Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Humor



Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78

Leon13th
13-05-2005, 16:45
Przychodzi blondynka do ginekologa. Lekarz po badaniu stwierdza:
- Obawiam sie, ze ma pani grzybice pochwy...
- Cholerne parówki z Constar'u!

[ Dodano: Pią 13 Maj, 2005 ]
FSO - fatalne samochody osobowe

[ Dodano: Pią 13 Maj, 2005 ]
Nauczycielka pyta dzieci, co oznacza powiedzenie "w czepku urodzony". Dzieci opowiadają przygody - dziadek jednego przeżył trafienie pocisku artyleryjskiego w okop, ojciec drugiego wypadł z trzeciego piętra i nic sobie nie połamał, aż doszło do Wawoczki. Ten mówi:
- Mój kot jest w czepku urodzony.
- Jak to?!
- Wczoraj podiwaniłem ojcu i zjadłem pięć tabletek viagry....a kota w domu nie było!

[ Dodano: Pią 13 Maj, 2005 ]
Panna młoda i jej mąż. Noc poślubna. Leżą w łóżeczku, atmosfera cud-miód.
> Nagle:
> - Kochanie, jestem jeszcze dziewicą. Nie mam zielonego pojecia o tym
> seksze, seksie, czy jak mu tam. Możesz mi to najpierw jakoś tak po ludzku wytłumaczyć?
> - Oczywiście dziubeczku mój kochany Ty. Ujmijmy to tak, to co masz między nogami to więzienie, a to co ja mam między nogami to więzień. To co robimy: to wsadzamy więźnia do więzienia.
> I tak kochali się po raz pierwszy. Mąż z błogim uśmiechem na twarzy padł
> na poduchę, żona zachwycona całymi igraszkami mówi:
> - Słoneczko... więzien uciekł z więzienia.
> - No to trzeba go zaaresztować kolejny raz.
> Spróbowali tego w innych pozycjach itd itd. Mąż po którymś tam razie pada na poduchę, sięga po papierosa, nagle słyszy:
> - Kochanie, nie wiem, może mi się tylko tak wydaje, ale mam wrażenie, że
> więzień znów uciekł.
> Na to mąż resztką sił krzyczy:
> - Przecież on nie dostał k****a dożywocia!

Leon13th
13-05-2005, 20:00
Rozmawia Arab z Anglikiem i Amerykaninem
Anglik:
-Moja żona urodziła mi 10-cioro dzieci, jak urodzi 11-ste to założę drużynę...-
Amerykykanin:
-A moja 15-stu, jak urodzi 16-tego to założę drużynę futbolową-
Arab:
-A ja mam 17-ście żon, jak się ożenię z 18-stą to założę pole golfowe...

[ Dodano: Pią 13 Maj, 2005 ]
W czasie mszy proboszcz zbiera na ofiare. Widzi, ze kobieta ma odlozona duza sume pieniedzy w ksiazeczce, podchodzi do niej, a ona nic nie wrzuca.
- Jak to moje dziecko, nie wesprzesz kosciola?
- Ale, prosze ksiêdza, ja mam odlozone na fryzjera...
- Matka Boska nie chodzila do fryzjera!
- Pan Jezus tez nie jezdzil mercedesem.

[ Dodano: Pią 13 Maj, 2005 ]
Na parking strzeżony podjeżdża facet strasznie rozgraconym "maluchem". Stróż do niego:
- 5 złotych.
Facet w maluchu:
- Gratuluję! Kupił pan!

[ Dodano: Pią 13 Maj, 2005 ]
Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, ubrany w koszulkę z napisem
"Turcy mają trzy problemy".

Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja.
Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam czeka na niego tłum Turków.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie
załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na
strzelaninę
przychodzicie z nożami...

[ Dodano: Pią 13 Maj, 2005 ]
Kontrola Legalnosci Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- Mowi pan po holendersku?
- Tak, troche.
- A ma pan pozwolenie na prace?
- Oczywiscie mam.
- A pana kolega tam w pomidorach tez ma?
- Naturalnie tez ma.
- Moglby pan go zawolac?
- Oczywiscie. JOZEEEEK!!! SPI**DALAJ!!!

[ Dodano: Pią 13 Maj, 2005 ]
- Cześć John, podobno masz nowy aparat słuchowy.
- Tak, kosztował ponad 4 tysiace dolców, ale było warto, jest swietny.
- Fajnie, a jak tam rodzina?
- Dwadziescia po pierwszej.

Star wars
http://www.joemonster.org/download.php?d_op=getit&lid=1746

Fotograf - specjalista od aktu pije z modelką herbatę i prowadzi rozmowę.
Nagle rozlega się dzwonek u drzwi. Fotograf zrywa się na równe nogi i szepce:
- Szybko, niech się pani rozbiera! To na pewno moja żona.

Na sesji zdjęciowej do jednego z poczytnych magazynów dla panów
fotograf mówi do pięknej modelki:
- A teraz, moja śliczna, pokaż na twarzy głęboką zadumę. Pomogę ci. Ile
to jest 7 razy 9?

[ Dodano: Nie 15 Maj, 2005 ]
Gdzieś tam zasłyszane
> Pytanie - czy tak musi być? Czy może jakieś droższe utrwalacze typu Ilford
> Rapid Fixer czy jakieś Agfy lub Tentala pod tym względem są lepsze? Czy też
> capią jak nie wiem co?

Smierdza???
Prawdziwy fotograf, to sie utrwalaczem smaruje pod pachami, jak na
randke idzie.

[ Dodano: Nie 15 Maj, 2005 ]
Siedzi Bush i premier Pakistanu w knajpie wchodzi jakiś gość i pyta barmana:
- Czy to nie Bush i premier Pakistanu?
Barman na to:
- Tak.
Gość podchodzi do nich i pyta:
- Co robicie chłopaki?
- Planujemy wojnę w Afganistanie
- I co się wydarzy?
- Zabijemy 14 milionów Afgańczyków i jedną cycatą blondynke...
- Jedną cycatą blondynke?
Na to Bush do premiera:
- Widzisz, mówiłem Ci, że nikogo nie obchodzi 14 milionów Afgańczyków.

UWAGA NA MONITOR,PROSZĘ O ZAŁOŻENIE FILTRU
Lekarz przyjął poród. Wychodzi po kilku minutach z dzieckiem i mówi do rodziców:
- Przepraszam państwa, ale waga szpitalna się popsuła i nie mamy możliwości zważyć dziecka. Ale niedaleko stąd jest sklep mięsny, tam na pewno będą mieli wagę, proszę poprosić o zważenie i przyjść mi powiedzieć.
Rodzice zrobili zgodnie z radą. Poszli do rzeźnika poprosili zważyć, ten po chwili wychodzi cały umazany krwią. Uśmiecha sie błogo i mówi do rodziców:
- 3 kilo bez kości

Ludożercy segregują złapanych białych:
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Chory.
- Na co?
- Na cukrzycę.
- Na kompot!

Pali się wieżowiec. Ludzie zebrali się na dachu. Na dole znalazł się BOHATER i krzyczy, żeby skakali. Pierwsza odważna osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Druga osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Jako trzeci skacze murzyn. Bohater usunął się i murzyn grzmotnoł o ziemię.
- Spalonych nie rzucajcie !


Hans stoi nad przepascią, koło niego kolejka Żydów. Hans mówi do pierwszego w kolejce:
- Ty ! Lewa noga w bok, prawa ręka do przodu, ....skaczesz !!!!
- Żyd skoczył...
Hans mówi do następnego:
- Teraz Ty !. Obie ręce do góry, prawa noga do przodu, .......skaczesz !!!!
I tak po kolei każdego w różnych konfiguracjach zmuszał do skakania w przepaść... Za moment przybiega Dietrich i krzyczy:
- Hans, chodz szybko telefon do Ciebie !!!
Hans na to:
- Nie mogę, gram w tetris....!

Dwaj myśliwi idą przez las. W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię. Nie oddycha, oczy zachodzą mu mgłą. Drugi myśliwy wzywa pomoc przez telefon komórkowy.
- Mój przyjaciel nie żyje. Co mam robić? - woła.
- Proszę się uspokoić - pana odpowiedź. Przede wszystkim proszę się upewnić, że pański przyjaciel naprawdę nie żyje.
Po chwili rozlega się strzał. - W porządku - woła do telefonu myśliwy. - I co dalej?

Małe miasteczko w Alabamie. Na środku chodnika leży murzyn z pięcioma kulami w głowie i dziesięcioma w brzuchu i klatce piersiowej. Przechodzi szeryf, pochyla się nad trupem i mamrocze:
- Cholera, dwadzieścia lat szeryfowania, ale tak brutalnego samobójstwa jeszcze nie widziałem

Pułkownik zwraca się do żołnierzy mających jechać na wojnę do Czeczenii:
- Za każdą głowę Czeczeńca będę wam płacił po 3 dolary, zrozumiano? A teraz rozejść się.
Po kwadransie do pułkownika przychodzi kilkunastu żołnierzy. Każdy z nich trzyma po kilka ludzkich głów. Pułkownik:
- Nie przesadzacie, chłopaki? Przecież jesteśmy jeszcze pod Moskwą

Dwóch skazanych na karę śmierci przyprowadzono na miejsce wykonania wyroku. Kat pyta pierwszego z nich:
- Czy masz jakieś ostatnie życzenie?
- Tak! Proszę mi puścić płytę Ich Troje.
- W porządku - godzi się kat i zwraca się do drugiego. - A twoje ostatnie życzenie?
- Czy mogę umrzeć jak najszybciej?

Żydowskie dzieci mówią do Hansa:
- Hans wybuduj nam dom !!!
- Nie wybuduje!!!
- Ale Hans wybuduj nam dom!!!
- Nie odwalcie się!!!
- Ale Hans wybuduj!!!
- No dobra - mówi Hans - Ale jak zobaczę któregoś w oknie to zastrzelę!!!!
Dzieci się zgodziły a Hans wybudował szklarnie !!!

Mąż wrócił wcześniej z delegacji. Zobaczył, że spod pościeli ich małżeńskiego łoża wystają cztery nogi. Zdenerwował się bardzo, chwycił gruby kij i walił w leżących ile wlezie. Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go... żona:
- Kochany, przyjechali twoi rodzice, położyli się w naszym łóżku. Czy już się z nimi przywitałeś?

Pewien bizmesmen chciał kupić dom na wsi. Znalazł piękną okolicę, nad jeziorem, niedaleko lasu. Obawiał jednak się, że będzie tam dużo komarów. Zapytał więc o komary chłopa z pobliskiej chałupy:
- To nie jest problem. My sadzamy teściową naszą przed drzwiami, posmarujemy jej twarz miodem i wtedy wszystkie komary lecą do niej.
Biznesmena to zgorszyło:
- Na miłość Boską! Przecież ona się zadrapie do samej krwi!
- Nie, nie da rady - jest sparaliżowana!

Trzech ludożerców umówiło się w sobotę na grila.
W sobotę dwóch już rozpala ogień:
- Pierwszy piecze smakowite kobiece udko
- Drugi przyniósł duże i muskularne męskie ramię z łopatką.
W końcu nadchodzi też trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
- Coś Ty przyniósł??? A gdzie mięsko??? - pytają koledzy.
- Ja mam dietę, dzisiaj tylko GORĄCY KUBEK.
:mrgreen:

Art
14-05-2005, 21:18
Idzie beduin przez pustynię, na szyi ma owiniętego sporego pytona, idzie sobie i idzie, nagle zza wydmy wyłania się biały człowiek z papugą na ramieniu. Idą prosto na siebie i się spotykają.

Beduin:
- Cześć
Biały:
- Cześć
Beduin:
- Skąd jesteś?
Biały:
Z Polski
Beduin:
Z Polski? Aaaa słyszałem. To prawda że Wy tam w tej Polsce lubicie wypić?
Polak:
Nooooo... W sumie prawda.
B: To co wypijesz jednego?
P: Hmmm... Czemu nie
B: Ale wiesz to żadna rewelacja, mam w bukłaczku taki bimber z nadgniłych daktyli i na dodatek ciepły. Może być?
P: Dawaj

Beduin polał, Polak wypił i nawet się nie skrzywił. Beduin zdziwiony pyta:
- To co może drugiego wypijesz?
- Czemu nie, mogę wypić...

Beduin polał. Polak wypił. Beduin jeszcze bardziej zdziwiony pyta:
- To co? Wypijesz trzeciego może?
- Wypiję...Jaki problem...

Beduin polał, Polak wypił. Beduin totalnie zdziwiony...
- Słuchaj Polak, to może czwartego wypijesz?
Na to odzywa się zirytowana papuga z ramienia polaka:
- I czwartego i piątego i szóstego i w******* dostaniesz i tego robaka ci zjemy...

Redskull
16-05-2005, 07:48
LOL....smiechawka od rana

[ Dodano: Pon 16 Maj, 2005 ]
To moze ja wrzuce cos od siebie... Moze stare, ale zawsze aktualne :P

Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii więc poprosił koscielnego, żeby mu do świętej wody dolał kilka kropelek wódki, co go rozluźni. I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się nawet lepiej niż na pierwszej mszy. Po mszach, wrócił do pokoju i znalazł list:
Drogi bracie, następnym razem dolej kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki, bo:
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T"
- Nie wolno na Judasza mowić "ten s****..."
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Czegewara
- Jest 10 przykazań, a nie 12
- Jest 12 apostołów, a nie 10
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić "pociąg" to przesada
- Opłatki są dla wiernych, a nie na deser do wina
- Pamiętaj, że msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut
- Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta - to byłem ja.

Leon13th
27-05-2005, 19:30
Dla tych, którzy nie wiedzą, co to jest nagroda Darwina (są tacy? :) - to nagroda, przyznawana zazwyczaj pośmiertnie, osobom, które przyczyniły się do ewolucji gatunku ludzkiego eliminując "z obiegu" własne geny. Dodajmy, że wybierają wyjątkowo głupie sposoby...

Pracując w myjni

Pracownik myjni samochodowej, Manoel Messias Batista Coelho był odpowiedzialny za oczyszczanie cystern z resztek paliwa. Pracował już na tym stanowisku 2 miesiące, kiedy podjechała kolejna cysterna do oporządzenia.
35-latek rozpoczął standardową procedurę - wypełnianie cysterny wodą. Umożliwia to wyparowanie resztek benzyny (jak pamiętamy z lekcji fizyki, benzyna jako lżejsza od wody unosi się na jej powierzchni).
Po godzinie Manoel postanowił sprawdzić, czy poziom wody podniósł się na odpowiednią wysokość. Napotkał jednak problem - wewnątrz cysterny było CIEMNO.
Coelho, jako zaradny mężczyzna, postanowił sobie poświecić zapalniczką. Ten mały test w oczywisty sposób pokazał, że poziom wody NIE wzniósł się na odpowiednią wysokość. Eksplozja oparów wystrzeliła Manuela w powietrze. Wylądował na parkingu oddalonej o 100 metrów firmy.


Błąd

Pewien mężczyzna w New Delhi (Indie) postanowił coś ukraść z pobliskiego placu budowy (autostrada). Jego niedoszłym łupem padły obręcze, podrzymujące płytę betonową. Płyta pozbawiona umocowania straciła oparcie i ukarała złodzieja.


Ślepcy

Pewnego ranka policja w Madrycie została wezwana do interwencji w pewnym barze, który został napadnięty przez trzech uzbrojonych mężczyzn.
Stróże prawa w krótkim czasie otoczyli budynek, po czym zastosowali megafon w celu wytłumaczenia zabarykadowanym w budynku przestępcom, co zaraz im zrobią.
Otoczeni ze wszystkich stron bandyci stracili panowanie (być może miała w tym swój udział bliskość alkoholu). Wylecieli z budynku strzelając we wszystko co się rusza.
Policjanci zareagowali natychmiast. Ukryli się za samochodami, po czym odpowiedzieli ogniem. Dwóch przestępców zostało śmiertelnie rannych, trzeciemu prawie odstrzelili nogę.
Dlaczego strzelanina skończyła się tak szybko? Odpowiedź jest prosta. Włamywacze, aczkolwiek posługując się prawdziwą bronią, niestety popełnili faux pas. Strzelali ślepakami, mając nadzieję że odgłosy strzałów wywołają duże zamieszanie, które otworzyłoby im drogę ucieczki.


Pułapka

66-letni mieszkaniec Magraten postanowił zabezpieczyć swoją szopę ogrodowę przed ewentualnym włamaniem. W tym celu zmajstrował zmyślną pułapkę za pomocą zestawu lin i strzelby, wycelowanej prosto w drzwi szopy.
Dumny ze swojego wynalazku, zademonstrował działanie wykonanego przez siebie zestawu... na sobie. Strzelba postrzeliła go w klatkę piersiową i lewe ramię. Niestety, szybka interwencja pogotowia pozbawiła go szansy na wygranie nagrody Darwina.

Co ciekawe, policja po przeszukaniu domu wynalazcy skonfiskowała zestaw broni i amunicji, razem z piętnastoma pięknie wyhodowanymi krzaczkami marihuany. Prawdopodobnie to one pomogły mu wpaść na oba genialne pomysły.


Miodzio

Niezidentyfikowany 60-letni mężczyzna z Meksyku po wypiciu kilku(nastu?) jednostek alkoholu był nadal spragniony. Zataczając się, natrafił na pszczele gniazdo. Prawdopodobnie miał nadzieję na odrobinę miodu - którym zresztą pszczółki chętnie by się podzieliły, prawda?
Niestety, nie. Około tysiąca pszczół poświęciło swe życie w obronie gniazda. Mężczyzna, nie bez powodu, doznał wstrząsu anafilaktycznego. Wkrótce potem umarł.


Honorowa wzmianka

Pewien mężczyzna z USA miał ochotę na rozładowanie napięcia seksualnego. Niestety, nie miał on stałej partnerki. Zdenerwowany chodził po mieszkaniu, aż jego wzrok natrafił na odkurzacz. Ściślej, na ten otwór w odkurzaczu, w który wkładamy rurę.
Nasz bohater postanowił zaryzykować. Umiejscowił swój sprzęt w otworze, po czym włączył zasilanie. Niestety, nie przewidział, że zaraz za otworem znajdował się wirnik. Penis został poszatkowany na drobne fragmenty.

[ Dodano: Pią 27 Maj, 2005 ]
Sprawdź gdzie studiujesz, oto kilka sposobów alternatywnego rozszyfrowania skrótów nazw polskich uczelni:

AR (Akademia Rolnicza) = Akademia Relaksu

ASP (Akademia Sztuk Pięknych) = Amatorski Spektakl Pastora

ATH (Akademia Techniczno-Humanistyczna) = Akademia Tańca i Humoru,

AWF (Akademia Wychowania Fiycznego) = Akademia Wyzysku Finansowego

KSW (Krakowska Szkoła Wyższa) = Kup Sobie Wykształcenie

SGGW (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego) = Szkoła Główna Gwiezdnych Wojen = Szkoła Główna Gospodyń Wiejskich = Szkoła Główna Grabienia Gówna


SGH a dawniej SGPiS (Szkoła Główna Planowania i Statystyki) = Szkola Główna Pieszczot i Snów.

UJ (Uniwersystet Jagielloński) = Ulokowanie Jeleni = Uniwersytet Jasnowidzących

UKSW (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego)= Uniwersytet Koło Samej Warszawy

UW (Uniwersystet Warszawski) = Uwaga Wilkołaki

UWM (Uniwersystet Warminsko-Mazurski) = Uniwersytet Wiejsko-Miejski = Uniwersytet Waszych Marzeń

WSB = Wyższa Szkoła Baranów

WSHE (Wyzsza Szkoła Humanistyczno Ekonomiczna) Wyższa Szkola Humorystyczno-Erotyczna

WSP = (Wyższa Szkoła Pedagogiczna) = Wylęgarnia Starych Panien = Wspomaganie Seksualne Politechniki = Wyższa Szkoła Podstawowa

WSPiA (Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administacji) = Wyższa Szkoła Pijaków i Alkoholików

WSZ (Wyższa Szkoła Zarządzania) = Wyższa Szkoła Zamiatania

WSZB (Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości) = Wyższa Szkoła Złodziei i Bandytów

I takie kojarzące się:

ZBoWiD = Związek Bojowników o Warunek i Dziekankę

(Wydział) CHemii Uniwersytetu Jagiellonskiego

MGR INŻ. = Można Gówno Robić I Nieźle Żyć = Żebyś Niewiem Ile Robił Gówno Masz

JaW
27-05-2005, 20:27
Dorzuce sie :)

1. We wrzesniu w Detroit, 41-letni mezczyzna utknal i utonal, gdy
przecisnal glowe przez 36-centymetrowy otwor kanalu sciekowego, zeby
wyciagnac kluczyki od samochodu.

2. W pazdzierniku, 49-letni makler z San Francisco, podczas swojego
codziennego joggingu spadl z 60-metrowego nabrzeza.

3. Buxton, Polnocna Karolina: Mezczyzna zginal na plazy, gdy obsypala sie
2.5-metrowej glebokosci jama, ktora wykopal. Wg zeznan swiadkow,
21-letni Daniel Jones wykopal dziure dla zabawy lub w celu ochrony przed
wiatrem i siedzial w niej na lezaku. Jama sie obsypala i nakryla go 1.5 metrowa
warstwa piachu. Swiadkowie probowali go ratowac, ale im sie to nie udalo.
Ratownikom przy pomocy ciezkiego sprzetu udalo sie to po godzinie.
Daniel Jones zmarl w szpitalu.

4. W lutym, Santiago Alvardo, lat 24, zginal w Lompoc, Kalifornia, gdy
spadl z dachu sklepu z rowerami, ktory zamierzal okrasc. Smierc
nastapila z powodu dlugiej latarki, ktora Santiago trzymal w ustach (zeby
miec wolne rece) i ktora przebila podstawe jego czaszki, kiedy uderzyl twarza w
ziemie.

5. Na podstawie dokumentow policji w Dahlonega, Georgia, 20-letni kadet
Nick Barrena zginal od uderzenia nozem przez kadeta Jeffreya Hoffmana,
lat 23 ktory chcial sprawdzic, czy noz moze przebic kamizelke kuloodporna.

6. Sylvester Briddell Jr., lat 26, zginal w lutym w Selbywille, gdy
wygral zaklad z przyjaciolmi, ktorzy twierdzili, ze nie jest w stanie
wlozyc lufy szesciostrzalowego rewolweru z 4 kulami do ust, zakrecic magazynkiem
i pociagnac za spust.

7. W lutym Daniel Kolta, lat 27 i Randy Taylor, lat 33, zakonczyli zabawe
w tzw. tchorza remisem, ginac w zderzeniu czolowym w swoich plugach
sniegowych.

8. We wrzesniu, 7-letni chlopiec spadl z 30-metrowego urwiska niedaleko
Ozark, Arkansas, kiedy stracil rownowage, bujajac sie na krzyzu, ktory
uswiecal smierc innej osoby w tym miejscu w 1990 roku.

9. W Guthrie, Oklahoma, w pazdzierniku, Jason Heck probowal zabic
krocionoga ze swojej strzelby kaliber 22, ale kula zrykoszetowala od
kamienia i zabila Antonio Martineza, trafiajac go w glowe.

10. W Elyria, Ohio, w pazdzierniku, Martyn Eskins, chcac oczyscic piwnice z
pajeczyn za pomoca pochodni, poniosl smierc w pozarze, ktory doszczetnie
strawil 2-pietrowy dom.

11. We wrzesniu Paul Stiller, lat 47, zostal hospitalizowany w Andover,
Township, New Jersey, gdzie trafil razem ze swoja zona, gdy zostali
ranni podczas wybuchu cwiartki laski dynamitu w ich samochodzie. Paul z zona
jadac okolo 2 nad ranem, postanowili podpalic dynamit i wyrzucic przez
okno, zeby zobaczyc, co sie stanie. Nie zauwazyli, ze okno bylo zamkniete.

12. Cztery osoby zostaly ranne podczas ciagu dziwacznych wypadkow.
Sherry Moeller zostala ranna kamieniem w glowe. Tim Vegas mial uraz
kregoslupa i klatki piersiowej, reki i twarzy. Bryan Corcoran mial rozlegle rany
ciete dziasel. Natomiast Pamela Klesick stracila 2 palce prawej reki, ktore
zostaly odgryzione. Moeller odprowadzala meza, ktory szedl pierwszy rano
do pracy i na pozegnanie, zamiast pocalunku, odslonila mu swoja piers. "Nie
wiem, dlaczego to zrobilam", mowila pozniej. "Bylam bardzo blisko
samochodu, wiec myslalam, ze nikt nie zauwazy".
Niestety, Vegas, kierowca taksowki, zauwazyl i stracil panowanie nad swoim samochodem,
uderzajac w rog budynku Kliniki Medycznej Johnsona. Klesick, technik dentystyczny, czyscila zeby Corcorana.
Uderzenie taksowki w budynek spowodowalo, ze podskoczyla i rozciela dziasla Corcorana obrotowa tarcza czyszczaca.
Corcoran w szoku
zacisnal zeby i odgryzl palce Klesick. Rana Sherry Moeller powstala od
kawalka muru, ktory urwal sie od elewacji budynku kliniki.

13. La Grange, Georgia. Prawnik Antonio Mendoza zostal wypisany ze szpitala
po usunieciu telefonu komorkowego z odbytu. "Moj pies roznosi rozne
rzeczy po calym domu. Musial widocznie zaniesc telefon do kabiny prysznicowej.
Poslizgnalem sie na kafelku, potknalem sie o psa i usiadlem na
telefonie".
Usuniecie bylo o tyle trudne (trwalo ponad 3 godziny), ze wewnatrz ciala
Mendozy telefon sie otworzyl. "Podczas zabiegu Mendoza trzymal sie
naprawde bohatersko", powiedzial dr Dennis Crobe. "Tony caly czas opowiadal
dowcipy i wygladalo na to, ze jest nawet zadowolony. Trzy razy podczas zabiegu
dzwonil telefon i za kazdym razem Tony zartowal, az sie pokladalismy ze smiechu".

14. Tacoma, Washington. Kerry Bingham od dluzszego czasu pil z przyjaciolmi
gdy ktos zaproponowal, zeby pojsc na most Tacoma Narrow Bridge i skoczyc
na linie (bungee). O 4:30 rano 10 mezczyzn poszlo na most. Na miejscu
okazalo sie, ze zapomnieli liny. Bingham zauwazyl zwoj kabla w poblizu.
Jeden koniec kabla zostal przywiazany do jego stopy, drugi do barierki mostu.
Bingham spadal 12 metrow, zanim kabel sie naciagnal i urwal noge na wysokosci
kolana.Bingham cudem przezyl upadek do lodowatej wody i zostal uratowany
przez wedkarzy.Kawalka nogi nie odnaleziono.

15. Bremerton, Washington. Christoper Coulter podczas uniesien milosnych z
zona zaproponowal, ze nasmaruje maslem czekoladowym swojego penisa i da
Rudiemu, ich Irlandzkiemu Seterowi do oblizania. Niestety, Rudy stracil
panowanie i odgryzl penisa. Zona Christopera, starajac sie odgonic psa,
rzucila w niego butelka z perfumami, ktore sie wylaly na psa i
wlasciciela. Kiedy zona niosla nieprzytomnego Christopera do samochodu,
przewrocila sie dwa razy, skrecajac nadgarstek i lamiac reke w lokciu. Penis
C.Christopera zostal ulokowany w woreczku z lodem. "Christoper mial duze szczescie",
powiedzial lekarz po 8-godzinnej skomplikowanej operacji przyszywania.
"Mocny alkohol, zawarty w perfumach, zdezynfekowal rane. Same ugryzienia,
spowodowane przez psa, nie byly rozlegle. Mam nadzieje, ze teraz pan
Coulter bedzie wiedzial, gdzie wsadzac swoje konczyny". Waszyngtonski TOZ nie
zamierza uspic psa.

16. We Francji, Jacques LeFevrier postanowil popelnic samobojstwo. Stanal
na urwisku i przywiazal kamien do szyi. Nastepnie wypil trucizne i podpalil
swoje ubranie. Probowal nawet sie zastrzelic podczas skoku, ale kula
chybila, przecinajac line z kamieniem. Woda morska, do ktorej wpadl
niedoszly samobojca, ugasila ogien, a woda zalewajaca usta spowodowala
wymioty, ktore usunely trucizne z zoladka. Jacques zostal wyciagniety
przez rybakow i odwieziony do szpitala, gdzie zmarl z powodu
wychlodzenia organizmu.

17. Niezydentyfikowany mezczyzna, uzywajac strzelby jak kija, zeby wybic
przednia szybe w samochodzie swojej bylej kobiety, przypadkowo sie
postrzelil ze skutkiem smiertelnym kiedy strzelba wypalila i zrobila
mu dziure w brzuchu.

18. J.Burns, 34, mechanik z Alamo Mich., zginal kiedy probowal naprawic
co policja nazwala "farmerska polciezarowka". Burns poprosil
przyjaciela zeby poprowadzil polciezarowke na autostradzie podczas gdy Burns wisial
pod nia aby moc sie upewnic co do zrodla podejrzanych halasow. Ubranie
Burnsa zahaczylo o cos, niestety, i przyjaciel Burnsa znalazl go
"owinietego wokol walu napedowego".

19. K.C.Barker, 47, przypadkowo sie postrzelil w Grudniu w Newton,
N.C., kiedy obudzony przez dzwiek dzwoniacego telefonu stojacego kolo
jego lozka, siegnal po telefon ale zamiast niego pomylkowo chwycil
Smitha & Wessona 38 Special, ktory wystrzelil kiedy przylozyl go do ucha.

20. Policja stwierdzila, ze prawnik pokazujac bezpieczenstwo okien w
drapaczu chmur w centrum Toronto przebil sie barkiem przez szybe i
polecial 24 pietra ginac na miejscu. Rzecznik policji powiedzial, ze
Garry Hoy, 39, spadl na podworze wiezowca Toronto Dominion Bank w piatek
Wieczorem, kiedy demonstrowal studentom prawa wytrzymalosc okien w
budynku. Jak twierdzi policja Hoy juz wczesniej demonstrowal w ten sposob
wytrzymalosc okien. Peter Lawyers, wspolzarzadzajacy firma Golden Day
Wilson, powiedzial gazecie Toronto Sun, (wszystkie Suny to na ogol
Brukowce, przypis - Wayne) ze Hoy byl jednym z lepszych i
inteligentniejszych pracownikow firmy.

21. Straszna dieta i pokoj bez wentylacji sa obarczane wina za smierc
mezczyzny ktory zostal zabity przez swoje wlasne gazy. Nie bylo
zadnych sladow na jego ciele ale autopsja wykazala duze ilosci gazu
metanowego w jego ciele. Jego dieta skladala sie glownie z fasoli i
kapusty. To bylo fatalna mieszanka jedzenia. Wyglada na to ze
mezczyzna zmarl we snie od wdychania trujacej chmury ktora unosila sie
nad jego lozkiem. To nie musialo spowodowac smierci, ale mezczyzna byl
zamkniety w swojej prawie hermetycznej sypialni. Jak glosi gazeta, "Byl
duzym czlowiekiem z ogromna pojemnoscia na stworzenie tego "smiertelnego
gazu." Trzech ratownikow sie rozchorowalo a jeden zostal
hospitalizowany.

22. M.A.Goldwin spedzil klka lat oczekujac wykonania wyroku smierci na
krzesle elektrycznym za morderstwo kiedy jego wyrok zostal zredukowany
do dozywocia. Kiedy siedzac na metalowej toalecie w swojej celi, probowal
naprawic maly telewizor, przegryzl drut i pokopalo go pradem na
smierc.

23. Zapalniczka moze byc powodem fatalnego wybuchu.
W chrabstwie Jay zginal mezczyzna uzywajac zapalniczki do sprawdzenia
lufy muzzle-loadera (nie mam pojecia co to za bron) kiedy bron
wypalila mu prosto w twarz. Sledczy szeryfa stwierdzili ze G.D.Prior,19,
zmarl w wiejskim domu rodzicow w Dunkirk okolo 11:30. Sledczy
powiedzilei, ze Prior czyscil .54 kalibrowy muzzleloader ktory nie
strzelal dobrze.
Uzywal zapalniczki, aby zajrzec do lufy kiedy nastapil zaplon prochu.

24. R.Pule, 32, zachowywal sie w sposob chuliganski na rynku w St.Luis.
Kiedy sprzedawca postraszyl go, ze zadzwoni po policje, wzial hotdoga,
wepchnal sobie do ust i odszedl bez placenia. Policja znalazla go
nieprzytomnego przed sklepem, pogotowie usunelo szesciocalowa parowke
z jego przelyku, ktora udusila go na smierc.

25. Klusownik M.Malaga, ktory zastrzelil jelenia stojacego na polce
skalnej nad nim, zostal zabity na miejscu kiedy jelen na niego spadl.

26. Petarda wybucha w ustach mezczyzny na party.
Mezczyzna na party wsadzil sobie w usta petarde i przegryzl, inicjujac
eksplozje ktora wyrwala mu wargi, zeby i jezyk. J.Stromyer, 24, ugryzl
petarde jako wyglup podczas imprezy. Pare chwil przed nieszczesciem inny
mezczyzna wsadzil te petarde podlaczona do baterii do akwarium i chcial
je wysadzic. Nie chciala wybuchnac i J.Stromyer powiedzial: Ja ci pokaze jak
to odpalic!

27. Mezczyzna czyszczac karmnik dla ptakow na balkonie swojego
apartamentu w dzielnicy Toronto poslizgnal sie i spadl 23 pietra ginac
na miejscu. S. Macko, 55, stal na fotelu na kolkach kiedy nastapil
wypadek.
Wyglada na to ze fotel mu odjechal i facet wylecial za balkon.

28. Mezczyzna z przestrzelona na wylot czaszka przez strzale z luku ma
szczescie, ze zyje i bedzie mogl wkrotce opuscic szpital. T.Roberts,25,
stracil prawe oko podczas inicjacji do meskiego klubu flisakow.
Przyjaciel probowal zestrzelic puszke piwa z jego glowy, ale strzala
trafila Roberta w oko. Doktor stwierdzil, ze gdyby strzala poszla
milimetr w lewo, przeciela by glowna tetnice i Robert zmarlby
natychmiast.
Neurochirurg Dr. J.D powiedzial ze strzala weszla na 8-10 cali w mozg,
z grotem wystajacym z tylu jego czaszki, mimo to w jakis sposob ominela
wszystkie glowne tetnice. Dodal takze, ze gdyby Robert probowal sobie sam
wyjac strzale na pewno by sie zabil. Robert oswiadczyl potem, ze pil ze
swoimi kumplami cale popoludnie. Robert dodal "czuje sie cholernie
glupio z tego powodu"

29. Mezczyzna klocac sie z kobieta o zdrade przypadkowo strzelil sobie
w krocze, odstrzeliwujac sobie jadra i kawalek penisa. Policja
stwierdzila, ze facet wymachiwal rewolwerem Magnum .357 podczas klotni.
Kiedy wsadzil go z powrotem w spodnie rewolwer wypalil. Policja zostala wezwana do
szpitala po tym jak mezczyzna okolo 20 lat zostal przez przyjaciol tam
przywieziony. Mezczyzna, ktory, jak sadza lekarze, szybko wyzdrowieje,
zostanie oskarzony.

30.Dwaj mezczyzni zostali powaznie ranni kiedy ich polciezarowka
opuscila droge i uderzyla w przydrozne drzewo. Thurston Poole, 33, z
Des Arc i Billy Ray Wallis, 38, z Little Rock byli hospitalizowani z
powodu powaznych urazow w Baptist Medical Center. Wypadek wydarzyl sie,
kiedy dwaj mezczyzni wracali do Des Arc po wyprawie na zaby. Poprzedniej
nocy swiatlo w polciezarowce Poola przestalo dzialac. Mezczyzni doszli do
wniosku, ze to bezpiecznik i jako, ze nie mieli zapasowego, Wallis
zauwazyl, ze naboj kaliber .22 z jego pistoletu idealnie pasuje do
skrzynki na bezpieczniki obok kierownicy. Po wsadzeniu naboju swiatla zaczely
dzialac i obaj mezczyzni udali sie w droge w kierunku mostu na White
River.
Po przejechaniu okolo 20 mil i tuz przed przekraczaniem rzeki naboj
sie przegrzal i wypalil trafiajac Poola w prawe jadro. Pojazdem zarzucilo,
Poole zjechal z drogi i uderzyl w drzewo.
Poole mial tylko mniejsze ciecia i obtarcia z wypadku, ale bedzie
potrzebowal operacji z powodu innej rany Wallis ma zlamany obojczyk, zostal opatrzony i wypuszczony.

sinner
28-05-2005, 13:31
Poszedł ksiądz na targ kupić ryby. Zobaczył rybaka i pyta co to za ryba i ile kosztuje. Rybak mówi: -A ten s******l kosztuje 50 zł. Ksiądz oburzony: - No wie pan taki słownictwo przy księdzu. To nie przystoi! Rybak - Ale, proszę księdza, to jest nazwa tej ryby, tak jak szczupak czy lin, ten się nazywa s******l. Ksiądz zadowolony kupił i zaniósł na plebanię. Tam spotkał siostrę zakonną i mówi: -siostro proszę oczyścić tego s******la na kolację bo odwiedzi nas biskup. Zakonnica zrobiła oczy że ksiądz tak się wyraża, ale on zaraz wytłumaczył że s******l to nazwa ryby. Zakonnica oczyściła rybę i mówi do kucharki: -Prosze przygotować tego s******la na wieczór bo będzie biskup. Kucharka: -Siostro ! Jak to się siostra wyraża?! Zakonnica: -Ależ to nazwa tej ryby, tak jak lin czy karp! Kucharka rybe przygotowała, wieczorem przyjechal biskup. Przywitał sie z domownikami i zasiedłi do stołu. Biskup: -Bardzo pyszna była ta ryba... Ksiądz: -To ja tego s******la kupiłem Zakonnica: -A ja tego s******la oczyściłam Kucharka: -A ja tego s******la przygotowałam.. Biskup patrzy zdumiony, po czym wyciąga pół litra i mówi: - O to tu widze ,kur.. , sami swoi !

harry
28-05-2005, 14:19
Amerykanski statek kosmiczny dolecial na marsa,wyladowali... juz
zbieraja
się do wyjscia,az tu nagle podlecialo 15 marsjan i zaspawali im drzwi
wyjsciowe. Amerykanie probuja wyjsc... 10 minut, 30 minut... po
godzinie się udalo. Wyszli a tam juz zebrala się wieksza grupka marsjan.No wiec
witaja się i pytaja: czemu zaspawaliscie nam drzwi wyjsciowe. na co
marsjanie ze zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem - niedawno tu
polacy byli... koledzy zaspawali im drzwi a oni po 5 minutach juz byli na
zewnatrz... i jeszcze prezenty przywiezli" amerykanie: prezenty, polacy?
niemożliwe, jakie prezenty?
marsjanin:
a nie wiem, jakis wp****ol,
ale wszyscy dostali...

Leon13th
28-05-2005, 19:19
Mama dała ostatnie 50 złotych Jasiowi na podstawowe zakupy, a ze do 10 było daleko miał byc mało rozrzutny. No i Jasiu poszedł po te margaryne mleko i chleb, Po drodze przechodził obok sklepu z zabawkami i na wystawie zobaczył misia za 50 złotych, bez zastanowienia go kupił i pobiegł do domu. Jak matka to zobaczył opierdzieliła go surowo i powiedziała żeby szedł sprzedać swoja maskotkę. Jasio poszedł do sąsiadki i bez pytania i pukania wlazł do domu zastając sąsiadke , kopolującą z kochankiem , w tym samym momencie dy Jasio patrzył co sie przed nim dzieje do domu wszedł mąż sąsiadki. Ona wsadziła Jasia i gołego kochanka razem do szafy. Tak siedzą w szafie i Jasiu mówi do niego:
- Kup misia za 5 dych!
-Nie kupie , spieprzaj gówniarzu.
-Bo zaczne krzyczeć !!!
-Dobrze już , dobrze dawaj teo misia.
Jasiu uradowany znowu mówi do golasa:
-Oddaj misia.
-Nie
-Oddaj bo zaczne krzyczec.
Facet oddał misia a jasiu znowu o sprzedał posługujac sie tym samym szantażem. Po kilku odzinach Jasiu natrzepał tyle kasiory że wysypywała mu sie z kieszeni. Wrócił do domu z zakupami , krewetki , kawior , szampan. Mama oszłomiona pyta sie Jasia skąd to ma i czy czasem nie obrobił banku na to wszystko. Jasiu wszystko opowiedział , na co mama mówi ze tak nie mozna iżeby poszedł sie wyspowiadać. Jasiu tak zrobił . Podchodzi do konfesjonału i mówi :
- Ja w sprawie misia prosze księdza.
- Spieprzaj gówniarzu , nie mam juz pieniędzy.- odrzekł ksiądz

[ Dodano: Sob 28 Maj, 2005 ]
Przychodzi pobity facet do pracy. Ryj ma obdarty i pokiereszowany. Kolega zaniepokojony pyta się go:
- Chłopie a tobie co sie stało?
- Żona mnie pobiła.
- Za co ?- pyta ze zdumieniem mężczyzna
-Za to że powiedziałem do niej per "ty"
- Nie pieprz głupot , lepiej powtórz dokładnie co powiedziałes.
- No wczoraj ona do mnie mówi : " Nie kochaliśmy sie chyba juz od dwóch lat....". A ja jej na to : "Chyba ty."

[ Dodano: Sob 28 Maj, 2005 ]
Facetowi zona zaczela mówic przez sen. Jakies jeki i imie: Rysiek.
Bez dwóch zdan doprawiala mu rogi.
Aby to sprawdzic, pewnego dnia udal, ze wychodzi do pracy i schowal sie w szafie. Patrzy, a tu zona idzie pod
prysznic, uklada sobie wlosy, maluje sie, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do lózka. W tym momencie otwieraja sie drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, sniada cera, czarne, bujne wlosy - jednym slowem bóstwo. Facet w szafie mysli: "Musze przyznac, ze ten Rysiek ma klase!". Rysiek zdejmuje powoli koszule i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdrozsze w tym sezonie. Facet w szafie mysli: "Ku**a,ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!". Rysiek konczy sie rozbierac od pasa w góre, a tu na brzuchu krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klacie graja miesnie. Facet w szafie mysli: "k****a, ten Rysiek, to ekstra gosc!". Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu pala az do kolan. Facet w szafie mysli: "O zesz k****a, Rysiek to zajebisty buhaj!".
W tym momencie zona zdejmuje koszule nocna i pojawia sie obwisly brzuch, piersi az do pasa i cellulitis. Facet w szafie mysli: "Ja pi***ole! Ale wstyd przed Ryskiem".

[ Dodano: Sob 28 Maj, 2005 ]
Unia Europejska w XXI
>>
>> [operator]: Dziekujemy, ze wybral pan nasza pizzerie.
>> Czy moge prosic o panski numer EUROPESEL ?
>> [klient]: Dzien dobry. Chcialbym zlozyc zamówienie.
>> [o]: Czy moge najpierw prosic panski numer EUROPESEL ?
>> [k]: Mój EUROPESEL, tak... juz ..chwileczke...to jest
>> 2165052031412341123221854332223.
>> [o]: Dziekuje, panie Nowak. Widze, ze mieszka pan przy ulicy
>> Zytniej 14, a panski numer telefonu to 56320302. Numer telefonu
>> w panskim biurze to 54356326 a numer panskiej komórki to 88234924.
>> Z którego numeru pan dzwoni?
>> [k]: Co ? Dzwonie z domu. Skad pan ma te wszystkie informacje ?
>> [o]: Jestesmy podlaczeni do Systemu, prosze pana.
>> [k]: (wzdychajac) A... tak.. Chcialbym zamówic dwa razy wasza
>> Pizze Samo Miecho.
>> [o]: To chyba nie jest dobry pomysl, prosze pana.
>> [k]: Co pan ma na mysli ?
>> [o]: Prosze pana, w panskiej kartotece medycznej jest napisane,
>> ze ma pan za wysokie cisnienie i ekstremalnie wysoki poziom
>> cholesterolu. Twój Narodowy Opiekun Zdrowia nie zezwoli na
>> takie niezdrowe zamówienie.
>> [k]: Cholera. To co pan proponuje ?
>> [o]: Moze pan spróbowac naszej niskotluszczowej Pizzy Sojowej.
>> Z pewnoscia panu zasmakuje.
>> [k]: Czemu pan sadzi, ze mi to zasmakuje ?
>> [o]: Wypozyczal pan w zeszlym tygodniu " Sojowe przepisy
>> kulinarne" z biblioteki, dlatego wlasnie to panu zasugerowalem.
>> [k]: Ok, ok. Prosze wiec dwie rodzinne. Zaraz podam panu numer
>> karty kredytowej.
>> [o]: Obawiam sie, ze bedzie pan musial zaplacic gotówka, bo
>> przekroczyl pan limit na koncie karty kredytowej.
>> [k]: No to skocze do banku tu obok i przyniose gotówke
>> zanim wasz kierowca dostarczy pizze.
>> [o]: Panskie konto czekowe, równiez jest juz wyczerpane.
>> [k]: Niewazne. Po prostu przyslijcie pizze, mam juz gotówke
>> gotowa. Jak dlugo to zajmie ?
>> [o]: Obawiam sie, ze okolo 45 minut, gdyz mamy teraz duzo
>> zamówien. Chyba, ze jesli chce pan jechac po gotówke, to
>> po drodze sam pan podjedzie po zamówienie. Jednakze wozenie
>> pizzy motocyklem moze byc ryzykowne.
>> [k]: Skad u diabla pan wie, ze jezdze na motorze ?!
>> [o]: Pisze tutaj, ze oczekuje sie na pana pierwsza wplate
>> na samochód. Ale motocykl ma pan juz splacony.
>> [k]: ********** ******** *******
>> [o]: Radze uwazac co pan mówi. Ma pan juz przeciez kolegium za
>> obrazenie policjanta w lipcu 2006 roku oraz wyrok za opowiedzenie
>> nietolerancyjnego dowcipu o nekrofilach.
>> [k]: (Milczenie)
>> [o]: Czy chce pan cos jeszcze ?
>> [k]: Tak, mam kupon na darmowe dwa litry coli.
>> [o]: Przykro mi, prosze pana, ale nasz regulamin zabrania
>> podawania coli cukrzykom...

harry
29-05-2005, 11:29
W pewnej mieścinie był piekarz, który piekl pieczywo nie nadające się
W ogóle do jedzenia. W sekrecie przed nim zebrali się mieszkańcy i
postanowili uradzić co z nim zrobić... Radzą tak kilka godzin i nic
nie mogą wymyślić...
W pewnym momencie wstaje kowal, chłop wielki i barczysty jak wół i mówi :
- Może mu je**ę ...?!
Na co ludzie mówią:
- Nie no... tak nie można... w końcu mamy tylko jednego piekarza,
nie możemy zostać tak w ogóle bez... i dalej debatują...
Za jakiś czas znowu wstaje kowal i mówi:
- To może je**ę stolarzowi...? mamy dwóch..

[ Dodano: Nie 29 Maj, 2005 ]
Stewardesa dostala polecenia od kapitana, by w sposób dyplomatyczny
i
delikatny poinformowala pasazerów o tym, ze samolot ma awarie i za
kilka
chwil sie rozbije.
Stewardesa wychodzi do pasazerów i pyta:
- Czy wszyscy maja paszporty?
Pasazerowie z entuzjazmem odpowiadaja:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosa i zamachaja do mnie.
Pasazerowie podnosza paszporty w góre i radosnie machaja.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad glowa, rolujemy...
ciasniutko,
ciasniutko...
Pasazerowie entuzjastycznie zwijaja dokumenty, ciasniutko...
- A teraz niech wszyscy wsadza sobie je gleboko w dupe, zeby zwloki
dalo
sie latwo zidentyfikowac.

harry
29-05-2005, 11:40
Myszka siedzi na brzegu bardzo szerokiej rzeki i kombinuje jak przedostac sie na drugi brzeg i sie nie zmoczyc...
W pewnym momenice dostrzega ptaka
-Ty ptak,wez mnie przewiez na drugą strone
-NIE !!
-No wez...
-NIE !!!!
-Ale ja tak ladnie prosze...
-PIE**OL SIE -powiedzial ptak i odlecial.

Myszka nie widzac innej mozliwosci resztką sil pokonala rzeke wplaw...
Jaki z tego moral??

JAK PTAK JEST TWARDY, TO MYSZKA MUSI BYC MOKRA.

Leon13th
29-05-2005, 19:07
Born to be wild
http://www.croqaudile.com/index.php?article_id=9855

Star Wars Rap
http://www.croqaudile.com/index.php?article_id=9823

Leon13th
30-05-2005, 13:10
Na bezludnej wyspie wyladowało trzech rozbitków: Niemiec, Rusek i Polak. Ponieważ na wyspie nie bylo pożywienia chłopaki musieli sobie jakoś radzić. Na pierwszy ogień poszedł Niemiec:
-Utnę sobie rękę, bedziemy mieli na tydzień jedzenie.
Wszystko ok. Ale po tygodniu znów odzywa się głod. Teraz przyszła pora na Ruska:
-Ok, to ja sobe utne nogę, bedziemy mieli co jeść przez 2 tygodnie.
Niestety 2 tygodnie mijają, przychodzi kolej na Polaka...
Niemiec z Ruskiem patrzą, a tu Polak taszcze duży kubeł wrzącej wody.
- Polak, co ty k****a odpierdalasz?!?!?
Polak wyjmuje wacka z portek, zaczyna trzepać kapucyna i mówi:
-No chłopaki dzisiaj na obiad mamy lane kluski

[ Dodano: Pon 30 Maj, 2005 ]
Podczas wizyty w Angli Aleksander Kwaśniewski został zaproszony na herbatę do Królowej. Kiedy rozmawiali zapytał ją jaka jest mocna strona jej władzy. Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludźmi.
Po czym rozpoznajesz że są inteligentni ?? spytał Kwaśniewski.
Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytanie, odpowiedziała Królowa. Pozwól mi zademonstrować.
W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony’ego Blaira.
Panie ministrze proszę odpowiedzieć na następujące pytanie. Pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono pańskim bratem ani siostrą. Kto to jest ??
Oczywiście to ja nim jestem, Madam. Doskonale, odpowiada Królowa, dziękuje bardzo i dobranoc.
Odkłada słuchawkę i mówi:
Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie ??
Tak Madam, jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by zastosować ten sposób. Po powrocie do Warszawy, Kwaśniewski decyduje poddać testowi premiera Leszka Millera. Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta:
Leszku, chciałbym Ci zadać jedno pytanie ??
Ależ oczywiście, nie krępuj się, jestem gotów. Odpowiada Premier.
Posłuchaj twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani siostrą. Kto to jest ??
Leszek Miller chrząka, kaszle i w końcu odpowiada: Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią ??
Kwaśniewski zgadza się i Miller wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu parlamentarnego SLD, po czym głowią się nad zagadką przez kilkanaście godzin, ale nikt nie wpada na rozwiązanie. W końcu, w akcie desperacji, Miller dzwoni do Janusza Korwina – Mikke i przedstawia mu problem:
Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono pańskim bratem ani siostrą. Kto to jest ?? (łebski z niego facet, myśli Miller. Studiował cybernetykę, na pewno znajdzie odpowiedź...). Mikke odpowiada bez zastanowienia:
To ja, oczywiście.
Uradowany Miller wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje Kwaśniewskiego i krzyczy:
Mam, mam !! Wiem kto to jest !! To Janusz Korwin – Mikke !!
Na co Kawśniewski robiąc zdegustowaną minę:
Źle idioto !!........ to Tony Blair

[ Dodano: Pon 30 Maj, 2005 ]
kartkówka z historii - rok 2100
- polecenie pierwsze:
"pierwszy rząd omówi mi Aferę Orlenu, drugi Aferę Rywina a trzeci
Aferę w Łódzkim pogotowiu.

- polecenie drugie:
wyjaśnij pojęcia: skóry, pawulon, lobbing, ****iki, wąglik

- polecenie trzecie:
Połącz ze sobą punkty 1 2 3 z A B C

1. Anita Błochowiak
2. Poseł Ziobro
3. Leszek Miller

A - "jest pan zerem"
B - "Mężczyznę poznajemy po tym jak kończy"
C - "pedały noszą kolorowe skarpetki"

- pytanie nr 4:
uzupełnij cytat Andrzeja Leppera: "......... musi odejść"

- pytanie nr 5:
Skreśl nie pasujące nazwisko: arc. Petz, Andrzej S., Michał
Wiśniewski,Dyrektor Chóru Słowiki

I zadanie dodatkowe na szóstkę:
Wymień z każdej partii politycznej po trzech polityków, którzy nie
mieli konfliktu z prawem (dla ułatwienia możesz przyjąć, że jazda po
pijanemu nie jest przestępstwem)

mad_mark
30-05-2005, 13:34
jeszcze dwie uczelnie znam:

ATR (Akademia Techniczno-Rolnicza) = Akademia Tańca i Rozrywki
WSGW (Wyższa Szkoła Gospodarki Wodnej) = Wyższa Szkoła Grabienia Wody

:)

Dasia
02-06-2005, 17:02
Przychodzi pięcioletni chłopczyk, ze zdechłą żabą na smyczy i skarbonką pod pachą do agencji towarzyskiej. Podchodzi do właścicielki i pyta:
- Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
- Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i dlaczego z AIDS? Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
- Ale ja naprawdę potrzebuję- mówi i rozbija skarbonkę. Szefowa widząc pieniądze staje się bardziej skłonna do negocjacji.
- No dobrze, ale, po co ci ta dziewczyna z AIDS?
- Potrzebna!
- Powiedz, to może coś się znajdzie...
- No dobra. Chodzi o to, że jak zrobię to z dziewczyną z AIDS to będę miał AIDS. I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która mnie wiecznie molestuje też będzie miała AIDS. A potem jak mój tatuś ją odwozi to ona mu daje na tylnym siedzeniu... i on też będzie miał AIDS. A jak tatuś wraca to w nocy robią to z mamusią... i ona też będzie miała AIDS. A rano, jak tato wychodzi do pracy, to przyjeżdża pan od zbierania śmieci. Wpada do nas i mamusia daje mu d***. I on też będzie miał AIDS. I o tego s*** mi chodzi, bo mi śmieciarką żabę przejechał!

Dasia
02-06-2005, 21:32
A to znasz? Przepraszam za długość, pewnie nie będzie się chciało czytać ale warto...

Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torba pełna pieniędzy.
Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatna rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"...

Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzala wplacic.
Ona zas odpowiedziala, ze chodzi o 50 milionów EURO. Po czym otworzyla torbe, zeby go przekonac, iz tak jest w rzeczywistosci. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniedzy.
"Szanowna pani, jestem zaskoczony iloscia pieniedzy, jaka ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?"
Klientka na to:

"Calkiem prosto. Zakladam sie".
"Zaklada sie pani? - pyta prezes - Ale o co?".
Starsza pani odpowiada:
"Cóz, o wszystko co mozliwe. Na przyklad moge sie z panem zalozyc o
25.000 EUR, ze panskie jaja sa kwadratowe!

"Prezes zasmial sie glosno i powiedzial: "Przeciez to smieszne! W ten sposób nie moglaby pani nigdy tak duzo zarobic."
"Cóz, przeciez powiedzialam, ze w ten sposób zarobilam moje pieniadze.
Bylby pan gotowy zalozyc sie ze mna?"
"Alez oczywiscie - odpowiedzial prezes (w koncu szlo o mnóstwo pieniedzy).
"Zakladam sie, o 25.000 EUR, ze moje jaja nie sa kwadratowe."
Starsza pani odpowiada:
"Zaklad stoi, ale ponieważ stawka sa duze pieniadze, czy moge przyjsc jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, zeby sprawdzic naocznie i przy swiadku?"
"Jasne", prezes wykazal zrozumienie. Cala noc prezes był niesamowicie nerwowy i spedzil wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajduja się w swojej dotychczasowej formie.
Z jednej i drugiej strony.
Wygra ten zaklad !

Nastepnego ranka o 10.00 przyszla starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawila sobie obu panów i powtórzyla, iz chodzi o zaklad, którego stawka jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptowal zaklad, iz jego jaja nie sa kwadratowe. W celu przekonania sie o tym fakcie, poprosila go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuscil spodnie. Starsza pani nachylila sie, spojrzała uwaznie i spytala ostroznie, czy moze dotknac jaj.
"No dobrze - odpowiedzial prezes. - 25.000 EUR sa tego warte i mogę zrozumiec, ze chce sie pani do konca przekonac." Starsza pani ponownie sie nachylila i wziela "pileczki" w swoje dlonie.

Wtedy prezes zauważył, ze prawnik zaczyna uderzac glowa w sciane.
Prezes pyta wiec kobiete:
"Co sie stalo z tym pani prawnikiem?"
Na to ona:
"Nic, zalozylam sie z nim tylko o 100.000 EURO, ze dzisiaj ogodz. 10.00
bede trzymala w dloniach jaja prezesa Deutsche Bank".

Leon13th
04-06-2005, 08:10
Polski minister udał się w oficjalną podróż do Francji. Jednym z punktów wizyty była kolacja u francuskiego odpowiednika. Widząc jego wspaniałą willę, z obrazami wielkich mistrzów na ścianach, pyta się, jak on zapewnia sobie taki poziom życia ze skromnej pensji urzędnika Republiki. Francuz zaprasza go do okna:
- Widzi pan tę autostradę?
- Tak.
- Ona kosztowała 20 miliardów franków, firma wypisała fakturę na 25, a różnicę przekazała mi.
Dwa lata później minister francuski udaje się do Polski i odwiedza swojego polskiego odpowiednika. Kiedy podjeżdża pod domostwo ministra, jego oczom ukazuje się najpiękniejszy pałac jaki widział w życiu. Pyta od razu:
- Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdził pan, że prowadzę książęce życie, ale w porównaniu do pana...
Polski minister podchodzi do okna:
- Widzi pan tam autostradę?
- Nie.
- No właśnie.

Pewnego razu, w latach 60-tych, zorganizowano na dworze Krolówej Matki raut dla ambasadorow i innych dyplomatów. Królowa uprzejmie gawędziła sobie z ambasadorem Francji, kiedy nagle puściła ... bąka. Zmieszała się i zaczerwieniła, ale ambasador Francji wstał i rzekł:
- Bardzo Państwa przepraszam, czuję się dziś nie najlepiej i stąd moje nieprotokolarne zachowanie.
Wszyscy odetchneli z ulgą, że tak szybko i taktownie wybawił Królową z niezręcznej sytuacji. Krolówa zaczeła pogawedkę z ambasadorem Niemiec, znowu puścila bąka, ale Niemiec pomny zasług poprzednika szybko oznajmił, że jadł dzisiaj wurst na obiad i stąd te odgłosy, że bardzo przeprasza itd. Znowu ulga i ciche gratulacje za taktowne i zręczne wybawienie Królowej. Za parę minut Krolówa zaczęła kręcić się na zydelku i znowu pusciła bąka. Na to wstaje ambasador ZSRR i gromkim głosem oświadcza:
- TRZECIE PIERDNIĘCIE KROLOWEJ MATKI, ZSRR BIERZE NA SIEBIE


Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. =
Jednego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:

- Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.

- A gdzie masz tego kota? - odpowiada sprzedawca.

- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.

- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.

Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas.Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi

- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.

Sprzedawca odpowiada:

- A gdzie masz tego psa ? Bez niego ci nic nie sprzedam !

Chińczyk oburzony:

- Ja nie chodzić z pies na zakupy !

- Bez psa nie wracaj ! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:

- Pan tu włożyć ręka.

- A po co?

- Pan włożyć !!

Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:

- Pan pomacać! Miękkie?

- No tak...

- Ciepłe ?

- No tak..

Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:

- Ja chcieć kupić papier toaletowy !!!



Normalna katolicka rodzina.
Pewnego dnia cisze przy obiedzie przerywa 10-letnia córka oswiadczajac powaznie:
- Nie jestem juz dziewicą.
Po tych słowach zapada całkowita cisza. Pozbierawszy się ojciec mówi do matki :
- Marta, ty tu jestes winna ! Jestes dziwką ! Ubierasz się tak frywolnie, że faceci ogladają sią za tobą i gwizdzą ! Mało tego, zachowujesz się obscenicznie przy naszej córce !
Do starszej 20-letniej córki krzyczy:
- I ty, ty też tu jesteś winna ! Tak samo jesteś dziwką ! Pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie kiedy tylko wyjdziemy z domu ! I to na oczach naszej córki ! Kilka dni temu znalazlem na poduszce ślady spermy ! I nie myśl sobie, iż nie wiem o tym, że masz w szafce nocnej wibrator ! Brudna szmato !
Na to wściekła matka wrzeszczy na ojca :
- Zamknij się, do licha ! To własnie ty powinienes uważać na to co mówisz. To własnie ty wydajesz pół wypłaty na prostytutki ! To ty spacerujesz po dzielnicy czerwonych latarni z naszą małą córeczką ! A odkąd mamy telewizje kablową cały czas oglądasz pornole, nawet przy małej ! Żeby juz nie wspominać o twojej szmatławej sekretarce, która systematycznie robi ci loda i której nie wystarcza nawet to, ze ją wyruchasz, a ty dzwonisz potem do domu i tym swoim anielskim głosikiem rozmawiasz nawet z nasza córką !
Zaszokowana i pelna zwątpienia matka zwraca sie do córeczki :
- Ale jak to się stało, skarbie ? Zostalas zgwałcona czy wyruchał cię kolega z klasy ?
Mala patrzy duzymi oczyma na matke i mswi:
- Ale nie mamo, pani zmieniła mi role w jasełkach, nie jestem juz dziewicą tylko pastereczką.


Kaznodzieja wyglasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po plomiennej przemowie pyta zgromadzonych:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Mniej wiecej polowa wiernych podnosi rece do gsry. Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Tym razem zglasza sie jakies 80% ossb. Kaznodzieja zawiedziony wraca do kazania. 30 minut minelo. W koncu przerywa i pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Poniewaz wszyscy juz mysla o obiedzie wszyscy podnosza rece do gsry....wszyscy oprscz staruszki z drugiego rzedu. Kaznodzieja pyta ja:
- Dlaczego nie chce pani przebaczyc wrogom?
- Nie mam zadnych.
- Jakie to niezwykle, ile pani ma lat?
- 93.
- Niech pani wyjdzie na srodek i powie wszyskim jak to mozliwe zeby w takim sedziwym wieku nie miec zadnych wrogsw.
Staruszka wychodzi na srodek i mswi:
- Przezylam wszystkich sk...ów.

mariusz
04-06-2005, 09:08
Gość u lekarza dowiaduje się że jest śmiertelnie chory
Panie Doktorze , mam prośbę do pana
Mógłby pan po mojej śmierci ogłosić że umarłem na Aids
A po co dziwi się lekarz?
To proste
Będę pierwszym we wsi który zmarł na Aids...
Po drugie
Mojej baby już nikt nie ruszy...
A po trzecie
Ci wszyscy którzy ją mieli powieszą się...

Leon13th
04-06-2005, 15:52
Mieszkajacy od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole ziemniakow, nadszedl czas sadzenia, ale jego jedyny syn zostal aresztowany jako terrorysta. Zalamany Arab wysyla telegram do syna do wiezienia:

Drogi Abdulu,
Tu pisze twoj ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedl czas sadzenia ziemniakow ale ja juz jestem po prostu za stary zeby przekopac pole i pozasadzac sadzonki. Wiem ze jakbyś tu był byś mi pomogl. Kochajacy cie ojciec Muhammad.

Po kilku godzinach przychodzi telegram z wiezienia:
Tato, nie kop nigdzie na polu. Tam schowalem caly trotyl, wirowke do reaktora oraz butle z gazem i bakteriami!!!

Piec minut po telegramie przyjezdza 300 osobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i lopatami. Przeszukiwali i przekopywali cale pole przez dwa tygodnie. Nic nie znalezli wiec przeprosili i odjechali. Na nastepny dzien przychodzi telegram:

Drogi Ojcze,
Tu pisze kochajacy cie syn Abdul. Pole przekopane, mozesz sadzic sadzonki. Zwazywszy zaistniałe trudne okolicznosci wiecej zrobic nie moglem.
Kochajacy cie syn Abdul.

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Pewien gość podejrzewał swoją żonę, że mu rogi przyprawia. I to nie byle jak, a dorabia sobie w Agencji towarzyskiej! Postanowił więc sprawę prześwietlić ale, że samemu wstyd mu było, to uderzył do taksiarza na postoju i mówi:
- Panie, mam taki duuuży kłopot. Domyślam się, że żona mnie zdradza, chyba pracuje w agemcji... Sprawdził bym sam, ale się trochę wstydzę wejść tam po własną żonę. Mam prośbę, zawieź mnie pan tam, ja dam zdjęcie, pan ją wyciągniesz i już sobie poradzę.
Jak postanowiono, tak zrobiono. Zatrzymali się przed agencją, taksiarz wziął fotkę i poszedł na górę. Po 15 minutach wraca trzymając za rękę jakąś kobietę, podstawia ją gościowi i mówi :
- trzymaj pan !
- ale to nie moja żona ?!?!
- tak, wiem, to moja, po Pańską zaraz pójdę

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Nie radzisz sobie ze stresem?
Wkurzyła Cię jakaś menda? Jest sposób na ukojenie nerwów...
Wyobraź sobie siebie nad strumieniem.
Ptaki ćwierkają w rześkim, górskim powietrzu. Nic Cię nie rozprasza.
Jesteś całkowicie oddzielony od tego, co nazywamy "światem zewnętrznym".
Cichy dźwięk wody z oddalonego wodospadu spada łagodna kaskada.
Woda w strumieniu jest idealnie przejrzysta.
Bez trudu dostrzegasz twarz osoby, którą trzymasz pod woda...

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Wkrótce po starcie samolotu syn blondynki rozpiął pasy w swoim fotelu i zaczął biegać pomiędzy pasażerami. Jeden z nich mówi do blondynki:
- Niech pani zwróci uwagę synowi, żeby tak nie hałasował.
Blondynka:
- Jasiu, idź pobiegać na zewnątrz.

Dziennikarz pyta profesora:
- Ile potrzeba czasu, żeby nauczyć się języka chińskiego?
- Pięć lat.
Dziennikarz pyta docenta:
- Ile potrzeba czasu, żeby nauczyć się języka chińskiego?
- Trzy lata, ale trzeba się intensywnie uczyć.
Dziennikarz pyta studenta:
- Ile potrzeba czasu, żeby nauczyć się języka chińskiego?
- A kiedy jest egzamin?

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
- Cześć John, podobno masz nowy aparat słuchowy.
- Tak, kosztował ponad 4 tysiace dolców, ale było warto, jest swietny.
- Fajnie, a jak tam rodzina?
- Dwadziescia po pierwszej.

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Oficer policji wrócił do domu późno w w nocy i nie chcąc budzić żony rozebrał
się po ciemku, po czym chciał wejść do łóżka, kiedy jego żona zaspanym głosem
mówi:
- Mike, kochanie, strasznie boli mnie głowa. Mógłbyś zajść do tej całodobowej
apteki na końcu ulicy i kupić mi aspirynę ?
- Oczywiście kotku - odrzekł mąż.
Wziął więc ubranie i znowu po ciemku ubrał się, po czym poszedł do apteki.
Kiedy zobaczył go aptekarz, zapytał go:
- Czy pan nie jest oficerem Smithem z ósmego posterunku ?
- Tak, to ja.
- To co pan u diabła robi w uniformie Szefa Straży Pożarnej ?

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Początek XX wieku. Uboga wiejska rodzina miała jedyną żywicielkę - krowę. Kiedy nastał kolejny ranek, mąż wstał jak zwykle przed świtem i poszedł do obory ją wydoić. Niestety krowa leżała całkiem martwa. Człowiek się załamał, przed oczami stanęła mu wizja śmierci głodowej, więc wyjął ze spodni pasek i powiesił się pod powałą. Po dłuższej chwili obudziła się żona, zaniepokojona brakiem małżonka. Od razu pomyślała, że mąż powinien być w oborze. Kiedy się tam udała i okazało się, że mąż popełnił samobójstwo, a na klepisku leży martwa krowa - jedyna żywicielka rodziny, niewiele myśląc powiesiła się koło męża, w końcu zgodnie z przysięgą małżeńską chciała dzielić jego los. Po chwili obudził się starszy syn. Kiedy zobaczył, że łoże rodziców jest puste, a na stole nie stoi kanka z mlekiem, jak zazwyczaj bywało, postanowił poszukać rodzicieli w oborze. Jakiż był jego szok, gdy odnalazł martwą krowę i rodziców równie martwych, a okoliczności wskazywały na samobójstwo. Pomyślał, że musi to sobie poukładać, postanowić coś, a najlepiej zawsze udawało mu się myśleć nad rzeką. Wziął więc wędkę i poszedł nad wodę. Zarzucił haczyk i w tej chwili z wody wyłoniła się postać pięknej syreny...
- Jeśli przelecisz mnie pięćdziesiąt razy, wskrzeszę twoich rodziców, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
Niestety syn dał radę syrenie tylko 25 razy i kiedy zasłabł pochłonęły go czeluście piekielne. W tejże chwili obudził się młodszy syn ubogich rolników. Kiedy zobaczył, że izba stoi pusta, postanowił, że poszuka współmieszkańców. Kiedy zobaczył martwą krowę i martwych rodziców w oborze, bardzo zafrasowany zauważył brak również wędek. Przecież miał jeszcze brata.
- Pewno poszedł nad rzekę - pomyślał i poszedł go poszukać. Zastał porzuconą wędkę i pomyślał, że brat poszedł za potrzeba i zaraz wróci, jednak w tym momencie z wody wyłoniła się piękna syrena i zapytała:
- Ile masz lat chłopcze?
- 16...
- Hm, jeśli przelecisz mnie 25 razy, wskrzeszę twoich rodziców, brata, krowę i żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
- A mogę 30?!
- No, możesz...
- A 40?
- Możesz chłopcze, oczywiście, jak tylko dasz radę.
- A 50 razy mogę?
- Tak, tak, tak! - krzyknęła uradowana syrenka.
- A nie zdechniesz jak krowa?

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Wchodzi kobieta do apteki i mowi do aptekarza, ze chce kupic arszenik.
Po co pani arszenik? - pyta aptekarz.
Chce otruc mojego meza, ktory mnie zdradza.
Droga pani, nie moge pani sprzedac arszeniku, aby pani zabila meza, nawet w przypadku gdy sypia z inna kobieta.
Na to kobieta wyciaga zdjecie na ktorym jej maz kocha sie z zona aptakarza.
Oooo! - mowi aptekarz - Nie wiedzialem, ze ma pani recepte!

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Prałat Jankowski kupił sobie kanarka. Bardzo się o niego obawiał, coby go nikt nie ukradł, dlatego ukrywał go nawet przed swoją "świtą". No, ale któregoś dnia ptaszek zwiał z klatki. Podczas ogłoszeń duszpasterskich na mszy prałat się pyta:
- Czy ktoś z państwa ma ptaszka?
Wszyscy mężczyźni podnieśli ręce.
- To nie do końca tak... a czy ktos widział ptaszka?
Prawie wszystkie kobiety podniosły rece.
- Niee, to nie tak... a czy ktoś widział MOJEGO ptaszka?
Wszyscy ministranci podnieśli ręce.

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Miesiąc miodowy. Młoda para dopiero co zainstalowała się w hotelu.
Młody żonkoś siedzi w łazience na brzegu wanny po kąpieli i rozmyśla:
"No to się wpakowałem na cacy. Jak ja jej teraz powiem, że moje stopy śmierdzą jak zły duch, że o skarpetkach nawet nie wspomnę? Przez te parę lat, jak się spotykaliśmy udawało mi się to jakoś ukryć, ale teraz? Na pewno odkryje ten mój przykry, cuchnący sekret..."
W tym samym czasie młoda żonka siedzi na łóżku w sypialni i rozmyśla:
"No to pięknie... Trzeba było być szczerą od początku! Jak on teraz zareaguje na moją małą tajemnicę? Co on powie na to, że strasznie śmierdzi mi z ust? Przez te parę lat jakimś cudem ukrywałam to przed nim, ale teraz? Nie ma szans! Na 100% się zorientuje..."
Po jakimś czasie mężowi zebrało się na odwagę. Wszedł do sypialni podszedł do żony objął ją za szyję przysunął do siebie i powiedział:
- Wiesz kochanie, muszę Ci coś wyznać...
- Ja też muszę Ci coś wyznać...
- Rany Boskie - zjadłaś moje skarpetki!!!

sjm
04-06-2005, 21:57
Wielki, ogromny, wielopietrowy supermarket, w ktorym kupicie wszystko.
Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawce, dajac mu jeden dzien okresu
probnego zeby go przetestowac.
Po zamknieciu wzywa szef nowego sprzedawce do biura:
No to ile dzis zrobil pan transakcji? - pyta sprzedawce.
Jedna, szefie.
Co? Jedna?! Nasi sprzedawcy maja srednio od szescdziesieciu do
siedemdziesieciu transakcji w ciagu dnia! Co pan robil przez caly dzien?
A własciwie to ile pan utargowal?
Trzysta osiemdziesiat tysiecy dolarow.
Szefa zatkalo.
Trzy... sta osiem... dziesiat tysiecy? Na Boga, co pan sprzedal?!
No, na poczatku sprzedalem maly haczyk na ryby...
Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiat tysiecy?
Potem przekonalem klienta zeby wzial jeszcze sredni i duzy haczyk.
Nastepnie przekonalem go, ze powinien wziac jeszcze zylke.
Sprzedalem mu trzy rodzaje: cienka, srednia i gruba.
Wdalismy sie w rozmowe.
Spytalem gdzie bedzie lowic. Powiedzial, ze na Missouri, dwadziescia mil na polnoc.
W zwiazku z tym sprzedalem mu jeszcze porzadna wiatrowke, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewaz tam mocno wieje.
Przekonalem go, ze na brzegu ryby nie biora, no i tak poszlismy wybrac lodz motorowa.
Spytalem go jakie ma auto i wydusilem z niego, ze dosc male aby odwiezc lodz, w
zwiazku z czym sprzedalem mu przyczepe.
I wszystko to sprzedal pan czlowiekowi, ktory przyszedl sobie kupic jeden, jedyny haczyk na ryby?!
Nieee. On przyszedl z zamiarem kupienia podpasek dla swojej zony.
Zaproponowalem mu, ze skoro w weekend nici z seksu to moze pojechalby
przynajmniej na ryby...

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Kiedyś pracowałem z babeczką, której podmieniłem wygaszasz na czarny ekran.
Nie było widać nic - po prostu czarny monitor. Ona oczywiście nie wiedziała, że to wygaszacz i przyszła kiedyś do mnie z prośbą, żebym włczył jej komputer. Podszedłem do sprawy fachowo. Zamyśliłem się, chrząknąłem, znowu zamyśliłem, a potem poinformowałem ją, że jeden z kabli w komputerze jest luźny. I trzeba mocno huknąć dłonią w biurko, żeby zaczął stykać. I dla przykładu uderzyłem mocno w biurko, co okazało się nad wyraz skuteczne.
Oczywiście chodziło o to, żeby poruszyć myszkę i wyłączyć wygaszacz. Tak mi się ta zabawa spodobała, że byłem ciekaw kiedy kobitka się zorientuje. Po dwóch miesiącach, kiedy widziałem jak szkoli nową osobę, i uczy ją umiejętnie uderzać w biurko"... bo kabelek jest luźny" nie wytrzymałem. Podszedłem i wyjawiłem całą prawdę...
Wiem, mięczak ze mnie...

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Tak to już jest na tym świecie, że gdy po alkoholu dostajemy skrzydeł do czynów "wybitnych" to niestety mowa zaczyna nam szwankować. Wszyscy wtedy, bez wyjątków, podlegamy poniższym regułom:

Słowa, które są trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
- Bezsprzecznie.
- Innowacyjny.
- Przygotowawczy.
- Proletariacki.

Słowa, które są bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
- Konstytucjonalizm.
- Wszystkowiedzący.
- Rozszczepienie jaźni.
- Szczęśliwe zrządzenie losu.

Słowa, które są absolutnie niemożliwe do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
- Dziękuję, nie mam ochoty na seks.
- Nie, dla mnie już piwa nie zamawiajcie.
- Przykro mi, ale nie jesteś w moim typie.
- Dobry wieczór, panie władzo. Śliczne dziś niebo, prawda?
- No nie, dajcie spokój! Przecież na pewno nikt nie chce, żebym śpiewał(a).

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Jak odroznić gatunki niedzwiedzi:

Najpierw trzeba znalezc niedzwiedzia, podejsc do niego i kopnac go w jaja.

Nastepnie spier.....my i teraz:

1 jesli spie.......y na drzewo, a niedzwiedz wchodzi za nami, to jest to
niedzwiedz brunatny;

2 jesli spie....my na drzewo, a niedzwiedz zaczyna nim trzasc tak, ze
spadamy w jego lapska, to jest to niedzwiedz Grizzly;

3 jesli spier...my i nigdzie nie ma drzew, to jest to niedzwiedz polarny.

[ Dodano: Sob 04 Cze, 2005 ]
Dziennik szefa
PONIEDZIAŁEK: Muszę zmienić sekretarkę. Skończyła 19 lat. Za stara.
WTOREK: Dzisiaj zaczyna się szkolenie w Kapsztadzie. Samolot
do RPA nie chciał czekać na mnie 4 godziny. Poleciałem do RPA
z dachu mego biurowca śmigłowcem.
ŚRODA: Podróż trochę się przeciąga. Międzylądowanie w Paryżu.Faktycznie, to nie kasztany są najlepsze na placu Pigalle.
CZWARTEK: Tankowanie w Kairze. Śmigłowiec wypił 1000 litrów.
Ja tylko 7. Naród nieużyty. Kazałem by przynieśli do mnie piramidy. Nie chcieli. Podobno są bardzo duże. A na zdjęciach mają tylko kilka centymetrów.
PIĄTEK: Spotkałem kumpli w Kapsztadzie. Szkolenie jest O.K.Tankują już od poniedziałku.
SOBOTA: Kumpel z RPA ma urodziny. Jest prezesem kopalni diamentów. Dałem mu w prezencie helikopter. Nie będę ciągnął złomu z powrotem ze sobą.
NIEDZIELA: Niestety szkolenie się kończy. A zapowiadało się fantastycznie.
PONIEDZIAŁEK: Prezes od diamentów obiecał mi w rewanżu sekretarkę. Podobno jest ciemna. Co tam, wszystkie sekretarki są ciemne. Dorzucił kilo diamentów. Fajny kumpel.
WTOREK: Powrót do kraju. Tym razem rejsowym samolotem niestety. Żadnego międzylądowania.
ŚRODA: Rozpakowałem sekretarkę. Okazało się, że jest ciemna dosłownie. Zmieniłem wyposażenie biura. Wszystkie meble czarne.
CZWARTEK: Okazało się, że kolorystycznie jest wszystko w porządku, ale sekretarka zna tylko angielski i bantu.Zatrudniłem tłumacza. Wszystko pójdzie w koszty.
PIĄTEK: Dzisiaj moje urodziny. Dostałem od Zarządu nowy helikopter. Ten poprzedni miał już rok. Sekretarka się stara,ale mówi, że paznokcie jej przeszkadzają w pisaniu. Dobrze, że nie przeszkadzają w czym innym.
SOBOTA: Próbny lot nad Warszawą. Kazałem obniżyć Pałac Kultury. Za bardzo przeszkadza w lataniu.
NIEDZIELA: Jak to dobrze, że dziś niedziela. Trochę wytchnienia po tygodniu kieratu. A może wziąć urlop ?
PONIEDZIAŁEK: Posiedzenie Zarządu. Skandal. Chcą mi obniżyć pensję o 10% - wychodzi, że o 10 tysięcy. Jak ja zwiążę koniec z końcem? Nawet na paliwo do BMW nie starczy...
WTOREK: Zmieniłem Zarząd. Ten poprzedni był już stary. Miał już rok.
ŚRODA: Delegacja załogi. Ach jak ja tego nie lubię.Marudzili,że od pół roku nie dostają pensji. Jakby nie wiedzieli, że ledwo wiążę koniec z końcem.
CZWARTEK: Delegacja z Chin. Gadają trochę niezrozumiale. Ale najważniejsze, że dali mi w prezencie nową sekretarkę. Ta czarna już się trochę zużyła. Skąd ja wezmę żółte meble?
PIĄTEK: Trochę kłopotów z Chinką. Okazało się, że zna tylko chiński. No i trochę japońskiego. Skąd ja wezmę tłumacza? Chinka egzamin w łóżku zdała celująco. Nadal brak koncepcji w sprawie mebli. Chyba po prostu zmienię marmury w budynku na jaśniejsze.
Pójdzie w koszty.
SOBOTA: Praca prezesa nigdy się nie kończy. Zrobiłem uroczysty bankiet z nowym Zarządem. Zamówiłem TIR trunków. Starczyło.Pójdzie w koszty. A złośliwi śpiewają: "Niech żyją nam prezesi przez szereg długich lat. Gdy prezesi piją w gorzelni wódki brak". Owszem z pierwszą częścią sie całkowicie zgadzam. Ale druga? - Oczerniają na każdym kroku.
NIEDZIELA: Dziś tylko trzy słowa. Kac, kac, kac.
PONIEDZIAŁEK: Graliśmy z kumplami w pokera. Wygrałem nową sekretarkę, podobno Rosjanka. No, kondycję to ona ma... tylko że pobiły się z tą Chinką. Nie wiem o co, przecież zaspokajam je obydwie. Ta nowa ma niestety podbite oko. Trzeba będzie
załatwić L4, i pchnąć ją na plastykę twarzy ... Na szczęście nie będzie z tym problemu, w końcu jestem szefem Kasy Chorych.

Art
04-06-2005, 22:38
Pewien Polak zapragnął zapolować na Grizzly. Pojechał na Alaskę, bo słyszał że tam są najbardziej dorodne, kupił wielką flintę i ruszył na poszukiwanie przewodnika. Wchodzi do baru i mówi:
- Stawiam flachę whisky jak mnie ktoś na niedźwiedzia zaprowadzi.
Z ciemnego kąta słychać głos potężnego gościa:
- Ja cię zaprowadzę
Polak postawił flachę, wypili i Polak pyta:
- Idziemy?
- Idziemy.
Wstali od stołu. Amerykanin gwizdnął i zawołał:
- Kulka !!!
Spod stołu wytoczył się wielki kosmaty pies.
Wyszli z baru i poszli w las. Idą, idą aż doszli do sosnowego zagajnika. Amerykanin się zatrzymał i mówi:
- Słuchaj Polak. Na środku tego zagajnika stoi taka wielka stara sosna. Na niej przeważnie siedzi niedźwiedź. Ja tam wyjdę, strącę niedźwiedzia na dół, Kulka go zarucha na śmierć i niedźwiedź twój. Może być?
- Hm... tego... No w sumie może być... Tylko trzeba było wcześniej powiedzieć. Po cholerę ja tą flintę ze sobą wlokę.
- Oooooo... Może się przydać... Jakby niedźwiedź mnie strącił, to ty strzelaj do Kulki!

sjm
05-06-2005, 20:08
Jedzie facet BMW i zlapal gume.
Zatrzymal sie na poboczu i zmienia kolo.
Podjezdza mercedes wysiada dresik i sie pyta:
Co pan robi?
Odkrecam kolo - odpowiada facet.
Ten z mercedesa bierze rurke, wali w szybe BMW i mówi:
To ja wezme radio.

[ Dodano: Nie 05 Cze, 2005 ]
Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodza
do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny: kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
tutaj? jestes nienormalny.
noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis sasiad i mnie rozpozna...
ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
no dawaj nie badz taka...´
powiedzialam ci ze nie i koniec!
no wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia...
nie!
w tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic ta laske do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest k....a 3 rano!!!!!!!

Leon13th
05-06-2005, 23:58
Przylatuje UFO do USA: Witam jestem ufoludkiem tu jest moj statek przybylem zebywas okrasc. - eee nie okradaj nas jedz do Rosji tam to bedziesz mial lupy.
Jedzie do Rosji, wysiada: Witam jestem ufoludkiem tu jest moj statek przybylem zebywas okrasc. - eee nie okradaj nas jestesmy duzym panstwem ale musimy sie jakos trzymac jedz do Polski!!!
Jedzie do Polski: Witam jestem ufoludkiem to jest... k****a!!! Gdzie moj statek????

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
Idzie św.Piotr z gejem do bram nieba.Piotrowi upadaja klucze to gej go maca po dupie.Św.Piotr ostrzega:
-Jeszcze raz mnie dodkniesz idziesz do piekła!!!!
Idą tak i patrzą niewiaście upadła chusteczka.Św.Piotr schyla sie po nią i gej go maca.Piotr zesłościł sie zaprowadzil go do piekła. Po roku Św.Piotr postanowil odwiedzić GEJA.
Wchodzi do piekła a w piekle zima,mróz,śnieg i wichura.Podchodzi Piotr do diabła i pyta:
-Czemu tu tak zimno???
-To k****a schyl sie po wegiel-odpowiada diabeł

Władca Pixeli
06-06-2005, 05:13
Drogi serwisie techniczny!

W ubiegłym roku zmieniłam CHŁOPAKA na MĘŻA i zauważyłam znaczny spadek wydajności działania, w szczególności w aplikacjach KWIATY i BIŻUTERIA, które działały dotychczas bez zarzutu w CHŁOPAKU.
Dodatkowo MĄŻ - widocznie samoistnie - odinstalował kilka bardzo wartościowych programów takich jak ROMANS i ZAINTERESOWANIE, a w zamian zainstalował zupełnie przeze mnie niechciane aplikacje PIŁKA NOŻNA i BOKS.
ROZMOWA nie działa zupełnie, a aplikacja SPRZĄTANIE DOMU po prostu zawiesza system.
Uruchamiałam aplikacje wsparcia KŁÓTNIA aby naprawić problem, ale bezskutecznie.
/-/Desperatka.

Droga Desperatko!
Na wstępie pragniemy zwrócić Twoją uwagę, iż CHŁOPAK jest pakietem rozrywkowym, podczas gdy MĄŻ jest systemem operacyjnym.
Spróbuj wprowadzić komendę: C:\\\\MYŚLAŁAM_ŻE_MNIE_KOCHASZ, ściągnąć ŁZY oraz zainstalować WINĘ.
Jeśli wszystko zadziała jak powinno, MĄŻ powinien automatycznie włączyć aplikacje BIŻUTERIA i KWIATY.
Pamiętaj jednak, iż nadużywanie tych aplikacji może doprowadzić MĘŻA do wystąpienia błędu GROBOWA_CISZA lub PIWO.
PIWO jest bardzo nieprzyjemnym programem, który w pewnych sytuacjach może włączać plik GŁOŚNE_CHRAPANIE.MP3
Cokolwiek byś robiła, pamiętaj jednak, żeby nie instalować TESCIOWEJ.
Nie próbuj też instalować nowego programu CHLOPAK.
To nie są współpracujące aplikacje i zniszczą MĘŻA.
Sumując: MAŻ jest wspaniałym programem, ale ma ograniczoną pamięć i nie może szybko włączać nowych funkcji. Musisz przemyśleć możliwość zakupu dodatkowego oprogramowania dla poprawienia pamięci i wydajności.
Ja osobiście polecam GORĄCE_JEDZENIE lub SEX_BIELIZNĘ .
Powodzenia,
/-/ Serwis techniczny.

Leon13th
06-06-2005, 14:39
50 powodow, dla ktorych fajnie jest byc mezczyzna:

01. Rozmowy telefoniczne zalatwiasz w ciagu 30 sekund.
02. Wiekszosc osob wystepujacych w filmach porno to kobiety.
03. Wiesz cos o czolgach.
04. Na 5-cio dniowy urlop wystarcza ci jedna walizka.
05. Nie musisz kontrolowac zycia seksualnego przyjaciol.
06. Mozesz samodzielnie otworzyc kazdy sloik.
07. Starzy przyjaciele nie wspolczuja ci, gdy przytyjesz.
08. Na pewno sie nie pochlastasz, gdy ktos placze.
09. Twoj tylek nie gra zadnej roli w rozmowach kwalifikacyjnych.
10. Wszystkie twoje orgazmy sa prawdziwe.
11. Piwny brzuszek nie czyni cie niewidzialnym dla plci przeciwnej.
12. Nie targasz ze soba toreb wyladowanych niepotrzebnymi przedmiotami.
13. Mozesz sobie sam upolowac zarcie.
14. W warsztacie wszystko nalezy do ciebie.
15. Nigdy nie potrzebujesz czyscic toalety.
16. Mozesz wziac prysznic i ubrac sie w ciagu 10 minut.
17. Seks nie popsuje ci reputacji.
18. Nawet jesli ktos zapomni cie zaprosic, nadal pozostanie twoim przyjacielem.
19. Twoja bielizna w opakowaniu po 3 szt. kosztuje 18 PLN
20. Zaden wspolpracownik nie doprowadzi cie do placzu.
21. Nie musisz sie golic ponizej glowy.
22. Nie musisz spac co noc obok owlosionego tylka.
23. Nikogo nie interesuje, ze w wieku 34 lat jestes sam.
24. Mozesz napisac swoje imie sikajac na snieg.
25. Wszystko na twojej twarzy zachowuje naturalny kolor.
26. Przez 90% czasu, ktorego nie przesypiasz, myslisz o seksie.
27. Trzy pary butow to wiecej niz dosc.
28. Mozesz publicznie jesc banana.
29. Mozesz mowic, co chcesz, bo zwisa ci to, co inni o tobie mysla.
30. Gra wstepna jest dobrowolna.
31. Nikt nie przerwie swojego swietnego brzydkiego dowcipu, gdy wchodzisz do pokoju.
32. Mechanicy samochodowi mowia ci cala prawde.
33. Kompletnie cie nie obchodzi, czy ktos zauwazy twoja nowa fryzure.
34. Zawsze jestes w takim samym nastroju.
35. Potrafisz podziwiac Clinta Eastwooda nie pragnac wygladac tak jak on.
36. Znasz przynajmniej 20 sposobow otwierania butelki piwa.
37. Mozesz siedziec z rozlozonymi nogami niezaleznie od tego,co na sobie masz.
38. Taka sama praca - wyzsze wynagrodzenie.
39. Siwe wlosy i zmarszczki wzmacniaja twoj charakter.
40. G...o cie obchodzi, czy ludzie rozmawiaja o tobie za twoimi plecami.
41. Majac do dyspozycji 400 mln plemnikow na "raz" mozesz w pietnastu podejsciach podwoic zaludnienie ziemi - teoretycznie.
42. Pilot od telewizora nalezy do ciebie... wylacznie do ciebie.
43. Ludzie nigdy nie rzucaja okiem na twoja klatke piersiowa kiedy z nimi rozmawiasz.
44. Kiedy inne chlopaki na imprezie nosza takie same ciuchy, moze byc, ze znajdziesz kumpli na cale zycie.
45. Smierc ksieznej Diany to tylko kolejny nekrolog.
46. Przygodne, mocne bekniecie bedzie zawsze tak dobre, jak oczekiwaleś
47. Nigdy nie zmarnujesz szansy na seks, bo "nie jestes w nastroju".
48. Filmy porno sa krecone wedlug twoich wyobrazen.
49. To, ze nie lubisz jakiejs dziewczyny nie wyklucza uprawiania z nia wspanialego seksu.
50. Co to do diabla jest cellulitis?

Polisz - inglisz
ręka [RENGH-kah], f.

Pójść komuś na rękę: To step on someone's hand, i.e., when he or
she is crawling on the ground.
Jak ręką odjął: He subtracted this amount so ineptly, as if he
were counting on the fingers of his hand.
Załamywać ręce: To break a person's arms carefully in many places
so that they resemble the accordion pleat.
Ręce przy sobie !: Have your hands always with you [or: Don't
leave home without your hands]!
Ręka rękę myje: [Proverb.] The hand will wash just itself and
nothing else [figurative for a total refusal to cooperate].

robot [RAW-boat], m.

Roboty ziemne: Terrestrial robots.
Roboty ręczne: Robots wound up by hand.
Roboty publiczne: 1) Fully automatized brothels, 2) Robots serving
as whipping boys, i.e., exhibited in public places so that any frustrated
citizen can kick or batter them with impunity ro relieve his tension.
Roboty przymusowe: Robots whose offers you cannot refuse.
Przy sobocie - po robocie: Come Saturday, we'll finish off all the
robots.
Robota, tak wiele roboty [W. Broniewski]: Send me a
robot-secretary, I have so much writing to do.

robota [raw-BOH-tah], f.

Roboty nie zastąpią ludzi: I realize you have plenty of things to
do, but even a workaholic has to have some social life.

róg [ROOK], m.

Przytrzeć rogów: To cut corners.
Róg myśliwski: A street corner fit for a hunting party.
Róg obfitości: A street corner particularly fit for a hunting
party because of the abundance of wild animals.
Chwycić byka za rogi: To take the bull by all his four corners at
once.
Przyprawić mężowi rogi: To season one's husband's corners.
Miałeś, chamie, złoty róg [S. Wyspiański]: O boorish person, you
had your golden corner once.

stać [STUTSH], verb

Ten zegarek stoi: This watch stands upright.
Stać otworem: To stand erect at the sight of an open orifice.
On dobrze stoi z przyrody: It stands erect well by its nature.
Stać w obliczu: To stand in someone's face.

stan [STUN], m.

Stan wyjątkowy: Her waist is something you won't find in another
woman !
Tajemnica stanu: The Secret of My Waist [the title of a book by
Jane Fonda].

stosunek [stow-SOON-neck] m.

Odkąd wyszła za mąż, utrzymujemy przyjacielskie stosunki: Since
she got married, our regular intercourses have been as friendly as ever.
Nie stać w żadnym stosunku: To engage in no intercourse while
standing up.

sztuka [SHTOO-kah], f.

Niezła sztuka !: [To a playwright after his play's premiere
performance, pointing to the prettiest actress of the troupe] A nice piece
of ass you've got there !
To już piąty akt tej sztuki ?: What, this chick has already posed
for five nude portraits ?

szybka [SHEEP-kah], f., dimin.

Nie bądź pani taka szybka !: Don't be so damn delicate, like
you're made of glass or something !
W łóżku jest szybka: There is a small windowpane in our bed.

trawka [TRUFF-kah], f., dimin.

Pójść na zieloną trawkę: To let oneself be lured into smoking
marijuana that is still green .

trąba [TROM-bah], f.

Niezwykle niebezpiecznym zjawiskiem jest trąba powietrzna: An
extremely dangerous phenomenon is the air trumpet.
W odróżnieniu od nosorożca z jego charakterystycznym rogiem, nos
słonia ma postać trąby: As opposed to the rhinoceros with its
characteristic horn, the elephant's nose has the appearance of, more
particularly, a French horn.
The facet to koszmarna trąba: This guy is horny like hell.
Puścić kogoś w trąbę: To squeeze someone into a tuba [a popular
practical joke among symphony orchestra players].

usta [OOS-tah], pl.

Nie biorę tego do ust: Oral ? Me ? Who do you think I am ?
Nie mam do kogo ust otworzyć: I have nobody to part my lips for.

walec [VAH-lets], m.

W rytmie walca: In the steamroller-like rhythm.
Zapraszam panią do walca: Come and see me in my steamroller, will
you ?
Zrodzeni w walce: People abducted in steamrollers immediately
after their births.

wariat [VAR-yutt], m.

Strugać wariata: To whittle a madman alive [usually with a pocket
knife: a traditional pastime of shepherds in Tatra mountains].

wilk [VEALCK], m.

O wilku mowa: I'm going to deliver a speech on the subject of the
wolf.
Gdzie wilk ?: Werewolf ?
Wilk syty i koza cała: A full wolf and a whole goat [fig. for:
He's a double-faced bastard].
Wilczy bilet: A ticket for a trans-Siberian sleigh trip.

winny [VEEN-nyh], adj. m.

Winna latorośl: It's your kid who's the guilty party.
Winne grono: It's all the company's fault.
Ocet winny: Were it not for all that fucking vinegar I drank last
night, I'd be quite all right this morning.

wolny [VOL-ny], adj. m.

Jest pan wolny ?: [To a taxi driver] Are you slow ?
Jest pan wolny: [From a prison guard] You are slow.
Rzut wolny: Slow kick.
Wolny rynek: Slow market.
Wolna miłość: Slow lovemaking.
Wolnomularz: Slowmason.
Wolnomyśliciel: Slowthinker.
Psów wprowadzać nie wolno: Dogs may be led in but not slowly.
Ojczyzna moja wolna, wolna... [A. Słonimski]: My homeland so slow,
so slow...

wóz [VOOS], m.

Wielki Wóz: A Really Huge Automobile.
Być raz na wozie, raz pod wozem: To work as a car mechanic.
Przyszła koza do woza: I seduced another adolescent girl on the
back seat of my Acura Integra.

wycisk [VY-tseesck], m.

Dajcie mu dobry wycisk: Make a good impression on him.

zawód [ZAH-voot], m.

Zawód miłosny: Prostitution.
Iść w zawody: To turn professional.
Przeżył ciężki zawód: He survived a career as a professional
heavyweight boxer.

zdjęcie [ZDYEN-tchye], n.

Zdjęcie z piedestału: A snapshot taken by a public monument while
standing atop its pedestal.
Co by pani powiedziała na zdjęcie tych ciuchów ?: You wouldn't
mind my taking a picture of your clothes, would you ?

ziemia [ZHYE-myah], f.

Mieszkaniec Ziemi: Inhabitant of the Soil [poetic for: a dead
body].
Obywatel ziemski: Citizen of the planet Earth [poetic for: a
human being].

żywiec [ZHI-vyets], m.

Palić żywcem: To provide heat by burning cattle and pigs [an
extremely inefficient and expensive method of heating peasant huts in
rural provinces of Poland, before the discovery of the combustibility of
wood].

żywot [ZHI-vot], m., archaic

Żywot wieczny: A belly that will never disappear, no matter what
you do.
Wlec nędzny żywot: To drag one's miserable belly about.
Żywoty świętych: the bellies of the Saints.
Żywot człowieka poczciwego: [The title of Mikołaj Rej's famous
Early Renaissance anti-diet book] An honest man's belly .

Szef...
1. Szef nie spi, szef odpoczywa.
2. Szef nie je, szef regeneruje sily.
3. Szef nie pije, szef degustuje.
4. Szef nie flirtuje, szef szkoli personel.
5. Kto przychodzi ze swoimi przekonaniami, wychodzi z przekonaniami szefa.
6. Kto ma przekonania szefa robi kariere.
7. Szanuj szefa swego, mozesz miec gorszego.
8. Szef nie wrzeszczy, szef dobitnie wyraza swe poglady.
9. Szef nie drapie sie w glowe, szef rozwaza decyzje.
10. Szef nie zapomina, szef nie zasmiecia pamieci zbednymi informacjami.
11. Szef sie nie myli, szef podejmuje ryzyko.
12. Szef sie nie krzywi, szef usmiecha sie bez entuzjazmu.
13. Szef nie jest tchorzem, szef postepuje roztropnie.
14. Szef nie jest nieukiem, szef przedklada tworcza praktyke nad bezplodna
teorie.
15. Szef nie bierze lapowek, szef przyjmuje dowody wdziecznosci.
16. Szef nie lubi plotek, szef uwaznie wyslu****e opinii pracownikow.
17. Szef nie gledzi, szef dzieli sie swoimi refleksjami.
18. Szef nie klamie, szef jest dyplomata.
19. Szef nie powoduje wypadkow drogowych, szef ma kierowce.
20. Szef nie jest uparty, szef jest konsekwentny.
21. Szef brzydzi sie wazeliniarzami, szef premiuje pracownikow lojalnych.
22. Szef nie toleruje sitw, szef szanuje zgrane zespoly.
23. Szef nie zdradza swej zony, szef wyjezdza na delegacje.
24. Szef sie nie spoznia, szefa zatrzymuja wazne sprawy.
25. Jesli chcesz zyc i pracowac w spokoju, nie wyprzedzaj szefa w rozwoju.


Autentyczne dialogi pilotów
> >
> >
> > Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
> > Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stop?
> > Wieża: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed
> > sobą...
> >
> > Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
> > Pilot: Oczywiście, ze Airbus 340.
> > Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem
> > pozostałe dwa silniki.
> >
> > Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
> > Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
> > Pilot: Wiedeń?
> > Wieża: Tak.
> > Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
> > Wieża: OK w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...
> >
> > Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu: "Skoro wszystko
> > wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...." Po
> > pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu: "Zamknij
> > się,
> > umieraj jak mężczyzna"
> >
> > Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
> > Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze.
> > Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.
> >
> > Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
> > Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?
> > Pilot: Do Salzburga, jak w każdy poniedziałek...
> > Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK
> > Pilot: No to super, czyli mamy wolne...
> >
> > Wieża: Wasza wysokość i pozycja?
> > Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...
> >
> > Wieża: Macie dość paliwa czy nie?
> > Pilot: Tak.
> > Wieża: Tak, co?
> > Pilot: Tak, proszę pana.
> >
> > Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
> > Pilot: Wtorek by pasował...
> >
> > DC-1 miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco
> za
> > dużej prędkości przy podejściu. Wieża San Jose: "American 751 skręć w
> > prawo
> > na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na
> > autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na
> > lotnisko.
> >
> >
> > Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia
> > kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas
> > lotu.
> > Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania
> > odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej
części
> > kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed
> > następnym
> > lotem.
> > Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni
> > poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka autentycznych przykładów
> > podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez
> > mechaników. Przy okazji warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z
> > wielkich
> > linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...
> > P = problem zgłoszony przez pilota
> > O = odpowiedź mechaników
> >
> > P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
> > O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.
> >
> > P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania
> > przyziemia bardzo O: W tej maszynie nie zainstalowano układu
> > automatycznego
> > lądowania.
> >
> > P: Coś się obluzowało w kokpicie.
> > O: Coś umocowano w kokpicie.
> >
> > P: Martwe owady na wiatrochronie.
> > O: Zamówiono żywe.
> >
> > P: Autopilot w trybie 'utrzymaj wysokość' obniża lot 200
> stóp/minutę.
> > O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.
> >
> > P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
> > O: Ślady zatarto.
> >
> > P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
> > O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.
> >
> > P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
> > O: Właśnie po to są.
> >
> > P: Układ IFF nie działa.
> > O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.
> >
> > P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
> > O: Przypuszczalnie jest to prawda.
> >
> > P: Brak silnika nr 3.
> > O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.
> >
> > P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
> > O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się
> > poważnie.
> >
> > P: Radar mruczy.
> > O: Przeprogramowano radar by mówił.
> >
> > P: Mysz w kokpicie.
> > O: Zainstalowano kota.
> >
> > P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
> > O: Usunięto pilota z samolotu.
> >
> > P: Zegar pilota nie działa.
> > O: Nakręcono zegar.
> >
> > P: Igła ADF nr 2 szaleje.
> > O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.
> >
> > P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
> > O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.
> >
> > P:3 karaluchy w kuchni.
> > O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.
> >
> >
> > Zapis autentycznej rozmowy radiowej przeprowadzonej między
amerykańskim
> > okrętem wojennym a Kanadyjczykami. Miała ona miejsce w październiku
> > 1995r.
> > u wybrzeży Nowej Funlandii. Została ujawniona przez szefa operacji
> > morskich
> > US Navy.
> > Kanadyjczycy: - Proszę o zmianę kursu o 15 stopni na południe w celu
> > uniknięcia kolizji.
> > Amerykanie: - Radzimy wam zmienić kurs o 15 stopni na północ, aby
> > uniknąć
> > kolizji.
> > Kanadyjczycy: - To niemożliwe. To wy będziecie musieli zmienić kurs o
> 15
> > stopni na południe, aby uniknąć kolizji.
> > Amerykanie: - Mówi kapitan okrętu wojennego Stanów Zjednoczonych.
> > Powtarzam
> > ponownie: wy zmieńcie kurs.
> > Kanadyjczycy: - Nie. Powtarzam: zmieńcie kurs, aby uniknąć kolizji.
> > Amerykanie: - Mówi kapitan lotniskowca USS "Lincoln" - drugiego pod
> > względem wielkości okrętu bojowego amerykańskiej marynarki wojennej
> > floty
> > atlantyckiej. Towarzyszą nam trzy niszczyciele, trzy krążowniki i
wiele
> > innych okrętów wspomagania. Domagam się, abyście to wy zmienili kurs o
> > 15
> > stopni na północ. W innym przypadku podejmiemy kontrdziałania w celu
> > obrony
> > grupy!
> > Kanadyjczycy: - Mówi latarnia morska: wasz wybór!

Star Wars na wesoło
Środa

Dziś Sidi powiedział mi, że możemy się zemścić na Jedi. Bardzo się
ucieszyłem. Gdyby nie to, że służę Ciemnej Stronie, świat by dla mnie
pojaśniał. A tak, to pociemniał. Ciekawe, na kim będziemy się mścić, jak już zemścimy się na Jedi?


Czwartek

Kupiłem sobie nowe czarne wdzianko. Lecę na pustynię, więc musiało być przewiewne. Krawiec marudził coś apropo ceny, niestety po ujrzeniu przed oczami mego miecza, spuścił z tonu. I z ceny. Kupiłem też fajowskie kwadratowe buty. Niestety policja odholowała mój Sith-mobil, bo źle zaparkowałem. Sidious jednak powiedział, że od jutra "He makes this legal".


Piątek

Mam znaleźć na pustyni jakąś Amidalę. Wściekli się wszyscy czy jak? W dodatku przyszedł mandat za parkowanie: 200 dattarii i 5 punktów karnych. A mam już uzbieranych 17. Zaraz zabiorą mi prawo jazdy na hiperprzestrzeń... Pytam się, jak mam być Sithem bez Sith Infiltratora? Z mieczem problem. Dorobiłem drugie ostrze, ale nie działa... Chyba bateria. Trudno, będę walczył jednym.


Sobota

Poszedłem do urzędu komunikacyjnego. Po krótkiej dyskusji z droidem zakończonej jego spotkaniem ze ścianą w budynku naprzeciwko, udało mi się wyczyścić sobie konto, Masterowi i paru kumplom. Za to naśmieciłem w danych Jedi... Ha ha ha... Jutro ten stary pokręcony kurdupel Yodyna, będzie zapierdzielał na piechotę.... I dobrze tak karaczanowi. Poszedłem na lotnisko. Zapakowałem do Infiltratora menażkę, smalec, parę piwek, kiełbaski i lecę na tą Tatooine. Według mapy zabierze mi to ze dwa - trzy dni. Sidious nie wie, ale zwędziłem mu parę flaszek. Może bym wziął jakieś panienki... hmmm.... Idę spać... Jutro długi lot przede mną. Ps. Zamówiłem baterie do miecza, będą za tydzień. Cholerny intershop...


Poniedziałek

Wczoraj nic nie napisałem, bo byłem zajęty. Dość, ze piwa i flaszek od Sidiousa już nie mam. Co prawda, chciałem sobie zrobić grilla na Tatooine, ale co tam... Wiem, czego zapomniałem -
aspiryny. Ale, poradziłem sobie. W lodówce była woda z kiszonych ogórków. Ufff... W sumie, lecę dalej. Daleko na tą Tatooine... O! Właśnie minąłem jakichś łosi w YT-1300! Jak dałem po klaksonie,
to wypadli z hiperprzestrzeni! Są chwile, kiedy bosko jest być Sithem... Opracowuje plan działania. Trochę przeszkadza mi to dziwne pulsowanie w głowie, ale wiem jak zacząć. Najpierw załatwię Jedi. To nie powinno być trudne.. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz... Sidious zapomniał powiedzieć mi, co mam zrobić z tą Amidalą, jak ja znajdę... Zabrać na Coruscant? Zdaje się, że ona tam leci. To, po co ja lecę tam, skąd ona odlatuje, skoro ona leci tam, skąd ja odleciałem?


Wtorek

Przyleciałem na Tatooine. Chciałem się popisać przed miejscowymi moim skuterem i skoczyłem z klifu. Repulsor nie zadziałał, niech szlag trafi Murphy'ego. Przydałaby się ta aspiryna.... chciałem wbić klina, więc wybrałem się do knajpy. Na początku było nieźle, ale później jakaś banda robotów zaczęła nieziemsko hałasować... Już chciałem je rozwalić, ale przypomniałem sobie, że Sidious kazał załatwiać sprawę po cichu..... wziąłem więc właściciela na bok i powiedziałem, że jak jeszcze raz wpuści tu roboty, to własnoręcznie ukształtuję mu nowa osobowość. Poskutkowało. Noc w plecy... zwiadowcy, których wysłałem, to kupa szmelcu ... raportowały jakąś Amidalę,
co 15 minut... popularne imię czy co? Nad ranem miałem dość. Poszedłem sam szukać. To był błąd. Nie wziąłem dezodorantu, a w czarnym na pustyni człowiek się szybko poci. W końcu któryś z tych debilnych zwiadowców się na coś przydał. Namierzył tego wysokiego Jedi, Kwak-Gonk Dzinksa, czy jak mu tam dali... ale przynajmniej oni mieli lekkie ubrania... czasem mam wrażenie, ze Sidiousa bawi nie mówienie mi takich rzeczy, jak ta o pogodzie. Namierzyłem tego Kwaka i poleciałem za nim. co prawda on jechał na jakimś zwierzaku, a ja na skuterze, ale ukrywałem się w dość sporej odległości. Sidious zawsze mówił, że dramatyczne wejścia robią lepsze wrażenie. No więc wypadłem na nich w ostatniej chwili. Uciekł! Nie wierzę, ale kurka, uciekł! To niesportowe zachowanie!
Poskarżę się komisji sędziowskiej.... ale może to i lepiej, że uciekli? I tak nie wiedziałem co zrobić z tą całą Amidalą....

Środa

Postanowiłem zostać na Tatooine jakiś czas. Tamci polecieli, jak polecę za nimi, to Sidious będzie mnie męczył, żeby ich łapać... A tu, proszę bardzo, są całkiem niezłe laski... Niżej, malutka... I piwo tanie. Browar się nazywa "Oddech Banthy" i podobnie smakuje, ale co tam... Ważne, że wali w beret. Poczekam tu jakieś dwa dni i zrobię sobie wakacje. Napatoczył się mi jakiś mały niebieski ze skrzydełkami. Usiłowałem go namówić, żeby postawił mi drinka (ten "Oddech Banthy" jednak za dobrze nie wchodzi), ale się wyparł. To postanowiłem poćwiczyć na nim używanie Mocy,
ale powiedział, że jest Toydera... Toydori... Taydiro... małym niebieskim ze skrzydełkami i sztuczki na niego nie działają. No, to pokazałem mu sztuczkę z bezprzewodowym transportem Mos Espa - Mos Eisley. Sztuczka jest prosta, tylko trzeba porządnie przykopać na początku... Myślę, że za jakieś półtora dnia wróci... Chyba to samo zrobię krawcowi. To wdzianko jest, i owszem, przewiewne, ale ciepłe, jak cholera. W dodatku czarne, już pisałem. Do południa pierwszego słońca da się wytrzymać, ale jak wschodzi drugie... w dodatku nie mają tu drogerii.
Chyba zerwę się wcześniej, za gorąco...


Czwartek

Dzisiejszy dzień zaczął się leniwie. Najpierw znudzony obejrzałem relację z otwarcia jakichś wyścigów podracuchów. Chorągiewki, przemówienia, reklamy... Nuda... poszedłem na godzinny spacer i nagle coś poczułem. Nagłe parcie na zwieracz uświadomiło mi, że banthburger, którego wczoraj zjadłem jednak był nieświeży. Mogłem użyć Detoxify Poison, ale jakoś nie chciałem marnować Mocy. Dość ledwie dobiegłem do muszli i zacząłem przeglądać nowy numer Szprych Sitha. Nagle coś mnie uderzyło... Spadłem ze sracza i walnąłem o glebę... Ktoś tu używał Mocy, złapałem za miecz i wybiegłem na zewnątrz. Nikogo. Podciągnąłem spodnie i ruszyłem przed siebie. No tak... znowu mandat za wycieraczką. W ramach oporu ściąłem przednią szybę razem z wycieraczkami. Od razu poczułem się lepiej. Nagle podleciał jakiś droid i zaczął coś nadawać. Udałem ze wiem o co mu chodzi i wsiadłem na motor. Benzyna była więc ruszyłem.


Piątek

Miałem małe kłopoty, bo benzyna co prawda była, ale również znalazło się miejsce na przeciek, chyba za szeroko ciąłem mieczem. Straciłem więc kontrolę nad pojazdem i wpadłem do jakiejś dziury, przejechałem przez dziwny świecący tunel, przed wjazdem pisało, że to anomalia termo... tempo... jakaś tam, nieważne, bo wyjechałem z drugiej strony i wszystko było OK. Ma szczęście udało mi się wcisnąć ten motor jakiemuś staruszkowi na pustyni, wariat jakiś, cały czas ryczał i mówił, że na kogoś czeka. Spotkałem też paru ludzi w białych pancerzach, którzy szukali planów jakiegoś Księżyca Śmierci, Gwiezdnych Śmieci... czy czegoś takiego, które miały dwa roboty. Potem jeszcze wpadł na mnie mały, jeżdżący kosz na śmieci (może to go szukali, ale nieważne), tak go pogoniłem, że się kurzyło. Powiedziałem jeszcze jakimś śmiesznym kurduplom, gdzie pojechał.
W końcu udało mi się dojechać do Mos Eisley i wszedłem do jakiejś "Kantyny". Kiedy zamówiłem "Oddech Banthy" wszyscy się na mnie jakoś dziwnie gapili, ciekawe czemu? Po kilku(dziesięciu) kuflach zaczęła mnie boleć głowa, więc kazałem barmanowi uciszyć tych dziwnych, wielkogłowych grajków, jakiś idiota z rogami się sprzeciwiał, mówił coś o tym, że to dobry zespół, w końcu zaczął mnie straszyć swoimi dwoma rzędami zębów, jak pokazałem mu moje to poleciał do kąta i zaczął wymiotować. W końcu udało mi się załatwić pilotów, jakiś facet z Korelii i duża maskota. Mówili coś, że nie mogą, bo w scenariuszu pisze, że za dwa dni mają tu być, chyba im przygrzało. Powiedziałem, że jestem w złym humorze i opisałem moje złe uczynki z ostatniego tygodnia, żeby ich nastraszyć, kiedy powiedziałem, że wywaliłem YT-1300 z hiperprzestrzeni to zaczęli się mną interesować, wymienili strasznie dużą cenę, ale nie miałem wyjścia.

Niedziela

Wróciłem na Coruscant. Poszedłem do Sidiego, ale kiedy tylko zacząłem mówić kazał mi iść umyć uzębienie, to chyba przez "Oddech Banthy". Wyszorowałem paszczę i wziąłem prysznic, czarne wdzianko było przepocone, więc wziąłem białe. Sidiemu to się nie spodobało. Zapytał jak sprawy. Powiedziałem, że uciekli. Wkurzył się. Miał taka minę, że zdecydowałem powiedzieć mu, że Sith Spider gdzieś się zapodział, kiedy zeskoczyłem pewnie pojechał dalej i rozbił się o skały. Sidi naprawdę się wkurzył. Zapytał, czemu tak długo mnie nie było i dlaczego nie został poinformowany, że Sith Infitrator przyleciał. Wydało się, musiałem powiedzieć, że kiedy walczyłem z Jedi ktoś mi go zarąbał, oczywiście wtedy się zabawiałem, ale nie musi tego wiedzieć. Przyleciałem frachtowcem - YT-1300, w tej chwili mnie olśniło i uświadomiłem sobie, że to ci, których wywaliłem z nadświetlnej, więc pewnie dlatego musiałem wydać wszystkie oszczędności. Sidi powiedział, że potrąci mi z kieszonkowego i wyszedł. Po chwili wrócił i powiedział, że przyszła paczka z bateriami do miecza, ale ją odesłał, bo jeszcze setki są w magazynie. Powiedziałem, że jakieś 3 miechy temu zostawiłem kluczyk w lombardzie, żeby mieć na panienki. Tym razem powiedział, że mam lecieć na Naboo i jeśli tym razem mi się nie uda to mnie zabije. Odpowiedziałem, że to nie
będzie konieczne. Wyszedł bez komentarza. Chyba powinienem mu powiedzieć o tym, że zabrałem mu piwko, i że musi zatrudnić nowego krawca. Może później. Teraz idę wybrać pieniądze z drugiego konta i gdzieś zabalować.


Poniedziałek

Przygotowuję się do wyjazdu na Naboo. Podobno jest tam dużo wody. Wziąłem wędkę, akwalung i kuszę do podwodnych polowań. Powinienem znaleźć trochę czasu na ryby, byle nie były za duże. Acha, no i Sidious kazał mi nosić czarne ciuchy. Powiedział, że Ciemna Strona nie lubi jasnych kolorów. Kurde. Ubrałby się człowiek w coś fajnego (jakieś żarówy na disco, laski na to lecą), a tu nic. Ech... Przemycę coś. Oglądałem wiadomości. Okazało się, że miałem fuksa i odleciałem z Tatooine dosłownie w ostatniej chwili. Tamtejsi farmerzy urządzili blokadę tunelu hiperprzestrzennego.
Hasła mają, niczego sobie: "Żądamy dopłat do produkcji piasku na Tatooine" i "Uwolnić Sarlacca" - to chyba jakiś ich lider, pewnie aresztowany za burdy. Otworzyłem magazyn i wziąłem baterie do miecza. Litowo - jonowe. To jest technika! Oba ostrza chodzą jak nowe! Ciekawe, co powie Sidious - magazyn otworzyłem blasterem...


Środa

Juhuuu!!! Bombastycznie jest na tej Naboo! Byłem dziś z Neimoidianami na rybach. Złowiłem dwie - jedną wielkości domu, a drugą - lotniskowca. Się toto nazywa Colo. Szarpała się trochę, ale wyciągnąłem... Rune Haako, ten debil, nie mógł znaleźć podbieraka, to uniosłem ją Mocą. Ale się zdziwiła... Podobno dziś przyleciała Amidala razem z Jedi. Będzie impreza! Sprawdziłem miecz i wdzianko, żeby groźnie wyglądać. Już sobie obmyśliłem, jak wejdę. Otworzą się takie wielkie drzwi, i ja za nimi będę stał. Zrzucę kaptur i p o w o l i włączę miecz. Powinno wywrzeć dobre wrażenie, co?


Czwartek

Jest Jest Jest! Przyszli Jedi!!! Nareszcie!! Będzie jakaś naparzanina!! Ale znowu niesportowi. Rzucili się na mnie we dwóch. Myślę, źle będzie.... Ale nic to, szkoła moich stryjków bardzo się przydała. Jednak ci miastowi to leszcze. Raz go dźgnąłem, a on już leży i umiera ten Kwak... a miało być tak fajnie. Potem wpadł ten młody, znaczy jego parawanik i nuże na mnie. Zdziwiłem się. Sidi mówił, że jak załatwię Kwaka to ten drugi będzie, zdemater... zdemonto....zdemora.... znaczy się odjedzie mu ochota do walki. A tu nic... No co, zaskoczył mnie, bo scenarzysta odwrócił sprytnym manewrem moją uwagę. Ale dobrze, że mnie zabił, bo Sidi to by mi dopiero dowalił za to, że się dałem zabić. A tak, mam spokój i w końcu mogę iść na panienki, tylko najpierw zakoszę Sidiemu Infiltratora, żeby nie miał cloaking device, a ja zbije na tym majątek w
2 drugim tomie Zahna.

[ Dodano: [i]Pon 06 Cze, 2005 ]
Klasyfikator wódki w świecie IT
0.1l - demo
0.25l - trial version
0.5l - personal edition
0.7l - professional edition
1.0l - network edition
1.75l - enterprise
3l - for small business
5l - corporate edition
wiadro - home edition
"klin" - Service pack
rosół - Recovery tool
zakąska - plugins

[ Dodano: [i]Pon 06 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/wc020-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/zyciowe/wc/wc020.jpg)

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/wc011-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/zyciowe/wc/wc011.jpg)

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
No,i'm not addict

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/wc005-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/zyciowe/wc/wc005.jpg)

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/wc002-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/zyciowe/wc/wc002.jpg)

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/normal_windows2-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/komputery/anty_windows_front//normal_windows-2.jpg)

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
Smoke kills/palenie zabija
http://www.albinoblacksheep.com/flash/smokekills.php

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
W domu wariatów zaczeła panować moda na udawanie liści.
- I co my zrobimy? - mówi pielęgniarz - oni za cholere nie chcą zejść!
- Mam pomysł-mówi drugi.
Otwiera drzwi pierwszego pokoju:
- Juz jesień!
I wszyscy pospadali z sufitu. I wchodzi tak do kolejnych 4 pokojów. Taka sama reakcja. Wchodzi do ostatniego:
- Juz jesień!
- Nie widzisz idioto,że to drzewo
iglaste?!

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
Przychodzi króliczek do misia i mówi:
- Misiu.. mam do ciebie sprawe.
- No słucham Cię , mów ..
- No bo wiesz... mam fortepian .. i musze go wnieść na 10 piętro w wiezowcu... i sam sobie chyba nie dam rady..
- Pomogę Ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi zarąbisty kawał, taki żebym się posrał ze śmiechu...
Króliczek pomyślał chwile... i zgodził się... Misiu wciąga fortepian...1 piętro, i misiu mówi:
- No teraz opowiedz mi ten kawał...
- No dobra...
i opowiedział misiowi kawał... i misiu posrał się , ze śmiechu... i tak samo było na 2,3,4,5,6,7,8,9 piętrze... Na 10 piętrze misiu bardzo zmęczony i zsapany powiedział:
- No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich...
- Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko się zesrasz, ale i zrzygasz i zeszczasz ze śmiechu...
- Ok, wal...
- To nie ta klatka...

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
Niemiec Rusek i Polak wylądowali na bezludnej wyspie......
nie mieli co jeść, więc wyjedli całą roślinność na
wyspie....
po kilku dniach głodówki wpadli na pomysł, że każdego dnia
jeden z nich
będzie musiał poświęcić kawałek swojego ciała, aby wszyscy
mogli się
najeść...
pierwszy był Niemiec - uciął sobie nogę - wszyscy się
najedli, byli
zadowoleni i poszli spać...
następny był Rusek, ten z kolei myśli sobie...
qrwa kiepsko tak bez nogi - chodzić normalnie nie można...
więc postanowił,że obetnie sobie rękę...
tak też zrobił, wszyscy się najedli i byli szczęśliwi...
wreszcie przyszedł czas na Polaka...
ten wyciągnął penisa, a na ten widok Niemiec i Rusek
bardzo się
ucieszyli
i zaczęli krzyczeć....
ooooo polsaka kiełbasa!!!
na to Polak ździwiony spojrzał się na obu...
uśmiechnął się i powiedział:
Jaka tam kiełbasa, dzisiaj po jogurcie i do łóżka

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
Polak,Rusek,Niemiec i Murzyn leca samolotem.Nagle jeden silnik sie rozwalil i samolot spada.
Zeby sie uratowac ktos musi wyskoczyc.
No i Polak mowi do Murzyna zeby wyskoczyl, ale on nie chce.Mowi to samo do Niemca, Ruska, ale oni tez nie chca.
Wiec Polak powiedzial ze kto zle odpowie na pytanie ktore on zada to bedzie musial wyskoczyc z samolotu.
No i Pierwsze pytanie bylo do Niemca.
-Kiedy wybuchla II wojan swiatowa
-1939-1945
-bardzo dobzedpowiada Polak
Drugie pytanie do Ruska.
-ile osob zginelo na wojnie
-6 milionow
-bardzo dobze;odpowiada Polak
Trzecie pytanie do Murzyna.
-wymien nazwiska wszystkich ktorzy zgineli

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
Dlaczego Bóg stworzył mężczyzn?
- Bo wibrator nie ma funkcji "koszenie trawnika".

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
Drogą szybkiego ruchu Katowice - Kraków jedzie biskup. Nagle zobaczył prostytutkę stojącą na poboczu i krzyczy:
- Dziecko, jesteś na złej drodze!
- A co, tiry już tędy nie jeżdżą?

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
W pewnym mieście grasował straszny smok. Mieszczanie nie mogli wytrzymać, więc udali się po pomoc do jednego z trzech rycerzy. Wielki Rycerzu - mówią - pomóż nam, smok gwałci dziewice, zabija mężczyzn, pożera dzieci i kobiety. Wielki rycerz na to - Dajcie mi miesiąc na ułożenie planu. Mieszczanie na to - Co ty człowieku, za miesiąc to smoka nas tu wszystkich wytłucze. I poszli do drugiego rycerza. Średni Rycerzu - pomóż etc. Ten chciał się znowu zastanawiać dwa miesiące więc poszli do trzeciego rycerza. Mały Rycerzu - pomóż etc. Na to Mały Rycerz łap za miecz, zakłada zbroję, objucza konia i już jest gotowy do drogi. Pytają więc mieszczanie. Jak to czcigodny Mały Rycerzu, Wielki Rycerz chciał się zastanawiać miesiąc, Średni Rycerz dwa miesiące, a Ty tak od razu?! Na to Mały Rycerz
- Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spier.....!

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
Spotykają się trzy bociany, stary, średni i bardzo młody i rozmawiają o tym jak spędzały ostatni tydzień.
- Ja uszczęśliwiałem staruszków w Krakowie - mówi stary.
- Ja uszczęśliwiałem trzydziestolatków w Warszawie - mówi średni.
A najmłodszy:
A ja straszyłem studentów w Poznaniu.

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/bush035-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/ludzie_zdarzenia/polityka_i_politycy/bush/bush035.jpg)

[ Dodano: Pon 06 Cze, 2005 ]
Ostatnie badania naukowe ujawnily, ze piwo zawiera zenskie hormony. Eksperyment przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 100 mezczyzn. Aby sprawdzic, czy rzeczywiscie piwo zawiera zenskie hormony, kazdy z nich dostal 11 litrowych butelek celem wprowadzenia ich zawartosci do organizmu, czas badania wynosil ok. 3 godzin. Oto wyniki eksperymentu:
- u 75% stwierdzono inkoherencje (zaburzenia myslenia i mowy)
- 100% nie potrafilo prowadzic samochodu
- u 90% zauwazono tendencje do tycia
- 80% wpadlo w melancholie i wybuchalo placzem o byle glupstwo
- 80% chcialo wydac pieniadze na byle co
- 75% trudno bylo zrozumiec
- 90% nie bylo swiadome, ze opowiada glupoty
- 85% nie bylo w stanie przyznac sie do wlasnych bledow.
I jak tu powiedziec, ze w piwie nie ma zenskich hormonow?

[ Dodano: Czw 09 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img42.echo.cx/img42/9470/125239joqnw4my.jpg)

[ Dodano: Czw 09 Cze, 2005 ]
Na kolonii, w nocy, z pokoju Jasia dobiega cichy płacz.
Wchodzi wychowawczyni i pyta z troską:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo ja w domu zawsze spałem z mamusią
- Pani wzięła Jasia do swojego pokoju i położyła obok siebie na łóżku.
I znowu:
- Czemu płaczesz?
- Bo ja w domu zawsze wkładałem mamie paluszek w pępuszek
- No, dobrze
po chwili jednak

- Jasiu, to nie jest pępuszek...

- Tak, a to nie jest paluszek...

sjm
09-06-2005, 22:06
jakie są ulubione ryby policjantów i księży ??????



DUŻE SUMY.

[ Dodano: Czw 09 Cze, 2005 ]
Idzie pogrzeb. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok..
Kogo chowają? - pyta przechodzień.
Teściową - odpowiada jeden z żałobników.
A czemu trumnę niesiecie bokiem?
Bo jak ją przekręcić na plecy, to zaczyna chrapać.

[ Dodano: Czw 09 Cze, 2005 ]
Dwaj Rosjanie jada pociagiem trans syberyjskim.
Wyszli na korytarz zapalic.
Jeden mowi:
O Zdrastwuj, kuda jedjosz?
Drugi:
Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk
Pierwszy na to:
O Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Maskwu...
Palą dalej patrząc sie w zamysleniu w okno i po pewnej chwili jeden z nich mowi na to z zachwytem w glosie:
Wot k....a tiechnika!

[ Dodano: Czw 09 Cze, 2005 ]
Kontrola w Zakładzie przetwórstwa mięsnego. Inspektor chodzi,
patrzy, jest zadowolony, tylko pod koniec inspekcji
zatrzymuje się przy jednym z kotłów i pyta się kierownika zakładu:
A tutaj, co robicie?
To jest pasztet z zająca - odpowiada kierownik.
No, tak, tak, ale w sumie to mi nie wygląda na pasztet z zająca -
Inspektor nie daje za wygraną.
Bo wie Pan, ciężkie czasy, więc dodajemy trochę koniny.
No tak, tak, jasne. A w jakich proporcjach?
50:50, jeden zając - jeden koń.

[ Dodano: Czw 09 Cze, 2005 ]
Po wieloletnich badaniach naukowych, który ze środków na kaca jest lepszy - Alcaprim czy Alkazelcer - ogłoszono wyniki badań: lepszy jest Alkazelcer ...
bo ciszej się rozpuszcza!

[ Dodano: Czw 09 Cze, 2005 ]
Pani pyta w szkole dzieci czym zajmuja się ich tatusiowie.
Marysia mówi mój tatus Gustaw jest inżynierem i buduje mosty.
Kasia mówi, że jej tatus Ludwik jest dentysta i leczy zabki,
wtedy pani pyta: - Jasio a twój tato co robi?
Mój tatus Hubert tańczy na rurce w barze dla pedalów.
Cisza. Pełna konsternacja. Po lekcji pani woła Jasia i pyta:
Rzeczywiscie twój tatus tańczy na rurce w barze dla pedalów???
Nie... Pracuje w Serwisie Nikona, ale nie chciałem mu robić wstydu.

[ Dodano: Czw 09 Cze, 2005 ]
Lezy sobie gosciu na plazy, podchodza do niego jakies ekstra laseczki w strojach bikini i jedna mowi:
jak puscisz baka, to sciagamy staniki.
Gosc zdziwiony troszke, niemniej baka sprzedal. Dziewczyny zgodnie z
umowa sciagnely staniki.
pojawila sie nastepna propozycja:
jak jeszcze raz puscisz baka, to sciagamy majtki.
Gosc : prrrruuuuuukkk.
a teraz jak puscisz serie bakow, to bedziesz mogl nas podotykac.
No to gosciu: prrruk, prrrruuuuuuk, brrrrruk, pruk, pierrrrrd
i nagle slyszy:
Kowalski! ***** Nie dosc , ze spicie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie!

Leon13th
12-06-2005, 23:18
Robot C3-PO miał poważny wypadek i przewieziono go do szpitala. Lekarze położyli go na sali operacyjnej i robią co mogą, aby go uratować. W pewnej chwili lekarz ze współczuciem głaszcze C3-PO po główce i mówi:
- Niestety, panu już nie pomożemy, ale mam prośbę. Na sąsiedniej sali zepsuło się radio. Czy zostanie pan dawcą organów?

[ Dodano: Nie 12 Cze, 2005 ]
Przychodzi facet do psychiatry i mówi:
- Panie doktorze, ostatnio śnią mi się bohaterowie "Gwiezdnych wojen".
- A kiedy to się zaczęło?
- "Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce..."

[ Dodano: Pon 13 Cze, 2005 ]
Film że mucha nie siada
http://amber.clan.pl/~mokebe/muhaniesiada.mpg

Jak zostanie pół butelki wódki to:
Optymista odpowie: Mamy jeszcze pół butelki
Pesymista odpowie: Zostało już tylko pół butelki

[ Dodano: Pon 13 Cze, 2005 ]
Czym sie rozni francuski czolg od standardowego? Standardowy ma 5 biegow do przodu i 1 do tylu, francuski 5 do tylu i jeden do przodu na wypadek ataku od tylu.

Ilu Francuzow potrzeba do obrony Paryza? Nie wiadomo, nikt nigdy nie probowal.

[ Dodano: Pon 13 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/496-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/zwierzyniec/ciekawe//496.jpg)

[ Dodano: Pon 13 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/scaliechow-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/userpics/10012/scaliechow.jpg)

[ Dodano: Pon 13 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/pokemoncar-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/userpics/10012/pokemoncar.jpg)

[ Dodano: Pon 13 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/normal_wc159-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/zyciowe/wc/normal_wc159.jpg)

[ Dodano: Pon 13 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/wc137-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/zyciowe/wc/wc137.jpg)

[ Dodano: Pon 13 Cze, 2005 ]
Chłopaki to ananas :!:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img345.imageshack.us/img345/3465/164824jornw0lp.jpg)

[ Dodano: Pon 13 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.worth1000.com/entries/166500/166906AfHE_w.jpg)

[ Dodano: Pon 13 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/wc135-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/zyciowe/wc/wc135.jpg)

co20574
15-06-2005, 08:30
> ----- Kodeks drogowy warszawskiego kierowcy
> > >
> > >
> > > 1. Pamiętaj, że celem każdego kierowcy jest być pierwszym,
> > cokolwiek to oznacza.
> > >
> > > 2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze
> > prawdopodobieństwo, że ktoś cię stuknie z boku.
> > >
> > > 3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar
> > wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.
> > >
> > > 4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi
> > starszemu samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do
> > stracenia.
> > >
> > > 5. Prędkość w km/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie
> > wielkością sugerowaną dla przeciętnych kierowców. Prawdziwy
> > kierowca dopasowuje prędkość do możliwości własnego samochodu.
> > >
> > > 6. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego
> > pojazdu, aby mogło tam wjechać inne auto.
> > >
> > > 7. Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby
> > bezwzględnie zadziałał ABS, powodując odprężający masaż stopy.
> > > W przypadku aut bez ABS'u ćwiczymy rozciąganie nogi.
> > >
> > > 8. Nie faworyzuj mniejszości. Wpuszczając przed siebie auto
> > wyjeżdżające z podporządkowanej uszczęśliwiasz jednego, a
> > wkurzasz dziesiątki jadących za tobą.
> > >
> > > 9. Pamiętaj, że wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach
> > lub wysepce tramwajowej może być terrorysta.
> > >
> > > 10. Zauważ, że jeżeli zaparkujesz samochód na środku trawnika,
> > na pewno żaden pies nie zrobi w tym miejscu kupy.
> > >
> > > 11. Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie
> > nadając SMS`a, jedząc hamburgera, pijąc colę i zmieniając CD -
> > nigdy nie zostaniesz sales representative.
> > >
> > > 12. Blondynka napotkana za kierownicą innego pojazdu jest
> > równoważna 100 czarnym kotom przebiegającym drogą.
> > >
> > > 13. Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz
> > oraz nadaje sens istnieniu służb porządkowych.
> > >
> > > 14. Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to aby
> > ułatwić ci życie, ale po to by pokazać, iż odpowiednie służby są
> > na bieżąco z postępem technicznym.
> > >
> > > 15. Pamiętaj, że zmienne warunki pogodowe nie są w żadnym
> > wypadku powodem dla zmiany powyższych reguł. Są one naturalnym
> > czynnikiem wzrostu gospodarczego w biznesie samochodowym oraz
> > medycznym.
>
>
> I tym optymistycznym akcentem pozdrawiam wszystkich zmotoryzowanych warszawiaków (ups...to też o mnie!) :)

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]


> > List blondynki do syna
> > Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę.
> > Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie
> > dostaniesz,
> > to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem,
> > że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata przeczytał w jakiejś
> gazecie,
> > że najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy
> > się trochę dalej. Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć
> > nie jestem pewna, czy się nie zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie,
> > pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież z tego
> > powodu się nie powieszę... Pogoda nie jest najgorsza.
> > W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem
> > trzy dni, a za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś. Wujek Piotr
> > powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo kosztować, bo
> > guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni.
> > Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset
> osób.
> > Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra, Julka, która wyszła za mąż,
> > w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś
> > wujkiem czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka, Twoja siostra chce ją
> > nazwać po mnie. Ale to będzie dziwne - mówić na swoją córkę "mama". Gorzej
> > jest z Twoim bratem, Jankiem. Zamknął samochód i zostawił w środku
> > kluczyki.
> > Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak
> > się będziesz widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie, a jeśli nie, to jej nic
> > nie mów.
> > Twoja mamusia Dusia
> > P.S. Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już go zakleiłam.
> >
> > Pozdrawiam

Leon13th
15-06-2005, 17:26
10 przykazań metala:

Jam jest Jeheavy twój, który cię wywiódł z kręgu komercji domu niewoli:
1. Nie będziesz słuchał muzyki innej niż metalowa.
2. Nie będziesz używał pozdrowienia "Stay heavy" nadaremno.
3. Pamiętaj, abyś dzień każdego koncertu święcił.
4. Czcij kurtkę skórzaną i gitarę swoją.
5. Nie zabijaj ludzi kostkami rzucanymi ze sceny.
6. Nie cudzołóż z brzydkimi po koncercie.
7. Nie kradnij biletów na koncert z punktów sprzedaży.
8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw innym zespołom heavy metalowym.
9. Nie pożądaj dziewczyny basisty swego.
10. Ani żadnego wzmacniacza, który jego jest.
Jeśli nie przestrzegał będziesz dekalogu i żył będziesz w bardzo ciężkim grzechu, jedyną pokutą pielgrzymka do Jarocina jest. Jeheavy.

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Filozofia mezczyzny
Kiedy miałem 14 lat miałem nadzieję, że kiedyś będę miał dziewczynę.
Kiedy miałem 16, miałem dziewczynę, ale była beznamiętna, więc zdecydowałem,
że potrzebuję dziewczyny z uczuciami.
Gdy miałem 18 lat spotykałem się z dziewczyną, która była bardzo namiętna.
Jednak była zbyt uczuciowa, wiecznie płakała, łatwo się denerwowała. Ciągle
groziła samobójstwem. Postanowiłem, że muszę znaleźć jakąś "stabilną"
dziewczynę.
W wieku 25 lat znalazłem dziewczynę stateczną, ale było to strasznie nudne.
Wszystko można było przewidzieć, nie cieszyła się z życia. I życie stało się
przygnębiające. Trzeba było znaleźć dziewczynę, z którą można byłoby przeżyć
coś podniecającego.
W wieku 28 lat znalazłem ekscytującą dziewczynę, ale nie mogłem za nią
nadążyć. Wciąż się spieszyła, nigdzie nie zagrzała miejsca. Ciągle z kimś
flirtowała. Z początku było zabawnie i ciekawie. Ale był to związek bez
przyszłości. Więc postanowiłem znaleźć dziewczynę z ambicjami.
Kiedy już miałem 31 lat spotkałem mądrą, ambitną dziewczynę stojącą twardo na
ziemi i się z nią ożeniłem. Ale niestety była tak ambitna, że się ze mną
rozwiodła i zabrała wszystko co miałem.

Teraz mam 40 lat i szukam dziewczyny z dużymi piersiami!

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Wjeżdża żaba na wózku inwalidzkim do restauracji francuskiej, staje na środku sali, rozgląda się i mówi z wyrzutem:
- I co, smakowały?!

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Pacjent przychodzi do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, pięć lat temu wyleczył mnie pan z reumatyzmu, sugerując unikanie wilgoci.
I faktycznie, wyzdrowiałem!
- Znakomicie! A co panu teraz dolega?
- Nic. Chciałbym tylko zapytać, czy mogę się już wykąpać?

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Weterynarz dzwoni do Kowalskiej:
- Jest tu u mnie pani maż z psem i prosi o uspienie. Zgadza się pani na to?
- Oczywiscie, psa może pan potem puscić wolno - zna drogę do domu.

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Dwaj pasterze przewoża owce samolotem na nowa farmę. Nagle wysiada silnik i
samolot zaczyna szybko opadać na ziemię.
- Szybko! Łap spadochron i skacz!
- A co z owcami?!?
- Pier**lić owce!!!!
- (pauza) My?lisz że mamy czas?

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Jedzie sobie czerwony kapturek przez las na rowerku. Nagle dopada go wilk i lamie kapturkowi rowerek. Ale widzi to wszystko niedzwiedz, wychodzi z krzakow i z gniewem w oczach nakazuje wilkowi pospawac rowerek. Wilk bierze spawarke i spawa, zmeczony naprawianiem odchodzi.
Nastepny dzien.
Jedzie sobie czerwony kapturek przez las na rowerku. Nagle dopada go wilk, wsciekly za poprzedni dzien, lamie kapturkowi rowerek. Ale znowu widzi to wszystko niedzwiedz, wychodzi z krzakow i z gniewem w oczach nakazuje wilkowi pospawac rowerek. Wilk bierze spawarke i spawa, zmeczony naprawianiem odchodzi.
Sytuacja powtarza sie jeszcze kilka razy. W koncu ktoregos dnia wilk dociera do babci przed czerwonym kapturkiem. Kapturek wchodzi do domku babci:
- Babciu dlaczego masz takie wielkie uszy?
- Zeby cie lepiej slyszec, kochanie.
- Babciu, ale dlaczego masz takie wielkie czerwone oczy?
- Od spawania

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
W straży pożarnej dzwoni telefon.
- Dzień dobry, czy to ZUS?
- ZUS spłonął.
Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
- Dzień dobry, czy to ZUS?
- ZUS spłonął.
Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
- Dzień dobry, czy to ZUS?
- Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! - odpowiada wściekły strażak.
- Ale jak przyjemnie tego posłuchać!...

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Ksiądz proboszcz mówi do gosposi:
- Uszczęśliwiłem dziś siedem osób.
- To znaczy?
- Udzieliłem ślubu trzem parom.
- Ależ to tylko sześć osób.
- Nie robiłem tego ślubu za darmo!

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Sherlock Holmes wybrał się z Doktorem Watsonem do lasu na biwak. Wieczorem zapaili ognisko, rozbili namiot i zasnęli. W środku nocy Holmes budzi Watsona i pyta:
- Drogi Watsonie, czy śpisz?
- Nie.
- A co widzisz nad sobą, drogi Watsonie?
- Widzę miliony gwiazd, drogi Sherlocku.
- I co ci to mówi, drogi Watsonie?
- Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widzę, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobrą pogodę jutro; z futurystycznego punktu widzenia sądzą, że kiedyś ludzie będą latać do gwiazd. A cóż tobie to mówi, drogi Sherlocku?
- Mnie to mówi, drogi Watsonie, że ktoś nam ktoś zapier... namiot!

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Do Warszawy przyjechał japoński dziennikarz. Po tygodniu faksuje do redakcji:
- Ta Polska, to cywilizowany kraj. Mieszka tu dużo ludzi różnych narodowości. Są nawet Indianie, którzy leją się kijami bejzbolowymi z łysymi buddyjskimi mnichami w młodzieżowych strojach.

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
ZNAMIONA SUKCESU na poszczególnych etapach życia:

4 lata - nie sikać w majtki
12 lat - mieć przyjaciół
18 lat - posiadać prawo jazdy
20 lat - uprawiać seks
35 lat - dużo zarabiać
60 lat - uprawiać seks
70 lat - posiadać prawo jazdy
75 lat - mieć przyjaciół
80 lat - nie sikać w majtki

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Szczyt bezczelnosci:
Zadzwonic do Constara i zapytac gdzie na ich stronie www jest przyciskodswiez

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Uprasza się pasażerów o szybkie regulowanie należności za przejazd! W pociągu
pracuje jeden konduktor i dwóch kieszonkowców.

[ Dodano: Sro 15 Cze, 2005 ]
Polak, Rusek i Niemiec chcieli przejść granicę, ale zatrzymał ich diabeł i mówi:
- nie przepuszcze was, póki ktoś nie rozśmieszy mojego konia.

Wtenczas Niemiec mówi, że pójdzie pierwszy .... podchodzi do tego konia i stroi różne miny, a koń nic. Przyszedł zawiedziony .... Na to Rusek, że jemu napewno się uda. Poszedł powygłupiał się, ale i tak nie poskutkowało. No to podszedł Polak do tego konia powiedział mu coś do ucha i koń zaczął się śmiać ..
Na to diabeł, możecie przejść ..

Przyszła pora, że chcieli wrócić przez granicę i znowu zatrzymał ich diabeł i mówi:
- przepuszcze was, jeżeli ktoś sprawi, żeby ten koń przestał się śmiać, bo od tamtej pory to tylko się śmieje.

Poszli Rusek z Niemcem pośpiewali jakieś pieśni żałobne, ale koń nadal się śmiał. Poszedł Polak chwile tam postał i koń przestał się śmiać.
Wtedy diabeł wziął Polaka i się pyta:
- Polak, coś ty temu koniowi zrobił, że najpierw zaczął się śmiać, a teraz tak nagle przestał ???
Na to Polak:
- to było bardzo proste, w pierwszą stronę powiedziałem mu, że mam większego penisa od niego ..
- a w drugą ??
-pokazałem mu.

[ Dodano: Pon 20 Cze, 2005 ]
10 ostatnich wiadomości z automatycznej sekretarki Michaela Jacksona

10. "Tu Kulczyk - gratuluję. Nie miałbyś pożyczyć z 50 dolców?"

9. "Tu Monika Olejnik. Podwajam każdą cenę za wywiad i dorzucam pluszową żyrafę."

8. "Tu sądowe biuro rzeczy znalezionych. Czy może pan opisać ten nos?"
7. "Tu pański bank - chcielibyśmy zapytać o tych dwanaście czeków, które wystawił pan na ’łapówki dla przysięgłych’."

6. "Tu sąsiad. Czy może pan przysłać kogoś, żeby wyciągnął pańskiego szympansa z mojego basenu?"

5. "Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Ojca życzą pracownicy laboratorium, w którym przeprowadzono sztuczne zapłodnienie pana niby-żony."

4. "Zmień se wiadomość, gościu. Od ’Thrillera’ minęło jakieś 20 lat."

3. "Tu redakcja ’Muratora’. Propozycję wystroju celi proszę uznać za niebyłą."

2. "Mówi Tom Cruise. Dzwonię do wszystkich ludzi w całych Stanach, żeby im powiedzieć, że się zachochałem w Katie Holmes."

1. "Cześć, tu Saddam Husajn. Jak sobie skołować takich idiotów na ławę przysięgłych?"

[ Dodano: Pon 20 Cze, 2005 ]
Poradnik dla niezorientowanych kobiet
Kobieto! Jeśli mieszkasz lub zamierzasz zamieszkać z mężczyzną, to poniższe porady wydrukuj sobie i zapamiętaj i zaakceptuj. Jeśli nie jesteś w stanie zaakceptować tych kilku prostych reguł, to oznacza, że nie jesteś jeszcze gotowa do mieszkania pod jednym dachem z mężczyzną.

1. Podłoga to doskonałe miejsce na składowanie ubrań.

2. Nigdy nie proś mnie o zakup typowo kobiecych przedmiotów. Z pewnością wrócę nie z tym co trzeba.

3. Przytulanki podczas oglądania TV są w porządku o ile nie zasłaniają mi ekranu. Pocałunki są możliwe tylko podczas przerw w meczach i na reklamach. Wszelkie pytania też powinnaś zadawać tylko w tym czasie, bo masz największą szansę na otrzymanie natychmiastowej odpowiedzi.

4. Kiedy podczas reklam przełączam się na inny kanał, nie ponaglaj mnie, że pora już wrócić. Mam doskonałe wyczucie czasu.

5. Jeżeli potrzebujesz pomocy przy praniu, bardzo chętnie je zaniosę z pokoju do łazienki. W moim odczuciu wykonałem już swoją część pracy i mogę powrócić na kanapę.

6. Jeżeli wspomnę, że mojemu koledze wolno coś robić, to nie musisz zaraz dzwonić do jego dziewczyny/żony, żeby to przedyskutować.

7. Jeśli nie podoba ci się mój sposób prowadzenia samochodu to zamknij oczy. I będę wdzięczny, jeśli powstrzymasz się od krzyków przerażenia w samochodzie. Jeżeli wtedy w coś uderzymy, to będzie twoja wina!

8. Na zakupy idę, żeby coś kupić, a nie żeby popatrzeć.

9. Powiedz mi co mam na siebie włożyć zanim się ubiorę. I pamiętaj, że bez względu na okazję, zajmie mi to góra 10 minut.

10. Nie pytaj mnie czy jakiś strój podoba mi się bardziej niż inny ani jakie są do niego najlepsze dodatki. W takiej sytuacji nie ma bezpiecznych odpowiedzi i lepiej będę czekał na ciebie przed telewizorem.

11. Nie marudź, że nie trafiam do muszli. Czego się spodziewasz po organie, który rządzi się własnymi prawami.

12. Mogę ugotować wszystko, pod warunkiem, że będzie to na grillu.

13. Nie krzycz na mnie przez całe mieszkanie. Odbieram to jako tło dźwiękowe w postaci okrzyków na stadionie i najprawdopodobniej zignoruję cię.

jarek76
21-06-2005, 08:07
Kontrola sanepidu w szkolnej stołówce...
Kontroler:
- Co to jest to zielone i pomarańczowe?
Pani ze stołówki:
- Zielony jest alegorią - trudne słowo - szyneczki z Constaru, a
pomarańczowy jest metaforą - jeszcze trudniejsze słowo - barszczyku
ukraińskiego...

Kaleid
21-06-2005, 17:26
Wojna Światowa, ulicami okupowanego Krakowa idzie Karol Wojtyła. Nagle
zza rogu wyskakuje na niego SSman z pistoletem i krzyczy:
- Halt! Dokumenty!
- Nie mam.
- Dokumenty, polnische schweine, bo rozstrzelam!
- Jak Boga kocham nie mam przy sobie!
- Nie drwij sobie polaczku, dokumenty ale już!
- Naprawde zapomniałem!
SSman w****iony odbezpiecza już broń, nagle z niebios zstępuje promyk
światłości, pojawia się Anioł Pański i mówi do SSmana:
- Oszczędź tego dobrego człowieka, on będzie w przyszłości wielkim
człowiekiem i papieżem, zrobi wiele dobrego na świecie i zostanie
obwołany świętym.
SSman się zastanawia, po czym mówi do Anioła:
- No dobra, oszczędzę go, ale pod jednym warunkiem.
- Jakim?
- Że ja będę papieżem zaraz po nim.

bart_i
22-06-2005, 17:19
>> W dniu urodzin Rzewskiego Natasza Rostowa zaprosila go do siebie
>> zdradzajac, ze ma dla niego prezent.
>> Gdy znalezli sie sami, zrzucila suknie i stanela przed Rzewskim naga,
>> ozdobiona tylko kokardka w intymnym miejscu.
>> Rzewski zawijajac rekaw zapytal:
>> - Gleboko on?
>>
>> * * * * *
>>
>> Porucznik Rzewski wyszedlszy na ganek, wskoczyl na siodlo i
>> pocwalowal majdanem, az sie kurz za nim podnosil.
>> Przecwalowawszy dwie wiorsty zatrzymal sie:
>> - Job twoju mac, a kon gdzie?!
>> Zwymyslawszy sie od ostatnich pogalopowal z powrotem.
>>
>> * * * * *
>>
>> - Poruczniku, czy lubi pan romanse? - zapytala Natasza Rostowa
>> Rzewskiego w czasie spaceru.
>>
>> - O tak, madame, zwlaszcza te z wprowadzeniem!
>>
>> * * * * *
>>
>> Poruczniku, czy w mlodosci mial pan jakies hobby ?
>> - Nawet dwa. Polowanie i kobiety.
>> - O, to ciekawe. Na co pan polowal ?
>> - Na kobiety...
>>
>> * * * * *
>>
>> - Poruczniku, spal pan ze mna, a dzis nawet nie chce sie przywitac ?
>> - Madame, kopulacja to jeszcze nie powód do znajomosci...
>>
>> * * * * *
>>
>> Jedzie Natasza z porucznikiem w jednym przedziale. Porucznik czyta
>> gazete, Natasza bezskutecznie usiluje zwrócic na siebie jego uwage.
>> - Poruczniku, jak nazywa sie kamien w panskim pierscionku ?
>> - Ech, Nataszko... jakos mi sie dzis nie chce...
>>
>> * * * * *
>>
>> - Uratowalem dzis kobiete przed gwaltem - mówi porucznik.
>> - Wspaniale! Jak pan to zrobil ?
>> - Wytlumaczylem, ze po dobroci bedzie lepiej....
>>
>> * * * * *
>>
>> Porucznik i Natasza plyna razem w lódce.
>> - Nataszko czy jechala pani kiedy golymi jajami po rzysku ?
>> - Nie..., a co ?
>> - E... nic.... tak tylko chcialem rozmowe podtrzymac...
>>
>> * * * * *
>>
>> Bal w kasynie. Zauwazono brak Rzewskiego.
>> - Kornet! A gdzie to pan porucznik ?
>> - Powiedzial, ze wpadnie za dwie godziny jak da rade....
>> - A jak nie da ?
>> - To za 10 minut....
>>
>> * * * * *
>>
>> - Poruczniku, podobno w mlodosci byl pan czlonkiem Towarzystwa Naukowego?
>> - Ech, madame... mlodosc... czlonkiem tu, czlonkiem tam...
>>
>> * * * * *
>>
>> - Poruczniku , jest pan tu zaledwie trzy dni a juz wszystkie nasze
>> kobiety o panu mówia. Jak pan to robi ?
>> - Zwyczajnie. Podchodze do damy i pytam: Madame, czy moge pania zgwalcic ?
>> - Alez poruczniku ! Za to mozna po pysku....
>> - No tak, najpierw po pysku, a potem sie gwalci....
>>
>> * * * * *
>>
>> Porucznik Rzewski ubierajac sie na bal wklada do prawej kieszeni
>> spodni banana.
>> - Na co wam banan w spodniach, poruczniku ? - pytaja go.
>> - Ot, cóz...zatancze z jakas dama ona przylgnie do mnie, poczuje
>> banana i przesunie sie tak by przytulic sie z drugiej strony....I
>> tusmy jej czekali!!!
>>
>> * * * * *
>>
>> Porucznik Rzewski rozmawial z Natasza Roztowa. W pewnym momencie
>> poprosil o wybaczenie i wyszedl. Po chwili wrócil caly mokry.
>> - Deszcz? - spytala Natasza Roztowa.
>> - Nie, wiatr...
>>
>> * * * * *
>>
>> Porucznik Rzewski tanczy z Natasza Roztowa.
>> - Poruczniku, niezbyt ladnie pan pachnie - zwraca uwage dama - chyba
>> ma pan brudne skarpetki. Prosze natychmiast wyjsc stad i je zdjac!
>> Porucznik po kilku minutach powrócil i znowu tanczy z Natasza.
>> - Panie poruczniku, ciagle pan zle pachnie - dama wyraznie sie
>> niecierpliwi - nie zdjal pan?!
>> - Alez zdjalem! - Broni sie porucznik Rzewski eleganckim ruchem
>> wydobywajac skarpetki spod munduru.
>>
>> * * * * *
>>
>> Madmoiselle - spytal raz porucznik Rzewski na balu - do czego sluzy
>> wyciecie w pani rekawiczce?
>> - Aby mezczyzni mogli ucalowac moja raczke...
>> - Teraz wiem, do czego sluzy rozciecie w moim szynelu!
>>
>> * * * * *
>>
>> Pewnego razu w pociagu porucznik Rzewski zdjal skarpety i powiesil na
>> wieszaku.
>> - Czy pan, panie poruczniku - spytal go wspólpasazer - wymienia
>> czasami skarpetki?
>> - Z góry uprzedam - tylko na wódke!
>>
>> * * * * *
>>
>> Porucznik Rzewski dowiedzial sie, iz aby poznac dziewczyne, trzeba do
>> niej swobodnie podejsc, porozmawiac o pogodzie i przedstawic sie.
>> Pewnego razu spotkal sliczna dziewczyne spacerujaca z pudelkiem.
>> Podszedl wiec, z calej sily kopnal pieska i rzekl:
>> - Nisko leci. Chyba na deszcz... Nawiasem mówiac, niech pani pozwoli
>> sie przedstawic: Porucznik Rzewski jestem!

sjm
22-06-2005, 23:52
Egzamin na weterynarii. Po polgodzinnym "maglowaniu" profesor(P) rzuca
studentowi(S) pytanie ostatniej szansy:
(P)- Niech pan powie czy krowie mozna zrobic skrobanke?
Student sie spocil, skurczyl
(S)- Nie wiem panie profesorze.... :o(
(P)- Prosze pana, nie stawiam panu na razie oceny niedostatecznej. Niech pan sie nauczy odpowiedzi na to pytanie. Wyjezdzam dzisiaj na piec dni.Gdy wroce to zglosi sie pan do mnie i powie co sie na ten temat dowiedzial.

Student rzucil sie do nauki; dwa pierwsze dni spedzil na przesiadywaniu w czytelni i obdzwanianiu znajomych. Bez skutku. Nikt nie posiadal zadnych danych na temat skrobanek u krowy. Student popadl w rozpacz i przez kolejne dwa dni intensywnie zalewal robaka w pobliskim barze.
Gdy pojawil sie tam trzeciego dnia i ponurym glosem zamowil "inauguracyjne"
pol litra kelner(K) nie wytrzymal i go zagadnal:
(K)- Panie, co z panem jest? Przychodzisz tu pan juz trzeci dzień. Przez ostatnie dwa dni zalales sie pan w trzy dupy, zarzygales pan stolik i naublizales gosciom. Co jest z panem, czemu pan tak pijesz,moze mozna jakos panu pomoc???
(S)- Tak? To powiedz pan czy mozna zrobic krowie skrobanke.
(K)- Uuuuu.... a tos sie pan w*******il....

[ Dodano: Sro 22 Cze, 2005 ]
Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok. "Co ty do ***** nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?" zapytał facet.
"To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał.
"Że co ??!!Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!"
"To nie takie proste" odpowiedział święty. "Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie"
Kazio pomysłał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Biegnie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
"Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje.
Wtedy podszedł do niego kogut.
"Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św.Piotr" powiedział kogut
"Jak ci się podoba bycie kurą?"
"No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"
"Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko" powiedział kogut
"Jak mam to zrobić?"
"Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi.
"Łoł to było zajebiste" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo.
Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony : "Kazik co ty ***** robisz! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!"

[ Dodano: Czw 23 Cze, 2005 ]
GŁęboka Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki.
Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy kawał żółtego sera a drugą ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy. Idzie do pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w
stronę szafy, pod którą ma wejście do swojej norki. Już jest przed wejściem
gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy a na niej malutki kawałeczek słoninki. Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem : - Jak dzieci, *****, jak dzieci.

kacperek
24-06-2005, 10:17
Idzie sobie wampirek młody wesolutko przez las, patrzy, a tu przed śliczną, apetyczną dziewczyną przywiązaną do drzewa siedzi staruszek- wampir.
- Co tak siedzisz? - zapytał młodziak.
- Głodny jestem...
- No to chap! - wbij jej kły w szyjkę i wyssij mlask, mlask, krew! -
zaczął ślinić się młody.
- Kiedy nie mogę - kły ze starości wypadły!
- No to pazurami wyrwij jej serce i mniam, mniam, pożryj! -
gorączkuje się młodziak.
- Nie mogę, paznokcie też mi się połamały ze starości...
- No to na co czekasz?!
- Jak to na co? Na okres!

Leon13th
24-06-2005, 13:47
Czym się różni gieła w stodole od punktu G :?:
Tym że wielu fotografów wie jak trafić na giełde foto

[ Dodano: Wto 28 Cze, 2005 ]
Prawa Murphy'ego

01. Liczba rys na negatywie jest wprost proporcjonalna do wartości ujęcia.
02. Każdy statyw jest za ciężki, by go nosić i za lekki by go używać.
03. Każdy motyw daje się najciekawiej skadrować poza zakresem zooma.
04. W trakcie ciągłego przesuwu filmu najciekawsze ujęcia następują miedzy
ekspozycjami poszczególnych klatek.
05. Mając w torbie n filtrów, ten aktualnie niezbędny jest zawsze najgłębiej.
06. Liczba automatyk w aparacie jest odwrotnie proporcjonalna do zapotrzebowania na nie.
07. Ilekroć musimy otworzyć kasetkę, zawsze mamy do czynienia z kasetkami nierozbieralnymi.
08. Żarówki fotograficzne nie przepalają się tak długo, dopóki mamy ich zapas.
09. Temperatura wywoływacza tym bardziej różni się od zalecanej, im bardziej zależy
nam na zdjęciach.
10. Jeśli zaczniesz używać niskoczułego filmu przy dobrej pogodzie, niebo zajdzie chmurami
i zacznie padać zanim zrobisz połowę rolki filmu.
11. I odwrotnie, gdy używasz filmu wysokoczułego, słonce szybko wyjdzie zza chmur.
12. Na zdjęciach grupowych zawsze jest ktoś z zamkniętymi oczami.
13. Raz lub dwa razy w życiu każdy fotograf zapomni sprawdzić, czy założył dobry film.
Z reguły na tym filmie znajdą się najlepsze zdjęcia, jakie kiedykolwiek zrobił.
14. Wnętrza kościołów są zawsze ciemniejsze, niż to się wydaje.
15. Im ciemniej jest w kościele, tym mniejsza szansa, że pozwolą Ci w nim używać
lampy błyskowej.
16. Ludzie, którzy nie fotografują lubią zwiedzać szybko i nie rozumieją tego, że ty idziesz
wolniej szukając tematu do zdjęcia. Nie rozumieją także, że możesz być mniej
zainteresowany dotarciem do celu.


Przykłady zwrotów jakimi posługują się klientki kupujące filmy do swoich aparatów w punkcie obsługiwanym przez mężczyzn:

1. Proszę mi włożyć.
2. Proszę mi wyjąć.
3. Niech Pan wyciągnie bo to już koniec.
4. Niech mi Pan machnie, ale szybko bo się śpieszę.
5. Niech to Pan zrobi bo ja się boję.
6. Niech Pan włoży sam bo ja jeszcze nie umiem.
7. Niech Pan szybko włoży bo ja się śpieszę.

Imago
29-06-2005, 14:18
Dodam coś z innego forum, które przez was dranie porzuciłam :lol:

Dowcip szowinistyczny:

Wszyscy wiedza jak powstala kobieta. Bog wzial zebro z Adama i stwierdzil ze cale pokrwawione, usyfione, to mu kobita brzydka wyjdzie. Postawil wiec je pod drzewkiem zeby wyschlo. Jednakze zeberko spodobalo sie pewnej psinie, pies porwal zebro i zaczal uciekac. Bog widzac ze jego wspanialy plan wlasnie ucieka w psim pysku, zaczal gonic zwierzaka po rajskich ogrodach. Jednak pies uciekal szybko, ale Bog zlapal go za ogon. Pies sie wil wil az urwal mu sie ogon, a sam zwial. Coz - pomyslal Bog - ogon tez dobry,w koncu dla mnie nie ma ograniczen. Stworzyl wiec kobiete z psiego ogona. Obejrzal swoje dzielo i stwierdzil ze jest niezle, naprawde dobrze. Tak wiec kobieta wyszla jak nalezy, i wszystko bylo by dobrze, gdyby jeszcze tylko tak nie ujadala...

I vice versa:

Ewa bardzo nudziła się w raju...poszła do boga i poprosiła,żeby wynalazł jej jakąś rozrywkę
Na to bóg:Stworzę mężczyznę z twojego boku ale musisz pamietac ,że oprócz rozrywki będziesz otrzymywała od niego również przykrości, bedziesz przez niego płakać i bedzie cię denerwował...
Ewa: Jestem taka znudzona....zgodze się na wszystko...
Bóg:Załatwione,ale jest jeszcze jeden warunek...nigdy nikt się nie dowie, jak naprawdę było.....NIECH TO ZOSTANIE MIĘDZY NAMI....KOBIETAMI

[ Dodano: Sro 29 Cze, 2005 ]
Coś jeszcze:

Kończy się stwarzanie ludzi i zostają dwie cechy do rozdzielenia. Bóg mówi : Taaak, no to teraz umiejętność sikania na stojąco.... Adaśko sie wyrywa. I krzyczy : Ja , ja chcę!!! Bóg patrzy chwilę i mówi : No dobra. Ewa, no to tobie, dostaje sie wielokrotny orgazm.

Z pamiętnika katoliczki:

"Któregoś dnia poszłam do miejscowej księgarni katolickiej i ujrzałam
naklejkę na zderzak z napisem: "ZATRĄB, JEŚLI KOCHASZ JEZUSA".
Akurat byłam w szczególnym nastroju, ponieważ właśnie wróciłam ze
wstrząsającego występu chóru, po którym odbyły się gromkie, wspólne
modlitwy - więc kupiłam naklejkę i założyłam na zderzak.
Jak dobrze, że to zrobiłam!
Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło później!
Zatrzymałam się na czerwonych światłach na zatłoczonym skrzyżowaniu
i pogrążyłam się w myślach o Bogu i o tym, jaki jest dobry...
Nie zauważyłam, że światła się zmieniły. Jak to dobrze, że ktoś również
kocha Jezusa, bo gdyby nie zatrąbił, nie zauważyłabym... a tak odkryłam,
że MNÓSTWO ludzi kocha Jezusa! Więc gdy tam siedziałam, gość za mną
zaczął trąbić, jak oszalały, potem otworzył okno i krzyknął:
" Na miłość boską! Naprzód! Naprzód! Jezu Chryste, naprzód!"
Jakimże oddanym chwalcą Jezusa był ten człowiek! Potem każdy zaczął
trąbić!Wychyliłam się przez okno i zaczęłam machać i uśmiechać się do
tych wszystkich, pełnych miłości ludzi. Sama też kilkakrotnie nacisnęłam
klakson, by dzielić z nimi tę miłość! Gdzieś z tyłu musiał być ktoś z
Florydy,
bo usłyszałam, jak krzyczał coś o "sunny beach". Ujrzałam innego człowieka,
który w zabawny sposób wymachiwał dłonią, ze środkowym palcem
uniesionym do góry. Gdy zapytałam nastoletniego wnuka, siedzącego z tyłu,
co to może znaczyć, odpowiedział, że to chyba jest jakiś hawajski znak na
szczęście, czy coś takiego. No cóż, nigdy nie spotkałam nikogo z Hawajów,
więc wychyliłam się z okna i też pokazałam mu hawajski znak na szczęście.
Wnuk wybuchnął śmiechem ... Nawet jemu podobało się to religijne
doświadczenie!
Paru ludzi było tak ujętych radością tej chwili, że wysiedli z samochodów
i zaczęli iść w moim kierunku. Z pewnością chcieli się wspólnie pomodlić,
lub może zapytać, do jakiego Kościoła należę, ale właśnie zobaczyłam,
że mam zielone światła.
Pomachałam więc do wszystkich sióstr i braci z miłym uśmiechem, po czym
przejechałam przez skrzyżowanie. Zauważyłam, że tylko mój samochód zdążył
to zrobić, bo znowu zmieniły się światła - i poczułam smutek, że muszę już
opuścić tych ludzi, po okazaniu sobie nawzajem tak pięknej miłości;
otworzyłam więc okno i po raz ostatni pokazałam im wszystkim hawajski znak
na szczęście, a potem odjechałam.
Niech Bogu będzie chwała za tych cudownych ludzi!!!!"

:mrgreen: I narazie kończę uzupełnianie "humordziału" :lol:

Leon13th
29-06-2005, 23:42
- Kolega zrobił dziewczynie enter, zaszła, cancel sobie nie dała zrobić chciał zrobić escape, ale szwagry go pilnują do ślubu, dziecko dostanie na imię Error, a po paru latach i tak bedzie alt+ctrl+delete.

sjm
30-06-2005, 00:44
Nauczycielka pyta Grzesia:
Zrobiłeś zadanie?!
Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
Siadaj, pała!
A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
Siadaj, pała!
A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie??
Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!
Ty mnie tu bratem nie strasz! Siadaj, trója!

[ Dodano: Czw 30 Cze, 2005 ]
Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
Słyszałem, że wy, Polacy to jesteście straszni pijacy.
Założę się o 500$, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem.
W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gościu nawet wyszedł.
Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do Amerykanina i mówi:
Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
Gościu wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka.
Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500$ i mówi:
Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć, gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

[ Dodano: Czw 30 Cze, 2005 ]
Morze Północne, lodowaty wicher hula jak cholera.
Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy.
W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki? - pyta jeden.
Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...

kacperek
30-06-2005, 08:52
uski mafioso wybral sie na ryby i jak to ruski mafioso
mial
ze dwa zlote lancuchy (po pól kilo kazdy) na szyi, na
kazdym palcu
zloty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów
oczywiscie same
setki. Wzial ze soba trzy flaszki. Zimno bylo wiec
obrócil je po kolei.
Oczywiscie upil sie i usnal. Budzi sie, a tu nie ma
lancuchów, sygnetów,
ani
dolarów. Zadzwonil z komórki po swoich ludzi i nie
minelo pól godziny,
a podjechaly cztery czarne mercedesy w kazdym po pieciu
ludzi,
wszyscy z kalachami. Stwierdzili, ze to
najprawdopodobniej ktos z
okolicznej wsi obrobil szefa. Wpadaja do wsi i pytaja o
soltysa.
Ktos z miejscowych wskazal dom po srodku wsi. Wpadaja do
soltysa, a tam
na
ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa zlote
lancuchy na kazdym
palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100
dolarówek.
Przeladowali bron i pytaja skad to wszystko ma. Soltys
mówi:
- No nie uwierzycie chlopaki. Ide sobie przez las z psem
na
spacerze, a tu nad brzegiem jeziora lezy jakis facet w
trupa pijany i
ma to wszystko przy sobie. No to go obrobilem, na koniec
zerznalem w
dupe
i poszedlem do domu.
Chlopaki patrza pytajacym wzrokiem na szefa.
Szef podchodzi do soltysa, przyglada sie chwile
blyskotkom i mówi:
- To nie moje.

Leon13th
30-06-2005, 15:20
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img191.imageshack.us/img191/7503/1600sm.jpg)

[ Dodano: Czw 30 Cze, 2005 ]
The Catrix

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img94.imageshack.us/img94/5280/11067ob.jpg)

[ Dodano: Czw 30 Cze, 2005 ]
To się nazywa żyć w stresie

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img178.imageshack.us/img178/7606/1413ej.jpg)

[ Dodano: Czw 30 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img147.imageshack.us/img147/4238/1369sv.jpg)

[ Dodano: Czw 30 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/normal_jedibaseball-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/userpics/10012/normal_jedibaseball.jpg)

[ Dodano: Czw 30 Cze, 2005 ]
Killer do nogi

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/killer-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/userpics/10012/killer.jpg)

[ Dodano: Czw 30 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/delldog-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/userpics/10012/delldog.jpg)

[ Dodano: Czw 30 Cze, 2005 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/pugpray-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/userpics/10012/pugpray.jpg)

[ Dodano: Czw 30 Cze, 2005 ]
To się nazywa parking

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2005/06/policja-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/fotki/mundur//policja.jpg)

Imago
25-08-2006, 22:36
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://muzeumhumoru.onet.pl/_i/_h/kibel_wroc.jpg)

Pogratuluję kobiecie, której uda się sztuka wymieniona na końcu punktu trzeciego... :twisted:

Leon13th
27-08-2006, 14:20
Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżinn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka.
Slązak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Slązak:
- Dobra. Nalej wody do pełna.

sailor
30-08-2006, 14:56
"Czasem rano budzę się ze strachem, a czasami jej nie budzę"
Lech Kaczyński

Leon13th
30-08-2006, 20:55
Manifest męski :

Pani,Panienko,Dziewczyno,Narzeczono,Kobieto,Żono i wszystkie inne kobiety :

1.Jeżeli sądzisz,że jesteś gruba to najprodobodobniej jesteś gruba i nie zadawaj mi takich pytań,odmawiam odpowiedzi.
2.Jeżeli czegoś chcesz,to wystarczy o to poprosić.Postawmy sprawe jasno : jesteśmy prości.Nie rozumiemy żadnych subtelnych,pośrednich próśb.Pośrednie bezpośrednie prośby nie działają.Te pośrednie postawione bezpośrednio przed naszym nosem też nie działają.Po prostu powiedz czego chcesz.
3.Jeżeli zadajesz pytanie,na które nie oczekujesz odpowiedzi,nie zdziw się,że otrzymasz odpowiedź,której raczej nie chciałaś usłyszeć.
4.My jesteśmy prości.Jeżeli proszę o podanie mi chleba,to nie mam namyśli nic innego.Nie mam do ciebie pretensji,że nie ma na stole chleba.Nie ma tu żadnych niedomówień czy żalu.My jesteśmy naprawde prości
5.Nie ma sensu pytać mnie,o czym myśle,bo przez 96,5% czasu myśle o sexie.I nie,nie jesteśmy opętani.To po prostu się najbardziej nam podoba.Jesteśmy prości.
6.Czasem nie myśle o tobie.Nie szkodzi.Prosze przywyknij do tego.Nie pytaj oc zym myśle,jeżeli nie jesteś przygotowana do rozmowy na temat polityki,ekonomii,filozofii,piłki nożnej,picia,piersi,nóg czy fajnych samochodów
7.Piątek/sobota/niedziela=żarcie=kumple=piłka nożna w TV=piwo=tragiczne maniery.To coś takiego jak księżyc w pełni.nie do uniknięcia
8.Zakupy nam się nie podobają i ja nigdy nie będe lubić
9.Gdy gdzieś idziemy,cokolwiek założysz,będziesz w tym wyglądać doskonale.przysięgam
10.Masz wystarczająco dużo ciuchów.Masz wystarczająco dużo butów.Płacz to szantaż.Bankrutowanie mnie nie jest okazywaniem uczucia z twojej strony.
11.Większość mężczyzn posiada 3 pary butów.Powtarzam raz jeszcze,jesteśmy prości.Skąd ci przychodzi do głowy pomysł,że pomogę ci wybrać z twoich 30 par,tę która ci się najlepiej pasuje ?
12.Proste odpowiedzi,jak "TA" i "NIE",są doskonale akceptowane,bez znaczenia na jakie pytanie.
13.Jeżeli masz jakiś problem,przychodź do mnie tylko po pomoc w jego rozwiązaniu.Nie przychodź się użalać,jakbym był jakąś twoją przyjaciółką
14.Ból głowy,który trwa 17 miesięcy,to nie ból głowy.Idź do lekarza.
15.Jeżeli powiem coś,co może być zrozumiałe w dwojaki sposób i jeden z nich spowoduje,że będziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona,wiedz że mam na myśli to drugie.
16.Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów.Śliwka to owoc a nie kolor.
17.I co to za kolor ta fuksja ? I poza tym jak to się pisze ?
18.Lubimy piwo tak samo jak wy lubicie torebki.Wy tego nie zrozumiecie,my równierz.
19.Jeżeli cię pytam,co się stało,a ty opdowiadasz "NIC",wtedy ci wierzę i jestem przekonany,że wszystko jest w porządku.
20.Nie pytaj mnie "Kochasz mnie ?".Możesz być pewna żę gdybym cię nie kochał,nie byłbym z tobą.
21.Reguła podstawowa w przypadku najmniejszej wątpliwości dotyczącej czegokolwiek : Weź to co najprostsze : MY JESTEŚMY NAPRAWDE PROŚCI.

Prosze rozesłać ten manifest do jak największej liczby kobiet,żeby w końcu zrozumiały raz na zawsze.

[ Dodano: Czw 31 Sie, 2006 ]
Postanowiłem pójść na krótki urlop. Uzmysłowiłem sobie jednak, że przecież
wszystko już wykorzystałem. Ba! Chyba nawet zalegam szefowi dzień (lub dwa?). Pomyślałem, że najszybciej zmiękczę boksowe serce, gdy zrobię coś tak głupiego, że ten zacznie się nade mną litować! No, bo przecież przemęczony jestem, przepracowany i... zaczyna mi odbijać. Samo życie... Następnego dnia przyszedłem trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałem się dookola i... Mam! Odbiłem się od podłogi i poszybowałem w kierunku żyrandola, złapałem go mocno i wiszę! Wchodzi kolega zza biurka obok i rozdziawia gębę patrząc na mnie (drewniany wzrok ma koleś, czy co?).
- Ciiiii - szepczę konspiracyjnie. - Rżnę psychola, bo chcę kilka dni wolnego. Gram żarówę, rozumiesz? Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu huczy basem, co ja tam robię u góry.
- Ja jestem żarówka! - wypiszczałem.
- No co ty? Pogrzało cię! Weź lepiej kilka dni wolnego, niech Ci główka odpocznie! Wdzięcznie sfrunąłem na podłogę i zaczynam się pakować. Kątem oka widzę, że kolega też zaczyna się pakować! Szef zainteresowany pyta go:
- A pan dokąd?
Kolega odpowiada:
- No do domu ... Przecież po ciemku nie będę pracował.

[ Dodano: Czw 31 Sie, 2006 ]
Pani pyta w szkole dzieci czym zajmuja się ich tatusiowie.
Marysia mówi mój tatus Gustaw jest inżynierem i buduje mosty.
Kasia mówi, że jej tatus Ludwik jest dentysta i leczy zabki,
Wtedy pani pyta: - Jasio a twój tato co robi?
Mój tatus Hubert tańczy na rurce w barze dla pedalów.
Cisza. Pełna konsternacja.
Po lekcji pani woła Jasia i pyta:
Rzeczywiscie twój tatus tańczy na rurce w barze dla pedalów???
Nie... Pracuje w Serwisie Nikona, ale nie chciałem mu robić wstydu

Krzych
02-09-2006, 16:19
A moglo byc tak pieknie czyli alternatywna historia najnowsza Polski.

VI.1988 - Na zjezdzie konspiracyjnej Tymczasowej Komisji Krajowej NSZZ
"Solidarnosc" od wladzy zostaje odsunieta kapitulancka i podejrzana o
wspolprace z komuna klika Walesy, Kuronia, Michnika, Frasyniuka, Bujaka,
Litynskiego i innych.
Kierownictwo zwiazku przejmuja sily patriotyczno-katolicko-
narodowe: Bracia Kaczynscy, Antoni Macierewicz, Joanna i Andrzej Gwiazdowie,
Anna Walentynowicz, Krzysztof Wyszkowski.

VII.1988 - Kierownictwo zwiazku podejmuje decyzje o przygotowaniach do
ogolnorodowego powstania zbrojnego przeciw komunie. Terenowe podziemne
komorki zwiazku otrzymuja polecenia gromadzenia na ten cel: broni bialej,
prowiantu, slodkiej wody, zyletek i papieru toaletowego.

IX.1988 - Antoni Macierewicz, expert w zakresie znajomosci czynu
rewolucyjnego "Che" Guevary, adaptuje koncepcje "ognisk rewolucyjnych" do warunkow
krajowych. Powstaja teoretyczne zreby strategii partyzantki LEŚNO-MIEJSKIEJ.

X.1988 - Pierwsze oddzialy powstancze zaszywaja sie w kompleksach
lesnych stolicy: Lazienkach i Parku Saskim. W konspiracji budowane sa
ziemianki, centra dowodzenia, baterie artylerii przeciwlotniczej, szpitale polowe,
sklady broni i umocnienia przeciwczolgowe.

XII.1988 - Pierwsza udana akcja powstancow: komando gdanskich
stoczniowcow pod dowodztwem majora Gwiazdy zajmuje kubanski kontenerowiec z
pomaranczami przeznaczonymi dla funkcjonariuszy MO i SB. Zdobyte pomarancze zwiazek
wymienia w Lodzkiej Wytworni Filmow Fabularnych na: 2 tys atrap karabinow
maszynowych "pepesza" wz. 1942, 30 helmow poniemieckich, 60 helmow poradzieckich,
3 helmy polskie, jeden czolg T-34 z napisem "RUDY 102" (na chodzie, ale z
"wylatajacym" zamkiem armaty), blizej nieokreslona liczbe menazek, saperek i onuc
letnio-zimowych (uzywanych) oraz skore psa rasy owczarek niemiecki niewiadomego
pochodzenia.

I.1989 - odział partyzancki pod dowodztwem mlodego podporucznika
Ludwika Dorna dokonuje smialego rajdu na fabryke obuwia w Mlawie. Owocem akcji jest
16 par kamaszy tzw. "filcokow" oraz 37 par sandalow ogolnowojskowych.

II.1989 - dowodzca Okregu Zachodniego, pulkownik Kazimierz
Marcinkiewicz decyduje sie na poglebienie Odry na odcinku Cedynia-Turoszow i
postawienie pol minowych, aby zapobiec spodziewanej interwencji wojsk NRD. Akcja
zostaje przeprowadzona noca w czasie zacmienia ksiezyca i 25-go stopnia
zasilania. Po wykonaniu zadania oddziały pulkownika Marcinkiewicz wycofuja sie bez
strat wlasnych, jesli nie liczyc niegroznych odmrozen.

III.1989 - Udana akcja na podkrakowskim lotnisku Balice. Dwa oddzialy powstancze dowodzone
przez podpulkownika Wassermanna i kapitana Ziobro zdobywaja szybowiec. Z braku silnika
szybowiec nie moze byc wykorzystany do dzialan partzanckich w powietrzu.
Po niezbednych przerobkach, juz jak czolg ciezki, szybowiec wezmie udzial
w walkach na Starym Miescie.

Nivelen
10-09-2006, 16:57
Jasio przychodzi do taty i pyta:
- Tato, co to jest polityka?
Tato mówi:
- Polityka synku to:
- kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam,
- twoja mama to rząd, bo rządzi pieniędzmi,
- dziadek to związki zawodowe, bo nic nie robi,
- pokojówka to klasa robotnicza, bo sprząta i pracuje,
- ty synku jesteś ludem, bo tworzysz społeczeństwo,
- a twój mały braciszek to przyszłość.
Jasio mówi:
- Tato, ja się z tym prześpię i może zrozumiem.
Jasio poszedł spać. W nocy budzi go płacz małego brata, który zrobił w pieluszkę. Jasio poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki.
Wchodzi, a pokojówka "zajęta" z tatą, a przez okno zagląda dziadek. Jasia nikt nie zauważył, bo szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju, uspokoił braciszka i poszedł spać. Rano Jasio wstał i zszedł na dół, tato mówi do niego:
- No i co Jasiu, już wiesz co to jest polityka?
- Tak tatusiu, wiem - kapitalizm wykorzystuje klasę robotniczą, związki zawodowe się temu przyglądają, podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w gównie.

Leon13th
15-09-2006, 11:57
Siedzi trzech gości w łodce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z wędkarzy zagaja:
- Słońce wschodzi.
Drugi mówi:
- Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu.
Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych z łódki. Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do pozostałego w łódce:
- Odbiło ci!? Za co?
Ten mówi:
- Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda.
Na to wściekli wędkarze w wodzie:
- A ty to co, cwaniaczku jeden!
Ten w odpowiedzi chwyta za wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych pod wodę mówi:
- A za niepotrzebne dyskusje Ban!

[ Dodano: Pią 15 Wrz, 2006 ]

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2006/09/photo_coffee-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/mg/albums/fotki/przedmioty/photo_coffee.jpg)

[ Dodano: Pią 15 Wrz, 2006 ]
Temat: Analiza Chemiczna
Przedmiot badań: Kobieta
Symbol: Ko
Odkryta przez: Adama
Waga atomowa: Średnia oczekiwana 59 a.j.m. (atomowych jednostek masy), ale znane są izotopy od 50 do 80 a.j.m.
Występowanie: Nadwyżki ilościowe w obszarach zurbanizowanych.

Właściwości chemiczne:
a) Wykazuje duże powinowactwo ze złotem (Au), srebrem (Ag), platyną (Pt), szlachetnymi i półszlachetnymi kamieniami i minerałami.
b) Zdolna do absorbowania wielkich ilości drogich substancji.
c) Może samorzutnie eksplodować jeśli pozostawić ją samą w obecności mężczyzny.
d) Nierozpuszczalna w cieczach, ale jej aktywność wzrasta po nasączeniu etanolem (alkoholem etylowym).
e) Ulega naciskowi tylko we właściwej płaszczyźnie krystalograficznej.

Własności fizyczne:
a) Powierzchnia zwykle pokryta warstwą barwników.
b) Wrze i zamarza bez wyraźnej przyczyny.
c) Topi się po jej właściwym potraktowaniu.
d) Gorzka jeśli używać niewłaściwie.
e) Znajdowana pod różnymi postaciami od czystego metalu do pospolitej rudy.

Zastosowanie:
a) Wysoce dekoracyjny element, szczególnie w samochodach sportowych.
b) Przedstawicielka silnych reduktorów pieniędzy.
c) Pomocna przy wypoczynku.

Testy:
a) Czysty egzemplarz przybiera odcień różowy jeśli jest odkryty w naturalnej postaci.
b) Zielenieje jeśli obok niej znajduje się lepszy izotop.
c) Wysoce niebezpieczna w niedoświadczonych rękach.
d) Niemożliwe posiadanie więcej niż jednego trwałego izotopu.

[ Dodano: Pią 15 Wrz, 2006 ]
Przychodzi niemy gość do apteki i potrzebuje kupić prezerwatywy lecz nie wie jak ma to pokazać, więc wykłada swój interes na ladę i obok niego daje dziesięć złotych, lakarz też wyjął swojego i równiwerz wyjmuje dychę, po sekundzie lekarz bierze dwie dychy i mówi.
-Jak sie nie umie przegrywać to sie nie gra.

[ Dodano: Pią 15 Wrz, 2006 ]
Kowalski podróżuje z teściową i żoną po krajach Bliskiego Wschodu. W jednym z państw, nie znając lokalnych obyczajów, nie zdjął nakrycia głowy przed portretem króla i cała rodzina została schwytana przez policję. Przewidzianą przez prawo karą za ten czyn było 50 batów, ale jako że Kowalscy byli gośćmi potraktowano ich ulgowo i przed wykonaniem wyroku zezwolono na wypowiedzenie jednego życzenia. Pierwsza była żona Kowalskiego, która poprosiła o przywiązanie do tyłka poduszki. Tak też zrobiono, ale że poduszka była mała, Kowalska dostała kilka batów w plecy. Teściowa była sprytniejsza i poprosiła o przywiązanie poduszki do tyłka i pleców. Jej życzenie spełniono i wyszła z opresji cała. Następny był Kowalski.
- Czy mogę mieć dwa życzenia? - zapytał.
Sąd po krótkiej naradzie odpowiedział, że tak.
- Zrozumiałem, że obraziłem waszą królową i zasługuję na karę. By w pełni odkupić moją winę proszę o 100
batów!
Szmer uznania przebiegł po sali.
- A drugie życzenie? - zapytał sędzia.
- Proszę o przywiązanie mi do pleców teściowej.

[ Dodano: Pią 15 Wrz, 2006 ]
Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch
nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa.
Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu,
ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu
nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu.
Dzijee sie tak datgelo,
ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie,
ale cłae sołwa od razu.

JK
17-09-2006, 14:37
Z forum internetowego:

>
> >
> > > BŁAGAM O POMOC!!!! - kolega mi powiedział, że płyta DVD
> > > lepiej odbija radar niż zwykła płyta - podpowiedzcie mi
> > > proszę, czy mnie nie kłamał - bo jeśli rzeczywiście to
> > > jest prawda, to czy w każdym hipermarkecie jak pojadę
> > > do miasta będę mógł taką płytę kupić? Na razie używam
> > > zwykłej płyty i jestem zadowolony - nie dostałem
> > > żadnego mandatu!!!
> > >
> > > odp1.: - Powieś sobie jeszcze trzy takie płyty - już
> > > z daleka będzie widać, że jedzie idiota.
> > >
> > > odp2.: - Fakt, oni swoich nie zatrzymują.
> > >
> > > odp3.: - Jako że płyta DVD ma większą pojemność, tak przy
> > > większej prędkości płyta ta lepiej działa. Tylko pamiętaj,
> > > że strona przeznaczona do zapisu musi być skierowana w stronę
> > > policjantów, bo inaczej spowoduje wzrost prędkości pokazywanej
> > > przez radar. Sam stosuje 3 płyty DVD, 2 analogowe (tak na
> > > wszelki wypadek) i krawat samoobrony na ewentualne blokady.
> > >
> > > odp4.: - to prawda, w nowej wersji F-117A pokryty jest cały
> > > płytami DVD i dlatego jest niewykrywalny dla radarów.
> > >
> > > odp5.: - nie jestem pewien że ta płyta DVD, nie próbowałbym,
> > > najlepiej stosować sprawdzone sposoby, polecam płytę
> > > gramofonową, ona ma większa powierzchnię i bardziej
> > > rozprasza wiązkę z radaru.
> > >
> > > odp6.: - Powieś CD, DVD, FDD, HDD, memory stick i ZIPa, to
> > > na pewno żaden policjant cię nie zatrzyma, bo jak cię
> > > zobaczy zza zakrętu to umrze ze śmiechu.
> > >
> > > odp7.: - Najlepiej radar odbija płyta chodnikowa. Tylko trzeba
> > > nią rzucić w radar z dużej odległości, zanim cię - ustrzeli
> > > a do tego trzeba sporo krzepy.
> >
>

ajt
08-10-2006, 17:06
Dawno temu krążyło sporo dowcipów o zomowcach, a wśród i taki:
- dlaczego zomowiec nie je ogórków?
- bo mu się głowa do słoika nie mieści.
Rozśmieszył mnie nie tyle sam dowcip, co sytuacja, w jakiej się pojawił. Oglądałem w tv reportaż o przebywającym w szpitalu zomowcu, poturbowanym w jakimś starciu z kibicami. Zomowiec żalił się reporterowi jakoś tak:
"Ludzie nas nie lubią, śmieją się z nas, opowiadają o nas dowcipy. Mówią na przykład, że nie możemy jeść ogórków, bo nam się głowy do słoików nie mieszczą, a to nieprawda."

I jeszcze humor z zeszytów w klasie mojego syna:
"Nel dostała lalkę Barbie, a Staś sznaucera z nabojami"
"Staś do wyleczenia Nel potrzebował lekarstwa made in China".

Leon13th
11-10-2006, 20:18
Facet leży z laską w łóżku po niezłej "zabawie" i pyta :
-Czy mogę do ciebie mówić Ewa ?
-Dlaczego Ewa, przecież mam na imię Monika.
-Bo Ewa, była pierwszą kobietą na świecie, a ty jesteś moją pierwszą
kobietą z którą spałem.
-Dobra, a ja mogę do ciebie mówić Peugeot ?
-Dlaczego Peugeot ?
-Bo ty byłeś moim 207.

Zakłady Mięsne, rzeźnia nr 5.
Stoją dwie krowy:
- Jestem Mućka, cześć.
- Krasula.
- Pierwszy raz tutaj?
- Nie, k...a, drugi.

Motocyklista jadący z prękością 230 km/h zobaczył przed sobą małego wróbelka na wysokości twarzy.
Jak mógł starał się go ominąć, ale przy tej prędkości nic się nie dało zrobić.
Uderzony ptak przekoziołkował i upadł na asfalt.
Motocyklista, mając wyrzuty sumienia, zatrzymał się i wrócił po ptaka.
Ponieważ wyglądało na to, że wróbelek żyje, zabrał go z afaltu.
W domu umieścił go w klatce, włożył do niej trochę jakiegoś pożywienia i wodę w miseczce.
Rano wróbelek ocknął się. Popatrzył na wodę, popatrzył na jedzenie, popatrzył na pręty klatki przed sobą i mówi:
- O ku**a! Zabiłem motocyklistę!

Miałem cholerne szczęście! Ostatnio jechałem do Lublina, a że się spieszyłem, to dałem ognia w moim Volvo. Jadę ok. 170 i patrzę, a z naprzeciwka, zza ciężarówki wyłania się debil w "maluszku" i próbuje ją wyprzedzić. Kretyn cholerny! Zjechałem na pobocze przy szybkości 170 km/h. Zahaczyłem trochę o rów i wpadłem w poślizg. Gdyby nie Track Kontrol i ABS, to wpierniczyłbym się przy tej prędkości w drzewo albo w "maluszka", a wtedy nie wiem, czy uszedłbym z życiem. Zdarzają mi się niebezpieczne sytuacje, ale coś takiego mi się jeszcze nie przydarzyło. Zdążyłem jeszcze kątem oka zauważyć przerażoną minę bezmózgowca w tym cholernym "maluchu". Może podzielicie się podobnymi przygodami z trasy?
Zachęcam.
Pozdrawiam!
Cudem uratowany

Jadę sobie moim "kaszlem", tak z 90 km/h. Jedzie jakaś ciężarówka. No to ja patrzę na lewy pas - jest OK, jakieś 500 m wolnego od nadjeżdżającego volvo, więc wyprzedzam. Idzie mi całkiem nieźle (mam już ok. 100 km/h), ale widzę, że chyba źle oceniłem prędkość tego debila w volvo, bo on, idiota, zapierdziela na pewno ze 170 km/h. Skąd się miałem spodziewać, że na zwykłej drodze szerokości 7.5 m, bez utwardzonych poboczy i z drzewami za rowem, przy normalnym ruchu, jakiś bezmózgowiec będzie urządzał sobie popisy jak na torze Formuły 1? Oczywiście na cokolwiek było już za późno - przytuliłem się do trucka, a ten idiota w volvo jechał tak szybko, że nawet nie zmieścił się w "czarnym" i zwiedził pobocze. Naprawdę żałuję, że się tym razem nie zabił, bo kiedy indziej to może też zabić niewinnych świadków.
Kapelusz

Jadę sobie moją ciężarówką, z przodu widzę kawał pustej drogi. Z tyłu facet w kucki mnie wyprzedza, myślę sobie - dam mu fory, bo pozycją jest strudzony. A tu jak nie wyskoczył jakiś palant z przeciwka...
Pozdrawiam
TIR

Stoję za krzakiem głogu z radarem w ręku, a tu wjeżdża roztelepana ciężarówka. "Maluch" zaczyna ją wyprzedzać na ciągłej a z drugiej strony wyskakuje volvo z prędkością światła. Niestety, zanim znalazłem odpowiedni paragraf, który pojazd należy zatrzymać w pierwszej kolejności, wszystkie 3 zniknęły z pola widzenia - przez co Skarb Państwa stracił kilkaset złotych...
Policjant

Lecę sobie samolotem nad trasą Warszawa - Lublin, patrzę w dół, a tam policjant za krzakami szarpie się z radarem, kierowca ciężarówki próbuje puścić "maluszka", a z przeciwka mknie, dużo przekraczając prędkość, Volvo.
Radek

Jadę swoim motorkiem 280 km/h, z przodu człapie jakiś gostek w Volvo, z przeciwka ciężarówka - chyba stoi. No to daję w ogień. Nagle wyłania się "maluch". Mówię sobie - koniec ze mną... puszczam kierownicę... a tu nagle gostek w Volvo - równy gość - ustępuje mi drogi i zjeżdża na pobocze, na trawkę... Więc ja w manetkę, całe szczęście miałem ASR! Uratował mi życie, z drugiej strony jednak - dlaczego jeździcie tak wolno? Przez takich wolnojazdów później są wypadki! A ja i tak wam nie dam swojej nerki!
Motocyklista

Łykam sobie po pracy żura w rowie, patrzę, a tu z jednej strony jakaś ciężarówka, którą próbuje wyprzedzić jakiś "kaszel", podlatuje bliżej, a że się nie zmieścił na drodze, więc wjeżdża na rów... (na mój rów!!!) i po nogach mi przejeżdża, p... jeden, jak go ku... dorwę, to nogi z d... powyrywam - niech no tylko poczeka, aż z gipsu wylezę!
Rolnik

Lecę sobie UFO na podświetlnej, patrzę w dół, a tam jeden gostek na prehistorycznym sprzęcie bez UFO-esu daje 170 km/h. Wpadłby do rowu, ale pomogłem mu swoim polem magnetycznym i jakoś wyciągnąłem go z opresji. Później ten drugi, co go mykał, ledwo przeszedł, a chłopu w rowie też się udało. Ludzie!!! Nie możemy wszystkim ciągle pomagać! Czy wy wiecie, ile takich zacofanych planet mamy pod opieką?

samuraj
20-10-2006, 19:56
- tato co bylo pierwsze:
- kaczka czy jajko?
- kaczka, jaja mamy teraz :|

maroo
26-10-2006, 08:59
Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40tej rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii.
Nagle głos pilota :
- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo, że ktoś nas odnajdzie jest równe zeru.
Dziękujemy za wyrozumiałość.
- Karol drapie sie w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuz przed wyjazdem.
- A za telefony ?
- Też zapłaciłam najdroższy.
Karol myśli, myśli, myśli...
- A ZUSy nasze popłaciłaś ?
- O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowalą nam karę!
Karol całuję ją tak, jak nie całował od lat 30-tu, śmieje się,
Wrzeszczy jak wariat:
- Przeżyjemy! Znajdą nas! Te skur***** znajdą nas, nawet na końcu świata!!!!

sailor
27-10-2006, 10:53
W izolatce rozlega się dzwonek telefonu komórkowego. Mężczyzna
podnosi się z łóżka i sięga do szafki.
- Czy pan Kowalski ? - rozlega się głos w słuchawce
- Tak.
- Mówi ordynator oddziału zakaźnego prof. Kwiatkowski. Drogi panie
mam już wyniki pańskich badań. Jest pan chory na błonicę, boreliozę,brucelozę,
cholerę, dur brzuszny, dżumę, czerwonkę bakteryjną, gruźlicę,
kampylobakteriozę, kiłę, krwotoczne zapalenie jelit, ospę wietrzną,
chlamydiozę, krztusiec, promienicę, pryszczycę, nosaciznę, odrę,
tularemię, rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i AIDS.
- O Boże - krzyczy pacjent - ale chyba będziecie mnie leczyć ?
- Aaa ? Tak, tak, oczywiście, będziemy. Już nawet wyznaczyliśmy panu specjalną dietę naleśnikową.
- A ta dieta mi pomoże ?
- Pomoże albo nie. Skąd qrfa mam wiedzieć ? - odpowiada zły jak diabli profesor
- Ale naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w szparę pod drzwiami

darsedz
27-10-2006, 11:02
Spotykają się dwie krowy w rzeźni:
- Cześć, Mućka jestem!
- Krasula,
- pierwszy raz tutaj?
- Nie k...wa, drugi !!

i coś dla znawców pewnego języka obcego :)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img227.imageshack.us/img227/3865/daniayz6.jpg)

darsedz
30-10-2006, 10:26
Idzie dwóch posłów w długich płaszczach.
Po czym poznać, który z nich jest z Samoobrony?

...Poseł Samoobrony ma płaszcz wpuszczony w spodnie :D

samuraj
03-11-2006, 21:25
- Wiesz, moja żona chyba nie żyje.
- Jak to?!
- No seks to tak jak zwykle, ale garów i prania ciągle przybywa.

*********

- Stara dostałem hemoroidów.
- Powiedz, gdzie?
- W dupie.
- Jak następnym razem coś kupię, to też ci nie powiem gdzie!

*********

12 letnia córka pyta się mamy:
- Mamusiu! Co to jest orgazm?
- Nie wiem. Zapytaj taty...

*********

Pogrążony w smutku mąż mówi do żony:
- Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na ciebie...

*********

Żona otwiera drzwi, a tam mąż stoi z owcą pod pachą i mówi:
- To jest ta świnia którą posuwam!
Na to żona:
- Ty idioto! To nie świnia tylko owca!
- Zamknij się do owcy mówiłem!!

*********

W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona, uśmiecha się i głaszcze go po głowie. W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nią z niedowierzaniem i mówi:
- Jak się żenilem, to ty byłas koło mnie...
- Tak kochanie.
- Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną...
- Oczywiście najdroższy!
- Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie...
- Tak kochanie!
- Dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku...
- Och! - Tak moj kochany.
- Wiesz co? Ty mi [cenzura] pecha przynosisz!

*********


Żona ocierając się zagaduje do męża:
- Kochanie, powiedz mi coś słodkiego...
- Nie teraz, jestem zajęty.
- Kochanie, no powiedz mi coś słodziutkiego...
- Naprawdę, teraz nie mam czasu.
- Ale kochanie, chociaż jedno slówko...
- Miód! Do ***** nędzy i odwal się wreszcie!

*********

Żona jak co dzień zaczęła narzekać mężowi:
- Zobacz kochanie jakie mam mały biust... co robić...
- Bierz codziennie kawałek papieru toaletowego i pocieraj między piersiami...
- Myślisz, że to pomoże i urosną?
- W przypadku dupy pomogło...

*********

lekarz wypisując chorego po operacji udziela mu rad:
- Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin snu dziennie.
- A co z seksem?
- Tylko z żoną, bo wszelkie podniecenie mogłoby pana zabić!

Uważaj na słowa przy dziecku

Z "Od przedszkola do Opola":
Prowadzący (p)jak masz na imię? dziewczynka, ok. 4 lat
- Ania
- a czy twoi rodzice przyjechali z tobą?
- tak
- a gdzie siedzą?
- tam... (pokazuje paluszkiem)
- o brawo, witamy tatę i mamę. a czy masz w domu jakieś
zwierzątka?
- tak, kotka.
- a jak tatuś wola na kotka?
- sierściuchu ******.

------------------------------------------------------------ --


W autobusie komunikacji miejskie j, w dużym tłoku, mały
chłopczyk (ok.
4-5latek) mówi:
- Mamo ja chce usiąść!
- Ależ synku nie ma miejsca.
- Mamo! Ja chce usiąść
- Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca!
- Mamo! Ja chce usiąść Bo cos powiem !
- Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca
Na to synuś na cały glos:
- A tata powiedział, ze masz zimna dupę !
------------------------------------------------------------
-
W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas
się przekomarzają:
- No mama ! Kup mi ten samochodzik !
- Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci
nie kupie!
No i tak przez dłuższą chwilę mama z synkiem się wykłócają.
W końcu synek
wali na cały glos w tej aptece z grubej rury:
- Mama Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze
widziałem jak
całowałaś tatę w siusiaka

--------------------------------------------------------------


Scenka rodzajowa w kościele. Już prawie koniec mszy, mały
bąbel t ak na oko 3 latka wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie.
Kreci się coraz bardziej
i marudzi sobie pod nosem. W pewnym momencie rzuca:
- Mamo! Niech ksiądz już powie "Idźcie ofiary do domu"
------------------------------------------------------- -----

Dziecko pod blokiem (3-4 lata dziewczynka):
- mamaaaaaaa!! maammmmmaa!!
- coo?
- a Michał mnie ciągnie za nogę, mogę mu przyjebać
------------------------------------------------------------

koleżanka idzie z mężem i córka do kościoła z koszyczkiem do
święcenia,
ksiądz pyta dziewczynkę (małą smarkulę) czemu nie niesie
koszyczka, a dziewczynka mu na to:
- bo tata powiedział ze ja to jestem niezdara i zawsze
wszystko wyjebie.
(minę księdza ciężko skomentować)
--------------------------------------------------------
Synek znajomej (ok. 3-4 lat) często jeździł z ojcem
samochodem. Pewnego dnia
jechał z mama autobusem. Gdy autobus ostro zahamował maluch
wyskoczył z tekstem:
"Jak ch...u jeździsz!"

--------------------------------------------------------------

Spowiedź, ksiądz wszystkich obsłużył wiec siedzi w zadumie w
konfesjonale.
Zaciekawiona dziewczynka 3-4 latka krąży wciąż koło niego w
końcu nie wytrzymała i zaglądając do księdza mówi na cały glos
"a ty co zesrałeś się, czy co, ze tak cicho siedzisz?"

> - Jak się nazywa członek PiS-u, któremu jajka obcięli?
> - PiStrat!
>
> * * * * *
>
> - Członek PiS - u, któremu pomalowali?
> - PiSanka
>
> * * * * *
>
> - Członek PiS, który kąpał się ostatnio w Wielkanoc?
> - brudnoPiS
>
> * * * * *
>
> - Lista członków PiS?
> - rozPiSka
>
> * * * * *
>
> - Członek PiS z rodziny kombatanckiej?
> - PiS-AK
>
> * * * * *
>
> - Zastępca członka PiS?
> - podPiS
>
> * * * * *
>
> - Członek PiS-u któremu obcięli uszy?
> - głuchoPiS
>
> * * * * *
>
> - Członek PiSu w toalecie?
> - PiSuar
>
> * * * * *
>
> - Ulubione pozdrowienie członków PiSu?
> - PiSs off DZIADU!
>
> * * * * *
>
> - Działacze PiS?
> - kaPiSzony
>
> * * * * *
>
> - Wychudzony działacz PiS-u?
> - cienkoPiS
>
> * * * * *
>
> - Glośny przeciwnik PiS?
> - PiSzczek
>
> * * * * *
>
> - Komputer Kaczyńskiego?
> - PiSmac
>
> * * * * *
>
> - Piszcząco-kwacząca maskotka partii?
> - PiSkacz
>
> * * * * *
>
> - Analfabeta partyjny?
> - niePiSmienny
>
> * * * * *
>
> - Debata członków PiS?
> - PiSkuwa
>
> * * * * *
>
> - Działacz PiSu w kontyngencie pokojowym?
> - PiSmejker
>
> * * * * *
>
> - Umalowane członkinie PiS-u?
> - PiSdry
>
> * * * * *
>
> - Macierewicz, Ziobro, Wasserman, Putra, Gosiewski, Kurski?
> - Six PiStools
>
> * * * * *
>
> - Przemówienie J.K. lub L.K.?
> - PiSton
>
> * * * * *
>
> - Cymański?
> - cyPiS
>
> * * * * *
>
> - Broń członka PiS?
> - PiStolet
>
> * * * * *
>
> - Wieloletni członek PiS?
> - długoPiS
>
> * * * * *
>
> - Członek młodzieżówki PiSu?
> - PiSklak
>
> * * * * *
>
> - Organy ścigania PiS?
> - PiSMO
>
> * * * * *
>
> - Ulubiony film Pisu?
> - Czterej pancerni i PiS
>
> * * * * *
>
> - Co jedzą członkowie PiSu?
> - PiStaszki
>
> * * * * *
>
> - Jak się nazywa wykaz aktywistek PiSu?
> - sPiS cudzołożnic
>
> * * * * *
>
> - Najzimniejszy dzień w roku?
> - PiSdziawa
>
> * * * * *
>
> - Co dostaje student od profesora - zwolennika PiS?
> - wPiS
>
> * * * * *
>
> - Co jedzą członkowie PiS?
> - PiSsę
>
> * * * * *
>
> - Co mają przed oczami członkowie PiSu?
> - sPiSek
>
> * * * * *
>
> - Kość dla psa z Pis-u?
> - PiSzczel
>
> * * * * *
>
> - Sekretarz klubu PiS?
> - PiSarczyk, PiSarzyna
>
> * * * * *
>
> - Ulubiony instrument muzyczny braci K?
> - PiSzczałka
>
> * * * * *
>
> - Kolalicjant z PiS-em?
> - koPiSta
>
> * * * * *
>
> - Zwolenniczka PiS-u celująca do dziennikarza z parasolki?
> - stenotyPiStka
>
> * * * * *
>
> - Miejsce zgromadzeń PiS-u?
> - klePiSko
>
> * * * * *
>
> - Maskotka PiS-u?
> - małPiSzonek
>
> * * * * *
>
> - Populizm pisowski?
> - lePiSzcze
>
> * * * * *
>
> - Broń PiS-u?
> - PiSszczała
>
> * * * * *
>
> - Najwięksi kombinatorzy PiSu?
> - sPiSkowcy
>
> * * * * *
>
> - Dziennikarze należący do PiSu?
> - PiSmaki
>
> * * * * *
>
> - LPR I Samoobrona w dawnej koalicji z PiSem?
> - przyPiSy
>
> * * * * *
>
> - Członkowie, którzy opuścili PiS?
> - odPiSy
>
> * * * * *
>
> - Graffiti na murze przeciwko PiS?
> - naPiS

Policjant pyta staruszkę:
- Wiek?
- 86 lat
- Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się właściwie wydarzyło?
- Siedziałam na ławce, na tarasie przed domem, podziwiając ciepły wiosenny wieczór, kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok mnie.
- Znała go pani?
- Nie, ale był przyjaźnie nastawiony.
- Co stało się po tym, jak usiadł obok pani?
- Zaczął pocierać moje udo.
- Czy powstrzymała go pani?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robił tego od czasu, kiedy mój mąż odszedł z tego świata 30 lat temu.
- Co stało się potem?
- Zaczął pieścić moje piersi.
- Czy próbowała go pani powstrzymać?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mój Boże, dlaczego? Było mi tak dobrze. Czułam, że naprawdę żyje. Od lat tak się nie czułam!
- Co stało się później?
- Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam:
"Bierz mnie, chłopcze, bierz mnie!"
- I co? Zrobił to?
- Nie, do diabla! Zawołał "Prima Aprilis!" I wtedy zastrzeliłam sukinsyna!!

Egzamin nauczelni... egzamin "polska współczesna" profesor zadaje pytanie studence:
- z czym kojarzy się pani nazwisko Lesiak?
studentka odpowiada że nie wie
- Ok, w takim razie drugie pytanie: Kto był premierem Rzeczpospolitej Polskiej na przełomie 2004/2005?
studentka odpowiada że nie wie
- Ok, rozumiem, to trzecie pytanie: Czy może pani podać skład obecnej koalicji rządzącej?
- nie, nie mogę, nie wiem.
- A skąd Pani jest?
- Z Bieszczad, panie profesorze.

Profesor wstaje... podchodzi do okna... wzdycha...
- Kuźwa, a może by rzucic to wszystko w pizdu i wyjechać w Bieszczady...

Pociąg. Wchodzi pijany młodzieniec. Na pytanie konduktora na temat biletu
odpowiada, że nie ma pieniędzy.
- Na wódkę to było? - pyta retorycznie konduktor.
- Przyjaciel mnie ugościł - odpowiada młodzian.
- A dlaczego na drogę nie dał?
- Jak nie dał... - odpowiada młodzieniec wyciągając zza pazuchy pół
litra...


Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
- Znasz jakiś facetów?
- Pewnie
- To dzwonimy do 32-óch
- A po co nam tylu?
- Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
- Ale, po co nam 16-tu?
- Po drugie: połowa się napije.
- Ośmiu to też dużo.
- Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
- A czterech?
- A co, nie chcesz dwa razy...

krzysztof jot
03-11-2006, 23:09
duze togo - było już albo nie - irlandzki dowcip o Polakach:
:: Jaka jest róznica miedzy Polakiem a ET ?
:: ET miał rower, mówił po angielsku i chcial do domu....

maroo
06-11-2006, 08:58
CYTAT DNIA
Biatlonistka Małgorzata Ruchała:
"Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój narzeczony nazywa się Piotr Bosko"

Wini
06-11-2006, 22:18
Wpadłem na działkę i odwiedziłem sąsiadow. Sąsiadka dla mojego dziecka (4 lata) podarowała parę słoiczków powideł śliwkowych i kilka prawdziwych jajek kurzych.
Dzisiaj połaczyłem sie telefonicznie z "ciocią" i daję dziecku słuchawkę mówiąc - podziękuj cioci za prezenty.
Czaruś, będąc zaaferowany akurat w tym momencie czymś innym rzuca w słuchwkę - dziękuję cioci za widły i jaja - i pognał dalej.

Leon13th
07-11-2006, 12:48
cytat dnia: Biatlonistka Małgorzata Ruchała:
"Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój narzeczony nazywa się Piotr Bosko

BugsBunny
07-11-2006, 22:26
Podążając za prostą radą, którą przeczytałem w gazecie znalazłem
wewnętrzny spokój: "Sposób, aby osiągnąć spokój wewnętrzny to
dokończyć wszystkie rzeczy, które zacząłeś..."
Wiec rozejrzałem się po domu, aby znaleźć rzeczy, które zacząłem i
nie dokończyłem...
I zanim wyszedłem z domu dziś rano skończyłem:
- butelkę czerwonego wina,
- butelkę białego,
- Baileysa,
- Black & White,
- Wild Turkey,
- Absoluta,
- trochę walium,
- niedopalonego jointa,
- resztę tortu orzechowego
- i pudełko czekoladek.

Nie macie pojęcia, jak ********** się czułem ;-)

jarek76
09-11-2006, 15:47
Dzisiaj usłyszałem taki oto dowcip
Lech Kaczyński czasami budzi się ze strachem
Czasami strach budzi się wcześniej

darsedz
14-11-2006, 11:39
Siedzą w celi: nekrofil, sadysta, pedofil, zoofil i
masochista. Nagle zoofil mówi
- Ale bym tak przeleciał kotka
- Ale takiego małego - dodał pedofil
- A potem wyrwalibyśmy mu nóżki - dodał sadysta
- A jak by się wykrwawił na śmierć to ja go jeszcze raz - powiedział nekrofil
- Miau - mruknął masochista

BugsBunny
14-11-2006, 22:23
Laboratorium chemiczne. Blondynka pyta brunetkę:
- co robisz?
- ekstrahuję
- ooo, super, zrób mi ze dwa!

*****

Wieczór, łoże małżeńskie:
Ona: Kochasz mnie, skarbie?
On: Kocham
Ona: A ładna jestem?
On: Ładna
Ona: A podobam Ci się?
On: Podobasz
Ona: A powiedz coś od siebie...
On: Dobranoc, Zofio

******

Na ławce siedzi dwóch dziadków; jeden z nich obraca w palcach kulkę brązowawej substancji:
- Ty, patrz, co to jest?
- no nie wiem
- chyba plastelina, nie?
- może..., ale wygląda na gówno
- nieee, plastelina
- a mi się zdaje że jednak gówno
- spróbuję...., mmmm, mlask, mlask, plastelina! Tylko nie bardzo rozumiem, skąd u mnie w gaciach plastelina...

Nemeth
14-11-2006, 23:21
NO nie powiem ...nie powiem ... pomysl pierwsza klasa :) ciekawa kampania tego fastfooda by byla ;)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

nem
20-11-2006, 15:02
Eksperymenty z mentosami i colą :)

http://www.glumbert.com/media/mentosdominos

sailor
20-11-2006, 16:40
Jasiu wchodzi do sypialni rodziców i widzi,
że jego matka siedzi na jego ojcu i podskakuje.
Matka zauważyła swego syna, gdy wyszedł zsiadła szybko z ojca,
ubrała się i zaniepokojona tym, co mógł zobaczyć,
poszła się dowiedzieć, co naprawdę widział.
Syn spytał:
- Co robiłaś tatusiowi, mamusiu?
Mamusia odparła:
- Wiesz, jaki twój tata ma wielki brzuch?
Chłopczyk odpowiedział:
- Tak, rzeczywiście ma.
Widzisz, więc czasami pomagam mu go spłaszczyć
wyjaśniła mamusia.
Chłopczyk na to:
- Tylko marnujesz czas, to nigdy nie zadziała.
Mamusia, skonfundowana, spytała.
- Dlaczego tak uważasz, synku?
- Bo za każdym razem, jak idziesz na zakupy,
ta pani z drugiej strony ulicy przychodzi,
klęka w sypialni przed tatusiem i pompuje go znowu!

pdzran
21-11-2006, 00:48
Jesli ktos chce sie usmiac do lez to prosze obejrzec to :

http://video.interia.pl/obejrzyj,film,29666,sortuj,p,st,24H,pozycja,1,Czad owy_dzieciak%21

Koniecznie z glosnikami, inaczej nie ma sensu :-)

Nikoforumowicz
21-11-2006, 13:40
Otrzymane

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img99.imageshack.us/img99/1237/buch14hy3.jpg)

darsedz
21-11-2006, 14:57
Ojciec z synem poszli na krytą pływalnię. Po wyjściu z basenu ojciec
stanął pod prysznicem, żeby zmyć resztki chloru, a synek bawiąc się
biegał koło niego. W pewnej chwili maluch pośliznął się na mydle. W
ostatniej chwili ratując się przed upadkiem, złapał się za ojcowego
ptaka, podciągnął się trochę i pobiegł dalej.
Tatko popatrzył czule na pociechę i pomyslal:
"No, a gdyby był dziewczynką i myłby się teraz z matką to by się wziął
i wy*******ił..."

DonMaliniacco
23-11-2006, 02:33
Przyjeżdża Kaczyński z wizyta do Benedykta. Jest miło i sympatycznie
Benedykt pyta:
B: A jak tam u Was po wyborach?
K: Wszystko w jak najlepszym porzadku Ojcze sw. Wyborcy zadowoleni i szczęsliwi. Mówia że takiej Polski chcieli.
benedykt pokiwał głowa, usmiechnał się i pokazał Kaczorowi 6 palców.
B: A jak tam u Was z bezrobociem?
K: Doskonale Ojcze swięty. Jest tak dobrze, że młodzi ludzie już zaczynaja wracać do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantuja doskonałe warunki zatrudnienia.
benedykt znów pokiwał głowa,usmiechnał się i pokazał Kaczorowi 6 palców
B: A co w szkolnictwie?
K: Wspaniale. Minister sprawdził się doskonale. Dzieciaki zadowolone chca nawet w sobotę i niedzielę chodzić do szkoły.
Ojciec swięty pokiwał głowa, usmiechnał się i znów pokazał Kaczorowi 6 palców.
Wizyta się zakończyła Kaczyński wrócił do Polski i swych obowiazków. Jednak sprawa pokazywanych 6 palców nie dawała mu spokoju. Wybrał się więc do Glepma i pyta:
K: Prymasie byłem u papieża opowiadałem mu co w kraju,a ten na każda moja odpowiedz pokazywał mi 6 palców. Co to znaczy?
G: Jak to, ty katolik i nie wiesz że chodzi o 6 przykazanie: Nie cudzołóż.
K: Nie cudzołóż? A jak to się ma do mnie?
G: A co miał ci powiedzieć NIE *******?!

hicks
25-11-2006, 02:35
SB-Love
http://youtube.com/watch?v=laKnPbR6XgI

samuraj
28-11-2006, 21:54
http://www.wrzuta.pl/audio/inF6x6Z1xU/

orion_64
29-11-2006, 17:47
no to ja tak od siebie dodam, bardzo krutki dżołk polityczno-fotograficzny, z moich stron :D:


Krzysztof Canon-owicz

samuraj
01-12-2006, 17:35
Przychodzi do fotografa zebra z pingwinem zrobić sobie zdjęcie.
- Kolorowe, czy czarno-białe?
- A jeb.ąć ci?!

samuraj
03-12-2006, 20:21
Bycie rodzicem odmienia życie. Ale rodzicielstwo zmienia się też wraz z kolejnymi pociechami. Oto kilka przykładów (od strony matki)

odzież ciążowa
1 dziecko: Zaczynasz nosić jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę.
2 dziecko: Jak najdłużej nosisz normalne ubrania.
3 dziecko: Odzież ciążowa to twoje normalne ubrania

przygotowania do porodu
1 dziecko: Nabożnie ćwiczysz oddech w każdej wolnej chwili.
2 dziecko: Nie ćwiczysz oddechu, bo wiesz, że i tak nic nie pomoże.
3 dziecko: O środki przeciwbólowe prosisz w ósmym miesiącu

ubranka dziecięce
1 dziecko: Pierzesz wszystkie, segregujesz kolorami i kładziesz w osobnym miejscu
2 dziecko: Sprawdzasz, czy ubranka są czyste i odrzucasz te z najciemniejszymi plamami.
3 dziecko: Chłopcy mogą przecież chodzić w różowym, nie [:>] ?

płacz
1 dziecko: Dziecko bierzesz na ręce przy najmniejszym kwileniu.
2 dziecko: Podnosisz dziecko, kiedy jego płacz może już obudzić to starsze.
3 dziecko: Uczysz trzylatka jak nakręcać mechaniczną kołyskę

smoczek
1 dziecko: Jeśli smoczek upadnie na podłogę, odkładasz go do momentu, aż można go będzie wygotować.
2 dziecko: Jeśli upadnie, myjesz go soczkiem z butelki.
3 dziecko: Jeśli wypadnie z buzi, ocierasz o koszulę i wciskasz z powrotem.

pieluchy
1 dziecko: Zmieniasz co godzinę, czy potrzeba, czy nie.
2 dziecko: Zmieniasz co 2-3 godziny w miarę potrzeby.
3 dziecko: Zmieniasz, kiedy rodzina uskarża się na smród, lub pielucha z zawartośćią dynda już w kolanach.

rozrywki
1 dziecko: Zabierasz dziecko na gimnastykę, pływalnię, czytanie bajek.
2 dziecko: Zabierasz dziecko na gimnastykę.
3 dziecko: Zabierasz dziecko do supermarketu i do pralni.

opiekunka do dziecka
1 dziecko: Po wyjściu dzwonisz do domu co najmniej pięć razy.
2 dziecko: Przed wyjściem przypominasz sobie, że masz zostawić numer, pod którym można cię złapać
3 dziecko: Kategorycznie zabraniasz dzwonić - chyba, że zobaczy krew.

połknięcie monety
1 dziecko: Biegiem do szpitala i żądasz prześwietlenia!
2 dziecko: Czekasz cierpliwie, aż moneta przejdzie.
3 dziecko: Potrącasz z kieszonkowego.

samuraj
03-12-2006, 20:31
Jasiu wraca do domu cały podrapany: ręce, twarz, nogi, więc mama się go pyta:
- Synku co się stało?
- Jechałem na rowerku i się wywróciłem.
- Ale przecież rowerek stoi w garażu i ma zepsute siodełko...
- No, ale to był rowerek pożyczony.
- I jak to się stało?
- Wjechałem na żwir i wpadłem w poślizg.
- Ale przecież dzisiaj rano widziałam, że wylali pod naszym blokiem asfalt, tam nie ma żwiru!
- No tak, ale ja wpadłem tak naprawdę w krzaki i się porysowałem.
- Kochanie przecież krzaki wycięli wczoraj wieczorem...
Na to Jasiu zrobił wkurzoną minę i krzyczy:
- TO JEST MÓJ KOTEK I BĘDĘ GO PIE****LIŁ KIEDY MI SIĘ SPODOBA !!!!!!!

qczman
03-12-2006, 21:09
Wujek cięta rajstopa
--------------------
Poszedł mały Jasio do cyrku i tak się złożyło, że musiał usiąść w pierwszym
rzędzie. Rozpoczął się występ i na arene wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi
do Jasia i pyta:
* Jak masz na imię?
* Jasiu.
* A więc Jasiu, czy ty jestes głową krowy?
* Nie.
* A czy ty jesteś tułowiem krowy?
* Nie.
* A więc Jasiu, ty jesteś dupa wołowa HAHAHA! (zaśmiał się szyderczo
Klaun Szyderca).
Smutny Jasio wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi:
* Jasiu, jutro też pójdziesz do cyrku.
* Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu będzie się śmiał.
* Nie martw się synu, tym razem pójdzie z tobą Wujek Staszek Mistrz
Ciętej Riposty.
No i tak sie stało. Następnego dnia poszli Jaś i Wujek Staszek Mistrz Ciętej
Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Klauna
Szydercy. Wychodzi więc Klaun Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ.
Podchodzi do Jasia i pyta:
* Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty:
* spier*****!




Przychodzi debil do lekarza
- Dwa mleka poproszę
- Zaszła pomyłka, nie jestem mleczarzem tylko lekarzem!
- Eee... więc to nie jest mleczarnia?
- Nie. To jest lecznica
- Aaa, no to chrzanić mleko - może być leczo...

samuraj
03-12-2006, 23:18
Do restauracij wchodzi dwóch murzynów i mulat.
Podchodzi do nich kelner i pyta mulata :
- Co podać najjaśniejszy panie…

******************************
Najlepszym lekarstwem na wszystkie dolegliwości jest zwykła woda………
Dwie krople na szklankę wódki i wszystko jak ręką odjął.

*****************************
Idzie dróżką lis. Nagle z krzaków wyskakuje banda rozwydrzonych, wyrośniętych wilczątek. Po chwili lisek dostał wp*erdol, stracił komórkę, portfel i pobity uciekł sromotnie.

Idzie miś. Scenariusz podobny. Miś trochę się stawiał ale efekt ten sam - obrobiony i sponiewierany uciekł.

Idzie zajączek wielkanocny niosąc koszyczek z pisankami.
Wyskakują wilczki, a zajączek jak nie zawinie koszyczkiem, sruuuu jednego, drugiego, n-tego, kopem poprawił i wilczątka skowycząc zbiegły.

Morał: Jak masz jaja to zawsze sobie poradzisz

**************************
II Wojna Światowa.
Rosyjskie sołdaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. Skaczą sobie po nagrobkach czytając przy okazji kto tam leży:
- Albert Hess
- Bruno Schwarz
- Herman Guttman
- Edward von Klinkerhoffen
- Achtung Minen...

*********************************
Jan często jeździł na delegacje. Lecz gdziekolwiek pojechał, to po
jakimś czasie przysyłano stamtąd nakazy potrącania z pensji alimentów.
Szef wzywa Jana i pyta:
- Dlaczego ma pan tyle nieślubnych dzieci, a z własną, piękną żoną ani jednego?
- Bo ja, szefie, ja w niewoli sie nie rozmnażam!

*****************************
NAJCIEŃSZE KSIĄŻKI ŚWIATA:

"Co mężczyźni wiedzą o kobietach."
"Co kobiety wiedzą o mężczyznach."
"Przewodnik po demokracjach Bliskiego Wschodu"
"Kultura polityczna." A. Lepper
"Dozwolone przez Watykan środki antykoncepcyjne."
"Lubiani prawnicy."
"Mieć czyste ręce" - praca zbiorowa pod red. Prezesa Rady Ministrów
"Książka telefoniczna Amiszów"
"Dominacja na świecie na przykładzie Bułgarii."
"Etykieta randkowa." M. Tyson
"Szczegółowy opis francuskiej gościnności."
"Kariera Piosenkarki - Supergwiazdy" M. Sewiołło
"Wartości intelektualne w zyciu Gwiazdora Michala Wisniewskiego w oparciu o
jego reality show"
"Pozytywne aspekty rzadow Leszka Millera"
"Dlaczego lubie Ameryke - wspomnienia Osame bin Ladena"
"Moja pierwsza misja - wspomnienia kamikadze"
"Jak zyć uczciwie - wzorce postępowania z kuluarów sejmowych"
"Żyć po chrzescijańsku - o. Dyrektor Rydzyk"
"Bądźmy otwarci na świat - interesy zagraniczne w wykonaniu szczecinskiego
prezydenta Jurczyka"
"Jak wprowadziłem winiety" M.Pol
"Francuskie zwycięstwa militarne XX wieku"
"Poczet włoskich bohaterów"
"100 lat humoru niemieckiego"

**********************************
Niedaleko małej parafii, zbudowanej przy drodze, stoją rabin i ksiądz. Piszą na tablicy wielkimi literami: ''KONIEC JEST BLISKI, ZAWRÓĆ NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!'' W chwili, gdy piszą ostatnią literę, zatrzymuje się samochód. Wychodzi kierowca i krzyczy:
- Zostawcie nas w spokoju. Wy religijni fanatycy!
Wsiada z powrotem do samochodu. Odjeżdża. Po chwili słychać wielki huk i trzask... Duchowni patrzą na siebie i ksiądz mówi:
- Eeee... może po prostu napisać "Most jest zniszczony!". Co?

*******************************************
Co mają wspólnego 364 prezerwatywy z oponą?

A good year.

******************************
Na Świecie istnieje tylko jedna zasada - musisz uszczęśliwiać kobiety!

- Zrób coś, co ona lubi, a nabijesz za to punkty
-Zrób coś, czego ona nie lubi, a stracisz punkty
- Zrób coś, co ona lubi i oczekuje tego od Ciebie - a nie dostaniesz za to żadnych punktów

Zacznijmy od podziałki systemu punktowego - wygląda to następująco:

1) Proste obowiązki
Ścielisz łóżko: +1
Ścielisz lóżko, ale zapominasz ułożyć na nim ozdobnych poduszeczek: 0
Po prostu rzucasz kołdrę na pogniecione przescieradło: -1
Idziesz jej kupic extra cienkie podpaski ze skrzydełkami: +5
Robisz to samo w burzę snieżną: +8
Wracasz z tych zakupów, ale z piwem: -5
Wracasz z wyprawy po podpaski z piwem, ale bez podpasek: -25
Nocami sprawdzasz szelesty, które wydają się jej podejrzane: 0
nie znajdując niczego: 0
Jeżeli coś znajdziesz: +5
Zabijasz to kijem do golfa: +10
Gdy to był jej kot: -40

2) Zobowiązania socjalne
Przez całe party zostajesz u jej boku: 0
Zostajesz chwilę u jej boku, a potem idziesz do - kolegi: -1
- kolega ma na imię Agnieszka: -4
- Agnieszka jest tancerką: -6
- z powiększanym biustem: -18
Na jej urodziny zabierasz ją na niezłe jedzenie: 0
Nie jest to bar szybkiej obslugi: +1
Jest to bar szybkiej obsługi: -2
Jest to knajpa z ekranem do transmisji sportowych: -3
Ta sama knajpa z transmisjami "live": -10
. a Ty pomalowałeś twarz w barwy klubowe: -50

Wychodzisz z kumplem: -5
Twój kumpel jest szczęśliwie żonaty: -4
. jest kawalerem: -7
Jeździ sportowym samochodem: -10
. i to włoskim ...: -25

Idziesz z nią do kina: 0
Na film, który jej się podoba: +1
Na film, którego Ty nienawidzisz: +5
Na film, który Tobie sie podoba: -2
Na film, w którym cyborgi pożerają ludzi: -9
. wcześniej ją okłamujesz i mówisz, że będzie to film o miłości: -15

3) Twój wygląd
Rośnie Ci widoczny brzuch: -10
To samo, ale trenujesz, by się go pozbyć: +8
To samo, ale Ty przerzucasz się tylko na szelki: -25
. i nosisz koszule typu Hawaje -35
Mówisz "nic nie szkodzi", bo ona ma podobny: -800

4) Pytania kłopotliwe
Ona: Czy jestem za gruba?
Zwlekasz z odpowiedzią: -10
Pytasz: Gdzie?: -35
Każda inna odpowiedź: -20

5) Komunikacja
Sluchasz jej: 0
. i próbujesz wyglądać na skoncentrowanego: -10
. ponad 30 minut: +5
Ponad 30 minut podczas transmisji meczu w telewizj:i +12
Robisz to samo nie spogladając ani razu na ekran: +100
Robisz to samo, ale ona odkrywa ze zasnąleś: -200

(Uwaga: punkty dodatnie przepadają po 2 dniach, punkty ujemne w ogóle nie tracą ważności)

*********************************************

volumen
06-12-2006, 11:57
Mikołaj Łyżwiński

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img214.imageshack.us/img214/8563/mikolajiz7.jpg)

BugsBunny
06-12-2006, 14:34
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img132.imageshack.us/img132/513/grzecznydy8.jpg)

hegemon23
08-12-2006, 09:41
Wieczorem v-ce premier Lepper zmęczony dniem pracy przechodził obok pokoju Klubu Poselskiego Samoobrony. Do jego uszu doszły dźwięki głośnej muzyki dobiegającej za zamkniętych drzwi. Zdecydowanym ruchem otworzył je i wszedł do środka. Dobrą chwilę przyzwyczajał oczy do ciężkiej od dymu papierosowego atmosfery pokoju. Po chwili dostrzegł całą śmietankę swojej partii, wszędzie walały się puste butelki.- Co to?! Pijaństwo w moim klubie na terenie sejmu!? Mało mamy jeszcze kłopotów?!- A jest powód panie przewodniczący, jest powód - bełkotliwie odezwał się Filipek... - Koleżanka Lewandowska dostała okres.- Aaa... - westchnienie ulgi wydarło się z premierowskiej piersi - to miteż polejcie...

Archangel
08-12-2006, 10:54
Może nie jakis typowy humor, ale warto tak a propo obrobki fotek ;)

http://krawtom.wrzuta.pl/film/hXfkLNxgOs/32555_doverealbeauty

http://youtube.com/watch?v=P4wI_o8gyxA

http://youtube.com/watch?v=IvzEvbKcCw0

(ktoś wie jakiego programu uzywaja ?)

idiom
12-12-2006, 01:54
Przepraszam, za dosadność, ale powiedzenie: "dupa, nie fotograf" nabiera nowego wymiaru :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://de.fishki.net/picsu/fotografpo.jpg)

Leon13th
12-12-2006, 11:14
15 rzeczy, które możesz robić w centrum handlowym, w czasie kiedy
twoja : małżonka/ małżonek/ narzeczona/ narzeczony/ partner/
partnerka/ etc.(niepotrzebne skreślić) oddaje się zakupom.

Weź 24 pudełka z prezerwatywami i wrzucaj po jednym do koszyków innych ludzi.


W dziale elektronicznym ustaw budziki tak, by dzwoniły co pięć minut.


Zrób smugę z soku pomidorowego prowadzącą do toalet.


Podejdź do jednego z pracowników i powiedz mu oficjalnym tonem: "Kod w dziale AGD". Zobacz jak zareaguje.


Podejdź do okienka ratalnego i poproś o raty na paczkę M&M-sów.


Przesuń znak "Uwaga. Mokra podłoga" na wykładzinę.


Rozbij namiot w dziale kempingowym i powiedz innym klientom, że ich wpuścisz pod warunkiem, że przyniosą poduszki.


Kiedy ktoś z obsługi spyta cię, czy może ci jakoś pomóc, załkaj "Czy nie możecie po prostu zostawić mnie w spokoju" i rozpłacz się.

Spójrz prosto w kamerę ochrony i potraktuj ją jak lustro dłubiąc sobie w nosie.


Oglądając broń w dziale myśliwskim, spytaj sprzedawcę czy wie, gdzie możesz kupić leki antydepresyjne.


Biegaj po sklepie z dziwną miną, nucąc motyw z "Mission Impossible".


W dziale samochodowym pozuj na Madonnę, używając lejków różnej wielkości.


Ukryj się za wiszącymi ubraniami. Kiedy klienci będą je przeglądać, wykrzykuj "WEŹ MNIE! WEŹ MNIE!".


Kiedy z głośników podawać będą jakiś komunikat, upadnij na ziemię, przybierz pozycję embrionalną, chwyć się za głowę i krzycz: "O nie, to znów te głosy!".


Wejdź do przymierzalni i krzyknij naprawdę głośno: "HEJ, papier toaletowy się skończył!!!".

1. Don't make a village - nie rób wiochy
2. Don't turn my guitar - nie zawracaj mi gitary
3.A shit is going around me - gówno mnie obchodzi
4.I tower you - wierzę ci
5.I'll animal to you - zwierzę ci się
6.Thanks from the mountain - dziękuję z góry
7.Paintings coin - obrazy Moneta
8.I feel the train to you - czuję do ciebie pociąg
9.Go out on people - wyjść na ludzi
10.It's after birds - już po ptokach
11.Heritage of prices = spadek cen
12. The Universal Pregnancy Law = Prawo Powszechnego Ciążenia
13. He killed her the nail = zabił jej ćwieka
14. Rail on you! = kolej na ciebie!
15. Close meetings of the third grade = bliskie spotkania trzeciego stopnia
16. My girlfriend is very expensive to me = moja dziewczyna jest mi bardzo droga
17. Time swimming allowed = czas płynie wolno
18. Day, memory is flying = Dzien, wspomnienie lata
19.Golnąć kielicha = to shave a glass
20.Czarne myśli = a black child thinks too
21. Na czarnej liście = a black woman is, as a rule, covered with leaves
22. Członek honorowy = a respectable penis
23. Członek korespondent = a letter-answering penis
25. Usztywnienie członka = (street slang) execution of a gang member
26. Cukier w kostkach = sugar in one's ankles
27. Zrobić coś bez zwłoki = do something without corpse
28. Podręcznik = an undertowel
29.Podpieprzyć (ukraść = to underpepper
30. Nie trzyma się kupy it doesn't hold the shit
31.Don't boat yourself = nie łódź się
32.Behind-eyes student = student zaoczny
33.Brain tire fire = zapalenie opon mózgowych
34.Heritage of prices = spadek cen
36.He was her right hand in driving the left businesses = był jej prawą reką w prowadzeniu lewych interesów
37. Tom divided their lottery coupon = Tom podzielił ich los
38.Time swimming allowed = czas płynie wolno
39.Nowe ustalenia = new lazy boy's lips
40. Zbieg okoliczności = refugee of circumstances
41. Zdębiałem = I got oaken.
42. Wyszłam za mąż - i went out behind husband


Gdyby kobieta była serwerem WWW:

400 Bad Request - a gdzie bukiet kwiatów???
401 Unauthorized - mężatka
402 Payment Required - kolacja przy świecach
403 Forbidden - łapy precz!
404 Not Found - dzisiaj jestem za zakupach z koleżankami
405 Method Not Allowed - Nie, tylko nie anal!
406 Method Not Acceptable - ...tylko nie oral!
407 Proxy Auth. Required - muszę zapytać mamy
408 Request Timeout - Czy wiesz, ile czasu do mnie nie dzwoniłes?
409 Conflict - kim była ta wczorajsza blondynka?
410 Document Removed - Chcę rozwodu
411 Lenght Required - Co? I ty go uważasz za długiego???
412 Precondition Failed - Co? Nie masz prezerwatywy???
413 Request Entity Too Large - TAKI nie wejdzie!
415 Unsupported Media Type - Eeee, seks grupowy jest nieciekawy
500 Internal Server Error - miesiączka
501 Not Implemented - Jeszcze nigdy tak nie próbowałam
502 Bad Gateway - Bleee, jaki słony!
503 Service Unavailable - Boli mnie głowa
504 Gateway Timeout - Już skończyłeś???

hegemon23
13-12-2006, 15:04
Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy, troskliwy i przystojny?
- Bo on przeważnie już ma chłopaka


Przychodzi młody mężczyzna do szpitala i mówi do lekarza:
- Proszę mnie wykastrować!
- A czy dobrze pan to sobie przemyślał? To zabieg mający poważne konsekwencje i nieodwracalny!
- Tak, panie doktorze, wiem! Proszę kastrować!
Po zabiegu lekarz pyta pacjenta:
- Co wpłynęło na podjęcie przez pana tak nietypowej decyzji?
- A bo doktorze ożeniłem się niedawno. Żona jest Żydówką. No to musiałem.
- Zaraz, to może pan chciał się obrzezać?
- No tak. A jak ja mówiłem?

vitter
14-12-2006, 11:05
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,35638,sortuj,sm,st,35637,pozycja,3,S pos%C3%B3b_na_%C5%BCone

nikoniara
14-12-2006, 22:03
hehe dobra ta reklamówka :D:D
Sto lat !!
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,35779,sortuj,sm,st,35638,pozycja,4,N iez%C5%82a_zgrywa_kolesi_%21%21%21

samuraj
19-12-2006, 19:13
"Wielu ludzi mówi że daje z siebie ponad 100%, ale czy tak jest
rzeczywiście?
Co to znaczy osiągnąć 100% w zyciu? Z pomocą przychodzi nam matematyka:
Jeżeli za A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
podstawimy
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26
To:
H-A-R-D-W-O-R-K (ciężka praca)
8+1+18+4+23+15+18+11 = 98%
a
K-N-O-W-L-E-D-G-E (wiedza)
11+14+15+23+12+5+4+7+5 = 96%
Ale,
B-U-L-L-S-H-I-T (pieprzenie głupot)
2+21+12+12+19+8+9+20 = 103%
Tak więc jedynym, popartym matematycznie, wnioskiem jest to że chociaż
ciężka praca i wiedza zbliżą cię do ideału, to tylko pieprzenie głupot
wyniesie Cię ponad normę."

pawl_s
19-12-2006, 19:41
Skad sie biora swieci Mikolajowie. Rare Exports INC. :) Uwaga, nie ogladac przy dzieciach!!

http://antygon.blogspot.com/2006/12/towar-exportowy-finlandii.html

PS: zawsze uwazalem, ze Finowie robia najlepsze dema na demoscenie. W filmach tez sobie radza skubance.

k_sko
19-12-2006, 21:47
O tym jak zmniejszyć prędkość w maistach... :

http://speedbandits.dk/

KS

tumiwisizm
20-12-2006, 15:45
Trzech kolesi złapało złotą rybkę. Rybka, jak ma w zwyczaju mówi:
- Uwolnicie mnie, a spełnię każdemu z was po trzy życzenia.
Kolesie pogłówkowali, po chwili mówią - Okiej.
Pierwszy zapodaje:
- Ja to bym chciał mieć piękny dom w Bieszczadach, do tego konto z 10
milionami dolarów i piękną żonę. Rybka mówi:- Done.
Drugi mówi:
- A ja chcę mieć udziały w wielkim, międzynarodowym koncernie,
ekskluzywną restaurację w centrum stolicy i 2 mulatki. Rybka odpowiada:
- No to masz.
Trzeci facet zastanawia się przez chwilę i zaczyna wymieniać:
- A ja to bym chciał, żeby lewa ręka mi ciągle wirowała nad głową, prawa
ręka żeby się gibała wzdłuż ciała a głowa żeby ciągle waliła w przód i w
tył.
Rybka na to: Stary, mogę to zrobić, ale jesteś pewien? Wiesz, masz trzy
życzenia i możesz prosić o wszystko.
Trzeci facet odpowiada:
- Taaak, jestem pewien: lewa ręka ciągle wiruje nad głową, prawa się
giba wzdłuż ciała, a głowa napierdala ciągle w przód i w tył.
Rybka klasnęła płetwami i stało się.
Po roku spotykają się ci sami trzej faceci, by poopowiadać.
Pierwszy mówi:
-Paaaanowie, jest **********! Cisza, spokój, dobra i piękna żona, i żyję
z procentów.
Drugi opowiada:
- A ja mam w ch*j kasy, jestem wiceprezesem zarządu i dzień w dzień
rucham 2 mulatki.
A trzeci facet, stojąc i wyma****ąc kończynami bełkocze:
- K*rwa, chyba źle wybrałem.

paskud
23-12-2006, 15:26
podobno na ebay`u można dostać super zestaw canona do czyszczenia matrycy :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img46.imageshack.us/img46/6176/gggqr9.jpg)

pozdrawiam świątecznie paskud :)

Ludmar
23-12-2006, 23:47
Na Święta trochę Humoru :)

http://patrz.pl/kartka.php?plik=3229

lukaszMM
24-12-2006, 16:23
moje bozonarodzeniowe drzewko

ps. nigdzie moglem dostac lampek - 10 swiatelek i miniaturowego łancucha :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img182.imageshack.us/img182/4141/fdbaebsx1.jpg)

BugsBunny
29-12-2006, 11:44
Nigdy nie bój się powiedzieć co czujesz:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img401.imageshack.us/img401/8023/neverzn7.jpg)


Kochamy Windows !



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img150.imageshack.us/img150/8533/errorjs9.jpg)

I polskie auta...


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img150.imageshack.us/img150/8273/fiatik6.jpg)

BugsBunny
29-12-2006, 21:21
Na Wigilię - odrobinę spóźnione...

http://www.smog.pl/wideo/6395/porozmawiaj_ze_swoim_psem/

tumiwisizm
03-01-2007, 02:53
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/01/Fukitol-1.jpg
źródło (http://fun.from.hell.pl/2005-03-30/Fukitol.jpg)

BugsBunny
04-01-2007, 21:32
Obejrzyjcie koniecznie!
jak ktoś nie ma partnerki do tańca to to jest ciekawa alternatywa...;)

http://www.smog.pl/wideo/3355/idz_z_psem_na_impreze/

Paweł M
09-01-2007, 21:57
Przychodzi do fotografa zebra z pingwinem zrobić sobie zdjęcie.
- Kolorowe, czy czarno-białe? - pyta fotograf.

-----------------------------------------------------------------------

Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka.
W końcu syn nie wytrzymał:
- Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły, bo się w końcu na lekcję spóźnię!
-----------------------------------------------------------------------

- Tato! Tato! - wolaja dzieci - Mozemy sprzedać troche twoich butelek i kupic chleb?
- Jasne... Ech... - pomruczał sobie ojciec. - Co wy byscie, dzieci, jadły gdybym nie ja...
-----------------------------------------------------------------------

Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
- Proszę pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie.
- Uff, a już myślałem, że mam niedobór wapnia.

-----------------------------------------------------------------------

Idzie sobie maly krecik przez las i cały czas radośnie wyśpiewuje:
- La, la, la, ja jestem Bogiem, ja jestem Bogiem, la, la, la.
Po jakimś czasie spotyka lisicę.
- Kreciku, a co ty tak wyśpiewujesz, toć ty jesteś krecikiem, a nie Bogiem - dziwi się lisica.
- Jestem, jestem Bogiem, zaraz ci to udowodnię - stwierdza krecik i opuszcza spodnie.
- Ooo mój Boże! - krzyknela lisica.

-----------------------------------------------------------------------
Cześć tato, wróciłem!
Ojciec siedzący przed komputerem, nie odrywając wzroku od monitora pyta:
- A gdzieś ty był?
- W wojsku, tato...

-----------------------------------------------------------------------

Podjeżdża samochód do pracującej przy uczęszczanej trasie tirówki.
Kierowca pyta:
- Ile?
Prostytutka na to:
- 100 złotych z przodu, 150 z tyłu.
Wtedy odzywa się głos z tylnego siedzenia samochodu: - A dlaczego my z tyłu mamy płacić więcej?!

-----------------------------------------------------------------------

Para zakochanych siedzi w kinie w ostatnim rzędzie.
On:
- My już tu ponad godzinę siedzimy, a ty mnie nawet nie pocałowałaś
Ona:
- Przecież dopiero co ci lodzika zrobiłam !?!?!
- Mi?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.tkp.org.pl/forum/Smileys/default/icon_question.gif)!!

-----------------------------------------------------------------------

- Co to znaczy burza magnetyczna? Co to jest?
- To taka burza jak na ziemi tylko, że zamiast deszczu spadają magnesy.

-----------------------------------------------------------------------

Pijany maz wraca do domu i zaczyna sie miotac po mieszkaniu. Wreszcie wola:
- Maryska! Zacznij narzekac, bo nie moge lozka znalezc!

-----------------------------------------------------------------------

Najnowsze badania wykazuja, ze 3 na 10 Polakow zyje w stresie... Pozostalych 7 - w Londynie...

-----------------------------------------------------------------------

Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na sniadanie po nocy spedzonej przy komputerze. Zona jak to zona, natychmiast zauwazyla, ze cos nie w porzadku:
- Co sie stalo Manius, program nie zadzialal?
- Zadzialal.
- No to moze sie wieszal?
- Chodzil jak burza!
- Wiec czemu jestes taki ponury?
- Zdrzemnalem sie na Backspace

-----------------------------------------------------------------------

- Czemu polskie F16 tak późno doleciały na miejsce?
- Bo miały przystanek we Włoszczowej...

-----------------------------------------------------------------------

Idzie niewidomy na grzyby do lasu. Ponieważ niewidzi,
rozpoznaje gatunki grzybów kosztując je.
- Hmmm... Maślaczek.
- Hmmm... Borowik.
- Hmmm... Rydz.
- Hmmm... Gówno. Dobrze, że nie wdepnąłem.


-----------------------------------------------------------------------

teksty sądowe:

Pytanie: Kiedy są Pana urodziny?
Odpowiedz: 15 lipca.
P: Którego roku?
O: Każdego roku.

-----------------------------------------------------------------------

P: Przypomina sobie Pan, o której zaczął Pan autopsję?
O: Autopsję zacząłem o godzinie 8:30.
P: Czy Pan "X" był wtedy martwy?
O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuję na nim autopsji.

-----------------------------------------------------------------------

P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsję, zbadał Pan puls?
O: Nie.
P: Zmierzył Pan ciśnienie?
O: Nie.
P: sprawdził Pan oddech?
O: Nie.
P: A więc jest możliwe, że pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji?
O: Nie.
P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?
O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole.
P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, że pacjent był jeszcze przy życiu?
O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako adwokat.

WIK
11-01-2007, 00:01
przychodzi baba do lekarza ,a lekarz w irlandii

ajt
18-01-2007, 15:57
Jeden z ukazujących się losowo bannerów na stronie pkp:
http://www.pkp.pl/images/header6.jpg

samuraj
19-01-2007, 17:00
Jedzie Lepper w rządowej w limuzynie. Kręta, wiejska droga. Nagle huk. Wychodzi z samochodu, patrzy - martwa świnia. Mówi do swojego kierowcy:
- Idź do gospodarza i powiedz mu co się stało.
Kierowca poszedł, długo nie wraca, wreszcie przychodzi po kilku godzinach. Lepper się pyta:
- Co tak długo ci zeszło?
- Poszedłem do właściciela świni, postawił mi pół litra, jego żona ugotowała dla mnie wspaniały obiad, a ich córka dała mi chwile niezapomnianej rozkoszy...
- Ale co ty im powiedziałeś?!
- że jestem kierowcą Leppera, mieliśmy wypadek i świnia nie żyje.

matura giertychowa w wersji miedzynarodowej = "Amnesty International"

Człowiek wykorzystujący dzieci nazywa się:
- PEDOFIL

Człowiek wykorzystujący staruszków:
- RYDZYK

10 kategorii kierowców powodujących największe zagrożenie

1. Dresiarz za kółkiem - 6%
Opis osobowości
Zwykle osobowości brak, choć występują tutaj szczątkowe cechy takie jak złośliwość, skłonność do brutalności i używek. Prawie nie występuje w wieku powyżej 35 lat, gdyż naturalna selekcja i przydrożne drzewa ograniczają znacząco populację.
Główne wady i zagrożenia
- zachowuje się jak "król szosy", wynika to z poczucia wyższosci wobec reszty (myślącej) świata,
- wyprzedza na trzeciego,
- zajeżdża drogę,
- omija korek i kolejkę do skrętu na każdy możliwy sposób,
- bardzo nadmierna szybkość,
- wszystkie inne zagrożenia wynikające z ograniczonej wyobraźni i niskiego IQ.
Ulubione samochody
Zależnie od zasobności portfela, ale na pewno nie będzie to Wartburg kombi Mr. Green . Autko musi być szpanerskie, nawet jeśli jest tanie. Nawet maluch bedzie miał przyciemniane szyby, spojler, płytę CD na lusterku (obowiązkowo!) i dużą naklejkę w obcym języku (treść nieistotna, najczęściej PIONEER) a jak starczy forsy to i neonówki pod podwoziem... Wewnątrz sprzęt grający musi być najlepszy (czytaj: z największą liczbą migających lampek) i głośniki skierowane na zewnątrz, żeby wszyscy wiedzieli, że jedzie nie byle kto. Bardziej zamożni Młodociani używają samochodów lepszych marek dochodząc nawet do BMW. Jest też pewna zasada: im lepszy samochód tym mniej ozdobników - po prostu nie są już wtedy konieczne do nęcenia panienek.

2. Żółtodziób - 3%
Opis osobowości
Jest to osobnik zaraz po kursie prawa jazdy więc może to być każdy rodzaj osobowości. Zwykle po przejechaniu pierwszego tysiąca kilometrów zamienia się w normalnego kierowcę lub przechodzi do innej kategorii z mojej listy.
Główne wady i zagrożenia
- zbyt mała prędkość,
- nieprzemyślane manewry,
- jazda bez świateł,
- kłopoty z manewrowaniem po zatłoczonym skrzyżowaniu.
Ulubione samochody
Nie ma reguły. Najczęściej taki, jaki rodzice przeznaczają na straty.

3. Sixa - 4%
Opis osobowości
Żeńska odmiana Żółtodzioba. Przedstawicielki tej grupy najczęściej w prostej linii przechodzą do grupy nr 4. Jeśli uda się im wyjść poza moją listę - proszę o kontakt listowny celem złożenia osobistych gratulacji
Główne wady i zagrożenia
- zbyt mała prędkość,
- bezsensowne manewry,
- jazda bez świateł,
- kłopoty z manewrowaniem po zatłoczonym skrzyżowaniu,
- hamowanie na zakręcie, etc.
Ulubione samochody
Małe, ponieważ zbyt odległe fragmenty mogłyby zostać zapomniane podczas parkowania lub zakręcania.

4. Kobieta za kierownicą - 46%
Opis osobowości
Matka, żona, kochanka.
Główne wady i zagrożenia
Poza wadami wymienionymi w pkt. 3 dochodzą inne, które przy sixie można było przemilczeć, ale tutaj już nie. Temat - rzeka , ale spróbuję:
- niemal całą uwagę pochłania jej strona techniczna prowadzenia samochodu,
- trzyma się kurczowo środka jezdni,
- używa lusterek wyłącznie do poprawiania make-up'u,
- włącza lewy kierunkowskaz i skręca w prawo,
- zero kontaktu z innymi użytkownikami drogi, brak reakcji na standardowe znaki dawane ręką lub światłami (Co tak śmiesznie miga??),
- obserwuje tylko wąski fragment drogi przed maską,
- nagle hamuje (np. tuż przed skrzyżowaniem gdy zapala się żółte światło),
- prędkość uzależnia od aktualnego nastroju a nie od warunków,
- zero wyobraźni i przewidywania,
- wjeżdża na skrzyżowanie mimo, że nie może z niego zjechać i oczywiście zostaje na nim przez kolejną zmianę świateł tworząc korek,
uff... bolą mnie klawisze...,
- blokuje szybki pas, bo za 5 kilometrów skręca w lewo,
- po długim oczekiwaniu na drodze podporządkowanej w końcu zamyka oczy, zaciska dłonie na kierownicy i... rusza. Bum,
- stwarza zagrożenie nawet po opuszczeniu samochodu potrafi go bowiem zaparkować na środku skrzyżowania, lub 5 cm od otwierających się na zewnątrz drzwi czyjegoś domu.
Ulubione samochody
Nie rozróżnia marek. Zwykle małe lub średnie, czasem (gorzej) większe.
Uwaga: Do kobiet za kierownicą rzadko zaliczają się też niektórzy mężczyźni. Są to przypadki beznadziejne ale i nieliczne przez co nie chce mi się dla nich tworzyć oddzielnej kategorii "*** Wołowa".

5. Kapelusznik - 9%
Opis osobowości
Drobnomieszczanin, w weekendy zwany też niedzielnym kierowcą.
Główne wady i zagrożenia
- zbyt wolna jazda, często najszybszym pasem,
- brak reakcji na sygnały świetlne,
- anemiczne acz niesygnalizowane manewry,
- przyprawiające innych o ataki bluźnierstwa dojeżdzanie na luzie do skrzyżowania,
- przestrzeganie ograniczeń prędkosci.
Ulubione samochody
Wszystkie modele Skody.
Uwaga: Skarcony używa brzydkich wyrazów.

6. Weteran szos - 11%
Opis osobowości
Jeździ samochodem tak długo, że powinien nauczyć się już paru podstawowych rzeczy, a się nie nauczył. Zna wszystkie potrzebne mu drogi na pamięć. Wszelkie zmiany pierwszeństwa i objazdy traktuje jako złośliwość Zarządu Dróg Miejskich wobec jego osoby.
Główne wady i zagrożenia
Wszelkie zagrożenia wynikające ze złego stanu technicznego samochodu i właściciela.
Ulubione samochody
Stare trupy odziedziczone po przodkach którzy zginęli w kampanii wrześniowej.

7. Rolnik przejazdem w mieście - 3%
Opis osobowości
Rolnik przejazdem w mieście. Nocą nosi nazwę cicho-ciemny, bowiem zapala światła dopiero na wyraźne zadanie policjanta. Zaraz potem zresztą gasi.
Główne wady i zagrożenia
- niemożność zrozumienia, że w Fiata 125 wchodzi tylko 5 osob i 50 kg buraków, a każdy dodatkowy burak stwarza ryzyko, że samochód zapadnie się pod własnym ciężarem,
- brak zrozumienia dla obowiązku włączania w nocy świateł przy jednoczesnych podwyżkach cen elektryczności,
- nieumiejętność poruszania się po ulicy szerszej niż 6 metrów,
- ignorowanie wszelkich objawów niesprawności samochodu,
- nieznajomość znaków drogowych i przepisów.
Ulubione samochody
Fiat 125, Żuk, Tarpan - obowiązkowo przerdzewiałe na wylot.
Uwaga: Nie drażnić! Na wszystkie pytania przytakiwać! Rozdrażniony zawoła kolegów i zablokują całą drogę. Kilka razy akcja taka rozszerzyła się na cały kraj.

8. Polski chamek 12%
Opis osobowości
Cham pospolity. Ma kłopoty z czytaniem, pisaniem i liczeniem. Jego zachowanie wynika z chęci odreagowania na upokorzenia codzienności.
Główne wady i zagrożenia
- zajeżdża drogę,
- nie przepuszcza nawet jeśli nic mu to nie szkodzi,
- wciska gaz, kiedy próbujesz go wyprzedzić, a jak zrezygnujesz zwalnia,
- omija korek i kolejkę do skrętu na każdy możliwy sposób,
- i wiele innych, które jego mały móżdżek wymyśla on-line.
Ulubione samochody
Brudne.

9. Procentowiec - 2%
Opis osobowości
Pijak - minimum 4 piwa przed jazdą.
Główne wady i zagrożenia
- Wszelkie związane z pomrocznością jasną.
Ulubione samochody
W jego stanie - bez znaczenia.

10. Dawca narządów - 1%
Opis osobowości
Kierowca motocykla wyścigowego z umiejętnościami rikszarza. Jeździ i żyje szybko i krótko.
Główne wady i zagrożenia
- bardzo nadmierna prędkość,
- może przejechać na wylot przez samochód nie posiadający wzmocnień bocznych,
- w wypadku może uszkodzić swoje narządy, jakże cenne dla społeczeństwa.
Ulubione samochody
Używa tylko motocykli. Im są głośniejsze - tym lepiej. Jeśli zdjęcie tłumika nie wystarczy dawca przy każdym przyśpieszaniu wydaje ustnie dźwięk: UUUaaaaaaeeeeeeeeeeerrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!

samuraj
19-01-2007, 17:44
Yo ziomale! Tracham sobie dzis bryką jak wporzo umcyk, z ziomalem
pingpongiem. Nagle lookam, a tu śmiga dojara, szmaty ma cool, aż widać jej
majtki z uzdą, na gałach matriksy, normalnie zajebaszczo. Koleś szybko
zlepil balwana i pyta - sciemniamy? Nie chciałem, bo z niego przygas i
zawsze trzodę robi. No i widać że to blachara, a moja bryka to trabant po
tuningu. Mi to tito, ziomal, mówię, palimy trampki, jutro tejknę od zgreda
fure i pościemniamy, zresztą dziś nie mam genów nawet na ciurlanie dropsa.
Poza tym jutro pogrzeb oralny a ja czeski jestem i nie chcę rano schizować.
Ziomal walnął karpia i looka na mnie jakbym miał errora, ale gada MTV
brachu - sobie możesz nawet bić Niemca po kasku jak lubisz. Uderzyliśmy
jeszcze do Maca i wrzuciliśmy po wieśmaku a potem na chawire. Yo! Spox!
Pozdro!

TŁUMACZENIE:
umcyk - mężczyzna, który jezdzi samochodem, słuchając muzyki techno;
dojara - kobieta z dużymi piersiami
majtki z uzdą - stringi
matriksy - okulary przeciwsłoneczne
bałwany - zażywać amfetaminę
przygas - mało rozgarnięty chłopak
robić trzodę - zachowywać się niestosownie
blachara - dziewczyna, której podobają się chłopcy mający dobre auta
mi to tito - nic mnie to nie obchodzi
palić trampki - uciekać z lekcji
tejknąć - wziąć, często bez pozwolenia
ciurlać dropsa - uprawiać seks
oralny pogrzeb - praca klasowa
czeski jestem - nic nie umiem
schizować - panikować
walnąć karpia - zdziwić się
mieć error - mieć trudności ze zrozumieniem czegoś
MTV - skrót od: mnie to wali
bić Niemca po kasku - onanizować się
bez trzody chlewnej - spokojnie, bez zbędnego pośpiechu
dzień zagłady - wywiadówka
K3 - określenie randki: kino, kolacja, kopulacja
kanarinios - kontrolerzy biletów
kaszlaki - papierosy
Klubowe karmić łabędzie - wymiotować
na Irak - na pewno nie
mieć genów - być zniechęconym do wszystkiego
paćkarnia - plastyka
pinpong - o kimś niewielkiego wzrostu
pizza - trądzik
RWD - skrót od: ratuj własną dupę - uciekamy
sorka - ogólnie o nauczycielce, siostra, przepraszam
szczansko - radość, śmiech
szmalarny - człowiek bogaty
wiesław - człowiek ubierający się niegustownie, niemodnie
wygib - osoba uważana za dziwną
zajebaszczo/zajebiaszczo/********** - doskonale, dobrze, świetnie zarzucić -
zjeść
zdzisiu? - czy coś cię dziwi?
zapalić znicza - zapalić papierosa

jchyra
20-01-2007, 21:00
dlaczego samiczki świetlików świecą?
bo samczyki ręką

Kaleid
21-01-2007, 14:58
http://img273.imageshack.us/img273/4391/pielgrzymkakw6.jpg



http://pics.livejournal.com/skinfitz/pic/0003c738

Dyziek
23-01-2007, 00:24
Niezłe zadanie- http://www.youtube.com/watch?v=EWnmB-ipzo8&mode=related&search=

:)

rabijki
23-01-2007, 21:58
bije sie w piersi
szczerze adminie
to nie jest upierdliwosc a niedopatrzenie
jutro, najpoznij pojutrze naprawie
bog mi swiadkiem

apropos boga; mam nadzieje ze nie uraze uczuc religijnych ale gosc mi wlasnie opowiedzial kawal i sie zlalem:

jan pawel 2 trafia do nieba,
otwiera mu sw piotr i pyta: slucham!
jestem jan pawel 2 - papiez!
tak? mowi sw piotr
no... karol wojtyla, szef katolikow na ziemi
nic nie wiem na ten temat - odpowiada sw piotr, wie pan co - pojde zapytac szefa

szefie - jest tam jakis wojtyla i mowi ze jest szefem jakis katolikow na ziemi...
hmmm- odpowiada szef - nic nie wiem..., wiesz co - zapytamy jezusa

aaaa, chyba se przypominam - odpowiada jezus
pamietasz tato jak 2000 lat temu zalozylem to kolko rybackie na ziemi...., i kto by pomyslal ze oni tam to jeszcze ciagna!!!

pozdro
olo

wizja
23-01-2007, 22:28
nie, no spoko - bardzo dziekuję za takie 'potraktowanie' mojego wątku... ekhm :P


ale skoro tak, to już lepsze jest:
----------------------------------

Autentyczna korespondencja pracowników pewnego londyńskiego hotelu z gościem tego hotelu. Hotel opublikował te teksty w jednej z
ogólnokrajowych gazet.


Szanowna Pani Pokojówko,
Proszę nie zostawiać w mojej łazience tych małych hotelowych mydełek,
ponieważ przywiozłem ze sobą własne duże mydło kąpielowe dial. Proszę też zabrać 6 nieotwartych mydełek z półki pod apteczką i 3 z mydelniczki pod prysznicem, ponieważ mi zawadzają. Dziękuję.

S. Berman


Szanowny Gościu z pokoju 635,
Nie jestem tą pokojówką, która zwykle sprząta Pański pokój. Ona ma wolne i wróci jutro, czyli w czwartek. Tak jak Pan prosił, zabrałam 3 mydełka spod prysznica. Zdjęłam 6 mydełek z półki i położyłam na
pudełku z chusteczkami, na wypadek gdyby Pan zmienił zdanie. Na półce leżą teraz tylko 3 mydełka, które zostawiłam dzisiaj, bo mam polecenie, by zostawiać codziennie 3 sztuki w każdym pokoju. Mam nadzieję, że jest Pan zadowolony.
Dotty


Szanowna Pani Pokojówko,
Mam nadzieję, że tym razem zwracam się do Pani, która zwykle sprząta mój pokój. Najwidoczniej Dotty nie powiedziała Pani o moim liściku dotyczącym mydełek. Kiedy dziś wieczorem wróciłem do pokoju, zobaczyłem, że położyła Pani 3 kolejne małe camay na półce pod apteczką. Zamierzam pozostać w tym hotelu jeszcze przez dwa tygodnie i zabrałem ze sobą własne kąpielowe mydło dial, nie będę zatem potrzebował tych 6 małych camay, które leżą na wspomnianej półce i przeszkadzają mi przy goleniu, myciu zębów i tak dalej.
Proszę je zabrać.

S. Berman


Szanowny Panie,
W ostatnią środę miałam wolny dzień i zastępująca mnie pokojówka
zostawiła u Pana 3 hotelowe mydełka, bo mamy polecenie od kierownika, by tak zawsze robić. Zabrałam 6 mydełek, które zawadzały Panu na półce, i przełożyłam je do mydelniczki, gdzie trzymał Pan swoje mydło dial, a dial położyłam w apteczce, aby było Panu wygodniej. Nie ruszałam 3 mydełek, które zawsze wkładamy do apteczki dla nowych gości i co do których nie zgłaszał Pan obiekcji, kiedy wprowadzał się Pan w poniedziałek. Jeśli mogę jeszcze czymś Panu służyć, proszę dać mi znać.
Pańska pokojówka Kathy


Szanowny Panie,
Zastępca dyrektora, pan Kensedder, poinformował mnie dziś rano, że
dzwonił Pan do niego wieczorem i skarżył się na pracę pokojówki. Przydzieliłam Panu inną osobę. Mam nadzieję, że przyjmie Pan moje
przeprosiny za wszelkie kłopoty. Gdyby miał Pan jeszcze jakieś uwagi,
bardzo proszę skontaktować się ze mną, bym mogła sama poczynić odpowiednie kroki. Będę wdzięczna, jeśli zadzwoni Pan wprost do mnie między godziną 8 a 17, numer wewnętrzny 1108.
Elaine Carmen, administrator


Szanowna Pani Administrator,
Nie mogę się z Panią skontaktować telefonicznie, ponieważ opuszczam hotel o 7.45 i wracam dopiero o 17.30 lub 18.00. Właśnie dlatego wczoraj wieczorem dzwoniłem do pana Kenseddera. Pani już wtedy nie było. Prosiłem pana Kenseddera tylko o to, żeby zrobił coś z tymi mydełkami. Nowa pokojówka przydzielona mi przez Panią myślała chyba, że dopiero się wprowadziłem, bo zostawiła u mnie kolejne 3 mydełka w apteczce, poza tymi 3, które zawsze kładzie na półce. W ciągu ostatnich 5 dni zebrałem już 24 mydełka. Czy to się kiedyś skończy?

S. Berman


Szanowny Panie,
Pańska pokojówka Kathy została pouczona, by nie zostawiać mydełek w Pańskim pokoju. Kazałam jej też usunąć te, które już tam były. Jeśli
jeszcze mogę czymś Panu służyć, proszę do mnie zadzwonić: numer wewnętrzny 1108, od 8 do 17.
Elaine Carmen, administrator


Szanowny Panie Dyrektorze,
Znikło moje duże mydło dial. Z mojego pokoju zabrano wszystkie mydła,
łącznie z moim własnym. Wczoraj wróciłem późno i musiałem wezwać posłańca, żeby mi przyniósł 4 małe kostki cashmere bouquet.

S. Berman


Szanowny Panie,
Poinformowałem naszą administratorkę, pani ą Elaine Carmen, o Pańskim problemie z mydłami. Nie rozumiem, dlaczego w Pańskim pokoju nie było mydła, wydałem przecież wyraźne polecenie, by każda pokojówka przy każdym sprzątaniu zostawiała w każdym pokoju 3 kostki mydła. Natychmiast poczynimy w tej sprawie odpowiednie kroki. Proszę przyjąć moje przeprosiny za kłopoty, które sprawiliśmy.
Martin L. Kensedder, zastępca dyrektora


Szanowna Pani Administrator,
Kto, do diabła, zostawił w moim pokoju 54 mydełka camay? Wróciłem wczoraj wieczorem i leżały u mnie 54 sztuki. Nie chcę 54 małych kostek camay. Chcę moje jedno jedyne, cholerne, wielkie mydło dial. Czy Pani rozumie, że mam tu 54 kostki mydła? Chcę tylko moje duże dial. Proszę mi zwrócić moje kąpielowe mydło dial.

S. Berman


Szanowny Panie,
Skarżył się Pan, że ma Pan w pokoju za dużo mydła, więc poleciłam je
sprzątnąć. Następnie poskarżył się Pan panu Kensedderowi, że mydło znikło, więc osobiście przyniosłam je z powrotem 24 kostki camay plus jeszcze 3, które powinien Pan otrzymywać codziennie (sic!). Nic nie wiem o 4 kostkach cashmere bouquet. Najwyraźniej Pańska pokojówka Kathy nie wiedziała, że przyniosłam te mydła, więc także zostawiła 24 sztuki camay plus standardowe 3. Nie wiem, skąd się Pan dowiedział, że goście tego hotelu otrzymują duże kąpielowe mydła dial. Udało mi się znaleźć duże ivory, które położyłam w Pańskim pokoju.
Elaine Carmen, administrator


Szanowna Pani Administrator,
Dziś tylko krótka notatka o stanie mydełek w moim pokoju. Obecnie mam:
- na półce pod apteczką 18 kostek camay w 4 słupkach po 4 sztuki plus 1
słupek z 2 sztukami,
- na pojemniku na chusteczki 11 kostek camay w 2 słupkach po 4 sztuki plus 1 słupek z 3 sztukami,
- na toaletce w sypialni 1 słupek z 3 kostkami cashmere bouquet, 1 słupek z 4 dużymi kostkami ivory, do tego 8 kostek camay w 2 słupkach po 4 sztuki,
- w apteczce w łazience 14 kostek camay w 3 słupkach po 4 sztuki plus 1
słupek z 2 sztukami,
- w mydelniczce pod prysznicem 6 kostek camay, bardzo rozmiękłych,
- na północno-wschodnim rogu wanny: 1 kostka cashmere bouquet, mało używana,
- na północno-zachodnim rogu wanny: 6 kostek camay w 2 słupkach po 3
sztuki.

Proszę poprosić Kathy, by przy każdym sprzątaniu dopilnowała, żeby słupki były równo ułożone i odkurzone. Proszę ją także poinformować, że słupki, w których jest więcej niż 4 kostki, mają tendencję do przewracania się. Pozwolę sobie zasugerować, że parapet w mojej łazience nie jest wykorzystywany i że znakomicie nadaje się do składowania kolejnych dostaw.
I jeszcze jedno: kupiłem sobie kostkę kąpielowego mydła dial, którą będę przechowywał w hotelowym sejfie, by uniknąć dalszych nieporozumień.

S. Berman

samuraj
25-01-2007, 18:47
Po czym poznasz, że jesteś na zlocie Rodziny Radia Maryja?
W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.

Dlaczego kobieta ma w domu tak dużo do roboty?
Śpi w nocy to i się jej zbiera...

Gdy mężczyźnie źle - szuka żony.
Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.

Wojsko uczy dyscypliny, wytrwałości, radzenia sobie ze stresem i działania w grupie. Ale przede wszystkim uczy, że po mydło należy kucać, a nie się schylać.

Alkohol nie rozwiąże twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w sumie też nie..

Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń, to o pozostałych marzeniach możesz śmiało zapomnieć.

Życie jest piękne! Jeśli prawidłowo dobierze się środki antydepresyjne...

Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia. Udało im się załatwić je za jednym zamachem...

Studentem jestem i nikt, kto ma wódkę, nie jest mi obcy.

W dniu wczorajszym z powodu silnych mrozów w Suwałkach odwołano koncert grupy "ICH TROJE". Który to już raz przyroda staje w obronie ludzi...

Wszystko się kiedyś kończy... oprócz "Mody na sukces".

Boksera obrazić może każdy, ale nie każdy zdąży przeprosić.

Prostytutka po łacinie? - persona non gratis

Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą sformułować żądań.

Małżeństwo jest jak fatamorgana na pustyni - widzisz pałace, palmy,wielbłądy. Potem znikają kolejno pałace i palmy, a na końcu zostajesz sam na sam z wielbłądem.

Żona do męża :
- Ach, jaki piękny dzień, aż się chce odetchnąć pełną piersią!
- Trudno, oddychaj tym, co masz.

Roman był bardzo wesołym chłopakiem. Gdzie nie poszedł tam Go wyśmiali...

- Czemu w Titanicu obsadzili w głównej roli Di Caprio?
- Bo Bruce Willis wszystkich by uratował.

Czajkowski, Freddie Mercury, George Michael, Elton John... Czy naprawdę jesteście pewni, że chcecie posłać swojego syna do szkoły muzycznej?!

Nie tyle groźny jest rosyjski czołg, co jego pijana załoga.

Pewne francuskie pismo dla mężczyzn ogłosiło konkurs na najlepszy opis poranka. Pierwsze miejsce zajął autor takiej wypowiedzi:
"Wstaję, jem śniadanie, biorę prysznic, ubieram się i jadę do domu".

sea21
26-01-2007, 22:20
http://kobieta.potrafi.patrz.pl/

jchyra
28-01-2007, 15:19
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/01/attachmentphpattachmentid36642d116888880-1.jpg
źródło (http://forum.cdrinfo.pl/attachment.php?attachmentid=36642&d=1168888800)

wolakus
28-01-2007, 18:51
http://www.smog.pl/wideo/7236/rozowa_pantera_i_sztuka_fotografowania/

Kuba_eM
29-01-2007, 08:39
Nie wiem, czy było:

Rozmowa dwóch kolegów:
- Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona...
- Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać...

Pozdrawiam,
Kuba

mkaluza
30-01-2007, 12:07
Hmmm to ja się może tu dopiszę, bo działu hydepark jako takiego nie ma;)

Byłem wczoraj w FJ pobawić się SB800, obejrzeć, pobłyskać itd przed zakupem. Pan bardzo uprzejmie mi ją podał, baterie założył itd. zapiąłem do aparatu, włączyłem, żeby się menu pobawić, potem robię jedno zdjęcie - niedoświetlone :/ Myślę, że może źle cos ustawiłem, ale patrzę, TTL. Robię drugie, jeszcze gorzej... przyglądam się, a Ready się nie zapala...10s...20s... i włączył się standby...:/
- te baterie, które mi pan dał, są chyba całkiem rozładowane...
- tak, wiem o tym
- <zonk>

ktoś długo myślał nad nazwą sieci i cechą charakterystyczną marki:)

darsedz
30-01-2007, 13:23
Dlaczego kobieta ma w domu tak dużo do roboty?
Śpi w nocy to i się jej nazbiera...


Alkohol nie rozwiąże twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w sumie też nie...


W dniu wczorajszym z powodu silnych mrozów w Suwałkach odwołano
koncert grupy "ICH TROJE". Który to już raz przyroda staje w obronie ludzi...


Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić, Jaruzelski pokazał, jak nie należy rządzić,
Wałęsa pokazał, że każdy idiota moze rządzić, Kaczyński pokazał, że nie każdy...


Małżeństwo jest jak fatamorgana na pustyni - widzisz pałace, palmy,wielbłądy.
Potem znikają kolejno pałace i palmy, a na końcu zostajesz sam na sam z wielbłądem.


Pewne francuskie pismo dla mężczyzn ogłosiło konkurs na najlepszy opis poranka.
Pierwsze miejsce zajął autor takiej wypowiedzi:
"Wstaję, jem śniadanie, biorę prysznic, ubieram się i jadę do domu".

paskud
30-01-2007, 23:16
Polska premiera Windows Vista:

http://galant.blox.pl/2007/01/Windows-Vista.html

:D:D:D:D:D

Jakubas
31-01-2007, 23:03
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img265.imageshack.us/img265/951/9585846428bc5.jpg)

BugsBunny
03-02-2007, 19:23
Cimoszewicz w Klubie Nikona ???!

a do pilnowania leśniczówki...:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img217.imageshack.us/img217/2701/uwagauk1.jpg)

paskud
08-02-2007, 18:58
NaUkOwCyWyKaZaLiŻeKtOrZaDkOsEkSuPrAwIaWoLnOcZyTa.

Karl Johansson
10-02-2007, 12:53
To ja taki przykład z życia wzięty.
Dzisiaj na kolokwium z gramatyki angielskiej, psorka dała nam do tłumaczenia zdanie:
"Wolę pić kozie mleko niż jeść owczy ser i łososia z koperkiem, ale i tak za nic nie zrozumiem prawa Archimedesa i twierdzenia Eurypidesa".

:]

jchyra
11-02-2007, 14:13
1. Cała wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu, który na okres
wakacji zaprzestał swojej działalności.

2. Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystkie panie składać jajka
w przedsionku.

3. Pan Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego kościoła i
zaakceptował ten wybór. Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepszego.

4. W niedziele ksiądz rektor przewodniczył swej pożegnalnej mszy.
Chór odspiewał klaskajmy wszyscy w dłonie

5. Z tablicy ogłoszeń: Dzisiejszy temat: Czy wiesz jak jest w
piekle? Przyjdź i posłuchaj naszego organisty.

6. Po południu w północnym i południowym końcu kościoła odbędą się
chrzty. Dzieci będą chrzczone z obu stron.

7. W czwartek o 16.00 Wspólne lody. Panie dające mleko prosimy
przyjść wcześniej.

8. W środę spotkanie żeńskiego kręgu literackiego. Pani Kowalska
zaśpiewa Połóż mnie do łóżeczka razem z wikarym.

9. W podziemiu panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można je
oglądać w każdy piątek po południu.

10. W niedziele nasza grupa teatralna zaprezentuje "Hamleta".
Jestesmy zaproszeni do udzialu w tej tragedii.

11. Spotkanie grupy terapeutycznej pomagajacej wzmocnic poczucie
wlasnej wartosci w srode wieczorem. Prosimy uzywac tylnych drzwi.

12. We wtorek cotygodniowa katecheza, tym razem na temat: "Jezus
chodzi po wodzie". Temat katechezy w przyszlym tygodniu: "W
poszukiwaniu Jezusa".

13. W kazda srode spotykaja sie mlode mamy. Na te panie, ktore
pragna do nich dolaczyc, czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem.

Trader
12-02-2007, 17:17
Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia. Udało im się załatwić je za jednym zamachem...

-----

Po randce:
- Czy odprowadzisz mnie do domu, Romanie?
- Tak, wzrokiem...

Jakubas
13-02-2007, 17:20
Moze juz byl, nie pamietam a szukac nie bede - wiec napisze:

NOTE - ten kawal mnie niemozebnie cieszy, ale ja mam spaczone poczucie humoru, wiec... ryzykuje ;)

Samochodem jada Chlebek i Bułka. Chlebek prowadzi. Jada w ciszy, a tu nagle Bulka wybucha smiechem. I sie smiejeee, przestac nie moze. Chleb tak na nia patrzy...
- Bulka, a Ty z czego sie smiejesz?
- Nie nie, nic takiego, nie wazne.
Jada dalej, Chleb zapomnial o calym wydazeniu, a tu nagle Bulka parska i zaczyna sie zanosic smiechem az do lez. Smieje sie i nie moze przestac.
- Bulka, o co Ci chodzi?! Z czego Ty tak rżysz?!
- Nie nie, nic.....
- No gadaj!
- Niee, bo sie obrazisz...
- Nie obraze sie, ale mi powiedz - nalega Chleb
- Heh... bo taki wierszyk wymyslilam... ale nie, bo sie obrazisz...
- Nie obraze sie, obiecuje, ale powiedz wreszcie!
- No dobra... "Chlebku Chlebku, Ty *****ku" - i wybucha smiechem i nie moze przestac.
Chleb sie naburmuszyl, nie odezwal sie ani slowem i wbil wzrok w droge przed nimi. I kombinuje... jak by sie tu odegrac, jakby tu dopiec... Bulka sie w tym czasie uspokoila, jada w ciszy.... I nagle Chleb wybucha dzikim smiechem. Placze ze smiechu, samochpd prawie z drogi wypada...
- Chleb! Co jest?! Z czego sie tak smiejesz?
- A nic nic, niewazne...
Chleb sie uspokoil, jada dalej i.... Chleb parska smiechem, opluwajac przy tym szybe, i zanosi sie smiechem...
- Z czego Ty sie smiejesz? - pyta przerazona Bulka
- A nic, niewazne, obrazisz sie...
- Nie obraze sie, ja Tobie powiedzialam, to ty mi tez powiedz!
- No bo taki wierszyk wymyslilem....
- No mow!
- Ale nie obrazisz sie?
- Nie, mow!
- No dobra.... Bulka Bulka, Ty ****u...
- ...

hegemon23
14-02-2007, 15:54
Jeśli siedzisz w samolocie, autobusie, pociągu lub w tym podobnym środku lokomocji, a obok Ciebie siedzi wkurzający i upierdliwy nie do wytrzymania pasażer, to:
1. Cicho i spokojnie wyciągnij laptopa
2. Włącz laptopa
3. Upewnij się, że sąsiad siedzący obok widzi ekran monitora
4. Zamknij oczy i obróć głowę w stronę sufitu
5. Naciśnij ten link:


www.thecleverest.com/countdown.swf (http://www.thecleverest.com/countdown.swf)

pawl_s
14-02-2007, 19:06
Pewnie bedzie mial problemy w Polsce

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img69.imageshack.us/img69/1087/nongratawd2.jpg)

Stanley
15-02-2007, 18:31
Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nukleranym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali go do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont.
Jak nie pier***! Prawdziwy Armageddon: dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów...Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja pier***! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu?

Archangel
15-02-2007, 22:27
http://img178.imageshack.us/img178/2033/walud1.jpg

yanoosh
16-02-2007, 23:16
Zmarł teksańczyk, szanowany powszechnie mieszkaniec miasta Dallas. Jako tak zacny obywatel bez trudu znalazł sie w niebie. Teraz wielce szczęśliwy czeka w wielkiej niebiańskiej poczekalni wypełnionej innymi duszami aby stanąć przed Najwyższym Obliczem.
Wchodzi dyżurny anioł i zagaja:
- Proszę o uwagę! Przed wami Najwyższa Audiencja. Proszę o zachowanie spokoju i powagi. I bez zbędnych komentarzy proszę - uprzedzam: Ona jest czarna...

Tengel
17-02-2007, 22:58
http://www.fishki.net/comment.php?id=17825

cyrusvirus
25-02-2007, 03:18
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img134.imageshack.us/img134/3403/lotniskocj2.jpg)

ekonet
25-02-2007, 22:40
Na Onecie tak skomentowali dzisiejsze skoki Roberta Matei:

"Ryszard Kalisz trzymając się za rękę z Agatą Wróbel poleciałby dalej..."

rabijki
26-02-2007, 12:33
Dwie stare kobity na Śląsku rozmawiają sekretnym tonem ( z obowiązku na poprawną polszczyznę przerobione):
jedna mówi - wie pani, że ci młodzi to teraz tak brzydko mówią, tak przeklinają, i na ch.. i na p... i na k... kiedyś to tak nie było!
druga na to - a wie pani kiedyś wchodzę do budynku i przy piwnicy siedzi chłopak i dziewczyna. i on do niej mówi tak: "chcesz do buzi?" a ona na to mu mówi- "yhm..., ale wykręć żarówkę!".

Pani oni chyba te szkło Żerom!!!

maroo
26-02-2007, 14:07
W Harlemie pięciu murzynów napadło i zaczęło gwałcić niemiecką turystkę.
Niemka zaczęła krzyczeć: – Nein, nein!
Przybiegło jeszcze czterech...

bukowy dziad
27-02-2007, 02:42
Przychodzi facet do sklepu z biżuterią. Błąka się zakłopotany, ogląda, drapie po głowie...
- Przepraszam - zagaja uprzejmie sprzedawczyni - Czy można w czymś szanownemu panu pomóc, doradzić?
- Hmm... nie sądzę... szukam czegoś... doprawdy, nie wiem...
- ... na pewno coś razem wymyślimy, proszę opisać na jaką okazję to ma być
- Ale...
- Och, nalegam! Jestem pewna, że potrafię coś panu wybrać
- No dobrze. Chciałbym coś wyjątkowego, co będzie mówiło: kocham cię, jesteś boska i chcę cię jak najszybciej zerżnąć w pupala...

Karl Johansson
27-02-2007, 03:14
A mnie rozbawiło samo zestawienie "zerżnąć (agresywne słowo, z nieco, może, nawet perwersyjnym zabarwieniem) w pupala (duuuużo łagodniejsze, wręcz, w porównaniu z "zerżnąć", łagodniutkie)". Może jestem dziwny, ale prawie oplułem monitor, jak to przeczytałem :]

Odie: dzielisz się doświadczeniem, czy tylko domniemywasz, że takie kulki odniosłyby pożądany skutek?:>

odie
28-02-2007, 00:36
Jak stać się profi-fotografem:
http://blog.beetlebum.de/2007/02/21/wie-werde-ich-profifotograf/

adrian
28-02-2007, 00:44
Nie wiem czy było, ale kilka moich faworytów. Na początek takie:

Noc, dwoje.
- A teraz weź do buzi!
- Nie wezmę!
- No weź!
- Nie chcę!
- Weź, to takie przyjemne!
- A bhemdziesz mje szhanohał?

***

- Gdybyś był prawdziwym gentelmanem, nie kazałbyś mi tego robić!
- Gdybyś była prawdziwa Lady, to nie mówiłabyś z pełnymi ustami.

Teraz inne:

- Stary, mam do ciebie prośbę - nie przychodź do mnie więcej
w gości. Po twojej wizycie zginęły nam pieniądze.
- No coś ty! Chyba nie myślisz, że to ja wziąłem!
- Eeee, nie, wiem, że nie wziąłeś, bo je potem znaleźliśmy.
Ale taki niesmak pozostał.

***

Kobieta i mężczyzna, którzy wcześniej się nie znali,dostali miejsca w tym samym przedziale pociągu sypialnego. Początkowo byli tym nieco zakłopotani, ale w koncu udało im się zasnąć- kobieta na górnym,mężczyzna na dolnym łóżku. W środku nocy kobieta wychyla się ze swojego posłania budzi mężczyznę:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale jest mi potwornie zimno. Czy mógłby mi pan podać jeden z tych zapasowych koców?
Mężczyzna z błyskiem w oku odpowiada:
- Mam lepszy pomysł, udawajmy, że jesteśmy mężem i żoną.
- Dlaczego nie? - odparła zaintrygowana kobieta.
- Świetnie - ucieszył się mężczyzna - No to weź sobie sama.

***

Rosyjscy hackerzy włamali się do komputera pokładowego myśliwca Su-33.
Samolot ten ma teraz nieograniczony zapas paliwa i amunicji - donosi agencja ITAR-TASS.

***

Żona przychodzi do domu i szczebiocze do męża:
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę
a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam - mój
rozmiar!
Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeżdzie, na żywopłocie, futro z
norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar! Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale
szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkladam wczoraj reke pod
poduszke, wyciągam bokserki, przymierzam - i ***** nie moj rozmiar


***

Po latach spotkało się trzech przyjaciół z II LO im Jana
Zamoyskiego w Lublinie. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na
teściowe.
- Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię
gdzieś cyjanek i dodam ku*wie do kawy.
Ten po politechnice ( z IV c), zapodaje swój pomysł :
- Wezmę ku*wa pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i
przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie,
suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi :
- A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmą to
wszystko do gęby, przeżuję, zrobię z tego kulę, wysuszę ją
w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytają koledzy
- Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kulę i powie
" Ale wielka tabletka Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z
łazienki i pierd*lnę ją siekierą w plecy.

***

Amerykanie przez pomyłkę wystrzelili rakiete, stracili nad nią kontrolę no i
niestety spadła ona na terytorium ZSRR.
Roz******yła całe miasto, 250 000 tysiecy ofiar, pożary, zniszczenia i
wogóle przesrane.
Prezydent USA dzwoni do I Sekretarza:
- Towarzyszu, przepraszamy, to przez pomyłkę, ********** nam przykro, za
wszystko zapłacimy, odszkodowania, odbudowa i wogóle - wszystko na nasz
koszt.
I Sekretarz mówi - OK, nie ma sprawy, ponieśliśmy straty no ale w sumie
każdemu się to mogło trafić. Zgoda.
Niestety inni członkowie PolitBiura nie byli na tyle wyrozumiali i nakłonili
I Sekretarza do odwetu.
Niestety okazało się, że cały arsenał ZSRR to gumowe atrapy. No ale honor
honorem - odwet musi być.
Jak zdecydowali tak zrobili - wystrzelili gumową atrapę.
Po jakimś czasie I Sekretarz dzwoni do Prezydenta:
- Towarzyszu Prezydencie, przepraszamy, błąd jak cholera, wystrzeliliśmy
rakietę, ********** nam przykro i wogóle, zapłacimy tylko nam wybaczcie....
Prezydent na to:
- Towarzyszu I Sekretarzu, ja rozumiem, każdemu się może przytrafić no ale
tu u nas jest tragedia 15 miast w gruzach, miliony zabitych, straty
trudne do oszacowania a ta ku*wa dalej skacze i skacze....

***

W bibliotece:
- Czego pani szuka?
- Nietzschego.

Ędżoj :mrgreen:

vitter
28-02-2007, 18:22
Autobus, którym podróżowali po kraju politycy nagle zboczył z drogi
i uderzył w drzewo, które stało na polu starego farmera. Farmer
widząc co się stało postanowił wykopać dół i pochować
polityków. Kilka dni później miejscowy szeryf zobaczył rozbity
autobus i zapytał farmera gdzie podziali się politycy. Stary farmer
odpowiedział, że ich pochował.
- Czy oni wszyscy zginęli?
- Nie, niektórzy mówili, że żyją... ale wie pan jak oni potrafią kłamać!

vitter
28-02-2007, 18:24
Rząd Ukrainy zastanawia się co zrobić z ziemią wokół Czernobyla.
- Nie możemy tam nic uprawiać, ani ziemniaków, ani kukurydzy...
- Możemy zasiać tytoń, a na paczkach papierosów umieścimy napis:
"Ministerstwo Zdrowia ostrzega po raz ostatni"

Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierzał się najbliższym:
- Kiedy zostanę gensekiem, zmienię te idiotyczne strefy czasowe. Ileż
to kłopotów! Dzwonię do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng
Xiaopinga, a tam mówią: "To było wczoraj!". Dzwonię do Watykanu z
kondolencjami po zamachu na papieża, a tam pytają: "Jaki zamach?!"

cyrusvirus
01-03-2007, 00:40
Kiedy przyjda przeszukac dom, Ten, w który mieszkasz chlopie, Kiedy sprawdza twój CD-ROM, I na plytach nagrane kopie, Gdy pod drzwiami stana, i noca Nakazem w dloni w drzwi zalomoca - Wiesz o jaka im chodzi zbrodnie? Sciagales pliki Przez dwa tygodnie. Juz przed twym domem setki sa glin, Dokad uciekac? Chyba do Chin. A wszystko przez to, ze owe dane, Wprost z Ameryki byly pobrane Co czyni z ciebie kogos gorszego, Nizli morderce wielokrotnego... Kiedys przyjda napewno pogrzebac ci w kompie moze sie zlituja, w co szczerze watpie, jak GROM w nocy przez dach sie wkuja, plyty polamia, save'y skasuja, pójdzie sie ***** w Fifie kariera, znów w nfs'a startujesz od zera, choc w call of duty wojne wygrales, choc wiele nocy przez to zarwales, brak u nich skrupulów, litosci nie maja, za dyskutowanie zarobisz pala, nie pomoga placze ,ani lamenty caly twój hardware w foli zapiety, juz biurko puste, juz wiatrak mie chuczy moze mnie w koncu to cos nauczy, mijaja godziny, mijaja dni, chyba oszaleje, wciaz komp mi sie sni, dzwonie na paly, moze cos da sie zalatwic, jakis glina mówi: musze pana zmartwic, tutaj jest Polska, tu cuda sie dzieja, kompa pan oddal przebranym zlodziejom, jaki jest moral mojej definicji? profilaktycznie nie wpuszczaj policji!

ekonet
06-03-2007, 00:21
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

Al Bundy
06-03-2007, 20:15
Co łączy wódkę i teściową?







- Obie najlepsze gdy zimne...

zuto
10-03-2007, 19:31
upadłem... jakby nie było to forum fotograficzne...

http://www.fotoarts.pl/czym-golicie-sobie-t6582.html

Erie
12-03-2007, 22:51
stare co prawda, ale mnie dziś znów rozwaliło:

<misiu85> a moze zrobimy to u mnie?
<młoda90> dobra zróbmy to w końcu, bo juz mi sie klikanie znudziło...
<misiu85> tylko ubierz cos sexownego....
<młoda90> to gdzie mam przyjechac?
<misiu85> na Rydygiera wiesz gdzie to?
<młoda90> ...mieszkam na Rydygiera zaraz u Ciebie bede miśku tylko podaj mi dokładny adres
<misiu85> czekaj powiem córce, zeby pojechala do babci...zostaniemy sami
<młoda90> ok
<młoda90> z/w stary cos chce ode mnie
<młoda90> ej...sorry, ale ojciec powiedział mi przed chwilą, że babcia zrobiła konfitury i mam po nie jechac:/
<misiu85> yyyyy a jak masz na imię w ogóle?
<młoda90> Agnieszka
<misiu85> (NO SIGNAL)

Archangel
12-03-2007, 23:04
Erie
heh dobre :D

mam cos podobnego

spotyka sie dwóch kolesi na dyskotece, troche wcięci poszli razem do kibla w wiadomym celu
po imprezie wracaja do domu, okazalo sie ze ida w tą samą strone:
A - no dobra to moj blok
B - ale zwała mój też
A - że wczesniej sie nie poznalismy
wchodza to tej samej klatki
obaja naraz wyciagaja klucze do tych samych drzwi
A - Jacek?
B - Tata?

moze dennie sie czyta, ale jak sie pokazuje to mozna sie niezle usmiac ;)

adrian
13-03-2007, 09:58
Spiders on drugs.

http://youtube.com/watch?v=sHzdsFiBbFc.

Komentarz mnie rozwala za każdym razem :D Uśmiałem się konkretnie.

Megazordon
13-03-2007, 10:10
Są pająki naćpane, to ja dam muchę, chociaż pewnie już to było tutaj ze 100 razy, bo to już klasyka:


http://video.google.com/videoplay?docid=6078832106043857910

Squier
13-03-2007, 13:40
Małżeństwo jedzie samochodem już przez dłuższą chwilę nie odzywając się do siebie po wcześniejszej sprzeczce. Nagle żona zauważa stodołę z bydłem: krowy, byki, świnie, owce...
- Twoja rodzina? - pyta sarkastycznie żona.
- Tak, teściowie - odpowiada mąż.

Dyziek
14-03-2007, 01:41
No to jedziemy:)
http://www.youtube.com/watch?v=KNDozoSiogw

Dyziek
14-03-2007, 01:47
Ale to mnie rozwaliło --->http://mitasubiszi.patrz.pl/

ArtX
14-03-2007, 02:03
nie wiem czy bylo - drapacz chmur (http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=451268)

Czornyj
14-03-2007, 08:15
Ken Rockwell is the Chuck Norris of photography
Ken Rockwell's camera has similar settings to ours, except his are: P[erfect] Av[Awesome Priority Tv[Totally Awesome Priority] M[ajestic]
Ken Rockwell doesn't color correct. He adjusts your world to match his.
Sure, Ken Rockwell deletes a bad photo or two. Other people call these Pulitzers.
Ken Rockwell doesn't adjust his DOF, he changes space-time.
Circle of confusion? You might be confused. Ken Rockwell never is.
Ken Rockwell doesn't wait for the light when he shoots a landscape - the light waits for him.
Ken Rockwell never flips his camera in portrait position, he flips the earth
Ken Rockwell ordered an L-lens from Nikon, and got one.
Ken Rockwell is the only person to have photographed Jesus; unfortunately he ran out of film and had to use a piece of cloth instead.
When Ken Rockwell brackets a shot, the three versions of the photo win first place in three different categories
Before Nikon or Canon releases a camera they go to Ken and they ask him to test them, the best cameras get a Nikon sticker and the less good get a Canon sticker
Once Ken tested a camera, he said I cant even put Canon on this one,thats how Pentax was born
Rockwellian policy isn't doublethink - Ken doesn't even need to think once
Ken Rockwell doesn't use flash ever since the Nagasaki incident.
Only Ken Rockwell can take pictures of Ken Rockwell; everyone else would just get their film overexposed by the light of his genius
Ken Rockwell wanted something to distract the lesser photographers, and lo, there were ducks.
Ken Rockwell is the only one who can take self-portraits of you
Ken Rockwell's nudes were fully clothed at the time of exposure
Ken Rockwell once designed a zoom lens. You know it as the Hubble SpaceTelescope.
When Ken unpacks his CF card, it already has masterpieces on it.
Rockwell portraits are so lifelike, they have to pay taxes
On Ken Rockwell's desktop, the Trash Icon is really a link to National Geographic Magazine
Ken Rockwell spells point-and-shoot "h-a-s-s-e-l-b-l-a-d"
When Ken Rockwell went digital, National Geographic nearly went out of business because he was no longer phyically discarding photos
For every 10 shots that Ken Rockwell takes, 11 are keepers.
Ken Rockwell's digital files consist of 0's, 1's AND 2's.
Ken Rockwell never focus, everything moves into his DoF
Ken Rockwell's shots are so perfect, Adobe redesigned photoshop for him: all it consists of is a close button.
The term tripod was coined after his silhouette
Ken Rockwell never produces awful work, only work too advanced for the viewer
A certain braind of hig-end cameras was named after people noticed the quality was a lot "like a" rockwell
Ken Rockwell isn't the Chuck Norris of photography; Chuck Norris is the Ken Rockwell of martial arts.
Ken Rockwell never starts, he continues

adrian
16-03-2007, 12:22
Właśnie od szefa dostałem:

...if you are sitting in the deep shit,
............keep calm
...............................stop talking
.................................................. ...and act as a 'ordinary member' of the group :-)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://shell.sinuspl.net/~maniak/hint_of_the_day/group.jpg)

flyski
17-03-2007, 03:51
"When Ken Rockwell brackets a shot, the three versions of the photo win first place in three different categories

Before Nikon or Canon releases a camera they go to Ken and they ask him to test them, the best cameras get a Nikon sticker and the less good get a Canon sticker "
:) :) :)

Moje the best

gdzie można się zgłaszać po kasę za czyszczenie?
;)

bukowy dziad
18-03-2007, 01:53
<spooofffed> ej, badaj akcje
<spooofffed> ogladam se w nocy pornola, walac konia
<spooofffed> nagle matka wchodzi do pokoju
<spooofffed> jedyne co zdazylem zrobic to zmienic kanal
<spooofffed> no i moja matka zastaje mnie z "interesem" w reku patrzacego na przemowienie Lecha Kaczynskiego

Karrlos
20-03-2007, 11:18
taki kabaret

http://www.schiz.pl/f/2044/Blondynka-

bukowy dziad
20-03-2007, 18:59
UWAGA BRZYDKIE SLOWA:) :

a'propos zaostrzania dyscypliny na forum: to sie nazywa elastyczna moderacja:

<Wajcha> Zaufany|Drunk napewno nie w tak *******m momencie jak mnie
<Zeratul> Wajcha ostrzezenie, nie przeklinaj
<Wajcha> ja sie dla niej przprowadzilem do Krakowa znalazlem tam prace a ona po miesiacu mi powiedziala zebym spierdalal
<Wajcha> Zeratul inego slowa nie moglem uzyc
<Zeratul> ok wybaczam bo akurat zachowala sie jak glupia *****
:)

hasnik
20-03-2007, 20:36
O kolosalnej różnicy.
Rabe uświadamia Icka że zapytać na NIKON forum o odgłosy z korpusu D80 przy pochylaniu aparatu to taki sam grzech jak cudzołożyć . Po jakimś czasie Icek donosi Rabiemu że sprawdził jedno i drugie i że to kolosalna różnica.
Pozdrawiam i bez urazy pierwotnie w tym dowcipie chodziło o wejscie do synagogi w czapce.

hicks
25-03-2007, 23:07
>>>> Kanadyjczyk je sobie spokojnie śniadanie (chleb z marmoladą i coś tam
>>>> jeszcze). Przysiada się do niego żujący gumę Amerykanin.
>>>> - To wy w Kanadzie jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
>>>> - No, tak.
>>>> - Bo my w USA jemy tylko środek. Skórki odkrawamy, zbieramy do
>>>> specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na
>>>> croissanty i sprzedajemy do Kanady. - stwierdza pogardliwie Amerykanin
>>>> żując swoją gumę.
>>>> Kanadyjczyk spokojnie kontynuuje konsumpcję porannego posiłku.
>>>> - A marmoladę jecie? - pyta dalej Amerykanin.
>>>> - No, tak.
>>>> - Bo my w USA jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak dalej
>>>> zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy
>>>> na dżem i
>>>> sprzedajemy do Kanady. - puentuje pytanie Amerykanin żując gumę.
>>>> - A seks w USA uprawiacie? - pyta nagle Kanadyjczyk.
>>>> - No, oczywiście.
>>>> - A z prezerwatywami co robicie?
>>>> - Wyrzucamy.
>>>> - Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy
>>>> do recyklingu, przerabiamy na gumę do żucia i sprzedajemy do USA.

samuraj
26-03-2007, 21:57
> Kobieta miała papugę w domu, która ciągle powtarzała:
> - Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi!
> Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo do kobity puka policja:
> - Dzień dobry, policja. Dostaliśmy wezwanie, że pani papuga obraża
naszego
> prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę.
> Kobieta przynosi klatkę z papugą, a ta już od progu drze się:
> - "Precz z Kaczyńskimi!"
> Policjant upomina kobietę:
> - Jeśli to się będzie powtarzało to będziemy musieli uśpić papugę,
a panią
> wsadzić do więzienia.
> Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę:
> - Słuchaj papużko, nie mów tak więcej proszę, bo mnie zamkną a
ciebie uśpią i po
> co nam to.
> Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu zaczęła swoje:

> - Precz z Kaczyńskimi! - na całe gardło.
> Na drugi dzień kobieta dostała wezwanie do sądu na rozprawę - papuga
jako dowód
> rzeczowy. Kobieta poszła więc do spowiedzi powiedzieć księdzu co jej
leży na
> sercu. A ksiądz mówi:
> - Słuchaj kobieto - ja mam też papugę, która mówi i jest podobna. Na
czas
> rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie skapnie.
> No i jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem
podmienili
> papugi i babka leci do sądu z kościelną papugą. Sędzią mówi:
> - Proszę wnieść klatkę z papugą.
> Klatka z papugą wniesiona - papuga nic. Nie odzywa sie słowem.
Oskarżyciel
> podpuszcza papugę:
> - Czy papuga mówiła "Precz z Kaczyńskimi!" ?
> Papuga nic. Sędzia podpowiada:
> - Precz z Kaczyńskimi! - oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy też
zachęcają:
> - Precz z Kaczyńskimi!
> W końcu cała sala skanduje:
> - Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi!
> A papuga zawodzi kościelnym głosem:
> - Słuuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cię błaagaa luuud......

jakubs
26-03-2007, 22:38
rozmawiają dwa dresy:

-Ty, co robisz w sylwestra?

-Plecy i barki.

Archangel
26-03-2007, 23:08
dwoch dresów wchodzi do tramwaju:
- ty zenek, skasuj bilet
- komu?

prz3mo
28-03-2007, 19:56
http://lawka.pl/zdjecia/1049/Pies_reporter

canon ;)

hicks
28-03-2007, 21:42
>>> >> Przychodzi mężczyzna do sklepu z zabawkami i chce kupić swojej córce
>>> >> laleczkę Barbie. Sprzedawczyni poleca:
>>> >> - Jest wiele różnych modeli, mamy:
>>> >> "Barbie w szkole" za 27,95
>>> >> "Barbie na kempingu" za 27,95
>>> >> "Barbie imprezowa" za 27,95
>>> >> "Barbie wychodzi za mąż" za 27,95
>>> >> "Barbie na zakupach" za 27,95
>>> >> "Barbie na plaży" za 27,95
>>> >> oraz "Barbie rozwiedziona" za 527,95.
>>> >>
>>> >> Zaskoczony facet pyta:
>>> >> - Co proszę??? Co to był za model na końcu??
>>> >> - "Barbie rozwiedziona" za 527,95
>>> >> - Hmmm, dlaczego "Barbie rozwiedziona" kosztuje równe 500 więcej????
>>> >> - No tak... Wie Pan, w zestawie "Barbie rozwiedziona" jest masa
>>dodatków:
>>> >> domek Kena, auto Kena, motocykl Kena, stereo Kena...

mazilis
29-03-2007, 10:22
-Co robią bracia Kaczyńscy na korcie tenisowym?


-Grają w siatkówkę... :mrgreen:

Rafał_Sz
29-03-2007, 11:38
Jedzie sobie ksiądz przez wieś swoją super bryką, patrzy, a poboczem idzie mała dziewczynka. Trochę się mu jej żal zrobiło, więc zatrzymał się koło niej, opuszcza szybę i pyta:
- chcesz na pączka?
dziewczynka podnosi głowę, spogląda na księdza i pyta:
- a jak to się robi???

Rafał_Sz
29-03-2007, 11:42
Na łożu śmierci leży 80-latek ,kochany mąż, ojciec i dziadek. To jego
ostatnie chwile. Dokoła zebrała się cała rodzina: żona, wszystkie
dzieci, wnuki oraz kilka prawnucząt. Wszyscy w milczeniu wpatrują sie w sufit,
tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się chwilę... Aż nagle cisze
przerywa umierający dziadek i rzecze:
- Zdradze wam swój największy sekret. Ja naprawde nie chcialem się żenić
i zakladać rodziny. Miałem wszystko. Szybkie samochody, piękne kobiety,
sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczora przyjaciel rzekł do mnie:
- Ożeń się i załóż rodzinę. Bo nie będzie ci miał kto podać szklanki
wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci. Od tego momentu słowa
te nie dawaly mi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i
się ożenić. Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko
do nocnego po Gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z
dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali z żoną.
Pieniądze z konta zostaly roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane
dzieci. Tamte dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr. I teraz, kiedy
leżę na łożu śmierci, to wiecie co?!
- Co? Dziadku, co? - wszyscy zdumieni wpatrują sie w gasnącego staruszka.
- No, nie chce mi się pić!

Squier
29-03-2007, 21:18
- Hej, co jutro robisz, stary?
- Idę z synem za miasto, kupiłem latawiec - będziemy puszczac w powietrze takiego ogromnego smoka! A ty?
- No w sumie prawie to samo - odprowadzam teściową na lotnisko.

Spotyka Edyp Syzyfa w Harlemie:
- Yo, rolling stone!
- Yo motherfucker! :)

sea21
29-03-2007, 23:44
http://www.youtube.com/watch?v=I35LTgiJEpw

Megazordon
30-03-2007, 00:48
To też niezłe:
http://www.youtube.com/watch?v=TaVa0LKZG2o&NR

sea21
30-03-2007, 01:03
skoro juz mowimy o Kazi to http://www.youtube.com/watch?v=sRiV3E3SMCE

matka997
30-03-2007, 11:23
sprawdź czy możesz zostać policjantem
autentyczny test, śmiech na sali
http://praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74788,2898935.html

a najśmieszniejsze jest to, ze w pytaniu 28 jest bląd
:)

Antonina
30-03-2007, 13:47
Ostatnio zaglądnęłam na forum związane z neostradą i takie coś znalazłam :mrgreen:
http://forum.neostrada.info/viewtopic.php?f=15&t=12757&st=0&sk=t&sd=a

Nemeth
04-04-2007, 11:58
"Mam do sprzedania Nokie z aparatem"


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

wwwwww22
05-04-2007, 00:45
made by me

jaka jest pierwsza myśl fotografa po jego śmierci

-ciekawe jaką jasność (f) ma ten tunel







I love talking about nothing.
It's only thing I know anything about.
oscar wild

bancrete
05-04-2007, 11:01
- Nataszko, zjedz kawaleczek tortu!
- Dzi&ecirc;kuj&ecirc;, Jureczku, nie chc&ecirc;.
- No spróbuj, bardzo smaczny!
- Nie, dzi&ecirc;kuj&ecirc;. Ja po osiemnastej juz nie jem nic slodkiego.
- Nataszko, prosz&ecirc;.
- Jureczku, ja deserów w ogóle nie jadam...
- Zryj ten tort, kurrwa! Pierscionek w nim jest, zenic si&ecirc; z Toba chce!

IDZ NA CALOSC WERSJA MATEMATYCZNA:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Monty_Halla

- Cześć Zenek, skąd dzwonisz, bo mi się numer nie wyświetla?
- Z domofonu, idioto!



Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego
kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać.
W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i
wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol.
- A futro?!
- W domu sobie zjem!


Konserwatorium im Witolda Lutosławskiego w Krakowie. Po korytarzu, w
przerwie między zajęciami spaceruje dwóch studentów:
- Ale miałem wczoraj traumatyczne przeżycie - mówi jeden
- Co się stało?
- Byłem świadkiem samobójstwa. Jakiś facet skoczył z dachu wieżowca wprost
pod moje nogi.
- Jezu! A jaki był motyw?
- Żadnego motywu nie było. W całkowitej ciszy o ziemię jebnął.


Tuż przed rozpoczęciem przedstawienia, Leonowi zachciało się strasznie
siusiu. Wyszedł z widowni, szuka toalety. Wszedł do jakiegoś ciemnego
korytarzyka, już nie może wytrzymać, złapał wazon stojący w kącie i
nasiusiał do niego. Po czym wrócił zadowolony na widownię.
Przedstawienie już trwa, więc Leon nachyla się do sąsiada i się pyta:
- Jak się zaczęło?
- A wie pan, taka scena typowa dla nowoczesnych dramatów. Wchodzi facet,
sika do wazonu i wychodzi...

Rafał_Sz
06-04-2007, 18:22
Dla forumowiczów mających moralnego kaca, że wydali tyle siana na sprzęt:
http://www.smog.pl/wideo/8862/jakie_to_uczucie_rozbic_ferrari_enzo/

i od razu człowiek się lepiej czuje, hehe...

Pozdrawiam Rafał

Rafał_Sz
10-04-2007, 14:42
Siedzi sobie na kamyczku Małgosia. W jednej ręce trzyma śledzionę, w drugiej wątrobę, oczy wiszą jej na żyłkach. Rękawem ociera krew wypływającą z uszu i wzdycha:
- Uuuhuuuhu, ale mi się kichnęło!

volumen
10-04-2007, 14:51
[/URL]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
[url=http://img407.imageshack.us/img407/6862/zajaccd3yw0.jpg]źródło (http://img235.imageshack.us/my.php?image=zajaccd3.jpg)

maroo
12-04-2007, 11:29
Turystka w Paryżu zaczepia tubylca:
- Mógłby mi pan powiedzieć, jak się dostanę do Luwru?
- Luwr tyle lat stał, madamme, to i te parę minut jeszcze poczeka. Zapraszam do mnie, o mam tu obok przytulną garsonierę - przyrządzę coś pysznego, napijemy się wina, posłuchamy muzyki, narysuję pani plan...
- O nie, nie! Według tego planu już mnie dziś dwa razy wyj***li!

Rafał_Sz
12-04-2007, 17:56
Przychodzi Zebra i Pingwin do fotografa zrobic sobie zdjecie.
Fotograf pyta:
- chcecie czarnobiale czy kolorowe?
- a chcesz wpi...l?

Rafał_Sz
12-04-2007, 17:57
Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowce:
- Synku chcesz orzeszka?
- Poprosze.
Na drugi dzien to samo ,kierowca mowi do babci:
- Niech pani tez zje.
- Chlopcze ja juz nie mam zebow.
Trzeci dzien i znowu :
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu ,a skad masz takie dobre orzeszki?
- A z Toffifee ...

LuCaS
13-04-2007, 10:11
mam nadzieję że nie było:

Kilka przesadow

Rozsypała się sól - będzie kłótnia.Rozsypał się cukier - na zgodę.Rozsypała się kokaina - będą wizje.Upadł widelec - ktoś przyjdzie. Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego. Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.Pękło lustro - będzie nieszczęście.Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy...Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro. Swędzi nos - będzie pijaństwo.Swędzi dupa - w więzieniu mydło upadnie.

thor88
13-04-2007, 14:38
Życie jest jak partia szachów...

czasami się posuwa królową a czasami bije konia :)

thor88
13-04-2007, 14:44
Przeprowadzana jest ankieta wśród kierowców co by zrobili jakby wygrali 1000000 zł w totolotka.
Pierw podchodzą do kierowcy siedzącego w starym fiaciku i pytają co by zrobił z taką kasą:
- a panie kupiłbym nowe auto, nowe mieszkanie
- a za resztę pyta reporter:
- żyłbym spokojnie- odpowiada facet...
Następnie dorwali gościa w średniej klasy Renault. Ten im odpowiedział tak:
- zapłaciłbym długi, zmieniłbym na nowe Renault, nową willę...
- a co z resztą- pyta reporter:
- a pojechałbym na wycieczkę do okoła świata.
Następnie podchodzą do faceta w nowym Mercedesie i pytają co by zrobił z taką kasą. On im mówi:
- jakbym wygrał 1000000 zł to bym spłacił najbardziej natrętnych wierzycieli...
- panie przecież to kupa kasy!! A co z resztą???- pyta reporter.
- jak to co z resztą... reszta wierzycieli poczeka!!!!

Megazordon
14-04-2007, 02:26
Co ma dwie nogi i krwawi?




Pół psa.

Megazordon
14-04-2007, 02:28
Wchodzi śrubokręt do baru, a na jego widok barman mówi do niego:
"Słuchaj, mamy drinka, który nazywa się dokładnie tak samo, jak ty!".
Śrubokręt na to:
"Naprawdę?! Macie drinka który się nazywa Pawełek?"

Rafał_Sz
16-04-2007, 08:39
Synek siedzi przy komputerze:
-Tato,co to znaczy HDD format completed?
-To znaczy,że już ku ..... wa nie żyjesz

Karl Johansson
16-04-2007, 12:11
http://www.photoblog.pl/forum/index.php?forumID=3&ID=92233

I w związku z tym tematem, kolo się do mnie na gg zgłosił.
I zadał mi fajne pytanie:
"[07-04-16 12:07] <xxxxxx> a obiektwy jaki jest najlepszy do przyblirzania ? "

:]

darsedz
17-04-2007, 12:27
Jaki jest szczyt bezczelności ?

Zagłosować na PiS i wyjechać do Anglii.

volumen
17-04-2007, 12:33
Dziesięć najgłupszych i najbardziej absurdalnych dowcipów primaaprilisowych w historii mediów..

1. W 1957 r. telewizja BBC ogłosiła, że dzięki łagodnej zimie i innym
skomplikowanym czynnikom, szwajcarscy rolnicy zebrali pierwsze plony
spaghetti. Informacji towarzyszył materiał wideo, pokazujący uśmiechniętych farmerów zrywających makaron z drzew. W rezultacie do telewizji zadzwoniły tysiące Brytyjczyków z pytaniem, jak wyhodować spaghetii w przydomowych ogródkach.

2. W 1985 r. magazyn "Sports Illustrated" opublikował artykuł o młodym
graczu w baseball, który tak mocno rzuca piłkę, że osiąga ona prędkość 270 km/h. Niesamowite umiejętności chłopak miał zdobyć w tybetańskim klasztorze.
Magazyn twierdził, że gracz trafi do teamu New York Mets. Kibice
nowojorskiej drużyny byli wniebowzięci - dopóki nie okazało się, że to żart.

3. W 1962 r. Szwecja miała tylko jeden czarno-biały kanał telewizyjny. W Prima Aprilis "ekspert" ogłosił na antenie, że dzięki najnowszej technologii widzowie mogą uzyskać obraz kolorowy. - Wystarczy tylko nałożyć nylonową pończochę na telewizor - powiedział.

4. W 1996 r. amerykański fastfood Taco Bell ogłosił, że kupił historyczny Dzwon Wolności z Filadelfii. - W związku z tym planujemy zmienić mu nazwę na Taco Liberty Bell - oświadczył przedstawiciel firmy. Mieszkańcy miasta się wściekli i zażądali oficjalnych wyjaśnień od rzecznika prasowego Białego Domu. Rzecznik odpowiedział, że Pomnik Lincolna w Waszyngtonie również został sprzedany i ma zostać przemianowany na Pomnik Forda Lincolna Mercury.

5. W 1977 r. brytyjski dziennik "Guardian" opublikował siedmiostronicowy suplement z okazji jubileuszu San Seriffe - małej wyspiarskiej republiki usytuowanej na Oceanie Spokojnym. W serii artykułów opisano geografię i kulturę tego fikcyjnego kraju.

6. W 1992 r. amerykańskie radio państwowe ogłosiło, że Richard Nixon znowu zamierza kandydować na prezydenta. Jego nowe hasło miało brzmieć "Nie zrobiłem nic złego i nie zrobię tego drugi raz". Radiowi technicy wyprodukowali nawet klipy, w których Nixon (którego głos perfekcyjnie naśladował wynajęty aktor) ogłaszał powrót do wielkiej polityki. Żart wywołał falę telefonów od zaskoczonych i zdenerwowanych słuchaczy.

7. W 1998 r. newsletter zatytułowany "New Mexicans for Science and Reason" ogłosił, że władze stanu Alabama zdecydowały się na zmianę wartości liczby Pi z 3.14159 na "biblijną wartość 3,0".

8. W 1998 r. Burger King opublikował reklamy, w których ogłosił wprowadzenie na rynek "Whoppera dla Leworęcznych". Kanapka miała mieć te same składniki, przesunięte o 180 stopni względem wersji dla praworęcznych. O nowego burgera prosiły tysiące klientów.

9. W 1995 r. magazyn "Discover" ogłosił, że znanemu biologowi Aprile Pazzo (po włosku "kwietniowy dureń") udało się odkryć nowy gatunek zwierząt na Antarktyce: gorącogłowe, nagie świdry lodowe. Na głowach stworzenia miały mieć kościane płytki, które po rozgrzaniu umożliwiały sprawne przedzieranie się przez lód. Technika ta miała być używana do polowania na pingwiny.

10. W 1976 r. znany brytyjski astronom Patrick Moore oznajmił w radiu, że dokładnie o 9:47 rano nastąpi jedyne w swoim rodzaju wydarzenie
astronomiczne. Wyjątkowy układ planet miał spowodować zmniejszenie siły przyciągania. Moore powiedział słuchaczom, że jeśli podskoczą dokładnie w tym momencie, to przez chwilę będą unosić w powietrzu. Do radia zadzwoniły setki osób, które potwierdziły, że udało im się unieść.

Paweł M
17-04-2007, 21:40
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/04/CheeseSlide-1.jpg
źródło (http://images.teamsugar.com/files/users/1/13255/14_2007/CheeseSlide.jpg)

volumen
17-04-2007, 22:28
The latest poll taken by the Government asked people who live in Ireland
If they think Polish immigration is a serious problem:
23% of respondents answered: Yes, it is a serious problem.
77% of respondents answered: Absolutnie żaden. To nie jest poważna kwestia.

adrian
18-04-2007, 10:01
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.leochiang.com/wp-content/uploads/2007/04/jew-jitsu.jpg)

Rafał_Sz
18-04-2007, 13:34
Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru. W barze
panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala
zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi do baru i pyta, gdzie znajdzie to
toaletę.
- Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam chodzić.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica
- Bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem
figowym.
- Nie szkodzi - odpowiada zakonnica - nie będę patrzyć w jego stronę.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy barowy
hałas. Jednak kiedy goście zauważają jej
wejście, przerywają rozmowy i zaczynają bić jej brawo. Zakonnica,
zaskoczona, pyta barmana.
- Proszę pana, o co im chodzi, biją mi brawo, bo byłam w toalecie?
- Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas -odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona zakonnica.
- Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu, w barze gaśnie
światło.. a siostra tu zrobiła prawie dyskotekę

Rafał_Sz
18-04-2007, 13:38
Komputerowiec podrywa dziewczynę:
- Chcesz herbaty?
- Nie.
- Kawy?
- Nie!
- Hm, może wódki?
- NIE!!!
- Dziwne, standardowe sterowniki nie pasują...

volumen
18-04-2007, 13:44
Co robi Kaczyński Irenie Szewińskiej?

1 - wyjada ziarno z ręki
2 - całuje w rękę
3 - wyciera nos w rękę
4 - zjada rękę


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

Rafał_Sz
18-04-2007, 13:52
Przechodzi facet przez granice prowadzać rower. Na rowerze przewieszony przez ramę spory worek. Celnik pyta:
- Co pan tam wiezie?
- Piasek.
- Proszę przejść na bok.
Przeszli, po sprawdzeniu okazało się, że rzeczywiście w worku jest tylko piasek. Sytuacja powtarza się kilka razy dziennie, przez parę dni. Za każdym razem go sprawdzają itp. W końcu celnik mówi:
- Wiemy, że Pan cos przemyca. Nie wiemy, co. Darujemy Panu wszystko, ale tylko niech pan nam w końcu powie co Pan przewozi.
- Pytanie! Rowery.

KONRADOO
19-04-2007, 08:28
HUMOR Z ZESZYTÓW :-D


.................................................. .
Judasz wydał Jezusa za 30 dolarów
.................................................. ..........
Kaci nosili kiedyś maski ,żeby skazany nie mścił się na nich
.................................................. .......
Robinson z Pietaszkiem wkrótce zaludnili bezludna wyspe
..............................
Trzej królowie nazywali się:Kacper ,Melchior i wańkowicz
.................................................. .............
Cezary Baryka szedł obok wozu i batem poganiał woły ,żeby szybciej go
powiozły
.................................................. ....
Wszyscy z uwagą słuchali gry Natenczasa Wojskiego
............................................
Jeździec bił konia bokami po pietach
.................................................
Gdy go Basia ujrzała,zapłodniła sie i sposcila oczy
.................................................. ..........
Antek zmartwił sie ze zmartwienia.
..................................................
Jechali borem przez las
.................................................
Hodowla chlopow powiekszyła się
.................................................
Sowa to ptak,który tylko nocą wychodzi na światło dzienne
.................................................. ......
Zginęlo 100 tysięcy a tyle samo zostało zabitych
.................................................. ........
.....po pewnym czasie wyłożył sie na łoże śmierci
.................................................. ....
W klasie na lekcji recytowaliśmy prowokacje z Pana tadeusza
.................................................. ..............
Wokulski za pieniadze i prezenty chciał sie dostac do różnych sfer
Izabeli
.................................................. ...............
kochali sie do utraty tchu,lecz bez wzajemności
.................................................. ............
Wojowników było tysiące,ale można też ich było liczyć na setki
.................................................. ...........
U ryb samica składa ikre ,którą samiec polewa mleczem
.................................................. ................
Moim najstraszniejszym przeżyciem bylo przestraszenie sie dwóch psów
.................................................. .................
Gdy kapitan przybył na miejsce ujrzał zamordowane zwłoki
.................................................. ......
Moja rodzina składa sie z ojca ,matki i mnie.Ja jestem najmłodszy.
.................................................. .......
W "liliach" kobieta popełnia samobójstwo zabijajac męża
.................................................. ........
Wokulski rozszedł sie z Izabelą w pociągu PKP
.................................................. ..........
Soplica umarł nad ranem pełnym przygód i perypetii
.................................................. ..............
Wczoraj omawialismy Odyseję do młodości Mickiewicza
.................................................. .................
Chłop powoli bronował bo kamienie wchodziły mu w zęby
.................................................. ...............
Chłopi domagali sie od panów wspólnego łowienia ryb
.................................................. .................
Padły trzy strzały i niedzwiedz
.................................................. ......
Gerwazy rozcial zad niedzwiedzia i wyciągnął kule z mózgu
.................................................. ..............
Prometeusz dokonał włamania wykradając ogień
.................................................. .....
Matka Antka cierpiała na brak ojca oraz pieniedzy
.................................................. ...........
Las ten był tak rzadki ,ze wcale nie miał drzew
.................................................. ...........
Małpa jest to człowiek ,któremu się nie powiodło
.................................................. ........
Skrzydła husarskie ważyły pół metra
..................................................
Ułani byli osiodłani na koniach
..............................................
Staś miał takie zamilowanie do Nel ,ze sie pobrali
.................................................. .....
Wedrujac przez dzungle Staś i Nel spotkali baobabe
.................................................. ...
Paweł rozpoznał w niej swą wielką miłość a także tyfus
.................................................. ........
Kolej przewozi pasażerow,ludzi i cudzoziemców
.................................................. .........
Konrad zabija cara bez rezultatu
.................................................. ...
W Bałtyku żyją głównie filety
..............................................
Tetmajer miał syna z nieprawego łoża co świadczyło o jego nieslychanej
wrażliwości
.................................................. .............
Za cieżkie grzechy Pan Bóg zniszczył ogniem Stodołei Komore
................................................
Franciszek Józef klepał oprócz kobiet również konie
.................................................
Doktor Judym ponieważ współżył z chłopami często znajdował się na
czworaka
...............................................
Lis był chytry a pod spodem biały
................................................
Trasę pogonywali w 3 godziny i 60 minut
.................................................. ...
Będąc małym chłopcem w kołysce Hera zesłała na niego trzy weże
.................................................. ..
Faraonowi do piramidy wkładano bardzo różne dziwne rzeczy,jak konie,koty i
kobiety
.................................................. .............
Dedal potrafił różne rzeczy ,więc pewnego dnia żona Minosa urodziła
dziecko
...........................................
Za czasów Kopernika,Kopernik napisał swe główne dzieło: "O obrotach w
różnych sferach"
.................................................. .........
Krzyżacy mordowali,palili i gwałcili starców,kobiety i dzieci
.......................................
Kain był zły i dlatego zabił Nobla
.............................................
Antek pilnie szorował się w rzecze w której od pół roku nie było wody
.................................................. ...
We Francji jest rudy żelaza mało,lecz w dużych ilościach
.........................................
Rafała napadły wilcy, wracając od Heleny
.....................................
Miał trudne dziecinstwo, bo matka umarła mu w kołysce
.................................................. .....
Koryta należy umyć po zjedzeniu świń
...............................................
Helena pchnęła sie nożem ,lecz do tego nie doszło
............................................
Robili mordy nie do opisania
............................................
Halina mieszkała dwa lata na perypetiach miasta
............................................
Włodyjowski biegł galopem na czele swojego wojska
.................................................
Różnica miedzy królem a prezydentem polega na tym ,że król jest synem
swego ojca a prezydent nie
.........................................
Papież pozostaje w celibacie z ojca na syna
.................................................. ...
na statku majtki codziennie szorowali pokład
.................................................. ......
Śmierć jest momentem zwrotnym w życiu człowieka
.................................................. ....
Jedli ,pili i popuszczali pasa, takie było smutne życie w szlacheckim
dworku
_________________
Każda rybka może być złota - wystarczy w panierce obtoczyć.

KONRADOO
20-04-2007, 09:26
Dlaczego studenci warszawscy podkopali sie pod sejm?
-Bo tez chcieli miec :piwnice pod baranami"

Pyt: idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach, po czym poznać, że
jeden z nich jest z Samoobrony?
Odp: jeden ma płaszcz wpuszczony w spodnie.

Mówi kumpel do kumpla:
- Slyszaleś !?!?
- Co?
- Kaczyński nie chce już być prezydentem !
- Pie..sz?
- Nie, slowo honoru, pojutrze koronacja .

Kobieta w sklepie pyta sprzedawczynię:
- Przepraszam, czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie?
- Bardzo proszę, ale mamy też przymierzalnię.

Pacjent do lekarza:
- Panie doktorze, chyba mam migrenę.
- Migrenę!? Migrenę to może mieć artysta, naukowiec, a Was Kowalski po prostu
łeb nap***dala!

KONRADOO
20-04-2007, 09:30
> > > > > >Potop
> > > > > >Kmicic jest warcholem i hulaka, ale poznaje fajna dupe, dostaje w cymbal
> > > > > >szabla od kurdupla, zostaje patriota i Babiniczem, w wyniku czego wysadza
> > > > > >szwedom kolubryne. Dupa sie wzrusza i zostaje jego zona.
> > > > > >
> > > > > >Krzyzacy
> > > > > >Krzyzacy porywaja Danuske, ukochana Zbyszka z Bogdanca. Na koncu
> > > > > >rozpierducha pod Grunwaldem. Krzyzacy gina.
> > > > > >
> > > > > >W pustyni i w puszczy
> > > > > >Arabowie porywaja stasia i Nel, przyszla ukochana Stasia. Rozpierducha.
> > > > > >Arabowie gina. Na koncu slon.
> > > > > >
> > > > > >Ernest Hemingway "Stary czlowiek i morze"
> > > > > >Wyplywa stary czlowiek w morze, lowi rybe ale inne ryby mu ja zjadaja i
> > > > > >wraca.
> > > > > >
> > > > > >Kordian
> > > > > >Facet duzo mysli, wymysla ze zabije cara, ale sie rozmysla.
> > > > > >
> > > > > >Chlopi
> > > > > >Przez 4 pory roku Jagna daje na boku.
> > > > > >
> > > > > >Cierpienia mlodego Wertera
> > > > > >Facet poznaje kobiete. Zako****e sie. Strzela sobie w glowe. Nie trafia.
> > > > > >Umiera przez pól ksiazki.
> > > > > >
> > > > > >Król Edyp
> > > > > >Glówny bohater robi rozpierduche zabijajac ojca, wpedza w kompleksy
> > > sfinksa,
> > > > > >podrywa starsza o kilkanascie lat babke która okazuje sie jego matka. Ona
> > > > > >umiera, on ma kompleksy.
> > > > > >
> > > > > >Kamienie na szaniec
> > > > > >Rozpierducha tak jak na finale MS w siatkówce ale bardziej
> > > > > >patriotycznie i to my bylismy gospodarzami.
> > > > > >
> >
_________________

Imago
20-04-2007, 19:39
Moderuję sobie spokojnie na PB aż tu nagle:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img440.imageshack.us/img440/176/labladorgv7.png)
Lablador Retriwer... :mrgreen: W takim razie chcę Ofczarka Niemiedzkiego :twisted:

Domiks
20-04-2007, 20:19
<ozi> jeżeli w lodówce zamknąć włączone do prądu żelazko, to kto WYGRA???
<Leon> nie mogłem powstrzymać się i spróbowałem :D
Żelazko zdechło gdzieś po 25-tej minucie, praktycznie całkowicie rozmroziło lodówkę. Apropos, bardzo fajna rzecz dla rozmrażania lodówek, biorąc pod uwagę jednorazowe żelazka, oczywiście.
W lodówce zgromadziło się już trochę pary, ale potem coś pyrkneło, szczeliło :/ i żelazko wyłączyło się. W tym Momocie lodówka wykorzystała moment i przymroził drzwi parą która wydostawała się ze środka na powierzchnie 
I teraz następna zagadka: jak otworzyć te cholerne drzwiczki od lodówki? :/

KONRADOO
21-04-2007, 09:10
> DZIESIATKA NAJLEPSZYCH DOWCIPÓW W SIECI
>
> Miejsce 10.
> Kierowca tira, jadący z prękością 200 km/h zobaczył przed sobą małego
> wróbelka na wysokości twarzy. Jak mógł starał się go ominąć, ale przy tej
> prędkości nic się nie dało zrobić. Uderzony ptak przekoziołkował i upadł
> na asfalt. Kierowca, mając wyrzuty sumienia, zatrzymał się i wrócił po
> ptaka.
> Ponieważ wyglądało na to, że wróbelek żyje, zabrał go z asfaltu.
> W domu umieścił go w klatce, włożył do niej trochę jakiegoś pożywienia i
> wodę w miseczce.
> Rano wróbelek ocknął się, popatrzył na wodę, popatrzył na jedzenie,
> popatrzył na pręty klatki przed sobą
> i mówi:
> - O *****! Zabiłem go!
>
> Miejsce 9.
> Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babeczka zbliża się do baru i daje znak
> barmanowi, który natychmiast podchodzi do niej. Gdy jest już blisko,
> kobieta zmysłowo sygnalizuje, że powinien zbliżyć swoją twarz do jej
> twarzy. Barman czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna pieścić jego gęstą,
> krzaczastą brodę.
> - Czy to ty jesteś tu właścicielem? - pyta, miękko dotykając jego twarzy
> dłońmi.
> - Nooo, nie. - odpowiada mężczyzna.
> - A czy możesz go tu zawołać? Potrzebuję z nim porozmawiać - szepcze,
> przejeżdżając palcami poza brodę w stronę czupryny.
> - Nie stety, nie ma go - dyszy barman, nawyraźniej podniecony - Może ja
> pomogę?
> - Dobrze. Chciałabym przekazać wiadomość dla niego - kobieta ciągnie dalej
> niskim, zmysłowym głosem, wsuwając kilka palców w usta barmana i
> pozwalając mu ssać je delikatnie
> - Powiedz szefowi, że w ubikacji dla pań nie ma papieru toaletowego.
>
> Miejsce 8.
> Przyszedł baca do spowiedzi.
> - Proszę księdza, zgrzeszyłem...
> - Jak synu?
> - Szedłem sobie przez łąki i widzę piękną damę. Podkradłem się,
> przewróciłem ją, no i długo kopulowaliśmy.
> - To wielki grzech, synu.
> - To jeszcze nic. Na to wszystko patrzyli jej rodzice, bracia, siostry,
> ciotki, wujowie, kuzynostwo i sąsiedzi...
> - Jak to? I nic nie powiedzieli?! - pyta ksiądz.
> - Powiedzieli "Beeeeeeee"...
>
> Miejsce 7.
> Kanadyjczyk je sobie spokojnie śniadanie (chleb z marmoladą i coś tam
> jeszcze). Przysiada się do niego żujący gumę Amerykanin.
> - To wy w Kanadzie jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
> - No, tak.
> - Bo my w USA jemy tylko środek. Skórki odkrawamy, zbieramy do specjalnych
> pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na croissanty i
> sprzedajemy do Kanady. - stwierdza pogardliwie Amerykanin żując swoją
> gumę.
> Kanadyjczyk spokojnie kontynuuje konsumpcję porannego posiłku.
> - A marmoladę jecie? - pyta dalej Amerykanin.
> - No, tak.
> - Bo my w USA jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak dalej zbieramy
> do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na dżem i
> sprzedajemy do Kanady.
> - puentuje pytanie Amerykanin żując gumę.
> - A seks w USA uprawiacie? - pyta nagle Kanadyjczyk.
> - No, oczywiście.
> - A z prezerwatywami co robicie?
> - Wyrzucamy.
> - Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy
> do recyklingu, przerabiamy na gumę do żucia i sprzedajemy do USA.
>
> Miejsce 6.
> Lew z rana postanowił się dowartościować. Złapał więc zająca i pyta:
> - Kto jest królem dżungli?
> - Ty, ty królu! - mówi wystraszony zając.
> Lew puścił go i złapał zebrę.
> - Kto jest królem zwierząt?
> - Ty, Lwie. Ty jesteś królem.
> - Ok. - Lew puścił zebrę.
> Dorwał niedźwiedzia, powalił na łopatki i pyta:
> - Mów, kto jest królem zwierząt!
> Miś nie był w sosie, więc mówi:
> - No, dobra. Ty jesteś królem zwierząt.
> Lew dumny jak paw podchodzi do słonia i pyta:
> - Ty, słoń, kto jest królem zwierząt?
> Słoń spojrzał na lwa. Nagle jak nie chwyci go trąbą, jak nie wyjebie nim o
> skały... Lwu posypały się zęby, kości połamane, ale po chwili otrząsa się
> i mówi:
> - Kulfa! Słoń! Jak nie wies, to sie nie denelfuj!
>
> Miejsce 5.
> W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli,
> aptekarz pyta:
> - Co, pierwsza randka?
> - Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
> - Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę.
> Chłopak się rozochocił.
> - Panie, daj pan dwie, jej mama podobno też fajna dupa!
> Chłopak trafia do domu swojej dziewczyny. Zostaje przedstawiony rodzinie.
> Siadają przy stole i następuje poczęstunek. Po godzinie dziewczyna nie
> wytrzymuje, przeprasza i prosi gościa ze sobą:
> - Gdybym ja wiedziała, że ty taki niewychowany... Cały wieczór nic nie
> powiedziałeś tylko patrzyłeś w podłogę. Nigdy więcej cię nie zaproszę!
> - A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do was
> nie przyszedł.
>
> Miejsce 4.
> Idzie sobie panienka w nocy przez park. Strasznie zachciało się jej jarać,
> ale nie miała fajek. Nagle zobaczyła trzech gości na ławce, którzy palą.
> Postanowiła zapytać się ich o fajki.
> - Przepraszam, mogą mnie panowie poczęstować jednym papierosem?
> -Tak, oczywiście. Tylko musisz zrobić nam laskę.
> - No, dobra. Tak mi się chce palić, że zrobię wszystko.
> Panienka po kilkunastu minutach obskoczyła wszystkich panów i prosi o
> papierosa. Jeden z panów zgodnie z umową częstuje panienkę, po czym
> panienka prosi jeszcze o ognia. Jeden z gości wyciągnął zapalniczkę,
> odpala jej fajkę i zdziwiony pyta:
> - Marta?
> - Tata?
> - To ty palisz, córeczko?!
>
> Miejsce 3.
> Do Somalii przyjechał św. Mikołaj. Chodzi po ulicach i pyta:
> - Dlaczego te dzieci są takie chude?
> - Bo nie jedzą.
> - Nie jedzą? To nie dostaną prezentów!
>
> Miejsce 2.
> Zaczaił się wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszła, wilk
> rzucił się na nią i zgwałcił. Spodobało m u się, to ją zgwałcił jeszcze
> raz, i jeszcze raz. Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok
> Kapturka.
> Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:
> - Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na jakiegoś
> syfa?
> - Pewnie, że mam!
> - No, to możesz je spokojnie podrzeć.
>
> Best of the best of the best - Numero Uno!
> Dwaj Rosjanie jadą pociągiem transsyberyjskim. Wyszli na korytarz zapalić.
> Wywiązuję się rozmowa.
> - O, zdrastwuj. Kuda jediesz?
> - Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk.
> - O, charaszo. A ja jedu iz Nowosybirska w Maskwu...
> ... i spokojnie palą dalej, patrząc w zamyśleniu przez okno.
> Po pewnej chwili jeden z nich mówi z zachwytem w głosie.
> - Wot, tiechnika!
_________________

volumen
24-04-2007, 10:09
Niepokojące plany polskich autostrad


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/04/autostrady_Niepokojace_1581494-2.jpg
źródło (http://img.interia.pl/poboczem/nimg/autostrady_Niepokojace_1581494.jpg)


Wpada wściekły Kubuś Puchatek do Krzysia i od progu woła:
- ...że Prosiaczek kablował to rozumiem, świnia jest i tyle.
Że Kłapouchy też - osioł, gamoń, dureń, to się dał wmanewrować.
Ale, że ku..wa Miodek, to się nie spodziewałem!!!! - wrzasnął wku... miś rozbijając garnek o ścianę.

Imago
24-04-2007, 17:34
Jakoś tak pod wpływem lektury za którą się zaraz zabiorę wzięło i mnie naszło na stworzenie króciutkiego dowcipu. :twisted:

-Puk, puk.
-Kto tam?
-Filozof.
-Czego chcesz?
-Nietzschego.

:mrgreen:

P.S. Jeśli ktoś nie rozumie to kluczem jest tu wymowa ostatniego nazwiska. ;-)

Megazordon
24-04-2007, 22:11
Nietzsche uwielbiał słuchać Chopin - Hauera. Ponoć.


Jak gra słów, to gra słów.

Jakubas
24-04-2007, 22:22
"Informatyk" - pomyslala studentka...
"Studentka" - pomyslal bezdomny...

volumen
25-04-2007, 09:34
Pytania XX wieku

Wiek XX, pomimo wszystkich swoich zdobyczy, pozostawił nas z wieloma pytaniami:
* Dlaczego kobiety nie mogą umalować oczu z zamkniętymi ustami?
* Dlaczego nie ma takich tytułów w gazetach "Wróżka wygrała w totka"?
* Dlaczego, żeby skończyć pracę w Windowsie trzeba nacisnąć na "Start"?
* Dlaczego sok cytrynowy jest robiony z koncentratu, a płyn do mycia naczyń z prawdziwej cytryny?
* Dlaczego Amerykanie popijają BigMaca dietetyczną Colą?
* Dlaczego nie ma pokarmu dla kotów o smaku myszy?
* Dlaczego Noe nie zabił tych dwóch komarów?
* Po co sterylizowana jest igła przy wykonaniu kary śmierci przez zastrzyk?
* Dlaczego samoloty nie są robione z tego samego materiału co czarne skrzynki?
* Dlaczego kamikadze nakładają kaski?
* Jaki jest synonim słowa "synonim"?
* Dlaczego w lodowce jest światło, a w zamrażalniku nie?

cyrusvirus
27-04-2007, 00:39
mapa Polski - śmieszne miejscowości :mrgreen:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img249.imageshack.us/my.php?image=mapapolskismiesznemiejstc9.jpg)

Seeker
29-04-2007, 21:28
- Co zachodzi miedzy skinami, kiedy sie pokloca?
- Reakcja lancuchowa...

Marek60
01-05-2007, 10:29
Wchodzi facet do domu i krzyczy w drzwiach:
-Stara wygrałem w totka!
Żona siedzi przy stole i szlocha.
-Co płaczesz kobieto?! Wygrałem milion w totka.
-Mama umarła! - krzyczy małżonka.
-O ja pier** KUMULACJA!

Rafał_Sz
05-05-2007, 14:09
dla majsterkowiczów:

http://fishki.net/comment.php?id=20775

BugsBunny
07-05-2007, 21:43
jak zrobić z siebie idiotę za własne 1000 złotych :mrgreen::


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img74.imageshack.us/img74/1530/att00022ac1.jpg)

irekka
10-05-2007, 10:46
Tu nie chodzi o sprzeczanie się czy to o czy zero - bo nie ma się o co sprzeczać. Tam jest zero - każdy kto ma odrobinę wiedzy w tym zakresie to wie, że w przypadku rejestracji indywidualnych jest litera województwa a potem cyfra. Może być w jednym województwie 10 samochodów z rejestracją P(0-9) JEEP. Dla kogoś natomiast kto odczytuje to jako o to może wydawać się śmieszne. I chyba o to chodzi w tym wątku. Co do żenady - mi się to podoba, nawet nie wiecie ile uśmiechów wzbudza SHREK.

matka997
10-05-2007, 11:28
Historia od znajomej. poczatek lat 90-tych.
Znajoma machała na stopa w okolicach Grójca -> do Krakowa.
Zatrzymał się pewien kierowca.
Po jakimś czasie macha jakiś gość. Kierowca się zatrzymał. - Wyszedłem dzisiaj z więzienia, nie mam pieniędzy, zabierze mnie pan?
Zabrał.
Po jakimś czasie macha jakiś gość. I tego zabrał.
Po jakimś czasie ten co wsiadł ostatni, mówi: - Ale pan jedzie za szybko.
Kierowca nic.
Po jakimś czasie ten co wsiadł ostatni powtarza: - No za szybko pan jedzie.
No tak powtórzył, ale co za chamstwo, zabrać buraka do samochodu, a ten będzie uwagę zwracał.
Nie dość, że cham, to bez wyczucia. Gdy wysiadał, wpieprzył kierowcy mandat.
Gdy wysiadał ten co wyszedł z więzienia, wręczył kierowcy kasę. Tyle ile wyniósł mandat.
- Przecież mówił pan że nie ma pieniędzy - dla zdezorientowanego kierowcy wrażeń na dziś było trochę za dużo.
- Ale już mam. Taki zawód.

puchbeary
10-05-2007, 11:43
Może przydługie ale dla niektórych warto przebrnąć przez całość
- Z policjantem - bezpiecznie
- Z lekarzem - zdrowo
- Z księdzem - nie grzech
- Z fryzjerem - obciachowo
- Z pszczelarzem - miodnie
- Z modelem - modelowo
- Z kaskaderem - niebezpiecznie
- Za to z wulkanizatorem - bezpiecznie
- Z kominiarzem - czadowo
- Z przestępcą - po zbóju
- Z pracownikiem łódzkiego pogotowia - na luzie
- Z pilotem - odlotowo
- Z górnikiem - dogłębnie
- Z cukiernikiem - słodko
- Ze sprinterem - szybko
- Z wibratorem - sztucznie
- Z rajdowcem - odjazdowo
- Z radiowcem - na odległość
- Z przedstawicielem handlowym - jeszcze się dostanie gadżety
- Z mnichem - spokojnie
- Ze złodziejem - pokątnie
- Z malarzem - jak z obrazka
- Z psychiatrą - jak we śnie
- Z piosenkarzem - śpiewająco
- Z żołnierzem - pod miarę
- Z aptekarzem - powściągliwie
- Z producentem noży i nożyczek - ostro
- Ze strażakiem - na mokro
- Z żołnierzem - wystrzałowo
- Z nożownikiem - ostro
- Z lotnikiem - niebiańsko
- Z ufoludkiem - kosmicznie
- Z krawcem - równym ściegiem
- Z dresem - na sportowo
- Ze sztangistą - ciężko
- Z koszykarzem - łatwo o wsad
- Z hydraulikiem - uwaga na kolanka
- Z listonoszem - uwaga na torbę
- Z cukiernikiem - słodko- jedyny, który wie jak to jest...
- Z Tygryskiem (z Puchatka) - tak, jak się lubi najbardziej
- Z geriatrą - staromodnie
- Z bilardzistą - on zawsze trafia
- Z zegarmistrzem - precyzyjnie
- Z żartownisiem - dowCIPNIE
- Z kucharzem - pikantnie
- Z PZU - pełne zabezpieczenia
- Z muzykiem - koncertowo
- Z grabarzem - ponuro
- Z wędkarzem - na szczupaka
- Z golfistą - kijowo
- Z informatykiem - push,pop
- Z pirotechnikiem - wybuchowo
- Z piromanem - gorąco
- Z witruozem - on woli solo...
- Z dyrygentem - koncertowo
- Z perkusistą - nie wiem, ale on ma dwie pałeczki...
- Ze skrzypkiem - na dachu
- Z grabarzem - jedyny i ostatni raz (brrrr)
- Z alpinistą - na ścianie
- Z leniwcem - niemożliwy
- Ze smerfem - smerfastycznie
- Z chemikiem - doświadczalnie
- Z matematykiem - anal-itycznie
- Z historykiem - starożytnie
- Z domatorką - byle komu aby w dom
- Z prawnikiem - legalnie
- Z policjantem - ma pa*ę
- Z alpinistą - szczytując
- Z grotołazem - masz doła
- Z akwizytorem - wszystko ci wciśnie
- Z projektantem - modnie
- Z dyrygentem - rytmicznie
- Z astrologiem - szybki numerek
- Z dentystą - będzie bolało
- Z graczem w Totka - szczęśliwy numerek
- Z piekarzem - rośnie jak na drożdżach
- Z elektrykiem - wstrząsająco
- Z nauczycielem - podręcznikowo
- Ze ślusarzem - przez dziurkę
- Z politykiem - przeleci i skłamie, że nadal jesteś dziewicą
- Z Małyszem - wyskokowo
- Z Ibiszem - nie da się (nie lubię gościa!)
- Z Napoleonem - empirowo
- Z Mickiewiczem - romantycznie
- Za to z Goethem - Burza i Napór
- Z Osamą - w ukryciu i bardzo cicho
- Z Misiem Uszatkiem - za podłodze (bo klapnięte łóżko ma)
- Z Tonio "bula" Tajnerem - przyziemnie
- Z Prosiaczkiem z "Kubusia Puchatka" - po świńsku
- Z Pitagorasem - w trójkącie
- Z Heglem - teza... antyteza... o ch***ra, mieliśmy zabezpieczenie????
- Z Yetim - za długo by szukać...
- Z Markiem Kamińskim - chłodem wieje
- Z Reinholdem Messnerem - on już wszystkie zaliczył
- Z Polską reprezentacją footballu nie da rady - nie trafią
- Z Kubą Wojewódzkim - obciachowo
- Z Supermanem - niezapomnianie
- Z Kopernikiem - Kopernik też była kobietą!
- Z Michaelem Jacksonem - dziecinnie
- Z Lepperem - on ma jakąś blokadę
- Z Freudem - WY TYLKO O JEDNYM!!!
- Z Błochowiak - tylko w czerwonych skarpetach
- Z Billem Gatesem - będzie do bani ale potem można upgraedować
- Ze Szkotem- oszczędnie
- Z Moniką Lewiński - bedzie fajnie ale potem i tak bedzie skandal
- Ja wiem, że chamówa - Z Amanem - tylko z matórom...
- Z Oleksym lub Rokitą - bo potem będzie łyso.
- Z Kwaśniewskim - Olo Boga!
- Z Lepperem - nie da się, panienka się blokuje.
- Z Janowskim - da buzi w łapcię i zwieje w podskokach.
- Z Millerem - na razie nikogo nie przeleci bo się boi
- Z Renatą Beger - Woli Onana (Kofana).
- A z Gołotą...? - Jajcarsko?
- Ze Spidermanem - na pająka
- Z Gierkiem (świeć Panie nad Jego duszą) - a pomożecie?
- Z Jaruzelskim - są granice, których przekraczać nie wolno!
- Z Urbanem - NIE!
- Z Wałęsą - nie chcem ale muszem.
- Z Michnikiem - eeeeeee tam.
- Z Mazowieckim - a-le-o-co-cho-dzi?
- Z Owsiakiem - róbta jak chceta.
- Z Korzeniowskim - trzeba przedtem długo chodzić.
- Z Urbasiem - krótki sprint z pałeczką w ręce.
- Z Agatą Wróbel - postęka i puści.
- Z Kusznierewiczem - w ślizgu.
- Z Moniką Pyrek - za wysoka poprzeczka.
- Z Ruchałą - no comments.
- Ze Skowrońską - w zawisie.
- Z Rutkowskim - na prochach.
- Z Kalu Uche - ucieknie.

Marek60
12-05-2007, 08:55
Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa. Szykują się do wyjścia na zewnątrz, nagle podbiegły dwa zielone ludziki i zaspawały drzwi rakiety.
Amerykanie próbują wyjść. Mija 10 minut, 30 minut... Po godzinie udało się. Wychodzą z rakiety i widzą sporą grupę Marsjan.
• Czemu zaspawaliście nam drzwi?
• Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem? Niedawno byli tu Polacy. Zaspawaliśmy im drzwi, a oni już po pięciu minutach byli na zewnątrz. I prezenty nam przywieźli!
• Prezenty, Polacy? Jakie prezenty? - dziwią się Amerykanie.
Jeden z Marsjanin odpowiada:
• A, nie wiem. Jakiś wp..............., ale wszyscy dostali!

Karrlos
15-05-2007, 09:29
Nie czytam wszystkich tematów, a w Humorze nie znalazłem.

Na deser

>>>> Córeczka budzi sie o trzeciej w nocy i mówi:
>>>> - Mamo, opowiedz mi bajkę.
>>>> - Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu...
>>>>
>>>>
>>>> Gdzie byłeś całą noc? - pyta żona.
>>>> - Na rybach.
>>>> - Złapałeś coś?
>>>> - Mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.
>>>>
>>>>
>>>> Lekarz wypisując chorego po operacji udziela mu rad:
>>>> - Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem
>>>> godzin snu dziennie.
>>>> - A co z seksem?
>>>> - Tylko z żoną, bo wszelkie podniecenie mogłoby pana zabić!
>>>>
>>>>
>>>> Spotykają się dwaj sąsiedzi na ulicy.
>>>> - Czy uprawiał sąsiad seks we troje? - pyta jeden.
>>>> - Jeszcze nie - odpowiada zapytany.
>>>> - A chce sąsiad?
>>>> - Oczywiście!
>>>> - To biegnij sąsiad do domu, a szybciutko..
>>>>
>>>> Mąż wraca późno z domu. Żona już leży w łóżku, więc mąż
>>>> szybko się rozbiera i do niej. Żona:
>>>> - Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie głowa.
>>>> - Zmówiłyście się dzisiaj, czy co do jasnej cholery?!

Karrlos
15-05-2007, 09:30
A tu najlepsze teksty na podryw wg Austin Powers

ęłęóI wish you were a door so I could slam you all day.

Nice legs... what time do they open?

Do you work for UPS? I thought I saw you checking out my package.

You've got 206 bones in your body, want one more?

Can I buy you a drink or do you just want the money?

I may not be the best looking guy in here, but I'm the only one talking to you.

I'm a bird watcher and I'm looking for a Big Breasted Bed Thrasher.
Have you seen one?

I'm fighting the urge to make you the happiest woman on earth tonight.

Wanna play army?
I'll lay down and you can blow the hell outta me.

I wish you were a Pony Carousel outside Superdrug,
so I could ride you all day long for a quarter.

Oh, I'm sorry, I thought that was a braille name tag.

I'd really like to see how you look when I'm naked.

Is that a ladder in your stockings or the stairway to heaven?

You might not be the best looking girl here, but beauty is only a light switch away.

Are those real?

You must be the limp doctor because I've got a stiffy.

I'd walk a million miles for one of your smiles, and even farther
for that thing you do with your tongue.

If it's true that we are what we eat, then I could be you by morning.

(Look down at your crotch) Well, it's not just going to suck itself.

You know, if I were you, I'd have sex with me.

You. Me. Whipped cream. Handcuffs. Any questions?

Fuck me if I'm wrong, but is your name Helga Titsbottom?

Those clothes would look great in a crumpled heap on my bedroom floor.

My name is Austin... remember that, you'll be screaming it later.

Do you believe in love at first sight or should I walk by again?

Hi, I'm Mr. Right. Someone said you were looking for me.

My friend wants to know if YOU think I'M cute.

Hi. The voices in my head told me to come over and talk to you.

My name isn't Elmo, but you can tickle me anytime you want to.

I know milk does a body good, but DAMN, how much have you been drinking?

If you were the last woman and I was the last man on earth,
I bet we could do it in public.

Wanna come over for some pizza and sex? No? Why? Don't you like pizza?

Baby, I'm an American Express lover... you shouldn't go home without me.

Do you sleep on your stomach? Can I???

I lost my puppy. Can you help me find him?
I think he went into this cheap motel room.

(Lick finger and wipe on her shirt)
Let's get you out of these wet clothes

Piwo
15-05-2007, 23:23
Ponoć na faktach:

Ślub. W kościele sporo ludzi. Ksiądz czyta kazanie i zwraca się po imieniu do Pana Młodego i Panny Młodej.
I tak kilka razy mówi coś do nich po imieniu ku uciesze młodej pary jak i zebranych.
Ale kiedy przyszło do przysięgi ksiądz zapomniał jak ma Pan Młody ma na imię i z mikrofonem w ręku pyta szeptem:
-Jak ma Pan na imię?
Konsternacja Pana młodego - nie spodziewał się przecież takiego pytania.
-Jak ma Pan na imię? - Powtórzył głośniej ksiądz.
Pan Młody zbity z tropu odpowiedział:
- Pan, ma na imię JEZUS.

:)

samuraj
17-05-2007, 08:35
Trójka dzieci przechwala się które z nich ma ważniejszą mamę:
- Moja mama jest historykiem w IPN, ona to ma władzę!
- A tam, historykiem, moja obsługuje w IPN niszczarkę!
- To jeszcze nic... moja obsługuje ksero.

cinek85
17-05-2007, 22:33
nadzieja polskiego hip-hopu
nie wiem czy było, jeśli tak to sorry
http://youtube.com/watch?v=mkj56S70hD4&mode=related&search=

cyrusvirus
20-05-2007, 21:18
Sex test - gorąco polecam! :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

http://www.gigante.pl/?akcja=humor_test

Rafał_Sz
21-05-2007, 09:37
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator - normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

Radosso
25-05-2007, 01:38
To ja może lepiej opowiem kawał:

Gość ze swoją dziewczyną uprawiają sex
Facet jest nieźle napalony, więc mocno pracuje
W pewnym momęcie panna nie wytrzymuje i stwierdza
- Rżniesz mnie jak ostatnią dziw*ę, powiedział byś chociaż dwa słowa
- dupe wyżej

matka997
26-05-2007, 11:18
Panienka w wieku 30 lat idzie po plazy i nagle zobaczyla stara butelke.
Podniosla, potarla i z butelki wydobyl sie duszek. Panienka pyta:
- Czy bede miala trzy zyczenia?
Duszek:
- Nie, przykro mi ale ja jestem duszek spelniajacy tylko jedno zyczenie
Panienka bez wahania:
- To prosze o pokoj na Bliskim Wschodzie. Widzisz te mape Duszku?
Chce zeby te wszystkie kraje przestaly ze soba walczyc, zeby Zydzi i Arabowie
pokochali sie miedzy soba i zeby kochali Amerykanow i odwrotnie i zeby wszyscy tam zyli w pokoju i harmonii.
Duszek popatrzyl na mape i mowi:
- Kobieto badz rozsadna, te kraje sie bija i nienawidza od tysiecy lat, a ja
po 1000 lat siedzenia w butelce tez nie jestem w najlepszej formie.
Jestem DOBRY ale nie az tak dobry. Nie sadze zebym mogl to zrobic. Pomysl i daj jakies sensowne zyczenie.
Panienka pomyslala przez chwile i mowi:
- No dobrze, przez cale zycie chcialam spotkac wlasciwego mezczyzne
zeby wyjsc za niego za maz. Wiesz, takiego ktory bedzie mnie kochal,
szanowal, bronil, dobrze zarabial i oddawal pieniadze, nie pil, nie
palil, pomagal przy dzieciach, w gotowaniu i sprzataniu, byl swietny w lozku,
byl wierny i nie patrzyl tylko w telewizor na programy sportowe.
Takie mam zyczenie Duszek pokrecil glowa z niedowierzaniem gleboko westchnal i powiedzial:
- Pokaz mi Kobieto te cholerna mape jeszcze raz.

MsbS
28-05-2007, 08:38
Znalezione na bash.org.pl (i związane z fotografią):

<retro> Ale błyska z nieba! Będzie burza...
<Debart> ...albo aktualizują zdjęcia na Google Earth.

Karrlos
28-05-2007, 13:28
http://www.milanos.pl/video.php?cat=1&id=1569

Kolejny argument przeciw teletubisiom

Andre
28-05-2007, 17:09
jeśli chodzi o tematykę teletubisiową to polecam http://youtube.com/watch?v=QjEe1n8R2ZQ

BugsBunny
28-05-2007, 20:28
dużo czytania, oglądania i kupa śmiechu
http://zolc.blox.pl/html

adrian
29-05-2007, 09:25
Teletubisie to nie geje:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/05/Teletubbies-1.jpg
źródło (http://cedric.westorereims.free.fr/Blog/Teletubbies.jpg)

:mrgreen:

Karrlos
29-05-2007, 15:28
Pewne bogate małżeństwo postanowiło wyjść wieczorem na imprezę.
Jako, że mieli zamiar wrócić późno, dali swojemu kamerdynerowi wolne do następnego dnia.
Okazało się jednak, że żona nie bawiła się za dobrze, więc postanowiła wrócić szybciej do domu.
Mąż natomiast bawił się wyśmienicie i został dłużej na imprezie.
Kiedy kobieta weszła do domu, zobaczyła kamerdynera Jana w jadalni.
Zaprowadziła go do sypialni. Spojrzała na niego i powiedziała:
- Janie, zdejmij moją suknię. Zrobił to powoli.
- Janie, zdejmij teraz moje pończochy i podwiązki. Zdjął jak mu kazano.
- Janie, a teraz mój stanik i majtki. Zdjął.
Napięcie wciąż rosło, gdy kobieta dodała:
- Janie, jeżeli jeszcze raz założysz moje ciuchy, kur... - wylatujesz...

Rafał_Sz
30-05-2007, 15:17
Wchodzi do baru facet z siedzacym na ramieniu malym czlowieczkiem (tak ze 40cm), i zamawia:
- Proszę setkę czystej, a dla kolegi pięćdziesiątkę. Barman polewa i pyta:
- Skąd pan wytrzasnął takiego cudaka?
Klient na to:
- Postaw pan kolejkę to powiem.
Barman szybko napelnił kieliszki
- To bylo na safari... idziemy z kolega przez dżunglę, wychodzimy na polanę na której wokół ogniska pełno murzynów z dzidami a na środku taki jeden z wielkim pióropuszem na głowie tańczył jakies wygibasy...
W tym momencie przerywa opowieść i zwraca się do czlowieczka na ramieniu:
- I jak ty mu wtedy Heniu powiedziałeś... że jest ch...a nie czarownik?

orion_64
01-06-2007, 20:23
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/06/ATT00029-2.jpg
źródło (http://www.diverguy.net/stuff/ATT00029.jpg)

Bjania
01-06-2007, 23:02
http://fotkapeel.blogspot.com/

:lol:

MsbS
02-06-2007, 07:21
http://fotkapeel.blogspot.com/

:lol:

Hehe, znam, zawsze jak mam dołek, że robię beznadziejne zdjęcia, wchodzę na tę stronkę :-P

Z nieco podobnej beczki:

http://aaaby-sprzedac.blogspot.com/

eef
02-06-2007, 12:49
http://ant.agrest.org/tinky.jpg/

Andre
03-06-2007, 09:46
http://users.telenet.be/kixx/

puchbeary
03-06-2007, 09:57
Wygrzebane gdzieś w linku od jednego z użytkowników - kategoria "bogowie aukcji"
http://photos1.blogger.com/blogger/4030/938/1600/Allegro.jpg

a to z tego samego źródła* a więszośc z nas widziała to przy okazji pojawienia się tej aukcji - czajniczek był - bagatela - wyceniony na 600000000 zł


http://img523.imageshack.us/img523/6650/179613563fk1.jpg


*http://aaaby-sprzedac.blogspot.com/

Klos
05-06-2007, 11:00
Perfekcyjny dzień dla kobiety:
8:15 - Jesteś budzona pocałunkami i pieszczotami
8:30 - Ważysz 2 kilo mniej niż dzień wcześniej
8:45 - Śniadanie w łóżku - sok ze świeżych owoców i croissanty
9:10 - Rozpakowujesz prezenty, np. drogie klejnoty wybrane przez uważnego partnera
9:15 - Gorąca kąpiel z pachnącymi olejkami
10:00 - Lekki trening w fitness-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym trenerem
10:30 - Manicure, pielęgnacja twarzy, smarowanie się balsamem
12:00 - Widzisz ex-żonę / sympatię twojego partnera i stwierdzasz, że przytyła 7 kg
13:00 - Zakupy z przyjaciółmi, karta kredytowa bez limitu
15:00 - Popołudniowa drzemka
16:00 - Dostajesz 3 tuziny róż z karteczką od tajemniczego wielbiciela
16:15 - Lekki trening, potem masaż, mily, przystojny masażysta stwierdza, że rzadko masuje takie perfekcyjne ciało
17:30 - Przymierzasz swoje nowe ubrania i przed dużym lustrem robisz mały pokaz mody dla samej siebie
19:30 - Kolacja przy świecach dla 2 osób, następnie tańce i dużo komplementów
22:00 - Gorąca kąpiel
22:50 - Zostajesz zaniesiona do łóżka, świeża, wykrochmalona pościel
23:00 - Czułe pieszczoty
23:15 - Zasypiasz w silnych ramionach

Perfekcyjny dzień dla mężczyzny:
6:00 - Budzik dzwoni
6:15 - Ktoś ci robi loda
6:30 - Wielka, zadowalająca kupa poranna, przy tym czytasz dział sportowy w gazecie
7:00 - Śniadanie: rump steak, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane przez nagą gosposię
7:30 - Limuzyna podjeżdża
7:45 - Parę szklaneczek whisky w drodze na lotnisko
9:15 - Lot prywatnym jetem
9:30 - Limuzyna z szoferem zawozi cię do klubu golfowego, po drodze ktoś ci robi loda
9:45 - Gra w golfa
11:45 - Lunch: fast food, 3 piwa, butelka Don Perignon
12:15 - Ktoś robi ci loda
12:30 - Gra w golfa
14:15 - Limuzyna z powrotem na lotnisko (parę szklaneczek whisky)
14:30 - Lot do Monte Carlo
15:30 - Popołudniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podróży nago
17:00 - Lot do domu, masaż całego ciała przez Annę Kornikową
18:45 - Kupa, prysznic, golenie
19:00 - Oglądasz wiadomości w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana i hardcore-pornos zalegalizowane
19:30 - Kolacja: rak na przystawkę, Don Perignon(1953), wielki stek,na deser lody serwowane na nagich piersiach
21:00 - Napoleon, Cognac, Cohuna, oglądasz sport w tv na szerokopanoramicznym dużym odbiorniku, Polska pokonuje Niemcy 11:0
21:30 - Sex z trzema kobietami, wszystkie wykazują skłonności do nimfomanii
23:00 - Masaż i kąpiel w whirlpoolu, do tego pizza i duże jasne
23:30 - Ktoś robi ci loda "na dobranoc"
23:45 - Leżysz sam w lóżku
23:50 - 12-sekundowy pierd, którego tonacja zmienia się 4 razy i który zmusza psa do opuszczenia pokoju.

Bakomu
06-06-2007, 10:46
Trzy kobiety różnych nacji rozmawiają o zdradzie małżeńskiej:
-Amerykanka: mąż jak mnie zdradzi to w ramach przeprosin kupuje mi prezent np pierscionek z brylantem
_jak drugi raz mnie zdradzi to kupuje dobry samochód np porsze
_jak trzeci raz zdradzi to kupuje wille z basenam
a jak czwarty raz mnie zdradzi to się z nim rozwodzę bo z bankrutem żyć nie będę

- Rosjanka :jak mnie moż raz zdradzi to robię mu awantureę
_jak drugi raz to idę ze skargą do partii
_jak trzeci to składam skargę pisemną jego wyrzucają z partii a potem się rozwodzę bo z bezparyjnym żyć nie będę

Polka : jak mnie mąż raz zdradzi to ja go dwa razy
_jak mnie drugi raz zdradzi to ja go 4 razy
_ jak mnie trzeci raz zdradzi to ja go 9 razy
a jak mnie czwarty raz zdradzi to się z nim rozwodze bo dziwki ze mnie robić nie będzie

ku6i
06-06-2007, 16:30
Autentyczna rozmowa którą usłyszałem wczoraj w knajpie (obaj bohaterowie w stanie dość sporego zadowolenia z życia):
-Ty, jestem tak zalany, że możesz mnie teraz pytać o wszystko. Nawet o życie pozagrobowe.
-Ok. Jak było?
Mnie to rozwaliło :D

Megazordon
07-06-2007, 07:54
Jako, że dzisiaj święto, przedstawiam podesłane mi przez kolegę zdjęcie tematycznie do niego nawiązujące :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img101.imageshack.us/img101/6227/10237663c3b4cg2.jpg)

swiatlo
07-06-2007, 21:00
Z polskich czatów:

---------------------------
<A>: ***** jak pomysle ze mam wstawac w niedziele o 6 rano to **** mnie strzela normalnie
<B>: a po co tak rano?
<A>: do roboty *****
<B>: a gdzie pracujesz?
<A>: ksiedzem jestem

------------------------
<dzejdzej> mam dość tych wszystkich rzeczy z 'i' na początku!
<dzejdzej> czego oni nie wymyślili na literę 'i' co?
<dzejdzej> iPod, iPhone, iThink, ico jeszcze?!
<kedzior> i****...

------------------
<sumerski> od 3 lat jestem z dwiema dziewczynami, one nie wiedzą o sobie, a ja
niewyobrażam sobie zycia bez obu, ale takie życie jest trochę męczące... czy
powinienem je zapoznać ze sobą? czy może poszukać trzeciej?
<Eliah> Spuść z jednej powietrze.

------------------
<maciek> wiesz moze jakie to panstwo turkey?
<BluEskY> nietrudno zgadnac..
<maciek> indie???
<BluEskY> Turcja, skad ci przyszly te indie, lol
<maciek> bo turkey to jest indyk chyba

------------------
<Kudłaty> Ty jak jest "pożyczać" po angielsku?
<AdQ> borrow
<Kudłaty> I co to znaczy?

Rafał_Sz
09-06-2007, 13:13
Generał odwiedził stacjonującą na skraju pustyni jednostkę wojskową. Szczegółowo wypytywał żołnierzy jak radzą sobie w takich bardzo niegościnnych okolicach. W końcu zagadnął ich też jak rozwiązują problem braku kobiet. Żołnierze trochę się zmieszali, po czym jeden powiedział:
- Panie generale, mamy tu jedną taką starą wielbłądzicę.
- I co?
- No, - żołnierz był coraz bardziej zmieszany. - I ona pomaga nam rozwiązać problem braku kobiet...
- A gdzie ją macie, tę wielbłądzicę?
- O tu - w tym namiocie - żołnierz pokazał gdzie.
Generał wszedł do namiotu. Nie wychodził jakiś czas, w końcu się pojawił i poprawiając spodnie powiedział:
- No, rzeczywiście niezła ta wasza wielbłądzica.
- Prawda? - powiedział jeden z żołnierzy - codziennie jeździmy na niej do pobliskiego miasteczka, gdzie jest pełno świetnych i tanich dziewczyn...

Rafał_Sz
09-06-2007, 13:14
Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze.
- Cóż...Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona, niestety będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczne będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro...To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12 - 15 tysięcy złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza.
Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje.

life
11-06-2007, 13:35
Do firmy przyszedł hydraulik naprawić WC.
Wszedł do sekretariatu i pyta:
- No to gdzie jest ten sracz?
Sekretarka nieśmiało odpowiada:
- Szef jest właśnie na obiedzie.
- Ale pani mnie źle zrozumiała - mam na myśli te dwa zera.
- Zastępcy mają naradę.
- Ale pani złota, ja się pytam, gdzie tu się gó_no robi?
- Aha, ... rachunkowość jest piętro wyżej..

mad_mark
12-06-2007, 01:07
troche z innego forum:

Przychodzi ginekolog do neurologa w poradni
- Jędruś mówię Ci coś niesamowitego. Mam pacjentkę w gabinecie co ma łechtaczkę jak arbuz..
Neurolog:
- Co ty niemożliwe
- No choć zobacz
- Nie mam czasu mam pełno pacjentów.
- No chodź na chwilę
Idą do gabinetu ginekologa, a tam pacjentka leży na fotelu, ale na oko neurologa całkiem normalna:
- no przecież normalna
Ginekolog:
- No, ale spróbuj.......
_______________________________

W pewnej firmie prezesi postanowili zatrudnię asystentkę zarządu.
Oprócz odpowiednich wymagań osobowościowych, określili wymogi wizualne:
175 cm wzrostu, długie nogi, ładne piersi, blondynka itd ..
Po rozmowach kwalifikacyjnych, wskutek selekcji pozostała im
jedna kandydatka spełniająca te wymogi. Zadali jej pytanie:
- Jakie są Pani oczekiwania finansowe?
- 10 tys. PLN
- Co? U nas 6 tys. zarabia Główny Księgowy
- To dymajcie księgowego!
___________________________________

Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
- Ładne???
- Wypijemy, będzie ok...
_______________________________

Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Młody
żonkoś pyta:
- Panie doktorze a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży można czy nie?
Lekarz:
- W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim
trymestrze proponuje na pieska - od tyłu bo bezpiecznie dla przyszłej
mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
- A można wiedzieć panie doktorze jak to jest na wilka?
- Leżysz pan koło nory i wyjesz!