Zobacz pełną wersję : Humor
Łukasz F.
01-08-2011, 19:31
Nie wiem, czy było, ale właśnie kumpel mi podesłał:)
http://www.youtube.com/watch?v=O_p3lepFmCU&feature=player_embedded
Nie wiem, czy było, ale właśnie kumpel mi podesłał:)
http://www.youtube.com/watch?v=O_p3lepFmCU&feature=player_embedded
dwie strony wcześniej i cztery strony wcześniej też
Art Erie
01-08-2011, 19:53
qsJzKTS0E1U
Nie pytam czy było.... :)
h1hzJNhmlPg&feature
andrzej_laskowski
02-08-2011, 19:46
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/199/koksuzpieskiem1jpg.jpg/)
Boryszuk
02-08-2011, 20:03
To jakaś celebrytka jest, prawda? Z ochroniarzem?
Ja kiedyś w Gdańsku widziałem Prezydenta Wałęsę (wtedy już byłego) jadącego na rowerze po jednym z leśnych traktów (Dolina Radości). Otóż szanowny Prezydent, będąc osobą niezbyt wysoką, popylał na czymś składakopodobnym a za nim trzech wielkich jak szafa trzydrzwiowa BORowików. Wyglądało to dość komicznie ;)
To jakaś celebrytka jest, prawda? Z ochroniarzem?
Tak. O ile mnie wzrok nie myli to Geri Halliwell, z popularnego niegdyś angielskiego girlsbandu Spice Girls.
Mam wrażenie, jak by ktoś go rozwałkował photoshopem...
woytec60
03-08-2011, 11:26
Nie parkuj jak ...
V-fWN0FmcIU
gregory_21
03-08-2011, 12:20
Nie parkuj jak ...
V-fWN0FmcIU
Pozer :P
Uwierzyłbym jakby przejechał po tej Ferrarze albo Rolls'ie a nie po jakimś (w porównaniu z nimi) jeżdżącym wraku ;)
Pozer :P
Uwierzyłbym jakby przejechał po tej Ferrarze albo Rolls'ie a nie po jakimś (w porównaniu z nimi) jeżdżącym wraku ;)
i jeszcze mu rączkę kierowca podaje - to chyba za kamerą chłopcy z kałachami stali, bo inaczej by raczej k... leciały, a nie rączka
Tani lans i nic więcej.
Trzeba było po rolsie albo ferrari się przejechać. Tylko wtedy właściciel by go w sądzie rozjechał i nie wiem kogo by bardziej zabolało.
mehmet efendi
03-08-2011, 13:27
Ustawka... :mrgreen:
A ten wątek nazywa się 'Sprawa dla reportera' czy 'Humor'?
rychu_cmg
04-08-2011, 07:08
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2011/08/90fd2d7ef6d216afce00d4ffe93f5767.gif?1312407917)
owieczkax18
04-08-2011, 14:37
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...
Przychodzi gej do apteki i pyta:
Jest wazelina?
Jest!
Ufff normalnie Du........ mi Pani uratowała!
Autentyk czyli Wspomnienia Taternika:
"Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry pojechaliśmy w rejon Morskiego Oka.
Dotarliśmy pod scianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod
każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się
ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić". Towarzystwo nie namyślało się
długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć
jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze
świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji - instruktora..."
I tutaj następuje wersja GOPR-owców:
"Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi
idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."
CIA zatrudnia zabójcę. Jest trzech kandydatów: dwóch facetów i kobieta. Zanim dostaną swoje pierwsze zadanie muszą zostać sprawdzeni czy są gotowi na wszystko. Pierwszy facet dostaje do ręki pistolet i ma wejść do pokoju w którym jest jego żona i ja zabić ale odmawia - nie nadaje się na zabójcę. Drugi facet dostaje takie samo zadanie. Bierze pistolet
wchodzi do pokoju ale po chwili wychodzi i oddaje pistolet:
- Nie mogę zabić własnej żony nigdy tego nie zrobię.
Wreszcie przychodzi kolej na kobietę; ona ma zabić swojego męża. Bierze pistolet wchodzi do pokoju słychać strzał potem drugi potem jeszcze jeden - cały magazynek wystrzelany potem jakieś krzyki i hałas.
Wreszcie z pokoju wychodzi kobieta i mówi:
- Dlaczego nikt mi nie powiedział ze w pistolecie są ślepe naboje?!! Musiałam go zatłuc krzesłem!
Przyszedł facet do spowiedzi i mówi:
- Wybacz mi Ojcze, bo zgrzeszyłem... strasznie przeklinałem i to w niedzielę.
- No cóż. Odmów trzy razy "Zdrowaś Mario" i staraj się uważać na swój język.
- Ale ojcze, chciałbym wytłumaczyć okoliczności - otóż w niedzielę zamiast do kościoła wybrałem się z przyjaciółmi na partyjkę golfa.
Już na pierwszym dołku nie wyszło mi uderzenie i posłałem piłeczkę między drzewa...
- I to Cię tak zdenerwowało, że zakląłeś?
- Nie, ponieważ okazało się, że piłeczka szczęśliwie upadła w miejsce z którego można było oddać czysty strzał w kierunku dołka.
Ale jak podchodziłem do miejsca, w którym leżała piłeczka, nagle przybiegła wiewiórka, porwała mi ją i uciekła na drzewo...
- I wtedy właśnie zakląłeś?
- Nie ponieważ zaraz potem, wiewiórkę chwycił orzeł i odleciał...
- I to Cię tak zdenerwowało, że zacząłeś kląć?
- Otóż nie, bo wiewiórka wypuściła piłeczkę, a ta spadła jakieś 10cm od dołka...
- No ku.r.wa nie mów, że to spi.erdo.liłeś ?!?!
Bóg mówi do Adama:
- Adam, daj żebro!
- Nie dam!
- No Adam, dajjj!
- Nie dam.
- No proszę, Adam, daj...
- Nie dam, mam jakieś złe przeczucie...
Idzie narkoman po pustyni. Nagle zauważa zakopaną w piachu amforę. A że spragniony był to z nadzieją wyciaga zatyczkę. Ale zamiast kropli wody z butli wyłazi Dżin i zagaduje do narkomana:
- Masz trzy życzenia!
Narkoman bez zastanowienia:
- Daj mi i sobie po działce! Zapalimy!
- Dobra, proszę!
Zapalili. Dżin nieprzyzwyczajony, schował się z powrotem do amfory, ale po chwili wychyla się niezdarnie i mówi:
- Dawaj drugie życzenie...
- Daj jeszcze raz to samo - odpowiada narkoman. - Dla mnie i dla Ciebie!
- Dobra. Proszę! Chociaż mógłbyś wymyśleć coś mądrzejszego.
Zapalili. Dżin znowu schował się w butli. Trochę trwało zanim znowu z niej wylazł:
- Dawaj trzecie życzenie... Tylko pomyśl najpierw, bo to ostatnie...
- Trzeci raz to samo! - ordynuje narkoman. - Dla Ciebie i dla mnie, a co... raz się zyje...
- No mądry to Ty nie jesteś - mruknął Dżin, ale spełnił i to życzenie.
Zapalili, podumali, Dżin z powrotem wlazł do amfory. Mija godzina, dwie. Dżin wyłazi z butli:
- No dobra.... Dawaj czwarte życzenie...
Dresiarz podjeżdża starą stuningowaną beemką pod okna na blokowisku i drze się:
- za*****! za*****! Za-je-ba-laa!!!
Z okna wychyla się opalona blondynka:
- Izabela, kretynie, Izabela
Na Morzu Czarnym zderzyły się dwa tankowce: jeden z wódką, drugi z sokiem.
Wyciek zlikwidowano szybko i sprawnie, ale następnego dnia banda niedogolonych delfinów zażądała tankowca zimnego kefiru.
Kompleksowy:
Kiedy stoisz w windzie, podnieś w górę zaciśniętą pięść i poczuj się jak Superman!
Optymistyczny:
- Ciekawe, czy będzie światełko na końcu tunelu - pomyślał królik połknięty przez węża boa.
Akcesoryjny:
Gumowe lale palą ''po'' e-papierosy.
Rybacki:
Najbardziej pechowy wędkarz świata wyprawił swemu robakowi 14. urodziny.
Do sklepu papierniczego przychodzi brudny, nie*chlujnie ubrany klient:
- Czy są portrety Lenina? - pyta sprzedawcę.
- Są.
- A portrety Stalina?
- Także są.
- To poproszę po 10 sztuk.
Po paru dniach ten sam klient wraca do sklepu pa*pierniczego. Wygląda już nieco schludniej.
- Proszę 20 portretów Lenina i 20 portretów Sta*lina.
Minęło znowu kilka dni i sytuacja się powtarza. Tyle że tym razem klient ubrany jest w elegancki garnitur i prosi 50 portretów i Lenina, i Stalina. Kie*dy następnym razem ten sam człowiek podjechał pod sklep własnym samochodem i poprosił o 100 portre*tów jednego i drugiego wodza Związku Radzieckie*go, sprzedawca nie wytrzymał i pyta:
- Panie, o co chodzi z tymi portretami? I jak pan dorobił się samochodu? Jeszcze niedawno nie miał pan w czym chodzić…
- Otworzyłem strzelnicę za miastem.
Niedźwiedź z wilkiem spotkali się w lesie. Niedźwiedź:
- A ty co taki rozradowany skaczesz po lesie?
- Bo wiesz, tam na polance, lisica utknęła w rozgałęzionym pniu drzewa. To zasunąłem jej drąga raz i drugi...
- O! To pójdę i ja! Też zasunę...
Minęła godzina, znów się spotykają:
- No i jak tam, misiu, zasunąłeś?
- Ty wiesz, żadnego drąga na polanie nie znalazłem, to jej całą dupę szyszek napchałem...
owieczkax18
04-08-2011, 15:42
- Zatrzymany: miejsce urodzenia?!
- Piszcie, że Kazachstan.
- A dokładniej?
- Wszyscy gliniarze piszą po prostu: Kazachstan.
- Ty co, uczyć mnie chcesz?!
- Piszcie: Karmakszyński rejon Kyzyłordinskiego okręgu, wieś Janikurgan.
- Tak i zapiszemy... Kazachstan
Warszawiak poluje na kaczki na Mazurach. Udało mu się ustrzelić jedną na polu należącym do najbogatszego we wsi chłopa. Ten, widząc jak "miastowy" oddala się z ptakiem, podbiega do niego i mówi:
- Panie, to moje pole i moja kaczka!
- Ale to ja ją ustrzeliłem! - protestuje warszawiak, odbezpieczając flintę.
- No dobra, musimy rozstrzygnąć ten problem zgodnie z chłopską tradycja - odpowiada chłop.
- To znaczy jak? - pyta warszawiak.
- Kiedy chłopy się kłócą, to się kopią w czułe miejsca. Ten, który wytrzyma więcej kopniaków - wygrywa - wyjaśnia kmieć.
- Zaczynaj! - mówi warszawiak i chłop kopie go z całej siły w jaja.
Warszawiak pada na ziemie, wyje z bólu i dopiero po kilku minutach, blady jak ściana, wstaje na nogi i szepce:
- Teraz... teraz chamie... chamie.... moja kolej!
- A bierz pan tę kaczkę i spie*dalaj
Facet miał problem z przedwczesnym wytryskiem wiec poszedł do lekarza. Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził:
- Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakoś wystraszyć.
Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy (starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera. Podniecony myślą wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu. W domu zastał żonę czekająca nago w łóżku. Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł że zaraz dojdzie, wiec wystrzelił żeby się przestraszyć. Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta:
- No i jak było?
Facet na to:
- Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zesrała mi się na twarz, odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sąsiad z rękami w górze..
Zło.dziej włamał się do cudzego mieszkania i szpera w poszukiwaniu łupu. W pewnym momencie odzywa się głos:
- Jezus cię widzi...
Zło.dziej zbladł choć w panujących ciemnościach i tak niewiele było widać. Co jest - pomyślał - dom miał być pusty do końca tygodnia...
- Jezus cię widzi... - głos odzywa się znowu.
Pełen obaw zło.dziej skierował światło latarki w stronę skąd dolatywał głos i odetchnął z ulgą. W klatce na drążku huśtała się papuga...
- Cześć - odezwała się papuga - mam na imię Maria...
- Maria? He, he - zaśmiał się zło.dziej- Maria to bardzo głupie imię szczególnie jak dla ptaka.
- Może i tak ale jeszcze głupsze jest Jezus dla dobermana...
Siedzą dwa Yeti przy jaskini, podśpiewują sobie. Nagle starszy z nich milknie.
- Wku*wiają mnie już te stare śpiewki - mówi. - Znudziły mi się. Idź no na dół, do miasta, wybadaj czego się teraz słucha.
Młodszy schodzi z gór. Wchodzi do muzycznego.
- Co tam macie nowego, panie ludziu? - pyta huczącym basem.
Sprzedawcy aż płyty wypadły z rąk na podłogę. Zbladł, gębę rozdziawił, oczy wybałuszył i wycelował paluchem w stwora:
- Ye... Ye... Ye... - jąkał drżącym głosem. Przełknął ślinę. - Ye... Ye...
Yeti machnął zrezygnowany łapą, odwrócił się i wyszedł. Wrócił w góry.
- No i? - pyta starszy.
- Wciąż Beatlesi...
Blondynka stoi przy garach i zeskrobuje brud z patelni teflonowej nożem. Do kuchni wchodzi mąż i mówi:
- Zgłupiałaś?! Czemu skrobiesz nożem po teflonie?
- Sam jesteś poteflon.
Rozmawiają dwie koleżanki.
- Uwielbiam długie spacery na świeżym powietrzu. Kocham naturę!
- Nawet za to co ci zrobiła
Dogryza sobie dwóch kolegów.
- Twoja siostra ma taki typ urody, że gdyby brzydota była tworzona przez artystów, znajdowała by się dawno w Luwrze.
- A twoja jest tak brzydka, że gdyby rzuciła bumerang, to ten by dwa razy się zastanowił zanim by wrócił!
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znależli w lesie małęgo jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna.
Chłopczykowi zrobiło się żał jeżyka i poprosił tatusia, żeby jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo
dbał o języka, poił go mleczkiem, dawał mu najlepsze owoce i najpyszniejsze ciasteczka. Jeżyk zjadał je
ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak przystało
na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A wiosną jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł
róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu
jeżyka, tylko jakieś ch** wie co.
Zataczający się pijaczek zaczepia w parku młodego mężczyznę i mówi:
- Paaniee, gdzie jaa jesstem???
- W Łodzi.
- W łodzii to jaa wiem, ale na jakim oceanie...
Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowił z tego skorzystać. Po zaliczeniu pijaczka zrobiło mu się jednak go żal, że go tak wykorzystał i zostawił mu na pocieszenie 20 złotych. Po przebudzeniu pijaczek wziął pieniądze i pomaszerował do sklepu. Znajoma ekspedientka gdy go zobaczyła, od razu sięgnęła po denaturat ale pijaczek powstrzymał ją krzycząc: - Od dziś tylko czysta!
Zdziwienie ekspedientki było wielkie, a urosło jeszcze bardziej gdy pijak wyciągnął pieniądze. Potem pijaczek poszedł do parku, upił się do nieprzytomności i spał całą noc. Rano przez park szedł znów pedał i jeszcze raz przeleciał pijaczka zostawiając mu 20 złotych. Po przebudzeniu się ze snu, pijaczek niezmiernie zdziwiony wziął pieniądze i poszedł do sklepu. Ekspedientka poznała go już z daleka i chcąc popisać się pamięcią spytała:
- I co panie Józiu, znów czysta? - Na to pijaczek - Nie, denaturat. Po czystej cholernie d** piecze!
Jak pijemy:
- Anorektyk - nie zagryza.
- Egzorcysta - pije duszkiem.
- Grabarz - pije na umór.
- Higienistka - pije tylko czystą.
- Ichtiolog - pije pod śledzika.
- Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
- Ksiądz - pije na amen.
- Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
- Lekarz - pije na zdrowie.
- Matematyk - pije na potęgę.
- Ornitolog - pije na sępa.
- Pediatra - po maluchu.
- Perfekcjonista - raz, a dobrze.
- Pilot - nawala się jak messerschmit.
- Syndyk - pije do upadłego.
- Tenisista - pije setami.
- Wampir - daje w szyję.
- Wędkarz - zalewa robaka.
- Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
Re: Jeszcze lepsze kawały :PSpotkałem dziewczynę w klubie. Przyjemnie nam się rozmawiało, wreszcie po jakimś czasie mrugnęła zalotnie i powiedziała żebyśmy wyszli, zapewniając mnie, że szykuje się naprawdę super czas.
Gdy już udaliśmy się na zewnątrz, przebiegła 100m w 9.68s.
owieczkax18
04-08-2011, 15:49
http://imageshack.us/photo/my-images/146/74f6669cc4b113e2d75dd76.jpg
owieczkax, szacun, bo już dawno nie czytałem tutaj dobrych dowcipów. Stale tylko te linki do jutuba, aż mi się wchodzić w ten temat odechciewa :razz:
ps.
http://allegro.pl/seks-oralny-ktorego-on-nigdy-nie-zapomni-i1748964977.html
ps2.
polecam inne aukcje tego allegrowicza :lol:
Lepsze niż "Gdzie jest krzyż" ;oD
mIU8l_qPzAQ
owieczkax18
05-08-2011, 13:10
Skacowany facet budzi się w wyrku, siada, rozgląda... Obok niego na łóżku leży jakaś kobieta. Przygląda się jej, przygląda... i kompletnie nic z poprzedniego wieczoru nie pamięta. Zagaduje:
- My się chyba znamy...?
Ona do niego:
- No myślę... W końcu jesteśmy już 15 lat po ślubie...
Płyną Polak, Niemiec, Chińczyk i Murzyn na tratwie przez wiele dni nic nie jedząc i w końcu Polak mówi:
- k**** musimy kogoś z nas zjeść bo wszyscy umrzemy z głodu.
Polak rzucił się i gryzie Murzyna. Murzyn wyrywa się i w****iony krzyczy:
- EEE Polak co Ty robisz?! Musimy wybrać kto zostanie zjedzony.
Na to Niemiec:
- Może zróbmy quiz i kto źle odpowie na pytanie zostanie zjedzony?
Wszyscy stwierdzili, że to sprawiedliwe rozwiązanie i zgodzili się na to. Więc Niemiec zaczyna zadawać pytania:
-Polak: W którym roku spadła bomba atomowa na Hiroszime?
Polak myśli, myśli:
-1945
-Dobrze!
-Chińczyk: Ile ludzi zginęło?
Chińczyk długo się nie zastanawiał:
-60 tysięcy.
-Dobrze!
- Murzyn: Nazwiska!...
Pewnemu gostkowi, Adamowi, wycięli część żołądka.
- Nie może pan nic jeść ustami - przestrzega doktor. Tylko wprowadzać doodbytniczo szpryce z papką. W ten sposób będzie się pan odżywiać. Po miesiącu zapraszam na kontrolę.
Mija miesiąc.
Do gabinetu wchodzi Adam. Uśmiechnięty od ucha do ucha. Kręci dupą energicznie.
- Jak samopoczucie?
- Świetne!
- A czemu dupą pan tak kręci?
- Kolega mnie gumą poczęstował.
Pewnego razu smutna małpka postanowiła skończyć z życiem. Więc
poszła do lwa, gdy ten spał i wsadziła mu palec w d*pę. Lew obudził
się, zaryczał groźnie i krzyczy
- Kto to zrobił? Komu życie niemiłe?!
- Ja - odpowiada małpka
- Czy ktoś to widział?
- Nie
- Okej, dawaj jeszcze raz.
Ona i On. Kilka lat w wolnym związku. Niedzielne śniadanie, strój tradycyjny - rozciągnięta piżamka i bokserki. Ona pochylona nad kubkiem kawy, On podnosi się leniwie i, grzebiąc sobie w bokserkach, rzuca ospale:
- Wyjdziesz za mnie...?
Ona... Zadrżały jej dłonie. Jeszcze nie może uwierzyć, że w końcu się odważył, że dojrzał do decyzji, że nareszcie będą małżeństwem!
Cichutko, aby się nie przestraszył i nie domyślił, że czekała na to całe lata, odpowiedziała:
-Tak.
On , nie przestając miętolić bokserek:
- ...ze śmieciami, bo zimno i nie chce mi się.
Mąż przyłapał żonę z kochankiem.
- Niewierna – krzyczy mąż i bierze z szuflady pistolet.
- Nie!!! - krzyczy żona - chyba nie zabijesz ojca własnych dzieci!
Re: Jeszcze lepsze kawały :PMałżeństwo kupiło nowy komputer. Żona uruchamia maszynę i po chwili krzyczy do męża golącego się w łazience:
-- Słuchaj, system każe mi założyć hasło dostępu do komputera. Wymyśl coś.
-- Wpisz "penis męża" - radzi mąż
Po chwili żona wyje ze śmiechu, tarza się po podłodze i nie może przestać się śmiać.
Mąż w panice wyskakuje z łazienki i pyta:
-- Co jest?!
-- Error - za krótkie!
Mąż do żony:
- Zdradziłaś mnie!
- Nieprawda!
- Z taksówkarzem!
- A to, to już na pewno nieprawda!
Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?
Na pewnej imprezie pewien gość zapoznał fajną dziewczynę. Po kilku godzinach świeżej znajomości poszli do parku na ławeczkę i tam ... bara bara. W międzyczasie chłopakowi wacek wysunął się i wpadł w dziurę po sęku. Po krótkiej chwili dziewczyna mówi do chłopaka: ... słuchaj j****..esz w deche! A chłopak na to: ...się wie Warszawka!
Re: Jeszcze lepsze kawały :PLekcja biologii. Nauczycielka pyta:
- Dzieci, kto nam powie, czemu płaszczka jest płaska?
Zgłasza się Wowaczka:
- Bo ją wieloryb dupcył, pse pani.
- Wowaczka, WON z klasy!
Wowaczka wyszedł. Nauczycielka zadaje kolejne pytanie:
- Dzieci, kto nam powie, czemu rak ma takie wyłupiaste oczy na szypułkach?
Wowaczka zagląda do klasy:
- Bo on to wszystko widział, pse pani
- Co mówi tirówka, wychodząc z TIRa?
- "Baza wirusów została zaktualizowana".
U kobiety najważniejsze są oczy.
A nie piersi.
Kobieta bez oczu wygląda straszniej!
W piątek po pracy Romek dopadł Krystynę. Związał ją, wrzucił do taksówki, zawiózł na lotnisko. Stamtąd polecieli do Paryża, gdzie Romek zamknął Krystynę w pokoju, poił ją szampanem i rżnął ją cały weekend.
Po powrocie Romek był bohaterem wszystkich kobiet.
W piątek po pracy Zdzisiek dopadł Zochę. Związał ją, wrzucił do vana, wyjechał za miasto. W środku lasu znalazł stary opuszczony dom, w którego piwnicy zamknął Zochę, po czym spił ją wódą i rżnął przez cały weekend.
Po weekendzie Zdziśka zamknęli za gwałt.
Myślę sobie: jak wiele zależy od budżetu....
Kontakty służbowe są jak kontakty w ścianie.
Zawsze panuje w nich napięcie i jest tylko kwestią czasu, kiedy ktoś Cię kopnie.
kakersik
06-08-2011, 09:29
Przychodzi pijany facet do domu, ale kiedy zobaczył, że jego żona prawdopodobnie już śpi, postanowił cichuteńko przemknąć do kuchni, aby żona, jak się zbudzi, pomyślała, że on już dawno wrócił i wcale nie jest pijany. W przedpokoju nadział się na olbrzymią książkę i postanowił użyć jej jako alibi. Przebudzona hałasem żona wchodzi do kuchni i pyta:
- A ty co robisz?
- Jak to co, skarbeńku? Siedzę tu już od dwóch godzin i książkę czytam...
- Idioto! Zamknij tą walizkę i kładź się spać!
Dubstepowy v-mix znanego nagrania z tańczącym Androidem. :mrgreen:
Dobry kawałek, swoją drogą.
OXOgshU_sek
http://fishki.net/comment.php?id=93362
http://fishki.net/comment.php?id=93362
Co jest w tym zabawnego ?
Sebastianito
07-08-2011, 21:48
Co jest w tym zabawnego ?
Kwasa wez i sie usmiejesz :)
Siedząc na czacie ujrzałem intrygujący nick:
pokaze_GO_na_skype
; D
Boryszuk
07-08-2011, 22:18
I co? Pokazal?
Siedząc na czacie ujrzałem intrygujący nick:
pokaze_GO_na_skype
; D
Czytanie tego forum wywołuje niepokojące zmiany w postrzeganiu świata, pierwsze o czym pomyślałem to była głębia ostrości. :D
Niestety. Nie pokazał mi swojeGO. :D
Czytanie tego forum wywołuje niepokojące zmiany w postrzeganiu świata, pierwsze o czym pomyślałem to była głębia ostrości. :D
rotfl ;oD
fotoknyt w wersji Rosyjskiej :D
http://englishrussia.com/2011/06/10/wedding-photos-and-photoshop/
Jeszcze jedno chociaz nie wiem czy czasem juz nie było
http://englishrussia.com/2011/02/17/wedding-photo-fails/
niestety było wiele razy.
photoaction
08-08-2011, 10:03
fotoknyt w wersji Rosyjskiej :D
http://englishrussia.com/2011/06/10/wedding-photos-and-photoshop/
Jeszcze jedno chociaz nie wiem czy czasem juz nie było
http://englishrussia.com/2011/02/17/wedding-photo-fails/
co ci ludzie ćpają..
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/08/1312324549_by_Srrr_500-1.jpg
źródło (http://mistrzowie.org//uimages/services/mistrzowie/i18n/pl_PL//201108/1312324549_by_Srrr_500.jpg)
naelektryzowana suka :D
aO-phqmyqdY
Dzisiaj po każdej Mszy Św. w ramach akcji św. Krzysztof 2011 organizowanej przez Komisję Episkopatu Polski do spraw Misji, której celem jest wspieranie misjonarzy poprzez zakup środków transportu, które są nie zbędne do prowadzenia misji, każdy z nas w ramach podziękowania Bogu za bezpiecznie przejechane kilometry - 1 gr za 1 km, - może złożyć do puszki ofiarę na ten szczytny cel.
http://www.nspj.pl/ogloszenia.html
Dzisiaj po każdej Mszy Św. w ramach akcji św. Krzysztof 2011 organizowanej przez Komisję Episkopatu Polski do spraw Misji, której celem jest wspieranie misjonarzy poprzez zakup środków transportu, które są nie zbędne do prowadzenia misji, każdy z nas w ramach podziękowania Bogu za bezpiecznie przejechane kilometry - 1 gr za 1 km, - może złożyć do puszki ofiarę na ten szczytny cel.
http://www.nspj.pl/ogloszenia.html
kurde, jestem wierzący, ale tego typu zagrania ze strony kleru nie są śmieszne tylko tragiczne :( - ciekawe co na to kuria powie, bo ta ofiara nie jest dla Boga tylko dla pazernych księży - policzmy 1 gr/km z mojej "renówki", która ma teraz ~50 000 km przebiegu (czyli niewiele) to 500 zł - miły datek, a co mają powiedzieć zawodowi kierowcy z przebiegiem 100 000-200 000 km rocznie? ech... szkoda słów
miron19j
10-08-2011, 10:02
kurde, jestem wierzący, ale tego typu zagrania ze strony kleru nie są śmieszne tylko tragiczne :( - ciekawe co na to kuria powie,
jak to co? Przyklaśnie pomysłowi, tylko położy łapkę na części pieniędzy z puszki. :twisted:
jak to co? Przyklaśnie pomysłowi, tylko położy łapkę na części pieniędzy z puszki. :twisted:
zdziwiłbyś się - na Śląsku kuria parę razy znanych mi uwaliła podobne wybryki wyciągania kasy przez księży, ale cóż wszędzie są ludzie i ludziska - szkoda tylko że ludzie którzy podobno mają pomagać szkodzą :(
Rafał_Sz
10-08-2011, 12:59
Chciałbym tylko zauważyć, że mamy XXI w. :)
Boryszuk
10-08-2011, 12:59
Chciałbym tylko zauważyć, że mamy XXI w. :)
można płacić smsem :-P
Rafał_Sz
10-08-2011, 13:05
można płacić smsem :-P
Ciekawe, czy na fejsie można machnąć jakiś stosik albo próbę wody. :)
kurde, jestem wierzący, ale tego typu zagrania ze strony kleru nie są śmieszne tylko tragiczne :( - ciekawe co na to kuria powie, bo ta ofiara nie jest dla Boga tylko dla pazernych księży - policzmy 1 gr/km z mojej "renówki", która ma teraz ~50 000 km przebiegu (czyli niewiele) to 500 zł - miły datek, a co mają powiedzieć zawodowi kierowcy z przebiegiem 100 000-200 000 km rocznie? ech... szkoda słów
Nie rozumiem oburzenia. Stoi wyraźnie "MOŻE". Jak nie dasz, nic Ci się nie stanie.
Ofiara jest na zakup samochodów dla misjonarzy. Cel, którego sens trudno kwestionować.
Nie rozumiem oburzenia. Stoi wyraźnie "MOŻE". Jak nie dasz, nic Ci się nie stanie.
Ofiara jest na zakup samochodów dla misjonarzy. Cel, którego sens trudno kwestionować.
To jest akurat cel, który bardzo łatwo można zakwestionować, jednak na forum nie gadamy o polityce i religii.
Vetinari
10-08-2011, 20:08
Nie wiem czy było
1. Antyterroryści
http://jaramsie.pl/2l8c6bv_59b67n#postbox
2. Jak pokazać słowa piosenki (polecam inne wykonania tego komika)
http://jaramsie.pl/2k43lao_cflnbm#postbox
http://www.youtube.com/watch?v=hhFkFXFr7NM&feature=related
Stare ale jare.
http://www.youtube.com/watch?v=PHziThAtpOg
Nie wiem czy było
...
2. Jak pokazać słowa piosenki (polecam inne wykonania tego komika)
http://jaramsie.pl/2k43lao_cflnbm#postbox
http://www.youtube.com/watch?v=hhFkFXFr7NM&feature=related
Faktycznie ten gośc wymiata w odpowiedzi coś co może przerosnąć redaktora (http://www.youtube.com/watch?v=kXf3wx5nPXU).... stare ale jare - jak to już napisano
Rafał_Sz
11-08-2011, 21:46
Dała pani radę: :D
pSS0BhDY4Fk&
Nie wiem czy było
2. Jak pokazać słowa piosenki (polecam inne wykonania tego komika)
http://jaramsie.pl/2k43lao_cflnbm#postbox
http://www.youtube.com/watch?v=hhFkFXFr7NM&feature=related
Fast and Loose - zastępują mi Whose Line is it Anyway, bez tego nie zasnę.
VGTRI2ja1ro&feature=related
polecam całą serię
WcoL6Nq_W2Y&feature=related
Z pozdrowieniami dla Psychotropa :mrgreen:
QVG3YUxhyJQ
Dzisiaj po każdej Mszy Św. w ramach akcji św. Krzysztof 2011 organizowanej przez Komisję Episkopatu Polski do spraw Misji, której celem jest wspieranie misjonarzy poprzez zakup środków transportu, które są nie zbędne do prowadzenia misji, każdy z nas w ramach podziękowania Bogu za bezpiecznie przejechane kilometry - 1 gr za 1 km, - może złożyć do puszki ofiarę na ten szczytny cel.
http://www.nspj.pl/ogloszenia.html
Znam kilku czarnych z Afryki i wiem z pierwszej reki jak tam wyglada tzw. ewangelizacja. Noz sie w kieszeni otwiera...
woytec60
12-08-2011, 15:10
O zamieszkach w UK - z forów brytyjskich (http://www.sadistic.pl/o-zamieszkach-w-uk-z-forow-brytyjskich-vt85397.htm)
Są również fotki (http://www.sadistic.pl/londyn-na-wesolo-vt85371.htm#758691) ;)
Boryszuk
12-08-2011, 15:19
O zamieszkach w UK - z forów brytyjskich (http://www.sadistic.pl/o-zamieszkach-w-uk-z-forow-brytyjskich-vt85397.htm)
Są również fotki (http://www.sadistic.pl/londyn-na-wesolo-vt85371.htm#758691) ;)
Znajomy brał czynny udział w zamieszkach w Londynie. Ma do oddania 500 katalogów z Argosa.
Argos to taki specyficzny sklep ze wszystkim. Nie ma w nim wystaw, towar wybiera się z katalogu bez oglądania.
Karmelici są bosi. Franciszkanie również. To zakony powstałe we wczesnym średniowieczu by chwalić Pana i pomagać biednym. Jeśli niejaki redemptorysta jeździ luksusowym samochodem łamie wezwanie Ukrzyżowanego. Ale my tu pracujemy by chwalić Nikona i umiłowanych braci w Nikonie. Mam cztery Nikony i chwalę je co dnia a czasem całuję. Obiektywy też.
nie tęskno Wam za U-bootem? :)
Znajomy brał czynny udział w zamieszkach w Londynie. Ma do oddania 500 katalogów z Argosa.
Fajnych masz kolesiów. ;)
Rafał_Sz
12-08-2011, 22:38
Fajnych masz kolesiów. ;)
Ja dalej nie mogę zrozumieć, po co ten koleś ma oddać te katalogi. Przecież one są za darmo. :)
Boryszuk
12-08-2011, 22:51
Przecież one są za darmo. :)
Yyy... Na tym polega dowcip? ;)
Karmelici są bosi. Franciszkanie również. To zakony powstałe we wczesnym średniowieczu by chwalić Pana i pomagać biednym. Jeśli niejaki redemptorysta jeździ luksusowym samochodem łamie wezwanie Ukrzyżowanego. Ale my tu pracujemy by chwalić Nikona i umiłowanych braci w Nikonie. Mam cztery Nikony i chwalę je co dnia a czasem całuję. Obiektywy też.
Dobre;))))
gregory_21
12-08-2011, 23:57
Yyy... Na tym polega dowcip? ;)
Nie przejmuj się... oni niekumaci są ;)
zamieszki w Manchesterze (http://www.youtube.com/watch?v=wXYxXpNWyYY)
Rafał_Sz
13-08-2011, 09:53
Yyy... Na tym polega dowcip? ;)
Nie przejmuj się... oni niekumaci są ;)
Przyznaję się, nie zakumałem. :)
P.S. Na usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że znam przynajmniej kilku Anglików którzy byli by zdolni to zrobić, znaczy te katalogi zarąbać. :);)
zamieszki w Manchesterze (http://www.youtube.com/watch?v=wXYxXpNWyYY)
Świetnie:) Odpowiadało by klasycznemu wizerunkowi anglika:)
Przyznaję się, nie zakumałem. :)
Od razu widać, że się nie wyspałeś. ;)
zamieszki w Manchesterze (http://www.youtube.com/watch?v=wXYxXpNWyYY)
O dobroci łaskawa. Mam nadzieję, ze zostanie rozpoznany i poniesie surową karę.
Żeby nie był OT (z dedykacją dla Stiga):
- Co słychać?
- A dziękuję, wszystko znakomicie.
- Ożeniłbyś się wreszcie....
Greg - dwie strony wcześniej było...
gregory_21
13-08-2011, 21:51
Greg - dwie strony wcześniej było...
Przepraszam :(
w pracy
http://cmexota.ru/uploads/2009/09/09/achtung10.jpg
Greg - dwie strony wcześniej było...
I ja przepraszam:D
A czy to pierwszy raz:D
Przepraszam :(
Pisałem do Grega77 :)
Władca Pixeli
14-08-2011, 03:27
Nie mam ochoty... :mrgreen:
Nigdy nie rozumialem, dlaczego potrzeby seksualne mezczyzn tak bardzo odbiegaja od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie i Wenus... Nigdy rowniez nie rozumialem, dlaczego tylko mezczyzni sa w stanie myslec racjonalnie...
W zeszlym tygodniu poszedlem z moja zona do lozka. Zaczelismy sie pod koldra glaskac i dotykac. Bylem juz goracy jak cholera i myslalem, ze ona rowniez poniewaz to, co robilismy mialo jednoznacznie podloze seksualne. W tym momencie rzekla do mnie:
- Posluchaj, nie mam teraz ochoty sie kochac, chce tylko, zebys wzial mnie w ramiona, dobrze?
Odpowiedzialem:
- Coooooooooo?????????
W odpowiedzi uslyszalem, no jak sadzicie, co? To przeciez jasne:
- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!
W koncu zrezygnowalem i skapitulowalem. Nie mialem tej nocy seksu i tak zasnalem...
Nastepnego dnia poszedlem z zona do Centrum Handlowego na zakupy. Patrzylem na Nia, gdy przymierzala 3 piekne, ale bardzo drogie sukienki. Poniewaz nie mogla sie zdecydowac, powiedzialem Jej, zeby wziela wszystkie trzy. Nie wierzyla wlasnym uszom i zmotywowane przez moje pelne wyrozumialosci slowa, stwierdzila, ze do nowych sukienek potrzebuje przeciez nowe buty, zreszta te, ktore na wystawie oznaczone byly cena 600 zl. Na to rzeklem, ze, oczywiscie, ma racje. Nastepnie przechodzilismy obok stoiska z bizuteria. Zona podeszla do wystawy i wrocila z diamentowa kolia. Gdybyscie mogli Ja widziec!!! Byla wniebowzieta! Prawdopodobnie myslala, ze nagle zwariowalem, ale to bylo Jej w gruncie rzeczy obojetne. Sadze, ze zniszczylem wszelkie schematy myslenia filozoficznego na ktorych sie do tej pory opierala, gdy po raz kolejny powiedzialem "tak" i dodalem "piekna kolia"...
Teraz byla wrecz seksualnie podniecona. Ludzie!!! Jej twarz wyrazala tyle uczuc, musielibyscie to widziec! W tym momencie powiedziala ze swoim najpiekniejszym usmiechem:
- Chodz, pojdziemy do kasy zaplacic.
Trudno mi bylo nie wybuchnac smiechem, gdy Jej odpowiedzialem:
- Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupowac...
Jej twarz zbladla jak sciana, a jeszcze bardziej, gdy dodalem:
- Mam tylko ochote na to, zebys mnie wziela w ramiona.
Gdy z wscieklosci i nienawisci juz prawie pekala, wbilem ostatni gwozdz:
-Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych mozliwosci mezczyzn.
Sadze, ze nie bede mial seksu do roku 2013...
Sebastianito
14-08-2011, 10:40
nie tęskno Wam za U-bootem? :)
Troche tak... przynajmniej cos sie dzialo :) U-Boot WRACAJ :)
Nigdy nie rozumialem, dlaczego potrzeby seksualne mezczyzn tak bardzo odbiegaja od potrzeb seksualnych kobiet.
Kapitalne!
Troche tak... przynajmniej cos sie dzialo :) U-Boot WRACAJ :)
Oj, z banem to on tu szybko nie zawinie...
BTW, ostatnio na Moście Grzegórzeckim widziałem człowieka, który się czołgał i cały czas wymieniał obiektywy. Czyżby to u-boot?
Oj, z banem to on tu szybko nie zawinie...
BTW, ostatnio na Moście Grzegórzeckim widziałem człowieka, który się czołgał i cały czas wymieniał obiektywy. Czyżby to u-boot?
To raczej nie on. Uboot tak szybko zmienia obiektywy że ludzkie oko nie jest w stanie tego zarejestrować :mrgreen:
krokus66
15-08-2011, 14:41
Oj, z banem to on tu szybko nie zawinie...
BTW, ostatnio na Moście Grzegórzeckim widziałem człowieka, który się czołgał i cały czas wymieniał obiektywy. Czyżby to u-boot?
Ten człowiek pewnie wcześniej służył w piechocie.
Wszyscy maja Chucka Norisa a my mamy U-Boota:D
jackrabbit
15-08-2011, 14:51
Ten człowiek pewnie wcześniej służył w piechocie.
http://www.youtube.com/watch?v=awq90APEVgw
Boryszuk
15-08-2011, 14:57
http://www.youtube.com/watch?v=awq90APEVgw
O, tego tu nie było!
w tym tygodniu
W Rosji wszystko jest możliwe...
http://youtu.be/iDI_F2HilBA
http://youtu.be/vBbktn-6R3g
W Rosji wszystko jest możliwe...
Zdecydowanie tak (http://www.youtube.com/watch?v=6xfBNxNds0Q&feature=player_embedded) Więcej tutaj (http://www.ruskievideo.pl/) :)
jurasss1
16-08-2011, 00:16
tH0lIIQ05Uw
Przed wciśnięciem "Kup teraz" przeczytaj opis aukcji :-) :
http://allegro.pl/seks-oralny-ktorego-on-nigdy-nie-zapomni-i1748964977.html
Władca Pixeli
17-08-2011, 03:09
Jak ktoś szuka pomysłów na sesję ślubną :mrgreen:
http://10steps.sg/inspirations/artworks/40-surreal-photos-of-a-sweet-and-funny-couple/
krokus66
17-08-2011, 09:33
tH0lIIQ05Uw
Nuuu, paliaki ... my wam pakażi ... my ruskoj narod ...
Staropolskie porzekadło ujmuje to jednoznacznie: " Srały muchy, będzie wiosna."
Typowa lokomotywa do składów pasażerskich waży 82 tony. Do składów towarowych, tzw. byk waży znacznie więcej - do 120 ton; wagon pasażerski ok. 42 ton. To tyle. :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Naoglądali się strongmenów, że taki Pudzio biega z jumbo-jetem i myśleli, że z ciuchcią dadzą radę :twisted:
Typowa lokomotywa do składów pasażerskich waży 82 tony. Do składów towarowych, tzw. byk waży znacznie więcej - do 120 ton; wagon pasażerski ok. 42 ton. To tyle. :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
A ta z filmu waży 123t ;)
Jak ktoś szuka pomysłów na sesję ślubną :mrgreen:
http://10steps.sg/inspirations/artworks/40-surreal-photos-of-a-sweet-and-funny-couple/
hehe ale niektóre całkiem fajne :D
Boryszuk
17-08-2011, 15:12
i myśleli, że z ciuchcią dadzą radę :twisted:
Myśleli?!
Dali! ;)
my wam pakażi ...
W tej formie znaczy to po polsku "pokaż". ;)
Ty zabył russkij jazik niemnożko? ;)
Motorniczy
17-08-2011, 17:14
http://img26.imageshack.us/img26/9050/ptaszekh.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/26/ptaszekh.jpg/)
Przystankowe mądrości :P
woytec60
17-08-2011, 18:47
Ruskie wesele
http://mindcrap.com/index/video/typical-russian-wedding
krokus66
17-08-2011, 18:54
W tej formie znaczy to po polsku "pokaż". ;)
Ty zabył russkij jazik niemnożko? ;)
Dokładnie tak.
Język nie jest trudny ale od samego początku bardzo go nie lubiłem i jedynie "ślizgałem się."
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majteczek.
Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
Kochanie,
Ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór.
Z całą moją miłością, Twój ukochany.
Motorniczy
18-08-2011, 03:36
http://node4.nirvanix.com/polldaddy/polldaddy/images/38649c776c3e39fd89698142a94d521f.jpg
krokus66
18-08-2011, 09:19
Fajne, po ile stoi?
Redskull
18-08-2011, 09:41
Fajne, po ile stoi?
Po jednej sztuce na półce
krokus66
18-08-2011, 09:51
Po jednej sztuce na półce
Inaczej: Na ile się ceni? To jest taki żargon.
Pomyśl, że to rozwiązanie byłoby idealne dla ślubniaków, wszak i tak muszę mieć 2 aparaty. Sprzężone razem nie obijają się o siebie i nie uszkadzają.
Redskull
18-08-2011, 09:59
Inaczej: Na ile się ceni? To jest taki żargon.
Pomyśl, że to rozwiązanie byłoby idealne dla ślubniaków, wszak i tak muszę mieć 2 aparaty. Sprzężone razem nie obijają się o siebie i nie uszkadzają.
D4D.....nazwa mówi sama za siebie (i nie jest to silnik diesla w toyocie). Jest to sprzęt, który otwiera Ci 4 wymiar....a Ty mówisz tu o dwóch puszkach.
Motorniczy
18-08-2011, 10:59
D4D.....nazwa mówi sama za siebie (i nie jest to silnik diesla w toyocie). Jest to sprzęt, który otwiera Ci 4 wymiar....a Ty mówisz tu o dwóch puszkach.
Niektorym wystarczy kobieta/zona na mysl o zakupie sprzetu - ona naotwiera kilka portali na raz ha ! :)
Fajne, po ile stoi?
na nikonrumors jest konkurs na najlepszy "projekt" d4..
mi się najbardziej podoba ten :
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.flickr.com/photos/nikonrumors/6022481542/)
nie widać obrazka, więc link:
http://www.flickr.com/photos/nikonrumors/6022481542/
"Zasłyszane":
15 lipca 1410 roku. Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz. Poranny
> posiłek, modlitwa.
> Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o przybyciu posłów
> krzyżackich.
>
> - Panie, Wielki Mistrz, Ulrich von Jungingen, proponuje, by zamiast
> toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z
> każdej ze stron.
>
> Niech oni stoczą pojedynek, a który z nich zwycięży, tego strona uznana
> zostanie za zwycięską w całej bitwie. Po chwili namysłu Jagiełło się
> zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło podążył do namiotów rycerzy.
>
> - Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o
> wygraną bitwę?
>
> - No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam rady.
> Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... po prostu nie dam
> rady...
>
> Król udał się więc do kolejnego rycerza:
> - Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę?
> - Sorki Władek, wczoraj była imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i
> wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady....
>
> Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:
> - Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę?
>
> - Królu złoty, nie dam rady. Była imprezka ..
> - Tak, tak, wiem - u Zawiszy.
> Kto jeszcze tam był?
> - No chyba wszyscy...
> - Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem.
> Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw króla.
> - Słuchajcie, będzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w
> stanie stanąć do niego?
>
> Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali.
> Nikt nie chce ... Nagle słychać:
>
> - Ja ! Ja ! Ja chce !!! Ja pójdę !!!
> Rozglądają się i widzą: stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś taki
> jutowy worek, łachmany.
> - Ło jeju, nie ma nikogo innego ????
> No i nikogo innego nie było.
> Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz. Idzie dziadek przez pole,
miecza nie dał rady dźwignąć więc ciągnie go za sobą.... Patrzą Polacy,
> a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu wielkim jak stodoła, zakuty cały
> w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz. Jagiełło chwyta się za głowę i
> jęczy, a Polacy wrzeszczą:
>
> - Dziaaaadeeeeek !!! W nooooogiiiiii !!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!
> Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka, który w ogóle nie
> zamierzał uciekać, podniósł się tuman kurzu. Nic
> nie widać tylko jakieś jęki. Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu.
> Patrzą Polacy, a tam koń bez nóg, Krzyżak bez nóg, a dziadek stoi i
> trzęsącą się ręką, trzyma miecz na gardle Niemca. I mówi:
>
> ...- Masz szczęście ****u, że krzyczeli "w nogi" bo bym ci łeb
> u*******ił!!
Kiedy Neil Armstrong jako pierwszy stanął na Księżycu, nie tylko wypowiedział swoje słynne zdanie: "Jeden mały krok dla człowieka, jeden gigantyczny skok dla ludzkości", lecz dodał kilka zwyczajnych uwag, którym czasami wymieniał się z innymi astronautami i Kontrolą Lotów. Tuz przed wejściem z powrotem do lądownika, powiedział wyjątkowo enigmatyczne zdanie:
"Good Luck, Mr. Gorsky! Good luck".
Wielu ludzi w NASA sądziło, ze była to zwyczajna uwaga dotyczącą jakiegoś sowieckiego kosmonauty, z którym Armstrong rywalizował. Jednak po sprawdzeniu, okazało się, ze nie ma żadnego Gorsky´ego ani w programie kosmicznym Rosji, ani Stanów Zjednoczonych.
Przez lata wielu ludzi pytało Armstrong, co znaczyło owe tajemnicze zdanie, ale on się tylko uśmiechnął. Dopiero parę lat temu (5 czerwca 1995 roku w Tame Aby na Florydzie) Neil odpowiadał na pytania po wygłoszeniu swej przemowy. Wtedy właśnie pewien reporter odgrzebał to dwudziestoszescioletnie pytanie i zadał je. Tym razem Armstrong wreszcie odpowiedział. Zaznaczył, że Pan Gorsky umarł i dlatego czuje, że może odpowiedzieć na to pytanie.
Otóż:
Kiedy był mały, grał ze swym przyjacielem w baseball na podwórku. Jego przyjaciel uderzył piłkę, która wylądowała przed oknem do sypialni sąsiadów Państwa Gorsky. Kiedy Neil schylił się, by podnieść piłkę, usłyszał Panią Gorsky krzyczącą na Pana Gorsky´ego:
- Seks oralny! Chcesz seksu oralnego?!? Będziesz miał seks oralny, gdy dzieciak sąsiadów będzie chodził po Księżycu!
owieczkax18
19-08-2011, 12:17
Milicjant z drogówki zatrzymuje luksusowego Bentley'a za przekroczenie
dopuszczalnej prędkości.
Bentley zatrzymuje się majestatycznie, bezszelestnie opuszcza się przyciemniana szyba.
- Inspektor Pietrow. Poproszę dokumenty.
Z okna wysuwa się ręka z pięciotysięczno-rublowym banknotem. Inspektor zręcznym ruchem umieszcza banknot w kieszeni swojego munduru.
Milicjant:
- Wszystkiego najlepszego! Proszę się postarać na przyszlość nie przekraczać
dopuszczalnej prędkości...
Z okna wysuwa się ponownie ręka z banknotem.
- I proszę uważać, bo za następnym zakrętem stoi druga ekipa...
Kolejny banknot znika niepostrzeżenie w kieszeni munduru.
- Pracuję tutaj we wtorki i czwartki od 8 rano do 15.00. Zapamiętałem pański numer, w te dni może Pan jeździć spokojnie, tak jak Pan lubi...
Następne 5 tysięcy rubli znika w kieszeni milicjanta.
- Szczęścia życzę, zdrowia Panu i rodzinie, mądrych dzieci, powodzenia w biznesie, żeby piesek zostawał championem na wystawach międzynarodowych...
Znowu ręka w kieszeni z banknotem.
Inspektor stoi kilka chwil z bardzo zamyśloną miną. Po chwili uśmiecha się i
mówi:
- A teraz powiem wierszyk...
Niesmaczne fotki (wchodzisz na własną odpowiedzialność) http://thechive.com/2011/08/18/gross-dudelike-a-train-wreck-you-cant-help-but-watch-32-photos/
Z raportów MO:
* Był to pies marki wilczur.
* W czasie interwencji leciały na nas wyzwiska w postaci ch** i s*********.
* Poszkodowany doznał wybicia zębow w postaci sztucznej szczeki.
* Podkomendny twierdzil że kupił skaradziony samochód w celu odzyskania.
* Własciciel bił konia aż do zdechniecia.
* Patrolujac ulice zauważyłem spokój.
* Na miejscu zdarzenia spotkałem trzech denatow, z których dwoje dawało oznaki życia w postaci przekleństw, a trzeci był całkiem nieżywy
* Przybywszy zastalem zezwlok krowy trudny do ustalenia plci ponieważ nie posiadała głowy i tylnej czesci ciala.
* W miejscu zgwalcenia ustalilem w kroczu pokrzywdzonej obłych rozmiarów ogorek.
* Na miejscu libacji zastaliśmy nierząd w postaci nieprzestrzegania WC.
* W lesie zastaliśmy drzewa, krzaki oraz towary niewiadomego pochodzenia.
* Powódka skarzyła sie na impotencje policji i wymiaru sprawiedliwosci.
* Była gwałcona doustnie i doodbytniczo - prawdopodobnie pedal lub gej.
* Podkreślam ponownie, że patrol pieszy nie jest w żaden sposób skutecznie ujać i zatrzymac uciekający samochód.
* Przestalem go scigać bo wbił mi w noge widły.
* Za odstapienie od czynnosci służbowych zaproponowala mi obciagniecia tak zwanego druta.
* Poszukiwany udawał, że nie wiedzial że jest poszukiwany.
* Rozpytywany nie widzial poszukiwanej, ani niczego bo byl niewidomy.
* Oswiadczam, ze sluzbowy pies "Pluton" bedacy na moim stanie zagryzl kure
poszkodowanego prywatnie, kiedy nie był już na służbie.
* Wspolnie z psem sluzbowym podjelismy poscig.
* Przyjechałem z matką, która urodziła sie w Gdansku w celach turystycznych.
Komentatorzy:
1. "Biegnie Smolarek lewą stroną, po prawej puszcza Bąka."
2. "Adam Małysz skoczył 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci?"
3. "Jadą! Całym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedał obok pedała."
4. "Trener Włoch rozkłada ręce, trzymając się za głowę."
5. "Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwać tych dżentelmenów".
6. "Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w dialogi"- Jerzy Kulej.
7. "Mecz zaczyna się za 15 minut, a wynik ciągle jest ten sam."
8. "Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęsta mgła. Jak państwo widzą, zawodników już nie widać!"
9. "Ta radość jest niesamowita. Ludzie się bawią, tańczą się.."-Tomaszewski
10. "Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą" - Andrzej Zydorowicz
11. "Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz."
12. "Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej."
13. "Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie noce spędziła poza wioską."
14. "Na trybunach nie ma żony Michała Bąkiewicza. Może dlatego, że nie jest żonaty."
15. "Zawodniczka nawiązała łączność z koniem."
16. "Siatkarze plażowi są często samotni, bo nie mają czasu na założenie rodziny. Ale są za to bardzo rodzinni."
17. "Obrona Mike'a coraz bardziej śmierdzi. Jak dworcowa knajpa."
18. "Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach."
19. "Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pe*ałów."
20. "Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi - wszyscy stoją."
21. "Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty.
22. "Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie."
23. "Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadów podobnych do nietoperzy."
24. "Jeśli Tyson podniesie się po tym ciosie, to będzie największy cud od zmartwychwstania Łazarza"
Państwowa przychodnia specjalistyczna. Do kierownika dzwoni telefon:
- Dzień dobry, policja się kłania, otrzymaliśmy sygnał, że koło was jest jakaś manifestacja, zamieszki... chcemy się upewnić, czy to nie jakiś żart?
- Jakby to panu powiedzieć... I tak, i nie. Otworzyliśmy zapisy do reumatologa na listopad.
Jak to jest, że kiedy twoja żona albo dziewczyna zajdzie w ciążę to zaraz zlatują się wszystkie koleżanki, macają ją po brzuchu i składają gratulacje, a żadna ch*lera nie pogłaszcze cię po fiucie, mówiąc "dobra robota"?
Pani zapytała dzieci kim są ich rodzice i ile zarabiają. Zgłasza się Ola i mówi:
- Moja mama jest prostytutką. Wychodzi do pracy tylko wieczorem, w domu zawsze jest obiad no i mamy kupę kasy.
Następnie zgłasza się Karol i mówi:
- Mój tato jest policjantem. Zawsze może sobie dorobić na boku, więc nie narzekamy na brak kasy.
W końcu zgłasza się Jasiu i mówi:
- Mój tato jest kierowcą TIR-a i gdyby nie k**wy i policjanci, to też mielibyśmy kupę kasy.
Potrójny filtr Sokratesa
W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. Pewnego razu ten wielki filozof spotkał swojego znajomego, który biegł właśnie do niego by mu coś powiedzieć:
- Sokratesie czy ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z twoich studentów?
- Zaczekaj chwilę - przerwał mu Sokrates - zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test. Nazywa się testem "Potrójnego filtru"
- Potrójny filtr?
- Dokładnie - kontynuował Sokrates - Zanim powiesz coś o moim studencie, spróbujmy przefiltrować to, co chcesz mi powiedzieć. 1-Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to co słyszałeś o moim studencie jest w 100% prawdziwe?
- No nie, właściwie to tylko to słyszałem...
- Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda czy fałsz...Przejdźmy do filtru drugiego, filtr dobroci. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest czymś dobrym?
- Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego
- Czyli chcesz mi powiedzieć o nim coś złego, nie wiedząc nawet czy to jest prawda.
Mężczyzna potrząsnął ramionami z zawstydzeniem a Sokrates kontynuował:
- Nadal możesz pomyślnie zdać ten test, bo mamy trzeci filtr: użyteczności. Czy to co chcesz mi powiedzieć o moim studencie jest dla mnie użyteczne?
- Nie specjalnie.
- Zatem - podsumował Sokrates - jeżeli chcesz mi powiedzieć coś, o czym nie wiesz czy jest prawdziwe, ani dobre ani też użyteczne dla mnie... To po co mi to w ogóle mówić?
Mężczyzna poczuł porażkę i był zawstydzony.
To jest powód, dla którego Sokrates był uważany za najwybitniejszego filozofa i darzony takim wielkim szacunkiem.
To również wyjaśnia, dlaczego nigdy się nie dowiedział, że Platon posuwał jego żonę.
Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu i same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby przypomnieć sobie "dawne czasy".
Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi "nagła potrzeba", może dlatego, że dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, bo było już bardzo późno, jedna wpada na pomysł i mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie przypomina, że ma na sobie drogą, markową bieliznę i szkoda by ją było tak wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się "podetrzeć". Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5-tej rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek. Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co do wykombinowała moja? Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwona kokardę z napisem: "Nigdy Cię nie zapomnimy. Łukasz, Ignaś, Staszek i pozostali przyjaciele z siłowni"
owieczkax18
19-08-2011, 12:50
Gość baraszkował w najlepsze z kochanką, gdy usłyszał, że samochód jej męża wjeżdża na podjazd. Niewiele myśląc złapał swoje ubranie i wyskoczył przez okno, mimo że na zewnątrz padał deszcz. Traf chciał, że ulicą przebiegał właśnie maraton. Postanowił dla niepoznaki dołączyć do zawodników.
- Zawsze biegasz nagi? - zapytał go po przebiegnięciu kilku kilometrów jeden z biegaczy.
- Tak - odparł. Czuję się wtedy naprawdę wolny, a powiew wiatru przyjemnie chłodzi moją skórę.
- To, dlaczego biegniesz z ubraniem pod pachą? - dopytuje się sportowiec.
- Po zakończonym biegu mogę od razu ubrać czyste ciuchy - wyjaśnił.
- A zawsze biegasz z nałożoną prezerwatywą? - zapytał zawodnik.
- Nie, tylko, kiedy pada...
Nie ma to jak sobie zapalić po dobrym seksie - pomyślał Bogdan włączając piec do kremacji.
Żonaty facet przyszedł do spowiedzi.
- W trakcie mówi: mam romans z pewną kobietą.
- A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz.
- No spotykamy się, ale ocieramy tylko o siebie,
...jeszcze nigdy nie doszło do penetracji!
- Tarcie to jest to samo co włożenie - synu!
- Odmówisz 5. zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł.
- Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia,
a ksiądz cały czas go obserwuje,
wybiega z konfesjonału i krzyczy:
- Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł. na ofiarę!
- No nie, ale potarłem 100 - wką o puszkę, sam ksiądz mówił,
że tarcie to to samo co włożenie!!!
Wg statystyk:
10% kobiet uprawiało sex w pierwszej godzinie swojej pierwszej randki
20% mężczyzn odbyło stosunek w jakimś zaskakującym miejscu
36% kobiet akceptuje nagość
45% kobiet preferuje ciemnych mężczyzn z niebieskimi oczami
45% kobiet ma doświadczenia z seksem analnym
70% kobiet preferuje poranny sex
80% mężczyzn nie uczestniczyło w relacjach homoseksualnych
90% kobiet lubi sex w lesie
99% kobiet nigdy nie kochało się w biurze
Wnioski: Statystycznie rzecz biorąc, łatwiej o stosunek analny, wczesnym rankiem, z nieznajomą kobietą, w lesie - niż o udany sex w biurze pod koniec dnia.
Morał: Nie zostawaj do późna w pracy. Nic dobrego Ci się tam nie przydarzy!
Jest króliczek i miś. Miś ma sklep. Pierwszego dnia przychodzi króliczek do sklepu i pyta się:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma - odpowiada miś
Na drugi dzień znowu przychodzi i się pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma - odpowiada miś.
Gdy króliczek wyszedł miś pomyślał, że przyniesie mu te zgniłe marchewki.
Na trzeci dzień przychodzi znów i się pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Są - odpowiada miś.
- Mam cię kanalio, sanepid!
Re: Tylko dobre kawałyRozmawiają dwaj koledzy:
- No i jak się skończyła twoja awantura z teściową? - pyta jeden.
- Aaa! Przyszła do mnie na kolanach!
- Tak? No i co powiedziała?
- Wyłaź spod łóżka, ty tchórzu!
Rosjanie brak umiejętności picia kompensują rozwiniętą sztuką chlania.
Panowie! Zejdźcie na ziemię. Żaden facet nie jest w stanie mieć pełnej kontroli nad swoją kobietą... Tak samo jak barometr nie ma kontroli nad pogodą..
Ewa wiedziała, że jest z Adamem w raju sama, ale na wszelki wypadek co noc przeliczała mu żebra…
Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych.
Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Opla. Od razu jej uwagę przyciągnela piękna, czarna, błyszcząca Omega. Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarnym, miękkim welurem. Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle... niespodziewanie... wymknął jej
się głośny *P*****! Wyraźnie zawstydzona, szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś tego nie usłyszał! Okazało się, że cały czas tuż za jej plecami stał sprzedawca.
- W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobową miną.
Kobieta szybko rzuciła pytanie aby zatuszować wpadkę:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli *P*****�a się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani zes*a...
Siedzi facet przy grobie i krzyczy:
- Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć? Dlaczego musiałeś umrzeć? Podchodzi drugi i pyta:
- Panie! Kogo pan tak żałuje? Ojca, syna?
- Pierwszego męża mojej żony.
Ile dostałeś? - pytają w więziennej celi nowego
- Piętnaście. Za kłusownictwo
- Za kłusownictwo tyle nie dają!
- Rybkę łowiłem dynamitem. Na początku wynurzyły się karasie, potem szczupaki, potem sumy a na koniec kilku płetwonurków...
Po słusznie nawilżanej imprezie imieninowej, gospodarze zbierają się do spania, nagle w sypialni słychać głośny łomot.
-co to było , do cho*ery?!! - pyta żona
-koszula mi spadła - odpowiada mąż
-a skąd ten łomot ?
-bo jeszcze jej nie zdjąłem
Pan Kowalski udał się do szpitala po wyniki badań żony. Pracownik
szpitala mówi:
- Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety
wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś
innej pani Kowalskiej i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze
mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne.
- Co to znaczy?
- Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na
AIDS.
- Ale chyba badania można powtórzyć?!
- Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy
Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta.
- To co ja mam robić?
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł pan żonę
do śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, to po prostu
proszę zrezygnować ze współżycia.
Kochanie ! Ja dzisiaj idę na wyścigi konne to wrócę później.
- Nie fatyguj się. Dzwoniłam do tej klaczy ... dzisiaj nie pobiegnie ...
W pewnym ogrodzie zoologicznym żyła młoda małpa bardzo rzadkiego i cennego gatunku. Któregoś dnia, podczas rutynowego badania, weterynarz stwierdził, że małpa jest w stanie silnej depresji, która nieleczona doprowadzi ją do niechybnej śmierci. Powodem depresji jest brak partnera. Niestety ani w krajowych, ani zagranicznych ogrodach zoologicznych nie było samca tego gatunku. W końcu dyrektor zoo przypomniał sobie o panu Mieciu, który karmił małpę i czyścił jej klatkę.
-Może on, w końcu z małpą zżyty... - pomyślał i postanowił zaproponować panu Mieciowi trzysta złotych za stosunek z małpą. Wezwał go na dywanik i tłumaczy, że małpa musi mieć seks, inaczej zdechnie.
-Czy zgadza się pan to zrobić za trzysta złotych?
Pan Miecio na to, że i owszem, ale ma trzy warunki:
-Po pierwsze: może przy tym być tylko jeden świadek, bo wstydliwy jestem. Po drugie: będę ją brał od tyłu.
-Ok, panie Mieciu, one lubią tylko od tyłu, sprawę świadka też załatwimy. A jaki jest trzeci warunek? - pyta lekko zaniepokojony dyrektor.
-Chodzi o pieniądze... Te trzy stówy dam wam dopiero po wypłacie...
W pociągu wygodnie rozparty siedzi kowboj. Popala drogie cygaro puszczając kółka z dymu. Raz większe, raz mniejsze. Obserwuje go siedzący obok Indianin i wreszcie mówi:
- Powiedz jeszcze jedno słowo, a przysięgam że dostaniesz!
Bóg, patrząc na grzeszną Ziemię, zauważył zły stosunek społeczeństwa do lekarzy. Chcąc podnieść reputację całego personelu medycznego, zszedł był na Ziemię i zatrudnił się jako lekarz w przychodni rejonowej. Pierwszy dzień pracy, siedzi w izbie przyjęć, przywożą mu sparaliżowanego chorego (20 lat na wózku inwalidzkim). Bóg wstaje, kładzie choremu na głowę swoje dłonie i mówi:
- Wstań i idź!
Chory wstaje, wychodzi na korytarz. Na korytarzu tłum
oczekujących, wszyscy pytają:
- No i jak nowy doktor?
- Doktor jaki doktor, k*rwa nawet ciśnienia nie zmierzył...
Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
- Ale nie masz AIDS, co?
- Oczywiście, że nie!
- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
Przez całą lekcję Jasiu wpatruje się w panią. Pod koniec lekcji podchodzi do nauczycielki i mówi:
- Zakochałem się w pani.
- Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
- OK., a kto je lubi, będziemy uważać.
darkmajin
19-08-2011, 13:06
- Po co w nosie przegroda?
- żeby nie kusiło
"ślina"
Gość idzie do więzienia dostaje ostatnią radę, nigdy ale to nigdy nie schylać się w łazience po mydło,
minęło trochę czasu gość się myje nagle bęc mydło wypadło, rozgląda się lewo...prawo.. nikogo nie ma, no to sięga powoli,
nagle słyszy że ktoś biegnie i bach.... czuje dwie ręce na pośladkach i głos:
"chcesz ze śliną czy bez?",
myśli myśli .. no co... "ze śliną",
a za sobą słyszy głos "ślina chodź mamy chętnego"
rozkminka:
jeżeli ktoś Tobie włoży palec w D, to kto ma palec w D ty czy on?
co złego to nie ja :)
owieczkax18
19-08-2011, 13:36
Nowa ramówka TVP1 :mrgreen: i "zachęcający" do niej artykuł spoiler " http://www.plejada.pl/0,51078,news,1,1,seksualna-rewolucja-w-klanie,artykul.html :twisted:
owieczkax18
19-08-2011, 16:00
Chłopak prosi dziewczynę przy śniadaniu:
- Mogłabyś zrobić mi kanapkę?
- Z czym?
- Z masłem, szynką, serem, pomidorem i majonezem.
Dziewczyna starannie przygotowuje kanapkę. Chłopak zjada, po czym mówi:
- Możesz mi zrobić jeszcze jedną?
- Niestety, to była demonstracyjna wersja opiekuńczej żony. Pełna wersja dostępna jedynie po rejestracji związku.
Spotyka się dwóch kolegów,
- Cześć stary mam delikatne pytanie...
- Wal śmiało, nie od dziś się znamy,
- Zgodził byś się na sex grupowy z Twoją żoną?
- Nie, nie i jeszcze raz nie!!
- OK znajde kogoś innego w Twoje miejsce
Reklama:
"Jąkasz się? Nie wymawiasz "r"? Pomożemy Ci. Pytaj w aptekach o cyklopentanoperhydrofenaltren."
Jesteś spedytorem? Masz problemy z wymową? Powtarzaj do oporu H 8000 Szekesfehervar....
Zajączek zwraca uwagę wężowi: - Przestań mnie kopać, bo się zdenerwuje! -
Przecież ja nie mam nóg!
- odpowiada wąż wzruszając ramionami.
- Towarzyszu kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę.
- Wstaw do lodówki.
Dość duża parafia na wsi - proboszcz i dwóch wikarych. Jeden z młodych księży umówił się na wieczór z kobietą. Tylko proboszcz popsuł mu plany i kazał odprawić drogę krzyżową, więc niewiele myśląc prosi drugiego wikarego o pomoc.
- Słuchaj, umówiłem się z Lidką, że wieczorem do niej przyjadę i się trochę zabawimy. No ale stary wlepił mi drogę krzyżową. Odprawisz ją za mnie?
- Jasne stary, jedź i baw się dobrze.
- Ale wiesz, jesteśmy na wsi, jak ludzie zobaczą, że wracam skądś wieczorem to zaczną gadać. Mógłbyś to ewentualnie trochę przeciągnąć? Jak wrócę to zajrzę do kościoła.
- Jasne, nie przejmuj się.
No i jeden pojechał do swojej kobiety, a drugi zaczął przygotowywać się do mszy.
Jednak pierwszy tak dobrze się bawił, że zamiast godzinę spędził u kochanki 6 godzin. Wraca do plebani speszony, że jednak ludzie będą gadać. Ale podjeżdża pod kościół i widzi, że światło jeszcze się pali. Wychodzi z samochodu i słyszy jakieś śpiewy.
Postanowił wejść i zobaczyć co się dzieje. Otwiera drzwi i słyszy, jak drugi wikary intonuje
- Stacja 128. Jezus Chrystus do wojska wzięty. Wszyscy śpiewamy Przyjedź Matko na przysięgę...
Ruskie wesele
http://mindcrap.com/index/video/typical-russian-wedding
nie do konca :)
zlepek kilku filmow
1:46 golf ma rejestracje WGM - grodzisk mazowiecki
andrzej_laskowski
20-08-2011, 15:30
Szacunek dla kierowcy ;)
http://www.youtube.com/watch?v=yNvrJkRxHNw&feature=related
Szacunek dla kierowcy ;)
http://www.youtube.com/watch?v=yNvrJkRxHNw&feature=related
rosja to nie kraj - to stan umyslu :)
GarfieldPL
20-08-2011, 23:45
W sumie fajna aukcja:
http://allegro.pl/sigma-200-500-f2-8-ex-dg-konwerter-absolutny-hit-i1772910642.html
Ciekawe czy tą panią dodają na wyposażeniu jako statyw.
To kto zostanie pierwszym polskim posiadaczem?
W sumie fajna aukcja:
http://allegro.pl/sigma-200-500-f2-8-ex-dg-konwerter-absolutny-hit-i1772910642.html
Ciekawe czy tą panią dodają na wyposażeniu jako statyw.
To kto zostanie pierwszym polskim posiadaczem?
W sumie to co w niej fajnego i zabawnego ?
W sumie to co w niej fajnego i zabawnego ?
Zabawna jest tylko cena dla przecietnego foto amatora:D
jackrabbit
21-08-2011, 10:24
"o podłączeniu specjalnie zaprojektowanego konwertera, który znajduje się w zestawie, otrzymujemy obiektyw o imponujących parametrach AF 400-1000mm F5.6 !! Dzięki temu obiektyw znajdzie zastosowanie w bardzo wielu dziedzinach fotografii jak np. zdjęcia sportowe, przyrodnicze, portrety czy też astrofotografia. "
portrety czy też astrofotografia. "
Chba powinno byc "portrety jak ostrofotografia":D
mateo912
21-08-2011, 11:23
"o podłączeniu specjalnie zaprojektowanego konwertera, który znajduje się w zestawie, otrzymujemy obiektyw o imponujących parametrach AF 400-1000mm F5.6 !! Dzięki temu obiektyw znajdzie zastosowanie w bardzo wielu dziedzinach fotografii jak np. zdjęcia sportowe, przyrodnicze, portrety czy też astrofotografia. "
http://imageshack.us/photo/my-images/177/009470fullsize.jpg/ portret wykonany w/w szkłem :D
Boryszuk
21-08-2011, 11:30
http://imageshack.us/photo/my-images/177/009470fullsize.jpg/ portret wykonany w/w szkłem :D
A czy do obiektywu dorzucają walkie-talkie? :D
mateo912
21-08-2011, 11:59
A czy do obiektywu dorzucają walkie-talkie? :D
może w szkle jest wbudowany megafon?:D
Boryszuk
21-08-2011, 12:04
może w szkle jest wbudowany megafon?:D
Może jest jakiś sprytny system szybkiego wyjmowania soczewek. Wtedy możnaby użyć obudowy jako tuby :D
Ile kosztuje karnet na siłownie? Kupując ten obiektyw nie musimy już tam chodzić. Po 20 latach wydatek się zwraca, a jesteśmy napakowani bardziej niż Pudzian. Inna sprawa że zoom tylko x2,5. Gorzej niż w tanim kompakcie z biedronki.
Przegladam Demotywatory, widze:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201108/1313889794_by_Malva1987_500.jpg)
I mysle: O, fajny cycek... A po chwili: O, Nikon D700!
Moj kolega powiedzialby, ze jestem chory ;)
Przegladam Demotywatory, widze:
I mysle: O, fajny cycek... A po chwili: O, Nikon D700!
Moj kolega powiedzialby, ze jestem chory ;)
A to tylko dlatego, ze zdjecia laduja sie od gory:D:D:D
Przegladam Demotywatory, widze:
I mysle: O, fajny cycek... A po chwili: O, Nikon D700!
Moj kolega powiedzialby, ze jestem chory ;)
To ja na bank jestem chory...... :))!!! Na cycka zwróciłem uwage dopiero po Twoim tekscie:)) Czyzby juz nie było ratunku?...... Trzeba chyba foto odłozyc na jakis czas!!!
KaleidoStar
21-08-2011, 18:17
Ja chyba jestem zdrowa, bo pomyślalam - o, D700.. A później - o matko, ale ma zeszpecone tym ujęciem nogi...
Ja chyba jestem zdrowa, bo pomyślalam - o, D700.. A później - o matko, ale ma zeszpecone tym ujęciem nogi...
Ty wiesz, ze ja tez o tym pomyslalem i zastanawialem sie o co chodzi do momentu wczytania sie paska od D700
Ja dostrzegłem równocześnie dekolt i pasek, czy to znaczy, że jestem podwójnie chory? ;)
Władca Pixeli
22-08-2011, 01:26
Ja dostrzegłem równocześnie dekolt i pasek, czy to znaczy, że jestem podwójnie chory? ;)
Nie, to tylko znaczy, że masz jeszcze dobry wzrok. :mrgreen:
atrem_foto
22-08-2011, 11:25
Aukcja http://allegro.pl/nikon-d70-i1770307297.html :
"Opis:
Aparat od czasu do czasu błędnie zapisuje zrobione zdjęcie.Polecam" :D
Rafał_Sz
22-08-2011, 11:50
Aukcja http://allegro.pl/nikon-d70-i1770307297.html :
"Opis:
Aparat od czasu do czasu błędnie zapisuje zrobione zdjęcie.Polecam" :D
Mamy dział perły Allegro.
jurasss1
22-08-2011, 14:39
0CN_HrkBlRs
<| MICHAŁ |>
22-08-2011, 14:48
Deutschland, Deutschland uber alles (http://www.sport.pl/inne/1,64998,10152530,Kajakarskie_MS__Niemieckie_mistrz ynie_wysluchaly_hymnu.html)
mmariusz
23-08-2011, 10:44
Przychodzi św. Piotr i Jezus do burdelu. Stoją pod bramą i św. Piotr mówi:
- Jezus, idź, wejdź do środka, tylko na miłość boską nie rób żadnych sztuczek, cudów, nikomu nie pomagaj, nikogo nie uszczęśliwiaj, po prostu wejdź, zrób swoje i wyjdź ...
Jezus wszedł, upłynęła niedługa chwila, św. Piotr patrzy a tu z burdelu wybiega naga, przerażona, spanikowana i wrzeszcząca kobieta ...
- Jezus, coś ty znów narobił? - pyta załamany św. Piotr wychodzącego Jezusa?
- ja? nic? wszedłem do pokoju, patrzę, siedzi młoda kobieta, rozebrała się, rozchyliła uda, ujrzałem nacięcie, przyłożyłem rękę i się zagoiło ...
jackrabbit
23-08-2011, 19:52
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bi.gazeta.pl/im/7/9648/z9648047X,Miejsca--w-ktorych-moze-byc-gaz-lupkowy.jpg)
No i skończy się samouwielbienie, że teraz cały świat może nas pocałować w d.pę, bo mamy gazu po sufit. Swego czasu pamiętam, kiedy palił się szyb w Karlinie. Tak samo trąbiono o drugim Kuwejcie. To chyba się propaganda nazywa...
To będzie największa kopalnia odkrywkowa na świecie :mrgreen:
Łupków się nie łupie łopatą czy inną koparką ;)
Łupków się nie łupie łopatą czy inną koparką ;)
Lupki sie lupie kilofem :mrgreen:
jackrabbit
23-08-2011, 21:54
mi chodzilo o legende, co znaczy zielone, co czerwone i czym sie rozni zielone od czerwonego :)
Tylko proszę nie pić w czasie oglądania, bo nie będę wycierał nikomu monitora:
http://www.youtube.com/embed/U87zVkIXNI0
Myślisz że to było mocne??
Take this!!! :mrgreen:
klik (http://www.youtube.com/watch?v=svOlz2ei4Yk)
drhardware
23-08-2011, 22:30
No i skończy się samouwielbienie, że teraz cały świat może nas pocałować w d.pę, bo mamy gazu po sufit. Swego czasu pamiętam, kiedy palił się szyb w Karlinie. Tak samo trąbiono o drugim Kuwejcie. To chyba się propaganda nazywa...
A ja pamiętam szyby naftow koło Kutna. Wtedy też się mówiło o dużej ilości gazu, tylko nikomu nie chciało się wydobywać, bo prościej było kupić. Było to przed 1986 rokiem, jak jeżdziłem do babci do Kutna.
Take this!!! :mrgreen:
klik (http://www.youtube.com/watch?v=svOlz2ei4Yk)
offf jea! myslisz, ze mozna to dostac na blurayu??;)
Dobre!:D
W Karlinie obiecywali, że to co płynęło z szybu można było lać prosto do zbiornika Trabanta, tyle miało oktanów...
Greg77, ten film ma ostrzeżenie na początku projekcji - nie oglądać bez litra...
No to na dobitkę:
klik (http://www.youtube.com/watch?v=1ZnP0VIU3YM&feature=fvsr)
kaboooom!!! :mrgreen: czacha dymi :mrgreen:
Ożesz ty, Wąs Rozp.erdalator...
No to na dobitkę:
klik (http://www.youtube.com/watch?v=1ZnP0VIU3YM&feature=fvsr)
kaboooom!!! :mrgreen: czacha dymi :mrgreen:
46s:D:D:D:D:D poplakalem sie!!!
kiedys pracowalem z kolesiem z Pakistanu, ja na swoim lapku obrabialem sobie zdjecia a on ogladal takie filmy z pelna powaga:D
Dla mnie motyw z koniem wygrywa :mrgreen:
Dla mnie motyw z koniem wygrywa :mrgreen:
To jak slizgiem przeszedl pod naczepa, czy to jak szlifowal swoj moher na klacie?
Raczej, gdy się zaparł o latarnię. ;)
puchbeary
26-08-2011, 08:39
a'propos kina. Rozwaliło mnie to
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2011/08/867344426665b01c35332c971338da72.png?1314286322)
http://www.rzeszowiak.pl/witamszukam-kandydata-na-meza-do-zarezerwowanej-daty-wesela-1594768
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2011/08/847873ce055feda38b6ef7894392ce22.jpg?1314283662)
http://www.joemonster.org/art/17784/Mistrzowie_motoogloszen_XX
Skecz w wykonianiu Piotra Bałtroczyka o żarówce:
xwKfpAQ46Q8
I filmik nakręcony jako próba obalenia tezy Bałtroczyka.
MpFatu4Cyqc
:D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2011/08/a5c542e6b790143fac02c968c135d498.jpg?1314356189)
mnie rozwalilo....
e1QL66h63Gs&NR
fotograf58
27-08-2011, 15:53
Dzisiaj rano :)
http://www.youtube.com/watch?v=V-A2b4IePm8
Dzisiaj rano :)
http://www.youtube.com/watch?v=V-A2b4IePm8
o dzisus! nie korcilo Cie, zeby to zrobic za nia??:D
fotograf58
27-08-2011, 17:16
korciło, ale lepszy ubaw był filmując to to ....... :)
korciło, ale lepszy ubaw był filmując to to ....... :)
Wiesz jaki by byl ubaw gdybys wrzucil kamerke na staty a sam bys zaparkowal w 3sek:D
fotograf58
27-08-2011, 18:42
to nie kamerka była, tylko HTC HD2 :)
Dzisiaj rano :)
http://www.youtube.com/watch?v=V-A2b4IePm8
Jeszcze mi się humor pogorszył, to jest smutne.
Nie ma co za kogoś parkować, bo i tak przecież potem nie wyjedzie. ;)
To mnie przeraża jak sobie pomyślę że tacy kierowcy mają prawko i jeżdżą wśród nas.
Ale jak to ktoś tu kiedyś napisał: Są dwie rzeczy na które można patrzeć bez końca. Zachód słońca i parkująca kobieta. :)
A tak dla przypomnienia, stare ale... jare? :\
Ja mam koktajl mołotowa odczuć jak to oglądam ale i tak wygrywa śmiech.
Y4pA3U5kDxg
ten facet to dla mnie bohater, bo ja bym się zastanawiał tylko co ze zwłokami zrobić... :D
ten facet to dla mnie bohater, bo ja bym się zastanawiał tylko co ze zwłokami zrobić... :D
Moj szfagier ukonczyl filmowke w lodzi, mowil, ze wiekszosc osob z tych programow studiowalo z nim;)
To sa fake!
Kilka słów wstępu
Pierwszy fragment tej historyjki pojawił się niedawno w wątku SHOUT. Jednakże ze względu na galopujący recykling postów we wspomnianym wątku postanowiłem całość zamieścić tutaj. Miłego czytania!
1. Zaginione stado
– Trwoga! Wszystkie przepadli! Ni jeden się nie ostał! Trwoga! – krzyczał przerażony, jasnowłosy pastuszek wbiegając na polanę. Gołe, ubłocone pięty migały w pierwszych promieniach porannego słońca. Niepomny utraty łykowych łapci chłopczyk szybko dobiegł do największego szałasu, z którego wyłoniła się rozczochrana głowa Pablisława. Pozostali pasterze również wypadli ze swych szałasów. Kilka chwil później gromadą zebrali się wokół wygasłego ogniska.
– Gadaj, co tam się stało, albo ci skórę wygarbuję mały zaprzańcu! – warknął Pablisław ciągnąc zziajanego pastuszka za ucho.
– Nie ma ich, szukałem na łące, szukałem w zagajniku, nigdzie nie było nawet śladu – pisnął młodziak rozcierając czerwone ucho.
– Ten mały smark miał ich pilnować, a pewnie się pospał! Idziemy szukać, daleko nie odeszły – zakomenderował Pablisław.
Gromadka zaniepokojonych mężczyzn wyruszyła raźnym krokiem. Leśna ścieżka prowadziła w stronę łąki porośniętej soczystą, zieloną trawą, skrzącą się od porannej rosy. Na ten widok kilku z nich przystanęło i podniosło do oczu swoje masywne, czarne amulety. Nie zabawili jednak na skraju łąki zbyt długo, bo trzeba było dogonić resztę towarzystwa. Dokładne poszukiwania pozwoliły odnaleźć zaledwie kilka roztrzęsionych i beczących z przerażenia sztuk. Prawie całe stado wypasanych od wiosny postów zniknęło. Pasterze zebrawszy ocalałe zwierzęta zaczęli dyskutować, próbując rozwikłać zagadkę i uzgodnić dalsze działania.
– A jużci, to sprawka trolli!
– Bredzisz Morzygniewie, przecie trolle zawsze podrzucają do naszych stad swoje posty. Chcą, aby te ich brudne i śmierdzące ścierwa żarły naszą trawę. Zaiste musiała cię matula za młodu tłuc po łbie, że prawisz takie beleco.
Jeden rozbity nos i kilka siniaków później, pasterze zdecydowali się jednak udać ze swoim problemem do kasztelana.
W dolinie Szołtanii życie płynie spokojnym nurtem, więc mieszkańcy niezbyt często odczuwają potrzebę zawracania swoimi problemami kasztelańskiej głowy. Jednakże tajemnicze zniknięcie wypasanych z wielkim trudem stada postów należało uznać za sprawę najwyższej wagi, dlatego zaniepokojeni ludzie ruszyli energicznym krokiem w kierunku wylotu doliny. Zajęci ponurymi myślani dorośli nie zwracali uwagi na usiane kwiatami pejzaże zielonych łąk. Żaden z nich nawet nie próbował spojrzeć na nie poprzez swój amulet. Natomiast młodziak z nieco jeszcze czerwonym uchem, co rusz zatrzymywał się i unosił na wysokość oczu swój srebrzysty dziecinny amulecik, trzymając go śmiesznie w wyprostowanych rękach. Potem szybko doganiał resztę grupy, by uniknąć związanego z opóźnianiem marszu tarmoszenia za drugie ucho. Mimo raźnego tempa, dotarcie do grodu zajęło pasterzom sporo czasu.
2. Gdzie jest kasztelan?
Kasztelański gród został wybudowany w wąskim przesmyku u wylotu doliny, zapewniając niezbędną kontrolę nad szlakiem handlowym. Mieszkańcy okolicznych wiosek nie szczędzili wysiłków w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Wspólnymi siłami zbudowali system umocnień składający się z ziemnych wałów zakończonych wysoką palisadą. W przypadku próby ataku wrogich sił niewielka załoga grodu mogła długo trzymać nieprzyjaciela z dala od ich domostw, inwentarza i dobytku. Podobnie postępowało zresztą całe plemię Nikoszan, do którego również należeli pechowi pasterze. Cała grupka zatrzymała się niepewnie przed bramą grodu. Ich niepokój wzbudziły otwarte na oścież wrota oraz widok trzech wojów leżących bez ruchu w niekompletnym ekwipunku na placu przy studni. Wtem usłyszeli głośne gdakanie i przez bramę uciekł w popłochu kogut z wyskubanym ogonem. Za nim chwiejnym krokiem podążał woj Subarśmig z pękiem kolorowych piór w garści.
– Co tu się stało? – zapytał Morzygniew.
– Psia jucha! Obiad mi uciekł – odparł Subarśmig patrząc smętnie na resztki niegdyś dumnego koguciego upierzenia. Hałaśliwa ewakuacja drobiu sprawiła, że jeden z trójki wojów leżących przy studni jęcząc podniósł się i poczłapał w kierunku czerpaka. Musiało go morzyć okrutne pragnienie, gdyż łapczywie pił nie przejmując się strużkami wody wyciekającymi na koszulę z kącików spieczonych ust. Zareagował dopiero, gdy zauważył, że zmoczył swój ukochany amulet. Klnąc szpetnie wycierał go z wody rąbkiem koszuli.
– Czego byście radzi? – zapytał Subarśmig pasterzy w zaglądających przez otwartą bramę.
– Do kasztelana udalim się, bo nam stado postów znikło. Ostało jeno kilka! – wyjaśnił Pablisław.
– Uuu, naszego kasztelana, Psychośmiała i jego kotów my już dawno nie widzieli – wtrącił drugi z wojów, kończąc pieczołowicie osuszać swój czarny amulet. Z uśmiechem zaraz dodając, że szczęśliwie zawartość kasztelańskiej piwnicy nie zniknęła wraz z gospodarzem. Sądząc po wyglądzie drużyny dzielnych wojów, jak i wnętrza grodu, ilość zgromadzonych w podziemiach beczek złocistego piwa ostatnio najpewniej została znacznie zredukowana.
3. Nocny wiec
Wieść o zaginięciu kasztelana obiegła okoliczne wioski lotem błyskawicy. Usłyszawszy ponure nowiny kowal Borsugrzmot przerwał majstrowanie przy panwiach wozu młynarza. Jako człek w świecie bywały, zdawał sobie aż nadto sprawę z powagi sytuacji. Rozprężenie w drużynie wojów wystawiało Nikoszan zamieszkujących w dolinie Szołtanii na spore niebezpieczeństwo. Trzeba było działać! Pobiegł więc w kierunku pobliskiej skalnej iglicy i z zadziwiającą szybkością wdrapał się na szczyt. Stała tam podłużna altana o ażurowych ścianach, mieszcząca smukłą, bogato zdobioną trombitę. Kowal zadął z całej siły wydobywając z instrumentu basowy, daleko niosący się dźwięk, oznajmujący konieczność pilnego przybycia starszych rodów na naradę.
Wiec rozpoczął się późnym wieczorem wraz z przybyciem ostatnich uczestników. Migotliwy blask płomieni huczących ognisk oświetlał sylwetki ludzi, ich zasępione twarze i dłonie nerwowo ściskające najcenniejsze odświętne amulety.
– Kto ostatnio widział kasztelana? – zagaił Pablisław.
– Jakem wysłał córy do Zielarki po mięte, to powiadały, że go widziały nad jeziorem. Siedział taki jakiś markotny i dumał nad brzegiem – oznajmił Fotociech – Ale to było dawno, tak na początku lata.
– Kasztelana Psychośmiała nie ma, drużynnicy hulają po grodzie a wrota stoją otworem. Tak dalej być nie może! Trza coś uradzić, bo inaczej biada nam! – rzekł cieszący się ogólnym szacunkiem Borsugrzmot. – Tylko patrzeć, a przyjdą jakieś zbójniki.
Obawy kowala nie były bezpodstawne. Żyzne ziemie Nikoszan bywały już świadkiem niejednej zbójeckiej napaści. Prawdziwą trwogę wzbudzały jednak dzikie plemiona wojowniczych Canongów. Przybywający w charakterystycznych, długich łodziach z dalekiej północy, odziani w skóry i rogate hełmy nie znali litości. Palili, grabili, porywali białogłowy. Z zapiekłą nienawiścią niszczyli drogocenne amulety Nikoszan, czerpiąc ze swych barbarzyńskich czynów prymitywną, pierwotną radość. Co ciekawe, sami również nosili podobne amulety zdobione jednak zupełnie innymi magicznymi runami.
– Fotociechu, ty byłeś niegdyś wojem – przypomniał sobie kowal – Weź za łby swoich kamratów z grodu, może uda się w nich skrzesać iskrę waleczności.
– Pogadam z Subarśmigiem, jeno dajcie mi jaką tłustą gęś. Przestanie wtedy gonić tego wyskubanego koguta po okolicznych łąkach – odparł Fotociech.
– Weź ze sobą jeszcze dzban zsiadłego mleka – odezwała się z cienia Zielarka. Jej propozycja nie wymagała dłuższych dyskusji. Mimo młodego wieku znała się na rzeczy. Tak, leczenie głów wojów ze skutków osuszenia kasztelańskiej piwnicy będzie wymagało sporo zsiadłego mleka.
– Trza gnać do kniazia, niech wyznaczy nowego kasztelana – zaproponował Pablisław.
– Tak, tak, w kniaziu jedyna nasza nadzieja! – dało się słyszeć zgodnie potakiwanie.
Nikoszanie kochali swego kniazia, gdyż nie gnębił ich daninami, a jego kasztelanowie z drużynami dzielnych wojów bronili plemiennych terytoriów przed wszelkimi niebezpieczeństwami. Żyjący w poczuciu dostatku Nikoszanie doskonalili się w hodowli postów, których walory smakowe były podziwiane jak świat długi i szeroki.
4. Przybysz
Decyzją wiecu na posłańca wybrano Krychomirę, gdyż od niedawna miała najszybszego rumaka w okolicy. Była z niego bardzo dumna, odczuwała niekłamaną radość, gdy pędziła na nim po lesie ryzykując niechybną śmierć w przypadku zderzenia z drzewem. Przed podróżą postanowiła nadać swojemu wierzchowcowi odpowiednio dostojny wygląd. Z różowymi kokardami zaplecionymi w grzywie i na ogonie koń prezentował się doskonale. Zapakowała jeszcze tylko niezbędny prowiant i już była gotowa do drogi. Przez chwilę rozważała, czy ma jeszcze tyle czasu, by się nieco pokłócić z zielarką. Jednak poczucie obowiązku wobec społeczności zwyciężyło i Krychomira ruszyła w drogę.
Tuż za zakrętem jej oczom ukazało się zdumiewające widowisko, więc niezwłocznie przyłożyła do oka swój amulet. Rosły mężczyzna w zielonej szacie odganiał sękatym drągiem od siebie piękną, młodą dziewczynę, do tego całkowicie nagą. Drobna postać z sierpem w dłoni śmigała dookoła nieznajomego próbując się zbliżyć na wyciągnięcie ręki. Po chwili napastniczka zorientowała się, że jest obserwowana. Zakręciła się jak fryga i po kilku susach znikła w lesie. Jeszcze tylko przez moment było widać wśród wiekowych drzew falującą burzę jej włosów.
– Było blisko – wysapał nieznajomy poprawiając pysznie zdobioną zieloną szatę. Jego oblicze miało niezdrowy zielonkawy odcień, zapewne ze względu na niedawne przeżycia.
– Niebezpieczne są te wasze szołtańskie lasy – zagadnął siedzącą na koniu amazonkę.
– Miała sierp, więc to pewnie południca. Oj mieliście szczęście. Ze wszystkich rusałek one są najbardziej krwiożercze – wyjaśniła Krychomira.
– Rusałka powiadasz – odparł nieznajomy – U nas mówią na nie boginki, ale takiej rączej jeszcze nie widziałem. Zaprowadź mnie do grodu – dodał tonem wykluczającym jakąkolwiek dyskusję.
Przed bramą wyciągnął z tobołka swój najbardziej okazały amulet. Jak wszystkie amulety Nikoszan, był duży, sadzowo czarny. Do noszenia go na szyi lub ramieniu służył szeroki czarny pasek z wyszytymi magicznymi żółtymi runami. Dzięki zatopieniu w czarną bryłę z obu stron gładko polerowanych kryształów, Nikoszanie mogli spoglądać na wylot przez swoje amulety, co zresztą ochoczo czynili przy każdej możliwej okazji.
– Zwą mnie Świdrzymysł. Od dziś jestem waszym nowym kasztelanem – powiedział do zdumionych wojów. Żaden z nich jednak nie protestował widząc jak wydobywa z torby „talizman błyskawic”, który po zjednoczeniu z amuletem i odprawieniu dłońmi stosownego rytuału zapalał na moment światłość silniejszą od słońca. Nie było żadnych wątpliwości, przecież tylko kniaź Admimił i jego kasztelanowie mogli używać magicznych talizmanów.
Obejmując nową placówkę Świdrzymysł dokonał pobieżnej inwentaryzacji. Gródek był niewielki, ale dobrze rozplanowany. Zaopatrzenie kulało, gdyż piwnica świeciła pustymi beczkami, zaś w kurniku smętnie siedział jedynie chudy kogut bez ogona. Problem kasztelańskiego obiadu został rozwiązany po przypadkowym spotkaniu z wojem niosącym tłustą gęś.
– Dobra nasza, nie zginę z głodu – pomyślał nowy kasztelan. Trzeba będzie jeszcze jakoś załatwić sprawą tych przeklętych postów. Wzdrygnął się na wspomnienie krwiożerczej boginki przysłanej zapewne jako ostrzeżenie przez wierzycieli. Będzie musiał się dowiedzieć ile jeszcze pastuchom zostało sztuk po jego nocnym wypadzie. Zebrał resztki z obiadu i rozglądając się uważnie czy nikt go nie śledzi pomaszerował w kierunku sobie tylko znanej jaskini. Zakuty w łańcuchy Psychośmiał od dwu dni nic nie jadł, a musi mieć przecież siły by garbować postowe skóry.
Super!
Na szczęście o mnie chyba nic nie ma :razz: ;)
Wrzuciłem w humor, bo mi go poprawiło ;)
dTAAsCNK7RA
coach_lodz
28-08-2011, 00:11
ahahahaha dobry tekst
Paablitos
28-08-2011, 00:19
Witam po 3-dniowej absencji.
Kaz... doby jestes.:D... (no co... jak trza pasc nowe stado postow, to ja jestem pierwszy).
Z serii "Znalezione w internecie" - klik! (http://www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fwww.ewpa-majster.pl%2Fsesja.php&h=XAQA9rHj8AQBShIIc5-0ZGh5pSEC93otV5TT4rYCylwQUrw)
To mnie przeraża jak sobie pomyślę że tacy kierowcy mają prawko i jeżdżą wśród nas.
Ale jak to ktoś tu kiedyś napisał: Są dwie rzeczy na które można patrzeć bez końca. Zachód słońca i parkująca kobieta. :)
ten facet to dla mnie bohater, bo ja bym się zastanawiał tylko co ze zwłokami zrobić... :D
Poszukaj sobie filmu "Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym". Ta "laska" pracowała tam jako sekretarka. Główny bohater i organizator z tego co podawali to siedzi za handel "żywym towarem".
Poszukaj sobie filmu "Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym". Ta "laska" pracowała tam jako sekretarka. Główny bohater i organizator z tego co podawali to siedzi za handel "żywym towarem".
Oglądałem tą "balladę" dawno temu na tefałpe 2 czy czymś podobnym, nie skojarzyłem że to ta sama dziewczyna.
Idąc tropem który zapodał Greg wychodzi na to, że ta "ballada" to też naciągana historyjka stworzona przez początkujących aktorów... kurde no! a tyle nerwicy było.
żeby nie było oftopa:
ciekawe czy w Radomiu też tak robili? :)
V0b7YKKo7e8
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/08/jsr658-1.jpg
źródło (http://stupido.pl/sites/default/files/styles/img_650w/public/obrazek/jsr658.jpg)
Boa - masz u mnie krate browcow za ten obrazek, jeszcze si esmieje jak na to patrze:D Swieta prawda:D
jackrabbit
29-08-2011, 13:50
chyba ekstremiste :)
Idąc tropem który zapodał Greg wychodzi na to, że ta "ballada" to też naciągana historyjka stworzona przez początkujących aktorów... kurde no! a tyle nerwicy było.
To nie fikcja to prawda i nie stworzona przez aktorow tylko jest to program zrobiony przez TVN ktory tych aktorow poprostu zatrudnial;) Nie jest to jedyny taki program, pamietacie cos takliego gdzie jezdzili najgorsi kierowcy w Polsce, akwarium na dachu poloneza i takie tam.....to bylo tak samo zrobione, to nie sa ludzie wybierani sposrod spoleczenstwa;)
chyba ekstremiste :)
Fakt prawie jak lekarz internista:D:D
Rafał_Sz
29-08-2011, 14:32
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/08/jsr658-1.jpg
źródło (http://stupido.pl/sites/default/files/styles/img_650w/public/obrazek/jsr658.jpg)
Obrazki powinny być na odwrót. :mrgreen:
Boa - masz u mnie krate browcow za ten obrazek, jeszcze si esmieje jak na to patrze:D Swieta prawda:D
Jeśli często bywasz w Poznaniu, to możemy to szybko załatwić :lol:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/08/jsr658-1.jpg
źródło (http://stupido.pl/sites/default/files/styles/img_650w/public/obrazek/jsr658.jpg)
Tak, a co znaczy "ekstermista"?
Bo "ekstremista" to wiem... ;)
coach_lodz
29-08-2011, 18:25
ekstermista, to chyba ktoś kto eksterminuje ?
miron19j
29-08-2011, 18:25
Tak, a co znaczy "ekstermista"?
Bo "ekstremista" to wiem... ;)
może ten, co przeprowadza eksterminację? :-)
Tak, a co znaczy "ekstermista"?
Bo "ekstremista" to wiem... ;)
Na moje, to ktoś stworzył ten rzeczownik od tego (http://www.sjp.pl/co/eksterminowa%E6) czasownika :)
Na moje, to ktoś stworzył ten rzeczownik od tego (http://www.sjp.pl/co/eksterminowa%E6) czasownika :)
Oj, oj...bzdurami sie nie zajmuj tylko na ten browar sie szykuj.....ale w pazdzierniku to juz nie bedzie tak przyjemnie:(
Rafał_Sz
29-08-2011, 20:06
Tak, a co znaczy "ekstermista"?
Bo "ekstremista" to wiem... ;)
Może chodzi o kogoś, kto lubił "grzać", ale przestał? Już wiem! To abstynent! :)
Może chodzi o kogoś, kto lubił "grzać", ale przestał? Już wiem! To abstynent! :)
Na dużym przyjęciu gospodyni podchodzi do faceta, który stoi trochę z boku i pyta:
- A pan jest abstynentem czy impotentem, bo wiem, że czegoś miałam panu nie dawać...?
Rafał_Sz
29-08-2011, 22:13
Na dużym przyjęciu gospodyni podchodzi do faceta, który stoi trochę z boku i pyta:
- A pan jest abstynentem czy impotentem, bo wiem, że czegoś miałam panu nie dawać...?
Żona w łóżku do męża:
- Śpisz?
- Nie
- A chcesz?
- Chcę!
- No to śpij...
:)
Żona w łóżku do męża:
- Śpisz?
- Nie
- A chcesz?
- Chcę!
- No to śpij...
:)
Żona do męża, który łazi po sypialni:
- a chcesz?
- chcę!
- no to chodź!
- no to chodzę!
;)
Megazordon
29-08-2011, 23:47
W środku nocy mąż zrywa się z łoża i przestępując z nogi na nogę trzyma się za krocze. Zaspana żona pyta się go:
- Co ci się stało?
- Aaaaa... bo nagle mi się baby zachciało.
Żona roskosznie się przeciąga i mówi:
- To zapraszam.....
Mąż na to:
- Eeee niee.... rozchodzę to.
Władca Pixeli
30-08-2011, 04:30
O 3 w nocy Mąż budzi Żonę i podaje jej szklankę wody i 2 aspiryny.
Żona: Zwariowałeś, po co mnie budzisz?
Mąż: Masz kochanie tabletki na ból głowy.
Zona: Przecież nic mnie nie boli idioto!
Mąż:HA HA MAM CIĘ!!!
w środku nocy mąż zrywa się z łoża i przestępując z nogi na nogę trzyma się za krocze. Zaspana żona pyta się go:
- co ci się stało?
- aaaaa... Bo nagle mi się baby zachciało.
żona roskosznie się przeciąga i mówi:
- to zapraszam.....
Mąż na to:
- eeee niee.... Rozchodzę to.
:)
http://www.youtube.com/watch?v=zTgrzPk3D4k
miron19j
30-08-2011, 16:50
super kibic :-) (http://www.youtube.com/watch?v=Q2_ExUQ-fWQ&NR=1&feature=fvwp)
Co zaśpiewać babci, która kończy 101 lat ??
Nic nie może przecież wiecznie trwać...
Narkoman trafił do piekła. Otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Byłby ogień, byłby raj!
Przemek Paśnik
31-08-2011, 16:06
P5ShotO8GUs
jak wrzuca się filmy z YT?
Rafał_Sz
31-08-2011, 17:26
Co zaśpiewać babci, która kończy 101 lat ??
(...)
Babciu oddaj dowód! ;)
Motorniczy
31-08-2011, 21:50
MUPPET SHOOOOOW ;) i ich covery :
http://www.youtube.com/watch?v=zCRUPWDIgYM&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=tgbNymZ7vqY&feature=related
;p
grudzinsky
31-08-2011, 23:45
JWac5UT80no&feature
Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię.
- A jak to się robi?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę.
- A to jak?
- Jak? Srak! Czytałeś ty coś w ogóle?
- Tak, "Naszą szkapę". Ugryźć Cię może w dupę?
Miłośnik zwierząt:
http://www.youtube.com/watch?v=HNMq8XS4LhE&feature=player_embedded
andrzej_laskowski
02-09-2011, 21:19
Agrest,mocne, ale to mocniejsze.
http://www.youtube.com/watch?v=N9_CuMOLhEM
Przemek Paśnik
02-09-2011, 21:31
Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię.
- A jak to się robi?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę.
- A to jak?
- Jak? Srak! Czytałeś ty coś w ogóle?
- Tak, "Naszą szkapę". Ugryźć Cię może w dupę?
spalony, ostatnie zdanie powinno być:
- Tak, "Naszą szkapę". Pociągniesz?
:D
Miłośnik zwierząt:
http://www.youtube.com/watch?v=HNMq8XS4LhE&feature=player_embedded
Agrest,mocne, ale to mocniejsze.
http://www.youtube.com/watch?v=N9_CuMOLhEM
Oba swietne:D:D:D Dobrze nastrojony na ten pracowity poranek:D:D:D
Oba filmy juz widzialem, ale swietnie mi poprawily humor:D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2011/09/f1002e2f95c36e5b6f05f47d377ab181.jpg?1315075703)
mimo wszystko ja zaprzeczyc nie moge ;) :D
http://jajco.pl/view/1014/Telezoom
Nie wiem czy było, ale nie bijcie jak coś ;)
Nie wiem czy było, ale nie bijcie jak coś ;)
Potrzeba matka wynalazku:D
widzieliście rentgena naszego nikona?
http://jajco.pl/view/706/Foto-rentgen
grudzinsky
07-09-2011, 18:53
Justin Bieber: I was sent by the Gods of Music to make music
Led Zeppelin: We don't remember sending anyone......'
Justin Bieber: I was sent by the Gods of Music to make music
Led Zeppelin: We don't remember sending anyone......'
Dooobre :lol:
Justin Bieber: I was sent by the Gods of Music to make music
Led Zeppelin: We don't remember sending anyone......'
Świetne! :D
A tu świetny występ Artura Andrusa:
e8mCZK6VGtI
Oto przed czym broni nas Ekonet:
Mistrz kowalski Zenon, chluba naszej wsi, powiedział do nowego czeladnika:
- A teraz wyjmę z ognia podkowę. Jak kiwnę głową, uderz ją z całej siły młotem.
I tym samym, już tego samego wieczoru, nasza wieś doczekała się nowego mistrza kowalskiego.
KaleidoStar
07-09-2011, 21:41
Oto przed czym broni nas Ekonet:
Mistrz kowalski Zenon, chluba naszej wsi, powiedział do nowego czeladnika:
- A teraz wyjmę z ognia podkowę. Jak kiwnę głową, uderz ją z całej siły młotem.
I tym samym, już tego samego wieczoru, nasza wieś doczekała się nowego mistrza kowalskiego.
Oplułam się ;]
Megazordon
07-09-2011, 22:11
Do sprzedawczyni na straganie podchodzi kobieta z zakrwawioną głową i mówi:
- Pani da mi jeszcze jedną siatkę, bo mi się ucho urwało.
krispike
08-09-2011, 07:27
Skoro rentgen był to może D3 w przekroju...
http://www.woohome.com/electronics/nikon-d3-cut-in-half-awesome
Redskull
08-09-2011, 11:17
Polecam :D
http://www.cda.pl/video/2131002/Impreza-wg-trzezwego-i-pijanego
Justin Bieber: I was sent by the Gods of Music to make music
Led Zeppelin: We don't remember sending anyone......'
Była też inna wersja tego dowcipu:
Cristiano Ronaldo: "Bóg zesłał mnie na ziemię, żebym pokazał ludziom jak się gra w piłkę"
Leo Messi: "To nieprawda. Nikogo nie zsyłałem"
drhardware
08-09-2011, 22:18
Pluszowy obiektyw:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/8383_8cdf-1.jpeg
źródło (http://f.asset.soup.io/asset/2114/8383_8cdf.jpeg)
Gniazdko:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/6950_1958-1.jpeg
źródło (http://6.asset.soup.io/asset/2075/6950_1958.jpeg)
donkiszot
08-09-2011, 23:16
Była też inna wersja tego dowcipu[...]
Myślę, że jest sporo tych wersji.
Jazzowa:
Po śmierci do nieba trafiają Chick Corea, Herbie Hancock i Keith Jarrett. Corea głośno myśli: - Dlaczego tu trafiliśmy? Przecież nigdy nie byliśmy świętoszkami. Może Bóg uznał, że wszyscy trzej jesteśmy najlepszymi pianistami? - Zaraz, On mówił, że to ja jestem najlepszy! - wtrąca się Hancock. Na co Jarrett: - Nigdy niczego takiego nie powiedziałem.
Polak przyleciał do USA. Idąc ulica Nowego Jorku
widzi mężczyzn stojących w długiej kolejce.
Podchodzi i pyta:
- Po co stoi ta kolejka?
- Stoimy, bo skupują spermę.
Płacą 5 dolarów za jeden wytrysk.
Polak idzie dalej. Na sąsiedniej ulicy zauważa drugą,
jeszcze dłuższą kolejkę złożoną z samych mężczyzn.
Podchodzi na jej koniec i pyta:
- Co to, tutaj też spermę skupują?
- Tak.
- A po ile za wytrysk?
- 10 dolarów!
- To i ja stanę!
Nagle za Polakiem staje jakaś kobieta.
- Po co tu pani stoi? Przecież tu skupują spermę.
Ponieważ kobieta nie odzywa się, kontynuuje:
- Co, też ma pani spermę?
Kobieta nie otwierając ust:
- Mhm...!!!
Bez komentarza:D Usmialem sie:D
-xFaJUZRkQM
Sebastianito
10-09-2011, 03:01
Cupp of cheeeeessss.... Poplakalem sie....
:mrgreen: uśmiałem się po pachy, za każdym z 7 razy :D
http://www.joemonster.org/filmy/37965/Ostateczny_trik_Niemcow
Tylko czy to nie fake?
Bez komentarza:D Usmialem sie:D
-xFaJUZRkQM
Tym razem, to Ty masz u mnie browar, więc jesteśmy kwita :lol:
Popłakałem się :lol: :lol: :lol:
Boryszuk
10-09-2011, 14:31
Bez komentarza:D Usmialem sie:D
-xFaJUZRkQM
Ja mam popaprane poczucie humoru. Ale ten filmik jest... moim zdaniem oblesny i malo smieszny.
Postanowiłem troszkę przestawić szyk w Twojej wypowiedzi, tak brzmi lepiej :lol: :lol: :lol:
ten filmik jest... moim zdaniem oblesny i malo smieszny. Ale Ja mam popaprane poczucie humoru.
;)
Postanowiłem troszkę przestawić szyk w Twojej wypowiedzi, tak brzmi lepiej :lol: :lol: :lol:
Ja mam popaprane poczucie humoru. Ale ten filmik jest... moim zdaniem oblesny i malo smieszny.
;)
Ja skomponowałem coś takiego:
mam mało popaprane poczucie humoru. Ale JaJa... Moim zdaniem ten filmik jest oblesny i smieszny.
:P
z wypowiedziami polityków ta zabawa wychodzi lepiej ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img51.imageshack.us/img51/9056/affe3e8d57b97c4a7523159.jpg)
- Czarny wyszczupla, tak?
- Tak...
- Gówno prawda, czarny kradnie!
- Czarny wyszczupla, tak?
- Tak...
- Gówno prawda, czarny kradnie!
Znaczy sie wyszupla, portfel :mrgreen:
adolfik9501
11-09-2011, 21:44
Przychodzi Adamek do Kliczki i mówi:
- Zleję cię!
;)
Przychodzi Adamek do Kliczki i mówi:
- Zleję cię!
;)
Ja pitole...czy wy naprawde nie macie się z czego śmiać? Gdyby wygrał, byście byli pierwsi do pochwał, a jak przegrał to już be i czas się z niego śmiać...mentalność ludzka przeraża.
Żarty, żartami...ale...
nie należe do fanów boksu, ale przynajmniej nie nabijam się z każdego kto walke przegrał.
adolfik9501
11-09-2011, 22:42
Ja pitole...czy wy naprawde nie macie się z czego śmiać? Gdyby wygrał, byście byli pierwsi do pochwał, a jak przegrał to już be i czas się z niego śmiać...mentalność ludzka przeraża.
Żarty, żartami...ale...
nie należe do fanów boksu, ale przynajmniej nie nabijam się z każdego kto walke przegrał.
No ale o co chodzi? Święta krowa z niego czy co... Spodziewałem się porażki, ale w jakimś stylu, a nie że będzie robił za worek treningowy dla relaksującego się Kliczki.
Żeby nie było, że bez dowcipu to odgrzeję suchara:
Idzie policjant drogą i myśli...
"I właściwie kto wódki nie pije ten jest wywrotowcem, tak
Świadomie uszczuplającym dochody państwa - bezideowcem"
ta teoria (i filozofia) padła na zbity pysk, gdy Polmos został sprywatyzowany :/
;)
adolfik9501
12-09-2011, 08:03
ta teoria (i filozofia) padła na zbity pysk, gdy Polmos został sprywatyzowany :/
;)
A o podatkach i akcyzie słyszał?
temat głębsza sprawa - w skrócie i uogólniając: co bardziej kosztuje budżet Państwa? Abstynentyzm czy alkoholizm?
grunia99
12-09-2011, 19:15
temat głębsza sprawa - w skrócie i uogólniając: co bardziej kosztuje budżet Państwa? Abstynentyzm czy alkoholizm?
Każda abstynencja stanowi potencjalne duże zagrożenie państwa: dziura w budżecie, brak nowych obywateli.
Idzie policjant drogą i myśli...
To niestety może z sucharowatego dowcipu przerodzić się w rzeczywistość.
Nie wiem ile w tym prawdy, ale gdy miałem okazję niedawno rozmawiać z ludźmi tam pracującymi nie są oni zachwyceni wizją przyszłości. Ostatnio mówi się, że ze względu na braki kadrowe, możliwości finansowe resortu, brak zachęt dla ludzi z odpowiednim wykształceniem planowane jest przyjmowane do policji osób z wykształceniem jedynie podstawowym (bez wymogu średniego i matury). Fakt, że trafią oni "na ulicę" i będą stanowili osoby pierwszego kontaktu spowoduje odrodzenie dowcipu:
Dlaczego milicjanci chodzą trójkami: jeden umie czytać, drugi pisać, a trzeci stanowi obstawę intelektualistów.
Do tej pory, egzaminy dla przyszłych policjantów były stosunkowo rygorystyczne i odsiewały sporą grupę mniej sprawnych - nie tylko fizycznie, teraz "Nie matura lecz chęć szczera..."
KaleidoStar
12-09-2011, 22:33
Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz! - warczy zły egzaminator. - Toż przeciez mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A cholera ich wie, skąd oni się biorą...
Jak robić fotki do sieci (http://www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fpphotographyb.blogspot.com%2F 2011%2F09%2Fboyz-and-girlz-du-net-by-mathieu-grac.html&h=gAQB2Zy1jAQBmJLBIq2quSLVDea9vZB-sLan0q_mns6Kb-w).
Ideologia N
13-09-2011, 09:41
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/6139776242_42dc2e5290_z-1.jpg
źródło (http://farm7.static.flickr.com/6173/6139776242_42dc2e5290_z.jpg)
cytowane z flickr (http://www.flickr.com/photos/ziyanphotography/6139776242/)
:mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/70fa5db26d5474b5026f33866254b9f6-1.jpg
źródło (http://img.wiocha.pl/images/7/0/70fa5db26d5474b5026f33866254b9f6.jpg)
BsU6vLIaWH4&feature=player_embedded
Qy7ypWCmvbg&feature=related
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.