Zobacz pełną wersję : Humor
owieczkax18
07-08-2012, 10:23
Biegnie zajączek przez las i nagle zauważa lisa przypalającego skręta. Zatrzymał się i woła:
- Lis! Co ty robisz? Nie pal marihuany, bo dostaniesz raka! Lepiej pobiegajmy sobie po lesie!
- No dobra... - powiedział lis, rzucił skręta i biegnie z zającem. Spotykają wilka, który wsadza łeb do wora z butaprenem. Zajączek woła:
- Wilku! Co ty robisz? Nie wąchaj kleju bo ci wyżre cały mózg i będziesz srał pod siebie! Lepiej pobiegaj sobie ze mną i z lisem po lesie!
- No dobra... - powiedział wilk, rzucił wora na ziemię i biegnie z nimi. Patrzą a pod krzakiem siedzi misiek i ładuje heroinę po kanałach. Zajączek woła:
- Niedźwiedź! Co ty robisz stary? Nie wal heroiny bo cię zabije to świństwo. Lepiej pobiegaj sobie ze mną, lisem i wilkiem po lesie!
- No dobra... - powiedział misiek. Rzucił strzykawkę, wstał i jak nie pizdnie zającowi w trąbę! Zając poleciał w górę i zniknął gdzieś za krzakami. Wilk i lis patrzą na niego, oczy mają jak ping-pongi i pytają:
- Misiek, stary, czemu mu przywaliłeś? W sumie miał rację!
- Taaa... frajerzy... Wczoraj też mnie tak nabrał. Nażarł się kurdupel speeda, a ja jak durny biegałem za nim pół dnia po lesie...
Polska armia leci do Afganistanu. Na pokład samolotu odlatującego z Warszawy wchodzą żołnierze z kapitanem. Samolot startuje, kapitan zauważa smutek w oczach żołnierzy. Myśli sobie - k****, rozklejają mi się, z takich żołnierzy nie będzie pożytku. Kapitan więc postanawia ich umotywować i krzyczy:
- Żołnierze! W Afganistanie albo my ich albo oni nas Daję k**** 100 dolarów za każdą głowę Afgana.
W oczach żołnierzy pokazuje się radość, ekstaza i chęć walki Zaczynają wznosić wojenne okrzyki i razem się nakręcać.
Samolot powoli zniża się do lądowania, a żołnierze drą się jak zwierzęta, w oczach amok.
Kapitan coś tam do nich jeszcze krzyczy, ale oni już nie słuchają, chcą krwi.
Tylna część samolotu się otwiera, żołnierze wypadają i jak charty poszli w pola .....
Kapitan myśli:
- Co to k**** było?!
Po godzinie wracają, worki pełne głów, na bagnetach głowy. Kapitan aż przysiadł .... Krzyczy:
- Co wyście k**** narobili?!
A żołnierze - Ale panie kapitanie sam pan mówił 100 za głowę.
Kapitan przerażony - To było k**** dopiero międzylądowanie w Krakowie..
Jeśli drogę przebiegnie ci czarna babcia, czarna wnuczka, czarny Mruczek, czarna Kicia, czarna kurka, czarna gąska, czarny bociek, czarna żabka, a na ostatku kawka, też czarna, to znaczy, że dziadek zamiast rzepki wyciągnął kabel wysokiego napięcia.
Wyobraź sobie, wczoraj na imprezie postanowiliśmy najarać kota.
- I co on na to?
- Nic, siedział z nami, palił, śmiał się, dyskutował...
Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa,
że musieliśmy 7 razy bisować...
Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo.
Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję,przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie.
Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone...
Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedna szanse i poszła z nim na statek.
Jak obiecywał, tak zrobił ukrył ja pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał kanapki, jakiś owoc lub cos do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach.
Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
-Co tu robisz? - zapytał surowo.
-Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, że kapitan go nie ukarze?
- Nie - odpowiedział kapitan - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Wolin -Świnoujście - Wolin
Trzech gości sprzecza się, który największą suszę przeżył.
- U nas jak była susza, to tak ziemia popękała, że szczeliny były na pół metra.
- Eee! U nas - chłopie - to taka susza była, że krasulę doiłem i mleko w proszku dawała.
- Chłopy, co wy wiecie o suszy - mówi trzeci. U nas w ubiegłym roku to taka susza była, że z tego wszystkiego to drzewa za psami zapi...alały.
Motocyklista jadący z prędkością 230 km/h zobaczył przed sobą małego wróbelka lecącego na wysokości twarzy. Starał się jak mógł, żeby uniknąć spotkania z ptaszkiem, ale przy tej prędkości nic nie dało się zrobić. Ptak przekoziołkował kilka razy w powietrzu i upadł na asfalt. Motocyklista poruszony wyrzutami sumienia, zatrzymał się i wrócił po ptaka. Wyglądało na to, że wróbelek żyje, zabrał go więc do domu. Umieścił go w klatce, dał wody, trochę jedzenia. Rano wróbelek ocknął się. Popatrzył na wodę, popatrzył na jedzenie, na pręty klatki przed sobą i mówi:
- O kur*wa... zabiłem motocyklistę.
Spotyka się dwóch kumpli, jeden wyraźnie czymś strapiony.
-Co jest, Stachu, co cię gryzie?
-A bo wiesz, jakiś czas temu coś posiałem i na śmierć o tym zapomniałem?
-Słuchaj, zdarza się... a to ważne było?
-Oj, ważne...
-Nie martw się, na pewno się znajdzie.
-Problem właśnie w tym, że się już znalazło.
-?? To co ty, Stachu, posiałeś?
-Plemniki, Rysiu, plemniki.
Kierowca , będąc na wczasach w Zakopanem , zgadał się przy śniadaniu z bacą że swędzą ich fujarki.
- Nie ma problemu - mówi baca - pójdziemy do Maryny, ona jest akuszerką - to poradzi.
Maryna obejrzała dokładnie i mówi :
- To jakieś uczulenie, wystarczy wymoczyć w kwaśnym mleku.
Następnego dnia baca i kierowca moczą fujarki w kwaśnym mleku w miseczkach. Na to wchodzi gaździna :
- Ło króca. Tyle lat żyje , jak się spuscajom to widziołam - tankowania nigdy !
Ksiądz i zakonnica jadą na wielbłądzie przez pustynię. Jest tak gorąco, że wielbłąd pada martwy z gorąca i wyczerpania. Ksiądz wie, że oni także wkrótce umrą, więc pyta siostrę, czy jest coś, co chciałaby zrobić, czego w życiu nie robiła. Zakonnica na to:
- Nigdy wcześniej nie widziałam nagiego mężczyzny.
Ksiądz mówi:
- Moja droga, nie sądziłem, że możesz pomyśleć o czymś takim, ale ponieważ jest to twoja ostatnia prośba, spełnię ją.
Ksiądz zdejmuje swoje ubranie, a siostra jest zaskoczona instrumentem między jego nogami.
- Co to jest? - pyta.
- To jest moja laska życia. Mogę ją włożyć w twoją dziurkę i stworzyć życie!
Siostra na to:
- Więc wetknij ją w wielbłąda i wynośmy się stąd do cholery!
Policjant zatrzymuje do kontroli samochód w którym jedzie młode małżeństwo z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
- 0,8 promila - odczytuje wynik.
- Panie władzo, macie zepsuty alkomat - odpowiada stanowczo kierowca. - Niech żona dmuchnie.
- Pańska żona też ma 0,8 promila - mówi po chwili policjant.
- Macie zepsute urządzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
- 0,8 promila - mówi policjant i zwraca się do kolegi:
- Janek, alkomat nam się zepsuł.
Samochód odjeżdża, a kierowca mówi do żony:
- Widzisz, kochanie, mówiłaś, żeby Kubusiowi nie dawać. Zobacz - jemu nie zaszkodziło, a nam pomogło.
Po jakiś 15 latach małżeństwa, z powodu narastających nieporozumień, para postanowiła udać się do poradni małżeńskiej.
Zaraz po zadaniu pytania przez terapeutę żona rozpoczęła pełen pasji i uniesień bolesny wywód na temat tego co jej się nie podoba w ich związku.
Cały czas mówiła o braku intymności w ich związku, odrzuceniu i zaniedbaniu, samotności i pustce, poczuciu bycia nie kochaną, ciągłych obowiązkach domowych jak sprzątanie czy pranie i innych swoich potrzebach nie spełnionych podczas małżeństwa.
Wreszcie, po długim okresie czasu, terapeuta nie wytrzymał, wstał z miejsca, obszedł swoje biurko, poprosił żonę by wstała, po czym objął ja i namiętnie
pocałował.
Kobieta zamilkła i cicho usiadła. Terapeuta odwrócił się do męża i powiedział:
- I właśnie tego potrzebuje Pana żona 3 razy w tygodniu.
Mąż pogrążył się przez chwilę w zadumie a następnie odparł:
- Hmm, mogę ją tu podrzucać w poniedziałki i środy, ale piątek definitywnie odpada bo jeżdżę na ryby!
Przychodzi Jędrzej do domu i mówi:
- Ojciec, będę się żenił.
- A z kim? - pyta zagadnięty
- Z Maryna Gąsienicówną - odpowiada syn.
- Łoj, synek nie możesz, bo to moja córka jest - mówi ojciec.
Za jakiś czas Jędrzej informuje ponownie:
- Ojciec, będę się żenił.
- A z kim? - pyta ojciec
- Z Jagną od Śliwów.
- Łoj, synek nie możesz, bo to moja córka jest - mówi ojciec.
Po kilku miesiącach znowu:
- Ojciec, będę się żenił.
- A z kim?
- A Helszką Hajdukową.
- Łoj, synek nie możesz, bo to też moja dziołcha jest - pada odpowiedź.
Jędrzej załamany siada przed chałupą. Nadchodzi matka widzi syna i pyta:
- Coś ty taki markotny Jędruś? Stało się co?
- Oj, matuś - odpowiada Jedrzej - żenić się chciołech z Maryna Gąsienicówną, potem z Jagną od Sliwów i z Helszką Hajdukową, ale ojciec gadają, że to szyćko jego córki so.
- Nie martw się dziecko - mówi kobieta- ty nie jego syn.
Krzysiek B
07-08-2012, 16:03
owieczkax18 jak ja się cieszę, ze jesteś.
Dzięki :D
Psychotrop
07-08-2012, 19:51
Autobus miejski. Facet gapi się na siedzącą - nawet ładną - dziewczynę. Ta udaje, że nie widzi. Mija kwadrans i w końcu laska nie wytrzymuje:
- Gościu, coś się tak na mnie uwziął? Wciąż rozbierasz mnie wzrokiem!
- W zasadzie pani już się ubiera, a ja palę...
RobertMiernik
07-08-2012, 20:05
tak a propos mi się skojarzyło
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.picshot.pl/pfiles/183027/szybko2.jpg)
http://www.youtube.com/watch?v=AEPvSo8bE2I
tak a propos mi się skojarzyło
Boli blog rządzi :D
owieczkax18
08-08-2012, 12:51
Kowalski zmarł i oczywiście trafił do piekła. Tam przywitał go Diabeł i oświadczył, że piekło jest teraz miejscem bardziej miłym i gościnnym i że może wybrać z trzech rodzajów tortur. Kowalski poszedł z Diabłem do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy był biczowany łańcuchami. Grzesznik kazał Diabłu minąć to miejsce. Następnie poszli do sali gdzie facet powieszony za ramiona biczowany był batogiem uplecionym z ogonów kotów. Znowu Kowalski przecząco pokręcił głową.
W końcu doszli do sali, w której zobaczyli nagiego mężczyznę przywiązanego do ściany.
Piękna kobieta klęczała przed nim i uprawiała z nim seks oralny. Kowalski rzekł:
- Tak to jest miejsce, gdzie chcę odbyć swą karę.
Diabeł na to:
- Jesteś pewny? To trwa, aż przez 1000 lat, zdajesz sobie z tego sprawę?
- Tak, jestem pewien. To jest to miejsce!
- OK. - powiedział Diabeł.
Podszedł do pięknej blondynki, puknął ją w ramię i rzekł:
- Jesteś wolna, przyszedł twój zmiennik.
Mówi jasnowidz do jasnowidza:
- Wiesz?
- Wiem.
Jak nazywa się naturalna metoda antykoncepcyjna z użyciem kalendarzyka?
- Watykańska ruletka...
Jak działają pigułki antykoncepcyjne:
1. Kobieta bierze pigułki, a następnie wydala je wraz z moczem.
2. Żaby w wodzie wchłaniają te hormony i w następstwie nie mają potomstwa.
3. Bociany nie znajdują żab na polach więc giną z głodu...
4. ... i nie ma kto przynosić dzieci.
Pewien mężczyzna stracił prace, żona od niego odeszła, spalił mu się dom. Postanowił skończyć ze swoim życiem, udał się do lasu, już zawiesił sznur na gałęzi, ale nagle słyszy, że na drzewie coś się rusza...
-Ktoś ty??
-Jestem świętym mikołajem, dlaczego chcesz się powiesić?
-Straciłem prace, żona ode mnie odeszła, spalił mi się dom
-To wiesz co masz znowu pracę, Twoja żona czeka w twoim domu na Ciebie
-O ja super, dziękuję, Mogę coś dla Ciebie zrobić?
-No wiesz możesz zrobić mi laskę...
-No w sumie tyle dla mnie zrobiłeś.
No i facet zabrał się do roboty. Po skończonej robocie mikołaj głaszcze faceta po głowie i się pyta:
-A ty ile masz właściwie lat?
-30
-I ty jeszcze w świętego mikołaja wierzysz...?
Jakiś tam wykład:
Był sobie profesor, który nie miał dłoni i posługiwał sie protezą.
Pierwszy wykład tradycyjnie zaczynał kuracją wstrząsową.
- Przywitajcie sie ja nie mam czasu.
I rzucał rękę z plastiku w tłum.
Dwa jeże chodzą po sadzie.
Jeden wchodzi na drzewo i pyta drugiego:
- Zrzucić ci jabłko?
- Nie zwal mi gruchę.
Na medycynie odbywały się ćwiczenia z mikroskopem. Studenci mieli obserwować próbki własnej śliny. Dowcipnisie podmienili jakiejś dziewczynie ślinę na próbkę spermy. Panienka gdy spojrzała przez mikroskop zgłupiała i zawołała profesora. Profesor przyłożył oko do mikroskopu i zapytał:
- Czy myła pani dzisiaj zęby?
Na egzaminie końcowym z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce wydziału lekarskiego pytanie: - Jaki narząd, proszę pani, jest u człowieka symbolem miłości? - U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie studentka. - Mój Boże! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwie głowa. - Za moich czasów było to po prostu serce.
Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z
oknami skierowanymi na Ścianę Płaczu. Każdego dnia, kiedy spogląda
przez okno, widzi starego Żyda z brodą żarliwie się modlącego.
Ponieważ jest to dobrym tematem na wywiad, dziennikarka wyczekuje,
kiedy mężczyzna kończy modlitwę i pyta:
- Przychodzi pan każdego dnia do Ściany Płaczu. Od jak dawna pan to
robi i o co się pan modli?
Mężczyzna odpowiada:
- Przychodzę tutaj, by się modlić każdego dnia od 25 lat. Rano modlę
się o pokój na świecie i o braterstwo ludzi. Idę do domu, piję
filiżankę herbaty, wracam i modlę się o wyeliminowanie chorób i
zaraz z ziemi. I o to, co bardzo, bardzo ważne: modlę się o pokój i
zrozumienie między Izraelczykami i Palestyńczykami.
Dziennikarka jest pod ogromnym wrażeniem.
- I co pan czuje, przychodząc tutaj każdego dnia przez 25 lat i
modląc się o te wspaniałe, tak ważne i istotne dla nas wszystkich
rzeczy? - pyta.
Starszy mężczyzna odpowiada spokojnie:
- Jakbym, k****, mówił do ściany ...
Leszek pojechał do Afryki. Do Czadu. A ze był mało obeznany z mapa, to wziął sobie przewodnika, Bulange. Przełazili cały dzień po Czadzie aż zastała ich noc. Rozpalili ognisko i pija herbatę. Nagle rozlega się głuchy dźwięk tam-tamów.
- Kur*wa, nie podobają mi się te dźwięki... - mruczy Bulanga.
Leszek blednie. Wyjmuje rewolwer i przysuwa się do Bulangi. Tam-tam rozbrzmiewa nieco bliżej.
- Uuu... Nie podoba mi się ta muzyka - warczy Murzyn.
Leszek odbezpiecza bron. Tam-tam gra, jakby z tuz zza pleców wędrowców.
- O ja *P*****, nie podoba mi się to wcale! - krzyczy Bulanga.
- Czemu?! - jęczy przerażony Leszek.
- ch***owo jakoś brzmi...
3 kolesi zdaje do seminarium. Pierwszy egzamin. Zawiesili im na rozporkach dzwonki i włączyli filmy porno.
Pierwszy kandydat. Dzyn dzyn dzyn.
- Przykro mi bardzo. Odpadasz. Dwóch dalej ogląda. Odzywa się drugi. Dzyn dzyn dzyn.
- Przepraszamy odpadasz.
Trzeci stoi twardo. Nic a nic nie dzwoni.
- Zmieniamy taśmę.
Zmienili taśmę. Dalej nic nie dzwoni.
- Gratulacje! Jesteś przyjęty. Kś. Andrzej zaprowadzi Cię do pokoju. Dzyn dzyn dzyn!
Młoda dziewczyna wchodzi do salonu z ekskluzywnymi samochodami. Spogląda dookoła: Porsche, Lamborghini, Ferrari, Jaguary etc. Dziewczyna decyduje się na Jaguara, płaci gotówką i odjeżdża wozem. Dwa dni później wraca.
- Chcę moje pieniądze z powrotem... Coś strasznie śmierdzi, kiedy używam hamulców! - stwierdza z naciskiem w głosie.
Sprzedawca nie chce stracić klienta i swojej prowizji od sprzedaży. Wsiada do samochodu obok kobiety, by sprawdzić o co chodzi. Ledwo wsiedli do samochodu, kobieta nacisnęła gaz do dechy. Samochód ruszył z piskiem opon. Pęd wtłoczył sprzedawcę w fotel, tak że nie mógł się ruszyć. Jedynka, dwójka, trójka... biegi przeskakiwały jak szalone. Po czterech sekundach mknęli już 120 km/h. Wtedy kobieta skręciła w polną drogę i naprawdę zaczęła przyspieszać. Czwórka, piątka... szóstka. Samochód wąską dróżką pędził już 320 km/h. Silnik ryczał jak oszalały. Za oknami krajobraz zlewał się w jedną zieloną masę.
Sprzedawca kurczowo trzymający się pasów, skurczony, wciśnięty w fotel dostrzegł nagle w oddali opuszczone szlabany na przejeździe kolejowym i odetchnął z ulgą. Przypuszczał, że kobieta również je widzi i zaraz zwolni, a on będzie mógł wysiąść z samochodu. Z narastającym zdziwieniem obserwował jak samochód z niezmienną prędkością mknie prosto na zamknięty przejazd pod koła rozpędzonego pociągu. Dopiero 40 m przed przejazdem kobieta zwalnia pedał gazu i z całą siłą naciska na hamulec jednocześnie zaciągając hamulec ręczny. Samochód dosłownie milimetry zatrzymuje się przed szlabanem.
Dziewczyna szybko odwraca się do sprzedawcy i pyta:
- O, właśnie! Czuje pan???!!!
- Czy czuję?? - odzywa się blady sprzedawca - JA W TYM SIEDZĘ !
Najpiekniejszy komplement dla kobiety :
8_VIiOCLT9E
RobertMiernik
08-08-2012, 13:04
Najpiekniejszy komplement dla kobiety
Czy jeśli oglądając bez dźwięku pamiętam co jej powiedział to znaczy, że źle ze mną? ;]
Idzie Ksiądz ulicą i wdepnął w gówno:
- Cholera! wdepnąłem w gówno!
- K...a! powiedziałem cholera!
- Ja p......ę! Powiedziałem k...a!
Rafał_Sz
09-08-2012, 07:08
A kończy się to tak:
A ch**, i tak nie chciałem być księdzem...
;)
A takie tam ciekawe :)
http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=6Zx39v3JUUI&feature=endscreen
Sendilkelm
09-08-2012, 15:52
Wielki format.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/304639_431205303597919_951884736_n.jpg)
Wielki format.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/304639_431205303597919_951884736_n.jpg)
taa a szkło na dx = winieta na pół zdjęcia;D
taa a szkło na dx = winieta na pół zdjęcia;D
E tam , soczewy w takim szkle po pół metra średnicy mają :)
Ale to jest aparat DX, przecież seria Dxxxx.
RobertMiernik
10-08-2012, 00:48
Ważne, że ma zooma 1888mm - 5555mm ze światłem 3.5 - 5.6 i VR - ja też chcę takiego!
ppfalcon
10-08-2012, 09:32
No i kadruje się przez wybierak
Sendilkelm
10-08-2012, 11:00
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s480x480/384763_10150967850912116_651282925_n.jpg)
Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.
- Zauważyłam, że coś mi kapie spod auta…
- Niech mi Pani powie jak to wygląda – prosi fachowiec.
- Jest takie ciemne i gęste…
- To olej – stwierdza fachowiec.
- Ok., to oleję – odpowiada blondynka i rozłącza się.
Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję. Zatrzymuje się jakieś auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy:
- Łonanizuj się pan!
Osłupiały kierowca posłusznie acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy skończył usłyszał znów tą samą komendę:
- Łonanizuj się pan!
Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:
- Łonanizuj się pan!
Gdy skończył, baca znów to samo:
- Łonanizuj się pan!
Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny, ale nic z tego nie wychodziło, głos bacy naglił jednak nieubłaganie: - Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już naprawdę rady, spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny:
- Siadaj Maryna, pan Cię do Zakopanego zawiezie!
- Panie doktorze, do niedawna nie mogłem nic jeść, a teraz zjadam wszystko!
- Świetnie. A co ze stolcem?
- Też!
Święty Piotr przychodzi do Boga, żeby zadać mu pytanie w kwestii techniczno-konstrukcyjnej:
- Kończymy pracę nad ludźmi. Nie wiemy ile nerwów włożyć w dłonie Ewy.
- A ile daliście Adamowi? - pyta Bóg.
- Jakieś dwieście - odpowiada św. Piotr.
- No to dajcie tyle samo kobiecie.
- Aha... Jeszcze nie wiemy ile jej włożyć nerwów w genitalia.
- A ile dostał Adam?
- Czterysta dwadzieścia.
- No i dobrze, dajcie tyle samo Ewie.
Po chwili Bóg krzyczy za Piotrem:
- Albo wiesz co? Dajcie jej jakieś dziesięć tysięcy, żeby krzyczała moje imię za każdym razem jak pójdzie z facetem do łóżka.
Do stojącego na ulicy policjanta podchodzi kobieta i wskazując na nieznajomego mężczyznę mówi:
- Panie władzo! Tamten pan zaczepia mnie i mówi, że jeśli mu się oddam, to da mi za to pieniądze.
- Proszę się nie denerwować. Zaraz zwrócę mu uwagę.
Policjant podchodzi do mężczyzny i mówi:
- Obywatelu! Nie rozumiecie, że tamta pani nie chce od was pieniędzy?
Paablitos
13-08-2012, 19:00
W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i zauważa że trzech jest identycznych.- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław - mówi basem trzecie dziecko.
Pani pyta:- A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwie piersi, więc ja musiałem pić browar.
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,133807,sortuj,,st,,pozycja,5,Blondyn ka_i_aparat
Aparaty powinny być sprzedawane tylko osobom z odpowiednim certyfikatem. Aktywacja aparatu w telefonie tak samo.
Wysyłacie kompy do serwisu? :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/538980_10150997242943663_143740234_n.jpg)
owieczkax18
16-08-2012, 15:07
Syn wraca do domu nad ranem. Wnet ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
-Gdzie byłeś?
-Tato! Miałem swój pierwszy raz!- odpowiada zadowolony syn.
-Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whisky, zapal sobie...- odpowiada równie podniecony ojciec
-Whisky chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiądę
Na budowie, podczas szkolnej wycieczki:
- Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadła mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadła jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej.
- Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha.
Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
- Do pięciu wyrazów za darmo.
- Noo... to niech będzie: "Zmarła Zelda Goldman".
- Ma Pan jeszcze dwa słowa do dyspozycji.
- To niech będzie - "Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla".
Wczesny ranek, jezioro spowite mgłą... niezmąconą taflę wody przecina łódka.
Na łódce wieszcze: Adam Mickiewicz i Aleksander Puszkin recytują wymyślone na poczekaniu fraszki. Wtem ich oczom ukazuje się druga łódka, w której siedzą dwie przepiękne białogłowy. Puszkin widząc tę piękną scenę wypowiada
te słowa:
- Cud nad cudami, dziw nad dziwami, łódka płynie choć jest z dwiema dziurami.
Na to wieszcz Adam:
- Hola, hola mości panie, są dwa kołki na zatkanie.
Po długiej upojnej nocy on zauważył na jej stoliku przy nocnej lampie zdjęcie faceta. Zaczął się niepokoić.
- Czy to jest twój mąż? - nerwowo zapytał.
- Nie głuptasie - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Czy to twój chłopak? - kontynuował.
- Nie, coś ty - odpowiedziała.
- Czy to twój ojciec lub brat? - pytał.
- Nie, nie, nie - odpowiedziała delikatnie gryząc go w ucho.
- A więc kto to jest? - nalegał.
- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.
Zbliżają się urodziny kolegi celnika - dwaj jego kumple się
zastanawiają nad prezentem:
- Może 50-calowego płaskiego Soniaka kino domowe?
- Eeee, już ma takich kilka, nawet w kuchni i garażu...
- To może Merolka S-ke albo Beemke 7?
- Bez sensu! Jego żona i dzieciaki jezdżą takimi już od dawna!
- No to w takim razie... Wiem! Zostawmy go samego na zmianie w dniu urodzin!
- No k****, bez przesady!
Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na
temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało:
"Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?" Celnik z
polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik z polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...
Na granice polska przyjezdza David Coperfield, celnik pyta czym sie
pan zajmuje?
- jestem iluzjonista.
- a co to takiego?
- a pokaze, przykrył swojego Mercedesa plachta, zamachal rekami, zdjal plachte a tu BMW. Celnik na to
- leee tam... widzisz tego tira ze spirytusem?
- no widze.
Celnik przystawiając pieczątkę na dokumentach:
- a teraz to juz jest tir z groszkiem.
Na plaży w Kalifornii spotykają się dwie pchły.
Jedna z nich trzęsie się i jest strasznie przemarznięta.
- A czemu się tak trzęsiesz?
- A bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało.
- To na drugi raz zrób tak jak ja: Skaczę sobie na lotnisko, upatruję jakąś stewardessę, wskakuję jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą podróż śpię w przytulnym i ciepłym "lasku".
- OK tak zrobię następnym razem.
Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłę trzepie znów z zimna.
- I co nie skorzystałaś z moich rad?
- Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś, poskakałam na lotnisko, upatrzyłam stewardessę, wskoczyłam jej pod spódniczkę pod majteczki znalazłam ciepły przytulny lasek i zasnęłam. A jak się obudziłam byłam w wąsach motocyklisty.
Leży w lodówce na półce dziesięć kurzych jaj w rzędzie.
Pierwsze jajko trąca łokciem drugie:
- Nie podoba mi się to dziesiąte! Całkowity brak kultury, pank jakiś! U mnie ma przerąbane! Powiedz temu palantowi, że my tu wszyscy jedna drużyna!
Drugie do trzeciego:
- Słuchaj, pierwsze kazało przekazać, że dziesiąte nie pasuje do naszej drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
Trzecie - czwartemu, czwarte - piątemu, piąte - szóstemu, szóste - siódmemu, siódme - ósmemu, wszystkie już wzburzone. Ósme - dziewiątemu:
- Kolego, przekaż temu palantowi, że wszyscy powinniśmy być razem!
Dziewiąte trąca łokciem dziesiąte:
- Wiesz, miły... Nie pasujesz do naszego kolektywu. W nas jest duch współpracy, taki "Building Team" można powiedzieć... Jesteśmy jedną rodziną, współpracujemy ze sobą, powinniśmy trzymać się razem...A Ty z tą swoją niepotrzebnie wyróżniającą się fizjonomią...
Dziesiąty:
- Ile można! Powtarzam już setny raz! Ile można! Jestem KIWI, KIWI, JA
JESTEM KUR... KIWIIIII !!!!
Spotyka się dwóch kumpli na za***** kacu.
- Co tam słychać po weekendzie?
- A nic, wiesz stara bida, chyba czas samochód zmienić, mam już ta
BeeMKe ponad rok, czas wymienić trupa na coś nowszego.
- W sumie to racja mój mercedes tez już stary, prawie 2 lata go mam, ty stary a jak tam dupeczki?
- Lipa, cały czas dmucham te same, już mi się znudziło, chyba czas na jakieś wakacje wyjechać, może Seszele, albo do Brazylii na karnawał się wybiorę, jakiś egzotyczny towarek przelecieć
- Nic nie mów, bylem w Grecji w zeszłym miesiącu, kurewsko gorąco było, nic tylko sie najebać i leżeć cały dzień
- A co nowego w sprawie twojego basenu, mówiłeś, ze ma być jakiś wielki, kryty ze zjeżdżalnia i sauna, robisz już coś?
- Chciałem, ale byli jacyś ludzie, zbadali grunt i powiedzieli ze na plebani nie da rady bo teren podmokły...
Staruszek u spowiedzi:
- Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda u mnie w piwnicy.
- To bardzo dobry uczynek, chwalebny!
- Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić 100 dolarów.
- To zrozumiałe, ryzykowałeś życiem, to żaden grzech.
- Co za ulga - mówi staruszek, oddala się na parę kroków, ale po chwili wraca i niepewnie pyta:
- A może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?
Był sobie facet, który dbał o swoje ciało.Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, wiec postanowił coś z tym zrobić.
Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał cale swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz.
Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę.
- Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja k**** nawet nie mogę przykucnąć!
Kolega mi opowiadał, jak to jego nowo poznana "koleżanka" nie chciała uprawiać bezpiecznego sexu, argumentując ten fakt tym, iż ona i tak nie może mieć dzieci.
No to kolega się pyta, czy się badała, czy cyganka jej powiedziała? Ona mu ta to, że to u niej w rodzinie to dziedziczne!
Kumpel zamarł na chwile, ale wykrztusił z siebie:
- Ale jak by Twoja matka nie mogła mieć dzieci, to by Ciebie nie było...
Chwila zadumy jego nowej lubej, i po chwili:
- A nie, to nie mama, tylko moja babcia tak miała
15-letni młodziniec przychodzi do fryzjer i siadając na fotelu, mówi:
- Golenie.
Fryzjer wszystko przygotował, ale nie zaczyna golenia.
- Na co pan czeka?
- Na zarost.
Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego
pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie
zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił. Nagle słyszy
gdzieś za soba szelest i kątem oka dostrzega; zbliżającego sie lamparta.
Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie. Wtem jednak
patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki. "Może nie
wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada padliny. Lampart wyłazi z
krzaków, patrzy- a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś
*P*****, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy
jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart...rarytas...
mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...". Lampart przeraził się
i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł,
bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając.
Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która
najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa
puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj, niedobrze" - myśli
pudelek.
"Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?" Małpa faktycznie dopada
lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart
w****ił się strasznie..Kazał małpie wsiąśc mu na grzbiet i wrócić ze sobą na
polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają,
patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada
do siebie:"Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a
ta c***, nie wraca i nie wraca..."
Żołnierz na froncie otrzymał list od swojej dziewczyny: Drogi Rysiu,
Nie mogę dalej ciągnąć naszego związku. Odległość między nami
jest zbyt duża. Muszę przyznać, że zdradziłam Cię dwukrotnie,
ponieważ nie było Cię i to nie jest sprawiedliwe.
Wybacz. Proszę, odeślij mi zdjęcie, które ode mnie dostałeś.
Całuski,
Beata.
Żołnierza to zabolało, dlatego poprosił kumpli o wszelkie zdjęcia
ich obecnych lub byłych dziewczyn. Zatem do koperty ze zdjęciem
Beaty dorzucił zdjęcia innych ładnych dziewczyn, jakie dostał od kolegów.
W zestawie pojawiło się 57 zdjęć wraz z listem:
Droga Beatko,
Przepraszam, ale ni cholery nie pamiętam, kim jesteś.
Proszę, wybierz swoje zdjęcie z tej kupki i odeślij całą resztę.
Trzymaj się,
Rysiek
Na przejściu granicznym w Hrebennem zajeżdża czarny Mercedes 600.
Wysiada młody facet w czarnym garniturze i otwiera bagażnik. Podchodzi do niego celnik i zaczyna klasyczne pytania:
- Narkotyki?, broń?, dewizy?
- Oczywiście - odpowiada kierowca i otwiera walizki.
Celnik z niedowierzaniem patrzy na zawartość waliz.
Pierwsza wypełniona po wierzch foliowymi torebeczkami z białym proszkiem, druga pełna kałachów, w trzeciej równo poukładane paczki 100 dolarowych banknotów.
- To wszystko pana?
- Nie - odpowiada młody człowiek - to jest Pana, moje jest w tamtym tirze.
Sendilkelm
17-08-2012, 10:01
Hmm.. Dziwię się, że się jeszcze nie pojawiło.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/08/02zus_vs_amber_gold-1.jpg
źródło (http://hg.joemonster.org//mg/albums/new/120817/02zus_vs_amber_gold.jpg)
Megazordon
17-08-2012, 23:21
Hmm.. Dziwię się, że się jeszcze nie pojawiło.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/08/02zus_vs_amber_gold-1.jpg
źródło (http://hg.joemonster.org//mg/albums/new/120817/02zus_vs_amber_gold.jpg)
Spokojnie. Znając ten dział, pojawi się jeszcze nie raz.
Spokojnie. Znając ten dział, pojawi się jeszcze nie raz.
np. jako cytowanie ;), a za dwie, trzy strony normalnie wstawione po raz kolejny
Ot Rosjia...
http://www.sadistic.pl/we-love-russia-vol-9-vt132778.htm
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/08/8559541087a1cdDF8nLFBilPcb-1.jpg
źródło (http://vader.joemonster.org/upload/qvn/8559541087a1cdDF8nLFBilPcb.jpg)
Stary Niemiec po latach wraca w rodzinne strony na Śląsk. Rozgląda się, podziwia zmiany w krajobrazie, jakie nastąpiły po 1945, kiedy to opuścił rodzinną wioskę. Wreszcie kończy mu się paliwo, podjeżdża na stację benzynową, parkuje auto koło dystrybutora LPG, ale nikt z pracowników się nie zjawia. Niemiec idzie do budynku stacji, żeby sprawdzić co się dzieje, wchodzi i pyta (czytać z akcentem a la Benedykt XVI):
- Dsjen dobhry, czi mogę phrosić kogoś do gasu?
niech miłość kwitnie ;)
http://www.youtube.com/watch?v=0MY0t7e3MG4&feature=colike
skulinski
21-08-2012, 23:09
Stary Niemiec po latach wraca w rodzinne strony na Śląsk. Rozgląda się, podziwia zmiany w krajobrazie, jakie nastąpiły po 1945, kiedy to opuścił rodzinną wioskę. Wreszcie kończy mu się paliwo, podjeżdża na stację benzynową, parkuje auto koło dystrybutora LPG, ale nikt z pracowników się nie zjawia. Niemiec idzie do budynku stacji, żeby sprawdzić co się dzieje, wchodzi i pyta (czytać z akcentem a la Benedykt XVI):
- Dsjen dobhry, czi mogę phrosić kogoś do gasu?
i własnie dlatego gaz w Niemczech jest samoobsługowy ;]
grunia99
21-08-2012, 23:50
Dsjen dobhry, czi mogę phrosić kogoś do gasu?
„Aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa” :)
Wczoraj w drodze do Warszawy, na autostradzie zajechaliśmy do McDo.. (bez produkt placement) na kawę. Była 8 rano. Zamówiłem zestaw z jajem (kto to na miłość ... wymyślił) i wyrób kawopodobny.
Dziewczę pracujące za ladą podało mi kwotę do zapłaty. Groszem nie śmierdziałem, wyciągnąłem więc kartę pay-pass i okazałem dziewczęciu. Jako, że w godzinach porannych w mowie biegły nie jestem, na pytanie dziewczęcia:
- Przepraszam, na frytki trzeba poczekać 5-10 minut. Czy mogę prosić o zbliżenie?
odparłem:
- Niestety, nie mam czasu, spieszę się? I tu miało być coś o rezygnacji z frytek.
Niestety koleżanki dziewczęcia wybuchnęły śmiechem, dziewczę spłonęło i udało się na wewnętrzną emigrację, na zaplecze. Ani frytek, ani cuda z jajkiem ani kawopodobnego - dziewczę zniknęło, a koleżanki tarzały się ze śmiechu.
Zanim skończyły frytki się dosmażyły.
I tak to nowoczesna technika niszczy relacje międzyludzkie.
Oj tam niszczy.... Powiedzmy ze poczatek mieliscie zupelnie taki sobie ale fundamenty relacji swietne :) :)
Wczoraj w drodze do Warszawy, na autostradzie zajechaliśmy do McDo.. (bez produkt placement) na kawę. Była 8 rano. Zamówiłem zestaw z jajem (kto to na miłość ... wymyślił) i wyrób kawopodobny.
Dziewczę pracujące za ladą podało mi kwotę do zapłaty. Groszem nie śmierdziałem, wyciągnąłem więc kartę pay-pass i okazałem dziewczęciu. Jako, że w godzinach porannych w mowie biegły nie jestem, na pytanie dziewczęcia:
- Przepraszam, na frytki trzeba poczekać 5-10 minut. Czy mogę prosić o zbliżenie?
odparłem:
- Niestety, nie mam czasu, spieszę się? I tu miało być coś o rezygnacji z frytek.
Niestety koleżanki dziewczęcia wybuchnęły śmiechem, dziewczę spłonęło i udało się na wewnętrzną emigrację, na zaplecze. Ani frytek, ani cuda z jajkiem ani kawopodobnego - dziewczę zniknęło, a koleżanki tarzały się ze śmiechu.
Zanim skończyły frytki się dosmażyły.
I tak to nowoczesna technika niszczy relacje międzyludzkie.
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Marta Baranowska
22-08-2012, 09:04
<mania> Jak odróżnić zły horror od dobrego?
<mania> W złym widz jest straszony hordami zombie, strumieniami krwi, spalonymi ciałami, straszną muzyką i wyciem.
<mania> W dobrym np. widzimy takie ujęcie - leśna polana, cisza i nagle w kadrze pojawia się jeżyk, a ty w tym momencie masz już obsrane spodnie.
zyzio666
22-08-2012, 09:44
Onet po raz kolejny mistrzem ... :(
http://w412.wrzuta.pl/obraz/3XWHmfa30Pt/onet_mistrzem
woytec60
22-08-2012, 12:10
Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy dobiegające z dyżurki pielęgniarek odgłosy libacji. Zaciekawiony zagląda do środka i widzi obłoki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel.
- Co to ma znaczyć! Pijaństwo w pracy?!
- Jest powód panie profesorze, jest powód - odpowiada jeden z asystentów. Siostra Kasia nie jest w ciąży ...
- Aaaaa to i ja się napiję...
Nie wiem czy było ale:D
http://www.youtube.com/watch?v=F6HEOZj2LiA&feature=player_embedded
Pan Bohdan się trochę pomylił, bo największa porażka to owszem 27-0, ale nie z LZS Dubidze, tylko GKS Dubidze;)
http://www.90minut.pl/liga/0/liga5447.html
Zapowiada się fajny film ;)
najnowszy horror
dNHb3lZobt0&feature=player_embedded
RobertMiernik
22-08-2012, 15:53
Zajebiaszcze!!
Genialne!!
coach_lodz
22-08-2012, 20:37
„Aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa” :)
Wczoraj w drodze do Warszawy, na autostradzie zajechaliśmy do McDo.. (bez produkt placement) na kawę. Była 8 rano. Zamówiłem zestaw z jajem (kto to na miłość ... wymyślił) i wyrób kawopodobny.
Dziewczę pracujące za ladą podało mi kwotę do zapłaty. Groszem nie śmierdziałem, wyciągnąłem więc kartę pay-pass i okazałem dziewczęciu. Jako, że w godzinach porannych w mowie biegły nie jestem, na pytanie dziewczęcia:
- Przepraszam, na frytki trzeba poczekać 5-10 minut. Czy mogę prosić o zbliżenie?
odparłem:
- Niestety, nie mam czasu, spieszę się? I tu miało być coś o rezygnacji z frytek.
Niestety koleżanki dziewczęcia wybuchnęły śmiechem, dziewczę spłonęło i udało się na wewnętrzną emigrację, na zaplecze. Ani frytek, ani cuda z jajkiem ani kawopodobnego - dziewczę zniknęło, a koleżanki tarzały się ze śmiechu.
Zanim skończyły frytki się dosmażyły.
I tak to nowoczesna technika niszczy relacje międzyludzkie.
mnie też kiedyś w podobnym przypadku dziewczę stojące za lada spytało czy lubię na ostro... po tym jak odpowiedziałem że tak, ale sos niech będzie łagodny... jej mina - bezcenna :D za resztę zapłaciłem kartą ;)
Koleżanka w rejestracji Urzędu Pracy:
- Niech Pan mi pokaże to ja Panu też pokaże...
Pan miał problemy z wypełnieniem formularza rejestracyjnego. Koleżanka spaliła najczerwieńsza cegłę w życiu.
Onet po raz kolejny mistrzem ... :(
http://w412.wrzuta.pl/obraz/3XWHmfa30Pt/onet_mistrzem
eee tam, boiska pod górkę nie maja...
mehmet efendi
22-08-2012, 20:51
Wczoraj w sklepie.
Poproszę 4 piersi.
Z kurczaka oczywiście....
No przecież wiem, ja mam tylko dwie...
Jazda samochodem w czasie burzy jest ryzykowna. Nie wiadomo czy to jeszcze błyskawice czy już fotoradar.
eee tam, boiska pod górkę nie maja...
http://www.humorpage.pl/obrazki/p/407_pochyle_boisko_na_wzgorzu.jpg
A to nie ich? ;)
Boryszuk
23-08-2012, 10:13
mnie też kiedyś w podobnym przypadku dziewczę stojące za lada spytało czy lubię na ostro... po tym jak odpowiedziałem że tak, ale sos niech będzie łagodny... jej mina - bezcenna :D za resztę zapłaciłem kartą ;)
Klasyk, który sam kiedyś sprzedałem w knajpie:
-Poproszę colę.
-Z lodem?
-Bez loda.
Rafał_Sz
23-08-2012, 10:23
Z tej samej kategorii: :)
-Chcesz w ryj?
-A na długo?
Chcesz w pysk?
Tak, a drugiego do ręki. ;)
Klasyk, który sam kiedyś sprzedałem w knajpie:
-Poproszę colę.
-Z lodem?
-Bez loda.
Rozgarnięta kelnerka odpowiada na to:
- Słomkę panu podać, czy wyjmie sobie Pan sam z buta?
;)
Boryszuk
23-08-2012, 11:04
:mrgreen:
grunia99
23-08-2012, 12:43
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/08/1345633952_by_mateuszxx_inner-1.gif
źródło (http://img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201208/1345633952_by_mateuszxx_inner.gif)
owieczkax18
24-08-2012, 14:40
Pewna młoda kobieta spotyka w barze fantastycznego faceta. Zaczepia go, rozmawiają cały wieczór, na koniec opuszczają razem bar. Wieczorny spacer kończy się pod drzwiami mieszkania faceta. Facet zaprasza kobietę do środka... W mieszkaniu znajduje się mnóstwo pluszowych misiów, cale półki, posegregowane według wielkości. Małe na najniższych półkach, średnie na środkowych półkach i te duże, na samej górze... Kobieta jest zdziwiona, że trafiła na zbieracza pluszowych misiów, ale nic nie mówi, jest zaskoczona, ale z drugiej strony cieszy się ze trafiła na takiego uczuciowego i wrażliwego faceta. Odwraca się do niego... całuje go... Zdejmuje suknie... Stało się to, o czym cały wieczór marzyła... Po fantastycznej nocy pełnej namiętności, leży obok swojego wyśnionego faceta i pyta:
- I jak było?
- Możesz sobie wybrać nagrodę z najniższej półki...
Przychodzi facet do pracy podrapany pobity itd. Kumpel pyta:
- Kto ci to zrobil?
- Żona...
- Żona? za co ?!
- Za "chyba ty:
- I za to cie pobila? A jak dokladnie powiedziales?
- Ona mowi do mnie " juz nie kochalismy sie ze dwa lata.."
a ja do niej:
- Chyba ty...
Włóczykij
24-08-2012, 23:33
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://desmond.imageshack.us/Himg855/scaled.php?server=855&filename=ruchapalikota.jpg&res=landing)
Blondyneczka wróćiła właśnie po pierwszym dniu w szkole w nowym roku do domu :
Mamusiu, Mamusiu (krzyczała od progu). Dzisiaj na matematyce liczyliśmy. Wszystkie dzieci
potrafiły liczyć tylko do czterech, jednak ja policzyłem aż do dziesięciu. Spójrz:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10
- Bardzo dobrze, odrzekła jej matka
- Czy to dlatego, że jestem blondynką? Spytała dziewczyna
- Tak kochanie, to dlatego, że jesteś blondynką
Następnego dnia blondyneczka znowu wróciła sama w skowronkach do domu. Mamusiu, mamusiu
(zakrzyczała od progu). Dzisiaj na polskim mówiliśmy alfabet i wszystkie dzieci potrafiły
powiedzieć tylko do literki D. Za to ja potrafię aż do G. Spójrz : A,B,C,D,E,F,G.
- Bardzo dobrze, odrzekła jej matka
- Czy to dlatego, że jestem blondynką? Spytała dziewczyna
- Tak kochanie, to dlatego, że jesteś blondynką
Trzeciego dnia, znowu wróciła zadowolona do domu. Mamusiu, mamusiu
(zakrzyczała od progu).Dzisiaj mieliśmy wychowanie fizyczne. I kiedy się przebieraliśmy
w szatni zauważyłam, że wszystkie dziewczyny mają płaskie piersi. A ja mam to:
Podniosła koszulkę do góry odsłaniając dwie jędrne piersi.
- Bardzo dobrze, odrzekła jej matka
- Czy to dlatego, że jestem blondynką? Spytała dziewczyna
- Nie skarbie, to dlatego, że masz 24 lata.
:D
- Nie skarbie, to dlatego, że masz 24 lata.
Leze......!:lol:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://kiep.pl/img38/2011/03/31/1301578903szanowny-prezydencie.jpg)
ciekawe czy po sake tez tak potrafia :)
http://www.youtube.com/watch?v=4p0DsVPkyZg&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=4p0DsVPkyZg&feature=related
Z serii "mistrzowie Photoshopa" (co się stało z jej rękami?):
http://www.plejada.pl/17,60471,news,1,1,rozenek-w-stroju-kapielowym-na-okladce-magazynu,artykul.html
:D
mehmet efendi
27-08-2012, 18:00
Rękoma, a w zasadzie dłońmi...
Boryszuk
27-08-2012, 18:03
mbpmKXPigLw
mehmet efendi
27-08-2012, 18:07
Rencyma!
Czekałem, kiedy to zostanie napisane....:p
Obie formy są poprawne. Mi bardziej podoba się "rękami".
Nie tylko dłonie ma zmasakrowane.
Po lewej stronie (jej) biodra tak zrobili, jakby dłonią wyciągała część ciała. Masakra.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/08/842782c1b75f28588e1a2b4ec581022359c32-1.jpg
źródło (http://images03.bebzol.com/data/201208/84278-2c1b75f28588e1a2b4ec581022359c32.jpg)
Stoją dwa byki na łące. Gospodarz prowadzi do nich starą, brudną i zezowatą krowę. Jeden z byków mówi:
- Pałka, zapałka dwa kije, kto się nie schowa, ten kryje!
Konferansjer!
Oj-v0Lb2B0E
http://www.youtube.com/watch?v=Oj-v0Lb2B0E
RobertMiernik
27-08-2012, 22:57
Co z nim?
Sapphiron
28-08-2012, 13:00
Tak się kończy wynajmowanie Pana Zdzisia, który kupił se luszczanke w media markcie:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropbox.com/u/59705033/394504_460140054018251_1475681955_n.jpg)
^ mozesz wyjasnic o co chodzi?
RobertMiernik
28-08-2012, 16:42
Prasy kolega nie śledzi ;)
To na dole to dzieło rekonstruktorki z Hiszpanii, zgłosiła się do renowacji średniowiecznego wizerunku Chrystusa...
Moim zdaniem poszło całkiem nie najgorzej...
Wiem co to za "dzielo" na dole ale nie potrafie pojac jaki to ma zwiazek ze zdjeciem powyzej oraz komentarzem odnosnie Pana Zdzisia.
gupi jestem :(
Alez teskni się za polska! debesciaki, nie jest sztuka grac z nalepszymi ale być u siebie i sie nie poddawać!!! Szacun!
http://www.youtube.com/watch?v=F6HEOZj2LiA&feature=player_embedded
adriansocho
28-08-2012, 18:25
Wiem co to za "dzielo" na dole ale nie potrafie pojac jaki to ma zwiazek ze zdjeciem powyzej oraz komentarzem odnosnie Pana Zdzisia.
gupi jestem :(
Frilancerzy mający problemy z solidnymi klientami i borykający się z propozycjami pracy za grosze często muszą wyjaśniać klientom znaczenie zasady "you get what you pay for". Stąd porównanie mniej utalentowanych fotografów psujących rynek niskimi cenami z tą nieudaną restauracją malowidła.
Sapphiron
28-08-2012, 18:58
Wiem co to za "dzielo" na dole ale nie potrafie pojac jaki to ma zwiazek ze zdjeciem powyzej oraz komentarzem odnosnie Pana Zdzisia.
gupi jestem :(
Na serio nie czaisz o co chodzi, czy sobie tak jaja dorabiasz?
Rafał_Sz
28-08-2012, 21:45
Wiesz, nie wszyscy śledzą demoty itp. ;)
Na serio nie czaisz o co chodzi, czy sobie tak jaja dorabiasz?
Jedno nie pasuje do drugiego. ;)
Sam "Jeżus" jest wystarczająco śmieszny i tak prymitywne i nie w temacie doróbki jedynie psują efekt. ;)
krzysztof2297
29-08-2012, 00:06
... Wiadomość z ostatniej chwili !!! Apple pozwał Amber Gold . Okazało się , że mają patent na r*chanie klientów ...
jackrabbit
29-08-2012, 08:10
... Wiadomość z ostatniej chwili !!! Apple pozwał Amber Gold . Okazało się , że mają patent na r*chanie klientów ...
skopiowales z forum opla tigry? :mrgreen:
Sapphiron
29-08-2012, 08:28
skopiowales z forum opla tigry? :mrgreen:
EPIC WIN!!!! rozwaliłeś system!
misiobudrysio
29-08-2012, 08:40
tylko dla doroslych !!!
http://www.wiocha.pl/726052,A_co_ty_tam_robisz
Tylko dla dorosłych? Chyba u nas :-)
Przecież w tamtych rejonach to normalka... Wg ichniego "proroka" to nic złego, co zamieściłem kilka stron wcześniej...
Zresztą z dziećmi też mogą...
RobertMiernik
29-08-2012, 10:21
Tylko dla dorosłych? Chyba u nas :-)
Przecież w tamtych rejonach to normalka... Wg ichniego "proroka" to nic złego, co zamieściłem kilka stron wcześniej...
Zresztą z dziećmi też mogą...
Troszeczkę przesadzasz, ale na szczęście tylko 'troszeczkę'...
Grunt to nie powielanie stereotypów i gruntowne sprawdzanie informacji...
Troszeczkę przesadzasz, ale na szczęście tylko 'troszeczkę'...
Grunt to nie powielanie stereotypów i gruntowne sprawdzanie informacji...
Ja nie powielam stereotypów. Niestety mam sąsiadów muzułmańskich. A po zgłębieniu tematu i poznaniu faktów lekko się zdziwiłem ich "kulturą"... ;-)
Ale wiem, że to niemodne. Poprawność polityczna itp.
Humor. Więc jak uroczy pan tłumaczy zawiłości małżeńskie:
http://www.youtube.com/watch?v=BFsF2okyaeA&list=UU6-riq3zZKiIqTw71MIGYJg&index=3&feature=plcp
Sorry za OT, ale jak się chcecie dowiedzieć czym jest Islam i jakie niesie zagrożenie dla świata to polecam portal Euroislam.pl,
sami niestety dazymy do tego żeby zgładzić własną kulturę i dorobek naukowy.
Sopot. Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie. Publika szaleje:
- Jeszcze raz! Jeszcze raz!
No dobra, zaśpiewała. Skończyła, a publika:
- Jeszcze raz ! Jeszcze raz!
No i tak trzeci, czwarty, piąty... dziewiąty raz. W końcu zrezygnowana, mówi do publiczności:
- Kochani, ale ja już nie mam siły śpiewać! Ile jeszcze?
A publiczność:
- Śpiewaj, kur*a, aż się nauczysz!
Mamusia bardzo była ciekawa, co jej córeczka robi z chłopakiem, gdy zamykają się w pokoju. Pewnego razu ciekawość zwyciężyła i mamusia spróbowała podejrzeć przez dziurkę od klucza. Patrzy, a tam dzieci na środku pokoju klęczą i żarliwie się modlą. Wzruszona mamusia otwiera pokój i złamanym ze wzruszenia głosem:
- Ale z was porządne dzieci. A powiesz mi córeczko, o co się tak pięknie modlicie?
- O miesiączkę, mamusiu, o miesiączkę...
6iQaRlUIn-E&feature=player_embedded#!
Ligoron - ptak, który naśladuje dźwięki:
dźwięk migawki (01:54) :-)
http://www.sadistic.pl/lirogon-ptak-ktory-nasladuje-dzwieki-vt135198.htm
ciekawy park (http://kwejk.pl/obrazek/1386329/anal.html)
cykl menstruacyjny (http://kwejk.pl/obrazek/1386226/cykl-menstruacyjny.html)
Japończyków nikt nie zrozumie chyba
http://noshit.pl/lubie/58165
Celeborn
29-08-2012, 20:56
http://www.sadistic.pl/marzia-gaggioli-jestem-tutaj-vt134999.htm
http://www.sadistic.pl/marzia-gaggioli-jestem-tutaj-vt134999.htm
Mam jedno pytanie, tę panią dubbinguje Mandaryna czy to twórczość własna?
Tak w ogóle to mam nadzieje, że masz dobre ubezpieczenie OC, wisisz mi za jedno wypadnięte oko i znaczne upośledzenie słuchu. Byłoby za oboje oczu, ale lewe w porę zamknąłem.
mirekkania
29-08-2012, 21:17
http://www.sadistic.pl/marzia-gaggioli-jestem-tutaj-vt134999.htm
cios!!!
Celeborn
29-08-2012, 21:22
Mam jedno pytanie, tę panią dubbinguje Mandaryna czy to twórczość własna?
Tak w ogóle to mam nadzieje, że masz dobre ubezpieczenie OC, wisisz mi za jedno wypadnięte oko i znaczne upośledzenie słuchu. Byłoby za oboje oczu, ale lewe w porę zamknąłem.
cała przyjemność po mojej stronie:) co macie mieć lepiej niż ja? :D
http://www.sadistic.pl/szalone-chomiki-na-talerzu-obrotowym-vt135468.htm
zero zazdrosci (http://bebzol.com/pl/No-co-Ty-skarbie.84659.html)
obowiazki sluzbowe (http://bebzol.com/pl/--Kochanie.84667.html)
http://www.sadistic.pl/szalone-chomiki-na-talerzu-obrotowym-vt135468.htm
popłakałem się!
popłakałem się!
:mrgreen:
ChxzQ9pWntY&feature=related
hydra_nt
30-08-2012, 22:35
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/08/487738_266137326832216_169183514_n-3.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-my18zQMbEs0/UDpHA8KeGaI/AAAAAAAAboc/o7J2egf2tSU/w497-h373/487738_266137326832216_169183514_n.jpg)
Myśliwy wpadł do niedźwiedziej jaskini. Rozgląda się - pusto, tylko pośrodku jaskini siedzi na nocniku mały niedźwiadek.
- Tata w domu? - zapytał myśliwy lękliwie.
- Nie.
- A mama - w domu?
- Też nie.
- No to szczeniaku po tobie! - mruknął złowieszczo myśliwy ściągając fuzję z ramienia.
- BAAAAAABCIAAAAAAAA!!!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/393448_10151031127215222_759038274_n.jpg)
Boryszuk
01-09-2012, 08:52
Spotkałem piękną dziewczynę w parku. Od razu coś między nami zaiskrzyło, a ona padła u mych stóp. Potem kochałem się z nią długo i namiętnie... Naprawdę warto zainwestować w paralizator.
Mam firmę, która produkuje męskie pozłacane kulki analne, dildo i wibratory.
W zeszłym tygodniu dostaliśmy list od prawników Apple.
Okazało się, że zdążyli wcześniej opatentować drogie zabawki dla pedałów.
http://www.youtube.com/watch?v=ipTUblPXzE4&feature=relmfu
http://www.youtube.com/watch?v=jQSrs7pQMhw&feature=relmfu
Boryszuk
01-09-2012, 21:31
drugie fajne. Tylko bez dźwięku.
ryje beret jak ten kotek z tęcza :D
ale to w całosci jest - nie wolno rozdzielać !!!!! ;)
RobertMiernik
01-09-2012, 23:37
Ktoś już mówił, że japońce powinny mieć osobny internet... ;)
Coś Ty, nudno by było ;)
Powiem tak: jeśli chodzi o ich reklamy, to ta naprawdę trzyma poziom. Widziałem u nich jeszcze większe hardkory... ;)
Pięknie zbudowana jest ta dziewczyna z drugiego filmiku.
Taniec z pierwszego wyglada jak teknotronik po paru glebszych, a sama reklama to nic specjalnego jak na japonskie standardy. Za to laska z drugiego filmiku nadaje sie do tarcia chrzanu co najwyzej :twisted:
Boryszuk
02-09-2012, 09:39
Odświeżająca maseczka do twarzy.
Bierzemy trochę kiszonej kapusty. Układamy ją na talerzu. Dodajemy odrobinę posiekanej w kostkę cebuli i ćwierć startego jabłka. Polewamy delikatnie olejem rzepakowym.
Tak przygotowaną kapustą zagryzamy dwie pięćdziesiątki wódki.
Twarz błogo się uśmiecha i odświeża.
Do taksówki w Londynie wsiada skłócona para Polaków. Nie odzywają się.
Taksówkarz próbuje zagaić rozmowę. Angielski zna tylko mężczyzna.
T: Where are you from? - pyta faceta
M: I'm from Warsaw.
T: Oh - I know this city, I have been there last year. Wonderful city, beautiful girls. I have had there the best sex in my life!
K: Co się pytał?
M: Pytał skąd jestem. Mówi, że był w Warszawie i mu się bardzo podobało.
T: Where is she from?
M: She's from Cracow.
T: Oh - I know this city, too. I have had the worst sex in my life there! Terrible...
K: Co mówił?
M: Powiedział, że skądś Cię zna.
Boryszuk
02-09-2012, 09:57
W nocy Kowalski wraca pijany do domu. Żona śpi, w sypialni jest zupełnie ciemno. Kowalski przez chwilę obija się o meble, w końcu zdenerwowany woła:
- Ty, Zocha! Zacznij narzekać, bo nie mogę znaleźć łóżka!
Fajna laseczka, ale cóż jest powalająco śmiesznego w tych ich durnych podrygach to ja za cholerę nie rozumiem...
Co człowiek (lub stan w jakim się znajduje) to inne poczucie humoru ;)
Za to laska z drugiego filmiku nadaje sie do tarcia chrzanu co najwyzej :twisted:
Jak dla kogo. Na tle poznanych przeze mnie skośnych wygląda lux.
Za to laska z drugiego filmiku nadaje sie do tarcia chrzanu co najwyzej
Shao, ty masz inny próg dyskryminacji. Poza tym gdybyś popytał męskiej części gatunku, to jakieś zajęcie, poza tarciem chrzanu, by jej wykombinowali :-)
Kobieta bez krągłości jest jak jeansy bez kieszeni - nie wiadomo, gdzie umieścić ręce.
Boryszuk
02-09-2012, 10:59
Po całonocnej libacji budzi się rosyjski generał, otwiera oczy i widzi jak adiutant czyści jego mundur z wymiocin. Żeby się jakoś wytłumaczyć mówi:
- Bo młodzież dzisiejsza w ogóle nie umie pić. Wczoraj jakiś porucznik całego mnie zarzygał.
Na to adiutant:
- Rzeczywiście panie generale. Całkiem go pop*****liło, nawet w spodnie panu nas*ał.
Jak dla kogo. Na tle poznanych przeze mnie skośnych wygląda lux.
Wpadaj do mnie, to poznasz skosne lux^n ;)
Shao, ty masz inny próg dyskryminacji.
A tam inny... Po prostu jedna jaskolka wiosny nie czyni :mrgreen:
Poza tym gdybyś popytał męskiej części gatunku, to jakieś zajęcie, poza tarciem chrzanu, by jej wykombinowali :)
Np. zmywanie naczyn? :mrgreen:
Wpadaj do mnie, to poznasz skosne lux^n ;)
Bo się zdziwisz... :)
Np. zmywanie naczyn? :mrgreen:
No tak, mają krótkie stopy, bliżej im do zlewu.
krzychun
02-09-2012, 11:29
Takie se. Zobaczcie zwiastun japońskiego horroru o zombie wychodzących z muszli klozetowej :
http://www.filmweb.pl/video/trailer/nr+1+%28tylko+dla+doros%C5%82ych%29-27919
Bo się zdziwisz... :)
Kazdy tak straszy i nigdy nic z tego nie wynika :twisted:
No tak, mają krótkie stopy, bliżej im do zlewu.
:mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=x_z1Icyu5gI&feature=relmfu to jest rownie dobre :)
MISTRZOWIE KIEROWNICY (http://www.swietekrowy.pl/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/424807_368298113200955_783426748_n.jpg)
Stig, wiedzialem ze jestes uprzedzony do kobiet, ale do kotow? ;)
foto4deg
02-09-2012, 23:42
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/424807_368298113200955_783426748_n.jpg)
Dzięki Stig! Potrzebny mi był dosadny argument dla drugiej połowy, aby nie brać kota tylko psa :)
MariuszJ
03-09-2012, 13:08
Dzięki Stig! Potrzebny mi był dosadny argument dla drugiej połowy, aby nie brać kota tylko psa :)
Cholercia, nie wiem dlaczego ale dla mnie to argumentuje za kotem, nie za psem...
We don't need another hero...
Facet w sex shopie prosi o gumową lalkę.
Sprzedawca pyta: ale to ma być protestantka, katoliczka czy muzułmanka?
Facet - A co to za różnica?
Sprzedawca: muzułmanki czasem wybuchają...
http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=OaPqUyEFxaY&NR=1
Ostrzegam - mega japońskie
Najpopularniejszy komentarz do tego "filmu"
That's enough internet for today.
Dobranoc.
- Ignacy, kiedy chce ci się seksu, to traktujesz mnie jak zwykłe gniazdko! Aby tylko tę swoją wtyczkę włożyć...
- Taaa, rzeczywiście, jesteś jak gniazdko... Celina, chcesz być idealna, bądź jak trójnik!
Chłopak pyta dziewczynę:
- Masz ogień?
- Nie...
- Taki smok i nie ma ognia?
http://www.youtube.com/watch?v=gfQg27bvUp8&feature=player_embedded
Sentymentalnie ;)
1bRdjmm_-5g&feature=player_embedded
The Structorr
05-09-2012, 12:37
Dziś dostałem promocyjną ofertę aktualizacji programu. Najważniejsze to dbać o portfel klienta :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s17.postimage.org/jkihhh9z1/Zrzut_ekranu_z_2012_09_05_11_52_11.jpg)
Ksiądz udał się do dermatologa. Lekarz go zbadał i stawia diagnozę:
- Proszę księdza, jakby to powiedzieć, złapał ksiądz chorobę weneryczną.
Ksiądz poczerwieniał:
- No tak, trzy tygodnie temu jakaś młoda wczasowiczka kąpała się w stawie, po którym pływały moje kaczki. Ostatnio moja gosposia upiekła mi jedną i pewnie stąd to się wzięło.
- Zapewne - przytakuje lekarz - ale następnym razem radziłbym jednak na widelec zakładać prezerwatywę...
Pani Stasia była organistką w kościele, miała już prawie 70 lat na karku i była starą panną. Była podziwiana przez wszystkich parafian za swą dobroć i oddanie sprawom kościoła. Pewnego razu wpadł do niej ksiądz omówić szczegóły jakiejś kościelnej uroczystości. Pani Stasia zaprosiła duchownego do pokoju gościnnego i zaoferowała mu herbatkę. Ksiądz usiadł sobie wygodnie w stylowym fotelu, tak, że przed nim stały stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu zdziwieniu księdza, na organach tych stała szklanka wypełniona wodą, a co jeszcze bardziej zaniepokoiło księdza to fakt, że w szklance tej pływała prezerwatywa. Jak Pani Stasia wróciła z herbatką zaczęła się rozmowa. Ksiądz chciał jakoś delikatnie zacząć rozmowę o szklance wody i kondomie w niej pływającym, ale mu się nie udawało, więc postanowił zapytać wprost:
- Pani Stasiu, bardzo bym był rad, gdyby mi pani to wytłumaczyła - tu wskazał na nieszczęsną szklankę.
- Ooo tak, dobrze, że ksiądz pyta... Czyż to nie wspaniałe? Szłam sobie raz przykościelnym parkiem parę miesięcy temu i znalazłam tę małą paczuszkę na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyraźnie mówiła, że należy to umieścić na organie, zapewnić by było wilgotne i to wtedy ochroni przed roznoszeniem się chorób.... I wie ksiądz co? Przez całą zimę nie miałam grypy.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/378529_305840822767408_878596808_n.jpg)
Boryszuk
07-09-2012, 01:15
Rumunka z małym Rumunkiem pomyka po parku. Po alejce chodzi sobie stado gołąbków.
- Mamo? Masz chlebek?
- Nie. Zjesz bez chlebka...
* * * * *
Żonka do męża:
- Zjesz pieroga!?
- Tak!
- A cztery?
- Co? Pierogi A4???
mehmet efendi
07-09-2012, 07:28
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/558191_437890899586591_1671168395_n.jpg)
Jeżeli Apple by robiło rowery:
- można by kręcić kierownicą za friko, ale hamować tylko odpłatnie,
- powietrze do kół - po 5 baksów, pompować można tylko specjalną pompką przez specjalny wentyl,
- bagażnik jest, ale nie można tam niczego przewozić, bo to wbrew warunkom licencji,
- rower jedzie szybko, ale strasznie ciężko kręci się pedałami, przez co siły wystarcza na max pół dnia,
- kosztuje 3x tyle, co normalny rower - płacisz za ogryzek i stylową białą ramę,
- Apple wygrywa procesy z innymi producentami rowerów o stosowanie okrągłych kół w ich produktach.
Facet ogląda mecz, nagle obraz mu się rozjechał. Pewnie znowu ptaki na antenie usiadły – myśli i wychodzi na dach. A tam syn jego jedyny, Jasio, fajkę pali.
- Co ty robisz smarkaczu, co ty sobie myślisz?
- Tato patrz – odpowiada spokojnym głosem syn i wskazuje głową przed siebie.
Ojciec patrzy i widzi piękny zachód słońca, całe miasto spowite czerwienią...
- Kontemplujesz sobie piękno przyrody, a fajka pomaga ci wpaść w stan melancholii, tak?
- Nie tato, nie o to chodzi - odpowiada Jasio, a ponieważ złapał ostatniego macha wraca do domu. Więcej o tym nie rozmawiali… aż do następnego dnia. Ojciec wychodzi na dach o tej samej porze i bez zdziwienia znów widzi jak jego syn ćmi.
- Słuchaj nie podoba mi się, że...
- Ale tato, patrz! Facet patrzy i widzi tłum ludzi wracających z pracy, każdy się gdzieś śpieszy, każdy gdzieś biegnie.
- Palisz, bo czujesz się wolny i niezależny, a to podkreśla ten nastrój, tak?
- Nie tato, nie o to chodzi.
- To o co chodzi?!
- Patrz, jakie zajebiste kółka puszczam!
Siedzi na ławce dresiarz ze swoją dziewczyną, patrzy na nią i nagle ...pizd jej w twarz z całej siły. Dziewczyna wywaliła się upadła na chodnik. Po chwili wstaje cała zalana krwią i pyta się chłopaka:
- Misiu, dlaczego mnie uderzyłeś?
Gość westchnął popatrzył na nią...
- Jebłem Ci, to jebłem, na ch*j drążysz temat!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.daily.art.pl/img/2010-02-03_1264384265.gif)
Przepraszam ale nie mogłem;)
http://kwejk.pl/obrazek/1397911/mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-wierno%C5%9B%C4%87.html
rychu_cmg
08-09-2012, 00:35
Przepraszam ale nie mogłem;)
http://kwejk.pl/obrazek/1397911/mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-wierno%C5%9B%C4%87.html
jakie życie taki rap
Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy:
- No i kur.. gdzie? Pytam was, gdzie jest ta pier...... wiosna? Co za pokręcony kraj! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków? Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to kur.. jest?! A odwilż kiedy przyjdzie? Śnieg z nieba sypie jakby ich tam wszystkich w górze popieprzyło...
Stojący niedaleko ludzie, słuchając te kocie miauczenia, mówią:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie. Kotów nie oszukasz.
HDJXgiUe_EM&feature=player_embedded
2RnohUnZrqg&feature=player_embedded
andrzej_laskowski
11-09-2012, 00:42
Linkil, to że ten skecz cię śmieszy jest tylko dowodem na to że nie jeździsz na wakacje typu LB (leżenie bykiem).
Pokazują go w wieczorkach animacyjno - "artystycznych" od Turcji po Hawaje od minimum 20 lat.
XIX wieczni generałowie (http://www.geekweek.pl/celebryci-w-roli-xix-wiecznych-generaow/339263/#more-339263)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.andrzejrysuje.pl/wp-content/uploads/2011/05/przed-wizyt%C4%85-Obamy.jpg)
Oglądamy do końca (http://vimeo.com/47875656), odczekujemy do ukazania się przycisku REC,
następnie po uruchomieniu nagrania klepiemy w klawiaturę, tworząc własny remix.
Miłej zabawy.
Nie wiem, czy do końca śmieszne. Może tragiczne, że mają takiego "prezydenta"
http://www.youtube.com/watch?v=hU9iCANi02o
mirekkania
12-09-2012, 08:01
Nie wiem, czy do końca śmieszne. Może tragiczne, że mają takiego "prezydenta"
http://www.youtube.com/watch?v=hU9iCANi02o
Gdybym usłyszał takie wykonanie hymnu narodowego, też by mi ręce opadły. Usprawiedliwiony jest. Najwyraźniej, słyszy nie tylko "czy grają, czy nie grają".
Nie chodzi już nawet o hymn lecz o flagę. Tam się trochę inaczej traktuje ten kawałek materiału niż w Polsce.
Zresztą jest to w tytule. No ale jak ktoś ma na drugie Hussein ... :-)
http://www.youtube.com/watch?v=RSSIz-0pnCM
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/561150_303834466390655_1181522296_n.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/396543_500567626621231_2136388648_n.jpg)
Czy ktoś może to wytłumaczyć?
YdQCI-KWrI8
Psychotrop
12-09-2012, 23:04
Czy ktoś może to wytłumaczyć?
ale co tu tłumaczyć ?
odpowiedź jest prosta:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://c.wrzuta.pl/wi5729/be8d53e5000a97c645018ba8/joint)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/iphone5-1.jpg
źródło (http://remekdabrowski.blox.pl/resource/iphone5.jpg)
Jakie było ostatnie życzenie ekologa skazanego na śmierć przez rozstrzelanie?
Żeby pluton egzekucyjny użył amunicji bezołowiowej.
Jakie było ostatnie życzenie ekologa skazanego na śmierć przez rozstrzelanie?
Żeby pluton egzekucyjny użył amunicji bezołowiowej.
No problem. Stalowa, brązowa i wiele innych do wyboru. :)
Siedzą sobie w trójkę - marchewka, ogórek i penis. I narzekają...
Marchewka:
- Moje życie jest do bani. Jak tylko urosnę, biorą mnie, tną
na kawałki i wrzucają do sałatki.
Ogórek:
- Ty masz do bani?! Wyobraź sobie, ze mnie, jak tylko urosnę,
biorą, przyprawiają, i wrzucają na jakiś czas do słoika
pełnego octu, w którym czekam, aż ktoś mnie wyjmie i wrzuci
do sałatki!
Odzywa się penis:
- Wy narzekacie? Za każdym razem, jak ja urosnę, zakładają mi
na głowę plastikowy worek, wciskają do ciemnego i ciasnego
pomieszczenia, i uderzają moja głową o ścianę, aż się porzygam
i stracę przytomność.
Lord Astor należał do śmietanki towarzyskiej XIX-wiecznego Londynu. Z tego tytułu często brał udział w rautach, przyjęciach i balach. Na jednej z takich imprez lord Astor poprosił o głos i mówi:
- Zadam państwu zagadkę.
- Prosimy, prosimy!
- Co to jest: ciemne, włochate i ma to kobieta między nogami?
Wszyscy goście zaskoczeni i lekko zniesmaczeni, ale pozostał im cień nadziei, że może rozwiązanie jest zaskakujące i nietypowe i wcale nie jest to to, co od razu się wszystkim nasunęło.
- Nie wiemy, milordzie. Cóż to takiego?
Lord Astor na to:
- Proszę państwa, to jest p*zda.
Podniósł się gwar, kobiety mdleją, panowie oburzeni. Ktoś wezwał straż i lorda Astora odstawiono do aresztu. Wkrótce sąd i wyrok: miesiąc więzienia.
Minął miesiąc i lord Astor wyszedł na wolność. Po jakimś czasie pojawił się na znaczniejszym balu. Przyjęty został z rezerwą, a już ze zgrozą zareagowano na jego propozycję:
- Zadam państwu zagadkę.
- Milordzie, może później, może to nie miejsce na pańskie zagadki...
- A jednak zadam państwu tę zagadkę!
Ludzie pomyśleli, że jednak może zmądrzał dzięki odsiadce i wymyślił jakąś inną zagadkę.
- No dobrze, milordzie, prosimy o zagadkę.
- Co to jest: ciemne, włochate i ma to kobieta między nogami?
Znowu kobiety mdleją, panowie zaciskają pięści, ale etykieta nakazuje, by lord wypowiedział się do końca.
- No, cóż to takiego, milordzie?
- Proszę państwa! Siedziałem w kozie długi miesiąc i miałem wystarczająco dużo czasu, żeby sobie to wszystko przemyśleć.
Towarzystwo odetchnęło z ulgą na myśl, że Astor jednak faktycznie zmądrzał. Górę wzięła ciekawość.
- I jakie wnioski pan wysnuł, milordzie?
- No właśnie! Myślałem dużo czasu i w końcu doszedłem do jedynego słusznego rozwiązania. Otóż uważam, że nie ma innego wyjścia: to po prostu MUSI być p*zda!
Synek prosi tatusia, który jest sierżantem w wojsku:
- Tatusiu, zrób żeby słoniki jeszcze pobiegały.
- Ależ synku, słoniki są bardzo zmęczone.
- Ale ja cię proszę tatusiu.
- Ale synku słoniki już ledwo żyją!
- Ale ja cię naprawdę mocno proszę. Już ostatni raz. Niech słoniki znowu zaczną biegać.
- No dobra ale ostatni raz. Kompania! Baczność! Maski włóż! Dodatkowe cztery okrążenia!
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/pruszkow-1.jpg
źródło (http://remekdabrowski.blox.pl/resource/pruszkow.jpg)
Nie wiem czy było, ale mnie powaliło ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://fow.az.pl/forum/download/file.php?id=1967)
Pani doktor nie może zasnąć - rozum walczy w niej z sumieniem.
Sumienie: "Nie można spokojnie zasnąć, kiedy się zdradziło męża!"
Rozum: "A to niby dlaczego! Jeśli maż wiecznie zajęty, nie ma czasu na seks, bo ciągle pracuje - to i święta by uległa. Dobrze zrobiłaś... "spij spokojnie, spij"...
Sumienie: "Zdrada zdradzie nierówna! Kopulować z pacjentem - to naruszenie etyki lekarskiej!"
Rozum: "Tak? A przypomnij sobie Zalewską z Polikliniki. Ona regularnie sypia z pacjentami i wszyscy są zadowoleni, wszystkim jest dobrze."
Sumienie milknie.
Kobieta zapada powoli w sen...
Nagle - sumienie odzywa się nieśmiałym szeptem:
"No, ale Zalewska nie jest weterynarzem!"
andrzej_laskowski
15-09-2012, 12:30
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)
I miłego dnia. :)
militarius
15-09-2012, 17:02
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/DSC06776JPG-1.jpg
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-YEL-kIC8o2Y/T9MmYvTmQCI/AAAAAAAAAiY/CHvtNF5Onnc/s640/DSC06776.JPG)
;)
Sapphiron
16-09-2012, 18:34
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/DSC06776JPG-1.jpg
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-YEL-kIC8o2Y/T9MmYvTmQCI/AAAAAAAAAiY/CHvtNF5Onnc/s640/DSC06776.JPG)
;)
EPIC WIN!!!
a ludzie uważają że chusteczki koło mojego monitora służą do porannej gimnastyki przy filmach porno, a tutaj niestety zonk bo służą do wycierania tej parskniętej kawy od dowcipów które tutaj czytam...
EPIC WIN!!!
a ludzie uważają że chusteczki koło mojego monitora służą do porannej gimnastyki przy filmach porno, a tutaj niestety zonk bo służą do wycierania tej parskniętej kawy od dowcipów które tutaj czytam...
Może też bym tak prychał, gdybym wiedział, co znaczy np. "EPIC WIN". :mrgreen:
donkiszot
17-09-2012, 01:15
Gdybyś wiedział, to byś rzygał jednorożcem, który rzyga na tęczowo. :p :lol:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/praga-1.jpg
źródło (http://remekdabrowski.blox.pl/resource/praga.jpg)
Psycholog
17-09-2012, 09:55
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/praga-1.jpg
źródło (http://remekdabrowski.blox.pl/resource/praga.jpg)
Może jako jedyny, ale nie kumam.
Pierwsza Praga to stolica Czech, a druga dzielnica Warszawy.
Choć teraz może kojarzyć się odwrotnie. ;)
Choć teraz może kojarzyć się odwrotnie. ;)
- Może by tak na wódkę do Czech?
- Nie widzę przeszkód.
:razz:
sztefanek
25-09-2012, 17:00
Nawet śmieszne, chociaż zapewne nie dla wszystkich. ;)
http://www.youtube.com/watch?v=4AUArW1PXBU
MariuszJ
25-09-2012, 19:02
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/483035_10151167324949629_593353200_n.jpg)
MariuszJ była kiedyś jeszcze taka mapa, pokazująca cały świat wg Polaków ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/polacywe6-1.jpg
źródło (http://3.bp.blogspot.com/_fI8zGOb1oV8/SQXS4kkRYaI/AAAAAAAAAMU/fjPEz-_5v-k/s1600/polacywe6.jpg)
coach_lodz
25-09-2012, 21:25
50hXpG3Dv9I
Art Erie
25-09-2012, 21:47
Biorąc pod uwagę zakończenie, chyba nadaje się do humoru.
b2DgIxIGne0
Jesteś nieudacznikiem, jeżeli twój kot miał więcej seksu, niż ty.
Szczególnie, jak kot jest wykastrowany.
Jaś i Małgosia bawią się w dom.
Jaś próbuje obiadu i mówi:
- Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone...
Małgosia:
- Niedosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! Może uważasz, że za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posolę odpowiednio obiad? Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i kłamię!? Ja kłamię! Może ja tylko kłamię! Może w ogóle uważasz, że jak kłamię to nawet nie jestem człowiekiem żeby się pomylić! A może uważasz, że ja już nie jestem człowiekiem! A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam?!
Mamoooo, Jasiu powiedział do mnie "ty suko"!
Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Misiu siedzi w kącie, a zajączek cały czas biega.
- Misiu uciekajmy stąd, oni nas zabiją!
- Zajączku usiądź sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią.
Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi.
- Misiu uciekajmy oni nas zabiją!
- Zajączku uspokój się i siadaj.
Zajączek siada. Otwierają się drzwi i do celi wchodzi wielbłąd. A zajączek:
- Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/09/f1d5e295e3dfb31211dbd12de26c3e69.png?1348682593)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/09/92a33945c517effa55116cdac0c1864c.jpg?1348688390)
Grupa programistów i grupa użytkowników podróżuje razem pociągiem. Nagle grupa programistów wstaje, truchta do kibla, zamyka się w nim i tak czeka na kontrolę. W końcu w drzwi toalety puka konduktor. “Bilety!” przekrzykuje stukot. Przez szczelinę pod drzwiami wysuwa się pojedynczy bilet. Konduktor nie wie, że w środku jest cała grupa więc bierze ten bilet, kasuje i odchodzi dalej. Użytkownicy obserwują całą scenę z nabożnym szacunkiem.
Mijają dwa dni i te same grupy znowu spotykają się w pociągu, tym razem powrotnym.
W pewnym momencie to użytkownicy wstają i truchtają do toalety, zamykają się w niej i tak czekają na kontrolę. W chwilę później truchta za nimi jeden z programistów. “Bilety!” przekrzykuje stukot. Przez szczelinę pod drzwiami wysuwa się pojedynczy bilet. Programista go bierze i biegnie do toalety po drugiej stronie wagonu, gdzie czekają już na niego koledzy.
Morał?
Nie każdy algorytm wymyślony przez programistów może być wykorzystany przez użytkowników
bochen1701
27-09-2012, 20:17
Taryfiarz: Where are you from?
Jurek: "From Poland".
Ania: Co mówi, co mówi?
Jurek: Zapytał skąd jesteśmy więc odpowiedziałem, że z Polski.
Taryfiarz: Which town?
Jurek: Warsaw.
Ania: Co mówi, co mówi?
Jurek: Zapytał z którego miasta jesteśmy więc odpowiedziałem, że z Warszawy.
Taryfiarz: I had the worst sex in Warsaw (w Warszawie miałem najgorszy sex).
Ania: Co powiedział, co powiedział?
Jurek: Powiedział, że cię zna.
Rafał_Sz
28-09-2012, 15:26
http://ciekawe.onet.pl/fototematy/przerazajacy-trend-bajglowa-glowa,5261451,12827527,galeria-maly.html#photo12827527
mirekkania
28-09-2012, 16:30
http://www.serdardonmez.com/mime-festival
Moje ulubione:
http://www.youtube.com/watch?v=ib0TE-N5_Lo
http://www.youtube.com/watch?v=bVzFxjVtEi4
i mz ciut slabsze
http://www.youtube.com/watch?v=JPC8abdXfI0&list=UU9eZpb4G68iG4Tq_Tkq-uHQ&index=2&feature=plcp
http://www.youtube.com/watch?v=cDuQH-ETD7A
krzysztof jot
28-09-2012, 20:36
możliwe, że już było...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/480340_434353789943511_828432140_n.jpg)
Sebastianito
28-09-2012, 22:29
http://biertijd.com/mediaplayer/?itemid=37152 +18!!!
http://kwejk.pl/obrazek/1435347/hahahaha.html
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/dobradobra-1.jpg
źródło (http://remekdabrowski.blox.pl/resource/dobradobra.jpg)
Sapphiron
30-09-2012, 10:19
1/10 otyłych facetów nie widzi swojego penisa...
ale nie martwcie sie...
9/10 otyłych kobiet też ich nie widuje :)
DonMaliniacco
30-09-2012, 14:04
- Musi pani uważać na swojego syna. Prawie go zabiłem, jak mi wybiegł na ulicę wprost pod koła.
- Oj przepraszam Pana najmocniej - westchnęła - to już się więcej nie powtórzy.
Odpowiedziałem:
- To całkiem prawdopodobne, bo ratownik z karetki mówił, że dzieciak będzie sparaliżowany do końca życia.
Kongres matematyków. Wykład nt. logiki w konwersacji:
- ...i wszystko to świadczy o tym, że nade wszystkie nie istnieje formuła podwójnego potwierdzenia będącego jednocześnie zaprzeczeniem.
Z głębi sali:
- Dobra, dobra...
W kinie siedzi dwoch kolesi a przed nimi łysy kark/dres. z dziewczyną. Jeden z tych kolesi do drugiego..."załoze sie o 100zł. ,że nie klepniesz tego dresa w łysine.."
-ok . pada odpowiedź i koles nachyla sie do przodu i klepie łysego po głowie i mówi .." hej Krzysiek pamietasz to ja , razem chodzilismy do jednej klasy w podstawówce"
łysy sie odwraca marszczy nos, w oczach błysk i zagaduje.." nie jestem źaden Krzysiek, nie znam Cie gnoju - s******laj !"
Pomysłodawca- " ooo chlopie dobre to było, nie wiedziałem ,ze z Ciebie taki kozak, niexle to rozegrałeś....ale założe sie teraz o 500 stów ,że tym razem go nie klepniesz"
-ok. pada odpowiedź i koleś nachyla sie do przodu, klepie łysego i mowi.." Krzysiek , naprawde nie poznajesz ,przecieź 4lata siedzieliśmy w jednej ławce..Krzysiek to ja.."
łysy kark z piana na ustach wnerwiony na max. wstaje i odwraca sie....wtem jego dziewczyna łapie go za rękę i mówi.." kochanie zostaw gnoja , fajny film leci ,choć przejdziemy do pierwszego rzędu.." o dziwo wstali i poszli.
Pomysłodawca- " nieeee stary to bylo naprawde zajebiste ! prawdziwe mistrzostwo świata..jestes naprawde wielki....ale teraz to dam 1000 ,że tym razem go nie pacniesz.."
ok. - pada odpowiedź i kolesie przenosza sie do drugiego rzedu i siadają , za dresem i jego laską. kolo sie nachyla i wali łysego w łeb mowiać.." k**wa Krzychu Ty TU siedzisz ,a ja tam z tyłu nap****alam jakiegos łysego po łbie "
mehmet efendi
30-09-2012, 18:56
Obywatele Federacji Rosyjskiej Wasyl Dubienko (lat 37) i Alosza Pawłowicz (lat 29), na co dzień pracownicy huty stali w Czelabińsku, spędzali tygodniowy urlop w Zakopanem.
W dniu 20 sierpnia wybrali się nad Morskie Oko. Wycieczkę zakłócił incydent, w wyniku którego poważnych obrażeń doznał niedźwiedź brunatny zamieszkujący Dolinę Roztoki.
Z relacji pracownika Tatrzańskiego Parku Narodowego:
„ o godzinie 10.45 odebraliśmy sygnał od turystów idących z Palenicy w kierunku Morskiego Oka, jakoby dwóch mężczyzn okładało pięściami … niedźwiedzia. Oczywiście nie daliśmy wiary tej relacji jednak powtarzające się telefony skłoniły nas do interwencji. Ku naszemu zdziwieniu na miejscu znaleźliśmy nieprzytomnego niedźwiedzia oraz mocno zakrwawionych wspomnianych obywateli Federacji Rosyjskiej Wasyla D i Aloszę P”.
Jak się okazało, wyżej wymienieni weszli na teren TPNu w Palenicy bez uiszczenia obowiązkowej opłaty za bilet. Niedźwiedzia wzięli za pracownika parku w przebraniu, a strach przed wykryciem oszustwa spowodował ‘profilaktyczny atak.
„My nie znali, szto eto miedwied” tłumaczy speszony Wasyl, „chcieliśmy dać mu raz w gębę na odczepne” dodaje Alosza „no ale zaczęła się awantura”.
W wyniku zajścia niedźwiedź, zwany dobrotliwie przez pracowników TPNu „Samsonem”, został w uśpieniu przetransportowany do Krakowa, gdzie trafił na stół operacyjny kliniki.
Po założeniu 9 szwów na czaszce i usunięciu nadłamanego kła Samson trafił do zoo na rekonwalescencję. Niedoszli zdobywcy Morskiego Oka zostaną oskarżeni o złamanie ustawy z dn 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody oraz będą musieli zwrócić koszty leczenia zwierzęcia.
Pod wierza eifla spotyka sie francuz, niemiec i polak...
francuz- ooo widzicie tam na samej górze siedzi owad...
polak z niemcem patrza, patrza...
wtem niemiec - nooo , komar.
polak spojrzał na niego i znowu patrzy na gore...po chwili dodaje..- nooo samiec.
ci dwaj na niego , zdziwieni...i pytaja - a Ty skad to wiesz ???
...aa , bo stad to ch**ja widać.
Pod wierza eifla spotyka sie francuz, niemiec i polak...Tylu błędów w jednym zdaniu, dawno już nie widziałem…
rkHEJJC3bgo&feature=player_embedded
Tylu błędów w jednym zdaniu, dawno już nie widziałem...
a u kolegi przerost formy nad trescią?? ale fakt, humorek widocznie ma powojnie smieszyć...
a u kolegi przerost formy nad trescią??A widzisz jakiś sensowny powód, żeby dowcip miał tylko treść, a formy już niekoniecznie? Ciekawe czy np. chciałbyś oglądać film akcji, w którym zamiast faktycznego widowiska, byłoby zastępcze opowiadanie w wykonaniu lektora…? Można strzelić byka – każdemu się przytrafi, ale Q! w jednym zdaniu napisać; „wieża” (wieża), „eifla” (Eiffla), czy nazwy narodowości małą literą? Już nie wspominając o takim drobiazgu jak „spotyka”, bo w tym zdaniu powinno być „spotykają” lub „spotkali”.
Jakość wypowiedzi tak spada, że za 10 lat nie będziemy rozumieli tekstów pisanych przez 99% ludzi. :( W tej sprawie nie ma o czym dyskutować, tylko się pilnować!
PS. Opanuj sztukę cytowania, bo bez sensu wygląda wypowiedz poprzednika, która nie wyróżnia się niczym od Twojej odpowiedzi.
Sapphiron
30-09-2012, 19:37
stig, zluzuj...
Dzisiaj jakiś dziwny dzień... Tom próbuje nawracać na jedynie słuszną religię, Stig się spina że ktoś ma problemy z ortografią...
Zluzujcie trochę...
stig, zluzuj...
Dzisiaj jakiś dziwny dzień... Tom próbuje nawracać na jedynie słuszną religię, Stig się spina że ktoś ma problemy z ortografią...
Zluzujcie trochę...Tzn. jak? Mamy udawać, że nie wiemy jak poprawnie pisać? Jeśli będziemy „przymykać oko” i „luzować”, to za chwilę sami nie będziemy potrafili poprawnie wysłowić się za pomocą pisma, bo człowiek pamięta ortografię przede wszystkim dzięki temu co czyta! Jeśli każdy będzie pisał jak mu się żywnie podoba, to przestaniemy się rozumieć. Już teraz nie można często w jednoznaczny sposób pojąć istoty zawartej w słowotoku pozbawionym znaków przestankowych… A co będzie dalej?
Jestem przeciwny pobłażaniu takim przejawom niechlujstwa. Forum, to nie jest SMS do „fumfla” – czytają go tysiące ludzi. Trzymajmy więc poziom nieco wyższy, niż osławione fora Onetu.
Żeby nie było, że zaburzam temat wątku – EOT. :)
Humor, nie humor, poprawnie pisać cza ;)
mehmet efendi
30-09-2012, 20:04
Si!
Włóczykij
30-09-2012, 20:26
Humor, nie humor, poprawnie pisać cza ;)
Amen!
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/1329950291_by_tds1974_600-1.jpg
źródło (http://img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201112/1329950291_by_tds1974_600.jpg)
Obywatele Federacji Rosyjskiej Wasyl Dubienko (lat 37) i Alosza Pawłowicz (lat 29), na co dzień pracownicy huty stali w Czelabińsku, spędzali tygodniowy urlop w Zakopanem.
W dniu 20 sierpnia wybrali się nad Morskie Oko. Wycieczkę zakłócił incydent, w wyniku którego poważnych obrażeń doznał niedźwiedź brunatny zamieszkujący Dolinę Roztoki.
Z relacji pracownika Tatrzańskiego Parku Narodowego:
„ o godzinie 10.45 odebraliśmy sygnał od turystów idących z Palenicy w kierunku Morskiego Oka, jakoby dwóch mężczyzn okładało pięściami … niedźwiedzia. Oczywiście nie daliśmy wiary tej relacji jednak powtarzające się telefony skłoniły nas do interwencji. Ku naszemu zdziwieniu na miejscu znaleźliśmy nieprzytomnego niedźwiedzia oraz mocno zakrwawionych wspomnianych obywateli Federacji Rosyjskiej Wasyla D i Aloszę P”.
Jak się okazało, wyżej wymienieni weszli na teren TPNu w Palenicy bez uiszczenia obowiązkowej opłaty za bilet. Niedźwiedzia wzięli za pracownika parku w przebraniu, a strach przed wykryciem oszustwa spowodował ‘profilaktyczny atak.
„My nie znali, szto eto miedwied” tłumaczy speszony Wasyl, „chcieliśmy dać mu raz w gębę na odczepne” dodaje Alosza „no ale zaczęła się awantura”.
W wyniku zajścia niedźwiedź, zwany dobrotliwie przez pracowników TPNu „Samsonem”, został w uśpieniu przetransportowany do Krakowa, gdzie trafił na stół operacyjny kliniki.
Po założeniu 9 szwów na czaszce i usunięciu nadłamanego kła Samson trafił do zoo na rekonwalescencję. Niedoszli zdobywcy Morskiego Oka zostaną oskarżeni o złamanie ustawy z dn 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody oraz będą musieli zwrócić koszty leczenia zwierzęcia.
No fajna historia, ktoś wysilił wyobraźnię, pojawia się w mediach raz na jakiś czas, pewnie nawet mogłaby być dowcipna, gdyby nie to, że zwykle jest brana poważnie; jako fakt. Może warto zakończyć ten mit Rosjan bijących polskie niedźwiedzie.
Boryszuk
01-10-2012, 08:57
Może warto zakończyć.
Może warto przestać mówić innym co jest śmieszne a co nie. ;)
Krzysiek B
01-10-2012, 13:16
Misio obudził się z zimowego snu..myśli coś bym zjadł...nie najpierw coś bzykne.. no więc idzie przez las pierwsze co napotkał to był borsuk myśli sobie co tam może być i borsuk...po numerku stwierdził że by bzyknął coś jeszcze spotyka lisice bzyka ją bzyka..
lisica jęczy:
-och misiu jakiś ty duży i gruby och..
po numerku miś usatysfakcjonowany ale mu coś nie pasuje patrzy w dół...
-o k****a borsuka nie zdjąłem!
Co by niedźwiedzie, Rosjanie i ich fani oraz forumowicze i Borsuki byli usatysfakcjonowani :D
Był piękny, słoneczny, zimowy dzień. Nic nie zapowiadało, że coś się wydarzy…
Borsuk stał na poboczu, jakiś taki zgarbiony, nieswój taki. Nie, że czyjś, ale nieswój na pewno. Widziałem go z daleka. Długa prosta, pola i tylko on na poboczu. Lekko zwolniłem i pomyślałem sobie "o ho, borsuk na poboczu". Tak sobie pomyślałem, bo zobaczyłem, że stoi borsuk. Na poboczu.
Jadę. Zbliżam się. On stoi. Patrzy. Ja patrzę. Jadę dalej. Borsuk stoi. Patrzę. On patrzy...
.... nic się nie dzieje....
...jadę...
.......on stoi... patrzy....
....ja patrzę i jadę.... (zawsze jak jadę, to patrzę - polecam)
...zbliżam się...
.....on patrzy... ja jadę ... no nic się nie dzieje......
....żeby chociaż deszcz padał, albo bocian stał w polu... no nic...
….on stoi…
....ja jadę...
....patrzę... oczy mrużę... bo słonecznie było…
....on stoi...
....patrzy... oczu chyba nie mruży… okulary przeciwsłoneczne miał, to po co ma mrużyć…
….jadę… on stoi…
….patrzę…. borsuk w okularach… to patrzę…
….jadę… on stoi…
....nic się nie dzieje....
I NAGLE!
Borsuk wtargnął na jezdnię przed samymi kołami!
"Nie miej żalu!" - krzyknął.
Okulary i plecak poszybowały wysoko. Miał plecak. Wtedy wydało mi się to dziwne – ten plecak.
Lampa, zderzak i pod koło. Zrobił pod kołem tak: tudu, tudu.
Zahamowałem. Cisza... Widzę jak zbielały mi kostki od zaciskania rąk na kierownicy.
Pomyślałem, że wysiądę, bo co będę tak sam siedział…
Znalazłem plecak. Do borsuka nie podchodzę, bo z daleka widzę, że z lekka krwawi.
Trochę leci krew.
W sumie to krwotok niezły.
Nawet spory.
W sumie to krew mocno leci...
No dobra... wyglądał jak mielone. Z daleka. No bo przecież nie podszedłem.
Otwieram plecak, a tam koperty. Dwie. Na jednej i na drugiej napisane "Otwórz" i numery 1 i 2. Otwieram pierwszą i czytam:
"Witam Cię mój zabójco! Nie miej żalu, że Ci wlazłem pod koła. To nie Twoja wina. Widziałeś jak stałem i nic się nie działo. Jak się pewnie domyślasz, nie mam w domu gazu, ani prądu, żebym mógł popełnić samobójstwo inaczej.
Nie mam nawet domu... Chciałem się powiesić, ale nie mam kciuków, więc nie mogę zrobić porządnej pętli. Zresztą, skąd do cholery borsuk ma wziąć linę...? Tak więc, to był jedyny sposób.
Nie wiem, jak np. 200 lat temu borsuki popełniały samobójstwa - nie było aut. Straszne czasy były.
Ale, do rzeczy.
Mój Zabójco, zabiłeś mnie na moje życzenie. Skończyła się moja kariera - skończyło się i życie. Odebrano mi jedyną rzecz, którą kochałem. Zawijanie.
Tak, to ja zawijałem w sreberka! Przebrany za świstaka, bo jakiś pajac od marketingu stwierdził, że świstaki są sympatyczniejsze od borsuków. I umieją zawijać. A borsuki ponoć nie... Tere fere, tak samo nie umieją, ale w reklamie wszystko jest możliwe.
A teraz zabrano mi to, co miałem najważniejszego - zawijanie w sreberka. Tylko zawijanie się liczyło...
Poza tym nic nie ma sensu...
Kończę ze sobą.
Borsuk
PS. Nie miej żalu Zabójco."
Wsiadłem roztrzęsiony do auta i siedziałem chwilę myśląc o tym wszystkim. Straszne tak, nie mieć kciuków. Poruszyło mnie to.
Po chwili pojechałem dalej.
Pozostał drugi, nie otwarty list...
Drugi list:
„ Szanowny Panie Borsuku,
Jest nam niezmiernie miło i czujemy się zaszczyceni, że ktoś tak wielkiego formatu jak Pan, zechciał zwrócić swoją uwagę na naszą firmę. Szacunek dla Pana osobiście, jak i dla Pana dokonań w dziedzinie zawijania, jest w naszym zespole od początku Pańskiej kariery.
Całą swoją postawą i zdobywanym latami doświadczeniem pokazuje Pan, ile można osiągnąć w branży zawijania sreberek.
Jednocześnie, odpowiadając na Pańskie podanie o pracę na stanowisku Starszego Zawijacza, musimy odmówić. Pańskie kwalifikacje są zbyt wysokie.
Korzystając z okazji, życzymy dalszych sukcesów w branży.
Z poważaniem, Zarząd firmy Wedell”
A pod spodem, odręcznie napisane było…
„Tylko się nie rzuć pod auto, przebierańcu jeden. Ćwoku ty.”
I tak zakończyła się jedna z najbardziej błyskotliwych karier w przemyśle reklamowym. Nikomu nie znany borsuk z małej wioski został gwiazdą reklamy i grał świstaka, co zawijał w sreberka. Ale on naprawdę to kochał. Miał pasję.
Wspomnijcie go czasem, rozwijając czekoladę. Jego małe łapki, bez kciuków, pieczołowicie zagniatające sreberko. Wspomnijcie biednego, małego borsuka, który nie potrafił żyć bez zawijania i wolał odebrać sobie życie, niż wieść je dalej w pustce. Wspomnijcie czasem borsuka o sercu wypełnionym pasją, który odszedł pięknego, zimowego dnia.
Drugi raz miałem taką sytuację - jadę sobie pustą drogą, wokół pola. Pustka. Żadnego drzewa. Żadnego krzaku nawet. Bociana też nie było żadnego. Ale tu się nie upieram, że powinien być, bo to w zimie się działo, a one w zimie w dup** mają stanie na łące. Nawet jak jest słonecznie.
Z daleka widzę, jak przez pola z plecakiem idzie borsuk. Normalnie bym nie zwrócił uwagi, ale że wokół pustka i nic się nie dzieje, to i borsuk z plecakiem nawet zwróci uwagę.
Aż tu nagle, na jezdnię mi wyłazi pieszy. Nie wiadomo skąd. Pod koła prawie.
Wyhamowałem.
Wyskoczyłem z auta i mówię lekko zdenerwowany:
- *&&^&*(()%$###@*(**##!!!!^^%####!!*(++@@@!!!!!!!
On na to:
- Sorry...
To ja się troszkę bardziej zdenerwowałem, że mogłem go potrącić, a on sobie tak luźno do tego podchodzi. Wyjąłem klucz do kół i walę go w łeb.
- Mogłem cię zabić, idioto! - krzyczę - mogłem cię potrącić!
Byłem zdenerwowany, przecież mogło mu się coś stać.
Lałem go tak z 10 minut, chociaż już się nie ruszał. k****, mogłem go przecież potrącić... coś mu zrobić.
Pochowałem go w polu, dziwiąc się, że można tak nieodpowiedzialnie wtargnąć na jezdnię. Przecież mógł go ktoś potrącić, albo nawet zabić. Dobrze, że trafił na mnie. Tylko mój refleks go uratował przed potrąceniem. A że jestem lekko nerwowy...
Z tych nerwów, ze mogłem potrącić człowieka, zawróciłem z powrotem.
Z daleka zobaczyłem borsuka, jak stał zgarbiony przy drodze... Jakiś taki nieswój...
Z pozdrowieniami dla naszego forumowego Borsuka :)
Krzysiek B
01-10-2012, 14:45
Po hibernacji 10-letniej, budzi się: Clinton i Putin.
Putin patrzy w gazetę i zaczyna się śmieć i mówić: USA przeszło na komunizm.
Clinton też bierze gazetę i zaczyna się śmiać i mówi: zamieszki na granicy Polsko-Chińskiej.
Jak nazywa się kogoś w budynku Sejmu kto jest uczciwy, etyczny i inteligentny?
- Uczestnik wycieczki szkolnej.
- Co musi się zmienić, żeby polskie drogi odpowiadały normom europejskim?
- Normy europejskie.
Psychotrop
01-10-2012, 15:52
kawał od Krzyśka B z gadu gadu ;)
jak dla mnie bomba :D
Rozmawia dwóch sąsiadów:
- Ja przepraszam, ze moje kury wydziobały panu kukurydze!
- Nie, to ja przepraszam bo widzi pan... mój pies zagryzł panu te kury
- A tak, przepraszam ale ja przejechałem panu tego psa
- Wiem, wiem, bardzo przepraszam ale już poprzebijałem panu opony...
Krzysiek B
01-10-2012, 15:56
Eeee tam ...
Ten lepszy :)
Baba spotyka Nowakową i mówi do niej z niesmakiem:
- Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
- A wy sobie kupcie okulary, jak chcecie podglądać, bo to nie był mój chłop, tylko wasz.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/1349049584_x90rjo_600-1.jpg
źródło (http://img1.demotywatoryfb.pl/uploads/201210/1349049584_x90rjo_600.jpg)
65-letnia kobieta przychodzi do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, kiedyś miałam cycki jak dzwon, sprężyste i twarde a teraz - i tu ściąga koszulę, a cycki zwisają do dołu, pomarszczone. - Co zrobić, by mieć takie jak kiedyś, a na operacje plastyczne to kasy nie mam.
Lekarz pomyślał, przecież nie powie, że już zawsze takie będzie miała, więc wymyślił i mówi:
- Dokładnie o godz. 19 każdego dnia należy masować piersi rękoma i śpiewać: "Rozkwitają pąki białych róż...". Kobieta więc codziennie masuje i śpiewa aż tu razu pewnego wybrała się do stolicy pociągiem. Dochodzi godz. 19 a tu w przedziale tłok, nie ma jak masować, wychodzi do wc, a tam zajęte a tu już 19 za chwilę. Patrzy, a w jednym przedziale siedzi samotnie staruszek coś około 80-tki. Weszła do przedziału, koszula do góry i masuje piersi podśpiewując:
- "Rozkwitają pąki białych róż"...
Na to staruszek rozpinaj rozporek, wyciąga interes i zaczyna się masturbować podśpiewując:
- "O mój rozmarynie rozwijaj się...."
Pan z panią, romantyczna kolacja we dwoje, świece, kwiaty, nastrojowa muzyka... wjeżdża szampan... Na ten widok pani oniemiała z zachwytu i wykrzykuje z egzaltacją:
- Proszę pana, pan nawet nie wie, jaką pan mi sprawia przyjemność! Bo ja proszę pana, uwielbiam szampana! Kiedy mogę delektować się tym niewysłowionym bukietem smaku, gdy poczuję te bąbelki pieszczące me podniebienie, to czuję jakby nagle wszystkie kwiaty zakwitły w zimie! Powietrze przesycone jest zmysłowym aromatem, świat skrzy się feerią barw, a odgłos musującego szampana jest jak miłosny szept kochanka.... słyszy pan? To jak liryka miłosna proszę pana, gdy piję szampana czuję się piękna, lepsza! Co za poezja smaku... Cóż to za uczta dla zmysłów! Bo po wódce to, wie pan, strasznie mi odp***dala...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/09/140a6b6d3f53c4a396ee30bc8261a01f.jpg?1348995988)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/09/6c0dcdbef70fca7cd7d439753ea059c6.png?1349024866)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/10/c877a9e359ff400745b00f9a89e59a41.jpg?1349089227)
Cicha woda (http://bebzol.com/pl/Zawsze-te-najcichsze.88371.html)
Kolanko (http://bebzol.com/pl/Polish-kolanko.88603.html)
andrzej_laskowski
01-10-2012, 19:52
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/73225646278370680204.jpg)
woytec60
02-10-2012, 08:49
Percepcja
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/338/szafadp.jpg/)
Wybaczcie politykę, ale usmialem sie: http://mistrzowie.org/468955/Fani-Jarka
Irlandczyk, Polak i Rosjanin pracowali na wysokościowcu. Zaczynają drugie śniadanie. Odpakowują swoje kanapki i...
- Kurcze, znowu kanapka z szynką - skarży się Irlandczyk - Cały miesiąc kanapki z szynką. Jeżeli jeszcze raz dostane kanapki z szynką, to skocze!
- W mordę - mówi Polak - Znowu wędzone udko kurczaka. Codziennie muszę jeść udko kurczaka! Jeżeli jeszcze raz dostane udko kurczaka to skocze!
- Mój Boh - wzdycha Rosjanin - Znowu chleb z kiełbasą. Dzień w dzień chleb z kiełbasą. Jeżeli jeszcze raz na drugie śniadanie dostane chleb z kiełbasą, to skocze!
Następnego dnia wszyscy trzej otwierają swoje pudełka na drugie śniadanie... i skaczą po kolei.
Na pogrzebie wdowy rozpaczają.
- Jejku, jeżeli wiedziałabym, że nie lubi szynki, nie dawałabym my takich kanapek - biadoli Irlandka
- Gdybym tylko wiedziała - jęczy Polka - Nigdy więcej nie dałabym mu kurczaka...
Oczy wszystkich zwracają się na Rosjankę.
- Nu, sztoż - wzrusza ramionami kobieta - Andriej sam sobie robił kanapki...
Co odróżnia mężczyznę od kobiety? Kiedy mężczyzna nie ma nic do powiedzenia, to nic nie mówi.
Nie wyszło mi zapisanie zdjęcia :(
podaję linka
http://imageshack.us/photo/my-images/513/nikonro.jpg/
Turcja, sklep w centrum miasta. :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/fotoradary-2.jpg
źródło (http://remekdabrowski.blox.pl/resource/fotoradary.jpg)
woytec60
05-10-2012, 14:25
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/564809_539415659417368_1419725173_n.jpg)
mehmet efendi
05-10-2012, 14:58
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/picard-1.gif
źródło (http://www.skyscrapercity.com/images/smilies/picard.gif)
Królewna Śnieżka idzie do łazienki wykąpać się. Krasnoludki chcą ją podglądać, jednak są za małe, aby dosięgnąć dziurki od klucza. Uradziły więc, że staną jeden na drugim, a ten na górze będzie ją podglądał i będzie mówił pozostałym co widzi. Gdy już dosięgnął dziurki od klucza, mówi:
- Zdjęła stanik!
- Zdjęła stanik, zdjęła stanik, zdjęła stanik - powtarzają szeptem jeden drugiemu, aż wieść doszła do stojącego na dole.
- I co, i co, i co? - pytanie wraca do tego na górze
- Zdjęła majtki!
- Zdjęła majtki, zdjęła majtki, zdjęła majtki...
- I co, i co, i co?
- Nic, stoi.
- Mi też, mi też, mi też...
Sapphiron
08-10-2012, 22:17
Synek pyta ojca:
- Tatusiu, czy pierdnięcia są ciężkie?
- nie synku...
- no to chyba się zesrałem...
krzysztof2297
08-10-2012, 23:41
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/1346679692_by_Vectrom-2.jpg?1349332092
źródło (http://mistrzowie.org/uimages/services/mistrzowie/i18n/pl_PL//201209/1346679692_by_Vectrom.jpg?1349332092)
Gwoli formalności:
40Gbps - 40 gigabitów / sekunda
40GBps - 40 gigabajtów / sekunda
krzysztof2297
09-10-2012, 01:09
Gwoli formalności:
40Gbps - 40 gigabitów / sekunda
40GBps - 40 gigabajtów / sekunda
wygrales zlewozmywarke ... :mrgreen:
mehmet efendi
09-10-2012, 07:27
Dwóch myśliwych z Texasu polowało na łosie nad jeziorem na Alasce. Obaj upolowali piękne sztuki. Wrócili do awionetki, którą przylecieli, a pilot mówi, że nie ma mowy, żeby wystartowali z oboma upolowanymi łosiami - jeden musi zostać.
- Bzdury! - krzyczy jeden z myśliwych. - Kiedy byliśmy tu w zeszłym roku, pilot zabrał nas stąd a wcale nie miał większego samolotu niż twój. Tamten miał jaja i nie bał się polecieć!
Pilot się zdenerwował i mówi:
- Jeżeli on to zrobił, to ja też potrafię. Nie latam gorzej niż inni.
Załadowali się, silnik na pełną moc i startują. Niestety zanim wznieśli się nad drzewa na końcu jeziora, zahaczyli o ich wierzchołki, samolot spadł i rozbił się. Żywi, ale trochę połamani wyczołgują się z krzaków, a pilot potrząsa głową i pyta:
- Gdzie jesteśmy?
Jeden z myśliwych podnosi się z ziemi i mówi:
- Powiedziałbym... że przynajmniej sto metrów dalej niż w zeszłym roku
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://kobiecegadzety.pl/img/5072eeb7d723e.jpg)
mehmet efendi
10-10-2012, 11:10
Niepublikowana relacja z wczorajszego skoku...
http://www.youtube.com/watch?v=xX5Ws71etAA&feature=player_embedded
mehmet efendi
10-10-2012, 15:23
http://www.youtube.com/watch?v=GkvMgGh0S_Q&feature=player_embedded
Uwaga niecenzuralne teksty :D
http://www.sadistic.pl/reklama-proszku-wersja-prawdziwa-vt143716.htm
Zasłyszane dziś na konferencji:
- Ile jąder ma prezydent USA?
- Oba ma.
Hmm a ja słyszałem że nie ma jaj.
Hmm a ja słyszałem że nie ma jaj.
Jaja uwłaczają mężczyźnie... ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=hlqU5aszCJs
Psychotrop
11-10-2012, 11:09
Jaja uwłaczają mężczyźnie... ;-)
hlqU5aszCJs
klasyk gatunku ;)
zarówno jak i to:
fbIH5FG0y_0
;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/1349952623_1jtyga_600-2.jpg
źródło (http://img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201210/1349952623_1jtyga_600.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/1350005452_82hzpn_600-2.jpg
źródło (http://img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201210/1350005452_82hzpn_600.jpg)
Starsza pani wraca z zakupów, wchodzi do klatki schodowej, staje przed windą i naciska przycisk... Po chwili zauważa kartkę z informacją, wyjmuje z torebki swoje okulary i czyta: "Awaria windy"
Zrozpaczona idzie powoli po schodach z ciężkimi torbami na 9 piętro. Gdy już stanęła przed drzwiami swojego mieszkania zauważyła pana w płaszczu:
- Dzień dobry - mówi młody człowiek - Chciałaby pani coś zobaczyć?
- A co jeśli można spytać? - odpowiada schorowana babcinka.
- A to niespodzianka
- Dobrze, to niech pan pokażę
Młody człowiek powoli odwija sznurek od płaszcza i zamaszystym ruchem otwiera go.
Babciaka patrzy tak na niego od góry do dołu i krzyczy:
- O k*rwa, zapomniałam jajek!
Na lekcji religii ksiądz nakrył Jasia na oglądaniu katalogu turystycznego.
- Co cię tak bardzo zainteresowało?
- Szukam, gdzie tu wyjechać, żeby żyło mi się lepiej.
- Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma , zażartował ksiądz.
- Toteż właśnie szukam, gdzie was nie ma.
Stary rabin spacerując po parku zauważył na ławeczce swojego sąsiada jak ten oglądał katalog turystyczny. Co cię tak bardzo zainteresowało drogi sąsiedzie? Szukam, gdzie tu wyjechać, żeby żyło mi się lepiej. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, zażartował rabin. Toteż właśnie szukam, gdzie was nie ma.
acidjazz
13-10-2012, 21:47
Stary rabin spacerując po parku zauważył na ławeczce swojego sąsiada jak ten oglądał katalog turystyczny. Co cię tak bardzo zainteresowało drogi sąsiedzie? Szukam, gdzie tu wyjechać, żeby żyło mi się lepiej. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, zażartował rabin. Toteż właśnie szukam, gdzie was nie ma.
rabin, ksiądz, pastor, imam, muezzin, komuch, leming, moher - co za różnica - to jest żart, a nie atak na religię :)
No to może pracownik Urzędu Skarbowego albo ZUSu?
;)
No to może pracownik Urzędu Skarbowego albo ZUSu?
;)
O tak tak tak :) ZUS-u :)
Wchodzę sobie dzisiaj na limango żeby sprawdzić czy mi już zakupy wysłali ..... No i się okazuje że jak najbardziej wysłali :) :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img29.imageshack.us/i/przechwytywaniecz.jpg/)
Wygląda mi to na Pocztę Polską :p
grunia99
15-10-2012, 14:35
Wygląda mi to na Pocztę Polską :p
Tak to nie tylko Poczta potrafi. Inne firmy nie są gorsze.
Jakiś czas temu nasz partner wysłał dysk poprzez ...jedną z wiodących firm kurierskich z Niemiec do Polski - przesyłka ekspresowa - wysyłka o 8 rano - dostarczenie na następny dzień. W czwartek mieliśmy mieć prezentację u klienta, a w aplikacjach Niemcy zrobili grube poprawki i nie było jak ściągać wirtualki (prawie 200GB).
Wysłali we wtorek rano dysk w kopercie - dostałem numer przewozowy więc śledziłem. Na dokumentach w widocznych internecie destynacja Wroclaw - POLAND.
W środę koperta była w Lyonie - centrum dystrybucyjne.
W czwartek Lizbona - po informacji telefonicznej dowiedziałem się, że ktoś błędnie odczytał "pl - polska" jako "pt - portugalia" - myślałem, że po robią to jakoś elektronicznie po kodach bo w systemie było ok.
Do piątku w Lizbonie szukali miejscowości Wrocław w Portugalii (prawie jak z Lądek i Lądek Zdrój ).
Sobota rano - uff - w Lyonie - ale weekend, doczekała do poniedziałku.
Poniedziałek - Düsseldorf.
Wtorek - Warszawa
Środa -Wrocław
Prawie wszystko się zgadzało - wysłali we wtorek - dotarło w środę - tyle, że tydzień później. Koperta i dysk przy odbiorze od kuriera wyglądały jakby przeszły jeszcze przez Somalię, Afganistan i większość szlaku bojowego spod Lenino. Dysk nie działał.
Proces reklamacji uszkodzonej przesyłki i czasu realizacji to osobna historia.
Siedzi sobie baca i pilnuje wyciągu krzesełkowego. Siedzi, turyści jeżdżą, wszystko spokojnie. Nagle baca wstał i wyłączył wyciąg. Turystami bujnęło. Wiszą. Co sprytniejsi zleźli z wyciągu po słupach i lecą do bacy:
- Baco, baco, co robicie? Zimno jest, tamci pozamarzają, puśćcie ten wyciąg!
- Nie puszczę!
- Dlaczego?
- Po ktoś powiedział do mnie "Ch**u"!
- Baco, niemożliwe, tu jest dużo turystów z zagranicy, pewnie powiedział "How do You do", czyli jak się macie!
- A może... dobrze, puszczę wyciąg.
Baca puścił wyciąg i siedzi. Mruczy pod nosem:
- Chałdujudu... Może i tak... ale dlaczego "w du*ę je**ny"?
Dobry pomysl na tatuaz
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://cameocollege.com/blog/wordpress-content/uploads/2012/06/hair.tattoo.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.andrzejrysuje.pl/wp-content/uploads/2012/10/wiking.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/248/captureoh.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.