PDA

Zobacz pełną wersję : Humor



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 [22] 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78

marcin_K
17-11-2009, 19:20
Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie – koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści.
Zarządzili tylko wodę – znów przytył 10 kg. Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
- Co jest, kuffffa? Czemu nie chudniesz?
- Jakoś nie mam motywacji...

Przychodzi facet do lekarza z bandżem na nodze:
-panie doktorze boli mnie głowa
-to czemu ma pan bandaż na nodze
-Bo mi sie zsunął

Dorian
17-11-2009, 21:38
Dozwolone od lat 18! (http://www.adminer.pl/erotyka/flash/przystanek2.php)

mikkay
17-11-2009, 21:48
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://media.peopleofwalmart.com/wp-content/uploads/2009/08/47.jpg)

marcin_K
17-11-2009, 22:47
Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Mówi do nich:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić 1 warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty. Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad (pies siadł).
Diabeł:
- OK Niemiec, jesteś wolny, chodźmy do Rosjanina.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka. Diabeł:
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- l ll ll leżeć (pies się położył).
- OK Ruski, jesteś wolny, chodźmy do Polaka.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka pies chudy jak sztacheta. Diabeł:
- Polak. Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
Polak:
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść.
Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza

szczeniak26
18-11-2009, 00:02
Tata odprowadza córkę do przedszkola. Idąc mijają dwa bzykające się psy.
Córka pyta:
- Tato? Co te pieski robią?
Ojciec nie wie, co odpowiedzieć dziecku, więc wymyśla na poczekaniu:
- Bo wiesz, ten piesek na górze zwichnął sobie łapkę i ten drugi pomaga mu dojść do domku.
- Wiesz tato? To zupełnie jak w życiu. Ty komuś pomagasz a ten ktoś pierdo..... cię prosto w dupę.

szczeniak26
18-11-2009, 00:09
Różnice temperatur

+ 20°C Grecy zakładają swetry, (jeżeli je tylko mogą znaleźć).

+ 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).

+ 10°C Amerykanie zaczynają się tarzać z zimna. Rosjanie na daczach sadzą ogórki.

+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwedzy idą się kąpać do jeziora.

0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.

- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa

- 15°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy zakładają
swetry.

- 17.9°C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie.
Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.

- 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają

- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.

- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie

- 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.

- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli.
Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.

- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.

- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla
bezdomnych.

- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik
podczas kąpieli.

- 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.

- 70°C Zamarzło piekło.

- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii.
Rosjanie zakładają uszanki.

- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.

- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są w******ni.

szczeniak26
18-11-2009, 00:13
Sherlock Holmes wybrał się z Dr Watsonem do lasu. Biwak or something. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta:
- Drogi Watsonie, czy śpisz?
- Nie..
- A co widzisz nad sobą, drogi Watsonie?
- Widzę miliony gwiazd drogi Sherlocku.
- I co ci to mówi, drogi Watsonie?
- Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widzę, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobrą pogodę jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedyś ludzie będą łatać do gwiazd.... A cóż Tobie to mówi drogi Sherlocku?
- Mnie to mówi, drogi Watsonie, że ktoś nam zapier..... namiot!

sea21
18-11-2009, 00:30
Ale kotlety odgrzałeś :mrgreen:

Pumexior
18-11-2009, 02:07
Ona do niego:
- Nie będę się więcej z Tobą kochać.
- Dlaczego? Bo mam za dużego penisa?
- Raczej na odwrót
- ?penisa dużego za mam bo ?dlaczego

Psychotrop
18-11-2009, 02:51
z grup dyskusyjnych ;)

---------------------------
Temat: Re: zapraszam - jedyna wyszukiwarka mandatów
Grupy dyskusyjne: pl.misc.samochody

Użytkownik "ErkA" <[email protected]> napisał w wiadomości
> Witam
> zapraszam na jedyny taki serwis - wyszukiwarka mandatów karnych:
> www.mandat24.pl
> taryfikator mozna przeszukac podajac fraze, lub/i zakres kwot
> zycze milego korzystania i oczywiscie 0 mandatow.

Jest popsute. Wpisałem:

"suszyli na pięćdziesiątce"
"wyprzedzanie na drugiego"
"pogoniłem staruszkę na pasach"
"niebieskie LEDy na spryskiwaczach"
"czerwone kierunkowskazy"

i za każdym razem zero.

Za to "Naruszenie, przez kierującego pojazdem zaprzęgowym, zakazu jazdy
pojazdami na płozach bez dzwonków lub grzechotek" działa i kosztuje 50 zł.
Idę kupić grzechotki.

------------------

Newsgroups: pl.pregierz
Date: Sun, 18 Oct 2009 00:37:02 +0200
Message-ID: <[email protected]>

Doktor wrote:

> > W zasadzie nigdy nie kupuję chipsów, więc nie mam zasadniczo zielonego
> > pojęcia ile one kosztują. Ale jeśli to nie jakaś pomyłka w cenie... To
> > dobrze widzę, że ileś tam gram przetworzonych ziemniaków kosztuje kilka
> > razy więcej niż kilogram tychże ziemniaków?
> >
> > Jeśli tak, to wazelina dla producentów chipsów za znalezienie branzy
> > pozwalającej im małym kosztem trzepać naprawdę grubą kasę.

Jeśli weźmiesz pod uwagę cenę piasku, to Intel ma lepsze przebicie.

---------------------

kubedes
18-11-2009, 11:07
Różnice temperatur

(...)

- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są w******ni.
Prawnicy wkładają ręce do swoich kieszeni.

fotoMichal
18-11-2009, 12:13
Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Mówi do nich:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić 1 warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty. Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad (pies siadł).
Diabeł:
- OK Niemiec, jesteś wolny, chodźmy do Rosjanina.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka. Diabeł:
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- l ll ll leżeć (pies się położył).
- OK Ruski, jesteś wolny, chodźmy do Polaka.
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka pies chudy jak sztacheta. Diabeł:
- Polak. Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
Polak:
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść.
Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza

eeetam kiepska wersja, w ogóle nie śmieszna, znam lepszą...

Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca. Mówi do nich:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić 1 warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty. Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec:
- Salto, no i pies zrobił salto.
Diabeł:
- eee, dobre, dobre...
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka. Diabeł:
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin:
- Turlać się , no i pies się turla
- OK Ruski, spoko, spoko...
Wchodzą do Polaka. Patrzą, Polak gruby jak beka pies chudy jak sztacheta. Diabeł:
- Polak. a ty czego nauczyłeś psa?
Polak:
- Prosić.
Diabeł:
- Eee, kiepsko to każdy pies potrafi
Polak podszedł do psa, pokazał mu kiełbasę
a pies -
proooooszę....

BlackRoger
18-11-2009, 13:52
To teraz coś specjalnego ode mnie wymyślonego na kanwie jednej z największych tajemnic forum. Mam nadzieję że choć trochę się spodoba :)

Diabeł złapał kierownika seriwsu Nikona na Postępu, Kena Rockwella i Dyźka. Zamknął ich w pokoju bez okien i drzwi i w ogóle bez niczego, gładkie szare ściany, sufit, podłoga... i powiedział:
- uwolnię tego który zrobi najlepsze zdjęcia, w końcowej ocenie będę uwzględniał takie składowe jak poziom szumów, odpowiednią ekspozycję, umiejętne kadrowanie i indywidualne podejście do tematu. Każdemu zostawiam zestaw D3 z naładowanym aku i kartą pamięci, standardową pięćdziesiątkę Nikkora ze światłem 1,4 i statyw. Zdjęcia robicie w jpg'ach a ja wracam za miesiąc.
Po czym zgasił im światło.
Wraca diabeł po miesiącu, zapala światło, otwiera lapka i zgrywa foty najpierw od kierownika. Tam kilka kadrów, wszystkie czarne, nic nie widać, w exifie ustawienia standardowe bez żadnych zmian. Pyta się więc kierownika:
-No widzę że średnio to wyszło. Co się stało?
-No wiesz diable, zaraz jak zgasiłeś światło to musiałem sprawdzić czy pucha jest ok, zacząłem od sprawdzenia gum czy nie odchodzą. Nie odchodziły. Ale spróbowałem jeszcze raz i jeszcze raz i w końcu powoli odeszły. Potem sprawdziłem lustro, zrobiłem kilka ujęć sprawdzając palcem czy lustro klapie i dotknąłem matrycy paluchem. Więc zacząłem ją czyścić moim podkoszulkiem. Nic to nie dało, zrobił się straszny syf więc przeszedłem do sprawdzania pozostałych elementów: elektroniki, gniazda karty, zasilania i bagnetu. Nie wiem jak to się stało ale w końcu nic nie działało. Może gdybyś wrócił za rok to udałoby mi się naprawić sprzęt i zrobić jakieś zdjęcie.
Diabeł patrzy na D3 kierownika, faktycznie rozłożony na części pierwsze i mówi:
- No dobra, zobaczymy zdjęcia Kena i Dyźka, może będą gorsze i uda Ci się wygrać.
Zgrywa foty z karty Kena na aparat a tam równiutko posegregowane i opisane zdjęcia tablic testowych które Ken wydrapał własnymi paznokciami na ścianach pokoju. Najpierw tablice do sprawdzania dystorsji, potem ostrości i winietowania. Na koniec kilka ujęć pokazujących poziom aberracji na rogach obiektywu. Wszystkie ujęcia praktycznie bez szumu, idealnie ostre. Od strony technicznej żyleta.
- No widzę że nie marnowałeś czasu - mówi diabeł do Kena - zdjęcia zdecydowanie lepsze niż u poprzednika, choć tematyka do mnie średnio przemawia. Póki co jesteś na pierwszym miejscu.
Ken zadowolony z siebie:
-Wiesz diable... gdybyś przyszedł za rok to z pewnością udałoby mi się zakończyć testowanie sprzętu i przeszedłbym do ujęć tematycznych. Wtedy to na pewno kopara by ci opadała.
-Możliwe Ken. A teraz Dyziek pokaż swoje zdjęcia.
Dyziek zamiast karty pamięci wręcza diabłu gotowe odbitki na których widać niesamowicie przemyslane kadry, powalający reportaż z poczynań kierownika i Kena w nietypowych ujęciach, pięknie rozmyte tło, plastyka obrazu na najwyższym poziomie, artystyczne ziarno i piękne przejścia tonalne.
-Jak ci się udało zrobić tak wspaniały materiał? Jak dla mnie to na bank masz pierwsze miejsce w World Press Photo !
-No wiesz diable - zaczął skromnie Dyziek - w tylnej kieszeni spodni spodni znalazłem puste kartki które wykorzystałem jako podkład do odbitek. W farbie którą pomalowano ściany znalazłem odpowiednie składniki chemiczne które pozwoliły mi stworzyć materiał światłoczuły, wywołać i utrwalić zdjęcia. Przykładając sam obiektyw do kartki w tych ciemnościach udało mi się odpowiednio naświetlić zdjęcia i pamiętając porady jakie znalazłem na forum Nikona udało mi się stworzyć niesamowity efekt końcowy który przed chwilą oglądałeś.
- No brawo ! - odpowiedział diabeł - zostałeś zwycięzcą i nie mogę wyjść z podziwu że udało ci się wygrać nie wykorzystując do tego body!
-No bo wiesz diable... - Dyziek zaczął zdenerwowany - to w sumie nic takiego dla mnie. Materiał mógłby być zdecydowanie lepszy gdybym do tego wykorzystał puszkę. I gdybyś wrócił nie dzisiaj a za rok to z pewnością znalazłbym tego sq%$^@yna który mi p@d*%^#lił moje D3.

Sebastianito
18-11-2009, 14:07
Dobreeee!!!

Kuba_eM
18-11-2009, 15:02
No, to Roger pojechałeś teraz... :-)

farizer
18-11-2009, 15:12
dobre xD

raddeli
18-11-2009, 15:22
hehe, ten Dyziek to prawie jak MacGiver :-)

hcman
18-11-2009, 16:05
hehe, ten Dyziek to prawie jak MacGiver :-)

Nie, to Macgyver prawie jak Dyziek:-D

Dyziek
18-11-2009, 16:08
hehehhehehhehehehhehehe padłem:)
Rafał szacun:)

Imago
18-11-2009, 17:39
Piękne! Proszę stwórzcie jakiś dział osobny dla twórczości autorskiej, żeby to nie zaginęło w tym przepastnym dziale! Takie dzieło nie może zaginąć! :lol:

Anja_G
18-11-2009, 18:54
Gratulacje dla autora... i Dyźka :)

BlackRoger
18-11-2009, 19:05
Dzięki dzięki ! :mrgreen: Moja się cieszyć że wasza się podobać :mrgreen::mrgreen::mrgreen: Kawał ma oczywiście licencję freeware ;) Mam nadzieję że dałem jakiś początek tematu do wyżycia się i wykazania w podobnej formie na forum hehe. Dyziek - kawał z dedykacja oczywiście dla Ciebie !

marcin_K
18-11-2009, 21:04
Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu. Pech chciał, że spotkali niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki. Niedźwiedź za nimi.
Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka, zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna kultura, nie wadzą nikomu.
Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez środek pikniku.
Kocyk zdeptany, wódka rozlana - granda!
Rosjanie gonią więc intruzów i spuszczają wszystkim wpiernicz.
Już trochę uspokojeni wracają na miejsce imprezy.
Jeden zauważa mimochodem:
- Ten w futrze to nawet nieźle się napier...ał...

Piter
18-11-2009, 22:46
hehehhehehhehehehhehehe padłem:)
Rafał szacun:)

no dowcip pierwsza klasa, ale nadal nie wiemy gdzie jest Twoje D3;)

sea21
19-11-2009, 00:25
no dowcip pierwsza klasa, ale nadal nie wiemy gdzie jest Twoje D3;)
Tego nawet diabeł nie wie :p

Marta Baranowska
19-11-2009, 00:28
hahaha :D

mirtius
19-11-2009, 02:12
http://flashface.ctapt.de/

Zapraszam do tworzenia własnych portretów FBI :mrgreen:

marcin_K
19-11-2009, 09:31
- Dlaczego wypisujesz do domu tego pacjenta spod osemki - pyta psychiatra psychiatry.
- Bo on juz jest wyleczony! Wczoraj wyciagnal z basenu innego pacjenta ktory sie topil!
- Tak, ale potem go powiesil zeby wysechl!

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzakow wyskakuje wilk - stary
zboczeniec i sie drze:
- HA HA KAPTURKU, Nareszcie cie pocaluje tam, gdzie jeszcze nikt cie nie
calowal !
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mowi:
- Chyba, k...wa, w koszyk...

Wchodzi McGyver do sklepu i sie pyta:
- Czy dostane komplet kluczy nasadowych?
- Niestety
- A co macie?
- Ketchup
- Niech będzie

Siedzi dwóch gosci w przedziale jadacego pociagu... przez cała droge nie odezwali sie do siebie słowem... Nagle jeden z nich:
-Ruchał pan kiedys niedżwiedzia
na to drugi: -Ale jak? co? gdzie? skad takie pytanie? - pyta zbulwersowany...
-A nie nic tylko tak chcialem zagadać....

Bonthyc
19-11-2009, 18:10
Historia Polski w obrazkach:
http://www.sadistic.pl/pics/254a683f9230.jpg

Korchez
19-11-2009, 21:03
Rewelacyjne i prawdziwe :)

marcin_K
19-11-2009, 21:18
Siedzi dwóch kloszardów pod spożywczakiem i piją "dobre wino za trzy złote". W pewnym momencie jeden z nich zaczyna węszyć i mówi do drugiego:
-Ale od ciebie jedzie. Zesrałeś się!
-Nie, nie zesrałem się
-Mówię, że się zesrałeś! Wiem co czuję!
-No nie zesrałem się!
-To pokaz...
-No to patrz - mówi broniący się, po czym ściąga spodnie, a tam... wielka kupa.
-No widzisz?! Zesrałeś się!
-Aaaa... myślałem, że chodzi ci o dzisiaj..

-mamo ,mamo wszyscy mowia ze jestem nienormalna!!
-coreczko ,kto tak mowi??
-muchy

Szef do sprzątaczki blondynki:
- Pani Jadziu, proszę posprzątać windę.
- Na każdym piętrze?

Co to jest blondynka pod prysznicem?
Czysta głupota.

Co to jest?
-Długie, idzie, śpiewa, sra pod krzaki?
-Pielgrzymka do Częstochowy

Sebastianito
19-11-2009, 23:28
Bajka nie dla dzieci.


Był sobie raz pewien książę, który pewnego dnia spytał piękną księżniczkę (jak nakazuje społeczny obyczaj), czy wyjdzie za niego za mąż. W odpowiedzi usłyszał tylko krótkie:
- Nie!
I żył książę długo i szczęśliwie, jeździł na polowania i na ryby, każdego
dnia spotykał się z kolegami, pił mnóstwo piwa i upijał się w sztok, grał w
golfa, rozrzucał skarpetki po domu i nie opuszczał deski sedesowej, posuwał
służki, sąsiadki i koleżanki, śpiewał pod prysznicem na cały głos,
pierdział, kiedy miał na to ochotę, głośno bekał i drapał się po jajcach.
Koniec.

2Cresky
19-11-2009, 23:28
Stefania S. pisze do męskiego miesięcznika....

"Proszę o pomoc. Jadąc do pracy zostawiłam w domu męża, jak zwykle na
sofie przed TV. Nie ujechałam daleko bo silnik nagle odmówił
posłuszeństwa. Wróciłam pieszo do domu żeby poprosić męża o pomoc.
kiedy weszłam do domu nie mogłam uwierzyć własnym oczom.
Mąż baraszkował w sypialni z córką sąsiadów.
Ja mam 32 lata, maż 34, a córka sąsiadów 22. Jesteśmy z mężem razem od 10 lat.
Doszło do kłótni i ostrej reprymendy z mojej strony.
Mąż mi wyznał, że miał te relacje przez ostatnie 6 m-cy, od czasu kiedy
stracił pracę, miał potężny dół i czuł się zupełnie bezwartościowy.
Postawiłam ultimatum: albo ona albo ja. Kocham męża, ale od czasu
postawienia przeze mnie tego warunku nastąpiły "ciche dni". Odmówił
pójścia na terapię rodzinną i czuję, że tracę z nim kontakt...

Droga Redakcjo, błagam o pomoc!

Z poważaniem
- Stefania S.

Odpowiedź:

Droga Stefanio!

Powodów nagłego zatrzymania silnika może być kilka.
Czy sprawdzałaś czy paliwo jest w baku???
Jeżeli jest, to sprawdź przede wszystkim czy nie ma przerwy w dopływie paliwa.
Jeśli dopływ paliwa jest OK, sprawdź czy nie ma jakiegoś luźnego przewodu elektrycznego w systemie wtryskowym.
Jeśli w tym układzie jest wszystko w porządku, to prawdopodobnie błąd leży w pompie paliwowej, więc radzimy Ci wezwać mechanika z serwisu.
Mam nadzieję, że to pomoże.
Pozdrawiamy - REDAKTORZY

Dex
19-11-2009, 23:37
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i2.demotywatory.pl/uploads/1258665597_by_MaDMeN_500.jpg)

óczmy śjem ortografiji :D

pinokio
19-11-2009, 23:54
Zygmunt żali się Stachowi:
Wczoraj leżałem na kanapie, oglądałem mecz, piłem piwo, zagryzałem
chipsem i jeszcze głaskałem psa,
a tu nagle wchodzi żona i mówi,
że nic nie robię.

pinokio
19-11-2009, 23:59
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/gosdkqemfb9dyrc535bg.jpg)

Nie powiem tak choćby obok jeszcze klęczała blondynka!:twisted:

nem
20-11-2009, 01:04
Już się nie chwal, pozdrów pannę ;)

Paweł M
20-11-2009, 08:38
http://www.tristanshu.com/gallerie/blog/2009/vrcrossannecylake/index.html

marcin_K
20-11-2009, 09:43
Co moze zabic czlowieka pajaka?
-człowiek kapeć.

Boryszuk
20-11-2009, 10:56
ultra brutal death metal band (http://www.youtube.com/watch?v=PLyTrsk1Ey8&feature=related)

BlackRoger
20-11-2009, 11:07
Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła
o prywatną rozmowę prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto,
a "proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"...
Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan.
Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, ze chodzi o 50 milionów EURO.
Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości.
Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?"
Klientka na to: Całkiem prosto. Zakładam się".
Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?".
Starsza pani odpowiada: O wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EURO, że pańskie jaja są kwadratowe!
Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić."
Cóż, przecież powiedziałam, ze w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?"
Ależ oczywiście odpowiedział prezes (w końcu szło o mnóstwo pieniędzy)- zakładam się o 25.000 EURO, że moje jaja nie są kwadratowe."
Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?" "Jasne", prezes wykazał zrozumienie.
Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie.
Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100- procentową pewność. Wygra ten zakład! Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku.
Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawka jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe.
W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj.
No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EURO są tego warte i mogę zrozumieć, ze chce się pani do końca przekonać."
Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie.
Wtedy prezes zauważył, że prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę. Prezes pyta więc kobietę: "Co się stało z tym pani prawnikiem?"
Na to ona: Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EURO, że dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank"

Psychotrop
20-11-2009, 11:34
z joemonstera
taliban girlband ;)

x_Y-sw89qTY

marcin_K
20-11-2009, 12:00
Pewna panienka z tzw. prowincji namiętnie kochała kino. Cały ten filmowy świat kusił tak mocno, ze postanowiła zostać aktorka. Nie była zbyt rozgarnięta, wiec nie wiedziała jak się do tego zabrać. Ktoś znajomy poradził jej:
- Skontaktuj się z Polańskim, ten podobno lubi pomagać dziewczynom...
Któregoś dnia będąc w Warszawie udała się do Polsatu. Zagubiona wśród wielu ludzi w budynku, nie wiedziała gdzie iść. Korytarzem akurat przechodził jakiś młody facet z wielkim statywem na plecach. Wyglądał na ważnego, wiec panna zagaduje:
- Przepraszam pana, bardzo zależy mi na rozmowie z Romanem Polańskim. Czy mógłby mi pan pomóc?
- Dziewczyno, Polański mieszka we Francji i załatwienie takiej rozmowy to co najmniej 300 złotych. Masz tyle!?
Panienka:
- Nie mam żadnych pieniędzy, ale zrobiłabym wszystko aby porozmawiać z panem Polańskim.
- Wszystko??
- Tak... Wszystko!!
Po takim oświadczeniu, facet każe dziewczynie iść za sobą. Wchodzi do najbliższego pustego pokoju i mówi do niej:
- Zamknij drzwi i chodĽ tu.
Zrobiła to, co powiedział. A on wtedy:
- Klękaj na kolana i otwórz ten zasuwak.
Otworzyła.
- Wyjmij to co tam jest.
Wyjęła, trzymając rzecz w obu rękach. Wtedy facet powiedział:
- Dobra, zaczynaj.
Dziewczyna zbliża usta i cichutko:
- HALO... PAN ROMAN???

Druga w nocy. Do drzwi Romana Giertycha puka facet.
- Czego pan chce o tak późnej porze?
- Chcę wstąpić do Ligi Polskich Rodzin i to od zaraz.
- Panie, jest druga w nocy! Przyjdź pan jutro rano do biura poselskiego,
to się pan zapiszesz, przynieś pan zdjęcie i nie będzie problemu.
- Nie ma mowy, ja chcę teraz i już, od zaraz. Zdjęcie mam przy sobie...
- Ale panie, daj pan spokój. Nie mam w domu druków, pieczątek... Przyjdź pan rano do biura.
- Nie ruszę się stąd, do rana będę stał aż zostanę członkiem LPR!
Facet przekomarzał się tak przez godzinę, w końcu Giertych zmiękł, wyciągnął z szafki wszystkie niezbędne dokumenty, gość je wypełnił, otrzymał legitymację i zadowolony jak dziecko już miał iść do domu, gdy Giertych zatrzymał go i pyta:
- Dlaczego panu tak zależało na wstąpieniu w szeregi Ligi Polskich Rodzin?
- A bo, panie, to było tak: wróciłem wcześniej niż było planowane z delegacji, wchodzę do domu, patrzę: żona bzyka się z sąsiadem.
Wchodzę do pokoju córki, a ta ostro zabawia się, z dwoma facetami na raz, z czego jeden był Murzynem. Wpadam do pokoju syna, a ten w najlepsze ze swoim kolegą z ławki... Stanąłem więc na środku mieszkania i wrzasnąłem na całe gardło:
- To ja wam, k...a, teraz wstydu narobię!!!

Paweł M
20-11-2009, 14:16
do obejrzenia http://www.video.banzaj.pl/film/4176/bugatti-16-c-galibier-concept---zajawka/

Boryszuk
20-11-2009, 14:44
do obejrzenia http://www.video.banzaj.pl/film/4176/bugatti-16-c-galibier-concept---zajawka/

Zbierasz moja szczeke z podlogi... I sponsorujesz psychologa, ktory odwiedzie mnie od pomyslu zycia o chlebie i wodzie przez najblizsze 142 lata...

carl00s
20-11-2009, 14:52
Zbierasz moja szczeke z podlogi... I sponsorujesz psychologa, ktory odwiedzie mnie od pomyslu zycia o chlebie i wodzie przez najblizsze 142 lata...

czy ja wiem czy jest sie czym tak podniecać? Znaczy wiem wiem, Bugatti i tego, ale IMHo to jest przerost formy nad treścią. "Luksusowa sportowa limuzyna" do mnie nie przemawia, bo nie uznaję takich hybryd - albo coś jest sportowe, albo luksusową limuzyną. Nawet dysponując odpowiednią kasą, chyba kupiłbym coś ze stajni Koenigsegg, a nie bardzo drogiego, ale jednak Volkswagena.
Bugatti dla mnie skończyło się na modelu EB110.

2Cresky
20-11-2009, 14:56
Zbierasz moja szczeke z podlogi... I sponsorujesz psychologa, ktory odwiedzie mnie od pomyslu zycia o chlebie i wodzie przez najblizsze 142 lata...

E tammm... a może zgłoś zgłoś się do następnej edycji "mam marzenie" ;)

Boryszuk
20-11-2009, 15:01
Nie no, luz... Ja osobiscie tez bym nie kupil czegos takiego bo gdzie bym zmiescil lodowke czy pralke? Dla mnie auto musi miec walory uzytkowe, nastepne bedzie kombi ze stajni saaba (jak obecny saab mi umrze)

carl00s
20-11-2009, 15:06
Nie no, luz... Ja osobiscie tez bym nie kupil czegos takiego bo gdzie bym zmiescil lodowke czy pralke? Dla mnie auto musi miec walory uzytkowe, nastepne bedzie kombi ze stajni saaba (jak obecny saab mi umrze)

Oooo, to ja pisze PW:).

Tom Vein
20-11-2009, 15:48
http://studio.wp.pl/i,Jak-robi-sie-szafy,mid,785260,wideo.html?ticaid=19237

miron19j
20-11-2009, 15:48
http://www.tristanshu.com/gallerie/blog/2009/vrcrossannecylake/index.html
Shao robi lepsze :-D

MR
20-11-2009, 17:00
jak zrobino tą panorame w ogole ? rozumiem w warunkach statycznych, ale tutaj ?

mikkay
20-11-2009, 17:06
Rusek złowił złota rybkę, oczywiscie ta zaraz zaczęła go prosic:
- wypusć mnie dobry człowieku a spełnię Twoje życzenie.
- no dobra, chce byc księciem.
Na drugi dzień rybak budzi sie w pięknej komnacie w wielkim łożu.
Do pięknjej komnaty weszła księżna:
- Wstawaj Ferdynand mamy zaproszenie do Sarajewa.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://spokogadzet.pl/wp-content/uploads/2009/10/geek.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/hwhjl2-1.jpg
źródło (http://i34.tinypic.com/hwhjl2.jpg)

marcin_K
20-11-2009, 17:29
Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych
- Cze córeczko, co słychać?
- Zostałam prostytutką
- Co?????????????????? Jak mogłaś?...... Ty szmato, Ty k........, Ty taka
i owaka...
- Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia
opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na
wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na
nie Omegę - już tam czeka na Was,
- Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś?
- Prostytutką
- AAAAA, przepraszam. A ja zrozumiałem, że protestantką

Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!

tato jaka jest roznica miedzy teoretyczni a praktycznie ?
no widzisz synu zaluzmy taka sytuacje :
przychodzi jakis bogaty typ do twojej siosty i dajej jej 4000 plnow
jak myslisz ona z nim pojdzie ?
pewnie ! no ale co to ma wspolnego z teo..... ?
no widzisz synu zaluzmy taka sytuacje :
przychodzi jakis bogaty typ do twojej matki i dajej jej 4000 plnow
jak myslisz ona z nim pojdzie ?
pewnie ! no ale co to ma wspolnego z teo..... ?
no widzisz synu zaluzmy taka sytuacje :
przychodzi jakis bogaty typ i dajej ci 4000 plnow
pojdziesz z nim ?
pewnie ! ...
no wiec widzsz teoretyznie mamy w kieszeni 1200 plnow
a praktycznie mam w rodzinie dwie k..wy i jednego geja

Jasiu z Małgosią spotkali się w parku. Postanowili odbyć swój pierwszy raz.
Małgosia położyła się na ławce, na Małgosi Jaś, ale ponieważ nie był doświadczony,
to wsadził swojego ptaka w dziurę po sęku i zaczyna robić swoje.
Małgosia spostrzegła błąd nowicjusza i mówi:
- Jasiu, rżniesz w dechę!
A Jasiu:
- Sie wie! Fachura!

Psychotrop
20-11-2009, 19:06
trochu golizny nie zaszkodzi :D

4-dg_wgDW0o

frostic
20-11-2009, 19:30
total GejParty na wizji ;)

Kana
20-11-2009, 19:48
trochu golizny nie zaszkodzi :D

:D
U nas to by dopiero afera na cały kraj była...hehehe...


Rozmawiają dwie koleżanki. Jedna mówi do drugiej:
- Wiesz, mój chłopak dopiero po 4 latach bycia razem zaczął rozmowę o małżeństwie
- Taaaak? I co powiedział?
- Że ma żonę i dwójkę dzieci...

MARTINK
20-11-2009, 21:06
Tu mozna sprawdzic gdzie jest i co robi facet w "delegacji" - nr tel, GPS i tracking

http://www.trackapartner.com/

Nowe to nie jest wiec pewnie bylo :)
:)

marcin_K
20-11-2009, 21:10
Siedzi Jas z Malgosia w kinie i Jas mowi:
-malgosiu wloz mi reke w majtki...
malgosia wlozyla. Jas na to:
-czujesz?
-czuje...
-twardy?
-twardy...
-gruby?
-gruby...
-dlugi?
-dlugi...
-cieply?
-cieply...
-Dawno sie tak nie zesralem!

Zbrodniarz został stracony na krześle elektrycznym.
Diabeł będąc pod wrażeniem jego zbrodni postanowił pozwolić mu na wybór kary.
Oprowadza go po piekle. Pierwsze stanowisko: 6 klientów smaży się w kotle wrzącej smoły
-I jak ci sie podoba?-pyta diabeł
-nie, nie to nie dla mnie
- OK idziemy dalej
Drugie stanowisko: klient przywiązany do pala, a diablica tnie go żyletką i powoli ściąga z niego skórę.
-a co powiesz na to?
- poje**ło cię? Nie masz tu czegoś łagodniejszego?
- Hmmm, mam ale nie wiem czy ci przypasuje..
-Pokaż
Idą do trzeciego stanowiska, a tam 90-letni wytatuowany i pomarszczony staruszek przywiązany do pala, przed nim klęczy młodziutka,cycata blondyneczka w sexownej bieliźnie i ciągnie mu druta.
- OOOOO to coś dla mnie! Tak mogę być ukarany na wieczność! - krzyczy zbrodniarz
- Cieszę się, że ci się podoba, gratuluję wyboru -mówi diabeł, po czym odwraca się i krzyczy
- Blondyna spi*******, masz zmiennika.

Na kolejne igrzyska w starożytnym Rzymie, postanowiono przygotować jakiś nowy, zajebisty numer.
Najlepsza wśród propozycji okazała się walka murzyna z lwem, przy
założeniu,ze lew, po krótkiej walce,rozszarpuje murzyna ku uciesze zgromadzonej publiczności....
Wybrano więc odpowiedniego lwa, odpowiedniego murzyna, ale tuz przed walka organizatorzy zaczęli zastanawiać się, patrząc na murzyna, czy aby taki wielkiumięśniony murzyn, nie da rady lwu....
Po krótkiej naradzie postanowiono zakopać go do pasa w ziemi, w celu obniżenia szans na wygrana.
Lecz kiedy popatrzono, na do polowy wkopanego w ziemie murzyna,
wydał im się jeszcze większy, wiec wkopano go w ziemie poszyje.....
I tak rozpoczęła się walka. Tłum szalał z radości.
Z klatki wypuszczono wielkiego wygłodzonego lwa, który kiedy tylko zobaczył głowę murzyna ruszył do ataku.
Przerażony murzyn w ostatniej chwili przechylił głowę,
lew potknął się, walnął łbem o bandę areny i legł nieprzytomny.
A wtedy rozwścieczony lud zaczął krzyczeć:
WALCZ UCZCIWIE CZARNUCHU!!!!!!

jacek.gold
20-11-2009, 21:20
Nie bylo mnie pare dni...

Tu mozna sprawdzic gdzie jest i co robi facet w "delegacji" - nr tel, GPS i tracking

http://www.trackapartner.com/

Nowe to nie jest wiec pewnie bylo :)
:)

dobre ;)
znalazłem się

nem
21-11-2009, 00:06
hahhahah chlopaki ale dajecie!

Ja nie daję, wypraszam sobie!

[anegdota]
- Which name of this yacht?
- RZESZOWIAK!
- What?
- RZESZOWIAK!!
- Would you reperat once again, slowly?
- RZE-SZO-WIAK...
- Uhm... write it down, please...
[skrob skrob "Rzeszowiak", słychać jak spada kamień z serca harbourmasterowi,
teraz będzie już z górki]
- And owner?
- RZESZOWSKI O ZET ŻET!!

szczeniak26
21-11-2009, 00:26
Wódz wioski indiańskiej mówi:
-indiańce budujemy bombe!
-ale jak to bombe my nie umiemy?!
-budujemy bombe pomoge wam!
Wódz powiedział czego potrzebują, indiańce wycięli jakiś las, namajstrowali prochu i zbudowali bombe...
-dobra wodzu ale gdzie my ją pier******my?
-NA EREWAŃ!!!
-ale jak na Erewań?
Wódz wziął jakąś farbe, napisał na bombie "NA EREWAŃ" i mówi:
-podpalać lont!
Indiańce podpalają lont, za chwile YEBUDU, dym, kurz nic nie widać, grzyb jak po atomówce, nagle z chmury wyłania się wódz bez rąk i jednej nogi i reszta indiańców cała we krwi. Jeden pyta :
-wodzu nic ci się nie stało?
Wódz na to :
-Nie, ale pomyślcie co się dzieje w Erewaniu!!!

Paweł M
21-11-2009, 00:34
normalnie poleciałem http://www.youtube.com/watch?v=1pvPBZn-jQg&feature=fvw

dodam jeszcze ;) http://www.youtube.com/watch?v=G0LtUX_6IXY

Sebastianito
21-11-2009, 01:07
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/bogrzeklstalasieswiatloscmatematyka-1.gif
źródło (http://obrazki.joe.pl/sub_images/bog-rzekl-stala-sie-swiatlosc-matematyka.gif)

sprocket
21-11-2009, 02:31
http://www.milanos.pl/film.php?cat=11&id=70870 D3 dla tego kto obejrzy striptiz do konca ;)

bahuone
21-11-2009, 10:25
sprocket ja obejrzalem :D adres tu czy na pw do wyslania aparatu :P

tak nawiasem mowiac dobre:)

nem
21-11-2009, 12:35
Nie ma to jak przemyślana nazwa wyższej uczelni w Polsce http://www.wshit.edu.pl/

thorcik
21-11-2009, 14:12
Przynajmniej wiadomo, że będą gó****ne studia ;oP

mirtius
22-11-2009, 00:46
Jak kopnąć i wygrać 250 000 funtów :mrgreen: (http://www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,7274874,Trafil_w_poprzeczke__wygral_250_00 0_funtow.html)

Dżana
22-11-2009, 02:25
Dziewczyna przed seansem w kinie mówi chłopcu,że go zaskoczy.W kinie strasznie ciemno.Po seansie smutny chłopak mówi,że oczekiwał na pocałunek.
-Ale loda Ci zrobiłam...
-mi????!!!!

Eliminator
23-11-2009, 00:09
Mam nadzieje że nie było;) http://www.youtube.com/watch?v=NHhGLT0vkpc&feature=player_embedded

nem
23-11-2009, 00:25
Zdenerwowany kulfon i lincz :)
jzNHEiDaSxM

Eksperymenty z proszkiem do pieczenia
KcI3kF2zNBo

marcin_K
23-11-2009, 09:31
http://img210.imageshack.us/img210/5149/krowy3ur1zv.jpg

Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo , pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- a co to takie piękne do mnie przyszło? małpka ?
facet nic
- a może napoleon albo książe?
facet nic
- a może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził,
a facet na to:
- panie, ku...a, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali internet podłączyć.

Peter
23-11-2009, 12:27
o Jasiu

Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągłe kłopoty z jednym z uczniów.
Spytała więc:
- "Jasiu, o co ci chodzi?"
Jasiu odpowiedział:
- "Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!"

Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła.

Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.

Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".

I! Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi.
Dyrektor spojrzał na Panią Magdę i powiedział:
- "Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy."

Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. (i się zaczęło)

Pani Magda spytała, "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
Jasiu, po chwili "Nogi."
Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ? "
Jasiu: "Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?"
Jasiu: "Kokos"
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?"
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
Jasiu: "Guma do żucia"
Pani Magda: "Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?"
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać...
Jasiu: "Podaje dłoń".

Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytań z serii "Kim jestem?", dobrze?"
Jasiu: "OK".
Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż Tobie".
Jasiu: "Namiot"
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma mnie pierwszą".
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
Jasiu: "Obrączka ślubna"
Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze".
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem".
Jasiu: "Strzała"

Dyrektor odetchnął z ulgą,
"Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem

artful
23-11-2009, 12:40
Peter,
włącz sobie na chwilę Forum Białe

amator_r
23-11-2009, 12:42
dostałem dzisiaj newsletter z LIDLA - tytuł SPORTY ZIMOWE:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img38.imageshack.us/img38/9941/sportyzimowe.png)

nem
23-11-2009, 12:59
No a jak Ty sobie wyobrażasz płeć piękną na stoku w dzisiejszych czasach z cellulitem, niemodną fryzurą i zwykłymi paznokciami? :)

carl00s
23-11-2009, 13:10
No a jak Ty sobie wyobrażasz płeć piękną na stoku w dzisiejszych czasach z cellulitem, niemodną fryzurą i zwykłymi paznokciami? :)

Znaczy masz na myśli kobiety? Bo niejednoznacznie napisałeś... :mrgreen:

nem
23-11-2009, 13:13
Też fakt, ale chyba chodziło mi o kobiety :D

amator_r
23-11-2009, 13:35
Też fakt, ale chyba chodziło mi o kobiety :Dżeby nie było że tylko dla kobiet, tam niżej na liście są jeszcze:
Szlafrok damski lub męski
Ręcznik kąpielowy Pierre Cardin
Skarpety męskie Pierre Cardin
Rajstopy dla niemowląt

a najlepsze na końcu:

Zimne ognie :D

ale uwaga są też:
Gogle na narty i snowboard
Pokrowiec na narty
Pokrowiec na buty narciarskie

marcin_K
23-11-2009, 13:49
Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał pismo:
- PPPPPPP
W odpowiedzi otrzymał list od tego pracownika:
- DUPA
Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik ...
- To ja piszę elegancko: Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pospiesznym Pociągiem, a Pan mi tu wulgaryzmy ?
- Ja ? Ależ skąd. Ja odpisałem: Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem.

Wiejska babina idąc drogą zobaczyła niedźwiedzia jadącego na rowerze.
- O! Cyrk przyjechał!
Niedźwiedź zdziwiony:
- Jaki cyrk? Jadę do kumpla na ryby.

trwa egazmin na kierunku nauki polityczne. egzaminowana jest dziewczyna. prosfesor pyta:
- no to może... plan gospodarczy jerzego hausnera...
dziewczyna:
- hmmmmm , echchchchc , hmmmmmmmm
zapada cisza.
profesor pyat dalej:
-no to może... polityka rządu leszka millera...
dziewczyna swoje czyli:
-hmmmmmmmm , echchchchchc , hmmmmmmmmm
profesor:
- a czy pani w ogóle słyszała o leszku milerze ,o jerzym hausnerze?
ona:
- nie słyszałam
on:
-a gdzie pani mieszka?
ona:
- w bieszczadach
prosfesor odwraca się do okna opiera o futrynę , patrzy przed siebie i mówi:
- a może by tak *******nąć to wszystko i wyjechać w TE bieszczady???

eMDZy
23-11-2009, 16:53
amator_r, az zglupialem, ktory dzisiaj jest? dostajesz maile z przyszlosci?

Dżana
23-11-2009, 17:06
Jak długo trwa miesiączka?
-to zależy,u kochanki 2-3 dni,u żony 20 dni......

linkil
23-11-2009, 17:27
moze nie bardzo smieszne ale warto zobaczyc :D


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i.demotywatory.pl/uploads/1258878117_by_geisha_500.jpg)


pozdr.

Magician
23-11-2009, 22:18
-Jak świnie graja w statki?
-A1, H1

Dorian
24-11-2009, 01:12
vWPPNLPnS20

BlackRoger
24-11-2009, 08:57
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/zvrm9hi30iei1r0l95tc.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/17mjfzq6rmsj4bztfxrh.jpg)

mrozikulus
24-11-2009, 09:00
Na pewnej propagandowej trasie przez Amerykę, prezydent Bush odwiedził
szkołę w celu wyjaśnienia swojej polityki.
Potem poprosił dzieci o zadawanie pytań. Mały Bob zabrał głos:
- Panie prezydencie, mam trzy pytania:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem
terrorystycznym wszechczasów?
W tym momencie zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy.
Po przyjściu z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz tym
razem zabrał głos Joey:
- Panie prezydencie, mam pięć pytań:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem
terrorystycznym wszechczasów?
4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut wcześniej?
5. Gdzie jest Bob?

marcin_K
24-11-2009, 09:05
Samlot nagle zaczyna spadac, pilot przez glosniki:
- Prosimy o zachowanie spokoju, nie panikujcie - podejdzcie wszyscy do lewej czesci samolotu i spojrzyjcie w okienka.
Wszyscy podchodza i patrza. Na to pilot:
- Jak panstwo slusznie zauwazyli lewy silnik naszej maszyny plonie.
Wszyscy zaczynaja sie denerwowac a pilot:
- Prosimy panstwa o spokoj - prosze o podejecie do okien po prawej stronie samolotu.
Wszyscy mysla:
- No tak - od czego jest prawy silnik i wygladaja.
Na to pilot:
- Jak panstwo slusznie zauwazyli prawy silnik rowniez plonie.
Wszystkich ogarnia panika ale pilot ponownie ich uspokaja. Wszyscy sie zastanawiaja co teraz wymysli a ten:
- Prosze o ponowne podejscie do lewgo okna samolotu.
Wszyscy zaciekawieni co tam zobacza podchodza.
Pilot:
- Prosze spojrzec w dol - tam jest jezioro.
Pasazerowie:
- No jest i co z tego?
Pilot:
- Prosze sie przyjrzec - na srodku plywa maly zolty pontonik.
Wszyscy:
- No tak i co z tego.
A pilot:
- Tak wiec, dziekujemy za uwage - z malego zoltego pontoniku mowila zaloga samolotu...

Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
- Synku chcesz orzeszka?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci:
- To niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień znowu:
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffifee...

amator_r
24-11-2009, 10:52
amator_r, az zglupialem, ktory dzisiaj jest? dostajesz maile z przyszlosci?
taka była treść ich maila :) pewnie promocja trwa do 30.11 :) może się skuszę na skarpety? ;)

a żeby nie było, kawał (uwaga, ostro):

Wilson jest właścicielem fabryki gwoździ i decyduje, że jego firma potrzebuje trochę reklamy. Rozmawia
z przyjacielem, który pracuje w reklamie i on obiecuje zrobić reklamę telewizyjną gwoździ Wilsona.
Mija tydzień i znajomy z reklamy przychodzi do Wilsona, wkłada kasetę do magnetowidu i naciska na start:
Rzymski żołnierz jest zajęty przybijaniem Jezusa do krzyża. Zwraca twarz do kamery i mówi z uśmiechem "Używaj gwoździ Wilsona, utrzymają wszystko".
Wilson wpada w szał i krzyczy: "Co z tobą? Nigdy tego nie pokażą w telewizji! Daję ci drugą szansę, ale już nie pokazuj rzymskich żołnierzy krzyżujących Jezusa !"
Mija kolejny tydzień i pracownik reklamy przychodzi z powrotem zobaczyć się z Wilsonem, z kolejną taśmą. Wkłada ją do magnetowidu i puszcza. Tym razem kamera przejeżdża z rzymianina stojącego z założonymi rękami, na Jezusa na krzyżu. Rzymianin patrzy na niego i mówi: "Gwoździe Wilsona, utrzymają wszystko!"
Wilson wychodzi z siebie. "Nie rozumiesz: Ja nie chcę niczego z Jezusem na krzyżu!
Słuchaj, dam ci ostatnią szansę. Wracaj za tydzień z reklamą którą będę mógł nadać.
Mija tydzień, a Wilson czeka niecierpliwie. Pracownik reklamy przybywa i wkłada nową taśmę.
Nagi człowiek z długimi włosami, ucieka przez pole, dyszy z braku tchu. Jakiś tuzin rzymskich żołnierzy podchodzi do wzgórza, idąc jego śladem. Jeden z nich zwraca się do kamery i mówi "Gdybyśmy tylko używali gwoździ Wilsona!"

marcin_K
24-11-2009, 11:35
Do restauracji przychodzi 3 głuchoniemych facetów. Wolaja kelnera. Na palcach pokazuja liczbe 10 - chca zamówic 10 piw. Kelner spelnia wiec ich zyczenie. Po 2 godzinach zauwaza, ze głuchoniemi patrza sie w sufit i maja caly czas otwarte usta. Postanawia wiec zadzwonic do zwiazku głuchoniemych by zapytac o co chodzi.
- Dzien dobry. Dzwonie z restauracji, ponieważ przyszło do nas 3 głuchoniemych. Wypili 10 piw, a teraz siedza z otwartymi ustami i gapia sie w sufit. O co im chodzi?!
- Niech sie pan nie martwi. Jeszcze godzine pośpiewaja i pójdą.

Płynie Prosiaczek z Puchatkiem łódką po jeziorze. Zachód słońca, cieplutko, zero wiatru, ptaszki śpiewają, kwiatki na brzegu kwitną...
Puchatek nagle JEB! Prosiaczka w ryjek. Prosiaczek rymnął na dno łódki i skamle przez wybite ząbki:
- Sa so? Sa so?
- A bo coś k...rwa za pięknie było...

Psychotrop
24-11-2009, 12:39
ojcze nasz .... :D
jak obrażam czyjeś uczucia religijne to przepraszam :D


YBdNbiiJha4

miron19j
24-11-2009, 12:58
ojcze nasz .... :D
jak obrażam czyjeś uczucia religijne to przepraszam :D
no to teraz żeś pojechał :-D
wyglądaj, czy nie nadjeżdża bojówka Moher Army
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon10.gif)

marcin_K
24-11-2009, 13:18
Mąż i żona jedzą obiadek, żona paskudnie oblała się zupą:
- Popatrz jak ja wyglądam - jak świnia!
- No - i jeszcze się zupą oblałaś.

Nowy ksiądz był spięty, jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii, więc
poprosił kościelnego, aby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek wódki,
żeby się rozluźnić.
I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł
się tak dobrze, a nawet i lepiej jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do
pokoju, znalazł list:
"Drogi Bracie, następnym razem dołóż kropelki wódki do
wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamietaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
- Jest 10 przykazań, a nie 12;
- Jest 12 apostołów, a nie 10;
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
- Jezusa ukrzyżowali, a nie z...bali i to Żydzi, a nie Indianie;
- Nie wolno na Judasza mówić "ten s...rwysyn";
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu;
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć "makarenę" i robić pociąg to przesada;
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta, to byłem ja - Biskup;
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k..wą;
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k..wa mać";
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.

Przychodzi elegancka dama do salonu Mercedesa. Podchodzi do najnowszego sportowego kabrioleta i pochyla się, aby dotknąć skórzaną tapicerkę. Jednak przy schylaniu puściła niechcący głośnego bąka... Od razu się wyprostowała i rozgląda w koło czy nikt tego nie słyszał. Patrzy, a tuż za nią stoi sprzedawca. Pyta się go więc lekko zawstydzona:
- Przepraszam, ile kosztuje ten samochód?
- Proszę pani - odpowiada z lekkim uśmiechem sprzedawca - ledwo pani dotknęła to auto, a już się pani spierdziała. jak pani podam cenę, to się pani zesra...

Przychodzi facet do okulisty, wchodzi do gabinetu zdejmuje gacie i wychyla tyłek do pana doktora.
Lekarz patrzy i mówi:
- Panie! Ale pan się chyba pomylił! Ja jestem lekarzem od oczu a nie od ekhm odbytów...
- Ale nie, nie panie doktorze. Ja do pana na pewno, bo widzi pan tę czarną dziurkę pomiędzy pośladkami?
- Widzę no i co?
- Wokół tej dziurki są takie czarne kręcone włoski. Widzi pan?
- No widzę, ale o co chodzi?! - pyta lekarz lekko poirytowany
- No i na końcu tych włosków są takie brązowe kuleczki. Widzi pan doktor?
- no widzę ale co to ma wspólnego ze mną?! - pyta lekarz nieźle już wkurzony
- no bo panie doktorze jak ciągnę za te kuleczki to mi łzy z oczu lecą...

woytec60
24-11-2009, 13:41
Poziom dowcipów w tym wątku od jakiegoś czasu tak spadł, że trudno jest juz nazywać to coś dowcipami.
Dno.

Boryszuk
24-11-2009, 14:01
ktos idzie na ilosc, nie na jakosc.

Zink
24-11-2009, 15:18
Czego ludzie najczęściej szukają na naszym forum:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img684.imageshack.us/img684/936/szukane.png)

farizer
24-11-2009, 16:22
hehehe ;] dobre

jackrabbit
24-11-2009, 16:25
Czego ludzie najczęściej szukają na naszym forum:



byloooooo :)


Siedzi wędkarz nad rzeką. Podchodzi facet:
- Nie widział pan tu kobitki w fioletowej sukience?
- Aaaaa... tak, jakieś 5 minut temu...
- No, to jak się pośpieszę, to ją dogonię!
- Wątpię, dzisiaj w rzece bardzo silny prąd.

piwkoo
24-11-2009, 19:04
Dostałem od kolegi na gg:
i53C7uQkpig

Marek_L
24-11-2009, 20:27
piwkoo - stare ale ŚWIETNE !!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Tasiek 79
24-11-2009, 20:34
Genialne :)

rooner
24-11-2009, 20:34
W oryginale to było chyba o bułce i chlebku:)

adolfik9501
24-11-2009, 20:37
piwkoo - stare ale ŚWIETNE !!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Genialne :)

No i jak zagrane ;)

piwkoo
24-11-2009, 20:41
hehe fakt - stare, ale warto od czasu do czasu przypomnieć :D

Psychotrop
24-11-2009, 20:45
dzisiaj kumpela mi sprzedała tekst jej kumpla:D
byli na jakimś zebraniu z dyrektorem, kumpeli się siki zachciało mocno, i mówi do kumpla, że już nie wytrzyma ... a ten do niej:
"puszczaj po kropelce i wcieraj w uda" :D

sea21
24-11-2009, 21:37
dzisiaj kumpela mi sprzedała tekst jej kumpla:D
byli na jakimś zebraniu z dyrektorem, kumpeli się siki zachciało mocno, i mówi do kumpla, że już nie wytrzyma ... a ten do niej:
"puszczaj po kropelce i wcieraj w uda" :D
To już jak jedziemy na ostro:
Kumpel z grupy siedział w barze ze swoim kumplem. Koło nich przechodzi klientka w króciutkiej miniówce że prawie widać bobra. No i ten kupel mówi:
-To się myje a nie wietrzy
Na to ona:
-To się r...cha a nie wącha :mrgreen:

jackrabbit
24-11-2009, 21:40
To już jak jedziemy na ostro:
Kumpel z grupy siedział w barze ze swoim kumplem. Koło nich przechodzi klientka w króciutkiej miniówce że prawie widać bobra. No i ten kupel mówi:
-To się myje a nie wietrzy
Na to ona:
-To się r...cha a nie wącha :mrgreen:

skopales

raczej bylo

-To sie nie gapi tylko piepr.zy :mrgreen:

sea21
24-11-2009, 21:41
Ja to znam w takiej wersji i z zaistniałej sytuacji ;)

Cosnek
25-11-2009, 00:15
dzisiaj kumpela mi sprzedała tekst jej kumpla:D
byli na jakimś zebraniu z dyrektorem, kumpeli się siki zachciało mocno, i mówi do kumpla, że już nie wytrzyma ... a ten do niej:
"puszczaj po kropelce i wcieraj w uda" :D

A gdzie to zebranie bylo ze nie mozna bylo wyjsc do toalety? Nie chce zgadywac;)

Calme
25-11-2009, 08:19
Dostałem od kolegi na gg:
i53C7uQkpig
Uśmiałem się do łez ;)

elix
25-11-2009, 09:25
twTX-eNXfUk

Psychotrop
25-11-2009, 10:17
Wojtek - zademonstrujesz nam na spotkaniu takie show ? :D

elix
25-11-2009, 10:28
Wojtek - zademonstrujesz nam na spotkaniu takie show ? :D

Do tego trzeba mieć odpowiednią fujarkę i predyspozycje.

woytec60
25-11-2009, 14:26
Jałmużna jest miłoscią


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img522.imageshack.us/i/840633ba.jpg/)

Jak widać, samą miłoscią człowiek nie wyżyje ;)



PS
Jakby co, to nie Photoshop, plakat pochodzi z kościoła św. Klemensa w Głogowie.

eMDZy
25-11-2009, 16:18
to już bradziej jest przykre i żałosne niż zabawne

rg2000
25-11-2009, 16:39
Bo to jest "co łaska" ale minimum stówa :-)

frostic
25-11-2009, 17:35
to już bradziej jest przykre i żałosne niż zabawne

dlaczego?? zabawne i pouczające zarazem.
może kilku pójdzie po rozum do głowy i nareszcie przestanie sponsorować bogatych i leniwych ;)
ale ciiiicho... zakaz poruszania w/w tematów ;)

szymoire
25-11-2009, 19:55
tgbNymZ7vqY

micak
25-11-2009, 20:15
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://niepokorny.org/images/stories/nasa.png)

a co do skeczu z Opanią i Kowalewskim to w powiązanych jest drugi z tej serii o tytule bilet, równie dobry :mrgreen:

mypod
25-11-2009, 22:03
tgbNymZ7vqY

Genialne!!
Padłem ;D

Vanitari
25-11-2009, 23:15
uwielbiam mappety a ten skecz jest wprost genialny

pietia79
25-11-2009, 23:31
dlaczego?? zabawne i pouczające zarazem.
może kilku pójdzie po rozum do głowy i nareszcie przestanie sponsorować bogatych i leniwych ;)
ale ciiiicho... zakaz poruszania w/w tematów ;)

Nie można przestać. Jest przymus ustawowy płacenia podatków ;)

Dex
26-11-2009, 01:01
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i2.demotywatory.pl/uploads/1259187751_by_Willchemik_500.jpg)

Pedo Bear, Higienistka :mrgreen: może nawet zagłosuje :D

c-man
26-11-2009, 02:04
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img692.imageshack.us/img692/5547/35641233687765.jpg)

SADPUNK44
26-11-2009, 02:06
Koleś do drugiego, ze zgrozą:
- słyszałeś, że w okolicy grasuje kobieta-wampir?!
- tak?! A co robi?
- wypija jajka i strzela z torebek!

:)

Ha, ha, ha...A od kiedy to, zdanie, zaczyna się z małej litery?:mrgreen:

ekonet
26-11-2009, 02:12
Ha, ha, ha...A od kiedy to, zdanie, zaczyna się z małej litery?:mrgreen:
Od wtedy, gdy po wielokropku nie używa się spacji i wstawia się dwa niepotrzebne przecinki (", zdanie,") :):)

SADPUNK44
26-11-2009, 02:36
Od wtedy, gdy po wielokropku nie używa się spacji i wstawia się dwa niepotrzebne przecinki (", zdanie,") :):)
Ale powiem Ci, taki ferment, jest bardzo pozytywny;pilnujemy się... O poprawność, chyba chodzi...?:mrgreen:

farizer
26-11-2009, 08:37
Od wtedy, gdy po wielokropku nie używa się spacji i wstawia się dwa niepotrzebne przecinki (", zdanie,") :):)

Hahaha :D cięta riposta :D

ekonet
26-11-2009, 11:25
Ale powiem Ci, taki ferment, jest bardzo pozytywny;pilnujemy się... O poprawność, chyba chodzi...?:mrgreen:

Ale powiem Ci, taki ferment jest bardzo pozytywny; pilnujemy się... O poprawność chyba chodzi...?:mrgreen:
W tym ustępie masz kupę racji. :)

najt
26-11-2009, 13:02
http://www.youtube.com/watch?v=xR4xDeiHrfA&feature=player_embedded

mooha
26-11-2009, 15:11
upierdliwy pan nie daje nam obejrzeć striptizu :) (http://www.220.ro/5979YAGxw8/Jos-Textila)

stig
26-11-2009, 15:12
upierdliwy pan nie daje nam obejrzeć striptizu :) (http://www.220.ro/5979YAGxw8/Jos-Textila)Bylo :[

mooha
26-11-2009, 15:15
Bylo :[

ups- nie jestem w stanie ogarnąć w całości działu humor :)

Psychotrop
26-11-2009, 15:18
dawno nic nie było z demotów :D


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://static3.demotywatory.pl/uploads/1258907350_by_brendonx_500.jpg)

mrozikulus
26-11-2009, 16:21
pewnie bylo, ale co tam

Rycerz złapał złotą rybkę. Ta dała mu 3 życzenia.
Więc rycerz mówi:
-Chce być nieśmiertelny.
-Dobra, jesteś nieśmiertelny- mówi rybka.
-Chcę aby mój koń też był nieśmiertelny.
-Dobra, twój koń też jest nieśmiertelny.
-Chcę mieć takie same genitalia jak mój koń.
-Dobra , masz takie same genitalia jak twój koń.
Więc rycerz wraca do zamku i mówi swojemu giermkowi:
-Uderz mnie łopatą.
-No ale jak to tak....
-Wal, mówie.
-Dobra.
Więc uderzył i mówi do rycerza:
-Panie ale jesteś zarąbiście nieśmiertelny.
-Teraz wal mego konia.
-Dobra.
Więc uderzył konia i mówi:
-Panie ale twój koń jest zarąbiście nieśmiertelny.
-No a teraz patrz.
Rycerz ścignął spodnie i mówi :
-Fajne co?
-Panie ale masz zarąbistą pochwę

petit
26-11-2009, 16:32
a to było ?? xP
http://www.youtube.com/watch?v=7SPKXa8mRjA

Megazordon
26-11-2009, 16:57
a to było ?? xP
http://www.youtube.com/watch?v=7SPKXa8mRjA

Było, w telewizji.

farizer
26-11-2009, 17:57
Jak sporządzić "pyszną" zupę http://www.youtube.com/watch?v=J0IrijaS0Jg

Megazordon
26-11-2009, 18:26
Jak sporządzić "pyszną" zupę http://www.youtube.com/watch?v=J0IrijaS0Jg

Nieee! Tylko nie to.

petit
26-11-2009, 21:39
to możne coś jeszcze z demotywatorów
http://demotywatory.pl/page/6 xP

Boryszuk
26-11-2009, 21:49
a ja wrzuce tekst dedykowany wszystkim 'Kociarzom'. Uwaga, dlugi. Uwaga, wulgaryzmy.

Posiadam.

Wróć. Moja żona posiada kota, rasy kotka, rasy czarnej, rasy ze schroniska,
rasy małe kocie.

Guzik by mnie to obchodziło gdyby nie fakt, że jest małe, że chodzi to to
bez przerwy za mną i trzeszczy- a to na ręce, a to żreć, a to trzeszczy dla
samego trzeszczenia zupełnie jak jej pani. Generalnie pogłaskać mogę, kopnąć
jakąś rzecz która leży na ziemi żeby kot za nią biegał też, niech chowa się
zdrowo do czasu aż raz zapomnę zamknąć terrarium i zajmie się nim mój wąż,
reszta to nie mój problem.

Ale do czasu. Staje się to moim problemem gdy moja współmałżonka udaje się w
celach służbowych gdzieś tam na ileś tam. I spada na mnie karmienie
wyprowadzanie i sprzątanie po tym całym tałatajstwie. Jako, że to zawsze
lekko olewam i robię wszystko w ostatni dzień przed powrotem małżonki- nie
nastręcza mi to wiele problemów.

Kot jest od niedawna i od niedawna jest nowy zwyczaj- niezamykania łazienki,
gdyż w niej znajduje się urządzenie zwane potocznie kuwetą, do którego kot
robi to samo co ja w toalecie, czyli wchodzi i może spokojnie pomyśleć.

Mnie jednak uczono całe życie zamykać te cholerne drzwi do łazienki za sobą,
więc stale żona mi trzeszczała, że kot tam nie może wejść i "myśleć". Ja
jestem stary i się nie nauczę, poza tym mieszkam tu dłużej niż ten kot, sam
dom stawiałem, moje drzwi, mój kibel, wypierdalać więc. I postawiłem na
swoim. Od jakiegoś czasu kot chodzi do toalety razem ze mną. Jak nie ma
małżonki to musi zazwyczaj czyhać na mnie albo miauczeć coby przypomnieć, że
trzeba mu łazienkę otworzyć, bo jak jest żona to ona ma już w biosie
zaprogramowane- ja wychodzę i zamykam, ona idzie i otwiera, żeby kot mógł
wejść- taka technologia po prostu.

Czasem kot skacze na klamkę ale ma jeszcze zbyt małą wyporność i zwisa na
niej bezradnie. Jednak jak moja żona będzie nadal go tak karmić- to w
szybkim tempie będzie za każdym razem klamkę upierdalał- a wtedy wiadomo-
wąż.

Dobrze więc- uporządkuję- żona- delegacja, ja praca- wracam, wchodzę do
domu, kot przy drzwiach do łazienki skwierczy, bo jak wychodziłem to
zamknąłem za sobą. Ok, kotku mnie się też chce. Idziemy razem- ja toaletka,
okienko uchylam, papierosik (bo żona będzie za trzy dni- więc spokojnie
wywietrzę) kotek swoje, ja przez okienko spoglądam, jest cudnie. Kotek
wskakuje na kaloryfer na parapecik i patrzymy razem przez okno. No cudnie.
Kot skończył dawno, ja teraz, pet do muszli, spuszczam wodę, a ten mały
s******l jak nie śmignie i sru za tym petem z tego parapetu i do kibla.
Zakręciło nim dwa razy i kota nie ma. Nawet nie zdążył miauknąć. No ja
*******ę. Nie ni ****a to niemożliwe jest. Przecież nawet taki mały kot jest
***** za duży- żeby przejść tym syfonem.

Ale słyszę tylko pizdut- oż ***** no to nie mogło mi się zdawać- coś
ciężkiego poszło w pion. ***** wszyscy święci w trójcy jedyny Boże, ukazali
mi się przed oczami. Kot ***** popłynął wprost w odmęty prawego dopływu
królowej polskich rzek. Lecę ***** na dół do piwnicy- choć może powinienem
od razu do schroniska- zanim wróci moja żona- nie ma wafla, znajdę jakiegoś
małego czarnego s******la z białą krawatką, nie było jej kilka dni może się
nie połapie.

Ale **** - najpierw do piwnicy- zbiegam po schodach, słucham coś drapie w
rurze, pion kawałek płaskiej rury, miauczy- jest *****, żyje i nie poleciał
do sieci miejskiej. Nawet jak teraz zdechnie- to **** przynajmniej będę miał
jego truchło i powiem, że kojfnął z przyczyn naturalnych albo tylko lekko
nienaturalnych, bo przecież mi baba nie uwierzy za ****a trefla, że kot sam
wpadł do kibla. Ale na razie drapie i żyje. Znalazłem taki wziernik gdzie
można zaglądnąć do tej rury i wołam. Kici kici. Ni ****a, nie przyjdzie,
wołam, wołam, a ten ***** głąb zamiast przyjść do mnie to ***** chce iść tam
skąd przyszedł czyli do góry w pion. Ja go wołam a on do góry drapie. I
udrapie, udrapie kilkanaście centymetrów i zjazd w dół.

No *****ało i mnie, że tu stoję i jego (kota) Tak przez pół godziny.
Prosiłem, wołałem, błagałem, groziłem, wabiłem żarciem- i ni ****a- uparł
się i nic tylko rurą do góry z powrotem do kibla. Za daleko, żeby włożyć
rękę, grabie czy cokolwiek. Jedyna metoda- fight fire with fire- ogień
zwalczaj ogniem. Zatkałem tą rurę przy wzierniku deszczułkami którymi używam
na podpałkę do kominka, żeby kot nie popłynął już nigdzie dalej i z buta na
górę do kibla- geberit i woda w dół- bombs gone. I bieg do piwnicy.

Po drodze słyszę jak się przewala po rurach- podziałało.

Wbiegam do piwnicy i ***** koniec świata. Nie ma moich deszczułek- no może z
jedna, cała prowizoryczna tama poszła w **** i kota też nie słychać już.

Ja *******ę. ***** gdzie ta rura teraz idzie- coś mi świtnęło, że
kanalizacja w ulicy, dom od ulicy ze 30 metrów- może nie wszystko stracone i
gdzieś się zwierzak zatrzymał po drodze. Biegnę na ulicę, jest studzienka-
mam nadzieję, że to od mojego domu.

Ni cholery jej nie podniosę. Ciężka jak szlag i nie ma za co chwycić. Powrót
do domu i pogrzebacz od kominka, tym może uda się to podważyć. Ni cholery-
najpierw ugiąłem, potem złamałem żelastwo. Myśl auto stoi na ulicy- mam pas
do holowania, może uda się to szarpnąć. Hak, pas, wsteczny- poszło aż
zakurzyło.

Po jaką cholerę takie te wieka robią ciężkie.

Smród jak cholera ale złażę tam- ciemno jak w dupie, rura jest, wygląda, że
idzie od mojego domu. Latarka. ***** mam w aucie, ****owa ale może starczy.

Włażę po raz drugi- smród mnie już nie zabije- przywykłem po chwili.
Zaglądam i jest oczyska mu się tylko świecą. I znów ta sama bajka. Kici,
kici, kici, a ten mały skurczybyk spierdziela w drugą stronę. No ja
*******ę. Szlag mnie trafi. Długo tu nie wysiedzę, jest zimno, śmierdzi a na
dodatek ktoś mi zwali tą pokrywę na łeb i moje problemy się skończą jak nic.
Nie chcesz po dobroci, to będzie po złości.

Do domu, po brezent. Wyłożyłem dno studzienki tak by mi nie wpadł głębiej.
Zużyłem wszystkie, taśmy samoprzylepne, plastry żeby nie wpadł do głównej
nitki kanalizacyjnej. Zaglądam co chwilę do rury ale słyszę tylko miauczenie
i nic nie widzę. Poszedł gdzieś wpizdu. Jeszcze tylko trójkąt, żeby nikt się
w tą otwartą studzienkę nie w*******ił bo na ulicy ciemno.

Sąsiad *****- ciekawski, widziałem żłoba jak patrzył przez okno, jak
próbowałem pogrzebaczem podnieść wieko. Nie przyszedł pomóc a teraz ****
złamany stoi i się dopytuje.

Co mam mu ***** powiedzieć? Że przepycham kotem kanalizację?

Idźżesz w **** pacanie. Powiedziałem mu w końcu, żeby poszedł do domu i
pozatykał sobie też wszystkie otwory bo na początku osiedla była awaria i
wszystkie ścieki się wracają i wybijają w domach- a ten baran się
przestraszył, poleciał i przed swoim domem siłuje się z pokrywą. Niech ma za
swoje.

Wracając do kota- bo menda tam siedzi i nie chce wyjść. Mam wszystko gotowe-
więc do domu, jedna wanna, druga wanna, koreczek i napuszczam wodę.
Papierosik i czekam pod studzienką bo nuż mu się zmieni i wyjdzie
dobrowolnie.

***** drugi sąsiad przyszedł- po pięciu minutach następny odmyka wieko,
teoria samospełniającej się przepowiedni działa- ***** ludzie to są barany.

Idę do domu, obie wanny pełne, ognia- spuszczam wodę z wanien i dokładam dwa
spusty z dwóch spłuczek z domu. Nie ma ****a to go musi wygonić albo utopić.

Lecę na ulicę, woda wali na brezent aż huczy a tego s******la dalej nie
wylało z kąpielą.

***** mać- urwało się wszystko w pizdu i popłynęło, bo ileż to utrzyma tej
wody. Brezent, taśmy, plastry, sznurki- w ****- jak się to gdzieś przytka to
będę miał przejebane.

Znowu do domu po drugi pogrzebacz bo trzeba zamknąć ten *********y dekiel.

Wchodzę- a ten s******l kot tarza się w sypialni po łóżku. No ja *******ę!
Jak on ***** wyszedł- którędy? Ano ***** wziernikiem w piwnicy- zostawiłem
otwarty. Ja ***** stoję i marznę a ten gnój tarza się w mojej pościeli.
Zajebie. Przerobię na pasztet. I jeszcze z radości włazi na mnie. ***** mać.
Przynajmniej kuleje.

Straty- zajebane łazienki, w obu przelała się woda z wanien, zajebana
piwnica- bo zostawiłem otwarty wziernik i duża część wody poleciała na
piwnicę. Pościel w sypialni do wyjebania, brezent z reklamą firmy- poszedł w
****, latarka- w ****, pogrzebacz w ****.

Afera na ulicy jak ****.

ebstein
26-11-2009, 23:47
Posiadam.

Wróć. Moja żona posiada kota, rasy kotka, rasy czarnej
To mnie zabiło... :-D

everyman
26-11-2009, 23:54
Hehe, aż mi się przypomniał stary tekst:

Jak zaaplikować kotu tabletkę
1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk
prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot
otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.
2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz
cały proces jeszcze raz.
3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już tabletkę.
4. Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające
tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da.
Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.
5. Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.
6. Przyduś kota do podłogi klinując go między kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylnie łapy.
Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę
kota jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki miedzy
rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle, co skłoni go do przełknięcia.
7. Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki.
Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.
8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała
spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i
wcisnąwszy rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.
9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedna butelkę piwa żeby
pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy ciepłej
wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.
10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w
drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od
herbaty i przy pomocy gumki ,,recepturki'' strzel tabletką miedzy rozwarte zęby.
11. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki.
Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec.
Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek, aby ukoić ból. Podartą koszule możesz
już wyrzucić.
12. Zadzwoń po straż pożarna, żeby ściągnęli tego cholernego kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał
samochodem w płot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulicę. Wyjmij kolejnę tabletkę z opakowania.
13. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylnie łapy, a następnie
przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając
dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu
dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać tabletkę.
14. Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł
zaszyć ci ramię i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.
15. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim
sklepie zoologicznym nie mają chomików.

Jak zaaplikować psu tabletkę:
Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa.

---
Nawiązując dalej do kotów - prosta gierka: http://www.ferryhalim.com/orisinal/g3/drift.htm
A jeśli już linkuję strony - uwaga wciąga: http://whatthemovie.com/ (zgadujemy tytuły filmów po screenach)

Bonthyc
27-11-2009, 01:01
Spójrzcie na tą perełkę :D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/5709_ad1d-1.jpeg
źródło (http://asset.soup.io/asset/0552/5709_ad1d.jpeg)

nem
27-11-2009, 01:30
s******l jak nie śmignie
*******ę. Nie ni ****a to niemożliwe jest....
***** za duży
Ale ****...
Wbiegam do piwnicy i ***** koniec świata.
Ja *******ę. *****...
Poszedł gdzieś wpizdu...
Sąsiad *****...
Co mam mu ***** powiedzieć?
Idźżesz w **** pacanie...
wszystkie ścieki się wracają...
Papierosik i czekam pod studzienką ...
***** ...
***** mać.. ... przejebane.
... ***** ...****, latarka- w ****, pogrzebacz w ****.
Afera na ulicy jak ****.

Bez obrazy, ale żałosne.

nem
27-11-2009, 01:31
Spójrzcie na tą perełkę :D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/5709_ad1d-1.jpeg
źródło (http://asset.soup.io/asset/0552/5709_ad1d.jpeg)

A to jest z kolei genialne :D

sprocket
27-11-2009, 02:02
A nawiasu nie musi byc ?:) O tak 2+(2*2)=6

miron19j
27-11-2009, 02:03
A nawiasu nie musi byc ?:) O tak 2+(2*2)=6
nie musi. Istnieje kolejność działań :-)

jackrabbit
27-11-2009, 02:16
A nawiasu nie musi byc ?:) O tak 2+(2*2)=6

litosci :(

akustyk
27-11-2009, 02:28
A nawiasu nie musi byc ?:) O tak 2+(2*2)=6
kazda szanujaca sie skladnia narzuca kolejnosc operatorow i wartosciowania ;)
w Math jest mnozenie najpierw, a wiazanie do lewej :twisted:

Suchus
27-11-2009, 02:51
http://www.youtube.com/watch?v=H_H8TOKcfjg

sprocket
27-11-2009, 04:28
OK - siadaj dwoja ;)

turecky
27-11-2009, 08:53
w toalecie w Złotych Tarasach w Warszawie jest taki napis na pisuarach (fragment reklamy producenta pisuarów):

"W TEJ CHWILI TRZYMASZ W DŁONI CAŁY ŚWIAT"

romanescou
27-11-2009, 11:09
Niezły ferment z tą matematyką powstał :mrgreen:

A przy okazji przypomniała mi się stara zagadka: ile, maksymalnie, gliny można wydobyć z dołu o wymiarach 1,0m x 1,0m x 1,0m ?

ekonet
27-11-2009, 11:11
Niezły ferment z tą matematyką powstał :mrgreen:

A przy okazji przypomniała mi się stara zagadka: ile, maksymalnie, gliny można wydobyć z dołu o wymiarach 1,0m x 1,0m x 1,0m ?
Metr sześcienny albo jednego dużego gliniarza? :)

romanescou
27-11-2009, 11:17
Metr sześcienny albo jednego dużego gliniarza? :)

He he. Mam Cię! :mrgreen:
Siadaj dwója.

Do odpowiedzi poproszę ... no kto chętny?

eagis
27-11-2009, 11:25
No skoro dół to chyba pusty więc nic?

artful
27-11-2009, 11:33
http://www.youtube.com/watch?v=xR4xDeiHrfA&feature=player_embedded

nie jestem fanem Matrixa, ale te klocki są zajebiste

miron19j
27-11-2009, 11:33
No skoro dół to chyba pusty więc nic?

IMHO nie musi być pusty

Jacek_Z
27-11-2009, 12:00
Jak by nie był pusty, to by nie było dołu :)

romanescou
27-11-2009, 12:03
Jak by nie był pusty, to by nie było dołu :)


No skoro dół to chyba pusty więc nic?


Brawo :) piątka

seler
27-11-2009, 12:05
Jak by nie był pusty, to by nie było dołu :)

No nie jest to takie proste :) jeżeli jest dół i jego dno stanowi glina to można wydobywać ją dotąd dopóki jesteśmy w stanie zabezpieczać ściany wykopu, lub doi wyczerpania złoża... ;) sorry zboczenie zawodowe...

miron19j
27-11-2009, 12:07
Jak by nie był pusty, to by nie było dołu :)

abstrahując od gliny :-D
Wrzuć do dołu starą pralkę. Już nie jest pusty ale dalej jest dołem.

adolfik9501
27-11-2009, 12:10
w toalecie w Złotych Tarasach w Warszawie jest taki napis na pisuarach (fragment reklamy producenta pisuarów):

"W TEJ CHWILI TRZYMASZ W DŁONI CAŁY ŚWIAT"

Na lotnisku w Pyrzowicach też, tylko chodzi o to, że to są pisuary bez wody czy jakoś tak i korzystając z nich oszczędza się wodę na ziemi. No ale tekst brzmi co najmniej dwuznacznie ;)

zazula
27-11-2009, 12:11
Dajcie znać gdy kota Schrödingera w tym dole zaczniecie szukać
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/d030-1.gif
źródło (http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/d030.gif)

Jacek_Z
27-11-2009, 12:15
abstrahując od gliny :-D
Wrzuć do dołu starą pralkę. Już nie jest pusty ale dalej jest dołem.Ale z niego nie wydobędziesz gliny, tylko pralkę :)

miron19j
27-11-2009, 12:20
Ale z niego nie wydobędziesz gliny, tylko pralkę :)

a jak zamiast pralki wrzucę taczkę gliny? :mrgreen:

Jacek_Z
27-11-2009, 12:24
to nie będzie dołu :mrgreen:
problem jest z gatunku "co było pierwsze - kura czy jajko" :)

ropusz
27-11-2009, 13:11
Z dołu dołu to można coś wyciągnąć jeszcze, z boku dołu jest to ryzykowne bo może się ziemia obsunąć. Jedynie z góry dołu już nic się nie da wycisnąć.

donkiszot
27-11-2009, 13:40
to nie będzie dołu :mrgreen:
problem jest z gatunku "co było pierwsze - kura czy jajko" :)

To akurat jest banalny problem.

Jesli nie wierzymy w ewolucje, to pierwsze bylo jajko, bo juz znacznie wczesniej zwierzeta rozmnazaly sie w ten sposob.

Jesli wierzymy w ewolucje i przodka kury traktujemy jako "kure", to "(pra...pra przodek) kura" byla pierwsza i rozmnazala sie przez podzial komorki (czy jakos tak). :mrgreen:

stachu321
27-11-2009, 13:51
To akurat jest banalny problem.

Jesli nie wierzymy w ewolucje, to pierwsze bylo jajko, bo juz znacznie wczesniej zwierzeta rozmnazaly sie w ten sposob.

Jesli wierzymy w ewolucje i przodka kury traktujemy jako "kure", to "(pra...pra przodek) kura" byla pierwsza i rozmnazala sie przez podzial komorki (czy jakos tak). :mrgreen:

Ja rozumiem, a Państwo? :D

carl00s
27-11-2009, 14:54
Ja rozumiem, a Państwo? :D

jak sie wieczorem nachleje, to przysiade i roztrzaskam teorie w trymiga;)

miron19j
27-11-2009, 14:58
jak sie wieczorem nachleje, to przysiade i roztrzaskam teorie w trymiga;)

fakt, bez flaszki nie rozbieriosz

Kyo
27-11-2009, 15:16
To akurat jest banalny problem.

Jesli nie wierzymy w ewolucje, to pierwsze bylo jajko, bo juz znacznie wczesniej zwierzeta rozmnazaly sie w ten sposob.

Jesli wierzymy w ewolucje i przodka kury traktujemy jako "kure", to "(pra...pra przodek) kura" byla pierwsza i rozmnazala sie przez podzial komorki (czy jakos tak). :mrgreen:

biorąc pod uwage rozwiazanie w bibli to najpierw pojawil sie kogut, potem z jego zebra powstala kura i razem mieli dwa jajka

marbed
27-11-2009, 16:07
biorąc pod uwage rozwiazanie w bibli to najpierw pojawil sie kogut, potem z jego zebra powstala kura i razem mieli dwa jajka
A nie trzy ? ? ? :D

carl00s
27-11-2009, 16:09
A nie trzy ? ? ? :D

nie nie, trzy to już wynalazek szatana;)

marbed
27-11-2009, 16:13
nie nie, trzy to już wynalazek szatana;)
hm szatan to trzy 6-tki ale że też trzy jajka to nie wiedziałem :)

thorcik
27-11-2009, 16:42
A nie trzy ? ? ? :D

Dwa, u ptaków zaniknęła większość organów parzystych - oszczędzanie masy. To kogut z kurą mają w sumie dwa jajka - jedno kogut, jedno kura.

Aleale - jeśli pierwszy powstał kogut (którego możemy gatunkowo przyporządkować jako kurę) to kura i jajko (koguta) powstały jednocześnie ;oD tadam!

mrozikulus
27-11-2009, 16:46
- Co będzie jak się wypije bardzo dużo wódki?
- Będzie pojutrze

sea21
27-11-2009, 17:13
hm szatan to trzy 6-tki ale że też trzy jajka to nie wiedziałem :)
Niekoniecznie. Jest jeszcze 777 - nowy lepszy szatan:mrgreen:

szymoire
27-11-2009, 17:18
oraz 665 - mniejsze zło ;)

Macro
27-11-2009, 17:19
to nie będzie dołu :mrgreen:
Momencik - a kto powiedział, że dół ma być wykopany w glinie? Może być w czymś innym i nasypana do niego glina.


To akurat jest banalny problem.

Jesli nie wierzymy w ewolucje, to pierwsze bylo jajko, bo juz znacznie wczesniej zwierzeta rozmnazaly sie w ten sposob.

Jesli wierzymy w ewolucje i przodka kury traktujemy jako "kure", to "(pra...pra przodek) kura" byla pierwsza i rozmnazala sie przez podzial komorki (czy jakos tak). :mrgreen:
Mam wrażenie, że logika w tym rozumowaniu zagubiła się gdzieś bardzo wcześnie :)


oraz 665 - mniejsze zło ;)
Oraz 664 i 668 - sąsiedzi szatana

mirtius
27-11-2009, 17:43
665,99 - szatan w promocji
:mrgreen:

Zbigniew
27-11-2009, 17:45
Dobra, dołączę się :D
546 netto

Redskull
27-11-2009, 18:43
Dobra, dołączę się :D
546 netto

545.9 netto ;P Chcesz sie skarbowce przez rok tlumaczyc ?

mypod
27-11-2009, 22:13
665,99 - szatan w promocji
:mrgreen:

To tak odnosząc się do tej matury z matmy.
665,(9)
czyli





666 ;)

Sebastianito
27-11-2009, 22:41
999 przyczajony szatan... w nietoperza sie bawi.

SADPUNK44
27-11-2009, 23:20
Bzdury piszecie, szatan ma numer: 508151153...:evil:

Dżana
28-11-2009, 01:47
To akurat jest banalny problem.

Jesli nie wierzymy w ewolucje, to pierwsze bylo jajko, bo juz znacznie wczesniej zwierzeta rozmnazaly sie w ten sposob.

Jesli wierzymy w ewolucje i przodka kury traktujemy jako "kure", to "(pra...pra przodek) kura" byla pierwsza i rozmnazala sie przez podzial komorki (czy jakos tak). :mrgreen:


Tu akurat problemu nie widzę-kura była pierwsza,bo Bóg półproduktów nie tworzył-jajek,kokonów....:)

SADPUNK44
28-11-2009, 02:17
Bzdury piszecie, szatan ma numer: 508151153...:evil:

Nikt nie zadzwonił...:oops:

ekonet
28-11-2009, 03:04
999 przyczajony szatan... w nietoperza sie bawi.
To trochę na temat:

Wiszą sobie nietoperze w jaskinii, wszystko jak trzeba, każdy głową w dół. I nagle - fik! Jeden się obrócił głową w górę. A obok poruszenie, jeden drugiego trąca i mówi:
- Ty patrz, k..wa! WACEK ZEMDLAŁ!

carl00s
28-11-2009, 10:12
wyszło na to, ze skarbówka to złoooooooooooooooooooooooooooo \,,/ AVE! :mrgreen:

Nie wiem tylko czy ktoś robił takie badania, ale wydaje mi się, że skarbówka spokojnie dogoniła kościół katolicki pod względem liczby wyznawców, a na bank przegoniła w kwestii datków na tacę.

:mrgreen:

alarec
28-11-2009, 11:28
Co to jest:
-długie, idzie, śpiewa i sra po krzakach?
-pielgrzymka w Częstochowie

Pumexior
28-11-2009, 13:54
Co to jest:
-długie, idzie, śpiewa i sra po krzakach?
-pielgrzymka w Częstochowie

Nie dość że głupie to było chyba ze 3 razy :)

jacek.gold
28-11-2009, 13:56
nie wiem czy ten demot był, ale mnie rozwalił


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://static4.demotywatory.pl/uploads/1258737647_by_PabloGS_500.jpg)

corfer
28-11-2009, 23:21
2CVzh3K29TQ

polo
29-11-2009, 01:19
Dialog dwóch angieskich lordów:
- Co tam nowego w polityce, sir?
- Niewiele, podobno rząd Kenii upadł.
- Ciekawe, a jak to się stało?
- Złamała się gałąź podczas posiedzenia gabinetu.

W pokoju siedzi sobie dziadek i czyta gazetę. Akurat gdy otworzył stronę z nekrologami, do pokoju wpada wnuczek:
- Jak tam dziadek, znowu na facebook'u siedzisz?


Derby Londynu. Spóźniony dżentelmen wpada na stadion i już dłuższy czas szuka wolnego miejsca. Wreszcie widzi wolne krzesełko i pyta siedzącego obok kibica, czy może tu usiąść.
- Siadaj Pan. Jest wolne, bo miała na ten mecz przyjść ze mną moja żona, ale właśnie umarła.
- Moje kondolencje. A nie ma Pan jakichś znajomych czy przyjaciół którzy mogliby przyjść z Panem na ten mecz?
- Mam wielu przyjaciół i znajomych, ale wszyscy poszli na pogrzeb mojej żony...

Gostek poznał dziewczynę w klubie, wylądowali u niego i wiadomo co dalej...
Ona po wszystkim mówi:
- Ale czad, jak ty to robisz? Możesz jeszcze raz?
- No pewnie, ale muszę się zdrzemnąć 10 min, a Ty w tym czasie trzymaj mnie obiema rękami za członka.
Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia - I co? Dasz radę?
Koleś bez problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje etc.
Ona znowu:
- Możemy powtórzyć?
- Tak, tylko się prześpię 10 min, a Ty trzymaj mnie za członka, tylko obiema rękami.
No i znowu ogień i tak do rana.
Rano panna się pyta:
- Wiesz co, ale powiedz mi, w czym Ci pomaga to trzymanie za członka?
- W sumie bez tego też dałbym radę, ale wiesz, słabo Cię znam, jeszcze byś mi chatę okradła...

blondynki ogladają telewizje 1 mowi do drugiej:
-ty patrz Benedykt XVI
a druga na to:
-a Kubica ktory???


Idzie murzyn z papugą na ramieniu przez pustynię, nagle spotyka go biały człowiek i się pyta:
- Ale fajny, umie gadać?
Na to papuga:
- Nie wiem, dopiero go kupiłam.


Leży dziad na łożu śmierci, już ledwo co zipie, ale czuje jak z kuchni wydobywa się zapach jego ulubionych, czekoladowych ciasteczek. 'Trudno', myśli, 'zdobędę się na ten ostatni wysiłek i wezmę sobie ciastko'. Zlazł jakoś z łóżka, czołga się po podłodze, już jest w kuchni, już sięga ręką po ciastko, na to nagle jego żona wali go szmatą w rękę i mówi:
- Gdzie k....!? To na stypę!

rooner
29-11-2009, 15:02
http://demotywatory.pl/482141/-Troche-sie-zmienilas

http://demotywatory.pl/477464/A-tam-swinska-grypa

Teqila
29-11-2009, 18:22
Kolega sprowadza samochody z Niemiec. Niedawno dostał maila od klientki:

"Witam, Panie Darku!Wiem, ze syn ostatecznie zdecydował sie na carisme, ale gdyby miał Pan jeszcze cos na oku, niech Pan podesle linki. Wazne tez jest, zebym ja siegała nogami do pedałów, a jestem mała. W hondzie np. nie siegam, choc siedzenie jest maksymalnie przysuniete. Zycze zdrowia. I przepraszam za błedy w pisaniu, ale pisze tylko lewa reka, bo złamałam prawa. Pozdrawiam."

:))

ray_knox
29-11-2009, 21:50
http://www.youtube.com/watch?v=a9uKqLGVpnQ - prawie jak pierwsza pomoc ;)

PS: jak umieszcza się filmy z oknem podglądu?

nem
29-11-2009, 22:26
[ youtube ] a9uKqLGVpnQ (http://www.youtube.com/watch?v=a9uKqLGVpnQ) [ /youtube ]

Marta Baranowska
29-11-2009, 23:38
nie przeczytałam postu wyzej ;D

Sebastianito
29-11-2009, 23:58
http://useloos.com/mediaplayer/?itemid=9481


:)

jurasss1
30-11-2009, 03:17
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/acid_picdump_96_17-1.jpg
źródło (http://de.acidcow.com/pics/20091130/acid_picdump_96_17.jpg)
:)

ray_knox
30-11-2009, 07:26
jbWoxrLjF24 jakby coś, to proszę przenieść do działu "testy sprzętu" :mrgreen:

edit:
nem (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=4176), it works! thankU :)

Ruppel
30-11-2009, 10:34
Z PAMIĘTNIKA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY
PIĄTEK 19.06.
Obudziłem się z nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego. No, może nie na
miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś porządne wyróżnienie bym zasłużył.
Rzekomo najlepsze pomysły wpadają do głowy podczas snu. Postanowiłem pisać
pamiętnik i przyśniło mi się, że kobieta jest jak automatyczna pralka. Każdą da się
odpowiednio zaprogramować i będzie działa zgodnie z oczekiwaniami. Odpowiednie słowa,
trochę ciepła i czułości, kwiaty, miła kolacja itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo,
co, kiedy i jak się stanie, i na co i jak zareaguje. Pralka i kobieta są w swym działaniu
identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki nie da się zapakować od tyłu.

SOBOTA 20.06.
Nie rozumiem dlaczego kobitom do seksu są potrzebne czułe słowa? Przecież gadanie
podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa rozpraszają, przeszkadzają i zmuszają
do myślenia. A po cholerę przy seksie myśleć? Wczoraj kochałem się z żoną. Milczałem
jak zawsze, no bo o czym tu gadać? O Księdzu Rydzyku i jego finansach, czy o
fajansiarskiej polskiej piłce nożnej? O. Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara się nie
zna. No to milczę. A ona do mnie:
-Wiesz kochanie – a ja ją bzykam od tyłu – w Tobie już nie ma takiej czułości jak dawniej.
Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie powiedzieć coś pieszczotliwie?
- Dupa wyżej KOCHANIE!!!
Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie, ale złamania nie było.

PONIEDZIAŁEK 22.06.
Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo tylu lat małżeństwa.
Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej maseczki, szmineczki, kremiki, piźdzki, to
już bym sobie dawno mercedesa albo inne volvo kupił. Wczoraj narzekała, że ma małe
piersi. Mówię jej:
- Kobieto nie masz większych zmartwień?
A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może dałbym jej na
silikony? *****ało babę, jak nic. Więc jej mówię:
- Pocieraj sobie kilka razy dzienne papierem toaletowym między piersiami?
-A to pomoże? Będą większe?
- Dupie pomogło.
Dentysta powiedział, że tę jedynkę to da się wstawić, ale tylko na metalowym implancie.
Z dwójką nie będzie problemów, bo się tylko trochę uszczerbiła.

WTOREK 23.06.
Dziś rano córka przyszła, żebym jej pomógł zawiązać buciki. No, to wiążemy i wiążemy.
Uczę ją o zajączkach i pętelkach, o motylkach zawiązujących skrzydełka, na kokardkę i
takich tam sznurówkowych historyjkach, a ona mnie nagle pyta:
- Tato!! A dlaczego dziewczynki mają mniejsze stópki od chłopców?
- Aby w przyszłości mogły stać bliżej zlewu.
Chłopakom w pracy powiedziałem, że mi szczapa przy rąbaniu drewna odbiła. Swoją
drogą widać, że to mamy córcia – ma to *******nięcie gówniara.

PIĄTEK 24. 07
Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było.
Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z żoną na tematy
religijne. Żona twierdziła, że kobieta to lepszy „produkt” Boga niż mężczyzna. Więc jej
przypomniałem, że to mężczyznę stworzył Bóg jako pierwszego. A ona mi na to:
- Taaa… bo musiał zacząć od zera.
No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie to jej
odszczeknąłem:
- Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i powiedział „*****”. I słowo ciałem
się stało.
Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy powiedział, że miałem
szczęści, że szczęka mi się w mózg nie wbiła. Mój wstrząs mózgu to byłby przy tym pikuś.
Dopiero wczoraj mnie wypisali.

SOBOTA 25.07.
Kobiety to zawsze mają jakieś pretensje. Wiecznie coś im się nie podoba i nie wiedzą
czego chcą. Pamiętam jak byłem przy urodzeniu córki. Żona darła się jak głupia:
- Zróbcie coś z tym. Dajcie mi jakieś lekki. Ratunku to boli!!! To Ty powinieneś tu leżeć za
mnie i skręcać się z bólu!!! To Ty mi to zrobiłeś!!!
Nie chciałem być niczemu winny jak zawsze, więc jej przypomniałem:
-Nie pamiętasz? Chciałem ci go wsadzić w pupę, ale powiedziałaś, że to będzie zbyt
bolesne.
Lekarz wylądował na urazówce. Mnie nie sięgnęła. Wróciłem po dwóch tygodniach, jak
wytrzeźwiałem, a ona się uspokoiła. Baby to zawsze zwalają winę na nas.

NIEDZIELA 26.07.
I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak mężczyźni, o seksie.
Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i tłumaczyłem mu jak smakuje ogolona
cipka, bo on nigdy takiej nie miał szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu
wytłumaczyć więc mu mówię:
- Wyobraź sobie, ogoloną cipkę i różowego Chupa Chups.
- No i?
- Więc ogolona cipka smakuje, jak ten lizak.
- A jak smakuje owłosiona?
-Jak lizak spod szafy.
Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do baru. Podchodzę i
zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:
- Z lodem czy bez?
- Bez loda. – odpowiedziałem – Kolega nie będzie czekał.
I co? Nawet barmance lody w głowie. I niech mi któraś teraz powie, że tylko faceci ciągle
myślą o seksie.

ŚRODA 29.07.
Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem tylko pobite oko i
rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że to od rąbania drewna, więc przyznałem
się, że to żona mnie pobiła. Chłopaki pytali: - Za co? No więc, powiedziałem im, że za to,
że podczas seksu powiedziałem, do niej na „Ty”. Nie uwierzyli.
A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie ona do mnie powiedziała: - No już ze trzy
miesiące się nie kochaliśmy. A ja jej odpowiedziałem: - Chyba Ty.
To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak wtedy, gdy wylądowałem
ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja mrożonym kurczakiem. Kurde seksu mi się
zachciało wtedy przy lodówce. Przecież przy lodówce chyba każda lubi. Szkoda tylko, że
nie w Tesco.

PIĄTEK 31.07.
Kochany pamiętniczku dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić kto jest moim
najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na noc w bagażniku mojego
Zaporożca. Zobaczymy, kto się będzie cieszył rano, że mnie znowu widzi.
To był ostatni wpis w odnalezionym pamiętniku. Życie prawdziwego mężczyzny potrafi
być pełne niespodzianek.
WNIOSEK: MĘŻCZYZNA I KOBIETA MAJĄ RÓŻNE WYOBRAŻENIA O PRAWDZIWYM
MĘŻCZYŹNIE

Magician
30-11-2009, 11:03
@Ruppel - no i się prawie popłakaliśmy ze śmiechu z dziewczyną - dzięki :-)

Erie
30-11-2009, 11:09
Ruppel - doskonałe, szkoda tylko że zwijając się ze śmiechu przyłożyłem głową w szafkę i teraz wyglądam jak ten geniusz od pamiętnika :D :(

paolos
30-11-2009, 12:05
Mieszkanie w atrakcyjnej lokalizacji sprzedam ...

http://pokazywarka.pl/46a643-2/

Zajefajne możliwości wykonywania fotografii krajobrazowej, architektonicznej, abstrakcyjnej ....bez wychodzenia z domu :-)

nem
30-11-2009, 13:43
To ja też dołączę się do sprzedaży: http://crazyman.v220.pl/lgh_birkastan.pdf warto dokładnie obejrzeć :)

stig
30-11-2009, 14:01
To ja też dołączę się do sprzedaży: http://crazyman.v220.pl/lgh_birkastan.pdf warto dokładnie obejrzeć :)Nie tyle dokladnie, ile do (prawie) konca... ;)

mateo912
30-11-2009, 14:09
bardzo hmm "oryginalna" łazienka:D

nem
30-11-2009, 14:18
Mimo wszystko nie obraziłbym się za takie mieszkanko :)

A tutaj coś dla mojego pokolenia ~82:

pZcjyTjPyR0

Będę Was męczył pierdołami, bo dopiero co nogę wyleczyłem, a już zdążyłem zapaść na świńskie grypsko.

mateo912
30-11-2009, 14:28
Buka :D dobree:D

carl00s
30-11-2009, 15:03
Buka? Jestem przygotowany!


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/buka-1.jpg
źródło (http://www.borawski.info/wordpress/wp-content/uploads/2008/01/buka.jpg)

mateo912
30-11-2009, 15:06
Carl00s pojechałeś:D:mrgreen:

Imago
30-11-2009, 15:21
Haha a w gruncie rzeczy Buka to całkiem sympatyczna postać była, tylko nikt jej nie rozumiał. Takie ówczesne Emo. :mrgreen:

ku6i
30-11-2009, 19:24
Carl00s, wrzuciłeś te tandetną, ocenzurowaną wersję :-P Polecam oryginał (ostrzegam, wulgarne): google images -> "buka" -> 2. wynik ;)

c-man
30-11-2009, 20:17
...A tutaj coś dla mojego pokolenia...

Czyli jesteśmy pokoleniem Buki? ;)
Przynajmniej życie poznaliśmy z tego serialu... :mrgreen:

rrx9ztyGvUo

Wersja bez żadnych wulgaryzmów czy podkładu z IVONY - po prostu dobrze zmontowana... :mrgreen:

najt
30-11-2009, 20:22
http://acidcow.com/video/5807-fun_at_work.html

rooner
30-11-2009, 20:55
Długi rejs. Marynarz w kajucie spogląda na swoje ręce. Na lewej wytatuowane Ania, na prawej Ewa.
- No to dziewczyny, z którą dzisiaj?

Boryszuk
30-11-2009, 22:25
Facet ogląda Discovery, spiker z ekranu:
- Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u człowieka norma to 32 zęby.
Facet podrywa się z fotela i wrzeszczy:
- K***a, jestem pandą !!!

kobyll
30-11-2009, 22:47
Nie wiem czy było, czy nie było, ale to jest akcja pełen kozak, młody Stuhr jest gość nie do przebicia :D:D:D Nawet jak było to nic się nie stanie - ja to widziałem chyba ze sto razy i za każdy razem wyje ze śmiechu :D:D:D

qcxagJvfnjw

Jacek_Z
30-11-2009, 22:50
Proszę nie raportować humorów. Jednego rażą o murzynach, innych o księżach a jeszcze innych bardzo przaśne. Jak kto jest wrażliwy to niech tu nie wchodzi. Bez przesady. Poprawności politycznej proszę się tu NIE spodziewać.

nem
30-11-2009, 22:54
Proszę nie raportować humorów. Jednego rażą o murzynach, innych o księżach a jeszcze innych bardzo przaśne. Jak kto jest wrażliwy to niech tu nie wchodzi. Bez przesady. Poprawności politycznej proszę się tu NIE spodziewać.

No, kto się buki wystraszył?? Przyznawać się! :mrgreen:

Majek
30-11-2009, 23:12
O ja pierdzielę... Nie mogę się pozbierać... Leżę pod stołem i kwiczę... Dawno się tak nieubrechtałem...

http://nadjakseruje.blox.pl/2009/09/Walczyli-jak-Jagiello.html

jacek.gold
30-11-2009, 23:17
O ja pierdzielę... Nie mogę się pozbierać... Leżę pod stołem i kwiczę... Dawno się tak nieubrechtałem...

http://nadjakseruje.blox.pl/2009/09/Walczyli-jak-Jagiello.html

kiedy to juz tu było....
pewnie z kilkadziesiąt stron temu i to kilka razy

Jacek_Z
30-11-2009, 23:45
No, kto się buki wystraszył?? Przyznawać się! :mrgreen:
nie, to wcale nie to. To kawały o murzynach z tego postu sa niby przegięciem:
http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=1607582&postcount=5895

nem
01-12-2009, 00:14
Ee, jakiś delikates się znalazł. Więcej luzu panowie :D

polo
01-12-2009, 00:22
tak jak o blondynkach, żydach, gejach, itd, itd. jak to ktoś wcześniej napisał nikt na siłę nie każe tu wchodzić i czytać.
też mi się niepodobają niektóre podane tu rzeczy i komentarz uważam za zbędny.
więcej luzu jak pisze nem

c-man
01-12-2009, 00:24
Może ktoś jest Murzynem? Dawajcie w takim razie kawały o Polakach! :mrgreen:

bth
01-12-2009, 00:33
Proszę nie raportować humorów. Jednego rażą o murzynach, innych o księżach a jeszcze innych bardzo przaśne. Jak kto jest wrażliwy to niech tu nie wchodzi. Bez przesady. Poprawności politycznej proszę się tu NIE spodziewać.

Zdaje się, że o mój "raport" chodzi. No cóż, jeżeli ktoś nie odróżnia dowcipów czysto rasistowskich od tzw. "politycznej poprawności" (cokolwiek by to nie było), to pozostaje mi się usunąć w cień - więcej nie będę się w tej kwestii odzywać, jednocześnie zwyczajnie mi przykro. Tak, kompilacja dowcipów z wybitnie zabawnymi wrzutami o pakowaniu dziewczyny od tyłu też jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Lubię dobry humor, a z tym faktycznie w wątku ostatnio ciężko, może warto sobie darować, jak radzisz...

Jacek, jeszcze jedna rzecz, dla Twojej informacji. Jeśli ktoś poczuje się na tyle obrażony takimi wpisami, że poprosi Cię o ich usunięcie, Ty odmówisz, a ta osoba zdecyduje się na powództwo cywilne przeciwko autorowi - to możesz dostać rykoszetem (patrz Ustawa o Świadczeniu usług drogą elektroniczną). Wiem co piszę, bo sam moderuję spore serwisy i duże forum.

Over.

c-man
01-12-2009, 00:44
....kompilacja dowcipów z wybitnie zabawnymi wrzutami o pakowaniu dziewczyny od tyłu też jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Lubię dobry humor, a z tym faktycznie w wątku ostatnio ciężko....

Masz mnóstwo racji w tym względzie. Niestety taki typ humoru jest obecny w tym wątku od początku. Przejrzyj sobie posty... Mnie to nie śmieszy, pozostaje mi tylko wyławiać co lepsze rzeczy, czasem wrzucić coś od siebie (choć nigdy moje wstawki nie wywołują takiej burzy śmiechu, że aż lapki oplute...) Inne środowisko inny typ humoru.... Ale ten wątek to forumowy hyde park, z założenia miał nim być. Bez cenzury. A w takich okolicznościach pozostaje tylko kwestia kultury tego, kto publikuje...

notic
01-12-2009, 00:44
Nie wiem czy było, czy nie było, ale to jest akcja pełen kozak, młody Stuhr jest gość nie do przebicia :D:D:D Nawet jak było to nic się nie stanie - ja to widziałem chyba ze sto razy i za każdy razem wyje ze śmiechu :D:D:D

qcxagJvfnjw

co do stuhra,to dla mnie jest mistrzem jak parodiuje stanislawa soyke; )
jqI7fyCDRdk

Jacek_Z
01-12-2009, 00:52
.Jacek, jeszcze jedna rzecz, dla Twojej informacji. Jeśli ktoś poczuje się na tyle obrażony takimi wpisami, że poprosi Cię o ich usunięcie, Ty odmówisz, a ta osoba zdecyduje się na powództwo cywilne przeciwko autorowi - to możesz dostać rykoszetem (patrz Ustawa o Świadczeniu usług drogą elektroniczną). Wiem co piszę, bo sam moderuję spore serwisy i duże forum.Jakoś się jednak tym nie przejmę. Ani to mój wpis, ani to moje forum. Nie odpowiadam (a przynajmniej nie sam) za zamieszczane tu treści. Raport przychodzi do wszystkich moderatorów tego działu. Czyli chyba do kilkunastu osób. Admin tez nie sądzę by miał odpowiadać za treści publikowane na forum.

bth
01-12-2009, 00:56
Jacku, ja Ci nie groziłem, więc nie interesuje mnie w ogóle czy się przejmiesz czy nie ;) Mówię tylko jaki jest faktyczny stan prawny i... że właściciel/moderator portalu jak najbardziej odpowiada w pewnych sytuacjach za nie swoje wpisy. Ale już się nie mądrzę, pozdrawiam i znikam.

ku6i
01-12-2009, 00:56
bth, ok, Twoje zdanie Twoje poczucie humoru.
Napiszę nieco o sobie. Na codzień nie mam niczego do Żydów, murzynów, gejów itp. Serio, mam znajomych z takich grup i nie mam alergii na podawanie ręki. Problem (?) w tym, że najbardziej śmieszą mnie chamskie dowcipy. Im bardziej niepokorne, bezczelne, tym lepsze. Dlaczego? Nie wiem. Może dlatego że przełamują jakieś tabu, niszczą mury politycznej poprawności, wprowadzają rodzaj lokalnej intelektualnej anarchii. Tak, najlepsze dowcipy to te o Żydach i murzynach (tak, ten z papugą mi się podobał). To jest jak z Monty Pythonem. Nie musieli być nacjonalistami/rasistami/szowinistami żeby wyśmiewać innych w dość ostry sposób.

c-man
01-12-2009, 00:57
Nie wiem, pewnie było... A może nie było... W każdym razie coś dla braci studenckiej :mrgreen:

jU13bjCPTFs

SADPUNK44
01-12-2009, 01:13
bth, ok, Twoje zdanie Twoje poczucie humoru.
Napiszę nieco o sobie. Na codzień nie mam niczego do Żydów, murzynów, gejów itp. Serio, mam znajomych z takich grup i nie mam alergii na podawanie ręki. Problem (?) w tym, że najbardziej śmieszą mnie chamskie dowcipy. Im bardziej niepokorne, bezczelne, tym lepsze. Dlaczego? Nie wiem. Może dlatego że przełamują jakieś tabu, niszczą mury politycznej poprawności, wprowadzają rodzaj lokalnej intelektualnej anarchii. Tak, najlepsze dowcipy to te o Żydach i murzynach (tak, ten z papugą mi się podobał). To jest jak z Monty Pythonem. Nie musieli być nacjonalistami/rasistami/szowinistami żeby wyśmiewać innych w dość ostry sposób.

Mnie też śmieszą takie, które zahaczają o ekstremę...Na co dzień, gdyby ktoś w chamski sposób szydził z Żydów, Murzynów, czy innej "odmienności", pierwszy bym pałkę strzaskał na ich głowie...Z kawałów o Polakach też rechoczę...:mrgreen:

polo
01-12-2009, 01:21
niektóre wyrażane tu opinie wyglądają jak z kółka różańcowego (nie wiem dlaczego nie lubią papug ?) ale w innych wątkach te same osoby potrafią bezlitośnie zjechać czyjeś mniej lub bardziej udane zdjęcie lub pytanie amatora do zawodowca. jakieś to nie chrześcijańskie i mało etyczne jak dla mnie. Abstrakcyjne myślenie i niektóre tu wklepane dowcipy dają takiego kopa w wyobraźnię że i słynny MP ze swoim Jabberwockiem (zapożyczonym z alicji w krainie czarów) , by padł trupem ze śmiechu. Mam poczucie humoru takie jakie mam śmieję się ze wszystkich i wszystkiego również z siebie, trzeba było zobaczyc minę wykładowcy z akademii morskiej w szczecinie, szefa wydziału ochrony środowiska jedengo ze starostw jak usłyszeli że rząd Kenii upadł goście popłakali się ze śmiechu ale pierwsza reakcja była no tak jest tam ciężka sytuacja polityczna , gospodarcza itd. potem to juz tylko wybuch śmiechu no ale oni są tak samo zorani jak ja czy tez kolega ku6i. Jak będziemy brać wszytko na poważnie to już tylko testament napisać więcej luzu i poczucia humoru.

a tu coś na okrasę:
W pewnej rodzince był taki zwyczaj, że rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, wiec jedyny syn miał całą chatę wolną przez cały wieczór i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystał sprowadzając sobie swoją dziewczynę i razem "figlowali" korzystając z nieobecności starszych. Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice wrócili, przyłapawszy młodych (jak ktoś to ładnie ujął) "in figlanti".
Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie :
- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co ? A trudno.
Dziewczyna sobie myśli :
- Aj, miało być fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być miło, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnią k*.* poznali.
Ojciec sobie myśli :
- Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d*.* !
A serce matki :
- Jak ona nogi trzyma ! Przecież mu niewygodnie !

TataOliwki
01-12-2009, 01:22
ku6i - och ty kawalarzu! :-D Porównywanie prostackich dowcipasów do tego co robił Latający Cyrk Monty Pythona, to zdecydowanie najzabawniejsza rzecz jaka się pojawiła w tym wątku :-D Gratuluję i proszę o więcej.

polo
01-12-2009, 01:22
Jedzie baba przez las z koszem jaj. Nagle zachciało jej się sikać więc postawiła kosz i poszła w krzaki. Za moment słyszy jakiś huk. Baba wychodzi z krzaków i widzi, że ktoś rozbił się o jej kosz z jajami. Nagla krzyknęła do rowerzysty: Ty s*********! Ja jeszcze majtek nie ściągłam a Ty mi już jaja wywalasz!

c-man
01-12-2009, 01:23
...To jest jak z Monty Pythonem. Nie musieli być nacjonalistami/rasistami/szowinistami żeby wyśmiewać innych w dość ostry sposób....

Ja mam bardzo specyficzne poczucie humoru. Lubię humor czarny, absurdalny...
Mało komu się to podoba, więc często czuję oceniające spojrzenia.
Sam Grzegorz Halama mówił szczerze w jednym z wywiadów (bo na co dzień to bardzo poważny człowiek, choć może się to wydawać niemożliwe ;)) - albo ma się poczucie humoru absurdalnego albo nie (więc możecie się na moim występie nie zaśmiać ani razu...)
Mam kolegę na uczelni z którym się w tym względzie świetnie dogadujemy, i pozwalamy sobie na jazdę po bandzie... ale tylko we własnym gronie. Bo kolega ma jeszcze bardziej ostry dowcip niż ja, i miał już trochę niezręcznych sytuacji...
Są pewne granice. Jeśli ktoś wypowiada się na forum publicznym, powinien się liczyć ze zdaniem innych. We własnym, zamkniętym gronie każdego znasz, więc to co innego.
Najważniejsze by umieć śmiać się z siebie. To bardzo cenna umiejętność (i kupa ubawu!), ale nie wszyscy mają taki duży dystans do siebie... To już kwestia kultury osobistej, by nikogo nie zranić (tak jak nikomu obcemu nie mówi się że jest gruby)...Nie można opowiadać kawałów o Żydach na prawo i lewo, bo trafisz na osobę, której dziadek był w Auschwitz...
Monty Pythona uwielbiam. :mrgreen:

polo
01-12-2009, 01:24
tu znowu rasistowski bo tym razem o arabach:
An arab at the airport:
- Name?
- Abdul al-Rhazib.
- Sex?
- Three to five times a week.
- No, no… I mean male or female?
- Male, female, sometimes camel.
- Holy cow!
- Yes, cow, sheep, animals in general.
- But isn’t that hostile?
- Horse style, doggy style, any style!
- Oh dear!
- No, no! Deer run too fast.

nem
01-12-2009, 01:34
Nie no, Panowie zachmurzeni, porozmawiajcie sobie w innym wątku, a ten zostawcie ludziom z dystansem. Mnie też część dowcipów nie pasuje, ale nie straszę nikogo sądem, ani nie krzyczę o swoich racjach.

Aby nie było OT:
- Kto to jest pesymista?
- To doświadczony optymista.

Psychotrop
01-12-2009, 01:41
- Kto to jest pesymista?
- To doświadczony optymista.
-kto to jest optymista ?
- to ten co na cmentarzu zamiast krzyży, widzi same plusy

:)

c-man
01-12-2009, 01:41
Nie no, Panowie zachmurzeni, porozmawiajcie sobie w innym wątku, a ten zostawcie ludziom z dystansem. Mnie też część dowcipów nie pasuje, ale nie straszę nikogo sądem, ani nie krzyczę o swoich racjach.

Aby nie było OT:
- Kto to jest pesymista?
- To doświadczony optymista.

Masz rację - wracajmy do Buki :mrgreen:

D2FX9rviEhw

ku6i
01-12-2009, 02:06
ku6i - och ty kawalarzu! :-D Porównywanie prostackich dowcipasów do tego co robił Latający Cyrk Monty Pythona, to zdecydowanie najzabawniejsza rzecz jaka się pojawiła w tym wątku :-D Gratuluję i proszę o więcej.

Oj, TataOliwki, zapominasz o czasach w jakich istniał Monty Python. Gdy oni istnieli pokazywanie nagości (niejednokrotnie w LCMP, legendarna scena w szkole z "Sensu Życia wg. MP") nie było na porządku dziennym, zwłaszcza w szanowanej, publicznej BBC. Nie mów mi, że kopnięcie w urnę z rzekomymi prochami jednego z członków MP i wciągnięcie ich później odkurzaczem było lekkim, niewinnym żarcikiem. Protesty zakonnic przed kinami gdy wchodził "Żywot Briana" wzięły się bez powodu?
Jasne, że jest wiele dowcipów, które są prostackie i mnie najzwyczajniej nie bawią. Problem w tym, że jak ktoś już napisał, to jest Hyde Park, każdy może tu wrzucić dowcip i wiadomo, że nie każdemu będzie się podobał. Ja np. mam straszną alergię na tzw. "śmieszne" filmiki z YT, które w 90% są denne niczym morena, czy demotywatory (większość jest po prostu żenująca...). Ale nie protestuję, nie piszę do modów z prośbą o usunięcie.


Ja mam bardzo specyficzne poczucie humoru. Lubię humor czarny, absurdalny...
Mało komu się to podoba, więc często czuję oceniające spojrzenia.
Sam Grzegorz Halama mówił szczerze w jednym z wywiadów (bo na co dzień to bardzo poważny człowiek, choć może się to wydawać niemożliwe ;)) - albo ma się poczucie humoru absurdalnego albo nie (więc możecie się na moim występie nie zaśmiać ani razu...)
Mam kolegę na uczelni z którym się w tym względzie świetnie dogadujemy, i pozwalamy sobie na jazdę po bandzie... ale tylko we własnym gronie. Bo kolega ma jeszcze bardziej ostry dowcip niż ja, i miał już trochę niezręcznych sytuacji...
Są pewne granice. Jeśli ktoś wypowiada się na forum publicznym, powinien się liczyć ze zdaniem innych. We własnym, zamkniętym gronie każdego znasz, więc to co innego.
Najważniejsze by umieć śmiać się z siebie. To bardzo cenna umiejętność (i kupa ubawu!), ale nie wszyscy mają taki duży dystans do siebie... To już kwestia kultury osobistej, by nikogo nie zranić (tak jak nikomu obcemu nie mówi się że jest gruby)...Nie można opowiadać kawałów o Żydach na prawo i lewo, bo trafisz na osobę, której dziadek był w Auschwitz...
Monty Pythona uwielbiam. :mrgreen:

Hubert, zgadzam się z Tobą w 90%. Jasne, że są dowcipy których nie powiem babci czy pannie którą znam od 10 minut. To wszystko, tak jak piszesz, zależy od towarzystwa. Różnimy się podejściem do forum. Dla mnie to jest grupa osób, która w jakiś sposób, bliższy bądź dalszy, czasem bezpośrednio, choć w większości tylko poprzez internet, ale jednak się zna. To nie są całkiem obce osoby, dlatego też można sobie pozwolić na nieco bardziej kontrowersyjne dowcipy.

Przyznam, że jest pewna, jedyna kategoria dowcipów, z których się śmieję, ale mam wyrzuty sumienia. To są dowcipy o kobietach. Bawią mnie do łez, ale czuję się nieswojo kiedy je opowiadam innym (oczywiście w 99% przypadków są to mężczyźni).

A teraz na rozprężenie:
- Jak uprawiać seks, żeby dzieci nie było?
- Wysłać je do dziadków

nem
01-12-2009, 02:12
Masz rację - wracajmy do Buki :mrgreen:

Najs, ale P.I.W.O. kolega widział? Studenci PWR zrobili z akademika dość spory wyświetlacz. Rozdzielczość dość mała, ale wyszło świetnie :D

Wersja 2009
HDcL6lHYI-Y