Zobacz pełną wersję : Humor
http://www.youtube.com/watch?v=fdsI1cdZAWI&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=ZxfLFb1HMNQ&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=HnixWkUphUI&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=TLJMWB0Vu3o&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=bhaxZYzztEU&feature=related
Psychotrop
14-11-2008, 11:39
przedmiot zamówienia ;)
http://www.zus.pl/bip/default.asp?id=220&idz=16338
a tu nowy biały dom ;)
http://halbot.haluze.sk/?id=4570
dowciapne, rysunkowe komentarze w Angorze zawsze mnie powalają ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img386.imageshack.us/img386/2861/dsc9657mediumwf3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img135.imageshack.us/img135/3597/dsc9659mediumqs6.jpg)
amator_r
14-11-2008, 14:55
hmm gdzie mój obrazek??
ok, dam linka : http://www.pixhost.org/images/55/66958_041_pics.jpg :D
Psychotrop
14-11-2008, 16:10
siedzą dwie krowy na gałęzi i zajadają się krewetkami.
tak sobie siedzą, siedzą, nagle podlatuje do nich stado pędzących imadeł:
- Eeeee, krowy, którędy do Maroka ?
jedna z krów:
- w lewo
no to poleciały. za chwilę podlatuje drugie stado pędzących imadeł:
- Eeee, krowy, którędy do Maroka ?
ta sama krowa:
- w prawo
no to poleciały. druga krowa się patrzy i patrzy na pierwszą i pyta:
- teee, czemu jednym powiedziałaś że w lewo, a drugim że w prawo ?
- a bo na cholere tyle imadeł w Maroku.
http://deser.pl/deser/10,88223,5921147,Tajemniczy_Joker_pobiegl_wokol_PK iN_razem_z_Olejnik.html
Tak na dobry humor:-)
ElGarlic> Czekanie całe życie aż nadejdzie mesjasz aby zbawić świat to jak czekanie na właściwy klocek w Tetrisie.
<ElGarlic> Nawet jeśli w końcu się pojawi, do tego czasu nazbierałeś już taki stos gówna, że i tak masz przejebane cokolwiek byś zrobił..
..
<<Matthias> Mam dość tej matematyki ;////
<Szazi> Why?
<Matthias> Ostatnio oglądam sobie pornuska
<Matthias> Wiesz, jakaś SchoolGirl, sala lekcyjna, pracownia matematyki i jakieś liczby na tablicy, etc.
<Szazi> No iiii?
<Matthias> I zamiast patrzeć na nią, zacząłem się zastanawiać jak rozwiązać zadanie z tablicy ;//
<Szazi> rotfl ;D
.....
<i> nie poszedlem na indywidualne zajecia z instrumentu. napisalem profesorowi ze nie moge przyjsc. pozniej spotykam go na akademii.
<ja>przepraszam ze nie moglem byc dzisiaj na zajeciach
<prof>a co?? grype masz??
<ja>yyy.... nie, no... Kasia do mnie przyjechała
<prof>no to te same objawy
<ja>...
<prof>no... lezysz w łóżku i sie pocisz
<ja>:D
.....
......
<wojtek> Kurde jestem tak pijany że nawet obraz na monitorze mam rozmazany
<czaki> Piłeś ? Przecież rodzice sa u ciebie ?
<wojtek> kuzwa w guild wars jestem pijany idioto
<czaki> ja pitole to ty juz nawet nie pijesz w realu tylko w grze
....
<igorek> jezu!! jaka wtopa:( koniec ze mna...
<kr"u"l> ??
<igorek> wczoraj zalozylem sie z kumplami ze pujde do apteki i kupie 3 rozne testy ciazowe... tak wiesz na wszelki wypadek:D
<kr"u"l> no no..
<igorek> no i wchodze pewnie, a ze wiesz zalozylismy sie o skrzynke piwa to pozwolilem wybrac im apteke... no i krece sie krece az wrescie podchodze do okienka i mowie ze chcem 3 rozne testy ciazowe na to ekspedientka do goscia na zapleczu zeby przyniosl. no i gosciu przynosi... on luka na mnie ja na niego O.o
<kr"u"l> i??
<igorek> ja patrze a to stary anki:/
<kr"u"l> o ja pier... to masz przesrane:D
<igorek> no mam mam... do tego anka od wczoraj sie nie odzywa:/
<kru"l> ale za to masz skrzynke piwa;D kiedy pijemy??;D
<igorek> ... oO
.....
<diego> zauważyłeś, że dziewczyny się jakoś mniej uśmiechają ostatnio?
<skkf> taaa, bo w newsweeku napisali, że na podstawie zębów można określić wiek człowieka...
http://www.idg.pl/news/174141/ZUS.oglasza.przetarg.na.130.tysiecy.dyskietek.3.5. 1.44.MB.html
Nie wiem czy się śmiać czy płakać
mrozikulus
15-11-2008, 00:03
Siedziałem z kolegami w pubie i ktoś wyskoczył z tematem, że piwo zawiera
żeńskie hormony. Nie mogliśmy dojść do spójnych wniosków, więc
postanowiliśmy przeprowadzić eksperyment naukowy.
Każdy z nas (z pobudek czysto naukowych!) wypił 10 piw.
I wtedy odkryliśmy przerażającą prawdę:
1) przybraliśmy na wadze,
2) strasznie dużo mówiliśmy, ale o niczym konkretnym,
3) mieliśmy problemy z prowadzeniem samochodu,
4) nie potrafiliśmy logicznie myśleć,
5) nie udało nam się przyznać do błędu, mimo że było zupełnie jasne, że go
popełniliśmy,
6) każdy z nas wierzył, że jest pępkiem wszechświata,
7) mieliśmy bóle głowy i żadnej ochoty na seks,
8) nie umieliśmy zapanować nad emocjami,
9) trzymaliśmy się nawzajem za ręce,
10) po każdych 10 minutach musieliśmy iść do WC i to wszyscy jednocześnie.
cyrusvirus
15-11-2008, 01:09
Niedzielne popołudnie.
Młode małżeństwo wybiera się do zoo na spacer.
Żona - bardzo atrakcyjna młoda kobieta jak zawsze pięknie wygląda,
mini spódniczka, pończoszki samonośne, do tego piękne seksowne szpileczki,
obcisła bluzeczka, piękne włosy, zapach powala etc...
Idą sobie po zoo i zatrzymują się przy klatce goryla.
Mąż mówi do żony:
- zakręć mu tak Twoimi seksownymi bioderkami jak i mi codziennie kręcisz
Żona oczywiście z przyjemnością i poczuciem własnej wartości wykonuje propozycję męża.
Goryl wybauszył ślepia i coś se tam krzyknął,
no to mąż dalej do żony:
- zakręć mu tak tą Twoją seksi pupcią, pokaż mu koronkę pończoch, podnieś włosy jedną ręką tak jak mi pokazujesz każdego dnia!
Żona oczywiście - bez oporu z wielkim wdziękiem i dawką kobiecości...
Goryl się wściekł, zaczął skakać po klatce, piszczeć, wrzeszczeć, mało nie eksplodował, totalna furia i podniecenie!
Nagle mąż otwiera klatkę, wpycha tam żonę i mówi:
Teraz jemu powiedz, że cię boli głowa... :oops:
Lucky_Luck
15-11-2008, 01:16
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/15feb13pornographicweatherreadin-1.jpg
źródło (http://i12.photobucket.com/albums/a231/68725/frog/15feb13-pornographic-weather-readin.jpg)
http://www.youtube.com/watch?v=iqwGQAdcOG0&feature=related
ray_knox
15-11-2008, 14:06
http://www.youtube.com/watch?v=iqwGQAdcOG0&feature=related
a tu wersja bez koni mechanicznych: http://pl.youtube.com/watch?v=GEz3eY99zs4
:)
Argymir Iwicki
15-11-2008, 14:10
Plener ślubny, dosyć odważny: http://www.photosight.ru/photos/2948471/
a tu wersja bez koni mechanicznych: http://pl.youtube.com/watch?v=GEz3eY99zs4
:)
a tu bez koni mechanicznych i IMHO efektowniejsze:D
http://pl.youtube.com/watch?v=TVXQK5GavVM&feature=related
marzyciel9
15-11-2008, 18:46
gangsta "stajl"
http://pl.youtube.com/watch?v=EoKrn3BHRUw
Koledzy postanowili wypić - ale nie było za co. Jeden mówi:
- Idź do swojej żony, poproś.
- No co ty, nie da mi na wódkę!
- No to nakłam coś...
Poszedł do żony. Wchodzi do kuchni i mówi:
- Wiesz, kochanie, otworzyli u nas taką firmę w mieście,
co za 100 zł powiększają członka. Dwukrotnie! A ja pieniędzynie mam..
Żona wyciąga 400 zł i mówi:
- Biegnij szybko!
Mężczyzna chce wychodzić, a żona dopada go w drzwiach wciskając mu jeszcze 200 zł mówi:
- Niech ci go zagną jeszcze...
Facet w te pędy pobiegł do kumpla. Popili pełną gębą..
Przed północą mężczyzna wtacza się do domu, a żona już w progu pyta:
- Byłeś w tej firmie?
- Byłem.
- Powiększyłeś?
- Powiększyłem.
- A czego pijany jesteś?
- To z żalu! Wszystko przez twoje idiotyczne fantazje !!!
Skończyli powiększać, zaczęli zaginać i... obłamali !!!
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/allecoJPG-1.jpg
źródło (http://www.rwbb.pl/nastrony/alle-co.JPG)
mrozikulus
15-11-2008, 22:30
Punkt widzenia zalezy od ... :
Pani z pary A do pani z pary B:
-Jestem w****iona: na moją propozycję pójścia do restauracji on
powiedział, że jesteśmy ze sobą dostatecznie długo abyśmy poszli do
niego. Tam musiałam coś przyrządzić do kolacji, potem zaciągnął mnie do
łóżka, zero gry wstępnej, w niecałe dwie minuty skończył, zawrócił się i
zasnął!!!
Pani z pary B do pani z pary A:
- U mnie zaś wszystko pięknie! Zabrał mnie do eleganckiej restauracji,
opłacił pyszną kolację z fantastycznym winem, odbyliśmy romantyczny
spacer do niego, tam przy świetle świecy prawie godzinę mnie rozpalał
wstępnie, a potem była prawie godzina wspaniałego seksu! I po tym
wszystkim jeszcze godzinkę miło żeśmy gawędzili, aż usnęłam pierwsza!
Pan z pary A do pana z pary B:
-Było cudownie! Poszła ze mną, ugotowała kolację, żeśmy się pokochali,
dzisiaj jestem szczęśliwy i wyspany!
Pan z pary B do pana z pary A
-Jestem skończony! Jak głupek zgodziłem sie aby wybrała knajpę, to
zaprowadziła mnie do jakiejś restauracji na starówce, z jakimś
francuskim winem. Jak zobaczyłem rachunek, to omal nie zemdlałem,
musiałem tam zostawić całą forsę i nie stać mnie było na taryfę! Czynsz i
liczniki mam nieopłacone, więc musiałem zapalić świecę! Po tych
nerwach godzinę mi nie chciał ***** wstać, a potem godzinę kończyć nie
mogłem! No i nie mogłem w końcu zasnąć, gadałem z tą wariatką o
głupotach różnych aż mi zachrapała...
Jasio wchodzi do łazienki gdy mama sie kąpie i pyta: mamo co ty masz tam pomiedzy nogami? Mama na to: szczoteczke... Jasio mówi: A tato ma lepsza bo na patyku...
Mama: A skąd wiesz?
Jasio: Bo widziałem ja wczoraj sąsiadce zęby czyścił...
Pani każe napisać dzieciom zdanie ze słowem prawdopodobnie. Jasiu napisał i czyta: mój tata bierze gazetę i idzie do kibla, prawdopodobnie będzie srał bo czytać nie umie.
Mały Jasiu ma urodziny i wypatruje przez okno gości. Nagle mówi do mamy:
- Mamo wujek i ciocia idą!
- Nie mówi się wujek i ciocia tylko wujostwo.
Wygląda dalej.
- Mamo kuzyn i kuzynka idą!
- Jasiu nie mówi się kuzyn i kuzynka tylko kuzynostwo.
Patrzy dalej i zauważył babcie i dziadka i mówi do mamy:
- Mamo dziadostwo idzie.....!...
W zoo
- Tato dlaczego ta gorylica tak krzywo na nas patrzy?
- Uspokój się Jasiu, jesteśmy dopiero przy kasie.
Czasy ciężkie. Gotówki w bankach niet. Przychodzi klient do banku, chce wypłacić pieniądze. Kasjer odpowiada:
- A musi pan wypłacać gotówkę?
- Czynsz muszę zapłacić.
- To może przelewem?
- Ale ja chcę coś też zjeść!
- W restauracji może pan zapłacić naszą kartą kredytową...
- Panie, ja chcę moją gotówkę! Nie chcę kart, przelewów! Oddajcie mi moje pieniądze! A jak chcę iść na dziwki to co?!
Kasjer, pokazując na open-space pełen pracownic:
- Wybierz pan sobie którąś, potrącimy z rachunku.
Dyrektor pewnej francuskiej firmy zebrał swoich pracowników:
- Zbliża się jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizować tak, żeby cały Paryż o nim mówił. Jednocześnie należy zredukować koszty do minimum. Trzeba też pamiętać, że jubileusz wam, pracownikom, musi przynieść wiele radości. Są jakieś pomysły?
- Tak! - słychać głos gdzieś z tyłu - Musi pan, prezesie, skoczyć z Wieży Eiffla. Cały Paryż się o tym dowie, koszt będzie niewielki... A co do zadowolenia pracowników...
Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.
- Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste...
Mechanik:
- To olej.
Blondynka:
- OK, no to oleję.
Szef do pracownika:
- Miarka się przebrała, zwalniam pana!
- Zwalniam? Jestem naprawdę mile zaskoczony szefie, bo zawsze myślałem, że niewolników się sprzedaje!
Człowiek uczy się podpatrując zwierzęta. Thai-chi wymyślił mnich obserwujący walkę czapli ze żmiją. Jogę z kolei wymyślił inny mnich, gdy zobaczył psa liżącego sobie jajka.
Wszędzie słyszę, że Windows się wiesza, a u mnie nie... Co robić?!
Polityków powinny łączyć wspólne cele...
...z pryczami i bez telewizora.
- Poproszę piękny bukiet kwiatów dla pewnej uroczej damy.
- Ma pan coś konkretnego na myśli? - pyta kwiaciarka.
- Tak. I dlatego potrzebne są te kwiaty...
Bal, młoda margrabianka tańczy ze starym hrabią.
- Ileż to lat macie, hrabio?
- Osiemdziesiąt, moja panno!
- Powiada pan? Nie dałabym...
- Bo też i ja bym prosić nie śmiał!
Dzieciak wyszedł z tatą na spacer. Nagle kłania się jakiemuś obcemu mężczyźnie.
- Kto to jest? - pyta zdumiony ojciec.
- To pan z zakładu oczyszczania. Zawsze jak wychodzisz do pracy, dzwoni do drzwi i pyta mamy, czy teren jest już czysty...
Sahara. 50 stopni C. Przez piaskowe wydmy pełzną dwie ledwo żywe jaszczurki. Mimo upału jedna z nich ciągnie za pasek wielką strzelbę, a druga plecak. Dochodzą do oazy, w środku której stoi stara, kamienna studnia z przybitą drewnianą tabliczką z napisem "czarodziejskie źródełko". Jaszczurki wpatrują się przez chwilę w arabski tekst:
- Napluję do środka - mówi ta ze strzelbą.
- Ku*wa, Józek - złości się druga - nie wystarczy ci, że rano nasrałeś do lampy Alladyna?
To i ja sie wkupie...
Zona wywala Koalskiego bu wyniosl smieci...
Wychodzi bidula ze smieciami, wychyla kubelek do smietnika i patrzy a tu kolo kasza kobita lezy...
- lekko kopie ja mowiac - zyje pani ?
-yhy..
a moze pani glowa ruszac ?
-yhy..
a raka pani rusza...
-yhy...
a nogami tez pani rusza ?
- yhy..
a mowic pani moze ?
- panie a cos pan k***wa, sp**dalaj pan....
Wchodzi Kowalski do mieszkania, kasz pod zlewozmywak wsadza, zona do niego... o czym myslisz ?
- A nic, tylko wiesz kochanie, ktos calkiem dobra babe na smietnik wyrzucil !
Pozdrawiam
fast_fashion
16-11-2008, 14:18
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://photos106.nasza-klasa.pl/dev183/0/531/977/0531977581.jpg)
------------------------------------------------------------------------------------
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img523.imageshack.us/img523/2336/281553498silnyprezydentrb7.jpg)
Patryk Salczyński
16-11-2008, 15:40
Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam. Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ jej mąż nie wiedział, jaki strój kupiła sobie dokładnie, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział, że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzanie pięterka", ona się zgodziła bez oporu ( bo to przecież JEJ mąż!) Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale, wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
- No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?
- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się **********!!!
Marta Baranowska
16-11-2008, 19:42
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/qrnitf-1.jpg
źródło (http://i38.tinypic.com/qrnitf.jpg)
cyrusvirus
16-11-2008, 20:29
Spotkałem się z angielskimi słowami piosenki Anny Jantar - Tyle słońca w całym mieście.
A zaczynały się dosłownie tak:
"The day, memory is flying..."
Wersja w kasku
http://pl.youtube.com/watch?v=jJ9Rgg9GX-8&feature=related
Psychotrop
17-11-2008, 12:03
szukam sobie mb-d80 i jakaiegoś głupiego jasia dla kumpla ... no i znalazłem takiego kwiatka ;)
p.s.
w cenach obiektywów też chyba ktoś im namieszał :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://g.imageshack.us/img143/mjfotocr8.jpg/1/)
nikoniara
17-11-2008, 16:41
http://cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=180294096815
łapu capu łapu capu :D
kto zmienia system ? :>
Megazordon
17-11-2008, 20:30
Bez porządnej skrobaczki i palnika lepiej z domu nie wychodzić.
http://www.flickr.com/photos/prema-mukunda/2699992697/sizes/o/
fotoMichal
17-11-2008, 21:16
http://pl.youtube.com/watch?v=mY6Jc-D4Q8w
Prawdziwy rajdowiec :D
hackermuz
17-11-2008, 22:25
Jest przetarg na "Brame Unijną" w brukseli. Do przetargu startuje Polak,
Francuz i Niemiec.
Francuz mówi - ja postawie bramę za 5 tyś. Mam wiedzę, doświadczenie i
wywiąże się z roboty terminowo.
Niemiec mówi - ja postawie bramę za 15 tyś. Dobry niemiecki materiał,
dobra niemiecka praca, wiedza i doświadczenie.
Polak mówi - ja postawie bramę za 55 tyś.
Komisja zaczęła się uśmiechać pod nosem no ale formalnie zapytali czemu
tak dużo. A Polak na to:
- 25 tyś dla mnie, 25 tyś dla szacownej komisji za pozytywne rozpatrzenie
mojej prośby i 5 tyś dla Francuza no bo ktoś przecież musi tą bramę
wykonać
nie wiem czy to widzieliście już ale polecam :D ja leżałem prawie na podłodze jak to oglądałem i piałem ze śmiechu razem z nimi :D
http://pl.youtube.com/watch?v=2z4bBWRny8A&
romanescou
18-11-2008, 18:14
Przychodzi facet do roboty z rozwalonym łbem.
Co Ci się stało? - pyta kolega.
- Ano, kurcze, żona mi wczoraj przypieprzyła zamrożonym kurczakiem. O i zobacz jaka szrama :(
- czym? kurczakiem?
- tak, wiesz jaki ona ma zgrabny tyłeczek!? No i wczoraj ubrała taką króciutką spódniczkę, pończoszki samonośne z koronką, majteczki, że prawie nic, eh...... Strasznie to na mnie podziałało. W końcu skłoniła się nisko aby wyjąć kurczaka z zamrazarki, jak zobaczyłem tą zgrabną ładnie opaloną pupkę to nie wytrzymałem i zacząłem się z nią kochać od tyłu.
Jak ona to poczuła!!! , to się odwróciła i tym zamrożonym kurczakiem przywaliła mi prosto w łeb, aż krew poleciała.- dotknął delikatnie rany
- jasny gwint, to ona nie lubi kochać się od tyłu? - zapytał zszokowany kolega.
- nie no, lubi ale nie w TESCO
:mrgreen:
Dwóch pijaczkow stoi w bramie vis-a-vis Pałacu Kultury.
Gdy w budynek uderza lotniarz, jeden z nich komentuje:
„Jaki kraj, tacy terroryści”.
Trzej koledzy naradzaja sie przed wspólnym wyjazdem na polowanie:
- A wiec wyjezdzamy jutro o piatej rano. Bierzemy strzelby, psy i skrzynke piwa.
- A moze dwie?
- Ostatnio, jak wzielismy dwie, zastrzelilismy psa.
- No to psów nie wezmiemy.
- Dobra, a wiec wyruszamy o piatej. Psów nie bierzemy. Zabieramy ze soba strzelby i dwie skrzynki piwa.
- A moze trzy?
- Czy nie pamietasz, ze kiedys, jak wzielismy trzy, to ty sam oberwales w noge?
- Mozemy nie brac broni.
- W porzadku. Wyjazd o piatej. Psów i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa.
- A moze wezmiemy jednak cztery?
- Jak wzielismy kiedys cztery, Mietek, wychodzac z samochodu, przewrócil sie i zlamal sobie reke!
- Ale przeciez mozemy nie wychodzic z samochodu!
- Zgoda. Wiec podsumujmy: wyruszamy na polowanie jutro o piatej rano. Broni i psów nie bierzemy, bierzemy cztery skrzynki piwa i z samochodu nie wysiadamy.
Wieśniacy, widząc, ze małp dookoła jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je łapać. Mężczyzna kupił tysiące małp po 10 dolarów, ale kiedy ich populacja zaczęła się zmniejszać, wieśniacy zaprzestali starań. Meżczyzna zatem oglosił, ze zapłaci za małpę po 20 dolarów. To sprawiło, ze wieśniacy wzmogli starania i znowu zaczęli łapać małpy.
Wkrótce populacja małp jednak spadła jeszcze bardziej. Stawka została podniesiona do 25 dolarów, a małp zrobiło się tak mało, ze problemem było w ogóle zobaczyć jakąś małpę, a co dopiero ja złapać. Mężczyzna zatem ogłosił, ze kupi małpy po 50 dolarów za sztukę! Ponieważ jednak musiał udać się do miasta w ważnych interesach, jego asystent pozostał w wiosce, aby prowadzić skup w jego imieniu. Pod jego nieobecność asystent zaproponował wieśniakom:
'Popatrzcie na te ogromną klatkę i te wszystkie malpy, które zebrał.
Sprzedam je wam po 35 dolarów, a gdy meżczyzna wróci z miasta, odsprzedacie mu je po 50 dolarów.' Wieśniacy wydobyli wszystkie swoje
oszczedności i wykupili wszystkie małpy.
I nigdy więcej nie zobaczyli ani owego mężczyzny, ani jego asystenta, tylko wszędzie małpy. Witajcie na Wall Street.....
Jak funkcjonuje pigułka antykoncepcyjna? To proste:
1. Kobieta bierze pigułki a następnie wydala je wraz z moczem
2. Żaby w wodzie wchłaniają te hormony i w następstwie nie mają potomstwa
3. Bociany nie znajdują żabek na polach więc giną z głodu
4. ... i nie ma kto przynosić dzieci.
Dyskoteka w Niemczech, bawi się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY MAJĄ
TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim muskularny Turek:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - agresja. Ciągle szukacie zwady,
nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin
wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie
potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie
zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze
na strzelaninę przychodzicie z nożami.
Facet dostal sie do nieba I Po paru dniach, mocno rozczarowany idzie do
Sw.Piotra na skarge:
- czy to juz wszystko, co ma mnie spotkac Po uczciwym zyciu, czy nic
wiecej nie bedzie sie dzialo, tylko te pienia anielskie I nudy na
budy?
- No nie, mowi Sw.Piotr, co jakis czas mamy wycieczki. Najblizsza bedzie
w
przyszla sobote, do piekla.
Facet nie mogl sie doczekac soboty, zapisal sie I pojechal.
W piekle nie wierzyl wlasnym oczom: jak w Monte Carlo - ruletka sie
kreci,
panienki piekne, trunki sie leja, a na scenie jazz przygrywa...
Wrocil napalony I mowi do Sw.Piotra, ze postanowil przeniesc sie na
stale.
- Owszem, jest to mozliwe, odrzekl mu Piotr, ale tylko raz. Jesli
podejmiesz taka decyzje, to nie ma juz powrotu.
- Nie ma sprawy, mowi facet, jestem zdecydowany na 100%.
Odtransportowali go do piekla, wchodzi I coz widzi? - kotly, smola,
jeki,
lancuchy...
Leci zdenerwowany do Lucyfera, opisuje co widzial na wycieczce, a co
zastal teraz...
A diabel mu na to: - Widzisz kochany, Bo co innego TURYSTYKA, a co
innego
EMIGRACJA...!
Australia. Leniwe popołudnie. Spotykają się dwie kangurzyce:
-Cześć Hela!
-Cześć Zocha!
-Słyszałaś? Jadźkę wczoraj ludzie złapali...
-No co ty?
-No mają ją wywieźć do ZOO do Europy... do tej... jak tam to się nazywa ... o już wiem do Polski!
-Uuuu... no to Jadźka ma przerypane.
-Czemu? Żarcia pod korek. Klimat spoko i podobno samców sporo, bo ona na rozpłodówkę jedzie.
-Zapomnij! Żaden jej nawet nie ruszy.
-Czemu?
-A bo to taki dziwny kraj. Nosisz torebkę - jesteś pedałem...
>>>>
DonMaliniacco
19-11-2008, 00:56
Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasiu jest diabłem wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasie ze szkoły.
Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i historia się powtarza - o powieść o znerwicowanych kolegach i koleżankach , o połamanych meblach w szkole itp.
Ojciec wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił tak i zrobił. Po miesiącu wzywają Jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec przygotowany na najgorsze ... przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia jak Jasiu nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie itp. Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał postanowił Jasia zapytać co ją spowodowało.
Jaś na to:
- "Ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u dyrektora człowiek na krzyżu. Ojciec! Tam się z ludźmi nie *******ą!"
*************
Wiosna. Mały niedźwiadek wytacza się z jaskini. Jest wychudzony, ledwie stoi na łapkach,
oczka ma podkrążone...
Zaniepokojona mama-niedźwiedzica pyta:
- Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji, jak prosiłam?
- Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji...
<Desmond> btw nie masz w domu na zbyciu takich pudełeczek na CD/DVD typu "cake" (z patykiem w środku, co sie na nie płytki nakłada) ?
<Thrackan> Niech zgadnę, chcesz zrobić obiektyw typu tilt/shift?
<Desmond> nie
<Desmond> pudełka na płyty potrzebuje
blueblood
19-11-2008, 03:58
Witam
Czy zjedli bys cie cos tam, moze to dobre miejsce na randke czy raczej na obiad z tesciowa?:)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
http://img403.imageshack.us/img403/1095/downloadpz7.jpg]źródło (
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
[url=http://img403.imageshack.us/img403/downloadpz7.jpg/1/w537.png]źródło (http://g.imageshack.us/img403/downloadpz7.jpg/1/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
[IMG]http://img179.imageshack.us/img179/4766/download2bx9.jpg]źródło (
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/9307/download3za3.jpg]źródło ([IMG)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ca.mg1.mail.yahoo.com/ya/download?mid=1%5f34038%5fACZqv9EAAOW5SSNHdA4iHjj%2 buBA&pid=5&fid=Inbox&inline=1)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ca.mg1.mail.yahoo.com/ya/download?mid=1%5f34038%5fACZqv9EAAOW5SSNHdA4iHjj%2 buBA&pid=6&fid=Inbox&inline=1)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ca.mg1.mail.yahoo.com/ya/download?mid=1%5f34038%5fACZqv9EAAOW5SSNHdA4iHjj%2 buBA&pid=8&fid=Inbox&inline=1)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ca.mg1.mail.yahoo.com/ya/download?mid=1%5f34038%5fACZqv9EAAOW5SSNHdA4iHjj%2 buBA&pid=7&fid=Inbox&inline=1)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ca.mg1.mail.yahoo.com/ya/download?mid=1%5f34038%5fACZqv9EAAOW5SSNHdA4iHjj%2 buBA&pid=9&fid=Inbox&inline=1)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ca.mg1.mail.yahoo.com/ya/download?mid=1%5f34038%5fACZqv9EAAOW5SSNHdA4iHjj%2 buBA&pid=10&fid=Inbox&inline=1)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ca.mg1.mail.yahoo.com/ya/download?mid=1%5f34038%5fACZqv9EAAOW5SSNHdA4iHjj%2 buBA&pid=11&fid=Inbox&inline=1)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ca.mg1.mail.yahoo.com/ya/download?mid=1%5f34038%5fACZqv9EAAOW5SSNHdA4iHjj%2 buBA&pid=12&fid=Inbox&inline=1)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ca.mg1.mail.yahoo.com/ya/download?mid=1%5f34038%5fACZqv9EAAOW5SSNHdA4iHjj%2 buBA&pid=13&fid=Inbox&inline=1)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ca.mg1.mail.yahoo.com/ya/download?mid=1%5f34038%5fACZqv9EAAOW5SSNHdA4iHjj%2 buBA&pid=14&fid=Inbox&inline=1)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ca.mg1.mail.yahoo.com/ya/download?mid=1%5f34038%5fACZqv9EAAOW5SSNHdA4iHjj%2 buBA&pid=15&fid=Inbox&inline=1)
fast_fashion
19-11-2008, 10:46
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/221131preview-4.jpg
źródło (http://niepoprawni.pl/files/images/221131.preview.jpg)
Jasio: Mamusiu, mamusiu, zobacz, biegam w kółeczko!
Mama: Zamknij się gnoju, bo ci drugą nogę przybiję do podłogi!
Mąż do zony:
- Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję - rozwiodę się z Tobą!
Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnym stosunku pyta męża:
- Już mam jęczeć?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko głośno.
Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:
- Teraz jęcz, teraz!!!
Żona:
- Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę, cukier podrożał...
Psychotrop
19-11-2008, 12:40
mistrzowie kontrabandy ;)
http://www.forum.suwalki.pl/index.php/topic,355.0.html
Psychotrop
19-11-2008, 13:47
(stare ale jare) :)
panie mechanik ...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/alnakl-4.jpg
źródło (http://i34.tinypic.com/alnakl.jpg)
Australia. Leniwe popołudnie. Spotykają się dwie kangurzyce:
(...)
-A bo to taki dziwny kraj. Nosisz torebkę - jesteś pedałem...
>>>>
i w tym momencie jak zywo przypomina sie...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/Gosiu_urlopie_1799750-4.jpg
źródło (http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Gosiu_urlopie_1799750.jpg)
byTOMall
19-11-2008, 20:38
nie wiem czy było ;) http://pl.youtube.com/watch?v=9lYB-Ws6jFY
ja bym tego gościa do wozu zaprzagl i batem lal, co za kretynizm...
i na bosaka jeszcze zeby zapier... :)
http://break.com/index/terribly-painful-ramp-stunt-failure.html
Dupa
Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: 'dupa
Wołowa'.
Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o
''dupie Maryni''.
Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się wokół
dupy.
Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów
niewerbalnych.
Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć
negatywnych wobec adresata takiego gestu.
Dupie można również przekazać emocje pozytywne,np.''całując kogoś w dupę''.
Dupa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są
''dupolizami''.
Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem
zadziwiająco skutecznym pojemnikiem:
''w dupie'' można mieć całe osoby, a nawet społeczności.
Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest ''do dupy'',
tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego.
''W dupę'' (lub ''po dupie'') można również dostać.
Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicami i dziećmi.
Prócz tego, dupa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem:
'siadaj na dupie', często z dodatkiem poleceń uzupełniających,
jak np. '[...] i siedź cicho'.
Określenie "dawać (dać) dupy" funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak 'ściągnąć kogoś z dupy' tylko w tym pierwszym.
Można również ''chronić swoją (lub czyjąś) dupę'',
co kolejny raz potwierdza ważność dupy
w otaczającym nas świecie.
Zabrać się do czegoś od ''dupy strony' oznacza
podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim
odwrotności.
Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem ''trzymać się czyjejś dupy''.
Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności.
opowiadał
Prof.Miodek
Szybki ślub :) (http://www.filmiki.jeja.pl/5208,szybki-slub.html)
shaddixx
20-11-2008, 01:24
no to moze to:
http://www.break.com/index/webcam-girls-dancing-surprise.html
Shtyrlyckyrlyc
20-11-2008, 02:03
nie wiem czy było...
http://www.joemonster.org/art/10181/Uwaga_fotograf_przy_pracy
... chyba sobie ZTURNINGUJE kompa
http://www.joemonster.org/art/10233/Potrzebujesz_15_Terabajtow_w_domu
... a końcowe stwierdzenie mnie rozbroiło :P
http://www.sherdog.net/forums/f7/i-got-married-last-weekend-pics-877461/
Zima, Alpy, stok. Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę. Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziołkuje, w tumanie sniegu wali w drzewo... Kijki w jedna, narty w druga, gosć rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób. Otwiera nieprzytomne oczy, wciaga górskie powietrze i mówi:
- I ch..., i tak lepiej niż w pracy!
---------------------------------
Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
- Niech i tak będzie.
Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
- To ta ruda pośrodku.
- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
- Bo juz mnie w****ia!
http://www.sherdog.net/forums/f7/i-got-married-last-weekend-pics-877461/
http://www.sherdog.net/forums/27079088-post302.html
Psychotrop
20-11-2008, 15:26
http://www.sherdog.net/forums/f7/i-got-married-last-weekend-pics-877461/
kumpel jak to zobaczył, to skomentował:
"noooo, ale żeby jej portretowe zrobić to potrzeba fisza aja" :)
dalsze strony też niezłe :)
a tu jeden z najdłuższych wątków w historii for ... jaki znam :)
polecam dalsze strony :)
http://forum.bodybuilding.com/showthread.php?t=614033
Marta Baranowska
20-11-2008, 15:52
rotfl
http://www.joemonster.org/art/10248/Korespondowales_kiedys_z_kretynem
Ona była w kuchni i przygotowywała na śniadanie jajka gotowane. On wszedl. Ona się odwrociła i powiedziała:
- Musisz się ze mną kochać...Natychmiast !!!
Jemu oczy się zaświeciły. To jest mój szczęsliwy dzień. Nie czekajęc aby się rozmysliła dał jej wszystko co chciala własnie tam na stoliku kuchennym. Potem ona powiedziała:
- Dziekuję - i odwrocila się do swoich zadań. Trochę bardziej niż zdziwiony zapytał:
- O co chodzi?
Ona wytlumaczyła:
- Minutnik sie popsuł.
hackermuz
20-11-2008, 20:19
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://liza.umcs.lublin.pl/~wbronisz/Reklamacja.jpg)
Sherlock Holmes wybrał się z doktorem Watsonem do lasu na biwak. W nocy Holmes budzi Watsona i pyta:
- Drogi Watsonie, śpisz?
- Nie..
- Co widzisz nad sobą, drogi Watsonie?
- Widzę miliony gwiazd, drogi Sherlocku.
- I co ci to mówi, drogi Watsonie?
- Zależy jak na to spojrzeć. Z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widzę, że wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobrą pogodę jutro; z futurystycznego punktu widzenia sądze, że kiedyś ludzie będą latać do gwiazd.... A tobie, drogi Sherlocku, cóż mówią te gwiazdy?
- Mnie to mówi, drogi Watsonie, że ktoś nam zapier..... namiot!
Wiewioor
21-11-2008, 00:28
http://pl.youtube.com/watch?v=U0X2rbfF1n0
Zaskakujące
http://www.joemonster.org/art/10190/Czego_najbardziej_zaluja_dzieci_w_Afryce
To będzie chyba dobre - takie związane z pasją.
http://www.joemonster.org/art/10185/Zrob_sobie_oryginalne_zdjecie
Może by tak otworzyć działalność i mieć takie fotki w ofercie? :D
Aha, znalazłem jeszcze coś takiego:
http://www.joemonster.org/art/9538/Co_mozna_zrobic_ze_starych_kaset
A teraz idę spać. Dobranoc wszystkim!
czy tej fotki ktoś od nas z forum nie zrobił? widziałem ją chyba w foto-żarcie
http://www.break.com/pictures/crazy-pic-of-a-bird608076.html
http://pl.youtube.com/watch?v=M0m5nA5AFnU&feature=related
Tak z ciekawosci - wiecie co to za kawalek w tle ??
Było czy nie było - nieważne...
Istotne jest to ze fotka jest wesoła i smaczna ...
Zastanawiałem sie tylko czy bardziej nie pasuje do działu "AKT" ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img165.imageshack.us/img165/3816/233jakservirovatzt8.jpg)
puchbeary
22-11-2008, 19:45
Własnie dostałem na maila od przyjaciółki. Nieszczęściem dochodząc do ostatniego wersu napiłem się kawy ...
Poprzez wicher i słotę,
Przez bezkresną dal śnieżną,
Poprzez żar i spiekotę,
Przez pustynie bezbrzeżną,
Poprzez kry, poprzez lody
Przez odwieczne zmarzliny,
Poprzez bagna i wody
Nieprzebyte gęstwiny,
Poprzez leśne dąbrowy,
Poprzez stepy i knieje,
Poprzez mroczne parowy,
W których nigdy nie dnieje
I gdzie płoszą się sowy,
Gdy złe jęknie lub strzyga,
A dźwięk słysząc takowy,
Serce w trwodze zastyga.
Niezrażony ciemnością,
Która mrozi głusz dziką,
Sam na sam z samotnością,
Co do szpiku przenika.
Pełen hartu i woli,
Podpierając sam siebie,
Mając zamiast busoli
Krzyż Południa na niebie.
Pokonując złe żądze,
Wietrząc wrogów w krąg wielu,
Ufny, iż nie zabłądzę
Idę naprzód, do celu.
Drogi mej nie wytyczy
Ni głos werbla, ni cytra,
Póki starczy mi siły,
Idę po pół litra!
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/hippies-1.jpg
źródło (http://metalinjection.net/wp-content/uploads/2008/11/hippies.jpg)
Kochany, zerknij przez okno, co to za sarenka biega w naszym ogrodzie.
- Po pierwsze: to nie sarenka, ale krowa. A po drugie: to nie okno, tylko lustro.
************************************************** *********
W restauracji żona oblewa się niechcący kawą i mówi
- Ojej wyglądam jak świnia
- No, i jeszcze się ubrudziłaś - stwierdza mąż
************************************************** *********
Pozdrawiam
puchbeary
23-11-2008, 16:45
Ok.
Poprzednie i kilka nowych
Tips - zachodzę w głowę co w tym ładnego
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=1
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=8
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=10
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=9
Inwazja porywaczy głów
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=15
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=18
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=16
i wspominana wcześniej perełka
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=4
jak skutecznie ukryć swoją twarz :D
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=17
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=19
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=14
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=11
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=13
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=12
i różnych beczek
Pamiętacie ten słynny czajnik :D
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=7
zielone w modzie
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=3
mistrz drugiego planu :
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=2
co trzy nogi to nie dwie
http://www.voila.pl/415/e90fd/index.php?get=1&f=6
wszystkie zdjęcia zostały znalezione na http://aaaby-sprzedac.blogspot.com/2008_11_01_archive.html
Rozmawiają dwie sąsiadki na wsi :
- A co to kumo, dostała wasza wnuczka od tego Włocha, co go poderwała?
- Powiada, ze syfilis.
- A co to jest ?
- No nie wiem, ale chyba większe niż Mercedes.
- Jak to ?
- Bo mi powiada, że na tym to się cała wieś przejedzie...
Nasza Klasa ;)
Siedziałam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozglądałam się.
Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego pełne imię i nazwisko...
Znienacka mi się przypomniał wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak
o tym samym nazwisku chodził ze mną do liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet
trochę podkochiwałam?
Jak go jednak zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwiejącymi włosami, brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek
był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły.. A może jednak...?
Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów- zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę..? zapytałam..
On odpowiedział: W siedemdziesiątym szóstym. Dlaczego Pani pyta?
To Pan był w mojej klasie - powiedziałam zachwycona.
Zaczął mi się uważnie przyglądać.
I następnie ten wstrętny, pomarszczony staruch zapytał:
A czego Pani uczyła?
Biega,krzyczy pan Hilary:
"Gdzie podziały się dolary!?"
Bowiem z racji stanowiska,
Musi dbać, by koncern zyskał.
A tymczasem forsy rzeka,
Gdzieś na boki mu wycieka.
Szuka zatem oszczędności,
W Dystrybucji, w Księgowości.
Budżet obciął już Ha-eR-om,
Normy zwiększa Resellerom.
Skraca produkcyjne linie,
Zwęża ściany w magazynie.
Likwiduje Dział Vendingu,
Tnie etaty w Marketingu.
Co się da centralizuje
Albo też outsoursinguje.
Już zamykać chce depoty,
Już sprzedawać chce pół floty,
Nagle - spojrzał do lusterka,
Nie chce wierzyć, znowu zerka,
I już wie, że zyski zżera
Jego pensja menadżera!
Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo proste, podaję zasady...
A. Należy tylko być:
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.
B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
38. zdesperowanym [z miłości] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.
C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.
D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.
Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.
wlasiukk
24-11-2008, 17:24
Aby móc zrozumieć zagadkę kobiecego rozumu (?) należy skonfrontować powyższą listę z zasadami uszczęśliwiania mężczyzny.
Po dłuższym (15 sek.) namyśle mam coś co zaspokoi dobre 90% facetów
Kobieta powinna
1) zawsze mieć ochotę na seks
2) swą aparycją i zachowaniem skłaniać ku powyższemu
3) umieć gotować
Pozostałe 10 % facetów, to geje ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/979792951d-1.jpeg
źródło (http://big.photos.nasza-klasa.pl/17929114/14/main/979792951d.jpeg)
Nikon jako pierwszy wprowadził nagrywanie filmów, a Canon... telefon? :)
Capricorn
24-11-2008, 20:59
Rozmawiają dwie blondynki:
- Wyglądasz dziś czarownicująco - mówi pierwsza
- Czy to miał być kompleks? - pyta druga
- Nie, chciałam ci tylko zaimponić - odpowiada pierwsza :D
wysyła i odbiera SMS-y i MMS-y.
http://www.fkn.pl/1,356,1868290,1,wiadomosc.html
widac ze pisanie smsów i mmsów to juz jest dodatkowa opcja...
diZaster
25-11-2008, 11:36
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/img_9352_dzstrblogjpgw473h700-1.jpg
źródło (http://gr8dizaster.files.wordpress.com/2008/11/img_9352_dzstr-blog.jpg?w=473&h=700)
idac na uczelnie zauwzylem, prawda ze sliczny balwanek :?: :)
lublin, kolo umcs i up.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pixdaus.com/pics/1227516462nkbggGX.jpg)
Pani z pary A do pani z pary B:
>>
>> - Jestem wkurzona: na moja propozycje pójścia do restauracji on
>> powiedział, ze jesteśmy ze sobą dostatecznie długo abyśmy poszli do
>> niego. Tam musiałam coś przyrządzić do kolacji, potem zaciągnął mnie
>> do łóżka, zero gry wstępnej, w niecałe dwie minuty skończył,
>> odwrócił się i zasnął!
>>
>> Pani z pary B do pani z pary A:
>>
>> - U mnie zaś wszystko pięknie! Zabrał mnie do eleganckiej restauracji,
>> opłacił pyszna kolacje z fantastycznym winem, odbyliśmy romantyczny
>> spacer do niego, tam przy świetle świecy prawie godzinę mnie rozpalał
>> wstępnie, a potem była prawie godzina wspaniałego seksu! I po tym
>> wszystkim jeszcze godzinkę milo żeśmy gawędzili, aż usnęłam
>> pierwsza!
>>
>> Pan z pary A do pana z pary B:
>>
>> - Było cudownie! Poszła ze mną, ugotowała kolacje, żeśmy się
>> pokochali, dzisiaj jestem szczęśliwy i wyspany!
>>
>> Pan z pary B do pana z pary A:
>>
>> - Jestem skończony! Jak głupek zgodziłem się aby wybrała knajpę, to
>> zaprowadziła mnie do jakiejś restauracji na starówce, z jakimś
>> francuskim winem. Jak zobaczyłem rachunek, to omal nie zemdlałem,
>> musiałem tam zostawić całą forsę i nie stać mnie było na taryfę!
>> Czynsz i liczniki mam nieopłacone, wiec musiałem zapalić świece! Po
>> tych nerwach godzinę mi nie chciał k... wstać, a potem godzinę
>> skończyć nie moglem! No i nie moglem w końcu zasnąć, gadałem z tą
>> wariatką o głupotach rożnych aż mi zachrapała...
romanescou
25-11-2008, 12:55
http://www.snotr.com/video/1887
Dawno się tak nie uśmiałem :mrgreen:
>> Na rozprawie sędzia pyta oskarżonego
>> - Dlaczego uciekł pan z więzienia?
>> - Bo chciałem się ożenić.
>> - No to ma pan dziwne poczucie wolności.
---------------
>> -Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?
>> -Byłeś. Ale cię oddali.
---
>> Przychodzi gruba baba do lekarza.
>> Lekarz pyta:
>> - Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
>> - Tak, biorę.
>> - A ile?
>> - Ile, ile... Aż się najem!!
>>
-----
>> Wychodzi baca przed chałupę. Spogląda na stadko owieczek pasących w
>> ogrodzeniu. Uśmiecha się.
>> - Jak sułtan, normalnie jak sułtan...
>>
------
>> Spotykają się dwaj sąsiedzi na ulicy.
>> - Czy uprawiał sąsiad seks we troje? -pyta jeden.
>> - Jeszcze nie - odpowiada zapytany.
>> - A chce sąsiad?
>> - Oczywiście!
>> - To biegnij sąsiad do domu, a szybciutko..
Przychodzi kierowca TIRa do burdelu i chce zamowic panienke. Burdel-mama
widzi, ze chlop wielki i boi sie, ze zajezdzi jej dziewczyny to dochodzi do
wniosku, ze ona jako najbardziej doswiadczona go obsluzy. Wchodza do pokoju
i typ zdejmuje koszulke, a tam bicepsy po 50cm, ze 2,20 wzrostu - poprostu
gigant. Przerazona bierze wiadro z wazelina, wklada do niego reke i zaczyna
sie smarowac. Typ zdejmuje spodnie, a tam nogi jak kolumny, napakowane jak u
kolarza... No to ona przestraszona znowu bierze wazeline z wiadra i naklada
na siebie. Kierowca zdejmuje bokserki a tam pala do kolan, obwod z 20cm...
No to ona znowu jeszcze wiecej wazeliny. Koles wyjmuje ze spodni, ktore
podniosl lancuch i zaczyna go okrecac wokol penisa. Przerazona burdel-mama
krzyczy:
- PANIE! CO PAN ROBI?
On usmiechniety odpowiada:
- W taką ślizgawice bez łańcuchów się nie ruszam!
Grzegorka
25-11-2008, 15:42
Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
- Bardzo mi się spodobałaś, nie s******* tego.
************************************************** *******
Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- No weź, puść mnie na chwile, teraz ja sobie posurfuje po internecie...
A mąż na to:
- No żesz k...a mać! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?!
************************************************** *******
Jasio, pisząc wypracowanie, pyta ojca:
- Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu, czy Królowa Loda?
- To zależy, synu, czy chcesz żeby była postacią negatywną, czy pozytywną
************************************************** *******
Starsza kobieta udała się do kościoła, ale zapomniała różańca. Kłopot duży, bez paciorków ani rusz.... Tymczasem w ławce przed nią zasiadł stary, suchy i przygarbiony dziadek. Przesuwając dłoń po jego kręgosłupie, sprytna kobieta postanowiła wykorzystać jego wystające kręgi jako paciorki...
Gdy już skończyła, dziadek odwrócił się i teatralnym szeptem powiedział:
- Teraz medalik ucałuj
************************************************** *******
Syn pisze list do matki:
"Droga Mamo! Urodził mi się syn. Żona nie miała pokarmu, wzięła mamkę Murzynkę, więc synek zrobił się czarny."
Matka odpisuje:
"Drogi Synu! Gdy Ty się urodziłeś, również nie miałam mleka w piersiach. Wychowałeś się na krowim, ale rogi ci wyrosły dopiero teraz."
************************************************** *******
Pewnej niezamężnej kobiecie zadano pytanie:
- Dlaczego nie ma pani męża?
- A po co mi mąż: mam psa, który warczy, papugę, która przeklina i kocura, który włóczy się przez całe noce.
dzie narkoman po pustyni. Nagle zauważa zakopaną w piachu amforę. A że spragniony był to z nadzieją wyciaga zatyczkę. Ale zamiast kropli wody z butli wyłazi Dżin i zagaduje do narkomana:
- Masz trzy życzenia!
Narkoman bez zastanowienia:
- Daj mi i sobie po działce! Zapalimy!
- Dobra, proszsz...
Zapalili.
Dżin nieprzyzwyczajony, schował się z powrotem do amfory, ale po chwili wychyla się niezdarnie i mówi:
- Dawaj drugie życzenie...
- Daj jeszcze raz to samo - odpowiada narkoman. - Dla mnie i dla Ciebie!
- Dobra. Proszsz... Chociaż mógłbyś wymyśleć coś mądrzejszego.
Zapalili. Dżin znowu schował się w butli. Trochę trwało zanim znowu z niej wylazł:
- Dawaj trzecie życzenie... Tylko pomyśl najpierw, bo to ostatnie...
- Trzeci raz to samo! - ordynuje narkoman. - Dla Ciebie i dla mnie, a co... raz się zyje...
- No mądry to Ty nie jesteś - mruknął Dżin, ale spełnił i to życzenie.
Zapalili, podumali, Dżin z powrotem wlazł do amfory. Mija godzina, dwie. Dżin wyłazi z butli:
- No dobra.... Dawaj czwarte życzenie....
Capricorn
25-11-2008, 21:10
idzie narkoman po pustyni. (...)
A jaki jest ulubiony program TV narkomana?
- TYDZIEŃ NA DZIAŁCE :D
Aż głowa boli ;)
http://www.wimp.com/roughday/
... ale jaka równowaga :d
Jak mozna nie miec komorki ? Mam najnowszego tytanowego SAMSUNGA a moje
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fkn.pl/_g/_d/forum2/0.gif)miesieczne rachunki to okolo 5 tys zl i nie wyobrazam sobie zycia bez telefonu
i odpowiedz
to chyba ten twój tytanowy samsung, pracuje jako budka telefoniczna na Okęciu ?
http://www.fkn.pl/1,236,11,50708178,136543688,5833402,0,forum.html
romanescou
26-11-2008, 14:48
> Ona była w kuchni i przygotowywała na śniadanie jajka gotowane.
> On wszedł.
>
> Ona się odwróciła i powiedziała:
> - Musisz się ze mną kochać... natychmiast..
> Jemu oczy się zaświeciły:
>
> - To jest mój szczęśliwy dzień..
> Nie czekając aby się rozmyśliła dał jej wszystko co chciała właśnie tam na
> stoliku kuchennym.
> Potem ona powiedziała "dziękuję" i wróciła się do swoich zadań Trochę
> bardziej niż zdziwiony zapytał:
>
> - O co chodzi?
> Ona wytłumaczyła:
>
> - Minutnik się popsuł
http://www.joemonster.org/filmy/12398/Gdy_kobieta_prosi_o_masaz
Słownictwo czasami dosyć mocne, ale wydaje mi się, że to dodaje tylko smaczku niektórym dowcipom. Jeżeli wkroczy cenzura to proszę o info i ugrzecznie troche dowcipy :) Poza tym wszyscy tutaj jesteśmy dorośli :D
Po latach spotkało się trzech przyjaciół z liceum
Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
- Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i
dodam krowie do kawy.
Ten po politechnice ( z IV c), zapodaje swój pomysł :
- Wezmę pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody
hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie, s..ka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi :
- A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmą to wszystko do gęby, przeżuję,
zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytają koledzy
- Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kulę i powie "Ale wielka tabletka Ibupromu".
A ja wtedy wypadnę z łazienki i *******nę ją siekierą w plecy...
Lew z rana postanowil sie dowartosciowac. Zlapal wiec Zajaca i pyta:
- Kto jest królem dzungli.
- Ty,Ty królu - mówi wystrachany zajac.
Lew puscil go i zlapal zebre:
- Kto jest królem zwierzat?
- Ty Lwie. Ty jestes królem.
- Ok. - Lew puscil zebre.
Lew dorwal niedzwiedzia. Powalil go i pyta:
- Mów kto jest królem zwierzat.
Mis byl nie w sosie wiec mówi:
- No dobra , ty jestes królem zwierzat.
Lew dumny jak paw podchodzi do slonia i pyta:
- Ty słon, kto jest królem zwierzat.
Słon spojrzal i nagle zlapal lwa traba i *******nal nim o skaly.
Wybił mu zęby i pogruchotal kości. Lew otrzasnal sie i mówi:
- Kufa, son jak nie wies to sie nie denerfuj
Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle
zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie
ból zadawali... Prawda, panie doktorze?
Siedzi dwoch zuli na laweczce w parku. Siedza tak popijajac cos tam z
gwinta. W pewnym momencie jeden do drugiego:
- Co robisz w dlugi weekend?
- Tato, chciałbym w końcu zasmakować seksu, ale nie wiem jak zaproponować to kobiecie...
- Musisz, synu, kupić jej wielki bukiet pięknych róż, zaprosić ją do
wykwintnej restauracji na dobrą kolację i markowe wino, poźniej zabrać ją
ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu...
W tym momencie wtrąciła się córka:
- Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem polnych kwiatów w świetle księżyca, szeptaniem czułych słówek?
- To wszystko wymyslili linuksiarze, córeczko, żeby podupczyć za darmo.
O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej
pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła.... Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
Druga w nocy. Do drzwi Romana Giertycha puka facet.
- Czego pan chce o tak późnej porze?
- Chcę wstąpić do Ligi Polskich Rodzin i to od zaraz.
- Panie, jest druga w nocy! Przyjdź pan jutro rano do biura poselskiego,
to się pan zapiszesz, przynieś pan zdjęcie i nie będzie problemu.
- Nie ma mowy, ja chcę teraz i już, od zaraz. Zdjęcie mam przy sobie...
- Ale panie, daj pan spokój. Nie mam w domu druków, pieczątek... Przyjdź pan rano do biura.
- Nie ruszę się stąd, do rana będę stał aż zostanę członkiem LPR!
Facet przekomarzał się tak przez godzinę, w końcu Giertych zmiękł, wyciągnął z szafki wszystkie niezbędne dokumenty, gość je wypełnił, otrzymał legitymację i zadowolony jak dziecko już miał iść do domu, gdy Giertych zatrzymał go i pyta:
- Dlaczego panu tak zależało na wstąpieniu w szeregi Ligi Polskich Rodzin?
- A bo, panie, to było tak: wróciłem wcześniej niż było planowane z delegacji, wchodzę do domu, patrzę: żona bzyka się z sąsiadem.
Wchodzę do pokoju córki, a ta ostro zabawia się, z dwoma facetami na raz, z czego jeden był Murzynem. Wpadam do pokoju syna, a ten w najlepsze ze swoim kolegą z ławki... Stanąłem więc na środku mieszkania i wrzasnąłem na całe gardło:
- To ja wam, k...a, teraz wstydu narobię!!!
Wiocha. Godzina 6 rano. Mama wstaje, idzie do stodoły wydoic ich jedyną krowe, aby swieze mleko na sniadanie było. Wchodzi, patrzy - krowe wy*******iło.
- No nie... nasza jedyna krowa! Bez niej umrzemy! - pomyślała mama i w akcie desperacji powiesiła sie.
Córka zaniepokojona nieobecnoscia mamy, idzie do stodoły i patrzy... krowe wy*******iło, matka sie powiesiła.
- O nie! Krowe wy****ło, matka nie zyje... ja tak nie moge! - i córka takze w akcie desperacji odebrałą sobie zycie nadziewając sie na widły.
Ojciec widząc nieobecność córki i żony postanawia sprawdzic co sie dzieje. Wchodzi do stodoły... krowe wy****ło, żona sie powiesiła, córka na widły nadziana...
Chłop w lekkim szoku postanawia sie odstresowac i idzie nad pobliską rzeke połowic ryby.
Łowi i łowi, po czym wyławia złotą rybke.
- Dobry człowieku, spełnie twoje zyczenie, ale musisz mnie 5 razy wyruchac.
"Moze uda mi sie ozywić moją żone i córke" - pomyślał i zaczoł *******ić rybke.
Niestety chłop swoje lata miał i po 3 razie zszedł na zawał.
W tym czasie Jaś zaczyna sie niepokoić co do swojej rodziny. Idzie do stodoły, patrzy... krowe wy****ło, matka wisi, siostra nadziana na widły... wybiega ze stodoły szukac ojca. Zauwazył brak wędki wiec pobiegł na pobliskie jezioro.
Patrzy, a ojciec na brzegu leży martwy. Podbiega do niego i zauważa złotą rybkę, która przemawia do niego:
- Chłopczyku, spełnie twoje zyczenie,moge przywrócic życie Twojej rodzinie ale musisz mnie 5 razy wyruchać.
- A moge 10 razy? - spytał Jaś.
- No pewnie!
- A 20 razy?
- Spoko!
- A 50 razy?
- Nie ma problemu.
- A 200 razy?
- Jasne!
- A nie *******niesz jak ta krowa?
Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżinn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka.
Slązak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Slązak:
- No dobra. Wody do pełna.
Dwa linki:
http://www.joemonster.org/art/10294/Jak_upodlic_pudla
http://pl.youtube.com/watch?v=0746Edaolz8
Zgadzam się aczkolwiek muszę przyznać, że widok Ninja-pudla mnie rozbawił :)
Coby nie robić offtopa - dowcip :D
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest za****sty!".
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.
Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitem, obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "Ja *******ę! Ale wstyd przed Ryśkiem".
mateo912
26-11-2008, 23:55
Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
- Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach?
Wstaje Jasiu i mówi:
- Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.
Dom wariatów. Lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon. Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, biją się. Kompletny odjazd. Skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami.... Kosmos normalnie...
Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami.
Lekarz na niego patrzy i mowi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic
- A moze Napoleon albo jaki Książę?
Facet nic
- A moze to taki piekny przybysz z obcej planety nas odwiedzil.
A facet na to:
- Panie, k**wa, ogarnij Pan ten *******nik, bo mi tu kazali neostradę podłączyć!
wynik sondy bardzo szczery i miarodajny... Zwłaszcza ostatnia pozycja ;)
(no dobra... sam się to niego trochę przyczyniłem ;) )
http://img123.imageshack.us/img123/4338/sondaadd6.jpg
slanting_eye
27-11-2008, 12:45
Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw łączący oko bezpośrednio z dupą.
Kiedy ukłuli pacjenta igłą w dupę, w jego oku pojawiła się łza.
Kiedy wbili tę samą igłę w oko, pacjent się zesrał.
1.
Mąż wraca z delegacji i pierwsze kroki kieruje do sąsiada:
- Ktoś przychodził do mojej, jak mnie nie było? - pyta.
- Nikt - odpowiada sąsiad.
- Na pewno nikt? - upewnia się.
- Na pewno - potwierdza sąsiad.
- Mówisz mi, że przez całe dwa tygodnie nikt do niej nie przychodził?
- Całe czternaście dni nikt nie przychodził - potwierdza sąsiad.
Mąż potarł brodę i zamyślony mruczy pod nosem:
- To może i ja nie pójdę?
2.
Pewien mąż był od kilku miesięcy w śpiączce, co
jakiś czas się budził i potem znów usypiał na
dłuższy czas. Pomimo tego, jego żona cały czas
dyżurowała przy jego łożu. Któregoś dnia mąż,
obudziwszy się, skinął do niej, żeby podeszła
bliżej. Gdy usiadła na łóżku, on ze łzami w oczach
rzecze:
- Kochanie, byłaś ze mną podczas wszystkich moich
złych chwil. Byłaś ze mną, kiedy mnie zwolniono z
pracy. Kiedy założona przeze mnie firma
zbankrutowała - wspierałaś mnie swoją obecnością.
Byłaś ze mną również wtedy, kiedy mnie postrzelono
na polowaniu. Także kiedy straciliśmy dom -
stałaś, jak teraz tutaj. A kiedy moje zdrowie
zaczęło się pogarszać, jesteś ze mną aż do teraz.
Wiesz co, Kochanie?
- Tak najdroższy? - wyszeptała ze łzami w oczach,
czując, że jej serce wypełnia się serdecznym ciepłem.
- Myślę, że ty mi ku... pecha przynosisz!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img371.imageshack.us/img371/290/ekipabk6.png)
Oto cytat z listu klienta, który wysłał do swojego banku (BPH) w pewnej sprawie;-)
••Witam Serdecznie,
Jako Klient Państwa banku jestem głęboko poruszony troską i dbałością o mnie w tych ciężkich dla bankowości czasach ogromną radością przywitałem zaproszenie do grona WYSELEKCJONOWANYCH, WYBITNYCH i SPECJALNYCH klientów państwa banku. Przepustka do tego świata VIP-ow w formie SREBRNEJ karty kredytowej dotarła do mnie bezpośrednio za pośrednictwem niezawodnej Poczty Polskiej. Bycie VIP-em, osobą nagrodzoną lub wyróżnioną niesie ze sobą wiele korzyści. Taka nobilitacja sama w sobie powinna być powodem do dumy i radości. Pewnie by i była...
Jak na razie jedyna korzyść to korzyść BANKU BPH w postaci 4,50 zet za "obsługę karty" Czymże jest jednak taka symboliczna opłata, dzięki której można stać się VIP-em.!! Osobowością wybitną, ze zdaniem, której wszyscy się liczą?.. No, bo jak nie liczyć się ze zdaniem VIP-a!!!. Otóż okazuje się, iż głównie BANK BPH-a VIP-a w DUPIE ma.!!! WIELOKROTNIE informowałem, iż NIE JESTEM ZAINTERESOWANY żadna karta kredytową!!!! ŻADNĄ oznacza ŻADNA ani dla siebie, mojej firmy, mojego kota ani chomika!!! Po prostu Żadną!!!!
Osoby nadal nierozumiejące określenia ŻADNA odsyłam do encyklopedii lub słownika języka polskiego.!!!!! Jakież było moje zdumienie, gdy pewnego pięknego poranka otrzymałem Poczta Polską ten /dla niektórych/ plastikowy przedmiot pożądania!!! W liście podpisanym przez samego prezesa /sratatata/ było stwierdzenie, iż teraz wystarczy tylko abym udał się do oddziału i AKTYWOWAŁ kartę. Do żadnego oddziału się nie udałem, a aktywacja karty polegała na przecięciu jej na pół nożyczkami i wywaleniu do kosza.Notabene wywalam tam wszystko, czego nie chce, nie chciałem i o co nie prosiłem. Jakież było moje zdumienie, gdy logując się w
niedziele do systemu SEZAM, zauważyłem otwarte subkonto kartowe z limitem 10tys do karty, której NIE AKTYWOWALEM i o która NIE PROSILEM i której NIE CHCIALEM!! Co więcej z konta osobistego zapewne "zgodnie z tabela opłat i prowizji" odciągnięto mi 4,50 zł tytułem "obsługa karty " tak, tak, tak dokładnie tej samej karty, której nie chciałem ani o nią nie prosiłem?!!!!•=Sytuacja ta jest BULWERSUJACA i wybitnie NAGANNA!! W dupie /bez przeproszenia/ mam 4,50 zeta natomiast nie zgadzam się na traktowanie mnie jak IDIOTY i IMBECYLA. Nie wnikam czyja to WINA. PODKRESLAM, iż z obsługi PERSONELU bankowego do dnia dzisiejszego byłem WYBITNIE zadowolony. Cała tą sytuację odbieram jako złodziejska praktykę banku, której to mówie ZDECYDOWANE NIE!
NINIEJSZYM ŻĄDAM i DOMAGAM SIĘ!!! / Nie proszę/ Natychmiastowego zamknięcia subkonta kartowego ORAZ Bezzwłocznego ZWROTU kwoty w wysokości 4,50 na moje konto bankowe!!! Domagam się również:
a) PISEMNYCH PRZEPROSIN!•B) usunięcia mojej zgody na otrzymywanie materiałów REKLAMOWYCH z banku BPH.
Sugeruję SZCZEGÓLNE zajęcie się moim postulatem nr B, gdyż mail ten zostanie przeze mnie wydrukowany i zachowany a w sytuacji, gdy otrzymam jakakolwiek przesyłkę reklamową od BANKU BPH, poinformuje o tym fakcie GIODO (Główny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych)
Pozdrawiam Serdecznie
Michał OswXXXXXXXX
PS
We wtorek podstawie pod siedzibie banku mojego jeepa wraz z kluczykami i faktura za wynajem tego auta na miesiąc! Faktura będzie wystawiona na 2000zlotych +VAT tytułem "Promocyjne WYPOZYCZENIE SAMOCHODU". Ja wiem ze
Państwo nie zamawialiście tej usługi. Jeepa nie chcecie i nie potrzebujecie wynajmować. Ale dla Mnie jesteście prawdziwymi mistrzami w sztuce wyłudzania kasy za niechciane usługi,.. A każdy mistrz to prawdziwy VIP!!! I jako VIP-y załapaliście się na specjalna ofertę promocyjna mojej firmy: "JEEP na miesiąc za jedyne 2 tysiące. Wkrótce planuje szereg nowych promocji, w których weźmiecie jako bank udział wbrew swej woli.No, bo przecież w BPH to normalne prawda?
Grzegorka
27-11-2008, 16:48
Podobno autentyk
Ślub, przysięga. Ksiądz stoi przed młodymi i zapomniał imienia pana młodego i się go pyta szeptem
- Jak ma pan na imię?
Młody stresior potworny, nie wie o co chodzi, obłęd w oczach... milczy patrząc głupio na księdza...
No to ksiądz znów szeptem
- Jak ma pan na imię?
Młody dalej nic...
No to ksiądz już do mikrofonu
- Jak ma pan na imię?
Na to młody do mikrofonu cichym, drżącym głosem
- Pan... ma... na imię... Jezus...
Podobno młody opuścił kilka nauk przedmałżeńskich i w totalnym stresie był przekonany, że ksiądz robi mu jakiś test... :mrgreen:
Grzegorka
28-11-2008, 00:44
To tak tylko ze względu na to, że coraz więcej dzieciaczków na forum się wykluwa ;)
Jak to jest (podobno) u mam z kolejnymi dziećmi:
Twoje ubrania:
Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę.
Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.
Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ się Twoimi normalnymi ciuchami.
__________________________________________________ ___
Przygotowanie do porodu:
Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.
Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku.
Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży.
__________________________________________________ ____
Ciuszki dziecięce:
Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.
Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami.
Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?
__________________________________________________ ____
Płacz:
Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.
Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.
Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku.
__________________________________________________ ____
Gdy upadnie smoczek:
Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.
Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.
Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.
__________________________________________________ ____
Przewijanie:
Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta.
Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.
Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.
__________________________________________________ ____
Zajęcia:
Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp.
Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.
Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.
__________________________________________________ ____
Twoje wyjścia:
Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.
Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.
Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew.
__________________________________________________ ____
W domu:
Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.
Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.
Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.
__________________________________________________ ____
Połknięcie monety:
Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.
Drugie dziecko: Czekasz aż wysra.
Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.
Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i po krótkiej rozmowie
zamawia pakiet o nazwie "5 kilo w 5 dni".
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi cudowna blondyneczka,
około 20 lat i oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie
ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej
firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:
"Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz będę Twoja!".
Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i
pewnych początkowych trudnościach, w końcu łapie swoją nagrodę. Sytuacja
powtarza się przez kolejne 4 dni.
Facio staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5
kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia program - tym razem "10
kilo w 5 dni".
Następnego dnia: w drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta,
najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma
nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi:
"Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"
Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że faciowi niełatwo jest ją złapać
od razu i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się że
nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku.
Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet staje na wadze i
jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo!
W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz.
Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:
- Jest Pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program!
Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.
- Całe lata nie czułem się tak wspaniale!
Następnego dnia dzwonek do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie
zbudowany, intensywnie opalony dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko różowe
buty sportowe i tabliczkę:
"Jestem Franek. Jak Cię złapię, będziesz mój!"
Ludożercy złapali Hemingwaya
- Co wolisz, śmierć czy hungabunga? - pyta wódz
- A co to jest hungabunga? - pyta pisarz
- Cała wioska posuwa cie w d...- wyjasnia wódz
- To śmierć, zdecydowanie wolę śmierć - stanowczo deklaruje Hemingway
- Zarządzam śmierć przez hungabunga!
hackermuz
28-11-2008, 12:25
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/5820-1.jpg
źródło (http://i207.photobucket.com/albums/bb234/vurdlak8/illusions/5820.jpg)
Patrzymy z bliska a potem z większej odległości :)
amator_r
28-11-2008, 13:04
LOL http://www.joemonster.org/art/10312/Ciezki_zywot_pana_Andrzeja
hackermuz
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/2949937046_2bf191e2a2_o-1.jpg
źródło (http://farm4.static.flickr.com/3057/2949937046_2bf191e2a2_o.jpg)
puchbeary
28-11-2008, 18:48
Przyjeżdża nowy oficer do polskiej bazy wojskowej na pustyni w Iraku i
pyta się żołnierzy:
- Jak tam wasze życie seksualne?
Żołnierz odpowiada:
- Do miasta dosyć daleko, ale mamy taka starą wielbłądzicę...
Pyta się kolejnego i słyszy taką samą odpowiedź.
- To zaprowadźcie mnie do niej - mówi oficer.
Po pół godziny wychodzi, zasuwając rozporek:
- Niezła. Stara, ale niezła.
- Niezła - odpowiada żołnierz - do miasta w pół godziny dowiezie...
Przy barze siedzi przystojny młodzieniec. Ewidentnie coś go trapi.
Barman zagaduje:
- Coś się stało ?
- Tak, boję się. Dostałem list od jakiegoś wkurzonego faceta. Napisał,
że jak nie przestanę pieprzyć jego żony, to mnie zabije.
- W czym problem - po prostu przestań...
- Debil się nie podpisał...
Mąż postanowił udowodnić żonie jej zdrady. Po wyjściu z domu zabrał
kolegę aby mieć świadka i wrócił niespodziewanie.
W sypialni zastał nagą żonę, a spod kołdry widać było owłosione męskie
nogi . Zaczął więc krzyczeć:
Zobacz Franek, miałem rację, ona mnie zdradza, zabiję go!
Żona:
Kochanie, nie zabijaj go. Ten domek nad morzem to nie prezent od
mamusi, to on nam kupił.
Zabiję go, zabiję.
Nie, proszę. Ta wycieczka na Cypr i te nowe meble kuchenne to też od
niego.
Mąż wściekły krzyczy o kolegi:
I co ja mam teraz zrobić?????
Kolega:
Najlepiej przykryj mu nogi, żeby się nie przeziębił.
diZaster
28-11-2008, 19:49
http://pl.youtube.com/watch?v=CFx4Y1SrH-s
Ja polecam to:
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,103377
A tego nie róbcie w biurze!!! ;-)
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,77308
a tu to padłem!!!
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,72749
i jeszcze parę z polskiego podwórka..
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,74110
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,81153
I jeszcze coś dla milośników kotów...
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,20536
i sportu..
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,91039
a to dla kobiet które narzekaja na swoich facetów.
http://video.interia.pl/obejrzyj,film,49471
To mnie zrzuciło z krzesła:
http://www.efakt.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=38716
fast_fashion
29-11-2008, 18:43
Będąc w punkcie ksero spotkałam panią, która prosiła o zalaminowanie faktowego serca. Czy to aby nie zadusiło pozytywnych fluidów? :mrgreen::mrgreen:
Mam nadzieję, że tego jeszcze nie było .
W restauracji Lech Kaczyński zamówił zupę żółwiową ... Po godzinie wysyła Borowika zobacz co jest z tą zupą ,bo już się doczekać nie mogę ..
Borowik patrzy na kucharza z nożem w ręku, w drugiej trzyma żółwia ... Co żółw wystawia głowę ,już kucharz ma ją ściąć ale ten błyskawicznie ją chowa..
Daj pan go ,Borowik wsadza palec w dupę żółwiowi..ten niewiarygodnie wyciąga szyję , nożem ciach i gotowe ..
Kucharz pyta skąd pan to wiedział jak to zrobić ?
Praktyka zawodowa ..
Ale jak ,dlaczego zawodowa ?
Prezydent ma strasznie krótką szyję ...
a krawacik trzeba zawiązać..
:mrgreen:
http://pl.youtube.com/watch?v=2TDJXbcPbpA&feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=EMuE-y57BUE
Jeszcze jedno ;)
panowie... coś dla nas:)
http://liza.umcs.lublin.pl/~wbronisz/mozg/
Zastanawiam się tylko czy to jest śmieszne czy tragiczne? A może tak tragiczne, że aż śmieszne? Podobnie jak to (opis pod zdjęciem:"u braciszka na cmentarzu kocham cię i tęsknię"):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.mb.org.pl/forum/files/207574-u%20braciszka%20na%20cemntarzu.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img171.imageshack.us/img171/3079/68kxpgkfz3.jpg)
Transparent kibiców Partizana Belgrad pokazany, gdy po ostatnim meczu Tomasz Rząsa jako jedyny podziękował im za doping :mrgreen:
Było jeziorko z cudów słynące, wieść się rozniosła, że kto się w tej wodzie wykąpie, uzdrowiony będzie. Naród się zaczął zlatywać, wybrało się też trzech - niewidomy, garbaty i sparaliżowany na wózku inwalidzkim. No i ślepy wlazł do jeziora, ochlapał paszczę wodą i wrzeszczy uradowany:
- Ludzie! O rety, ja widzę!
Garbaty popluskał się i krzyczy:
- Ludzie, ludzie! Nie mam garba!
Trzeci wjeżdża wózkiem inwalidzkim do wody i po chwili się drze:
- Ludzie! O rety! Mam nowe opony!
Hehe.
Ja też nie mam jak zobaczyć Krystyny...
Może ktoś zrobi z tego obrazek?
EDIT: Ekrany mi przeskakują jak po ośmiu piwach.
Przecież jest Krystyna.
Mój kumpel ze studiów... Nieźle wpadł :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img140.imageshack.us/img140/9954/new1er7.jpg)
Elegancka restauracja w Paryżu, uroczy wieczór. Klienci w strojach wieczorowych delektują się specjałami kuchni francuskiej. Wtem do sali wjeżdża... żaba na wózku inwalidzkim i krzyczy na cały głos:
- I co, kur...., SMAKOWAŁO?!?
rozbawil mnie ten kometarz, moze dlatego ze mam specyficznee poczucie humoru.
http://sport.onet.pl/1,16,11,50889602,137000396,5851937,0,forum.html?TE MAT=1248769
hegemon23
01-12-2008, 15:48
Alkohol tanszy niz woda :/ :)
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6010359,Brytyjskie_supermarkety_sprzedaja_ alkohol_taniej_niz.html
Nie wiem czy było, nie znalazłem, ale ostatnio kursuje po 3mieście:
Przychodzi pingwin z żyrafą do fotografa i proszą o zdjęcie.
Fotograf pyta:
- Kororowe czy czarno-białe?
Pingwin:
- A jebnąć Ci?!
Mówicie o paleniu kawałów, tak? Zgłaszam się.
W liceum miałem takiego nauczyciela, starszego pana, który na każdej lekcji zasypywał nas miernymi dowcipami, z których strasznie się sam śmiał. Były to dowcipy typu: czym się różni nauczyciel od nauczycielki? Nauczyciel sie drapie po dzwonku, a nauczycielka po przerwie.
Pamiętam że wtedy czytałem taką wspomnieniową książkę Szymona Kobylińskiego, w której opisywał swoją młodość i różne dowcipy - min. tzw "bajeczki" - takie stare dowcipy, najbardziej popularna do dziś to bajeczka o wężu: ssssss... pier
inne: bajeczka o apostołach - jedzcie jedzcie a po stołach nie rzygajcie
o Iławie: I ława dobra ja nie ma na czym.
W sumie nędzne, ale jedna mi sie spodobała. O morzu, panterze i mieliźnie ->Może pan tera mie liźnie.
Tak mi sie spodobała, wtedy uznałem że to kunszt słowny, że jak profesor pojechał ze swoim dowcipem, to ja sie zgłosiłem że w rewanżu też mu opowiem dowcip. Bardzo się ucieszył. Właśnie chciałem mu opowiedzieć tę bajeczkę, ale sprawę miałem nie do końca przemyślaną. Dopiero jak wstałem, to zajarzyłem, że będę musiał - opowiadając ten dowcip - zwrócić się bezpośrednio do niego. I się speszyłem, kołek w gardle, w końcu wydusiłem:
- Zna pan bajeczke o panterze?
-Nie
- To może pan mi liźnie.
donkiszot
01-12-2008, 19:32
Nie wiem czy było, nie znalazłem, ale ostatnio kursuje po 3mieście:
Wystarczy wpisac "pingwin" w "Przeszukaj ten Temat". Wiem, wiem, nudny jestem.
A propos, opowiedzialem kiedys siostrze dowcip:
Robert Korzeniowski zakupil nowe prezerwatywy - "Olimpijskie". Przychodzi do domu i chwali sie malzonce zakupem. Zona pyta:
- Czym sie one roznia od zwyklych?
- Sa w kolorach: zlotym, srebrnym i brazowym - odpowiada Robert.
Wieczorem pada kolejne pytanie od zony:
- Ktora prezerwatywe zalozyles?
- Oczywisice zlota!
- Szkoda, moze choc raz bys doszedl drugi.
Nastepnego dnia siostra wraca z wykladow i mowi, ze opowiedziala kolegom ten dowcip o Malyszu... :lol:
edit: pradut wygrales!
piter670
01-12-2008, 19:56
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img293.imageshack.us/img293/6122/pic17035sm8.jpg)
W ostatnią niedzielę na mszy św. dla dzieci rozdawali obrazki najmłodszym, z
ciekawości sam zobaczyłem, co na nich jest i oto co ukazało się moim
oczom...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img87.imageshack.us/img87/2872/niedzielayg7.jpg)
Nie spuszczają z tonu....
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dziennik.pl/files/archive/00136/FR_02930293023dd232_136124a.jpg)
(Dla niedowidzących-> "Szkoda, że modlitwa nie rozjaśnia także skóry")
klasyka i klasa... ;)
http://wiecek.biz/what_the_duck.html
ONA (http://www.youtube.com/watch?v=3l94S1yDJEE) czuje rytm :mrgreen:.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/81655757-1.jpg
źródło (http://photofile.ru/photo/fishki_net/3658835/81655757.jpg)
skulinski
02-12-2008, 17:54
Bajka o pałacyku i latarence:
Pała cyk! i lata ręka.
:D
Bajka o morzu panterze i mieliźnie:
Może Pan tera mnie liźnie ;)
Bajka o morzu panterze i mieliźnie:
Może Pan tera mnie liźnie ;)
A czytałeś kilkanaście postów wyżej (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=999738&postcount=3019)?
grudzinsky
02-12-2008, 20:22
nie wiem czy bylo, 304 strony troche dlugo by sie czytalo ;)
Pogrzeb. Nad trumną teściowej pochyla się zięć opiera głowę.. Podchodzi kolega i się pyta -słuchaj, a co ty tak się rozczuliłeś przecież jej nie lubiłeś.. -z radości piłem trzy dni, a dzisiaj mnie tak łeb napieprza...a ona taka zimniutka...
:)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/81655757-1.jpg
źródło (http://photofile.ru/photo/fishki_net/3658835/81655757.jpg)
Dopiero teraz zauwazylem pola AF:D:D:D:D
zima się zbliża:
http://pl.youtube.com/watch?v=PNlQXHoQ6kc&feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=CNqHJ1LyHdo&feature=related
Oj dużo tego... Nie wiem czy było coś w tym stylu:
http://pl.youtube.com/watch?v=H3kUBGZR_1A&feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=pB90DLPgdGI
A to było swego czasu popularne, nie wiem czy tutaj sie pojawiło...
Mistrzowie Języka Angielskiego:
http://pl.youtube.com/watch?v=lp_PIjc2ga4&feature=PlayList&p=BF783EF644424720&index=5
Dla miłośników pięknych aut i nie tylko...
part1
http://pl.youtube.com/watch?v=wiorPhCXH1U&feature=related
part2
http://pl.youtube.com/watch?v=vA6k0GRV_hw&feature=related
part3
http://pl.youtube.com/watch?v=amcSRukieLY&feature=related
szymoire
03-12-2008, 01:30
Wpadły zwierzęta w jamę wykopaną w ziemi. Siedzą. Nagle zając groźnie:
- Kto pierdnął?!
Lew:
- Ja. A co?
Zając, z zachwytem podnosząc kciuka:
- Zapach - zajebiozka!
- Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy, i nagle wchodzi moja teściowa!
- I co? I co?
- I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No co?
- A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
- Gdzie? Na parter?
- Nie, na wylew.
Ktoś zapukał do drzwi... Neo wstał od komputera, podszedł i wyjrzał przez wizjer. Ze zdziwieniem spostrzegł, że na korytarzu nikogo nie ma...
Pukanie ponowiło się. Zaintrygowany Neo zawołał gestem Morpheusa. Ten wyjrzał przez wizjer i zrobił zdziwiona minę.
- Nikogo nie ma...
- Może to pułapka - szepnął Neo.
- Sprawdzimy - powiedział Morpheus, sięgając po broń.
Delikatnym ruchem przekręcił gałkę i lekko otworzył drzwi. Na korytarzu nikogo nie było.
Coś jednak było nie tak... Neo spojrzał pod nogi. Obok buta stał całkiem malutki agent Smith, wykrzykując coś cieniutkim głosikiem.
Morpheus schylił się i usłyszał wyraźne:
- Je*any WinRAR...
Kobieta z rozstrojem nerwowym i opuchniętą twarzą przychodzi do doktora i narzeka:
- Panie doktorze, pomóż pan, chyba się zabiję. Dopust Boży jakiś mnie spotkał, czy co?!
Że też to zawsze na uczciwe i bogobojne kobiety trafi. Skaranie boskie w domu mam. Chłop pijanica. A na dodatek rękę łatwo podnosi. A już za każdym razem gdy przychodzi wieczorem pijany do domu to robi awanturę i bije mnie! Wali jak w cygański bęben! Zobacz pan jak ja wyglądam!
Lekarz próbuje ją uspokoić i po dokładnym zbadaniu oznajmia:
- Przepiszę pani płukanie jamy ustnej wywarem z rumianku. Zacznie pani płukać wieczorem, gdy usłyszy, że mąż się zbliża i proszę zakończyć dopiero, gdy mąż będzie już w łóżku.
Kobieta zdziwiła się ździebko rodzajem przepisanej terapii, ale że "doktora chora słucha..."
Po jakimś czasie kobieta przychodzi uradowana do kontroli.
- Kochaniutki, pomogło! Jak ręką odjął. Od kiedy zaczęłam to płukanie, mąż mnie nie dotknął, a jeśli już to tylko w dobrej wierze...
Na to lekarz z zadowoleniem:
- Widzi pani, wiedziałem od razu, że głównym problemem nie jest tu alkoholizm męża, lecz pani "niewyparzony pysk".
Adwokat odwiedza swego czekającego na proces klienta i oznajmia na wstępie:
- Mam dla pana dwie wiadomości, jedną dobrą i jedną złą
- Zaczynaj pan od tej złej - decyduje się klient
- Ślady DNA znalezione na miejscu zbrodni są identyczne z pańskimi
- No to jaka jest ta dobra wiadomość? - pyta gościu niepewnie.
- Cukier i cholesterol ma pan w normie.
To jest dobre :-) http://pl.youtube.com/watch?v=1dcPHVFHCRY&feature=related
kumpel: a kupujesz coś promotorowi?
ja: hm
moze kupie mu wiskey
kumpel: ja kupie jerzyki
ja: jakie jerzyki?
kumpel: a te ciasteczka :-D
:mrgreen:
shaddixx
03-12-2008, 14:54
To jest dobre :-) http://pl.youtube.com/watch?v=1dcPHVFHCRY&feature=related
buhehehehe:D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/4xojspk-1.gif
źródło (http://i9.tinypic.com/4xojspk.gif)
Psychotrop
03-12-2008, 16:03
"Dear All,
Due to the current financial crisis facing the world at the moment,
the light at the end of the tunnel will be switched off to save on electricity costs,
until further notice.
Sincerely,
The God"
Psychotrop
03-12-2008, 20:58
:)
http://www.joemonster.org/art/10346/Masz_problem_z_plucami_Elipsa_z_Faktu_ci_pomoze.ht m
... i Wy się czepiacie czyjegoś "englisz"...
oglądanie wymaga mocnych nerwów ... http://pl.youtube.com/watch?v=6ixwxhiylsQ&feature=PlayList&p=BF783EF644424720&index=6
To bardzo lubię ;):
http://pl.youtube.com/watch?v=RHMZDfWAAuI&feature=PlayList&p=BF783EF644424720&index=14
W celu rozproszenia nudy w samolocie postępujemy zgodnie z poniższym
schematem:
1. Wyjmujemy laptopa z torby i kładziemy na kolanach;
2. Powoli i spokojnie otwieramy go;
3. Włączamy;
4. Upewniamy się, ze osoba obok nas patrzy na ekran;
5. Włączamy Internet Explorer;
6. Zamykamy oczy, wznosimy głowę ku niebu i poruszamy bezgłośnie wargami;
7. Bierzemy głęboki wdech i klikamy na następujący link:
http://www.thecleverest.com/countdown.swf
8. Widok miny osoby siedzącej obok i zaglądającej nam przez ramię -
* b e z c e n n y *
Vanitari
03-12-2008, 22:58
a tutaj panowie naprawdę dobrze grają w tenisa stołowego
http://www.asterpix.com/console/?avi=22775901
mrozikulus
03-12-2008, 23:08
[cut]...
8. Widok miny osoby siedzącej obok i zaglądającej nam przez ramię -
* b e z c e n n y *
bylo :D
Ps.
mnie juz cos podobnego spotkalo , a wiec :
jade sobie busem z arabami w egipcie , obok mnie mlody gosc w "sukience" czyta Koran ... pomodlil sie i wyciga torbe spod siedzenia :O a ten grzebie , grzebie w tej torbie wyciaga wode i pyta " you hew ? " łooooo :D
wszystko już gdzieś było:
Babice, nieopodal Lublina. Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę. Po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc:
- Jakiś ch*j ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak ch*j, to znaczy konus jakiś...
Średni syn:
- Jak konus, to pewnie z Trojanowa...
Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa, to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu, pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu. Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego. Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę krowę ukradł jakiś ch*j. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak ch*j, to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus, to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa, to na pewno Wasyl. Daliśmy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na ten przykład, powiedzcie mi, co mam w tym pudełku?
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe...
Najstarszy syn:
- To znaczy, że w nim coś okrągłego...
Średni syn:
- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe...
Najmłodszy:
- Jak pomarańczowe, to z pewnością mandarynka...
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
- No, Wasyl.... Krowę trzeba będzie jednak oddać...
ehhh...
1) http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=932944&postcount=2603
2) http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=941348&postcount=2644
3) Twój trzeci
hackermuz
03-12-2008, 23:22
WYPOWIEDZI DZIECI:)
·Wiewiórka żywi się orzechami bardzo twardymi, bo gdyby nie jadła twardego
pożywienia, to by jej zarosła paszcza.
·Porażonego prądem należy przede wszystkim wyciągnąć z kontaktu.
·Las ten był tak brzydki, ze wcale nie miał drzew.
·Najczęściej spotykanym ssakiem górskim jest góral.
·Szkielet utrzymuje nas na nogach. Gdyby nie było szkieletu, to mięso ciągle
spadałoby na ziemie.
·Ludzie nie mają ogonów, bo do odpędzania much wynaleźli packi.
·W zimie należy dokarmiać leśne zwierzęta, aby były smaczne na wiosnę.
·Jaskółka jest zwierzęciem, tylko że w powietrzu.
·Po skończonym wdechu odkładamy nasze usta na bok.
·Zając ma cztery nogi. Tylne ma dłuższe, a przednie krótsze i gdy leci to
skacze.
·Krowa jak urwie koniczynę, to żuje i połyka, a owca odwrotnie i taka jest
między nimi różnica.
·Porodem nazywamy wydalenie organizmu na powierzchnię ziemi.
·Ludzie pierwotni żywili się łonem natury.
·Pies ma nogi i głowę przyczepioną do tułowia.
·Ptaki bardzo różnią się od gadów - lataniem i budową gęby.
·Wilki zaliczamy do zwierząt zębatych.
·Układ oddechowy służy do wydalania płuc z organizmu.
·Dziedziczność pozwala wyjaśnić, dlaczego skoro dziadek i ojciec nie mieli
dzieci - także i my będziemy bezdzietni.
·W puszczy żyje dużo drapieżników, które mogą człowieka pożreć, zadusić i
zostawić.
·Najmniejszą częścią organizmu jest palec.
·W lesie rosną różne drzewa, a mianowicie wysokie, średnie i małe.
·Higiena polega na pomnażaniu dzieci w internatach i szkołach.
·Pingwiny nie mogą latać, bo nie mają śmigieł.
·Ślimak ma jednocześnie płeć żeńską i męską, ale z tego nie korzysta.
·Dorsz jest to ryba wędzona.
·Królik składa się z głowy, nóg, brzuszka i kożuszka.
·Niedźwiedź staje na tylnych łapach i rzuca nimi we wrogów.
mrozikulus
04-12-2008, 08:29
Dla pewnego bardzo rasowego konia, który wygrał co najmniej 150 gonitw,
znaleziono jeszcze bardziej rasową kobyłę. Ale naprawdę, kobyła była jeszcze
piękniejsza i jeszcze bardziej rasowa od konia. Dopuszczono więc zwierzęta
do siebie i urodził się źrebak. Źrebak przejął od rodziców wszystkie
najlepsze cechy. Rasowy, że aż rasowy. Piękny. Silny. Kiedy podrósł, rodzice
zabrali go zimą na wycieczkę w góry. Radują się koniki, skaczą, hasają.
Pełnia szczęścia, idylla wręcz. Niestety, mały konik rozpędził się,
poślizgnął, nie wyhamował przed przepaścią i runął z wysokości. Jego mama
zapędziła się na pomoc, jednak i ona złapała poślizg i poleciała w przepaść.
Pan koń spokojnie, powoli, żeby było stabilnie podszedł do krawędzi i
spojrzał w dół. Patrzył otępiały i gdy wreszcie zrozumiał co się stało
stwierdził, że życie już straciło cały sens i skoczył by skończyć jak jego
rodzina. Po chwili, z dna wąwozu, dał się słyszeć straszliwie głos tak
przepity jak nie przymierzając żołnierz po przysiędze:
- Czy wy się przestaniecie rzucać tymi jebanymi koniami, ***** wasza
nienormalna mać??
Świetne: http://www.dothetest.co.uk/
qbanczyk
04-12-2008, 14:14
Do agencji reklamowej wpada facet z wielkimi planszami, rzuca na stół
tysiące projektów;
Pani z agencji szyderczym głosem:
- I co? Pewnie ma być na jutro?
Facet:
- Jakbym ***** chciał na jutro, to bym przyszedł jutro.
nawiązując do "bajek":
Bajka o dźwigu:
"Dźwi gówniarzu zamknij"
Bajka o powidłach:
"Po widłach są dziury w plecach"
Bajka o rozmarynie:
"Roz Marynie nie wystorczy"
Bajka o dziewannie:
"Dzie wanna bo rzygam"
Bajka o sośnie:
"Nie szum bo Cię zerżną"
Bajka o walizkach:
"Wali z kibla az zatyka".
Bajka o manicure:
"Józek zrobił Mani córe..."
Bajka o czasie:
"Cza się napić!"
I tym optymistycznym akcentem zapraszam do wpisywania sobie znanych bajek:D
Polecam miłośnikom muzyki: Rap Zakonny.
http://www.youtube.com/watch?v=Yw4q0Kact_I
i coś z polityki poprzez samoloty:
http://www.youtube.com/watch?v=dfXo-5y6-WY
ray_knox
04-12-2008, 18:49
buuuu, już wiem dlaczego nigdy nie odpisał: http://pl.youtube.com/watch?v=KfM_mg3C9UY
:evil::mrgreen:
Psychotrop
04-12-2008, 19:32
http://www.youtube.com/watch?v=ZONFBqPosXw
zajączek zboczuszek ;)
mrozikulus
04-12-2008, 20:37
Przez las, krętą ścieżką, omijając co większe kamienie, posapując i
pomrukując tupta jeż. Wędruje od rana, uparcie, niezmordowanie, pokonując
metr za metrem, by po wielu godzinach wychynąć z kniei. Przed sobą, jak
okiem sięgnąć, widzi świeżo zaorane pola. Ciche westchnienie dobywa się z
małej piersi lecz wędrowiec bez namysłu podejmuje mozolną podróż przez
poprzeczne bruzdy, a co jedna to głębsza. Wreszcie pod wieczór dociera do
siatki, znajduje w niej dziurę i... staje naprzeciw czarnej, czteropasmowej
autostrady. Po szosie z grzmotem przewalają się stalowe olbrzymy. Od
zwykłych osobówek, przez vany, dalekobieżne autokary i ciężarówki po
gigantyczne osiemnastokołowe TIRy i cysterny.
Zwierzątko przycupuje pod krzakiem i mrużąc kaprawe oczka przygląda się
żywiołowi. Mruczy pod nosem:
- Ech, fum...fum... ludzie. Jeździcie sobie beztrosko, i nie zdajecie
fum...fum... sobie sprawy, że całkiem niedaleko, tuż obok, czai się... JEŻ
!! Kolczasta bestia gotowa w mgnieniu oka wtargnąć na drogę i zmasakrować
wam te... jak im tam... opony. Ale bez obaw, spoko. Poczekam. Jeźdźcie,
jeźdźcie, nie jestem fum...fum... złośliwym s*****synem...
- Halo? Ogród Zoologiczny? Dostałam państwa telefon z policji. Do mojego
mieszkania dostała się żmija...
- Gdzie? Do mieszkania? Przez wentylację? A gdzie pani mieszka? A jak
wygląda ta żmija? Nie dotykała pani? A gdzie jeszcze pani dzwoniła? (i
jeszcze 100 pytań)
- Mieszkanie w wieżowcu, 15 piętro, nie przez wentylację, ale nie wiem
którędy. Wygląda jak wąż po prostu, nie znam się dokladnie. Kazano mi do was
dzwonić.
- Proszę ją opisać.
- Czarna, średnich rozmiarów. Taka zwyczajna...
- To niejadowity wąż. Proszę spróbować go złapać.
- Czym? Tak po prostu rękami?
- Rękami... Albo...
- Co albo!?
- Należy pani do Towarzystwa Ochrony Zwierząt?
- Nie.
- To *******nie go pani łopatą...
Siedzą dwa zające i pogryzają marchewki.
- Słyszałeś, Żubrzyca się ocieliła...
- No, to fajnie, dziecko pewnie ładne?
- Hmm, różnie mówią... Kwestia gustu.
- ?
- Zęby mocno wystające i uszy za długie... Jednym słowem: przez jakiś czas
nie ma co się pchać Żubrowi przed oczy...
Zbigniew
05-12-2008, 00:09
Coś o bankach.
http://www.youtube.com/watch?v=sFi-T2N8pTE&fmt=18
Waldo 2008
05-12-2008, 09:52
Coś do posłuchania.
http://www.youtube.com/watch?v=K1HvdNfFRAo
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/20081204-1.gif
źródło (http://www.smbc-comics.com/comics/20081204.gif)
fast_fashion
05-12-2008, 14:25
Podawanie wysokości pensji w wartości brutto jest jak podawanie długości członka razem z kręgosłupem... lol lol lol
Psychotrop
05-12-2008, 14:26
mega dziadzia :)
http://www.joemonster.org/filmy/12564/The_Zimmers_Firestarter
Podawanie wysokości pensji w wartości brutto jest jak podawanie długości członka razem z kręgosłupem... lol lol lol
Albo podawanie temperatury otoczenia "w słońcu" (czyli w nasłonecznionym miejscu). ;)
Shtyrlyckyrlyc
05-12-2008, 15:29
Proponuje jakiś oryginalny sport w ramach chwili relaksu...
http://www.sportfan.pl/artykul/4497/zobacz-najdziwniejsze-sporty-swiata-kompletnie-zakrecone
POZDRAWIAM
puchbeary
05-12-2008, 18:39
http://www.voila.pl/430/med4l/index.php?get=1&f=1
http://basniowyswiat.prv.pl/ - tu jest tego więcej, aż strach się przyznać że część ode mnie z uczelni :). Podgrzewacz zdaje się też...
nic nienormalnego.
A wiecie co to jest "cyklotron" w gwarze studenciakow?
Ano nic innego jak grzalka do wody, skonstruowana z 2 zyletek, dwoch zapalek, mocnej bawelnianej nitki i kabla podlaczanego do gniazdka.
Oczywiscie poprawnie cyklotron to akcelerator czasteczek obdarzonych ladunkiem. Ni mniej ni wiecej po tym, jak ciec = odzwierny wpadl do nas do pokoju i namierzyl nas z "cyklotronem" (na jego pytanie "co to za diabelstwo" odpalrlem bez wahania, ze "cyklotron"), odbyl sie apel, na ktorym pan komendant (akadem wojskowy) tubalnym glosem obwiescil wszem i wobec, ze w akademickich pokojach zabrania sie uzywania agregatow dieslowskich, akumulatorow, urzadzen zaklocajacych lacznosc radiowa oraz... cyklotronow. Wierzcie lub nie, ale koledzy mnie z podlogi zbierali...
Henry Ford zmarł i poszedł do nieba.
Przy bramach czeka na niego Anioł i mówi:
- "Byłeś tak dobrym facetem, tyle wynalazłeś, twoja linia montażowa odmieniła świat. W nagrodę możesz się spotkać w niebie z kim zechcesz!"
Ford zastanowił się i mówi:
- "Chcę się spotkać z Bogiem!"
Anioł zabrał Forda do sali tronowej i przedstawił mu Boga. Wówczas Ford spytał:
- Czy kobieta to TWÓJ wynalazek ?
- Mój - rzekł Bóg
- No cóż, - mówi Ford- zrobiłeś kilka podstawowych błędów:
Za bardzo sterczące zderzaki
Klekocze przy dużych prędkościach
Jest bardzo kosztowna
Nieustannie wymaga napraw i malowania
Jest zepsuty 5 lub 6 dni w miesiącu
Tył za bardzo zarzuca
Wlot jest umieszczony za blisko wydechu
Bóg podszedł do komputera, postukał w klawiaturę i za chwilę z drukarki popłynął wydruk.
Być może mój produkt jest odrobinę zawodny - rzekł Bóg. Jednak w świetle statystyk, więcej mężczyzn jeździ moim wynalazkiem niż Twoim.
ARKA NOEGO
Po wielu latach Bóg spojrzał znów na ziemie i stwierdził, że się bardzo źle dzieje. Ludzie byli zepsuci i skłonni do przemocy, więc postanowił znów zesłać potop i zniszczyć ludzkość. Ale przedtem zawołał Noego i powiedział:
- "Zbuduj arkę z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci długa, 50 łokci szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz żonę i dzieci, i z każdego gatunku zwierząt po parze. A za 6 tygodni ześle wielki deszcz"
Noe nie był zachwycony - znów 40 dni deszczu, 150 dni bez wygód na barce, bez telewizora i z tymi wszystkimi zwierzętami - ale był posłuszny i obiecał spełnić wymagania Boga. Po 6 tygodniach zaczęło padać dzień i noc. Noe siedział w ogródku i płakał, bo nie miał arki. Bóg wychylił się z nieba i zapytał,
- "Dlaczego nie spełniłeś mojego rozkazu?"
Noe odpowiedział:
- "Panie, coś mi uczynił? Jako pierwsze musiałem złożyć podanie o budowę. W urzędzie myśleli, że chcę budować stajnie dla baranów. Potem nie podobała im się architektura - za wymyślna dla baranów, a w budowę statku na lądzie nie chcieli wierzyć. Także wymiary nie znalazły poparcia, bo dziś nikt nie wie, jaką miarą jest łokieć. Po przedłożeniu nowych planów dostałem znów odmowę, bo budowa stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie odpowiedniej działki zaczęły się nowe kłopoty. W tej chwili np. chodzi o to, ze w planach nie są uwzględnione systemy do gaszenia w czasie pożaru. Na moja uwagę, że będę przecież otoczony wodą, przysłali mi psychiatrę powiatowego. Kiedy psychiatra upewnił się, że jednak buduje statek, zadzwonili do mnie z województwa, żeby mi uświadomić, że na transport statku do morza będzie potrzebne nowe zezwolenie, a będzie o nie trudno, bo minister podał się do dymisji. Kiedy powiedziałem, że statku nie muszę transportować, bo będzie i tak otoczony woda, kazali mi z ministerstwa marynarki wojennej, według przepisów unii, złożyć podanie do Brukseli w ośmiu odbitkach i trzech urzędowych językach o zezwolenie na zalanie terenów zamieszkałych. Z drzewa cedrowego musiałem też zrezygnować - nie wolno go już ze względów ekologicznych sprowadzać. Próbowałem kupić tutejsze drzewo, ale nie dostałem tej ilości ze względu na przepis o ochronie środowiska, najpierw musiałbym zadbać o sadzenie drzew zastępczych. Na moja wzmiankę o tym, że i tak będzie potop i nie opłaca się tu sądzić żadnych drzew, przysłali mi nowego psychiatrę, tym razem z województwa.
Krótko mówiąc - dałem kilka łapówek, kupiłem drzewo, znalazłem nawet cieśli do budowy, ale oni najpierw utworzyli związki zawodowe. Kiedy się okazało, że nie mogę ich płacić wg. taryfy, to rozpoczęli strajk, tak, że budowa arki znów się odwlekła. W międzyczasie zacząłem sprowadzać zwierzęta. Tylko ze wmieszał się związek ochrony zwierząt i zabronił mi (zarządzenie unii europejskiej Nr 733/6/987) transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza tym musiałem podąć cel transportu tych zwierząt, jestem na stronie 22 pierwszego formularza z 47, moi adwokaci sprawdzają, czy przepisy dotyczące królików obejmują również zające. A działacze z Greenpeace wskazali na konieczność specjalnego urządzenia do pozbycia się gnoju i innych odpadów pochodzących z hodowli zwierząt. Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie mój sąsiad do sadu, twierdząc, że buduje prywatne Zoo bez zezwolenia. Moje nerwy są zszarpane, nie mogę spać, arka nie gotowa, a ty już zesłałeś deszcz."
W tej chwili przestało padać, wyszło słońce i tęcza. Noe spojrzał w niebo i powiedział:
- "Czyżbyś się Boże rozmyślił i nie chcesz już zniszczyć ludzkości?"
Bóg odpowiedział:
- " Nie trzeba. To załatwi biurokracja ".
Pewien poeta zorganizował sobie wieczorek deklamacyjny w szpitalu -
charytatywnie dla pacjentów i personelu. Godzinkę to trwało, wreszcie koniec. Na sali cisza. Do artysty podchodzi jeden z anestezjologów, i serdecznie ściska jego prawicę.
- Szacuneczek, mistrzu...
-------------------------------------------------------------------------------------
Lekarze podjęli akcję strajkową. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia
poinformował, że Ministerstwo odpowie na ich postulaty natychmiast po
znalezieniu farmaceuty, który będzie w stanie je odczytać...
-------------------------------------------------------------------------------------
Przez hall w szpitalu biegnie facet, który właśnie miał mieć operację.
- Co się stało?! - pytają go inni pacjenci.
- Słyszałem, jak pielęgniarka mówi: to bardzo prosta operacja, niech pan się nie martwi, jestem pewna, że wszystko będzie dobrze!
- Próbowała tylko pana uspokoić, co w tym złego?!
- Ona nie mówiła do mnie. Mówiła do lekarza!
Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkości. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, że ten jest bardzo zdenerwowany.
- Dobry wieczór Panu. Wie Pan, dlaczego Pana zatrzymałem?
- Tak, Panie władzo.... Za przekroczenie prędkości, ale to sprawa życia lub śmierci.
- Ach, tak? Dlaczego?
- Naga kobieta czeka na mnie w domu.
- Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i śmierci?
- Jeśli nie dotrę tam przed moją żoną, będę martwy.
Na stacji PKP wpada zdyszany facet i pyta przechodnia:
- Panie! Jaki to pociąg?
- Żółty.
- Panie, ale dokąd?
- Do połowy.
- Ale gdzie jedzie?
- W tamtą stronę.
- A skąd przyjechał?
- Stamtąd.
- Panie, powiedz Pan coś normalnego!!
- Coś normalnego.
Psychotrop
05-12-2008, 22:24
taki mały secik jak to niejeden z forumowiczów swoje fotki cykał :)
http://halbot.haluze.sk/?id=4599
http://www.flickr.com/photos/jwlphotography/1488080340/
Wszyscy siedzą? To trzymajcie się mocno krzeseł!
Chcą opodatkować krowie bąki (http://www.dziennik.pl/zielony-dziennik/article276783/Chca_opodatkowac_krowie_baki.html)
Amerykańkich farmerów czekają dodatkowe wydatki. Federalne władze USA chcą opodatkować gazy wydzielane przez zwierzęta hodowlane. Zdaniem urzędników krowy i świnie zanieczyszczają powietrze w takim samym stopniu, co fabryki czy samochody.
Jak zajechalem takim "cyklotronem dwubrzeszczotowym" w termos z woda do kapieli w pewnej jednostce w Szecinie, to radosc byla srednia bo padla aluminiowa instalacja na polowie kompani :(, przez tydzien swiatla nie bylo, no mialo to swoje plusy bo zeby Dziennik TV (wtedy obowiazkowy) ogladac trzeba bylo przedluzacze ciagnac co zajmowalo "polowe dziennika ;) ", jaki byl plus drugi byl z tego - mozna bylo jechac na 4 brzeszczoty po wymianie instalcji :))
Pozdrawiam
sumerian_pl
06-12-2008, 11:20
jeżeli już było to wybaczcie:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img354.imageshack.us/img354/3046/10603084iq3.jpg)
puchbeary
06-12-2008, 12:51
to nie humor w dosłownym rozumieniu ale mnie poprawiło nastrój wyjątkowo skutecznie.
http://www.joemonster.org/filmy/5088/Wonderful_World_Wyjatkowy_teledysk
diZaster
06-12-2008, 17:22
to cos w tym klimacie, ale duzo bardziej hardcore :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img392.imageshack.us/img392/6107/95845pg6.jpg)
Articool
06-12-2008, 17:39
Upgrade
Dążąc do posiadania wciąż nowych wersji programów, należy wiedzieć, ze nowa wersja to stary program z nowymi błędami. Przy podnoszeniu wersji mogą jednak zawsze wystąpić jakieś problemy. Oto jeden z nich:
Upgrade Problem
Ostatnimi czasy kolega zainstalował Upgrade programu Narzeczona 1.0 na Żona 1.0. Przy tej okazji musiał stwierdzić, że ta ostatnia aplikacja potrzebuje znacznie więcej pamięci systemu oraz zostawia niewiele wolnych „System Resources". Poza tym, aplikacja ta uruchamia dodatkowe procesy Child (1. - 3.), co dodatkowo może obciążać System Resources. Żaden z tych efektów nie jest opisany w dokumentacji ani w instrukcji użytkownika (chociaż trzeba przyznać, ze inni użytkownicy ostrzegali ' go, że należało się spodziewać takich efektów, gdyż lezą one w naturze tej aplikacji).
Nie dość, że Żona 1.0 podczas bootowania włącza się w systemowe procesy kontrolne, pozwalające na pilnowanie przebiegu innych aplikacji, z których niektóre w ogóle nie chcą pracować (Zalewanie 2.5, BridgeNight 3.6 czy też Knajpa 4.0), to System „idzie w buraki" przy jakichkolwiek próbach startu tych aplikacji, jakkolwiek przedtem działały bez zarzutu. Przy instalacji, Żona 1.0 nie daje żadnych możliwości uniknięcia instalacji dodatkowych (i niepożądanych) plug-ins takich jak Teściowa 55.8 czy tez Szwagier Beta Release. Poza tym System Resources maleją z każdym dniem użytkowania programu.
Oto lista dodatkowych opcji, o które dobijają się użytkownicy Żona 1.0, a które powinny być wprowadzone w Wersji 2.0:
1. Button „Nie przypominaj mi o tym więcej"
2. Minimize Button
3. Uninstall Program, który umożliwia zdeinstalowanie Żona 2.0 bez jakichkolwiek strat w System Cache lub innych Resources.
4. Multitasking Option, pozwalająca na lepsze wykorzystanie systemu.
Wielu użytkowników postanowiło uniknąć tych problemów z Żona 1.0 i pozostaje przy Narzeczona 2.0. Ale również przy takim wyborze nie da się uniknąć problemów. Po pierwsze Narzeczona 2.0 nie daje się zainstalować na istniejącą wersję Narzeczona 1.0. Przedtem program ten musi być zdeinstalowany. Niektórzy użytkownicy twierdzą, że to znany BUG, z którego należy zdawać sobie sprawę już przedtem. Jak łatwo stwierdzić, obie wersje tego programu powodują konflikty przy jednoczesnym używaniu I/O Ports. Wydawać by się mogło, że tak trywialny problem powinien być już dawno usunięty, ale gdzie tam,
Ale to nie wszystko. Uninstall Narzeczona 1.0 nie pracuje zbyt pewnie. Pozostawia on niestety niektóre elementy programu w systemie. Innym poważnym problemem obu wersji programu jest, że w nieokreślonych odstępach czasu pojawia się na ekranie informacja, z uciążliwym tekstem zwracającym uwagę, na korzyści wynikające z Upgrade na Żona 1.0.
WARNING! Żona 1.0 ma nieudokumentowany BUG: jeżeli próbuje się instalować Kochanka 1.1, zanim Żona 1.0 jest całkowicie zdeinstalowana, wszystkie zbiory MSMoney będą usunięte z Systemu, i to przed zakończeniem procesu deinstalacji... Następnie Kochanka 1.1 nie daje się zainstalować, ze względu na brakujące System Resources.
Instrukcja czyszczenia muszli toaletowej
1. Podnieść klapę muszli i wlać jedną ósmą szklanki szamponu dla zwierząt.
2. Wziąć kota na ręce i, głaskając go, iść wolno w stronę łazienki.
3. W odpowiednim momencie wrzucić kota do muszli, zamykając jednocześnie klapę. W razie potrzeby stanąć na niej.
4. Kot w tym czasie samodzielnie rozpocznie czyszczenie muszli, wytwarzając przy tym wystarczającą ilość piany. Odgłosami dochodzącymi z muszli nie należy się niepokoić i spokojnie pozwolić kotu wyżyć się do woli!
5. Zainicjować fazę mycia turbo i płukania końcowego poprzez kilkukrotne uruchomienie spłuczki.
6. Jeśli stanie na klapie muszli było konieczne, poprosić kogoś innego o otwarcie drzwi wejściowych. Zadbać o to, żeby nikt nie znajdował się między drzwiami łazienki a klapą.
7. Z bezpiecznej odległości możliwie szybko otworzyć klapę toalety. Duża szybkość kota spowoduje samoczynne wysuszenie jego sierści.
8. W ten sposób i toaleta i kot są znowu czyściutkie.
zkrzysztof
06-12-2008, 19:38
15 lipca 1410 roku. Wstaje świt. W lesie budzi się polski obóz.
Poranny posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem,
powiadomiony o przybyciu posłów krzyżackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrik von Jungingen, proponuje, by zamiast
toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z
każdej ze stron.
Niech oni stoczą pojedynek, a który z nich zwycięży, tego strona uznana
zostanie za zwycięską w całej bitwie.
Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło
podążył do namiotów rycerzy.
- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć
o wygraną bitwę ?
- No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam
rady. Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... Po prostu nie
dam rady...
Król udał się więc do kolejnego rycerza:
- Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę ?
- Sorki Władek, wczoraj była imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i
wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady....
Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę ?
- Królu złoty, nie dam rady. Była imprezka ...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był ?
- No chyba wszyscy...
- Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem..
Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król.
- Słuchajcie, będzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w
stanie stanąć do niego ?
Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy
pospuszczali.
Nikt nie chce ... Nagle słychać:
- Ja ! Ja ! Ja chce !!! Ja pójdę !!!
Rozglądają się i widzą - stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś
taki jutowy worek, łachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego ????
No i nikogo innego nie było.
Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz.
Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignąć więc ciągnie
go za sobą .... Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na
koniu wielkim jak stodoła zakuty cały w lśniącej zbroi wielki jak dąb
rycerz.
Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:
- Dziaaaadeeeeek !!! W nooooogiiiiii !!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!
Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka który w ogóle nie
zamierzał uciekać, podniósł się tuman kurzu. Nic nie widać tylko
jakieś takie jęki słychać. Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu.
Patrzą Polacy,
A tam koń bez nóg, krzyżak bez nóg, a dziadek stoi i trzęsącą się ręką
trzyma miecz na gardle Niemca. I mówi:
- Masz szczęście ch......u, ze krzyczeli "w nogi", bo bym ci łeb
upier.....!!
:mrgreen:
http://www.joemonster.org/filmy/12580/Fotograf_z_najmocniejszymi_nerwami_na_swiecie
Pal sześć słoninę! :D (via wykop.pl)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img511.imageshack.us/img511/1105/sloninalb0.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img155.imageshack.us/img155/7163/342a8ab312ja5.jpg) :):):)
http://uk.youtube.com/watch?v=tnwf2RShNV0 :mrgreen:
Hitler na temat D3x
http://www.youtube.com/watch?v=tnwf2RShNV0
No dobrze, to coś przyjemniejszego :)
Dobra reklama nie jest zła:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/th_51790_10603084iq3_122_844lo-3.jpg
źródło (http://img135.imagevenue.com/img.php?image=51790_10603084iq3_122_844lo.jpg)
Naprawde niezłe ;)
Kilka postów wcześniej :P
Coby offtopa nie robić:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://failblog.files.wordpress.com/2008/11/fail-owned-homework-stripper-shovel-fail.jpg)
autograf
08-12-2008, 01:05
Zaczęła się elementarna nauka Jasia.
Ojciec posłał go do szkoły publicznej.Po miesiącu nauczycielka wzywa
ojca Jasia i mówi mu, że Jasiu jest diabłem wcielonym wszyscy się go
boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po jego wybrykach i w związku z
tym usuwa Jasia ze szkoły.
Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej.
Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i historia się powtarza- opowieść o
znerwicowanych kolegach i koleżankach ,o połamanych meblach w szkole itp.
Ojciec wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły Jezuitów (że Bóg to ostatnia
deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił tak i zrobił.
Po miesiącu wzywają Jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec
przygotowany na najgorsze ... przychodzi i słyszy,
że dawno takiego porządnego ucznia jak Jasiu nie mieli. Pomaga kolegom,
zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie itp.
Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał , postanowił Jasia
zapytać co ją spowodowało !?
Jaś na to:- Ojciec,bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na
korytarzu człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę- wisi człowiek na
krzyżu, u dyrektora człowiek na krzyżu.
Ojciec ...!!! Tam się z ludźmi nie *******ą !!!
Pensja brutto świadczy o Tobie
Pensja netto świadczy o Twoim doradcy podatkowym. :mrgreen:
Hicior roku :mrgreen:
http://bi.gazeta.pl/im/4/6019/m6019794.mp3
hackermuz
08-12-2008, 15:51
Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z nim w browarze.
- Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął.
- O Boże! Jak to się stało?
- Wpadł do kadzi z piwem i się utopił.
Kobieta pyta przez łzy:
- Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć?
- Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy żeby się odlać.
coś dla goroli i górali od ślązaków ;)
przebojowo się zrobi za chwile.....;)
http://pl.youtube.com/watch?v=xBTmAT8kL5A
Małżeństwo poszło spać, po chwili mąż szturcha żonę, ale ona mówi żeby
poczekał, bo dziecko nie śpi. Sytuacja powtarza się parę razy, aż mąż
z niecierpliwością mówi:
- Chce mi się bardzo pić.
Na to żona:
- To idź do kuchni i się napij!
Poszedł do kuchni ale patrzy, że nie ma nigdzie nic do picia, wiec
zagląda do lodówki - jest szampan. Otwiera szampana a tu oczywiście
korek z trzaskiem wyskakuje.
Żona krzyczy teatralnym szeptem:
- Co ty tam wyrabiasz?!
Na to z drugiego pokoju głos dziecka:
- Nie dałaś mu dupy, to się zastrzelił!
Psychotrop
08-12-2008, 22:19
było nie było - nie ważne :)
--------------------------
Czterech żołnierzy na papierosku w jednostce. Jeden proponuje, żeby
pójść do dowódcy i poprosić o przepustkę. Przygasili, poszli.
Wchodzi do gabinetu pierwszy i prosi o zgodę na przepustkę. Dowódca mówi:
- Jeśli podsuniesz mi jakiś pomysł racjonalizatorski, to dostaniesz przepustkę.
- Proste! O tam szeregowy Malinowski kosi trawę. Macha kosą w dwie
strony, ale kosi tylko w jedą. A jakby mu drugą kosę w drugą stronę
przyczepić, to od razu by w dwie strony kosił!
Dostał przepustkę. Wchodzi drugi - tak samo prosi o przepustkę i też
słyszy warunek - podać pomysł racjonalizatorski.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski trawę kosi. Macha kosą tam i z
powrotem, kosi, ale jakby mu jeszcze widły doczepić, to mógłby od razu
to siano w kopki składać!
Ten również przepustkę dostał. Wchodzi trzeci, to samo pytanie, ta
sama odpowiedź.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski kosi trawę i składa siano w kopki.
A jakby mu tak taczkę doczepić jeszcze, to i by zbierał od razu!
I ten dostał przepustkę. Wchodzi czwarty. Dialog ten sam.
- Yyyy... nie wiem...
- Wobec tego idź, pomyśl, a jak coś ci przyjdzie racjonalizatorskiego,
to przychodź.
Wyszedł wojak, stanął koło drzewa i drapie się w głowę... Nagle
podchodzi do niego szeregowy Malinowski z całym dziwacznym ustrojstwem
- dwiema połączonymi kosami i doczepionymi widłami oraz z dowiązaną
taczką - i uśmiechając się ironicznie mówi:
- Co, na przepustkę chce się iść?
- Taa...
- K*wa i trzeba pomysł racjonalizatorski wymyślić?
- Taa...
- Tak!? K*wa, latarkę mi do łba przymocuj! LATARKĘ!! To i, k*wa, w
nocy będę mógł kosić!!
Pensja brutto świadczy o Tobie
Pensja netto świadczy o Twoim doradcy podatkowym. :mrgreen:
To ja jestem "doradcą podatkowym" ;)
Niestety na etacie nie bardzo da się cokolwiek zrobić, żeby w drugi próg nie wpadać, musiałbym zakładać działalność a to nie bardzo możliwe w moim wypadku.
Żeby nie było OT to dowcip:
Mąż z żoną jadą samochodem. Żona na poboczu zauważa stojące "panienki" i pyta męża co to za panie i co one tu robią.
- To prostytutki - odpowiada mąż - zarabiają seksem na chleb.
Żona pomyślała chwilę i stwierdziła, że ona też mogłaby spróbować, w domu się nie przelewa ostatnio i forsa się przyda. Mąż się zgodził bez wahania.
Zatrzymali się przy drodze, mąż zaczaił się w pobliskim lasku, żonie kazał stanąć przy drodze i machać, a gdy zatrzyma się klient to ma brać 100 zł za numerek. W razie jakichkolwiek wątpliwości i problemów żona miała powiedzieć klientowi, żeby poczekał a ona pójdzie spytać menedżera.
Żona postała kilka minut na poboczu i zatrzymał się TIR. Kierowca zapytał ile za numerek i usłyszał odpowiedź 100 zł. Przeliczył całą kasę znalezioną w kieszeniach i okazało się, że ma tylko 70 zł.
- Proszę poczekać, pójdę spytać menadżera - powiedziała żona i pobiegła do meża.
- Powiedz, że możesz mu zrobić ręką za 70 zł - odpowiedział mąż.
ŻOna wróciła do klienta, ten się zgodził, żeby zrobiła mu ręką za 70 zł. Ściągnął spodnie, a tam interes aż po kolana dynda....
- Proszę poczekać - mówi żona - muszę skonsultować się jeszcze z menadżerem.
Przybiega do męża i mówi:
- Ty, stary, nie bądź taki, pożycz mu 30 zł!
Przychodzi facet do spowiedzi i mówi:
- Proszę księdza, uprawiałem seks z księdzem z sąsiedniej parafi....
Ksiądz z oburzeniem w głosie:
- Synu! Tu jest twoja parafia i TU jest twój ksiądz!
http://i36.tinypic.com/qn7atu.jpg
Rosjanie zrobili sportowego roadstera...
Komentarze mnie powaliły - zwłaszcza ten:
"czy tylko mi to z przodu przypomina SEDES ????" ;))
Chyba sporo w tym prawdy jest...
http://moto.onet.pl/110758,1,11,0,0,0,galeria_media.html
Rosjanie zrobili sportowego roadstera...
Komentarze mnie powaliły - zwłaszcza ten:
"czy tylko mi to z przodu przypomina SEDES ????" ;))
Chyba sporo w tym prawdy jest...
http://moto.onet.pl/110758,1,11,0,0,0,galeria_media.html
przy podniesionej klapie - skojarzenie natychmiastowe :D ..
imho i tak jednym z najladniejszych roadsterow jakie zeszly z deski kreslarskiej byla syrena sport. to ze kilka lat pozniej po "zniszczeniu" dokumentacji powstala alfa spider to oczywiscie przypadek ..pomijajac przerozne beskidy, ogary, brzdace czy tez cala serie fiatow od kabrio poczawszy a na 1100 i coupe konczac duza czesc z nich wyajtkowo blizniaczo podobna do pozniejszych produktow wloskiej motoryzacji, nie tylko wloskiej zreszta bo na bazie rewelacyjnego beskida powstalo francuskie twingo w momencie gdy skonczyl sie czas ochronny patentu...
http://www.youtube.com/watch?v=qD05QFdKkVU
To tak na poparcie slow przedmowcy. W glowie caly czas mam ambitny plan zbudowac kiedys replike nadwozia tej Syreny... Ale to moze za kilka lat?
Pewien fotograf dostał od swej redakcji zlecenie wykonania zdjęć pożaru
lasu.
Gdy przyjechał na miejsce, okazało się, że zasięg pożaru jest tak ogromny,
że zdjęcia z ziemi nie oddadzą ogromu katastrofy. Zadzwonił więc do
przełożonych i poprosił o załatwienie jakiegoś samolotu. Po kilku minutach
redaktor naczelny oddzwonił i polecił fotografowi, by udał się na okoliczne
lotnisko, gdzie miał na niego czekać już samolot.
Pojechał więc szybko na lotnisko, wybiegł na pas startowy i wskoczył do
niedużej awionetki, krzycząc do pilota: "Ruszamy!".
Gdy znaleźli się już w powietrzu, fotograf instruował dalej pilota:
- Podleci pan do płonącego lasu od strony północnej, po czym obniży pan
pułap lotu o kilkadziesiąt metrów.
- Ale po co? - zapytał zdziwiony pilot;
- Ponieważ zamierzam zrobić zdjęcia płonącego lasu! Jestem fotografem, a
fotograf robi zdjęcia! - krzyknął zdenerwowany pasażer;
Po dłuższej chwili milczenia pilot zapytał nieśmiało:
- To pan nie jest instruktorem latania?
Przyznawać się, który to?
http://www.mototube.pl/film/1459/fotograf-z-najmocniejszymi-nerwami-na-swiecie/
Psychotrop
09-12-2008, 19:01
ja chce taki monitor :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://g.imageshack.us/img503/4292monitor5generacenh6.jpg/1/)
i bonusik:
Kobieta z rozstrojem nerwowym i opuchniętą twarzą przychodzi do doktora i
narzeka:
- Panie doktorze, pomóż pan, chyba się zabiję. Dopust Boży jakiś mnie
spotkał, czy co?!
Że też to zawsze na uczciwe i bogobojne kobiety trafi. Skaranie boskie w
domu mam. Chłop pijanica. A na dodatek rękę łatwo podnosi. A już za każdym
razem gdy przychodzi wieczorem pijany do domu to robi awanturę i bije mnie!
Wali jak w cygański bęben! Zobacz pan jak ja wyglądam!
Lekarz próbuje ją uspokoić i po dokładnym zbadaniu oznajmia:
- Przepiszę pani płukanie jamy ustnej wywarem z rumianku. Zacznie pani
płukać wieczorem, gdy usłyszy, że mąż się zbliża i proszę zakończyć dopiero,
gdy mąż będzie już w łóżku.
Kobieta zdziwiła się ździebko rodzajem przepisanej terapii, ale że "doktora
chora słucha..."
Po jakimś czasie kobieta przychodzi uradowana do kontroli.
- Kochaniutki, pomogło! Jak ręką odjął. Od kiedy zaczęłam to płukanie, mąż
mnie nie dotknął, a jeśli już to tylko w dobrej wierze...
Na to lekarz z zadowoleniem:
- Widzi pani, wiedziałem od razu, że głównym problemem nie jest tu
alkoholizm męża, lecz pani "niewyparzona gęba".
http://pl.youtube.com/watch?v=Zs_5epw-Mj0
"Still Skorpion" - Lech Roch Pawlak w wydaniu GANGSTA!''
http://www.smog.pl/wideo/22616/still_skorpion_lech_roch_pawlak_w_wydaniu_gangsta/
http://www.smog.pl/wideo/14860/wybierz_najsmieszniejszy_filmik_roku_2007/
polecam 3,4,7,10
http://www.smog.pl/wideo/22567/kompilacja_swietnych_zdjec_musisz_to_zobaczyc/
Przemek Paśnik
10-12-2008, 20:50
:wink: -> http://www.eioba.pl/a76703/dlaczego_auta_lepiej_wygladaja_z_dziewczynami
Na stacji PKP wpada zdyszany facet i pyta przechodnia:
- Panie! Jaki to pociąg?
- Żółty.
- Panie, ale dokąd?
- Do połowy.
- Ale gdzie jedzie?
- W tamtą stronę.
- A skąd przyjechał?
- Stamtąd.
- Panie, powiedz Pan coś normalnego!!
- Coś normalnego.
Przypomniał mi się mój wykładowca z matmy, który opowiadał mi jak rozmawiał z gościem w tramwaju. Otóż ten gościu podszedł do mojego profesora i pyta: proszę pana, ile przystanków do Placu Konstytucji? Profesor - trzy, proszę pana.
Za chwilę tramwaj staje na przystanku i rusza. Gościu pyta - to teraz już dwa, prawda? Profesor - nie, teraz już cztery.
Po gorącej nocy mąż pyta się rano żony:
- Kochanie ile bułek kupić na śniadanie?
- Kup tyle ile razy się kochaliśmy.
Facet następnie idzie do sklepu i mówi do ekspedientki:
- Poproszę dziesięć bułek!
Po chwili jednak zmienia zdanie:
- Albo nie... Siedem bułek, dwa lody i jedno kakao! :)
Zbigniew
10-12-2008, 23:54
Cztery sztuki - im dalej, tym gorzej z poziomem ;)
Blondynka do swojego chłopaka:
- Słuchaj. Znamy się już bardzo długo. Może przedstawiłbyś mi swoją rodzinę?
- Chciałbym, ale żona z dziećmi wyjechała...
Według najnowszych badań przeprowadzonych przez międzynarodowych psychologów są dwie główne przyczyny, dla których mężczyźni spędzają wieczory w knajpie:
1) Nie mają kobiety
2) Mają kobietę
Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
- Ładne???
- Wypijemy, będzie ok...
Jaki jest szczyt odwagi u faceta?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami, i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi:
- Ty jesteś następna, grubasku...
Psychotrop
11-12-2008, 00:08
Przypomniał mi się mój wykładowca z matmy, który opowiadał mi jak rozmawiał z gościem w tramwaju. Otóż ten gościu podszedł do mojego profesora i pyta: proszę pana, ile przystanków do Placu Konstytucji? Profesor - trzy, proszę pana.
Za chwilę tramwaj staje na przystanku i rusza. Gościu pyta - to teraz już dwa, prawda? Profesor - nie, teraz już cztery.
też to słyszałem na zasadzie kolega kolegi, albo babcia w autobusie :)
co nie oznacza, że nie dobre :)
z kolejnych takich przykładów:
wykładowca na uczelni znany łapówkarz kupił sobie nowy samochodzik, super duper wypasiony ...
po wykładach idzie na parking, a tam na jego nowej furze gwoździem wyharatane "DAR MŁODZIEŻY".
wkurzony, oczywiście polakierował itd ... ale że pamiętliwy to przy najbliższej sesji uwalił wszystkich.
po ogłoszeniu wyników idzie na parking a tam na samochodzie gwoździem ... "PRZEPRASZAMY" :)
lub
wsiada pacjent pod uczelnią do autobusu i razem z nim murzyn.
on siada z tyłu a murzyn idzie do przodu i też siada.
po chwili patrzy i zauważa że kto przechodzi obok murzyna dostaje ataku śmiechu.
zaciekawiony wstaje, idzie niby kupić bilet do kierowcy, przechodzi obok murzyna, a murzyn trzyma karteczkę "WY*******CIE BAMBUSA NA CENTRALNYM - KOLEDZY"
i wiele innych jak np "MISJA NA MARSA", czy "WODA ŚCIEKA" ...... :)
Megazordon
11-12-2008, 03:15
Z takich historyjek, przypomniała mi się jedna, której byłem świadkiem. W miejscowości Chabówka, która jest dużym węzłem kolejowym południa stałem sobie za jakimś studentem, który chciał kupić bilet do Wrocławia:
Student: - Poproszę jeden bilet ulgowy do Wrocławia.
Kasjerka: - (z wyrzutem) Ale na jaki pociąg?! Pośpieszny czy osobowy!?
Student: - Noo, jak jest to na pośpieszny.
Kasjerka: - Do Wrocławia pośpiesznych nie ma!
U nas kiedyś chodził taki dowcip, że w Abramowicach (takie miejsce gdzie leczy się szaleńców) przyjęto pacjenta wprost z ortopedii bo zawzięcie twierdził, że się połamał na nartach. A że była to sesja letnia wzięli go za czuba.
Sprawa wyjaśniła się gdy koledzy studenta przyszli w odwiedziny i wytłumaczyli psychiatrze, że się przeuczyli i dla relaksu w akademiku zaczęli jeździć po schodach na nartach.
A tak na serio to kawał miał ścisły związek z jednym profesorem z KUL , który to już 3 miesiące przed wyjazdem na narty nosił po uczelni deski.
Przypomniał mi się mój wykładowca z matmy, który opowiadał mi jak rozmawiał z gościem w tramwaju. Otóż ten gościu podszedł do mojego profesora i pyta: proszę pana, ile przystanków do Placu Konstytucji? Profesor - trzy, proszę pana.
Za chwilę tramwaj staje na przystanku i rusza. Gościu pyta - to teraz już dwa, prawda? Profesor - nie, teraz już cztery.
To jeszcze podobne w temacie (chyba było :-) ):
Małżeństwo fizyków jest na wczasach i idą sobie spacerkiem na plażę. Z naprzeciwka nadchodzi kobieta obładowana sprzętem plażowym.
- Przepraszam, czy na plażę to idę w dobrym kierunku?
- Tak.
Przeszli parę metrów i żona pyta męża:
- Dlaczego powiedziałeś tak? Przecież ona idzie w drugą stronę.
- Pytała się o kierunek, a nie o zwrot.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img516.imageshack.us/img516/4307/7742571fkonmj4.jpg)
Jacek5001
11-12-2008, 12:40
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic,
jeszcze się nie kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może
ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły. Maż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży,
nagle maż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać.
Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...
Psychotrop
11-12-2008, 12:53
trochę staroci dla odświeżenia :)
z zeszytów szkolnych:
1. A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem.
2. Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.
3. Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie wiedział, ze jest jego ojcem.
4. Rycerze urządzali teleturnieje.
5. ..było ich tysiące, a nawet setki.
6. Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.
7. Tatarzy jeździli konno i pieszo.
8. Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.
9. Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, ze Francja to ja.
10. W odróżnieniu od innych zwierząt ptaki mają nakrapiane jaja.
11. Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.
12. Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kościół, po drugiej stronie ratusz, a dookoła wybudowano same nowe domy publiczne.
13. Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swoje narządy.
14. Rodzicami Żeromskiego byli Józef i Wincenty Żeromscy.
15. Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami.
16. Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie tylne długie, a w worku ma brzuch na małego i długi ogon.
17. Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.
18. Straszne były te krzyżackie mordy.
19. Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsługę.
20. Kiedy Adam Mickiewicz zawiódł się na kobiecie, wziął się za Pana Tadeusza.
21. Przedstawicielem materializmu był Demokryt z Abwehry.
22. Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.
23. Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.
24. Środkiem płatniczym w Rosji są wróble.
25. Królik posiada głowę, uszy i linienie.
26. Strażacy śpią w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe.
27. Wiedział, że w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosił je zawsze w kieszeni.
28. Niektórzy Murzyni chodzą poubierani w nago.
29. Admirałowie są ubrani w marynarki wojenne.
30. Szlachta w Panu Tadeuszu była bardzo gościnna, bo jak przyjechał pan Tadeusz na koniu, to o nic się go nie pytano,tylko dano mu siana.
31. Królik jest tak oddany swym małym, ze wyrywa sobie klaki sierści z brzucha, żeby wyścielić im gniazdo. Który ojciec rodziny zdobyłby się na to?
32. Jest nas dziewięcioro rodzeństwa, a oprócz tego tatuś pracuje dorywczo jako monter.
33. Ręka tego człowieka była zimna, jak ręka węża.
34. Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie.
http://www.manageria.pl/manageria/1,85811,6049255,Crisisler_i_Fail___amerykanskie_ma rki_zmieniaja_oblicze.html
http://www.joemonster.org/filmy/10151/Guiness__Nie_badz_zyla_podziel_sie_z_kolegami
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/10197_03-1.jpg
źródło (http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/9562/10197_03.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/14605_03-1.jpg
źródło (http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/9554/14605_03.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/rzygid19-1.gif
źródło (http://i.wp.pl/a/f/gif/247/rzygid19.gif)
JAK UPRAWIAJĄ SEKS...
BANKIER - na raty
ALPINISTA - zawsze na górze
INŻYNIER - zgodnie z planem
LISTONOSZ - dochodzi szybko
POLITYK - kończy na obietnicach
DENTYSTA - wiadomo zawsze oralnie
ŚMIECIARZ - dochodzi raz w tygodniu
POLICJANT - twarda pałka z kajdankami
SZACHISTA - bije konia nawet przy królowej
DETEKTYW - tylko w ciemnościach i incognito
DŻOKEJ - galopuje ostro i zawsze chce być pierwszy
PIŁKARZ - jak nie faul to spalony i nigdy nie może trafić
DOSTAWCA PIZZY - jak nie dojedzie w 5 min to zimny
NUREK - ma wielkie ciśnienie zwłaszcza gdy jest głęboko
GOLFISTA - małe piłeczki, a upiera się żeby zaliczyć 18 dziurek
MUZYK - ma niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
PRACOWNIK BIURA PODRÓŻY - nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca
DEALER SAMOCHODOWY - nie ważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img360.imageshack.us/img360/8936/evolucekhn5.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img360.imageshack.us/img360/6541/evolucemufc5.jpg)
Dwaj kumple spotykają się w barze:
- Słyszałeś najnowsze wieści? Staszek nie żyje!
- Mój Boże! A co mu się stało?
- Przejeżdżał tą drogą obok mojego domu, nie zahamował
właściwie i uderzył w mur.
Samochodem trzepnęło, Staszek wyleciał przez szyberdach,
zrobił dwa salta w powietrzu i rozbijając szybę wpadł
do mojej sypialni na piętrze...
- Rany, jaka okropna śmierć...
- Ależ skąd, nie zabił się! Wylądował w mojej sypialni
i leżał taki zakrwawiony w potłuczonym szkle.
Wtedy zauważył dużą, starą, zabytkową szafę,
która stała w pokoju. Sięgnął w górę i chwycił za nią
próbując wstać. I masz! Masywna szafa przewróciła się
na niego i przygniotła go!
- Psiakrew, strasznie zginął...
- Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakimś cudem zdołał
wydostać się i podpełznąć do poręczy.
Próbował się na niej podciągnąć, ale podjego ciężarem
poręcz złamała się i spadł z piętra prosto
na szklany stolik!
- O żesz w mordę! Straszny sposób by odejść z tego świata...
- No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok kuchni.
Wpełza do środka, próbuje podciągnąć się na kuchence,
ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą,
i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim
i popalił mu prawie całą skórę.
- O rany! Okropne tak umrzeć...
- Nie, nie, teraz też przeżył! Leżał tak na ziemi,
poparzony wrzątkiem, gdy zauważył telefon.
Próbował sięgnąć słuchawkę by wezwać pomoc,
ale zamiast tego wyrwał gniazdko elektryczne ze ściany.
W połączeniu z wodą wyszła mieszanka piorunująca,
potężna dawka woltów strzeliła przez niego
i facet padł porażony prądem...
- Cholera! Diabelnie przerażająca śmierć.
- Ależ nie, wcale wtedy nie zginął...
- To, jak właściwie umarł?
- Zastrzeliłem go.
- Zastrzeliłeś go?
- Człowieku, przecież on roz*******iłby mi całą chałupę!
http://www.joemonster.org/filmy/12580/Fotograf_z_najmocniejszymi_nerwami_na_swiecie
i jeszcze to:
Małego Abramka wywalili ze szkoły - żydowskiej oczywiście - za brak
postępów w nauce i nieposłuszeństwo. Przenieśli do go innej
szkoły -
też żydowskiej. Po kilku miesiącach i z tej wyleciał z tych
samych
powodów. Do kolejnej - to samo. Po jakimś czasie w mieście nie
zostało
ani jednej żydowskiej szkoły, w której by już Abramka nie znali,
został więc umieszczony w katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia mu,
jakim
wspaniałym chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w
ogóle....
najlepszym uczniem w szkole.
Tata Po powrocie do domu pyta zbaraniały Abramka:
- Abramek, co się z tobą stało? Mówią mi, że jesteś najlepszym
uczniem, nie chuliganisz, no...tylko wzór cnót. CO ONI Z TOBĄ
ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu
zaprowadził mnie do ciemnego pokoju, w którym wisiał jakiś pan
przybity do krzyża i powiedział:
- 'Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem'.
I wtedy zrozumiałem, że to nie przelewki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://republika.pl/blog_xn_4153790/5732525/tr/blokada.jpg)
:D
hackermuz
11-12-2008, 22:59
http://www.joemonster.org/filmy/12593/Mariusz_Madier_Fakier_Pudzianowski_spiking_inglisz
:D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/2hchhc2-1.jpg
źródło (http://i34.tinypic.com/2hchhc2.jpg)
Przesłuchanie:
- Dlaczego zabił pan swoją żonę?
- Bo nie była dziewicą
- To dlaczego dopiero drugiej nocy?
- Bo pierwszej była...
Wiem ze było ale stary link był cenzurowany na Polskę i zresztą już nie działa. Tu jest nowy: http://www.youtube.com/watch?v=2UeE3fVIA_M
Nieźle Pudzian kaleczy " Inglisz Lengłicz" :-)
posnies cwaniaku 350kg na sztangielce to sam sie przekonasz ze to weri hard siries
moze i ma akcent jak terminator ale umie tez po rusku goworit - chlop glupi nie jest a do tego ma sukcesy
3/4 z tych ktoryz sie z tego smieja sami kalecza angielski - czesto znaja tylko 1 jezyk poza swoim nie podniosa wiecej niz 50kg a w garazu maja jakas zapyciala astre lub golfa a nie humerra i lamborgini gallardo - ten sie smieje kto sie smieje ostatni
Ciekawe kiedy Pudzian zacznie się lansować jako ekspert od foto ,może na ambasadora go jakaś firma przygarnie? A do znajomości języka nie jest potrzebna wypasiona fura :) Znam osoby biegle władające bez Ferrari w garażu...
z innej beczki:
> Na łożu śmierci leży 90-latek - kochany maż, ojciec i dziadek.
>
> To jego ostatnie chwile w życiu. Dokoła zebrała sie cała rodzina. Żona,
> wszystkie dzieci, wnuki oraz kilka prawnucząt.
> Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit, tudzież w podłogę, czekając
na
> zbliżającą się chwilę...
>
> Aż nagle ciszę przerywa dziadek i rzecze:
> - Zdradzę wam swój największy sekret. Ja naprawdę nie chciałem się
żenić
> i
> zakładać rodziny. Miałem wszystko. Szybkie samochody, piękne kobiety,
> sporo
> przyjaciół i kasę na koncie.
> Ale pewnego wieczora znajomy rzekł do mnie:
> - Ożeń się i załóż rodzinę. Bo nie będzie ci miał, kto podać szklanki
> wody,
> kiedy będzie ci się chciało
> pić na łożu śmierci. Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju.
> Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i ożenić się. Skończyły się
> wyskoki z kolegami na piwo.
> Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po Gerberki dla Was, dzieci moje.
> Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie
> seriali z żoną...
> Pieniądze z konta zostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla
Was,
> kochane dzieci.
> Tamte dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr. I teraz, kiedy leżę na
łożu
> śmierci, wiecie co ??!
> - Co? - Wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka.
> - Nie chce mi sie ***** pić !!!
>
to jakas specyficzna cecha polakow, niezle pudzian kaleczy... i co z tego
zapewniam wszystkich, ze anglojezycznym z prawdziwego zdarzenia to nie przeszkadza. jestesmy chyba jedynym krajem w ktorym zwracanie uwagi na niepoprawnosci jezykowe jest nie tylko norma ale i wyznacznikiem kultury. w innych krajach zwracajac uwage na niedostatki jezykowe uchodzi sie za buca. tyle ze w innych krajach rowniez jest tak ze jak ktos zrobi kariere to mu sie bije brawo a nie pluje w twarz. jestesmy wiec bardzo wyjatkowi. niestety z nienajlepszej strony.
olo
zyzio666
12-12-2008, 13:04
http://halbot.haluze.sk/?id=4599
http://halbot.haluze.sk/?id=4550
Psychotrop
12-12-2008, 13:07
wyjątkowo głupi "dowcip"
de gustibus non est disputandum
a żeby nie było, że nic nie wnoszący post (jak wyżej) w wątku "humor", to:
Dwie damy przy filiżance kawy:
- Ja uwielbiam naturę...
Druga przygląda się jej wnikliwie
- Mimo tego, jak się z tobą obeszła?!
- Mamo... kup mi małpkę. Proszę!
- A czym Ty ją będziesz karmił synku?
- Kup mi taką z Zoo, ich nie wolno karmić.
Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku...
Podchodzi do niej ksiądz i pyta:
- Jak się nazywasz, dziewczynko?
- Mam na imię Płatek.
Ksiądz zrobił wielkie oczy i pyta:
- Ooo, a skąd się wzięło tak egzotyczne imię?
- Widzi ksiądz to drzewo? Sześć lat temu moi rodzice wyznali sobie pod nim
miłość... Potem pod tym drzewem gorąco się kochali... Kochali się tak mocno,
ze z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów, okrywając ich nagie ciała...
Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził małą po główce mówiąc:
- Piękna historia z tym twoim imieniem. A jak się wabi twój piesek?
Dziewczyka:
- Pigi.
Ksiądz jest zdziwiony, gdyż czekał na równie zadziwiającą historię jak
poprzednia, więc pyta:
- A dlaczego ma tak na imię?
- Bo rucha świnie!
Do końca kadencji pozostało :
http://www.pepepe.pl/
Jak poderwać damę?
Należy zajść ją od tyłu, gwałtownie zedrzeć ubranie, przyprzeć ją całym ciałem do drzwi... i zapukać w rzeczone drzwi. Dama na pewno odpowie: "Proszę wejść"
Rozmawiają przyjaciółki:
- Nie wiem skąd się biorą niektóre przysłowia?
- A o co ci Marysiu chodzi?
- Jest takie przysłowie: "Kto szybko daje, ten dwa razy daje"
- Znam go!... A do czego zmierzasz?
- Wczoraj mojemu dałam najszybciej jak mogłam, a i tak padł jak zwykle po jednym razie.
Naukowcy odkryli, że najczęstszą przyczyną zdrady jest - WYOBRAŹNIA!
Z zastrzeżeniem, że w przypadku mężczyzn jej brak, a w przypadku kobiet jej nadmiar!
Młoda, wymianierowana i ładnie ubrana paniusia wsiada do taksówki.
Po pewnym czasie taryfiarz zagaduje:
- A pani to jak zarabia na takie życie?
- Praktykuję miłość francuską.
- Hihi, czyli robi pani laskę generalnie? - uśmiał się nasz człowiek
- Nie! Praktykuję miłość francuską! - podkreśliła lekko podirytowana dama.
- Jak by nie było, to to samo - robi pani laskę.
Pani nie wytrzymała:
- Słuchaj pan, ile pan na miesiąc wyciągasz?
- No, tak z 800 - 1000 złotych.
- A ja, ku*wa 8000 - 10000 euro, więc JA PRAKTYKUJĘ MIŁOŚĆ FRANCUSKĄ, A TY ROBISZ LASKĘ!
TERAZ BĘDZIE MOCNE :)
Trzy wzburzone żony spotykają się 3 tygodnie po tym, jak ich mężowie zapisali się do Bowling Clubu.
- Tak dalej być nie może! - zaczyna pierwsza. – Oni tam grają i chleją piwsko! Mój wczoraj po treningu nie był w stanie dojść do mieszkania i zasnął na wycieraczce!
- To się musi skończyć! - nawija druga. – Mój doszedł wprawdzie do domu, ale bąkał tylko coś niewyraźnie i w końcu położył się spać w wannie!
- Koniec, raz na zawsze! – wrzeszczy najbardziej wkurzona trzecia żona. - Mój doszedł wprawdzie o własnych siłach do mieszkania, położył się nawet do łóżka i zasnął. Po chwili przebudził się jednak i zaczął się do mnie dobierać. Wsadził mi dwa palce do ci.ki, trzeci do d..y i po chwili zaczął się drzeć:
„Józek, daj inna kulę, bo ta mi się coś, ku..a, ślizga!!!“
Marta Baranowska
12-12-2008, 22:39
http://img76.imageshack.us/img76/6425/111qu5.jpg golisz faję żyletką? :mrgreen:
zielik13
12-12-2008, 23:52
Nie wiem czy było, ale warto obejrzeć z tą "wpadką": http://kabarety.tworzymyhistorie.pl/1438_neonowka_niebo_wpadka.php :-)
ray_knox
13-12-2008, 01:23
Nie wiem czy było, ale warto obejrzeć z tą "wpadką": http://kabarety.tworzymyhistorie.pl/1438_neonowka_niebo_wpadka.php :-)
rewelacja :lol:
z cyklu "wpadka" skecz następny, tym razem w wykonaniu KMN: http://pl.youtube.com/watch?v=q540k9-X9_o
cyrusvirus
13-12-2008, 23:25
Na akademii medycznej w Białymstoku skacowani studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład:
- Podczas tych zajęć dowiecie się, jakie są dwie najważniejsze rzeczy ce****ące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia.
Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć!
Studenci medycyny (jak pisał Cornugon) to sami twardziele.
Podchodzą i robią, co im profesor kazał: palec w dupę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi:
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejętność obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi.
***
Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet sprawdza swój portwel i wylicza że ma 15zł. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
- Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
- O tej porze to 20.
- A za 15 nie da rady?
- Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
- Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.
- Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.
Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksiarz.
- Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo zaraz ci dowale.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksiarz.
- Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo nie ręcze za siebie.
Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzyła się.
Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksówkarz.
- Ja dam panu 50zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli i pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy.
Enjoy :lol:
http://optyczne.pl/upload2/14150_canon_soda.jpg
;)
Psychotrop
13-12-2008, 23:53
w ramach przypomnienia :)
http://pl.youtube.com/watch?v=PVG4XAFJZZY
polecam ;)
http://www.wimp.com/roughday/
http://www.wimp.com/sweetdriver/
http://pl.youtube.com/watch?v=P1I76MAgKBE
Kowalski wpada do szpitala, bo jego żona rodzi. Widzi położną i pyta:
- No i jak ?
- Ma pan trojaczki
Kowalski strasznie dumny, zaczepia położną:
- Ma się rurę, co !?
- Może i ma, ale trzeba by ją przeczyścić, bo wszystkie czarne!
Wraca mąż z delegacji, trochę wcześniej niż zawsze. Wchodzi do sypialni a tam w łóżku leży obcy nagi facet. Pyta się go: gdzie moja żona?A on odpowiada przerażony - w łazience, bierze prysznic.
Mąż - ja schowam się w szafie i zobaczę co żona zrobi, a ty bądź cicho. Wraca żona i mówi do gościa w łóżku - bierz mnie teraz,mocno,brutalnie aż się posikam.A gość - otwórz szafę to się posrasz.
czyżby zabawka 2-funkcyjna? ;)
http://img209.imageshack.us/img209/388/garnuszekmq6.jpg
Ostrzegam lojalnie - dosc drastyczne:
http://patrz.pl/filmy/odruch-szczescia
Ostrzegam lojalnie - dosc drastyczne:
http://patrz.pl/filmy/odruch-szczescia
zaraz bedzie wiecej skarg na pewno :) ja mam takie filmiki że nikomu by się nie podobały chyba
http://www.zappinternet.com/video/QiBqZajTom/Group-Sounds-Temporarily-in-Love
to moze cos lajtowego na rozluznienie sytuacji. Za poprzedniego linka przepraszam, posypalem juz glowe popiolem;).
http://englishrussia.com/?p=2074
sprocket
14-12-2008, 15:39
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img513.imageshack.us/img513/8885/37a0aeb05bfo8.jpg).
Uciekają partyzanci, gonią ich Niemcy. Wpadają do obory, patrzą - skóra z krowy leży na słomie, no to myk - Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Niemcy wpadli do obory, zobaczyli wychudzone zwierzę,a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek (ten z przodu) z przerażeniem szepce do Józka:
- Jezus Maria, oni kubeł siana niosą, co robić?!
- Jedz, Franiu, bo się wyda...
Wściekły Franek zeżarł, co mu dali, i widzi, że idą z dokładką.
- Franek, na Boga - oni drugi kubeł niosą, co robić?!
- Jedz, Franiu, jedz, bo się wyda i po nas!
Zeżarł, a za chwilę:
- Cholera, oni z wiadrem wody idą! Co teraz?
- Nie ma wyjścia, pij, bo się wyda!
Wypił i za chwilę rechocze jak głupi. Józek pyta zdziwiony:
- Ty, Franek, z czego tak rechoczesz?
- Trzymaj się mocno, Józiu! Oni byka prowadzą!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.