PDA

Zobacz pełną wersję : Humor



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 [54] 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78

Psycholog
09-05-2012, 09:48
Nie ma to jak młodsze rodzeństwo :)

3kTdJCZktBM

owieczkax18
09-05-2012, 13:41
Mojżesz i Jezus siedzą w łódce na jeziorze i wspominają, jakie cuda dokonywali za życia. Jezus nabrał wody z jeziora i daje Mojżeszowi:
- Skosztuj.
- Wino! Niepojęte! - krzyczy Mojżesz.
- Cud.
Na to Mojżesz wstaje, mruczy coś tam pod nosem, rozkłada ręce, a woda w jeziorze się rozchodzi.
- Niepojęte! - krzyczy Jezus.
- Cud.
Wtedy Jezus wstaje, wystawia nogę za burtę, potem drugą i zaczyna tonąć. Trzy sekundy i jest na dnie. Mojżesz rozsuwa wody jeziora i wyjmuje Jezusa.
- Kurde, nie kapuję - dziwi się Jezus. - Tyle razy chodziłem po wodzie i nigdy nie tonąłem!
- Możesz nazwać mnie niedowiarkiem, ale wydaje mi się, że w jakiś sposób związane jest to z dziurami, co masz w stopach...

bahuone
09-05-2012, 15:11
Wyj...lo mi rzepki z kolan :D
I5kDwNL_8e8

raddeli
09-05-2012, 17:43
Jaka jest różnica między szefem a mężem?
Mąż nie wie, że ma zastępcę. :)

wdhiz
10-05-2012, 02:39
Dowcip dla Pan.
najnowsza odpowiedz na (stare) powiedzenie:
- Pij, pij bedziesz latwiejsza.
- Ja jestem latwa... tylko z ciebie straszna *******a.

gregory_21
10-05-2012, 07:49
Dowcip dla Pan.

Pisze się "Panów" a nie "Pan" ;)

http://bebzol.com/pl/ciekawa-historia-pewnej-kobiety.74288.html

wdhiz
10-05-2012, 19:58
Po ulicy szła Kobieta O Najpiękniejszym Biuście Świata. Dumny krok, głowa wysoko, siła i godność bije od niej z daleka. Wszyscy faceci dookoła zestresowani, że uzna ich za niegodnych flirtu. Poza jednym. Podszedł i poprosił o możliwość ugryzienia piersi. Pani oczywiście oburzyła się i odmówiła. Mężczyzna nalegał. Pani odmawiała. Pan zaproponował 200 zł. Pani wpadła w szał. Pan zaproponował 300. Pani miała mu to za złe. Stanęlo na, dajmy na to, 500. Udali się w ustronne miejsce, Pan zaczął pieścic, całować, lizać ww. najpiękniejsze piersi świata. Po kilkunastu minutach, zniecierpliwiona Pani:
- No gryzie pan, czy nie?
Facet: - E nieee, troche drogo...

MARTINK
11-05-2012, 09:05
Dowcip dla Pan.
najnowsza odpowiedz na (stare) powiedzenie:
- Pij, pij bedziesz latwiejsza.
- Ja jestem latwa... tylko z ciebie straszna *******a.

to ma min 15 lat :D

mehmet efendi
11-05-2012, 11:17
G65IyCGBfDk

wdhiz
11-05-2012, 11:19
to ma min 15 lat :D

No widzisz, a ja to uslyszalem pierwszy raz w zeszlym tygodniu... Kurcze, starzeje sie ;) ;) ;)

MadOnion
11-05-2012, 12:33
No widzisz, a ja to uslyszalem pierwszy raz w zeszlym tygodniu... Kurcze, starzeje sie ;) ;) ;)

i to w jakim tempie ; )

gALL
11-05-2012, 16:00
Dowcip dla Pan.
najnowsza odpowiedz na (stare) powiedzenie:
- Pij, pij bedziesz latwiejsza.
- Ja jestem latwa... tylko z ciebie straszna *******a.

Inna wersja:

- Pij, pij bedziesz latwiejsza.
- Pij, pij, nie bedziesz mogl.
- Pij, pij, nie bedziesz pamietala, ze nie moglem

szela
12-05-2012, 22:17
mSK3dQW0JCM

Rafał_Sz
13-05-2012, 11:16
mSK3dQW0JCM
Koko koko, ptasie mleczko całkiem spoko. :D

RobertMiernik
13-05-2012, 23:15
Jak to możliwe, że oglądnąłem do końca?... Dziwne... ;/

eskimos
13-05-2012, 23:24
Jak to możliwe, że oglądnąłem do końca?... Dziwne... ;/

sprobuj to obejrzec do konca :mrgreen:

fNLinc95ovE

owieczkax18
14-05-2012, 10:07
Rzecznik zakładów mięsnych tłumaczy się przed mediami:
- Oświadczam, że mączki kostnej i wody do wędlin nie dodajemy!
-A jak pan to udowodni?
- Po prostu... to by za drogo wychodziło!


Co robią Polacy gdy drużyna Polski wygrywa Euro?
?
Wyłączają PlayStation :)

raddeli
14-05-2012, 14:30
Do sklepu mięsnego przychodzą dwie łechtaczki i jedna mówi do drugiej:
- no idź,
ale ta druga odpowiada, że się wstydzi i chyba nie da rady. Więc ta pierwsza podchodzi do lady i mówi:
- kilogram ozorków proszę.

Peter
15-05-2012, 11:51
To może coś na otarcie łez:

http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/05/3a283afd8bbbb6f0081c9bb91e1599dd.jpg

http://www.sadistic.pl/prawdziwy-chlor-vt108484.htm

mehmet efendi
15-05-2012, 14:33
Prezydent Grecji podczas dyplomatycznej wizyty w Izraelu modli się pod jerozolimską Ścianą Płaczu. Po włożeniu symbolicznej karteczki w szczelinę dobiega do niego Głos:
- Tyle nie mam...

owieczkax18
15-05-2012, 14:34
W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci:
- W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki?
- W Związku Radzieckim! - odpowiadają chórem dzieci.
- A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka?
- W Związku Radzieckim! - znów odpowiadają dzieci.
- A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie?
- W Związku Radzieckim! - jeszcze raz odpowiadają dzieci.
Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze.
- Wowa, dlaczego płaczesz?
- Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim!...


Wchodzi blondynka do warzywniaka i pyta sprzedawcę:
- Przepraszam, a co to jest, to takie zielone, włochate?
Sprzedawca nieco zdziwiony odpowiada:
- Nooo, to są zwykle kiwi!
Blondynka:
- To niech mi da Pan 1 kg. Tylko niech Pan zapakuje każde osobno.
Sprzedawca nieco się zdziwił, ale pakuje każde oddzielnie (w końcu klient nasz pan).
A blondynka:
- A przepraszam, co to jest tam z tyłu no to fioletowe?
Sprzedawca zdziwiony:
- To są śliwki węgierki.
- Aaaa, to proszę kg, tylko niech pan też każdą zapakuje oddzielnie.
W tym momencie blondynka pyta:
- A przepraszam, co to jest takie szare?
A sprzedawca:
- Mak, k****, ale nie na sprzedaż!


Blondynka nabrała ochoty na obejrzenie jakiegoś dobrego pornograficznego filmu. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza wideo, wygodnie rozsiada się na kanapie i nic. Zdenerwowana dzwoni do wypożyczalni.
- Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta.
- Proszę mi opisać, co się dzieje.
- Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.
- Proszę podać tytuł filmu.
- "Czyszczenie głowic".


Na wyspie jest trzech rozbitków: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy:
- Płyńmy do niej!
Na to czterdziestolatek:
- Spokojnie Panowie, zbudujmy najpierw tratwę.
A siedemdziesięciolatek:
- Panowie, po co! Stąd też dobrze widać.


Do niewielkiego sklepiku muzycznego przy lubelskim deptaku wchodzi znany poznański kolekcjoner ludowych instrumentów muzycznych z całego świata.
- Czy dostanę u was - pyta wyniośle - wygarbowaną skórę kozy do polskich tradycyjnych dudów ?
- Niestety nie mamy - odpowiada sprzedawca
- No pewnie skąd w takim grajdole byłaby wygarbowana kozia skóra -komentuje wybitny specjalista
- A może jest bejcowana skorupa żółwia do kongijskiego conca ?
- Nie
- Cóż za pipidówa - mruczy pod nosem klient - To może chociaż znajdzie pan czesane włosy z końskiego ogona do irlandzkiej harfy celtyckiej ?
- Przykro mi - odpowiada poirytowany sprzedawca - Ale mogę panu zaproponować świeżutkie krowie p***y do niemieckich harmonijek ustnych......


Jasio przychodzi do domu po szkole i skarży się mamie:
- Pan policjant, co stoi na rogu, powiedział, że mi nogi z dupy powyrywa!
- To jest niemożliwe - mówi mama. Policjanci są po to by cię chronić. Pokaż mi go to wyjaśnimy sprawę.
Idą na róg, policjant stoi.
Mama pokazuje na Jasia:
- Czy to prawda, że groził pan mojemu synowi, że mu Pan powyrywa nogi z dupy?!
- Pani! Zabierz pani stąd tego gnoja, bo mu nogi z dupy powyrywam! Już czwarty dzień z rzędu przyprowadza mi swoją suczkę jamniczkę i chce, żebym ją pokrył, bo marzy o tym, by mieć psa policyjnego!!!


Halo...- Czesc malenka, tu tatus, daj mi mamusie.
- Tatusiu... ale ona jest na gorze, w sypialni, z wujkiem Frankiem!
(po dluzszej chwili milczenia) :
- Alez coreczko, nie masz zadnego wujka Franka !
- Nieprawda! Mam! I jest teraz z mamusia w sypialni !
- Ok, no coz....posluchaj uwaznie, chce, zebys cos dla mnie zrobila. Dobrze?
- Dobrze, tatusiu.
- Idz teraz na gore do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata wlasnie
parkuje przed domem..........
Kilka minut pozniej:
- Juz zrobilam, o co prosiles.
- I co sie stalo?
- Mama bardzo sie przestraszyla, wyskoczyla z lozka bez ubrania i zaczela
biegac po pokoju i krzyczec, a potem potknela sie o dywan i wypadla przez
okno i lezy niezywa.
- O Boze!, a wujek Franek?
- On tez wyskoczyl z lozka bez ubrania i krzyczal, i w koncu wyskoczyl przez
okno, to z drugiej strony i wskoczyl do basenu. Ale tatusiu, tam nie bylo wody... miales napelnic go w zeszlym tygodniu i zapomniales. No i wujek upadl na dno i tez jest niezywy.
Bardzo dluga chwila ciszy, az wreszcie :
- Hmmmm... basen mowisz? A czy to numer 555-6789?


Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa. Do baru wpada drugi facet strasznie głodny. Patrzy i widzi, że tamten pierwszy czyta gazetę i w ogóle nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna mu jeść zupę. Je i je i je aż na dnie widzi grzebień. Tak mu ten grzebień obrzydził, że aż zwymiotował. W tym momencie tamten, co czytał gazetę mówi do tego drugiego:
- Co, pan też doszedł do grzebienia?


Przyszedł facet do sklepu zoologicznego i prosi o ośmiornicę. Sprzedawca podaje mu zapakowana ośmiornicę i łyżeczkę od herbaty. Mocno zdziwiony klient pyta po co mu ta łyżeczka.
- Należy jej użyć jak się ośmiornica do czegoś przyssie.
Facet zabrał ośmiornicę do domu. Przychodzi następnego dnia z pracy, a tu ośmiornica nic
- do niczego nie przyssana. To samo 2 i 3 dnia. 4 dnia facet przychodzi do domu a tu ośmiornica obejmuje wszystkimi ośmioma kończynami krzesło i nie zamierza się odessać. Wziął więc łyżeczkę i próbuje. Najpierw jedną kończynę z trudem udaje mu się odczepić, potem drugą, trzecią, ale w międzyczasie ośmiornica znów przysysa się pierwszą łapą. Mocno wkurzony gość próbuje raz po raz, ale zawsze ośmiornica jest szybsza. Zdenerwowany przychodzi do sklepu z reklamacja:
- Panie ta łyżeczka do niczego się nie nadaje! Zadam zwrotu pieniędzy!
A sprzedawca:
- Jak to? Niemożliwe! Niech pan przyniesie ja razem z krzesłem to spróbujemy razem.
Nie przekonany facet przychodzi następnego dnia do sklepu z ośmiornica przyssana do krzesła. Bierze łyżeczkę i zaczyna odklejać kończyny, ale sprzedawca na to:
- E, nie tak! Niech mi pan poda tą łyżeczkę!
Wziął łyżeczkę i pac ośmiornicę w łeb. A ośmiornica łapiąc się wszystkimi ośmioma kończynami za głowę:
- Auć! Moja głowa!


W rodzinie urodziły się trojaczki...
Sąsiedzi pytają siedmioletniego braciszka nowo narodzonych:
- Jak się maluchy nazywają?
Ten, niezdecydowanie:
- O ile dobrze ojca przez telefon zrozumiałem - Nihu, Janie, Moje

Jasiu miał słabe oceny. Mama mówi więc do taty - Porozmawiaj z Jasiem po
męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu.
Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia - Mogę wejść? - Wejdź tato.
Przyszedłem pogadać, dziobniemy po kieliszku? - Popili troszkę - może
zapalimy - mówi ojciec, Jasiu zdziwiony - dobra - zapalimy! Po jakimś czasie
ojciec, no to co, może jakiś świerszczyk? Wyjął z rękawa magazyny, ogladają,
Jasio zaczerwieniony:
- Tata, a kto ma takie dziewczyny?
- Prymusi, synu!


Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie.
- I co napisałeś na to pytanie "Po co jest zgrubienie na końcu członka"?
- Napisałem, że po to by sprawić większą przyjemność dziewczynie...
- To ja pewnie mam źle...
- A co napisałeś?
- Żeby się ręka nie ześlizgiwała...


II Wojna Światowa. Rosyjskie sołdaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. Skaczą sobie po nagrobkach czytając przy okazji kto tam leży:
- Albert Hess
- Bruno Schwarz
- Herman Guttman
- Edward von Klinkerhoffen
- Achtung Minen


- Jaka jest definicja dezorientacji?
- Dwadzieścia niewidomych lesbijek w markecie rybnym


Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do Świętego Piotra i mówi:
- Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd! - wyjaśniła całą sytuację i uzyskała obietnicę, że pomyłka szybko zostanie naprawiona.
Niestety, Święty Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej o niej zapomniał. Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni:
- Proszę, zabierzcie mnie stąd natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia! Obecność obowiązkowa...
Święty Piotr przejął się losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem. Przypomniał sobie dopiero nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i słyszy:
- Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy...


W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica.
Biegnie prosto do matki przełożonej:
- Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
- Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona
- Pomoże?
- Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.


Sasza po ślubie przyjeżdża do Ojca!
- Nu i szto Sasza, poruchał?
- Niet!
- Paczemu?
- Nie wchodit!
- Kak nie wchodit? Maslił?
- Niet.
- No to paproboj!
Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
- Nu i szto Sasza, poruchał?
- Niet.
- Paczemu?
- Nie wchodit!
- Kak nie wchodit? Maslił?
- Da maslił!
- Slinil?
- Niet.
- No to paproboj!
Po kolejnym tygodniu przyjechał Sasza do Ojca.
- Nu i szto Sasza, poruchał?
- Niet.
- Paczemu?
- Nie wchodit!
- Kak nie wchodit? Maslił?
- Da maslił!
- Slinił?
- Da slinił!
- A w słoj z tawotam wkładał?
- Niet.
- No to paproboj!
Po jeszcze jednym tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
- Nu i szto Sasza, poruchał?
- Niet.
- Paczemu?
- Nie wchodit!
- Kak nie wchodit? Maslił?
- Da maslił!
- Slinił?
- Da slinił!
- A w słoj z tawotam wkładał?
- Nie wchodit!


Facet siedział na bezludnej wyspie już dość długi czas. Miał wszystko niezbędne do życia oprócz kobiety. Teoretycznie nie był to problem, bo 20-300 metrówdalej była druga wyspa pełna egzotycznych piękności, które co wieczór zabawiały się ze sobą na plaży. Na wyspę nie można było dopłynąć, ponieważ w wodzie roiło się od rekinów, a życie było facetowi milsze niż sex. Któregoś wieczora, kiedy siedział na plaży podziwiając sąsiadki podeszła do niego złota żabka i mówi: - Jestem złotą żabką i mogę spełnić tylko jedno twoje życzenie. Zastaów się dobrze czego chcesz, bo więcej szans nie będzie. Gość pomyślał, i mówi patrząć z lekka na sąsiędnią wysepkę: - Wiesz co, żabko? *P***** mi tu proszę mostek! Żabka popatrzyła na niego dziwnie, wygięła się w tył opierając się na przednich łapka i parsknęła: - No, to żeś, k***a, wydumał...


Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
- Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
- Mój tata rano jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać na całe mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki - mówi pierwsze dziecko.
- Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
- Mój tata, jak idzie do ubikacji, to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładna łazienkę, z muszlą klozetową, z kafelkami i z wanną! - mówi inne dziecko.
- Nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - błaga ksiądz.
Na to wstaje Jasio i mówi:
- Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem...
- Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz - dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają!
-... no to, jak tata wstanie, to klęka przed łóżkiem, nachyla się i wyciąga słomę z dupy, bo my taki siennik chu...owy mamy.


Stoi sobie policjant z "suszarką" na poboczu i się nudzi. Nagle na
horyzoncie pojawia się nowiutki mercedes i oczywiście smerf go zatrzymuje.
Ku jego wielkiemu zdziwieniu, za kierownicą siedzi obszarpany śmierdzący
żul. Policjant totalnie zaskoczony pyta:
- Kurde! Tyle lat pracuję i nie stać mnie na takiego Merca, a ty taki
obszarpany takim cackiem się bujasz. Jak to możliwe?
- Bo ja mam taki dar: jak nasikam łysemu na głowę, to mu włosy odrastają.
Jednemu nowobogackiemu nasikałem i mi tego Merca podarował.
Policjant zdejmuję czapkę i nadstawia łysą pałę:
- Posikaj i na mnie to nie zapłacisz mandatu i puszcze cię wolno!
Żul rozpina rozporek, wyciąga zapyziałego ****a i zaczyna sikać. Z tylnego
siedzenia mercedesa słychać histeryczny śmiech:
- O, żesz w mordę. Za taki numer, to ci i mieszkanie kupię!


Mały Jasio z trzeciej klasy siedzi na lekcji i myśli:
- \"Palić, czy rzucić palenie? Już przywykłem... Pić, czy rzucić picie? Koledzy wyśmieją... A tu jeszcze Ania z IIb zaszła w ciążę...\"
- Jasiu, ile jest dwa razy dwa? - pyta nauczycielka.
- Cztery - odpowiada z westchnieniem chłopiec - Gdybym ja miał pani zmartwienia...


Siedzi sobie baca i pilnuje wyciągu krzesełkowego. Siedzi, turyści jeżdżą, wszystko spokojnie. Nagle baca wstał i wyłączył wyciąg. Turystami bujnęło. Wiszą. Co sprytniejsi zleźli z wyciągu po słupach i lecą do bacy:
- Baco, baco, co robicie? Zimno jest, tamci pozamarzają, puśćcie ten wyciąg!
- Nie puszczę!
- Dlaczego?
- Po ktoś powiedział do mnie "ch**"!
- Baco, niemożliwe, tu jest dużo turystów z zagranicy, pewnie powiedział "How do You do", czyli jak się macie!
- A może... dobrze, puszczę wyciąg.
Baca puścił wyciąg i siedzi. Mruczy pod nosem:
- Chałdujudu... Może i tak... ale dlaczego "w dupę j*bany"?

- Jaki jest objaw skrajnego wynudzenia w pracy?
- W końcu zabierasz się do roboty

:D

mehmet efendi
15-05-2012, 15:09
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/3430-1.jpg
źródło (http://podpiszobrazek.pl/upload/640/3430.jpg)

krzysztof2297
16-05-2012, 10:51
http://www.poboczem.pl/naszym-zdaniem/news-korki-i-doborowe-oddzialy-rydzyka-czyli-co-czeka-turystow,nId,605750

rooner
16-05-2012, 11:16
http://www.poboczem.pl/naszym-zdaniem/news-korki-i-doborowe-oddzialy-rydzyka-czyli-co-czeka-turystow,nId,605750

Świetny tekst :)

owieczkax18
16-05-2012, 11:44
W trakcie seksu dziewczyna mi powiedziała :
- Wiesz jaka jest moja największa fantazja seksualna?
- ?
- Gwałt.
- Moja też!
- Spróbujemy?
Później nastała chwila ciszy, gdy oboje się wypięliśmy.

Sendilkelm
16-05-2012, 11:47
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/s320x320/551161_418577128165401_100000393522626_1274014_102 833811_n.jpg)

R
16-05-2012, 12:20
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/s320x320/551161_418577128165401_100000393522626_1274014_102 833811_n.jpg)

:mrgreen:

sea21
16-05-2012, 19:20
Padłem :mrgreen:
http://www.sadistic.pl/jak-marcin-najman-zamawia-drinka-w-knajpie-vt116911.htm

piwkoo
16-05-2012, 21:44
hehehehehehe dobre :)

stock
17-05-2012, 12:34
LSD jest dobre na zaparcia. Większość osób na widok smoka po prostu się zesra.

Mówi plemnik do plemnika: "Widzimy się dziś na fejsie?"

owieczkax18
17-05-2012, 14:16
20-sta rocznica ślubu. Żona mówi do męża:
- Kochanie już jesteśmy ze sobą 20 lat, a Ty jeszcze od ślubu nie dałeś mi żadnego kwiatka. Dlaczego?
- Skarbie posłuchaj, jak wędkarz złapie rybę na robaka, to czy przez kolejne 20 lat karmi ją robakami? :D

Kobieta z dzieckiem na ręku wsiada do autobusu.
- Uch, jakie brzydkie dziecko! - mówi kierowca.
Kobieta oburzona siadła, ale aż dyszy ze złości.
- Co się stało? - pyta zatroskany współpasażer.
- Kierowca mnie obraził, wyobraża pan sobie?
- Nie powinna pani puścić tego płazem!
- Ma pan rację. Pójdę i powiem mu, co o nim myślę!
- Tak, niech pani idzie, a ja potrzymam małpkę.


Mąż i żona. On kierował samochodami i jeździł w trasy. Pewnego dnia żona zwraca się do małżonka:
- Kochanie, jak pojedziesz na te dwa dni w trasę to wysadź mnie przy drodze to trochę dla nas zarobie.
Mąż się zgodził. Wraca po 2 dniach i pyta żony:
- No i ile zarobiłaś?
Ona na to:
-555zł
Odparł:
- Co za kretyn dał Ci 5zł?
Na co żona:
- Wszyscy tak dawali.


Pewien sołtys postanowił w swojej gminie urządzić ognisko połączone z balem przebierańców.
Wszyscy przybyli poprzebierali się ...
Pewien mężczyzna spostrzegł pewną kobietę pomalowaną na biało stojącą nago ..
Podszedł do niej i zapytał :"A ty za co się przebrałaś?"
Kobieta usiadła, rozchyliła nogi i powiedziała :"Za dziurawego zęba"..... :)

woytec60
17-05-2012, 17:26
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img857.imageshack.us/img857/2319/witoc.jpg)

MaciekW
18-05-2012, 07:13
http://erq.tawerna.net/krzaki/kosmopolitanczykowianeczka ot, parę komentarz na temat mądrości z kobiecych pism ;)

TOP67
18-05-2012, 07:18
pkt 9 wymiata. Ale dalej nie czytałem.

costi
18-05-2012, 07:48
Żałuj, bo już punkt 10 zwala z krzesła... świetne!

stock
18-05-2012, 07:57
82. „Nowe buty najpierw zakładam do seksu” – brytyjska prezenterka TV Holly Willoughby

Może zajść nieporozumienie gdy on pomyśli w ten sam sposób kupując wodery.

Erie
18-05-2012, 09:26
Przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę. - tu już nie wytrzymałem i rechotałem na całego :D, TOP67 nie poddawaj się po pkt. 9

shaddixx
18-05-2012, 09:34
ale kwintesencja jest na końcu i żeby zrozumieć trzeba przeczytać wszystko;)

stock
18-05-2012, 09:36
ano - wszystko sie ładnie układa i zazębia :)

ZgReDoL
18-05-2012, 09:42
koko koko euro spoko (poprawione) (http://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_642359&feature=iv&v=NkEXjBnKNgA&src_vid=CZqEbv0-VC8):mrgreen:

Boryszuk
18-05-2012, 10:17
pkt 9 wymiata. Ale dalej nie czytałem.

Warto przeczytać chociaż top 67 ;)

TOP67
18-05-2012, 10:20
myślałem, że top będzie przy 69 ;)

Boryszuk
18-05-2012, 10:22
A to moja wina, żeś taką ksywkę se wybrał? ;)

bahuone
18-05-2012, 16:02
83. Poproś go, by ciągnął cię za włosy w trakcie akcji – skóra głowy jest mocno unerwiona.

Mocno, to prawda. Najlepiej jakby ciągnął po żwirze w trakcie akcji odbijania zakładników. Przebraną za Czarodziejkę z Księżyca. Jeśli orgazm nie nadchodzi – eksperci radzą zwiększyć tempo i nacisk.

costi
18-05-2012, 17:57
Przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę. - tu już nie wytrzymałem i rechotałem na całego :D, TOP67 nie poddawaj się po pkt. 9

Poległem na tym i chwilę zajęło, zanim przestałem się śmiać.

Erie
18-05-2012, 23:12
Poległem na tym i chwilę zajęło, zanim przestałem się śmiać.

widzę że Baldur się mocno odbił na psychice naszego pokolenia, ale cóż... urok to miała ta produkcja :) - często się wraca do niej oj często :) (to nie to samo co obecne gierki jak choćby skyrim - niby fajny, ale... raz się przeszło i jakoś bez echa :( )

Marek_L
18-05-2012, 23:19
koko koko euro spoko (poprawione) (http://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_642359&feature=iv&v=NkEXjBnKNgA&src_vid=CZqEbv0-VC8):mrgreen:
Jest moooc... :mrgreen:

Gomad
18-05-2012, 23:34
http://www.youtube.com/watch?v=MsW9j41BGfA
Polecam :)

kazwita
19-05-2012, 00:25
89. „Zapal świeczkę, odsuń aparat jak najdalej, a na obiektyw nałóż gazę.” – Will Gluck, reżyser „To tylko seks” o tym, jak kręcić sceny erotyczne w domu.

Tadaaaam! Wreszcie coś dla miłośnika fotografii. :)
Zaraz, jakiego ISO trzeba użyć przy scenie oświetlonej jedną świeczką?

Erie
19-05-2012, 00:28
Tadaaaam! Wreszcie coś dla miłośnika fotografii. :)
Zaraz, jakiego ISO trzeba użyć przy scenie oświetlonej jedną świeczką?

ISO 10^n gdzie n jest stopniem napalenia tej od orgazmów uzyskiwanych dzięki pralce, szafranie i co tam jeszcze

costi
19-05-2012, 01:28
widzę że Baldur się mocno odbił na psychice naszego pokolenia, ale cóż... urok to miała ta produkcja :) - często się wraca do niej oj często :) (to nie to samo co obecne gierki jak choćby skyrim - niby fajny, ale... raz się przeszło i jakoś bez echa :( )

Pomijając filozoficzne rozważania o grach, to jednak spokojny głos Fronczewskiego w kontekście zabaw erotycznych na pralce - priceless.

mypod
19-05-2012, 11:27
Przeglądająć wątek o antenach w wiadomosciach TVP, przypomniało mi się takie zdjęcie:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://dl.dropbox.com/u/7969866/IMG_3790.jpg)

;)

bahuone
19-05-2012, 12:28
Komentarz z YT pod filmem z hymnem na euro - pisownia oryginalna !

Koko koko ch*j nam w oko. Gramy gorzej niż Maroko. Koko koko evrybody. Gdzie są k*rwa autostrady?! Koko koko Tusk idioto. Ceny lecą hen wysoko. My tak łatwo się nie damy. Tuska odwołamy! Koko koko ch*j nam w oko. Gramy gorzej niż Maroko. Koko koko evrybody. Gdzie są k*rwa autostrady?!

turecky
19-05-2012, 20:43
Komentarz z YT pod filmem z hymnem na euro - pisownia oryginalna !
Ładu, ładu kij do zadu
Stadion płonie, damy czadu
Leć cegłówko, połam kości
Bramkarzowi gości

Psycholog
19-05-2012, 21:18
Przeglądająć wątek o antenach w wiadomosciach TVP, przypomniało mi się takie zdjęcie:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://dl.dropbox.com/u/7969866/IMG_3790.jpg)

;)

yyyyyy... Ale to jest chyba nerka... :)

RobertMiernik
19-05-2012, 21:35
Nerka nie nerka, ledwo dycha więc pasuje...

Sebastianito
20-05-2012, 14:35
<Mijagi> kumaj akcje
<on>
<Mijagi> ide sobie przez park a tu nagle policja konna spisuje dwóch facetów którzy piją sobie piwo,
<Mijagi> nagle ten koń zaczął srać
<Mijagi> a ten pijak pado: \"chyba radiowóz panu nawalił\"
<on> lol

raddeli
21-05-2012, 09:41
Sam nie wiem czy bardziej śmiać się czy płakać?

wW5DaEWLdMk&feature

RobertMiernik
21-05-2012, 10:08
A mi się Bardzo mi się podoba!
I mam tylko nadzieję, że nie trafimy na Tsubasę w części grupowej...

owieczkax18
21-05-2012, 14:30
Sześciolatek i czterolatek siedzą w pokoju przed zejściem na śniadanie. Starszy mówi:
- Uważam, że pora zacząć przeklinać. Dzisiaj przy śniadaniu obaj użyjemy słowa "cholera". Niech się przyzwyczajają.
Zeszli do kuchni, gdzie matka się pyta, co chcą na śniadanie. 6-latek:
- Cholera, nie wiem, może płatki kukurydziane...
Ledwo skończył, już dostał dwa szybkie na dupę i został za rękę odholowany do pokoju. Matka trzasnęła za nim drzwiami i:
- Posiedzisz sobie w sypialni, aż ci powiem, że możesz wyjść!
Schodzi do kuchni, gdzie młodszy siedzi wyraźnie wstrząśnięty i z wytrzeszczonymi oczami. Matka się pyta:
- A ty, co chcesz na śniadanie?
- Na pewno nie te cholerne płatki.


- Czy wiesz jak włożyć korek z powrotem do butelki z szampanem?
- Nie, ale zapytaj kibiców Bayernu

kemot
21-05-2012, 17:19
Sam nie wiem czy bardziej śmiać się czy płakać?

wW5DaEWLdMk&feature




Pod koniec na murawie pojawiaja się bruzdy i stadion się rozpada, i w to akurat nietrudno mi uwierzyć.



Najlepsza rodzima produkcja filmowa od kilku lat.

JPC8abdXfI0&feature





https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://files.myopera.com/Kuzan/blog/nawalony-stefan.JPG)

ropusz
21-05-2012, 23:44
Tak mnie naszło na stare piosenki i znalazłem coś takiego (jest też wątek fotograficzny)
http://www.youtube.com/watch?v=IiZe3REfJcA

linkil
22-05-2012, 11:06
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/05/e0103e02a58955dede46a5d6363006c4.jpg?1337663277)





https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/05/11f0cc4ea1e8d5fca7334f9e909070d9.jpg?1337664706)





https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/05/13ded81cdadd3a9b45777a13635f7fb5.jpg?1337665078)





https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/05/18fc47f0850b9078b560ef0cbad67bda.gif?1337625493)





https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/05/4ae1c4e9e04f61bc71139920c124a9f2.jpg?1337605243)





https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/05/e95c82b56bf8572b17e678a00f9021e9.jpg?1337597638)





https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/05/2e012432d8adaf533074345f5d181458.jpg?1337550149)

gregory_21
23-05-2012, 22:59
Pomysł jak i wykonanie świetne ;)
Pikanterii dodaje niewiadoma w postaci braku informacji odnośnie źródła tych... wiatrów ;)

...


>Prrrryt!<... upsss... przepraszam... to po fasolce 8-)


:D


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://noshit.pl/DIR-2012.05.21/fnp33.jpg)

gregory_21
23-05-2012, 23:42
http://whatshouldwecallweddingphoto.tumblr.com/

piter670
24-05-2012, 21:41
Dobrze, że chłop się za prowadzenie przedszkola nie zabrał :-x


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img528.imageshack.us/img528/5553/53867439437239060508510.jpg)

ksviper
24-05-2012, 21:51
33 Perfectly Timed Photos (http://www.boredpanda.com/perfectly-timed-photos/) było chyba podobne
i równie fajna 50 ze zwierzakami :) (http://www.boredpanda.com/perfectly-timed-funny-animal-pictures/)

Psychotrop
25-05-2012, 09:55
Co to jest: ma 8 nóg i 1 oko?
.
.
.
.
.
.
2 krzesła i pół ryby

Marek_L
25-05-2012, 11:22
Co to jest: ma 8 nóg i 1 oko?
.
.
.
.
.
.
2 krzesła i pół ryby
Upłakałem się :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Psycholog
25-05-2012, 11:26
- Co to jest: 100 zębów i dwoje oczu ?
- Krokodyl.
- Co to jest: 100 oczu i dwa zęby ?
- Zjazd kombatantów.

nickt
25-05-2012, 12:41
Co to jest: ma 8 nóg i 1 oko?
.
.
.
.
.
.
2 krzesła i pół ryby

Kurna ja myślałem, że pająk z wydłubanym okiem ;P

Psycholog
25-05-2012, 12:48
Zadania maturalne dla dresa:


1. Jevgienij posiada AK-47 z magazynkiem na 30 kul. Wystrzeli swoje 13 kul za każdym razem gdy naciska na spust. Ile razy może wystrzelić zanim bedzie musiał zmienić magazynek?

2. Karol posiada 10 gram "czystej kolumbijskiej". Zmieszał ją "dwutlenkiem" w stosunku 4 cześci kokainy do 6 cześci "dwutlenku". Sprzedał 6 gramów mieszaniny Marianowi za sumę 650 zł i 15 gramów Romanowi, po 100 zł za gram.
a) kto, Marian czy Roman dał się wydymać?
b) Ile gramów mieszaniny zostało Karolowi?
c) jaki jest stopień zanieczyszczenia kokainy Karola?

3. Radek jest alfonsem. Ma trzy dziewczynki, które dla niego pracują. Jeśli cena jednego numerku wynosi 110 zł, a dziewczynkom dostaje się z tego 60 zł, to ile razy każda z dziewcząt bedzie musiała się sprzedać, aby Radek mógł oplacić swoje 3 dzienne dawki cracku, cena których wynosi 85 zł za skręta?

4. Irina chce odebrać część ze 100 gramów heroiny, która kupiła w celu otrzymania 20-procentowego zysku. Jakiej masy środka rozrzedzającego musi użyć?

5. Arkadiusz zarabia 2000 zł na każdym skradzionym BMW, 1500 zł jeśli jest to Japończyk i odpowiednio 4000 zł za 4x4. Jeśli już ukradł dwa BMW i trzy 4x4, to ilu Japończyków mu zostaje do ściągnięcia, aby otrzymać dochód w wysokości 30.000 zł?

6. Jachu jest od 6-ciu lat w więzieniu za napad z morderstwem. Uzyskane w czasie napadu środki, tj. 90 000 zł ukrył w mieszkaniu swojej dziewczyny. Każdego miesiąca dziewczyna podciąga 450 zł. Ile pieniędzy zostanie Jachowi po wyjściu z więzienia?
Pytanie dodatkowe: ile lat dostanie Jacho, jeśli po powrocie na wolność zabije te suke?

7. Marecki przespał się z 6-cioma dziewczynami z gangu. W chwili obecnej w gangu jest 27 dziewczyn. Jaki procent dziewczyn z gangu przeleciał Marecki?

8. Podczas ostatniej bitwy z bandą Ukraińców, Stachu zużył 76 kul z pistoletu utomatycznego, które dosięgły zaledwie trzech osób:
a) jaka jest jego skuteczność?
b) czy zasługuje aby pozostał w gangu, jeśli próg maksymalny wyznaczony przez współczynnik Pershinga wynosi 23 kule na ubitego Ukrainca?



W szkole:
- Hej, ty tam, pod oknem - kiedy był pierwszy rozbiór polski? Pyta nauczyciel.
- Nie wiem.
- A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?
- Nie pamiętam
- To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę?
- Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam.

Errata do Kamasutry:
"Osoba z katarem zawsze powinna być na dole."

bahuone
25-05-2012, 14:07
Ach ta dobrze wykształcona młodzież...

6PnZHFaWce4

TOP67
25-05-2012, 15:20
O! Okienka dla Alfa ;)

!AGresT
25-05-2012, 22:30
Kurna ja myślałem, że pająk z wydłubanym okiem ;P

Z siedmioma wydłubanymi raczej...

A krzesła i pół ryby - świetne!

Sebastianito
26-05-2012, 00:47
Chwytak atakuje: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=JluteDCfjVM

falko29
26-05-2012, 12:32
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://desmond.imageshack.us/Himg85/scaled.php?server=85&filename=20120522412.jpg&res=landing)
Czym różni się ręczne ustawianie ostrości od manualnego? :D

RobertMiernik
26-05-2012, 12:35
No, jak to, proste, ręczne to ręką a manualne - sprawdzasz w manualu jak ustawić inne i pracujesz na manual'nym.

falko29
26-05-2012, 12:55
A wyświetliło się zdjęcie?? bo mi się co chwile nie wyświetla ,dlatego nie jasna sprawa jest : http://desmond.imageshack.us/Himg85/scaled.php?server=85&filename=20120522412.jpg&res=landing
a głowę dam, że mieli wpisać "ręczne lub automatyczne" ew, "manualne i automatyczne" :)

Erie
26-05-2012, 13:53
manual'nym.

a cóż to za dziw? manualny -> manualnym, bez żadnych anglosaskich apostrofów

kazwita
26-05-2012, 14:22
:mrgreen:

RC_KjuwA48g

Ps. Patent z lampą na monopodzie jest ciekawy.

Sapphiron
26-05-2012, 18:08
Ps. Patent z lampą na monopodzie jest ciekawy.

Ja tego patentu używam od ponad pół roku ;) owszem nie na ślubach a na sesjach plenerowych ale się sprawdza :)

costi
27-05-2012, 10:56
a cóż to za dziw? manualny -> manualnym, bez żadnych anglosaskich apostrofów

CHyba chodziło o podkreślenie słowa manual ;) manual'nym, z użyciem manuala, w odróżnieniu od manualnym = ręcznym ;)

Erie
27-05-2012, 11:14
CHyba chodziło o podkreślenie słowa manual ;) manual'nym, z użyciem manuala, w odróżnieniu od manualnym = ręcznym ;)

a może o Manuela - tego od smarowania kanapek ;)

ekonet
27-05-2012, 12:01
a może o Manuela - tego od smarowania kanapek ;)
Kiedyś ktoś napisał zamiast "user's manual" - "user manuel". ;)

RobertMiernik
27-05-2012, 12:23
costi zrozumiał, a Manuela jednego znam, całkiem porządny z niego gość ;]

Megazordon
27-05-2012, 20:18
Co to jest: ma 8 nóg i 1 oko?
.
.
.
.
.
.
2 krzesła i pół ryby

A co to jest:
ma dwie nogi i mocno krwawi.
.
.
.
.
.
.
Pół psa.

Boryszuk
27-05-2012, 20:24
A co to jest:
ma dwie nogi i mocno krwawi.
.
.
.
.
.
.
Pół psa.


Na to pytanie jest wiecej poprawnych odpowiedzi ;)

Psycholog
27-05-2012, 20:35
Dziś o wędkarzach

Nad wiosennym stawem rozsiada się wędkarz i usiłuje coś złowić. Mija godzina, dwie, trzy, a tu nic! Naraz nad wodą staje dwunastolatek, zarzuca wędkę i wyciąga rybę za rybą. Wściekły coraz bardziej wędkarz nie wytrzymuje i woła:
– A lekcje, smarkaczu, już odrobiłeś?!

Wędkarz telefonuje do kolegi:
- Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby.
- Ale ja nie potrafię łowić! - odpowiada ten drugi.
- Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.

Do wędkarza podpływa krokodyl:
- Biorą?
- Nie
- To olej ryby, chodź sie wykąpać!

Przychodzi wędkarz nad jezioro. Wycina przerębel i zarzuca wędkę. Mija godzinę i nic. Dupa mu zmarzła, wnet przychodzi drugi wędkarz, obok niego wycina przerębel i zarzuca wędke. Po chwili: jedna rybka, druga, trzecia...
Ten pierwszy wkurzony mówi:
- Ja już tu jestem godzinę, dupa mi zmarzła, nic nie złowiłem, a ty sobie tu przychodzisz i po chwili złowiłeś tyle
ryb. Jak to robisz?!
- Łołałumłae młemłe!
- Co?!
- Łołałumłae młemłe!
Cooo?!!!
Ten drugi wypluwa co ma w ustach i krzyczy:
- Robaki muszą być ciepłe!

Dwóch facetów wypłynęło na środek jeziora na ryby i zaczęli łowić ryby. Wyciągają piękne sztuki jedna za drugą, ale po pewnym czasie przyszedł wieczór i jeden z nich mówi:
- Słuchaj, musimy jutro wrócić w to miejce bo świetnie biorą ryby.
- Nie ma problemu - mówi drugi, poczym bierze kredę i na podłodze łódki maluje kółko.
Na to jego kolega:
- Idioto co ty robisz?! Skąd wiesz, że jutro przypłyniemy tą samą łódką?

Kowalski zagaduje starego wędkarza:
- I co, biorą?
- Biorą panie, biorą... Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce się dać załapć...


I na koniec...

Trzech logików wchodzi do baru.
Barman pyta:
- Czy wszyscy chcą piwo ?
- Nie wiem.
- Nie wiem.
- Tak.

TOP67
27-05-2012, 21:20
Trzech logików wchodzi do baru.
Barman pyta:
- Czy wszyscy chcą piwo ?
- Nie wiem.
- Nie wiem.
- Tak.

Logiczne ;)

!AGresT
27-05-2012, 23:05
Co do logicznych, synek mi dzisiaj opowiedział:

-Po czym poznać, że w łazience jest smok?



-Drzwi się nie domykają.

Dager
28-05-2012, 11:08
Trzech logików wchodzi do baru.
Barman pyta:
- Czy wszyscy chcą piwo ?
- Nie wiem.
- Nie wiem.
- Tak.

Ja muszę zaprotestować, z doświadczenia zawodowego wiem, że wszyscy odpowiedzieliby Tak ;)

TOP67
28-05-2012, 11:21
Ależ odpowiedzieli. Każdy z nich powiedział TAK.

gregory_21
28-05-2012, 14:22
Ależ odpowiedzieli. Każdy z nich powiedział TAK.

Ale jak to?

TOP67
28-05-2012, 14:32
Logika.

Gdyby pierwszy nie chciał piwa, odpowiedziałby jednoznacznie NIE (bo niezależnie co odpowiedzieliby inni, odpowiedź na pytanie brzmiałaby NIE). Drugi analogicznie. Trzeci już wiedział, że wszyscy chcą piwo.

Psycholog
28-05-2012, 14:53
Ale jak to?

Pierwszy nie wiedział czy pozostali tez chcą więc nie mógł odpowiedzieć TAK. Drugi wiedział, że pierwszy chce bo nie powiedział NIE, ale nie wiedział czy trzeci chce więc też powiedział NIE WIEM. Gdyby któryś z nich powiedział NIE, to ostatni też powiedziałby NIE. Skoro pierwszy i drugi chcieli to trzeci powiedział TAK bo tez chciał.

To tak w uproszczeniu. :)

Erie
28-05-2012, 15:14
Ja muszę zaprotestować, z doświadczenia zawodowego wiem, że wszyscy odpowiedzieliby Tak ;)

znaczy, że jesteś barmanem? ;)

linkil
28-05-2012, 20:15
Nauka polskiego przed Euro:

fub0SbatCWg



Kobiece piękno dawniej i dziś:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/idealpiekna07-2.gif
źródło (http://www.joemonster.org/i/e/ideal-piekna07.gif)


Spontaniczna sesja zdjęciowa tancerki :mrgreen: (http://www.pudelek.pl/artykul/40566/weronika_grycan_tanczy_dla_fotografow_zdjecia/)

Psychotrop
29-05-2012, 23:54
sC1CLnmtQFo

linkil
30-05-2012, 08:35
Jak powinna być idealna kandydatka na żonę? Odpowiedź sprzed ponad 100 lat. IMO coś w tym jest :D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/58ygc-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/58ygc.jpg)

Psycholog
30-05-2012, 08:59
Jak powinna być idealna kandydatka na żonę? Odpowiedź sprzed ponad 100 lat. IMO coś w tym jest :D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/58ygc-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/58ygc.jpg)

Gdybym ja to wiedział, kiedy wiedzieć powinienem....

gregory_21
30-05-2012, 09:22
http://noshit.pl/lubie/56145

Sebastianito
30-05-2012, 11:54
To dopiero jest "piatka" (http://www.youtube.com/watch?v=5p5sa6VOVgw)

!AGresT
31-05-2012, 00:53
Kolejny od dziecka:
-Jaka jest różnica między wróżką a wiedźmą?



-Jakieś 40 lat.

Motorniczy
31-05-2012, 02:18
Yyyyy.

http://www.walyou.com/blog/wp-content/uploads/2009/03/tampon-usb-flash-drive-gadget-1.jpg

stachmuszel
31-05-2012, 08:25
Gdybym ja to wiedział, kiedy wiedzieć powinienem....

No wlaśnie :-) Mamy coś wspólnego :-)

Strus
31-05-2012, 08:33
Mysle ze takich jak Wy jest znacznie wiecej hehe :) :) :)

R
31-05-2012, 09:58
Kolejny od dziecka:
-Jaka jest różnica między wróżką a wiedźmą?



-Jakieś 40 lat.

troche spalone... bylo: miedzy czarownica a czarodziejka..

Erie
31-05-2012, 10:33
jacy odważni na forum ;), a teraz opowiedzcie to swoim wybrankom :D


Minister Zdrowia i Opieki Społecznej ostrzega, że jest to szkodliwe na zęby ;)

Sendilkelm
31-05-2012, 11:57
Ależ odpowiedzieli. Każdy z nich powiedział TAK.

Ale jak to?

Logika.
Gdyby pierwszy nie chciał piwa, odpowiedziałby jednoznacznie NIE (bo niezależnie co odpowiedzieliby inni, odpowiedź na pytanie brzmiałaby NIE). Drugi analogicznie. Trzeci już wiedział, że wszyscy chcą piwo.

Pierwszy nie wiedział czy pozostali tez chcą więc nie mógł odpowiedzieć TAK. Drugi wiedział, że pierwszy chce bo nie powiedział NIE, ale nie wiedział czy trzeci chce więc też powiedział NIE WIEM. Gdyby któryś z nich powiedział NIE, to ostatni też powiedziałby NIE. Skoro pierwszy i drugi chcieli to trzeci powiedział TAK bo tez chciał.
To tak w uproszczeniu. :)

.. ale jak to? Przecież dwóch z nich powiedziało "Nie wiem", a nie "Tak". Wszyscy chcieli piwo, a nie wszyscy powiedzieli "TAK". A to jest różnica.

Psycholog
31-05-2012, 13:43
Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna
przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z
siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję... Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni w delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się
spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...
- Gdzie mój zabytkowy ford mustang?! - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię
denerwować! Cieszysz się kochanie?
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć: "A może Renault Clio to nie był dobry wybór.. może Toyota Yaris...". Pozostałych dwudziestu sześciu ciosów już nie czuła...

Wielkie sympozjum nt. "Czy mężczyzna powinien mięć żonę, czy kochankę?"
- Lekarz stwierdza, że przede wszystkim żonę, bo to zdrowie seksualne...
- Psycholog, że kochankę, bo wtedy jest uprzejmy, elegancki i w ogóle się stara.
- Naukowiec dowodzi, że i żonę i kochankę, bo żona myśli, że jest u kochanki, kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do biblioteki...

Psycholog
31-05-2012, 15:02
Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, następnie zielona, grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjątkiem jednego...
Dowódca: Skacz...
Tchórzliwy komandos: Nnnie...
Dowódca: Dlaczego nie?
Komandos: Bbbo się bbboje...
Dowódca: Skacz, bo pójdę po pilota!!!
Komandos: Ttto idź...
Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d..ie.
Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siła...
Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo się bbboje...
W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu.
Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu:
- Silny był - mówi dowódca.
- Nnno, chhhyba ccoś tttrenował...

TOP67
31-05-2012, 15:42
.. ale jak to? Przecież dwóch z nich powiedziało "Nie wiem", a nie "Tak". Wszyscy chcieli piwo, a nie wszyscy powiedzieli "TAK". A to jest różnica.

A przeczytałeś pytanie ze zrozumieniem?
Przecież nikt się nie pytał czy któryś z nich chce piwo?
Każdy z nich chciał piwo i udzielił poprawnej odpowiedzi na zadane pytanie.

Strus
31-05-2012, 16:32
Sandilkelm - 2 pierwszych nie moglo odpowiedziec TAK na pytanie czy WSZYSCY chca piwo bo po prostu tego nie mogli wiedziec

gregory_21
31-05-2012, 21:39
Nawet jak było to nie przeproszę, bo wciąż nie mogę się przestać śmiać :lol:

zJ8R2K7U00w

owieczkax18
01-06-2012, 10:49
Żona była niezadowolona z pożycia, więc poszła do seksuologa, żeby jej coś doradził.
No to on opowiedział jej o seksie perwersyjnym.
Żona wróciła do domu założyła najseksowniejszą bieliznę, miniówkę i czeka na męża.
Kiedy ten wrócił z pracy ona już w przedpokoju staje
przed nim i mówi:
- Drzyj ze mnie szmaty!
On popatrzył na nią jak na idiotkę i nic.Tylko zdejmuje płaszcz.
Drzyj ze mnie łachy, powiedziałam!
No to mąż zdarł z niej wszystko.Kiedy żona stała już naga mówi do męża:
A teraz mnie wyp***rdol.
Mąż otwiera drzwi i mówi:
- Wypi***laj!


Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartkę. Czyta: NA SPRZEDAŻ - ŻONA. OSTATNIO MAŁO UŻYWANA. CENA 360 ZŁ. INFORMACJA W TYM DOMU. Małżonka robi mężowi karczemną awanturę:
- Nawet nie mam pretensji, że chcesz się mnie pozbyć, ale za takie grosze? Skąd wziąłeś cenę.
- Prosta matematyka - odpowiada mąż - 80 kg mięsa po 2 zł daje 160 plus złota obrączka - 200. Razem 360.
Następnego dnia mąż wraca z pracy i widzi na drzwiach kartkę napisaną przez żonę: PILNIE SPRZEDAM MĘŻA. OSTATNIO NIEWIELE UŻYWANY. CENA 0,67 ZŁ. INFORMACJA W TYM DOMU. Tym razem awanturę robi mąż.
- To ja cię wyceniłem na 360 zł, a ty mnie za jakieś marne grosze sprzedajesz?
- Już ci tłumaczę - odpowiedziała dumna żona - dwa jajka po 32 to daje 64 grosze plus 10 cm rurki za 3. Razem 67 groszy.


Żona wraca późno w nocy do domu. Mąż pyta:
- Gdzie byłaś tak długo?
- Na cmentarzu.
- A po co?
- Chciałam, żeby mnie chociaż strach przeleciał!


Rozmawia młoda parka tuż po burzliwym seksie:
- Kochanie, weźmiemy ślub?
- Nie. Zdzwonimy się.

Uysy.
01-06-2012, 13:43
.. ale jak to? Przecież dwóch z nich powiedziało "Nie wiem", a nie "Tak". Wszyscy chcieli piwo, a nie wszyscy powiedzieli "TAK". A to jest różnica.

Logika to nie łaskotki :)

Gdyby pierwszy odpowiedział "nie", to by zamknęło sprawę (on nie chce, więc nie wszyscy chcą). Odpowiedział nie wiem, bo nie wiedział, czy pozostali chcą - a więc on tak. Drugi podobnie. Więc trzeci spokojnie mógł potwierdzić :) Czyli bramka AND :mrgreen:

Psycholog
01-06-2012, 14:01
Logika to nie łaskotki :)

Gdyby pierwszy odpowiedział "nie", to by zamknęło sprawę (on nie chce, więc nie wszyscy chcą). Odpowiedział nie wiem, bo nie wiedział, czy pozostali chcą - a więc on tak. Drugi podobnie. Więc trzeci spokojnie mógł potwierdzić :) Czyli bramka AND :mrgreen:

Widzę, że niektórych to męczy. To może tak:

Gdy ktoś mówi "Ja kłamię.", to kłamie, czy mówi prawdę?

Cyrulik goli wszystkich tych i tylko tych, co nie golą się sami. Czy sam siebie goli?

Pewien władca postanowił, że przy wjeździe do jego państwa straż graniczna będzie pytała każdego gościa o cel wizyty, następnie przydzielona mu będzie ochrona służb specjalnych, czuwających by nic mu się nie stało i wyjechał zadowolony po zrealizowaniu celu. Jeśli jednak okaże się, że przyjezdny swojego celu nie zrealizował, powinien zostać zgładzony. Aby uniknąć nadużyć, wprowadzono surowe kary dla agentów, którzy zabiją kogoś, kto swój cel wizyty zrealizował. Co powinni zrobić agenci z przybyszem, który oświadcza, że przyjechał do ich kraju po to, aby go uśmiercili?

Czy istnieje zbiór wszystkich zbiorów.

Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... pisał Leopold Staff. Jak brzmi zatem forma mianownika wyrazu dżdżu?

Człowiek człowiekowi wilkiem mówi stare przysłowie. Można je sparafrazować, mówiąc:
Człowiek człowiekowi człowiekiem lub Wilk wilkowi wilkiem. A kim jest jeden nielot kiwi dla innego nielota kiwi?

Autonimem nazywamy wyraz, który mówi coś sam o sobie, tzn. posiada cechę, którą opisuje np. krótki, pięciozgłoskowiec, sześciosylabowy, rzeczownik, polski. Pozostałe wyrazy opisujące cechy to heteronimy. Czy wyraz heteronim jest heteronimem, czy autonimem?

Obywatel Polski to Polak, a obywatel Niemiec to Niemiec. Jak nazywa się obywatel Wybrzeża Kości Słoniowej?

Bierzemy dwie jednakowe monety. Jedną kładziemy nieruchomo, a drugą toczymy po jej brzegu. Zakładamy, że wykonujemy nią tylko jeden obwód monety, która leży nieruchomo. Ile obrotów wykona zanim powróci do punktu wyjścia.

Bóg jest wszechmogący. Czy zatem może stworzyć kamień tak ciężki, że sam nie będzie mógł go unieść?

Strus
01-06-2012, 14:15
A kim jest jeden nielot kiwi dla innego nielota kiwi?


Proszę mi tu kuzynostwa w sprawę nie mieszać :)

Psycholog
01-06-2012, 14:18
Proszę mi tu kuzynostwa w sprawę nie mieszać :)

Hehe dobre...

fizyk21
01-06-2012, 14:42
Widzę, że niektórych to męczy. To może tak:

Czy istnieje zbiór wszystkich zbiorów.



Nie. Antynomia Russella (http://pl.wikipedia.org/wiki/Antynomia_Russella)

kazwita
01-06-2012, 14:45
Widzę, że niektórych to męczy. To może tak:
(…)


Uwaga, użytkownik Psycholog jest podejrzany o próbę ataku brain-DDoS!
;)

Erie
01-06-2012, 18:26
Człowiek człowiekowi wilkiem mówi stare przysłowie. Można je sparafrazować, mówiąc:
Człowiek człowiekowi człowiekiem lub Wilk wilkowi wilkiem. A kim jest jeden nielot kiwi dla innego nielota kiwi?

a zombie zombie zombie :D

mehmet efendi
01-06-2012, 18:30
http://www.youtube.com/watch?v=T_VuqwK92VM&feature=related

mikemek
01-06-2012, 18:51
Widzę, że niektórych to męczy. To może tak:
Gdy ktoś mówi "Ja kłamię.", to kłamie, czy mówi prawdę?


Gdy ktoś mówi "Ja kłamię.", to napewno ma w tym jakiś cel i nie jest godny zaufania.



Cyrulik goli wszystkich tych i tylko tych, co nie golą się sami. Czy sam siebie goli?


Wszystkich to goli państwo. Cyrulika też.



Pewien władca postanowił, że przy wjeździe do jego państwa straż graniczna będzie pytała każdego gościa o cel wizyty, następnie przydzielona mu będzie ochrona służb specjalnych, czuwających by nic mu się nie stało i wyjechał zadowolony po zrealizowaniu celu. Jeśli jednak okaże się, że przyjezdny swojego celu nie zrealizował, powinien zostać zgładzony. Aby uniknąć nadużyć, wprowadzono surowe kary dla agentów, którzy zabiją kogoś, kto swój cel wizyty zrealizował. Co powinni zrobić agenci z przybyszem, który oświadcza, że przyjechał do ich kraju po to, aby go uśmiercili?


Zamknąć w psychiatryku do czasu, aż zmieni zdanie.



Czy istnieje zbiór wszystkich zbiorów.


Jeśli będzie ktoś, kto będzie gotów zapłacić za niego wystarczająco dużo, to napewno ktoś inny go wynajdzie.



Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... pisał Leopold Staff. Jak brzmi zatem forma mianownika wyrazu dżdżu?


deżdż



Człowiek człowiekowi wilkiem mówi stare przysłowie. Można je sparafrazować, mówiąc:
Człowiek człowiekowi człowiekiem lub Wilk wilkowi wilkiem. A kim jest jeden nielot kiwi dla innego nielota kiwi?


Jeden nielot kiwi innemu nielotowi kiwi nielotem kiwi.




Autonimem nazywamy wyraz, który mówi coś sam o sobie, tzn. posiada cechę, którą opisuje np. krótki, pięciozgłoskowiec, sześciosylabowy, rzeczownik, polski. Pozostałe wyrazy opisujące cechy to heteronimy. Czy wyraz heteronim jest heteronimem, czy autonimem?


Nielotem kiwi?



Obywatel Polski to Polak, a obywatel Niemiec to Niemiec. Jak nazywa się obywatel Wybrzeża Kości Słoniowej?


Murzynem.



Bierzemy dwie jednakowe monety. Jedną kładziemy nieruchomo, a drugą toczymy po jej brzegu. Zakładamy, że wykonujemy nią tylko jeden obwód monety, która leży nieruchomo. Ile obrotów wykona zanim powróci do punktu wyjścia.


W której osi?



Bóg jest wszechmogący. Czy zatem może stworzyć kamień tak ciężki, że sam nie będzie mógł go unieść?


Może. To się nazywa tajemnica wiary.

Erie
01-06-2012, 19:32
Bóg jest wszechmogący. Czy zatem może stworzyć kamień tak ciężki, że sam nie będzie mógł go unieść?

Tak... tworzy nowy wszechświat, w nim kamień i tylko kamień. Nie ma układu odniesienia i nie może go podnieść, bo względem czego miałby zmienić położenie ten kamień. Alternatywnie Bóg tworzy kamień wielkości całego wszechświata, wszechkamień, że się tak wyrażę - dalej analogicznie, nie ma układu odniesienia względem, którego można przemieścić kamień.

grudzinsky
01-06-2012, 20:45
o ja...watek humor czy filozofia?

Psycholog
02-06-2012, 08:35
Horoskop na dziś...

...tej nocy Byk wejdzie w Pannę i mogą wyjść z tego Bliźnięta.

Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
– Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
– No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro prysznic...

Na spacerniaku we więźniu w Białołęce rozmawia dwóch osadzonych:
- Stefan, ależ u was w pawilonie wczoraj wrzaski były. Kuźwa, kto się tak darł?
- Otóż, Klaudiuszu, zrobili my wczoraj taki skecz. Wzięli my jednego nowego, zdjęli my mu majtasy. Potem nagięli my łacno gostka i przystawili my jego dupę do celi homosiów-gwałcicieli. Drzwi leciutko uchylone...
- I co, młody się tak darł?
- Nie... Istotą skeczu jest szybkie zamknięcie w drzwi w odpowiednim momencie.

Adwokat pyta więźnia:
- Jak się pan czuje w więzieniu?
- Nooo... Pobyt w więzieniu ma swoje plusy. Nie muszę na przykład wstawać w nocy i sprawdzać, czy nie zapomniałem zamknąć drzwi wejściowych.

Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle spostrzegają, że wśród trofeów leży jakiś człowiek. Natychmiast wezwano pogotowie. Lekarz stwierdził zgon, a na karcie napisał: "Lekka rana postrzałowa. Śmierć nastąpiła wskutek wypatroszenia".

Rozprawa w sądzie. Na ławie oskarżonych myśliwy opowiada swoją wersje wydarzeń:
Idę sobie przez las z moją strzelbą i patrzę na drzewie kukułka, a że jako nic nie upolowałem to strzeliłem.
Na to oskarżyciel jąkała:
Wysoki sssssądzie iiiiide przzzzez llllas i wiiddzzze pppijanego mmmmyśliwego więc wbiegłem nnna drzewo i kkkkrzycze "kukukukuku***** nie strzelaj!".

Wraca myśliwy z polowania do domu i zastaje żonę z kochankiem w pościeli. Odbezpiecza bron i mówi.
- Wstawaj sk...synu zaraz ci jaja odstrzelę.
Kochanek wstając mówi błagalnie.
- Daj mi pan jakąś szanse.
- No dobra, rozkołysz.

Żona wykonuje jakieś dziwne ruchy przed lustrem.
- Co ty tam robisz?!
- Ćwiczę chwyty samoobrony, nigdy nie wiadomo, czy w ciemności nie napadnie mnie jakiś maniak seksualny.
- Daj spokój, aż tak ciemno to nie bywa!

A large group of Russian soldiers in the border area in 1939 are moving down a road when they hear a voice call from behind a small hill:

One Finnish soldier is better than ten Russian.

The Russian commander quickly orders 10 of his best men over the hill where Upon a gun-battle breaks out and continues for a few minutes, then silence.

The voice once again calls out: One Finn is better than one hundred Russian.

Furious, the Russian commander sends his next best 100 troops over the hill and instantly a huge gun fight commences. After 10 minutes of battle, again Silence.

The calm Finnish voice calls out again: One Finn is better than one thousand Russians from:

The enraged Russian commander musters 1000 fighters and sends them to the other side of the hill. Rifle fire, machine guns, grenades, rockets and cannon fire ring out as a terrible battle is fought.... Then silence.

Eventually one badly wounded Russian fighter crawls back over the hill and with his dying words tells his commander, Do not send any more men......it is a trap. There is two of them.

Rafał_Sz
02-06-2012, 09:50
Tak... tworzy nowy wszechświat, w nim kamień i tylko kamień. Nie ma układu odniesienia i nie może go podnieść, bo względem czego miałby zmienić położenie ten kamień. Alternatywnie Bóg tworzy kamień wielkości całego wszechświata, wszechkamień, że się tak wyrażę - dalej analogicznie, nie ma układu odniesienia względem, którego można przemieścić kamień.
To ja się chyba o ten kamień dzisiaj za..łem, bo trafić do domu nie mogłem i łeb mnie teraz strasznie boli.

;)

micak
02-06-2012, 14:53
Obywatel Polski to Polak, a obywatel Niemiec to Niemiec. Jak nazywa się obywatel Wybrzeża Kości Słoniowej?



Iworyjczyk

linkil
02-06-2012, 15:54
5_v7QrIW0zY

Boryszuk
02-06-2012, 16:14
.

Dobre!

TimDemski
02-06-2012, 16:20
Tak... tworzy nowy wszechświat, w nim kamień i tylko kamień. Nie ma układu odniesienia i nie może go podnieść, bo względem czego miałby zmienić położenie ten kamień. Alternatywnie Bóg tworzy kamień wielkości całego wszechświata, wszechkamień, że się tak wyrażę - dalej analogicznie, nie ma układu odniesienia względem, którego można przemieścić kamień.

well said Watson!

MariuszJ
02-06-2012, 16:27
Tak... tworzy nowy wszechświat, w nim kamień i tylko kamień. Nie ma układu odniesienia i nie może go podnieść, bo względem czego miałby zmienić położenie ten kamień. Alternatywnie Bóg tworzy kamień wielkości całego wszechświata, wszechkamień, że się tak wyrażę - dalej analogicznie, nie ma układu odniesienia względem, którego można przemieścić kamień.

Albo zamiast podnosić kamień, opuszcza układ odniesienia. Przecież to może, bo może wszystko.

raddeli
02-06-2012, 19:09
Było, nie było, wstawiam. :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/06/583f87bf51033881-1.jpg
źródło (www.fotosik.pl)

Nemeth
03-06-2012, 00:59
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/06/gamer_by_keischa_assilid50xq2a-1.jpg
źródło (http://fc09.deviantart.net/fs70/f/2012/144/8/1/gamer_by_keischa_assili-d50xq2a.jpg)

owieczkax18
04-06-2012, 12:38
"Krótka" historyjka z forum transportowego "Jak Gonzo Jelonkiem do Francji jechał" :)

Była 4. 30 gdy Gonzo odpalił swego wiernego konia, przetarł lampy, poprawił w kabinie świecącego michelina pieszczotliwie go strzelając w czoło, wrzucił bieg... i poszły konie po betonie.
Nie ma już odwrotu..
Jean Pierre francuski policjant patrolujący autostrady był jakiś poddenerwowany już od 4. 30 rano. Nie spał. wiercił się. Czuł niepokój...
Gonzo zapinał biegi rozpędzając jelonka do granic możliwości - silnik jęczał sympatycznie, skrzynia wołała o pomstę do nieba, michelin się kulił na desce i jakby mógł to by się zes. rał ze strachu... no ale nie mógł to się tylko kulił.
Do granicy PL-D dotarli po 2 dniach walki.
Niemcy jak zobaczyli jelonka myśleli że cofnęli się w czasie - podobno jak mówił kumpel który jechał tam 3 dni później dwóch z nich stało jeszcze z całkiem wyschniętymi gębofonami... nie potrafili ich już zamknąć. Nie będą już nigdy tak miłymi gestapowcami jakimi byli.
Jelonek łapał oddech na ałtobanie. Michelinowi odechciało się sra. ć a Gonzo bał sie że bez dziur i trzęsawki zaśnie za szybko a jelonek mu zgłupieje.
Darli prawym pasem do przodu pożerając km. Klepsydra nazywana Tacho pomału się kończyła.. a wiec czas na postój..
Zaparkowali na grzędzie wśród elity transportu... same scanie, many, volva...
Gonzo rozstawił kuchnie gazową co ja wziął z domu (czteropalnikowa z piekarnikiem) podłączył butle i pichci.
Ludzie się zbierają... patrzą... i doszli do wniosku że to jakiś film wojenny kręcą albo jakaś kamera ukryta. Pobiegli więc się przebrać w najlepsze ciuchu i zarzucić pomadę na kudełki.
Gonzo zjadł bigos co go sobie przygotował na parkingu - lekko przedłużył pauzę, ale niewiele - i dalej w trasę.
Jean Pierre już o 10 rano miał sracz. kę... a nic nie jadł jeszcze. Czuł jakby... kapustę?
Nieee... na pewno mu się wydawało.. przecież nie jada kapusty.
Czuł jakiś niepokój...
Jelonek leciał z góry już 2 km, budziki pozamykane na 90 km/h... szybka decyzja czy zmieniać pas na lewy... wyprzedzać? Wyprzedzał... wyprzedzał... wyprzedzał... aż do końca góry.
Potem szybki remoncik.
Nieduży.
Nie takie remonciki się robiło na drodze.
Jean Pierre miał zamiast zwieraczy jakiś syfon... to NERWY... ale skąd???
Gonzo już pędził w stronę francuskiej granicy.
Znów pauza. Tym razem bigosik na zimno. Znów gapie. Znów fani myślący że kręcą film i to coś co tutaj stoi to właśnie wyjechało na moment z muzeum i że to musi być jakaś podpucha albo żart.
Po bigosie był mały remoncik i dętka.
Cały parking ludzi i wszyscy przyszli zobaczyć jak się to robi. Było 4 wulkanizatorów... ale oni bez maszyny, na parkingu to co najwyżej umieją przebić dętkę. Ale żeby naprawić? McGiver?
Były zdjęcia z jelonkiem.
Jak odjeżdżał wszystkie kobiety płakały.
Dwie wpadły w histerię - jedna otworzyła sobie żyły, a druga poprzysięgła ze albo Gonzo w jelonku albo żaden inny. Klasztor.
Jelonek mknął w stronę granicy D - F.
Jean Pierre miał skurcze brzucha i już 6 raz stawał na poboczu i wylatywał w krzaczory ze ściśniętymi pośladkami.. co jest??? myślał. Od 3 dni nic nie jem a s. ram na wiadra. Lekarz powiedział ze to nerwy, ale przed czym??
Gonzo dał prztyczka michelinowi. Co się bujasz michelin? zagaił przyjacielsko.
Jean Pierra gryzła ściółka w du. pe.
Jelonek ryczał wydechem.
Jean Pierre nie miał już Reginy. Igliwiem się nie da...
Gonzo zgłośnił Kaję Paschalską.
Jechał...
Tymczasem właściciel firmy przewozowej - Kermit, która wysłała Gonza jelonkiem do F był bardzo zdenerwowany. Nie miał żadnych informacji od Gonza. MUSIAŁ wiedzieć co się dzieje bo jeszcze przegra zakład...
"Ty, a może się założymy że twoja najnowsza Scania nie dotrze na Kazachstan?" podpuszczał kumpel Kermita.
" A może puszcze jelonka do Czech, co? przebijał Kermit
"Do Czech? hehehe"
"dobra do Niemiec" postawił się Kermit
"Ale do Francji nie dasz rady, spękasz Kermit!"
"Co?? JA spękam?! JA nigdy nie pękam!! Jelcz poleci do Francji! I jeszcze wypakuję go fajkami! I jeszcze pojedzie Gonzo!"
"Jezuuu... Kermit, nie przesadzaj... już wiem ze masz jaja... fajki to pół biedy... ale Gonzo??? Przecież on nie ma prawa jazdy!" wystraszył się kumpel
"Właśnie dlatego!" Kermit jak coś powiedział to powiedział. Z tego był znany..
Gonzo beknął... oho... ktoś mnie wspomina - pomyślał. Jakie to miłe.
Za pół godziny granica...
Jean Pierre nie miał już czym sra. ć. Nerwy go zżerały. Nie poznawał siebie...
Jelonek ciągnął ostro pod gorę. Na jedynce. Gonzo się odprężył - i tak do końca góry nic nie zrobi.. w lustra nie ma co patrzeć bo tam dym jak po Hirosimie. Euro 7 ostro przerabiało szkodliwe substancje na z pewnością przyjazne dla środowiska. Tylko czarno jak po pożarze fabryki gumy...
Granica.
Jean Pierre zemdlał.
Gonzo zajarał blanta. Musze się odprężyć... dobre zioło zabucham i wjeżdżam.
Kermit pił z nerwów.
Kumpel Kermita dał na mszę.
Michelin się gibał na desce.
Wjeżdżają.
Francuski posterunek wygasił światła. Jak za okupacji...
Strażnik wyszedł.. zobaczył jelonka... wrócił się.. wyszli we trzech. Podeszli do Jelcza trzymając się za ręce - odważni jak to Francuzi - popatrzyli w górę.
Michelin!!
Francuskie uśmiechy rozjaśniły francuskie twarze.
Gonzo wyjął dokumenty i podał im. Trochę się denerwował czy prawo jazdy które sobie wydrukował w domu na drukarce atramentowej przejdzie kontrole... no i certyfikat EURO 7. Sam wymyślił druk. Był dumny.
Francuzi udają że czytają - kluję ich tłusty napis EURO 7.
Jean Pierre wymiotuje.
Kermit zakąsza śledzikiem.
Kolega Kermita biczuje plecy łańcuchem z poczucia winy.
Gonzo zapala następnego blanta.
Zaciąga się.
Francuz patrzy... i kiwa żeby mu dać macha.
Zaciąga się.
Podaje dalej. Francuzi buchają i uśmiechają się.
Gonzo się uśmiecha.
Michelin się giba na desce.
Jest zaje. biście. O to chodzi.. o to chodzi... luzik.
Francuzi śmieją się i kiwają - wjeżdża...
Gonzo wbija bieg... jelonek rusza.
Dym wydobywający się z rury pod obciążeniem silnika zabija dwóch francuzów. Trzeci na zawsze pozostanie głuchoniemy..
Wjechał
Jelonek zdobył Francję! Kur. wa!
Gonzo się śmieje.
Jean Pierre wydaje ostatniego bąka i umiera.
Jelcz dotarł do Francji. Udało się.
Gonzo zajechał na najbliższy parking.
Bigosu już nie ma.
Znów gapie i fani. Francuzki robią tak językiem do Gonza... jakoś tak dziwnie... jakby coś lizały. Gonzo myśli że to jakaś tutejsza forma powitania to też wywala jęzor i trzepocze.
Francuzki mdleją.
Gonzo wziął z kabiny nóż i małego wypchanego chomika i ruszył z parkingu w stronę lasu.
Znalazł błoto i wypaćkał sobie twarz i ręce.
Zaczyna się polowanie...
Dwie godziny się kręcił po lesie szukając zwierzyny. Znalazł francuską kunę leśną drzewną. Zastygł...
Kuna żre żołędzie i nie wie co ją spotka... jeszcze..
Gonzo się przyczaił jak wąż w pomidorach..
Kuna żuje.
Michelin się przestał gibać.
Gonzo powoli wyciąga wypchanego chomika ze swojej myśliwskiej torby... powoli...
Kunie się odbija... Kur. wa - myśli kuna.
Gonzo powoli się podnosi.
Kuna kątem oka go dostrzega... włos się jej jeży na klacie (francuskim kunom leśnym drzewnym zawsze się jeży włos na klacie w przeciwieństwie do kun właściwych - im na grzbiecie)
Kuna zastyga
Gonzo nagle jednym szybkim ruchem jak miecz samuraja podnosi chomika i krzyczy "puuu!!!" - zawsze jak się poluje z chomikiem na francuską kunę leśną drzewną należy krzyknąć "puuu!!!"
Kuna mdleje.
Gonzo spokojnie podchodzi i pukając ją kijem w główkę gasi ją do końca.
Dla pewności żeni jej kozika pod żebro i podrzyna gardło.
Nie będąc jeszcze pewnym czy francuska kuna leśna drzewna na 100% już odeszła, zatyka jej palcami nozdrza na 5 min.
Potem zabiera kunę na barana i wraca.
Tłum szaleje.
Francuzki już 7 razy miały orgazm, a teraz mają następny.
Gonzo wyciąga kuchenkę czteropalnikową i opala kunę nad gazem. Przyrządza ją szybko w żołędziach co je znalazł w żołądku kuny... i zaprasza 3 Francuzki na obiad.
Wszystkie mdleją.
Gonzo pochłania kunę a Francuzki wstają i mówią że chcą zawsze być z Gonzem i jego wiernym jelonkiem i móc pyrkać michelina żeby się gibał i w ogóle...
Gonzo się zgadza.
Francuzki mdleją.
Tłum szaleje.
Gonzo rusza z trzema francuskimi nimfomankami które już się ocknęły.
Kierunek Paryż...
Kermit dowiedział się z wiadomości co się dzieje i pije ale teraz już z radości.
Jelonek dogina na Paryż.
Jest booosssssssko!
Remoncik... kur. wa! Jelonek musiał w tej chwili...
Ale przyzwyczajony Gonzo nie załamuje rąk - wyciąga Małego Naprawiacza Jelczy w Trasie - MNJWT i zabiera się do działania.
Francuzki są narajane blantami, na Gonza, a nawet na michelina.
Gonzo uporał się z tą drobną usterką w 16 godzin i już są gotowi gnać dalej...
Gonzo postanowił przez Paryżem zdrzemnąć się troszkę. Zawinął na parking. Francuzki ciągle to samo wywijają językami...
Michelin już się świeci cały.
Gonzo też.
A im mało.
Gonzo mówi - "a teraz idę spać. a wy będziecie cicho i dość lizania, jasne?"
łi łi
Gonzo walnął się na wyrko... zamknął oczy... spokój...
... cisza...
śni mu się jakiś francuski policjant z rozwolnieniem...
głupi sen...
sra i sra... co jest? nigdy mu się nie śnił srający francuski policjant!
sra na mokro.. bryzga... Gonzo czuje ze też jest mokry...
... wilgotno wszędzie, ...
.. a ten sra...
Gonzo otwiera 1 oko - policjant już nie sra, ale dalej wilgotno...
*. a
3 francuski znowu go liżą... o ja pier. dole!
w sumie fajnie...
ale ile można...
w sumie można...
Gonzo zamyka oko i udaje ze spi.. nie będzie przeszkadzał...
jest bossssko...
Rano przyrządza resztę kuny i... Paryż!
Gonzo odpala maszynę, francuski coś szwargoczą i się jak zwykle liżą, michelin zaczyna się gibać, Wiraż nadaje Kaję Paschalską, proporce się kołyszą...
... i du. pa...
.. dętka..
Francuzki przechodzą do konkretów a Gonzo bierze Małego Wulkanizatora i też bierze się za konkrety.
Ruszają.
Paryż
Gonzo po 8 godzinach kluczenia, 2 dętkach i 17 hamburgerach podjechał pod bramę gdzie miał oddać towar.
Podjeżdża do budki wartownika... podobny do tego ze snu co s**ł...
"Otwieraj kmiocie bo mam towar a nie mam czasu!" - huknął Gonzo, a francuski zrobiły po 3 młynki językami.
Strażnik popatrzył i pojawił się strach w jego oczach - pobiegł podnieść szlaban.
Jelonek wjeżdża a strażnik z telefon i do prezesa - "szefie jakiś ostry herbatnik przyjechał, fura dla prawdziwego twardziela, 3 nimfomanki i michelin!"
"to on.. " szepnął szef i zbladł...a i poszedł zanieść papiery.
Przyszli kolesie rozładować towar.
Uklęknęli jak zobaczyli jelonka...
Otworzyli naczepę.
Gonzo uklęknął.
CAŁA NACZEPA FAJEK!
PO DACH!
A on skręca blanty...
Zacieli rozładowywać a Gonzo poszedł do kibla... rozwolnienie po tym co zobaczył na naczepie przyszło jak tajfun.
Megatajfun.
Michelin jakby mógł też by sie zes**ł ale nie może..
Francuzki znów jarają i się liżą..
Skończył się zapas Reginy.
Czas wracać do kraju..
Gonzo załatwił papierki, naprawił dętkę klepnął michelina i w drogę z powrotem.
W tym magazynie do dziś są zdjęcia jelonka z michelinem i Gonzem... i z Francuzkami.
Do dziś nie wierzą..
Wartownik do dziś powtarza to jak go opier. dolił Gonzo. Jest gwiazdą każdego przyjęcia.
Nikt mu nie wierzy.
Tymczasem Gonzo popędzał konie na wschód.
Kermit liczył kasę co ją wygrał w zakładzie z kumplem.
Kumpel się powiesił na łańcuchu do biczowania.
Francuzki... no co mogą robić?
Michelin się giba.
Wracają.
Na pusto jelonek pod górę idzie na dwójce.
NA DWÓJCE!
Szaleńsssstwo.
Dymu jest 5 razy więcej ale jak idzie! Na dwójce!
Francuzki tak się podnieciły tą informacją ze jedna się od lizania odwodniła.
Michelinowi aż się zakręciło od gibania.
NA DWÓJCE!
Jak Gonzo powie to na bazie... nikt mu nie uwierzy.
Gonzo zawija na parking szybko. Raz, że trzeba coś zjeść a dwa ratować Francuzkę która się od lizania odwodniła. Szybko ją wywleka na asfalt, poi wodą i robi usta-usta. Pozostałe Francuzki znów się pod jarały.
Michelin się giba z radości.
Gonzo robi usta-usta, a potem opiera ręce na klatkę Francuzki i chce zacząć masaż serca... coś nie gra...
ku. rwa
ona ma włosy na klacie!
Gonzo sprawdza niżej - pyton.
o ja *P*****. ole
to facet!
Michelin zastyga bez ruchu
Dwie Francuzki przestają się lizać.
Gonzo wstaje, podchodzi do nich i sprawdza czy to faceci czy kobiety.
Kobiety.
Fajnie...
Znów się pod jarały..
Michelin w szoku dalej nieruchomy.
Gonzo wyciąga zupki chińskie, dodaje tyrolską i już są kotlety schabowe. Francuzki się zajadają, a Gonzo kombinuje co zrobić z ciałem.
Na parking wjeżdża czarne BMW, wysiada 4 kolesi i zapala fajki. Gonzo skręca blanta i podchodzi do nich.
Francuzki miękną w kolanach..
Michelin się poci..
Gonzo idzie..
Kolesie patrzą i zaciągają dym w płuca.
haj - mówi Gonzo
hałarju - kolesie
aj mam łan body ludzkie na sold - Gonzo
ooo - miłe zdziwienie kolesi
jes jes - Gonzo podaje blanta
wifil kostet to body - kolesie z zainteresowaniem
trochu staff oraz ten tałsend w keszu drahmy - rzuca Gonzo i wali uśmiech
w parjatku - kolesie są zachwyceni
Gonzo inkasuje należność, kolesie biorą faceta Francuzkę, który zdarzył się ocknąć i obiecują mu zabawę. Francuz nieświadomy, nie znając rosyjskiego uśmiecha się...
Będzie bossssko
Gonzo pakuje harem i odpala jelonka.
Ku. rwa
Dętka..
Już się łatki kończą.
Mały Wulkanizator znów w akcji...
Spocony Gonzo wskakuje do wyklimatyzowanej kabiny z wylizanymi Francuzkami i wygibanym michelinem i odpala jelonka. Czas się już wypełnił - dość pier. dół, czeka droga.
Poszczególne biegi wchodzą niemal gładko... niemal wchodzą...
... no dobra...
.. trzeba przyj. ebać ze 100 niutonów żeby weszły... ale jest git
proporce się huśtają..
Kaja wykrzykuje z Wiraża że "Chinka cziki cziku linka" to jej największa przyjaciółka
Francuzki jarają zioło i coś gadają...
Gonzo się uśmiecha...
Jelonek drze na wschód
Gonzo postanawia nie zwalniać na granicy F-D jak nikt nie będzie się patrzył..
Michelin nadal przeżywa że tamta Francuzka to był jednak francuz...
Gonzo też przeżywa i się zastanawia czy ja/jego przeleciał czy nie... jednej nie przeleciał... chyba jej/jego... a może... raz był seks analny... nie pamiętam, nie pamiętam-myśli Gonzo-za dużo jaram... a z resztą... michelin nie umie mówić a Francuzki komu mają opowiedzieć?-pociesza się Gonzo...
Jelonek pochłania km
Granica...
Nikogo nie ma...
Walimy na chama
Nikogo nie ma..
Nikogo...
Przelatują granicę...
Niemcy
Gonzo oddycha z ulgą
Michelin się chyba gibnął... może wróci do siebie
Nagle wyskakuje z krzaczorów jakiś koleś w czapce i macha lizakiem
Ku. rwa!!
Gonzo staje na pe**ale hamulca!
Jelonek jedzie...
Zanim tarcie okładzin zrobiło swoje minął z 5 słupków po 100 m każdy..
Jelonek ma dobre hamulce... jak na Jelcza i lata '70 te..
Z tyłu dyskoteka... niebiesko
Gonzo wysiada i patrzy..
BAG
Bundes Autobahn Gestapo
O boże...
Z pewnością ich dziadkowie służyli na wieżyczkach wartowniczych..
Gonzopostanawia pokazać kto wygrał pod Grunwaldem..
Guten Tag - gestapowiec
Dzień dobry - twardy Gonzo
Dzień dobry - gestapowiec
Jezuu, on mówi po polsku - Gonzowi szczęka odbija się od śródstopia..
Jestem polakiem - uśmiecha się polski gestapowiec - proszę o dokumenty.
Gonzo wyciąga papiery, certyfikat EURO 7 itd i podaje. Dwóch pozostałych Niemców coś sobie pokazuje na jelonku.
Strasznie długo pan hamował.
Wystraszył mnie pan i chciałem uciec.. mój dziadek był powstańcem, mam taki tik że jak widzę niemiecki mundur to wieje - Gonzo wali głupa.
Rozumiem. Wie pan że EURO 7 nie ma? - pyta z zaskoczenia inspektor
W Polsce już jest - mamy tyle mocznika i nawozu że już mamy, dawno pana w kraju nie było. Teraz Jelcz produkuje najbardziej zaawansowane technologicznie ciężarówki - tylko specjalnie i dla kamuflażu tak wyglądają.
??? Dlaczego specjalnie???
Wie pan... UE daje kasę, a przecież nie da jak Niemcy będą zamykać własne fabryki i kupować polskie ciężarówki... a tak... rozumie pan - Gonzo galopuje w rozmowie
Polski Niemiec patrzy i nie wie czy kazać go aresztować czy się śmiać... a może to prawda...
Napina twarz myśleniem...
.. postanawia...
wezmę go na najbliższy serwis jelcza i sprawdzę - myśli błyskotliwy polski Niemiec.
Gonzo odpala blanta... zaciąga się - Chcesz? - mówi do inspektora
Ja?? No coś ty... coś pan... ja nie mogę - denerwuje się
Albo daj...
Po chwili blant krąży wśród inspektorów... po jeszcze jednej chwili są śmichy chichy i wymiana nr telefonów... po 4 machu pada propozycja czy nie odeskortować jelonka do granicy..
Miałem cię skierować na najbliższy serwis - mówi polski inspektor klepiąc Gonza po plecach
Gdzie? W Niemczech? - Gonzo uśmiecha się pobłażliwie..
O ku. rwa - myśli inspektor - faktycznie...
Niemcy kończą palić i bawią się czapką jednego z nich i śmieją jak niemieckie dzieci..
Gonzo odpala maszynę
Michelin zaczął się gibać... wrócił do siebie
Francuzki zakochały się jeszcze mocniej..
Znów jadą...
Du. pa blada
Dętka
Mały Wulkanizator... rachu ciachu. . dwie godziny i gotowe
Niemcy palą i uśmiechają się przyjacielsko..
Ruszają
Niemcy machają na pożegnanie i ślą całusy
Gonzo patrzy na gadżety które podarowali mu ci mili panowie z BAG – 4 bezrękawniki, 2 czapki z daszkiem, 3 lizaki, neonówka, kartonik naklejek, laptop do obsługi programów BAG i czytnik tarczek i jedna bluza mundurowa inspektora BAG… bardzo sympatyczni kolesie
Muza dudni, zimny łokieć…na pusto to bajka…
Jednak te gładkie drogi nie służą jelonkowi – nie został stworzony do takich prostych nawierzchni
Ku. rwa!
Remoncik…
O ja pier. dole..
Po 6 godzinach co zleciały jak z bicza strzelił znów jadą…
Przygoda się kończy…
Na granicy znów tłum i szczęśliwy Kermit, płacząc i łkając radośnie rzuca się w ramiona Gonza
Ni.. ni…nigdyyy…wię.. ceeejjjj!! – szlocha – Gon…zo… nigdy wię…ceeeejjjj!
Gnozo wie że dokonał niemożliwego.
Ekipa z Orlen Team klaszcze i płacze.
Hołowczyc już wie że za rok nie wystartuje w Paryż Dakar.
Ekipa Orlenu za to wie kto wystartuje… Gnozo też już wie…. widzi to w ich oczach…
Michelin giba się jak szalony
Francuzki zemdlały
TVN24 kręci na żywo
Wiadomo kogo zaproszą do następnej edycji Tańca z Gwiazdami…
Euro 2012 ma już swoja maskotkę… - Jelonek…
Kermit trochę żałuje… ale kto mógł przypuszczać..
…. W niemieckiej TV pokazują film nagrany przez jakiegoś kierowcę, jak naćpani funkcjonariusze BAG puszczają Jelcza i jeszcze dają mu prezenty i machają…
wybucha afera…
Kanclerz A. Merkel podaje się do dymisji.. są zwolnienia w BAG i poważne zmiany proceduralne…
Gonzo odpala fajkę i uśmiecha się…
…Dokonał niemożliwego…

Psycholog
04-06-2012, 12:59
Długie ale czytane jednym tchem :)

sisco7
04-06-2012, 13:00
Są sobie 4 siostry zakonne. Umierają, idą do nieba, a w niebie św. Piotr mówi:
- Słuchajcie siostrzyczki. Powiedzcie mi, jeżeli zgrzeszyłyście, a ja zobaczę czy można was wpuścić do nieba.
Pierwsza siostra mówi:
- Św. Piotrze ja to tak paluszkiem dotknęłam .....mężczyzny...
Św. Piotr załamany ale mówi, żeby włożyła ten palec do wody święconej i że ma iść do nieba Siostra cała happy włożyła palec do wody święconej i poszła do nieba Druga siostra:
- Św. Piotrze ja to tak całą dłonią dotknęłam mężczyzny..........
Św. Piotr już w ogóle podłamany ale mówi żeby i ona włożyła tę dłoń do wody święconej i niech idzie do nieba
A kiedy miała się odzywać trzecia siostra, odezwała się czwarta i mówi:
- Św. Piotrze, czy ja mogę wypłukać najpierw usta w tej wodę zanim siostra Teresa włoży w nią DUPE?????

Sendilkelm
04-06-2012, 14:04
A przeczytałeś pytanie ze zrozumieniem?
Przecież nikt się nie pytał czy któryś z nich chce piwo?
Każdy z nich chciał piwo i udzielił poprawnej odpowiedzi na zadane pytanie.


Sandilkelm - 2 pierwszych nie moglo odpowiedziec TAK na pytanie czy WSZYSCY chca piwo bo po prostu tego nie mogli wiedziec


Logika to nie łaskotki :)

Gdyby pierwszy odpowiedział "nie", to by zamknęło sprawę (on nie chce, więc nie wszyscy chcą). Odpowiedział nie wiem, bo nie wiedział, czy pozostali chcą - a więc on tak. Drugi podobnie. Więc trzeci spokojnie mógł potwierdzić :) Czyli bramka AND :mrgreen:

A Wy nadal nie rozumiecie ...

... jeszcze raz:

Ależ odpowiedzieli. Każdy z nich powiedział TAK.
2 z nich przecież powiedziało NIE WIEM, ale to nie oznacza, że nie chcieli.

Taki prosty kawał rozumiecie, a sensu tego, że 2 z nich powiedziało NIE WIEM, a jeden TAK, a nie każdy TAK, już nie?

Może jeszcze raz powiem czego się czepnąłem.

Każdy z nich powiedział TAK. Wcale, że nie każdy, bo dwóch powiedziało nie wiem. Nie ujmuję przecież sensu tej wypowiedzi, a jedynie neguję, że nie powiedzieli "TAK".

Erie
04-06-2012, 14:13
A Wy nadal nie rozumiecie ...

... jeszcze raz:

2 z nich przecież powiedziało NIE WIEM, ale to nie oznacza, że nie chcieli.

Taki prosty kawał rozumiecie, a sensu tego, że 2 z nich powiedziało NIE WIEM, a jeden TAK, a nie każdy TAK, już nie?

Może jeszcze raz powiem czego się czepnąłem.
Wcale, że nie każdy, bo dwóch powiedziało nie wiem. Nie ujmuję przecież sensu tej wypowiedzi, a jedynie neguję, że nie powiedzieli "TAK".

dobrze, że projektanci komputerów nie mieli Twoich problemów bo byśmy na tym forum nie pisali ;)

Sendilkelm
04-06-2012, 14:21
dobrze, że projektanci komputerów nie mieli Twoich problemów bo byśmy na tym forum nie pisali ;)
Problem nie był mój tylko wszystkich tłumaczących mi zrozumiały kawał :)

PS
Gdybym nie wiedział jak działa logika, to nie byłbym programistą :wink:

Erie
04-06-2012, 14:54
Problem nie był mój tylko wszystkich tłumaczących mi zrozumiały kawał :)

PS
Gdybym nie wiedział jak działa logika, to nie byłbym programistą :wink:

Ech... po co zatem się doktoryzowac na ten temat? Dobrze, że nikt się nie produkował na temat żartu w stylu "jest 10 grup ludzi którzy znają kod binarny" ;).

Sendilkelm
04-06-2012, 14:57
Ech... po co zatem się doktoryzowac na ten temat? Dobrze, że nikt się nie produkował na temat żartu w stylu "jest 10 grup ludzi którzy znają kod binarny" ;).

Nie wiem po co. Może po to, że skoro jest kawał specjalnie na logikę, to chyba właśnie po to, aby nie "wszyscy" powiedzieli TAK, a każdy chciał?

Sapphiron
04-06-2012, 15:10
weźcie sobie znajdźcie inny wątek... niektórzy tu przychodzą żeby poczytać czy obejrzeć HUMOR a nie jakieś wywody pseudofilozoficzno-programistyczne...

Rafał_Sz
04-06-2012, 15:13
A w ogóle, to jaki jest sens pytać zdrowego faceta, zwłaszcza logicznie myślącego, czy chce piwo? :) Sapphi, piwko? ;)

Sapphiron
04-06-2012, 15:15
Sapphi, piwko? ;)

W bardzo dziwny sposób wymawiasz słowo wódka :)

Rafał_Sz
04-06-2012, 15:20
W bardzo dziwny sposób wymawiasz słowo wódka :)
:D

Psychotrop
04-06-2012, 17:46
jako stary kociarz i stary modelarz, padłem, ale raczej ze śmiechu ;)
moje koty jak zejdą z tego świata nie dostaną "skrzydeł" :D

http://wyborcza.pl/duzy_kadr/56,97904,11860141,Latajacy_kot.html

i filmik :D

ddDsOW-W3Mg

Rafał_Sz
04-06-2012, 17:48
jako stary kociarz i stary modelarz, padłem, ale raczej ze śmiechu ;)
moje koty jak zejdą z tego świata nie dostaną "skrzydeł" :D

http://wyborcza.pl/duzy_kadr/56,97904,11860141,Latajacy_kot.html
Padłem. Co trzeba jarać, żeby mieć takie pomysły? :)

Psychotrop
04-06-2012, 17:50
wyedytowałem i dodałem jeszcze filmik :D
ja tam dobrze wiem co trzeba jarać, ale u nas to nielegalne niestety :/

Greg77
04-06-2012, 17:53
ja tam dobrze wiem co trzeba jarać, ale u nas to nielegalne niestety :/

:p huehue......dzis to na fiejsa wstawilem:D

zdyboo
04-06-2012, 17:53
Czy to ptak?
Czy to samolot?
Nie to... kotopter!

Masakra :mrgreen:

bahuone
04-06-2012, 18:09
Final drugiego sezonu polecam !

r402sncEte4

Psycholog
04-06-2012, 18:36
Final drugiego sezonu polecam !

r402sncEte4

Młodzież - Nasza przyszłość.

samek
04-06-2012, 18:51
Młodzież - Nasza przyszłość.

To nie było tak dawno gdy przez forum przewinął się mniej więcej analogiczny filmik z wypowiedziami amerykanów z usa. Stanowiło to całkiem niezłą podstawę do wyżycia się części forumowiczow na głupocie tamtej nacji. Bardzo zabawne porównawcze skojarzenia.

Psycholog
04-06-2012, 19:34
Wiesz, jakoś specjalnie wysokiego wykształcenia nie posiadam. Ba! Nie mam nawet matury, a z wszystkich pytań nie znałem odpowiedzi tylko na jedno.

Jak widać, dzisiejszej młodzieży tylko jedno w głowie.

R
04-06-2012, 19:57
jako stary kociarz i stary modelarz, padłem,

autor tego wynalazku to lamer... jakby zywemu doprawil smiglo to rozumiem, ale wypchac padline elektronika to kazdy potrafi... w dodatku zadne organizacje chroniace zwierzeta nic do niego nie maja.... phi... :zieeeew:

Erie
04-06-2012, 19:59
Wiesz, jakoś specjalnie wysokiego wykształcenia nie posiadam. Ba! Nie mam nawet matury, a z wszystkich pytań nie znałem odpowiedzi tylko na jedno.

Jak widać, dzisiejszej młodzieży tylko jedno w głowie.

fladze Arabii? bo chyba nie na Adamie i Ewie ;)



niestety trochę nabijanie się z odpowiedzi przed kamerą jest nie teges (obojętnie czy Amerykanów, czy Polaków) - sądzę, że ktoś wyrwany do odpowiedzi z kamerą i mikrofonem przed twarzą na pytanie ile jest 2+2 odpowiedziałby coś zgoła odmiennego niż 4

Psycholog
04-06-2012, 20:19
niestety trochę nabijanie się z odpowiedzi przed kamerą jest nie teges (obojętnie czy Amerykanów, czy Polaków) - sądzę, że ktoś wyrwany do odpowiedzi z kamerą i mikrofonem przed twarzą na pytanie ile jest 2+2 odpowiedziałby coś zgoła odmiennego niż 4

I tutaj muszę przyznać Ci rację.

qcheese
05-06-2012, 00:09
jako stary kociarz i stary modelarz, padłem, ale raczej ze śmiechu ;)
moje koty jak zejdą z tego świata nie dostaną "skrzydeł" :D

http://wyborcza.pl/duzy_kadr/56,97904,11860141,Latajacy_kot.html


no niezły model z tego kota :P
a tak swoją drogą, to chyba nie jestem za legalizacją tego, czego nazwy nie napiszę, a Wy wiecie, co ja rozumiem ;), bo podczas oglądania tego filmiku jakoś tak pomyślałem o krowie, tylko trza by mieć jeszcze F-16 na części :D

Psychotrop
05-06-2012, 00:31
ale że co ? :D
bo kumpel ma F-16 :)

a tu coś o forach :D

http://www.joemonster.org/art/20222/Typowi_przedstawiciele_internetowych_spolecznosci

Sapphiron
05-06-2012, 00:37
ja się zastanawiam który to ja...

Psychotrop
05-06-2012, 00:47
ja się zastanawiam który to ja...

ja ci nie powiem :D

Psycholog
05-06-2012, 07:16
ale że co ? :D
bo kumpel ma F-16 :)

a tu coś o forach :D

http://www.joemonster.org/art/20222/Typowi_przedstawiciele_internetowych_spolecznosci

A mnie tam nie ma :)

thorcik
05-06-2012, 11:06
a tu coś o forach :D

http://www.joemonster.org/art/20222/Typowi_przedstawiciele_internetowych_spolecznosci

Pasuje, mamy nawet jedną Gwiazdę :D

bahuone
05-06-2012, 11:56
Pasuje, mamy nawet jedną Gwiazdę :D

Uboota ? :D :D

Sapphiron
05-06-2012, 12:30
raczej Kalejdo ;)

TimDemski
05-06-2012, 12:50
nie wiem czy lubicie tego typu kawały, ale ja od paru lat się z niego śmieję;p

pewien rolnik miał problem, jego kury przestały nagle znosić jajka.
udał się więc po pomoc do weterynarza ale ten nic nie pomógł.
Szukał więc pomocy u zoologa, astronoma, biologa i nikt nie był mu w stanie pomóc.
W końcu zgłosił się do niego fizyk z pomocą. Robił testy, liczył, rysował wykresy, pracował dzień i noc i w końcu mówi do rolnika:
znalazłem rozwiązanie, ale działa tylko dla sferycznych kurczaków w próżni.

Psychotrop
05-06-2012, 15:49
pewien rolnik miał problem,....

boskie :D
kradnę i rozsyłam dalej :)

Zolty
05-06-2012, 19:53
Wczoraj zaczalem prace od historii o Jelonku, a dzisiaj to... swietne.

tymancjo
05-06-2012, 23:49
nie wiem czy lubicie tego typu kawały, ale ja od paru lat się z niego śmieję;p

pewien rolnik miał problem, jego kury przestały nagle znosić jajka.
udał się więc po pomoc do weterynarza ale ten nic nie pomógł.
Szukał więc pomocy u zoologa, astronoma, biologa i nikt nie był mu w stanie pomóc.
W końcu zgłosił się do niego fizyk z pomocą. Robił testy, liczył, rysował wykresy, pracował dzień i noc i w końcu mówi do rolnika:
znalazłem rozwiązanie, ale działa tylko dla sferycznych kurczaków w próżni.

Genialne!

woytec60
06-06-2012, 08:51
27oAk2-TJ78

grudzinsky
06-06-2012, 12:50
‎"Tak dużo zagranicznych gości nie było w Polsce od 1939..."
sms od widza Szkła Kontaktowego

owieczkax18
06-06-2012, 15:32
Zagadka nr 1 Pewien facet jest ubrany na czarno. Ma czarne spodnie, skarpetki, kurtkę, rękawiczki i czapkę. Idzie tak ulicą, na której nie świeci się żadna latarnia, niebo jest zachmurzone, w oknach domów też nie widać żadnych świateł. Z naprzeciwka jedzie czarny samochód z dużą prędkością, z wyłączonymi światłami. Mimo to kierowca zauważył pieszego i zatrzymał się przed nim. Jak to możliwe? Teraz zastanów się nad odpowiedzią i przewiń ekran do dołu (jeśli nie znasz odpowiedzi, bądź znasz i chcesz sprawdzić czy jest prawidłowa)










































































Odpowiedź:
Czy w tekście było zaznaczone, że jest noc?
Zagadka nr2 Zadanie:
Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat Dziecko będzie 5 razy młodsze od matki
Pytanie:
Gdzie jest ojciec? To zadanie jest do rozwiązania i nie jest tak trudne, na jakie wygląda. Nie patrz na rozwiązanie, można je rozwiązać matematycznie.
Uwaga:
Pytanie "Gdzie jest ojciec" musisz dokładnie przeanalizować.





Rozwiązania szukaj niżej...





Jeszcze niżej...

















Rozwiązanie:
Dziecko ma dzisiaj X lat, a jego matka Y lat.
Wiemy, że matka jest 21 lat starsza od dziecka.
W następstwie:
X + 21 = Y
Wiemy również, że za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki. Możemy zatem napisać następujące równanie:
5 (X + 6) = Y + 6 Zastąpimy Y przez X i rozpoczynamy rozwiązywać:

5 (X + 6) = X + 21 + 6
5X + 30 = X + 27
5X - X = 27 - 30
4X = -3
X = -3/4
Dziecko ma dzisiaj -3/4 roku, co jest równe -9 miesięcy...

Rozumując matematycznie, można przez to dowieść, że matka jest w tym właśnie momencie BZYKANA!!

Rozwiązanie:
OJCIEC JEST NA MATCE

Erie
06-06-2012, 15:43
... NA MATCE

W a nie "NA"

Psycholog
06-06-2012, 15:49
To drugie akurat znałem, ale pierwsze jest dobre.

Do sklepu z kapeluszami wszedł klient i wybrał kapelusz za 73 zł. Ekspedientce wręczył banknot stuzłotowy. Ta, ponieważ akurat nie miała drobnych (klient także nie miał), wybiegła do sąsiadującego przez ścianę zakładu fryzjerskiego, by zmienić "setkę". Po chwili wróciła, wydała resztę i zadowolony klient opuścił sklep.
Nie upłynęła minuta, jak wpadł fryzjer z pretensjami, że banknot, który mu wręczyła, jest fałszywy i wobec tego należy mu się 100 zł. Banknot rzeczywiście okazał się fałszywy. Oszukana ekspedientka usiadła przygnębiona i zaczęła liczyć, ile też straciła na nieuczciwości klienta, bo to i kapelusz mu wydała, i resztę, i teraz jeszcze fryzjerowi trzeba oddać 100 zł. Liczy, liczy i coś nie bardzo może się doliczyć, bo wypadają jej różne sumy. Ile wynosiła jej strata ?

linkil
06-06-2012, 16:59
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/06/7e3e646f566f9e44b1ec3b10bd75656f.jpg?1338988490)

ksviper
06-06-2012, 19:08
To drugie akurat znałem, ale pierwsze jest dobre.

Do sklepu z kapeluszami wszedł klient i wybrał kapelusz za 73 zł. Ekspedientce wręczył banknot stuzłotowy. Ta, ponieważ akurat nie miała drobnych (klient także nie miał), wybiegła do sąsiadującego przez ścianę zakładu fryzjerskiego, by zmienić "setkę". Po chwili wróciła, wydała resztę i zadowolony klient opuścił sklep.
Nie upłynęła minuta, jak wpadł fryzjer z pretensjami, że banknot, który mu wręczyła, jest fałszywy i wobec tego należy mu się 100 zł. Banknot rzeczywiście okazał się fałszywy. Oszukana ekspedientka usiadła przygnębiona i zaczęła liczyć, ile też straciła na nieuczciwości klienta, bo to i kapelusz mu wydała, i resztę, i teraz jeszcze fryzjerowi trzeba oddać 100 zł. Liczy, liczy i coś nie bardzo może się doliczyć, bo wypadają jej różne sumy. Ile wynosiła jej strata ?

100 zł

Sapphiron
06-06-2012, 20:01
100 zł

powodzenia ;)

zdyboo
06-06-2012, 20:30
Dokładnie tylko stówa, która musi oddać fryzjerowi.
Jakby banknot nie byłby fałszywy, nie byłoby przecież sprawy.

Dorian
06-06-2012, 20:38
Dokładnie tylko stówa, która musi oddać fryzjerowi.
Jakby banknot nie byłby fałszywy, nie byłoby przecież sprawy.

Ale był fałszywy. Więc co z wydaną resztą i kosztem kapelusza?

turecky
06-06-2012, 20:45
kobietka jest stratna 100 zł:

W kolejności zdarzeń bilans kobiety
1. -73zł : dała klientowi kapelusz i dostała fałszywy banknot
2. -73zł : dała fałszywkę fryzjerowi
3. +27zł : dostała drobne od fryzjera
4. 0zł : dała klientowi 27 zł reszty
5. -100 zł: oddała fryzjerowi stówkę.

zdyboo
06-06-2012, 20:45
Ale był fałszywy. Więc co z wydaną resztą i kosztem kapelusza?

To nie ma znaczenia, kapelusz pchnęła i wydała resztę. 73 złote idzie do kasy sklepu. Jest wszystko OK.

Teraz nieco upraszczamy treść. Wpada fryzjer i mówi, że wisi mu stówę, którą pożyczyła od niego zmienniczka sprzedawczyni. Sprzedawczyni pokrywa dług koleżanki. Przychodzi koleżanka i mówi, że żadnej stówy nie pożyczała od fryzjera.
To ile sklep stracił?

To nie jest zadanie do liczenia, tylko na logikę.

Erie
06-06-2012, 20:51
Dokładnie tylko stówa, która musi oddać fryzjerowi.
Jakby banknot nie byłby fałszywy, nie byłoby przecież sprawy.

nie bardzo - jakby banknot był prawdziwy to by miała zarobek wynikający z różnicy miedzy ceną zakupu kapeluza a ceną sprzedaży kapelusza, a tak to nie ma ani kapelusza, ani 27 zł reszty, ani tych 100 zł

zatem zróbmy bilans
wyszło - kapelusz w cenie przyjmijmy 73 zł, 27 zł reszty, 100 zł w banknocie dane fryzjerowi i 100 zł zwrócone fryzjerowi jako oddanie za fałszywkę
weszło - nic nie warta stówa od klienta i 100 zł w drobnych od fryzjera

suma = -73 - 27 -100 -100 + 0 + 100 = -200 zł

i dlatego tak się w sklepach nienawidzi fałszywek, jakby nie rozmieniała u fryzjera i potem nie oddawała prawdziwej stówy to straciłaby tylko te 100 zł (wartość kapelusza i reszty)

zdyboo
06-06-2012, 20:58
zatem zróbmy bilans
wyszło - kapelusz w cenie przyjmijmy 73 zł, 27 zł reszty, 100 zł w banknocie dane fryzjerowi i 100 zł zwrócone fryzjerowi jako oddanie za fałszywkę
weszło - nic nie warta stówa od klienta i 100 zł w drobnych od fryzjera

suma = -73 - 27 -100 -100 + 0 + 100 = -200 zł

stówa dana fryzjerowi za pierwszym razem była fałszywką czyli faktycznie warta była zero. Fryzjerowi dała tylko raz 100 PLNów, na końcu.
Nie liczcie, pomyślcie!

Erie
06-06-2012, 21:03
stówa dana fryzjerowi za pierwszym razem była fałszywką czyli faktycznie warta była zero. Fryzjerowi dała tylko raz 100 PLNów, na końcu.
Nie liczcie, pomyślcie!

w sumie tak... bo powinienem dwa razy zamiast 100 dać boldem 0 (nic nie wartą stówę dostała i tą zaznaczyłem, ale również dała fryzjerowi i tam wstawiłem 100 do bilansu - błędnie)

suma = -73 - 27 - 0 -100 + 0 + 100 = -100 zł - tak powinno być


albo opisowo:
- dostała od klienta i oddała fryzjerowi fałszywkę, czyli nic - bilans zerowy
- dostała od fryzjera stówę w drobniakach i oddała mu - blinas zerowy
- dała klientowi 27 zł i kapelusz - strata 100 zł (w przybliżeniu bo kapelusz zapewne kupiła za mniej niż cena na półce)


tak czy siak należy dać w zęby klientowi

Jacek Q
06-06-2012, 21:09
27oAk2-TJ78

Gdzie tu humor?

<| MICHAŁ |>
06-06-2012, 21:16
Gdzie tu humor?
to raczej do dzialu "żenada"

Jacek Q
06-06-2012, 21:42
to raczej do dzialu "żenada"

Masz, oczywiście, na myśli tzw. Parlament Europejski.

***

Dlaczego Murzynek biega w kółko po podwórku?
.
..
...
....
.....
......
.......
........
.........
..........
...........
............
..............
...............
Bo go mama na obiad nie woła.

grunia99
06-06-2012, 21:58
Przecudowny wątek wart, aby każdy z Was przejął tekę ministra finansów, prezesa NBP, dyrektora PKO itp.


100 zł


Dokładnie tylko stówa, która musi oddać fryzjerowi. Jakby banknot nie byłby fałszywy, nie byłoby przecież sprawy.

Ale był fałszywy. Więc co z wydaną resztą i kosztem kapelusza?


To nie ma znaczenia, kapelusz pchnęła i wydała resztę. 73 złote idzie do kasy sklepu. Jest wszystko OK.
Tomku jestem pod wrażeniem prostoty wniosku - prawie jak z rozliczeniem z podwykonawcami na budowie autostrad 73 fałszywe czyli nic nie warte, ale w kasie.


nie bardzo - jakby banknot był prawdziwy to by miała zarobek wynikający z różnicy miedzy ceną zakupu kapeluza a ceną sprzedaży kapelusza, a tak to nie ma ani kapelusza, ani 27 zł reszty, ani tych 100 zł
Że o kocie nie wspomnę - a nie to z innego filmu.


stówa dana fryzjerowi za pierwszym razem była fałszywką czyli faktycznie warta była zero. Fryzjerowi dała tylko raz 100 PLNów, na końcu.
Nie liczcie, pomyślcie!
Fryzjerowi dała stówę na końcu więc stówa, klientowi dała kapelusz za 73 + 23 zł reszty z fałszywej stówy czyli - 100 - 73 -23 + 100 warte 0 więc -200 + 0 = -100


w sumie tak... bo powinienem dwa razy zamiast 100 dać boldem 0 (nic nie wartą stówę dostała i tą zaznaczyłem, ale również dała fryzjerowi i tam wstawiłem 100 do bilansu - błędnie)
czy boldowana stówa liczy się podwójnie, czy pojedynczo?

tak czy siak należy dać w zęby klientowi
podsumowanie Erie warte kolejnej -100 czyli razem -300 warte 100 czyli wynik dodatni.

Nie, nie pomyłka, dla wszystkich stanowisko ministra gospodarki w Grecji. Na koniec najważniejsze pytanie: czy to był stanton, stetson czy może inny kapelusz pana Anatola?

zdyboo
06-06-2012, 22:05
Marku, :-P :mrgreen:

mirekkania
06-06-2012, 22:28
Na koniec najważniejsze pytanie: czy to był stanton, stetson czy może inny kapelusz pana Anatola?
Cattleman.
Pani straciła tyle ile był wart kapelusz (w zakupie) + resztę ze stówy. Nic więcej.

Megazordon
06-06-2012, 22:59
To ja mam pytanie, ilu z Was ma działalność gospodarczą i codziennie rozlicza się z ludźmi?

Bielik
06-06-2012, 23:52
jeżeli przyjmiemy, że ekspedientka musi oddawać fryzjerowi z własnej kieszeni to wtedy wychodzi 100pln bo niejako na lewo je zamieniła, w kasie jest prawdziwe 73pln, 27pln dostał kupujący.

można także założyć, że obsługuje właścicielka, wtedy oddaje ona 100pln fryzjerowi, 27pln zabrał kupujący, ale ma prawdziwe 73pln w kasie, więc jest stratna tylko 54pln.

Uysy.
07-06-2012, 01:07
hFmPRt_B3Tk

Psycholog
07-06-2012, 04:23
- Prosiaczku, Prosiaczku! - woła Kubuś Puchatek - Krzyś dał nam dziesięć baryłek miodu do podziału. To na każdego będzie po osiem.
- Ależ Puchatku - mówi Prosiaczek - dziesięć baryłek na dwóch, to będzie po pięć, nie po osiem
- Ja tam nie wiem, ja swoje zjadłem!

RobertMiernik
07-06-2012, 10:45
Uysy

To jest genialne!!

Włóczykij
07-06-2012, 14:00
Zadanie z podręcznika do 3 klasy szkoły podstawowej. Książka "Gra w kolory-Matematyka" str. 72

Ciocia kupiła czekoladki w kształcie serduszek za 21 euro. Duża czekolada kosztowała o 9 euro mniej. Ile ciocia zapłaciła za słodycze?

mirekkania
07-06-2012, 14:01
Zadanie z podręcznika do 3 klasy szkoły podstawowej. Książka "Gra w kolory-Matematyka" str. 72

Ciocia kupiła czekoladki w kształcie serduszek za 21 euro. Duża czekolada kosztowała o 9 euro mniej. Ile ciocia zapłaciła za słodycze?Po którym kursie?

costi
07-06-2012, 14:05
zadanie z podręcznika do 3 klasy szkoły podstawowej. Książka "gra w kolory-matematyka" str. 72

ciocia kupiła czekoladki w kształcie serduszek za 21 euro. Duża czekolada kosztowała o 9 euro mniej. Ile ciocia zapłaciła za słodycze?

21 euro.

Włóczykij
07-06-2012, 14:09
21 euro.

Logiczne, tylko boję się, że nauczycielka zinterpretuje to inaczej. ;)

woytec60
07-06-2012, 16:50
Nawet wiem jak ;)
Czekoladki kosztowały 21 euro a duża czekolada +9 czyli 30, razem za wszystkie słodycze pewnie będzie 51.

mirekkania
07-06-2012, 16:52
duża czekolada +9 czyli 30,
Mniej, znaczy więcej. ;)
W zadaniu napisane jest, że ciocia kupiła czekoladki. Nie ma ani słowa o tym, że kupiła czekoladę.
Wydała zatem €21.

woytec60
07-06-2012, 17:00
Oops, doczytałem więcej zamiast mniej ;)
Powinno być 21+(21-9) czyli 33,
Dla mnie też to nielogiczne ale starałem się podążyć za Włóczykijem ;)
Ciekawe jakie jest sugerowane rozwiązanie tego zadania, może jest podane na końcu podręcznika?

Włóczykij
07-06-2012, 18:16
... może jest podane na końcu podręcznika?

No właśnie nie jest. Poczekam aż syn wróci ze szkoły ze sprawdzona pracą domową :-P

gregory_21
07-06-2012, 18:48
Wg mnie 33 Euro ale jak znam przebiegłość naszego systemu szkolnictwa to pewnie wyjdzie 68E + VAT.

RobertMiernik
07-06-2012, 20:49
Matko, panowie, na prawdę z wami źle ;PP

x+y=21
y-9=x

y=x+9

x+x+9=21
2x=21-9
2x=12
x=6

y=6+9
y=15

Czekoladki kosztowały: mała 6 euro, duża 15 euro, razem ciocia zapłaciła 21 euro...

Sapphiron
07-06-2012, 20:54
Macie kurde fazy ostatnio... albo jakieś wydumania pseudofilozoficzne, ale błądzenie w obliczeniach matematycznych... Co teraz wymyślicie żeby zaśmiecić wątek?

mehmet efendi
07-06-2012, 20:55
Może Kilerów 2 obejrzymy...

Erie
07-06-2012, 20:55
Matko, panowie, na prawdę z wami źle ;PP

x+y=21
y-9=x

y=x+9

x+x+9=21
2x=21-9
2x=12
x=6

y=6+9
y=15

Czekoladki kosztowały: mała 6 euro, duża 15 euro, razem ciocia zapłaciła 21 euro...

Tylko po co liczyć skoro o co innego jest pytanie? Pytanie jest ile kosztowały słodycze - ano 21 euro - tyle ile ciocia zapłaciła, nie ma pytanie o to ile kosztowały małe i duże czekoladki, tylko ile kosztowały (w sumie) :).

costi
07-06-2012, 21:05
Otóż to. Wniosek z tego: autor podręcznika musi się podszkolić z polskiego. ;)

grzehuu
07-06-2012, 21:07
e0fNKUXIL6k

:D

szela
07-06-2012, 21:26
http://www.youtube.com/watch?v=AMQ2mmZ_uAE&list=FLxSkB7AJWWVuvtDIcFnJgzg&index=1&feature=plpp_video

Piwo
07-06-2012, 21:51
Matko, panowie, na prawdę z wami źle ;PP

x=6
y=15

Czekoladki kosztowały: mała 6 euro, duża 15 euro, razem ciocia zapłaciła 21 euro...
:)
W zadaniu padło zdanie: DUŻA czekolada kosztowała o 9 euro mniej...

Przychylam się do wydanych w sklepie 21 EUR.

krzysztofz24
07-06-2012, 23:31
A propos kawalow abstrakcyjnych (ten z kurczakami), czasami lubie.

Plyna dwaj kajakarze po Wisle. Jeden pyta sie drugiego: Ktora godzina?
Na co drugi wyjmuje termometr, wsadza do wody, wyjmuje I mowi: Wtorek.
;-).

costi
08-06-2012, 00:10
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/06/bzvXs-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/bzvXs.jpg)

turecky
08-06-2012, 09:38
Zadanie z podręcznika do 3 klasy szkoły podstawowej. Książka "Gra w kolory-Matematyka" str. 72

Ciocia kupiła czekoladki w kształcie serduszek za 21 euro. Duża czekolada kosztowała o 9 euro mniej. Ile ciocia zapłaciła za słodycze?

Zadanie jest nieprecyzyjnie sformułowane i w zależności od interpretacji wyniki są różne.
1. fakt: ciocia kupiła czekoladki za 21 euro.
2. fakt: duża czekolada kosztowała 12 euro.
3. wątpliwość: czy ciocia kupiła dużą czekoladę? wprost nie wynika z treści zadania.
4. wniosek: ciocia kupiła czekoladki za 21 euro albo czekoladki i czekoladę za 33 euro.
5. wniosek: niedobry to nauczyciel, który takie zadania daje do rozwiązania.
6. wniosek: niedobry to autor, który takie zadania pisze.
7. wniosek: ciocia kupuje drogie słodycze.

linkil
08-06-2012, 10:28
Ogladac do konca ;) auiJvBdentY

Dorian
08-06-2012, 14:52
Zadanie z podręcznika do 3 klasy szkoły podstawowej. Książka "Gra w kolory-Matematyka" str. 72

Ciocia kupiła czekoladki w kształcie serduszek za 21 euro. Duża czekolada kosztowała o 9 euro mniej. Ile ciocia zapłaciła za słodycze?

Czekoladki w kształcie serduszek - 21euro.
Duża czekolada - 21-9=12euro

Pytanie czy ciocia kupiła dużą czekoladę czy też może informacja o koszcie tej czekolady jest zbędna. ;)
Ktoś tutaj liczył jakąś małą czekoladę. A gdzie ona w zadaniu? Wyraźnie jest napisane, że 21 euro to koszt czekoladek w kształcie serduszek (np. takiej bombonierki). ;)

Włóczykij
08-06-2012, 16:11
To pojadę jeszcze z matematyką dla szkół podstawowych:

z podręcznika "Już w szkole", Matematyka cz. II.:

"Laura i Alicja robiły łańcuch na choinkę. Przygotowały 135 srebrnych pasków, 82 złote paski i 2 tubki kleju. Jakiej dlugości łańcuch mogą zrobić?"

oraz

"Zegar w kuchni babci spóźnia sie 7 minut, a budzik spieszy sie 4 minuty. Która jest godzina?"


Za moich czasów, to wróżbiarstwa w podstawówce nie było.

Strus
08-06-2012, 16:13
Kur*** Leżę i kwiczę. Serio ?? To są pytania z podręczników do matmy ?

Psycholog
08-06-2012, 16:41
1.
Łańcuch będzie o długości 217 ogniw :) (jeśli starczy kleju :) )

2.
16:41

krzysztof2297
08-06-2012, 21:52
przed meczem warto poznac przeciwnika ;)
http://www.youtube.com/watch?v=u5xu5oJrRFU&feature=player_embedded

linkil
09-06-2012, 10:24
Kobieta potrąciła samochód. Ach te pogaduszki przez telefon. ;)

D8z9kGBC5as

bogdi64
09-06-2012, 14:01
tłumacz google - to opis aparatu

"Wiele aparatów kompaktowych cierpi na zaburzenia erekcji z wiekiem.

Nie miałem żadnych problemów z przypadkowym erekcji podczas przewozu w mojej kieszeni,

raddeli
11-06-2012, 21:56
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
http://images40.fotosik.pl/1630/1462ffe84227e807.jpg]źródło ([URL=www.fotosik.pl)[/URL]

gregory_21
11-06-2012, 22:13
Zaczynam zbierać kasę :P

hrWEenI_ozM

Psychotrop
11-06-2012, 23:09
ciekawe, czy poradziłoby sobie z pierzyną od mojej babci ;D

Kuba_
12-06-2012, 20:26
Otóż to. Wniosek z tego: autor podręcznika musi się podszkolić z polskiego. ;)

w temacie dzisiaj mi się trafiło


http://img513.imageshack.us/img513/7358/beztytuutlp.jpg
źródło (http://img513.imageshack.us/img513/7358/beztytuutlp.jpg)

Psychotrop
13-06-2012, 14:29
VIs00QjiJZQ

ku6i
13-06-2012, 18:38
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/252739_403529096355036_736562385_n.jpg)

grudzinsky
13-06-2012, 20:08
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/252739_403529096355036_736562385_n.jpg)

zastanawialem sie kiedy wkoncu trafi do dzialu humor...no i jest :mrgreen:

MARTINK
13-06-2012, 23:03
jako stary kociarz i stary modelarz, padłem, ale raczej ze śmiechu ;)
moje koty jak zejdą z tego świata nie dostaną "skrzydeł" :D

http://wyborcza.pl/duzy_kadr/56,97904,11860141,Latajacy_kot.html

i filmik :D

ddDsOW-W3Mg

Wracasz z imprezy lekko wstawiony i potem opowiadasz znajomym ze widziales latajacego kota...
Taaakk taaaaaak

rafulec
13-06-2012, 23:11
Masturbowałem się kiedy do pokoju nagle wszedł mój 7 letni syn.

- Co robisz tato??
- Walę konia synku. Wkrótce sam to będziesz robił.
- Dlaczego???
- Bo tatusia boli już ręka.

Blondynka u doktora:
- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią..
- A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
- Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił!
- Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko! Posmaruję tą część ciała, w którą cię uciął!
- To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
- Który konkretnie?
- A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...

RobertMiernik
14-06-2012, 01:05
Masturbowałem się kiedy do pokoju nagle wszedł mój 7 letni syn.


Mocno zaniepokoił mnie początek Twojego posta...
;]

grunia99
14-06-2012, 01:27
Masturbowałem się kiedy do pokoju nagle wszedł mój 7 letni syn.

To już żeśmy się tyle lat nie widzieli? ale ten czas leci...

KS
14-06-2012, 08:50
Zadania dodatkowe z I klasy podstawówki.

----

Aleks mieszka na 10. piętrze. Piotrek mieszka w tym samym wieżowcu na 6. piętrze. Na którym piętrze mieszka Aneta?

----

Dzieci ulepiły z plasteliny 12 żabek, 7 ustawiły na szafkach. Która żabka była najładniejsza?

----

W akwarium Andrzeja jest 10 małych ryb i 5 dużych. Ile razy dziennie Andrzej je karmi?

----

Ala miała czerwone i niebieskie baloniki. Czerwonych baloników było 7. Ile wszystkich baloników miała Ala?

---

Powodzenia! :D

Rafał_Sz
14-06-2012, 09:07
Zadania dodatkowe z I klasy podstawówki.

----

Aleks mieszka na 10. piętrze. Piotrek mieszka w tym samym wieżowcu na 6. piętrze. Na którym piętrze mieszka Aneta?

Na ósmym, żeby obaj mieli blisko.





Dzieci ulepiły z plasteliny 12 żabek, 7 ustawiły na szafkach. Która żabka była najładniejsza?

Tak która im nie pękła przy nadmuchiwaniu.




W akwarium Andrzeja jest 10 małych ryb i 5 dużych. Ile razy dziennie Andrzej je karmi?
Karmi je co trzeci dzień, dlatego tylko 5 rybek jest dużych.



Ala miała czerwone i niebieskie baloniki. Czerwonych baloników było 7. Ile wszystkich baloników miała Ala?

14. Musiała mieć 7 niebieskich, bo udawała radiowóz. Kazio za Alą robił ijo-ijo.


;)

linkil
14-06-2012, 10:30
W27pfiRg5WQ

Psycholog
14-06-2012, 15:49
Masturbowałem się kiedy do pokoju nagle wszedł mój 7 letni syn.

- Co robisz tato??
- Walę konia synku. Wkrótce sam to będziesz robił.
- Dlaczego???
- Bo tatusia boli już ręka.


Rozmawiają dwie dziewczynki na podwórku:
- Moj tata ma 25 centymetrowego wacka.
- Mój ma mniejszego, ale też boli.

mypod
14-06-2012, 16:28
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/577668_406339789408345_1972783767_n.jpg)

Psychotrop
14-06-2012, 22:01
n4U1vUIGVOM

krzysztof2297
14-06-2012, 22:40
jezeli myslicie ze Smuda to wiesniak , to popatrzcie co wyprawia niemiecki trener :)
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=jdYHOa4VDCw

turecky
14-06-2012, 22:56
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img594.imageshack.us/img594/2452/krecikvsreksiojpeg.jpg)

rafulec
14-06-2012, 23:10
Zadania dodatkowe z I klasy podstawówki.
Aleks mieszka na 10. piętrze. Piotrek mieszka w tym samym wieżowcu na 6. piętrze. Na którym piętrze mieszka Aneta?


Na ósmym, żeby obaj mieli blisko.

do trójkąta ??? w końcu to matematyka :D
chyba geometria :P

thorcik
14-06-2012, 23:59
Tak która im nie pękła przy nadmuchiwaniu.

Nadmuchiwać plastelinowe? Bez sensu.

Pixeel
15-06-2012, 00:49
Nie wiem czy było..
yZBjcO3HP5A

Rafał_Sz
15-06-2012, 08:24
Nadmuchiwać plastelinowe? Bez sensu.A nieplastelinowe to już z sensem? :lol:

thorcik
15-06-2012, 15:44
A nieplastelinowe to już z sensem? :lol:

Cicho! :razz: