Zobacz pełną wersję : Humor
Oj tam, oj tam, pójdzie na Allegro jako nówka igła, nie bity...
znaczy się chodziło mi o autobus.
Psychotrop
14-03-2012, 17:37
bo ja wiem czy humor :/
w ten sposób powstają "newsy" w mediach:
http://s4.ifotos.pl/img/Aferapng_rxqprrq.png
bo ja wiem czy humor :/
w ten sposób powstają "newsy" w mediach:
http://s4.ifotos.pl/img/Aferapng_rxqprrq.png
Byłem za czasów studenckich świadkiem pewnego zdarzenia.
Z ciężkim niedowierzaniem czytałem późniejsze z niego relacje w znanych mediach - przeinaczone i znaaaaacznie ubarwione.
Telewizja kłamie;)
Sorry za OT.
mateo912
14-03-2012, 19:07
bo ja wiem czy humor :/
w ten sposób powstają "newsy" w mediach:
http://s4.ifotos.pl/img/Aferapng_rxqprrq.png
Byłem za czasów studenckich świadkiem pewnego zdarzenia.
Z ciężkim niedowierzaniem czytałem późniejsze z niego relacje w znanych mediach - przeinaczone i znaaaaacznie ubarwione.
Telewizja kłamie;)
Sorry za OT.
czyli TO:
lX7wW4KvAWc
Jest zmyślone? ;)
film z :
http://wyborcza.pl/1,76842,11321915,Przerwany_turniej_w_Korniku__Klam al_udajac_rodzica_.html
czyli TO:
Jest zmyślone? ;)
Nie chodzi o to, że wyssał sobie tło historii z palca. Pewnie wtedy by nie uwierzyli, ale że łyknęli jak pelikany jego wersje, w ogóle jej nie weryfikując. Zwróć uwagę, że wołami w nagłówku napisali dialog, który nie miał miejsca. Rzucili się na granie uczuciami.
Zresztą w przypadku akurat Wybiórczej, to nie pierwszy raz, że nie mają pojęcia o czym piszą.
Boryszuk
14-03-2012, 19:51
Jolka zwierza się przyjaciółce, że dostała od kochanka złoty pierścionek.
Rzekła przy tym, że boi się go nosić bo jej mąż jest okropnie zazdrosny, a oprócz tego jest okropnie wielki, silny i na dodatek strasznie głupi.
Koleżanka radzi:
- Idź na spacer z psem i z nim i udawaj że znalazłaś pierścionek na ścieżce.
I tak się stało. Pani Jola z mężem spaceruje w parku, wtem się schyla, podnosi coś maleńkiego.
- Kochanie, zobacz jaki śliczny pierścionek znalazłam! Nawet jest z kamyczkiem. I pasuje na mój paluszek!!!
Mąż spogląda z zazdrością:
- Kurva, ty Jolka to masz zawsze szczęście... ja też wczoraj znalazłem zajebiste bokserki w naszym łóżku... ale były za małe...
Typowy dzien studenta
XaYgedmC5b4
"ała" :mrgreen:
To mi przypomniało stary przebój. Zaczyna się w 0:32 ;)
http://www.youtube.com/watch?v=9EcjWd-O4jI
woytec60
15-03-2012, 09:13
Taki wierszyk mi w oko wpadł
Mróz był okrutny i śniegiem wiało,
Mama mu niosła ciepłe kakao,
On w szafie siedział, bibułę czytał,
Na generała zębami zgrzytał.
Jechały "suki", jechały tanki,
Mama mu z kawą nosiła dzbanki,
On się do walki wielkiej szykował,
Więc pistolecik swój przygotował.
Strategię tworzył i kreślił plany,
Wiedział, że wielkie nadchodzą zmiany,
Czytał i pisał, pisał i czytał,
Czasami mamę o coś zapytał.
W zarysach tworzył grupy oporu,
Pochodnie ściągał aż z Ekwadoru,
Tworzył nocami i tworzył dniami,
Mama chodziła z naleśnikami,
Niosła banany i czekoladę,
I z rodzynkami pyszną roladę.
Niosła mu szynkę, niosła kiełbasę
I lukrowaną przepyszną masę.
Swe życie rzucił na stos dla sprawy,
Na bok wszelakie poszły zabawy,
Łzy mu płynęły, bardzo rozpaczał,
Bo mu generał kraj przeinaczał.
Morał zaś taki z tekstu wynika,
Że ciężki u nas los bojownika,
Co walczy dzielnie, krwi nie żałuje,
A nikt mu nawet nie podziękuje!
Podobieństwo do osób i faktów jest oczywiście przypadkowe, nazwisk nie ma więc niech sobie każdy domówi co tam mu pasuje ;)
Po słusznie nawilżanej imprezie imieninowej, gospodarze zbierają się do spania, nagle w sypialni słychać głośny łomot.
- Co to było, do cholery?! - pyta żona.
- Koszula mi spadła - odpowiada mąż.
- A skąd ten łomot?
- Bo jeszcze jej nie zdjąłem...
The Structorr
15-03-2012, 17:24
http://www.petapixel.com/2012/03/14/samsung-and-panasonic-considering-android-powered-cameras/
Ciekawe kiedy Nikon zrobi coś takiego? I jak się będzie rozmawiało przez puszkę z podpiętym 70-200 f2.8? :D
Psycholog
15-03-2012, 18:15
http://www.petapixel.com/2012/03/14/samsung-and-panasonic-considering-android-powered-cameras/
Ciekawe kiedy Nikon zrobi coś takiego? I jak się będzie rozmawiało przez puszkę z podpiętym 70-200 f2.8? :D
Ja pitole. Jak wsadzą tam jeszcze telefon, nawigację dżypyes i gry dżava to biorę :)
Psychotrop
15-03-2012, 18:34
Pada od 3 dni. Bez przerwy.Żona nic tylko gapi się przez okno.
Jeśli popada jeszcze parę dni, to będę ją musiał wpuścić do środka.
Pada od 3 dni. Bez przerwy.Żona nic tylko gapi się przez okno.
Jeśli popada jeszcze parę dni, to będę ją musiał wpuścić do środka.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Sapphiron
15-03-2012, 23:11
Pada od 3 dni. Bez przerwy.Żona nic tylko gapi się przez okno.
Jeśli popada jeszcze parę dni, to będę ją musiał wpuścić do środka.
EPIC! Cudowne ;)
gregory_21
16-03-2012, 00:23
http://noshit.pl/lubie/54799
Komenty też dobre ;)
******
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://noshit.pl/DIR-2012.03.09/fnp12.jpg)
******
http://noshit.pl/lubie/54777
******
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://noshit.pl/DIR-2012.03.08/fnp28.jpg)
******
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://noshit.pl/DIR-2012.03.08/fnp15.jpg)
gregory_21
16-03-2012, 13:49
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://noshit.pl/DIR-2012.02.28/fnp8.jpg)
*****
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://noshit.pl/DIR-2012.02.28/fnp28.jpg)
*****
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://noshit.pl/DIR-2012.02.23/fnp1.jpg)
DonMaliniacco
16-03-2012, 21:17
Grzesiu :) zsikałem się przez Ciebie :)
Rodzice osiemnaściorga czy dziewiętnaściorga dzieci ochrzcili swego najmłodszego jako Freda. Następnego dnia zmartwiony mąż zjawia się na plebanii i pyta, czy nie dałoby się zmienić dziecku imienia.
— Ale dlaczego? — dopytuje się zdumiony kapłan.
— Dzisiaj w nocy — mówi mąż — nagle nam się przypomniało, że już mamy Freda.
Amerykanin składa ofertę Watykanowi. Proponuje sto milionów dolarów za zmianę jednego słówa w Biblii. O jakie słowo chodzi, powie tylko papieżowi w cztery oczy. Kuria podchodzi sceptycznie do propozycji, ale pieniądze bardzo by się przydały. Zaaranżowano audiencję, ale trwała ona bardzo krótko.
— Co pan zaproponował? — zapytują się kardynałowie.
— Tylko tyle, żeby każde „Amen" zamienić na „Texas Oil".
— Ktoś mi ukradł rower — skarży się pastorowi ksiądz. — Wiem, jak możesz go odzyskać. Jutro w czasie mszy wymień dziesięć przykazań, kiedy dojdziesz do „Nie kradnij", jeden z parafian na pewno się zaczerwieni. W poniedziałek pastor spotkał się z księdzem i spytał: — Czy wyjaśniła się sprawa z rowerem? — Tak, zrobiłem jak mi poradziłeś, a kiedy doszedłem do „Nie cudzołóż", przypomniałem sobie, gdzie go postawiłem.
Jadą w pociągu Żyd i młody wikary. Siedzą vis-a-vis siebie. Raptem Żyd pyta: — Jak ksiądz awansuje , to kim zostanie? — Mogę zostać proboszczem — odpowiada wikary — A później? — pyta Żyd — Później mogę zostać kanonikiem. — A jeszcze później — Jeszcze później mogę zostać prałatem — A dalej co? — Dalej, gdybym miał wybitne zasługi, to mogę zostać biskupem — Można jeszcze więcej? — Tak, można. Z woli Ojca Świętego mógłbym zostać kardynałem — Ten wasz Ojciec Święty to papież, czy dobrze gadam? On całym waszym Kościołem rządzi, co? — Tak, całym — To dopiero byłby awans proszę księdza! No bo jeszcze wyżej… Wikary kręci głową: - Wyżej już nie można. Przecież nie mogę zostać Panem Bogiem. A na to Żyd: — Dlaczego nie? Jednemu z naszych się udało!
gregory_21
16-03-2012, 22:42
Grzesiu :) zsikałem się przez Ciebie :)
Ufff.... a już myślałem, że "było" ;)
P.S. no chyba że to nie do mnie było :D :D :D
DonMaliniacco
17-03-2012, 12:28
Ufff.... a już myślałem, że "było" ;)
P.S. no chyba że to nie do mnie było :D :D :D
Do Psychotropa i jego zony patrzacej w okno :)
To zeby nie bylo na pusto:
Trasa Warszawa-Nasielsk. Wioseczka, przy szosie chałupy. Przed jedną z nich, na ławeczce, siedzi dość pulchna dziewoja i gryzie pestki słonecznika.
Nagle, przejeżdżający mercedes, obryzguje ją całą błotem. Jednak po chwili auto zawraca, wysiada zeń młody mężczyzna w przeciwsłonecznych brylach i ciuszkach od Calvina Kleina.
- Przepraszam panienkę, jestem winny i zamierzam odkupić zniszczone ubranie - deklaruje men.
- No i co? - mówi lady, wypluwając pestkę słonecznika.
- I uszczerbek moralny zrekompensować panience wystawną kolacją przy świecach - dodaje facet.
- No i co? - panna nadal gryzie i spluwa.
- Być może między nami zrodzi się jakaś więź, która z czasem może przepoczwarzyć się w wielką, płomienną miłość!
- Tee... - panna spluwa słonecznikiem. - Teee! Nie dla ciebie kwiatuszek kwitnie!
:D
grunia99
17-03-2012, 13:53
Nie wiem czy było...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/821/jobr.jpg/)
gregory_21
17-03-2012, 15:58
Do Psychotropa i jego zony patrzacej w okno :)
:(
http://birdynamnam.wrzuta.pl/film/1rYu08uHzsM/parkowanie
Rafał_Sz
18-03-2012, 21:24
:(
"Nic, parkuję." mnie rozwaliło. Jeśli Cie to pocieszy. :);)
gregory_21
19-03-2012, 14:58
:(
"Nic, parkuję." mnie rozwaliło. Jeśli Cie to pocieszy. :);)
:D
prawdziwy czy wklejony?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/267/108zn.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Co prawda niezbyt śmieszne (bo prawdziwe) ale co tam:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/3412527_460s-1.jpg
źródło (http://d24w6bsrhbeh9d.cloudfront.net/photo/3412527_460s.jpg)
gregory_21
19-03-2012, 15:52
Ciekawostka:
Czy wiesz, że przykładając ucho do uda nieznajomej osoby możesz usłyszeć:
- Co ty ku*wa robisz?!
Seks - samo zło :)
SIElov6r9Hc&feature
<| MICHAŁ |>
19-03-2012, 19:34
Seks - samo zło
fuj, ohyda!
takiego hardcore to juz dawno tu nie bylo
Seks - samo zło :)
Nie powiem tutaj czego ona potrzebuje......:D
Nie powiem tutaj czego ona potrzebuje......:D
8==D :lol:
Ale jazda, bez trzymanki. Dobra jest nie ma co. :)
dirttrack
20-03-2012, 10:18
http://demotywatory.pl/213600/Nikon
mateo912
20-03-2012, 10:23
http://demotywatory.pl/213600/Nikon
staaare ;)
dodatkowo to ktoś od nas z forum ;)
Sapphiron
20-03-2012, 10:33
to raczej horror nie humor...
prawdziwy czy wklejony?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/267/108zn.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Ja bym sie nie rzucal tylko do aparatu biegiem i ew atak na wode, a w locie za nogi statywu i nad glowe zeby nie przykrylo bo gleboko moze byc:D
mehmet efendi
22-03-2012, 20:32
http://fishki.pl/fishka,I-spraw,32848.html
pablos524
22-03-2012, 21:21
Siedzi facet na rybach z cegłą na głowie , niedaleko ścieżką spaceruje blondynka . Zaciekawiona widokiem podchodzi i pyta: -"Panie wędkarzu , przepraszam bardzo , a po co panu ta cegła na głowie ? " Wędkarz odpowiada: -" Aaa , to wędkarska tajemnica , nie mogę jej zdradzić . "
-"Ale mnie tak bardzo męczy ciekawość , proszę , niech mi pan powie , kupię panu za to dobre piwko ."
-" Ale to naprawdę wielka tajemnica , nawet za piwko nie mogę. "-odpowiada wędkarz.
Blondynka , czerwona i zielona ze zżerającej ją ciekawości proponuje flaszkę , jednak wędkarz tłumacząc się wielką tajemnicą ciągle odmawia , w końcu młoda dziewczyna wyciąga ostatni , najsilniejszy argument :
-" Jeśli mi pan powie , po co panu ta cegła na głowie , pójdziemy na kwadransik w krzaczki , co pan na to ?
Wędkarz dał się przekonać , zwłaszcza że dziewczyna atrakcyjna , po dobrym kwadransie wracają i blondynka pyta:
-" No to teraz niech pan wreszcie mówi , o co chodzi z tą cegłą na głowie ?
Wędkarz wziął głęboki oddech , zadumał się i mówi :
-" Widzisz...Od czwartej rano tu siedzę , ani jednej ryby nie złowiłem... a ty jesteś już piąta...
Hej, gdzie tu można kupić cegłę?
:D
Ja Ci sprzedam :mrgreen:
Biorę trzy, bo pewnie jedną zepsuję, a drugą zgubię. :)
To dopiero erotoman.
Zl8IHQxoBtE
Taki drobny komentarz do niedawnej "dynamicznej" akcji AT w Katowicach.
http://www.youtube.com/watch?v=OnpKqFWsbSk
z najlepszymi życzeniami ...
MariuszJ
23-03-2012, 11:15
ct1_r_61sk8
Polskie Google Street View (http://mapy.google.pl/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=Betoniarzy+11,+Gda%C5%84sk&aq=t&sll=54.352025,18.646638&sspn=0.717924,2.113495&vpsrc=0&t=h&ie=UTF8&hq=&hnear=Betoniarzy+11,+Gda%C5%84sk,+Pomorskie&ll=54.360107,18.495269&spn=0.011215,0.033023&z=16&layer=c&cbll=54.360144,18.495131&panoid=JMS4zQriA6CM1RbDCyZv0Q&cbp=12,47.97,,0,20.29) :D
cd Polskie Google Street (http://maps.google.pl/maps?q=%C5%81%C3%B3d%C5%BA+reymonta&hl=pl&ie=UTF8&ll=51.718322,19.423571&spn=0.005577,0.013937&sll=51.729952,19.424858&sspn=0.014247,0.038581&hq=reymonta&hnear=%C5%81%C3%B3d%C5%BA,+%C5%82%C3%B3dzkie&t=m&fll=51.716906,19.427583&fspn=0.003536,0.009645&layer=c&cbll=51.719557,19.420416&panoid=8Bijz9_hggjt2WFvcmrV7w&cbp=12,266.42,,1,7.65&z=17) View (http://maps.google.pl/maps?hl=pl&ie=UTF8&ll=52.840745%2C20.271508&spn=0.555773%2C1.323853&sll=52.23893%2C21.017425&sspn=0.009973%2C0.027874&oq=warszawa%2C+krakowskie+przedmie%C5%9Bcie+26&hnear=Krakowskie+Przedmie%C5%9Bcie+26%2C+Warszawa% 2C+Mazowieckie&t=m&layer=c&cbll=52.840745%2C20.271508&panoid=fxoCTWTrdfKbBUTMm4LLDA&cbp=12%2C155.63%2C%2C1%2C6.07&z=10)
cd Polskie Google Street (http://maps.google.pl/maps?q=%C5%81%C3%B3d%C5%BA+reymonta&hl=pl&ie=UTF8&ll=51.718322,19.423571&spn=0.005577,0.013937&sll=51.729952,19.424858&sspn=0.014247,0.038581&hq=reymonta&hnear=%C5%81%C3%B3d%C5%BA,+%C5%82%C3%B3dzkie&t=m&fll=51.716906,19.427583&fspn=0.003536,0.009645&layer=c&cbll=51.719557,19.420416&panoid=8Bijz9_hggjt2WFvcmrV7w&cbp=12,266.42,,1,7.65&z=17) View (http://maps.google.pl/maps?hl=pl&ie=UTF8&ll=52.840745%2C20.271508&spn=0.555773%2C1.323853&sll=52.23893%2C21.017425&sspn=0.009973%2C0.027874&oq=warszawa%2C+krakowskie+przedmie%C5%9Bcie+26&hnear=Krakowskie+Przedmie%C5%9Bcie+26%2C+Warszawa% 2C+Mazowieckie&t=m&layer=c&cbll=52.840745%2C20.271508&panoid=fxoCTWTrdfKbBUTMm4LLDA&cbp=12%2C155.63%2C%2C1%2C6.07&z=10)
Jak się "przejechać" w stronę Strzegowa to jeszcze panie można spotkać przy drodze :)
woytec60
23-03-2012, 21:40
Polskie Google Street View (http://mapy.google.pl/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=Betoniarzy+11,+Gda%C5%84sk&aq=t&sll=54.352025,18.646638&sspn=0.717924,2.113495&vpsrc=0&t=h&ie=UTF8&hq=&hnear=Betoniarzy+11,+Gda%C5%84sk,+Pomorskie&ll=54.360107,18.495269&spn=0.011215,0.033023&z=16&layer=c&cbll=54.360144,18.495131&panoid=JMS4zQriA6CM1RbDCyZv0Q&cbp=12,47.97,,0,20.29) :D
Jak zapewne zauważyliście po napisie na szyldzie, koleś właśnie wybierał się do stomatolog.
Zapewne nie dotarł i zległ zmożon bólem ;)
Kwiatek111
23-03-2012, 21:45
ct1_r_61sk8
dobre
mateo912
23-03-2012, 23:43
Jak się "przejechać" w stronę Strzegowa to jeszcze panie można spotkać przy drodze :)
choćby tu: http://g.co/maps/eyaj3 :D
czy tu: http://g.co/maps/hr8c3
Ta druga to nawet w 3D :P
Krzysiek B
24-03-2012, 11:55
Czy to jeszcze dział humor?
Do Jasia podchodzi ratownik:
- Nie wolno sikać do basenu!
- Ale wszyscy sikają do basenu!
- Może -mówi ratownik -Ale nie z trampoliny!
Przychodzi do lekarza kangur z zakrwawionym brzuchem. Lekarz pyta się:
- Co się stało?
A kangur:
- Ktoś mi wyrwał torbę w autobusie...
Dwie młode blondynki rozmawiają ze sobą:
- Jaki piękny łańcuszek! Ile dałaś za niego?
- A, z pięć razy...
Młoda dziewczyna pyta w aptece:
- Czy są duże prezerwatywy?
- Tak, chce pani kupić?
- Nie, ale czy mogę zaczekać, aż ktoś będzie kupował?
Wróżka mówi do klientki:
- Mąż panią zdradza.
- Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.
W stołówce w kolejce po zupę rozmawiają dwaj studenci:
- Masz jakieś wieści z domu?
- Niestety. Ani złotówki.
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon.
Profesor odbiera i słyszy:
- Śpisz?
- Śpię, odpowiada zaspany profesor.
- A my się ku...a jeszcze uczymy!
Studentka z dobrego domu
uprawia sex z... kilkoma kolegami. - Krzysiu, przypal mi papierosa.
Krzysiu podaje Jankowi, Janek Adamowi, a Adam tej studentce. A ona na to:
- Dałaby mi mama gdyby się dowiedziała, że palę papierosy..
Napis na grobie informatyka: "kowalski.zip"
DonMaliniacco
24-03-2012, 13:06
Dobry secik Krzysiek :)
- A nasza pani Lodzia z księgowości jest morsem!
- Kąpie się w przeręblach?
- Nie, jest gruba i ma wąsy.
grudzinsky
24-03-2012, 13:11
- A nasza pani Lodzia z księgowości jest morsem!
- Kąpie się w przeręblach?
- Nie, jest gruba i ma wąsy.
dobrze, ze kawy nie pilem :mrgreen:
DonMaliniacco
24-03-2012, 13:32
Wracałem sobie z imprezy, noc późna. Doganiam powoli jakąś dziewczynę. Ona przyspiesza. Ja też. Ona zaczęła biec. Ja też. Ona przyspieszyła. Ja też. Ona zaczęła krzyczeć. Ja też.
Do tej pory nie wiem, przed czym uciekaliśmy.
Krzysiek B
24-03-2012, 15:44
Najpierw Hanka, potem Rysiek.
Już nikt nie może czuć się bezpieczny!
Jak żyć, Panie Premierze?
Wchodzi matka do pokoju dorastającego syna. Patrzy, a tam na ścianach pełno plakatów z rozebranymi panienkami.
Matka:
- I co, będziesz się teraz gapił na gołe baby?
Syn:
- A co, mam się gapić na gołe ściany?
Wyrwij bankierom zęby krat
Zerwij lokaty i kup pola szmat
A długi runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!
Napis na drzwiach do gabinetu psychiatrycznego:
"Proszę zachować ciszę. Nie jesteście sami. Oni was słyszą i są wszędzie!"
Żona do męża:
- Mosze, pamiętaj, żebyś po mojej śmierci zaraz się znów ożenił!
- Małżonek uspokaja:
- Salcie, ty się nic nie martw. Ty zrób swoje, a o resztę już ja się zatroszczę.
- Holmesie, a jak myślisz, dlaczego mężczyznom podobają się długie,
damskie nogi?
- To elementarne, Watsonie. Zgodnie z prawami fizyki - im dłuższa
dźwignia, tym mniejszą siłę trzeba do niej przyłożyć.
Hrabia z Hrabiną tańczą na walca na wielkim balu.
- Psst, hrabino, teraz kręcimy się w drugą stronę.
- Dlaczegóż to, mój hrabio?
- Kończy mi się gwint w protezie...
- Jakie masz stopnie z religii?
- Trzy szóstki babciu!
Czepialski.
Zamiast smęcić napisz coś co jest warte tego działu.
Posmęcić możesz w wątku o początkach w fotografii ślubnej ;D
Jest zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąc, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi:
- Aniu, czy to są kwiaty?
- Skąd pani wiedziała?
Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi:
- Waldku, czy to są czekoladki?
- Skąd pani wiedziała?
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać.
- Jasiu, czy to jest szampan?
- Nie...
Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować":
- No to może ajerkoniak?
- Nie...
- Poddaję się, Jasiu. Co to jest?
- Świnka morska!
Dwie blondynki stoją nago przed lustrem. Jedna z nich ma czarne owłosienie łonowe.
- Widzisz – mówi do drugiej - taka całkiem głupia to ja nie jestem!
Dyrektor w Berlińskiej szkole wybrał się na wizytację. Wziął dziennik i wyczytuje:
- Mustafa El Ekhzeri.
- Obecny!
- Ahmed El Kabul.
- Obecny!
- Kadir Sel Ohlmi.
- Obecny!
- Mohammed Endahrha.
- Obecny!
- Mi Cha El Mai Er!
Cisza...
- Mi Cha El Mai Er! - powtarza i nadal nikt się nie odzywa.
- Mi Cha El Mai Er!!!
Z ostatniego rzędu podnosi się chłopaczek:
- To chyba ja, ale nazywam się Michael Maier!
Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
- Hrabio, co się panu stało?! - pyta Jan.
- Dostałem w twarz od barona.
- Od barona? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
- Miał. Łopatę.
- A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.
DonMaliniacco
25-03-2012, 01:17
Krzysiek, rewelacja zestaw :)
Wracałem sobie z imprezy, noc późna. Doganiam powoli jakąś dziewczynę. Ona przyspiesza. Ja też. Ona zaczęła biec. Ja też. Ona przyspieszyła. Ja też. Ona zaczęła krzyczeć. Ja też.
Do tej pory nie wiem, przed czym uciekaliśmy.
Znam autentyczną historię z opowieści koleżanki.
Wracałem sobie z imprezy, noc późna. Dogania mnie powoli jakiś facet.
Ja przyśpieszam, on też. Zaczynam biec, on też. Pędzę jak oszalała, już chcę krzyczeć,
ale gość mnie wyprzedza i pierwszy wskakuje do autobusu nocnego.
grunia99
25-03-2012, 12:19
Znam autentyczną historię z opowieści koleżanki.
Wracałem sobie z imprezy, noc późna. Dogania mnie powoli jakiś facet.
Ja przyśpieszam, on też. Zaczynam biec, on też. Pędzę jak oszalała, już chcę krzyczeć,
ale gość mnie wyprzedza i pierwszy wskakuje do autobusu nocnego.
We Wrocławiu krąży podobna legenda miejska opowiadana przez znaczną część męskiej populacji - że to niby im się wydarzyło. Na placu 1 maja (obecnie Jana Pawła II) jest duże przejście podziemne. W okresie poprzednim było tam ciemno, jak w ... u Afroamerykanina. Godzina 2 w nocy, samotna kobieta przechodzi przez przejście, słyszy nagle tupot i widzi biegnącego mężczyznę, przyspiesza, potem biegnie ... i w końcu kobieta woła:
- Nie zabijaj, bierz pieniądze, gwałć tylko nie zabijaj.
i odpowiedz:
- Nie teraz, nie teraz, innym razem, pociąg mi za 15 minut ucieka.
Z placu 1 maja do Dworca Głównego to dobre 15 minut "z buta".
Jest to typowa legenda, bo nocą do przejścia po ciemku nikt normalny nie schodził - wszyscy szli górą. Na dole było tak ciemno, że można było potknąć się o wystającego z betonu pijaka lub w najlepszym wypadku wywalić się na tzw. szczochach lub innych ekskrementach. Dopiero za III Rzeczpospolitej przywrócono tam oświetlenie.
Legenda podobna do mandatu za "niemienie świateł".
Znam tą opowieść, ale mojej koleżanki jest z przed dwudziestu lat i wtedy nie było jej do śmiechu.
Zeby nie był OT
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img842.imageshack.us/img842/5342/studentw.png)
mklonizer
26-03-2012, 18:10
......
Amerykanin składa ofertę Watykanowi. Proponuje sto milionów dolarów za zmianę jednego słówa w Biblii. O jakie słowo chodzi, powie tylko papieżowi w cztery oczy. Kuria podchodzi sceptycznie do propozycji, ale pieniądze bardzo by się przydały. Zaaranżowano audiencję, ale trwała ona bardzo krótko.
— Co pan zaproponował? — zapytują się kardynałowie.
— Tylko tyle, żeby każde „Amen" zamienić na „Texas Oil".
....
Lata temu po pamiętnej wizycie Papieża w Wadowicach gdy to wspomniał o kremówkach i zapoczątkował boom na kremówki wadowickie wśród mieszkańców krążył podobny żart.
Wysłannicy coca-coli pojechali do Watykanu z propozycją zmiany w modlitwie żeby zamiast "chleba naszego powszedniego racz nam dać panie" było "chleba i coca coli racz dać nam panie" za 100 mln$. Papież się nie zgodził. Zdenerwowani wychodzą z audiencji klną pod nosem - Ku#*a ile musieli im dać w tych Wadowicach za te kremówki. ;)
mad_mark
26-03-2012, 18:38
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/542781_3490022166784_1158377474_33552778_100390725 _n.jpg)
gregory_21
26-03-2012, 19:42
http://noshit.pl/lubie/55064
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/photographer-2.gif
źródło (http://topnews.in/files/photographer.gif)
http://noshit.pl/lubie/55064
hehe... dobry film dla spostrzegawczych.
W pierwszym ujęciu nie widać całego kabla czyli został przecięty i doprowadzony do niego prąd, w drugim przypadku widać tylko 5 z 6 gniazek:) czyli zasilanie jest w 6 gniazdku:)
ale zrobione fajnie:)
RobertMiernik
26-03-2012, 21:53
Kurde 9 zapalniczek zużyłem, teraz mi mówisz??
:PP
Psychotrop
26-03-2012, 21:59
Kurde 9 zapalniczek zużyłem, teraz mi mówisz??
:PP
twój nick, sugerowałby użycie w pierwszej kolejności miernika ;)
RobertMiernik
26-03-2012, 22:14
W drugiej, najpierw jest Robert dlatego od razu za ROBotę się wziąłem...
Poza tym ładowany jest przewód ochronny. Ciężko z niego coś zasilać, choć pewnie by się dało, gdyby odbiornik miał na niego wejście.
Choć filmik zabija klina na chwilę :)
Choć filmik zabija klina na chwilę :)
Ale tylko tym, co wierzą w perpetum mobile. ;)
Dla mnie ściema była widoczna od razu, ale ja kiedyś byłem kształcony na elektryka. ;)
Psychotrop
27-03-2012, 09:55
ale ja kiedyś byłem kształcony na elektryka. ;)
dziwne, bo wyglądasz na awatarze jak ruski saper ;)
dziwne, bo wyglądasz na awatarze jak ruski saper ;)
Hełm Cię Grzesiu zmylił, a to nie hełm, tylko ekran chroniący przed porażeniem elektrycznym. I to polski ekran, jeszcze przedwojenny. ;)
grunia99
27-03-2012, 11:28
Hełm Cię Grzesiu zmylił, a to nie hełm, tylko ekran chroniący przed porażeniem elektrycznym. I to polski ekran, jeszcze przedwojenny. ;)
Jak na klatkę faradaya to taka skromna. Naczytał się Tomek Niezwyciężonego - Lema i teraz założył ekran, żeby mu obcy myśli nie wyczytywali.
gregory_21
27-03-2012, 13:24
Ale tylko tym, co wierzą w perpetum mobile. ;)
Dla mnie ściema była widoczna od razu, ale ja kiedyś byłem kształcony na elektryka. ;)
A u mnie pojawił się inny motyw: na elektryka nie byłem kształcony, od razu wiedziałem, że to nie jest możliwe ale do teraz nie wiem jak to wykonano :D
P.S. choć nie ukrywam, że opis kolegi thor88 nieco mi temat rozjaśnił ;)
gregory_21
27-03-2012, 15:56
Hehehehe :D To też jest spoczko xD
http://noshit.pl/lubie/55094
panchoo77
27-03-2012, 16:24
Take Photos Like a Boss (http://izismile.com/2012/03/26/take_photos_like_a_boss_50_pics.html)
gregory_21
27-03-2012, 21:49
Wchodzi facet do pubu, siada przy barze i zamawia kufel piwa.
Po wypiciu wyciąga z kieszeni zdjęcie żony, patrzy na nią i prosi o drugi kufel.
Po wypiciu drugiego znów wyciąga z kieszeni zdjęcie żony i zamawia następny.
Po czwartym kuflu równie zdziwiony jak rozbawiony barman podchodzi do niego i pyta o przyczynę jego niezwykłego zachowania.
Facet odpowiada: to jest zdjęcie mojej żony i dopóki ona nie będzie ładniej wyglądać na tym zdjęciu, dopóty nie pójdę do domu.
A teraz by zrozumieć o co mu chodzi otwórz poniższy link i przesuń kufel w prawo:
http://img.thesun.co.uk/multimedia/archive/00622/beer_goggles_622180a.swf
Sebastianito
28-03-2012, 01:02
Po jednym... kur... po jednym? tosz to szesnascie trzeba by machnac!
Psycholog
28-03-2012, 10:24
gVLzKv8s92k
Po jednym... kur... po jednym? tosz to szesnascie trzeba by machnac!
jak by mi się zaczeła podobać to już nigdzie nie byłbym w stanie pójść :D
Sendilkelm
28-03-2012, 12:13
Może nie śmieszne, ale śmiesznie sobie przypomnieć i pozgadywać:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/Cz3zR-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Cz3zR.jpg)
Włóczykij
28-03-2012, 12:33
Może nie śmieszne, ale śmiesznie sobie przypomnieć i pozgadywać:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/Cz3zR-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/Cz3zR.jpg)
5/8 Wiem. Wiem!
Wojownicze Żółwie Ninja
Smerfy
Asterix
Kacze opowieści
i Ludzki Lucek czyli Lucky Luke z Braćmi Dalton
Reszty jakoś nie mogę ;)
grudzinsky
28-03-2012, 12:35
The Simpsons i South Park
Boryszuk
28-03-2012, 12:37
I Bart i Ernie?
grudzinsky
28-03-2012, 12:39
I Bart i Ernie?
no wlasnie. wiedzialem o kogo chodzi, ale brakowalo mi ich imion...
Borys jak zawsze na iejscu :mrgreen:
było?
http://www.sadistic.pl/euro-2012-zapraszamy-niemcow-vt109929.htm
grudzinsky
28-03-2012, 17:32
było?
http://www.sadistic.pl/euro-2012-zapraszamy-niemcow-vt109929.htm
strone wczesniej ;)
tomisiek
28-03-2012, 18:06
To chyba się tu nadaje:
http://allegro.pl/pantofle-meskie-skora-r-46-wkl-32-12-nikon-i2237125551.html
;)
Psycholog
28-03-2012, 19:56
5/8 Wiem. Wiem!
Wojownicze Żółwie Ninja
Smerfy
Asterix
Kacze opowieści
i Ludzki Lucek czyli Lucky Luke z Braćmi Dalton
Reszty jakoś nie mogę ;)
Widać, że nie wychowałeś się na pokemonach :)
Rafał_Sz
28-03-2012, 20:07
A ja tego nie kumam. :)
velaskez
28-03-2012, 21:28
I Bart i Ernie?
Bert, nie Bart.
Włóczykij
28-03-2012, 21:39
Widać, że nie wychowałeś się na pokemonach :)
He! :) Na pokemonach wychował się mój pierworodny :)
Co, ku mojej radości zresztą, nie przeszkadzało mu zaśmiewać się z dowcipów konia Wesołka.
Nowy Ruski dzwoni do jednego ze swoich ludzi:
- Cześć Wasia. Słuchaj, szukam prezentu dla Koli. Tak, byłem na aukcji. Ale to nie aukcja, to jakaś szwancownia i grzybnia! Obraz chciałem kupić, okazało się, że taniocha jakaś, tandeta. Jakiś Brugel, Budrel czy coś. Wazę w ogóle odpuściłem, jakaś chińska. Co to znaczy, że nie masz pomysłu?! Jesteś u mnie kierownikiem czy cieciem?! Za co ci takie pieniądze płacę?! Do jutra masz prezent mu znaleźć, albo będziesz za yorkami żony gówna zbierał! Co? A tak, Kola od dziecka ma hopla na punkcie aparatów fotograficznych. Kup mu coś. Tylko nie jakiś koreański szajs, a porządny, amerykański. Cyfrowy ma być, z dobrą optyką, zoomem i najlepiej z możliwością zdalnego robienia zdjęć. Nie spieprz tego!
- Z ostatniej chwili: dziś rano anonimowy Rosjanin kupił teleskop Hubble'a.
USB narzędziem szatana: http://www.guardian.co.uk/science/the-lay-scientist/2010/nov/15/3 :lol:
USB narzędziem szatana: http://www.guardian.co.uk/science/the-lay-scientist/2010/nov/15/3 :lol:
Pierwszy komentarz pod artykulem the best:
"How can they say USB sticks are sinful? All I use mine for is transferring massive amounts of illegal downloads and pornography." :)
JarekJaszczyk
30-03-2012, 08:50
Przychodzi do mnie współpracownik i od progu: "Panie jarku mam do pana takie głupie pytanie..."
Chcac byc miły mówię: "Nie ma głupich pytań"
Współpracownik: "To pan nie zna mojej żony"
Ja w śmiech. A on: "Na przykład to ciągłe jej 'no jak to?' "
Pozdrowienia,
grudzinsky
30-03-2012, 21:46
Najlepsze okladki albumow ;)
http://blog.tastebuds.fm/worst-album-covers-of-all-time/
Boszzzzz.
Ale niektóre są pełne naturalnego piękna. Ani grama silikonu :-)
Najlepsze okladki albumow ;)
http://blog.tastebuds.fm/worst-album-covers-of-all-time/
Najlepsze okladki albumow ;)
http://blog.tastebuds.fm/worst-album-covers-of-all-time/
Dawno się tak nie uśmiałem :D
Ani grama silikonu :-)
Sam tluszczyk:D
W pierwszej chwili pomyślałem że to ta pani co w kartony wleciała...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/worstalbumcovers22-1.jpeg
źródło (http://blog.tastebuds.fm/wp-content/uploads/2012/03/worstalbumcovers22.jpeg)
na 100% to DDRowska lekkoatletka
Youtube prawde ci powie (http://www.youtube.com/results?search_query=heino+liebe+mutter&oq=heino+li&aq=0&aqi=g3&aql=&gs_l=youtube.3.0.0l3.7806l11024l0l12673l10l10l0l0l 0l0l399l1805l3-5l5l0.)......:lol:
no fajnie śpiewa nawet :)
i jak ktoś na YT zauważył w komentarzach Duke Nukem is back ...
Najkrótszy dowcip świata:
Dwie kobiety siedziały po cichu. :mrgreen:
Markowy butik (http://kwejk.pl/obrazek/1057926/szmatrix.html)
Psychotrop
31-03-2012, 17:39
Markowy butik (http://kwejk.pl/obrazek/1057926/szmatrix.html)
a w Krakowie swego czasu był sklep "Ich Stroje" :)
krzysztof2297
31-03-2012, 19:28
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/542781_3490022166784_1158377474_33552778_100390725 _n.jpg)
do kompletu ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-L-ku69A3_Vg/T3c-gnFPjEI/AAAAAAAAArg/UII-xv8ykuA/s1600/62995794fbd8.gif)
Mąż do żony:
- Dziś zrobimy TO na "urząd skarbowy"!
- To znaczy jak?
- Ty będziesz mieć związane ręce, a ja dobiorę Ci się do d...
lodołamacz (http://bebzol.com/pl/Lodolamacz.69293.html)
iKlop (http://bebzol.com/pl/iKlop.68952.html)
obiekt moni...any (http://bebzol.com/pl/Se-normalnie-trzeba-uwazac.68893.html)
A mnie rozwala ciagle to :
http://www.youtube.com/watch?v=rc-YigPryao
Asahi przeca to fejk.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/04/0_0_465158624_Programujcie_przez_lukasz2-1.jpg
źródło (http://www.chamsko.pl/demot/0_0_465158624_Programujcie_przez_lukasz2105_middle .jpg)
http://www.youtube.com/watch?v=jT7NQk5N0qY&feature=player_embedded
Fejk czy nie fejk ale ubaw przedni ;D
mehmet efendi
02-04-2012, 14:29
http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=5MDxFKxbqTw&NR=1
Poniżej naklejka nad pisuarem w toalecie dla personelu (czyli tej lepszej, do której mają dostęp tylko pracownicy posiadający klucz) w budynku Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie.
Śmieszne i tragiczne za razem...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-YnOJsCBxWR0/T3qLDkflolI/AAAAAAAAMg0/PkKcVyC0Vzo/s640/2012-04-02_10-51-33_402.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-gEdHF7TLHRE/T3qLEiqu-ZI/AAAAAAAAMhA/EumKF78FfK0/s640/2012-04-02_10-51-25_818.jpg)
Poniżej naklejka nad pisuarem w toalecie dla personelu (czyli tej lepszej, do której mają dostęp tylko pracownicy posiadający klucz) w budynku Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie.
Śmieszne i tragiczne za razem...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-YnOJsCBxWR0/T3qLDkflolI/AAAAAAAAMg0/PkKcVyC0Vzo/s640/2012-04-02_10-51-33_402.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-gEdHF7TLHRE/T3qLEiqu-ZI/AAAAAAAAMhA/EumKF78FfK0/s640/2012-04-02_10-51-25_818.jpg)
roooooooooooootflmao :mrgreen:
mehmet efendi
03-04-2012, 13:23
http://www.youtube.com/watch?v=MejbOFk7H6c&feature=player_embedded
http://biertijd.com/mediaplayer/?itemid=34088
Fakt i SE - kompilacja (http://www.widelec.pl/widelec/1,111648,11473379,37_kolejnych_glupich_artykulow_z __Faktu__i__Super.html?fb_source=home_multiline&fb_ref=su). Drżę przed sandaczem grozy :mrgreen:
Jak sie popisać:
http://www.youtube.com/watch?v=5Mys9m1T84k&feature=player_embedded
Sebastianito
03-04-2012, 21:22
Fakt i SE - kompilacja (http://www.widelec.pl/widelec/1,111648,11473379,37_kolejnych_glupich_artykulow_z __Faktu__i__Super.html?fb_source=home_multiline&fb_ref=su). Drżę przed sandaczem grozy :mrgreen:
CO to jest?
Fakt i SE - kompilacja (http://www.widelec.pl/widelec/1,111648,11473379,37_kolejnych_glupich_artykulow_z __Faktu__i__Super.html?fb_source=home_multiline&fb_ref=su). Drżę przed sandaczem grozy :mrgreen:
I te gazety najczęściej kupują Polacy....
CO to jest?
Polska właśnie
Rafał_Sz
04-04-2012, 12:20
Polska właśnie
Nie gadaj, że Polska. Poczytaj nagłówki ze szmatławców np. z UK. "Temperatura ma spaść do 2 stopni, spodziewane są tysiące ofiar mrozów". :)
Psycholog
04-04-2012, 12:31
http://www.youtube.com/watch?v=2kpBhfAyzpc&feature=g-vrec&context=G210040aRVAAAAAAAABg
od 4:10 do 4:27 :)
mehmet efendi
04-04-2012, 12:31
http://www.joemonster.org/link/pokaz/421/Ubierz_Jezusa
CO to jest?
To jest małe piwo w porównaniu z
http://www.google.pl/search?q=weekly+world+news&hl=pl&sa=G&prmd=imvnsb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&ei=YCd8T4a6LePh4QTylqyIDQ&ved=0CF4QsAQ&biw=1020&bih=456&sei=uSd8T-C9Hcrf4QSSl-DqDA
Było kiedyś takie czasopismo: "Skandale". Nie ustępowali sensacyjności anglojęzycznym periodykom. Dzisiejszy Fakt czy SE, to tylko smutne popłuczyny po Skandalach.
http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91132,11420011,Policja_zrobila_czarnoskoremu_prz estepcy_zdjecie_bez.html?bo=1
Policjanci powinni czytać jednak fora fotograficzne.
http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91132,11420011,Policja_zrobila_czarnoskoremu_prz estepcy_zdjecie_bez.html?bo=1
Policjanci powinni czytać jednak fora fotograficzne.
Ale biel koszulki oddana prawidłowo. Widać niska rozpiętość tonalna matrycy :) Mogli wykorzystać HDR i naświetlić 2 razy - raz na koszulkę a raz na twarz.
http://www.joemonster.org/filmy/43390/Polskie_Safari
mehmet efendi
05-04-2012, 14:22
Polska rok 2054.
ZUS po raz kolejny podniósł emerytalną poprzeczkę.
Rodzina Pyziołów: Wacek Pyzioł, nestor rodu, lat 104, operator koparki,
dorabia do pensji rozwożąc butle gazowe. Czasem zapomina do czego służy
koparka, ale to nic. Zeszyt z opisem nosi przy sobie, nie widzi na jedno oko
a drugie o 40% osłabione, ale życzliwi przechodnie zawsze poczytają o co
biega.
Żona Wacka Krystyna Pyzioł, lat 101, księgowa. Kochane prawnuczki dowożą ją
do roboty, na zmiany przeliczają słupki liczb, co przy czterdziestu
prawnuczkach przebiega dosyć sprawnie i pozycja Krystyny w firmie jest nie
do zakwestionowania. Antoni Pyzioł, syn Wacka i Krystyny, lat 80, leśniczy z
zaawansowanym Alzheimerem. Okrutny Niemiec rzuca Antonim po całym powiecie.
GPS wszyty w portki informuje wnusie o miejscu pobytu dziadka. ZUS oddala
tysiąc czternaste podanie o rentę.
Małżonka Antoniego, Marianna, lat 78, laborantka w zakładach chemicznych.
Jest po sześciu wybuchach i dwóch wyciekach trucizn.
Okopcona, lecz pełna wigoru.
Drugi syn Wacka, Leszek Pyzioł, lat 78.Murarz i tytan pracy. Jeden poziom
budynku w rewelacyjnym czasie ośmiu lat. Dwóch pomocników, obaj po 70 lat
kryją Lesia jak mogą. Żona Leszka, Józefa, lat 74, fryzjerka. Z konieczności
strzyże owce. Im jest wszystko jedno jak wyglądają po robocie Józefy.
Kolejny syn Wacka, Marian Pyzioł, lat 76, operator dźwigu żurawia. Mieszka
na stałe w kabinie. Nie opłaca się schodzić bo trochę to trwa. Wnusie dowożą
prowiant i DVD ze zrzędzeniem żony, Teofili Pyzioł, lat 75, położny z
Parkinsonem czasowo zawieszony w czynnościach zawodowych po trzech
upuszczeniach noworodków.
Kolejne dziecko Wacka i Krystyny Pyziołów córka Stefania Krążol, lat 82,
pilotka wycieczek zagranicznych, której i tak nikt nie słucha bo często
angielskie słowa miesza z rumuńskimi i rosyjskimi. U Stefci historia potrafi
wyglądać nieco dziwnie i bywa, że Jaćwięgowie leją Krzyżaków pod Koronowem a
Henryk Pobożny zostaje małżonką księcia Witolda, przez co wzmacnia się
przymierze Sasów i Hetytów. Na marginesie, mąż Stefanii, Leon Krążol, lat
95, chirurg na rencie inwalidzkiej, bo ZUS sprytnie przeliczył wydatki na
Krążola i wydatki na ofiary jego trzęsących się dłoni. Krążol wygrał. Może
zwiedzać świat za 1600 zł renty.
Ostatni syn Wacka i Krystyny, Wiesław, lat 69, policjant z wydziału
kryminalnego na rok przed emeryturą. Ostatni sukces - wielogodzinny pościg i
aresztowanie dziewięćdziesięcioletniego złodzieja batoników.
Wśród przedstawicieli trzeciej generacji na uwagę zasługuje Jeremiasz
Pyzioł, syn Antoniego i Marianny Pyziołów, lat 58, po przeszczepie nerki i
dwóch zawałach nadal lata helikopterem GOPR-u. ZUS uzależnia prawo do renty
od trzeciego zawału.
wszelkie podobieństwa do ewentualnych rzeczywistych Pyziołów i Krążolów są
czysto przypadkowe zaś przytoczone fakty posiadają charakter fikcji
literackiej i nie wiem czy się śmiać bo to niestety prawda będzie.
Porady kulinarne dla facetów (http://kwejk.pl/obrazek/1067422/porady,kulinarne,faceta.html)
Ogłoszenie (http://brzesko-bochnia.pl/Ogloszenie/i96191/Poszukuje-zawodowej-uwodziciel)
:mrgreen:
RU3Bt_jBMDw
CYCKI - cala prawda (http://www.joemonster.org/art/19788/Cala_prawda_o_cyckach_w_internecie) :p
KaleidoStar
05-04-2012, 22:16
Pisarz sprzedaje auto, więcopis przepiękny :)
http://otomoto.pl/show?id=C23697342
andrzej_laskowski
07-04-2012, 08:46
Pisarz sprzedaje auto, więcopis przepiękny :)
http://otomoto.pl/show?id=C23697342
Faktycznie dobry, aż bym kupił, ale akurat do Alf mam uraz po mojej GT.
woytec60
07-04-2012, 09:29
Pisarz sprzedaje auto, więcopis przepiękny :)
http://otomoto.pl/show?id=C23697342
Handlarze używanymi samochodami mogliby się inspirowac.
Nawet powinni bo autorowi powyższego udało się pięknie opisać sprzedawane autko bez stylistycznych potworków typu w dizlu ;)
tomisiek
07-04-2012, 17:46
(...)bez stylistycznych potworków typu w dizlu ;)
No ale o co chodzi?! Przecież ta alfa jest w dizlu.... :)))
to jest ogłoszenie pisarza Szczepana Twardocha
foto4deg
07-04-2012, 21:41
Kot, Mecwaldowski - przegląd piosenki aktorskiej
http://www.youtube.com/watch?v=RiLTj-kE_2w
KaleidoStar
10-04-2012, 16:54
5aBxsNryv9E
RobertMiernik
10-04-2012, 17:18
Nie wiem czy widzieliście, ale warto powtórzyć...
bkzsoJf-UsA
Boryszuk
10-04-2012, 17:20
edit:kolega juz poprawil
http://www.youtube.com/watch?v=gn0wh_U2XhY&feature=player_embedded
:)
RobertMiernik
10-04-2012, 19:01
edit:kolega juz poprawil
3 razy próbowałem ;P
Kot, Mecwaldowski - przegląd piosenki aktorskiej
http://www.youtube.com/watch?v=RiLTj-kE_2w
Coś w podobnych klimatach :D
http://www.youtube.com/watch?v=VPeJYmKKM9A
Coś w podobnych klimatach :D
http://www.youtube.com/watch?v=VPeJYmKKM9A
I jeszcze więcej :)
GHy1E7SkGgU
Podbijam ;)
c-HgBrVLv5I&feature=relmfu
Psychotrop
10-04-2012, 20:37
boska wersja tytanica :D
dJxj1mou03M
Baptazia to jest to ! Dawno tego nie widziałem :)
Choć ta wersja bardziej mi się podobała:
5_JmXCNPs6Y
Psychotrop
11-04-2012, 15:55
rewelacyjny kawał :D
jednak linkuję, bo dużo wykropkowanych przekleństw ;)
http://www.sadistic.pl/film-vt111856.htm
Psychotrop
11-04-2012, 17:52
najlepszy wkręt jaki widziałem :)
316AzLYfAzw
Boryszuk
11-04-2012, 17:54
najlepszy wkręt jaki widziałem :)
rotfl
tomisiek
11-04-2012, 18:00
najlepszy wkręt jaki widziałem :)
Cudowne ;)
mehmet efendi
11-04-2012, 18:02
Suchar. ;-)
KaleidoStar
11-04-2012, 18:41
Psajko, genialne :D
To ja tak skromnie...
mG94qVbtXBk
To ja tak skromnie...
Ahahahaha, do ostatniego okruszka, zołza nawet miskę za...(brała). :D
Nie każdy lubi wilgoć ;) (http://kwejk.pl/obrazek/1089584/piesek.html)
Krzyżóweczka (http://kwejk.pl/obrazek/1089821/idea%C5%82.html)
gregory_21
13-04-2012, 01:55
http://www.wiocha.pl/343915,Smakowal
Po kilku latach ciężkich bojów wierny rycerz powrócił do królewskiego zamku. Klęknął przed majestatem, złożył u stóp króla zakrwawiony i wyszczerbiony miecz i powiedział:
- Wasza Wysokość, przez ostatnie pięć dni wyrzynałem w pień wsie, puszczałem z dymem miasta, gwałciłem kobiety, topiłem dzieci - wszystko, by pognębić twoich wrogów na zachodzie...
- Zaraz, zaraz... - przerwał niepewnie król. - Przecież ja nie mam żadnych wrogów na zachodzie.
- Teraz już masz.
Kowalski codziennie spóźniał się do pracy. Pewnego dnia jego szef nie wytrzymał i wziął go na dywanik.
- Słuchaj no: tego już za wiele. Dlaczego notorycznie spóźniasz się do pracy?
- Szefie to nie moja wina. Rano jak wstaję to tak mnie wszystkie bolą kości, mięśnie, stawy i kręgosłup, że nie mogę się podnieść.
- Wiesz co, mam dla ciebie dobrą radę. Od czasu do czasu też mam takie dolegliwości, wtedy proszę moją żonę, żeby zrobiła mi laskę. Mówię ci jak ręką odjął.
Następnego dnia Kowalski nie spóźnił się do pracy. Pracował za trzech, więc szef zadowolony podchodzi do niego i mówi:
- A nie mówiłem.
Na to Kowalski:
- Miał szef rację, a poza tym niezłą ma szef chałupę
Do baru wchodzi facet i zamawia setkę. Z kieszeni wyciąga naparstek, odlewa do niego trochę alkoholu, a z drugiej kieszeni wyjmuje kilkunastocentymetrowego człowieczka, stawia go na barze i wręcza mu naparstek. Barman gapi się na nich z wybałuszonymi oczami:
- Panie, skąd pan takiego krasnala wytrzasnął?
- Wie pan, byliśmy razem w Afryce... Idziemy tam przez las i widzimy jak tubylcy tańczą dookoła ogniska, a w środku taki śmieszny gość w pióropuszu wywija grzechotkami. I jak ty mu, Heniu, powiedziałeś? Że on jest dupa, a nie czarownik?
Związek szachistów zwrócił się z pytaniem do prof. Miodka, czy zwrot "sza****e" jest poprawny. Miodek odpowiedział, że w zasadzie tak, ale lepiej mówić: "ciszej panowie".
Przyszli do knajpy dyrektorzy polskich browarow: Okocimia, Żywca i EB. Siadają.
Kelner pyta:
- Może coś do picia?
Dyrektor Okocimia:
- To ja Okocim poproszę.
Dyrektor EB:
- No, to może ja EB bym wziął.
Dyrektor Żywca:
- No, to skoro panowie piwa nie bierzecie, to może ja Coca-Colę poproszę...
http://www.klubkrag.pl/?menu=60&ID=936
grunia99
13-04-2012, 11:32
http://www.klubkrag.pl/?menu=60&ID=936
Wy tu sobie z artysty i jego "pogoni za artyzmem..." jaj nie róbcie. To co przedstawia to prawdziwe arcydzieła sztuki fotograficznej. Pozwolę sobie przytoczyć podstawowe informacje ze strony artysty http://hegen.pl/.
Andrzej Haegenbarth - krytyk sztuki, publicysta; fotografik. Absolwent filologii polskiej UAM w Poznaniu. Dawniej redaktor: dwumiesięcznika „Sztuka” (1974-81), Muzeum Narodowego w Poznaniu (1981-82), tygodnika „Wprost” (1982-86), miesięcznika „Nurt” (1986-90). Pełnił różne funkcje, m.in. sekretarza redakcji, kierownika działu kultury i działu krytyki artystycznej. Jest autorem takich między innymi książek jak: „Sztuki plastyczne w Poznaniu” (współautor), (1987), „Wielka miłość i dewiacje” (1990, 1991), „Eros i znawcy” (1994), „Być artystą!” (1994) oraz wielu wstępów do albumów, katalogów, a także szkiców i wywiadów z artystami. Jego „Wyspy na oceanie sztuki”, szkice o twórczości współczesnych twórców, głównie poznańskich, czekają na wydawcę. Kończy kontynuację „Wysp” zatytułowaną „Anielskie piękności”.
O sobie
Obecnie pochłania mnie kontemplacja piękna, poznawanie programów komputerowych i fotografia a w zachwyt wprawiają widoki roztaczane przez fascynujące kobiety i półka z książkami.
Cenię mistrzowskie realizacje oryginalnych artystów od Leonarda da Vinci, poprzez Francisa Bacona, Władysława Hasiora, Franciszka Starowieyskiego, Tadeusza Brzozowskiego po Norberta Skupniewicza i tym podobnych autorów młodszego pokolenia.
Lubię, gdy kompozycje zawierają jakieś uformowane wyobrażenia, wyznaczające ważkie pola znaczeniowe. Uważam bowiem, że dobrze namalowana draperia jest tylko draperią, niczym więcej.
Najlepiej, gdy dzieło sztuki jest zapisem sytuacji znakowo-egzystencjalnych. Sztuka bowiem jest dla mnie – jak to ujęła Maria Gołaszewska przy okazji referowania hermeneutyki sztuki – „swoistym sposobem bycia człowieka w świecie, jest jakby nasłuchiwaniem milczenia bytu skrytego poza formą artystyczną, symbolami, znakami, a wreszcie nawykami człowieka. Jest też sztuka świadectwem złożoności, nieprzejrzystości i wieloznaczności tego, co z bytu rzeczywistego może człowiek poznać przez myśl i doznanie”.
Bliska jest mi zatem filozofia Karla Jaspersa, której rdzeniem są Egzystencja i Transcendencja. Według wymienionego myśliciela każdy sam doświadcza i chwyta swoją Egzystencję a Transcendencja może być poznana tylko przez aluzje. Jednostki otwarte duchowo na Transcendencję odbierają od niej znaki, które Jaspers nazywa szyframi. Może nimi być właściwie wszystko każde zjawisko, każda sytuacja, wszystko co nas spotyka a także mity religijne i dzieła sztuki. I co ważne – każda egzystencja odczytuje szyfry na swój sposób i to odczytanie nigdy nie jest ostateczne ani obiektywne.
W moich pracach artystycznych poruszam się na granicy, między realnym a irrealnym, między światem rzeczywistym a fantastycznym. Najbardziej interesuje mnie to, co pozaczasowe, ukryte, wyobrażone i uniwersalne.
A wy tu chichy-śmichy chcecie robić.
gregory_21
13-04-2012, 11:48
Wy tu sobie z artysty i jego "pogoni za artyzmem..." jaj nie róbcie. To co przedstawia to prawdziwe arcydzieła sztuki fotograficznej. Pozwolę sobie przytoczyć podstawowe informacje ze strony artysty http://hegen.pl/.
Andrzej Haegenbarth - krytyk sztuki, publicysta; fotografik. Absolwent filologii polskiej UAM w Poznaniu. Dawniej redaktor: dwumiesięcznika „Sztuka” (1974-81), Muzeum Narodowego w Poznaniu (1981-82), tygodnika „Wprost” (1982-86), miesięcznika „Nurt” (1986-90). Pełnił różne funkcje, m.in. sekretarza redakcji, kierownika działu kultury i działu krytyki artystycznej. Jest autorem takich między innymi książek jak: „Sztuki plastyczne w Poznaniu” (współautor), (1987), „Wielka miłość i dewiacje” (1990, 1991), „Eros i znawcy” (1994), „Być artystą!” (1994) oraz wielu wstępów do albumów, katalogów, a także szkiców i wywiadów z artystami. Jego „Wyspy na oceanie sztuki”, szkice o twórczości współczesnych twórców, głównie poznańskich, czekają na wydawcę. Kończy kontynuację „Wysp” zatytułowaną „Anielskie piękności”.
O sobie
Obecnie pochłania mnie kontemplacja piękna, poznawanie programów komputerowych i fotografia a w zachwyt wprawiają widoki roztaczane przez fascynujące kobiety i półka z książkami.
Cenię mistrzowskie realizacje oryginalnych artystów od Leonarda da Vinci, poprzez Francisa Bacona, Władysława Hasiora, Franciszka Starowieyskiego, Tadeusza Brzozowskiego po Norberta Skupniewicza i tym podobnych autorów młodszego pokolenia.
Lubię, gdy kompozycje zawierają jakieś uformowane wyobrażenia, wyznaczające ważkie pola znaczeniowe. Uważam bowiem, że dobrze namalowana draperia jest tylko draperią, niczym więcej.
Najlepiej, gdy dzieło sztuki jest zapisem sytuacji znakowo-egzystencjalnych. Sztuka bowiem jest dla mnie – jak to ujęła Maria Gołaszewska przy okazji referowania hermeneutyki sztuki – „swoistym sposobem bycia człowieka w świecie, jest jakby nasłuchiwaniem milczenia bytu skrytego poza formą artystyczną, symbolami, znakami, a wreszcie nawykami człowieka. Jest też sztuka świadectwem złożoności, nieprzejrzystości i wieloznaczności tego, co z bytu rzeczywistego może człowiek poznać przez myśl i doznanie”.
Bliska jest mi zatem filozofia Karla Jaspersa, której rdzeniem są Egzystencja i Transcendencja. Według wymienionego myśliciela każdy sam doświadcza i chwyta swoją Egzystencję a Transcendencja może być poznana tylko przez aluzje. Jednostki otwarte duchowo na Transcendencję odbierają od niej znaki, które Jaspers nazywa szyframi. Może nimi być właściwie wszystko każde zjawisko, każda sytuacja, wszystko co nas spotyka a także mity religijne i dzieła sztuki. I co ważne – każda egzystencja odczytuje szyfry na swój sposób i to odczytanie nigdy nie jest ostateczne ani obiektywne.
W moich pracach artystycznych poruszam się na granicy, między realnym a irrealnym, między światem rzeczywistym a fantastycznym. Najbardziej interesuje mnie to, co pozaczasowe, ukryte, wyobrażone i uniwersalne.
A wy tu chichy-śmichy chcecie robić.
No właśnie... tak... no, no właśnie!
e0P4m4Gh47o#!Wiecej szczescia niz rozumu.
Nie wiem czy jakiegoś suchara nie wklejam, ale niech będzie.
Kierowca zatłoczonego autobusu ostro hamuje. Pasażerowie przewracają się, walą głowami w szyby i oparcia.
Jeden z pasażerów nie wytrzymał i krzyczy:
-Panie, świnie pan wieziesz czy co?!
A na to kierowca:
-A co, ktoś się w ryj uderzył?
Psycholog
13-04-2012, 13:26
e0P4m4Gh47o#!
Początek trailera kolejnej części "Oszukać przeznaczenie".
http://www.kiep.pl/25310/swwet-focia
Psycholog
13-04-2012, 14:08
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.kiep.pl/img36/2012/04/10/1334015408ma-wifi.jpg)
Nie wiem czy jakiegoś suchara nie wklejam, ale niech będzie.
Kierowca zatłoczonego autobusu ostro hamuje. Pasażerowie przewracają się, walą głowami w szyby i oparcia.
Jeden z pasażerów nie wytrzymał i krzyczy:
-Panie, świnie pan wieziesz czy co?!
A na to kierowca:
-A co, ktoś się w ryj uderzył?
Raczej suchar ale nieźle się uśmiałem :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=eQtai7HMbuQ&feature=player_embedded
Specjalnie link, bo hmm.. dość ciekawe rzeczy się na stronie dzieją ;)
Psychotrop
13-04-2012, 23:41
http://www.youtube.com/watch?v=eQtai7HMbuQ&feature=player_embedded
Specjalnie link, bo hmm.. dość ciekawe rzeczy się na stronie dzieją ;)
boskie ;)
DonMaliniacco
14-04-2012, 12:26
Długie, długie, naprawdę długie lata książę na białym koniu spędził na poszukiwaniach swej księżniczki.
Długie, długie, naprawdę długie lata czekała księżniczka na księcia na białym koniu.
I na koniec się spotkali.
I wreszcie wszyscy byli szczęśliwi.
A najbardziej koń.
Amadeusz
14-04-2012, 13:34
Długie, długie, naprawdę długie lata książę na białym koniu spędził na poszukiwaniach swej księżniczki.
Długie, długie, naprawdę długie lata czekała księżniczka na księcia na białym koniu.
I na koniec się spotkali.
I wreszcie wszyscy byli szczęśliwi.
A najbardziej koń.
Ale który koń, księcia? :razz:
mehmet efendi
14-04-2012, 13:40
http://www.joemonster.org/gry/20181/Real_Or_Fake_Tits
http://mistrzowie.org/415569/Zbulwersowal-sie
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/04/1e208e8f3f65e56e6510933864ad1e40.gif?1334229021)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/04/89cc744eaea7802e60320829519d9a29.jpg?1334348588)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/04/34f0b937f3db8830e4de07070bbcdbaa.jpeg?1334385298)
- Halo, czy tu telefon zaufania dla kobiet?
- Tak.
- Proszę mi powiedzieć: sprzęgło z lewej czy z prawej strony jest?
Obchodzimy setną rocznicę zatonięcia Titanica. Wbrew temu co pokazują w polskojęzycznych multipleksach, czy w powtórkach reżimowej TV przebieg katastrofy wyglądał zupełnie inaczej. Niezależnym badaczom znane są następujące fakty:
- obecność armatora i chęć pobicia rekordu prędkości na pokładzie w żaden sposób nie dowodzi naciskom wywieranym na kapitana statku.
- brak jest dowodów stwierdzających obecności armatora na mostku kapitańskim w dniu katastrofy.
- komisji badającej katastrofę nie przekazano wraku statku.
- dwóch wybitnych naukowców twierdzi że nie jest możliwe, aby góra lodowa mogła zatopić tak wielki statek.
- góra lodowa mogła zostać wyprodukowana w sztucznych warunkach, aby odwrócić uwagę od prawdziwych przyczyn katastrofy. Niezależni naukowcy potwierdzają że wykonanie takiej góry jest wykonalne.
- nierzetelnie przeprowadzone sekcje zwłok nie pozwalają stwierdzić jednoznacznie że ofiary utonęły, lub zmarły w wyniku hipotermii.
- pominięto zeznania świadków, twierdzących że żyjące jeszcze ofiary dobijali harpunami wielorybnicy.
Wobec w/w wątpliwości należy stwierdzić że katastrofa ta była niczym innym jak dobrze ukartowanym zamachem. Należy przypomnieć że wpływy z filmu inspirowanego "katastrofą" wyniosły prawie 2 mld USD zasilając budżet syjonistycznej organizacji jaką niewątpliwie jest Hollywood. Nasuwające się dalej wnioski są już tylko oczywistą oczywistością. Sam Titanic zatonął, ale prawda zatopić się nie dała.
Znajdź polski akcent :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/04/47mototlo-1.jpg
źródło (http://www.joemonster.org/i/e/47mototlo.jpg)
Mistrzowie motoogłoszeń (http://www.joemonster.org/art/19843/Mistrzowie_motoogloszen_XLVII)
9KmxKi7yhss&feature=player_embedded#!
KaleidoStar
14-04-2012, 20:46
http://bebzol.com/pl/Bardzo-ostrozny-kot.71195.html
http://www.milanos.pl/vid-70301-Graficy-komputerowi-zawsze-pomocno.html
http://www.youtube.com/watch?v=l8v9SS2ERBE
znacie to ?
http://vimeo.com/39844136
DonMaliniacco
14-04-2012, 23:24
Obchodzimy setną rocznicę zatonięcia Titanica. Wbrew temu co pokazują w polskojęzycznych multipleksach, czy w powtórkach reżimowej TV przebieg katastrofy wyglądał zupełnie inaczej. Niezależnym badaczom znane są następujące fakty:
- obecność armatora i chęć pobicia rekordu prędkości na pokładzie w żaden sposób nie dowodzi naciskom wywieranym na kapitana statku.
- brak jest dowodów stwierdzających obecności armatora na mostku kapitańskim w dniu katastrofy.
- komisji badającej katastrofę nie przekazano wraku statku.
- dwóch wybitnych naukowców twierdzi że nie jest możliwe, aby góra lodowa mogła zatopić tak wielki statek.
- góra lodowa mogła zostać wyprodukowana w sztucznych warunkach, aby odwrócić uwagę od prawdziwych przyczyn katastrofy. Niezależni naukowcy potwierdzają że wykonanie takiej góry jest wykonalne.
- nierzetelnie przeprowadzone sekcje zwłok nie pozwalają stwierdzić jednoznacznie że ofiary utonęły, lub zmarły w wyniku hipotermii.
- pominięto zeznania świadków, twierdzących że żyjące jeszcze ofiary dobijali harpunami wielorybnicy.
Wobec w/w wątpliwości należy stwierdzić że katastrofa ta była niczym innym jak dobrze ukartowanym zamachem. Należy przypomnieć że wpływy z filmu inspirowanego "katastrofą" wyniosły prawie 2 mld USD zasilając budżet syjonistycznej organizacji jaką niewątpliwie jest Hollywood. Nasuwające się dalej wnioski są już tylko oczywistą oczywistością. Sam Titanic zatonął, ale prawda zatopić się nie dała.
Było :razz: 6 postów temu :razz::razz:
Ciężkie czasy! – westchnął sołdat, targając zegar z kościelnej wieży.
KaleidoStar
15-04-2012, 00:25
Było :razz: 6 postów temu :razz::razz:
Ale nie całe :P
RobertMiernik
15-04-2012, 01:41
Coś pięknego:
http://noshit.pl/lubie/25828
kakersik
15-04-2012, 18:52
Coś pięknego:
http://noshit.pl/lubie/25828
Coś pięknego to mało powiedziane. Genialne :D
Pracownik często spóźniał sie do pracy, bo zasypiał. Kierownik zagrozili chłopu zwolnieniem i biedak kupił sobie kilka budzików. Któregoś dnia budzi sie rano 8:15 (do pracy na 8 ). Budziki nawet nie gdaknęły. Przerażony leci do sąsiada - dentysty i mówi:
- Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż pan mi twarz krwią, powiem, że miałem wypadek.
Po zabiegu, pyta dentysty ile sie należy, ten mówi 400zł. Gość zdziwiony mówi, że normalnie jest 40zł od sztuki, dentysta na to:
- Tak ale dzisiaj jest niedziela...
krzysztof2297
16-04-2012, 00:05
Nuda w samolocie ...
W celu rozproszenia nudy podczas długiego lotu
1. Wyjmujemy laptopa z torby i kładziemy na kolanach;
2. Powoli i spokojnie otwieramy go;
3. Włączamy;
4. Upewniamy sie, ze osoba obok nas patrzy na ekran;
5. Włączamy Internet Explorer;
6. Zamykamy oczy, wznosimy głowę ku niebu i poruszamy bezgłośnie wargami;
7. Bierzemy głęboki wdech i klikamy na następujący link:
http://www.thecleverest.com/countdown.swf
8. Mina osoby obok - bezcenne!
RobertMiernik
16-04-2012, 21:34
Kolejny fajny filmik:
http://noshit.pl/lubie/49066
http://noshit.pl/lubie/55314
a tutaj po prostu ryczałem ze śmiechu ;p
http://noshit.pl/lubie/55214
mehmet efendi
17-04-2012, 07:16
Chirurg z Izraela mówi: "U nas medycyna jest tak zaawansowana, ze jesteśmy w stanie obciąć facetowi jaja, przeszczepić drugiemu i już po 6-ciu tygodniach będzie biegać w poszukiwaniu pracy". Chirurg z Niemiec mówi na to: "Chwale bardzo za takie osiągnięcia, ale to i tak mało. U nas jesteśmy w stanie wyciąć komuś polowe mózgu, przeszczepić drugiej osobie i już po 4-ech tygodniach będzie latać w poszukiwaniu pracy" Rosyjski chirurg włącza się: "Panowie! Niewątpliwie są to osiągnięcia, ale nie ma co ich równać z naszymi! Jesteśmy w stanie wyciąć polowe serca człowiekowi, przeszczepić drugiemu i juz po 2-och tygodniach będzie biegać jak nowonarodzony w poszukiwaniu pracy" Polski Chirurg na to: "Panowie, wasze badania i osiągnięcia sa godne podziwu, ale jakaż to pomoc dla jednego człowieka? U nas w Polsce jak 5 lat temu zgarnęliśmy jednego faceta bez jaj, bez mózgu i bez serca. Zrobiliśmy z niego premiera i teraz... ... Cały kraj szuka pracy!
MadOnion
19-04-2012, 13:59
Ze świata sportu:
"...arcymistrz szachowy Gari Kasparow przegrał z cygańskim szachistą z
Rumunii. Już w piątym posunięciu Cygan zapie..olił mu oba konie".
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/04/3910221_700b-1.jpg
źródło (http://d24w6bsrhbeh9d.cloudfront.net/photo/3910221_700b.jpg)
gregory_21
19-04-2012, 21:24
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/04/3910221_700b-1.jpg
źródło (http://d24w6bsrhbeh9d.cloudfront.net/photo/3910221_700b.jpg)
"Łabądek" made in USA ;)
To chyba tylko tutaj pasuje, cytat z tekstu o D3200, który pojawił się na wp, źródło Stuff:
"Być może sceptycznie patrzysz na wyścig o jak największe cyferki w specyfikacji technicznej sprzętu, jednak ten Nikon to nie Nokia Pure 808, telefon udający aparat, lecz sprzęt dla zawodowców. Lustrzankę D3200 wyposażono w bardzo szybki procesor EXPEED 3, zapewniający podczas fotografowania bardzo szeroki zakres ISO (100-6400)."
Komentarz może być jeden:
W pociągu jedzie dwóch gości, jeden się pyta drugiego - jakie masz IQ?
- 140, a Ty?
- Też 140.
I zaczynają mówić o poezji, literaturze.
Znów w pociągu jedzie dwóch gości.
- Jakie masz IQ?
- 120, a Ty?
- Też.
I zaczynają mówić o filmach i polityce.
Znów pociąg, znów 2 gości.
- Jakie masz IQ?
- 60, a Ty?
- Tak samo, czytałeś najnowszy Stuff?
gregory_21
20-04-2012, 01:22
Jakby ktoś nie wiedział, który model do niego pasuje to może na tej podstawie zdecyduje:
http://biketits.com/manufacturers/
+18 :P
Sebastianito
21-04-2012, 00:35
http://teksty.org/lech-roch-pawlak,zeli-papa,tekst-piosenki
Nie spodziewałem się!
DonMaliniacco
21-04-2012, 11:12
Porodówka. Trzeci dzień po porodzie. Mąż najwyraźniej jeszcze pod wpływem pępkowego dzwoni do żony:
- Córciee Cii przynieśli???
- Przynieśli.
- Zjaaadła cośśs??
- Zjadła!!
- A cooo zjadła????
- KU*WA, BARSZCZ!!!
Długie, długie, naprawdę długie lata książę na białym koniu spędził na poszukiwaniach swej księżniczki.
Długie, długie, naprawdę długie lata czekała księżniczka na księcia na białym koniu.
I na koniec się spotkali.
I wreszcie wszyscy byli szczęśliwi.
A najbardziej koń.
:)
KaleidoStar
23-04-2012, 13:14
Para narzeczonych wybrala się samochodem porozwozić zaproszenia na ślub dla najbliższej rodziny. Niestety, po drodze zdarzyl się wypadek i mlodzi zginęli na miejscu.
Po paru dniach w niebie, oswoiwszy się nieco z sytuacją, idą do św. Piotra i proszą: "Św. Piotrze, kochamy się, mieliśmy brać ślub, ale nie zdążyliśmy i jesteśmy tutaj. Jednak pomyśleliśmy, że chcemy tego ślubu, żeby wszystko bylo w porządku, bo jesteśmy wierzący. Czy święty móglby nam pomóc zorganizować ślub kościelny?"
Święty poskrobal się po glowie i zafrasowany stwierdza: "Dzieci kochane, bardzo chętnie, tylko skąd ja Wam w niebie księdza wytrzasnę?"
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię: Rysiek. Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "Ku**a,ale ten Rysiek, to jednak jest za**bisty!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu krateczka - kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie. Facet w szafie myśli: "Ku**a, ten Rysiek, to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super trendy bokserki, a tu pała aż do kolan. Facet w szafie myśli: "Orzesz ku**a, Rysiek to za**bisty buhaj!". W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się obwisły brzuch, piersi aż do pasa i cellulitis. Facet w szafie myśli: "Ja pie**ole! Ale wstyd przed Ryśkiem".
woytec60
23-04-2012, 15:32
Za co to ten Kain zabił Abla? ;)
Psycholog
23-04-2012, 15:42
Antek i Francek wybrali sie do fryzjera. Antek pado po drodze:
- Ty Francek, jakbyś mi tak gwóźdź wbił do głowy, to by se fryzjer zepsuł maszynkę, wyłomoł by zęby, zrobimy to?
- Dobrze pado Francek, bierz i wal!
Antek wziął gwóźdź i chce wbić, ale Francek coś sie zatrząsł.
- Co to? Strach cie oblecioł!
- Nie, ino tak myślę, żebyś tego gwoździa nie minął, bo bych wtedy pieronie prosto w łeb dostoł!
Żona wykonuje jakieś dziwne ruchy przed lustrem.
- Co ty tam robisz?!
- Ćwiczę chwyty samoobrony, nigdy nie wiadomo, czy w ciemności nie napadnie mnie jakiś maniak seksualny.
- Daj spokój, aż tak ciemno to nie bywa!
Facet spędza miłe chwile u kochanki. Nagle do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś śmieci.
Kochanek w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:
- Jaka ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna i ma refleks.
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet bierze worek i mruczy do siebie pod nosem:
- A to zołza. Cały dzień w domu siedzi i nawet śmieci nie może wynieść.
Mąż wraca późno do domu. Żona leży już w łóżku, więc mąż szybko się rozbiera i przytula się do niej. A żona:
- Boli mnie głowa...
- Zmówiłyście się dzisiaj, czy co?!
Spotyka się dwóch mężów:
- Słyszłem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?
- Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...
Mąż i żona ogladają w telewizji program psychologiczny o skrajnych emocjach. W pewnym momencie odzywa się mąż:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Zalożę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Masz największego penisa wśród swoich kumpli.
Żona mówi do męża lekko poirytowana jego niezaradnością życiową:
– Boże, jaka ty jesteś pierdoła, jesteś straszną pierdołą! Jesteś taką pierdołą, że w konkursie na największą pierdołę na świecie zająłbyś drugie miejsce.
– Dlaczego drugie? – pyta mąż.
– Bo taka jesteś pierdoła! – odpowiada żona.
Wraca koleś nawalony do domu, staje przed lustrem i bekając pyta:
- Lustereczko, lustereczko powiedz przecie - kto ma największego ch*ja w świecie?
- Ja! - odzywa się kwaśno małżonka.
Mąż wraca z delegacji. Cicho otwiera drzwi mieszkania. Z sypialni
dobiega go szmer. Podchodzi na palcach, uchyla drzwi i widzi ogromnego Murzyna wiercącego się na jego żonie. Wsciekły rozejrzał się za ciężkim przedmiotem. Łapie oburącz krzesło i z calej siły uderza w goły tylek Murzyna. Ten zwraca ku niemu rozradowaną twarz krzycząc:
- Dzięki! Wlazł!
John i Betty świeżo po ślubie wybrali się na miesiąc miodowy do Niemiec. Kiedy jechali samochodem, John położył dłoń na kolanie Betty. Betty zarumieniła się, po czym mówi do niego:
- John, jesteśmy juz małżeństwem, możesz poruszać się dalej.
No i minęli Niemcy i pojechali do Włoch.
Żona się do mnie nie odzywa, a wszystko dlatego, że nie otworzyłem jej drzwi od samochodu. To nie moja wina! Po prostu spanikowałem! I jak najszybciej płynąłem do powierzchni.
Test na to, kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies?
Zamknij oboje w bagażniku, po godzinie otwórz i zobacz, kto się będzie cieszył że Cię znowu widzi.
- Wierzysz w życie po śmierci?
- Nie, nie wierzę, a ty?
- No, ja też nie wierzyłem, ale odkąd umarła moja żona, znowu zaczynam żyć...
Z kościoła wychodzi młoda para, której ksiądz właśnie udzielił ślubu i w tym momencie zaczyna padać deszcz.
- Masz ci los - wola pan młody - następna przyjemność!
W klinice położniczej szczęśliwy ojciec pochylając się nad swoim nowo
narodzonym synkiem mówi pełen zachwytu:
- Zobacz, kochanie! Widziałaś, jakiego wielkiego ma ptaszka?
- Ignacy, nie kombinuj, nie kombinuj! Popatrz na jego oczy, identyczne jak Twoje!
Kuba.Daf
23-04-2012, 19:42
Ciężko powiedzieć, czy to śmieszne, czy tragiczne...
http://www.youtube.com/watch?v=5yabtb5vm0g
Znalezione w gazecie:
"Dzwoni do mnie pani z banku i mówi: "Dzień dobry, czy rozmawiam z panem Michałem Rusinek?"; ja: "Tak, ale ja się deklinuję"; ona: "A, to przepraszam. Zadzwonię później..."."
Boryszuk
25-04-2012, 17:26
AHb4gs1hwck
AHb4gs1hwck
Jest moc :) Doskonałe :)
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=bJzHA_b9Z4E
Jak zrozumieć ciężarną kobietę? Proste, wystarczy tylko...
1-3 miesiąc
1. Każdego wieczora organizuj sobie zatrucie - na przykład zapijaj wódkę piwem bez zakąszania. Później dowiesz się, dlaczego.
2. Następnego ranka wstań, weź pigułkę nasenną i idź do pracy. Jeśli rzeczywiście bardzo źle się czujesz - zostań w domu, ale nie zapomnij posprzątać i ugotuj obiad.
3. Do nóg przywiąż woreczki z piaskiem - po półtora kilograma.
4. Przed wyjściem włóż do kieszeni koszuli zdechłą mysz i nie wyjmuj jej!
5. Tego nie jedz, nie wolno ci. Tego też. I tego. Najlepiej zjedz jabłko.
6. Powaliło cię? Rzuć te papierosy!
7. Usiądź wygodnie i zjedz jogurt. Jeśli nie masz ochoty - to chociaż trochę.
8. Zwymiotowałeś? Posprzątaj po sobie. Nie wołaj żony - jest zajęta.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Muszą zrobić niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa.
3-6 miesiąc
1.Do brzucha przywiąż materac z wodą.
2. Gdy się ubierasz - nie odwiązuj go, nawet, gdy zakładasz buty.
3. Śpij również z materacem. Jak to, jak? Na boku!
4. Nie zapomnij rano zażyć pigułki nasennej.
5. A przed wyjściem do pracy - wypij litr wody.
6. Na noc wypij litr wody i weź coś moczopędnego.
7. Do nosa włóż wacik, tak, aby powietrze przechodziło, ale odczuwało się lekką duszność. Wacik noś stale.
8. Ciężko oddychać? Wietrz mieszkanie częściej - niektórym pomaga.
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, po co? Zrobić niezbędne badania. Co z tego, że już robiłeś?
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Materaca nie odwiązuj!
6-9 miesiąc
1. Każdego ranka siadaj na fotel obrotowy i kręć się przez 10 minut.
Gdy już organizm odmawia współpracy - wstań i szykuj się do pracy. Ojejku, odczuwasz kołysanie? Współczuję. Zaraz ci przejdzie.
2. Dolej wody do materaca.
3. Wypij coś moczopędnego, a w pracy pij po szklance wody co godzinę.
4. Postaraj się nie opuszczać miejsca pracy zbyt często. Bądź czujny i dyspozycyjny przez cały dzień.
Jeśli przychodzi ci to z łatwością - weź pigułkę nasenną.
5. Zwiększ również wagę woreczków z piaskiem, które masz przywiązane do nóg - do 2 kilogramów każdy.
6. Wieczorem, nie odwiązując materaca, połóż się do łóżka i bądź niesamowitym kochankiem!
7. Jeśli wydaje ci się, że twoja żona ma innego - bądź pobłażliwy.
8. Poświęcaj żonie więcej czasu i uwagi. Wejdź w jej położenie - jej też jest ciężko!
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, po co? Po to samo, co zawsze - niezbędne badania.
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Oczywiście, że z materacem, co za pytanie?
The end
No, dobra, żartowaliśmy, wiemy, że jest to niemożliwe do wykonania. Po prostu odwiedź po raz dwudziesty znajomego proktologa, niech włoży Ci pomarańczę... już on wie, gdzie. Teraz oddychaj głęboko i mocno przyj. Udało się uwolnić od pomarańczy? Wyśmienicie!
Psycholog
26-04-2012, 15:03
Na leżakowaniu w przedszkolu leżą dzieci na łóżeczkach i w pewnej chwili chłopczyk pyta dziewczynkę:
- Jesteś chłopcem czy dziewczynką?
- Nie wiem.
- To sprawdź!
- No to mi pomóż!
- No to musisz podnieść kołderkę.
Dziewczynka podniosła kołderkę na to chłopczyk:
- Jesteś dziewczynką, bo masz różową piżamkę.
kropidlo
26-04-2012, 21:40
Autostopowiczka w średnim wieku usiłuje złapać okazję. Niestety, samochody nie zatrzymują się. Po długim czasie słychać pisk opon, zatrzymuje się auto, kierowca otwiera drzwiczki i mówi:
- Niech pani wsiada, ja nie jestem z tych co biorą tylko młode i ładne...
Psycholog
27-04-2012, 13:39
Może nie śmieszne ale miło popatrzeć.
LXO-jKksQkM
Kobieta jest jak wino.
Im starsza tym więcej czasu powinna spędzać w piwnicy.
Dlaczego informatycy nie programują w Boże Narodzenie?
Bo bug się rodzi.
Słyszałem dzisiaj w radiu ze policja szuka mordercy cyganów.
Wysłałem CV i list motywacyjny.
-Wiesz jak utrzymać idiotę w niepewności?
-No jak?
-Później Ci powiem...
Nie ma lipy - Koks zjadł stejki i po Najmanie :D
Marta Baranowska
28-04-2012, 22:59
15 lipca 1410 roku.
Wstaje świt.. W lesie budzi się polski obóz. Poranny posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o przybyciu posłów krzyżackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrich von Jungingen, proponuje, by zamiast toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z każdej ze stron. Niech oni stoczą pojedynek, a który z nich zwycięży, tego strona uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.
Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło podążył do namiotów rycerzy. - Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o wygraną bitwę? No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam rady. Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... po prostu nie dam rady... Król udał się więc do kolejnego rycerza: - Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę? Wybaczcie Władek, wczoraj była imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady.... Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu: - Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę? Królu złoty, nie dam rady.. Była imprezka .. Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był? - No chyba wszyscy... Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem. Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw króla. - Słuchajcie, będzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w stanie stanąć do niego? Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali. Nikt nie chce ... Nagle słychać: - Ja ! Ja ! Ja chce !! ! Ja pójdę !! ! Rozglądają się i widzą: stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś taki jutowy worek, łachmany. - Rany Boskie, nie ma nikogo innego ?? ?? No i nikogo innego nie było. Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz. Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignąć więc ciągnie go za sobą .... Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu wielkim jak stodoła, zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz. Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą: - Dziaaaadeeeeek !! ! W nooooogiiiiii !! ! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!! Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka, który w ogóle nie zamierzał uciekać, podniósł się tuman kurzu. Nic nie widać tylko jakieś jęki. Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu. Patrzą Polacy, a tam koń bez nóg, Krzyżak bez nóg , a dziadek stoi i trzęsącą się ręką, trzyma miecz na gardle Niemca. I mówi: ... - Masz szczęście chvju, że krzyczeli "w noogiii " bo bym ci łeb uqierdolił !!
gregory_21
29-04-2012, 16:10
Uwielbiam. To. Że. Gdy. To. Czytasz. Jakiś. Cichutki. Głos. W. Twojej. Głowie. Każe. Ci. Po. Każdym. Słowie. Robić. Przerwy.
która godzina (http://files.msurma.net/wykop/1120247/zegarek.php)? pyta rodzina :)
która godzina (http://files.msurma.net/wykop/1120247/zegarek.php)? pyta rodzina :)
Świetne!!! :)
W związku z dzisiejszą datą humor wspominkowy.
- Dziwicie się tow. Kowalski, że nie ma dla was premii? A jak był pochód pierwszomajowy to nieśliście portret tow. I sekretarza i jakiegoś kundla na ramieniu, a jak powiedziałem rzućcie to bydlę to co rzuciliście?
Na posterunek milicji w Moskwie zgłasza się facet, że mu samochód ukradli.
- A gdzie go zostawiliście?
- No na ulicy.
- Widzicie towarzyszu ten obraz? Co przedstawia?
- No Lenin przemawia.
- A co trzyma w ręku tow. Lenin?
- Czapkę.
- Ile jest kosztuje ta czapka, a ile was samochód?
- Czapka 5 rubli, samochód 100 tys. rubli.
- No widzicie towarzyszu, tow. Lenin nie wypuszcza z ręki czapki za 5 rubli, a wy zostawiliście samochód za 100 tys. rubli na ulicy.
Pytania do radia Erewań:
- Mój mąż wraca do domu pijany i wymyśla narodowi i partii, co robić?
- Przekonać go Marksem.
- Którym tomem i w co bić?
- Które miasto jest najważniejsze w ZSRR?
- Erewań.
- Ile czasu leci pershing z Waszyngtonu do Erewania?
- Moskwa to też ważne miasto.
- Czy to prawda, że w ZSRR rośnie pszenica jak słupy telegraficzne?
- W zasadzie tak, a czasami jeszcze rzadziej.
Jedyną stałą cechą socjalizmu są przejściowe problemy.
- Rebe, ty mi powiedz co to jest ten socjalizm.
- Aj Icek, to było tak. Byli sobie przyjaciele Lenin i Stalin, ale nie byli przyjaciółmi, a nazywali się naprawdę Uljanow i Dżugaszwili. I oni zrobili wielką rewolucję październikową, która była w listopadzie, nie była wielka i był to zamach stanu.
- Aj, rebe, to strasznie skomplikowane co mówisz.
- Icek, właśnie zaczynasz pojmować czym jest socjalizm.
Pogadanka partyjna na podhalu. Spędzono do knajpy górali i przyjezdny prelegent wygłasza przemówienie. Często używając zwrotu "należy iść z prądem". Po wykładzie górale wypchnęli na środek starego Józefa.
- Ja tam panocku jest człek nieuczony, ja prosty rybak, ale tyle wim, że z prądem to byle g... płynie, a pod prąd ino ślachetna ryba.
Na wieś przyjeżdza prelegent zachwalając socjalizm, marksizm. Wykład długi i nudny, wreszcie kończy i na koniec - czy są jakieś pytania?
Wstaje jeden facet - Przepraszam, czy naprawdę życie na Marksie jest możliwe?
Podobno autentyk. Tow. Wiesław, wzór intelektualizmu na spotkaniu biura politycznego KC wścieka się, że ludzie chcą cytryn, bo przecież kiszona kapusta ma więcej witaminy niż cytryny. Podobno nie wytrzymał Cyrankiewicz i wypalił - ale nikt nie wkłada kapusty do herbaty.
(Tutaj małe wyjaśnienie, tow. Wiesław był spartaninem, a raczej prymitywem, za szczyt elegancji uważał jesionkę z kołnierzem z futra, ponieważ w takowej jesionce chodził u niego pisarz gminny. Tow. Wiesław wpadł na pomysł jednej łazienki na dwa mieszkania, bo to i tak będzie luksus.)
Znów o tow. Wiesławie. Po śmierci w 1982 roku został pochowany z pełnymi honorami na Powązkach Wojskowych. Na jego grobie pojawił się wkrótce napis - witamy w podziemiu tow. Wiesławie.
Z 1981 roku - ile osób rządzi ZSRR?
- półtorej, wiecznie żywy Lenin i pół żywy Breżniew.
(Breżniew od 1980 roku był w stanie warzywnym w zasadzie, alkoholizm, problemy krążeniowe, miał wszczepiony rozrusznik, nie za bardzo wiedział co się dzieje. Był wystawiany na trybunie, żeby pomachał ręką na gumce do tłumów, warto spojrzeć jak macha, automat)
- Dlaczego Breżniew zmarł?
- Baterie mu się skończyły.
Z bratniej wizyty w ZSRR odlatuje do domu Honecker. Breżniew długo macha chusteczką za odlatującym samolotem. Kosygin (premier ZSRR) - tow. Leonidzie naprawdę go tak lubicie?
- Polityk z niego żaden, ale jak całuje....
Co do alkoholizmu Breżniewa. Cudem zachował się ten film. Mina Gierka bezcenna.
v3rFxektijk
Pytanie z roku 1971, jakie religie są w Polsce?
gierkokatowicyzm (Gierek był wcześniej I Sekretarzem Wojewódzkim na Górnym Śląsku)
prowiesławie
i 30 mln protestantów.
Miłość braterska PRL i ZSRR. My ich kochamy zawzięcie, a oni nas zażarcie.
- Jak się rozwijają kontakty gospodarcze z ZSRR?
- Doskonale, oni biorą od nas wieprzowinę, a w zamian wysyłamy im zboże.
W czasie stanu wojennego najbardziej pilnowanymi obiektami w Polsce były koksowniki, przy każdym stało co najmniej 2 zomowców.
Dlaczego Jaruzelski wprowadził stan wojenny 13 grudnia?
- bał się że przyjdą do niego kolędnicy Kuroń z Gwiazdą.
Urban zasłynął akcją wysłania dla bezdomnych w Nowym Jorku śpiworów. Wysłano nawet samolot z odpowiednim transportem. Amerykanie odrzucili ten gest. Pojawiło się za to ogłoszenia w jednej z polskich gazet: Zamienię M3 w Warszawie na śpiwór w Nowym Jorku.
Co do ogłoszeń. W 1979 roku ZSRR udzieliły bratniej pomocy partii komunistycznej w Afganistanie. W którejś z gazet pojawiło się ogłoszenie "skóry afgańskie (to był popularny wtedy towar na kożuchy) tanio sprzedam i telefon do ambasady radzieckiej". Od tamtej pory przy zamawianiu ogłoszeń trzeba było legitymować się dowodem osobistym.
Przez cały socjalizm wspominano jak to Lenin był w Poroninie. Z tym, że był pod Poroninem. Za to jakiś sprytny góral wmówił czerwonoarmiejcom, że to właśnie u niego w domu mieszkał w Poroninie Lenin. I tam zrobili muzeum.
Wywiad w Poroninie.
- Baco, a widzieliście Lenina jak był w Polsce?
- A widziołem.
- Opowiedzcie jak to było?
- Ano wychodzę rano na halę, a tam jakiś człowieczek stoi. Patrze, Lenin czy nie Lenin. Ale jak zdjął czapkę to go poznał Lenin. To Jontka haw przez połoninę do cyrkułu i my go haresztowali.
Ogłoszono konkurs na obraz Lenin w Poroninie. Nadeszło wiele prac, ale jedna jakby nie pasowała, przedstawiała 2 pary nóg wystających z namiotu. Wezwano autora.
- No wasz obraz wydaje się nie na temat.
- A wiecie czyje to nogi?
- ???
- Krupskiej i Dzierżyńskiego.
- A gdzie Lenin?
- W Poroninie.
(Nadieżda Krupska była żoną Lenina)
Sapphiron
01-05-2012, 17:35
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/04/9d46fad52e2e9e15bd8b0433fce906be.gif?1335796417)
Kolega po fachu: http://www.youtube.com/watch?v=YVHiapCt2ag&feature=relmfu
Jesli ktos nie zna tej serii tutaj pierwsza cześć: http://www.youtube.com/watch?v=g5IYXAsNAqQ&feature=relmfu
Filmiki dla ludzi o mocnych nerwach.
OP5-Sv7C7nY
oglądam po raz trzeci i ryczę ze śmiechu :)
edit by psychotrop:
tak się wstawia ;)
[ youtube ]OP5-Sv7C7nY[ /youtube ]
mariaczi666
03-05-2012, 08:44
Cytat z dzisiejszego artykułu na WP:
"Aby nie prześwietlić zdjęcia warto mieć możliwość manualnego ustawienia czułości (ISO). Te najniższe (ISO 50, 100) sprawdzą się w jasny dzień. Wyższe (ISO 200, 300) wpuszczają więcej światła w ciemniejszych okolicznościach, pozwalając skrócić czas naświetlania"
Ale to przegięło pałę:
"Zwróć uwagę na zakres zoomu. Fotografując dzieci, dobrze wykorzystać pełen zakres. Wybierając wysokie wartości ogniskowych (np. f70) będzie można robić zdjęcia z ukrycia uwypuklając naturalność sytuacji. Krótkimi ogniskowymi (np. f18) podkreślisz dynamikę sceny, ukażesz szerszy kontekst.
http://dzieci.pl/daid,14437401,title,Jak-fotografowac-dzieci-w-ruchu,artykul.html?smgputicaid=6e618
Cytat z dzisiejszego artykułu na WP:
"Aby nie prześwietlić zdjęcia warto mieć możliwość manualnego ustawienia czułości (ISO). Te najniższe (ISO 50, 100) sprawdzą się w jasny dzień. Wyższe (ISO 200, 300) wpuszczają więcej światła w ciemniejszych okolicznościach, pozwalając skrócić czas naświetlania"
Ale to przegięło pałę:
"Zwróć uwagę na zakres zoomu. Fotografując dzieci, dobrze wykorzystać pełen zakres. Wybierając wysokie wartości ogniskowych (np. f70) będzie można robić zdjęcia z ukrycia uwypuklając naturalność sytuacji. Krótkimi ogniskowymi (np. f18) podkreślisz dynamikę sceny, ukażesz szerszy kontekst.
http://dzieci.pl/daid,14437401,title,Jak-fotografowac-dzieci-w-ruchu,artykul.html?smgputicaid=6e618
:shock::shock:
Tyle lat żyłem w nieświadomości ;)
adolfik9501
03-05-2012, 10:17
Ogniskową oznacza się f (np. f=50 mm), więc nie wiem gdzie tu humor...
A jasnosc szkla opisuje sie np f/1.8 :D
No tak, bo "jasność" to względny otwór przysłony, wyrażany jako funkcja ogniskowej...
woytec60
03-05-2012, 18:58
Cytat z dzisiejszego artykułu na WP:
"Aby nie prześwietlić zdjęcia warto mieć możliwość manualnego ustawienia czułości (ISO). Te najniższe (ISO 50, 100) sprawdzą się w jasny dzień. Wyższe (ISO 200, 300) wpuszczają więcej światła w ciemniejszych okolicznościach, pozwalając skrócić czas naświetlania"
Nieodparcie kojarzy mi się z pięknymi okolicznościami przyrody ;)
DonMaliniacco
04-05-2012, 15:25
mnie rozbawiło do łez :)
__5AGEVRMJI
owieczkax18
04-05-2012, 15:42
Ekstremalnie piękna babeczka rzuciła studia i postanowiła zostać bogata. Dość szybko znalazła sobie bogatego i napalonego siedemdziesięciopięcioletniego staruszka, planując zerżnąć go na śmierć zaraz podczas nocy poślubnej. Uroczystości ślubne i bankiet poszły doskonale, pomimo półwiecznej różnicy wieku. Podczas pierwszej nocy miesiąca miodowego rozebrała się i czekała rozkosznie w łóżku aż małżonek wyjdzie z łazienki.
Kiedy się pojawił, nie miał na sobie niczego za wyjątkiem kondoma skrywającego 30-centymetrową erekcję. Niósł ze sobą zatyczki do uszu, a na nosie miał klamrę do bielizny. Przestraszona że coś jest nie tak, zapytała:
- A po co ci te gadżety?!
Na to dziadek odpowiedział:
- Są dwie rzeczy których nie mogę znieść. Kobiecego krzyku oraz smrodu palonej gumy!
Dlaczego chce się pan rozwieść z małżonką?
- Wysoki sądzie, poznałem ją, oświadczyłem się, potem był ślub, syn
nam się urodził, ochrzciliśmy, potem jakoś urodziny były moje, potem
teściowa mi zmarła, potem pracę lepszą dostałem, potem żeśmy mieszkanie sobie kupili, syn do przedszkola poszedł, dostałem awans, podwyżkę, kupiłem samochód, przeprowadziliśmy się znowu, dziecko do pierwszej komunii poszło...
- Wygląda na wyjątkowo udane pożycie małżeńskie, skąd wniosek o
rozwód?
- Wysoki sądzie, bo ostatnio jakoś żadnej okazji większej nie było i małżonkę żem na trzeźwo zobaczył...
Dwie dziewczyny obserwują na przyjęciu pewnego bardzo atrakcyjnego młodego mężczyznę:
Jedna z nich komentuje:
„Popatrz jaki on ma ładny profil!”
Druga na to:
„Ale to może też być pęk kluczy...”
Spotyka się dwóch dziadków:
- A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem?
- W więzieniu siedziałem.
- W więzieniu?! A za cóż to?!
- Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię? Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła!
- O gwałt? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...?
- Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem.
- I ile pan dostał?
- Sześć miesięcy.
- Tylko sześć miesięcy za gwałt?!
- Nieee, proszę pana, za fałszywe zeznania.
Chłopak i dziewczyna w samochodzie za miastem. Późny wieczór. Chłopak zaczyna całować dziewczynę, ale ona go powstrzymuje:
Dobrze wiem, że powinnam ci to powiedzieć wcześniej, ale właściwie jestem prostytutką i za numer biorę stówę.
Chłopak płaci niechętnie. Po wszystkim pali papierosa i gapi się w okno.
Dlaczego nie jedziemy? - pyta dziewczyna.
Dobrze wiem, że powinienem ci to powiedzieć wcześniej, ale właściwie jestem taksówkarzem i taksometr wskazuje sto pięćdziesiąt ...
Ojciec jedzie samochodem ze swoją 4-letnią córeczką. W pewnym momencie ojciec naciska przypadkowo na klakson. Dziewczynka spojrzała na tatusia badawczym wzrokiem, którego napięcia tatuś nie wytrzymał :
- Zrobiłem to przez przypadek.
- Wiem tatusiu - odparła.
- A niby skąd wiesz ?
- Bo nie powiedziałeś: "*P********j z drogi idioto!"
Dorastająca wnuczka wybiera się na prywatkę.
- I jak wyglądam, babciu?
- Ślicznie, ale chyba zapomniałaś włożyć majteczki?
- A czy babcia jak idzie na koncert to wkłada watę do uszu?
Pewien młody proboszcz podczas spotkania z biskupem poprosił o radę, jak prawić kazanie, aby nie było nudne. Doświadczony duchowny rzekł:
- Zacznij tak: "Zakochałem się...", zrób krótką przerwę i kontynuuj: "...w mężatce...", poczekaj, aż ludzie poszemrają i dodaj: "z dzieckiem". I znowu po chwili dokończ: "... na imię jej Maryja." Tym przyciągniesz ich uwagę.
Proboszcz wrócił i w niedzielę na mszy zastosował się do rady:
- Biskup się zakochał!...
- ...w mężatce...
- ...z dzieckiem...
- Mówił, jak ma na imię, ale zapomniałem
Przychodzi rabin do księdza i mówi:
- Słuchaj, mam świetny pomysł - jak się najeść za darmo w dobrej restauracji.
- No to mów szybko co trzeba zrobić - odpowiada ksiądz.
- Zamawiasz co chcesz, a potem czekasz aż zaczną zamykać restaurację i jak podchodzi kelner mówisz, że już płaciłeś jego koledze, który już wyszedł.
Następnego dnia poszli do restauracji. Zamówili wszystkie najwykwintniejsze i najdroższe potrawy i czekają, aż zaczną zamykać. Zbliża się godzina zamknięcia. Podchodzi kelner i przynosi im rachunek.
- Ale my już płaciliśmy pana koledze, który już wyszedł... - mówi ksiądz.
- I do tej pory czekamy na resztę... - dodaje rabin.
Rozmawia dwóch kumpli, jeden się zwierza:
- Moja żona to jest nie do wytrzymania. W domu bajzel, nie ma co jeść, stale mordę drze...
- To ją zabij.
- No co, zabiję mendę a będę odpowiadał jak za człowieka?
- To po prostu zaj*b ją na śmierć. Tydzień bez przerwy i padnie, a ciebie nie posadzą.
Rzeczywiście, gość zabrał się na poważnie do roboty, wziął urlop, nawet po gazetę nie wychodzi. Drugi kumpel ciekawy skutków rady po pięciu dniach zachodzi i co widzi? Dom czyściutki, żona uśmiechnięta, jedzenie pyrkocze w garnkach, zapachy smakowite... tylko kumpel blady i wychudzony leży w łóżku. Podchodzi do niego i dyskretnie pyta:
- I jak?
- Zobacz, jaka ona wesoła... nawet nie wie, że za dwa dni zdechnie!
W pewnej popegeerowskiej wsi mieszkał stary Mateusz Kita. Pewnego letniego dnia siedział sobie przed domem i spoglądał na świat. Około południa żar lał już się z nieba niesamowity i Mateusz podjął decyzję. Wyjął ze skrzyni ostatnie pieniądze, które zostały mu z emerytury, poszedł do obory i odnalazł stary jeszcze przedwojenny, solidny kanister i poczłapał z tym wszystkim do gospody w oddalonym o trzy kilometry miasteczku. Tam kazał sobie nalać pełny kanister złotego, pysznego piwa, zapłacił ostatnimi pieniędzmi i mimo ciężaru i ogromnej spiekoty wesoło podreptał w stronę domu, myśląc już o tym jak wpuści kanister do studni a potem będzie popijał super schłodzone piweczko. Gdy był już niedaleko chałupy zobaczył leżącą przy drodze zakorkowaną butelkę. Podniósł ją i wyciągnął korek. Wtedy z butelki wyleciał Dżin i odezwał się w te słowa:
- Za to, że mnie uwolniłeś z niewoli spełnię twoje jedno życzenie.
Żar już wręcz kapał z nieba. Mateusz Kita zastanowił się, uśmiechnął się do siebie i powiedział:
- Chciałbym aby ten kanister był zawsze pełny piwa tak jak teraz.
- OK, zrobione - powiedział Dżin i zniknął.
Właśnie mija siedem lat jak stary Kita wszystkimi możliwymi narzędziami próbuje otworzyć ten p********y kanister...
Myśliwy zabija niedźwiedzia i przywozi go do domu. Postanawia oporządzić zdobycz i ugotować kolację. Wie, że jego dzieci są niejadkami, i nie jadłyby, gdyby wiedziały, co to jest - więc decyduje, że im nie powie. Mały synek pyta:
- Co będzie na kolację?
- Zobaczysz.
Zaczyna się kolacja i jego córka pyta, co jedzą.
- No dobra - mówi ojciec - dam wam podpowiedź: tak czasem nazywa mnie wasza mama.
- Jemy dupka!!! - wykrzyknęła córka.
Muhammed był znanym ekspertem od dywanów. Przyjaciel poprosił go, aby wycenił mu dywany w sklepie. Za każdy dywan będzie fundował Muhammedowi butelkę wódki. Muhammed dotyka pierwszego dywanu, zamyka oczy i bardzo pewnie mówi:
- Perski, XVI wiek, 5000 dolarów
- po czym wypija wódkę.
Dotyka drugiego dywanu:
- Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 10 000 dolarów... Wypija kolejną wódkę.
Na drugi dzień budzi się Muhammed w domu, cały poobijany i pyta żonę:
- Kochanie, powiedz mi, ale szczerze, co wczoraj, tak naprawdę, działo się ze mną?
Na to żona:
- To, że wczoraj wróciłeś do domu pijany jak wieprz, w porządku, to, że zapaskudziłeś cały przedpokój, w porządku, to, że załatwiłeś się do umywalki, jeszcze OK, ale kiedy się obok mnie położyłeś, dotknąłeś moich pośladków i wymamrotałeś: ,,Stara mata kokosowa, 5 centów - tego już nie wytrzymałam!
Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał sobie sprowadzić telewizor, włączył a tu rodzi kobieta! Męczy się okrutnie, krzyczy, więc Bóg pyta:
- Co to jest? Dlaczego ta kobieta się tak męczy?!
- No bo powiedziałeś:"I będziesz rodziła w bólu" - odpowiada któryś anioł.
- Tak? No... Tego....Ja tylko tak żartowałem.
Przełącza program - górnicy. Zharowani,spoceni,walą kilofami. Bóg pyta:
- A to co to jest?! Oni muszą tak się męczyć?!
- Ale sam powiedziałeś: "I w trudzie będziesz pracował"...
- Oj "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie żarty były, ja żartowałem... Przełącza program a tam piękna, wielka świątynia, bogato zdobiona od wewnątrz i z zewnątrz. Przed nią luksusowe lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie ubrani, zrelaksowani itd,itp.
Bóg się uśmiecha promieniście:
- O to mi się podoba! Co to jest?
- A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś.
Do seksuologa przychodzi facet i zgłasza mu swoje problemy z erekcją. Lekarz każe mu się rozebrać, dokładnie ogląda jego organy, potem wyjmuje z szafki jodynę, smaruje mu jedno jajo na fioletowo, zapisuje coś w karcie pacjenta i kieruje go z nią do lekarza mającego gabinet na drugim końcu przychodni.
Facet wchodzi do drugiego gabinetu daje kartę doktorowi, ten czyta, każe mu się rozebrać, wyciąga z szafki jakiś płyn, maluje mu drugie jajo na zielono, zapisuje też coś w karcie i odsyła gościa z powrotem do pierwszego specjalisty.
Po drodze klient postanowił sprawdzić co mu dolega. Otworzył szarą kopertę wyciągnął swoją kartę i czyta.
Wpis pierwszy :
"Z okazji Świąt Wielkanocnych, przesyłam panu doktorowi najserdeczniejsze życzenia. dr Kowalski"
Wpis drugi :
"Dziękuję za miłe słowa, Panu też życzę dużo wielkanocnej radości, dr Malinowski"
Ładna, młoda dziewczyna poszła ze swojej wsi na targ do pobliskiego miasteczka na zakupy. Pobyła jednak przy straganach dłużej niż zamierzała i musiała wracać po zmierzchu. Traf chciał, że w tym samym czasie tą samą drogą wracał do wsi także rosły, cichy chłopak z sąsiedniego gospodarstwa. Idą, idą dłuższą chwilę, po czym dziewczyna rzuca:
- Wiesz, zastanawiam się, czy słaba i bezbronna dziewczyna, taka jak ja, powinna wędrować po ciemku z silnym, wielkim mężczyzną, takim jak ty.
Chłopak ignoruje ją i nic nie odpowiada. Idą dalej i za kilka minut ona znowu zaczyna:
- Prawie mi straszno tak iść samej z tobą, w tych ciemnościach. Jeszcze przyszłoby ci coś do głowy...
- Słuchaj - mówi chłopak - wracam z targu, w jednej ręce niosę kurę i łopatę, a w drugiej trzymam wiadro i sznurek, na którym prowadzę kozę. Jak miałbym ci coś zrobić?
Dziewczyna po dłuższym namyśle odpowiada:
- Przyszło mi tylko tak do głowy, że gdybyś wbił w ziemię łopatę, przywiązał do niej kozę, a kurę przykrył wiadrem - to wtedy byłabym dopiero w tarapatach!
Uciekają partyzanci, gonią ich Niemcy. Wpadli do obory, patrzą skóra z krowy leży na słomie, no to bach, Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Niemcy wpadli do obory, zobaczyli zachudzone zwierzę, a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek (ten z przodu) z przerażeniem szepce do Józka:
- Jezus Maria, oni kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda.
Wściekły Franio zeżarł co mu dali i widzi, że idą z dokładką.
- Jezus Maria, oni drugi kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda.
Zeżarł, a za chwilę:
- Rany Boskie oni z wiadrem wody idą. Co robić?
- Pij Franiu pij, bo się wyda.
Wypił i jak głupi rechocze. Pyta się Józek:
- Ty, Franek z czego tak rechoczesz?
- Trzymaj się mocno Józiu. Oni byka prowadzą!
Mąż wchodzi do łózka i szepcze żonie do ucha:
-Nie mam slipek!
-Jutro ci wypiorę....
Pewien ginekolog postanowił rzucić pracę. Zastanowił się, co innego potrafi robić. Uznał, iż posiada kwalifikacje mechanika samochodowego. Poszedł do znajomego warsztatu, do Szefa z prośbą o przyjęcie do pracy. Szef mu mówi:
- Jak zda Pan egzamin i poprawnie rozbierze i zmontuje silnik to dostanie Pan pracę.
Szef wezwał Pana Kazia (swego pracownika) i rzecze:
- Kaziu, weź Pana Doktora na warsztat, niech rozmontuje silnik od tego Fiata i potem go zmontuje. Za poprawne rozłożenie silnika dasz Panu Doktorowi 50 pkt., a za złożenie drugie 50 pkt. Po egzaminie zdecydujemy, czy Pan Doktor się nada.
I tak zrobili. Po godzince, do biura szefa wraca pan Kazio i melduje:
- Szefie, Pan Doktor na egzaminie uzyskał 150 pkt.
- Jak to? - wykrzyknął Szef, przecież mogłeś przyznać 50 pkt. za rozłożenie i 50 pkt. za złożenie - razem 100 pkt.?
- Tak, Szefie, dałem mu 50 za rozłożenie, 50 za złożenie i dodatkowe 50 pkt. za to, że Pan Doktor wszystko to zrobił przez rurę wydechową.
mnie rozbawiło do łez :)
__5AGEVRMJI
Stare ale jare ;)
RobertMiernik
05-05-2012, 00:31
http://noshit.pl/lubie/37687
http://noshit.pl/lubie/27401
9o2t4McEs4g&feature=player_embedded#!
Czarny73
06-05-2012, 12:49
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/848/1336117014bydoknic500.jpg/)
RobertMiernik
06-05-2012, 12:54
http://noshit.pl/lubie/28223
Sendilkelm
07-05-2012, 09:39
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.ryjbuk.pl/14e42350f06a86983b6823680e049805fc18b25e/fototapetaxx-jpg?1336376222829)
mehmet efendi
07-05-2012, 11:03
To było kiedyś z tą bawarką tyle, że podpis był inny.
Jak wq..ć sąsiada...
http://mistrzowie.org/426298/Aparat
http://mistrzowie.org/426298/Aparat
Ty się nie śmiej, ja do tego cuda (pod nazwą Premier) instrukcję polską robiłem - doskonały produkt, a jaki wygodny w trzymaniu, hehe :D (można zamiast cegły użyć w budownictwie, albo jako broń zaczepno obronną)
Fragment family guy, polecam :D
OjfdW-6l_rc
Psycholog
08-05-2012, 12:17
Egzamin na studia prawnicze.
Egzaminator:
- Dlaczego wybrał Pan studia na wydziale prawa ?
Kandydat:
- Tato, nie wygłupiaj się.
Policja zatrzymuje nadjeżdżający samochód do rutynowej kontroli.
W środku dwaj młodzi mężczyźni.
Policjant mówi:
- poproszę prawo jazdy, dowód rejestracyjny i polisę OC
Kierowca podaje dowód rejestracyjny i polisę OC.
- Jeszcze prawo jazdy.
- Nie mam.
- A gdzie ono jest ?
Chwila konsternacji, po czym młody mówi:
- Ma pan kota ?
- Nie mam.
- A gdzie on jest ?
Psychotrop
08-05-2012, 19:45
w_f0WrvTIk8
foto4deg
09-05-2012, 00:25
http://mistrzowie.org/150857/Galazka
za szkody powstałe w wyniku oplucia monitora nie odpowiadam :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.