Zobacz pełną wersję : Humor
mariush777
19-07-2010, 22:39
to może ja coś dodam ( oby nie było )
http://www.youtube.com/watch?v=uoITmUvFKGQ
miłego oglądania
Psychotrop
19-07-2010, 23:44
zestaw starych dobrych reklam i śmiesznych filmików :)
6uj8o91ouXc
Grygolas
20-07-2010, 07:18
Stare dobre Muppet-y :)
Zawsze mi się papa uśmiechnie.
JruqUIjl5Sw
0yvHWyvexZA
(było, nie było)
http://farm2.static.flickr.com/1025/4605376026_c0c026820e_b.jpg
Miazga :mrgreen:
Yoda na 1:54 wymiata
493ljyoox6o
-d84U-MUsXg
Amsterdam. Letnie popołudnie.
Mały chłopak bawi się w piaskownicy przed domem. Nagle dobiega do niego okrzyk:
- Synku, do domu!
- Zaraz, mamo!
- Nie mama woła, a tata!
- A kto by tam was, pedałów, rozróżnił...
Sendilkelm
21-07-2010, 15:05
Przeglądałem dziś demotywatory i przypomniały mi się interwencje ekonet'a :p
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/07/1279641365_by_mademoisellee_500-1.jpg
źródło (http://demotywatory.pl/uploads/201007/1279641365_by_mademoisellee_500.jpg)
tomek-GL
21-07-2010, 23:02
Myślę, że dzisiejszy mecz Lecha Poznań z Interem baku jest największym i najlepszym żartem, dowcipem, parodią jaką można w tym dziale zaserwować :p
Kilka dzieł absurdalnych:
Japońska reklama pizzy
UsMkepJIXRA
Japońska reklama nie mam pojęcia czego
sIug3MvpHJ8
Japońska reklama czegoś do pizzy
SLWEcRgyvFQ
Reklama prażonej kukurydzy
K2PlmKWi1DY
Japońska reklama produktu dla "ciśnieniowców"
Q0r6LfjMYRE
I ostatnia - a jakże - japońska reklama czegoś do jedzenia
1guJsD-au7I
BONUS (uwaga, absurd ultymatywny, jeżeli nie wiesz czy chcesz to oglądać - nie oglądaj)
http://www.youtube.com/watch?v=nk2wViKSh_M
TristisAnima
22-07-2010, 00:11
Taaaa, tak oglądając te japońskie reklamy przypomniała mi się pierwsza zasada internetu, nigdy ale to przenigdy nie staraj się zrozumieć Japończyków.
gregory_21
22-07-2010, 01:43
http://demotywatory.pl/1898045/O-tak
Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa.
Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
- Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
- O tej porze to 20.
- A za 15 nie da rady?
- Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
- Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.
- Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.
Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksiarz.
- Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo zaraz ci dowalę.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksiarz.
- Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo nie ręczę za siebie.
Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się.
Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksówkarz.
- Ja dam panu 50 zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy...
zdjecia slubne (http://artsonearth.com/2010/07/wedding-shots-that-went-wrong.html)
gregory_21
22-07-2010, 23:49
Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa.
Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
- Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
- O tej porze to 20.
- A za 15 nie da rady?
- Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
- Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.
- Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.
Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksiarz.
- Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo zaraz ci dowalę.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksiarz.
- Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
- Spadaj zboku bo nie ręczę za siebie.
Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się.
Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy:
- Ile za kurs na Sienkiewicza?
- 20zł. - mówi taksówkarz.
- Ja dam panu 50 zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy...
Hehehehe :D
Dzięki za przypomnienie... świetny kawał na specyficzne okazje ;)
Padłem :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=sWH8DjHwh9o&feature=player_embedded
matimatrix
23-07-2010, 19:21
Czolg sie smieje z malucha
Maluch ma mala dupe ,
maluch ma mala dupe ,a
maluch mowi wole miec mala dupe
niz kutasa na czole .
gregory_21
23-07-2010, 20:29
Czolg sie smieje z malucha
Maluch ma mala dupe ,
maluch ma mala dupe ,a
maluch mowi wole miec mala dupe
niz kutasa na czole .
Nie "małą dupę" tylko "silnik w dupie" ;)
mateo912
23-07-2010, 21:34
Czolg sie smieje z malucha
Maluch ma mala dupe ,
maluch ma mala dupe ,a
maluch mowi wole miec mala dupe
niz kutasa na czole .
a ja znam z cinquecento i "ściętej/uciętej dupie" ;)
Nie "małą dupę" tylko "silnik w dupie" ;)
nie silnik tylko "serce" :p
Znacie ten kawał o menelu co znalazł 5 dych? Obrzydliwe.
Menel znalazł 5 dych i poszedł do burdelu. Za te pieniądze mógł skorzystać z usługi oralnej. Dziewczyna strała się 40 minut i nic z tego nie wyszło. W końcu załamana mówi:
-Oddam panu pieniądze... Nawet panu nie stanął.
Na to menel:
-Ale ja jestem bardzo zadowolony!
-Jak to?
-Teraz jest czysty.
Para leży w łóżki:
- Ona: Powiedz te 2 słowa
- On: wyżej dupę
:D
Boryszuk
23-07-2010, 22:36
nie każdy musi być mistrzem opowiadania dowcipów ;)
Kto wymyślił cinquecento?......
Pedał, bo przód zerżnął a tył zdupczył :)
sorki za słownictwo
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/07/2v8pjlx-1.jpg
źródło (http://i27.tinypic.com/2v8pjlx.jpg)
gregory_21
24-07-2010, 16:47
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/07/2v8pjlx-1.jpg
źródło (http://i27.tinypic.com/2v8pjlx.jpg)
KA-PI-TAL-NE! :mrgreen:
Chyba nie bylo ;-)
Kiedy_inzynier_gra_w_pilke (http://www.joemonster.org/filmy/27014/Kiedy_inzynier_gra_w_pilke)
Kilka tekstów z Piekielni.pl :
1) Sklep Fotograficzny.
Klient bez kolejki: Red white czerwone.
Ja: - Nie ma.
Klient: - Jak to?
Ja: - Skończyły się. - z żartem
Klient: - Czemu? Kiedy będą?
Ja: - Nigdy nie będzie.
Klient:- Co to za sklep, że nie ma Red White'ów!!!!
Ja: - Fotograficzny.
2)
Pani odbiera zdjęcia.
Klientka: - Czemu to zdjęcie jest takie żółte, i czemu jest kwadratowe?
Podchodzę do komputera i sprawdzam.
Ja: - Ale to zdjęcie jest kwadratowe i jest żółte. Proszę zobaczyć.
Klientka: - No ale te ściany na zdjęciu były malowane białą farbą i są białe a na zdjęciu które mi zrobiliście są żółte. Przecież jak ktoś wywołuje zdjęcia to powinien to zauważyć że coś jest nie tak i poprawić to żeby było dobrze.
Ja: - Nikt nie patrzy na zdjęcia.
Klientka: - Czemu?
Ja: - Wywołujemy tysiące zdjęć dziennie i nie da się tego zrobić.
Klientka: - To powinniście mieć judzi którzy tym się będą zajmować!
Ja: - Może pani iść do fotografa on pani poprawi zdjęcia.
Klientka: - I mam jeszcze osobno za to zapłacić.
Ja: - No tak.
Klientka: - Jeszcze czego! A ile to kosztuje?
Ja: - 30zł za zdjęcie.
Klientka: - Cooooo?! Ja tego tak nie zostawię, już pan tu nie pracuje, zadbam o to - oburzyła się i wyszła.
3)
Przychodzi klient do sklepu fotograficznego. Od wejścia zainteresowała go lustrzanka analogowa, w wersji bez obiektywu za 300zł.
K: - Dzień dobry jestem zainteresowany tą lustrzanką.
J: - To jest lustrzanka analogowa.
K: - Tak, a tak jak ona stoi to co ja jeszcze potrzebuje żeby robić zdjęcia.
J: - Potrzebuje pan kliszy i obiektywu.
K: - Aha, a jaki najtańszy macie obiektyw?
J: - Ten 50mm f1.8.
K: - A 50mm to co to znaczy?
Tutaj tłumacze klientowi co to jest przesłona, ogniskowa i jakie to ma znaczenie.
K: - A tą przesłoną to jakie mam zbliżenie
J: - To jest obiektyw stało-ogniskowy i nie ma zbliżenia, za zbliżenia odpowiada ogniskowa.
K: - To jaki będę miał zoom na tym obiektywie?
J: - Ten obiektyw nie ma zoomu.
K: - To ja chce taki z zoomem
J: - Ten tutaj ma zoom.
K: - To za drogi, a jaką pamięć ma ten aparat?
J: - To jest lustrzanka analogowa i nie ma pamięci
K: - To na co zapisuje zdjęcia?
J: - Na kliszę - trudno się nie roześmiać ale powaga musi być
K: - A gdzie jest podgląd zdjęć?
J: - Tu nie ma wyświetlacza, trzeba film wywołać.
K: - A nie ma takiej z podglądem?
J: - Jest. - Pokazuje na najtańszą cyfrową lustrzankę.
K: - O, to za drogo. A jaką by pan polecił kartę pamięci do tego aparatu - pokazuje na analoga znowu.
J: - Do tego aparatu nie ma kart pamięci, on jest na kliszę.
K: - Ahaaa, bo wie pan ja się tak pytam, bo chodzę do szkoły fotograficznej i muszę mieć jakiś aparat.
http://fotoblogia.pl/2010/07/25/dlaczego-warto-zostac-fotografem/ <-= tak jak w linku 7 powodów żeby zostać fotografem ;]
tomek-GL
26-07-2010, 10:45
Historia powstania Google Chrome ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/07/googlemicrosoftconchromefieni-1.jpg
źródło (http://www.skidzopedia.com/wp-content/uploads/2008/10/google-microsoft-con-chrome-fieni.jpg)
Sebastianito
26-07-2010, 11:05
K: - Ahaaa, bo wie pan ja się tak pytam, bo chodzę do szkoły fotograficznej i muszę mieć jakiś aparat.
Nie no umarlem...
gregory_21
26-07-2010, 11:30
Kłamać to "cza umić"!
Zabrałem się też za ogród. Wiesz... trawę trzeba było dosiać, zbędne rośliny usunąć, drzewa poprzycinać. A propos drzew to wyobraź sobie jakim kapitalnym drzewem jest orzech.
Normalnie ma taką chęć przeżycia, że aż niewyobrażalne. Wczoraj ściąłem go do pnia a trzy dni później już nowe gałązki puszczał.
Wyobrażasz to sobie?!
Normalnie jasnowidz panie...
jurasss1
26-07-2010, 14:41
DE7nK4OId4A
K: - Ahaaa, bo wie pan ja się tak pytam, bo chodzę do szkoły fotograficznej i muszę mieć jakiś aparat.
ewidentnie koleś robił sobie jaja, więc przedstawianie go jako ostatniego tłuka nie jest zbyt korzystne dla przedstawiającego
;)
Rafał_Sz
26-07-2010, 17:24
ewidentnie koleś robił sobie jaja, więc przedstawianie go jako ostatniego tłuka nie jest zbyt korzystne dla przedstawiającego
;)
Obawiam się, że nie masz racji. Jest ktoś w mojej rodzinie, kto wykłada w szkole fotograficznej, a niedawno widział u mnie pierwszy raz w życiu drukarkę termosublimacyjną, tablet i kalibrator. Był wielce zdziwiony, że w ogóle coś takiego istnieje. Do tego twierdzi, że filtr polaryzacyjny to debilizm, bo kolory to on sobie w PS podciąga. Przykłady jego niewiedzy można mnożyć. Czasami mam ochotę dać mu w ryj...
Boryszuk
26-07-2010, 17:50
Trzech dzielnych synów bogobojnej Racheli Ulenberg opuściło rodzinne gniazdo. Wyjechali za granicę, pozakładali rodziny i wiodło im się całkiem dobrze. Po kilku latach postanowili wysłać jakiś prezent starzejącej się matce. Uzgodnili że każdy wyśle jeden prezent, według swego gustu i uznania.
Abraham, najstarszy, powiedział: "Zbuduję mamie wielki dom z wieloma pokojami".
Moisze, drugi syn, oznajmił: "Wyślę mamie najnowszego mercedesa wraz z kierowcą".
Dawidek, najmłodszy, rzekł z entuzjazmem: " Pamiętacie jak mamele kocha czytać Biblię? Nu, teraz nie może dobrze czytać, to ja jej wyślę taką papugę co zna Biblię na pamięć. Mama tylko powie który chce rozdział i wiersz ... i papuga jej przeczyta.
Nawet jak bym miał zapłacić milion!
Wkrótce potem matka wysłała list z podziękowaniami dla kochanych synków.
"Abraham, dom który mi zbudowałeś jest przeogromny. Ale mieszkam tylko w jednym pokoju, więc muszę codziennie sprzątać pozostałe nieużywane pokoje"
"Moisze," pisze, "Jestem za stara na podróżowanie. Rzadko używam tego mercedesa. A kierowca nie myje zębów, za to myje auto w każdy szabas!".
"Dawidku, dziękuję ci za najlepszy prezent. Ten kurczak był taki kruchutki, po prostu niebo w gębie!!"
Psychotrop
26-07-2010, 22:14
fanatyzm ? :)
kz-iuC5ErnA
gregory_21
27-07-2010, 10:25
fanatyzm ? :)
kz-iuC5ErnA
Chętnie zapytałbym kogoś kto zna tamtejszą kulturę co znaczą gesty ludzi z filmiku, bo wcale bym się nie zdziwił, że osoba wrzucająca go w net z pogrzebu zrobiła cyrk a z tradycji jajca.
Chętnie zapytałbym kogoś kto zna tamtejszą kulturę co znaczą gesty ludzi z filmiku, bo wcale bym się nie zdziwił, że osoba wrzucająca go w net z pogrzebu zrobiła cyrk a z tradycji jajca.
Główny aktor to jeden z ważniejszych mułłów (przez niektórych uważany za ajatollaha) muzułmańskich , film dość stary i pokazuje moment płomiennego przemówienia w którym lekko "odbiło" mówcy . Widać jak ochrona próbuje go zdjąć z "tronu" a pozostali naśladują go żeby słuchacze nie zorientowali się że "szefowi" odbiło . Podejrzewam że gwardia szwajcarska zachowałaby się tak samo gdyby papież zaczął tańczyć "makarenę" w czasie "kazania" .
woytec60
27-07-2010, 15:34
7 powodów, dlaczego warto zostać fotografem – poradnik niepoważny (http://fotoblogia.pl/2010/07/25/dlaczego-warto-zostac-fotografem/)
Edit:
IMO, kapitalny pomysł czyli Image Fulgurator (http://fotoblogia.pl/2008/07/02/image-fulgurator-tak-mozna-zostac-fototerrorysta/)
EAX_3Bgel7M
Oj będą jaja, jeśli za jakiś czas ten pomysł podejmą te podmioty, które nie będą chciały dopuścić do fotografowania ich obiektów ;)
Francja. Rok 1942. Wioska na prowincji.
Leci dwudziestu partyzantów przez wieś. Uciekają, mało w portki nie narobią. Obserwuje to staruszka i woła za nimi:
- Hej chłopcy, dlaczego tak uciekacie?
- Gonią nas Niemcy.
- Ilu?
- Jeden, ale jaki wk****ony...
damianof
28-07-2010, 19:20
E-PLENER - nowa jakość reportażu ślubnego...
http://www.fotoknyt.pl/galeria/e-plener-nowosc
http://www.wykop.pl/link/419823/jedna-z-najlepszych-cieszynek/
nazir_altamar
28-07-2010, 20:13
obejrzałem E-Plener ....
..... musze sie napic, duzo i mocnego.
nie wiem, co z sobą teraz zrobić..
tgollob_jamessuchar
28-07-2010, 20:54
Panowie... odstajemy, trzeba coś z tym zrobić? ;D
Dzisiejsze auto jadące przede mną :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img338.imageshack.us/img338/4259/28072010004.jpg)
Marta Baranowska
28-07-2010, 22:08
nie ma to jak dobry slogan reklamowy :D
Zobaczcie jakie gość ma studio http://www.fotoknyt.pl/o-firmie
Śmiechem żartem ale chyba mu się nieźle powodzi....
Co do tych ślubnych, to foto-knyt jest jedną z bardziej rozpoznawanych marek foto ślubnych w Warszawie...
Świat nigdy nie przestanie nas zadziwiać.
gregory_21
28-07-2010, 23:13
Maja i Witold Knyt zatrudniają fotografów, których systematycznie szkolą i przekazują im swoje spojrzenie na piękno fotografii.
Obróbką zdjęć wykonanych w każdym ze studiów zajmują się znakomici fachowcy w ich własnym nowoczesnym laboratorium cyfrowym.
Taaa... te ze strony szczególnie.
tgollob_jamessuchar
28-07-2010, 23:55
Zobaczcie jakie gość ma studio http://www.fotoknyt.pl/o-firmie
Śmiechem żartem ale chyba mu się nieźle powodzi....
eee tam... wszystko na kredytach ;)
Dzisiejsze auto jadące przede mną :D
ze śmiechu umarłem, coś pięknego
E-plener, niema co, sztuka przez duże "SZ"
E-PLENER - nowa jakość reportażu ślubnego...
http://www.fotoknyt.pl/galeria/e-plener-nowosc
Nie no, to chyba jajo jakieś jest.. ee, niemożliwe..
Sebastianito
29-07-2010, 12:18
to to jest na powaznie?
Umarłam ze śmiechu przy e-plenerze...
aaaa teraz już wiem miałem klientke (bardzo zadowolona ;)) od nich ze studia musiałem wszystko przeklejać na inne tła, generalnie jest ciemno i wszystko zblurowane i w owalu masakra....
TataOliwki
29-07-2010, 14:12
W Foto-Knyt używają po prostu bardzo nietypowych szkiełek. O, takich jak to:
To szkiełko wszystko potrafi, na każde pytanie odpowie, wystarczy wziąć je do ręki i wszystko będzie różowe, wystarczy wziąć je do ręki, usypać ziarnko fantazji i już za chwile można dolecieć aż do gwiazdy.
Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego, aby bawić się, aby bawić, aby bawić się na całego, fantazja, lalalalalala lalalalala.
Serdeczności! :mrgreen:
[QUOTE=bognik;2009439]Dzisiejsze auto jadące przede mną :D
Potrafi się facet sprzedać :D
gregory_21
29-07-2010, 14:45
aaaa teraz już wiem miałem klientke (bardzo zadowolona ;)) od nich ze studia musiałem wszystko przeklejać na inne tła, generalnie jest ciemno i wszystko zblurowane i w owalu masakra....
Taaaa.... takie klientki są najlepsze.
Pewnie jeszcze powiedziała, że przed zleceniem oglądała ich prace i były identyczne jak te Adama Trzcionki czy Izki Zdziebko albo jeszcze lepiej: nic nie oglądała, bo znajoma jej poradziła, żeby sobie zrobiła sesję u Knuta.
Taaaa... takie klientki to prawdziwy skarb!
Fantastyczne są te tła w e-plenerach. Rozwaliło mnie tło z ogródkiem i betonowym ogrodzeniem. Nie wiem jak wy, ale latające parki powywijane w każdą stronę wywołują u mnie chorobę morską...
Psychoanalityk rozmawia z kolegą po fachu:
- Miałem kiedyś pacjentkę, która bała się ciemności. Zapytałem jej, co w tym strasznego. Jak zaczęła opowiadać, to teraz i ja boję się ciemności...
Ignaś, kochany, przebacz mi... Jak ja mogłabym być taka głupia i zagrozić, że odchodzę?!
- OK, Marlena, w porzo. Przyjedź, to ci wybaczę.
- Kiedy, miły?
- Kiedy tylko będziesz mogła.
- Ja mogę, kiedy tylko zechcesz!
- Marlena, to przyjedź dzisiaj.
- Ignaś, dziś nie. Z Elwirą się umówiłam na shopping. Sto lat się nie widziałyśmy...
- To jutro.
- Jutro u drugiej kumpeli, Kasi, urodziny. Dawno jej obiecałam, że wpadnę.
- To pojutrze.
- Pojutrze muszę na uczelnię, a później do babci.
- Marlena...
- Co, miły?
- Sp**rdalaj.
Uliczna ankieta wśród pań szuka odpowiedzi na pytanie
„Co należy nosić aby partner uznał Cię za atrakcyjną?“
Odpowiada 20-latka:
- Bikini
30-latka:
- Miniówę...
40-latka:
- Versace...
50-latka:
- Skrzynkę piwa
-Babciu kto to jest impotent!!!???
-Wnusiu jak Tobie wytłumaczyć...
-To tak samo jakbyś chciała zagrać w bierki rozgotowanym makaronem)))
Był sobie facet, który właśnie przeszedł ciężki rozwód z żoną. Pewnego dnia znalazł lampę z dżinem. Dżin wyszedł i powiedział:
- Witaj, panie. Spełnię twoje trzy życzenia, ale czegokolwiek sobie zażyczysz, twoja żona dostanie podwójnie.
Nie bardzo się to mu spodobało, ale skorzystał z okazji. Podał pierwsze życzenie:
- Dżinie, chcę mieć dom na Hawajach.
Fruu. Dostał dom, a jego żona dwa. Nie uszczęśliwiło go to, ale podał drugie życzenie:
- Dżinie, chcę dwa biliony dolarów.
Fruu. Dostał 2 biliony, a jego żona 4. Jak dotąd facet nie był zbyt szczęśliwy. Dżin mówi:
- Zostało ci jeszcze jedno życzenie. I przypominam ci, cokolwiek sobie zażyczysz, twoja żona dostanie podwójnie.
- Taa, wiem, wiem.
Facet myśli naprawdę mocno i wreszcie wykrzykuje:
- Mam! Dżinie, pobij mnie i zostaw w pół żywego!
- Ty! Mariolka!!! Dlaczego wszyscy z twojej rodziny mówią do ciebie 'księżna'???
- Aaaa... to przez mojego ojca...
- Eee, no nie mów, że księciem był!?!
- Nooo nie... nie księciem...
Trzech kolesi uratowało się z katastrofy morskiej i wylądowało na
bezludnej wyspie.
Ogólnie było kulawo. A zrobiło się ch*ujowo, gdy zachciało im się seksu.
Jakimś trafem złapali gorylicę.
Po dwóch dniach walki ze sobą zdecydował się w końcu Roman na 'akcję'.
- Ale chłopaki, plisss, nałóżcie jej na łeb worek...
Nałożyli. Roman robi swoje, po 'misjonarsku'. Gorylica stęka. Nagle
założyła łapy na barki Romana. Nogami objęła jego biodra. Roman z lekka
poczerwieniał.
- Zdejmijcie... zdejmijcie... - stęka.
- Jak mamy Cię zdjąć, kiedy leżysz na niej?!
- Worek zdejmijcie, pocałować chcę...
Policja zatrzymała cztery kaczory za nieobyczajne zachowanie nad stawem. Prokurator pyta pierwszego:
- Imię?
- Kaczor.
- Dobra, mów pan, co tam się stało.
- No więc siedziałem nad stawem i dmuchnąłem bąbelka, a tu przychodzi gliniarz i zakuwa mnie w kajdanki.
Zeznaje drugi kaczor.
- Imię?
- Kaczor.
- Co się wydarzyło?
- No więc siedziałem nad stawem i dmuchnąłem bąbelka, a tu przychodzi gliniarz i zakuwa mnie w kajdanki.
Zeznaje trzeci kaczor.
- Imię?
- Kaczor.
- Co się wydarzyło?
- No więc siedziałem nad stawem i dmuchnąłem bąbelka, a tu przychodzi gliniarz i zakuwa mnie w kajdanki.
W końcu podchodzi czwarty ptak. Prokurator uśmiecha się.
- Niech zgadnę. Pan też ma na imię Kaczor?
- Nie. Bąbelek.
Rysiu wsiadł do tramwaju i przysiadł się do zakonnicy. Bardzo mu się spodobała i zaczął ja bajerować, ona jednak zgasiła go słowami:
- Wybacz, nie mogę oddać się mężczyźnie, ponieważ jestem oddana tylko i wyłącznie Bogu.
Na następnym przystanku wysiadła, tramwaj dojechał do pętli, gdy zdołowany Rysiu wysiadał, tramwajarz zaczepił go mówiąc:
- Słuchaj, mogę ci powiedzieć o tej zakonnicy coś, co cię zainteresuje...
- Tak, co takiego? - odparł podekscytowany Rysiu
- Ona ma taki zwyczaj, ze często o północy można ją zastać samotnie modlącą się i medytującą na cmentarzu.
Rysiowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Ubrał się w białą szatę, którą pomalował odblaskową farba, przykleił sobie sztuczną brodę i o północy wyruszył na cmentarz, było ciemno, ale dostrzegł kształty klęczącej zakonnicy
- To ja Bóg - rzekł - twoje modły zostały wysłuchane, wybrałem Ciebie i chce żebyś mi się oddala
- Och panie, dobrze - odparła zakonnica - ale proszę, zróbmy to analnie, bo w klasztorze matka przełożona przeprowadza rutynowa kontrole dziewictwa!
Uradowany facet zabrał się do dzieła, a po skończonej zabawie zerwał z siebie szatę i krzyknął z uśmiechem:
- Ha! Ha! To ja Rysio!
Widząc to zakonnica zerwała sutannę i krzyknęła z uśmiechem:
- Ha! Ha! To ja tramwajarz!
Poszedł sobie facet późnym wieczorem na cmentarz. Chodzi, chodzi i w pewnym momencie patrzy, a tu grabarz kopie grób. Myśli sobie "wystraszę go". Podchodzi z tyłu i krzyczy
- bu! - grabarz nic. Facet podchodzi z boku:
- bu! - garbarz nic, dalej kopie. Podchodzi z drugiej strony:
- bu! - grabarz nic. Facet myśli " no nie muszę go wystraszyć". Podchodzi z przodu:
- Łaaaa! - grabarz nic. Facet myśli "trudno no nie udało się". Idzie do bramy cmentarza, patrzy, a tam zamknięte. Postanowił przejść górą. Ledwie zaczął się wspinać, a tu jak nie dostanie łopatą po plecach! Oszołomiony spada na ziemię, patrzy, a tu grabarz grozi mu palcem:
- straszyć wolno, krzyczeć wolno, ale terenu opuszczać nie wolno!
Jasio zwierza się koledze:
- Wydaje mi się, że moi rodzice mnie nienawidzą.
- Dlaczego tak myślisz?!
- Dają mi dziwne zabawki do kąpieli...
- Do kąpieli różne rzeczy się bierze.
- Tak? Toster, suszarkę, przedłużacz?!
Szef wrócił z lunchu w bardzo dobrym humorze i zwołał wszystkich pracowników,by wysłuchali kilku dowcipów,które usłyszał. Wszyscy śmiali się do rozpuku,oprócz jednej kobiety.
- O co chodzi?- Przyczepił się szef. - Nie masz poczucia humoru?
- Nie muszę się śmiać - odpowiedziała kobieta. - Odchodzę w piątek.
burza1979
29-07-2010, 21:16
On słyszał od przyjaciela że chleb razowy jest dobry na potencje. Idzie do piekarni:
- Poproszę 10 chlebów razowych.
Na to sprzedawczyni_
- To tylko dla pana samego? To połowa panu stwardnieje.
- To poproszę 20 chlebów.
Facet kocha się z kobietą i w pewnym momencie mówi:
- Kochanie, idź do przedpokoju i przynieś łyżkę do butów.
- A po co?
- Bo jest tak fajnie, że jeszcze bym jajka włożył.
Trzy kobiety (żony) urządziły sobie domową imprezkę, na której nie stroniły od alkoholu. Po paru drinkach zaczęły porównywać swoich mężów do samochodów. Pierwsza mówi:
- Mój mąż jest w łóżku jak Porsche! Szybki, wygodny, nie do zajeżdżenia, po prostu najlepszy!
Druga mówi:
- Mój mąż jest jak BMW! Również szybki, komfortowy, bardzo dobrze trzyma się drogi! Cacko!
Na to trzecia:
- A mój jest jak Polonez.
Pierwsza i druga zaskoczone pytają się, co jest przyczyną tak niskiej oceny?!
- Bez ssania nie pojedzie!
sokrates
30-07-2010, 08:23
On słyszał od przyjaciela że chleb razowy jest dobry na potencje. Idzie do piekarni:
- Poproszę 10 chlebów razowych.
Na to sprzedawczyni_
- To tylko dla pana samego? To połowa panu stwardnieje.
- To poproszę 20 chlebów.
Facet kocha się z kobietą i w pewnym momencie mówi:
- Kochanie, idź do przedpokoju i przynieś łyżkę do butów.
- A po co?
- Bo jest tak fajnie, że jeszcze bym jajka włożył.
Trzy kobiety (żony) urządziły sobie domową imprezkę, na której nie stroniły od alkoholu. Po paru drinkach zaczęły porównywać swoich mężów do samochodów. Pierwsza mówi:
- Mój mąż jest w łóżku jak Porsche! Szybki, wygodny, nie do zajeżdżenia, po prostu najlepszy!
Druga mówi:
- Mój mąż jest jak BMW! Również szybki, komfortowy, bardzo dobrze trzyma się drogi! Cacko!
Na to trzecia:
- A mój jest jak Polonez.
Pierwsza i druga zaskoczone pytają się, co jest przyczyną tak niskiej oceny?!
- Bez ssania nie pojedzie!
Była jeszcze 4 kobitka na tej imprezie, i mówiła:
Mój jest jak żuk.
trzeba go ręcznie zastartować :-)
Rafał_Sz
30-07-2010, 10:48
IR2MdaD_nKo&feature=player_embedded
To wcale nie jest śmieszne...;)
bukowy dziad
30-07-2010, 17:49
Mąż z żoną w sypialni. Kobieta mówi:
- Kochanie, włóż od tyłu.
- żółw.
Mąż do żony:
- Wzięłaś pigułki?
- Nie, zapomniałam.
- No to dupa...
To wcale nie jest śmieszne...;)
Tragiczne wręcz.
Mąż do żony:
- Wzięłaś pigułki?
- Nie, zapomniałam.
- No to dupa...
Uśmiałem się do łez. Dobre!
Z nadzieja, ze nie bylo... ;)
http://www.youtube.com/watch?v=wzCaowoZg_A
sprocket
31-07-2010, 04:19
Bylo :)
Tutaj już wszystko było :)
Tutaj już wszystko było :)
A to było? :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201007/1280394125_by_simon17_500.jpg)
Fail ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a.imageshack.us/img530/5196/37602138702080657115635.jpg)
Nie wiem czy było, ale... ;)
AKlucE-5nIM
9kmHJtDzg2E
SFrMSzoLXIU
Z nadzieja, ze nie bylo... ;)
http://www.youtube.com/watch?v=wzCaowoZg_A
Przecież to forfiter !
http://www.forfiter.com/
było?
http://www.fotoknyt.pl/galeria/e-plener-nowosc
uwaga, dla ludzi o mocnych nerwach!
Kelby vs McNally
http://www.youtube.com/watch?v=vfTR3QtbDbU&playnext=1&videos=ZocfO_p4CRQ
ktoś chętny na mały pojedynek? :)
Dlaczego w Czechach w czasie II wojny światowej nie powstał ruch oporu?
Bo Niemcy się nie zgodzili.
mibartek
01-08-2010, 23:16
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201007/1280214351_by_olzar_500.jpg)
a Wy się D3X zachwycacie :mrgreen:
Qa0tU2oYilI&NR
w nadziei że nie było :)
gregory_21
02-08-2010, 15:59
FB80jna9U0I&feature=player_embedded#!
Dziadzio już chyba nie powstanie :(
Rafał_Sz
02-08-2010, 16:49
Dziadzio już chyba nie powstanie :(
No niezły folklor...
Boryszuk
02-08-2010, 17:27
Mała wioska gdzieś na Kaukazie, zamieszkana i przez prawosławnych, i przez muzułman. W czasie modlitwy wchodzi pop do meczetu. Pop cały zakrwawiony, ledwo się na nogach trzyma, ale mówi:
- Jest jakiś odważny muzułmanin?
Muzułmanie patrzą się po sobie, po dłuższej chwili wychodzi jeden chwacko zbudowany. Wychodzą z popem przed meczet. Tam pop tłumaczy:
- Wczoraj u nas było święto i myśmy sobie troszkę popili. Dzisiaj żona mówi: "Zarżnij barana". Próbowałem, ale tylko go naciąłem. Krwią wszystko zachlapał, wyrwał się, biega po wybiegu. Sam go nie złapię. Żona poradziła, żebym muzułmanina do pomocy poszukał, bo wy nie pijecie.
Poszli razem. Biega wielki baran po obejściu, próbują go to tak, to siak złapać. Parę razy było już prawie-prawie, ale się nie udało, tylko ich obu juchą pobrudził jeszcze bardziej. W końcu muzułmanin mówi do popa:
- Sami nie damy rady. Trzeba jeszcze kogoś do pomocy. Idź do meczetu.
Pop poszedł. Wchodzi do meczetu. Jeszcze bardziej okrwawiony, jeszcze bardziej zdyszany...i sam. I pyta:
- Jest jakiś odważny muzułmanin?
Muzułmanie patrzą się po sobie, po dłuższej chwili wychodzi najstarszy z nich, klęka przed popem i mówi:
- Ty żeś ostatniego zarezał. Myśmy tu wszyscy na chrzest już gotowi.
gregory_21
02-08-2010, 20:17
muzułman.
(...)
Parę razy było już prawie-prawie, ale się nie udało, tylko ich obu juchą pobrudził jeszcze bardziej.
No jak gonili go: pop i muzułman (http://www.sjp.pl/co/muzu%B3man), to nie dziwota, że się nie udało :mrgreen:
Boryszuk
02-08-2010, 20:29
No jak gonili go: pop i muzułman (http://www.sjp.pl/co/muzu%B3man), to nie dziwota, że się nie udało :mrgreen:
Trochę naciągany ale punkt dla Ciebie ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201007/1280524594_by_fckof.jpg)
gregory_21
02-08-2010, 21:27
Trochę naciągany ale punkt dla Ciebie ;)
No lepiej już nie potrafiłem, choć dobre 10 minut spędziłem na myśleniu, obawiając się jednocześnie, że albo sam poprawisz albo ekonet Cię uprzedzi :D
No lepiej już nie potrafiłem, choć dobre 10 minut spędziłem na myśleniu, obawiając się jednocześnie, że albo sam poprawisz albo ekonet Cię uprzedzi :D
A gdzie Marek napisał "muzułman" (w pierwszym przypadku l. poj.)?
Boryszuk
02-08-2010, 21:34
No lepiej już nie potrafiłem, choć dobre 10 minut spędziłem na myśleniu, obawiając się jednocześnie, że albo sam poprawisz albo ekonet Cię uprzedzi :D
Ja 10 minut szukałem błędu w swojej wypowiedzi i myślałem, że zmanipulowałeś. Dopiero po czasie zauważyłem byka. Do błędu przyznać się potrafię (ctrl+c, ctrl+v) więc nie było mowy o korekcie z mojej strony (nie wspomnę o tym, że minęło pół godziny od czasu publikacji posta ;) ).
Żeby nie strzępić gęby po próżnicy, za przeproszeniem, dowcip:
Nowa służąca, Francia, sprzątając rano pokój hrabiny znalazła w łóżku prezerwatywę.
Zaczerwieniła się i brakło jej oddechu. W tym momencie weszła hrabina:
- Cóż to, Francia? Nigdy miłości nie uprawiałaś?
- Tak, jaśnie pani - mówi Francia - ale nigdy tak mocno, żeby skóra zlazła.
Edit:
A gdzie Marek napisał "muzułman" (w pierwszym przypadku l. poj.)?
Dlatego punkt jest 'naciągany'. Błąd faktycznie jest.
Dlatego punkt jest 'naciągany'. Błąd faktycznie jest.
A, że (zamieszkana przez) muzułman, zamiast muzułmanów...? Słabe...
;)
Boryszuk
02-08-2010, 21:41
A, że (zamieszkana przez) muzułman, zamiast muzułmanów...? Słabe...
;)
Ale to jednak błąd. Ja dążę do perfekcji! Nie od dziś wiadomo, że we wszechświecie idealna jest tylko kula ;)
gregory_21
02-08-2010, 22:00
Słabe...
;)
Następnym razem bardziej się wysilę ;)
EDIT: A co do błędu, perfekcji itd to potraktuj to proszę jako żarcik - bez przytyku, zwykły wpis w dziale "Humor" spowodowany nudą ;)
EDIT: I Ty Boryszuku, i Ty Krzysztofie ;) [ no dobrze, luzik przecież... KP ]
Boryszuk
02-08-2010, 22:04
Następnym razem bardziej się wysilę ;)
To brzmi jak wyzwanie ;)
Pewna para, która wybrała się na wystawę malarską, zatrzymała się na dłużej przy jednym z obrazów. Obraz przedstawiał trzech bardzo czarnych i kompletnie nagich mężczyzn: dwóch miało czarne penisy, ale ten środkowy - różowego. W czasie gdy tak stali zastanawiając się nad symboliką dzieła podszedł do nich autor - Irlandczyk.
- Mogę wam pomóc z tym obrazem? Jestem tym, który go namalował.
- Bardzo nam się podoba to dzieło, ale kompletnie nie rozumiemy dlaczego namalowałeś trzech Murzynów na ławce i środkowy ma różowego penisa podczas gdy dwaj pozostali mają czarne.
- Oo... Zinterpretowaliście mój obraz zupełnie niewłaściwie... To nie są Murzyni, to są irlandzcy górnicy, a ten pośrodku był na lunchu w domu...
Hmmm drogi kolego Boryszuk :)
Chociaż tak silnie propagowane w mediach polskich, słowo "pop", ma znaczenie pejoratywne i oznacza dokładnie tyle co "klecha".
Pozwolę się podeprzeć autorytetem mej polonistki pani dr Ewy Moniuszko, która nam "tępakom" z 3 "B", profil artystyczny, powtarzała to wielokrotnie :) Jakież piękne to były lata :)
Nie wszyscy mieli tyle szczęścia w liceum i zapewne jest im to "rybka" co napiszą :) Ale przecież nawet nieświadome obrażanie, to ... nieświadome ... :)
Słowem wyjaśnienia, znaczenie pejoratywne zostało nadane przez komunistów, a więc dziś w Polsce kapłana prawosławnego nazwiemy po prostu księdzem, ojcem lub na wschodzie Polski "batiuszką" (ojczulkiem). Chyba, że trzymamy sztamę z czerwonymi :) No, ale nikoniarze to żółci są :)
Ad rem, kapłan prawosławny nie może zarżnąć barana, koguta, czy nawet karpia.
Jeśli przelałby krew, nie może więcej służyć przy ołtarzu. Tak więc, nie rozumiem tego dowcipu ;)
Ale żeby nie było "zbyt sztywno" :)
"Jedzie w tramwaju diakon służący w największej katedrze w mieście. Ma on 60 lat, długą siwą brodę, właściwą posturę. Siedzi sobie, a w tramwaju straszny tłok. W pewnym momencie tramwaj gwałtownie hamuje i na kolanach diakona ląduje młoda blondynka. Speszona szybko wstaje i mówi "ocho!" na co diakon ze spokojem odpowiada niskim basem profondo - "nie ocho, a klucz od katedry" :) :):)
Pozdrawiam serdecznie
PS przepraszam za wcześniejszą pomyłkę w nicku :)
Boryszuk
02-08-2010, 23:12
Hmmm drogi kolego Boryszczuk :)
Pozdrawiam serdecznie
Przyznam szczerze, że swoim 'wykładem' rozłożyłeś mnie na łopatki. Z miłą chęcią czegoś się nauczyłem. jednak dzisiejszy dzień nie jest tak kompletnie zmarnowany ;)
PS (Anju_G, zauważ, że nie ma kropki) Mój forumowy nick powinien być rozszyfrowywany jakok Borys Z UK. Różne formy już się pojawiały, z 'Łysym Borsukiem' włącznie. Ale Boryszczuk? No ja Cię proszę...
Żeby nie strzępić gęby po próżnicy:
Jak leci?
- Super, tylko palce mnie strasznie bolą.
- A co się stało?
- Wczoraj na czacie mieliśmy imprezę, i całą noc śpiewaliśmy.
Tak stare, że aż nie znałem. :) Może ktoś jeszcze przegapił. Niestety znajomość angielskiego wielce wskazana:
WLKk00OYKhU GIiFGMYpLUc
woytec60
03-08-2010, 07:13
9p1yBlV7Ges
Interaktywne ;)
woytec60
03-08-2010, 15:58
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img201.imageshack.us/i/chwytybloodygitarowe351.jpg/)
To nie fake, prawdziwa okładka.
Boryszuk
03-08-2010, 18:44
HoPERb3kKCw&feature=player_embedded
to to pikuś! Zajrzyj TU (http://www.break.com/usercontent/2009/6/street-interview-gone-wrong-755462.html). To dopiero 'nadpobudliwy' przechodzień :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img201.imageshack.us/i/chwytybloodygitarowe351.jpg/)
To nie fake, prawdziwa okładka.
A co jest nie tak ? ;) Przybysze z Matplanety już tak mają.
KaleidoStar
03-08-2010, 23:37
Ja też nie wiem o co chodzi.. można tylko pozazrościć.. wyobrażacie sobie riffy w tym wykonaniu?
SADPUNK44
04-08-2010, 01:35
6 palców :)
Aha...
:mrgreen:
grudzinsky
04-08-2010, 10:03
a moze gosc po prostu ma 6 palcow? ;) i dlatego taka ksiazke wydal? ;)
mateo912
04-08-2010, 10:38
Drugi Johnny 11 Palców ?:D chyba że sie przekwalifikował i gra na gitarze zamiast na pianinie (reklama heyah ~2005r jaky nikt nie skojarzył;))
gregory_21
04-08-2010, 11:36
a moze gosc po prostu ma 6 palcow? ;) i dlatego taka ksiazke wydal? ;)
To raczej wiele nie zarobi, bo do przeliczenia wszystkich, którzy mają sześć palców i chcą się uczyć gry na gitarze wystarczy jedna, zdrowa, "normalnopalczasta" ręka ;)
Autor tej książki to nieżyjący już niestety bardzo znany gitarzysta (grał np. w Niebiesko-Czarnych).
gregory_21
04-08-2010, 13:34
Autor tej książki to nieżyjący już niestety bardzo znany gitarzysta (grał np. w Niebiesko-Czarnych).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://muzyka.onet.pl/jazzforum/_i/artykuly/poplawskid.jpg)
Faktycznie ma tylko 5 palców :(
Ta okładka to jednak chyba jakieś "fotomoto" ;)
zaraz tam fake czy humor... taka okładka miała pokazać, że będziesz grał jakbyś miał 6 palców - ot, taki greps. przepraszam że piszę o tym, ale myślę że jest to bardzo śmieszne że na forum fotograficznym trzeba znawcom takie zdjęcie wytłumaczyć
:D
- Udowodniono, że kręgi w zbożu robione są za pomocą deski i sznurka.
- A kto powiedział, że kosmici nie mogą używać deski i sznurka?
gregory_21
04-08-2010, 14:14
zaraz tam fake czy humor... taka okładka miała pokazać, że będziesz grał jakbyś miał 6 palców - ot, taki greps. przepraszam że piszę o tym, ale myślę że jest to bardzo śmieszne że na forum fotograficznym trzeba znawcom takie zdjęcie wytłumaczyć
Też o tym pomyślałem ale nie napisałem, bo bałem się reakcji :mrgreen:
grudzinsky
04-08-2010, 15:15
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/78964914684761903787.gif)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/18698746561293173509.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/74587430737926018785.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/98719666060518903473.gif)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/47361469918785034839.jpg)
Boryszuk
04-08-2010, 23:44
do "czego teraz słuchasz" wstyd mi to podlinkować. Ale leci już drugi raz z rzędu ;)
PJQVlVHsFF8
gregory_21
05-08-2010, 01:02
3x6zp1t_f38&feature=player_embedded
Taaaa... na łące to każdy kozak ;)
Hmmm, to do działu Humor czy może do Tutoriale/jak uzyskać taki efekt? :-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/08/4d5708742c58a058-2.jpg
źródło (http://images35.fotosik.pl/177/4d5708742c58a058.jpg)
woytec60
05-08-2010, 19:27
do "czego teraz słuchasz" wstyd mi to podlinkować. Ale leci już drugi raz z rzędu ;)
PJQVlVHsFF8
Uga, uga, uga czaka...fajne to :)
Uga, uga, uga czaka...fajne to :)
i kręcone w e-plenerze, i to tyle lat temu! :D
Nie wiem, czy było:
d2xEeBb3V34
Przebudzenia po upojeniu alkoholowym:
- na Kopciuszka - budzisz się w jednym bucie;
- na Rejtana - budzisz się pod drzwiami z rozdartą koszulą;
- na Królewnę Śnieżkę - budzisz się i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facetów;
- na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci;
- na Krzysztofa Kolumba - budzisz się i nie wiesz, gdzie jesteś;
- na Śpiącą Królewnę - budzisz się i czujesz, że ktoś cię całuje, otwierasz oczy i widzisz, że pies ci mordę liże.
Boryszuk
05-08-2010, 21:03
Przebudzenia po upojeniu alkoholowym:
- na Krzysztofa Kolumba - budzisz się i nie wiesz, gdzie jesteś;
A to jest akurat klasyczny GSM (stąd nawet kumpel ma ksywę ). Budzisz się rano i wydajesz z siebie jęk "źźźźejesssem??"
gregory_21
05-08-2010, 23:51
CEPcqCk0QUM&feature=player_embedded
Buheheheh... to kot tak czknął czy kamerzysta i wtedy kot pierdziocha zasadził? :D
TCukpYgfeGo&feature=player_embedded
świetny jest, widziałem na wykopie :-D
Kociak ma niedopracowane wyjście z progu hahaha
Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to są slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"?
W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i mowi:
"Patrick Henry 1775 W Filadelfii."
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie, ludzie nie powinni wiec ginac"?
Znowu wstaje Suzuki: "Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie."
Nauczycielka spoglada na uczniow z wyrzutem i mowi:
- Wstydzcie sie. Suzuki jest japonczykiem i zna amerykanska historie lepiej od Was!
W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept
- Pocaluj mnie w dupe pierprzony japonczyku
- Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki podniosl reke i bez czekania wyrecytowal:
- "General McArthur 1942 w Guadalcanal oraz Lee Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze."
W klasie zrobilo sie jeszcze ciszej i tylko dalo sie uslyszec cichy szept:
- "Rzygac mi sie chce..."
- Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedzial:
- "George Bush senior do japonskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu."
Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniow wstal i powiedzial kwasno
- Obciagnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
- To juz koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Bialym Domu - odparl Suzuki ber drgnienia oka Na to inny uczen wstal i krzyknal
- Suzuki to kupa gowna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku Klasa juz calkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor:
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budzetowej w Warszawie w 2003 roku
owieczkax18
06-08-2010, 16:11
Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- Mówi pan po holendersku?
- Tak, trochę.
- A ma pan pozwolenie na pracę?
- Oczywiście mam.
- A pana kolega tam w pomidorach też ma?
- Naturalnie też ma.
- Mógłby pan go zawołać?
- Oczywiście. JÓZEEEEK! SPI**DALAJ!
Gruzin miał niesamowitą chcicę i postanowił kogoś zgwałcić. Położył na chodniku 10 dolarów, a sam schował się a rogiem.
Idzie Ukrainiec, widzi 10 dolarów, chce podnieść, ale zauważa Gruzina. Zasłania więc sobie tyłek torbami z zakupami, podnosi banknot i odchodzi.
- Sprytny... - myśli Gruzin. Kładzie następny banknot i znów się chowa.
Biegnie Rosjanin, widzi 10, nie zwalniając, sprytnym ruchem chwyta banknot i odbiega.
- Łowny... - myśli Gruzin. Kładzie następną dziesięciodolarówkę i znika za rogiem.
Idzie drugi Gruzin. Podszedł do banknotu, spojrzał, kopnął nogą i poszedł dalej.
- Hardy... - myśli Gruzin. Zrezygnowany idzie zabrać swój banknot. Nachyla się...
- PODSTĘPNY!!!...
Alpinista wpada w przepaść.
Koledzy krzyczą:
- Piotr żyjesz?
- Żyję!
- Ręce masz całe?
- Całe!
- Nogi masz całe?
- Całe!
- To wstawaj!
- Nie mogę. Jeszcze lecę!
Co "myśli" pies widząc swoich właścicieli, jak się nimi opiekują ?
- Pewnie to muszą być Bogowie, gdyż dzięki nim mogę spokojnie i dostatnio żyć.
A co myśli w takim momencie kot ?
- Skoro tak się mną opiekują, to znaczy że muszę być Bogiem.
Późna noc, całe miasto śpi. Do mieszkania w bloku dzwoni telefon... Raz i drugi, w końcu zaspany facet podchodzi i mówi:
- Czego?
- Przepraszam, czy mógłby mi pan pomóc i mnie popchnąć?
- Panie, jest trzecia w nocy, niech pan zadzwoni po pomoc drogową!
- Bardzo pana proszę, niech mnie pan popchnie, to niedaleko...
Żona faceta mówi:
- Idź, pomóż człowiekowi.
Facet rad nie rad schodzi na dół. Ciemna noc, a w dodatku mgła, nic nie widać, gościa nie ma, więc facet woła:
- Halo! Gdzie pan jest?!
- Tutaj - słychać z oddali, więc facet idzie za głosem, ale nadal nie widać ani gościa, ani auta, więc znowu:
- Gdzie pan jest?
- Tutaj!
Facet idzie parę kroków i nic. W końcu zniecierpliwiony mówi:
- Niech pan powie dokładnie, gdzie jest!
- W parku, na huśtawkach.
Mąż wyjechał w delegację, a żona postanowiła zrobić mu niespodziankę i kupiła nowiutką szafę do ich wspólnej sypialni.
Przyjechała ekipa, zmontowała szafę.
Po jakimś czasie obok domu przejeżdżał tramwaj i szafa się złożyła.
Zdesperowana kobieta dzwoni do firmy i tłumaczy co się stało. Przyjeżdża ekipa montuje szafę i dzieje się tak kilka razy.
Przy kolejnym razie kierownik ekipy monterskiej mówi:
- Wie pani co, muszę wejść do szafy i zobaczyć od środka co się dzieje.
Wchodzi do szafy. W tym momencie wraca mąż i wchodząc do sypialni krzyczy z zachwytem:
- Kochanie cóż za wspaniała szafa. I otwiera drzwi od szafy, a gość ze środka:
- Wal pan w ryj, bo i tak nie uwierzysz, że na tramwaj czekam.
Na bezludnej wyspie znalazł się młody rozbitek. Patrzy: bananowce, rzeczka, a w niej ryby pluskają; maliny, jeżyny i kartofle. ''Przeżyję'' - myśli zadowolony. Jeden minus - samotność. ''Dam radę!''.
Mija miesiąc, drugi, trzeci... Nagle koleś widzi, jak z lasu wychodzi prześliczna laseczka. Aż mu ślinka pociekła... Rzucił się na nią, a ona - myk - odskoczyła do niego.
- Chcesz, abym była twoją? - pyta dziewoja.
- Tak.
- To wejdź na palmę i krzycz, że mnie kochasz.
Gościu wdrapał się na palmę i ryczy: ''Kocham cię!''
- To za mało mówi dziewczyna. - Wejdź na bananowca, wsadź sobie dwa banany w usta i trzydzieści razy właź i zeskakuj.
Koleś wykonał zadanie.
- Wiesz, w sumie to za mało - mówi dziewczę. - Stań na głowie i puść bańkę nosem.
Gostek się spiął i wykonał zadanie: - Noo... udało się - mruczy. - Poznajmy się, jestem Leszek.
- A ja Schizofrenia.
Mecz finałowy piłkarskich mistrzostw świata. Na trybunie siedzi facet. Obok niego puste miejsce. Podchodzi inny facet i pyta, czy ktoś siedzi obok niego:
— To miejsce jest wolne.
— Ciekawe, że ktoś ma takie super miejsce na finałach i nie przychodzi na mecz! Kto to może być?
— Cóż, to miejsce należy do mnie.
Miała przyjść moja żona, ale zmarła. To pierwszy finał, na którym nie jesteśmy razem.
— Bardzo mi przykro, ale przecież mógł pan znaleźć kogoś na jej miejsce, krewnego, znajomego czy nawet sąsiada.
— Niestety, nie dało rady, wszyscy są na pogrzebie.
Valdek_Tychy
06-08-2010, 17:06
Do kliniki zgłasza się pacjent z problemem:
- Panie doktorze mam za długi interes,przeszkadza w chodzeniu,krótkich spodni nie mogę nosić itd.
Lekarz obejrzał i faktycznie ów interes kończył się nieco za kolanami.
- Nie ma sprawy,skrócimy,takie zabiegi u nas to rutyna.
Po jakimś czasie pacjent leży uśpiony na stole operacyjnymi kiedy lekarz ma już rozpocząć operację ktoś pyta:
- a ile mamy mu skrócić,pytał go ktoś? żeby nie było potem problemów.
Nie chcąc wybudzać pacjenta postanowiono ściągnąć na salę pewną pielęgniarkę która jak wieść niosła "znała się na tym"
Pielęgniarka przyszła,pooglądała,sprawdziła i po krótkim namyśle wydała werdykt:
- nic nie skracać,przedłużcie mu nogi i będzie dobrze.
Człowiek złowił złotą rybkę i zamierza ją wypuścić.
- Ależ ja jestem złotą rybką!
- Ale ja nic nie chcę od ciebie.
- Jak to! A nie chciałbyś np. takiego domu, jak tam widać w oddali?
- Ale to jest właśnie mój dom.
- A taki samochód, który tam stoi?
- To jest mój samochód.
- A co z seksem? Ile razy w tygodniu to robisz?
- 2-3 razy...
- No właśnie! A niechciałbyś codziennie?
- Nieeee... Księdzu nie wypada!
Najkrótszy dowcip sportowy:
Polska gola!
Spotykają się trzy koleżanki na kawie.Jedna z nich mówi mój mąż ma urodziny-jest
z pod znaku strzelca więc kupię mu łuk. Na to druga to jest dobry pomysł mój
jest z pod znaku ryb więc na urodziny kupie mu akwarium. Na to ostatnia cudowny
pomysł mój jest z pod znaku koziorożca więc na urodziny "przyprawię mu rogi"
- A pan jakie ma zastrzeżenia do żony?
- Panie sędzio, ta cholerna baba żyć mi nie daje, ciągle czegoś potrzebuje.
- Prosimy o jakieś przykłady...
- Ależ bardzo proszę! W sobotę wpadli kumple na piwko. Siedzimy, gadamy, pijemy,
słoneczko świeci, bo lipiec gorący jak nie powiem, a ta jak nie zacznie znowu:
wyrzuć choinkę i wyrzuć choinkę...
KaleidoStar
07-08-2010, 12:59
6 palców :)
To ja widzę, że sześć. Dlatego mówię, że tylko pozazdrościć, bo granie riffów sześcioma palcami musi dawać obłędne efekty :D
rmNGFvjgDjs&feature=player_embedded
hahahahaha, i monitor wycieram :D
Ly3oNXc01sM
Usunać, bo polityczne!;)
Chociaz bardzo dobre!
W domu spokojnej jesieni, trzech dziadków toczy rozmowę przy śniadaniu. Pierwszy
mówi:
- Mam kamienie czy co? Nie mogę rano zrobić siku. Wstaje o 7-ej i pół godziny
musze sie męczyć, aby cos poleciało.
Drugi mówi:
- Ja wstaje tez o 7-ej,siadam na kiblu i nie mogę zrobić kupy! Po godzinie
wreszcie cos zrobię!
Na to trzeci dziadek:
- Ja tam nie mam żadnych problemów. Sikam o 5-ej, wale kupsko o
6-ej, i budzę sie o 7-ej.
Gdzie byłeś całą noc? - pyta żona.
- Na rybach.
- Złapałeś coś?
- Mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.
Kto pamięta idola;)?
http://www.youtube.com/watch?v=nxyX7ibWgW0&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=TyclNpoeH-o&playnext=1&videos=VnlU5AE5KW8
gregory_21
07-08-2010, 23:12
_Q7OQlwPRKI
The Structorr
08-08-2010, 12:33
Bardzo mi się spodobał dzisiejszy odcinek WTD :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.whattheduck.net/sites/default/files/WTD080810SUN.gif)
Przepraszam ale musiałem;)
Z zaprzyjaźnionego forum:
http://canon-board.info/showthread.php?p=850844#post850844
Już wiadomo, kto odpowiada za magiczną plastykę w Canonach;)
gregory_21
08-08-2010, 15:43
PAxQUi7Wel4&feature=channel
Fake ;)
Piosenka z tekstem.
JazWewSM8XE
O trabancie po czesku:
JC5XY5rvL38
Windows XP Silesia Edition
HvJFWHhHRLA
Z pewnością było ale nie zaszkodzi przypomnieć:
m1TnzCiUSI0
Marcin Borkowski
09-08-2010, 23:10
ostatnio byłem u kolegi na małej imprezce, 'organizator' poszedł po aparat (a300). nagle wszyscy stali się wielkimi fanami fotografii, postanowiłem przytoczyc fragmenty rozmów:
1. -ja to ostatnio chciałem sobie zrobic zdjecie na grono i było takie mocne słońce to dziwne zdjecia wychodzily
-no bo lustrzanki pod slonce to sa strasznie słabe
2. -chodźcie chodźcie zrobię wam zdjęcie
-przełącz na manuala to będą lepsze zdjęcia
-ok a gdoie to
-o to kółko na M
-weez ty i twoje rady zrobilam zdjecie i cale czane nawet lampa nie błysnela, masz ty zrob
-ja nie wiem co to za numerki wyskoczyły
.....................
ehh tak to teraz jest..
Kiedyś dałem D60 znajomemu, żeby cyknął na auto fotkę. Wziął aparat, patrzy na wyświetlacz i patrzy..
- Jest włączony?
- Tak.
- To czemu nic nie widać na wyświetlaczu?
- To nie ma podglądu na żywo, musisz patrzeć przez wizjer jak hmm.. w starym aparacie.
- Aaa, to ok.
Gościo przystawia sobie aparat do twarzy. Patrzę na niego, a on celuje przez szczelinę powstałą w wyniku podniesienia wbudowanej lampy:0
Naprawdę komicznie wygląda takie patrzące na Ciebie oko "fotografa":D
Tomek Konopka
10-08-2010, 15:57
a ja kiedyś robiłem foto na chrzcie a że było kilkoro dzieci to i niejeden foto też był. jako że jestem zwolennikiem światła zastanego to i tym razem fotografowałem w kościele bez lamp . Pewna pani robiąc zdjęcia byłskała lampką wbudowaną w aparacie ,zerając na mnie czemu ja robie bez ,pewnie pomyślała ze "tu nie wolno błyskać" zaczeła kopać coś w aparacie kopie kopie i robi zdjęcie a tu lampa fik otwarła się sama i tak ponownie :) a to co mnie rozwaliło totalnie to jak po wielu próbach z ustawieniami lampa nadal się samoczynnie otwierała ,owa pani starała się jej to utrudnić trzymając na niej własne paluszki :)
Z takich akcji, to mnie zawsze rozwalają turyści w galeriach widokowych. Stoją przy tej szybie, trzaskają dziesiątki zdjęć z lampą i jedyne co im wychodzi, to piękny biały odbłysk w tejże szybie.
Analogicznie jest na stadionach:D
pmsphotography
10-08-2010, 16:25
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img7.imageshack.us/i/91635720.png/)
A teraz znowu:
http://allegro.pl/item1182139410_sigma_30mm_1_4_ex_dc_hsm_stan_sklep owy.html
Hmmm?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img7.imageshack.us/i/91635720.png/)
A teraz znowu:
http://allegro.pl/item1182139410_sigma_30mm_1_4_ex_dc_hsm_stan_sklep owy.html
Hmmm?
aukcja bez ceny minimalnej, więc wymyślamy powod dla których nie sprzeadać za zbyt niską cenę
gregory_21
10-08-2010, 16:42
aukcja bez ceny minimalnej, więc wymyślamy powod dla których nie sprzeadać za zbyt niską cenę
Do czasu... mam nadzieję, że kolega wklejający zgłosił to administracji Allegro? :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img7.imageshack.us/i/91635720.png/)
A teraz znowu:
http://allegro.pl/item1182139410_sigma_30mm_1_4_ex_dc_hsm_stan_sklep owy.html
Hmmm?
dajmy mu kazdy po 2000 zł i godiznę przed koncem aukcji poprosmy o wycofanie bo przeczytalismy na poprzedniej aukcji ze uszkodzil sie silni hsm ;D
Do czasu... mam nadzieję, że kolega wklejający zgłosił to administracji Allegro? :)
a to nie wiem - pytaj wklejającego :)
pmsphotography
10-08-2010, 22:59
Zgłosił, ale póki co bez efektu...
Leon13th
11-08-2010, 01:36
Księżną małżonkę z siostrą i następcę tronu na zakupy do galerii zawiozłem. Żona mierzy różne rzeczy w coraz to nowych miejscach. Ja z rezygnacją, a syn ze stoickim spokojem przyglądamy się temu. Ogólnie nieco zaczyna nam się nudzić. W kolejnym sklepie młody znalazł jakąś leżankę i rozłożył się na niej. Odwróciłem się na moment, patrzę ponownie: ni ma - wcięło.
- Olafa nie ma! - ryknąłem.
Spowodowało to lekką panikę zarówno u małżonki, jak i pań obsługujących, ale żona w przymierzalni, a paniom jakoś młodzian w pamięci nie utkwił, widziały, że był, a teraz zniknął, ale gdzie i jak - nie wiadomo. Wystawiłem głowę przed sklep i widzę, że z boku rozmawia z siostrą żony. Uspokoiłem się, co nie przeszkodziło mi podgrzewać atmosfery i zza drzwi relacjonować "bezowocne" poszukiwania. Po chwili, już z uśmiechem na twarzy, wróciłem do sklepu.
- Znalazł pan dziecko? - zapytała jedna z ekspedientek.
- Nie - odpowiedziałem - ale przypomniałem sobie, że przecież mamy jeszcze drugie.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img7.imageshack.us/i/91635720.png/)
A teraz znowu:
http://allegro.pl/item1182139410_sigma_30mm_1_4_ex_dc_hsm_stan_sklep owy.html
Hmmm?
Ale dżezz hehe: "I tu macie z taką właśnie dożywotnią sztuką do czynienia...". I dożyła:).
gregory_21
11-08-2010, 22:41
Photoshop Fail
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/08/Photoshop_Fail-2.jpg
źródło (http://www.evilmilk.com/pictures/Photoshop_Fail.jpg)
Zdjęcie z neta bez moich zmian ale warto zwrócić uwagę na okolice drugiej "pierwsi", bo ręka lepsza niż zasłona ;)
Dwóch znanych psychoanalityków pracuje w tym samym budynku. Pewnego dnia spotykają się w windzie. Czterdziestolatek wygląda na wyczerpanego, a sędziwy, liczący ponad 70 lat doktor czuje się świetnie i podśpiewuje pod nosem.
- Nie rozumiem - pyta go młodszy kolega po fachu - Jak pan może wysłuchiwać tych wszystkich okropnych historii i po ośmiu godzinach pracy i wyglądać tak dobrze?
- To pan ich słucha?
hackermuz
12-08-2010, 14:14
Rozmowa o sesji foto, miała być sesja, ale ON jest zazdrosny:
<ja> no nic, chociaż dla mnie to dziwne jest,
ale oki, trudno
<klientka> no ja go troszkę rozumiem.
bo jakby jakaś laska chciała mu zrobić zdjęcia, to byłabym troszku zazdrosna - a co on fotomodel ?
może kiedyś nam blender potrzyma :)
Rozmowa o sesji foto, miała być sesja ale ON jest zazdrosny:
<ja> o nic, chociaz dla mnie to dziwne jest
ale oki trudno
<klientka> no ja go troszke rozumiem
bo jakby jakas laska chciala mu zrobic zdjecia to bylabym troszku zazdrosna - a co on fotomodel
moze kiedys nam bledner potrzyma :)
Czytam 4 raz i nie rozumiem w czym dowcip...
hackermuz
12-08-2010, 15:44
Trzymał Ci ktoś podczas sesji blender?
moze kiedys nam bledner potrzyma :)
Czytam 4 raz i nie rozumiem w czym dowcip...
blender?
Ja też nie rozumiem. Zdecyduj się na którąś wersję. ;)
Mhm, czyli istota dowcipu polega na grze słów blender-blenda, pomylonych przez modelkę? To już się można śmiać?
Ja też nie rozumiem. Zdecyduj się na którąś wersję. ;)
i wstaw przecinki ;)
hackermuz
12-08-2010, 16:53
ehh...wywalcie to w cholerę razem z całą resztą offtopa
Boryszuk
12-08-2010, 16:56
ehh...wywalcie to w cholerę razem z całą resztą offtopa
Nie marudź, ja się uśmiechnąłem ;)
hackermuz
12-08-2010, 16:58
Ja też ale widocznie żeśmy inni niż wszyscy. Żeby nie było tutaj, że się naśmiewam z moich klientów, to moja dobra znajoma i wie, że to tutaj wylądowało.
Ja też ale widocznie żeśmy inni niż wszyscy.
to ja tez przylaczam sie do tego " klubu " ;) ;) dla mnie sympatyczne to zabrzmialo . mozna zostawic a usunac sama wymiane zdan na temat dowcipnej sytuacji :) :)
Brazilianpitbull
12-08-2010, 17:35
Przyłączę się, też się uśmiechnąłem.
Tutaj screen z oceny nikona d700
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img541.imageshack.us/i/nikon.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Ja osobiście po przeczytaniu tego, trochę się uśmiałem.
gregory_21
12-08-2010, 18:31
Rozmowa o sesji foto, miała być sesja ale ON jest zazdrosny:
<ja> o nic, chociaz dla mnie to dziwne jest
ale oki trudno
<klientka> no ja go troszke rozumiem
bo jakby jakas laska chciala mu zrobic zdjecia to bylabym troszku zazdrosna - a co on fotomodel
moze kiedys nam bledner potrzyma :)
Zaraz po wpisie miałem skomentować:
"A kordła na to: niemożliwe!"
ale mnie córka poprosiła o "pacelek" i teraz bez wytłumaczenia się taki wpis "solo" nie ma sensu ;)
W każdym razie to jeden z tych dowcipów, które śmieszą tylko w momencie zdarzenia - tzw. komizm sytuacyjny ;)
Czasem udaje się rozśmieszyć nim podczas opisywania danej sytuacji już po jej zaistnieniu ale nie można popełniać takich błędów, bo wtedy reakcja jest taka jak widać powyżej ;)
Generalnie fajna akcja ;)
E tam... mnie blender rozśmieszył. :lol:
Ciekawe do czego może służyć blender w czasie sesji fotograficznej... Mąż modelki go trzyma w pobliżu cennych części ciała fotografa jako gwarancję, że fotograf się do modelki nie będzie dobierał? :twisted:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201008/1281351633_by_pretty_500.jpg)
Boryszuk
12-08-2010, 21:08
linkil, jadłem właśnie...
A co to w jedzeniu przeszkadza? ;-)
Może kolega Boryszuk się zaślinił na taki widok.
gregory_21
12-08-2010, 21:51
Może kolega Boryszuk się zaślinił na taki widok.
Tak! To na pewno to!
linkil, jadłem właśnie...
sorry ;) ;)
to moze zeby nie bylo OT taki maly link zapraszam (http://www.joemonster.org/art/14835/Dlaczego_nienawidze_plazy_)
i
15 rzeczy, których można się nauczyć oglądając Słoneczny Patrol
1. Amerykanie spędzają przeciętnie 15% swojego życia na bieganiu po plaży w zwolnionym tempie.
2. Przeciętny Amerykanin topi się dwa razy na godzinę.
3. Resuscytacja krążeniowo-oddechowa działa zawsze - nawet wtedy, gdy płuca masz pełne wody.
4. W dobrym tonie jest popatrzyć z zadumą w ocean przez około 15 sekund po tym, jak usłyszysz coś ważnego.
5. Amerykanie nigdy nie martwią się o swoją tuszę, lecz otyli ludzie są źli i najczęściej nie można na nich polegać.
6. W Kalifornii bardziej prawdopodobne jest to, że zostaniesz zaatakowany przez złodziei biżuterii lub wzięty na zakładnika niż to, że utoniesz.
7. Większość akcji "poza-plażą" odbywa się w montażowni i nie trwa nigdy dłużej niż dwie minuty.
9. Amerykanie (a w szczególności ratownicy) narzekają na brak kasy, jednak nie przeszkadza im to w posiadaniu sportowych samochodów i bajecznych rezydencji.
9. Motorówki, w przeciwieństwie do samochodów, nie rozmawiają z Davidem Hasselhoffem.
10. Wszystkie Amerykanki mogą się poszczycić wielkimi zderzakami.
11. Jeżeli posiadasz obficie owłosioną klatkę piersiową i czerwone kąpielówki, żadna kobieta ci się nie oprze.
12. Nie musisz mieć zdolności aktorskich by zostać gwiazdą.
13. Każdy ma jakieś mroczne, głęboko skrywane tajemnice. Każdy.
14. Ex-ratownicy są uciążliwi i sprawiają tylko kłopoty.
15. Kalifornia pełna jest opuszczonych wysp, dziewiczych jaskiń i współczesnych piratów.
Czym się różni wielbłąd jednogarbny od dwugarbnego?
Tym, że to co wielbłądy dwugarbne mają w drugim garbie, to jednogarbne mają w dupie hehehe
Głód nikotynowy
http://www.joemonster.org/filmy/27647/Rekin_Rekin_
Stary dowcip:
Rosjanin pyta Polaka, dlaczego ma takie powodzenie u kobiet. Polak odpowiada, że
należy najpierw pokonwersować o literaturze i muzyce a dopiero potem...
Poinstruowany Rosjanin zwraca się do Daszy:
- Daszeńka, ty Lermontowa czitała, a?
- Da, czitała.
- Ty Czajkowskogo słuszała, a?
- Da, słuszała.
- Tak razdiewajsa!
<Natalunia> ja jem tylko jeden posilek dziennie
<Natalunia> zebys mi pozniej nie mowil ze jestem gruba
<Fef> taaa?
<Natalunia> ta
<Fef> ale zaczynasz rano na konczysz wieczorem?
________
<ognio> Różnica między kobietą a mężczyzną jest prosta. Gdy mężczyzna nie ma nic do powiedzenia to nic nie mówi
________
<ania> no więc jaki jest twój ideał?
<kasia> hmm ... <mysli>
<kasia> musi być przede wszystkim inteligentny i mądry ;p
<kasia> musi mieć fajny charakter
<kasia> i być baardzo przystojny! <3333
<ania> hm... jak tak sobie myślę
<ania> to są duże szanse, ze takiego znajdziesz
<kasia> tak myslisz? :P ;]
<ania> przeciwieństwa się przyciągają
_______
<konradeux> Wiesz dlaczego kobieta jak rano wstaje to się przeciąga ?
<ziom> Nie...
<konradeux> Bo sie po jajach podrapać nie może...
______
<lusterko> kolejka przy kasie w hipermarkecie
<lusterko> przede mną dresiarz (znamy te typy) głowa łysa, luźne spodnie
<lusterko> kupował (wiadomo jak to dres) kilka piw i...... kinder niespodzianki
<lusterko> se myślę "pewnie dla dziecka"
<lusterko> zapłaciłam, wychodzę ze sklepu, on idzie przede mną, wyciąga kinder niespodziankę, rozpakowuje, zjada czekoladkę, otwiera zabawkę i dowala z wyraźnym w******niem
<dres> no KUR*A MAĆ! znowu to samo!
______
<misiek> btw gdzie ta Twoja dziewczyna sie tak przeklinac nauczyla ?
<misiek> traci swoja subtelnosc i delikatnosc...
<slawo> ch*j ją wie
Leon13th
17-08-2010, 16:37
Dziewczynki na kolonii kąpią się pod prysznicem. Młoda kolonistka patrzy z zainteresowaniem na owłosienie intymne starszej koleżanki.
- co to jest - pyta ją ciekawie
- jak będziesz starsza, to się dowiesz - odpowiada z wyższością starsza dziewczynka
- aha, a w stosunkach ci to nie przeszkadza?
+++
Do przedszkola przyszedł nowy chłopiec. Nowi koledzy pytają go:
- ceść, ile mas lat?
- ctery albo pięć - odpowiada nowy
- jak to ctery albo pięć, nie wies dokładnie?
- no nie wiem - tłumaczy się nowy
- dobra, psepytamy cię to wyjdzie ile mas lat - papierosy paliłeś?
- paliłem
- wódkę piłeś?
- piłem
- dziewcynę miałeś?
- nie
- to mas ctery
gregory_21
17-08-2010, 17:13
Dziewczynki na kolonii kąpią się pod prysznicem. Młoda kolonistka patrzy z zainteresowaniem na owłosienie intymne starszej koleżanki.
- co to jest - pyta ją ciekawie
- jak będziesz starsza, to się dowiesz - odpowiada z wyższością starsza dziewczynka
- aha, a w stosunkach ci to nie przeszkadza?
+++
Do przedszkola przyszedł nowy chłopiec. Nowi koledzy pytają go:
- ceść, ile mas lat?
- ctery albo pięć - odpowiada nowy
- jak to ctery albo pięć, nie wies dokładnie?
- no nie wiem - tłumaczy się nowy
- dobra, psepytamy cię to wyjdzie ile mas lat - papierosy paliłeś?
- paliłem
- wódkę piłeś?
- piłem
- dziewcynę miałeś?
- nie
- to mas ctery
Jesteś jakiś taki... hmm... monotematyczny? :D :D :D
Dowcipy świetne choć brutalne ;)
woytec60
17-08-2010, 17:29
Have you ever been so drunk? (http://www.youtube.com/watch?v=uekFHQofeUI&feature=player_embedded)
uekFHQofeUI
PS
Było? :roll:
BlackRoger
17-08-2010, 18:25
Boska domena:
http://zssij.pl/
Boska domena:
http://zssij.pl/
domena jak domena :)
Boska to jest zawartość :>
domena jak domena :)
Boska to jest zawartość :>Nooo... A jakie babole... Np. menu "O szkole" i podmenu... "Patronowie". :)
Nooo... A jakie babole... Np. menu "O szkole" i podmenu... "Patronowie". :)
Zarówno patronowie jak i patroni są formami poprawnymi.
"Odmiana
Dlaczego patron – patroni (-onowie) a baron – baronowie (-oni)?
Słowniki podają oboczne końcówki odmiany wyrazów, zwykle jako pierwsza występuje końcówka częściej używana. Nie zawsze bywa to jednak odzwierciedleniem stanu współczesnej fleksji, ponieważ język stale się zmienia. W Słowniku języka polskiego pod red. M. Szymczaka znaleźć można informację, że w przypadku rzeczownika męskoosobowego patron mianownik liczby mnogiej może się realizować w dwóch równoległych formach – patronowie albo patroni (kolejność inna niż Pan to napisał). Z zapisu tego wynikałoby, że końcówka -owie jest częściej używana przez Polaków, jednak nie dowodzą tego (łatwo dostępne) źródła internetowe. Po wpisaniu do wyszukiwarki, np. Google, Szukacz itp. dla patronowie otrzymałam 4.068 dokumentów, a dla patroni 28.189. W przypadku tego rzeczownika widać wyraźną specjalizację końcówek obocznych – patronowie są to zwykle święci, bardzo rzadko patronowie medialni, patroni natomiast to opiekunowie, sponsorzy, medialni partnerzy, patroni szkół, aplikantów adwokackich, konkursów, wystaw i różnego rodzaju imprez, a bardzo rzadko święci czy osoby zmarłe. Dla rzeczownika podobnego typu, męskoosobowego baron, Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego podaje jeszcze baronowie jako jedyną poprawną formę mianownika liczby mnogiej, a baroni uznaje za zdecydowanie niepoprawną. Tymczasem norma poprawnościowa się zmienia – wydany w ubiegłym roku Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza podaje już dwie możliwe oboczne końcówki: -owie (-i). W przypadku odmiany barona nie widać na razie specjalizacji końcówek, ale być może się wkrótce dokona. Końcówka -owie jest odbierana bądź jako neutralna znaczeniowo, bądź jako tzw. końcówka godnościowa (czyli wyrażająca szacunek; por. profesorowie – profesory), dlatego też wydaje się, że może się częściej łączyć z rzeczownikiem baron w znaczeniu urzędowym i historycznym jako nazwą godności, tytułu szlacheckiego. W znaczeniu publicystycznym może wyspecjalizować się forma baroni jako określenie potentatów, nie tylko finansowych – por. występujące w mediach połączenia baroni narkotykowi, opiumowi baroni, baroni węglowi, offsetowi baroni, rockowi baroni. Obecnie widać jeszcze wahania w doborze końcówek, bo są także baronowie i baroni SLD, partyjni baronowie, związkowi baronowe i baroni. To użytkownicy języka decydują o tym, jak się wyrazy odmienia, a zatem decyzja również w tym przypadku należeć będzie od nich (= od nas). [Katarzyna Wyrwas]"
źródło:http://www.poradniajezykowa.us.edu.pl/baza_archiwum.php
Zarówno patronowie jak i patroni są formami poprawnymi.
"Odmiana
Dlaczego patron – patroni (-onowie) a baron – baronowie (-oni)?
Słowniki podają oboczne końcówki odmiany wyrazów, zwykle jako pierwsza występuje końcówka częściej używana. Nie zawsze bywa to jednak odzwierciedleniem stanu współczesnej fleksji, ponieważ język stale się zmienia. W Słowniku języka polskiego pod red. M. Szymczaka znaleźć można informację, że w przypadku rzeczownika męskoosobowego patron mianownik liczby mnogiej może się realizować w dwóch równoległych formach – patronowie albo patroni (kolejność inna niż Pan to napisał). Z zapisu tego wynikałoby, że końcówka -owie jest częściej używana przez Polaków, jednak nie dowodzą tego (łatwo dostępne) źródła internetowe. Po wpisaniu do wyszukiwarki, np. Google, Szukacz itp. dla patronowie otrzymałam 4.068 dokumentów, a dla patroni 28.189. W przypadku tego rzeczownika widać wyraźną specjalizację końcówek obocznych – patronowie są to zwykle święci, bardzo rzadko patronowie medialni, patroni natomiast to opiekunowie, sponsorzy, medialni partnerzy, patroni szkół, aplikantów adwokackich, konkursów, wystaw i różnego rodzaju imprez, a bardzo rzadko święci czy osoby zmarłe. Dla rzeczownika podobnego typu, męskoosobowego baron, Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego podaje jeszcze baronowie jako jedyną poprawną formę mianownika liczby mnogiej, a baroni uznaje za zdecydowanie niepoprawną. Tymczasem norma poprawnościowa się zmienia – wydany w ubiegłym roku Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza podaje już dwie możliwe oboczne końcówki: -owie (-i). W przypadku odmiany barona nie widać na razie specjalizacji końcówek, ale być może się wkrótce dokona. Końcówka -owie jest odbierana bądź jako neutralna znaczeniowo, bądź jako tzw. końcówka godnościowa (czyli wyrażająca szacunek; por. profesorowie – profesory), dlatego też wydaje się, że może się częściej łączyć z rzeczownikiem baron w znaczeniu urzędowym i historycznym jako nazwą godności, tytułu szlacheckiego. W znaczeniu publicystycznym może wyspecjalizować się forma baroni jako określenie potentatów, nie tylko finansowych – por. występujące w mediach połączenia baroni narkotykowi, opiumowi baroni, baroni węglowi, offsetowi baroni, rockowi baroni. Obecnie widać jeszcze wahania w doborze końcówek, bo są także baronowie i baroni SLD, partyjni baronowie, związkowi baronowe i baroni. To użytkownicy języka decydują o tym, jak się wyrazy odmienia, a zatem decyzja również w tym przypadku należeć będzie od nich (= od nas). [Katarzyna Wyrwas]"
źródło:http://www.poradniajezykowa.us.edu.pl/baza_archiwum.php
Wow
jestem pod wrażeniem, i chyba nigdy nic tu więcej nie napiszę :mrgreen:
tak trzymać, szacunek dla turecky
gregory_21
18-08-2010, 00:06
(...)patroni natomiast to opiekunowie, sponsorzy, medialni partnerzy, patroni szkół(...)
Więc teoretycznie stig miał słuszność wytykając ten babok ;)
dominikmiz
18-08-2010, 00:24
Nie tyle co humor ale zdjęcie każdemu znane:http://demotywatory.pl/2005837/To-jest-moja-walka.
Antoni Kasprzak...
woytec60
18-08-2010, 05:59
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img824.imageshack.us/i/tumblrkulqg5o1831qanb21.jpg/)
sprocket
18-08-2010, 06:23
MYXgO12R3qY
(...)patroni natomiast to opiekunowie, sponsorzy, medialni partnerzy, patroni szkół(...)
Więc teoretycznie stig miał słuszność wytykając ten babok ;)
Patronami tej szkoły są osoby duchowne (błogosławiony zakonnik i zakonnica w trakcie procesu beatyfikacji ) więc:
patronowie są to zwykle święci
shaddixx
18-08-2010, 14:33
MYXgO12R3qY
nakręcone canonem pewnie;)
________
<ognio> Różnica między kobietą a mężczyzną jest prosta. Gdy mężczyzna nie ma nic do powiedzenia to nic nie mówi
________
Od razu przypomniało mi się to: http://www.youtube.com/watch?v=xxtUH_bHBxs
http://www.youtube.com/watch?v=wPVWjydUz7Y&feature=player_embedded
no cóż :D
woytec60
18-08-2010, 18:14
Staropolskie zawołanie Kupą mości panowie, kupą! nabrało dziś nowego znaczenia ;)
To już się robi nie zgodne z regulaminem ;) ;) ;)
woytec60
18-08-2010, 18:38
To już się robi nie zgodne z regulaminem ;) ;) ;)
Nie sądzę...
Akurat w tym żarcie nie ma niczego co byłoby w nim zakazane.
Ale jeśli trzeba to tłumaczyć to szkoda czasu...
Dla mnie to jak najbardziej bardzo dobry żart. Ja ironizuję odnośnie niedawnej dyskusji o żartach politycznych. Zresztą w tym celu są uśmieszki na końcu zdania.
woytec60
18-08-2010, 18:57
Sorki, nie załapałem...dziś ludziska obrażają się o byle co...
Od razu przypomniało mi się to: http://www.youtube.com/watch?v=xxtUH_bHBxs
To już mogłeś się wysilić i dać link do wersji z polskim tłumaczeniem:
UgWHIguqnGg
I aby nie było pusto, to coś jeszcze od Fry and Laurie, jakby ktoś nie znał jeszcze (wybrane co ciekawsze istniejące z polskimi napisami):
wW9bmDSmYU0 ZpDf8UALAwM sY8zPR0sDUw 1LkkpGOwXGI
Nie ma sprawy :)
Ps.
Dziś doszedł do kupy granat :)
To już mogłeś się wysilić i dać link do wersji z polskim tłumaczeniem:
UgWHIguqnGg
NOTHING BOX ;-p
no faktycznie powinienem ostrzec, że jest bardzo mocne, wręcz niebezpieczne dla zdrowia psychicznego
Aktualnie na czasie, jestem cały pogryziony ;)
Czym się róźni kobieta od komara?
.
.
.
.
.
.
Kiedy komar ssie, nie trzeba go głaskać po głowie.
gregory_21
19-08-2010, 15:20
Ochłoń w szale człowieku :(
misiobudrysio
19-08-2010, 15:55
http://bitwaokrzyz.pl/
dodane do ulubionych :-o
pozdr.
gregory_21
19-08-2010, 16:38
dodane do ulubionych :-o
pozdr.
Moderator też was doda do Ulubionych :-P
Ja powiem tak. Humor jaki jest taki jest. Każdy może urazić. A to katolika, a to cytatą blondynkę (one też mogą czytać to forum) czy rabina. W wątku HUMOR te humory nalezy akceptować. Gorzej jest z komentowaniem humorów. Jesli ktoś jest wrażliwy na jakis tam temat, nie ma dystansu, to niech lepiej tu nie wchodzi. Proponowałem moderatorom by wycinać komentarze do humorów. Nie humory. Jednym słowem - jaj się humor podoba - to OK, możecie się ucieszyć :). A jak nie - zamilczcie.
gregory_21
19-08-2010, 17:52
Ja powiem tak. Humor jaki jest taki jest. Każdy może urazić. A to katolika, a to cytatą blondynkę (one też mogą czytać to forum) czy rabina. W wątku HUMOR te humory nalezy akceptować. Gorzej jest z komentowaniem humorów. Jesli ktoś jest wrażliwy na jakis tam temat, nie ma dystansu, to niech lepiej tu nie wchodzi. Proponowałem moderatorom by wycinać komentarze do humorów. Nie humory. Jednym słowem - jaj się humor podoba - to OK, możecie się ucieszyć :). A jak nie - zamilczcie.
To prowadzi tylko do jednego: do podważania regulaminu również na innym gruncie niż humor.
Za chwilę pojawią się głosy, że można w Cafe pisać wątki polityczne i religijne tylko nie można ich komentować.
Dla mnie sprawa jest jasna: po to jest 12 punkt regulaminu, żeby go przestrzegać i - nie ma znaczenia czy humorystycznie czy na poważnie - zakaz pisania o polityce i religii to zakaz.
Tylko, że humor żydowski, o księdzu, o polityku - nie jest antysemicki, religijny, polityczny...jest po prostu humorzasty ;)
To nie komuna, gdzie kupno paczki fajek czy pół basa było polityką :D
...Za chwilę pojawią się głosy, że można w Cafe pisać wątki polityczne ...A spróbuj tylko :)
Ideą zapisu w regulaminie jest to, by nas wątki z dyskusją na tematy polityczne i religijne nie dzieliły. W wątku humor dyskusji takiej też nie dopuszczamy. Więc nie komentujemy negatywnie takich humorów. Bo to początek dyskusji.
gregory_21
19-08-2010, 19:15
A spróbuj tylko :)
Ideą zapisu w refgulaminie jest to, by nas wątki z dyskusją na tematy polityczne i religijne nie dzieliły. W wątku humor dyskusji takiej też nie dopuszczamy. Więc nie komentujemy negatywnie takich humorów. Bo to początek dyskusji.
Okej... zrozumiano.
Tylko się zdecydujcie, bo za moment wpadnie Krzysztof lub inny moderator i wykasuje dowcipy i komentarze tak jak to już miało miejsce wcześniej.
No chyba, że sprawa została uzgodniona na waszym wewnętrznym forum to nie ma o czym mówić.
http://bitwaokrzyz.pl/
dobre naprawde wciąga :)
http://bitwaokrzyz.pl/
A www.zasypdziurebudzetowa.pl nie ma? :D
Ostatnio znajomy dzwonił do mnie i mówi:
- zaprosiłem kaczuszki dziś na imprezę, ale nie mogę iść.. W krzyżu mnie łupie po treningu.
- kaczuszki i krzyż? Skończysz wreszcie oglądać ten TVN?!
Kiedyś spontanicznie wymyśliłem abstrakcyjny dowcip, przy okazji "walki" o bilety na występ kabaretu Łowcy.B - może komuś przypadnie do gustu:
- Dlaczego "Łowcy.B"?
- A jaki łodgłos wydaje łowca, kiedy jest w kropce? ..... Beeeee!
andrzej_laskowski
20-08-2010, 06:34
Ciekawe ogłoszenie. Nadaje się tylko do działu "humor".
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=155222
woytec60
20-08-2010, 09:00
Ja powiem tak. Humor jaki jest taki jest. Każdy może urazić. A to katolika, a to cytatą blondynkę (one też mogą czytać to forum) czy rabina. W wątku HUMOR te humory nalezy akceptować. Gorzej jest z komentowaniem humorów. Jesli ktoś jest wrażliwy na jakis tam temat, nie ma dystansu, to niech lepiej tu nie wchodzi. Proponowałem moderatorom by wycinać komentarze do humorów. Nie humory. Jednym słowem - jaj się humor podoba - to OK, możecie się ucieszyć :). A jak nie - zamilczcie.
Tylko, że humor żydowski, o księdzu, o polityku - nie jest antysemicki, religijny, polityczny...jest po prostu humorzasty ;)
To nie komuna, gdzie kupno paczki fajek czy pół basa było polityką :D
...
Ideą zapisu w regulaminie jest to, by nas wątki z dyskusją na tematy polityczne i religijne nie dzieliły. W wątku humor dyskusji takiej też nie dopuszczamy. Więc nie komentujemy negatywnie takich humorów. Bo to początek dyskusji.
Rozsądne słowa Panowie :)
Nie chcę tu wszczynać (ani też podsycać i kontynuować) jakichkolwiek burd, po prostu sądzę, że pośmiać się można z każdego, czasem także z siebie ;)
PS
Kiedyś spontanicznie wymyśliłem abstrakcyjny dowcip, przy okazji "walki" o bilety na występ kabaretu Łowcy.B - może komuś przypadnie do gustu:
- Dlaczego "Łowcy.B"?
- A jaki łodgłos wydaje łowca, kiedy jest w kropce? ..... Beeeee!
Przyznam się całkiem nieskromnie, że skojarzenie nowego znaczenia staropolskiego zawołania również jest mojego autorstwa ;)
PPS
Ad rem:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img535.imageshack.us/i/problemch.jpg/)
I z innej beczki:
- Cześć stary, co porabiasz?
- A latam...
- Jako pilot?
- Niee...za robotą latam . A ty?
- Ja pływam.
- Na statku? Jako kapitan może?
- Nie, pływam w długach...
To tak w kwestii ważkich problemów ;)
TristisAnima
20-08-2010, 16:54
Wykładowca: - Opowiem wam teraz anegdotę, którą opowiadam prawie wszystkim grupom. Otóż w czasach PRL, wiecie, ścisła cenzura, w pewnej wsi koncert chciał dać zespół o pięknej nazwie "Przejebane". Niestety, źle by to wyglądało na plakatach, więc sprytny sołtys tejże wsi postanowił zmienić nazwę na "Nie Jest Dobrze". Historyjka kończy się happy endem, zespół się zgodził, koncert był udany. A teraz przechodzimy do głównego powodu, dla którego to słyszycie. Moi drodzy, sprawdziłam wasze prace.
Nie jest dobrze.
Ciekawe ogłoszenie. Nadaje się tylko do działu "humor".
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=155222
Zostalem doceniony. Bardzo mi przyjemnie :)
(to ogłoszenie intencjonalnie było właśnie z "przymrużeniem oka") :)
gregory_21
20-08-2010, 17:58
Wyszły dwa owsiki z dupy, ojciec i syn. Idą, idą, w końcu syn pyta:
- Tato, a co to jest to zielone po czym idziemy?
- Trawa, synu
- Acha, a to mokre tam dalej?
- Rzeka, synu
- Acha, a to żółte co tak świeci?
- Słońce, synu
- Acha. Tato, ładnie tutaj, dlaczego my musimy w tej dupie mieszkać?
- Bo to jest, synu, nasza Ojczyzna.
Grzegorka
20-08-2010, 20:59
Wykładowca: - Opowiem wam teraz anegdotę, którą opowiadam prawie wszystkim grupom. Otóż w czasach PRL, wiecie, ścisła cenzura, w pewnej wsi koncert chciał dać zespół o pięknej nazwie "Przejebane". Niestety, źle by to wyglądało na plakatach, więc sprytny sołtys tejże wsi postanowił zmienić nazwę na "Nie Jest Dobrze". Historyjka kończy się happy endem, zespół się zgodził, koncert był udany. A teraz przechodzimy do głównego powodu, dla którego to słyszycie. Moi drodzy, sprawdziłam wasze prace.
Nie jest dobrze.
Przejebane - tak się zwał niegdyś punkowy zespół z Lublina ;) Wieki temu to było ;)
Przejebane - tak się zwał niegdyś punkowy zespół z Lublina ;) Wieki temu to było ;)
Mam nawet ich kasetę demo. :)
gregory_21
20-08-2010, 23:41
Uśmiałem się :D
Nie wiem czy nie za bardzo wyrwane z kontekstu (wg mnie nie ale a nuż), więc w razie W polecam lekturę całego wątku ;)
Można okazjonalnie wykonać usługę lub sprzedaż bez prowadzenia działalności. Nie może przekroczyć kwoty wolnej od podatku o ile dobrze pamietam. Niektóre US oczywiście twierdzą inaczej.
Np. Emeryt może jesieniąsprzedać miód ze swej pasieki... itp.
Kodeks wykroczeń:
Art. 60. § 1. Kto wykonuje działalność gospodarczą bez wymaganego zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej, wpisu do rejestru działalności regulowanej lub bez wymaganej koncesji albo zezwolenia, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.
Np. Emeryt może jesieniąsprzedać miód ze swej pasieki... itp.
Z tego co mi wiadomo (mam małą pasiekę) od czasów kaczej koalicji i wybitnego ministra rolnictwa Andrzeja L. nie wolno tak sobie miodu wprowadzać do obrotu. Trzeba spełnić mnóstwo warunków (własna pracownia pszczelarska, badanie wody przez Sanepid, etc.) - a to kosztuje sporo. Praktycznie żadna mała pasieka nie spełnia wymagań. A dochody z rolnictwa są nieopodatkowane. Jeśli pasieka przekroczy 80 pni wtedy trzeba płacić podatek dochodowy.
Może miód to zły przykład. Ale wiadomo o co chodzi.
sprocket
21-08-2010, 01:48
Tego jeszcze nie bylo :)
Znalezione na interi.pl:)
http://motoryzacja.interia.pl/motocykle/news/ten-motor-wbija-galki-oczne-w,1521303
andrzej_laskowski
21-08-2010, 19:22
Tego jeszcze nie bylo :)
No, dziś.
Przemek Paśnik
22-08-2010, 07:47
Niezastąpiony joemonster podrzucił mi dziś taki smakołyk. Bardziej na dobry humor, niż śmieszne:
http://www.youtube.com/watch?v=CtztrcGkCBw&feature=player_embedded
Psychotrop
22-08-2010, 08:39
pamiętacie to ?
IgmTKXiljuQ
no to teraz macie to: :D
1b0uomM9z0g
no i coś z serii dziwnych tłumaczeń piosenek;)
"Maciej poczuł tampon"
xSDsRnBFcKI
Stoi babcia w tramwaju nad rozwalonym na siedzeniu młodzieńcem i miarowo stuka laską w podłogę. Po dwóch przystankach młodzian wreszcie reaguje:
- Jakby babcia se na tą laskę taką gumkę naciągnęła, to by tak nie stukało
- Jakby twój ojciec se na laskę taką gumkę naciągnął, to ja bym teraz gdzie siedzieć miała!
Przychodzi gość do salonu tatuażu i mówi:
- Proszę mi walnąć czołg na całe plecy.
Artysta zabiera się do roboty, po około 20 minutach mówi do gościa:
- Gotowe.
- Tak szybko?
- Toż to tylko pięć liter.
Facet w przedziale dłuższą chwilę przygląda się intensywnie towarzyszowi podróży, wreszcie stwierdza:
- Wie pan, gdyby nie wąsy, wyglądałbyś pan wypisz wymaluj jak moja żona!
- Przecież ja nie mam wąsów!
- Ona ma.
Godzina szczytu. Autobus załadowany po brzegi. Jedzie między innymi mały chłopak z ojcem. W pewnym momencie autobus mija ciężarówka z bydłem (niedaleko są zakłady mięsne):
- Tato, a dokąd wiozą te krówki?
- Do zakładów mięsnych.
- A po co?
- Tam im będzie dobrze, tam będą szczęśliwe...
(cały autobus zaczyna nasłuchiwać)
Po chwili mały spostrzegł, jak byk wskoczył na krowę, co by skorzystać z ostatniej szansy w życiu:
- Tato, a co robi ten byczek?
(cały autobus zamarł w milczeniu...)
- On się rozgląda, jak daleko jeszcze do zakładów mięsnych.
grudzinsky
22-08-2010, 13:17
zatloczony autobus miejski. na foteliku siedzi sobie piekna mloda kobieta, spodniczka przykrywa ledwo ledwo uda, wysokie czarne szpile, biala bluzka z duzym dekoltem, spod ktorego widac biust calkiem okazalych rozmiarow. nad "biznes łoman" stoi sobie poczciwy Kowalski wracajacy z weekendowego wypadu z kolegami. tak stoi i gapi sie na ten dekolt...patrzy sie i patrzy. kolejne przystanki, a on ciagle zapatrzony w dekolt bialej bluzki. Pani nie wytrzymala tego gapienia i tak do Kowalskiego:
- chcesz pan w gebe?
Kowalski szybko odpowiada:
- o tak, a drugiego do reki...
:mrgreen:
Zatłoczony autobus, ludzie ściśnięci jak sardynki w puszce.
Nagle córeczka mówi do swojej mamy:
- Będziesz babcią...
Na co mama:
- Tak??!! A kto jest ojcem??
- Nie wiem; Nie mogę się odwrócić...
TristisAnima
22-08-2010, 13:52
Rosyjski model emerytury, rozwiązuje wszystkie problemy.
Każdy potencjalny emeryt dostaje od Państwa Wołgę.
Do przepłynięcia
Jak nie przepłynie, problem emerytury znika.
A jak przepłynie, to jeszcze lepiej. Widocznie emeryt wciąż nadaje się do pracy.
mateo912
22-08-2010, 16:11
Zatłoczony autobus, ludzie ściśnięci jak sardynki w puszce.
Nagle córeczka mówi do swojej mamy:
- Będziesz babcią...
Na co mama:
- Tak??!! A kto jest ojcem??
- Nie wiem; Nie mogę się odwrócić...
Dobree:mrgreen:
Przychodzi gość do salonu tatuażu i mówi:
- Proszę mi walnąć czołg na całe plecy.
Artysta zabiera się do roboty, po około 20 minutach mówi do gościa:
- Gotowe.
- Tak szybko?
- Toż to tylko pięć liter.
Tak mi się skojarzyło i przypomniało ...
Koleś przychodzi do salonu tatuażu i prosi o wytatuowanie ferrari na penisie.
Tatuażysta pyta:
-to rozumiem prezent dla dziewczyny??
A mężczyzna odpowiada:
- nie, dla kolegi ....
- Wie Pan co ? ...
- Proponuje zrobić jeszcze dwa traktory na jajkach
Zdziwiony klient pyta:
- Dlaczego?
- Bo jak się panu ferrari w gównie zakopie to będzie czym je wyciągnąć
Tak mi się skojarzyło i przypomniało ...
Koleś przychodzi do salonu tatuażu i prosi o wytatuowanie ferrari na penisie.
Tatuażysta pyta:
-to rozumiem prezent dla dziewczyny??
A mężczyzna odpowiada:
- nie, dla kolegi ....
- Wie Pan co ? ...
- Proponuje zrobić jeszcze dwa traktory na jajkach
Zdziwiony klient pyta:
- Dlaczego?
- Bo jak się panu ferrari w gównie zakopie to będzie czym je wyciągnąć
A mnie się inny finał wymyślił:
- Ferrari? Panie, tu można co najwyżej malucha...
;)
Rosyjski model emerytury, rozwiązuje wszystkie problemy.
Każdy potencjalny emeryt dostaje od Państwa Wołgę.
Do przepłynięcia
Jak nie przepłynie, problem emerytury znika.
A jak przepłynie, to jeszcze lepiej. Widocznie emeryt wciąż nadaje się do pracy.
Buhahaha... ja ostatnio na imprezie podpadłem za następujący dowcip. Co oprócz emerytury od ZUSu będą dostawać polscy emeryci? Legitymację uprawniającą do przechodzenia na czerwonym świetle.
Jedna pani będąca na imprezie jest pracowniczką wymienionej firmy. I to bardzo oddaną. Foch poszedł straszny...
pmsphotography
23-08-2010, 00:18
Tak mi się skojarzyło i przypomniało ...
Koleś przychodzi do salonu tatuażu i prosi o wytatuowanie ferrari na penisie.
Tatuażysta pyta:
-to rozumiem prezent dla dziewczyny??
A mężczyzna odpowiada:
- nie, dla kolegi ....
- Wie Pan co ? ...
- Proponuje zrobić jeszcze dwa traktory na jajkach
Zdziwiony klient pyta:
- Dlaczego?
- Bo jak się panu ferrari w gównie zakopie to będzie czym je wyciągnąć
A mi się to przypomniało:
Przychodzi dwóch facetów do sex shopu i oglądają różne prezerwatywy z nadrukami aut. Jeden mówi "weź te z ferrari, to będzie szybki seks, drugi się upiera nad maybachem, bo chce spokojnie i luksusowo. W końcu podchodzi sprzedawca i mówi: panowie weźcie te z terenówką, bo i tak będziecie po gównach jeździć.
Piotrek Charchuła
23-08-2010, 03:10
Nie wiem czy było, jeśli tak to przepraszam:
http://www.fotoknyt.pl
Szczególnie polecam dział "O firmie", fragment o Muzeum fotografii miażdży :-D
Nie wiem czy było, jeśli tak to przepraszam:
http://www.fotoknyt.pl
Szczególnie polecam dział "O firmie", fragment o Muzeum fotografii miażdży :-D
Zdęcia z e-plener dosłownie miażdżą zwłaszcza 9 i 16. Jestem pod wielkim wrażeniem. :)
Psychotrop
23-08-2010, 10:47
Nie wiem czy było, jeśli tak to przepraszam:
przeprosiny przyjęte ;)
Nowy trend:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://mistrzowie.org/uimages/201008/1280920852_by_kuzi1_500.jpg)
poranny numerek to najlepsza rzecz jaka może obudzić męźczyznę. Pod warunkiem ze nie spał w więzieniu :)
slanting_eye
23-08-2010, 22:15
- co jest najtrudniejsze w zakupie Appla??
- ????
- powiedziec rodzicom ze jest sie gejem....
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.