PDA

Zobacz pełną wersję : Humor



Strony : 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78

Imago
12-06-2007, 09:12
Z innego forum:

Jak brać prysznic jak kobieta:
1.Zdejmij ubranie i włóż je do pojemników na brudną odzież,
segregując na jasne, ciemne i białe oraz do prania ręcznego i w pralce.
2.Idź do łazienki ubrana w długi szlafrok. Jeśli po drodze
spotkasz męża, zakryj dokładnie wszystkie widoczne części ciała i
przyśpiesz kroku.
3.Przyjrzyj się w lustrze swojej figurze i wypnij brzuch. Pojęcz,
że znowu utyłaś.
4.Wejdź pod prysznic i przygotuj sobie myjkę do twarzy, myjkę
do rąk, myjkę do krocza, szczotkę do pleców, szeroką gąbkę oraz
pumeks.
5.Umyj dwukrotnie włosy szamponem grejfrutowo-ogórkowym z
dodatkiem 83 witamin.
6.Wetrzyj we włosy odżywkę grejfrutowo-ogórkową
wzbogaconą naturalnym olejkiem kokosowym
7.Myj twarz peelingiem z pestek brzoskwini przez 10 minut, aż
nabierze żywego, czerwonego koloru.
8.Umyj resztę ciała żelem do kąpieli Ginger Nut i Jaffa Cake.
9.Spłucz odżywkę z włosów, poświęcając na to co najmniej 15
minut, aby mieć pewność, że cała spłynęła.
10.Ogol włosy pod pachami i na nogach. Rozważ ogolenie okolic
bikini, ale dojdź do wniosku, że lepiej je wywoskować.
11.Nakrzycz na męża, kiedy spuści wodę w toalecie i spadnie
ciśnienie wody, tak, że z prysznica popłynie wrzątek.
12.Wyłącz prysznic. Wytrzyj wszystko w kabinie do sucha.
Bardziej zabrudzone miejsca przetrzyj specjalnym płynem do kafelków.
13.Wyjdź spod prysznica. Wytrzyj się ręcznikiem wielkości
małego państwa afrykańskiego.
14.Zawiń włosy w długi ręcznik, o wyjątkowej chłonności.
Sprawdź całe ciało w poszukiwaniu choćby zapowiedzi pryszczy.
15.Wróc do sypialni, ubrana w długi szlafrok i turban z ręcznika.
16.Jeśli dostrzeżesz gdzieś męża, zakryj starannie wszystkie
odkryte części ciała i udaj się szybko do sypialni, gdzie spędzisz
następne półtorej godziny na ubieraniu się.

Jak brać prysznic jak mężczyzna:
1.Zdejmij ubranie, siedząc na łóżku i zostaw rzeczy rzucone
niedbale jedne na drugie.
2.Przejdź nago do łazienki. Jeśli zobaczysz gdzieś żonę,
potrząśnij w jej kierunku przyrodzeniem, wołając: Łuuu, łuuu!
3.Spójrz w lustro i wciągnij brzuch, żeby zobaczyć swoją męską
sylwetkę. Popodziwiaj rozmiary swo jego penisa w lustrze,
podrap się po jądrach i powąchaj palce.
4.Wejdź pod prysznic.
5.Nie rozglądaj się za myjką lub gąbką, bo ich nie potrzebujesz.
6.Umyj twarz. Umyj się pod pachami.
7.Pośmiej się z tego, jak głośno słychać bąki puszczane w
kabinie prysznicowej.
8.Umyj krocze i jego okolice. Umyj pośladki zostawiając włosy na
mydle.
9.Umyj włosy szamponem, ale nie nakładaj odżywki.
10.Za pomocą piany z szamponu zrób sobie irokeza na głowie i
odsuń zasłonę, żeby obejrzeć się w lustrze.
11.Nasiusiaj do brodzika, celując w odpływ.
12.Spłucz się i wyjdź spod prysznica. Nie zwracaj uwagi na
kałuże na podłodze-trochę się narozlewało bo dół zasłony znajdował się
poza brodzikiem, gdy brałeś prysznic.
13.Wytrzyj się częsciowo.
14.Przyjrzyj się sobie w lustrze, napręż mięśnie i ponownie
naciesz się rozmiarem swojego przyrodzenia.
15.Zostaw odsuniętą zasłonę prysznicową i mokry dywanik
łazienkowy na podłodze.
16.Zostaw w łazience włączone światło i wentylator.
17.Wróć do sypialni z ręcznikiem owiniętym wokół bioder. Jeśli
będziesz mijał żonę, zdejmij ręcznik, chwyć w rękę przyrodzenie, powiedz:
No co kotku i naprzyj na nią swoimi biodrami.
18.Puść dwukrotnie bąka. Ubierz się we wczorajsze rzeczy.

Karrlos
13-06-2007, 14:37
Samolot stoi na pasie, wszyscy pasażerowie są gotowi, ale samolot nie startuje.
Zniecierpliwieni ludzie pytają co jest grane, przecież juz jest opóźniony.
Na to stewardesa informuje ich, że czekają na pilotów. Wreszcie po 10
minutach piloci podjeżdżają pod trap, pasażerowie wyglądają przez okna i
widzą dwóch pilotów idących z laskami dla niewidomych.
Następuje pełna konsternacja ale nikt nic nie mówi.
Stewardesa pomaga niewidomym pilotom zająć miejsca w kokpicie, silniki
nabierają mocy, samolot powoli kołuje na pas startowy, przystaje i zaczyna się procedura startu, koła kręcą się coraz szybciej, beton z coraz
większą szybkością przesuwa się przed oczami, ale samolot jakoś się nie
odrywa.
Pasażerowie widzą już zbliżający się koniec pasa startowego i
nagle krzyczą:
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!! !!
... i w tym momencie samolot wzbija się w górę.
Pierwszy pilot mówi do drugiego:
"Jak kiedyś nie krzykną, to się stary zabijemy...".

madburn
13-06-2007, 23:31
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/06/54360558-2.jpg
źródło (http://photofile.ru/photo/fishki_net/2777180/54360558.jpg)

podreczny zoom na statywie :)

cinek85
13-06-2007, 23:31
Zdarzyło się pewnego razu, że uczeń Mistrza Kung-Fu przeszedł z powodzeniem nauki wstępne i przystąpił do Ostatecznej Próby. Rzekł mu tedy Mistrz:
- Stań na placu przed świątynią i przepołów gołymi rękami deskę, którą ujrzysz opartą o kamienie.
Poszedł tedy uczeń i ujrzał ledwo ociosaną kłodę twardego drewna. Nie uląkł się jednak i gołą dłonią uderzył w nią tak mocno, że pękła i dwie połówki spadły na ziemię.
- Dobrześ wykonał zadanie - rzekł Mistrz - Teraz czeka cię drugi sprawdzian. Pójdziesz ze mną do gospody w mieście.

Poszli tedy do gospody, gdzie ujrzeli dwóch złoczyńców bijących niewinnego kupca.
- Czyń co trzeba - rozkazał Mistrz.
Rzucił się tedy uczeń w wir walki i wnet wyleciał za drzwi z podbitym okiem i bez zębów. Wrócił też zaraz w niesławie do domu, a zgromadzonej przy stole rodzinie rzekł:
- To samo co rok temu. Plac poszedł dobrze, ale oblałem na mieście.
-----------------------------------------------------------------------------
Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40-tej rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota :
• Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo że ktoś nas odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość. Karol drapie sie w głowę i mówi do Heli:
• Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
• Tak najmilszy, uregulowałam tuz przed wyjazdem.
• A za telefony ?
• Też zapłaciłam najdroższy.
Karol myśli, myśli, myśli...
• A ZUS-y nasze popłaciłaś ?
• O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowalą nam karę!
Karol całuje ją tak jak nie całował od lat 30-tu, śmieje się, wrzeszczy jak wariat:
• Przeżyjemy! Znajdą nas! Te skur***** znajdą nas, nawet na końcu świata !!!!
---------------------------------------------------------------------------------
No i coś specjalnego :D
W Iraku żołnierz amerykański i polski dyskutują sobie po służbie.
Amerykanin:
"Ok, we have George Bush but we have Stevie Wonder, Bob Hope and Johnny Cash too!"
Na co Polak:
"We have Kaczyński and... No Wonder, No Hope and No Cash..."

Karrlos
15-06-2007, 09:34
Ten sam człowiek ... hmmmm .. terminator

1990 rok Peugeot 205 - wariat wlatuje pod górę w USA.
Jeden z lepszych momentów to ten gdy zakrywa jedną ręką oślepiające go słońce i wpada w zakręt :D

http://youtube.com/watch?v=dBYR2EYJe_I

Rafał_Sz
16-06-2007, 14:45
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img186.imageshack.us/img186/1479/tubi347hj5.jpg)

Rafał_Sz
16-06-2007, 14:51
A to dnośnie różnic między kobietą a mężczyzną w/g audiofili :)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img529.imageshack.us/img529/971/wzmakij9.jpg)

Nivelen
16-06-2007, 17:46
http://nic-nac-project.de/~moonman/temp/heroes3.jpg (http://nic-nac-project.de/%7Emoonman/temp/heroes3.jpg)


Kobieta miała papugę w domu, która ciagle powtarzała
- Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi!
Ktos z sasiadów podkablował i niedługo do kobity puka policja:
- Dzień dobry, policja. Dostalismy wezwanie, że pani papuga obraża Naszego prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę.
Kobieta przynosi klatkę z papuge a ta już do progu drze się:
- "Precz z Kaczyńskimi!"
Policjant upomina kobietę:- Jesli to się będzie powtarzało to będziemy musieli uspić papugę, a pania wsadzić do więzienia. Kobieta Po wyjsciu funkcjonariuszy prosi papugę:
- Słuchaj papużko, nie mów tak więcej proszę, Bo mnie zamkna a ciebie uspia. I Po co nam to.
Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu zaczęła swoje:
- Precz z Kaczyńskimi! - na cale gardło.
Na drugi dzień kobieta dostała wezwanie do sadu na rozprawę. Miala zabrac papuge - jako dowód rzeczowy. Kobieta poszła więc do spowiedzi powiedzieć księdzu co
jej leży na sercu. A ksiadz mówi:
- Słuchaj kobieto - ja mam też papugę, która mówi i jest podobna. Na czas rozprawy podmienimy papugi I nikt się nie skapnie.
No I jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem podmienili papugi i babka leci do sadu z koscielna papuga.
Sędzia mówi:
- Proszę wniesć klatkę z papuga.
Klatka z papuga wniesiona - papuga nic. Nie odzywa sie słowem.
Oskarżyciel podpuszcza papugę:
- Czy papuga mówiła "Precz z Kaczyńskimi!" ?
Papuga nic. Sędzia podpowiada:
- "Precz z Kaczyńskim!",
Oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy też zachęcaja:
- "Precz z Kaczyńskimi!".
W końcu cała sala skanduje - Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi!
A papuga zaczyna zawodzic koscielnym głosem: - Sluuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cię błaagaa luuud......

thor88
16-06-2007, 20:53
Mimo, że wątek przeczytałem kilka razy to nie kojarzę czy była taka zagadka:

Jak wygląda Kaczyński w spodniach Giertycha?????

Odp: Przez rozporek :)

I jeszcze kawał.. troszkę długi i pisany z pamięci:)

Były sobie dwa zaprzyjaźnione małżeństwa z 10 letnim stażem. Pewnego dnia podczas wieczornej imprezy doszli do wspólnego wniosku, że taki klasyczny seks w parach już im się znudził. Postanowili, że zrobią to w czwórkę. Pomimo wypitego alkoholu jednak troszkę się krępowali więc postanowili zasłonić żaluzje i zgasić światło. Jak postanowili tak uczynili... mija 5 miut, 10 minut, 20 minut... nagle wstaje wk...ny facet zapala światło i mówi:
- Nie no tak być nie może. Ja już trzeci raz robię laskę!!!!!!!!!! :) :)

I jeszcze jeden:

Mąż wraca wcześniej z delegacji. Wchodzi do sypialni a tam żona leży z jakimś facetem. Mąz tak się patrzy i mówi:
- Kochanie co ty tu z nim robisz!!!
Na to żona ze spokojem odwraca się do kochanka i mówi:
- Widzisz. Mówiłam ci, że mój mąż to idiota :)

Złapał murzyn złotą rybkę. Rybka mówi... no trudno... złapałeś mnie to muszę spełnić twoje trzy życzenia chociaż uprzedzam, że nie lubię czarnych!. Murzyn pomyślał, że nie chce zezłościć rybki i powiedział:
- Dobrze zatem chcę być biały, mieć dużo wody i dużo dupeczek...
I stało się. Rybka zamieniła go w sedes :)

Juliusz
17-06-2007, 01:02
Facet źle się czuł. Poszedł do lekarza, ten mu dał skierowanie na
morfologie. Gość zrobił co trzeba, odbiera wyniki - patrzy, a tu jakies
dziwne cyferki, literki, nic nie rozumie!
Shocked Ale, myśli: spoko, pójde do Franka, Franek jest inteligentny
skończył 2 klasy średniej, to mi wytłumaczy.
I poszedł. Wyłożył sprawe Frankowi, ten wziął kartke, spojrzał i nagle
zbladł.
- O k*rwa!
Co???
Tu jest napisane OB!
A co to znaczy??
Obciąć bimbały.
Pod gościem ugięły się nogi. Ale, myśli sobie, mogło być gorzej.
Już miał podziękować Frankowi za pomoc, gdy patrzy nagle, a Franek
zrobił sie zielony
JA PIERD*LE!!!
Co???
Tu jest jeszcze Rh- !!!!
A co to znaczy??
Razem z ch*jem...

Nivelen
17-06-2007, 10:58
Nie czepiając sie pewnej nieświeżości na tym screenie (Kaziu), to chciałbym zapytać: co tam robi Pawlak?


Nie wiem, pytaj się kogoś o nicku "moonman" bo widać jest tego autorem :P

tw. thor88 nie żebym się czepiał ale: słyszałeś o edycji postów? ;p

i tak co do papug :
Spotyka Beduin na pustyni bialego. Bialy ma na ramieniu papuge, a Beduin weza wokol szyi.
- Te, bialy...- mowi Beduin - skad jestes ?
- Z Polski.
- Slyszalem, ze wy tam niezle chlejecie, moze wypijemy razem?
- No to polej!
Wypili jednego i nic, Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypije!
Nalal drugiego, Polak wypil i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypije!
Nalal znowu, wypili Polak tylko rekawem otarl gebe, a Beduin juz podchmielony:
- A czwartego?
A na to papuga:
- I czwartego, i piatego, i w******* dostaniesz, i tego robaka Ci zjemy...

jurgen
17-06-2007, 11:02
OB - Odczyn Biernaciego nie jest składnikiem morfologii, nie mówiąc juz o układzie grupowym Rh.
To tak gwoli scisłości.
pozdrawiam

andrzej_laskowski
17-06-2007, 21:46
Szczyt Nikonizmu?
Przeprowadzka z NY do miasta Konin.;)
Sam wymysliłem.

markB
19-06-2007, 20:58
Może jeszcze tego nie było:

Pod luksusową restauracje podjeżdża Rolls-Royce, wysiada z niego piękna kobieta oraz facet ze strusiem na smyczy. Z restauracji wybiega kelner i, nie dając po sobie poznać, że coś tu niezwykłego, prowadzi całe towarzystwo do stolika. Podaje kartę i pyta się:
-Co pani i pan zamawiają?
Tu następuje zamówienie. Następnie kelner:
-A co dla strusia?
-A dla strusia nic.
-Jak to proszę pana, strusie również obsługujemy.
-Dla strusia nic, bo struś ma karę.
-Hmm, a mógłbym się dowiedzieć z jakiego powodu.
-Wie pan, było to tak: wybrałem sie na ryby, pierwszy zarzut i od razu złota rybka na haczyku. No więc standardowe trzy życzenia. Po pierwsze chciałem być bogaty i jak pan z pewnością zauważył nie brakuje mi kasy, po drugie zapragnąłem mieć piękną kobietę i jak pan widzi jest takowa przy moim boku, i na koniec zachciało mi się mieć wielkiego ptaka.

Zwei:

Góry, zimno, wicher i malutki namiocik przycupnięty na zboczu góry. W namiociku dwóch tulących się z zimna do siebie alpinistów. Jeden mówi do drugiego:
-Te, walisz konia?
-No.
-To wal swojego.

Drei:

Na oddział chirurgiczny do ordynatora zgłasza się facet.
-Proszę mnie wykastrować.
-Jest pan tego pewien.
-Jak najbardziej.
Po operacji pacjent budzi się, widzi grono lekarskie zgromadzone przy łóżku i pyta się zaniepokojony:
-I co, operacja się udała?
-Przebiegła bez problemów, ale zastanawia nas dlaczego się pan zdecydował na tak drastyczne posunięcie.
-A wiecie, właśnie ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką.
-To może chciał się pan obrzezać!?
-A jak ja powiedziałem?

Vier:

W więzieniu skazany na pięć lat cierpi katusze z powodu braku kobiety. Obiecuje sobie:
-Jak tylko wyjdę to przelecę pierwszą napotkaną babę tyle razy ile będzie miała zębów.
Po odsiadce wychodzi na wolność i idzie drogą wzdłuż parku. Nagle zauważa staruszkę 80-letnią. "Cholera, słowo się rzekło". Łapie staruszkę i ciągnie w krzaki.
-Panie, co pan, co pan- wrzeszczy stara.
-Ile masz, babo, zębów.
-No, dwa.
Przeleciał babę dwa razy i wyłazi z krzaków zapinając portki, a babcia za nim:
-Panie, panie kochony, tu mom jescy trzecigo.

The last:

Siedzi sobie dwóch wędkarzy nad jeziorem przy zarzuconych zestawach, a tu nagle pod nosem przejeżdża motorówka z narciarzem wodnym. Wędkarze się wściekli i rzucaja brzydkimi słowami. Trochę się uspokoiło, ale po paru minutach znowu z rykiem przelatuje obok spławików ta sama motorówka z narciarzem. Jeden z wędkarzy nie wytrzymał i wrzasnął;
-A niech go piorun trzaśnie.
W tym momencie otwierają się niebiosa, grzmot, huk, swąd i narciarz zbulgotał na dno. Głupio się gościom zrobiło, wsiedli na łódkę, podpłynęli, znurkowali i wyciągnęli topielca na brzeg. Następnie rzucili się do udzielania pierwszej pomocy: chuch do ust, klata, chuch do ust, klata itd. przez parę minut, ale topielec nie ożył. W końcu jeden przestaje i spogląda na ciało:
-Wiesz, coś tutaj nie w porządku. Ten nasz miał przecież narty, a ten tu to ma łyżwy.

ekonet
20-06-2007, 10:58
Z "paska informacyjnego" w TVP3 w niedzielę:
"Weekend na drogach: 280 wypadków, 32 zginęły, 655 rannych".

grzegorzant
21-06-2007, 19:56
F1 TUAJ (http://sport.onet.pl/1,16,11,31649161,86130009,3896894,0,forum.html?TEM AT=1248769) w innym wydaniu

Rafał_Sz
22-06-2007, 17:14
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img482.imageshack.us/img482/2320/aaaqs5.jpg)

pilon
23-06-2007, 12:16
Swoją drogą to skoro czasem mowa o kaczkach...

Donald's Sex (mp3) (http://shog.pl/fun/mp3/donald_duck_sex.mp3)

Zbigniew
24-06-2007, 20:47
http://www.canneslionslive.com/film/win_3_1_03725.htm
Trzeba kliknąć rysunek, aby odtworzyć film.


To tylko wycinek - polecam przejrzenie całości :)

Mosquito
25-06-2007, 22:58
http://www.youtube.com/watch?v=Mc8k_M9jAKI&eurl=http%3A%2F%2Fsupergigant%2Eblox%2Epl%2Fhtml

:)

ekonet
27-06-2007, 18:16
- Dlaczego student jest podobny do psa?
- Bo jak mu zadać jakieś pytanie, to tak mądrze patrzy...

bukowy dziad
27-06-2007, 19:17
co mowi batman do robina, gdy chce, by ten wsiadl do batmobilu?

-"wsiadaj do batmobilu robin!"

ku6i
27-06-2007, 23:46
Tylko się nie zdziw jak nagle w czasie seansu ktoś zapuka do drzwi:
Nobody expects the spanish inquisition! :-D

Jakubas
27-06-2007, 23:55
Hehe, lubie dowcipy jak ten z Robinem ;)

A co mowi rolnik, jak ukradna mu traktor?
- "O zesz k****, ukradli mi traktor!"

A co mowi rolnik, ktoremu ukradli ubezpieczony traktor?
- "O zesz k****, ukradli mi traktor, ale na szczescie byl ubezpieczony."

;)

W mieszkaniu sloni dzwoni dzwonek. Pan slon otwiera drzwi, ale nikogo nie widzi. "Pewnie ktos sobie jaja robi" - pomyslal. Ale jak tylko zamknal drzwi, dzwonek znowu zadzwonil. Poirytowany slon otwiera i sie rozglada - zauwazyl mrowke siedzaca na dzwonku. Na co mrowka niskim, powaznym glosem:
- Przepraszam, czy zastalem slonice?
Zdziwiony slon - nie, nie ma...
- Zatem prosze przekazac, ze Ryszard byl.

:lol:

ku6i
28-06-2007, 01:25
No, maskować się trzeba, nigdy nie wiesz kiedy z zza rogu (monitora) wyskoczy jakiś mason, cyklista czy inny prawicowy lewak.
Przypomniał mi się dowcip w podobnym klimacie jak ten o słoniach:
Ktoś puka do drzwi. Mieszkaniec domu pyta przez drzwi:
- Kto tam?
- Jeż. Jest klej?
- Nie ma
Drugiego dnia taka sama sytuacja:
- Kto tam?
- Jeż. Jest klej?
- Nie ma
Trzeciego dnia:
- Kto tam?
- Jeż. Klej przyniosłem


ale milo, ze mozna tu spotkac troche fanow samotnego chedara, czarnego rycerza, czlowieka o bardzo dlugim nazwisku (z Ulm) i spolki;) chociaz niektorzy (jak ku6i) dobrze sie maskowali;)

Chwila, czyżbyś miał na myśli Johanna Gambolputty de von Ausfern-schplenden-schlitter-crasscrenbon-fried-digger-dangle-dungle-burstein-von-knacker-thrasher-apple-banger-horowitz-ticolensic-grander-knotty-spelltinkle-grandlich-grumblemeyer-spelterwasser-kürstlich-himbleeisen-bahnwagen-gutenabend-bitte-eine-nürnburger-bratwustle-gerspurten-mit-zweimache-luber-hundsfut-gumberaber-shönendanker-kalbsfleisch-mittler-raucher von Hautkopft z Ulm?
A może ja znam jakiegoś innego Johanna Gambolputty de von Ausfern-schplenden-schlitter-crasscrenbon-fried-digger-dangle-dungle-burstein-von-knacker-thrasher-apple-banger-horowitz-ticolensic-grander-knotty-spelltinkle-grandlich-grumblemeyer-spelterwasser-kürstlich-himbleeisen-bahnwagen-gutenabend-bitte-eine-nürnburger-bratwustle-gerspurten-mit-zweimache-luber-hundsfut-gumberaber-shönendanker-kalbsfleisch-mittler-raucher von Hautkopft z Ulm?
Nieee, chyba jednak mówimy o tym samym Johannie Gambolputty de von Ausfern-schplenden-schlitter-crasscrenbon-fried-digger-dangle-dungle-burstein-von-knacker-thrasher-apple-banger-horowitz-ticolensic-grander-knotty-spelltinkle-grandlich-grumblemeyer-spelterwasser-kürstlich-himbleeisen-bahnwagen-gutenabend-bitte-eine-nürnburger-bratwustle-gerspurten-mit-zweimache-luber-hundsfut-gumberaber-shönendanker-kalbsfleisch-mittler-raucher von Hautkopft z Ulm? :D

ranbir kapoor
28-06-2007, 08:08
a moze chodzilo o jego małzonke,
Sare Gambolputty de von Ausfern-schplenden-schlitter-crasscrenbon-fried-digger-dangle-dungle-burstein-von-knacker-thrasher-apple-banger-horowitz-ticolensic-grander-knotty-spelltinkle-grandlich-grumblemeyer-spelterwasser-kürstlich-himbleeisen-bahnwagen-gutenabend-bitte-eine-nürnburger-bratwustle-gerspurten-mit-zweimache-luber-hundsfut-gumberaber-shönendanker-kalbsfleisch-mittler-raucher von Hautkopft z Ulm?
A może ja znam jakiegoś innego Johanna Gambolputty de von Ausfern-schplenden-schlitter-crasscrenbon-fried-digger-dangle-dungle-burstein-von-knacker-thrasher-apple-banger-horowitz-ticolensic-grander-knotty-spelltinkle-grandlich-grumblemeyer-spelterwasser-kürstlich-himbleeisen-bahnwagen-gutenabend-bitte-eine-nürnburger-bratwustle-gerspurten-mit-zweimache-luber-hundsfut-gumberaber-shönendanker-kalbsfleisch-mittler-raucher von Hautkopft z Ulm?
Nieee, chyba jednak mówimy o tym samym Johannie Gambolputty de von Ausfern-schplenden-schlitter-crasscrenbon-fried-digger-dangle-dungle-burstein-von-knacker-thrasher-apple-banger-horowitz-ticolensic-grander-knotty-spelltinkle-grandlich-grumblemeyer-spelterwasser-kürstlich-himbleeisen-bahnwagen-gutenabend-bitte-eine-nürnburger-bratwustle-gerspurten-mit-zweimache-luber-hundsfut-gumberaber-shönendanker-kalbsfleisch-mittler-raucher von Hautkopft z Ulm?

arecki1
28-06-2007, 14:25
Stoi przy szosie Śmierć z kosą i łapie stopa. Zatrzymuje się gość i mówi: Prosze wsiadać, podwioze. Śmierć wsiada i wywiązuje się dialog:
- Daleko Pani jedzie ?
- A tam do następnego zakrętu....

iahveh
28-06-2007, 17:21
Nie wiem czy było ale może nie:


- A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę
złażąc ze śpiącej Królewny.


i jeszcze jeden:

Babcia klozetowa w klubie nocnym znalazła jakąś tabletkę. Rano
calutkie miasto błyszczało czystością.

markB
28-06-2007, 20:40
W oczekiwaniu na odpowiedzi:

Dwa bliźniaki w brzuchu u mamusi. Nagle jeden mówi:
- Zobacz tatuś przyszedł nas odwiedzić.
- Głupiś, to nie tatuś, to wujek Krzysiu. Tatuś nigdy nie przychodzi w gumowym czepku.

skulinski
28-06-2007, 21:18
odnosnie nieco absurdalnego humoru:

Po latach spotkało się trzech przyjaciół z liceum.
Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
- Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i dodam ku*wie do kawy.
Ten po politechnice ( z IV c), zapodaje swój pomysł :
- Wezmę ku*wa pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie, suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi :
- A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmą to wszystko do gęby, przeżuję, zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytają koledzy
- Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kulę i powie " Ale wielka kula Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z łazienki i pierd*lnę ją siekierą w plecy.

KONRADOO
29-06-2007, 09:00
WYWIAD z Januszem Rajcesem , rzecznikiem wrocławskiego MPK:

- Dlaczego, pasażer Waszego tramwaju nie może przesiąść się
z
wagonu do wagonu?

Janusz Rajces , rzecznik wrocławskiego MPK:

- Może, tylko musi skasować drugi bilet.


-Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.

-Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym wagonie, w
którym został skasowany.

-Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę,
dlaczego nie mogę zmienić wagonu?


-Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo
mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.


-Ale przechodzenie na czerwonym świetle jest niezgodne z prawem, a
przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.

-Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.

-Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?

-Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg,
to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko
na
ten o 15.30.

-Przepraszam, ale tylko, jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach
ich nie ma.

-A po co w ogóle się przesiadać?

- Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w
naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.

-O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.

-Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?


-Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on
już
wie, co robić.

-Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...

- No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie
może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.

-To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym nie ma
motorniczego?

-Przejść do pierwszego i skasować bilet...

-Skasować bilet?!

-Oczywiście. Przepis jest wyraźny.

- Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?

-Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.-

-Ja mam kasować bilet za motorniczego?!

-Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo
musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć
dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mógł wrócić do
pierwszego wagonu.

-A po co będzie jeszcze przechodził?

-Jak to po co ? Ktoś musi kierować tramwajem!

- To nie może po prostu przejść jak człowiek?!

-Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania
dodatkowego
biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek,
a motorniczy. To zasadnicza różnica!

-Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować...

-No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie...



Wywiad jest autentyczny, choć ciężko w to uwierzyć.

starx
29-06-2007, 11:43
Facet żali się kumplom w pracy, że żona z teściową strasznie się panoszą w domu.
Oni na to, że musi twardą ręką pokazać kto w domu rządzi
Wraca po pracy do domu i od progu krzyczy:
- Obiad, i do tego setka!!!
Żona na to:
- A jak to?
- A tak to, bo od dzisiaj ja tu rządzę! -odpowiada facet.
Po obiedzie facet mówi:
- Jeszcze jedna setka i najpierw posuwam żonę a później teściową!!!
Żona na to:
- A jak to?
Na to odzywa się teściowa:
- A tak to, bo od dzisiaj on tu rządzi!

Karl Johansson
29-06-2007, 17:48
Był sobie stary farmer, co miał kurnik, a w nim, oczywiście, kury.
I zauważył ów farmer, iż kury te mu znikają.
Zasadził się więc na złodzieja i czeka.
Czeka.
Czeka.
Aż w końcu zauważył, że koło kurnika coś się dzieje.
Podbiegł szybko patrzy, a tam Lisek Chytrusek wynosi kurę z kurnika.
Farmer więc szybko dogania Liska, wyprzedza go, wyciąga szybko rękę, wskazując palcem przerażonego zwierzaka
-A! to TY!
-Nie!To nie ja!-odpowiada Lisek...

A to jednak był on....





Dowcip lepiej brzmi opowiedziany, ale może i tak ktoś się uśmiechnie.

Karrlos
29-06-2007, 19:14
Rajdowe "TAXI"
http://www.joemonster.org/filmy/4517/Jesli-pomylisz-samochod-cz.-I

Blondynka za kierownicą
http://youtube.com/watch?v=Hp0dMN3CuK8

asterixII
29-06-2007, 21:51
Czym różni się gołąb od zwłaszczy?
Gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie.

ku6i
01-07-2007, 23:24
- Dlaczego Wedel nie miał dzieci?
- Bo miał czekoladowy interes

igorzak
03-07-2007, 01:26
http://pl.youtube.com/watch?v=ynjIoymWHvU

adrian
03-07-2007, 08:35
Dla miłośników Muppetów i Kermita, a raczej jego mrocznej strony:

http://pl.youtube.com/watch?v=57ta7mkgrOU

Kermit śpiewa "Hurt" ;)

matka997
03-07-2007, 10:24
jesli ktoś nie wierzy że wywiad z rzecznikiem MKP jest autentyczny to podaje żródło
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,1491103.html

mww7
03-07-2007, 13:09
http://www.youtube.com/watch?v=cletTltWzTE


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/07/rotfl-2.gif
źródło (http://www.joemonster.org/phorum/images/smiles/rotfl.gif)

bukowy dziad
03-07-2007, 13:40
no z tego zrodla wynika, ze najbardziej absurdalne teksty juz sa dopisane przez kogos innego (oryginalny wywiad konczy sie na "przeciez w drugim wagonie nie ma motorniczego...")

chociaz i tak tekst "o tak, uciec jest najprosciej, a przeciez trzeba intwerweniowac" jako argument za nieprzesiadaniem sie jest boski:)

BugsBunny
03-07-2007, 20:02
no z tego zrodla wynika, ze najbardziej absurdalne teksty juz sa dopisane przez kogos innego (oryginalny wywiad konczy sie na "przeciez w drugim wagonie nie ma motorniczego...")

chociaz i tak tekst "o tak, uciec jest najprosciej, a przeciez trzeba intwerweniowac" jako argument za nieprzesiadaniem sie jest boski:)

rzecznik MKP musi być wielbicielem Monty Pythona, bo żeby to na poważnie to nie wierzę... :shock:
na szczęście ja rzadko korzystam z tramwaju...

warto też poczytać sobie przydługą dyskusję na forum - tytuł "palanta roku" przyznany

markB
04-07-2007, 20:08
A tu coś dla Poznaniaków:

Po czym poznać Poznaniaków w Londynie?
Po tym jak się witają: How do you do, tej.

Jakubas
04-07-2007, 22:28
A jak wyglądają relacje damsko-męskie w Warszawie?

Nieciekawie, bo z jednej strony Wola i Ochota, ale z drugiej Bródno i Włochy... :D

Calme
05-07-2007, 09:20
Dlaczego Św. Mikołaj nie może mieć dzieci ?
Ponieważ:
- nosi wory na plecach
- ma krzywą laskę
- spuszcza się przez komin

:mrgreen:

orion_64
05-07-2007, 10:09
no to skoro jest już na dnie, to ja odkopię stary niesmaczny dowcip :)
przeglądałem czy nie wystąpił, ale jakoś nie specjalnie znalazłem(może nie specjalnie szukałem) a może sam już go pisałem, ale mam sklerozę?

Siedzą przy flaszeczce czterej mundurowi. Rozmowa zeszła na kobiety... żony...karierę zawodową.
Moja - mówi pierwszy - to jest na kursie podchorążych w (powiedzmy) Kętrzynie.
E tam, moja - mówi drugi - pojechała na kurs oficerski (powiedzmy) do Koszalina!
A moja - mówi trzeci - pojechała na misję do Iraku, jest szefem zaopatrzenia!
A moja - podsumowuje czwarty - ... jest w domu i sam ją dymam.

mikkay
05-07-2007, 10:52
Siedzi trzech budowlańców na moście, mają przerwe na śniadanie.
Pierwszy:
- Jak mam kanapkę dziś znowu z serem żółtym to skocze z mostu.
Otwiera, patrzy a tu z serem żółtym i skacze z mostu.
Drugi:
-Jak mam kanapkę znowu z kiełbasą wiejską to skacze.
Otwiera, a tam kanapka z kiełbasą.
Trzeci sobie myśli:
-A jak ja mam znowu ze smalcem to też skacze.
Otwiera... a tam kanapka ze smalcem i skoczył.

Kilka dni później żony facetów się spotykają...
-Jakbym wiedziała, że nie lubi z serem to bym mu zrobiła z czymś innym.
-Nigdy nie mówił, że nie lubi z kiełbasą...
-A ja tym bardziej nie rozumie, mój mąż zawsze sobie sam kanapki robił....

szymony
05-07-2007, 13:35
Na autokar z japońskimi turystami napadła kilkuosobowa grupa zamaskowanych przestępców. Policja dysponuje ponad 300 zdjęciami bandytów :D

Kuba_eM
06-07-2007, 07:34
Krótki dowcip tematyczny, zasłyszany w Antyradiu - pewnie nie dla wszystkich śmieszny...
Szpital, odprawa oddziału, atmosfera gorąca, starzy, młodzi, lekarze, lekarki... Nagle jedna z młodych lekarek zrywa się:
- Panie ordynatorze, ale ja zapomniałam pieczątki...
- Koleżanko! Przychodzi pani do pracy bez najważniejszego narzędzia pracy lekarza?
- Myślałam, że najważniejszym narzędziem pracy doktora jest głowa - burknęła urażona.
Palec ordynatora spoczął na karcie choroby:
- Koleżanko, niech pani podejdzie i pier...nie tu głową...

Kyo
06-07-2007, 08:20
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://e.kaprysy.pl/ka557/9d2d0a330014d201468cbb67)

lindsay lohan ;P

Zink
06-07-2007, 10:47
Uwaga - drastyczne:

- Mamo, mogę dostać ciasteczko?
- Oczywiście kochanie, ciasteczka są na stole.
- Ale mamo, przecież ja nie mam rączek.
- Nie ma rączek - nie ma ciasteczek!

Megazordon
06-07-2007, 12:13
Słyszałem kiedyś równie drastyczny dowcip.

- Maaamoo, ja nie chcę siostrzyczki!!
- Cicho bądź!
- Oj maaamooo, ale ja naprawdę nie chcę siostrzyczki!
- Zamknij się!
- Maaaamooo....!
- No dobra, to zjedz chociaż ziemniaczki.

kronos28
06-07-2007, 20:56
reheheheeheh


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/07/125107f933b5cfb8-3.jpg
źródło (http://images22.fotosik.pl/118/125107f933b5cfb8.jpg)

akrzykalski
06-07-2007, 21:32
Ok mam nadzieje, ze nie pojechalem za bardzo z tym dowcipem ;)

Po 25 latach intensywnych badań grupa amerykańskich naukowców obliczyła, że gdyby wodę ze wszystkich mórz, jezior, rzek, oceanów oraz atmosfery wlać do rurki o średnicy 1cm, to taka rurka musiałaby mieć długość... że ja *******e! :)

Pozdrawiam
AK

Zuzka
06-07-2007, 21:48
Spotkało się dwóch księży.
Jeden z nich miał nowe buty, ze zamszu - co błyskawicznie zauważył drugi ksiądz i pyta:
- Oooo, widzę, że nowe buciki.... za/mszowe ????
- Och nie, nie - to za swoje!!!
:)

Zuzka
06-07-2007, 22:10
Ogląda się facet w lustrze. Wszystko się mu podoba - opalony, umięśniony - tylko przyrodzenie blade.
Postanowił zakopać się na plaży w piasku z przyrodzeniem na wierzchu.
Tak też zrobił.
Idą dwie staruszki plażą.
Jedna trąca coś wystającego z piasku i mówi:
- życie jest niesprawiedliwe; jak miałam 20 lat - byłam tego ciekawa; gdy miałam 30 l. - uwielbiałam to; przy 40-tce - prosiłam o to; gdy miałam 50 l. - płaciłam za to; przy 60-tce - modliłam się o to; gdy miałam 70 lat - zapomniałam o tym; teraz mam 80 lat, to rośnie na dziko a ja kufffa przykucnąć nie mogę !
:)

sailor
06-07-2007, 22:40
http://niebieski.licznik.n2o.patrz.pl/

jesli bylo to przepraszam

Paweł.S
06-07-2007, 23:11
Jezus wraz z dwunastoma apostołami chcieli zrobić wieczerzę ale okazało się że nie mają za co. Więc Jezus rzekł: Czekajcie tu a ja pójdę na miasto skołować jakąś kasę. Tak też uczynił, lecz po trzech godzinach wraca zawiedziony z pustymi rękoma. Otwiera drzwi i widzi suto zastawiony stół i ucztujących apostołów. Zdziwiony pyta skąd wzięli na to pieniądze? Jeden z apostołów podnosi głowę znad misy i mówi:
-Podobno Judasz coś sprzedał...

akrzykalski
07-07-2007, 00:39
... jak bylo to sorki

Badania DNA ponad wszelką wątpliwość wykazały, że Panowie Łyżwiński i Lepper nie są ojcami dziecka Anety K.
Nie ma w tym nic dziwnego, wszak nie od dziś wiadomo przecież, że członkowie tej koalicji nie są w stanie zrobić czegokolwiek, co miałoby ręce i nogi......................

Imago
07-07-2007, 12:32
Do pewnej dobrze prosperującej i wszystkim znanej firmy przyjeżdża delegacja z Niemiec i pyta szefa o Kowalskiego.
- Kowalski? - pyta zdziwiony szef - jest, ale on tu sprząta. Patrzy a Niemcy rozmawiają z Kowalskim jak ze starym znajomym.
Za tydzień sytuacja się powtarza gdy przyjeżdża delegacja z Francji, za 2 tygodnie z Włoch i za każdym razem chcą rozmawiać z Kowalskim. W końcu szef nie wytrzymał i mówi do Kowalskiego:
- Kowalski ty chyba znasz wszystkich i wszyscy Ciebie znają?
- No tak - odpowiada skromnie Kowalski.
- Założę się jednak że nie znasz się z papieżem.
Na drugi dzień znajdują się w Watykanie i Kowalski mówi do szefa.
- Proszę poczekać na Placu Św. Piotra , ja pójdę do papieża, wyjdziemy na balkon i pomacham panu.
Szef cierpliwie czeka, patrzy a Kowalski wychodzi na balkon z papieżem. W tym momencie podchodzi do szefa przechodzień i pyta:
- Ty nie wiesz pan co to za facet w tym białym stoi obok Kowalskiego?

Megazordon
07-07-2007, 13:22
Wchodzi facet do sklepu z puzzlami i mówi, że potrzebuje jakieś super trudne puzzle, bo jest dobry w te klocki. Sprzedawczyni wychodzi na zaplecze i po chwili wraca z pudełkiem, na którym stoi napis "Mistrz Puzzli - 10 000 elementów", a obrazek przedstawia dupę zebry, same czarno - białe elementy. Koleś patrzy na to i mówi:
- Nie no, niech Pani nie przesadza. Przecież takie puzzle to ja w 2 minutki układam! Ja naprawdę potrzebuję czegoś wymagającego.
Kobieta znowu idzie na zaplecze. Nie ma jej dziesięć minut, ale w końcu przynosi duże pudło z napisem "Puzzlowy Wymiatacz - 25 000 elementów", a do ułożenia jest zamglona droga podczas zamieci śnieżniej - wszystkie puzzle są szare. Facet patrzy na sprzedawczynię z politowaniem i mówi:
- Proszę Pani, takie puzzle to moje dzieci w 10 minut układają. Naprawdę nie ma Pani nic trudniejszego??
Babeczka już wściekła wychodzi znowu na zaplecze. Nie ma jej 10, 15, 30 minut i nagle taszczy ogromne pudło, na którym widnieje napis "Super ultra mega mistrz puzzli - 50 000 elementów", a obrazek przedstawia zaćmienie księżyca widziane z jaskini i wszystkie puzzle są czarne. Facet zaśmiał się i mówi:
- Haha, takie puzzle to ja układam, jak się na tramwaj śpieszę!
Kobieta nie wytrzymała i mówi:
- Panie, idź pan stąd, przejdź pan na drugą stronę ulicy, wejdź do piekarni. Kup pan tam sobie kilogram bułki tartej i se pan ***** rogala ułóż!!

LuCaS
07-07-2007, 15:50
Lech i Jarek Kaczynski odwiedzili jedna z warszawskich podstawowek.
Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytal: Co to jest tragedia?
Czy ktoś mógłby podać przyklad?
Dziewczynka z pierwszej lawki podniosla reke:
- Gdyby mój przyjaciel, ktory mieszka na wsi, bawil sie na polu i został
rozjechany przez traktor - to bylaby tragedia.
- Nie. - odpowiada Jarek Kaczynski - to bylby wypadek
Zglasza się kolejne dziecko:
- Gdyby autobus, ktory odwozi 50 dzieci do szkoly, mial wypadek, w którym
zginęliby wszyscy pasażerowie - to bylaby tragedia.
- Tez nie - odpowiada znowu Jarek Kaczynski - to bylaby wielka strata.
Czy ktoś ma inne pomysly?
W klasie cisza. Nikt nie chce sie zgłosić. Nagle odzywa sie Jasiu:
- Gdyby samolot, w ktorym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier został
trafiony przez pocisk amerykańskiej antyrakietowej tarczy przekierowany przez Putina
i rozpadl sie na kawalki - to byłaby tragedia.
- Brawo! - wola Lech Kaczynski- Mozesz nam powiedziec dlaczego uważasz,
ze to byłaby tragedia?
Na to Jasiu:
- Dlatego, ze to na pewno nie bylaby wielka strata i raczej nie byłby to
wypadek.

Macro
07-07-2007, 18:07
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/07/drunk-3.jpg
źródło (http://www.manaszk.it.pl/zarty/drunk.jpg)

odii
08-07-2007, 18:17
tak sobie robiłem zdjęcia i straszne mydło wychodzi mi na zdjęciu... :D może ktoś wie dlaczego? wcześniej tego nie było :D

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.smlw.pl/~sodoj/odi/DSC_0003.jpg)

boozy
09-07-2007, 10:41
http://www.maxior.pl/?p=index&id=56355&0

Jak było to przepraszam :)

450yamaha
10-07-2007, 18:35
A tu coś dla Poznaniaków:

Po czym poznać Poznaniaków w Londynie?
Po tym jak się witają: How do you do, tej.
hahhaha :D:D A propos tego żartu:
Ostatnio siedziałem sobie na ławeczkach, i nagle słysze jak pewna pani mówi do swojego (chyba) chłopaka:
"Co Ty robisz tej". Zapytana przeze mnie czy jest z Poznania, zrobiła wielkie oczy i zapytała sie skąd wiem :lol:

anchel
10-07-2007, 21:39
No to ja pojade z absurdem bo uwielbiam:

Wchodzi facet do cukierni i kupuje pączka. Potem wysysa z niego nadzienie za pomocą wkładu do długopisu i na oczach zdziwionej sprzedawczyni wyrzuca resztę do kosza... To samo powtarza się dnia następnego i kolejnego itd...
W końcu sprzedawczyni nie wytrzymuje i pyta:
- Przepraszam Pana bardzo - czy Pan nie jest czasem motocyklistą?
- No tak - odpowiada facet. - A skąd Pani wie?
- A bo Pan motor przed sklepem zostawia...


;]

Karrlos
11-07-2007, 09:28
Wydarzenie autentyczne.
ok 10 lat temu.

Idziemy sobie z kolegami deptakiem nad morzem w Gdańsku Jelitkowie.
Humory dopisują.
Siędzą dwie dziewczyny na ławeczce i jedna z nich je pączka (połowa już zjedzona).
Kolega podchodzi spogląda to na nią to na pączka, znowu na nią na pączka.
Ona nie wie co się dzieje i w końcu patrzy na niego ze znakiem zapytania na twarzy.
Kolega
"Słuchaj nie chcę żebyś mnie źle zrozumiała, albo pomyślała że jakiś dziwny jestem, ale czy mógłbym wylizać środek ?"
My w ryk (10 kolesi) ona burak i odchodzi.
a kolega " Wiedziałem, że mnie źle zrozumiesz"

Macro
11-07-2007, 10:22
Toż to żywcem z dowcipu wzięte (i to z taaką brodą).
Tylko że tam dziewczyna miała loda. Gość się tak samo spytał czy może polizać. Ona po chwili konsternacji spłoniona wręcza loda chłopakowi, a on pod nosem - wiedziałem, ze mnie źle zrozumiesz.

hasnik
11-07-2007, 11:39
Autentyczna historia . W ramach pracy wysyłam listy polecone ,które akurat wtedy przygotowała współpracownica /
blondynka zresztą / . Zauważyłem że na żadnym nie ma adresu zwrotnego jest tylko adresat. Na pytanie dlaczego pani nie piszę adresu zwrotnego ? Odpowiedź była -po co oni na poczcie i tak je skreślają.

jchyra
11-07-2007, 16:44
Z salonu sieci komórkowej, który prowadził mój kolega.
Wpada nagle (na autobus się śpieszyła) kobitka do salonu i niemal krzyczy "proszę pana niech pan mi doładuje bo mi się okres kończy" :-)

Megazordon
11-07-2007, 20:15
No to skoro z życia, to ja opowiem swoje, ponieważ będąc pracownikiem wypożyczalni DVD zdarza mi się usłyszeć ciekawe pytania o filmy bądź seriale. I tak np:
Wchodzi kobieta do wypożyczalni i pyta się mnie i kolegi obok stojącego: "Czy macie przyjaciół?"
Innego razu weszła kobieta z pytaniem: "Ma pan może stygmaty?"
Ostatnio zaś na pytanie "Czy macie dzień świra?" odpowiedziałem "Codziennie."

orion_64
11-07-2007, 22:06
jeśli jeszcze nikt nie oglądał
http://video.google.pl/videoplay?docid=-1751039873627308924
w zasadzie można było na oddzielny temacik, bo to na pozór zabawne, ale ta rzeczywistość dnia codziennego nadal występuje na wioskach wioseczkach

eef
12-07-2007, 11:35
rozmawiaja han solo i master yoda:

- ciemna jest druga strona, bardzo ciemna...
- yoda! nie pi....l, tylko jedz tego tosta!

akrzykalski
12-07-2007, 16:26
A bus station is where a bus stops.
A train station is where a train stops.
On my desk I have a work station...

anchel
12-07-2007, 23:36
Poprzedni abstrakt rzeczywiscie z metra ;]

To teraz z pamieci moj ulubiony:

Żniwa. Zapadła wiec gdzies na wschodzie. Pewien rolnik calymi dniami kosil zboze recznie (kosa znaczy sie). Troskliwa zona, doceniajac jego prace szykowala mu na pole zatem przepyszne kanapeczki. Po prostu arcydziela sztuki robienia kanapek. To byla ulubiona chwila dnia chlopa, jak mogl sobie siasc w poludnie w cieniu drzewa gdzie zawsze kladl sobie jedzonko i wszamac te przepysznosci. Pewnego dnia jednak chce sie zabierac za zarcie a tu kanapek niet! Zatelepalo nim, wkurzyl sie ale trudno. Do konca dnia zapierniczal na polu bez kanapek. Opowedzial zonie o przygodzie, to obiecala, ze jutro zrobi mu jeszcze lepsze. Wstal rano, kanapki czekaly i poszedl do roboty. Ale sytuacja sie powtarza - robi przerwe, chce zasiasc, patrzy gdzie kanapeczki - no nie ma! To juz bylo przegiecie. Nastepnego dnia olal koszenie pola, zostawil te kanapki tam gdzie zwykle i zaczail sie na zlodzieja. Zbliza sie poludnie, lezy i patrzy a tu nagle z jasnego nieba pikuje orzel i porywa kanapki!. Ciezko lecac podrywa sie i leci w kierunku niedalekiego lasu. Wiesniak sie wkurzyl i skulony biegnie za orlem - wysledzic drania. W pewnym momencie patrzy a orzel siada na galezi suchego drzewa i zabiera sie za kanapki. Z ciekawsci chlop przyczail sie i patrzy - Na chu...a orlu kanapki?! Tymczasem orzel rozwija te kanapeczki z papieru, onergicznie wytrzasa cala ich zawartosc (szyneczka, ogoreczki, serek, rzodkieweczka, salata itp...), bierze posmarowane tylko maselkiem kromki i ... zaczyna z pasja nacierac sobie nimi klate mruczac pod dziobem: - Kufffa, jaki ja jestem popie....ony...


:mrgreen:

Pozdro.

bukowy dziad
13-07-2007, 00:45
hueuhe - pare lat temu to byl moj ulubiony kawal:D raz go opowiadalem blisko 15 minut, a i tak ludzie turlali sie ze smiechu (a zazwyczaj przy dlugim opowiadaniu kawal z miejsca jest spalony):D


co robia blondynki w szambie?









zakupy.

akrzykalski
13-07-2007, 10:15
Heh ale szurnieta stronka :D

http://www.willitblend.com/videos.aspx?type=unsafe&video=iphone

Ciekawe jak w takich warunkach sprzet Nikona by sie sprawowal... ??

acidjazz
13-07-2007, 11:10
Nie wiem czy było ale to jeden z moich ulubionych kawałów.

1410. Zbliża się bitwa pod Grunwaldem. Do namiotu polskiego króla przybywa poselstwo krzyżackie na czele z mistrzem krzyżackim Ulrichem von Jungingenem.

Ulrich podchodzi do Jagieły, rzuca przed nim dwa miecze i mówi: " Słuchaj Władek, mam propozycję - wystawmy po jednym rycerzu, po co mamy rzucać na siebie hordy rycerzy? Który wygra - bitwa jest jego."

Jagiełło z chęcią przystał na propozycję, kazał ustawić swych wojów w szpaler i przystąpił do wyboru:
Zawisza Czarny? Grajmy fair - dajmy białym płaszczom szansę,
Zbyszko z Bogdańca? Młody, chajtać się ma, jak zginie będzie płacz kobiety.
Macko z Bogdańca? Dziura w boku - nie da rady.
Patrzy, stoi sędziwy rycerz, na oko z 80 lat, zgarbiony, przygłuchy. Jagiełło myśli - ten jest dobry, dziecko spłodził ( i to nie jedno), drzewo zasadził, warownię wybudował - jak zginie , wielkiego płaczu nie będzie, i tak jest jedną nogą w krainie Światowida.

Posadzili dziadka na konia, wyprowadzili na pole grunwaldzkie. Patrzą, na drugi skraj pola wyjeżdża ogromy Niemiec na wielkim koniu wielkości smoka, razem schowani za zbroją zrobioną chyba z tony stali.
Rozpędzają się.
Spanikowany Zbyszko, patrząc na przerażającego Niemca krzyczy - "Dziadek, spierdalaj, dziadek w nogi". Zwarł się dziadek z Niemcem, szczęk oręża rozszedł się po polu, dym i kurz wielki podniósł sie, zasłoniwszy cały pojedynek.

Wszyscy zdenerwowani, ale kurz opada i odsłania widok. A tam Niemiec powalony na glebie leży, dziadek stojąc nad nim, odwraca głowę w kierunku polskiego wojska i krzyczy:

"Dobrze, że powiedzieliście, że w nogi, bo jakbym *******nął w głowę to bym zabił"

Kaleid
17-07-2007, 23:29
http://photofile.ru/photo/fishki_net/2881750/57807882.jpg

mww7
18-07-2007, 00:39
Canon You can !

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img71.imageshack.us/img71/7474/ngcqf6.jpg)

MsbS
18-07-2007, 09:07
A słyszeliście że O. Rydzyk przeprosił prezydenta? Zadzwonił do Pałacu Prezydenckiego:
- Halo, czy to Jarosław?
- Nie, Lech mówi.
- A, to przepraszam.

mariuniu
18-07-2007, 09:23
W podobnej tematyce.. chociaz nie wiem czy już było..

Dziesięć przykazań Rydzyka
Nie będziesz miał Radiów cudzych poza moim.
Nie będziesz odbierał Radia mego bez wpłaty.
Pamiętaj aby w dzień święty rentę przysłać.
Czcij Ojca swego i Rozgłośnię swoją.
Nie zagłuszaj.
Nie cudzosłysz.
Nie przestrajaj.
Nie unikaj fałszywego świadectwa na antenie mojej.
Nie pożądaj Maybacha Dyrektora swego.
Ani żadnej kasy, która Jego jest.

shadowArt
18-07-2007, 14:36
Przychodzi Jan Paweł II do nieba, spotyka Św. Piotra a ten pyta:
-Kim że jesteś?
-Oto ja , Jan Paweł II.
-Kto?- pyta zdziwiony św. Piotr
-Jan Paweł II...nie poznajesz mnie...to ja Karol Wojtyła.
-Karol Wojtyła?... zdecyduj się stary Jan Paweł II czy Karol Wojtyła.
-No... Karol Wojtyła ,głowa kościoła katolickiego.
-...że czego? Czekaj, czekaj spytam Boga...
-Boże!...Przyszedł jakiś... Karol alias Jan Paweł II , głowa kościoła katolickiego, kojarzysz coś?
Bóg na to:
-Jakiego kościoła? Nie...Czekaj spytam Jezusa...Jezu! Przyszedł Jan Paweł II czy... Karol Wojtyła kojarzysz coś?
-Pierwsze słysze!?- Odparł zdziwiony Jezus.
-To weź wyjdź do niego bo facet stoi i czeka!
-Ok.
Po 15 minutach rozmowy Jezus wraca do Boga cały rozbawiony:
-Słuchajcie... pamiętacie to kółko rybackie które założyłem jakieś 2000 lat temu?
Oni jeszcze działają!!!

adrian
19-07-2007, 21:20
Jak oduczyć buraka używania telefonu komórkowego ;)

http://www.joemonster.org/filmy/4743/Jak-oduczyc-buraka-uzywania-telefonu-komorkowego

Imago
21-07-2007, 16:47
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img69.imageshack.us/img69/9355/differencemenwomenpr8.jpg)

wlasiukk
23-07-2007, 15:01
- Doktorze, każdej nocy śni mi się jeden i ten sam koszmar. Jestem na Antarktydzie a wokół pełno pingwinów. I ciągle przybywają i przybywają. Zbliżają się do mnie, napierają na mnie, przepychają mnie do urwiska i za każdym razem spychają mnie do lodowatej wody.
- Normalnie leczymy takie przypadki w jeden dzień. Ale z Panem możemy mieć większe problemy, Panie Gates...

swiatlo
24-07-2007, 23:06
Z czatu:
<YodaM> Giertych powiedział że czytał Trylogię osiem razy.
<p> Tak? Ja zrozumiałem już za pierwszym razem!

anchel
25-07-2007, 12:56
A ja wlasnie wczoraj bylem w Krakowie (ale sluzbowo - cholera ani jednego zdjecia nie cyknalem... te tlumy zburaczalych turystow mnie skutecznie odwiodly od wyciagniecia aparatu... tam u was to chyba gdziej o 4.05 w nocy mozna dopiero cos pofocic nie bojac, ze jakis pijany angol wejdzie w kadr...no ale na temat!) i postanowilem przy okazji zakupic pare oscypkow - wiadomo ;] I mi sie taki stary obrzydliwy dowcip (hehe - to slowo w tym kontekscie nabiera nowego znaczenia):

- Jak sie robi oscypki?
- Zawiesza sie stara goralke za nogi pod sufitem i zalewa forme...

ku6i
25-07-2007, 17:18
ewien człowiek zmarł i normalną koleją rzeczy stanął przed świętym Piotrem. Ten mówi:
- Niestety, przyjacielu - Popełniłeś w życiu straszny grzech i nie zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim za niego nie odpokutujesz. Oszukiwałeś mianowicie na podatku dochodowym od osób fizycznych. Twoja kara będzie polegała na tym, że wrócisz na Ziemię i spędzisz pięć lat z obrzydliwą, otyłą i paskudną babą, ze wszystkimi małżeńskimi obowiązkami włącznie. Jeśli ci się uda, wejdziesz do nieba. Człowiek uznał, że pięć lat to niewiele wobec perspektywy wieczności w niebie, wrócił na Ziemię i żył z kaszalotem, którego mu święty Piotr przeznaczył. Któregoś dnia, idąc z nią po ulicy, zobaczył swego przyjaciela, idącego z naprzeciwka w towarzystwie tak odrażającego babsztyla, że w porównaniu z nią kobieta naszego bohatera była niczym erotyczny sen nastolatka.
- Czołem, stary! Jak to się stało, że urzędujesz z taką paszczurą?!
- Hm, no wiesz, zmarło mi się niedawno i Święty Piotr powiedział mi, że popełniłem straszliwy grzech, oszukując na podatku dochodowym od osób fizycznych, przez co narżnąłem rząd na grubą kasę, i że muszę odpokutować, przeżywając pięć lat na Ziemi z tym mięchem, które widzisz.
Panowie uścisnęli sobie dłonie w pełnym zrozumieniu i obiecali sobie wspomagać się nawzajem w biedzie. Kiedy już mieli się rozejść, zauważyli wspólnego znajomego, idącego ulicą w towarzystwie kobiety pięknej jak marzenie, o boskiej figurze, seksownej jak wszyscy diabli.
- Hej, stary! Rany bosskie, skądżeś ty, stary kawaler, dorwał taką lufę?
- Hm, szczerze mówiąc nie wiem. Pewnego razu obudziłem się, a ona leżała koło mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym mogę marzyć: piękną kobietę,cudownie prowadzony dom i obłędny, naprawdę bajeczny seks. Nie wiem tylko, dlaczego zawsze, kiedy się skończymy kochać, ona odwraca się do ściany i mruczy coś jak: "je...ny podatek dochodowy od osób fizycznych"

Paweł M
27-07-2007, 13:39
Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł mieć dzieci,
postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu
wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa,
zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek
sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf,
specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na
zarobek. - Dzień dobry, madame, ja jestem... - Ależ wiem , oczekiwałam
pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka. - Ooo, doprawdy? -
zdziwił się fotograf. - Jak, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach... -
Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili
pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy? - No cóż - odpowiada
fotograf -myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże
doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy,
później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w
łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę
można się wyluzować... "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic
dziwnego, że mnie i Harryemu nic nie wychodziło... - Droga pani, nie mogę
gwarantować, że każde będzi udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli
wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu
różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z
rezultatu... Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet
nawija dalej: - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie,
podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam,
wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi
wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania... Kobieta
usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia... - Ha! A żeby pani
widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki! Zwłaszcza biorąc pod
uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy... - Taka była
trudna?- spytała mdlejącym głosem kobieta. - Straszliwie... Żeby uczciwie
zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli
się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY
GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej
pracy! Matka cały czas się darła tak głośno, że z trudem mogłem się
skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić
ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać
sprzęt... - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan
powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..? -
Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...
No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do
roboty. - Statyw ? - No a jakże, muszę na czymś oprzeć tę armatę, za
ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna
cholera....., ZEMDLAŁA.

pdzran
27-07-2007, 20:16
Rozmawia Jasio z kolega:
- Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz.
Ile razy mama wyjezdza, on sie boi i idzie spac do sasiadki...

Mówi facet po 60 do lekarza:
Zauwazylem, ze ostatnio rosna mi dlonie.
Jak bylem mlody to trzymalem wacka dwoma rekami i jeszcze wystawal lebek a teraz tylko jedna rekom i nie widac lba ...

Byl sobie facet, który dbal o swoje cialo.
Pewnego razu stanal przed lustrem, rozebral sie i zaczal podziwiac swe cialo.
Ze zdziwieniem stwierdzil jednak, iz wszystko jest pieknie opalone oprócz jego czlonka!
Nie podobalo mu sie to, wiec postanowil cos z tym zrobic. Poszedl na plaze, rozebral sie i zasypal cale swe cialo, zostawiajac czlonka sterczacego na zewnatrz.
Przez plaze przechodzily dwie staruszki. Jedna opierala sie na lasce.
Przechodzac obok zasypanego faceta ujrzala cos wystajacego z piasku.
Koncem laski zaczela przesuwac to w jedna, to w druga strone.
- Zycie nie jest sprawiedliwe - powiedziala do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytala tamta zdziwiona.
- gdy mialam 20 lat bylam tego ciekawa,
gdy mialam 30 lat bardzo to lubilam,
w wieku 40 lat juz sama o to prosilam
gdy mialam lat 50 juz za to placilam,
w wieku 60 lat zaczelam sie o to modlic
gdy mialam 70 to juz o tym zapomnialam.
teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosna na dziko, a ja nawet nie moge przykucnac!

Kocha sie kobieta z facetem:
- Doo przodu... do przodu... Teraz do tylu... troche w bok...oooo... w lewo...lewo... takk... cofnij sie teraz... do przoooduuu...
Facet nie wytrzymal:
- Ty sie chcesz kochac czy parkowac?

Pewna aktorka opowiada kolezance o niedawnym obiedzie ze znanym rezyserem:
- Pokazal mi scenariusz. Wiesz, glówna rola jakby dla mnie stworzona.
Potem poszlismy do niego, zeby omówic zamysl filmu.
I w trakcie rozmowy ten bydlak mówi mi, ze widzi mnie w roli pokojówki, która na ekranie nie mówi ani slowa!
- No i co? - pyta kolezanka.
- No wiesz, rozesmialam mu sie prosto w jaja!

- Ach, czuje sie jak bateryjka - zartuje po stosunku kochanek. Jestem do cna wyczerpany!
- Ech wy, faceci, a potem sie dziwicie, ze sie was wymienia...

Chorobliwie niesmialy chlopak dostrzegl przy barze piekna dziewczyne.
Przez godzine zbieral sie, wreszcie podszedl do niej i zapytal cicho:
- Czy mozemy chwile porozmawiac?
Dziewczyna popatrzyla na niego i wrzasnela:
- Nie! Chce sie z Toba przespac!!!
Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczeli im sie przygladac.
Przerazony chlopak wrócil chylkiem do stolika.
Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentka psychologii i badam jak ludzie zachowuja sie w klopotliwych sytuacjach.
Na to chlopak ile sil w plucach:
- OK, niech beda dwie stowy !!

Konduktor w pociagu pyta sie podrózujacej z psem blondynki:
- Czy pani zaplacila za tego psa?
- Alez skad! Dostalam go na urodziny...

Lekarz skacowany po ostrym weekendowym pijanstwie... Nagle wchodzi pacjent, w dodatku w doskonalym nastroju i pyta:
- Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
Na to opryskliwie lekarz:
- Ma pan raka!
- Jak to raka? A przeciez wczesniej mówil pan, ze to tylko kamienie!
- Kamienie, kamienie... A pod kazdym kamieniem RAK!

Anestezjolog do pacjenta lezacego na stole operacyjnym:
A: Pan ta operacje to prywatnie czy przez kase chorych?
P: Kasa chorych...
A: Aaaa, kotki dwa, szarobure....

Baca wlecze do lasu zabitego psa.
Sasiad zagaduje:
- A co to sie stalo, kumie?
- Aaaa... musiolek go zastrzelic!
- To pewnie byl wsciekly, co???
- No, zachwycony to nie byl!!!

- Ahoj baco co robicie??
- A hoj was to obchodzi!!

Przychodzi baba do autobusu i mówi :
- Kierowco chcecie orzeszka ???
-Ja, chcemy
Na trugi dzien :
-Kierowco chcecie orzeszka???
-Ja, chcemy
Sytuacja powtarza sie przez kilka dni. Na 21 dzien przychodzi baba i mówi:
- Kierowco chcecie orzeszka???
- Ja, chcemy, a dlaczego pani nie je???
- Bo mam sztuczna szczeke i nie umiem pogrysc bo to takie twarde
- A z kad macie tak pyszne orzeszki ???
- Z TOFFIEFFIE

W klasztorze nagle otwieraja sie drzwi i z rozpedem do srodka wpada mloda zakonnica.
Biegnie prosto do matki przelozonej:
- Matko przelozona, matko przelozona, zgwalcili mnie, co robic?
- Zjesc cytryne - odpowiada matka przelozona
- Pomoze???
- Moze pomoze, moze nie pomoze... ale przynajmniej ten usmiech zniknie.

Na budowie slychac okrzyk:
- Franek, podaj ***** ta cegle!
Przechodzacy ksiadz zwraca uwage:
- Moze tak delikatniej...
- Dobra - Franek, podaj ***** cegielke!

Zydzi maja ukamienowac Magdalene. Nagle wychodzi przed nich Jezus i mówi:
- Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nia kamieniem.
Nagle leci kamien i TRACH... w Magdalene! Jezus odwraca sie i mówi:
- Matko, jak ty mnie czasami denerwujesz ...

akrzykalski
29-07-2007, 11:54
INFORMATYCZNE: Na świecie istnieje tylko 10 rodzajów ludzi: ci którzy rozumieją kod binarny oraz ci ktorzy nie.
FIZYCZNE: Przelece Was wszystkich, Neutrino.

bukowy dziad
29-07-2007, 13:14
INFORMATYCZNE: Na świecie istnieje tylko 10 rodzajów ludzi: ci którzy rozumieją kod binarny oraz ci ktorzy nie.
FIZYCZNE: Przelece Was wszystkich, Neutrino.

To i tak lajtowe:)
MATEMATYCZNIE: siedzą sobie funkcje w okopie. nagle biegnie pierwiastek: funkcje, funkcje uciekajcie - idą niemcy i wszystkich różniczkują! funkcje przerażone zerwały się i w nogi. ale jedna została - siedzi sobie i beztrosko fajke popala. przychodzą niemcy i mówią :" ha! teraz cię zróżniczkujemy!" funkcja: "ja sie nie boje, ja jestem e do x. niemcy: "haha! ale my różniczkujemy po y!"

;)

Macro
29-07-2007, 14:32
yyy...
nie kumam
:)
Heh. Spieszę więc z wyjaśnieniem :)
Funkcja e^x jest dość specyficzna, bo pochodna (różniczka) e^x po zmiennej x jest równa e^x, czyli funkcja ta, w przeciwieństwie do innych, nie zmienia się w wyniku różniczkowania. Ale jeśli różniczkujemy po jakiejś innej zmiennej, to wynik już jest równy 0. W innych wersjach tego dowcipu e^x odpowiada, ze się nie boi, bo jest e^x i nie robi jej to różniczki.
Tak - to jest dowcip niszowy ;)


(heh - ponoc chemicy maja jeszcze gorsze:) ).
Kwestia gustu ;) Dowcip chemiczny:
-Dlaczego białe niedźwiedzie rozpuszczają się w wodzie?
-Bo są polarne...

Tak - to też jest dowcip niszowy :p

EDIT: heh jaka wtopa ;)

akrzykalski
29-07-2007, 15:09
Ale jeśli różniczkujemy po jakiejś innej zmiennej, to wynik już jest równy 1.

Eeee jak dla mnie wynikiem bedzie 0. ;)

To ja jeszcze dorzuce taki troche na wpół niszowy dowcip:

Pyt: Jak się nazywa dziadek pod prysznicem?
Odp: Wapno gaszone :)

Megazordon
30-07-2007, 02:03
To ja też z czymś matematycznym odnośnie różnicowania ludzi wyskoczę.

Wydział matematyczny Uniwersytetu Wrocławskiego (na przykład :)) rozróżnił trzy rodzaje matematyków:
- ci, którzy potrafią liczyć
- oraz ci, którzy nie potrafią.

MsbS
30-07-2007, 08:39
Jeszcze jeden bardzo niszowy matematyczny wic (1 semestr algebry na studiach wymagany):

Idzie sobie dwóch facetów ulicą. Nagle - WZIUUUUM - koło ucha śmignął wektor. Za chwilę - WZIUUUUM - następny. Po paru krokach - WZIUUUUM - znowu przelatujący wektor mija ich o milimetry. Stanęli, jeden koleżka patrzy na drugiego i mówi: "chyba gdzieś tu mają bazę".

adrian
30-07-2007, 09:19
Jak niszowo to niszowo ;)

Siedzi sobie na płocie wektor zerowy i narzeka:
- ale ja jestem niezorientowany...

MsbS
30-07-2007, 09:23
No to jeszcze jeden niszowy (z brodą).

- Dlaczego informatycy mylą Boże Narodzenie z Halloween?
- Bo OCT 31 = DEC 25.

Zbigniew
30-07-2007, 09:26
Lol, czytając ostatnie dowcipasy przypomina mi się pierwszy rok na politechnice. Jedna z akcji z mistrzem-wykładowcą algebry była taka - pisze na tablicy jakąś macierz, taką całkiem niemałą - można powiedzieć średnia europejska, no i pod nosem gada co robi - tutaj wpisujemy wyniki z poprzedniej operacji, wpisujemy w macierz, teraz sobie odwrócimy macierz w pamięci .... :razz:

pdzran
30-07-2007, 09:30
Stary ale dobry.
Kumpel mowi do kumpla informatyka :
- pozycz 1000 pln
- ok , pozycze Ci 1024 dla rownego rachunku

Zbigniew
30-07-2007, 09:42
Hehe, to ja mam podobny, który pojawiał się w różnych wersjach.

Jaka jest różnica między kandydatami na studia informatyczne, a ich absolwentami?
Pierwsi myślą, że kilobajt to 1000 bajtów, a ci drudzy mają pewność, że kilometr to 1024 metry.

pdzran
30-07-2007, 09:45
Hehe, to ja mam podobny, który pojawiał się w różnych wersjach.

Jaka jest różnica między kandydatami na studia informatyczne, a ich absolwentami?
Pierwsi myślą, że kilobajt to 1000 bajtów, a ci drudzy mają pewność, że kilometr to 1024 metry.

Dobre :)

Ja mialem kiedys fajny sytuacyjny.
Stalismy chyba ze 3 kumpli, ja, ze 4-5 dziewczyn z czego jedna blondynka.
Opowiedzial ktorys z nas jakis dowcip o blondynce i wszyscy w smiech a ta blondynka ... no tak ale co w tym smiesznego ... po tym juz sie prawie turlalismy po podlodze.

Macro
30-07-2007, 10:06
To jak niszowo, to niszowo ;)

Idzie Stirlitz ulicą i zobaczył podstawę logarytmu naturalnego - "e tam" - pomyślał Stirlitz i poszedł dalej.

Stoją dwie krowy na polu i spokojnie przeżuwają. Nagle "ziuuuu" - coś przeleciało niedaleko.
-Co to było? - pyta jedna.
-A to tylko wektor - odpowiada druga.
Dalej przeżuwają i znów "ziuuu" - coś przeleciało z drugiej strony.
-A to?
-To znów wektor.
Po czym znowu "ziuuu" - przeleciało tuż nad ich głowami.
-Ty, a co tu tyle tych wektorów?
-A nie wiem. Pewnie gdzieś tu mają bazę.



INFORMATYCZNE: Na świecie istnieje tylko 10 rodzajów ludzi: ci którzy rozumieją kod binarny oraz ci ktorzy nie.
Spróbujcie opowiedzieć ten dowcip, a nie dać do przeczytania...

ekonet
30-07-2007, 10:48
Matematyk na noc stawia sobie na szafce nocnej dwie szklanki:
- jedną pełną, na wypadek, gdyby mu się chciało pić,
- drugą pustą, na wypadek, gdyby mu się NIE CHCIAŁO pić.

A ktoś zaczął o Stirlitzu:
Idzie Stirlitz nocą przez Tiergarten Park. Nagle w ciemności zabłysnęły niesamowite oczy. "Sowa" - pomyślał Stirlitz. "Sam jesteś sowa" - pomyślał Bormann.

pdzran
30-07-2007, 11:57
Stirlitz szedł w ciemną, BEZKSIĘZYCOWĄ noc przez las.
"Kaczyńscy tu byli" - pomyślał Stirlitz.

pdzran
30-07-2007, 12:02
Himmler wzywa po kolei swoich współpracowników:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 45.
- A czemu nie 54?
- Bo 45!
Himmler zapisuje w aktach "charakter nordycki" i wzywa następnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 28.
- A czemu nie 82?
- Może być i 82, ale lepsza jest 28.
Himmler zapisuje w aktach "charakter bliski nordyckiemu" i wzywa kolejnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 33.
- A czemu nie... A, to wy, Stirlitz.

Gates i Stirlitz patrzą, jak faszyści palą książki:
- Cenzura - pomyślał Stirlitz.
- Walka z piractwem - pomyślał Gates.

Stirlitz umówił sie na spotkanie z tajnym współpracownikiem w polskiej kadrze piłkarskiej.
Umówili sie w ciemnym zaułku Berlina, gdzie nikt ich nie zauważy, jak spiskują.
Była cicha, bezksiężycowa noc.
Stirlitz obawiał sie, ze gestapo ich usłyszy i słusznie.
Cisze nocna przerwał głuchy stukot drewna o bruk.
Musiał uciekać. Nadchodził Rasiak.

ku6i
30-07-2007, 12:30
Ktoś zapukał do drzwi mieszkania Stirlitza:
- To pewnie Bormann - pomyślał Stirlitz
- Tak, to ja - pomysłał Bormann

darko
30-07-2007, 13:45
Ulicami Berlina swoim 200 konnym czarnym Mercedesem tak około 80 km/h jechał Borman.
Obok szedł Stirlitz udając że nigdzie się nie spieszy


Stirlitz przechadzał się po dachu kancelarii rzeszy, w pewnej chwili stanął na gzymsie.
Gzyms się obłamał a Stirlitz tylko cudem uniknął upadku.
Na drugi dzień cud obrzękł i posiniał.


Stirlitz szedł nocą ulicami Berlina, ale jednak coś mu nie dawało spokoju.
Coś mogło zdradzić go jako szpiega?
Czy była to: czapka uszatka, może walonki a może ciągnący się za nim spadochron

pdzran
30-07-2007, 13:48
Szedł nocką Stirlitz po ulicach Berlina. Nagle z lewej... z prawej... z tyłu... z przodu rozległy się ogłuszające wybuchy.
"Dolby Surround" - pomyslał Stirlitz.

darko
30-07-2007, 13:49
I jeszcze jeden

Stirlitz siedział w swoim tajnym mieszkaniu na tajnym fotelu.
Nagle na jego głowie wylądowała doniczka.
To tajny znak - właśnie został ojcem.
Łza wzruszenia pojawiła się w oku, od 4 lat nie był w domu.

gadas
30-07-2007, 14:05
Jak Rydzyk Przeprosił Lecha
Ojciec Dyrektor łapie telefon wybiera kontakty wpisuje..... Kaczyński.... dzowni ... bip bip...
Słyszy ...: Tak słucham Kaczyński z tej strony
Pyta : Jarek ?
Odp. : Nie LECH !!!
: ..... a to przepraszam ...

fast_fashion
30-07-2007, 14:17
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://smola.kuzniki.net/graphics/garfield570.gif)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://smola.kuzniki.net/graphics/garfield2236.gif)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://smola.kuzniki.net/graphics/garfield96.gif)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://smola.kuzniki.net/graphics/garfield1410.gif)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://smola.kuzniki.net/graphics/garfield1470.gif)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://smola.kuzniki.net/graphics/garfield1505.gif)

Macro
30-07-2007, 14:54
Jak Garfield, to ten lubię:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/07/ga781007-2.gif
źródło (http://www.manaszk.it.pl/zarty/ga781007.gif)

akrzykalski
30-07-2007, 15:23
O Boze, a z tym niszowym watkiem zaczelo sie tak niewinnie... Wchodze dzisiaj na forum, heh i widze ze ma on swoje 5 minut :D

No ale rzuce cos nowego na ruszt:
1. Studentow Matematyki i Prawa UJ poproszono o wykucie na blache calej ksiazki telefonicznej. Studenci prawa zapytali na kiedy? Studenci matmy - po co? :)

2. Zona wysyla meza informatyka do sklepu. Mowi: idz po parowki, jak beda bulki to kup 10.
Maz wchodzi do sklepu i pyta:
- są bulki?
- są
- to 10 parowek poprosze
:)

3. No i niszowo o wzglednosci ukladu odniesienia potraktuje:
Chuck skaczac w powietrze nie odbija sie od Ziemi, to Ziemia odbija sie od Chucka

Pozdrawiam
AK

akrzykalski
30-07-2007, 15:31
Jeszcze cos dorzuce :)

Badania DNA ponad wszelką wątpliwość wykazały, że Panowie Łyżwiński i Lepper nie są ojcami dziecka Anety K.
Nie ma w tym nic dziwnego, wszak nie od dziś wiadomo przecież, że członkowie tej koalicji nie są w stanie zrobić czegokolwiek, co miałoby ręce i nogi...................... :D

Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
- Do pięciu wyrazów za darmo.
- Nooo... toniech będzie: Zmarła Zelda Goldman.
- Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
- To niech będzie - Zmarła Zelda Goldman,sprzedam Opla.

Siedzi pijany facet w barze i myśli sobie:
- Mam już dość, idę do domu.
Próbuje wstać, ale upada. Myśli:
- Ok, doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy.
Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na parkometr, ale znów upada. Myśli:
- Doczołgam się do tamtego murku i spróbuję.
Wspina się na murek, ale znowu upada. W ten sposób, ciągle bezskutecznie próbując wstać, doczołguje się do domu. Starając się nie budzić żony, wślizguje się do łóżka. Rano żona budzi go wymówkami:
- Piłeś?!
- Ależ co ty, skarbie! Ja, piłem?
- Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś odebrał twój wózek inwalidzki.

Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek jest ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klatka gladiatora. Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa. Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny" W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy... Facet w szafie myśli: "Ja *******ę! Ale wstyd przed Ryśkiem".

Pozdrawiam
AK

pdzran
30-07-2007, 15:50
Jeden Zyd do drugiego Zyda :
- znalazbys mi jakas bogata wdowke, taka, zeby miala duzo kasy na koncie, kamienice, samochod i cipke jak 50 groszy
- a znam jedna , ma duzo pieniedzy na koncie , az 5 kamienic, az 4 samochody
Wiec zapoznal go z wdowa, byl slub, po nocy poslubnej sie spotykaja ...
Jeden Zyd pyta drugiego :
- no i jak ?
- aaaa daj spokoj ...
- co sie stalo ? cos nie tak ?
- pewnie ze nie tak
- no jak , ma kupe kasy na koncie ?
- ma
- ma 5 kamienic ?
- ma
- ma 4 autka
- ma
- to o co chodzi ... ?
- ma cipke ale nie jak 50 groszy tylko jak 5 zlotych ...
- eeee , sluchaj , jak ma kupe forsy , ma kilka kamienic , kilka samochodow a Ty sie o 4,50 targujesz ?

sebah
30-07-2007, 23:11
oj napewno nie jest to crop ;)

http://www.forum.ebrodnica.pl/viewtopic.php?t=783

a tu cale PW

''A ja Ci coś napiszę od siebie:
Fotografowaniem zajmuję się już ponad 20 lat (jaki stary jestem
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.forum.ebrodnica.pl/images/smiles/smile.png) ). Jak juz kiedyś pisalem, zaczynałem od drucha, poprzes smieny, zenithy, Minolty, Epsony, Minolty cyfry do Nikona. Chociaż niektorzy uznawają mnie z znawcę, ja ego zdania nie podzielam. Nie jestem amatorem, ale wciąż się uczę. Wciąż eksperymentuję i najważniejsze że caly czas mnie to pociąga. Do wszystkiego dochodzilem sam, eksperymentując w rózńych warunkach. Dlatego inaczej patrze na ludzi, ktorzy swoja przygode z fotografia zaczynaja lub nia bladza. Dla mnie każde zdjęcie to rodzaj sztuki, który byc może nie zawsze podzielam. Ale zdaje sobie za to sprawe, ze moj punkt widzenia ie jest jedynym trafnym. Dzieki temu inni chetnie ucza sie ode mnie, a ja takze ucze sie od nich. To wbrew pozorom takze sztuka.
Jednej rzeczy z zyczliwoscia Tobie zycze, bys w swoich zdjeciach byl bardziej fotografem niz grafikiem, ale przede wszystkim bys w fotografiach innych stral sie najpierw znalezc pozytywy, a dopiero potem negatywy. I obys tych pierwszych widzial wiecej.
To taka naprawde zyczliwa sugestia, a teraz wracamy do normalnego zycia
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.forum.ebrodnica.pl/images/smiles/smile.png) ''

dopiero teraz ja glupi zauwazylem jakie tam jest mocno zzyte TWA :/

zreszta tez mam tam swoj watek i po niektorych kometarzach zaczolem im troche kity wciskac...




a najgorsze wiecie co jest?

























ON TEZ ROBI FOTKI NIKONEM ;(

kubedes
30-07-2007, 23:55
a najgorsze wiecie co jest?(
to, że tak jak to forum właśnie wygląda Polska :-)
miasta, miasteczka i tzw. miejscowości - średnio 30 tys mieszkańców i żadnej perspektywy na zmianę zakorzenionego dulszczyzmu.
nawet jak ktoś z mieszczan zobaczył kawałek świata, to szybko wracał do siebie. zderzenie ze świadomością że jest ktoś kto żyje wygodniej, dostatniej i do tego wie więcej a przy tym jest uprzejmy, grzeczny i się nie wywyższa jest zbyt dużym szokiem.
z szoku najlepiej otrząsnąć się wśród swoich na bazarku.

znam to bo sam pochodzę z 30sto tys. miasteczka na Jurze Krak-Czw.

a tęcza jest niepoprawna politycznie bo promuje pederastię ;-)
FUJ!
dziwię się, że nikt na forum nie zwrócił na to uwagi.

bukowy dziad
31-07-2007, 00:13
Nie, nie... To są ubrania - takie fanty z kategorii "praktyczno/konieczne" - owszem, służą do podkreślenia walorów (czasami podkreślają ich przerost), mają za zadanie zwracanie uwagi ale nie są do zdobienia!! Najpierw interesujesz się kobietą bo pokazała nogi, biust, obcisłe wdzianko - to takie wabiki. Do podkreślenia urody, do ozdobienia się dają to co wymieniłem w poście wyżej :P

aaaa...;)


w kazdym razie te rozwazania maja wiele wspolnego z natepujacym zartem:
- dlaczego kobiety noszą buty na obcasach, malują się i perfumują?
- bo są male, brzydkie i smierdzą:)

skulinski
31-07-2007, 01:11
Bóg najpierw stworzył mężczyzne. Spojrzał na swoje dzieło i pomyslał głosno
-piekny, bardzo udany
Potem stworzył kobiete, obejrzał dokładnie i ze skrzywiona miną rzekł
-a ty bedziesz musiała sie malowac...

ekonet
31-07-2007, 01:23
zaczynałem od drucha, poprzes
...ale przygody z ortografią jeszcze nie zaczął...
Cytując tu jego prywatną wiadomość naraziłeś go na ataki takich szyderców, jak ja.

Wróćmy do humoru. Tak będzie lepiej.

Wiszą sobie nietoperze, jeden przy drugim, wszystkie oczywiście jak trzeba do góry nogami. Nagle jeden - fajt! - i przekręcił się głową w górę. Obok poruszenie, trącają się i szepczą: "patrz, k..wa, Wacek zemdlał"!

fast_fashion
31-07-2007, 07:57
Haker


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/07/3ecad80628f59c86-2.jpg
źródło (http://images3.fotosik.pl/77/3ecad80628f59c86.jpg)

motylanoga
31-07-2007, 13:44
"Znalezione" na forach samochodowych...

Lamborghini Forum:
- Powietrze świszcze pod uszczelkami szyb przy 330 km/h, czy to normalne?!

MX-5 Forum:
- Jjakiś bydlak w VW Tuaregu przejechał dzisiaj nade mną!

Porsche-Cayenne-Forum:
- Zużycie paliwa poniżej 40L/100km - czyżby coś z motorem się działo?

Smart Forum:
- Wbudowałem motor od kosiarki: wreszcie więcej koni pod maska!

Mustang Forum:
- Jakiś **** w Civicu próbował mnie dziś wyprzedzić!

Civic Forum:
- Jakiś **** probował mnie dziś Mustangiem wyprzedzić.

Mazda MX-5 Forum:
- Czy właściwie nie jest głupio jeździc babskim autem ?

Viper-Forum:
- Wessało mi smarta do kolektora wlotowego, jak go wyciągnąć?

Seat Marbella Forum:
- He he dzisiaj dogoniłem ciężarówkę!

Honda-Forum:
- Moja Integra przestaje na 9000 obrotów, czyżby coś z motorem ?

Bentley Forum
- Użyłem dziś popielniczki,gdzie dostane nowa?

Cadillac forum
- Wczoraj bylem na bingo i nie moglem tyłem zaparkować.

Honda Accord forum
- Mama dała mi właśnie to auto. Gdzie dostanę tanie 18 calowe aluśki ?

Porsche forum
- Złapałem właśnie kapcia, czy lepiej oddać auto w rozliczeniu, czy
sprzedawać na własną rękę ?

Ford 2.3 forum
- Pomocy! Wymieniłem już wszystko i dalej nie startuje!

Jaguar Forum
- Gdzie wbudować dodatkowy zbiornik oleju, aby wyrównać braki z powodu
wycieków ?

Twingo-Forum
- Brewki z prawdziwego końskiego włosia (Zdjecia)

Fiat-Forum
- Czy poza warsztatem jest jeszcze jakiś inny świat ?

Lexus-Forum
- Gdzie dostane tylne światła w stylu VW?

Renault-Forum:
- Odsprzedam kartę miesięczną na autobus. Samochód naprawili wcześniej niż
oczekiwałem

Honda CRX Forum:
- Pomocy, jak się otwiera pasy bezpieczeństwa? Kończy mi sie prąd w
notebooku....

TDI Forum
- Pomocy, sportowy wydech nie daje odpowiedniego dźwieku!

Bora Forum
- Kto ma numery części od Passata, co pasuje?

Golf Forum
- Pasuje W8 Motor do 1,6?

Polo Forum
- Wreszcie skróciłem sprężyny zawieszenia, ale mikrofon w McDrive teraz za
wysoko!

Audi A6 TDI-Forum
- Gdzie jest wlew paliwa?

VW-Forum
- Jak zrobić mojego Polo 1.0 żeby był glośniejszy?

Audi A8 Forum
- Gdzie naprawiają Rolexy?

Opel Forum:
- Moja corsa nie rdzewieje (NAPRAWDĘ) (Temat zablokowany przez admina).

Opel Forum:
- Hamerite, czy pomoże?

Omega Forum
- Odleciał mi wentylator, gdzie szukać???

Manta Forum
- Pomuszcie ,polycjnty muwiom ze musze do djagnozdy, co to jezd??

Calibra Forum
- Który spojler wybrać? (Link)

MB 190D Forum
- Sprzedałem auto na allegro, kupujący zagraniczniak, zna ktoś Kiswahilli?

Mercedes C-Klasse Forum:
- W niedziele padało i w drodze do kościoła auto zrobiło sie mokre, co
robić?

BMW M3 Forum:
- Gdzie do ciężkiej cholery dostane lusterka od Golfa3 ?

BMW 3er E36-Forum:
- Gdzie stoją najlepsze laski?

BMW M5
- Pomocy, coś wprowadziłem do programu i nie mogę teraz wyjść do menu!!!
Maybach Forum
- Co za głupek nagrywał moje wykłady?

McLaren Forum
- Czy opony od Ferrari będą pasować?

Trabant forum
- Ranking najlepszych taśm klejących.

126p forum
- Gdzie do ortopedy? (skrzywienie kręgosłupa)

Wartburg forum
- Wasze najdłuższe przejazdy na wolnobiegu

Alfa forum:
- To o której spotykamy się w warsztacie?

Subaru Libero Forum
- Gdzie w ogóle dostać części?




I co z tego, że połowy nie rozumiem ;-)

odie83
31-07-2007, 16:23
I co z tego, że połowy nie rozumiem ;-)

Motoryzacją od dawna się interesuję więc dość dobrze orientuję się o co chodzi w każdym z tych cytatów :D



Smart Forum:
- Wbudowałem motor od kosiarki: wreszcie więcej koni pod maska!
Smarty wcale nie są takie słabe a jak komuś naprawdę brakuje mocy to jest pewnie sposób...
nazywa się Hayabusa...
http://www.youtube.com/watch?v=oPQIizRp9ck



Lexus-Forum
- Gdzie dostane tylne światła w stylu VW?
Wszystkie światła TYLNE z białymi kloszami i srebrnymi lustrami ochrzczone zostały mianem świateł w stylu Lexusa, bo on pierwszy zaczął SERYJNIE je stosować
widać komuś znudziło się to niezbyt gustowne rozwiązanie i chce normalne, jak w Golfie ;)



Calibra Forum
- Który spojler wybrać? (Link)
Najbardziej wiejskotuningowy samochód ostatnich lat w Polsce. Zdobywca dyskotek i dziewczyn w złotych gumowych paskach...

Zink
31-07-2007, 16:49
Wrócę na chwilę do niszowych, bo znam taki jeden:

Biolog, fizyk i matematyk obserwują dom i widzą, że do domu weszła jedna osoba, a po chwili wyszły dwie.
Biolog mówi: "rozmnożyli się".
Fizyk: "to błąd pomiaru".
Matematyk: "jak teraz do domu ktoś wejdzie, to dom będzie pusty".

MsbS
31-07-2007, 17:03
Była taka anegdotka o którymś ze znanych matematyków (nie pamiętam, o którym, nazwijmy go profesorem X). Przytoczę "zgrubnie", nie zmieniając sensu.

Siedzi sobie profesor X w tramwaju. Wsiada jakaś kobiecina, pyta go: "Panie kochany, daleko jest do Hali Mirowskiej"? Profesor na to: "Dwa przystanki". Jadą chwilkę, na kolejnym przystanku kobiecina pyta "To ja na następnym mam wysiąść, tak?". A profesor na to "Nie, teraz to jeszcze trzy przystanki".

Niestety nie pamiętam zbyt dokładnie- sprostowania (osoba głównego bohatera?) mile widziane.

ku6i
31-07-2007, 23:09
http://video.on.nytimes.com/?fr_story=f390265dcbb9e1f1da97a69637e921d39b6c99aa
Musical ku chwale iPhone'a :D

Marta Baranowska
31-07-2007, 23:24
Był sobie kiedyś taki gość Nowak. Nowaka wszyscy znali.
Zatrudnił sie on w elitarnej firmie meblarskiej, która swoje wyroby sprzedawała tylko i wyłącznie politykom i milionerom.
Co jakiś czas do fabryki przyjeżdżali prezydenci państw, aby sprawdzić ofertę firmy.
No i przyjechał prezydent Rosji Putin.
Kierownik firmy skacze obok niego prawie mu ręce całuje, aby tylko coś sprzedać, a prezydent po pewnym czasie pyta...
-Pracuje tu u was podobno taki gość o nazwisku Nowak?
-Tak pracuje - odp. kierownik
-To dajcie mi go tutaj szybciutko...
Nie minęło 5min Nowak był już przy Putinie...
- Cześć Nowak!!!! Stary kope lat co słychać!!! - Krzyczał radośnie Putin
Nowak z uśmiechem na twarzy przywitał się...
-Cześć Władimir! Co tam u Ciebie...
Po całej już wizycie gości kierownik pyta Nowaka
- Nowak! Skąd ty znasz Putina?!
-A no wie pan kierownik człowiek był młody... wódeczka, piwo, dupeczki, ogniska i takie tam szaleństwa ...

Nie miną miesiąc do fabryki przyjechał George W. Bush. I znów podobna sytuacja...
G.W. Bush ogląda ofertę firmy i pyta kierownika o Nowaka.
Kierownik zdziwił sie lekko, ale cóż nasz klient nasz pan.

Nie minęło 5min Nowak był już przy Bushu
- Cześć Nowak!!!! Stary kope lat co słychać!!! - Krzyczał radośnie Bush
Nowak z uśmiechem na twarzy przywitał się...
-Cześć George! Jak żona jak dzieci?

Po całej już wizycie gości kierownik pyta Nowaka
- Jego też znasz? W ogóle kogo Ty Nowak do jasnej cholery jeszcze znasz z tych \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"wielkich\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"
- A np. znam Ojca Świętego znam bardzo dobrze.
- Nie wierze jak nie zobaczę - odparł kierownik firmy.
Nie miną miesiąc i już Nowak, kierownik i reszta załogi była na pielgrzymce w Watykanie Wszyscy stanęli sobie w pierwszym rzędzie przy barierkach.
- Kierowniku to ja już pójdę i za chwilę będę w oknie z Papieżem - odparł Nowak i znikną gdzieś w tłumie. I rzeczywiście w oknie pojawia się Nowak i Ojciec Święty.
Nagle jakieś poruszenie na dole przy barierkach... podjeżdża karetka i zabierają Kierownika do szpitala.

Nowak przychodzi do szpitala, a tam na pół martwy Kierownik zobaczywszy Nowaka mówi:
- To że znasz Putina to przeboleję, to że znasz Busha też przeboleję ale gdy pojawiłeś się w tym oknie i mongolska pielgrzymka pyta się z kim stoi Nowak to tego nie wytrzymam!

Imago
01-08-2007, 15:06
http://neopoganstwo.republika.pl/ - dla umiejących się odnieść do tematu z dystansem
Dla przykładu Krzyż Ankh :twisted:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img522.imageshack.us/img522/2979/ankhuu4.jpg)

pdzran
01-08-2007, 20:30
Polska , ja p%&*(le

Wlasnie w TV bylo , jak to jakies mlode lebki zatrzymaly na pasach autobus , kierowca wezwal policje , wyciagneli go z autobusu i zaczeli bic.
Nadjezdzal z przeciwka drugi autobus, kierowca zobaczyl co sie dzieje , przyszedl z pomoca koledze po fachu.

Final : kierowca, ktory udzielil pomocy dostal od burmistrza miasta nagrode a od kierownika zakladow autobusowych ... utrate premii za opoznienie autobusu ... ja p#$%^&le co za beton nie kierownik

Wogole to nie powinno byc w dziale humor ale sam juz nie wiem.

roofman
02-08-2007, 17:41
Było już o gangu motocyklowym grasującym na Filipinach? :D

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/6058/gangf1fj4.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img341.imageshack.us/img341/4323/gangf2my5.jpg)

mziel
02-08-2007, 20:53
Z joemonster:

jacy są rosyjscy policjanci:

Milicjant z drogówki zatrzymuje luksusowego Bentley’a za przekroczenie dopuszczalnej prędkości.
Bentley zatrzymuje się majestatycznie, bezszelestnie opuszcza się przyciemniana szyba.
- Inspektor Pietrow. Poproszę dokumenty.
Z okna wysuwa się ręka z pięciotysięczno-rublowym banknotem. Inspektor zręcznym ruchem umieszcza banknot w kieszeni swojego munduru.
Milicjant:
- Wszystkiego najlepszego! Proszę się postarać na przyszlość nie przekraczać dopuszczalnej prędkości...
Z okna wysuwa się ponownie ręka z banknotem.
- I proszę uważać, bo za następnym zakrętem stoi druga ekipa...
Kolejny banknot znika niepostrzeżenie w kieszeni munduru.
- Pracuję tutaj we wtorki i czwartki od 8 rano do 15.00. Zapamiętałem pański numer, w te dni może Pan jeździć spokojnie, tak jak Pan lubi...
Następne 5 tysięcy rubli znika w kieszeni milicjanta.
- Szczęścia życzę, zdrowia Panu i rodzinie, mądrych dzieci, powodzenia w biznesie, żeby piesek zostawał championem na wystawach międzynarodowych...
Znowu ręka w kieszeni z banknotem.
Inspektor stoi kilka chwil z bardzo zamyśloną miną. Po chwili uśmiecha się i mówi:
- A teraz powiem wierszyk...

matka997
02-08-2007, 21:44
pasuje mi to pod dowcip, choć jest na poważnie.

motto ze strony głównej ministerstwa sprawiedliwości.

"„Nie przyszedłem tu po to, by zyskiwać poklask elit, lecz by zmieniać wymiar sprawiedliwości. Moje działania reformatorskie naruszają rozmaite interesy, przyzwyczajenia, a także przywileje.”


Minister Sprawiedliwości
Zbigniew Ziobro"

sygurd
03-08-2007, 11:43
Stworzył Bóg Adama i Ewę, patrzy się na nich, drapie po brodzie i mówi:
- Wyglądacie identycznie, coś trzeba z wami zrobić. No dobra, które z was chce sikać na stojąco?
- Ja! Ja! - krzyczy Adam.
- OK. To ty będziesz sikał na stojąco, a ona będzie miała wielokrotny orgazm.


Późno w nocy, po dyskotece, chłopak odprowadza swoją dziewczynę pod dom. Opiera się o ścianę i mówi:
- Słuchaj, może zrobiłabyś mi dobrze na pożegnanie?
- No co ty się wygłupiasz, tutaj?
- A co za problem, no dawaj.
- Wolę nie, ktoś jeszcze zobaczy.
- A kto zobaczy? Środek nocy jest.
- Ktoś będzie szedł, jakiś samochód...
- Wszyscy śpią, no dawaj, zrób to na dobranoc.
Chłopak namawia tak dziewczynę już dłuższy czas, ona wciąż się broni, aż tu nagle otwierają się drzwi, a w nich stoi jej ojciec i młodsza siostra, w pidżamach, zaspani. Ojciec mówi:
- Zrób mu w końcu dobrze, albo ja mu zrobię, albo twoja siostra mu zrobi, tylko niech on w końcu zdejmie tą rękę z domofonu.

anchel
07-08-2007, 16:27
Stary z brodą:

Pewne małżeństwo miało kłopoty. Generalnie żona uskarżała się na całkowity brak zainteresowania ze strony męża. Ten przychodzi z pracy, siada w kuchni, żona mu podaje zupe, ten otwiera gazetę, je, czyta i na nic nie zwraca uwagi. O wieczornym seksie nie ma mowy... Zdesperowana kobieta udaje się po poradę do lekarza. Ten namawia ja na zmianę fryzury, jakaś nowa kiecka, maniciure itp. Kobieta robi jak mówi lekarz. Kolejny dzień, wyfiokowana żona otwiera wdzięcznie drzwi mężowi, uśmiecha sie zalotnie, przeczesuje kokieteryjnie włosy, ten ją mija, siada w kuchni i jak codzień: zupka i gazetka. Załamana kobieta pędzi do felczera, opowiada co i jak ten radzi: może odważniej? Niech się pokaże w jakimś peniuarku, sexy bieliźnie etc. Kolejna próba zgodnie z radą lekarza: mąż wraca, siada, zupka, gazetka... Kobieta jest u kresu wytrzymałości a awantury robić nie będzie bo przecież kocha męża pomimo wszystko. Tym razem lekarz radzi: no to może pójść na całość? "Do tego niech Pani spróbuje coś zupełnie niestandardowego, coś co może męża poruszyć?" Biedna kobieta postanawia, że dosyć tego wszystkiego. Rozbiera się do naga i zakłada maskę gazową na twarz. Mąż otwiera drzwi, mija ją bez słowa, siada w kuchni i zupka, gazeta... Tego było kobiecie za dużo. Wyrywa mężowi gazetę z rąk i krzyczy mu w twarz:
- Chcesz powiedzieć, że nic nie zauważyłeś?!?
Zdębiały mąż patrzy na nią i po chwili głosem pełnym oburzenia:
- Coś ty kurva, brwi zgoliła?!

jurgen
07-08-2007, 17:25
troszke wyrwane z kontekstu, ale:

"Daniella you are such a great photographer! I've been watching your posts for the past year and love your work. You prove that it isnt the camera but the mine behind it. I just sold all my Nikon pro gear as I have been able to produce better images with a lightweight Canon 350 and lightweight Canon lenses. The heavy pro gear was killing my arm and back and the image quality was not that great. I picked up a 400 5.6 and love it. The rest of the $ is in my son's college account where it belongs! Once again, Nice work!"

Kaleid
07-08-2007, 18:37
http://i19.tinypic.com/490ffxt.jpg

adrian
07-08-2007, 21:50
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img248.imageshack.us/img248/8148/obrbkabg8.jpg)

Obróbka :mrgreen:

sebah
07-08-2007, 23:53
juz drugi raz czytam i nadal ze smiechu nie moge :)

http://groups.google.ch/group/pl.rec...5c65a4cb4499d4 (http://groups.google.ch/group/pl.rec.humor.najlepsze/browse_thread/thread/f68d64a825343cf9/dd5c65a4cb4499d4)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/08/icon_wink-2.gif
źródło (http://www.canon-board.info/images/smilies/icon_wink.gif)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/08/icon_mrgreen-2.gif
źródło (http://www.canon-board.info/images/smilies/icon_mrgreen.gif)

Megazordon
08-08-2007, 01:37
Trzech kowbojów zasiadło przy ognisku na prerii, i zaczęli się przechwalać który z nich jest najtwardszy i najdzielniejszy.

Pierwszy : Ja jestem najdzielniejszy. Pewnego dnia,gdy szedłem po prerii, zaatakował mnie ogromny grzechotnik. Rzucił mi się do gardła, ale zdążyłem go złapać i oderwałem mu głowę!

Drugi : Eee tam. To nic. Mnie ostatnio, gdy poiłem konia zaatakował rozjuszony byk. Widzałem jak wcześniej zabił sześć osób. Naprawdę bardzo niebezpiecznie było! Ale jako że jestem Twardzielem, złapałem go za rogi, przewróciłem na ziemię i skręciłem mu kark!

Obaj spojrzeli z oczekiwaniem na opowieść trzeciego z kowbojów.

A Trzeci??? Trzeci siedział znudzony, cichutko rozgrzebując ognisko swoim kut**em...

--------------------------------------

Pewnemu rolnikowi z dnia na dzień przestał stawać. Chopina z
rozpaczy zaczął pic, bić babę, generalnie popadł w stan depresji.
Nic nie pomagało.
Jak mu wisiał tak wisiał.
Jednak szczęście mu dopisało i któregoś dnia gdy wracał od lekarza,
w autobusie PKS-u podsłuchał rozmowę o pewnym znachorze,
który czynił wręcz cuda, a mieszkał niedaleko. Na drugi dzień był
już pod drzwiami cudotwórcy.
Ten wysłuchał z uwaga opowieści o problemach naszego bohatera i powiedział:
- Mam na to sposób. Dam ci małego trolla, którego złapałem kiedyś w Norwegii. Zabierz go do domu i daj mu jakaś ciężka prace, Jak troll będzie zajęty, to tobie będzie Ci stal jak maczuga. Ale gdy tylko uwinie sie z robota to znowu ci zmięknie i będzie wisiał.
Chłopina trochę niezadowolony wracał do domu, bo tak szczerze mówiąc nie za bardzo wierzył w zapewnienia znachora. Ale gdy wrócił postanowił sprobować.
kazał trollowi skopać ogródek. O dziwo gdy ten wbił w ziemie pierwsza łopatę
stanął mu jak maczuga.
Radosny chłop rzucił babę na łózko zaczął zdzierać z niej ubranie i...
nagle wchodzi troll i mówi:
- Skończyłem.
**** wrócił do stanu pierwotnego.
-Qr**a - wrzasnął chłopina - To teraz buduj garaż...
**** znowu zaczął sie podnosić. Jóź sie zabierał za babę.... a tu wchodzi troll.
- Skończyłem - mówi z uśmiechem patrząc na resztki erekcji swojego właściciela.
Wtedy wstała baba i powiedziała coś na ucho trollowi, ten pokiwał głową i wyszedł.
Erekcja wróciła, rzucili sie na łózko i tak baraszkowali bez jedzenia i bez
spania cale trzy dni.
W końcu chłop zapytał z ciekawości:
- Jaką ty żeś dala temu stworzeniu robotę, ze już trzy dni nie wraca?
Kobieta pociągnęła go za rękę nad pobliskie jezioro.

Podchodzą... patrzą ....a tam troll siedzi nad brzegiem jeziora
cały w mydlinach wyciąga z wody chłopa kalesony, ogląda pod słońce
i ze złością mruczy do siebie:
- K..rwa, cały czas żółte na dupie

mziel
08-08-2007, 08:23
juz drugi raz czytam i nadal ze smiechu nie moge :)
http://groups.google.ch/group/pl.rec...5c65a4cb4499d4 (http://groups.google.ch/group/pl.rec.humor.najlepsze/browse_thread/thread/f68d64a825343cf9/dd5c65a4cb4499d4)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/08/icon_wink-2.gif
źródło (http://www.canon-board.info/images/smilies/icon_wink.gif)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/08/icon_mrgreen-2.gif
źródło (http://www.canon-board.info/images/smilies/icon_mrgreen.gif)
no też się obśmiałem, jak czytając maila z powiadomieniem o Twoim poście znalazłem w nim coś takiego:


http://groups.google.ch/group/pl.rec...5c65a4cb4499d4 (http://groups.google.ch/group/pl.rec.humor.najlepsze/browse_thread/thread/f68d64a825343cf9/dd5c65a4cb4499d4) Obrazek: http://www.canon-board.info/images/smilies/icon_wink.gif Obrazek: http://www.canon-board.info/images/smilies/icon_mrgreen.gif
obrazki z canona celowo wstawiasz? ;-)

ku6i
11-08-2007, 17:33
To ja też może się pochwalę: wczoraj jechałem z Katowic do Krakowa mając bilet na pospieszny płacąc za zwykły i jadąc TLK w wagonie Intercity :D

A teraz conieco o Stiritzu:

Stirlitz obudził się koło drugiej. Pierwsza też była niezła, pomyślał.

Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przechytrzył. Uciekł przez wejście.

Stołówka Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Mueller, Himmler i Bormann cierpliwie stoją w kolejce. Stirlitz wchodzi i od ręki dostaje obiad. Mueller, Himmler i Bormann patrzą osłupiali. Nie wiedzą, że kobiety ciężarne i Bohaterowie Związku Radzieckiego obsługiwani są poza kolejnością.

Stirlitz usłyszał pukanie do drzwi. Otworzył je. Za drzwiami stał kotek.
- Chcesz mleczka, głuptasku? - spytał czule Stirlitz.
- Sam jesteś głupi! Właśnie przyjechałem z Centrali - odrzekł kotek.

Mueller zaglądając do pokoju Stirlitza zapytał:
- Coś dla pana kupić?
- Och, to co zwykle, pasztet z gęsich wątrobek i butelkę czerwonego wina.
Mueller kupił Stirlitzowi to co zwykle: kawałek słoniny, cebulę i pół litra wódki.

Stirlitz, Miller i Kaltenbruner grali w karty. Stirlitzowi karta nie szła, ale umiał robić dobrą minę do złej gry. Gdy tylko odszedł się wysikać, mina zadziałała...

Stirlitz poszedł do lasu, ale ani borowików, ani podgrzybków, ani nawet opieniek nie było.
- Pewnie nie sezon - pomyślał Stirlitz, siadając w zaspie.

Stirlitz się zamyślił. Spodobało mu się to, więc zamyślił się jeszcze raz.

Stirlitz spacerując po berlińskich ulicach, ujrzał grupę smagłolicych mężczyzn
z bujnymi ciemnymi brodami i w turbanach na głowach.
- Turyści - pomyślał Stirlitz.

Stirlitz, spacerując nad brzegiem jeziora, ujrzał ludzi z wędkami.
- Wędkarze - pomyślał Stirlitz.
- Pułkownik Isajew - pomyśleli wędkarze.

sebah
14-08-2007, 21:52
http://www.joemonster.org/article/7021/autentyki-clxxxiv-fatalny-przypadek

BugsBunny
15-08-2007, 19:29
http://www.joemonster.org/art/7713/Zdjecie-ktore-urzeka.

puchbeary
15-08-2007, 19:57
Wiem że może niezbyt smaczne ale sam pomysł mnie rozłożył na kolana :mrgreen:


<beneras> Kiedy Jacek z Plackiem alias Lech z Jarkiem ukradli już księżyc, na ich drodze stanęła czarownica z kotem na ramieniu. Chłopcy wiedzieli już wtedy, że świadków przestępstwa trzeba się pozbywać. Nie mieli tyle odwagi by zabić stojących im na drodze. Dlatego Lech wziął czarownicę, a Jarosław kota.

http://www.bash.org.pl/243965/
o lol :lol:

mziel
15-08-2007, 23:34
to ja wolę ten:

http://www.bash.org.pl/242746/



<adios> OK, who've the wors life and why?
<meggie> I've windows :)
<andrew> I'm a teacher :P
<lina> I'm from Poland
<adios> Poland?
<lina> yup, why?
<adios> 2 ducks, frankenstein and lepper?
<lina> yeah...
<adios> U win! o_O''''

sebah
16-08-2007, 13:28
http://wiadomosci.onet.pl/1589471,135,item.html

akrzykalski
16-08-2007, 15:49
http://pl.youtube.com/watch?v=U7rhvNsdKOQ

hahaha - ale pojechane!

sebah
16-08-2007, 19:57
http://plfoto.com/1941/autor.html

futrzak
16-08-2007, 20:50
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img236.imageshack.us/img236/1762/62477789lg1.jpg)

Fcesz f tufe ?



"Highway to L" - piosenka konwertyty

sebah
16-08-2007, 21:50
nie ma sensu zakladania nowego tematu...

w tym wypadku zakonczylo sie wypadkiem
http://uk.youtube.com/watch?v=PBBXgqZd1tc&mode=related&search=
a w tym nie
http://uk.youtube.com/watch?v=A7825XXGX1I&mode=related&search=

matka997
17-08-2007, 21:38
Do sklepu wchodzi skacowany gość.
- Nazywam sie Janek Iksiński i proszę pól litra wyborowej - mówi.
- Przecież nie musi się pan przedstawiać żeby kupić alkohol - zauważa zdziwiona ekspedientka.
- Ale ja nie chcę być anonimowym alkoholikiem.

Kaleid
17-08-2007, 22:30
http://www.zie.pg.gda.pl/%7Empisarew/dam.jpg

seth
18-08-2007, 20:57
- Ty, z której strony jest łechtaczka? Z przodu czy z tyłu kobiety?
- No jak to, nie wiesz? Z przodu.
- Cholera, to ja się przez pół godziny bawiłem hemoroidem...

Erie
18-08-2007, 21:01
Wszyscy jesteśmy Parszywkami! Tak powinien brzmić tytuł siódmej części Potter'a! Nie jakieś Śmiertelne Relikwie. Scenariusz książki powinien być taki:Ron kupuje szczura. Ten szczur to animag, a tak dokładniej Syriusz Black. Nikt o tym nie wie. Każdy myśli, że Syriusz zginoł za zasłoną. Harry'emu zgineła Hedwiga więc kupuje szczura. Ten szczur to tak na prawde Quirler, ale nikt o tym nie wie. Każdy myśli, że ten osobnik zginoł na pierwszym roku pobytu Harry'ego w Hogwarcie. Hermiona zauważa, że Krzywołap lubi myszy więc kupuje szczura. Szczur jednak jest we własnej osobie Albus'em Dubledorem, jednak nikt o tym nie wie. Cały Zakon Feniksa również polubił szczury więc wszscy je kupują. Wszystkie zwierzęta to tak na prawde śmierciożercy Voldemorta, a wśród nich Lucjusz Malfoy. Rodzina Ron również opanowała obsesja na punkcie szczurów i również je kupują. Jednak szczury są zaklętymi Mugolami i również Dursley'ami czyli wujem Vernonem, ciotką Petunią i Dudley'em. W Hogwarcie też wszyscy kupują szczury, które (jak się pewnie każdy z was domyśla) są dawnymi nauczycielami Hogwartu. Wszystkie zostają nazwane imieniem ,,Parszywek''. Każdy zostaje pogryziony przez swojego szczura i końcu sam się nim staję. Szczury kolonizują caył świat czaroodziejów i w końcu nasz. Szczury władają naszą planetą i wszystkie mają na imię Parszywek.

sebah
19-08-2007, 13:28
Zobaczcie to:
http://pl.youtube.com/watch?v=s8z7om8uBqg (http://pl.youtube.com/watch?v=s8z7om8uBqg)

A ten to już kosmos:
http://pl.youtube.com/watch?v=obvDwkfZdXA (http://pl.youtube.com/watch?v=obvDwkfZdXA)
http://pl.youtube.com/watch?v=LWLbu1wIIEo (http://pl.youtube.com/watch?v=LWLbu1wIIEo)
http://pl.youtube.com/watch?v=AFk3vncVGns (http://pl.youtube.com/watch?v=AFk3vncVGns)

sebah
19-08-2007, 17:55
od 18 lat! ;)


http://www.zapiks.com/chain-vs-chain.html

sebah
20-08-2007, 22:55
http://www.smog.pl/wideo/7969/jak_otwiera_sie_nalewke/

Kyo
20-08-2007, 23:31
wlasnie przegladalem jedno zdjecie koleznki i tak mnie naszlo.
glupi rasistowski troche dowcip :P

dwoch kolegow przeglada swiezo co zrobione zdjecie, i jeden mowi do drugiego.
-ej,masz plamy na matrycy
-to murzyn...


:')

sebah
21-08-2007, 11:55
Zygmunt Solorz (Polsat Cyfrowy) wsiada do jedynej, stojącej na
postoju taksówki:
- Na Okęcie proszę, ale jak najszybciej.
Taksówkarz długo przygląda mu się w lusterku i odpowiada
- 500 złotych.
- Ile? - pyta zaskoczony właściciel Polsatu
- Teraz jest prime-time - rozkłada ręce sałaciarz- Korki w całym
mieście.
- Dobra - odpowiada Solorz z błyskiem w oku -płacę, ale już
jedźmy!
- Sponsorem dzisiejszej jazdy jest Zygmunt Solorz - krzyczy
przez otwarte okno kierowca. Potem odwraca się do pasażera i
puszczając zawadiackie oko informuje:
- Moja żona zawsze dodaje do obiadu "Ziarenkasmaku - Winiary".
Winiary - Dobre pomysły lepszy smak.
- Panie jedź pan do k**wy nędzy, śpieszę się -wrzeszczy medialny
magnat
- Ok, Ok. już jedziemy - taksiarz wrzuca bieg i nagle odwraca się
- "Skoda Octavia tour" to dobre auto w kredycie 50 na 50 bez
odsetek i prowizji zapłaciłem tylko 21 753 złotych druga rata po
roku, to agresywna wyprzedaż.
Solorz z głupią miną przygląda się kierowcy.
Wreszcie ruszają ale taksówka skręca na Starówkę.
- Panie lotnisko w przeciwną stronę - ryczy pasażer
- Taksówkarz z uśmiechem odpowiada - Za tydzień będę miał kurs na
Starówkę, to nic, że 100 razy tam byłem ale to dla pasażera będzie
pieprzony MEGA HIT! Solorz zaczyna szarpać się z drzwiami.
- Spokojnie już jedziemy na Okęcie uspokaja go kierowca i zawraca w
dobrym kierunku. Nagle po dwustu metrach samochód staje a kierowca
z uśmiechem mówi:
- Kiedy dopadnie cię Mały Głód zjedz serek"Danio" firmy
Danone - wyjmuje opakowanie i spokojnie zaczyna jeść.
Solorz wygląda jakby miał zawał
- Panie, pan się nade mną znęca! - pyta załamany pasażer
- Ależ skąd, kochany!. Jeszcze tylko"Manti" i już w porządku mój
żołądku- z diabelskim uśmieszkiem mówi złotówa.
- Panie -błaga Solorz pokazując na zegarek - Samolot. Ja muszę zdążyć.Ja
się poskarżę w zrzeszeniu taksówkarzy!!
- Wiesz pan co? - mówi taksówkarz
- Ja wczoraj miałem pierwszy raz w tym miesiącu wolny wieczór i też
chciałem odpocząć oglądając film na Polsacie. Tak sobie normalnie
obejrzeć. No... to sobie obejrzałem nie za bardzo wiem co bo wątek
straciłem a trwało to ze 3 godziny.No to teraz siedź pan więc spokojnie i
nie wk**wiaj mnie pan. I tak żadnej taksówki w pobliżu nie ma. Pociągnę
jeszcze tylko łyk "Polo Cocty Plus"-
królewski rozmiar firmy Zbyszko, wezmę coś na zatwardzenie, wzdęcia
i prostatę. Wymienię sobie ku**wsko cienką podpaskę, umyję zęby,
odświeżę powietrze aerozolem Briz i pojedziemy dalej. A ty masz pan
Etoran - uderza w ból i Energovital - Siła dwóch serc! Bo coś
kiepsko wyglądasz!

Wini
22-08-2007, 21:35
Znalezione na forum mojej małżonki - organizują zlot:
http://www.grapheine.com/bombaytv/index.php?module=see&lang=uk&code=4f1d07f4ee6fb870372594e79ab23706

http://www.grapheine.com/bombaytv/index.php?module=see&lang=es&code=c7d769e5a5ae0ab81992723b016dacd3

Zbigniew
22-08-2007, 23:05
Trochę tematyki zimowej ...
http://www.liveleak.com/view?i=ccdde4967e

Przypomniało mi się jak kiedyś dawno temu maluszkiem do rowu wpadłem.... :)

matka997
22-08-2007, 23:46
Informatyk miał przetłumaczyć: "God save the queen"
No i przetłumaczył: "Boże, zapisz królową".

Pewien informatyk umarł pod prysznicem, bo się zapętlił. W instrukcji szamponu napisano bowiem:
niewielką ilość szamponu nanieść na włosy, masować, spłukać, czynność powtórzyć.

maroo
23-08-2007, 00:26
Jak już jest o informatykach...

Prawdziwy programista wiesza się razem ze swoim programem :D

jchyra
23-08-2007, 11:53
czym się różni dziewczyna informatyk od świnki morskiej?

niczym, ani to świnka, ani morska :-D

sebah
23-08-2007, 13:00
Jak prawidłowo przydzielić obowiązki nowym pracownikom ?

1. W zamkniętym pokoju umieścić 400 cegieł.
2. Wpuścić nowo zatrudnionych do pokoju z cegłami, zamknąć drzwi.
3. Zostawić ich samych sobie, wrócić po 6 godzinach.
4. Ocenić sytuację:

a. Jeżeli liczą cegły, dać ich do księgowości.
b. Jak liczą po raz drugi, dać ich do audytu.
c. Jak porozrzucali cegły po całym pokoju, dać ich do działu inżynieryjnego.
d. Jak układają cegły w przedziwnym porządku, dać ich do planowania.
e. Jak rzucają w siebie cegłami, dać ich do działu obsługi.
f. Jak śpią, dać ich do działu zabezpieczeń.
g. Jak pokruszyli cegły na gruz, dać ich do działu informatyki.
h. Jak siedzą bezczynnie, dać ich do kadr.
i. Jak mówią, że przetestowali różne kombinacje i szukają dalszych, ale nie ruszyli ani
jednej cegły, dać ich do sprzedaży.
j. Jak już wyszli do domu, dać ich do marketingu.
k. Jak się gapią przez okno, dać ich do planowania strategicznego.
l. Jak gadają między sobą, a nie przełożyli ani jednej cegły, pogratulować im i dać ich do zarządu.
m. Jak się obłożyli cegłami w taki sposób, żeby nie było ich widać ani słychać - dać ich na listy wyborcze do parlamentu.

Marta Baranowska
23-08-2007, 15:58
Pełna aerodynamika i dostojny krok...


http://youtube.com/watch?v=FYS8V-Uwq7A

sebah
23-08-2007, 22:13
http://www.smog.pl/wideo/12172/32_do_zera/

ray_knox
23-08-2007, 23:56
http://upadek.malpa240.patrz.pl/

"wyjdź z dziupli Romek i przejrzyj" :lol::lol::lol:

Kuba_eM
24-08-2007, 10:24
http://www.grapheine.com/bombaytv/index.php?module=see&lang=fr&code=4fbaa8772341a229abbf8c17375595d5

volumen
24-08-2007, 16:31
Kiedy Jacek z Plackiem alias Lech z Jarkiem ukradli już księżyc, na ich drodze stanęła czarownica z kotem na ramieniu. Chłopcy wiedzieli już wtedy, że świadków przestępstwa trzeba się pozbywać. Nie mieli tyle odwagi by zabić stojących im na drodze. Dlatego Lech wziął czarownicę, a Jarosław kota.

akrzykalski
24-08-2007, 18:47
Heh a znacie to?
http://www.hoomor.pl/swf/stygmatka.html

Rafał_Sz
24-08-2007, 19:09
Wrócił syn z pracy w Anglii na swoją wieś. Zwraca się do niego ojciec:

- Idź rozrzuć gnój!
- What? - pyta syn.
- Łot krowy i łot konia - odpowiada ojciec

orion_64
24-08-2007, 19:47
Heh a znacie to?
http://www.hoomor.pl/swf/stygmatka.html

a znamy nawet całe tiutia putia :mrgreen:
tu dla przykładu wesołe przedstawienie
http://www.tiutiaputia.com/dirty_mushroom.htm

Polecam także "na ludowo"
(http://www.tiutiaputia.com/na_ludowo.htm)

akrzykalski
24-08-2007, 20:20
http://www.pepere.org/gra-flash_8_x/parkowanie-rownolegle_1.html

Kiedyś miałem 3 sekundy z kawałkiem :)

BugsBunny
24-08-2007, 21:53
kampania wyborcza - obejrzyjcie do końca
http://www.smog.pl/wideo/12257/cala_prawda_o_spocie_wyborczym_pis/

big lebowski
25-08-2007, 13:46
wchodzi kobieta do windy, a za nią wbiega zamaskowany facet.
- albo mi obciągniesz, albo zginiesz!
nie było rady, kobieta pada na kolana i zaczyna obciągać. W tej samej chwili facet zrywa kominiarkę i mówi:
- widzisz Zośka, jak chcesz to potrafisz...

ku6i
25-08-2007, 16:43
http://macdac.blox.pl/2007/08/Muppet-Sejm-007.html
Tym razem kulturalnie (o ile można mówić o kulturze na Wiejskiej)

sebah
25-08-2007, 17:07
http://www.bash.org.pl/228508/

ten bash to jednak dobry jest :d

ray_knox
26-08-2007, 22:56
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/08/460pxKaczynski-2.jpg
źródło (http://images.wikia.com/nonsensopedia/images/thumb/c/c8/Kaczynski.jpg/460px-Kaczynski.jpg)

elo:mrgreen:

volumen
26-08-2007, 23:07
Wątek o nowościach zamknięty, więc wrzucam tu.
Na fali zachwytu D3/D300 umknęła nam koleżanki koledzy jeszcze jedna nowość: Nikon Mju 750 - do kupienia w dobrych sklepach Vobis :) (foto pochodzi z najnowszego katalogu Vobis)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

Dyziek
28-08-2007, 17:44
Małe czary:-D -->http://www.smog.pl/wideo/11693/ta_sztuczka_wstrzasnela_widownia_i_jurorami/

misialo
28-08-2007, 19:53
..mam nadzieje, ze nie bylo..

(zachecam do przeczytania opisow)

http://www.hydepark.rubikon.net.pl/strony/anoreksja/anoreksja.htm

pozdrawiam

m

volumen
29-08-2007, 00:09
GRUNT TO SZPAN
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://madagaskar.livenet.pl/forum/images/smiles/icon_wink.gif) )

POST NA FORUM:
Jak stoje w korku i jest upal to zawsze zamykam szyby do konca, taki szpan ze niby mam klimatyzacje w aucie. Wy tez tak macie?

FORUM TEŻ TAK MA:
***My mamy klimatyzację

***Też tak robię. zawsze. a jak jest wyjątkowo ciepło i chcę podkreslić że moja klima jest naprawdę wydajna to jeszcze zakładam marynarkę i kapelusz. a w zime, jak chcę pokazać innym kierowcom, że mam super wydajne ogrzewanie, to otwieram okna i jeżdżę w podkoszulku.

***Ja niestety nie mam szyb, ale za to trzęsę się i udaje, że mam dreszcze i hipotermię.

***Ja tez tak robię w swoim C-330
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://madagaskar.livenet.pl/forum/images/smiles/wesoly.gif) nie ma jak sportowe bryki no nie?:P

***Ja popryskałem szyby sztucznym śniegiem, zakładam radziecką czapę z ogonem borsuka, wielki, potwornie gruby kożuch i rękawice narciarskie.

***Zapomniales o radosnie bawiacych sie pingwinach na tylnim siedzeniu i niedzwiedziu polarnym z soplem lodu na nosie na przednim.

***Ja też tak robię! Do tego nigdy nie pytam od drogę,udając że mam GPS oraz gadam do siebie głośno się śmiejąc, udając, że mam zestaw głośno mówiący :D Wy też tak macie?

***Pewnie, że tak. Co do GPS'a, to ja nawet sobie postawiłam na desce wycinek mapy w ramce, żeby wyglądało autentycznie.

***Ja też tak zawsze robię. To wzbudza szacunek. Dodatkowo, żeby ludzie myśleli, że mam autmatyczną skrzynię biegów, zawsze jeżdzę na jednym i trzymam CAŁY CZAS obie ręce na kierownicy.

***A ja czasami w domu kładę 5 krzeseł obok siebie, chwytam w dłoń talerz, którym kręce w obie strony, zaczynam buczeć i udaję , że mam samochód. Też tak macie
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://madagaskar.livenet.pl/forum/images/smiles/pytajnik.gif)

***Ja mam dwa komplety kluczykow jeden dla siebie , drugi dla malzonki. i jak podchodzimy do auta to ja przekrecam kluczyk w drzwiach zamaszyscie , a ona dyskretnie. Wyglada jakbysmy mieli centralny zamek...a na dachu mam przyklejana reke manekina, wyglada jakby zona wystawila swoja przez szyberdach...a jak tankuje na stacji za 5 zlotych to po nalaniu paliwa stoje jeszcze kilka minut, ze niby wciaz tantuje...wyglada jakbym nalewal za 200 zl. Tez tak macie?

***A ja sobie nalepiłem takie płytki koło klamek, drzwi nie zamykam i udaje że auto się otwiera na linie papilarne. Też tak macie?

***Ja kupilem niebieski kubek i postawilem dnem do gory na desce rozdzielczej pod szyba, wszyscy mysla ze jade radiowozem po cywilnemu. Tez tak macie ?

luxius
29-08-2007, 01:57
Zona zle sie czula,bardzo zle, wiec malzonkowie udali sie na wizyte do lekarza. Zona poszla zbadac sie pierwsza. Lekarz nic jej nie powiedzial ,kazal wyjs i poprosil meza.
- Doktorze co jest mojej zonie?- zapytal maz
- Pana zona jest bardzo chora, potrzebuje wiecej sexu. Jesli jej pan tego nie zapewni niedlugo umrze.
- uhy....
Maz wyszedl z gabinetu , a zona go pyta:
- I co ci powiedzial lekarz?
- Powiedzial, ze umrzesz.

volumen
29-08-2007, 09:16
Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policję,
pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - NIC!
Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i... słyszy jakiś hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo kanapek...
- Kochanie, ja tu od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół miasta Cię szuka!
- Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru
facetów, zawiozło "na chatę", a tam przymusili do seksu: orgie, seks w pojedynkę, dwójkami, trójkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień!
- Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było Cię dwa dni?
- No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki!

motylanoga
29-08-2007, 11:53
Jak prawidłowo przydzielić obowiązki nowym pracownikom?
1. W zamkniętym pokoju umieścić 400 cegieł.
2. Wpuścić nowo zatrudnionych do pokoju z cegłami, zamknąć drzwi.
3. Zostawić ich samych sobie, wrócić po 6 godzinach.
4. Ocenić sytuację:
a. Jeżeli liczą cegły, dać ich do księgowości.
b. Jak liczą po raz drugi, dać ich do audytu.
c. Jak porozrzucali cegły po całym pokoju, dać ich do działu inżynieryjnego.
d. Jak układają cegły w przedziwnym porządku, dać ich do planowania.
e. Jak rzucają w siebie cegłami, dać ich do działu obsługi.
f. Jak śpią, dać ich do działu zabezpieczeń.
g. Jak pokruszyli cegły na gruz, dać ich do działu informatyki.
h. Jak siedzą bezczynnie, dać ich do kadr.
i. Jak mówią, że przetestowali różne kombinacje i szukają dalszych, ale nie ruszyli ani jednej cegły, dać ich do sprzedaży.
j. Jak już wyszli do domu, dać ich do marketingu.
k. Jak się gapią przez okno, dać ich do planowania strategicznego.
l. Jak gadają między sobą, a nie przełożyli ani jednej cegły, pogratulować im i dać ich do zarządu.
m. Jak się obłożyli cegłami w taki sposób, żeby nie było ich widać ani słychać - dać ich na listy wyborcze do parlamentu.


Wyszłabym po 3h - czyżby marketing? ;-)

puchbeary
29-08-2007, 14:56
to teraz coś z życia wzięte. Dostałem właśnie aneks do umowy sporządzony przez Zeork dotyczący zmiany umowy między nimi a nami (firmą w której pracuje) cytuje dosłownie ostatni paragraf.
"paragraf 3.
Aneks sporządzono w trzech jednobrzmiących egzemplarzach po jednym dla każdej ze stron."

czy ktoś wie o co kamon ? :mrgreen:

ku6i
29-08-2007, 18:15
http://pl.youtube.com/watch?v=E1ccZPPic5g

Polecam oglądać do końca

volumen
30-08-2007, 09:30
A propos PiS (po angielsku Peace): facet wjeżdża do Polski, na granicy pytają:
- Co pan wiezie w bagażniku?
- Meble.
- Meble? Proszę pokazać.
Otwierają bagażnik, a tam kałachy, granaty i amunicja.
- Panie! Jakie meble?! Przecież to broń!
- Jaki pokój, takie meble - odpowiada.

Tomasz Dudrak
01-09-2007, 13:17
Fotograf przez pół godziny ustawia nowożeńców i robi im zdjęcia. W końcu mówi:
- A teraz, na koniec, zrobimy zdjęcia szczęśliwej parze!
Goście weselni zdumieni - w końcu fotograf zrobił już dziesiątki zdjęć.
- Zapraszamy pannę młodą i jej mamusię - wyjaśnia fotograf...

Nivelen
02-09-2007, 18:29
<rysio> dlaczego kobiety żyja dluzej od facetow
<kasia> sa inteligentniejsze
<ivo>...
<rysio>bo nie maja zon

fast_fashion
03-09-2007, 09:45
Rozkład dnia

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://halbot.haluze.sk/images/2006-08/2536_Denni_ritual.jpg)

Guancho
03-09-2007, 12:13
Niezłe jaj sobie amerykańce robią z ludzi...

http://www.youtube.com/watch?v=Q5WtlYktUk0

Karrlos
03-09-2007, 13:24
Polowanie na szopę

http://pl.youtube.com/watch?v=tIsB2xARCCY

puchbeary
03-09-2007, 22:08
http://youtube.com/watch?v=oIaz6zBz1go
może było ale warto zobaczyć -wracam do tego co czas jakiś i rechotam jak głupi :mrgreen: .... Takich wymiataczy to jeszcze nie widziałem.

eef
04-09-2007, 00:05
Mam nadzieję, że tego nie było: ;)

Wysiada z pociągu w nieznanym sobie mieście muzyk z kontrabasem. Dłuższą chwilę stara sie zorientować, w która ma iść stronę. W końcu pyta, podpierającego ścianę dworca kolejowego, pijaczka:
- Panie, jak sie dostać do filharmonii?
- Ćwiczyć, k..., Ćwiczyć!...

akrzykalski
04-09-2007, 12:57
Najnowocześniejszy Bank świata miał super sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch Polaków znanych z tego, że ukradli księżyc. Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf bedzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość. Pierwsi próbują Francuzi, światło sie zapala-nie udało sie. Drudzy Amerykanie, swiatlo sie zapala-nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć,Trzeci Niemcy, światło sie zapala- nic... Kolej na Polaków, swiatlo gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło-nic, próbują po raz kolejny - nic... Z mroku słychać tylko cichy szept: - Ku**a ... Jarek, mamy tyle kasy na ch** ci jeszcze ta żarówka....?

Karrlos
04-09-2007, 14:09
bliźniaki w 9 miesiacu
http://pl.youtube.com/watch?v=TYapdU7mGDA

Marta Baranowska
04-09-2007, 15:24
http://video.google.com/videoplay?docid=-2667621731894567044&q=Zajecie

zajecie wymagajace krzepy:P

Al Bundy
04-09-2007, 23:26
Dwóch talibów jedzie przez miasto, krępująca cisza - nic tylko silnik i szum powietrza...
...nagle jeden...

..."wysadź mnie pod ambasadą..."

Megazordon
04-09-2007, 23:40
Może to szopa Artura "Dwie Szopy" Jackson'a? ;)

No ale może wróćmy do pytań o jego najnowszy utwór.


http://youtube.com/watch?v=oIaz6zBz1go
może było ale warto zobaczyć -wracam do tego co czas jakiś i rechotam jak głupi :mrgreen: .... Takich wymiataczy to jeszcze nie widziałem.

A ja już kiedyś widziałem i byłem nawet na ich stronie. Kolesie grają wielkie przeboje na sprzętach AGD i generalnie są "zryci" do szpiku kości.

Nemeth
06-09-2007, 13:13
Autentyk czyli Wspomnienia Taternika:
"Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry pojechaliśmy w rejon Morskiego Oka.
Dotarliśmy pod scianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod
każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się
ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić". Towarzystwo nie namyślało się
długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć
jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze
świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji - instruktora..."
I tutaj następuje wersja GOPR-owców:
"Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi
idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."

Nemeth
06-09-2007, 15:30
[/URL]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
[url=http://img443.imageshack.us/img443/7359/image001tq5.jpg]źródło (http://www.pbase.com/miljenko/image/41496821)

rooner
07-09-2007, 00:30
Tu radio BBC,nadajemy wiadomości wieczorne:"Dziś rano wojska chińskie zaatakowały ogniem z moździerzy i ckm-ów pracujący spokojnie w polu rosyjski traktor.Traktor odpowiedział ogniem rakietowym i odleciał w kierunku Moskwy ..."

Siupes
07-09-2007, 01:21
Nemeth (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=4035) - rewelacja, gosc musial miec co najmniej doktorat z weterynarii zeby to wymyslic :mrgreen:

ps. ten link z innego watku w sumie, ale nadaje sie tutaj jak ulal:
http://forum.abcslubu.pl/viewtopic.php?t=59&postdays=0&postorder=asc&start=15

<| MICHAŁ |>
07-09-2007, 16:48
W koreańskiej restauracji:
- Panie Wu. To danie jest rewelacyjne! No pychotka po prostu!! Co się na nie składa?
- Czipsy.
- Naprawdę?! Ale przecież ja tu widzę mięso!
- Nio przeciż mówicz. Czi psy....

phi
07-09-2007, 20:45
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img209.imageshack.us/img209/9479/smokgl2.jpg)



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img526.imageshack.us/img526/6291/0003ou7.jpg)



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img209.imageshack.us/img209/2966/nowoczesnesnezarzadzaniyh3.jpg)



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img209.imageshack.us/img209/935/0024tn9.jpg)

phi
07-09-2007, 22:00
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img523.imageshack.us/img523/1463/nicfv9.jpg)


---------------------------------------------------------------------

Struktura personalna uczelni wyższej...

REKTOR
Przeskakuje najwyższe budynki za jednym zamachem
Jest silniejszy od lokomotywy
Jest szybszy od pocisku Chodzi po wodzie
Rozmawia z Bogiem.

PROREKTOR
Przeskakuje niskie budynki za jednym zamachem
Jest silniejszy od lokomotywy parowej
Czasami dogania pocisk
Chodzi po wodzie gdy morze jest spokojne
Rozmawia z Bogiem, jeżeli otrzyma specjalne pozwolenie.

DZIEKAN
Przeskakuje niskie budynki z rozbiegu i o tyczce
Jest prawie tak silny jak lokomotywa parowa
Potrafi strzelać z pistoletu
Chodzi po wodzie na krytym basenie
Czasami Bóg zwraca sie do niego.

PRODZIEKAN
Ledwo przeskakuje budkę portiera
Przegrywa z lokomotywą
Czasami może trzymać broń bez obawy o samookaleczenie
Bardzo dobrze pływa
Rozmawia ze zwierzetami.

PROFESOR
Odbija sie na ścianach próbując przeskoczyć jakikolwiek budynek
Może zostać przejechany przez lokomotywę
Nie dostaje amunicji
Pływa pieskiem
Mówi do ścian.

DOKTOR
Wbiega do budynków
Rozpoznaje lokomotywę dwa na trzy razy
Moczy sie pistoletem na wodę
Utrzymuje się na wodzie tylko dzięki kamizelce ratowniczej
Bełkocze do siebie.

MAGISTER
Wchodzi do budynków, pod warunkiem, że są tam obrotowe drzwi
Nie wie co to jest lokomotywa
Ma ranę postrzałową przez środek głowy po pistolecie na wodę
Na wodzie utrzymuje go helikopter ratowniczy
Nie ma języka, tylko krawat.

INŻYNIER
Nie wie co to są drzwi
Loko... coo???
Leży zabity widokiem pocisku
...Na dnie kałuży po której chciał przejść
Nawet nie oddycha

PANI Z DZIEKANATU
Podnosi budynki i przechodzi pod nimi
Zwala lokomotywę z torów
Łapie pocisk zębami i go rozgryza
Zamraża wodę jednym spojrzeniem
Jest bogiem!!!



-------------------------------------------------------------------------


UWAGA DUżO:

Prawa Murphu'ego, czyli złośliwości natury dla pesymistów:

1. Złota zasada Murphy'ego - zasady określa ten kto ma złoto.
2. Nigdy nie kłóć się z głupcem, ludzie mogą nie dostrzec różnicy.
3. Jeżeli udoskonalasz coś dostatecznie długo, na pewno to zepsujesz.
4. Prawo Beckhapa: Uroda x rozum = constans.
5. Zawsze kiedy masz właśnie coś zrobić, okazuje się, że najpierw musisz zrobić co innego.
6. Wszystkie sprawy szlag trafia jednocześnie.
7. Zawsze, kiedy wydaje ci się, że będzie dobrze - kompletnie się mylisz.
8. To czego szukasz, znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
9. Człowiek postępuje rozsądnie wtedy i tylko wtedy, gdy wszelkie inne możliwości zostały już wyczerpane.
10. Rozłożenie dowolnego urządzenia na części jest proste, ponowne jego złożenie, tak żeby działało, jest niemożliwe.
11. Każdy skomplikowany montaż wymaga trzech rąk.
12. Każdy prosty montaż wymaga czterech rąk.
13. Wszystkie komputery PC są kompatybilne, ale niektóre są kompatybilniejsze od innych.
14. Twój jest zawsze mniej kompatybilny.
15. Dla komputera nie ma rzeczy niemożliwych z wyjątkiem tych, których od niego wymagamy.
16. W świecie komputerów żadna awaria się nie kończy, ponieważ przechodzi zawsze w następną.
17. Awaria komputera wyczekuje cierpliwie na najbardziej niedogodny moment, aby bezlitośnie zaatakować.
18. Drobne awarie nie istnieją, jeżeli miała jednak miejsce drobna awaria, oznacza to, że nie poznałeś jeszcze jej rzeczywistych rozmiarów.
19. Klientowi nigdy nie przyjdzie na myśl ile kosztuje projekt, tylko ile można na tym projekcie zaoszczędzić.
20. Jeżeli udało ci się wprowadzić w programie wymagane przez klienta poprawki, wtedy on z nich zrezygnuje.
21. Żaden klient nie wie czego właściwie chce.
22. Żaden klient nie chce tego co masz już gotowe.
23. Klient, który najmniej płaci, marudzi najwięcej.
24. Klient żąda największych zmian dokładnie wtedy, kiedy produkt jest już gotowy.
25. Jeżeli nie wiesz co czynisz, rób to w sposób elegancki.
26. To co wygląda na niemożliwe - potrafi rozwiązać moja teściowa i to bez pomocy komputera.
27. Prawdopodobieństwo wydarzenia jest odwrotnie proporcjonalne do życzenia.
29. Zawodowcy są przewidywalni - strzeż się amatorów.
30. Sprawy pozostawione sobie samym zmieniają się ze złych na gorsze.
31. Jeżeli wydaje się, że wszystko działa dobrze, to znaczy, że coś przeoczyłeś.
32. Wymiary będą zawsze podane w najmniej użytecznych jednostkach.
33. Każdy przewód przycięty na długość okaże się za krótki. [(święta prawda!)]
34. Cokolwiek zostanie upuszczone na układ elektroniczny pod napięciem, spadnie zawsze tam, gdzie wyrządzi najwięcej szkód.
35. Prawdopodobieństwo wyczerpania się baterii jest wprost proporcjonalne do zapotrzebowania na nią
36. Konieczność wykonania znaczących zmian w projekcie jest odwrotnie proporcjonalna do czasu pozostającego do oddania tego projektu.
37. Ciężar upuszczonej części jest wprost proporcjonalny do stopnia złożoności i ceny obszaru uderzonego.




REGUŁA OBSERWATORA: Bardzo dużo można zauważyć, gdy się patrzy.


PRAWO CHEOPA (REGUŁA PLANOWANIA): Nic nigdy nie zostało zbudowane w zaplanowanym czasie lub zgodnie z kosztorysem.


PRAWO SELEKTYWNEJ GRAWITACJI: Przedmiot upuszczony spada tam, gdzie może swym upadkiem wyrządzić najwięcej szkody.
Prawdopodobieństwo upuszczenia i uszkodzenia cennego przedmiotu jest wprost proporcjonalne do jego wartości.


REGUŁA ANALIZY I SYNTEZY: Po rozłożeniu i złożeniu skomplikowanego mechanizmu zawsze pozostanie trochę części, a mechanizm prawdopodobnie zadziała.
Rozmiary skaleczenia żyletką podczas golenia są wprost proporcjonalne do doniosłości wydarzenia, które jest tego powodem.
Druga kolejka posuwa się szybciej.
Wyścigi nie zawsze wygrywają najszybsi, a bitwy najsilniejsi - ale tak należy obstawiać.
W większości przypadków łatwiej jest się w coś wplątać, niż potem z tego wyplątać.


PRAWA PUDDERA: Wszystko, co zaczyna się dobrze, kończy się źle.
Wszystko, co zaczyna się źle, kończy się jeszcze gorzej.


REGUŁA WESTHEIMERA: Aby oszacować czas niezbędny do rozwiązania danego zadania, należy określić czas potrzebny na rozwiązanie zadania, podwoić go i zmienic jednostkę miary czasu na bezpośrednio wyższą - tak więc na godzinne zadanie należy przeznaczyć dwa dni.


PRAWO PARKINSONA: Im więcej mamy czasu na wykonanie konkretnej pracy, tym więcej czasu praca ta zabierze.


PRAWO RUDINA: W sytuacji kryzysowej, kiedy trzeba wybierać między różnymi alternatywami, większość ludzi wybierze rozwiązanie najgorsze.


PRAWO FINAGLESA: Jeśli jakaś praca została od początku źle zrobiona, wszelkie usiłowania jej poprawienia jeszcze ją pogorszą.


PRAWO GUMPERTONA: Prawdopodobieństwo osiągnięcia pożądanego wyniku jest odwrotnie proporcjonalne do stopnia pożądania tego wyniku.


PRAWO WEBSTERA: Każda sprawa ma dwie strony - z wyjątkiem sytuacji, gdy rozważający jest osobiście zaangażowany: w takim przypadku istnieje tylko jedna strona.


PRAWO CORPPSA: Ilość wykonanej pracy jest odwrotnie proporcjonalna do czasu spędzonego w biurze.


PRAWO CAREY'A: Każda organizacja - jeśli temu nie przeciwdziałać - dąży do pogrążenia się w chaosie.


PRAWO MATTHEWSA: Ci, którzy już mają - dostaną najwięcej.

REGUŁA PRZEŁOŻONEGO: Nie ma zadań niemożliwych do wykonania dla kogoś, kto nie musi tych zadań wykonywać.


REGUŁA MiMar'a: Im bliżej jesteś ukończenia długiej przygodówki tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś niepowołany każe ci wyłączyć komputer.


Telefon zadzwoni wtedy, gdy stoisz za drzwiami szukając kluczy.


Upuszczone narzędzie znajdzie się w najmniej dostępnym rogu warsztatu.


Nieważne ile zarobisz. I tak będzie za mało.


To czego nie zrobiłeś będzie zawsze ważniejsze od tego co zrobiłeś.


Jeśli pomożesz komuś w potrzebie na pewno będzie o tym pamiętał - kiedy znów będzie w potrzebie.


Prawo Younga: Wszystkich, wielkich odkryć dokonano przez pomyłkę.


Pożyczona książka na pewno nie wróci do ciebie wtedy, gdy będzie ci bardzo potrzebna.


Jeżeli potrafisz zachować spokój wtedy gdy wszyscy szaleją, to znaczy że nie rozumiesz problemu.


Każde polecenie, które może zostać źle zrozumiane, będzie źle zrozumiane.


Rzecz, której najbardziej potrzebujesz nie będzie na sprzedaż.


Nic nie jest tak proste jak wygląda.


Jeżeli coś może się popsuć to na pewno się popsuje w najmniej oczekiwanym momencie i wyrządzi najwięcej szkód.


Głupota Twego postępowania jest wprost proporcjonalna do liczby przyglądających się Tobie osób.


Kanapka z masłem ma zakodowane spadanie posmarowaną stroną w dół w strukturze atomów.


Szef będzie przechodził przez biuro akurat wtedy, gdy na chwilę oderwałeś się od pracy.


Jeżeli coś co robisz powinno być powszechnie akceptowane, na pewno znajdzie się jakiś malkontent.


Jeżeli coś się zacina - użyj siły. Gdy się złamie to znaczy, że i tak wymagało wymiany.


Niezniszczalnej zabawki można użyć do niszczenia innych zabawek.


Każda akcja napotka równie silną krytykę.


Zasada Watergate: O korupcji w rządzie zawsze będzie się mówiło w czasie przeszłym.


Prawo telewizyjne Jonesa: Jeśli cały tydzień czekasz na jakąś audycję, to nie zostanie ona wyemitowana.


Nieważne, jak coś źle idzie. Będzie wyglądało dobrze.


Prawo poszukiwań: Pierwsze miejsce, w które zajrzysz, będzie ostatnim miejscem w którym się spodziewasz znaleźć poszukiwaną rzecz.


Prawo Conway'a - w każdej organizacji jest jedna osoba, która wie o co chodzi, należy ją natychmiast wyrzucić.


Prawo Menckena - ci co potrafią, robią to. Ci co nie potrafią, uczą innych.


Prawo Martina - ci co nie potrafią uczyć, zarządzają.


Prawo Scotta - jeśli znajdziesz błąd i poprawisz go, to okaże się, że pierwsza wersja była poprawna.


Prawo Edwarsa - nigdy nie jesteś tym, kim chciałbyś być.


Prawo Balaniego - jak długo trwa minuta, zależy od tego po której stronie drzwi toalety się znajdujesz.


Maksyma Manly'ego - logika jest absolutnie pewną metodą dochodzenia do niepewnych wniosków.


Prawo Sattingera - każde urządzenie będzie działać lepiej, kiedy włożysz wtyczkę do gniazdka.


Prawo Fetta - nigdy nie powtarzaj udanego doświadczenia.


Prawo Jonesa - człowiek, który uśmiecha się gdy sprawy idą źle, myśli o człowieku, na którego można zwalić winę.


Obserwajca Jone'a - przyjaciele przychodzą i odchodzą, wrogowie się akumulują.


Prawo Ruby'ego - prawdopodobieństwo spotkania osoby znajomej wzrasta, kiedy znajdujemy się w towarzystwie osoby z którą nie chcemy by nas widziano.


Hipoteza Petersa - jeżeli spędzimy wystarczająco dużo czasu na uzasadnianiu potrzeby, to potrzeba ta zniknie.


Prawo Finagle'a - każdy, do kogo zwrócisz się o pomoc, nie zauważy tego - każdy nieproszony o radę, zauważy to natychmiast.


Prawa Ginsberga - nie możesz wygrać - nie możesz zremisować - nie możesz nawet wycofać się z gry.


Prawo Oczekiwań - negatywne oczekiwania rodzą negatywne wyniki. Pozytywne oczekiwania rodzą negatywne wyniki.


Prawa Klipsteina - jeżeli zgłosisz jakiś patent zawsze okaże się, że ktoś już złożył podobny tydzień temu
- stałość dat dostawy jest odwrotnie proporcjonalna do napiętości planu
- defekt przechodzi niezauważony przez wszystkie kontrole i ujawnia się dopiero w praktyce
- po usunięciu ostatniej z 16 śrubek przytrzymujących pokrywę, okaże się, że usunąłeś niewłaściwą pokrywę
- po przykręceniu ostatniej z 16 śrubek przytrzymujących pokrywę, okaże się, że zapomniałeś o uszczelce.


Prawo Atwooda - pożyczając książki tracisz tylko te, które szczególnie chciałbyś zachować.


Prawo Johnsona - jeżeli przegapisz tylko jedno wydanie jakiegoś magazynu, na pewno będzie to właśnie to wydanie, które zawierało najbardziej interesujące cię rzeczy.


Uzupełnienie: wszyscy twoi znajomi też je przegapili, zgubili lub wyrzucili.


Prawo Brydża - wina jest zawsze po stronie partnera.


Zasada Kota - jeśli kot zaśnie na twoich kolanach i sprawia wrażenie bezgranicznie zadowolonego, nagle musisz wstać i iść do łazienki.


Prawo Johnsona - ból zęba lubi zaczynać się w sobotę wieczorem.


Prawa Chaosu - dostawa handlowa, która normalnie trwa jeden dzień, będzie trwać pięć dni, jeśli na nią pilnie czekasz - po dodaniu dwóch tygodni do harmonogramu nieoczekiwanych opóźnień, dodaj jeszcze dwa na nieoczekiwane spóźnienia - tą część wysyłki, którą fabryka zapomniała wysłać, jest właśnie tą, która stanowi 75% wartości całej ekspedycji.


Uzupełnienie: fabryka nie tylko zapomniała wysłać brakującej części, ale w 50% przypadków nawet jej nie wykonała.


Aksjomat Cahna - kiedy wszystko inne zawiedzie, przeczytaj instrukcję.


Prawo Rewizji - po ukończeniu pracochłonnej i starannej analizy jakiejś próbki, zawsze dowiesz się, że to nie ta próbka i nie ma nic wspólnego z problemem.


Prawo Zymurgyego - ludzie są zawsze chętni do pracy w czasie przeszłym.


Prawo Harrisa - wszyscy dobrzy są już zajęci.


Prawo Putta - technika zdominowana jest przez dwa typy ludzi, tych którzy rozumiej czym się kierują, oraz tych, którzy kierują się tym, czego nie rozumieją.


Prawo Shanahana - czas trwania posiedzenia wzrasta do kwadratu liczby osób na nim obecnych.


Prawo Hendricksona - jeśli jakiś problem jest przyczyną wielu posiedzeń, to w końcu posiedzenia te stają się ważniejsze od samego problemu.


Zasada Falklanda - kiedy nie ma potrzeby podejmowania decyzji, jest potrzeba nie podejmowania decyzji.


Prawo Trumana - jeśli nie możesz kogoś przekonać, wpraw go w zakłopotanie.


Zasada Swipple'a - ten kto krzyczy, ma głos.


Prawo Parkinsona - zwłoka jest najgorszą formą odmowy.


Zasada Porządku - artykuły potrzebne do wczorajszego eksperymentu, trzeba zamówić nie później niż jutro w południe.


Wniosek Johna - aby otrzymać pożyczkę najpierw musisz udowodnić, że jej nie potrzebujesz.


Prawo Instytucji - bogactwo wystroju drzwi frontowych biura, zmienia się odwrotnie proporcjonalnie do wypłacalności firmy.


Prawo Paulga - w Ameryce nie chodzi o to co ile kosztuje, ale o to, ile można zaoszczędzić.


Zasada Wielkości - gdy ktoś kogo wielce podziwiasz i szanujesz, zdaje się być pogrążony w głębokich myślach, prawdopodobnie myśli o obiedzie.


Zasada Clarke'a - każda dostatecznie zaawansowana technologia niczym nie różni się od magii.


Prawo Fitza - im więcej kucharzy tym gorszy obiad.


Prawo Millera - nie stwierdzisz jak głęboka jest kałuża, dopóki w nią nie wdepniesz.


Prawo Socjogenetyki - celibat nie jest dziedziczny.


Reguła Beifelda - prawdopodobieństwo, że młody mężczyzna spotka pociągającą dziewczynę wzrasta gwałtownie gdy jest on w towarzystwie, swojej dziewczyny, żony, przystojniejszego i bogatszego kolegi.


Prawo Farbera - potrzeba matką dziwnych towarzyszy w łóżku.


Prawo Hartleya - nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem.


Prawo Newtona - bezpieczniej jest mieć ptaka w ręku niż nad głową.


Prawo Johnsona - jeśli w ciągu kilku miesięcy odbywają się tylko trzy ważne towarzyskie wydarzenia, wszystkie przypadną na jeden wieczór.


Aksjomat Cole'a - suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności rośnie.


Ósma zasada Finagle'a: Praca zespołowa to podstawa. Zawsze można zwalić na kogo winę.


Zasada Steinbacha: Nigdy nie sprawdzaj wystąpienia błędu, którego nie umiesz obsłużyć.


Informacja ulega rozproszeniu w trakcie przechodzenia przez kolejne szczeble biurokracji.


Reguła Wingera: Jeśli jakaś sprawa leży na twoim biurku przez 15 minut, właśnie stałeś się ekspertem.


Maksyma Matza: Wniosek wyciąga się wtedy, gdy nie chce się już myśleć.


Prawo Testów: Kiedy przed egzaminem przeglądasz własne notatki, najbardziej istotne informacje będą nieczytelne.


Drugie Prawo Testów: 80% pytań będzie dotyczyło jednej książki, której nie przeczytałeś.


Trzecie Prawo Testów: Jeśli dostaniesz test do domu, zapomnisz gdzie mieszkasz.


Prawo Golda: Jeżeli buty pasują, to są brzydkie.


Pierwsze Prawo Hersisera: Jeśli coś jest reklamowane jako NOWE i/lub ULEPSZONE to takie nie będzie.


Drugie Prawo Hersisera: Nalepka NOWE oznacza, że cena poszła w górę.


Drugie prawo Weinberga: Gdyby budowlani budowali domy w taki sam sposób, w jaki programiści piszą programy, to jeden dzięcioł zniszczyłby całą cywilizację.


Prawo Fahnestocka: Jeśli ci coś nie wyszło zniszcz wszystkie dowody świadczące, że próbowałeś.


Drugie prawo Sodda: wcześniej czy później ujawni się najgorsza możliwość.


Kiedy w końcu zobaczysz światełko w tunelu, na pewno będzie to pociąg nadjeżdżający z przeciwka.


Prowizorka okaże się najtrwalsza.


Zasada Merhina: Jeśli masz wątpliwości, to tak już zostanie.


Prawo Glyme'a: Podstawą sukcesu jest szczerość. Jeżeli dasz radę ją podrobić, uda ci się.


Prawo Liebermana: Wszyscy kłamią. Ale to nieważne, ponieważ i tak nikt nie słucha.


Komentarz Rogersa: Jeśli coś jest warte zrobienia, zostanie przedobrzone.


Teoremat Bella: Jeśli ciało jest zanurzone w cieczy telefon dzwoni.


Zasada Rockefellera: Nie rób rzeczy na których możesz zostać złapany.


Prawo Evansa i Bjorna: Jeśli coś poszło źle, to na pewno był ktoś, kto mówił, że tak będzie.


Zasada Murphy'ego: Uśmiechnij się, jutro będzie gorzej.


Drugie prawo Cerhora: Jeśli coś jest tajne, to zostanie zostawione na kopiarce.


Pierwsze prawo Sparka: Staraj się wyglądać na niezbędnego.


Prawo Coopera: Zmiana praw powoduje zmianę kruczków prawnych.


Przechowaj jakąś rzecz wystarczająco długo, a potem ją wyrzuć. Następnego dnia będziesz jej potrzebował.


Prawo obiadu: Czysty krawat i zupa przyciągają się wzajemnie.


Dlaczego komputer jest idealnym przyjacielem?
a) nie chrapie,
b) nie porówna cię do swojego byłego przyjaciela (przyjaciółki),
c) nie spędza wielu godzin w łazience,
d) nie prosi cię o spędzenie urlopu z jego rodziną,
e) nie doniesie na ciebie.


Jeśli pociąg, którym jedziesz, spóźni się, to pociąg na który masz się przesiąść odjedzie o czasie.


Prawo Patry'ego: Jeśli przygotujesz się na jakieś uszkodzenie, nastąpi ono nie tam gdzie przewidywałeś.


Siódma zasada Murphy'ego: Każde rozwiązanie ujawnia nowe problemy.


Prawo Lyncha: Jeśli sprawy zaczynają iść źle...wszyscy wychodzą.


Prawo Murray'a: Futbol to gra w której uczestniczy jedenastu dobrych zawodników oraz nasza drużyna.


Jeśli przyszedłeś za wcześnie, impreza zostanie odwołana. Jeśli byłeś o czasie, spóźniłeś się.


Pierwsze prawo Todda: Co by ci nie mówiono - nie będzie to cała prawda.


Prawo Whistlera: Nie musisz wiedzieć kto ma rację, najważniejsze to znać kogo masz obarczyć winą.


Prawo kuchni: Najbardziej doceniona będzie potrawa najłatwiejsza do zrobienia.


Jeśli nie mogłeś czegoś kupić i wreszcie to dostałeś po wysokiej cenie, następnego dnia znajdziesz to na wyprzedaży.


Prawo ubioru: Jeśli coś ci się podoba, nie będzie twojego rozmiaru.


Nieważne jak dobrze wykonasz robotę. Twój szef i tak będzie chciał żebyś ją poprawił.


Doświadczenie to coś co zdobywasz tuż po chwili w której go potrzebowałeś.


Prawo budowlane: Przytnij element z grubsza a potem wciśnij go na siłę.


Sokół czasem chybia swą ofiarę - gołąb nigdy.


Profesor to człowiek, który mówi gdy inni śpią.


Mądry facet nie gra w koci-koci łapci z opiekaczem do grzanek.


Kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru.


Jeśli cieknie ci z nóg i śmierdzi z nosa to znaczy, że urodziłeś się do góry nogami.


Wszelkie wielkie idee są lub były kontrowersyjne.


Prawo czyszczenia szkieł: Paproch będzie zawsze po drugiej stronie szkła.


Duży, monolityczny program jest jak talerz makaronu: pociągnij za jedna nitkę, a z drugiej strony będzie się sypać


Najczęściej padające dyski to dyski z najważniejszymi danymi.


Najbardziej cenna dyskietka leży w najbardziej niedostępnym miejscu.


Jeżeli najbardziej cenna dyskietka nie leży w najbardziej niedostępnym miejscu to jest to wyjątek potwierdzający regułę.


Śrubka, która wpadła do środka komputera wyrządzi największe możliwe szkody.


III wojna światowa zostanie wywołana przez złe działanie komputerów.


Wszystkie prawa Murphy'ego są optymistyczne.


Odnośnie praw Murphy'ego dylemat główny: optymista wierzy, że żyjemy na najlepszym ze światów.


Pesymista obawia się, że może to być prawda.

phi
07-09-2007, 22:04
List mamy blondynki do syna

Kochany Synu
Piszę do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Więc jeśli otrzymasz ten list to znaczy, że dobrze do Ciebie dotarł. Jeśli go nie otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz.
Ostatnio ojciec przeczytał w pewnej ankiecie że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka, chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj, włożyłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż. Pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy. Pierwszy raz padało 3 dni, drugim razem cztery. Jeśli chodzi o tą kurtkę którą chciałeś, wujek Piotr powiedział że jeśli ci ją wyślę z guzikami, które są ciężkie, to będzie drogo kosztowało, więc oderwałam guziki i włożyłam je do kieszeni.
Ojciec dostał prace, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julia, ta która wyszła za swojego męża, wreszcie urodziła, nie znamy jeszcze płci, dlatego ci nie powiem jeszcze czy jesteś wujkiem czy ciocią. Jeśli to dziewczynka twoja siostra chce nazwać ją po mnie, ale to będzie dziwne nazwać swoją córkę "mama". Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku... Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki, musiał iść do domu po drugi komplet żeby nas wyciągnąć z auta.
Jeśli będziesz się widział z Małgosią pozdrów ją ode mnie, jeśli jej nie będziesz widział nic jej nie mów.
Twoja mamusia;
Krysia
P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę

phi
07-09-2007, 22:19
Lapsusy polskich komentatorów sportowych

1 "Manualne właściwości nogi" - Jan Tomaszewski (TVP).
2 Podczas meczu ZSRR - Wegry na Mundialu w Meksyku '86 Wojciech Zielinski(TVP) nie zauważył bramki dla ZSRR i do końca I polowy wdawał się w dyskusje z rezultatem figurującym na tablicy wyników. W II połowie usprawiedliwił się śmiercią ojca, a po latach - w wywiadach - tłumaczył, że siedzący przed nim dziennikarze radzieccy podskoczyli z radości i zasłonili mu widok.
3 "W zespole wojskowych rozstrzelał się Nyckowiak" - Jacek Łuczak ("Gazeta Wielkopolska").
6 "Henryk Wardach to stary wyjadacz parkietów" - Maciej Henszel (radio).
7 "Siedzi koło mnie już od czterech lat trener Leszka Blanika" - Ireneusz Nawara (TVP).
8 "Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty" - Andrzej Zydorowicz (TVP).
10 "To nie był strzał, to był postrzał" - Roman Kolton (Polsat).
11 "Grzybowska jest już bardzo zdemoralizowana" - Edward Durda (Eurosport).
12 "Ja zmieszanymi uczuciami podglądam panie" - Monika Lechowska (TVP).
13 "Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w dialogi" - Jerzy Kulej (Wizja Sport).
14 "W tej walce Mike Tyson zadał mniej ciosów niż jest dialogów w filmie pornograficznym" - Andrzej Kostyra (Wizja Sport).
16 "Jeszcze 18 sekund do konca Szweda Berqvista" - Andrzej Zydorowicz (TVP).
17 "No, prosze: umierający Tonkow ruszyl za Garzellim" - Grzegorz Pajda (Eurosport).
18"Jest! Niemka traci glowe!" - Jaroslaw Idzi (radio) o pojedynku szpadzistek.
19 "Ellis, gdy gral w Denver, znakomicie czuł sie w trumnie" - Wojciech Michalowicz (Wizja Sport).
20 "Mam nadzieje, ze po zamrożeniu pilkarz nadal bedzie nadawał sie do gry" - Andrzej Szelag (TVP).
21 "Podanie do Rivaldo... Rivaldo, szuka swojej lewej nogi" - Bozydar Iwanow (Wizja Sport).
23 "Maradona składa sie z powietrza" - Dariusz Szpakowski (TVP).
24 "Został leżąc poza państwa ekranem Litmanen" - Andrzej Szelag (TVP).
25 "Mówie Samprasowi, żeby mocniej liftował piłke. Ale on mnie nie słucha. Ale jak ma mnie słuchać, skoro mnie nie słyszy" - Adam Choynowski (Eurosport).
26 "Grecy przy piłce, a konkretnie Warzycha" - Dariusz Szpakowski (TVP).
27 "Czarnoskóry Tetteh byl najjaśniejszą postacią tego meczu" - Tomasz Sedzikowski (radio).
28 "Chyba tylko Norweg Bjoerndalen, który niczym ptak biegnie na tych nartach" - Marek Kaczmarczyk (Eurosport).
29 "Ten chlopak nabija sobie głową siniaki na plecach" - Grzegorz Skrzecz (TV4).
30 "Minuta doliczona do pierwszej polowy boiska" - Jacek Laskowski (Canal+).
31 "Trzy minuty, czyli zatem okolo 100 sekund" - Jacek Laskowski (Canal+).
32 "Trener Belgów to ten pan w okularach na państwa okularach" - Andrzej Zydorowicz (TVP).

1 "Swietłana Fomina jest bardzo doświadczona i dużo daje." (trener Roman Haber)
2 "Jeszcze trzy ruchy i Włoszka będzie szczęśliwa." (Artur Szulc o kajakarce Josefie Idem)
3 "Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej." (Bohdan Tomaszewski)
4 "Widać wielkie ożywienie w kroku Lewandowskiego." (Bohdan Tomaszewski relacjonując bieg na 800 m)
6 "Jest jak Szarmach, o którym mówiło się kiedyś, że wsadzał głowę tam, gdzie inni bali się wsadzić inne rzeczy..." "A konkretnie nogę." (Adam Romański i Piotr Sobczyński, TVP)
7 "Rozebrali się i zostali w slipkach, żeby zyskiwać te setne części sekundy." Dariusz Szpakowski, TVP)
8 "To jest nasze szczęście ta nasza Renia. Znowu ją wszyscy wycałujemy. Może wreszcie rozprawiczy nasz worek z medalami." (Grzegorz Skrzecz, TVP1)
9 "To jest zawodniczka, która z karabinem potrafi zrobić wszystko." (Jacek Kosmatko, TVP)
10 "Poczekajmy, bo piłka stanęła Wichniarkowi." (Dariusz Szpakowski, TVP
11 "W polu karnym są próby atakowania przyrodzenia." (Andrzej Strejlau)
12 "Gruszka postanowił potraktować Holendrów jak blondynkę, czyli dać im szansę". (Zdzisław Ambroziak, TVP)
13 "A potem Belgowie, nie wiem, gdzieś się chyba zadowolili." (Włodzimierz Szaranowicz, TVP)
14 "Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie noce spędziła poza wioską" - Wlodzimierz Szaranowicz (TVP) o Otylii Jędrzejczak.

1 "Puścił Bąka lewą stroną." (Dariusz Szpakowski)
2 "I to był właśnie błąd, a właściwie wielbłąd obrońcy." (Jan Tomaszewski, Wizja Sport)
3 "To nie był strzał, to był postrzał." (Roman Kołtoń, Polsat)
5 "Mendieta kiedyś uprawiał królową sportu, ale porzucił ją dla piłki nożnej." (Andrzej Zydorowicz)
6 "Tego trupa się już nie wznieci." (o polskiej reprezentacji piłkarskiej po występie w Korei; autor nieustalony)
7 "Sztanga prowadzi go na manowce." (Krzysztof Miklas, TVP)
8 "Iversen mógłby być spokojnie synem Franco Baresiego, ale Baresiego zawiodły nerwy." (Dariusz Szpakowski, TVP)
9 "Korzeniowski przez wiele tygodni komputerował monitorowanie swojego chodu." (Włodzimierz Szaranowicz, TVP)
10 "Teraz precyzyjne wybicie na oślep obrońcy Śląska." (Andrzej Koziorowski)
11 "Wyprzedził Dariusza Śledzia i całą śmietankę polskich żużlowców." (Maciej Henszel)
12 "Nasz narciarz wypadł dobrze, ale wcześnie - już na pierwszych bramkach." (Witold Domański)
13 "Tafarel ustawia przed Szkotem niewidzialną ścianę swoich pragnień." (autor nieustalony)
14 "Tygrys na rozbiegu, jastrząb w powietrzu - co składa się na polskiego orła." (Krzysztof Miklas, TVP)

1 "A teraz łączymy się z magnetowidem." (autor nieustalony)
2 "Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz." (Dariusz Szpakowski, TVP)
3"Polak zakończył rwanie, podobnie jak ci z państwa, którzy oglądali nasze poprzednie wejście." (Artur Szulc, TVP)
4 "Popatrzmy wspólnie z telewizorami, jak koszykarze Zeptera zdobywali mistrzostwo Polski." (Dariusz Szpakowski, TVP)
5 "Witamy polskich telewizorów." (Zbigniew Boniek, TVP)
6 "Nie mam obrazu na monitorze, nie wiem, czy mój głos dociera do państwa i jeszcze na dodatek mam przed nosem brudną szybę." (Andrzej Zydorowicz, TVP)
7"Jak państwo widzicie, nic nie widać w tej mgle." (Edward Durda, Wizja Sport)
8 "Widzimy tylko to, co dzieje się w kamerze." (Jacek Banasikowski, TVP)
9 "Mam tu na stanowisku kłopoty z głośnością własnego głosu." (Bożydar Iwanow)
10"Litwinka postanowiła utrudnić nam oglądanie meczu i rozgrzewa się przed naszym stanowiskiem, a że mierzy dobrze ponad 190 cm, nic nie widać. Ale oto robi skłony, więc jest szansa." (Krzysztof Ratajczak)

1 "Podtrzymuję swoją opinię, że moim zdaniem..." (Jan Tomaszewski, TVP)
2 "Do tej fazy, w której przegrywający przegrywa, mamy jeszcze trochę czasu." (Dariusz Szpakowski, TVP)
3 "Johann Cruyff dokonywał bardziej zmian taktycznych niż zmieniających taktykę zespołu." (Dariusz Szpakowski, TVP)
4 "Stojković polewa wodę głową." (Andrzej Zydorowicz, TVP)
5 "Bergkamp trafił bramką w słupek." (Dariusz Szpakowski, TVP)
6 "Popatrzmy na jego przytomność umysłu." (Dariusz Szpakowski, TVP)
7 "Szwedzi są o tyle niebezpieczni, że nie są groźni." (Stanisław Terlecki, TVP)
8 "Nie ukrywam: podgrzewam bębenek." (Artur Szulc, TVP)
9 ""Kamerun grał z ikrą Bożą." (Jerzy Klechta, TVP)
10"Córka już wie, który jest tata w sensie żużla." (Dariusz Szpakowski, TVP)
11 "Ten mały przyruch daje mu dobry tajming." (Włodzimierz Szaranowicz o Hannawaldzie)
12 "Szczęście nie było zwierzchnikiem gospodarzy." (Grzegorz Milko, Canal Plus)
13 "Po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł." (autor nieustalony)
14 "Zmagała się z nią długo, ale sztanga okazała się silniejsza." (Krzysztof Miklas, TVP)
15 "Odra stwarza coraz groźniejsze zagrożenie." (Łukasz Płuciennik, Canal+)
16 "Oto ten moment przed momentem na państwa ekranach." (Dariusz Szpakowski, TVP)
17 "Holenderka mimo prowadzenia jest faworytką." (autor nieustalony)
18 "Tamta połowa była skuteczna dla Hiszpanów." (Dariusz Szpakowski, TVP)
19 "U nas jest do południa poranek, a u Państwa noc, więc dobranoc." (Marek Jóźwik, TVP)
20 "I znowu niecelne trafienie." (Dariusz Szpakowski, TVP)
21 "Przyjechałeś tutaj na zaproszenie polskiej Polonii..." (Artur Szulc, TVP)
22"Piłka wychodziła już z możliwości dokładnego jej zagrania." (Andrzej Strejlau)
23 "Sam boski i mocno ostrzyżony Vialli nie strzelił karnego." (Dariusz Szpakowski, TVP)
24 "Adam Małysz dojrzewa trzy razy szybciej niż rówieśnicy w jego wieku. Jest znacznie bardziej dojrzalszy..." (Apoloniusz Tajner, TVP )
25 "Nokaut wydaje się nieunikniony jak zmarszczki po sześćdziesiątce." (Andrzej Kostyra, TVP)
26 "Piłka z jakimś takim poznańskim smutkiem zatrzepotała w koszu Olimpii." (Krzysztof Ratajczak)
27 "Oto Dennis Rodman, od którego odeszła biała żona." (Włodzimierz Szaranowicz, TVP)
28 "Mihajlovic nie wejdzie już chyba na boisko - to wielka strata dla drużyny Jugosławii. Dotychczas jedna bramka w turnieju, co prawda samobójcza, ale to było przypadkiem." (Jacek Banasikowski, TVP)
29 "Kiedy Michael Johnson biega poniżej 44 sekund, rywale muszą oglądać jego plecy z ogromnym okładem." (Włodzimierz Szaranowicz, TVP)
30 Rangersi bez jakichkolwiek szans, aby marzyć o czymkolwiek." (Dariusz Szpakowski, TVP)
31 "Polscy wioślarze zdobyli na igrzyskach dziewięć medali: dziewięć srebrnych, dziewięć brązowych i dwa srebrne." (Artur Szulc, TVP)
32 "Sytuacja zmieniła się diametralnie o 360 stopni." (Jacek Żemantowski)
33 "Była to najsłabsza pierwsza połowa w tym meczu." (Dariusz Szpakowski, TVP
34 "...po odcięciu głowy przy fotokomórce liczy się linia startu." (Marek Jóźwik, TVP)
35 "Wysoka amplituda lotu atakowanego zawodnika." (Andrzej Zydorowicz, TVP)
37 "Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie." (Wojciech Mickunas, TVP)
38 "Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą." (Andrzej Zydorowicz, TVP)
39 "Ten rok był pełen wyrzeczeń dla Renaty Mauer... W kwietniu wyszła za mąż." (Janusz Uznański, TVP)
39"Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pedałów." (Bohdan Tomaszewski)

i na koniec moje ulubione:
"Trener spojrzał na zegarek, żeby dać swoim podopiecznym ostatnie wskazówki." (Łukasz Płuciennik, Canal Plus)

phi
08-09-2007, 00:15
Mistrzowie teleturniejów

(Najslabsze Ogniwo)
Pytanie: Jaką wspólną nazwę noszą popularny batonik i rzymski bóg wojny?
Odpowiedz: Snickers

(N.O)
Pyt: Jaką literę przypominają krzywe nogi?
Odp: L

(N.O)
P: Kogo pokonali Grecy w finale Euro 2004?
O: Nikogo. Wygrali.

P: Jakiego koloru jest sroka?
O: czerwono-żółta.

P: Ile par oczu ma mucha?
O: sto milionów

P: Rodzaj potwora?
O: Kangur.

(Familiada)
P: Potrawa z warzyw?
O: Kalafior.

P: Wymien soczysty owoc?
O: Banan.

(1z10)
P: Z czym mozna puścić zrujnowanego bankiera?
O: z dymem.

P: Z którego miejsca na Ziemi wszędzie jest na północ?
O: Wszystkie drogi prowadza do Rzymu.

(N.O)
P: Kupa lub beczka?
O: (chwila ciszy...) - beczka!
P: nie, smiechu.

P: Jakim gazem były napełniane sterowce?
O: gazem musztardowym.

(F)
P: Kto spełnia życzenia
O: BYK.

(N.O)
P: Jakim językiem posługuje się większość mieszkańców czeskiej Pragi?
O: Nie mam pojecia.

(N.O)
P: Po jakiej orbicie krąży Księżyc wokól Ziemi?
O: Księżyc nie krąży wokół Ziemi.

P: Jak nazywa sie najstarsze drzewo w Polsce?
O: Baobab.
P: Ja sie nie pytam jakie zwierzątko ma pan w domu. Podpowiem, ze to jest dąb, prosze powiedziec jak ma na imie.
O: Zenon.

(1z10)
P: Kto gra rolę Podstoliny w Zemscie?
O: Janusz Gajos.

(1z10)
P: Jaka trwa teraz era geologiczna?
O: Atomowa.

(N.O.)
P: Jaka jest wspólna nazwa dla pocisku do kuszy i taniego wina?
O: Jabol.

(N.O.)
P: Kraj w Ameryce Południowej, który jest synonimem chaosu.
O: Harmider.

(N.O.)
P: Nazwa stworzenia, które moze mieszkać w nosie.
O: Gil.
P: Widze, ze znasz sie na tej dziedzinie, może wymienisz inne zwierzę które można mieć w nosie?
O: (pewny siebie) - Koza!
P: Jesteś prawdziwym specjalista w tym temacie. (chodzilo oczywiscie o muchy w nosie)

P: Zwierzę na litere "M"?
O: Mis!

P: Zielony barwnik obecny w roślinach?
O: Mech.

(F)
P: Cos kwaśnego?
O: Kwas solny.

(1z10)
P: Ile skrzydeł maja pszczoły?
O: Pszczoły nie mają skrzydeł.

(1z10)
P: Nazwa miasta w Polsce, ryba, narzędzie stolarskie. Jaką wspólną nazwe mają te trzy rzeczy?
O: STRUG!

(1z10)
P: Kto spotkał 7 krasnoludków - królewna snieżka, czy śpiąca królewna?
O: Sierotka Marysia.

P: Największy polski gryzoń?
O: Żubr.

(1z10)
P: Z ilu pieśni składa się biblijna księga Psalmów?
O: Z pieśni nad pieśniami.

(F)
P: Czym się bawią dzieci w piaskownicy?
O: Przewracają sie.

(1z10)
P: Jak sie nazywa zwierze żyjące na ziemi, które osiąga 30 metrów długości?
O: Żyrafa.

(1z10)
P: W spodniach albo na świadectwie?
O: Pala

(Va Bank)
P: Mówimy tak, gdy ktoś nie orientuje się, nie zna się w danym temacie.
O: Co to znaczy pieprzyć androny!

(VB)
P: Szkielet jakiego zwierzęcia często spotykamy w łazience?
O: Czym jest PIES. (chodzilo o gabke)

(1z10)
P: Czy diplodok żyje obecnie?
O: Tak.

(1z10)
P: Główni bohaterowie "Nocy i dni"
O: Jan i Bogumil.
P: To byłoby takie nowoczesne małżenstwo.

P:Jaka nazwe nosi najsławniejszy polski żaglowiec?
O: Kusznierewicz.

(F)
P: Co robią koty?
O: Skakają.




================================================== =====




Biuro Obsługi Klienta (BOK) w jednej z telefonii komórkowych w Polsce (fragmenty autentycznych rozmów):

Klient: Ile ja mogę w sumie, ogółem, rozmawiać w ramach bezpłatnych minut?
BOK: A w jakiej jest Pan taryfie?
Klient: Kielce taxi... ale co to ma do rzeczy?

Klient: Zaginęła mi komórka, chciałbym abyście ją zablokowali....
BOK: To musi Pan wysłać do nas fax, że Panu ukradli...
Klient: Ale ja nie ma faxu...
BOK: To bez różnicy jakim faxem nam Pan to wyśle...
Klient: Ale skąd ja wezmę ten fax...
BOK: Już panu mówiłam. To bez różnicy jakim faxem nam Pan to wyśle...

Klient: Czy to z Panią rozmawiałem przed chwilą?
BOK: Nie. Tu w infolini siedzi sporo osób...
Klient: A to w takim razie nie ma sensu, żebym Pani wszystko jeszcze raz tłumaczył.

Klient: Dzień dobry chciałbym zlokalizować gdzie teraz jest moja żona, bo dzwoniłem do niej i mówiła, że jest w Szczecinie, a miałem wrażenie, że pojechała jednak gdzie indziej, gdzieś w rejony Władysławowa.
BOK: Ale my nie jesteśmy w stanie zlokalizować pańskiej żony...
Klient: Pani ją bezczelnie kryje! Jak nie możecie jej zlokalizować jak ja do niej przed chwilą dzwoniłem i ją zlokalizowałem?

Klient: Dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa do Zakopanego.
BOK: W szczycie 1,75.
Klient: Niee, nie, mnie chodzi o dolne miasto.

Klient: Dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa w sieci.
BOK: 1 zł
Klient: Ciekawe, to się oszukujecie, mnie teraz wyświetliło 0:33 (Czas trwania rozmowy) (bez komentarza BOK-u)

Klient: Witam, ja dzwonię, bo właśnie jestem poza zasięgiem sieci, i chciałbym się dowiedzieć czy państwo mogą mnie połączyć. (bez komentarza BOK-u)

Klient: Dzień dobry. Przeczytałem właśnie w gazecie, że Państwo mogą mnie podsłuchiwać nawet jak mam wyłączony telefon. Czy to prawda?

Klient: To tyknęło i nie odpowiada !!!!!!!!! (po 15 minutach rozmowy doszedłem do tego, iż ten pan dostał smsa)

Klient: Proszę pani ja właśnie wróciłem do domu, nikogo tu u mnie nie było, a tu okazało się, że dzwoni mój kolega, że ja niby do niego dzwoniłem... a przecież telefon był w domu...
BOK: na pewno proszę pana nikogo w domu nie było? może dziecko?
Klient: nie, nie proszę pani, nawet myszki... czy to możliwe, żeby telefony same do siebie dzwoniły...?
BOK: fizycznie, nie proszę pana...
Klient: no to może metafizycznie...?
BOK: może... ale tego niestety nie jesteśmy w stanie sprawdzić, bardzo mi przykro...

Klient: Jak wyjadę na HAWAJE to ten telefon będzie działać?
BOK: tak
K: a ten z domu?
B: przepraszam czy pan chce zabrać tel. stacjonarny? K:
a który lepiej działa ? (ludzie pomocy!!)

Klient: panie mam problem ! Nie mogę wejść w moją sekretarkę

Klient: proszę moje saldo przelać na bank polski..." nr konta - podaje...
B: jakie saldo?
K: komórkowe proszę pana, komórkowe...

Klient: czy mogłaby mi pani rozciągnąć telefon na Niemcy...? (chyba chodziło o roaming...??)

Klientka: "proszę pani a jak się wysyła tego EMILA na komputer?"

Klient: "przepraszam ale ile naszczekałem do wczoraj?" (pyt. o bieżący rachunek??)

Klientka: "proszę pani, ja byłam wczoraj na grzybach i pies mi zablokował telefon i on teraz pisze, że trzeba PUK wpisać..." (kurczę, inteligentny ten pies, trzy razy PIN musiał błędnie wpisać...!)

Klient: "ja tu mam taki aparat na kartę, tego no ........., i on mi już nie działa... nawet dodzwonić się nie można"
Konsultantka: "a kiedy pan go ostatni raz zasilał kartę??"
Klient: "jakieś pół roku temu..."
Konsultantka: "a widzi pan, .......... to przynajmniej raz na trzy miesiące trzeba zasilać, żeby móc rozmawiać..."
Klient: "aaaa... telefonik chce papu?"
Konsultantka: "... tak... trzeba dokarmiać go co jakiś czas."

Klient: czemu nie mam tej jadaczki w poczcie na powitanie?

Klient: chciałbym uaktywnić krycie numeru...

Konsultantka: w tej taryfie będzie miał pan szczyt od siódmej do dwudziestej...
Klient: to chyba po viagrze!



================================================== ===========




Zdania, które padły w sądach

Pytanie: Kiedy są Pana urodziny?
Odpowiedz: 15 lipca.
P: Którego roku?
O: Każdego roku.


P: Ta amnezja ogranicza całkowicie Pana zdolność do zapamiętywania?
O: Tak.
P: W jaki sposób się ona objawia?
O: Ja zapominam.
P: Pan zapomina. Może nam Pan podać jakiś przykład czegoś, co Pan zapomniał?


P: Ile lat ma Pani syn, ten, który z Panią mieszka?
O: 38 albo 35, stale mi się myli.
P: Jak długo on już z Panią mieszka?
O: 45 lat.


P: Jak zakończyło się Pani pierwsze małżeństwo?
O: Śmiercią.
P: Czyją śmiercią?


P: Może Pani opisać tą osobę?
O: On był średniego wzrostu i miał brodę.
P: Czy to była kobieta, czy mężczyzna?


P: Panie Doktorze, ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach?
O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwłokach.


P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedzieć słownie, OK? Do której szkoły chodziłeś?
O: Słownie.


P: Przypomina sobie Pan, o której zaczął Pan autopsję?
O: Autopsję zacząłem o godzinie 8:30.?


P: Czy Pan "X" był wtedy martwy?
O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuję na nim autopsji.

P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsję, zbadał Pan puls?
O: Nie.
P: Zmierzył Pan ciśnienie?
O: Nie.
P: sprawdził Pan oddech?
O: Nie.
P: A więc jest możliwe, że pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji?
O: Nie.
P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?
O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole.
P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, że pacjent był jeszcze przy życiu?
O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako adwokat.


P: I co się stało potem?
O: Powiedzał: muszę cię zabić, bo mógłbyś mnie rozpoznać.
P: I zabił Pana?


P: Jestem pewien, że jest pan uczciwym i inteligentnym człowiekiem...
O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga, odwzajemniłbym komplement.


P: Ile razy popełniał pan samobójstwo?
O: Tak ze cztery razy.



================================================== =========



Podsłuchane przez policyjną radiostację

- Podjedź na Poselską XX, tam jakieś dzieciaki rzucają petardy. Wytłumacz im, gdzie mają sobie je wsadzić.

- Tokarza 5. Jakiejś kobiecie wyrwali dziecko z wózka i bawią się w berka.

- 00 od 09: Przyślij mi tu grupę, bo na ulicy leży facet i wygląda, że mu coś strzeliło do głowy.
Co takiego!?
Nie znam się na tym, ale wygląda mi to na dwie kule kaliber 9mm.

- 07 do 00: Podjedź pod domy towarowe, tam czai się nasza obserwacja i biją ich chuligani
Trzeba im pomóc.
- Na Placu Zgody stoi czerwony Zaporożec z niemiecki znakami bojowymi, zobacz, co to jest.

- Oskar 210, chciałbym przypomnieć, że nie wolno używać słów przez stację!
To jak mam mówić?

- 03 do 3274: Czy mogę coś dla ciebie zrobić?
Przytul mnie czule.

- Oskar 31380: przed chwilą sprzed komisariatu skradziono radiowóz, oznakowany. Wygląda jak, jak każdy inny.

- Wał Miedzeszyński-Fieldorfa, tam jakiś nachlany łazi, samochodom w jeździe przeszkadza.
Nadaj mu kierunek.

- Ostrobramska przy P.C.O, na pasie zieleni leży.
Uuuu... ten pijaczek nie ma sił się ruszyć, tu trzeba trójek.
("trójki" - 3033 - policyjna Nyska do zbierania pijaków, zawozi ich do izby wytrzeźwień)

- Trójki? - Tak, zgłaszam się. - Podjedź i zabierz leżaczka do Betlejem.
No cóż, taki los taksówki bagażowej.

- Jagiellońska 42m, XXXX mają gwałcić, zdążyła przedzwonić.

- Przy mieszkaniu leży i śpiewa.
Może artysta?
Właśnie, 65 sprawdź, czy go do izby, czy na festiwal.

- Podjedź na 607, tam kolizja i winny jest, ale się nie zgadza, chce policji. Przynajmniej za 500
Zobacz tego pana XXXX i sprawdź, czy ma prawo jazdy.

- Pisz: 9 kwietnia, ul. Chałubińskiego, 1,5 promila, zabrane prawo jazdy i zaraz potem, w maju w Wołominie, 1.1 promila, zabrane drugie prawo jazdy.
Może ma fabrykę?

- Oskar 220, podaję komunikat za pojazdem: Mercedes pięćsetka, czarny, numer rejestracyjny XXXX, tym samochodem porusza się mafia z Wołomina.
No, no, nie mów tak, oni mają lepszą łączność z nami, niż my ze sobą.

- Podjedź Wiatraczna XX, tam jakiej kobiecinie wybili szybę i sprawcy ponoć są w parku i ona ci wskaże.
Wiatraczna w penetracji wynik negatywny. Pouczono: do szklarza.

- Kiedy wreszcie dowieziesz zatrzymanego do prokuratury? Tam czekają już 3 godziny!
Jak tylko pomocnik dowiezie mi benzynę tramwajem.
Gdzie stoisz?
Nie wiem, nigdy tu nie byłem.

- Przy Belwederskiej jest konkurs na najlepszego policjanta, bodajże z ruchu drogowego, tam są próby kierowania ruchem i korek się robi straszny!



================================================== ===



Wypowiedzi nauczycieli

1. Uspokójcie się bo postawie mu pałkę i nie będę się z nim więcej zabawiać.

2. Jak nie wierzycie to spytajcie starszych rówieśników.

3. Spójrzcie na tej mapie na teren kropkowany kreskami.

4. Oszczędzę ci chyba wrażeń związanych z przejściem do następnej klasy.

5. Ja przez was to żylaków na mózgu dostane!

6. Nie chcę państwa martwić, ale tak naprawdę, to nikt jeszcze nie udowodnił że świat tak naprawdę istnieje. Ale dam wam rade - żyjcie tak, jakby świat naprawdę istniał.

7. Jak dzwoni do was telefon, to nikt do was nie dzwoni. To Bóg do was dzwoni.

8. Wy nędzne kawałki przewodników!

9. Magda(blondynka)! Choć do tablicy!!! Czego ci pan jeszcze dzisiaj nie robił?

10. Co to za głupia dyrektorka, że karze mi przychodzić na jedna lekcje! Przecież nie opłaca mi się wstawać.

11. Boże!!! Jeszcze 5 minut do końca lekcji. Mi się już nie chce. Coś sobie poróbcie.

12. Zdejmą ten lach, ty sieroto obrzygana!!!

13. To już jest szczyt, zaraz pójdę z dyrektorem do dziennika.

14. Wyjdziecie za piec po wpół do.

15. Jak wyciągasz pierwiastek, to tak aby wszyscy widzieli.

16. Jesteś rozgarnięty jak kupa liści.

17. Jak mam mieć szczęśliwy przyszły rok, jeżeli będę was uczyć?

18. Nie niszcz tej czaszki! Kiedyś będziesz tak wyglądał...

19. W tym dniu będzie wolny dzień.

20. Niby po cichu, ale krzyczycie.

21. Dzień bez klasówki - to dzień zmarnowany.

22. Wstań i zobacz jak siedzisz!

23. Jesteście kompletne dno! Tu trzeba plutonu egzekucyjnego, żeby zrobić porządek.

24. Ale to na za chwile.

25. A gdy już dostaniecie Nobla, nie zapomnijcie pana od fizyki...

26. Gadam do was jak mur do ściany.

27. Podyktuje wam zadanie tak łatwe, że aż strach. Nie pokazujcie go rodzicom!

28. Wyglądasz jakbyś środki toksyczne jadła.

29. Nie jesteście orłami. Można was wszystkich wystawić na parapecie i nie wyfruniecie.

30. Jesteś durny aż się kurzy!

31. Kto mi tam trzaska dziobem? Zamknij się i przejdź na odbiór!

32. Przypomnij mi, że mam ci wstawić te pale do dziennika!

33. Nie będę wam piąty raz powtarzać! Mówiliśmy o tym już trzy razy!

34. Lekcja z wami to jak Kalwaria i Golgota do kupy.

35. Uwaga dyktuje zadanie! Trudne! Osoby o słabych nerwach proszę zamknąć oczy!

36. Ponieważ mamy zaległości do wojny przystąpimy później.

37. Żeby było szybciej to jedna ręka będę pisać a druga mówić.

38. Na następnej lekcji będę latać.

39. Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na moje uwagi.

40. Wszyscy wychodzą, reszta zostaje.

41. Zaraz kogoś wyrzucę za drzwi, bo Jacek od rana rozrabia.

42. Odwróć się klasa do buzi!

43. To, że nosze okulary nie znaczy, że jestem głucha!

44. Weźcie se te kapcie do serca.

45. Niech was gęś kopnie a świnia powącha!

46. Rozróżniasz pojecie bieguna i elektrody? Elektroda to elektroda a biegun to biegun.

47. Ja mam znowu okres, a wy jeszcze nie macie stopni.

48. Wstań głośno i powiedz!

49. Jedna druga można otrzymać dzieląc 50 przez 100 albo 50 przez 25, czy tam odwrotnie. Wszystko jedno!

50. Jak to, nie wiesz co dostałeś? Stopień dostałeś!

51. Ten okrąg jest zakończony na okrągło - jak to okrąg.

52. Ja tu z wami kompletnie zidiociałam.

53. Kto chętny niech podniesie rękę. Nogi tez mile widziane.

54. Te liczbę najlepiej wstawić w zawias.

55. Dlaczego na lekcje przychodzicie w ubraniach?

56. Jak by to pies zjadł to by zdechł.

57. Popatrzcie jaki okaz: kapusta z uszami.

58. Gdyby twój pies to słyszał, to by się wściekł.

59. Jeśli twierdzisz, że Kmicic nie był rycerski, to, kochasiu, po prostu bluźnisz na okrągło.

60. Niejeden z was miałby kłopoty z tym jak się rozmnażają liście.

61. Kto z was myje się rano? (Cisza) Czułem to.

62. Prezydent był odpowiedzialny przed Bogiem i historia, czyli przed nikim.

63. Głąb jesteś!!!!

64. Nie wiem czy będzie potrzebne ale weź na wszelki wypadek jak to powiedział pan Władek.

65. Jak ktoś odpowiada to ty podpowiadasz, jak ja cię pytam to milczysz. Co z ciebie za dziwoląg!?!?!

66. Przyjdzie i na ciebie kolej, kudłaczu jeden!

67. Panno, za włosy to masz szóstkę.

68. Pokaz się no malutki.

69. A nie zrozumiałaś???!!! bo ja rzeczywiście po chińsku mowie.

70. Aaaaaa to ten Kamil grubasek.

71. Siedź prosto bo twoje walory ulęgną zmniejszeniu.

72. Nie podpieraj się jak byś był po 10 piwie.

73. Siedź prosto, jesteś niebrzydki.

74. Zostawmy to boś się zakapukała znowu.

75. Niech ci rozum wróci bo pleciesz jak po dużym piwie.

76. Nie jesteś taki mądry jak ci się wydaje.

77. Co to jest jędrność? (cisza) Jest to zjawisko przeciwne do sflaczalości.

78. To teraz kontiniuejszyn proszę.

79. Klitus bajdus módl się za nami.

80. Pszczółka Maja robi razem kupkę i siusiu a nie oddzielnie.

81. Co ty mi tu pleciesz za gluposci?

82. Michale przyjacielu zwierząt futerkowych.

83. Spływa mi to jak po kaczce...

84. Zabraniam ci tak wyglądać!!!

85. Panowie!! Na litość Boga!

86. Widzimy, że nic nie widzimy..

87. Jak Alicja przebywała po drugiej stronie lustra, była w ujemnej odległości od niego...

88. Łeb ci urwę.

89. To jest lekceważenie mnie!!!

90. Zaraz będziesz miała ciało o masie...

91. Bo w gębę zaraz...

92. Co? Będziecie się znowu podniecać?

93. Zatkaj się!!

94. Ale jesteście ciemniaki...

95. Pierwszego co będzie gadał złapię i miazgę zrobię!

96. Co ty za spacery uskuteczniasz?

97. Przestańcie rechotać jak konie!

98. Banda pajaców.

99. Ty małpo jedna.

100. Zamknij się! Nie marudź!

101. Tylko mi spróbuj chamie!

102. Kryminalisto!

103. Durne pały!

104. Z wami tylko do ZOO...

105. Czego rżysz tak?

106. Co za jęki? Co za jęki u was ciągle?

107. Ty będziesz trup zaraz.

108. Mogę ci huknąć, co se myślisz?

109. A ty co - zgłupiałeś?

110. Co za "już" gnoju?

111. Nie popijać tam sobie!

112. Bo ja cię zaraz rozszarpie!

113. Tutaj naćpałem trochę...

114. Kowalska, skończona jesteś!

115. Reklamacje do Pana Boga

116. Ty się strzeż mnie!

117. Tylko gęba mlaska!

118. Albo mi żresz, albo mi gadasz, albo chodzisz po klasie. Dość tego!

119. I mamy misz-masz

120. Konrad, połóż ręce na stół, bo mi biurko oświnisz!

121. Uśmiechnij się! Jutro tez cię zapytam.

122. Już mowie jaka jest zasada działania tego ustrojstwa.

123. Ustaliliśmy, że jestem wiedźma.

124. To trzeba pokazać łopatologicznie.

125. Weź wyjdź się przeleć!

126. Dobrze by było, abyś był na tej lekcji, a nie siedział tylko tym zezwlokiem...

127. Może byście z tego jakiegoś wniska wyciagli!

128. No to do tablicy dziarskim krokiem zmierza ochotnik numer...

129. Bądźcie trochę ciszej, bo przeszkadzacie tym, którzy są na korytarzu. Drzwi są przecież otwarte.

130. Cieple prądy zaznaczone są na czerwono, a niebieskie na zielono.

131. (z chemii) Ewa, jak to jest w okresie?

132. (Do ucznia, który w trakcie lekcji odwrócił się do kolegi siedzącego za nim): "Kowalski! Frontem do wroga!"

133. Wy nadajecie się jedynie do kopania rowów, ale nawet do tego się nie nadajecie, bo byście się zakopali.

134. Jak lodów nie wolno jeść, to wy byście schaboszczaka za loda oddali.

135. Jak ktoś nie słucha ojca i matki, to słucha psiej trąby.

136. Mróz - zdolna bestia, ukryty cichy talencik, tak jak w tej piosence: "Cyt, cyt, mija czas, a mrozisko szczypie nas".

137. Dałem sobie słowo, że wyrzucę za drzwi ta politykę, ale jakoś tak człowieka ciągnie.

138. Dosyć polityki, przechodzimy do fizyki.

139. Rock and roll dobry jest na pogodę i na deszcz.

140. Daje wam 3 minuty czasu, żeby znaleźć klucz. Jak nie, to zrobię to, co zrobił mój dziadek.

141. W fizyce wszystko jest muzyka, poezja, sztuka.

142. Co wy dzisiaj tacy trąbalscy jesteście?

143. Kuba, ty byłeś bida, jesteś bida i będziesz bida.

144. Łap klamkę z drugiej strony i bywaj zdrów.

145. Dobra, Mazur, siądź na miejsce, zatłukę cię na przyszłej lekcji.

146. Wojtowicz, proszę iść do siebie i wziąć te śrubę.

147. Przypominam ci, że możesz się zwrócić do adwokata klasowego, szkolnego, ale wszystko, co powiesz może być użyte przeciwko tobie.

148. Panczyk jest leworęki i jak rysuje to mu ręka drży i wychodzą takie knoty.

149. Jak jeszcze nie byłeś bity, to będziesz, zobaczysz, ta dzida, położę cię tu i będę prał.

150. Wrzesień, nie gadaj głupot, bo jak przypale pierwiastek z 4, to zobaczysz.

152. Idź i rozwal to zadanie, ale tak, żeby się tynk z sufitu sypał.

153. No, śliwa, dosięgła cię ręka sprawiedliwości ludowej.

154. Gdzież to pieronstwo jest, nie widzę na oczy.

155. Strumień indukcji to jest kawał takiego chama.

156. Od razu widać po klasówce, jakie jest oblicze polityczne klasy III b.

157. Ooo, a cóż się dzieje w tej klasie: Biernacki złożony niemocą, Debski - bida, [...] Mazur się dzisiaj opala, [...] Edyta ma dzisiaj poważne sprawy i nie ma po co przychodzić do szkoły.

158. Otwórzcie drzwi, bo mnie krew zaleje w tej sali, padnę zaraz.

159. Biernacki na dzisiejszej lekcji jest pierwotniakiem.

161. Mazurze, tu na pierwsza ławkę szybko chodź. Lubię, jak siedzisz blisko ołtarza.

162. Gołba dzisiaj tak zdębiał, ze trzy razy go pytałem i nie dało się go oddębić.

163. Generał, na przyszłej lekcji, jak tylko wejdziesz do klasy, rzucasz torbę, idziesz do tablicy i albo ty mnie wykończysz, albo ja cię wykończę.

164. Trąba jesteś pierońska, wyrzucę cię z klasy. Takiego związku to nawet Rosjanie nie wymyślili.

165. Ty musisz przy tablicy szaleć. Jak uczeń umie przy tablicy szaleć, to jest uczeń dobry, a jak zniszczysz tablice, to kupimy nowa.

166. Nie można upraszczać kaszanki z szynka.

167. Opornica nie może być ani komunistyczna, ani imperialistyczna. Opornica nie zależy od systemu.

168. Wektorów jest tak dużo jak Chińczyków.

169. W Zambii jest monokultura obuwnicza. Wszyscy chodzą boso.

170. Ta wiosna coś knoci sprawę.

171. Kuba, no gdzie ty tu widzisz obraz? To jest papuga, a nie obraz.

173. Debski, ty to jesteś len patentowany. Trzeba by dotrzeć do twoich rodziców.

174. Debski, ty jesteś [...] pniak, but. Ciebie można objąć dwoma kryteriami: kompletny niezdolniacha lub zgnilec, to jest próżniacha, albo taki duży zgnilec, czyli zgniły zgnilec.

175. E, Mazurowi to jest wszystko jedno, czy je jajko wędzone, czy gotowane.

176. Słuchajcie, studenci na przyszłej lekcji będą bezrobotni, a ja idę zapłacić rachunek na pocztę, bo mnie wsadza do kicia.

177. Gatkowska, [powiedz] jeszcze raz, gładko, powabnie.

178. Lubię takie filmy, jak np. "Przeminęło z wiatrem", który trwał 8 godzin. Można się było wtedy wyspać porządnie.

180. Chodzisz do kościoła? No i po co? Lepiej byś się do jakiejś partii zapisała.

181. Ty weź się do roboty, bo cię kropnę z tej fizyki. Patrz, biorę najgorszego ucznia: Edyta, idź no.

182. Bądź, Paszkowski, łaskaw zmoczyć sobie ścierkę i rekultywować tablice. Rekultywacja jest to odzyskiwanie powierzchni utraconej.

184. śliwa dzisiaj jest? On wie, kiedy zwiać.

185. Na drugi raz, Edyta, postawie ci pierwiastek z 1. Wiesz, ile to jest? Przyniosę komputer i oblicze, ile to jest pierwiastek z 1.

186. Dobra, weź, Mazur, swój mszalnik [zeszyt] i siądź do ławki.

187. Dziewczęta, podejdźcie bliżej, bo wyciągacie te głowy jak ciągnące na południe żurawie.

188. Ten mecz się zaczął nie o 20.00, tylko o 20.15, tam jakieś uroczystości szły, trąbki, pompki...

189. Wrzesień, co cię dziś przypędziło do szkoły? Brzydka pogoda, czy co?

190. Człowiek reaguje na wszystko, chyba, że jest ślepy i głuchy jak nasze związki zawodowe.

192. Paszkowski, ja cię wezmę, postawie na środek i spiorę. Może cię wreszcie ocucę.

193. Edyta jest? Przynieśli ją diabli, czy nie przynieśli?

194. Wykujecie te wartości na blaszkę i jak ktoś przyjdzie jutro bez tej blaszki, to go wyrzucę.

195. Nauczyciel to jest tak zwany honorowy dziad.

196. Dwa metry długości jak Arnold amerykański, a udaje Greka.

197. Jak mi, Kuba, jeszcze raz otworzysz buzie, to zobaczysz, jak cię spięściuję.

198. Weź w domu, Mazur, jakiegoś sznura i się zbiczuj. Mowie ci, zbiczuj się porządnie i jutro będziesz na fizyce koncertował.

199. Mazur, ty jesteś taka nędzna Mazurówna, niech cię pierun weźmie. Dostajesz jedynkę na półrocze, tak od serca. Powinni ci postawić pomnik i podpisać: "Leniowi - od wdzięcznych leniów".

200. źle się dzisiaj czuję, jestem na pograniczu grypy. Albo ja ją zwalczę, albo ona mnie zwalczy.

201. Rozumiem, że nic nie rozumiesz. Powiedz, co rozumiesz.

202. Żyć, uczyć się i nie umierać. Tylko czego tu się uczyć, jak lekcji nie ma.

204. Słuchaj, stary, powinienem ci dać 50 tys. nagrody za to, że z dnia na dzień kołowaciejesz i ogłupiasz całą klasę i mnie. Ty kołowaciejesz odwrotnie proporcjonalnie do czasu. Paszkowski, dostajesz ode mnie na przerwie hot-doga i jedynkę w dziennik. Paszkowski, opamiętaj się wreszcie, tak nie można.

205. Co Gatkowska patrzy tak na mnie jak żaba na pioruna?

207. Dobra, niech Michalski siądzie, bo ja zaraz zasnę, a jak zasnę, to będę strasznie chrapał.

208. Panczyk, ty mówisz, czy mruczysz? No mówże, bo ja mam stare ucho.

209. Do cholery, po co w tej szkole tablice kupili?


================================================== ====

opalenizna:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img526.imageshack.us/img526/6119/262ys1.jpg)

ogłoszenie matrymonialne:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img526.imageshack.us/img526/5731/matrymoniumik6.jpg)

materiał niebezpieczny:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img526.imageshack.us/img526/5586/materialniebezpiecznywa5.gif)

wniosek o urlop:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img411.imageshack.us/img411/3699/wniosekyy3.gif)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img522.imageshack.us/img522/4986/downloadgg8.gif)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img262.imageshack.us/img262/2620/0030oy6.jpg)



może ktoś jeszcze nie zna
http://www.allegrofun.pl/ (http://www.allegrofun.pl/aukcje.html)

Radosso
11-09-2007, 20:09
Idzie gość po chodniku w centrum miasta, a za nim pies.
Podchodzi policjant do tego gościa i pyta:
-Dlaczego pański pies nie ma kagańca? Będzie mandat!
-Panie, to nie mój pies! -odpowiada gość
-Nie pański? To dlaczego ciągle za panem chodzi? - Szarżuje policjant.
-Bo widzi pan, on się tak samo przypier****ł jak i pan!


Stodoła, a w środku, żona zdradza męża z jego najlepszym przyjacielem.
Na to wchodzi zdradzany mąż.
-Co tu się dzieje! Helena, Marek, co wy robicie! - Krzyczy.
-Spoko Janek, my tylko żartujemy.

sea21
14-09-2007, 17:11
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/09/997yj7-2.jpg
źródło (http://i54.photobucket.com/albums/g93/krzysiekwww/mad/tablica/997yj7.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.humor.mocny.com/zdjecia/221.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/09/window_notmyjob-2.jpeg
źródło (http://lc.internetdsl.pl/wc/309c51af61/window_notmyjob.jpeg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/09/laptop-2.jpg
źródło (http://per.ry.pl/fotki/laptop.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/09/7bf34b8eabd0c2f9-2.jpg
źródło (http://images20.fotosik.pl/19/7bf34b8eabd0c2f9.jpg)

Le Sir
14-09-2007, 20:04
Tego transportera widziałem na własne oczy. Z resztą pokazywałem w "Foto-żarcie"


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img151.imageshack.us/img151/1723/hwdpll3.jpg)

Megazordon
15-09-2007, 10:55
Ja prawie umarłem ze śmiechu i to bynajmniej nie ze względu na muzykę.

Nr 1
http://www.joemonster.org/filmy/4929/Behemoth-Decade-of-Therion-(wersja-alternatywna

Nr 2
http://www.youtube.com/watch?v=bNQQVyW7py4&mode=related&search=

wilus
17-09-2007, 12:39
Fotograf robi zdjęcia do legitymacji partyjnych w pegieerze w Rosji
po godzinie pracy stwierdza że wszystkie gęby są takie same !
więc dziękuje długiej kolejce oczekującej na fotke, mówi że już zrobione
kilka dni po sesji są gotowe legitymacje. Uroczyste rozdanie dokumentów.
nagle Wania krzyczy z tłumu, To nie moja legitymacja !!!
dyrektor pegieeru pyta - co sie nie zgadza , nazwisko?
-Wania mówi zgadza sie
-więc co sie nie zgadza? twarz nie ta?
-twarz sie zgadza mówi Wańka
-no to o co chodzi Towarzyszu? pyta poirytowany dyrektor
-kufajka nie moja...

ku6i
17-09-2007, 20:23
to ja też w tym temacie:
http://wiem.kurde.pl/

Mały przykład:

Jak ch*** strzelił
Największa jednostka odległości w układzie SI.

Ijon Tichy
18-09-2007, 01:12
Mistrz w pchnięciu kulą do trenera:
- Dziś muszę pokazać klasę. Na trybunie siedzi moja żona i teściowa.
- Ee! Nie dorzucisz!

puchbeary
18-09-2007, 09:06
Ja prawie umarłem ze śmiechu i to bynajmniej nie ze względu na muzykę.

Nr 1
http://www.joemonster.org/filmy/4929/Behemoth-Decade-of-Therion-(wersja-alternatywna (http://www.joemonster.org/filmy/4929/Behemoth-Decade-of-Therion-%28wersja-alternatywna)

Nr 2
http://www.youtube.com/watch?v=bNQQVyW7py4&mode=related&search=

zobacz to :D
http://www.joemonster.org/filmy/4846/We-Are-The-World

edit

a to już ponad moje siły :lol: zmontowane beznadziejnie ale pomysł i dopasowanie choreografii - miód :lol: :lol:
http://www.joemonster.org/filmy/4911/Slipknot-La-Bamba

phi
18-09-2007, 17:52
Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
- Ładnie wyglądam?
A co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
- Nie wchodź tam teraz...

sebah
18-09-2007, 20:10
http://zanimnapiszesz.ovh.org/

hcman
19-09-2007, 12:03
Nie wiem czy było, ale polecam:
http://www.youtube.com/watch?v=e5G9UNwhdPA

http://www.youtube.com/watch?v=tWeby8fGp9w&mode=related&search=

fast_fashion
19-09-2007, 12:17
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img165.imageshack.us/img165/2668/mleczko5ol6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img165.imageshack.us/img165/7019/mleczko3yl8.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img165.imageshack.us/img165/4198/mleczko8fx3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img165.imageshack.us/img165/4918/mleczko6dp0.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img294.imageshack.us/img294/4379/mleczko12ct4.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img165.imageshack.us/img165/2021/mleczko14mk9.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img294.imageshack.us/img294/7636/mleczko15vh6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img294.imageshack.us/img294/2313/mleczko18xo2.jpg)

flyski
19-09-2007, 15:24
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

kabi
19-09-2007, 23:38
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img219.imageshack.us/img219/9365/03082007055746900118613cv4.jpg)

jchyra
20-09-2007, 11:04
Do eleganckiej restauracji wchodzi damulka, siada przy stoliku i u kelnera zgiętego w ukłonach zamawia kawę.A gdy ją już dostaje kilkakrotnie podnosi do ust i krzywiąc się z niesmakiem opuszcza na dół. W końcu woła kelnera i zniesmaczona mówi :
- Kelner, ta kawa cuchnie brudnym fiutem!
Ten podnosi filiżankę ze stolika, kilkakrotnie wącha i odstawia mówiąc
- Pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę

ku6i
20-09-2007, 11:34
jchyra, ble...

Nie wiem czy te 2 były:

Pewnemu profesorowi matematyki zepsuł się kaloryfer. Nie wiedział jak to naprawić, więc wezwał hydraulika. Ten chwilę postukał i naprawił. Profesor jak się dowiedział ile ma zapłacić, mina mu zrzedła.
- Panie majster. Dlaczego to tyle kosztuje?
- To jest dużo?
- To pół mojej pensji.
- Gdzie pan pracuje?
- Jestem pracownikiem naukowym na wydziale matematyki.
- Panie, przyjdź pan do nas. Tygodniowy kurs i naprawia pan kaloryfery. Tylko nie przyznawaj się pan do wykształcenia. Skończył pan 7 klasę i nic więcej. U nas tylko takich przyjmują.
Profesor poszedł na kurs i zaczął pracować. Po roku szefostwo zarządziło podnoszenie kwalifikacji i wszyscy musieli skończyć podstawówkę. Na pierwszej lekcji matematyki profesor został przywołany do tablicy. Kazano mu napisać wzór na pole koła. Niestety jak na złość zapomniał go. Wyprowadza więc go. Pisze, pisze i ma wynik: P= - pi*r2. Błąd, pole nie może być ujemne. Sprawdza obliczenia, wszystko dobrze. Odsuwa się od tablicy, a z sali słychać szepty kolegów:
- Zmień granicę całkowania... zmień granicę całkowania

Umiera stary Gruzin. Przy łożu śmierci siedzi jego wnuk. Umierający mówi:
- Kiedyś, gdy umarł Lenin, umarł i leninizm... Kiedy umarł Stalin, umarł stalinizm...
- Dziadku Onanie, nie umieraj!

Pan Hilary jęczy z cicha:
"Gdzież ten układ jest u licha?"
Szuka w spodniach i w surducie,
w Nowej Hucie i w Kalkucie.
Wszystko w szafach poprzewracał.
Może go ukradła prasa?
Lub spikerka z TV smukła?
Ktoś mi kurcze ukradł układ!
Pod kanapą, na kanapie
w IPNie, w URMie, w PAPie,
szpera w Łodzi i w Lublinie,
w całej Wolsce (co nie zginie).
Już kolegów chce nagrywać
koalicję zaczął zrywać.
Nagle - zerknął do lusterka...
Nie chce wierzyć... Znowu zerka.
Znalazł! Jest! Ukazał mi się!
Toć go mam we własnym PiSie!

Rafał_Sz
20-09-2007, 14:14
O to co dostałem o mojej siostry, pedagoga szkolnego. Na swój sposób zabawne...



>Temat: "Szczęśliwa Kobieta" - fragment książki "Przygotowanie do życia w rodzinie", najnowszego podręcznika zaaprobowanego przez MEN i opłaconego z Naszych podatków.
>
>> Witam!
>>
>> Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się
>> w łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy. Potem, gdy całuje
>> mnie w czoło i wychodzi, budzę naszą piątkę dzieciaczków, jedno po drugim,
>> robię im zdrowe śniadanie i głaszcząc po główkach żegnam w progu, gdy idą do
>> szkoły. Zaczynam sprzątanie. Odkurzam,podlewam kwiatki, nucąc wesołe
>> piosenki. Piorę skarpetki i gatki mojego męża w najlepszym proszku, na który
>> stać nas
>> dzięki pracy mojego męża, i rozwieszam je na sznurku na balkonie. W
>> międzyczasie dzwoni często mamusia mojego męża i pyta o zdrowie swojego
>> dziubdziusia. Teściowa to kobieta pobożna i katoliczka, znalazłyśmy więc
>> wspólny punkt widzenia. Po miłej rozmowie, jeśli już skończyłam pranie i
>> sprzątanie, które dają mi tyle radości i poczucie spełnienia się w
>> obowiązkach, idę do kuchni i przygotowuje smaczny obiad dla naszego
>> pracującego męża i ojca, który jest podpora naszej rodziny, i dla naszych
>> pięciu pociech. Kiedy już garnki wesoło pyrkoczą na
>> gazie, a mieszkanie jest czyste, pozwalam sobie na chwilę relaksu przy
>> płycie z Ojcem Świętym i robię na drutach sweterek i śpioszki
>> dla naszej szóstej pociechy, która jest już w drodze, a którą dał nam Pan
>> mimo przestrzeganego kalendarzyka, co jest jawnym znakiem
>> Jego woli. Czasami haftuje, tak, jak nauczyłam się z kolorowego pisma dla
>> katolickich pań domu. Moje dzieci wracają ze szkoły radośnie
>> świergocząc, wysłu****ę z uśmiechem, czego dziś nauczyły się w szkole.
>> Opowiadają mi o lekcjach przygotowania do życia w kółka
>> różańcowego. Córeczki proszą, abym nauczyła je szyć, ponieważ chcą być
>> prawdziwymi kobietami, nie zaś wynaturzonymi grzesznicami
>> z okładek magazynów, chłopcy natomiast szepczą na ucho, że na pewno nigdy
>> nie popełnią tego strasznego grzechu i nie będą oglądać zdjęć
>> podsuniętych przez samego Szatana. Karcę ich lekko za wspominanie o rzeczach
>> obrzydliwych, lecz jestem szczęśliwa, że wczesne ostrzeżenie
>> uchroni moich dzielnych chłopców przed zboczeniem i abominacją. Mój mąż
>> wraca z pracy po południu. Witamy go wszyscy w progu,
>> po czym myje on ręce i zasiada do posiłku, a ja podsuwam mu najlepsze
>> kaszki, aby zachował siłę do pracy. Potem mój mąż włącza
>> telewizor i zasiada przed nim w poszukiwaniu relaksu, a ja zmywam talerze i
>> garnki i zabieram jego skarpetki do cerowania, słuchając
>> z uśmiechem odgłosów meczu sportowego w telewizji. Wieczorem kąpię nasze
>> pociechy i kładę je spać. Kiedy wykąpiemy się wszyscy, mój mąż
>> szybko spełnia obowiązek małżeński, ja zaś przeczekuje to w milczeniu, ze
>> spokojem i godnością prawdziwej katoliczki, modląc się w myśli
>> o zbawienie tych nieszczęsnych istot, które urodziły się kobietami, a które
>> w obowiązku szukają wstrętnych i grzesznych przyjemności.
>> Zasypiam po długiej modlitwie i tak mija kolejny szczęśliwy dzień mojego
>> życia."

Andy_O
20-09-2007, 14:17
Animator vs. Animation (http://alanbecker.deviantart.com/art/Animator-vs-Animation-34244097)

:-)

Rafał_Sz
20-09-2007, 14:37
http://www.youtube.com/watch?v=04gDnLiG8Sk&mode=related&search=
http://youtube.com/watch?v=nRKIDdIaFyE
http://www.youtube.com/watch?v=X4nViQEsT7E&NR=1

Sever
20-09-2007, 14:58
Temat: "Szczęśliwa Kobieta" - fragment książki "Przygotowanie do życia w rodzinie", najnowszego podręcznika zaaprobowanego przez MEN i opłaconego z Naszych podatków.

Tak tylko napiszę, że żart jest stary. Dla osób naiwnych informacja nie jest to żaden "podręcznik przygotowywany przez MEN", nie jest to też książka wydana przez Kościół w latach 60 (taka wersja tego dowcipu też krążyła), po prostu ktoś sobie to wymyślił.

i dowcip:
Na oddziale psychiatrycznym, w czasie dyżury lekarz widzi, jak do dyżurki wchodzi na czworakach jakiś pacjent - niechlujnie ubrany, ciągnie po ziemi jakieś kable, trzymając część w ustach, część w dłoni...
- Kto to do mnie przyszedł? - pyta lekarz
Gość tylko spojrzał się na niego.
- Może jesteś wężem?
Gość gwałtownie przeczy głową.
- To może ośmiorniczka do mnie przyszła? No powiedz jesteś ośmiorniczką?
Gość wypluwa kable z ust i mówi:
- Panie, daj mi Pan spokój, Internet wam ciągnę...

Koniec miesiąca, studencka stołówka:
Podchodzi student do lady:
- Poproszę 2 parówki
W kolejce słychać szepty "o jaki burżuj"
student kończy:
- ... i 4 widelece

bachol
20-09-2007, 15:17
Rsz czy to ojciec dyrektor kazał napisać takie bzdury?!?!?

tu prawie płakałem:
"którą dał nam Pan
>> mimo przestrzeganego kalendarzyka" -use condoms:P

"nie zaś wynaturzonymi grzesznicami
>> z okładek magazynów" - chodzi o Hustlera czy glamour też??



jako, że konstytucja pozwala mi (jeszcze?!) na wolność słowa i poglądy polityczne:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img102.imageshack.us/img102/4628/przemiany7sz.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img136.imageshack.us/img136/1153/160ni.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/09/KaczynscyJPG-4.jpg
źródło (http://images.wikia.com/nonsensopedia/images/4/46/Kaczynscy.JPG)

a to moje nowe tło na pulpit:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img102.imageshack.us/img102/2386/1092fv.jpg)

hcman
20-09-2007, 15:25
Prawdziwa rozmowa nagrana na morskiej częstotliwości alarmowejCANAL 106, na Wybrzeżu Finisterra (Galicja) pomiędzy Hiszpanami a Amerykanami16 października 1997r.
Hiszpanie (w tle słychać trzaski):
- Tu mówi A-853,prosimy, zmieńcie kurs o 15stopni na południe, by uniknąć kolizji... Płyniecie wprost na nas,odległość 25 mil morskich.
Amerykanie (trzaski wtle):
- Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ,by uniknąć kolizji.
Hiszpanie:
- Odmowa. Powtarzamy: zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe,by uniknąć kolizji.
Amerykanie (inny glos):
-Tu mówi kapitan jednostki pływającej StanówZjednoczonych Ameryki. Nalegamy, byście zmienili swój kurs o 15stopni na
północ, by uniknąć kolizji.
Hiszpanie:
-Nie uważamy tego ani za słuszne, ani za możliwe do wykonania. Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na południe, by uniknąć zderzenia z nami.
Amerykanie (ton głosu świadczący o wściekłości):
- Tu mówi kapitan Richard JamesHoward, dowodzący lotniskowcem USS Lincoln marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych;
drugim, co do wielkości okrętem flotyamerykańskiej. Eskortują nas dwa okręty pancerne, sześćniszczycieli, pięć krążowników, cztery okręty podwodne oraz liczne jednostki wspomagające. Udajemy sie w kierunku Zatoki Perskiej w celu przeprowadzenia manewrów wojennych w obliczu możliwej ofensywy ze strony wojsk irackich. Nie sugeruję... ROZKAZUJĘ WAM ZMIENIĆKURS O 15 STOPNI NA PÓŁNOC! W przeciwnym razie będziemy zmuszeni podjąć działania konieczne, by zapewnić bezpieczeństwo temu okrętowi, jak również siłom koalicji. Należycie do państwa sprzymierzonego, jesteście członkiem NATO i rzeczonej koalicji. Żądam natychmiastowego posłuszeństwa i usunięcia się z drogi!
Hiszpanie:
- Tu mówi Juan Manuel Salas Alcántara. Jest nas dwóch. Eskortuje nas nasz pies, jest też z nami nasze jedzenie, dwa piwa i kanarek, który teraz śpi. Mamy poparcie lokalnego radia La Coruna i morskiego kanału alarmowego 106. Nie udajemy się w żadnym kierunku i mówimy do was ze stałego lądu, z latarni morskiej A-853Finisterra, z wybrzeża Galicji. Nie mamy gównianego pojęcia, które miejsce zajmujemy w rankingu hiszpańskich latarni morskich. Możecie podjąć wszelkie słuszne działania, na jakie tylko przyjdzie wam ochota, by zapewnić bezpieczeństwo waszemu zasranemu okrętowi,który za chwile rozbije się o skały; dlatego ponownie nalegamy, sugerujemy wam, iż działaniem najlepszym, najbardziej słusznym inajbardziej godnym polecenia będzie zmiana kursu o 15 stopni napołudnie by uniknąć zderzenia z nami.
Amerykanie: OK. Przyjąłem, dziękuję.

ksviper
21-09-2007, 07:30
Ciemna bez księżycowa noc, środek wielkiego, gęstego lasu. Biegnie dwóch złodzieji i niesie księżyc do pasera. Nagle na swojej drodze spotkali czarownice z kotem, najpierw chcieli ją ubić i do piachu, żeby nie było świadków. Po namyśle zmienili zdanie.
Leszek się ożenił a Jarek zabrał kota.

pdzran
21-09-2007, 09:26
Cos dla ludzi z zacieciem majsterkowicza ;)

http://www.metacafe.com/watch/825350/amazing_laser_pointer_light_show_easy_to_make/

Kuba_eM
21-09-2007, 13:23
Armia odrodzonego imperium rosyjskiego podbiła już prawie całą Europę. Ostatnie niedobitki NATO rozpaczliwie bronią się na Skale Gibraltarskiej. Generalissimus Putin podchodzi do ogromnej mapy kontynentu i z dumą spogląda na swoje zdobycze.
- Wszystko moje! - mruczy z zadowoleniem.
Nagle jego uwagę przykuwa niewielka żółta plamka w Przywiślańskim Kraju.
Zadowolenie generalissimusa w mgnieniu oka zmienia się we wściekłość.
- Co to jest! - cedzi ze złości poczerwieniały Putin.
Cały sztab generalny zamarł strwożony w bezruchu. Nikt nie ośmielił się przerwać tej złowieszczej ciszy.
- Co to k...wa jest!!! - wrzasnąl Putin.
Na te słowa wystapił głównodowodzący marszałek i bijąc wiernopoddańcze pokłony z duszą na ramieniu odpowiedział:
- Wybaczcie wasza dostojność, to Wietnamczycy nadal bronią warszawskiego Stadionu...

adasme
23-09-2007, 09:36
Wchodzi Żyd do sklepu.......jest pączki?
- Są........odpowiada sprzedawca.
- Proszę dwóch.

fast_fashion
24-09-2007, 08:52
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://katinka5.w.interia.pl/fuck.jpg)

igorzak
24-09-2007, 09:51
http://www.youtube.com/watch?v=aJCWziYxRVs
RAKENDROL IS WERY SIMPL

ekonet
24-09-2007, 10:41
JAK ZAAPLIKOWAĆ KOTU TABLETKĘ:
-------------------------------
1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma
niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach
pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej
ręki. Gdy kot otworzy pysk, wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i
przełknąć.

2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie
otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już tabletkę.

4. Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem
jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk
kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko, jak
się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

5. Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do
pomocy.

6. Przyduś kota do podłogi klinując go miedzy kolanami jednocześnie
trzymając wierzgające przednie i tylnie łapy. Nie zwracaj uwagi na
niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona
przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy
zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i
intensywnie pogłaszcz kota po gardle, co skłoni go do przełknięcia.

7. Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę.
Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z
potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.

8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na
kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść
tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka
otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij
tabletkę do środka.

9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a
następnie wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku
w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy
cieplej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następna tabletkę.
Przygotuj następna butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu
tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk
łyżeczka od herbaty i przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka
między rozwarte zęby.

11. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje
miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij.
Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś
szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany
i wypij kolejny kieliszek, aby ukoić ból. Podartą koszulę możesz już
wyrzucić.

12. Zadzwoń po straż pożarna, żeby ściągnęli tego cholernego sierściucha
z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w płot próbując
ominąć kota przebiegającego przez ulice. Wyjmij kolejną tabletkę z
opakowania.

13. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem
przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź
grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła
popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być
delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody
wprost do gardła, żeby spłukać tabletkę.

14. Wypij pozostała wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na
pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramię i wyjąć
resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i
kup nowy stół.

15. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z
piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają
chomików.

JAK ZAAPLIKOWAĆ PSU TABLETKĘ:

1. Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa.

Są też psy, dla których jest wersja jeszcze prostsza:
1. Zawołaj psa.

Nemeth
24-09-2007, 14:31
Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynieć mocz do analizy. Goć się wnerwił i do butelki wlał mocz żony, córki, swój i dodał jeszcze oleju silnikowego. Zaniósł lekarzowi i po dwoch dniach przyszedł po diagnozę. A brzmiała ona następująco:
- Córka jest w ciąży, żona ma kochanka, olej w pańskim samochodzie nadaje się tylko do wymiany a pan niech przestanie walić konia w wannie to pana łokieć nie będzie bolał.

************

Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos:
"Kochani dziadkowie, wczoraj poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem godzinę wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić prawdę, więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u was to zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z powrotem na półkę. Jasio"

Dziadek skończył czytać i srruuu babci przez łeb i mówi:
- A mówiłem ci "Gówno"! Ale ty "zcukrzyło się, zcukrzyło się"!!!

************
> Jadą dwie blondynki na rowerach.
> Nagle jedna zsiada i zaczyna spuszczać powietrze w obu kołach.
> - Co robisz? - pyta druga.
> - Spuszczam powietrze.
> - A po co?
> - Bo mam kierownicę za wysoko.
> Na to ta druga nerwowo odkręca siodełko i zamienia je miejscami z
> kierownicą.
> - A Ty co robisz?
> - Zawracam, nie będę jeździć z taką kretynką!

************
- Panie doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem.
- Weź te czopki, są bardzo mocne.
Podczas następnej wizyty:
- Panie doktorze, może jednak coś słabszego, bo jak się obudziłam to miałam ciągle palec w tylku.


************


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)

**************


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img392.imageshack.us/img392/7281/kropkilx7.jpg)

Rafał_Sz
25-09-2007, 16:15
http://elite84videos.blogspot.com/2007/09/blog-post_7224.html

Bjania
25-09-2007, 17:20
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img221.imageshack.us/img221/743/glosujvs2ve3.jpg)

kabi
25-09-2007, 18:23
http://www.youtube.com/watch?v=J_OW-0xOGGI&mode=related&search= świnka :D

piwkoo
25-09-2007, 19:33
http://www.shoutfile.com/v/bXLVskjt/

Blondynka za kierownicą
http://pl.youtube.com/watch?v=Hp0dMN3CuK8

bukowy dziad
25-09-2007, 23:30
http://www.zdjecia-do-dokumentow-online.prv.pl/

odie83
25-09-2007, 23:40
http://www.zdjecia-do-dokumentow-online.prv.pl/
...bo zupa była za słona. :twisted:


...a tak przy okazji zdjęć z komórki, nawet z tego da sie coś zrobić ;)
http://ja.rafi.pl/2007/08/28/era-retuszera/