PDA

Zobacz pełną wersję : Motocyklisci na forum - ujawnij sie i przywitaj:-)



Strony : 1 2 3 4 [5] 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67

piotr0984
25-04-2013, 19:56
Cruisery są ciężkie, nawet ok 350kg, co faktycznie może być problemem przy manewrowaniu. Mało kto takie bydlę utrzyma jak się przechyli ze 20stopni od pionu przy zerowej prędkości. Po przekroczeniu powiedzmy ok 10-15km/h zaczyna już jechać lżej. Konstrukcja przedniego koła motocykla jest analogiczna do kółka wózka sklepowego, czyli przedłużenie osi obrotu widelca jest przed osią koła. Przy przekroczeniu pewnych prędkości granicznych motocykl staje się samostateczny. Widział Pan pewnie nie raz jak na wyścigach motocyklista spadnie z maszyny a ta pojedzie sobie sama dalej.

Kusi mnie kupno cruisera ;) ale mam coraz więcej pytań i obaw... :(

Tom01
25-04-2013, 19:57
Kusi mnie kupno cruisera ;) ale coraz więcej mam pytań i obaw... :(

Mnie też. Jest trudniej ale fajnie.

bogdi64
25-04-2013, 21:01
Faktycznie wali się do wewnątrz zakrętu, ale nie przez niski środek ciężkości ale przez geometrię zawieszenia. Wysunięte przednie koło. No i Shadow to nie chopper a cruiser. ;)

no troszkę wprowadzasz w błąd
shadow 500, czyi JAPAN CHOPPER, pierwszy przedstawiciel rodziny
shadow 600, typowy przedstawiciel chopperów wzorowany na HD softail custom
rebell 250 i 450
magna, czyli chopper z silnikiem ze sporta ;)
shadow 750 spirit, i VT 1300 aktualnie w sprzedaży, jedynie jeszcze triumph ma w ofercie choppera
podstawowa rzucająca się w oczy różnica, pomiędzy chopperem i cruiserem to wielkość, szerokość i "wysunięcie" przedniego koła, bo przecież z cruisera (takie pojęcie wtedy jeszcze nie istniało) powstał chopper, czyli motocykl, który ma jeździć na wprost :), wcale ni musi skręcać i hamować, na pewno decydując się na choppera robi się to bardzo świadomie, z miłości lub całkiem z przypadku, (czytaj niewiedzy), w latach 80 firma Kawasaki wydała oświadczenie, że ... "motocykl, z tak wysuniętym cienkim kołem z przodu, w zasadzie nie nadaje się do jazdy i każdy kto się na niego decyduje robi to tylko na własną odpowiedzialność

cruiser, czyli "połykacz szos", motocykl stworzony do długich przelotów w komfortowych warunkach, dla tego musi ważyć ;), za względu na wytrzymałość konstrukcji, są grupą motocykli o najmniejszym spadku wartości, ze względu na ich długowieczność, jednak nie są demonami szybkości jak również mocy mimo potężnych silników (aktualnie największy produkowany w dużych seriach to 2300 cm3 pojemności), na pewno ich królestwem nie jest miasto, chyba, że ktoś lubi ich wygląd pod przydomową kafejką ;)

Tom01
25-04-2013, 21:10
no troszkę wprowadzasz w błąd

W zrozumieniu różnic posiłkowałem się różnymi źródłami, m.in: http://pl.wikipedia.org/wiki/Chopper_%28motocykl%29 Z tego co się naczytałem, chopper jest lekki i chudy a cruiser ciężki, masywny. Pomiędzy nimi jest jeszcze bobber. To, że cruisery i bobbery nazywa się zwyczajowo chopperami to inna bajka.

EDIT:

Rasowy chopper

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/rasowy_chopper-2.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/rasowy_chopper.jpg)

We współczesnych motocyklach wydaje mi się że różnice zanikają:

Chopper

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/chopper-2.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/chopper.jpg)

Cruiser

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/cruiser-2.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/cruiser.jpg)

bogdi64
25-04-2013, 21:25
W zrozumieniu różnic posiłkowałem się różnymi źródłami, m.in: http://pl.wikipedia.org/wiki/Chopper_%28motocykl%29 Z tego co się naczytałem, chopper jest lekki i chudy a cruiser ciężki, masywny. Pomiędzy nimi jest jeszcze bobber. To, że cruisery i bobbery nazywa się zwyczajowo chopperami to inna bajka.

widzisz, nie zawsze WIKI podaje wszystko idealnie i wspomaganie się nią może prowadzić do "'małych" błędów, których lepiej nie powielać, a odnośnie historii ja znam troszeczkę inną wersję, której jestem bardziej skłonny wierzyć, a chopper z "Easy Rider" to już wymysł rekwizytorski ;)

Tom01
25-04-2013, 21:38
Szerzej i wydaje się, że wiarygodnie opisane jest to na amerykańskiej Wiki:
http://en.wikipedia.org/wiki/Chopper_%28motorcycle%29

bogdi64
25-04-2013, 21:46
przez wiele lat starałem się dotrzeć do korzeni .....
więc moje dotychczasowe "badania", prowadzą do troszkę innych wniosków, choć w kilku miejscach się pokrywają, a największy problem to nazewnictwo, tak samo jak u suzuki, co jest maruder, a co intruder ;), ale to dłuższy temat, nie chcę zanudzać

!AGresT
26-04-2013, 07:14
chopper, czyli motocykl, który ma jeździć na wprost , wcale nie musi skręcać i hamować

Słusznie prawi :)

pgaik
26-04-2013, 07:22
Ja tam wiem, że mam cruisera ;) ważącego 320 kg ;) i uwielbiam nim wchodzić w winkle a zwłaszcza z nich wychodzić.

!AGresT
26-04-2013, 07:39
My tu o armaturze, a na wyspie Man zbliża się kolejne TT. Uprzedzam dyskusję - tak, praktycznie na każdym wyścigu jest śmiertelny wypadek.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=aXR8Df_Bml0

!AGresT
26-04-2013, 09:40
Dla rozluźnienia:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/10177112463237c247d6d08ce60a21ad6da-2.gif1
źródło (http://vader.joemonster.org/upload/qds/10177112463237c247d6d08ce60a21ad6da.gif1)

!AGresT
26-04-2013, 10:42
Kto potrafi ładnie i składnie określić czym się robi chopper od cruisera i bobbera?

Nazwą.
Co wygrałem?

Edyta jeszcze chce się wypowiedzieć.
Ten cały podział i związane z nim nazewnictwo, to jednak nieco sztuczny, w dużej mierze marketingowy, twór. Drzewiej to był zwykły motór i jego wersje dostosowywane do konkretnego typu jazdy (uterenowione, obudowane). Efekt tego jest m.in. taki, że mamy milionpińcet różniastych sprzętów, tylko trudno znaleźć zwykły, uniwersalny motocykl :)
Starzeje się?

Boryszuk
26-04-2013, 17:26
z Borsukiem jak mnie kiedys polubi... ;)

Zapomnij :-P

Miałem jechać w tym roku ale zostawiłem organizację wyjazdu komuś innemu i się wszystko rozlazło. Za rok pojadę choćby miało się walić i palić.

bogdi64
26-04-2013, 20:24
Poematy.... bezmoturowy złośliwiec.... :-P
Kto potrafi ładnie i składnie określić czym się robi chopper od cruisera i bobbera? W Wiki jest napisane źle, nie widzę problemu aby przeedytować. Tylko co tam jest źle? Bo wg moich informacji jest ok.

postaram się odpisać, choć na pewno będą inne propozycje, nie jest to przedruk z wiki, ale moje "drążenie" tematu, więc ......
Taj ka podaje WIKI, ruch ten powstał po zakończeniu wojny, żołnierze amerykańscy mogli w formie zaległego żołdu wziąć motocykl, czyli HD WL w wersji wojskowej, i tak on wyglądał
http://i33.photobucket.com/albums/d98/Deadcheshirecat/BIKE/070112-HD-WLA-42-1.jpg

dodatkowo po tułaczkach wojennym mogli również się "ubrać", chętnie były brane kurtki lotników, wracając do domów nie zostali bohaterami, nie mogąc znaleźć miejsca w społeczeństwie zaczęli się łączyć w grupy, odcinając się od społeczeństwa, ciąć przy okazji, aby pokazać swoje niezadowolenie i odmienność, kawałki motocykla
http://www.flathead-bobbers.com/flathead_1942/images-hd0219/1942_Harley_Flathead_WLA_Bobber_468x322.jpg

jak również odkupione mundury (charakterystyczne koszulki i kurtki z obciętymi rękawami) - czyli w wielkim skrócie, odcięcie od społeczeństwa ( z angielskiego chop, czyli ciąć), oni nie stworzyli choppera, oni stworzyli subkulturę, gdzie ich motocykle w skrócie opisując nazwano chopperami, a kierowców chopperowcami.
Później powstał film EASY RIDER, motocykl grający w filmie był wymysłem rekwizytora i za bardzo nie nadawał się do jazdy, choć by z braku przedniego hamulca (motocykliści zrozumieją), trzeba "zajrzeć" w scenariusz, czyli bogaty facet, chce poczuć wolność nawiązujący do grup renegatów motocyklowych, na czymś bardzo wyjątkowym, dodając na czymś na co wielu ludzi po prostu nie było stać.
I tu się zaczyna problem, czyli "goły" zrobiony w bardzo ekonomicznej wersji motocykl, kontra bardzo drogi luksusowy (w wyglądzie i wykończeniu) motocykl i problem w nazewnictwie, bo skoro ludzie którzy negowali system i najprostszą metodą indywidualizowali wygląd, poprzez odcinanie i potocznie zostali nazwani chopperowcami, kontra indywidualnie robiony bez liczenia się z kosztami motocyklem, na który było stać tylko ludzi, którzy zarobili dzięki temu systemowi, więc znów odcięcie się i nazwanie swoich motocykli boberami, pozostawiając nazwę chopper dla luksusu.
Różnice konstrukcyjne, czyli bierzemy HARLEYA WL (taka WSK tamtych czasów i jak to mówki mój kolega, że każdy kraj ma taką własną WSK-ę na jaką kraj zasługuje), odcinamy niepotrzebne elementy, kupujemy wojskowe ciuch, z których też odcinamy zbędne rękawy ( w naszym KLIMACIE ?) i zostajemy chopperowcami jeżdżącymi na boberze, możemy wziąć tą samą WL, zaprowadzić do wyspecjalizowanego warsztaty, gdzie nam założą przednie koło krosowe, przerobią półki, wydłużą lagi, kroplowy zbiornik i błotnik typu "kacza dupa", jeździmy wtedy pięknym chopperem, który jest dość kłopotliwym technicznie w prowadzeniu motocyklem, lub znów bierzemy tą samą WL, zakładamy większe błotniki, dużo sakw, szybę i zostajemy kurierem pomiędzy stanowym w USA, czyli stworzyliśmy cruisera ;) (można się rozejrzeć za WL wersję pocztową, która to wszystko już ma.
Jak to ma się do "dnia dzisiejszego" ?

Chopper - czyli jak się stać jego właścicielem ?
możemy iść do salonu i kupić "indywidualny" styl, czyli Honda xt 1300, można też wiele godzi spędzić we własnym garaży tworząc niepowtarzalne dzieło, lub zlecić wyspecjalizowanej firmie coś wyjątkowego (za każdym razem cena przyzwoitego samochodu) warunek podstawowy ! - ma być "fałka", duże przednie koło, i bycze rogi (rodzaj kierownicy)
Bober - czyli robimy
no cóż, tłuczemy "świnkę", wybieramy wszystkie drobniaki, opróżniamy książeczkę SKO i lecimy na bazar (lub złomowisko) kupić motocykl, założenie podstawowe, mam mieć mocny silnik (stan techniczny nieistotny) i być bardzo tani, włazimy do wynajętego garażu i odcinamy błotniki (i tak są krzywe i przerdzewiałe), likwidujemy tylne amortyzatory (olej już dawno z nich wyciekł i tak nie "trzymają"), odcinamy wydech (po co skoro dziurawy), tylna opona koniecznie minimum 205 (najlepiej samochodowe lekko przechodzona, co by było widać, że jeździmy)
Cruiser - no to się lansujemy
podstawa to duża pojemność i duża masa, konieczność to "ubranie" choinka powinna się zawstydzić :( - i wieczny problem, co można jeszcze dowiesić

jak tym się jeździ ?

Chopper - to ma wyglądać pod zaprzyjaźnioną knajpką, gdzie się spotykają zaprzyjaźnieni chopperowcy w czarnych skórach, fakt, że do knajpki mamy 600 metrów, więc dwa zakręty i zbiornik paliwa, który wystarczy na przejechanie ok 100km (ale i tak on będzie tankowany tylko dwa razy w roku), zawrócimy na największym rondzie w mieście i odpokutujemy to bólem ramion, lub małą wywrotką manewrując na osiedlowej uliczce, zresztą, to nie ma jeździć - to ma wyglądać

Bober - szybko rusza z wielkim hukiem (a co niech sąsiady wiedzą, że mnie stać na motocykl), trójka "wylata", ale to szczegół do wystartowania z osiedlowego skrzyżowania wystarczą dwa biegi (dalej nie jadę, bo przegląd skończył się jakieś 12 lat temu)

Cruiser - oj tu się jedzie, na zlot z przyjaciółmi, by w te nocki przy wspólnym oglądaniu nowej chromowanej nakładki na błotnik popijając piwko, zajmują całą noc, fakt, że po trzy godzinnej jeździ trzeba trzech dni aby te chromy doczyścić, ale to przecież drobiazg, pasja wymaga wyrzeczeń

może ktoś uzna, że jestem złośliwy ;), - sam jeżdżę chopperem ;) i mimo, że to do jazdy się nie nadaje, to jednak ta specyfika mnie urzekła i nie zamienię na inny styl

!AGresT
26-04-2013, 22:13
Świetny tekst!
Do sąsiada przyjeżdża koleś chopperem (z HD na hAmerykańskiej tablicy) i kierownicę ma taką, że dłonie ma wyżej niż głowę :)
Jak on tym jeździ, to nie mam bladego pojęcia, ale z pięć minut wcześniej słychać, że nadjeżdża.

bogdi64
26-04-2013, 22:20
taka kierownica potocznie jest nazywana "małpim wieszakiem" zastosowana w "captain america" z easy rider

wonito
28-04-2013, 21:14
Generalnie ja widze to tak....
- Chopper to motocykl pozbawiony wszystkiego co zbędne... przedni zawias kąt powyżej 35 stopni...to minimum... teraz moda na 45 stopni
przenie koło duże i cieńkie 21" kontrukcja lekka, zbiornik mały lekki... przykład seryjny to Honda VT1300

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/imagesqtbnANd9GcRr8zBmw6sbxVtLMFw94nFn8M-1.jpg
źródło (https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRr8zBmw6sbxVtLMFw94nFn8MIbTl8HT Pm0FIkWcMy2GXLm1Ork)
- Bobber... mały lekki motocykl stylizacja retro (opony i siedzenie) wysoka kierownica, wąskie opony specyficzny garbaty bak...
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/81/Orange-bobber.jpg
- Cruiser to krążownik... duza pojemność ciężki motocykl, aktualna moda szerokie kapcie z przodu i z tyłu, szeroki bak i 3 style...Custom bez dodatków, Retro to pełne duże błotniki i specyficzna kierownica oraz wersje Touring oryginalnie ubrane....szyba , kufry itp.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/imagesqtbnANd9GcTDtJJzuK2zzNLRcBVeC6QFjb-1.jpg
źródło (https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTDtJJzuK2zzNLRcBVeC6QFjbNIoJ_fB wsKvZcXuQuzTNlb1c_GfA)
- Power Cruiser - duża pojemność zazwyczaj powyzej 1500 ccm , bardzo mocne około 100 KM, do tego dobre hamulce i właściwości jezdne, szerokie koła, dobry zawias...oczywiście bez szału...porównuję do Chopperów i Cruiserów ;)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/imagesqtbnANd9GcRUeS2NO3auxH0R8Feb70uUGw-1.jpg
źródło (https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRUeS-2NO3auxH0R8Feb70uUGwM6TodZvPhMXes97gzliG15GZxUQ)

ps.
to forum fotograficzne... może trzeba by wyrównać wszystko to tych samych rozmiarów dla porządku ? ;)
wstawiając zdjęcie bezpośrednio z internetu nie mam wpływu na rozmiar...

Tom01
28-04-2013, 21:18
A do jakiej kategorii zaliczyć "kredens" typu Goldwing? ;)

wonito
28-04-2013, 21:23
kredens to kredens :D
ogólnie cruiser w wersji Touring

Tom01
28-04-2013, 21:27
Odnośnie małpich wieszaków, znalazłem taki oto:



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/kierownica-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/kierownica.jpg)

Boryszuk
28-04-2013, 21:29
Odnośnie małpich wieszaków, znalazłem taki oto:



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/kierownica-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/kierownica.jpg)

Na Kwejku jest to samo zdjęcie z podpisem 'zimny łokieć, sucha pacha'

wonito
28-04-2013, 21:56
ciekawe jak on używa przeciwskrętu :D

!AGresT
29-04-2013, 06:42
Twardziele nie skręcają, to droga dostosowuje się do nich.
Mnie bardzo zafrapowały wydechy :)

wonito
29-04-2013, 10:09
wydechy są OK...równoległe do kierownicy :mrgreen:

Boryszuk
29-04-2013, 12:16
Może z tyłu idzie tata i trzyma żeby się nie przewrócił :mrgreen:

!AGresT
29-04-2013, 12:20
Ja w następny (nie ten najbliższy) poniedziałek uruchamiam w końcu procedurę zdobycia prawka.

Ty się boRysiu nie śmiej, bo sam będziesz z "tatą" jeździł :)
Zapisałeś się?

Boryszuk
29-04-2013, 12:25
:mrgreen:

Idę zaraz na pocztę wyrobić brytyjskie prawko kat. B. Za ok 2 tygodnie powinienem je otrzymać i wtedy mogę zapisać się na egzamin teoretyczny. Po zdaniu tegoż zapiszę się na kilkudniowy kurs zakończony egzaminem praktycznym.

!AGresT
29-04-2013, 12:34
Po zdaniu tegoż zapiszę się na kilkudniowy kurs zakończony egzaminem praktycznym.

Pomyliłeś się. Powinno być: zakończony zdanym egzaminem praktycznym.

Boryszuk
29-04-2013, 12:36
Jestem leniwy, nie lubię pisać rzeczy oczywistych :-D

mswilk
29-04-2013, 12:50
Wczorajsze 310 km po zachodniopomorskim (http://marcinwilk.blogspot.com/2013/04/w-siodle-28042013r.html) :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img708/4044/dscf1135n.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img825/9894/dscf1138jf.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img405/2886/dscf1137e.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img560/4564/dscf1144f.jpg)

sokolnik
29-04-2013, 12:53
ładny motorek. Jaki to model ?

mswilk
29-04-2013, 12:58
ładny motorek. Jaki to model ?

THX !
Honda Shadow VT750 C4

mswilk
29-04-2013, 14:41
Fajne kominy :)

Hard Krome Res-Tec 3” ;)

wonito
29-04-2013, 16:16
a sakiewki pod kolor jak zrobiłeś? :)

Tom01
29-04-2013, 16:20
[CENTER]Wczorajsze 310 km po zachodniopomorskim (http://marcinwilk.blogspot.com/2013/04/w-siodle-28042013r.html) :)

Fajne miejscówki. Zero cholernych turystów. Coraz ciężej o takie. Gdzie ładnie zaraz ktoś kupi i zrobi "cywilizację".

PS. A motur też fajny.

mswilk
29-04-2013, 19:06
a sakiewki pod kolor jak zrobiłeś? :)

Kupiłem takie.

Robson_zg
29-04-2013, 19:40
Byłem na otwarciu sezonu motocyklowego w Wolsztynie . Miał pokaz stuntu Pasierbek . Zrobilem kilka pstryków.....
https://picasaweb.google.com/117756293301484166302/Wolsztyn2013#

sokolnik
29-04-2013, 23:28
co myślicie o Yamaha Drag Star 650 ? Widzę na allegro że już za 15-18 tys można coś wybrać ciekawego.
Może ktoś ma taki model i mógłby się podzielić wrażeniami z użytkowania?

!AGresT
30-04-2013, 07:19
Jak się zrobi cieplej to:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/256_1022668074f5256acid_picdump_39-2.jpg
źródło (http://vader.joemonster.org/upload/qdx/256_1022668074f5256acid_picdump_39.jpg)

wonito
30-04-2013, 09:38
co myślicie o Yamaha Drag Star 650 ? Widzę na allegro że już za 15-18 tys można coś wybrać ciekawego.
Może ktoś ma taki model i mógłby się podzielić wrażeniami z użytkowania?

a nie lepszy byłby powyżej lytra?

wonito
30-04-2013, 09:39
Jak się zrobi cieplej to:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/04/256_1022668074f5256acid_picdump_39-1.jpg
źródło (http://vader.joemonster.org/upload/qdx/256_1022668074f5256acid_picdump_39.jpg)

:mrgreen:
trzeba sobie radzić
http://www.4ride.pl/index.php/preparat-do-czyszczenia-kaskow.html

Robson_zg
30-04-2013, 09:48
sokolnik , wg mnie to 650 troche za słaby i za jakis czas bedzie Ci brakowało mocy . Rozglądnij się lepiej za 1100

wonito
30-04-2013, 10:01
ja bym sobie Yamahe odpuścił...lepiej już Intruza 1400 albo Hondę VTX 1300..
ale to moje zdanie...

sokolnik
30-04-2013, 11:12
za mało mocy? to byłby mój 2gi motor po "komarku" z lat "gimnazjalnych" :) nie chce się zabić, rozumiecie :) interesuje mnie wolna jazda, bez wyprzedzania :)

!AGresT
30-04-2013, 11:22
Może wiec lepiej kupić na początek coś bardziej uniwersalnego i lżejszego?
Na ciężkim motocyklu bardzo trudno wyrobić sobie prawidłowe odruchy i nauczyć dobrze jeździć.

wonito
30-04-2013, 13:27
za mało mocy? to byłby mój 2gi motor po "komarku" z lat "gimnazjalnych" :) nie chce się zabić, rozumiecie :) interesuje mnie wolna jazda, bez wyprzedzania :)

ale widzisz kolego wyprzedzać trzeba...to podtawowy manewr na drodze i go nie unikniesz...
jak masz własną wagę, jedziesz z plecakiem i będziesz chciał wyprzedzić ciężarówkę to moc jest przyjacielem a 45KM to zbyt mało zwłaszcza że to tylko na papierze ;)
nie widzę nic złego w większym silniku natomiast hamulce bębnowe z tyłu mnie przerażają...
rozumiem że jedynym argumentem jest strach o własne życie...ale ono nie od motocykla zalezy tylko od Twojej głowy ;)


Na ciężkim motocyklu bardzo trudno wyrobić sobie prawidłowe odruchy i nauczyć dobrze jeździć.

a tego to zupełnie nie rozumiem...
ciężki motocykl nie traci umiejetności kierowcy tylko je rozwija...
a odruchy...znaczy co trudno wyrobić? :)

kzkzg
30-04-2013, 14:09
a odruchy...znaczy co trudno wyrobić? :)

chociazby przeciwskret. tak, wiem, wam jezdzacym tylko do przodu jest to do niczego nie potrzebne ;)

wonito
30-04-2013, 14:25
ja stosuję przeciwskręt prawie w każdym zakręcie kolego a jesli myslisz że większa waga uniemożliwia stosowanie go to chyba nie duże masz o nim pojęcie :P


tak, wiem, wam jezdzacym tylko do przodu jest to do niczego nie potrzebne ;)
no i nie słyszałemzeby ktoś stosował przeciwskręt w jeżdzie do tyłu...
no i masz rację jeżdzimy w sumie tylko do przodu...;):p

kolarz
30-04-2013, 14:40
Zgadzam sie z powyższym wpisem, przeciwskret to nieodłączny element jazdy w każdej chwili prowadzenia motocykla, którym skrecamy czyli każdy zakręt (choćby w minimalnym stopniu). Chociaż nie mam jeszcze swojego motocykla, oraz uprawnień smiem to twierdzić (złamałem nogę robiąc przeciwskręt na motocyklu), natomiast mam duże doświadczenie w jeździe na rowerze MTB i szosowym, bo jestem byłym zawodnikiem MTB i tu praktycznie zawsze wykonujemy przeciwskręt, takie bujniecie na bok zestawu pojazd kierowca aby przyjąć odp pozycję w skręcie i skręcać.

Natomiast przeciwskręt wykonujemy zawsze (nawet bezwiednie, taki odruch) aby wyminąć przeszkodę, czasami wrecz autem dobrzy kierowcy to robią, dla przykładu jadąc autem szybko, lub za szybko dojezdzając do zakretu dojezdzamy do krawędzi jezdni (przeciwnej do kierunku zakretu) następnie scinamy zakręt. Robimy to po to aby wejść w zakręt z większa przyczepnościa na początku, aby skierować auto we właściwym kierunku (dzieki temu ograniczny w fazie początkowej podsterowność auta nadający mu właściwy tor jazdy na łuku), dzieki temu koła po stronie wewnętrznej zakretu dają nam na chwile wiekszą przyczepność i nie wypadamy z zakrętu ja to się zdarza niedzielnym...

kzkzg
30-04-2013, 14:59
@wonito: nigdzie nie napisalem ze przeciwskret zalezy od wagi.

@kolarz: ale jak to, przeciwskret samochodem :D ?? jakos nie potrafie sobie tego logicznie poukladac.

tomek...
30-04-2013, 16:30
@kolarz: nie obraź się, ale nie rozumiesz na czym polega przeciwskręt.
Absolutnie nie jest to naddanie się w celu obrania lepszego toru jazdy.
Przeciwskręt w skrócie polega na naciśnięciu na rączkę kierownicy w celu skrętu w przeciwnym kierunku. Czyli np naciskasz na prawą manetkę, żeby skręcić w lewo, stąd nazwa przeciwskręt. Jest to znacznie efektywniejszy sposób skręcania niż pochylanie całego ciała, szczególnie przy ciężkich motocyklach.
Absolutnie niemożliwe jest wykonanie przeciwskrętu samochodem.

Pozdrawiam
Tomek

Tom01
30-04-2013, 16:46
Przeciwskręt na rowerze i na motocyklu to zupełnie inne odczucia. Skręt jednośladem praktycznie zawsze zaczyna się przeciwskrętem, ale na rowerze z uwagi na jego znikomą masę mało ludzi zdaje sobie z tego sprawę. A jak ktoś zechce sprowokować silny przeciwskręt to łatwo o wywrotkę. Może mocno machnąć. W motorowerze niewiele lepiej. W motocyklu, który waży ze 250kg, moment żyroskopowy od kół jest tak silny, że motocykl "nie chce" skręcać. Pochylenie co najwyżej daje tylko łagodny łuk wynikający z krzywizny koła, a siły prostujące działające na kierownicy mogą dochodzić do kilkudziesięciu kilogramów! Motocykl jedzie sam prosto, minimalnie, prawie niedostrzegalnie wężykując. Trzeba go z tego wyrwać przez wywarcie nacisku na kierownicę przeciwnie do kierunku zakrętu. Motocykl się pochyli do wewnątrz zakrętu i zacznie skręcać sam. Przy wolnej jeździe pozwala to na szybkie ominięcie czegoś, ale przy większych prędkościach jest to sposób żeby zakręcić w ogóle, bo inaczej może się nie dać. Występuje wręcz pozorny paradoks, jadąc w zakręcie w prawo, naciskamy cały czas prawą manetkę, jakbyśmy chcieli skręcić w lewo! Przestaniemy naciskać i motocykl się wyprostuje. Co więcej, motocykl jadąc w zakręcie jedzie na kołach o mniejszej średnicy niż na wprost, więc zmieniają się siły do- i odśrodkowa. W zakręcie trzeba dodać nieco gazu, bo motocykl może się zwalić do wewnątrz zakrętu. Jak dodamy za dużo to się wyprostuje i pójdzie w cholerę na przeciwny pas. Sporo nowicjuszy zginęło w ten sposób. Te zjawiska nie mają co prawda bezpośredniego związku z przeciwskrętem, ale dla nie-motocyklisty to rzeczy nowe bo okazuje się że skręcanie motocyklem to wyższa szkoła jazdy. Skonfrontujcie teraz te fakty z techniką jazdy rowerem. ;)

!AGresT
30-04-2013, 19:56
wonito - nie chcę tu tworzyć kolejnej dyskusji. Ciężkie motocykle rządzą się swoimi prawami - w skrócie - większa bezwładność spowalnia wiele procesów. Motocykl lżejszy jest bardziej "narowisty", wymaga szybszej i bardziej precyzyjnej kontroli, mniej wybacza. Oczywiście, można zaczynać od armatury, ale wtedy pomijamy pewne etapy "wczuwania się" w jednoślad. Mam kumpla, który 20 lat po zdaniu prawa jazdy, na pierwsze moto kupił RoadStara 1700. No i ok, jeździ już trzeci sezon, ale nie powiem, żeby dobrze mu to szło. To trochę tak, jak ze stopniowaniem umiejętności jazdy samochodem - najpierw osobówka, później dostawczak, ciężarowy i tir. Zgodzisz się chyba z tym, że ci, co za dzieciaka latali różnymi komarkami, jawami czy motorynkami lepiej sobie później radzą z motocyklem. Nie twierdzę, jest to jedynie słuszna prawda, po prostu ja tak uważam.

wonito
30-04-2013, 20:32
Tak...z wieloma rzeczami o których piszesz mogę się zgodzić...
1800 jak na pierwsze moto w życiu to zbyt dużo :)
ale jesli ktoś już śmigał, nawet jesli miał kilkanaście lat przerwy a mysli poważnie o cruiserze to 650tka to tylko sezonówka i błąd ekonomiczny...
lepiej kupić coś pośredniego na dwa trzy sezony...czyli 1100-1400 niektórym to wystarcza i jest OK
cięzki motocykl to żaden dramat
kupisz ubrane750 retro a 1400 custom i wagowo wychodzą podobnie

bogdi64
30-04-2013, 21:17
Tak...z wieloma rzeczami o których piszesz mogę się zgodzić...
1800 jak na pierwsze moto w życiu to zbyt dużo :)
ale jesli ktoś już śmigał, nawet jesli miał kilkanaście lat przerwy a mysli poważnie o cruiserze to 650tka to tylko sezonówka i błąd ekonomiczny...



?????????? - no to mój kolejnym motocykl jest kolejnym błędem ekonomicznym
nie rozumiem, tego typu podejścia, dlatego są różne pojemności, wagi, rodzaje, aby każdy mógł wybrać to coś dla siebie, chyba, że jedynym argumentem jest, że od dużej pojemności może być tylko większa, tylko, że dla części osób w tym momencie kończy się przyjemność z jazdy a zaczyna walka z motocyklem

wonito
30-04-2013, 21:19
ale jeżdzisz na cruiserze czy czymś innym...
bo widzisz to duża róznica ;)

naked 750 ccm ma około 100 KM i 180 kg
cruiser 600 -700 ma około 45 KM i to w teorii a na kole około 35-37 KM z wagą około 240 kg, kierownik plus plecak i dwie sakiewki to dodatkowe 180 kg...masz do dyspozycji bęben z tyłu i jedną tarczę z przodu...
zapraszam do przejażdżki takim 420 kg zestawem z mocą 35 KM na 600 kilometrową trasę ;)
błąd ekonomiczny nabierze nowego znaczenia...

bogdi64
30-04-2013, 21:31
blisko, - z nogami do przodu ... , jeżdżę już dość długo i znam osobiście parę osób (w tym w miarę doświadczonych moto), którzy przesiadali się na większe i cięższe, część z nich niestety z motocykla codziennego użytku, zrobili sobie motocykl do patrzenia, jestem zwolennikiem początków od małych mas i łagodnych silników, wkurza mnie "gazetowe gadanie", że na pierwszy moto 500 to w sam raz i na sezon, jak by to pisał i powtarzał ktoś kto nigdy nie siedział na moto
ps: przepraszam 600, bo 500 już umierają

!AGresT
30-04-2013, 21:35
wonito, to trochę tak, jakbyś proponował na pierwszy samochód Hummera V12, bo tak. Nawet jeśli się jest przez lata kierowcą samochodu, przesiadka na motocykl wiąże się nie tylko z koniecznością opanowania nowej maszyny, ale także odnalezienia się w nowej sytuacji drogowej. Dosiadanie na początek 350 kg landary z inercją Daru Pomorza nie jest po prostu najszczęśliwszym pomysłem. Zamiast Hummera lepiej wsiąść na jakiś czas w Corollę i nauczyć się bycia kierowcą.

bogdi64
30-04-2013, 21:39
ale jeżdzisz na cruiserze czy czymś innym...
bo widzisz to duża róznica ;)

naked 750 ccm ma około 100 KM i 180 kg
cruiser 600 -700 ma około 45 KM i to w teorii a na kole około 35-37 KM z wagą około 240 kg, kierownik plus plecak i dwie sakiewki to dodatkowe 180 kg...masz do dyspozycji bęben z tyłu i jedną tarczę z przodu...
zapraszam do przejażdżki takim 420 kg zestawem z mocą 35 KM na 600 kilometrową trasę ;)
błąd ekonomiczny nabierze nowego znaczenia...

dopisłeś później, dla ciekawostki - w zeszłym roku ok 1100 km w dwie osoby, z namiotem - Pieniny i Tatry 250cm3
- cztery lata wstecz ok 2600 km również w dwie osoby 650cm3 i 31km, to nie był wyczyn, to była radość z jazdy, nie każdemu moc potęgą, a czy ktoś siądzie na obładowane 400kg, to jemu bez różnicy przy pierwszym tak ciężkim moto będzie czy ma 130 czy 30km, a pierwszy przejazd po mieście zrewiduje jego poglądy wagowe

wonito
30-04-2013, 21:43
ja kupiłem VTX 1300 w tamtym roku po 20 letniej przerwie i zrobiłem nim około 7 tysięcy... miasto super ale na trasy zbyt słaby i mało komfortowy więc kupiłem 1800 i jeżdzę nim również po mieście zrobiłem już w tym sezonie pierwszy tysiąc... mil
piszę więc z własnego doświadczenia, używam moto na co dzień do pracy czyli miasto i korki i nie narzekam a trasa to prawdziwa przyjemność...
jak ktoś boi sie wagi to niech pomyśli o szosowym lub własnie naked bike...
jak ktoś czuje tylko chopper czy cruiser to waga nie ma znaczenia...cruiser to krążownik jak ktoś chce jeżdzić krążownikiem nie kupuje 500tki
natomiast moim zdaniem lepiej kupić większe moto i sezon zrobić ze spokojem i rozwagą wyjdzie na to samo...niż robić sobie drabinkę od 500 do 1000 plus...strata kasy jedynie
Bogdi64 ale masz rację każdy widzi to inaczej...
najważniejsze jest to że mamy z tego mnóstwo przyjemności :D a ja ze swojego wyboru jestem mega zadowolony :D

bogdi64
02-05-2013, 10:58
co myślicie o Yamaha Drag Star 650 ? Widzę na allegro że już za 15-18 tys można coś wybrać ciekawego.
Może ktoś ma taki model i mógłby się podzielić wrażeniami z użytkowania?

mam kolegę, który jeździ już tym kilka lat, co rok mówi, że kupi coś "większego" i jeździ nim dalej ;), bardzo "ułożony" motocykl, choć według mnie cenowo troszkę przewartościowany, raczej bezawaryjny, wygodny kanapowiec
na oględziny jedź z "wypożyczonym" mechanikiem lub umawiaj się w serwisie motocyklowym, jeśli będzie "mina" sprzedający się z tobą nie umówi, lepiej dać zarobić parę groszy mechanikowi niż później brać kredyt na naprawy, nie patrz się na rocznik, ani przebieg, tylko na stan techniczny, trzeba pamiętać, że w Polsce są jedne z najtańszych motocykli używanych, to z czegoś wynika
ps: uważaj na wersje niemiecki, może się zdarzyć, że będzie będzie miała 34km, wtedy wiadomo, że poprzednik jej nie zajeździł ;), ale te blokady są niestety niezgodne z projektem konstruktorów i zabierają dużo więcej mocy niż by to wynikało ze specyfikacji, w części motocykli usunięcie tej blokady wiąże się z dość wysokimi kosztami (nie wiem jak w tym modelu)

sokolnik
05-05-2013, 17:10
jutro zapisuje się na prawko :) i tu SZOK ! moja dziewczyna też chce :)

sokolnik
06-05-2013, 12:06
Nie tak łatwo jest się zapisać na kurs na kat A. Trzeba mieć:
ukończone 24 lata
orzeczenie lekarskie
zdjęcie do prawa jazdy
pójść do "swojego" urzędu komunikacji, złożyć wniosek, uzyskać jakiś numer PTK czy PKK i z tym numerem do szkoły nauki jazdy.

Niby ustawa o kierujących się zmieniła i teraz takie wymagania na KAT A

km79
06-05-2013, 14:25
Nie tak łatwo jest się zapisać na kurs na kat A. Trzeba mieć:
ukończone 24 lata
orzeczenie lekarskie
zdjęcie do prawa jazdy
pójść do "swojego" urzędu komunikacji, złożyć wniosek, uzyskać jakiś numer PTK czy PKK i z tym numerem do szkoły nauki jazdy.

Niby ustawa o kierujących się zmieniła i teraz takie wymagania na KAT A
"Ograniczenia wiekowe obejść można wstępując do wojska, straży pożarnej, policji i straży granicznej. Ci funkcjonariusze mogą starać się o kategorię A już po osiemnastce" :p

sokolnik
06-05-2013, 14:44
ja mam skończone 24, tak, że to nie problem :) kat. B mam. Podobno trzeba mieć B żeby zrobić A. Jutro załatwiał papiery w urzędzie :)

wonito
06-05-2013, 15:29
a ja w niedziele swietny dzionek mialem...zamek w Bądzinie zaliczony, kumple na śląsku odwiedzeni, dwie krótkie burze na trasce zaliczone... albo jedna ale dwa razy:D
w sumie 270 km... spokój na chwilę osiągnięty :)

kzkzg
06-05-2013, 15:44
Podobno trzeba mieć B żeby zrobić A.

Skad masz takie info?

sokolnik
06-05-2013, 16:05
Babka ze szkoły nauki jazdy pytala czy ja i dziewczyna mamy kat b. Mamy. Tematu nie ciągnąłem.

zuto
06-05-2013, 17:41
Babka ze szkoły nauki jazdy pytala czy ja i dziewczyna mamy kat b. Mamy. Tematu nie ciągnąłem.

Pewnie chodziło jej o to czy macie jako takie pojęcie o przepisach ruchu drogowego. Nic więcej.

bogdi64
06-05-2013, 20:34
teraz to nic nie znaczy, kiedyś (kiedy było "normalnie", znaczyło to bardzo wiele)

bogdi64
06-05-2013, 23:21
teraz to nic nie znaczy, kiedyś (kiedy było "normalnie", znaczyło to bardzo wiele)

zacytowałem własny post ze względu, że KIEDYŚ było normalnie, śledząc prasę, wpadłem na ciekawy artykuł, ale nie uprzedzając faktów, bo się !##%&&* !!!, to takie pytanko dla was ...

co podrożało 20 x, dotyczy rynku motocyklowego, taką właśnie podwyżkę zafundowała nam nasza władza, a w zasadzie może dotyczyć to każdego z nas (może nie do końca bezpośrednio, choć z naszej kieszeni)

sokolnik
07-05-2013, 00:51
czy ktoś zna kogoś kto ma ścigacza i mieszka w olsztynie lub okolicy? :) dobrze by było by miał 2 kaski

sokolnik
09-05-2013, 17:29
Zapisałem się na kurs kat A. Trzymajcie kciuki :)

kzkzg
09-05-2013, 23:54
czym bedziesz jezdzil na kursie i egzaminie?

sokolnik
09-05-2013, 23:59
na kursie Honda CBF-600
egzamin, HONDA VTR - CBF-600 NA, to informacje ze stron internetowych.

matomi
10-05-2013, 10:57
Jak już kiedyś jeździłeś i masz opanowany ruch uliczny (bo masz kat. B), to nie masz się czego obawiać :)

A czy ktoś z forowiczów ma/miał Suzuki V-Strom 650 DL? Jeśli tak to może mógłby się podzielić wrażeniami? :)

Stach2008
10-05-2013, 11:10
ja jeszcze tak sa sekunde wróce do przeciwskrętu. Nie można porównywać tego procesu zachodzącego w czasie jazdy na motocyklu do jazdy na rowerze gdyż przednie koło roweru jedzie cały czas w linii prostej a motocykla cały czas niezauważalnie wężykuje i dlatego take działania się stosuje aby skręcać. Jeśli ktoś chce to sobie szczegóły wygoogluje.

kzkzg
10-05-2013, 12:42
nastepny teoretyk...

kolarz
10-05-2013, 15:32
A rower nie wezykuje? nie zgodze sie z tym twierdzeniem...

Rower tak samo zachowuje sie jak kazdy inny jednoślad z tylnym napędem, owe weżykowanie spowodowanie jest gibkością konstrukcji która jest i tu i tu, oba pojazdy są pchane przez tylne koło i tak niestety jest.

Poza tym każdy z tych pojazdów i tak pozostawia 2 ślady bo idealna geometria to tylko w teorii występuje.

Rower tak samo skreca używając przeciwskrętu bo fizyka jest ta sama (inna jest tylko skala tego zjawiska), no chyba że motor z koszem ale czy to jeszcze jednoślad?

tu sobie możecie zobaczyć jak działa przeciwskret w rowerze wykonuje sie go tylko w momencie gdy musisz gwaltowanie skrecic bo jedziesz za szybko (przy mniejszych predkosciach nie musisz tego robic ale i tak to robisz zawsze tyle ze minimalnie i nie widac i czuc tego)

ipuSMRJlRjc

patrzcie co zrobił zaraz przed pierwszym zakretem, nastepnie dobrze to widać w 1min 22sek...

jeśli to nie przeciwskręt to co to jest, fizyka niestety dla jednosladow jest taka sama, w rowerze też efekt żyroskopowy stabilizuje nam kierunek jazdy na wprost jak w motocyklach tylko w mniejszym stopniu.

Wielu co jezdzi na motocyklu a jezdziło też na rowerze, nie ma o tym pojecia bo nigdy nie jechalo naprawde szybko rowerem, jak taki niedowiarek przekroczy 80km/h rowerem i bedzie skrecać bez przeciwskretu niech nakreci film jak to robił i pokaże że nie mam racji, albo zamilknie na zawsze ;)

Pisałem wczesniej o tym tu http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3117050&postcount=1164 co do aut to podtrzymuje to co napisalem bo jest to prawda, i zgodzi sie zemna kazdy kto choc troche rozumie fizykę tych zjawisk...

wkleilem jeszcze raz bo czas edycji dobiegl konca...

tomek...
10-05-2013, 18:47
No to odpowiem zbiorczo:
@Stach2008 - nie masz racji, fizyka jazdy rowerem i motocyklem jest identyczna. Tyle, że jedziesz wolniej i wężykowanie przedniego koła jest tak małe, że możesz go nie zauważyć.

@kolarz - nadal uważam, że nie rozumiesz, co to jest przeciwskręt. Przeciwskręt nie ma zupełnie nic wspólnego z obranym optymalnym torem jazdy. I na pewno nie zastosujesz go w samochodzie.

@matomi - jeżdżę V-Stromem w najnowszej wersji (model od 2012). Napisz na priv, co chciałbyś wiedzieć. Mam go od miesiąca, ale 2000 km już nakręciłem.

Pozdrawiam
Tomek

kolarz
10-05-2013, 20:13
tomek... ja nie napisalem ze autem robisz przeciwskret jako taki jak w moto, tylko napisalem o pewnej analogi tego manewru, dzieki ktoremu zyskujesz dodatkowa przyczepnosc po wewnetrznej stronie, zanim zaczniesz skrecac. Robi sie to po to aby auto uzyskało wieksza przyczepsnosc wchodzac w zakret ciasno na duzej predkosci, kierowcy rajdowi to robia na kazdym zakrecie, w zyciu takze sie to spotyka (sam ominolem pieszego w kapturze jak mi wlazl przed maske robiac to co opisalem wyzej) wlasnie w ten sposob uratowalem zycie temu idiocie i siebie od odpowiedzialnosci, a jechalem dosc szybko i musialem bujnac autem bo albo bym go nie ominol albo wypadl z drogi, wiec wiem co pisze.

Atu masz co mam na mysli:

Dwnc3c9LWEA

mała podpowiedz zastanów sie dlaczego tak kreci kierownica przed zakretem (robi to aby przeniec cieza auta na chwile do drodka zakretu aby obnizyc sile odsrodkowa, wystepujaca w zakrecie) dzieki temu uzyskuje dodatkowa przyczepnosc na wewnetrznych kolach. w motocyklu tez robisz przeciwskret aby zrownowazyc sile odstodkowa przez pochylenie motocyka dzieki temu manewrowi...

tomek...
10-05-2013, 20:25
Zgadza się, samochodem rajdowym tak się jeździ, ale ma to związek z kierowaniem autem za pomocą pedału gazu przy autach RWD, i 4WD.
Natomiast przy jeździe cywilnej robi się tak, żeby się naddać przed zakrętem i dzięki temu obrać bardziej optymalny tor jazdy generując mniejsze przeciążenia boczne.
Ale nadal żadna z tych technik nie ma nic wspólnego z przeciwskrętem. Proponuję poczytać książkę "Motocyklista doskonały" tam jest dokładnie wyjaśniona technika przeciwskrętu. Jakby co, to służę linkiem, gdzie można go znaleźć w pdf-ie w necie, pisać na priv.

Pozdrawiam
Tomek

Mamrot
10-05-2013, 20:31
@kolarz, może te zjawiska mają tą samą nazwę w języku polskim, stąd to nieporozumienie,
ale kolegom chodzi o przeciwskręt który na motocyklu ma za zadanie pochylenie motocykla.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/05/imagesqtbnANd9GcRKha7kYO1Wq4C4pLCn5QVWk8-2.jpg
źródło (http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRKha7kYO1Wq4C4pLCn5QVWk88EmBvFv Mp2YNZLS9xLs7XClaBybA)

VFBzLpGlRDo&feature=player_embedded#!

kolarz
10-05-2013, 22:15
A na rowerze to przeciwskret robie z jakiego powodu? Jesli nie po to by pochylic rower.

ipuSMRJlRjc

patrz co zrobił zaraz przed pierwszym zakretem, nastepnie dobrze to widać w 1min 22sek...

Przeciez widac to to co juz pisalem 2 krotnie na forum, fizyka jest ta sama ale inna skala bo inne masy motocykla i roweru...

A przeciwskret dziala w obu przypadkach dokladnie tak samo i po to samo sie go stosuje taka natura jednosldow. Mało tego jadac hulajnoga zrobisz dokladnie to samo...

jesli nie jestes przekonany popatrza jak dzieci na nich jezdza. Przeciez to oczywiste ze robisz to po to by pochylic sprzet mniej lub bardziej i zacząc skrecać.

JQN2BtwzG54

1min 53sek widac przeciwskret? a to jeszcze mniejsza masa i mniejszy efekt zyroskopowy od koł...

A FIZYKA TA SAMA !!!

Tom01
10-05-2013, 22:56
Rower tak samo zachowuje sie jak kazdy inny jednoślad z tylnym napędem, owe weżykowanie spowodowanie jest gibkością konstrukcji która jest i tu i tu, oba pojazdy są pchane przez tylne koło i tak niestety jest.

:shock:

Wężykowanie jest zasadą "działania" jednośladu. Jedzie dzięki wężykowaniu. Gdyby unieruchomić główkę ramy to by się przewrócił.

kolarz
10-05-2013, 23:05
:shock:

Wężykowanie jest zasadą "działania" jednośladu. Jedzie dzięki wężykowaniu. Gdyby unieruchomić główkę ramy to by się przewrócił.

Tom01 a rower sie nie przewroci, jak mu glowke zablokujesz i chulajnoga tez nie?

Tom01
10-05-2013, 23:07
Tom01 a rower sie nie przewroci, jak mu glowke zablokujesz i chulajnoga tez nie?

Oczywiście, że się przewróci. Każdy jednoślad. Chodzi o to, że wężykowanie nie wynika z "gibkości" konstrukcji ani napędu, tylko tak jednoślad jeździ. Zawsze wężykuje, mniej lub bardziej.

kolarz
10-05-2013, 23:17
Dokladnie tak jest weżykowanie to nie wada a sposb utrzymania prostoliniowego toru jazdy, to poptostu jak balansowanie odwroconym wahadlem aby sie nie przewrocilo.

Segway tak działa miedzy innymi

A7Ca2ttwNko

oraz my działajac kierownica jadac jednosladem a nawet na deskorolce czy hulajnodze...

Mam nadzieje ze juz wyczerpalismy temat, bo ile mozna hehe...

Tom01
10-05-2013, 23:31
Tylko częściowo. Zaprezentowany filmik oraz Segway aktywnie balansują. Wężykowanie natomiast to zjawisko samoistne. Motocykl nie potrzebuje kierowcy żeby jechać. Są modele zdalnie sterowane motocykli. Komicznie to wygląda ale jeżdżą a gapiom rozdziawiają się japy.

Geometria przedniego zawieszenia jest podobna w zasadzie działania do kółka wózka sklepowego. Przednie koło jest ciągnięte (!) przez ramę. Pozorny paradoks. Jeśli motocykl się przechyli, przednie koło tak jak wózku skręci, ale nieco bardziej bo zostanie "machnięte" przez ramę i z racji tego, że punkty styku koła i punkt przedłużenia główki ramy są przesunięte. Linia wyprowadzona z główki ramy do ziemi jest przed punktem styku opony z ziemią. Skręt koła, spowoduje powstanie siły odśrodkowej w przeciwnym kierunku. Cały motocykl się wyprostuje a następnie przechyli w drugą stronę i znów machnie przednim kołem, które znów się wychyli powodując powstanie siły o przeciwnym wektorze do pochylenia. I tak cały czas. Wszystko to stanie się zrozumiałe i intuicyjne jak Pan trochę pojeździ. Wie Pan, że fizycznie rower i motocykl jeżdżą na tej samej zasadzie, ale waga tych zjawisk jest diametralnie inna. Podejrzewam, że na pierwszym szybszym łuku w życiu, będzie Pan gorączkowo sobie przypominał przeciwskręt bo w przeciwieństwie do roweru, motocykl pomimo wysiłków kierowcy, nie będzie chciał skręcić, albo łuk będzie zbyt łagodny a wprost na jego przedłużeniu będzie się zbliżała latania. ;)

kolarz
11-05-2013, 00:14
Trzeba wziaść jeszcze pod uwagę co było pierwsze, w rowerze jest tak samo jak w motocyklu



Geometria przedniego zawieszenia jest podobna w zasadzie działania do kółka wózka sklepowego. Przednie koło jest ciągnięte (!) przez ramę. Pozorny paradoks. Jeśli motocykl się przechyli, przednie koło tak jak wózku skręci, ale nieco bardziej bo zostanie "machnięte" przez ramę i z racji tego, że punkty styku koła i punkt przedłużenia główki ramy są przesunięte. Linia wyprowadzona z główki ramy do ziemi jest przed punktem styku opony z ziemią. Skręt koła, spowoduje powstanie siły odśrodkowej w przeciwnym kierunku. Cały motocykl się wyprostuje a następnie przechyli w drugą stronę i znów machnie przednim kołem, które znów się wychyli powodując powstanie siły o przeciwnym wektorze do pochylenia...

Proponuje zapoznac sie z tym artykułem:

http://porady.bikeboard.pl/artykuly,pokaz,sinus-alfa-wyjasniamy-zawilosci-geometrii-roweru:2

oraz z tym obrazkiem

http://porady.bikeboard.pl/images/foto_duze/sinus_alfa_05.jpg


Wszystko to stanie się zrozumiałe i intuicyjne jak Pan trochę pojeździ. Wie Pan, że fizycznie rower i motocykl jeżdżą na tej samej zasadzie, ale waga tych zjawisk jest diametralnie inna.

Przecież o tym cały czas pisałem. Ja pojedzie Pan rowerem 80km/h to zobaczy również, że rower zachowuje się jak motocykl, bo efekt żyro od przedniego koła bedzie uniemożliwiał skrecenie kiery w łatwy sposob, czuje się to jakbyśmy byli zanurzeni w gestej cieczy i gwałtownie chcieli obracać kierownicą


Podejrzewam, że na pierwszym szybszym łuku w życiu, będzie Pan gorączkowo sobie przypominał przeciwskręt bo w przeciwieństwie do roweru, motocykl pomimo wysiłków kierowcy, nie będzie chciał skręcić, albo łuk będzie zbyt łagodny a wprost na jego przedłużeniu będzie się zbliżała latania. ;).

Pisałem to już że fizyka jest taka sama tylko inna skala zjawiska (masa predkości, kąty głowek ram jednośladów), ale skreca sie tak samo, w postach wyżej zamiesciłem linki z filmami, które to obrazują co wg mnie wyczerpało temat.

Jeśli chodzi o motocykl to myślę że wiele rzeczy jeszcze nie wiem i nie mam pojęcia a rzeczy te sa innej natury niż to o co sie spieramy bezsesownie zresztą (predkości, rodzaj napędu, inne).

Natomiast fizyka tutaj jest TAKA SAMA BO TO JEDNOŚLAD, zjawisko to możemy zamodelować za pomocą wachadła odwróconego, w morocyklu zapewnia nam to uniknięcie upadku na bok, a na segwayu na twarz lub na d... ;) plecy.

Mysle że bardziej będe musiał uważać zeby motocykl spodemnie nie wyjechał jak odkrece manetke w zakrecie, niz obawiał sie samego zakretu, ale wiadomo praktyka czyni mistrza, a do motocykla trzeba nabrać pokory w nauce jazdy na nim, ja natomiast zaliczam sie do tych co juz sie przewrocili i sobie cos złamali i urwali...(aktualnie jestem po 2 operacji kolana) wiec tym bardziej mam dużą pokorę w tym temacie.

Tom01
11-05-2013, 00:19
Fizyka ta sama, ale różnica jest jak między karmieniem rybek w akwarium a łapaniem rekinów. Różnice sił w rowerze/motocyklu są tak ogromne, że o pewnych rzeczach dowiadujemy się dopiero na motocyklu. Doświadczenia rowerowe naprawdę nic istotnego nie wnoszą w technikę jazdy pojazdem 20x cięższym i poruszającym się dużo szybciej.


Mysle że bardziej będe musiał uważać zeby motocykl spodemnie nie wyjechał jak odkrece manetke w zakrecie, niz obawiał sie samego zakretu

Pożyjemy, zobaczymy.... :)

kolarz
11-05-2013, 00:27
Narazie poczekam, poki noga nie wroci do pelnego zdrowia i sprawnosci, nastepnie kupie motocykl, choć po mojej kontuzji wiele osob by pewnie sobie odpusciło, lecz ja nadal nie zmienilem zdania.

Tom01
11-05-2013, 00:32
Narazie poczekam, poki noga nie wroci do pelnego zdrowia i sprawnosci, nastepnie kupie motocykl, choć po mojej kontuzji wiele osob by pewnie sobie odpusciło, lecz ja nadal nie zmienilem zdania.

Ja miałem wypadek w 2008r. Pechowa wywrotka z powodu wymuszenia pierwszeństwa z podporządkowanej w biały dzień przy nieograniczonej widoczności. Kolano - miazga. Dużą część chirurg wybrał łyżeczką i wyrzucił. Trzy dni zespół się naradzał co ze mną zrobić. Rekonstruowano powierzchnię stawową z kawałków, uzupełniając przeszczepami pobranymi z miednicy. Mam szczęście, że chodzę, bo była perspektywa amputacji albo całkowicie sztywnej nogi. Druty, śruby, blachy. 5 pobytów w szpitalu, 3 operacje, ostatnia kilka m-cy temu. I jeszcze będzie niejedna. Na motocykl ponownie wsiadłem równo rok od wypadku pomimo, że noga bolała jeszcze tak, że nie dałbym rady utrzymać motocykla gdyby się przechylił.

kolarz
11-05-2013, 00:36
Fizyka ta sama, ale różnica jest jak między karmieniem rybek w akwarium a łapaniem rekinów. Różnice sił w rowerze/motocyklu są tak ogromne, że o pewnych rzeczach dowiadujemy się dopiero na motocyklu. Doświadczenia rowerowe naprawdę nic istotnego nie wnoszą w technikę jazdy pojazdem 20x cięższym i poruszającym się dużo szybciej.

Cytat:
Napisał kolarz
Mysle że bardziej będe musiał uważać zeby motocykl spodemnie nie wyjechał jak odkrece manetke w zakrecie, niz obawiał sie samego zakretu

Pożyjemy, zobaczymy.... :)

Akurat włąsnie tak złamanłem nogę, robiąc przeciwskręt na lewą stronę, odkreciłem gaz i motocykl z podemnie wyjechał, ja przeturlałęm się kilka razy a moto pojechało na boku, po prostu pech, wiec wiem czego sie obawiam na tą chwile, ale owszem praktyki mi brak.

A najgorsza glebę w zyciu to miałem na rowerze bo zrobiłem salto przy 61km/h, kask pekł w połowie jak przywalilem głową w ziemę, predkość znam bo jezdzilismy z pewnej górki i nikt nie mogł przektoczyć 60km/h a że teren był stormy z muldami więc, za któymś razem musiało coś pojść nie tak.

Natomiast co do mojej kontuzju moto to mam zakrzepicę i na dzień dzisiejsz nogę zginam jakies 110 stopni do 120 ale zeby dotknąć piętą pośladka to może jak wymodlę to kiedyś się uda. Ja nie miałem takiej miazgi natomiast urwałem wyniosłość międzykłykciową kosci piszczelowej i przednie wiązadło krzyżowe, zle postawiona diagnoza wyłączyła mnie z zycia na prawie 2 lata.

Jest szansa że zgiecie osiągne pełne ale nie wiem kiedy i czy na pewno, pozatym mam zanik mięsni w udzie o 12 cm mniej niz w zdrowej to chyba wystarczy aby uzbroic sie w cierpliwość ale nie zrezygnować...

Tom01
11-05-2013, 00:38
Do nauki powinien być sprzęt, który łagodnie rozwija moc, wybacza popularne błędy.

kolarz
11-05-2013, 00:52
U mnei zawiniło głównie ogromne zmeczenie, pogoda w tamtym dniu oczywiscie brak umiejetności oraz idiotyczne wymogi zdobycia uprawnień. Robiać przeciwskręt jak przykreciłęm gaz nie przełożyłem reki, więc kontrując po manewrze wyminięcia odkreciłem gaz bezwiednie i moto z podemnie ucieknąć chciało. A ja twardo się trzymałęm i stało sie co sie stało. Generalnie wielki jestem bo mam 192cm wzrostu a te motocykle na kursach sa takie małe, bardzo niewygodne, bo siedzi się jak na małej motorynce, na nogi mało miejsca, ciagle stopą hamulec naciskałem.

bogdi64
11-05-2013, 14:11
to jest częsty błąd "kurczowe" trzymanie kierownicy (zwłaszcza podczas zagrożenia), które bardzo źle wpływa na trakcję jednośladu, niestety tego nie da się nauczyć, do tego jest potrzebne troszkę czasu i objeżdżenia

kolarz
11-05-2013, 19:31
Moze nie bylo to kurczowe trzymanie kiery w momencie odkrecenia gazu, tylko proba zapanowania nad motocyklem w chwili wynikowego wrzucenia go na kapcia w mocnym pochyleniu. Z racji ze dla mnie to za mały motocykl byl podparlem sie chyba do wewnarz noga i tylny gmol mi ja prawdopodobnie złamal, a po rolowaniu się nawet nie mialem obtartych spodni tylko lekko rekawicę.

Ja tez mam juz swoje przyzwyczajenia i doswiadczenia z jazdy rowerem i zachowuje sie inaczej niz zwykly nowiciusz, ktory pierwszy raz kieruje, w sesie tego ze na rowerze mam spory przebieg za soba (starty w zawodach mtb) i to w naprawde ekstrmalnych warunkach łacznie z jazda zima po gorach. Jezdzilem sporo po gorach i naprawde po ciezkich szlakach, na ktorych spotyka sie turystow odbywajacych piesze wedrowki w zasadzie oraz innych ktorzy potrafia naprawde jezdzic na rowerze.

Natomiast tutaj poprostu mialem pecha bo brak umiejetnosci to ma kazdy kto zaczyna, a przeciez nie jezdzilem na kapciu w chwili wypadku to wtedy takie tlumaczenie byloby na miejscu...

marekm
12-05-2013, 21:21
Dzisiaj dołączyła.... :smile:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s67.photobucket.com/user/Marek_M/media/SW-T400/SW-T400_zps13c96955.jpg.html)

Wiem, wiem nie do końca tu pasuje, ale sąsiad się zgodził :wink:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s67.photobucket.com/user/Marek_M/media/SW-T400/SW-T4002_zps9410c1e1.jpg.html)

tomek...
12-05-2013, 21:28
Na miasto super sprawa.
Miałem kiedyś 125-kę Yamahy, ale jak mnie parę razy deszcz dopadł w wizytowym stroju to podziękowałem.
Gdybym mieszkał bardziej na południu (Bella Italia), to pewnie pozbyłbym się samochodu na rzecz takiego SilverWinga.

Pozdrawiam
Tomek

Boryszuk
20-05-2013, 16:44
Zapisałeś się?

Jeśli wszystko poukłada się zgodnie z planem (a nie widzę powodów czemu miałoby się nie ułożyć, to tylko kilka egzaminów) to już 28go czerwca będę miał prawko. Było wolne miejsce na kursie 2 tygodnie wcześniej ale będę wtedy akurat na wakacjach.

!AGresT
21-05-2013, 06:46
No to dawaj znać.

pgaik
21-05-2013, 08:19
Namiot jedynka w decathlonie zakupiony, jużjestem gotów, żeby za dwa tygodnie ruszyć do Bamberg :)

!AGresT
21-05-2013, 08:24
Twardziele nie potrzebują namiotów. Śpią na siodle.

pgaik
21-05-2013, 08:27
Twardzielem byłem do czterdziestki... Teraz z twardszych to mam pięty ;)

!AGresT
21-05-2013, 08:29
No to w pięty Ci poszło.
Jakiś zlot, czy turystyka?

bogdi64
21-05-2013, 11:40
Namiot jedynka w decathlonie zakupiony, jużjestem gotów, żeby za dwa tygodnie ruszyć do Bamberg :)

z decathlonu polecam pompowane poduszki i ręczniki, to wszystko się mieści w kieszeni (a ręczniki rewelacja), ja zabieram zawsze dwójkę, taką http://www.decathlon.pl/namiot-t2-zielony-id_8249044.html
https://plus.google.com/photos/111837667327221520494/albums/5756146312388205953/5756900429237833250?banner=pwa&pid=5756900429237833250&oid=111837667327221520494
oprócz materaca jest miejsce na ciuchy motocyklowe (w jedynce mi tego brakowało) polecam też kuchenkę turystyczną (małe butle jednorazowe z możliwością odkręcania palnika w trakcie transportu i małą grzałkę do wody, w łazienkach na polach namiotowych zawsze się znajdzie jakieś gniazdko :)), przydaje się niezbędnik i ściereczki do szyk motocyklowych, choć by w takich przypadkach
https://plus.google.com/photos/111837667327221520494/albums/5224725544923153297/5224797076737015426?banner=pwa&pid=5224797076737015426&oid=111837667327221520494
w tym roku niestety dłuższej wyprawy nie będzie :(, żona się "dokleiła" do planowanego wyjazdu z synem :(, a kosza nie mam

sokolnik
21-05-2013, 19:06
pierwsza jazda na placyku motorkiem o pojemności 250cm3 :) suuuper :D aż strach pomyśleć co będzie na 650cm3 :D OGIEŃ!

bogdi64
21-05-2013, 21:50
pierwsza jazda na placyku motorkiem o pojemności 250cm3 :) suuuper :D aż strach pomyśleć co będzie na 650cm3 :D OGIEŃ!

aż strach pomyśleć, że 650 będzie dwa razy cięższa, a ten "ogień", to już naprawdę mało istotne

sokolnik
21-05-2013, 22:29
wiem wiem, to nie żarty. Trochę podnieta była, stare czasy "komarka" sobie przypomniałem... fajnie :) będę jeździł powoli, nie chce się zabić :)
dziewczyna w czerwcu również zapisuje się na prawko. Razem będziemy zdawać.

!AGresT
22-05-2013, 06:59
będę jeździł powoli

Coś jak student do babci - dziękuję, nie jestem głodny, lub - kochanie, nie masz grubego tyłka :)

pgaik
22-05-2013, 07:42
Zlot, yamaha road/wild star




Do bogdi: nie lubię składać namiotów dlatego kupiłem taki:
http://www.decathlon.pl/namiot-2seconds-i-id_8055746.html
Mieści mi się idealnie w kufrze przy ściance, także prawie nie zajmuje miejsca.
W środku miejsca dość na wszystko, spokojnie wyśpi się para dorosłych osób (w namiocie a nie w kufrze, uprzedzając szyderców) :)

bogdi64
22-05-2013, 12:43
ja mam mniejsze kufry :(, i jestem bardziej wygodny, właśnie jadę kupić krzesełko z OPARCIEM, takie aby się do rolki zmieściło :)
ps", ze mną jeździli synowie, troszkę większy namiot się przydawał, wtedy pozbyłem się jedynki (motoakcesoria kiedyś sprzedawały zestaw "motocyklowy", czyli namiot jednoosobowy, plus karimata i śpiwór, wszystko w jednym worze), karimata dla mnie była za twarda, namiot za mały, śpiwór za cienki

Rafał_Sz
23-05-2013, 07:39
;)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://noshit.pl/DIR-2009.12.15/fnp7.jpg)

bogdi64
23-05-2013, 21:47
UWAGA, jakość video fatalne
co do uczestników, ponoć wszyscy wyszli bez szwanku
https://www.youtube.com/watch?v=4qI0mNGph_E

!AGresT
23-05-2013, 21:53
Należ śledzić gościa ubranego na biało, który na środku u góry kadru, w 2 sekundzie uderza skuterem w furgonetkę:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=f7hOOzrTBds

pgaik
27-05-2013, 09:40
Należ śledzić gościa ubranego na biało, który na środku u góry kadru, w 2 sekundzie uderza skuterem w furgonetkę:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=f7hOOzrTBds

Dodam, że do samego końca :)

GeparD
27-05-2013, 11:05
Kaskader od urodzenia :D

kzkzg
02-06-2013, 21:16
przytulilem w piątek TDM'ke :) taką o:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img18.tablica.pl/images_tablicapl/79925287_3_644x461_yamaha-tdm-850-motocykle-i-skutery.jpg)

:)

RaV_Zory
03-06-2013, 10:14
Jeszcze raz pochwale się moim nabytkiem :)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img841/6936/kawazw.jpg)

oraz przyszły kierowca

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img841/1104/moto2h.jpg)

Stach2008
03-06-2013, 12:47
U mnei zawiniło głównie ogromne zmeczenie, pogoda w tamtym dniu oczywiscie brak umiejetności oraz idiotyczne wymogi zdobycia uprawnień. Robiać przeciwskręt jak przykreciłęm gaz nie przełożyłem reki, więc kontrując po manewrze wyminięcia odkreciłem gaz bezwiednie i moto z podemnie ucieknąć chciało. A ja twardo się trzymałęm i stało sie co sie stało. Generalnie wielki jestem bo mam 192cm wzrostu a te motocykle na kursach sa takie małe, bardzo niewygodne, bo siedzi się jak na małej motorynce, na nogi mało miejsca, ciagle stopą hamulec naciskałem.

O jakim Ty przełożeniu ręki mówisz? to nie samochód ;-)

Tom01
03-06-2013, 12:51
O jakim Ty przełożeniu ręki mówisz? to nie samochód ;-)

Początkującym zdarza się odkręcenie manetki przy machnięciu kierownicą w lewo. Dobry zwyczaj trzymania dwóch palców na klamce przy okazji przeciwdziała niekontrolowanym obrotom nadgarstka i manetki.

Lena&TheShadow
03-06-2013, 21:16
przytulilem w piątek TDM'ke :) taką o:


:)


I jak wrażenia ?

pgaik
03-06-2013, 21:48
Ok, wróciłem wczoraj a właściwie dzisiaj. Nawinąłem prawie 2300 km przez weekend z czego qwa 2200 w deszczu ...
Zaliczyłem Bawarię ;)

tomek...
03-06-2013, 21:53
A ja w niedzielę zrobiłem 600 km po górach Kotliny Kłodzkiej i nie złapałem ani kropli deszczu. To się nazywa szczęście...

Pozdrawiam
Tomek

kzkzg
04-06-2013, 01:18
I jak wrażenia ?

kanapa, wysoka kiera, konfiguracja podnozkow - wszystko to zaliczam na plus komfortu. przyspiesza ochoczo i przyjemnie, nie trzeba katowac na czerwonym. po zakretach ostro jeszcze nie smigalem bo ciagle u nas pada, ale z tego co doswiadczylem do tej pory to tez jest niezle, latwo i precyzyjnie, nie czuc tych 230kg. Nie wiem czy mam zapowietrzony uklad czy hamulec tak ma ze trzeba go dosc mocno wciskac. podgrzewane manetki fajna sprawa. przeraza troche obsluga, zeby sie dostac do aku albo filtra powietrza trzeba rozkrecic pol moto. doskwiera brak centralnej podstawki. ogolnie moto na plus :)

mam pytanie do uzytkownikow tankbagów z mapnikami. Jak wsadze tam smartfona w srodek to bedzie działał dotyk?

Lena&TheShadow
04-06-2013, 08:34
Biorąc pod uwagę częstotliwość wyjmowania akumulatora oraz zmiany filtra powietrza i biorąc pod uwagę, że nie ja to rozbieram umiejscowienie tych elementów nie jest dla mnie wadą. Zmieniłam opony na 110/80 i 160/60 i teraz można się mocniej wykładać w zakrętach bo na fabrycznych już nie miałam zapasu. Gratuluję wyboru motocykla.
Miałam jechać za tydzień TDM'ką do Barcelony ale jednak się starzeję - wygrał samolot :-).
Poza tym po tygodniowym pobycie na zlocie HD SuperRally we Wrocku przyda mi się odpoczynek od motocykla bo mam wrażenie, że jeszcze mi huczy w głowie.

!AGresT
04-06-2013, 11:19
Zaliczyłem Bawarię


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.orebroguiden.com/wp-content/files_flutter/1305549366bavaria-0-0-wit-bottle-33cl.jpg)

;)

Ja już chrzanię ten deszcz. Ile można nie jeździć?
Dzisiaj mimo chmur i prognozy przyjechałem do roboty i po jadę troszkę polatać.

bogdi64
04-06-2013, 22:20
nowa gazeta motocyklowa

http://www.swoimidrogami.pl/NUMERY/01_2012/numer1_wrzesien2012.pdf

!AGresT
06-06-2013, 08:11
Czego to ludziska nie wymyślą, panie...


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/reevu-1.jpg
źródło (http://www.ohgizmo.com/wp-content/uploads/2010/05/reevu.jpg)

pgaik
06-06-2013, 08:14
No ciekawe rozwiązanie, ale nie wiem czy by mnie nie rozpraszało :)

!AGresT
06-06-2013, 08:28
Wydaje mi się to bez sensu. Na motocyklu bardziej brakuje widoczności z, hmmm... tyłoboku? Chociaż problem łatwy do rozwiązania poprzez odwrócenie głowy. Zresztą nawet jak samochodem zmieniam pas, to dodatkowo zerkam.

Boryszuk
06-06-2013, 16:26
Pomyliłeś się. Powinno być: zakończony zdanym egzaminem praktycznym.

Póki co zdałem teorię. 50/50 w teście wielokrotnego wyboru...
W najbliższy wtorek robię A1 (i tak musiałbym zrobić, taka procedura), w pierwszym tygodniu lipca robię kurs i egzamin praktyczny na pełnowymiarowej maszynie.

!AGresT
06-06-2013, 19:14
Gratulejszyn.

GeparD
06-06-2013, 20:51
U mnie na stole non stop leży i nie mam czasu kiedy przysiąść :evil:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/theory_test-1.jpg
źródło (http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/theory_test.jpg)

Boryszuk
06-06-2013, 20:51
Zabukuj sobie test to znajdziesz czas :D
Chociaż ja przyznam, że całej nie przeczytałem bo nie zdążyłem ;) (chociaż warto bo dokładnie TE pytania będą na egzaminie)

GeparD
06-06-2013, 20:57
Tak chyba zrobię. Jak będę miał termin egzaminu wiszący nad głową wtedy pewnie się zmobilizuję :D

Co do pytań to słyszałem, że już mieli to zmienić i dawać inne pytania niż te, które są w tej książce.

Boryszuk
06-06-2013, 20:58
Zróbzróbzróbzrób!

Ja już jestem cały podjarany, już motory kupuję na eBayu :D

GeparD
06-06-2013, 21:08
Hahahaha. Ja swego czasu też już kupowałem. Był czas (zmienili to od poprzedniego roku) jak można było jeździć na Provisional Driving License bez zdanego CBT (Northern Ireland Exempt) na pojazdach do 125cc nie przekraczających 11kW lub 14.6 bhp mocy. Niestety nie miałem miejsca gdzie trzymać pojazdu i odpuściłem. Teraz się przeprowadziłem i mam zamykane miejsce parkingowe więc temat pojazdu wrócił i już trzeba CBT zdawać również w NI.

Boryszuk
06-06-2013, 21:11
No tak, NI ma sporo wyjątków. Chociaż ja się nigdy tymi młodzieżowymi kategoriami nie interesowałem, dla mnie liczy się tylko pełne prawo jazdy.

GeparD
06-06-2013, 21:14
Póki co zdałem teorię. 50/50 w teście wielokrotnego wyboru...
W najbliższy wtorek robotę A1 (i tak musiałbym zrobić, taka procedura), w pierwszym tygodniu lipca robię kurs i egzamin praktyczny na pełnowymiarowej maszynie.

Nie musisz robić A1 a później A.
Wg tego: http://www.nidirect.gov.uk/index/information-and-services/motoring/driver-licensing/learner-and-new-drivers/riding-motorcycles-and-mopeds/driving-licence-you-need-to-ride-a-motorcycle.htm (strona dotyczy NI ale myślę, że nie powinno się to różnić u ciebie)
możesz "pójść drogą" Direct Access i zdać CBT a później test praktyczny kat. A. oraz mieć skończone 24 lata ;)

Boryszuk
06-06-2013, 21:17
No właśnie o tym mówię. We wtorek robię CBT. Czyli już we wtorek wieczorem będę mógł jeździć na sprzętach do 125ccm (z tabliczką L, bez pasażera i nie po autostradach). Ja robię dokładnie Direct access.

Rafał_Sz
07-06-2013, 06:50
Ja do prawka "A" zmotywowałem się w ten sposób, że kupiłem motocykl i wstawiłem go na korytarzu w domu ("entuzjastyczną" reakcję żony możecie sobie wyobrazić :)). Trzy tygodnie później miałem już uprawnienia. :)

!AGresT
07-06-2013, 06:54
"entuzjastyczną" reakcję żony możecie sobie wyobrazić

O ile się nie mylę, to teraz sama jeździ ;)

Mnie też ponowny zakup motocykla zmotywował do legalizacji. Bez prawka A jeździłem ponad 20 lat...

Rafał_Sz
07-06-2013, 06:57
O ile się nie mylę, to teraz sama jeździ ;)

Tak jakoś wyszło. :)

pgaik
07-06-2013, 07:34
Ja do prawka "A" zmotywowałem się w ten sposób, że kupiłem motocykl i wstawiłem go na korytarzu w domu ("entuzjastyczną" reakcję żony możecie sobie wyobrazić :)). Trzy tygodnie później miałem już uprawnienia. :)

Postąpiłem identycznie, tylko postawiłem go u siebie w pracy tak, żeby go widzieć osiem godzin dziennie :)
Przyznaję, skutkuje ;)

Boryszuk
07-06-2013, 07:53
U mnie problemem nigdy nie była motywacja tylko pieniądze. Nawet w UK jakoś zawsze były ważniejsze wydatki niż prawko na motor. Ale kiedy rzuciłem palenie zacząłem odkładać kasę do skarbonki i potrzebowałem celu.

Rafał_Sz
07-06-2013, 08:09
Przyjemne z pożytecznym. :)

bogdi64
07-06-2013, 12:17
ja po przerwie kupiłem w 96 roku i było dużo cichych dni i wypominków do 97 pamiętnego roku z powodzią we Wrocławiu i wtedy żona już jakimś innym wzrokiem patrzyła na dwukołowy pojazd, bo tym (oprócz roweru) udawało się dojechać w miejsca niedostępne dla samochodów :)

marekm
07-06-2013, 13:21
ja po przerwie kupiłem w 96 roku i było dużo cichych dni i wypominków do 97 pamiętnego roku z powodzią we Wrocławiu i wtedy żona już jakimś innym wzrokiem patrzyła na dwukołowy pojazd, bo tym (oprócz roweru) udawało się dojechać w miejsca niedostępne dla samochodów :)
Teraz wiemy, kto wywołał powódź ;-)

Tom01
09-06-2013, 11:12
ja po przerwie kupiłem w 96 roku i było dużo cichych dni i wypominków

Wydaje mi się że żony za motury gniewają się z dwóch powodów:
1. Za te kasę można było zrobić remont łazienki.
2. Martwią się o nas.

!AGresT
09-06-2013, 11:53
To ja mam wyjątkową żonę. Kilka lat temu, jak zacząłem przebąkiwać, że bym sobie znów jakieś moto kupił, to dostałem na imieniny wysokiej klasy kask :)
Zdarza się czasami, że jak mam jakiś gorszy nastrój, to proponuje, żebym sobie polatał, to mi przejdzie. No a wiadomo, że żony należy słuchać.
Czy się o mnie martwi? Na pewno. Jednak wie też, że zginąć można na setki bardziej idiotycznych, niż jazda na motocyklu, sposobów.

RaV_Zory
09-06-2013, 20:18
Mi tez zona czasem mowi "idz pojezdzic bedziemy mieli mily wieczor" :)

bogdi64
09-06-2013, 22:35
a mnie moja żonka znów "puszcza" na tydzień :) i jadę sam i to za parę dni :)

RaV_Zory
10-06-2013, 15:09
Pogoda za oknem a ja uziemiony :( utopiona stopka podczas otwierania garazu i bęc na boczek - lewy set zlamany, brak mozliwosci jeżdżenia :(

mswilk
10-06-2013, 15:24
Weekendowo - od rana do wieczora :)



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img10/2234/img20130608224846.jpg)

cube
10-06-2013, 16:02
i ja sobie przez weekend polatałem


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/AQHLydm-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/AQHLydm.jpg)

zauważyłem natomiast po dłuższej przejażdżce, że obroty na biegu jałowym stabilizują się na zbyt wysokim poziomie ( 2tys ) - co polecacie? regulacja gaźników? ( GS 500 1999r )

Boryszuk
10-06-2013, 16:34
Może łapać lewe powietrze

!AGresT
10-06-2013, 20:12
Lewe powietrze nie podniosło by obrotów (przecież zubaża mieszankę), tylko ewentualnie obniżyło, lub powodowało spadek mocy lub gaśnięcie.

Boryszuk
10-06-2013, 21:30
Jeśli silnik zasysa tyle powietrza (mieszanki) ile mu się żywnie podoba to obroty mogą podskoczyć. Najłatwiej to sprawdzić zatykając dłonią dolot powietrza tuż przed gaźnikiem. Jeśli silnik zgaśnie to znaczy, że układ jest szczelny. Jeśli pracuje dalej to znaczy, że łapie lewe powietrze.

!AGresT
11-06-2013, 06:38
Hmm, jak zubożenie mieszanki może wpłynąć na podniesienie obrotów? Serio pytam. Przecież na wolnych obrotach dostaje stałą ilość paliwa, a więcej powietrza. Miałem kiedyś lewe powietrze w saabie i gasł na wolnych obrotach.

Rafał_Sz
11-06-2013, 07:08
zauważyłem natomiast po dłuższej przejażdżce, że obroty na biegu jałowym stabilizują się na zbyt wysokim poziomie ( 2tys ) - co polecacie? regulacja gaźników? ( GS 500 1999r )Jeśli spojrzysz na silnik z boku, to nad gaźnikami, między cylindrami znajduje się pokrętło do regulacji obrotów biegu jałowego (sterczy pionowo). Łatwo je zauważyć, do regulacji nie potrzeba żadnych narzędzi, można to zrobić dosłownie jednym palcem. Obroty ustaw na rozgrzanym silniku, uważaj, żeby się nie poparzyć o cylindry. Prawidłowe obroty na dobrze wygrzanym motorze to ok 1300/min. Po wyłączeniu ssania, gdy silnik jest jeszcze nie do końca ciepły, nie powinny wtedy spadać poniżej 1000obr/min.

Gaźników w Twojej maszynce nie reguluje się do 60-70 tys. przebiegu. Potem, jesli jest taka potrzeba, wykonuje się tylko synchronizację wakuometrem, nic im więcej nie trzeba.

Boryszuk
12-06-2013, 00:42
Może masz AGresCie rację, moje doświadczenia z silnikiem gaźnikowym skończyły się na Maluchu.

Tymczasem ja mam już uprawnienia do ujeżdżania sprzętów do 125ccm. Za 3 tygodnie powinienem mieć już pełne uprawnienia.

!AGresT
12-06-2013, 06:53
A kiedy będziesz miął czym jeździć?

Boryszuk
12-06-2013, 10:26
Niedługo później.

!AGresT
12-06-2013, 10:37
Lepiej późni, niż wcale...
Wybrałeś już coś?

Boryszuk
12-06-2013, 11:14
Początkowo miał być GS 500,później pomysł ewoluował do GSF 600. Po stanowczym 'fuuuuj' mojej ładniejszej połówki wykrystalizowała się wizja GSXF 600. To dokładnie taki typ motocykla jaki najbardziej mi się podoba. Przy okazji okazało się, że znajomy z pracy będzie prawdopodobnie sprzedawał swojego.

Rafał_Sz
12-06-2013, 12:42
Początkowo miał być GS 500,później pomysł ewoluował do GSF 600. Po stanowczym 'fuuuuj' mojej ładniejszej połówki wykrystalizowała się wizja GSXF 600. To dokładnie taki typ motocykla jaki najbardziej mi się podoba. Przy okazji okazało się, że znajomy z pracy będzie prawdopodobnie sprzedawał swojego.
A co powiesz o tym? (http://www.suzuki-moto.pl/index.php?id=salon2&kat=street13&moto=13street_gsx650fa)

!AGresT
12-06-2013, 13:01
O gustach się nie dyskutuje... Niewątpliwą zaletą jest, że byłby to sprzęt od znajomego. Ja nie planowałem kupować akurat Fazera (szczerze mówiąc niespecjalnie planowałem zakup), ale okazało się, że zaufany kolega ma na sprzedaż.
RSZ - nie sadzę, żeby Borsuk planował zakup w salonie.

Rafał_Sz
12-06-2013, 13:03
(...)
RSZ - nie sadzę, żeby Borsuk planował zakup w salonie.
Używane też są na rynku. ;)

Boryszuk
12-06-2013, 13:07
Bzyyydal :-P

!AGresT
12-06-2013, 13:46
A jak rocznikowo-cenowo celujesz?

Boryszuk
12-06-2013, 14:45
Sprzęty z 2002 można wytargać za ok £1200 i takiej kwoty nie chciałbym przekroczyć. Znajomy sprzedaje maszynę z '98 za pińć stówek, jedynym minusem jest nabite 50 tys mil. Nie oszukuję się, że będzie to motor na długie lata więc szukam egzemplarza w przyzwoitym stanie za rozsądne pieniądze.

!AGresT
13-06-2013, 08:44
jedynym minusem jest nabite 50 tys mil. Nie oszukuję się, że będzie to motor na długie lata więc szukam egzemplarza w przyzwoitym stanie za rozsądne pieniądze.

To nie jest minus, olej przebieg (jak kupiłem 2000r z 52 tys km), ważny jest stan i, jak pisałem, pewność źródła.
Jednak nie nastawiaj się, że to moto na lata - pośmigasz dwa-trzy sezony i zapragniesz zmiany :)
Ja już w drugim zaczynam kombinować, ja się na coś bardziej endurowatego przesiąść.

Edyta podpowiada, że jak masz 1200, to kup moto za pińcet, 350 włóż w serwis a resztę wlewaj do baku.

Aras
13-06-2013, 20:49
Edyta podpowiada, że jak masz 1200, to kup moto za pińcet, 350 włóż w serwis a resztę wlewaj do baku.

Oczywiście, przy założeniu ze posiada już kask, kurtkę, spodnie, buty i rekawice.

Boryszuk
13-06-2013, 23:05
Większość mam. Butów mi tylko brak. No i prawka ;-)

robin102
14-06-2013, 09:58
Nie oszukuję się, że będzie to motor na długie lata więc szukam egzemplarza w przyzwoitym stanie za rozsądne pieniądze.
To raczej szukaj za granicą, bo u nas 99,5% motorków to ulepy made in Poland. Powstałe najczęściej po przeszczepach wielu elementów i nie znaną historią bum bum. Łudzimy się, ze za 10 tys zł da się kupić zdrowe moto. Bzdura niestety. Handlarz i transport musi kosztować, naprawa także. Taki bajk za 10000 zł odpucowany na Polandię kupują za granica za cyrka 1000-1200 euro. Zawsze jest poturbowany wcześniej, najczęściej z ubezpieczalni pochodzi, zawsze nadprzebiegowy, a potem u nas licznik korygowany na 20 tys km co daje średnią 2-3 tys rocznie, a prawda jest taka , że na zachodzie Europy ludzie nawijają motocyklami jak u nas samochodami te km przebiegu. Kumpel sprowadził sam sobie Yamhe TDM z roku 2010 z przebiegiem 80 tys km ! Oglądałem będąc za granicą Yamhe FZ6 która na etacie w firmie kurierskiej służyła 3 lata i miała nawinięte pod 200 tys km ! poszła do Polski, ładnie wyglądała, i teraz pewnie kogoś cieszy, że ma zadbane moto z przebiegiem 30 tys km :) Motocykle w Polsce to bardzo chłonny rynek i zakupują je najczęściej ludzie młodzi. Nie obeznani ani w technice motoryzacyjnej, ani w szwindelkach handlarzy którzy tu pozwalają sobie na większe wałki niż na rynku samochodowym, bo wiadomo kasa za moto mniejsza , a i co mi podskoczy taki 21 latek jak by co. Strzeżcie się motocykli kupowanych w Polsce.
Ebay niemiecki lub w UK polecam, tam można coś fajnego wykukać od właściciela, ale będzie drożej niż taki odpowiednik w Polsce. Dlaczego? :) W poszukiwaniu sobie przez 2 lata motocykla w Polsce oglądałem ze 30 sztuk, miały być cacy, a zawsze coś przekręcone było, zawsze.

tomek...
14-06-2013, 10:05
Nie generalizujmy. Ja wymieniam moto co dwa-trzy lata. Zawsze kupuję nowe, a że dbam o nie, to po dwóch-trzech latach wyglądają jak nowe, tylko z przebiegami 15-20 tys.
Jeszcze się nie zdarzyło, żeby pierwszy klient go nie wziął. I to mimo cen trochę wyższych niż średnia dla takiego motocykla.
Po prostu nie szukaj okazji, przeglądaj te w trochę wyższych cenach, a znajdziesz dobre moto.

Pozdrawiam
Tomek

!AGresT
14-06-2013, 10:06
To raczej szukaj za granicą,

Sugerujesz, żeby Borsuk wyjechał za granicę UK szukać motura ? :)

Edyta podpowiada jeszcze, że u mnie na osiedlu kolejny osiemnastolatek na pierwsze moto zanabył R6...

matomi
14-06-2013, 10:29
Nie generalizujmy. Ja wymieniam moto co dwa-trzy lata. Zawsze kupuję nowe, a że dbam o nie, to po dwóch-trzech latach wyglądają jak nowe, tylko z przebiegami 15-20 tys.
Jeszcze się nie zdarzyło, żeby pierwszy klient go nie wziął. I to mimo cen trochę wyższych niż średnia dla takiego motocykla.
Po prostu nie szukaj okazji, przeglądaj te w trochę wyższych cenach, a znajdziesz dobre moto.

Pozdrawiam
Tomek

Tomku, kiedy będziesz sprzedawał swojego obecnego? :)

robin102
14-06-2013, 10:31
Nie generalizujmy. Ja wymieniam moto co dwa-trzy lata. Zawsze kupuję nowe, a że dbam o nie, to po dwóch-trzech latach wyglądają jak nowe, tylko z przebiegami 15-20 tys.

Dlatego napisałem, że 99,5% to ulepy, a motocykli z pierwszej ręki salonowych w Polsce to właśnie ten ułamek jest. Z roku na rok sytuacja będzie się poprawiać bo podobno sprzedaż nówek w Polsce powoli, ale systematycznie wzrasta. W wyższych cenach to fakt można szukać i już trafienie na ulepę się zmniejsza. Celowo pisałem o kwocie cyrka 10 tys tu celuje niestety większość klientów wierzących w cuda. Ja szukałem moto za góra 15 tys. Znajdowałem nawet egzemplarz z salonowym polskim pochodzeniem np Hornety czy FZ6 ale niestety po 2-3 właścicielach już i z symbolicznymi przebiegami rzędu 15-25 tys na 4-6 lat :mrgreen:. Wiadomo, każdy co swoje najeździł to potem odkręcał :)

tomek...
14-06-2013, 10:35
Tomku, kiedy będziesz sprzedawał swojego obecnego? :)

Za 2-3 lata, bo ma dopiero 2 miesiące :)

matomi
14-06-2013, 10:43
No trudno :???:

;)

robin102
14-06-2013, 10:49
Za 2-3 lata, bo ma dopiero 2 miesiące :)
To ja poczekam, oby zdrowy, akurat na okrągłe urodziny se prezent zrobię.
Ale ale jaki to sprzęt Tomku ?, bo się w kolejkę zapisałem :)

matomi
14-06-2013, 10:57
Zaraz, zaaaaaraz! Pan tu nie stał! ;)
Ja już zaklepałem :)

tomek...
14-06-2013, 10:58
Spokojnie chłopaki, zrobimy licytacje na forum :)
A jeżdżę teraz takim:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img198/5607/obrazek1tl.jpg)

Pozdrawiam
Tomek

Rafał_Sz
14-06-2013, 11:00
Trzeba było sobie coś mniejszego kupić. ;)

tomek...
14-06-2013, 11:04
Spoko, trochę podniosę podnóżki i będzie OK. Za to kask mam czysty po każdej jeździe :)
A na poważnie to mój motor ma jeszcze jedną pozytywną cechę (poza dawaniem radości właścicielowi). Jak mój junior nie chce jeść obiadku, wystarczy go posadzić na moto - wciągnie wszystko co mu się poda, taki jest przejęty...

robin102
14-06-2013, 11:23
Miłe te Gladiusy, ale ja przy swoim wzroście ...... no nie wiem zobaczymy jak się będzie kolejka kształtować. I ta szyba z przodu :(
Miałem okazje ostatnio kupić coś podobnego, z tym silnikiem ale bardziej rasowego ;) od pierwszego właściciela w Polsce, a dokładnie Cagiva Raptor 650. moto egzotyczne, 4 letnie ledwo i poszło za 12 tys zł. O dzionek za długo myślałem, czy się odważyć na taki rzadki sprzęt. Żałuje trochę.

tomek...
14-06-2013, 11:42
To nie Gladius - to V-Strom.

marekm
14-06-2013, 11:51
Podpisuję się pod tym co napisał Robin102 w post'cie 1306 (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3151841&postcount=1306) (jedna uwaga - w motkami z UK ostrożnie - wiele z nich jeździ cały rok i lubi sobie potem trochę rdzewieć).

Od kilku dni szukam następcy małego GS'a i wszystko co znalazłem u handlarzy to ulepy. :evil:

Dlatego zawsze proszę o numer VIN i sprawdzam historię moto w sieci serwisowej, a w przypadku motków z USA, również w bazie danych pojazdów uszkodzonych. Staram się też zarejestrować na forum danej marki i tam zasięgać opinii o konkretnych modelach, a także rozglądać się za motocyklami sprzedawanymi przez forumowiczów.

Wszystkim szukającym życzę chłodnej głowy i dużo szczęścia. :-D

robin102
14-06-2013, 11:58
To nie Gladius - to V-Strom.
A to chyba jakiś nowy ;) bo się pomyliłem :) no jak taki moto to szyba się przydać może :)
Ale z kolejki wymiękam, ja nie podróżnik.

Rafał_Sz
14-06-2013, 12:00
ostrożnie - wiele z nich jeździ cały rok i lubi sobie potem trochę rdzewieć).

Moje Suzuki zaczęło rdzewieć po trzech miesiącach od wyjechania z salonu. A nie jeździło w rzece, nie przeżyło powodzi. Raz czy dwa zaliczył jazdę w deszczu, i to wystarczyło. Suzuki MP długo broniło się przed uznaniem gwarancji, ale w końcu się poddali.

robin102
14-06-2013, 12:01
No bo to Suzuki ;)
Mnie w tej marce od dawna rozwala byle jakość spawów na ramie, byle jakie lakiery do jej lakierowania, ze od stuknięcia damskim obcasem odpadają, a sety kierowcy rysują się od buta oklejonego zamszem. Silniki całkiem fajne Suzi ma, ale wykończenie maszyn tych z dolnej półki niestety kulejące strasznie. Chyba, że rama w GSRach to już inna sprawa.

tomek...
14-06-2013, 12:03
A co to było za Suzuki i gdzie rdzewiało?
Tak z ciekawości pytam, bo nie wiem czy nie przyjrzeć się swojemu po ostatniej jeździe w deszczu...

marekm
14-06-2013, 12:24
No bo to Suzuki ;)...
Po raz kolejny muszę się zgodzić z Robinem ;)

Ciekawych jak rdzewieją motki z UK, zapraszam do firmy Bikemaster. Większość motocykli mają z UK. Kiedyś się tym chwalili, teraz jakby mniej. :mrgreen:

Rafał_Sz
14-06-2013, 12:31
A co to było za Suzuki i gdzie rdzewiało?
GS 500F, rdzewiało wszystko, co zardzewieć mogło, czyli wahacz i rama.

!AGresT
14-06-2013, 13:08
Mechanik mi mówił, że jak serwisują moto z UK ze szprychowymi kołami, to z buta wymieniają szprychy, bo nakrętki rdzewieją i później jest spory kłopot.

robin102
14-06-2013, 13:31
GS 500F, rdzewiało wszystko, co zardzewieć mogło, czyli wahacz i rama.
Gdzie on był robiony pamiętasz ? Malezja, Singapur czy Japan ? jesienią po solance Rafał jeździłeś nim ?
W UK niestety zazwyczaj motorki garażują pod chmurką i są jeżdżone po mokrych ulicach cały rok i dlatego w większości są jakie są. Zdarzają się jednak wyjątki z prawdziwych garaży od hobbystów, ale to ze świeczką by szukać.

Rafał_Sz
14-06-2013, 13:48
Gdzie on był robiony pamiętasz ? Malezja, Singapur czy Japan ? jesienią po solance Rafał jeździłeś nim ?
W UK niestety zazwyczaj motorki garażują pod chmurką i są jeżdżone po mokrych ulicach cały rok i dlatego w większości są jakie są. Zdarzają się jednak wyjątki z prawdziwych garaży od hobbystów, ale to ze świeczką by szukać.Na wszystkich podzespołach napisane jest Made In Japan, ale na tabliczce znamionowej jest Made In Spain. Zimą motocykle stoją w suchym garażu, nie miał prawa zardzewieć nawet po 10 latach.

wonito
14-06-2013, 23:47
No bo to Suzuki ;)
Mnie w tej marce od dawna rozwala byle jakość spawów na ramie, byle jakie lakiery do jej lakierowania, ze od stuknięcia damskim obcasem odpadają, a sety kierowcy rysują się od buta oklejonego zamszem. Silniki całkiem fajne Suzi ma, ale wykończenie maszyn tych z dolnej półki niestety kulejące strasznie. Chyba, że rama w GSRach to już inna sprawa.
moje nie rdzewieje a ma juz 5 lat ;)
ale fakt...co do wykonania mogliby sie lepiej postarać...

robin102
17-06-2013, 12:12
Wykukałem bardzo fajnego Raptora 650 rocznik 2007 moto dopieszczone, ładnie zachowane, z wielu zdjęć dobrych zdjęć detali motocykla które otrzymałem widać, że w oryginale i warte grzechu. Niestety portfel teraz u mnie pusty, ale jak by ktoś szukał taniego bajka do kupienia może za 11 tys to warto rozważyć. Licznik pewnie trochę skręcony na te 11 tys, ale raptorek nie nalatał więcej niż 20 tys km bo jeszcze opony ma z pierwszego montażu, DOT na obu zgodny z rokiem budowy motocykla !
linka do ogłoszenia
http://otomoto.pl/show?id=M3636960
oczywiście jak każdy coś tam ma namotane, ale może do przyjęcia

bogdi64
18-06-2013, 22:18
można "trafić", ale bardzo ciężko i trzeba się od razu decydować bo "okazji" szuka dużo ludzi, niestety z ceną jest wtedy bardzo różnie i trzeba być przygotowany, że może być troszkę wyższa niż "giełdowa", ja preferuję starsze modele i tak jak pokazał robin102, czasami mniej typowe (czytaj modne i cięższe przy późniejszej odsprzedaży), niestety starsze modele z małym (czasem symbolicznym) przebiegiem wymagają później "troszkę" pracy i finansów, są po prostu "zastane".
Warto popytać w serwisach, poszukać na forach (tam można trafić na zapaleńca) i niestety troszkę pojeździć denerwując się przy oglądaniu, bo często z opisem to nie ma nic wspólnego

bogdi64
19-06-2013, 14:24
http://englishrussia.com/2012/12/28/motorcycles-in-the-russian-empire/
http://englishrussia.com/2013/06/16/motorcycles-in-the-russian-empire-part-ii/

fotki pierwsza klasa - już wiem co zrobić w zimie ;)

!AGresT
21-06-2013, 13:19
To ja, trzymając się tematu, zapytam.
Czym impregnujecie kombinezony tekstylne?
Wiem, że nie należy prać, jeżeli nie jest to konieczne, ale po tym jak w pracy uaktywnił się Zakład Rozpoznawania i Likwidacji Skażeń, naprawdę konieczne było :)
Oczywiście ręcznie, w mydle. No ale zaimpregnować by należało.

Edyta jeszcze podpowiada, że po wypowiedzi marekm'a należało by coś wspomnieć o istnieniu świata realnego, ale sobie daruję ;)

bogdi64
21-06-2013, 15:20
powiem tak ....
poszedłem na łatwiznę, piorę w pralce i noszę dalej, ponoć są jakieś impreganty w sprayu... ponoć ;)

marekm
21-06-2013, 18:13
Nikwax (http://www.nikwax.com/pl-pl/)

!AGresT
21-06-2013, 20:11
Ja mam przedziwne szczęście trafiania na deszcz. Ten Nikwax to do prania się dodaje a ja mam już wyprany. Chyba psiknę takim do butów i tak przecież przemoknie ;)

wonito
21-06-2013, 22:17
w Modece są...
salon Modeka Wrocław lub sklep internetowy

Mamrot
22-06-2013, 00:44
To ja, trzymając się tematu, zapytam.
Czym impregnujecie kombinezony tekstylne?
Dość dobry jest grangers (http://grangers.pl/impregnacja/xt_proofer.php), ale to podobnie jak inne tego typu środki, zwiększa tylko DWR tkaniny,
czyli zabezpiecza przed małym krótkotrwałym deszczem.
Ja mam ciuchy z goretexem i jakoś nigdy nie zmokłem.

!AGresT
22-06-2013, 01:30
w Modece są...

W Modece jeżdże :)

wonito
24-06-2013, 09:20
ja również ;-)

robin102
24-06-2013, 22:36
normalnie buty mnie spadli :)
http://otomoto.pl/moto-guzzi-griso-1100-griso1100-raty-M3660116.html
ale maszyna, marzenie

mswilk
25-06-2013, 07:59
Pogoda dopisała więc i przejażdżka była :)



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img6/508/wbhf.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img826/8357/2ae3.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img832/1181/uz2k.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img18/4810/1g7a.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img22/1807/5pwh.jpg)

!AGresT
25-06-2013, 10:16
Robin - śliczny Gutek! Jakbym kiedyś w armaturę wchodził, to chyba tylko z tej stajni.

robin102
25-06-2013, 18:00
Robin - śliczny Gutek! Jakbym kiedyś w armaturę wchodził, to chyba tylko z tej stajni.
Śliczny śliczny, ale pod armaturę to bym go nie podciągał, raczej pod sportową ciężarówkę rozwożąca pizze ;)

!AGresT
25-06-2013, 18:09
Oj, czepiasz się. Dla mnie to już szczyt armatury.
Ja młody jeszcze jestem ;)

bogdi64
25-06-2013, 21:49
taaaaa .... to jest ARMATURA - to w takim przypadku - CO TO JEST ?

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://image.hotbikeweb.com/f/features/1007_hbkp_2011_victory_motorcycles_preview/29956831+w799+h499+cr1+ar0/1007_hbkp_10_z%2b2011_victory_motorcycles_preview% 2bvegas_jackpot.jpg)

!AGresT
26-06-2013, 07:06
Oj tam, oj tam.
Gutki są fajne i tyle. Czepiacie się wyrazu.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/2012030213561218376055-1.jpg
źródło (http://image.tradett.com/images/superjetyoung/2012030213561218376055.jpg)

katia77
26-06-2013, 09:08
Doradżcie czy dziewczyna 155 cm wzrostu i 48 kg wagi ma szansę na poradzenie sobie z suzuki maruderem? Ona ciągle się boi, że fizycznie nie podoła, że motor ją przygniecie :(

!AGresT
26-06-2013, 10:08
Jeździ już czymś, czy to pierwsze moto?
Jak się przewróci, to pewnie przygniecie, jak każdy. Chyba nie jest jakoś specjalnie ciężki (210 kg?) i ma dość nisko siodło (700mm?). Myślę, że największym problemem może być manewrowanie na postoju, bo jak się już jedzie, to spoko.

bogdi64
26-06-2013, 19:04
Doradżcie czy dziewczyna 155 cm wzrostu i 48 kg wagi ma szansę na poradzenie sobie z suzuki maruderem? Ona ciągle się boi, że fizycznie nie podoła, że motor ją przygniecie :(

którą "marudę" ?, bo z tego co się orientuję były ...
125 cm3
250 cm3
400 cm3
600 cm3
800 cm3
1600 cm3

w wadze od 130 do 290 kg

!AGresT
26-06-2013, 20:13
Fakt. Kumpel miał 800 i jakoś mi się tak zakodowało...

katia77
26-06-2013, 20:16
Jeździ już czymś, czy to pierwsze moto?
Ma zamiar zacząć dopiero.

którą "marudę" ?, bo z tego co się orientuję były ...
125 cm3
250 cm3
400 cm3
600 cm3
800 cm3
1600 cm3

w wadze od 130 do 290 kg
Na początek 250.

!AGresT
26-06-2013, 20:28
To myślę, że nie ma się czego obawiać.

robin102
27-06-2013, 22:30
Piękna i bestia też :)
http://www.scigacz.pl/Honda,w,stylu,retro,CB1100,2013,19672.html
lub
http://www.scigacz.pl/Honda,CB1100,jak,za,dawnych,lat,19496.html

bart1
27-06-2013, 23:13
nie chcę robić reklamy ale miałem udział w tym projekcie, teraz pytanie co wy na to :
http://www.scigacz.pl/zdjecia/gallery_galeria/28509/25897/real/k_05.jpg.html

krzysiek17-18
28-06-2013, 00:12
heh fajne pozdrawiam ludzi na motorach, ja nie mam czasu na swój motor

RaV_Zory
29-06-2013, 21:31
Mam pytanko, bo jestem na etapie kupowania kurtki i na chwile obecną zastanawiam się między kurtkami firm RICHA lub REVIT. Czy ktoś z tu obecnych może korzysta moze z tych firm?

tomek...
29-06-2013, 21:34
taaaaa .... to jest ARMATURA - to w takim przypadku - CO TO JEST ?

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://image.hotbikeweb.com/f/features/1007_hbkp_2011_victory_motorcycles_preview/29956831+w799+h499+cr1+ar0/1007_hbkp_10_z%2b2011_victory_motorcycles_preview% 2bvegas_jackpot.jpg)

Victory Jacpot

RaV_Zory
04-07-2013, 12:15
Mam pytanko, bo jestem na etapie kupowania kurtki i na chwile obecną zastanawiam się między kurtkami firm RICHA lub REVIT. Czy ktoś z tu obecnych może korzysta moze z tych firm?

Czyli rozumiem że nikt nie miał do czynienia z tymi markami?

!AGresT
04-07-2013, 12:54
Na to wygląda...

Boryszuk
04-07-2013, 15:33
Widziałem kilku jeźdźców w ciuchach RICHA...

Rafał_Sz
04-07-2013, 16:48
Marku, masz już jakąś maszynę na oku?

Boryszuk
04-07-2013, 17:02
Mam, upatrzyłem sobie Kawę ZZR 600. Ale to dopiero jak już zrobię prawko

!AGresT
05-07-2013, 06:56
Nie chcę Ci mieszać, ale słyszałem sporo złego o tej Kawie. Wrzuciłem więc w wyszukiwarkę i w pierwszym artykule na ścigaczu wyszło: "Zakup używanego Kawasaki ZZR600 to sprawa pachnąca odrobinę hazardem. Jeśli kupujący nie będzie miał szczęśliwej ręki, to jego nabytek może skutecznie zniechęcić go do jazdy motocyklem."
Pomijając już całe gadanie o kupnie stu konnego moto na pierwsze.

wonito
05-07-2013, 08:57
Victory Jacpot
cos pieknego...moto dopieszczony w każdym szczgóle....
zdecydowanie lepiej wykonany niż Hary a nikt Victory nie pogardzi nawet w Stanach

pgaik
05-07-2013, 09:01
Kiedyś mi chodził po głowie ;)

Rafał_Sz
05-07-2013, 09:28
:D

qqfBkDwfTIg#at=55

Boryszuk
05-07-2013, 09:51
Nie chcę Ci mieszać, ale słyszałem sporo złego o tej Kawie. Wrzuciłem więc w wyszukiwarkę i w pierwszym artykule na ścigaczu wyszło: "Zakup używanego Kawasaki ZZR600 to sprawa pachnąca odrobinę hazardem. Jeśli kupujący nie będzie miał szczęśliwej ręki, to jego nabytek może skutecznie zniechęcić go do jazdy motocyklem."
Pomijając już całe gadanie o kupnie stu konnego moto na pierwsze.

Kurde, ja słyszałem właśnie kilka dobrych opinii, takich jak ta chociażby (http://www.motorcyclenews.com/MCN/bikereviews/searchresults/Bike-Reviews/Kawasaki/Kawasaki-ZZ-R600-1990-current/). Może to zależy od rocznika? Ja wypatrzyłem sobie czarnulkę z końca produkcji (2007) z przebiegiem 3800 mil (tak tak, trzy tysiące osiemset).

pgaik
05-07-2013, 10:38
Jest to możliwe, to nie puszka.

!AGresT
05-07-2013, 11:18
Borsuk - Kto wie. Może tak być, że w Polsce rynek używanych jest złożony ze znacznie starszych i bardziej przechodzonych egzemplarzy, stąd więcej wad wychodzi. Trochę tak, jak z 3 litrowym dieslem w Saabie - u nas unikać, bo są jakieś poważne awarie. A w Niemczech te awarie prawie nie występują, ponieważ dotyczą motorów z przebiegiem +200k, a te są już w Polsce :). Z używanymi motocyklami, to ważne jest, żeby Ci ktoś obyty sprawdził. Np. wyskakiwanie biegów z reguły pojawia się tylko przy "dzidowaniu". Ważne jest pewne źródło, np. od znajomego.

Boryszuk
05-07-2013, 14:05
Na bank nie pojadę sam chociażby dlatego, że jeśli kupię to sam nie wrócę :-D

Ps. Jutro jadę oglądać, właśnie wróciłem z egzaminu :-D

!AGresT
05-07-2013, 15:38
Rozumiem, że zdanego - gratulacje!

Boryszuk
05-07-2013, 15:49
Oczywiście, że tak. Wczoraj placyk zrobiłem bezbłędnie, dziś na mieście odjął mi jeden punkt za zachwianie się gdy mi kobita w korku drogę zajechała. Jestem turbo zadowolony bo po wczorajszych jazdach z instruktorem nie byłem zbyt optymistycznie nastawiony.

!AGresT
05-07-2013, 15:52
Super! Jeszcze raz gratuluję!

Rafał_Sz
05-07-2013, 15:52
Borys, gratulacje! :)

Boryszuk
05-07-2013, 16:04
Dzięki! Teraz pozostało mi tylko kupić sprzęta i nauczyć się jeździć ;-)

kzkzg
05-07-2013, 18:19
czemu sie uparles na scigacza? przejedz sie na kilku innych sprzetach, moze sie okazac ze pozycja na tej kawie nie jest wcale komfortowa. pare km po miescie do pracy nie robi roznicy ale jak masz zamiar smigac gdzies dalej to mozna sie umordować.

Boryszuk
05-07-2013, 19:45
Ja się nie znam ale wg mnie ZZR to nie jest ścigacz tylko motocykl sportowo turystyczny. Przymierzałem się do GSXF i bardzo mi się pozycja podobała (aczkolwiek nie jeździłem)