Zobacz pełną wersję : Motocyklisci na forum - ujawnij sie i przywitaj:-)
Grześ na motur są fajne ciuchy, a i dystans do przejechania większy. Poza tym cena motocykla turystycznego zbliżona do ceny 7kg. roweru z węgla ������ Kup motocykl, pojeździmy po świecie troszku.
Boryszuk
03-01-2017, 21:06
CBF 1000 czy Tiger 955i? Czy może coś innego w podobnym budżecie? Tak żeby do pracy można było pojechać i na weekend z plecakiem (i sakwami). Bardziej podoba mi się Tiger ale to chyba sporo starsza konstrukcja...
Boryszuk
03-01-2017, 22:04
To raczej nie w weekend ������
Moto Guzzi Stelvio. I dopiero nim na Stelvio!
Boryszuk
03-01-2017, 22:36
Ładny choć to chyba nie moja liga.
A biemdejbliu? Starszy GS?
Boryszuk
04-01-2017, 23:44
Chyba jednak będzie CBF (http://www.ebay.co.uk/itm/142218585059) . I wezmą mojego Kwaka w rozliczeniu. W sobotę jadę się przymierzyć.
robin102
05-01-2017, 00:00
Jeśli ta konkretna z linka to ładna, niebieska :)
Ładny. Lubię, jak motocykl ma jakiś kolor.
sokolnik
05-01-2017, 00:35
CBF fajne motocykle :) piszą i mówią że troche nudne... nie wiem... znam tylko z kursu CBF 600. Na CBF 1000 siedziałem tylko, to już duży motocykl...
ten ze zdjęć kolektory ma jakieś brudne, wyglądają na takie nie zadbane...
CBF600 podobają mi się bez owiewek. Tak samo CB600
Boryszuk
05-01-2017, 09:06
Jeśli ta konkretna z linka to ładna, niebieska :)
Dokładnie ta. Zdrowy rozsądek wygrał bo zastanawiałem się nad tym Tigerem. (http://www.ebay.co.uk/itm/252707133479)
ten ze zdjęć kolektory ma jakieś brudne, wyglądają na takie nie zadbane...
Normalne zużycie/przebarwienie po 30 tys. kilometrów.
robin102
05-01-2017, 09:23
Rozsądniejszy wybór niż Tiger, przynajmniej w Polsce eksploatując z CBF łatwiejsze życie będzie :)
No i koniecznie te kolektory wypoleruj, koniecznie :)
Rozsądniejszy wybór niż Tiger, przynajmniej w Polsce eksploatując z CBF łatwiejsze życie będzie :)
Tyle, że Borsuk w ojczyźnie Tigera mieszka :)
robin102
05-01-2017, 12:37
To w tej sytuacji jednak lepiej kupić oryginalny angielski motocykl z kierownicą po prawej stronie.
Ale japońce też mają ruch lewostronny :)
sokolnik
05-01-2017, 15:13
Wtedy przełoży kierownicę na lewą stronę ;)
Ale w lewostronny jest po prawej.
sokolnik
05-01-2017, 15:37
To kierunkj zamieni na odwrót i będzie ok ;)
Co myślicie o tej CBF 600 2010 r za 14500 wystawiona nie jest. Ale mam foty na mailu. Przebieg jakieś 30tys.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/01/7508402aaca6c76ca90a4f98bb9f0efd-1.jpg
źródło (http://uploads.tapatalk-cdn.com/20170105/7508402aaca6c76ca90a4f98bb9f0efd.jpg)
robin102
05-01-2017, 16:52
Ale w lewostronny jest po prawej. A na rondzie w takim razie w którą stronę jechać ? chociaż tam chyba przewidują problemy normalnych motocyklistów bo widziałem w TV kilka rond namalowanych na płaskim asfalcie, więc można skrótem :D
ps.
ta Honda CBF jakaś wyślizganą kanapę ma :)
sokolnik
05-01-2017, 16:54
Przez środek :-)
A na rondzie w takim razie w którą stronę jechać ?
Jak to - lewostronny, to w lewą. A tak serio - to przestawienie się na lewa mańkę wcale nie jest trudne.
Boryszuk
05-01-2017, 18:24
A na rondzie w takim razie w którą stronę jechać ? chociaż tam chyba przewidują problemy normalnych motocyklistów bo widziałem w TV kilka rond namalowanych na płaskim asfalcie, więc można skrótem :D
Te mini ronda to miejsca, w których robotnicy malujący pasy postawili wiadra w czasie przerwy na herbatę ;-) Łatwo je przeoczyć, zwłaszcza kiedy na prostej drodze trzeba ustąpić pierwszeństwa z prawej strony! No i oczywiście są one cholernie śliskie po deszczu
Boryszuk
07-01-2017, 09:42
Dziś jadę oglądać CBF więc wczoraj musiałem wyciągnąć Kawę z garażu - po uprzednim zalaniu świeżym olejem i założeniu kilku owiewek. Po dwóch miesiącach stania zapaliła całkiem sprawnie. Zrobiło mi się trochę nieswojo, wszak to mój pierwszy motocykl a ja go wymieniam na lepszy model. No cóż.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://s30.postimg.org/3woatq5ht/IMG_20170106_121531_01.jpg)
Pociesz się, że Ty nie byłeś pierwszym tego motocykla :)
I jak - kupiona?
Boryszuk
09-01-2017, 10:06
Kupiona. Jeśli dobrze pójdzie to dzisiaj będzie dostarczona do mnie.
Jak to - dostarczona? Śnieg leży, czy co?
sokolnik
09-01-2017, 10:24
U mnie dostawcy pizzy dostarczają pizze na skuterach i śnieg im nie straszny. Pewnie mają zimowki. Ale chłopakom ciepło bo ostatnio jednego widziałem w adidasach jechał :)
Boryszuk
09-01-2017, 11:08
Jak to - dostarczona? Śnieg leży, czy co?
Robią świeży przegląd, serwis, zmieniają opony. Takie tam drobiazgi wynegocjowane w pakiecie ;-)
robin102
09-01-2017, 12:18
Kupiona. Jeśli dobrze pójdzie to dzisiaj będzie dostarczona do mnie. pogratulować, bo mimo, że Honda to ładna :)
Boryszuk
09-01-2017, 21:16
Aaa, to wypas!
Jest, stoi już pod domem. Skurczybyki mało paliwa zostawili więc pojechałem na stację. Zanim się zorientowałem, nabiłem prawie 20km :mrgreen: Fajna jest, pozycja i moc bardzo mi odpowiadają.
pogratulować, bo mimo, że Honda to ładna :)
Zawsze miałem mieszane uczucia co do tych CBFek. Wydają się trochę nudne i bez duszy. Zobaczymy jak będzie się sprawdzać w podróży, powinno być ok.
Z trochę innej mańki - zakładał ktoś z Was wskaźnik biegu, na którym obecnie jedziecie? Zastanawiam się nad tym gadżetem (dokładnie w takiej kategorii go rozważam) ale rozwiązania są różne i dość znacznie różnią się ceną. Jedne zczytują prędkość i obroty silnika i z tego wyliczają (?) bieg, inne mają czujnik i kilka magnesów i zliczają impulsy.
robin102
09-01-2017, 23:34
U mnie jest taki fabryczny gadżet, mimo, że już trochę w życiu na motorach jeździłem to ciesze się z tych cyferek wyświetlanych ja cholera, bo w tej mojej szlifierce to trzeba nieustannie mleć tymi biegami i można się pogubić czy to ledwo na 8 jedziemy czy na osiemnastce :D
wskaźnik biegu, na którym obecnie jedziecie? Zastanawiam się nad tym gadżetem
Dobry gadżet. Mi tego brakuje, szczególnie jak się wachluje w mieście, to trzeba liczyć w głowie :) A który dobry, to nie wiem.
Za to rano znowu mi się śniło, że jeździłem. Ba! Żona moja prywatna także miała moto i jeździła! I to jakieś lepsiejsze, bo z ABSem! Ona zahamowała, a ja przeleciałem na czerwonym, bo mokro było :D
robin102
10-01-2017, 09:26
Za to rano znowu mi się śniło, że jeździłem.... Takie sny to ja mam zawsze :) i już się nie dziwię jak chłopaki w marcu odpalają sprzęty i w koło najbliższego komina ...
Ten wskaźnik biegu to do czego się przydaje? Poprawia komfort psychiczny? Nie znam się na szlifierkach, nigdy nimi nie jeździłem, dotychczas po prostu czułem/słyszałem/widziałem obroty i prędkość i to na jakim biegu jadę nie miało dla mnie większego znaczenia.
Boryszuk
11-01-2017, 10:54
Ten wskaźnik biegu to do czego się przydaje? Poprawia komfort psychiczny? Nie znam się na szlifierkach, nigdy nimi nie jeździłem, dotychczas po prostu czułem/słyszałem/widziałem obroty i prędkość i to na jakim biegu jadę nie miało dla mnie większego znaczenia.
Dokładnie tak, dla komfortu. Pewnie, że można czuć obroty i prędkość. Zupę widelcem też można zjeść.
Zamówiłem niedrogi wskaźnik z ebaya, taki który zlicza ruchy dźwigienki. Honda od poniedziałku już pod domem, mojej się podoba. W sobotę zrobimy rundkę wokół komina, zobaczymy jak się sprawdzi.
robin102
11-01-2017, 17:26
W sobotę zrobimy rundkę wokół komina, zobaczymy jak się sprawdzi. Panie mróz minus 20 st C ubierzcie się ciepło i opony zimowe koniecznie :)
Ja dziś w garażu śmigalem 3 metry do przodu, 4 metry do tyłu i znów 3 do przodu :)
Ten wskaźnik biegu to do czego się przydaje? Poprawia komfort psychiczny? Nie znam się na szlifierkach, nigdy nimi nie jeździłem, dotychczas po prostu czułem/słyszałem/widziałem obroty i prędkość i to na jakim biegu jadę nie miało dla mnie większego znaczenia.
W szybkoobrotowym silniku który szczerze mówiąc zawsze ryczy, huczy i wysoko się kręci taki wskaźnik to dobra sprawa, bo czasem po gangu silnika można nie rozkimić który bieg zapięty i się zakręcic z tymi biegami. W gore dać to nie jest groźne, ale zbić w dól przy sporej prędkości to można se moto w poprzek drogi postawić na nawierzchni o słabszej przyczepności, bo te cholerne silnik japońskiej marki MASAHUKU :D maja wysokie sprężanie i perfidnie bez pardonu hamują bardzo tylne koło. Nie daj boszsze w zakręcie jakąś głupotę na biegach zrobić to motor od prostuje w najlepszym przypadku. Jazda szybką 600tka do relaksujących niestety nie należy :(
Robin, przy "sporej prędkości" patrzysz na wskaźniki? :O
Jak to kuźwa dobrze, że mam automata :D
robin102
11-01-2017, 19:27
Robin, przy "sporej prędkości" patrzysz na wskaźniki? :O
Jak to kuźwa dobrze, że mam automata :D
No zerkam, zerkam, ale silną 600-tką to wcale nie trzeba jakoś szybko czy dynamicznie jeździć żeby się umachać tymi biegami. Zwykła jazda przed samochodami po mieście to ciągłe mielenie biegami. Kiedyś mi się to podobało, dziś bym chciał mieć moto z trzema biegami :)
Boryszuk
11-01-2017, 19:29
Ja kiedyś na autostradzie pewnikiem wyrobię sobie w końcu ten 7my bieg :mrgreen:
Ja kiedyś na autostradzie pewnikiem wyrobię sobie w końcu ten 7my bieg :mrgreen:
Hehe, a takie coś to zawsze będzie :D
Ale zauważyliście teraz nowy trend? Kiedyś pisali, mówili, że trzeba silnik wkręcić porządnie na obroty by zmienić bieg, teraz odwrotnie, nawet benzyniaki wachluje się biegi w górę zanim silnik się dobrze rozkręci. Szczególnie widać to w samochodach z DCT no i na końpiuterach strzałka czy co tam innego już wskazuje na zmianę a ty człowieku nawet dobrze gazu nie wcisnąłeś. To gdzie ta prawda którą kiedyś głosili o oszczędnościach, że niby to na max momencie trzeba jeździć a nie na małych obrotach.
Ja tam byłem za małymi obrotami i też mi brakowało zawsze biegów :D
Panie mróz minus 20 st C ubierzcie się ciepło i opony zimowe koniecznie :)
Ja dziś w garażu śmigalem 3 metry do przodu, 4 metry do tyłu i znów 3 do przodu :)
W szybkoobrotowym silniku który szczerze mówiąc zawsze ryczy, huczy i wysoko się kręci taki wskaźnik to dobra sprawa, bo czasem po gangu silnika można nie rozkimić który bieg zapięty i się zakręcic z tymi biegami. W gore dać to nie jest groźne, ale zbić w dól przy sporej prędkości to można se moto w poprzek drogi postawić na nawierzchni o słabszej przyczepności, bo te cholerne silnik japońskiej marki MASAHUKU :D maja wysokie sprężanie i perfidnie bez pardonu hamują bardzo tylne koło. Nie daj boszsze w zakręcie jakąś głupotę na biegach zrobić to motor od prostuje w najlepszym przypadku. Jazda szybką 600tka do relaksujących niestety nie należy :(
Redukcja w dół z odpowiednio użytym międzygazem nie dostarcza niemiłych wrażeń.
Za to nieumiejętne kombinowanie z biegami w zakręcie to faktycznie głupota i nic więcej niż głupota.
Hehe, a takie coś to zawsze będzie :D
Ale zauważyliście teraz nowy trend? Kiedyś pisali, mówili, że trzeba silnik wkręcić porządnie na obroty by zmienić bieg, teraz odwrotnie, nawet benzyniaki wachluje się biegi w górę zanim silnik się dobrze rozkręci. Szczególnie widać to w samochodach z DCT no i na końpiuterach strzałka czy co tam innego już wskazuje na zmianę a ty człowieku nawet dobrze gazu nie wcisnąłeś. To gdzie ta prawda którą kiedyś głosili o oszczędnościach, że niby to na max momencie trzeba jeździć a nie na małych obrotach.
Ja tam byłem za małymi obrotami i też mi brakowało zawsze biegów :D
A nie chodzi czasami o to, że w skrzyni bez synchronizacji (czyli takiej jak mamy w motocyklu) większę prędkości obrotowe ułatwiają zazębienie się elementów przenoszących napęd?
Samochodów bym do tego nie mieszał, bo to co piszesz to trochę nie ma sensu. Chcesz jeździć ekonomicznie? Używaj momentu, jak najniższych obrotów, wysokiego biegu, przyspieszaj delikatnie. Tutaj się nic nie zmieniło, maksymalny moment obrotowy jest uzyskiwany przy niższych obrotach niż maksymalna moc, więc w czym problem? Do tego nie patrzmy ślepo w suche dane max moment/obroty, patrzmy na krzywą wykresu momentu.
Moja Honda Jazz 1.3 ma maksymalny moment 123Nm przy 5000 obr/min, ale już przy 2000 obr/min mam do dyspozycji prawie 85% tej wartości, do normalnej, codziennej jazdy wystarczy. Do tego komputer sugerując zmianę biegu na wyższy postępuje dosyć inteligentnie i nie każe jechać mi pod górkę załadowanym samochodem na 5 biegu. Podobnie przy intensywnym przyspieszaniu, jak wcisnę pedał mocniej, strzałki sugerujące zmianę biegu na wyższy pojawiają się później niż przy spokojnej jeździe.
Chcesz dynamicznie? To kręć na każdym biegu prawie do czerwonego pola z pedałem gazu w podłodze!
Rafał_Sz
12-01-2017, 08:18
Jazda na niskich obrotach to zło. Duże obciążenie panewek, niskie ciśnienie i przepływ oleju, tworzenie się nagarów, itp. Oczywiście pałowanie silników jest równie szkodliwe, ale nie po to inżynierowie przewidzieli pewien zakres obrotów silnika żeby korzystać z 1/3 możliwości. Pomijam tu nowoczesne pierdziawki montowane w autach które rozsypują się w oczach bez względu jak są eksploatowane, bo to po prostu pomyłka i najgorszy okres w motoryzacji a nie silniki.
Boryszuk
12-01-2017, 09:14
Wszystko co mówicie jest prawdą. Ja nie mówię, że wskaźnik biegu ma sprawić, że nagle sprzęt zacznie mi palić 0.5l na setkę i będzie elastyczny jak guma w majtkach. Ale w pewnych sytuacjach jednak się przydaje i jest pomocny.
Rafał_Sz
12-01-2017, 09:56
Ja nie miałem na myśli wskaźnika biegu, bo to jest przydatne przy dużych prędkościach i hałasie. Tak tylko napisałem, żeby zabłysnąć w internetach. ;):)
Osobiście nie korzystam ze wskaźnika, bo go nie mam. :) Ale przy sześciu biegach by się przydał. Natomiast taki wskaźnik bardzo mi się przydaje w bejcy jak korzystam z tiptronika i idę sobie spokojnie bokiem, bo wiadomo co zapiąć na wyjście z zakrętu żeby było z telemarkiem. :)
Chcesz jeździć ekonomicznie? Używaj momentu, jak najniższych obrotów, wysokiego biegu, przyspieszaj delikatnie.
Nie. Chcesz jeździć oszczędnie - przyspieszaj dynamicznie (nie na maxa, ale jednak) i po osiągnięciu żądanej prędkości ustaw najwyższy możliwy bieg. Aby jeździć oszczędnie, trzeba zapamiętać, że silnik spala paliwo w czasie, w ilości zależnej od obrotów (obciążenia), a nie na 100km. Należy więc skracać te etapy, kiedy pali więcej (przyspieszanie) i wydłużać te, w których silnik pracuje stabilnie na niskich obrotach.
Tak na marginesie - jak mam rozumieć "używanie momentu" - cieszenie się chwilą? :D Wysokość momentu obrotowego nie ma bezpośredniego związku ze spalaniem - przebieg krzywej z przyspieszeniem, owszem.
A co do dynamiki - nie zawsze (a właściwie w dieslach nigdy) krzywa mocy i momentu rośnie stale z obrotami, więc "ciśnięcie do odcinki" nie musi być najefektywniejszym rozwiązaniem.
Rzekłem.
krzysztofz24
12-01-2017, 11:25
Zima...sprzety niestety odstawione...w watku stagnacja...
To sie kloca o ecodriving:mrgreen:
Tam stagnacja zaraz. Borsuk to nawet obiecywał, że pojeździ, ale chyba zawinął się naokoło tego komina :twisted:
Boryszuk
12-01-2017, 12:08
A jest już sobota? ;-)
W zeszły weekend Kawę wymieniłem i mnie trochę przewiało.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://s23.postimg.org/ur0jdxxx7/IMG_20170107_095639.jpg)
A jest już sobota? ;-)
Już prawie.
robin102
12-01-2017, 14:07
Nie. Chcesz jeździć oszczędnie - przyspieszaj dynamicznie (nie na maxa, ale jednak) i po osiągnięciu żądanej prędkości ustaw najwyższy możliwy bieg. Aby jeździć oszczędnie, trzeba zapamiętać, że silnik spala paliwo w czasie, w ilości zależnej od obrotów (obciążenia), a nie na 100km. Należy więc skracać te etapy, kiedy pali więcej (przyspieszanie) i wydłużać te, w których silnik pracuje stabilnie na niskich obrotach.
. Dokładnie, dokładnie, skracamy czas wkręcania na danym biegu do minimum, bez agresji, ale czym szybciej przechodzimy na wyższe biegi tym lepeij, czas, ważny czas. Choć i tak motocykle pala jak samochody :D Moja sześćsetka jak przystało z ostatnich wyliczeń średniówka z sezonu to 6 litrów i to bez kozakowania jeżdżenie było. Nie zaglądałem tam gdzie diabeł mówi dobranoc czyli powyżej 160 km/h .
Ja nie miałem na myśli wskaźnika biegu, bo to jest przydatne przy dużych prędkościach i hałasie. Tak tylko napisałem, żeby zabłysnąć w internetach. ;):)
Osobiście nie korzystam ze wskaźnika, bo go nie mam. :) Ale przy sześciu biegach by się przydał. Natomiast taki wskaźnik bardzo mi się przydaje w bejcy jak korzystam z tiptronika i idę sobie spokojnie bokiem, bo wiadomo co zapiąć na wyjście z zakrętu żeby było z telemarkiem. :)
tomajk, dokładnie tak jak pisze Rafał. Powinno się wykorzystywać zakres pracy silnika pomiędzy maksymalnym momentem a maksymalną mocą. Przy DCT jest trochę prościej, bo automat zredukuje bieg i panewy/silnik nie dostają po dupie.
Co do trendu to ja bym obstawiał kolejne normy EURO xxx, dla spełnienia których to najlpeiej gdyby kierownik pchał samochód (z wyłączonym silnikiem) przez połowę drogi aby uzyskać odpowiednio niskie zużycie paliwa i niską emisję spalnin :)
Nie. Chcesz jeździć oszczędnie - przyspieszaj dynamicznie (nie na maxa, ale jednak) i po osiągnięciu żądanej prędkości ustaw najwyższy możliwy bieg. Aby jeździć oszczędnie, trzeba zapamiętać, że silnik spala paliwo w czasie, w ilości zależnej od obrotów (obciążenia), a nie na 100km. Należy więc skracać te etapy, kiedy pali więcej (przyspieszanie) i wydłużać te, w których silnik pracuje stabilnie na niskich obrotach.
Sorry, ale IMHO to się kłóci z prawami fizyki.
Wy tak na serio? a gdzie w tym wszystkim nadbieżka?
Co serio?
I co to jest nadbieżka?
Co serio?
I co to jest nadbieżka?
Google nie znajduje, ergo czegoś takiego jak nadbieżka nie ma ;-)
Małolaty :P
Jestem w wieku, w którym to komplement :D
To nie miałeś (wątpliwej z resztą) przyjemności kupowania fiata z "nadbieżką"? :D
Dla nie wtajemniczonych nadbieżka to po prostu nadbieg czyli najwyższy bieg o przełożeniu większym niż 1:1 dziś normalka kiedyś RARYTAS :D
Widać regionalizm.
Nadbieg znam akurat z volvo, realizowany przez dodatkową przekładnię, niejako zmianę przełożenia głównego. A z tego co pamiętam, o nadbiegu mówimy dopiero przy przełożeniach poniżej bezpośredniego (np. 0,95 itp). Zresztą w dzisiejszych skrzyniach zdarza się, że już od czwartego biegu te przełożenia są nadbiegiem.
krzysztofz24
12-01-2017, 20:40
Przeciez to proste;)
Nadbiezka = nadbieg
Popularne przeksztalcenie slowa macierzystego w jez.polskim, coby bylo bardziej cool;-)
Analogicznie; ja np mam lekka nadwazke:mrgreen:
Boryszuk
12-01-2017, 20:54
A myślicie, że po co ja kupiłem litra? :-)
Boryszuk
12-01-2017, 21:22
Sam mam pić?
Jak litra kupiłeś, to chyba sam...
robin102
12-01-2017, 22:13
Ale wiecie co z tym zużyciem paliwa to przekombinowaliśmy. Przejedźcie 300 km w czasie 5 godzin z podróżna 6 km/h a potem tą samą drogę w 4 godziny z podróżną 75km/h
W której opcji zużyjemy więcej paliwa ? W tej szybszej, to nie takie oczywiste ;) , ale prawdziwe mimo że auto czy motor będzie krócej pracował o godzinę to spalimy więcej paliwa.
Boryszuk
12-01-2017, 22:14
Jak litra kupiłeś, to chyba sam...
Poczekam, może ktoś przyjdzie
iLjnGTH1OU8
Ale nikt nie pisze o jeździe 6km/h. Jeżeli przyjmiemy właśnie około 75km/h na piątym/szóstym biegu to potwierdzi właśnie to, co napisałem. Nie pisałem, ze należy jechać jak najwolniej, tylko na jak najwyższym biegu względem prędkości.
Żeby nie było - nie wymyśliłem tego. Byłem na kursie organizowanym w Niemczech przez ogólnoeuropejskie pismo Trucker przy współpracy z MAN. Tam tego nauczali. Oczywiście dużo więcej nauczali - trzy dni wykładów i jazd, natomiast idea ogólna jest prosta - jak wyzej opisałem.
- - - - kolejny post - - - - - -
Poczekam, może ktoś przyjdzie
Malina zaproś. Przyjdzie z drugim litrem :)
Rafał_Sz
13-01-2017, 08:15
Ale wiecie co z tym zużyciem paliwa to przekombinowaliśmy. Przejedźcie 300 km w czasie 5 godzin z podróżna 6 km/h a potem tą samą drogę w 4 godziny z podróżną 75km/h
W której opcji zużyjemy więcej paliwa ? W tej szybszej, to nie takie oczywiste ;) , ale prawdziwe mimo że auto czy motor będzie krócej pracował o godzinę to spalimy więcej paliwa.
75 km/h to jest szybciej? ;):)
robin102
13-01-2017, 09:02
60 km/h i 75km/h prędkości podróżnej w tej wyższej zużyjemy więcej paliwa, mimo że silnik będzie pracował krócej.
No ale można by 60 i 100km/h bo to bardziej by zobrazowało różnice
Rafał_Sz
13-01-2017, 10:37
60 km/h i 75km/h prędkości podróżnej w tej wyższej zużyjemy więcej paliwa, mimo że silnik będzie pracował krócej.
No ale można by 60 i 100km/h bo to bardziej by zobrazowało różnice
To nie do końca tak. Wszystko zależy od silnika itp. Beta pali mi w mieście ok 15 L/ 100. Natomiast w trasie spalanie, przy średniej prędkości 130 km/h spalanie wynosi 9,5 L/100, przy stałej 220 km/h spalanie wynosi ok 18-20 L/100. Bus natomiast w mieście spala mi srednio 9,5 L na setkę, ale na autostradzie spalanie podchodzi do 12-13 L ze względu na to, że jest to stodoła i ma duże opory powietrza. Mam też VW Polo, automat z podtlenkiem LPG (:)). Ta pierdziawka pali zawsze 8 litrów gazu. Natomiast GS 500F pali mi zawsze 4,5-5 L/100 bez względy na styl i prędkość jazdy.
Jak widzisz jest zbyt wiele czynników wpływających na zużycie paliwa, nie da się stworzyć jakiegoś uniwersalnego schematu. Aczkolwiek metoda jak najszybszego uzyskiwania prędkości, po czym utrzymywania jej na jak najniższych obrotach silnika sprawdza się najbardziej.
Jak widzisz jest zbyt wiele czynników wpływających na zużycie paliwa, nie da się stworzyć jakiegoś uniwersalnego schematu. Aczkolwiek metoda jak najszybszego uzyskiwania prędkości, po czym utrzymywania jej na jak najniższych obrotach silnika sprawdza się najbardziej.
Jazda na najwyższym biegu, przy najmniejszej liczbie obrotów, że stała prędkością, to jest to co zapewnia najniższy poziom spalania.
Aczkolwiek metoda jak najszybszego uzyskiwania prędkości, po czym utrzymywania jej na jak najniższych obrotach silnika sprawdza się najbardziej.
Dokładnie tego zdania nie rozumiem, dokładniej rzecz biorąc pierwszej jego części.
Jazda na najwyższym biegu, przy najmniejszej liczbie obrotów, że stała prędkością, to jest to co zapewnia najniższy poziom spalania.
Z tym się zgadzamy, pozostało ustalić optymalny sposób dochodzenia do tej prędkości.
robin102
13-01-2017, 11:34
Rafał, ale ja mowie o jeździe tym samym pojazdem i żadnych innych zmiennych, nawet droga idealnie ta sama i jadąc z większą prędkością spalimy więcej mimo, że krócej jedziemy.
Boryszuk
13-01-2017, 11:38
Jazda na najwyższym biegu, przy najmniejszej liczbie obrotów, że stała prędkością, to jest to co zapewnia najniższy poziom spalania.
Oczywiście jeśli mówimy o podróżowaniu z tą samą prędkością, a nie, jak w przykładzie Robina, 60 i 75km/h.
Rafał, ale ja mowie o jeździe tym samym pojazdem i żadnych innych zmiennych, nawet droga idealnie ta sama i jadąc z większą prędkością spalimy więcej mimo, że krócej jedziemy.
Nie do końca. Jeśli będziesz jechał 30km/h na piątym biegu i dławił silnik to spalisz więcej. Ważne jest żeby znaleźć optymalny zakres obrotów /obciążenia i się w nim utrzymywać
Dokładnie tego zdania nie rozumiem, dokładniej rzecz biorąc pierwszej jego części.
Bo spalanie odbywa się w czasie, więc należy skracać okresy wyższego i utrzymywać/wydłużać okresy niższego spalania. Przyspieszanie jest procesem pochłaniającym dużo energii - podobnie powolne jak i dynamiczne. Jeżeli chcemy jechać w mieście 50km/h to ruszając dynamicznie 1-2, mamy 50 i wrzucamy 5, toczymy się już spokojnie z minimalnym spalaniem. Jeśli jednak będziemy powoli przyspieszać, to wydłużymy czas zwiększonego spalania i nawet jeśli spalanie na sekundę będzie powiedzmy 30% niższe, niż brzy dynamicznym (bo nie piszemy o ekstremalnie gwałtownym) to będzie cztery razy dłuższe i de facto na osiągnięcie prędkości 50km/h zużyjemy więcej energii, czyli paliwa.
Cholera, najtrudniej chyba tłumaczy się rzeczy proste i oczywiste :D
Boryszuk
13-01-2017, 11:54
Cholera, najtrudniej chyba tłumaczy się rzeczy proste i oczywiste :D
To chyba dlatego, że wszyscy operujemy tutaj ogólnikami zamiast konkretnymi wartościami.
Bo spalanie odbywa się w czasie, więc należy skracać okresy wyższego i utrzymywać/wydłużać okresy niższego spalania. Przyspieszanie jest procesem pochłaniającym dużo energii - podobnie powolne jak i dynamiczne. Jeżeli chcemy jechać w mieście 50km/h to ruszając dynamicznie 1-2, mamy 50 i wrzucamy 5, toczymy się już spokojnie z minimalnym spalaniem. Jeśli jednak będziemy powoli przyspieszać, to wydłużymy czas zwiększonego spalania i nawet jeśli spalanie na sekundę będzie powiedzmy 30% niższe, niż brzy dynamicznym (bo nie piszemy o ekstremalnie gwałtownym) to będzie cztery razy dłuższe i de facto na osiągnięcie prędkości 50km/h zużyjemy więcej energii, czyli paliwa.
Cholera, najtrudniej chyba tłumaczy się rzeczy proste i oczywiste :D
Powiem tak (na przykładzie mojego samochodu, bo jest skomputeryzowany i pokazuje sporo ciekawych informacji): jakiekolwiek przyspieszanie które można by nawet w cudzysłowiu nazwać dynamicznym powoduje większe zużycie paliwa niż ekstremalnie delikatne operowanie pedałem gazu.
Dla mnie to fizyka, nadanie obiektowi o pewnej masie danej prędkości w krótszym czasie pochłania więcej energii czyli w naszym przypadku paliwa.
Ale konkretne wartości są zmienne, natomiast ogólne zasady - te same.
A tak na marginesie - rozpocząłem przygotowania do wiosennego serwisu motocykla.
Kupiłem w Lidlu komplet kluczy nasadowych :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Powiem tak (na przykładzie mojego samochodu, bo jest skomputeryzowany i pokazuje sporo ciekawych informacji): jakiekolwiek przyspieszanie które można by nawet w cudzysłowiu nazwać dynamicznym powoduje większe zużycie paliwa niż ekstremalnie delikatne operowanie pedałem gazu.
Dla mnie to fizyka, nadanie obiektowi o pewnej masie danej prędkości w krótszym czasie pochłania więcej energii czyli w naszym przypadku paliwa.
Tylko, że ten komjuter panie, to pokazuje spalanie w litrach na 100 km, czego nijak się nie da odnieść do spalania w czasie.
Tylko, że ten komjuter panie, to pokazuje spalanie w litrach na 100 km, czego nijak się nie da odnieść do spalania w czasie.
Pokazuje, a pod spodem przelicza i pokazuje jak się to przekłada na zużycie w litrach na 100 kilometrów. Im dynamiczniej przyspieszam tym bardziej rośnie zużycie...
Może mam zepsuty samochód.
Im dynamiczniej przyspieszam tym bardziej rośnie zużycie...
Nikt temu nie zaprzecza. Jednak szybciej przyspieszając mimo, że pali więcej, trwa to krócej i nie zdąży za dużo wypić. Przyspieszając powoli pali mniej (jednak nadal więcej, niż podczas podtrzymywania prędkości) ale dużo dłużej to podwyższone spalanie się utrzymuje, ergo - wypije więcej.
Tak przeczytałem jeszcze raz ten swój post i gramatyka to mi wyszła jak "będąc młodą lekarką wszedł raz do mnie pacjent" :D
robin102
13-01-2017, 13:32
A tak na marginesie - rozpocząłem przygotowania do wiosennego serwisu motocykla.
Kupiłem w Lidlu komplet kluczy nasadowych :)
.
to motor przemaluj w biedronkę :D
;)
Szczerze mówiąc, to kusi mnie, żeby coś w wyglądzie zmienić. Chociaż najchętniej to bym motór zmienił.
Boryszuk
13-01-2017, 14:02
Szczerze mówiąc, to kusi mnie, żeby coś w wyglądzie zmienić. Chociaż najchętniej to bym motór zmienił.
Zmień zmień, warto ;-)
To ja wiem, tyle, że mnie nie stać.
Boryszuk
13-01-2017, 15:11
Znajomy opowiadał, że kiedy kupił pierwszy motocykl jego kumpel, też motocyklista, rzekł mu:
-Witamy w gronie motocyklistów, teraz już nigdy nie będziesz miał pieniędzy.
sokolnik
13-01-2017, 15:31
Znajomy opowiadał, że kiedy kupił pierwszy motocykl jego kumpel, też motocyklista, rzekł mu:
-Witamy w gronie motocyklistów, teraz już nigdy nie będziesz miał pieniędzy.
Pieniądze szczęścia nie dają. Motocykl może dać szczęście :)
Pieniądze szczęścia nie dają. Motocykl może dać szczęście :)
Tjaa do pierwszego serwisu, albo gleby :D
Ale przyjemnie popatrzeć jak stoi w garażu :)
robin102
13-01-2017, 16:00
To ja wiem, tyle, że mnie nie stać. Też tak uważałem, ale moja kobitka powiedziała, że jak byś chciał to byś kupił. Widocznie za słabo chcesz. No i kupiłem :)
Pieniądze szczęścia nie dają. Motocykl może dać szczęście :)
Kupuj tamtego GSR-a za 14 tys zł albo mojego za 15 to se kupię moto dla emeryta jednocylindrowego KTM DUKE 690, a nie na młodzieżowym śrubokręcie muszę jeździć i mielić tymi biegami ;)
sokolnik
13-01-2017, 16:07
Eee panie śniegu tyle że ja o nartach myślę a nie o moto [emoji14]
Zresztą za drogo chcesz za tego śrubokręta i mielenie biegami [emoji14] Honda będzie lepsza [emoji14]
Też tak uważałem, ale moja kobitka powiedziała, że jak byś chciał to byś kupił. Widocznie za słabo chcesz. No i kupiłem :)
Ot i dobra kobita, czy to na pewno Twoja? :D
Jazda na najwyższym biegu, przy najmniejszej liczbie obrotów, że stała prędkością, to jest to co zapewnia najniższy poziom spalania.
"w okolicach maksymalnego momentu" bym dodal do tego co pogrubilem.
Bylem na "konkursie" ekonomicznej jazdy organizowany przez mercedesa. I gość z mercedesa ktory ze mna jechal mowil ze schodzenie ponizej 1200 obrotow zwieksza spalanie. A gosc wiedzial co mowi, bo mial lapka podlaczonego i widzial wszystko na biezaco. Mialem srednia cos kolo 6 litrów, co bylo jednym z gorszych wynikow :D
Też tak uważałem, ale moja kobitka powiedziała, że jak byś chciał to byś kupił. Widocznie za słabo chcesz. No i kupiłem :)
Gdyby było tak prosto, to by było za łatwo.
Wcześniej czy później tak zrobię, znaczy przejdę na Gutka, ale w obecnej sytuacji mam nieco ważniejszych spraw. A Fazer jeździ, więc nie mam konieczności zakupu, tylko chciało by się lepiej.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/14054110_1190043221047242_8596074454200122374_n.jp g?oh=298acdc431185aa57caf9e27e6b53a55&oe=59132B24)
Ale ja nie twierdzę, ze nie lubię tego, co mam. A zap%$^%$alać, to mi się nie chcę. Znam dużo ciekawsze sposoby spędzania czasu. A tak serio - to przecież tylko motocykl.
G A Fazer jeździ, więc nie mam konieczności zakupu, tylko chciało by się lepiej.
Eh no kręcisz coś :D
robin102
14-01-2017, 01:48
Gutki bardzo fajne są, a i można niedrogo wyrwać od flustrata jakiegoś. Miałem okazje kupić Breva 1100 z a śmieszne pieniądze wręcz, a moto zadbane, dopilnowane było.
Zaskakujące, to co piszesz, bo akurat śledzę rynek tej marki od dość dawna i MG bardzo trzymają cenę. A możesz napisać coś więcej o tej frustracji? Bo właśnie za Brevą 110 się rozglądam.
Boryszuk
14-01-2017, 10:55
Patrzyłeś na brytyjski rynek? Gdybyś coś wypatrzył to mogę pojechać obejrzeć.
Dzięki. Lepiej szukać u Włochów, tam tego dużo. Dodatkowo znam dobrze środowisko Gutkowców w Polsce, nieobecny już Krzysztof Wydrzycki ujeżdżał MG, znam importera itd. Jak będę miał kasę to będę szukał.
Mam nadzieję, że pamiętasz, że dziś sobota :D
Boryszuk
14-01-2017, 11:41
Pamiętam. Już jesteśmy w trasie. Najpierw angielskie śniadanie, potem jadymy.
Super! Czekam na relację.
robin102
14-01-2017, 12:02
Zaskakujące, to co piszesz, bo akurat śledzę rynek tej marki od dość dawna i MG bardzo trzymają cenę. A możesz napisać coś więcej o tej frustracji? Bo właśnie za Brevą 110 się rozglądam. To byla piękna Breva czerwona którą znajomy odkupił od białoruskiego bikera, za okazyjne pieniądze 12 tys zł za sprzęta z 2006 roku. Po sezonie sprzedał za 10 tys o zgrozo też dla Białorusina. Nie był zadowolony, bo to nie to co szukał a tylko kupił bo byla okazja , a dodatkowo cos mu sie tam w elektryce zrypalo, rozrusznik i jeszcze coś i jak mówil 2 kzl dorzucił do motocykla. Ten pierwszy Bialorusin co ja sprzedal za 12 tys był jej pierwszym właścicelem od nowosci.
Wygładal mniej więcej tak jak ta z linka, ale miała aż ;) 60 tys km prawdziwego przebiegu, podobno udokumentowanego. Sam się nad motorem drapałem po łysinie, ale sie nie odważyłem i teraz trochę żałuje.
https://www.otomoto.pl/oferta/moto-guzzi-breva-breva-1100-jeden-wlasciciel-23-tys-km-raty-ID6yF6Vp.html#24d09ade2b
Nie był zadowolony, bo to nie to co szukał a tylko kupił bo byla okazja , a dodatkowo cos mu sie tam w elektryce zrypalo, rozrusznik i jeszcze coś i jak mówil 2 kzl dorzucił do motocykla.
Akurat w przypadku MG bardzo rzadko ktoś kupuje taki motocykl przez przypadek. To jest moto raczej dla spokojnych jeźdźców, którzy wiedzą, czego oczekują - nie poszalejesz, nie zaszpanujesz. Wydatki rzędu 2tys na serwis motocykla z przebiegiem 60tys to nic szczególnego. Ogólnie one raczej bezawaryjne są - prosta konstrukcja to i nie ma się co psuć.
A że nie kupiłeś - żałuj :twisted: myślę, że by Ci pasował :)
robin102
14-01-2017, 12:29
Dziś wiem, że by pasował. Dlatego katem oka rozglądam się tu i tam i czasem sobie zerkam bo w centrum gdzie parkuje swoja Suzi to często parkuje taka Breva w grafitowym malowaniu. Echhhh ....
Boryszuk
14-01-2017, 17:54
Super! Czekam na relację.
No, tośmy wróciliśmy. Zimno trochę ale 200km zrobione. Piękna w nagrodę dostała aparat ;-)
Motor idzie jak wściekły. Jeszcze trochę za dużo biegami wachluję ale to nawyk z 600ki. Tu zupełnie tego nie trzeba. Anglicy mawiają "goes like shit off a shovel" - to dość akuratne określenie. I hamuje jak złoto, a co. ABS działa, udało mi się przetestować przy awaryjnym hamowaniu. No i połączone hamulce - przód z tyłem. Kiedyś byłem sceptyczny, teraz widzę zalety takiego rozwiązania.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło ( https://s24.postimg.org/dxp4k5ufp/IMG_20170114_112636.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://s28.postimg.org/894nlnstp/IMG_20170114_134727.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło ( https://s23.postimg.org/x2ck2w1pn/IMG_20170114_134715.jpg)
robin102
14-01-2017, 19:34
Bardzo ładna, bo niebieska :)
Owszem, ładna. Ale czerwona byłaby szybsza.
Boryszuk
14-01-2017, 21:28
Ta całkiem wystarczy. Niewiele punktów mi brakuje żeby wygrać rower. Jeszcze przez 2 lata muszę uważać.
robin102
15-01-2017, 00:22
Owszem, ładna. Ale czerwona byłaby szybsza.
żółte Hornety są najszybsze, zaraz po niebieskim GSR 600 :P
miałem 22 punkty przez tą fotografie nałapane
Boryszuk
15-01-2017, 19:44
Moto Guzzi Stelvio. I dopiero nim na Stelvio!
Siadłem dziś na takim. Wielka krowa, ledwo ze stopki podniosłem.
żółte Hornety są najszybsze, zaraz po niebieskim GSR 600 :P
miałem 22 punkty przez tą fotografie nałapane
toć masz parcie na to szkło ;)
Siadłem dziś na takim. Wielka krowa, ledwo ze stopki podniosłem.
A ja miałem okazję pojeździć. Jestem niewysoki i w pierwszym momencie też miałem stresa, tym bardziej, ze było mokro, ale zakochałem się w tym motocyklu. Przebił u mnie BMW GSa. Może kiedyś ;)
A co do radarów, to kiedyś dla zabawy robiłem sobie zdjęcia tymi, co od przodu pstrykają :)
Boryszuk
18-01-2017, 22:48
Guy Martin pojedzie TT 2017 w fabrycznym zespole Hondy wraz z Johnem McGuinessem. Ja się cieszę! I myślę jakby się tu wybrać...
Rafał_Sz
20-01-2017, 09:48
Guy Martin pojedzie TT 2017 w fabrycznym zespole Hondy wraz z Johnem McGuinessem. Ja się cieszę! I myślę jakby się tu wybrać...
Kusi los skubaniec. :/
Boryszuk
20-01-2017, 09:55
Jak kazdy z nich.
Rafał_Sz
20-01-2017, 10:39
Jemu tylko złota w TT brakuje, pokazał co miał pokazać.
Boryszuk
20-01-2017, 10:47
Kiedys powiedzial, ze kiedy wygra TT to wycofa sie z wyscigow. Poki co nie wygral a wycofal sie po kraksie bodajze w Irlandii. Ja podejrzewam, ze dziewczyna mu zakazala ;)
Rower okazał się zbyt męczący :D
Boryszuk
28-01-2017, 19:18
Używa ktoś z Was Scottoilera? U mnie był zamontowany już kiedy kupiłem motor a dziś zauważyłem, że łańcuch jest dość zardzewiały. Po bliższej inspekcji zauważyłem, że wężyk dostarczający olej do łańcucha kończy się dość daleko i brak w nim żadnego dozownika/zaworka. Macie zdjęcie jak to powinno wyglądać?
sokolnik
29-01-2017, 22:03
dziś była taka ładna pogoda do tego sucho... 2 razy widziałem przejeżdżający motocykl (motocyklista z plecaczkiem) - ładnie sobie pośmigali :)
Boryszuk
29-01-2017, 22:11
Kup motor to też będziesz jeździł ;-) Ja wczoraj wykorzystałem ładną pogodę i pojechałem nad morze na kawę. Na szczęście mam ogrzewane manetki :mrgreen:
sokolnik
29-01-2017, 22:49
ja zmarźlak jestem :)
Kolekcjoner
30-01-2017, 00:16
Dzisiaj też się pokręciłem trochę wokół komina :D.
ja zmarźlak jestem :)
Ja też i dlatego się trzeba ubrać ;).
zvierzak
01-02-2017, 14:18
Witam i ja się przywitam w tym wątku :) od 10lat na moto
To mój dotychczasowy pędziwiatr :)
Foto trochę stare ale nadal aktualne
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i58.photobucket.com/albums/g253/zvierzak/_DSC2365-HDR_zpsyrm8sgxs.jpg)
Boryszuk
03-02-2017, 07:29
Przyszły wczoraj pocztą HIDy do Hondy. Niby plug & play ale to się jeszcze okaże. Używa ktoś z Was?
robin102
04-02-2017, 13:03
http://www.scigacz.pl/Bol,plecow,i,kregoslupa,na,motocyklu,przyczyny,i,c o,zrobic,30143.html
Robin - lekarz nie wspominał, że w Twoim wieku, jeśli nie boli, to znaczy, że nie żyjesz?
Bo ja to już słyszałem :D
Boryszuk
04-02-2017, 17:30
Jak tam miśki, jeździcie coś? Ja dziś naprawiłem Scottoilera i zamontowałem jednego HIDa. I pojeździłem.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/28744eb-1.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/28744eb.jpg)
sokolnik
04-02-2017, 17:38
Chyba będę musiał kupić sobie enduro he
krzysztofz24
04-02-2017, 19:23
http://www.scigacz.pl/Bol,plecow,i,kregoslupa,na,motocyklu,przyczyny,i,c o,zrobic,30143.html
Ha! Wiedzialem, nakedy sa najzdrowsze;-).
Dlatego wlasnie taki mam:-).
Czas plynie nieblaganie.
Lekarz mi jeszcze nie mowil ze jak cos nie boli to nie zyje:-).
Ale odczuwam "ogolna" roznice miedzy tym co jest teraz a jak sie mialo 25 lat.
sokolnik
04-02-2017, 21:27
I jak tam Ci się jeździ ta CBF 1000 ?
Boryszuk
04-02-2017, 21:41
Szybko i wygodnie.
Dzisiaj założyłem jednego ksenona. Kto zgadnie który to? :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/23uzq74-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/23uzq74.jpg)
robin102
05-02-2017, 00:16
Robin - lekarz nie wspominał, że w Twoim wieku, jeśli nie boli, to znaczy, że nie żyjesz?
Bo ja to już słyszałem :D
Ja mam taki pas ortopedyczny, zapinam se na moto, albo na dłuższe podróże samochodem, ale generalnie na motocyklu to nawet bezzz nic nie dokucza, bo u mnie to jazdy w koło komina. 10-20 minut zsiadamy, gadka szmatka, wsiadamy i tak popołudnie zleci na motorze i więcej obok motoru :D Poza tym GSR ma bardzo wygodną pozycje, jak na krześle :)
He he ja z Was najstarszy, a mam najbardziej młodzieżowe moto :D
sokolnik
05-02-2017, 00:23
Ja chce przed kupnem wypożyczyć motocykl na jeden dzień albo dwa dni i pojeździć. Wybrać się w trasę 140km zobaczyć jak się będę czuł.
Kupić moto I nie jeździć bo boli kręgosłup to średnio mądre by było he
Dzisiaj założyłem jednego ksenona. Kto zgadnie który to?
Nie wiem, jak w Brytfaniowie, ale w Polszy xenon bez samo poziomowania nielegalny jest. Nawet dowód rejestracyjny można stracić.
Wiem, bo jak kupiłem Fazerka, to miał takiego xenona, no ale jeździł nim policjant...
Boryszuk
05-02-2017, 10:02
Ja chce przed kupnem wypożyczyć motocykl na jeden dzień albo dwa dni i pojeździć. Wybrać się w trasę 140km zobaczyć jak się będę czuł.
Kupić moto I nie jeździć bo boli kręgosłup to średnio mądre by było he
Po jednym dniu to Ty się nic nie dowiesz.
Nie wiem, jak w Brytfaniowie, ale w Polszy xenon bez samo poziomowania nielegalny jest. Nawet dowód rejestracyjny można stracić.
Wiem, bo jak kupiłem Fazerka, to miał takiego xenona, no ale jeździł nim policjant...
Tu niby też ale wiele zależy od interpretacji na przeglądzie. Jeśli wiązka światła wygląda ok to często puszczają. Ja się przekonam w styczniu przy przeglądzie. W razie czego wrócić do normalnej żarówki to nie problem.
Tak to wygląda na samym świetle mijania.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/fm82e9-1.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/fm82e9.jpg)
sokolnik
05-02-2017, 11:32
Jaki koszt wymiany świateł?
Boryszuk
05-02-2017, 12:10
ÂŁ36 za obie lampy (H7). Normalnie ÂŁ45 ale miałem kupon rabatowy
Po jednym dniu to Ty się nic nie dowiesz.
Nie zgodzę się. Problem może być w tym, że sokolnik nie ma praktyki i nie wie, czego potrzebuje. Ja po 5-10 minutach jazdy wiem, czy mi noto pasuje, czy nie. Bardzo podoba mi się wizualnie Moto Guzzi V7 - po przejechaniu pierwszego kilometra już wiedziałem, że go zdecydowanie nie chce.
To ogólnie jest niegłupi patent. Poumawiać się u różnych dealerów i pojeździć różnorodnymi motocyklami.
sokolnik
05-02-2017, 13:16
Ja jeździłem tylko CBF600. Wypożyczalnia to jedyne rozwiązanie by np przejechać się Banditem albo Fazerem... życie. Nikt mi nie da pojeździć swoją maszyna. A ja nie mam praktyki by po jedynym kilometrze ocenić czy chce ten motocykl czy nie.
Gsr600 bym się chętnie przejechał bo podoba mi się ale w wypożyczalni nie mają.
robin102
05-02-2017, 13:27
W wielu polskich stacjach kontroli pojazdów diagnosta zerknie na klosz lampy i dowidzenia się z panem i pana motocyklem, zapraszam na badania jak pan w angliku zmieni lampę na kontynentalna, a kosztuje to cyrka 500-1500zł :)
od 1 lipca wchodzą bardzo rygorystyczne badania diagnostyczne, 1/3 motocykli i samochodów całkiem możliwe, że pojedzie na złom. Monitoring pracy diagnosty na stacji, kontrola spalin czego do tej pory nie było
Sokolnik ja Ci mówię, że dla Cibie dla takiego rosłego chłopa na pierwsze moto to idealne będzie Suzuki DL 650 i na Twój kręgosłup, albo nawet DL 1000 i nie ma się czego bać jak masz rozum :)
Boryszuk
05-02-2017, 13:36
Nie zgodzę się. Problem może być w tym, że sokolnik nie ma praktyki i nie wie, czego potrzebuje. Ja po 5-10 minutach jazdy wiem, czy mi noto pasuje, czy nie. Bardzo podoba mi się wizualnie Moto Guzzi V7 - po przejechaniu pierwszego kilometra już wiedziałem, że go zdecydowanie nie chce.
To ogólnie jest niegłupi patent. Poumawiać się u różnych dealerów i pojeździć różnorodnymi motocyklami.
Ja po kilku tygodniach niejeżdżenia zazwyczaj muszę się ponownie przyzwyczajać. A to ręka sztywna, a to nadgarstek pobolewa, a to żopa musi się uklepać. Sokolnik zrobił prawo jazdy rok temu, w międzyczasie jeździł tylko na PlayStation. Jak weźmie motor i pojedzie w trasę to będzie zbolały, noł dick in ze wilydż.
sokolnik
05-02-2017, 14:11
Prawko zrobiłem 3 lata temu :) jesienią 2016 jeździłem 4h na jeździe doszkalajacej na nauce jazdy. Placyk i miasto
robin102
05-02-2017, 17:00
No i szukaj sobie V-Storm 650 albo weź nawet nowego z salonu bo teraz wyprzedaże są i za 28 tys zł idzie kupić piękną nówkę.
No i szukaj sobie V-Storm .
Nie znajdzie, bo nie ma takiego motocykla.
A V-Strom - i owszem.
sokolnik
05-02-2017, 17:52
No i szukaj sobie V-Storm 650 albo weź nawet nowego z salonu bo teraz wyprzedaże są i za 28 tys zł idzie kupić piękną nówkę.
:) a po co mi nowy jak ja nie umiem jeździć ? :) mam tylko prawko, kask, kurtkę, rękawice :) Butów jeszcze nie kupiłem bo spodnie to w wypożyczalni mi pożyczą z motocyklem :)
Kupię sobie coś za 10 tyś i zobaczę jak się jeździ, czy plecy nie bolą itp. najwyżej sprzedam z małą stratą. Zresztą jakbym na nowym się wywalił czy coś to katastrofa (nie miałem gleby nigdy bo wolno jeżdżę :) )
to które buty kupić? Krótkie miejskie czy długie turystyczne? :)
krzysztofz24
05-02-2017, 18:43
od 1 lipca wchodzą bardzo rygorystyczne badania diagnostyczne, 1/3 motocykli i samochodów całkiem możliwe, że pojedzie na złom. Monitoring pracy diagnosty na stacji, kontrola spalin czego do tej pory nie było
Rzucisz jakims linkiem zrodlowym, bo nie slyszalem.
Ogolnie, to w Polsce nie jest raczej mozliwe sprawdzic sobie na stacji diagnostycznej stan i zuzycie amortyzatorow np z tylu.
I jest to nadal na poziomie jak jezdzilem nascie lat temu na przeglady Jawa 350TS. To przed przegladem butelka ekstrakcyjnej albo nitro bo tansze;-), pedzelek i doczyszczanie silnika z wyciekow.
Podjezdzam na stacje -"oooo czysty silnik" i stempelek:-)
Jak mialem VF 1100 Sabre w wersji amerykanskiej z symetrycznymi swiatlami, to po 4 latach jakis diagnosta to dopiero zauwazyl:-).
Teraz w Kawasaki ZRX 1200R mam sportowy tlumik z homologacja do ruchu drogowego, ale ogolnie glosniejszy.
Raz im glosnosc pasuje, czasami cos marudza ale daja stempel.
Tylko raz gosciu jakis statyw z mikrofonem rozstawil i mi zmierzyl glosnosc (wyszlo za duzo wg niego), ale jaka jest Polska norma to juz mi nie chcial powiedziec...na innej stacji z usmiechem podbili.
Tak samo spaliny raz badaja, raz nie.
Klocki hamulcowe do motocykli sa o wiele ciensze niz te powszechnie stosowane w samochodach (szegolnie te z wyzszej polki ze spiekow). Juz mi pare razy marudzili przy prawie nowych kolockach ze mi sie koncza:mrgreen:. ale kulturalnie uswiadamialem, coby nie urazic autorytetu diagnosty;-).
A najlepsze bylo jak kiedys mi chcial badac spaliny w dwusuwowej Jawie 350TS i byl bardzo rozczarowany ze nie moze tej czujki wsadzic do wydechu, bo akrat taka konstrukcja byla:-).
Nie to,zebym chcial jakichs restrykcyjnych badan. Tylko samochodem moge pojechac np na dodatkowe badanie amortyzatorow za 20 zl i wiem czy mam powoli zbierac hajs bo maj juz niski stopien sprawnosci.
A motocykl, zaloze sie ze 95% stacji nie oferuje zasnych dodatkowych badan.
- - - - kolejny post - - - - - -
:) (.....................)czy plecy nie bolą itp. najwyżej sprzedam z małą stratą. Zresztą jakbym na nowym się wywalił czy coś to katastrofa (nie miałem gleby nigdy bo wolno jeżdżę :) )
to które buty kupić? Krótkie miejskie czy długie turystyczne? :)
Co wy z tym kregoslupem.
Jesli w "codziennym" zyciu nie masz problemow z kregoslupem to nie zacznie cie bolec od jazdy na moto. w samochodzie po 5-6 godz masz problemy-nie?. To na moto tez ich nie bedziesz mial.
Bardziej moze cie rozbolec od sleczenia przygarbionym przed kompen jesli juz.
A buty za kostke i zeby dobrze ja trzymaly.
robin102
05-02-2017, 18:44
Rzucisz jakims linkiem zrodlowym, bo nie slyszalem.
.
Czytałem gdzieś, linka zagubiłem, ale wieści ma z pierwszej ręki od diagnosty znajomego ktoryj uż na szkolenia właściwe jeździ. Bedziemy meli takie same badania jak Dekry czy TUV, lącznie z monitoringiem, zapisem video badania i wydrukiem. Pierwszy etap to maj tego roku , drugi lipiec tego roku, a totalna zagląda na złomy to 2 kwartał roku następnego
sokolnik
05-02-2017, 19:13
Co wy z tym kregoslupem.
Jesli w "codziennym" zyciu nie masz problemow z kregoslupem to nie zacznie cie bolec od jazdy na moto. w samochodzie po 5-6 godz masz problemy-nie?. To na moto tez ich nie bedziesz mial.
Bardziej moze cie rozbolec od sleczenia przygarbionym przed kompen jesli juz.
A buty za kostke i zeby dobrze ja trzymaly.
ja ma się dyskopatię, jakąś tam lekko przepuklinę międzykręgową w odcinku lędźwiowym to to jest właśnie to "co Wy tam macie z tym kręgosłupem". Owszem po jeździe samochodem 5-6h nie boli mnie kręgosłup. Jadę 10h do zakopca i też nie boli. Jednak w codziennie go czuję.
Po ostatnich masażach, bańkach i "nastawianiu" czuję znaczną poprawę. 4 takie zabiegi miałem co tydzień.
W sierpniu 2016 po jeździe bolał mnie bardziej kręgosłup. Ciekaw jestem jakby teraz było.
Nie wiem, czy wiesz... ale bół potrafi odebrać przyjemność z jazdy czy jakiejkolwiek innej rzeczy. Siedzenie na kompie w ciągu dnia tez nie pomaga. Chodzę na basen, jeżdżę na nartach, łyżwach, rolkach itp. nie gram w siatkówkę/koszykówkę, nie gram w piłkę nożną. Mógłbym ale następnego dnia nie doszedłbym do WC ani kuchni.
Rezonans robiłem, konsultacje z różnymi neurologami, fizjoterapeutami itp. Różne badania, zabiegi, lasery i inne tabletki i duperele. Życie. Można tylko neutralizować ból itp. By jakoś z tym żyć. Operacja nie wchodzi w gre. Po ostatnich zabiegach czuję znaczną poprawę, co nie oznacza że nie ma "gorszych dni".
Jednak prawko kat. A zrobiłem, jeżdże na moto uprawiam różne sporty ale to nie oznacza że kupię sobie moto z salonu :)
Zrozumie tylko ten co ma coś podobnego...
A moto to marzenie od dzieciaka - a marzenia trzeba realizować :) bardziej chce moto do niedzielnych wycieczek niż do tripów po Europie. Dlatego chce się przymierzyć do 2-4 modeli motocykli i zobaczyć na którym mi się dobrze, wygodnie jeździ.
Tu będę wypożyczać moto, mają wybór, dobre opinię, blisko Gdyni więc wszystko gra:
http://www.wypozyczalniamotocykli.com/
Bandit i Fazer jest, można się przejechać. Nawet Yamaha XJ600S Diversion od biedy :)
krzysztofz24
05-02-2017, 19:37
Hola, hola.
Ja po prostu mialem na mysli ze ktos cos zaczal o kregoslupie, pozniej w zartach bylo ze jak cos nie boli to sie nie zyje, to po prostu zwrocilem uwage ze motocykl nie jest jakos szkodliwy na kregoslup, nie bardziej niz sleczenie przed kompem.
A i sam tez przerabialem/przerabiam temat.
Jak mialem 25 lat to zrobilem na 1 strzal ok 650-700 km z przerwami tylko na tankowanie i ledwo sie przeciagnalem(jechalem 11h bo w deszczu na chinskich oponach)...ale to se ne wrati;-). Siedzacy tryb zycia w sumie i 37 lat robi swoje, Kregoslup juz nie ten.
Sam mialem 2 razy nastawianie, od 2 lat chdze regularnie na gimnastyke na kregoslup, zaczalem na basen zeby sie tak ogolnie poruszac.
Ta gimnastyka na kregoslup na stole jest najlepsza, w domu na podlodze to nie to samo.
Ja akurt mam "lekkie" problemy z odcinkiem piersiowym.
Ale wracajac do moto i kregoslupa to twardosc zawieszen nie ma absolutnbie znaczenia. Chodzi o pozycje za kierwonica w ktorej przebywasz te godziny jazdy. Mowili ci lekarze na pewno zeby trzymac postawe, glowa wysoko i ogolnie sylwetka wyprostowana.
Jesli masz problemy z odcinkiem ledzwiowym to taki DL 650/1000 v strom bylby idealny ze swoja wyprostowana, krzeselkowa pozycja. Naked ciut gorzej bo juz pochylasz sie troche do przodu, czyli masz wygiety lekko odcinek ledzwiowy, jak przy schylaniu, ten sam typ obciazenia co sklon na prostych nogach i wyprosy ale ofc w miejszym stopniu.
Moze elastyczny pas nerkowy ci pomoze, zawsze tro cos wspomoze.
Ja ogolnie mam tak ze jak sie przyloze do gimnastyki i powiedzmy przez miesiac codze 2-3 razy w tygodniu i z 2 razy na tydzien basen to moge wawa-mazury zrobic na strzal. ale jak mi sie trafilo ze bylo mniej czasu na cwieczenia i wiecej sleczenia przed kompem to juz musze zrobic jedna przerwe z 30 min i 1 krotka zeby nie czuc dyskomfortu. A najlepiej sie czuje jak pojade na tydzien, dwa w tatewrki i robie te kilometry calymi dniami z kijkami.
Jak bym mieszkal na stale w Zakopanem i chodzil regularnie po gorach z kijkami( nie wyobrazam sobie bez) to bym byl okazem zdrowia pod wzgledem kregoslupa.
Ogolnie nie zauwazam roznic miedzy jazda samochodem a motocyklem pod wzgledem wplywu na kregoslup.
Pisze ofc na podstawie wlasnych odczuc a nie wiedzy medycznie, bo lekarzem nie jestem.
P.S Mam nadzieje ze cos troche ci rozjasnilem i nie mialem na mysli bagatelizowania problemu z kregoslupem jak ktos ma jakies dolegliwosci...
robin102
05-02-2017, 19:43
... bardziej chce moto do niedzielnych wycieczek niż do tripów po Europie. Dlatego chce się przymierzyć do 2-4 modeli motocykli i zobaczyć na którym mi się dobrze, wygodnie jeździ. ....
A do rodziców po słoiki to co nie trip :D
V-Storm i kufry boczne będzie idealny.
sokolnik
05-02-2017, 19:48
Oglądałem kiedyś tego DLa, duże bydle. Do tego średnio mi się podoba... No co ja na niego wyrwę nad morzem ? ;) ;)
A do rodziców po słoiki to co nie trip :D
V-Storm i kufry boczne będzie idealny.
Po słoiki nie jeżdżę, przy okazji zawsze coś wezmę :)
Ten V-Strom ciekawa opcja, ciekawa jaka pozycja na moto. Musiałbym się przejechać. A jak to zrobić :) ?
robin102
05-02-2017, 20:20
V-Strom świetne moto z bardzo, bardzo wygodną pozycja, fajnie wyważony mimo, że niby wysoki jest. Dla takich kierowników jak TY co mają po 188 cm idealny, a jeździ bajka po prostu. No fakt ponad 2 paczki nie polecisz, bo ciężko nim docisnąć do 200km/h :( .... ;). Położyć w zakręcie na kolano też raczej nie ... Ale nawet w jakieś leśne dróżki nim można się gibnąć. Wygląd temat dyskusyjny, jak w fajnym malowaniu to ładny, jak w brzydkim to wygląda brzydko :) Wsiadłem się przejechałem i się wydawało, że ja nim 5 lat już jeżdżę. Do GSR-a niestety muszę się jakoś tak dopasowywać.
Boryszuk
05-02-2017, 20:31
Z ciekawostek, filmik nad czym pracują w Hondzie (w języku language)
zY1l6FdNgfA
sokolnik
05-02-2017, 21:25
https://www.youtube.com/watch?v=VH60-R8MOKo
http://cycle-ergo.com/ Tutaj można sobie sprawdzić jaką pozycję będzie się miało w siodle na różnych motocyklach.
PS. Jeśli masz problemy z kręgosłupem to raczej wybór musiałbyś ograniczyć do turystyków. Jak nazwa wskazuje tam pozycja kierowcy jest taka by wytrzymać wiele godzin podróży, jedynie w kalkulatorze wbijesz swoje wymiary i będziesz wiedział czy dany motocykl może Tobie odpowiadać.
robin102
06-02-2017, 11:22
Tylko co Sokolnik wyrwie na sopockim molo na turystyka ? Podstarzałą 36 letnią Niemkę :D
krzysztofz24
06-02-2017, 11:30
Gdzie tam;-)
Jak zapusci stereo z Hondy Gold Wing:-) to i mlode laseczki beda piszczec :-).
No a która szlifierka ma wsteczny? :P :D
sokolnik
06-02-2017, 12:37
A kiedy ten zlot nikoniarzy ? :)
Jeszcze za ziiimno :D
Może Kletno w Kotlinie Kłodzkiej? tam raj dla motocyklistów jest.
robin102
06-02-2017, 16:45
Sokolnik nie dojedzie do Kotliny Kłodzkiej, ja też bym nie dał rady raczej.
Rafał_Sz
06-02-2017, 16:55
Sokolnik nie dojedzie do Kotliny Kłodzkiej, ja też bym nie dał rady raczej.
S8 to przecież sekund pięć. ;) Pod Łodzią dołącza Sokolnik i fruuu. :)
Sokolnik nie dojedzie do Kotliny Kłodzkiej, ja też bym nie dał rady raczej.
Nasz sokół to jeszcze nie ma motunga, no i nie rozpieszczajcie się tak nad sobą, też miałbym kawałek a lata już nie te :D
sokolnik
06-02-2017, 17:15
Zapraszam nad morze :)
robin102
06-02-2017, 17:26
.... też miałbym kawałek a lata już nie te :D
Taaaa lata, lata co Kolega wie o latach :) ;)
Ja 500 km na GSRem by dygnął w 7 godzin, ale potem musiał bym się odprostowywać ze dwa dni i czymś znieczulać ;)
sokolnik
06-02-2017, 17:40
Nie mam ale najwyżej coś wypożycze :) ktoś z nad morza by się wybierał :) ?
robin102
06-02-2017, 17:40
No ja :) Zalecisz do mnie, kimniesz się i razem pojedziemy. Jednym, albo dwoma :D
sokolnik
06-02-2017, 18:31
Hehe na wypożyczony moto chcę max 2 noce he intensywny trip :)
Sokolnik Ty się kurna przyznaj, że ten zlot to tak dla przetestowania sprzętów najbardziej Ci pasuje :D
Tylko wiesz jaka jest zasada? Żony i motoru się nie POŻYCZA :D
Co do zlotu, jakie kurna Morze? chyba, że Morze Jawajskie, albo Banda, to rozumiem :D Właśnie przydałby się jakiś plener w tych rejonach.
motoru się nie POŻYCZA :D
Pożycza, pożycza. Tylko trzeba wiedzieć komu, lub od kogo.
sokolnik
06-02-2017, 20:42
Taki wypad byłby spoko, z kimś, w konkretnym celu :)
Jest wypożyczalnia, ma dobre opinie :)
dziś oddałem mojego szerszenia do mechanika, ma sprawdzić hamulce :) jak się okaże, że nie warto naprawiać samochodu to będzie trzeba kupić 4 kółka a nie 2 :/ :)
Oby nie :)
Ja tu wyczuwam...... no nie będzie sokoła na kołach. Pożyczy, ale to też nie jest najgorsze. Podrzucę jeszcze wypożyczalnię, głównie yamaszki, ale i BMW mają.
No to taki zlot to dla sokoła kombinujcie. Przyda się dla porównania siusiasiusia :D
Jakby kotlina to ja się piszę, będę miał po drodze do Mołdovy :)
sokolnik
07-02-2017, 12:48
Tak jak pisałem. Wolę pożyczyć i ruszyć w trasę. Bo jazda po placyku i kawałek po mieście to nie jazda. W trójmieście strach jeździć hehe wolę jechać na Warmie w swoje rejony. Czekam na ładna pogodę. Naraził spadł śnieg w Gdyni. Lekko biało i mroźno :/
Rafał_Sz
07-02-2017, 13:19
Nie zrozum mnie źle, ale jeździć na moto z wypożyczalni to jak chodzić z dziewczyną wynajętą z agencji. ;) Chociaż jakby się tak zastanowić, to to drugie rozwiązanie ma też swoje pewne zalety. ;)
sokolnik
07-02-2017, 13:23
Jeżdżę mam radochę i po uciesze oddaje towar :)
Wypożyczenie może być bardzo dobrym pomysłem, szczególnie jak nie możesz się zdecydować jaki motocykl kupić. Jedynie szkoda trochę kasy, no bo tanio to to nie jest niestety.
sokolnik
07-02-2017, 13:57
Lepiej wydać 500 zł na weekend jazdy niż wydać 12 tys i nie być zadowolonym. Chyba że któryś z Was pożyczy mi swój maszynę na 2 h jazdy :-)
robin102
07-02-2017, 15:02
Wydając na moto 12 tys zł nie będziesz zadowolony, bo na dzień dobry dodać trzeba będzie z 2-3 kzł, wiec normalnie czasu na jazdę nie będzie. Trzeba się kulać po mechanikach, po zmieniaczach opon i to wszystko w godzinach swojej pracy, a poziom obsługi serwisowej w Polsce jest daleko w tyle za samochodowym. Ktoś grzebnie śrubokrętem sześć razy przy swoim moto i już otwiera zakład psucia motocykli, a do tych trzeba chociażby porządne klucze dynamometryczne bo tu wszędzie łatwo gwinty zerwać w stopach lekkich metali.
Chcesz zacząć przygodę z moto od jego reanimacji, a nie od jeżdżenie to kupuj za te swoje 12 tys zł. W tej branży nie ma nic za darmo i żadnych okazji, tak jak w bankach.
Szykuj na zdrowe bezpieczne moto 15-18 tys zł i przestań się oszukiwać ;)
sokolnik
07-02-2017, 15:07
No to moto odjeżdża he bo mechanik mnie nie pocieszył he a zmartwil he
robin102
07-02-2017, 15:30
to masz edukacje przy okazji, a jedna opnka do motocykla potrafi kosztować tyle co komplet na 4 koła do Twojej Skody :)
Kolekcjoner
07-02-2017, 15:33
Nie zrozum mnie źle, ale jeździć na moto z wypożyczalni to jak chodzić z dziewczyną wynajętą z agencji.
A czemu? 8-)
Nie no, chłopaki, nie róbcie z motóra fetyszu. To tylko maszyna. Jeździłem wieloma pożyczonymi, pożyczałem swoje innym i jakoś mi nic od tego nie ubyło.
Sokolnik dobrze kombinuje. Sam znam dwie osoby, które się napaliły, kupiły sprzęty (jeden z nich nowy) a później po dwóch-trzech przejażdżkach stwierdzili, że to nie dla nich.
sokolnik
07-02-2017, 16:04
Wiem że dobrze kombinuje :)
Ostrożny jestem :)
robin102
07-02-2017, 17:02
Nie zrozum mnie źle, ale jeździć na moto z wypożyczalni to jak chodzić z dziewczyną wynajętą z agencji. ;) Chociaż jakby się tak zastanowić, to to drugie rozwiązanie ma też swoje pewne zalety. ;)
dobre, dobre :-D:-D:-D
sokolnik
07-02-2017, 23:48
Biała honda wróciła na sprzedaż:
https://www.olx.pl/oferta/honda-hornet-cb-600-pc-41-2008r-zamiana-na-cb-1000-CID5-IDhOEyb.html
sokolnik
07-02-2017, 23:50
Wydając na moto 12 tys zł nie będziesz zadowolony, bo na dzień dobry dodać trzeba będzie z 2-3 kzł, wiec normalnie czasu na jazdę nie będzie. Trzeba się kulać po mechanikach, po zmieniaczach opon i to wszystko w godzinach swojej pracy, a poziom obsługi serwisowej w Polsce jest daleko w tyle za samochodowym. Ktoś grzebnie śrubokrętem sześć razy przy swoim moto i już otwiera zakład psucia motocykli, a do tych trzeba chociażby porządne klucze dynamometryczne bo tu wszędzie łatwo gwinty zerwać w stopach lekkich metali.
Chcesz zacząć przygodę z moto od jego reanimacji, a nie od jeżdżenie to kupuj za te swoje 12 tys zł. W tej branży nie ma nic za darmo i żadnych okazji, tak jak w bankach.
Szykuj na zdrowe bezpieczne moto 15-18 tys zł i przestań się oszukiwać ;)
Nie zgodzę się. Poprostu trzeba szukać i się kupi starsze moto ale zadbane. Najwięcej jest moto od 6 do 12 tys zł
zvierzak
08-02-2017, 00:20
Wydając na moto 12 tys zł nie będziesz zadowolony, bo na dzień dobry dodać trzeba będzie z 2-3 kzł, wiec normalnie czasu na jazdę nie będzie. Trzeba się kulać po mechanikach, po zmieniaczach opon i to wszystko w godzinach swojej pracy, a poziom obsługi serwisowej w Polsce jest daleko w tyle za samochodowym. Ktoś grzebnie śrubokrętem sześć razy przy swoim moto i już otwiera zakład psucia motocykli, a do tych trzeba chociażby porządne klucze dynamometryczne bo tu wszędzie łatwo gwinty zerwać w stopach lekkich metali.
Chcesz zacząć przygodę z moto od jego reanimacji, a nie od jeżdżenie to kupuj za te swoje 12 tys zł. W tej branży nie ma nic za darmo i żadnych okazji, tak jak w bankach.
Szykuj na zdrowe bezpieczne moto 15-18 tys zł i przestań się oszukiwać ;)
Też się nie zgodzę, tylko ze dobre moto w tej cenie idzie poza allegro i ol x . I na pewno nie od handlarza
Wydając na moto 12 tys zł nie będziesz zadowolony, bo na dzień dobry dodać trzeba będzie z 2-3 kzł, wiec normalnie czasu na jazdę nie będzie (...)
Chcesz zacząć przygodę z moto od jego reanimacji, a nie od jeżdżenie to kupuj za te swoje 12 tys zł. W tej branży nie ma nic za darmo i żadnych okazji, tak jak w bankach.
Szykuj na zdrowe bezpieczne moto 15-18 tys zł i przestań się oszukiwać ;)
:shock:
Co Ty bierzesz? Lepiej czym prędzej zmień dilera :razz: (bez urazy proszę ;) )
Nie ma najmniejszego problemu kupić u nas dobrego sprzęta do 10 tysięcy, w tym wliczony już serwis - przygotowanie do sezonu i wszelkie opłaty jak OC, rejestracja itp. No, chyba, że mówisz o jakichś szlifierach zakatowanych przez kretynów pędzących przez większość czasu na jednym kole po mieście.
Za 3 tysiące można nawet zrobić generalny remont silnika!
Jest w Sulejówku człowiek co w rozsądnych pieniądzach sprzedaje bardzo fajne sprzęty. Tomajk pewnie kojarzy tomkaV4 i pewnie potwierdzi takie opinie.
to masz edukacje przy okazji, a jedna opnka do motocykla potrafi kosztować tyle co komplet na 4 koła do Twojej Skody :)
To że potrafi dużo kosztować, to samochodowe też potrafią być po 900 zł/szt, a nawet i więcej. O ile nie mówimy o jakichś strasznie szerokich oponach na wysokie prędkości, to skompletuje się nie najgorsze kapcie w okolicach 600 zł/kpl.
Orientacyjne koszty części eksploatacyjnych też nie są tak strasznie wysokie, np. zestaw napędowy (łańcuch+zębatki) 400 zł, klocki hamulcowe 80 zł na tarczę, olej 120-220 zł, świece 20-30 zł/szt o ile w ogóle potrzeba wymieniać (jak nie zużyte to wymiana nie ma sensu), akumulator 150 zł, płyn chłodniczy i hamulcowy - jakieś grosze; reszta to jakieś pierdoły typu linka za 40 złociszy czy coś w tym stylu.
Nie rozumiem co to macie/chcecie za motory, na których nie da się za daleko zajechać i takie kosztowne. Mi by to odbierało przyjemność z jazdy, a tak wjechałem w koleinę w błocie, rozwaliłem lusterko i wróciłem z uśmiechem do domu, bo nowe kupiłem za 25 złociszy :mrgreen:
robin102
08-02-2017, 01:31
Nie zgodzę się. Poprostu trzeba szukać i się kupi starsze moto ale zadbane. Najwięcej jest moto od 6 do 12 tys zł
No to kup zadbane moto od pierwszego właściciel z polskim pochodzeniem, bo niby importowane, a jednak ulepy Made In Poland to omińmy. Tak tak za te 6 albo nawet 12 tys :)
One wszystkie kosztował przy zakupie 999 Euro, a może nawet i 1000 :D
Wiesz co to jest szybki jak cholera motocykl za 1000 euro kupiony ? to najczęściej coś co strach obok tego stać, a co dopiero jechać.
Kupując motocykl za kwoty który wyżej wymieniłem mas szanse na sprzęt od pierwszego właściciela, zadbany, nie walony. doinwestowany czasem, sprzęt bezpieczny i na parę lat.
Boryszuk
08-02-2017, 08:00
One tyle kosztują Robin bo zanim Ty je upolujesz to mają już status klasyka.
sokolnik
08-02-2017, 11:18
:)
Bo tylko na moto za 15-20 tys da się jeździć :)
Do jazdy w okół komina i mojej nauki jazdy nie potrzebuje motocykla za 15 tys. Zresztą czeka mnie pewnie kupno samochodu za 15-20 tys w 2017 więc moto jeśli kupię to max za 10 tys i będę uczył się jeździć. A jak nie starczy hajsu (garaż bym musiał wynająć) to sobie wypozycze i też będzie dobrze. Samochód mi się bardziej przyda.
Życie. Jak zwykle przyjemności schodzą na dalszy plan.
skulinski
08-02-2017, 12:01
Nie widziałem tego wątku wcześniej. Witam się!
Aktualnie w garażu XJR1200 .. duży naked o klasycznym wygladzie i momencie obrotowym zjadającym oponę ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/10433821_10204715512067045_2104622810530285774_n.j pg?oh=5afd60478872f24995b43092f0828919&oe=590C3BEA)
robin102
08-02-2017, 12:03
piękna bestia
zvierzak
08-02-2017, 16:35
To calkiem przyjemne moto ta xjera
O ile nie mówimy o jakichś strasznie szerokich oponach na wysokie prędkości, to skompletuje się nie najgorsze kapcie w okolicach 600 zł/kpl.
Chyba zacznę kupować opony w Polsce.
U mnie w UK najgorsze badziewie made in China do Hyundaia i10 żony kosztuje 30-35 funtów za sztukę.
robin102
08-02-2017, 16:49
Za 599zł kupiłem komplet 4 sztuk na 14 calowe felgi zimowe opony firmy HANKOOK. Na 15 calowe kupił kolega 799 zł zapłacił, czyli już spora różnica w cenie
Kupowałem w 2016 roku i DOT miały 2015 (końcówka 2015)
Jest w Sulejówku człowiek co w rozsądnych pieniądzach sprzedaje bardzo fajne sprzęty.
Kto?
Mój był wystawiony za 7200, w serwisie dokładnie sprawdzili i wyszukali rzeczy do zrobienia za 1000 (z płynami, częściami i robocizną), więc stargowałem do 6000. Za 7tys. mam motocykl. Jeździ, skręca, hamuje. Nie boję się nim jechać w trasę.
sokolnik
08-02-2017, 17:34
Dlatego jakbym chciał kupić w trójmieście moto. Pojechać do mechanika który ma dobre opinie i sprawdzić moto.
Nie chce kupować pod Warszawą i tam szukać magikow mechaników.
Mechaników uważam za najgorszych oszustów i naciagaczy.
Chyba zacznę kupować opony w Polsce.
U mnie w UK najgorsze badziewie made in China do Hyundaia i10 żony kosztuje 30-35 funtów za sztukę.
Może niejasno się wyraziłem, ale w tym przypadku miałem na myśli komplet kapci za 6 stówek dla motocykla ;-)
Kto?
Mój był wystawiony za 7200, w serwisie dokładnie sprawdzili i wyszukali rzeczy do zrobienia za 1000 (z płynami, częściami i robocizną), więc stargowałem do 6000. Za 7tys. mam motocykl. Jeździ, skręca, hamuje. Nie boję się nim jechać w trasę.
TomekV4 - forumowicz forum Transalpa i AT; wprawdzie ja od niego nie kupowałem moto, ale chyba kilkudziesięciu forumowiczów i byli bardzo zadowoleni. Najczęściej ma właśnie turystyczne enduro, ale zdarzają się i inne sprzęty. To jego ogłoszenia: https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/iGb5/
1000 zł to już jest trochę... co "grubszego" było do roboty jeśli można wiedzieć? W sensie bardziej kosztownego.
Dlatego jakbym chciał kupić w trójmieście moto (...) Nie chce kupować pod Warszawą i tam szukać magikow mechaników.
I tu popełniasz błąd - po dobry motocykl warto się przejechać te 200-300 km. Ale możesz też czekać aż ktoś się nad Tobą zlituje i sam zaoferuje moto w trójmieście... Zapewne przypudrowanego gruchota, w którym poobracały się panewki, albo silnik przemielił już kilka śrubek :roll:
Pojechać do mechanika który ma dobre opinie i sprawdzić moto. (...) Mechaników uważam za najgorszych oszustów i naciagaczy.
Sam sobie przeczysz :-P
Najlepiej dogadać się z forumowiczem, który jeździ na takim samym motocyklu albo bliźniaczym konstrukcyjnie i który przede wszystkim sam grzebie przy swoim motocyklu! Za przysłowiową flachę, albo jedno tankowanie będziesz wiedział z czym masz rzeczywiście do czynienia - co jest źle, co akceptowalne w danym modelu, a co jest dobrze. Na przykład znaną "cechą" niektórych Hond jest hałasujący kosz sprzęgłowy i nie jest to powodem do zmartwienia i odrzucania danego egzemplarza z kręgu zainteresowania. Taka Cebula 500 pomimo lubiącego hałasować kosza ma opinię bardzo dobrego i trwałego silnika i o ile ktoś go nie upalał na jednym kole (problem ze smarowaniem kiedy przód jest wysoko u góry), to nie powinien sprawiać większych problemów - silnik prosty (2 cylindry), a przez to łatwy i nie za drogi w serwisowaniu; cenowo też całkiem atrakcyjnie stoją.
sokolnik
13-02-2017, 23:44
gadałem ze "znajomym" motocyklistą, mówił że po motocykl warto jechać max 50km. Na początku myślałem że zwariował. Sam raz czy dwa zjechałem z trasy o jakieś 100-200 km by obejrzeć moto. Okazało się że nie warto. A jakbym miał specjalnie jechać oglądać 300-500km i okazałoby się że nie warto, to bym się nieźle wkurzył. Wiadomo że na zdjęciach wszystkiego się nie zobaczy. Ale ja laik motocyklowy jestem :)
robin102
14-02-2017, 00:39
I tu popełniasz błąd - po dobry motocykl warto się przejechać te 200-300 km. Ale możesz też czekać aż ktoś się nad Tobą zlituje i sam zaoferuje moto w trójmieście... .
Po dobre moto warto jechać na drugi koniec Polski. Ja pojechałem, wsiadłem i jednym rzutem do domu 500 km zrobiłem, ale warto było i drugi raz też bym pojechał. Zsiadałem już niesamodzielnie zesztywniały :)
Kuźwa a nie można po prostu kupić nowego?
Przywiozą busem w klatce, protokół odbioru, zero rys, gwarancja, piękna maszyna. ???
Aparaty (czyt. body, obiektywy, itp. też tylko używki kupujecie?) w tym przypadku nie grozi nikomu kalectwo.
robin102
15-02-2017, 09:37
nowy 100% droższy od używanego, a używany jak się mądrze podejdzie do zakupu to co najwyżej w 30% zużyty
sokolnik
15-02-2017, 10:20
Auto kupię szybciej :-)
Praktyka zwycięża a przyjemności na dalszy plan...
Rafał_Sz
15-02-2017, 10:28
Praktyka zwycięża a przyjemności na dalszy plan...
W swoim czasie te słowa będziesz uważał za największy błąd w życiu.
sokolnik
15-02-2017, 10:33
Tak wiem ale auto mi się rozpada i czas wiosną jechać do DE po auto. Żony dzieci nie zawiozę na wakacje motocyklem :) szczególnie takim jaki planuje kupić ;)
krzysztofz24
15-02-2017, 11:14
Czyli co?
Moto schodzi na dalszy, nieokreslony plan?
Przeciez stroj juz kupiles;-)
sokolnik
15-02-2017, 11:19
Strój się przyda :) wypozycze sobie moto i będę miał swój strój. Strój się nie zniszczy chyba że skurczy po latach :)
A może kupię jakiegoś bandita albo cbf za 10 tys :-)
robin102
15-02-2017, 11:22
Czyli co?
Przeciez stroj juz kupiles;-)
Strój się przyda na Halloween, przecież jest co roku :)
Motocykl na 50 urodziny, albo nawet na 40 to naprawdę fajny prezent, a jeszcze jak plecaczek w nowszym modelu to już w ogóle wypas :D
sokolnik
15-02-2017, 11:32
30 mam w 2018 [emoji14]
1000 zł to już jest trochę... co "grubszego" było do roboty jeśli można wiedzieć? W sensie bardziej kosztownego.
Przednia opona, tylna tarcza+klocki i pełen serwis - płyny, filtry, świece i robocizna.
sokolnik
15-02-2017, 20:01
Przednia opona, tylna tarcza+klocki i pełen serwis - płyny, filtry, świece i robocizna.
przód tarcze, klocki, jakieś zaciski, tłoczki itp. tył podobnie wszystko, przewody płynu hamulcowego itp. pewnie jeszcze jakieś elementy. Uważam że 1000 zł to sporo, nawet w Gdańsku, jak na taką naprawę w starym aucie 98r.
Na "wsi" naprawiłem za 290 zł. Klocki i jakieś tam zaciski (nie pamiętam nazwy). Nowy płyn, odpowietrzony układ. Przegląd zrobiony tego samego dnia po naprawie, bo się kończył przegląd. Oczywiście nie jest ta naprawa zrobiona kompleksowo, ale jest lepiej.
W marcu opłacę OC na pół roku i wiosną jadę do DE po jakiś samochód.
Za 4 tyś EURO kupie jakieś AUDI A4 ? :)
https://www.autoscout24.pl/oferty/audi-a4-avant-18-t-benzyna-czarny-302452666 - takie mi się podobają... tylko ciekawe czy to już dobite starocie czy jeszcze da się pojeździć. Może być benzyna lub diesel.
z opłatami i naprawami po przyjeździe chce się zamknąć w 20 tyś.
przód tarcze, klocki, jakieś zaciski, tłoczki itp. tył podobnie wszystko, przewody płynu hamulcowego itp. pewnie jeszcze jakieś elementy. Uważam że 1000 zł to sporo, nawet w Gdańsku, jak na taką naprawę w starym aucie 98r.
Ale ja piszę o motocyklu. Tylna tarcza to jakieś 300, opona 250-300, do tego klocki 50-70, olej, świece, filtry. Za robotę zapłaciłem 150, a przecież było jej niemało.
Ceny części motocyklowych są wysokie - komplet przednich tarcz do Fazera to od 1500 za najtańsze.
Sokolnik, weź wejdź na fejsa na "kupię sprzedam motocykl" ludziska tyle fajnych sprzętów ogłaszają na sprzedaż i to wcale nie za tak grube pieniądze. Wydać z serwisami prawie 20 koła na używane moto to moim zdanie gruuubo, ale jak kupisz motocykl w cenie do 8 tys. łącznie z serwisem i wymianą ogumienia to pewnie ma sens. Mój syn kupił frewinda za 6 tys. no i motorek w super stanie, jedynie profilaktycznie zmienił olej w silniku i płyn hamulcowy. Szkoda marnować sezonu, zresztą jak z marszu nie będziesz dosiadał "konia", to może Ci się odechcieć już jeździć albo będzie "cykor".
Rafał_Sz
16-02-2017, 09:31
wiosną jadę do DE po jakiś samochód.
To się dopiero zdziwisz. :)
sokolnik
16-02-2017, 09:35
Pisałem o samochodzie za max 20 tys z oplatami i naprawami.
Moto najlepiej by było za 10tys. Z serwisem.
Nie wiem jak to będzie. Czekam na ładna pogodę :-) wypożyczam moto i sprawdzam jak się jeździ. Wtedy decyzja.
Jestem na tej grupie na fb. Przeglądam ogłoszenia. Ciężko poznać czy to nie ulep.
Czemu się zdziwię? Widokiem zastanych aut? Czy w sensie że nie pojadę?
robin102
16-02-2017, 11:13
... Szkoda marnować sezonu, z resztą jak z marszu nie będziesz dosiadał "konia" to może Ci się odechcieć już jeździć, albo będzie "cykor".
Dokładnie, dokładnie. Szkoda, żal każdego sezonu. Ja odżałować nie mogę, że tak długo byłem bez motocykla.
Czemu się zdziwię? Widokiem zastanych aut? Czy w sensie że nie pojadę?
Zdziwisz się ile kosztują samochody normalnie nadające się do jazdy, albo lekko uszkodzone.
sokolnik
16-02-2017, 11:23
Robin byłeś w DE kupować samochód? Ile komisów odwiedzileś?
Rafał_Sz
16-02-2017, 11:26
Czemu się zdziwię? Widokiem zastanych aut? Czy w sensie że nie pojadę?
W 95% auta wystawione na sprzedaż w DE to złom nadający się jedynie do utylizacji lub jeżdżące skarbonki. Pozostałe 5% jest ok, ale ceny są wyższe niż w PL. Niemiec nie sprzedaje dobrego auta za grosze.
sokolnik
16-02-2017, 11:30
Niestety za 4 tys Euro nie kupię nic nowego z salonu. Życie.
90% Polaków jeździ autami powyżej 10 lat. Nie będę się wylamywac że statystyk. Zresztą jak się nie ma kasy to się kupuje to co jest. W PL za 16-18 tys też można kupić złom.
Wujek sprowadza auta. Tata ma 2gi samochód z Niemiec ale on kupował 3letnie fury i zero problemów przez lata użytkowania.
Ja 3letniego nie kupię bo nie mam 10-15 tys Euro :)
Mądrale z forum... napiszcie jaki wy kupowaliscie auto w wieku 28 lat za swoją kasę a nie od rodziców.
Jakby nie sprzęt foto, wycieczki itp to dziś bym jeździł Mercem lub porządnym Audi.
Życie to sztuka wyboru i kompromisu. Chyba że budżet jest nieograniczony.
A z tego powodu że mam kasy ile mam to nie mam kupować auta ? Coś kupić muszę.
Rafał_Sz
16-02-2017, 11:36
W PL za 16-18 tys można kupić złom.
Kupiłem w PL swojej babie Polo 1.4 automat. Było w wzorowym stanie technicznym, nadkola były do poprawki. Dałem za nie 3000 zł, dołożyłem 2000 na lakier, blachy i serwis (oleje, hamulce itp.) i 2400 za LPG. W sumie ma za 7400 zł (to tyle co ubezpieczenie AC i jeden serwis nowego auta) auto wzorowe pod każdym względem które pali 7 litrów gazu na 100 km. I na luzie to autko jeszcze z 8-10 lat pojeździ. Da się? ;)
Kuźwa a nie można po prostu kupić nowego?
Przywiozą busem w klatce, protokół odbioru, zero rys, gwarancja, piękna maszyna. ???
I przy okazji można było wypożyczyć ozorki... ;)
sokolnik
16-02-2017, 13:19
Sprzedam Skode za 1000 zł. Ktoś dołoży 3tys na blachy 1 tys na hamulce i za 5 tys będzie mieć suuuper auto :) benzyna 1.3 pali mało
krzysztofz24
16-02-2017, 13:31
To po co sprzedawac taka perelke:-)
sokolnik
16-02-2017, 13:32
Bo dla mnie za małe. Bagażnik za mały na narty się ledwo mieszczę z drugą połową :-)
Boryszuk
16-02-2017, 14:56
Mądrale z forum... napiszcie jaki wy kupowaliscie auto w wieku 28 lat za swoją kasę a nie od rodziców.
A jaki to ma zwiazek z czymkolwiek?
sokolnik
16-02-2017, 14:59
Bo osoby tu sugerują że auta z Niemiec to szrot. Rozumiem że wszyscy Nikoniarze jeżdżą autami z salonów :)
Boryszuk
16-02-2017, 15:04
I myslisz, ze fakt, ze sam za swoje chcesz kupic w wieku 28 lat sprawi, ze co? Ze przestana byc szrotami czy wszyscy uznaja "A nie, za swoje to ok". Wiekszosc wypowiadajacych sie tu osob jest od Ciebie troche starsza i probuje Ci poradzic.
sokolnik
16-02-2017, 15:09
Fajnie cieszę się :) jednak nie zmienia to faktu że nic lepszego zamiast tego szrotu z De nie kupię bo mnie nie stać :)
krzysztofz24
16-02-2017, 15:50
A wracajac do tematu, bo to watek motocyklowy a nie samochodowy.
Panowie:-) czuc juz wiosne niesmialo, gdzieniegdzie w Polsce to i mawet 10 stopni na plusie i suchutko i slonce:-).
Chyba trzeba sie przeleciec wokol komina w weekend jesli pogoda sie utrzyma.
Wlasnie wracwm samochodem z Zakopanego i mi motocykl z naprzeciwka smignal.....
a wlasnie drugi podjechal ma stacje przy Krakowie, gdzie so ie stanolem chwile.
Ja tam laduje aku:-).
robin102
16-02-2017, 16:32
Ja też aku ładuje, ale chyba już go nie naładuje :( , bo jeszcze oryginał już 7 letni, więc zaczynam szukać i ze 150-180 zł pójdzie w pi.... ;) aku mały, a kosztuje jak duży :D
Ludziom nerwy puszczają, widziałem u siebie w te mrozy 10 stopniowe gościa na obudowanym Fazerku, na suchej szosie.
Boryszuk
16-02-2017, 17:13
Ja dziś do pracy na moto śmignąłem. I nawet ogrzewanych manetek nie odpaliłem ;-)
Szatap brytolu.
U mnie śniegi i lody na drogach. Znaczy na drodze do garażu. Raz kiedyś próbowałem i nigdy więcej :twisted:
krzysztofz24
16-02-2017, 19:34
Szatap brytolu.:
No leze i sie turlam:-)
Boryszuk
16-02-2017, 19:39
Ja jak przytyję jeszcze kilka kilo to nie będę się musiał kłaść żeby się turlać... Jutro rano też ma być ciepło (6st) to też się karnę
Nabierzesz jeszcze bardziej aerodynamicznych kształtów.
Boryszuk
16-02-2017, 19:54
Będę jak Mars. Nie bóg tylko planeta.
Boryszuk
18-02-2017, 15:06
Szatap brytolu.
:-*
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/690vhg-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/690vhg.jpg)
robin102
18-02-2017, 16:32
ale jaja, nie ma śniegu :D
U nas niedługo też nie będzie. Aj hołp.
Borsuk - ładny ten motór masz.
robin102
18-02-2017, 17:17
Motór to może i ładny , ale od tego jeżdżeni druga stroną ulicy to zapomniał jak normalni ludzie parkują :D
sokolnik
18-02-2017, 17:42
oglądałem kiedyś jeden raz CBF1000, chciałem porównać do CBF600. 1000 to już duży motocykl... Chyba na mnie za duży hehe jakby mi się przewróciłbym, to bym musiał pomoc drogową wołać żeby mi pomogli go podnieść :)
robin102
18-02-2017, 18:58
CBF 1000 idealny dla Ciebie
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.