Zobacz pełną wersję : Motocyklisci na forum - ujawnij sie i przywitaj:-)
Znam to, robiłem "C" w wojsku bo był taki obowiązek, egzaminatora przywieźli do jednostki, dosłownie przywieźli ;)
Kurs i egzamin gazikiem robiłem.
Jeździliśmy we czterech i na wyrywki prowadzący pytał, jaki minęliśmy znak. Jak ktoś nie potrafił powiedzieć, to był stop, szmata w rękę i biegnij przetrzeć.
W Ostródzie wszystkie znaki na pamięć znaliśmy :)
Znam to, robiłem "C" w wojsku bo był taki obowiązek, egzaminatora przywieźli do jednostki, dosłownie przywieźli ;)
Nawet nie pytam, w jakim stanie.:mrgreen:
na wyrywki prowadzący pytał, jaki minęliśmy znak. Jak ktoś nie potrafił powiedzieć, to był stop, szmata w rękę i biegnij przetrzeć.
To była dobra metoda. Człowiek się w końcu nauczy, a nie ma to, jak odpowiednia zachęta.:-)
Pamiętam podobne zagrywki w woju. Kiedyś się wkurzałem, a dzisiaj patrzę na to z sentymentem.;-)
Mnie jakoś nie zaproponowano zrobienia prawka, mimo że na jednostce miałem pieczę nad utrzymaniem parku samochodowego (BIB), który pracował dzień w dzień i musiałem robić po jednostce pancernej w Poznaniu jazdy próbne Starami, Jelczami i Krazami, czy innymi Fadromami.
- - - - kolejny post - - - - - -
Ale żeby nie było, że poza tematem...
Fajny sprzęcik widziałem, niby maleństwo, bo na obrazku jak Komar/Romet, ale napęd 125 od Super Cub i na żywo całkiem masywny, z wielką płytą pod bagaż, na oko idealny na górskie wioski i wyschnięte potoki...:-)
https://powersports.honda.com/motorcycle/minimoto/trail125
Byłem w bojówce i wszedł przepis, że każdy kto miał przydział kierowcy musiał mieć "C", miałem na stanie auto propaganda Star 25, bez silnika i co pół roku wypisywałem oświadczenie, żeby mnie nie karano za przepały. Gdy już był papier jeździłem w wojsku strażą i cysterną, nie licząc Fiata i Łady (tu się przydała licencja).
On jest zrobiony na motocyklu, który dla Hondy jest legendą, sprzęgło tylko do ruszania, wszystkie biegi w jedną stronę i luz natychmiast, fajny motocykl 125
krzysztofz24
29-04-2024, 22:30
Jak ja zdawalem na A w wieku 18-lat chyba. to na kursie samochodowo-motocyklowym bylo ze mna 3 przyszlych pretendentow-motocyklistow.
A wygladlao totak, przychodze na jazdy, na boisku szkolnym (bo zajecia teoretyczne tez byly w szkole). I jak mialem 2 godziny np, to wygladalo tak, pytal czy juz jezdziles - jak tak to tu masz tor na egzamin i osemke i cwicz...i sam jechal z kursantem samochodem na miasto:-D.
Kask jakis byl, uniwersalny i za luzny. To kazdy z nas go i tak nie uzywal.
Tak po godzinie jazdy po torze to sie robilo nudne, wiec ja sobie np cwiczylem jazde na stojaco po schodach, sprint na drodze dojazdowej do boiska itp.
I podczas jednej takiej rozmwowy z chlopakiem co miail jezdzic po mnie, ze to w sumie nudno i ze dziwne ze nei ma jazd po meiscie wogole.
A on mi:
-Ja ostatnio sobie sam pojechlem na miasto:mrgreen:. No to kurde tez sobie pojechalem nastepnym razem po okolicznych uliczkach pojezdzic. Tylko, ze ja akurat mialem karte motorowerowa, znalem przepisy i pare razy motorynka na miesicie bylem.
Ale jednak to ze kursanci sobie sami jezdza na miasto na kursie na prawko, to troche dziwne bylo jednak;-).
Najlepsze jednak bylo pod koneic kursu, jak piewrszego szlifa zaliczylem. Bo robilem kurs jesienia i 8-mka byla odmieciona, ale zaraz za linia pelno lisci. A ze znudzilo mi sie jezdzic po 8 na 1 to zaczalem coraz szybciej na 2 i sruuu.
Jak motocykl (Woschod 175) sie polozyl to wygial sie kierunkowskaz i zalal gaznik i nie chcial zapalic.
Przyjechal instruktor, zneca sie nad kopniakiem i tylko pod nosem: No i dupa, no i dupa:mrgreen:
Taka pretensje wyczulem w glosie.
A jak siedzialem na przystanku autobusowym zeby wrocic do domu i on akurat jechal z kursantem autem, to tak spode lba i wilkiem sie na mnie patrzyl:-).
Nic mnie na tym kursie nie nauczyli, sam musialem do wszystkiego dojsc. znacz jzu przedtem w sumei umialem, bo motorynka, jakas WSK z kolega itp. A przepisow to wystarczy sie nauczyc.
Ehh, wspomnienia.
P.S
Potem na kursie, na teori podchodzi do mnei chlopak co jezdzil po mnie i mowi ze cale boisko musial z lisci zamiastac zanim zaczal jezdzic:-)
On jest zrobiony na motocyklu, który dla Hondy jest legendą, sprzęgło tylko do ruszania, wszystkie biegi w jedną stronę i luz natychmiast, fajny motocykl 125
Świetny patent, ale klamki tam nie ma. Sprzęgło odśrodkowe, mokre. Wszystko w dół, luz zaraz po 4-ce.:-)
- - - - kolejny post - - - - - -
A on mi:
-Ja ostatnio sobie sam pojechlem na miasto:mrgreen:. No to kurde tez sobie pojechalem nastepnym razem po okolicznych uliczkach pojezdzic. Tylko, ze ja akurat mialem karte motorowerowa
Przepisy są ważne.
Kartę pływacką też miałeś przy sobie?:-)
A jak mu rozwaliłeś Woschoda, to dziwisz się, że wilkiem?:mrgreen:
krzysztofz24
29-04-2024, 22:51
A jak mu rozwaliłeś Woschoda, to dziwisz się, że wilkiem?:mrgreen:
Jaki rozwalony:-D, Tylko sie kierunek wygial.
A ze nie chcila zapalic, bo sie po prostu gaznik zalal. Tam byl czeski Jikov, taki sam w jak w Jawie 350TS co potem mialem. Jak instruktor nie ogarnial podstawowego awaryjnego odplania dwusuwa, czyli wykrecic swiece, wstrzyknac troche benzyny i jak jest iskra to musi odpalic.
znaczy, ja wtedy tego nie wiedzialem, dopiero ta wiedze nabylem przy eksploatacji Jawy potem;-)
A jak mowilem, ze ja moge wziasc ten kierunek i na imadle w domu wyprostowac, to nie - z takim fochem, hahahah.
P.S
Jak tak wyplynal temat egzaminow na prawka, film stary i znany.
Ale jest cien szansy ze moze nie widziales:-)
Ligo, espiecialy for you, from Poland;-)
https://youtu.be/zVqIbiPLiLs
Ten instruktor to juz za tym samochodem prawie szczupakiem sie rzucil:-D
Jak tak wyplynal temat egzaminow na prawka, film stary i znany.
Ale jest cien szansy ze moze nie widziales:-)
Ligo, espiecialy for you, from Poland;-)
Nie widziałem... Ale tu problem jest taki, że po rozwaleniu betonowego płotu motocyklista pojechał w lewo, a nie w prawo...
Gdyby w prawo, to nic by się nie działo...:-)
krzysztofz24
29-04-2024, 23:20
To samochod przeciez byl:-)
Widac kursantke w pd rogu i wnetrze auta.
No chyba ze tak dla jaj piszeszze mootcyklista a ja nie wychwicilem joke;-)
strasznei mialem dzis duzo pracy...
Nie, to ja nie wyłapałem, że kamerka w samochodzie, a przecieź u was nie zdają prawka na Harleyu, żeby od razu rozwalać beton. Mój błąd, sorry...:-)
Zamiast jeździć i jeździć to ja w garażu siedzę :(
krzysztofz24
30-04-2024, 13:25
Zamiast jeździć i jeździć to ja w garażu siedzę :(
Ale jeszcze sie nawet majowka nie zaczela:-)
Zdazysz na pewno.
Albo możesz pojeździć po garażu.
Albo możesz pojeździć po garażu.
nie da rady, Twój ulubiony temat, czyli gaźniki i to dwa :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Ale jeszcze sie nawet majowka nie zaczela:-)
Zdazysz na pewno.
2 maja przejadę się ostatni raz Vision
krzysztofz24
30-04-2024, 14:11
A powiedz mi bogdi64, bo sprzedasz Vison, o Shadow tez myslisz sprzedac.
Ogolnie mi chodzi o to, ze jezdzisz dlugo juz, masz swoje zapatrywania i upodobania, raczej wyrobione oczekiwania. Jeszcze twoje dzieci jezdza.
Nie lepiej by bylo jakbys mial jeden idealnie podpasowany pod ciebie motocykl i jeden idealnei podpasowany pod ciebie skuter?
Bo chyba bys byl w stanie wybrac sobie takie dwa pojazdy...
robin102
30-04-2024, 16:05
Jednoślady się nie starzeją. Chętnie dosiadłbym jakiegoś np. stulatka, gdybym miał możliwość.;-)
I Ty masz rację, są jak wino i jak stare kobiety, czym starsze tym droższe.
Taka piękna ETZ z 1987 roku odnowiona na tip top za jedyne 22. 000 zł :) ..... moja taka była :(
.
Na tej samej grupie staruszków pięknie odnowiona HONDA CB 550 SPORT też roczik 1987 jak MZtka w pięknym złotym lakierze też za 22.000 zł :)
Świat oszalał z tymi weteranami, a swoja drogą Honda w cenie MZ-tki :( ktoś na głowę upadł.
https://images90.fotosik.pl/717/6554b0ed2de180cdmed.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/6554b0ed2de180cd)
https://images92.fotosik.pl/719/95a6e739b75b735fmed.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/95a6e739b75b735f)
A powiedz mi bogdi64, bo sprzedasz Vison, o Shadow tez myslisz sprzedac.
Ogolnie mi chodzi o to, ze jezdzisz dlugo juz, masz swoje zapatrywania i upodobania, raczej wyrobione oczekiwania. Jeszcze twoje dzieci jezdza.
Nie lepiej by bylo jakbys mial jeden idealnie podpasowany pod ciebie motocykl i jeden idealnei podpasowany pod ciebie skuter?
Bo chyba bys byl w stanie wybrac sobie takie dwa pojazdy...
do tego zmierzam, aby pozostały dwa, czyli NC i X-max, nie ma w moim przypadku sensu kupna SH 350 (choć szkoda), a NC spisuje się optymalnie
robin102
30-04-2024, 17:35
To już nic nie rozumiem, przecież mieliśmy kupować SH 350 i się wszyscy cieszyć :(
do tego zmierzam, aby pozostały dwa, czyli NC i X-max, nie ma w moim przypadku sensu kupna SH 350 (choć szkoda), a NC spisuje się optymalnie
To już nic nie rozumiem, przecież mieliśmy kupować SH 350 i się wszyscy cieszyć :(
Radocha to będzie, kiedy namówimy Kolegę sokolnik do zakupu skutera.:-D
krzysztofz24
30-04-2024, 19:09
Radocha to będzie, kiedy namówimy Kolegę sokolnik do zakupu skutera.:-D
Sokolnik zdradził:-D.
Sokolnik zdradził:-D.
a TAKIE motocyklowe filmiki produkował już nie mówiąc o poradnikach i co pozostało ?
sokolnik
30-04-2024, 19:15
Jak będę musiał dojeżdżać dalej do pracy to rower elektryczny zamienię na skuter taki tradycyjny ha na benzynę he wczoraj przyglądałem się jednemu na pasach... No jeździ to he
Pewnie, że jeździ, wszystkie puszki z tyłu. Będziesz pierwszy w pracy. No to czekamy.:-D
Tylko powiedzcie Sokolnikowi, że skuter to nie jest pojazd ekonomiczny
No jak? PCX bierze 2 litry. Mniej to chyba tylko Super Cub...
- - - - kolejny post - - - - - -
bogdi64 - jaką masz opinię o Vision? Czego jej brakuje? Że trochę mocy, to wiem, ale wynagradza to niską masą. Że do lasu, to też wiem i że płaska kanapa, co jest plusem. A tak poza tym?
X-max 250 pali tyle samo co NC700, a na NC jeżdżę troszeczkę szybciej ;), jak i koszt eksploatacji jest wyższy
o Vision mogę tylko na plus, co mi brakowało, to zegarek :), co do mocy to zawsze będzie za mało ;), na plus prosta konstrukcja, gdyby nie bezkluczykowy zapłon to było by już luksusowo, na plus zawieszenie, prymitywne, skuteczne i wygodne
To nie pierwszy mój z CVT, a tu napęd wykonany wzorowo :)
klasa 125 to inna klasa, mogą w niej TYLKO walczyć o niższe spalanie, to jedyny element postępu w tej klasie :(
Zawieszenie wygodne, a jak z hamowaniem?
Kolekcjoner
30-04-2024, 23:18
Boszs... co tu wejdę to temat o kiblach... ;) :mrgreen: :lol:...
Boszs... co tu wejdę to temat o kiblach... ;) :mrgreen: :lol:...
Dawaj lepszy temat...
A co, myślisz, że na motocykielu wyglądasz lepiej?:-)
79773
krzysztofz24
01-05-2024, 00:17
Boszs... co tu wejdę to temat o kiblach... ;) :mrgreen: :lol:...
:DHahahahaha
Dobre;-)
- - - - kolejny post - - - - - -
79773
Kurde, ja juz to chyba kiedys widzialem, ale to jest jakis fotomontaz.
Nie wierze, ze ktos mial tyle determinacji zeby to zrobic i jezdzic tak w realu:-).
Przeciez to by byla sensacja jakas normalnie:mrgreen:
Zawieszenie wygodne, a jak z hamowaniem?
przy tak małej masie bezstresowe, lewa klamka to 100% tył i ok 20-30% przód, prawa sam przód, a odnośnie motocykli to
79775
krzysztofz24
01-05-2024, 10:38
A czemu te gaźniki z Shadow rozbierane i czyścisz?
Coś tam się dzieje, przerywa silnik, jakieś objawy?
A czemu te gaźniki z Shadow rozbierane i czyścisz?
Coś tam się dzieje, przerywa silnik, jakieś objawy?
z nudów różne dziwne rzeczy człek robi ;)
1 - Japończycy udowadniają, że w miejsce gdzie nie ma prawa coś się zmieścić to się mieści
2 - zanim znów zaczniesz wszystko rozbierać to odkręć kranik
3 - jeśli uważasz, że prostej rzeczy nie można bardziej skomplikować, to zawsze miej pod ręką to zdjęcie
79776
1 - Japończycy udowadniają, że w miejsce gdzie nie ma prawa coś się zmieścić to się mieści
2 - zanim znów zaczniesz wszystko rozbierać to odkręć kranik
3 - jeśli uważasz, że prostej rzeczy nie można bardziej skomplikować, to zawsze miej pod ręką to zdjęcie
79776
krzysztofz24
01-05-2024, 15:27
Ale co się stało wogole?:)
Jakies problemy po drodze z Shadowka?
Bys zainwestował kilkanaście złoty w papierowy filterek na przewód, może wygląda niezbyt, ale dużo pomaga.
1 - Filterków Shadow ma dużo, aż za dużo, mieli fantazję, na układzie paliwowym 4 :)
2 - Co się stało Shadow ?, - starość Panie, a poważnie to na jesień robiłem większy przegląd i było wszystko w porządku aż wróciło do starego ;), postanowiłem jeszcze raz zajrzeć w gaźniki przy okazji uzupełnić o prawidłowy oring i podkładkę, a że to V i dwa gaźniki, to dokopać i a później je wcisnąć to nie lada wyczyn, dziś przejechałem ok 1500 metrów i działa
Pytanie takie - jak wyglądają obecnie procedury przy zakupie u dealera, jeśli chciałbym wyjechać na kołach? Bo u mnie przekładam tablice ze starego sprzęta na nowy, albo dostaję dilerskie na bodaj miesiąc, dzwonię do ubezpieczalni i za 10 min. mogę wyjechać z salonu. A w PL?
Kolekcjoner
01-05-2024, 23:17
Dawaj lepszy temat...
A co, myślisz, że na motocykielu wyglądasz lepiej?:-)
79773
Mam nadzieję ;)....
Pytanie takie - jak wyglądają obecnie procedury przy zakupie u dealera, jeśli chciałbym wyjechać na kołach? Bo u mnie przekładam tablice ze starego sprzęta na nowy, albo dostaję dilerskie na bodaj miesiąc, dzwonię do ubezpieczalni i za 10 min. mogę wyjechać z salonu. A w PL?
Idziesz do sklepu, kupujesz, dostajesz papiery do rejestracji, sklep robi przegląd zerowy, rejestrujesz i opłacasz OC, wracasz z blachami, oni je zakładają i jedziesz do domu :)
krzysztofz24
02-05-2024, 12:09
Brzmi jak miło spędzony dzień latania z wywieszonym jęzorem na trasie salon-urzsd-salon;-).
Nie zapominajmy, że będzie miękki dowód na miesiąc a potem po miesiącu już odbiór normalnego w urzędzie.
Ubezpieczenie to raczej w salonie mają korzystną ofertę pakietowa dla nowek.
Ostatnia przejażdżka do nowego nabywcy
79783
Idziesz do sklepu, kupujesz, dostajesz papiery do rejestracji, sklep robi przegląd zerowy, rejestrujesz i opłacasz OC, wracasz z blachami, oni je zakładają i jedziesz do domu :)
Brzmi jak miło spędzony dzień latania z wywieszonym jęzorem na trasie salon-urzsd-salon;-).
Czyli tak, jak się obawiałem. Trzeba biegać z miejsca na miejsce, stać w kolejkach i cały dzień z głowy, albo nawet więcej, jeśli kupuje się w salonie gdzieś dalej, np. w Wawie. Bez sensu.:-(
Skoro protestujecie i macie torsję na widok pięknych skuterów, to załączam brzydki motocykl
79785
Odnośnie protestów i torsji - przecież cały czas mówimy o motocyklach, nie o motorowerach.:-)
A, że jeden ma budę taką drugi inną, to rzecz chyba wtórna.
Swoją drogą, ciekawy byłby temat o LWG i stosunku "rasowych" motocyklistów do skuterzystów, pomimo że jeden i drugi używa sprzętu podobnej klasy, np. 400, czy 650. Bo z tego, co czytam na forach, ale też sam zaobserwowałem w PL, to jest jakaś taka niezbyt duża kompatybilność między tymi rodzajami użytkowników, że się tak oględnie wyrażę. I czy przypadkiem LWG to nie jest przypadkiem jakiś polski fenomen? We Włoszech też tak to działa? I w Hiszpanii?
W niektórych krajach działa nogą Niemcy, Czechy, jak reszta nie wiem, jadąc nie ważne czym to pozdrawiam i bardzo rzadko nie mam odpowiedzi
To ja chyba jakiś niewyljściowy jestem. Niewielu odpowiada, prawie nie zdarza się, żeby ktoś pozdrowił.
Na Fazerze było zupełnie inaczej.
To ja chyba jakiś niewyljściowy jestem. Niewielu odpowiada, prawie nie zdarza się, żeby ktoś pozdrowił.
Na Fazerze było zupełnie inaczej.
Bo u nas to już zachód, po za tym mam szersze owiewki ;)
robin102
02-05-2024, 22:00
ufffffffffff, czyli SH 350 coraz bliżej, tylko Shadowa trzeba sprzedać, ufffffff
Ostatnia przejażdżka do nowego nabywcy
79783
krzysztofz24
02-05-2024, 23:13
Ostatnia przejażdżka do nowego nabywcy
79783
Krzyz na droge i neich mu ziemia lekka bedzie:-);-)
Skoro protestujecie i macie torsję na widok pięknych skuterów, to załączam brzydki motocykl
79785
O, no tu sa slicznosci, az przyjemnie popatrzec.
A juz powazniej, jak chcesz sprzedac Shadow, to niestety to zabrzmi brutalnie - ale nikt ci nie zaplaci za twoj sentyment, przywiazanie i wlozony czas i hajs.
Po prostu, stan w chwili sprzedazy/zakupu, przebieg i to wszystko w relacji od ceny. Przebiegu i stanu raczej nie poprawisz, mozna obnizyc cene chyba tylko.
Tak niestety jest...
- - - - kolejny post - - - - - -
To ja chyba jakiś niewyljściowy jestem. Niewielu odpowiada, prawie nie zdarza się, żeby ktoś pozdrowił.
Na Fazerze było zupełnie inaczej.
Hmm a ja mam zgola inne doswiadczenia. Swego czasu machlaem do skuterow (no dobra jak widzialme ze to miejscowy z wedkami to nie:-) ) i niewielu mi odpowiadalo. Naprawde, tak z 2 na 10. No i w koncu przestalem,. Ofc jak mi ktos na skuterze machnie to mu odpowiem, ale to sie zdarza niezmiernie rzadko...
P.S
A ogolnie to najlepiej jezdzic a nie rozkminiac za bardzo;-)
Z dzis, rzepakowo. Ofc na zywo ten rzepak wygladla ekstra, to z komork itak kiepsko wychodzi po prostu.
79789
79790
Hmm, maly jubileusz;-). 60k wskoczylo.
79791
Ten sezon to nie bardzo, ale w przyszlym bedzie liczba szatana z 5x6 zapewne:-)
Cena atrakcyjna 8500zł, do targowania :), stan licznika 57 tyś w 32 letnim motocyklu, z tego co teraz słyszę to kolor nie taki, gdyby był czarny już by zmienił właściciela
krzysztofz24
02-05-2024, 23:20
Cena atrakcyjna 8500zł, do targowania :), stan licznika 57 tyś w 32 letnim motocyklu, z tego co teraz słyszę to kolor nie taki, gdyby był czarny już by zmienił właściciela
Oj bo ludziom teraz to sie w tylku przewraca i sami nie wiedza czego chca.
robin102
02-05-2024, 23:54
Ja będę szczery. To nie jest ładne malowanie dla Shadowki. To moto które czarne winno być, albo cale bordowe. Nawet te późniejsze model 750 w czerni bardzo mi się podobają i mógłbym mieć do huczenia w garażu. Nawet się trochę rozglądam za taką.
Skoro protestujecie i macie torsję na widok pięknych skuterów, to załączam brzydki motocykl
79785
krzysztofz24
03-05-2024, 00:47
E.tsm, czarnych Moto to jak psów jest:-);-).
Dwubarwne malowanie to rzadkość.
Ja będę szczery. To nie jest ładne malowanie dla Shadowki. To moto które czarne winno być, albo cale bordowe. Nawet te późniejsze model 750 w czerni bardzo mi się podobają i mógłbym mieć do huczenia w garażu. Nawet się trochę rozglądam za taką.
Honda w modelu VT600 tylko w wersji custom zrobili takie cudo, że rama jest też w kolorze nadwozia co jest rzadkością przy wielokolorywych, był produkowany w tych barwach tylko 7 miesięcy w 92 roku i dziś rzadko spotykany, oczywiście o gustach się nie dyskutuje, jak akurat staram się unikać czarnych, dlatego miałem cbf i dwa skutery czarne :(
- - - - kolejny post - - - - - -
E.tsm, czarnych Moto to jak psów jest:-);-).
Dwubarwne malowanie to rzadkość.
dlatego czarne Harleye tak szybko się sprzedają ;), Hondy Shadow 750 można było w Polsce kupić tylko czarne, bo inne kolory się nie sprzedawały, najwięcej wielobarwnych 1100 to import USA
robin102
03-05-2024, 10:34
Chodzi tylko o to, że te malowanie jest takie na bakier z dzisiejszością. Na pewno znajdzie się koneser takiego lakierunku, albo koneser niższej ceny.
Ze nie lubisz czarnych to rzecz normalna, też nie lubię, poza tym uważam za motocykle niebezpieczne.
Honda w modelu VT600 tylko w wersji custom zrobili takie cudo, że rama jest też w kolorze nadwozia co jest rzadkością przy wielokolorywych, był produkowany w tych barwach tylko 7 miesięcy w 92 roku i dziś rzadko spotykany, oczywiście o gustach się nie dyskutuje, jak akurat staram się unikać czarnych, dlatego miałem cbf i dwa skutery czarne :(
- - - - kolejny post - - - - - -
dlatego czarne Harleye tak szybko się sprzedają ;), Hondy Shadow 750 można było w Polsce kupić tylko czarne, bo inne kolory się nie sprzedawały, najwięcej wielobarwnych 1100 to import USA
Cornelson
04-05-2024, 00:40
Czyli tak, jak się obawiałem. Trzeba biegać z miejsca na miejsce, stać w kolejkach i cały dzień z głowy, albo nawet więcej, jeśli kupuje się w salonie gdzieś dalej, np. w Wawie. Bez sensu.:-(
Zależy chyba od salonu. Brat kupował, co prawda auto, ale dał upoważnienie do rejestracji i salon wszytko ogranął - to pierwsza opcja. Druga, jak wiesz, że będziesz miał papiey umawiasz się zdalnie i przychodzisz na godzinę do urzędu. Całość nie zajmuje nawet pół godziny. Masz blachę i miękki dowód. Więcej zajmie Ci droga salon-urząd-salon.
Zależy chyba od salonu. Brat kupował, co prawda auto, ale dał upoważnienie do rejestracji i salon wszytko ogranął
Ale konkretnie jakie upoważnienie, kto komu, jak i za ile? Sorry, naprawdę nie wiem.
Więcej zajmie Ci droga salon-urząd-salon.
No właśnie ja tego nie mam. Jestem w salonie, to nikt mnie nie gania po urzędach.
Cornelson
04-05-2024, 10:51
Jednorazowe upoważnienie do rejestracji. Podajesz tam swoje dane na które ma być zarejestrowany pojazd. Asalon ogarnia za Ciebie. Pewnie trwa dłużej niż gdybyś samemu to robił.
Jeżeli sam musisz jednak rejestrować. Poł roku temu rejestrowałem R3, dokumenty przygotowałem w domu, żeby było szybciej (10-15 minut roboty). Druki pobrałem ze strony urzędu Krakowa. W salonie dostałem fakturę, św homologacji i coś jeszcze. Z wypełnionymi drukami jedziesz do urzędu i do z salonu. Trwa to kilkanaście minut, serio nie ma tragedii.
Czasy kolejek w urzędach się skończyły. Tym bardziej, że możesz się umówić on line.
A u mnie zarąbista niespodzianka. Świeci się kontrolka oleju, chociaż poziom jest ok.
To se kurna pojeździłem…
A u mnie zarąbista niespodzianka. Świeci się kontrolka oleju, chociaż poziom jest ok.
To se kurna pojeździłem…
który popsułeś ?
robin102
04-05-2024, 21:02
A u mnie zarąbista niespodzianka. Świeci się kontrolka oleju, chociaż poziom jest ok.
To se kurna pojeździłem…
Tam jest też filtr oleju puszkowy w tej skuterowej ćwiartce ?
Jak to który popsułem?
Filtr jest wielorazowy, znaczy taki, co się wyjmuje i myje.
krzysztofz24
04-05-2024, 22:41
A u mnie zarąbista niespodzianka. Świeci się kontrolka oleju, chociaż poziom jest ok.
To se kurna pojeździłem…
Nie wiem czy wiesz, ale w Yamahah jest kontrolka poziomu oleju a nie cisnienia. Jak poziom masz ok...to malo prawdopodobne ze silnik nie ma cisnienia oleju, ze cos sie zatkalo albo ze padła pompa oleju (to ostatnie to jest wrecz niespotykane).
Bardzo mozliwe, ze to awaria samego czujnika.
Albo zamawiasz nowy i wkrecasz albo niechch to obejrzy ktos w warsztacie co ogarnia takie rzeczy. W kazdym razie, na wszelki wpyadek bym nie jechal na kolach do warsztatu.
Mnie też pierwsze, co przyszło do głowy, to sensor. Bo to też się psuje czasem.
Olej jest, awaria pompy mało prawdopodobna.
robin102
04-05-2024, 23:10
to się tak samo z siebie stało czy po wymianie oleju ?
Oglądałem rysunek, wyjąć czujnik i sprawdzić czy dział, to urządzenie mechaniczne, cena ok 60zł nowy
Też mi tak po głowie chodzi, że czujnik.
Tak czy inaczej wkurzające.
Zaświeciło się przy kolejnym uruchomieniu, olej wymieniany był 500 km temu.
Marzy mi się nowe moto…
Też mi tak po głowie chodzi, że czujnik.
Tak czy inaczej wkurzające.
Zaświeciło się przy kolejnym uruchomieniu, olej wymieniany był 500 km temu.
Marzy mi się nowe moto…
jest tych czujników dużo na aledrogo, więc się psują ;), chcesz kupić Shadow ? ;), na razie x-max nie sprzedaję a wczoraj na liczniku miałem " llllll " :)
Chyba za młody na Shadow jestem. Zawsze marzyło mi się Stelvio, ale na co dzień za duże.
Rozsądek podpowiada cb500x, ale portfel mówi, żebym spierdalał…
Rozsądek podpowiada cb500x,
Niewiele brakowało, abym go miał zamiast NC700, u mnie NC był tym drugim wyborem.
Bardzo zgrabny motocykl do użytku na co dzień, nasz wspólny forumowy kolega jechał nim na Nordkapp, teraz następny kupił dla żony po przesiadce z VT600, też mnie kusi, lżejszy niż NC, silnik "bardziej motocyklowy", jedyną (dla mnie istotną różnicą na plus NC jest dziura w baku ;), przez to większa pojemność możliwych bagaży, mówię o pierwszej wersji
robin102
05-05-2024, 11:48
Jest do kupienia za 19.900 piękna Vespa GTS 125 cm z polskiego salonu z uwaga przebiegiem 2800 km , bezwypadek, 15 KM, pierwszy właściciel, trzymana 5 lat u człowieka do czyszczenia i podziwiania, kolor ciemna ślwka metalik, echhhhh
krzysztofz24
05-05-2024, 13:24
Marzy mi się nowe moto…
Moto, czyli motocykl. I dobrze. Kutra to nie wiem czy nie zostawić po prostu i czasem go używać.
Wiekowy, nie przedstawia jakiejś znaczącej wartości przy odsprzedaży niestety, to może nie warto sprzedawać jak jest gdzie trzymać i jeszcze jakoś jeździ. Chodź z drugiej strony parę tysi że sprzedaży to zawsze parę tysi...
Dajesz jako przykład Stelvio i ta Hondę, czyli tak w stronę ADV jakby trochę.
Na pewno chcesz wysoki motocykl i żeby zjeżdżać z asfaltu. Bo stricte szosowy jakbyś chciał to o wiele większy wybór w używkach.
Jeśli budżet zakładasz 10-15tys to już da sie coś ogarnąć średniej pojemności.
Może warto rozważyć coś tańszego a mniejszego i nowszego.
Może jakaś 2 cylindrowa pięćsetka...
Rozwiń temat:-)
Cóż, budżetu nie zakładam, bo nie mam. Z kasą zrobiło się słabo, plany zakupowe to tylko takie marzenia. Kutra nie ma co sprzedawać, bo jakieś dwa tysiące wart a do miasta się sprawdza.Szosę już miałem, Fazera 600 i brakowało mi możliwości zjechania z asfaltu. Motocykl to jednak fanaberia jest. Ale nie tracę nadziei i jakoś raz na miesiąc totka kupuję…
robin102
05-05-2024, 15:02
...Z kasą zrobiło się słabo, plany zakupowe to tylko takie marzenia.…
Ale, ale bywa, że warto spiąć pośladki, bo ja będę sprzedawał swojego TransAlpa 750 i to będę sprzedawał bardzo po bożemu w kontekście ceny, bo moto w zasadzie było kupione pod pomoc zięciowi w podatkach. Jest kupione na jego działalność za moja kaskę. Musze tylko rozkminić jak go teraz sprzedać w tamtych realiach.
Są dwie opcję załaduje go na busa i przywiozę do Warszawy no i pewnie z 1500 zł najmniej by to kosztowało.
Druga opcja przylatujesz biletem tanim za 89 zł z Modlina do Walencji. Spisz u nas ze 2 dni w międzyczasie robiąc tak z 500 km w koło Walencji. Mus go wstępnie dotrzeć przed taką trasą. Wymieniasz olej i hajda w trasę do Polski. Raptem 2.800 km , dla młodego ;) na 2 czy3 dni. Motocykl na gwarancji europejskiej z AC i asistans, więc nie ma strachu.
Że spiętych pośladków pieniądze nie wyskakują. Jak mówię, że nie mam kasy, to znaczy, że jej nie mam.
Nie jak kolega, który mówi, że nie ma i bidon za tysiaka kupuje. Ja na serio nie mam.
i jakoś raz na miesiąc totka kupuję…
wygrywam trzy razy w tygodniu - bo nie gram, ech gdybym to odkładał do skarbonki :cry:
Dziewięć złotych tygodniowo. Dużo byś nie nazbierał.
Kojocisko
05-05-2024, 18:02
Robin, nie sprzedawaj. Jeździj, ciesz się życiem i jazdą na ile potrafisz.
Kilka dni temu staranniej obejrzałem trampka, usiadłem. Myślałem, że będę się czuć jak na psie, a było bardzo fajnie.
Podoba mi się tem motocykl. Ładnie narysowany, ma to co potrzeba, prosty. Wystarczająco uniwersalny. Tylko jeździć.
Zgadza się.
Skoro masz Robin zgrabny, uniwersalny i nowy sprzęt, to na Twoim miejscu zostawiłbym go sobie. I tu nawet nie namawiam na SH.;-)
Cena Transalpa w PL jest w zasadzie taka sama, jak w ES i moim zdaniem nie mają sensu kombinacje w transportem. Jeśli koniecznie chcesz go zawozić do PL, to doładuj busa skuterami, wtedy już bardziej.
krzysztofz24
05-05-2024, 20:25
Co busem, co busem:-).
Robin zrobi tripa na Moto Hiszpania-Polska.
I to będzie wyprawa życia.
Ostatnio widziałem taki filmik na YT, tak normalnie nakręcony jako taki długi timelaps kolo godziny chyba.
Chłopaczek z 25 lat około, wziął Triumpha Bonneville i objechał całe Stany.
Scena otwierajaca, po prostu wsiada na Moto jakoś tak spakowany, bo obozował.czeeto pod namiotem.
A ostatnia jak po prostu podjeżdża pod dom, stawia Moto na podjeździe i tak po prostu wchodzi do domu, wita się z rodziną.
Z jednej strony to wyglądało tak normalnie jakby wracał ze sklepu z bułkami, a z drugiej strony jednak inaczej bo właśnie objechał cale kraj dookoła prawie...
Ofc nie znajde tego filmu:-)
robin102
05-05-2024, 20:32
Kilka dni temu staranniej obejrzałem trampka, usiadłem. Myślałem, że będę się czuć jak na psie, a było bardzo fajnie.
Podoba mi się ten motocykl. Ładnie narysowany, ma to co potrzeba, prosty. Wystarczająco uniwersalny. Tylko jeździć.
Motocykl dalej w tej samej cenie jako nowy. Powiem szczerze, że w relacji do ceny i innych sprzętów jest fenomenalny dla kogoś kto myśli, że kiedyś będzie zjeżdżał z asfaltu. Z akcentem na myśli. Pojeździłem tylko tyci tyci po asfalcie miejskim i naprawdę nie ma wstydu pod żadnym względem. Kopa w mieście ma takiego, że ho ho. Nawet się dziwię, że kolejek nie ma społecznych po ten model jakoś tak umyka motocyklistom miedzy innymi produktami konkurencji. ...... Będę sprzedawał Triumpha i Hondę, bo autko kupuje i to musi wystarczyć. Może tak na spokojnie jak wrócę do formy kupie skuterosa ciut bystrzejszego.
To musiało się skończyć na SH350...:mrgreen:
https://moto.wp.pl/ybr-ka-dookola-swiata-6066692138525825a
Oni by chcieli mieć SH350
krzysztofz24
05-05-2024, 21:23
https://moto.wp.pl/ybr-ka-dookola-swiata-6066692138525825a
Oni by chcieli mieć SH350
Chyba jednak wola swoj YBR jak juz tyle nastukali kilosow;-)
- - - - kolejny post - - - - - -
(....) Będę sprzedawał Triumpha i Hondę, bo autko kupuje i to musi wystarczyć. Może tak na spokojnie jak wrócę do formy kupie skuterosa ciut bystrzejszego.
Ale co sprzedawal Transalpa?
Przeciez tu sie pytales o moto, wybierales, dopytywales jeszcze o kolor jaki wybrac (i dobry wybrales:-) ).
A teraz sprzet nawet niedotarty i jzu sprzedawal.
Nic w nim chyba zlego, bo sam piszesz ze ci sie podoba i dobrze jezdzi.
A sprowadzac do Polski i jezdzic az kola odpadna. Jezdzic, nie rozkminiac. Jezdzic i cieszyc sie nowym moto:-)
Też zależy, jakie plany ma Robin. Bo może być tak, że wyniesie się do Hiszpanii i wtedy rozkminy przestają mieć sens, skoro rodzinka na miejscu, moto na miejscu, a klimat bez porównania bardziej sprzyjający dwóm kółkom.
krzysztofz24
05-05-2024, 22:07
No to zostawic w Hiszpani i tam jezdzic az kola odpadna:-)
Oba warianty wykluczaja sprzedaz;-)
Slyszysz robin? Nie po to ci tu kolor wybieralismy zebys sprzedawal:D
Trampek to jedyny motocykl, na który dał bym się przekonać mimo, że w błocie się nie taplam, stara szkoła Hondy, nic nie udaje
Kojocisko
05-05-2024, 22:36
Dobre podsumowanie. IMO nie trzeba się taplać w błotku, żeby się dobrze bawić na trampku.
IMO nowy DL800 też należy do tej kategorii.
Robin zrobi tripa na Moto Hiszpania-Polska.
I to będzie wyprawa życia.
Eee tam... To chyba pierwszy etap na wyprawie życia Hiszpania - Władywostok, albo lepiej Szanghaj. W zasadzie teraz jest najlepszy czas, bo jak nie teraz, to kiedy?
Kojocisko
06-05-2024, 11:30
Proponowanie teraz podróży do ruskich bandytów, to chyba słaby pomysł?
Ta podróż teraz się skomplikowała, trzeba by "dołem", a tam też nietrywialnie.
No tak, nie dałem emotki... Ale to nie jest propozycja, tylko luźna myśl, bo destynacja może być dowolna.
Kojocisko
06-05-2024, 21:57
Żeby było jasne, bardzo żałuję, że Rosja wypadła z opcji podróżniczych. To piękny, ciekawy kraj. I często też tacy ludzie.
Przepadała mi na początku wieku wyprawa nad Bajkał i raczej już się nie wydarzy :-(.
Ale jak napisal Ligo, destynacja może być dowolna, nawet wyprawa do Koluszek może mieć swój cel i historię.
Jutro przyjadą opony, jak je założę, to już tylko kilka drugorzędnych drobiazgów pozostanie do ogarnięcia przed wyjazdem.
Można spróbować dogonić CF act ;)
Panowie i Panewki.
Aby kontrolka przestała świecić, należy ją wyłączyć.
A za 3000 km zapali się znów przypominając o wymianie oleju.
Ta dam.
Pojechałem więc na nieco zległy przegląd.
Lekko nie było…
Diagnosta obejrzał tylną oponę.
Ufff, przeszedł.
Panowie i Panewki.
Aby kontrolka przestała świecić, należy ją wyłączyć.
A za 3000 km zapali się znów przypominając o wymianie oleju.
Ta dam.
u mnie miga oznaczenie na wyświetlaczu :), człek się całe życie uczy
Dziś kupiłem motocykl dla znajomej i to z ogłoszenia, można jeszcze coś trafić za uczciwe pieniądze i przyzwoitym stanie mimo niewysokiego budżetu i jeszcze przed właścicielką zrobiłem ok 40km do niej pod dom, ONA się nie odważyła, po dopiero co zrobionym prawku
Panowie i Panewki.
Aby kontrolka przestała świecić, należy ją wyłączyć.
A za 3000 km zapali się znów przypominając o wymianie oleju.
Ta dam.
Patrz, a miałbyś całkiem nowiutki czujnik...;-)
Swoją drogą rozwiązanie trochę nie teges, może zmylić.
Dziś kupiłem motocykl dla znajomej i to z ogłoszenia, można jeszcze coś trafić za uczciwe pieniądze i przyzwoitym stanie mimo niewysokiego budżetu
Poka...:smile:
- - - - kolejny post - - - - - -
Przepadała mi na początku wieku wyprawa nad Bajkał i raczej już się nie wydarzy :-(.
Nigdy nie mów nigdy. Za jakiś czas tam wjedziesz, tylko pewnie już na wizie chińskiej.;-)
krzysztofz24
07-05-2024, 19:46
Panowie i Panewki.
Aby kontrolka przestała świecić, należy ją wyłączyć.
A za 3000 km zapali się znów przypominając o wymianie oleju.
Ta dam.
Coo kurde?
Masz to w 20 paro letnim "analogowym" skuterze, no chyba zartujesz:shock:?
Poważnie jestem w szoku, ja rozumiem że takie rozwiązanie jest w samochodach, można też obecnie je spotkać w motocyklach czy skuterach, od czasów upowszechnienia się bajeranckich wyświetlaczy które można sparować że smartfonem i wogole.
I wyskakuje przypominajka czy jakiś komunikat.
Ale że w Yamaha Majesty 250 świeci się kontrolka oleju po prostu.
No szok, no:-D
P.s To nie powinno być tak rozwiązane, że po prostu znienacka lampka oleju nas ma czerwono atakuje, bo normalnym odruchem usera jest panika że co złego się dzieje:-).
Jakiś komunikat "change oil" to rozumiem...
Poka... zdjęcia nie zrobiłem, Honda CB500, ładnie ubrana
P.s To nie powinno być tak rozwiązane, że po prostu znienacka lampka oleju nas ma czerwono atakuje, bo normalnym odruchem usera jest panika że co złego się dzieje:-)....
Na starych forach często motywem są wspomnienia o stanie przedzawałowym.
Ogólnie dziwne rozwiązanie.
Strona 67: https://www.manualslib.com/manual/656596/Yamaha-Yp250.html?page=67#manual
Poka... zdjęcia nie zrobiłem, Honda CB500, ładnie ubrana
Nie za duża na pierwszy?;-)
robin102
08-05-2024, 17:52
Poka... zdjęcia nie zrobiłem, Honda CB500, ładnie ubrana
Napisz proszę coś więcej. Za ile który rok, przebieg, pochodzenie motocykla. Finalnie ile zapłaciliście.
Nie za duża na pierwszy?;-)
Nie. To motorcyk, na którym można nauczyć się jeździć. Mniejsze nie są drastycznie lżejsze a tej jest jednym z najłatwiej prowadzących się, jakimi jeździłem.
To było moje pierwsze spotkanie z niesocjalistycznym jednośladem i nie sprawiał mi żadnych problemów.
Edyta chciała napomknąć, że o takiej z lat 90. mówię.
No a druga Edyta strzeliła mnie solidnie w łeb, bom stary sklerotyk.
Oczywiście cały powyższy post pisałem myśląc o Suzuki GS500…
Idę wypić ziółka…
:mrgreen:
W sumie GS do CB, to dużej różnicy nie ma...;-)
Nie za duża na pierwszy?;-)
Nie za duży, a nawet obniżony, dla mnie trochę przez to za niski, co do mocy i pojemności to powinna sobie poradzić bez problemu, to bardzo zrównoważona osoba.
- - - - kolejny post - - - - - -
Napisz proszę coś więcej. Za ile który rok, przebieg, pochodzenie motocykla. Finalnie ile zapłaciliście.
Rok 2004, przebieg 70 tyś, wygląda na prawdziwy, od motocyklisty łącznie 12 lat w kraju, fajnie doposażony, szyba, gmole, bagażnik z kufrem (dobry), stelaże pod sakwy, olejarka, grzane manetki, dodatkowe oświetlenie, nic nie malowane i picowane, 100% do jazdy, jedynie tylna opona na jakieś jeszcze 2-3 tyś, wynegocjowane i zapłacone 6 500zł, i frajda z jazdy :), naprawdę przyjemność, takie przejście pomiędzy klasyką a nowoczesnością i to w cenie "słabego" roweru elektrycznego
robin102
08-05-2024, 20:20
wynegocjowane i zapłacone 6 500zł, i frajda z jazdy :), naprawdę przyjemność, takie przejście pomiędzy klasyką a nowoczesnością i to w cenie "słabego" roweru elektrycznego To fakt, że taki zakup to cieszy podwójnie. Elektryczny rower to chyba z 10 tys zl kosztuje. .... trzeba by Sokolnika zapytać, ale pewnie się przesiadł już na skuter elektryczny. Na pewno. :)
Elektryczny rower to chyba z 10 tys zl kosztuje. .... trzeba by Sokolnika zapytać, ale pewnie się przesiadł już na skuter elektryczny. Na pewno. :)
Pewnie tak... Sokolnik za chwilę przesiądzie się ze skutera na motocykl elektryczny, bo w skuterze moc nie taka, a później z motocykla elektrycznego na Yamahę 600-tkę, bo wiadomo... I tak historia - jak zwykle - kołem zatoczy.;-)
Gdyby kogoś to obchodziło, to ciekawostka taka... Na rynku DE w ofercie są dwa całkiem różne modele Hondy SH125. Jeden to SH125i, czyli ta, co u nas i SH125 Mode. Cena zupełnie inna. W PL tańszej Mode nie ma. Tak patrzę pod kątem porówniania do małej Vision i Burgmana 125. Kupić tą Mode to nie problem, bo wystarczy podjechać do Görlitz, czy małego Frankfurtu, tylko części też pewnie będzie trzeba ściągać z DE.
To co podczytuję, MODE to taki przejście pomiędzy Vision a SH, silnik SH o tej samej mocy, nadwozie troszkę mniejsze, bardziej na miasto i lżejsze, taki Vision na sterydach bardziej ucywilizowany , z częściami nie powinno być problemu, tylko nie wiem dlaczego rozgraniczyli model na Europę i Niemcy ? , części ze sstronu Hondy możesz sobie kupić bez problemu, lub zamówić w każdym salonie Hondy, to sprawdzone https://www.bike-parts-honda.pl/honda-motocykl/125-SCOOTER/SH/2023/FSH125M/48937
nie wiem dlaczego rozgraniczyli model na Europę i Niemcy ?
No właśnie to jest ciekawe. Preferencje Niemców? Nie wydaje mi się. Przepisy w UE też podobne.
W Mode koło z tyłu 14-ka, silnik niby ten sam, ale mniejszej mocy i co gorsze mniejszy zbiornik, inne też wymiary i waga. Nie wiem, jak ze schowkiem, choć teoretycznie powinien być większy. Niby to jest to samo, ale chyba niekompatybilne, coś jak Passat z rynku EU i US, gdzie na oko identyczne, ale jak chcesz wymienić drzwi, to już nie pasują, bo zawias przesunięty o centymetr.:-(
Nie bardzo wiem, po co takie kombinacje...
cena czyni cuda, a pro po jaka ta cena :)
Według Mobile_de, SH 125 Mode 11 KM od 2900 Euro, natomiast SH 125i 14 KM od około 3800 E.
to jest starszy silnik z SH, mniejszy zbiornik bo mniejsze spalanie gwarantowane na poziomie Vision -
mode - 2900 x 4,3 = 12 500
vision - 11 400
SH - 16 400
chyba bym się decydował na MODE :) - dwa centymetry dłuższy niż Vision :)
robin102
12-05-2024, 15:20
No właśnie to jest ciekawe. Preferencje Niemców? Nie wydaje mi się. Przepisy w UE też podobne.
W Mode koło z tyłu 14-ka, silnik niby ten sam, ale mniejszej mocy i co gorsze mniejszy zbiornik, inne też wymiary i waga. Nie wiem, jak ze schowkiem, choć teoretycznie powinien być większy. Niby to jest to samo, ale chyba niekompatybilne, coś jak Passat z rynku EU i US, gdzie na oko identyczne, ale jak chcesz wymienić drzwi, to już nie pasują, bo zawias przesunięty o centymetr.:-(
Nie bardzo wiem, po co takie kombinacje...
Nie kupuj nic co ma mniej niż te 13-14 KM jak skuter ma 9-10 KM to jest naprawdę ledwo turladełko
To jest jasne, ale z drugiej strony turladełko 10 KM wystarczy do miasta z limitem 50. Bo po to ma być. A przecież nikt nie powiedział, że będzie jedno i jedyne. Jak by co, to prawko kat. A mam od... o ho ho ho...:-)
robin102
13-05-2024, 11:20
To jest jasne, ale z drugiej strony turladełko 10 KM wystarczy do miasta z limitem 50. Bo po to ma być. A przecież nikt nie powiedział, że będzie jedno i jedyne. Jak by co, to prawko kat. A mam od... o ho ho ho...:-)
A to się nie pierdykolić z tematem jak ja z KIA :D . Kupić porządny skuter po bułki i piwo, tani, trwały, nawet ładny Honda PCX 125 i zacząć jeździć. One fajnie po hiszpańskich ulicach jeżdżą. Razem z Yamahą N 125 to najpopularniejsze tu skutery, na trzecim miejscu KYMCO Agility 125. Ma się wrażenie, że te 3 modele skuterów zdominowały rynek.
...... z obserwacji na ulicach to te Yamahy 125 we dwie osoby załadowane wydaje się, że najżwawiej jeżdżą..... patrze teraz w papiery 12,2 KM, a Honda PCX 10,5 KM
a tego na pewno da się kupić za 12.000 zł
https://www.otomoto.pl/motocykle-i-quady/oferta/yamaha-nmax-yamaha-nmax-125cm3-ID6FYUNm.html
albo całkiem nowy za 15.900
https://www.yamaha-motor.eu/pl/pl/scooters/urban-mobility/pdp/nmax-125-2024/#2024-G125YM-RSH
Już możecie się ze mnie śmiać, nie mam już żadnego motocykla, zostały dwa pojazdy do przemieszczenia się z punktu a do punktu b :(.
Kiedyś powiedziałem że nigdy już żadnego diesla i chyba będzie diesel :(, kiedyś powiedziałem, żadnego auta niemieckiego i francuskiego i chyba będzie francuski - NIGDY nie mów NIGDY :(
krzysztofz24
14-05-2024, 20:39
Nie masz Shadow i NC?
Jak to?
Przecież tylko Shadow myślałeś sprzedać....
Rozwiń co to się stanęło;-).
mam x-max i nc, reszt poszła w .......
Kojocisko
14-05-2024, 21:07
To rozsądny zestaw, ale jak znosisz przeciągi w garażu?
U mnie przygotowania do wyprawy:
80079
Lubię zapach nowej opony o poranku :-)
80080
Jeszcze suchary i ekwipunek skompletowany
80081
Aliexperes, przyszło w 10 dni, działa jak złoto i jeszcze ładnie robione. 140zł
Taaa, ty się szykujesz na wyjazd a ja na ślub syna :(, wszystko dzieciaki zepsują :(
Przeciąg w garażu ma pewien plus, nie muszę przestawiać dwóch aby trzecim pojechać
Nowe opony, to jakiś czas śliskie będą, szczególnie w złożeniach. Ja mam przejechane 600 km. na nowych i ostatnio mi przód uciekł.
Ma ktoś doświadczenia z kaskiem X-LITE X-903 U.C. MODERN CLASS?
Niby wybór tego duży ale albo brzydale, albo nie pasują, albo jeno w internetach występują…
robin102
14-05-2024, 21:25
mam x-max i nc, reszt poszła w .......
Ufffff , aż mi się lepiej zrobiło, bo nie masz ich więcej ode mnie :D .... ;) .... a tyle lat tyle lat musiałem to znosić, tyle lat !! ;)
To rozsądny zestaw, ale jak znosisz przeciągi w garażu?
U mnie przygotowania do wyprawy:
Z zazdrości nie skomentuje ;)
Nowe opony, to jakiś czas śliskie będą, szczególnie w złożeniach. Ja mam przejechane 600 km. na nowych i ostatnio mi przód uciekł.
Ma ktoś doświadczenia z kaskiem X-LITE X-903 U.C. MODERN CLASS?
Niby wybór tego duży ale albo brzydale, albo nie pasują, albo jeno w internetach występują…
mierzyć i tylko mierzyć to Ci da odpowiedź
krzysztofz24
14-05-2024, 21:48
mam x-max i nc, reszt poszła w .......
Eee, no to masz motocykl:-), bo juz mnie wystraszyles;-)
I Shadow poszla do ludzi, a tyle ja miales, na zloty Shadow jezdziles, od poczatku watku ja miales chyba.
Byles tu jedynym "Harleyowcem", ja kiedys myslalem ze ty kupisz jakeis wieksze moto w tym stylu, moze nawet Harleya.
No coz, NC tez nie jest zly, dobry do turystyki.
W dobre rece chociaz poszla?
P.S
Kiedys, 100 lat temu, jak sprzedawalem Jawe 350TS, bylo kilku kupujacych/ogladajacych i jeden byl takim burakiem, co to dla niego wszystko do remotu bylo:mrgreen:. Taki Janusz z wasem co to z łaska moze ode mnei wziasc za pol ceny w ogloszeniu.
Mialem ta Jawa wypadek, zostala skasowana o samochod, pogiete lagi, krzywa rama.
Z odszkodowanai z OC sprawcy zakupilem nowa rame, nowy przod, nowe polki. Ta Jawa nie miala grama rdzy, zero odprysku lakieru na ramie, co bylo ewenementem.
Cylinder 5 tys po szlifie.
A gosciu: do remontu wszystko:lol: i gosciu moze brac za pol ceny (a bylem otwarty na jakies tam lekkie negocjacje, sprzet wystawiony za usredniona cene po prostu).
Ale tak mnie wnerwil swoimi tekstami dretwymi, ze uslyszal na swoja propozycje NIE! i spojrzenie jak na psia kupe w ktora sie weszlo;-).
I chyba do niego dotarlo, bo sie nie odezwal, wykreci lna piecie i poszedl sobie:-)
Że mierzyś, to oczywiste. Ma byś w sobotę do przymiarki.
Bardziej się zastanawiam, co sądzić o Nolanie ( bo to ich). Ja od prawie dwudziestu lat w Schuberthcie pomykam.
To jak przymierzanie nowych jeansów. Najlepszy moment, to jak zakładasz z powrotem swoje stare…
Chyba tak, jeździ z psami jako silniki.
Miałem Shadow 11 lat, nic większego nie będzie, raczej mniejsze ;).
Tylko jak teraz założyć kamizelkę klubową jadąc na NC :(
Co do zmian to dla mnie nowe motocykle nie mają "duszy", a bez metafizyki, to za dużo elektroniki, za dużo wspomagań itp, jednak starego typu już nie kupię, bo leniwy się zrobiłem a z nowych to nic mi nie pasuje, na razie zostaje taki zestaw, czyli X-MAX bo nie ma sensu jego zmiana, choć zastrzeżenia są i NC czyli bardzo nudny z ładnie brzmiącym wydechem, gdyby nie on to pozbył bym się bez większego żalu ;), a dokładniej to nie ma alternatywy
- - - - kolejny post - - - - - -
Że mierzyś, to oczywiste. Ma byś w sobotę do przymiarki.
Bardziej się zastanawiam, co sądzić o Nolanie ( bo to ich). Ja od prawie dwudziestu lat w Schuberthcie pomykam.
To jak przymierzanie nowych jeansów. Najlepszy moment, to jak zakładasz z powrotem swoje stare…
nie lubię Nolanów, a miałem trzy i czwartego raczej nie będzie. Shoey nie mój łeb i się męczę, a Shubetr to nie rozumiem ich rozmiarówki, zresztą nie tylko ja :(, a byłem gotów kupić, SUOMY to moja głowa, niestety nie ma gdzie przymierzyć następnego to samo dotyczy KYT
Kojocisko
14-05-2024, 22:30
Nolan to IMO solidna firma, a kompozytowa seria X-lite to w ogóle porządna jest.
Jestem Shubertowiec od 25 lat, ale mój pierwszy kask to był Nolan N100, w zasadzie pierwszy szczękowiec na rynku.
Imo Shuberth ma teraz jakiś kłopot z precyzją i solidnością :-(
- - - - kolejny post - - - - - -
Z kasków obserwuję koreańskie LS2. Mam kask enduro i jest bardzo dobry, za 1500zł potrafią sprzedać carbonowego integrala ADV.
krzysztofz24
14-05-2024, 22:38
(....)
Co do zmian to dla mnie nowe motocykle nie mają "duszy", a bez metafizyki, to za dużo elektroniki, za dużo wspomagań itp, jednak starego typu już nie kupię, bo leniwy się zrobiłem a z nowych to nic mi nie pasuje, na razie zostaje taki zestaw, czyli X-MAX bo nie ma sensu jego zmiana, choć zastrzeżenia są i NC czyli bardzo nudny z ładnie brzmiącym wydechem, gdyby nie on to pozbył bym się bez większego żalu ;), a dokładniej to nie ma alternatywy
Hmm, podaj budzet:-)
A co do duszy, charakteru, malo elektroniki i zeby byl stary, ale jednak nie stary;-) i zeby mial to cos.
I najlepiej jakby mial atrakcyjna cene na tle innych moto.
No to przeciez odpowiedz istnieje i jest oczywista.
Royal Enfield 650 Interceptor. Gdzie zeberka chlodzace nei udaj ze chlodza, tylk orobia to naprawde wspomagane chlodnica oleju.
Przy okazji ,takie drogi wlasnie uwielbiam.
No napisz, ze ci sie nie podoba ten filmik;-)
https://youtu.be/WDC258xFi18
Jeździłem Royalem 350, ufff nie dorosłem do niego, co do Royali, to mój kolega prowadzi salon i nie mam czasu jechać do niego na kawę :), to nie motocykl dla mnie, bardzo byłem zawiedziony Himalayan i Moto Guzzi jakiś model pseudo adv,
krzysztofz24
14-05-2024, 22:51
No ale nei 350, ktory jest zywa skamielina i juz kiedys mowilismy jak jezdzi.
Tutaj mowa o twin 650 (w klasycznej formie czyli Interceptor) i kolo 50km, to normalnie jezdzi. I to z charakterem.
A jeszcze jak masz tego kolege...;-)
Może go wezmę na jazdy, teraz mam w głowie francuskie auto z dieslem 12 letnie, które ma dowozić mnie do pracy, bo moja Toyota już się żonie znudziła i jakoś ponad 10 lat posiadanie tego samego pojazdu mnie mobilizuje do zmiany
krzysztofz24
14-05-2024, 23:03
Może go wezmę na jazdy, teraz mam w głowie francuskie auto z dieslem 12 letnie, które ma dowozić mnie do pracy, bo moja Toyota już się żonie znudziła i jakoś ponad 10 lat posiadanie tego samego pojazdu mnie mobilizuje do zmiany
Widze, ze tez masz dlugo pojazdy jak ja.
80083
Choc, po 10 latach moznaby zmienic fure;-)
Umawiaj sie na ta jazde probna, umawiaj. Bardzo jestem ciekaw twojej opini.
Mnie ten motocykl intryguje...
robin102
15-05-2024, 00:00
Może go wezmę na jazdy, teraz mam w głowie francuskie auto z dieslem 12 letnie, które ma dowozić mnie do pracy, bo moja Toyota już się żonie znudziła i jakoś ponad 10 lat posiadanie tego samego pojazdu mnie mobilizuje do zmiany
Jeśli zadbany dieselek tak max ma do 150 tys przebiegu i to jest 1,6 HDi i bardzo dobry pomysł na dojazdy do pracy. Niestety ogrom tych samochodów na polskim rynku to straszne strupy, bo u Polaka diesel = taniość, czyli wszystko eksploatacyjne co najtańsze, najtańsza gnojowica do baku, najtańsze oleje i filtry i co najgorsze to zazwyczaj wszystko serwisowane po czasie.
Zadaj dwa pytania, kiedy wymieniał świece żarowe i kiedy filtr paliwa, kiedy czyścił EGR i dolot. Jak ma wiedzę potwierdzi paragonem czy fakturą to dalej można myśleć o kupowaniu od takiego człowieka, bo przy tego typu autach ważniejsze od kogo się kupuje a nie za ile i co. Tak w ogóle to strzeż się starego diesla. Kupić w PL diesla to jeśli tylko jest super zadbany dopilnowany i nie tani w zakupie.
Jak kupiłem swego forda diesla za wtedy cenę mocno powyżej średniej to zapatrzył się kolega kamerzysta. Też kupił taki sam. Ja za prawie 30 tys zł a on za średnią rynkową 25 tys zł. Ja przejeździłem 7 lat nic nie dokładając w tematy awaryjne, kamerzysta w 3 lata włożył 10.000 zł !! z całym pakietem przygód jak miał Sokolnik z najlepszym golfem świata :)
ROBINKU, ja nie mam co szukać skoro piszę, że auto na F i diesel, to znaczy, że już jest, będzie u mnie pod koniec czerwca, sezon urlopowy a mi się nie spieszy w przeciwieństwie do mojej żony
krzysztofz24
15-05-2024, 16:07
A ja ostatnio na dzialce w komorce znalazlem kompletny z gaaznikiem (brak tylko iskrownika) silnik od komara na pedaly z biegami w raczce
I tak bedzie jak 25-30 lat temu go zakonserwowalem, zalalem olejem cylinder, w worek i polozylem gdzies.
To bly poczatkowy etap mojego motocyklizmu, motorynka i te sprawy;-)
I ja tak wiedzialem ze w tym worku jesl silnik ,a le myslalem ze to zaburtowy od lodki.
I ostatnio cos mnie tknelo;-)
Poczyszcze ladnie, i poleci na sprzedaz, bedzie akurat na wymiane rozrzadu w Yamaszce.
Stan silnika spoko, bez wzerow na auluminium, nigdy nie rozpolawiany raczej. Jak zdjalem dekiel od sprzegla to olej w srodku jest.
Jestem pewien ze sie obraca bez problemu.
Tylko musze rozkminic jak to sprawdzic:-).
to taki wynalzek ze domyslnie skrzynia biegow jest zapieta na 2, jak sie montuje do zmieniacza biegow linke i do raczki gdzie sie zmienai biegi to sie naciaga na luz. Pedalami na biegu nie zakrece, bo nie mam pedalow.
Walem nie obroce bo nei ma iskrownika i magneta.
Zostaje tylko jakos pociagnac za zmieniacz biegow na luz. Mam nadzieje ze jest, bo to z tej strony co iskrownik, a tam lekkie braki akurat.
Bo jak ktos zakosil zmieniacz biegow i zosttal sam bolec to ciezko go bedzie pociagac:-)
Otwarty po 25 latach, stan mint, sprzeglo w oryginale, nakretki nie ruszane, zabki od kola eleganckie.
Ogolnie ten silnik jest do poczyszczenia porzadnego, wymienic simmeringi na wale i odpalac.
Widac jak kilkudziesiecioletni hipol przechodzi juz w galaretke:-D
80095
robin102
15-05-2024, 17:00
ROBINKU, ja nie mam co szukać skoro piszę, że auto na F i diesel, to znaczy, że już jest, będzie u mnie pod koniec czerwca, sezon urlopowy a mi się nie spieszy w przeciwieństwie do mojej żony
To co kupił dla Żony swojej. napicsz
- - - - kolejny post - - - - - -
Otwarty po 25 latach, stan mint, sprzeglo w oryginale, nakretki nie ruszane, zabki od kola eleganckie.
Ogolnie ten silnik jest do poczyszczenia porzadnego, wymienic simmeringi na wale i odpalac.
Widac jak kilkudziesiecioletni hipol przechodzi juz w galaretke:-D
Bardzo fajny gadżet do projektu edukacyjnego. Warto fotki szczegółowe zbliżeniowe porobić i edukacje prowadzić dla Tych wszystkich co się boją zostawić nowoczesny oleju w silniku od października do lutego marca i wymieniają jesienią, bo ten stary co często przejechał 3-5 tys km to żre, wyżera, rozpuszcza wszystko, rozciąga pierścienie tłokowe, koroduje cały silnik w środku, siara, kwasy no jeden wielki strup rdzy w środku i mus wymieniać olej jesienią aby na wiosnę startować na już nie świeżym :) ;)
Bardzo cenne znalezisko w tym kontekście.
ROBIN - To co kupił dla Żony swojej. napicsz - to żona wybrała dla mnie, podstawą był kolor, czyli według mojej żony jedyny słuszny - BIAŁY- :), ja pantoflarz jestem
Krzyśku - wart tyle ile ktoś da, jeszcze parę lat temu ceny wywindowały, dziś rynek przesycony, dlatego piszę "ile ktoś da"
krzysztofz24
15-05-2024, 17:21
ROBIN - [B](....)
Krzyśku - wart tyle ile ktoś da, jeszcze parę lat temu ceny wywindowały, dziś rynek przesycony, dlatego piszę "ile ktoś da"
Hmm, niekoniecznie.
Za 150-300zl są złomu że spawanymi karterami,porysowany mi, sprzedawane jako uszkodzone.
Wyblyszczone i po remoncie są za 1300-1800zl.
A takie jak ten, czyli dobrze rokujące, do małego ogarnięcia kontrolnego są najczęściej za 700-900zl.
Ja tu nie chce kokosow zbijac:-).
Ale poniżej 500zl to go nie oddam. Będzie czekał najwyżej 25 lat następne;-).
To jeszcze starszy typ, jajowaty silnik, na pedały i biego w rączce. Tych jest mniej, więcej jest z kopniakiem i biegami w nodze.
A to już mniej honorne komary;-).
Ofc to są ceny z netu, bo pewnie transakcyjne niższe.
Npntaka firma jest na allegro co ma tego pełno, tylko że większość tych silników wygląda jak świeżo wykopane, stan nieznany.
I wystawiają za 600-800zl.
Obaczymy, mz tu znaczenie ma lokalizacja. Ja bym nad morze po silnik od komara np nie jechał;-).
A nie będę się bawił w wysyłkę.
Oczywiście, że kwota poniżej 500 zł, była by śmieszną kwotą, wystaw na lokalnym jakimś bezpłatnym, teraz mam czasy kupującego, jeśli tylko znajdzie się zainteresowany, często cena schodzi na drugi plan
Ale poniżej 500zl to go nie oddam. Będzie czekał najwyżej 25 lat następne;-).
Tylko olej wymień, bo 25 lat to trochę długo...
To mówię ja, który olej wymieniał co 30.000/2 lata. :)
No ale nei 350, ktory jest zywa skamielina i juz kiedys mowilismy jak jezdzi.
Tutaj mowa o twin 650 (w klasycznej formie czyli Interceptor) i kolo 50km, to normalnie jezdzi. I to z charakterem.
A jeszcze jak masz tego kolege...;-)
między innymi to mnie wstrzymuje przed zakupem mniej popularnych motocykli i nie mówię o dostępie do części - wpis z netu
Ja dziś dowiedziałem się w jednym z rekomendowanych, najbliższym mego miejsca zamieszkania, skądinąd ze znakomitymi opiniami, że czas oczekiwania na usługę serwisową wynosi 7 tygodni.... jak to pogodzić z interwałem 500 km po zakupie? Myślę, że każdy przed zakupem powinien się rozeznać jak to wygląda w jego okolicy, aby nie być później rozczarowanym...
krzysztofz24
15-05-2024, 20:10
Oj tam bez przesady, u mojego mechanika też w szczycie sezonu termin jest 2 tygodnie.
Zresztą kupując nowy sprzęt jako nówkę, to zwykle przeglądy tylko przez długi czas.
A z części to można sobie filtry dobierać;-).
A jeszcze z innej strony, to po co trzymać się ASO po gwarancji. Jak mamy dobrego i sprawdzonego mechanika, to do niego.
Każde ASO od Japończyków i tak robia cala japońska czwórkę, bo z jednej marki by nie wyzyli.
A w moim warsztacie to od Japończyka do Harleya,, Ducati czy Husqvarny.
Ofc przy sprzęcie z jakimś tam przebiegiem, używanym to do Japończyków dostępność części na pewno będzie lepsza.
No ale w końcu Royal to nie chinczyki tysiąca marek, trochę przedstawicielstw mają już dosyć długo.
No i nówka... bogdi64 ty nie rozkminiaj tylko umawiaj się do tego kolegi na jazdę:-)
P.s
A mi utkwiło w pamięci nie wpis z netu. Tylko jakaś redakcja robiła test jakiegoś Enfielda. Weszli do salonu, gadka o motocyklach.
I wyszło że przychodzą ludzie, patrzą na te 650, Interceptor a i wszyscy się dziwią jaki to w sumie porządny motocykl za taką cenę, że nieglupi ogólnie i jeździ i wygląda jako tako. I kupują:-).
Sprawdzam moją trasę w tym roku, 2 tyś km strzeli
robin102
15-05-2024, 21:10
ROBIN - To co kupił dla Żony swojej. napicsz - to żona wybrała dla mnie, podstawą był kolor, czyli według mojej żony jedyny słuszny - BIAŁY- :), ja pantoflarz jestem
Krzyśku - wart tyle ile ktoś da, jeszcze parę lat temu ceny wywindowały, dziś rynek przesycony, dlatego piszę "ile ktoś da"
A weź Pan, że Pan taki tajemniczy. Daj pogadać :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Ale poniżej 500zl to go nie oddam. Będzie czekał najwyżej 25 lat następne;-).
A nie będę się bawił w wysyłkę.
i słusznie, ale jak będzie konkret klient to za 450 warto sprzedać
Niestety, X-Lite nie dla mnie. Za niska część szczękowa nie pasuje mi do twarzy.
Kurza twarz…
robin102
17-05-2024, 18:42
Niestety, X-Lite nie dla mnie. Za niska część szczękowa nie pasuje mi do twarzy.
Kurza twarz…
a przyzwyczaiłeś się bardzo do niej ?
Do twarzy?
Średnio. Znam ładniejsze, ale cóż zrobić.
Z kaskiem było tak, że albo uwierał w brodę, albo w nos.
Shoei gt-Air II bardzo mi pasuje, ale za drogi.
Do twarzy?
Średnio. Znam ładniejsze, ale cóż zrobić.
Z kaskiem było tak, że albo uwierał w brodę, albo w nos.
Shoei gt-Air II bardzo mi pasuje, ale za drogi.
Czyli masz głowę pod Shoei, może szukaj jedynki, dwójki będą taniały bo wprowadzili trójkę ;), wszystko zależy od rozmiaru, osobiście do gt-air mam pewne zastrzeżenia :(, sprawdzaj LOUIS, ta zdarzają się ciekawe oferty
https://www.louis.pl/pl/schuberth-c3-louis-edition-kask-szczkowy-217999, parę dni temu w tej cenie była wersja pro
Ależ miałem dziwaczny sen... Taki forumowo-motocyklowy, pierwszy raz w życiu.
Poważnie. Zna się ktoś na snach?:-)
krzysztofz24
17-05-2024, 22:19
Ależ miałem dziwaczny sen... Taki forumowo-motocyklowy, pierwszy raz w życiu.
Poważnie. Zna się ktoś na snach?:-)
Ja sie super znam:-P
Opowiadaj ze szczegolami:grin:
:mrgreen:
No to było tak...
Jadę sobie powolutku uliczką w mieście i jakoś wiem, że to Warszawa. Po lewej za ogrodzeniem z siatki budowa bloku i widzę na placu gościa na Hondzie Helix, jak siedzi na niej i coś tam grzebie. Gość po 40-ce z bródką taką lekko siwawą. Tak myślę, czy to nie przypadkiem ktoś z forum? A ten spojrzał na mnie, patrzy, patrzy i pyta: Ligo? Lekki szok i wtedy nie wiem czemu, ale byłem już pewien, że to kolega Agrest.:-)
Nie mam zielonego pojęcia, co to może oznaczać. Jedyne co mi się kojarzy, to żeby przy najbliższej okazji zabrać kolegę na jakiś napój energetyzujący...;-)
Nie mam zielonego pojęcia, co to może oznaczać. Jedyne co mi się kojarzy, to żeby przy najbliższej okazji zabrać kolegę na jakiś napój energetyzujący...;-)
Napoje energetyzujące zawsze chętnie przyjmę. Pozostaje zaprosić więc serdecznie.
- - - - kolejny post - - - - - -
zdarzają się ciekawe oferty
Nie chcę szczękowego.
krzysztofz24
17-05-2024, 22:52
Dobra, rozszyfrowuje znaczenie tego snu;-)
Kupujesz skuter od kolegi Agrest:grin:
Napoje energetyzujące zawsze chętnie przyjmę. Pozostaje zaprosić więc serdecznie..
Dzięki, w pamięci... Może się uda za jakieś 2-3 miesiące.:-)
Kupujesz skuter od kolegi Agrest:grin:
Nie wiem czy to dobry pomysł, bo po tych warszawskich jazdach przez parę lat, to tylko jakieś strzępki i wióry ze skutera latają...:-)
robin102
17-05-2024, 23:52
:mrgreen:
Gość po 40-ce z bródką taką lekko siwawą. Czyli coraz bliżej do Bożego Narodzenia, prezentów i Św Mikołaja, a wtedy PCX 125 pod choinką.
Gość po 40-ce z bródką taką lekko siwawą.
Ciekawe, że nawet we śnie ludzie mi dają mniej, niż mam :)
Sny są fajne. Basia właśnie mi powiedziała, że pół nocy kłóciliśmy się, kto kupił parnik dla świń i obudziła się zmęczona.
Ciekawe, że nawet we śnie ludzie mi dają mniej, niż mam :)
Sny są fajne. Basia właśnie mi powiedziała, że pół nocy kłóciliśmy się, kto kupił parnik dla świń i obudziła się zmęczona.
Ja tam wolę te o których się żonie nie przyznam ;)
Dlatego Basia nie jest moją żoną :D
krzysztofz24
18-05-2024, 23:37
A Panowie jezdzom czy nie jezdzom;-)
Z dzis, takie tam 151km po Mazowszu.
Moze fota tego nie oddaje, ale przez kilak kilmetrow byl taki fajny tunelik przez las, ze tylko drzewa bylo widac a niebo ledwo przeswitywalo przez korony.
80153
Och, rekawiczka na zegarach psuje ujecie:p
80154
Lubie te wiejskie sklepy. Coraz ich mniej niestety, wypierane przez biedry i stonki. Cos do picia i ********e ciastko z nadzieniem owocowym sobie zapodalem;-).
Kurde, mailem 7 zeta w kieszeni i akurat Pepsi w puszcze duzej za 4,5 i 3,50zl za jedno ciasteczko male na wage (38,5/1kg). Toz to prawie cena pączka. A ono bylo male jak pol paczka.
Ale takie ekstra nadzienie owocowe, na wierzcu, duzo go, geste, ze az tam chyba specjalnie po to ciastko wroce:-)
80155
na ŻUBRA, na pewno by wystarczyło :)
Fajna ta Yamaszka, widać konkretny piec. Jakiś czas temu miałem na oku nowiutką FJR po pieniądzach, ale specjalnie nie było miejsca w garażu, więc dałem na wstrzymanie i teraz żałuję...:-(
krzysztofz24
19-05-2024, 01:44
Dziękuję.
Widzę Ligo że masz, nazwijmy to pewien rozstrzał w jednośladach które chciałbyś mieć.
Długo bylo skuter, że lekki, zwinny itp.
A teraz nagle wyjeżdżasz z wielką lochą FJR, że niedawno miałeś na oku:-).
Jeszcze skończy się na Gold Wingu;-)
To trochę nie tak... Skuterek ma być tylko i wyłącznie dla mnie i do miasta, a poza miastem to właśnie taka np. FJR. Ale wszystko po kolei.;-)
- - - - kolejny post - - - - - -
Znaczy skuterek dla mnie i potencjalnie dla córki z kat. B, bo jeździła już czymś takim w Wietnamie.
- - - - kolejny post - - - - - -
I jeszcze coś - otóż FJR jak czytam ludzisków, to jedyny większy sprzęt, który jako tako nadaje się też do miasta. Więc to znowu aż taka locha nie jest. Albo jest, ale bardziej jak inne poręczna.:-)
Ej, 4,5+3,5 to osiem jest, nie siedem. Coś tu kolega konfabuluje.
A jeździć jeździmy. Do pracy. Coraz bardziej mnie ten skuter wkurza.
Ej, 4,5+3,5 to osiem jest, nie siedem. Coś tu kolega konfabuluje.
A jeździć jeździmy. Do pracy. Coraz bardziej mnie ten skuter wkurza.
mnie dźwięk ;), dlatego czasami siadam na motocykl ;)
TY masz 125 ?, bo coś mi się ubzdurało, że 250 ?
Znaczy skuterek dla mnie i potencjalnie dla córki z kat. B, bo jeździła już czymś takim w Wietnamie. to na B tym nie pojeździ :(
- - - - kolejny post - - - - - -
250. Ale wciąż mało.
do pracy wystarcza, nawet na obwodnicy :), choć ten dźwięk ,......
to na B tym nie pojeździ :(
Ale czemu? Na B chyba można do 125 ccm i 15 KM?
Ale czemu? Na B chyba można do 125 ccm i 15 KM?
pisałeś, że masz 250 :)
- - - - kolejny post - - - - - -
pisałeś, że masz 250 :)
pomieszały mi się posty, dokładnie tak samo jak wczoraj whysky z colą ;)
Nie, to nie ja. W tej chwili mam garaż z przeciągiem.:-)
robin102
20-05-2024, 08:15
Nie, to nie ja. W tej chwili mam garaż z przeciągiem.:-)
Jest to z jednej strony smutny etap u motocyklisty. Z drugiej bardzo miły, taki perspektywiczny. Plan na skuter lekki i duży motocykl w trasy fajny i chyba każdy ma taki. Okres kupowania, przeglądania mega fajny czas w tym jachtingu motocyklowym. Taką FJR 1300 jest sens kupić jak się naprawdę zamierza jeździć i jeździć i jeździć. ...... Po drodze mamy sporo innych fajnych motocykli typu ADV zanim nudnej, typowo na długie asfalty FJR dojdziemy.
Nie, to nie ja. W tej chwili mam garaż z przeciągiem.:-)
u mnie też pomiędzy dwoma motocyklami
Kojocisko
20-05-2024, 12:22
Gadu, gadu, a jak się (puk, puk) nic nie wydarzy, to za tydzień o tej porze będę już koło Augustowa, lub nawet dalej, przy granicy z Litwą.
80212
80213
W czwartek pewnie już zamontuję sakwy, tak żeby w piątek być spakowny i mieć sobotę na jakieś awaryjne uzupełnienia.
Ciągle rozkminiam jak się ubrać (w sensie kurtki). Prognozy są niezłe (puk, puk) póki co, najchłodniej na Alandach - w prognozie 18 stopni w dzień.
Helsinki - 20, Sztokholm - 25
W trasy zakładam miękką zbroję, na to kurtkę motocyklową już bez ochraniaczy - upał, to jadę w samej zbroi - normal, to zakładam dodatkowo kurtkę - zimno wpinam podpinkę :), oczywiście dobra bielizna termiczna, nawet w upały mam pod spodniami
Mój wyjazd w przyszłym tygodniu w czwartek, kieruję się na Augustów :)
Kojocisko
20-05-2024, 15:15
Tak, ale....
Na tej wycieczce IMO jest podwyższone ryzyko opadów i zmiennej pogody. Mam dwie opcje:
Mam (podobnie jak koledzy. z którymi jadę) laminatową kurtkę Klima (ma też naprawdę dużo wentylacji). Jej zaletą jest absolutna nieprzemakalność i odporność (AAA). To opcja najłatwiejsza, ale jak przyświeci słonce >22 stopni, będzie ciepło, oj ciepło - jak to w laminacie.
Druga opcja, to kurtka meshowa Klima (AA) - czyli odpowiednik twojej zbroi. I mam do niej laminat Mosko, wykończony superfabric (czyli razem zadziała jak laminat Klima). Ale ubrać się, rozebrać się.... więcej bagażu się robi.
Na dole mam łatwiej, bo spodni mam mniej i biorę spodnie z wpinaną membraną i jeansy na zmianę.
Tak więc patrzę na prognozy, wygoda jednej kurtki jest kusząca... W czwartek powinienem być w Finlandii :-)
Weź sprzęt na komary (a dokładniej przeciw komarom)!
W trasy zakładam miękką zbroję, na to kurtkę motocyklową już bez ochraniaczy - upał, to jadę w samej zbroi - normal, to zakładam dodatkowo kurtkę - zimno wpinam podpinkę :), oczywiście dobra bielizna termiczna, nawet w upały mam pod spodniami
Mój wyjazd w przyszłym tygodniu w czwartek, kieruję się na Augustów :)
Jakbyś przejeżdżał w okolicach Tucholi to w ramach małej przerwy w podróży zapraszam na kawę :)
patronat
20-05-2024, 19:07
Tak, ale....
Na tej wycieczce IMO jest podwyższone ryzyko opadów i zmiennej pogody. Mam dwie opcje:
Mam (podobnie jak koledzy. z którymi jadę) laminatową kurtkę Klima (ma też naprawdę dużo wentylacji). Jej zaletą jest absolutna nieprzemakalność i odporność (AAA). To opcja najłatwiejsza, ale jak przyświeci słonce >22 stopni, będzie ciepło, oj ciepło - jak to w laminacie.
Druga opcja, to kurtka meshowa Klima (AA) - czyli odpowiednik twojej zbroi. I mam do niej laminat Mosko, wykończony superfabric (czyli razem zadziała jak laminat Klima). Ale ubrać się, rozebrać się.... więcej bagażu się robi.
Na dole mam łatwiej, bo spodni mam mniej i biorę spodnie z wpinaną membraną i jeansy na zmianę.
Tak więc patrzę na prognozy, wygoda jednej kurtki jest kusząca... W czwartek powinienem być w Finlandii :-)
Weź sprzęt na komary (a dokładniej przeciw komarom)!
Wez w bagaz kurtke foliową, w razie czego jakby co. Nic nie waży, ratuje ciepło. Ja mam akurat Riska i to dość grubą, ale są dostępne też cienkie. Ważne żeby się pakowały do wielkości szklanki.
Kojocisko
20-05-2024, 22:07
Nie jestem przekonany. Przy pełnych laminatach to już nie ma co ciepła ratować.
Dodatkowo ja, jako midlayera, (i kurtki poranno-wieczornej) używam cienkiej kurtki z primaloftu lub puchowej.
A jak by co, to mam Klima ZEPHYR WIND softshell z membraną. Pakuje się do rozmiaru pięści.
patronat
21-05-2024, 10:36
Nie jestem przekonany. Przy pełnych laminatach to już nie ma co ciepła ratować.
Dodatkowo ja, jako midlayera, (i kurtki poranno-wieczornej) używam cienkiej kurtki z primaloftu lub puchowej.
A jak by co, to mam Klima ZEPHYR WIND softshell z membraną. Pakuje się do rozmiaru pięści.
Przekonałem się kilkukrotnie, że żadna techniczna kurtka nie daje takiego zabezpieczenia przed wodą i zimnem jak zwykła folia. Ratowała mi dupę tam, gdzie techniczne turbo ciuchy zawodziły. No ale mowa o ekstremalnych warunkach oczywiście a nie deszczy półgodzinnym. Na Pietrosulu kiedyś spadłą nam temperatura w ciągu kilku minut o 10 C i zaczął padać śnieg. I to jest okazają do takich rozwiązań :)
ja mam akurat coś takiego, tylko grubszą wersję, bardziej niby odporną na upadki : https://www.tradeinn.com/motardinn/pl/leatt-race-cover-kurtka-przeciwdeszczowa/137310181/p?utm_source=google_products&utm_medium=merchant&id_producte=9469717&country=pl&gad_source=1&gclid=Cj0KCQjwjLGyBhCYARIsAPqTz1_1R1vkZUcFL3UQT_xP U0dXHqk5D-jlbckrms_j46uvLbNRQoc84psaAnG8EALw_wcB&gclsrc=aw.ds
Pamiętaj, że jeśli jesteś zabezpieczony w takie rzeczy, na 99% nie będziesz musiał ich używać. Gorzej jak nie masz :)
robin102
22-05-2024, 13:20
No jak już przy długich trasach jesteśmy to się pochwalam :D . Dnia 1 czerwca startuje na Speedzie do Wrocławia nocleg potem do i Opola na kilka dni. Już sram w gacie jak ja to pokonam na tym motocyklu. Odpoczynek z parę dni, a potem albo go na Tira jakiegoś, albo następny etap na kołach do Walencji, ale pewnie na Tira dzikusa zapakuje.
Już od tygodnia ćwiczę, gimnastykuje się, na masaże kręgosłupa chodzę, budzę się spocony na samą myśl o tych 650 km w jeden dzień motocyklem twardym jak decha :D .... szkoda mi kasy na busa czy inny transport w Polsce :(
Trzymajta kciuki :)
ot przyszło staremu motocyklistę podróżnika udawać :(
Będziesz miał ciekawy dzień dziecka.
robin102
22-05-2024, 14:32
Będziesz miał ciekawy dzień dziecka.
Dobrze, że przypomniałeś, bo moje dzieci mają 35 i 30 lat to już im prezentów nie muszę kupować UFFFF, ale sobie zrobić jakaś radochę koniecznie. Podwójnego WieśMaca po drodze, albo i nawet w dwóch macach się zatrzymam i zaszaleje :D
krzysztofz24
22-05-2024, 16:27
No jak już przy długich trasach jesteśmy to się pochwalam :D . Dnia 1 czerwca startuje na Speedzie do Wrocławia nocleg potem do i Opola na kilka dni. Już sram w gacie jak ja to pokonam na tym motocyklu. Odpoczynek z parę dni, a potem albo go na Tira jakiegoś, albo następny etap na kołach do Walencji, ale pewnie na Tira dzikusa zapakuje.
Już od tygodnia ćwiczę, gimnastykuje się, na masaże kręgosłupa chodzę, budzę się spocony na samą myśl o tych 650 km w jeden dzień motocyklem twardym jak decha :D .... szkoda mi kasy na busa czy inny transport w Polsce :(
Trzymajta kciuki :)
ot przyszło staremu motocyklistę podróżnika udawać :(
Nikiepska wycieczka, jak na jeden strzal:-). Porob jakies foty reportazowe z tej trasy i zapodaj. Ofc moga byc komorka.
Sugeruje taka jedna długa przerwe jakos w polowie dystansu, nawet na laweczce w parku sie wyciagnac na troche.
Jakiej walencji, we Wroclawiu niech zostaje, w Hiszpani masz Transalpa.
Dobrze, że przypomniałeś, bo moje dzieci mają 35 i 30 lat to już im prezentów nie muszę kupować UFFFF,:D
Dziecko jest dziecko. Prezenta upić zawsze można.
Ty przecież też jesteś czyimś dzieckiem.
Jakiej walencji, we Wroclawiu niech zostaje, w Hiszpani masz Transalpa.
We Wrocławiu ?, nie, nie podoba mi się ten motocykl.
1 czerwca, będę się włóczył gdzieś po mazurskich ścieżkach
robin102
22-05-2024, 23:20
We Wrocławiu ?, nie, nie podoba mi się ten motocykl.
Oooo to może miniemy się gdzieś na autostradzie. Triumph chyba będzie mieszkał w Opolu, bo do Wal;encji nie dojadę, a we Wrocku tylko jedną noc jeśli pozwolisz u znajomych zakimam. Rano jadę do Opola bo tam bardzo tanio garaż kupiłem na samochód.
Spierdzielam z Podlasia, bo już tu nie che mieszkać, a poza tym za blisko frontu. Nie chcę w tym uczestniczyć.
Do Walencji z Wrocławskiego lotniska mam luksusowe tanie połączenia, więc będę tak wahadłowo. Lato i wiosna w PL, a późna jesień i zima w Walencji. Z Białegostoku by się to nie dało. Może i w samym Wrocku kupię jakieś malusie mieszkanko, bo mi się te klimaty podobają bardzo, tylko teraz tam za dużo Ukraińców. Opole też zupełnie inne niż Białystok, też mi się cholernie podoba i tak blisko do świata tak blisko do Europy.
krzysztofz24
22-05-2024, 23:45
Robin jak bedziesz robil ta trase, to zdecydowanei i goraco ODRADZAM A2 na odcinku Warszawa-Łódź. A konkretniej Konotopa(kolo Wawy) - Stryków(kolo Łodzi).
Z Bialego do wawy piekna trasa, przez wawe tez ok, A2 na wyjezdzie jeszcze ma 3 pasy bo sa rozjazdy.
Ale koło wezła Konotopa przechodzi w 2 pasy. Jest srednio rowna ( o tym pozniej jeszcze), bardzo zatloczona tranzytem, co rodzi pewne nastepstwa. Z racji tloku nie bardzo da sie jechac autostradowo tylko raczek stowke z hakiem.
Najczesciej wszyscy jada 110-120km/h ale zawsze znajdzie sie BeMka mrygajaca swiatlami, ktora leci 160km/h i zjezdasz jej na prawy a tam sznur ciezarowek zapietych na tempomacie na 90km/h.
Takze szarpana jazda taka i w tloku.
A jeszcze o nierownosciach. Jak wracalem z Łodzi to po wyjezdzie z jakeigos slimaka luzik, spokojnie prawym, predkoc kolo 120km/h i nie to ze dziury ale nagle wpadlem na tak nierowna i pofalowana nawierzchnie ze az odruchowo zlpalem obiema rekami za kierownice tak buda zaczelo rzucac:D
Az stabilizator z tylu pekl i sobie wypadl i tylko go we wstecznym zobaczylem. I taka mysl mnie naszla, a co jesli ja bym wpadl na te pofalowane wyboje na odcinku ze 100m na moto?
To by bylo baaardzo nieprzyjemne co najmniej.
Takze, radze nadlozyc nawet trasy, ale ominac ten zenujacy i koszmarny odcinek pseudo autostrady.
Może i w samym Wrocku kupię jakieś malusie mieszkanko, bo mi się te klimaty podobają bardzo, tylko teraz tam za dużo Ukraińców. Opole też zupełnie inne niż Białystok, też mi się cholernie podoba i tak blisko do świata tak blisko do Europy.
Wszystkie narodowości, to miasto studenckie i biznesu, jest osiedle Koreańskie i szkoły. Ukraińcy są spokojni, w okolicy była lekka "zadyma" z Gruzinami, tam wybudowano osiedle pracownicze. Wrocław jest wielonarodowościowy i jak do tej pory nie ma większych problemów, a z obywateli Ukrainy mocno korzysta .
Opole to pomiędzy Górnym Śląskiem a resztą Polski ;)
robin102
23-05-2024, 21:00
Robin jak bedziesz robil ta trase, to zdecydowanei i goraco ODRADZAM A2 na odcinku Warszawa-Łódź. A konkretniej Konotopa(kolo Wawy) - Stryków(kolo Łodzi).
.
A jak to ominąć dobrymi drogami.
Wszystkie narodowości, to miasto studenckie i biznesu, jest osiedle Koreańskie i szkoły. Ukraińcy są spokojni, w okolicy była lekka "zadyma" z Gruzinami, tam wybudowano osiedle pracownicze. Wrocław jest wielonarodowościowy i jak do tej pory nie ma większych problemów, a z obywateli Ukrainy mocno korzysta .
Opole to pomiędzy Górnym Śląskiem a resztą Polski ;)
Według oficjalnych statystyk 35% mieszkańców Wrocławia to teraz obywatele Ukrainy. Z jakiś powodów upodobali sobie te miasto. Szukałem kilku mieszkań i zawsze sprzedawała je jakaś Ukrainka. Z Wrocka z rezygnowałem na korzyść Opola, bo mniejsze, przytulniejsze i klimat podobny, niemiecki :D W Opolu zarzucam jedną kotwicę na czas jakiś.
Z jakiś powodów upodobali sobie te miasto.
Po wojnie przesiedlono tam wielu kresowiaków. Jak Ukraińcy szukali zaczepienia na zachodzie (czytaj: u nas) to gdzieś tam był kuzyn sąsiadki, babcia brata czy inne powinowactwo znajdowało się właśnie we Wrocławiu. Na reszcie ziem „odzyskanych” też, ale Wrocek to duże miasto z możliwościami a do Szczecina sporo dalej. I tak łańcuszek się rozciągał. Ściągali rodziny, znajomych itd.Taka moja teoria. A Ukraińców tam dużo jest już od kilkunastu lat.
A co do Opola, to było pierwsze miasto wspólnego życia moich rodziców. Sam tam nigdy nie byłem…
W Opolu zarzucam jedną kotwicę na czas jakiś.
Rezygnujesz z Białego całkiem?
Co do dużej ilości kresowiaków to troszkę legendy, duża ilość z wielkopolski, okolic Radomia itp, tak Wrocław jest wielokulturowy i narodowościowy, tu łatwo się "wtopić" samych studentów to ponad 100 tyś, to widać po różnicach domowych kuchni, meni z całej Polski :). Wrocław nie ma gwary i naleciałości regionalnych, a historia to czesko-niemiecko-żydowska.
Opolskie jest bardziej hermetyczne, mimo, że zaczyna się 40 km od centrum Wrocławia. Co do napływów to duży rynek pracy firm z całego świata,.
W Opolskim jest kilka ciekawych miejsc, warto pozwiedzać.
robin102
23-05-2024, 23:50
Rezygnujesz z Białego całkiem?
Si si, spierdzielam stąd, oby dalej od wschodniej granicy. Tu za rok dwa będzie strasznie. Rzeźnia będzie. To samosprawdzająca się prognoza. Ja znam ten kurewski ruski naród, oni są jak talibowie. Póki co to jedna noga w Opolu druga w Walencji Plan to, że zima w cieplejszym hiszpańskim klimacie, a lato jak teraz Opolszczyzna i okolice. Taki świadomy przekalkulowany wybór. Tanie mieszkania, rynek pracy duży, zaludnienie też duże, tylko jakoś relatywnie niedużo motocyklistów widuje na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku. Dziwne, ale może sezon się nie rozpoczął tu jeszcze :) no i we Wrocku mam lotnisko czyli lux. Położenie Opola jeszcze dla mnie super ważne, że wszędzie blisko do Europy. Siadam na auto czy na moto jadę do Wiednia na lody i wracam tego samego dnia, a Białegostoku to się człowiek tłukł zawsze 700 km przez Polanda aby gdziekolwiek do cywilizacji dojechać już na granicy się odechciewało wszystkiego. Mimo, że parę razy w roku latam do Walencji to każdy lot bardzo przeżywam i chory jestem po 3 godzinach zamknięcia w tej blaszanej tubie i muszę wysiąść, wpadam w histerię. W ogóle to ja nie wierzę, że te samoloty latają. Tu musi być jakiś trik. Wsiadam do samolotu z zamkniętymi oczami, nie otwieram do lądowania i jako pierwszy wyskakuje :D.
ps
w swoim rodzinnym Białymstoku już nikogo tu nie mam, ani dzieci, ani znajomych wartych bycia
Tu za rok dwa będzie strasznie. Rzeźnia bedzie.
Hm... ??
robin102
24-05-2024, 00:22
Hm... ??
No tak będzie, nie ma najmniejszych szans na deeskalację tego konfliktu, nie z tymi zakutymi ruskimi pałami żyjącymi w równoległej rzeczywistości. Znam ludzi pokształconych, artystów, przedsiębiorców, rusków na emigracji co spierdzielili ze swego kraju, ale na imprezie np. w Walencji jako ostatni toast zawsze piją za ojczyznę i ujjjjj wie za co aby rosja była na cały świat i inne bzdury. Oni to z mlekiem matki wyssali. Intelektualiści eksportowi psia ich mać. Oni tylko wyglądają na normalnych ludzi, niektórzy na Europejczyków, ale to inna cywilizacja i mentalność i przede wszystkim uległość i umiejętność dostosowania się do życia w gównie i znalezienie w nim, w tym gównie swojej przestrzeni komfortu. .... Był czas , że fotografowałem sporo ślubów dla ruskich, a i bywałem za wschodnią granicą, miałem tam rodzinę znajomych.
W ogóle to ja nie wierzę, że te samoloty latają. Tu musi być jakiś trik.
Coś w tym jest...
No tak będzie, nie ma najmniejszych szans na deeskalację tego konfliktu, nie z tymi zakutymi ruskimi pałami żyjącymi w równoległej rzeczywistości. Znam ludzi pokształconych, artystów, przedsiębiorców, rusków na emigracji co spierdzielili ze swego kraju, ale na imprezie np. w Walencji jako ostatni toast zawsze piją za ojczyznę i ujjjjj wie za co aby rosja była na cały świat i inne bzdury. Oni to z mlekiem matki wyssali. Intelektualiści eksportowi psia ich mać. Oni tylko wyglądają na normalnych ludzi, niektórzy na Europejczyków, ale to inna cywilizacja i mentalność i przede wszystkim uległość i umiejętność dostosowania się do życia w gównie i znalezienie w nim, w tym gównie swojej przestrzeni komfortu. ....
Dużo w tym racji. Oby nie sprawdziły się Twoje prognozy.
Coś w tym jest...
Przedmiot cięższy od powietrza nie ma prawa latać, kiedyś musi spaść, tak mnie w szkole uczyli
Rafał_Sz
24-05-2024, 13:55
Si si, spierdzielam stąd
Nie myślałeś o Jeleniej Górze lub jej okolicach?
Zalety:
1. W góry 20 min.
3. Nad jeziora 40 min.
3. Nad morze 4,5 godziny
4. Do Pragi 2,5 godziny
5. Do Berlina 3,5 godziny
6. Do lasu 0-5 min
7. Niekończące się trasy motocyklowe
8. Bezpiecznie
9. Ja XD
Wady:
1. Mało co tu się dzieje
2. Ja XD
No tak będzie, nie ma najmniejszych szans na deeskalację tego konfliktu
Widzę podobnie. Taki numer, żeby przestawić państwo na tory wojenne bez reakcji strony przeciwnej, pomimo istnienia odpowiednich procedur, może się udać znowu za następne 30 lat. Albo już nigdy...
- - - - kolejny post - - - - - -
Zalety:
...
9. Ja XD
Wady:
...
2. Ja XD
„Rozchodzi się jednak o to, żeby te plusy nie przesłoniły wam minusów!”
* Ryszard Ochódzki - „Miś”.:-)
robin102
24-05-2024, 16:44
Nie myślałeś o Jeleniej Górze lub jej okolicach?
ZXD
Jakoś tak nawet nie pomyślałem o tym mieście, nigdy nie byłem. Wrocław ciut znam, kiedyś ze służbowych wyjazdów. Opole z festiwalu na którym dwa razy byłem. We Wrocku od lat zakochany jestem i jeszcze z żoną planowaliśmy się tam przenieść jakby emigracja do Walencji nie wyszła. Plan B to był. Teraz mi Wroclaw odpadł, bo jakieś za duże miasto dla starego, ceny mieszkań w porównaniu do Opola to tak o 100 000 zł więcej na każdym co mnie interesowało. Garaż w Opolu kupiłem za 26 000 zł , a we Wrocku to nawet za 40.000 nie widziałem sensownego garażu.
Tak pól żartem pól serio to lepiej znam i znoszę język niemiecki niż ruski/ukraiński :) Nie żebym coś miał przeciw Ukraińcom, pomagam im jak moglem i było jak, czy coś przeciw mniejszościom, ale naprawdę we Wrocławiu jest Ich największe zagęszczenie. Wyjeżdżam z Podlasia aby niekoniecznie ciągle słyszeć ten sam język, bo wielu Ukraińców jest rosyjskojęzycznych. W Opolu mam też trochę znajomych z lat edukacji to już jakieś zaczepienie jest. Już na grilu bylem :)
Najważniejsze s*******i...ić od wschodniej granicy, od tej mongolskiej cywilizacji i mieć opcję jeszcze dalej uciec na Półwysep Iberyjski. Tam ta sowiecka zaraza nie dotrze raczej, bo i po co :) .
- - - - kolejny post - - - - - -
Dużo w tym racji. Oby nie sprawdziły się Twoje prognozy.
Oby, oby, ale Przyjacielu nie ma szans aby się nie sprawdziły. Żadnych szans na widnokręgu. 3 rok wojny czyli zgodnie z moimi przewidywaniami. Doskonale znam wschód i tych ludzi.
Miejcie plan B , przygotowujcie się na czas wojny, bo teraz mamy czas przedwojenny.
Moja córka jest prawnikiem, właśnie skończyła aplikację sędziowską w Hiszpanii. Do tej chwili pracowała w dużej kancelarii hiszpańskiej ktora miedzy innymi zajmowała się opieką prawną przy obrocie nieruchomościami. Od 2022 roku Polacy rosjanie, Ukraińcy kupują o 300% mieszkań niż wcześniejsze lata. Ogromnie dużo transakcji. Wszystko to znam z opowieści, a najlepsza akcja jak dwoje 60 latków przyjechało z Polski fiatem Pandą i kupili apartament za 800 tys Euro. Wyglądali jakby wyszli z zakupów z najtańszego sklepu. Kupują wszystko, od mieszkań do remontu kosztujących 40-60 tys Euro po kosztujące 200-300 Euro zł. Póki co ceny jeszcze nie rosną, bo tam jest ogromna podaż nieruchomości, ogromna równoważona popytem. Mase domów, mieszkań w Hiszpanii jest w rękach obcokrajowców, Niemców, Holendrów, Belgów , Amerykanów którzy kupują to na rok, dwa, trzy i potem sprzedają , bo im się odwidziało i teraz chcą pomieszkać w Bankoku na przykład.
Przedmiot cięższy od powietrza nie ma prawa latać, kiedyś musi spaść, tak mnie w szkole uczyli
"Nikt mi nie powie, że to normalne, żeby maszyna latała w powietrzu...." - Gustaw Kramer
krzysztofz24
24-05-2024, 23:01
A jak to ominąć dobrymi drogami.
.
Robin, najpierw to ty mi powiedz, jak tys sobie obmyslil 650km;-). To musialbys z Bialego do Wrocka jechac idopiero stamtad do Opola.
A przeciez bezposrednia, najkrotsza trasa Bialystok-Opole to 500km z malym haczykiem.
Takze, mam nadziej ze cie ucieszylem.
Jak jedziesz?. No normalnie, navigacja poaklzuej dwa warianty, ofc proponuje wybrac ten bez koszmarnego odcinak A2 Wawa-Łódz.
Czyli:
Bilaystok - Warszawa, ten odcienek dobrze znasz i potem wbijasz sie na trase na Czestochowe (konkretniej to Wawa, Mszczonow, Rawa maz. Piotrokow tryb.i Czestochowa) A z trasy kolo Czestochowy odbijasz na bezposrednio na Opole (konkretniej Blachownia, Lubliniec i Opole).
507km. a i od Wawy do Czestochowy bedziesz mial expresowke 2 jezdniowa, kolo Czestochowy to nawet kawalek A1 bedzie. Tylk oostatni odcinek jak odbijesz w Czestochowie na Opole, bedzie jednojezdniowy. Ale jak patrze to wiekszoc drog prowadzacycch do Oppla jest jednojezdniowa;-).
I zdecydowanei wolalbym ten wariant trasy niz wersje przez A2 i kolo Łodzi.
80339
Ofc nie moge usunac screenu z komorki i zostawic tylko lepszego z kompa:-)
robin102
24-05-2024, 23:15
Ta trasa na Częstochowę, Blachownie, Opolę to straszna jest, lokalne drogi z dziurami niby 500 km ale wytrzesie. Raz autem pojechałem i zgroza. Zazwyczaj do Opola jeżdżę na Gliwice, bo tu w zasadzie lecę cały czas autostradą no i wychodzi ponad 640 km. No moge do Opola bezpośrednio do garażu lecieć, ale do znajomych do Wrocka chciałem zajechać na nocleg, to może innym razem. Wydawało się, ze droga Warszawa-Wrocław niby autostrady to lux na moto powinna być. Ja będe zapierdzielał ile tylko się da, bo to musi być krótko jechane, aby dooopa się kwadratowa nie zrobiła i kręgosłup wytrzymał. Gdzie się da na dobrych odcinkach to maneta będzie w opór a ja leżący na baku :) . Oczywiście będę robił dłuższe przerwy, ale jak już jechać to oby jak najszybciej. W tym wieku 650 km na takim dzikim motorze to trzeba na to jakiś sposób mieć :)
krzysztofz24
24-05-2024, 23:21
Wawa-Czestochowa to dwupasmwoa expresowka. Ten odcinek o ktorym piszesz jak odbijesz na Opole przez Blachownei i Lubliniec to raptem 85km.
Akurat tamtedy jechalem do kolego na przysiege do Lublinca ponad 20 lat temu;-). Wolalbym troche nierowne 85km po takiej loklanej trasie niz A2 nierowna ze sznurami tirow na prawym i zapierdalaczami w Bemkach na lewym. Bo wiecej pasow na razie tam nie ma:-)
507km...i prosto do garazu i domciu.
robin102
24-05-2024, 23:30
Polecę z Warszawy na Rawę Mazowiecką, Piotrków, Częstochowa to chyba stara gierkówka i też dziurawa. Potem z Częstochowy na Gliwice no i autostradą na Opole. Straszna jest też ta gierkówka oznaczona S8, betonowe płyty z wyrwami kawałaków betonu. Autem idzie przeskoczyć, ale moto tu się nie popędzi kurde. Niby dobre drogi mamy, a gówniane jednak.
Jeżu to już za tydzień :D baj baj Podlasie piękne.
Ja zawsze wybieram te gorsze :)
krzysztofz24
24-05-2024, 23:41
Gdzie się da na dobrych odcinkach to maneta będzie w opór a ja leżący na baku :) . Oczywiście będę robił dłuższe przerwy, ale jak już jechać to oby jak najszybciej.
Taaa, tylko nie wi mza czym ty sie schowasz, bo przeciez nie za zegarami:-D, bo szybki nawet malej przeciez chyba nie masz.
Gdzie mozna odwinac to wiadomo, ale przerwy na rozprostowanie to musowo, nawet dluzsze. Od razu sie lepiej jedzie po takiej przerwie.
I jeszcze co do trasy i predkosci. dobrze jest sobie przyjac ze nie musze wcale jechac jakos szybko, tylko nie schodze ponizej pewnej predkosci po prostu. Czyli np nie schodze ponizej 110-115km/h, to jeszcze akurat predkosc ze nie trzeba sie specjalnei garbic na nakedzie bez niczego.
A jak super odcinki, maly ruch to szybciej.
Ale wskazowka ma nie zejsc ponizej 110km/h i tu juz skill kierujacego i ocena sytuacji ma wystarczyc.
Tak wlasnei jezdza kierowcy ciezarowek, taka metoda. Jego umiejetnosci maja pozwolic pokonac trase z zadana predkoscia. Zauwaz ze TIR jedzie zapiety na 90km/h czy slonce, czy deszcz, czy lato czy sniezyca zima:-D
No kurde tak jest. Normalny, przecietny kierowca osobowki czy motocykla zwolni w czasie mocniejszego deszczu. Kierowca ciezarowki nadal tnie 90km/h:-). I kurde dojezdza na miejsce.
- - - - kolejny post - - - - - -
Polecę z Warszawy na Rawę Mazowiecką, Piotrków, Częstochowa to chyba stara gierkówka i też dziurawa. Potem z Częstochowy na Gliwice no i autostradą na Opole. Straszna jest też ta gierkówka oznaczona S8, betonowe płyty z wyrwami kawałaków betonu. Autem idzie przeskoczyć, ale moto tu się nie popędzi kurde. Niby dobre drogi mamy, a gówniane jednak.
Jeżu to już za tydzień :D baj baj Podlasie piękne.
Oj Robin, jak nie jechales w ciagu ostatnich paru lat, to mozesz sie zaskoczyc. Takei trasy mz sa akuracik. Mozna szybko ale nie za szybko;-) A i tranzyt lzejszy niz na autostradach.
Z Gliwicami troche nadlozysz kilometrow, choc jak droga sporo lepsza to mzoe warto.
Tylk owiesz, pod koniec dluzszej trasy, jak juz jestesmy blisk ocelu to nie powinno sie cisnac byle szybciej do domu.
Podobno statystycznie, wlasnie wtedy dochodzi do najwiekszej ilosci zdarzen drogowych. Dziala tu taki mechanzim, ze pol Polski ktos przejechal a niedaleko celu juz zmeczenai troche jest a juz tak blisko, to szybciej i zaraz koniec i niestety te dwa czynniki sie zgrywaja i latwo o jakies zdarzenie....
robin102
25-05-2024, 15:15
Taaa, tylko nie wi mza czym ty sie schowasz, bo przeciez nie za zegarami:-D, bo szybki nawet malej przeciez chyba nie masz.
....
Jest, jest mini szybka, a i pozycja jest taka bardziej aktywna, quasi sportowa, że nie sposób tym powoli jeździć. 100 km do Augustowa strzeliłem niby bez problemu, ale zejść bylo ciężko :D Zupełnie inaczej się siedzi niż na Bemce R1200R czy na XJR 1300
krzysztofz24
25-05-2024, 16:29
Robin a mnie jeszcze jedna rzecz dziwi. Bo piszesz że twardy jak decha.
Nie wiem, może źle pamiętam, ale co chyba pisałeś że ty go kupiłeś tak ustawionego ultra twardo na sportowo.
No to w czym problem powrócić do takich "neutralnych" ustawien fabrycznych?
Jeszcze piszesz że ty zbierasz instrukcje, to pewnie masz od Triumpha.
U mnie w XJR w instrukcji jest to opisane tak lopatologicznie, że prościej się nie da.
Typu " fabryczne nastawy tłumienia na dobiciu to 12 klików od lewej".
Czyli do oporu w lewo i od tego 12 klików z 20. I jeszcze rysunek.
A np napięcie wstępne sprężyn z przodu to mają wystawać cztery kreseczki tej "zatyczki regulacyjnej" . 4 z 7 chyba.
I ja wiem że mam fabrycznie wszystko, bo to nawet widać.
Tylko tutaj nie należy myslic indywidualnego strojenia pod siebie z powrotem do nastawów fabrycznych.
Bo jak ktoś zacznie kombinować z napięciem sprężyn i tłumieniem na dobiciu i odbiciu , to albo musi mieć o tym duże pojęcie albo niech się nie bierze;-).
Tak przykładowo, jeśli te "zatyczki regulacyjnej" przy przednim zawieszeniu masz wkręcone, że nie wystaje na żadna kreseczkę albo 1 czy 2, to ktoś "utwardził" na maksa przód.
Wiadomo, że nie przed tą trasą, ale ja bym to ma spokojnie z instrukcją sprawdził kompleksowo.
I sobie wrócił do tego co było na wyjściu z fabryki.
robin102
26-05-2024, 00:25
Wiadomo, że nie przed tą trasą, ale ja bym to ma spokojnie z instrukcją sprawdził kompleksowo.
I sobie wrócił do tego co było na wyjściu z fabryki.
Mam to ustawione na nastawy fabryczne, Instrukcja elegancko wskazuje jak to wykonać, aby przywrócić to co ktoś sobie tam naregulował. Wymieniłem olej w lagach na standard fabryczny. Motocykl jest twardy, bo niestety on taki musi być. To zupełnie inna zawieszeniowa bajka niż w Bemce. Tu zwieszenie w Triumphie jest, że tak powiem bardzo szybkie, ale też charakteryzuje się nie za dużym skokiem. To jest ********y zawias jak się chce wsiąść na moto i polatać w koło komina 40-80 km. Po 100 km jazdy zalety się kończą :D
To zupełnie inna zawieszeniowa bajka niż w Bemce.
Miałeś kolego R-kę, jak na BM-kę to decha jest. Natomiast ja sobie nie wyobrażam niczego innego poza GS-em. To jest poduszkowiec kiedy trzeba i sprężysty kiedy trzeba. Ludzkość chyba nie wymyśliła, póki co, niczego lepszego. IMHO.
robin102
27-05-2024, 00:42
Miałeś kolego R-kę, jak na BM-kę to decha jest. Natomiast ja sobie nie wyobrażam niczego innego poza GS-em. To jest poduszkowiec kiedy trzeba i sprężysty kiedy trzeba. Ludzkość chyba nie wymyśliła, póki co, niczego lepszego. IMHO.
GSa też mam objeżdżonego 1200 wodnika, nie ma tam nic co by rzuciło na kolana w temacie zawiasu, poza tym, że motocykl był zauważalnie wyższy i cięższy od R1200R . Pierwsze dla mnie na plus , bo każde moto dla mnie za niskie drugie na minus, bo już nie lubie czołgopodobnych ;) motocykli. Tak czy siak chętnie do bemki wrócę np do R1200 RS czy 1250 RS............ w R1200 R też miałem zwieszenia ESA regulowane z manetki, wiem, wiem, że są następne generację tego systemu, ale nie nie wnoszą rewolucji. Przynajmniej z mojej perspektyw człowieka bardzo doceniającego motocykle Bmw.
krzysztofz24
30-05-2024, 13:06
robin102 i jak tam plany na sobotę?
Aktualny moto-trip Bialystok-Wawa-Opole?
Niby straszą burzami, ale to w sumie przelotne opady, że słońce, popada 30 min, i znowu słońce i przesuszy wszystko.
Bo jeśli aktualne w tą sobotę, to mi chodzi po głowie cie przechwycić, na Moto ofc:-)
Czy przed Wawa czy za Wawa, to bym się dopasował i na jakiejś stacji krótkie spotkanie pogadać, przerwa dla ciebie akurat.
Bo tankowaci tak przecież będziesz;-)
Mam nadzieję tylko że nie praktykujesz akcji typu wyjazd 4 rano w daleką drogę, jak niektórzy;-)
robin102
30-05-2024, 22:30
Czekam na dłuższe okno pogodowe, to zadnie do zrobienia, ale ma też być przyjemnie, bo nie wiadomo kiedy następny raz będzie jeżdżone. Póki co dziś oszalałem i zatankowałem V-power Racing 100 i w koło komina po znanych miejsca aż 150 km polatałem w 2,5 godziny przetestować czy wytrzymam w siodła tyle czasu :)
Boże jak człowiek odżywa na motocyklu, selfie se zrobiłem, ale nie ma jak tu wkleić.
Boże jak człowiek odżywa na motocykluPrawda.
w koło komina po znanych miejsca aż 150 km polatałem w 2,5 godziny przetestowaćTakie testy to na skutera w sam raz.;-)
Pochwal się, jak traska poszła?
robin102
02-06-2024, 14:00
Prawda.
Takie testy to na skutera w sam raz.:wink:
Pochwal się, jak traska poszła?
Już się chwalę :)
Wczoraj zrobiłem tak jak na linku google poniżej. Piękna trasa. Testowo pojechałem Xceedem. Co ciekawe za Warszawą żadnych problemów na tym tym Zjeździe Konopata czy jakoś tak nie zauważyłem aby motocyklem tam mieć problem. Pięknie się przelatuje przez Warszawę na Łódź, Potem pięknie boczkiem obok Wrocławia.
Trasa mi zajęła równe 7 godzin z przerwą na kawę, sikanie, . Teraz najlepsze spalanie według komputera 5,4 L/100 km obciążonym 1 osoba 80 kg + 100 kg bagażu . Średnią podróżną uzyskałem jakieś 102 km na godzinę, ale, że auto na dotarciu to jechałem cyklem 90-120-140 i znów 80 -120-140 i znów tak po 10 km każda prędkość... kręcąc silnik od 1800 do 3200 obr/min
Podsumowując droga idealna na czerwcowy strzał Speedem. Oby pogodny upalny dzionek trafić :)
https://www.google.pl/maps/dir/Centrum,+Bia%C5%82ystok/Park+Tysi%C4%85clecia+we+Wroc%C5%82awiu,+Graniczna ,+Wroc%C5%82aw/Opole/@51.1616223,17.357254,8z/data=!4m20!4m19!1m5!1m1!1s0x471ffc1acdacf175:0x1d2 0b3d199556569!2m2!1d23.1555582!2d53.1328811!1m5!1m 1!1s0x470fc1cd3a9d09a1:0x934fdd034497cd0d!2m2!1d16 .9353858!2d51.1149346!1m5!1m1!1s0x47105306456db34b :0x25c66487400c346e!2m2!1d17.9230651!2d50.6683223! 3e0?entry=ttu
krzysztofz24
02-06-2024, 15:38
Ale Robin, to chyba chodziło żebyś się chwalił jak ta trasa na Moto 150km poszła:-)
A ten odcinek Łódź-Wawa A2, to zauważyłeś że przez ogromną większość 2 pasy. Widocznie było mało ruchu przed długim weekendem. No ogólnie cud, nie nastrajał bym się na tą trasę na stałe;-).
Zresztą to i tak trochę dłużej wychodzi, jak podaje google.
Chyba coś pokręciłem. Jak to w końcu miało być - Kijanką do Wrocławia, motorem do Opola, czy skuterem do Walencji?;-)
robin102
02-06-2024, 20:20
Ale Robin, to chyba chodziło żebyś się chwalił jak ta trasa na Moto 150km poszła:-)....
Aaaaaaaaa no bardzo, bardzo dobrze ponad 150 km po prawie roku niejeżdżenia aż się zdziwiłem, że tak lekutko poszło ponad 2 godziny w siodle. Dam radę do Opola na spoczko, zwłaszcza, że przejechałem Xceedem testowo tą trasę Białystok - Warszawa - Wrocław - Opole (cel Opole) i asfalty lux. Jest gdzie się zatrzymać, na ławce położyć, motocyklowe plecy odprostować na MOP. Autem 7 godzin, motocyklem z przerwami pewnie 8, a niech i 10 :). Jutro w Opolu wylewam żywicę na podłogę w nowym, starym garażu. Kanał nawet mam fajny suchutki, no garaż 6,5 x 3,2 m.
Chyba coś pokręciłem. Jak to w końcu miało być - Kijanką do Wrocławia, motorem do Opola, czy skuterem do Walencji?:wink:
Żabą, bo tak na paskudę mówię zrobiłem trasę Białystok- Opole przez Wrocław celem dokończenia remontu podłogi.
W Walencji to do dzieci latam nałogowo i szukam tam sobie małego mieszkania, co jest niezmiernie trudne. Łatwiej było z żona, bo takie sprawy we dwoje się sprawniej popycha. Problem trudny, bo ja szukam maluśkiego mieszkanka, a w Walencji standard to 80-120 m2 :D To nawet nie chodzi o to, że one drogie, ale nie chce sprzątać, utrzymywać.
W Walencji to do dzieci latam nałogowo i szukam tam sobie małego mieszkania, co jest niezmiernie trudne. Łatwiej było z żona, bo takie sprawy we dwoje się sprawniej popycha. Problem trudny, bo ja szukam maluśkiego mieszkanka, a w Walencji standard to 80-120 m2 :D To nawet nie chodzi o to, że one drogie, ale nie chce sprzątać, utrzymywać.
Kumam. Ale wszystko kwestia ceny, bo może być tak, że 80m2 w Walencji kosztuje tyle, ile 40m2 w Wawie. A sprzątanie ogarniesz robotem, albo młodą i ładną Walencjanką.;-)
A tak poza tym, w związku z moimi dylematami skuterowymi - im więcej czytam tym bardziej skłaniam się do lekkiego Vision. Cena nie do pobicia, ekonomiczność i poręczność też. Ciekaw jestem, ile trzeba czekać od zamówienia u dealera? Żeby nie było, że przyjadę, a odbiór za 3 miesiące...:roll:
krzysztofz24
05-06-2024, 00:10
(....)
A tak poza tym, w związku z moimi dylematami skuterowymi - im więcej czytam tym bardziej skłaniam się do lekkiego Vision. Cena nie do pobicia, ekonomiczność i poręczność też. Ciekaw jestem, ile trzeba czekać od zamówienia u dealera? Żeby nie było, że przyjadę, a odbiór za 3 miesiące...:roll:
U mnie pod klatką, przy wejściu do śmietnika parkuje stałe Yamaha 250 Majesty, raczej nowsza niż Agresta.
Nawet foto zrobiłem z myślą o tobie:-)
Ale...ulice dalej na numerach z Gdańska pojawił się Suzuki GS500. Ktoś sobie po prostu pyknal znad morze do Wawy i stoi przypięty do znaku. Taki osiołek, wol roboczy.
Optycznie to się wydaje mniejszy wręcz niż ten skuter 250.
Ale zgrabniejszy, bardziej proporcjonalny, koła normalny motocyklowy rozmiar. A te 50KM z dwóch garów to starczy na objechanie każdego Tira i na expresowkach wstydu nie zrobi;-). A że jest królem miasta i w prowadzeniu jako rower, to nawet nie wspomnę.
To do kupienia po taniości w jako takim stanie nawet i porządny serwis i kosmetyka i nadal będzie o wiele taniej niż nowy skuter a możliwości jakie;-).
Także ten...warto chyba rozkminic.
Kurde, jeszcze jakby córce trzeba abylo zrobić prawko na Moto, to nadal będzie taniej:-)
Ale to ma być lekkie i poręczne, taki zamiennik rowerza na miasto. I najlepiej pakowne, wiadomo - z kufrem - żeby dało się trochę kartofli i marchwi z targu przywieżć. I jeszcze bez deptania biegów, bo swoje już się w życiu nazmieniałem.
Odnośnie użytkowania przez córę, to jeszcze nie wiem dokładnie, ale chyba trochę nie bardzo... Bo coś widzę, że jednak woli aucisko. Ale to ma też swoje plusy, bo mogę nie być ograniczony do "prawilnego"" 125. Czeka nas poważna rozmowa.;-)
Niewiele jest Majesty starszych niż moja.
A tablice nic już nie znaczą. Ja na kieleckich jeżdżę.
robin102
05-06-2024, 13:15
Odnośnie użytkowania przez córę, to jeszcze nie wiem dokładnie, ale chyba trochę nie bardzo... Bo coś widzę, że jednak woli aucisko. Ale to ma też swoje plusy, bo mogę nie być ograniczony do "prawilnego"" 125. Czeka nas poważna rozmowa.;-)
Ligo nie wiem w jakim Ty wieku, ale ja już wchodzę w wiek starczej naiwności :( Dobitnym tego przykładem jest mój zakupu Xceeda. Temat zakupu ostatniego auta w życiu s*******iłem koncertowo :) Za dużo myślałem, za dużo racjonalizowałem i dosztukowywałem sobie fajne teoryjki, że ten ze właściwy, że akurat , bo to i tamto, że mi na pewno wystarczy. Oczywiście pierwsze 1000 km sam zachwyt, bo auto naprawdę fajne w tym pieniądzu, ale co z tego jak nie spełniło podstawowego założenia czyli zwiększenia komfortu wsiadania. Wślizguje się jak do czołgu przez właz, znacznie trudniej wsiadać niż do Forda Focusa MK ll :D rok 2010 :D .
Masz szanse zrobić taki sam błąd, że Ci wystarczy, a ja CI ;) mówię nie wystarczy. Kup skuteros trochę z zapasem, czyli te 250 cm aby jednak trochę przyjemności mieć.
Nie kup czegoś ZA MAŁO, bo Ci się wydaje, że wystarczy na pewno :)
Na razie to widzę, że jest problem z dostępnością niektórych modeli, np. na PCX trzeba czekać parę miesięcy. SH 150 16 KM nie ma w PL, trzeba sprowadzać z Czech, albo DE. Ale jak już sprowadzać, to może lepiej "mityczną" CB300R z Włoch? Ponad 31 KM i 130 kg wagi to brzmi nieźle. Szkoda, że u nas sprzedają się tylko 125-ki i litry.;-)
robin102
08-06-2024, 22:35
Na razie to widzę, że jest problem z dostępnością niektórych modeli, np. na PCX trzeba czekać parę miesięcy. SH 150 16 KM nie ma w PL, trzeba sprowadzać z Czech, albo DE. Ale jak już sprowadzać, to może lepiej "mityczną" CB300R z Włoch? Ponad 31 KM i 130 kg wagi to brzmi nieźle. Szkoda, że u nas sprzedają się tylko 125-ki i litry.;-)
Jak już uderzać w takie klimaty lekkości, poręczności, sprawności nawet w trasie, a i jakiś trawnik , kałuże można przejechać to warto szukać :
https://motobanda.pl/ktm-390-duke-2013
Niemniej trzymał bym się planu Yamaha skuter 250 i pozamiatane
robin102
08-06-2024, 23:35
A już Panie Triumph 350, tylko, że to nie som skutery :(
Kojocisko
09-06-2024, 18:22
Coś tam jeździcie towarzysze?
80574
Owszem. Ale na kutrze brak telewizora.
krzysztofz24
09-06-2024, 22:25
Ja jezdze caly, czas. Kiedy tylko moge. Moze nie dookola Baltyku, ale jezdze;-)
Coś tam jeździcie towarzysze?
Na pewno telewizor dobrze pokazuje? Czy nie powinno być 245 h jazdy i 59 pauzy? Upss, zapomniałem, że to nie truck...;-)
Ale poważnie - tu fajnie widać, jak w praniu wychodzi turystyczna i zarazem komfortowa jazda motocyklem. Czyli 80-90 i stąd średnia 70 km/h.
Kojocisko
10-06-2024, 09:41
Średnia wbrew pozorom jest bardzo wysoka. Na Litwie, w Finalndii i w Szwecji pond 50% drogi było poza asfaltem.
Litwa
80579
Finlandia
80580
Szwecja
80581
A na deser - z muzeum Husqvarny
80582
80583
80584
80585
80586
krzysztofz24
10-06-2024, 10:13
A fiordy, fiordy widziales;-)?
Mam nadzieję że znasz odpowiedź na to pytanie:-)
Cornelson
10-06-2024, 10:58
Był zlot XSR i po zlocie.
80595
80596
80597
80598
80599
80600
Kojocisko
10-06-2024, 11:12
A fiordy, fiordy widziales;-)?...
Fiordy ofkoz jady mi z ręki :-). Ale tym razem w roli fiordów wystąpiły szkiery.
A tu jeszcze - przypadkowo odwiedzony 50th Custom Bike Show koło Sztokholmu. Na którym zostaliśmy ekumenicznie powitani flaszkami Jacka Danielsa i Coli, przez sąsiadów z Liwy i Łotwy.
80601
80602
80603
80607
80604
80605
80606
robin102
10-06-2024, 11:30
Średnia wbrew pozorom jest bardzo wysoka. Na Litwie, w Finalndii i w Szwecji pond 50% drogi było poza asfaltem.
80585
80586
Zdecydowanie tak 70 km/h w takiej długiej podroży to wysoka średnia.... fajne treściwe foteczki. Dobrze, że w zdrowiu i zadowoleniu wrócone do domu. ufffffff ..... no i Gełes nareszcie dotarty
Szkoda, że u nas sprzedają się tylko 125-ki i litry.:wink:
To racji i racja, ze zaraz będzie po wakacjach. Kup skuter 250, taki byl pierwszy plan nawet fajny używany i się ciesz Panie. Nie ma co odkladać na zaś i lepszy czas , bo może nie przyjsć.
Kojocisko
10-06-2024, 11:47
Średnią prędkość podbił sobotni powrót 840 km autostradami spod Hamburga :-).
Ale było jak trzeba. Jazda, zwiedzanie, kawa po drodze, biwakowanie...
80617
80613
80614
80615
80616
A tak poza tym, w związku z moimi dylematami skuterowymi - im więcej czytam tym bardziej skłaniam się do lekkiego Vision. Cena nie do pobicia, ekonomiczność i poręczność też. Ciekaw jestem, ile trzeba czekać od zamówienia u dealera? Żeby nie było, że przyjadę, a odbiór za 3 miesiące...:roll:
kolega, który kupił ode mnie stwierdził, że to najszybszy i najbardziej ekonomiczny pojazd, wygrywa nawet z rowerem
- - - - kolejny post - - - - - -
Odnośnie użytkowania przez córę, to jeszcze nie wiem dokładnie, ale chyba trochę nie bardzo... Bo coś widzę, że jednak woli aucisko. Ale to ma też swoje plusy, bo mogę nie być ograniczony do "prawilnego"" 125. Czeka nas poważna rozmowa.;-)
teraz wiesz dla czego sprzedałem, dzieci to same zło i wydatki ;)
WRÓCIŁEM :)
krzysztofz24
11-06-2024, 21:56
WRÓCIŁEM :)
A skąd;-)?
A skąd;-)?
z małej przejażdżki corocznej
krzysztofz24
11-06-2024, 22:02
z małej przejażdżki corocznej
Jak to mawiaja ksieza w konfesjonlae u spowiedzi: wiecej szczegolow moj synu:-)
I jeszcze zdjecia daj zeby bylo rozgrzeszenie;-)
Jak to mawiaja ksieza w konfesjonlae u spowiedzi: wiecej szczegolow moj synu:-)
I jeszcze zdjecia daj zeby bylo rozgrzeszenie;-)
muszę przetrawić, przeliczyć, obrobić ;)
krzysztofz24
11-06-2024, 23:17
Nie no wiadomo, bez pospiechu.
filmik naszego kolegi
https://www.youtube.com/watch?v=fn22iqM8kQU
kolega, który kupił ode mnie stwierdził, że to najszybszy i najbardziej ekonomiczny pojazd, wygrywa nawet z rowerem
Z rowerem wygrywa na pewno. Masz na przykład do przejechania 100 km. Małą Hondzią robisz to w godzinę z hakiem w cenie 2 litrów paliwa, czyli 14 zł. Rowerem zrobisz w jakieś 4-5 godzin, ale wcześniej trzeba zjeść dobry obiad za 50 zł.;-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.