PDA

Zobacz pełną wersję : Motocyklisci na forum - ujawnij sie i przywitaj:-)



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 [21] 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67

robin102
18-11-2017, 22:50
https://get.google.com/albumarchive/111837667327221520494/album/AF1QipNtX0rrnRzIJev86woA-lgBEU4EB6rbNAcIL526/AF1QipNGaWFbIzcqGdAZAQUmRBKLGflg7OZ7dCy4fpJa
Szacuneczek, bo wyczyn, że ho ho
a jak my już się wybierzemy w taką podróż to warto sobie przypomnieć ten alfabet migowy :)
https://motovoyager.net/porady/komunikacja-na-motocyklu-12-znakow-ktore-musisz-znac/

bogdi64
19-11-2017, 11:30
co roku planuję jakiś wyjazd, ale miejsca są uzależnione od Klubowego zlotu, w zeszłym sezonie była Mierzeja Wiślana, całe Mazury, ściana wschodnia, Bieszczady (polecam drogę wzdłuż Solinki) Karpaty Słowackie, Pieniny, tym razem 2300km, a co będzie następne ? - to nie wiadomo, choć na pewno trzeba będzie przetestować nowy namiot1266

robin102
19-11-2017, 12:44
nie wiadomo, choć na pewno trzeba będzie przetestować nowy namiot
A nowy motor testować ? Przecież mieliśmy razem wspólnie kupować coś co da odpoczać Hondzie i Twoim kościom ?
Bogdi64 no nie rób nam tego, nie odbieraj radochy wydawania cudzych pieniędzy :D
Suzuki V-Strom 650 obstawiam dla Ciebie, ale Ty płacisz :) lub Honda Seven Fity CB 750, bo ile można jeździć na tej niewygodnej Szadołce :)

bogdi64
19-11-2017, 13:18
co raz bardziej dochodzę do tego, że lepszego po prostu nie ma :)12681269

krzysztofz24
19-11-2017, 14:14
A ile już ma przebiegu ta Shadowka, bo jakoś nie pamiętam żebyś o tym mówił?

Boryszuk
19-11-2017, 18:41
Skoro była mowa o ciuchach, nie potrzebuje któryś z Was fajnych portek na zimniejsze miesiące? Kupiłem komplet ale do spodni musiałbym urosnąć z 20cm. Kurtka z kompletu jest rewelacja, dzisiaj przy 4-6 stopni na dworze sprawiła się fantastycznie. Akito Desert się to nazywa i ma 2 wyjmowane warstwy- ocieplaną i wodoodporną membranę.

https://ibb.co/djN97m

bogdi64
19-11-2017, 22:29
przebieg ok 42 tyś, w tym mój ok 30 - rocznik produkcyjny 92 - sprzedaży 93
UWAGA - kupiłem, nabyłem, stałem się właścicielem i to dziś następnego motocykla - jakiego ? - mojego ;) - zdjęć nie pokażę, bo go muszę przywieść, może uda mi się go latem odpalić wtedy będę się chwalił, na razie lekko się łapki trzęsą ;)

krzysztofz24
19-11-2017, 23:52
przebieg ok 42 tyś, w tym mój ok 30 - rocznik produkcyjny 92 - sprzedaży 93
UWAGA - kupiłem, nabyłem, stałem się właścicielem i to dziś następnego motocykla - jakiego ? - mojego ;) - zdjęć nie pokażę, bo go muszę przywieść, może uda mi się go latem odpalić wtedy będę się chwalił, na razie lekko się łapki trzęsą ;)

To nie pokazuj, tylko napisz jaki:-)?
Bo ciekaw jestem, co to jest ze ci sie lapki trzesa.

bogdi64
19-11-2017, 23:55
do póki w domu nie będzie to siedzę cicho - choć już zapłacony to jeszcze nie u mnie, niestety dużo pracy za nim pierwszy raz zagada silnik :(

robin102
20-11-2017, 09:44
Jak dziś do wieczora się nie dowiem co za sprzęt, to się obrażam Bogdan :) serio, serio.

bogdi64
20-11-2017, 19:17
no to rzucam temat .... przy renowacji są dwie szkoły, nasza rodzima Polska, czyli rozbieramy do gołej śrubki, piaskujemy, malujemy, chromujemy itp na błysk, lub czeska, doprowadzić do wzorowego stanu technicznego i broń borze nie ruszać lakierów itp bo one mają już ponad 60 lat ?, włącznie z pojawiającą się miejscami rdzą (ponoć można ją zahamować i pozostawić)

krzysztofz24
20-11-2017, 22:44
Najpierw musisz napisac jaki to motocykl:-)

A tak powazniej to jesli chcesz zeby ktos cos doradzil, a jednoczesnie nie chcesz zdradzac tajemnicy;-)
To musisz podac jakiekolwiek info.
(Ja sam kiedys restaurowalem Jawe 250 z lat 60-tych. Nikomu nie zycze przygotowywania zardzewilaej powierzchni z wzerami do ponownego chromowania na ten przyklad).

Japonczyk czy raczej klasyczny weteran typu Junak lub Awo Simson?


Pisz co to i dawaj foty a nie krygujesz sie jak pensjonarka:-)

bogdi64
21-11-2017, 22:06
już mogę - bo jest w domu :)1352

krzysztofz24
22-11-2017, 02:32
O panocku, SHL M04. Pieknosci na sztywnym tyle.
Stan wizualny wyglada na dobry, takze jesli lakier na blotnikach i baku nie jest poprzecierany ani porysowany to ja bym pokusil sie o lekka polerke tylko. Ale Farecla 3G a nie zadnymi pastami ze stacji benzynowej czy marketu.
Jesli rama ma ubytki lakieru i rdze to bym dal do proszkowego lakierowania.

Ale ogolnie to wizualnie wyglada niezle.

A jak tam mechanicznie, odpala i jezdzi?
Ale na tym musi byc fajnie pomykac jakas wiejska drozka:-)

robin102
22-11-2017, 09:48
Ale na tym musi byc fajnie pomykac jakas wiejska drozka:-)
SHL = Sam Hłopie Lecisz :)
jak robić takim moto to wszystko na błysk w oryginale na 102%, zejdzie ze dwa lata, ale warto

krzysztofz24
22-11-2017, 18:17
No właśnie to skomplikowana kwestia z tym na blysk:-).
Większa wartość zarówno kolekcjonerska i finansową ma oryginalnie zachowany, kompletny sprzęt w bardzo dobrym stanie.
Niż sterany życiem, a potem odrestaurowany na stan bardzo dobry.

Także ja bym ostrożnie z tym wszystko na błysk. To co jest ok to nie ruszać.

Oczywiście wykluczam podejście typu, lakier poobcierany i rdza Ale oryginalny to nie ruszamy:-).

I przy okazji;-)
WSK - Wrócisz Szybciej Koleją, Wiejski Sprzęt Kaskaderski.
WFM - Wujka Franka Motór.

I nie wysmiewam tych maszyn, tylko podaje ich śmieszne nazwy.

bogdi64
22-11-2017, 19:57
na razie przywiozłem, nie mam czasu nawet się nacieszyć :(, będzie czas - będą decyzję, NA PEWNO "sztucznego" błysku nie dostanie, po prostu jak najmniej ingerencji, a jeśli podmalowania, to tylko małymi zaprawkami, aby jak najwięcej oryginału zostało :) i oczywiście próba rejestracji i jazda :), choć wielkość i ergonomia zmusza mnie do dobrej zimowej gimnastyki rozciągającej ;)

robin102
22-11-2017, 20:20
Miałem kiedyś BMW R 35, tak, tak zrobiłem go na zasadzie aby dużo oryginału było, choć czas był bo młodzikiem będąc ma się go w brud. Gdybym zrobił na cacy na błysk z dbałością i pietyzmem o każdy detal stał bym u mnie do dziś przy telewizorze w dużym pokoju. Niestety kogoś tam posłuchałem motor wyszedł na używany :) ;) i zamieniłem go na nówkę CZ 350 taki rozumek misiowy się miało.
Jak robić to tylko na zabytek wszystko co niezbędne poddając renowacji i robiąc przy tym dokumentację fotograficzną z każdego niemal kroku.

krzysztofz24
23-11-2017, 00:05
Miałem kiedyś BMW R 35(...................) i zamieniłem go na nówkę CZ 350 taki rozumek misiowy się miało.
(.................).
Bedziesz sie za to smazyl w piekle Robin:D;-)

Tez kiedys zgrzeszylem w podobny sposob. Mialem Jawe 250 od brata babci(stryjek?), za darmo. 40 lat lezala w szopie.
Rozebralem na czasteczki, polakierowalem, nowe chromy, nowe piekne chromowane obrecze. Silnik mial fabrycznie tylko kilka tys km i nie trzeba go bylo remontowac!!!
I zostal tylko koszt rgeneracji aluminiwych bebnoww kolach na ktorych byly spore wzery. Bo przeca nie zaloze takich bebnow do nowych obreczy i szprych ktore sie swieca jak wiadomo co;-)
I taka renowacja i polerka kosztowala by chyba ze 300-400zl.
I zawsze mi bylo szkoda tej kasy....
I sprzedalem chyba za 750zl zeby miec na wakacje:-(

Nie dosc ze bedziesz sie smazyl w piekle Robin, to jeszcze rozszarpales stare rany;-)

- - - - kolejny post - - - - - -


na razie przywiozłem, nie mam czasu nawet się nacieszyć :(, będzie czas - będą decyzję, NA PEWNO "sztucznego" błysku nie dostanie, po prostu jak najmniej ingerencji, a jeśli podmalowania, to tylko małymi zaprawkami, aby jak najwięcej oryginału zostało :) i oczywiście próba rejestracji i jazda :), choć wielkość i ergonomia zmusza mnie do dobrej zimowej gimnastyki rozciągającej ;)

Z tymi malymi zaprawkami to taka dlubanina bez sensu mz (chyba, ze masz zdolnosci do detalingu). Ale ja akurat z wlasnego doswiadczenia wiem, ze jak lakierowac to porzadnie i po calosci.
Musisz podjac meska decyzje;-)
Albo zostawiasz, albo porzadnie i kompleksowo jak cos trzeba zrobic.
Choc co do sztucznego blysku mam podobne zdanie jak ty.

robin102
23-11-2017, 00:18
Nie dosc ze bedziesz sie smazyl w piekle Robin, to jeszcze rozszarpales stare rany;-)
.
Ale wiesz jak się zapierdzielało na CZ 350 ?? Panie rakieta przy tym niemieckim osiołku, a jaki szpan na ośce był :D
Osiołka do jazdy sobie wyszykowałem, podobnie jak Junaka, niestety kto by przewidział, że dziś za takiego super odszykowanego R 35 to pewnie drogie autko by się kupiło :(
Ale z Jawą to też grzech straszny popełniłeś, piękne motocykle były i nie wiem który to był model czy coś z lat 60 tych ?
Bo ja na Jawie poczęty jestem :) Tatko wygrał taką w kiosku RUCH w jakiejś loterii. Wziął mamę na wycieczkę na tej Jawie :D Wracając z kocyku na pikniku nocą w lesie wylądowali w rowie i Jawę rozbili. I było po nowej Jawie :( gorsze grzeszniki od Ciebie Krzychu, bo za 9 miesięcy się urodziłem :)

krzysztofz24
23-11-2017, 01:26
Wiem jak sie zapierdzielalo na CZ350, bo mialem Jawe 350TS z 91r:-)
A tamta, ktora sprzedalem, byla z poczatku lat 60-tych.

!AGresT
23-11-2017, 11:59
ma się go w brud.

W co się ma?

robin102
23-11-2017, 12:23
Hmmm no właśnie :) tak się u mnie mówi w lesie, że ma się dużo czasu jak się jest młodym człowiekiem :)

!AGresT
23-11-2017, 12:24
Hmm, u nas mówi się, że w bród...

robin102
23-11-2017, 17:14
czyli całe moje życie nie miało sensu :(

tomajk
23-11-2017, 17:16
Może być niżej, np. po pachy :D

robin102
25-11-2017, 13:29
poczytają niech i przypomną czy nie dali po garach na takim odcinku
http://www.motogen.pl/Odcinkowy-pomiar-predkosci-Czy-lapie-motocyklistow-Czy-dziala-w-nocy,27943.html

krzysztofz24
25-11-2017, 18:08
A gdzies jest spis takich odcinkow?
Chyba powinny być oznaczone jak fotoradary?

bogdi64
25-11-2017, 18:49
nie odzywałem się, praca wygrała, praktycznie dopiero wczoraj go oglądałem a dziś troszkę pogrzebałem, więc będzie rejestrowany, pojawiła się iskierka nadziei co do prób jazdy - nie jest źle ;), pojawiła się też iskierka na świecy :), więc już jest prawie dobrze, co do wyglądu zewnętrznego też już zostały podjęte decyzje minimalistyczne co do renowacji wizualnej, w zasadzie tylko to co jest konieczne, w każdym razie wiosną mam nadzieję pojechać już nim na kawę, trzeba tylko dokupić sakwy, kask i ubiór

homer65pl
25-11-2017, 19:07
A gdzies jest spis takich odcinkow?
Chyba powinny być oznaczone jak fotoradary?Oczywiście że są oznaczone. Najlepiej sprawdzić u źródeł: [emoji601]
http://www.canard.gitd.gov.pl/cms/o-nas/mapa-urzadzen


Wysłane z mojego GT-N5100 przy użyciu Tapatalka

robin102
27-11-2017, 22:46
Czyli wszystko jeszcze przede mną :D Panowie przed nami :)
https://www.facebook.com/farzad.salehi.31/videos/10214075467258447/

krzysztofz24
28-11-2017, 11:17
Dzisiaj rano bylo -1, ze trzeba bylo szyby skrobac, ale sucho.
Jade sobie po miescie, a tu jakis motocykl smignal w oddali - no trafil sie, mysle.
A pozniej mnie w korku jeszcze 5-6 maszyn minelo:-)

Co jest WTF, moze sezon sie jeszcze nie skonczyl:-)?

Albo tylko pierdoły;-) odstawiaja moto na zime. W tym m.in JA:mrgreen:

Rafał_Sz
28-11-2017, 12:33
Ja tam nie odstawiam. Wiele razy już się zdarzało, że i w styczniu można było się przejechać. Człowiek od razu się lepiej czuje a i przesmarowany i osuszony silnik jakoś taki weselszy wtedy jest. ;)

bogdi64
30-11-2017, 17:59
a ja dziś jeździł, dziadkiem - pierwsze 800m zrobione i ogrom pracy :)

robin102
01-12-2017, 17:05
to pięknie jak na 102 latków razem wziętych ;)

bogdi64
03-12-2017, 18:05
to pięknie jak na 102 latków razem wziętych ;)
116 ;) -...

robin102
06-12-2017, 00:15
Chooopy z Warszawy i bliskich okolic. Znacie firmę Moto Rakowski z Konstancina. Jakie opinie ? Ktoś z Was może w pobliżu mieszka czy przejeżdża czasem i by chętnie luknął na sprzęta, bo cena kosmiczna jak na rocznik, ale może warto. Z parę dobrych zdjęć zrobił z bliska. Zrewanżuje się jakoś.
o tą Tadamkę mi chodzi.
http://www.motorakowski.pl/produkt/yamaha-tdm900/

krzysztofz24
06-12-2017, 11:48
robin102 puscilem ci PW w tej sprawie. Jakby co, ja moge podjechac-szczegoly na PW.

robin102
06-12-2017, 14:38
OK , dzięki już odpisuje. Krzychu.
.
Niestety Breva w ładnym stanie to nie na moje możliwości finansowe. Trzeba by samemu jechać do Włoch po motor. Może ktoś z Was miał by chęć ze mną dygnąć się z przyczepką na dwa motocykle do Włoch moim autkiem ? Ktoś z biegłą znajomością angielskiego a lepiej włoskiego ? Może ktoś planuje zakup na wiosnę ? Koszty podróży byśmy podzielili na pół czyli paliwo do diesla i pożyczenie przyczepki
.
TDM 900 to jakby świetna maszyna pod każdym względem podobno, kręcić jej nie trzeba, waży tylko 10-12 kg więcej na sucho niż mój GSR, jest wygodniejsza, mniej pali o dziwo, wyższa, wyżej siodło co dla mnie ważne, bardziej wyprostowana pozycja za kierownicą no i niektórzy potrafią tym pojechać w jakieś szutrowe drogi bo zawieszenie podobno pozwala.
Osiągi takiej TDM 900 to praktycznie to samo co GSR 600 bo 0,3 sekundy do 100km dłużej i raptem 5 km mniej na maksymalnej prędkości to bez znaczenia. Elastyczność przy wyprzedaniu duży plus dla TDM .Tu zyskał bym silnik który jedzie w całym zakresie obrotów które kończą się już na 8 tys :) , a nie jak w GSR-ce 15 tys ob/min :D
Jedyny mankament, że to to urodziwe specjalnie jakoś nie jest, ale przed wiatrem podobno świetnie chroni fabryczna owiewka, a tego mi już brakuje :(
Wąski motor, po mieście do przeciskania się też dobry, hamulce świetne, podobno, bo rodem z R1, zawieszenie komfortowe i o dużym skoku. Interwały przeglądowe aż 10 tys km, więc też miło :)
..
..
się rozpisałem, bo proszę o Wasze zdanie poznać, co Wy na to ? Może ktoś jeździł , ja bardzo dawno temu ze starą wersją 850 miałem styczność bo kolega miał, a ja na tylnym siedzeniu byłem w drodze do Augustowa :)

dla co wnikliwszych kolegów i chętnych do porady
http://www.swiatmotocykli.pl/Motocykle/56,113441,18186257,Yamaha_TDM_900___Opinia_Swiata_ Motocykli.html

Boryszuk
06-12-2017, 15:09
Znajomy ma dwie TDMki, tak je lubi ;) Jesli znajdziesz cos w poludniowej czesci UK to moge rzucic okiem.

robin102
06-12-2017, 15:12
A weź podpytaj za co tak lubi te brzydkie kaczuchy :) do UK to nie pojadę po motocykl z kierownicą po prawej stronie :D

krzysztofz24
06-12-2017, 15:43
Mz to nie jest moto dla szpanu.(to chyba dobrze;-) ) Ujmuje swoja praktycznoscia i przyjaznoscia dla bikera.
Od samego patrzenia na pozycje jezdzca robi sie wygodnie:-)
Opinie a propo mechaniki ma bardzo dobre.

Boryszuk
06-12-2017, 16:28
Tylko sprzęgło bywa głośne

kzkzg
06-12-2017, 16:35
I wpada w spore wibracje przy niskich obrotach i mocnym odkręceniu manetki.

robin102
06-12-2017, 17:01
Mz to nie jest moto dla szpanu.(to chyba dobrze;-) ) Ujmuje swoja praktycznoscia i przyjaznoscia dla bikera.
. U mnie na wsi ;) to jak się ma 250 cm albo jakikolwiek innym motocykl to już jest szpan, że gościa stać na motor, ale nie finansowo, że stać, tylko, że mentalnie stać. Przyjechałem kiedyś Hondą 250 z wypożyczalni to się wszyscy sąsiedzi zbiegli, cmokali, pytali, zazdrościli :)
TDM jak w jakimś ciekawym artystycznym ;) malowaniu to też jej dodaje urody.

- - - - kolejny post - - - - - -


I wpada w spore wibracje przy niskich obrotach i mocnym odkręceniu manetki. ojtam ojtam wiadomo TWIN z dużymi garami to nie rzędówka, ale w tych najnowszych coś tam czopy na wale korbowy poprzestawiali konstruktorzy, aby mniej telepało niż w starszej generacji. Jeździłem testowo na Suzuki V-Storm 650 i jakoś żeby gładko chodził jak rzędówka to nie powiem nic a, nic :) Trzęsąca i szarpiąca trochę vałka. Lubie czasem odkręcić manetkę,czy trochę położyć w zakręcie, a ta Yamaha powinna się sprawdzić do takich lekkich harców od święta.
Zaczytuje się, różne opisy, testy. Moto jawi się jako niesamowicie trwałe i uniwersalne i wygodne.

robin102
08-12-2017, 00:25
Oględziny zrobione TDM :) Krzychu krzysztofz24 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=27206)
dzięki za pomoc w oględzinach i zdjęciach i za wnikliwość jak u Sherlocka Holmsa :)



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/07/useroffline-1.png
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/tf_ideal_dark/gray/statusicon/user-offline.png)

Boryszuk
08-12-2017, 00:42
I co, bierzesz? Czy będziesz się bujał jak Sokół?

robin102
08-12-2017, 01:19
Trochę taka dziwna sprawa wyszła dzięki wnikliwości Krzycha, muszę skonsultować z mechanikiem, bo wydaje się , że silnik był rozbierany, mam foty i wygląd mi to na silikon zamiast uszczelki i śruby sfatygowane, wyglądają na odkręcane. Poza tym motor w bardzo ładnym stanie i jednak z ogromną wadą tylko jedne kluczyk :( a to klucz z imobilajzerem, wiec trudny temat do dorobienia i kosztowny.
Poza tym Krzysztof niech zeznaje, bo On oglądał, odpala i prawie jeździł :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://www.fotosik.pl/zdjecie/146fb75daff9df6b)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://www.fotosik.pl/zdjecie/60fc48ad8397fd0b)

Rafał_Sz
08-12-2017, 09:54
1. Tam gdzie było rozbierane jest termostat. Może ktoś go wymieniał, to się zdarza.
2. Dorobienie kluczyka to pikuś. Nawet do swojej bejcy dorabiałem, choć w teorii kod jest nie do złamania i można kluczyk dorobić tylko w fabryce. Typy nie dość, że mi dorobili kluczyk, to jeszcze dłubnęli wtryski i mapsensor - dzięki temu zrywam asfalt po remizą, a miejscowe laski w drzwiach mi się duszą. ;)

robin102
08-12-2017, 10:11
U gdzie pompa wody to rozumiem, ze mogło być rozbierane tylko po kij ten silikon ciągnie się w prawo uszczelniając cały spód tej dolnej obudowy, nazwał bym to połową silnika, bo nie misa olejowa. Dla mnie to wygląda jakby ten silnik był rozpoławiany, cały rozbierany. Kluczyk z kilka stówek macher jakiś dorobi, ale te motocykle na wyposażeniu mają aż 3 oryginalne kluczyki, a tu jest jeden :) No pomyślimy, rozpytam trochę ludzi, po negocjuje ze sprzedawcą temat kluczyka i siliconu.

Rafał_Sz
08-12-2017, 10:33
Wiele silników jest fabrycznie składanych na płynną uszczelkę, nie ma w tym nic dziwnego. ;)

robin102
08-12-2017, 10:50
No, ale mam zdjęcie tego modelu innego egzemplarz i jest normalna uszczelka, a nie biały silicon po całości prawie :( Rozłupywanego ślinika nie kupię, bo jakby trzeba było sprzedać to będzie problem.
Krzysztof mówił, że ładnie cicho pracuje. No zobaczymy co mechaniki z serwisu Yamahy w moim mieście powiedzą na te foto.

krzysztofz24
08-12-2017, 11:02
Jak mowilem; wizualnie igla. Miedzy zimnym silnikiem a zagrzanym minimalna roznica w poziomie halasu mechanicznego-czyli ok.
Na zagrzanym silniku czy jest to 1000 czy 2500-3000 obrotow to nie ma roznicy.
Przy okolo 4000-6000 z okolicy glowicy pojawia sie pewien oddzwiek. Nic jakiegos niepokojacego (choc zwrocilo to mija uwage) Praca silnika pod wzgledem odglosow mechaniki rozni sie od tej z nizszych obrotow.
Moze ta R2 takma, to juz musial by sie mechanik wypowiedziec.

Najwieksza zagwostka jest wlasnie ten silikon wskazujacy na rozbieranie dolu silnika raczej. Bo slabo wierze, e fabryka puscila to z wystajacym silikonem.
Wszystko zalezy, czy np do wymiany pompy wody, termostatu? Trzeba bylo odkrecac dol silnika (nie wydaje mi sie, ale nie znam tego modelu) czy byla jaks powazniejsza naprawa. Niech znajomy mechanik Robina sie wypowie, bo ma go odwiedzic.

Ja osobiscie nie kupil bym rozpolawianego silnika, tym bardziej ze ma tylko okolo 30 tys przebiegu. No ale przebieg silnika moto nawet nie jest tu istotny. Bo wal w silniku motocykla jest na cale zycie.
Mialem moto 130 tys przebiegu-nie trzeba bylo rozbierac silnika.
Teraz mam 70 tys przebiegu - to samo.

robin102
08-12-2017, 14:46
Fajnie to musi się jeździć w trasie taką TDM-ką 900. W niej 8 tys obrotów to koniec obrotomierza :), a moja szlifierka dopiero od 8 tys obr zaczyna jechać konkretnie . W trasie jadę swoja 140km/h a miedzy nogami silnik się kreci już ponad 7000 obr :D

krzysztofz24
08-12-2017, 15:05
Jak tam Robin, byłeś u mechanika pogadać?

robin102
08-12-2017, 15:46
Jutro dopiero, przy sobocie ma dla mnie chwilę i manuala serwisowego ma przygotować jak znajdzie i ogólnie to też lipka, bo twierdzą, że 100 lat temu taki motor u siebie naprawiali :D
Rozpytałem trochę na lokalnych u siebie 2 userów TDM i niestety twierdza, że tam siliconu to nie ma, choć ręki se uciąć nie dają, bo turystyczne motory brudne.
No lipka trochę wychodzi, ale spoko, jest czas do lata, w ujjjj czasu :)

krzysztofz24
08-12-2017, 17:48
Jakby co zostaje jeszcze druga opcja z tym Moto z Wawy z pragi-północ co linkowales.
Cena wyjściowa droższa o 1800zl Ale pisze do targu.
I masz sprzęt z 2014 vs 2007.
3 letni Moto to już trzeba mieć mega pecha żeby coś było nie halo.

Na Twoim miejscu bym tam zadzwonił i dokładnie o wszystko wypytal.
Nie gwarantuje, że będę mógł. Ale jakby co pomyślimy nad drugimi ogledzinami;-)

robin102
08-12-2017, 18:01
Tak można w nieskończoność w górę iść mam tu w linku fajną sztukę droga jak cholera. Gość mi przysłał milion zdjęć, tylko nie DOT opon, bo wymienione, a na liczniku niby tylko 14 tys km. He he w turystykach takich po 14 tys km to się opon nie zmienia. Prawdopodobnie cofnięty jak to u handlarza. Cena nie dla mnie, bo jak bym miał taki kesz to Moto Guzzi lepiej ;)
ale są 3 kluczyki :)
A w ogóle to jak sie zagłębilem w temat ciut to te Yamahy jakieś kosmicznie drogie jako model :(
https://www.otomoto.pl/oferta/yamaha-tdm-900-abs-jak-nowa-polecam-2010-r-14000-km-fv-23-ID6zcBVH.html

Boryszuk
08-12-2017, 19:23
He he w turystykach takich po 14 tys km to się opon nie zmienia.

Co za monstrualna bzdura. Jak ktoś chce znaleźć powody żeby nie kupić to i w nowym znajdzie.

robin102
08-12-2017, 19:31
Czemu monstrualna, a nie menstruacyjna :D z ludźmi z którymi rozmawiałem opona w turystyce starcza na 20-25 tys km w niezbyt silnych maszynach, bo to nie to samo co kulanie się po mieście od świateł do świateł, heble i manetka, heble i manetka. U mnie w mieście skrzyżowania są co 200-300-500 metrów i żadnej zielonej fali nie ma. Może w UK to inaczej. A poważniej wymiana opony przy niedużym przebiegu to znak , że coś może być na rzeczy i ostrożność wskazana. Dla mnie, według moich kryteriów przy takim przebiegu moto bym kupił tylko na fabrycznym ogumieniu. Takie mam zasady. Podobnie z autem, jeśli samochód paro letni ma 30-40-czy nawet 50 tys przebiegu to ma opony fabryczne z pierwszego montażu.
Przy takiej cenie za moto jak z tego linku 22 tys to zakup bez cienia wątpliwości musiał by być

Boryszuk
08-12-2017, 19:44
Jakby był na oryginalnych oponach to byś marudził, że stare i sparciałe ;-) Mi tylna opona w CBF starczyła na ok 15 tys. przy czym pierwsze 3 były na poprzednim moto. To, że motocykl jest z klasy turystycznej nie znaczy, że używany był tylko to wielkiej turystyki.

robin102
08-12-2017, 19:59
A moje poszły do wymiany fabryczne już przy 10 tys, choć jeszcze ciut by wytrzymały. Miały 6 lat i starczy.
Twoje 15 tys km czyli przyzwoity wynik, a dla mnie jak sprzedający nie udostępnia wiedzy np. Na temat DOT na oponie czy VIN to nie ma o czym gadać, choć nie powiem tą Yamahę też biorę pod uwagę , bo telefonicznie z kosmicznych 22.500zł spuścił na 21.000 :) he he
Ja mam swoje zasady co do kupna pojazdów w kraju, a Ty w innym świecie jesteś to w zasadzie bez wiedzy co tu na patologicznym rynku się wyprawia. Wystarczy dodać, że taka Yamaha o której to spór toczymy :D będzie w UK droższa niż ta polskim ogłoszeniu a przecież ktoś na niej konkretnie zarabia. Dlaczego, dlaczemu tu tańsza niż za granicą ;) ;) ;)
Tak czy siak tą też biorę pod uwagę, niech stoi do wiosny, skruszeje do 20 tys, a tym czasem może da się ustalić zweryfikować prawdziwość przebiegu

Boryszuk
09-12-2017, 14:16
A moje poszły do wymiany fabryczne już przy 10 tys, choć jeszcze ciut by wytrzymały. Miały 6 lat i starczy.


Nie ogarniam. Sam wymieniłeś fabryczne opony po 10 tys. a kiedy sprzęt z ogłoszenia po 15 tys. nie ma fabrycznych opon to Ci źle? Ja rozumiem, że masz zasady przy kupowaniu. To naprawdę rzadkość żeby umieć zachować chłodny osąd ale Ty chyba trochę przesadzasz. Węszysz podstęp i przekręt wszędzie, zupełnie jak pewien minister od parówek i puszek po coca-coli ;-)

robin102
09-12-2017, 14:26
Nie bardzo wiem co Ci odpisać, chyba LWG tylko zostaje :)

Kolekcjoner
09-12-2017, 20:57
Wiele silników jest fabrycznie składanych na płynną uszczelkę, nie ma w tym nic dziwnego. ;)
Podasz jakieś przykłady? :)


Nie ogarniam. Sam wymieniłeś fabryczne opony po 10 tys. a kiedy sprzęt z ogłoszenia po 15 tys. nie ma fabrycznych opon to Ci źle?
Niestety tak wygląda dyskusja z kolegą ;)

bogdi64
09-12-2017, 22:03
suzuki ls pokrywa zaworów fabrycznie składana na silikon, tylko, że przy montażu fabrycznym on nigdzie nie wyłazi

co do opon, jak poznasz powód, to może zaakceptujesz, mój kolega zrobił na oponach ok 6 tyś (Chorwacja) - autostrada, jazda na wprost i temperatura - opony zrobiły się kwadratowe, poza tym zgodnie z instrukcją paru moich znajomych wymienia kapcie po złapaniu małego gwożdzika - kto bogatemu zabroni ;), więc tu bym nie szukał (oby) podstępu, raczej zmierz grubość tarcz, to dużo więcej mówi (i koniecznie czy są oryginalne), tak samo jak stan łańcucha
ps: mojemu synusiowi nigdy się nie udało przekroczyć 5 tyś na oponkach :)

tomajk
09-12-2017, 22:37
Od wieków bloki większości silników składane są na HYLOMAR. Nie jest to żaden silikon, ale niewtajemniczeni mogą go z nim mylić.
Ja opony OM wymieniłem po 3000km bo były do kitu. Podstęp? nie sądzę.
Ładna ta TDMka, podeślę namiar zięciowi, choć on celuje w Crostourera, ale może przejściowo tym się pocieszy.

robin102
10-12-2017, 10:41
ps: mojemu synusiowi nigdy się nie udało przekroczyć 5 tyś na oponkach :) Ładnie, ładnie :D moje fabryczne to były dziadostwo nad dziadostwo. Cały świat na nie narzekał. Najtańszy model najgorszych opon Brigstone szedł na fabryczny montaż. Teraz jak widzę to nowe motocykle nawet tanie model bywają obute w całkiem markowe kapcie np Micheliny Pilot Road : ) albo Pirelki Angel. Yamahy salonowe na takich widziałem. Chociaż Suzuki też już zakłada w nówkach porządne opony, a nie to co kiedyś Brigstony BT 014 prawie na każdy nowy moto szły. Tak mieli tanie motocykle :D
W temacie TDEMki damy radę jak zawsze, bo doświadczenie i rozum jeszcze działa. Musi być porządne moto :P
ta mi się podoba, rozpytamy, zapytamy sprzedawcę co i zacz
https://www.olx.pl/oferta/tdm-900-tdm900-abs-2011-rok-transalp-CID5-IDoZif0.html#8e7e5a2c3a
chociaż są ładniejsze :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://www.fotosik.pl/zdjecie/1a35257b111db56c)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://www.fotosik.pl/zdjecie/26d4dd1f119106a0)

robin102
10-12-2017, 13:38
Ładna ta TDMka, podeślę namiar zięciowi, choć on celuje w Crostourera, ale może przejściowo tym się pocieszy.
Jeśli tą miałeś na myśli
https://www.otomoto.pl/oferta/yamaha-tdm-900-abs-jak-nowa-polecam-2010-r-14000-km-fv-23-ID6zcBVH.html
Z Rzeszowa co wystawiona z 22.500 zł całkiem, całkiem. Dostałem od handlarza sporo sensownych zdjęć, widać, że moto zadbane i przygotowane do sprzedaży wiadomo. Niemniej moim zdaniem przebieg trochę skręcony, aby wysoką cenę wykręcić :). Za 21 tys do kupienia, może zięć coś jeszcze utarguje. To jakby zięciu chciał oblukać mogę podesłać w dużej rozdziałce. Nie ma na tym egzemplarzu siliconu na uszczelnieniu i masz wymienioną oponę :)

124miko
10-12-2017, 14:06
Opony: Długo myślałem, że zawsze tylko najlepsze jest wystarczająco dobre. Do turystyki używałem kolejnych Pilot Road'ow. W tym sezonie zmieniłem zdanie i kupiłem jedne z najtańszych Pirelli ( jekieś z aniołkiem - chyba Diablo Strada ). Poprzednio płaciłem za komplet ( 120/17 + 180/17 ) około 1300PLN, a teraz 580. W sezonie zrobiłem ok. 10.000 km i nic się nie stało. Zachowywały się tak samo jak te bardzo drogie. Myślę, że czynnikiem limitującym często jest kierowca, a nie sprzęt czy tym bardziej opona. Moje umiejętności i potrzeby ich wykorzystania, jak się okazało, nie wymagają opon z najwyższej półki. Warto przemyśleć swoje potrzeby ( i umiejętności ), bo ma to duży wpływ na koszty tego hobby ( często bez wpływu na fun i bezpieczeństwo ).

robin102
10-12-2017, 14:13
Opony temat rzeka, ale zrobiłem dokładnie jak z Twojego doświadczenia, bez szaleństw finansowych :)
Do swojego dałem za komplet ( 120/17 + 180/17 ) chyba 800zł i wyważenie, przekładka za 100zł w ASO Suzuki, czyli po bożemu wyszło. DUNLOP SportMax . Opona jak rozgrzana bardzo fajnie moto prowadzi, nawet po frezach na asfalcie. Jak zimna to po prostu dramat, kartofel kartoflany i trzeba z 10 km przejechać aby choć trochę plastyczności złapała. Jesienią, wczesną wiosną jazdy bardzo trudne są :( żałuje, że nie dołożyłem stówki nie kupiłem Pirelek Angel, są plastyczniejsze, ale mniej trwałe zapewne, tylko po co ta trwałość :D

Kolekcjoner
10-12-2017, 22:46
suzuki ls pokrywa zaworów fabrycznie składana na silikon, tylko, że przy montażu fabrycznym on nigdzie nie wyłazi

No a jakieś inne przykłady? Połówki silnika na tym gdzieś składają??? Prawdę rzekłszy to nawet w nowych Chińczykach się z tym nie spotkałem.

krzysztofz24
11-12-2017, 00:25
Pokrywa zaworow to nie polowki silnika. Jak ktos reguluje zawory i chce przyoszczedzic na uszczelce, ktora jest dosyc droga to silikon idzie.
Zreszta nawet nowa uszczelke mozna tak delikatnie posmarowac silikonem.

Nie wierze w fabrycznie montowana jakas mase uszcelniajaca, ktora wystaje na zewnatrz. Ja rozumiem, ze np kartery maja widoczne niedoskonalosci procesu odlewania/formowania (Jest tu azuwazalna roznica Honda vs reszta na korzysc tej pierwszej).
Ale fabrycznie wystajacy "silicon" z karterow;-)?

robin102
11-12-2017, 13:40
Ale fabrycznie wystajacy "silicon" z karterow;-)?
Otóż i to. Wiadomo, że jak od importera handlarza to zazwyczaj po dzwonie, po szlifie mniejszym czy większym, a w najlepszym przypadku po naprawie silnika, bo za drogo było za granicą to komuś naprawiać.

krzysztofz24
11-12-2017, 14:12
Otóż i to. Wiadomo, że jak od importera handlarza to zazwyczaj po dzwonie, po szlifie mniejszym czy większym, a w najlepszym przypadku po naprawie silnika, bo za drogo było za granicą to komuś naprawiać.

Nie bylbym az takim czarnowidzem:-). Sa "handlarze" i jakies tam "punkty sprzedazy", ktore daja roznego stopnia pewnosc co do stanu maszyny.
Ja po prostu eliminuje wystajacy "silicon" z karterow jako fabryczny. Czyli silnik byl rozbierany do zera-to ja dziekuje za silnik po takiej naprawie. Tym bardziej jak jeszcze jest niski przebieg.

Kiedys w wawie byl taki "punkt sprzedazy" moto. Oferowal tez profesjonalne prostowanie przodow po dzwonie:-), ogolnie podejmowali sie wszystkiego.
Ja bym od nich na pewno nie kupil moto:-)

robin102
11-12-2017, 14:20
Ten wlaśnie wydawał mi się takim rodzynkiem wartym kupienia, a czrnowidztwo ;) widzisz z czego wynika :) gdybyś nie podjechał, zdjęć nie zrobił to bym myślał, że nawet drogi relatywnie motor już będzie na tip top :( Przy zakupie Suzuki też już swoje widziałem :D

!AGresT
11-12-2017, 14:53
Wiadomo, że jak od importera handlarza to zazwyczaj po dzwonie, /.../

Pisałem już chyba w dziale moto - podczas poszukiwań samochodu największe przekręty były od pierwszych właścicieli, z polskiego salonu. Długo by było opowiadać. Auto kupiłem od handlarza, po tym, jak pokazał mi pełna dokumentację fotograficzną z placu ubezpieczyciela w Szwajcarii. Po gruntownym prześwietleniu u kolegi w warsztacie okazało się, że wszystko jest tip-top, łącznie z naprawą po stłuczce. Także, nie ma normy.

robin102
11-12-2017, 16:17
...Po gruntownym prześwietleniu u kolegi w warsztacie okazało się, że wszystko jest tip-top, łącznie z naprawą po stłuczce. Także, nie ma normy.
To musiał być dawno ;) Nemniej fakt nieuczciwość ma wiele rozmiarów i wymiarów :) Taki dyyyyll jak zrobiłeś to inna para kaloszy. Wiedziałeś co kupujesz i na co się decydujesz. Ja też trafiłem niedawno na "uczciwego" uszkodzony bardzo kosmetycznie, do naprawienia za góra 2 tys zł u dobrego lakiernika, a na drugim prawie całym boku w aucie miernik powłoki lakierniczej blachy nie "sięgał" na aucie świeży lakier. Pare kilo szpachli poszło :) Handlarz się bronił, że nie wiedział i nie mierzył :D na placu 100 aut stało :)

!AGresT
11-12-2017, 17:00
To musiał być dawno

No, prawie dwa miesiące temu...

Kolekcjoner
11-12-2017, 18:34
Moim zdaniem nie ma reguły. Można trafić na ulepa i tu i tu. Przy tym często jest tak, że kupując od "prywatnego" kupujemy pojazd kiedyś tam sprowadzony przez......handlarza i co.... i taki jest lepszy? Moim zdaniem trzeba po prostu dobrze się przygotować do kupna, poświęcić na to sporo czasu i być nieufnym jak łasica. Motocykl to nie samochód - dużo łatwiej znaleźć w nim, że coś było robione.

Rafał_Sz
11-12-2017, 18:48
Pamiętacie jak chciałem sprzedać motocykl? Nikt z ogladających nie wierzył w przebieg, stan techniczny, prawdziwość ksiązki serwisowej. To ich pognałem w p. :) Podobnie było z moim BMW. Zgnije u mnie tak samo jak mój babski motocykl, ja jestem za nerwowy na takie interesy. ;)

robin102
11-12-2017, 18:56
Motocykl to nie samochód - dużo łatwiej znaleźć w nim, że coś było robione. to prawda, ale prawda też, że czasem miesiące zejdą, czy rok nawet zanim się znajdzie coś sensownego. Ja do tej pory kupowałem używane tylko po pierwszych właścicielach, tylko polskie salonowe czy 2 czy 4 koła. Próbowałem to i tamto z importu i niestety bez szans na moje wymagania. Zawsze jakieś dziury, jak nie techniczne, to w historii pojazdu, albo w karoserii :D dla mnie ważne jest "wiem czym jadę"

- - - - kolejny post - - - - - -


Pamiętacie jak chciałem sprzedać motocykl? Nikt z ogladających nie wierzył w przebieg, stan techniczny, prawdziwość ksiązki serwisowej. To ich pognałem w p..
bo chcieli kupić dobry motor w cenie złomu :(

bogdi64
13-12-2017, 13:19
ja znalazłem szybko :), renowacja trwa, mimo, że nie wiele będzie robione niektóre ceny przyprawiają o zawrót głowy, łatwiej o części do "osiołka" czy wl i często dużo taniej, pradwopodobnie trzeba będzie troszkę zwolnic i to ze względu na finanse, więc nie narzekajcie na ceny usług i części ...

Rafał_Sz
13-12-2017, 14:31
to prawda, ale prawda też, że czasem miesiące zejdą, czy rok nawet zanim się znajdzie coś sensownego. Ja do tej pory kupowałem używane tylko po pierwszych właścicielach, tylko polskie salonowe czy 2 czy 4 koła. Próbowałem to i tamto z importu i niestety bez szans na moje wymagania. Zawsze jakieś dziury, jak nie techniczne, to w historii pojazdu, albo w karoserii :D dla mnie ważne jest "wiem czym jadę"


Stare, chińskie przysłowie mówi:

"Jeśli coś ma cycki lub koła, to prędzej czy później będzie sprawiało problemy".

;)

robin102
13-12-2017, 16:18
ale to to pięknie grzmoci :smile:
https://youtu.be/1Ck_k7_RPZs

ale fajnie popierdziela, te zgrzyty czy aby nie ciąga podnóżkami o nawierzchnie przy złożeniu się ?
https://youtu.be/vb7z9EUO8Vk

sokolnik
14-12-2017, 20:06
Robin kupuje... Czyli szykuje się na zlot... Właśnie kiedy ten zlot? Robin organizujesz na Podlasiu? :)

Rafał_Sz
14-12-2017, 22:08
A może ten zlot w moich okolicach? ;)

robin102
14-12-2017, 23:03
Dawno ustalone przeca, że zlot w centrum Polanda najlepszy, bo więcej nas dojedzie. Udziela się w wątku parę osób, a jest ze 20 ludzi na 2 kołach.

sokolnik
15-12-2017, 00:05
Dawno ustalone przeca, że zlot w centrum Polanda najlepszy, bo więcej nas dojedzie. Udziela się w wątku parę osób, a jest ze 20 ludzi na 2 kołach.

już się wykręca :D

zlot w centrum Polandii nie wypalił przecież :D i jeszcze zwala na innych, że 20 osób ... :D

robin102
15-12-2017, 00:33
Jak nie chcecie na Podlasiu, bo niby daleko od Warszawy to ja dojadę nawet trochę za Warszawę :P

Jochen
19-12-2017, 13:18
Podlasie bardzo fajne, piękne okolice. Zresztą może być gdziekolwiek, wszędzie się da dojechać.

robin102
20-12-2017, 10:26
Op proszę Kolega ma równo tylko 500 do przejechania i nie jest daleko :)
ps.
po dobrych, nawet bardzo dobrych drogach

Jochen
21-12-2017, 16:05
Połowa frajdy w przypadku zlotu to droga na imprezę i droga powrotna. Balanga, pogaduchy i inne takie też oczywiście, ale co jazda, to jazda!

sokolnik
22-12-2017, 12:32
Ja z 3miasta do Białego mam ponad 400km... 430 wskazuje apka Mapy :)
Kiedy zlot? :)

124miko
22-12-2017, 21:10
Czy widelec BMW R1200RT ( K26 ) jest wymienialny z innym typem BMW ?

sokolnik
24-12-2017, 15:43
Pomarańcza stoi i czeka na sezon 2018 :) do zdjęcia pokrowiec zdjęty :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/12/2fc64f957d982ec70d92f12432e16f4b-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20171224/2fc64f957d982ec70d92f12432e16f4b.jpg)

sokolnik
01-01-2018, 19:51
A przyjedziecie na motorkach na mój ślub trochę hałasu narobić? :)
09.2018 :)

krzysztofz24
03-01-2018, 15:14
A przyjedziecie na motorkach na mój ślub trochę hałasu narobić? :)
09.2018 :)

Teoretycznie mógłbym podjechać. Ale praktycznie to nie mogę przewidzieć czy będę miał wolne akurat wtedy i 700km w jeden dzień to nie w kij dmuchal:-)
A jeszcze jakbym sam przyjechał to jeden Moto robiąc trochę hałasu co by dodać oprawy uroczystości, to by chyba wiecej wsi niż szpanu narobil;-)

sokolnik
03-01-2018, 17:56
Możesz przyjechać z kimś po weselny napój ;)

robin102
06-01-2018, 16:00
A przyjedziecie na motorkach na mój ślub trochę hałasu narobić? :)
09.2018 :)
Przyjedziemy całym teamem Suzuki. Żona się ucieszy zapewne.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://www.fotosik.pl/zdjecie/f88aacc990dd28e4)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://www.fotosik.pl/zdjecie/2e7597422d8f700c)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://www.fotosik.pl/zdjecie/618d873e83a42dc4)

sokolnik
06-01-2018, 16:19
Ok super :) ale wolałabym team Yamahy [emoji23]

Kolekcjoner
07-01-2018, 00:10
Ok super :) ale wolałabym team Yamahy [emoji23]
No to słabo. Sprzedałem jakiś czas temu..... :)

robin102
07-01-2018, 00:29
Na weselu zapewne będziesz miał jakiś keyboard YAMAHA, a za nim jakiegoś pozoranta co udaje, że na nim gra :D

sokolnik
07-01-2018, 00:54
:) Panowie zawodzicie mnie :)

robin102
08-01-2018, 12:18
Na ślubach na których robiłem jak byli motocykliści to tylko jeden wielki bałagan i zagrożenie życia dla nich samych i gości. Atrakcja moim zdaniem zupełnie bezsensowna. Chłopakom w dużej grupie palma odbija z większą siłą paraliżując myślenie.
Na jednym ślubie pod kościołem koleś postawił moto na gumie, a potem położył go na 4-5 motocyklistów jadących obok. Leżeli wszyscy, szczęście, że prędkość nieduża, czysty asfalt bez krawężników to i nic nikomu się nie stało poza stratami w sprzęcie drogim.
Grupa motocyklistów, młodych motocyklistów to same zło da nich.

Rafał_Sz
08-01-2018, 12:31
:) Panowie zawodzicie mnie :)
To Ty nas zawiodłeś. Liczyliśmy na zaproszenie na wesele. ;)

robin102
08-01-2018, 13:53
Miejsca w garażu ma tylko na 3 motory, a nas tu gromada przecież :)

Boryszuk
08-01-2018, 14:59
Przeciez motorem na wesele nie pojade. Jak po pijaku potem z garazu wyjechac?

robin102
08-01-2018, 15:44
Aj tam, aj tam. Ja niedawno z kobietą swoją wypiliśmy we dwójkę 0,7 l wódki BOLS tak do 24 godziny, bo to sylwester był. Wstałem o 10 rano, o 11 już dmuchanie w alkomat i nic nie wykazało. :)
Do malutkiego garażu swojego trafiłem dużym samochodem :)

sokolnik
08-01-2018, 17:52
To Ty nas zawiodłeś. Liczyliśmy na zaproszenie na wesele. ;)Jakto ja zawiodłem? Czym? Przecież ładnie grzecznie kupiłem moto [emoji28]
Zlot zorganizowałem, tylko odzewu prawie nie było. Im bliżej terminu tym większa cisza w wątku... A teraz na wesele zaproszenia chca [emoji14] [emoji14]

sokolnik
08-01-2018, 17:52
Aj tam, aj tam. Ja niedawno z kobietą swoją wypiliśmy we dwójkę 0,7 l wódki BOLS tak do 24 godziny, bo to sylwester był. Wstałem o 10 rano, o 11 już dmuchanie w alkomat i nic nie wykazało. :)
Do malutkiego garażu swojego trafiłem dużym samochodem :)Ty to masz zdrowie Robin :)

krzysztofz24
08-01-2018, 21:05
Zeby nie bylo, ze nic sie nie dzieje w temacie okolomotocyklowym; to naladowalem akumulator:-), oczywiscie z mysla o jakiejs krotkiej przejezdzce.
Tylko jakis mroz za oknem wyskoczyl:p

robin102
08-01-2018, 21:44
Ja w słoneczną sobotę wyprowadziłem Suzi na spacer przed garaż. Założyłem naładowany akumulator. Start od pierwszego zakręcenia. Rozgrzałem pannę do dwóch włączeń wentylatora chłodnicy. Pogazowałem, posiedziałem na Suzi, 5 metrów w garażu przejechałem :)
Rozgrzewanie silnika zimą to jednak słaby pomysł. Na szybce od kontroli poziomu oleju, a ona sporej wielkości widać od środka jak rosa, woda się gromadzi. Jednak postawić na zimę i dopiero wiosną uruchomić to mądrzejsza opcja.

krzysztofz24
09-01-2018, 00:16
Robin bo to sie trzeba kawalek przejechac jeszcze najlepiej:-)

Dobrze, ze rozgrzewales tak zeby sie porzadnie zagrzal, az wentylator chlodnicy sie wlaczy. Dobrze jest jeszcze zrobic przed wylaczeniem krotka przegazowke w okolice gornyh obrotow, zeby wydmuchac resztki wilgoci z wydechu.
Ale najlepiej to sie kawalek przejechac, pozniej na koniec jeszcze porzadnie rozgrzac az wentylator chlodnicy sie zalaczy, przegazowka i spowrotem pod kocyk:-)

sokolnik
09-01-2018, 00:34
Zeby nie bylo, ze nic sie nie dzieje w temacie okolomotocyklowym; to naladowalem akumulator:-), oczywiscie z mysla o jakiejs krotkiej przejezdzce.
Tylko jakis mroz za oknem wyskoczyl:p

a ja wczoraj kupiłem w LIDLu ładowarkę do aku czyli, prostownik :) 59 PLN... tak chwalony na grupie motocyklistów na fb... Moto i aku 280km od Gdyni... naładuje niedługo :P aku w ciepłym mieszkanku sobie leży

krzysztofz24
09-01-2018, 01:20
Ja to mam zamiast prostownika jakiś kombajn jeszcze z czasów ZSRR chyba.
Mogę sobie ustawić 6-12V i przyciskami natężenie prądu ładowania między O,5A - 2A.
Albo kilka przycisków naraz żeby było max 5A. (do samochodowych aku)
Tylko trzeba w odpowiednim momencie wyłączyć bo ładuje non-stop:-).
Gniotsa nie lamiotsa zdzielano w PRL;-)

Kolekcjoner
09-01-2018, 12:23
Ja to mam zamiast prostownika jakiś kombajn jeszcze z czasów ZSRR chyba.
Mogę sobie ustawić 6-12V i przyciskami natężenie prądu ładowania między O,5A - 2A.
Albo kilka przycisków naraz żeby było max 5A. (do samochodowych aku)
Tylko trzeba w odpowiednim momencie wyłączyć bo ładuje non-stop:-).
Gniotsa nie lamiotsa zdzielano w PRL;-)
Genialne urządzenie do skrócenia życia akku. ;)

robin102
09-01-2018, 12:51
No i opcjonalnego uszkodzenia instalacji w motocyklu. Nowoczesnymi impulsowymi ładowarkami można ładować aku nie odłączając go od instalacji w motocyklu.
Taki radzickochinski prostownik z zeszłego wieku naładowal mi akumulator do 15 V co jest jakimś kosmosem. Włożyłem aku do moto a tu nic, ciemno, głucho. Hmmm myślę, ale numer. Po paru godzinach spadło napięcie na aku do 13,5 V włożyłem do motocykla , podłączyłem i wszytko zagadało. Wniosek , że w instalacji w komputerze sterującym musi być jakieś zabezpieczenie progowe odłączające elektronikę w motocyklu gdy napięcie na aku z jakiś dziwnych powodów będzie za wysokie.

krzysztofz24
09-01-2018, 13:22
Genialne urządzenie do skrócenia życia akku. ;)

Nie ma takiej opcji;-) Choć SP dziadek kiedyś wygotowal tym prostownikiem akumulator od Poloneza, bo zapomniał odłączyć :-).

A tak poważniej, to ja ładuje zawsze na wyjetym aku.
Prąd ładowania zawsze 1/10 pojemność lub mniejszy.
Czyli np 12ah Aku motocyklowy włączam na na 4 godziny na 1A...przeciez to proste jak 2+2.
Ten prostownik jest pewniejsze niż chiński auto cud robiący wszystko.

P.S Wlasnie sprawdzilem tabliczke znamionowa; Spoldzielnia Pracy Eltron-Kedzierzyn, rok produkcji 1977:-)
Starszy niz ja ale dziala bez zarzutu.

Ja lubie rzeczy, ktore sa porzadnie zrobione i powstaly jak nie bylo czegos takiego jak "cykl zycia produktu" i dzialaja dotad, dopoki nie ulegna calkowitemu zniszczeniu;-)

robin102
09-01-2018, 14:14
Dlatego mam taką ładowarkę impulsową od BOSCHA produkowaną w Wietnamie, a nie w Chinach :D

krzysztofz24
09-01-2018, 14:16
Dlatego mam taką ładowarkę impulsową od BOSCHA produkowaną w Wietnamie, a nie w Chinach :D

To podsumowujac; ja laduje zapewne wietnamski akumulator PRL-owska ladowarka:-D

Rafał_Sz
09-01-2018, 14:17
, rok produkcji 1977:-)
Starszy niz ja ale dziala bez zarzutu.


To zupełnie tak jak ja! :grin::rolleyes:

robin102
10-01-2018, 15:22
....nie pojade.....
Zacytowałem co byś powiadomienie dostał :)
Jeździłeś może Triumphem Tigerem 1050 z rocznika 2010-2009.
Mozę ktoś z kolegów ma taki, coś możesz o nim powiedzieć, bo chyba u Ciebie popularne ?
Jak ta rzędówka na 3 cylindrach pracuje przy 4 cylindrowej Hondzie litrowej ? Drogie to motocykle w UK jako używane ? Konkretnie ten model Triumph Tiger 1050.

krzysztofz24
11-01-2018, 01:54
Eee, Robin.
A ty nie pisales ze nie chcesz takiej wielkiej, ciezkiej krowy jaka jest Tiger 1050. to wielki, ciezki i z wysoko polozonym srodkiem ciezkosci motocykl...

Boryszuk
11-01-2018, 08:59
Zacytowałem co byś powiadomienie dostał :)

Nic nie dostalem, moze dlatego, ze mam wylaczone :mrgreen:

Nie jezdzilem takim Triumphem. To troche nie moja polka cenowa. I nie ma ich znowu tak wiele. Jak juz Triumphy to te nowsze, bardziej klasa 'Adventure'. Ale z tego co wiem to ludzie sobie chwala ich silniki.

robin102
11-01-2018, 09:55
Eee, Robin.
A ty nie pisales ze nie chcesz takiej wielkiej, cieżkiej krowy jaka jest Tiger 1050. to wielki, ciężki i z wysoko polozonym srodkiem ciezkosci motocykl...
Waży ledwo 198 kg czyli 15 więcej od obecnego sprzęta, Suzuki 183 kg. Wyżej się siedzi, wygodniej, wyżej środek ciężkości, ale to dwie sprawy dla mnie jakby na plus. Wyżej siodło (mam długie nogi) , jeszcze bardziej wyprostowana pozycja niż nawet na TDM 900.
Wyżej środek ciężkości takiemu bikerowi jak ja nie przeszkodzi ;) Taki V-Strom który też ma wysoko położony środek ciężkości pod względem prowadzenia jak dla mnie świetny jest, tylko ten silnik jakby nie dla mnie :(
Rozglądam się za alternatywą dla TDM 900. Oczywiście Tiger 1050 jest motocyklem ciut większym od TDM 900, ale jak patrzę to i wybór ich też większy na rynku. Tylko się zastanawiam czy te 3 cylindry w rzędzie to nie jakaś pomyłka no i ta wielkość :). Jeszcze pod rozwagą mam Tigera 800
Stoją dwa Tigery u RakowskiMoto w Konstancinie ;) trzeba mi się będzie jednak do stolicy przejechać, dotknąć, posiedzieć.

- - - - kolejny post - - - - - -


Nic nie dostalem, moze dlatego, ze mam wylaczone :mrgreen:

Nie jezdzilem takim Triumphem. To troche nie moja polka cenowa. I nie ma ich znowu tak wiele. Jak juz Triumphy to te nowsze, bardziej klasa 'Adventure'. Ale z tego co wiem to ludzie sobie chwala ich silniki.
W Polsce to one się jakoś specjalnie nie wybijają cenowo.
U tego sklejacza silników silikonem :D ciekawe co mają posklejane
https://www.otomoto.pl/oferta/triumph-tiger-1050-gwarancja-motorakowski-ID6z5fMQ.html
http://www.motorakowski.pl/produkt/triumph-tiger-1050-abs/ (http://www.motorakowski.pl/produkt/triumph-tiger-1050-abs/)
albo taki przykład taki tylko cholera wie co to jest w rzeczywistości z motor, bo przecież u handlarza
https://www.olx.pl/oferta/triumph-tiger-1050-rok-2011-tdm-900-CID5-IDp11FW.html#79d81282d3

tomajk
11-01-2018, 20:32
Triumph Tiger 1050 Masa własna 228 kg co i tak jest niezłym wynikiem.

robin102
11-01-2018, 21:40
198 na sucho, na mokro 225 kg. Strach tego dziwnego silnika i tej bestyjności ;) wolał bym TDM chociażby ze wzglądu na serwis. Mam firmowy serwis Yamahy po sąsiedzku niemal.

krzysztofz24
11-01-2018, 22:05
Wiadomo, ze w necie trzeba sobie filtrowac informacje stosujac przynajmniej 50% odsiew na swoj rozum;-)
Ale zeby dane techniczne pisali z sufitu.
Oto co znalazlem nt wagi Tigera 1050 na roznych nierzadko poczytnych i znanych portalach.
-198kg
-215kg
-228kg.
A i to wszystko okreslane jako na sucho/ masa wlasna.

Ale 198kg najczesciej sie powtarza:-)

robin102
11-01-2018, 23:36
Te 198 to realne, moto ma aluminiową ramę, silnik lżejszy od 4 cylindrowej rzędówki zbliżonej pojemności, kółka jakieś lżejsze niż powiedzmy standard. Oponki też nie za potężne na taką karoserię :)
Niestety producenci nie trzymają ściśle jakiejś określonej normy. Najuczciwiej do tego Yamaha podchodzi ostatnimi czasy podając zawsze masę motocykla gotowego do jazdy na full zatankowanego i uzupełnionego o wszystkie płyny.
Grzebię po necie za tą TDM 900 nawet na niemieckich ogłoszeniach. Podoba mi się gang zdrowego, dużego, dobrze pracującego twina ;)

bogdi64
14-01-2018, 00:38
a mi się podoba dźwięk mojego zabytku, pierwsze 30km zrobione :)

bogdi64
14-01-2018, 11:15
3533 mała tegoroczna wycieczka

robin102
14-01-2018, 11:29
ślicznotka nieprawdopodobna, gdzie TY mieszkasz kurna olek, trawa zielona, a u mnie śniegu po kolana :)

krzysztofz24
14-01-2018, 12:36
Co To, kocyk na siodełka żeby twardo w tyłek nie bylo:-)?

P.s
Pomyslalbym nad jakimś metalowym, chromowany zgrabnym lusterkiem.
Bo takie to miałem w Jawie 350TS, trochę nie pasują do takiego ładnego zabytku.

bogdi64
14-01-2018, 18:29
lusterko od KYMCO, zostało po wypadku syna i założone aby widać kto mnie wyprzedza i gdyby jakiś rowerzysta się do wyprzedzania trafił ;), docelowo będzie mocowane w kierownicy

- - - - kolejny post - - - - - -

wczoraj trafiły w me ręce druki (oryginały) z 51 roku dotyczące kupna na raty, serwisowania itp shl m04, jak to się fajnie czyta i jednak troszkę się zmieniło ;) - kurczę historia sprawia mi przyjemność

robin102
14-01-2018, 19:00
Ja mam jeszcze instrukcje od samochodu ŁADA model 2104. Co 500 km sprawdzaj to, co 200 km sprawdzaj tamto, co 300 km dolej tego i tamtego , co 1000 km zmierz to i tamto. Kurde normalnie nie było czasu aby jeździć tym autem :)

sokolnik
18-01-2018, 00:52
jutro oglądam garaż do wynajęcia, blisko, osiedle obok w Gdyni od jakiejś Pani, powiedzmy 50+ :)

jak wynajmę zapraszam na zlot do Gdyni :D

Rafał_Sz
18-01-2018, 10:06
Zlot w związku z garażem czy panią 50+? :D

robin102
18-01-2018, 11:36
Fajna perspektywa :) Jak kupię TDM 900 to bankowo przylecę.

!AGresT
18-01-2018, 12:19
Fajna perspektywa :) Jak kupię TDM 900 to bankowo przylecę.

Masz na myśli panią 50+?

Boryszuk
18-01-2018, 12:34
Masz na myśli panią 50+?

Myslisz, ze Robin sie za malolaty zabiera?

sokolnik
18-01-2018, 19:50
I wynajęty ? klucze mam :) babka na emeryturze, miła sympatyczna, 2 zamki góra dół i kłódka po środku. Drzwi metalowe ciężkie, wyglądały na szczelne i solidne, jestem zadowolony. Okolica raczej z tych o dobrej opini, cisza spokój. Mam nadzieję że będzie dobrze.

To co? Zapraszam na mini zlot w Gdyni :) materace i można przyjeżdżać na małe piwko ;)
Kto pierwszy się zabookuje ten moto parkuję w garażu, obok Pomarańczy :D

Teraz tylko moto muszę do Gdyni przyprowadzić :)

Info nr II
Dziś odebrałem klameczki do moto w kolorze Orange :) na fotce z tel jakieś czerwone, ale są złoto/pomarańczowe :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/01/52436c3863ff56480cace10b46a266fe-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180118/52436c3863ff56480cace10b46a266fe.jpg)

robin102
18-01-2018, 23:14
:) babka na emeryturze, miła sympatyczna,
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/01/52436c3863ff56480cace10b46a266fe-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180118/52436c3863ff56480cace10b46a266fe.jpg)
Jak gorąca pięćdziesiątka na emeryturze to bankowo policjantka :)

sokolnik
20-01-2018, 16:30
Wrzucę Wam jeszcze raz moje nowe klameczki :)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/01/23e709687ec25b640d00b89ed0a789dd-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20180120/23e709687ec25b640d00b89ed0a789dd.jpg)

krzysztofz24
20-01-2018, 17:46
Fajny patent "antyzlamaniowy" w tych klamkach. W razie nawet parkingowej gleby.

sokolnik
20-01-2018, 18:35
kolega mi tu pisze, może i ma rację...co myślicie?
Pisze że te klamki z Chin (Ali) są bez atestów i że mogą się złamać podczas jazdy... :o nie wiem

jak myślicie? Kto z Was ma klameczki nie oryginalne/nie fabryczne ?

Kolekcjoner
20-01-2018, 20:33
Kolega bardzo dobrze pisze. Były już takie wypadki, że klamka się składała podczas jazdy i masakra. Ja bym sobie nigdy nie zafundował czegoś takiego. Pamiętaj, że moto to nie zabawka i nie można w nim zmieniać wszystkiego co popadnie.

sokolnik
20-01-2018, 23:22
Kolega bardzo dobrze pisze. Były już takie wypadki, że klamka się składała podczas jazdy i masakra. Ja bym sobie nigdy nie zafundował czegoś takiego. Pamiętaj, że moto to nie zabawka i nie można w nim zmieniać wszystkiego co popadnie.Może i racja zobaczę jak się będzie jeździło, chcę to zamontować. Zobaczymy jak będzie. Dużo osób na tym lata, na innych klamkach nie wiadomego pochodzenia... Pewnie Chińskiego. Ten kolega co tak mi pisze na fb, też ma jakieś zamienniki...
Kto ma nie oryginalne klamki, halo? :)

Ligo
20-01-2018, 23:39
Halo, halo... ;-)
Oryginalne, hondowskie. Życie mi jeszcze miłe. :-)

Boryszuk
21-01-2018, 00:19
Ja nie do końca jarzę sens składanych klamek...

Rafał_Sz
21-01-2018, 14:34
Teoretycznie motocykl nie powinien przejść przeglądu. Klamka hamulca jest jedną z jego części. Brak homologacji dyskwalifikuje przegląd. Przynajmniej tak jest w DE.

sokolnik
21-01-2018, 15:57
przegląd mam w marcu także najwyżej zmienię po :P
Te widelce metalowe mnie wkurzają, brzydkie strasznie...

Kusi zmienić :)

krzysztofz24
21-01-2018, 16:20
Klamki składane to fajny patent, bo jak ktoś ma w trasie nawet malutka niegrozna glebę to jest szansa że klamka mu się nie zlamie/wygnie i będzie mógł kontynuować jazde.
Zresztą te pokazane klamki przez sokolnika maja chyba regulacje. A nie wiem czy w tej Yamasze fabryczne mają regulacje.
Przy użytkowaniu na pewno się nie polamia:-).
A przy glebie to albo się wygna albo pekna. W każdym razie i tak będą do wymiany.
Tak że ja bym montować i się z nich cieszył.

Tylko nie ktoś nie pisze, że przy glebie oryginalna się wygnie w bezpieczny sposób a ta pęknie i odetnie bikerowi rękę swoją ostrą krawedzia;-).

Zresztą te klamki są raczej krótsze niż oryginalne i przez to maja większe szanse przetrwać szlifa.
A przy okazji polecam porządne ciężarki w kierownicy a nie te małe fabryczne.
Wzrasta komfort jazdy (brak wibracji) i klamka ma jeszcze większe szanse przetrwać.

P.s Oryginalna klamka w Hondzie mi pękła przy szlifie przy 110km/h
A w Kawasaki pięknie się wygla jak Moto "spadlo" niechcacy z bocznej stopki mechanikowi i przy serwisie (dostałem nowa).

P.s2 Ja osobiście przy klamkach składanych zwrocilbym uwagę na ich jakość, czy nie mają jakich luzów itp.
I jak komuś pasuje to niech używa.
Choć zastanawiam się jak sie "czuje" taka klamkę przy awaryjno/panicznym hamowaniu...znaczy czy ona nie pójdzie do góry te kilka mm zamiast do kierownicy i przez to mamy mniejszą siłę hamowania

Kolekcjoner
21-01-2018, 18:42
Ja nie do końca jarzę sens składanych klamek...
Ja też nie. Dobre gmole załatwiają sprawę, a samoskładające się chińskie klamki to jest tylko zagrożenie.

sokolnik
21-01-2018, 18:46
same się nie złożą, bo trzeba troche siły w nie włożyć by złożyć... nie są wyrobione, są dobrze spasowane, jakość całkiem spoko. Nie wyglądają jakby miały się rozpaść...
Klamki są regulowane, długość oraz mają regulację od 1 do 5 czy 6 jakoś tak...

Boryszuk
21-01-2018, 19:02
Krzysztof 24, przecież jak mu się moto przewróci, ostatnią rzeczą o jakiej będzie myślał Sokół to klamki hamulca. Moim zdaniem to zbędny gadżet o wątpliwym bezpieczeństwie.

robin102
21-01-2018, 19:57
Osobiście nie cierpię żadnych dodatków do motocykla. Wszystko musi być full oryginał jak z fabryki wyszło. Jedyne co toleruje to akcesoryjny wydech.
Klamki ładne, ale bym ich nie zamontował. jakby mi było za mało pomarańczy w pomarańczy pomalował bym przedni czy tylny błotnik w korze i więcej absolutnie nic.
Wszytko inne to wiejski tuning.

krzysztofz24
21-01-2018, 20:32
Krzysztof 24, przecież jak mu się moto przewróci, ostatnią rzeczą o jakiej będzie myślał Sokół to klamki hamulca. Moim zdaniem to zbędny gadżet o wątpliwym bezpieczeństwie.

Znaczy, miałem na myśli. Że nie będzie musiał myśleć o wymianie klamek.
Bo jest szansa, że się nie odksztalca/pełna jak są krótsze i składane.
Jakbym miał u siebie klamki bez regulacji to z chęcią bym zmienił na takie z regulacją.

Jedyne na co naprawdę uwagę, to tak jak mówiłem; czy te klamki ze względu na swoją konstrukcję jakoś się nie złożą do góry te parę mm przy awaryjnym hamowania, zamiast tylko w stronę kierownicy.
Bo to już wpływa bezpośrednio na bezpieczenstwo.

P.s
Sokół, a Ty wiesz że jak dasz krótsze Klamki, to dźwignia mniejsza i możesz się trochę zdziwić przy częstym używaniu sprzęgła w korkach;-).

Montuje, jak Ci podpasuja to ok. Jak nie to oryginał albo sobie inne kupisz.
Pamiętam jak mi kiedyś urwali w serwisie lusterko od Hondy VF1100, a to był czarny chrom bardzo rzadko dostępny.
Kasę mi od zwrócili.
Ale przez dwa lata tak kilka razy na sezon zmienialem lusterka, aż mi podpasowaly:-)

sokolnik
21-01-2018, 21:02
P.s
Sokół, a Ty wiesz że jak dasz krótsze Klamki, to dźwignia mniejsza i możesz się trochę zdziwić przy częstym używaniu sprzęgła w korkach;-).


Masz na myśli, siłę potrzebną do wciśnięcia klamki? Bół przedramienia z uwagi na częste wciskanie klamki w korku? To teraz tak mam... Chyba linkę, tzn. na pewno muszę ją nasmarować bo teraz lewa ręka mnie boli na koniec dnia... Fakt ze ja też jakiś koksu nie jestem i do tego mało jeździłem na moto... bo pogoda, bo czasu nie ma, bo dziadek u którego 3małem moto... Stare dziadki są dziwni, wiadomo. Jednak teraz, gdy mam normalny garaż dla siebie, tylko dla siebie :) mogę jeździć całą noc :D :D :D
Tą linkę muszę nasmarować? Da radę bez demontażu linki ją nasmarować? Czym ją nasmarować by klamka chodziło lżej?
Moje nowe klamki są regulowane na długość, widać to na fotkach.

Boryszuk
21-01-2018, 21:42
Spróbuj kapnąć w pancerz kilka kropel jakiegoś oleju kiedy będziesz zmieniał klamki. I zmień kąt pochylenia na bardziej do przodu

sokolnik
21-01-2018, 22:12
faktycznie sprzęgło mam lekko do góry... w sensie wyżej, muszę dać klamkę lekko niżej

krzysztofz24
21-01-2018, 22:27
Nie No, jak masz regulacje długości klamki oprócz tylko odległości od kierownicy/punktu zadziałania to wypas. Wszystko sobie poustawiasz i dopasujesz.
Line sprzęgła warto smarowac.
Ja akurat oprócz Jawy zawsze miałem sprzęgło hydrauliczne.

Ja do linek preferuje rzadki olej do smarowania łańcuchów rowerowych z lekka domieszka WD40.
Olej dostępny w każdym sklepie z rowerami, mała buteleczka koło 6-10zl.
I przeważnie maja taki fajny dziubek jako dozownik.
Nie trzeba kombinować ze strzykawka.
Na lince po demontażu trzeba ustawić odpowiedni luz.

Jakbyś podjechał do jakiegoś warsztatu, to możesz poprosic żeby Ci zdjeli (Ty sobie nasmarujesz i zapłacisz taniej niż jakby mechanik miał się z tym bawić dodatkowe 15 min. Woeszasz sobie choćby na lusterku i nalewasz olej od góry aż się pokaże na dole) a potem Ci założą i wyreguluja.
I pewnie Cię skasuja 20-30zl jeśli to nie jest jakieś wielkie ASO;-)

P.s Jeśli sprzęgło masz lekko do góry to w sensie wyżej to lepiej, znaczy mniej męczące dla ręki.
Bo nie musisz wciskać do samego końca, a jak obnizysz położenie klamki to będziesz musiał wykonać wiekszy zakres ruchu dłonią. Klamka niżej czyli ma większy zakres ruchu "na pusto" czyli trzeba wcisnąć ciut głębiej żeby wyłączyć sprzęgło.
Ja np ma sprzęgło na środek a hamulec ustawiony na wysoko, żeby od razu łapal.
Ogólnie sprawdza się metoda żeby ustawić sobie regulacje na środek.
I później ewentualna korekta.

Nie wiem czy trochę nie zaplotalem opisu;-).
W każdym razie weź na środek, a później sobie skorygujesz.

Boryszuk
21-01-2018, 23:40
Mówimy chyba o dwóch różnych ustawieniach. Ja mówię o fizycznym ustawieniu kąta nachylenia klamki w stosunku do kierownicy. Jeśli jest zbyt cofnięta to sokół musi zadzierać palce.

krzysztofz24
22-01-2018, 00:27
Mówimy chyba o dwóch różnych ustawieniach. Ja mówię o fizycznym ustawieniu kąta nachylenia klamki w stosunku do kierownicy. Jeśli jest zbyt cofnięta to sokół musi zadzierać palce.

Mozliwe:-)

Ale ty masz chyba na mysli, zeby poluzowac srubki, ktore trzymaja jakby klamke sprzegla lub hamulaca razem z ich "obudowa".
To wiadomo, ze tu tez trzeba obie dobrze ustawic. I to w sumie najpierw, zanim zaczniemy ustawiac sama regulacje klamki.
Nie wiem jak to sie fachowo nazywa. Ale jesli jest set podnozka, to to jest jakby set klamki.

To chyba miales na mysli?

robin102
24-01-2018, 23:26
Jak ktoś z Was ma Suzuki to z dniem pierwszym Lutego na miesiąc startuje akcja serwisowa "Wiosna w Lutym" Zniżka na części 30% i na przeglądy. Przyjadą po moto z przyczepką i odwiozą jak śnieg będzie. Ceny autentycznie będą niższe jak co roku i koszty przeglądów też. Potem będzie akcja bezpieczne wakacje, a ta już darmowa sprawdzanie moto.
Dobrze mieć SUZUKI :P

sokolnik
25-01-2018, 00:03
Jak ktoś z Was ma Suzuki to z dniem pierwszym Lutego na miesiąc startuje akcja serwisowa "Wiosna w Lutym" Zniżka na części 30% i na przeglądy. Przyjadą po moto z przyczepką i odwiozą jak śnieg będzie. Ceny autentycznie będą niższe jak co roku i koszty przeglądów też. Potem będzie akcja bezpieczne wakacje, a ta już darmowa sprawdzanie moto.
Dobrze mieć SUZUKI :P

każdy wie, że i tak Yamaha jest lepsza :)

robin102
25-01-2018, 00:39
Ale tylko pomarańczowa i czarna :)

krzysztofz24
25-01-2018, 00:43
każdy wie, że i tak Yamaha jest lepsza :)

Zalozyles te klamki?
Jak tak, to dawaj fote i przynajmniej wrazenia z "jazdy na sucho";-)

sokolnik
25-01-2018, 00:53
Nie zakładałem bo moto 270km od Gdyni :)

krzysztofz24
25-01-2018, 01:54
270km???
Cos Ci sie nie pomylilo, to co Ty pod Warszawa(prawie) go w zimie trzymasz:-)?

sokolnik
25-01-2018, 10:24
Trzymam go pod Mławą :) 270 około jadąc A1 z Gdyni. Ale już mam garaż także jak tylko będzie ciepło sprowadzam moto do Gdyni :)
Pewnie pod koniec lutego jak będzie ciepło. W sb 140 km z przystankiem u rodziców. W nd kolejne 140 do Gdyni i jest moto [emoji123]

Boryszuk
25-01-2018, 10:45
Na rowerze jedziesz?

sokolnik
25-01-2018, 21:43
Na rowerze jedziesz?

??????? ?

robin102
26-01-2018, 00:25
A u mnie poszukiwania motocykla na zlot, bo Suzuki już prawie ma nową właścicielkę. Niebieskooka baba do baby lgnie ;) już oglądała, się przymierzała. Wcześniej 2 lata na CBF 500 jeździła, a jeszcze wcześniej na skuterku. Nie strach jej sprzedać ?
No kurde kompromis chyba miedzy TDM 900 i Tigerem 1050. Kręcić tego tak nie trzeba jak mojej wiertarki, wyższy, trochę większy, ciutkę cięższy, ale silnik mocny i od dołu idzie. Pozycja bardziej wyprostowana, chyba najbardziej z turystyków. Osiągi rakietowe :)
https://www.motocykl-online.pl/motocykle/triumph/tiger/tiger_800/dane-techniczne
Zawieszenie bardzo komfortowe od Suzuki miejskiego. Tylko daleko Rzeszów. Może ktoś z Rzeszowa ?
https://www.olx.pl/oferta/triumph-tiger-800-oryginal-22tys-km-2011-12r-piekny-zamiana-transport-CID5-IDjpQvA.html#f7d74640ea

sokolnik
26-01-2018, 00:51
A u mnie poszukiwania motocykla na zlot, bo Suzuki już prawie ma nową właścicielkę. Niebieskooka baba do baby lgnie ;) już oglądała, się przymierzała. Wcześniej 2 lata na CBF 500 jeździła, a jeszcze wcześniej na skuterku. Nie strach jej sprzedać ?
No kurde kompromis chyba miedzy TDM 900 i Tigerem 1050. Kręcić tego tak nie trzeba jak mojej wiertarki, wyższy, trochę większy, ciutkę cięższy, ale silnik mocny i od dołu idzie. Pozycja bardziej wyprostowana, chyba najbardziej z turystyków. Osiągi rakietowe :)
https://www.motocykl-online.pl/motocykle/triumph/tiger/tiger_800/dane-techniczne
Zawieszenie bardzo komfortowe od Suzuki miejskiego. Tylko daleko Rzeszów. Może ktoś z Rzeszowa ?
https://www.olx.pl/oferta/triumph-tiger-800-oryginal-22tys-km-2011-12r-piekny-zamiana-transport-CID5-IDjpQvA.html#f7d74640ea

zakupy trwają :)

fajnie wygląda :) nie lepiej poszukać YAMAHY ? :) ? :)

robin102
26-01-2018, 10:28
Ze względu na serwis bliski wolał bym Yamahę TDM 900 niż Tigera 800. Niestety rynek bardzo płytki w tych motocyklach i szukam co się szybciej sensownego nawinie w ładnym stanie. na dziś i Yamahę i Triumpha ma 2 sztuki w Rzeszowie to pewnie jak lody puszczą wypożyczę busa za 300zł i się karnę do Rzeszowa do tych handlarzy. Zmiana motocykla musi być, bo chcę trochę turystycznie pojeździć większym silnikiem i nie tak kręconym wysoko. Szkoda , że nic nie ma takiego u Suzuki :(

krzysztofz24
26-01-2018, 12:23
Ja bym wolal jednak albo Yamahe TDM 900 albo Tigera 1050. Odczul bys znaczacy skok pojemnosci i wszystko co sie z tym wiaze:-)
W przypadku 800 ten skok nie bedzie po prostu az tak duzy...

robin102
26-01-2018, 15:13
No TDM 900 z powodu serwisu za płotem też bym wolał, ale Tiger 800 jawi sie z materiałów czytanych jakby jeszcze ciut mądrzejszy. Owszem kręcić go ciut więcej trzeba od yamady, ale tu gdzie w Tigerze kończy sie teoretycznie obrotomierz czyli 10 tys obr/min to u mnie dopiero silnik w Suzuki zaczyna prawdziwe życie . Zmiana w tym aspekcie ciągu z dołu będzie kolosalna w stosunku do Suzuki. Druga sprawa Tiger bardziej kozacki z wyglądu i podobno lepszy w prowadzeniu. Pozwala bardziej po kiepskich drogach pojeździć i o ile na TDM pozycja jest bardo wyprostowana to na Tigerze siedzi sie na baczność, a ja to uwielbiam i do tego zmierzam.
Jest jeszcze jeden mały dynks, TDM podobno obciążona dwoma osobami prowadzi się kiepsko, zamiata tyłem, a u mnie ostatnio takie zmiany, że moja kobitka chce ze mną jeździć. Bardziej niż ja wiosny doczekać się nie może. Kurtkę już sobie kupiła, butów motocyklowych na szpilce szuka :D Pomyśleć, że kiedyś kazała nawet motorynkę sprzedać, bo dzieci, bo się zabije ect :)
co los porządnego przyniesie to się kupi i oby do 20 tys zł, bo to absolutny max maksów ;)

krzysztofz24
26-01-2018, 15:35
To jak twoja połówka chce jeszcze jeździć, to musowo Tiger 1050;-)

Masz rację w tym co piszesz o tych obrotach itp.
A w "okolo" litrze będzie jeszcze lepiej.

sokolnik
26-01-2018, 16:19
Moja Justyna też widzę chętna na jazde... :)
Tylko może być problem z kąskiem bo jak przymierzala w sklepie wpadła w panike z zamknięta szybke... Tego się obawiam że ma jakąś kalustrofobie w kasku :) zobaczymy jak to będzie
Moja Yamaha dodatkowe nawet nie 50kg nawet nie poczuje :D

sokolnik
26-01-2018, 16:56
Słuchajcie, wynająłem ten garaż, mam tam 2 zamki góra dół i na środku kłódkę. Kłódka jeszcze jest ta co była czyli właścicielki jakąś starą mala brzydka... Chcę kupić nową. Będzie na przyszłość jakby co albo do piwnicy...
Jaka klamkę kupić? Kupić coś za 100 PLN w OBI lub Castoramie czy jakaś super extra kłódkę za setki? Ogólnie uważam że nie ma co przesadzać, jak mają wejść do garażu to wejdą no ale chciałoby się mieć dobrą fajna kłódke. Jaką?
Warto kupować coś lepszego czy kupić byle jaka z marketu... :)?
Co uważacie?

robin102
26-01-2018, 17:04
Moja Yamaha dodatkowe nawet nie 50kg nawet nie poczuje :D Oj poczuje, poczuje. Moja plecaczkowa wazy ledwo 54 kg, a jak jeździmy we dwoje to lipa. jakby stado koni które było zmieniło się w stado źrebaków :D Kłódkę kup taką aby dzieciaki nie sforsowały, bo na złodziei prawdziwych to nie ma kłódek żadnych :D Myślę, że jakąś do 100 zł max kupisz. Może jakiś ABUS ? albo coś tańszego.

robin102
26-01-2018, 19:10
Czy słyszycie te dźwęki ? Ciąga podnóżkami po asfalcie ? Ze jak to kurde. Wysokie moto i już. Ja swoim mocno składają ani razu. O soo chozzzi ?
https://youtu.be/YSvU5iEhg1w

krzysztofz24
26-01-2018, 20:14
No przyciera czasami podnozkami. Az dokladnie przesledzilem film i opis autora.
Nawet o tym pisze; ze mu "peg" przyciera i "wykopalo" mu noge, ale tak ogolnie nic sie nie dzieje.

Konstruktorzy chcieli, zeby bikerowi bylo wygodniej, to obnizyli podnozki zeby noga byla bardziej wyprostowana.
Jak ktos chce palowac, to na pewno sa dostepne jakies akcesoryjne sety podnozkow, co daja wiekszy zapas przy zlozeniu.

Choc jesli nie miales problemu z przycierajacymi podnozkami w Suzi, to tutaj pewnie tez nie wystapi. No chyba, ze tak sie wsciekasz na moto, ze to dla ciebie sprawa nr 1;-)
Jak ci zalezy na wyprostowanej pozycji i wygodzie to osobiscie olalbym temat, ze czasami przy maksymalnym zlozeniu podnozek zachrobocze o asfalt.

Na Twoim miejscu, skupil bym sie na porownaniu Tiger 1050 vs 800; dane techniczne, roznice w osiagach i cenie itp.

robin102
27-01-2018, 00:16
Na Twoim miejscu, skupil bym sie na porownaniu Tiger 1050 vs 800; dane techniczne, roznice w osiagach i cenie itp.
Podjarałem się wstępnie bardzo na Tigera 1050, ale ostygłem, bo jednak moto do prawdziwej turystyki, dla konkretnych ludzi, a nie wycieczkowiczów jak ja co by chcieli do Augustowa się dygnąć , czy w Bieszczady. Druga sprawa w garażu chyba by się nie zmieścił, abym mógł parkować też auto garażu to na motocykl mam schowek taki malutki, że ledwo daje się zejść z moto jak tam wjadę. Kumpel przetrzymywał przez wakacje Bandita 1250 i kłopot był. Dobrze, że lato to auto stało na dworze :) No i kasa, Tiger 800 powinien mniej kosztować, a te 210 licznikowe czy teoretyczne 3,7 do setki to dla takiego herbatnika jak ja w zupełności wystarczy zwłaszcza, że jak czytam to ten silnik ma świetny ciąg w zakresie 2-5 tys obrotów i o to mi chodzi.
taką mam pozycje na GSR 600
http://cycle-ergo.com/
a taką luksusową na Tigerze 800
http://cycle-ergo.com/
normalnie jak na enduro, nogi z minimalnym podgięciem, tułów na baczność prawie, kierownica blisko, że rąk nie trzeba wyciągać do przodu

tomajk
27-01-2018, 10:04
Jakaś szalona zmiana pozycji to nie jest, przynajmniej na grafice to tak nie wygląda.

robin102
27-01-2018, 10:57
Na GSR 600 siedzi się chyba najbardziej na baczność bo to miejski mot0cykl z założenia, do małych miejskich przelotów z mocnym odjazdem spod świateł. Bardziej na baczność niż w innych 600-tkach golasach co sprawdzałem. Niemniej każde parę stopni odprostu to dla mnie jak lekarstwo. Druga sprawa podgięcie kolan swoich trochę przewymiarowanych w długości nóg mam na GSR bardzo męczące. 45-60 minut w siodle i nogi mówią dość. W mieści od komina do komina to nie ma znaczenia. W trasie nawet do Augustowa już po dojechaniu ledwo zsiadam, a to raptem niecałe 100 km. Proteza stawu biodrowego daje cholernie o sobie znać. Na turystykach kąt zgięcia nóg znacząco większy, wygodniejszy. Jest jeszcze aspekt zbiornika paliwa.. W Suzi jest on bardzo pękaty więc w trasie ciągła jazda w dużym rozkroku nie jest super :) Generalnie bardzo dobry miejski motocykl, ale do miasta i trochę dla młodszego kierownika tak choć o 20 lat :) Gdybym sie nie zmęczył od komina do komina to ni kombinował bym żadnych zamian.

robin102
28-01-2018, 19:08
Tak z innej beczki motocyklowej Panowie, ale o kupowaniu :)
Mam dobrego kolegę, nie mały jakiś, ale nie olbrzym. Ma parcie na kupno moto pierwszego w życiu i 125cm. Sam sobie wynalazł, gdzieś widział, bardzo się spodobała Honda Varadero 125cm :)
Tak czytam obrazki oglądam, patrze się zadziwiam 2 cylindry bączek ma. Kawał motocykla. Podobno zegarowe max 120 km /h jedzie bez problemu ;)
CO myślicie ? Odwodzić Wojtka czy pomóc taki kupić budżet ma 7-8 tys zł
Może ktoś miał, posiadał, albo posiada ?
ps.

Miał bym z kim turystycznie jeździć. Potem planuje prawko motocyklowe zrobić i zmiana na coś większego :)

sokolnik
28-01-2018, 19:57
niech kupuje i jeździ :D po co ma czekać? W między czasie zrobi prawko a Ty będziesz miał z kim (wolno) latać :P
odwiedziesz go od Varadero, obrazi się i stracisz kumpla jeszcze :D

weź mu nagadaj, żeby długo się tylko nie zastanawiał :D jak ja :D

bogdi64
28-01-2018, 20:42
to ten sam silnik co shadow 125, z tego co wiem od użytkowników shadow, to jest tam jakieś łożysko które lubi siadać, ale można śmiało kupić je "normalnym" sklepie za ok 20zł - ogólnie silnik jeśli nie zajeżdżony to dość sympatyczny, szukaj również opinii właśnie na stronach dotyczących shadow

krzysztofz24
28-01-2018, 22:22
Tak z innej beczki motocyklowej Panowie, ale o kupowaniu :)
Mam dobrego kolegę, nie mały jakiś, ale nie olbrzym. Ma parcie na kupno moto pierwszego w życiu i 125cm. Sam sobie wynalazł, gdzieś widział, bardzo się spodobała Honda Varadero 125cm :)
Tak czytam obrazki oglądam, patrze się zadziwiam 2 cylindry bączek ma. Kawał motocykla. Podobno zegarowe max 120 km /h jedzie bez problemu ;)
CO myślicie ? Odwodzić Wojtka czy pomóc taki kupić budżet ma 7-8 tys zł
Może ktoś miał, posiadał, albo posiada ?
ps.

Miał bym z kim turystycznie jeździć. Potem planuje prawko motocyklowe zrobić i zmiana na coś większego :)

A niech kupuje. Akurat Vardero 125 ma sluszne rozmiary jak na 125. Takim moto bedzie mogl pojezdzic i po miescie i w jakas szutrowa droge i na trase prawym pasem;-).
Choc pewnie bedzie trzeba po obrotach cisnac zeby dynamika jazdy byla.
Tylko jesli on jezdzil tylko samochodami, to uswiadom go o roznicach motocykl a samochod - czyli czesto o nas nie widza itp

robin102
28-01-2018, 23:41
Poczytałem, filmiki obejrzałem, ciekawa ta Honda Varadero 125 na pierwsze duże moto. Udaje jakąś 500-tkę najmniej, wielki silnik, a tam 125 cm3 na dwa gary rozłożone, ale numer :) dobrze, że nie na 4 gary :)
Wojtek, kumpel jeździł komarkiem i jawką :) Prawko raczej na duże moto zrobi, ale na tą chwile asekuracyjnie do tematu podchodzi i szuka niedrogiego motocykla.
No to szukamy.

tomajk
29-01-2018, 11:26
Wiadro 125 to świetny motocykl na pierwsze jazdy. Jak tym pośmiga to zdanie prawka kat. A będzie pikusiowe.

robin102
29-01-2018, 13:28
Sam sobie wybrał :) też mi się wydaje, że to wręcz idealne moto na pierwsze i jak patrze na filmiki to nawet fajnie jeździ. Szukamy rozglądamy się budżet skromy niestety. Najlepiej 6-7 tys :)

Kolekcjoner
29-01-2018, 16:40
Tak z innej beczki motocyklowej Panowie, ale o kupowaniu :)
Mam dobrego kolegę, nie mały jakiś, ale nie olbrzym. Ma parcie na kupno moto pierwszego w życiu i 125cm. Sam sobie wynalazł, gdzieś widział, bardzo się spodobała Honda Varadero 125cm :)
Tak czytam obrazki oglądam, patrze się zadziwiam 2 cylindry bączek ma. Kawał motocykla. Podobno zegarowe max 120 km /h jedzie bez problemu ;)
CO myślicie ? Odwodzić Wojtka czy pomóc taki kupić budżet ma 7-8 tys zł
Może ktoś miał, posiadał, albo posiada ?
ps.

Miał bym z kim turystycznie jeździć. Potem planuje prawko motocyklowe zrobić i zmiana na coś większego :)
Jeździłem trochę tym viaderkiem. Chyba najlepsza 125 jaka kiedykolwiek powstała ;)... Nie ma od czego odwodzić bo też nie ma specjalnie co kupić innego.
120 bez problemu :lol:. To może pisać tylko ktoś kto nigdy tym nie jechał.
Ogólnie bardzo przyjemne moto.

robin102
29-01-2018, 19:03
Bez problemu tzn, że trochę z wiatrem i z górki da radę :)

Kolekcjoner
29-01-2018, 21:05
Już 100 to trzeba mocno piłować (okolice 10 tyś.), a więcej.... pewnie po jakichś tam męczarniach to i przekroczy (licznikowo) te 120 ale to jest już piłowanie ekstremalne.
Użytkowo na trasie te 90-100 nawet do 110 da się jechać, przy czym o wyprzedzaniu czegokolwiek poza furmankami ;) nie ma co marzyć.

tomajk
29-01-2018, 23:04
To Romet 125 będzie lepszy pewnie, pójdzie 120 bez pałowania.

robin102
29-01-2018, 23:52
Gdzieś na filmikach widziałem, że 120 tym małym wiaderkiem jechano, ale po co 120 ? Ja na ten przykład uwielbiam jeździć 80 km/h, a 100 to max

sokolnik
30-01-2018, 00:12
Ja na ten przykład uwielbiam jeździć 80 km/h, a 100 to max

o patrz :) ja podobnie :) chociaż czasem szaleję i jadę dwupasmówką 120 km/h :D

Rafał_Sz
30-01-2018, 13:49
Jazda chyba każdym motocyklem powyżej 130-140 km/h jest taka se.

Kojocisko
30-01-2018, 14:13
To nie jeździłeś Hondą ST/STX lub Yamahą FJR... Przy lekkiej 600-tce, zgoda. Swoim Fazerem okolice 140 uważałem za koniec strefy komfortu. ST1100 miał strefę komfortu w zasadzie do odcięcia. Podejrzewam, że na BMW RT, czy dużych K jest podobnie. BTW - nowy Goldwing wygląda pod tym względem bardzo obiecująco.

robin102
30-01-2018, 16:18
Wylukałem w Rzeszowie fajnego Tigera 800. Ślicznie utrzymane bezwypadkowe moto z 2011 roku. Mam pierdylion zdjęć potwierdzających świetny stan estetyczny, ale czy też techniczny. No mać jego w jopp ! Znów to samo albo jeszcze gorzej na ostatnim foto :( oczywiście sprzęt od handlarza. Czyli jak nie połamany to naprawiany i to jeszcze pewnie partacko, bo jak zostają takie gluty ......


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://www.fotosik.pl/zdjecie/f1dbe5f8e884a28d)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://www.fotosik.pl/zdjecie/e7536c9069181457)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://www.fotosik.pl/zdjecie/c663300ece5fefe7)

krzysztofz24
30-01-2018, 18:40
Wiesz co Robin, to nie żart. Ale daruj sobie idealny stan wizualny.
Sprzęt ma być bezwypadkowy. Ale porysowany wydech, bak, pokrywe sprzegla czy alternatora, czy przytarte owiewki sobie odpusc.
To jest kosmetyka i jeśli bardzo Cię to razi to możesz sobie wymienić np lekka pęknięty owiewke. (Nie mam tu na myśli tego wystącego silikonu, bo dla mnie to dyskwalifikacja pod względem stanu technicznego)

Skooncentruj się na stanie technicznym, to ma być idealne i bezwypadkowosc.
A To, że miał glebę parkingowa to olac.


Sokolnik też chciał idealny motocykl wizualnie. A kupił z lekka obcierka na baku - i śmiga zadowolony:-).
Jak ja kupowałem swojego Kawasaki to nie przerazilo mnie ze ma trochę rys na tłumiki i pokrywie sprzęgła. Ważniejsze było, że właścicielem był szef serwisu motocyklowego:-)


Podsumowujac;-)
Odpuść sobie ideał. Najważniejszy jest stan te hniczny i bezwypadkowosc.
Przez wypadkowosc rozumiem dzwon ze że została uszkodzona rama czy przednie zawieszenie a nie lekki szlif na mokrym w zakręcie.

robin102
30-01-2018, 19:53
Jeden (Suzuki) w stanie idealnym już kupiłem. Lubie powtórki :), a w klasie turystycznej będzie łatwiej, bo doroślejsi ludzie tym jeżdżą i te sprzęty zazwyczaj do nauki jazdy nie służyły :)
Na podrapane, powycierane moto to ja nawet nie wsiądę :( serio

krzysztofz24
30-01-2018, 21:28
No ale te Suzuki to kupowales o wiele mlodsze chyba niz 8 letni Tiger z zalinkowanego ogloszenia.
Jedna czy pare rys gdzieniegdzie w niczym nie umniejsza, mz ofc.

Dam ci taki przyklad; moj kiloega jak pojechal do Paryza do rodziny byl w szoku, ze tam jest taki zwyczaj, ze parkujac auto zostawiasz je na luzie. A po to, zeby ktos jak chce zaparkowac w rzadku mogl twoj samochod przepchnac, czyli zrobic sobie miejsce.
Czyli tam ludzie nonstop obcieraja sobie troche zderzaki przy parkowaniu:-). Widzisz to u nas w kraju;-)?

Kiedys czytalem fajny artykul w Swiecie Motocykli a propo kultury technicznej bikerow przy obsludze motocykla.
We Wloszech czy Francji nikt nie placze nad ryska czy wgniotka i tak nie zardzewieje bo klimat cieplejszy niz u nas. Motocyklem sie jezdzi o wiele dluzej w sezonie niz u nas, przeglad zawsze na czas w ASO, bo nikt sie nie chce bawic w szukanie dobrze i tanio poza oficjalna siecia.
Statystyczny motocykl z Wloch jest w dobrym stanie technicznym, ale ma jakies ryski czy ubytki kosmetyczne;-) od parkowania gdzie popadnie i przeciskania sie w korkach. U nas troche na odwrot, sprzety odpicowane na blysk, ale szkoda kasy na regulacje zaworow czy porzadne nowe opony.
Na motobazarach sprzedaja 5-letnie gumy;" I panie, bierz pan, nowka sztuka malo smigana". Coz, troszku warunki ekonomiczne inne.
To my sprowadzamy samochody i motocykle z zachodniej europy a nie oni od nas;-)

Ja na swoim moto (sprowadzony z Francji, 3 wlascicieli w Polsce-1 sprowadzil na handel, 2 kupil szef serwisu moto, 3 Ja) mam lekko pporysowany wydech, odszczypanie lakieru na baku i lekko porysowana czesc pokrywy przy sprzegle. A stan techniczny miodzio.
A i jeszcze przytarta i peknieta z jednej strony owiewke-czache reflektora.
I juz lece wymieniac pokrywe sprzegla bo ma 5-7 rys. Nawet nie chce wiedziec ile kosztuje.
Bo jak mi znajomy mechanik sprawdzil cene oryginalnej nowej owiewki reflektora (2700zl:grin:, tak tu nie jest zero za duzo) to uznalem, ze to pekniecie ledwo widac. A poprzedni wlasciciel widocznie myslac tak samo, jeszcze pieknie to zmaskowal sportowa naklejka;-).

Nie ma idealow, pare drobnych mankamentow kosmetycznych nie dyskwalifikuje sprzeta mz. A znaczaco poszerza dostepna oferte jak sie szuka moto.

Ogolnie chce Ci przekazac Robin...jakby to napisac...
Robin wyobraz sobie ze jestes mlodszy i nie zonaty;-)...A teraz przypomnij sobie najbardziej zaje...sta aktorke lub modelke jaka Ci sie podobala...i zalozmy Ona jest chetna i wogole:-)


Odrzucilbys ja przez to, ze ma 2 pryszcze na d...pie:twisted:?
Odpowiedz sobie szczerze, tak sam przed soba;-)

Kolekcjoner
30-01-2018, 23:00
To Romet 125 będzie lepszy pewnie, pójdzie 120 bez pałowania.
Nie, bo Romety to z reguły dychawice mają nawet po 9-10 KM. Zresztą żadna uczciwa 125tka nie osiągnie takiej prędkości bez pałowania nawet Yamaha yzf.


Gdzieś na filmikach widziałem, że 120 tym małym wiaderkiem jechano, ale po co 120 ? Ja na ten przykład uwielbiam jeździć 80 km/h, a 100 to max
Tak jak ci pisałem wyżej - pójdzie - ale już praktycznie na odcince.


Jazda chyba każdym motocyklem powyżej 130-140 km/h jest taka se.
Są motocykle, którymi spokojnie da się jechać tyle i jeszcze więcej bez problemu, kwestia wagi, przełożeń, szyby, osłon itd. itd.


No ale te Suzuki to kupowales o wiele mlodsze chyba niz 8 letni Tiger z zalinkowanego ogloszenia.
Jedna czy pare rys gdzieniegdzie w niczym nie umniejsza, mz ofc.

Dam ci taki przyklad; moj kiloega jak pojechal do Paryza do rodziny byl w szoku, ze tam jest taki zwyczaj, ze parkujac auto zostawiasz je na luzie. A po to, zeby ktos jak chce zaparkowac w rzadku mogl twoj samochod przepchnac, czyli zrobic sobie miejsce.
Czyli tam ludzie nonstop obcieraja sobie troche zderzaki przy parkowaniu:-). Widzisz to u nas w kraju;-)?

Kiedys czytalem fajny artykul w Swiecie Motocykli a propo kultury technicznej bikerow przy obsludze motocykla.
We Wloszech czy Francji nikt nie placze nad ryska czy wgniotka i tak nie zardzewieje bo klimat cieplejszy niz u nas. Motocyklem sie jezdzi o wiele dluzej w sezonie niz u nas, przeglad zawsze na czas w ASO, bo nikt sie nie chce bawic w szukanie dobrze i tanio poza oficjalna siecia.
Statystyczny motocykl z Wloch jest w dobrym stanie technicznym, ale ma jakies ryski czy ubytki kosmetyczne;-) od parkowania gdzie popadnie i przeciskania sie w korkach. U nas troche na odwrot, sprzety odpicowane na blysk, ale szkoda kasy na regulacje zaworow czy porzadne nowe opony.
Na motobazarach sprzedaja 5-letnie gumy;" I panie, bierz pan, nowka sztuka malo smigana". Coz, troszku warunki ekonomiczne inne.
To my sprowadzamy samochody i motocykle z zachodniej europy a nie oni od nas;-)

Ja na swoim moto (sprowadzony z Francji, 3 wlascicieli w Polsce-1 sprowadzil na handel, 2 kupil szef serwisu moto, 3 Ja) mam lekko pporysowany wydech, odszczypanie lakieru na baku i lekko porysowana czesc pokrywy przy sprzegle. A stan techniczny miodzio.
A i jeszcze przytarta i peknieta z jednej strony owiewke-czache reflektora.
I juz lece wymieniac pokrywe sprzegla bo ma 5-7 rys. Nawet nie chce wiedziec ile kosztuje.
Bo jak mi znajomy mechanik sprawdzil cene oryginalnej nowej owiewki reflektora (2700zl:grin:, tak tu nie jest zero za duzo) to uznalem, ze to pekniecie ledwo widac. A poprzedni wlasciciel widocznie myslac tak samo, jeszcze pieknie to zmaskowal sportowa naklejka;-).

Nie ma idealow, pare drobnych mankamentow kosmetycznych nie dyskwalifikuje sprzeta mz. A znaczaco poszerza dostepna oferte jak sie szuka moto.

Ogolnie chce Ci przekazac Robin...jakby to napisac...
Robin wyobraz sobie ze jestes mlodszy i nie zonaty;-)...A teraz przypomnij sobie najbardziej zaje...sta aktorke lub modelke jaka Ci sie podobala...i zalozmy Ona jest chetna i wogole:-)


Odrzucilbys ja przez to, ze ma 2 pryszcze na d...pie:twisted:?
Odpowiedz sobie szczerze, tak sam przed soba;-)
Tzw. święte słowa :D.

robin102
30-01-2018, 23:11
Nie ma idealow, pare drobnych mankamentow kosmetycznych nie dyskwalifikuje sprzeta mz. A znaczaco poszerza dostepna oferte jak sie szuka moto.


Jakąś tolerancję na mankamenty nieduże mam, co się da naprawić poprawić, a tu w tym Triumphie na 3 zdjęciu znów wylazł silikon z rozpołowionego silnika. Bedę gadał ze sprzedającym skąd to :)

sokolnik
31-01-2018, 00:06
Sokolnik też chciał idealny motocykl wizualnie. A kupił z lekka obcierka na baku - i śmiga zadowolony:-)

właśnie :)

taka ryska/wgniotka to nie wgniotka :) wiadomo, każde 10letnie moto leżało... ja wychodziłem z założenia że nie będę wydawać 15 tyś i więcej na PIERWSZE moto... i tak uważam że ********** trafiłem. Zero problemów, chodzi ładnie i pewnie :)

krzysztofz24
31-01-2018, 00:33
Jakąś tolerancję na mankamenty nieduże mam, co się da naprawić poprawić, a tu w tym Triumphie na 3 zdjęciu znów wylazł silikon z rozpołowionego silnika. Bedę gadał ze sprzedającym skąd to :)

Toc pisalem, ze ten wystajcy silikon dla mnie tez dyskwalifikuje pod wzgledem stanu technicznego:-).
Tak ogolnie sie rozpiosalem a propo kosmetyki i stanu wizualnego, jakbys na przyszlosc szukal...

robin102
31-01-2018, 00:47
Tamta Yamaha co ogladałeś była ładna, ale też...... :(

Rafał_Sz
31-01-2018, 11:01
To nie jeździłeś Hondą ST/STX lub Yamahą FJR... Przy lekkiej 600-tce, zgoda. Swoim Fazerem okolice 140 uważałem za koniec strefy komfortu. ST1100 miał strefę komfortu w zasadzie do odcięcia. Podejrzewam, że na BMW RT, czy dużych K jest podobnie. BTW - nowy Goldwing wygląda pod tym względem bardzo obiecująco.
Jakoś wole poginać autem. 200-250 km/h to luzik. Ale motocyklem bałbym się lecieć 250. Inna sprawa, że mój babski motocykl ledwo 190 wyciąga. :)

sokolnik
31-01-2018, 19:10
Jakoś wole poginać autem. 200-250 km/h to luzik. Ale motocyklem bałbym się lecieć 250. Inna sprawa, że mój babski motocykl ledwo 190 wyciąga. :)

Ja nie sprawdzałem Vmax :) raz leciałem 167 chyba ale to moment i odpuściłem bo prosta się kończyła i strach trochę :D



Witam, jestem szczęśliwym posiadaczem Yamahy FZ6R. Niestety dbam i niego bardziej niż o siebie :)

Yamahy takie są że trzeba o nie dbać :)

krzysztofz24
31-01-2018, 20:12
Witam, jestem szczęśliwym posiadaczem Yamahy FZ6R. Niestety dbam i niego bardziej niż o siebie :)

Witamy.
Daj jakies zdjecie z sezonu, w koncu to forum foto;-)

robin102
01-02-2018, 00:37
LWG !
to jeszcze jeden Kolega chętny na zlot :)

sokolnik
01-02-2018, 11:31
A gdzie ten zlot i kiedy i kto organizuje? Robin? :)
Podlasie? :)

robin102
01-02-2018, 12:47
W centrum Polanda, ten zlot co Ci nie wyszedł ;), bo dwóch facetów co to się nad jeziorkiem spotkało na kawę to chyba nie był ten zlot co miał być :D
kupię TDM-a to mogę nawet do Zakopanego jechać wyprostowany na baczność :)

Boryszuk
01-02-2018, 13:02
Może zamiast organizować od podstaw tak żeby wszystkim aby pasowało, podłączcie się pod jakąś imprezę organizowaną gdzieś w centrum Polski.

sokolnik
01-02-2018, 19:01
W centrum Polanda, ten zlot co Ci nie wyszedł ;), bo dwóch facetów co to się nad jeziorkiem spotkało na kawę to chyba nie był ten zlot co miał być :D
kupię TDM-a to mogę nawet do Zakopanego jechać wyprostowany na baczność :)Wszyscy wiemy jak było :) tzn. Wy nie wiecie bo Was nie było ha :D

Ja się wybieram na zlot YAMAHY FZ, pod Łodzią 6-7 lipca :) będzie vlog haha! :D

robin102
02-02-2018, 12:16
Sporo nas tu fotografujących motocyklistów, wiele lat na forum, czasem pół życia i żeby się kurde nie dało zlotu w centrum Polanda zrobić .
Buuuuuuu

Kolekcjoner
02-02-2018, 14:39
Jest tyle tych zlotów, otwarć, zamknięć, że człowiek jakby chciał wszędzie jeździć to by już na nic innego nie zostało czasu :).

krzysztofz24
02-02-2018, 19:36
Chlopaki;-) spokojnie z tym zlotem. Jeszcze sezon sie nie zaczal:-).
Centrum to dobra lokacja, bo centrum i kazdemu blisko. Tylko na mazowszu to nic zasadniczo nie ma:-)

Bedzie sezon, sie pomysli, sie jakos spotka.

sokolnik
02-02-2018, 20:05
Podlasie :D
Mazury :)
Morze :P

W Bieszczady za daleko :P

Kolekcjoner
02-02-2018, 20:26
W Bieszczady za daleko :P
Zależy dla kogo. Poza tym dla mnie jazda na zlot ma sens jeśli to rzeczywiście jest miejsce w które warto jechać - szczególnie jak droga nie jest nadzwyczaj atrakcyjna. Dlatego sorry ale jechanie gdzieś po to żeby mnie obgryzły komary - dziękuję postoję :D.

sokolnik
02-02-2018, 20:44
Zależy dla kogo. Poza tym dla mnie jazda na zlot ma sens jeśli to rzeczywiście jest miejsce w które warto jechać - szczególnie jak droga nie jest nadzwyczaj atrakcyjna. Dlatego sorry ale jechanie gdzieś po to żeby mnie obgryzły komary - dziękuję postoję :D.

zaproponuj coś... gdzie byś chciał jechać na zlot...

Boję się że już zaczyna się marudzenie... i znowu nic nikomu nie będzie pasować i znowu, przyjedzie 2óch, może 3 :D

ja w tym sezonie będę jeździć więcej dużo więcej, obiecuje sobie...bo mam teraz swobodny nielimitowany dostęp do moto :)

tomajk
02-02-2018, 20:55
Sokolnik rozróżnij spotkanko od zlotu. Jak nie ma atrakcji lepszych niż komary, to szkoda gumę zdzierać na asfaltach.
Kotlina Kłodzka a szczególnie okolice Kletna są świetną bazą na zlot. Z resztą potwierdzone jest to licznymi zlotami gangów motocyklowych. To że ktoś tam będzie miał bliżej to nie ma znaczenia, ba nawet i lepiej bo zna teren i może ogarnąć temat atrakcji.
Jak będzie na prawdę coś sensownego to i chętni się znajdą.

Albo zlocik na Bornholmie albo Sardynii, w sumie każdy będzie miał dość daleko :D

sokolnik
02-02-2018, 21:20
Sokolnik rozróżnij spotkanko od zlotu. Jak nie ma atrakcji lepszych niż komary, to szkoda gumę zdzierać na asfaltach.
Kotlina Kłodzka a szczególnie okolice Kletna są świetną bazą na zlot. Z resztą potwierdzone jest to licznymi zlotami gangów motocyklowych. To że ktoś tam będzie miał bliżej to nie ma znaczenia, ba nawet i lepiej bo zna teren i może ogarnąć temat atrakcji.
Jak będzie na prawdę coś sensownego to i chętni się znajdą.

Albo zlocik na Bornholmie albo Sardynii, w sumie każdy będzie miał dość daleko :D

mi się wydawało że to ma być zlot w celu spotkanka...

Jakich potrzebujesz atrakcji by zdzierać gumę na asfaltach?

krzysztofz24
02-02-2018, 21:21
Tylko, niech nikt nie pomysli, ze pisze do niego osobiscie. To tak ogolnie.
Ale wpisy o atrakcjach i fajnym miejscu mnie po prostu rozwalaja:-)
Zlot Nikoniarzy jest tu uzywane w formie zastepczej dla spotkania bo tu i tak sie nie uzbiera wiecej niz 6-8 osob.
Ale jak ktos ma ochote to moze sobie pisac nawet "International Zlot" lub puscic sie polna droga i dopisac jeszcze cross-country czy inne enduro w nazwie;-)

Tak w sumie to liczy sie droga do pokonania i spotkanie z bratnia dusza. No ale jak niektorzy chce jeszcze atrakcji, wygodnego noclegu i zeby rezerwacji nie trzeba bylo jeszcze oplacac i zeby droga byla fajna przy dojezdzie jeszcze i frytki do tego najlepiej :-)
To ja nie widze mozliwosci spotkania wiecej niz 2-3 osob w jednym miejscu w jednym czasie.

Panowie, koledzy, chlopaki nie badzmy dziecmi ani nie wykazujmy typowo polskiej cechy, ze gdzie 2 polakow tam 3 opinie...


Po prostu rzuci sie termin, miejsce i kto bedzie chcial to przyjedzie. Dla samej jazdy, mozliwosci spotkania czy zeby po prostu fajnie spedzic sobote. Bez zobowiazan i organizacyjnej napinki;-)
Ale do tego to jeszcze pare ladnych miesiecy.

sokolnik
02-02-2018, 21:25
Tylko, niech nikt nie pomysli, ze pisze do niego osobiscie. To tak ogolnie.
Ale wpisy o atrakcjach i fajnym miejscu mnie po prostu rozwalaja:-)
Zlot Nikoniarzy jest tu uzywane w formie zastepczej dla spotkania bo tu i tak sie nie uzbiera wiecej niz 6-8 osob.
Ale jak ktos ma ochote to moze sobie pisac nawet "International Zlot" lub puscic sie polna droga i dopisac jeszcze cross-country czy inne enduro w nazwie;-)

Tak w sumie to liczy sie droga do pokonania i spotkanie z bratnia dusza. No ale jak niektorzy chce jeszcze atrakcji, wygodnego noclegu i zeby rezerwacji nie trzeba bylo jeszcze oplacac i zeby droga byla fajna przy dojezdzie jeszcze i frytki do tego najlepiej :-)
To ja nie widze mozliwosci spotkania wiecej niz 2-3 osob w jednym miejscu w jednym czasie.

Panowie, koledzy, chlopaki nie badzmy dziecmi ani nie wykazujmy typowo polskiej cechy, ze gdzie 2 polakow tam 3 opinie...


Po prostu rzuci sie termin, miejsce i kto bedzie chcial to przyjedzie. Dla samej jazdy, mozliwosci spotkania czy zeby po prostu fajnie spedzic sobote. Bez zobowiazan i organizacyjnej napinki;-)
Ale do tego to jeszcze pare ladnych miesiecy.

dokładnie wychodzę z tego samego założenia :)

dobra, wiadomo że wszystkim się nie dogodzi... I tak będzie, znowu przyjadą 2-3 os :) i będzie ZLOT :D

Boryszuk
02-02-2018, 23:26
Latem Walia jest piękna a drogi wspaniałe ;-)

krzysztofz24
03-02-2018, 03:00
Latem Walia jest piękna a drogi wspaniałe ;-)

Jakbyś Ty przyjechał na zlot do Polski, to już byśmy mogli "International" pełna gęba dopisac:-)
Chyba nie będziesz się wykrecal;-)?

Boryszuk
03-02-2018, 10:04
Jak przyjedziecie do mnie to będzie International Gathering a nie jakiś tam zlot. :mrgreen:

4384

tomajk
03-02-2018, 11:58
No ZLOTU nie będzie, bo nasze mustangi skrzydeł nie mają hehe.

robin102
03-02-2018, 16:00
Któryś raz patrzę na te zdjęcia dwóch niebieskich motocykli na parkingach w UK, czy tam taki zwyczaj , że moto się parkuje raczej prostopadle do krawężników, albo prawie prostopadle ?
ps.
Co do zlotu to 3-4 godziny jazdy od domu polecę, czyli 300 km. Więcej już na GSR nie dam rady :( Wygód jakiś szczególnych nie potrzebuję. Czysty nocleg, czysty prysznic, czyste miejsce do zjedzenia i piwa wypicia.
Planuje zakup przyczepki na dwa motocykle, to było by lżej :)

sokolnik
03-02-2018, 17:11
Któryś raz patrzę na te zdjęcia dwóch niebieskich motocykli na parkingach w UK, czy tam taki zwyczaj , że moto się parkuje raczej prostopadle do krawężników, albo prawie prostopadle ?
ps.
Co do zlotu to 3-4 godziny jazdy od domu polecę, czyli 300 km. Więcej już na GSR nie dam rady :( Wygód jakiś szczególnych nie potrzebuję. Czysty nocleg, czysty prysznic, czyste miejsce do zjedzenia i piwa wypicia.
Planuje zakup przyczepki na dwa motocykle, to było by lżej :)

dla mnie też 300km to już jest wystarczająco... 360 km do Łodzi, autostradą :/ Poznań podobnie. Mikołajki/Giżycko/RYN :D mniej niż 300 km :)

bogdi64
03-02-2018, 18:54
cieniasy, 300km autostradą i dość, na motocyklach prawie turystycznych, och panowie, panowie

robin102
03-02-2018, 19:01
Dobra 50 dorzucę. Sokół dorzuć stówkę, młodszy jesteś :)

sokolnik
03-02-2018, 19:05
dobra :P 400 max :P jakie turystyczne? Nakedy z małymi szybkami to prawie turystyki? :D
autostradą to nuda, jechałem po zakupie :P
żebym jechał z kimś to by się przyjemniej jechało, we 2óch na moto to i pewnie z 500 bym zrobił :P

obiecuje sobie w tym sezonie więcej i częściej jeździć :)

Kolekcjoner
03-02-2018, 19:32
zaproponuj coś... gdzie byś chciał jechać na zlot...
Dla mnie to góry :).

#krzysztofz24 - myślę że problem jest w nazewnictwie. Dla jednego atrakcja to sama jazda, dla innego wypad do jakiegoś ciekawego miejca, a dla kogoś jeszcze żeby była łazienka, kafelki, duperelki ;)..... To nie jest kwestia "zdania" tylko potrzeb, gustu, sposobu spędzania czasu itd., a u nas bardzo ciężko o zrozumienie tych prostych rzeczy. Zamiast tego od razu z grubej rury oceniamy innych... :).

sokolnik
03-02-2018, 19:49
Dla mnie to góry :).

600km ponad na 1 dzień, sory nie dam rady :) robin też odpadnie :P

krzysztofz24
03-02-2018, 22:38
Jak juz jestesmy przy odleglosciach to za mlodu, czyli niecale 30-tka;-) na jeden strzal zrobilem okolo 600km na trasie Warszawa(okolice)-Kolobrzeg-11godzin w deszczu:-). stawalem chyba tylko pare razy na tankowanie na te 10-15 min.
Jeszcze z 5 lat temu robilem sobie jednodniowe wypady nad morze-czyli okolo 700-750km. Wawa-morze-godzinka,poltorej na plazy-jaklas rybka-nawrot na nodze do domu.
Trasa na zlot z Sokolnikiem w Rynie spoko-luz. To bylo chyba 530km w obie strony, ale z solidna chyba 4 godzinna przerwa(ale w srodku byla jeszcze przejazdzka:-) ). W sumie ta trase robie czesto, pare razy w sezonie, coby na mazury wyskoczyc.
Do Zakopanego 440km robie na strzal z bagazami, ale z krotkimi przerwami i jedna przynajmnie polgodzinna.
Ale jkuz jednego dnia nad morze i z powrotem chyba bym nie wyrobil...

Ogolnie to nadal chyba jeszcze moge;-)...choc czuje, ze czas nadszarpnal mnie swoim zebem:-)
Juz nie te lata i nie ten kregoslup zeby wsiasc na moto rano o 8-9 i zsiasc okolo 22...


P.s
Pamietam jak kiedys jeszcze Honda VF1100 (waga na sucho 248kg) pojechalem do Krynicy Morskiej. Ulica Morska do konca i wjechalem na plaze. Wjezdzam, jade i juz wiem ze jak stane to nie rusze bo sie zakopie:-).
To nie tracac przyczepnosci wielgachnym lukiem wykrecam do wjazdu, tylko promienia skretu mi zbraklo przed tak barierka z sosnowych bali.
Oczywiscie moto nie rusze, tylko sike zakopalem po tylna os, ze sprzet trzyma pion bez nozki:-)

A kto mnie uratowal?
Jakas bardzo wczesna kolonia dzieci (zagdalem nauczycielke o pomoc-"Chodzcie dzieci, pomozemy Panu!)
To jak sie zajarana chmara dzieciarni rzucila, bo kazdy chcial motoru dotknac. Ze mi go prawie w powietrzu wyniesli:-)

fedor
04-02-2018, 10:44
No i z powrotem w siodle.
4441

- - - - kolejny post - - - - - -

Na razie tylko synek, czekam wiosny.

!AGresT
04-02-2018, 13:08
A kto mnie uratowal?
Jakas bardzo wczesna kolonia dzieci (zagdalem nauczycielke o pomoc-"Chodzcie dzieci, pomozemy Panu!)
To jak sie zajarana chmara dzieciarni rzucila, bo kazdy chcial motoru dotknac. Ze mi go prawie w powietrzu wyniesli:-)

Uruchomiłeś mi wyobraźnię :D

Kolekcjoner
04-02-2018, 17:31
600km ponad na 1 dzień, sory nie dam rady :) robin też odpadnie :P
No to teraz widzisz jak to wygląda :). Nie każdemu się chce jechać tyle kilosów ;).....

sokolnik
04-02-2018, 17:40
No to teraz widzisz jak to wygląda :). Nie każdemu się chce jechać tyle kilosów ;).....

dokładnie, dlatego trzeba znaleźć kompromis i wybrać takie miejsce by większość miała w miarę blisko... dlatego centrum PL jest chyba dla każdego w zasięgu oraz najsprawiedliwiej

Kolekcjoner
04-02-2018, 18:37
#Sokolnik - moim zdaniem podchodzisz do tego od doooooopyyy ;) strony. To nie tak. Spotkania towarzyskie to jedno a chęć jazdy to zupełnie inna kwestia. Na ogół każdy z nas coś robi i ma jakieś zajęcia plany etc. Nie jest łatwo wygospodarować czas, a jak już on jest to raczej stawiamy na tzw. pewniaki. Ja np. może będę chciał odwiedzić Keukenhof gdzieś na wiosnę i odległość wcale mnie nie przeraża (mimo że liczona w tysiącach kilometrów). Po prostu kwestia preferencji i czasu. A jechać gdzieś na równiny mi się nie chce tak samo jak Tobie w góry ;).

Mówiąc krótko gdyby dla Ciebie ten wyjazd z jakiegoś powodu był ważny lub byłoby coś co naprawdę chcesz zobaczyć to byś nie pisał o tym, że "mam 600 km" i "sorry nie dam rady" tylko byś się zastanawiał kiedy jechać i dlaczego tak długo musisz czekać :lol:. Rozumiesz już :). '

robin102
04-02-2018, 18:57
ten Pan mnie przekonał
https://youtu.be/FtFwbfIEMZ4
właściwy człowiek na właściwym motocyklu :)

sokolnik
04-02-2018, 19:03
#Sokolnik - moim zdaniem podchodzisz do tego od doooooopyyy ;) strony. To nie tak. Spotkania towarzyskie to jedno a chęć jazdy to zupełnie inna kwestia. Na ogół każdy z nas coś robi i ma jakieś zajęcia plany etc. Nie jest łatwo wygospodarować czas, a jak już on jest to raczej stawiamy na tzw. pewniaki. Ja np. może będę chciał odwiedzić Keukenhof gdzieś na wiosnę i odległość wcale mnie nie przeraża (mimo że liczona w tysiącach kilometrów). Po prostu kwestia preferencji i czasu. A jechać gdzieś na równiny mi się nie chce tak samo jak Tobie w góry ;).

Mówiąc krótko gdyby dla Ciebie ten wyjazd z jakiegoś powodu był ważny lub byłoby coś co naprawdę chcesz zobaczyć to byś nie pisał o tym, że "mam 600 km" i "sorry nie dam rady" tylko byś się zastanawiał kiedy jechać i dlaczego tak długo musisz czekać :lol:. Rozumiesz już :). '

ja jestem początkującym motocyklistą... ledwo niecałe 5 tyś przejechałem... dla mnie każda okazja by gdzieś jechać jest DOBRA :) nie ważne czy to będzie Keukenhof ? :D Mazury czy Łódź itp. Dla mnie liczy się sama jazda i spotkanie... wiem że im więcej km będę miał do pokonania to nie będzie to dla mnie jakiś mega przyjemny weekend/wyjazd bo ja po prostu nie dam rady fizycznie jechać 1 dnia 500-600 km i następnego powrót tyle samo... a już nie mówię o jeżdżeniu po okolicy na miejscu... Mój kręgosłup, dupa, ręce i nogi tego nie wytrzymają :D a to ma być przyjemny wyjazd/spotkanie... a nie orka na drodze by spotkać się z ludźmi o godz 16 i następnego dnia o 12 się rozjechać...
Chyba że organizujemy sobie pt lub pon wolny i jedziemy na spokojnie na lighcie na 2 noce i latamy na miejscu, wyspani, najedzeni wypoczęci latamy po okolicy zwiedzamy to co chcemy (wcześniej ustalone atrakcje/miejsce), wracamy do bazy, jemy/pijemy i na spokojnie następnego dnia wypoczęci wracamy do domów po wcześniejszej rundzie w okół komina :) ?
Tylko teraz nie wyszedł 1nocny wypad a co dopiero 2noce ? :D Przecież jak napisałeś, każdy ma zajęcia, plany etc. i nie łatwo wygospodarować czas... a jeszcze terminy dograć wspólnie to już w ogóle widzę może być ciężko :)

Znowu będzie pisania kilka stron, umawiania, mega dużo teorii filozoficznej o zlocie/zlotach/preferencjach/atrakcjach i nic z tego nie wyniknie :)

Kolekcjoner
04-02-2018, 21:49
... wiem że im więcej km będę miał do pokonania to nie będzie to dla mnie jakiś mega przyjemny weekend/wyjazd bo ja po prostu nie dam rady fizycznie jechać 1 dnia 500-600 km i następnego powrót tyle samo... a już nie mówię o jeżdżeniu po okolicy na miejscu... Mój kręgosłup, dupa, ręce i nogi tego nie wytrzymają :D a to ma być przyjemny wyjazd/spotkanie... a nie orka na drodze by spotkać się z ludźmi o godz 16 i następnego dnia o 12 się rozjechać...
Tak na marginesie to pomyśl może o jakimś innym moto, bo z tego co piszesz to się strasznie męczysz. Na moim Smoku po kilku setkach kilometrów gęba się śmieje i chcę jeszcze więcej, małżowinka też nie narzeka........ ;)

krzysztofz24
04-02-2018, 21:58
Kolekcjoner, znaczy w ten zakamuflowany sposób chcesz powiedzieć, że duża odległość na przyszly/ewentualny zlot, nie będzie dla Ciebie problemem:-);-)?