Zobacz pełną wersję : Motocyklisci na forum - ujawnij sie i przywitaj:-)
Wiek, 50 lat, we wrześniu skończone. Wzrost 176cm, sylwetka szczupła, z początkami brzuszka :P :)...
...Motocykle takie jak V-Storm...
http://www.swierkot.com/pict/ps/vstrom.jpg
Widzę podobne dylematy, które miałem 3 lata temu - mając wtedy... 50 lat :) i wracałem na moto po 25 latach przerwy.
Piszesz, że jeździsz do pracy i dla przyjemności troszkę i czasami z Panią byś się wybrał.
Bardzo przemyśl sprawę ewentualnej zachcianki i skonfrontuj z Twoimi potrzebami.
Mnie się jakoś udało i w marcu rozpocznę 4 sezon na tym co widać powyżej i ani mi w głowie jakiekolwiek zmiany.
Jeżdżę na codzień do pracy - w zeszłym roku od połowy marca do połowy listopada.
Było i parę wyjazdów z dziewczyną - suzi dzielnie nas przewiozła i kufry z sprzętem biwakowym, a i jednodniówek trochę było.
Miałem jedną wolną sobotę, to i z rejonu Katowic wyskoczyłem na kawę do Wiednia - tam i z powrotem w tę sobotę.
Nie spieszę się. W trasie latam pomiędzy 110, a 120 kh/h. Średnie roczne zużycie paliwa poniżej 4,5 litra.
Nie chcesz łańcucha. Rozumiem. Gdy wpatrzysz się w fotkę, to domyślisz się tam olejarki przy łańcuchu.
V-strom 650 jest zadziwiająco sporym moto, ale na fotce widać obniżoną kanapę. Mam 173 cm i żadnych problemów z utrzymaniem równowagi.
Po 3 latach poczułem się na tyle pewnie, że w tym sezonie wskoczą inne opony i będzie trochę więcej zjazdów z asfaltu.
V-strom jest, jak mówią, zadziwiającym bezpłciowym moto. Być może.
Ale będę nim jeździł jeszcze długo. Mam nadzieję,
robin102
09-01-2019, 22:12
Tak off topic: jakąś godzinę temu kupiłem powiększalnik :P :)
No jakbym siebie przeczytał :D Też chciałem mieć moto z marzeń dawniejszych czyli wściekłą 600-tkę I miałem przez ponad 3 sezony, ale to nie było to jednak, bo marzenia zostały, a człowiek się postarzył o niutonometry :D
Ja się zmagałem prawie dwa lata z wyborem następnego motocykla O BMW szczególnie R 1200 R to nawet nie wiedziałem , że istnieje Bemka w normalnej wersji dla wygodnickich panów, nie za ogromne pieniądze, a jedzie , że ho ho.
Myślę, że celowo nie odniosłeś się do moje sugestii w sprawie BMW :D Rok temu też bym się nie odniósł, ale był fart, że tu kolega @Kojocisko sobie kupił i się zainteresowałem i eureka :). Niemniej w gamie BMW to jest dalej niszowy sprzęt trudny do zobaczenia na ulicach. Motocykl lekki, poręczny, środek ciężkości nisko, kanapa nisko. Pozycja wyprostowana....sam wygoda
Zainteresuj się. Idę o zakład, że jeśli jakoś z definicji nie masz uprzedzeń do BMW jak czasem miewamy to ten model spełni wszystkie Twoje oczekiwania. Podpasuje pod wzrost, zapewni dostojną jazdę na relaksie, bezpiecznie bo ma wszystko co trzeba , a nawet ponad. Wygoda dla pasażera R1200R szczególnie na kanapie w wersji komfort to już by trzeba mojej zapytać, bo lubi w garażu na niej siedzieć :)
Tak wiem, przejechałem dopiero 2 jazdy 2 x 30 km, ale wszystko co napisane to przedruk mądrzejszych ludzi ode mnie więc musisz uwierzyć :) a uprzedzenia zakop w ogródku
ps.
by było jasne, moc motocykla jak z lampą błyskową, ona nigdy nie jest za duża :)
Kawasaki za silnik, lubię jak pracuje big single i jego dźwięk
To po prostu potrzebujesz dwóch moto.
Jeden to DR650, mały, lekki i tani na codzień do roboty i dla frajdy, a drugi kanapowiec wałem pędzony, żeby i plecaczka zabrać. Tu mój typ to FJR1300, bo HD czaiłem, ale... plomby wypadajo.
Nie mam nic przeciwko Suzuki, ale nie chciał bym być jego właścicielem. Klr albo gs jako big single to jest to co chciałbym mieć.
Narazie jednak kasa będzie szła na D800. Dziś przyszedł :)
Sent from my S60 using Tapatalk
Nie mam nic przeciwko Suzuki, ale nie chciał bym być jego właścicielem.
To może leasing? Chociaż nie jestem pewien, czy kumam...
To może leasing? Chociaż nie jestem pewien, czy kumam...Nie chciałbym być jego właścicielem, ponieważ zdarzyło się że pracowałem w Suzuki i widziałem jak czasem przychodziły nowe motocykle. Czasem brakowało paru śrubek, czasem w newralgicznym punkcie.
Nie twierdzę że te motocykle są złe. Poprostu mam uraz.
Do dziś zresztą twierdzę, ze jednym z najładniejszych fabrycznych chopperow był vl1400 :)
Sent from my S60 using Tapatalk
Nie chciałbym być jego właścicielem, ponieważ zdarzyło się że pracowałem w Suzuki i widziałem jak czasem przychodziły nowe motocykle. Czasem brakowało paru śrubek, czasem w newralgicznym punkcie.
Musi marynarze odkręcali, z braku lepszego zajęcia.;-)
Nie no, wierzyć mi się nie chce, żeby Suzuki takie jaja robiło, jeszcze na rynek US.
Kupiłem parę lat temu Grand Vitarkę dla mojej i to była jedna z najlepszych decyzji zakupowych w moim życiu. A możesz mi wierzyć - młodszy od Ciebie nie jestem.;-)
robin102
10-01-2019, 11:00
Nie no, wierzyć mi się nie chce, żeby Suzuki takie jaja robiło, jeszcze na rynek US.
Przy wielkiej serii jaką jest produkcja japońskich motocykli zapewne innym producentom niedopatrzenia się zdarzają, zapewne też i europejskim. Z drugiej strony takie produkty zawsze przechodzą zerowy przegląd przed sprzedażowy w ASO i tam wszystko dokręcane, do montowywane, sprawdzane. Byłem świadkiem jak mechanik w polskim w ASO odłożył kręcenie śrubek w serwisowanym moto aby przygotować dwa motocykle pod sprzedaż. Dzionek mu prawie na to zszedł. Teraz podobno nowe moto można sobie przez neta kupić i przywożą kuriery w skrzyni trochę na pewno coś ma odmontowane to już nie wiem jak tu sytuacja wygląda i kto za co odpowiada :)
ps.
przy zakupach trzeba uważać :D
https://www.facebook.com/ClintonMooreFMX/videos/303044687089148/
Ktm z odkreconym kołem przyjeżdża oraz kierownicą i owiewką. Oraz bez dodatków akcesoryjnych. (Podstawowa wersja).
I bez płynów. ( Suchy )
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
10-01-2019, 11:30
Ktm z odkreconym kołem przyjeżdża oraz kierownicą i owiewką. Oraz bez dodatków akcesoryjnych. (Podstawowa wersja).
I bez płynów. ( Suchy )
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Bez płynu chłodniczego, bez hamulcowego, sprzęgłowego czy to jest, a nie ma tylko oleju w silniku ? Bez tego koła przywożą do domu klientowi na "zrób to sam"
Oleju silnikowego i płynu chłodniczego na bank nie ma. Kierownica obok wisi na trytytkach z przednim kołem .
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Nie no, wierzyć mi się nie chce, żeby Suzuki takie jaja robiło, jeszcze na rynek US.
To było w PL :(
- - - - kolejny post - - - - - -
A co do tego jak przychodzą motocykle do dealera, tzn jak przychodziły ok roku 1998-2000, to w Suzuki przychodziły zmontowane, z załozonym przednim kołem i kierownicą, w takiej skrzyni kartonowej, z ramą z kątowników z grubej blachy. Spod tej metalowej klatki był jakoś mocniejszy. Na to było narzuconw pudło z grubej tektury. Jak było z płynami to nie pamiętam. Honda przychodziła ze zdemontowanym przednim kołem. Ale z Hondami nigdy nie było problemów.
Pracowałem kiedys tutaj w USA na takim wielkim centrum logistycznym/magazynie regionalnym. Całe hektary zapełnione motocyklami i atv Kawasaki :)
I tez w takich samych skrzyniach. Czyli jak coś się sprawdza, to po co to zmieniać :)
VFR800 zawsze mi sie podobala i chcialem kupic jako pierwszy moto ale znalezienie zadbanej w mojej okolicy graniczy z cudem. Trzeba by bylo wybrac sie na druga wyspe.
Zmieniajac temat, kierunkowskazy wymienione (jeden byl polamany po ostatnim slizgu), wymienilem tez dzwignie zmiany biegow. Niestety silnikiem nie zakrecilem bo aku wyzional ducha wiec trzeba bylo zakupic ladowarke i do kolekcji dolaczylo takie ustrojstwo:
19744
Aku zostalo naladowane i teraz sobie czeka az go dzisiaj podlacze.
pamiątka z wyjazdu moich kolegów, niestety nie było możliwości załapania się i to z mojego powodu - czyli praca :(, a szkoda ...
https://www.youtube.com/watch?v=nQeCEgkDBwo&feature=youtu.be
robin102
12-01-2019, 10:34
Piękny filmik. Niestety ostatnim czasem słabo rozumiem te wyjazdy motocyklowe na NordKapp. Drogo, zimno, wilgotno, krótkie dni, bardzo średniej jakości drogi i jak widać pełno zwierzyny. Motocykl się pobrudzi :) Temat dla twardych twardzieli.
Przyjemniej by uderzyć na południe Europy gdzie jest po czym jechać, na co patrzeć i jest przyjemniej :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Aku zostalo naladowane i teraz sobie czeka az go dzisiaj podlacze.
12,3 V po ładowaniu ? Koniec już tego akumulatora tuż, tuż. 12,8 V tyle winien mieć po naładowaniu.
:cool:
Robin102, być może żeby zrozumieć trzeba by pojechać. Też do niedawna wydawało mi się że taka Finlandia to drożyzna i w ogóle. Już mi się tam podoba :) Faktem jest że sam Nord Kapp to symbol tylko i to udawany ale każdy potrzebuje w podróży czegoś do osiągnięcia :)
Kolekcjoner
12-01-2019, 12:45
Piękny filmik. Niestety ostatnim czasem słabo rozumiem te wyjazdy motocyklowe na NordKapp. Drogo, zimno, wilgotno, krótkie dni, bardzo średniej jakości drogi i jak widać pełno zwierzyny. Motocykl się pobrudzi :) Temat dla twardych twardzieli.
Przyjemniej by uderzyć na południe Europy gdzie jest po czym jechać, na co patrzeć i jest przyjemniej :)
Nie no to jest po prostu straszne, trzeba trzymać pod pierzyną w salonie, może nawet kurz się nie chwyci ;).
A wyjazdy - najlepiej wycieczka samolotem w ciepłe kraje :lol:.....
robin102
12-01-2019, 14:35
:cool:
...... ale każdy potrzebuje w podróży czegoś do osiągnięcia :) To mogę próbować zrozumieć, że każdy w życiu ma swój Everest :)
Jechać do kraju w gruncie rzeczy pogodowo mniej przyjaznego niż Polska na motocyklu, nie nie to jak dla mnie nie radocha i nie frajda. Byłem kiedyś napalony na Motocyklem po Norwegii.
Rozumiem Chorwację, Czarnogórę, Włochy, Półwysep Iberyjski, o to glanz pomada :) cieplutko, milutko. Nawet w laczkach. W Polsce brak takich warunków do jeżdżenia więc raczej wygody i ciepła trzeba szukać. Pewnie to też i kwestia Waszego wieku :D
co do wieku to 40 już dawno mają przekroczoną, do tego TYLKO namioty :), czasem na tym to polega, aby nie było wygodnie, ciepło i sucho, a po prostu zrobione coś dla siebie, jak widać motocykle też nie górna lanserska półka ;)
robin102
12-01-2019, 16:52
....jak widać motocykle też nie górna lanserska półka ;) No jak nie ? Hondy nawet dwie, a Honda wiadomo, że to lanserska marka wśród japońskich, bo Honda :) i nie tylko wśród japońskich.
Poważniej z mojej perspektywy motocykl to pojazd dla frajdy, dla wiatru we włosach, dla zmagania się z ciepłym wiatrem i z fizyką. Tam gdzie to jest mało przyjemne, bo ciepła nie ma to i jechać nie ma sensu.
8)
Robin102 Mimo wszystko uważam, że większość nie jeździ dla pogody i komfortu termicznego a dla przygody. Motocyklista w podróży, to coś więcej niż laczki, plaże i kokosy ze słomką.
Może jedni dojeżdżają na wczasy do Chorwacji motocyklem a inni przejeżdżają Chorwację w drodze po emocje, które się pamięta dłużej niż smak miejscowego piwa albo zapach chlorowanej wody w basenie :)
A są tacy co nie odmówią sobie wyprawy życia dookoła świata albo Rosji zimą. Podróże poszerzają horyzonty. Polecam :)
krzysztofz24
12-01-2019, 23:42
(.........) Motocykl się pobrudzi :) Temat dla twardych twardzieli(.......).
Juz ci mowilem przez telkefon Robin, nie mow o tym brudzeniu sie motocykla. To brzmi co najmniej dziwnie;-).
Motocykl ma lapac wiatr, przecinac przestrzen, pokonywac drogi i zabrac ze soba jezdzca. Motocyk ljest stworzony do ruchu i pedu...
A jak sie pobrudzi to sie umyje:-). Ja rozumiem ze niektorzy moga wolec bardziej pucowac niz w sumie jezdzic, ale pewna doza ruchu i jezdzenia jest konieczna, bo inaczej to mozna by sobie postawic model 1:1 i go pucowac, a nie motocykl.
albo lepiej 1:18 na regale zeby mniej miejsca zajmowal.
Ale gumy taki model nie spali, nie przechyli sie w luku drogi i nie bedzie lapal wiatru.
Co do podrozowanai tylko wtedy i tam gdzie jest cieplutko i przyjemnie. No wiadomo ze fajniej jechac w kurtce i jednej koszulce niz upychac sweterek i podpinke jeszcze.
Ale wazne jest tez jeszcze co mijamy po drodze i jak tego doswiadczamy. Taka ciepla Hipszpania czy Francja wogole mnie nie pociaga.
A Norwegia, mam na nia faze od dawna i pojade tam na moto. Dla tych gor, wodospoadow i dzikego piekna polnocy. T okraj w wiekszosci gorzysty. A uwierz mi jest roznica miedzy jazda p ogorskich zakretach a tych kolo wawy czy bialego. zrob sobie petlke naokolo Tatr to zobaczysz o czym mowie.
Wcale nie trzeba koniecznie na Nordkapp, 3-4 tys i mamy zwiedzone srodkowa i czesc polnocnej Norwegi. Ja to juz mam obcykane pelno wariantow tras i co chce zobaczyc, jaka droga pojechac itp:-)
Robin ty masz 50 lat a ja 40. Nie rob z siebie starego pierdziela;-) co to nie moze juz jezdzic...jeszcze sporo do tego czasu.
Jestes bialostockim dzikiem ze wschodu z motocyklem stworzonym do dalekich wojazy. I tego sie trzymaj:-).
robin102
13-01-2019, 00:08
Ja Krzychu z motocyklowej rodziny jestem. Wszyscy jeździli na motocyklach. Niedzielny rodzinny obiad w babci domu to na podwórku stało z 5 motocykli. Wujka, dziadka, stryjka, ciotecznego brata. Takie czasy były. Nie miało się samochodów to motocykle służyły do transportu. Najeździłem się w słotę , w upały i deszcze jako dzieciak wożony jawką kaczuchą do szkoły. Jako 9-10 latek już na komarku jeździłem. Potem za dorosłości sam do pracy 2 lata na MZ-tce latałem. Ja cenie sobie w tych czasach możliwość wyboru. Wybieram jazdę w ładne przyjazne dni, wtedy gdy jest przyjemność i radość. jak jadę i che się zatrzymać to walnę się na plecy na trawie przydrożnym rowie i patrzę w niebo :)
Przytoczona Hiszpania ma niesamowicie kręte autostrady w górzystym terenie, idealne pod motocykle, a po naszych Tatrach to nie wiem przez 20 lat jazdy tam na wczasy chyba byłem wszędzie gdzie się da dojechać samochodem :)
No lubię jak moto jest czyste i zadbane :)
- - - - kolejny post - - - - - -
.... z motocyklem stworzonym do dalekich wojazy. I tego sie trzymaj:-). z mojej perspektywy to typ motocykla dla Miecia :) niemniej na 100-200 km od domu można się wypuścić
A tak dla odmiany.
Ja dziś troszkę porozkręcałem moto by się lepiej przyjrzeć co tam się kryje pod osłonami. Przy okazji akumulatorek podładowałem. 19847
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
krzysztofz24
13-01-2019, 00:34
(.........)
z mojej perspektywy to typ motocykla dla Miecia :) niemniej na 100-200 km od domu można się wypuścić
Zadnego Miecia, tylko turystyczny pozeracz przestrzeni:-). Przodkowie tego silnika co masz jezdzili w Paris-Dakar jak jeszcze odbywal sie w Afryce. A juz wogole bardzo odlegli przodkowie to prawie pod Stalingrad dotarli, jak wehrmacht szedl na ruskich:-). Wiec kontynuj te tradycje.
To ze jezdziles kiedys nie znaczy ze teraz masz juz nie jezdzic. Co to wogole ma znaczyc. Jak zdrowie pozwala to nadal mozna kontrynuowac ta przyjemnosc.
Nascie lat temu to wyjezdzalem nad morze z wawy o 9-10 rano, posiedzialem na plazy 1-2 i zjadlem rybke i z powrotem do wawy. Ze przyjezdzalem o 12 w nocy. Po to zeby zobaczyc morze i pobyc w trasie na moto, tak po prostu.
I tylko raz sie przeciagnalem jak nad to morze dojechalem. 750 km jednego dnia.
Dzisiaj kregoslup juz nie ten niestety, ale nadal jezdze. Zeby poczuc ped, przestrzen itd.
525 km na mazury i z powrotem jeszcze daje rade:-), mimo ze czesciej musze rozbic postoje na rozprostowanie.
Do Zakopanego 440km na strzal i obladowany tez jakos ogarniam.
To ze byles w gorach samochodem to absolutnie co innego niz motorem. Wiem co pisze, bo jestem regularnie 2 razy do roku w Tatrach. W lato motorem a w zime samochodem.
Takze ty tu nic nie kombinuj, ze "ja juz sie najezdzilem i stary jestem", tylko naginaj poki mozesz Robin. Bo na kazdego w koncu przyjdzie czas, ze sie jednak mniej moze.
Ale najwazniejsze to chciec.
robin102
13-01-2019, 12:35
W planie jest jakiś dłuższy trip na południowe tej bardziej cywilizowanej części Europy tam gdzie się przyjemnie jeździ i pogoda właściwa jest zawsze. Kilka motocykli na taki trip z 7-10 noclegów w różnych miejscach to piękne marzenie. Jak się nie spełni też nic się nie stanie, bo pucowanie motocykla też przyjemne jest , polecam :) Tak na marginesie R120R absolutnie nie jest turystycznym motocyklem. To chyba raczej miejska maszyna, a że wygodna i bezpieczna to można się pokusić o dłuższe wypady.
ps.
Właśnie otrzymałem pewne namiary do fajnego mechanika w miejscowości Nasielsk, bliżej niż do Nadarzyna i bez stresu Warszawę ominę sobie. Dojazd w max dwie godziny :)
Mechanik pasjonat i podobno można przy nim tego i owego się nauczyć, coś pokaże, wytłumaczy, między innymi jak zmienić płyn hamulcowy, czy odpowietrzyć układ hamulcowy.
Pierwsza turystyka na wiosnę do Nasielska będzie :)
pamiątka z wyjazdu moich kolegów, niestety nie było możliwości załapania się i to z mojego powodu - czyli praca :(, a szkoda ...
https://www.youtube.com/watch?v=nQeCEgkDBwo&feature=youtu.beFajna wyprawa też może się kiedyś wybiorę na tak dużą wycieczkę.
Dolina Trolli mnie się marzy.
W tym roku po Polsce mam zamiar polatać.
Bieszczady i tama w Nidzicy.
Reszta na bierząco wyjdzie.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
14-01-2019, 11:08
Fajna wyprawa też może się kiedyś wybiorę na tak dużą wycieczkę.
Dolina Trolli mnie się marzy.
W tym roku po Polsce mam zamiar polatać.
Bieszczady i tama w Nidzicy.
Reszta na bierząco wyjdzie.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Jadąc w Polskie góry motocyklem i nie tylko koniecznie trzeba strzelić traskę do Nidzicy start: Bukowina Dolna przez most > Jurgów> Rzepiska Potok Bryjów (nie wjeżdżając do wsi) > Rzepiska Grocholów> Łapszanka > Łapsze Wyżne > Łapsze Niżne> Niedzica > Zapora> Zamek w Niedzicy. Powrot przez Trybsz, Krępachy, Białkę Tatrzańską aby dojechać do uroczego miejsca zwanego Przełomy Białki, no tam gdzie Janosika kręcono i pierdylion scen z polskich filmów i reklam. Dziwne bo miejsce turystom mało znane :) Gaździna tam na parkingu strzeżonym między owcami pilnuje motocykli i samochodów za 5 zł od sztuki :)
Super dzięki napewno skorzystam.
Z tej trasy.
Coś jeszcze ciekawego polecacie?
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
14-01-2019, 12:38
Super dzięki napewno skorzystam.
Z tej trasy.
Coś jeszcze ciekawego polecacie?
Jadąc tą traską z Jurgowa do Nidzicy przed wsią Rzepiska Potok Bryjów przy kapliczce dużej warto odbić w lewo 3 km i wjechać na Pawlikowy Wierch. Widoki sakramencko piękne, a i sam podjazd świetny test dla motocykla. Asfalcik ,ale pod konkretnym nachyleniem. Na szczycie jest wieś Pawliki gdzie bywałem. W ogóle jak już te kółko byś nawinął to przez Jurgów i przejcie graniczne warto czmychnąć na Słowację, a konkretnie do Starego Smokowca. Trasa wspaniała i bezpieczna na raptem 40 minut jazdy GSem :)
krzysztofz24
14-01-2019, 18:15
Super dzięki napewno skorzystam.
Z tej trasy.
Coś jeszcze ciekawego polecacie?
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
To jak maja byc gorskie trasy, to Tatr nie moze zabraknac:-). Proponuje nocleg w Zakopanem lub Chocholowie lub na slowacji przy granicy z Chocholowem. Podane w kolejnosci od najbardziej ruchliwego miejca do najmniej;-).
Trasa to okolo 200km petla naokolo Tatr, ktora zawsze robie jak jestem motorem w lato w gorach. Po nazwach miejscowosci podam ci numery drog za google.
Zakopane-Chocholow-Glodowka-Liesek-Trzciana (droga nr 958 i 520)
Podbiel-Habowka-Liptowskie Matiaszowce-Liptowski Mikulas (droga nr 59 i 584)
Przybylina-Strebskie Plesi-Stary Smokowec-Tarzanska Lomnica (droga nr 18, D1, 537)
Zdziar-Jaworzyna Tatrzanska-Lysa Polana i powrot do Zakopanego albo przez Cyrhle lub Bukowine Tatrzanska i Polane Glodowka. (droga nr 66, 960).
Tak ci szczegolowo rozpisalem zebys nie pomylil. Choc ja osobiscie wole paierowe mapy niz google-zero klimatu cyfrowo. Trasa jest prosta bo zasadniczo trzymasz sie drogi i pare razy musisz pamietacw jakiej miejscowosci w ktora strone skrecic.
Troche o samej trasie. Zaraz za wyjazdem z Chocholowa masz waska droge przez las (ze juz 2 ciezarowki musza zwalniac jak sie mijaja), bardzo kreta, troche roznicy wysokosci, maly ruch, przez las na poczatku, pozniej lecimy juz szersza droga z bardziej otwartymi widokami na gory.
Nie pamietam dokladnie w ktorym miejcu, chyba kolo miejscowosci Habowka jest ostry zjazd w dol tak ciasnymi serpentynami, ze za kazdym razem jak tamtedy jade to mam wrazenie ze troche przegieli i czasami to juz jest walka o przezycie a nie relaks, jak 2 ledwo starcza do hamowanai silnikiem:-).
Przed Liptowskim Mikulasem i w nim to juz taki lekki highway. Mozna sobie zatankowac na jakiesjs firmowej stacji paliw. Bezposrednio przy trasie jest shell.
Z tego highwaya odbijamy na Przybyline i tu jest chyba najlepsza czesc przejazdzki z bardzo duza roznica wysokosci. Drogi takie "szybsze" niz dotychczas. Najpierw pod gore i na dol. Jak sie jedzie szybciej to az czuc troche w uszach zmiane cisnienia. Widok na Tatry Wysokie miejscami.
Potem super widoczek w Zdiar i jestesmy juz za chwile w Polsce.
Ogolnie slowackie gorskei drogi bardziej mi sie podobaja niz nasze. (moze jestem niesprawiedliwy bo w sumie 75% tray jest przez Slowacje) Jakos wiecej roznorodnych zakretow, sa takie bardziej zroznicowane niz gorskie drogi w bliskiej okolicy Zakopanego. I mamy waskie lesne asfalty i takie gdzie mozna odkrecic o...nie wiem jak to napisac; wiekszej przepustowosci, szersze, szybsze.
Wiesz na agrafkach idacych ostro w dol lub w gore nie rozwija sie wiekszych predkosci. Co innego ciasne luki, lub ich kombinacja:-)
Zobaczysz, raz zrobisz ta petle naokolo Tatr i za kazdym razem bedziesz chcial ja robic jak bedziesz w gorach.
P.s Nazwy miejscowosci sa takei slowwacko-polskie;-). Ale na pewno bedziesz wiedzial o co chodzi.
robin102
14-01-2019, 19:12
Potem super widoczek w Zdiar i jestesmy juz za chwile w Polsce.
. To jak będziesz kręcił tą pentlę w te wakacje to już jak miniesz Zdar i te piękne widoki po lewej na Słowackie tatry to nie lec na Łysą Polanę tylko w słowackiej miejscowości Podspady ( dawne przejście graniczne) skręć na skrzyżowaniu w prawo i jedź przez granicę na Jurgów. Wjedziesz do malowniczego Jurgowa a z niego kieruj się na Brzegi, na most w Brzegach. Miniesz go i wyjedziesz w Bukowinie Górnej, dalej w prawo i na rondo w Bukowinie, tu na rondzie kieruj się na Stasikówkę i Poronin, a potem do Zakopca. Dołożysz ze 30 km ale warto oblecieć, a warto coś zmienić w corocznym obejdzie.
krzysztofz24
14-01-2019, 19:20
Dzieki:-).
Tylko ze ja jeszcze dokladam aktywnosc fotograficzna do tego.
Czyli Zdiar o zlotej godzinie a potem myk, wziuuu i jestem na zachod slonca na Polanie Glodowka i cos tam jeszcze opedzluje w schronisku na kolacje:-).
A potem powrot, przewaznie przez Poronin.
I browary na wieczor na Orlenie przed Zakopcem kupuje:-).
Po za tym nie opuszczalbym w tej trasie Glodowki z jej widokami.
Robin jak chcesz moge ci opracowac atrakcyjna widokowo trase do Wawy zebys do mnie przyjechal;-). Ja zawsze mialem najlepsze stopnie z geografi i lubie mapy i planowanie tras i co po drodze jest.
Ile ja juz mam wariantow na Norwegie:-).
P.s
Stoje sobie dzisiaj w domu w oknie i pale fajka.
Patrze 4 stopnie na plusie, troche slonca ze nawet zaczelo po roztopach przesychac.
To moze bym tak jutro moto przepalil i kawalek sie przejechal.
A tu za 2 godziny jep sniezyca. I znowu bialo:-).
Dzięki napewno też będę chciał tą trasę zrobić.
Na Słowacji będę chciał jeszcze zobaczyć Słowacki Raj. Dawno mnie tam nie było. A warto tam jechać.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
14-01-2019, 19:34
Ja jestem, albo bylem honorowym członkiem straży OSP w Rzepiskach Potok Bryjów :). Objeżdżone mam wszystko wzdłuż i wszerz, autem osobowym, bojowym wozem strażackim TATRA, rowerem, motocyklem WSK, oraz quadem Yamaha Gryzli. Pojazdy gospodarza u którego od 25 lat pomieszkuje. Unikam Zakopanego, bo jest tam szpital w którym bywam i nie lubię Zakopanego z tego powodu też :) Ty Krzychu sobie pojedź też na przełomy Białki, bo na pewno nie byłeś, a to rzut beretem. najlepsze, że miejscowi nie znaj tego miejsca. Sesje plenerowe ślubne tam robiłem to się dziwili, że znam :D
robin102
Tam też mnie nie było. Nawet nie słyszałem o tym miejscu.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
krzysztofz24
14-01-2019, 19:49
Ja zasadniczo nie jezdze do Zakopanego tylko w gory. I w lecie i w zimie.
A ze z Zakopanego najblizej do gor...
Ma swojego znajmego juz prawie, ze tylko dzwonie tydzien wczesniej "I Panie Marku to ja bym podjechal.
-Zapraszam".
Oczywiscie bedac motorem to grzechem byloby nie pojezdzic po gorskich drogach, jak juz sie zmecze gorami:-).
Ale w sumie lubie Zakopane. No moze poza Krupowkami;-).
Ja mam kwatere na uboczu z widokiem na Giewont.
Na tej lace z widokiem na Giewont nawet taki serial Szpilki na Giewoncie kiedys krecili...
Ja też w centrum Zakopanego mam kwaterę do której lubię jeździć i z tamtąd jest wszędzie blisko na wycieczki piesze.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
15-01-2019, 00:22
Przełomy Białki to coś tak wyglądają
https://images89.fotosik.pl/105/d4056a0b5e777c5f.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/d4056a0b5e777c5f)
https://images91.fotosik.pl/106/dc3cba886d17cd22.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/dc3cba886d17cd22)
a to jeden z widoczków po trasie o której wspomniałem do Nidzicy Przez Łpasze wyżne i Łapsze Niżne
https://images91.fotosik.pl/106/967cacbadfc98e1d.jpg
Górazle to pracowici są
(https://www.fotosik.pl/zdjecie/967cacbadfc98e1d)https://images89.fotosik.pl/105/93f2b4519882a019.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/93f2b4519882a019)
https://images91.fotosik.pl/106/46c34043e3e8d546.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/46c34043e3e8d546)
Kolekcjoner
15-01-2019, 01:18
Unikam Zakopanego, bo jest tam szpital w którym bywam i nie lubię Zakopanego z tego powodu też :) Ty Krzychu sobie pojedź też na przełomy Białki, bo na pewno nie byłeś, a to rzut beretem. najlepsze, że miejscowi nie znaj tego miejsca. Sesje plenerowe ślubne tam robiłem to się dziwili, że znam :D
Zależy od "miejscowych" ja znam sporo takich co znają i bywają. Zresztą po drugiej stronie jest Kramnica - mekka skałkowców :).
Szpital ostatnimi czasy dosyć dobrze zwiedziłem, też nie powiem żeby to było moje ulubione miejsce ;) ale w Zakopanem jestem codziennie, całkiem niedaleko od Szpitala.
A jak już was tam coś jednak zaprowadzi to odwiedźcie koniecznie Teatr Witkacego - miejsce magiczne. Naprawdę warto tam zajrzeć 8).
Mała uwaga na marginesie.
Na tych pięknych krętych słowackich drogach uważajcie na policję :).
krzysztofz24
15-01-2019, 01:53
(...)
Mała uwaga na marginesie.
Na tych pięknych krętych słowackich drogach uważajcie na policję :).
Dokladnie. Pare lat temu ich widzialem, ubrani na czarno w srodku lata, kurde jak jakies gestapo;-).
Takze wole nie miec spotkania, bo jeszcze jakbym uslyszal ze dostane mandat, po ichniemu pokuta:lol:. To bym sie zaczal smiac.
Zauwazylem ze Slowacy bardziej zywiolowo sie ostrzegaja przed Policja. Przed tym patrolem co widzialem, to jakies starsze malzenstwo w samochodzie blyskalo swiatlami, i oboje machali do mnie rekami zebym zwolnil. Normalnie tak zywiolowo to robili, ze mialem wrazenie ze zaraz wyjda z samochodu.
Dobra koniec o Policajach, coby nie zapeszyc i zeby mnie nie capneli.
P.S
A jak tankowalem w Liptowskim Mikulasie (siedzac na siedzeniu od moto) to podszedl do mnie pracownik stacji i cytuje fonetycznie; "Ale stane obok bo spadne z motorku":-D
Na co ja mu ze nie spadne i w brecht:-)
robin102
15-01-2019, 10:32
"Ale stane obok bo spadne z motorku":-D
Na co ja mu ze nie spadne i w brecht:-) Pewnie bał się, że jak zatankujesz to odwiniesz i tyle Cię widzieli :D
U mnie w mieście na stacjach jak motocyklista tankuje siedząc okrakiem na moto to od razu ktoś z pracowników przybiega :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Na tych pięknych krętych słowackich drogach uważajcie na policję :).
W Norwegii motocykliści utajnieni policjanci jeżdżą z fotoradarami zamontowanymi na tych motocyklach. Kolegę taki pilotował z tyłu ze 30 km i niestety 300 Euro za przekroczenie jakieś nieduże prędkości strzeliło. Taka solidarność motocyklistów :D
robin102
16-01-2019, 17:55
Lubicie takie ścigi ? Jak coś macie fajnego to podlinkujcie.
https://youtu.be/6eAR47_OEp0
W Łodzi Policyjne motocykle też są wyposażone w wideorejestratory z pomiarem prędkości. [emoji853]
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
17-01-2019, 01:00
Normalnie zegarmistrze z nich 50cm3 2 cylindry i jeździ 188 km/h https://youtu.be/vDd0kVnnqfg
12,3 V po ładowaniu ? Koniec już tego akumulatora tuż, tuż. 12,8 V tyle winien mieć po naładowaniu.
To bylo w trakcie ladowania. Po ladowaniu przechodzi w tryb maintain i monitoruje rozladowanie i laduje utrzymujac akumulator. Po godzinie monitorowania wyswietla stan akumulatora w zaleznosci od utraty naladowania. Wyszlo ze jest w porzadku.
Rafał_Sz
17-01-2019, 15:17
W Łodzi Policyjne motocykle też są wyposażone w wideorejestratory z pomiarem prędkości. [emoji853]
W Jeleniej Górze też. Chociaż zobaczymy jak bedzie w tym roku, bo jeden misio z hulajnogą został niedawno skasowany przez pana taksówkarza w berecie.
sokolnik
17-01-2019, 23:13
kto się wybiera na początku marca na Targi Motocyklowe do Warszawy? Planuje być w sobotę :) Może jakieś spotkanko? Będę chciał nagrać filmika :)
https://motorcycleshow.pl/
tak dla przypomnienia, wrzucam zdjęcie mojej Pomarańczy, żebyście nie zapomnieli jak wygląda :)
musze ją odwiedzić, sprawdzić czy jeszcze stoi w garażu :)
http://dareksokol.pl/wp-content/uploads/2017/04/DSC_5323.jpg
Kojocisko
18-01-2019, 00:01
Ja będę, targi są 2km od mojej chałupy :-)
robin102
18-01-2019, 00:25
kto się wybiera na początku marca na Targi Motocyklowe do Warszawy? Planuje być w sobotę :) Może jakieś spotkanko? Będę chciał nagrać filmika :)
wybieram się
sokolnik
18-01-2019, 00:51
Ja będę, targi są 2km od mojej chałupy :-)Robin... Już wiemy gdzie jest after :)
No chyba że nie pojadę bo to trochę może się skomplikować ha :)
Jak będę wracać z nart to na targi zajade he
krzysztofz24
18-01-2019, 00:56
To jak juz tyle osob sie wybiera, to i ja sie zadeklaruje. Nie na 100% bo pracuje czesto w weekendy, ale chce i bede sie staral.
W sumie to te nowe plastikowe motorki spelniajace najostrzejsze normy eko;-), mnie klepia. Bardziej bym sie chcial spotkac z Wami.
Moge poprosic jakiegos linka do strony tych targow, chcialbym zlukac lokalizacje. Kojocisko 2 km od twojej chalupy? Ja tam nascie lat temu bylem za mlodziaka i to zawsze bylo gdzies w Warszawie i ofc problem z dojazdem i zaparkowaniem.
To w Nadarzynie jakas hala na takei imprezy jest?
Może i jo się wybiorę w tym roku.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
18-01-2019, 11:50
Robin... Już wiemy gdzie jest after :)
Ale jaki zlot się szykuje i ile motocykli będzie :) musisz być !
tak przy okazji zobaczcie jak dziewczyny jeżdżą
https://youtu.be/X4U237S8q4o
Kojocisko
18-01-2019, 12:57
W Nadarzynie jest bardzo duże centrum wystawiennicze Ptak. Można (i trzeba) narzekać na przepustowość wjazdu, ale teren i hale są ogromne.
https://warsawexpo.eu/o-obiekcie/
https://warsawexpo.eu/wydarzenie/motorcycle-show-2019/
robin102
18-01-2019, 15:30
Kurde kiedy będzie taka pogoda
https://images92.fotosik.pl/108/d60c70cefd50ba12.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/d60c70cefd50ba12)
sokolnik
18-01-2019, 15:34
Będę będę jak będę na narty jechać...a będę jechać jak pojadę do DE, po samochód :)
Kurde kiedy będzie taka pogoda
https://images92.fotosik.pl/108/d60c70cefd50ba12.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/d60c70cefd50ba12)Piękna focia jak z katalogu [emoji106]
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Rafał_Sz
18-01-2019, 15:51
50 zł za dwudniowy wjazd na te targi to jednak lekka przesada. :?
https://motorcycleshow.pl/bilety/
Kojocisko
18-01-2019, 16:12
Ta... sprawdź ceny na ComicCon na którym regularnie bywa moja córka :-)
Umieją zarabiac na targach, parking płatny osobno.
sokolnik
18-01-2019, 19:04
50 zł za dwudniowy wjazd na te targi to jednak lekka przesada. :?
https://motorcycleshow.pl/bilety/A targi foto video w Łodzi... Podobnie. Ludzi sporo, bileciki...targi ślubne w Gdańsku... Ludzi full bileciki :)
krzysztofz24
18-01-2019, 20:37
Będę będę jak będę na narty jechać...a będę jechać jak pojadę do DE, po samochód :)
Znaczy co...najpierw bedziesz jechal po samochod do Deuchlandow, potem tym samochodem na narty i wracajac lub jadac na te narty zachaczysz o targi moto?
Tak troche ten tego, bo troche dlugo ci sie zeszlo z kupnem motoru:razz:.
Zebys to wszystko zsynchronizowal:-).
- - - - kolejny post - - - - - -
Ale jaki zlot się szykuje i ile motocykli będzie :) musisz być !
Zlot to nie, bo raczej nikt sie nie zmobiluzuje raczej na przyjazd na moto jeszcze na poczatku marca raczej.
Ale moze byc mile spotkanie o kilkaset procent bardziej liczne niz zwyczajowy zlot;-)
robin102
18-01-2019, 20:44
Ale moze byc mile spotkanie o kilkaset procent bardziej liczne niż zwyczajowy zlot;-)
Słowo kluczowe procent % :)
krzysztofz24
18-01-2019, 20:53
Słowo kluczowe procent % :)
Czyzbys cos sugerowal;-). Jakies spozycie.
Ja jade samochodem, no chyba ze ty pojedziesz na moto, to ja tez:-).
W sumie jakby tam byl parking strzezony i ktos by jechal na moto i przypadkiem nie ma deszczu ze sniegiem to moglbym wczesniej zaczac sezon.
Ale tylko wtedy jakbym postawil na strzezonym, zeby sie nie martwic.
30zl w przedsprzedazy bilet na jeden dzien i parking bezplatny. Kojocisko pozwole sobie kolejny raz zawrocic ci gitare, jak masz tylko 2 km i pewnie znasz naocznie ten obiekt.
Maja jakis ogrodzony, platny parking strzezony?
Kojocisko
18-01-2019, 21:17
Nie, to jest po prostu teren targów - nie ma oddzielnie strzeżonego parkingu o ile wiem. Ale obstawiam, że początek marca to nie będzie czas na przyjazd na dwóch kołach.
robin102
18-01-2019, 21:36
Czyzbys cos sugerowal;-). Jakies spozycie.
Oglądanie i głaskanie motocykli, a po nim jedno, góra dwa piwa w miłym towarzystwie.
sokolnik
19-01-2019, 01:25
Na początku lutego chce coś kupić, na koniec lutego pojechać na narty i wracając wraz z małżonką, zajechać na moto :)
Teoretycznie piwka bym się napił, bo miałbym kierowcę :)
Nie, to jest po prostu teren targów - nie ma oddzielnie strzeżonego parkingu o ile wiem. Ale obstawiam, że początek marca to nie będzie czas na przyjazd na dwóch kołach.Chyba że kolega pozwoli u siebie zaparkować i ma pewne miejsce???
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
https://www.youtube.com/watch?v=bfBU-eHr8_Y&feature=youtu.be
krzysztofz24
22-01-2019, 22:59
Dobre to:-).
sokolnik
23-01-2019, 00:30
Z tą moją wizyta na targach w Warszawie to jeszcze nic pewnego... Najpierw samochód muszę kupić, nie będę od taty na narty pożyczać :)
Druga sprawa jest taka, że jak mnie i żonę wylosuja na zawody narciarskie w terminie 2-5 marca to nie pojadę na targi bo bede na zawodach. Prawdopodobieństwo niskie że oboje wylosują ale szanse są... Może sie tak zdarzyć he wyjasni się w połowie lutego pewnie.
W nd jadę na szkolenie motocyklowe :) Motopomocni.pl
Zaprosili mnie to idę [emoji14] chcą żebym filmik nakręcił hehe przejade się :) w nd na 9 :/ w Gdańsku... Mogli się zlitować i zrobić chociaż na 11 :)
robin102
23-01-2019, 00:48
Dobranoc zazdrośnikom
krzysztofz24
23-01-2019, 01:09
Robin jutro napisz drugi raz;-)
Chyba tam nie pyskujesz za bardzo;-) bo to w zartach:-).
Dla zdezorientowanych, Robin nie jest pod wplywem po weselu-to nie sezon jeszcze.
Tylko byl na badaniu u okulisty i najprawdopodobniej dostal takie krople rozszerzajace zrenice. Tez takie cos kiedys mialem "przyjemnosc" miec.
Calkiem dlugo widzi sie rozmazanie itp.
Takze klawiatura jest na pewno nie do ogarniecia.
Ale kurde jak sie rzuca:-);-).
krzysztofz24
23-01-2019, 03:21
Dobranoc zazdrośnikom
Zone poprosiles zeby ci to napisala. Bo przedtem to bylo po chinskiemu:-).
A ja cie jeszcze tlumacze...
Znaczki były łacińskie, to może bardziej w suahili?
Ciekawe, czy jak dam plecy, to wątek zamkną?
20273
krzysztofz24
23-01-2019, 17:46
Ligo masz PW.
A co do zdjecia, to pojezdzil bym taka locha. Chyba ma jakis przerobiony wydech na obie strony. Bo przewaznie kojarze Harleye z wydechem po jednej stronie.
A wogole dlaczego ty nie masz Harleya jak w Stanach mieszkasz:-)?
Moglbym miec takiego duzego i chrumkajacego Harleya. Tylko ja bym wolal cos smuklejszego, np z serii Dyna.
O to chrumkanie mi chodzi:-)
https://youtu.be/tHxTryQb6e0
Kiedyś się nawet przymierzałem, ale to nie moja bajka.
sokolnik
24-01-2019, 00:17
Odwiedziłem dziś moją samotną Pomarańcze... Czeka na sezon :)
Zakręciłem kołami jak w Kole Fortuny... nic nie wygrałem :)
Motocykl suchy, dywanim suchy... lekki przewiew podwozia ma pod pokrowcem, także spoko :)
Aku podładowałem ostatnio całą noc i dzień ładowarką do moto z lidla :)
W marcu pierwsze odpalenie :)
Ligo masz PW.
A co do zdjecia, to pojezdzil bym taka locha. Chyba ma jakis przerobiony wydech na obie strony. Bo przewaznie kojarze Harleye z wydechem po jednej stronie.
A wogole dlaczego ty nie masz Harleya jak w Stanach mieszkasz:-)?
Moglbym miec takiego duzego i chrumkajacego Harleya. Tylko ja bym wolal cos smuklejszego, np z serii Dyna.
O to chrumkanie mi chodzi:-)
https://youtu.be/tHxTryQb6e0Każdy bagger, albo touring ma 2 wydechy i nie jest to "przerabiane" :)
Fabrycznie tak mają. Tzn z cylindrów wychodzą po jednej (prawej) stronie, pod spodem jest cross, albo s do prawej rury.
A w Stanach się jeździ tym co się lubi, a nie że Harleyem :) Osobiście wolałbym Indiana... :)
Sent from my S60 using Tapatalk
robin102
24-01-2019, 13:35
Są jakieś takie nieduże współczesne Harleye z masą własną max 220 kg co by przypominały BIG nakeda i miały mocny silnik i wygodną pozycje ?
krzysztofz24
24-01-2019, 14:48
Są jakieś takie nieduże współczesne Harleye z masą własną max 220 kg co by przypominały BIG nakeda i miały mocny silnik i wygodną pozycje ?
Nie ma Harleyow big nakedow. Nogi do przodu, raczej dlugo i nisko i Harley jest nierozerwalne.
Wiem co kombinujesz, bo sam tak rozkminialem.
Jakos duzy porzadny naked z silnikiem Harleya.
Cos jak Yamaha MT 01 tylko od Harleya.
Byl swego czasu Buell.
A Sportstery to takie mniejsze Harleye, tylko bardziej zwarte;-). Ale nadal tu daleko do nakeda.
Naked bike to wyszedl z UJM, ktory poczatkowo byl kopia anglikow.
Takze amerykanski a europejski "wzorzec" motocykla roznia sie znaczaco juz gdzies tak od lat 50-tych.
robin102
24-01-2019, 16:30
Nie ma Harleyow big nakedow. Nogi do przodu, raczej dlugo i nisko i Harley jest nierozerwalne.
Wiem co kombinujesz, bo sam tak rozkminialem.
.
Wszedłem na tą sobie ulubioną stronkę oblukać jak to na Sportster 883 się siedzi i rzeczywiście nogami do przodu, a tak szalona nazwa modelu motocykla przecież :) Ale nie jest źle , bo jak widzę na modelu Nightster siedzi się coś jak na V-Strom od Suzuki , tylko niżej ;) Ciekawe jak to jeździ w zakrętach.
http://cycle-ergo.com/
robin102
25-01-2019, 14:25
Tak powolutku zaczynam kumkać dlaczego ludzie kupują Harleye, dla gangu silnika :)
https://youtu.be/N_I95sHptPk
sokolnik
27-01-2019, 21:31
i już po szkoleniu :)
walczyłem dzielnie do 9 do 17 :)
ciężki dzień ale warto, zawsze warto jechać na takie szkolenie.
Jeden gość jechał z Bydgoszczy (do Gdańska). Za chyba 3 tyg jest w Białymstoku, Robin mam nadzieję że będziesz uczestniczyć :)
Ja teraz Motopomocnych mam w Łodzi, 3 lutego i też się wybieram.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
sokolnik
28-01-2019, 09:26
W 2018 też byłem na takim szkoleniu w Gdyni ale organizator był inny :)
Warto uczestniczyć... Powiem Wam że stres na szkoleniu, jak masz robić resuscytacje gdy patrzy 15 osób to jest stres... A w sytuacji prawdziwego zagrożenia życia? Kurde kosmos... :/
robin102
30-01-2019, 22:50
Jak Wy o bezpieczeństwie to ja tu coś zostawię :)
https://youtu.be/z_oaaoapvww
Tak powolutku zaczynam kumkać dlaczego ludzie kupują Harleye, dla gangu silnika :)
Mam katalog prasowy Harleya, z połowy lat '90, do którego dołączony jest winyl (miękki) z nagranymi brzmieniami silników :)
Jak Wy o bezpieczeństwie to ja tu coś zostawię :)
https://youtu.be/z_oaaoapvww
Zapraszam na NW200 do NI: https://www.youtube.com/watch?v=cQUMbCEQ3RE
robin102
31-01-2019, 11:05
Zapraszam na NW200 do NI: https://www.youtube.com/watch?v=cQUMbCEQ3RE Mam w planie, w urodzinowym prezencie :) albo wyścigi na wyspie Man, albo Moto GP w Hiszpanii. Druga impreza sporo tańsza i łatwiejsza logistycznie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Mam katalog prasowy Harleya, z połowy lat '90, do którego dołączony jest winyl (miękki) z nagranymi brzmieniami silników :)
Normalnie zazdroszczę. Nasłuchałem się ostatnio pracy tych silników, nawet jednego na żywo. Po prostu piekło w garażu się rozpętało :)
Wiem już jaki będzie kiedyś mój ostatni motocykl przed skuterem :) Zaczynam kaskę w słoik odkładać. Dyna Street Bob w bordowym kolorze :) albo Dyna 2008-2012 :)
Kolekcjoner
31-01-2019, 13:10
Tak powolutku zaczynam kumkać dlaczego ludzie kupują Harleye, dla gangu silnika :)
https://youtu.be/N_I95sHptPk
Tylko to jeszcze nie oddaje drgań. Jazda Harrym to specyficzne doznanie. Z jednej strony wkurza z drugiej fascynuje. Coś w tym jest... ;)...
sokolnik
31-01-2019, 13:21
Najbliższe szkolenia MotoPomocnych.pl może ktoś się skusi, warto :)
Konin 2 lutego
Warszawa 9 lutego
Zgierz 10 lutego
Białystok 16 lutego
Warszawa 17 lutego
robin102
31-01-2019, 20:00
Tylko to jeszcze nie oddaje drgań. Jazda Harrym to specyficzne doznanie. Z jednej strony wkurza z drugiej fascynuje. Coś w tym jest... ;)...
Gadka szmatka , bo nie mam teraz z kim jeździć znajomy poszedł na całość i ściągnął z USA praktyczne nowy , demo stojący w salonie od 2016 roku z przebiegiem 100 km :) te paskudztwo.
Po zwiezieniu z Gdańska odpaliliśmy to i myślałem że garaż się rozleci. Normalnie armagedon. W tych rurach na wydechach to chyba pustka jest bo grzmot niemiłosierny. Moja bemka jakby duży motocykl wygląda przy tym harym jak rowerek :( i pierdzi jak skuterek :D
ma to 1900 cm3 na dwa cylindry :)
https://images91.fotosik.pl/116/35753a285d919936.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/35753a285d919936)
Piękne moto.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
01-02-2019, 13:50
Piękne moto.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Niektóre Dyny to w wersji bober fajną prezencję mają jak je dosiada słusznego wieku kierownik :) a jak widzę to pozycja za kierownicą jakby normalna :)
Ciekawe ile gość ma wzrostu.
https://images90.fotosik.pl/115/80a6654a758ec874.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/80a6654a758ec874)
sokolnik
01-02-2019, 13:53
kierownica jaka wysoka... ciekawe ile gość ma wzrostu i czy nie ma długich nóg jak co niektórzy? :p
Moja bemka jakby duży motocykl wygląda przy tym harym jak rowerek :( i pierdzi jak skuterek :D
ma to 1900 cm3 na dwa cylindry :)
Przejechałem się tym kiedyś :)
Nie jestem zwolennikiem poetyckich uniesień, ochów, achów, ale wtedy własnie czułem totalny luz, byłem ja, harley i droga... :)
Tego uczucia niestety nie mam na VFRce... :(
Ale wcale nie jest taki wielki... Mi się wydawał nieduży, ale to kwestia gustu.
Standardowy model ma silnik 110", tj 1802cm3, ale można było dokupić kita powiększającego do 117", tj 1917cm3
Szkoda że przestali go robić i teraz wypuszczają takie goowno... :(
dziś sobota :) - więc WSZYSTKIE łożyska zostały przesmarowane :)
robin102
03-02-2019, 18:10
dziś niedziela :) - więc wietrzenie i odpalenie przy słonecznej pogodzie do zagrzania silnika na max aż włączy się wentylator chłodnicy :) (ostatnie było w połowie listopada z jazdą )
ps.
Gwałtowne odkręcenie manetki z wolnych obrotów powoduje otwarcie jakiejś klapki na wydechu, daje fajny grzmot, aż miło się robi :) Osłuchiwanie się , zapoznawanie się wsłuchiwanie się :) i kurde jednak ta praca boksera piękna jest. Silnik wiatrem chłodzony a równiutko aksamitnie rozrząd pracuje i cała mechanika jakby to była jednostka z płaszczem wodnym na cylindrach i głowicy. Chyba jednak ten silnik dokładnie wykonany i dobrze zmontowany, czy zimny, czy gorący to śmiem twierdzić, że kulturalniej -ciszej pracuje niż Suzuki.
Ja wczoraj po 20 pojeździłem sobie.
[emoji2] Około 70 km zrobiłem.
Dziś na Motopomocnych musiałem autem jechać bo ostro deszcz lał [emoji45]2071520716
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
krzysztofz24
03-02-2019, 19:30
ps.
Gwałtowne odkręcenie manetki z wolnych obrotów powoduje otwarcie jakiejś klapki na wydechu, daje fajny grzmot, aż miło się robi :)
Juz kiedys o tym pisalismy. U Yamahy np nazywa sie to Exup i ma na celu poprawic przebieg momentu obrotowego przy nizszych obrotach i przy gwaltownym dodaniu gazu.
Musi byc cos w ten desen i w Basce;-).
A w sumie na pewno jest, bo pamietam ze czytalem o tym "zaworku/klapce' w BMW jak pierwszy raz o tym pisales.
A prrzejechal sie chociaz kawalek?;-)
robin102
04-02-2019, 18:12
A prrzejechal sie chociaz kawalek?;-)
tak z 5 razy po 15 metrów, długość podjazdu plus długość garażu :)
Tak mnie zastanawia czy ten typ tak ma czy to kwestia oddzielnej skrzyni biegów i zimnego oleju, bo z tych 5 razy jak ruszałem to pierwszy bieg ze dwa razy nie chciał od razu się zapiać tylko trzeba było powtórkę robić. Olej w skrzyni mam z 2015 roku niestety.
tak z 5 razy po 15 metrów, długość podjazdu plus długość garażu :)
Tak mnie zastanawia czy ten typ tak ma czy to kwestia oddzielnej skrzyni biegów i zimnego oleju, bo z tych 5 razy jak ruszałem to pierwszy bieg ze dwa razy nie chciał od razu się zapiać tylko trzeba było powtórkę robić. Olej w skrzyni mam z 2015 roku niestety.Zimny olej. Też na początku 1 nie wchodziła mnie. Sprzęgło puściłem i wcisnąlem i odrazu weszła. Tylko teraz przy zimnym. Na trasie nie było problemu.
Mogłem o 22 w sobotę jechać do Ciebie [emoji6]
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
krzysztofz24
04-02-2019, 21:32
tak z 5 razy po 15 metrów, długość podjazdu plus długość garażu :)
Tak mnie zastanawia czy ten typ tak ma czy to kwestia oddzielnej skrzyni biegów i zimnego oleju, bo z tych 5 razy jak ruszałem to pierwszy bieg ze dwa razy nie chciał od razu się zapiać tylko trzeba było powtórkę robić. Olej w skrzyni mam z 2015 roku niestety.
Jaki zimny olej jak ty masz w garazu plus 15 stopni. Ofc jest roznica miedzy olejem ktory nawet w lato startuje z powiedzmy 25 st.C. a takim rozgrzanmy jak przejedzie juz kawalek. Zimny olej to jest w samochodzie na -15 i 2 przewaznie ciezej wchodzi zanim sie rozgrzeje.
Widocznie ten typ tak ma.
Zakladam ze tam jest suche sprzeglo i nie wielotarczowe jak przewaznie w japonczykach. Ale moze wypadalo by je przed jazda po dluzszym postoju, pare razy wcisnac dodajac jednoczesnie gazu.
robin102
05-02-2019, 00:02
Jaki zimny olej jak ty masz w garazu plus 15 stopni....
Nie mam więcej niż 12 st C, bo mam teraz niższa temperaturę po dociepleniu garażu. Moto przed rozruchem stał z godzinę na dworze, bo czyściłem kolektory. Nie odpalany od połowy Listopada był, no i ten olej ponad 4 letni już.
Fajnie odpalił na świeżo naładowanym aku, od strzała, ale za nim zapłon załapał to rzuciło na boki
krzysztofz24
06-02-2019, 15:30
Kurde jak bym sie kontrolnie przejechal, chociaz te 10km.
Jak odstawilem pod koniec listopada, to non stop nie ma okazji.
Albo mroz, albo snieg albo chlapa.
A dzisiaj slonce, 2 stopnie na plusie i suchutko...no idealny zimowy dzien na przejazdzke, tylko wczoraj bylem na 2 zmiane i pozno wstalem i po ptokach juz.
Nosz matha fuck:-).
robin102
06-02-2019, 19:30
Panie żadnych jazd w zimę. Opony nie są do tego, kierowcy odwykli od motocykli, sam motocyklista też odwyknięty. U mnie parę dni temu jeden dorosły 35 letni chłop się przejechał swój ostatni raz :(
krzysztofz24
06-02-2019, 19:49
Panie żadnych jazd w zimę. Opony nie są do tego, kierowcy odwykli od motocykli, sam motocyklista też odwyknięty. U mnie parę dni temu jeden dorosły 35 letni chłop się przejechał swój ostatni raz :(
Powiedzial ten co jak kupil nowe moto to jechal 140km/h na -1 st.C:-).
Masz racje. Ale z racji temperatur, to nawet 80km/h jest nie do osiagniecia jako stala predkosc przelotowa.
Chodzi tylko o krotka i mooocno asekuracyjna przejazdzke kolo 10-20km.
Silnik sie przesmaruje.
Aku sie wlasnie doladowuje:twisted:, bo jutro ma buc 3-4 stopnie na plusie i slonce.
Panie, toz to wiosna prawie;-).
8-)
To czy się jeździ cały rok czy tylko kiedy jest sucho zależy raczej od człowieka, nie od jakiejś ogólnej i odgórnej zasady. Znam przynajmniej dwa przypadki ludzi którzy własnie podróżują po Rosji. Są też tacy którzy pojechali na Nordkapp zimą z.. namiotem. Jest organizowany od wielu lat w Niemczech Elefantentreffen na który to zlot przyjeżdżają ludzie z całej Europy. Jest wiele osób które jeżdżą cały rok niekoniecznie gdzieś daleko ale choćby do pracy i codziennie. Że się ich nie zna nie znaczy to, że zjawisko nie istnieje lub jeśli zna, trzeba je potępiać :)
krzysztofz24
07-02-2019, 13:15
5 stopni na plusie w wawie i ostre slonce.
Jadziem:-).
Tylko co te resztki sniegu robia na trawniku;-).
Czyli trzymac sie srodka drogi i unikac zacienionych miejsc coby jakiejs zdradliwej slizgawki nie trafic.
I jeszcze trzeba sie owinac jak mumia zeby nie zmarznac:-).
krzysztofz24
07-02-2019, 19:50
Udalo sie dzisiaj wstrzelic z wolnym w pogode. Troche kontrolnie pojedzilem, silnik sie przesmarowal. Tylko 27 km, przewaznie 50-60km/h. Raz tylko na trasce byla 100.
W wawie na trawnikach jeszcze snieg lezy, resztki ale sa.
Przez taka mokra, zuzulowa droge z kaluzami mam wyjazd, troche blocka.
I jak tylko wyjechalem na asfalt, przedni hamulec delikatnie, ciutke dla przypomnienia i wyczucia przyczepnosci, tylny hamulec niech tez sie odmuli...i mi zablokowalo i lekko bokiem przez chwile.
Albo, przez to blotko z drogi ale temperatura 5 st.C tez nie jest optymalna dla opon motocyklowych.
Takze poziom oostroznosci, ustawiony zostal jeszcze wyzej niz zakladalem. Mimo ostroznej jazdy, pare razy nawewet w lekkim pochyleniu dostawalem taki sygnal od opon, ze to jednak nie to co w lato i dalej by juz nie sugerowaly zwiekszania tempa;-).
Albo tez odzwyczajenie przez 2,5 miesiaca robi swoje.
Bo nawet jak moto wyprowadzalem to wydal mi sie ciezszy niz w sezonie:-)
Ale ogolnie jestem kontent, powolutku, spokojnie, asekuracyjnie. Ale sprzet sobie troche powarczal a ja sie przewietrzylem i nawet specjalnie nie zmarzlem.
Przy wyciaganiu z garazu i spod kolderki zdawalo mi sie ze slysze; "pogrzalo cie, jeszcze snieg lezy" ale za chwile jakby; "dobra, to jadziem".
Pierwsze nacisniecie rozrusznika, nic. Drugie, zapalil i zgasl. Trzecie, poszlooooo:-). (widocznie za krotko mialem kranik w pozycji PRI a przez 2,5 miesiaca ma prawo troche odparowac benzyny albo aku za malo podladowalem i tylko 5 st bylo.).
Niewazne, wazne ze chodzi:-)
20869
Sprzet juz zagrzany, radosnie powarkuje mimo sniegu, szykujac sie do jazdy. W sumie to ja sie szukuje a sprzet sie prezy do jazdy. Spiety jak chart w blokach startowych;-). Dzik normalnie.
20870
A tu juz spowrotem, po przejazdzce. Jakis mi sie zimowy pasazer trafil;-)
Pod kolderke do garazu i byle do marca. To juz aku na stale zostawie.
20871
Ogolnie, jestem zadowolony:-).
:idea:
Pozwolę sobie skopiować z mojej motocyklowej strony eFBe, co napisałem o jeździe zimą. Może przyda się komuś kilka słów od amatora.
20878
Póki sól nas nie rozłączy?
Będzie o mieście i zimie i kiedy zostawić motocykl w spokoju.
Mieszkamy w krainie nawiedzanej przez zimy, słotę, niskie temperatury. Czy jednak warto pogodzić się z odstawieniem na jakiś czas motocykla? Czy trzeba odłożyć do szafy kurtkę, kask, rękawice? To zależy.
Wiele naczytałem się w sieci argumentów za i przeciw. O rozsądku, dbaniu o sprzęt, niebezpieczeństwach czyhających na zmarzniętej drodze. Również o pasji, doświadczeniu, satysfakcji i świetnej zabawie.
Nasuwa się prosty wniosek. Wszystko zależy od nas samych. Od tego jakim motocyklem jeździmy na co dzień. To z kolei deprymuje sposób ubierania się. A to z kolei powoduje, że albo mamy się w co ubrać, albo nie i sprawa jest prostsza.
Żeby rozjaśnić co mam na myśli: Sportowa maszyna i człowiek o stalowych nerwach z ponadprzeciętnymi umiejętnościami. Skórzany, dopasowany kombinezon, specjalistyczne rękawice i przewiewny kask ze sportowym zacięciem. Całość jest obliczona na bezpieczeństwo bierne w razie draki i komfort podczas zajmowanej, sportowej pozycji na motocyklu. Nie ma mowy, żeby pod to założyć coś grubszego. Nikt więc kto jeździ w takim zestawieniu nie wyjedzie na ulicę przy -10 st C, czy nawet na deszczową pogodę na dłużej niż czas potrzebny na zawrócenie.
Przykład z drugiego końca naszej pasji. Motocykl wyprawowy jakiejkolwiek marki. Człowiek z doświadczeniem podróżniczym nie stroniący od przygody, przygotowany na najgorszy teren i największe ulewy. Na co dzień wozi ze sobą przeciwdeszczówki, a w szafie leżą dodatkowe ocieplacze z kurtki i spodni. Temu jest łatwiej. Założy na siebie co ma, rękawice wymieni na ocieplane, włączy grzane manetki jeśli trzeba i pojedzie. Czy do pracy, czy do lasu dla chwili relaksu, czy Elefantentreffen w Niemczech.
Widać dużą zależność między pogodą a ilością motocykli. Już telewizyjna obietnica deszczu latem zmniejsza ilość motocykli na ulicy. Ludzie przesiadają się do samochodów dla wygody. Kiedy pada i jest jesień, jeszcze mniej motocyklistów zakłada kask i rusza przed siebie. Zimą w czasie opadów śniegu albo lekkiego mrozu, zobaczyć motocykl to jak spotkać jednorożca. Jednak są tacy, którzy jeżdżą cały rok. Bez zadęcia i nie po order uśmiechu. Z różnych powodów... których nie znam, bo i nie znam tych ludzi.
W mieście, na zmrożonym albo zakrytym błotem pośniegowym asfalcie nie robi różnicy jakie opony są założone. Szosowo-sportowe udają, że mają bieżnik i służą (latem) do "klejenia się" kiedy są rozgrzane. Terenowe mają jeszcze mniejszą powierzchnię styku z drogą niż sportowe, bo bieżnik właśnie mają bardzo wyraźny (kostka) ;)
Jeśli doczytałeś(aś) dotąd, to kilka uwag o moim skromnym doświadczeniu może też Cię nie uśpi.
1. O ubraniu już pisałem. O oponach też. Nie ma znaczenia jakie są, bo wszystkie podobnie nie dają żadnej gwarancji na równie wydajne hamowanie, zakręcanie i przyspieszanie co w "sezonie". Zawsze się ślizgają, nigdy nie pozwalają na złożenie się w zakręcie.
2. Hamuj tylko tyłem. Zimą w warunkach miejskich przedni hamulec to pewne kłopoty. Chyba nie trzeba pisać dlaczego. Nie dotyczy maszyn z ABS. W nowszych motocyklach ABS pomaga nieco kontrolować motocykl i hamować przednim kołem też ale nie jest jakoś specjalnie konieczny, niezbędny czy niezawodny w konsekwencjach.
3. Zakręcaj tak jakbyś robił to pierwszy raz. Zbytnie "kładzenie się" w zakrętach może skutkować uślizgiem i kłopot gotowy. Więc wojskowa metoda "po kwadracie" może nie wygląda profi ale pozwala dojechać do celu.
4. Czarny asfalt - biały asfalt. Już po pierwszej swojej motocyklowej zimie w mieście, uważny obserwator zauważy, że odcień asfaltu, po którym się jedzie ma silny związek z jego przyczepnością.
5. Zatrzymując się na światłach zwróć uwagę na to gdzie będziesz hamował. Zaplanuj to. Samochody z klimatyzacją, zostawiają po sobie zawsze odrobinę wody, co skutkuje mini lodowiskami wielkości lizaka, na które lepiej nie wjeżdżać.
6. Duże opady śniegu to też swoisty kłopot, bo na drodze z więcej niż jednym pasem, tworzą się małe koleiny. Jadąc między samochodami można natknąć się na zmarzniętą bryłę, która właśnie odpadła od nadkola samochodu i leży czekając na Ciebie.
7. Im zimniej tym lepiej. Przy -20 st C jest łatwiej. Kiedy tak niska temperatura utrzymuje się przez kilka dni bo jest wyż, wtedy opady są mało prawdopodobne a to co zalegało, w cudowny sposób za pomocą sublimacji znika z drogi. Pozostaje tylko biały od skruszonych drobinek soli asfalt po którym całkiem dobrze się jedzie.
8. Kiedy w powietrzu panuje wilgoć, oślepniesz. Temperatura w okolicy zera, opady śniegu z deszczem, szadź. Te i inne czynniki powodują, że nasza szyba w kasku zamienia się w papier do kanapek. Niby widzisz ale nie wiesz co. Pinlock jest niezbędny z dwóch powodów.
Pierwszy to taki, że pozwala niepomiernie dłużej widzieć dokąd się jedzie.
Drugi to taki, że jeśli go nie będzie to dużo wcześniej zaczniesz uchylać szybę kasku, żeby cokolwiek zobaczyć. To z kolei przy ujemnych temperaturach wyciśnie z oczu każdą łzę, która zamarznie natychmiast na twarzy. Chodzi o różnicę temperatur i skraplanie się tego co paruje. Chcąc mroźną stróżkę usunąć rękawicą, rozpuścisz ją a ta, ogrzewana skórą zacznie parować na szybę... od środka. Na to nie ma rady. Trzeba mieć oczy ze stali ;) Tak więc albo jedziesz z uchyloną szybą cały czas albo szybę masz zamkniętą już w ciepłym pomieszczeniu zanim wyjdziesz z domu :)
9. Sól na drodze zniszczy wszystko czego się chwyci. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę. Nawet jeśli wydaje się, że soli nie ma, to ona tam jest i czyha na swoje ofiary. Sól niszczy buty, karoserie samochodów, śmietniki, rowery, tramwaje. Motocykle też. Sieje spustoszenie wszędzie gdzie się dostanie. Można stosować profilaktykę. Zapobiegać przez smarowanie, czyścić codziennie. Dbać. Jednak moje doświadczenie z rowerem wskazuje na to, że nawet codziennie płukanie w ciepłej wodzie z detergentem pod bieżącą wodą, nie przynosi ukojenia i rower ginie podstępnie niszczony chemią. Z motocyklem jest o tyle lepiej, że jest zrobiony z lepszych i grubszych materiałów, więc na dłużej starczy :)
Ktoś zapyta gdzie tu przyjemność i dlaczego?
A czemu nie? Skoro można wjechać nowym samochodem po dach w błoto... Skoro ludzie kajakiem przepływają oceany, wysyłają się w kosmos, hodują w domu groźne dla życia zwierzęta, piją truciznę twierdząc, że to tylko alkohol a nawet oglądając telewizję codziennie(!) i robiąc inne „irracjonalne” rzeczy...
Robię sobie tą drobną przyjemność przemieszczania się motocyklem zawsze i wszędzie, bo mogę. Bo mogę i chcę i tak mi się podoba.
Wszystko zależy od nas. A co nie zależy, to zostawmy innym, lub zmieńmy to, zamiast krzyczeć że tak nie wolno.
Oczywiście pominąłem wiele aspektów związanych mocno z jazdą w zimie. Choćby kolcowane opony, zimowe wyjazdy do Norwegii na Nordcapp z ... namiotem, zwiedzanie Alaski skuterem, cykliczny Elefantentreffen. Pominąłem, bo miało być tylko o mieście zimą. Świat jest pełen ludzi myślących po swojemu i ze zwariowanymi pomysłami. Wystarczy się rozejrzeć i okaże się, że sami znacie takich. Cóż więc taki zimowy motocyklista jadący do pracy...
CF
robin102
07-02-2019, 23:56
...Bo nawet jak moto wyprowadzalem to wydal mi sie ciezszy niz w sezonie:-)
starszy jesteś o rok. Też jak swój wystawiałem parę dni temu to jakiś cięższy niż w listopadzie :D
Kolekcjoner
07-02-2019, 23:57
To i ja coś dorzucę :).
20882
U mnie deprymująca ślizgawica na wyjeździe ale dalej jest już zupełnie OK :).
krzysztofz24
08-02-2019, 01:18
starszy jesteś o rok. Też jak swój wystawiałem parę dni temu to jakiś cięższy niż w listopadzie :D
I jeszcze na pewno bardziej wystajacy na boki:-).
- - - - kolejny post - - - - - -
(......)
U mnie deprymująca ślizgawica na wyjeździe ale dalej jest już zupełnie OK :).
Wlasnie u mnie tez, przy tym ogrodzonym "kompleksie" garazowym jakos wiecej sniegu. A ze nigdy mi sie nie chcialo pilota do bramy dorobic, tylko taka szersza furtka moto wyprowadzam, kawalek chodnikiem.
To jak moto prowadzilem po chodniku a ja po oblodzono-roztapiajaco sie-osniezonym trawniku.
To malo bym orla nie wywinal a jeszcze nawet ma moto nie wsiadlem:-).
Widze, ze kolega zachartowany, skorka bez sweterka zapewne i szyja na wierzchu...:-)
CeloFan fajnie napisane. Osobiscie uwazam ze najwiekszy twardziel musi czasem w zimie jednak odstawic motocykl. Fizyki nie przeskoczysz, jednoslad zeby mogl sie poruszac musi miec przyczepnosc. A na lodzie to sie mozna na lyzwach poslizgac;-).
Oczywiscie zakladajac ze opony zwykle bez kolcy i moto bez wozka bocznego. Choc zima non stop nie jest przeciez sroga, czasem jest mroz i palace slonce lub lekka odwilz.
Ogolnie jazda zima na motocyklu to mniejsza lub wieksza walka, ale zawsze. W lato jest przyjemnie...ale powalczyc czasem tez jest fajnie:-). I poczuc ten ped, wiatr i przestrzen charakterystyczne dla jazdy na moto. Tylko bedzie wolniej i wiatr taki bardziej kasajacy w kazda szczeline w ubiorze;-)
Jak masz jakies fajne zdjecia z zimowych jazd, to ja poprosze.
robin102
08-02-2019, 10:40
To i ja coś dorzucę :). Co z dużym bandziorem ?
- - - - kolejny post - - - - - -
@CeloFan (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=65537) fajnie napisane. Osobiscie uwazam ze najwiekszy twardziel musi czasem w zimie jednak odstawic motocykl. .
Rzeczywiście ładne pióro. Trzeba by do jakieś gazety zacząć pisać :)
- - - - kolejny post - - - - - -
I jeszcze na pewno bardziej wystajacy na boki:-).
Gary na boki już w niczym nie przeszkadzają, bo drzwi do garażu o centymetr poszerzyłem, tzn do kotłowni, aby cycki miały ciepło w zimę :)
Poza tym stwierdzam, że japońskie motocykle są jakieś nudne, wszystkie takie same :D ... ;) ;)
Kolekcjoner
08-02-2019, 11:27
Co z dużym bandziorem ?
Siedzi sobie w garażu i czeka na wiosnę ;)....
Tam jest taki moment na tylnym kole że ja się nie odważę nim wyjechać w zimie...
robin102
08-02-2019, 12:24
Tam jest taki moment na tylnym kole że ja się nie odważę nim wyjechać w zimie...
Tak sobie porównywalem ostatnio suche papierowe dane B12 1250 cieczą chłodzony i moja bemka tez z ogromnym momentem nawet o 10 Nm większym, ale ....
W bandycie chyba dzięki konstrukcji na 4 gary szczyt Nm jest już przy 3700 obr/min, a w bemce aż ;) przy 6000obr/min. Wychodzi na wysokoobrotową wiertarkę ten bokser w porównaniu do B12 :D
krzysztofz24
08-02-2019, 14:14
Gary na boki już w niczym nie przeszkadzają, bo drzwi do garażu o centymetr poszerzyłem, tzn do kotłowni, aby cycki miały ciepło w zimę :)
Poza tym stwierdzam, że japońskie motocykle są jakieś nudne, wszystkie takie same :D ... ;) ;)
Jak u ciebie bede na moto (ale warunek konieczny-najpierw spotkanko Ostrow maz.).
To az musze zaparkowac, w tej wnece co ja tak przezywasz;-).
Taaak. Robin. Japonczyki sa najgorsze....a jak ktos napisze cos w zartach o bokserach, to sie rzucasz jak pchla na grzebieniu i mowisz ze ci wszyscy zazdroszcza:-);-).
Kazda pliszka swoj ogonek chwali...i chyba najlepiej jest nie krytykowac innych ogonkow;-).
robin102
08-02-2019, 15:06
Przecież kurde żartuję ;)
krzysztofz24
08-02-2019, 15:13
Przecież kurde żartuję ;)
Chyba kurde ja tez:-).
A jak ty ta wneke poszerzyles o ten centymetr?
Nie wiem czy się witałem w tym dziale, ale nigdy nie jest za późno. Przechodziłem wszystkie etapy moto, od chopperów po supersporty. Teraz już mi się nie bardzo chce ( 50 na karku) ale jeszcze czasami obwożę szczeniaków i znajomych po dzikich okolicznych terenach. Aktualnie mam tylko KTMa, zresztą enduro uważam za najfajniejszą zabawe motocyklową. Ci co mnie znają, wiedzą, że jeździłem ostatnio głównie z synem po Rumuniach i innych takich. W każdym razie może na wiosne się skuszę jeszcze na jakąś wyprawe - jak będzie ktoś chętny niech się na priv odzywa. Kasa niewielka a wpierdziel straszny.
Co do śniegu - zdjęć nie mam za wiele, ale kiedyś z kumplem, kilka lat temu poszliśmy rozruszać kości. Moj moto to 4 suw jakby co :)
https://www.youtube.com/watch?v=4Tfjibe6-04
Dla chętnych rumuńskich klimatów - na kanale gdzieś powinny być filmy z Rumunii i nie tylko.
Tutaj zajawka jednego dnia z życia romaniaka, ja to ten bez kamer :
https://www.youtube.com/watch?v=Jkn--gmsmP4
krzysztofz24
08-02-2019, 16:09
Welcome aboard:-).
Niby ci sie nie chce a byles na wyprawie i do nastepnej sie szykujesz;-).
Bo to jak narkotyk jest...a byłem na około 30 takich wyprawach z okładem. Więc prawda jest taka, że ciągnie do gór, ale brakuje regeneracji w organizmie trochę. A nawet bardziej niż trochę. A co do szykowania - żeby nie było że chojracze czy coś - to dla mnie chleb powszedni - moto na pake, torba + skrzynka z częściami/narzędziami obok, tel. do pensjonatu i sie jedzie na 3-4 dni pojeździć. Żadna filozofia tak naprawdę. Mój syn miał 12 lat jak jeździł z nami po górach. Teraz go większość czasu nie ma w domu, ma mnóstwo zajęć. Ale wystarczy wspomnieć o Rumunii i już jest spakowany, z auta nie wypędzisz :)
robin102
08-02-2019, 19:45
Aktualnie mam tylko KTMa, zresztą enduro uważam za najfajniejszą zabawe motocyklową....
To jest nas dwóch. Też uważam, że motocykl to wolność, a co to za wolność jak trzeba jeździć wyznaczonym czarnym szlakiem ciągle :(
Bardzo, bardzo właśnie tego mi brak aby móc skręcić z asfaltu tam gdzie chce, a nie pierdzielić się tak jak ostatnio. Chciałem pojechać nad jezioro w Augustowie to szukałem takiego do którego asfalt dociągnęli :(
Myślę też, że z tegoż samego powodu tak dużo BMW sprzedaje modelu GS, bo panom przed 50tką i trochę po 50 zaczyna wolności brakować :) Jednych stać tylko na motocykl nowy z twardymi cycami, a innych na nowy model z miękkimi cycami na 2 nogach :)
robin102 to żeś teraz mnie dodał latek. Ale coś jest w tym co napisałeś. [emoji6]
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
krzysztofz24
08-02-2019, 20:25
Ja tam nie widzespecjalnych przeszkod zeby motocykl szosowy nie mogl wjechac w polna droge, jakas zuzlowke czy lekko piaszczysta dojazdowke do jeziora;-).
Ofc nie bedzie to lekkie i zwinne enduro i raczej wolniej niz szybciej trzeba. Ale mozna dojechac ten kawalek w razie potrzeby, tym bardziej jeszcze moto typu naked bike, bo sport ze scyzorykowa pozycja juz moze sprawiac trudnosci.
Naked em można i na środek zbiornika wodnego wjechać.
Udało się nam wtedy wjechać i wyjechać. Sam wyjechałem bez problemu.
https://youtu.be/k1biIlO7w1k
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
08-02-2019, 21:30
O kurła, ale się zdziwiłem. Warto zobaczyć 38 sekundę jak przecięli motocykl na pół przy naprawie sprzęgła :D
https://youtu.be/KpLuIz2v-1c
Silnik jest zarazem ramą. Stary patent w BMW. GS 1200 miałem jakiś czas - nawet zjechałem nim z punktu widokowego w Kluczach, ale to nie było to. Jak dożyje w zdrowiu i szęściu, za kilka lat kupie sobie to:
https://www.youtube.com/watch?v=NpCubYprqFQ
- - - - kolejny post - - - - - -
Jak masz jakies fajne zdjecia z zimowych jazd, to ja poprosze.
Fajnych nie mam zdjęć. W sumie to niemal tylko jazda do pracy i z powrotem. Myślę, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
Nagrałem kilka filmów, takich raczej do archiwizacji. Próbowałem też chińskim skuterem ale zniechęcił mnie po kilku razach. Nie chciało mi się gaźnika czyścić :) Jeden z klipów:
https://youtu.be/7JfI88H8l70?t=32
KTM em też w zimie po śniegu latałem.
https://youtu.be/YK8ozpspQ0k
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
09-02-2019, 00:26
Silnik jest zarazem ramą. Stary patent w BMW. GS 1200 miałem jakiś czas
https://www.youtube.com/watch?v=NpCubYprqFQ
Trzeba śrubki dokręcać aby tył motocykla nie został w garażu :D
Swoją drogą te boksery to strasznie udziwnione sprzęty. Skrzynia oddzielnie, sprzęgło suche w sumie po co ? Trwalsze, większe obciążenia przeniesie pewnie.
krzysztofz24
09-02-2019, 00:49
Mysle ze na poczatku wzorowali sie na samochodach po prostu. A pozniej juz zachowali taki schemat w bokserze. Jak wal wzdluznie do osi motocykla to zeby dac "normalna" skrzynie i sprzegl oz boku to bylby jakis kombos nielogiczny.
Atak jest harmonijan calosc
A jak sprzeglo jest miedzy skrzynia a silnikiem, to w sumie po co puszczac tam olej. Na tym filmiku pierwszy raz w zyciu widzialem motocykl dzielony na pol:-)
To jak juz wrzucamy filmiki, to jak wygram w totka to kupie takie cos i po przejazdzce bede mogl sobie usiasc z browarkiem z mysla, ze juz nie ma nic wiecej;-).
https://youtu.be/Gg140WolsZk
Chcialem jeszcze zwroci uwage na wiek kierownika tego motocykla.
Mozna? Mozna.
Ten "dziadek" mowi ze przy 100 mph czyli 160km/h pali gume od dodania gazu ot tak. Ale na filmiku ze smartfona pokazuje "tylko" przy okolo 100km/h.
Czyli podsumowujac, mimo wieku zapitala a nie jezdzi spacerowo tylko...
robin102
09-02-2019, 00:58
Kup sobie Kawasaki jak ma mój znajomy. Pojemność silnika 2050 cm3 V-ka :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Na tym filmiku pierwszy raz w zyciu widzialem motocykl dzielony na pol:-)
. Straszno to wygląda ;(, ale też i ogromne pole do popisu dla składaczy handlarzy. Przód od tego, tył od tamtego :D
krzysztofz24
09-02-2019, 01:00
Kup sobie Kawasaki jak ma mój znajomy. Pojemność silnika 2050 cm3 V-ka :)
Co, ty o motocyklu piszesz?
A Kawasaki raczej samochodow nie robi, wiec...:shock:
Dopisek;
A dobra, ty o jakims moto w stylu cruiser pewnie piszesz. A ja juz sobie wyobrazilem jakiegos nakeda czy sport-turystyka z takim silnikiem...taka sobie projekcje stworzylem:-)
i po przejazdzce bede mogl sobie usiasc z browarkiem z mysla, ze juz nie ma nic wiecej;-).
jak to nie ma? https://pl.wikipedia.org/wiki/Dodge_Tomahawk
krzysztofz24
09-02-2019, 14:04
jak to nie ma? https://pl.wikipedia.org/wiki/Dodge_Tomahawk
Nie obejrzales dokladnie filmiku;-).
Tamta wersja Boss Hoss ma 1200KM i podwojne turbo.
Dodge Tomahawk zrobili tylko 10szt i nawet jakbym mial hajs:-) to nowego nie kupie.
A Boss Hossy nadal robia. Malo seryjnie i na zamowienie. Ale w sumie to seryjny motocykl.
Ale mnie chodziło o pojemność silnika w ramach wielkości :)
Sam kiedyś testowałem Triumph Rocket III (https://pl.wikipedia.org/wiki/Triumph_Rocket_III) zrobionegi na 240 koni. Żadnego sensu w tym nie było. Jeździłem też HD Night Rodem, podobne odczucia. Sprzęt do lansu i pucowania, nie do jazdy.
krzysztofz24
09-02-2019, 16:06
No ten dziadek z filmiku to calkiem konkretnie jezdzi z tego co opowiada i pokazuje;-).
Ale co to znaczy do lansu?
To jest kwestia indywidualnego podejscia i uzytkowania danego moto.
Nie ma takiego podzialu na moto do uzywania i do lansu.
Bo lansowac sie mozna na "uzytkowym" moto;-) lub duzo jezdzic na "lanserskim".
Ja wiem ze sa czasami chopery, ktore bardziej sa rzezba sztuki niz do jazdy.
Ale akurat HD Vrod czy Nightrod czy Triumph to normalnie jezdzace motocykle.
Primabalerina na zakretach nie sa.
Ale pokonuja je i zreszta ktos moze wolec atomowe przyspieszanie i stabilnosc na prostej niz smiganie po winklach.
Ogolnie temat rzeka.
Ale nawet na YT masz filmiki jak ktos sobie na luzaku jedzie 150-200km/h Boss Hossem.
No czyli jezdzi:-)
robin102
09-02-2019, 21:38
Ale co to znaczy do lansu?
Mniej więcej to samo co motocykl dla Miecia :) Bardzo dużo dzisiejszych motocyklistów to obśmiewane Mietki przez tych co robią przez rok 20 tys km. Każdy jednak znajduje w tej pasji przestrzeń dla siebie. Na motocyklu albo obok motocykla :)
Do mnie przyszedł chlapacz, elegancki przedłużenie przedniego błotnika do bemy. Pięknie zapakowany śrubeczki w komplecie, a do tego w paczce elegancki katalog firmowych akcesoriów ważcy ze 2 ko zawierający 787 !! kolorowych stron z akcesoriami do BMW. Przysiadłem z wrażenia ile to produkują. Nieprawdopodobna sprawa aby było tyle akcesoriów dodatkowych i to wiele bardzo przemyślanych. Coraz bardziej lubię BMW ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
A jak ty ta wneke poszerzyles o ten centymetr?
Przy ocieplaniu garażu od środka styropianem rozwaliłem trochę ściany aby poszerzyć otwór drzwiowy na 90 cm (było 88) do kotłowni gdzie wstawiam na zimę 60% motocykla, a 40% zostaje w garażu :)
- - - - kolejny post - - - - - -
@robin102 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) to żeś teraz mnie dodał latek. Ale coś jest w tym co napisałeś. [emoji6]
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
No jak się zbliżysz do pierwszej pięćdzisiątki to wiedz, że druga lepsza :)
krzysztofz24
09-02-2019, 22:48
Nie, nie, nie:-) Ty tu nic nie kombinuj Robin z zadnym motocyklem dla Miecia. Osobiscie uwazam, ze jednak wiekszosc motocyklistow wiecej jezdzi niz poleruje, moze nie 20 tys na rok ale te 5-10 tys na sezon zrobia.
Motocykl to taki twor, ktory ma przecinac przestrzen i lapac wiatr. (Ofc moze pieknie wygladac oprocz tego i byc polerowany nawet codziennie jak ktos lubi) Ale to jest dokladnie to samo, jak zamykanie Kondora Andyjskiego w malej wolierze w zoo. Bedzie zyl ale nie do tego zostal stworzony.
Ten dziadek na Boss Hossie w zalinkowanym przez mnie filmiku to jakby sie postaral to moglby byc twoim ojcem prawie;-).
Wiec montuj ten chlapacz zeby ci nie chlapalo i sie szykuj dio jazdy:twisted:
robin102
10-02-2019, 00:06
Stary ja tu mam tyle żeberek na cylindrach do polerowania, olei do wymieniania w 5 miejscach, że na jazdę to już czasu nie będzie :D Jeszcze ten matowy lakier którego nie wiem czym polerować :D
- - - - kolejny post - - - - - -
Wiec montuj ten chlapacz zeby ci nie chlapalo i sie szykuj dio jazdy:twisted:
Jeszcze muszę kupić osłonę chłodnicy i osłonę silnika od spodu. Zejdzie do jesieni :D
krzysztofz24
10-02-2019, 00:16
Moze oslone na moto od razu, taka calosciowa;-).
Ty sie Mieciu szykuj do Ostrowi maz.
A to bedzie dopiero rozgrzewka, ja cie kurde wyciagne. Nie dam ci stekac i narzekac;-).
Nic tak dobrze nie poleruje zeberek chlodzacych jak ped ppwietrza przy 120km/h:-).
Jeszcze muszę kupić osłonę chłodnicy i osłonę silnika od spodu. Zejdzie do jesieni :D
Ja osłonę chlodnicy już kupiłem. Jutro może założe jak będzie padało.
Jak pogoda dopisze to idę polatać. Może kierunek gdzieś nad wodę.21004
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
krzysztofz24
10-02-2019, 18:56
Kurde jaka dzisiaj pogoda byla.
Suchutko, troche slonca i 8-10st.C
Moze nie sa to warunki do jakiegos mocniejszego latania po winklach czy dalekich tras.
Ale juz calkiem przyzwoicie mozna by pojezdzic.
Jeszcze max miesiac i juz bedzie mozna "normalnie" jezdzic.
Ktos dzis wietrzyl sprzeta;-)? Tompie powiedz ze latales i masz chociaz fote z komorki:-).
Witajcie w Nowym Roku. Widzę że temat nie gaśnie mimo pory roku, przed tygodniem i dziś na ulicach pojawili się najtwardsi. :D Szacun. Przez zimę zdążyłem tylko wyczyścić łańcuch, przetoczyć parę razy maszynę i zakupiłem superaśne rolki-najazd na koło, które rozwiązuje u mnie problem czyszczenia obręczy i smarowania łańcucha (nie mam stopki centralnej). Niewiele kosztuje i nie zajmuje dużo miejsca. W marcu planuję zmienić opony i jakieś pierwsze nieśmiałe jazdy. Sokół - pamiętam o obiecanym filmie, to jest nr 1 na mojej liście wstydu. :wink:
krzysztofz24
10-02-2019, 20:27
Ja na nartach :)
Kurde, nie strasz wiosny:-);-).
- - - - kolejny post - - - - - -
(....) zakupiłem superaśne rolki-najazd na koło, które rozwiązuje u mnie problem czyszczenia obręczy i smarowania łańcucha (nie mam stopki centralnej). Niewiele kosztuje i nie zajmuje dużo miejsca.(.....)
A co to za urzadzenie, moglbys dac linka do oferty czy jakiegos filmiklu na YT jak to dziala?
A co to za urzadzenie, moglbys dac linka do oferty czy jakiegos filmiklu na YT jak to dziala?
Coś takiego:
21022
Po prostu wjeżdża się kołem przednim lub tylnym i może sobie moto stać na bocznej stopce. Rolkę jedną można przesuwać więc można dopasować do średnicy koła. Kolega wyhaczył w sklepie niedaleko nas. Sprzedają to także na Allegro.
krzysztofz24
10-02-2019, 20:47
A i le to kosztuje? I kurde jak to sie nazywa:-)?
Ja tu planowalem sobie zrobic samemu taki podnosnik co normalnie kosztuje kolo 5 stow (nie lubie tych "zawyklych" stojakow pod tylne kolo).
Ale to rozwiazanie, ktore pokazujesz jest po prostu genialne w swojej prostocie.
A jak wrazenia z uzytkowania, lekko sie kolo obraca (bardziej mi chodzi o tylne) czy trzeba troche sily?
EDIT:
W sumie juz znalazlem, cena jak za stojak pod tylne kolo lub troche taniej a zasada dzialania bardziej do mnie przemawia.
https://www.moto-akcesoria.pl/podnosnikistojaki/268-rolki-pod-tylne-kolo.html
Ale nadal poprosze o wrazenia z uzytkowania przy tylnym kole.
A i le to kosztuje? I kurde jak to sie nazywa:-)?
Ja tu planowalem sobie zrobic samemu taki podnosnik co normalnie kosztuje kolo 5 stow (nie lubie tych "zawyklych" stojakow pod tylne kolo).
Ale to rozwiazanie, ktore pokazujesz jest po prostu genialne w swojej prostocie.
A jak wrazenia z uzytkowania, lekko sie kolo obraca (bardziej mi chodzi o tylne) czy trzeba troche sily?
EDIT:
W sumie juz znalazlem, cena jak za stojak pod tylne kolo lub troche taniej a zasada dzialania bardziej do mnie przemawia.
https://www.moto-akcesoria.pl/podnosnikistojaki/268-rolki-pod-tylne-kolo.html
Ale nadal poprosze o wrazenia z uzytkowania przy tylnym kole.Kupiłem w gmoto.pl
Wrażenia? U mnie jedna ręka nie wystarczy, ale dwiema idzie bez problemu i maszyna stabilnie stoi. Miałem problem z tym smarowaniem bo nikogo do pomocy i trzeba było jakieś wywijasy przed garażem robić, co zajmowało trochę czasu. A jak padało na zewnątrz to lipa. Tak więc ten mały przyrząd rozwiązuje sporo problemów.
https://gmoto.pl/rolka-unit-do-obracania-kola,136065.html
https://allegro.pl/oferta/rolka-najazd-pod-kolo-serwis-lancucha-kol-unit-7658998662
Tapatalknięte
krzysztofz24
11-02-2019, 00:08
Dzieki za opinie.
87 zl to swietna cena . Musze szerzej obadac temat, jakis filmik na YT zobaczyc.
Moze ta drozsza co zalinkowalem lzej sie obraca?
Albo jest wersja z lozyskami lub bez?
Albo zadzwonie do tego gmoto:-).
.
Ktos dzis wietrzyl sprzeta;-)? Tompie powiedz ze latales i masz chociaz fote z komorki:-).
I owszem latałem [emoji3]
270 km zrobiłem. Nawet trochę w lesie pojeździłem.
Milutko, to słabo powiedziane. Rewelacja. Bardzo dobrze się latało. Tak w skrócie.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Takie na szybko robione focie. Z kija i drona- zabawki. 21064210652106621067210682106921070
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Rafał_Sz
11-02-2019, 10:42
Widzisz Robin? A Twoja be em ka rdzewieje w garażu. ;)
A mój na dworze. XD
robin102
11-02-2019, 12:52
Widzisz Robin? A Twoja be em ka rdzewieje w garażu. ;)
A mój na dworze. XD
Ale on do stania w garażu przede wszystkim przeznaczony :) Stoi na dywanie :) Nie rdzewieje, bo przed zimą myjką umyty, potem porządnym kompresorem wysuszone wszystko, potem w cieplutki garaż wstawiony, a wszystkie potencjalne miejsca gdzie mogla by się jakaś korozyjka pojawić zabezpieczone precyzyjnie kanadyjskim preparatem przeciwkorozyjnym.
https://www.rustcheckcorolon.pl/
Podtrzymuje to co robił poprzedni robin :D Nawet podstawka centralna zadbana. Planuje 3-5-4 tys km przejadę w 2-3 sezony i niech ktoś następny się cieszy. Może Krzysztof, bo przecież nie będzie jeździł cale życie na Kawasaki :) Przed sprzedażą za 2-3 lata jeszcze opony na nówki wyminie :)
krzysztofz24
11-02-2019, 14:35
I owszem latałem [emoji3]
270 km zrobiłem. Nawet trochę w lesie pojeździłem.
Milutko, to słabo powiedziane. Rewelacja. Bardzo dobrze się latało. Tak w skrócie.
Respect!
Jak by to powiedzial afroamerykanski raper:-).
No niezle.
Ja chce fote z drona, koniecznie:-).
Kurde jakie czasy, ciekawe czy juz teraz jest takie cos mozliwe.
Jedziesz sobie na moto a za toba lub nawet przed toba leci dron i cie nagrywa.
Jak by to ekstra bylo.
Dji drony tak od 5 tys. już taką opcję śledzenia i nagrywania mają.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
krzysztofz24
11-02-2019, 15:12
Ale on do stania w garażu przede wszystkim przeznaczony :) Stoi na dywanie :) Nie rdzewieje, bo przed zimą myjką umyty, potem porządnym kompresorem wysuszone wszystko, potem w cieplutki garaż wstawiony, a wszystkie potencjalne miejsca gdzie mogla by się jakaś korozyjka pojawić zabezpieczone precyzyjnie kanadyjskim preparatem przeciwkorozyjnym.
https://www.rustcheckcorolon.pl/
Podtrzymuje to co robił poprzedni robin :D Nawet podstawka centralna zadbana. Planuje 3-5-4 tys km przejadę w 2-3 sezony i niech ktoś następny się cieszy. Może Krzysztof, bo przecież nie będzie jeździł cale życie na Kawasaki :) Przed sprzedażą za 2-3 lata jeszcze opony na nówki wyminie :)
Silnik bokser w prostej lini wywodzi sie z silnika gwiazdowego stosowanego w samolotach. Obcieli troche cylindrow i do motocykla.
Taka byla "luzna" geneza powstania tego silnika.
Tosz on jeszcze bardziej wiatru pragnie niz rzedwowa czworka;-).
I te 3-4-5 tys to rozumiem ze bedziesz na sezon robil.
No juz moze byc taka liczba;-).
Robin jak lubisz polerowac i glaskac moto to sobie to rob, to nic zlego i nie zaszkodzi.
Ale kazdy mechanizm majacy wykonywac jakas prace niszczeje nie wykonujac jej.
Ten motocykl chce przecinac przestrzen, lapac wiatr swoimi ozebrowanymi cyckami;-).
Nie zabieraj mu wolnosci.
P.s A tak na powaznie, to ty pomysl o wymianie tych opon. Bo 8 letnie opony motocyklowe mimo ze maja bieznik jeszcze, to sa twarde klocki a nie gumy.
Jak nie wierzysz to idz do sklepu i dotknij paznokciem opony sportowej i potem sportowo-turystycznej (powinienes zauwazyc roznice) a potem dotknij swojej na BMW.
Przy twoich malych przebiegach to smialo moglbys brac sportowe i by ci na 5lat starczyly spokojnie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Dji drony tak od 5 tys. już taką opcję śledzenia i nagrywania mają.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
I tak nie wydam takiej kasy na drona:-).
Ale ten dron nadaza jak jedziesz 120km/h? I przeciez by musial manewrowac jakos podazajac za bikerem na zakretach...
Panie co to teraz nie wymysla.
Ale jak pomysle ze jade sobie na mazury a za mna leci dron przez cala trase:-).
No kurde nke moge sobie tego wyobrazic:-).
robin102
11-02-2019, 15:33
P.s A tak na powaznie, to ty pomysl o wymianie tych opon. Bo 8 letnie opony motocyklowe mimo ze maja bieznik jeszcze, to sa twarde klocki a nie gumy.
. Tak poważnie :) testem na palucha lub paznokieć to one są miększe znacznie niż moje niedawne 3 letnie Dunlopy które były w Suzuki. Jak najbardziej serio mówię. W Suzuki gumy nie rozgrzane były twarde jak cholera. Nie szło ugiąć na krawędzi wyżłobień. Dopiero po 10 km miękkie.
Tu guma Mezeler Z8 w garażu i pod palcem krawędzie bieżnika pracują. Oczywiscie wymieni się kiedyś :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Silnik bokser w prostej lini wywodzi sie z silnika gwiazdowego stosowanego w samolotach. Obcieli troche cylindrow i do motocykla.
. Świete słowa. Niektóre to nawet wracają do korzeni :)
Jak twierdzi właściciel to ten silnik ma najtrudniejsze życie na świecie. No stop prawie na maksymalnych, albo maksymalnych obrotach i już wylatał 700 godzin. Podobno boksery bardzo trwałe.
Pójdę sprawdzę czy w garażu na pewno motocykl stoi :D
https://images92.fotosik.pl/123/9440009c894bf14b.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/9440009c894bf14b)
krzysztofz24
11-02-2019, 15:49
Ale ja ci mowie idz do sklepu pomacac NOWE opony a nie porownuj uzywek z uzywanymi:-).
Test paznokcia prawde ci powie.
Ja to mam nawet konkretna propozycje:-)
Odpuszczasz w tym roku malowanie podlogi w grazazu i masz akurat na nowki sztuki sportowe opony do moto.
Mieciutkie i pieknie sie rozgrzewajace podczas jazdy.
robin102
11-02-2019, 16:04
Dajmy już pokój tym bemkom, bo to mało wspólnego z motocyklami mają.
Chętnie byśmy poczytali jak tam u Bogdana smarowanie w kolejną sobotę i jak plany na ten sezon wyjazdowe. Aaaaaaa i czy synek gixa sprzedał ? Czy Boryszuk planuje zakup Multistrady i czy jak co roku gdy zaplanujemy zlot to Kawasaki się zepsuje ;)
Czy Rafał po naprawie tamtorocznej Suzuki zamierza jeździć w końcu ?
- - - - kolejny post - - - - - -
Ale ja ci mowie idz do sklepu pomacac NOWE opony a nie porownuj uzywek z uzywanymi:-).
. Obecne oponki Z8 to klasa wyżej niż tamte w Suzuki i w ogóle klasa sam w sobie. 8 lat to jeszcze nie dramat dla zadbanej opony do wolnych nie ekstremalnych jazd po suchym i po ciepłym.
krzysztofz24
11-02-2019, 16:15
Chchialem tylko nadmienic (na fochu;-) ) ze moj moto sie nie psuje.
Przez 8 lat zero problemow, tylko serwis.
A po tych osmiu latach powiedzmy ze bylo troche problemow natury "o co tu chodzi".
Jak smiesz wogole pisac czy ja przyjade czy nie:-);-)?
Jak to ciebie trzeba koniami wyciagac ze bys sie ruszyl kawalek od domu.
Wiec podsumowujac. Kawasaki jest sprawne i przyjedzie z linka i cie wyciagnie z garazu jakbys cos znowu kwekal i narzekal:-).
P.s BMW normalne, dobre motocykle.
sokolnik
11-02-2019, 17:56
Opłaciłem OC na moto, 20pare zł taniej niż rok temu... Wyszło w HDI 260 zł. NNW i Assistans... Ten sam pakiet w tej samej firmie :)
robin102
11-02-2019, 19:11
Nie chcę Ci straszyć ale kup sobie kłódkę do garażu albo zamek z modułem GSM i włóż tam kartę do powiadamiania. Fajne nowe auto w środku, fajny zadbany motocykl w środku.
Poza tym jak przyjedziemy z Krzychem do Gdyni to zanocują tam nasze motocykle. Dopiero będzie towaru pod jednym dachem :)
krzysztofz24
11-02-2019, 19:31
Poza tym jak przyjedziemy z Krzychem do Gdyni to zanocują tam nasze motocykle. Dopiero będzie towaru pod jednym dachem :)
Patrzcie go jaki hardy:-);-).
Ale bez przyczepki, tylko normalnie motocyklem na kolach.
Mam dla ciebie plan treningowy;-).
1. Ostrow maz, tylko 105km w jedna strone, spotkanko i powrot. Czyli milo spedzony dzien na moto, w sumie to pol dnia nawet.
2. Odwiedzenie mnie pod Wawa na dzialce. Z nocowaniem lub bez jak wolisz.
Jakbys to zrobil jednego dnia to juz jestes wstepnie twardy;-).
Oferuje wyjazd na przeciw i odprowadzenie w drodze powrotnej.
3. Wyjazd na moto, na kolach. Nad morze do Gdyni.
Po tym juz zasluzone miejsce w Sali chwaly;-).
Tak powazniej. To trasa Wawa-Mazury w ciagu dnia (z przerwami ofc) robie bez problemu.
Wawa- Zakopane obladowany w gory, tez da rade.
Ale juz Wawa-Morze i spowrotem na jeden dzien, to bym juz ledwo rade dal jednego dnia i sporo by mi to zajelo....
sokolnik
11-02-2019, 20:00
Nie chcę Ci straszyć ale kup sobie kłódkę do garażu albo zamek z modułem GSM i włóż tam kartę do powiadamiania. Fajne nowe auto w środku, fajny zadbany motocykl w środku.
Poza tym jak przyjedziemy z Krzychem do Gdyni to zanocują tam nasze motocykle. Dopiero będzie towaru pod jednym dachem :)Do garażu mam za daleko by samochód trzymać naa codzień w garażu... Dlatego chciałem zostawić moje zielone zardzewiałe Lambo... Ale problem, bo golf i Pomarańcza mieści się tylko, jak moto jest z tyłu na podnośniku... Wtedy moto stoi pionowo i mieści się golf. A sam nie postawie moto na stojaku... Dlatego trzymanie golfa i moto trochę mi nie na rękę... Bo po prostu się moto i samochód nie mieszczą razem :)
Kłódkę mam dobrą... No wiecie... Jak będą chcieli wejść do garażu to wejdą.
Ja może coś na zimę znajdę, mniej zardzewiałego za 1 500 zł :)
Jakby ktoś słyszał o jakimś tanim autku w dobrym stanie to proszę o info, serio.
Myślałem o takiej metalowej podstawie parkingowej na moto na kółkach... Stawiasz moto na tym i jeździsz po całym garażu... Może wtedy by mi się moto zmieściło w garazu z samochodem.
Czemu mam mało miejsca? Pod ścianą z przodu mam duży stół i obok duży stojak metalowy do sufitu... Gdyby nie ten stojak to bym tam moto wcisnął przynajmniej połowę i już by samochód wszedł.. Nie mój garaż to nie robię tam przemeblowania...
krzysztofz24
11-02-2019, 20:17
Miales tanie autko w dobrym stanie, to je sprzedales:-).
Co ty kombinujesz dziwnego?
Ze niby bedziesz jesdzic jakims tanim autkiem, bo ci w zime szkoda Golfa?
Po to masz nowa fure, zeby jej normalnie uzywac chyba...
A wracajac do tematow motocyklowych, to taki "stojak/najazd" na koleczkach do motocykla to swietna rzecz.
Mozna dowolnie moto sobie przesuwac.
Kiedys wyprowadzalem moto z wiaty (4 fury tam stoja, 2 bramy sa), akurat zlosliwie wszyscy musieli byc obecni:-).
To mi to z 20 min zajelo zeby wykrecic i miedzy dwoma samochodami wyjechac.
sokolnik
11-02-2019, 21:56
Miales tanie autko w dobrym stanie, to je sprzedales:-).
Co ty kombinujesz dziwnego?
Ze niby bedziesz jesdzic jakims tanim autkiem, bo ci w zime szkoda Golfa?
Po to masz nowa fure, zeby jej normalnie uzywac chyba...
A wracajac do tematow motocyklowych, to taki "stojak/najazd" na koleczkach do motocykla to swietna rzecz.
Mozna dowolnie moto sobie przesuwac.
Kiedys wyprowadzalem moto z wiaty (4 fury tam stoja, 2 bramy sa), akurat zlosliwie wszyscy musieli byc obecni:-).
To mi to z 20 min zajelo zeby wykrecic i miedzy dwoma samochodami wyjechac.Od 2006 r. Tata miał 2 auta... Jeden w garażu na trasę i wyjazdy itp. Drugi zwykły stary samochód rdzewiejący... Ja wiem, wstyd jeździć... Ale jazda takim samochodem ma dużo plusów typu, nie szkoda na dziurach, nie szkoda jak ktoś porysuje, nie szkoda jak coś wyleje albo zabrudzi... A samochód z garażu dłużej pozostaje nowy, ma nie wybite zawieszenie, nie wypierdziane siedzenia itp. :)
Oczywiście utrzymywanie dwóch aut swoje kosztuje, ubezpieczenia, przeglądy, serwis itp... Ale jak się dba to można dłużej mieć fajne autko w garażu...
Wiecie... W centrum Gdyni są dziurawe drogi, muldy, kostka z asfaltem... Lipa. Aż mi szkoda twardego golfa. Oczywiscie, można się śmiać ze mnie, ooo kupił Golfa a pieści się jak z autem z salonu... No ale fajnie by było nie dobić auta na Polskich drogach w 2 3 lata... A trochę dłużej utrzymać auto w dobrej kondycji bez większych remontów zawieszenia itp :)
Odnośnie sezonu moto... Jeszcze wyjazd na narty i można powoli odpalać Pomarańcze :)
Kiedy Krzychu i Robin przyjezdzacie, bo wolałbym zaplanować wszystko wcześniej :)
robin102
11-02-2019, 23:06
Ło matko, rence i cycki mi opadły :)
Kupiłeś niedrogie auto to lataj nim do bólu dbając bardzo dla swojej satysfakcji i bezpieczeństwa. Wszystko na tip top dopilnowane. Za 7 lat jak je będziesz sprzedawał to totalnie będzie bez znaczenia czy weźmiesz za niego 11 tys zł czy 12 tys zł. Cieszyć się jeździć. ile trzeba
Rozumiem gdyby żona potrzebowała drugiego auta to wtedy można myśleć o jakimś tańszym prostszym ect. W tej sytuacji co u Ciebie bez sensu. Przecież ludzie takie samochody po 1-2-3 tys zł to sprzedają aby być od nich jak najdalej :D Przecież nie myślisz, że kupisz porządne auto z 3 tys a jego główną ujemną cechą będzie wiek 20 lat.
Zakop w piasek głupie myśli, a te 2 tys zl przeznacz na porządny pełny serwis, anie uchwyt do telefonu ;) i cziptuning aby trochę frajdy było. Kup dobre miękkie opony na dziurawe trójmiejskie ulice bo wiem jakie one są. Napompuj opony azotem a nie powietrzem atmosferycznym to będzie koło lepiej pracowało na wybojach. No nie jeździć po dziurach z dużą prędkością. Pilnuj super dokładnie ciśnienia w oponach. jak drogi dziurawe to można 5% od nominalnego obniżyć, ale absolutnie nie powyżej zalecanego przez fabrykę auta, bo wtedy niszczymy zawieszenie, a najlepiej azot.
Kojocisko
11-02-2019, 23:48
Panie politechniczny. W powietrzu mamy 78% azotu. Jak zmienią się właściwości opony, gdy będziesz mieć 99,9% azotu? Odpowiedź - homeopatycznie.
robin102
12-02-2019, 00:06
Panie politechniczny. W powietrzu mamy 78% azotu. Jak zmienią się właściwości opony, gdy będziesz mieć 99,9% azotu? Odpowiedź - homeopatycznie.
Kurde powiem tak. Nie wiem co tam nazwijmy go jakiś gaz, mieszaninę mają w tych butlach co kola nimi pompowałem. Efekt jest taki, że auto z napompowanymi oponami na nominał +5% jeździ jak na kapciach, mięciutko, zupełnie inaczej niż na powietrzu atmosferycznym. Może tam jakieś koszerne powietrze za te 10 zł od koła, albo jakiś inny nierozprężny gaz na skutek zmian temperatury. Na atmosferycznym to jak napompuje do nominalnych 2,3 atm to po przejechani długiej trasy na skutek rozgrzani opon ciśnienie wynosi tylko 3 atm :) Na tym gazie technicznym którym pompowałem ciśnienie wynosiło 2,5 atm, wiec też się trochę rozszerza ale już nie tak. 3 atm w sumie to zabójstwo dla zawieszenia, a takie niestety ciśnienia mamy po przeleceniu trasy, albo nawet jak auto stoi w lipcu na słonecznym parkingu. Aptekarsko podchodzę do ciśnienia w oponach, takie hobby jedno z wielu :)
Powinieneś sam sprawdzić, empirycznie. Szczerze polecam bo koszt w sumie żaden.
- - - - kolejny post - - - - - -
Kiedy Krzychu i Robin przyjezdzacie, bo wolałbym zaplanować wszystko wcześniej :)
U mnie przedostatni weekend czerwca lub pierwszy weekend lipca wchodzi w grę tylko.
sokolnik
12-02-2019, 00:13
Kurde powiem tak. Nie wiem co tam nazwijmy go jakiś gaz, mieszaninę mają w tych butlach co kola nimi pompowałem. Efekt jest taki, że auto z napompowanymi oponami na nominał +5% jeździ jak na kapciach, mięciutko, zupełnie inaczej niż na powietrzu atmosferycznym. Może tam jakieś koszerne powietrze za te 10 zł od koła, albo jakiś inny nierozprężny gaz na skutek zmian temperatury. Na atmosferycznym to jak napompuje do nominalnych 2,3 atm to po przejechani długiej trasy na skutek rozgrzani opon ciśnienie wynosi tylko 3 atm :) Na tym gazie technicznym którym pompowałem ciśnienie wynosiło 2,5 atm, wiec też się trochę rozszerza ale już nie tak. 3 atm w sumie to zabójstwo dla zawieszenia, a takie niestety ciśnienia mamy po przeleceniu trasy, albo nawet jak auto stoi w lipcu na słonecznym parkingu. Aptekarsko podchodzę do ciśnienia w oponach, takie hobby jedno z wielu :)
Powinieneś sam sprawdzić, empirycznie. Szczerze polecam bo koszt w sumie żaden.
- - - - kolejny post - - - - - -
U mnie przedostatni weekend czerwca lub pierwszy weekend lipca wchodzi w grę tylko.No i bardzo dobrze... Odnośnie mojej słodkiej roboty na wsi, bardzo pasuje :)
krzysztofz24
12-02-2019, 00:41
NIe ma i nie istnieja zadne wiarygodne (czyli przeprowadzone nie przez Auto Swiat tylko np uniwersytet) badania na temat jakichkolwiek mierzalnych korzysci pompowania opon azotem.
78% powietrza to azot. Ale ok jak ktos wierzy i odczuwa roznice...Sa za to badania nad skutecznoscia leczenia placebo. To jest dokladnie ten sam efekt u niektorych.
A moze by tak helem pompowac? W koncu lzejszy od powietrza, te baloniki co sprzedaja to wlasnie helem napelnione.
Wiec taki samochod/motocykl by sunal prawie nad jezdnia jak poduszkowiec i masa resorowana by sie zmniejszyla przez ten hel w oponach:-D.
A ile by wtedy oszczednosci paliwa bylo;-).
- - - - kolejny post - - - - - -
U mnie przedostatni weekend czerwca lub pierwszy weekend lipca wchodzi w grę tylko.
Masz jeszcze wolne w tygodniu.
robin102
12-02-2019, 00:52
A napompuj w dobrym miejscu, w porządnym zakładzie usługowym tym gazem z butli, wtedy pogadamy. Nie upieram się, że to azot, bo nie wiem. Wiem, że raz mi napompowali niespodziankowo u kumpla w renomowanym zakladzie oponiarskim. Klasyczny test w ciemno. Jeździłem zdziwiony, że auto takie miękkie.
Wszyscy tak mówią jak nie spróbowali. Spróbuj, bo inaczej jesteś po stronie tych co nie wiedzą, a widzą, że nie widzą :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Masz jeszcze wolne w tygodniu.
W tygodniu kurde to ja niestety muszę być całkowicie dyspozycyjny pod inne sprawy :(
krzysztofz24
12-02-2019, 01:01
A napompuj w dobrym miejscu, w porządnym zakładzie usługowym tym gazem z butli, wtedy pogadamy. Nie upieram się, że to azot, bo nie wiem. Wiem, ze raz mi napompowali niespodziankowo u kumpla. Klasyczny test w ciemno. Jeździłem zdziwiony, że auto takie miękkie.
Wszyscy tak mówią jak nie spróbowali. Spróbuj, bo inaczej jesteś po stronie tych co nie wiedzą.
Autosugestia, placebo i nic wiecej. A moze ich kompresor zamiast wskazywac 2,3 napompowal ci do 2,1. To normalna przeciez, ze co stacja to inne wskazania, czasami nawet o 10% sie rozniace.
Robin przeciez ty inzynierem jestes i powinienes polegac na dowodach i badaniach z wiarygodnych zrodel.
A nie na odczuwaniu i wydaje mi sie.
Jakby zrobic badanie na statystycznej probie powiedzmy 15 kierowcow ze kazdy jedzie powiedzmy Mazda 3 napompowana azotem a potem napompowana zwyklym powietrzem. I ma wskazac ktory samochod jest czym napompowany, to smiem twierdzic zeby te badania nie potwierdzily skutecznosci azotu;-).
Bujda marketingowa, bez mierzalnych efektow.
Zaraz zaczniemy o magnetyzerach paliwa, chipowi turbo wkladanemu w gniazdo zapalniczki albo turbince do dolotu;-)
Przepraszam, ale to juz przekracza moje granice tolerancji na bzdet i "ja odczuwam roznice" jak niektorzy twierdza.
robin102
12-02-2019, 01:05
A spróbuj, bo inaczej to nie ma absolutnie o czym gadać w tym temacie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Robin przeciez ty inzynierem jestes i powinienes polegac na dowodach i badaniach z wiarygodnych zrodel.
i dlatego co mogę sprawdzić empirycznie to sam sprawdzam. Lubię po prostu zaspokajać swoją ciekawość i zawsze mam otwartą głowę.
krzysztofz24
12-02-2019, 01:36
Nie mam najmniejszego zamiaru wydawac 20 lub 40 zl na takie bzdety, bo mam ciekawsze sposoby na spozytkowanie takich pieniedzy;-). Juz nawet nie chodzi o hajs, ale nie wypobrazam sobie ze jade do takich magikow i prosze o napompowanie azotem:-D i slucham jeszcze ich teori na ten temat, hahahah. Nie no sory, ale sie turlam ze smiechu:-)..
Dowod, badania, wyliczenie. To sa twarde argumenty. A nie sprawdzanie na zasadzie jak to "sie odczuwa".
Po zamocowaniu turbinki do dolotu, tez niektorzy odczuwaja roznice. Sprawdzone empirycznie przez nich zapewne;-).
Nie no, po prostu no nie.
To przekracza moja tolerancje na bzdety i wszelkie cuda co to wszystko robia.
P.s
Ten post to nie jest jakies wysmiewanie czy klocenie.
No ale po prostu no nie:-).
Jak jest jakis srodek robiacy cuda na kiju. To albo twarde dowody, badania, wyliczenia na to. Albo to bzdet.
Kojocisko
12-02-2019, 11:58
Jeździłem na azocie. Poza poczuciem fajność nic nie wnosi. To czym pompują koła to azot. Jako gaz techniczny w butli jest czysty, bez oleju i wilgoci, a wiekszość kompresorów do kół nie ma osuszacza czy układu odolejenia. Tyle różnicy.
Ale wracając do fizyki. W powietrzu nadal jest 80% azotu. Azot ma inny (niższy) współczynnik rozszerzalności niż tlen. Ale łatwo policzyć wpływ tego 20% tlenu w objętości opony na zmianę ciśnienia pod wpływem temperatury.
Gdyby azot w oponach miał sens, to wszystkie floty ciężarówek walących po miliony kilometrów jeździłyby na azocie.
A tak azot stosują w wyścigach, gdzie liczą się powtarzalność parametrów i ściganie się na ułamki promila wydajności.
Oczywiście jest też teoria, że tlen wpływa na starzenie się opony. Ale zwracam uwagę, że wtedy po drugiej stronie opony nadal mamy 80% azotu i 20% tlenu.
No i jak napompujesz opony tlenem, to jak w trakcie pościgu wpadniesz do rzeki, to możesz przeczekać oddychając powietrzem z opony, a jak masz azot to dupa..
Wasz James ;-)
robin102
12-02-2019, 12:32
Poza poczuciem fajność ... To jednak jakaś fajność jest :) Cenię takie uczciwe podejście. Ja robiłem inaczej. Po pierwszej próbie jak fajnie się jechało i zawsze miałem praktycznie nominalne ciśnienie niezależnie od pogody czy upału, czy długa autostrada do Chorwacji.
Najpierw spuszczałem zimowe :D powietrze z kół. Potem ten gaz z butli we wszystkie kola do powiedzmy 2 atm. Potem to wentylkiem spuszczałem i znów ten gaz z butli. Taki zabieg podnoszący koszta po to aby nie zostało powietrze atmosferyczne z zimy, wymiana dwukrotna. Koszt 50 zł na 4 koła. Zawsze swoim twardym Focusem, usztywnianym fabrycznie mam miększą pracę opon, bo one mają nominał ciśnienie, zawsze niezależnie od wszystkiego :) . Nawet jak do Chorwacji dojechałem upalnej to 2,5 atm pokazywał ciśnieniomierz. Jednemu warto te 30-60 zł wydać innemu nie warto.
Dopytam na wiosnę kolegi co dokładnie mają w tych butlach zielonych bez napisu, że to azot :)
Jestem ciekawy czy któryś z Was przed podrożą urlopową w godzinach rannych zmierzył ciśnienie w oponach, a potem zmęczony od razu po przyjeździe do słonecznej Juraty lub Wenecji . Dam se rękę uciąć, że żaden poza mną :)
Kojocisko
12-02-2019, 13:16
Przez fajność miałem na myśli postrzeganie siebie samego - patrzcie ludzie, mam zielone nakrętki. Tylko tyle. W jeździe ZERO.
robin102
12-02-2019, 13:32
Przez fajność miałem na myśli postrzeganie siebie samego - patrzcie ludzie, mam zielone nakrętki. Tylko tyle. W jeździe ZERO.
Aaaaaa to ja mam metalowe błyszczące nakrętki to musi dlatemu ciśnienie w oponach jest prawie stałe, a dzięki temu auto miększe, bo nie da się zaprzeczyć, że jak ciśnienie mamy 2,3 albo aż 3 atm to koło pracuje twardziej po nawierzchni niż te z ciśnieniem 2,3. Niemniej mogą tego jakoś tak osobniczo ludzie nie odczuwać tych przynajmniej pół atm różnicy. Wszystko chyba kwestia wnikliwości i tych nakrętek :) i ta straszna kasa kilkudziesięciu złotych ;)
Kto ma sceptyczne nastawienie, absolutnie nie polecam wydatku 40 zł na pompowanie czymś tam innym niż wiosennym powietrzem. Nawet odradzam :)
krzysztofz24
12-02-2019, 15:15
Bo jak nie widac roznicy, to po co przeplacac.
robin102
12-02-2019, 16:18
Jak komuś kto nawet nie próbował to rzeczywiście nie warto przepłacać :D
Dla mnie warto, bo wygodniej jeżdże, a i trochę wydłużam żywotność zawieszenia. Jak się zmienia kompletne koła, więc wydatek totalnie żaden na 3 lata :)
krzysztofz24
12-02-2019, 16:32
Robin wlasnie znalzlem naukowa prace nt roznic w stosowaniu azotu a "zwyklego" powietrza w pewnych aspektach. Fakty a nie twoje "wydaje mi sie".
Wnioski sa zdecydowanie blizej tego co ja pisze.
A roznice azot vs powietrze sa marginalne.
Fakty to co innego niz wrazenia.
Jakby co to sluze uprzejmie;-).
P.s Przypominam ze to na tobie powinien ciazyc "obowiazek" udowodnienia tego co twierdzisz. A na razie to jest na zasadzie "bo ja tak odczuwam".
robin102
12-02-2019, 17:18
Na mój koszt zrób eksperyment i na tym zamknijmy dyskusję przypominającą tą jako żywo z hobby audio gdzie Ci co nic nie słyszą przekonują tych co słyszą, że jak oni nie słyszą bo tamci też nie mogą słyszeć :D Jak byśmy wszyscy mieli tak samo roziwniete lub niedorozwinięte zmysły to nie było by ani Antonio Vivaldiego, ani Einsteina, ani nawet zespołu Boys :D nie mówiąc o malarzach . Najlepsze jest to, że ci co słyszą np wpływ kabli na przekaz absolutnie tak zaciekle nie przekonują tych co nie słyszą. To jest znamienne :)
Tu z pojazdami jest łatwiej bo można zmierzyć.
1.Pompujesz Kawasaki oba koła świeżym powietrzem. Lubisz dalekie wycieczki to mierzysz przy starcie ciśnienie w obu kołach. Pewnie to będzie 2,4 oraz 2,7 po 100 km mierzysz i masz odpowiednio najmniej 2,9 oraz 3,2
2. Pompujesz Kawasaki dwukrotną zmiana gazu w oponach tym gazem z butli oba koła też na nominalne wartości. Lubisz dalekie wycieczki to mierzysz przy starcie ciśnienie w obu kołach. Lecisz w letni dzień 100 km przy powiedzmy 20 st C podobnie jak pierwsza wycieczka.
Po 100 km wyjmujesz manometr z kieszeni i mierzysz i co i....
3. ....potem wyjmujesz telefon i dzwonisz do robina i mówisz wiesz robin kurla rzeczywiście ciśnienie nie wzrosło jak tamtym razem ? Jak nie wzrasta ciśnienie to wiemy jak to pozytywnie przekłada się na prace opony na nierównościach. tego chyba nie musimy dyskutować
Piwo to już wypijemy jak się spotkamy :)
Co ważne pokrywam koszty testu, poza benzyną.
Celowo wspomniałem o motocyklu abyś nie tłukł km samochodem :)
najważniejsze to mieć otwartą głowę i zaspokajać swoją ciekawość
Z mojej strony w tym temacie wystarczy.
ps.
Możemy przejść na konserwację aut :)
krzysztofz24
12-02-2019, 17:43
Jednak ci wieczorem wrzuce ta prace:-).
Wykresy beda piekne jak ta lala.
Jak napompuje sobie w moto tyl na 2,6bar a na 2,8bar to bez trudu wyczuje roznice.
Ale jak napompuje sobie standwrdowo na dana wielkosc; tyl na 2,7 jak najczesciej robie...to po trasie w lato na mazury nie czuje roznicy.
Przypadek, nie sadze;-).
P.s Robin jestes ofiara marketingu;-).
Ale spokojnie, pomoge ci:-)
robin102
12-02-2019, 18:21
Wiara w umysł ludzki to podstawa.
Pompuj tyle ile fabryka nakazuje. Raz powietrzem, drugi raz gazem z butli. Nul, nul tyle samo do nominalnego. Wartości ciśnień wyżej przytoczyłem ze swojego motocykla. Niemniej widzę, że już nie o merytorykę chodzi tylko o droczenie się :D
'Uwierz w swój umysł, ze jak odczytasz wyższe wartości na powietrzu w kolach to będzie prawda. Nit Cię nie oszuka. Wartości przed startem zapisz bo pamięć ulotna jest. ja zapisałem Aaaaaaa i nie zdziw się , że na powietrzu w kolach w przednim ciśnienie podniesie się znacznie więcej od nominału po tych 100 km ale to wiemy czemu przecież.
Sponsoruje test. Pamiętaj.
- - - - kolejny post - - - - - -
J tyl na 2,7 jak najczesciej robie...to po trasie w lato na mazury nie czuje roznicy.
Przypadek, nie sadze;-). Krzychu nie pisz takich rzeczy, bo to tak jak byś nie wierzył w fizykę i naukę. Ciśnienie w oponach po trasie na Mazury bezdyskusyjnie wzrośnie i to cyrka najmniej 30% od momentu startu sprzed domu.
krzysztofz24
12-02-2019, 18:40
Krzychu nie pisz takich rzeczy, bo to tak jak byś nie wierzył w fizykę i naukę. Ciśnienie w oponach po trasie na Mazury bezdyskusyjnie wzrośnie i to cyrka najmniej 30% od momentu startu sprzed domu.
Ja wierze w fizyke i nauke, dlatego bazuje na faktach a nie na misiach (wydajemisie);-).
Spokojnie Robin, pokaze ci ta prace:-) jak wroce do domu.
Nie wiem czy na forum da sie PDF wrzucic, to moge ci na email puscic.
A tutaj wkleje kluczowe fragmenty w skrocie.
Kolekcjoner
12-02-2019, 19:33
Robin to są bzdury z tym azotem. To że coś odczuwasz to różnica ciśnienia - nawet niewielkie wahnięcia w moto są bardzo odczuwalne ale to jest związane z ciśnieniem w oponie, a nie z gazem. A już to, że jak napompujesz azotem to robi mocno odczuwalną różnicę na zawieszeniu to megabzdura do kwadratu - zobacz sobie ściśliwość gazów w funkcji temperatury - takie zagadnienie na dobranoc - to można nawet samemu policzyć ;). To tak samo jak niektórzy słyszą różnicę na złotych kablach zasilających podłączanych do zwykłego gniazdka :lol:....
krzysztofz24
12-02-2019, 20:07
To da sie wrzucic linka do PDF-zakladam ze kazdy zainteresowany moze sobie otowrzyc.
Osoby niezainteresowane moim sporem z Robinem, moga pominac ten post;-)
http://dlibra.utp.edu.pl/Content/1041/Kotyk_Troszynski.pdf.
Przejdzmy od razu do konkretow.
Strona 38 i rys.9 pokazujacy na wykresie spadek cisnienia w oponach w zaleznosci od temperatury otoczenia. Te wykresy sa bardzo podobne.
Polecam zaraz pod spodem wnioski z badan z konkretnymi wartosciam io ile zmienilo sie cisnienie na azocie a o ile na powietrzu. I jak mala jest roznica miedzy nimi.
Wniosek; chyba najlepiej dopasowac cisnienie do pory roku, czyli sprawdzic na zaufanym kompresorze w lato, w zimie itp. Powiedzmy ze co 1-2 miesiace.
W tej pracy na poczatku jest taka jedna "ciekawostka". Otoz pewien amerykanski badacz przeprowadzil badania na flocie samochodow ciezarowych i wyszlo ze opny pompowane azotem uzyskuja o 10% wieksze przebiegi.
Policzmy czy to sie oplaca dla przecietnej osobowki.
Kierowca ma 2 komplety opon; zimowe i letnie (pol roku jezdzi na zimowkach a drugie pol na letnich). Na rok przejezdza 20 tys km. Uzytkuje opony powiedzmy 7 lat robi na nich 140 tys km (pol na letnich pol na zimowych i zazlozmy ze opny po 70 tys sa juz zjechane) Zakladajac ze pompuje/sprawdza opony tylko azotem co 2 miesiace. Nie moze pompowac tylko przy zmianie i zapomniec na pol roku o sprawdzaniu cisnienia, bo azot wykazuje wg zalinkowanej pracy pewne niewielka "odpornosc" na zmiane cisnienia. Ale nadal uchodzi z opony tak samo jak powietrze na przestrzeni czasu.
Napompowanie opon azotem i dopompowywanie na stacji benzynowej mija sie z celem, bo cala szlachetnosc gazu i efekt operacji pojdzie w pizdu;-)
Dopompowanie azotem kosztuje 20-40zl. Usrednijmy 30 zl. 1 rok to 6 pompowan czylo 6 x 30 = 180zl.
180zl x 7 lat to 1260zl.
Czyli komplet opon klasy premium. Hmm, kiepski biznes.
Wniosek; bez azotu przejezdzimy te 10% mniej czyli 126tys i musimy kupic oba komplety...ale zostanie nam w kieszeni okolo 1260zl. Czyl inie kupujemy de facto 3 kompletu opon premium.
Wydaje mi sie tez dziwne, dlaczego wszystkie ciezarowki nie jezdza na azocie. Widoczne koszty jednak sie nie zgadzaja.
Robin dajesz tez przyklad wzrostu cisnienia w oponach nagrzanych po jezdzie w stosunku do tego na oponach zimnych. To fakt. Mysle tylko, ze producent opon to przewidzial projektujac opone i jej zachowanie "na zimno i na cieplo". Takze zwykly kierowca auta napompuje sobie na standardowe 2,2 opona sie rozgrzeje, cisnienie wzrosnie, wlasciowosci opony tez sie zmienia. Ale to nadal bedzie w granicach tego co przewidzial producent opony i zaleca producent samochodu.
Jak ja ci pisze ze pompuje tyl w moto na 2,7 a ty mi sugerujesz ze po jezdzie cisnienie tam wzrosnie o 30% czyl ido 3,5 atm! To stosujesz jakas fizyke z innego matriksa;-). Cisnienie wzrosnie, ale nie az tyle.
To bylby kamien a nie opona. Sugeruje zmiane cisnieniomierza. Albo poprosze jakies opracowanie nt zmiany cisnienia w oponach naskutek ich nagrzewania. Wszystkiego ci nie bede znajdywal w necie;-). Trzeba by wziasc tez poprawke jak sie rozgrzewa opona sportowa w motocyklu, jak sportowo-turystyczna a jak w twoim Focusie.
Na koniec zobaczmy co pisze Michellin na swojej oficjalnej w stronie a propo stosowania azotu zamiast powietrza w jezdzie torowej. Torowa jazda nie ma nic wspolnego z taka na codzien, ze stawianiem na swiatlach i jako takim przestrzeganiu przepisow.
Ofc strona Michellin to nie strona naukowa, ale producent ma jednak jakies pojecie o swoich produktach.
Czy opony na tor można pompować azotem?
Tak, chociaż pompowanie azotem nie jest konieczne. Mimo, że pompowanie azotem zapobiega stopniowej utracie ciśnienia w oponie, to i tak jest ona zbyt mała, aby ją zmierzyć podczas dnia na torze. Właściwości termodynamiczne azotu są bardzo zbliżone do właściwości powietrza i wzrost ciśnienia w rozgrzewającej się oponie będzie podobny. Pamiętajmy również, że powietrze składa się w 78% z azotu. Zalecamy stosowanie suchego powietrza.
Przypominam, ze to jest zalecenie na TOR.
Takze, podsumowujac Robin pompuj sobie co tam chcesz i czym chcesz. azot nie zaszkodzi:-). Tylko wez poprawke ze ludzie na ludziach chca zarabiac;-).
Oferujac cuda na kiju a efektow praktycznych brak. Bardziej to placebo jest. A jesli sa jakies korzysci to sa one na minimalnym i aptekarskim poziomie, ciezkim do zaobserwowania w praktyce codziennej eksploatacji badz nieoplacalnym ze wzgledu na koszty.
sokolnik
12-02-2019, 22:03
śmieszna ta "walka" azotu z powietrzem z kompresora :)
robin102
12-02-2019, 22:34
śmieszna ta "walka" azotu z powietrzem z kompresora :)
No śmieszna, bo zaczęla się od tego że wspomniałeś , że po dziurach zal auto tłuc, wiec Ci poradziłem: wal ten powiedzmy azot w kola i będziesz maił miększa jazdę, opona lepiej pracuje, ugina się bardziej , bo ta mieszanina nie rozpręża się tak jak powietrze wiosenne w funkcji temperatury. Uwierz robinowi staremu wydze co to już wiele dziwnych rzeczy robił. Walnij ten gaz z butli i będziesz bardziej miękko jeździł tym twardym golfem. Że w tyłek miękko mało ważne, ale uderzenia już opona lepiej przenosi. Ten golf założę się , że i tak miększy od mojego Focusa.
Nie poradziłem Ci sensownie w sprawie uchwytu do fona, bo o tym pojęcia nie mam, ale doświadczenie w jeździe na tym gazie z butli jak najbardziej. Nie słuchaj jak ktoś nie próbował, nie sprawdzał. Azot w kola to nie jest wynalazek dla bogatych, nie trzeba ich za to szykanować i nie lubić :) Masz dwa komplety kół chyba to w nowe letnie wal azot.
- - - - kolejny post - - - - - -
Robin dajesz tez przyklad wzrostu cisnienia w oponach nagrzanych po jeździe w stosunku do tego na oponach zimnych. To fakt. Mysle tylko,.... .
Nie myśl, sprawdź zmierz, wskazówka manometru nie klamie, uwierz.
Jak ja ci pisze ze pompuje tyl w moto na 2,7 a ty mi sugerujesz ze po jezdzie cisnienie tam wzrosnie o 30% czyli do 3,5 atm! To stosujesz jakas fizyke z innego matriksa:wink:. Cisnienie wzrosnie, ale nie az tyle.
. Nie czytaj, nie myśl , a sprawdź, potem do mnie zadzon i powiedz sorki robin miałeś racje wskazuje 3,4 atm
Krzychu wybacz, nie czytam tych banialuków. Mam za dużo swojej wiedzy praktycznej, doświadczeń, poza tym jak tu gadać z Tobą jak Ty nie sprawdzałeś. Nie mamy płaszczyzny do żadnej konfrontacji swoich doświadczeń. .
Powiem też szczerze i bez ogródek w****ww mnie już wziął na ta dyskusję, tak, że skończmy już puki się nie pozabijaliśmy.
Za stary na to jestem.
krzysztofz24
12-02-2019, 23:28
Krzychu wybacz, nie czytam tych banialuków. Mam za dużo swojej wiedzy praktycznej, doświadczeń, poza tym jak tu gadać z Tobą jak Ty nie sprawdzałeś. Nie mamy płaszczyzny do żadnej konfrontacji swoich doświadczeń. .
Powiem też szczerze i bez ogródek w****ww mnie już wziął na ta dyskusję, tak, że skończmy już puki się nie pozabijaliśmy.
Za stary na to jestem.
No coz Robin, jesli dla ciebie zalinkolwane opracowanie naukowe to banialuki, jesli porady z oficjalnej strony producenta opon to tez banialuki. Moje przykladowe wyliczenie matematyczne oplacalnosci stosowania azotu a starzenia opon na podstawie badan, ktore ci zrobilem tez banialuki.
To rzeczywiscie ta rozmowa nie ma sensu, bo mi sie nie chce marnowac czasu na bzdury i "wydajemisie".
I nie musze marnowac pieniedzy na glupoty, zeby wiedziec ze cos ma znikoma skutecznosc. Patrz praca naukowa i strona producenta opon. A zapomnialem, nie uznajesz takich banialukow.
Przepraszam , ze zadalem sobie trud znalezienia tej pracy naukowej i wklejenia cytatu ze strony Michelin:-).
robin102
12-02-2019, 23:52
Bo zupełnie nie chodzi o argumenty tylko o przekorę czyli cechy charakteru azotów :)
Wy tu o wyższości jednych świąt nad innymi, a tu się szykuje taki weekend! Ciekawe kto nie wytrzyma i pojedzie? ;) Jutro pójdę smarować łańcuch. Coś mi się zdaje że moja silna wola może osłabnąć. Na wszelki wypadek wezmę ze sobą akumulator. :grin:
krzysztofz24
14-02-2019, 21:37
Wy tu o wyższości jednych świąt nad innymi, a tu się szykuje taki weekend! Ciekawe kto nie wytrzyma i pojedzie? ;) Jutro pójdę smarować łańcuch. Coś mi się zdaje że moja silna wola może osłabnąć. Na wszelki wypadek wezmę ze sobą akumulator. :grin:
Podobno w sobote ma byc 10 stopni i slonecznie a w niedziel ciut zimniej i juz mniej slonca.
Tez mnie rozkminy biora czy by nie...;-)
Jutro do pracy chyba pojadę na moto. Słoneczko ma być i w miarę ciepło.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
sokolnik
14-02-2019, 22:25
Czyli można znowu podładować akumulator :)
Będzie ciepło, można by umyć moto i nasmarować łańcuch. A później krótka jazda by moto wyschło dokładnie się nagrzało, wypluło wodę i w ogóle wilgoć z wydechu...
Można by... Ja słyszałem że ma być 12 stopni...
krzysztofz24
14-02-2019, 23:26
Panowie, dzieje sie;-).
A sezon nieublaganie sie zbliza:-).
To juz tylko tygodnie w sumie...
sokolnik
15-02-2019, 07:58
Panowie, dzieje sie;-).
A sezon nieublaganie sie zbliza:-).
To juz tylko tygodnie w sumie...Jaki sezon? Ja jeszcze na narty chce jechać... Chyba nie będzie mnie na tych targach motoryzacyjnych w Warszawie... Bo wiem że chcą mnie na te zawody... Jak wybiorą jeszcze moja żonę to w czasie targów będziemy na zawodach :)
krzysztofz24
15-02-2019, 15:42
Jaki sezon? Ja jeszcze na narty chce jechać...
A poszedl do watku narciarskiego ;-);-);-), a nie bedzie tu wiosne i sezon straszyl:-).
Spokojnie;-). W samym Zakopanem to juz beda resztki sniegu pewnie, ale w samych gorach starczy az nadto.
Kolekcjoner
15-02-2019, 17:56
Ja już dzisiaj w pracy na moto. U nas jeszcze sporo śniegu i syfu na poboczach ale stanie w tych korkach jest ponad moje siły.
sokolnik
16-02-2019, 10:36
Na targach się nie spotkamy bo będę wtedy na zawodach narciarskich :) slalom przez bramki [emoji14] 200 uczestników prawie [emoji14]
Na targach się nie spotkamy bo będę wtedy na zawodach narciarskich :) slalom przez bramki [emoji14] 200 uczestników prawie [emoji14]A ja na targi pewnie się wybiorę. Dziś zaczynam latać na ...21274
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Dziś na mieście buczało sporo maszyn, a ja spędziłem popołudnie w garażu. Wymiana płynu hamulcowego, smarowanie łańcucha, sprawdzenie klocków hamulcowych. Czeka mnie wymiana opon i nie dałem się skusić. Już w zimne poranki opony się ślizgały, więc nie prowokuję problemów. Z początkiem marca wymiana opon i będzie można zaczynać sezon. Co do targów to będę w sobotę z kolegami. Może uda się spotkać z kimś z forum. Póki co jeszcze dwa tygodnie, więc wszystko może się zdarzyć. Ale wiosnę w powietrzu już czuć. :D
sokolnik
16-02-2019, 23:48
w Trójmieście pełno dziś maszynek :)
fajnie popatrzeć i posłuchać :)
Sprawdziłem, Pomarańcza stoi na stojaczkach, zakręciłem jej kołami żeby nie było jej smutno :)
Ale może by tak jutro ruszyć, wsadzić aku i zrobić 20 km :) ?
Dajmy już pokój tym bemkom, bo to mało wspólnego z motocyklami mają.
Chętnie byśmy poczytali jak tam u Bogdana smarowanie w kolejną sobotę i jak plany na ten sezon wyjazdowe. Aaaaaaa i czy synek gixa sprzedał ? Czy Boryszuk planuje zakup Multistrady i czy jak co roku gdy zaplanujemy zlot to Kawasaki się zepsuje ;)
Czy Rafał po naprawie tamtorocznej Suzuki zamierza jeździć w końcu ?
- - - - kolejny post - - - - - -
Obecne oponki Z8 to klasa wyżej niż tamte w Suzuki i w ogóle klasa sam w sobie. 8 lat to jeszcze nie dramat dla zadbanej opony do wolnych nie ekstremalnych jazd po suchym i po ciepłym.
smarowania dziś nie ma , zmęczenie po tygodniu i długiej sobocie :( - synek gixa już dawno sprzedał, teraz ma Triumpha, a jego " baba" małego gixa ujeżdża, no i jeszcze 600 hondy sobie zafundowali, ale wersję bardzo ekonomiczną
robin102
17-02-2019, 16:45
... synek gixa już dawno sprzedał, teraz ma Triumpha, ...
Tego najlepszego ścigacza czy turystycznego Tigera ?
krzysztofz24
17-02-2019, 20:20
(...)666
Motocykl Szatana:-).
A powiedz mi bogdi64, jako jedyny tutaj "Msciciel na Harleyu" nie myslales zeby kupic sobie Harleya?
Zaraz powiesz ze drogi, masz racje. Ale jakbys sprzedal swoja Honde Shadow, zabral dzieciom ich motocykle i tez sprzedal:grin: (mlodzi sa to jeszcze zarobia na nowe:-) ).
To bys mial na Harleya;-).
jeździłem, wielka przyjemność - cena to pojęcie względne, ale bym nie kupił
po pierwsze - stracił w pewnym momencie swój urok posiadania HD
po drugie - to lubię jeździć, do napraw mam SHL ;)
po trzecie - nie jestem "onanistą" sprzętowym, ma jeździć, a czy użyje taki a nie inny wosku, lub wleję olej o jakiś ułamkowych zmianach w specyfikacji, jak to mam w dupie
po czwarte - lubię tą pozycję i technikę jazdy
ps: dzieci motocykle mam do dyspozycji, więc jeżdżąc FZ6, oddałem bardzo szybko, po prostu na czymś tak nudnym i bezpłodnym w życiu nie jechałem, GSXR to bardzo fałszywy motocykl, nie bawiło mnie to, za to z wielką przyjemnością siadam na swojego dychawicznego dziadka
robin102
18-02-2019, 12:16
Daytona 666 Czyli jak to u młodzieży, ciągle mało tych MHz i Kilobitów :D
Kojocisko
19-02-2019, 11:26
W zwiąku z innym moim hobby, cały weekend byłem w Belgii, gdzie w weekend było 18 stopni i piękne słońce. Mam wrażenie, że na drogi wyjechało 90% zarejestrowanych w Belgii motocykli. Więc dla was dwie maszynki, zaparkowane na rynku w Diest. Cieszmy się klasyką na idealnym chodzie.
21364
21365
Piękne
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
19-02-2019, 14:48
Czerwony Gutek przepiękny.
krzysztofz24
19-02-2019, 15:08
Ja bym wybral BMW z gustowna torebka narzedziowa:-).
Dzisiaj w Wawie 13 stopni, zegar obwieszczajacy poczatek sezonu tyka coraz szybciej:-).
robin102
19-02-2019, 17:22
Bemka z tym wypolerowanym silnikiem paskudnie wygląda. Sam silnik kształtem i prezencją też jakiś niewydarzony w tym starym modelu.
Kolekcjoner
19-02-2019, 17:59
A ja bym wybrał to co stoi obok czerwonego na pierwszym zdjęciu 8)...
robin102
20-02-2019, 17:30
Właśnie kupiłem bilety na MOTO GP :) w przedsprzedaży tylko 78 Euro na fajne miejsca na dwa dni wyścigów czyli 39 euro za dzionek . Byle koncert w operze to ze 100 zł a tu dopiero bedzie koncerto :)
Muszę teraz jakiś porządny teleobiektyw kupić albo pożyczyć. Co radzicie ?
krzysztofz24
21-02-2019, 14:44
A gdzie te Moto GP, zagramanica pewnie:-) i kiedy?
Sigma ma wypozyczalnie obiektywow, ale najlepiej to od znajomego jakiegos.
I pocwicz panning.
sokolnik
22-02-2019, 22:58
Właśnie kupiłem bilety na MOTO GP :) w przedsprzedaży tylko 78 Euro na fajne miejsca na dwa dni wyścigów czyli 39 euro za dzionek . Byle koncert w operze to ze 100 zł a tu dopiero bedzie koncerto :)
Muszę teraz jakiś porządny teleobiektyw kupić albo pożyczyć. Co radzicie ?A jaki termin tego MOTO GP? :)
Panowie (kurcze, pań tu chyba nie zauważyłem), odliczam dni do zmiany opon i można zaczynać sezon. :D Płyny i klocki hamulcowe wymienione, okazało się że wraz z sezonem i one się skończyły (fabryczne, wytrzymały 16 tys. km). Łańcuch wyczyszczony i nasmarowany i wczoraj nie mogłem się powstrzymać żeby się nie przejechać chociaż trochę. Oczywiście w tym, co miałem na sobie więc zmarzłem tak, że nie czułem rąk. Ale przynajmniej poczułem wiatr we... no poczułem. :D A w sobotę do Nadarzyna, widziałem że parę osób stąd się wybiera więc jakby co, kiejby co, abo co to do zobaczenia.
Wczoraj tak było:
https://youtu.be/r1N6p-bmPcA
spiritus
24-02-2019, 14:24
W tym roku mam zamiar zrobić prawo jazdy kat. A.
Co powiecie o Suzuki V-Strom 650 jako pierwszy motocykl?
krzysztofz24
24-02-2019, 14:31
W tym roku mam zamiar zrobić prawo jazdy kat. A.
Co powiecie o Suzuki V-Strom 650 jako pierwszy motocykl?
Bardzo dobry wybor na poczatek.
Moto ogolnie znane i lubiane. W zadnej kategori sie nie wyroznia, to nie jest typ ostrego moto.
Ale to taki kumpel wszedolaz, ktorym mozna na koniec swiata dojechac.
Co zreszta wiele osob uskutecznia, wybierajac ten moto do dalekich podrozy.
W tym roku mam zamiar zrobić prawo jazdy kat. A.
Co powiecie o Suzuki V-Strom 650 jako pierwszy motocykl?
tylko nie mów tego głośno przy ROBINIE ;)
klasa tych motocykli jest dość popularna, chyba każda marka ma coś takiego w ofercie, a używki w podobnej cenie, osobiście mi bardziej przypadł do gustu transalp lub Deauville
spiritus
24-02-2019, 15:02
Czyli jest ok?
Jak z osiągami u niego i spalaniem?
Ciężki jest czy sobie z nim poradzę? :)
spalanie od 4,5 do 9, osiągi ? - co to jest ? - ciężki to pojęcie względne, mi osobiście pozycja na nim niezbyt pasuje, ale to sprawa gustu, a czy sobie poradzisz, to tego nie wie nikt
spiritus
24-02-2019, 15:09
Pisząc osiągi miałem na myśli Vmax i przyspieszenie.
krzysztofz24
24-02-2019, 15:14
Pisząc osiągi miałem na myśli Vmax i przyspieszenie.
Ten motocykl to nie dzik;-).
Lagodnie oddaje moc, malo pali. Jest popularny, trwaly i tani w czesciach i serwisie.
Takimi motocyklami jak V storm czy Transalp da rade naokolo swiata jechac.
Byle jakakolwiek droga byla.
Jakies dane techniczne mozesz sobie wyguglac, tylko ze to sa tylko cyferki.
V Strom to udany i sympatyczny motocykl.
Bez fajerwerkow i adrenaliny, ale dowiezie cie niemal wszedzie.
Taki kumpel;-).
Pisząc osiągi miałem na myśli Vmax i przyspieszenie.
troszkę mnie to delikatnie mówiąc bawi, jak słyszę takie pytanie, internet ma na to mnóstwo odpowiedzi i w większości są to pytania od osób nie jeżdżących, pamiętam jak się zaglądało na liczniki i który miał więcej to był lepszy ;) - więc przyspieszenie zależy od umiejętności, a prędkość max, to mnie raczej nigdy nie interesowało bo jeżdżę z prędkością adekwatną do warunków, a gdyby mi zależało tylko na tym, to oczywiście miał bym plastika i wykupiony abonament na tor
21599
Miałem okazję polatać na Dl-1000 V-strom.
Bardzo przyjemna maszyna. Bardziej do turystyki. Przy takich motocyklach nie patrzy się na Vmax bo to są sprzęty do jazdy po szuterku i asfalcie.
Jak Ktoś potrzebuje duże Vmax to plastiki ścigacze.
Litrowy V-Strom waży około 250 kg do 300 kg. Bardzo ciężkie moto jak padnie na glebę. Podobnie jak GS.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
spiritus
24-02-2019, 15:40
Ten motocykl to nie dzik;-).
Lagodnie oddaje moc, malo pali.
O to mi chodziło... aby nie zapierniczał za szybko od 0. Nie na pierwsze moto :D
Kojocisko
24-02-2019, 15:58
Pamiętak kupując motocykl, że w zasadzie powinienec przeznaczyć od 1 do 2 tysięcy Euro na ubiór na każdą z jeżdżących osób. Jakość (a co za tym idzie cena) ubioru istotnie wpływają na komfort i bezpieczeństwo kierowcy i pasażera. I niestety nie ma uniwerslanego stroju na każdą pogodę.
Kask (1000-3000zł)
Buty (700-1400zł)
Spodnie (500-2000zł), a warto mieć minimum dwie pary
Kurtka (800-3000zł) - też bym optował, że dwie to minimum, 3-4 to rozsądny zestaw.
Rękawice (200-600) - 2-3 pary
Zabezpieczenie motocykla porządny łańcuch od 350zł w górę
Coś do przewożenia bagażu top case + stelaż do 1000zł
To minimalny zestaw na początek. A motocykle to hobby w zasadzie prawie tak samo drogie jak fotogrfia.
I warto przewidzieć 1000-2000zł na kursy doskonalace technikę jazdy. To najlepiej wydane pieniądze w tym hobby.
Wziąłem kiedyś V-storma 650 na jazdę próbną. Świetny, uniwersalny motocykl. Także dla początkującego.
spiritus
24-02-2019, 16:12
Wiem, że jeszcze strój trochę pochłonie. Liczyłem na to ok 5k zł (więc trafiłem w przedział cenowy).
Wstępnie tak 20-25k mi na to powinno pójść. Nie jest źle.
To minimalny zestaw na początek. A motocykle to hobby w zasadzie prawie tak samo drogie jak fotogrfia.
No to zapewne będę miał trzy dość drogie hobby. No ale co zrobić :D
robin102
24-02-2019, 17:38
Co powiecie o Suzuki V-Strom 650 jako pierwszy motocykl? Jako totalnie pierwszy to jednak spory motocykl, robi wrażenie gabarytami. Wzrostu trochę do niego trzeba aby komfortowo ni zarządzać. Motocykl wygodny, raczej z tych do połykania kilometrów, a mniej do czyszczenia i radochy z posiadania i glaskania 200 kg metalu i plastiku. Jest po prostu mało ładny. Prosty, tani za to w serwisie i niezawodny. Wiadomo Suzuki. Fantaści się chwalili, że 200 km/h licznikowe z wiatrem w plecy się rozpędzali i 4 - 4.2 sekundy do pierwszej setki przyspiesza. 20-22 tys zł na moto i ze 3 na pierwsze wdzianko+ kask to się da spokojnie zrobić. Mam chyba nawet kontakt do gościa od którego w tamtym roku nie kupiłem V-Stroma z polskiego salonu, od pierwszego właściciela. Śledziłem ogłoszenia i wydaje się, że nie sprzedał. Był do kupienia za 22.500 zł w najładniejszym malowaniu białym. Szukał bym coś mniej użytkowego, bardziej szpanerskiego, z silnikiem na wierzchu.
spiritus
24-02-2019, 17:48
robin102 a co radzisz?
Piszesz o wzroście. Taki średni jestem... 179
Najlepiej przymierzyć się do moto. Ja mam podobny wzrost i było OK
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
robin102
24-02-2019, 18:00
@robin102 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) a co radzisz?
Piszesz o wzroście. Taki średni jestem... 179
Wzrost do V-Stroma akuratny :) Generalnie moto takie kozowato-wielbłądowate, ale to jest cena wygody i komfortu. Siedzi się na nim zupełnie inaczej niż na innych motkach.
Co radzić nie bardzo wiem. Ja tam serduchem motocykle kupowałem, a mniej rozumem. Podoba się z wyglądu, dużo błyszczącego i kolorowego to znaczy, że dla mnie no i musi zapier..ać konkretnie i być wygodny dla mnie. Dlatego koniecznie trzeba się przymierzać przed zakupem, a nawet przed rozkręcaniem się w myśleniu o kupowaniu danego. Mi V-Strom nie pasował, choć do jazdy długodystansowej fajny. Motocykli różnych jest taka masa jak wyznawco jeden marki, że trudno coś doradzać. Będzie Ci łatwiej, bo budżet konkretny to i o ładne moto szybciej. Do przemyślenia też jakie plany na jego używanie, czy codzienne dojazdy do pracy, czy niedzielne wyjazdy na kawę z dziewczyna, czy może turystyka bliższa lub dalsza. O uniwersalny bardzo trudno, chyba, że jest brzydki, czyli V-strom ;)
Trzymał bym się w zakupach klasy 600-750 co by nie zmieniać od razu po sezonie.
Kojocisko
24-02-2019, 18:14
Ja z 176cm nie miałem żadnego problemu.
robin102
24-02-2019, 18:44
W tym roku mam zamiar zrobić prawo jazdy kat. A.
Szkoda, że się wcześniej nie ujawniłeś :) Odsprzedał bym Ci w uczciwej transakcji pięknego GSR Suzki GSR 600 idealny na pierwsze jak i na drugie moto. Pojechał na południe Polski, a sprzęt cacuszko był i poszedł za marne 14.500 zł. Za kasę zupełnie nie adekwatna do stanu, przebiegu i pochodzenia. Nie ma lepszej, wygodnej niedrogiej sześćsetki. Tak na marginesie to nie żaden ścig, przecinak ect. Wygodne szybkie moto do miasta i blisko za miasto z dziewczyną.
https://images90.fotosik.pl/130/924df990f6aebfbd.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/924df990f6aebfbd)
Boryszuk
24-02-2019, 19:07
O to mi chodziło... aby nie zapierniczał za szybko od 0. Nie na pierwsze moto :D
Sprzęt będzie tylko tak szybki jak Ty będziesz chciał.
krzysztofz24
24-02-2019, 20:01
Sprzęt będzie tylko tak szybki jak Ty będziesz chciał.
O, dokladnie.
V-strom prowadzi sie jak rowerek prawie. Mam 178cm. Przymierzalem sie, troszke nim jezdzilem. Sprawia po prostu wrazenie przyjacielskiego.
A czy ladny czy nie ladny to nie sluchaj, bo o gustach sie nie dyskutuje.
Dla jednego bedzie ladny a dla innego nie;-)
krzysztofz24
24-02-2019, 21:57
Wiem, że jeszcze strój trochę pochłonie. Liczyłem na to ok 5k zł (więc trafiłem w przedział cenowy).
Nie no, bez przesady. Wiadomo, ze ubior jest wazny i to debilizm jezdzic w t-shircie nawet jak jest upal i w adidasach.
-Kask 700-1000, bedzie spelniala wszystkie normy, mial wyjmowana wysciolke czy blende (taka szybka przeciwsloneczna), np Nolan
Kurtka - skorzana ramoneska 600-700zl. skora motocyklowa z ochraniaczami, np tak jak jezdzi Policja to 800-1100zl.
No chyba ze ktos chce oryginalna replike torowa Kawasaki albo sygnowana Harley Davidson to wtedy 2500-3000zl:-)
Jesli materialowa z membrana, to mozna miec cos sensownego za okolo 1000zl. Nie musi to byc Modeka, sa ine firmy takze.
-Buty, a wojskowe glany tzw skoczki dla spadochroniarzy nie moga byc? Za 200-250zl sa. Jezdze w takich 20 lat i kilka razy wywiazaly sie ze swojego ochronnego zadania. A kolega w Strazy Granicznej sie udziela, to buty dajace dobra ochrone w jezdzie na moto w sumie juz ma.
-spodnie 500-800zl lub Jeansy plus oddzielne ochraniacze na kolana za 150-400zl.
-Rekawiczki 200-350zl.
I wychodzi kolo 3 tys zl.
Kojocisko
24-02-2019, 23:04
A kolega się już wyszlifował czy jeszcze przed? Ja dwa razy szlifowałem...
Nie siadam na motocykl bez kompletu ochraniaczy (w tym żółw).
Modeka to akurat najtańsze z akceptowalnych. Wygoda jazdy w ramonesce.... to jak chodzenie na obcasach.. fajnie wygląda i tyle.
Buty wojskowe nie mają ochrony kostki ani goleni. Ani suwaka do szybkiego wkładania. O goretexie nie wspomnę.
Kto raz kupił kurtkę Dainese, Spidi czy Alpinestara (lub Spyke) - nie kupi nic innego.
Kask zawsze staram się mieć kompozytowy. Wtedy jest także lżejszy.
Ochraniacze na kolana nie zintegrowane ze spodniami to plaster na sumienie. Zadziałają być może jeżeli uderzysz w czasie jazdy, jeśli upadniesz, to się przesuną.
Natomiast warto polować na okazję. Moja kurtka turystyczna BWM w sklepie kosztuje 3500zł. Dorwałem nową, z metkami za 1400zł.
Schubert C4 w sezonie kosztujący 2800zł, w zimie można kupić za 1800zł lub mniej.
ups, nie szalejmy firmami, Alpinestar nie kupię więcej nigdy, do Dainese też mam malutkie zastrzeżenia, co do wygody to wokół komina właśnie zakładam skórę, na ochraniacze na kolana w spodniach jest metoda - sprawdzone - co do ciuchów tzw BMW szyje je niemiecka firma, bez logo BMW 50% ceny - tyle kosztuje naszywka, co do kasków to też ciężko operować firmą, niestety mają swoje wzorce głów, też używam butów "militarnych", na moje wyjazdy nie jestem w stanie wziąć 2 kompletów, a buty motocyklowe raczej nie nadają się do chodzenia (ps w moich skoczkach jest zabezpieczenie kostek i pięty, osłona goleni taka sobie, ale na trasy zakładam dodatkowy ochraniacz, zestaw działa - sprawdzone, przy rozsądny gospodarowaniu (trochę szperania w necie i na giełdach) bez problemów, można się pokusić o kwotę 2500zł na naprawdę przyzwoitym poziomie
robin102
24-02-2019, 23:25
Moja kurtka turystyczna BWM w sklepie kosztuje 3500zł....
BMW :D :D :D aż pomyslu brak na emotkę
rękawiczki SPIDI miałem, genialne są kosztowały 149 zł wiec da się w normalnych cenach.
Kask SUOMY APEX za Bogdana sugestią kupiony miałem za 999zł. Nie znam lepszego i wygodniejszego do 2 tys zł, a mierzyłem ich wiele. Fakt APEX to stary model z przykurzonych pólek sklepowych. Kurtka na początek 600-700 zł buty 400, , spodnie 400- 500. Oblecieć idzie w 2500 zł rozsądkiem
krzysztofz24
24-02-2019, 23:36
A kolega się już wyszlifował czy jeszcze przed? Ja dwa razy szlifowałem...
Nie siadam na motocykl bez kompletu ochraniaczy (w tym żółw).
Modeka to akurat najtańsze z akceptowalnych. Wygoda jazdy w ramonesce.... to jak chodzenie na obcasach.. fajnie wygląda i tyle.
Buty wojskowe nie mają ochrony kostki ani goleni. Ani suwaka do szybkiego wkładania. O goretexie nie wspomnę.
Kto raz kupił kurtkę Dainese, Spidi czy Alpinestara (lub Spyke) - nie kupi nic innego.
Kask zawsze staram się mieć kompozytowy. Wtedy jest także lżejszy.
Ochraniacze na kolana nie zintegrowane ze spodniami to plaster na sumienie. Zadziałają być może jeżeli uderzysz w czasie jazdy, jeśli upadniesz, to się przesuną.
Natomiast warto polować na okazję. Moja kurtka turystyczna BWM w sklepie kosztuje 3500zł. Dorwałem nową, z metkami za 1400zł.
Schubert C4 w sezonie kosztujący 2800zł, w zimie można kupić za 1800zł lub mniej.
Kolega sie juz pare razy wyszlifowal:-). Kilka mniejszych i jeden mega porzadny.
Kurtka skorzana to nie jest ozdobka jak obcasy, tylko najlepsze zabezpieczenie przed szlifem w czasie wypadku. Dlatego zadowdnicy sportowi jezdza w skorach a nie w goretekasach. I to jest fakt. a juz najdrozsze kombinezony sportowe i reklawice sa ze skory kangura. A rozmawiajac o gustach, bo to tez ma znaczenie to po stokroc wole skore ktora nie lopocze na wietrze jak material. Chodz kurtka materialowa tez moze dac zadowalajacy poziom ochrony (ale gorszy niz skora). Co kto woli tak podsumowujac. Rozumiem tez, ze ktos moze wolec kurtke matrialowa bo jest lzejsza i wygopdniejsza.
Buty wojskowe przeznaczone do skakania na spadochronie, wysokie i sznurowane z porzadnej skory dadza tez rade na motocyklu. Suwak ofc nie maja, ale system szybkiego sznurowanoa juz tak.
Ja nie twierdze ze kurtka turystyczna BMW jest zla, ale naprawde ma spory dodatek ceny w sobie "za marke i napis".
Ja tam wole swoja ramoneske, ktora mam od 15 lat;-).
Co do ochraniaczy na kolana. To zalezy jaki model i ile kosztuja. Wg mnie najwazniejszy jest pierwszy kontakt, pierwsze uderzenie. A warstwa plastiku/tworzywa/wlokna szklanego lub karbonu i do tego jeszcze pianka czy inny wypelniacz da lepsza ochrone niz sam miekki ochraniacz w spodniach.
Fajnie ,ze ciebie stac na kilka kurtek, kilka par rekawic i firmowa kurtke BMW. Ale mozna sie zabezpieczyc rownie dobrze tanszym kosztem. Bo albo kogos nie stac albo nie chce tyle wydawac na ubior moze. Albo tak jak ja, po prostu woli jedna uniwersalna rzecz (kurtka)
Jest taka polska firma Ret-Bike, jak jeszcze w wawie byly otwarcia sezonu motcyklowego. To bylo darcie ret-bike gdzie wlasciciela ciagali za quadem w ubiorze z jego firmy. Dawal rade a byl przystepny cenowo.
I wiele innych firm moglbym podac.
Kask Schuberth za 2800 w promo za 1800zl. A Nolan i AGV itp orzeszkow milicyjnych chyba nie robia?;-) I mozna miec kask majacy wszystkie atesty i normy za okolo 1000zl. Pewnie bedzie 50gr ciezszy niz Schuberth i troche glosniejszy.
Ale to tak jak by napisac ze prawdziwy zegarek to musi kosztowac 3 tys zl i w promoci za 1800 to czysty zysk.
To juz nie ma porzadnych zegarkow za 1000zl?
Tak a propo ochraniaczy na kolana, to najwazniejszy jest pierwszy kontakt, pierwsze uderzenie. Wiem co pisze bo mam pokazna blizne na kolanie do konca zycia bo nie mialem ochraniaczy.
Mz do 3k mozna sie porzadnie i bezpiecznie ubrac na motocykl.
No chyba ze ktos ma hajsu jak lodu, zegarek za 15 tys na lapie, to niech tam wydaje ile chce;-)
Kojocisko
24-02-2019, 23:40
Przełaziłem kilometry w Daytona GTX Road Star, przejechałem >100kkm. Nie da się łazić w butach torowych, w dobrych turystycznych - łazi się znakomicie.
Teraz jak odkupowałem ekwipunek, to nie miałem chwili zawahania przy wyborze butów.
Oczywiście kształt głowy jest istotny. Jako okularnik używam szczękowców, więc do wyboru mam de facto 4 modele na rynku (Schuberth, Shoei, BWM, AGV).
Ale kupiłem trzeciego w życiu Schuberta.
Ja też lubię skórę, ale mam Dainese kupioną 19 lat temu :-) Jeszcze się dopina.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.