Zobacz pełną wersję : Motocyklisci na forum - ujawnij sie i przywitaj:-)
bo motocykle ogólnie i wbrew pozorom "przytyły", zwłaszcza w tych niższych pojemnościach jest to bardziej widoczne
robin102
04-09-2019, 21:45
bo motocykle ogólnie i wbrew pozorom "przytyły", zwłaszcza w tych niższych pojemnościach jest to bardziej widoczne
Mnie te zjawisko też zadziwia i martwi. Co następca to cięższy. Technologia idzie do przodu od projektowania po coraz nowsze materiały i sposoby ich zastosowania. Plastiku coraz więcej, a motory coraz cięższe. :( Dlatego jazda MZ-tką to taka frajda i koniecznie w kasku otwartym i w okularach aby cała morda w wietrze opływała :)
Kolekcjoner
04-09-2019, 22:36
Mała waga to może zaleta w terenie. Na trasie to się zupełnie zmienia.
krzysztofz24
04-09-2019, 22:59
Eee tam, od razu przytyly. Pojemnsci silnikow urosly i tyle. Kiedys w czasach anglikow i pierwszych japonczykow je kopiujacych 500-600 to byl powazny mootocykl a teraz to bike idealny do miasta:-).
A motocykle sportowe sa coraz mocniejsze i lzejsze, co przeczy teori o tyciu. Postep, dopasowanie do konkretnych zalozen i specjalizacja.
A jak ktos chce cos mniejszego i sensownei jezdzacego, to tez znajdzie. Bo oferta rodzajow motocykli jest bogatsza niz np 40-50 lat temu.
Mała waga to może zaleta w terenie. Na trasie to się zupełnie zmienia.
O, zgodze sie. Choc taki mniejszy motocykl pewnie zwiniejszy tez w miescie...choc ja po Jawie mam same "duze" sprzety i nie narzekam w korkach;-).
Ale z trasa to racja na 100%.
Do miasta nie potrzeba czterech garów.
Kiedyś to było.
https://motorcyclespecs.co.za/model/suzu/suzuki_nz_250s.htm
https://www.motorcyclespecs.co.za/model/kawasaki/kawasaki_cs%20250%2085.htm
https://www.motorcyclespecs.co.za/model/yamaha/yamaha_sdr200%2089.htm
http://bubblevisor.blogspot.com/2017/03/rocket-garage-2-loud-custom-shop-suzuki.html ;)
Kojocisko
05-09-2019, 12:28
Do miasta nie potrzeba czterech garów.
Oczywiście że nie potrzeba 4 garów. 2 gary po 600cm są good enough ;-)
krzysztofz24
05-09-2019, 13:11
Oczywiście że nie potrzeba 4 garów. 2 gary po 600cm są good enough ;-)
Ale niektore moga zachaczac w korkach o samochody;-);-);-).
http://motormania.com.pl/newsy/swiat/kawasaki-balius-250-cm3-4-cylindry-19000-obrmin-i-dzwiek-z-piekla-rodem/
Eee tam, od razu przytyly. Pojemnsci silnikow urosly i tyle. Kiedys w czasach anglikow i pierwszych japonczykow je kopiujacych 500-600 to byl powazny mootocykl a teraz to bike idealny do miasta:-).
A motocykle sportowe sa coraz mocniejsze i lzejsze, co przeczy teori o tyciu. Postep, dopasowanie do konkretnych zalozen i specjalizacja.
A jak ktos chce cos mniejszego i sensownei jezdzacego, to tez znajdzie. Bo oferta rodzajow motocykli jest bogatsza niz np 40-50 lat temu.
O, zgodze sie. Choc taki mniejszy motocykl pewnie zwiniejszy tez w miescie...choc ja po Jawie mam same "duze" sprzety i nie narzekam w korkach;-).
Ale z trasa to racja na 100%.
weź zobacz klasę 50-125-250-500 , to zmienisz zdanie, co do trasy to w większych dociążenie się przydaje i to zawszę stosuję ;)
krzysztofz24
05-09-2019, 14:53
No bo jak ludzie chca zeby 125 czy 300 udawal doroslego scigacza:-).
To im producenci to daja. Zobacz te mniejsze Hondy czy Yamachy "robione" na scigacza zeby z daleka wygladaly jak 600.
Ale sa tez "normalne" mniejsze motocykle.
Kupiles Honde CB 250 i co jakas "gruba" jest;-)?
Ja to bym sobie z checia przytulil taka Yamahe SR500 i ja przerobil zeby jezdzila tak jak w tym filmiku co dawales:-).
no to lećmy
suzuki gn 250 - 129 kg
honda cb 250 - 135 kg (dwa cylindry)
honda cbf 250 - 139 (pusty !!!) i kawałek alu już w nim jest
krzysztofz24
05-09-2019, 17:11
no to lećmy
suzuki gn 250 - 129 kg
honda cb 250 - 135 kg (dwa cylindry)
honda cbf 250 - 139 (pusty !!!) i kawałek alu już w nim jest
Tak na poczatek, to ja sie nie spieram na sile;-). Bo ty sie bardziej interesujesz mniejszymi pojemnosciami w motocyklach.
No ale dla mnie te wielkosci wygladaja normalnie.
WSK 125 - 114kg
MZ ETZ 251 - 144kg
JAWA 350 TS - 170kg (znalazlem tez dane 156kg, co wydaje mi sie bardziej prawdopodobne).
Masa wlasna, z plynami i paliwem. Za wikipedia.
shl m04 78 kg :), a i tak po pchaniu ok 8km wydawało mi się, że waży już ze 200, fakt, że po pchaniu Shadow ok 1 km w sklepie prosiłem po kolei
1 - pić
2 - reanimacja
3 - papieros
4 - akumulator
:)
krzysztofz24
05-09-2019, 17:36
A propo pchania moto:-).
Kiedys za mlodego szczawia jak mialem Jawe 350TS. I mialem kawalek do popchania.
Chcialem ciut dalej od bloku odpalic.
To wpadlem na genialny pomysl;-).
Ze przeciez nie musze pchac jak moge prawa noge oprzec na podnozku i druga sie odpychac i jechac na moto jak ma hulajnodze.
Ale zem sie wykopyrtnal i juz wiem ze moto niestety nie mozna uzywac jak hulajnoge:-).
Druga akcja tez z Jawa. Cos nie chciala zapalic i zdecydowalem sie na pych.
Najpierw pych i lekko gazu - nie gada.
No to drugie podejscie szybciej i juz gaz calkiem konkretnie odkrecony.
Zalapal...i to tak ze mi moto wyrwalo przez ten odkrecony mocno gaz i pooooszedl jak dzik w pomidory. Dobrze ze na trawnik.
robin102
05-09-2019, 22:06
Co do masy motocykli to w lekkich sprzętach moc czuje się zupełnie inaczej. Za szczeniaka miałem okazje jak to dziś po nowoczesnemu się mówi karnąć sie motocyklem wyczynowym METALEX 250 o ile mnie pamięć nie myli nie ważył więcej niż 100 kg i miał 45 KM :) Trochę dojeżdżonego sprzedał go kumplowi kierowca wyścigowy który wrócił do klasy 125 cm , bo 250 się bał :) ;)
Nawet pierwsze jazdy na BMW czy na Bandycie 1250 nie zrobiły takiego wrażenia. To się nie powtórzy. Pamiętam, że o mało się nie zabiłem, bo motocykl jechał jak chciał bez opamiętania i zupełnie nie hamował :D Podobno jak zsiadłem to się jąkałem :D
edyt
doczytałem teraz w goglach, że mógł mieć do 50 KM i pojechać tym można było 220 km/h
Ha ha dobre:
W Australii (bo stamtąd jest film) jest przepis, według którego po zdaniu prawka na motocykl, przez pierwszy rok trzeba jeździć na czymś nieprzekraczającym 250 cm3. Stąd rynek 250 jest tam ogromny. A 250 kosztuje tyle, co duża wyścigówka.
Natomiast fotoradary są w rękach prywatnych – kupujesz fotoradar, wsadzasz do swojego samochodu i łowisz, a potem oddajesz część pieniędzy do państwa. To oznacza, że wyścigi ze świateł rozgrywają się do prędkości 60 km/h. Dokładnie do tylu. Mandat można dostać już za 63 km/h – sam taki widziałem – 160 AUD, czyli około 450 naszych złotych.Wszystko to składa się na to, że nie opłaca się mieć wyścigowego bzyka większego niż te 250 do jazdy po mieście, bo i tak będziesz pewnie jeździć 60 km/h.
troszkę jeżdżone, niestety dziś pada, cały czas pada więc będą zajęcia garażowe
30374
30375
30376
Boryszuk
07-09-2019, 09:53
Ja za chwilę wyruszam na podbój lokalnych odcinków TET z bardziej doświadczonym kolegą. Kilka tygodni temu byłem sam i trochę strach, że jakby się coś stało to był w tarapatach.
nie tylko u NAS fuchy odwalają ;) - coś mi popiskiwało w tylnym kole, po analizie duży (mega duży) luz na gumowym zabieraku, więc pewnie się rozleciał, poszukiwania, allegro - BRAK (zamiennik nie produkowany) oficjalny sklep Hondy (na całą Europę) brak !!!, no to zostaje rozebranie i zobaczenie czy da radę coś w ogóle podratować :(, po rozebraniu okazuje się, że (prawdopodobnie) przy wymianie tylnej opony serwis angielski !!! wymienił ten zabierak, tylko, że włożyli co mieli i luz (grubość 8x dętka rowerowa !!!), dlaczego taki wymiar dętkowy bo tym się ratowałem :)
przy okazji ciekawe ceny ze sklepu Hondy :)
- żarówka H4 - 114zł
- naklejka Honda 13,53 zł, a naklejka z napisem "aluminium" 221 zł
aby nie było, że "zdzierają" to świeca tańsza w sklepie Hondy, filtr powietrza zamiennik 138 (allegro) oryginał 152 :)
najbardziej rozbawiła mnie pozycja lampa przód
więc - cała kompletna z żarówkami, mocowaniami, szkłem itp 953zł, ale jeśli by ktoś chciał być nadgorliwy, to znaczy stwierdzi, że wymieni zbite szkło z odbłyśnikem (1014zł) do tego, żarówka (114zł) i porysowaną ramkę (418zł), a gdzie jeszcze uszczelki, śrubki, kabelki ? - widać, że za nim coś się zgłosi w serwisie to warto zajrzeć w cennik :), co by potwierdziło przypadek mojego kolegi, który po ślizgu miał popękaną i porysowaną ramkę i porysowane szkło, znajomy z serwisu powiedział do niego - KUP całą lampę - będzie taniej :)
Boryszuk
07-09-2019, 19:41
Dobrze, że kolega miał zapasową dętkę!
30407
robin102
07-09-2019, 20:45
Zabieraki to generalnie deficytowy temat. Pamiętam do Suzuki to nie dość, że nieosiągalne to
6 gumowych kostek 575 zł wycenone było w jakimś sklepie internetowym, a w firmowym ASO już taniocha
475 zł
nie tylko u NAS fuchy odwalają luz na gumowym zabieraku, więc pewnie się rozleciał, poszukiwania, allegro - BRAK (zamiennik nie produkowany) oficjalny sklep Hondy (na całą Europę) brak !!!, no to zostaje rozebranie i zobaczenie czy da ra tylnej opony serwis angielski !!! wymienił ten zabierak, tylko, że włożyli co mieli i luz (grubość 8x dętka rowerowa !!!), dlaczego taki wymiar dętkowy bo tym się ratowałem :)
przy okazji ciekawe ceny ze sklepu Hondy :)
- żarówka H4 - 114zł
- naklejka Honda 13,53 zł, a naklejka z napisem "aluminium" 221 zł
aby nie było, że "zdzierają" to świeca tańsza w sklepie Hondy, filtr powietrza zamiennik 138 (allegro) oryginał 152 :)
najbardziej rozbawiła mnie pozycja lampa przód
więc - cała kompletna z żarówkami, mocowaniami, szkłem itp 953zł, ale jeśli by ktoś chciał być nadgorliwy, to znaczy stwierdzi, że wymieni zbite szkło z odbłyśnikem (1014zł) do tego, żarówka (114zł) i porysowaną ramkę (418zł), a gdzie jeszcze uszczelki, śrubki, kabelki ? - widać, że za nim coś się zgłosi w serwisie to warto zajrzeć w cennik :), co by potwierdziło przypadek mojego kolegi, który po ślizgu miał popękaną i porysowaną ramkę i porysowane szkło, znajomy z serwisu powiedział do niego - KUP całą lampę - będzie taniej :)
krzysztofz24
07-09-2019, 20:48
Dobrze, że kolega miał zapasową dętkę!
30407
Dobrze ze to detkowa opona i mozna jakby co w polowych warunkach detke zmienic.
I dobrze ze decha byla pod reka:-).
robin102
07-09-2019, 22:14
Jak na piachu złapali kapcia!? Pułapki tam jakieś kurde na motocyklistów w lasach ustawiają jak u nas? Haki jakieś do przebijania?
Boryszuk
07-09-2019, 23:35
Nie no, wcześniej po kamieniach jechaliśmy tylko nie było gdzie stanąć
sokolnik
08-09-2019, 13:33
pojeździł bym... ale terminy foto gonią :D wszystko przez ten remont! :evil:
robin102
10-09-2019, 11:08
no to lećmy
suzuki gn 250 - 129 kg
honda cb 250 - 135 kg (dwa cylindry)
honda cbf 250 - 139 (pusty !!!) i kawałek alu już w nim jest
Wracając na chwilę tak teoretycznie do lekkich motocykli które rokują na danie radochy ze starszych modeli ten mnie zachwyca. 20 KM 120 kg , była by fajna jazda. pewnie i Honda i Kawasaki ma coś takiego w ofercie
https://www.motorcyclespecs.co.za/model/suzu/suzuki_dr200SE%2012.htm
A tego niedawno człowiek po przesiadce z GS 1150 zakupił i bardzo chwali, ale to już kloc 160 kg , choć od GS lżejszy o tylko 100 :D
https://www.motorcyclespecs.co.za/model/suzu/suzuki_dr650se%2007.htm
Kolekcjoner
10-09-2019, 11:49
Z tym "puchnięciem" motocykli to też bywa różnie. Nowego GSa odchudzili. Tam właśnie było najwięcej zarzutów o masę.
europa jest "biedna", było dr200, tw 200, yamaha tricker itd, tylko nie dla europy, to też przykład
https://www.youtube.com/watch?v=rL6KRi-SAc0
ponoć europa jest bogata i dla niej jest produkcja THE BEST EXTRA, są kraje gdzie motocykl to środek transportu i tam jest wybór modeli i jakieś ceny inne ;) - dla europejczyka to kaprys, zabawka i często oznaka luksusu
robin102
10-09-2019, 20:00
Z tym "puchnięciem" motocykli to też bywa różnie. Nowego GSa odchudzili. Tam właśnie było najwięcej zarzutów o masę.
Tak z ciekawości śledze te tematy GS-ów i jakoś nie dopatrzyłem się schudnięcia wersji 1200 do 1250. Wręcz przeciwnie ,a taki nowy na rynku fajny z założeń F 850 GS waży kurde więcej no 2-3 kg niż mój 1200. Jakaś lipa sie dzieje z wagą motocykli, a ludzie te ciężkie GS kupują w piach, wodę, błoto się nimi ładują. Komedia po prostu co marketing z głowami może robić :D Malo tego mas to typ silnika z garami na bokach z prawdziwego terenu z definicji te motocykle eliminuje. To dobry podróżniczy sprzęt, ale nie w piachy i enduro udawane.
ps
jutro mam jazdę próbna GS 850 a w czwartek na Yamahę 3 kołową idę :)
Kolekcjoner
10-09-2019, 21:15
Tak z ciekawości śledze te tematy GS-ów i jakoś nie dopatrzyłem się schudnięcia wersji 1200 do 1250. Wręcz przeciwnie ,a taki nowy na rynku fajny z założeń F 850 GS waży kurde więcej no 2-3 kg niż mój 1200. Jakaś lipa sie dzieje z wagą motocykli, a ludzie te ciężkie GS kupują w piach, wodę, błoto się nimi ładują. Komedia po prostu co marketing z głowami może robić :D Malo tego mas to typ silnika z garami na bokach z prawdziwego terenu z definicji te motocykle eliminuje. To dobry podróżniczy sprzęt, ale nie w piachy i enduro udawane.
ps
jutro mam jazdę próbna GS 850 a w czwartek na Yamahę 3 kołową idę :)
1200 w stosunku do 1150 jest lżejszy w zależności od źródeł 20-30 kg.
Też śledzę ale dla mnie "nowy" to 1200 ;)
robin102
10-09-2019, 23:44
1200 w stosunku do 1150 jest lżejszy w zależności od źródeł 20-30 kg.
Też śledzę ale dla mnie "nowy" to 1200 ;)
No tak rozumiem w tej relacji to rzeczywiście. Dla koneserów prawdziwe GS-y skończyły się na 1200 z silnikiem olejem i wiatrem chłodzonym. Potwierdza to też w rozmowie mechanik w ASO, ale z drugiej strony jak bogaci ludzie mają kasę i biorą je w lizingi czy jakieś długoterminowe wypożyczenia to co im te usterki wadzą :) tak na marginesie to jak obserwuje to te maszyny okrutnie dostają w kość, nie dziwie się że są awarie i tylko tyle ich.
ps.
Nie myśl o zmianie Bandita na GS :)
Kolekcjoner
11-09-2019, 12:45
Nie myśl o zmianie Bandita na GS :)
Nie myślę. Zresztą GS jest dla mnie za duży. Poza tym ja wyjeżdżam gdzieś dalej raz na ruski miesiąc ostatnio, Smok rdzewieje :(....
robin102
11-09-2019, 13:45
Nie myślę. Zresztą GS jest dla mnie za duży. Poza tym ja wyjeżdżam gdzieś dalej raz na ruski miesiąc ostatnio, Smok rdzewieje :(....
Z tym za duży to bym nie przesadzał :)
https://www.facebook.com/BigtrailMagazine/videos/466517497267560/
R 100 R Mystic jest ładny.
Te klasyczne okrągłe pokrywy zaworów też robią swoje https://www.youtube.com/watch?v=8gBpdPr6dsY
Kolekcjoner
11-09-2019, 20:42
Z tym za duży to bym nie przesadzał :)
https://www.facebook.com/BigtrailMagazine/videos/466517497267560/
Tnie się ten filmik u mnie - nie wiem o co chodzi.....?
robin102
11-09-2019, 20:47
R 100 R Mystic jest ładny.
Te klasyczne okrągłe pokrywy zaworów też robią swoje https://www.youtube.com/watch?v=8gBpdPr6dsY
Mi zupełnie te stare Bemki się nie podobają, wręcz są brzydkie nawet :)
Najładniejszy motocykl jaki im wyszedł to dzisiejszy R nineT 1200 w różnych mutacjach, a do tego jak jedzie.
R nineT
- - - - kolejny post - - - - - -
Tnie się ten filmik u mnie - nie wiem o co chodzi.....?
Odtwarza mi się normalnie, ciekawe co przycyzną
krzysztofz24
11-09-2019, 21:49
bogdi64 ale mam dla ciebie temat:-)
Pamietasz jak narzekales, ze chcialem malego i zwinnego scramblera-klasyka a kupilem taki wspolczesny motocykl. I wyglad to daleko od scramblera.
Otoz jestem po przypadkowychkonsultacjach z kims (specjalnie z mysla o tobie) kto przerobil sobie w tym stylu w miare wspolczesny motocykl.
To jest Honda CB 125 z lat 90-tych, chyba 94 albo 96, juz dokladnie nie pamietam.
Na zywo zapewniam ze wyglada o wiel lepiej. Gosciu kupil juz zaczety projekt i go wykonczyl. Byly opony Firestone Classic TT (komplet 1400zl, to nie blad).
A pozniej tylko obrac motocykl do golej ramy, wywalic plastiki. I bak na motobazarze wygrzebac jaki nam sie podoba, t osamo blotnik i go skrocic, obnizona kiera w tylu cafe racer, siedzenia sa takie do kupienia wcale niedrogo.
Jeszcze specjalnie dla ciebie, mowie ze kolega kupil Honde CB 250 z 2007r, ta jednocylindrowa.
A gosciu przy mnie odpala google grafika i pokazuje ********** przerobki tej twojej Hondy na cafe-racera lub scramblera. (mala sugestia0nie musisz mniec dwoch amrtyzatorow, zostaje ten twoj centralny, sprytnie zamaskowany jajowatymi blachami, na ktorych nakleja sie mumer startowy-zobaczysz sobie w necie).
Takze dla chcacego nic trudnego i wcale to nie bedzie kosztowac walizki pieniedzy. Akurat temat na zime.
Dobra zdjecia sprzeta (po kliknieciu wieksze, choc z komorki). Na zywo to byl maly szatan:-).
30576
30577
30578
P.s No nie idzie ogarnac z naszym serwerem zeby to zdjecie ostatnie, podmienic na pionowe:-).
Po dwukliku jest pion.
fajna zabawka :)
odpowiem tak ( a będzie długo)
jestem w kropce lub rozterce ? - w zasadzie odkąd mam cbf 250 to wsiadłem na shadow 2 razy potrzeba przewiezienie większych zakupów, no i mam problem, tym "maluchem" jeździ się bardzo fajnie i to na co dzień
odnośnie terenu to trochę za twarde zawieszenie i za mały skok, po prostu telepie :(, jedynka pełzająca, dwójka do fajnej jazdy (choć zabawa jak na taką małą pojemność zaczyna się powyżej 6 tyś) i to mi nie pasuje do wizerunku scramblera, ale zrodziły się nowe pomysły i rozterki, więc ...
najpierw w maluchu muszę wymienić sprzęgło ( to już po sezonie, czyli jakoś się teraz przemęczę), powinienem dokupić boczne torby (styl oxford), ale znów problem, więc ....
moje przemyślenie po 13 latach choperowania ;)
- czy aby nie sprzedać shadow i nie kupić (pozostaje tylko jeden model który mi pasuje), czyli honda cb500x (pierwsza wersja) i może się okazać, że będzie na tyle uniwersalna, że sprzedam też cbf 250 ? i 500 zostanie se szmacianymi sakwami na co dzień i wyjazdy ?
- lub, 500 okufrować na stałe i jeździć po mieście 250 z małymi szmatkami po bokach ?
- lub pozostawić shadow, na trasy i dobrego wizerunku (bo podoba mi się ;)) dokupić do małego szmatki i niech co dzień pracuje ?
i teraz już wiesz dla czego nie biorę się za klucze i nie zdejmuję co się da ;)
ps: na razie odkładam na sprzęgło, filtr powietrza i świecę, to przy zniżkach mojego kolegi ok 700zł, plus regulacja zaworów i wymiana oleju, później opony, czyli w zimie pójdzie ok 1300zł na malucha (jak na razie ;)) i dalej myślenie ? - jeden z moich kolegów powiedział "sprzedaj SHL i nie będziesz miał problemów, kupisz 500, a cbf i shadow zostanie ;) - to też pomysł, tylko, że SHL mi żal, nie lubię sprzedawać czegoś co lubię, a w przyszłości nie jestem w stanie odkupić
krzysztofz24
11-09-2019, 22:34
Shadow musi zostac.
A co z dlugimi wakacyjnymi wyjazdami z bagazem?
Tu Shadow jak znalazl.
Po za tym jestes jedynym "Mscicielem na Harleyu" lub "Renegatem" (zalezy od tlumaczenia tytulu tego serialu:-) ). Tutaj w watku.
Ja bym sie przymierzal do przerobki CB ma tego scramblera.
A propo uzytecznych obrotow, to zawsze mozesz skrocic przelozenie koncowe.
Rozkminiaj, rozkminiaj.
Tylko Shadow niech zostanie:-).
Boryszuk
11-09-2019, 22:55
A czemu nie kupisz czegoś bardziej terenowego jeśli chcesz jeździć w teren?
https://www.google.com/search?q=cbf250+scrambler&client=firefox-b-d&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjEleD21cnkAhWSpIsKHR6eAZYQ_AUIEigB&biw=1853&bih=930
robin102
Mi te Ducati Scrambler, Moto Guzzii V7 III Racer ...etc. wydają się plastikowe.
robin102
11-09-2019, 23:38
fajna zabawka :)
odpowiem tak ( a będzie długo)
jestem w kropce lub rozterce ? -
Bravo, Bravo :) rozterki to ważna rzecz i są siłą napędowa i parciem do lepszego. Tobie potrzeba zmian radykalnych. Honda CB 500x to będzie to., przynajmniej na razie :) Niemniej Shadowki szkoda, ale przecież nie może Cibie cieszyć do końca życia ;) Posprzedawaj te maluszki polsko japonskie bo i szkoda kasy w nie wkladać
krzysztofz24
11-09-2019, 23:43
A czemu nie kupisz czegoś bardziej terenowego jeśli chcesz jeździć w teren?
Moglby kupic Transalpa 600. Dobry na kazda droge i do turystyki. I bylby w domu bo silnik ten sam co w Shadow:-).
Mysle, ze bogdi64 bardziej chodzi o takiego scramblera w klasycznym stylu.
Ja bym w sumie tez wolal cos takiego klasycznego...
A ty akurat poszedles inna droga, bo zaopiekowales sie DRZ-400;-).
robin102
11-09-2019, 23:44
A czemu nie kupisz czegoś bardziej terenowego jeśli chcesz jeździć w teren?
To nie jest takie proste, bo albo duże, albo ciężkie, albo specjalizowane w teren. Motocykl do terenu to jako drugi winien być, a jak nie to jakieś bydle silne niby terenowe co na asfalcie też kota pogoni 600 tkom :) Nie ma na myśli GS
co Wam powiem, to Wam powiem, czas czyścić szybkę w kasku ;)
robin102
14-09-2019, 14:44
co Wam powiem, to Wam powiem, czas czyścić szybkę w kasku ;)
To nie ma co żartować, poważny temat :) Jako, że mam wygodniej i światła wydajne jak w samochodzie to jeżdżę trochę więcej i wracam późno i te owady , no masakra kurna olek.
Na szybie rozklepał mi się centralnie jakiś większy gad zawierający zamiast krwi kwas ;) jak z filmu Obcy. Kask zostawiłem w garażu na parę dni nie zmywając gadziny i niestety biochemia w gadzinie zawarta zniszczyła mi szybkę. Po zmyciu została plama wielkości złotówki. Myślałem, że to lekkie zmatowienie, że zapoleruję specjalną pastą, ale po wnikliwych oględzinach okazało się, że biochemia z gadziny wyżarła jakąś pewnie organiczną powłokę na szybce kasku :(
Wniosek to czyścić szybki po powrocie, a nie za parę dni :)
No i szybka na nowy sezon potrzebna będzie.
ps
używacie coś w trasie , jakieś chusteczki specjalne aby na bieżąco czyścić szybkę ?
Ile szyba może kosztować ?
niestety do "naszych" kasków szyba to koszt ok 300zł, w trasie stosuję ściereczki z Lidla do szyb samochodowych, lub zestaw ściereczka plus płyn dedykowany do motocyklowych szyb, w zasadzie nie widzę różnicy oprócz wielkości opakowania
Boryszuk
14-09-2019, 21:16
Ja mam szprej do szybki od kasku. Jeden w domu i jeden, w małej buteleczce, w tankbagu. Do tego ściereczka z mikrofibry i koniec
robin102
14-09-2019, 21:42
Tak dla odprężenia. :) Polatałem w piątek na nowym modelu BMW 850 GS ja pierdziele co tam za silnik dali. Nie że nie ciągnie tej kolumbryny- fortecy, bo ciągnie dziarsko, ale robi to w tak słabym stylu, że jakby coś w nim zepsute było. Praca tego twina 850 cm produkowanego dla BMW przez firmę chińską chyba Locin to jakiś żarcik z klientów. Wszyscy nauczyli się oszczędzać :(
A takie miałem pozytywne nastawienie do maszyny, bo wszystko fajne w nim poza pracą silnika :)
- - - - kolejny post - - - - - -
...niestety do "naszych" kasków szyba to koszt ok 300zł,
Achaaa to trzeba kupić drugi kask :D ten dla pasażera zostanie :)
krzysztofz24
14-09-2019, 22:20
Kiedys mialem taki fajny srodek, bodajze firmy S100, mal buteleczka z bardzo dobrym atomizerem i mikrofibra.
Tylko jakos zawsze mi szkoda wydac na ten komplecik buteleczka plus mikrofibra (bo tylko tak go sprzedaja) 50zl. Za tyle to moge calkiem konkretnie moto zatankowac.
A w sumie w Afganistanie nie zyjemy i stacje beznzynowe sa blisko, zeby sobie zmyc szybke i ladnie papierkiem do sucha ogarnac.
Polatane dzisiaj:-). Przezornie wzialem 2 koszulki ale i tak troche kasalo zimno. Ale slonce byl opierwsza klasa.
Niedlugo trzeba bedzie sweterek zaczac ubierac.
Ale ja zawsze ciagne do polowy listopada minimum.
Kolekcjoner
15-09-2019, 11:28
U nas zimno jak czort, szczególnie wieczorami. A zapowiadają oziębienie :lol:....
30804
a tak z soboty, musiałem sprawdzić czy staruszka jeszcze jeździ ;)
krzysztofz24
16-09-2019, 10:43
U nas zimno jak czort, szczególnie wieczorami. A zapowiadają oziębienie :lol:....
Jeszcze sweterek czy dodatkowo koszulka termiczna i da rade jezdzic.
Wazne zeby takiej jesiennej chlapy nie bylo.
Choc w gorach i okolicach, przewaznie ciut zimniej maja motocyklisci, czyli da troche pokrzywdzeni;-).
Ale gorskie zakrety i winkle to wynagradzaja:-).
na razie nie marznę krótki rękaw pod kurtką (dobrą kurtką), do tego cieplejsze rękawice (jeszcze nie jesienne) i porządne skarpety :) zrobione 250km w tym 100 po górkach, choć wentylacje w kasku trzeba było zamknąć i już założyć pełny, a że warunki się zmieniają i "koniec" sezonu ciepłego się kończy to już widać po tym, że nalewki muszę rozlewać, czyli już "dojrzały" ;)
robin102
16-09-2019, 14:52
Buty mi się rozleciały po 6 latach :(
Kolekcjoner
17-09-2019, 22:53
Mnie się rozlatują już trzecie :(....
robin102
17-09-2019, 23:35
Jak oni robią te buty, które nie chodzą nigdzie i chyba od wiatru się rozlatują :D
krzysztofz24
17-09-2019, 23:48
30804
a tak z soboty, musiałem sprawdzić czy staruszka jeszcze jeździ ;)
A komora z GPS zapewne;-), na tankbagu.
oczywiście i zapalniczka koło sakwy
robin102
18-09-2019, 21:36
oczywiście i zapalniczka koło sakwy
Widizłąem u siebie niedawno taką babcie Hondę odrestaurowaną (dobrze napisałem :) ) z wielkim pietyzmem. Wyglądała jakby tydzień temu z salonu wyjechała. Wrażenie niesamowite , bo obok stał też sport Honda CBR 100-\0 chyba któras z lat 80 czy 90 i też wyglądała jak nówka. Niezapomnienie wrażenie przy tym postać było.
Wczoraj i dziś już rzeczywiście było chłodniej, już polar wszedł pod kurtkę, na razie jeszcze "normalne" rękawice, wyjeżdżając do pracy +7, to jest akceptowalne gdyby nie ten wiatr.
Jak dobrze mieć dzieci :) moje wyznają zasadę, że co w garażu to wspólne, czyli tatuś kupuje, a właścicielem jest ten kto w danym momencie używa (jakieś plemiona tak działały niestety wyginęły ;) choć przestaję się dziwić dlaczego), i znów na mnie padło, więc teraz kupiłem smar do łańcucha taki aby się nie mylił z innymi butelkami, zobaczymy co jest wart fuchs
krzysztofz24
20-09-2019, 20:36
Wczoraj i dziś już rzeczywiście było chłodniej, już polar wszedł pod kurtkę, na razie jeszcze "normalne" rękawice, wyjeżdżając do pracy +7, to jest akceptowalne gdyby nie ten wiatr.
(.........)
No wlasnie, co sie porobilo z ta temperatura.
Jakies 7-10 stopni tylko i wiatrzysko straszne ostatnio bylo.
A gdzie bylo 15 stopni i sloneczko z polska zlota jesienia:-)?
Nic tam, jeszcze mozna walczyc na moto. Ale sweterek czy polar wskazany.
walczę - maluchem zrobione około 600km po mieście i w między czasie Shadow ok 300km
krzysztofz24
20-09-2019, 20:53
walczę - maluchem zrobione około 600km po mieście i w między czasie Shadow ok 300km
A maluch zabytkowy czyli SHL, to co:-)?
Ja po weekendzie planuje pojezdzic. Tylkko sie nie bede w razie zimna bawil w sweterki czy koszulki termiczne czy inne owijania, tylko od razu wezme gorska kurtke zimowa z membrana i przechytrze aure pogodowa:-)?
Teraz to mnlodsze pokolenie motocyklistow wogole nie pamieta, ze kiedys to sie gazete za pazuche wsadzalo i heja;-).
Boryszuk
20-09-2019, 20:58
U mnie wjechały nowe gumy. Jutro test w terenie. A dzisiaj zmarzłem trochę na dużym moto. Rano było 8 stopni ale za to później słonko poświeciło i po pracy wybrałem się na małą przejażdżkę.
30964
krzysztofz24
20-09-2019, 22:01
Ale swiezutkie kostki. Wygladaja bojowo:-).
jesień od dziś, uczczony ;)
https://forum.nikoniarze.pl/threads/136508-D200-same-zachwyty-)/page212?p=4076561&viewfull=1#post4076561
robin102
23-09-2019, 21:28
jesień od dziś, uczczony ;)
https://forum.nikoniarze.pl/threads/136508-D200-same-zachwyty-)/page212?p=4076561&viewfull=1#post4076561
Fajne zegary w tej Hondzi, a foty bardzo okejos wkomponowany motocykl.
krzysztofz24
23-09-2019, 22:20
jesień od dziś, uczczony ;)
https://forum.nikoniarze.pl/threads/136508-D200-same-zachwyty-)/page212?p=4076561&viewfull=1#post4076561
Nie wiem czy wiesz, ale masz szczescie miec niesamowita rzadkosc w wyposazeniu na pokladzie tego motocykla.
Wspomnienie dawnych czasow, bo teraz juz takich nie robia a zamienniki czy "tuningowe" tez bardzo cienko i sa praktycznie nie do zdobycia.
Otoz masz lusterka w "czarnym chromie". Piekne, jeszcze prostokatne.
Tez mam takie w Kawie w i mialem w VF 1100:-).
z tymi lusterkami to troszkę problem, są dedykowane do tego modelu i nie mają zamienników (dwa różne lewe i prawe :(, i niestety parę innych części jest tylko robionych w tym modelu) więc trzeba szanować, co do wykonania, to motocykl produkowany w Brazylii, bardzo popularny w Australii i Anglii, nastawiony na "ma wytrzymać wiele", Gaźnik NIE posiada, Żadnych elementów regulacyjnych, dodatkowa chłodnica oleju (w naszych warunkach nagrzewa się długo) i zbiornik 16 litrów !!! - można w Brazylii do niego kupić zestaw podwyższający moc (ujęty w oryginalnej instrukcji obsługi, ja rezygnuję ;)), po prostu WSK na ich rynek.
Ciekawostką, że po zakończeniu produkcji (2006) byłe też sprzedawany w Polsce do 2008, cena - 18900, był droższy nisz gs500, dlatego tam mało ich na naszym rynku, a nie był eksportowany do niemiec
robin102
24-09-2019, 15:25
Ciekawostką, że po zakończeniu produkcji (2006) byłe też sprzedawany w Polsce do 2008, cena - 18900, był droższy nisz gs500, dlatego tam mało ich na naszym rynku, a nie był eksportowany do niemiec
Na pewno 2 cylindrowa jednostka ? ;) ile KW w dowodzie wpisane z tych 250 cm
jeden garnek ;) wysokoobrotowy (niestety) - moc w zależności od źródła 21-22KM, po zastosowaniu kitu ok 27KM - ja tego robić nie będę
robin102
24-09-2019, 23:00
jeden garnek ;) wysokoobrotowy (niestety) - moc w zależności od źródła 21-22KM,
To jak MZ-tka mniej więcej czyli fajna jazda musi być.
ps.
U mnie ostatnie tankowanie bestyjki w tym sezonie w stacji o jesiennych kolorach. Dziś 12-14 st C piękne słoneczko , sucho. Ostatnia jazda aby dokręcić do równych 4000 km w tym sezonie.
Oficjalne zakończenie sezonu. Może z raz czy dwa jeszcze się wyrwę, ale z ostrożnością bo zimno będzie i stare opony twarde. W ciepłe dni pięknie dawały radę. Co klasowa markowa guma to klasa, nawet 100 letnia :D
Pozytywne z tych 4000 km to to, że w około komina przejechałem max 1000 km reszta to dłuższe lub krótsze traski.
https://images89.fotosik.pl/255/2b2df43b0b6400aa.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/2b2df43b0b6400aa)
krzysztofz24
25-09-2019, 01:39
Ja mysle, ze pazdziernik mozna jeszcze spokojnie ciagnac sezon troche wiecej sie owijajac:-).
Przewaznie u mnie listopad to juz ostatnie przejazdzki.
I w sumie to raczej nie przez temperature, tylko przez slote i chlape.
Ogolnie to twardym trza byc a nie mietkim;-).
robin102
25-09-2019, 16:33
Na nowych oponach już w następnym sezonie jak Bozia da to maj lub czerwiec będę cisnął z góry na dół czyli przez całego Polanda, przez stolice, na południe, przez Wiedeń , Graz, przez Mariobor, Triest na Chorawcję do uroczego miasteczka Rovinj.
Z Warszawy to 1222 km. Nocleg w sprawdzonym miejscu w połowie drogi po 600 km. Plan jest jechać z kolegą i znajomym na CBF 1000 i Yamaha FZ 1. Obaj fotografowie, nikoniarze, więc obcych nie ma ;)
Jakby ktoś chciał po drodze dołączyć to niech rozważy. Po drodze fajne autostrady i tunele z zakrętami, a na miejscu jakby luksusowo .... i zabytkowo :)
https://www.google.pl/maps/dir/Warszawa/Rovinj,+Chorwacja/@48.5683074,12.829258,6z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ecc669a869f 01:0x72f0be2a88ead3fc!2m2!1d21.0122287!2d52.229675 6!1m5!1m1!1s0x477cbf634d5c86ff:0xffc69f61c598ae53! 2m2!1d13.6387067!2d45.0811661!3e0
no i mam wielkie oczy i rozdziabioną gębę, przeglądam w manualu co mam kupić do mojej cbf, zaglądam na lagi a tam "zalać lagi olejem atf czyli przekładniowym do automatów !!!: taki zalecany przez producenta !!!, zajrzałem na jakieś dziwne obcojęzyczne forum i ... potwierdza się, że w niektórych modelach Hondy do lag lali i zalecają lać olej do skrzynia automatycznej, kurczę człowiek się ponoć uczy całe życie a tu taki nr mi wywijają !!!, czyli teraz mam wybór czerwony czy zielony :) i znów człek w kropce bo nie wie co ma kupić :)
krzysztofz24
29-09-2019, 22:24
No ale co w tym dziwnego, przeciez olej do automatu to olej hydrauliczny:-). Idzie jeszcze czasem do ukladow wspomagania kierownicy do samochodow.
Jakbys chcial to standardowe 5W, 10W czy 15W "amortyzatorowe" tez mozesz lac do lag.
Ale juz lepiej trzymaj sie zalecen fabryki, to nie bedzie niespodzianek z charakterystyka zawieszenia.
w ogóle jestem trochę zaskoczony, gaźnik nie posiada elementów regulacyjnych ŻADNYCH -niczym nie idzie pokręcić i poustawiać, linka szybkościomierza nie wchodzi do licznika itp, normalny cudak jakiś ;).... a, aby nie było tak różowo to była pierwsza awaria, ale o tym następnym razem, będą fotki :)
krzysztofz24
29-09-2019, 22:38
Z tym gaznikiem to rzeczywiscie zagadka:-).
Choc to nie gaznik w chinskim skuterze na blachowkrety tylko Honda. Wiec raczej to jakos sensownie wymyslili podejrzewam.
A chociaz regulacje wolnych obrotow tak na szybko takim wystajacym pokretelkiem ma?
to pozostawili, chyba ze względu na możliwość brudzenia się filtra, choć poniżej pewnych obrotów (zalecanych przez producenta) nie da się zejść :), normalnie jakiś idioto odporny kurczę zmajstrowali , chyba tylko czyszczenie pozostaje - tylko po co ?
Kolekcjoner
01-10-2019, 21:01
to pozostawili, chyba ze względu na możliwość brudzenia się filtra, choć poniżej pewnych obrotów (zalecanych przez producenta) nie da się zejść :), normalnie jakiś idioto odporny kurczę zmajstrowali , chyba tylko czyszczenie pozostaje - tylko po co ?
Wiele japońskich gaźników jest pozbawione regulacji to nie jest jakiś ewenement.
obiecane - dotrzymane
W poprzednią sobotę pogoda motocyklowa ;) - chyba ostatni taki dzień w tym roku, więc na zakupy na 2oo (po co zamawiać internetowo i tracić TAKĄ okazję), do garażu, kluczyki w stacyjkę małej Hondy, a ona nie chce do mnie mrugnąć, nic, kompletnie nic :( , i stara prawda, że "przezorny zawsze ubezpieczony (ponoć to powiedziała jakaś zakonnica), trza zapas mieć, więc zmiana kluczyków i na zapasowym motocyklu w drogę :).
Z zakupami powrót i do garażu, wkrętak w łapę i striptis motocykla, na szczęście "gamoniowstwo" poprzednika - luźna klema, dokręcone, trzeba sprawdzić, a że w między czasie kolega zaprosił na małą czarną KAWĘ !!!, ta żal kolegi nie uraczyć swoją gościną, więc kawa za 48km, no bo przecież trzeba sprawdzić czy "klema działa".
Pogoda marzenie, słońce, czasami chmurki w miarę pusto na drodze, kawa dobra i ciastko do niej się znalazło, więc nie tracąc czasu na zbędne pogaduszki, droga powrotna, ale jak to ktoś powiedział, że "dwa razy nie wchodzi się do tej samej wody" stosując się powrót inną drogą, a że bez aparatu czuję się podobnie jak bez zegarka, to jakaś pamiątka na dysku musi zostać ;)
1- prawie pusto
31546
2- takie widoczki niedaleko domu
31547
3- były park jednego z największych pałaców europy
31548
4-
31549
5- czyli, gdzie się schował motocykl ;)
31550
6- taaa, wiem, grzybiarz ze mnie żaden, prędzej wdepnę niż znajdę, a ten jakoś się w oczy rzucał
31551
krzysztofz24
02-10-2019, 12:01
Fajna droga na 1. Taka malo ruchliwa i kreta.
I ogolnie przyjemny motocyklowy set.
Uwazaj na te grzyby, nie jedz ich, to muchomory:-);-)
robin102
04-10-2019, 13:24
Tak sobie medytuje jakie oponki kupić. Zamówiłem najpierw to co zaleca instrukcja obsługi czyli Metzeler Roadtec 01 ale kurde drogi komplet, bo ponad tysiak plnów wychodzi i zrezygnowałem, aaaa i nie podoba mi się wygląd opony :).
Zszedłem na ziemię i niby jest decyzja Pirelli Angel :) tylko ST czy GT. Wersja GT jakby dedykowane do cięższych motocykli, tyle, że mój wcale nie ciężki 225 k gotowy do drogi zatankowany, a może to już cieżki ?. Trwalsze są to i pewnie twardsze, a wolę miękkie i nawet szybciej się zużywające. Kryterium jazdy po mokrym zupełnie nie brane pod uwagę. Hamowanie, zakrętów połykanie i komfort.
Kojocisko
04-10-2019, 14:29
Na całe szczęście masz 3-4 gumy w tej klasie, które są znakomite.
Ja mam...Pirelli Angel GT - z testów wyszło mi że od lat mają najlepszą średnią w badanych kategoriach i są wybitne na mokrym.
Oprócz Metzelerów, Masz jeszcze Michelina Pilota 5, CONTINENTAL ROADATTACK 3 i DUNLOP ROADSMART III
https://de.mynetmoto.com/news.cfm/1214-das-motorrad-magazin-testet-2018-touring-motorradreifen.html
https://www.mopedreifen.de/Motorrad/BMW/R1200+RCLASSIC+AB+2011.html?id=295
https://de.mynetmoto.com/news.cfm/931-tourensport-motorradreifen-test-2017.html
robin102
04-10-2019, 18:08
Ooooo dzięki, dzięki Continental ContiROADATATACK ROADD 3 nawet mi się wizualnie podoba, bo opona musi się podobać :)
Z Dunlopami mam słabe doświadczenie, co nie kupię ich opony to twarde jak kamień czy do auta czy do Suzuki. W Suzuki nowe Dunlopy były twardsze od 8 letnich Metzelerów na których teraz jeżdżę. A Micheliny, no kurde za dużo tych francuskich klimatów , oleje same made in france to już opon nie będę kupował. Ziomkowi znawcy mówią, że przereklamowane Michałki ;)
Pirelli Angel GT i te Conti poczytam, bo jakoś mi umknęły.
Pewnie się skończy na Angel GT, bo ST się będę bał, choć czytam, że na cięższych motocyklach ludzie latają na ST i chwalą
Na całe szczęście masz 3-4 gumy w tej klasie, które są znakomite.
Ja mam...Pirelli Angel GT - z testów wyszło mi że od lat mają najlepszą średnią w badanych kategoriach i są wybitne na mokrym.
Oprócz Metzelerów, Masz jeszcze Michelina Pilota 5, CONTINENTAL ROADATTACK 3 i DUNLOP ROADSMART III
https://de.mynetmoto.com/news.cfm/1214-das-motorrad-magazin-testet-2018-touring-motorradreifen.html
https://www.mopedreifen.de/Motorrad/BMW/R1200+RCLASSIC+AB+2011.html?id=295
https://de.mynetmoto.com/news.cfm/931-tourensport-motorradreifen-test-2017.html
Kojocisko
04-10-2019, 18:13
Na grupach R1200R chwalą Piloty 5. Pierwsza opona na syntetycznym, a nie metalowym oplocie.
robin102
04-10-2019, 18:38
Na grupach R1200R chwalą Piloty 5. Pierwsza opona na syntetycznym, a nie metalowym oplocie.
Ten Angele GT co masz w swoim to Twoim zdaniem miękka opona, Bemcia dobrze na niej się prowadzi, komfortu nie ubyło ;) ? Szybko się rozgrzewa czy trzeba 20 km jak w Dunlopach zrobić najmniej.
Kojocisko
04-10-2019, 19:36
Wymieniłem z 9cio letnich Metzelerów, więc trudno porównać, a jeżdżę mało agresywnie.
Ale jestem zadowolony z prowadzenia, przyczepności i poręczności.
Po przejechaniu 2 kilometrów dosyć śmiało atakuję ślmaka wjazdu na ekspresówkę (co do rozgrzewania się).
robin102
04-10-2019, 22:28
Wymieniłem z 9cio letnich Metzelerów, więc trudno porównać, a jeżdżę mało agresywnie.
. To i taka zmiana na wiosnę u mnie będzie z 9 letnich Metzelerów :)
Swoją drogą jak na 9 letnie opony w szybkim motocyklu to genialnie dają radę w ciepłe dni. Sezon przelatałem 4 tys km. Te gumy przejechane już maj 14 .000 km, a mięska bieżnikowego na nich jeszcze na sezon :D
Mówią, że co 3 lata trzeba w motocyklu zmieniać ;) ... he he
Kolekcjoner
05-10-2019, 00:28
To i taka zmiana na wiosnę u mnie będzie z 9 letnich Metzelerów :)
Swoją drogą jak na 9 letnie opony w szybkim motocyklu to genialnie dają radę w ciepłe dni. Sezon przelatałem 4 tys km. Te gumy przejechane już maj 14 .000 km, a mięska bieżnikowego na nich jeszcze na sezon :D
Mówią, że co 3 lata trzeba w motocyklu zmieniać ;) ... he he
A nie co 3 miesiące ;)........
krzysztofz24
05-10-2019, 01:23
Ja ogolnie polecam sprobowac choc raz opon sportowych a nie sportowo-turystycznych.
Roznica jest zauwazalna na korzysc sportowych pod kazdym wzgledem. Po za robionym przebiegiem ofc.
Mialem Michellin Pilot Road, potem Pilot Sport 3. I na tyle bylem zadowolony po przesiadce, ze kupie ten sam model chyba drugi raz:-)
Nie przejmowal bym sie czy da rade przy ciezkim moto. Da i juz. A na czym lataja Hayabusy, Blackbirdy i ZZR-y 1400 czy inne ciezkie pozeracze przestrzeni? No wlasnie na sportach najczesciej.
A i wcale nie trzeba placic nie wiadomo jak drogo za sportowe gumy. Jest prosty myk - nie kupujemy najnowszego modelu tylko poprzedni. I wtedy cena jest znosna i nizsza o wiele niz za nowowsc.
Boryszuk
05-10-2019, 08:10
Ja nigdy jeszcze nie dojechałem do granicy przyczepności na żadnych oponach. Prędzej zawodzą umiejętności niż opony.
robin102
05-10-2019, 09:36
A nie co 3 miesiące ;)........
Nie no wiem, że uprawiam kaskaderkę na tych starych oponach, ale taki był plan na ten sezon. Zjeździć je, ale i tak się nie dało. Swoją drogą 14 tys km przebiegu w silnym motocyklu, a opony jeszcze wygląd mają :) Zadziwia mnie , że ludzie piszą o wymianie opon po sezonie po 6-8 tys km. Co z nimi robią ? :)
mój syn bardzo by chciał przejechać taką ilość km, przeciętnie u niego tył to od 4 do 5 tyś, ale on kupuje te "dziwne" opony ;), osobiście w moim większym oponę tylną wymieniałem po ok 30 tyś i to nie ze względu na bieżnik, czy brak trzymania, po prostu już kwadracik zaczynał dawać się we znaki ;), a przednią uszkodziłem mechanicznie :(
Boryszuk
05-10-2019, 13:11
Ja dzisiaj taplam się w błocie. Jak 5 tys km na tych gumach zrobię to się ucieszę.
31655
robin102
05-10-2019, 13:14
...przeciętnie u niego tył to od 4 do 5 tyś, ale on kupuje te "dziwne" opony ;), A czy to aby nie jest specjalnie zaprogramowana cech typowo sportowych opon, ze jak palujesz to musi się kleić aby do domu móc wrócić, a jak kleić to mięciutka i szybko ja asfalt zżera.
W sumie przy moich małych przebiegach to można by spróbować sportowej opony, tył by pewnie od momentu obrotowego zszedł w mig na kwadraciaka :D
co raz to mniej przyjemnie jeździć, więc trzeba rozpocząć nowy sezon - zakupy :)
robin102
06-10-2019, 21:12
We wtorem ma być cieplemj. Trzeba polować na okno pogodowe w środku dnia. Jezdziłem 10 dni temu. Chce się aż w oczy szczypie.
to u mnie lepiej, w piątek do pracy, a dziś SHL zagadała, więc ..... ;), na razie zaczynam zbierać części do cbf, teraz zamówione opony, później olej lag, sprzęgło, filtry, świeca i będzie co robić w zimowe wieczory
krzysztofz24
06-10-2019, 21:24
Juz trzeba zimowa kurteczke albo kilka sweterkow przywdziac, ale jeszcze da rade:-)
Tylko przypominam ze na 7 stopni to oponki juz gorzej trzymaja;-).
krzysztofz24
06-10-2019, 21:30
Juz trzeba zimowa kurteczke albo kilka sweterkow przywdziac, ale jeszcze da rade:-)
Tylko przypominam ze na 7 stopni to oponki juz gorzej trzymaja;-).
Kolekcjoner
06-10-2019, 21:57
to u mnie lepiej, w piątek do pracy, a dziś SHL zagadała, więc ..... ;), na razie zaczynam zbierać części do cbf, teraz zamówione opony, później olej lag, sprzęgło, filtry, świeca i będzie co robić w zimowe wieczory
U mnie 7 stopni to norma ;):)...
krzysztofz24
06-10-2019, 22:13
U mnie 7 stopni to norma ;):)...
Ale ty jestes zahartowany do gorskich warunow:-).
I pewnie nawet swetreka pod kurtke motocyklowa nie zakladasz;-).
P.S Tak bez zwiazku z motocyklami ale w zwiaku z Zakopanem czy gorami.
Bo jezdze w gory w lato (na moto) i w zime (samochodem) od chyba juz 9-10 lat.
I jak raz bylem takiej mroznej zimy, ze bylo -25st.C a czasem nawet -30...a gosciowi u ktorego mam zawsze kwatere, cos piec zaczal wysiadac i mialem w pokoju tylko 10-12 stopni na plusie.
Kurde to byl full komfort w porownaniu caly dzien na dworze na -25:-D.
Takze wszystko jest wzgledne;-).
Kolekcjoner
06-10-2019, 23:05
Ale ty jestes zahartowany do gorskich warunow:-).
I pewnie nawet swetreka pod kurtke motocyklowa nie zakladasz;-).
Ja jestem zmarzluch :). Kwestia dobrego ubrania itd...
krzysztofz24
06-10-2019, 23:26
Z tym ubraniem to jest dziwnie troche...
Ta sam kurtka gorska z membrana, chodze po gorach, czyli ruch wiekszy lub mniejszy i nei marzne przy wietrze i -15 stopniach.
A jak ja zaloze na moto na 5 stopni na plusie to marzne:-).
Chyba znaczenie ma, ze na moto jest silniejszy wiatr w sumie i bezruch.
robin102
07-10-2019, 11:35
Prognozy długoterminowe pokazują, że będzie raj :) Od najbliższej soboty kilka dni 16-19 st C :)
Ja dziś startuje +10 C słoneczko, sucho wszędzie.
robin102
07-10-2019, 12:28
Jak ja kocham kur@#!!^$ #@% !!! te ubieranie się !! Pół godziny zeszło i słonce zaszło.
No to jutro w takim razie, a może jeszcze dziś po południu jeden raz się ubiorę :)
Kolekcjoner
07-10-2019, 12:32
Jak ja kocham kur@#!!^$ #@% !!! te ubieranie się !! Pół godziny zeszło i słonce zaszło.
No to jutro w takim razie, a może jeszcze dziś po południu jeden raz się ubiorę :)
A cóż ty zakładasz gorset i suknię balową, że tyle to trwa.... ;)?
Boryszuk
07-10-2019, 12:34
A cóż ty zakładasz gorset i suknię balową, że tyle to trwa.... ;)?
Makijaż poprawia. ;)
Rafał_Sz
07-10-2019, 13:25
Jak ja kocham kur@#!!^$ #@% !!! te ubieranie się !! Pół godziny zeszło i słonce zaszło.
No to jutro w takim razie, a może jeszcze dziś po południu jeden raz się ubiorę :)
Śpij w ciuchach na moto i w kasku. Od świtu będziesz gotów. ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Jak ja kocham kur@#!!^$ #@% !!! te ubieranie się !! Pół godziny zeszło i słonce zaszło.
No to jutro w takim razie, a może jeszcze dziś po południu jeden raz się ubiorę :)
Śpij w ciuchach na moto i w kasku. Od świtu będziesz gotów. ;)
robin102
07-10-2019, 15:24
A cóż ty zakładasz gorset i suknię balową, że tyle to trwa.... ;)?
Na taką temperaturę jak dziś 8-10 na słoneczku to normalnie 3 pary gaci idzie :). Najpierw normalne tradycyjne bawełniane kalesonki cienkie, potem takie kalesonki do rowerowej jazdy z Decatlona, takie obcisłe co by zgrabniej wyglądać ;) i nie podwiewało :D potem idą na to spodnie dżinsowe motocyklowe ze wzmocnieniami i wstawkami z kevlaru. Kurtka z podpinką, pod nią idzie sweterek ciepły z golfem, pod niego koszula flanelowa ciepła, pod nią podkoszulka tak dla rowerzystów szybkich temo-coś tam, a potem na ciałko podkoszulka bawełniana. Jeździć w tym zestawie nie ograniczającym ruchów mogę nawet w - 2 C co w tamtym sezonie na adrenalinie po zakupie w moto robiłem :D
Kolejność ważna, eksperymentalnie dobrana i ważne oby 80 km/h nie przekraczać :)
No kurła jeszcze sznurowane buty, rękawic, kask, i po tym wszystkim człowiek ma dość :D
sokolnik
07-10-2019, 21:01
nie jeździłem już z miesiąc... miałem jeździć jakoś teraz ale zmieniła się pogoda w Trójmieście na deszcze/zimno/pi$dzi/ do tego złapałem przeziębienie... ale ostatnio byłem w garażu... widziałem się z moją Pomarańczą... nawet 2 razy/dzień po dniu na kontroli instalacji elektrycznej oraz wentylacyjnej :)
jutro lekarz, jakieś tabsy... ale muszę chyba podjechać do garażu, wyjąć akumulator i go naładować ładnie... jeszcze planuje jeździć ale dopiero jak ten aku naładuje i sam wyzdrowieje :)
ehh weekendy ciągle praca/foty/wyjazdy...
ale sezonu jeszcze nie kończe! :) Czekam tylko na trochę cieplejsze dni/ trochę słońca i trochę wolnego... :)
Kolekcjoner
07-10-2019, 21:32
Na taką temperaturę jak dziś 8-10 na słoneczku to normalnie 3 pary gaci idzie :). Najpierw normalne tradycyjne bawełniane kalesonki cienkie, potem takie kalesonki do rowerowej jazdy z Decatlona, takie obcisłe co by zgrabniej wyglądać ;) i nie podwiewało :D potem idą na to spodnie dżinsowe motocyklowe ze wzmocnieniami i wstawkami z kevlaru. Kurtka z podpinką, pod nią idzie sweterek ciepły z golfem, pod niego koszula flanelowa ciepła, pod nią podkoszulka tak dla rowerzystów szybkich temo-coś tam, a potem na ciałko podkoszulka bawełniana. Jeździć w tym zestawie nie ograniczającym ruchów mogę nawet w - 2 C co w tamtym sezonie na adrenalinie po zakupie w moto robiłem :D
Kolejność ważna, eksperymentalnie dobrana i ważne oby 80 km/h nie przekraczać :)
No kurła jeszcze sznurowane buty, rękawic, kask, i po tym wszystkim człowiek ma dość :D
Powiem Ci że jakbym się miał tak ubierać na moto to bym sobie zimę odpuścił :D. Ja oczywiście nie neguję niczego - każdy robi jak mu wygodniej ale patrzę po prostu z mojego punktu widzenia.
sokolnik
07-10-2019, 22:36
Powiem Ci że jakbym się miał tak ubierać na moto to bym sobie zimę odpuścił :D. Ja oczywiście nie neguję niczego - każdy robi jak mu wygodniej ale patrzę po prostu z mojego punktu widzenia.
Mam podobnie, ubieranie jest męczące... ale coś za coś :) Jak się już człowiek ubierze to jest lepiej... można jeździć :D
lubię też jeździć na nartach ale nie lubię się ubierać w te wszystkie rzeczy :D
krzysztofz24
07-10-2019, 22:52
Narty to absolutnie co inneg, bo na nartach to sie rusza i cialo pracuje fizycznie, tak samo przy chodzeniu w gorach (a nawet bardziej). Nie trzeba se az tak owijac.
A na moto sie siedzi nieruchomo i jeszcze wieje wiatr z taka predkoscia jaka jedziemy:-).
Eee tam kiedys to bylo, jak nie bylo tych wszystkich membran i koszulek termicznych.
Sweterek i gazeta na klate i sie jechalo:-D.
Kto stosowal gazetex jako membrane, przyznac sie?:-).
Jakie ja mialem profi ochranicze na kolana wlasnej roboty.
Ze starych spodni narciarskich na jakiejs watolinie, od spodu folia aluminiowa doszyta.
I grzaly jak nie wiem co.
Ty to Sokol nie pamietasz...bo gimby nie znaja:-D, ha!
;-);-);-).
sokolnik
07-10-2019, 23:00
Ty to Sokol nie pamietasz...bo gimby nie znaja:-D, ha!
;-);-);-).
Gimbaza to prawdziwy poligon! Szkoła życia!
krzysztofz24
07-10-2019, 23:24
Gimbaza to prawdziwy poligon! Szkoła życia!
Tylko szkola jest prawdziwa z tego stwierdzenia:-);-).
UBIERANIE MĘCZĄCE ???, toć to frajda, to taka gra wstępna i doganianie króliczka, a jeszcze przed wyjazdem szybka do wymycia przy papierosku i wyprowadzenie za zewnątrz, toć to najprzyjemniejsze momenty przed dojściem do rozkoszy, oj PANOWIE starzejecie się :(
robin102
07-10-2019, 23:48
W gazeteksie mam przejeżdżone z kilka tysięcy kilometrów, i to nie jakieś okazjonalne jazdy, ale częste poranki do pracy, do szkoły, bo na takie pojazdy kiedyś ludzi było stać. Oby nie wziąć świeżej gazety nie do końca przeczytanej :D W mojej rodzinie wiele wiele motocykli, ale nikt auta nie miał. Nauczyciele psia mać !!
- - - - kolejny post - - - - - -
UBIERANIE MĘCZĄCE ???, toć to frajda, to taka gra wstępna i doganianie króliczka, a jeszcze przed wyjazdem szybka do wymycia przy papierosku i wyprowadzenie za zewnątrz, toć to najprzyjemniejsze momenty przed dojściem do rozkoszy, oj PANOWIE starzejecie się :(
Dla mnie ta Twoja cała WSK czy tam SHL już nie pamiętam kurde to jest taka namiastka i jakby powrót do normalności. Stał motor przy płocie podchodziło się kranik odkręcało, pływak przelewało, 2-3 kopy i się jechało. To była prawdziwa wolność motocyklisty, bo jechało się jak stało i tą WSK gdzie się chciało tam się dojechało. Na żwirownie pokąpać się, na grzyby z dziadkiem, na ryby samemu polnymi drogami w japonkach na nogach.
Ja wiem dlaczemu Ty Bogdan kupujesz te mniejsze motocykle :)
ZBIGNIEF
08-10-2019, 10:02
WITAM i dziękuję za urodzinowe życzenia od FORUM … a motocyklowo... czekamy na kawałek pięknej jesieni :) 31811
robin102
08-10-2019, 12:00
LWG !! ... kiedyś mi się te Virago bardzo podobały, echhhhh
Kolekcjoner
08-10-2019, 12:26
UBIERANIE MĘCZĄCE ???, toć to frajda, to taka gra wstępna i doganianie króliczka, a jeszcze przed wyjazdem szybka do wymycia przy papierosku i wyprowadzenie za zewnątrz, toć to najprzyjemniejsze momenty przed dojściem do rozkoszy, oj PANOWIE starzejecie się :(
To nie kwestia wieku ale zwyczajnej wygody. Mnie się rzadko zdarza dzień bez moto - więc ubiór to podstawa i jednocześnie istotna jest wygoda i prostota.
Co do nart to na wyciągu potrafi przewiać nie gorzej niż na moto ;)...
krzysztofz24
08-10-2019, 12:47
WITAM i dziękuję za urodzinowe życzenia od FORUM … a motocyklowo... czekamy na kawałek pięknej jesieni :) 31811
Witamy.
Mamy drugiego "harleyowca" oprocz bogdi64:-);-).
Fajne to Virago.
- - - - kolejny post - - - - - -
Co do nart to na wyciągu potrafi przewiać nie gorzej niż na moto ;)...
Bo wtedy to wyciag porusza czlowiekiem a sam czlowiek jest nieruchomo.
To nie dziwne ze marznie;-).
robin102
08-10-2019, 20:56
Bogdan harlejowiec co nie lubi bmw :)
jakiś taki patriota jestem i mnie jakoś tak niemiecka motoryzacja troszkę frustruje, a co śmieszniejsze dostałem w prezencie chyba największy możliwy album historii motocykli BMW w extra wydaniu :(, waży z 5 kg i nie mam serca aby go przejrzeć, z czasem pewnie wyląduje na jakiejś aukcji charytatywnej, a co do HD to chyba tylko wtedy gdybym już nie za bardzo wiedział co z pieniędzmi robić ;)
robin102
09-10-2019, 17:44
jakiś taki patriota jestem i mnie jakoś tak niemiecka motoryzacja troszkę frustruje, a co śmieszniejsze dostałem w prezencie chyba największy możliwy album historii motocykli BMW w extra wydaniu :(, waży z 5 kg i nie mam serca aby go przejrzeć, z czasem pewnie wyląduje na jakiejś aukcji charytatywnej, a co do HD to chyba tylko wtedy gdybym już nie za bardzo wiedział co z pieniędzmi robić ;)
Byś się kurde przekonał do GS-a i to był by ten jeden jedyny motocykl dla Ciebie co łączy wszystko ze wszystkim. Logo Bmw zawsze można zakleić :)
U mnie ta marka to też była na ostatnim miejscu w ewentualnych rozważaniach zakupowych. Jeżu tylko nie BMW. Podśmiewałem się z gości na tych motocyklach :) Teraz nie wyobrażam sobie, że motocykl może być inny :)
Śmiałem się do rozpuku czytając jakieś ściemniackie testy redaktorów, że to kwintesencja motocykla, że siedzi się w motocyklu, a nie na nim :), że super bezpieczny i świetny ABS, że rewelacyjna praca zawieszenia , że ergonomiczne wszystko bardzo i proste ect. Teraz wiem i rozumiem o czym tam było napisane. Niedawno miałem okazję karnąć się Yamahą FZ1 szybciej zsiadałem niż wsiadałem z tego motocykla. Prowadzenie, hamowanie jak wozu drabiniastego, silnik niby 150 KM jechać nie chciał, cisnąć wskazówkę na koniec skali obrotomierza przy właścicielu siedzącym za plecami nie chciałem., a i się balem, że się nie zatrzymamy :)
..... co do HD to u mnie na emeryturę motocyklową będzie HD czyli jak już jeździł nie będę nawet tych skromnych 3 tys km rocznie. Pójdę do garażu odpalę co czas jakiś, taki to będzie motocyklizm w wydaniu 60-cio latka :)
nie ma, nie istniej i nie będzie istniał motocykl w pełni uniwersalny, tak samo jak z aparatami, po za tym muszę mieć motocykl, który bym był w stanie polubić, a widząc wszędzie w logo skrzydła nie wiem czy mógł bym się z tym pogodzić
robin102
09-10-2019, 20:44
nie ma, nie istniej i nie będzie istniał motocykl w pełni uniwersalny..
No nie istnieje, ale GS jest najbliżej.
ps
też nie lubiłem Bmw, a zobacz dało się polubić :) Powiem więcej kocham :) tą maszynę. Będzie kurde płacz jak trzeba będzie sprzedawać :)
krzysztofz24
09-10-2019, 21:19
Chcialem tylko zauwazyc, ze tak Yamaha FZ1 to objezdzaa kazdego boksera BMW z palcem w przyslowiowym nosie. Takze ten tego...;-).
GS to wzor poteznego moto z aspiracjami na globetrotera. Ale na szose istnieje multum lepszych motocykli.
Kazda pliszka swoj ogonek chwali, ale nie koniecznei jest to obiektywne. A o gustach sie nie dyskutuje;-).
ja swego nie chwalę, ja "swe" mam i żaden z nich nie jest w pełni uniwersalny, gdyby mi na to pozwalały fundusze a przede wszystkim - pojemność garażu i więcej czasu do wykorzystania, to .....
na pewno by zagościły jeszcze ze trzy sztuki :), wtedy w zasadzie mógł bym powiedzieć, że zawartość mojego garażu jest uniwersalna
ps: teraz dokładniej policzyłem i wyszło 5 - oczywiście posiadając to co mam a tylko dokładając uzupełnienie ;)
krzysztofz24
09-10-2019, 21:47
ja swego nie chwalę, ja "swe" mam i żaden z nich nie jest w pełni uniwersalny, gdyby mi na to pozwalały fundusze a przede wszystkim - pojemność garażu i więcej czasu do wykorzystania, to .....
na pewno by zagościły jeszcze ze trzy sztuki :), wtedy w zasadzie mógł bym powiedzieć, że zawartość mojego garażu jest uniwersalna
ps: teraz dokładniej policzyłem i wyszło 5 - oczywiście posiadając to co mam a tylko dokładając uzupełnienie ;)
Akurat nie twoj wpis mialem na mysli:-).
A tak ogolnie nie odnoszac sie do niczyjego wpisu, to ja sie wzbraniam przed chwaleniem swojej aktualnei posiadanej marki, jak by ona nie byla.
Kazdy ma troche inne oczekiwania. Niby mozna by porobic testy i obiektywnie porownac ktory motocykl z danego segmentu jest szybszy, elastyczniejszy itp.
Ale i tak najwazniejsze jest usiasc i sie przejechac i stwierdzic - to mi pasi:-)
A innej osobie bedzie znowuz co innego pasic.
dlatego napisałem nie umieszczając żadnej marki - 5 brakuje, czyli łącznie 8 i przypuszczam, że wiele osób z tych 8 NIC by nie wybrało :)
Kolekcjoner
09-10-2019, 23:31
Chcialem tylko zauwazyc, ze tak Yamaha FZ1 to objezdzaa kazdego boksera BMW z palcem w przyslowiowym nosie. Takze ten tego...;-).
Także... ten tego straszne herezje głosisz przy tym akcie strzelistym kolegi ..... ;)
Byś się kurde przekonał do GS-a i to był by ten jeden jedyny motocykl dla Ciebie co łączy wszystko ze wszystkim. Logo Bmw zawsze można zakleić :)
U mnie ta marka to też była na ostatnim miejscu w ewentualnych rozważaniach zakupowych. Jeżu tylko nie BMW. Podśmiewałem się z gości na tych motocyklach :) Teraz nie wyobrażam sobie, że motocykl może być inny :)
Śmiałem się do rozpuku czytając jakieś ściemniackie testy redaktorów, że to kwintesencja motocykla, że siedzi się w motocyklu, a nie na nim :), że super bezpieczny i świetny ABS, że rewelacyjna praca zawieszenia , że ergonomiczne wszystko bardzo i proste ect. Teraz wiem i rozumiem o czym tam było napisane. Niedawno miałem okazję karnąć się Yamahą FZ1 szybciej zsiadałem niż wsiadałem z tego motocykla. Prowadzenie, hamowanie jak wozu drabiniastego, silnik niby 150 KM jechać nie chciał, cisnąć wskazówkę na koniec skali obrotomierza przy właścicielu siedzącym za plecami nie chciałem., a i się balem, że się nie zatrzymamy :)
..... co do HD to u mnie na emeryturę motocyklową będzie HD czyli jak już jeździł nie będę nawet tych skromnych 3 tys km rocznie. Pójdę do garażu odpalę co czas jakiś, taki to będzie motocyklizm w wydaniu 60-cio latka :)
Jednym słowem BMW - Módlmy się!!! :lol:....
robin102
10-10-2019, 00:02
Jednym słowem BMW - Módlmy się!!! :lol:....
Nie no Harley do modlenia się :) :) ;) Bemwu do jeżdżenia i na serio we dwie osoby jazda na FZ1 ( nie mylić z R1 ) to była sraka i padaka, a nie jazda. Przypomniało mi się jeżdżenie na 600tce we dwie osoby. Ne chodzi nawet o to, że tej Yamaszcze ducha brakowało, ale podwoziowo nie do jazdy we dwie osoby. U mnie czy jedna, czy dwie prowadzi się tak samo. Żeby nie było to sztuka FZ1 zadbana jak mało które moto. Przywykły jestem do jazdy we dwie osoby, w przeciwieństwie do niektórych bikerów co 10- 20 lat nikogo nie wozili. We 2 osoby na pokładzie i co wart motocykl w mig wiadomo, bo jest to inna jazda. Z FZ1 trzeba było walczyć. Na plus świetnie pracująca skrzynia biegów jak to w japońcu.
Ciekawą rzeczą jest np to, że czy mam 1 czy 2 osoby w Bemci swojej to hamowanie wygląda tak samo, przyspieszanie przy wyprzedzaniu na 5, 6 biegu to rybka czy 1 czy 2 osoby na pokladzie.
Czy istnieje równie bardzo uniwersalne moto co GS jak ktoś nie lubi Bemwu, tak istnieje Fiat pod nazwą Multistrada :)
moim zdaniem
krzysztofz24
10-10-2019, 00:45
Także... ten tego straszne herezje głosisz przy tym akcie strzelistym kolegi ..... ;)
.
Mysle jednak ze to ty pleciesz trzy po trzy;-)
Wystarczy spojrzec na dane techniczne, moc i jak ona jest rozwijana. Zwartosc podwozia. To jest uliczny dzikus do agresywnej jazdy. Taki naked, troche streetfighter. I teraz postawmy na drugim koncu "turystycznego boksera". Na pewno wygodniejszy i we dwie osoby mozna i przyjemniej nim zrobic dluzszy dystans pod katem wygody..
No ale jak uwazasz ze silnik z R1 p oprzerobkach zeby lepiej troche chodzil na dole kosztem gory jest mniej dynamiczny niz przecietny bokser...to twoja wola:-). Niektory wierza w Potwora Spagetthi;-).
Jakby co, to jezdzilem ta Yamaha F1. Fajna, choc stylistycznie nie moja bajka i jakby ciut za bardzo zwarta.
Choc zgodze sie, ze jak wiekszosc wspolczesnych moto, jest 1,5 osobowa jakby co.
Kolekcjoner
10-10-2019, 00:58
Mysle jednak ze to ty pleciesz trzy po trzy;-)
I to jest właśnie cała dyskusja z Tobą. Nawet sarkazmu i ironii nie chwytasz.
Echh.... a potem posty po kilka stron z wyjaśnieniami jak to użytkownicy forum nie zrozumieli Twojego przekazu. Ogarnij się Krzysztofie, bo to nie tylko moja opinia.
krzysztofz24
10-10-2019, 01:18
Ja to prosty chlopak jestem. Reaguje na zaczepki.
W zwiazku z tym ze pijesz do czegos co absolutnie nie ma zwiazku z tym watkiem.
Zapraszam na PW jakby co.
Bo jako zalozyciel tego watku (nic absolutnie nikomu nie narzucajacy) nie bede go zasmiecal tematami nie zwiazanymi wogole z motocyklami.
A sie tu troche rozpisalem;-). Ale jednak uznalem ze nie jest to miejsce na to.
Takze zachecam do PW jakby co.
robin102
10-10-2019, 10:02
FZ 1 należy do tych udanych inaczej motocykli, że mało kto wierzy, że tam drzemie 150 KM. w tym silniku . To zdanie wielu użytkowników, baaaaaa nawet oblatywaczy :)
Kto nie jeździł sprawnym, wyregulowanym zadbanym bokserem to nawet nie wie, że to jazda jak turbodieslem, szczególnie na wyższych biegach. Tam jadą niutometry i sposób ich oddawania w krótkim czasie, Zupełnie inny niż w rzędowych nie sportowych silnikach. Jest to w pełni 2 osobowy motocykl, a nie jak większość 1,5 czy nawet 1,2 :D
Sarkazmy, przytyki, złośliwości odkąd jeżdżę na Bmw :) Wasze niestety też rozumiem i dlatego się droczę z Wami pobożnym prostym słowem :D
robin102
10-10-2019, 11:25
Mowa o R1200R (K27)?
tak
https://images92.fotosik.pl/264/2ccb475cc8317907.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/2ccb475cc8317907)
https://images89.fotosik.pl/263/6ab429346035b4c6.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/6ab429346035b4c6)
https://images89.fotosik.pl/263/1d133e5c03dca0cf.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/1d133e5c03dca0cf)
robin102
10-10-2019, 17:15
Jeszcze na chwilkę i będzie nudno, ale spadam, bo wiem, wiem, że mnie już nie lubicie i Bmw, ale to jest tak, że dla mnie człowieka ciekawskiego wnikliwego we wszystko niemal przesiadka z rzędowego japońskiego motocykla na motocykl z silnkiem boksera to arcy ciekawe doświadczenie i stad często wspominam, porównuje i coś tam ciągle o bemwu :) Może ktoś kiedyś zechce takowy z Was kupić to będzie miał choć ułamek jakiejś wiedzy na wstępie.
Ale do rzeczy. Grzebnąłem w internetach co by sprawdzić to i owo na temat tej Yamahy FZ1 i R1200R, Yamaha 150 KM , a BMW 110 KM ledwo :) , bo przecież 40 KM różnicy w indykowanej mocy to wartość ogromna, starczy do napędzenia samochodu :) np Cinquecento 900 lub do terenowego motocykla Suzuki DRZ 400
Już zmierzam do brzegu :)
Yamaha FZ1 0-100 km/h 3,6 sek
Bmw R1200R 0-100 km/ 3,4 sek są źródła podające, że to jest 3,2 sek
Przyspieszenie ELASTYCZNOŚĆ
Yamaha od 100-140 km/ h 4,1 sek
R1200R od 100-140 km/h 3,9 sek
Tak to wygląda na papierze i tak jest w czasie jazdy co miałem okazję doznać. Stado 150 KM japońskich w stosunku do 110 tłustych bawarskich rumaków.
Też myślałem, że lipa będzie, że tylko 110 KM to ten motocykl jechał mi nie będzie :) Strach pomyśleć co by było gdyby to było 150 KM z boksera :)
Żartobliwie mówiąc konie mechaniczne bawarskie tłuste bardziej są :) Poważniej po prostu inny silnik co prawda telepiący na postoju motocyklem na boki, ale ciągnie jak silnik samolotu ;) Też do tych celów czasem używany przez amatorów lotnictwa lekkiego.
Czy te 0,2 sekundy robi różnicę ? Można powiedzieć, że nie :) ale jak będziemy se rozważać, że motocykl jakiś robiący pierwszą setę w,2,8 sek to już uuuuu panie rakieta, to ten w robiący cale 3.0 sek do pierwszej sety uuuuuu panie muł straszny, wiec jednak robi różnicę :)
Nie nie chwaliłem się tylko jako ciekawostka o tym wszystkim piszę. Też jako ciekawostka ostatnio mój 35 letni znajomek przesiadł się z FJR 1300, bo już Europę objechał na BMW R Ninet 1200 też tylko 110 KM i mówi, że teraz to dopiero wyprzedzam wszystko. Ściga się ze sportami co mają po 130-160 KM :)
Bardziej narowiste konie mechaniczne to chyba tylko z Ducati :)
Aaaaaaa Yamaha FZ1 oraz R1200R ważą na sucho po 198 kg :)
Kolekcjoner
10-10-2019, 19:57
Abstrahujesz od najważniejszego parametru - przebiegu momentu obrotowego. To ta krzywa charakteryzuje silnik i sposób oddawania mocy. Moc szczytowa to tylko taka cyferka z której nie za wiele wynika.
:idea:
Może krótki przerywnik w dyskusji?
Wilcze spojrzenie.
Miałem kolegę. Marchewa z pasją opowiadał o emocjach prędkości i adrenalinie. Mówił, że jeden taki dzień to ekwiwalent wielu wielu kilometrów na zwykłych drogach, a i to też od biedy. Nie chwytałem tego podekscytowania i entuzjazmu wcale.
W podróży przemieszczam się w żółwim tempie, najczęściej przeładowanym motocyklem. To co robił Marchewa i o czym opowiadał, docierało do mnie mgliście i niewyraźnie. Nie rozumiałem idei, ani nie widziałem sensu w jego zamiłowaniu, choć przecież też dotyczy motocyklizmu. Tak to jest jak człowiek ogranicza się do własnych upodobań, nie rozglądając się na boki.
Trzy tygodnie temu skorzystałem z zaproszenia SM Classic Racing Team i 9-go sierpnia pojechałem do Poznania na tor.
Miało być jak w Kosiance. Zrobić kilka ujęć z zawodów do krótkiego klipu. Pokręcić się z aparatem, popatrzeć, ponagrywać. Niby łatwo.
To co zastałem na miejscu przerosło moje najśmielsze obawy a rozczarowanie sięgnęło zenitu.
Już za szlabanem słychać głos komemtatora z megafonów. Im bliżej tym głośniej. Nieprzerwana kakafonia ryczących silników całkowicie wygnała ciszę na cały weekend. Jakby wpaść do metalowej beczki obijanej bez przerwy stalowymi prętami.
Obawy miałem takie, że nie mam pojęcia o wyścigach, logistyce, gdzie można się poruszać i jak wszystko działa. Rozczarowaniem byłem ja sam. Zrozumiałem natychmiast, że jestem absolutnie nieprzygotowany na coś tak doniosłego.
Wyścigi na torze w Poznaniu to celebracja motocyklowej pasji w najlepszym wydaniu i szczyt w ewolucji techniki motosportu. A nie. To nieprawda. Ten szczyt to Superbike 1000. To Lewandowski, Szkopek, Wójcik. Te nazwiska zna nawet taki ignorant jak ja. To oni przede wszystkim reprezentują technologiczny high end motocykli do ścigania.
Jednak w ten weekend startuje też klasa "Classic". Szparag, Król, Magda, Marcinkowski. Dla jasności, Magda to facet 8-) To tylko kilku z wielu fest zapalonych motocyklistów, którzy cały swój wolny czas poświęcają jednemu - ściganiu się motocyklami. Ale motocyklami, które dla przeciętnego oglądacza katalogów nowoczesnych maszyn z salonu, mają wartość najwyżej sentymentalną.
Tutaj na torze, te maszyny przeżywają swoją drugą młodość. Jak za dawnych czasów wykrzesują z siebie wszystko co fabryka dała. Niezwykłe jest to, że ludzie jeżdżący klasykami są jednocześnie kierowcami, mechanikami, logistykami i całym swoim teamem w jednym. Znają swoje maszyny jak znać można coś z czym ma się do czynienia całe życie. Sam widziałem jak w ciągu moooże 10 minut ustawiali rozrząd w dwóch maszynach, robiąc przerwy na pogaduchy :) Jednak taki komfortowy spokój trwa krótko i tylko nocą.
Wraz ze świtem wszystko na nowo ożywa. Ktoś wkręca na obroty silnik na pustym wydechu. Za nim ktoś inny robi to samo i jeszcze jeden i jeszcze jeden. Jakby wilki się nawoływały :mrgreen: Za niedługo do tego "nawoływania" dołącza zniekształcony przez megafon, niezniszczalny głos komentatora. To już pewne, że dzień zaczął się na nowo. Odbiory techniczne, krzątanina, każdy coś majstruje, poprawia i ulepsza. Wyjmują więc gaźniki, zmieniają dysze, czyszczą świece, leją benzynę, ładują akumulatory, przytwierdzają na trytytki zwisające przewody. Wszystko w pośpiechu bo zaraz pierwszy wyścig. Mimo to, zawsze jest czas na pomoc komuś, kto akurat przyszedł zasięgnąć wiedzy albo pożyczyć część lub narzędzie. Da się wyczuć presję rywalizacji ale nie ma miejsca na złe emocje. Ci ludzie, mimo ambicji sportowych, podekscytowania i narastającej adrenaliny są... nadal ludźmi. Trzeba uważać na słowa, bo każdy z nich jest w stanie porzucić swoje zajęcie, żeby rozwikłać cudze dylematy. Serio.
Na starcie to co innego. Nikt nie rozwiązuje już dylematów. Nawet swoich. Oczy zawodników jakby widziały tylko tor. Skupieni. Nic nie mówią. I tak niewiele byłoby słychać. Zapach spalin miesza się z gorącym powietrzem słonecznego dnia. Ryk silników zagłusza myśli. Nie słychać nawet przelatującego nisko samolotu pasażerskiego. To teraz wyobraź sobie coś pięć razy głośniejszego. Właśnie wyobraziłeś sobie start 8-)
Samej rywalizacji opisywał nie będę, bo ani wiedzy nie mam, ani zbytnio nie pamiętam. Pomroczność jasna :wink:
Za to pamiętam, że na jednym z klasyków pojechał sam 11-krotny motocyklowy mistrz Polski, Paweł Szkopek.
Zaproszony przez Szparaga, zostawił na chwilę swoją litrową maszynę, żeby pojechać 250-tką z lat 70-tych.
Jeszcze jedno zaskoczenie: Tutaj nikt nikogo nie ocenia przez pryzmat pojemności i koni mechanicznych. Tutaj wszyscy są w jednym celu - chcą się ścigać. Obojętnie czy ustawienia maszyny zmienia się przez kilka kliknięć w laptopie czy specjalnym, własnoręcznie zrobionym kluczem. I wszyscy podchodzą do tego z sercem.
Namiot rozbiłem wśród kamperów. Między innymi Mileny i Szparaga. Jak pewnie wiecie, od kilku lat jeżdżę do Stajni Motocyklowej w sprawach serwisowych. No znamy się. Teraz Szparag i jego team przyczyniają się do moich bezawaryjnych powrotów do Polski. Póki tu nie przyjechałem, miałem go za człowieka o ponadprzeciętnej wiedzy, zafiksowanego na punkcie mechaniki, rzetelnego fachowca. Okazuje się, że oprócz tego drzemie w nim sportowiec, pasjonat i na dodatek potrafi pokazać ludzką twarz. To jeden człowiek.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy szwendając się między boksami natknąłem się na Kosę, który jest głównym mechanikiem w Team LRP Poland. To drugi człowiek. Spotkałem też byłego mechanika z ASO w Łodzi, który teraz chodzi w koszulce Yamahy. To trzeci człowiek. Tych trzech ludzi, chciał nie chciał coś łączy. Na przestrzeni czasu z KaTeeMem jeździłem do trzech serwisów, żeby przygotować go na którykolwiek wyjazd. To właśnie oni serwisowali mój motocykl. Niezwykłe spotkania. Wszyscy zebrali się w jednym miejscu o tym samym czasie i w tej samej sprawie. To może znaczyć tylko jedno. Zawsze trafiam do najlepszych z problemami "obeliska".
Lekkie oszołomienie jakie mi towarzyszyło w ten weekend, hałas, pozorny chaos, nowa sytuacja i nieprzespane noce spowodowały, że materiał z kamery przywiozłem lichy. Za to zobaczyłem na własne oczy coś, czego będę mógł sam sobie zazdrościć jeszcze długo. W niedzielę po południu, kiedy tylko wyjechałem za szlaban toru, zatrzymałem się przy pierwszej ruchliwej ulicy na poboczu. Zapaliłem papierosa i... cieszyłem się ciszą... generowaną przez sunące po drodze samochody :mrgreen:
Zamyśliłem się na moment i przyszło mi do głowy, że ludzie jadący po prostej z maksymalną prędkością, żeby zaraz wejść w zakręt, są bardzo odważni. Każdy kto jedzie na krawędzi swoich możliwości jest odważny i uzależniony od adrenaliny. Poznałem takich ludzi. Szparag, Magda, Król, Marcinkowski. Z oczywistych powodów nie poznałem wszystkich, żeby wymieniać ich z imienia albo przezwiska. Ale widziałem pełno odważnych ludzi z wiedzą o jeżdżeniu na krawędzi.
Do teraz uważałem, że motocykliści hałasujący nocą na długich i szerokich ulicach Warszawy są kimś w rodzaju wyspecjalizowanych fachowców. Słysząc nieprzerwanie narastający ryk silnika, myślałem: Jedzie facet z jajami. Umie. Teraz wiem, że byłem w błędzie. Po tym co zobaczyłem na torze, słysząc wycie pędzącej maszyny po ulicach miasta myślę, że to tylko amator rozpędza swoją maszynę od świateł do świateł.
Skończyłem palić, wcisnąłem starter cichutkiego KaTeeMa :mrgreen: i odjechałem do siebie.
Wiecie co? Można polubić ten jazgot torowy. Trzeba tylko być na to przygotowanym. Polubiłem go.
Teraz dopiero zrozumiałem o czym mówił do mnie Marchewa. Mówił o życiu jaki się tu toczy. Mówił o tym, że w żyłach tego kto siedzi na swojej przygotowanej do startu maszynie, płynie benzyna. Mówił o morzu adrenaliny, zmęczeniu, radości, zapachu spalin, o zdartych oponach, sprawdzaniu swojej wytrzymałości, pokonywaniu słabości i barier, odwadze, maksymalnym skupieniu i o tym wilczym spojrzeniu zawodnika wpatrzonego w tor przed startem. Mówił do mnie o swojej potrzebie bycia częścią czegoś większego. O możliwości sprawdzenia się. Mówił, że to nałóg i droga w jedną stronę... Teraz zrozumiałem.
To był mój jeszcze jeden pierwszy raz.
CF
Do Poznania zabrałem ze sobą sprzętu jak na jakiś plan filmowy. Nikon D850 i... nieznany mi zupełnie Fujifilm X-T3, który miałem 1 dzień. Dobrze, że choć nauczyłem się go włączać :mrgreen: W każdym razie z wrażenia doznałem pomroczności jasnej i większością materiału poczęstowałem kosz. Tak to na pewno ta pomroczność :deadgrin: Dla mnie filmowanie łatwe nie jest wcale...
Nie pozostało mi nic więcej jak podzielić się jedynie krótką impresją z tego wydarzenia.
https://youtu.be/zR1tUiXCTTs
robin102
10-10-2019, 23:24
:idea:
Może krótki przerywnik w dyskusji?
Wilcze spojrzenie.
Miałem kolegę. Marchewa z pasją opowiadał ........s (https://youtu.be/zR1tUiXCTTs)
Miło się poczytało i obejrzało. Dizęki za przypomnienie tych wyścigów, chodziłem na wyścigi motocyklowe i robiłem tam zdjęcia najpierw Zenitem, potem Prakticą MTL . Oczywiście nie w Poznaniu tylko u nas w mieście się odbywały na torach ulicznych. Na serio było na co popatrzeć. Znałem też osobiście kilku motocyklistów z ówczesnych startujących na 125 i 250 . Nawet pewnego razu Pan Zbyszek Chomko podał mi rękę choć byłem wtedy szczeniakiem z aparatem :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Abstrahujesz od najważniejszego parametru - przebiegu momentu obrotowego. To ta krzywa charakteryzuje silnik i sposób oddawania mocy. Moc szczytowa to tylko taka cyferka z której nie za wiele wynika.
Uratowałeś mi normalnie honor :) i najlepsze, że tej mocy się chyba nie mierzy tylko wylicza z momentu obrotowego. Ta magiczna moc ma jednak wpływ na prędkość maksymalną pojazdu.
krzysztofz24
11-10-2019, 00:08
Jeszcze na chwilkę i będzie nudno, ale spadam, bo wiem, wiem, że mnie już nie lubicie(....)
Chyba jednak lubicie, ale uwazaj bo nikt nie lubi chwalipietow;-). Bo moje to och i ach a te ryże japonczyki to wszystko jedno i to samo.
I te ulamki sekund. Az sie boje czy kiedys Hayabusy lub Yamahy 1700 V max ze swoim bokserem nie wrzucisz do porownania;-).
Czy ja sie mam chwalic, ze mam 3 sek do setki a niektore zrodla to nawet 2,9 a czasami 2,8 podaja? A jeszcze mam skrocone przelozenie, sportowy kompletnyn wydech i filtry K&N.
Przeciez to jakby 5-latki sie w piaskownicy lopatkami okladaly:-).
Wole o jezdzie i wrazeniach z jazdy gadac i sluchac innych jak oni na swoich moto to przezywaja. Jakie by te moto nie byly.
Takze ja osobiscie chetnie poczytam o wrazeniach z jazdy bokserem. A juz najchetniej jak on sie "telepie" na postoju. I kiedy to znika, czy jest wyczuwalna taka swoista pulscacja w czasie jazdy czy gladziutko.
A jak tam wibracje. Chyba bardziej troche pulsowania jest niz wibracje o "wysokich czestotliwosciach?
To sa fajne rzeczy a nie ulamki sekund. Te ulamki sekund to sa malo warte, bo jeden odkreca szybciej a drugi spokojniej...
CeloFan swietny wpis. Gdzie tam wpis, bardzo fajne opowiadanie. Ta kczytam i czytam i mysle; kurde, mam nadziej ze da zdjecia:-).
A tu jeszcze filmik. Super jest, mega klimatyczny.
Jak patrze i czytam o tych klasykach o ich drugi mzyciu. Ze nie tylko jest polerowan kazda srubeczka i stoja nie lapiac wiatru.
Tutaj widac, ze oddychaj pelna piersia i lapia wiatr:-)
I o to chodzi, super klimat.
Kojocisko
11-10-2019, 09:27
CeloFan - tak, w każdym wydaniu jeżdżenia motocyklem chodzi o emocje.
Pod koniec lat 90tych jeździłem pooglądać wyścigi (a nawet raz potrenować) na torze Poznań. Pamiętam atmosferę, a Paweł Szkopek zaczynał wtedy starty w klasie Hornet. Świetnie napisałeś.
Tak - to jest atmosfera :), miałem okazję w tym uczestniczyć jako zawodnik (nie motocykle choć od tego zaczynałem przygodę klubową), moja licencja pewnie jeszcze gdzieś w archiwach klubowych zalega :), w tym huku, rozgardiaszu człek był w stanie usłyszeć TYLKO swoją jednostkę i jeszcze ją doregulować ;), dwa dni zawodów to dwa dniu skupienia i adrenaliny, a później wielka radość wykończenia fizycznego i oddech dla psychiki.
To jest ta pasja która nie umiera z wiekiem, chyba, że bodźcem była zachcianka lub moda ;), atmosfera, ludzie, zawody, sprawdzenie siebie w przypadku tych "bardziej dojrzałych" wiekowo motocykli, to jest to z czego się nie wyrasta, to wielkie wyrzeczenia czasowe i pieniężne bez zaplecza mechaników, sponsorów itp. Często to jest to po co się pracuje, odkłada, taki mały sens życia od zawodów do zawodów, a raczej od spotkania do spotkania.
Wracamy na miasto i królów miejskiej dżungli, tu nie mają konkurencji, tu mają widownię :(, tu nie musisz być dobry, w większości wystarczy abyś przez moment był głośny i szybki, umiejętności w dużej liczbie przypadków to sprawa drugorzędna (mam znajomych naprawdę wspaniale jeżdżących dla których miasto to najcięższy odcinek który trzeba pokonać).
Fajny filmik, choć widać, że jeszcze się "nie wbiłeś" w atmosferę ;), polecam https://www.youtube.com/watch?v=QXKkWsLFlOo
krzysztofz24
11-10-2019, 14:07
Pany jaka pogoda. A w weekend ma byc 15-20 stopni :-).
To chyba ostatni zryw takiej przyjjaznej motocyklistom pogody tej jesieni.
Takze kto zyw w weekend na moto i nie zapomniec tu zdjec dac;-).
Ja jutro planuje i jeszcze przyszly tydzien mam luzniejszy w pracy, to tez planuje.
Bo troche ta pogoda ma sie utrzymac przez przyszly tydzien.
:idea:
Wiem już, że nie jest łatwo wczuć się w klimat i przedstawić zdarzenia tak żeby przedstawiały najciekawsze momenty. No ale jak będzie okazja to będę próbował dalej :)
motocykl to fajna sprawa zwłaszcza w piąteczek w najbardziej zakorkowanym mieście Polski :(, zwłaszcza gdy posiada kufry :), więc Empik odbiór foto albumów (to znaczy, że rok zbliża się ku końcowi), przy okazji kupno filmu (bo przeoczyłem w kinie "bohemian rhapsody"), później inter motors, jakieś tam dziwne gadżety, może będą użyteczne, przetestuję - ocenię (przeceny temu sprzyjają) i inter cars (bo tylko tam mogłem kupić olej do zawieszenia i olej LUX 10 - ktoś to jeszcze pamięta ? ;)), gdyby nie moje przeziębienie to jazda była by naprawdę przyjemna, skoro pogoda pozwala, to chyba trzeba jutro przepalić następny motocykl :)
Boryszuk
11-10-2019, 19:45
Pany jaka pogoda. A w weekend ma byc 15-20 stopni :-).
U mnie leje. Jutro raczej będziemy tarzać się w mega błocie.
krzysztofz24
11-10-2019, 19:56
U mnie leje. Jutro raczej będziemy tarzać się w mega błocie.
Egoistycznie myslalem tylko o Polsce;-).
Ale na pocieszenie masz chyba wyzsza srednia temperatur niz w Polandzie.
Bloto?
A co ci bloto przeszkadza jak przeciez zaopiekowales sie Suzuki DRZ:-);-).
robin102
12-10-2019, 13:12
;), polecam https://www.youtube.com/watch?v=QXKkWsLFlOo
Zacny klimat, piękna sprawa. Jak widzę gdzieś na mieście jakiś pięknie utrzymany klasyk, jakąś starą Jawę 250 czy Junaka jak nówka sztuka to dostaje ślinotoku :D Chodzę oglądam z pół godziny dotykam, ale niestety sam bym tego nie zrobił, bo po prostu szkoda życia, a to czasochłonne. Z drugiej strony kupić na gotowo zrobione takie moto to barbarzyństwo. Mamy u siebie w mieście duże muzeum starych motocykli pięknie utrzymanych. Można tam cały dzień spędzić.
ps
Tak przy okazji wspomnę, że mnie zawsze fascynowały te wyścigi z plecaczkiem ;)
https://youtu.be/BBeGJdb4lNY
Zawsze mnie zastanawia kto jest większym mistrzem. Kierownik czy ten "pasażer"
W normalnej jeździe motocykle to ach i och jak ktoś zejdzie na na kolano :) a tu często i gęsto zejście na ucho lub czoło jest robione. :D
cisza, czyż bym ja pierwszy wrócił ? wczoraj Shadow, dziś mała Honda i testy podręcznego mini zestawy do mycia szyb w kasku, oczywiście kupionego z przeceny ;) - podsumowanie, z małym udoskonaleniem DZIAŁA :)
krzysztofz24
12-10-2019, 20:15
cisza, czyż bym ja pierwszy wrócił ? wczoraj Shadow, dziś mała Honda i testy podręcznego mini zestawy do mycia szyb w kasku, oczywiście kupionego z przeceny ;) - podsumowanie, z małym udoskonaleniem DZIAŁA :)
Pisales post o 18:35, akurat wtedy chyba moto do garazu odstawialem.
Polatane:-)
127km, ale liczy sie jak 200;-), bo darowalem sobie szybsze trasy (strasznie wialo) na rzecz przytulnych i kretych.
Jakies wioski, jakies pola, jakies lasy.
Tak jedna mam w okolicach Wawy, kilkunastokilumetrowy odcinek, kreta jak swinski ogonek, dobra nawierzchnia i niemal zerowy ruch.
Ale chyba nie tylko ja ją odkrylem, bo dzisiaj z 5 motocykli widzialem na tej trasce.
Pewnie tu na forum przeczytali, jak ja chwale:-).
W sumie to ja 3 razy dzisiaj przejechalem prawie:-D. Najpierw w jedna w calosci, potem sie wrocilem bo uznalem ze jednak nie bede wracal gdanska bo strasznie wieje. Ale w polowie przypmnialem sobie ze musze zatankowac a obok gdanskiej idzie taka rownolegla traska i w sumie nie chce wracac ta sama droga ktora jechalem (znaczy dojazd do tej ekstra kretej traski). No to sie znowu wrocilem zaliczajac 3 raz najlepsze zakrety.
Kazdy pretekst jest dobry;-).
32026
32027
Boryszuk
12-10-2019, 22:04
U mnie cały dzień padało i wiało. Nie powstrzymało to jednak mnie i kumpla przed nawinięciem prawie 200km. Przemokłem dosłownie aż do gaci a i tak wróciłem z ogromnym bananem na gębie.
32032
krzysztofz24
12-10-2019, 22:55
No niezle:-)
I caly czas takimi drogami jak na zdjeciu?
Boryszuk
12-10-2019, 22:58
Trochę ponad połowa to dojazdówki
robin102
12-10-2019, 23:40
U mnie cały dzień padało i wiało. Nie powstrzymało to jednak mnie i kumpla przed nawinięciem prawie 200km. Przemokłem dosłownie aż do gaci a i tak wróciłem z ogromnym bananem na gębie.
Coś w tym ubijaniu błota jest, bo strasznie te bagno ludzi wciąga. Sprzedają motocykle normalne i idą walczyć z przyrodą.
ps
u mnie jeżdżony będzie poniedziałek wtorek środa, bo w ten weekend pracuje :( może polecę na Mazury zobaczyć jak jesienią wyglądają i oponki zjeździć do końca
od czwartku pogoda się ma zepsuć.
Boryszuk
13-10-2019, 10:39
Jest zarąbista satysfakcja kiedy uda się przejechać przez rzekę albo wjechać pod błotnistą górę. No i kubek gorącej herbaty smakuje inaczej gdy dojedzie się z powrotem do cywilizacji.
Kolekcjoner
13-10-2019, 23:46
cisza, czyż bym ja pierwszy wrócił ? wczoraj Shadow, dziś mała Honda i testy podręcznego mini zestawy do mycia szyb w kasku, oczywiście kupionego z przeceny ;) - podsumowanie, z małym udoskonaleniem DZIAŁA :)
No, ja dopiero teraz mam chwilę żeby coś napisać. W sumie dzisiaj machnęliśmy trochę "niechcący" pętlę dookoła Tatr. Gorzej że niestety małżowinka trochę zmarzła pod koniec. Mam nadzieję że nie skończy się w łóżku :(....
robin102
14-10-2019, 20:48
+ 22 st C :) i tak ma być do końca tygodnia :) Polatane prawie 100 km, ale nie bez pożytku , bo trzeba było odwiedzić parę warsztatów z zapytaniem czy wyważą koła z nowymi oponami. Zdemontować kółka z motocykla to samemu, bo to się robi jak w samochodzie :) ale wyważyć i zdjąć oponę aby nie uszkodzić czujników ciśnienia to w moim prowincjonalnym dużym mieście nikt nie chce się podjąć :( Tak i trafiłem do ulubionego serwisu Suzuki i pan Andrzejek powiedział, że zrobi jak dam się karnąć tym dziwadłem :D
https://images89.fotosik.pl/265/7f1d88ef0af3c4fb.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/7f1d88ef0af3c4fb)
https://images92.fotosik.pl/266/2478172aadbeff22.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/2478172aadbeff22)
sokolnik
14-10-2019, 21:20
Tak i trafiłem do ulubionego serwisu Suzuki i pan Andrzejek powiedział, że zrobi jak dam się karnąć tym dziwadłem :D
ja bym mu nie dał :)
+22 ? Coo?
A u mnie zimniej... +19,5 :D
robin102
14-10-2019, 22:00
ja bym mu nie dał :)
Dałem, karnął się ze 2 km, powiedział, że się nie da tym powoli jeździć, bo ten wał napędowy to zupełnie bez sensu w 2 cylindrowym motocyklu :D
Trochę racji ma, trzeba do tego przywyknąć
sokolnik
16-10-2019, 22:35
Udało się! Jeździłem! Po wczorajszej walce z moto akumulatorem ha
Nie wiem jak to się stało ale zgubiłem nakrętki od śruby by przykrecic klemy do aku... No mowie Wam, kosmos, albo zgubiłem co byłoby dziwne bo nie 1 razy go wyjmowałem albo gdzieś schowałem by...nie zgubić :)
Nakrętek takich kwadratowych nieieli w OBI i Castoramie, udało się dziś kupić w sklepie z akumulatorami. Dałem Panu 10 zł za uratowanie moto :)
Dziś przejechałem trochę ponad 60 km, oczywiście większość w delikatnym bardzo deszczu ale jednak. Paskudna pogoda ale ciepło. Miałem wczoraj jeździć, był taki piękny dzień, miałem jechać na Hel ale cooo? Nie mogłem klem zamontować!!! Takiego miałem doła i byłem zły na siebie ze jak to się mogło stać... Pewnie znajdę te nakrętki kiedyś :)
Nie jeździło mi się dziś zbyt dobrze...
Miałem hamowanie na czerwonym świetle, przód i tył że aż zgasł mi motocykl ale nie było żadnego uślizgu, mówię było trochę mokro. Później zgasł mi po akcji z typem z samochodu z którym miałem wymianę zdań podczas jazdy :) było trochę krzyczenia bo ja jeżdżę w stoperach :) nie było wyzwisk, kulturalnie, chyba zrozumiał o co mi chodziło. Najlepiej by było jakby od razu oddał prawko na policję, za jazdę ponad 100 w mieście. Tak mnie wyprzedził lewym pasem że aż się wystraszyłem, blisko mnie i w ogóle... Ale nie ważne, najwyżej będę w stopcham na YT jak szwryfuje 40km/h na lewym pasie :) ale zrozumiał bo potem zjechał na prawy pas i jechał normalnie :) więc chyba spoko. Też motocyklista bo krzyczał że on też jeździ motocyklem... :) Ehh niektórym powinni prawka zabierać z automatu, żeby samochód miał GPS i mierzył predkość w terenie zabudowanym... To by było proste i skuteczne :) identyfikacja po kluczykach albo odcisku palca jak w telefonie.... Ale nie ważne.
Forum fotograficzne, fotka musi być :) jak ktoś chce, może sobie ustawić jako tapetę na telefonie :)
32202
Widać zdjęcie? Bo u mnie na tapatalku jakiś błąd.
sokolnik
16-10-2019, 23:49
Krzysztof, tak jak Ci pisałem, że będzie padać... Pada od godziny 17 jak ruszyłem na moto aż do teraz... Pada i pada... Ale przynajmniej ciepło... Chyba jutro nie będę jeździł skoro pada i pogoda lipna... Muszę album poprawić... Jest robota do zrobienia :)
Wysłane z mojego Hułałeja
krzysztofz24
16-10-2019, 23:55
Akurat jutro i pojutrze ma NIE padac. Wiec sobie nie wmawiaj...znaczy nie usprawiedliwiaj sam przed soba;-).
I przed chwila sprawdzalem bo wlasnie rozkminiam czy jutro isc na moto czy w piatek.
P.s
Czemu ten lewy czarny pasek na baku na zdjeciu, jakis taki wytarty?
sokolnik
17-10-2019, 00:13
Akurat jutro i pojutrze ma NIE padac. Wiec sobie nie wmawiaj...znaczy nie usprawiedliwiaj sam przed soba;-).
I przed chwila sprawdzalem bo wlasnie rozkminiam czy jutro isc na moto czy w piatek.
P.s
Czemu ten lewy czarny pasek na baku na zdjeciu, jakis taki wytarty?Ja tam szykuje się jutro na jazde ale jak będzie mokro i zimno to nie będę jeździć tylko ten album będę poprawiać. Najwyżej w weekend poprawie ha
Nagrałem krótkie 7-8 min filmiku w 4K 50 FPS, ciekawe jak mój CPU sobie z tym materiałem poradzi, takiego jeszcze nie smakował :)
Takie złudzenie na zdjęciu, odbicie światła, z paskiem wszystko dobrze :)
Wysłane z mojego Hułałeja
krzysztofz24
17-10-2019, 00:16
Jak dobrze, jak widac ze jakis mega poscierany.
;-)
robin102
17-10-2019, 08:48
To się ludzie ucieszą
https://youtu.be/fTDuE8Pna7w
Rafał_Sz
17-10-2019, 09:03
bo ja jeżdżę w stoperach
Ty tak na poważnie?
Kojocisko
17-10-2019, 09:16
Oczywiście, że poważnie. Ruszanie w trasę bez stoperów jest bez sensu, szkoda słuchu. To bardzo stara prawda.
Pewnie można je pominąć tylko przy bardzo niskich prędkościach.
sokolnik
17-10-2019, 09:44
Pewnie że na poważnie, wydech mam przerobiony u Edka, i jest glosniejszy niż seria. Ładnie mruczy a powyzej 7 tys zaczyna powoli ryczeć. W trasie bez stoperow, takie nawet 2h trasa to łeb pęka. A kask mam raczej dobry Shoei GT-AIR pierwszą edycję ale co z tego, jak i tak trzeba stopery. A jeszcze moja szyba jest taka że cały pęd powietrza leci na łask, a przynajmniej część powietrza, ale to dobrze, przynajmniej się nie rozpędzam za mocno.
Zresztą, nie chce być na starość głuchy, moja żona już uważa że jestem głuchy ha ha a co będzie w okolicach 60-70lat :) ?
Stopery najtańsze z apteki. 3M produkuje.
Wysłane z mojego Hułałeja
robin102
17-10-2019, 09:57
No nie wiem, nie wiem. Nie pojechał bym na moto w stoperach. Trasy 200 km robiłem bez dB kilera :D z dB kilerem normalna jazda, a słuch mam wrażliwy.
Może jakby to trzeba było zapierdzielać 5-7 godzin na moto autostradowymi prędkościami w komfortowych warunkach to bym stopery włożył tak jak na weselach to robię :D
na motocyklu kurde strach
- - - - kolejny post - - - - - -
Pewnie że na poważnie, wydech mam przerobiony u Edka,
Tern wydech to ciekawa rzecz do analizy :D. Nie słychać go głośno bezpośrednio za motocyklem czy obok, ale jak jechałem za Tobą z pół kilometra z tyłu to dawało okrutnie po uszach.
Rafał_Sz
17-10-2019, 10:24
Mnie uczono - patrz i bądź widziany. Słuchaj i bądź słyszalny. Jedź, nie pier****.
No ale co kto lubi. ;)
sokolnik
17-10-2019, 11:04
Wydech fajny, podoba mi się.
Tu macie mój motocykl i wydech.
https://youtu.be/Y5-ojTvY5cM
Mimo że jeżdżę w stoperach to słychać wzystko tylko ciszej. Naprawdę dobrze mi się jeździ w tych stoperach. Zawsze trochę decybeli mniej.
Wysłane z mojego Hułałeja
Kojocisko
17-10-2019, 11:21
Mnie uczono - patrz i bądź widziany. Słuchaj i bądź słyszalny. Jedź, nie pier****.
No ale co kto lubi. ;)
Kwestia braku wiedzy branżowej. W większości działań przemysłowych stosuje się ochronę słuchu. Stoppery tłumią dźwięki, w zależności od typu stoppera nawet różne zakresy częstotliwości. Ale tłumią, ale nie odcinają.
Rafał_Sz
17-10-2019, 11:23
Kwestia braku wiedzy branżowej. W większości działań przemysłowych stosuje się ochronę słuchu. Stoppery tłumią dźwięki, w zależności od typu stoppera nawet różne zakresy częstotliwości. Ale tłumią, ale nie odcinają.
Od 25 w moim zakładzie używa się nauszników i stoperów wszelkiej maści, więc, ten, tego. ;")
Boryszuk
17-10-2019, 11:24
Sa specjalne stopery zaprojektowane tak, zeby wygluszaly szum wiatru jednoczesnie przepuszczajac wazne dzwieki. Nie wiem czy to faktycznie dziala czy to tylko marketing ale ja w takich jezdze. Co wiecej, przed wyjazdemw maju kupilem sobie zestaw Bluetooth zeby sluchac muzyki i nawigacji na autostradzie. Teraz bez stoperow jezdze tylkona DRZ.
krzysztofz24
17-10-2019, 12:12
Ciekawe ze stoperami jest to, ze niektorzy nie wyobrazaja sobie jazdy bez a niektorzy z:-).
Ja nie uzywam. Sluch mam bardzo dobry....
Moze gdybym mial jechac dlugo i non stop autostrada z duza predkoscia.
Ale w sumie wtedy bym sie polozyl prawie na baku za owiewka , to tez raczej nie.
Takze kwestia wysoce indywidualna z tymi stoperami.
Boryszuk
17-10-2019, 12:34
Ja tez kiedys nie wyobrazalem sobie jazdy ze stoperami, potem nie wyobrazalem sobie jazdy bez. A teraz jezdze tak i tak. Powyzej 90km/h i tak slychac tylko wiatr.
Kolekcjoner
17-10-2019, 12:57
Oczywiście, że poważnie. Ruszanie w trasę bez stoperów jest bez sensu, szkoda słuchu. To bardzo stara prawda.
Pewnie można je pominąć tylko przy bardzo niskich prędkościach.
Nie wiem jak stara ale nie ma takiej reguły. Ja nigdy nie jeżdżę w stoperach. Cichy wydech, dobry kask, szyba z deflektorem po co mi by były stopery? Wielu moich znajomych motocyklistów ma podobnie.
Kojocisko
17-10-2019, 13:48
Wiesz, ja jeżdżę od >34 lat, Bardzo trudno się licytować na owiewkę i cichy wydech np. z ST1100, na których jeździłem z 7 sezonów. Od lat jeżdżę tylko w kasach Schubertha. Oczywiście na niektórych motocyklach stopery są mniej potrzebne, ale IMO potrzebne są zawsze. Pamiętam dyskusje z początku lat dziewięćdziesiątych, wydawała mi się, że temat jest dawno wyjaśniony i oswojony.
Jest mnóstwo rzeczy, które ludzie robią zawsze. Z większością z nich da się żyć, z wieloma nie warto. Jest na przykład wielu motocyklistów, którzy nigdy nie brali udziału w szkoleniu techniki jazdy. Albo nie czytali "Twist of the Wrist". Można, ale nie warto. BTW - poznałem także ludzi na strzelnicy bez ochronników słuchu.
Pierwszy z brzegu: https://www.telegraph.co.uk/motoring/motorbikes/2730581/Bikers-plug-in-if-you-want-to-save-your-hearing-from-permanent-damage.html
"długotrwała ekspozycja na hałas powyżej 85 decybeli (DbA) ma szkodliwy wpływ na słuch - większość motocyklistów jest narażona na znacznie więcej (90DbA przy 50 mil na godzinę i do 100DbA przy 90) - i wystarczy 10 minut ekspozycji na 100DbA powodować trwałe uszkodzenie słuchu"
https://www.bigearinc.com/how-to-prevent-tinnitus-in-motorcycle-riders/
https://lifeatlean.com/motorcycle-ear-plugs/
Kolekcjoner
17-10-2019, 14:06
Wiesz, ja jeżdżę od >34 lat, Bardzo trudno się licytować na owiewkę i cichy wydech np. z ST1100, na których jeździłem z 7 sezonów. Od lat jeżdżę tylko w kasach Schubertha. Oczywiście na niektórych motocyklach stopery są mniej potrzebne, ale IMO potrzebne są zawsze. Pamiętam dyskusje z początku lat dziewięćdziesiątych, wydawała mi się, że temat jest dawno wyjaśniony i oswojony.
Jest mnóstwo rzeczy, które ludzie robią zawsze. Z większością z nich da się żyć, z wieloma nie warto. Jest na przykład wielu motocyklistów, którzy nigdy nie brali udziału w szkoleniu techniki jazdy. Albo nie czytali "Twist of the Wrist". Można, ale nie warto. BTW - poznałem także ludzi na strzelnicy bez ochronników słuchu.
Pierwszy z brzegu: https://www.telegraph.co.uk/motoring/motorbikes/2730581/Bikers-plug-in-if-you-want-to-save-your-hearing-from-permanent-damage.html
"długotrwała ekspozycja na hałas powyżej 85 decybeli (DbA) ma szkodliwy wpływ na słuch - większość motocyklistów jest narażona na znacznie więcej (90DbA przy 50 mil na godzinę i do 100DbA przy 90) - i wystarczy 10 minut ekspozycji na 100DbA powodować trwałe uszkodzenie słuchu"
https://www.bigearinc.com/how-to-prevent-tinnitus-in-motorcycle-riders/
https://lifeatlean.com/motorcycle-ear-plugs/
Nie wiem w czym i czym Ty jeździsz ale przy 90 Dba "przy uchu" to się głuchnie po paru minutach - coś niecoś o tym wiem bo się zajmuje zawodowo nagłośnieniami imprez :).
Także albo te badana o kant stołu pobić (pomijam już lokowanie produktu) albo coś nadinterpretujesz ;)...
Jedno to fakt - nie rozumiem jak można jechać w trasę z przelotem. I nie chodzi tu o żadne uszkodzenia słuchu ale zwyczajnie o komfort psychiczny.
Druga rzecz ludzie jeżdżą w luźnych ciuchach tekstylnych z dużymi prędkościami i się dziwią że głośno.
robin102
17-10-2019, 18:46
Że hałas męczy jest rzeczą oczywistą. Pewnie to kwestia osobnicza kogo bardziej kogo mniej. Przy długich trasach autem to co mnie najbardziej męczy to właśnie jednostajny hałas, ale mówię o takich 10 godzin za kółkiem. Z moto jest inaczej. Każ odwinięcie, przyspieszanie to jakiś element radochy. Pewnie bym zmienił zdanie po 8 godzinach autostrady na motocyklu :D
Kolekcjoner
17-10-2019, 19:45
Pewnie bym zmienił zdanie po 8 godzinach autostrady na motocyklu :D
Pewnie tak. Zwłaszcza że na autostradzie się nie jedzie 50/h ;)..... Myślę że tu jest dużo kwestii indywidualnych natomiast polemizuję z twierdzeniem że "zawsze" ;)....
sokolnik
17-10-2019, 20:02
Na początku jeździłem do rodziców 140km bez stoperów, po takiej 2h trasie głową pekała. Szybko zacząłem jeździć w stoperach. O niebo lepiej.
Robin, a jak jechałem do Ciebie, bez stoperów bym umarł, 1000km w weekend :D
Wysłane z mojego Hułałeja
Że hałas męczy jest rzeczą oczywistą. Pewnie to kwestia osobnicza kogo bardziej kogo mniej. Przy długich trasach autem to co mnie najbardziej męczy to właśnie jednostajny hałas, ale mówię o takich 10 godzin za kółkiem. Z moto jest inaczej. Każ odwinięcie, przyspieszanie to jakiś element radochy. Pewnie bym zmienił zdanie po 8 godzinach autostrady na motocyklu :D
pamiętaj, że masz jeden z cichszych kasków i to przeznaczony do szybkiej jazdy :) - w przyszłym sezonie zobaczę co jest wart "fartuch" pod kask uszczelniający
robin102
17-10-2019, 23:50
pamiętaj, że masz jeden z cichszych kasków i to przeznaczony do szybkiej jazdy :)
Pamiętam, pamiętam i piwko Ci się należy, stoi w lodówce.
Kask jest tak cichy, że ostatnio naszły mnie myśli, że może by wywiercić dziurki na wysokości uszu wywiercić aby silnik lepiej słyszeć. Pomysł stąd, tzn po rozmowie z mechanikiem z BMW, że on u siebie w Rosji miał taki kask serwisowy i na ucho mu się najlepiej maszyny regulowało, sprawdzało :)
Pamiętaj, że Rosja to stan umysłu...
krzysztofz24
18-10-2019, 00:27
z tymi stoperami to jest kwestia czy ktos woli czy nie woli;-). I nie ma co sie spierac i udowadniac wyzszosci jednego rozwiazania nad drugim czy jego braku.
Ja tam wole bez, chce troche tez wrazen sluchowych przy jezdzie na moto doznawac.
I tak od 25 lat i sluch mam bardzo dobry.
No ale jak ktos lubi w stoperach, to niech sobie jezdzi.
Czemu mialoby mi to przeszkadzac:-).
robin102
18-10-2019, 19:34
Kolega kupił sobie Hondę CBF 1000 2007 zadbaną sztukę to korzystając z ostatków pogody polecieliśmy na objazd podlaskich wsi :) Na ekspresowej S8 też przewietrzyliśmy wydechy. Ciekawe silniki w tych Hondach, na blacie 88.000 km, a pracuje jakby wczoraj z fabryki wyjechał.
Kolega dosiadł mojego przegazował i warto było widzieć tą minę jak rzuciło motocykle na bok. Widok zdziwienia bezcenny szkoda, że aparat już w plecaku był :)
https://images91.fotosik.pl/267/aed6570c57bb3fc5.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/aed6570c57bb3fc5)
https://images89.fotosik.pl/267/2a75ea7ceeb93134.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/2a75ea7ceeb93134)
bo PANIE to Honda ;)
kocham tłumacza google, najbardziej w specyfikacji pojazdów ;)
---- "Błogosławiony rower z wtryskiem paliwa
Boryszuk
19-10-2019, 14:11
Ja dziś wietrzę duże moto. Strasznie toto ciężkie ;-)
32304
sokolnik
19-10-2019, 15:54
Myślicie że tylko Wy jeździcie? :)
Pomarańcza też jeździ :)
32314
Boryszuk
19-10-2019, 16:02
Ładnie masz przed tym garażem
sokolnik
19-10-2019, 16:08
Ładnie masz przed tym garażem
co ja poradzę że nie mam czasu uprawiać turystyki motocyklowej i nawijać 500 km dziennie :) ?
robin102
20-10-2019, 02:26
[QUOTE=Boryszuk;4081924]Ja dziś wietrzę duże moto. Strasznie toto ciężkie ;-)
/QUOTE]
Ale i masz rację CBF 1000 jest przeokrutnie ciężkim jeszcze niedużym jeszcze motocyklem. Odnoszę wrażenie, że tam pod bakiem albo w baku jakieś 50 kg kowadło schowali. Szoka jak dosiadłem i jeszcze ten środek ciężkości wysoko położony czy co. Przód jakby bez manewrowości. Oczywiście idzie się do wszystkiego przyzwyczaić. CBF to chyba lekko 100 kg więcej od DRZ 400.
krzysztofz24
20-10-2019, 03:06
Pewnie wszyscy juz tem film widzieli a moze nie:-).
Sa motocykle, piekne kobiety, wartka akcja i dobre dialogi.
A zakonczenie jest naprawde mocne...ale nie wiem czy ona nie zasluzyla:-);-)
https://youtu.be/DjSSE-bYrPU
sokolnik
20-10-2019, 03:50
Pewnie wszyscy juz tem film widzieli a moze nie:-).
Sa motocykle, piekne kobiety, wartka akcja i dobre dialogi.
A zakonczenie jest naprawde mocne...ale nie wiem czy ona nie zasluzyla:-);-)Junakiem na podryw :D
Ja nie widziałem tego filmiku. Słabe to jakieś, dla mnie to pachnie ustawą.
Wysłane z mojego Hułałeja
Nie dość że ślepa, nie zna się na sprzęcie to i głucha.
https://www.youtube.com/watch?v=PnmXrjqx8b4
krzysztofz24
20-10-2019, 11:24
Junakiem na podryw :D
Ja nie widziałem tego filmiku. Słabe to jakieś, dla mnie to pachnie ustawą.
Wysłane z mojego Hułałeja
Ale to dobre jest i scyra prawda Panocku:-).
Takich filmikow jest pelno na YT i sa jeszcze bardziej hardckorowe. Wybralem specjalnie ten, bo jest z motocyklem i po polsku.
Choc motocykl jest tu pretekstem raczej do zaslonienia twarzy kaskiem.
Zwroc uwage co on mowi po przebraniu.
Ofc kazdy ma swoj gust i nie namawiam. Ot filmik.
Ale nie znasz sie:-);-).
Ha!
sokolnik
20-10-2019, 11:27
Oglądając ten film, mogę stwierdzić, że na moją Pomarańcze mogę podrywć najlepsze laski w Sopocie :)
Wysłane z mojego Hułałeja
krzysztofz24
20-10-2019, 11:32
Ale najpierw musialbys ja wyprowadzic i dojechac na to molo.
A nie kisic w garazu;-).
Oglądając ten film, mogę stwierdzić, że na moją Pomarańcze mogę podrywć najlepsze laski w Sopocie :)
Wysłane z mojego Hułałeja
na pomarańczowy !!!, w sanatorium ?
sokolnik
20-10-2019, 12:24
Pomarańcza to najszybsza szejseta :D w Pomorskim, postarach motorynek i harleyowców :D magnes na odlotowe laski :)
Faceci boją się jak przejeżdżam przez miasto bo ich dziewczyny zaczynają za mną biec i krzyczą, weź mnie, mnie weź, na przejażdżke, kocham Cie, weź mnie!
Wysłane z mojego Hułałeja
robin102
20-10-2019, 12:57
Nie dość że ślepa, nie zna się na sprzęcie to i głucha.
https://www.youtube.com/watch?v=PnmXrjqx8b4
Miód na uszy po weselnym łupu cupu. 6 garów to nie ma wąsko :D trudno się przeciskąć miedzy samochodami na skrzyżowaniach.
A propos tego przeciskania się to zauważyłem ostatnio, że jak się swoim cisnę miedzy auta to bardzo często się rozjeżdżają na boki samochody. Na Suzuki ani razu się nie zdarzyło :(
Teraz to puszkarze zerkając we wsteczne lusterka się chyba boją, że im piękny lakier na drzwiach i błotnikach pomacam wystającym metalowymi cyckami :D
- - - - kolejny post - - - - - -
w Pomorskim, postrach motorynek i harleyowców :D magnes na odlotowe laski :)
No fakt, bo moja Zuzia też pytała czy masz dziewczynę :D
Tak już poważniej to niedawno czytałem fajny artykuł o złotych latach motocyklizmu 70-80- trochę 90 lata jak to Japończycy prawie kopiowali europejskie konstrukcji, a Europejczycy inspirowali się japońskimi. Niech będzie, że się inspirowali :D bo taka zacna marka Laverda zerżnęła którąś tam Hondę :) Potem niemieccy konstruktorzy od MZ -tki uciekli do Japonii i nagle Japończycy zaczęli robić fajne silniki 2T doskonaląc to czego w NRD nie dało sie zrobić :)
krzysztofz24
20-10-2019, 13:03
Pomarańcza to najszybsza szejseta :D w Pomorskim, postarach motorynek i harleyowców :D magnes na odlotowe laski :)
Faceci boją się jak przejeżdżam przez miasto bo ich dziewczyny zaczynają za mną biec i krzyczą, weź mnie, mnie weź, na przejażdżke, kocham Cie, weź mnie!
Wysłane z mojego Hułałeja
Ale te laski to przychodza i chyba czatuja pod garazem:-).
Bo przeciez tam Pomarancza spedza 99% swojego zycia.
A to juz wiem czemu niemal zero jezdzisz.
Bo te piszczace laski blokuja wejscie do garazu:-);-).
sokolnik
20-10-2019, 13:11
Miód na uszy po weselnym łupu cupu. 6 garów to nie ma wąsko :D trudno się przeciskąć miedzy samochodami na skrzyżowaniach.
A propos tego przeciskania się to zauważyłem ostatnio, że jak się swoim cisnę miedzy auta to bardzo często się rozjeżdżają na boki samochody. Na Suzuki ani razu się nie zdarzyło :(
Teraz to puszkarze zerkając we wsteczne lusterka się chyba boją, że im piękny lakier na drzwiach i błotnikach pomacam wystającym metalowymi cyckami :D
- - - - kolejny post - - - - - -
No fakt, bo moja Zuzia też pytała czy masz dziewczynę :D
Cooo? Pewnie się dziwiła, gość jedzie z Gdyni do Białegostoku, myśli co za gościu, co on dziewczyny nie ma? Albo jednak to prawda i magnes działa :D patrzy co to za motobestia u taty w garażu stoi, pewnie jakiś prawdziwy mężczyzna rodem z tapmadel przyjechał :D ha
Wysłane z mojego Hułałeja
32355
32356
na dziewczyny to działa ;)
robin102
Piszą że silnik ma 585 mm szerokości.
[Kawasaki Z1300: 570, a BMW K1600 GT: 555 mm]
robin102
20-10-2019, 14:00
na dziewczyny to działa ;)
O dokładnie siadać na motor bo dziewczyny czekają, a pogoda przepiękna. Nie pitolić po internetach, tankować i cały tydzień będzie do jeżdżenia jeszcze !! Wiczorem zdawać relacje gdzie byli co widzieli.
https://images92.fotosik.pl/268/de2b1f9c1767e7f1.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/de2b1f9c1767e7f1)
sokolnik
20-10-2019, 14:30
a u mnie mokro, czaro budo bez słońca. Jedyny plus że w miarę ciepło ale podobno cały tydzień ma być jeszcze ładna pogoda :)
Będzie jazda!
A później, mycie moto, smarowanie łańcucha, części gumowych/plastików i na kocyk i pod pokrowiec :)
A w Bieszczadach korki. Wszyscy chcieli się dostać na połoniny. Szaleństwo, to chyba ostatni taki weekend w tym roku. Ważne że bez przygód i ~380 km zrobione. Wody w wydechu nie będzie. :D
https://send.firefox.com/download/72238a89fe723136/#BjYjmV296228MvIswVkMGA
krzysztofz24
20-10-2019, 21:33
Prawie jak droga nad Morskie Oko;-).
to chyba dziś wszędzie, gdzie popularnie
http://podhale24.pl/aktualnosci/artykul/66099/Tradycyjny_niedzielny_korek__Pieniny_stoja.html
Kolekcjoner
20-10-2019, 22:09
to chyba dziś wszędzie, gdzie popularnie
http://podhale24.pl/aktualnosci/artykul/66099/Tradycyjny_niedzielny_korek__Pieniny_stoja.html
Zakopianka też stoi. Do Krakowa korki takie, że ledwie się przecisnąłem....;)...
robin102
20-10-2019, 22:20
Co jest w Bieszczadach, że wszyscy motocykliści od mnie tam jeżdżą, czasem ekipą, czasem nawet solo wypady. Jakaś święta ziemia. Jakaś ostoja motocyklowa tam jest , baza. Zaliczyć Bieszczady to się zostaje motocyklistą :)
Byliście ?
krzysztofz24
20-10-2019, 22:27
W Bieszczadach sa sepentyny i widoki, atrakcyjne szczegolnie jesienia.
Tylko ile zostalo z tych dzikich Bieszczad, w ktore podobno mozna uciec...?
:idea:
W Bieszczadach jest na przykład Bieszczadzka Przystań Motocyklowa :)
Są zakręty, zakręty i zakręty. Przyroda, ludzie i miejsca pozwalające rzeczywiście odetchnąć od codzienności :)
Co jest w Bieszczadach, że wszyscy motocykliści od mnie tam jeżdżą, czasem ekipą, czasem nawet solo wypady. Jakaś święta ziemia. Jakaś ostoja motocyklowa tam jest , baza. Zaliczyć Bieszczady to się zostaje motocyklistą :)
Byliście ?
Nie wiem co jest, ale ciągle wyprzedzałem jakiś motocykl, albo motocykl mnie wyprzedzał, albo jechałem za motocyklistami. Rejestracje od Kielc po Lublin.
- - - - kolejny post - - - - - -
:idea:
W Bieszczadach jest na przykład Bieszczadzka Przystań Motocyklowa :)
Są zakręty, zakręty i zakręty. Przyroda, ludzie i miejsca pozwalające rzeczywiście odetchnąć od codzienności :)
Przed Przystanią stały motocykle. Wyglądało to jakby już nie było w środku miejsca. :D Co do widoków to się zgodzę. Między innymi po to tam jeżdżę. No i można się "wydziczyć" lub jak kto woli "porumakować". :D
TAKIE miejsca są WSZĘDZIE !!! - ale marketing NAKAZUJE właśnie być w tych miejscach, to tak samo jak NA PIERWSZY MOTOCYKL KUP 600 bo reszta jest za słaba a i tak po roku KUPISZ LYTRA
:idea:
Bieszczady są tylko w Bieszczadach :mrgreen:
za bardzo nie wiedziałem gdzie to dać bo jest tak i tak ;)
https://forum.nikoniarze.pl/threads/300350-ci%C4%99%C5%BCko-sklasyfikowa%C4%87
robin102
22-10-2019, 14:13
za bardzo nie wiedziałem gdzie to dać bo jest tak i tak ;)
https://forum.nikoniarze.pl/threads/300350-ci%C4%99%C5%BCko-sklasyfikowa%C4%87
Myślę, że parę kadrów to śmiało do "Polski Atlas Grzybów"
Tak się trochę rozweselam, bo wczoraj byłem na pogrzebie 25 letniego motocyklisty u nas znanego w środowisku, bo pracował w znanym renomowanym warsztacie motocyklowym.
Chłopak umarł siedząc w domu na łóżku, jakiś udar, czy wada czegoś w sercu :(
Zakręciła mnie młodzież do prowadzenia konduktu żałobnego z kościoła na cmentarz. Z kolegą na przodzie we dwóch (też na bmw), a z tyłu po koniec widoczności we wstecznych lusterkach motocykle w jakby paradnej kolumnie i tak na 2 biegu ( łabo to szło bokserem) przez miasto potem karawan i rodzina w autach. Smutne motocyklowe doświadczenie.
sokolnik
23-10-2019, 07:16
Wczorajsza jazda :)
32529
Wysłane z mojego Hułałeja
robin102
24-10-2019, 10:12
To z zeszłego roku, bo jakieś wyblakłe takie :)
Wczorajsza jazda :)
32529
Wysłane z mojego Hułałeja
Boryszuk
27-10-2019, 18:39
Jak tam, jeździcie? Ja właśnie wróciłem.
32701
Kolekcjoner
27-10-2019, 18:58
Jak tam, jeździcie? Ja właśnie wróciłem.
Też przed chwilą wróciłem. Ja ostatnio jeżdżę codziennie na jakieś bliższe lub dalsze wypady :).
Boryszuk
27-10-2019, 19:56
Ja właśnie, przy okazji naciągania łańcucha, zauważyłem, że skończyło się jedno z łożysk w tylnym zawieszeniu.
Kolekcjoner
27-10-2019, 19:58
Ja właśnie, przy okazji naciągania łańcucha, zauważyłem, że skończyło się jedno z łożysk w tylnym zawieszeniu.
To na ogół nie jest jakiś wielki problem (w sensie serwisowym)....
Boryszuk
27-10-2019, 20:03
Nie, oczywiście że nie. Choć do zrobienia mam kilka innych rzeczy a doszło jeszcze to. Też dzisiaj piardła pompka od tylnego hamulca, będę musiał ją zregenerować w trybie pilnym.
krzysztofz24
27-10-2019, 21:03
Nie, oczywiście że nie. Choć do zrobienia mam kilka innych rzeczy a doszło jeszcze to. Też dzisiaj piardła pompka od tylnego hamulca, będę musiał ją zregenerować w trybie pilnym.
Moze starczy taki repair kit podstawowy? w Polsce do dostania w Larssonie, a Ty tez masz pewnie jakas taka (a moze ta sama) siec sklepow motocyklowych z czesciami.
Ja w weekend nie jezdzilem. Ale w tygodniu planuje wyskoczyc.
Boryszuk
27-10-2019, 21:08
Zamówiłem właśnie zestaw do regeneracji, przy okazji odświeżę też tylny zacisk. Zestaw łożysk do tylnego zawieszenia też już zamówiłem. Tylko muszę jakiś garaż sobie zorganizować bo na dworze już zimno i wieczory ciemne.
robin102
28-10-2019, 09:42
Jak tam, jeździcie? Ja właśnie wróciłem.
Cały tydzień w Polandzie pogoda do jazdy była. Dziś 28 października już na prawdziwe zakończenie sezonu zatankowane i odkurzone tapicerki, dywaniki :D
Na dalsze jazdy temperatury nie pozwolą i opony :D
ps
Tak przy okazji :) Błoto w UK jest tak samo brudzące ;) Jazda po ulicach miast mocno brudzi motocykle, auta ?
https://images92.fotosik.pl/273/fb942ec8151ac63c.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/fb942ec8151ac63c)
też nie próżnowałem - zapraszam
https://forum.nikoniarze.pl/threads/300429-ci%C4%99%C5%BCko-sklasyfikowa%C4%87-II?p=4084250#post4084250
I ja polatałem w niedziele. Nie cale 150 mil w sumie wyszło.
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/02.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/03.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/04.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/05.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/06.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/07.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/08.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/09.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/10.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/11.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/12.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/13.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/14.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/15.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/16.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/17.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/18.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/19.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/01.jpg
Boryszuk
29-10-2019, 23:10
To na ogół nie jest jakiś wielki problem (w sensie serwisowym)....
No i mi wykrakałeś. Jedna ze śrub zapiekła się w tulejce i nie daje się wybić. I oczywiście, że to ta śruba z najgorszym dostępem. Jutro z pracy przyniosę większy młotek i kawałek trzpienia żeby to porządnie wybić.
krzysztofz24
29-10-2019, 23:54
No i mi wykrakałeś. Jedna ze śrub zapiekła się w tulejce i nie daje się wybić. I oczywiście, że to ta śruba z najgorszym dostępem. Jutro z pracy przyniosę większy młotek i kawałek trzpienia żeby to porządnie wybić.
Pamietam jak kiedys koledze po tygodniu stania na siarczystym mrozie zapiekly sie tylne szczeki hamulcowe w samochodzie, ktory stal na zaciagnietym recznym.
Naprawde to stalo na amen. Po zdjeciu kol probowalismy roznych akcji typu wibracyjne uderzanie mlotkiem itp:-)
Nie ruszylo. To rozkrecamy, zapadla decyzja.
Cos tam sie odkrecilo ale JEDNA sruba ni w zab. Po pol godzinie silowych rozwiazan; Ty odkrecasz kluczem z przedluzka z rury (zeby lepsza dzwignia byla) a ja uderzam mlotkiem zeby wibracje byly i moze ruszy.
Nadal stoi.
Wtedy wpadlem na pomysl ze spryt i mozg musi zatriumfowac nad brutalna sila;-)
WD40 na ta srube, 5 min czekania zeby spenetrowalo dobrze. I alleluja, sruba puscila od razu. A przedtem naprawde sporej sile sie opierala.
Tak ze zanim przyniesiesz ten wiekszy mlotek z pracy:-), to uzyj WD40 i daj pare minut na podzialanie. Mozesz sie milo zaskoczyc.
Boryszuk
30-10-2019, 07:18
Spokojnie, moczy się w WD-40. Jeśli pomoże to mocno nie będę musiał tłuc. Jeśli nie, to jestem przygotowany.
https://images92.fotosik.pl/273/fb942ec8151ac63c.jpg (https://www.fotosik.pl/zdjecie/fb942ec8151ac63c)
Ładne moto Robin.
Tylko, żeby jeszcze silnik był jakiś normalny...
Pamietam jak kiedys koledze po tygodniu stania na siarczystym mrozie zapiekly sie tylne szczeki hamulcowe w samochodzie, ktory stal na zaciagnietym recznym.
Naprawde to stalo na amen. Po zdjeciu kol probowalismy roznych akcji typu wibracyjne uderzanie mlotkiem itp:-)
Nie zapiekły, tylko zamarzły. To się bierze i wrzątkiem polewa.
robin102
30-10-2019, 10:44
Ładne moto Robin.
Tylko, żeby jeszcze silnik był jakiś normalny...
No fakt , że silnik jest o rodowodzie lotniczym :D pewnie dlatego się mówi, że idzie się polatać na motocyklu.'
Ale ma też ciekawą cechę. Jeździ jak turbodiesel. Mi to bardzo, bardzo pasuje. No i jest wygląd silnika, co dla mnie 102% gadżeciarza bardzo ważne :D Motocykl musi mieć wyeksponowany silnik :) Tu jest tak zrobione, że w zasadzie silnik jest motocyklem, nie ma ramy, a wszystko inne poprzyczepiane do silnika.
Jest jedna cecha którą albo polubić, albo znienawidzić. Wibracje na postoju i rzucanie na boki :D. Był najpierw szok po przesiadce z gładkiego R4. Jeżu, ale to napierda....la swoim życiem, a teraz czuje , że moto żyje, że coś tam pod dupskiem jest. Ruszamy, jedziemy to się czuje, że to motocykl, a nie samochód na 2 kolach. Po zapięciu 2 biegu już wszystko elegancko. Uciążliwa jest trochę jazda w mieście z bardzo z małymi prędkościami np na 2 czy nawet pierwszym biegu, bo wał kardana to nie ma przebacz,, co zakręci wał korbowy silnika to zaraz kardan na koło przekazuje. Sztywne polączenie bez żadnej elastyczności czy opóźnienia co daje łańcuch.. Z wibracjami nie jest jakoś strasznie. Bardziej bryka V-ka chociażby ta z Suzuki 650 czy 1000 nie mówiąc o Ducati, bo tam to trzęsienie ziemi :D. W Bemie po prostu na boki lubi wystraszyć nie obeznanego.
Sam silnik najtrwalsza, najbardziej dopracowana jednostka od BMW w wydaniu chłodzenia wiatrem i olejem. Kupować używanego GS 1200 to najlepiej z tym silnikiem jak byś kiedyś myślał czyli model 2010-13 modelowo oznaczany K25.
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie zapiekły, tylko zamarzły. To się bierze i wrzątkiem polewa.
Tak przy okazji skuteczniejszy jest preparat CX 80 bo nie wysusza w dłuższej perspektywie jak WD 40 i daje długą ochronę oraz smaruje nawet mocno obciążone współpracujące elementy. Niestety jest droższy :( ale warto go mieć. Gdzie WD 40 nie dawało rady. CX 80 poradził.
krzysztofz24
30-10-2019, 15:03
Spokojnie, moczy się w WD-40. Jeśli pomoże to mocno nie będę musiał tłuc. Jeśli nie, to jestem przygotowany.
Dobre podejscie.
Najpierw sposobem a w zanadrzu ostateczny argument;-).
Po dlugim moczeniu w WD-40 to musi puscic.
Ja ogolnie nie jestem zwolennikiem jakichs cudownych srodkow czy olei co to robia noe wiadomo co.
Ale z jednym wyjatkiem na WD-40 wlasnie.
On mi w tak beznadziejnych sytuacjach pomagal...
Jest jeszcze jeden fajny sposob. Bardziej na rdze niz zapieczone gwinty/sruby.
Moczylem kiedys 40-letni zardzewiaky lancuch motocyklowy od Jawy przez tydzien czasu w coca-coli.
Kozuch sie na wierzchu zrobil po tym tygodniu:-).
A lancuch po przetarciu zwykla szmatka mial niemal zero rdzy.
Tak wyzarlo.
Po tym eksperymencie przez pewien czas nie pilem coca-coli.
robin102
30-10-2019, 18:35
I ja polatałem w niedziele. Nie cale 150 mil w sumie wyszło.
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/02.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/03.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/04.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/05.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/06.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/07.jpg
http://www.milewski.co.uk/photo/nikoniarze/trip/08.jpg
.....
Dopiero mi się foty otworzyły. Kurde świetne klimaty, okoliczności na sesje plenerowe, ślubne czy tam nawet motocyklowe. Gdzie to dokładnie jest ?
Północna Irlandia
Dokladnie tu:
32881
No fakt , że silnik jest o rodowodzie lotniczym :D pewnie dlatego się mówi, że idzie się polatać na motocyklu.'
Ale ma też ciekawą cechę. Jeździ jak turbodiesel. Mi to bardzo, bardzo pasuje. No i jest wygląd silnika, co dla mnie 102% gadżeciarza bardzo ważne :D Motocykl musi mieć wyeksponowany silnik :) Tu jest tak zrobione, że w zasadzie silnik jest motocyklem, nie ma ramy, a wszystko inne poprzyczepiane do silnika.
Jest jedna cecha którą albo polubić, albo znienawidzić. Wibracje na postoju i rzucanie na boki :D. Był najpierw szok po przesiadce z gładkiego R4. Jeżu, ale to napierda....la swoim życiem, a teraz czuje , że moto żyje, że coś tam pod dupskiem jest. Ruszamy, jedziemy to się czuje, że to motocykl, a nie samochód na 2 kolach. Po zapięciu 2 biegu już wszystko elegancko. Uciążliwa jest trochę jazda w mieście z bardzo z małymi prędkościami np na 2 czy nawet pierwszym biegu, bo wał kardana to nie ma przebacz,, co zakręci wał korbowy silnika to zaraz kardan na koło przekazuje. Sztywne polączenie bez żadnej elastyczności czy opóźnienia co daje łańcuch.. Z wibracjami nie jest jakoś strasznie. Bardziej bryka V-ka chociażby ta z Suzuki 650 czy 1000 nie mówiąc o Ducati, bo tam to trzęsienie ziemi :D. W Bemie po prostu na boki lubi wystraszyć nie obeznanego.
Sam silnik najtrwalsza, najbardziej dopracowana jednostka od BMW w wydaniu chłodzenia wiatrem i olejem. Kupować używanego GS 1200 to najlepiej z tym silnikiem jak byś kiedyś myślał czyli model 2010-13 modelowo oznaczany K25.
Wreszcie przeczytałem coś konkretnego o GiejeSie (bez złośliwości oczywiście). Najczęściej wypowiedzi na ten temat to powtarzanie marketingowego bełkotu, obiegowe opinie "to już w garażu się samo zapala" (w kontekście ostatnich akcji serwisowych) albo jakieś bzdury. A ja mam konkretne pytanie, czym się to latanie na boki objawia? W jakich sytuacjach występuje?
robin102
31-10-2019, 00:18
....A ja mam konkretne pytanie, czym się to latanie na boki objawia? W jakich sytuacjach występuje?
Stoi moto na bocznej stopce uruchomione, na wolnych obrotach dodajesz gwałtownie więcej gazu manetką i moto gibnie się na prawą stronę. Jedziesz zbijasz z 4 biegu na 3 i między biegami robisz przygazówkę nie wysoką ale powiedzmy szybką, motocykl nie stoi, a jedzie więc w momencie przygazówki machnie Cie czyli motocyklem na prawą stronę. Jest to tak częste i po kilku dniach oczywiste, że w zasadzie się na to nie zwraca uwagi. Ktoś kto pierwszy raz na Bemce jak mój kolega był w szoku i to sporym :) Ja pierwsze jazdy nie bo czytałem o tym. Wał korbowy jest wzdłuż osi silnika, przeciwmasy na wale obracają się i stąd te machaniem motocyklem na boki, a w zasadzie na prawą stronę. Silnik jako taki sam pracuje gładko jak na 2 cylindry, bardzo równo na wolnych obrotach. Nic nie stuka nic nie puka tylko szum, oczywiście większy halas od silnika bo nie ma płaszcza wodnego chłodzącego który wycisza inne silniki chłodzone cieczą. Jest co prawda obwód chłodzenia olejem i chłodnica, ale to działa dopiero jak silnik jest konkretnie , niebezpiecznie gorący. Tak w ogóle cały silnik jest gorący, łącznie z oddzielną skrzynką biegów, oraz walem kardana który tez sie nagrzewa konkretnie. Jest się o co sparzyć :) Nie mówiąc już o wystającyh na boki kolektorach wydechowych :)
Napęd kardanem inni producenci rozwiązali łagodniej jakoś, tu potężny moment obrotowy szarpie tylnym kołem, żeby nie kontrola trakcji to pewnie czasem łatwo ruszyć by nie było. Też ten duży moment obrotowy już od nie wysokich obrotów odpowiedzialny za rzucanie motocyklem na boki.
Cóż akcje serwisowe, awarie tych najnowocześniejszych GS to prawie chleb powszedni. Legenda GS ma ciężkie życie z nowoczesnymi technologiami, nieświadomymi użytkownikami i słabymi serwisantami. Dlatego model K25 2010-2013 jest najbardziej dopracowanym, dokończonym GS, a jeszcze nie tak kosmicznie nowoczesny, choć mającym wszystko co trzeba.
Tu fajna stronka z danymi katalogowymi a także z danymi z pomiarów rzeczywistych różnych przyspieszeń, mało tego można do porównania dodać zupełnie inny motocykl. Z tych pomiarowych wartości widać, że ten GS K25 niby 110 KM tylko ;) jeździ lepiej niż dobrze :) i nie jest to wcale ciężki motocykl choć wielki jak cholera. Na sucho wazy raptem 203 kg , na mokro coś niecałe 230 kg Nie jest już taki brzydki ;) Jak poprzednie generacje. Oczywiście najnowsze są najładniejsze :)
https://www.motorbikecatalog.com/make/bmw/r_1200_gs/r_1200_gs/2011.html
krzysztofz24
31-10-2019, 00:46
Chyba wlasnie niepostrzezenie i podstepnie nadszedl koniec sezonu. Podstepnie bo jeszcze niedawno byly upaly i kto zyw korzystal z jazdy na moto.
Ostatnio jak w nocy patrzylem na temometr, to bylo +1 stopien tylko.
Jeszcze pare krotkich jazd przed zima i pod kolderke.
Ciekaw jestem ile bedzie stopni jak bede jechal zmienic olej w silniku i plyn hamulcowy z tylu.
Chyba gorska kurteczka z membrana i podpinka bedzie grana;-).
Dzięki robin102 za obszerne wyjaśnienie. Efekt podobny jak w niektórych samolotach, a szczególnie tych z okresu I ww, gdzie robiło się manewry w większości w jedną stronę ze względu na ten moment skręcający. W sumie fajne działanie w zakresie niskich obrotów za cenę tego "efektu". Jak to mówią programiści "It's not a bug, it's a feature". :grin: Można się przyzwyczaić. Gdyby nie wysokość tych maszyn dostosowana do rosłych facetów to kto wie... Póki co myślę jednak intensywnie o Tracerze 900 GT. Na pewno już ktoś nim jeździ. Tylko niech dba o niego. 8-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.