Zobacz pełną wersję : Motocyklisci na forum - ujawnij sie i przywitaj:-)
robin102
15-08-2017, 23:50
macie rację, że puszkarze nie widzą, ale to co dziś widziałem ze strony motocyklistów, to kompletny debilizm (dwa niezależne przypadki), mam nadzieję, że dojechali do domów, a to tylko dzięki oponowaniu i refleksie właśnie puszkarzy, więc niestety medal ma też dwie strony
Chłopaki na motorach cuda wyprawiają. Niedawno u mnie zginął trzeci w tym sezonie :(. Zepchnęła go do rowu młoda dziewczyna chyba fiatem punto która miała kilka dni prawko na auto. Zmieniła gwałtownie pas ruch na wąskiej obwodnicy. Jechała ledwo 50km/h/ Motocyklista najmniej 150 podobno. Gdyby ją wyprzedzał 80 km/h to ..... ?
Ja nie wierze żadnemu kierowcy w puszcze. Wychodzę z założenia, że lada moment coś wywinie, a przynajmniej wyprzedzi i wjedzie 2 metry przed moje przednie koło motocykla D
Kolekcjoner
15-08-2017, 23:53
Zawsze mam taki lekki szok przy wsiadaniu do fury, po dluzszym korzystaniu tylko z motocykla. Tez tak macie:-)?
Prawie nie jeżdżę puszką więc nie ma problemu ;).
Samochody robia jednak przy tym duzo mniej halasu, choc idiotyzm w mojej ocenie podobny.
Zależy które, te po "wiejskim" tunningu też ryczą
U mnie akurat takich nie ma. Za to gowniarzy szpanujacych (?) na jednosladach - mnostwo.
Mieszkam w linii prostej jakieś 200 m od stacji benzynowej, położonej przy wylotówce z miasta. Letnie wieczory są czasem, gdy na stacji zbierają się motocykle i samochody na tankowanie i hotdoga. Potem odpalają i jazda po długiej prostej. Dzięki ekranom akustycznym powstał tunel, przez który słychać ich jeszcze przez parę kilometrów. Niestety w środku nocy też dają ogniem po tłokach, co czasem bardzo wkurza. Nie ma u mnie w okolicy żadnego toru do szaleństw, więc się nawet nie dziwię. Najbardziej wredne są motocykle z niskoobrotowymi silnikami, w których słychać każdy wybuch w cylindrze. To już wielka przesada.
Kolekcjoner
16-08-2017, 10:05
^^ To że nie ma toru nie jest żadnym wytłumaczeniem.
U mnie akurat takich nie ma. Za to gowniarzy szpanujacych (?) na jednosladach - mnostwo.
Tu na Podhalu pełno takich wyścigowców. Wczoraj nawet mnie taki golf w dislu ;) wyprzedzał, ryczał jak stado potępionych upiorów, z rur wydechowył wydobył się czarny smolisty kłąb i pooojeeechał..... Ot taki lokalny folklor ;).
No chyba tak, lokalnie tacy występują.
Jeszcze co do niebezpiecznej jazdy, to nigdy chyba nie zapomnę wypadku, który się wydarzył praktycznie na moich oczach. Fragment drogi wojewódzkiej jest dawnym pasem startowym. Jechałem sobie pewnego dnia kulturalnie ok. 110 km/h gdy w pewnym momencie tylko śmignął obok mnie motocykl. Kilkaset metrów dalej (było pod górkę) leżał wraz z kierowcą stopionym w drzewo, a na poboczu samochód, którym rodzina skręcała w lewo nad jezioro.
Zginął chłopak na motocyklu i kierowca samochodu, który nie miał szans zobaczyć szaleńca.
Kolekcjoner
16-08-2017, 11:20
No niestety tak bywa. Z tym że nie ma co tworzyć legend. Statystyki pokazują że najwięcej wypadków powodują kierowcy samochodów tylko że jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności ich prawie nikt nie wyzywa od wariatów i dawców. Ja straciłem kilku moich znajomych po tym jak właśnie tak mnie zaczęli określać zobaczywszy że jeżdżę na moto.
Hmm. Prawda leży po środku. Często kierowcy samochodów nie widzą motocyklistów. Sęk w tym, żeby i motocykliści dali się zauważyć.
Sęk w tym, że puszka to puszka, a motocyklista to jak ślimak bez skorupki. Co go chroni w razie wypadku (bez względu już czyja to wina) ? Byle gówniana stłuczka a kierownik motocykla wychodzi z obrażeniami, a puszkarzowi co najwyżej poduszka wystrzeli i blaszki pogniecione.
Jazda jednośladami pewnie kiedyś zostanie zakazana, przynajmniej w EU :D
Oczywiście, że motocykliście są bardziej narażeni. To nie ulega wątpliwości.
Warto jednak by było, aby minimalizowali ryzyko wypadku, a nie maksymalizowali szaleńczą jazdą slalomem grubo powyżej dopuszczalnej prędkości.
sokolnik
16-08-2017, 15:23
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/e14165768313611fe57255f157f041c0-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170816/e14165768313611fe57255f157f041c0.jpg)
Podczas ostatniej poniedziałkowej jazdy do Łeby, nagrałem motovloga właśnie o wypadkach motocyklowych oraz stroju moto :)
Zapraszam :) Film (https://www.youtube.com/channel/UCEfYR_iHoLpLxtVH9Hsy1LQ)
Tego dnia również nagrałem filmik o mojej Pomarańczy, też jest na YT :) najpiękniejsza Yamaha w Polsce ;)
Kolekcjoner
16-08-2017, 18:28
Oczywiście, że motocykliście są bardziej narażeni. To nie ulega wątpliwości.
Warto jednak by było, aby minimalizowali ryzyko wypadku, a nie maksymalizowali szaleńczą jazdą slalomem grubo powyżej dopuszczalnej prędkości.
I większość tak robi, dlatego żyją i mają się dobrze i dlatego też wypadki motocyklowe to wbrew temu co niektórzy sądzą statystycznie rzadkość. Przez to jednak, że są "spektakularne" w skutkach to dorobiono ideologię i legendy.
krzysztofz24
16-08-2017, 20:30
Jako, ze zachcealem do wstawiania zdjec ze swoich wojazy moto i tych bizszych i dalszych. Oraz rowniez sam deklarowalem, ze wstawie foty - niech slowo cialem sie stanie;-)
Standardowo na urlop jezdze w Tatry, w zime samochodem a w lato ofc motocyklem.
Ogolnie fajnie bylo, aktywnosc gorska i motocyklowa. Na moto zaliczona trasa Wawa-Zakopane czyli 450km x 2 (bo objazdami coby w korkach nie stac. Jaskies krecenie sie po podhalu w poszukiwaniu gorskich kretych jak swinski ogonek drogi:-).
I clou tego po co jezdze motocyklem w gory - okolo 230-240km petla naokolo Tatr przez Slowacje. Wyjezdzamy za granice w Chocholowie a potem przez Sucha Hora-Oravice-Liptowsky Mikulas-Strbske Pleso-Stary Smokowiec-Zdiar-Łysa Polana-Zakopane.
Wspaniala widokowo petla naokolo calych Tatr, a trasa obfituje zarowno w te bardzo ciasne serpentyny(niektore to juz przegiecie;-) ) jak rowniez szybsze krete odcinki i ma spore roznice wysokosci.
Sporo motocyklistow tam sie widuje. Ruch na trasie jest znikomy a asfalt od dobrego do bardzo dobrego.
Mam nadzieje, ze zachecilem.
Zdjecia takie pogladowe z rodzaju, gdzie sie zatrzymalem na chwile plus jakis widoczek, Bo bardziej bylem nastawiony na krojenie tych winkli a nie ich fotografowanie;-).
Przed wyjazdem, z rana padalo, to ruszylem dopiero o 12. Ktory pojazd wybrac? Jako ze moto juz spakowane i zwiazane toboly poprzedniego dnia to wybor jest oczywisty. (Przeca winkle czekaja;-) ).
Choc przy pakowaniu tego wszystkiego na moto zawsze mam mysl "a gdyby tak wyslac bagaze poczta lub kurierem i sobie smignac na pusto:-).
http://e-fotek.pl/images/82682431126918023205.jpg
źródło (http://e-fotek.pl/images/82682431126918023205.jpg)
Widoczek na Slowacji.
http://e-fotek.pl/images/75128430092195629211.jpg
źródło (http://e-fotek.pl/images/75128430092195629211.jpg)
Widoczek na Slowacji. Na zdjeciu tego moze nie widac, ale wlasnie tam z tej wioski hen w dole przyjechalismy.
http://e-fotek.pl/images/97627098145386317735.jpg
źródło (http://e-fotek.pl/images/97627098145386317735.jpg)
Zdiar, juz niedaleko Lysej Polany. Niesamowity widok na zywo.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://e-fotek.pl/images/65774349693945313585.jpg)
A tu juz na slynnym przystanku dla busow przy schronisku Glodowka. Widok na Polane Glodowka...i jakie s tam gory w tle;-)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://e-fotek.pl/images/20310661338168497776.jpg)
Troche z innej manki, widoczny Giewont. I ta trasa nie wracamy coby sie w korki w Poroninie nie wladowac.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://e-fotek.pl/images/03669648190808897704.jpg)
Dawajcie swoje blizze lub dalsze wypady w formie relacji chociaz z garstka zdjec:-)
sokolnik
16-08-2017, 20:38
Dawajcie swoje blizze lub dalsze wypady w formie relacji chociaz z garstka zdjec:-)
ja fotek mam mało, chyba że moto po umyciu :D swoje podróże rejestruje GoPro :P i są dostępne, chyba każdy wie gdzie :) ?
krzysztofz24
16-08-2017, 20:52
Jak jechalem ta petla naokolo Tatr, to wlasnie sobie myslalem, ze Sokolnik to by dopiero mial co nagrywac:-).
Zdjecia, filmiki. Wazne zeby jakas relacje przedstawic, bo wiekszosc userow tego watku kreci sie na moto raz blizej a raz dalej.
Boryszuk mial cos wrzucic, cos tam wsponial o wyjezdzie do Walii chyba,
Boryszuk
16-08-2017, 21:16
W sobotę jedziemy. Póki co musiałem awaryjnie wymienić łożyska w tylnym kole a teraz czekam na nową gumę z tyłu. Jutro wszystko poskładam do kupy i pojadę dotrzeć oponę.
robin102
16-08-2017, 21:32
Jazda jednośladami pewnie kiedyś zostanie zakazana, przynajmniej w EU :D dobre, dobre :)
Nawinąłem dziś s\100k w koło komina po 3 tygodniach bez motocykla. Trzeba jeździć puki nie zabronili , bo przecież w moto nawet psów bezpieczeństwa nie ma :(
jak ktoś przebrnie to zapraszam, może zobaczy znajomego lub znajome miejsca, w większości fotki robione prawie tak starym aparatem jak moje moto ;)
https://photos.google.com/share/AF1QipMJLxjvgnQK2TaTNS_A4gb3khbFQ7FfRYPnx1NrXttJS2 tY0_5C55SvDrnaDHP4dQ?key=cWZIZVIwRjI4M2NSVk5yR3FKO UtTMGJhUC1VQ1Jn
Kolekcjoner
17-08-2017, 23:01
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://e-fotek.pl/images/97627098145386317735.jpg)
To kawa er5?
krzysztofz24
18-08-2017, 01:17
To kawa er5?
:-) Oh, ty zlosliwa bestio;-)
To Kawasaki ZRX 1200R.
https://www.scigacz.pl/Kawasaki,ZRX1200,big,retro,10553.html
Kolekcjoner
18-08-2017, 10:16
:-) Oh, ty zlosliwa bestio;-)
Czasem lubię podgrzać atmosferę ;).
Wiem że dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają ale ile to konsumuje?
...I clou tego po co jezdze motocyklem w gory - okolo 230-240km petla naokolo Tatr przez Slowacje...
Bardzo przyjemna trasa. Potwierdzam i zachęcam innych.
Dzięki za pokazanie zdjęć.
A skoro co roku bywasz w tych rejonach to zachęcam do poznania innych tras. Jest tam tego trochę. Z pięknymi widokami.
13. sierpnia w niedzielę kręciłem się w okolicach pogranicznych pomiędzy Łapszami, Velką Frankovą i Jurgowem. Śliczne rejony.
http://www.swierkot.com/pict/ps/frankova.jpg
źródło (http://www.swierkot.com/pict/ps/frankova.jpg)
krzysztofz24
18-08-2017, 10:46
Miedzy 6,5 a 7,5L. Taka 7 bez haczyka lub z malym haczykiem:-).
Przy stylu jazdy typu wyjezdzam z miasta i gdzies jezdze poza miastem.
Choc przy jezdzie tylko po miescie( np dojezdzajac do pracy) jak jest spory ruch to potrafia wyjsc jakies chore wartosci typu 9-10L.
Kolekcjoner
18-08-2017, 11:42
Miedzy 6,5 a 7,5L. Taka 7 bez haczyka lub z malym haczykiem:-).
Przy stylu jazdy typu wyjezdzam z miasta i gdzies jezdze poza miastem.
Choc przy jezdzie tylko po miescie( np dojezdzajac do pracy) jak jest spory ruch to potrafia wyjsc jakies chore wartosci typu 9-10L.
No niestety taki piec musi pojeść ;). Zresztą do miasta to to chyba nie jest najwygodniejsze choćby ze względu na ciężar.
krzysztofz24
18-08-2017, 12:23
No niestety taki piec musi pojeść ;). Zresztą do miasta to to chyba nie jest najwygodniejsze choćby ze względu na ciężar.
Co do ciezaru to w sumie nie wiem;-). Po Jawie 350TS kupilem Honde VF1100S - 248 kg na sucho, a potem tego Kawasaki - 228kg na sucho.
Normalnie sie jezdzi po miescie:-). Choc wole poza miastem na moto smigac.
Kolekcjoner
18-08-2017, 13:22
Wiadomo, każdy ma swoje preferencje 8-).
robin102
18-08-2017, 16:00
...pomiędzy Łapszami, Velką Frankovą i Jurgowem. Śliczne rejony.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/frankova-1.jpg
źródło (http://www.swierkot.com/pict/ps/frankova.jpg)
Łapsze Niżne , łapsze Wyżne, Jurgów, Łapszanka, Czarna Góra, Rzepiska, no po prostu przeurocze okolice i drogi do jazdy też sa. Bywam tam co roku. W Jurgowie to nawet jest fajna wystawa fotograficzna.
Jakby ktoś był w tych okolicach to zachęcam do wjechania do wsi Pawliki. Widoki niesamowite.
Kolekcjoner
19-08-2017, 21:10
No niestety plany były bogate, a wyjdzie kupa :(. U nas armagedon pogodowy.
robin102
20-08-2017, 13:35
U mnie też pada. Niedziela wolna i by się pojeździło, a tu deszcz. Następny sezon zakończę z przebiegiem sezonowym max 2000 km :D
ALE ALE trzeba brać przykład z innych.
Parę dni temu na stacji benzynowej spotkałem pod dystrybutorem dziewczynę na jakimś BMW turystycznym. Nie boxer tylko silnik twin. Stacja benzynowa przy granicy Słowenii i Chorwacji. Dziewczyna miała ze 50 kg wagi i ze 160 cm wzrostu. Jechał solo, a nie w grupie, bo trochę jej puszką towarzyszyłem. Przyjechał tym motorem z Irlandii pojeździć po Europie. Może ją widzieliście, bo następny kraj to Czechy i Polska właśnie na jej drodze :)
Ciekawe czy jej mam o tym wie :)
sokolnik
20-08-2017, 13:59
robimy ten zlot we wrześniu? Ktoś chętny?
Kto organizuje? Kto się podejmie... podobno ostatni zlot był słabo zorganizowany... :P :P
robin102
20-08-2017, 14:25
Przyjedźcie do mnie w następnym sezonie. Jest gdzie moto zaparkować, kilka maszyn wejdzie do garażu, namioty jest gdzie rozbić, a jak co to dla cherlawych i pod dachem przenocować miejsce się znajdzie. Blisko las, blisko woda, rzeki, zalew. Przepiękne wielokulturowe Podlasie w zasięgu ręki no i co najważniejsze wszyscy będziemy mieć blisko na zlot bardzo dobrymi drogami za unijną kasę. Można pocisnąć po garach :)
Kolekcjoner
20-08-2017, 14:46
Przyjedźcie do mnie w następnym sezonie. Jest gdzie moto zaparkować, kilka maszyn wejdzie do garażu, namioty jest gdzie rozbić, a jak co to dla cherlawych i pod dachem przenocować miejsce się znajdzie. Blisko las, blisko woda, rzeki, zalew. Przepiękne wielokulturowe Podlasie w zasięgu ręki no i co najważniejsze wszyscy będziemy mieć blisko na zlot bardzo dobrymi drogami za unijną kasę. Można pocisnąć po garach :)
Hmmmm... "blisko" to dosyć umowna kwestia :lol:......
U mnie też pada. Niedziela wolna i by się pojeździło, a tu deszcz. Następny sezon zakończę z przebiegiem sezonowym max 2000 km :D
A mnie wybiło 11 tyś i narzekam że mało ;).
ALE ALE trzeba brać przykład z innych.
Parę dni temu na stacji benzynowej spotkałem pod dystrybutorem dziewczynę na jakimś BMW turystycznym. Nie boxer tylko silnik twin. Stacja benzynowa przy granicy Słowenii i Chorwacji. Dziewczyna miała ze 50 kg wagi i ze 160 cm wzrostu. Jechał solo, a nie w grupie, bo trochę jej puszką towarzyszyłem. Przyjechał tym motorem z Irlandii pojeździć po Europie. Może ją widzieliście, bo następny kraj to Czechy i Polska właśnie na jej drodze :)
Ciekawe czy jej mam o tym wie :)
Ale że niby na bemce to takie wyzwanie??? 8-)
robin102
20-08-2017, 14:50
Ale że niby na bemce to takie wyzwanie??? 8-)
że sama w wielkim lesie :)
Kolekcjoner
20-08-2017, 15:15
że sama w wielkim lesie :)
Dobrze że nie w wielkim mieście ;)....
BTW: Ja widziałem dzieweczkę jeszcze chyba mniejszych gabarytów co ogarniała gs 800 także da się.... ;)....
robin102
20-08-2017, 16:41
Tak czy siak z Warszawy to już rzut jak beretem, raptem 2 godziny jazdy po dobrej drodze.
Kolekcjoner
20-08-2017, 18:01
Tyle że ja do warsiawy mam czterysta klocków z okładem ;).
robin102
20-08-2017, 18:09
Oj tam oj tam, ale z górki łatwiej i taniej się jedzie :)
Kolekcjoner
20-08-2017, 19:07
To fakt, gorzej z powrotem ;). Chyba że pojadę pierdopędem 125 to jemu jest wsio ryba 8-).
Boryszuk
20-08-2017, 19:24
Naprawiał ktoś z Was kombinezon przeciwdeszczowy? Mój po spotkaniu z niezidentyfikowanym obiektem latającym wystrzelonym spod koła samochodu przede mną wprost w moje kolano wygląda tak. Wiatr przy 150km/h z małej dziurki zrobił rozdarcie od pół łydki do uda...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/IMG_20170820_180712_768x1024-1.jpg
źródło (https://preview.ibb.co/jp15Bk/IMG_20170820_180712_768x1024.jpg)[
robin102
20-08-2017, 20:30
Przez zimę ogarniajcie kasę na wachę. 400-600 km do mnie na zlot w lesie w kontekście tej Irlandki co sama po Europie jeździ to pikuś.
Wyjadę po Was przed las i będę machał żółto czarna chorągiewką abyście nie zabłądzili, albo z Rafałem trzeba się dogadać, bo ma busa, więc ze 2 motorki obok Jego Suzuki w niego wejdą :)
butów ciąg dalszy, więc czeskie "militarne" sprawują się ok, jedyny mankament to są "śiliskawe" na asfalcie, w tym tygodniu żonka namówiła mnie na przejażdżkę, więc wyjąłem z szafy buty motocyklowe które używam tylko na trasie ( bez chodzenia) więc rzadko i po złapaniu za podeszwę ona się zaczęła kruszyć, odpadając po kawałku, nie mówiąc już o dużym jej pęknięciu, czyli byty do śmieci a były tak wygodne i żeby choć jedna nitka pękła, lub skóra się przetarła - nic z tego, góra po prostu ideał, po prostu (chyba nie doczytałem) to wyrób ekologiczny, po trzech latach używasz czy nie mają się rozpaść ..., rozumiem gdybym kupił coś taniego, ale to była dobra półka z dobrą marką, więc niestety zostałem zmuszony do kolejnego wydatku i dziś trafiłem w sklepie motocyklowy sieciowym dobrą ofertę (zobaczymy ?), tak, że następne do tylko jazdy zagościły u mnie na półce
Boryszuk
23-08-2017, 14:10
@Boryszuk (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=24405) mial cos wrzucic, cos tam wsponial o wyjezdzie do Walii chyba,
Mokro bylo
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/fb_mot_r-1.jpg
źródło (https://preview.ibb.co/e95FWk/fb_mot_r.jpg)
sokolnik
23-08-2017, 14:18
A ja dziś babce na światłach puknąłem w tył. Szkód brak. Pełnięta ramka od tablicy u niej. I tyle. Jechałem autem.
Spisaliśmy oświadczenie. U mnie ryski nawet nie ma.
Ile stracę zniżek? Bo zakładam że babka zgłosi szkodę której brak.
Kolekcjoner
23-08-2017, 15:29
Mokro bylo
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/08/fb_mot_r-1.jpg
źródło (https://preview.ibb.co/e95FWk/fb_mot_r.jpg)
Mokro ale klimatycznie 8-).
krzysztofz24
29-08-2017, 22:22
To zem dzisiaj przytulil ladny mandacik i pokazna sume punkciorow:razz:
Bedzie opowiesc;-).
Trasa, ktora znam na pamiec, jezdze nia bardzo czesto. Ot jakies 25km dobrej drogi laczacej Leszno z Nowym Dworem Maz. Na tym dystansie pare wiosek z ograniczeniem do 60km/h.
Ale z pewnym haczykiem o ktorym notabene wiem. Na calym odcinku (nawet tych lesnych i polnych) sa nadal znaki 60km/h.
Wszyscy tam jezdza 80-90 samochodami, no to jade sobie kulturalnie te 100-110 czasami przyspieszajac przy wyprzedzaniu.
I tak sobie jade beztrosko, slonko swieci:-).
Mam zwyczaj patrzec w lusterka co jakis czas i widze jakis taki lepsiejszy czarny samochod jadacy za mna.
Pierwsza mysl to jakas Bemka czy gosciu w lepszej furze chce koniecznie wyprzedzic motocykl. No to zobaczmy czy rzeczywiscie chce mnie wyprzedzic czy po prostu za mna jedzie . (Jakby przyspeszyl i chcial wyprzedzic to mialem zamiar go puscic bo nie mam w zwyczaju sie scigac z takim typem kierowcy co to musza motor zawsze wyprzedzic jadac mocniejsza fura, zawsze ich puszczam, a niech sie cieszy).
To sobie przyspieszam do okolo 130 km/h na idealnym odcinku drogi, lukam w lusterka. A on dalej za mna jedzie. I wtedy cos mnie tknelo:p. Patrze jeszcze raz, zaraz on ma swiatelka:mrgreen:
Ja cie pierdziu....zjazd na pobocze. Smieje sie do goscia, ze nie wierze i chyba nie mam pola manewru na jakas linie obrony bo raczej przekroczylem dopuszczalna.
Cala rozmowa w milej atmosferze i z humorem. Choc pan wladza musial wspomniec ze w sumie to tam byl zabudowany przez moment a ja mialem kolo 120 a to juz sie lapie na 2 krotne przekroczenie i prawko out.
Na co ja mu; dajmy spokoj, przez chwile tylko byl zabudowany i juz sie konczyl a ja przyspieszylem bo chcialem sprawdzic czy mnie chcecie wyprzedzic:-) (I pieknie sie nagralem z maksymalna 132km/h na ograniczeniu na 60:-) ). I wogole ze mnie to wzor rozwaznego kierowcy.
Suma sumarum to 10 pkt i 400 zl (zamiast 500) i zyczenia szerokiej drogi z ostrzezeniem ze jakby pan tedy wracal, to my tu jeszcze dzisiaj jezdzimy.
P.S Jakby ktos byl ciekaw, to Policja nie udostepnia nagran z poscigu zainteresowanym:-).
P.S 2 A jezcze byl fakny tekst:-).
- O prosze, Panie Krzysku jedzie pan tak, ze az kurtka napompowana od wiatru.
- Gdzie napompowana, ja taki troche przy kosci jestem8-)
Kolekcjoner
29-08-2017, 23:40
No niestety na niektórych moto upilnować tych prędkości nie sposób :mrgreen:.
sokolnik
30-08-2017, 00:24
:) faktycznie kurtkę masz jak balon [emoji14]
krzysztofz24
30-08-2017, 01:52
Es tute brute na kontra me?;-).
Ja to nie wiem. Dostaje mandat za glupie;-) przekroczenie predkosci o 70km/h.
A tu prosze jak popylaja powyzej 200km/h.
I to wszystko po waskich publicznych drogach.
A mandat im:-);-) !
http://https://youtu.be/L0M_a8S4Y4c (http://youtu.be/L0M_a8S4Y4c)
Rafał_Sz
30-08-2017, 10:08
O mały włos i 3 miesiące autobusem by było, dobrze, że na takich trafiłeś. ;)
robin102
31-08-2017, 21:53
Wczoraj z bananem na gębie objechałem spod świateł na długiej prostej jakaś wielką turystyczną bemkę z silnikiem 1600 , a dziś otwieram fejsa i widzę, że 4 już człowiek którego znałem rozwalił się na miejscu waląc w tył baby która wyjechała z kolumny aut. Zostawił 2 dzieci 36 lat chłopak :(
Słynął w środowisku z bardzo ostrożnej i asekuracyjnej jazdy i hamował zawsze wszystkich przed szaleństwami.
Pierdykole te motocykle szosowe. Umyłem Suzi, nawoskowałem, przykryłem pokrowcem i chyba koniec z jeżdżeniem. Mam jeszcze sporo spraw do zrobienia.
KRZYCHU nie żałuj parę stówek. Nic w życiu nie dzieje się na darmo. Może gdzieś dzięki temu mandatowi będziesz jechał wolniej i to będzie właśnie te wolniej ....
ps.
zmieniam konsekwentnie motor na taki co z dala od asfaltu będzie jeździł
sokolnik
01-09-2017, 09:29
Żebyście nie zapomnieli jak wygląda moja Pomarańcza :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/1d85608d1d515cba3ff0bbdd99747289-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170901/1d85608d1d515cba3ff0bbdd99747289.jpg)
Boryszuk
01-09-2017, 11:04
ps.
zmieniam konsekwentnie motor na taki co z dala od asfaltu będzie jeździł
Widziales jak sie Rossi wczoraj na piachu polamal? ;) Twardy badz, nie mietki. Na cos trzeba umrzec.
Kolekcjoner
01-09-2017, 12:26
ps.
zmieniam konsekwentnie motor na taki co z dala od asfaltu będzie jeździł
Nie ma mądrych na to ale u nas to wygląda mniej więcej tak. Ci co jeżdżą przecinakami czy nakedami to co chwilę się słyszy o jakichś wypadkach, z turystykami jest dużo mniej ale też od czasu do czasu fantazja poniesie i jest lipa, reszta co jeździ czoperami czy cruiserami - praktycznie nie słyszałem o żadnych kolizjach - jedynie raz czy dwa jakaś gleba i płacz bo się chromy porysowały :lol:. Natomiast najgorzej jest z tymi co jeżdżą w teren - tu jest co chwila jakaś kontuzja - może wypadków ciężkich nie ma ale to jest chyba najbardziej kontuzjogenny rodzaj sportu motorowego.
Nie uważam się za eksperta (mam na moto nawinięte zaledwie kilkadziesiąt tysięcy km) ale ja bym na Twoim miejscu nie rezygnował tylko zmienił maszyną na coś spokojnego. A już pomysły z czymś terenowym to bym sobie zupełnie darował.
robin102
01-09-2017, 12:52
U mnie to jest tak, że ani mi w głowie oranie motocyklem żwirowni, sadzawek, czy innych krzaków, tudzież wyskoków i podskoków. Mam pobliskie tereny, setki hektarów z polnymi, szutrowymi drogami, wąskimi, szerokimi, do wyboru do koloru. Żaden crosss, może soft enduro co najwyżej te moje jeżdżenie by było. Bez wywrotek i połamanych rąk. Często we dwójkę z plecaczkiem. Sprzętu będę szukał mocnego ze 40-45 KM najmniej, bo mocy nigdy za dużo :) Szukam już od dawna tyle,, że same powycierane w piachu obdarciochy znajduje, a mi trzeba moto co by oko cieszyło i homologacje do rejestracji miało. No np. Honda CRF 450 ;)
sokolnik
01-09-2017, 13:04
Ej, Pomarańcze Wam pokazuje, chwalcie :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/2148a508f4825c299158230a0e958fe3-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170901/2148a508f4825c299158230a0e958fe3.jpg)
robin102
01-09-2017, 13:23
kolektory brudna :D
;)
sokolnik
01-09-2017, 13:25
700 km zrobiłem po czyszczeniu. Są ładne. Na fotce wyszły brzydko. Ogólnie jest super. Efekt się utrzymuje. Jestem zadowolony. Fota po czyszczeniu
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/2a8c3d530f46e0277ac5a498269fdfdb-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170901/2a8c3d530f46e0277ac5a498269fdfdb.jpg)
krzysztofz24
01-09-2017, 13:41
robin102 a moze ty po prostu Honde Transalp potrzebujesz.
Motocykl przeznaczony na kazda droge i ewentualnie lekki teren.
I z plecakiem sie da i wygodny:-).
robin102
01-09-2017, 14:51
Krążę, krążę już rok w koło tematu. Nie więcej niż 140-150 Kg wagi na sucho, silnik może być nawet 600 cm na singlu koniecznie. Niestety wszystkie nie crosy są ciężkie w pytę. Tak yamaha XT 600 która mi sie podoba waży więcej od mojej Suzi GSR
Kolekcjoner
01-09-2017, 15:52
Krążę, krążę już rok w koło tematu. Nie więcej niż 140-150 Kg wagi na sucho, silnik może być nawet 600 cm na singlu koniecznie. Niestety wszystkie nie crosy są ciężkie w pytę. Tak yamaha XT 600 która mi sie podoba waży więcej od mojej Suzi GSR
140 150 kg nieźle. Mogę zapytać kolegę, mocno siedzi w temacie terenowców, sam jeździ jakimś KTM.
robin102
01-09-2017, 22:49
Jeźdizłem Yamhą XT 660 fajne moto, podoba się, ale to SuperMoto raczej, a nie połykacz terenu. Ciężki też. KTM y drogie w zakupie i w utrzymaniu. Mają tam fajne modele.
Taki sprzęcior mi się podoba, lekutki, a te 250cm przy tej masie to była by rakietowa jazda.
http://bikesearch.pl/husqvarna-tc-250-z-papierami-idealny-stan-ktm-IOWL.czw
Jak kupić nie styrane terenowe moto :)
Kolekcjoner
01-09-2017, 23:19
KTM y drogie w zakupie i w utrzymaniu. Mają tam fajne modele.
Szczególnie ten:
https://www.scigacz.pl/KTM,690,Enduro,R,austriacki,szturmowiec,23014.html
Spełnia praktycznie wszystkie Twoje wymagania ;).
krzysztofz24
02-09-2017, 12:13
A Robin wiesz ze Kawasaki W800 i Triumph Boneville sa tez dostepne w wersjach takich uterenowionych. Chyba Scrambler to sie nazywa.
Akurat na szose i w teren jako taki wszedolaz raczej niz do skakania.
Wpisz sobie w wujka google po prostu Triumph boneville scrambler lub Kawasaki W800 scrambler.
scrambler to typ motocykla i chyba wszystkie firmy miały lub mają w ofercie
Boryszuk
02-09-2017, 19:35
Obiecałem ostatnio, że wrzucę coś z wyjazdu do Walii. Nie wrzuciłem bo pogoda była do bani i tak wyszło. Ale, zakochany w tamtejszych drogach i krajobrazach, dzisiaj pojechałem trzeci raz w ciągu trzech tygodni :mrgreen: Macie kawałek mojej paskudnej gęby.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/IMG_20170902_115129_1024x1365-2.jpg
źródło (https://preview.ibb.co/jjnzMv/IMG_20170902_115129_1024x1365.jpg)
no ale łańcuch to Ci felgę zachlapał ;)
Boryszuk
02-09-2017, 19:46
Zachlapał, ale... gdzie na tym zdjęciu Ty to widzisz? Aż zacząłem się zastanawiać czy dobre zdjęcie wrzuciłem. Albo nie rozumiem żartu :mrgreen:
krzysztofz24
02-09-2017, 20:48
Boryszuk a masz tylko wasy czy tez komplet z broda:-)?
Ja mam komplet.
Boryszuk
02-09-2017, 20:52
Komplet. W samych wąsach wyglądam tak
.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/156514_1-2.jpg
źródło (https://image.smythstoys.com/original/desktop/156514_1.jpg)
krzysztofz24
02-09-2017, 21:54
Ja sobie podprogowo/podswiadomie tlumacze, ze wasy i broda wyszczuplaja:-)
No i laski na to leca;-).
Dlatego z pol roku temu zapuscilem.
robin102
03-09-2017, 01:40
Szczególnie ten:
https://www.scigacz.pl/KTM,690,Enduro,R,austriacki,szturmowiec,23014.html
Spełnia praktycznie wszystkie Twoje wymagania ;).
O tak tak ten Endurak od KTm juz od mieisecy mi spać nie daje. Drggie sa jak choler, bez 30 ts zł nie podchoc,.Motor bjka miałek okazj ze 2 km się ni pprzejechac, lekki jak piorko
wasy i broda wyszczuplaja
W przypadku Borsuka wyszczuplić by mogła jedynie prasa hydrauliczna. A i nie każda.
robin102
03-09-2017, 10:12
...,.Motor bjka miałek okazj ze 2 km się ni pprzejechac, lekki jak piorko
Precyzując KTM DUKE 690 miałem okazję się przejechać.
Boryszuk
03-09-2017, 11:30
W przypadku Borsuka wyszczuplić by mogła jedynie prasa hydrauliczna. A i nie każda.
Mało która ma wystarczający prześwit... Macie jeszcze zdjęcie z wczoraj.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/IMG_20170902_121552-2.jpg
źródło (https://preview.ibb.co/d6Eada/IMG_20170902_121552.jpg)
Takiej pogody to u nas nie uświadczysz...
Boryszuk
03-09-2017, 13:16
U nas dzisiaj też już bardziej stereotypowo. i mną tak być przez cały tydzień.
i kolektory nie wyczyszczone ;)
robin102
04-09-2017, 02:46
Sokół sprzedaje :)
https://www.otomoto.pl/oferta/yamaha-fz-fz-6-fazer-600-pelny-oryginal-raty-ID6z2CA8.html
sokolnik
04-09-2017, 12:14
Nie sprzedaje :)
Zresztą mój ma lepsze wyposażenie i głośny wydech :)
robin102
04-09-2017, 14:46
robin102
Aprilia RXV. ;)
Wynalazłem ten wynalazek . Dwa cylindry w takim silniku, ho ho, ale konstrukcja.
Trochę oblechany i poobcierany, szkoda kurde, bo się podoba i markę tą jakoś lubię:)
https://www.otomoto.pl/oferta/aprilia-rxv-rxv-450-sxv-prawo-jazdy-kat-a2-ID6yKkb7.html
Miałem SVX 4.5.
Przy suchej masie ~120kg, 60 koniach i kulturalniejszej pracy niż singiel -fajny sprzęcik. (550: 70 koni)
Używałem głównie do przeciskania się w korkach. Niestety mi ją ukradli, a nowych (w europie) już nie było.
Ma suchą miskę i zbiornik oleju, więc są mody na dorzucenie chłodnicy -co w RXV może mieć sens.
Przegrzanie może narobić problemów. (normalka)
robin102
04-09-2017, 15:38
Awaryjny sprzęt sam z siebie jak człowiek nie pomoże :), czy dało się żyć z Apką ? Te dwa gary no niesamowita sprawa takim typie motocykla.
Nie miałem żadnych mechanicznych problemów, no ale ja jeździłem w mieście.
Trzeba by było poczytać opinie o kopaniu ją piachu.
Sonik miał chyba taką "dojazdówkę". ;)
Szukając nowego egzemplarza w stanach (znalazłem, ale cena ze sprowadzeniem...) natrafiłem na nieśmiganego Husaberga (takiego http://www.motorcyclespecs.co.za/model/Husaberg/husaberg_fs_450e%2009.htm -lubię nietypowe). Ale on już taki niezawodny nie jest.
robin102
04-09-2017, 16:17
Ja dopiero rozkimiam ten rynek motocykli enduro. Husaberg też mi sie przewinął jak i marka Beta. Te Husabergi fajne z wyglądu. Silniki w nich skąd są ? Ten konkretnie który wynalazłeś to za ile by orientacyjnie wyszedł ?
Ta Apka 450 to chyba diabeł wcielony 60 KM w takim lekkim bączku ? chyba rakietowa jazda do 5 biegu na kole :D
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/aprilia/aprilia_rxv_450%2009.htm
Kolekcjoner
04-09-2017, 17:09
Ja dopiero rozkimiam ten rynek motocykli enduro. Husaberg też mi sie przewinął jak i marka Beta. Te Husabergi fajne z wyglądu. Silniki w nich skąd są ?
Pewnikiem z KTMa.
robin102
04-09-2017, 17:25
he he coś mi się wydaje, że na moją przygodę z soft enduro bez kozakowania to była by najwłaściwsza maszynka :) i ma niezawodny silnik od Suzuki DR 350
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/Beta/beta_alp4%2008.htm
do kupienia tu tylko opony trzeba by na bardziej terenowe zmienić, echhh z 600-800zł w plecy, a oferta na moto cenowo wysoka
https://www.otomoto.pl/oferta/beta-m4-beta-350-nie-ktm-supermoto-prawo-jazdy-kat-a2-ID6z34pI.html
Tego silnika z pochylonym cylindrem w KTM'ach (czy Husqvarnach) nie montowano.
Były wersje 390, 450 i 570 ccm.
[radzę ściszyć dźwięk zanim klikniecie] https://www.youtube.com/watch?v=cZNDrVeejww
- - - - kolejny post - - - - - -
Wersja M4 (supermoto) różni się od Alp4 skokiem zawieszenia i pewnie czymś jeszcze. (przy wtrysku często dają różne mapy)
Kolekcjoner
04-09-2017, 18:51
Tego silnika z pochylonym cylindrem w KTM'ach (czy Husqvarnach) nie montowano.
Były wersje 390, 450 i 570 ccm.
Jeszcze oryginalny Szwedzki?
Edit: nie jednak widzę że robiony w Austrii.
dr 350 i niezawodny silnik ;) - kto to powiedział ?
mała przerwa w pracy
https://scontent-bru2-1.xx.fbcdn.net/v/t34.0-12/21013503_611855865868546_1447009273_n.jpg?oh=65040 84f677560c7fc2704e6e98f716e&oe=59B05107
krzysztofz24
04-09-2017, 19:23
dr 350 i niezawodny silnik ;) - kto to powiedział ?
mała przerwa w pracy
https://scontent-bru2-1.xx.fbcdn.net/v/t34.0-12/21013503_611855865868546_1447009273_n.jpg?oh=65040 84f677560c7fc2704e6e98f716e&oe=59B05107
Ha. Takie cos mozna zrobic tylko na choperze lub cruiserze:-).
A ty chcesz zmieniac...
Na mojej poprzedniej Hondzie VF100S tez mozna sie bylo polozyc, ale glowa w strone baku.
Na mojej Kawie jakos nie bardzo moge sie ulozyc:mrgreen:
A wogole, teraz to Panie te motory takie zwarte robia jakies, ze sie nie mozna komfortowo wyciagnac po dluzszej jezdzie;-)
Kolekcjoner
04-09-2017, 19:26
Ha. Takie cos mozna zrobic tylko na choperze lub cruiserze:-).
A ty chcesz zmieniac...
A co do tego sport jest potrzebny?.... ;)
krzysztofz24
04-09-2017, 19:29
A co do tego sport jest potrzebny?.... ;)
Wlasnie usiluje sobie wyobrazic jakby ktos sie chcial wygodnie wyciagnac na enduro czy innym crossie:-).
Slyszysz Robin;-)?
robin102
04-09-2017, 21:28
dr 350 i niezawodny silnik ;) - kto to powiedział ?
mała przerwa w pracy
https://scontent-bru2-1.xx.fbcdn.net/v/t34.0-12/21013503_611855865868546_1447009273_n.jpg?oh=65040 84f677560c7fc2704e6e98f716e&oe=59B05107
mechanik z serwisu Suzuki, ale mógł się mylić, bo motocykl jakby egzotyczny :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Wlasnie usiluje sobie wyobrazic jakby ktos sie chcial wygodnie wyciagnac na enduro czy innym crossie:-).
Slyszysz Robin;-)?
Mam w garażu łóżko polowe więc mogę polerować moto na leżąco :D
ps.
żeby ładniej ciut wyglądała to brał by jom :)
http://allegro.pl/honda-xr650-dall-ara-supermoto-xr650r-nie-enduro-i6945387553.html#thumb/1
krzysztofz24
04-09-2017, 22:16
ps.
żeby ładniej ciut wyglądała to brał by jom :)
http://allegro.pl/honda-xr650-dall-ara-supermoto-xr650r-nie-enduro-i6945387553.html#thumb/1
Przeca to profesjonalny spotrowy motocykl jest. Nawet ma nalepki od sponsora na baku;-).
A tak na powaznie, to troche ze zdziwieniem czytam otwojej checi zmiany moto. Na Enduro smigajac w terenie latwiej o jakies urazy niz na moto szosowym. Fakt, kolizji raczej ciezko uswiadczyc, ale skrecic powaznie np noge to juz jak najbardziej. Poza tym, koniecznie chcesz zeby cie wytrzeslo;-).
Na asfalcie taki moto jezdzi gorzej niz szosowka, gorzej hamuje itp
Jesli bys chcial jakies takie soft enduro czy mix motocykla szosowego z enduro typu Honda Transalp, Yamaha TDM to bym zrozumial.
I na asfalcie pojezdzisz i kazda droga czy to piaszczysta czy szutrowka da rade.
Ale ty celujesz w motocykle stricte terenowe , w mniejszym lub wiekszym stopniu sportowe mozna nawet powiedziec...
robin102
04-09-2017, 22:19
Ty mi się tu Krzychu nie wymądrzaj ;) SuperMoto ulepione z enduro hmmm profesjonalny :) tylko powiedz jak sprawdzić taki VIN motocykla
Kawasaki ZFE254T104A100111
tyczy tego ogłoszenia
https://www.otomoto.pl/oferta/kawasaki-kx-e-250-f-supermoto-salonowy-stan-rejestracja-1-wl-crf-rmx-exc-ID6yZZ8r.html
Od Sasa do Lasa. ;)
https://pl.vindecoder.eu/check-vin/ZFE254T104A100111
krzysztofz24
04-09-2017, 22:29
A pronto
https://pl.vindecoder.eu/kawasaki
P.S Widze, ze jednak bardziej w supermoto chcesz uderzyc. To na szosie na pewno da rade.
I tylko kwestia doboru opon zeby i na szose i na teren dalo rade.
Podobno sa takie uniwesalne wlasnie do enduro.
robin102
04-09-2017, 22:48
Od Sasa do Lasa. ;)
https://pl.vindecoder.eu/check-vin/ZFE254T104A100111
Nie nie główny cel to wyszukać moto pięknie utrzymane. Rozrzut może spory, haos w głowie, ale też trochę rura mi mięknie :), bo już sobie wyobrażam jak mnie niesie na drzewo sprzęt mający 50-60 KM.
Krzysztof żaden crosssss, tylko soft enduro, a do tego niektóre SMy jakby się nadają.
ps
Znalazłem piękną sztukę Hondę XR 650 za 2000 roku za kosmiczne pieniądze 13 tys zł, :D ale moto pięknie utrzymane. Bym się decydował, ale nie ma elektrycznego rozrusznika, a ja za to mam protezę stawu biodrowego :)
Czyli korbę już masz. ;)
SM niby się nadają, ale mają np. inne kółka. Trzeba się wgryźć w temat konkretnego modelu.
MZ optymalne są te ~400 ccm.
250-tki fajne były 2-taktowe. Na 4-suw to mułowato.
Kolekcjoner
04-09-2017, 23:56
A tak na powaznie, to troche ze zdziwieniem czytam otwojej checi zmiany moto. Na Enduro smigajac w terenie latwiej o jakies urazy niz na moto szosowym. Fakt, kolizji raczej ciezko uswiadczyc, ale skrecic powaznie np noge to juz jak najbardziej. Poza tym, koniecznie chcesz zeby cie wytrzeslo;-).
Na asfalcie taki moto jezdzi gorzej niz szosowka, gorzej hamuje itp
Jesli bys chcial jakies takie soft enduro czy mix motocykla szosowego z enduro typu Honda Transalp, Yamaha TDM to bym zrozumial.
I na asfalcie pojezdzisz i kazda droga czy to piaszczysta czy szutrowka da rade.
Ale ty celujesz w motocykle stricte terenowe , w mniejszym lub wiekszym stopniu sportowe mozna nawet powiedziec...
Też tego nie ogarniam, chyba że kolega chce iść drogą kilku moich sąsiadów co to jeżdżąc w terenie nabawili się tylu kontuzji że ich to całkowicie wyleczyło z chęci nawet wsiadania na jednoślad - i nie piszę tego jako żart.
Pomijam tu już kwestie choćby użytkowe jak na ogół stosunkowo mały bak, czy odgłos który przypomina ryk stada rozwścieczonych wilkołaków ;).
robin102
05-09-2017, 08:39
To ma być na serio soft endurowa jazda w praktyce bez zjeżdżania z utwardzonych mniej lub bardziej dróg, ścieżek. Przecież tam nie można się wywalić. WSK 175 po takich jeździłem to co dzisiejszym prawie specjalizowanym motocyklem już się będę od razu przewracał ? Fakt moc, moc może tu nie należy przesadzić z koniami mechanicznymi. Czasem po asfalcie chociażby do stacji benzynowej też trzeba będzie podjechać.
tu taki frapujący mnie sprzęt, ale ta moc !
http://allegro.pl/aprilia-sxv-450-550-doinwestowana-serwis-i6933855488.html#thumb/8
dla takiego herbatnika kruchego jak ja to raczej coś w ten deseń, no i niebieski :)
tylko znów masa, ciężar przerażający trochę 170 kg
http://allegro.pl/yamaha-xt-600-e-03r-15-tys-km-przebiegu-i6931640938.html#thumb/6
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/yamaha/yamaha_xt600e%2003.htm (http://allegro.pl/yamaha-xt-600-e-03r-15-tys-km-przebiegu-i6931640938.html#thumb/6)
luknijcie proszę na te linki powyższe oraz ten niżej
fajny egzemplarz się wydaje, ale 70 KM :D ja pierdziu jak to opanować :)
http://allegro.pl/aprilia-sxv-450-supermoto-i6928711628.html#thumb/1
Rafał_Sz
05-09-2017, 09:47
Ale fajna ta Yamaha. :) Masa wrogiem przyspieszenia, ale przyjacielem komfortu. ;)
robin102
05-09-2017, 10:00
Jeśli o tej mówisz to jest to bardzo fajny sprzęcik. Rozglądam się za taką już z rok i same powycierane sprzęty.Koniec produkcji w 2003 wiec niby czego oczekiwać :D
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/yamaha/yamaha_xt600e%2003.htm
Przynajmniej z tego co czytam i oglądam to fajny :)
Jeździłem na nowszym wypuście XT660 z silnikiem 659cm3 i niestety już motorek obrośniętym w masę i to było czuć, że na asfalt jak znalazł, a w teren może być mocno trudniej. Jeździłem po asfalcie nią, dokładnie taką :)
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/yamaha/yamaha_xt660r%2007.htm
fajny egzemplarz się wydaje, ale 70 KM :D ja pierdziu jak to opanować :)
http://allegro.pl/aprilia-sxv-450-supermoto-i6928711628.html#thumb/1
Jednak ma światła ;) Na telefonie nie widać.
Moc jak bez homologacji.
robin102
05-09-2017, 10:48
Chyba nawet zarejestrowany powinien być tylko gdzie tablica :)
Napisałem do sprzedającego prośbę o więcej zdjęć z bliska by rozkimić co te moto przeszło.
70 KM w takim lekkim moto robi robotę jak ktoś umie :)
tylko gdzie tablica :)
Jest. Przy zawiasie wahacza, na ostatnim zdjęciu.
sokolnik
07-09-2017, 17:35
Ja szyba krócej kupowałem moto i szybciej się zdecydowałem ;)
robin102
07-09-2017, 17:57
Proszę bardzo, biorę go tylko napisz gościowi aby mi go sprzedał za 14999, a niech nawet za 15000, bo cenę przywalił z kosmosu i to z drugiej galaktyki :)
https://sprzedajemy.pl/suzuki-dr-z400s-piekny-strzyzow-6bea9f-nr38265317
piotr_74
07-09-2017, 19:06
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/30560768076_222ebe9460-1.jpg
źródło (https://farm6.staticflickr.com/5503/30560768076_222ebe9460.jpg)
Robin nie jest tak źle z tą masą w lekkim terenie czy na szutrach dopóki się to nie przewróci :). A tak wygodniej dojechać i zawsze można gdzieś dalej wyskoczyć w miarę wygodnie.
A co do Apriliki to bez awaryjna od 4 sezonów :).
robin102
07-09-2017, 19:09
A która to Aprilka, ? jaki model, bo z daleka nie widzę.
piotr_74
07-09-2017, 19:55
Pegaso 650 silnik rotaxa, prawie taki sam jak w BMW 650 (inna głowica), prawie wszędzie wjedzie i nie kusi, żeby za bardzo w terenie szaleć. Ale jak trzeba to i na 4 potrafi zakręcić kołem :)
krzysztofz24
07-09-2017, 20:05
Toc przecxiez BMW F650. Aprilia Pegaso 650 i Honda Transalp to zasadniczo jeden pies;-). Na upartego mozna by tu jeszcze Suzuki V-strom 650 dodac, tylko on najmniej terenowy w tym towarzystwie.
Ja osobiscie bym wolal Transalpa.
P.S piotr_74. Naprade fajne zdjecie krajobrazowo-motocyklowe.
Wstaw lub daj linka do wiekszego (cos kolo 1200 pix) jesli to nie problem.
piotr_74
07-09-2017, 20:13
Toc przecxiez BMW F650. Aprilia Pegaso 650 i Honda Transalp to zasadniczo jeden pies;-). Na upartego mozna by tu jeszcze Suzuki V-strom 650 dodac, tylko on najmniej terenowy w tym towarzystwie.
Ja osobiscie bym wolal Transalpa.
P.S piotr_74. Naprade fajne zdjecie krajobrazowo-motocyklowe.
Wstaw lub daj linka do wiekszego (cos kolo 1200 pix) jesli to nie problem.
też szukałem trampka lub bmw ale ten sam rocznik był około 4 tys. tańszy :). Trafiła się Pegaso i w sumie nie żałuję, spisuje się przyzwoicie i nie kusi do szybkiej jazdy.
Dzięki nie śmiałem tutaj wrzucać większego rozmiaru :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/30560768076_222ebe9460_b-1.jpg
źródło (https://flic.kr/p/NyxVCq)
Podobna do Cagiva Canyon.
Kolekcjoner
07-09-2017, 20:20
też szukałem trampka lub bmw ale ten sam rocznik był około 4 tys. tańszy :). Trafiła się Pegaso i w sumie nie żałuję, spisuje się przyzwoicie i nie kusi do szybkiej jazdy.
Dzięki nie śmiałem tutaj wrzucać większego rozmiaru :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/30560768076_222ebe9460_b-1.jpg
źródło (https://flic.kr/p/NyxVCq)
Porównywałeś beemkę i trampka - jakie roczniki - podzielisz się wrażeniami :). Też myślę o czymś takim ale mniej w stronę terenu 8-).
robin102
07-09-2017, 20:39
Też myślę o czymś takim ale mniej w stronę terenu 8-).
he he :)
piotr_74
07-09-2017, 21:08
Niestety w budżecie jakim dysponowałem to szaleństw nie było :)
- trampek fajna charakterystyka pracy silnika V, większe szybkości przelotowe ale dziwnie mi się na nim siedziało. No i w założonym budżecie wchodziła w grę tylko 600, obejrzałem kilka sztuk ale albo zajechane albo bardzo zajechane
- F650 mała, F650 GS całkiem fajny tylko znowu cena i niższy od Aprilii (znajomy ma z którym jeżdżę po dziurach), jestem dosyć wysoki i na Pegaso wygodniej mi się siedzi
- w tej samej co GS kilka lat młodsza i z mniejszym przebiegiem
plusy:
- prosta konstrukcja, można samemu pogrzebać
- spokojnie można zjechać z asfaltu
- w miarę wygodna
- ciągnie od początku obrotów
- w terenie to taki ursus powoli i do przodu :)
- w ciągu 4 lat jedna "awaria" zapchał się filterek paliwa pomiędzy gaźnikami
minusy:
- może być problem z nowymi częściami (jednak sporo części pasuje od BMW i koledzy na forum F650 chętnie pomagają w rozwiązaniu problemu)
- motocykl mało popularny w Polsce
- większe zużycie paliwa niż GS i trampek
- prędkości przelotowe, żeby było przyjemnie około 110 - 120, przy większych zaczyna telepać kierownicą (przynajmniej na tych oponach co mam).
Generalnie wszystko zależy od budżetu jaki możesz przeznaczyć. Jak masz kasę na F650 GS to warto też spojrzeć na Aprilię Pegaso Trail z silnikiem Yamahy 660, bardzo fajny motocykl.
robin102
07-09-2017, 22:45
A czy aby Aprilla Pegaso to niema tego samego silnika co Yamha XT 660 takiego z suchą miską olejową ? O takiej mówię, bo wygląda mi na ten sam
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/yamaha/yamaha_xt660r 06.htm
tak to jest ten sam ślinki co w Yamaszce
https://www.otomoto.pl/oferta/aprilia-pegaso-pegaso-650-strada-xt-660-prawojazdy-kat-a2-jeden-wlasciciel-raty-ID6yTu7l.html
A ma wtrysk?
- - - - kolejny post - - - - - -
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/yamaha/yamaha_xt660r%20%2006.htm
-widzę, że ma.
A te widziałeś?
https://www.otomoto.pl/oferta/yamaha-xtz-660-tenere-kufry-9000-przebiegu-servis-igla-dl-650-vstrom-ID6yUlAd.html#e2f9305e46
Kolekcjoner
07-09-2017, 23:42
Niestety w budżecie jakim dysponowałem to szaleństw nie było :)
- trampek fajna charakterystyka pracy silnika V, większe szybkości przelotowe ale dziwnie mi się na nim siedziało. No i w założonym budżecie wchodziła w grę tylko 600, obejrzałem kilka sztuk ale albo zajechane albo bardzo zajechane
- F650 mała, F650 GS całkiem fajny tylko znowu cena i niższy od Aprilii (znajomy ma z którym jeżdżę po dziurach), jestem dosyć wysoki i na Pegaso wygodniej mi się siedzi
- w tej samej co GS kilka lat młodsza i z mniejszym przebiegiem
plusy:
- prosta konstrukcja, można samemu pogrzebać
- spokojnie można zjechać z asfaltu
- w miarę wygodna
- ciągnie od początku obrotów
- w terenie to taki ursus powoli i do przodu :)
- w ciągu 4 lat jedna "awaria" zapchał się filterek paliwa pomiędzy gaźnikami
minusy:
- może być problem z nowymi częściami (jednak sporo części pasuje od BMW i koledzy na forum F650 chętnie pomagają w rozwiązaniu problemu)
- motocykl mało popularny w Polsce
- większe zużycie paliwa niż GS i trampek
- prędkości przelotowe, żeby było przyjemnie około 110 - 120, przy większych zaczyna telepać kierownicą (przynajmniej na tych oponach co mam).
Generalnie wszystko zależy od budżetu jaki możesz przeznaczyć. Jak masz kasę na F650 GS to warto też spojrzeć na Aprilię Pegaso Trail z silnikiem Yamahy 660, bardzo fajny motocykl.
Dzięki za info :D.
Generalnie na razie się rozglądam. Interesuje mnie właśnie takie moto trochę turystyczne, trochę na wiochy i miasta ale też z możliwością w miarę komfortowej jazdy po szutrowych drogach. Z dużym prawdopodobieństwem będzie używany przez cały rok. Nie może być wysoki, bom kurdupel ;).
Co do trampka to interesuje mnie w pierwszym rzędzie, /bo honda/ z bardzo fajnym silnikiem i całą resztą ale......
....też raz siedziałem i jakoś mnie nie przekonał. Druga rzecz to to o czym piszesz, znaleźć nieskatowaną sztukę graniczy z cudem.
Co do bmw to pomijając moją organiczną niechęć do tej marki póki co nie udało mi się dorwać niczego w pobliżu na czym mógłbym choć usiąść, sprzeczne opinie co do niezawodności i o silnika szczególnie pod względem kultury pracy, drogie części i drogi zakup.
Za przemawia to że tego typu moto na ogół nie dosiadają napaleni młodzieńcy, w dodatku oszczędzający na wszystkim (na serwisie w pierwszej kolejności), małe spalanie, fajne wsparcie jeśli chodzi o serwis, sprawdzona konstrukcja niemal idealnie wpisująca się w moje potrzeby.
I jak tu żyć Pani Premier :lol:......
Tenerka fajna, ale pińdziesiont kuców to kurcze słabo, jak jeszcze plecak dosiądzie toż to wiatr zwieje z drogi.
No i wysoka w kłębie 865mm, prawie jak liścior, prześwit zacny 245 ale nawet w Albanii coraz mniej schodów.
piotr_74
08-09-2017, 08:17
Kultura pracy w silniku Rotaxa ? Jaka kultura :), tutaj dzwoni i stuka jakby miało się za chwilę rozlecieć. Kiedyś u nas na lotnisku był "zlot samolotów" własnej produkcji, repliki z okresu I WŚ i większość miała silniki Rotaxa, jak je uruchomili to dźwięki które się z nich wydobywały były przerażająco - niepokojące i wskazywały, że te samoloty nie mają prawa dokołować na pas startowy :D
A czy aby Aprilla Pegaso to niema tego samego silnika co Yamha XT 660 takiego z suchą miską olejową ? O takiej mówię, bo wygląda mi na ten sam
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/yamaha/yamaha_xt660r 06.htm
tak to jest ten sam ślinki co w Yamaszce
https://www.otomoto.pl/oferta/aprilia-pegaso-pegaso-650-strada-xt-660-prawojazdy-kat-a2-jeden-wlasciciel-raty-ID6yTu7l.html
tak nowsze wersje mają silnik yamahy 660 xt
A ma wtrysk?
- - - - kolejny post - - - - - -
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/yamaha/yamaha_xt660r%20%2006.htm
Pegaso dostała wtrysk od 2001
Tenerka fajna, ale pińdziesiont kuców to kurcze słabo, jak jeszcze plecak dosiądzie toż to wiatr zwieje z drogi.
No i wysoka w kłębie 865mm, prawie jak liścior, prześwit zacny 245 ale nawet w Albanii coraz mniej schodów.
Fakt szału nie ma ale spokojnie da się tym jeździć, łącznie z plecaczkiem i bagażem. Tomajk tez bym wolał nową AF no ale ... :)
robin102
08-09-2017, 13:57
K
tak nowsze wersje mają silnik yamahy 660 xt
:)
Kurde Yamda X660 z tym silnikiem niby 48 KM ale bardzo to fajne moto. maiłem okazje trochę się przejechać po osiedlowych uliczkach niestety. Do lekkiego terenu niektórzy mówią, że sie nada, ale jak sie nada, ale jak ? Jeśli to waży na sucho 172 Kg
Moto piękny, zadziorny taki charakterny w wyglądzie, pracuje też kozacko i po nabiale tłucze :D
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/yamaha/yamaha_xt660r%2010.htm
Niestety znajomy swoją sprzedał i już na leśnych dróżkach nie będzie okazji sprawdzić
Taki śliczny motorek, wyglądajcy na zadbany na tip top, zadzwoniłem, bo blisko mnie, ale już sprzedany
http://allegro.pl/yamaha-xt-660r-sprzedam-lub-zamienie-na-quada-i6943338389.html#thumb/1
tu niby nawet na jakiś terenowych oponach stoi
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/yamaha/yamaha_xt660r%2009.htm
Kolekcjoner
08-09-2017, 15:06
Tenerka fajna, ale pińdziesiont kuców to kurcze słabo, jak jeszcze plecak dosiądzie toż to wiatr zwieje z drogi.
No i wysoka w kłębie 865mm, prawie jak liścior, prześwit zacny 245 ale nawet w Albanii coraz mniej schodów.
Do codziennego jeżdżenia 50 może być, nawet z pasażerem - w dalekie trasy się tym nie wybieram :). Natomiast to drugie czyli wysokość mnie eliminuje. Pod tym względem BMka wygląda ciekawie, natomiast najbardziej mnie martwi to:
Kultura pracy w silniku Rotaxa ? Jaka kultura :), tutaj dzwoni i stuka jakby miało się za chwilę rozlecieć. Kiedyś u nas na lotnisku był "zlot samolotów" własnej produkcji, repliki z okresu I WŚ i większość miała silniki Rotaxa, jak je uruchomili to dźwięki które się z nich wydobywały były przerażająco - niepokojące i wskazywały, że te samoloty nie mają prawa dokołować na pas startowy :D
robin102
11-09-2017, 17:17
A wiecie ku#@%^ co u mnie kolejny wypadek i znów po znanym motocykliście. Umyłem swoja Suzi, nawoskowałem, pokrowcem przykryłem i niech stoi do wiosny albo lata. Potem sie zobaczy. Ten 2017 rek jest u nas dramatyczny 5. Pięciu znanych motocyklistów :(
Nie no motocykle nie są na polskie warunki. Sokół sprzedawaj moto albo chowaj do garażu.
ps.
kupilibyście takiego dziadka ?
http://allegro.pl/suzuki-dr-650-stan-kolekcjonerski-xt-ttr-klr-i6944708208.html#thumb/8
Rafał_Sz
11-09-2017, 18:42
Żeby mocno zmniejszyć ryzyko wypadku, trzeba odpuścić jazdę w niedzielę. Zbyt dużo jest niedzielnych i "wczorajszych" kierowców.
A umrzeć na coś trzeba, byle nie za wcześnie.
Pitolita Hipolita, jechałem do Wrocławia w piątek po południu i to był dramat, wracałem w niedzielę po południu i była rewelacja. Ta sama droga w piątek prawie 6h, powrót w niedzielę 4,5h i to luzacko z plecakiem przecież byłem, któren nie pozwoliłby na szaleństwo :D
Jak kogoś korci na tamten świat, to ani pora roku ani warunki na drodze nie są w stanie go powstrzymać.
sokolnik
11-09-2017, 21:58
U mnie leje deszcz od tygodnia albo dłużej, idzie dostać kulllwicy :/!
Dziś była w miarę ładna pogoda. Na moto nie jeździłem 2 tyg pewnie. Ciągle zaległe tematy, obróbka zdjęć itp. Weekendy zajęte itp. 30 września odstawiam moto, zabieram z Trójmiasta na zimowy sen... Nie będę wynajmować garażu na październik, bez sensu.
krzysztofz24
11-09-2017, 23:14
Moto odstawia sie dopiero pod koniec listopada i basta:-).
Ja tak bynajmiej praktykuje.
Kolekcjoner
11-09-2017, 23:27
Żeby mocno zmniejszyć ryzyko wypadku, trzeba odpuścić jazdę w niedzielę. Zbyt dużo jest niedzielnych i "wczorajszych" kierowców.
Coś w tym jest u nas najwięcej wypadków motocyklistów jest właśnie w niedzielę. Tyle że z kolei w niedzielę wyjeżdża najwięcej jednośladów i tu działa pewnie zwykła statystyka....
Moto odstawia sie dopiero pod koniec listopada i basta:-).
Ja tak bynajmiej praktykuje.
Ja tam w ogóle nie odstawiam ;)... W zeszłym roku w styczniu były lepsze warunki do jeżdżenia niż w październiku 8-).
krzysztofz24
12-09-2017, 14:19
To mowisz Robin, ze cie ciagnie w strone Enduro, jakies szutrowe drogi, blizej natury
I z dala od niebezpieczenstw na asfalcie.
Tylko zebys sie komus przypadkiem w pole nie wladowal:-)
https://youtu.be/4QGI0-xzoBM
Enduro to chyba jednak bardziej urazowe niz jazda po asfalcie:-);-)
robin102
12-09-2017, 17:05
A gdzie tam urazowe, nie trzeba się przewracać i sprawa załatwiona. Enduro różne oblicza ma. To też jest jazda po terenie, mniej więcej po takim jak ja bym jeździł. Dla mnie to w zupełności wystarcza takie zmierzanie się z naturą, a i mam gdzie jeździć.
Wato obejrzeć
https://youtu.be/YwW2NVwV77s
ps.
Ostatnio jestem tak za przeproszeniem zesrany, że nawet Suzi zatankować na full na zimę to w kanistrze paliwo wożę. Parę dni temu oglądałem filmik z kamerki jak zginął banalnie znany mi świetny motocyklista z tych pięciu ( bo już pięciu w tym sezonie w moim mieście :( ) już co w tym roku odeszli. Kobieta gwałtownie zahamowała, bo se przypomniała, że ma skręcić w lewo. On przypierdzielił centralnie, ale delikatnie w tył samochodu wcześniej stawiając Yamahę na przednie koło i właśnie ta własna yamaha go przydusiła do auta na amen. Nie miał gdzie uciekać w prawo, ani w lewo, liczył, że jak dociśnie to się wyrobi i jednak obliczenia zawiodły. Z prawej barierki, z lewej czołówka z tirem jadącym z przeciwka. Niby sytuacja do wygrania była, niby ..... może jakby położyć motor na asfalt, ale kto to umie i zdąży :(
krzysztofz24
12-09-2017, 17:33
Mialem na mysli, ze bardziej urazowy a propo ewentualnych obrazen od tubylcow na filmiku, ktory zalinkowalem;-)
Robin kazdy, nawet najdoskonalszy super ostrozny kierowca dowolnego pojazdu moze miec kolizje badz wypadek.
Ale przestrzegajac pewnych zasad w jezdzie motocyklem mozna zminimalizowac ryzyko.
Temat rzeka, ale wszystko jest dla ludzi.
Swego czasu w Swiecie Motocykli pisal Andrzej Kwiatkowski (zawodnik i inzynier)
o technice motocyklowej i technice jazdy. Wiele sie z tego nauczylem. Rafal Dmowski (tez ze SM) napisal ksiazke o jezdzie w ruchu ulicznym - kiedys czytalem, bardzo pozyteczne iformacje do zastosowania w praktyce.
Zeby nie bylo, ze sie madrze, bo nie uwazam sie zadna wykladnie w tym temacie czy autorytet.
Ale sa pewne niuanse, zasady i nawyki jazdy motocyklem diametralnie rozniace sie od tych z auta, ktore pomagaja w jezdzie.
To czy ktos jest ostroznym kierowca czy nie, to jedna kwestia.
Ale inna kwestia jest czy wie jak bezpiecznie wyprzedzic na moto kolumne samochodow, lub jaki zachowac odstep od porzedzajacego pojazdu, czy jezdzic srodkiem pasa czy blizej lewej krawedzi itp.
Jak mowie, temat rzeka...
P.s Jakbym obejrzal filmik z wypadku na moto znajomej osoby, to tez bym byl raczej "obsrany". Ja wogole nie lubie filmikow z sieci z kolizji i wypadkow na moto.
Choc czasami ogladam...w celach niejako eduka yjnych, czyli na co uwazac.
Jak napisalem ryzyko mocna zminimializowac. Na tyle zeby czerpac przyjemnosc z jazdy.
Ale do zera nie da sie go wykluczyc...
Kolekcjoner
12-09-2017, 17:38
A gdzie tam urazowe, nie trzeba się przewracać i sprawa załatwiona. Enduro różne oblicza ma. To też jest jazda po terenie, mniej więcej po takim jak ja bym jeździł. Dla mnie to w zupełności wystarcza takie zmierzanie się z naturą, a i mam gdzie jeździć.
Wato obejrzeć
https://youtu.be/YwW2NVwV77s
ps.
Ostatnio jestem tak za przeproszeniem zesrany, że nawet Suzi zatankować na full na zimę to w kanistrze paliwo wożę. Parę dni temu oglądałem filmik z kamerki jak zginął banalnie znany mi świetny motocyklista z tych pięciu ( bo już pięciu w tym sezonie w moim mieście :( ) już co w tym roku odeszli. Kobieta gwałtownie zahamowała, bo se przypomniała, że ma skręcić w lewo. On przypierdzielił centralnie, ale delikatnie w tył samochodu wcześniej stawiając Yamahę na przednie koło i właśnie ta własna yamaha go przydusiła do auta na amen. Nie miał gdzie uciekać w prawo, ani w lewo, liczył, że jak dociśnie to się wyrobi i jednak obliczenia zawiodły. Z prawej barierki, z lewej czołówka z tirem jadącym z przeciwka. Niby sytuacja do wygrania była, niby ..... może jakby położyć motor na asfalt, ale kto to umie i zdąży :(
To do puszki też nie powinieneś siadać ;). Statystycznie bowiem masz tam większe szanse zaliczyć wypadek niż na moto....
@robin102 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=5441) z tym enduro to uważaj bo kontuzji jest masa.
Ja wychodzę z założenia, że jak są takie blokady psychiczne to trzeba sobie odpuścić, bo to nie ma żartów.
robin102
12-09-2017, 17:44
Mnie przeraża bezmyślność i zero wyobraźni kierowców w puszkach. Ja mam nawinięte autami lekko milion kilometrów. Motocyklami tymi z PRLu najmniej ze 40 tys km no i przez lata jakieś okazjonalne jazdy na 2 kołach były. Nie uważam sie za mistrza kierownicy, powiem więcej jeżdże z powodu wieku coraz gorzej, ale jak patrze na umiejętności dzisiejszych drajwerów w samochodach, totalny brak wyobraźni i przewidywalności, bezgraniczne zaufanie do maszyn i co najgłupsze do innych użytkowników dróg to wcale sie nie dziwię, że jest tyle warsztatów blacharskich i wszyscy mają full roboty. Niestety motocyklisty pukniętego w zadek wyklepać się nie da, a mnie ostatnio paniusia o mało na skrzyżowaniu nie walnęła w tył, miałem instynkt jakiś przepchnąłem moto nogami z metr stojac pod światłami i to był metr którego jej zabrakło hamując z piskiem kół za mną. Podepchnąłem jakoś tak z niewiadomego powodu nie włączając nawet jedynki, bo przecież można było :)
Dziś jestem w mieści spacerkiem czyli autobusem, opady deszczu ogromne, kałuże po 30-40 cm wody bo miasto betonem zalane, a kierowcy cisną przez te kałuże prędkością po 60km/h i tak większość je pokonuje. Potem co trzeci staje na chodniku i dalej jazdy nie ma. Nikt nie kursach jazdy dziś tego nie uczy ?
krzysztofz24
12-09-2017, 17:58
Ruch miejski obecnie z racji na zageszczenie to nie jest zbior indywidualnych jednostek tylko tlum. A tlum rzadzi sie swoimi prawami.
Motocykl w Polsce w przeciwienstwie do np Wloch jest czyms rzadkim na ulicach.
Trzeba sie dopasowac do tego tlumu, "plynac z pradem". Nie zaburzac rytmu ulicy, czy nam sie on podoba czy nie.
robin102
12-09-2017, 18:49
Krzychu ja wiem co to płynność ruchu. Słowo daje, że nie zamulam :). Nawet jak latam z młodzieżą to choć ostatni zamykam stawkę to też te 130-150 bywa często. Inna sprawa, że u nich czasem plus stówka do tego co u mnie na blacie :)
krzysztofz24
12-09-2017, 20:22
Krzychu ja wiem co to płynność ruchu. Słowo daje, że nie zamulam :). Nawet jak latam z młodzieżą to choć ostatni zamykam stawkę to też te 130-150 bywa często. Inna sprawa, że u nich czasem plus stówka do tego co u mnie na blacie :)
Akurat troche co innego mialem na mysli piszac o "plynieciu z pradem";-)
Wiesz Robin, nie moge napisac ze cie znam osobiscie, ale znam z forum, prawie sie na zlocie spotkalismy:-).
No i troche mnie martwia twoje "obawy" co do jazdy na moto, kwesti bezpieczenstwa itp.
Tak rozmyslam, czy tu nie walnac eseju a propo jazdy motocyklem i kwestii bezpieczenstwa, bazujac na mojej wiedzy.
Nie z perspektywy nauczyciela, ot podzielic sie swoimi sposobami na jazde. Moze ktos z tego skorzysta, albo ktos dorzuci cos od siebie co ja akurat nie wiem.
robin102
12-09-2017, 21:06
Tak rozmyslam, czy tu nie walnac eseju a propo jazdy motocyklem i kwestii bezpieczenstwa, bazujac na mojej wiedzy.
.
Dawaj, dawaj. Przysiądź i się rozpisz. Bankowo masz większe doświadczenie na dzisiejszych motocyklach i w dzisiejszej przestrzeni dużych miast.
Ja generalnie do odważnych ludzi należę, ale ostatnie przypadki mnie przewałkowały strasznie. Jakiś niefart straszny w tym roku w moim otoczeniu, środowisku motocyklistów.
W niedzielę zginął ortopeda do którego chodziłem. W dużej litrowej Fazerce zablokowało mu się tylne koło i poszedł pod tira. Coś z tymi niedzielami jest jednak.
krzysztofz24
12-09-2017, 21:25
Dawaj, dawaj. Przysiądź i się rozpisz. Bankowo masz większe doświadczenie na dzisiejszych motocyklach i w dzisiejszej przestrzeni dużych miast.
Ja generalnie do odważnych ludzi należę, ale ostatnie przypadki mnie przewałkowały strasznie. Jakiś niefart straszny w tym roku w moim otoczeniu, środowisku motocyklistów.
W niedzielę zginął ortopeda do którego chodziłem. W dużej litrowej Fazerce zablokowało mu się tylne koło i poszedł pod tira. Coś z tymi niedzielami jest jednak.
Ale to jutro raczej. Bo 2 browary odprezajaco-wieczorne;-) moglyby zaburzyc plynnosc wypowiedzi i tresc przekazu:-)
Tylko juz teraz zanacze, ze nie bedzie to pisane z pozycji nauczyciela i w tonie "tak powinno byc i juz". Ot moje zdanie na nieektore kwestie dotyczace jazdy na moto i jak ja uskuteczniam jazde na moto. I mam nadziej, ze niektorzy dorzuca swoje sprwdzone sposoby na "przezycie w ulicznej dzungli";-).
Kolekcjoner
12-09-2017, 23:01
Mnie przeraża bezmyślność i zero wyobraźni kierowców w puszkach. Ja mam nawinięte autami lekko milion kilometrów. Motocyklami tymi z PRLu najmniej ze 40 tys km no i przez lata jakieś okazjonalne jazdy na 2 kołach były. Nie uważam sie za mistrza kierownicy, powiem więcej jeżdże z powodu wieku coraz gorzej, ale jak patrze na umiejętności dzisiejszych drajwerów w samochodach, totalny brak wyobraźni i przewidywalności, bezgraniczne zaufanie do maszyn i co najgłupsze do innych użytkowników dróg to wcale sie nie dziwię, że jest tyle warsztatów blacharskich i wszyscy mają full roboty. Niestety motocyklisty pukniętego w zadek wyklepać się nie da, a mnie ostatnio paniusia o mało na skrzyżowaniu nie walnęła w tył, miałem instynkt jakiś przepchnąłem moto nogami z metr stojac pod światłami i to był metr którego jej zabrakło hamując z piskiem kół za mną. Podepchnąłem jakoś tak z niewiadomego powodu nie włączając nawet jedynki, bo przecież można było :)
Dziś jestem w mieści spacerkiem czyli autobusem, opady deszczu ogromne, kałuże po 30-40 cm wody bo miasto betonem zalane, a kierowcy cisną przez te kałuże prędkością po 60km/h i tak większość je pokonuje. Potem co trzeci staje na chodniku i dalej jazdy nie ma. Nikt nie kursach jazdy dziś tego nie uczy ?
Kursy dzisiaj są po to żeby zdać egzamin. Zresztą żaden kurs nie nauczy nikogo kultury i poszanowania innych, a tego moim zdaniem najbardziej brakuje na naszych drogach. Jak sam dobrze wiesz jazda to suma doświadczeń i rozwagi. Tak naprawdę żaden kurs tego nie nauczy. Rozsądny człowiek nie musi nawet znać szczegółowo przepisów żeby nie stanowić zagrożenia. A ktoś kto jest ignorantem może mieć kodeks drogowy w jednym palcu i nic z tego nie wynika. Przecież gro kierowców którzy łamią przepisy doskonale sobie z tego zdaje sprawę.
Co do sytuacji którą opisałeś to troszkę zawaliłeś - jak się zatrzymujesz na skrzyżowaniu to nie wolno na luzie. Na jedynce zawsze możesz uciec przed "zabójcą", który np. prowadzi pilną rozmowę przez telefon i nie zawraca sobie głowy tym że ktoś przed nim stanął :evil:.
Motocykl w Polsce w przeciwienstwie do np Wloch jest czyms rzadkim na ulicach.
To niestety jest problem ale to się stopniowo poprawia min. dzieki ustawie o 125 na "B".
Tak rozmyslam, czy tu nie walnac eseju a propo jazdy motocyklem i kwestii bezpieczenstwa, bazujac na mojej wiedzy.
Nie z perspektywy nauczyciela, ot podzielic sie swoimi sposobami na jazde. Moze ktos z tego skorzysta, albo ktos dorzuci cos od siebie co ja akurat nie wiem.
Bardzo dobry pomysł. Wymiany doświadczeń nigdy za wiele :).
robin102
12-09-2017, 23:43
Nie no stałem przed światlami na luzie :)
a jak można nie zauważyć motocyklisty nawet oznakowanego to tu jest filmik
https://www.facebook.com/RecAllTh/videos/1896142237069483/
Ursynowski Książe
13-09-2017, 00:32
Ursynowski Książe (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=79259)
na zlot Nikoniarzy FZ6 idealna, a kolega Krzysztof będzie jechał z Warszawy.
yyy...no dobra...odzyskałem hasło do forum i nadrabiam zaległości :/
Sorry...
W sumie to dziwne, że nie dostałem żadnej informacji, że coś się zadziało w tym wątku.
Teraz już będę na bieżąco :))
krzysztofz24
13-09-2017, 12:49
Moje spostrzezenia i sposoby na jazde na moto - uwaga esej;-)
Tekst ten ma na celu podzielenie sie z innymi moimi sposobami na jazde na moto wypracowanymi na podstawie wlasnych doswiadczen, tych nabytych niejako samodzielnie i przeczytanych w roznej literaturze a pozniej wprowadzanych w zycie w praktyke. Fajnie jakby ktos z tgo skorzystal i jednoczesnie inni podzielili sie swoimi sposobami.
To zacznijmy od 2 rodzajow motocyklistow, ktorzy sa grupie podwyzszonego ryzyka wg statysyk (tylko nie proscie, zebym je przytaczal, kiedys czytalem, ale juz tego nie znajde)Pierwsza to swiezy kierowca, mlody chlopak, prawko 1 rok lub troche dluzej, przekonanie o wlasnej zaj..stosci i umiejetnosciach. Z takim podejsciem nietrudno o wypadek, nierzadko tragiczny. Druga grupa, to o dziwo doswiadzczeni kierowcy aut nierzadko z kilkunastoletnim stazem, ktorzy kiedys tam w mlodosci jezdzili na moto i wlasnie swiezo zdali prawko na kat A. Maja doswiadzczenie z jazdy samochodem, w ruchu miejskim. Ale to ich gubi, bo patrza zza kierownicy motocykla tak jak zza szyby samochodu i np nie zdaja sobie sprawy z motocyklisci sa dla inych czesto niewidoczni na drodze; czyli zajechania, wymuszenia pierwszenstwa. Brak wiedzy o technice jazdy motocyklem na drodze - doswiadczony kierowca samochodu niekonieznie musi wiedziec o tym, ze np najechanie w zkrecie, w zlozeniu na mokrym na pasy dla pieszych toprawie pewien uslizg kola. Doswiadczony kierowca samochudu, na motocyklu pewnych rzeczy musi uczyc sie od nowa. I wszystko zalezy od tego jak szybko wychwyci roznice. Na kursach niestety tego nie ucza.
Kilka ogolnych zasad jazdy na motocyklu (mz ofc);
- Motocykl jest o wiele mniej widoczny na drodze niz auto, nawet dla uwaznego kierowcy. Trzeba pomoc innym nas zauwazyc. Prosty sposob; ja jezdze na swiatlach drogowych, na mijania zmieniam dopiero o zmierzchu. Ta niewidocznosc motocyklistow przez inych jest bardzo silna szczegolnie na poczatku sezonu. Kiedy kierowcy przez kilka miesiecy nie widzieli wogole motocyklistow. Ja naprawde pierwszy miesiac w sezonie jezdze o wiele bardziej asekuracyjnie niz reszte sezonu.
- Ruch uliczny ma swoja plynnosc, swoj rytm. Zalezny od predkosci i od natezenia. Motocykl musi sie do tego dopasowac, nie zaburzac go. Przeciez jak jedzie tlum samochodow powiedzmy te 70-90km/h. To nikt z tych kierowcow nie zauwazy kogos jadacego slalomem na wylotowce 130-140km/h. Ale juz predkosc 100-110km/h pozwala nam pozostac widocznymi. I tu dochodzimy do predosci...
- Predkosc. Kazdy wie, ze motocykl lepiej przyspiesza niz auto. Ale juz nie kazdy wie ze gorzej hamuje niz auto. Szczegolnie kierowcy aut. Motocykl ma z przodu zaokroglona opone o szerokosci 120mm, czyli styka sie z droga jedac na wprost okolo 90 mm. Samochod ma 2 x po okolo 200mm. Ale wrocmy do predkosci. Kwestia jest w dopasowaniu do ruchu ulicznego. Najbardziej niebezpieczne sa duze predkosci wzgledem pojazdow w ruchu mieskim. To nie jest tak ze 140km/h jest niebezpieczne. Jest niebezpieczwtedy kiedy my tak jedziemy a reszta 80km/h. Wszyscy jada po miescie 60-70. No to jezdzmy te 90 max. Na trasie wszyscy -120. To mozemy sobie ciac te 140 wtedy. A jak jest luzniej to i 150. Ale jechanie 150km/h szersza wiejska droga gdzie wszyscy jezdza przewaznie 60-80 to idiotyzm. o nawet jak nikogo nie ma na drodze, to z pola moze wyjechac Heniek, lekko wczorajszy na Traktorze. I jak bedzie wyjezdzl, to nawet spojrzy czy cos nie jedzie, ale przez mysl mu nie przejdzie ze ktos ta droga bedzie jechal 150km/h.
Czyli podsumowujac. Dopasowujemy sie do innych a propo prdkosci, dajac im szanse na zauwazenie. Nie chce tu pisac konkretnej wielkosci, bo wszystko zalezy...Ale jadac te 20-25% szciej niz inni, nadal dajemy im szanse sie zauwazyc. Oczywiscie ja jest gesciej, to bardziej ta dolna wielkosc a nawet 10-15%. Albo jak juz jest bardzo gesto, to o zgrozo;-) czasami trzeba jechac zgodnie z przepisami.
No dobra a kiedy mozemy sobie pocisnac ostro powyzej 150km/h.Jak niemal nikogo nie ma.Jeziemy sobie piekna trasa, obwodnica, nie ma ruchu, 3 pasy, jakis saomochod na horyzoncie ledwo majaczy. A tnij sobie te 170-180km/h.Tylko uwaga, zalecam troche zwolnic jak juz bedziemy mijac ten saonochod ktory jedzie pewnie 120. Patrz wyzej, roznice predkosci miedzy pojazdami.
Wyprzedzanie.
-Powolnej kolumny samochodow; Jedziemy sobie ladna droga i nagle lekki korek, wszyscy jada za 30-40 gesiego za traktorem. To nie bierzemy tego nigdy na raz. Tylko czekamy chwilke az ta kolumna sie przetasuje, niech ci najbardziej niecierpliwi wyprzedza ten traktor.Bo wlasnietacy kierowcy moga nam zajechac droge, czy nie spojrzec w lusterko.Stopniowo przekakujemy poszczegolne samochody i potem traktoe. Po to stoponiowo, zeby nas zauwazyli w lusterkach.
-Wyprzedzanie szybkiej kolumny samochodow. Jedziemy na trasie 130 i dojezdzamy do kolumny powiezmy 4 aut jadacych w rownych odstepach okolo 100km/h.To stoponiowo, nigdy na raz wyprzedamy poszczegolne auta, dzieki temu widza nas w lusterkach.
-Wyprzedzanie pojedynczego pojazdu na 2 pasmowej drodze ( 1 pas w jedna i 1 pas w druga plus ewentualnie awaryjne)Jedziemy 130 i dojezdzamy do saomochodu jadacego 80-90 Zjezdzajac do lewej krawedzi pasa troche zwalniamy dajac komus szanse nas zauwazyc, a jak juz jestesmy rownlegle do saomochodu to rura do przodu.Patrz roznice predkosci miedzy pojazdami. Ktos tu moze sie dziwic ze zalecam zwolnic troche przy wyprzedzaniu. Ale chodzi mi o to zeby zwolnic, zostac chwile przy lewej krawedzi pasa i po prostu dac sie zauwzyc wyprzedzanemu. Wszystko plynnie ofc. a w motocyklu i tak najprzyjem,niejsze jest przyspieszanie, to nam sie nic niestanie jak na chwile zwolnimy.
-Omijanie korka awaryjnym pasem. Wszyscy stoja lub wleka sie na 1 biegu. Ja taki korek mijam z predkoscia max 30-40 na drugim biegu. To jest bardzo czesta przyczyna wypadkow. Motocyklista jedzie sobie 60-70km/h awaryjnym (nie powinno go tam byc), jakis kierowca auta nie wytrzymuje stania w korku i wjezdza na awaryjny (tez go tam nie powinno byc)I motocyklista nawet nie ma gdzie uciec tylko wali w tyl samochodu.
-Jazda lewa krawedzia pasa. Jak nie ma ruchu poza mistem to jad sobie srodkiem, ale jak ruch sie zageszcza lub w miescie to zawsze blizej lewej krawedzi. Po to zeby w razie awaryjnego hamowania miec latwiejsza mozliwosc ucieczkie miedzy samochody w miescie. ub na przeciwlegly pas. Jadc blizej lewej, jest wieksza szansa ze nas zauwaza w lusterkach.
Kontrolowanie przestrzeni naokolo siebie.
Ja ma mlusterko lewe ustawione na martwe pole co jest pomocne przy wyprzedzaniu np, prawe mam jaka wsteczne. I mam zwyczaj jadac nawet pusta droga co jakis czas zerkac w to wsteczne. Zebym mial tez wglad w sytuacje za soba. To pomaga.Odstep miedzy motocyklem a poprzeedzajacym samochodem powinien byc wiekszy niz miedzy autem i autem. Patrz punkt o gorszej skutecznoisci hamowania.Wogole ja doze do tego zeby miec luz naokolo siebie. Staram sie nie jedzic w grupie ait, tylko zawsze uciec od zageszczenia w ruchu.
Drogi podporzadkowane Jest takie powiedzenie "ze na Powazkach jest alejka tych co mieli pierwszenstwo przejazdu" KIedys widzilaem fajny filmik instruktazowy. Auto chce wyjechac z podporzadkowanej, kierowca patrzy czy cos z lewej nie jedzie, i prze te pare sekund ktore patrzy, motocykliste zaslania zwykly slupek z numeracja drogi. Takze przy mijaniu podporzadkowanej z ograniczona widocznoscia np droga z lasu, budynek, lub jakies krzaczory. Ja achowuje o wiele wieksza ostroznosc niz samochodem, zwalniam i i reka juz w pogotowiu na hamulcu. Wspomne tylko ze swiatla drogowe zwiekszaj nasze szanse na zauwazenie.
Ufff to chyba wszystko:-) Troche malo napisalem o miescie, ale ja zasadniczo nie lubie jazdy moto na miescie. Ja tylko przejezdzam lub wyjezdzam z miasta na trase gdzie jest wiecej przestrzeni.
Jedna tylko uscislenie co do miasta,bardzo czesto motocyklisci przeciskaj sie miedzy samochodami stojacymi na swiatlach zeby ruszyc jako pierwszy.
Tylko ze wtedy mzna sie nadziac na takiego co to chcial zdazyc na poznym pomaranczowym.Jesli zatrzymam sie na swiatlach i widze przed soba tylko kilka saomochodow to sobie daruje byc koniecznie pierwszym. I tak pewnie po ruszeniu pojawi sie mozliwosc wyprzedzenia tych kilku saomochodow. Jesli juz startujemy pierwsi, to oczywiscie szybciej niz samochody ale patrz punkt o dopasowaniu predkosci. Tak zebysmy zdazyli zahamowac przed tym gosciem co to moze chciec na poznym pomaranczu jeszcze przeleciec.
Wogole rzadko startuje wyjezdxzam przed szereg w miescie, zeby koniecznie byc pierwszym. Jak jest gesty ruch to i tak sie spotkam z tym np Clio na nastepnych swiatlach, a jak jest luzniej, to sobie poradze mijajac te pare samochodow ju po ruszeniu razem z nimi.
piotr_74
13-09-2017, 18:23
Moje spostrzezenia i sposoby na jazde na moto - uwaga esej;-)
przeczytałem cały i szczerze mówiąc doszedłem do wniosku, że jeżdżę baaardzo asekuracyjnie :) (ale za to od 26 lat z 5-cio letnią przerwą bez wypadku)
- nie jeżdżę na światłach drogowych, ponieważ zaburza to ocenę odległości w lusterkach
- jeżdżę w miarę przepisowo, ogólnie max 10 km więcej niż pozwalają przepisy
- mówisz jak jest pusta droga na obwodnicy to można 150 i więcej, jasne, że można ale jak trafisz na plamę oleju z jakiegoś "trupa" czy ciężarówki której nie zauważysz to już będzie gorzej
- podstawa według mnie to jak widzę pojazd wyjeżdżający z prawej to zjeżdżam do lewej, jak skręcający z na przeciwka w lewo to dobijam do prawego krawężnika
- nie wyprzedzam samochodów toczących się w korku, a bo to ktoś wyjedzie do środka zobaczyć co się dzieje, a to ktoś zjedzie na pobocze, bo dzieciak chce siku itd.
omijam dopiero jak się zatrzymają
- odległość za samochodem - zasada tzw. 2 sek. mniej więcej oceniam ile przejadę przez 2 sekundy i w takiej odległości się trzymam, zdążę zahamować lub ominąć
- przy hamowaniu naciskam kilka razy hamulec, żeby światło kilka razy mrugnęło i zerkam w lusterka czy kierowca z tyłu zauważył, że zaczynam hamować
- przy ruszaniu na zielonym, rozglądam się na boki czy ktoś na "późnym żółtym" się nie wbija
- przy wyprzedzaniu na trasie staram się patrzeć w lusterka (widać czy kierowca nas zauważył czy zlewa widok w lusterkach)i ustawiam się tak, żeby kierowca przede mną miał szansę zauważyć, że będę go
wyprzedzał
i to chyba takie podstawy. Nie da się wyeliminować całkowicie zagrożenia ale można je zminimalizować.
Kurde, stwierdzam, że jeżdżę jak pierdoła :D, ale mi z tym dobrze.
robin102
13-09-2017, 18:29
Trochę w za dużym skrócie Krzychu napisałeś ;) ale poruszyłeś ważną sprawę przy wyprzedzaniu. Różnicę prędkości oraz dawanie o sobie znać, że już jesteśmy na wysokości auta i zamierzamy wyprzedzić. Ta różnica prędkości to cholernie ważna sprawa, bo jak się wyprzedza autko jadące 80km/h z prędkością 150 na 3 biegu gdy ręce prostuje przyspieszenie to nie ma absolutnie żadnych szans na reakcję jeśli kierownik w samochodzie coś wywinie. Takie były niestety okoliczności 3 wypadków w których zginęli motocykliści z mego miasta. Wyprzedzali kolumnę 3 aut, albo jedno auto. Wina niby kierowców w autach, ale co by było gdyby wyprzedzali nie mając 160 na zegarze, a tylko 20 więcej. bankowo zdążyli by zareagować. Sam jak dojeżdżam do wyprzedzanego auta to staram się dać o sobie znać. Czasem przygazówką z redukcją biegu, czasem mignięciem światłem czy nawet po zbójecku klaksonem :)
Ja dorzucę radę od siebie, aby koniecznie dawać kierowcom w autach dokończyć manewr który w tym czasie robią, tak abyśmy odczytali na bank, że jak zmieniał pas na prawy to go bankowo zmienił, a nie jest w trakcie zmiany , a my już go z lewej wyprzedzamy. Dawać dokończyć manewr i potem swoje robić dopiero.
Odległość przed poprzedzającym pojazdem też cholernie ważna sprawa i nie można jej skracać.
Motocykl-adrenalina, w sumie po co kupować motocykl skoro jeździ się pierdołowato? Może bezpieczniejszym rozwiązaniem byłby zakup jakiegoś cabrio? :D
No tak wszystko fajnie, ja też jeżdżę jak emeryt, trauma po mocnym szlifie z przed wielu lat pomaga mi teraz przeżyć na drodze.
Zauważyłem, że bardzo dużo kierowców ustępuje miejsca motocyklowi, bardzo to z ich strony uprzejme i staram się w miarę możliwości za takie zachowanie podziękować -ręka, awaryjne...
Jakież jednak zniesmaczenie jest gdy Ty grzecznie, kulturalnie "przeciskasz" się w korku, a tu debil na 2oo sunie sobie lewą na trzeciego bezpardonowo. Taki szmaciarz psuje dobre imię motocyklistów którzy jadą z głową.
Aż czasami chciałoby się przeprosić puszkarzy za takie zachowanie.
A jak to u was z wykorzystywaniem pasa awaryjnego na autostradach, bądź zeber? Ostatnio patrzę, a tu policmajster bez blu światełek zapitala sobie po zeberkach, więc ja za nim, ale jakoś tak nieswojo się czułem.
piotr_74
13-09-2017, 20:57
Motocykl-adrenalina, w sumie po co kupować motocykl skoro jeździ się pierdołowato? Może bezpieczniejszym rozwiązaniem byłby zakup jakiegoś cabrio? :D
Może dla przyjemności? Może dlatego, że prawie wszędzie wjadę? Może dlatego, że to po prostu lubię i sprawia mi to wielką przyjemność. Adrenaliny mam dosyć na co dzień, a na moto można się zresetować, oderwać od codzienności.
krzysztofz24
13-09-2017, 21:29
przeczytałem cały i szczerze mówiąc doszedłem do wniosku, że jeżdżę baaardzo asekuracyjnie :) (ale za to od 26 lat z 5-cio letnią przerwą bez wypadku)
- nie jeżdżę na światłach drogowych, ponieważ zaburza to ocenę odległości w lusterkach
Kiedys na drogowych jezdzilem tylko napoczatku sezonu, jak samochodziarze sa w swiezym szoku, ze istnieja motocyklisci.
Ale od jakichs 2 last jezdze caly sezon na drogowych a zmieniam tylko o zmierzchu, bo wtedy juz mozna kogos oslepic.
I od kiedy tak robie znaczaco wzrosla moja widocznosc w ruchu. Takie mam odczucia, jakos mnie mi zajezdxaja droge, czesciej mi ktos ustapi, rzadziej chce sie wladowac z podporzadkowanej itp...
Takzem ja jestem zwolennikiem jazdy na drogowych.
Wiesz, kiedys, dawno motocyklista byl postrzegany jako Gieniek lezacy w rowie ze swoja wueska, w stanie wskazujacym. Jak na wiosce konczyla sie flaszka, to zawsze jechal ten co mial motor;-)
Teraz motocyklisci sa postrzegani jako ci co zapier...laja.
Ja absolutnie nie ufam w czyjas ocene mojej predkosci i odleglosci miedzy mna a tym kierowca auta. Pomijam takie cos. Ten kierowca ma mnie zobaczyc, a ja mam mu w tym pomoc. Drogowe w tym pomagaja.
Zwykly, przecietny kierowca samochodu sprawdzajac od niechcenia czy cos nie jedzie z lewej rozroznia tylko; "male" swiatlo - pewnie jakis skuter, albo maly motorek, to zdaze.
Duze swiatlo - o pewnie jakis motor szybko jedzie, to poczekam.
Tak to sobie tlumacze i uskuteczniam w jezdzie. Jeszcze mam zarowke +30%.
Po prostu drogowe zwiekszaj moje szanse na bycie zauwazonym. I to dziala.
- mówisz jak jest pusta droga na obwodnicy to można 150 i więcej, jasne, że można ale jak trafisz na plamę oleju z jakiegoś "trupa" czy ciężarówki której nie zauważysz to już będzie gorzej
Nie oceniaj predkoci na zasadzie, ze jakas wielkosc jest niebezpieczna z zalozenia (oczywiscie mnowimy tu predkosciach z 1 z przodu a nie 2). Dla mnie jest to kwestia roznicy miedzy mna a inymi uczestnikami w ruchu i zagfeszczanie ruchu a co za tym idzie odstepow miedzy pojazdami.
Kierowca auta jadacy na dobrej trasie 100-110 jak wszyscy jest nastawiony na reakcje na tym poziome predkosci. ON jest w stanie wychwycic obecnoac motocykla jadacego 130, jesli mu w tym jeszcze troche pomozemy. Ale 150-160, to juz bym nie liczyl ze na zauwazy. Za duza roznica predkosci.
Ale jak mam pusta 3 pasmowa droge bez zadnych skrzyzowan, taki polski highawy prawie z kilkusetmetrowymi odstepami miedzy autami i wszyscy jada 120. To uwwazam ze 150 na moto jest ok.
A propo tej plamy oleju, to kiedys czytalem fajny artykul o oczytywaniu nawierzchni przez motocyklioste. Cos jak maja zeglarze; czytanie wody.
Jestem wyczulony na zmiane barwy nawierzchini, rodzaju asfaltu itp. Zwracam na to uwage.
Np w okolicach Skarzysko Kamiennej na krajowej 7 jst okolo 50-60 km pieknej "autostrady". Wszyscy tam jezdza okolo 110. 130 ci szybsi. To taki odcinek jadac do Zakopanego zawsze pokonuje z predkoscia 140-160.
I wg mnie jest to bezpieczne, przy zachowaniu tych zasad o ktorych pisalem.
(..........)że jeżdżę jak pierdoła :D, ale mi z tym dobrze.
Ale , ze niby w porownaniu ze mna? To ja jezdze jak *******a:-). Jade sobie na Mazury standardowe 120 , a tu pooooszla grupka motocyklistow 160-180, tylko smigneli. Jeszcze niektorzy z pasazerkami w stringach:-).
Na tej trasie kolo Skarzyska Kamiennej to jak jade te 140-150, to myslisz ze nie trafia sie samochody ktore mnie wyprzedzaja, oj trafiaja sie.
P.S Bardzo dobry sposob z tym kilkakrotnym wsiskaniem klami, zeby stop sie pare razy zapalil. Staram sie to stosowac.
- - - - kolejny post - - - - - -
A jak to u was z wykorzystywaniem pasa awaryjnego na autostradach, bądź zeber? Ostatnio patrzę, a tu policmajster bez blu światełek zapitala sobie po zeberkach, więc ja za nim, ale jakoś tak nieswojo się czułem.
Maz na mysli jazde awaryjnym jak reszta stoi lub sunie w korku? Ja to robie, ale na 2 biegu z predkoscia okolo 30. Zebym mogl zareagowac na goscia co nie wytrzymal w korku i chce zjechac.
Wogole mam na kasku z tylu taka naklejke:-)
https://www.google.pl/search?q=naklejka+wszyscy+si%C4%99+zmie%C5%9Bcimy&tbm=isch&imgil=iNu2f9bGliV_RM%253A%253BjMbtBbMrwJUTfM%253Bh ttp%25253A%25252F%25252Fallegro.pl%25252Fwszyscy-sie-zmiescimy-naklejka-motocykl-9x10cm-i5040730658.html&source=iu&pf=m&fir=iNu2f9bGliV_RM%253A%252CjMbtBbMrwJUTfM%252C_&usg=__JLRAtgJUT9Q-xeQWmQaOxpluEdo%3D&biw=1920&bih=1094&ved=0ahUKEwidusrS8aLWAhUIQpoKHXc6AuAQyjcIRA&ei=1IW5WZ2AEoiE6QT39IiADg#imgrc=iNu2f9bGliV_RM:
W korku sie przeciskam, ale stopniowo, powoli, tak ze mi czesto ustepuja nawet. Staram sie jakos machnac reka w podziece.
Ogolnie po to ktos ma Kombi, zeby moc przewozic towary, po to ktos ma no Toyote Yaris zeby mu bylo latwo parkowac i w kazde miejsce sie wcisnac.
A motocykl jest tez m.in po to zeby nie stac w korkach.
Powoli, spokojnie, do przodu, nie na chama blisko lusterek.
Jak jest korek na dwupasmowej drodze i moj pas stoi a ten z naprzeciwka ma znikomy ruch z przerwami, to tez przewaznie jade do przodu. Stopniowo mijajac zator. Jada samochody z naprzeciwka to zjezdzam w przerwe miedzy samochodami na moim pasie, lub staje na lini przy tej przerwie jak jest za mala zeby w nia wjechac. Zmieszcze sie swobodnie ja to auto obok mnie i bus z naprzeciwka. A jesli z naprzeciwka akurat jedzie sznur ciezarowek, to stoje w korku. Oczywiscie chowamy sie w odpowiednio dobranym czasie, zeby nie podonisci cisnienia temu jadacem z naprzeciwka.
Jakbym tak nie robil, to bym ani nie dojechal ani nie wyjechal np z Zakopanego.
Ale tez powoli i stopniowo. Jakos nie zauwazylem, zeby kierowcy aut mieli cos przeciwko.
Po prostu kultura wobec innych..no i naklejka:-).
Jestem ciekaw, czy komuś przychodzi do głowy, żeby motocyklem poruszać się po drogach publicznych zgodnie z limitami, natomiast prędkości ponadregulaminowe i adrenalinkę uskuteczniać w miejscach do tego przeznaczonych?
Ten styl jazdy, który tu opisujecie, i zadziwia, i przeraża. Myślę, że to pokolenie, które jako pierwsze dosiadło szybkich motocykli, musi się najpierw pozabijać, żeby następne było w miarę normalne.
Żeby nie było, sam jeżdżę.
krzysztofz24
13-09-2017, 21:55
Jestem ciekaw, czy komuś przychodzi do głowy, żeby motocyklem poruszać się po drogach publicznych zgodnie z limitami, natomiast prędkości ponadregulaminowe i adrenalinkę uskuteczniać w miejscach do tego przeznaczonych?
Ten styl jazdy, który tu opisujecie, i zadziwia, i przeraża. Myślę, że to pokolenie, które jako pierwsze dosiadło szybkich motocykli, musi się najpierw pozabijać, żeby następne było w miarę normalne.
Żeby nie było, sam jeżdżę.
Czy ty przczytales co ja napisalem, czy tylko widzisz co chcesz zobaczyc?
Bo pisze o dopasowniu predkosci do innych, o tym zeby sie dac zauwazyc, o nie przeginaniu, o kultorze wobec innych.
Pewnie nie uwierzysza ale motocyklem ktore ma ponizej 3 sek do setki w tym sezonie nie jechalem z predkocia max szybciej niz samochodem.
A i byly to predkoci z 1 z przodu a nie 2 w odpowiednich okolicznosciach.
Dam ci przyklad. Jak w tym roku jechalem motorem do Zakopanego, w Krakowie zrobil sie lekki korek, to jak sie wszyscy dorwali do obwodnicy to samochody jechaly 120-130 z odstepami ze nikt by nie dal rady wychamowac w razie czego, niemal zderzak w zderzak.
Az sobie na prawy pas zjechalem.
Ale ty twierdzisz ze jesli na tej obwodnicy wszyscy beda jechac 110 przy malym natezeniu ruchu a ja bede jechal 130 to jest naganne.
Ogolnie po twoim tekscie, tym pogrubionym, to radze sie zastanowic nad tym co sie pisze...
robin102
13-09-2017, 21:55
Na skrzyżowaniach pod światłami generalnie nie przeciskam się aby pierwszy startować, stoję normalnie za autami. Jeśli upał okrutny i miejsce obok auta jest na tyle aby ciągłej linii nawet nogą nie przekroczyć to przesuwam się ciut do przodu, aby 3 cykli świateł nie stać, ale warunek muszą być możliwości na legalu. W mieście dozwolonych prędkości nie przekraczam żeby nie wiem jaki diabeł we mnie w tym dniu siedział, max 60km/h jak. Na obwodnicach gdy na tip top widzę, że można aż po horyzont to przycisnę czasem do 150, albo na odcinkach autostradowych.
Na motor wychodzę odpocząć, niemniej charakterystyka mojego sprzęta jakoś nie daje w pełni odprężyć się :) za duże prędkości, możliwości i za dużo milenia biegami :) i kuźwa ten wiatr :)
Boryszuk
13-09-2017, 22:00
Widać, że pogoda nie dopisuje bo dużo tu słów a mało zdjęć. Jeżdżąc po drodze trzeba pamiętać, że KAŻDY na tejże próbuje nas zabić. A to czy widzą nas inni kierowcy zależy w dużej mierze od tego czy damy im szansę. I nie mówię o jeżdżeniu na długich (co uważam za egoistyczne sk@#$syństwo).
krzysztofz24
13-09-2017, 22:05
Widać, że pogoda nie dopisuje bo dużo tu słów a mało zdjęć. Jeżdżąc po drodze trzeba pamiętać, że KAŻDY na tejże próbuje nas zabić. A to czy widzą nas inni kierowcy zależy w dużej mierze od tego czy damy im szansę. I nie mówię o jeżdżeniu na długich (co uważam za egoistyczne sk@#$syństwo).
A nie jest sku$78%wem jak ktos wyjezdza z podporzadkowanej nie patrzac uprzednio w lewo lub robiac to od niechcenia?
Moze troche wyluzujmy;-)
Naprawde nikt mi z naprzeciwka nie mryga zebym zmienil swiatla, wydaje mi sie ze ci ludzie nie sa oslepiani. Policja jadaca z naprzeciwka nawet nie reaguje, to chyba krzywdy nikomu nie robie;-). A jestem bardziej widoczny, co dla motocyklisty jest istotne.
Jak sie zmierzcha to zmieniam na mijania, bo wtedy juz moglbym kogos oslepic
robin102
13-09-2017, 22:11
Mam zamiar tą jazdę na długich w dzień wcielić w życie jak będę jeszcze jeździł :) Na razie kupiłem sobie mocno jaskrawą niebieską bluzę wystającą sporo spod kurtki i mocno jaskrawy niebieski plecak aby jadący za mną mnie lepiej widzieli i już nie próbowali najechać z tyłu przed skrzyżowaniem na światłach stojącego. Tego chyba się najbardziej obawiam.
Boryszuk
13-09-2017, 22:16
Moze troche wyluzujmy;-)
Przepraszam, nie chciałem zaatakować Cię personalnie. Ja mówię tylko o samym zjawisku. I tak, każde CELOWE zachowanie mogące komuś uprzykrzyć dzień to sk@#$syństwo i powinno być karane wysokimi mandatami. Ja wiem, że mi łatwo mówić bo w UK jest inna kultura jazdy i w ogóle. W Polsce od jakiegoś czasu boję się jeździć samochodem, na motocykl chyba się nigdy nie odważę.
- - - - kolejny post - - - - - -
Może zamiast jazdy na długich pomyślcie o jakichś jasnych LEDowych światłach do jazdy dziennej.
robin102
13-09-2017, 22:24
W tym UK to jakieś guuupie ;) przepisy są. Mój klient ślubny tzn pan młody od razu po ślubie musiał pojechać do UK i stawić się w więzieniu celem odsiadki 14 dni za brak OC do auta już nie pierwszy raz. Niesamowita kara. 2 tygodnie odsiadki akurat aby się zapoznać z miejscem i żyć tak aby tu już nigdy nie wrócić.
Tak, że Kolego Boryszuk uważaj ;)
Czy ty przczytales co ja napisalem, czy tylko widzisz co chcesz zobaczyc?Wydaje mi się, że przeczytałem.
od jakichs 2 last jezdze caly sezon na drogowych
Nielegalne.
Na tej trasie kolo Skarzyska Kamiennej to jak jade te 140-150
Nielegalne.
Maz na mysli jazde awaryjnym jak reszta stoi lub sunie w korku? Ja to robie
Nielegalne.
A poza tym nic personalnego, zwracam jedynie uwagę na ogólną tendencję.
Po prostu jest jeszcze za mało motocykli w Polsce, żeby wszyscy na drodze traktowali je, jako coś normalnego. I jednocześnie jest za dużo motocyklistów, którzy koniecznie i obowiązkowo muszą wykorzystywać nieprzeciętne możliwości ich maszyn w codziennym ruchu.
krzysztofz24
13-09-2017, 22:51
Nielegalne?
Wiesz, w Polsce nawet Policja nie jezdzi 50km/h w zabudowanym:-). Raz mialem taka akcje jadac motorem n trasie , ze radiowoz wyprzedal z naprzeciwka i bylem zmuszony uciekac na awaryjny. Widocznie uznali, ze motocykl to sie wszedzie zmiesci.
Wiec szanujmy przepisy ruchu drogowego i wezmy jednoczesnie lekka poprawke na tak zwane "zycie mowi co innego czasami".
Spoko Boryszuk:-). Nie wzialem tego personalnie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Mam zamiar tą jazdę na długich w dzień wcielić w życie jak będę jeszcze jeździł :) Na razie kupiłem sobie mocno jaskrawą niebieską bluzę wystającą sporo spod kurtki i mocno jaskrawy niebieski plecak aby jadący za mną mnie lepiej widzieli i już nie próbowali najechać z tyłu przed skrzyżowaniem na światłach stojącego. Tego chyba się najbardziej obawiam.
Sa takie kamizelki odblaskowe dla motocyklistow. Rozmiar uniwersalny, zapinane na pare rzepow. Byla taka akcja organizowana przez jakis portal motocyklowy pod haslem "Lepiej widoczni, widocznie lepsi"
A tak wogole Robin piszesz tak o jezdzie po miescie. Po co ty jezdzisz po tym miescie?;-) Niie lepiej tylko przejechac przez miasto i na trase, jakies krete malownicze drozki, np na mazurach.
Ja to byle wyjechac z miasta i na trase:-).
Kolekcjoner
13-09-2017, 22:55
Co do jazdy pasem awaryjnym. Ostatnio na Zakopiance były takie korki że wszyscy na moto nimi jechali, jak zobaczyłem policję to trochę zadrżałem ale jedyna reakcja to machanie żeby nie tamować innych (trochę się asekuracyjnie wlokłem moim maleństwem;)).
Co do świateł drogowych to ja ich nie nadużywam, zresztą zależy w którym moto, bo w niektórych to długie są takie, że większość puszek ma mocniejsze mijania ;). No i zależy to od dnia. W mocny słoneczny jest to zupełnie co innego niż w pochmurny.
Cóż na motórze trzeba używać głowy bardziej niż w jakiejkolwiek innej sytuacji i to jest chyba najtrudniejsze w całej tej zabawie.
robin102
14-09-2017, 01:05
Sa takie kamizelki odblaskowe dla motocyklistow. Rozmiar uniwersalny, zapinane na pare rzepow. Byla taka akcja organizowana przez jakis portal motocyklowy pod haslem "Lepiej widoczni, widocznie lepsi"
A tak wogole Robin piszesz tak o jezdzie po miescie. Po co ty jezdzisz po tym miescie?;-) Niie lepiej tylko przejechac przez miasto i na trase, jakies krete malownicze drozki, np na mazurach.
Ja to byle wyjechac z miasta i na trase:-).
Mam taką odblaskową z napisem POLSKA ale to obciachowa jest. Zielona, wściekła, żeby była niebieska wściekła to bym jeździł w niej.
Aby gdziekolwiek dojechać z mego lasu to muszę cisnąć przez miasto ze wschodu na zachód. Endurakiem mogę miasto objechać fajnymi drogami i do tego zmierzam.
piotr_74
14-09-2017, 17:47
Ogólnie prędkość nie zabija czy to będzie 150 czy 250, tylko nagła utrata tej prędkości :).
Raz widziałem wypadek motocyklisty przy prędkości niewiele większej niż dopuszczalna, około 120 - 130 tak obstawiam i może dlatego sam jeżdżę w okolicach 90 - 100, wolę się dojechać godz. później niż nie dojechać. U mnie na szczęście motocykl jest dosyć wysoki oraz mam jasne ciuchy i chyba jestem w miarę widoczny, rzadko mi się zdarza żebym nie został zauważony.
robin102
14-09-2017, 18:54
ależ cudeńko
https://www.otomoto.pl/oferta/honda-cbx-1000-rok-1983-ID6yZLYw.html?utm_source=refferals&utm_medium=traffic_exchange&utm_campaign=olx#xtor=SEC-8
ależ cudeńko
https://www.otomoto.pl/oferta/honda-cbx-1000-rok-1983-ID6yZLYw.html?utm_source=refferals&utm_medium=traffic_exchange&utm_campaign=olx#xtor=SEC-8
Eee no jaja sobie robisz :D
Ursynowski Książe
14-09-2017, 21:55
Czołem.
Co do jazdy na "długich", to przyznam się bez bicia, że zdarza mi się tak pomykać w ciągu dnia. Szczególnie w ostre słońce.
Wiem, wiem...nielegalne. W d.. to mam szczerze mówiąc. Jeśli tylko jakiś nie do końca skoncentrowany kierowca ma mnie dzięki temu zauważyć, to warto.
Może trochę odbiegając od tematu:
Przez ostatnie kilka lat na prawdę wiele się zmieniło na plus w relacjach kierowców dwóch- i jednośladów. Co raz częściej ustępują i puszczają, a motocykliści też jakby bardziej poukładani.
Od taka refleksja doświadczonego motocyklisty, a żółtodzioba na forum:)
LWG.
w wielkim skrócie ..
- kamizelka odblaskowa, bardzo często (dłuższa rozmowa dlaczego)
- trzy światła z przodu, zimna barwa (inna niż w samochodach)
- całkowity brak zaufania do wszystkich kierowców
- bezpieczna odległość (manewrowa)
- nigdy nie wyprzedzam, objeżdżam z prawej strony
- w przypadku konieczności pasa awaryjnego to 20km/h, plus włączony kierunek i długie
- na skrzyżowaniach (w miarę możliwości) wolę być przed autami
itp, itp
dla mnie podstawą jest taka jazda aby przejeździć cały sezon, a nie zamykać go z powodu własnej głupoty, czyli nie przewidzenia możliwej sytuacji, która mnie z niego wyeliminuje
a to faktycznie cudeńko z 6 garami :)
Ursynowski Książe
14-09-2017, 23:07
w wielkim skrócie ..
a to faktycznie cudeńko z 6 garami :)
Taaa...tylko może być szeroka "w biodrach" i w korku już się nie poprzeciskasz :)
robin102
14-09-2017, 23:52
- nigdy nie wyprzedzam, objeżdżam z prawej strony
tego nie skumałem :)
robin102
15-09-2017, 13:58
Tak sobie dumam, rozmyślam, co musi być w motocyklu nie teges, co zaniedbane, co spierdzielone aby się przy dużej prędkości, ale jeszcze z jedynką przed dwoma cyframi zablokowało się tylne koło i wysadziło bikera w kosmos. Coś w skrzyni ? Coś z walkiem zdawczym i zębatką przednią ? Łańcuch felerny, czy zaniedbany do czegoś takiego może doprowadzić ?
krzysztofz24
15-09-2017, 14:59
Kiedys w Jawie 350 TS nak jechalem jeszcze z kolega.
Zatarl sie silnik, tlok stanal, scielo zaby w skrzyni biegow i zablokowalo tylne kolo przh predkosci 80km/h. Nic sie nie stalo.
Gadalem kiedys z mechanikiem a propo mozliwosci naglego zablokowania tylnego kola. Powiedzialem, ze przez kilkanascie lat swonej praktyki nie widzial takiego przypadku. I teoretycznie jest to możliwe ( jakby wlasnie silnik stanal) ale praktycznie sie nie zdarza. Pociesze sie cie ze znam przypadek, ze klient koniecznie chcial zalozyc dorabiane panewki do walu korbowego w Yamasze VMax 1200. Kilka warsztatow mu tego nawet nie chcialo zrobic, bo mowili ze to i tak sie wyrobi a nawet dojsc do "fajerwerkow". No ale znalazl warsztat gdzie mu to zrobili:-).
I silnik wybuchl , a korbowod wywalilo bokiem.
Ale kolo sie nie zablokowalo:-).
Samemu mozna zablokowac tylne kolo przy bardzo gwaltownen redukcji.
Ale to podpada pod ekstremalnie-katujacy styl jazdy.
Takie rzeczy normalnie sie nie zdarzaja.
A czemu wogole pytasz?
robin102
15-09-2017, 16:00
Pytam, bo tak w pamięci rozpamiętuje, że 3 ludzi których znałem zginęło na motocyklach właśnie przez zablokowanie tylnego koła i nie przy redukcji tylko przy lekkim pałowaniu do przodu. 2 to znajomi z internetu, a trzeci dosłownie niedawno lekarz do którego chodziłem :(
krzysztofz24
15-09-2017, 16:30
Ale jak to?
Jada sobie normalnie sprawnym motocyklem i im sie tylne kolo nagle blokuje?
Moze hamowali tylnym w awaryjnej sytuacji i kolo sie zablokowalo, co rowna sie poslizg.
Technicznie jest mozliwe nagle staniecie silnika, ale praktycznie takie cos sie nie zdarza.
Lub trzeba by sie naprawde postarac jakos przy zmianie biegow w gore, zeby zablokowac tylne kolo. Znaczy zakleszczyc skrzynie biegow...to jest jeszcze mniej prawdopodobne niz staniecie silnika. Praktycznie nieralne, bo niektorzy zdolni to jak paluja czystego sporta to wbijaja biegi w gore bez sprzegla. Ale to juz dla mnie bezmyslne katowanie mechanizmow.
robin102
15-09-2017, 16:55
.. Praktycznie nieralne, bo niektorzy zdolni to jak paluja czystego sporta to wbijaja biegi w gore bez sprzegla. Ale to juz dla mnie bezmyslne katowanie mechanizmow.
Ale to nawet w mojej Suzi wręcz zalecane przy szybkim przyspieszaniu zmieniać biegi bez sprzegła. Skrzynia motocyklowa jest bez synchronizatorów, na kłach to dział przsuwanie zasębianie, wiec np. w moi biegi bez sprzegłowo idą jak w masło. Na sprzegło nie ma czasu przy ostrym ściganiu sie, strata ułamków sekundy na wahlowanie klamką. Odkrecam manetkę, przed dotknięciem dźwigni biegu do góry minimalnie ale błyskawicznie w tempo odpuszczzam ciut gaz i wyższy bieg wchodzi jak w masełko, serio serio to tak działa. Odbywa sie to płynniej niż ze sprzegłem. Już przy zwalnianiu dxwignie odkręcam gaz. Mało tego jest wrecz zalecane i serwis , mechanicy firmowi nic zlego o tym nie mowią. Warunek to w tempo trzeba sie nauczyć. Ja skumałem po pierwszym kilometrze, no moze po kilku :). Jak ma czas to używam klamki sprzegła.
Wracajac do zablokowanego koła no właśnie gryzie mnie to co można zrobić z moto bedąc doświadczony, aby zablokować koło na prostej.
krzysztofz24
15-09-2017, 17:08
Robin, odradzalbym zmiane w gore bez sprzegla. To sie predzej czy pozniej moze skonczyc wypadaniem biegow.
Owszem "mozna" tak robic, ale dla mnie to to samo jak wkrecanie zimnego silnika pod czerwone zaraz po rozruchu.
Wiesz Robin nie chce moralizowac, ale jak piszesz o przyspieszaniu i zmianie biegow bez sprzegla zeby nie tracic ulamkow sekund. To mi to pod pada pod agresywna jazde.
A gdzie drwa rabia, wiory leca...a propo niebezpiecznych zdarzen.
To ka tu sie produkuje a propo w miare bezpiecznej jazdy swoimi esejami:-).
A ty czytasz, przytakujesz, cos od siebie dodajesz...i nagle wyskakujesz z palowaniem na maksa i zmiana w gore bez sprzegla zeby nie tracic przyspieszenia.
No pieknie;-)
robin102
15-09-2017, 18:29
Nie no spokojnie, spokojnie, jak tak od wielkiego dzwonu, przecież muszę sprawdzić jak wygląda wskazówka na cyfrze 15 tys obr i czy dalej działa wszystko jak należy. Że starszy pan, że nie wypada, ale młody duchem :)
Tak zupełnie serio to ze sprzegłową zmianą biegów taką kręconą sześćsetą jak moja to się nie da efektywnie przyspieszyć, bo po prostu ze sprzegłem przy tych obrotach to lipne biegów zmienianie i przyspieszanie. Skrzynia motocyklowa bez synchronizatorów jest stworzona przynajmniej moja :) do czegoś takiego tylko trzeba umieć to robić. Ja jeździłem jeszcze samochodem dawniej gdzie nie było synchronizatorów wiec miedzy każdym biegiem w gore podwójne wysprzeglanie, a w dół miedzy każdym biegiem przygazówka miedzy wysprzęgleniami dwoma. W motocyklu mimo zgrabiałości kończyn i ogólnego zramolenia :) bez sprzęgła zmieniam biegi tak, że w zasadzie silnik idzie jednym rykiem i nieobeznany słuchacz się nie kapnie, że biegi zmieniane, bo to trwa ułamek sekundy, a moto gubi obroty dosłownie symbolicznie przed zmianą biegów tylko na tyle aby prędkość kół zębatych minimalnie spadła w stosunku do tego co idzie od koła tylnego. Po prostu poezja. Używam sprzęgła niestety zazwyczaj, ale to z przyzwyczajenia i przecież nigdzie się nie spieszę :D
bogdi, kuna BŁĄD nie z prawej tylko z LEWEJ :D hehe. Ja zpo 1min już trybiłem i nawet jestem skłonny powiedzieć, że Napoleon zjebał sprawę :D
robin102
15-09-2017, 18:53
Nie wiadomo, nie wiadomo. Koledzy jeżdżący nogami do przodu mogą mieć inne zapatrywania na kierunki ruchu i strony świata. Jadą zazwyczaj ze zlotu, albo na zlot :)
krzysztofz24
15-09-2017, 20:14
Z tym zmienianiem w gore bez sprzegla sa ogolnie 2 szkoly:-). Jedna dopuszczajaca bez, druga ze sprzeglem. Choc dla mnie osobiscie brak sprzegla po prostu jest niekulturalny technicznie;-).
Ja jestem zwolennikiem tej drugiej szkoly. Sprzeglo zawsze jest. Nawet ostra przyspieszajac to zawsze mozna szybko tylko musnac ta klamke do polowy.
15 tys, Panie kto by tak zylowal silnik;-).
Robin kup sobie elastycznego litra z 5 - biegowa skrzynia.
Zapinasz 5 przy 80km/h i dalej tylko odkrecasz.
Jak mu odkrece, tak idzie;-).
W Hondzie VF 1100 mialem 6 biegow gdzie 6 to byl typowy dlugi nadbieg oznaczony na wyswietlaczu OD - overdrive. Uzywany do obnizenia obrotow silnika przy duzych predkosciach. I tak sobie rozkminilem ze mogl bym zyc bez takiego dlugiego nadbiegu;-).
Teraz mam 5 biegow, swiadomie wybrane i bardzo sie z tego ciesze.
Choc to ja. Dla mnie lepszy jest silnik ze sporta wstawiony do nakeda, ktoremu obcinaja troche mocy na gorze ale za to daja momentu na dol i w srodek.
I bardziej zwracam uwage ile motocykl ma na najwyzszym biegu od 80 do 140.
Niz od 0 do 100 krecac na maksa.
To co ty w koncu Robin bedziesz kupowal;-).
Nowy samochod czy Enduro?
robin102
15-09-2017, 20:39
Dla mnie lepszy jest silnik ze sporta wstawiony do nakeda, ktoremu obcinaja troche mocy na gorze ale za to daja momentu na dol i w srodek.
I bardziej zwracam uwage ile motocykl ma na najwyzszym biegu od 80 do 140.
Niz od 0 do 100 krecac na maksa...
To dokłądnie tak jak z moją SUZI . Ma silnik od typowego sporta GSX-R 600, górę obcieli i moment obrotowy trochę w dół przenieśli. Byś się kurde zdziwił jakie to to elastyczne. Ja 6 bieg mogę zapiąć 65-70km / moto lekkie, ja też lekki bardzo, odkręcam i ręce prostuje. Wymieniłem świce, zrobiłem kompletną synchronizacje, leje do baku V-power Racing ze stacji SHELLA , no po prostu idzie jak wściekła. Jak trafię na gamonia to on na litrze nie ma szans. Tylko nie ma gdzie odkręcać manetki i powyżej 150 km/h to na nakedzie bezsens.
- - - - kolejny post - - - - - -
To co ty w koncu Robin bedziesz kupowal;-).
Nowy samochod czy Enduro?
Samochód ma być 15 letni :) i on ma chronić od deszczu , a moto ma być do jeżdżenia po lekkim terenie. Dwa tematy oddzielne.
Zgłębiam rynek motocykli enduro. Niestety wszystkie dojechane na 102 , a jak ciut ładniejszy to kasa tak kosmiczna, że ho ho, a przecież to pierdziawki 250-400 cm3 bo declowo w to celuje :)
na potwierdzenia, zapalniczka z kręgu zainteresowania, a cena jak za prawdziwy motor :) nowe są droższe od dużych ciężki motocykli, drugi link kuknij to się zdziwisz
https://www.otomoto.pl/oferta/yamaha-wr-250-f-jak-nowa-kupiona-2016-uzywana-rekreacyjnie-ID6z4xI2.html
(https://www.otomoto.pl/oferta/yamaha-wr-250-f-jak-nowa-kupiona-2016-uzywana-rekreacyjnie-ID6z4xI2.html)https://www.otomoto.pl/oferta/yamaha-wr-wr-250f-ID6z2Dop.html
Krzysztof nie wazelinuje, ale bez wzajemności to zakochany jestem w tym zielonym enduraku , w Tobie nie :D
http://www.motorcyclespecs.co.za/model/kawasaki/kawasaki_klx400%2004.htm
Skrzynia motocyklowa bez synchronizatorów jest stworzona przynajmniej moja :) do czegoś takiego tylko trzeba umieć to robić.
Poważnie masz skrzynię niesynchronizowaną? Myślałem, że takie rzeczy to tylko w ciężarówkach.
Ursynowski Książe
15-09-2017, 23:55
Myślę, że skrzynie w moto (szczególnie tych o sportowym zacięciu) są w stanie znieść wbijanie biegów w górę bez sprzęgła, ale na dłuższy dystans nie jest to zbyt zdrowe.
Jeśli chcemy się odnosić do jazdy sportowej to pamiętajmy, że torówki są wyposażone w quick-shifter, któr zupełnie odcina zapłon na części sekundy, które są potrzebne na zmianę biegu. Samym nadgarstkiem raczej trudno być aż tak szybki i skutecznym :)
Kolekcjoner
16-09-2017, 00:18
ależ cudeńko
https://www.otomoto.pl/oferta/honda-cbx-1000-rok-1983-ID6yZLYw.html?utm_source=refferals&utm_medium=traffic_exchange&utm_campaign=olx#xtor=SEC-8
Ależ to musi gadać.. :shock: :D.
Samochód ma być 15 letni :) i on ma chronić od deszczu , a moto ma być do jeżdżenia po lekkim terenie. Dwa tematy oddzielne.
Zgłębiam rynek motocykli enduro. Niestety wszystkie dojechane na 102 , a jak ciut ładniejszy to kasa tak kosmiczna, że ho ho, a przecież to pierdziawki 250-400 cm3 bo declowo w to celuje :)
Wiesz Robin ja też nie do końca ogarniam to co piszesz ale trochę chyba chwytam (albo się mylę). Bo jak piszesz o zmianie biegów bez sprzęgła i jeździe do odcinki to chyba zaczynam rozumieć Twój problem i obawy o bezpieczeństwo. Tylko nie myśl w takim razie, że jak kupisz pierdka 250 czy 400 to będziesz bezpieczniejszy. Bezpieczeństwo jest w Tobie, a nie w moto. Nawet 125ką można się zabić.
Ależ to musi gadać.. :shock: :D.
Nieźle mruczy. :smile:
https://www.youtube.com/watch?v=5Oc9TwFJe6w
sokolnik
16-09-2017, 10:29
A mi wczoraj kurier przywiózł paczkę, stojaki przód tył do moto, moja Pomarańcza będzie miała wygodnie w zimę, :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/52d489643ddc9dc5774d3181baafe04d-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170916/52d489643ddc9dc5774d3181baafe04d.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/bef659d5589ded9811209dda051b4ddc-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170916/bef659d5589ded9811209dda051b4ddc.jpg)
robin102
16-09-2017, 11:04
Poważnie masz skrzynię niesynchronizowaną? Myślałem, że takie rzeczy to tylko w ciężarówkach.
Poważnie, poważnie i nie jest to tylko w Suzuki moim które też skrzynkę konstrukcyjnie ma przeszczepioną z bardzo rasowego sporta, tyle, że dwa przełożenia ma wydłużone. W motocyklach nie stosuje się skrzyń z synchronizatorami jako generalne rozwiązanie w tych pojazdach, choć zapewne jakieś wynalazki się znajdą, podobnie jak są egzotyczne motocykle z silnikiem diesla :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Ależ to musi gadać.. :shock: :D.
Wiesz Robin ja też nie do końca ogarniam to co piszesz ale trochę chyba chwytam (albo się mylę). Bo jak piszesz o zmianie biegów bez sprzęgła i jeździe do odcinki to chyba zaczynam rozumieć Twój problem i obawy o bezpieczeństwo. Tylko nie myśl w takim razie, że jak kupisz pierdka 250 czy 400 to będziesz bezpieczniejszy. Bezpieczeństwo jest w Tobie, a nie w moto. Nawet 125ką można się zabić.
Czy ja z avatara wyglądam na gościa który jeździ do odcinki :D 4-5 razy przez dwa sezony rozkręciłem Suzi wysoko na pięknej drodze z widocznością z przodu i z tyłu po horyzont i tylko ja, ot całe szalone jeżdżenie było. Generalnie to jeżdżę tak, że policjantki na motocyklach robią do mnie LWG :)
Jeżdżę bardzo podobnie jak Krzysztof , tylko moto mam bardziej zachecajacy do dzidowania , a walczę walczę ze sobą skutecznie :)
Boryszuk
16-09-2017, 11:39
A ja zupełnie rozumiem Robina. Mimo, że nie robię tego cały czas to też zdarza mi się zakręcić silnik do czerwonego pola. I nie uważam tego za pałowanie. Czasem zmieniam też biegi bez sprzęgła kiedy np. akurat wyłączam kierunkowskaz albo poprawiam uchwyt lewej ręki.
Rafał_Sz
16-09-2017, 15:15
Kobieta ma trzy dziury. I przegrodę w nosie, żeby nie kusiło. Silnik ma swój zakres obrotów. I odcięcie, żeby nie kusiło. I w jednym i drugim przypadku każdy korzysta oferowanych z możliwości jak chce. ;)
robin102
16-09-2017, 20:55
Spadłem z krzesła białoruskiego na białoruskim weselu :D
krzysztofz24
16-09-2017, 23:12
Kobieta ma trzy dziury. I przegrodę w nosie, żeby nie kusiło. Silnik ma swój zakres obrotów. I odcięcie, żeby nie kusiło. I w jednym i drugim przypadku każdy korzysta oferowanych z możliwości jak chce. ;)
Miazga:-)
robin102
17-09-2017, 03:11
Tak dla równowagi. Czytałem dziś, że gdzieś tam na Mazurach w okolicach rodzinnych Sokoła motocyklista zderzył się z łosiem, czy jeleniem. Zginął na miejscu :( motocykl leżący na asfalcie wyglądał jakby się zderzył z tirem, a potem po nim przejechał drugi tir.
Jak lecicie prze las to używacie klaksonu jak ja co jakieś 300-500 metrów robię pippp
sokolnik
17-09-2017, 13:34
z jeleniem - artykuł (http://szczytno.wm.pl/465307,Motocyklista-zderzyl-sie-z-jeleniem-Mezczyzna-zginal-na-miejscu.html) 35-letni mieszkaniec Olsztyna zginął na miejscu. Wypadek między Szczytnem a Olsztynkiem. Na prostym odcinku drogi motocyklista zderzył się z przebiegającym drogą jeleniem.
robin102
17-09-2017, 13:38
ile na tym prostym odcinku było na blacie u jelenia, a ile u motocyklisty
smutna sprawa :(
sokolnik
17-09-2017, 13:53
ile by nie było, jeleń prawie tak duży jak koń, same mięśnie a nie tłuste sadełko, jechałby 60 i trafi go centralnie i tak możesz zginąć... mi kiedyś nocą wielki jeleń z pięknym porożem przez drogę dosłownie "przeleciał", jakby chciał to by samochód przeskoczył... największe potrafią ważyć 200kg...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/krol_lasu-1.jpg
źródło (https://img.joemonster.org/mg/albums/new/170507/krol_lasu.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://zwierzetainformacje.pl/wp-content/uploads/2016/06/jele%C5%84-szlachetny-Cervus-elaphus-640x427.jpg)
traf w takiego nawet autem... współczuje. A co dopiero wyrośniętego łosia... :/
fota, powiedzmy że +18 (http://m.wm.pl/2016/09/n/img-9430-333347.jpg)
fota, powiedzmy że +18 (http://bi.gazeta.pl/im/8e/e0/11/z18744718Q,Niecodzienny-wypadek-w-powiecie-bytowskim.jpg)
Kiedyś mały łoś stał mi na drodze, z daleko widziałem, zatrzymałem się, popatrzyłem i pojechałem dalej... koło 23-24
tutaj sarna jakaś amerykańska, czy jakiś jelonek mały... - link do filmiku z udziałem motocyklistów (http://motormania.com.pl/newsy/swiat/jelen-przeskakuje-przez-motocyklem-na-szczescie-nie-trafia/)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/1srcw640srch360dstw640dsth360-1.jpg
źródło (http://r-scale-c0.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p5/v/9597353e41e6957b5e7aa79214fcb256/4cabcb98-11ce-4e07-b51a-3a6c89298b08/S/016.jpg?type=1&quality=100&srcmode=3&srcx=1/2&srcy=0/1&srcw=640&srch=360&dstw=640&dsth=360)
Boston - samochód zderzył się z łosiem. Galeria, powiedzmy +18 - link (http://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/boston-los-wpadl-na-samochod-wypadek-z-udzialem-losia/xcxsdql) piszą, że łoś miał 700 kg ?! :/ :o
Mamy wrzesień, czas rykowiska, jelenie są bardzo aktywne w poszukiwaniu partnerek, polowania oczywiście też są bo to najlepszy okres na łowy. Jelenie wędrują, biegają, są wystraszone. Co nie znaczy że, uważać trzeba tylko we wrześniu, cały rok trzeba uważać...
łoś przeskoczy 2m ogrodzenie... 2 lata temu na 4pasmowej drodze E7 pod Pasłękiem, łoś sobie przeskoczył ogrodzenie i walnął w niego samochód. Widziałem tylko skutki, straż, policja, karetki... ogólnie dramat. - link do artykułu (http://expresselblag.pl/wydarzenia/samochod-osobowy-uderzyl-w-losia-trzy-osoby-ranne/)
Do zwierzyny łownej mam duży respekt, znam się na myślistwie... więcej zwierzyny widziałem jadąc samochodem niż na polowaniu... Trzeba uważać... Psy, koty... w cokolwiek uderzysz może się to skończyć tragicznie, szczególnie na moto. Hmm ostatnio autem kota przejechałem, wtargnął na drogę, nie było szansy nawet zareagować, godz. ok. 02.30... A gdybym jechał na moto? Szlif gwarantowany pewnie...
Nie ma zasady, mi ostatnio w Gdyni 2 dziki przebiegły drogę, koło 16, piękna pogoda... dobrze że jechałem wolno swoją Yamaszką :)
ale się rozpisałem :)
Boryszuk
18-09-2017, 12:32
Dużo ostatnio gadania, mało zdjęć. Jak tam Wasz poniedziałek? :Mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/VOHOpYY-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/VOHOpYY.jpg)
sokolnik
18-09-2017, 12:54
Ja chory, w domu. Rano ulewa przeszła nad Gdynią. Leje wszędzie. Olsztyn, Warszawa.
Chyba sprzedam Pomarańcze :/
sokolnik
18-09-2017, 15:33
jeździjcie póki macie pogodę. Ktoś ciekawy jaka u mnie sytuacja w Gdyni na niektórych ulicach? Polecam link (https://www.trojmiasto.pl/raport/Zalana-Unruga-w-Gdyni-rt69875.html?ref=2-0) :(
krzysztofz24
18-09-2017, 21:50
jeździjcie póki macie pogodę. Ktoś ciekawy jaka u mnie sytuacja w Gdyni na niektórych ulicach? Polecam link (https://www.trojmiasto.pl/raport/Zalana-Unruga-w-Gdyni-rt69875.html?ref=2-0) :(
To twoja pomarancza na zdjeciu;-);-)?
- - - - kolejny post - - - - - -
jeździjcie póki macie pogodę. Ktoś ciekawy jaka u mnie sytuacja w Gdyni na niektórych ulicach? Polecam link (https://www.trojmiasto.pl/raport/Zalana-Unruga-w-Gdyni-rt69875.html?ref=2-0) :(
To twoja pomarancza na zdjeciu;-);-)?
sokolnik
18-09-2017, 23:12
nie, jasne że nie moja :)
Moja stoi ładnie przykryta pokrowcem w garażu :)
Kolekcjoner
18-09-2017, 23:30
Dużo ostatnio gadania, mało zdjęć. Jak tam Wasz poniedziałek? :Mrgreen:
Normalnie, jeżdżę jak codzień 8-).
sokolnik
21-09-2017, 20:35
Łoś potrącony przez samochód (http://dywity.wm.pl/466422,Kierowca-potracil-losia-pod-Olsztynem-Zwierzeciu-nie-udalo-sie-pomoc-Zostalo-zastrzelone.html)
ja dziś zgrzeszyłem, no taki grzesznik jestem i wymyłem motocykl już trzeci raz w tym sezonie, jakiś taki dziwny dzień miałem ...
sokolnik
21-09-2017, 21:33
a ja w sb odprowadzam moto do garażu na zimę o ile będzie ładna pogoda. Jeśli będzie padać to w następną sobotę 30.09 i po sezonie. Być może w październiku sobie pojeżdżę ale już nie w Trójmieście. Nie chce płacić za garaż w Gdyni w październiku by może raz czy 2 pojeździć.
taka pogoda była świetna we wrześniu, że nie jeździłem ani razu.... :/
krzysztofz24
23-09-2017, 11:26
W zeszlym tygodniu byl 1 sloneczny dzien z temperatura 15-20 stopni.
Akurat mi sie udalo wstrzelic i pojezdzilem troche:-). Jakies 200-250km cos kolo.
sokolnik nie za wczesnie jeszcze moto odstawiac. W pazdzierniku temperatury to przewaznie 10-15 stopni i byle tylko deszcz nie padal.
Ja przewaznie kolo polowy listopada odstawiam jak juz standardem jest kolo 5 stopni na dworzu.
- - - - kolejny post - - - - - -
W zeszlym tygodniu byl 1 sloneczny dzien z temperatura 15-20 stopni.
Akurat mi sie udalo wstrzelic i pojezdzilem troche:-). Jakies 200-250km cos kolo.
sokolnik nie za wczesnie jeszcze moto odstawiac. W pazdzierniku temperatury to przewaznie 10-15 stopni i byle tylko deszcz nie padal.
Ja przewaznie kolo polowy listopada odstawiam jak juz standardem jest kolo 5 stopni na dworzu.
Edit; jakos przeczytalem bez zrozumienia;-). Nie odstawiasz tylko zmieniasz na odleglejsza lokacje garazu.
Ehhh, z tym deszczem....
sokolnik
23-09-2017, 11:41
Zmiana lokalizacja na bardziej domową/rodzinna i najważniejsze za free. Nie będę płacil za garaż by się raz czy dwa przejechać w październiku [emoji14] chyba pisałem już o tym [emoji14]
Także dziś 280km, może ostatnie w sezonie.
sokolnik
23-09-2017, 19:56
Dojechałem, wyszło 295km :)
robin102
24-09-2017, 02:39
Zostaw już tam do późnej wiosny, będziesz miał o te 300 km bliżej na zlot do Poronina :D
sokolnik
24-09-2017, 09:25
A co to za zlot? Ok jadę, będzie Vlog
:D
robin102
24-09-2017, 11:46
Poroniony pomysł na zlot w Poroninie :D
Boryszuk
24-09-2017, 12:42
Wy koniec sezonu, my 300km w słońcu :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/zUdAwRM-1.jpg
źródło (https://i.imgur.com/zUdAwRM.jpg)
sokolnik
24-09-2017, 13:29
Dziś pierwsza przymiarka była :) tak go zostawiam już tutaj ale jeszcze w październiku będę chciał się przejechać, wtedy go umyje, pod pokrowiec i bajubaju po sezonie będzie [emoji853]
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/35e90d11229afa61ea99e36d0827d03d-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170924/35e90d11229afa61ea99e36d0827d03d.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/4b6d50a57cac92fc7921fdea0de4c106-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170924/4b6d50a57cac92fc7921fdea0de4c106.jpg)
robin102
24-09-2017, 13:39
Obciąż koniecznie ten dyszel z tył stojaka, tą rączkę , jakąś cegłą czy czymś, np workiem z piaskiem bo motorki lubią zjechać ze stojaka, i gumy jakiej podłuż bo wahacz może pokaleczysz i piękna czarna farba z wahacza zlezie.
sokolnik
24-09-2017, 14:16
Tylny stojak ma czarna gruba gumę. Jest ok. Przedni zabezpieczylem szmatka by mi metal nie rysował laga :)
Moto stoi w garażu, pod pokrowcem. Pięknie. Akumulator odłącze następnym razem jak przyjadę, jeszcze chce pojeździć :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/58f929a3dd72c0682c8a5e5219d246a5-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170924/58f929a3dd72c0682c8a5e5219d246a5.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/16ebf8b0711cb451bede05cc02cae573-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170924/16ebf8b0711cb451bede05cc02cae573.jpg)
sokolnik
24-09-2017, 14:17
Robin, specjalnie dla Ciebie, kolektory po 1000 km:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/09/eb39ff02794563ae8a3b79623f7d643a-1.jpg
źródło (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170924/eb39ff02794563ae8a3b79623f7d643a.jpg)
robin102
24-09-2017, 21:36
Kolektory tak ładne jak w mojej Suzi, no prawie ;) ładna ta Twoja mandarynka :)
sokolnik
24-09-2017, 22:39
Dzięki dzięki :) jak dbasz tak masz :)
Kolekcjoner
25-09-2017, 11:51
Zostaw już tam do późnej wiosny, będziesz miał o te 300 km bliżej na zlot do Poronina :D
Jaki zlot?...
robin102
25-09-2017, 19:38
Ten co Sokół organizuje, bo tamten Mu nie wyszedł :)
sokolnik
25-09-2017, 20:11
Ten co Sokół organizuje, bo tamten Mu nie wyszedł :)
nic już nie organizuje :P Zlot w Rynie się odbył w planowanym terminie tylko WY daliście *&py :P
z Wami takie umawianie się i organizacja, tyle pisania... nie chce nawet sobie przypominać się denerwować
Kolekcjoner
25-09-2017, 21:05
Ten co Sokół organizuje, bo tamten Mu nie wyszedł :)
Zapytałem bo tak się składa że tam mieszkam i mię to z dosyć oczywistych powodów zainteresowało ;).......
sokolnik
25-09-2017, 23:47
No to mamy organizatora :)
Rafał_Sz
26-09-2017, 14:06
nic już nie organizuje :P Zlot w Rynie się odbył w planowanym terminie tylko WY daliście *&py :P
Pojechałbyś 1500 km z taką syrą? :)
robin102
26-09-2017, 14:16
Nie mogę zobaczyć jga,
co to syra ?
Rafał_Sz
26-09-2017, 14:47
Teraz powinno być (kliknij na miniaturę)
356
krzysztofz24
26-09-2017, 16:14
Nadal nie da sie zobaczyc.
Moze po prostu wstaw zdjecie , a nie linka:-).
robin102
26-09-2017, 18:20
Odkryłem Suzi. Wyjechałem, prawie 100 km w około miasta nawinąłem. Piękna słoneczna pogoda 18st C z silnym wiatrem bocznym niestety. Przewiało łeb i w kościach wiatr hula, ale jest git !!
oby jeszcze w październiku ze 3 razy dało się pojeździć.
Rafał_Sz
26-09-2017, 18:21
Nadal nie da sie zobaczyc.
Moze po prostu wstaw zdjecie , a nie linka:-).
Hosting się na forum tworzy. Nic teraz nie zrobię. ;)
sokolnik
26-09-2017, 18:25
Pojechałbyś 1500 km z taką syrą? :)
nie działa link :)
robin102
26-09-2017, 18:50
co to syra ?
Rafał_Sz
26-09-2017, 19:02
Próbowałem to rozkminić i rozkminiłem. Mam dostęp do forum testowego na którym testujemy hosting, a tu hostingu jeszcze nie ma i coś się krzaczy. Ja te zdjęcia widzę normalnie, Wy za niedługo. ;)
Właśnie, bo forum będzie miało własny hosting. Taki na JPG, NEFy, ZIPy RARy i w ogóle. :)
- - - - kolejny post - - - - - -
co to syra ?
Noga. :)
- - - - kolejny post - - - - - -
A tak widzicie?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/6hW3-fPxDmNj6q2a1SbTTxMF_qqaEzxQzhwNQZi2hit0u1T1fZe5mDX _5sWIzabzyL2AO4r0yy3uo7s=w1680-h922-rw)
sokolnik
26-09-2017, 19:36
nie wiedzieliście co to Syra ? To nawet ja urodzony i wychowany za Giżyckiem to wiedziałem :P
Boryszuk
26-09-2017, 19:39
A tak widzicie?
W sandałach jedź.
robin102
26-09-2017, 20:12
Noga. :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/6hW3-fPxDmNj6q2a1SbTTxMF_qqaEzxQzhwNQZi2hit0u1T1fZe5mDX _5sWIzabzyL2AO4r0yy3uo7s=w1680-h922-rw)
U nas noga to gira :)
Rafał, a po wymianie tych wężyków gumowych na wiosnę to na Swojej Suzuki ile przejechałeś w tym sezonie ?
sokolnik
26-09-2017, 20:57
Gira też znam :D
Rafał_Sz
26-09-2017, 21:47
U nas noga to gira :)
Rafał, a po wymianie tych wężyków gumowych na wiosnę to na Swojej Suzuki ile przejechałeś w tym sezonie ?A z 1500 km.
robin102
26-09-2017, 22:46
To nie jest źle. Ja dobije może do 2 tys w tym sezonie przez te deszcze :(
co za kraj nieprzyjazny motocyklistom
ps. dziś pierwszy raz prawie do odcinki pociągnąłem na 3 biegu, ponad 14 tys obr, tak z ciekawości. No nie wiem jak chłopaki na tych mocniejszych sportach są w stanie utrzymać się na motocyklu :D
Boryszuk
26-09-2017, 22:56
Kolega kilka tygodni temu kupił GSXRa 1000 z niezbyt przejrzystą przeszłością. Miał z nim trochę problemów więc oddał go do mechanika. Dzisiaj odebrał i w rozmowie wyszło, że to prawdopodobnie eks wyścigowy sprzęt. Przednie koło idzie w górę na 5tym biegu...
robin102
26-09-2017, 23:07
to tam pod 200Km jest na niecałe 180 kg. Bywa, że motocykle niby katowane na torach nie są w złej kondycji, bo nie za często ludzie na tory jeżdżą. U mnie taki koleś jeździ na tor 2 razy do roku Yamhą R1 ma ja 5 sezon, sprzęt zadbany, a na co dzień kula się Virago z żoną. Chociaż z drugiej strony znam paru co jeżdżą na GSXR i żaden nie jeździ tylko lata :) nie ważne czy 600 czy 750 czy 1000 , bo one w 3 wydaniach są.
sokolnik
27-09-2017, 11:14
Ja jeżdżę :) mimo że Sokół to nie latam a jeżdżę :D
sokolnik
27-09-2017, 14:20
Gdynia, ładna pogoda od paru dni szok i co? Wypadek :/ podobno mocny dzwon, śmiertelny niestety. Niby wina puszki.
https://m.trojmiasto.pl/raport/Wypadek-na-Unruga-w-Gdyni-rt70454.html
Kolekcjoner
27-09-2017, 20:46
No to mamy organizatora :)
Kogo i czego...... ?
To nie jest źle. Ja dobije może do 2 tys w tym sezonie przez te deszcze :(:D
co za kraj nieprzyjazny motocyklistom
Wiesz..... złej baletnicy to i...... ;);)
ps. dziś pierwszy raz prawie do odcinki pociągnąłem na 3 biegu, ponad 14 tys obr, tak z ciekawości. No nie wiem jak chłopaki na tych mocniejszych sportach są w stanie utrzymać się na motocyklu
To co mają powiedzieć ci co maksymalny moment mają już w okolicach 3500 obr/mi.... gdzie tam do 14 tu ;)...
Kolega kilka tygodni temu kupił GSXRa 1000 z niezbyt przejrzystą przeszłością. Miał z nim trochę problemów więc oddał go do mechanika. Dzisiaj odebrał i w rozmowie wyszło, że to prawdopodobnie eks wyścigowy sprzęt. Przednie koło idzie w górę na 5tym biegu...
ja się zastanawiam PO CO, czasami oglądam moto gp, a że ciekawski jestem - moc ok 240kM - jest potęga, ale klasa moto 2 (czyli 600 "sklepowe") mają ok 120kM, czyli połowa mocy ;) - to dla wielu znaczy, że nie da się na tym jeździć bo to nie jedzie, więc sprawdzając dalej, na torze o obwodzie ok 5 km, czas przejazdu jednego okrążenia, jest średnio o jedną sekundę gorszy od klasy "królewskiej", na fabrycznym moto ;)
robin102
27-09-2017, 22:51
jest średnio o jedną sekundę gorszy od klasy "królewskiej", na fabrycznym moto ;)
Ja lubię sobie poczytać opisy jazdy z torów wytrawnych kierowców którzy piszą, że mocne litry są za ciężkie na tor i wszystko się rozchodzi o tą jedną sekundę, bo takim 200 konnym litrem to w zasadzie jazda zaczyna toczyć wojnę z prawami fizyki, np przy ruszaniu, czy przyspieszaniu na wyjściu z zakrętów. Nic nie kompensuje tej wielkiej mocy dostarczanej na przyczepność opona-asfalt wielkości pudełka zapałek, albo ciut więcej. Mowa o motocyklach sportowych ale seryjnych, bo wyczyn to już inne wynalazki wchodzą w grę.
niedawno czytałem recenzję gościa który testował GSXR 600 i GSXR 750 oba seria stwierdził, że mniejszym się lepiej podnosi motor z zakrętów bo wał korbowy ma ciut lżejszy od wersji 750 i tu zyskuje, mimo, że większy silnik na prostych nie dawał szans 600tce. He he, to mistrze
wszystko o tą sekundę :)
Boryszuk
27-09-2017, 23:01
ja się zastanawiam PO CO,
Poza tym, ze dość niedokładne informacje podajesz (motocykle Moto GP mają 260km, Moto 2 ok 140, różnica na 5km [Aragon] to ok 5 sekund) to... Po prostu kolega chciał litrowego sporta więc sobie kupił. A trafił akurat na takiego ananasa to teraz ma. Namawiam go na hamownię żeby zobaczyć co mu tam pod owiewkami buczy. To, ze ma dużo mocy nie znaczy, ze musi jej ciągle używać. Ja też wolę mieć zapas niż ciągle jeździć na limicie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Ja lubię sobie poczytać opisy jazdy z torów wytrawnych kierowców którzy piszą, że mocne litry są za ciężkie na tor i wszystko się rozchodzi o tą jedną sekundę, bo takim 200 konnym litrem to w zasadzie jazda zaczyna toczyć wojnę z prawami fizyki, np przy ruszaniu, czy przyspieszaniu na wyjściu z zakrętów. Nic nie kompensuje tej wielkiej mocy dostarczanej na przyczepność opona-asfalt wielkości pudełka zapałek, albo ciut więcej. Mowa o motocyklach sportowych ale seryjnych, bo wyczyn to już inne wynalazki wchodzą w grę.
niedawno czytałem recenzję gościa który testował GSXR 600 i GSXR 750 oba seria stwierdził, że mniejszym się lepiej podnosi motor z zakrętów bo wał korbowy ma ciut lżejszy od wersji 750 i tu zyskuje, mimo, że większy silnik na prostych nie dawał szans 600tce. He he, to mistrze
wszystko o tą sekundę :)
Ja kiedyś słuchałem wywiadu z Guyem Martinem o tym, czym woli jeździć po torze TT. Według niego sześćsetki są niewiele wolniejsze a łatwiej się nimi jeździ właśnie ze względu na masę i mniejszą potrzebę walki z nimi.
Marcin Borkowski
27-09-2017, 23:27
czytam o tych sekundach na torze i a mi się na wspomnienia z lata zebrało..
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://iv.pl/)
Kolekcjoner
28-09-2017, 01:14
ja się zastanawiam PO CO, czasami oglądam moto gp, a że ciekawski jestem - moc ok 240kM - jest potęga, ale klasa moto 2 (czyli 600 "sklepowe") mają ok 120kM, czyli połowa mocy ;) - to dla wielu znaczy, że nie da się na tym jeździć bo to nie jedzie, więc sprawdzając dalej, na torze o obwodzie ok 5 km, czas przejazdu jednego okrążenia, jest średnio o jedną sekundę gorszy od klasy "królewskiej", na fabrycznym moto ;)Wiesz sprowadzanie parametrów silnika do jednej cyferki kończy się właśnie takimi pytaniami "a po co?" Praktyka pokazuje jednak że jak się spojrzy głebiej niż tylko na moc maksymalną to litr i więcej mają całkiem sensowne uzasadnienie :).
robin102
28-09-2017, 11:18
Tan motor pod czarnym jeźdźcem to chyba Yamaha FZ6 , czy FZ8 ?
Marcin Borkowski
28-09-2017, 14:34
fz6 s2 ;)
sokolnik
28-09-2017, 21:29
fz6 s2 ;)
FZ6 to super maszyna :) S2 to już w ogóle extra, ale S1 też daje radę, szczególnie Pomarańczowa :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.