Zobacz pełną wersję : Motocyklisci na forum - ujawnij sie i przywitaj:-)
krzysztofz24
24-02-2019, 23:42
Ja też lubię skórę, ale mam Dainese kupioną 19 lat temu :-) Jeszcze się dopina.
Jasnowidz jakis czy co;-) Bo tez moja skora sie dopina...ale margines bezpieczenstwa suwaka juz troche sie zmniejszyl:mrgreen:
Kojocisko
24-02-2019, 23:47
Co do ochraniaczy na kolana (miękkich) - obejrzyj kompozytowy protektor w skórzanych spodniach Dainese.
Jak napisałem - uwielbiam i używam skóry, ale nie ramoneski, bo tam nie ma protektorów porządnych. Zwykle (oprócz upałów i dalszej turystyki) jeżdżę w skórach.
Część tanszych ciuchów daje zadowalającą ochronę, ale z jakością rozumianą jako wygoda, komfort, ergonomia - zwykle jest ciut gorzej.
Nolan jest oczywiście porządnym kaskiem, ale jak pisałem - unikam jeśli mogę poliwęglanu. Z drugiej strony mój N100 był słabo wyważony, to się ciut zraziłem.
O - ja w skórze:
21670
w górach zdewastowałem kilka par, dodatkowo nie mam na tyle miejsca w sakwach, aby zmieścić dwie pary, dlatego militarne, jeżdżąc do pracy biorę trampki na zapas, ale przy gorszej pogodzie w militarnych też przechodzę 12 godzin i wrócę motocyklem, nie mówiąc a maksymalnym przewartościowaniu butów motocyklowych
sp: suomy, nolan, hjc i inne firmy też robią kaski dla okularników ;)
spiritus
24-02-2019, 23:53
Skóry bym nie chciał właśnie. Nachodziłem się w tym w życiu :D
Z desantami jest różnie. Weźmiesz na początku dobre to się rozejdą i noga będzie pływać. Weźmiesz ciaśniejsze to trzeba kilka ładnych tygodni aby to rozchodzić żeby nie uciskało. Wiem jak jest :D Swoje wziąłem ciaśniejsze, rozchodziłem je dopiero po miesiącu na szkółce. Do dzisiaj w nich chodzę bo są wygodne... jednak się trochę rozeszły i noga w nich lata.
W firmie mam kask nolana (chyba). Na następnej służbie jak nie zapomnę to zapiszę sobie gdzieś co to jest. Na quadzie wydaje się być wygodny.
z ciuchami jest tak - na początek kupisz ładne z dobrą prasą ;), zaczniesz jeździć, wtedy dopiero dobierzesz to co ci potrzebne, później stwierdzisz, że nie ma uniwersalnych i wtedy zaczniesz się rozglądać za większą szafą
spiritus
24-02-2019, 23:58
Jeszcze tak w sprawie dodatkowych godzin do wykupienia. To ja będę takie coś miał... na służbie :D
Powinni mi zrobić uprawnienia w tym roku na 125ccm. W terenie (ziemia, szuter, asfalt) się nauczę jeździć.
- - - - kolejny post - - - - - -
z ciuchami jest tak - na początek kupisz ładne z dobrą prasą ;), zaczniesz jeździć, wtedy dopiero dobierzesz to co ci potrzebne, później stwierdzisz, że nie ma uniwersalnych i wtedy zaczniesz się rozglądać za większą szafą
Noo niestety jak ze wszystkim :D
Ciuchy, obiektywy, broń, szlifierki jak ktoś w tym działa... a skąd wziąć kasę na to wszystko? :D
masz broń i nie masz kasy ? - dlatego rozsądek pozwoli ją zapełnić - gratulację, że będziesz miał szkolenie, to wielce pomaga, wtedy się przekonasz, że od lekkiego motocykla lepszy będzie tylko lżejszy ;)
spiritus
25-02-2019, 00:04
masz broń i nie masz kasy ? - dlatego rozsądek pozwoli ją zapełnić
Co masz na myśli?
Jeszcze nie mam :D
Na chwilę obecną się zastanawiam nad tym co kupić... to też nie jest prosta sprawa :D
pierwszy motocykl kupuje się wzrokiem i kolegami ;), dlatego polecam na pierwszy "tani" (pojęcie względne), masa ok 150- 160kg, moc nie istotna i bardzo popularny, dopiero jak pojeździsz zrozumiesz co się pociąga, a może stwierdzisz, że to nie to co oczekiwałeś i odstawisz w kąt, kiedyś się mówiło, że pierwszy motocykl powinno się kupić w częściach, jak go się już złożyło i doprowadziło do jazdy to znaczyło, będziesz jeździł no chyba, że zaczniesz naprawiać innym ;), no chyba, że wtedy zapał upadł i poszedł na złom
ps: wiem czasy się zmieniły i dziś taka opcja mogła by przekroczyć cenę nowego, coś o tym mogę powiedzieć
Kolekcjoner
25-02-2019, 00:13
W tym roku mam zamiar zrobić prawo jazdy kat. A.
Co powiecie o Suzuki V-Strom 650 jako pierwszy motocykl?
Bardzo rozsądne moto, do wielu zastosowań ;)...
Miałem okazję polatać na Dl-1000 V-strom.
Bardzo przyjemna maszyna. Bardziej do turystyki. Przy takich motocyklach nie patrzy się na Vmax bo to są sprzęty do jazdy po szuterku i asfalcie.
Jak Ktoś potrzebuje duże Vmax to plastiki ścigacze.
Litrowy V-Strom waży około 250 kg do 300 kg. Bardzo ciężkie moto jak padnie na glebę. Podobnie jak GS.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
V-strom 1000 to wbrew pozorom trochę inne moto niż 650 dużo cięższa i moim zdaniem gorzej wyważona komoda. Nie za bardzo można ekstrapolować doświadczenia z jednego na drugi.
BTW: GS wcale nie jest taki ciężki, to nie wiem dlaczego wszędzie i często powielany mit. Może dlatego że starsze były cięższe....
A kolega się już wyszlifował czy jeszcze przed? Ja dwa razy szlifowałem...
Nie siadam na motocykl bez kompletu ochraniaczy (w tym żółw).
Modeka to akurat najtańsze z akceptowalnych. Wygoda jazdy w ramonesce.... to jak chodzenie na obcasach.. fajnie wygląda i tyle.
Buty wojskowe nie mają ochrony kostki ani goleni. Ani suwaka do szybkiego wkładania. O goretexie nie wspomnę.
Kto raz kupił kurtkę Dainese, Spidi czy Alpinestara (lub Spyke) - nie kupi nic innego.
Kask zawsze staram się mieć kompozytowy. Wtedy jest także lżejszy.
Ochraniacze na kolana nie zintegrowane ze spodniami to plaster na sumienie. Zadziałają być może jeżeli uderzysz w czasie jazdy, jeśli upadniesz, to się przesuną.
Natomiast warto polować na okazję. Moja kurtka turystyczna BWM w sklepie kosztuje 3500zł. Dorwałem nową, z metkami za 1400zł.
Schubert C4 w sezonie kosztujący 2800zł, w zimie można kupić za 1800zł lub mniej.
No cóż - można to podsumować jednym stwierdzeniem - sama prawda.
Ostatnio miałem wypadek, wydzwoniłem w osobówkę, która zawracała na podwójnej ciągłej - ja z kolei tam wyprzedzałem :mrgreen:. Głupota moja i kierowcy. Piszę o tym leżąc sobie na tapczanie w domu, wyluzowany.... dlaczego, no bo byłem ubrany jak trzeba. Akurat szczęśliwie w tym dniu miałem pancerny kombinezon Spidi. Kierowca wysiadł przerażony jak mnie zobaczył pod swoim autem, a ja wstałem i się otrzepałem. Później okazało się że lekko stłukłem kolano i tu i ówdzie jestem ponaciągany. Na kombi nie za bardzo nawet coś widać poza trochę przytartym sliderem. But ma ślad w rejonie kostki, bo moto mi po niej przejechało. Ja nie mam nawet śladu urazu w tym miejscu. Moja przejażdżka w tym dniu skończyła się tym że będę musiał podremontować moto.... Oczywiście ktoś powie że jakbym jechał 170 to byśmy już nie rozmawiali bo ubranie by nic nie dało - szczęśliwie w swojej głupocie po pierwsze byłem czujny i po drugie było o te 100/h mniej niż powyżej....
Piszę to przede wszystkim żeby uświadomić jak ważne jest ubranie i że to też był wyjazd "tylko" do KFC a nie wyprawa do Gruzji ;). Nie powiem żeby taki ubiór był przesadnie wygodny ale wolę to niż łóżko szpitalne....
spiritus
25-02-2019, 00:28
Nie no wiadomo, że na ochronie i bezpieczeńśtwie nie ma co oszczędzać. To jest tylko proszenie się o problemy :)
Kolekcjoner jakie konsekwencje wypadku? Pytam od strony policyjnej :D
krzysztofz24
25-02-2019, 00:40
Moglibysmy temnat ubioru ciagnac w sumie w nieskonczonosc. Kiedy pomaga a kiedy to juz nic racze jnie pomoze. Kazdy ma swoje indywidualne preferencje w pewien sposob dopasowane do motocykla, choc najwazniejsze ze czlowieka ma ubior chronic.
spiritus prawda to co piszesz o desantach, ale nikt ci nie broni porzadnie ich zasznurowac zeby kostke trzymaly.
Ja jak mialem swoj najwiekszy szlif w zyciu to wlasnie mialem takeie buty. Musialem sie jakos noga podeprzec czy zachaczyc. Ale kostka mnie tylko lekko bolala przez pare dni, takze buty spelnily swoje zadanie.
Na pewno w takich stricte motocyklowych wygodniej jest zmieniac biegi, ale ja tam wole swoje wojskowe bucioty i mam do nich zaufanie.
A wiecie co kiedys dawno widzialem wlasnie a propo butow.
Jade sobie rowerem wzdluz trasy gdanskiej. I na wysokosci Lomianek, jakies zbiegowisko, gapie czyli wypadek. Karetki jeszcze nie bylo.
Lezy sobie chlopaczek okolo 25 lat, przytomny ale blady i spokojny, obok motocykl. Ludzie naokolo mowia mu ze karetka juz jedzie.
Nie wiem jak on to zrobil, byl tylko on i motocykl, czyli taki wypadek sam ze soba. Przy skrzyzowaniu byly spore koleiny, wiec moze go jakos bujnelo i przestawilo i sie podparl noga.
Ale w kazdym razie ten gosciu mial kolorowe szmaciane adidaski, lezy sobie bardzo spokojnie...przy dole nogawki byla kaluza krwi, ale obok nogawki lezy urwana stopa w tym adidasie polaczona kawalkiem skory tylko z reszta nogi!!!
No po prostu lezy sobie kolorowy adidas ze stopa w srodku. I widac w nim krwawa mase.
Nie wymyslam tego, naprawde.
Nie wiem jak to sie stalo. Chyba zerowe zabezpieczenie kostki i zdarzenie 1 na milion daly taki efekt.
Kolekcjoner
25-02-2019, 00:43
pierwszy motocykl kupuje się wzrokiem i kolegami ;), dlatego polecam na pierwszy "tani" (pojęcie względne), masa ok 150- 160kg.... Trochę ciężko taki znaleźć. Sam szukałem dla znajomej i poza Suzuki GS 500 nie za bardzo było co polecić.....
Jeszcze tak w sprawie dodatkowych godzin do wykupienia. To ja będę takie coś miał... na służbie :D
Powinni mi zrobić uprawnienia w tym roku na 125ccm.
Jak to "zrobić uprawnienia"?
spiritus
25-02-2019, 00:52
Jak to "zrobić uprawnienia"?
W służbach mundurowych aby jeździć czymkolwiek musisz mieć przeszkolenie na dany typ pojazdu. Samochody, quady, skutery śnieżne, motocykle, uprzywilejowane... chyba tylko na rowery nie robią :D
Dostaje się później taką wkładkę, że możesz służbówkami jeździć.
no chyba że jesteś kierowcą rządowym to nie musisz :)
na czym was będą szkolić?
8)
Pamiętam jak chciałem mieć pierwszy motocykl. W sumie to miałem sprecyzowane wymagania póki nie zacząłem czytać w Internecie. Wybrałem i jeździłem kilka lat. Kiedy przesiadłem się na inny motocykl (już świadomie) okazało się, że pierwszy wybór był jednak nietrafiony jeśli chodzi o wygodę 8) Sugeruję, żebyś nie sugerował się nadmiernie cudzymi poradami bo może się okazać, że będziesz jeździł motocyklem wybranym Ci przez kogoś.
Jazda próbna to podstawa. Ryzyko jest jednak takie, że jadąc z forsą (niekolega raczej nie pozwoli na jazdę bez zostawienia pieniędzy w zastaw) możesz popłynąć z marzeniami i kupisz. Tu dobrze mieć kogoś, kto zna się na danym modelu. Warto jest przynajmniej usiąść i sprawdzić jak się siedzi :)
Co do pierwszego ubioru to już nie dałem się skołować. Trochę przez fakt, że wydałem wszystko na motocykl. Na giełdzie kupiłem nowy kask za 5 stów, kurtkę z ochraniaczami i tak samo spodnie. Komplet za 3 stówy. Buty miałem wojskowe z wojska. No i rękawice. I dobrze się stało bo wydaje mi się, że pierwsze ciuchy są jak pierwszy motocykl. Albo pasują idealnie w każdym zakresie albo nie. Na pewno człowiek dowie się czego mu potrzeba. Kask mimo zapewnień sprzedawcy układał się na głowie 40 tyś km. Spodnie z wszytą "membraną" nie nadawały się zupełnie do jazdy latem. Kurtka tak samo. Tylko w rękawice wcelowałem i jeździły ze mną wiele tyś km.
Tylko nabierając doświadczenia będziesz wiedział czego Ci potrzeba. Koledzy i opinie niewiele tu pomogą bo każdy lubi, woli i płaci za coś innego. Chyba, że weźmie się worek pieniędzy i pojedzie po Kilim albo podobne Touratech`y.
Każde hobby to strata pieniędzy na rzecz przyjemności jednak nie zawsze im drożej tym przyjemniej :mrgreen:
Tyle z mojego skromnego doświadczenia. Zaznaczam, że mogę się nie znać bo nigdy nie miałem szlifa na asfalcie. Same przewrotki na miękkich kamieniach w błocie albo piachu.
spiritus
25-02-2019, 11:35
no chyba że jesteś kierowcą rządowym to nie musisz :)
na czym was będą szkolić?
Haha :D
Rieju 125 czy jakos tak.
Jak sie ma na A to daja ktm-y
Zniesienie obowiązku posiadania prawa jazdy na kat. A na motocykle do 125 ccm - to był strzał w dziesiątkę, bo w zasadie nie potrzebuję niczego mocniejszego.
Kolekcjoner
25-02-2019, 18:00
Zniesienie obowiązku posiadania prawa jazdy na kat. A na motocykle do 125 ccm - to był strzał w dziesiątkę, bo w zasadie nie potrzebuję niczego mocniejszego.
Tijaaa ile razy ja już to słyszałem :mrgreen:....
KOLEKCJONER masz jeszcze CB500
SPIRITUS - RJEJU, to bardzo dobra hiszpańska firma motocykli terenowych
Kolekcjoner
25-02-2019, 19:35
KOLEKCJONER masz jeszcze CB500
SPIRITUS - RJEJU, to bardzo dobra hiszpańska firma motocykli terenowych
No wiem ale na tym się właściwie sensowny wybór kończy. Przy tym CB500 z zawieszeniem rodem z wueski to też taka lipa lekka .....;)....
Rjeju to świetna firma, tylko motocykle słabe :)
Spirytus, te KTM w 2 taktach??? Czy jakies 250 4t?
spiritus
25-02-2019, 20:00
Rjeju to świetna firma, tylko motocykle słabe :)
Spirytus, te KTM w 2 taktach??? Czy jakies 250 4t?
Nie mam pojęcia. Nie znam się :D
Jak Ci zdjęcie pomoże no to masz:
http://img.24tp.pl/foto.php?mod=news&id=4497&fot=straz1.jpg
wersja militarna KTM 400 - dość wiekowa już :)
RJEJU - a jakie mają być, mamy poprawność polityczną :( - wszystko dokładnie to samo oprócz ram, zawieszenia i spowolniaczy :(
robin102
26-02-2019, 00:22
Nie mam pojęcia. Nie znam się :D
Jak bys chciał coś w teren lekki i na szosę z drugim kompletem kół to warto wziąć pod uwagę SUZUKI DRZ 400.
https://www.motocykl-online.pl/technika/Olej-silnikowy-jak-powstaje-i-jak-sie-z-nim-obchodzic,8459,1
Nie wiem w ktorym poscie padlo pytanie o motocykl ale ja jako pierwszy motocykl radzilbym do 600-700ccm, najlepiej nie V2. Na takim R4 nauka motocykla przyjdzie latwiej i jego moc maksymalna znajduje sie w gornych partiach obrotomierza. Jesli koniecznie V2 to raczej SV650 lub DL650 V-Strom z naciskiem na ten pierwszy. Z japonskich rzedowek wybor duzo wiekszy - FZ6, GSR 600 czy CB600F Hornet.
Ja ujezdzam Suzuki SV650 i Yamaha Tracer 900.
Nie wiem w ktorym poscie padlo pytanie o motocykl ale ja jako pierwszy motocykl radzilbym do 600-700ccm, najlepiej nie V2. Na takim R4 nauka motocykla przyjdzie latwiej i jego moc maksymalna znajduje sie w gornych partiach obrotomierza. Jesli koniecznie V2 to raczej SV650 lub DL650 V-Strom z naciskiem na ten pierwszy. Z japonskich rzedowek wybor duzo wiekszy - FZ6, GSR 600 czy CB600F Hornet.
Ja ujezdzam Suzuki SV650 i Yamaha Tracer 900.
Z miłych i dzielnych Azjatek na pierwsze duże moto polecić mogę Hondę NC750 ;)
Wszystko zalezy od oczekiwan i zasstosowania. Nic nie zastapi jazd probnych. Dopasowanie do motocykla i roznice miedzy nimi są dużo większe niz np. miedzy samochodami, moim zdaniem.
robin102
26-02-2019, 17:50
https://www.motocykl-online.pl/technika/Olej-silnikowy-jak-powstaje-i-jak-sie-z-nim-obchodzic,8459,1
Dobre produkty. Na polskim rynku coś mniej więcej klasa Valvoline.
Używałem ich silnikowych olei sprzedawanych pod brandem StatOil, a teraz CK bo właśnie FUSCH dla nich robił oleje.
Rafał_Sz
26-02-2019, 17:54
Aaaaaaaaaaaa! Tylko nie o olejach!
;)
Boryszuk
26-02-2019, 17:58
Aaaaaaaaaaaa! Tylko nie o olejach!
;)
Banem go, banem!
robin102
26-02-2019, 18:05
Aaaaaaaaaaaa! Tylko nie o olejach!
;)
Bogdan wrzuca sponsorowane granty zaczepne :) Bogdana bananem !
krzysztofz24
26-02-2019, 19:01
Tak wracajac do ubioru, to myslal ktos z was a moze uzywa zbroi motocyklowej?
Mam na mysli zastosowanie w upaly nie rezygnujac z ochrony.
Koszulka z dlugim rekawem, na to taka zbroja gdzie ochraniacze sa na jakiejs "siatce".
Na trase to raczej kurtka, ale na taka kontrolna przejazdzke 150-200km wokol komina jak zar leje sie z nieba, chyba jak znalazl.
https://www.google.com/search?q=zbroja+motocyklowa&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjt9If87tngAhW5isMKHT9zAYcQ_AUIDigB&biw=1920&bih=1089#imgrc=JVkzuEE0umTssM:
Nie mowie tu i jakiejs najtanszej z allegro za 100zl, tylko normalnej firmy plus jakies certyfikaty.
Wiem ze to wyszlo z Enduro, ale sa tez wersje na szose.
Ktos ma jakies doswiadczenia organoleptyczne?
jest też zbroja "miękka", którą używam trzeci sezon, dlatego pozwalam sobie jeździć w "polarku", pod spodniami też mam zabezpieczenie, taki zestaw na dłuższe wyjazdy
21721
Na upały to coś takiego jak Modeka Mesh 2. Udało mi się kiedyś z wyprzedaży wyhaczyć już za ~200 PLN.
robin102
26-02-2019, 19:30
Na upały to coś takiego jak Modeka Mesh 2. Udało mi się kiedyś z wyprzedaży wyhaczyć już za ~200 PLN.
Czy o tej mówisz ? Fajna kurtka na lato się wydaje. Trzepie nią przy większych prędkościach czy względnie trzyma się ciała ?
https://motoperfekt.pl/pl/p/MODEKA-MESH-2-EVO-KURTKA-TEKSTYLNA-POPIELATA-WYPRZEDAZ/4112?utm_source=shoper&utm_medium=shoper-cpc&utm_campaign=shoper-kampanie-google&shop_campaign=3991898913&gclid=EAIaIQobChMIpMi8ovbZ4AIVF8-yCh2A5A1LEAQYAyABEgIE_fD_BwE
Mam wersję wcześniejszą w kolorze czarnym, zachowuje się jak każda tekstylna, ani lepiej ani gorzej. Mam dobrze dopasowaną do ciała. Ochraniacze przekładam z lepszej kurtki bo są raczej słabe. Ze względu na kolor który wybrałem wypadałoby się nie zatrzymywać w upały :mrgreen:, w czasie jazdy miło przewiewa. Ale wybrałem z wiedzą czym to grozi. Najlepiej oglądnąć sobie na żywo w sklepie. Na fc-moto.de widzę trochę taniej.
krzysztofz24
26-02-2019, 19:43
Zdecydowanie odrzucam kurtke tekstylna:-).
Jakos zbroja bardziej do mnie przemawia.
Konkretne ochraniacze i jednoczesnie przewiew.
Czy miekke, twarde czy jakos wpol drogi to jeszcze do ustalenia.
bogdi64 a jaki masz model tej zbroi? To wogole ma jakies kieszonki?
Ty widze masz sposob zbroja i ma to gruby polar.
Ja chce koszulke z dlugim rekawem a na to zbroje.
Tylko na krotsze trasy i jak juz asfalt paruje;-).
robin102
26-02-2019, 19:44
Dzięki za info o cenie kurtki letniej. Trzeba będzie kupić do nowego moto, bo jak przyjdą upały co w tym roku były to nie idzie na skrzyżowaniu wytrzymać pod światłami. Koniecznie białą i kask biały, aby do moto pasowało.
ma być krótko, czy konkretnie z detalami ?
Kojocisko
26-02-2019, 20:11
Zbroja jest super. Ale nie zadziała, bo to sprzęt na enduro. Żaden z elementów mocujących (a zwłaszcza siatka) nie ma odporności na przetarcie.
Zółw i klatka, o ile są połączone sztywnym pałąkiem, to jeszcze mają szane. Ale łokcie, przedramiona - słabo.
Mimo ciut mniejszego komfortu - kurtka typu mesh. Sami wiecie jakiej mam firmy ;-)
krzysztofz24
26-02-2019, 20:17
ma być krótko, czy konkretnie z detalami ?
Najdluzej i z detalami:-). Plus link pogladowy.
Oczywiscie ile chce ci sie pisac.
Bo tak patrze na te zbroje. Ochrona ok, przewiewnosc-chyba juz bardziej sie nie da.
Wyglad rzecz gustu, ale mi sie podoba.
I cena nie zabijajaca, ze do 400-500 max mysle mozna cos dobrej marki i z jakimis atestami kupic.
Takze pisz ile ci starczy sil i checi;-).
- - - - kolejny post - - - - - -
Zbroja jest super. Ale nie zadziała, bo to sprzęt na enduro. Żaden z elementów mocujących (a zwłaszcza siatka) nie ma odporności na przetarcie.
Zółw i klatka, o ile są połączone sztywnym pałąkiem, to jeszcze mają szane. Ale łokcie, przedramiona - słabo.
Mimo ciut mniejszego komfortu - kurtka typu mesh. Sami wiecie jakiej mam firmy ;-)
Niby masz racje. Ale w miejscach tarcia sa ochraniacze i jeszcze sa mocowane paskami, polaczone ze soba paskami.
Widzialem tez wersje z opisem na szose. Widzialem kilku motocyklistow tak ma miescie.
Mesh na pewno tez fajnie przewiewny, ale podejrzewam ze przy szlifie taka kurtka dosyc szybko...hmm, sie skonczy;-).
Na pewno wczesniej niz "normalna" kurtka materialowa.
Kojocisko
26-02-2019, 20:56
Przeczytaj z czego są zrobione meshe. Np. modyfikowana kordura, czasem z kewlarem. Bardzo porządne.
Masz komplet protektorów i zamiast siatki kordurę. Musi być bardziej odpornie niż zbroja, choć mniej przewiewnie jak się stoi.
Ale też zakładanie i zdejmowanie jest łatwiejsze i szybsze.
A tak wygląda zbroja na miasto:
https://lagunaseca.pl/product-pol-70379-Zbroja-Dainese-CITY-GUARD-D1.html
Kojocisko , przede wszystkim, mylisz dwa pojęcia, buzer a zbroja
a więc długo :)
Kurtka letnia :), mam dwie, przy czym jedna, no wiadomo jakiej firmy ;), z najwyższej półki, zabezpieczenie wspaniałe, również nic nie lata ;), ale - działa pod warunkiem, że na dworze jest powyżej 28 stopni, trzeba wozić przeciw-deszczówkę :(, druga już nie przemaka, zabezpieczenia są słabsze, a jakoś podczas eksploatacji się zbiegła ;), więc wiele pod nią nie założę, została na SHL
Trzy lata temu skompletowałem to co chciałem na wyjazdy, więc zakładam zbroję, na no kurtkę z podpinką bez ochraniaczy (wyjęte choć dobre), dzięki temu jadąc na dwa tygodnie mam kurtkę z podpinką (zimno), bez podpinki (średnio), sama zbroja (ciepło), sakwy mają swoją pojemność, więc to dla mnie dobre rozwiązanie, po za tym, np. polar i zbroja mieści mi się w kufrze więc w góry mogę iść w samej koszulce (taką samą metodę mam też do spodni).
Minusy, zakładanie, bo bardzo dokładnie przylega, konieczność pod zbroją koszulki z długim rękawem (jest letnia bielizna, lub koszulka kros), trzeba z tydzień pojeździć, aby się ułożyła, teraz mogę śmiało w niej być cały dzień, po za tym same plusy
a tak to wygląda
https://imged.pl/kurtka-letnia-vanucci-zbroja-motocyklowa-buzer-hit-666802.html
krzysztofz24
26-02-2019, 21:21
Dziekuje za zainteresowanie tematem i pomocne linki. Kojocisko, ta kurtka co dales nawet fajna, ale no nie zaufam takiej dziurkowanej powierzchni pod wzgledem kontaktu z asfaltem. Piszesz o cordurze ,a ta kurtka nie ma cordury, ochranicze podstawowe ze tak powiem i 1050zl kosztuje.
To ciekaw jestem ile tak z cordura;-)
Buzer to jedno a Zbroja jak slusznie zauwazyl bogdi64 to troche co innego.
Ja wiem ,ze to wyszlo z off roadu i ta siateczka idzie w drobny mak w polaczeniu z asfaltem.
Ale sa tez (malo i drozsze) wersje na szose. Tam gdzie jest najwieksze ryzyko tarcia czy urazu jest ochraniacz a oprocz siatki sa jeszcze wstawki ze wzmocnionego materialu czy poszczegolne ochraniacze sa ze soba polaczone bardzo mocnymi paskami.
Na pewno bym nie wzial tylko zbroi z ochraniaczy na samej siateczce.
I mialem idealny przyklad o czym mysle zeby wam pokazac, to oczywiscie nie moge znalezc zdjecia. Ogolnie, w tej zbroi bylo bardzo duzo polaczen paskami roznych protektorw a przedni i tylny zolw to juz celkiem konkretne pasy byly.
P.s Czytajac opinie w necie o uzywaniu takiej zbroi na szosie, znalazlem jedna wade, troche smieszna ale moze byc istotna.
Otoz w ta siateczke to podobno owady lapia sie jak ryby w siec i doczyscic nie idzie:-)
Kojocisko
26-02-2019, 21:27
Nie mylę zbroi z buzerem. Zapewniam.
krzysztofz24
26-02-2019, 21:35
Wlasnie znalazlem pewna hmm..wade tego rozwiazania jakim jest zbroja. Z ochraniaczami elegancko, lae gorzej juz z zabezpieczeniem materialu przed tarciem. Paski i pasy to wszystko moga utrzymac na miejscu jakby co. Taka samo raczej nei bedziemy trzec wewnetrzna strona reki, tam gdzie jest siatka.
Z przodu ochrona jest na klate a na brzuch juz nie...a co jesli ktos ma wystajacy troche brzuch:mrgreen:?
To przy takim szczupaku slizgowym po asfalcie, klatka bedzie elegancko chroniona, ale co z brzuchem?:-)
jest podwójny pas nerkowy zapinany z przodu (z możliwością odpięcia, ale po co jak poprawia sylwetkę ;)), po za tym nie dopisałem, jest dość długi włącznie z kością ogonową, dlatego ze spodenek musiałem wyjąć te element
krzysztofz24
26-02-2019, 22:01
jest podwójny pas nerkowy zapinany z przodu (z możliwością odpięcia, ale po co jak poprawia sylwetkę ;)), po za tym nie dopisałem, jest dość długi włącznie z kością ogonową, dlatego ze spodenek musiałem wyjąć te element
Czyli jeszce nie przekreslamy tego rozwiazania jakim jest zbroja;-). A jeszcze jak poprawia sylwetke:-).
Musze sobie obczaic, w sklepie pomacac. Zeby to jednak nadawal osie na szose (czyt. konstrukcyjnie mialo jakas odpornosc na tarcie i rozerwanie).
Z ubioru jeszcze, to ja 3 rok jezdze w lekko dziurawych juz rekawiczkach, bo nic sobie nie moge dopasowac. A mierzylem bardzo duzo w roznych sklepach. Krotsze palce, a "srodrecze" jak bochen.
krótsze palce, mam ten problem, vanuci w zasadzie tylko na moje łapy, ewentualnie niektóre modele held,
robin102
26-02-2019, 22:12
i pozamiatane
https://youtu.be/0rSYj8Xekfs
krzysztofz24
26-02-2019, 22:34
krótsze palce, mam ten problem, vanuci w zasadzie tylko na moje łapy, ewentualnie niektóre modele held,
Panie;-). Czego ja nie mierzylem. Bylem jednego dnia w 5 sklepach i nic nie psowalo. Albo lapy nie moge wogole wlozyc, labo jak juz wezme najwiekszy rozmiar t oza dlugie palce w rekawicy.
Ogolnioe sprzedawcy m idoradzali, ze raczej niemieckei a nie wloskie.
Takze dziwi mnie ze podajesz Vanuci. Bo to chyba wloskei rekawice.
Te co mam teraz to jak dla mnie idelane polaczenie materialu elastycznego, takiej bardzo grubej siatki i skory i kevlaru. ale juz mialy prawo sie skonczyc;-)
Wogole juz nie ma tej marki Leviorr, kiedys na jakims motobazarze je trafilem.
I chyba wlasnie motobazar bede musial odwiedzic bo juz pare lat nie bylem. a kiedys to zadnego nie opuszczalem w wawie.
- - - - kolejny post - - - - - -
i pozamiatane
https://youtu.be/0rSYj8Xekfs
Z cena na pewno.
Ja to juz bym wolal sobie za to 2-ugi motocyk kupic:-).
A jak juz tak o ubiorze gadamy, to prosze. Niektore marki dbaja o ubranko na kazda okazje rowniez dla swoich motocyklistek:razz:
Maja takie cos inne marki?;-)
21731
Kojocisko
26-02-2019, 22:48
Byłem na motobazarze w tym roku na Bemowie. Słabo :-(. Głównie wyprzedaż Louisa... Ale jak masz tak nietypowe łapy, to może nie jest to złe miesjce na rękawice.
Więc dla mnie kurtka za >5kpln też jest abstrakcją, choć airbag jest kuszący.
BTW - kto będzie w sobotę na targach?
Ja bylem, dwie soboty temu, na IMOT Monachium:mrgreen:
vanuci to niemiecka firma :), held też
robin102
26-02-2019, 23:45
5 tys zł przy kurtce chroniącej życie za 5 tys zł, taka kurtka z logo BMW to dopiero kosmos 3500 zł.
Na pewno tą z poduszką da się taniej kupić niż za 5 tysi, widziałem też gdzieś w necie inne podobne rozwiązania. W tych dmuchanych tematach trend który jeszcze się nie ukształtował, ale lada moment motocykle z fabryk będą wyjeżdżać z takimi poduszkami wyskakującymi ze zbiornika paliwa czy z siedzenia.
Postęp, rozwój takich tematów plus systemy poprawiające obowiązkowe bezpieczeństwo motocykla w ruchu to jest przyszłość.
krzysztofz24
26-02-2019, 23:48
vanuci to niemiecka firma :), held też
Held to wiem, ale Vanuci (a nie Vanucci?) t otak z wloska mi brzmialo:-).
- - - - kolejny post - - - - - -
Byłem na motobazarze w tym roku na Bemowie. Słabo :-(. Głównie wyprzedaż Louisa... Ale jak masz tak nietypowe łapy, to może nie jest to złe miesjce na rękawice.
Więc dla mnie kurtka za >5kpln też jest abstrakcją, choć airbag jest kuszący.
BTW - kto będzie w sobotę na targach?
Jak ja bywalem kilka lat temu na motobazarach to bylo mydlo i powidlo i do wyboru do koloru, Od rekawic za 100zl do takich za powyzej 1k.
Co do targow w sobote, to chcialbym ale nie wiem czy nie bede pracowal...zycie.
vanucci ;) - to firma LOUIS, ładnie brzmi i to chyba ich najwyższa półka odzieżowa, własna
krzysztofz24
27-02-2019, 00:04
(....) W tych dmuchanych tematach trend który jeszcze się nie ukształtował, ale lada moment motocykle z fabryk będą wyjeżdżać z takimi poduszkami wyskakującymi ze zbiornika paliwa czy z siedzenia.
Postęp, rozwój takich tematów(....)
Poduszki powietrzne w motocyklu to slepy zaulek i juz to zycie pokazalo. Honda Glod Wing 1800 dostala poduszke powietrzna na baku juz w 2006 roku (nie wiem czy w opcji czy jako standard).
Ale w kazdym razie nikt tego nie podjal, ani japonczycy ani inni producenci moto. OT ciekawostka techniczna.
Zbyt wiele zmiennych ,bo jeszcze upadki na bok, kiedy motocyklista wylatuje z motocykla. No ogolnie to rozwiazanie do moto nie pasuje. 13 lat minelo i nie ma, bo widocznie koncepcja poduszki i motocykla to nie jest dobre polaczenie.
plus systemy poprawiające obowiązkowe bezpieczeństwo(....).
Obowiazkowe co?!
A gdzie wolnosc wyboru? I po prostu wolnosc jednostki. ABS np ok, ale kurde takie regulacje ze kazdy motocyklista ma jezdzic obowiazkowo w odbalskowej kamizelce to jest Orwell i faszyzm:-).
Ktos sobie chce full elektroniki i pelno systemow wspomagajacych to niech ma. A ktos chce bez tego to niech tez ma.
A argument (nie mowie ze ty ctak twierdzisz, tak ogolnie) o bezpieczenstwie swoim i innych jest po prostu sztucznym ograniczaniem wolnosci wyboru i jednostki.
Najlepiej to zgodnie z normami to z domu nie wychodzic zeby nie stwarzac zagrozenia, a samochody i motocykle to niech dzwonia na policje jak sie predkosc przekroczy...
P.s Ciekawostka a propo wszelkich systemow bezpieczenstwa sa pewne slowa pewnego szeryfa z USA z drogowki.
Postawil ciekawa teze, ze im wiecej systemow to ludzie wylaczaja myslenie bo uwazaj ze automat za nich wszystko zrobi.
Dal propozycje, zeby na srodku kierownicy byl wystajacy kolec, to by znaczaco ograniczylo ilosc wypadkow i kolizji. Cos w tym jest.
A np taki asystent pasa ruchu w samochodzie, kurde to juz nie trzeba patrzec na droge z minimum uwagi?
Jak mam ochote to bede sobie 5 razy na dzien skakal na bungee i ze spadochronem. I dopoki moja wolnosc nie ogranicza czyjejs wolnosci, to niech ludzie chcacy wprowadzic taki faszyzm/komunizm/totalitaryzm jak "obowiazkowe bezpieczenstwo" trzymaja sie ode mnie z daleka:-)
Kolekcjoner
27-02-2019, 00:06
Z różnymi zbrojami problem jest w tym, że ochraniacze potrafią się przesunąć przy upadku. Zresztą jest to też wada tekstyliów. Ja niestety tego doświadczyłem osobiście i potwierdzają to doświadczenia innych. Przesunięty ochraniacz potrafi zrobić spustoszenia nie mniejsze niż sam upadek.
krzysztofz24
27-02-2019, 00:20
Z różnymi zbrojami problem jest w tym, że ochraniacze potrafią się przesunąć przy upadku. Zresztą jest to też wada tekstyliów. Ja niestety tego doświadczyłem osobiście i potwierdzają to doświadczenia innych. Przesunięty ochraniacz potrafi zrobić spustoszenia nie mniejsze niż sam upadek.
Ja wcale nie twierdze, ze zbroja to jest the best rozwiazanie. Jestem na etapie zbierania opini;-)
Jesli bym bral, to taka "wersje" jak najbardziej pod szose, czyli jak piszesz zeby ochraniacze byly na miejscu jakby co.
Czyli jakies dodatkowe paski mocujace te ochraniacze czy paski miedzy nimi zeby to sie nie porwalo. Jakas tkanina wzmacniajaca oprocz siatki...No musze sobie zobaczyc pare modeli na zywo, bo zdjecia przez net to nie real.
8)
Obowiazkowe co?!
A gdzie wolnosc wyboru? I po prostu wolnosc jednostki. ABS np ok, ale kurde takie regulacje ze kazdy motocyklista ma jezdzic obowiazkowo w odbalskowej kamizelce to jest Orwell i faszyzm:-).
Ktos sobie chce full elektroniki i pelno systemow wspomagajacych to niech ma. A ktos chce bez tego to niech tez ma.
A argument (nie mowie ze ty ctak twierdzisz, tak ogolnie) o bezpieczenstwie swoim i innych jest po prostu sztucznym ograniczaniem wolnosci wyboru i jednostki.
Najlepiej to zgodnie z normami to z domu nie wychodzic zeby nie stwarzac zagrozenia, a samochody i motocykle to niech dzwonia na policje jak sie predkosc przekroczy...
P.s Ciekawostka a propo wszelkich systemow bezpieczenstwa sa pewne slowa pewnego szeryfa z USA z drogowki.
Postawil ciekawa teze, ze im wiecej systemow to ludzie wylaczaja myslenie bo uwazaj ze automat za nich wszystko zrobi.
Dal propozycje, zeby na srodku kierownicy byl wystajacy kolec, to by znaczaco ograniczylo ilosc wypadkow i kolizji. Cos w tym jest.
A np taki asystent pasa ruchu w samochodzie, kurde to juz nie trzeba patrzec na droge z minimum uwagi?
Jak mam ochote to bede sobie 5 razy na dzien skakal na bungee i ze spadochronem. I dopoki moja wolnosc nie ogranicza czyjejs wolnosci, to niech ludzie chcacy wprowadzic taki faszyzm/komunizm/totalitaryzm jak "obowiazkowe bezpieczenstwo" trzymaja sie ode mnie z daleka:-)
Głos rozsądku.
ze wszystkim się zgadzam, choć w kamizelce odblaskowej jeżdżę i to już bardzo długo i to TYLKO z jednego powodu, niestety przetestowanego na sobie :(
Kolekcjoner
27-02-2019, 13:22
Są już całkiem rozsądne poduszki w kombinezonach. W motogp mają (albo już są) obowiązkowe - na pewno są do niczego skoro je tam wprowadzają :lol:......
krzysztofz24
27-02-2019, 14:24
Są już całkiem rozsądne poduszki w kombinezonach. W motogp mają (albo już są) obowiązkowe - na pewno są do niczego skoro je tam wprowadzają :lol:......
Tylko ze ja pisalem o bezsensie poduszki powietrznej zamontowanej w motocyklu a slowem nie wspomnialem o poduszkach w kurtkach czy kombinezonach:-).
robin102
27-02-2019, 16:44
Są już całkiem rozsądne poduszki w kombinezonach. W motogp mają (albo już są) obowiązkowe - na pewno są do niczego skoro je tam wprowadzają :lol:......
W internetach oglądałem jakiś czas temu, niedawno ale odszukać nie mogę jak działa taka poduszka całościowa i to w całym kombinezonie. Człowiek jakby w kokon automatycznie jest zawijany. Myśle, że rozwój elektroniki mogącej tymi systemami szybko sterować właśnie nastąpił i za kilka lat będziemy świadkami rewolucji w bezpieczeństwie na motocyklach. Oby do tego pod przymusem jak jest z ABS producenci dorzucali wszystko inne co wymyślono. Każdy nowoczesny system chroniący w życie powinie być w moto instalowany, niektóre może z opcją wyłączania, może .... tylko w sumie po co.
co raz bardziej kocham moją SHL :), najlepszym zabezpieczeniem jest rozum użytkownika
krzysztofz24
27-02-2019, 16:51
co raz bardziej kocham moją SHL :), najlepszym zabezpieczeniem jest rozum użytkownika
Takie cos dla zwolennikow norm na wszystko i bezpieczenstwa oraz uszczeslowiania na sile, jest nie do przyjecia:-).
Kojocisko
27-02-2019, 16:52
Oczywiście, że tak. Ale nie 100%. Bo na drodze są tez inni kierowcy. Rozum chroni prawie w 100% wyłącznie na torze.
krzysztofz24
27-02-2019, 17:06
Oby do tego pod przymusem jak jest z ABS producenci dorzucali wszystko inne co wymyślono. Każdy nowoczesny system chroniący w życie powinie być w moto instalowany, niektóre może z opcją wyłączania, może .... tylko w sumie po co.
Idzmy krok dalej;-)Zakaz palenia, picia alkoholu, zakaz jedzenia smazonych rzeczy, zakaz przeklinania i seksu bez zabezpieczenia:-).
I ofc to wszystko pod przymusem, w imie "bezpieczenstwa".
Pare filmow i ksiazek SF bylo w takim stylu.
- - - - kolejny post - - - - - -
Oczywiście, że tak. Ale nie 100%. Bo na drodze są tez inni kierowcy. Rozum chroni prawie w 100% wyłącznie na torze.
Mz rozum jest najwazniejszy zawsze i wszedzie i nie ma pewniejszego zabezpieczenia.
Z jednej strony jest wolnosc wyboru a z drugiej strony jest wolnosc innych.
Nasza wolnosc nie moze ograniczac wolnosci innych.
Trzeba wspolzyc ze spoleczenstwem o ile nie mieszka sie na bezludnej wyspie;-).
I do tego rozum jak znalazl sie nadaje.
Cos sie we mnie buntuje jak slysze te niewydarzone pomysly urzedasow na poprawe "bezpieczenstwa" w kazdym niemal aspekcie.
Kiedys dawno w UE byl dyskutowany projekt zeby kazdy motocykl mial antykapotazowy zderzak z przodu przy przednim kole absorbujacy energie w razie zderzenia.
Na szczescie spora grupa osob spoza urzedniczego grona storpedowala ten pomysl.
robin102
27-02-2019, 17:08
Oczywiście, że tak. Ale nie 100%. Bo na drodze są tez inni kierowcy. Rozum chroni prawie w 100% wyłącznie na torze.
Otóż i to. Na drodze nie jesteśmy sami. Często konsekwencje naszych błędów mogą mieć wpływ na innych życie. W domu po ogródku można sobie latać miedzy drzewami nawet bez symbolicznego ABS-u i nawet po pijaku :)
ps
u mnie na lutowych jazdach chłopak wjechał w Audi A4 z tyłu tak konkretnie, że ranił mocno osoby siedzące na tylnym siedzeniu samochodu. Widziałem foty aż dziw bierze, że co prawda ciężkim motocyklem, że można było tak skasować samochód
krzysztofz24
27-02-2019, 17:23
A obowiazkowe takie kolka z boku przy motocyklu:-)?
Bo przeciez przechylanie w zakretach jest skrajnie niebezpieczne.
- - - - kolejny post - - - - - -
ps
u mnie na lutowych jazdach chłopak wjechał w Audi A4 z tyłu tak konkretnie, że ranił mocno osoby siedzące na tylnym siedzeniu samochodu. Widziałem foty aż dziw bierze, że co prawda ciężkim motocyklem, że można było tak skasować samochód
A jakaz to byla predkosc ze az wbil sie w samochod do tylnych siedzen?
Pytanie czy ABS by tu wiele pomogl. No pewnie te 10cm blachy by sie mniej wgielo.
Tylko ja bym tu wlasnie zaufal rozumowi i nie odkrecal mocniej w lutym jak jest zimno i opony motocyklowe ledwo trzymaja.
Od wspolzycia z innymi uzytkownikami drogi to sa przepisy ruchu drogowego i rozum wlasnie.
Bo podejscie, mam pelno systemow bezpieczenstwa, to moge smielej przycisnac.
Moze prowadzic do tragedi.
Kiedyś na GS z punktu widokowego w KLuczach się puściłem na dół, w myśl zasady " co ja nie dam rady?". Oczywiście systemy powyłączane. Okazało się, że BMW po przekroczeniu jakiejś tam prędkości z urzędu aktywuje ABS. Heble klamkami wbite w gripy a moto się napędzało. Bez możliwości jakiegokolwiek manewru bo górka stroma i nie dało się nadrzucić tyłu. Zatrzymałem się przednim kołem w stawie - na szczęście nie było grząsko. Drugi etap to wyjazd z powrotem. Udało się dopiero po wyciągnięciu z instalacji jakiejś pieprzonej kostki od ABSów - odpowiedzialnej zarazem za system ESP, czy jak się to w motocyklach nazywa. Reasumując - ABS nie skraca drogi hamowania. W tamtym przypadku ją wydłużył o kilka dobrych metrów.
Edyta:
nawet focie jego znalazłęm :)
Przy okazji - w lecie jak ciepło jeżdże w siatkowych zbrojach, na nogach ortezy z terenu + wygodny but.
21753
Rozum chroni prawie w 100% wyłącznie na torze. - nie do końca, na trzy wyjazdy mojego syna dwa razy w niego wjechano ...
widzę rozmowy doświadczonych motocyklistów, którzy bardzo są szczęśliwi z dobrodziejstw nowoczesnej techniki wspomagającej jazdę, ale doświadczonych ...., niedoświadczony w katalogu reklamowym tylko wyczyta, że to najbezpieczniejszy pojazd, więc sam przyspiesza (bez uślizgu), sam zahamuje (bez poślizgu), a tak w ogóle to sam jedzie aby mu nie przeszkadzać, więc ma dwie pozycje gazu i dwie pozycje hamowania, rozum nie istnieje bo specjaliści jego rozum wsadzili w procesory, a już nawet drobnym maczkiem nie dopisali, że fizyka istnieje nadal, a później mamy wpisy, mój telefon tak dobre zdjęcia robi jak lustrzanka i NIC nie muszę się uczyć wystarczy jedno dotknięcie, a w lustrzance podstawą jest ZIELONY program, tak analogia do naszego forum fotograficznego
Kolekcjoner
27-02-2019, 20:28
co raz bardziej kocham moją SHL :), najlepszym zabezpieczeniem jest rozum użytkownika
Moim zdaniem to jest takie samo popadanie w paranoję jak przepisy i systemy na wszystko.
Zasada złotego środka obowiązuje także i w tej materii. Systemy tylko pomagają, zabezpieczenia też, myśleć oczywiście trzeba ale jak ktoś wyjedzie z tzw. nienacka to lepiej mieć dobry ubiór i dodatkowe zabezpieczenia niż nie :).
robin102
27-02-2019, 20:32
Kiedyś na GS z punktu widokowego w KLuczach się puściłem na dół, w
Fajna fota, masz jeszcze tego Giesa , który rocznik, model ?
Nie mam, to był 1200 Adventure rocznik 2010. Mam po nim dziure w piszczelu za to :) - była osłona na lambde w miejscu gdzie trzymałem nogi :) Aee to dlatego, że mam bardzo agresywno-terenową pozycję na motocyklach i non stop obcierałem. Kiedyś po przejechaniu kilkudziesięciu km, poszedłem do baru i nakapałem krwi na podłoge. Ech. BMW bym raczej juz nie kupował - jak już coś z tego tematu to KTMa jednak.
robin102
28-02-2019, 14:00
Nie mam, to był 1200 Adventure rocznik 2010. Mam po nim dziure w piszczelu za to :smile: . To był ten GS z 4 śrubkami na pokrywie zaworów z nowocześniejszą głowicą ? czy z 2 śrubkami jeszcze ?
Czyli do BMW masz uraz :)
Tak na marginesie to jak oglądam internety to za łeb się biorę gdzie się ludzie tym typowo turystycznym, wyprawowym motocyklem pchają. Topią te GSy w błotach, na żwirowniach, pole rolnikom orzą. Potem sprzedają jako igły nie katowane :D
Wydaje mi się, że GS to chyba jeden z nielicznych modeli który tak bardzo nie trafia w przeznaczenie u użytkowników do czego był zaprojektowany. na południu Europy eleganccy panowie w garniturach nimi do pracy jeżdżą przeciskając się przez miasta, a u nas topią je w żwirowniach :D
bo POLSKA to dziwny kraj ;)
krzysztofz24
28-02-2019, 18:27
Kurde, jaka dzisiaj pogoda byla.
12 stopni i slonce.
Niestety ogladalem jezdzacych motocyklistow zza szyby samochodu, wracajac z pracy.
:-).
W sumie to jeszcze nie wiosna. Bo wiosna jest wtedy jak pierwsze paki puszczaja na drzewach. To juz kwestia tygodni do sezonu moto.
Musze jakies ekstra mycie moto zafundowac na poczatek sezonu, lacznie z silnikiem od spodu i wszelkimi zakamarkami.
Moze sie nawet szarpne na zdjecie oslony lancucha i wyczyszczenie resztek smaru z lancucha od wewnatrz.
Kojocisko
28-02-2019, 18:42
Napisz jeszcze coś o obsłudze łańcucha :-)..... My sobie z Robinem chętnie poczytamy :-P
Planowałem w sobotę podjechać na targi motocyklem, bo bezpłatny parking dla motocykli zorganizowali.
A tu jak na złość im bliżej soboty tym bardziej spada temperatura w prognozie. W tej chwili na sobotę zapowiadają....3 stopnie.
Ale już na niedzielę 10...
Podzielam opinię, że wiosna wymaga pączków na drzewach ale z drugiej strony kwiatki cebulkowe w umnie w ogródku już wychynęły.
krzysztofz24
28-02-2019, 20:13
(....)
Podzielam opinię, że wiosna wymaga pączków na drzewach ale z drugiej strony kwiatki cebulkowe w umnie w ogródku już wychynęły.
No dzisiaj paczków to az nadto bylo, tylko nie tych wiosennych:-)
U mnie na dzialce jakies dziwno-pozne kwiatki sa, bo jeszcze nie wychodza:-P
Albo ty oszukujesz i przebisniegi hodujesz w ogrodku;-)
tulipany już wyłażą, normalnie zielono zaczyna się robić, ja w tym sezonie dwa moje motocykle objeździłem :) i choć raz jestem lepszy od syna, bo on ze swoich trzech tylko jeden :), jutro pewnie mały spacerek będzie (choć by po osiedlu), muszę przetestować wózek garażowy pod koło ;) (każda wymówka jest dobra)
Nie ma urazu do Gsa, po prostu bardziej pasuje mi charakter i uniwersalność/bezkompromisowość filozofii KTMa. Swego czasu obie firmy mocno współpracowały, czego efektem był między innymi neck brace zlecony do opracowania firmie Leatt. Model miał poprzednie rozwiązania, zmiany były na początku 2011 z tego copamiętam.
krzysztofz24
28-02-2019, 23:51
To ja nie wiem, gdzie wy mieszkacie ze u was juz zielono sie zaczyna robic.
Jakbym jutro wyprowadzil sprzeta z garazu, to jedyny zielony kolor w okolicy ktory bym zobaczyl to na motocyklu:-)
i już zadowolony, w tak ciasne miejsce mogę wciskać moje moto bez pomocy synów, ku uciesze żony która MOŻE wjechać do garażu :) (co to znaczy wybrać sobie odpowiedni prezent imieninowy)
21779
krzysztofz24
02-03-2019, 22:30
Kojocisko i jak tam na targach? (niestety ja weekend w pracy).
Widzialem jedna relacje na YT z piatku, ale fajnie by bylo jakbys jakas swoja relacje zamiescil, co tam ci sie najbardziej spodobalo, do ilu sprzetow sie przymierzales;-)?
Tak ogolnie jak bylo i co bylo najfajniejsze twoim zdaniem?
Kojocisko
03-03-2019, 13:47
Dzisiaj byłem dwie godziny na targach. Ludzi dużo, szczęśliwie przyjechałem o 10tej, zaraz po otwarciu.
Na niczym nie siedziałem, bo w zasadzie siadam jak rozważam kupno.
Co do sprzętów - duże stoiska BMW i Yamahy, Suzuki, KTM. Kawasaki chyba wystawiane prze dealera. Był też Triumph, Ducati. Chyba nie widziałem Hondy??
Dosyć słaba oferta stoisk do kupienia czegość na miejscu, z marek premium to w zasadzie zupełnie nic.
Widziałem jazdę w kuli śmierci - nawet fajne, posłuchałem prelekcji o smarowaniu - była ciekawa.
I tak najfajniejsza na targach zawsze jest strefa foodtracków ;-)
Z maszyn:
Obejrzałem z bliska:
Yamaha Niken - kawał fajnej mechchaniki, ale zero bicia serca
Yamaha Tenere 700 - bardzo fajna, proporcjonalna, widac potężne zawieszenie, choć najmniej podoba mi się przód w stylu KTM
KTM 790 - bardzo proporcjonalny motocykl, ciekawy
Scrambler Ducati z bliska nieźle wygląda (lepiej niż na zdjeciu) - zwłaszcza wahacz dobrze wyglada, podobnie Scrambler Triumpha.
W BMW - ciągle GS 1250 wydaje mi się zbyt wielki, R1250RS i RT na liście ulubionych, do której dołączył GS310. Jeżdziłem GS 850, ale jak dzisiaj spobie popatrzyłem, to może taki GS310 na miasto nie jest głupi?
Sporo jest już fajnych ofert związanych z wypożyczaniem motocykli, organizowaniem wypraw czy szkoleń na hiszpańskich torach.
Potem przybyło ludzi i się zmyłem. Mam taką refleksję, że o ile moje fikołki są dla mnie zajęciem społecznym, gdzie atrakcją jest spotykanie ludzi, to motocykle w tej chwili są dla mnie aktywnością mocno indywidualną, nie nastawioną na interakcje społeczne.
krzysztofz24
03-03-2019, 14:24
Dzieki za pare slow. W sumie calkiem sporo:-).
--- Na niczym nie siedziałem, bo w zasadzie siadam jak rozważam kupno. - jak bym siebie widział ;)
---Dosyć słaba oferta stoisk do kupienia czegość na miejscu - dokładnie to samo powiedziałem po zeszłorocznych targach Wrocławskich
---motocykle w tej chwili są dla mnie aktywnością mocno indywidualną - choć raz w roku jadę na zlot, u mnie to nie "w tej chwili", ale długoterminowa "wada" ;)
to który TY jesteś rocznik ? i jak przypinasz namiot ;)
krzysztofz24
03-03-2019, 14:36
A ja znowuz jak chodzilem na takie targi, to praktykowalem macanko-siadanko;-).
Ale to w sumie dawno bylo...
Kojocisko mam jeszcze jedno pytanie.
Jak tak patrze na oferte motocykli typu choper-cruiser (pomijajac HD) to strasznie ona uboga wzgledem tego co bylo dawniej. Gdzie te Vulcany, Shadowki, Drag/Wild Stary itp?
A jak ty oceniasz obecnosc tego typu motocykli na targach? (Pomijamy Harleya).
Kojocisko
03-03-2019, 15:45
Hurtem. Jestem rocznik 1967. Z namiotem to różnie, w zależności od motocykla i pasażera. Ale mały np. często u góry bocznego kufra. A jak sam jadę to przed topccase.
Jak oglądałem sobie rynek po 10ciu latach przerwy, to pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to zaniknięcie segmentu choper-cruiser. Co było szokujące np. u Yamahy.
Na targach ten segment to tylko HD i Indian. Natomiast potężny jest teraz rynek "klasyków" - Triumphy, Ducati Scrambler i seria BMW Heritage. Yahamha też coś takiego ma ale paskudne.
Na pewno jest analogia do rynku samochodowego, SUVy rządzą ;-). Mnie generalnie obecne tendencje odpowiadają, bo lubię SUVy (Kia Sportage) i klasyki. Do Triumpha TwinSporta się rok temu nawet przymierzałem.
Ale jakoś trudno mi też wyobrazić sobie świat bez cruiserów. Tu chyba będzie się rozpychać HD z tańszymi modelami. Zresztą podobno teraz rynek motocyklowy to rynek ludzi w moim wieku :-(.
rocznik mojej żony :) - też dobry ;)
Rynek klasycznych, użytkowych motocykli wymarł, czytałem wypowiedź specjalisty od rynku motocyklowego, więc część zacytuję z pamięci, nie istnieje już rynek chopper, cuzer, jak również tanich motocykli użytkowych typu CB500, po prostu nie ma na nie klientów (tak samo jak na rynku tanich aparatów), facet podaje przykład Tirumph Boneville, w momencie wejścia kosztował 27 tyś dziś 40 tyś, ponoć ludziska nie chcą "tanich" motocykli, chcą mieć towar "luksusowy".
HD, zobacz nową ofertę, też mało motocykli o klasycznym wyglądzie nawet dla tej firmy, chopper umarł , ponoć nie spełnia norm aby można było w nim mocować obowiązkowy ABS przy tej geometrii ramy aby działał :(.
Zwróć uwagę na nowych użytkowników, czyli moc, wygoda i systemy bezpieczeństwa, to jest obecny klient, rynek się zmienia, kochajmy stare motocykle póki jeszcze pozwolą wobec aktualnych przepisów pozwolą nam na nich jeździć :(
Kolekcjoner
03-03-2019, 18:49
Ja się nie dziwię. To jest zgodne z ogólnym trendem konsumpcjonizmu, potrzeb pracowników korpo itd. Typową wykładnią tego jest np. spadek popularności sześćsetek. Ma być litr, bo bez tego nie ma lansu. Oczywiście to uproszczeńie ale takie trendy są nieubłagane i producenci chcąc nie wypaść z rynku muszą się z tym zmierzyć.
Inna rzecz że nie ma teraz co zbytnio rozwijać tego tematu bo za rogiem jest rewolucja, która może zasadniczo wywrócić do góry nogami cały rynek moto.
krzysztofz24
03-03-2019, 20:03
Pojawil sie wysoce drazniacy mnie element (bez urazy do autora);-). A mianowicie rzekoma rewolucja, czyli elektryki-lek na cale zlo i caly swiat stanie sie eko, jak twierdza niektorzy urzednicy z UE:-).
Otoz bez specjalnego rozwijania tematu, nie zgodze sie z tym, bo prad to nie jest takie czysciutkie zrodlo energi na wiekszosci obszarow kuli ziemskiej.
No chyba ze caly swiat zacznie nagle czerpac energie z elektrowni wodnych, wiatrakow itp.
A wracajac do motocykli. To moze bedzie tak, ze historia kolem sie toczy i znowu japonczycy beda kopiowac Harleya? A moze cruisery-chopery przestaly istniec bo sa zbyt malo feat, friendly i smart w dzisiejszym swiecie;-).
Swiecie, gdzie ludzie czesciej komunikuja sie za pomoca internetu niz face to face.
Chyba tylko Kawasaki ma w ofercie "motocykl tego typu". Kawasaki Vulcan z silnikiem 650cm3 i rzedowa 2. To juz chyba lepiej zeby wogole nie istnial i pozwolil nazwie "Vulcan" spoczywac w pokoju. Bo ten motocykl pasuje do dawnej rodziny Vulcan (VN800/1500/2000) jak kon do koniaku.
Niby brzmi podobnie ale nie ma ze soba nic wspolnego.
W porownaniu z tym co bylo 10-15 lat temu to oferta motocykli jest mocno ubozsza.
Gdzie te powercruisery, bignakedy czy inne. Spotrowe 600-tki, bardziej cywilne 600-tki. Choc 600-tek jeszcze troche jest.
Kurde przeciez ludzie w kosmos latali bez internetu i smartfonow. A teraz jak widze 3 modele Triumpha z tym samym silnikiem, ale uwaga te silniki roznia sie "inaczej zaprogramowanymi mapami zaplonu i dzieki temu oferuja odmienna palete doznan" - cytat z broszurki.
No brawo dla inzynierow, ze podjeli ten heroiczny wysilek i wogole kompa chcialo im sie odpalic zeby te mapy napisac.
A kiedys to sie bralo silnik ze sporta, konstruowalo od nowa glowice z innymi walkami rozrzadu, czasami otwarcia zaworow, ich skokiem. Czyli zdejmowalo mocy maksymalnej ale za to dawalo lepszy przebieg momentu obrotowego w szerszym, zakresie obrotow i wsadzalo do fajnego naked-bika.
To tez sie komputerowo obliczalo, ale juz nie bylo tak prosto. Czyli chyba nie smart.
Nienawidze picu na wode i czegos co cos udaje czym nie jest.
Pierwsze Triumphy T100 ktore mialy wtrysk, mialy jakas tam jego zgrabna obudowe, jakas blaszke, wspolgralo ta nawet dobrze z linia silnika.
No ale Triumph T120 ma juz wtrysk schowany w imitacji gaznika AMAL. Buhahahha, to pewnie szczyt lansu dla korpoludka z Iphonem.
Nie to ze sie czepiam Triumpha, bo to fajne motocykle tak ogolnie. Ale nawet one nie uniknely tego wszechobecnego picu, mody, nie wiem do konca jak to nazwac...
Spjorzcie na liczniki, wroc! Wyswietlacze a'la smartfon doczepione do kierownicy. To juz nie moga byc liczniki na wskazowki, nowoczesne bez linki, silniczki krokowe i wyswietlacz wbudowany np miedzy nie.
Ma to Honda VFR z 2001r. Liczniki i wyswietlacz podajacy wszelkie info.
W Hondzie VF1100 z 84r mialem predkosciomierz, obrotomierz i wyswietlacz miedzy nimi, ktory wszystko podawal.
Ale to widoczne bylo za malo smart i feat na obecne czasy. No ale liczniki trzeba by dopasowac jakos stylistycznie do reszty motocykla. Ale lepiej yep tak isam wyswietlacz w kilku modelach z ofc inna szata graficzna. Kogo obchodzi czytelnosc. Jest smart? Jest:-)
Przeciez rzut katem oka na wskazowke i wszystko jasne, zamiast rozkminiac co tam za dyskoteka jest na tym smart wyswietlaczu;-). Dobrze ze czasami zostawia "na pocieszenie" obrotomierz z wskazowka.
Echhh, tak mozna by pisac w nieskonczonosc. Pozostaje miec nadzieje ze jednak logika w technice zwyciezy z roznymi modami. I ze normalnosc wygra z pseudo normami na wszystko.
Mam taka nadzieje i w to wierze.
P.s A moze nie ma juz cruiserow i choperow w ofercie japonczykow, bo za duzo glutenu mialy;-).
Kojocisko
03-03-2019, 20:58
Swoją drogą nowy wyświetlacz TFT w BMW może i nie jest super stylowy, ale ilość informacji i ergonomia użycią powalają.
Wyświatlacz jest tańszy niż analogowy wskaźnik. Firmy produkują to, co udaje się sprzedać, tyle.
krzysztofz24
03-03-2019, 21:07
Swoją drogą nowy wyświetlacz TFT w BMW może i nie jest super stylowy, ale ilość informacji i ergonomia użycią powalają.
Wyświatlacz jest tańszy niż analogowy wskaźnik. Firmy produkują to, co udaje się sprzedać, tyle.
Ale ja nie pisze koniecznie o w pelni analogowym wskazniku. Pisze o licznikach z wskazowkami. Moga byc super nowoczesne, napedzane silniczkami krokowymi i miec kilka cm grubosci.
Albo byc zamkniete w gustownej chromowanej "solniczce" jak to pasuje do moto.
Rzut katem oka na wskazowke i wszystko wiadomo, a nie szukanie linijki wyswietlajacej obrotomierz.
Jakich zegarkow jest wiecej na swiecie?
Tych ze wskazowkami czy z elektronicznie wyswietlanymi cyferkami;-). Mysle ze tych pierwszych. Bo sa po prostu bardziej czytelne.
ale ilość informacji i ergonomia użycią powalają na ile czasu trzeba oderwać wzrok, aby to odczytać ? - wskazówka ma ten plus, że wystarczy jej położenie, aby poznać prędkość :), co jeszcze potrzebne ? - wersje wysokoobrotowe, przydaje się obrotomierz, niektórzy korzystają ze wskaźnika paliwa ;) i co jeszcze ? - ciśnienie oleju ?, kierunek ? i jakiś tam przebieg ... reszta ? .
Mówisz o 600, a 250, 500, przecież to był właśnie rynek popularny, którego dziś NIE MA .
Tęsknota za tym co było ? - dla osób (nowego rynku), którzy tego nie znają i chcą być trendy ?, słyszałem, że niektóre moto w mapach zapłonu mają układ, który pozwoli aby czasami (zgodnie z programem) strzelił w tłumik, może nie raz się z krzysztofz24 do końca nie zgadzam, ale niestety na siłę i w sposób brutalny (bo nie ma wyboru) wciskają nam więcej dla naszego dobra, próba zagłaskania kota na siłę i próbują jeszcze udowadniać, że to właśnie to co ja potrzebuję, baaa niektórych nawet udaje im się przekonać, może ja po prostu mam za dobrą pamięć, albo już za stary jestem i pamiętam to, że kiedyś miałem wybór :(
Kolekcjoner
03-03-2019, 22:39
Ja tam w jednym moto mam zegary w innym cyferblat. Nie widzę problemu. Kwestia tylko żeby było czytelnie.
Kojocisko
03-03-2019, 22:48
Kiedyś panie to było powietrze. Rower napompowałeś i pół roku jeździłeś. A teraz....
Więc wali cię już skleroza - nie miałeś wyboru. Miałeś do dyspozycji sprzęt zgodny z ówczesnym stanem techniki. I teraz też tak masz.
Co do pojemności wybór jest, tylko inny. Zobacz jakie eldorado jest w skuterach.
A zresztą:
BMW GS: 310, 850, 1000, 1250, 1600
Yamaha - 125, 320, 600, 700, 900, 1300
W czasach panowania gaźników nie mogłeś wybrać wtrysku czy ABS bo go nie oferowali.
Ale możesz sobie zrobić customa. To spory rynek, między innymi dla takich konserwatystów jak ty.
A ja nie mam nic przeciwko ustawieniom trybu jazdy i konfiguracji interkomu z panelu motocykla.
Oczywiście, że HD WLA 42 budzi mój podziw i porządanie. Ale w nowych motocyklach bardziej mi (jesli w ogóle) przeszkadza ogólna koncepcja sylwetki niż współczesne rozwiązania techniczne.
Np. widziałem dziś jakieś sportowe Kawasaki - futurystyczny koszmar. Zresztą z podobnych powodów mam kłopot, żeby sobie kupić buty sportowe ;-).
krzysztofz24
03-03-2019, 23:45
Kiedyś panie to było powietrze. Rower napompowałeś i pół roku jeździłeś. A teraz....
Więc wali cię już skleroza - nie miałeś wyboru. Miałeś do dyspozycji sprzęt zgodny z ówczesnym stanem techniki. I teraz też tak masz.
Co do pojemności wybór jest, tylko inny. Zobacz jakie eldorado jest w skuterach.
A zresztą:
BMW GS: 310, 850, 1000, 1250, 1600
Yamaha - 125, 320, 600, 700, 900, 1300
W czasach panowania gaźników nie mogłeś wybrać wtrysku czy ABS bo go nie oferowali.
Ale możesz sobie zrobić customa. To spory rynek, między innymi dla takich konserwatystów jak ty.
A ja nie mam nic przeciwko ustawieniom trybu jazdy i konfiguracji interkomu z panelu motocykla.
Oczywiście, że HD WLA 42 budzi mój podziw i porządanie. Ale w nowych motocyklach bardziej mi (jesli w ogóle) przeszkadza ogólna koncepcja sylwetki niż współczesne rozwiązania techniczne.
Np. widziałem dziś jakieś sportowe Kawasaki - futurystyczny koszmar. Zresztą z podobnych powodów mam kłopot, żeby sobie kupić buty sportowe ;-).
Kogo wali skleroza? Mnie czy bogdi64:D
Skutery to nie motocykle;-)
I przyrownajmy wybor pojemnosci kiedys a dzis.
Kiedys;
125, 250. 400, 500. 600, 650, 750, 1000, 1100, 1200, 1300. i jeszcze dalej ale to juz raczej tylko ochoper/cruiser.
I ta pojemnosc byla reprezentowan w prawie kazdej klasie motocykli.
Mozna byl osobie wybrac malego chopera, sredniego nakeda, duzego sporta lub sport-turystyk. I niemal dowolnie zmienbiac okreslenia, maly sredni, duzy dopasopwujac je do rodzajow moto.
I to praktycznie w obrebie jednej firmy.
Mi nie tylko chodzi o wyswietalcze, choc to swietny przyklad na wciskanie czegos uzytkownikowi za nizsza cene pod szyldem future i smart. A niekoniecznie jest to lepsze i bardziej funkcjonalne.
Nie wiem jakby zaklinac rzeczywistosc to wskazowka jest bardziej czytelna od wyswietlanych cyfr.
I nic nie stoi na przeszkodzie zeby dac predkosciomierz i obrotomierz ze wskazowkami (2 najwazniejsze wielkosci w czasie jazdy) a miedzy nimi dac zgrabny wyswietlacz wszystkomajacy.
No ale wtedy wyswietlacz bedzie mniejszy i nie bedzie go mozna miziac paluszkiem. A bez tego nie mozna zyc jak to mowia producenci i tak jest smart.
Co do innej elektroniki, to ABS ok, wtrysk jak najbardziej, elektroniczne liczniki zamiast na lince tez fajnie.
Mistrzostwem jak dla mnie jest elektroniczna regulacja zawieszenia w motocyklach BMW. Chcesz sportowo-pstryk. Chcesz bardziej miekko bo droga jest kiepska-pstryk.
Zmienianie pstryczkiem charakterystyki ABS czy ma byc nadgorliwy czy dac pewien margines. Bo juz nie smiem chciec mozliowsci wylaczenia.
Ale juz lansowane na sile mapy charakterystyki silnika, ze niby nie mozna bez tego zyc sa techniczna bzdura. Czyli teraz sie twierdzi ze jest to niezbedne a kiedys wystarczylo miec pod reka pelnie mozliowsci silnika i odpowiednio tego uzywac.
Bo odpowiednio operujac raczka gazu mozemy sobie tych map dziesiatki miec. Chcesz ostro, to jezdzij ostro, chcesz lagodnie to jezdzij lagodnie, chcesz srednio, to jezdzij srednio. I wszystkie stany posrednie miedzy nimi.
Ja to nie wiem jak sie kiedys ludzie masowo nie zabijali na HD z jego spory momentem obrotowym przy ruszaniu;-). Czy ja na swoim ZRX1200R potrafie ruszyc na mokrej trawie bez przewrotki. Czy Duzy Bandit lub XJR1300 i ich kierowcy. O Hayabusie czy innych lamaczach predkosci BEZ map charakterystyki silnika to juz nie wspomne.
Ja kto jest mozliwe wogole poradzic sobie z takimi motocyklami bez asystenta startu, przeciez to chyba niezgodne z normami UE;-).
Ale za to prawdziwe i mozliwe do wykonania przez sreednioogarnietego kierowce.
Nie uwazam sie za konserwatyste motoryzacyjnego.
Ja osobiscie lubie technike, ciekawe i logiczne rozwiazania, moga byc ekstrawaganckie, rzadkie (nawet jest t owskazane). Ale wazne zeby konstruktor mial wplyw na powstanie danego motocykla a nie spelnial z d..y wziete zachcianki dzialu marketingu.
Bo taka jest teraz moda albo stworzymy ta mode i wmowimy ludziom, ze musza to miec a dotychczas bylo zle.
P.s Nikogo tu nie atakuje, jak ktos lubi elektronike to niech sobie lubi.
Pisze tylko o swoim zdaniu na temat pewnych trendow w motocyklach.
Czesc z nich jest dla mnie...niezbyt sensowna.
mówisz wybór, no to 300 (bo obecnie 250 raczej brak, więc znalazłem 5 - wszystkie takie same, wracamy do 250 (tylko zawężę do Japonii, każda z firm po minimum 3 do wyboru w różnym stylu i z różnymi silnikami, więc teraz mam ok 25% możliwości wyboru i to w jednym stylu :( - dokładnie to co z aparatami :(, mówisz zmienia się technologia, oczywiście masz rację ..., tak w czasach gaźników nie mogłem wybrać wtrysku, (choć to bardzo stara technologia), ale mogłem wybrać ilość tych gaźników i charakterystykę silnika - no fakt teraz mamy mapy zapłonu.
Mogę zrobić custom, chyba jeszcze mogę, choć motocykli typu SAM, już nie zarejestrujesz, więc nie do końca mogę osiągnąć to co bym chciał.
Chciał bym iść do sklepu i za ok 20-30 tyś mieć wybór, a kiedyś miałem :(.
NIe jestem w tym samotny, kolega z pracy (dla którego cena nie jest żadnym problemem) poszedł do HD, bo oni sprzedają historię i klasykę, więc poszedł i poprosił najbardziej klasyczny z dużą pojemności, kluczykami i 4 biegami i aby ładnie grał na wydechu, niestety zaproponowano mu pilot, 6 biegów i nie odłączany ABS, więc poszedł do Ducati, jak iść w futurystykę nowoczesności to na całego, kupił Diavela, niestety automatyczny smarownik łańcucha zalał mu garaż, więc oddał Diavela i jak on to określił "kupił smartfon na kołach", czyli jakieś sportowe BMW, a zapytany czy mu wyświetlacz nie przeszkadza, odpowiedział, że jest dalekowidzem i na szczęście nic na nim nie widzi.
W finale, gdybym dziś wygrał w totolotka, a nie wygram bo nie gram :), to idąc do sklepu niestety dla MNIE nie ma nic, całą linia virago, shadow, vulcan, intruder, zniknęła i nic w zastępstwie nie produkują, wiem postęp, zmiana gustów itp, uszczęśliwianie klienta na siłę i tak dalej, ale to teraz w każdej dziedzinie, musi być uniwersalny i z wypasem.
ps: niestety wyroby niemieckie dla mnie nie istnieją, niestety zmuszony jestem do kupna niektórych ciuchów od zachodniego "sąsiada" z dwóch powodów, budowa europejska i zaopatrzenie naszych sklepów odbywa się głównie na LOUIS
ps: jak ktoś chce kupować smartfona na kołach, to niech kupuje i się cieszy :), a jak ktoś nie chce to ??? "zrób sobie sam ?"
Kojocisko
04-03-2019, 00:19
Tu się zgodzę, wielbiciele cruiserów mają pod górkę. Dainsese całe szczęście jest włoskie ;-).
Ale już wybrzydzania, że mają być 4 biegi a nie 6 to już zbytnio nie rozumiem.
I naprawdę nie da się na tym jeździć?
https://www.harley-davidson.com/pl/pl/motorcycles/2019/softail/heritage-classic/detailed-specs-and-pricing.html
a to jest ta różnica pomiędzy Europą, która wie lepiej czego ja potrzebuję, a krajem w którym potrzeby klienta są wyrocznią dla producentów
http://suzukicycles.com/Product%20Lines/Cycles/Products/Boulevard%20C50/2016/C50.aspx
https://powersports.honda.com/2018/shadow-phantom/build.aspx
itd ....
ps: cztery biegi są super :)
krzysztofz24
04-03-2019, 01:00
5 biegow jest super;-).
A w twojej Shadowce jest 4 ze tak chwalisz?
Wiem ze kiedys niektore chopery/cruisery miewaly po 4.
Jeszcze z tymi mapami zaplonu.
Dla mnie po prostu pod reka ma byc to co w pelni oferuje dany silnik.
A sam zdecyduje ile chce tego potencjalu uwolnic.
Przeciez to jedna z elementarnych przyjemnosci w jezdzie motocyklem.
bogdi64 nowego na pewno nie dostaniesz.
Ale jeszcze dobre uzywki sa na rynku.
To o tym koledze, ktoremu jest obojetny wyswietlacz, bo i tak go niedowidzi.
Miazga:-).
P.s Te linki, ktore podales mnie normalnie rozwalily. Powaznie.
Takie motocykle moga sobie kupic ludzie w wolnym swiecie a nie w swiecie ograniczonej mocy odkurzaczy i normy na krzywizne banana...
A teraz z ręką na sercu...
Robisz coś, aby to naprawić?
krzysztofz24
04-03-2019, 01:46
http://suzukicycles.com/Product%20Lines/Cycles/Products/Boulevard%20C50/2016/C50.aspx
https://powersports.honda.com/2018/shadow-phantom/build.aspx
itd ....
Sry za post pod postem.
Ale co to jest :shock::shock::shock:???
W Stanach maja normalna oferte motocykli. Chopery, Cruisery i wiel innych Sporty czy Nakedy itp.
Ja wiedzialem, ze w Stanach jest inna motoryzacja, inne fury. Inne motocykle sie lepiej lub gorzej sprzedaja. Ale myslalem, ze jesli chodzi o motocykle to maja po prostu pare dodatkowych modeli i troche innych wersji.
Ale nie az tak!
:-(
Jestem goracym zwolennikiem nie poruszania na forum tematow religijnych czy politycznych. Wiec powiedzmy, ze pisze to w kontekscie motoryzacyjnym.
Mam nadzieje ze ten Zwiazek Socjalistycznych Republik Eurpejskich, ktorym jest UE yebnie z hukiem ze swoimi wszystkimi pseudonormami. I powroci to do stanu jaki byl przy EWG i Ukladzie z Schengen.
I to starczy a nie "uszczesliwianie" ludzi na sile norma na wszystko.
P.s Zaraz sobie znajde oferte Kawasaki i Yamahy z wolnego swiata zeby sie dobic chyba...
- - - - kolejny post - - - - - -
A teraz z ręką na sercu...
Robisz coś, aby to naprawić?
???
Rozwin prosze...
No bo wiesz... Jest jak jest, a narzekać to każdy potrafi.
Tyle, że nie każdy ruszy tyłek z fotela, zakasa rękawy i zacznie coś robić. Sorry...
krzysztofz24
04-03-2019, 02:02
No bo wiesz... Jest jak jest, a narzekać to każdy potrafi.
Tyle, że nie każdy ruszy tyłek z fotela, zakasa rękawy i zacznie coś robić. Sorry...
Tak na poczatek rozmowy, to przyjmijmy ze nie pojdziemy za bardzo w polityke. Bo to forum foto a watek motocyklowy;-)
Dales "zarzut" rzeka...
Bo z jednej strony co moze zrobic jeden biedny zuczek ale z drugiej strony kropla drazy skale, tak sie poslugujac pewnymi metaforami.
Raczej nie zostane prezydentem UE i nie uzdrowie europejskiej motoryzacji.
A moze ty bys chcial? W Stanach mieszkasz to jestes bardziej zorientowany w roznicach Europa vs Stany. Jakby co, masz moj glos jak zrobisz taka sama oferte motocykli w Europie:-);-).
Kurde, chcialbym miec ten wybor co maja w Stanach i zapewne w Kanadzie co od motocykli. Jestem w szoku, ze ta oferta sie az tak rozni.
Moje nadzieje zwiazane z Europa opisalem post wyzej. Na razie na wiele rzeczy zwiazanych z zyciem w UE sie nie zgadzam...
P.s Dobra, ani ja ani ty nic tu konkretnego nie napisze;-), jakiejs propozycji. My tu w Polsce w Eurokolchozie mamy 1 w nocy, to spac isc trzeba.
No przecież sam piszesz, że jeden żuczek nic nie zdziała.
Ale gdyby się zebrać do kupy pod wezwaniem... na ten przykład Krzycha Lokomotywy;-), tak powiedzmy w tysiąc czy dwa luda, jakąś organizację założyć non-profit, albo i profit, a najlepiej skumać z podobnymi na zgniłym Zachodzie, to wtedy jest jakaś słyszalna siła dla dziwnych komisarzy i dla producenta.
krzysztofz24
04-03-2019, 02:26
Samemu to ciezko pewnie tak zalozyc. skad ja wezme 2 tysiace luda;-)...ale przylaczyc sie i popierac juz istniejaca organizacje tego typu, to dobry pomysl.
Nie wiem czy pamietasz, ale kiedys pisano o tym nawet w Motocyklu i Swiecie Motocykli, ktos w UE wpadl na pomysl zeby motocykle mialy taki plastikowy "zderzak antykapotazowy" z przodu na przednim kole. Chroniacy przy zderzeniu i podczas upadku.
Nie wiem jak to by mialo dzialac ale na zdjeciach wygladalo, no po prostu tak logicznie jak fi..t na czole:-). I podobnie by pewnie "dzialalo".
Na szczescie jakas organizacja motocyklowa skrzyknela sie z glownymi przedstawicielstwami motocyklowymi w Europie i projekt upadl w fazie pomyslu.
I takie dzialania warto popierac.
P.S Chcialem znalezc zdjecie w necie tego "zderzaka" ale przepadlo w otchlani cyfrowej. I chyba dobrze. Bo to dawno bylo, spokojnie z ponad 10 lat temu jak nie dalej.
Dzisiejsi ludzie czerpią wiedzę z forów internetowych a nie ze swoich doświadczeń. Zresztą na te drugie "nie mają czasu". Mało kto ma zdanie wyrobione na podstawie własnych przeżyć. I nic z tym nie zrobimy. Jedyne co można, to zapewnić odrobinę rozsądku własnych pociech. Tutaj muszę się pochwalić, bo mam dwóch synów, oboje wiedzą co to motocykl i jak go używać. No i na tym poprzestane - czasem jak biore kogoś w góry to też niezła nauka. Kiedyś bawiła mnie nieporadność ludzi na takich wyjazdach, później nie ukrywam zaczęła irytować. A teraz jest mi wszystko jedno. Jakoś to będzie.
Apropos - jest tu ktoś endurowy?
PS
Z dzieciakami jeździć jest ciężko - do 12 roku życia prowadzisz za rączkę, od 14 próbujesz dogonić :)
gdzie są pieniądze, kończy się miłość ;), każdy element dodany do Twojego pojazdu zwiększa jego cenę, a większa cena to większy wpływ do kasy, więc trzeba dodawać ich coraz więcej i oczywiście przekonać użytkowników, że bez tego nie da się żyć, jeździć, co dość łatwo wychodzi bo mój lepszy bo ma większy wyświetlacz i więcej przycisków, a tak w ogóle to sam jeździ ;).
Firmy z po za tego układu (z poza rynków europejskich) nie dostaną możliwości sprzedaży sprzedaży, bo cena za niska ;), bo można tanio wyprodukować, bez tych wszystkich dodatków co muszą być, a po co ludziom uświadamiać, że można
http://automobilista.com.pl/wp-content/uploads/2018/11/Jawa_300_25_5bf6ababbb5c0-770x640.jpg
https://gamers-tv.com/video/XM6WgD0ymJA
robin102
04-03-2019, 11:20
Jeżdziłem GS 850, . Mógł byś skrobnąć parę zdań jak tym się jedzie w relacji do obecnego ? Patrząc, czytając to fascynujący motocykl.
robin102
04-03-2019, 12:42
Ha ha, ale ciekawostka na stronce. Można posłuchać przyzwoitego nagrania pracy silnika, na fabrycznym kominie i na Akrapovicu. Na fabrycznym jakby fajniej brzmi.
Przewinąć do dołu samego stronę trzeba.
https://www.bmw-motorrad.pl/pl/models/adventure/f850gs.html#/section-posluchaj-jak-brzmi-f-850-gs
Kojocisko
04-03-2019, 12:49
Ta relacja bardzo pobieżna, bo na jesieni jeździłem trochę ponad godzinkę.
I ja w ogóle nie umiem jeździć w terenie. Ale pojechałem sobie trochę piaszczystymi drogami w Starej Miłosnej. Na pewno byo lepiej niż na R1200R ;-)
Ale pierwsze wrażenie - lekko, mechanika ja w dobrej Japonii, leciuteńko chodzące sprzęgło, super liniowy silnik.
Zadziwiająco skuteczna mini owiewka, wygodne żelowe siodoło, komfortowa, wyprostowana pozycja.
Tryby jazdy faktycznie zmieniają charakterystykę silnika.
Bardzo dobrze mi się jeździło, póki co pierwszy wybór na drugi motocykl.
robin102
04-03-2019, 13:54
Ciekawe rzeczy BMW robi. Czytam właśnie o systemie telefonicznego powiadamiania w tym GS 850 przy wywrotce gdy moto leży dłużej niż 10 sekund i nie nadusimy właściwego guzika. Wspaniałe rozwiązanie takie z automatu przywołanie pomocy medycznej ze wskazaniem namiarów po GPS gdzie sytuacja miała miejsce. Malo tego jest głośniczek, mikrofon czuły, pogadać można z operatorem kierującym pomoc. Niech ktoś powie, że to nie wpływ na bezpieczeństwo. Wzór do naśladowania. Brawa dla tej firmy, dla tych państwa..
krzysztofz24
04-03-2019, 14:27
Wow;-). A nie dzwoni sam na Policje jak biker przekroczy predkosc?
To wtedy byloby jeszcze bardziej bezpiecznie:-);-).
Kolekcjoner
04-03-2019, 18:27
....
NIe jestem w tym samotny, kolega z pracy (dla którego cena nie jest żadnym problemem) poszedł do HD, bo oni sprzedają historię i klasykę, więc poszedł i poprosił najbardziej klasyczny z dużą pojemności, kluczykami i 4 biegami i aby ładnie grał na wydechu, niestety zaproponowano mu pilot, 6 biegów i nie odłączany ABS, więc poszedł do Ducati, jak iść w futurystykę nowoczesności to na całego,.....
A tak z ciekawości po co mu to odłączanie ABS?
aby sobie tylne koło na piachu przyblokować ;), tak jak na filmach o niegrzecznych motocyklistach,
Wiem, że ABS to fajna sprawa, ale tylko dla tych którzy potrafią jeździć bez niego i w każdej chwili można go wyłączyć, a w zasadzie to powinien być aktywowany świadomie, domyślnie nie aktywny, ale to moje prywatne zdanie zdanie
Kolekcjoner
04-03-2019, 21:13
aby sobie tylne koło na piachu przyblokować ;), tak jak na filmach o niegrzecznych motocyklistach,
Wiem, że ABS to fajna sprawa, ale tylko dla tych którzy potrafią jeździć bez niego i w każdej chwili można go wyłączyć, a w zasadzie to powinien być aktywowany świadomie, domyślnie nie aktywny, ale to moje prywatne zdanie zdanie
Jasne cruiserem na piachu.... to ja już więcej o nic nie pytam :lol:
krzysztofz24
04-03-2019, 23:11
Jasne cruiserem na piachu.... to ja już więcej o nic nie pytam :lol:
Mysle, ze koledze chodzilo o to jak sie troche piasku na asfalcie trafi albo jakis kawalek gruntowej drogi a nie czysty off-road. I zeby mozna bylo wylaczyc ABS dla czystego funu.
Ale jesli ty pomyslales o "off-roadzie" cruiserem, to prosze;-)
Oprocz sprzetow do tego przystosowanych oponami i innymi zmianami to 2 klasyczne spasione HD jak sobie radza w terenie.
https://youtu.be/a4_6SRBhCqc?t=167
2:47 oraz 4:07.
Mozna? Mozna:-).
No wiem ze nie skacza jak rasowe crossowki;-)
P.s A jakby dac lekko uterenowione opony do szosowego sporta jak tutaj ,to sie moze niemal scigac z crossowka. Niemozliwe nie istnieje;-)
https://youtu.be/sIbEhS-ZDfU
Kojocisko
04-03-2019, 23:43
A'propos wyłączania ABS i kontroli trakcji. I radochy jazdy w uślizgach. Polecam relację z testów GS 1250 w Świecie Motocykli.
Miałem kiedyś Dragstara. Przejechałem nim przez las obok Olkusza. 12 minut, 4 gleby, rozbite kolano. Na KTMie ta sama trasa, 1:12. Wracałem nim potem do Katowic, po drodze spadł deszcz. Jeszcze wtedy były takie mało śmieszne koleiny. Trasę 40 minutową jechałem prawie dwie godziny.Tydzień później poszedł do sprzedania. Nagle "wydoroślałem" i zaprzysięgłem sobie - nigdy więcej chopperów, cruiserów czy jak je tam zwać. Tylko sprawdzone, wygodne i użytkowe. Jeździełem na Triumphach, BMW, Yamahach i Hondach a nawet HD. W tej chwili ideałem do codziennej jazdy/turystyki, z możliwością bezproblemowego zjechania z asfaltu jest to: Chris Birch on KTM (https://youtu.be/NpCubYprqFQ)
Nie jestem przeciwnikiem ABSu - nawet mi raz uratował dupę. Chciałbym tylko mieć możliwość całkowitego wyłączenia systemów wspomagających. A dzisiejsze trendy są lekko nadopiekuńcze.
Naprawdę wystarczy pojechać dwa razy w życiu na porządne szkolenie, lub nawet samemu sobie zrobić test/trening, żeby np. nauczyć się hamować na zablokowanych kołach i mieć z tego frajdę a nie pełne gacie. Ale jak sami wcześniej zauważyliśmy, nowoczesność nie idzie w stronę szkoleń a tylko w stronę złudnego poczucia bezpieczeństwa z posiadania elektroniki.
Sytuacją totalnie kuriozalną, było, podczas kursu na A1 mojego niepełnoletniego syna, szkolenie pana instruktora z zakresu np. używania sprzęgła. Żaden system nie pomoże po takim szkoleniu - po prostu kursanci są karmieni bredniami i tyle.
robin102
05-03-2019, 19:46
Obejrzałem do końca, szacun dla mistrza kierownicy. To jakiś wyższy poziom motocyklizmu :)
- - - - kolejny post - - - - - -
szkolenie pana instruktora z zakresu np. używania sprzęgła. Żaden system nie pomoże po takim szkoleniu - po prostu kursanci są karmieni bredniami i tyle. Mam taki swój prywatny konkurs dla instruktorów
pt. "Wytłumacz jak działa sprzęgło i do czego służy tak naprawdę"
Nagle "wydoroślałem" i zaprzysięgłem sobie - nigdy więcej chopperów, cruiserów czy jak je tam zwać. to mnie ucieszyłeś :) - jestem cały czas młody :)
Chris Birch - poznałem kilka lat temu w Rumunii - naprawdę spoko gość ( jak większość czołówki światowej). Gdzieś tam powinien być podlinkowany film ze szkoleń na 1290 - masakra dla oczu, te upadające maszyny...
krzysztofz24
05-03-2019, 21:00
(....)Chciałbym tylko mieć możliwość całkowitego wyłączenia systemów wspomagających. A dzisiejsze trendy są lekko nadopiekuńcze(...)
.
O swiete slowa. Bo wspomagac to mozna umiejetnosci, a nie zastepowac umiejetnosci wspomaganiem przez elektronike.
Podobno w czwartek ma byc jakis bardzo cieply dzien, kolo 12-17st.C w calej Polsce:-).
Moze mi sie uda...
Kojocisko
05-03-2019, 22:07
Simson o targach:
https://www.youtube.com/watch?v=xCf6unYPK4w
robin102
05-03-2019, 22:20
Simson o targach:
https://www.youtube.com/watch?v=xCf6unYPK4w
Ducati, BMW, Triumph marki premium, a na Moto Guzzi zabrakło miejsca. Najstarszą samodzielną firmę z drogimi sprzętami.
Generalnie fajna relacja, warta obejrzenia.
Kolekcjoner
05-03-2019, 22:42
Miałem kiedyś Dragstara. Przejechałem nim przez las obok Olkusza. 12 minut, 4 gleby, rozbite kolano. Na KTMie ta sama trasa, 1:12. Wracałem nim potem do Katowic, po drodze spadł deszcz. Jeszcze wtedy były takie mało śmieszne koleiny. Trasę 40 minutową jechałem prawie dwie godziny.Tydzień później poszedł do sprzedania. Nagle "wydoroślałem" i zaprzysięgłem sobie - nigdy więcej chopperów, cruiserów czy jak je tam zwać. Tylko sprawdzone, wygodne i użytkowe. Jeździełem na Triumphach, BMW, Yamahach i Hondach a nawet HD. W tej chwili ideałem do codziennej jazdy/turystyki, z możliwością bezproblemowego zjechania z asfaltu jest to: Chris Birch on KTM (https://youtu.be/NpCubYprqFQ)
Nie jestem przeciwnikiem ABSu - nawet mi raz uratował dupę. Chciałbym tylko mieć możliwość całkowitego wyłączenia systemów wspomagających. A dzisiejsze trendy są lekko nadopiekuńcze.
Naprawdę wystarczy pojechać dwa razy w życiu na porządne szkolenie, lub nawet samemu sobie zrobić test/trening, żeby np. nauczyć się hamować na zablokowanych kołach i mieć z tego frajdę a nie pełne gacie. Ale jak sami wcześniej zauważyliśmy, nowoczesność nie idzie w stronę szkoleń a tylko w stronę złudnego poczucia bezpieczeństwa z posiadania elektroniki.
Sytuacją totalnie kuriozalną, było, podczas kursu na A1 mojego niepełnoletniego syna, szkolenie pana instruktora z zakresu np. używania sprzęgła. Żaden system nie pomoże po takim szkoleniu - po prostu kursanci są karmieni bredniami i tyle.
W sumie ja też się wyleczyłem z jazdy tymi armaturami. Jest to fajne z wyglądu i dosyć wygodne ale hamowanie, skręcanie, to jakaś porażka.
Co do ABSu to nie system wspomagający to po prostu naturalny sposób działania hamulców ratujący na szosie dupę. Gadanie o tym że to zuo i że ja oczywiście wiem lepiej to totalne nieporozumienie, a wszelkie mądrości na ten temat głównie związane z metodologią hamowania są na ogół wynikiem braku wiedzy i wyszkolenia. Ba nawet po prostu niechęci do prostego przeczytania instrukcji obsługi moto gdzie stoi napisane jak wół jak tego używać.
A oczywiście inżynierowie którzy z uporem maniaka pchają teraz abs do wszystkiego co jeździ to banda ignorantów i głupkow, bo przecież ja wiem lepiej bo mam abs w ręce ;) :lol:....
Mam taki swój prywatny konkurs dla instruktorów
pt. "Wytłumacz jak działa sprzęgło i do czego służy tak naprawdę"
Problem polega na tym że u nas szkolenia prowadzą w przeważajacej większości instruktorzy którzy sami na moto praktycznie nie jeżdżą. Wielu z nich prawko robiło jeszcze w czasach kiedy egzamin zdawało się na zdezelowanej wsce która jak odpaliła to już był sukces.
Wielu z nich nie praktykuje jazdy wyłącznie puszką i na kursie jedyny kontakt z moto to jego wyprowadzanie z garażu ;)....
Pomijam całą patologię jaka u nas jest związana z egzaminowaniem, kursami etc. Możnaby na ten temat książkę napisać. Ale jedno jest ważne coś co jest jedną z najważniejszych umiejętności jakie się powinno wynieść z kursu czyli skuteczne hamowanie jest traktowane jak piąte koło u wozu. Za to poświęca się masę czasu na kretyńską gymkhanę po placyku do niczego przyszłemu motocykliście niepotrzebną.
Kojocisko
05-03-2019, 22:56
Ducati, BMW, Triumph marki premium, a na Moto Guzzi zabrakło miejsca. Najstarszą samodzielną firmę z drogimi sprzętami.
Generalnie fajna relacja, warta obejrzenia.
Znów hurtem:
1) Lubię Simpsona - jest naturalny, motocykle go jarają i wyraźnie umie bardzo dobrze jeździć. Przekonuje mnie to jak opowiada o sprzętach.
MG jest IMO firmą..... specyficzną.
2) Na kurs prawa jazdy trzeba wiedzieć gdzie pójść. Rzućcie okiem na OSK Motorista (znajomi). Oni naprawdę uczą ogarniać motocykl. Tomek Kulik też robi rzetelną robotę. A pewnie jest więcej takich firm. Jest już sporo ludzi, którzy umieją jeździć i umieją tego uczyć. Więc sądzę, że częściowo żyjecie mitami lat odległych. A ta swoją drogą - byliście kiedyś na dobrym kursie doskonalenia techniki jazdy? Najlepiej wydane pieniądze w życiu.
3) ABS uwolnił świat od highside. Chwała mu za to!
4) Mnie armatura nie kręci. Ale świat bez armatury byłby dziwny.
Kolekcjoner
05-03-2019, 23:34
Kojocisko - pracuję w dwóch szołach jazdy, znam masę instruktorów, egzaminatorów z kilku Word - nie bierz tego do siebie ale to Ty żyjesz mitami. Realia szczególnie na prowincji są tragiczne. Zgadza się są dobre szkoły gdzie szkolą motocykliści ale to wciąż rzadkość i póki nie zmieni się system to moim zdaniem będzie nadal kiepsko.
Highside? Chyba lowside bo przed highside broni TC.
Kojocisko
05-03-2019, 23:58
Highside to efekt zablokowanego tylnego koła (+ uślizg+odzyskanie gwałtowne przyczepności). A ABS zapobiega zablokowaniu tylnego koła i uśizgowi. Lowside to efekt uślizgu przedniego koła Kolekcjoner - napisałem "częściowo". Egzaminator ma przeprowadzić uczciwie egzamin - i tyle. Chodzi o instruktorów. Są kursy słabe i dobre. Da się zrobić kurs w dobrym miejscu lub się nauczyć jeździć po kursie i zrobieniu uprawnień. De facto działa teoria Darwina. Bo w przypadku motocykla technika jazdy jest ważnym aspektem przeżywalności. I tak uważam, że teraz lepiej się uczy motocyklistów niz 35 lat temy (tyle ma moje prawo jazdy).
Moja kategoria A jest z czasów gdy wystarczyło na placu zrobić bodajże 3 ósemki. Poduczyłem się jeździć później. A jeszcze kombinuję jakby sobie na jakieś okrągłe urodzinki polecieć do CSS. Ale to zależy do jakiej szkoły córka się dostanie. Jak do tej, do której bym chciał, to raczej szybko nie polecę ;-).
Kolekcjoner
06-03-2019, 00:11
Wiem. Ja mam takie, a nie inne doświadczenia. Jest bardzo możliwe że są regiony gdzie nie działa to tak jak u nas ale z rozmów wynika że w wielu regionach jest podobnie.
W ogólności w Polsce mamy jedne z najbardziej restrykcyjnych egzaminów na PJ i bodaj drugie miejsce pod w zględem ilości ofiar w wypadkach w UE. To dane NIK. Tu mocno coś nie działa jak powinno. Mają się za to wziąć w najbliższym czasie w sejmie. Oby coś się zmieniło.
Jeszcze co do jakości szkolenia - uwierz ale nie da się nikogo dobrze wyszkolić za 1500 PLN, a są szkoły które oferują kursy taniej :lol:...
robin102
06-03-2019, 00:56
U mnie w dużym mieście jest jedna szkoła na kilkadziesiąt w której szkolą zawodnicy ze sportów motocyklowych, a sam właściciel to wielokrotny mistrz torowy i też prowadzi szkolenia. Generalnie gość zarządza jazdami na naszym miejskim torze. kurs nie jest drogi, a mimo to ludzi idą do takiego o 100 zł tańszego gdzie nic nie nauczą :(
- - - - kolejny post - - - - - -
MG jest IMO firmą..... specyficzną.
.
Jak dla mnie to ikona motocyklizmu, ich maszyny są perfekto wykonane, BMW to klasa meteriałów i detali, ale MG to to prostu styl i jakość i te wspaniałe silniki tak samo rzucające motocyklem na boki co BMW :) daje się to polubić i nawet fajne jest :)
8)
Myślę, że mało kogo obchodzi na samym początku czy szkoła daje wiedzę czy nie. Najważniejsze to "zdać i mieć z głowy". Dlatego wszyscy walą tam gdzie taniej.
Ale nie zawsze. Moja koleżanka poszła do "dobrej" szkoły, polecanej. Przez pierwsze lekcje instruktor chwalił się swoimi osiągnięciami w prędkości i dzwonami jakie... przeżył. Zero merytoryki.
Wniosek mój jest taki, że to sam instruktor musi chcieć przekazać wiedzę w umiejętny sposób.
Ale Panowie - kursy są po to żeby zdać egzamin a nie nauczyć jeździć! Nie da się nauczyć w kilka godzin. Koniec kropka. Jeśli ktoś nie jeździł wcześniej, ma zdać egzamin, kupić moto i powoli jeździć. Jak zacznie ogarniać, dopiero wtedy kursy doszkalające. I teraz pytanie jakie i gdzie? Ja akurat jestem zwolennikiem jazdy w terenie - bezpiecznie, tanio i ultra szybkie postępy. Potem można do jakiejś szkoły torowej.
Tutaj mała dygresja - moje dzieciaki jeżdżą od 4 roku życia na spalinówkach. Robiłem to między innymi po to, żeby nie było sytuacji gdzie się dwóch 16 latków spotyka i jeden drugiemu mówi daj się karnąć. Po czym ląduje na latarnii. Młody starszy jeździ więc już prawie 14 lat. Doskonale wie co to gleba i jak smakuje. Świetnie czuje sprzęt - młodość + doświadczenie robią swoje. Ale to co na zachodzie jest powszechne u nas stanowi mały promil. Większość dorosłych nie sadza dzieciaki na motocykle z różnych powodów. A to czego się można nauczyć za dzieciaka, nie da się odrobić w życiu dorosłym, co widzę miedzy innymi po sobie. Tak więc mz problem jest na chwilę obecną nie do rozwiązania - nie pomoże żadna ustawa w tym zakresie.
Kolekcjoner
06-03-2019, 12:55
To prawda że jedyna szansa żeby instruktorowi się chciało, bo inaczej to wygląda jak w jednej ze znanych mi szkół gdzie instruktor siedzi w samochodzie i przegląda internet a kursanci jeżdżą po placyku samopas ;).
Ustawa sama w sobie nie pomoże ale zmiana przepisów jest konieczna żeby nastąpiła ewolucja.
Kojocisko
06-03-2019, 17:26
Nie tylko chciało, instruktor musi jeszcze umieć. Poza tym na placyku wszystkiego nie wytrenujesz. Chyba, że to naprawdę duży plac - wtedy większść elementów dasz radę poćwiczyć.
robin102
06-03-2019, 18:18
Aż 3 lata :D trzeba posiadać prawo jazdy na pojazdy na których się innych szkoli. Co może umieć kierowca po 3 latach ? a już się bierze za szkolenie innych. Widocznie to taki zaplanowany biznes rządowy aby wspomagać przemysł motoryzacyjny, hurtownie blach nadwoziowych, usługi medyczne, usługi lakiernicze hurtownie lekarstw. Po prostu wszelakie miejsca pracy. 20 letnia kobitka co wjechała w moją córkę na przestrzeni 2 lat spowodowała 3 poważne wypadki, wszystkie wymuszenia pierwszeństwa. Kto ją szkolił, pewnie jakaś 22 letnia kobietka :) Poważne straty dla gospodarki, dla obrotu pieniądza, dla miejsc pracy by były gdyby kierowcy wyjeżdżali z porządnymi umiejętnościami na drogi, a tak walą jeden w drugiego i pieniądze krążą. Naprawa mojej micry wartej niecałe 10 tys zł kosztowała łącznie firmę ubezpieczeniową 6500 zł. Gość z zaprzyjaźnionego warsztatu mówił, że lekkie powierzchowne uszkodzenia zrobił by za max 3 tys zł. Niemniej za te 6500zł jest super zrobiona na, super. W gratisie za opóźnienie polakierowali jeszcze cały tylny zderzak co był od spodu coś tam szornięty.
Z roku na rok ludzie jeżdżą coraz gorzej i jeszcze te szeryfy samozwańcze.
ps.
Firma blacharsko lakiernicza, duża firma gdzie naprawiałem auto robi miesięcznie 100-120 pobitych samochodów, normalnie kombinat :D pracuje w niej 70 osób 60 na naprawach, a 10 w biurze. Zobaczcie jaki to jest przemysł. Zawsze się dziwiłem czemu nie wyhamują napływu tych polamanych samochodów z importu. Dziś wiem czemu.
Kolekcjoner
06-03-2019, 18:53
Aż 3 lata :D trzeba posiadać prawo jazdy na pojazdy na których się innych szkoli. Co może umieć kierowca po 3 latach ? a już się bierze za szkolenie innych. Widocznie to taki zaplanowany biznes rządowy aby wspomagać przemysł motoryzacyjny, hurtownie blach nadwoziowych, usługi medyczne, usługi lakiernicze hurtownie lekarstw. Po prostu wszelakie miejsca pracy. 20 letnia kobitka co wjechała w moją córkę na przestrzeni 2 lat spowodowała 3 poważne wypadki, wszystkie wymuszenia pierwszeństwa. Kto ją szkolił, pewnie jakaś 22 letnia kobietka :) Poważne straty dla gospodarki, dla obrotu pieniądza, dla miejsc pracy by były gdyby kierowcy wyjeżdżali z porządnymi umiejętnościami na drogi, a tak walą jeden w drugiego i pieniądze krążą. Naprawa mojej micry wartej niecałe 10 tys zł kosztowała łącznie firmę ubezpieczeniową 6500 zł. Gość z zaprzyjaźnionego warsztatu mówił, że lekkie powierzchowne uszkodzenia zrobił by za max 3 tys zł. Niemniej za te 6500zł jest super zrobiona na, super. W gratisie za opóźnienie polakierowali jeszcze cały tylny zderzak co był od spodu coś tam szornięty.
Z roku na rok ludzie jeżdżą coraz gorzej i jeszcze te szeryfy samozwańcze.
ps.
Firma blacharsko lakiernicza, duża firma gdzie naprawiałem auto robi miesięcznie 100-120 pobitych samochodów, normalnie kombinat :D pracuje w niej 70 osób 60 na naprawach, a 10 w biurze. Zobaczcie jaki to jest przemysł. Zawsze się dziwiłem czemu nie wyhamują napływu tych polamanych samochodów z importu. Dziś wiem czemu.
Problem tylko w tym że to się ma nijak do statystyk które podałem wyżej. U nas są bardzo restrykcyjne egzaminy, PJ trudno zrobić, na kursie teoretycznie kursant bardzo się dużo dowiaduje mądrych rzeczy a efekty są tragiczne. Gdyby jakość szkolenia wpływała na wypadki to byłoby to wszystko bardzo proste.
Moim zdaniem kwestia bezpieczeństwa na drogach to przede wszystkim kwestia kultury, poszanowania innych i zdrowego rozsądku, a nie kwestia czy szkolenie będzie przypominało kurs na pilota myśliwca przeprowadzanego przez profesorów jazdy ;)....
krzysztofz24
06-03-2019, 20:59
Co do ABSu to nie system wspomagający
Jest to dokladnie system wspopmagajacy dzialnia kierowcy. Tylko najpierw jest mozg;-), rozsadek, przewidywanie i dopasowanie do warunkow na drodze-to w ty mzdaniu sie raczej zgodzimy.
to po prostu naturalny sposób działania hamulców ratujący na szosie dupę.
Racja ale z bardzo waznym zastrzezeniem ze nie zawsze (o tym napisze nizej).
Gadanie o tym że to zuo i że ja oczywiście wiem lepiej to totalne nieporozumienie, a wszelkie mądrości na ten temat głównie związane z metodologią hamowania są na ogół wynikiem braku wiedzy i wyszkolenia.(.....).
Mysle, ze jednak nikt tu nie pisal o tym ze jest to zlo i ma ABS w lapie;-), tylko raczej o checi wylaczenia tego i kontroli trakcji.
A oczywiście inżynierowie którzy z uporem maniaka pchają teraz abs do wszystkiego co jeździ to banda ignorantów i głupkow, bo przecież ja wiem lepiej bo mam abs w ręce ;) :lol:....
Inzynierowie to maja pelne rece roboty zeby dopasowac pojazdy do coraz ostrzejszych norm narzucanych im odgornie np przez przodujaca w tym UE. Tylko, ze Europa i UE to nie caly swiat i w Ameryce Polnocnej ABS nie jest obowiazkowym wyposazeniem. Jest oferowany jak opcja.
Mniej rozwinieta;-) reszta planety tez rozni sie od pogladow serwowanych przez UE.
Tak ogolnie, chcialem napisac o ABS w motocyklu, na podstawie mojej wiedzy praktycznej i teoretycznej. I z jak najwieksza iloscia motocyklistow o tym porozmawiac. Duza czesc teori czerpalem z artykulow ze Swiata Motocykli, ktorych autorem byl ten Pan
https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Kwiatkowski_(in%C5%BCynier). Pisal m.in o hamowaniu i taka wskazowka co do dalszej tresci czy i kiedy motocykl moze zrobic fikolka przez przednie kolo.
Plus wykresy i rysunki techniczne.
To na poczatek pominiemy zasade dzialania ABS bo kazdy to zna z samochodu.
Tylko, ze motocykl jest skrajnie innym pojazdem, kluczem wogole do jego ruchu jest rownowaga wynikajaca z przyczepnosci.
-Kiedy ABS w motocyklu "nie ma sensu" i nie ma nawet opcji ze sie zalaczy:
Hamujac dosyc mocno motocyklem typu sport, sport-turystyk, naked na przecietnie przyczepnym suchym asfalcie, na wspolczesnych szosowych sportowych oponach lub sportowo turystycznych, w dobrym stanie czyli np nowych albo 2 letnich.
Predzej zrobimy efektowne stoppie az do przewrocenia przez przednie kolo jesli nie odpuscimy hamulca. Niz stracimy przyczepnosc przedniego kola doprowadzajac dio poslizgu i dajac ABS szanse na zadzialanie. Co innego taki Harley Fat Bob np, czyli dlugasny i niski motocykl. Tu stoppie nie bedzie, predzej przednie kolo straci iprzyczepnosc przy hamowaniu.
Bo tak jest jego konstrukcja, geometria, wyprzedzenie glowki ramy, zasadniczo gorsza przyczepnosc stosowanych opon.
Zeby nie byc goloslownym, kilka krotkich filmikow.
https://youtu.be/AAhTtJ7yMNc
Chcialem zauwazyc ze ten pan zaczyna robic stoppie z calkiem sporej predkosci, a szosa idzie przez pustynie i ma slady po nawianym piasku, wiec nie jest wzorem przyczepnosci raczej.
Harley Sportster tez potrafi
https://youtu.be/3MDIU5SbVNQ
I awaryjne hamowanie w ruchu miejskim zeby uniknac kolizji
https://youtu.be/huVBySjqkQg
W zadnym z pokazanych wypadkow nie doszlo do zerwania przyczepnosci przedniego kola (a co za ty midzie ABS nie mial sie prawa zalaczyc).
A gdyby jezdzcy dalej dociskali klamke hamulca a nie odpuscili troche, to doszlo by do efektywnego fikolka na twarz a ABS by tu nic nie pomogl, bo by sie nawet nie zalaczyl i nie skrocil drogi hamowania.
I dobrze jest to wiedziec i znac ta roznice w awaryjnym hamowaniu motocyklem a samochodem, Bo w samochodzie depczemy w pedal, zapieramy sie w fotel, auto siada na przednim zawieszeniu, lapie poslizg i ABS zaczyna ratowac.
W motocyklu nie zacznie ratowac, bo nie bedzie utraty przyczepnosci tylko predzej stoppie. A juz tylko od nas zalezy czy je bedziemy kontynuowac;-)
-I jesli czesc osob chce sie teraz na mnie rzucic;-). To zaraz napisze o zaletach ABS i kiedy ratuje d..pe.
ABS ma szerokie pole do popisu we wszelkich warunkach zmniejszonej przyczepnosci na drodze. Na wodzie, na piasku, podczas chlodnego jesiennego poranka...
Gdzie nawet lekkie badz srednio-mocne hamowanie moze doprowadzic do zerwania przyczepnosci kola.
Krotkie pokaz jak dziala ABS w motocyklu. Chcialem zauwazyc ze proba jest na mokrym.
https://youtu.be/8kwarNF0PNM
Bezdyskusyjnie pomaga.
I drugi filmik po po polsku. (ten jest dluzsy ale warto obejrzec)
https://youtu.be/vYSdzBirTAM
Jesli Tomek Kedzior, uznany zawodnik sportowy mowi ze mu bylo ciezej hamowac w takich warunkach bez ABS to wypada go posluchac. Zreszta sa podane drogi hamowania.
I kolejny raz podkreslam warunki testu.
Uslizgiem tylnego kola i lekkim zarzuceniem to mozna sie bawic. Jako 7-latek tak sie bawilem z kolegam ina Wigry 3. Uslizg przednieg okola to niemal pewna gleba dla kierowcy, ktory przypadkiem nie jest cyborgiem T-800;-).
I tu ABS pomaga.
Tak na koniec dodam, ze warto pamietac kiedy ten ABS moze nam pomoc a kiedy nie.
P.s Kojocisko, ty tez pare postow wczesniej dales dobry przyklad na slusznosc pomocy ABS, ale takiego filmiku nie znalazlem:-), wiec nie wykorzystalem tego przykladu w zaletach.
I jeszcze przy okazji. .wiem ze czytasz od dawna Swiat Motocykli, ja tez.
Kojarzysz te artykuly z techniki jazdy, hamowania itp Andrzeja Kwiatkowskiego, to bylo w 2003r bodajze?
Bo ja ma roczniki SM od lat 90-tych tak do 2005, bo potem z racj ipracy mialem nieograniczony dostep d oprasy to nie kupowalem.
Tylko mam t ogdzies w jakichs teczkach poupychane, mydlo i powidlo.
I tak mysle czy ty nie masz tych numerow jakos pieknie po kolei na polce pukladane. To bys powiedzial mi w ktorych konkretnie szukac, bo bym z checia sobie te artykuly przypomnial.
A jakby mi te numery poginely, to by mial pewien romansik. Spokojnie, nie chce ich odkupic ani pozyczac;-).
Kojocisko
06-03-2019, 23:09
Oczywiście pamiętam artykuły Andrzeja Kwiatkowskiego, niestety nie gromadzę prasy...
Pisząc o ABS pamiętaj, że on rewolucjonizuje użycie tylnego hamulca w każdych warunkach.
krzysztofz24
07-03-2019, 01:07
Oczywiście pamiętam artykuły Andrzeja Kwiatkowskiego, niestety nie gromadzę prasy...
Pisząc o ABS pamiętaj, że on rewolucjonizuje użycie tylnego hamulca w każdych warunkach.
Kurde, a ja sobie wyobrazilem ze masz posegregowana i uporzadkowana kolekcje SM:-)
Co do drugiego zdania, to tak masz racje.
Tylko;-), ze bym to uscislil, ze tylny hamulec w motocyklu czy nawet w samochodzie zawsze bedzie gral drugie skrzypce jako ten swoisty pomocnik.
Bedzie pomagal, stabilizowal tor jazdy (o ile oba kola maja kontakt z nawierzchnia, a nie tylne jest chocby 1-2cm w powietrzu). Ale to przedni hamulec odwala najwiecej roboty, bo po prostu jest PRZED srodkiem ciezkosci pojazdu. Czy to samochod czy motocykl.
Kurde musze tych artykulow ze SM poszukac. Czytalem je jako 25 letni szczaw i je normalnie chlonalem i sprawdzalem w praktyce.
P.s Tyle sie naprodukowalem przy tym co napisalem, dobrze ze chociaz jeden czytelnik aktywny sie trafil;-).
Dzieki.
Moja pierwsza gleba na motocyklu byla z powodu braku Abs - paniczne hamowanie przed przeszkoda. Pewnie opony byly zbyt chlodne. Kazde nastepne moto bylo juz z abs i kilka razy odczulem jego dzialanie. Owszem, wydluza droge hamowania ale przynajmniej hamuje w pionie. Sunacy na boku motocykl hamuje zdecydowanie wolniej :)
Zdazyla mi sie riwniez sytuacja kiedy abs doprowadzil do stluczki - na Chorwacji w miescie przede mna kobieta ostro zahamowala przed pasami ustepujac przechodniom. W ostatniej fazie hamowania na mojej drodze spod auta wylonila sie studzienka kanalizacyjna ktorej w takiej sytuacji nie sposob bylo ominac, abs na chwile odpuscil i zatrzymalem sie na zderzaku auta lekko w niego uderzajac. Ja jednak jestem zwolennikiem abs-u.
Boryszuk
07-03-2019, 09:03
Tylko;-), ze bym to uscislil, ze tylny hamulec w motocyklu czy nawet w samochodzie zawsze bedzie gral drugie skrzypce jako ten swoisty pomocnik.
Jezdziles kiedys Honda ze zintegrowanymi hamulcami? Ja, od kiedy mam CBF, przedniego hamulca uzywam tylko do zatrzymywania sie w naglych sytuacjach.
Moja pierwsza gleba na motocyklu byla z powodu braku Abs - paniczne hamowanie przed przeszkoda.
U mnie tak samo. Probowalem dotrzymac tempa doswiadczonemu koledze na R6, zablokowalem tyl i pojechalem prosto przez zakret.
Jezdziles kiedys Honda ze zintegrowanymi hamulcami? Ja, od kiedy mam CBF, przedniego hamulca uzywam tylko do zatrzymywania sie w naglych sytuacjach.
.
Miałem VFR 800, też był dual CBS cazy jak się to w Hondzie nazywa. Prosty patent, dodatkowa pompa zamontowana na zacisku. Używałem tylko przodu, hamowały zawsze dwa koła.
W terenie tyłu uzywam tylko na szybkim dojeździe do zakrętu, albo podczas naprawdę stromych zjazdów. Przodu zawsze. Tak naprawde nigdy nie ściągam palca z klamki, zarówno sprzęgła jak i hamulca.
Boryszuk
07-03-2019, 12:53
Miałem VFR 800, też był dual CBS cazy jak się to w Hondzie nazywa. Prosty patent, dodatkowa pompa zamontowana na zacisku. Używałem tylko przodu, hamowały zawsze dwa koła.
W terenie tyłu uzywam tylko na szybkim dojeździe do zakrętu, albo podczas naprawdę stromych zjazdów. Przodu zawsze. Tak naprawde nigdy nie ściągam palca z klamki, zarówno sprzęgła jak i hamulca.
W CBF1000 jest odwrotnie. Tylny hamulec aktywuje jeden z 6 tloczkow w przednich zaciskach (a konkretniej srodkowy w prawym zacisku).
krzysztofz24
07-03-2019, 13:43
Jezdziles kiedys Honda ze zintegrowanymi hamulcami? Ja, od kiedy mam CBF, przedniego hamulca uzywam tylko do zatrzymywania sie w naglych sytuacjach.
Tak, jezdzilem troche VFR, choc na pewno mniej niz ty CBF.
Pisze tylko o fizyce ktorej sie nie zmieni.
Lepszy efekt hamowania jest przy uzywaniu hamulca polozonego przed srodkiem ciezkosci. Czyli przedniego.
Zreszta sam to za chwile niejako potwierdzasz, piszac ze w awaryjnych sytuacjach uzywasz przedniego.
CBS fajna i przydatna rzecz przy hamowaniu. Przy awaryjnym hamowaniu ja cisne wszystko co fabryka dala, czyli przod i tyl. Przy takim codziennym o ktorym na poczatku piszesz tylko przod. Lzej lub mocniej.
Choc osoboscie ja poprosze tylko CBS z przyciskiem ON/OFF, bo lubie przypalic nieco gume przed zmiana opon. A do tego konieczne jest uzycie przedniego hamulca. I nie chcialbym zeby uklad hamulcowy mi sie wtedy wtracal bo jak nacisne przednia klamke to lapie ktorys tloczek z tylu.
Ale to juz moja fanaberia;-) Co to za motocykl ktorym nie mozna burnout zrobic:-);-).
Boryszuk
07-03-2019, 13:46
Przy awaryjnym hamowaniu ja cisne wszystko co fabryka dala, czyli przod i tyl.
Ja nie od czasu, kiedy w Kawasaku podnioslem tylne kolo.
Jak testowałem Fazera, przy każdym mocniejszym hamowaniu endo było. Krótki był i mało stabilny :)
Kojocisko
07-03-2019, 13:59
[QUOTE=krzysztofz24.....Przy awaryjnym hamowaniu ja cisne wszystko co fabryka dala, ......[/QUOTE]
Dla motocykla z ABS to obecnie jedyna poprawna technika hamowania awaryjnego. Potrenowałem sobie ostatnio na torze w Bydgoszczy.
Ale też ważna jest pozycja na motocyklu i układ rąk.
krzysztofz24
07-03-2019, 14:28
Ja osoboscie na bazie wlasnych doswiadczen i teori zakodowalem sobie takie dzialanie jak hamuj-omin.
Rozpoczynajac gwaltowne hamowanie, jednoczesnie szukam miejsca do ewakuacji:-).
W miescie np nigdy nie jezdze srodkiem pasa tylko blizej krawedzi pasa, zeby moc wjechac miedzy samochody jakby co.
A propo treningu na torze czy jakims zamknietym placu czy kawalku drogi, co na pewno warto.
Ale kiedys widzialem zabawna scene;-).
Pewien motocyklista na pustym parkingu dla TIRow polozyl sobie plecak i jezdzil naokolo niego cwiczac pochylenie maszyny.
Coraz smielej, coraz smielej i szybciej...
Nie mialem czasu dluzej tegoo obserwowac.
Ale bardzo jestem ciekaw jak daleko i blisko granicy za ktora jest gleba, ten biker doszedl.
Czy moze ja jednak przekroczyl;-)?
robin102
07-03-2019, 23:10
Mistrz hamowania
https://motobanda.pl/motocyklista-wygral-bilet-zycia?fbclid=IwAR2boJ88cA2xn6akVbZb4rrXWVsx_Dza2hR 3BWhl8SSVsjXpVVZsbq6-YJ0
- - - - kolejny post - - - - - -
Ja nie od czasu, kiedy w Kawasaku podnioslem tylne kolo.
Kawa była bez ABSu ?
Mój speed triple 515NV z abs-em potrafił ostatnie 10m hamowania na przednim kole pokonać.
robin102
08-03-2019, 22:22
Mój speed triple 515NV z abs-em potrafił ostatnie 10m hamowania na przednim kole pokonać.
Pan ze szkoły nauki jazdy Suzuki mówił, że jak mamy właściwą pozycję na moto, właściwie zaczniemy nawet awaryjnie hamować pracując ciałem to nie ma szans aby motocykl z ABS na kółko stanął. Może to tylko Suzuki dotyczy :)
krzysztofz24
08-03-2019, 22:54
Pan ze szkoły nauki jazdy Suzuki mówił, że jak mamy właściwą pozycję na moto, właściwie zaczniemy nawet awaryjnie hamować pracując ciałem to nie ma szans aby motocykl z ABS na kółko stanął. Może to tylko Suzuki dotyczy :)
Jakiekolwiek powiazywanie ABS ze skolonnoscia motocykla do stawania na przednie kolko jest bez sensu. O tym czy motocykl moze stanac na przednie kolo decyduje przyczepnosc nawierzchni, przyczepnosc opon, geometria motocykla i ofc sila hamowania.
Bo czy jest ABS czy nie, to bez roznicy, bo on sie i tak nie zalaczy.
Jak ma zadzialac ABS jesli motocykl staje na kolko czyli nie traci przyczepnosci przedniego kola?
ABS ma w razie poslizgu "odpuscic hamulec" w celu odzyskania przyczepnosci. A w tym wypadku nie dochodzi do poslizgu kola.
Brak utraty przyczepnosci przedniego kola=brak mozliowsci zadzialania ABS na tym kole.
To jest oczywistosc.
krzysztofz24
09-03-2019, 17:03
Mialem dzisiaj jezdzic na moto.
Tylko jakos tak wstalem i cos mi sie nie bardzo chcialo;-).
Niby 10st.C ale slonca nie bylo, jakos pochmurno....
W sumie dobrze ze nie pojechalem, bo przed chwila byla burza z gradem.
Cos ten marzec na razie kiepski dla motocyklistow. Ja tu liczylem na 10-15 st.C.
Moze sie jeszcze poprawi:-).
Ja cały tydzień do roboty latałem na moto.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Kolekcjoner
09-03-2019, 18:45
Ja cały tydzień do roboty latałem .....
Ja też i dzisiaj też odpuściłem, zimno mokro paskudnie....
W Łodzi w czwartek pogoda sprzyjała i oficjalne nasze spotkanie powróciły. 13.5 °C było.22037
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
krzysztofz24
09-03-2019, 19:04
W czwartek to w Wawie tez bylo ladnie i 14 st.C
Tylko akurat pracowalem do wieczora.
Peszek:-).
Choc ja zawsze w drugiej polowie marca zostawiam juz aku na stale, bo okazji do jazdy coraz wiecej.
sokolnik
10-03-2019, 01:27
a ja znam NEWS'a !!!!!!!!!!!!
i jeśli do jutra NEWS nie zostanie ujawniony przez właściciela NEWSa, to ja ujawnie tego NEWSa :razz:
Właściciel NEWS'a ma czas do 20.00 10.03 - dam mu trochę czasu bo podobno jutro robi zdjęcia na chrzcie gdzieś tam na Podlasiu i będzie zmęczony... ale do 20 odpocznie :P
dziś we WRO oldtimerbazar, więc znów wydana kasa, a zawsze sobie obiecuję "nie pójdziesz - nie kupisz" i idę i kupuję, wiec wzorem naszego PANA PTAKA, też się pochwalę, moja poprzednia kurtka BUSE odeszła do znajomego, a dziś zagościł u mnie BERIK, zobaczymy przetestujemy ....
jak na razie mam zastrzeżenie i to do WSZYSTKICH producentów, nie nadążają z wielkością kieszonek na tel komórkowy :(
krzysztofz24
10-03-2019, 14:14
Bo to producenci komorek nie daja szans nikomu raczej;-).
Ja np od dawna nosze telefon na smyczy. I jak 2 lata temu wybieralem komorke to juz byl mega problem. A teraz...
A co tam ogolnie na motobazarze bylo?
Kiedys na kazdym Warszawskim bylem, musze zaczac znowu chodzic.
Fajne motocykle mozna czasami zobaczyc, a to jakis zabytek, jakos przerobiony Harley, jakis odjechany sport w carbonie.
Ja wole takie motobazary niz wystawy nowych bikeow. Taka ciekawsza menazeria:-).
Kiedys na kazdym Warszawskim bylem, musze zaczac znowu chodzic.
Fajne motocykle mozna czasami zobaczyc, a to jakis zabytek, jakos przerobiony Harley, jakis odjechany sport w carbonie.
Ja wole takie motobazary niz wystawy nowych bikeow. Taka ciekawsza menazeria:-).
Inna atmosfera niż targowa, coś można kupić ;), pooglądać. Mocno rozrasta się rynek polskich zabytków, widać taka naszła moda, zawsze są jakieś ciekawostki motoryzacyjne, na 2,3,4 kołach, przy okazji można pogadać ze spotkanymi znajomymi, gdy cieplej wspólna przejażdżka aż kusi i to zawsze jest największy sklep, a z cenami różnie, od okazji po przepłacenie ;), wielki plus mierzenia, bo rozmiary niestety teraz każda firma ma swoje. Z nowości Benelli wystawił całą swoją ofertę i z wielką ciekawości oglądałem ich nową turystyczną 500
sokolnik
10-03-2019, 15:06
Krzysztof, specjalnie dla Ciebie, wrzucam tu link do filmiku którego chciałeś obejrzeć :)
https://www.youtube.com/watch?v=Ci5DwLH6Zq0&t=0s
krzysztofz24
10-03-2019, 16:48
A dziekuje. Tylko ze u mnie czesc kolektorow, 1/3 gdzies tak.
Jest ukryta za chlodnica i bardzo ciezki dostep. Ty akurat masz latwiej, bo w tej Yamasze jest pochylony blok cylindrow do przodu i latwy dostep.
Zreszta ja mam w takim zlotym kolorze i brudu nie znac:-).
Fajne wstawki dajesz. Z umiarem i humorem.
Tylko az sie prosi zeby wiecej tych wypucowanych kolektorow pokazac na koniec.
I np zeby motocykl byl w tle jak mowisz.
Ale zarost prawdziwego majstra widze do nagrania wychodowales:-);-).
Ogolnie filmik na plus.
sokolnik
10-03-2019, 16:52
Dzięki dzięki, fakt, muszę się po urlopie ogolić :)
Nie robiłem żadnej ustawki z motocyklem w tle... He bałagan tam jest jakieś opony Continentale się walają z alusami he jedyne o co zadbałem to o ring świetlny bo ta świetlówka nad stołem daje słabe światło... Ładnie wyrwgulowalem kamerkę by nie było efektu migotania :)
Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
sokolnik
10-03-2019, 21:14
godz. 20.10 minęła...
naszej kochanej motocyklowej rodzinie Nikoniarzy przybyło nowe dziecko :) Wschodnia strona, dokładnie po ziemiach Podlaskich będzie jeździła nowa maszynka, podobno biała, Suzuki B-King (jednak)... wcześniejsze wieści mówiły o Bandicie 1200 czy 1250 ale podobno to B-King :)
jeśli ten post spowoduje zepsucie relacji z moim kolegą... mam nadzieję że tak się nie stanie :)
Czekamy na FOTY !
koledzy, proszę o wsparcie... chcecie zobaczyć Suzię? :) Pomóżcie mi :) Też chcę ją zobaczyć :)
krzysztofz24
10-03-2019, 21:19
To w koncu Bandit czy B-King...ogolnie nie wierze:-)
I raczej nie bedzie potwierdzenia;-)
B-King ???? Jak to wygląda? ?
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
i powiem WAM, że nie ważne co zobaczę, to i tak Mój jest najładniejszy :)
sokolnik
11-03-2019, 09:01
i powiem WAM, że nie ważne co zobaczę, to i tak Mój jest najładniejszy :)Mój najszybszy :) :)
Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
A ja cieszę się z tego co mam. [emoji6]
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Mój najszybszy :) :)
Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
nic z tego - czerwone są szybsze ...
krzysztofz24
11-03-2019, 14:02
A ja cieszę się z tego co mam. [emoji6]
Mam to samo.
Znaczy tak samo sie ciesze a nie mam ten sam motocykl:-).
Boryszuk
11-03-2019, 14:57
A ja cieszę się z tego co mam. [emoji6]
Mam to samo.
Znaczy tak samo sie ciesze a nie mam ten sam motocykl:-).
A ja moglbym miec wiecej. Tak ze 4 motocykle chcialbym miec.
to tak ja z tatuażem, jak masz jeden to jesteś szczęśliwy, ale jak zrobisz drugi to w pewnym momencie może ciała, przepraszam - garażu zabraknąć, mam dwa i śledzę ogłoszenia ;), w garażu jeszcze troszeczkę miejsca jest
Boryszuk
11-03-2019, 16:53
to tak ja z tatuażem, jak masz jeden to jesteś szczęśliwy, ale jak zrobisz drugi to w pewnym momencie może ciała, przepraszam - garażu zabraknąć, mam dwa i śledzę ogłoszenia ;), w garażu jeszcze troszeczkę miejsca jest
Ja niestety nie mam garażu. Poza tym ostatnio brak mi czasu żeby nawet na jednym jeździć.
PS. Podobno nie ma osoby na świecie, która ma dwa tatuaże. Albo jeden i nigdy więcej albo wciąga. Ja tydzień po drugim zrobiłem trzeci.
no właśnie, mam dwa motocykle i chodzę wściekły aby kupić trzeci, dziś właśnie przeszedł "mi koło nosa", :(, chyba trzeba zajrzeć do barku :(, ale na smutno będzie
sokolnik
11-03-2019, 19:45
Ciągnie Was mocno po zimie do swoich motocykli? Mnie jakoś nie za bardzo... W sensie nie mam takiego mega chorego podniecenia wręcz ADHD motocyklowego... Ze jest na plusie 3 stopnie to już lecę na moto he :)
A Wy jak macie? :)
Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
w zasadzie mam tak samo, ... tylko dwa razy jeździłem SHL i dwa razy SHADOW, z nudów poprawiłem podnóżki, zdemontowałem obrotomierz, zrobiłem poprawkę instalacji, doładowałem aku, sprawdziłem ciśnienie w kołach, obszyłem kurtkę, motocyklową kupiłem, plus parę drobnostek na wyjazdy i w zasadzie to mnie nie ciągnie, a codzienne sprawdzanie temperatury to jakiś dziwny nawyk
krzysztofz24
11-03-2019, 22:29
Ciągnie Was mocno po zimie do swoich motocykli? Mnie jakoś nie za bardzo... W sensie nie mam takiego mega chorego podniecenia wręcz ADHD motocyklowego... Ze jest na plusie 3 stopnie to już lecę na moto he :)
A Wy jak macie? :)
Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
Bo ty zdradziles pomarancze z Golfem i ona tam smutna i odrzucona w garazu stoi.;-)
Ja juz pozimowa przejazdzke mam za soba. Bez ADHD ale mnie ciagnie. I juz mnie wnerwia ze nie ma jeszcze stabilnych 15 stopni i troche slonca. I chce zeby juz bylo zieolono i jezdzic na moto w skorze i jednej koszulce. A nie robic kombinacje ile sweterkow zalozyc:-).
Ale jak w ten weekend bedzie 10 stopni i slonce to chyba sie bujne.
Wiosno przybywaj:-)
- - - - kolejny post - - - - - -
no właśnie, mam dwa motocykle i chodzę wściekły aby kupić trzeci, dziś właśnie przeszedł "mi koło nosa", :(, chyba trzeba zajrzeć do barku :(, ale na smutno będzie
A coz to bylo brane pod uwage. Jakis weteran czy bardziej wspolczesny motocykl?
zaskoczę
https://www.olx.pl/oferta/suzuki-gn-250-pierwszy-wlasciciel-2001-oryginal-CID5-IDyTGVC.html#609fec9b69
krzysztofz24
11-03-2019, 23:26
zaskoczę
https://www.olx.pl/oferta/suzuki-gn-250-pierwszy-wlasciciel-2001-oryginal-CID5-IDyTGVC.html#609fec9b69
W sumie to klasyka jest juz prawie. Kiedys dawno, to nawet Policja jezdzila na GN250, jako takim idealnym biku na miasto i korki.
Ale masz SHL i Shadow...to czemu chcesz akurat taka 250-tke? Nie neguje wyboru w zadnym razie, tylko ciekawia mnie motywacje.
A moze by tak Yamaha SR500-klasyk pelna geba nawizujacy do anglikow. Jeden gar o slusznej pojemnosci z fajnym gangiem.
rozważałem różne, ale mam założenia, czyli ok 130kg, prosta konstrukcja, załapało się Yamaha sr250 (nie do kupienia), Honda cb250 (najlepszy silnik, ale nie ten wygląd, pozostał gienek ;), chodzi mi o klasyczny wygląd, małą masę, popularny (części), i bardzo prosty (chyba prościej się nie da), chcę poddać małym przeróbką, aby cofnąć się w lata 80 popularnego motocykla (a może jeszcze wcześniej), taki pierwowzór scrambler, np
ok 30 sekundy i chodzi mi o motocykl (taki własnie ma mój sąsiad, aktualnie podczas renowacji, wielkie problemy z silnikiem, zawieszenie udało się już reanimować, o koszty nie pytać ;))
właśnie na gienku postanowiłem zrobić lekką wariację na taki pierwowzór
https://www.youtube.com/watch?v=p4qsFXkmCKQ
krzysztofz24
12-03-2019, 01:10
A moze tobie sie spodobala ta naga pani na motocyklu, zamiast samego motocykla;-)?
Fajny plan, zycze powodzenia.
Tylko kurde Yamaha SR500 to bylby idealny projekt do czegos takiego. Znaczy ja tak mysle, ty mozesz miec odmienny poglad...i dobrze:-)
Masz tu przy okazji finalowa scene z Vanishing Point remake z 97r;-).
https://youtu.be/D7Tt6-9TCvA
"The last run of the Challenger"
Mnie ciągnie do motocykli po zimie bardzo, zajmuje się wtedy drobnymi pracami garażowymi. Z drugiej strony głowę studzą temperatury i czystość dróg po zimie. Jak już czuć wiosnę w powietrzu lepiej mi się jezdzi (wczoraj padał śnieg...)
wiem SR500, ale masa, dostęp części :(, jest więcej które można analizować, ale starszych się po prostu boję, ze względu choć by na dostęp części, a to chyba najbardziej typowe, zawsze jest szansa, że w ostatniej chwili znajdzie się coś o czym nawet człowiek nie myślał, na razie gienek jest nr 1 choć inne też przeglądam, podstawa to masa ok 130kg i dostęp do klamotów ;)
http://www.bikebound.com/wp-content/uploads/2018/01/Suzuki-GN250-Scrambler-10-768x444.jpg
to jest stosunkowo bliżej mojej wizji, choć będę chciał zostawić więcej oryginału, bez cięć
Na razie mam inną robotę, muszę spróbować w garażu puzle odwrócić, aby uzyskać gładszą podłogę, wózek pod motocykl mi haczy ;)
sokolnik
12-03-2019, 21:44
w niedziele zapowiadają 12-15 stopni :) jeśli tak, będzie jeżdżone :)
myte, czyszczone, smarowane :)
krzysztofz24
12-03-2019, 22:29
W wawie to nawet 18 zapplowiadaja:-) i troche slonca.
Zeby tylko nie padalo.
Wrocław 20-21, choć ja w pisane nie wierzę, ale jak się potwierdzi to pakuję sakwy i jadę ...... do pracy :(
krzysztofz24
14-03-2019, 00:50
Wrocław 20-21, choć ja w pisane nie wierzę, ale jak się potwierdzi to pakuję sakwy i jadę ...... do pracy :(
To nastepnego dnia sie gwaltownie nie oziebi, caly poczatek tygodnia po tej cieplej zapowiadanej niedzieli ma byc dobry.
Tez wiem co znaczy praca w weekendy i swieta-nic fajnego.
Ale fajnie miec w tygodniu wolne jak wszyscy pracuja;-).
u mnie w niedzielę ma być 17 a w poniedziałek 8°C... Pewnie znowu wiatr będzie szalał...
sokolnik
16-03-2019, 11:46
Wczoraj wsadzilem aku do moto :) ale nie skrecilem bo 2 śruby od aku zostały w domu ha dziś albu jutro to zrobię :)
Do środy mam ważne badanie techniczne... Mam nadzieję że nie będzie deszczu i uda mi się spokojnie podjechać na stację po południu... Jutro chciałem jeździć ale chyba nie zapowiada się ładna pogoda u mnie. Teraz 5 stopni, mokro, szaro buro nieciekawie.
Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
krzysztofz24
16-03-2019, 14:05
No wlasnie, tak mialo byc jutro ekstra....
sokolnik
16-03-2019, 14:15
z poprzedniego sezonu został mi olej, końcówka z bańki 4L - Motula 7100.
ciepły sezon stał w garażu, zimą w piwnicy ciepłej :)
pewnie jest go tam jakieś 1,2L muszę sprawdzić bo nie pamiętam ile wchodzi do mojej Pomarańczy, przy okazji fota :mrgreen:
22313
pytanie, czy dokupić 2 L (wchodzi 2,8L z filtrem) i wykorzystać to co zostało z poprzedniego sezonu czy lepiej tak nie mieszać nowego oleju z tym który sobie leżał 12 miesięcy... ? kupię 2 L dodam to co mam 1,2 L i znowu mi zostanie 0,5L ale to lepsze niż znowu kupować 4L i mieć 2,5L pozostałości :) bez sensu.
Przebiegi jakie robię są małe, poprzedni sezon jakieś 4 000 km ten olej nawet się dobrze tam nie napracował :) jedna dłuższa trasa do Robinowego lasu :)
:cool:
Nie żartuj. Olej silnikowy to nie masło :mrgreen:
Boryszuk
16-03-2019, 14:25
Teoretyzowanie czy zmieniać olej przed czy po zimie za 3...2...1...
krzysztofz24
16-03-2019, 14:36
Teoretyzowanie czy zmieniać olej przed czy po zimie za 3...2...1...
Na szczescie juz bylo tutaj w watku, wiec chyba bedzie spokoj:-).
Sokol dokup po prostu brakujacy olej i szkoda tu teretyzowac.
P.s.
Chyba podladuje kontrolnie aku troche.
Bo nadal twierdza w pogodzie, ze jutro ma byc 15 stopni i troche slonca.
Jakby co jestem gotowy i spiety jak chart w blokach startowych:-).
sokolnik
16-03-2019, 15:08
Na szczescie juz bylo tutaj w watku, wiec chyba bedzie spokoj:-).
Sokol dokup po prostu brakujacy olej i szkoda tu teretyzowac.
P.s.
Chyba podladuje kontrolnie aku troche.
Bo nadal twierdza w pogodzie, ze jutro ma byc 15 stopni i troche slonca.
Jakby co jestem gotowy i spiety jak chart w blokach startowych:-).
Dokupię 2 L i ładnie wymieszam wszystko w silniku :)
Krzychu... to jeszcze aku nie naładowałeś? Zimą podładowywałeś na bank co? :) Ja parę dobrych razy. Musi odpalić :) ha
Łańcuch smarowałem na zimę... powinien dać radę :) hehe
krzysztofz24
16-03-2019, 15:59
Oczywiscie ze go podladowywalem:-).
Nawet jezdzilem tej zimy przeciez, jakis niecaly miesiac temu.
To akurat mozna teraz kontrolnie jeszcze pare amperow wpompowac;-).
Mam wrazenie, ze ta jutrzejsza pogoda...ze wszyscy motocyklisci o tym wiedza i tylko czekaja zeby sie rzucic na motocykle jak psy na zajaca:-).
I ze jutro wylegna na szosy tlumnie.
Jak chce sucho, troche slonca i zeby powyzej 10 stopni bylo a nie jakies 8-9....
Teraz w wawie zaczelo swiecic slonce, moze jutro rzeczywiscie bedzie wypas pogoda.
[...]
Mam wrazenie, ze ta jutrzejsza pogoda...ze wszyscy motocyklisci o tym wiedza i tylko czekaja zeby sie rzucic na motocykle jak psy na zajaca:-).
I ze jutro wylegna na szosy tlumnie.
[...]
Jakoś tak już 170 km nakręcone. Przecież trzeba było stare zeszłoroczne paliwo wypalić, żeby jutro zatankować nowe. :-D
sokolnik
16-03-2019, 19:19
U mnie się jakoś uspokoiło, prawie ulice powysychały, cisza spokój ale jeszcze zimno teraz 5-6 stopni. Jak nie będzie padać, wyjdzie słońce i będzie te 10 stopni bez wiatru to jutro ruszam na krótką jazde :)
Jadę aku skręcić w moto by jutro był gotowy do pierwszego odpalenia w 2019 :)
Podpompuje koła jutro, dotankuje świeżego paliwa na koniec. Sprawdzę czy wszystko działa... Spokojna jazda mnie czeka ale najpierw dobre rozgrzanie silnika i oleju :)
Najważniejsze by było sucho i bez wiatru... Wtedy będzie jeżdżone :)
Wysłane z mojego Hułałeja
sokolnik
16-03-2019, 22:31
Akumulator na miejscu, światła wsystkie są :)
Jutro Przebudzenie Mocy po zimowym śnie :) o ile pogoda pozwoli...
Przydałoby się w tym sezonie zrobić jakieś 6 tys km... Przekroczyć 45 000 chociaż :) 22327
Wysłane z mojego Hułałeja
sokolnik
17-03-2019, 14:28
Moto pali od 1 razu pięknie :)
Wysłane z mojego Hułałeja
My po łódzkim latamy22382
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
sokolnik
17-03-2019, 15:56
Awaria.
35km zrobione dziś, już w garażu.
Prawa.laga trochę puściła, także wolałem zjechać do domu.
Już je obserwowałem w poprzednim sezonie pod koniec. Czas na wymianę oleju i oszczelniaczy. To chyba nie jest droga impreza za robocizne? Sam nie zrobię...
Olej z lagi nie cieknie do ziemi, ani po ladze... wokół uszczelniacza zebrała się kropla oleju, to mi wystarczy, do wymiany nie ma na co czekać :)
Wysłane z mojego Hułałeja
zależy, robocizna ok 200zł plus materiały, olej ok 40zł litr i uszczelniacze od 17 do ok 100
ps: warto aby mechanik sprawdził ślizgi
krzysztofz24
17-03-2019, 22:03
Tez polatane:-). Prawie 100km bez paru km tylko. Normalnie juz w skorze i tylko 2 koszulki termiczne.
Duzo motocyklistow po drodze, pojedynczo i malymi stadkami po 2-4 maszyny.
Nawet sie na takei stadko zalapalem i troche z nimi jechalem:-).
Ladnie dzisiaj bylo i jestem kontent.
Nauczony doswiadczeniem nie oceniam jazdy na moto i dzwieku silnika po zimie jak czlowiek nieprzyzwyczajony jeszcze po swoistym letargu...
Ale jak nalalem juz swiezego paliwka to od razu ciag sie wlaczyl konkretny, albo ja sie juz wjezdzilem po tych 100km
A t ojeszcze pol na pol stare/nopwe paliwo, strach sie bac co to bedzie jak juz cale swieze bedzie;-).
sokolnik
18-03-2019, 20:13
Krzychu, serio paliwo które ma 3 miesiące w baku motocykla traci swoje właściwości że aż czuć to podczas jazdy? Ja nie zauważyłem... :)
Wysłane z mojego Hułałeja
krzysztofz24
18-03-2019, 21:02
Krzychu, serio paliwo które ma 3 miesiące w baku motocykla traci swoje właściwości że aż czuć to podczas jazdy? Ja nie zauważyłem... :)
Wysłane z mojego Hułałeja
Szczegolwej analizy pod katem chemicznym ci nie przeprowadze;-). Ale po 4 miesiacach mozna zalozyc ze juz ciutke zwietrzalo. Ja wyczuwam roznice w odglosie pracy silnika, jak sie zbiera itp. Miedzy paliwem 4 miesiecznym jak stalo przez zime a noweczka ze stacji.
sokolnik
18-03-2019, 21:04
Widocznie ja tankuje lepsze paliwo z Orlen a nie z jakiegoś Shell wipałer coś tam :)
Zanim ja ten mój bak paliwa wyjeżdże to już maj będzie he
Wysłane z mojego Hułałeja
krzysztofz24
18-03-2019, 21:19
Widocznie ja tankuje lepsze paliwo z Orlen a nie z jakiegoś Shell wipałer coś tam :)
Zanim ja ten mój bak paliwa wyjeżdże to już maj będzie he
Wysłane z mojego Hułałeja
Ja tez akurat biore z Orlenu najczesciej. Shella unikam bo to dla mnie dziadowska firma. (znaczy paliwo maja bardzo ok ale to taka Biedronka 2 ogolnie, a ja nie wspieram dziadowskich firm).
Ale jakbys wyjezdzil cale zeszloroczne paliwo, ktore stalo sobie kolo 4 miesiecy i potem zalal swiezego i pojezdzil to bys poczul roznice.
Ofc nie zaden gwaltowny wzrost mocy;-). No ale ja odczuwam pewna delikatna ale zauwazalna bez problemu roznice.
Nie madrzyj sie:-D:wink:. Wyslalem ci linka do tej strony Yamahy z uszczelniaczami.
sokolnik
20-03-2019, 00:36
Jutro ruszam na przegląd techniczny... Chyba że by strasznie padało, to bym dzwonił i pytał, czy będzie problem jak przyjadę po terminie... Ale wolę jednak nie jeździć bez ważnego przeglądu technicznego bo u mnie w Trójmieście często jakieś akcje policji są a to hałas z rury, papiery itp.
Wysłane z mojego Hułałeja
krzysztofz24
20-03-2019, 00:51
Wez sobie daj spokoj z przegladem w marcu, bo w przyszlym roku moze byc snieg o tej porze:-).
Do stacji diagnostycznej masz 2km jak mowiles, to sobie podjedziesz na luzaku w kwietniu.
Nie namawiam ci do jazdy bez przegladu, zebysmy sie dobrze zrozumieli. Tylko jak juz bedziesz chcial na dobre jezdzic to hyc szybko i blizutko na przeglad:-). I bedziesz go mial w "normalnym" terminie czyli np w kwietniu.
I jak bedziesz mial przeglad np 2 kwietnia, to w przyszlym roku pojezdzisz sobie 1 kwietnia i np 10 dni przerwy i hyc przeglad 12 kwietnia a w nastepnym roku np 23 kwietnia i dojdziesz do tego ze bedziesz mial przegladw normalnej porze jak jest cieplo.
Taka metoda przesuwania terminu przegladu malymi kroczkami:grin:.
Choc jak ja kiedys mialem w Hondzie przeglad w srodku lutego, to sie nawet nie zastanawialem tylko zrobilem go 20 marca jak pierwszy raz po zimie wyjechalem...a pozniej go jeszcze metoda malych kroczkow przesunalem;-).
P.s I uprzedzam twoja odpowiedz, jak wyjedziesz te 2 km do stacji diagnostycznej, to z za winkla nie wyskoczy od razy hyc Policja '"A gdzie to sie bez przegladu wybieramy?";-).
Boryszuk
20-03-2019, 08:56
Moj od 9 stycznia stoi bez przegladu. Jestem umowiony na sobote. Tylko tu za jazde bez przegladu sa bardzo wysokie kary bo jest to rownoznaczne z jazda bez ubezpieczenia.
sokolnik
20-03-2019, 09:14
A w PL jakie są kary za brak przeglądu?
Super by było gdyby mój przegląd moto wypadał w maju... :)
PT samochód będę miał w lutym, to tam obojętnie tak naprawdę.
Zamówiłem części:
- uszczelniacze lag,
- jakieś tak podkładki przeciwkurzowe.
- olej do amortyzatorów przednich Yamalube 10W.
Wyszło 250pare zł z przesyłką.
Robote mam wycenioną na 160 zł... Pewnie wyjdzie 180 zl :) max 3h roboty, ale powinno się udać w 2h. Podobno przydam się do pomocy hehe
Przyszły tydzień będę chciał to robić by mieć moto już gotowe do jazdy.
Domowilem jeszcze brakującą "srubke" za 4,95 zł... Do blotnika/wahacza :)
Wysłane z mojego Hułałeja
A miały wejść w życie kary w wysokości 5 tys. Ale nie wiem czy brak OC czy brak przeglądu. Mieli podnieść stawkę. Ale kiedy co i jak ? Nie pamiętam.
Wiem jedno. Policja podczas kontroli ma sprawdzać i spisywać stany liczników [emoji23][emoji23][emoji23]
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Rafał_Sz
20-03-2019, 09:38
Moj od 9 stycznia stoi bez przegladu. Jestem umowiony na sobote. Tylko tu za jazde bez przegladu sa bardzo wysokie kary bo jest to rownoznaczne z jazda bez ubezpieczenia.
I w sumie bardzo dobrze, że są takie przepisy. Chociaż w PL wykonanie dzwona pojazdem bez PT to wykonanie dzwona pojazdem niedopuszczonym do ruchu. I tu zaczynają się wielkie schody z ubezpieczycielem.
I prawidłowo.
Chociaż sądy mają w tej kwestii różne pomysły.
sokolnik
20-03-2019, 12:21
Dzwoniłem do stacji kontroli, kary jeszcze nie weszły, jak przyjadę w maju to badanie techniczne liczy się 12 ms od daty przeglądu.
Z uwagi na to, że moje uszczelniacze lag, to ja nie chcę dziś jeździć na przegląd a później jechać do mechanika... Bo do tego mechanika to mi się moto może zespsuć całkowicie (wyciek z lag).
Wolę zrobić, naprawić lagi, a potem naprawionym pojazdem pojechać obok na stację diagnostyczną.
I tak jest zimno na jazde, nie mam ciśnienia by jeździć.
Wysłane z mojego Hułałeja
Boryszuk
20-03-2019, 15:06
Chociaż w PL wykonanie dzwona pojazdem bez PT to wykonanie dzwona pojazdem niedopuszczonym do ruchu. I tu zaczynają się wielkie schody z ubezpieczycielem.
To generalnie na tym samym polega. Jednak zeby uniknac sytuacji, w ktorych jest problem sciga sie juz za samo jezdzenie bez przegladu. Wyjatkiem jest dojazd na przeglad (tak jak czeka mnie w sobote) choc nie wiem co by bylo gdyby wtedy zdarzyl sie dzwon. Mam nadzieje, ze sie nie przekonam ;)
krzysztofz24
20-03-2019, 16:34
sokolnik ja bym najpierw jednak przeglad ogarnol a nie mechanika.
Bo do stacji masz 2km jak mowiles a mechanik chyba dalej.
Teraz i tak nie jezdzisz jeszcze, to po prostu podjedziesz sobie na poczatku kwietnia na przeglad a potem dalej do mechanika.
Wystarczy ze wytrzesz przed przegladem szmatka te pare kropel z lagi i nic nie bedzie widac. To w jedna kieszonke wez szmatke a w druga uszczelniacze jak sie obawiasz ze to wychwyca;-).
I powiesz jakby co "Panie patrz Pan juz mam czesci i jade jutro na wymiane, tylko najpierw chcialem przeglad zrobic zeby bez niego nie jezdzic".
Kolekcjoner
20-03-2019, 19:13
Dzwoniłem do stacji kontroli, kary jeszcze nie weszły, jak przyjadę w maju to badanie techniczne liczy się 12 ms od daty przeglądu.
Z uwagi na to, że moje uszczelniacze lag, to ja nie chcę dziś jeździć na przegląd a później jechać do mechanika... Bo do tego mechanika to mi się moto może zespsuć całkowicie (wyciek z lag).
Wolę zrobić, naprawić lagi, a potem naprawionym pojazdem pojechać obok na stację diagnostyczną.
I tak jest zimno na jazde, nie mam ciśnienia by jeździć.
Wysłane z mojego Hułałeja
Wyciek z lagi jeśli nie jest uszkodzone nic poza zwyczajnym zużyciem uszczelniaczy nie stanowi jakiegoś wielkiego problemu. Z tym jakiś czas można jeździć. Nie wpadajmy w paranoję ;)...
sokolnik
20-03-2019, 19:19
Zrobić trzeba i już :) części mają obsuwę, powinny być w pon lub wtorek. Umowie się na wymianę uszczelniaczy, następnego dnia przegląd i gra muzyczka :)
Wysłane z mojego Hułałeja
Rafał_Sz
21-03-2019, 10:49
A skąd wiesz, jakie części były potrzebne bez rozebrania i weryfikacji? Oprócz uszczelniaczy (których jest kilka) są tam również tuleje ślizgowe. Często same golenie mają już na tyle porowatą powierzchnię, że zmiana uszczelnień pomoże tylko na chwilę. Do tego olej jest w samych amortyzatorach (cartridgu amortyzatora) a nie w goleni i to one zapewne puściły. Moto ma swoje lata i konkretny przebieg. A to grubszy temat jest i potrzeba do tego konkretnego fachowca. Od poskładania tego we właściwy sposób zależy Twoje zdrowie.
krzysztofz24
21-03-2019, 11:29
Puszczaja przewaznie uszczelniacze. Je sie zmienia plus kapturki przeciwkurzowe.
I taka operacja starczy w 99,99% na wyciekajacy olej.
Fachowca na pewno dobrze miec. Tylko ze wymiana samych uszczelniaczy niekoniecznie rowna sie rozbiorce widelca na proszek.
Rozebrac, sprawdzic pro forma tuleje slizgowe i zlozyc.
Mechanik do ktorego jezdze wymienia uszczelniacze przedniego widelca okolo...150 razy na sezon.
50 tys o ile jakis rzeznik-idiota nie jezdzil bez oleju, to widelec jest jak nowy.
Nie strasz Sokola bez potrzeby:-);-).
sokolnik
21-03-2019, 11:38
Będzie dobrze, przecież to jest najlepszy motocykl nad Bałtykiem :)
Wszyscy zapewniają że elementy które zamówiłem plus olej, wystarczy właśnie jak Krzychu pisze, w 99,99%.
Przebieg 50 tys, stan lag... No ładne są :) nie spodziewam się jakiś większych uszkodzeń... Moto nie lata na kole, amortyzatory za mojego użytkowania nie dostały w dupe. Raczej u mnie ten motocykl ma spokojną emeryturę... I nie przepracowuje się. Jeśli wyskoczą inne bolączki, będę je naprawiać. Trudno. Wolę to zrobić teraz, niż jeździć nie do końca sprawnym motocyklem. Zrobię i będzie z bani, może sprzedam moto za rok, nie wiem, przynajmniej będzie zrobione.
Wysłane z mojego Hułałeja
krzysztofz24
21-03-2019, 12:07
A dlaczego masz sprzedawac za rok?
Ze koniec jazdy na moto czy wiekszy i nowszy chcesz?
Nie sprzedawaj, tylko trzymaj. To dobre szeseta Panie jest:-).
Jak sprzedasz, to zaraz sie przypadkiem pojawi nieplanowane dziecko i beda inne wydatki niz moto;-).
sokolnik
21-03-2019, 12:34
Jak przypadkiem? [emoji23] Przypadkiem w małżeństwie to raczej mały to przypadek [emoji14] przypadkiem to się może pojawić w delegacji hehe podobno he wg niektórych he
Podejrzewam, że zmienia się priorytety kiedy będzie dziecko. Moto ładne fajne zadbane, szkoda sprzedawać ale też ostatni moment żeby jakieś pieniądze za nie wziąć. Za parę lat dopiero to sprzedaż dopiero będzie mało opłacalna. Trzeba pamiętać że wokół moto są też inne koszty, garaż, opłaty, serwis itp.
A kasa będzie potrzebna na dziecko...
A może odrazu będą 2 małe sokołki? :D teściu ma braci bliźniaków he
Wysłane z mojego Hułałeja
krzysztofz24
21-03-2019, 13:12
Bo wiesz jest taki znany scenariusz...
Mloda osoba ma motocykl, potem sie zeni i dziecko lub dzieci sie pojawiaja to motocykl sie sprzedaje bo koszta. I dopiero jak sie dzieci odchowa to przychodzi czas na motocykl.
Tylko, ze najlepsze lata zycia do jazdy na moto, mijaja bez niego.
Takze ja jestem zwolennikiem innej drogi.
Zostawic motocykl, nawet jak czasu na jazde mniej.
I nie patrzec materialnie ile warty jeszcze, tylko jak jest wszystko spoko i nic nie stuka i nie puka i nam sie podoba to niech sobie bedzie.
Zawsze troche czasu na jazde sie znajdzie.
A i dzieci sie powozi jak podrosna:-).
Nie sprzedawaj, (znaczy, nie mysl tym sposobem ze jak dzieci to na motocykl nie ma miejsca).Nadgodziny wezmiesz i na wozek albo lozeczko zarobisz;-).
sokolnik
21-03-2019, 13:22
Żonie mojej to wytłumacz [emoji14] ha
Ale narazie nie ma dzieci, także ten sezon pojeżdżę :)
Wysłane z mojego Hułałeja
krzysztofz24
21-03-2019, 13:30
Zonie wytlumaczysz za te 2-3 lata jak beda dzieci, ze motocykl jest w swietnym stanie i szkoda go sprzedawac bo za malo hajsu sie wezmie.
A za nastepne 5 lat powiesz, ze teraz jeszcze trzeba potrzymac pare lat bo juz prawie zabytek i nabierze na wartosci:-).
Da rade miec motocykl i male dzieci, dla chcacego nic trudnego.
Tylko trzeba chciec.
Rafał_Sz
21-03-2019, 13:44
Żonie mojej to wytłumacz [emoji14] ha
Ale narazie nie ma dzieci, także ten sezon pojeżdżę :)
Wysłane z mojego Hułałeja
Ze mną już mój dwuletni syn jeździł w specjalnym foteliku motocyklowym.
Dzisiaj syn już jeździ sam. kiedy to minęło? :(
Moje maleństwa 9 lat i 6 lat oraz żona zaczną od tego sezonu latać. Tak to latałem sam.
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
krzysztofz24
21-03-2019, 13:58
O widzisz Sokol, jak koledzy oprocz mnie, madrze pisza.
Takze nie dygaj:-);-).
zawsze miałem dwa koła :), nie ważne od wieku dzieci, nie ważna też była pojemność i marka, jeśli ktoś już w topił w jazdę na moto to się z tym nie rozstanie, fakt czasem były dłuższe ciche dni ;), ale zawsze wracało to do normy, a gdybym się zastanawiał ile tracę "używając" swoje wozidło, to pewnie bym go nie używał ;), a skoro u Ciebie takie myśli, to znaczy TYLKO jedno, moto nie jest dla Ciebie, a skoro tak to sprzedaj i do tego nie wraca, bo jak nie daj boże kiedyś wrócisz to będziesz wtedy TYLKO żałował lat be wyjazdów - przecież masz auto dla ludu, je też można czyścić (fakt, że do wydechów cięższy dostęp) i skoro Ci to wystarcza ...
ps: czasem człek ma chęć na nieprzemyślane zabawki, na których miejsce wchodzą następne
Kojocisko
21-03-2019, 16:57
Jak urodziła mi się córka, to zmieniłem ST1100 na Fazera 600, a po dwóch latach sprzedałem motocykl. W motocyklu nie cierpię kompromisów, a nie miałem ani pieniędzy na jazdę i zabawki, ani czasu. Teraz jak córka jest nastolatką, to czasu jakby więcej, a z forsą różnie bywa ;-). I jak wiecie rok temu nie wytrzymałem.
Ale póki życie nie przyciska - jeździj!
sokolnik
21-03-2019, 19:03
ale ja zamierzam jeździć i nie zamierzam na dzień dzisiejszy go sprzedawać :)
widzicie że go serwisuje i dbam :) właśnie... muszę go umyć... może w sb :)
ale tak się zastanawiam... co to będzie za rok, dwa trzy :) pięć lat :)
krzysztofz24
21-03-2019, 19:16
...10-15 lat. Ktoz to wie;-).
A motocykl warto miec.
Boryszuk
21-03-2019, 20:32
O właśnie. Ja właśnie założyłem nową oponę z przodu, nowe klocki a w sobotę mam przegląd.
sokolnik
21-03-2019, 20:58
O właśnie. Ja właśnie założyłem nową oponę z przodu, nowe klocki a w sobotę mam przegląd.
właśnie... którą lepiej mieć lepszą oponę w motocyklu? Wiem, że najlepiej dwie ale tak się tylko zastanawiam...
Podobno w samochodach lepsze mieć z tyłu... Ostatnio tu na forum się dowiedziałem :)
Boryszuk
21-03-2019, 20:59
Masz rację. Lepiej obie mieć lepsze.
Kolekcjoner
21-03-2019, 21:30
Ja muszę w gladiusie wymienić przód bo już czas......
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.