Zobacz pełną wersję : Analogowi Ortodoksi
pastwisko
10-03-2012, 19:09
skąd ja Ci 8setkę kolorową wezmę jak u mnie tylko fuji 10o lub 160 :)
przyforsuj acan ;)
póki co kolejny raz sprawdza się, że człowiek nie uczy się na własnych błędach.
jak kogos najdzie świecić przeterminowanego trixa 400@500 i wołać w FXie to niczego innego się spodziewać nie może:
ziarno może i duże...ale nie do zdjęć nocnych :)
zwracam uwagę na widok z mojego okna .
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img846.imageshack.us/i/nikoh.jpg/)
Świecący w ciemności Aragorn! Też chcę!
a ja co skanuję tego trixa @500 to w łeb się stukam, jak można być takim idiotą, coby tak świecić !!!! i wołać do tego w FXie :)
no ale jak widać podróże kształcą, ale tylko wykształconych.
maciorra
10-03-2012, 22:07
Skanowałem dziś Provię 100F i jakieś muchomory na niej powychodziły:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/6970234977_e16a894e77_b-1.jpg
źródło (http://farm8.staticflickr.com/7179/6970234977_e16a894e77_b.jpg)
Skanowałem dziś Provię 100F i jakieś muchomory na niej powychodziły:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/6970234977_e16a894e77_b-1.jpg
źródło (http://farm8.staticflickr.com/7179/6970234977_e16a894e77_b.jpg)
widać jak na zdjęciu, masz grzyb w obiektywie :)
Prawie jak pizza! Zjadł bym pizzę!
A może... oscypek wystarczy? Bo tak na noc pizzę...?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img51.imageshack.us/img51/4677/12s1.jpg)
spiritwood
10-03-2012, 23:07
A może... oscypek wystarczy? Bo tak na noc pizzę...?
Białko krowie / owcze (a bo to ktoś wie z czego ci górale zrobili ten (o)scypek?) jest niezdrowe. Odżywiajmy się należycie i jedynie słusznie ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img842.imageshack.us/img842/2258/75074183.jpg)
uwielbiam ryby, w przeciwieństwie do mojej kotki, nawet świeżej nie tknie.
a props
HP5+ @200 w rodinalu 1+25
planar50 1,4 oczywiście na 1, 4 bo tyle co go dostałem i wszystko póki co, na pełnej dziurze tłukę.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img534.imageshack.us/i/76764700.jpg/)
\
Białko krowie / owcze (a bo to ktoś wie z czego ci górale zrobili ten (o)scypek?) jest niezdrowe. Odżywiajmy się należycie i jedynie słusznie ;)
Co racja to racja... bo jako eksponat na tego typu stół możemy trafić ;-)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img827.imageshack.us/img827/5184/22s1.jpg)
spiritwood
10-03-2012, 23:18
uwielbiam ryby, w przeciwieństwie do mojej kotki, nawet świeżej nie tknie.
a props
HP5+ @200 w rodinalu 1+25
planar50 1,4 oczywiście na 1, 4 bo tyle co go dostałem i wszystko póki co, na pełnej dziurze tłukę.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img534.imageshack.us/i/76764700.jpg/)
\
Kotów na pełnej dziurze ci u mnie dostatek. Tym razem 1.0 ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img714.imageshack.us/img714/5489/68045423.jpg)
A Pan nie odpowiedział mi na pytanie (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2755145&postcount=31190) ;)
Białko krowie / owcze (a bo to ktoś wie z czego ci górale zrobili ten (o)scypek?) jest niezdrowe. Odżywiajmy się należycie i jedynie słusznie ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img842.imageshack.us/img842/2258/75074183.jpg)
Nie ma to jak narobić człowiekowi smaka na sushi w porze, gdy wszystkie susharnie są zamknięte! Ostatnio miałem taki napad, że kupiłem kawał świeżego łososia i zaraz po powrocie do domu pokroiłem go na paski i wpieprzyłem z sosem sojowym wymieszanym z wasabi...
Hej, a czy mnie pamięć nie myli, że woziłeś swoje cztery litery całkiem fajnym Santa Cruz? ;)
Mieszkasz w okolicach osiedla Widok?
jasne, ze Cię pamięć nie myli, teraz wożę dupsko na tym:
http://www.forumrowerowe.org/garage/vehicle/1537-ktm-toryn-2011-by-cichy70/
santa była przepiękna i zarąbisata .
ps\mieszkam na kopernika/ aktualnie na łużyckim
ton jeszcze na koniec dnia aktualny widok z mojego aktualnego okna
wciąż było podobne ale na trixie
tu nieustannie HP5+ w rodinalu 1+25
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img692.imageshack.us/i/59329031.jpg/)
spiritwood
10-03-2012, 23:49
jasne, ze Cię pamięć nie myli, teraz wożę dupsko na tym:
http://www.forumrowerowe.org/garage/vehicle/1537-ktm-toryn-2011-by-cichy70/
santa była przepiękna i zarąbisata .
ps\mieszkam na kopernika/ aktualnie na łużyckim
A ja się chyba przymierzam do 29'era. StumpJumper, karbonowy hardtail. Robiłem testride i w ciągu trzech godzin się zakochałem... A w tych sprawach kochliwy nie jestem ;)
Ale zaraz nas pogonią za offtopic roku ;)
Mi tam wszystko jedno - Kraków nie Szczecin, jak trafi się w miarę świeży rybsztal, to nie wybrzydzam :D
Myślę, że jeżeli chodzi o łosia to szanse na świeżego są takie same w Wawie, Kraku, Szczecinie czy Wrocku. To już z rybą ma niewiele wspólnego, hehehe... Nie to co dorsz, dajmy na to :-P
no to gratki za 29tkę
jaki offtopt, toz to zdrowie, 29świetna, ale ja póki co za dużo w KTMa włożyłem, dobra porobie foty austriaka, to offa nie będzie ;)
spiritwood
10-03-2012, 23:57
Porób, porób.
A mnie się*pomyliło. Nie miałem na myśli osiedla Widok (to są te bloki przy Eltermie, prawda?) tylko te domki na skarpie powyżej cmentarza - tam mam wuja, stąd troszkę się w Twoim mieście orientuję.
w skrocie...bardziej mnie interesuje estetyczo-filozoficzno-socjologiczny aspekt fotografii
No to "białe książki" z Universitas będą Ci bardzo odpowiadać:
- François Soulages - "Estetyka fotografii. Strata i zysk"
- André Rouillé - "Fotografia. Między dokumentem a sztuką współczesną"
Ponadto:
- Roland Barthes - "Światło obrazu"
- Ian Jeffrey - "Jak czytać fotografię"
- Urszula Czartoryska - "Fotografia - Mowa ludzka"
- "Przestrzenie fotografii. Antologia tekstów" (praca zbiorowa)
Jako że zajmuję się historią fotografii, a szczególnie fotoreportażem wojennym, mogę też polecić coś z takiej tematyki, ale to jak będziesz chciał.
Niektóre z wyżej wymienionych pozycji powinieneś łatwo znaleźć w formie elektronicznej w Internecie, jeśli poszukasz.
maciorra
11-03-2012, 00:39
w skrocie...bardziej mnie interesuje estetyczo-filozoficzno-socjologiczny aspekt fotografii
Dobrze się czyta eseje Wojciecha Nowickiego "Dno oka". polecam.
Tymczasem balon:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/6953552431_73c105a4b4_b-1.jpg
źródło (http://farm8.staticflickr.com/7194/6953552431_73c105a4b4_b.jpg)
Mz. czytanie książek nt. fotografii to strata czasu. Fotografia to kategoria pozawerbalna, słowo jest wobec niej niemal całkowicie bezradne.
maciorra
11-03-2012, 00:46
Mz. czytanie książek nt. fotografii to strata czasu. Fotografia to kategoria pozawerbalna, słowo jest wobec niej bezradne.
Niby tak, ale emocje, które fotografia budzi można opisać i to ciekawie, co gorsza...
A poza tym to ze studiów (socjologia) wyniosłem głównie naukę, że każdy temat można obgadać i zagadać na śmierć:)
No ale spiskowe teorie Flussera się czyta cudownie, brzmią prawie jak manifest :D
i jeszcze książka Stephena Shore'a The Nature of Photographs, choć to raczej wybór zdjęć z komentarzami.
Mz. czytanie książek nt. fotografii to strata czasu. Fotografia to kategoria pozawerbalna, słowo jest wobec niej bezradne.
Chyba się jednak nie zgodzę...
Jak zgłębiałem historię fotografii, w postaci słowa popartego obrazami, szczena mi opadła. Trudno dziś uwierzyć w to, jakie zdjęcia powstawały sto lat temu - praktycznie 95% najpopularniejszych tematów obfotografowano już z każdej możliwej strony do końca XIX wieku.
Moim zdaniem wiedza o tym, jak zmieniały się prądy estetyczne na przestrzeni dwóch wieków (a zmieniały się co 10-20 lat i to czasem gwałtownie) to ogromnie ważny krok do świadomego fotografowania.
Z tej perspektywy możemy zobaczyć jak śmieszne są niektóre próby silenia się na "artyzm" i "oryginalność" podejmowane przez większość współczesnych fotografujących. Naprawdę można inaczej spojrzeć na swoje zdjęcia, jeśli człowiek sobie uświadomi, że sposób ich realizacji jaki do tej pory uznawał za słuszny, był modny w latach 80-tych XIX wieku i został obśmiany przez tych "nowoczesnych fotografów" z początków wieku XX, nie mówiąc już o fotografach "nowej rzeczowości" :)
W przypadku wszelkich sztuk pięknych mz. w sposób bardziej nieubłagany niż gdzie indziej funkcjonuje żelazna zasada Witolda Gombrowicza: "im mądrzej, tym głupiej".
Nadczynność komplikatorów, przegadanie, przeintelektualizowanie i przepierdzenie bywają tu bardziej zgubne i katastrofalne w skutkach, niż w innych dziedzinach.
Podam przykład pewnego eksperymentu, pokazwyali kiedyś na Discovery czy inszym tam BBC - chłop w średnim wieku dostał za zadanie narysować konika i popełnił jakiś prymitywistyczny koszmar na poziomie wczesnoprzedszkolnym. Następnie za pomocą fal elektromagnetycznych chwilowo "wyłączyli" mu półkulę mózgu, odpowiadającą za myślenie abstrakcyjne - i nagle to samo beztalencie nakreśliło w mgnieniu oka taki portret konia, że klękajcie narody - z zachowaniem proporcji, charakteru, podobieństwa, syntetyczności i czego tam chcecie. Podobne siupy odstawiają osoby z zespołem sawanta - półdebile-półgeniusze, które np. nie potrafią się podetrzeć, ale malują/rysują z porażającą biegłością i swadą.
W przypadku wszelkich sztuk pięknych mz. w sposób bardziej nieubłagany niż gdzie indziej funkcjonuje żelazna zasada Witolda Gombrowicza: "im mądrzej, tym głupiej".
Nadczynność komplikatorów, przegadanie, przeintelektualizowanie i przepierdzenie bywają tu bardziej zgubne i katastrofalne w skutkach, niż w innych dziedzinach...
Ale wiesz co, ja po tych wszystkich lekturach doszedłem do tego samego wniosku :D
Czyli: róbta swoje, tak jak chceta, w dupie miejta zdanie innych, a szczególnie tych, co za wzór stawiają wam taką czy inną estyetykę, taki czy inny prąd albo nazwisko.
pastwisko
11-03-2012, 01:21
Mz. czytanie książek nt. fotografii to strata czasu. Fotografia to kategoria pozawerbalna, słowo jest wobec niej niemal całkowicie bezradne.
Człowiek to zwierze werbalne, w koncu nasza jedyna przewaga nad zwierzętami to mowa. Trzeba więc wszystko nazwać, opisać, wytłumaczyć, a potem przelać na papier.
grimoald
11-03-2012, 01:26
Ale wiesz co, ja po tych wszystkich lekturach doszedłem do tego samego wniosku :D
Czyli: róbta swoje, tak jak chceta, w dupie miejta zdanie innych, a szczególnie tych, co za wzór stawiają wam taką czy inną estyetykę, taki czy inny prąd albo nazwisko.
Mam świadomość, że już wszystko zostało obfotografowane, dzięki czemu fotografia zaczęła mnie cieszyć bo się nie spinam jak na początku. Lepiej powiedzcie co zrobić z tą kotą, coby przestała nadstawiać tyłka bo oszaleć można...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/111-1.jpg
źródło (http://www.photosquad.pl/blog/wp-content/uploads/2012/03/111.jpg)
Ale wiesz co, ja po tych wszystkich lekturach doszedłem do tego samego wniosku :D
Czyli: róbta swoje, tak jak chceta, w dupie miejta zdanie innych, a szczególnie tych, co za wzór stawiają wam taką czy inną estyetykę, taki czy inny prąd albo nazwisko.
W fotografii (i jakiejkolwiek innej grafii) - jak we wszystkim - najbardziej liczy się osobowość, inteligencja, dowcip, urok, pomysłowość, odkrywczość, pasja.
Najbardziej znamienite dzieła mają jeden wspólny mianownik - fotografujący miał do opowiedzenia pewną historię, w której potrafił zawrzeć jakiś ponadczasowy przekaz.
Niepodobna tworzyć dobrą fotografię po takiej czy innej lekturze lepszego czy gorszego podręcznika, eseju czy dysertacji - fotografia jest bezlitosną projekcją kombinacji bogactwa naszej osobowości i jednoczesnego uzdolnienia w kierunku sztuk plastycznych.
W fotografii (i jakiejkolwiek innej grafii) - jak we wszystkim - najbardziej liczy się osobowość, inteligencja, dowcip, urok, pomysłowość, odkrywczość, pasja.
Najbardziej znamienite dzieła mają jeden wspólny mianownik - fotografujący miał do opowiedzenia pewną historię, w której potrafił zawrzeć jakiś ponadczasowy przekaz.
Niepodobna tworzyć dobrą fotografię po takiej czy innej lekturze lepszego czy gorszego podręcznika, eseju czy dysertacji - fotografia jest bezlitosną projekcją kombinacji bogactwa naszej osobowości i jednoczesnego uzdolnienia w kierunku sztuk plastycznych.
Amen. :D
BTW - właśnie tu teraz dyskutujemy jak super-nerdzi ;)
O książkach już było, więc wracajmy do zdjęć...
Człowiek to zwierze werbalne, w koncu nasza jedyna przewaga nad zwierzętami to mowa. Trzeba więc wszystko nazwać, opisać, wytłumaczyć, a potem przelać na papier.
Jako polonista ja tego wcale nie neguję, w końcu - jak rzecze Pismo - "na początku było Słowo".
Nie zmienia to jednak faktu, że sfera werbalna i wizualna to dwie zupełnie różne bajki.
pastwisko
11-03-2012, 01:55
Wiadomo, to ze aparat jest dobry nie znaczy ze zawsze zrobi dobre foty ;)
Skoro się już odezwałem, bo zwykle siedzę cicho i obserwuję...
Na miano Ortodoksa nie zasługuję, bo od jakiegoś czasu analogi bardziej odpoczywają w torbie niż pracują... Ale dorwało mnie znowu.
A że moja ciemnia została jakieś 220 km od mojego obecnego miejsca zamieszkania, to tydzień temu musiałem pierwszy raz w życiu oddać czarno-biały negatyw do wywołania... No niby dostałem, ze stykówką, ale jakoś trudno mi zaufać komuś w tej kwestii. :/
Niestety własnego skanera się jeszcze nie dorobiłem, więc trzeba będzie też skanować.
No i właśnie: jaki polecacie lab w Krakowie do takich rzeczy? Ale taki że dajecie głowę za niego ;)
Do tej pory kupowałem chemię i taśmy w Finisz Studio na Łobzowskiej, więc tam też uderzyłem... Ale może są jeszcze inne, o których nie wiem.
Jak oceniacie poziom Finisza?
Czornyj?
Nigdy w życiu nie oddałem negatywu B&W do labu - jest tak debilnie prosty w wołaniu, że zwyczajnie szkoda mi było na to czasu.
Nigdy w życiu nie oddałem negatywu B&W do labu - jest tak debilnie prosty w wołaniu, że zwyczajnie szkoda mi było czasu.
No ja tak samo, ale jak mam jechać przez pół Polski, żeby wywołać na własnych rupieciach...
Może odwiedzę swoją ciemnię gdzieś na Wielkanoc i wygonię z niej pająki...
Kusi, żeby sobie rąbnąć powiększenia 24x30 zamiast jakichś tam skanów, jak za starych dobrych czasów ;)
Chłopcy dopiero doszliscie do tego ze nie ma co słuchać innych tylko robić swoje? Ja po oglądaniu każdego albumu potwierdzam to sobie ... Moge fotografować dupę jeza i nagle kogoś olśni ze to sztuka ... Zawlecze to do galerii i bedzie już sztuka ... Nie mam złudzeń każde zdjęcie może zostać skrytykowane ... Przecież ile razy na forach wyrzucane są zdjęcia Mstrzow i są na równi z innymi besztane
Ja odkryłem ogromna przyjemność po pierwsze z posiadania narzędzi fotograficznych ... Tak .., obcowanie z dobrym kawałkiem sprzętu daje radość wykonywania czynności fotografa .. Potem przeogromna przyjemność obserwacji i robienia zdjęć ... A teraz odkryłem magię wywoływania ich ... To wszystko składa sie na fotografie w moim przypadku .. Sam efekt końcowy jest dochodzeniem przez wiele czynników technicznych i obserwacji swiata ...
Nawet to forum jest częścią mojej fotografii .. W wielu przypadkach jest motywatorem do poszukiwań ... Dzięki AO odkryłem klisze, a kazdy z Was zdjęciami czy wypowiedziami poszerza mój światopogląd .... Czerpie z Was jak wielblad wodę z kałuży ... I to jest fotografia ....
Jak widzę w TV fotografów np. W Top Model gdzie jest kilku asystentów ... A fotograf dostaje aparat tylko i strzela ... Bo człowiek ustawił światła .. Inny ustawił rekwizyty a inny modelke .. Rozumiem nazwisko oraz ze pewnie na początku sam to robił ... Ale wg. Mnie to zatracona jest magia ...
Świat ... Aparat .... Emocje i Człowiek =fotografia
hm.. bo te z "tap modl" to panie wyrobniki sa... jakby mial czas tracic na ustawianie, obrobke itp to bankrutctwo. aparat wynajety na godziny, modelka i studio to samo.. kasa misiu kasa... no i czas... "panie to ma byc na 22 najpozniej bo...to i tamto pierdu pierdu" tego typu fotografia powoduje odruchy wymiotne przeciez... nie przyjemnosc
Mz. czytanie książek nt. fotografii to strata czasu. Fotografia to kategoria pozawerbalna, słowo jest wobec niej niemal całkowicie bezradne.
dlatego cały czas mówię, że wolę pooglądać foty niż poczytać o nich.
a tutaj nieustannie, męczenie HP5@200 w rodinalu - nieustannie pełna dziura 1,4 1/30 sekundy
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img39.imageshack.us/i/68674375.jpg/)
microbot
11-03-2012, 09:50
Niepodobna tworzyć dobrą fotografię po takiej czy innej lekturze lepszego czy gorszego podręcznika, eseju czy dysertacji - fotografia jest bezlitosną projekcją kombinacji bogactwa naszej osobowości i jednoczesnego uzdolnienia w kierunku sztuk plastycznych.
Staram się czytać dla samego czytania. Do głowy mi nie przyszło, że będę robił lepsze zdjęcia po lekturze jakiejkolwiek książki.
Nie posiadam czegoś takiego jak "projekcja kombinacji bogactwa osobowości" (Czornyj, tylko Ty mogłeś to wymyślić ;)) Jeżeli chcę się dowiedzieć czegoś o historii fotografii to czytam o tym.
Stwierdzenie, że czytanie książek o fotografii mija się z celem jest zbyt dużym uogólnieniem mz.
No to "białe książki" z Universitas będą Ci bardzo odpowiadać:
- François Soulages - "Estetyka fotografii. Strata i zysk"
- André Rouillé - "Fotografia. Między dokumentem a sztuką współczesną"
Ponadto:
- Roland Barthes - "Światło obrazu"
- Ian Jeffrey - "Jak czytać fotografię"
- Urszula Czartoryska - "Fotografia - Mowa ludzka"
- "Przestrzenie fotografii. Antologia tekstów" (praca zbiorowa)
Jako że zajmuję się historią fotografii, a szczególnie fotoreportażem wojennym, mogę też polecić coś z takiej tematyki, ale to jak będziesz chciał.
Niektóre z wyżej wymienionych pozycji powinieneś łatwo znaleźć w formie elektronicznej w Internecie, jeśli poszukasz.
Dzieki...widze ze zwlaszcza dwie pierwsze moga byc arcyciekawe....
a podsumowujac dyskusje czy czytac czy nie...to oczywiscie sprawa kazdego z osobna....po przczytaniu kazdej nawet najdurniejszej ksiazki moge sam zadecydowac czy cos trafia do mnie, czy moge to wykozystac w jakis kreatywny sposob...i powiem tylko ze o ile samo ogladanie setek fotografii moze uwrazliwic na cos co nazwalbym subiektywna wrazliwoscia na jakosc obrazu..czyli w skrocie odroznianie dobrej fotografii od gniota to czytanie o procesie powstawania (w glowie a nie w aparacie), inspiracjach, kontekstach i podtekstach ktorych golym okiem nie widac jest dla mnie czyms o tyle waznym ze pomaga zrozumiec obraz ktory widze... uwazam wiec ze dorabianie teorii jakichkolwiek do tego ze juz wszystko bylo, ze przegadane, etc... to dla mnie usprawiedliwianie swojej ignorancji i braku wiedzy...
uwazam wiec ze dorabianie teorii jakichkolwiek do tego ze juz wszystko bylo, ze przegadane, etc... to dla mnie usprawiedliwianie swojej ignorancji i braku wiedzy...
Tak se tłumacz ;)
Ostrzegam tylko lojalnie, że nie jestem takim całkowitym ignorantem - miałem epizod na krakowskiej ASP, fotografii uczyłem się w pracowniach śp. prof. Zbigniewa Łagockiego, oraz adjunkt Pankiewicz, miałem też zajęcia z historii sztuki, z historii fotografii oraz teorii kultury gdzie zaserwowano mi wstrząsową dawkę arcydzieł i mądrości.
Mam dzięki temu niesamowicie wyczuloną "wrażliwość na jakość*obrazu" i z góry w 99,9% wiem, że nie ma sensu wyciągać aparatu, a jak już nie potrafię się*powstrzymać i jednak robię zdjęcie, to zaraz potem je kasuję.
Lektura nie nauczy nas lepiej fotografować, a jedynie lepiej ględzić o fotografii. Nie staniemy się od nich wielkim fotografem, a istnieje ryzyko że staniemy się fotograficzną pierdołą. Nie jestem wrogiem erudycji, ale w przypadku fotografii uważam, że nadmierne przeintelektualizowanie, przeględzenie, przekombinowanie potrafi przeszkadzać, że podczas fotografowania (rysowania, malowania itd.) trzeba uruchomić w sobie coś nienazwanego, organicznego instynktownego i pierwotnego co stoi w niejakiej sprzeczności ze sferą werbalną, intelektualną, abstrakcyjną, kulturalną. Mz. tego nie sposób wyczytać lub wynieść z sali wykładowej.
Witolda Gombrowicza poproszono kiedyś w Berlinie, by wygłosił wykład dla adeptów szkoły pisarzy. Zaczął go od stwierdzenia, że jeśli naprawdę chcecie stać się lepszymi pisarzami, powinniście jak najszybciej wiać z tego miejsca drzwiami i oknami :lol:
czuje ze stoje pod sciana...nie za bardzo wiem w ktorym kierunku mam isc....czytam...ogladam...to mi pozwala obrac jakis kierunek
Tak se tłumacz ;)
Ostrzegam tylko lojalnie, że nie jestem takim całkowitym ignorantem - miałem epizod na krakowskiej ASP, fotografii uczyłem się w pracowniach śp. prof. Zbigniewa Łagockiego, oraz adjunkt Pankiewicz, miałem też zajęcia z historii sztuki, z historii fotografii oraz teorii kultury gdzie zaserwowano mi wstrząsową dawkę arcydzieł i mądrości.
Mam dzięki temu niesamowicie wyczuloną "wrażliwość na jakość*obrazu" i z góry w 99,9% wiem, że nie ma sensu wyciągać aparatu, a jak już nie potrafię się*powstrzymać i jednak robię zdjęcie, to zaraz potem je kasuję.
Lektura nie nauczy nas lepiej fotografować, a jedynie lepiej ględzić o fotografii. Nie staniemy się od nich wielkim fotografem, a istnieje ryzyko że staniemy się fotograficzną pierdołą. Nie jestem wrogiem erudycji, ale w przypadku fotografii uważam, że nadmierne przeintelektualizowanie, przeględzenie, przekombinowanie potrafi przeszkadzać, że podczas fotografowania (rysowania, malowania itd.) trzeba uruchomić w sobie coś nienazwanego, organicznego instynktownego i pierwotnego co stoi w niejakiej sprzeczności ze sferą werbalną, intelektualną, abstrakcyjną, kulturalną. Mz. tego nie sposób wyczytać lub wynieść z sali wykładowej.
Witolda Gombrowicza poproszono kiedyś w Berlinie, by wygłosił wykład dla adeptów szkoły pisarzy. Zaczął go od stwierdzenia, że jeśli naprawdę chcecie stać się lepszymi pisarzami, powinniście jak najszybciej wiać z tego miejsca drzwiami i oknami :lol:
A widzisz, przyjąłeś na klatę swoją dawkę ;)
Każdy ma swoją drogę do wyzwolenia czy jak to nazwać... Myślę że trudno będzie Ci kogoś przekonać.
Jak ktoś chce czytać, niech czyta.
Pewnie dopiero jak sam weźmie to samo na klatę - może przyzna Ci rację...
Ja tam jestem zadowolony ;)
grimoald
11-03-2012, 13:47
Ok. Pytanie czy fotografia jest sztuką czy nie? Dlaczego większość z nas fotografuje?
zdecydowanie tak....przynajmniej dla mnie...choc przyznam ze od jakiegos czasu to co robie to "knoty" nie warte spluniecia.... i stad temat "edukacyjny" ktory troche wywolalem.... na starosc przyszlo mi do glowy ze moze jednak skoncze studia w tym kierunku ktory mnie kreci...z drugiej strony mam jednak coraz wieksze watpliwosci....
tak zupełnie OT sa takie kierunki zaoczne gdzieś ?? jakie to kierunki ?
grimoald
11-03-2012, 14:08
tak zupełnie OT sa takie kierunki zaoczne gdzieś ?? jakie to kierunki ?
Kiedyś się rozglądałem, ale z zaocznych to studium same... Moim zdaniem więcej nauczysz się samemu... Spójrz co się z Czornyjem stało, jeszcze przestaniesz zdjęcia robić ;)
ok lodzia ... a czy tam sa ?? jakies studia zaoczne ?
grimoald
11-03-2012, 14:19
zdecydowanie tak....przynajmniej dla mnie...choc przyznam ze od jakiegos czasu to co robie to "knoty" nie warte spluniecia.... i stad temat "edukacyjny" ktory troche wywolalem.... na starosc przyszlo mi do glowy ze moze jednak skoncze studia w tym kierunku ktory mnie kreci...z drugiej strony mam jednak coraz wieksze watpliwosci....
Może powinieneś odpocząć od zdjęć lub zmienić tematykę? Dla mnie fotografia jest swego rodzaju zapiskiem psychologicznym lub emocjonalnym konkretnego fotografa. Myślę tu o ludziach, którzy opanowali technikę i podstawy fotografii. Albo nie ;)
czuje ze stoje pod sciana...nie za bardzo wiem w ktorym kierunku mam isc....czytam...ogladam...to mi pozwala obrac jakis kierunek
G... prawda - to ci pozwala dalej leniwie dreptać w miejscu.
Początek dziennika Witolda Gomborwicza:
"Poniedziałek: ja
Wtorek: ja
Środa: ja"
Nie jakiś Helmut Newton, Ansel Adams czy insza tuza. Nie powinno nas interesować dlaczego Helmut Newton był zaj...bisty, tylko dlaczego my jesteśmy zaj...biści i jak możemy najskuteczniej obwieścić to urbi et orbi. Drugim Helmutem Newtonem już nie zostaniemy.
Bez niezachwianego przeświadczenia o własnej nietuzinkowości nie dojdziemy do nikąd, nie należy zawracać sobie głowy kierunkiem tylko konsekwentnie iść naprzód. Należy oddać się bezkrytycznemu samouwielbieniu, skoncentrować na swej wspaniałości i niepowtarzalności, analizować siebie i tylko siebie nie tracąc czasu na zawracanie sobie głowy zramolałymi dziadami, których dokonania należą do przeszłości.
Niech nas nie interesuje muzealnictwo, tylko własna oryginalność, nieprzeciętność i niepowtarzalność. Jeśli jej w sobie nie dostrzegamy, jeśli nie możemy się na sobie skoncentrować, jeśli nie potrafimy zakochać się w sobie i obwieścić światu o tej miłości, to znaczy że jesteśmy przeciętną miernotą, należy się z tym pogodzić, przejść nad tym do porządku dziennego, szkoda kabotyńsko zawracać sobie i innym głowę, tracić czas i pieniądze na szkółki i popierdółki.
G... prawda - to ci pozwala dalej leniwie dreptać w miejscu.
Początek dziennika Witolda Gomborwicza:
"Poniedziałek: ja
Wtorek: ja
Środa: ja"
Nie jakiś Helmut Newton, Ansel Adams czy insza tuza. Nie powinno nas interesować dlaczego Helmut Newton był zaj...bisty, tylko dlaczego my jesteśmy zaj...biści i jak możemy najskuteczniej obwieścić to urbi et orbi.
Bez niezachwianego przeświadczenia o własnej nietuzinkowości nie dojdziemy do nikąd, nie należy zawracać sobie głowy kierunkiem tylko konsekwentnie iść naprzód. Należy oddać się bezkrytycznemu samouwielbieniu, skoncentrować na swej wspaniałości i niepowtarzalności, analizować siebie i tylko siebie nie tracąc czasu na zawracanie sobie głowy zramolałymi dziadami, których dokonania należą do przeszłości.
Niech nas nie interesuje muzealnictwo, tylko własna oryginalność, nieprzeciętność i niepowtarzalność. Jeśli jej w sobie nie dostrzegamy, jeśli nie możemy się na sobie skoncentrować, jeśli nie potrafimy zakochać się w sobie i obwieścić światu o tej miłości, to znaczy że jesteśmy przeciętną miernotą, należy się z tym pogodzić, przejść nad tym do porządku dziennego, szkoda kabotyńsko zawracać sobie i innym głowę, tracić czas i pieniądze na szkółki i popierdółki.
wow ...... (tu musiałem pomóc sobie by zamknąć usta ) wow ... jakbym siebie samego słyszał :)
miłość do siebie to jak nieprzerwany pikantny romans do końca życia ....
No to juz same nadufane bufony z AO beda wychodzic :)
chwalimy się lodówką - jedzenia zero ... ale zawsze jest żelatyna :) w drodze jest jeszcze około 30 różnych filmów :) na drzwiach jeszcze 120 ...
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/inne/img_0541a.jpg
To powyżej to jakiś cytat z Chulbula? ;)
Tak - to sutra Chulbula i streszczenie moich ulubionych "Dzienników" Gombrowicza zarazem :D
No to juz same nadufane bufony z AO beda wychodzic :)
Jeśli atakuje się szczyty szczytów, nie należy oczekiwać że będą tam tłumy ;)
ranbir kapoor
11-03-2012, 15:04
To powyżej to jakiś cytat z Chulbula? ;)
moze nie cytat ze mnie ale daleko idace ale prawdziwe slowa Marcin nam przedstawil
poprostu niektorzy przekraczaja granice wyjscia z nietuzinkowosci w cos lepszego, wtedy warto cos z tym zrobic
Zobaczyc uznane galerie ... Ja zawsze przypominam sobie zdjecie jajek poukladanych wokolo 3 kawalkow szynki ... Wisi w galerii ...
spiritwood
11-03-2012, 15:23
prawdziwe slowa Marcin [czornyj] nam przedstawil
poprostu niektorzy przekraczaja granice wyjscia z nietuzinkowosci w cos lepszego, wtedy warto cos z tym zrobic
Prawdziwe, ale to jest tylko jedna z dwóch, a może i nawet trzech stron medalu. Oczywiście twórcy przekonani o swojej wyjątkowości mają teoretycznie trochę łatwiej w życiu, ale i pułapek czyhających na ich drodze jest więcej i łatwiej w nie popadają. Twórca utalentowany ale codziennie wątpiący w swój dar i możliwości idzie być może cały czas pod górę, ale też przeważnie osiąga nie gorsze efekty niż ten pierwszy, przy czym dużo rzadziej wpada w sidła.
Tak myślę...
Boryszuk
11-03-2012, 15:29
Czytam sobie i też chciałbym mieć takie rozterki. Niestety, plastycznie jestem utalentowany jak euglena zielona a zmysł tworzenia mam jak Józek, operator koparki.
ranbir kapoor
11-03-2012, 15:31
wazne zeby zdrowy rozsadek zachowac
mnie np zastanawia ze zdjecia ktore pokazywalem kilku fotograficznym autorytetom (kuratorzy sztuki,czlonkowie ZPAFu...) przy kilku sie szczerze zachwycali, widzac na nich wiecej niz ja sam, te same zdjecia pokazane na forum przechodza bez echa
spiritwood
11-03-2012, 15:33
Bo forum to nie jest miejsce na pokazywanie zdjęć. Sieć nie jest miejscem prezentacji niczego. Co najwyżej słupem ogłoszeniowym. Gdybym miał się przejmować opiniami z sieci to popełniłbym samobójstwo gdzieś w 95r ;)
Poza tym Twoje obrazki raczej bez echa nie przechodzą...
ranbir kapoor
11-03-2012, 15:34
pytanie wiec kto jest na forum
Forum nie jest wykladnikiem jesli chodzi o zdjecia ... Brak jest obiektywizmu i raczej pokazem wlasnych frustracji ..
Wydaje mi sie ze poprawnym wzorem prezentacji zdjec jest AO
Boryszuk
11-03-2012, 15:37
No tak. Tylko pytanie czy dobre zdjęcie to takie, które podoba się autorytetom czy ludziom na forum? To chyba zależy od targetu i poziomu 'artyzmu' samego fotografa.
Robic zdjecia ktore Tobie sie podobaja
No tak. Tylko pytanie czy dobre zdjęcie to takie, które podoba się autorytetom czy ludziom na forum? To chyba zależy od targetu i poziomu 'artyzmu' samego fotografa.
Ważne, że się podoba komukolwiek - to jest już jakiś punkt wyjścia.
spiritwood
11-03-2012, 15:40
Na forum są ludzie, z których każdy ma inne oczekiwania wobec niego. Dla jednych jest to miejsce w którym miło spędzają czas, dla innych pole do przepychanek słownych, dla jeszcze innych miejsce do autopromocji, nowy wspomniał o frustracjach - też ma rację... Ilu jest ludzi kompetentych i naprawdę znających się na rzeczy - nie wiem. Ilu jest kompetentnych, którzy cokolwiek osiągnęli (nie ważne jak wiele - COKOLWIEK) - promil?
Ja nie zaglądam na swoje fora zawodowe bo po pierwsze nabawiłbym się wrzodów żołądka a po drugie niewiele bym się dowiedział, gdyż poziom jest raczej żałosny. Zaglądam za to do fachowej literatury, staram się dokształcać, uczyć nowych rzeczy. Dla relaksu mam forum fotograficzne a ściślej mówiąc małą jego część - AO.
mnie np zastanawia ze zdjecia ktore pokazywalem kilku fotograficznym autorytetom (kuratorzy sztuki,czlonkowie ZPAFu...) przy kilku sie szczerze zachwycali, widzac na nich wiecej niz ja sam, te same zdjecia pokazane na forum przechodza bez echa
Mnie to na przykład nie zastanawia / nie dziwi wcale. Jeżeli będziesz mieć wątpliwości którą opinię brać bardziej serio - napisz mi PM. :-P
koniec EDYCJI
spiritwood
11-03-2012, 15:51
I co? Nikt się nie odniesie?
Boryszuk
11-03-2012, 15:52
Ilu jest ludzi kompetentych i naprawdę znających się na rzeczy - nie wiem. Ilu jest kompetentnych, którzy cokolwiek osiągnęli (nie ważne jak wiele - COKOLWIEK) - promil?
Ale ja pytam kto jest osobą kompetentną w dziedzinie tak niewymiernej jak sztuka? Czy może rozgraniczyć 'sztukę przez fotografię' od fotografii samej w sobie. Tylko jak? Czy zdjęcia pięknych krajobrazów to fotografia a prace głębokie, z przekazem (najchętniej w dużym formacie w galerii) to sztuka?
Ważne, że się podoba komukolwiek - to jest już jakiś punkt wyjścia.
Ze dwa moje zdjęcia się komuś spodobały. To już coś.
Robic zdjecia ktore Tobie sie podobaja
Tylko, że to kończy się przybyciem jednostek takich jak Uboot bez krzty samokrytyki. Niby nie można skreślać tego, czego się nie rozumie a z drugiej strony jakiś poziom warto trzymać.
ranbir kapoor
11-03-2012, 15:53
Generalnie temat rzeka i ma tak wiele aspektow ze w zaleznosci w ktora pojdziemy strone moze to doprowadzic do:
- zalozenia odrebnego forum ao
- padniecia wszystkich swiatowych fotograficznych forumowni
- wypiciem drinka
- bede musial nauczyc sie grac na basie
spiritwood
11-03-2012, 15:59
Ale ja pytam kto jest osobą kompetentną w dziedzinie tak niewymiernej jak sztuka? Czy może rozgraniczyć 'sztukę przez fotografię' od fotografii samej w sobie. Tylko jak? Czy zdjęcia pięknych krajobrazów to fotografia a prace głębokie, z przekazem (najchętniej w dużym formacie w galerii) to sztuka?
To akurat jest proste (cały czas piszemy w odniesieniu do forum, bo o tym była mowa). Otóż, jeżeli postawimy obok siebie gimnazjalistę (sorry gimnazjaliści), który kupił aparat rok temu i jest aktualnie na etapie pozjadania wszystkich rozumów, komentuje zdjęcia na prawo i lewo (oczywiście raczej negatywnie, bo co to za sztuka zrobić takie zdjęcia) oraz Adama Trzcionkę (sorry Adam), który dał*się poznać jako praktyk robiący nietuzinkowe zdjęcia ślubne, czy Maria (sorry Mario), który robi znakomite portrety to chyba wiadomo kto będzie autorytetem i czyją opinię należy brać bardziej serio. Problem polega na tym, że na forum mamy 15000 gimnazjalistów i 97 Adamów... I ci Adamowie / Mariowie zwykle nie oceniają zdjęć innych, natomiast zawzięcie i z pasją czynią to gimnazjaliści.
I żeby była jasność co do jednego: ja się kompetentny wcale nie czuję - stąd nie zabieram głosu w wątkach zdjęciowych (no chyba, że coś mi się wybitnie podoba).
EDYCJA
podział liczbowy zmieniony po słusznej uwadze kol Boryszuka. Merci!
Boryszuk
11-03-2012, 16:04
No tak. Ale między pryszczatymy gimnazjalistamy (sorry gimnazjalisty) a Adamami/Mariami/kilkoma innymi fantastycznymi fotografami jest jeszcze cała masa ludzi. Jedni robią lepsze inni gorsze zdjęcia. Jedni wiedzą więcej inni mniej, jedni mają większe poczucie estetyki inni mniejsze itepeitede. Czy oni się nie liczą? Zajrzyj do krajobrazu. Jest sporo pięknych zdjęć (choć spora część motywów się powtarza, powtarzają się wręcz kadry a różnią obróbką). Czy ich autorzy to gimnazjaliści? Uważasz, że nie ma nic pośrodku?
spiritwood
11-03-2012, 16:06
Tak masz rację. Właśnie złapałem ten błąd w moim przydziale numerycznym pomijając całkiem sporą grupę ludzi spokojnych, wyważonych, ze smykałką do fotografii robioących całkiem przyzwoite zdjęcia i przeważnie mających wyważone opinie na temat pracy innych (choć z ich wyrażaniem bywa różnie).
MÓJ BŁĄD.
Z drugiej strony przecież wiesz, co chciałem napisać ;) Mamy przewagę 'fachowców' nad fachowcami na forum. I tak jest chyba wszędzie...
I co? Nikt się nie odniesie?
Ciężko się odnieść. Ogólnodostępne forum w sieci to pewnego rodzaju wykładnia średniej nam miłościwie panującej. A ta średnia, ogólnie rzecz biorąc, jest trudna.
ranbir kapoor
11-03-2012, 16:07
I to jest bardzo fajne zdjecie
Przyznaj sie czy masz pryszcze
microbot
11-03-2012, 16:13
Małe OT
Zdjęcie świetne.
A OT to ja zrobię.
Dodam, że na szczęście nie każdy ma parcie na to by być artystą.
To co napisał Czornyj nie do końca jest prawdą. Uważam, że nie jest warunkiem koniecznym egocentryzm ponad miarę. Łatwo zatracić kontakt z rzeczywistością. Jeżeli zbyt głęboko i zbyt intensywnie będziemy się wpatrywali w siebie niektórych taki widok może nawet przerazić ;)
Artyści dzielą się na ludzi pokornych i niepokornych. Ja cenię tych pierwszych ponieważ oni całe życie przeżywają progres, uczą się, są otwarci na świat i drugiego człowieka.
Artystą nad wyraz pokornym był Beksiński. Nigdy do końca nie był zadowolony ze swoich prac.
A fora internetowe ... no cóż dużo nas tu i faktycznie proporcje są takie jak napisał Marcin.
ja mam chałwę z Ukrainy. przy ilości stefanów z aparatami na manifie to bardzo wyróżniające.
zostały mi dwa zdjęcia na rolce i nie wiem co z tym fantem zrobić, słońce się kończy, a ja mogę się jedynie turlać.
Boryszuk
11-03-2012, 16:35
Z drugiej strony przecież wiesz, co chciałem napisać ;) Mamy przewagę 'fachowców' nad fachowcami na forum. I tak jest chyba wszędzie...
Wiem? Nie wiem. Miałem nadzieję, że przeoczyłeś a nie celowo pominąłeś najliczniejszą moim zdaniem grupę. Bo mędrkujący gimnazjaliści z kompleksami to chyba jednak też mniejszość.
Ciężko się odnieść. Ogólnodostępne forum w sieci to pewnego rodzaju wykładnia średniej nam miłościwie panującej. A ta średnia, ogólnie rzecz biorąc, jest trudna.
No właśnie chyba średniej. Dla wielu forum/internet to wyznacznik i target, dla innych tylko miejsce autopromocji.
Dodam, że na szczęście nie każdy ma parcie na to by być artystą.
To co napisał Czornyj nie do końca jest prawdą. Uważam, że nie jest warunkiem koniecznym egocentryzm ponad miarę. Łatwo zatracić kontakt z rzeczywistością. Jeżeli zbyt głęboko i zbyt intensywnie będziemy się wpatrywali w siebie niektórych taki widok może nawet przerazić ;)
Artyści dzielą się na ludzi pokornych i niepokornych. Ja cenię tych pierwszych ponieważ oni całe życie przeżywają progres, uczą się, są otwarci na świat i drugiego człowieka.
Artystą nad wyraz pokornym był Beksiński. Nigdy do końca nie był zadowolony ze swoich prac.
A fora internetowe ... no cóż dużo nas tu i faktycznie proporcje są takie jak napisał Marcin.
Egocentryzm ma dość pejoratywny wydźwięk. Pewność siebie, pewność swoich ideałów i przekazu jest jak najbardziej pożądana. Ale jednocześnie przydaje się samokrytyka. Również umiarkowana bo jak wiele prac nie ujrzałoby świata dziennego gdyby każdy odpuszczał przez drobne niedoskonałości.
Ja sam, jak pisałem wcześniej, jestem utalentowany jak szympans. Chciałbym robić fajne zdjęcia, które podobają się mi, znajomym (zarówno tym prawdziwym jak i wirtualnym), które można by powiesić na ścianie. Niestety, większość uchwyconych kadrów mnie nie urzekła więc zaginęła w otchłaniach dysku (zdjęcia zarówno cyfrowe jak i analogowe). Może to samokrytyka, może to brak zacięcia do dokończenia, może to zwykły brak zdolności tworzenia przy zachowanym śladowym poczuciu dobrego smaku.
Zrobiłem kiedyś z kolegą 'eksperyment'. Po kolejnym plenerze, z którego nic nie przywiozłem pokazałem koledze zawartość karty pamięci. Wybrał kilka zdjęć, które mu się spodobały, pokazał jak obrobić i powiedział, że są naprawdę fajne. Mnie jednak nie porwały więc zaginęły w jednym z katalogów. Bo chciałbym żeby zdjęcia, które pokazuję miały tzw. czynnik wow.
Dzięki fotografii zacząłem zauważać barwy, światło, pewne niuanse kompozycji. Ale nie potrafię tego uchwycić. Nie każdy musi być twórcą. Ja, niestety, chyba nie jestem. W pełni świadome kadry popełniłem w życiu może ze 3? Przejście na fotografię analogową nie pomogło, nie zmusiło mnie do zastanowienia się, do oszczędzania materiału. Dało tylko kolejną wymówkę.
To co napisał Czornyj nie do końca jest prawdą. Uważam, że nie jest warunkiem koniecznym egocentryzm ponad miarę. Łatwo zatracić kontakt z rzeczywistością. Jeżeli zbyt głęboko i zbyt intensywnie będziemy się wpatrywali w siebie niektórych taki widok może nawet przerazić ;)
Artyści dzielą się na ludzi pokornych i niepokornych. Ja cenię tych pierwszych ponieważ oni całe życie przeżywają progres, uczą się, są otwarci na świat i drugiego człowieka.
Artystą nad wyraz pokornym był Beksiński. Nigdy do końca nie był zadowolony ze swoich prac.
Ależ drogi microbocie - ja nie każę nikomu być egocentrykiem w życiu, odnosiłem się*wyłącznie do twórczości.
"Pokorny artysta" to istna kwadratura koła - sztuka jest ex definiendi nieopkorna, to nie jest zabawa dla grzecznych, miłych i uczynnych dziewczynek, nie róbmy sobie zbędnych złudzeń, nie róbmy sobie jaj!
O dziełach sztuki mówi się, że są wybitne, niepowtarzalne, wstrząsające, porywające, wybijające się, oryginalne - gdzie tu miejsce na pokorę? Jak można pokornie manifestować swoją niepowtarzalność, unikalność, wybitność, jak można pokornie sadzić się na nieśmiertelność?
W świetle książek i dyskusji o artyźmie polecam książkę pod tytułem "Batalista" autorstwa Arturo Perez - Reverte. Trochę przegadane, ale w sumie ciekawe.
microbot
11-03-2012, 17:25
Ależ drogi microbocie - ja nie każę nikomu być egocentrykiem w życiu, odnosiłem się*wyłącznie do twórczości.
"Pokorny artysta" to istna kwadratura koła - sztuka jest ex definiendi nieopkorna, to nie jest zabawa dla grzecznych, miłych i uczynnych dziewczynek, nie róbmy sobie zbędnych złudzeń, nie róbmy sobie jaj!
O dziełach sztuki mówi się, że są wybitne, niepowtarzalne, wstrząsające, porywające, wybijające się, oryginalne - gdzie tu miejsce na pokorę? Jak można pokornie manifestować swoją niepowtarzalność, unikalność, wybitność, jak można pokornie sadzić się na nieśmiertelność?
Cholera jestem w rozkroku ale odpiszę na szybko, że w pewnym stopniu się z Tobą zgadzam i raczej piszemy tu trochę o innych aspektach.
Moim zdaniem sadzenie się na nieśmiertelność uważam za pierwszy stopień do osiągnięcia porażki, przynajmniej na samym początku artystycznej drogi.
Domyślam się, że to o czym piszesz na temat sztuki dotyczy małego promila osób, które przeszły już do panteonu i nikt im tego nie odbierze, ale czy ktoś jest w stanie zweryfikować, czy to stało się z przyczyny bycia niepokornym? Tego się nie dowiemy.
Wyobraźmy sobie, że wspomniani gimnazjaliści biorą sobie do serca sparafrazowane przez Ciebie słowa z Gombrowicza. Oznaczałoby to totalny kataklizm.
To, czy przymiotniki takie jak (wybitne, niepowtarzalne, wstrząsające, porywające, oryginalne) będą użyte w stosunku do sztuki tak naprawdę zweryfikuje historia po latach a nie osoby, które decydują o tym tu i teraz.
Wyobraźmy sobie, że wspomniani gimnazjaliści biorą sobie do serca sparafrazowane przez Ciebie słowa z Gombrowicza. Oznaczałoby to totalny kataklizm.
Jeśli kataklizm miałby polegać na nagłym braku publikacji zdjęć, to zrozumieliśmy się dobrze.
Indywidualizm ma ten feler, że wpierw musimy odnaleźć w sobie nietuzinkowość, oryginalność, ponadprzeciętność - nie wystarczy drzeć się "ja, ja, ja - pryszczaty gimnazjalista!!!", bo w ten sposób się nie wyróżnimy. Trzeba uczynić siebie bohaterem ciekawej, fascynującej i niepowtarzalnej historii, a później opowiedzieć ją w możliwie wciągający sposób.
W szkółce nie czeka na nas gotowa recepta, jak tego dokonać, w biografiach znajdziemy sposoby, które zostały już przez kogoś wykorzystane.
pastwisko
11-03-2012, 19:19
Tak se tłumacz ;)
Ostrzegam tylko lojalnie, że nie jestem takim całkowitym ignorantem - miałem epizod na krakowskiej ASP, fotografii uczyłem się w pracowniach śp. prof. Zbigniewa Łagockiego, oraz adjunkt Pankiewicz, miałem też zajęcia z historii sztuki, z historii fotografii oraz teorii kultury gdzie zaserwowano mi wstrząsową dawkę arcydzieł i mądrości.
Mam dzięki temu niesamowicie wyczuloną "wrażliwość na jakość*obrazu" i z góry w 99,9% wiem, że nie ma sensu wyciągać aparatu, a jak już nie potrafię się*powstrzymać i jednak robię zdjęcie, to zaraz potem je kasuję.
Lektura nie nauczy nas lepiej fotografować, a jedynie lepiej ględzić o fotografii. Nie staniemy się od nich wielkim fotografem, a istnieje ryzyko że staniemy się fotograficzną pierdołą. Nie jestem wrogiem erudycji, ale w przypadku fotografii uważam, że nadmierne przeintelektualizowanie, przeględzenie, przekombinowanie potrafi przeszkadzać, że podczas fotografowania (rysowania, malowania itd.) trzeba uruchomić w sobie coś nienazwanego, organicznego instynktownego i pierwotnego co stoi w niejakiej sprzeczności ze sferą werbalną, intelektualną, abstrakcyjną, kulturalną. Mz. tego nie sposób wyczytać lub wynieść z sali wykładowej.
Witolda Gombrowicza poproszono kiedyś w Berlinie, by wygłosił wykład dla adeptów szkoły pisarzy. Zaczął go od stwierdzenia, że jeśli naprawdę chcecie stać się lepszymi pisarzami, powinniście jak najszybciej wiać z tego miejsca drzwiami i oknami :lol:
Tomek zza grobu kazal przekazac ze w milionie procent sie z Tobą zgadza :D
Jestem bardzo pewnym siebie człowiekiem ... Trudno mi jednak powiedzieć ze jestem artystą ... Do wszystkiego dochodzę bardzo mocno trudząc się ale i znajdując wytyczne do dorównania ... Gdy robiłem koszykówkę udało mi sie dostać do tygodnika Basket i gdy tam miałem dostęp do zdjęć z NBA jednego z naszych fotografów to mogę powiedzieć ze dopiero znalazłem swoją drogę ... Można to wg. mnie bardzo łatwo zobaczyć w przeglądając moje zdjęcia z kilku sezonów ... Zaczalem inaczej kadrować wybierać inne wydarzenia na parkiecie ...
Teraz obserwuję Mario jest świetny pokazuje Świat i ludzi tak jak ja bym chciał - więc staram sie teraz mając wytyczony wzór iść w podobna stronę nie zapominając jednak by nie przerodziła sie to w tandetne kopiowanie ....
Po prostu szukam własnego stylu ... Dla mnie sprzęt jest tez ważny ... on daje w wielu momentach przewagę - nie chodzi o artyzm ale o świadomość - ale nie mówię także o tym by ciągle lecieć po najniowszy - ale poszukać dla mnie ten jedyny idealny - lub jak np. w sportowej fotografii - taki który pozwoli realizować dane zadania
grimoald
11-03-2012, 19:32
A ja trochę poza tematem. Chciałbym podziękować wojtehowi-ahmedowi za pomoc w licytacji na jebaju. Co prawda się nie udało ale kupiłem przed chwilą nikkora o działkę ciemniejszego więc luz :) Jeszcze raz dzięki :)
doszedłem do wniosku ze chyba muszę sprzedać mamiya ...
MariuszJ
11-03-2012, 20:20
Ja bardzo konkretnie, z góry przepraszam że tu.
Ile można zainwestować w Hassela 500C/M z Planarem, bez założenia że koniecznie trzeba na tym zrobić interes życia?
doszedłem do wniosku ze chyba muszę sprzedać mamiya ...
Cos wiecej o powodach?
Ile można zainwestować w Hassela 500C/M z Planarem, bez założenia że koniecznie trzeba na tym zrobić interes życia?
Licz 1000ojro.
Cos wiecej o powodach?
to pewnie przez Planara 45.
Cos wiecej o powodach?
od kilku tygodni nie zrobiłem nim zdjęcia ... nie chce mieć już kolejnego eksponatu ... za to Contax jest w użyciu ciągle ... to chyba nie jest moja bajka
to pewnie przez Planara 45.
Planar 45 ???
bo do modela trzeba podejść blisko .... lub jak mówią miszczowie: jeśli Twoje zdjęcie nie jest dość dobre znaczy ze nie byłeś dostatecznie blisko
oni chyba nie "czuli" tego co ja :)
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/ilford-hp5-xtol-11-poznan-ilawa-kwidzyn/img0803.jpg
Kwidzyn - miniZoo | HP5+ | Xtol 1+1 | Contax G2 | Planar 2/45
oni chyba nie czuli tego co ja :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/ilford-hp5-xtol-11-poznan-ilawa-kwidzyn/img0803.jpg)
Kwidzyn - miniZoo | HP5+ | Xtol 1+1 | Contax G2 | Planar 2/45
robilem kiedys portret kozy , dziwne uczucie kiedy ona zdrowo chuchnie na fotografa ;-)
PS
niestety portret zrobiony cyfrowo wiec nie moge sie pochwalic
no Contaxowy Planar 45 jest na tyle dobry, że średni okazał się zbędny.
Planar 45 ???
Cron wylądował na alle, jestem z siebie dumny.
No jest świetny ... Wiem ze z 3 aparatów nie będę robił zdjęć ...
No jest świetny ... Wiem ze z 3 aparatów nie będę robił zdjęć ...
miałem to samo, średni, duży, bardzo duży, kolododion, zylion obiektywów i co ? i pstro
teraz tylko mały contax + 50tka, może lepszych zdjęć robić nie będę, ale ile taniej mnie to wyjdzie :)
no wlasnie....a jest jakas metoda zeby emulsje z negatywu przeniesc na inne medium? np szklo? z papieru pamietam ze szczeniecych lat ze przenosiny byly ale z negatywu? zeby zrobic cos w klimacie transferu polaroidowego?
da się, jest taki czech o śmiesznie brzmiącym nazwisku (:D) który tak sobie autoportrety robi.
http://www.photographicnegatives.net/index.php/Emulsion_Transfer_with_Film_Negatives coz....mus kupic troche dziwnej chemii;)
to ja dwa zdzisiaj wrzucę, AF w GA645i jeszcze muszę oswoić.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bielikowski.com/up/IMG_0030.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bielikowski.com/up/IMG_0031.jpg)
Czysta forma ... Lubię tak ...
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/ilford-hp5-xtol-11-poznan-ilawa-kwidzyn/img0776.jpg
Poznań 2012 | HP5+ | Xtol | Contax G2
Kolorowych snów ... bez koszmarów :-P
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/31970020-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-rQ8NfnSFQWQ/T11hPmpjzmI/AAAAAAAAD-E/NVBarY749-0/s800/31970020.jpg)
Kodak Portra 160NC (przeterminowany)
Na dobry początek dnia.
http://tomzych.com/pictures/forum/analog/12_03_03_4_160s_123bw.jpg
źródło (http://tomzych.com/pictures/forum/analog/12_03_03_4_160s_123bw.jpg)
Fuji 160S @400
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/ilford-hp5-xtol-11-poznan-ilawa-kwidzyn/img0792.jpg
Poznań | HP5+ | Xtol | Contax G2 | Biogon T* 2,8/28
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/ilford-hp5-xtol-11-poznan-ilawa-kwidzyn/img0804.jpg
Iława | HP5+ | Xtol | Contax G2 | Planar T* 2/45
Zachecony wczorajsza dyskusja postanowilem sie uzewnetrznic (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=2756744#post2756744) w architekturze. Ja jestem z tych zdjec bardzo zadowolony :D
Iława | HP5+ | Xtol | Contax G2 | Planar T* 2/45
Ładne ziarno, jak mi się skończy D76, to sobie sprawdzę tego Xtola.
a pytałem się jak rozrobiłem xtola 5l kto chce ... za free ... wcisnąłem w końcu pastwisku ... teraz zostało mi około 1,5l wiec już nie ma czym się dzielić ...
ale 5l to dużo jednak ... a nie widziałem mniejszych opakowań tak to bym podzielił na 3 części ...
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/ilford-hp5-xtol-11-poznan-ilawa-kwidzyn/img0791.jpg
Iława 2012 | HP5+ | Xtol | Contax G2 | Planar T* 2/45
Widziałem, ale jak mam akurat wywoływacze, to nie będę brał dla samego posiadania. Co do mniejszych ilości, to ja się najpierw zapytam Jacka czy da radę naważyć, jak nie, to kupie na 5 litrów. Teraz idzie lato, szybko pójdzie.
ooo od Jacka tez bym sie pisał - tak na 2l jakby co jakbyś się pytał ... nawet 2 x 2l - tak nawet
to przy okazji zapytaj o diafine bo mi sie konczy;)
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/ilford-hp5-xtol-11-poznan-ilawa-kwidzyn/img0793.jpg
Poznań 2012 | HP5+ | Xtol | Contax G2 | Biogon T* 2,8/28
Spoko, jak się będę przymierzał do zakupów dam znać. Co może być już wkrótce, bo prawdopodobnie po powrocie z IRL zużyję większość zapasu D76.
Jacek pisał już kilkukrotnie, że Diafine nie ma i nie da rady zrobić.
Podobno jednak koło polibudy we Wro jest firma, która jest w stanie sprowadzić dowolny odczynnik. Właściciel labu, w którym wołam C41 i E6, zamawia u nich składniki do D76 i T-maxa. Może dadzą radę sprowadzić odczynniki do Diafine, wtedy Jacek by pewnie naważył. Będę się z nimi kontaktował po powrocie.
chetnie przyjalbym kilka kresek
maciorra
12-03-2012, 12:05
To ja dziś mgliście:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/6807439890_4ba52bf7ea_b-2.jpg
źródło (http://farm8.staticflickr.com/7185/6807439890_4ba52bf7ea_b.jpg)
Tri-x, ID11 1+1
sorevell
12-03-2012, 12:33
chetnie przyjalbym kilka kresek
Zechcielibyście mi wyjawić, jakie są profity zakupów chemii u Jacka? Jeszcze nie miałem przyjemności, a chętnie skorzystam, jeśli wywojki są rozsądnie konfekcjonowane i w atrakcyjnej cenie.
Zechcielibyście mi wyjawić, jakie są profity zakupów chemii u Jacka? Jeszcze nie miałem przyjemności, a chętnie skorzystam, jeśli wywojki są rozsądnie konfekcjonowane i w atrakcyjnej cenie.
Np: do papieru przygotowuje w takich porcjach jakie zużywasz i nie martwisz się że butelkowa chemia się utleni.
D 23 nie jest chyba do kupienia orginalna Kodakowska , więc nie tracisz czasu na szukanie. D23 używam i jest wszystko Ok.
jerezano
12-03-2012, 12:57
to przy okazji zapytaj o diafine bo mi sie konczy;)
Jest w fotonegatywie za 158 zł. (czy to dobra cena?) Przy okazji: rozpuszczasz całość tzn. w galonie wody :) czy dzielisz na partie? Chcę go spróbować, ale przechowywanie 4 litrów (x2) jest dość kłopotliwe...
uzywam litrowych porcji wiec galon to ciutke duzo
ps. widze ze maja rowniez porcje na litr...ale cena delikatnie mowiac srednia
pastwisko
12-03-2012, 13:14
ale 5l to dużo jednak ... a nie widziałem mniejszych opakowań tak to bym podzielił na 3 części ...
Przecież to po rozrobieniu może stać pół roku. Następnym razem kup sobie wodę mineralną lub inne napitki w odpowiednich butelkach i rozlej po litrze lub 1.5+1.5+1+1 lub inaczej. Mi 5 litrów spokojnie zeszło. No chyba ze rozrabiasz 1:3, ja uzywam 1:1 i normalnie zeszło. Do tego litr fixera od Tetenala i wychodzi mniej więcej tyle samo bo się go rozrabia w stosunku 1+9 o ile pamietam.
ja mam rozrobionych 5 rodzajów wywoływaczy bałem się ze się zepsuje .... wolę oddać by ktoś uzył niż samemu kisić i zmarnować
pastwisko
12-03-2012, 13:29
po kiego grzyba ci 5 wywoływaczy?
rozumiem ze dwa.. ale 5?
po kiego grzyba ci 5 wywoływaczy?
rozumiem ze dwa.. ale 5?
Każdy z Was przerobił co najmniej kilka w swojej karierze - ja chciałem nadgonić czas :) - chciałem wszystkiego wypróbować :)
Ultrafine Lq - zakupiłem bo takie miałem pierwszy opis wywoływania jaki znalazłem w necie - sprawdza sie ale na filmach wg. mnie z kryształkami T oraz przy ISO 100
potem ID11 - tak bo najbardzej uniwersalny - i faktycznie do wszystkiego po równo
potem R09 - no tak by zobaczyć klasyka (jak dla mnie zbyt duże ziarno)
potem Xtol - bo w filmach których mam najwięcej zastosowań - bardzo szerokie spektrum czasów w wielu filmach sprawdzonych i do przeforsowanych ...
potem A49 - bo wyczytałem ze zmniejsza kontrasty - i jest najlepszy do Rollei Retro :)
i tyle :)
teraz wiem ze zostane przy Xtol i ID11 no i zawsze warto miec A49 :)
miron19j
12-03-2012, 14:23
niniejszym chciałem podziękować koledze Bielikowi za pomoc. Dzięki temu wiem, że mam Bessę do regulacji.
ja mialbym krotkie pytanie odnosnie wolania filmow , chodzi mi o wieszanie filmu do suszenia , czy scianac czyms resztki wody z filmu czy nie dotykac go ?
oczywiscie do plukania bede uzywal chemii pomocnej w unikaniu zaciekow itp
jedni mowia zeby nie dotykac , inni zeby sciagnac wode palcami albo takimi sciagaczkami do wody i troszke jestem wyglupiony , na zdrowy rozum emulsja po wolaniu moze byc badzo wrazliwa na uszkodzenia mechaniczne stad watpliwosci
Boryszuk
12-03-2012, 14:50
Ja polewam letnią wodą z prysznica i nic nie zostaje :)
Ja po moczeniu w mirasolu, wieszam i oblewam z obu stron zawartością koreksu. Zostawiam do ocieknięcia/wyschnięcia.
ja tak jak zdyboo - najpierw robię kaskadę w koreksie z lejka a potem płukam w mirosolu z tym ze do mirosolu biore wodę demi ... po zwykłej wodzie zostawały mi zacieki ....
to teraz moje dwa pytania:
1) miałem kiedyś pdfy z opisem chemii i sztuki wołania filmów. Nie pamiętam jednak jak się nazywał ten "kurs". Jedyne co pamiętam, to to, że składał się z 7 części. \
Podpowiecie jak się to nazywało? Kojarzę coś w stylu "tajemnice fotograficznej ciemni" ??
2) czy ktoś z Was miał\ma kieva 88 bo mam kilka podstawowych pytań, a nie chcę Wam zaśmiecać wątku.
przy pięknych kobietach mam drżenie rąk .......... :D
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/ilford-hp5-xtol-11-poznan-ilawa-kwidzyn/img0780.jpg
to teraz moje dwa pytania:
1) miałem kiedyś pdfy z opisem chemii i sztuki wołania filmów. Nie pamiętam jednak jak się nazywał ten "kurs". Jedyne co pamiętam, to to, że składał się z 7 części. \
Podpowiecie jak się to nazywało? Kojarzę coś w stylu "tajemnice fotograficznej ciemni" ??
Ja nie kojarzę, ale jeżeli to jest bardzo stara pozycja, to należy ją traktować z odpowiednim dystansem. Zwłaszcza polskie książki wydane przed 90 rokiem. Teraz jest inna chemia i należy się bardziej kierować dokumentacją do niej dołączoną niż opisami w książkach.
pastwisko
12-03-2012, 15:21
ja mialbym krotkie pytanie odnosnie wolania filmow , chodzi mi o wieszanie filmu do suszenia , czy scianac czyms resztki wody z filmu czy nie dotykac go ?
oczywiscie do plukania bede uzywal chemii pomocnej w unikaniu zaciekow itp
jedni mowia zeby nie dotykac , inni zeby sciagnac wode palcami albo takimi sciagaczkami do wody i troszke jestem wyglupiony , na zdrowy rozum emulsja po wolaniu moze byc badzo wrazliwa na uszkodzenia mechaniczne stad watpliwosci
Ja wymaczam w wodzie z odrobiną Ludwika, potem przecinam film na pół, przejezdzam kazdą połówką przez tą wodę z ludwikiem jeszcze raz zeby się pozbyć ew. resztek mikropiany i wieszam. Wody na filmie nie sciągam i nie spłukuję.
2) czy ktoś z Was miał\ma kieva 88 bo mam kilka podstawowych pytań, a nie chcę Wam zaśmiecać wątku.
A nie mozesz po prostu założyć nowego wątku w tym dziale forum? Raz że więcej osób odpowie (bo niekoniecznie ta co ją bedziesz na PW męczył bedzie znawcą), a dwa ze przyda się innym. Po co kisić wiedzę w prywatnych wiadomościach, potem ktoś bedzie szukał informacji i tez nic nie znajdzie.
Zamówiłem galon diafne i mogę się podzielić...
Xtol schodzi dość szybko, mi się nigdy nie przeterminował. Wołam w 1:1, przechowuję w podwójnym stężeniu.
1) miałem kiedyś pdfy z opisem chemii i sztuki wołania filmów. Nie pamiętam jednak jak się nazywał ten "kurs". Jedyne co pamiętam, to to, że składał się z 7 części. \
Podpowiecie jak się to nazywało? Kojarzę coś w stylu "tajemnice fotograficznej ciemni" ??
Mam te pdfy, daj maila to podeślę.
gundrum ...chetny na pol galona (w gre pewnie rozrobiony wchodzi bo proszkow bym nie dzielil)
A nie mozesz po prostu założyć nowego wątku w tym dziale forum? Raz że więcej osób odpowie (bo niekoniecznie ta co ją bedziesz na PW męczył bedzie znawcą), a dwa ze przyda się innym. Po co kisić wiedzę w prywatnych wiadomościach, potem ktoś bedzie szukał informacji i tez nic nie znajdzie.
fakt, tak tez pocznę.
Mam te pdfy, daj maila to podeślę.
leci pw
Boryszuk
12-03-2012, 15:39
Zamówiłem galon diafne i mogę się podzielić...
gundrum ...chetny na pol galona (w gre pewnie rozrobiony wchodzi bo proszkow bym nie dzielil)
Gdyby nie odległość też chętnie bym przytulił trochę dla wypróbowania (litr?)
pastwisko
12-03-2012, 15:40
Widzę ze obaj obowiązkowo na dzien dobry tilt'n'swing. Po jakichś dwu latach uzywania LF nie umiałem już z nich korzystać, w sensie spadł im drastycznie wow-factor i mimo iż chciałem coś porobić to jakoś nie umiałem sie do tego efektu przekonać :)
A tu jak mialem tilt'n'swing wow-factor jeszcze na 100% :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/2521D_004-1.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-MRDETYLzinY/S8NhM_56HhI/AAAAAAAAGdU/x7NqPmSAr6o/s1000/%2521D_004.jpg)
troszke mi w tej calej mientkosci faktura materialu kole w oczy ale ogolnie +
No mogłem ją dalej usadzić od tła, albo troszkę zmienić płaszczyznę - ale to moja pierwsza klata :D
Widzę ze obaj obowiązkowo na dzien dobry tilt'n'swing. Po jakichś dwu latach uzywania LF nie umiałem już z nich korzystać, w sensie spadł im drastycznie wow-factor i mimo iż chciałem coś porobić to jakoś nie umiałem sie do tego efektu przekonać :)
Ee, ja w sumie chyba i tak mało z tego będę korzystał, średnio na razie mam pomysł na jakieś naprawdę sensowne użycie tego, oprócz "ciekawe jak wyjdzie" z mojego przykładu powyżej ;) Conikowe dużo fajniejsze, ale to trza już trochę umieć, bo ja po omacku.
Sporo zabawniejsze było męczenie się z wyostrzeniem z bliższej odległości niż 3m nie wysuwając tej ostatniej szyny (nie zauważyłem :D). Ale tak go powyginałem, że udało mi się ostrość złapać z 1,5m :D a przy składaniu sprzętu... eureka. I od nowa zdjęcia... o 3 w nocy mniej więcej.
No szybko ogarnąłeś i to z wołaniem i skanem :)
Wołanie w zwykłym tanku, bez żadnych szpulek nawet. 2 szitki na raz ;)
Conik bierze pół galona, więcej nie oddam.
Tak, dostaniesz rozrobiony.
A ja się pośmieję z własnej głupoty... :?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img406.imageshack.us/img406/4483/03sx.jpg)
Kodak TMAX 400, w37 1:1, Yashinon 50/1.9
Zostało mi trochę starego W37. Zaczęły się wytrącać jakieś fifoki małe.
Zignorowałem, bo pomyślałem że będę delikatnie przelewał to na dnie butelki zostanie.
Samo wołanie wyszło... tyle że wszystkie klatki mam w kropkach... i siedzę teraz i stempluje, stempluje, stempluje... :evil:
Boryszuk
12-03-2012, 15:50
No to ja poczekam aż Tomek (zdyboo) dogada się z firmą, o której wspomniał i z Jackiem.
niniejszym chciałem podziękować koledze Bielikowi za pomoc. Dzięki temu wiem, że mam Bessę do regulacji.
nie ma sprawy, choć powodu do radości nie masz ;)
nie ma sprawy, choć powodu do radości nie masz ;)
do mnie jedzie ze Szwajcarii bessa ... i już się boje - na czym polegają błędy i jak to zobaczyć ??
sorevell
12-03-2012, 16:04
do mnie jedzie ze Szwajcarii bessa ... i już się boje
Za to na rodzimym portalu aukcyjnym pojawił się Zeiss Ikon. Znów.
ten co kosztował 1500 zł ???
sorevell
12-03-2012, 16:09
Od tysiaka teraz wisi.
[zeiss iKon] oglądam te zdjęcia zbyt idealny nie jest na wygląd - i bardzo ale to bardzo podobny do Bessy ... jestem ciekaw dlaczego jest wystawiony za tak niską cene ostatnio sie nie udało za 1500 zł w Polsce raczej trudno sprzedać
A bo IS wywalił cycki... chociaż dziwne, bo ocenzurowałem przecież :D
Gniot raz jeszcze.
świetne te cycki ... ech ...
sorevell
12-03-2012, 16:13
oglądam te zdjęcia zbyt idealny nie jest na wygląd - i bardzo ale to bardzo podobny do Bessy ... jestem ciekaw dlaczego jest wystawiony za tak niską cene ostatnio sie nie udało
Cena minimalna jest z pewnością odpowiednia.
[zeiss icon] oglądam te zdjęcia zbyt idealny nie jest na wygląd - i bardzo ale to bardzo podobny do Bessy ... jestem ciekaw dlaczego jest wystawiony za tak niską cene ostatnio sie nie udało za 1500 zł w Polsce raczej trudno sprzedać
Zeiss IKON, I-K-O-N.
ja sobie poczytałęm to i stwierdzam cokolwiek z tych 3 to i tak na jedno wyjdzie ..... http://photo.net/equipment/leica/m7-bessa-ikon
Bielik opowiadaj co z bessa ??
Tak w ogóle coś jest nie tak z tym Ikonem? Czy ktoś najzwyczajniej w świecie nie umie z ceną wycyrklować?
sorevell
12-03-2012, 16:24
Tak w ogóle coś jest nie tak z tym Ikonem? Czy ktoś najzwyczajniej w świecie nie umie z ceną wycyrklować?
Właściwie nie wiadomo. Ale jest na allegro któryś raz z kolei w przeciągu kilku miesięcy.
wg. mnie widzę go 3 raz w tym roku .... ostatnio cena była na koniec około 1500 zł jak dobrze pamiętam
poprzednio pisal gosc ze cos z ostroscia i obiektywem...ja obstawiam ze body walniete...teraz o tym nie wspomina a i szkla nie ma
różnica jest w długości bazy dalmierza, Ikon ma chyba najdłuższą na rynku, a to jest kluczowa sprawa w ostrzeniu jasnymi szkłami.
Mirkowi się rozjechał dalmierz, ot cała historia.
na ebay znalazłem 4 szt nowych najtańszy coś koło 4 tys.
a co to znaczy "rozjechał dalmierz" ??
a co to znaczy "rozjechał dalmierz" ??
Problem z FF/BF
acha ... oczywiscie sprawdzić to mozna tylko robiac zdjęcia czy tez w inny sposób ??
myślałem ze dalmierze są od tego wolne ...
można samemu to wyregulować?
acha ... oczywiscie sprawdzić to mozna tylko robiac zdjęcia czy tez w inny sposób ??
Mnie się kiedyś połówki klina w FM2 rozjeżdżały, to było to widać na oo.
tylko znając życie na bliskich odległościach jest ok a na oo dupa ... lub zupełnie odwrotnie
tylko znając życie na bliskich odległościach jest ok a na oo dupa ... lub zupełnie odwrotnie
Testów nie robiłem, zauważyłem, że jest nie tak jak być powinno i oddałem do serwisu.
właśnie na oo był problem z podwójnym obrazem na plamce dalmierza.
tamten ZI się nie sprzedaje bo gość właściwie nie wie co mu jest i to wszystkich odstrasza.
ale w opisie nie ma słowa ze jest uszkodzony a wręcz : "Zdjęcia robione tym aparatem są idealne niczym nie odbiegają od jakości leici,... "
sorevell
12-03-2012, 16:57
wojteh, poczytaj posty Wieczniezbanowenego z tego wątku (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=165326&highlight=leica+Voigtlander) :P
ale w opisie nie ma słowa ze jest uszkodzony a wręcz : "Zdjęcia robione tym aparatem są idealne niczym nie odbiegają od jakości leici,... "
Zdjęcia takie są. Jak miałem rozjechane połówki klina, to jak ustawiłem szkło na oo, ignorując obraz w wizjerze, to też miałem idealne zdjęcia.
sorevell
12-03-2012, 16:59
ale w opisie nie ma słowa ze jest uszkodzony a wręcz : "Zdjęcia robione tym aparatem są idealne niczym nie odbiegają od jakości leici,... "
Bo zdjęcia zdjęciami, a fotografowanie fotografowaniem.
mam nadzieje na zdrowy egzemplarz ... jakby co ... zostaje idealny contax :) a i już będzie łatwiej do leica ...
pastwisko
12-03-2012, 17:06
ciekawi mnie niezmiernie jak się na zdjeciach wyraża jakość lejki..
ciekawi mnie niezmiernie jak się na zdjeciach wyraża jakość lejki..
Pewnie tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img269.imageshack.us/img269/1984/06sg.jpg)
Każdy sobie może to interpretować jak mu wygodnie :mrgreen:
sorevell
12-03-2012, 17:46
a i już będzie łatwiej do leica ...
To jeszcze TU (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=129696&highlight=leica+odmiana) zerknij ;)
dlatego nie chce kupić Leica te Leice tych Leic
miron19j
12-03-2012, 19:20
a co to znaczy "rozjechał dalmierz" ??
zaczelo sie od tego, ze ostrosc byla nie tam, gdzie trzeba. Po konsultacjach z fachowcem, zrobilem probe. Na oo mialem podwojny obraz. Zeby byc pewnym, zakrecilem Bielikowe szklo. I tez mialem podwojny obraz. Znaczy, ze dalmierz sie rozjechal. Jak bede mial chwile wolnego, wysle do regulacji. Cena +/- 250,-
uff postanowiłem przeczytać cały wątek od początku, w miarę możliwości ze zrozumieniem, i obawiam się, że końca nie dogonię :)
a wątek pokręcony jak te drzewa :
efke 25 w pyrocacie HD
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img859.imageshack.us/i/efke25pyrocathdscan1010.jpg/)
przeglądając pudełko ze slajdami natknąłem się na prevki 7x10 z RB67, wrzuciłem negatyw na skaner i voila! swoją drogą Portra 160VC była fantastyczna...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bielikowski.com/up/IMG_0032.jpg)
klisza36
12-03-2012, 21:19
ale fajna rusałka w tym słoneczku. Panie a co tam w stodole słychać,filmy potanieli? bo Nowy zrobił takie zaopatrzenie,to popyt spadł pewnie.
xmaniekx
12-03-2012, 21:27
Chwale się koledzy :)! Mamiya Rb67 na pokładzie.. cudny aparat ale mimo wszystko swoje waży.. Narazie jestem oczarowany wielkością wszystkiego.. na dniach postaram się jakieś skany wrzucić!
Pozdrawiam
ale fajna rusałka w tym słoneczku. Panie a co tam w stodole słychać,filmy potanieli? bo Nowy zrobił takie zaopatrzenie,to popyt spadł pewnie.
prawda? wybitnie mi wtedy wyszły kolory.
mała Delta 100 22pln, średni Acros 18pln, więcej grzechów nie pamiętam. kaszana straszna, bo nikt tam lejkami nie handluje (ok, zawsze tak było o ile Tom nie wpadł z jakimś cackiem) więc zrobiłem dwa kółka i poszedłem.
"...dzień jak codzień...?"
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img834.imageshack.us/img834/4011/02s.jpg)
Kodak TMAX 400, W37 1:1, Yashinon 50/1.9
Chwale się koledzy :)! Mamiya Rb67 na pokładzie.. cudny aparat ale mimo wszystko swoje waży.. Narazie jestem oczarowany wielkością wszystkiego.. na dniach postaram się jakieś skany wrzucić!
Pozdrawiam
Jakie szkła? :>
prawda? wybitnie mi wtedy wyszły kolory.
prawda, wyszły Ci może nie wybitnie, ale prawie prawie :)
xmaniekx
12-03-2012, 21:39
Jakie szkła? :>
Narazie Sekor C 180mm F4.5 :) Ale juz poluje za jakas 90tka
filmy podrożeli Panie ... ja czekam jeszcze na zamówione 35 szt.
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/ilford-hp5-xtol-11-poznan-ilawa-kwidzyn/img0796.jpg
klisza36
12-03-2012, 21:48
w bratex ceny te same-niezdrożały
ja od wiecznie zbanowanego zakupiłem 11-160siątek, i wezmę resztę jaką ma, ale póki co wypstrykałem się na focomata i bliletów narodowego banku brak.
ps
że o filtrach B+W zółty i pomarańcz nie wspomnę, ale Pan Niemiec obiecał cierpliwie poczekać na bilety.
miron19j
12-03-2012, 22:40
u pana pod kibelkiem Portra 160 22/rolka
@Bielik: Rusałka baaardzo ładna. :-) I kolorki cud, miód!
Ktoś by chętny był na Mamiyę 645 + 80/1.9 ? ;-) Tak delikatnie pytam bo pewnie będę się pozbywał.
@Bielik: Rusałka baaardzo ładna. :-) I kolorki cud, miód!
Ktoś by chętny był na Mamiyę 645 + 80/1.9 ? ;-) Tak delikatnie pytam bo pewnie będę się pozbywał.
odruch pozostał, a może by tak kupić ?
nie kuś szatanie !!!
Byłem pierwszy ze sprzedażą .. Mam większy zestaw :)
Ale poczekam do wiosny .... Rzepaku i kolorów ....
kolejny kusiciel, nic z tegon !!
contax, contax uber allez :)
tak z czystej ciekawosci zapytam , co jako amator moge osiagnac na przesiadce z analogowego malego obrazka na sredni format ? Wiem ze wiekszy rozmiar odbitki , czy cos jeszcze ? Moze innaczej mozna operowac glebia ostrosci ?
pastwisko
13-03-2012, 00:04
wiecej szczegółów, jesli jasne szkła to i nieco większą głębię ostrosci, lepsze efekty w skanowaniu (wiekszy negatyw)
co do operowania głebią to zalezy jaki aparat, ale w zwyklym srednim nic ekstra nie masz.
MariuszJ
13-03-2012, 00:06
wiecej szczegółów, jesli jasne szkła to i nieco większą głębię ostrosci
mniejszą ;)
Powiedziałbym - ciekawszy rozkład tej głębi (większy gradient). No i niezależnie od tego lepsze wyniki skanowania.
pastwisko
13-03-2012, 00:08
oj wiemy o co chodzi - płytszą
ja bym z wlasnego punktu widzenia in plus zaliczył mniej zdjec na rolce.
Powiedziałbym - ciekawszy rozkład tej głębi (większy gradient). No i niezależnie od tego lepsze wyniki skanowania.
brzmi interesujaco ... da sie tego uzywac tak na co dzień, chodzac z aparatem po ulicy?
czy to raczej sprzety do studia albo do fotografowania "widoczkow"?
MariuszJ
13-03-2012, 00:12
A co amator może osiągnąć łącząć nowe ze starym? ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img684.imageshack.us/img684/8610/38560010.jpg)
pastwisko
13-03-2012, 00:13
brzmi interesujaco ... da sie tego uzywac tak na codzien , chodzac z aparatem po ulicy ?
czy to raczej sprzety do studia albo do fotografowania "widoczkow" ?
Masz jakieś wydumane i obiegowe pojęcie o srednim formacie widzę :)
To aparaty jak mały obrazek, troche wieksze i tyle. Da się nimi fotografowac co sobie tylko wymyślisz - no moze z obudową podwodną miałbyś problem.. Masz fotę z ulicy ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/2521_007_80-1.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-wlXQj_oupBU/THP8t69y7OI/AAAAAAAAH-Y/yzMZSQoWeqM/s900/%2521_007_80.jpg)
Masz jakieś wydumane i obiegowe pojęcie o srednim formacie widzę :)
To aparaty jak mały obrazek, troche wieksze i tyle. Da się nimi fotografowac co sobie tylko wymyślisz - no moze z obudową podwodną miałbyś problem..
pewnie masz racje ,
stad moje pytanie ... zreszta niedawno rozmawialem z osoba zajmujaca sie zawodowo fotografia , ze kupilem analoga i robie zdjecia ... zapytal dlaczego nie sredni format ...a ja na to ze wole zaczac od malego obrazka , a moze kiedys ...
to taki sprzet srednio formatowy moze miec dzisiaj dobry stosunek ceny do mozliwosci , skoro mozna osiagnac lepsze efekty ze skanowania , wieksza ilosc detali oraz ciekawsza glebie ostrosci , kiedys takie sprzety kosztowaly pewnie majatek ... a dzisiaj ?
pastwisko
13-03-2012, 00:25
... a dzisiaj ?
Jak ze wszystkim, możesz kupić szrot za 100-300 złotych, coś lepszego za 1000, jeszcze lepszego za kilka tysiecy lub konkret za 10.000..
Masz jakieś wydumane i obiegowe pojęcie o srednim formacie widzę :)
To aparaty jak mały obrazek, troche wieksze i tyle. Da się nimi fotografowac co sobie tylko wymyślisz - no moze z obudową podwodną miałbyś problem.. Masz fotę z ulicy ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/2521_007_80-1.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-wlXQj_oupBU/THP8t69y7OI/AAAAAAAAH-Y/yzMZSQoWeqM/s900/%2521_007_80.jpg)
i po co ja sie pytalem o sredni format ... chyba na swoja zgube ;-(
przepiekne zdjecie i niesamowita glebia ostrosci
PS
wiele trzeba wydac na jakis sensowny zestaw do sredniego formatu ? fajnie jakby mialo to AF o ile to mozliwe
PS''
poki co teoretyzuje ;-)
pastwisko
13-03-2012, 00:29
Niech inni ci napiszą ceny sensownych zestawów bo dl mnie sensowny to jedynie ten z foty wyżej C645 ;)
Z AF masz tylko 3 aparaty - Contax 645, Mamiya 645 i Pentax 645 - i raczej nie sa to AFy jak w lustrzance na szybkich obiektywach.
MariuszJ
13-03-2012, 00:29
sensowny zestaw do sredniego formatu ? fajnie jakby mialo to AF o ile to mozliwe
O AF raczej zapomnij. Pożycz od kogoś jakiego Psixa czy Yashicę TLR i zużyj rolkę, wywołasz i zobaczysz sam, czy Cię rusza.
kup sobie yashice 124 albo 635 czy innego rolleicorda albo flexa i bedziesz wiecej niz szczesliwy...a pozniej to juz dziura bez dna;)
Dodam do tego Rolleiflexa 6008 AF :)
O AF raczej zapomnij. Pożycz od kogoś jakiego Psixa czy Yashicę TLR i zużyj rolkę, wywołasz i zobaczysz sam, czy Cię rusza.
rozumiem ze te tansze aparaty poprostu nie maja AF , a nowsze ale jeszcze w rozsadnej cenie maja ?
PS
przepraszam za glupie pytania ale ja zaczynalem nie po kolei w fotografii , najpierw cyfrowka a teraz analog i prawie codziennie odkrywam na nowo ameryke ;-)
poki co po 31 marca bede mogl zeskanowac moje 4 rolki T-max'a z malego obrazka i zobacze co i jak
nie umiem wytlumaczyc dlaczego ale jakos wciaga mnie ten analogowy swiat ...
pastwisko
13-03-2012, 00:37
W srednim formacie AF raczej nie był nikomu do szczęscia potrzebny dlatego raczej go tam nie ma. Ja mając rok sredni format z AF, nie dalem rady zrobić rolki filmu z AF, nie miałem potrzeby - ta fota wyzej to tez na manualu.
Proponuję pierw się pobawić małym obrazkiem jak już masz. Rozeznać się w foceniu na filmie.
W srednim formacie AF raczej nie był nikomu do szczęscia potrzebny dlatego raczej go tam nie ma. Ja mając rok sredni format z AF, nie dalem rady zrobić rolki filmu z AF, nie miałem potrzeby - ta fota wyzej to tez na manualu.
a jak wyglada kwestia ostrzenia ? znowu glupio sie zapytam , tam sie patrzy z gory na matowke ? jest jakis klin albo mikro raster czy poprostu widac tak dobrze bez niczego ze ostro lub nie ?
PS
wlasnie mignal mi Rolleiflex 6008 AF na ebay z obiektywem jak nowy 3,5k $ , musialbym zrobic rewolucje i pozbyc sie cyfrowki z calym inwentarzem , nie jestem na to gotowy poki co ;-)
PS'
znacie kogos kto majac cyfrowke zrezygnowal z niej na rzecz analoga ?
MariuszJ
13-03-2012, 00:42
rozumiem ze te tansze aparaty poprostu nie maja AF , a nowsze ale jeszcze w rozsadnej cenie maja ?
Nie, to nie do końca tak, choć rzeczywiście te nieliczne średnioformatowce z AF kosztują trochę dużo, a ten AF ma raczej charakter wspierający, a nie kluczowy.
Ostrząc ręcznie na matówkach cyfrówek, przez ich judasze zwane dla jaj wizjerami, rzeczywiście ostrzenie ręczne nie zapowiada się różowo. Ale naprawdę nie jest źle, w niskobudżetowych konstrukcjach również. Miło jest na początek dorwać coś z pryzmatem i jakąś fajną matówką, ale i na standardową lupkę dasz radę.
Proponuję pierw się pobawić małym obrazkiem jak już masz. Rozeznać się w foceniu na filmie.
spokojnie , ja poki co chcialem wiedziec cos wiecej , mowia kto pyta nie bladzi
latwiej bedzie rozmawiac po 31 marca kiedy bede mogl pokazac moje analogowe fotki z malego obrazka
pastwisko
13-03-2012, 00:56
a jak wyglada kwestia ostrzenia ? znowu glupio sie zapytam , tam sie patrzy z gory na matowke ? jest jakis klin albo mikro raster czy poprostu widac tak dobrze bez niczego ze ostro lub nie ?
znacie kogos kto majac cyfrowke zrezygnowal z niej na rzecz analoga ?
Zalezy, masz jak w lustrzankach wizjery na stałe lub wymieniane, masz z kominkami patrzenie od góry, lub obie opcje w zaleznosci co zamontujesz. Masz też dalmierze, a nawet jak w wielkim formacie matówkę na tylnej scianie aparatu. Aparaty są różne - łączy je po prostu format filmu.
Ja sprzedalem cyfrę bo przestalem używać.
Moim zdaniem w większości przypadków wiecej w uzywaniu sredniego przez amatora jest wow średni format jak konkretów i swiadomej decyzji.
superkomornik
13-03-2012, 01:13
Bry
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/ff0l6u-1.jpg
źródło (http://i41.tinypic.com/ff0l6u.jpg)
P6x7, 50/3.5
pastwisko
13-03-2012, 01:24
a czemu takie korory, aż sobie w szopie musialem poprawic :P
Ja w mojej Mamiya 645 mam pryzmat z pomiarem i matowke z mikroklinem i rastrem ... Ostrożnie przy takiej wielkości wizjera to bajka .... Nie ma zupełnie problemu ...
Aaa bo jeszcze masz pomiar ... Nie kazdy średni to ma od razu na starcie ...
sorevell
13-03-2012, 08:50
Jaack, jak już napisano, jest kilka modeli z AF. Są drogie, ale nie sama obecność automatyki ostrości jest powodem wysokich cen. Są one wypadkową jakości, możliwości i przyjazności dla użytkownika danego sprzętu.
Zrobiłem ze dwa zdjęcia średniakiem z AF i moim zdaniem jest zbliżony np. do AFu z F90x (którego też mam), po prostu ustawienie ostrości trwa chwilę dłużej. Natomiast inną sprawą jest to, że w średnim, tak jak pisał pastwisko, ten AF właściwie nie jest potrzebny, bo ręcznie, po odrobinie treningu, ostrzy się bardzo wygodnie, szybko i precyzyjnie. Nawet bez klinów i rastrów.
Nie kupujcie od Nowego, on po dostaniu pieniędzy zamówi 200 filmów i znowu ceny skoczą.
A mamiya 645 to fajny aparat wbrew temu co tacy jedni o nim piszą.
superkomornik
13-03-2012, 09:23
a czemu takie korory, aż sobie w szopie musialem poprawic :P
Ja mam peceta w domu ;)
Przeterminowany ektachrome, ot co.
Nie kupujcie od Nowego, on po dostaniu pieniędzy zamówi 200 filmów i znowu ceny skoczą.
A mamiya 645 to fajny aparat wbrew temu co tacy jedni o nim piszą.
na razie licytuje chyba coś koło 60 szt filmów :)
zaraz się wścieknę - szukam okularu do wizjera do bessy - jest w firmowych sklepach za około 25$ - ok - ale wysyłka do polski to prawie 39$ lub 100$ - szlag mnie trafi - wysyłka do US $8
mam 2 pytania - czy ktoś kto ma bessę może zobaczyć czy pasuje jakiś okular od nikona czy innego czegoś
lub czy ktoś z US by mi to podesłał zwykłym jakimś listem ??
http://checkout.cameraquest.com/voigtlander-/voigtlander-bessa-accessory---standard-eyepiece-.htm
gość od którego kupiłem Besse potwierdził ze nie ma szybki ale za to dodał 13 rolek filmów :)
spoko chłopaki moja firma zajmuje się chłodnictwem i klimatyzacja - dam rade :) akurat tu sie znam mam to obcykane :) jak mówił Jacek Balcerzak
ale to nie jest takie śmieszne facet na ebay wystawił 29 filmów ilforda cena jest od 1 $ - fakt są lekko po terminie - ale znając życie nie będzie drożej niz 30-40 $ - to dopiero sie opłaca - ja wyszukuje tylko takie oferty
poprzednio co pisałem za 10$ wygrałem 12 filmów t-max 400 i koreks praktycznie nówka kaisera
sorevell
13-03-2012, 10:18
Przy tych ilościach to już można myśleć o mrożeniu, nie chłodzeniu...
MariuszJ
13-03-2012, 10:35
dlatego Wojteh nie ma żony :) jest freeeeeeee .... :)
"Przystąpiłem do lady i z udawaną flegma poprosiłem o sepulkę.
-Do jakiego sepulkarium?-spytał sprzedawca, opuszczając się ze swojego wieszaka.
-No, do jakiego...do zwyczajnego-odparłem.
-Jak to do zwyczajnego?- zdziwił się -Prowadzimy tylko sepulki z odświstem...
-No więc proszę jedną...
-A gdzie ma pan kacież?
-E, mhm, nie mam przy sobie...
-No więc jak ją pan weźmie bez żony?-powiedział sprzedawca patrząc na mnie badawczo. Mętniał powoli.
-Nie mam żony- wyrwało mi się nieopatrznie.
-Pan...nie ma...żony...?- wybełkotał sczerniały sprzedawca, patrząc na mnie z przerażeniem- i pan chce sepulkę...? Bez żony...?"
linkowo nieanalogowo... http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=203698
sorevell
13-03-2012, 13:24
linkowo nieanalogowo... http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=203698
Coś jest nie tak z tym zdjęciem, Cysorz albumu w dłoniach nie dzierży... ;)
linkowo nieanalogowo... http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=203698
rzuć ta cyfrówke w cholerę, jak mam być szczery :)
http://allegro.pl/graflex-speed-graphic-6x9-i2194157372.html
6x9 ? To kwestia kasety, czy to jakaś wersja tylko pod taki format?
jesli juz 6x9 to szukaj century graphic nowszego...to jest wczesniejsza....imo jakas taka toporniejsza i nie ma grafloka (taka latwiejsza w obsludze dupka) ta co pokazales ma springbacka i mozna mu tylko wsadzic zwykle dwustronne kasety na ciety film..... o takiego mi chodzi... http://farm1.static.flickr.com/97/246627702_5fd4cb230b.jpg rollkasety przyjmuje 6x6 6x7 i 6x9 graflexowe i singery
Nie no, rzecz w tym, że nie chcę 6x9 tylko 4x5 :D
A na graflexa patrze, bo to w sumie dość tanie no i Aero Ektara do tego podpinają...
a jak 4x5 to crown albo super graphic...w obu na dziendobry matowka ro dymiany bo fabryczna ciemna jak murzynski anus
W sumie to sie podepne pod dywagacje 4x5. Tez sie chyba przymierzam :D
Kurde szybko sie czlowiekowi mniejsze formaty nudza...
Kurde szybko sie czlowiekowi mniejsze formaty nudza...
Nie strasz. : / Ja właśnie myślałem czy nie wymienić 6x4.5 na 6x7. :S To już ta choroba? ;-)
pastwisko
13-03-2012, 13:39
Nie no, rzecz w tym, że nie chcę 6x9 tylko 4x5
To nie jest 4x5 z małą kasetą, tylko mały aparat - taki mini LF ;)
a jak 4x5 to crown albo super graphic...w obu na dziendobry matowka ro dymiany bo fabryczna ciemna jak murzynski anus
A Speed Graphic? Bo co oglądam foty na flickrze to wszyscy prawie właśnie do niego to szkło przypinają:
http://www.flickr.com/photos/27102225@N03/6533050677
http://www.flickr.com/photos/71073452@N00/6853902109
http://www.flickr.com/photos/50761803@N05/4666558241 - plastyka, mrrrr
W sumie to sie podepne pod dywagacje 4x5. Tez sie chyba przymierzam :D
Kurde szybko sie czlowiekowi mniejsze formaty nudza...
Może nie to, że się nudzą... ale te więkRZe są takie zajebiste po prostu :D
Nie strasz. : / Ja właśnie myślałem czy nie wymienić 6x4.5 na 6x7. :S To już ta choroba? ;-)
Jak byś chciał 6x7 to daj znać ;) może się będę pozbywał, bo za dużo tych gratów coś mi się uzbierało.
speed tez... nie wymienilem bo sa dwie wersje z migawka wbudowana i bez... ja wole ta bez lzejsza jest i prostsza
To nie jest 4x5 z małą kasetą, tylko mały aparat - taki mini LF ;)
Kurde no...
Ty wspominałeś, że używałeś Crowna przed Wista - jakieś porównanie? Czy lepiej nie wiedzieć... ? :D
speed tez... nie wymienilem bo sa dwie wersje z migawka wbudowana i bez... ja wole ta bez lzejsza jest i prostsza
Czyli planując Aero trzeba by się rozglądać za tą wersją z wbudowaną, skoro w szkle nie ma...
Jak byś chciał 6x7 to daj znać ;) może się będę pozbywał, bo za dużo tych gratów coś mi się uzbierało.
A co masz fajnego? :D (tak, to ta choroba)
RB67proS + 127 3.5 + 180 4.5 w stanie LN ;)
Ah! Ja chciałem spróbować teraz coś inszego niż Mam i ja. :-) Myślałem o Pentaksie 67 i 105/2.4. Albo może 6x6 z bagnetem z PSIX.
Jak kupisz tego pentaxa to się piszę na oblookanie go - bo myślałem nad nim, ale bałem się ciemno kupować nie wiedząc jak się ostrzy (to u mnie kluczowa kwestia).
A jak może się ostrzyć? W sensie co może być nie tak? Podejrzewam, że matówka podobna? Klin chociaż? ;-)
Rózne matówki, różnie się ostrzy - nawet i z lupką powiększjącą... Mam okulary i często cholernie źle mi wyostrzyć - a bez okularów to już w ogóle kupa. W P6 w ogóle prawie nie mogłem, w Kievie88 lepiej mi idzie ale zdaży mi się spieprzyć, ostatnio miałem w łapach hassla 501 no i tam jeszcze lepiej ;)
A Mamiyie kupiłem bo tam mam 50" plazme i wszystko trafiam :P
Nie strasz. : / Ja właśnie myślałem czy nie wymienić 6x4.5 na 6x7. :S To już ta choroba? ;-)
Majac 6x6 to 6x7 malo sensowny jest. Juz tylko 4x5 mnie zadowoli. Tymczasowo przynajmniej :)
S4INT to co ty zbierasz za 4x5? Taki beginners set to bedzie?
pastwisko
13-03-2012, 14:15
Ty wspominałeś, że używałeś Crowna przed Wista - jakieś porównanie? Czy lepiej nie wiedzieć... ? :D
Graflexy przy Wiscie 45SP, to jak P-Six przy C645 ;)
Zdjecia robi, ale jest męczący.
S4INT to co ty zbierasz za 4x5? Taki beginners set to bedzie?
Na razie mam jeszcze Wistę od Samka i tym przez ten tydzien sobie popstrykam - czw i pt mam sesyjki i plenerowe i we wnętrzach to jeszcze się pobawię. Zasadniczo to świetny aparat i w sumie jakbym takiego gdzieś trafił to pewnie bym kupił.
Ale najgorsze jest to że sobie łeb nabiłem tym aero ektrem i cały czas myślę o tym szkle. A to chyba tylko do graflexa - jak widze tamte aparaty to wyglądają jak rozklekotany szrot w porównaniu do Wisty...
No i właściwie z miejsca odrzuciłem wszelkie monoraile, bo mam zamiar to w plener często taszczyć...
A co ze Sinarami? Np. takie cos (http://www.dba.dk/sinar-p2-4x5-sinar-p2-4x5/id-81500596/)
toś te wszystkie rupcie zajmują pół tira ....
A co ze Sinarami? Np. takie cos (http://www.dba.dk/sinar-p2-4x5-sinar-p2-4x5/id-81500596/)
No pisałem, że nie chcę monoraila - bo to jednak jest sporo większe. I statyw też pewnie pod to trzeba solidniejszy...
Taką wiste spokojnie zmieszczę do plecaka i wejdzie oprócz tego i cyfra, albo średni.
Jak kupisz tego pentaxa to się piszę na oblookanie go - bo myślałem nad nim, ale bałem się ciemno kupować nie wiedząc jak się ostrzy (to u mnie kluczowa kwestia).
mam P67 z 45/4 i nadal jest jasno w wizjerze. oczywiście w soczewkach jest wygodniej niż w okularach, ale problemów nie stwierdziłem. natomiast w P67ii zmniejszono ciut powiększenie, ale zwiększył się eye relief. mówię oczywiście o pryzmatach bez pomiaru, jak się kiedyś przymierzyłem do P67 z tym ustrojstwem to myślałem, że dekla nie zdjąłem.
Bielik masz może Besse ??
pastwisko
13-03-2012, 14:31
Na razie mam jeszcze Wistę od Samka i tym przez ten tydzien sobie popstrykam - czw i pt mam sesyjki i plenerowe i we wnętrzach to jeszcze się pobawię. Zasadniczo to świetny aparat i w sumie jakbym takiego gdzieś trafił to pewnie bym kupił.
Ale najgorsze jest to że sobie łeb nabiłem tym aero ektrem i cały czas myślę o tym szkle. A to chyba tylko do graflexa - jak widze tamte aparaty to wyglądają jak rozklekotany szrot w porównaniu do Wisty...
A wyraźnie ostrzegałem - ze sprawdzanie LF na Wiscie z myslą o Grafleksie to niebezpieczna sprawa ;)
Bielik masz może Besse ??
niestety tylko Leicę ;)
mam P67 z 45/4 i nadal jest jasno w wizjerze. oczywiście w soczewkach jest wygodniej niż w okularach, ale problemów nie stwierdziłem. natomiast w P67ii zmniejszono ciut powiększenie, ale zwiększył się eye relief. mówię oczywiście o pryzmatach bez pomiaru, jak się kiedyś przymierzyłem do P67 z tym ustrojstwem to myślałem, że dekla nie zdjąłem.
Jakbyś był w okolicy z tym majdanem... daj znać ;)
A wyraźnie ostrzegałem - ze sprawdzanie LF na Wiscie z myslą o Grafleksie to niebezpieczna sprawa ;)
No wiem, wiem... :D
Tak swoją drogą - za ile pogoniłeś Wiste?
pastwisko
13-03-2012, 14:49
No wiem, wiem... :D
Tak swoją drogą - za ile pogoniłeś Wiste?
Jeszcze nie pogoniłem, przekazałem do sprzedania - jakieś ~5000 razem z 90/8, kasetami i jakimis tam pierdołami typu wężyk, filtr etc
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.