PDA

Zobacz pełną wersję : Sprzęt audio... kolumny, wzmacniacze, kable itp. bajery.



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 [21] 22

cybulski
09-04-2024, 15:19
No to ciekawie z tym wznacniaczem eversolo, cena też atrakcyjna. Osobiście też preferuję dźwięk bez upiększeń przez wzmacniacz.

fafniak
09-04-2024, 15:47
Ten ever solo amp2 wygląda podobnie trochę do mojego pudełka na buty ;)
Ale z ceną poszaleli

- - - - kolejny post - - - - - -

Ja mam takie cuś
https://www.audiosciencereview.com/forum/index.php?threads/audiophonics-mpa-s250nc-amp-review.45306/
Tylko jeszcze z wejściami xlr
Podłączone do rme dac

paparapa
09-04-2024, 16:04
Mogę tylko potwierdzić, bo wreszcie przyszedł EverSolo AMP-F2. czyli najnowsza konstrukcja klasy D. Po prostu rewelacja, przez duże R. Lepiej się nie da.
Tylko uwaga, bo zdaję sobie sprawę że nie każdemu taki wzmacniacz pasuje. Dlaczego? Bo absolutnie nie wnosi nic od siebie. Gra muzykę idealnie taka jaka ona jest z absolutną perfekcją.
Mnie to pasuje, bo z mojego punktu widzenia wzmacniacz ma wzmacniać i być zupełnie transparentny, a nie zmieniać barwę dźwięku.
No ale rozumiem że wiele osób od lat używających starszych konstrukcji typu A, czy jakiś lampowców, przyzwyczaiła się że wzmacniacz wnosi coś to brzmienia.
Dla mnie od takich rzeczy jest EQ na streamerze a nie wzmacniacz, ale to indywidualna kwestia.
Mogę tylko powiedzieć że za pomocą zmiany ustawień w PEQ byłem w stanie uzyskać na AMP-F2 takie same efekty jak na hybrydowo - lampowym DA HTA-200.
To w ramach testu oczywiście na nie na stałe, bo replikowanie wad starego wzmacniacza na nowej konstrukcji jest bez sensu dla mnie :-)
Ale jak ktoś lubi, to się da.

Z drugiej strony starsze konstrukcje a zwłaszcza lampy mają "to coś" jeżeli chodzi o wygląd, a wszystkie ich niedoskonałości w graniu po jakimś czasie są traktowane jako zalety a nie wady, więc wszystko zależy od tego co komu pasuje.
Słuchanie jest bardzo subiektywne przecież.
W każdym razie jeżeli chodzi o samą jakość reprodukcji dźwięku klasa D nie ma sobie nic do zarzucenia, a cała reszta to kwestia gustu, posiadanego sprzętu i odpowiednich ustawień.

PS. Może też być taki że klasa D jest zwyczajnie za tania dla prawdziwych profesjonalistów ;-)




Jakiekolwiek które by uzasadniały różnicę w cenie 10x pomiędzy tymi urządzeniami, choćby i na papierze. Bo chwilowo wygląda że te dodatkowe 2000 euro to koszt lepszej obudowy :-)


No to pięknie. :) Tylko pogratulować. :)
Zgadza się, wzmacniacz ma wzmacniać bez naleciałości.
I dla mnie, ma oddać dynamikę potrafiąc "kopnąć" basem, co takie wzmacniacze robią bardzo dobrze.

Ciekawe czy moduł wzmacniający od Starke Sound jest na żywca włożony do obudowy, czy został choć trochę zmodyfikowany dla Eversolo.
Oryginalnie Starke Sound w swoim AD4 aplikuje liniowy zasilacz z dwoma dużymi toroidami.
W EverSolo jest zasilacz impulsowy.
Jedyną rzeczą na którą trzeba uważać to impedancja głośników. Bo filtry nie są objęte sprzężeniem zwrotnym co skutkuje zmianą dużą czułością na obciążenie.
Ale pewne i tak nie da się wyłapać różnic pomiędzy oryginałem a AMP-F2. :)

Zastanawiałem się nad eversolo, ale odpuściłem sobie ze względu na rozmiar całego zestawu. Jeśli dołożę CD albo BR robi się duża wieża, a tego nie chcę.
Wolę jednak all in one.

- - - - kolejny post - - - - - -


Ten ever solo amp2 wygląda podobnie trochę do mojego pudełka na buty ;)
Ale z ceną poszaleli



Ja mam takie cuś
https://www.audiosciencereview.com/forum/index.php?threads/audiophonics-mpa-s250nc-amp-review.45306/
Tylko jeszcze z wejściami xlr
Podłączone do rme dac
fafniak bardzo fajny piecyk. Impedancja wyjśiowa nie wpływa na pasmo przenoszeniia.
I według strony którą zapodałeś, jest lepszy pomiarowo od EverSolo. :)

fafniak
09-04-2024, 16:26
Serio?? Nie śledzę tych za bardzo tych pomiarów. Ten mój były wystarczający i mały. Czasem podłączam go do RLS oberon II i radzi sobie dość dobrze.

paparapa
09-04-2024, 16:36
Serio?? Nie śledzę tych za bardzo tych pomiarów. Ten mój były wystarczający i mały. Czasem podłączam go do RLS oberon II i radzi sobie dość dobrze.

Mam wrażenie, że dobrze się zgrywają ze wzmacniaczem.

m_a_g
09-04-2024, 23:58
Zastanawiałem się nad eversolo, ale odpuściłem sobie ze względu na rozmiar całego zestawu. Jeśli dołożę CD albo BR robi się duża wieża, a tego nie chcę.
Wolę jednak all in one.


Fakt, z rozmiarem wieży (bo mam AMP-F2, na nim DAC-Z8, a na tym DMP-A6) jest pewien problem. Może to nie jest super duży zestaw, ale cięzko mi znaleźć jakieś rozsądny mebel który pasuje do mojego pokoju i mieści się w wyznaczonym miejscu.
Skos sufitu nie ułatwia sprawy bo jest trochę fajnych mebli ale za wysokie i TV by się nie zmieścił.
Wiedziałem że tak będzie i już od tygodnia szukam po sklepach z meblami, ale autentycznie nic nie mogę znaleźć, zostało mi zrobić na zamówienie.
Ma wyglądać tak:
79467

Tylko ze dwa miesiące sobie poczekam jak nic.
Wychodzi na to że z meblami gorzej niż ze sprzętem audio :-)

Rafaello666
10-04-2024, 09:00
Jak w Polsce wygląda sprzedaż muzyki https://biznes.wprost.pl/technologie/internet/11646157/sprzedaz-muzyki-w-polsce-tak-dobrych-wynikow-nie-bylo-od-bardzo-dawna.html

74% to sprzedaż cyfrowa, pozostała część to nośniki fizyczne. Trend jest taki że rośnie sprzedaż cyfrowa i winyli, spada CD.

Ja ostatnio zwiększyłem znacznie sprzedaż CD w Polsce. W kolejnych statystykach będzie to widać ;)

m_a_g
10-04-2024, 23:38
Nowy wzmacniacz nawet ustawiony bezpośrednio obok routera nie generuje żadnych dziwnych dźwięków, co cieszy:
79494

Zastanawiam się czy nie dokonać małego przemeblowania i nie ustawić kolumn w narożnikach pokoju (lewa po lewej stronie biurka, prawa po prawej stronie tej czarnej szafki).
79495
Mam obawy czy nie będzie za szeroko, a z lenistwa nie chce mi się eksperymentować bez uprzedniego zasięgnięcia opinii, zwłaszcza że musiałbym dorobić nowe dłuższe kable bo obecne robiłem na wymiar.
Co myślicie?

cybulski
11-04-2024, 04:23
Rozstawić pół metra od ściany każdej i nie dostawiać do kolumn żadnych szafek. Biurko gdzie indziej. Tak jak masz to chyba najmniej odpowiednia opcja.

Streamer połączyć kablem zamiast wifi. Wyłączyć w streamerze wifi, airplay, bluetooth jeśli nie korzystasz z tego.
Kable do kolumn kupić z metra przekrój 4mm, bi-wiring, dołożyć dwie żyły na bas, i jedna na górę pasma. Jeśli wzmacniacz ma jedną parę zacisków więc kable we wzmacniaczu po prostu skręcić albo kupić odpowiednie do tego wtyki. Kable kup z metra więcej bo gdybys eksperymentowal na innej ścianie to aby też dało radę.
Zakładam że komputer, NAS itp wszystko masz na kable zamiast wifi, jeśli nie połączyłbym wszystko kablowo.

m_a_g
11-04-2024, 04:51
Rozstawić pół metra od ściany każdej i nie dostawiać do kolumn żadnych szafek. Biurko gdzie indziej. Tak jak masz to chyba najmniej odpowiednia opcja.

Streamer połączyć kablem zamiast wifi. Wyłączyć w streamerze wifi, airplay, bluetooth jeśli nie korzystasz z tego.
Kable do kolumn kupić z metra przekrój 4mm, bi-wiring, dołożyć dwie żyły na bas, i jedna na górę pasma. Jeśli wzmacniacz ma jedną parę zacisków więc kable we wzmacniaczu po prostu skręcić albo kupić odpowiednie do tego wtyki. Kable kup z metra więcej bo gdybys eksperymentowal na innej ścianie to aby też dało radę.
Zakładam że komputer, NAS itp wszystko masz na kable zamiast wifi, jeśli nie połączyłbym wszystko kablowo.

Czyli zostaje jak jest, bo biurka nie mam zamiaru przedstawiać - muszę pracować aby mieć z czego żyć :-) Chciałem lepiej ale nie takim kosztem. Przypomniałeś mi dlaczego tak lubię słuchawki :-)
Kable do kolumn mam z metra (całą szpulę kupiłem) 4mm, streamer jest też po kablu, NAS i cała reszta jest zupełnie gdzie indziej - co co widać to access point który mam w każdym pokoju w domu, NAS + modemy + routery mam w domowej serwerowni piętro niżej.
No i komputer na biurku też jest po kablu oczywiście, wifi jest tylko do tabletów / telefonów / laptopów.

cybulski
11-04-2024, 08:41
Ja bym ustawił biurko w tzw sweet spot chyba że tam masz kanapę do słuchania.

- - - - kolejny post - - - - - -

Zgodnie z fengshui :) to Twoje biurko Ciebie ogranicza ponieważ masz ściany z przodu i z boku. Lepiej jest gdy z przodu biurka jest przestrzeń. Rozumiesz, chińczyk już to wiedział 5tys lat temu :)

- - - - kolejny post - - - - - -

Poza tym ustawienie biurka w kącie pod skosami to chyba już gorzej nie można. Kanty, skosy, zwezajacy się tunel. Nie dość że ustawienie do muzy masz że już gorzej nie można to i do pracy. I jeszcze pewnie siedzisz tyłem do wejścia. Ja bym to wszystko zmienił. https://www.westwing.pl/inspiration/aranzacje/aranzacja-biura/feng-shui-w-pracy/

paparapa
11-04-2024, 12:11
Nowy wzmacniacz nawet ustawiony bezpośrednio obok routera nie generuje żadnych dziwnych dźwięków, co cieszy:
Zastanawiam się czy nie dokonać małego przemeblowania i nie ustawić kolumn w narożnikach pokoju (lewa po lewej stronie biurka, prawa po prawej stronie tej czarnej szafki).
Mam obawy czy nie będzie za szeroko, a z lenistwa nie chce mi się eksperymentować bez uprzedniego zasięgnięcia opinii, zwłaszcza że musiałbym dorobić nowe dłuższe kable bo obecne robiłem na wymiar.
Co myślicie?




Czyli zostaje jak jest, bo biurka nie mam zamiaru przedstawiać - muszę pracować aby mieć z czego żyć :-) Chciałem lepiej ale nie takim kosztem. Przypomniałeś mi dlaczego tak lubię słuchawki :-)
Kable do kolumn mam z metra (całą szpulę kupiłem) 4mm, streamer jest też po kablu, NAS i cała reszta jest zupełnie gdzie indziej - co co widać to access point który mam w każdym pokoju w domu, NAS + modemy + routery mam w domowej serwerowni piętro niżej.
No i komputer na biurku też jest po kablu oczywiście, wifi jest tylko do tabletów / telefonów / laptopów.



No cóż, znowu się narażę... :)
Na podstawie załączonego zdjęcia widzę,:shock: że w pokoju masz akustyczną katastrofę... i totalnie zmarnowany potencjał sprzętu. "Bele" co zagra lepiej, niż ten sprzęt w takim ustawieniu.
Oczywiście to mój punkt widzenia, osoby która lubi dźwięk przestrzenny zrównoważony z mocnym acz szybkim i dynamicznym basem. Osoby która nie cierpi rozlanego, niekontrolowanego, basu jak przy trzęsieniu ziemi. I sceny dźwiękowej wielkości i głębokości znaczka pocztowego.
Ogólnie dźwięku zaciemnionego i mało transparentnego.
Cóż gusta są różne.

Kolega cybulski udzielił kilku dobrych rad, aby dźwięk się otworzył i zrównoważył. Ale Tobie nie chce się przestawiać biurka...
To po co o cokolwiek pytasz? I tak zrobisz po swojemu. :)

I na tym temat można by zakończyć , gdyby nie podbijanie go pomysłem wstawienia tych głośników w narożniki pokoju.
No to, to mnie już całkowicie rozwaliło. Co tu napisać?. Lepiej się powstrzymam. :)

m_a_g
11-04-2024, 15:04
Ja bym ustawił biurko w tzw sweet spot chyba że tam masz kanapę do słuchania.


Dokładnie tak, siedzę na jednej z nich robiąc to zdjęcie.




Zgodnie z fengshui :) to Twoje biurko Ciebie ogranicza ponieważ masz ściany z przodu i z boku. Lepiej jest gdy z przodu biurka jest przestrzeń. Rozumiesz, chińczyk już to wiedział 5tys lat temu :)

- - - - kolejny post - - - - - -

Poza tym ustawienie biurka w kącie pod skosami to chyba już gorzej nie można. Kanty, skosy, zwezajacy się tunel. Nie dość że ustawienie do muzy masz że już gorzej nie można to i do pracy. I jeszcze pewnie siedzisz tyłem do wejścia. Ja bym to wszystko zmienił. https://www.westwing.pl/inspiration/aranzacje/aranzacja-biura/feng-shui-w-pracy/
Kurde 8 lat już minęło jak kupiłem ten dom i dobrze mi się przy tym biurku pracowało a teraz zgodnie z fengshui muszę popełnić seppuku :-)
A na poważnie - zaraz odniosę się do tego co napisał paparapa to wiele wyjaśni.

No cóż, znowu się narażę... :)
Na podstawie załączonego zdjęcia widzę,:shock: że w pokoju masz akustyczną katastrofę... i totalnie zmarnowany potencjał sprzętu. [....]
Kolega cybulski udzielił kilku dobrych rad, aby dźwięk się otworzył i zrównoważył. Ale Tobie nie chce się przestawiać biurka...
To po co o cokolwiek pytasz? I tak zrobisz po swojemu. :)

I na tym temat można by zakończyć , gdyby nie podbijanie go pomysłem wstawienia tych głośników w narożniki pokoju.
No to, to mnie już całkowicie rozwaliło. Co tu napisać?. Lepiej się powstrzymam. :)

Spoko spoko, nikt się nikomu nie naraża i spokojnie sobie tu dyskutujemy.
Zdaję sobie sprawę że moje ustawienie sprzętu jest kiepskie.
Wiem że to co napisał cybulski ma sens, to nie jest tak że mi się "nie chce" przestawiać biurka, i ignoruję dobre rady z lenistwa.
Zwyczajnie musi być koniecznie na tej ścianie, z przyczyn konstrukcyjno / budowlanych.
Może dla jasności wytłumaczę bo z Europejskiego punktu widzenia może to być cokolwiek niezrozumiałe.
Już pomijam to że akurat na tej ścianie jest gniazdko do Ethernet, mam większe problemy, bo:
- na ścianie po lewej są drzwi wejściowe do pokoju, oraz drzwi do szaf wnękowych, bo takie się w Stanach przeważnie buduje, i nic tam stać nie może.
- na ścianie po prawej jest duże okno, tak na pół szerokości pomieszczenia, a pod nim wymiennik ciepła od pompy ciepła / klimatyzacji w zależności od pory roku, i też nie da się ustawić tam biurka (ani zresztą niczego większego) tak aby nie zasłonić okna lub klimatyzacji.
- na ścianie naprzeciw biurka, TV, i głośników, jest podłogowy grzejnik centralnego ogrzewania, długi na całą ścianę (bo takie się tu stosuje w większości), co powoduje ze nic przy tej ścianie stać nie może.

Pewnie, można zatrudnić firmę budowlaną i za kilkadziesiąt tysięcy USD przebudować ten pokój, pociągnąć nowe linie do centralnego ogrzewania kosztem ogólnego burdelu w całym domu i tygodni jak nie miesięcy użerania się z kontraktorem.
Można też wybrać tańsze rozwiązanie i kupić sobie słuchawki Yamaha za jedyne $4999, z tej perspektywy wydają się wręcz budżetowym rozwiązaniem (muszę zapamiętać i powiedzieć żonie jakby co), :-)

paparapa
11-04-2024, 19:36
Dokładnie tak, siedzę na jednej z nich robiąc to zdjęcie.


Kurde 8 lat już minęło jak kupiłem ten dom i dobrze mi się przy tym biurku pracowało a teraz zgodnie z fengshui muszę popełnić seppuku :-)
A na poważnie - zaraz odniosę się do tego co napisał @paparapa (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=80525) to wiele wyjaśni.


Spoko spoko, nikt się nikomu nie naraża i spokojnie sobie tu dyskutujemy.
Zdaję sobie sprawę że moje ustawienie sprzętu jest kiepskie.
Wiem że to co napisał @cybulski (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=819) ma sens, to nie jest tak że mi się "nie chce" przestawiać biurka, i ignoruję dobre rady z lenistwa.
Zwyczajnie musi być koniecznie na tej ścianie, z przyczyn konstrukcyjno / budowlanych.
Może dla jasności wytłumaczę bo z Europejskiego punktu widzenia może to być cokolwiek niezrozumiałe.
Już pomijam to że akurat na tej ścianie jest gniazdko do Ethernet, mam większe problemy, bo:
- na ścianie po lewej są drzwi wejściowe do pokoju, oraz drzwi do szaf wnękowych, bo takie się w Stanach przeważnie buduje, i nic tam stać nie może.
- na ścianie po prawej jest duże okno, tak na pół szerokości pomieszczenia, a pod nim wymiennik ciepła od pompy ciepła / klimatyzacji w zależności od pory roku, i też nie da się ustawić tam biurka (ani zresztą niczego większego) tak aby nie zasłonić okna lub klimatyzacji.
- na ścianie naprzeciw biurka, TV, i głośników, jest podłogowy grzejnik centralnego ogrzewania, długi na całą ścianę (bo takie się tu stosuje w większości), co powoduje ze nic przy tej ścianie stać nie może.

Pewnie, można zatrudnić firmę budowlaną i za kilkadziesiąt tysięcy USD przebudować ten pokój, pociągnąć nowe linie do centralnego ogrzewania kosztem ogólnego burdelu w całym domu i tygodni jak nie miesięcy użerania się z kontraktorem.
Można też wybrać tańsze rozwiązanie i kupić sobie słuchawki Yamaha za jedyne $4999, z tej perspektywy wydają się wręcz budżetowym rozwiązaniem (muszę zapamiętać i powiedzieć żonie jakby co), :-)

Do tego pomieszczenia nie potrzebujesz tak dużych głośników. Tu spokojnie wystarczyłyby większe monitory, z portem bassreflexu wyprowadzonym do przodu.
Takie głośniki można ustawić w odległości 30 do 40 cm od ściany. I nie wystawały by przed biurko. Dźwięk na 1000 % byłby lepszy.
I jeszcze by ci na waciki zostało z tych 4999. :)

m_a_g
11-04-2024, 20:29
Do tego pomieszczenia nie potrzebujesz tak dużych głośników. Tu spokojnie wystarczyłyby większe monitory, z portem bassreflexu wyprowadzonym do przodu.
Takie głośniki można ustawić w odległości 30 do 40 cm od ściany. I nie wystawały by przed biurko. Dźwięk na 1000 % byłby lepszy.
I jeszcze by ci na waciki zostało z tych 4999. :)

Pełna zgoda. Ja nawet nie planowałem mieć głośników w tym pokoju, no, może jakieś malutkie to słuchania radia, ewentualnie soundbar do TV.
Tylko że te głośniki to był prezent od żony. Wiesz jak jest - pozostaje podziękować i ustawić w pokoju a nie dyskutować o akustyce ;-)
Zresztą, z głośnikami lepiej niż bez, nawet z takimi dużymi.

robin102
11-04-2024, 23:26
Słuchajcie Choooppy :} . Odziedziczyłem fajnego laptopka ASUS. Wszystko fajne tylko głóśniczki total fatal. Czy jest coś takiego do kupienia jak soundbar pod TV aby położyć to to z tyłu z laptopem i jakiś sensowny dźwięk wydobywało an ie pierdzenie

m_a_g
11-04-2024, 23:52
Słuchajcie Choooppy :} . Odziedziczyłem fajnego laptopka ASUS. Wszystko fajne tylko głóśniczki total fatal. Czy jest coś takiego do kupienia jak soundbar pod TV aby położyć to to z tyłu z laptopem i jakiś sensowny dźwięk wydobywało an ie pierdzenie

Jeżeli masz już jakiekolwiek inne głośniki w domu to kup jakiś prosty DAC/AMP, podepnij pod laptopa i używaj.

Ewentualnie coś w tym stylu: https://www.amazon.com/AmazonBasics-Computer-Speakers-Desktop-USB-Powered/dp/B07D7TV5J3/ref=sr_1_7_ffob_sspa?crid=1EFCVEU30O0RM&dib=eyJ2IjoiMSJ9.h4-qPnjFVtH_WJfz-fCzboguVZWMrDJEH2omkBr80nejJHowEGft0iGJ-Bhxmq2vgOqd322BfiMjcqaYlriU80LBQy-9ElIb2rEzDkhSw4t1RBSpIIcVIxcAsZFHxpg04oCsheh9y_Swk BaBcqYkCKnPMVcHnXaSG59-yUDYRZITVv7rPnyCTT8rz_PuDk8gzf236DnAydF_1xKjsuXYcM zlDtQSEvdmA4rYrFvL9f8.NhUJV_2s2G7L2lL4D7zV7gBHqnrU FZTpBCB_1GBsJis&dib_tag=se&keywords=usb%2Bspeakers%2Bfor%2Blaptop&qid=1712872308&sprefix=USB%2Bspe%2Caps%2C92&sr=8-7-spons&sp_csd=d2lkZ2V0TmFtZT1zcF9tdGY&th=1

Przy czym definicja "sensownego dźwięku" to szerokie pojęcie więc nie wiem czy będziesz zadowolony, ale na pewno będzie lepiej niż z tych wbudowanych w laptop.

fafniak
12-04-2024, 04:51
Słuchajcie Choooppy :} . Odziedziczyłem fajnego laptopka ASUS. Wszystko fajne tylko głóśniczki total fatal. Czy jest coś takiego do kupienia jak soundbar pod TV aby położyć to to z tyłu z laptopem i jakiś sensowny dźwięk wydobywało an ie pierdzenie

Jeżeli ma BT to kup JBL przenośny stereo

cz4rnuch
12-04-2024, 09:36
Słuchajcie Choooppy :} . Odziedziczyłem fajnego laptopka ASUS. Wszystko fajne tylko głóśniczki total fatal. Czy jest coś takiego do kupienia jak soundbar pod TV aby położyć to to z tyłu z laptopem i jakiś sensowny dźwięk wydobywało an ie pierdzenie Poprzeczki za wysoko nie postawiłeś to mogę coś doradzić, bo na audio voodoo się nie znam. Ojcu niedawno zostawiłem w spadku lapka od microsoftu, który jak prawie wszystkie lapki gra, delikatnie mówiąc, cienko (jakaś zmowa producentów chyba). Nawet ojciec narzekał mimo, że za darmo to moim zdaniem uczciwa cena :) Dokupiłem do tego więc głośniczek BT od Soundcore i narzekania się skończyły. Jest też nieco lepiej niż u bardziej markowej konkurencji w podobnych pieniądzach. Jest właściwie śmiesznie tanio za np motion+ lub trochę drożej, ale też i lepiej w wersji x500 czy x600. Ceny od 300 do 600 PLN. Tyrkać ci będzie to do lapka, ale do porządków w garażu, czyszczenia rynny, rąbania drewna, grilla czy na plażę też się nada.

robin102
12-04-2024, 20:55
Dzięki Chłopaki ;) Rozchodzi mi się o takki głośniczek podłużny coś jak rurka, że mógłbym za laptopem sobie położyć który ma na biurku za jego ekranem, miejsca nie zajmował i grał

Dune
12-04-2024, 21:33
Może coś w tym stylu: https://www.ceneo.pl/104110366 ?

m_a_g
13-04-2024, 20:51
Dla tych którzy nie mogą się zdecydować jakiego wzmacniacza używać, znalazłem w sieci coś takiego i sprawdza się zaskakująco dobrze:
79519

Urządzenie jest 100% pasywne, żadnego zasilania, nie zauważyłem żadnego pogorszenia jakości dźwięku ani żadnych szumów (nawet z uchem przy kolumnie).
Jedyna "wada" to fakt że samo urządzenie jest dość lekkie (chociaż w pełni metalowe) w stosunku do kabli które się do niego podłącza - moje kable mają średnicę prawie 4mm - więc trzeba tak ustawić alby wiązka kabli nie ściągała z półki.
79518

m_a_g
01-05-2024, 15:47
Wczoraj zamieniłem Sony Bravia na LG EVO C4.

Niestety z jakiegoś powodu Nvidia Shield Pro nie jest w stanie kontrolować TV prez HDMI CEC, tak więc jestem zmuszony włączać TV / zmieniać głośność pilotem od telewizora zamiast pilotem od Shield Pro tak jak robiłem to używałem Sony.

Nie wiem w czym może być problem, obsługa CEC w telewizorze jest włączona, sprawdziłem to. Tak samo w Shield Pro. Próbowałem resetować konfigurację ale nic to nie zmieniło.

Do tego aby było śmieszniej, Apple TV na nowym LG nie ma z CEC żadnych problemów - regulacja głośności, włączanie / wyłączanie TV, wszystko działa przez CEC tak samo jak działało mi na Sony.

Czyli wygląda to tak: po zamienia Sony na LG, na Apple TV wszystko działa tak samo jak na Sony, a Shield Pro przestał obsługiwać CEC.

To jest mój pierwszy telewizor od LG i generalnie nigdy wcześniej nie miałem takich problemów, czy ktoś wie o co tu może chodzić?

cybulski
02-05-2024, 06:54
Dzięki Chłopaki ;) Rozchodzi mi się o takki głośniczek podłużny coś jak rurka, że mógłbym za laptopem sobie położyć który ma na biurku za jego ekranem, miejsca nie zajmował i grał

Do laptopa podłączam Marschalla, Woburn albo Tufton. Ten drugi nadale się w plener i do dużych pomieszczeń, w małych bas za bardzo dominuje, podobno gra nawet 6-20 godzin na wewnętrzej baterii, nigdy aż tyle jednym ciągiem nie grałem bez zasilania więc nie sprawdziłem jak jest :)
Te Marschalle (Woburn to wersja pierwsza) mam kilka lat i są super. Woburn to nawet nadaje się do dobrego jakościowo słuchania, drugi to raczej imprezowe pudełko na pasku ale w dużym pomieszczeniu dźwiek ma zacny.


https://www.marshall.com/pl/en/product/tufton?pid=1005924
https://www.marshall.com/pl/en/product/woburn-iii?pid=1006016

Na stronie producenta najlepiej sprawdzić o jaki rozmiar najlepiej Ci pasuje ale te mniejsze mają mniejsze pasmo przenoszenia i wiadomo że to nie ta potęga dźwięku będzie.

cybulski
02-05-2024, 07:56
JBL mają dudniący hausowy bas lub zupełny brak w małych modelach, w mojej ocenie słabiej pasują do różnorodnej muzy.

cz4rnuch
02-05-2024, 08:47
...czy ktoś wie o co tu może chodzić?Zapytaj w temacie o tiwikach: https://forum.nikoniarze.pl/threads/197853-Jaki-telewizor-Wszystko-o-RTV%21/page261 Ja niestety nie pomogę, bo mój eLGik to golas, nic pod niego nie podłączam. No i wcześniejszy model C3. C4 to nowość, może trzeba poczekać na jakieś aktualizacje?

cybulski
02-05-2024, 09:03
Do laptopa podłączam Marschalla, Woburn albo Tufton. Ten drugi nadale się w plener i do dużych pomieszczeń, w małych bas za bardzo dominuje, podobno gra nawet 6-20 godzin na wewnętrzej baterii, nigdy aż tyle jednym ciągiem nie grałem bez zasilania więc nie sprawdziłem jak jest :)
Te Marschalle (Woburn to wersja pierwsza) mam kilka lat i są super. Woburn to nawet nadaje się do dobrego jakościowo słuchania, drugi to raczej imprezowe pudełko na pasku ale w dużym pomieszczeniu dźwiek ma zacny.


https://www.marshall.com/pl/en/product/tufton?pid=1005924
https://www.marshall.com/pl/en/product/woburn-iii?pid=1006016

Na stronie producenta najlepiej sprawdzić o jaki rozmiar najlepiej Ci pasuje ale te mniejsze mają mniejsze pasmo przenoszenia i wiadomo że to nie ta potęga dźwięku będzie.

To jeszcze może screen pasma przenoszenia modelu Woburn. 79780

Wiec może się zdarzyć, że jeśli ktoś posiada inny sprzęt grający i kolumny z wyżej obciętym basem, to ten Marsahall może być miłym zaskoczeniem, co też to potrafi.

fafniak
02-05-2024, 10:25
To jest całkiem niezłe rozwiązanie:
79781
JBL flip 3 se

cybulski
02-05-2024, 15:54
To jest całkiem niezłe rozwiązanie:
79781
JBL flip 3 se

Tak to też jakoś gra. Syn kiedyś sobie kupił i jak się wyprowadzał zostawił.

cz4rnuch
02-05-2024, 16:24
No taki fajny, bo mały i lekki. Do plecaka się nada. Ale na biurko + inne akcje, bezprzewodowe, nawet za te niewielkie pieniążki można jednak znaleźć coś lepszego.

cybulski
02-05-2024, 16:30
W domu to bym się tym raczej nie katował.

cz4rnuch
02-05-2024, 16:57
No, bo to była budżetowa propozycja/alternatywa dla pierdzących głośniczków w lapku.

cybulski
02-05-2024, 17:16
Litości, kupować coś co gra od 80hz i pewnie dudni basem udając że go ma? Po co? :D
79786

cz4rnuch
02-05-2024, 17:36
No, bo...i tak będzie to lepsze niż pierdzące głośniczki z lapka. Musisz pogodzić się z faktem, że nie wszyscy mają tak wyśrubowane wymagania jak ty :) Z resztą to nie moja rekomendacja, nie bronię jej, bo uważam, że można kupić coś lepszego nawet w tej cenie. Ale jednocześnie rozumiem, że dla niektórych taki głośniczek będzie więcej niż wystarczający a od samego dźwięku ważniejszy będzie czas pracy na baterii, jakiś certyfikat wodoodporności albo i kolor. U mnie w pracy są osoby, które sobie słuchają w pracy muzy na takich małych kostkach bt, chyba też od jbl. I są zadowolone mimo, że nie ma z czego :) Twoje powyższe propozycje są trochę z innej półki cenowej. Z resztą ten jbl chyba nawet niczego nie udaje. Specka już trochę mówi, że to ma być taki przenośny sprzęcik do pieczonej kiełbasy. Do przesyłania odgłosów windowsa też się pewnie nada.

Gdy sam sobie szukałem głośniczka przenośnego to oglądałem m.in. porównanie z nieco mocniejszą wersją flip 6, która schodzi trochę niżej, ale i tak jest dość cicha i niezbyt basowa. Za to bardzo przenośna i pewnie o to chodzi.


https://www.youtube.com/watch?v=EODkon69ltc

m_a_g
02-05-2024, 17:45
Skoro są zadowolone, to jest z czego :-) Mnie też tu na forum pisano że głośniki mam ustawione najgorzej jak się da, może to i prawda, ale i tak jestem zadowolony z tego jak grają.

cz4rnuch
02-05-2024, 17:51
Skoro są zadowolone, to jest z czego :-).No jest, bo i tak grają lepiej niż te z fona. Ale wg niektórych nie mogą być, bo na rynku są lepsze opcje. A od nich jeszcze lepsze a potem lepsze od tych ostatnich. I tak bez końca. Czasami lepiej żyć w nieświadomości i cieszyć się tym co się ma.

Ligo
02-05-2024, 17:57
....bo na rynku są lepsze opcje. A od nich jeszcze lepsze a potem lepsze od tych ostatnich. I tak bez końca.
Z aparatami też tak jest. I ze wszystkim...:-)

cybulski
02-05-2024, 18:38
Jest też tańsza trochę mniejsza wersja głośnika Tufton, Sytockwell. Też schodzi nisko, piszą że do 35hz, ale pewnie tak nie brzmi jak te największe modele. Akurat w głośnikach nie lubię kupić byle czego. Głośnik to zazwyczaj najsłabszy element, musi być w miarę dobry.

fafniak
02-05-2024, 18:51
Cieszę się że są tacy którzy mają bardzo wysokie wymagania wobec absolutnie każdego produktu. To szczęście nieziemskie jest że wybierają zawsze najlepsze produkty. Dzięki temu inni mogą się od nich uczyć. Właściwie niosą oświaty kaganek :razz:

cybulski
02-05-2024, 20:57
Cieszę się że są tacy którzy mają bardzo wysokie wymagania wobec absolutnie każdego produktu. To szczęście nieziemskie jest że wybierają zawsze najlepsze produkty. Dzięki temu inni mogą się od nich uczyć. Właściwie niosą oświaty kaganek :razz:

:mrgreen: :mrgreen:

Marshall bo to jakoś wygląda, a po drugie dobrze gra :)

cybulski
03-05-2024, 05:23
fafniak Tuftona wezne na plener u Jacka, może się przyda na wspólnej przestrzeni :) ocenisz czy warty ceny czy przereklamowane za drogie byle co, w sumie tania duża Manta też by dała radę a może nawet lepiej, gra od 40hz :D

https://www.emanta.pl/power-audio/glosnik-power-audio-manta-spk5033

fafniak
03-05-2024, 07:42
fafniak Tuftona wezne na plener u Jacka, może się przyda na wspólnej przestrzeni :) ocenisz czy warty ceny czy przereklamowane za drogie byle co, w sumie tania duża Manta też by dała radę a może nawet lepiej, gra od 40hz :D

https://www.emanta.pl/power-audio/glosnik-power-audio-manta-spk5033

Dajże chłopie spokój. Niespecjalnie mnie to interesuje. Naprawdę wierzę, że masz lepszy sprzęt.

cybulski
03-05-2024, 09:25
Dajże chłopie spokój. Niespecjalnie mnie to interesuje. Naprawdę wierzę, że masz lepszy sprzęt.

Nie ma to jak.pozytywny komentarz w dyskusji, w którą sam się dołączyłeś :D

m_a_g
04-05-2024, 23:37
Dzisiaj kurier był uprzejmy pojawić się u mnie z paczką z nowym wzmacniaczem (Vincent Audio).
Paczka jak paczka, karton, jakoś nawet niespecjalnie duży, dostawałem większe z Amazon'u.
Traf chciał że akurat byłem przed domem kiedy kurier przyjechał, facet podszedł i zwyczajnie podał mi tą paczkę.
Prawie mi rąk nie urwało, o mało nie upuściłem z wrażenia takie to ciężkie - prawie 30KG!
Nie wiem co ci Niemcy tam wsadzili, ale tak ciężkiego wzmacniacza jeszcze nie miałem.
Nawet EverSolo DMP-A8 które do tej pory uważałem za wielkie i ciężkie bydlę, przy tym Vincencie robi się lekki jak piórko.
Przyznam że jestem w lekkim szoku bo takiej masy się nie spodziewałem.

Ligo
04-05-2024, 23:44
Oj tam, oj tam, przecież porządne audio i porządną optykę kupuje się na kilogramy.:smile:

cybulski
05-05-2024, 00:11
ES A8 nie jest ciężki. Waży max około 5kg. Podobnie albo blisko jak ten głośnik Tufton Marshalla. Najlżejszy element audio jaki posiadam.

A który Vincent? one ważą 20-24kg. ROTEL 6000 waży prawie 19kg.

m_a_g
05-05-2024, 00:39
Konkretnie to SV-237MKII.
Wiem że sam wzmacniacz 30kg nie waży, miałem na myśli orientacyjną wagę paczki jako całości.

cybulski
05-05-2024, 01:13
Konkretnie to SV-237MKII.
Wiem że sam wzmacniacz 30kg nie waży, miałem na myśli orientacyjną wagę paczki jako całości.

Waży 1kg więcej niż ROTEL (https://www.rotel.com/en-gb/product/ra-6000).

- - - - kolejny post - - - - - -

A dlaczego w ogóle Vincent? One nie mają zbytnio zachwycających parametrów na papierze. Że hybryda z lampą ma grać niby lepiej? Nie wierzę, może słodzi aby ukryć braki :grin:

- - - - kolejny post - - - - - -

Ten Rotel RA6000 to rebrandowany na rocznicę Rotel Michi X3 więc klasa hi-end.

m_a_g
05-05-2024, 02:39
A dlaczego w ogóle Vincent? One nie mają zbytnio zachwycających parametrów na papierze. Że hybryda z lampą ma grać niby lepiej? Nie wierzę, może słodzi aby ukryć braki :grin:


Podoba mi się wizualnie i fajnie brzmi kiedy podłączy się do do TV przez światłowód, mam na myśli oglądanie filmów.

cybulski
05-05-2024, 06:58
Podoba mi się wizualnie i fajnie brzmi kiedy podłączy się do do TV przez światłowód, mam na myśli oglądanie filmów.

Z gustami ciężko dyskutować więc tego nie zrobię :) Wizualnie mnie też się podoba, jednak od wzmacniacza wymagam maksymalnych parametrów na jakie mnie stać. Więc na liście zakupowej u mnie wisi ten Rotel RA6000. Kiedy to zrealizuję to inna sprawa. Nie śpieszy mi się, mam na czym słuchać :)
Mój stary Denon 1500ae którego kupowałem już z ładnych parę lat temu, żeby nie skłamać, jak tylko wchodził wiec może było to gdzieś w okolicy 2009. I nadal mam wrażenie, że to bardzo dobrze daje radę. Aby mieć lepsze papierowe paramtery to trzeba wybulić dużo więcej, nie wiem YAMAHA A-S 3200 czy tańszy ten rocznicowy RA6000 czy choćby już wycofany z produkcji właśnie Rotel Michi X3. A i mam na podaszu dwa Marantze PM7000 (zasilają łącznie dwie pary komumn w biwiring obecnie i stary sub yamahy) ale srebrnego Maranzta o to ja kupowałem gdzieś chyba w okolicach 2000 :) I gdybym był szczery to on też nie zestarzał się ani dźwiękiem ani parametrami, a po małej renowacji wnętrza gra wręcz świetnie, mało tego obecnie doceniam bardziej chyba niż kiedyś, ten vintagowy trochę design i brzmienie, które w odsłuchach z bdb lampami był nie do odróżnienia w ślepym teście czego zupełnie się nie spodziewałem.

m_a_g
06-05-2024, 15:49
Konkretnie to SV-237MKII.
Wiem że sam wzmacniacz 30kg nie waży, miałem na myśli orientacyjną wagę paczki jako całości.

Żeby zamknąć temat wagi, bo cybulski mi trochę namieszałeś tym info ze strony producenta - na moim Vincencie od spodu urządzenia jest naklejka z informacją "gross weight 24kg / 53lbs".
Czyli jednak pomyliłem się mniej niż myślałem, bo 24kg + opakowanie fabryczne + opakowanie od firmy kurierskiej to mogło być te 30kg jak nic.

cybulski
06-05-2024, 16:46
Yaa, w Ameryce wszystko jest lepsze, cięższe i w ogóle :mrgreen: W Europie on waży 20kg bo podają wagę net bez pudla. https://www.q21.pl/vincent-sv-237mkii-czarny.html

I producent https://www.vincent-tac.de/en/product-types/integrated-amplifiers/sv-237mkii.html

m_a_g
06-05-2024, 17:09
Chylę czoła przed Twoją wiedza i doświadczeniem. Co ja poradzę że głupi producent bezczelnie i bez konsultacji z Tobą przyczepił do urządzenia tabliczkę znamionową która jest w sprzeczności z danymi które Ty podajesz :mrgreen:

79870

fafniak
06-05-2024, 19:00
Tam jest 110V - może kwestia bardziej wydajnego prądowo trafa?

cybulski
06-05-2024, 21:39
Nie :) ciekawilo mnie czy ktoś zauważy ze wagi są podawane różne, ja podaje net wzmacniacza jak producent w Niemczech a mag podaje gross zapewne z opakowaniaem, z kablami, styropianem itp. Moze to kwestia różnych obowiązków informacyjnych w UE i USA. Gross może być różny zależny od opakowania.
BigMac ma kalorie z bułki i środka, niewazne ile będzie dodatkowo po zjedzeniu, jak ktoś lubi, opakowania.

m_a_g
06-05-2024, 22:18
Zauważyłem od razu.. Ale nie, to nie jest tak jak piszesz. Gdyby to była waga całośći wraz opakowaniem to ta informacja byłaby tymże opakowaniu czyli na pudełku od wzmacniacza, a nie bezpośrednio na urządzeniu w formie naklejki tuż obok miejsca gdzie podłącza się zasilanie, i która to informację widać dopiero po rozpakowaniu. Wydaje mi się to co najmniej nielogiczne. Chyba że ktoś u producenta się pomylił i przykleił nalepkę w złym miejscu, ale jakis są na to szanse?

cybulski
06-05-2024, 22:33
24 kg ważą większe modele Vincenta. Twoj jest najmniejszy, wiec obstawiam 20kg. Nie sądzę aby zadilacz był inny, to zazwyczaj tylko jakiś przełącznik, który może być nawet w środku. Z mniejszego napięcia teoretycznie trafo może być mniejsze, niż większe od wersji na UE.

esperal
06-05-2024, 22:46
Panowie, macie w domu cos takiego jak waga? To technologicznie stare urządzenie, ale wciąż pozwalające na weryfikację danych z internetu lub naklejek:D

cybulski
06-05-2024, 22:53
Panowie, macie w domu cos takiego jak waga? To technologicznie stare urządzenie, ale wciąż pozwalające na weryfikację danych z internetu lub naklejek:D

Kolega mag chyba nie ma w kg, a pewnie w amerykańskich lbs, przelicznik to 0,45 :p

m_a_g
06-05-2024, 23:04
Kolega mag zwyczajne jest na tym forum już trochę i wie że nawet jak wstawi zdjęcia z wagi i nie będzie koledze cybulski wynik owego ważenia pasował do koncepcji, to się dowie że waga nie taka....

cybulski
06-05-2024, 23:43
Kolega mag zwyczajne jest na tym forum już trochę i wie że nawet jak wstawi zdjęcia z wagi i nie będzie koledze cybulski wynik owego ważenia pasował do koncepcji, to się dowie że waga nie taka....

To nie chodzi o to, tak producent podaje wagę na stronie, sklepy podają wagę, i jest to 20kg.
Udowodnij, że w USA jest faktycznie inaczej. Nalepka mogła jakaś być, co z tego. Tylko nie dokładaj nic na wadze żeby było na Twoim. Pisać można różne rzeczy, nalepki mogą być błędne, itp. Info na stronie może być błędne. Ja ogólnie lubię mieć jasność. A napisałes że "namieszałem". Otóż nie namieszałem a ciekaw byłem ile faktycznie podają na stronach tej wagi po europejsku i ile waży Rotel którego kiedyś kupię. Vincenty ogólnie, poza wyglądem, nie są w sferze mojego zainteresowania. Lubię detaliczny, dokładny sprzęt. Od słodzenia mam EQ i pokrętła barwy.

Zresztą z czegoś wynika podawanie w opisie wagi jako nett. U Ciebie na nakepce jest gross. To nie to samo.

cybulski
07-05-2024, 05:57
Zmienię temat.
Wczoraj się zaskoczyłem, gdy zeszła z pejpala mi opłata za Tidal. Do tej pory płaciłem 39.99 czy jakoś tak a wczoraj patrzę i zeszło 21.cos zł.
Doczytałem w necie że Tidal obniżył opłaty nawet za tą wersję z max hires, którą mam. No to chyba jest obecnie najlepsza cena za rynku za wysoką jakość muzyki. Chyba że to tylko jakas czasowa promocja.

fafniak
07-05-2024, 07:40
Kolega mag zwyczajne jest na tym forum już trochę i wie że nawet jak wstawi zdjęcia z wagi i nie będzie koledze cybulski wynik owego ważenia pasował do koncepcji, to się dowie że waga nie taka....

Posyp głowę popiołem i po sprawie ;)

cz4rnuch
07-05-2024, 09:59
To może nie wystarczyć, bo to chyba sprawa honorowa :) 2 dni pisania o nalepca, czy brutto to netto czy może na odwrót. Nieźle :)

cybulski
07-05-2024, 10:36
To może nie wystarczyć, bo to chyba sprawa honorowa :) 2 dni pisania o nalepca, czy brutto to netto czy może na odwrót. Nieźle :)

Tak, honorowa. Mag rzucił rękawice poprzez stwierdzenie, że namieszałem. Mnie to h obchodzi co ile waży u kogoś. Ale gdy sprawdzam na kilku stronach, i jest napisane że tyle a tyle, to po kiego grzyba mag udowadnia że jest inaczej, nie dając od razu zdjęcia postawionego wzmaka na wadze, skoro strony podają inaczej. Proste jak drut. Nalepka to się mogła ciapatemu przykleić h*j wie jaka, może i do paczki włożył też brudne opakowanie po zjedzonym w magazynie burgerze. I gross wyszedł większy więc nakleił z drukarki magazynowej aby się zgadzało. Jak powiedziałem, waga gross h mnie interesuje. Swoje sprzęty porównuję z wagą net :mrgreen:

- - - - kolejny post - - - - - -


Kolega mag zwyczajne jest na tym forum już trochę i wie że nawet jak wstawi zdjęcia z wagi i nie będzie koledze @cybulski (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=819) wynik owego ważenia pasował do koncepcji, to się dowie że waga nie taka....

Również trochę jestem na tym forum i też już zauważyłem, że kupujesz sprzęty na kilogramy, sprawdzając po kolei wszystkie marki, nieważne czy to audio, foto czy cokolwiek. Ja natomiast, wybieram baaardzo długo, robię dokładny research, poznaję opinię innych, bo tak łatwiej i taniej niż na własnych błędach i jesli już kupuję to staram się maksymalizować ratio performace/price. Tobie też to polecam, mniej będziesz miał w domu/domach zawalone po kątach różnego sprzętu, aparatów, dziesiątek takich samych obiektywów, wzmacniaczy i czego tam jeszcze, itp. GAS !!!

fafniak
07-05-2024, 11:24
No dobra... mag...
Realia są takie, że worek pokutny będzie niezbędny + samobiczowanie + posypywanie solą.
Potem przejdziesz szkolenie w zakresie życia i wyborów, po którym będziesz musiał zdać egzamin przed wielką jednoosobową komisją. Troszkę współczuję, ale sam się prosiłeś ;D

cybulski
08-05-2024, 04:35
No dobra... mag...
Realia są takie, że worek pokutny będzie niezbędny + samobiczowanie + posypywanie solą.
Potem przejdziesz szkolenie w zakresie życia i wyborów, po którym będziesz musiał zdać egzamin przed wielką jednoosobową komisją. Troszkę współczuję, ale sam się prosiłeś ;D

nowy na forum musi przez to przejść, dwa lata na forum to wiek niemowlęcy wręcz :D ja przez pierwsze dwa lata to chyba prawie nic nie napisałem, łapałem tylko kaganki wiedzy od doświadczonych kolegów :D

fafniak
08-05-2024, 07:15
No więc mag...
Współczuję coraz bardziej, bo ten egzamin naprawdę nie będzie prosty. WJK ( Wielka Jednoosobowa Komisja) ma dość sprecyzowane postrzeganie otaczającego świata. Gdybyś dostał polecenie zorganizowania pomieszczenia na ten egzamin to koniecznie przygotuj 3 krzesła. Jedno dla siebie i 2 dla jednoosobowej komisji.

cybulski
08-05-2024, 07:25
No więc mag...
Współczuję coraz bardziej, bo ten egzamin naprawdę nie będzie prosty. WJK ( Wielka Jednoosobowa Komisja) ma dość sprecyzowane postrzeganie otaczającego świata. Gdybyś dostał polecenie zorganizowania pomieszczenia na ten egzamin to koniecznie przygotuj 3 krzesła. Jedno dla siebie i 2 dla jednoosobowej komisji.

Alez nie ma żadnego egzaminu, bez przesady. Sam powiedz, jakie tu kiedyś były przepychanki, szczególnie na zdjęciach aktowych, czy wojenki systemowe, w których było nie było, też brałem udział albo nawet je wywołując. Teraz tutaj to sielanka, wszyscy grzeczni, jak u Pana Boga za piecem. A Ty fafniak chciałbyś znów pewnie wyjąć popcorn i żeby był jakiś dym :D? Nikogo nie podpuszczaj, już ja Ciebie poznałem :D

cz4rnuch
08-05-2024, 07:58
Przez chwilę było ciekawie. A kiedyś to faktycznie fajniej było.
https://pobierak.jeja.pl/images/5/2/5/108781_nie-moge-teraz-isc-spac.jpg

fafniak
08-05-2024, 07:59
https://youtu.be/077C1NXC6ww?si=8eN2kTdqzYabUJ57

Kiedyś bardzo chciałem kupić :) (świetnie zbudowany sprzęt)

fader_audio
08-05-2024, 10:05
witam,

m_a_g, nie dałem czytatu - dotyczy Twojego posta nr 5008 - zez zdjeciem pomieszczenia

jak nie sprawdziśz to sie nie przekonasz, akustyka to ciężki temat, to że skos, że coś tam, w niektórych pomieszczeniach może okazac się zaletą. Jeżeli masz kabel na "wymiar" to można na czas próby dać najzwyklejszy kabel i na nim sprawdzać różnice w ustawieniach. nie masz przypadkiem sceny przesuniętej na prawą stronę???

- - - - kolejny post - - - - - -


Rozstawić pół metra od ściany każdej i nie dostawiać do kolumn żadnych szafek. Biurko gdzie indziej. Tak jak masz to chyba najmniej odpowiednia opcja.

Streamer połączyć kablem zamiast wifi. Wyłączyć w streamerze wifi, airplay, bluetooth jeśli nie korzystasz z tego.
Kable do kolumn kupić z metra przekrój 4mm, bi-wiring, dołożyć dwie żyły na bas, i jedna na górę pasma. Jeśli wzmacniacz ma jedną parę zacisków więc kable we wzmacniaczu po prostu skręcić albo kupić odpowiednie do tego wtyki. Kable kup z metra więcej bo gdybys eksperymentowal na innej ścianie to aby też dało radę.
Zakładam że komputer, NAS itp wszystko masz na kable zamiast wifi, jeśli nie połączyłbym wszystko kablowo.

jeden porządny kabel wystarczy, a jeśli juz ma byc tak jak piszesz to jest fajny niedrogi kabel - Jantzen Audio 2 x 0,50 mm + 2 x 1,00 mm SOLID CORE 6N
Kabel głośnikowy Jantzen Audio 2 x 0,50 mm + 2 x 1,00 mm SOLID CORE 6N

m_a_g
08-05-2024, 12:37
witam,

m_a_g, nie dałem czytatu - dotyczy Twojego posta nr 5008 - zez zdjeciem pomieszczenia

jak nie sprawdziśz to sie nie przekonasz, akustyka to ciężki temat, to że skos, że coś tam, w niektórych pomieszczeniach może okazac się zaletą. Jeżeli masz kabel na "wymiar" to można na czas próby dać najzwyklejszy kabel i na nim sprawdzać różnice w ustawieniach. nie masz przypadkiem sceny przesuniętej na prawą stronę???


Nie, scena jest o dziwo OK. Tak czy owak dokonałem pewnego przemeblowania, bo kupiłem większy telewizor przez co rozstawiłem szerzej kolumny, i wyrzuciłem tą szafkę po prawej stronie - teraz tam stoi subwoofer.
Z efektu jestem zadowolony, taki prosty zestaw stereo zupełnie mi wystarcza do tego spełnia się również jako "kino domowe".



jeden porządny kabel wystarczy, a jeśli juz ma byc tak jak piszesz to jest fajny niedrogi kabel - Jantzen Audio 2 x 0,50 mm + 2 x 1,00 mm SOLID CORE 6N
Kabel głośnikowy Jantzen Audio 2 x 0,50 mm + 2 x 1,00 mm SOLID CORE 6N

Ja osobiście używam czegoś takiego: https://www.amazon.com/dp/B071KHC6JY?ref=ppx_yo2ov_dt_b_product_details&th=1
79942

Tanio i dobrze. Dla mnie sprawdza się znakomicie ale ja nie się nie znam :-)

fader_audio
09-05-2024, 11:46
no i dobrze, o to chodzi by byc zadowolonym. jak scenę masz powiedzmy pomiedzy kolumnami nigdzie nie ucieka na boki to juz jest dobrze. Mówie tu o utworach gdzie wokal powinien być wyraźnie zawieszony pomiędzy kolumnami. Reszta (ilośc/jakośc bau średnicy wysokich) to już kwestia gustu czy się podoba czy nie.
Co do kabli to również nie przykłądam do nich jakiejś większej wagi, mam kilka dobrych i to mi wystarczy. lepiej te pieniądze przeznaczyć na cos innego, co może wnieśc znacznie wiekszy efekt

cybulski
09-05-2024, 12:43
Różnice po zmianie kabli są. U mnie wystąpiły ale to niuanse, których zazwyczaj inni nie zauważają a przynajmniej u mnie w domu nikt poza mną. A może to psychologia tylko, bo wiem że wymieniłem i wydaje się być lepiej, jaśniej, itp.

m_a_g
09-05-2024, 15:39
Różnice są jak ze wszystkim, kwestia z czego się zmienia i na co.
Wymiana kabli na lepsze z dużo gorszych pewnie da jakiś efekt, no w każdym razie u mnie dała kiedy wymieniłem cieniutkie kable 18 AWG na grube 100% miedziane 12 AWG.
Wyraźnie było słychać chociażby to że gra głośniej przy takich samych ustawieniach na wzmacniaczu.
Natomiast wymiana tych nowych kabli 12 AWG (te z mojego linka) na jakieś super drogich za miliony monet nie wniosła absolutnie nic, więc je oddałem do sklepu.
Osobiście jestem zdania że od pewnego poziomu (to znaczy jeżeli kabel jest wystarczająco gruby w stosunku do mocy głośnika i długości, i o odpowiednio małej rezystancji, co poniekąd wynika ze średnicy, do tego z czystej miedzi) to jest transparently dla systemu audio i nie wnosi nic, bo wnosić nie ma czego. Nawet najepszy kabel w najepszym przypadku co najwyżej nie przeszkadza. Więc kupowanie jakiś super drogich kabli od producentów zachwalających ich "brzmienie" jest w mojej opinii bez sensu i jedyne co daje to efekt placebo.

PS. Taka analogia fotograficzna mnie naszła - z kablami jak z filtrami UV. Tani filtr o kiepskich parametrach negatywnie wpływa na jakość obrazu w porównaniu z obrazem bez filtra. Przyzwoity filtr UV (kabel) zachowuje się tak jakby go nie było na obiektywie (głośniku). A nawet najdroższy filtr UV nie da nam poprawy jakości od tego co może zaoferować obiektyw (w tym przypadku głośnik).

fader_audio
10-05-2024, 11:25
no właśnie, to coś w rodzaju zagrywki jaką stosują w sklepie: a teraz przełącze Panu na kabel x, i zobaczy Pan że będzie lepszy kontur na basie, więcej powietrza itp, ale ten kabel jest niestety dwa razy droższy" - i siada się w tym momencie i słucha, skupia sie na tych aspektach co sprzedawca mówił to nagle wydaje, że się słyszy. Gorzej jak przyjdzie się ze swoim sprzętem, który mimo że dużo tańszy robi w sklepie rozwałke z tymi klockami co mają na stanie, mimo takich zapewnień sprzedawcy co wcześniej pisałem. To taki chwyt działający na naszą psychikę. tak ja to odbieram. Jednak nie zaprzeczam, że różnice są, ale one zależą od wielu czynników w jakim stopniu wystąpią.

- - - - kolejny post - - - - - -


Różnice są jak ze wszystkim, kwestia z czego się zmienia i na co.
Wymiana kabli na lepsze z dużo gorszych pewnie da jakiś efekt, no w każdym razie u mnie dała kiedy wymieniłem cieniutkie kable 18 AWG na grube 100% miedziane 12 AWG.
Wyraźnie było słychać chociażby to że gra głośniej przy takich samych ustawieniach na wzmacniaczu.
Natomiast wymiana tych nowych kabli 12 AWG (te z mojego linka) na jakieś super drogich za miliony monet nie wniosła absolutnie nic, więc je oddałem do sklepu.
Osobiście jestem zdania że od pewnego poziomu (to znaczy jeżeli kabel jest wystarczająco gruby w stosunku do mocy głośnika i długości, i o odpowiednio małej rezystancji, co poniekąd wynika ze średnicy, do tego z czystej miedzi) to jest transparently dla systemu audio i nie wnosi nic, bo wnosić nie ma czego. Nawet najepszy kabel w najepszym przypadku co najwyżej nie przeszkadza. Więc kupowanie jakiś super drogich kabli od producentów zachwalających ich "brzmienie" jest w mojej opinii bez sensu i jedyne co daje to efekt placebo.

PS. Taka analogia fotograficzna mnie naszła - z kablami jak z filtrami UV. Tani filtr o kiepskich parametrach negatywnie wpływa na jakość obrazu w porównaniu z obrazem bez filtra. Przyzwoity filtr UV (kabel) zachowuje się tak jakby go nie było na obiektywie (głośniku). A nawet najdroższy filtr UV nie da nam poprawy jakości od tego co może zaoferować obiektyw (w tym przypadku głośnik).

zgadzam się, tym bardziej, że teraz jakośc miedzi jest wiadomo jaka, i czysta miedź kosztuje. Dobrze też to ująłeś z tym filtrem uv.

cz4rnuch
10-05-2024, 12:27
Ja mam, tak dla rozluźnienia, trochę lżejszy temat. Czasami muszę wyjść ze swojej pieczary do salonu gdzie nie mam nagłośnienia, w sumie żadnego sprzętu audio/video. I z przyczyn ode mnie niezależnych tak ma pozostać. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. I dlatego szukam głośników, które nie wyglądają jak głośniki, ale grają jak głośniki. Coś aktywnego, żadne kabelki (oprócz zasilającego) czy wzmacniacze nie wchodzą w grę. Na rynku jest sporo klasyczych propozycji, gustownych, ale w takim, że tak to nazwę stylu skandynawskim/ascetycznym. Jak od Ikei. Albo bardziej od Sonosa. Na czymś takim mi nie zależy. Bardziej coś nieoczywistego. Jak rzeźba. Trochę się rozglądałem i znalazłem kilka propozycji, np. od B&O, ale to trochę za mało. I nie wiem gdzie szukać, bo za bardzo nie siedzę w temacie. Dla przykładu, żeby lepiej mnie zrozumiano zapodam przykładowo o czym piszę, bo być może brzmi to zbyt zawile. Może być np. taki kosmiczny owad szykujący się do lotu :) Widziałem to coś kilka lat temu na wycieczce w Singapurze i jakoś mi to utkwiło.


https://www.youtube.com/watch?v=zBcGS-eOjPA

Chcę sobie zbudować taką małą bazę danych takiego typu sprzętu, by potem sobie to wszystko przeanalizować. Będę wdzięczny za jakieś propozycje. Obśmiać też można. Nie obrażę się.

m_a_g
10-05-2024, 12:39
Wsadź normalne głośniki w stare kosze na brudną bieliznę (takie wiklinowe) i udawaj że do rzeźba w stylu retro ;-)
Do tego subwoofer wsadzony w starą pralkę Frania dla lepszego rezonansu, a kable możesz pociągnąć w wężu do spuszczania wody.
Będziesz miał wystrój "a la pralnia" , możesz śmiało twierdzić że to sztuka, i na pewno nikomu nie przyjdzie do głowy że tam są głośniki :-P

cz4rnuch
10-05-2024, 12:48
Nie ważne co ja będę twierdził. Tak jak napisałem "z przyczyn ode mnie niezależnych" frania również odpada, bo do kabli dochodzą jeszcze węże a kosz na pranie mam tylko jeden. W dodatku go potrzebuje. A jestem wyznawcą filozofii Ockhama i nie lubię mnożyć bytów więc drugiego nie kupię :)

m_a_g
10-05-2024, 14:56
No więc dzisiaj w sklepie Apple w Poznaniu widziałem głośniki firmy Marshall. Wyglądały bardziej jak meble niż jak głośniki, były bezprzewodowe itp...
https://www.cortland.pl/glosniki/?producers%5B1899%5D=1899&price_from=199%20z%C5%82&price_to=4699%20z%C5%82&price_min=199&price_max=4699

cybulski
10-05-2024, 15:10
No więc dzisiaj w sklepie Apple w Poznaniu widziałem głośniki firmy Marshall. Wyglądały bardziej jak meble niż jak głośniki, były bezprzewodowe itp...
https://www.cortland.pl/glosniki/?producers%5B1899%5D=1899&price_from=199%20z%C5%82&price_to=4699%20z%C5%82&price_min=199&price_max=4699

Tak to był jeden z elementów dlaczego je kupiłem. Woburn II i Tufton. Poza tym bdb grają. Synom w prezencie do ich mieszkań też dałem po jednym Woburnie.

cz4rnuch
10-05-2024, 22:26
Te Marshalle kojarzę, bo nawet cybulski o nich wspominał kilka stron wcześniej. Spełniają one część z moich zachcianek, ale nie najważniejszą. One wyglądają i mają wyglądać właśnie jak klasyczne retro głośniki, albo raczej piecyki firmy. Na tym sentymencie designersko gra firma i dobrze jej to wychodzi. Ale mnie nie o to chodziło. Bardziej jak coś co pokazałem wyżej albo powiedzmy beosound 1 lub 2. Choć te akurat z tego co czytam grają jedynie przyzwoicie. Szczególnie po uwzględnieniu ceny. Pół dnia dziś przerzucałem internet i na razie coś kiepsko mi idzie. Być może nie jest tego na rynku aż tak dużo jak mi się początkowo wydawało. Być może trzeba będzie nieco zmodyfikować swoje oczekiwania. Albo przeznaczyć budżet na łychę. To w sumie też nie jest najgorszy pomysł.

Ligo
10-05-2024, 22:49
Pomysł zacny, tylko nie bierz tej pędzonej na myszach...

cybulski
10-05-2024, 23:20
Klasyczny do gitary Marshall może ale tu trzeba kombinować chyba z kablami, no i będzie większy.

fader_audio
15-05-2024, 12:59
Chcę sobie zbudować taką małą bazę danych takiego typu sprzętu, by potem sobie to wszystko przeanalizować. Będę wdzięczny za jakieś propozycje. Obśmiać też można. Nie obrażę się.

dosc ciekawym rozwiązaniem jest też taw wzbudnik, można to przyczepić np do szyby i wtedy to urzadzonko powoduje że gra całe okno drzwi, lub inne materiały.
https://blackdotaudio.eu/wzbudniki-dzwieku-audio,130,0.html
niestety to co sprawdzałęm nie moge znaleźć, przedstawicielem był wtedy digital audio maja systemy nagłośnieniowe przemysłowe bardziej.

robin102
15-05-2024, 13:10
Może coś w tym stylu: https://www.ceneo.pl/104110366 ?
Dokladnie taki cuś to ja mam i nawet dwa takie kwadratowe wielkości pudełka papierosów od firmy Creativ. Do laptopa bym chciał jakis taki długi prostokąciak co by mi z tyło za lapkiem leżał za pokrywą laptopa , a nawet bym go jakoś przymocował do pokrywy

Rafaello666
15-05-2024, 16:43
Różnice są jak ze wszystkim, kwestia z czego się zmienia i na co.
Wymiana kabli na lepsze z dużo gorszych pewnie da jakiś efekt, no w każdym razie u mnie dała kiedy wymieniłem cieniutkie kable 18 AWG na grube 100% miedziane 12 AWG.
Wyraźnie było słychać chociażby to że gra głośniej przy takich samych ustawieniach na wzmacniaczu.
Natomiast wymiana tych nowych kabli 12 AWG (te z mojego linka) na jakieś super drogich za miliony monet nie wniosła absolutnie nic, więc je oddałem do sklepu.
Osobiście jestem zdania że od pewnego poziomu (to znaczy jeżeli kabel jest wystarczająco gruby w stosunku do mocy głośnika i długości, i o odpowiednio małej rezystancji, co poniekąd wynika ze średnicy, do tego z czystej miedzi) to jest transparently dla systemu audio i nie wnosi nic, bo wnosić nie ma czego. Nawet najepszy kabel w najepszym przypadku co najwyżej nie przeszkadza. Więc kupowanie jakiś super drogich kabli od producentów zachwalających ich "brzmienie" jest w mojej opinii bez sensu i jedyne co daje to efekt placebo.

PS. Taka analogia fotograficzna mnie naszła - z kablami jak z filtrami UV. Tani filtr o kiepskich parametrach negatywnie wpływa na jakość obrazu w porównaniu z obrazem bez filtra. Przyzwoity filtr UV (kabel) zachowuje się tak jakby go nie było na obiektywie (głośniku). A nawet najdroższy filtr UV nie da nam poprawy jakości od tego co może zaoferować obiektyw (w tym przypadku głośnik).

U mnie zmiana kabli była dość słyszalna. Inna rzecz, że stare miały 24 lata i jak się im przyjrzałem, to końcówki już mocno zaśniedziałe. Jak wymieniłem na grubsze (4 mm2) i posrebrzane, to na pewno zyskał bas i góra. Bynajmniej, nie kupowałem jakichś drogich. Kabelek Hicon, za bodajże 64 zł 1 mb.

paparapa
15-05-2024, 20:09
Różnice są jak ze wszystkim, kwestia z czego się zmienia i na co.
Wymiana kabli na lepsze z dużo gorszych pewnie da jakiś efekt, no w każdym razie u mnie dała kiedy wymieniłem cieniutkie kable 18 AWG na grube 100% miedziane 12 AWG.
Wyraźnie było słychać chociażby to że gra głośniej przy takich samych ustawieniach na wzmacniaczu.
Natomiast wymiana tych nowych kabli 12 AWG (te z mojego linka) na jakieś super drogich za miliony monet nie wniosła absolutnie nic, więc je oddałem do sklepu.
Osobiście jestem zdania że od pewnego poziomu (to znaczy jeżeli kabel jest wystarczająco gruby w stosunku do mocy głośnika i długości, i o odpowiednio małej rezystancji, co poniekąd wynika ze średnicy, do tego z czystej miedzi) to jest transparently dla systemu audio i nie wnosi nic, bo wnosić nie ma czego. Nawet najepszy kabel w najepszym przypadku co najwyżej nie przeszkadza. Więc kupowanie jakiś super drogich kabli od producentów zachwalających ich "brzmienie" jest w mojej opinii bez sensu i jedyne co daje to efekt placebo.

PS. Taka analogia fotograficzna mnie naszła - z kablami jak z filtrami UV. Tani filtr o kiepskich parametrach negatywnie wpływa na jakość obrazu w porównaniu z obrazem bez filtra. Przyzwoity filtr UV (kabel) zachowuje się tak jakby go nie było na obiektywie (głośniku). A nawet najdroższy filtr UV nie da nam poprawy jakości od tego co może zaoferować obiektyw (w tym przypadku głośnik).

Kable jak najbardziej mają znaczenie, i wpływają na dźwięk. Kabel to zwykły filtr RLC . O kształcie przebiegu tego filtra najbardziej decyduje pojemność i indukcyjność , wynikająca z długości i geometrii kabla. Oraz impedancja stopnia wejściowego wmaka lub pre. Jakość materiału już nie jest tak ważna . Zwłaszcza w zwykłym hi fi.
Proponuje pograć na kablu Kimber, i po tygodniu zamienić na Resona. Jak ktoś nie usłyszy różnicy, to czas sprzedać sprzęt grający... :)
Proponuję poczytać o wzmacniaczach NVA i okablowaniu do nich proponowane przez firmę.
Ciekawym też może się okazać, najlepiej samodzielne przetestowanie Lavardina.


A odnośnie do głośników przypominających meble....
Głośniki jak meble to raczej takie jak Tannoy Turnberry albo Graham LS5/5
Chyba zabrakło by Ci miejsca.
:mrgreen:

m_a_g
16-05-2024, 16:46
Kable jak najbardziej mają znaczenie, i wpływają na dźwięk. Kabel to zwykły filtr RLC . O kształcie przebiegu tego filtra najbardziej decyduje pojemność i indukcyjność , wynikająca z długości i geometrii kabla. Oraz impedancja stopnia wejściowego wmaka lub pre. Jakość materiału już nie jest tak ważna . Zwłaszcza w zwykłym hi fi.
Proponuje pograć na kablu Kimber, i po tygodniu zamienić na Resona. Jak ktoś nie usłyszy różnicy, to czas sprzedać sprzęt grający... :)
Proponuję poczytać o wzmacniaczach NVA i okablowaniu do nich proponowane przez firmę.
Ciekawym też może się okazać, najlepiej samodzielne przetestowanie Lavardina.


A odnośnie do głośników przypominających meble....
Głośniki jak meble to raczej takie jak Tannoy Turnberry albo Graham LS5/5
Chyba zabrakło by Ci miejsca.
:mrgreen:

Ameryki z tym RLC nie odkrywasz, kończyłem wydział elektryczny na Polibudzie w Poznaniu, a takie rzeczy to były jeszcze w technikum.
Przy czym teoria to jedna sprawa, i oczywiście że każdy rodzaj kabla ma te parametry delikatnie różne. Te różnice wyglądają groźnie tylko na papierze i jako wyniki matematycznych obliczeń we wzorach, bez istotnego, zauważalnego dla człowieka wpływu na to jak grają głośniki. To wszystko zakładając oczywiście że porównujemy dwa kable o porównywalnej grubości i wykonane z miedzi.

Jeżeli Ty słyszysz różnicę pomiędzy markami kabli... cóż, efekt placebo widzę nie do przecenienia. Ale każdemu według potrzeb. Jedni słuchają oczami, inni metkami z nazwą firmy na kablu, a jeszcze inni uszami :-)
Widać musisz mnie dopisać do listy tych którzy powinni sprzedać sprzęt grający, problem w tym że jestem zadowolony z tego jak gra i sprzedawać nie zamierzam, a różnicy między kablami nie słyszę :mrgreen:

PS. Czytanie o wzmacniaczach i kablach do nich proponowanych przez firmy dla audiofilii to trochę tak jak oglądanie kanałów YT ambasadorów Olympusa zachwalających ekwiwalent ogniskowej.



U mnie zmiana kabli była dość słyszalna. Inna rzecz, że stare miały 24 lata i jak się im przyjrzałem, to końcówki już mocno zaśniedziałe. Jak wymieniłem na grubsze (4 mm2) i posrebrzane, to na pewno zyskał bas i góra. Bynajmniej, nie kupowałem jakichś drogich. Kabelek Hicon, za bodajże 64 zł 1 mb.

Nie dziwię się. U mnie wymiana kabli z cieńszych na grube też była słyszalna, głównie dlatego że stare kable były zwyczajnie dużo za cienkie (1.5mm chyba jakoś taki).
No i sama wymiana zaśniedziałych końcówek po 24 latach robi swoje.
Swoją drogą ciekawe też z czego były wykonane Twoje stare kable, jakość miedzi dzisiaj a 24 lata temu może być różna.
61 zł za metr kabla to dla mnie dość drogo, za moje kable płaciłem około 120zł za 15 metrów na szpuli.

cz4rnuch
16-05-2024, 16:50
...A odnośnie do głośników przypominających meble...Wygląda to jak efekt miłości moich niezbyt urodziwych komputerowych pierdziawek z Godzillą :)



...Chyba zabrakło by Ci miejsca.
:mrgreen:Obawiam się, że po jednym rzucie oka na to coś przez moją piękniejszą połowę miejsca na kwadracie zabrakłoby przede wszystkim dla mnie :)

paparapa
16-05-2024, 17:58
Ameryki z tym RLC nie odkrywasz, kończyłem wydział elektryczny na Polibudzie w Poznaniu, a takie rzeczy to były jeszcze w technikum.
Przy czym teoria to jedna sprawa, i oczywiście że każdy rodzaj kabla ma te parametry delikatnie różne. Te różnice wyglądają groźnie tylko na papierze i jako wyniki matematycznych obliczeń we wzorach, bez istotnego, zauważalnego dla człowieka wpływu na to jak grają głośniki. To wszystko zakładając oczywiście że porównujemy dwa kable o porównywalnej grubości i wykonane z miedzi.

Jeżeli Ty słyszysz różnicę pomiędzy markami kabli... cóż, efekt placebo widzę nie do przecenienia. Ale każdemu według potrzeb. Jedni słuchają oczami, inni metkami z nazwą firmy na kablu, a jeszcze inni uszami :-)
Widać musisz mnie dopisać do listy tych którzy powinni sprzedać sprzęt grający, problem w tym że jestem zadowolony z tego jak gra i sprzedawać nie zamierzam, a różnicy między kablami nie słyszę :mrgreen:

PS. Czytanie o wzmacniaczach i kablach do nich proponowanych przez firmy dla audiofilii to trochę tak jak oglądanie kanałów YT ambasadorów Olympusa zachwalających ekwiwalent ogniskowej.




Nie dziwię się. U mnie wymiana kabli z cieńszych na grube też była słyszalna, głównie dlatego że stare kable były zwyczajnie dużo za cienkie (1.5mm chyba jakoś taki).
No i sama wymiana zaśniedziałych końcówek po 24 latach robi swoje.
Swoją drogą ciekawe też z czego były wykonane Twoje stare kable, jakość miedzi dzisiaj a 24 lata temu może być różna.
61 zł za metr kabla to dla mnie dość drogo, za moje kable płaciłem około 120zł za 15 metrów na szpuli.

A ja jestem po teletransmisji. Dziedzina ta zajmuje się przesyłaniem sygnałów na odległość. Także w kablach. :)))
Napisałem że to filtr RLC aby nie komplikować i nie zaciemniać tematu. Tak na prawdę, linie przesyłowe opisuje się szesnastoma ważnymi parametrami mającymi znaczenie na jakość przesyłanego pasma.
Oczywiście kabelki audio z racji długości i zakresu przesyłanego pasma mają łatwiej, ale nie aż tak łatwo jak się powszechnie wydaje.
Dałem Ci na tacy dwa skrajne technologicznie kable, które są inaczej zbudowane co do geometrii i nie tylko. Jeden jest Solid Core. A drugi splecionym "warkoczykiem".
Gdyby zechciało Ci się zobaczyć o czym pisałem, to byś będąc po wydziale elektrycznym nie napisał tego co powyżej. Nie chodzi o marki kabli.
Ale rozumiem ze jesteś zarobiony i nie masz czasu zajmować się pierdołami. :)
To takie dość typowe w tych czasach zachowanie. Mój pogląd jest naj naj naj... :)

Reson tnie górę o około 2 dB. A z kolei Kimber ma wysokie przynajmniej na równym poziomie ze średnicą.
Chyba nie muszę pisać jaką różnicę stanowi 2-3 dB w wysokich tonach. Sugerujesz że tego nie słychać?
Ja się opieram na oficjalnej wiedzy i pomiarach, , a Ty na swoim słuchu. Zmyśle dość kapryśnym. Bo jakość słyszenia nie jest stała. Jest zależna od samopoczucia , pogody , humoru i od tego czy się miało kaca wczoraj czy przed tygodniem.:mrgreen:
Pomiar jest konkretem.

Niestety to co napisałeś w Ps . odbieram jako przejaw ignorancji i niezrozumienia tematu.
Ale wszak wolno Ci. Zwłaszcza że jesteś zadowolony i nie słyszysz różnic w kablach.
Jesteś po prostu szczęśliwszy od tych co słyszą. :)


Ps.
A ten stary kabel t wyrzuciłeś pewnie... Chętnie bym go przygarnął. :)

Ps2
Ten kabel za 120 złociszy to zapewne taki specjalny stop chińskiej alumiedzi. :)))





Wygląda to jak efekt miłości moich niezbyt urodziwych komputerowych pierdziawek z Godzillą :)


Obawiam się, że po jednym rzucie oka na to coś przez moją piękniejszą połowę miejsca na kwadracie zabrakłoby przede wszystkim dla mnie :)


Od razu z Godzillą ... Nie patrz na to... Panie jak to gra... :)
I ile punktów do reputacji.

robin102
16-05-2024, 19:32
Reson tnie górę o około 2 dB. A z kolei Kimber ma wysokie przynajmniej na równym poziomie ze średnicą.
Chyba nie muszę pisać jaką różnicę stanowi 2-3 dB w wysokich tonach. Sugerujesz że tego nie słychać?
Ja się opieram na oficjalnej wiedzy i pomiarach, , a Ty na swoim słuchu. Zmyśle dość kapryśnym. Bo jakość słyszenia nie jest stała. Jest zależna od samopoczucia , pogody , humoru i od tego czy się miało kaca wczoraj czy przed tygodniem.:mrgreen:
:)))








Od razu z Godzillą ... Nie patrz na to... Panie jak to gra... :)
I ile punktów do reputacji.

Tak, tak, popieram, potwierdzam te cechy tych kabelków tylko te wartości w dB jakby to powiedzieć bardzo zawyżone. Podzielił bym te cyferki najmniej przez 5.

. 2 lata wykładów i ćwiczeń z teletransmisją zaliczone mam :) ... nawet jakaś pracę zaliczeniową stanowisko pomiarowe o ile pamiętam robiłem

m_a_g
16-05-2024, 21:21
Widzę że kable to powód to dywagacji nie tylko na tym forum. Całe forum audio jest podzielone w sprawie, połowa ludzi słyszy dramatyczne różnice, druga połowa absolutnie nic :-)
Ja tam zdania nie zmienię, kable dla mnie mają znaczenie trzeciorzędne i nie robią mi różnicy (o ile spełniają standard minimum to jest grubość i rodzaj przewodnika).
Serdecznie pozdrawiam tych kolegów którym rodzaj kabli spędza sen z oczu :-)

cybulski
16-05-2024, 22:26
Plecione są podobno lepsze niż jednolite. Na prądzie się nie znam to nie moja "dziedzina" (jestem IT :) ) ale czytałem że elektrony idą po powierzchni tylko a nie całością przekroju kabla wiec teoretycznie plecionka ma powierzchnię większą chyba, jeśli byłoby w ten sposób.

krzysztofz24
16-05-2024, 22:47
Elektrony, protony, neutrony...tu juz oddzialywania subatomowe na poziomie kwantowym zaraz sie pojawia:-);-)

m_a_g
16-05-2024, 22:57
Warto poczytać, szczególnie końcówkę :-)

https://rms.pl/aktualnosci/sprzet/734-kable-audio-specyfikacja-i-budowa

fafniak
17-05-2024, 06:25
Reson tnie górę o około 2 dB. A z kolei Kimber ma wysokie przynajmniej na równym poziomie ze średnicą.
Chyba nie muszę pisać jaką różnicę stanowi 2-3 dB w wysokich tonach. Sugerujesz że tego nie słychać?

To bardzo ciekawe wyniki. O tyle ciekawe, że ludzie, którzy w tym temacie "siedzą" dość głęboko, także robili pomiary i obliczenia i otrzymywali wyniki na poziomie 0,1-0,5 dB

cybulski
17-05-2024, 06:47
Kupiłem Zonoe na urlopie sluchawki, Sony WH-1000XM5

Mówię jej o teraz będziesz miała od 4hz z dołu a człowiek słyszy od 20hz. A Zona, a słuchu mi to nie popsuje skoro tak mają ? Żona :D

cybulski
17-05-2024, 07:27
Kupiłem Zonoe na urlopie sluchawki, Sony WH-1000XM5

Mówię jej o teraz będziesz miała od 4hz z dołu a człowiek słyszy od 20hz. A Zona, a słuchu mi to nie popsuje skoro tak mają ? Żona :D

Bo włożyła moje stare wyjazdowe Bose QC35II i powiedziała, że też tak chce słyszeć muzykę a nie na jakiś dousznych appla airpodsach pro :)
Ja ogólnie nie lubię słuchać na słuchawkach ale na urlopie to wiadomo, przydaje się bo i nie zawsze ciągam Tuftona. W domu do Maca Mini mam podłączone stare Sony MDR 1R (https://www.sony.pl/electronics/support/wired-headphones-headband/mdr-1r/specifications)
Słuchawek nie wymieniałem nigdy na lepsze, chyba że padną ale te co mam działają mi od lat, więc nie widzę powodów do apgrejdów czy szukania ciągle lepszych nowości. Mam sposób po prostu, na dany moment zakupu kupuję max sprzęt audio w określonym budżecie maksymalizując ratio jakość/cena. Jak dotąd mi się to sprawdza a lat na karku mam trochę :)

cz4rnuch
17-05-2024, 10:38
...Mówię jej o teraz będziesz miała od 4hz z dołu a człowiek słyszy od 20hz...To trochę tak jakbyś żonie powiedział, że biega też poniżej 10 sekund na setkę albo skacze 2,5 metra wzwyż ;) No niektórzy biegają i skaczą, a szczyle w podstawówce tak słyszą. Ale nie starsi panowie i panie, nie zaglądając nikomu w pesel, którzy się wypowiadają w tym wątku. No ok, w średnim wieku. Do których sam także się zaliczam :) Nasze uszy swój peak to miały zapewne kilkadziesiąt lat temu. A potem przyszły choroby, infekcje, zanieczyszczenie hałasem itd. A nawet bez tego organ się zużywa jak zawieszenie samochodu. Tyle, że w przeciwieństwie do zawieszenia nie ma jak tego wymienić. Nie produkujemy już tyle elastyny co za młodu, tracimy rzęski, które nie odrosną. To jest droga w jednym kierunku.

paparapa
17-05-2024, 10:42
Plecione są podobno lepsze niż jednolite. Na prądzie się nie znam to nie moja "dziedzina" (jestem IT :) ) ale czytałem że elektrony idą po powierzchni tylko a nie całością przekroju kabla wiec teoretycznie plecionka ma powierzchnię większą chyba, jeśli byłoby w ten sposób.

Nie są lepsze. Są inne. Podkreślają inne aspekty dźwięku. Tylko, i aż tyle. :)

Skoro piszemy o wpływie kabli na dźwięk, to uważam że nie można analizować kabla na stole pomiarowym. Kabel Wpinamy do systemu. Na jego wejście podajemy sygnał i mierzymy efekt na końcu całego toru.
W kompletnym systemie parametry kabla wchodzą w reakcję z parametrami wejścia i wyjścia łączonych elementów systemu.
Skoro impedancja wyjścia średnio może zawierać się od kilku do kilkuset ohmów. A impedancja wejścia kolejnego stopnia zawierać się może od kilku do kilkuset Kohmów. (Przez grzeczność nie wspomnę o pojemnościach na wejściach.) A dla głośników od ca. 2-16 albo więcej ohma.
To co? To nie ma wpływu na brzmienie.

Wcześniej pisałem o firm NVA. To ciekawy wątek bo uświadamia, że wzmacniacz może mocno reagować na podłączone kable. Co skutkuje zmianą brzmienia lub przegrzewaniem się stopnia końcowego. Z tych powodów chcą, aby ich wzmacniacze grały z kablami głośnikowymi o odpowiednich parametrach. I nie koniecznie ich kablami.
W przeciwnym wypadku można mieć problem z ewentualna gwarancyjna naprawą.

Badanie kabla na stole laboratoryjnym w oderwaniu od systemu, to trochę takie badanie zużycia paliwa przez samochód.... Na hamowni. :)



Warto poczytać, szczególnie końcówkę :-)

https://rms.pl/aktualnosci/sprzet/734-kable-audio-specyfikacja-i-budowa

A jakiś link do faktów , a nie beletrystyki masz?
Bo to trochę jak opowieści z magla. :)

Napisz mi proszę. Dlaczego tak jest, że jak ktoś ma inne zdanie, doświadczenia odbiegające od ogólnych poglądów, to natychmiast u wielu osób włącza się tryb najmądrzejszego i wszystko najlepiej wiedzącego myśliciela, chcącego naprawić chore poglądy odszczepieńca. I chęć sprowadzenia go na "właściwe" tory?
Ba, pojawia się nieładna szydera, a czasem pycha....
Ciekawi mnie Twoja odpowiedź.



To bardzo ciekawe wyniki. O tyle ciekawe, że ludzie, którzy w tym temacie "siedzą" dość głęboko, także robili pomiary i obliczenia i otrzymywali wyniki na poziomie 0,1-0,5 dB
Sam Kimber podaje że jego pasmo jego kabla mieści się w +/- 0.5 dB.
Na wszelki wypadek nie podaje wykresu. Jak w takim razie przełoży się to na cały system?

Jaką według Ciebie najmniejszą zmianę poziomu dźwięku w dB są w stanie usłyszeć ludzie?
I ostatnie pytanie. W jaki sposób szukasz różnic w "graniu" kabli?
Na co zwracasz uwagę? Na balans tonalny, wielkość sceny, wypchnięcie czy wycofanie sceny czy wokalu, a może przestrzenność lub "krawędzie " źródeł dźwięku?





Kupiłem Zonoe na urlopie sluchawki, Sony WH-1000XM5

Mówię jej o teraz będziesz miała od 4hz z dołu a człowiek słyszy od 20hz. A Zona, a słuchu mi to nie popsuje skoro tak mają ? Żona :D

Przezorność to bardzo pożądana cecha. :)

cybulski
17-05-2024, 10:42
Żona jest młodsza ode mnie, słyszy więcej. Często mi mówi, że nie słyszę co ona mówi a mówiła, że "to i tamto mamy ustalone wspólnie" :D

paparapa
17-05-2024, 10:48
To trochę tak jakbyś żonie powiedział, że biega też poniżej 10 sekund na setkę albo skacze 2,5 metra wzwyż ;) No niektórzy biegają i skaczą, a szczyle w podstawówce tak słyszą. Ale nie starsi panowie i panie, nie zaglądając nikomu w pesel, którzy się wypowiadają w tym wątku. No ok, w średnim wieku. Do których sam także się zaliczam :) Nasze uszy swój peak to miały zapewne kilkadziesiąt lat temu. A potem przyszły choroby, infekcje, zanieczyszczenie hałasem itd. A nawet bez tego organ się zużywa jak zawieszenie samochodu. Tyle, że w przeciwieństwie do zawieszenia nie ma jak tego wymienić. Nie produkujemy już tyle elastyny co za młodu, tracimy rzęski, które nie odrosną. To jest droga w jednym kierunku.

Masz rację. Po dwudziestce już jest spadek formy. :)
Może więcej kolagenu trzeba spożywać. :)
No wiesz... setę i galaretę.. :)

- - - - kolejny post - - - - - -


Żona jest młodsza ode mnie, słyszy więcej. Często mi mówi, że nie słyszę co ona mówi a mówiła, że "to i tamto mamy ustalone wspólnie" :D

Myślę że taka głuchota nie dotyczy tylko Ciebie. :)

cz4rnuch
17-05-2024, 10:53
Żona jest młodsza ode mnie...Ale już pełnoletnia?

esperal
17-05-2024, 14:11
Widzę że kable to powód to dywagacji nie tylko na tym forum. Całe forum audio jest podzielone w sprawie, połowa ludzi słyszy dramatyczne różnice, druga połowa absolutnie nic :-)
Ja tam zdania nie zmienię, kable dla mnie mają znaczenie trzeciorzędne i nie robią mi różnicy (o ile spełniają standard minimum to jest grubość i rodzaj przewodnika).
Serdecznie pozdrawiam tych kolegów którym rodzaj kabli spędza sen z oczu :-)Ta połowa słysząca dramatyczne różnice, w ślepych testach już niestety nic nie słyszy ;-)

fafniak
17-05-2024, 14:43
Sam Kimber podaje że jego pasmo jego kabla mieści się w +/- 0.5 dB.
Na wszelki wypadek nie podaje wykresu. Jak w takim razie przełoży się to na cały system?

Jaką według Ciebie najmniejszą zmianę poziomu dźwięku w dB są w stanie usłyszeć ludzie?



Na dane firm kablarskich nie zwracam już uwagi i nie sądzę, aby trzeba było wyjaśniać "dlaczego"

Badałem sobie jakie różnice słyszę. Niestety nie pamiętam już wyników. Przestałem się tym "jarać" :)
Chcesz ładować kasę w kable- ładuj :)

m_a_g
17-05-2024, 15:34
Ta połowa słysząca dramatyczne różnice, w ślepych testach już niestety nic nie słyszy ;-)

Wiem o tym bardzo dobrze :-) Dlatego bawi mnie że dorobiono do tego ideologię że ślepe testy są niewiarygodne bo te "subtelne różnice" można usłyszeć dopioero po tygodniach odsłuchu. No jak to nie jest efekt placebo i marketing producentów / sprzedawców kabli to ja nie wiem co to jest :p

robin102
17-05-2024, 16:40
I jak zwykle w którymś momencie niesłyszący wmawiają słyszącym, że oni nie słyszą, bo przecież niesłyszący nie słyszą, to słyszący nie mają prawa słyszeć :D Ktoś płaci niesłyszącym ? bo słyszącym nikt, czyli robią to bezinteresownie, czyli z zazdrości albo zawiści, że tamci słyszą, a ci nie słyszą więcej :D

m_a_g
17-05-2024, 17:05
I jak zwykle w którymś momencie niesłyszący wmawiają słyszącym, że oni nie słyszą, bo przecież niesłyszący nie słyszą, to słyszący nie mają prawa słyszeć :D Ktoś płaci niesłyszącym ? bo słyszącym nikt, czyli robią to bezinteresownie, czyli z zazdrości albo zawiści, że tamci słyszą, a ci nie słyszą więcej :D

Problem polega na tym, że Twoi "słyszący" w ślepych testach sami nie słyszą. A jeżeli oni nie słyszą bez patrzenia na metkę na kablu, to niestety nikt za nich tego nie zrobi :-)

!AGresT
17-05-2024, 18:19
Nie znam się, więc się wypowiem.
Należę do tych, którzy słyszą różnice w kablach głośnikowych. Mam trzech kumpli audiofilów (takich serio serio, m.in. twórcę marki Super Sound Device) i miałem okazję uczestniczyć w wielu odsłuchach. Tak, potrafią być wyraźne różnice w brzmieniu między kablami, mających na papierze takie same parametry.
Inną sprawą jest, że powyżej pewnego poziomu nie ma lepiej/gorzej, tylko inaczej. Kwestia, co kto lubi i czego oczekuje. Ale różnice są.

Podam pewne porównanie z mojej zagrody. Struny gitarowe. Kawałek drutu bez, lub z oplotem o takich samych parametrach, a brzmień mnogość.

Skąd to się bierze, dlaczego tak jest? Nie mam pojęcia. Podejrzewam magię ( dla mnie elektryczność nie jest dziedziną fizyki, jeno magii), ale trudno się mówI, żyć trzeba.
I też nie ma ( powyżej pewnej półki) lepszych czy gorszych, są różne. Znam gitarzystów, którzy kompletują zestaw z pojedynczych strun różnych producentów.

fafniak
17-05-2024, 18:36
Ja zawsze powtarzam, że żeby takie słowa napisać, trzeba wziąć udział w podwójnej ślepej probie. Potwierdzicie w niej "granie kabli" - luz :) .

robin102
17-05-2024, 18:38
Problem polega na tym, że Twoi "słyszący" w ślepych testach sami nie słyszą. A jeżeli oni nie słyszą bez patrzenia na metkę na kablu, to niestety nikt za nich tego nie zrobi :-)
Nie znam takich a 40 lat się w tym audiofilskim szambie grzebię. Jeśli tylko kabel jest jedną jedyną zmienną w systemie to moi koledzy czy nawet ja stary dziad słyszę rożnie np między kablami interkonektowymi.

- - - - kolejny post - - - - - -



I też nie ma ( powyżej pewnej półki) lepszych czy gorszych, są różne.... To jest bardzo cenna uwaga, kable modulują dźiwęk, nie polepszają, a zmieniają, jednym to podchodzi innym podchodzi inny kabel.

m_a_g
17-05-2024, 18:39
Mam trzech kumpli audiofilów (takich serio serio, m.in. twórcę marki Super Sound Device) i miałem okazję uczestniczyć w wielu odsłuchach. Tak, potrafią być wyraźne różnice w brzmieniu między kablami, mających na papierze takie same parametry.


Kurde, faktycznie chyba magia. Jeden kolega skupia się na parametrach kabli (RLC). To jeszcze mogę zrozumieć, bo tu różnice mają prawo być, nawet jeżeli tylko teoretycznie bo w praktyce niesłyszalne.
Ale żeby być takim audiofilem aby słyszeć różnice pomiędzy kablami o identycznych parametrach, to mi szczęka opadła.
Czy kolor oplotu też ma znaczenie? Np. jasny kabel - gra jaśniej, a ciemny kabel - więcej basu?
Ja w każdym razie wymiękam i odpadam z tej dyskusji, za wysokie audiofilskie progi jak na mnie, idę słuchać radia :-)

Ligo
17-05-2024, 18:40
Z jednej strony zazdraszczam Wam tych rozkmin, a drugiej nie. Z racji zajęcia mam niestety typowy ubytek słuchu na pewnej częstotliwości, więc mnie osobiście już sprawa nie dotyczy.;-)

Za to miło popatrzeć, jak dawno temu robili sprzęty, kiedy miało być dobrze, a nie tanio...

https://youtu.be/OyEcF87-8-g?si=Dp32Os_F91NpxoWD&t=243

!AGresT
17-05-2024, 19:30
Kurde, faktycznie chyba magia.

Też tak uważam, chociaż ja to akurat już elektryczność uważam za dziedzinę magii, nie fizyki.
Też długo nie wierzyłem, że to możliwe. Sam mam jeno monitory Edifiera za 350 zł.
Jednak doświadczyłem tego (razem z moimi dzieciakami, o lepszym słuchu).

Co do ślepych testów, to o czym rozmawiamy?
Czy mamy rozpoznać, że zmieniono kable, czy podać markę i stop, z którego są zrobione?
A serio, są kable między którymi różnice są niezauważalne, a są takie, że słychać.

Odniesie się ktoś do mojego porównania do strun?
Zwykły kawałek drutu i jest różnica.
I nie, wcale nie jest tak, że droższe to lepsze. Jednocześnie każdemu pasują inne. Lepsze? Nie, znów inne.

cz4rnuch
17-05-2024, 19:49
Z jednej strony zazdraszczam Wam tych rozkmin, a drugiej nie...Obecnie jestem w fazie rozkminiania jakiego koloru kefy lsxy dobrać do mojego pokoiku z kompem. Pod kolor oczu mojej panny, a może kanapy? Jezu. Odnośnie tych kabelków to jak już wcześniej napisałem, choć też się nie znam, w pewnym wieku te kable to sobie chyba trzeba nawinąć na uszy i prąd puścić by coś poczuć. Ale ostatnio widziałem taki fajny klip z kanału jak dla mnie rozrywkowego, odnośnie kabli zasilających. I faktycznie wyszła różnica między tanimi a drogimi. Tanie grały głośniej :) (oczywiście sam eksperyment do dupy)


https://www.youtube.com/watch?v=im1aKrc3A6E

A już tak bardziej na serio to każdy sceptyk, za którego się uważam, powinien równie sceptycznie podchodzić do własnych osądów. I przyjąć do wiadomości, że sam również może się mylić. Jedno z czym się nie zgadzam to z taką argumentacją, że skoro ktoś coś słyszy to znaczy, że ci co mu nie wierzą muszą być głusi. Nikomu wmawiać nie będę, że ma omamy słuchowe, ale takie epizodyczne dowody zasadniczo sprawy nie przesądzają. Tak samo może działać autosugestia. To są zbadane mechanizmy i działają tak samo jak dajmy na to placebo, które nie ma substancji leczącej a leczy. To oczywiście tylko jeden z możliwych scenariuszy. Drugi to taki, że kable robią różnice. Tyle, że jeśli to prawda to nigdy się tego nie potwierdzi. Te dyskusje trwają już dziesiątki lat i skoro nadal ten światek jest tak podzielony to znaczy, że nie ma przekonujących dowodów ani za ani przeciw.

fafniak
17-05-2024, 20:41
Co do ślepych testów, to o czym rozmawiamy?
Czy mamy rozpoznać, że zmieniono kable, czy podać markę i stop, z którego są zrobione?



W najprostszej wersji chodzi tylko o zmianę
Co do reszty to poczytaj dlaczego dobrze jest aby to był podwójnie ślepy test. Zjawiska komunikacji pozawerbalnej są tu jednym z elementów

esperal
17-05-2024, 21:13
To raczej ci uważający, że słyszą różnice w kablach powinni być w stanie udowodnić swoje twierdzenia. Producenci sprzedający za masakryczne pieniądze swoje miedziane kable z marketingową propagandą rozpisaną na trzy strony a4 też powinni umieć udowodnić to co teoretycznie słyszą, i osobiście nie interesuje mnie za bardzo jakie to są różnice. W ślepym teście powinni wskazać tylko który kabel aktualnie gra, czyli na 10 zmian kabli wskazać przynajmniej 6 razy prawidłowy produkt. Przecież gdyby takie różnice udało się faktycznie rozpoznać to stado naiwnych zasilających konta producentów jeszcze bardziej by się powiększyło. Przez tyle lat nikt jednak tego nie zrobił, dlaczego?

cz4rnuch
17-05-2024, 21:44
Skoro producenci masakrycznie drogich kabli je sprzedają to po co przekonywać przekonanych? Marnowanie zasobów :) Poza tym uważasz, że takie doświadczenie by wątpiących przekonało (nieważne z której strony barykady)? Z tego co widzę to takie próby były. I tak zawsze będą próby podważania czy to metodologii czy też intencji. To z tymi kablami to trochę taka nauka magiczna. I to, że tak jest jest z korzyścią dla wszystkich. Dla producentów i dla klientów. Jeśli ktoś uważa, że słyszy różnice, niezależnie od tego czy tak jest czy nie to chętnie kupi coś lepszego a producenci chętnie mu to coś lepszego sprzedadzą. Nawet gdyby tę ślepą próbę zastąpić doskonalszą od ucha ludzkiego i w 100% obiektywną aparaturą, takie próby z tego co widzę także można odnaleźć to i tak znajdą się tacy, którzy zależnie od wyniku nie dadzą temu wiary. Płaskoziemcy nie przekonasz do kulistości zdjęciami satelitarnymi czy nawet lotem rejsowym samolotem gdzie tę krzywiznę już widać (na to też mają wytłumaczenie). Z drugiej strony agnostyka nie przekonają nawet udokumentowane cuda. Ja ostatnio bardzo polubiłem artykuły i klipy o sprzęcie audio. Tu wszystko jest takie ezoteryczne, opisy brzmień kwieciste jak u Mickiewicza, pasję widać, słychać i czuć.

robin102
17-05-2024, 21:55
To raczej ci uważający, że słyszą różnice w kablach powinni być w stanie udowodnić swoje twierdzenia.? ale po co, słyszą sobie i są zadowoleni

cz4rnuch
17-05-2024, 21:58
Dokładnie. Mnie kawa lepiej smakuje z ładnej filiżanki choć ciężko byłoby mi przekonać wątpiących, że ta faktycznie wpływa na smak kawy :)

Ligo
17-05-2024, 22:07
Coś może być na rzeczy. Ja też mam swój ulubiony kubek do kawy (chiński) i z innego nie piję, bo mi nie smakuje.
W końcu odbieramy pasmo częstotliwości dżwiękowych, tak samo jak i widzialnych, w dość wąskim, ograniczonym zakresie. A co jeszcze jest poza? Może kubki też mają jakieś swoje pasma? ;-)

krzysztofz24
17-05-2024, 22:17
Tak czytam czasem ten watek, wlasnei zaczelo sie voodoo;-)


Dokładnie. Mnie kawa lepiej smakuje z ładnej filiżanki choć ciężko byłoby mi przekonać wątpiących, że ta faktycznie wpływa na smak kawy :)
Nie wplywa, filizanka w zadem sposob nie reaguje z kawa. Fakt!. Jesli stawiasz teze ze wplywa, to na tobie spoczywa obowiazek jej udowodnienia.
Ale...wplywa na twoj proces smakowania kawy ladna filiznka:-). Tak jak lepiej bedzie smakowac jak poda ta kawe ladna kelnerka z usmiechem a nie wredna i z fochem;-)

Co do kabli, to jest bardzo proste do udowodnienia. Wchodzi ktos do pomieszczenia ze sprzetem grajacym gdzie jedyna zmienna jest kabel (ktos podmienia). Ma wskazac czy kabel zostal zmieniony czy nie i jesli tak to na jaki.
Obstawiam wynik 50/50 na duzej probie, zgodnie z rozkladem gaussa. (To jak z rzutem moneta, w wiekszej ilosci rzutow wypadnie wynik 50 na 50 reszka-orzel).
Czyli tej badanej osobie wydaje sie ze slyszy roznice:-).
Taka jest prawda.

Ofc bardzo pradwopodbne ze dana, badana osoba zastosuje mechanizm wyparcia;-)

Autosugestia, voodoo itp.

cz4rnuch
17-05-2024, 22:27
W sumie to może nie przez filiżankę a przez wyprostowanego pinky'iego :) (bez skojarzeń proszę).

robin102
17-05-2024, 22:35
Wchodzi ktos do pomieszczenia ze sprzetem grajacym gdzie jedyna zmienna jest kabel (ktos podmienia). Ma wskazac czy kabel zostal zmieniony czy nie i jesli tak to na jaki.

Taki test ma sens jeśli system i pomieszczenie oraz dana muzyka jest doskonale znana osobie wpuszczonej w maliny takiego testu. Słuch to jak każdy zmysł uczy się, rozwija się, przyzwyczaja się. Małe zmiany w brzmieniu nieuchwytne dla osoby nie znającej sygnatury danego systemu są jak najbardziej uchwytne dla człowieka wsłuchanego w dany sprzęt i akustykę pomieszczenia. Oczywistym jest, że kable modulują brzmienie w bardzo, bardzo minimalny sposób ale często wystarczający do zadowolenia danego osobnika :) ..... modulują , a nie poprawiają, poprawiają dla tych dla których po zmianie brzmienia systemu się ta zmiana podoba , łot i tyle

krzysztofz24
17-05-2024, 22:50
Taki test ma sens jeśli system i pomieszczenie oraz dana muzyka jest doskonale znana osobie wpuszczonej w maliny takiego testu(...)

Dlaczego maliny, zakladamy jasne i przejrzyste zasady. Ktos slyszy albo nie slyszy, Jak twierdzi ze slyszy, to niech to wykaze:-) Bo jak jest wsluchany w sprzet to wychwyci a jak nie to nie bardzo?

Smiem twierdzic, ze nawet jakby dana osoba, caly poprzedni dzien spedzila w tym pomieszczeniu to i tak wynik bylby 50/50...

robin102
17-05-2024, 23:49
Bo jak jest wsluchany w sprzet to wychwyci a jak nie to nie bardzo?... Dokładnie tak, bo to jest taka sama skala zmian jak olej lekkobieżny w silniku w którym przybywa 0,5 KM :) a może nawet i jeden cały koń przy 150 KM standardowych.

esperal
17-05-2024, 23:55
Wykryć dodatkowe pół konia przy 150 koniach standardowych jest co najmniej imponujące. Szacunek:grin:

robin102
18-05-2024, 00:22
Wykryć dodatkowe pół konia przy 150 koniach standardowych jest co najmniej imponujące. Szacunek:grin:
MYŚLĘ, ŻE JAK NP PRODUCENT AKCESORYJNYCH WYDECHÓW lEO vINCE PISZE W INSTRUKCJI SWEGO PRODUKTU, ZĘ MOC MOZE WZROSNAĆ 0,5 km A MOMENT OBROTOWY O 1NM TO JEST TO DO WYCZUCIA :) PRZY SILNIKU 120 KM..... SORKI, ZE DUŻYMI LITRAMI, ALE COŚ MI SIĘ ZABLOKOWŁAO

krzysztofz24
18-05-2024, 00:26
Capslock sie zablokowal;-)

Robin, jak skoncze OT, to w koncu watek audio.

Ale 150km i wyczuc 0,5Km?
Toz przyjmuje sie ze 1% to błąd pomaru na hamowni np...czyli 1,5Km a tu 0,5 czyli 0,33% roznicy.

cybulski
18-05-2024, 02:16
Lepiej 175KM w MINI Cooper S niż w dużym aucie.

!AGresT
18-05-2024, 05:51
Przypomniało mi się, jak kolega zaczął się wkręcać w audio. Najpierw kupił grubą skrętkę w elektrycznym i kolumny mu ożyły. Po pewnym czasie szarpnął się na jakieś wypasione markowe i po dwóch dniach je oddał, bo brzmiało gorzej niż na tych zwykłych. Ale nie można powiedzieć, że nie było różnicy :)

Ze słuchaniem muzyki jest jak z widzeniem kolorów. Dla jednego jest fajny, niefajny i ten inny, a dla drugiego cała gama.
Współpracowałem kiedyś z firmą sprzedającą wszystko do paznokci. Mieli prawie 400 kolorów lakierów, z czego 120 to były odcienie czerwonego. Jak zmienili dostawcę, to mimo tego samego numeru RAL były zwroty od klientek, bo to inny odcień jest.

!AGresT
18-05-2024, 08:07
Refleksja mnie naszła.
Jak wspomniałem, mam, mimo wieku, dobry słuch i niezły wzrok. Jednak w kwestii smaku jestem laikiem. Lubię dobrze zjeść, lecz nie wyobrażam sobie, żebym mógł rozróżnić jakiej oliwy czy pesto użyto do dania. A obracam się w hiszpańskim środowisku i oni to potrafią. Tak, rozróżniają jaką oliwę czy pesto dodano. Czyli powinienem powiedzieć, że to voodoo i wpływ lobby oliwnopestowego? Bo ja nie nie rozróżniam, więc różnica nie istnieje? Tak mówicie.
Tak sobie myślę, że w dużej mierze, poza predyspozycjami, jest to kwestia praktyki. Jestem muzykiem, choć amatorem i w miarę świadomie słucham od ponad 40 lat. Polecam posłuchać audycji Trybunał Płytowy w Dwójce, jakie niuanse potrafią wychwycić w wykonaniach ludzie, którzy się muzyką zajmują. Fascynujące! Ja połowy tego nie słyszę. I co, mam powiedzieć, że voodoo i są na pasku wytwórni płytowych i filharmonii?
Jesteśmy różni. Różnie odczuwamy świat i inaczej doświadczamy. Ludzie którzy tworzą perfumy rozróżniają dziesiątki zapachów, o których istnieniu nigdy nie będziemy mieli pojęcia. Znów voodoo? Przecież dla nas pachnie albo śmierdzi, więc na pewno coś ściemniają.

Rozpisałem się, ale zaczyna mnie poważnie irytować podejście, że jeżeli ja nie czuję czegoś, to znaczy, że to nie istnieje.
Całkiem niedawno ludzkość uważała, że to jakiś bóg napierdala piorunami a elektryczność była magią. Być może po prostu jeszcze nie wiemy w jaki sposób i co wpływa na różnicę w brzmieniu zależną od kabli. Ale to, że nie wiemy, nie jest jednoznaczne z tym, że to nie istnieje.

fafniak
18-05-2024, 09:41
Refleksja mnie naszła.
Jak wspomniałem, mam, mimo wieku, dobry słuch i niezły wzrok. Jednak w kwestii smaku jestem laikiem. Lubię dobrze zjeść, lecz nie wyobrażam sobie, żebym mógł rozróżnić jakiej oliwy czy pesto użyto do dania. A obracam się w hiszpańskim środowisku i oni to potrafią. Tak, rozróżniają jaką oliwę czy pesto dodano. Czyli powinienem powiedzieć, że to voodoo i wpływ lobby oliwnopestowego? Bo ja nie nie rozróżniam, więc różnica nie istnieje? Tak mówicie.


Rozpisałem się, ale zaczyna mnie poważnie irytować podejście, że jeżeli ja nie czuję czegoś, to znaczy, że to nie istnieje.
Całkiem niedawno ludzkość uważała, że to jakiś bóg napierdala piorunami a elektryczność była magią. Być może po prostu jeszcze nie wiemy w jaki sposób i co wpływa na różnicę w brzmieniu zależną od kabli. Ale to, że nie wiemy, nie jest jednoznaczne z tym, że to nie istnieje.

Sekundę...
Struny mają różną budowę, twardość itd. - różnice w wydawanym dźwięku są mierzalne i nagrywalne. Da się to po prostu udowodnić
Oliwy, jak sądzę, także da się przeanalizować od strony chemicznej. Jest to do udowodnienia.
Natomiast to, że druty mają różną budowę, co jest faktem, nie oznacza, że można w sposób niepodważalny udowodnić wpływ na dźwięk przy różnych częstotliwościach. Kwestie pomiarów są problematyczne, bo z tego co pamiętam, największe różnice zarejestrowano na poziomie 0,1 dB do 0,5 dB (trzeba by to zweryfikować czy ja nie pomyliłem "wielkości problemu" czy to nie było 0,01 do 0,05) ta większa różnica była wykazywana przy jakiś koszmarkach produktowych. Do tego dochodzi kwestia "co człowiek jest w stanie usłyszeć" przy próbie wychwycenia zmiany.
Na to nakładają się dziesiątki ślepych testów, które ludzie przeprowadzili i o ile pamiętam w żadnym z tych prawidłowo przeprowadzonych, nikt nie dokonał cudu słyszenia. Ja wiem, że trudno przyjąć to świadomości to, że to co mamy między uszami jest fantastycznym komputerem, który pomaga analizować impulsy, ALE I DORABIAĆ zarówno interpretację jak i TWORZYĆ nieistniejące obrazy i dźwięki i odczucia.
Teraz troszke z innej beczki ale nadal sprawa dotyczy mózgu :)
Nie wiem, czy tu na forum opisywałem wykład pewnego polskiego profesora, który przeprowadzał szereg eksperymentów dotyczących widzenia.
Jeden z nich opierał się na oglądaniu obrazu. To był portret jakiejś kobiety. Zadziwiające było to jak różnie ludzie odbierali ten portret w sposób bardzo różny. Jedni widzieli piękną kobietę a inni wręcz brzydką "trupowatą" postać. Postanowiono sfotografować obraz poprzez filtry czerwony, zielony, żółty i niebieski. Tym którzy robili w fotografii analogowej, coś powinno już świtać :)
Okazało się że przy którymś z filtrów na obrazie faktycznie pokazała się prawie trupia postać. Gdzies tam w mózgu jest coś w rodzaju filtru który nakłada taki zintepretowany/przefiltrowany obraz na to co widzimy w kolorze.

Edytka. To udało się zaobserwować i zarejestrować.
Niestety z kablami i ich wpływem na dźwięk vs możliwości rejestrowania tych zmien przez człowieka, nie ma tak różowo ;)
Mało tego "złotousi" czasem twierdzą ze są zmiany mimo tego że urzadzenia rejestrują 0 różnicy. Urządzenia które są znacznie bardziej czułe i selektywne niz ludzkie ucho...

Rafał_Sz
18-05-2024, 10:01
Nie wplywa, filizanka w zadem sposob nie reaguje z kawa.

1. No, nie reaguje. I to jest pierwsza sprawa mająca wpływ na smak kawy. Szkliwo na porcelanie nie posiada mikropęknięć i nie "wchłania" obcych smaków które mogły by dostawać się do gorącego napoju. Jest to wynik wypalania porcelany w bardzo wysokiej temperaturze. Porcelana jest tak mocno spieczona, że jest jedynym rodzajem ceramiki przez którą przenika światło. Wystarczy porcelanowy spodek skierować np. na lampę żeby to zaobserwować. W ten sposób łatwo odróżnić porcelanę od porcelitu czy kamionki.

2. Porcelanowa filiżanka ma dużo cieńsze ścianki, a więc zabiera mało ciepła od naparu, zwłaszcza jak parzy się kawę do ciepłego naczynia.

3. Kształt filiżanki. Stosunkowo duża powierzchnia względem ogólnej pojemności. Pomaga to w odczuciach węchowych. Podczas picia z filiżanki więcej i lepiej wąchamy. A bez węchu nie ma smaku.

4. Górna krawędź. Jeśli weźmie się jakąkolwiek filiżankę z prawdziwej porcelany, to będzie ona miała lekko szorstki górny rant. Wystarczy przejechać po nim palcem żeby to wyczuć. Wynika to z procesu technologicznego i jest niejako efektem ubocznym. Podczas picia powoduje to delikatne roztarcie na ustach olejków eterycznych i innych składników mających wpływ na smak.

5. Autosugestia. Wspólna cecha z niektórymi klamotami audio. Coś co jest ładne, drogie i wyjątkowe "musi" być dobre.

To pisałem ja, były ceramik uzależniony od kawy. ;)

EOT

!AGresT
18-05-2024, 13:01
Tak, jak minimalnie różnią się struny, ta sama grubość i rodzaj stopu, produkowane przez różnych producentów, tak różnią się kable.
Może mierzymy nie te parametry, które są istotne i po prosu nie wiemy co mierzyć?
Powtórzę: to, że nie wiemy, jak zmierzyć różnicę i na czym ona polega, nie jest dowodem na jej nieistnienie.

fafniak
18-05-2024, 13:59
Wybacz - jeżeli zgadza się widmo dźwięku to, czego ty chcesz jeszcze szukać?

Słyszałeś o "null-test" ?

!AGresT
18-05-2024, 14:25
Odpowiadasz, jakbyś nie czytał moich postów.
Nie wiem, czego nie mierzymy, ale istnieje możliwość, że taki parametr istnieje.
Ja się długo z kablowania śmiałem, aż kolega postanowił mi te różnice pokazać. I udało mu się, Mino, że byłem bardzo sceptycznie nastawiony.
I tyle. Dalsza dyskusja sprowadza się do odbijania piłeczki. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać, nie sprzedaję kabli.

m_a_g
18-05-2024, 14:35
Czyli to taka ezoteryczna dyskusja wykraczająca poza ramy współczesnej nauki :-)
Ja mogę dla Ciebie zdefiniować ten "niemierzalny" parametr - to się fachowo nazywa "marża producenta / sprzedawcy", jest opisane w podręcznikach do fizyki kwantowej...tfu, znaczy, marketingu ;-)

fafniak
18-05-2024, 14:37
Odpowiadasz, jakbyś nie czytał moich postów.
Nie wiem, czego nie mierzymy, ale istnieje możliwość, że taki parametr istnieje.


Również odniosłem wrażenie że nie czytasz(w całości) moich postów.

Ja nie wiem co dzieje się w twojej głowie w czasie słuchania. Ty nie wiesz co w mojej i tyle.
Problem w tym że pomiary niezbyt zgadzają się z "waszymi" wrażeniami.
A sposoby pokazywania zabawek przez audiofili znam i wybacz ale to marny argument.

- - - - kolejny post - - - - - -


Czyli to taka ezoteryczna dyskusja wykraczająca poza ramy współczesnej nauki :-)
Ja mogę dla Ciebie zdefiniować ten "niemierzalny" parametr - to się fachowo nazywa "marża producenta / sprzedawcy", jest opisane w podręcznikach do fizyki kwantowej...tfu, znaczy, marketingu ;-)

Mogę przytoczyć moją rozmowę na temat kolumn, które spodobały mi się na ałdioszoł.

!AGresT
18-05-2024, 15:10
I tymi optymistycznymi akcentami kończymy próżną dyskusję kablową.

Aby nie pozostać w dźwięczącej pustce, proponuję na możliwie dobrych ustawieniach posłuchać ostatniej płyty Janerki, Gipsowy odlew falsyfikatu.
Poza niezaprzeczalną jakością artystyczną, ta płyta jest genialnie wyprodukowana.
Polecam.
A jeszcze bardziej polecam koncerty, klasa premium!

robin102
18-05-2024, 17:00
Czyli to taka ezoteryczna dyskusja wykraczająca poza ramy współczesnej nauki :-)
Ja mogę dla Ciebie zdefiniować ten "niemierzalny" parametr - to się fachowo nazywa "marża producenta / sprzedawcy", jest opisane w podręcznikach do fizyki kwantowej...tfu, znaczy, marketingu ;-)
Czyli wszystko jasne, chodzi o pieniądze. Ci co słyszą mogą wydać aby słyszeć, a Ci co nie słyszą zmian po wprowadzeniu takiego czy innego kabla zazdroszczą tym co mogli wydać pieniądze i im wmawiają, że nie słyszą. Znamienne jest też to, że Ci co nie słyszą zazwyczaj atakują tych słyszących, że oni słyszą, a to nie jest możliwe, bo niesłyszący nie słyszą to jak słyszący mogą słyszeć ? :) . W odwrotną stronę jakoś nie doświadczyłem przekonywań i nie zaobserwowałem. Słyszący mają głęboko w dooopie, że ktoś nie słyszy i jego sprawa, jego problem, nikogo nie indagują, nie przekonują. Czyli bardzo upraszczając Ci niesłyszący chcą wmówić słyszącym, że są guuupi :D
Ludzie co z Wami kurde. Zajmijcie się swoim niesłyszeniem, a nie naszym słyszeniem :P

August68
18-05-2024, 17:44
I tymi optymistycznymi akcentami kończymy próżną dyskusję kablową.

Aby nie pozostać w dźwięczącej pustce, proponuję na możliwie dobrych ustawieniach posłuchać ostatniej płyty Janerki, Gipsowy odlew falsyfikatu.
Poza niezaprzeczalną jakością artystyczną, ta płyta jest genialnie wyprodukowana.
Polecam.
A jeszcze bardziej polecam koncerty, klasa premium!

No wreszcie jakiś merytoryczny głos w dyskusji ;-)
Ostatnia płyta jest rewelacyjna, ale jednak najbardziej przebojowa chyba pozostanie "Historia podwodna".
Janerka ostatnio w "Stodole" - genialny koncert. A przeciez 71 lat na karku...
Lech obiecał, że jeszcze wróci do Warszawy na koncert - trzeba pilnować i BYĆ!!!!

cz4rnuch
18-05-2024, 18:12
Chcemy Lecha nie Wojciecha.

robin102
18-05-2024, 20:18
Dziś mija równe 60 Lat !!! jak Ci slyszący to nagrali :) ... otwórzymy piwo aby lepiej slyszec

https://youtu.be/4-43lLKaqBQ?si=tIvoIFMzZNO-ev_e

fafniak
18-05-2024, 20:37
Grali na specjalnych kablach?
Czy bezpiecznikach?

August68
18-05-2024, 21:00
Dziś mija równe 60 Lat !!! jak Ci slyszący to nagrali :) ... otwórzymy piwo aby lepiej slyszec

https://youtu.be/4-43lLKaqBQ?si=tIvoIFMzZNO-ev_e

No coraz lepiej - jak dla mnie - się tu dzieje :-)
Animalsi na mojej prywatnej liście są z tym kawałkiem w TOP10.

Kolekcjoner
19-05-2024, 00:03
I tymi optymistycznymi akcentami kończymy próżną dyskusję kablową.

Aby nie pozostać w dźwięczącej pustce, proponuję na możliwie dobrych ustawieniach posłuchać ostatniej płyty Janerki, Gipsowy odlew falsyfikatu.
Poza niezaprzeczalną jakością artystyczną, ta płyta jest genialnie wyprodukowana.
Polecam.
A jeszcze bardziej polecam koncerty, klasa premium!

Jak już jesteśmy przy koncertach to tu jest dopiero jazda. Setki metrów kabli, bywa że np. głośnikowe mają po 30 i więcej metrów i jak to wszystko odsłuchać ;)... A jeszcze technicy idą na skróty i np. w biampie podłączają wszystko jednym poczwórnym kablem, a nie dwoma różnymi np. o różnym kącie skręcenia poszczególnych żył miedzi ;)..
Ktoś tu wspominał że usłyszał różnicę jak zmienił przekrój kabla - o jakich tu mowa mocach że to słyszycie?

!AGresT
19-05-2024, 05:58
Janerka ostatnio w "Stodole" - genialny koncert.

Oj tak. Kilka razy się poryczałem, emocje były niezwykle. Trochę żal, że z nowej płyty tylko cztery kawałki zagrał. Jednak na wcześniejszym koncercie w Lutosławskim, przed wydaniem płyty, mówił, że są tak zaaranżowane, że nie będzie się dało ich grać na koncertach :)

- - - - kolejny post - - - - - -


Chcemy Lecha nie Wojciecha.

Ej, od Wagla to Ty się odstosunkuj.

jo44
19-05-2024, 07:43
Grali na specjalnych kablach?

Akurat tutaj, jak widzę, bez kabli. :grin:

cybulski
19-05-2024, 08:04
Oj tak. Kilka razy się poryczałem, emocje były niezwykle. Trochę żal, że z nowej płyty tylko cztery kawałki zagrał. Jednak na wcześniejszym koncercie w Lutosławskim, przed wydaniem płyty, mówił, że są tak zaaranżowane, że nie będzie się dało ich grać na koncertach :)

- - - - kolejny post - - - - - -



Ej, od Wagla to Ty się odstosunkuj.

Raz w Kazimierzu był koncert tam w ruinach na górze. No Czad. Ciary miałem. A jeszcze jako before grała jakas grupka jazoowa młodych. Wtedy się chyba na poważnie zakochałem w jazzie. Było to chyba w okolicach 2007. Daty dokładnej nie pamiętam musiałbym po fotach sprawdzić.

!AGresT
19-05-2024, 10:42
Z moimi kumplami audiofilami największy kłopot jest, że można z nimi rozmawiać o sprzęcie, lecz o muzyce nie bardzo.
Jeśli już, to jak wydane, jakie brzmienie i inne technikalia a emocji w tym brak.
Płyty to tylko konkretne, najczęściej japońskie, wydania, koncerty odpadają, bo wiadomo, jakość dźwięku dyskusyjna itd.
Jednocześnie zabawne i smutne.

cybulski
19-05-2024, 12:27
Tak, sprzęciarstwo dla samego sprzęciarstwa.

fafniak
19-05-2024, 12:44
Nowy Janerka mi niestety nie "podszedł"

!AGresT
19-05-2024, 14:45
Chciałem napisać, żeś głupi, ale było za krótko.
To jest właśnie w muzyce ciekawe, że jedna osoba może uważać coś za genialne, a druga, że szmelc.
I to niezależnie od kabli.

cybulski
19-05-2024, 15:01
Ch*j z kablami, ważne aby muza była dobra :D

!AGresT
19-05-2024, 15:10
Ale ale, wracając do sprzętów, to jest taki koło, Peter Valek, który ciekawe rzeczy pokazuje:
https://youtu.be/VqXu9kdwl0U?si=_MfiYfPQFPYR1bij

fafniak
19-05-2024, 15:40
Po co przytaczać skrajności i generować taki dodatkowy problem. Szmelc jest bardzo ostrym określeniem i z mojej strony niewypowiedzianym

!AGresT
19-05-2024, 16:06
Semantyka. W nawiązaniu do Twojego tekstu, ale tak ogólnie.
W sumie też mógłbym się doczepić do niepotrzebnych złotouchych.
Ale przecież tylko sobie rozmawiamy tu.
I wciąż wiszę Ci pięć złotych.

fafniak
19-05-2024, 16:07
Masz rację
Co do 5 zł to nie wiem o co chodzi

!AGresT
19-05-2024, 16:53
Kiedyś na Zachodniej się spotkaliśmy i brakowało mi pięć złotych, nie pamiętam do czego, ale dałeś mi.
Że żoną byłeś, może ona lepiejpamięta.

fafniak
19-05-2024, 17:28
?serio ??? Dajże spokój :D

m_a_g
19-05-2024, 22:34
Gdzie można kupić w sieci albumy polskich artystów, w formie elektronicznej (FLAC)?
Kupować CD nie chcę, format MP3 mam przeważnie na Spotify, a chciałem kupić kilka albumów na własność dla siebie żeby po prostu mieć.
Już kilka godzin nad tym siedzę i wnioski mam takie, że gdybym chciał nielegalne wersje to już bym dawno wszystko miał pobrane i na dysku, a że mi się legalnie zachciało zapłacić to jest problem :-)

Ligo
19-05-2024, 22:47
"Niestety, to Polska, a tam jest wszystko na odwrót" - chciałbym powiedzieć, ale lepiej już nic nie powiem...:roll:

cybulski
20-05-2024, 04:50
Z tymi plikami muzycznymi flac to miałem taki przypadek. Adam Bałdych wydał płytę z Możdżerrm. I na winylu są dodatkowe utwory, których nie ma na Tidalu. Oczywiście z winylem pliki flack też można dokupić ale nie ma w plikach tych dodatkowych kawałków.

cz4rnuch
20-05-2024, 10:57
...Ej, od Wagla to Ty się odstosunkuj.Nie, no ja chętnie słucham Waglewskiego....synów.

!AGresT
20-05-2024, 11:35
Swego czasu na jakiejś imprezie przedstawili go jako: tata Fisza.

m_a_g
20-05-2024, 18:35
Nabyłem drogą kupna JBL HDI-1200P. Niby moje Polki mają dużo basu, ale ten sub bardzo fajnie się z nimi komponuje, bardziej go czuć niż słychać, pasuje mi.

cybulski
20-05-2024, 19:16
To powiem ze przepłaciłes bo to taki sobie sub.
Nowosc klipscha https://www.klipsch.pl/p606,klipsch-rp-1600sw-eua.html klipsch gra od 15hz a kosztuje 70% tego jbla. I w testach dają mu same superlatywy. Research to podstawa Panie inżynierze :D

m_a_g
20-05-2024, 20:03
To powiem ze przepłaciłes bo to taki sobie sub.
Nowosc klipscha https://www.klipsch.pl/p606,klipsch-rp-1600sw-eua.html klipsch gra od 15hz a kosztuje 70% tego jbla. I w testach dają mu same superlatywy. Research to podstawa Panie inżynierze :D

Przepłaciłem? No nie wiem. Klipsh o którym piszesz kosztuje ponad 7000 PLN. Ja za JBL płaciłem $1350. Nie wiem dokładnie po ile teraz dolar stoi, ale za nic nie wydaje m się aby Klipsh kosztował 70% tego JBL.
Ba, według moich szybkich obliczeń jestem jakieś 2000 zł do przodu.
No ale pan cybulski jak zwykle wie wszystko lepiej, nic nowego, przepraszam :-P

PS. Pomijam już fakt że nie jestem słoniem, infradźwięki na 15Hz do niczego mi nie są potrzebne, za to większa o 200W moc JBL i lepsza jakość wykonania (a nie czarne pudło jak w Klipshu) zdecydowanie bardziej do mnie przemawia. Za to Ty się jarasz jak głupi parametrami na papierze sprzętu którego w życiu nie widziałeś i nie słuchałeś. Można i tak, chociaż smutne to.

cybulski
20-05-2024, 20:58
Analogia jest taka że jeden potrzebuje szkło o szerokości 15 a inny kąt 28. Jeden gra od 15hz a drugi od 28hz.
Osobiście nie kupiłbym takiego suba który przenosi mniej o 2hz niż głośniki które mam. Mam też głośniki które grają od 16hz więc sub musi dawać specjalne efekty jak szkło manual do efektów specjalnych. Chyba podałeś ten model? W pl kosztuje ten jbl 11koła chyba że kupiłeś tańszy jakiś model. https://www.ceneo.pl/91601856
Klipsch około 7kola coś.

Obie firmy są amerykańskie więc nie sądzę aby te narzuty cła podatki były różne dla nas w PL. W PL jbl jest znany szerzej, klipsch mniej.

m_a_g
20-05-2024, 21:19
Analogia jest taka że jeden potrzebuje szkło o szerokości 15 a inny kąt 28. Jeden gra od 15hz a drugi od 28hz.
Osobiście nie kupiłbym takiego suba który przenosi mniej o 2hz niż głośniki które mam. Mam też głośniki które grają od 16hz więc sub musi dawać specjalne efekty jak szkło manual do efektów specjalnych. Chyba podałeś ten model? W pl kosztuje ten jbl 11koła chyba że kupiłeś tańszy jakiś model. https://www.ceneo.pl/91601856
Klipsch około 7kola coś.

Obie firmy są amerykańskie więc nie sądzę aby te narzuty cła podatki były różne dla nas w PL. W PL jbl jest znany szerzej, klipsch mniej.

Analogia jest do d..., bo jaki kąt widzenia daje obiektyw - każdy widzi. Na zdjęciu. Oczy nas tu nie ograniczają.
Natomiast podniecanie się tym że dany głośnik przenosi infradźwięki może i ma sens, np. w zoo :-)

Kupiłem sub i podzieliłem się tym na forum, napisałem że jestem zadowolony z tego jak gra. A Ty się czepiasz że przepłaciłem, sub jest "taki sobie", i chcesz dać mi pstryczka w nos. Po co? można było zwyczajnie się nie odezwać.
Chyba ja wiem lepiej jaki sprzęt mi bardziej pasuje?

Co do cen: tak, zdaję sobie sprawę że obie firmy Amerykańskie. W Stanach JBL normalnie kosztuje $3200 o ile się nie mylę.
A że była promocja...
Wiem że nie odpuścisz więc wstawiam fakturę bo inaczej będziesz mnie przekonywał że nie wiem ile płaciłem...
80262

cybulski
20-05-2024, 22:09
Tak, kupujesz dużo sprzetu, bez większego namysłu. Bez wcześniejszych odsłuchów. Robisz wpisy jakby każda rzecz była tego warta. Dla Ciebie to są może super zabawki. Jednak nie wszystko jest warte wzmianki. Jeśli w promce kosztował 1/3 ceny należało o tym wspomnieć bo to jedyny powód dla którego, żeś się skusił. Nie dlatego że jest super. Bo przecież wcześniej niczego nie odsłu****esz prawda? Kupujesz z netu. No i tym się różnimy. sub zaoewne Jest ok, za te 1tys usd choć używane yamahy o lepszych parametrach są za 700 zeta i sądzę że przy tym JBL byłyby równe sobie ale grają od 20hz. To taka różnica.

Te herce od dołu kosztują i to czuć a nawet słychać w odpowiednim pomieszczeniu z odpowiednim ustawieniem. Nie z każdym małym pomieszczeniem ale większym niż standard.
A dudniących wyższymi hercami subów do kina domowego jest mnóstwo, nie każdy nadaje się do dobrego zestawu stereo. Po prostu. Bo prawie nic nie wnoszą a najczęściej psują, nadają się wyłącznie do kina domowego aby zrobić bum. I są stosowane do monitorów zazwyczaj które grają jak Bóg da od 45-50 hz. Wtedy taki sub załatwia ten dół od 28. Ale tylko wtedy ma on sens.

Załóżmy że masz te 28hz od dołu w sub. To przy ilu odcięcie aby coś pograło, skoro kolumny Twoje, ile tam mają od dołu, też 28hz? Ma to sens? , poza sztucznym podbiciem tego zakresu powiedzmy 28-35?

Napisałem to aby naprowadzić Ciebie przez proces myślowy po co dokupuje się takie klocki. Lepiej wydać na rozszerzenie pasma niż na podbijanie tego co już jest.

robin102
20-05-2024, 22:30
Dobra Kozaki. Co tam słuchacie. U mnie teraz kreci się płyta w "Italia" Chris Botti , po prostu piękne.
Gra to na Yamaha Piano Craft jakiś najwyższy model. Kolumienki monitorowe B&W jakieś też nie wiem jaki model, na ciężkich porządnych podstawkach od DYNAUDIO, ale kable głośnikowe podpieram taboretem bo grube, ciężkie za dużą kasę. Kabel połączeniowy RCA to VDH jakiś najwyższy mode z dawnych czasów. W sumie nie przesadzę jak powiem, że okablowanie tego systemu droższe od elektroniki :D ...... na okrasę prześwietna akustyka w niedużym pokoju, bo to ona gra :)

cybulski
20-05-2024, 22:33
80265
Chris Botti powiadasz ? :) jak dla mnie aktualnie to zbyt lajtowy jazzik :) .. ale kilka CDków z dawnych lat posiadam, dawno nie słuchałem, może czas sobie przypomnieć.

Dobra namówiłeś Kolego.

robin102
20-05-2024, 23:10
80265
Chris Botti powiadasz ? :) jak dla mnie aktualnie to zbyt lajtowy jazzik :) .. ale kilka CDków z dawnych lat posiadam, dawno nie słuchałem, może czas sobie przypomnieć.

Dobra namówiłeś Kolego.

To poległem, bo mam tylko 3 płyty z tych zdjęć :(

cybulski
20-05-2024, 23:41
To poległem, bo mam tylko 3 płyty z tych zdjęć :(

E tam zaraz poległem. Nie chodziło mi o jakieś zawody. Zbieramy to co się podoba, podobało. Miałem okres, że po prostu lubiłem go słuchać. Niestety albo stety, wraz z wnikaniem bardziej, po latach zacząłem słuchać mniej wpadających w ucho wykonawców. Do jazzu podchodziłem bardzo długo, bez efektów. Pierwsze próby były na drugim roku studiów. Z deczko późniejszego okresu mam kilka płyt zespołu Miłość i pierwszą też o tym tytule.

cybulski
21-05-2024, 04:21
Trochę humoru z rana :D

80266

cybulski
21-05-2024, 05:40
https://www.instagram.com/reel/C7MxIbesFmM/?igsh=a280b3UxbWpuN3Nw

- - - - kolejny post - - - - - -


Trochę humoru z rana :D

80266

Qwa atakują w netach zewsząd, lodówkę strach otwierać :D

paparapa
26-05-2024, 23:07
Nabyłem drogą kupna JBL HDI-1200P. Niby moje Polki mają dużo basu, ale ten sub bardzo fajnie się z nimi komponuje, bardziej go czuć niż słychać, pasuje mi.


To powiem ze przepłaciłes bo to taki sobie sub.
Nowosc klipscha https://www.klipsch.pl/p606,klipsch-rp-1600sw-eua.html klipsch gra od 15hz a kosztuje 70% tego jbla. I w testach dają mu same superlatywy. Research to podstawa Panie inżynierze :D


Przepłaciłem? No nie wiem. Klipsh o którym piszesz kosztuje ponad 7000 PLN. Ja za JBL płaciłem $1350. Nie wiem dokładnie po ile teraz dolar stoi, ale za nic nie wydaje m się aby Klipsh kosztował 70% tego JBL.
Ba, według moich szybkich obliczeń jestem jakieś 2000 zł do przodu.
No ale pan @cybulski (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=819) jak zwykle wie wszystko lepiej, nic nowego, przepraszam :-P

PS. Pomijam już fakt że nie jestem słoniem, infradźwięki na 15Hz do niczego mi nie są potrzebne, za to większa o 200W moc JBL i lepsza jakość wykonania (a nie czarne pudło jak w Klipshu) zdecydowanie bardziej do mnie przemawia. Za to Ty się jarasz jak głupi parametrami na papierze sprzętu którego w życiu nie widziałeś i nie słuchałeś. Można i tak, chociaż smutne to.


Analogia jest taka że jeden potrzebuje szkło o szerokości 15 a inny kąt 28. Jeden gra od 15hz a drugi od 28hz.
Osobiście nie kupiłbym takiego suba który przenosi mniej o 2hz niż głośniki które mam. Mam też głośniki które grają od 16hz więc sub musi dawać specjalne efekty jak szkło manual do efektów specjalnych. Chyba podałeś ten model? W pl kosztuje ten jbl 11koła chyba że kupiłeś tańszy jakiś model. https://www.ceneo.pl/91601856
Klipsch około 7kola coś.

Obie firmy są amerykańskie więc nie sądzę aby te narzuty cła podatki były różne dla nas w PL. W PL jbl jest znany szerzej, klipsch mniej.


Analogia jest do d..., bo jaki kąt widzenia daje obiektyw - każdy widzi. Na zdjęciu. Oczy nas tu nie ograniczają.
Natomiast podniecanie się tym że dany głośnik przenosi infradźwięki może i ma sens, np. w zoo :-)

Kupiłem sub i podzieliłem się tym na forum, napisałem że jestem zadowolony z tego jak gra. A Ty się czepiasz że przepłaciłem, sub jest "taki sobie", i chcesz dać mi pstryczka w nos. Po co? można było zwyczajnie się nie odezwać.
Chyba ja wiem lepiej jaki sprzęt mi bardziej pasuje?

Co do cen: tak, zdaję sobie sprawę że obie firmy Amerykańskie. W Stanach JBL normalnie kosztuje $3200 o ile się nie mylę.
A że była promocja...
Wiem że nie odpuścisz więc wstawiam fakturę bo inaczej będziesz mnie przekonywał że nie wiem ile płaciłem...
80262


Tak, kupujesz dużo sprzetu, bez większego namysłu. Bez wcześniejszych odsłuchów. Robisz wpisy jakby każda rzecz była tego warta. Dla Ciebie to są może super zabawki. Jednak nie wszystko jest warte wzmianki. Jeśli w promce kosztował 1/3 ceny należało o tym wspomnieć bo to jedyny powód dla którego, żeś się skusił. Nie dlatego że jest super. Bo przecież wcześniej niczego nie odsłu****esz prawda? Kupujesz z netu. No i tym się różnimy. sub zaoewne Jest ok, za te 1tys usd choć używane yamahy o lepszych parametrach są za 700 zeta i sądzę że przy tym JBL byłyby równe sobie ale grają od 20hz. To taka różnica.

Te herce od dołu kosztują i to czuć a nawet słychać w odpowiednim pomieszczeniu z odpowiednim ustawieniem. Nie z każdym małym pomieszczeniem ale większym niż standard.
A dudniących wyższymi hercami subów do kina domowego jest mnóstwo, nie każdy nadaje się do dobrego zestawu stereo. Po prostu. Bo prawie nic nie wnoszą a najczęściej psują, nadają się wyłącznie do kina domowego aby zrobić bum. I są stosowane do monitorów zazwyczaj które grają jak Bóg da od 45-50 hz. Wtedy taki sub załatwia ten dół od 28. Ale tylko wtedy ma on sens.

Załóżmy że masz te 28hz od dołu w sub. To przy ilu odcięcie aby coś pograło, skoro kolumny Twoje, ile tam mają od dołu, też 28hz? Ma to sens? , poza sztucznym podbiciem tego zakresu powiedzmy 28-35?

Napisałem to aby naprowadzić Ciebie przez proces myślowy po co dokupuje się takie klocki. Lepiej wydać na rozszerzenie pasma niż na podbijanie tego co już jest.



Tiaaa....
Jeden kolega nabył nowe sprzęty. Według drugiego przepłacił...
Ja z kolei zastanawiam się po co kupować do takich podłogówek woofer...
W mojej opinii w tak małych pomieszczeniach będą grały "mody" a nie bass.
No ale o gustach lepiej nie dyskutować.
U mnie w 18 m kwadratowych grają w tej chili podstawkowe Xaviany z KT88. Też na dociążonych podstawkach Dynaudio. :)
Nie chcę nic więcej. tym bardziej basu.
Interconnect sommer cable AWG22. Głośnikowy, po metrze kabla ala Reson.
I jest dobrze. Bardzo dobrze. :)
Lavardin slx poległ sromotnie. :mrgreen:
Ale to piec do podłogówek. I to 8 ohmowych. Więc tak musiało się stać.

cz4rnuch
26-05-2024, 23:25
Dajta se pojednawcze buzi Panowie, bo ta wasza wojenka na złośliwości za bardzo mi siebie samego przypomina :) A temat audio przecież taki piękny i niewinny :) I blancik na zgodę (oraz z pozdrowieniami dla ludzików z wątku motocyklowego :))


https://www.youtube.com/watch?v=lukT_WB5IB0

cybulski
27-05-2024, 03:51
Maryśka zawsze dobra, medycznie działa na zmysły :D

Kolekcjoner
17-06-2024, 10:54
https://highfidelity.pl/@main-3724&lang=
Za jedyne 5,5 tysiąca Euro

"Extender emituje sygnał docierający bezpośrednio do mózgu"

Czy tylko ja nie ogarniam tej kuwety :???: ;)?

patronat
17-06-2024, 11:33
mój ulubiony kanał yt na ten temat:

https://www.youtube.com/watch?v=iJCBfssFzPc

cz4rnuch
20-06-2024, 12:51
Też lubię ten kanał. Trafiłem przypadkowo jakiś czas temu i nadrabiam zaległości. Może trochę za dużo ciśnięcia z "audiofillllo", ale ze smakiem i przede wszystkim z argumentami. Choć i tak najbardziej lubię ich pogadanki w parze i to, że rozmawiają o niekoniecznie najdroższym sprzęcie. Tanizna też ich nie odrzuca.

m_a_g
20-06-2024, 20:32
Fajne. Trochę żałuję że nie trafiłem na ten kanał wcześniej, zanim nie zabrałem się za kompletowanie zestawu stereo, oszczędziłbym dużo $$$ :-) Z drugiej strony jakbym obejrzał a na własnej skórze się nie przekonał to pewnie bym nie uwierzył że zdecydowana większość z tego o czym oni mówią to niestety prawda...

jurkarol
20-06-2024, 23:24
Fajne. Trochę żałuję że nie trafiłem na ten kanał wcześniej, zanim nie zabrałem się za kompletowanie zestawu stereo, oszczędziłbym dużo $$$ :-) Z drugiej strony jakbym obejrzał a na własnej skórze się nie przekonał to pewnie bym nie uwierzył że zdecydowana większość z tego o czym oni mówią to niestety prawda...
Znaczy prawda, że audiofile wierzą w swoje wymysły, czy tez prawdą jest to, co oni wymyślili?

m_a_g
21-06-2024, 01:43
Znaczy prawda, że audiofile wierzą w swoje wymysły, czy tez prawdą jest to, co oni wymyślili?

Prawdą jest to co mówią Ci ludzie na kanale YT wyśmiewającym się tych mitów, i prawdą jest że niektórzy audiofile (nie wszyscy, tylko ci co mają "złote uszy", a w zasadzie oczy, bo w ślepych testach nie potrafią nic usłyszeć) wierzą w swoje wymysły i jest to jak religia.
Fakty zupełnie ich nie obchodzą.
A rynek sprzętu audio żeruje na tym wszystkim, i naciąga nieświadomych kupujących na niepotrzebne, nieraz bardzo duże wydatki, posługując się kwiecistą mową jak ten Mickiewicz i Słowacki opisując coś czego słowami nie ma sensu opisywać - czyli dźwięk.
Człowiek od tego głupieje i albo da sobie wmówić że słyszy różnicę, albo żyje w przekonaniu że skoro nie słyszy, to coś z nim nie tak, skoro tylu influencerów w sieci z takim polotem opisuje te przewagi jednego sprzętu nad drugim.
Zwłaszcza na początku swojej przygody z kompletowaniem sprzętu stereo.
A prawda jest taka, od pewnego poziomu to czysty snobizm i kupowanie "biżuterii" dla lepszego samopoczucia (czyli: lepiej mi się słucha bo wiem jak dużo zapłaciłem, ergo słucha mi się lepiej niż na czymś innym o czym wiem że jest tańsze), bo poza ceną którą widzimy na rachunku (czyli słuchamy oczami) ludzie ucho nie jest w stanie usłyszeć żadnych różnic.

Ligo
21-06-2024, 02:05
Nie chcę tu wkładać kija w szprychy, ale ze słuchem jest tak samo jak i ze wzrokiem.
Mało kto widzi i słyszy idealnie, na pełnym spektrum. Wspominałem już, że u mnie ze słuchem jest w zasadzie dobrze, ale z racji zajęcia czułość słuchu jest trochę obniżona na pewnej częstotliwości, mniej więcej w 3/4 spektrum. Ktoś inny może mieć podobnie, ale nie robił badań i nawet o tym nie wie, a jednak wypowiada się, jak gdyby miał słuch na poziomie 100%, a nawet 110%.
Ale nie szkodzi, dajmy cieszyć się każdemu, niezależnie czy sprawny, czy przygłuchy.:-)

jurkarol
21-06-2024, 09:30
Niech się cieszą audiofile tylko niech nie wciskają wiary i mitów do nauki.

paparapa
21-06-2024, 15:14
Prawdą jest to co mówią Ci ludzie na kanale YT wyśmiewającym się tych mitów, i prawdą jest że niektórzy audiofile (nie wszyscy, tylko ci co mają "złote uszy", a w zasadzie oczy, bo w ślepych testach nie potrafią nic usłyszeć) wierzą w swoje wymysły i jest to jak religia.
Fakty zupełnie ich nie obchodzą.
A rynek sprzętu audio żeruje na tym wszystkim, i naciąga nieświadomych kupujących na niepotrzebne, nieraz bardzo duże wydatki, posługując się kwiecistą mową jak ten Mickiewicz i Słowacki opisując coś czego słowami nie ma sensu opisywać - czyli dźwięk.
Człowiek od tego głupieje i albo da sobie wmówić że słyszy różnicę, albo żyje w przekonaniu że skoro nie słyszy, to coś z nim nie tak, skoro tylu influencerów w sieci z takim polotem opisuje te przewagi jednego sprzętu nad drugim.
Zwłaszcza na początku swojej przygody z kompletowaniem sprzętu stereo.
A prawda jest taka, od pewnego poziomu to czysty snobizm i kupowanie "biżuterii" dla lepszego samopoczucia (czyli: lepiej mi się słucha bo wiem jak dużo zapłaciłem, ergo słucha mi się lepiej niż na czymś innym o czym wiem że jest tańsze), bo poza ceną którą widzimy na rachunku (czyli słuchamy oczami) ludzie ucho nie jest w stanie usłyszeć żadnych różnic.

Ciekawe jest to co piszesz. Czy dobrze rozumiem z tego, że nie ma różnicy w dźwięku ze wzmacniaczach półprzewodnikowych, lampowych czy "D"?
Ciekawe, bo dla mnie są znaczące.
Ale pewnie mam te słynne "złote uszy".... albo siłą woli zmaterializowałem to sobie w mojej prywatnej rzeczywistości.
I wyszło na to że i jestem "do przodu" bo mam coś czego nie ma mój sąsiad. :mrgreen:

Już kiedyś pisałem, nie chodzi o to aby po posłuchaniu oszołoma z monitora kompana wydać worek $$$.. Chodzi o to aby za niemal "grosze" cieszyć się dobrym dźwiękiem.
Niestety tu jest dość duża pułapka ... Bo jak zadam pytanie co to jest dobry dźwięk.... to usłyszę nie jedna taka samą odpowiedź, a wiele wiele różnych. Niemal każdy oczekuje czegoś innego.

Wypowiadasz się chętnie w temacie ślepych testów. W ilu ślepych testach uczestniczyłeś? Ile ich widziałeś? jak była ich metodologia?

!AGresT
21-06-2024, 15:57
Już tu wspominałem, że powyżej pewnego poziomu nie ma już lepiej/gorzej, tylko inaczej.
Jednak różnice są i niektórzy ludzie słyszą dużo więcej, niż większość.
Moje dzieci wychwytują wiele różnic, których ja nie słyszę.
Problemem jest, że większość (nie tylko w tej dziedzinie) uważa, że im drożej i bardziej Markowo, tym lepiej. A to tak, od pewnego poziomu, nie działa.
Kumpluję się z jednym z kilku najlepszych gitarzystów w Polsce i on ogrywał moje dwa instrumenty (elektryk i akustyk) i stwierdził, że umieścił by je na drugim/trzecim miejscu najlepszych brzmień, jakie słyszał.
Obie gitary kupione jako używane za około trzy tysiące złotych, wzmacniacz, także używany, za tysiącpińcet.
Bywa i tak.
Od tamtej pory twierdzi, że mu je kiedyś odsprzedam :)

cz4rnuch
21-06-2024, 16:17
...A prawda jest taka, od pewnego poziomu to czysty snobizm i kupowanie "biżuterii" dla lepszego samopoczucia (czyli: lepiej mi się słucha bo wiem jak dużo zapłaciłem, ergo słucha mi się lepiej niż na czymś innym o czym wiem że jest tańsze), bo poza ceną którą widzimy na rachunku (czyli słuchamy oczami) ludzie ucho nie jest w stanie usłyszeć żadnych różnic.Moim zdaniem niekoniecznie. Tzn. wiem, że np. słuchawki nie zastąpią aparatu słuchowego, ale ostatnio tak sobie czytałem i myślałem właśnie o tym, bo rzuciło mi się o oczy wypowiedzi kilku nieprzypadkowych osób, które pisały/mówiły, że tak nie do końca im odpowiada strojenie drogich, audiofilskich słuchawek. A potem jeszcze trafiłem na artykuł w którym zwrócono uwagę na to, że stosunkowo często te słuchawki są strojone w podobny sposób. Nie taki sam, ale podobny. I te utyskiwania na to dziwne brzmienie, co ważne, pochodziły od osób młodszych. I taka moja, nie do końca moja, bo również o tym czytałem, refleksja, że to strojenie nie jest przypadkowe, ale po prostu producenci kierują je pod konkretnego klienta, którego słuch nie jest już aż tak dobry, szczególnie w wyższych rejestrach. No a kogo stać na droższy sprzęt? Często są to ludzie już dojrzali, żeby nie powiedzieć pierniki. I dla takich osób jasne (to nie moje, nie lubię tej nowomowy) słuchawki mogą w pewien sposób kompensować ubytki w słuchu.


Nie chcę tu wkładać kija w szprychy, ale ze słuchem jest tak samo jak i ze wzrokiem...W tym co napisałeś nie ma niczego zdrożnego. Sama prawda. Do okulisty chodzi prawie każdy, przynajmniej raz na jakiś czas, a ile osób bada swój słuch? Cytując instytut danych z dupy, pewnie mało kto. Ja ostatni audiogram u lekarza robiłem kilkanaście lat temu. I to nie w trosce o słuch, bo wtedy byłem jeszcze piękny i młody. Pesel, zanieczyszczenie hałasem, przebyte choroby. To ma wpływ na słuch każdego. Nawet na półbogów z audiofilskiego Olimpu. Dziś sobie tak dla zabawy pobrałem apkę i zrobiłem test na słuchawkach. W normy się łapię, nawet jest odrobinę lepiej niż sądziłem, ale w normy dla mojego przedziału wiekowego, a nie dla 20-latka niestety :( Oczywiście takie badanie powinno być wykonane u lekarza, bo tam odchodzi jeszcze element autosugestii. Oczywiście nieprzekonanych i tak pewnie takie badanie nie przekona, szczególnie takich, którzy wierzą w audiofilskie dyski twarde lub nalepki na kable poprawiające scenę, ale co szkodzi spróbować? W końcu to nasze zdrowie.


...Już kiedyś pisałem, nie chodzi o to aby po posłuchaniu oszołoma z monitora kompana wydać worek $$$.. Chodzi o to aby za niemal "grosze" cieszyć się dobrym dźwiękiem...O właśnie. Trochę zdrowego rozsądku, selekcja źródła i świadomość własnych oczekiwań. Oraz ograniczeń.

J...Jednak różnice są i niektórzy ludzie słyszą dużo więcej, niż większość...Tak, ogólnie ci niektórzy to kobiety. Tylko w takim razie dlaczego 99% procent audiofilów to mężczyźni? :) Sorki, wiem że wyrwane z kontekstu.

!AGresT
21-06-2024, 16:48
Tak, ogólnie ci niektórzy to kobiety.

A to nie o kolory chodzi?
Z moich doświadczeń, w produkcji muzycznej i akustyce, kobiety, to margines.
Z drugiej strony, zdecydowanie lepiej słyszą, co się mówi ;)

cz4rnuch
21-06-2024, 17:38
A to nie o kolory chodzi?W tej materii to już nas miażdżą :) Ale słuch również generalnie mają lepszy. Szczególnie w średnich zakresach i z tego co czytałem potrafią dodatkowo lepiej przetwarzać te dźwięki. Ale nie będę o to kruszył kopii. Niektóre badania sugerują też, że dzięki estrogenowi ich słuch wolniej się starzeje. Nie pisząc już o skrajnych przypadkach jak ten kobiety, która słyszała nawet ruchy własnych gałek ocznych :)

https://www.telegraph.co.uk/news/health/news/10145124/Woman-who-can-hear-sound-of-her-own-eyeballs.html

Jeśli do tego dodać, że ponoć mają więcej kubków smakowych (choć i tu nie wszyscy się zgadzają, pewnie mężczyźni :)) to w kwestii zmysłów jesteśmy panowie mocno upośledzeni :)

!AGresT
21-06-2024, 18:27
Ciekawe.
Jednocześnie świat muzyki jest bardzo męski, choć oczywiście może to nie wynikać z predyspozycji.
W sumie nie jest wielkim odkryciem, że kobiety są lepsze.
Z wiekiem dochodzę do tego, że we wszystkim.

Dobra. Jadę na koncert dziecka mego :)

Kolekcjoner
23-06-2024, 18:14
Nie chcę tu wkładać kija w szprychy, ale ze słuchem jest tak samo jak i ze wzrokiem.
Mało kto widzi i słyszy idealnie, na pełnym spektrum. Wspominałem już, że u mnie ze słuchem jest w zasadzie dobrze, ale z racji zajęcia czułość słuchu jest trochę obniżona na pewnej częstotliwości, mniej więcej w 3/4 spektrum. Ktoś inny może mieć podobnie, ale nie robił badań i nawet o tym nie wie, a jednak wypowiada się, jak gdyby miał słuch na poziomie 100%, a nawet 110%.
Ale nie szkodzi, dajmy cieszyć się każdemu, niezależnie czy sprawny, czy przygłuchy.:-)

To prawda ale nie zmienia to faktu, że jak ktoś nie jest głuchy jak pień to odróżni dobre od złego. Problemem jest jak zawsze zachowanie umiaru.

paparapa
23-06-2024, 20:31
To prawda ale nie zmienia to faktu, że jak ktoś nie jest głuchy jak pień to odróżni dobre od złego. Problemem jest jak zawsze zachowanie umiaru.

Zastanawiam się jak by to było, gdyby zastosować ten "umiar" w naszym hobby foto.... :mrgreen:

fafniak
24-06-2024, 08:01
W kwestii audiogramu.
Normalny dostępny audiogram jest o ile pamiętam bardzo ograniczony, bodaj do 8khz. Pełny audiogram wykonuje sie rzadziej.
Ja dzięki temu że robiłem program o likwidacji szumów/piskówu człowieków, zrobiłem sobie z 10 lat temu pełny audiogram. -30 imbecyli powyżej 14khz w prawym i chyba -40 w lewym powyżej 15khz.
Jak jest dzisiaj, nie mam pojęcia.
W kwestii ślepych testów.
Warto poczytać jak się powinny odbywać i dlaczego potrzebna jest podwójnie ślepa próba.

Co do słyszenia lepszego niż inni.
Byłem przy nagraniu dość dużej orkiestry. Fascynujące było to jak dyrygent wiedział kto i kiedy dał ciała. Zwracał się do dokładnie tego człowieka.
Realizator doskonale go wspomagał. Niezły duet to był :roll:
Tak oni słyszą. Czy inni słyszą? Cóż, ślepy test powinien to pokazać.

paparapa
24-06-2024, 08:42
W kwestii audiogramu.
Normalny dostępny audiogram jest o ile pamiętam bardzo ograniczony, bodaj do 8khz. Pełny audiogram wykonuje sie rzadziej.
Ja dzięki temu że robiłem program o likwidacji szumów/piskówu człowieków, zrobiłem sobie z 10 lat temu pełny audiogram. -30 imbecyli powyżej 14khz w prawym i chyba -40 w lewym powyżej 15khz.
Jak jest dzisiaj, nie mam pojęcia.
W kwestii ślepych testów.
Warto poczytać jak się powinny odbywać i dlaczego potrzebna jest podwójnie ślepa próba.

Co do słyszenia lepszego niż inni.
Byłem przy nagraniu dość dużej orkiestry. Fascynujące było to jak dyrygent wiedział kto i kiedy dał ciała. Zwracał się do dokładnie tego człowieka.
Realizator doskonale go wspomagał. Niezły duet to był :roll:
Tak oni słyszą. Czy inni słyszą? Cóż, ślepy test powinien to pokazać.

Najbardziej śmieszne jest to że wiele osób powołuje się tu na testy bardziej lub mniej ślepe, a założę się że tylko o nich czytali.
Wiadomo że z upływem lat słyszy się coraz mniej. Ale nie i tak "baza" częstotliwości niosących najwięcej informacji nie wykracza powyżej 10kHz.
Owszem w tym zakresie są harmoniczne które decydują o pewnych aspektach postrzegania dźwięku, ale to wisienka na torcie, premia dla małolatów. :)
Mam warzenie że w tanim sprzęcie, a zwłaszcza tranzystorowym zakres +10khz tylko przeszkadza. :) Tam potrafi dziać się.... masakra.
Pewnie znasz, jak nie to posłuchaj Topinga na "Sabrze". Ja mam dość po paru minutach. :) Nawet na najbardziej "miękkim" ustawieniu filtra.

Testy trzeba robić z "głową. Młode " wilczki" dają sobie świetnie radę. My staruchy .... No cóż wiemy jak sprawy się mają. Ze swoim sprzętem i w swoim pokoju to może bym coś wysłyszał. Ale
z odpowiednim repertuarem i krótkimi sekwencjami muzycznymi. A i tak pewnie byłoby cienko. :) Kiedyś słyszałem sporo. Teraz z kolei mam doświadczenie gdzie szukać różnic. Bo dźwięk to nie tylko +10kHz.

W teście porównuje się "całość" do "całości" Dyrygent ma trochę inna robotę. On wyławia jedno "robaczywe" jabłko z całej sterty innych zdrowych. :)
Kiedyś miałem szczęście uczestniczyć w chórze. I z pozycji dyrygenta doskonale słychać jak ktoś "złapie fałsz".

fafniak
24-06-2024, 08:59
Najbardziej śmieszne jest to że wiele osób powołuje się tu na testy bardziej lub mniej ślepe, a założę się że tylko o nich czytali.


Ja przy pomocy syna zrobiłem sobie ślepy test. Młody spisał się bardzo dobrze.
Na 10 próbek 3 miałem trafione :D

fafniak
24-06-2024, 09:38
edytka...
a moze to było 7 trafień na 3 - kurcze już nie pamiętam :shock:

paparapa
24-06-2024, 09:43
Ja przy pomocy syna zrobiłem sobie ślepy test. Młody spisał się bardzo dobrze.
Na 10 próbek 3 miałem trafione :D

Zamieńcie się rolami. Młody powinien cie z łatwością przeskoczyć.. Myślę że 7-8 na 10 jest możliwe.

Kolekcjoner
25-06-2024, 00:37
Co do słyszenia lepszego niż inni.
Byłem przy nagraniu dość dużej orkiestry. Fascynujące było to jak dyrygent wiedział kto i kiedy dał ciała. Zwracał się do dokładnie tego człowieka.
Realizator doskonale go wspomagał. Niezły duet to był :roll:
Tak oni słyszą. Czy inni słyszą? Cóż, ślepy test powinien to pokazać.
Ale przecież to nic nadzwyczajnego. Jak ktoś ma słuch absolutny to słyszy fałsze bez problemu niezależnie od wieku. Zakres instrumentów muzycznych (przynajmniej w klasyce) kończy się gdzieś na 4 kHz - piszę z pamięci ale coś w tych okolicach. To słyszy nawet 80 latek ;). Nie ma tu potrzeby słyszenia wysokich częstotliwości - ba nawet to podobno pomaga, bo odfiltrowuje niepotrzebny ambient - to z kolei jest zdanie dosyć znanego dyrygenta.
Ogólnie do tego żeby słyszeć to co wydobywa się z głośnika nie potrzeba nie wiadomo jak dobrego słuchu - przydaje się słuch muzyczny, pewnego rodzaju doświadczenie i przede wszystkim umiejętność słyszenia selektywnego - czyli nie to co słyszy nasz mózg tylko uszy - a to nie jest prosta sztuka ;).

fafniak
25-06-2024, 07:50
no na pewno nie 4khz
Jeżeli dobrze pamiętam instrumenty "kończą się" przy chyba 11khz - właśnie te "klasyczne"
Gdzieś taką tabelkę widziałem
Szukam jej
Skrzypce i flet ale to jakieś specjalne techniki
Ale należy odróżnić instrumenty klasyczne od muzyki klasycznej :) - ta nie sięga tak wysoko

paparapa
25-06-2024, 08:27
Ale przecież to nic nadzwyczajnego. Jak ktoś ma słuch absolutny to słyszy fałsze bez problemu niezależnie od wieku. Zakres instrumentów muzycznych (przynajmniej w klasyce) kończy się gdzieś na 4 kHz - piszę z pamięci ale coś w tych okolicach. To słyszy nawet 80 latek ;). Nie ma tu potrzeby słyszenia wysokich częstotliwości - ba nawet to podobno pomaga, bo odfiltrowuje niepotrzebny ambient - to z kolei jest zdanie dosyć znanego dyrygenta.
Ogólnie do tego żeby słyszeć to co wydobywa się z głośnika nie potrzeba nie wiadomo jak dobrego słuchu - przydaje się słuch muzyczny, pewnego rodzaju doświadczenie i przede wszystkim umiejętność słyszenia selektywnego - czyli nie to co słyszy nasz mózg tylko uszy - a to nie jest prosta sztuka ;).

Tak ale nie możesz zapominać o słyszeniu "całościowym".
Albo "słuchamy" barwy dźwięku albo całościowego "kształtu zdarzenia dźwiękowego.
Przynajmniej ja tak mam. Kolejnym Mozartem nie jestem. :) I dobrze.
Selektywne to domena tych ze słuchem super absolutnym.

Częstotliwości 4-6 kHz i faza "definiują" miejsca źródeł pozornych. A dodatkowo harmoniczne decydują o fazie ataku i dynamice dźwięku. słychać to pięknie na przykładzie basu.
A wyłączenie mózgu czy umysłu podczas analizy.... To faktycznie wyższa szkoła jazdy. :)


no na pewno nie 4khz
Jeżeli dobrze pamiętam instrumenty "kończą się" przy chyba 11khz - właśnie te "klasyczne"
Gdzieś taką tabelkę widziałem
Szukam jej
Skrzypce i flet ale to jakieś specjalne techniki
Ale należy odróżnić instrumenty klasyczne od muzyki klasycznej :) - ta nie sięga tak wysoko

Według wiki nie mamy się co przejmować. :mrgreen:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Skale_instrument%C3%B3w_muzycznych

A w tym artykule z wykresu wynika że do 10kHz dobrze jest słyszeć.

https://svantek.com/pl/akademia/czestotliwosc-dzwieku/

robin102
25-07-2024, 15:30
OK, zdaje sobie sprawę, że będzie po pachy śmiechu :)

Nie ma w moim samochodzie szczelinki i napędu płyt CD, a w bagażniku jeździ ze 100 fajnych płyt które słuchałem w poprzednim aucie.

mam USB na desce rozdzielczej znaczy, że z tego będzie mi grać :)

Proszę polećcie mi jakiś prosty, darmowy konwerter materiału na płycie CD do jakiś plików MP3 czy mp7 ;) abym sobie na pendriye mógł ulubione płyty zrzucić, bo przyjdzie mi na starość zwariować z tą nowoczesnością :)

Wind Mill
25-07-2024, 15:38
Kurczę, czy prosty to nie wiem bo od zawsze używam EAC. Nie pamiętam tylko, czy sam robi mp3 (w sumie nie wiem, bo zgrywam do FLAC), czy trza mu gdzieś bibliotekę (na przykład Lame coś tam) konwertera do mp3 zapodać.
Ćwierć wieku temu, gdy "robiłem" mp3 do przenośnego odtwarzacza, to chyba zgrane płyty konwertowałem z .wav / FLAC do mp3.
Miało być prosto, chyba nie pomogłem. :mrgreen:

waldek
25-07-2024, 16:10
...

Proszę polećcie mi jakiś prosty, darmowy konwerter materiału na płycie CD do jakiś plików MP3...

Exact Audio Copy (EAC)

robin102
25-07-2024, 22:25
Exact Audio Copy (EAC)
Dzięki.
No jak można było zrobić samochód bez odtwarzacza CD. Jakbym wiedział, że nie ma odtwarzacza CD to bym auta nie kupił tego.

m_a_g
25-07-2024, 22:45
Dzięki.
No jak można było zrobić samochód bez odtwarzacza CD. Jakbym wiedział, że nie ma odtwarzacza CD to bym auta nie kupił tego.

Nie wiem czym jeździsz, ale w nowszych samochodach już od lat nie ma CD. Chyba ostatni raz miałem CD w samochodzie to było BMW X6 z 2014 roku. W następnych już nie ma, aktualnie mamy z żoną 3 samochody w domu (2019, 2022, 2023) i CD nie uświadczysz nigdzie.

RMC
25-07-2024, 23:01
OK, zdaje sobie sprawę, że będzie po pachy śmiechu :)

Nie ma w moim samochodzie szczelinki i napędu płyt CD, a w bagażniku jeździ ze 100 fajnych płyt które słuchałem w poprzednim aucie.

mam USB na desce rozdzielczej znaczy, że z tego będzie mi grać :)

Proszę polećcie mi jakiś prosty, darmowy konwerter materiału na płycie CD do jakiś plików MP3 czy mp7 ;) abym sobie na pendriye mógł ulubione płyty zrzucić, bo przyjdzie mi na starość zwariować z tą nowoczesnością :)

Najprostszy i nie wymagający ściagania, instalowania czegokolwiek to masz już od razu w Windowsie. Czyli - Windows Media Player.

robin102
26-07-2024, 00:35
Najprostszy i nie wymagający ściagania, instalowania czegokolwiek to masz już od razu w Windowsie. Czyli - Windows Media Player.
W windows 10 Home też ? :)

RMC
26-07-2024, 08:44
W windows 10 Home też ? :)

Powinien być. Chyba w każdym jest. Sprawdź na pasku w zakładce Akcesoria Systemu :)

robin102
26-07-2024, 22:25
Ufffff. fajnie gra. Zrzuciłem dziś sobie na pendrive 5 pierwszych ulubionych swoich płyt.

patronat
30-07-2024, 09:37
Eversolo ktoś tu używa? Warto do Master dopłacać?

m_a_g
30-07-2024, 13:12
Eversolo ktoś tu używa? Warto do Master dopłacać?

Używam. Mam w domu DMP-A6 (bez master) i DMP-A8 (który jest według producenta lepszy niż Master). Moim zdaniem nie warto, nie słyszę żadnej różnicy.

patronat
30-07-2024, 22:11
Senkju, kupiwszy A6. Jutro wyślą, potem mała przebudowa sprzętu i w weekend testy :)

- - - - kolejny post - - - - - -

Przy okazji: wsadzałeś w to dysk? Można potem z Apple Music ściągać na dysk bibliotekę?

m_a_g
31-07-2024, 01:29
Dysku nie wsadziłem, bo muzykę trzymam na NAS w sieci lokalnej, ale pewnie można - bo wszelkie aplikacje typu Spotify i tak dalej bez problemu ściągają sobie muzykę na dysk lokalny (fabrycznie jest chyba 64GB dostępne czy jakoś tak).

patronat
31-07-2024, 11:56
Alledrogo już wysyła mi dysk. Jutro ma przyjść całość. Jak podepnę i zadziała dam znać czy to ma jakikolwiek sens. Chcę ściągnąć "kilka" albumów, żeby były dostępne offline. No i mam gdzieś "kilka" flaców podobno, muszę poszukać, czy jest tam coś ciekawego.
U mnie sytuacja o tyle inna, że zlikwidowałem NAS w domu. Filmy tylko streaming w tej chwili, zdjęcia ważne drukuję, reszta w chmurze, zdjęcia firmowe wyp.... z dysków po wysłaniu klientowi ( co ma mocno zaznaczone w momencie akceptacji roboty). Więc wybieram wygodne rozwiązania w tej chwili :) Ot taki leń ze mnie :)

cybulski
22-08-2024, 21:53
Eversolo A8

https://www.q21.pl/blog/eversolo-dmp-a8-zdobylo-nagrode-eisa-2024-2025

rafulec
09-09-2024, 10:41
poszukuję kolumn b&w 805, najchętniej Nautilus
ktoś, coś ?
oferty z ebay, alledrogo, olx, www.audio-markt.de (http://www.audio-markt.de), tutti.ch znane,
może znacie jakieś portale zagraniczne z sprzętem, najchętniej w UE

- - - - kolejny post - - - - - -


Gdzie można kupić w sieci albumy polskich artystów, w formie elektronicznej (FLAC)?
(...) , a chciałem kupić kilka albumów na własność dla siebie żeby po prostu mieć. Już kilka godzin nad tym siedzę i wnioski mam takie, że gdybym chciał nielegalne wersje to już bym dawno wszystko miał pobrane i na dysku, a że mi się legalnie zachciało zapłacić to jest problem :-)


polecam bandcamp.com

patronat
09-09-2024, 13:16
jak szukam sprzętu to w pierwszej kolejności:
https://www.hifishark.com/search?q=b%26w+805

mam nadzieję że się przyda

rafulec
09-09-2024, 16:20
jak szukam sprzętu to w pierwszej kolejności:
https://www.hifishark.com/search?q=b%26w+805

mam nadzieję że się przyda


bardzo dziekuje:smile:

robin102
09-09-2024, 17:00
Dawno temu rządziły tego typu sprzęty. Można coś temu podobnego kupić, ewentualnie zagranicznych marek, taka większa skrzynka w tym stylu, ale bez magnetofonu raczej, z CD . Nowka sztuka mi potrzebna. jakieś duże pudło uznanej znanej marki. Pomożecie ? :) .... w sumie to z kilka sztuk mi trzeba najmniej 3-4 może nawet 6 sztuk.

https://www.olx.pl/d/oferta/unitra-radiomagnetofon-condor-rm-820-s-CID99-ID11QGHY.html

Pomóżcie :)

m_a_g
09-09-2024, 20:36
polecam bandcamp.com

Dziękuję, będę testował :-)

RMC
09-09-2024, 21:52
Dawno temu rządziły tego typu sprzęty. Można coś temu podobnego kupić, ewentualnie zagranicznych marek, taka większa skrzynka w tym stylu, ale bez magnetofonu raczej, z CD . Nowka sztuka mi potrzebna. jakieś duże pudło uznanej znanej marki. Pomożecie ? :) .... w sumie to z kilka sztuk mi trzeba najmniej 3-4 może nawet 6 sztuk.

https://www.olx.pl/d/oferta/unitra-radiomagnetofon-condor-rm-820-s-CID99-ID11QGHY.html

Pomóżcie :)

W sensie, że boomboxa potrzebujesz? :)

To nie problem coś takie nowe kupić. Tylko cena tych w stylu retro (kwadraciaki) hmmmm...

Nie będę tu linków podawał ale wpisz sobie w google - boombox, ghettoblaster i wybieraj :)

MiGo
03-11-2024, 22:06
Cześć,
Hamletyzuję wokół 2 kombinacji stereo (rock do 20 m2): Marantz PM6007 + Dali Oberon 5, Yamaha A-S501 z Pylon Pearl 25. Niestety każdy z nich jest w innym sklepie powiązanym z konkretnym dystrybutorem tak więc odsłuch jednoczesny jest... utrudniony (w skrócie: jest mi wciskane coś co jest aktualnie na promocji, a gdy odmawiam i chcę coś odsłuchać w domu to co mnie interesuje, to opcja "wypożyczenia" staje się wirtualna), a każdy zestaw solo zadawala mnie (porównania z YT wskazują na Marantza).
Czy poza rzutem monetą, ktoś ma powyższe kombinacje do odsłuchu muzyki ze streamingu? Jeśli tak, to jakie wrażenia?
(dac już mam - AudioPro Link1)

Pozdrawiam,
Michał

cybulski
04-11-2024, 07:06
Tylko odsłuch bym zalecał tych samych ulubionych kawałków, które dobrze znasz. Innej sensownej rady chyba nie ma :) To Ty będziesz tego słuchać, opinie w necie warto wziąć pod uwagę tylko jeśli pasują do Twoich wrażeń z odsłuchu.
Jeśli oba zestawy pasują, to w odsłuchu skupiłbym się na jakichś niuansach i który zestaw powoduje "ciary", na którym wokal/gitara lepiej przemawia a może na którymś masz wrażenie lepszej sceny. To wszystko jest bardzo indywidualne.

paparapa
04-11-2024, 10:27
Tak jak sugeruje cybulski tylko odsłuch w swoich 20 m2. Bo każde 20 m2 jest inne i brzmi inaczej.
Utrudnione nie znaczy niemożliwe. Kupujesz 2 zestawy, porównujesz i jeden oddajesz...

Jeśli dokupisz streamer od wiima. Nawet ten nawet ten dwie generacje wstecz, to masz na jego pokładzie dobry korektor i
korekcję pomieszczenia odsłuchowego. Spisuje się to całkiem przyzwoicie. Umiejętnie używając można sporo poprawić i skorygować brzmienie.

A trzecie wyjście, to kupić ten który ci się podoba wizualnie i słuchać ...
Po ca. miesiącu przyzwyczaisz się do jego brzmienia.

patronat
04-11-2024, 11:42
Ja mam od siebie jeszcze jedną, osobistą radę: jak jedziesz na odsłuch słuchasz oczywiście swojej muzyki, nigdy nie proponowanej przez salon. I najważniejsze - są kawałki, np. Dire Straits You and Your Friend, które zabrzmią nawet zagrane na potłuczonych szklankach. Omijaj! Salony mają zestaw takich utworów, służących do sprzedawania sprzętu.

MiGo
05-11-2024, 12:01
Na odsłuchy zawsze przybywam ze swoją płytą CD (Pink Floyd "Division bell" by nikt się nie krzywił że wyganiam klientów czymś innym). Jestem dość zaskoczony jak wyglądają fora audio: mała grupa zdeklarowanych audiofili, 3 dużych sprzedawców i wchodzący i wychodzący z poradą. Dyskusja jest trudna, bo "Renomowani" sprzedawcy z forów chcą mnie zaciągnąć na odsłuch (2h), nie chcą wysyłać sprzętu, choć lecą porady typu "odsłuchaj koniecznie w domu". Niesmak pozostał po kontakcie z Q21: najpierw budżet nie ten, potem polecił "chińczyka" do powiększonego budżetu, a gdy chciałem wypożyczyć 2 komplety na odsłuch u siebie, to się dowiedziałem że się nie znam, sprzęt jest delikatny, w związku z czym nie chcą wysyłać itp. Zakup na odległość zaś będzie bez rabatu... Masakra. Kupię zatem u 2 różnych sprzedawców i odeślę... W UK to normalna praktyka z tego co wyczytałem na Redit...

patronat
05-11-2024, 17:28
Pamiętaj- audiofilizm to choroba. W Q21 kupowałem Everolo. Większego pie..a dawno nie słyszałem. To przede wszystkim sprzedawcy. A to co chcesz i tak sam musisz odsłuchać.

PS
Pink Floyd to też nie jest za dobry wybór. Ja sobie w dawnych latach robiłem płytę. Od jazzu po hip hop. A w domu i tak się weryfikowało wszystko. Aktualnie zostało mi ze wzmacniaczy Sansui, dwa Pioneery, Jvc i Technics. Najmłodszy jest z 82 reszta od 74-76. Aktualnie mam podpięty Pioneer SA505 po pełnej regeneracji. Przestałem słuchać sprzetu jakiś czas temu, zacząłem słuchać muzyki:)

waldek
06-11-2024, 11:49
Gdyby ktoś szukał niedrogiego wzmaciacza lampowego to proszę o PM.

jurkarol
27-11-2024, 19:25
Czy orientuje się ktoś, jakim odpowiednikiem amplitunera Yamahy serii rn400, 402, rn500 będzie coś z Onkyo podobnej klasy? By miał sieć, dobrze żeby wifi.

MiGo
28-11-2024, 23:49
Czy orientuje się ktoś, jakim odpowiednikiem amplitunera Yamahy serii rn400, 402, rn500 będzie coś z Onkyo podobnej klasy? By miał sieć, dobrze żeby wifi.
Lepiej idź posłuchaj. Ja odkryłem że Yamaha r-n800a gra gorzej niż tańszy Audiolab 6000, denon 900 oraz cambridge audio 100 wydusza niuanse. Oszczędziłem około 1000 zł w 60 min.

rafulec
04-12-2024, 20:19
po raz kolejny podchodzę do tematu zamiany 55 calowy tv na rzutnik, który ma służyć do oglądania filmów (max, neflix, itp)
możecie coś polecić w budżecie do 3 k zł
odległość miedzy ścianami ok 4m,
nie mam laptopa, więc w grę wchodzi obsługa przez telefon wymagany android tv

cz4rnuch
14-01-2025, 21:00
No więc jaki jest wasz ulubiony serwis streamingowy i dlaczego spotify?


https://www.youtube.com/watch?v=4nc-hCmGZaQ

A tak bardziej poważnie czy znacie podobne historie odnośnie innych serwisów? Czy wszystkie to takie same diabły wcielone? Na potrzeby dyskusji pomijając na chwilę te bardziej niszowe typu bandcamp.

Tamitu
14-01-2025, 21:12
Czy masz prawo naprawić swój telewizor?

ZMASLO

Ligo
14-01-2025, 21:45
No więc jaki jest wasz ulubiony serwis streamingowy i dlaczego spotify?
A można nie mieć?

fafniak
14-01-2025, 21:52
No więc jaki jest wasz ulubiony serwis streamingowy i dlaczego spotify?

.

Uwielbiam 0db.pl
Spotify coraz bardziej mnie wkurza. Znalezienei czegoś ciekawego, jeżeli nie pasujesz do "nowych trendó" jest bardzo trudne.

cz4rnuch
14-01-2025, 21:56
A można nie mieć?Na razie chyba jeszcze można, ale jak będzie w przyszłości to nie wiem? :)

Ligo
14-01-2025, 22:00
Na razie chyba jeszcze można, ale jak będzie w przyszłości to nie wiem? :)
Chociaż tyle...



Spotify coraz bardziej mnie wkurza. Znalezienei czegoś ciekawego, jeżeli nie pasujesz do "nowych trendó" jest bardzo trudne.
Powinienem zmienić orientację seksualną i zaszuwaksować facjatę?:shock:

cz4rnuch
14-01-2025, 22:05
Powinienem...zaszuwaksować facjatę?
Nie wiedziałem Ligo, że taki z ciebie rozrywkowy facet :) W sumie kiedyś też byłem młody to różnych rzeczy się próbowało.

Tamitu
14-01-2025, 22:06
Chciałem Cię nakierować . Wymień kondensatory na lepsze- polimerowe. Zobacz w budzie czy nie spuchły.
Altusy napełniałem owczą wełną i zmieniałem przewody. Dasz rdę.

Ligo
14-01-2025, 22:18
Nie wiedziałem Ligo, że taki z ciebie rozrywkowy facet :) W sumie kiedyś też byłem młody to różnych rzeczy się próbowało.
Nie, nie.. Chodzi u szuwaks w tradycyjnym znaczeniu, czyli czarną pastę do butów.:-)

- - - - kolejny post - - - - - -


Chciałem Cię nakierować . Wymień kondensatory na lepsze- polimerowe. Zobacz w budzie czy nie spuchły.
Altusy napełniałem owczą wełną i zmieniałem przewody. Dasz rdę.
Sprawdź, czy piszesz we właściwym wątku i najlepiej daj odniesienie, do kogo i do czego dajesz posta, bo nie wiadomo, o co chodzi.

jurkarol
22-01-2025, 19:39
Tutaj o niecności Spotify
https://youtu.be/4nc-hCmGZaQ?si=amrHKhCraaoXDkbz

Oczywiście wolę tidala ze względu na jakość. Spoti w wyższych trudnych tonach już bulgocze, albo je skleja. Puszczam z kompa przez DAC.

.... Szukam kolumn Magnat quantum 603. Może ktoś chomikuje?

rafulec
22-01-2025, 21:04
.... Szukam kolumn Magnat quantum 603. Może ktoś chomikuje?

jak będziesz zmęczony szukaniem, pomyśl o B&W CDM1, które leżą nieużywane u mnie i się powoli kurzą ;)

jurkarol
22-01-2025, 21:44
jak będziesz zmęczony szukaniem, pomyśl o B&W CDM1, które leżą nieużywane u mnie i się powoli kurzą ;)
Owszem zmęczyłem się, miałem upatrzone ale zniknęły.
Te BW ciekawie wyglądają.. pasmo przenoszenia trochę węższe niż magnaty ale czy warto na to zwracać uwagę... Fajnie jakby były czarne. ile chcesz za nie?