Zobacz pełną wersję : Sprzęt audio... kolumny, wzmacniacze, kable itp. bajery.
Strony :
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
[
13]
14
15
16
17
18
19
20
21
22
Dlatego to się sprzedaje i jak widać ofiary wierzą że jak między elektrownią, a urządzeniem wymienią ~2m kabla to będzie lepiej :)
Co do sygnału cyfrowego, tu przychylam się do tego że trzeba zachować wysokie parametry ponieważ łatwo jest zakłócić sygnał do słyszalnego pogorszenia, oczywiście mowa o źródle dźwięku wysokiej jakości.
.:Gerard:.
05-06-2016, 00:28
Gerard czy mi się wydaje czy rozstałeś się z Advance? Ja też nie wierzyłem w kablowe voodoo ale faktycznie u znajomego przetestowaliśmy że zmiana ze zwykłego zasilającego za 7,50 na jakiś bliżej mi nie znany w cenie około 1000 zł była duża. W sumie do do tej pory nie wierze w to co usłyszałem.
Tak, nastąpiły zmiany :-)
Jeżeli chodzi o kable, to z każdego niewierzącego zapraszam lub mogę załatwić wypożyczenie za kaucja to przetestowania
niedawno człowiek który miał za 9k PLN Furutecha sie przekonał, kabel który mu załatwiłem wniósł zmianę którą Furuzech nie potrafił
To moja strona, jestem przedstawicielem, wiem co sobie pomyślicie, sprzedaje i ściemnia
dlatego polecam wypożyczyć i się przekonać
http://www.qsw-audio.eu/
miałem kable posrebrzane na wtykach Acrolink z Chin i nic nie wnosiły
wszystkie wyprzedaje i zamieniam na te z linka
u mnie jak i u kolegi na wzmaku Gryphon, Cd audiolab 8200, po wpięciu kabli ze srebra, dźwięk się otworzy, dostał szybkości, detale stały się bardziej wyraziste,
z miedzi wzmocniły sie tylko niskie tony
pierwszy raz w zyciu usłyszałem zmianę w kablach zasilających
wtyki sa z czystego srebra, tak samo bolce i łączniki, we wtykach są magnesy jak przyspieszacze
Ręczna robota, przewodniki z miedzi 7N lub czystego srebra próby 999
zalewane żywicą
Zdjęcie z przed paru miesięcy, za jakiś czas podeśle aktualne zdjęcie, bo minimalne zmiany nastąpią :-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/1ruwg16i3ab-2.jpg
źródło (http://img5.fotos-hochladen.net/uploads/1ruwg16i3ab.jpg)
stachmuszel
05-06-2016, 06:23
A więc mam takie oto kolumny lecz niestety w kiepskim stanie. Gwizdki grają słabo, membrany sparciałe itd.
Czy konstrukcja pudeł i zwrotnic jest na tyle dobra, że warto je reanimować (kupować nowe głośniki)? Czy może lepiej kupić jakieś inne i pozbyć się problemu?
Te głośniki nigdy nie grały dobrze. Kiepski bas, podbarwiona średnica i koszmarnie ostre wysokie tony (GDWT 9/40 tubowy wysokotonowy). Wiem, że są zwolennicy takiego brzmienia, w kinie domowym może się jakoś sprawdzą, ale od stereo trzymać je z daleka. Dawno temu miałem takowe, coś mi zawsze nie grało, wymieniłem na Tannoy M2.5 i w końcu usłyszałem barwy instrumentów, piekną średnicę, kontrolę basu.
Szkoda $$$ na reanimację Altusow.
we wtykach są magnesy jak przyspieszacze
możesz wytłumaczyć co to i jakie ma zadanie? Bo nigdy nie słyszałem o czymś takim.
możesz wytłumaczyć co to i jakie ma zadanie? Bo nigdy nie słyszałem o czymś takim.
Tak mi się skojarzyło:
https://youtu.be/ELtmXWxKnPs
Drodzy Wierzący.
Wytłumaczcie mi proszę jakim cudem nie słyszycie różnicy kiedy Zakład Energetyczny wymieni 6 kilometrów starego kabla na nowy? Albo zmodernizuje Waszą osiedlową stację SN/NN i wymieni trafo? O tym jak ważnym urządzeniem jest transformator, nie trzeba tłumaczyć. Wystarczy zajrzeć do Waszych wzmacniaczy.
Zmiana na przewodach głośnikowych jest zrozumiała. Przewód ma rezystancję (opór). Dlatego audiofile pakują kable grube jak ręka, więc rezystancja jest pomijalna. Ma jednak jeszcze impedancję a co najważniejsze reaktancję, która jest różna w obrębie częstotliwości audio. Przewód i głośnik to obwód. Dodając i to wcale nie arytmetycznie a również fazowo, zmienną impedancję głośnika w funkcji częstotliwości, może ona powodować zmianę w odpowiedzi częstotliwościowej. Błędy takie pojawiają się nawet w przypadku przewodu idealnie rezystywnego.
Rafał_Sz
05-06-2016, 10:08
Co tam sieciówki do audio. Jak wymieniłem kable do swoich NECów na takie ze stopu uranu i trytu, to przy obróbce zdjęć muszę uchylać balkon bo tak mi się gamut poszerzył!
;)
Ja bym nie wyśmiewał tylko prosił o zrozumienie bo to że "słyszę" nie oznacza nic, co do sprzedawców to chwytów jest wiele, a wypożyczenie by uwierzyć to dobra metoda ale troszkę umiaru w tym ściemnianiu, o i nawet rymuje się ;)
Warto dobierać kable głośnikowe, dobre ekranowanie, dobry materiał itd ale tu też mamy pewne granice, do których dochodzi się i nic więcej nie pomoże, sam kabel ma być neutralny, a to osiąga się nie tylko stopami złota i srebra, czysta miedź najczęściej załatwia problem ale ok, tego się nie czepiam.
Kable do połączeń cyfrowych, dobre ekranowanie, odporność na zakłócenia i zapewnienie pełnej przepustowości, ok tu mamy pewne parametry do zachowania i też się nie czepiam.
Kabel zasilający to tylko malutki fragment w instalacji elektrycznej, który niezależnie z czego jest zrobiony to nie będzie miał wpływu na prace elektroniki w urządzeniu ( podstawy elektrotechniki ), nic nie dadzą stopy czy budowa z szlachetnych materiałów, nic nie da ręcznie robiona wtyczka z kości orangutana i oplot z włosów lemura, jakby chodziło o zasilanie Wielkiego Zderzacza Hadronów to trzeba by się pochylić nad tym temat solidnie :)
Jeśli chcecie unikać zakłóceń to zadbajcie o osobną linie zasilającą od swojego przyłącza energetycznego, osobne zabezpieczenie, ekranowane kable w ścianie, wtedy dobre gniazdko i zwykły kabel ekranowany za 30zł, było by genialnie, serio i niech ci co sprzedają kable zasilające za grubą kase wezmą to pod uwagę bo dałem świetny pomysł na biznes, "przerabianie instalacji elektrycznej i przyłącza do zestawu audio".
Nie ma czegoś takiego jak "neutralny" przewód głośnikowy. Nie ma też czegoś takiego jak "pełna przepustowość". Audiofile zmieniają przewody i może być różnica, ale WCALE nie oznacza, że na lepsze. Po prostu, dany układ zniekształceń w odpowiedzi częstotliwościowej układu, bardziej się podoba niż inny.
Przewody połączeń cyfrowych oczywiście też nie są całkowicie bezstratne. Wbrew temu co mówią sceptycy, nie ma tak, że zera są zawsze zerami a jedynki jedynkami. W transmisji bez kanału zwrotnego, czyli również USB, toslink itd, istnieje coś takiego jak stopa błędów - BER. Tyle, że ów parametr ma znaczenia w teletransmisji, gdzie kable kilometrowe a prędkości kosmiczne. "Wyczuwalna" zmiana na innym przewodzie toslink to zwykła autosugestia.
Przewody zasilające mają dostarczyć zmienne napięcie 230V, odpowiedni prąd i tyle. Nie ma żadnego znaczenia czy jest z miedzi, aluminium czy srebra. Rozmaite zakłócenia pochodzące z indukcji będą w nich zawsze. Jak nie w 2 metrach przewodu od gniazdka, to w kilku kilometrach od stacji NN. Ekranowanie 2 metrowego odcinka, a nawet przewodów w domu nic nie da.
Rafał_Sz
05-06-2016, 11:55
stacji NN.
Gwoli ścisłości. Do domów od trafo leci nN (niskie napięcie). NN to oznaczenie najwyższego napięcia (powyżej 110 kV) spotykanego w zasadzie tylko na dalekich liniach przesyłowych i w przemyśle.
No to mnie kiedyś inaczej uczyli. NN 400V, SN do ok 20KV, WN powyżej. Ale mogło się zmienić. Nie pracuję w zawodzie.
.:Gerard:.
05-06-2016, 12:31
możesz wytłumaczyć co to i jakie ma zadanie? Bo nigdy nie słyszałem o czymś takim.
http://www.highfidelitycables.com/technology.html
Do wszystkich Panow krytykujących, różnica miedzy nami którzy słyszeli jest taka,
ze my żeśmy podłączyli kable które coś wniosły i żeśmy to usłyszeli a Wy nie
Nie chce Wam sprzedać tych kabli, macie możliwość pierwszy raz w zyciu usłyszeć kable które wnoszą zmianę, wypożyczcie a będzie Wam głupio
Kable w grubych oplotach z pięknymi ciężkimi wtykami wcale nie muszą coś wnieść, miam jeszcze grube kable za które płaciłem kilkaset € i one nic nie wnoszą, nic
kable QSW-Audio podłączałem z kolega, każde przepięcie na inny kabel coś zmieniało, srebro najlepiej sie pokazało i największą zmianę, miedz mniej a na jego starym rodowanym wszystkie te zmiany zanikły
żeśmy siedzieli i się sami zastanawiali jak to jest możliwe, normalnie to jest niemożliwe w dodatku tak znaczna zmiana, naprawdę jest i każdy kto wpiął ten kabel to słyszy
i żeśmy to usłyszeli
W podwójnym ślepym teście? Ja też wiele razy słyszałem różnice przy zmianach jakiegoś elementu audio. Często nawet słyszę różnicę na tym samym. ;) Moc ludzkich zmysłów i umysłu jest niezbadana...
Rafał_Sz
05-06-2016, 13:10
W zamierzchłych czasach internetów, na audiostereo.pl gość położył 10000 zł na blat. Kasa miała trafić do osoby, która przy ślepym teście wskaże, który wzmak gra z fabryczną sieciówką, a kiedy ma podpięty kabel "na bogato" wybrany przez osobę, która twierdziła, że sieciówka zmienia wiele w brzmieniu. . Zadbano, żeby wszystkie możliwe parametry były możliwie identyczne dla każdej z prób. Zgadnijcie jaki był wynik? ;)
.:Gerard:.
05-06-2016, 13:23
W podwójnym ślepym teście? Ja też wiele razy słyszałem różnice przy zmianach jakiegoś elementu audio. Często nawet słyszę różnicę na tym samym. ;) Moc ludzkich zmysłów i umysłu jest niezbadana...
Nie mam na myśli różnic na granicy percepcji
bez asa w reku bym się nie wychylał i proponował przetestować
Kabel to przewodnik i każdy ma inne parametry
- - - - kolejny post - - - - - -
W zamierzchłych czasach internetów, na audiostereo.pl gość położył 10000 zł na blat. Kasa miała trafić do osoby, która przy ślepym teście wskaże, który wzmak gra z fabryczną sieciówką, a kiedy ma podpięty kabel "na bogato" wybrany przez osobę, która twierdziła, że sieciówka zmienia wiele w brzmieniu. . Zadbano, żeby wszystkie możliwe parametry były możliwie identyczne dla każdej z prób. Zgadnijcie jaki był wynik? ;)
Bo większość z tych drogich kabli wnoszą tak mala różnice ze przy takim teście pewnie nie do odróżnienia
takie testy wszystko sprowadzają do równego, sam odpowiedz sobie na pytanie,
czy słyszysz różnice miedzy różnymi wzmacniaczami? takie testy co wymieniłeś zapewnią ze różnic nie usłyszysz
bez asa w reku bym się nie wychylał i proponował przetestować
Gerard, nie jestem audiofilem ale lubię ludzką jakość. Nie dyskutuję z tym, że różne rzeczy grają inaczej, ale na litość, przewody zasilające, złote bezpieczniki, marmurowe podstawki pod kable, przyśpieszacze i systemy porządkujące elektrony to nawet nie jest śmieszne. Nie ma żadnych realnych dowodów na istnienie i działanie różnych wynalazków z dziedziny audiovoodoo a wszelkie dyskusje na ten temat poruszają kwestie wiary, nie techniki.
Współczesna technika pomiarowa jest w stanie rozłożyć na czynniki pierwsze to co idzie w przewodach w technice audio daleko poza granice percepcji ludzkich zmysłów. Zauważ, że wiele z różnic "audiofilskich" jest niemierzalnych. Z technicznego i fizjologicznego punktu widzenia nie ma ich. Jak więc nazwać różnice, które ten i ów "słyszy"? Eter?
Gwoli ścisłości. Do domów od trafo leci nN (niskie napięcie). NN to oznaczenie najwyższego napięcia (powyżej 110 kV) spotykanego w zasadzie tylko na dalekich liniach przesyłowych i w przemyśle.
NN to tylko 400kV
WN to 110 i 220 kV
SN to powyżej 1kV do 30kV
nn (obydwie literki małe) to do 1kV czyli powszechne 230 i 400V
to tak zawodowo
- - - - kolejny post - - - - - -
http://www.highfidelitycables.com/technology.html
na tej stronie widzę:
1) żarówka której włókno będzie drgać jak się przyłoży do szklanej bańki magnes - czyli nic niezwykłego nijak nie wnoszącego do tematu "lepszy dźwięk"
2) dokładnie to samo zjawisko co na kolejnych obrazkach nazywa się efektem naskórkowości i po to robi się kable z wielu cienkich drutów, a nie kilku grubszych, żeby ten efekt wyeliminować i znów nie widzę to nic "magnetycznego"
3) filmik - pokazuje dokładnie to co zachodziło w kineskopach telewizorów, znów nijak ma się do dźwięku
dzięki za link, będę miał się z czego śmiać
będę miał się z czego śmiać
"audio signal is magnetic in nature"
Z tego nie należy się śmiać. To jest przerażające. To jest podważanie podstawowych praw fizyki.
.:Gerard:.
05-06-2016, 14:32
Ale ze coca cola zero nie ma cukru to wierzysz
ze niektóre normy w medycynie były ustalone przez paru idiotów i nadal są stosowane to nie ma problemu, jak robiły testy i się pomylili przy zapisaniu potem przez wiele lat było stosowane i nauczane to jest okay
jeżeli dla Waszej fizyki kabel to kabel, a różne materiały o różnych składach, innej masie, technice wykonania jest to samo to rzeczywiście nie ma o czym dyskutować,
wystarczy podłączyć do głośnika basowego cienki jak włos drucik i gruby do porównania
Rafał_Sz
05-06-2016, 14:42
wystarczy podłączyć do głośnika basowego cienki jak włos drucik i gruby do porównania
To jest zupełnie inna baja. Inny prąd, inna charakterystyka.
Ilość cukru (cukrów) w CocaColi można zmierzyć z wielką dokładnością. Nie można natomiast zmierzyć magnetycznej natury sygnału audio w przewodzie bo to jest bzdura jak stąd do Księżyca. Przewód ma konkretne parametry fizyczne, głównie impedancję. Nikt nie podważa wpływu przewodu głośnikowego na słyszalne różnice. Przewodem głośnikowym płynie "sygnał" prądowo-napięciowy o szerokim paśmie częstotliwości. Przy przewodzie do basu wiadomo jakie będą płynęły prądy i z tej wiedzy dobiera się odpowiednie przekroje przewodów. Żadne czary. Zupełnie co innego płynie w przewodzie zasilającym. To co przez niego płynie "kończy" się w zasilaczu, za stabilizatorem napięcia. Coby się znajdowało i dopłynęło do zasilacza, za nim już tego nie ma. Mówię oczywiście o niepożądanych sygnałach, które indukują się w przewodach z różnych przyczyn. Co ciekawe, przewodem zasilającym dobrej jakości, owe zakłócenia przypłyną bardziej bezstratnie do zasilacza niż kiepskim. :)
Gerard, dyskusja jest na temat kabla zasilającego, który nie może mieć wpływu na zasilaną nim elektronikę, przecież pierwszy lepszy kondensator odcina cie całkowicie od wcześniejszego źródła zasilania, diody prostownicze, mostki, o tranzystorach nawet nie wspominam, a układy AC-DC czy jakieś DAC co mają mieć wspólnego z czego jest zrobiony kabel zasilający ?
Jedyne z czym jestem w stanie się zgodzić to że audiofil wierzy w coś i niech tak zostanie, to jego hobby, kasa i radość ale jeśli sprzedawca zaczyna opowiadać bzdury to już nie ładnie, bardzo nie ładnie.
O kablach do głośników i sygnałowych nie dyskutujemy, choć też są pewne granice absurdu ale jestem w stanie zgodzić się że takie kable poprawiają dźwięk, to akurat sam słyszałem i byłem w stanie wyłapać mając jeszcze poniżej 30 lat, obecnie może być już problem :)
.:Gerard:.
05-06-2016, 15:07
To jest zupełnie inna baja. Inny prąd, inna charakterystyka.
Rafał, na ta chwile mam za mało na stanie, taki kabel robi się prawie tydzień, są zamówienia które najpierw trzeba zrealizować, przypomnij się za jakiś czas to pogadam z producentem, postaram się wypożyczyć Ci taki kabel, znam Cie wystarczająco z forum żeby zaufać i wypożyczyć bez kaucji,
wepniesz, potem pogadamy.
wszystko jedno, wepniesz w źródło, wzmacniacz, czy Pre.
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie obraźcie się Panowie proszę, napisze jak rozumujecie
Gdyby przepuścić przez rurkę wodę,
w jednej rurce zastosować filtr a w drugiej nie,
to dla Was na końcu będzie leciała woda o tym samym ciśnieniu i tu się wasza wyobraźnia kończy
Gdyby przepuścić przez rurkę wodę, w jednej rurce zastosować filtr a w drugiej nie, to dla Was na końcu będzie leciała woda o tym samym ciśnieniu i tu się wasza wyobraźnia kończy
Oczywiście, że będzie leciała woda o takim samym CIŚNIENIU. Ciśnienie jest odpowiednikiem napięcia a ono kompletnie nie zależy od przewodu. Masz na myśli przepływ, prawda? "Ilość" wody, nie ciśnienie. Przepływ wody w rurce jest odpowiednikiem prądu w przewodzie. Zapewniam Cię i da się to zmierzyć na 1000000 sposób, że prąd płynący w przewodzie aluminiowym, srebrnym i miedzianym, zasilający sprzet audio, ma dokładnie taką samą wartość z wieloma zerami po przecinku. Przepływ prądu jest funkcją napięcia i oporu (rezystancji/impedancji). Niczego innego. To jest prawo Ohma, najbardziej fundamentalne w elektrotechnice.
Jednym z dogmatów m.in. w audiovoodoo ale nie tylko, jest hipoteza, jakoby po podłączeniu innego przewodu prąd będzie "lepszy" albo wręcz będzie większy. Otóż konkretną wartość prądu wymusza odbiornik. Jeśli wyobrazimy sobie przewód jako rurę a odbiornik jako kran to ilość wypływającej wody zależy od otwarcia kranu. Wodę można doprowadzić nawet rurą o średnicy metra ale wypłynie i tak tylko tyle jaki przekrój ma kran.
.:Gerard:.
05-06-2016, 15:34
Właśnie miałem na myśli
woda = prąd
ciśnienie = napięcia
ale smak jest niemierzalny, nie wiemy co się dzieje gdy prąd przepływa przez różne materiały, ta doskonalą nauka nie zna odpowiedzi
Doskonale wiemy co się dzieje kiedy prąd płynie przez różne materiały.
Spróbuję wyjaśnić jak widzimy "my", czyli ludzie którym elektrotechnika nie jest obca. Wyobraźmy sobie młyn wodny. Stoi sobie na rzece. Woda leci, koło się kręci. Usiłujesz wmówić, że KOLOR wody zmieni działanie młyna.
.:Gerard:.
05-06-2016, 15:42
notdot się będzie śmiał, ale nie zrozumiał ze magnes posłuży jako przyspieszacz elektronów
ważne ze na końcu jest 230V a reszta nieznana się nie liczy, coś co niepojętne jest lekceważone
a w Boga wierzy bo ktoś tak powiedział, mimo ze fizycznie nie jest to udowodnione
Magnes służy jako przyśpieszacz elektronów? Elektrony płyną z jaką prędkością? Zdaje się c, prawda? Tymczasem nie ma w przyrodzie prędkości większej niż c. Na podanej stronie jest nic innego jak mieszanie zjawisk magnetycznych z przepływem prądu. Poziom "sztuczek" zadziwi tylko przeciętnego amerykanina. Tak naprawdę, pokazywane jest wielkie nic.
.:Gerard:.
05-06-2016, 15:49
Doskonale wiemy co się dzieje kiedy prąd płynie przez różne materiały.
Spróbuję wyjaśnić jak widzimy "my", czyli ludzie którym elektrotechnika nie jest obca. Wyobraźmy sobie młyn wodny. Stoi sobie na rzece. Woda leci, koło się kręci. Usiłujesz wmówić, że KOLOR wody zmieni działanie młyna.
ale w solonej wodzie inaczej się unosisz jak w słodkiej,
nie ma chyba możliwości zmierzenia składu prądu tak jak np. wody
Nie możesz mieszać do tego "nieudowodnionych" rzeczy ponieważ dyskutujemy o zasilaniu i jak poznacz działanie np kondensatora, który jest w każdym zasilaczu w urządzeniach audio to zrozumiesz dlaczego jest to śmieszne, zapewniam cie będziesz się też śmiał, nie zmienia to faktu czy nadal będziesz sprzedawał super kable zasilające ty też nie :)
Pominąwszy podważanie prędkości światła, zastanów się proszę jak jaki "przyśpieszacz" mógłby działać. Napięcie zmienne, a takie jest w przewodzie zasilającym zmienia potencjał z dodatniego przez zero na ujemny 50x na sekundę. Znaczy to, że elektrony zasuwają w jedną stronę i po zmianie kierunku walą w przeciwną. Magnes jednak ma stałą polaryzację. Podłącz woltomierz napięcia stałego do gniazdka. Wiesz jak taki miernik działa? Jest cewka (czyli przewód) i magnes. Z uwagi na przepływ raz w jedną raz w drugą, cewka i magnes względem siebie stoją nieruchomo. Wskazanie będzie ZERO.
nie ma chyba możliwości zmierzenia składu prądu tak jak np. wody
Oczywiście, że jest. Wszelkie składowe, zarówno ilościowe, jakościowe i wiele zjawisk laikom niezrozumiałych jak przesunięcie fazy między U a I, pojemność, indukcyjność, wszelkiego typu sygnały pasożytnicze. Nie wierzysz? Luknij w opisy audiofilskich ripów z winyli. Twórcy pokazują wręcz zrzuty widmowe wykazujące "jakość" ripa. Niemal doskonała analiza co tam w przewodzie poszło w plik. Czyli jak widać można. Swoją drogą miernik nazywa się analizatorem widma i jest powszechnie używany w trudniejszych przypadkach związanych z transmisją sygnałów. Pytanie, dlaczego takich metod nie użyć do wykazania lepszości przewodów zasilających? Odpowiedź jest prosta - nic nie wykazują.
.:Gerard:.
05-06-2016, 16:39
Jak na razie każdy kto wypożyczył to kupli,
żeby było jasne
Pisze o czymś niemierzalnym albo nie wiem ze jest mierzalne, sam się zastanawiam jak to się dzieje i co w takim kablu gdy jest z innego materiału, srebro dla przykładu ma o 5% lepsza wartość, jak to się przekłada dalej dla sygnału audio ?
a Wy tłumaczycie mi coś oczywistego i w kolko to samo, ze różne przewodniki prześlą podaną tą samą wartość mierzalną,
nigdzie nie napisałem ze poda większa czy mniejsza poza toletancja, wasze przykłady tylko to przedstawiają
Ale coś wnosi w urządzenie bo zmienia swoja charakterystykę brzmieniową, tzn. materiały w przewodnikach maja jakąś wartość która zmienia i wpływa na urządzenia, nie chodzi o wydajność
tylko jak nie można zmierzyć smaku tak na urządzeniach pomiarowych do akustyki, po wpięciu rożnych kabli do urządzeń audio pojawiała się inna wartość, krzywa
nie będę odszukiwał tych przykładów, są w sieci
nie mam zamiaru udowadniać tego tym którzy nie chcą tego
Rafał_Sz
05-06-2016, 16:50
Należy tu dodać, że swobodne elektrony poruszają się bardzo wolno, ok. 0,15 mm/s. Jednak sam prąd płynie z prędkością bliską prędkości światła, niezależnie od napięcia i natężenia.
.:Gerard:.
05-06-2016, 16:51
Dodam ze sam materiał np. czysta miedz nie wniesie zmiany słyszalnej, trzeba spełnić kilku warunków, łączniki degradują to coś i robi się zwykły kabel który nic nie wnosi
ja nie mam prawa zdradzać więcej szczegółów i technologi producenta, jeżeli ktoś sobie myśli ze kupi kawałek drutu ze srebra, wtyczkę i uzyska efekt to się myli
TO COŚ :D
kocham ten temat.
.:Gerard:.
05-06-2016, 17:02
Tylko ze ja mam kabel i zapraszam posłuchać,
po to jest dyskusja bo nikt nie wie "co", każdy którzy usłyszeli zmianę przez kable nie potrafi wytłumaczyć dlaczego a myślę ze sam chciałby znać odpowiedz
Gerard, nie czaruj, jeśli chcesz poznać jak to działa to musisz poznać działanie podstaw elektroniki, wtedy nagle "to coś" zniknie, serio nie ma tu nic paranormalnego w tym, zachęcam zacząć podstawy od budowy zasilacza i co się dzieje z tym prundem, które uduchowiony przez magiczny kabel napotka w zasilaczu kondensator, diody, stabilizatory, mostek prostowniczy itd, niestety dusza tego coś znika i pozostaje uśmiech na twarzy czytając potem testy kabli zasilających.
To że ktoś kupił po testach nie wnosi nic do tematu, chyba że chcesz udowodnić że znasz się na tej robocie, bez obrazy nadal to luźna dyskusja, życzę ci dobrej sprzedaży i nie robię krucjaty w uświadamianiu jeleni kupujących takie kable :)
edit: Znam co potrafią kable zasilające Acoustic Zen i Cardas, nie wiem na jakim one są poziomie posiadania "tego coś" ale kosztują sporo, a co ciekawe sprzedają się też nawet dobrze.
.:Gerard:.
05-06-2016, 17:24
Z kabli które wymieniłeś może być ciężko coś wychwycić, przypuszczam ze nic, jak pisałem miałem i jeszcze mam tego typu kable, wyprzedaje je wszystkie,
dlatego nie dziwie się takiego podejścia
- - - - kolejny post - - - - - -
Dziękuje za życzenia,
nie jelenie bo każdy ma możliwość przetestowania zanim kupi, sam używam tych kabli i nie dostałem ich za darmo
http://www.highfidelitycables.com/technology.html
jak to się czyta to wygląda trochę jak bełkot dziecka o fizyce - strasznie dawno mnie tego uczyli (fizyki nie bełkotu) ale nie przypuszczam żeby się zmieniło coś od tego czasu.
każdy którzy usłyszeli zmianę przez kable nie potrafi wytłumaczyć
Czyli wracamy do początku. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek. Zostaje kwestia wiary. Dziwne, że inne parametry audio są cudownie precyzyjnie zdefiniowane i zmierzone. Częstotliwości, pasma, zbocza, jittery, decybele, ilości bitów itd. a tu kupa. Prostego prądu nie da się zmierzyć bo czarodziejski... :)
To mi przypomina dyskusję sprzed chyba 2 lat, o specjalnej (drogiej) płycie z dźwiękami tak "rozgrzewającymi" czy coś, w całym systemie audio, że ten zaczyna inaczej (lepiej) grać.
Na podsumowanie: Jest całkowicie wytłumaczalne, że ktoś SŁYSZY różnicę na innym przewodzie zasilającym, ale wcale nie znaczy że ta zmiana JEST. Przykład z płytą wygrzewająco/stabilizującą jest na to doskonałym dowodem.
.:Gerard:.
05-06-2016, 18:40
Czyli wracamy do początku. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek. Zostaje kwestia wiary. Dziwne, że inne parametry audio są cudownie precyzyjnie zdefiniowane i zmierzone. Częstotliwości, pasma, zbocza, jittery, decybele, ilości bitów itd. a tu kupa. Prostego prądu nie da się zmierzyć bo czarodziejski... :)
To mi przypomina dyskusję sprzed chyba 2 lat, o specjalnej (drogiej) płycie z dźwiękami tak "rozgrzewającymi" czy coś, w całym systemie audio, że ten zaczyna inaczej (lepiej) grać.
Na podsumowanie: Jest całkowicie wytłumaczalne, że ktoś SŁYSZY różnicę na innym przewodzie zasilającym, ale wcale nie znaczy że ta zmiana JEST. Przykład z płytą wygrzewająco/stabilizującą jest na to doskonałym dowodem.
No nie ma wytłumaczenia, ale efekt końcowy można zmierzyć, mierząc akustykę w pomieszczeniu
No nie ma wytłumaczenia, ale efekt końcowy można zmierzyć, mierząc akustykę w pomieszczeniu
No to dlaczego nie ma takich pomiarów a zamiast tego bełkot o magnetyzmie?
Wytłumaczę pokrótce jak to zrobić: Stawiamy głośnik w pokoju pomiarowym i mikrofonem zdejmujemy dźwięk. Analizatorem rozkładamy widmo na prążki po np kilka Hz i widzimy jak na dłoni głośności poszczególnych przedziałów częstotliwości. Jeśli coś zaczyna grać inaczej, zmieniają się głośności w konkretnych zakresach częstotliwości. Da się to zmierzyć nawet nielaboratoryjnym sprzętem. Co więcej, jest to robione na codzień, przez realizatorów dźwięku. Pytanie, dlaczego nie ma tak prostego dowodu na stronach producentów i pasjonatów srebrnych kabli?
Zwolennikom niemierzalnych wielkości wyjaśniam, że jeśli ktoś słyszy różnicę, to zmiany w różnych częściach widma muszą wynosić minimum 1-3dB. Tymczasem nawet niedrogimi metodami da się zmierzyć różnice rzędu 0,3-0,5dB. Skoro więc rozdzielczość sprzętu pomiarowego, większa niż wrażliwość słuchacza wskazuje zero a słuchacz mimo to twierdzi, że słyszy, to co? Co więcej, producenci srebrnych kabli za worek pieniędzy znaleźliby kasę na pomiary widmowe nawet dużo dokładniejszym sprzętem. Jeśli byłaby szansa na wykazanie, że zachodzi różnica, w dokumentacjach roiłoby się od wykresów, charakterystyk i wyników pomiarów.
Załóżmy że np jakaś popularna firma typu denon wypuszcza kabel zasilający za 500$ i do tego dane techniczne z dokładnymi danymi fabrycznego pomiaru i dodatkowo tabelka z danymi paranormalnymi ?
To nie przejdzie, dlatego w produkcji kabli zasilających mamy tak wysoko wyspecjalizowane firmy, które udowadniają że warto kupić ich produkt, wygląd jest tu też ważny, sądzę że kabel od starego żelazka z lat 70-tych mógłby zrobić furorę, jestem nawet w stanie udowodnić że ma to coś, sprzedam za pół ceny 200$ i gwarantuje ci że znajdę osoby, które potwierdzą jak wspaniale gra ten kabel, a jaki nie wierzysz na słowo to wypożyczę do testów :)
.:Gerard:.
05-06-2016, 19:05
Nie mogę znaleźć tych testów, kiedyś podał ktoś linki na innym forum, żałuje ze nie pobrałem na dysk, były tam znane kable które są na rynku
obszerny artykuł i poro porównań
jak mi się trafi to podam linki
Właśnie miałem na myśli
woda = prąd
ciśnienie = napięcia
ale smak jest niemierzalny, nie wiemy co się dzieje gdy prąd przepływa przez różne materiały, ta doskonalą nauka nie zna odpowiedzi
tylko, że w prąd podlega pod prawa fizyki, tak samo fale dźwiękowe więc wszystko praktycznie da się zmierzyć i porównać
jedyne co nie podlega pod prawa fizyki to czyjeś odczucia
i tu się zgodzę, że niektórzy coś słyszą inaczej, ale to jest tylko i wyłącznie jakaś kwestia odczuć, spraw umysłowych i tyle
natomiast nie jest to poparte fizyką
może psychologią ale nie fizyką
Załóżmy że np jakaś popularna firma typu denon wypuszcza kabel zasilający za 500$ i do tego dane techniczne z dokładnymi danymi fabrycznego pomiaru i dodatkowo tabelka z danymi paranormalnymi ?
No właśnie. Skądinąd, żadna uznana firma z branży akustyki nie ma w ofercie paranormalnych przewodów. Owszem, przewody niektórych producentów potrafią kosztować 5-10x tyle co inne, ale w danych technicznych jest WYRAŹNIE napisane dlaczego. Przykładowo, z mojej branży: Na Allegro roi się od kilkumetrowych przewodów DisplayPort i wszystkie mają metalowe oploty, złote wtyki, piękne opakowania i wysokie specyfikacje wykazujące, że prześle się nim wszystko. Tymczasem trzeba kupić przewód Kramera, brzydki, plastikowy, czarny, ale przy 5m długości rzeczywiście można puścić rozdzielczość UHD.
notdot się będzie śmiał, ale nie zrozumiał ze magnes posłuży jako przyspieszacz elektronów
ważne ze na końcu jest 230V a reszta nieznana się nie liczy, coś co niepojętne jest lekceważone
a w Boga wierzy bo ktoś tak powiedział, mimo ze fizycznie nie jest to udowodnione
a porównaj sobie prędkości elektronów w przewodniku, ich poziomy energetyczne a potem sprawdź ile ten mały magnesik wytwarza pola. to są wpływy mniejsze niż dziesiąte części promila o ile w ogóle bo jak na razie nie ma czegoś takiego, poza może wielkim zderzaczem hadronów czy innymi akceleratorami cząstek, ale tam prądy do cewek elektromagnesów idą w setkach amper i woltów a i tak wyniki są mierzalne super dokładnymi przyrządami, więc nie mąć pojęć
- - - - kolejny post - - - - - -
ale w solonej wodzie inaczej się unosisz jak w słodkiej,
nie ma chyba możliwości zmierzenia składu prądu tak jak np. wody
skład prądu to przepływ naładowanych cząstek jak np. elektron, więc mylisz pojęcia znów tak samo jak te pseudoprzykłady z wodą, niby czego mają dowodzić?
.:Gerard:.
05-06-2016, 19:26
Załóżmy że np jakaś popularna firma typu denon wypuszcza kabel zasilający za 500$ i do tego dane techniczne z dokładnymi danymi fabrycznego pomiaru i dodatkowo tabelka z danymi paranormalnymi ?
To nie przejdzie, dlatego w produkcji kabli zasilających mamy tak wysoko wyspecjalizowane firmy, które udowadniają że warto kupić ich produkt, wygląd jest tu też ważny, sądzę że kabel od starego żelazka z lat 70-tych mógłby zrobić furorę, jestem nawet w stanie udowodnić że ma to coś, sprzedam za pół ceny 200$ i gwarantuje ci że znajdę osoby, które potwierdzą jak wspaniale gra ten kabel, a jaki nie wierzysz na słowo to wypożyczę do testów :)
Nie ma żadnych danych technicznych
Do mojego sprzętu, każdego klocka dołączono kabel Shunyata Research Venom 3 wartości ponad 200€
mimo ze dla mnie nic nie wnosiły, wszystkie sprzedałem w kilkanaście godzin po wystawieniu na sprzedaż
Tez nie wierze w kable cięte ze szpul otulone szalikiem ze złotymi wtykami
Ja jeleń i wielu innych mamy te kable które wnoszą zmianę, wpinamy i słyszymy zmianę, bez wysilania słuchu, zapraszam Was lub daje możliwość wypożyczenia a Wy mi mówicie ze to niemożliwe.
nie wierzcie sobie dalej :-)
Rafał_Sz
05-06-2016, 19:30
Wierzymy czy nie wierzymy, najważniejsze jest to, że jesteś zadowolony. A czy to sprawa fizyki czy dobrych duszków, to już jest najmniej istotne. ;):)
.:Gerard:.
05-06-2016, 19:31
Wierzymy czy nie wierzymy, najważniejsze jest to, że jesteś zadowolony. A czy to sprawa fizyki czy dobrych duszków, to już jest najmniej istotne. ;):)
I na tym zakończmy ;-)
nie wierzcie sobie dalej :-)
Nie wierzymy, bo przedstawione teorie urągają podstawowym prawom fizyki. To nie jest kwestia jakichś zjawisk o których nie wiemy, czynników do tej pory nie zbadanych przez naukę, ale bardzo prostych, elementarnych zasad elektrotechniki. Co byś myślał, jakby ktoś usilnie przekonywał, że ma kalkulator pokazujący 2+2=5.
nikoniarz
05-06-2016, 19:44
Nie wierzymy, bo przedstawione teorie urągają podstawowym prawom fizyki. To nie jest kwestia jakichś zjawisk o których nie wiemy, czynników do tej pory nie zbadanych przez naukę, ale bardzo prostych, elementarnych zasad elektrotechniki. Co byś myślał, jakby ktoś usilnie przekonywał, że ma kalkulator pokazujący 2+2=5.
Raczej chodzi o to, że kolega wierzy, że 2+2=5 pomimo, że kalkulatory pokazują inaczej. Wierzyć można we wszystko, dosłownie. Kwestia chęci :D
Ale w sumie każdy może wierzyć w co chce, jego sprawa, najgorsze są reklamy firm "naciągaczy", twierdzące różne bzdury, żeby tylko kasę wyciągnąć i robiące wodę z mózgu ludziom
.:Gerard:.
05-06-2016, 19:49
jakby ktoś usilnie przekonywał, że ma kalkulator pokazujący 2+2=5.
a co gdy Twoja 2-ka to 94% ?
94% czego? z dwójki? no to masz 1,88 i matematyka wciąż działa
tak samo fizyka dla prądu, dźwięku, przetwarzania sygnałów czy to analogowych czy cyfrowych
natomiast ty mówisz o odczuciach (może również o biologi - budowa ucha, itp)
a chyba się zgodzisz, że to co ty słyszysz, nie koniecznie będzie słyszalne dla innego, mimo tego samego sygnału, takiej samej konfiguracji sprzętu, itd
więc daj już spokój
p.s. nie żebym cię atakował, ale zwyczajnie nie lubię pseudonauki czy to w dźwięku czy lecznictwie czy fotografii
.:Gerard:.
05-06-2016, 19:56
Przewodności
jeżeli srebro 100% to miedz 94%
czy ta zmiana nie ma wpływu?
Nie ma to wpływu bo to nadal tylko np dwa metry w całej instalacji i nic to nie wnosi, co masz zaraz za gniazdem przyłączeniowym w zasilaczu ? napisze jeszcze raz elektronikę, a poznanie działania podstaw zaraz likwiduje sens bajkopisarstwa i paranormalnych odczuć.
Przewodności
jeżeli srebro 100% to miedz 94%
czy ta zmiana nie ma wpływu?
Materiał o gorszym przewodnictwie właściwym to większy przekrój przy tej samej gęstości prądu. Czyli, przy przewodzie srebrnym, można zastosować 6% mniejszy przekrój przy zachowaniu tej samej gęstości prądu. Przy czym, przy przewodzie miedzianym i typowym przekroju 1,5mm^2 obciążalność prądowa wynosi 16A. Przy 2,5mm^2, więcej i tak nie ma po co bo w ścianach większych nie ma, obciążalność to 20A. W pierwszym przypadku daje to moc 3KW w drugim 4,5KW. Jeszcze inna sprawa, że sprzęt audio ciągnie ułamki dopuszczalnej mocy dla przewodów miedzianych.
Gerard czy mi się wydaje czy rozstałeś się z Advance? Ja też nie wierzyłem w kablowe voodoo ale faktycznie u znajomego przetestowaliśmy że zmiana ze zwykłego zasilającego za 7,50 na jakiś bliżej mi nie znany w cenie około 1000 zł była duża. W sumie do do tej pory nie wierze w to co usłyszałem.
A myślisz, że do gniazdka, to ten prąd idzie po kablach ze złota ?? Czy po byle jakiej miedzi, czy jeszcze dość często aluminium...
Powiem tylko tyle - zbiorowa histeria z tym kablem zasilającym... I tylko kompletny laik i naiwniak da się na to nabrać.
Przy długich kablach sygnałowych gdzie idzie wysoka częstotliwość jakość miedzi i zakończenie styków ma znaczenie, ale nie przy sygnale audio. Zniekształcenia sygnału są zupełnie pomijalne... nie wspominając już o tym, że jakość marketowych głośników (nawet tych za kilka tys PLN) nie pozwala nawet na porządne słuchanie muzyki...
A myślisz, że do gniazdka, to ten prąd idzie po kablach ze złota ?? Czy po byle jakiej miedzi, czy jeszcze dość często aluminium...
Jeśli mowa o KABLACH, czyli tym, co faktycznie leży w ziemi, to jest aluminium na 100%.
potwierdzam to co daje energetyka to tylko i wyłącznie aluminium (pomijam stalowe rdzenie w liniach napowietrznych średnich i wysokich napięć)
a żeby było fajnie to to są najprostsze kable czy przewody dla niskich napieć prezentują się jak poniżej
kabel
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/1gpnflkgfhc-2.jpg
źródło (http://sklepelektryczny.pl/pl/zdjecia/z800x800/1gpnflkg.fhc.jpg)
przewód napowietrzny izlolowany
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images3.okazje.info.pl/p/dom-i-ogrod/1109/th300/przewod-energetyczny-samonosny-asxsn-4x120-0-6-1kv.jpg)
Panowie ja też nie wierzyłem, dla mnie też to było głupotą, dopóki nie usłyszałem. Podkreślam że nie porównywaliśmy kabli za 1000 i 10000. Wtedy różnica była by albo nie. Porównywaliśmy kabel za parę złotych i taki zrobiony przez jakiegoś speca. Kosztował coś koło 1000. A w sklepie przypuszczam że wołali by kilka tysi. Niestety marża na kablach są rzędu kilkuset %.
Się powtórzę: W podwójnym ślepym teście?
.:Gerard:., Ty to masz zdrowie :). Było przyjechać na plener i napić się zamiast toczyć "batalie" ;).
Co prawda jako moderator nie powinien tego pisać, ale rozmowa zaszła już w sferę wiary lub nie - jest gość, którego nikt nie widział ale ponoć 98% procent Polaków w niego wierzy - to jest fenomen i jakoś nikt tego naukowo na polu fizyki, chemii, matematyki ani innych nauk mierzalnych nie stara się wyjaśnić. Ja sobie odpuściłem nawracania innych na słyszenie czy też nie. MP3 też gra więc po co Hi-End ;).
.:Gerard:.
05-06-2016, 20:56
Panowie ja też nie wierzyłem, dla mnie też to było głupotą, dopóki nie usłyszałem. Podkreślam że nie porównywaliśmy kabli za 1000 i 10000. Wtedy różnica była by albo nie. Porównywaliśmy kabel za parę złotych i taki zrobiony przez jakiegoś speca. Kosztował coś koło 1000. A w sklepie przypuszczam że wołali by kilka tysi. Niestety marża na kablach są rzędu kilkuset %.
Co Ty, tutaj nikt nie słyszy tego ze my usłyszeliśmy :-)
pan profesor powiedział i i tak ma być
my mówimy o czym innym a oni o czymś innym
a ze aluminium i takiej konstrukcji do takiego przeznaczenia ito nie pomyślą, przecież materiał, budowa, objętość ma znaczenie wtedy kiedy pasuje
- - - - kolejny post - - - - - -
.:Gerard:., Ty to masz zdrowie :). Było przyjechać na plener i napić się zamiast toczyć "batalie" ;).
Co prawda jako moderator nie powinien tego pisać, ale rozmowa zaszła już w sferę wiary lub nie - jest gość, którego nikt nie widział ale ponoć 98% procent Polaków w niego wierzy - to jest fenomen i jakoś nikt tego naukowo na polu fizyki, chemii, matematyki ani innych nauk mierzalnych nie stara się wyjaśnić. Ja sobie odpuściłem nawracania innych na słyszenie czy też nie. MP3 też gra więc po co Hi-End ;).
Mam nadzieje ze na następnym będę :-)
może dobrze się stało bo koniec tygodnia miałem zawal w pracy
System nagłośnieniowy to żaden fenomen. Działa dzięki zasadom fizyki. Czy odtwarza MP3, czy highendowy 24bitowy rip z winyla, różnice są jak najbardziej mierzalne. Przy dzisiejszym poziomie techniki, wszystko w elektroakustyce jest mierzalne i kontrolowalne. Stąd zjawiska, które rzekomo są ale niemierzalne, przyjmuję z daleko idącym sceptycyzmem. System audio wykorzystuje prawa znane ludzkości od lat. Nie ma w tym alchemii ani mistycyzmu.
.:Gerard:.
05-06-2016, 21:03
System nagłośnieniowy to żaden fenomen. Działa dzięki zasadom fizyki. Czy odtwarza MP3, czy highendowy 24bitowy rip z winyla, różnice są jak najbardziej mierzalne. Przy dzisiejszym poziomie techniki, wszystko w elektroakustyce jest mierzalne i kontrolowalne. Stąd zjawiska, które rzekomo są ale niemierzalne, przyjmuję z daleko idącym sceptycyzmem. System audio wykorzystuje prawa znane ludzkości od lat. Nie ma w tym alchemii ani mistycyzmu.
Pisałem ze widziałem testy z pomiarownia akustycznych, robione specjalnie do porównań przewodów, kabli
wiec mierzalne jest
Nie jest mierzalne i nie wyjaśnione jaki proces zachodzi przy zmianie materiałów, konstrukcji
Przewodności
jeżeli srebro 100% to miedz 94%
czy ta zmiana nie ma wpływu?
100% przewodności to mają tylko nadprzewodniki... ale te występują głównie w teorii w temperaturach bliskich bliższych 0 K niż 0st C.
Co do samej przewodności srebra i miedzi... ok, srebro ma mniejsze opory niż miedź - ale jeśli bierze się pod uwagę kable o tej samej średnicy. Wystarczy zwiększyć średnicę miedzi i wyjdzie na t samo...
No i dochodzimy do sedna audiofilskiej histerii - czyli złota - jeśli różnica w oporach miedzy miedzią i srebrem (~5%) ma znaczenie, to czemu te złote styki są takie ważne, jeśli złoto ma o 45% większy opór niż miedź... już nie wspominając, że cyna użyta do lutowania tych wszystkich elementów w środku ma blisko 6x większe opory niż miedź...
Pisałem ze widziałem testy z pomiarownia akustycznych, robione specjalnie do porównań przewodów, kabli
Ja takie testy robiłem sam - 2 semestr miernictwa - poniżej 1MHz nie zaobserwowano żadnych zakłóceń czy zniekształceń na 2m odcinku przewodu wynikających z materiału, z którego był ten przewód wykonany...
Ale już nieodpowiednie ułożenie przewodu (zrobienie pojedynczej pętelki) powodowało straty nawet do 75%...
A widziałem też, jak te maga/super/hiper kable są ułożone w domach audio-"fili" i nie wierzę, że kable mogą wprowadzać jakiekolwiek znaczące straty czy zakłócenia...
Proszę nie dopisuj do kabla zasilającego jakiś dziwnych rzeczy, niestety to nie jest kwestia czy słyszę czy nie, to jest stan umysłu tylko i wyłącznie, kabel zasilający nie ma wpływu na brzmienie, nie może mieć zrozum to ponieważ zasilacz posiada kondensatory i stabilizator, które eliminują bezpośrednie połączenie z tym kablem.
Nawet zastosowanie nadprzewodnika nic tu nie zmieni, nadal masz instalacje ze zwykłej miedzi i aluminium w ścianie, za domem, a dalej stalowe kable aż do elektrowni, zatem jeśli wymienią np przy remoncie instalacji kilometr kabla od transformatora do twojego przyłącza to odnotujesz zmianę brzmienia ?
.:Gerard:.
05-06-2016, 21:13
100% przewodności to mają tylko nadprzewodniki... ale te występują głównie w teorii w temperaturach bliskich bliższych 0 K niż 0st C.
Co do samej przewodności srebra i miedzi... ok, srebro ma mniejsze opory niż miedź - ale jeśli bierze się pod uwagę kable o tej samej średnicy. Wystarczy zwiększyć średnicę miedzi i wyjdzie na t samo...
No i dochodzimy do sedna audiofilskiej histerii - czyli złota - jeśli różnica w oporach miedzy miedzią i srebrem (~5%) ma znaczenie, to czemu te złote styki są takie ważne, jeśli złoto ma o 45% większy opór niż miedź... już nie wspominając, że cyna użyta do lutowania tych wszystkich elementów w środku ma blisko 6x większe opory niż miedź...
Co jest logiczne, użycie rożnych materiałów i technologi produkcji może w większym lub mniejszym stopniu wnieść zmian bo są różne czy wręcz nie ma znaczenia ?
Kosztował coś koło 1000.
Możesz mnie upewnić jeszcze raz...
Ktoś dał się wrobić w zakup kabla za 1000zł (słownie tysiąc, nie sto PLN)... wybacz, ale to już nie jest zboczenie, a bardzo daleko posunięta choroba psychiczna...
Ale jak znasz więcej takich osób, to daj do nich namiary... ja im zrobię kable o lepszych parametrach za 500zł...
.:Gerard:.
05-06-2016, 21:27
Proszę nie dopisuj do kabla zasilającego jakiś dziwnych rzeczy, niestety to nie jest kwestia czy słyszę czy nie, to jest stan umysłu tylko i wyłącznie, kabel zasilający nie ma wpływu na brzmienie, nie może mieć zrozum to ponieważ zasilacz posiada kondensatory i stabilizator, które eliminują bezpośrednie połączenie z tym kablem.
Nawet zastosowanie nadprzewodnika nic tu nie zmieni, nadal masz instalacje ze zwykłej miedzi i aluminium w ścianie, za domem, a dalej stalowe kable aż do elektrowni, zatem jeśli wymienią np przy remoncie instalacji kilometr kabla od transformatora do twojego przyłącza to odnotujesz zmianę brzmienia ?
gdy w swoim urządzeniu audio z toru wyjmiesz parę przewodników czy zmieni się charakterystyka brzmienia ?
tak się robi tuning, działa ale brzmi inaczej, kabel zasilający jest przewodnikiem i działa jak filtr, niestety większości szczególnie standardowych kabli nie połażą zmiany
- - - - kolejny post - - - - - -
Możesz mnie upewnić jeszcze raz...
Ktoś dał się wrobić w zakup kabla za 1000zł (słownie tysiąc, nie sto PLN)... wybacz, ale to już nie jest zboczenie, a bardzo daleko posunięta choroba psychiczna...
Ale jak znasz więcej takich osób, to daj do nich namiary... ja im zrobię kable o lepszych parametrach za 500zł...
A widziałeś ile kable MIT kosztują ? to jest przesada
ale nikt nigdy nie napisał ze nie słyszał zmiany po jego wpięciu, ze to ściema i voodoo
Co jest logiczne, użycie rożnych materiałów i technologi produkcji może w większym lub mniejszym stopniu wnieść zmian bo są różne czy wręcz nie ma znaczenia ?
Zależy gdzie. Przy projektowaniu obwodu realizującego jakąś funkcję, projektuje się jego działanie. Wielkość prądu, poziomy napięć... Tam gdzie to jest istotne, uwzględnia się parametry elektryczne samych połączeń. Wówczas zmiana parametrów fizycznych, ciągnie za sobą zmianę parametrów elektrycznych. O tym mówiłem w przypadku reaktancji przewodów głośnikowych w funkcji częstotliwości. Przy przewodzie gniazdko-zasilacz nic takiego nie ma znaczenia. Tu się liczy wyłącznie dostarczenie prądu i napięcia. Nie ma tu żadnych "filtrów". Prąd płynie dokładnie tak samo w przewodzie miedzianym i srebrnym.
.:Gerard:.
05-06-2016, 21:35
Zależy gdzie. Przy projektowaniu obwodu realizującego jakąś funkcję, projektuje się jego działanie. Wielkość prądu, poziomy napięć... Tam gdzie to jest istotne, uwzględnia się parametry elektryczne samych połączeń. Wówczas zmiana parametrów fizycznych, ciągnie za sobą zmianę parametrów elektrycznych. O tym mówiłem w przypadku reaktancji przewodów głośnikowych w funkcji częstotliwości. Przy przewodzie gniazdko-zasilacz nic takiego nie ma znaczenia. Tu się liczy wyłącznie dostarczenie prądu i napięcia.
większość ludzi bawiących się w to hobby wiedzą dobrze z praktyki ze kable sygnałowe jak piszesz wnoszą zmiany, jeszcze niedawno nie można było tego głośno powiedzieć
dajmy czas, życzę żebyście mieli możliwość takiej próby i trafili na kable które naprawdę wnoszą a nie jakieś naciągacze.
Dobre kable sygnałowe np coax czy kable głośnikowe zawsze były brane pod uwagę, nawet w latach 80-tych gdzie było sporo niedoskonałości w samej elektronice, dobra miedź beztlenowa i wyliczona średnica zapewniają kolumnie że zagra jak powinna.
gdy w swoim urządzeniu audio z toru wyjmiesz parę przewodników czy zmieni się charakterystyka brzmienia ?
tak się robi tuning, działa ale brzmi inaczej, kabel zasilający jest przewodnikiem i działa jak filtr, niestety większości szczególnie standardowych kabli nie połażą zmiany
Nie dyskutujemy o torze audio tylko kablu zasilającym, napisze ci kolejny raz, poznaj budowę zasilacza i zrozumiesz dlaczego kabel zasilający nie ma żadnego wpływu na to co generuje elektronika w kwestii brzmienia, zmiany konkretnych podzespołów w tuningu maja sens, po to wymienia się tranzystory, układy scalone, DAC, przetworniki, wewnętrzne połączenia, nawet zmienia się cynę na srebro na lutach, jeśli ma to dać poprawę to dlaczego nie robić i tego nie podważam.
Dobrze że nie oferuje się w komplecie z kablem wygrzewacza za np 500zł, pewnie dałby lepsze brzmienie, bliższe lampowym wzmacniaczom ;)
( magiczne słowa "wygrzewanie" + "ciepłe brzmienie" = "to coś" w tym przypadku )
większość ludzi bawiących się w to hobby wiedzą dobrze z praktyki ze kable sygnałowe jak piszesz wnoszą zmiany, jeszcze niedawno nie można było tego głośno powiedzieć
dajmy czas, życzę żebyście mieli możliwość takiej próby i trafili na kable które naprawdę wnoszą a nie jakieś naciągacze.
Był pewien czas, kiedy mówiło się, że przewody głośnikowe poprawiają brzmienie. Tak naprawdę nie poprawiają a zmieniają, przez wpływ na charakterystykę odpowiedzi częstotliwościowej. Jest to uzasadnione fizycznie, elektrycznie i mierzalne. Jak mówiłem, profesjonalna branża nagłośnieniowa wie o tym od zawsze. Nie mieszajmy jednak przewodów, bo przewód głośnikowy przenosi sygnał częstotliwościowy bezpośrednio reprodukowany przez głośniki. Przewód zasilający dostarcza tylko energię. Energia elektryczna to iloczyn prądu, napięcia i czasu. Nie ma zupełnie żadnego związki z częścią sygnałową systemu. Energia tylko go napędza.
.:Gerard:.
05-06-2016, 21:49
Nie dyskutujemy o torze audio tylko kablu zasilającym, napisze ci kolejny raz, poznaj budowę zasilacza i zrozumiesz dlaczego kabel zasilający nie ma żadnego wpływu na to co generuje elektronika w kwestii brzmienia, zmiany konkretnych podzespołów w tuningu maja sens, po to wymienia się tranzystory, układy scalone, DAC, przetworniki, wewnętrzne połączenia, nawet zmienia się cynę na srebro na lutach, jeśli ma to dać poprawę to dlaczego nie robić i tego nie podważam.
Dobrze że nie oferuje się w komplecie z kablem wygrzewacza za np 500zł, pewnie dałby lepsze brzmienie, bliższe lampowym wzmacniaczom ;)
Jestem kompletnym laikiem amatorem jeżeli chodzi o techniczna stronę elektroniki, audio to moje amatorskie hobby, moja wyobraźnia mówi mi ze zwoje w zasilaczu, materiał, przekrój i układ konstrukcji jest najważniejszy
standardowy jest gówno warty i w większości urządzeń stosowany, a wiesz ile kosztuje sam zasilacz dobrze zrobiony ? zasilanie to podstawa
Panowie ja też nie wierzyłem, dla mnie też to było głupotą, dopóki nie usłyszałem. Podkreślam że nie porównywaliśmy kabli za 1000 i 10000. Wtedy różnica była by albo nie. Porównywaliśmy kabel za parę złotych i taki zrobiony przez jakiegoś speca. Kosztował coś koło 1000. A w sklepie przypuszczam że wołali by kilka tysi. Niestety marża na kablach są rzędu kilkuset %.
ale takie porównanie typu kabelek za 5 zł i za 5000 to wiadomo, że będzie różnica
.:Gerard:.
05-06-2016, 22:01
Był pewien czas, kiedy mówiło się, że przewody głośnikowe poprawiają brzmienie. Tak naprawdę nie poprawiają a zmieniają, przez wpływ na charakterystykę odpowiedzi częstotliwościowej. Jest to uzasadnione fizycznie, elektrycznie i mierzalne. Jak mówiłem, profesjonalna branża nagłośnieniowa wie o tym od zawsze. Nie mieszajmy jednak przewodów, bo przewód głośnikowy przenosi sygnał częstotliwościowy bezpośrednio reprodukowany przez głośniki. .
Dokładnie,
przenośnia, jeżeli zmienił charakterystykę która się podoba to poprawił, słyszałem takie co popsuły
Przewód zasilający dostarcza tylko energię. Energia elektryczna to iloczyn prądu, napięcia i czasu. Nie ma zupełnie żadnego związki z częścią sygnałową systemu. Energia tylko go napędza.
Gdybym nie słyszał zmian to bym się nie odezwał, niestety nie moge
twierdze te stało się to samo co z sygnałowym mimo ze jest poza urządzeniem należny do niego, jest odpowiedzialny za zasilanie które może zmienił charakterystykę brzmienia,
wydajność prądowa klas A, AB, D jest tego najlepszym dowodem
gdy w swoim urządzeniu audio z toru wyjmiesz parę przewodników czy zmieni się charakterystyka brzmienia ?
tak się robi tuning, działa ale brzmi inaczej, kabel zasilający jest przewodnikiem i działa jak filtr, niestety większości szczególnie standardowych kabli nie połażą zmiany
- - - - kolejny post - - - - - -
A widziałeś ile kable MIT kosztują ? to jest przesada
ale nikt nigdy nie napisał ze nie słyszał zmiany po jego wpięciu, ze to ściema i voodoo
Widziałem, ale oni robią głów ie kable sygnałowe i to pod konkretne instalacje... a że są wariaci, którzy później cos takiego kupują, to już inna sprawa...
większość ludzi bawiących się w to hobby wiedzą dobrze z praktyki ze kable sygnałowe jak piszesz wnoszą zmiany, jeszcze niedawno nie można było tego głośno powiedzieć
dajmy czas, życzę żebyście mieli możliwość takiej próby i trafili na kable które naprawdę wnoszą a nie jakieś naciągacze.
Nikt nigdy nie twierdził, że kabel sygnałowy nie ma znaczenia, ale zazwyczaj ma dużo gorszy skutek od tego co wszyscy maniacy podają... szczególnie gdy ich głośniki mają 1000x gorsze parametry od zwykłego kabla.
Nie mówiąc już o tym, że aby te wasze super kable miały jakiekolwiek znaczenie, to musicie sobie jeszcze zatrudnić speca, co by wam pomierzył gdzie i jak te kable położyć oraz zestroił porządnie procesor.
Gwarantuje ci, że na zwykłych kablach audio i najzwyklejszym zasilającym osiagne lepszą jakość brzmienia przez porządne zestrojenie i wyizolowanie zakłóceń otoczenia, niż wy n tych swoich pseudo-srebrnych kablach.
moja wyobraźnia mówi mi ze zwoje w zasilaczu, materiał, przekrój i układ konstrukcji jest najważniejszy
standardowy jest gówno warty i w większości urządzeń stosowany, a wiesz ile kosztuje sam zasilacz dobrze zrobiony ? zasilanie to podstawa
Zasilacz to maszyna przerabiająca napięcie sieci na napięcia potrzebne w zasilanym układzie. W zasadzie, ideowo, bardziej poprawnie byłoby "tworzył" napięcia potrzebne w układzie zasilanym. Zasilacz może być kiepski, dający niestabilne napięcia, z za dużą tolerancją, "siadające" pod obciążeniem. Jednakowoż te cechy nie dotyczą przewodu zasilającego. Podawałem wcześniej obciążalności. Aby przewód zasilający miał jakieś znaczenie, odbiornik musiałby mieć moc liczoną w grubych kilowatach. A i to nie będzie miał wpływu na napięcia wyjściowe zasilacza.
- - - - kolejny post - - - - - -
wydajność prądowa klas A, AB, D jest tego najlepszym dowodem
Jezu! Na co dowodem? Klasa wzmacniacza to z grubsza zasada jego działania. Co to ma wspólnego?
.:Gerard:.
05-06-2016, 22:19
Widziałem, ale oni robią głów ie kable sygnałowe i to pod konkretne instalacje... a że są wariaci, którzy później cos takiego kupują, to już inna sprawa...
Już raz dzisiaj ten link podawałem, zobacz ile kosztuje najwyższy model za metr :-)
uznane za najlepsze kable zasilające na świecie
http://www.highfidelitycables.com/products/power/pro/
Nikt nigdy nie twierdził, że kabel sygnałowy nie ma znaczenia, ale zazwyczaj ma dużo gorszy skutek od tego co wszyscy maniacy podają... szczególnie gdy ich głośniki mają 1000x gorsze parametry od zwykłego kabla.
Nie mówiąc już o tym, że aby te wasze super kable miały jakiekolwiek znaczenie, to musicie sobie jeszcze zatrudnić speca, co by wam pomierzył gdzie i jak te kable położyć oraz zestroił porządnie procesor.
Gwarantuje ci, że na zwykłych kablach audio i najzwyklejszym zasilającym osiagne lepszą jakość brzmienia przez porządne zestrojenie i wyizolowanie zakłóceń otoczenia, niż wy n tych swoich pseudo-srebrnych kablach.
Gdybyś u mnie i kolegów usłyszał o czym pisze, to byś zmienił zadanie, masz racje ze akustyka jest ważna, ale nie da się pominąć dobrego okablowania, XLR tez zamówiłem, nie muszą być ze srebra, miedz 7N dodaje przy niskich tonach, srebrne jednak dają mi lepszy efekt, powtarzam pierwszy raz się spotkałem ze zmiana przez kabel zasilający, może będziecie jechali na urlop obok Monachium to zapraszam niedowiarków na odsłuch
Już raz dzisiaj ten link podawałem, zobacz ile kosztuje najwyższy model za metr :-)
uznane za najlepsze kable zasilające na świecie
Ujmę to tak. Jeśli ktoś po przeczytaniu działu "technology", wyda 21 tys $ na dzieło tej właśnie technologii, to jest najnormalniejszym idiotą. Takiemu bez problemu można sprzedać Kolumnę Zygmunta.
.:Gerard:.
05-06-2016, 22:27
Jezu! Na co dowodem? Klasa wzmacniacza to z grubsza zasada jego działania. Co to ma wspólnego?
Ze bez wydajności zasilania nie będzie to możliwe
Druga sprawa, po co są kondycjonery ? zobacz jakie sa drobie, oczywiście ze można bez niego żyć i tez gra, jednak chcąc osiągnąć najwyższą jakość trzeba wydać
Trzecie, dlaczego Plazma lepsza od LCD, przecież na jednym i drugim jest obraz i barwa, nieraz dla jakich szczegółów gdzie człowiek z ulicy popuka sie po głowie pokaże ze przesadzasz a ten najtańszy najładniej odbiera
Ze bez wydajności zasilania nie będzie to możliwe
Jaką moc pobiera domowy wzmacniacz w najbardziej prądożernej wersji? 1000W?
Druga sprawa, po co są kondycjonery ? zobacz jakie sa drobie, oczywiście ze można bez niego żyć i tez gra, jednak chcąc osiągnąć najwyższą jakość trzeba wydać
Kondycjonery pełnią bardzo ważną rolę. Dają chleb ich twórcom.
Trzecie, dlaczego Plazma lepsza od LCD, przecież na jednym i drugim jest obraz i barwa
Oba urządzenia działają na kompletnie innej zasadzie. Różnice w obrazie są widoczne i łatwo mierzalne.
.:Gerard:.
05-06-2016, 22:46
Jaką moc pobiera domowy wzmacniacz w najbardziej prądożernej wersji? 1000W?
.
Nawet nie wiem jaki zasilacz wpakowali u mnie, niech będzie 1000, choć u mnie pewnie więcej
Przypominam ze praca w klasie A słynie z dynamiki przy niskim poziomie głośności dzięki zasilaniu
Nawet nie wiem jaki zasilacz wpakowali u mnie, niech będzie 1000, choć u mnie pewnie więcej
Przypominam ze praca w klasie A słynie z dynamiki przy niskim poziomie głośności dzięki zasilaniu
Podpowiem. Zdecydowanie mniej. A jaką moc można bez problemu przesłać typowym przewodem zasilającym? Kilka KW. Gdzie tu zagrożenie "wydajności zasilania"?
Gdybyś u mnie i kolegów usłyszał o czym pisze, to byś zmienił zadanie, (...)
Słyszałem nagłośnienia, o których wy tylko możecie po marzyć i to nie bezmyślnie ustawione w byle jakim pokoju, a w komorach akustycznych. I nawet tam nikt nie używa kabli za tysiące zł... w zupełności wystarczają takie za kilkadziesiąt.
Już raz dzisiaj ten link podawałem, zobacz ile kosztuje najwyższy model za metr :-)
uznane za najlepsze kable zasilające na świecie
http://www.highfidelitycables.com/products/power/pro/
Wybacz, ale jak zobaczyłem to kable, to spadłem z krzesła... nie przez cenę, a przez ich "super jakość" wykonania... bez znaczenia co tam między wtyczkami wsadzili, nawet jeśli to kwantowy przetwornik, to i tak te wtyczki równają te kable z najzwyklejszym ekranowanym kablem.
.:Gerard:.
05-06-2016, 23:01
Podpowiem. Zdecydowanie mniej. A jaką moc można przesłać typowym przewodem zasilającym? Kilka KW. Gdzie tu zagrożenie "wydajności zasilania"?
Myślę ze więcej, na stronę moc końcowi 600W przy 2,8,8 Ohm, mogli nawet 750W wpakować, razy dwa
do listwy mam ekstra zrobiony i 3 KW może utrzymać
do każdego klocka co podałem to do 2 KW nie powinny się rozpuścić :-)
Nie chodzi mi o obciążenie, chodzi o zastosowanie różnych materiałów i konstrukcji w produkcie
Jestem kompletnym laikiem amatorem jeżeli chodzi o techniczna stronę elektroniki, audio to moje amatorskie hobby, moja wyobraźnia mówi mi ze zwoje w zasilaczu, materiał, przekrój i układ konstrukcji jest najważniejszy
standardowy jest gówno warty i w większości urządzeń stosowany, a wiesz ile kosztuje sam zasilacz dobrze zrobiony ? zasilanie to podstawa
Wiem i to doceniam, dobry zasilacz jest ważny i taki zapewne masz w sprzęcie ale nadal kabel zasilający nie ma wpływu na brzmienie, nie na tym etapie całej konstrukcji czy to amplitunera, wzmacniacza czy przedwzmacniacza.
To tak jakbyś udowadniał że płyta cd lepiej gra gdy w pomieszczeniu jest ciemno, zapewne dałoby się to przemycić do audiofilskiego voodoo, albo żeby zarobić to specjalne audiofilskie żarówki wyliczane kelviny z parametrów lasera itd.
Myślę ze więcej, na stronę moc końcowi 600W przy 2,8,8 Ohm, mogli nawet 750W wpakować, razy dwa
do listwy mam ekstra zrobiony i 3 KW może utrzymać
do każdego klocka co podałem to do 2 KW nie powinny się rozpuścić :-)
Nie chodzi mi o obciążenie, chodzi o zastosowanie różnych materiałów i konstrukcji w produkcie
Moc elektryczna (pobór prądu) wzmacniacza to od 20% (przy wzmacniaczach cyfrowych) do 50% (przy starych analogach) "mocy" wzmacniacza. Wszystko zależy od tego na ile producent zabezpieczy układ przed przepięciami.
Ostatnio wymieniałem w jednym takim "lepszym" 1000W (jako nowy kosztował ponad 1000 €) kondensatory na zasilaniu... całkowity pobór prądu przez wzmacniacz - 380W...
.:Gerard:.
05-06-2016, 23:12
Słyszałem nagłośnienia, o których wy tylko możecie po marzyć i to nie bezmyślnie ustawione w byle jakim pokoju, a w komorach akustycznych. I nawet tam nikt nie używa kabli za tysiące zł... w zupełności wystarczają takie za kilkadziesiąt.
Wybacz, ale jak zobaczyłem to kable, to spadłem z krzesła... nie przez cenę, a przez ich "super jakość" wykonania... bez znaczenia co tam między wtyczkami wsadzili, nawet jeśli to kwantowy przetwornik, to i tak te wtyczki równają te kable z najzwyklejszym ekranowanym kablem.
To indywidualne podejście fo tematu, jeden zmienia kabel dla charakterystyki drugi nie bo zmiana mu nie potrzebna lub się nie podoba
Dla przykładu,akustyka która jest bardzo ważna, u mnie w domu sie zak zgrało ze jak dociążyłem kolumny to zaczęły przeszkadzać niskie tony, "zanikły średnie" oczywiście nie zanikły tylko przeważyły niskie,
jak pookładałem poduszkami i zrobiłem prowizoryczne boczne ściany to straciłem pogłosy które wnoszą mi naturalność wybrzmiewaniu, ciesze się bo jest dobrze bez ustroi akustycznych
kazdy robi jak mu pasuje
Myślę ze więcej, na stronę moc końcowi 600W przy 2,8,8 Ohm, mogli nawet 750W wpakować, razy dwa
do listwy mam ekstra zrobiony i 3 KW może utrzymać
do każdego klocka co podałem to do 2 KW nie powinny się rozpuścić :-)
Nie chodzi mi o obciążenie, chodzi o zastosowanie różnych materiałów i konstrukcji w produkcie
Podłącz proszę choćby chiński watomierz i zobaczysz. Jak będzie więcej jak 200-400W to stawiam skrzynkę piwa.
Przewody w ścianie to 1,5 do 2,5mm^2 i typowe zabezpieczenie 16A. Przy mocy 2-3KW, miałbyś przygasanie światła w domu. Normalny zwykły przewód w ścianie wytrzymuje bez problemu 3,6KW mocy czynnej i nie trzeba niczego ekstra. W chwili obecnej, przewód zasilający cały system jest "obciążony" może w 10% dopuszczalnego prądu długotrwałego. Pytam raz jeszcze gdzie widzisz ryzyko "wydajności zasilania"?
Przewód zasilający to tylko "rura" którą dostarcza się prąd/wodę. Może być stalowa, plastikowa albo srebrna. Woda popłynie DOKŁADNIE tak samo. Tłumaczę tą oczywistą prawdę któryś raz. Jeśli byłaby jakaś różnica, to strony producentów przewodów za worek pieniędzy uginałyby się od widm, charakterystyk i wyników pomiarów. ALE ICH NIE MA. Ani jednego pomiaru. Zrozum, rura to rura. Nie ma znaczenia z czego jest ani jakiego koloru.
To tak jakbyś udowadniał że płyta cd lepiej gra gdy w pomieszczeniu jest ciemno, zapewne dałoby się to przemycić do audiofilskiego voodoo,
No pewnie, że gra lepiej i to nie tylko płyta CD, ale wszystko... przecież każdy odbiornik wprowadza poważne zakłócenia w prądzie, a to drastycznie przekłada się na jakość dźwięku... właśnie dlatego trzeba kabli po 2k-3k PLN, aby te zakłócenia odfiltrować...
To dokładnie tak samo, jakby pisać, że trzeba w aparacie wymienić wszystkie taśmy na takie ze srebra, a nie miedzi oraz wymienić styki w baterii i gnieździe na srebrno-złote bo bez tego zdjęcia są nie ostre, DR jest o 2-3EV gorszy, a kolory bledsze...
No i pod żadnym pozorem nie używać oryginalnych baterii, bo to tanie chińskie ogniwa. Można używać jedynie najwyższej klasy ogniw certyfikowanych do pracy w laboratoriach elektronicznych.
(...)Nie ma znaczenia z czego jest ani jakiego koloru.
No przecież kolor ma największe znaczenie. Nie tylko przy kablach. Również w fotografii. Przecież białe obiektywy robią lepsze zdjęcia...
Dobra koniec hejtu bo teraz EU będzie ścigać za to ;)
.:Gerard:.
05-06-2016, 23:36
Podłącz proszę choćby chiński watomierz i zobaczysz. Jak będzie więcej jak 200-400W to stawiam skrzynkę piwa.
Przewody w ścianie to 1,5 do 2,5mm^2 i typowe zabezpieczenie 16A. Przy mocy 2-3KW, miałbyś przygasanie światła w domu. Normalny zwykły przewód w ścianie wytrzymuje bez problemu 3,6KW mocy czynnej i nie trzeba niczego ekstra. W chwili obecnej, przewód zasilający cały system jest "obciążony" może w 10% dopuszczalnego prądu długotrwałego. Pytam raz jeszcze gdzie widzisz ryzyko "wydajności zasilania"?
Przewód zasilający to tylko "rura" którą dostarcza się prąd/wodę. Może być stalowa, plastikowa albo srebrna. Woda popłynie DOKŁADNIE tak samo. Tłumaczę tą oczywistą prawdę któryś raz. Jeśli byłaby jakaś różnica, to strony producentów przewodów za worek pieniędzy uginałyby się od widm, charakterystyk i wyników pomiarów. ALE ICH NIE MA. Ani jednego pomiaru. Zrozum, rura to rura. Nie ma znaczenia z czego jest ani jakiego koloru.
mam jakiś miernik ale monoblok wazy około 50kg i slaby dostęp, zresztą nie chce rozbierać
przy prawie pełnej mocy wskaźnik potrafi się wychylić do 600W wtedy może nieźle ssać, w Advance Acoustik miałem trafo 700W a to były o ponad dwa razy mniejszej mocy monobloki
przy normalnym słuchaniu wiadomo ze nie potrzebuje tak dużego poboru
- - - - kolejny post - - - - - -
Dobra koniec hejtu bo teraz EU będzie ścigać za to ;)
Tylko kto hejtuje, ten co kabel ma czy ten co nigdy nie miał ? :-D
mam jakiś miernik ale monoblok wazy około 50kg i slaby dostęp, zresztą nie chce rozbierać
przy prawie pełnej mocy wskaźnik potrafi się wychylić do 600W wtedy może nieźle ssać, w Advance Acoustik miałem trafo 700W a to były o ponad dwa razy mniejszej mocy monobloki
przy normalnym słuchaniu wiadomo ze nie potrzebuje tak dużego poboru-
Wskaźnik nic nie mówi o pobieranej mocy z sieci. A nawet jeśli cudem jakimś pociągnie 600W, na dwa 1200W to jest i tak kilkukrotnie mniej niż może pójść zwykłym przewodem zasilającym za 3 zł. Znów pytam, gdzie jest zagrożenie "wydajności zasilania"?
Zapewne zakładasz, że wyjaśnienie przewód-rura jest zbyt trywialne, że woda nie oddaje natury prądu, występują jakieś zakłócenia, różnice w jakości prądu itd. Niestety, nic takiego nie jest znane nauce. Przewód = rura, prąd = woda. To jest najprostsze i w 100% poprawne wyjaśnienie dla kogoś, komu prąd to czarna magia. Dokładnie tak działa zasilanie zarówno wodą jak i prądem.
.:Gerard:.
05-06-2016, 23:57
Wskaźnik nic nie mówi o pobieranej mocy z sieci. A nawet jeśli cudem jakimś pociągnie 600W, na dwa 1200W to jest i tak kilkukrotnie mniej niż może pójść zwykłym przewodem zasilającym za 3 zł. Znów pytam, gdzie jest zagrożenie "wydajności zasilania"?
Nie pisałem nigdzie o braku wydajności kabla, wręcz przeciwnie, cały czas powtarzam ze nie o to mi chodzi
padło pytanie o zasilacz, pisałeś ze prąd nie ma wpływu wiec napisałem ze wydajność i zasilacza wpływa na brzmienie, ze "drut " w zasilaczu, jego konstrukcji jest ważny.
Zapewne zakładasz, że wyjaśnienie przewód-rura jest zbyt trywialne, że woda nie oddaje natury prądu, występują jakieś zakłócenia, różnice w jakości prądu itd. Niestety, nic takiego nie jest znane nauce. Przewód = rura. To jest najprostsze i w 100% poprawne wyjaśnienie dla kogoś, komu prąd to czarna magia.
Sam porównywałem do wody, tylko nie kolor a może inna ciecz, bo chodzi o skład innych materiałów
Nie pisałem nigdzie o braku wydajności kabla, wręcz przeciwnie, cały czas powtarzam ze nie o to mi chodzi
No to o co? Przewód = rura. Płynie tyle prądu ile trzeba. "Zapas" jest duży.
napisałem ze wydajność i zasilacza wpływa na brzmienie
Zasilacz tak, ale nie przewód do gniazdka. Do zasilacza jest dostarczane tyle energii ile zasilacz "chce", każdym przewodem. Ileż można...
Sam porównywałem do wody, tylko nie kolor a może inna ciecz, bo chodzi o skład innych materiałów
Skład czego? Prąd = woda, przewód rura. Porównanie idealne. Jakich "innych materiałów"? Z sieci idzie woda, jakim cudem w przyłączu zmienia się w "inną ciecz"? To już trąci o czary. Coś dodatkowego w rurze? Co? "Przyśpieszacze"? Wybacz, ale przyśpieszanie elektronów to straszne brednie.
.:Gerard:.
06-06-2016, 00:18
Ja to wyobrażam sobie inaczej,
rura to przekrój
ciśnienie to prąd
ciecz to materiał
- - - - kolejny post - - - - - -
Jeszcze jedno
nie ma lepszego połączenia, są tylko gorsze
czym bliżej dobrego tym lepiej
No to źle sobie wyobrażasz. Rura to przewód i tu jest dobrze. Rura charakteryzuje się oczywiście przekrojem. Przekrój w przedmiotowym wypadku jest wystarczający z dużym zapasem, to już ustaliliśmy. Ciśnienie to napięcie. Im wyższe ciśnienie/napięcie, tym woda mocnej napiera na wylot. Ciśnienie nie płynie! Ciśnienie to potencjał. Nie bez powodu napięcie nazywa się różnicą potencjałów. To co płynie natomiast to woda. Woda to prąd. Inne wyjaśnienie jest sprzeczne z fizyczną naturą omawianych zjawisk. Zamiast wody może to być dowolna inna ciecz, ale pamiętaj, że z sieci zasilającej masz wodę. Nie przeobrazi się w nic innego.
Przykładowy obwód w analogii rurowej wygląda tak. Pompa (elektrownia) wytwarza ciśnienie (napięcie). Po połączeniu rur w kółko i otwarciu zaworów woda (prąd) zaczyna płynąć w koło pod wpływem różnicy ciśnień na wylocie i wlocie pompy (napięcia). Przepływ wody (prądu) powoduje poruszanie łopatek turbinki w odbiorniku (wykonuje pracę). W naszym przypadku odbiornikiem jest zasilacz. Przepływ wody powoduje jego działanie. W przypadku obrazka, energia płynącej wody powoduje powstanie energii mechanicznej obracającej wałem turbiny. W zasilaczu energia prądu elektrycznego powoduje powstanie innego typu energii elektrycznej, do użycia gdzieś dalej.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/ObiegWoda_ON-1.gif
źródło (http://elektrykadlakazdego.pl/wp-content/uploads/2015/01/ObiegWoda_ON.gif)
.:Gerard:.
06-06-2016, 01:18
Dziękuje za przykłady, cierpliwość w tłumaczeniu
oczywiście wszystkie przykłady sa dla mnie jasne,
Ty mi nie wierzysz i jest okay, słowami nie mogę tego zmienić
ja słyszę znaczne zmiany sam chciałbym w to sie zagłębić i pojąć jak to się dzieje ze te zmiany słyszę,
dlatego testy robiłem tez u kolegi czy moja wyobraźnia nie szwankuje, lecz kolega inżynier tez to słyszy, dokładnie to samo co ja i to jest za duża zmiana żeby nasza wyobraźnia musiała działać
my żeśmy siedzieli dyskutowali i nie mamy na to wytłumaczenia, każdy kto wpina te kable to słyszy zmiany
Dobrej nocki zycze
.:Gerard:.
06-06-2016, 04:48
Dodam
Mieszkam w Monachium stare miasto, przewody cyfrowe ograniczają łącze, max to 25Mbit/s przepustowość mimo ze place za 50 jak to możliwe ? cyfrowe i ograniczone ?
a co mówić o analogu, prehistoria nadal preferowana
od dziejów był zakaz karmienia ludzi zdrową żywnością dla otumaniania, grożono i stosowano nawet kare śmierci
stosowana żywność jest śmieciami dla ograniczenia samo myślenie, tak było jest i będzie
nauka i medycyna to debile i i idioci, stosowane nauczane i praktykowane
Jawne ustalanie wieku emerytalnego od średniej umieralności w sejmie przed społeczeństwem które udaje ze tego nie słyszy i nie rozumie jest zwykłym s*****s....
kara śmierci dla sejmu i senatu to hi live, tortury kilku letnie minimum dla tych gnoi
Ułomność w każdej dziedzinie wiele razy się objawiła, są dowody alei nikt tego nie poprawił bo to niewygodne jest
Farmaceutyka to największy przekręt i biznes , coś co się nazywa lekarzem to nie powinno nawet lalki operować a są w szanowanej elicie
nawet nie chce mi się opowiadać jak jest system zbudowany bo sam kiedyś z niego korzystałem a dzisiaj na niego rzygam
A czy napięcie na początku kabla, w elektrowni, i na końcu, w domu, jest to samo czy różne? Bo jak to samo to przykład z wodą nie jest trafiony bo jest coś takiego co się nazywa spadek ciśnienia (pressure drop). Gdzieś wcześniej było pisane, że ciśnienie wody na początku i końcu rury będzie to samo, to nie jest prawda. Jak jest przepływ to zawsze mamy do czynienia ze spadkiem ciśnienia.
Spadek ciśnienia jest nawet w prostej rurze od tarcia. Do tego dochodzą kolanka, zawory, itd. Niektóre zawory nawet w pozycji otwartej dają spadek ciśnienia
Z sieci idzie woda, jakim cudem w przyłączu zmienia się w "inną ciecz"?
Był taki jeden, co to zamieniał wodę w "inną ciecz".
Dlatego znów wracamy do wniosków początkowych - jest to kwestia wiary.
Borat1979
06-06-2016, 09:02
Dajcie spokój przecież właściciele tych pseudo firmek audio muszą za coś kupować nowe jachty, apartamenty i kolejne modele Ferrari. Nasz szczęście mają na pęczki takich Gerardów gotowych uwierzyć, że kabel zasilający z oplotem z napletka pustynnego wieloryba poprawie dźwięk :mrgreen:
Jak bym wydał dwa czy trzy koła na kable to też nie dopuszczałbym do siebie myśli, że zrobiono ze mnie idiotę :lol:
Uwielbiam jak na końcu ci co wierzą że kabel zasilający daje lepsze brzmienie napiszą coś w stylu "nauka jeszcze nie zbadała" albo "pomiary techniczne nie wykryją" itp, wtedy faktycznie można opychać kabel za 1000zł, zwykła psychologia, socjotechnika, nie użyje słowa cwaniactwo i frajer bo bym obraził, a tego nie robię.
Gerard, tu nie chodzi o budowę zasilacza, toru audio, połączeń, elementów elektronicznych, nie chodzi o kable do głośników, nawet nie chodzi o kable sygnałowe.
Ta dyskusja dotyczy absurdu że ~2 metry kabla mogą wpływać na instalacje elektryczną jaka jest między elektrownią, a zasilaczem, nawet nadprzewodnik by tu nic nie zmienił, nie ma już żadnego hokus pokus, no i na koniec koniecznie musisz poznać działanie zasilacza, zrozumieć dlaczego on odcina cie od zasilania i nie ma bezpośredniego połączenia między elektronika toru audio, a siecią zasilającą.
Audiofile są nieszkodliwą grupą, trzeba ich szanować za hobby jakie mają, to że do tego co słyszą podpinają wiarę to ich sprawa, jednak jeśli wkracza w to sprzedawca, który chce udowadniać wyższość kabla zasilającego za 1000zł nad kablem za 50zł to niestety ale wygląda nie ładnie.
Ty mi nie wierzysz i jest okay, słowami nie mogę tego zmienić
ja słyszę znaczne zmiany sam chciałbym w to sie zagłębić i pojąć jak to się dzieje ze te zmiany słyszę,
dlatego testy robiłem tez u kolegi czy moja wyobraźnia nie szwankuje, lecz kolega inżynier tez to słyszy, dokładnie to samo co ja i to jest za duża zmiana żeby nasza wyobraźnia musiała działać
my żeśmy siedzieli dyskutowali i nie mamy na to wytłumaczenia, każdy kto wpina te kable to słyszy zmiany
To teraz weź te kable zasilające jeszcze raz, kup/pożycz, przyrząd do pomiarów akustycznych (taki bardzo drogi i dokładny rejestrator dźwięku) i sprawdź te różnice...
Gwarantuję Ci, że jeśli nie masz gó***go wzmacniacza i takiego samego odtwarzacza, to kable zasilające czy to z alu, chińskiej najtańszej miedzi, czy nawet z idealnego nadprzewodnika, nie będą miały żadnego znaczenia...
Za to jeśli masz gó****ny sprzęt, to zakłócenia w sieci przełożą się na zakłócenia audio, ale na to jest bardzo proste rozwiązanie - zakup normalnego sprzętu audio, który posiada filtry i stabilizację w zasilaczach.
Gerard, jeśli tak bardzo przykładasz wagę do kabli - w jaki sposób załatwiłeś problem tłumienia i zakłóceń od pól magnetycznych i elektromagnetycznych ??
A czy napięcie na początku kabla, w elektrowni, i na końcu, w domu, jest to samo czy różne?
Nieistotne. Elektrownia zapewnia odpowiednie napięcie w miejscu dostawy energii. Czyli w naszym przykładzie interesuje nas samo gniazdko, przyłącze odbiorcy. Ma być 230V +/- jakaś tolerancja. Nie interesuje nas co się dzieje przez setki kilometrów od elektrowni do domu.
Formalnie, w każdym obwodzie przewód stawia opór (rezystancja, impedancja). Ów opór dodaje się arytmetycznie do oporu odbiornika. W przykładzie z wodą, opór przepływu dodaje się do oporu jaki stawiają łopatki turbiny odbiornika. Opór powoduje spadek napięcia. Suma spadków napięć na odbiorniku i przewodzie daje napięcie zasilania - drugie prawo Kirchoffa. W naszym konkretnym wypadku, wielkość spadku napięcia na przewodzie jest tak mała, że wielokrotnie większe są spadki wynikające z tolerancji napięcia zasilania. Laicy mogą, mimo to, przypisywać opisanemu zjawisku jakąś rolę, ale wynika to wyłącznie z niewiedzy. Jeśliby zasilacz miał wpływ na zachowanie wzmacniacza, czyli finalnie na dźwięk, coś musiałoby się dziać z podawanymi przez niego napięciami. Tymczasem napięcia wyjściowe zasilacza NIE ZALEŻĄ od napięcia wejściowego ani jego fluktuacji. Zasilacz ma w środku takie cudo, co się zwie stabilizatorem napięcia, w najprostszym przypadku diodę Zenera, która zawsze "ucina tyle samo napięcia", z napięcia podanego. Napięcie zasilające może się zmieniać nawet kilkukrotnie a na diodzie zawsze będzie stałe. Napięcia wyjściowe ani inne parametry nie zależą również od innych zjawisk w przewodnikach. Ani pojemności ani indukcyjności przewodu. To wszystko jest w obwodzie "przed" zasilaczem. Nie "przedostaje się" poza uzwojenie pierwotne transformatora. Transformator działa na zasadzie elektrycznej separacji od napięcia sieci! Nie ma połączenia. Zachowanie zasilacza nie zależy również od opisywanego w linku od Gerarda, zjawiska powstawiania pola elektrycznego/elektromagnetycznego wokół przewodnika. Gdyby zależały, to dałoby się je zmierzyć bo są to jak najbardziej wielkości fizyczne. W linku są tylko efektowne sztuczki, bez wyników pomiarów. Dziwne, w kontekście oferowania przewodu za 21 tys USD za metr. Jak wielokrotnie pisałem, brak pomiarów wynika moim zdaniem wyłącznie z faktu, że nie ma co mierzyć.
oczywiście wszystkie przykłady sa dla mnie jasne,
Tym samym jasne powinno być jak jest "napędzany" zasilacz. Tu żadnych czarów, o których nauka nie ma pojęcia, nie ma.
Ty mi nie wierzysz i jest okay, słowami nie mogę tego zmienić
Technika to nie wiara. Jeśli ktoś w Twoim linku pokazuje zjawiska, tłumaczy że mają wpływ ale jednocześnie nie pokazuje wyników pomiarów to zwyczajnie manipuluje.
ja słyszę znaczne zmiany sam chciałbym w to sie zagłębić i pojąć jak to się dzieje ze te zmiany słyszę,
Po raz czwarty pytam: W podwójnym ślepym teście? Poprzednio nie odpowiedziałeś, więc zakładam, że nie. W takim wypadku "słyszenie" jest dyskusyjne. Ja też wiele razy słyszę różnicę w swoim cały czas takim samym audio. Nie raz myślałem nawet że się coś popsuło! Tymczasem człowiek słyszy inaczej, zależnie od różnych czynników.
Mieszkam w Monachium stare miasto, przewody cyfrowe ograniczają łącze, max to 25Mbit/s przepustowość mimo ze place za 50 jak to możliwe ? cyfrowe i ograniczone ?
Oczywiście, żadne czary. Bit Error Rate: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stopa_b%C5%82%C4%99d%C3%B3w
Druga sprawa, po co są kondycjonery ? zobacz jakie sa drobie,
czyli tanie wina są dobre bo są tanie
a kondycjonery dobre bo drogie
ehhh
szkoda czytać i pisać
Są jeszcze audiofilskie przyspieszacze kwantowe i audiofilskie bezpieczniki :)
Tak, serio jest wielu pasożytujących na audiofilach, którzy chcą zarobić i traktują ich jak sektę, którym można wciskać różne bajki, o nieuczciwości nie wspomnę bo to oczywiste.
RobertMiernik
06-06-2016, 10:49
I to piszą ludzie zmieniający przysłonę z 1.8 na 1.4 dla bokehu i głębi i co najważniejsze PLASTYKI!!!!
;)
I to piszą ludzie zmieniający przysłonę z 1.8 na 1.4 dla bokehu i głębi i co najważniejsze PLASTYKI!!!!
;)
przecież to się da wytłumaczyć fizyką więc gdzie tu magia?
;)
Większość rzeczy opisywanych na audiofilskich forach to banialuki, które powinny być odfiltrowane na bazie ogólnodostępnej wiedzy na poziomie co najwyżej szkoły średniej. Pytanie dlaczego ludzie to łykają zamiast ocenić i zweryfikować? Czyżby poziom wiedzy ogólnej w społeczeństwie tak bardzo spadał?
Oglądałem jakiś czas temu na Discovery program, był cały cykl, gdzie dwie drużyny miały za zadanie coś skonstruować ze złomu. Oczywiście złom był pozornie, bo wszystkie potrzebne części były pod ręką. W jednym z odcinków drużyny miały zbudować łódź podwodną. Coś jak cylinder ze śrubą i silnikiem, który można chwycić i płynąć pod wodą. Kiedyś znane z filmów z Bondem, teraz coraz częściej spotykane na podwodnych filmach przyrodniczych. No i zbudowali. Akumulator, przewody i jakiś silnik 12V ze śrubą. Wszystko żywcem w wodzie, nie w szczelnej komorze. Narrator omawiając gotowe urządzenie, z głosem pełnym, nomen omen napięcia, wyraża obawę, czy owa machineria w wodzie nie zamieni się w "krzesło elektryczne". Ściemnienie. Za chwilę powrót, i od początku opis jak to gołe połączenia elektryczne w wodzie, nie wiadomo co się stanie, załoga będzie narażała swoja życie. Ściemnienie. Powrót i jeszcze za dwa razy to samo. W tle muzyka pełna grozy. Kuźwa mać... Za moich czasów, dzieciak w podstawówce wiedział, że 12V nie "kopie", można leżeć z bateriami w wannie i nic się nie stanie. A tu program DLA DOROSŁYCH. Czy ludzie naprawdę osiągnęli poziom takiej ignorancji, takie braki wiedzy ogólnej, że nie kojarzą co to 12V a na kubku kawy trzeba pisać, że gorąca?
RobertMiernik
06-06-2016, 11:01
Magia jest tu w odwrotną stronę...
Fizyką można wyjaśnić ale na zdjeciu i na torturach różnicy nie zobaczysz...
Schodząc z fizyką wystarczająco nisko wszystko można fizyką wytlumaczyć, na jakość dźwięku będzie wpływać nawet poziom zapylenia powietrza w środkowych chinach jeśli się "szeroko" do tematu podejdzie.
Relacja taka sama- magia.
Przecież wiadomo, że 1.4 jest pro a 1.8 dno.
I to piszą ludzie zmieniający przysłonę z 1.8 na 1.4 dla bokehu i głębi i co najważniejsze PLASTYKI!!!!
;)
http://www.mattgrum.com/photo_se/FF_vs_APS-C.jpg
źródło (http://www.mattgrum.com/photo_se/FF_vs_APS-C.jpg)
RobertMiernik
06-06-2016, 11:10
Sorrki nie wiem co ma do tego sos...
Chyba, że pikantne jedzenie zaburza słuch...
(jeszcze testy z bateriami wrzuć, przecież fotografujemy baterie a nie modelki czy tam jakieś durne krajobrazy! Pff wiadomo że banknoty i baterie!)
od dziś również butelki po sosach tabasco
Czyli jak jednak brakuje argumentów to pozostaje wyśmiewanie i nadal opowiadanie o magicznych i paranormalnych właściwościach.
Rozumiem że to wszystko po to żeby wcisnąć kolejnej osobie kabel za 1000zł, a nie za 50zł.
Czego to ludzie nie robią dla pieniędzy ale warto pozostawić troszkę szacunku dla siebie w tym pędzie za kasą.
Na tyle ile znam Gerarda, nie podejrzewam go o tak niskie pobudki. Najprawdopodobniej on SŁYSZY tą różnicę. Podobnie jak ja słyszę jak mój własny sprzęt (ciagle ten sam) raz gra tak a raz inaczej. Gerard jest głęboko przekonany, że to co słyszy to prawda. Jedynym lekarstwem byłby tzw "podwójny ślepy test". Kłopot w tym, że organizacyjnie jest to dość trudne i niesie ryzyko zniszczenia "tego czegoś". Audiofile niezwykle rzadko decydują się na takie porównania. Osobiście nie słyszałem o ANI JEDNYM przypadku, choć znam wielu audiofili, łącznie z takim który dał ponad milion na sprzęt.
Magia jest tu w odwrotną stronę...
Fizyką można wyjaśnić ale na zdjeciu i na torturach różnicy nie zobaczysz...
Schodząc z fizyką wystarczająco nisko wszystko można fizyką wytlumaczyć, na jakość dźwięku będzie wpływać nawet poziom zapylenia powietrza w środkowych chinach jeśli się "szeroko" do tematu podejdzie.
Relacja taka sama- magia.
Przecież wiadomo, że 1.4 jest pro a 1.8 dno.
Chyba mam coś z oczami, bo różnicę widać bardzo wyraźnie:
https://www.youtube.com/watch?v=IUkmimxW1gw
RobertMiernik
06-06-2016, 15:26
Chyba mam coś z oczami, bo różnicę widać bardzo wyraźnie:
https://www.youtube.com/watch?v=IUkmimxW1gw
Trochę całkiem nie zrozumiałeś...
Porównujesz dwa inne szkła...
Oczywiście, że widzisz różnicę bo to są inne obiektywy
Borat1979
06-06-2016, 17:53
Bo audiofilia jest jak religia. Jeden wierzy, że baśniowe postacie z przed tysiąca lat drugi w magiczne właściwości miedzianego kabla w cudownym oplocie. Jedni i drudzy wydają na to kasę utrzymując tych, którzy tę religię wymyślili.
Mnie najbardziej śmieszy fakt, że utwór z płyty której słucha taki delikwent został nagrany w studio, w którym nikt nie używał cudownych kabli zasilających za dziesiątki tysięcy złotych tylko zwykłego kabla za kilkanaście złotych jaki podpinamy do komputera.
Magnes służy jako przyśpieszacz elektronów? Elektrony płyną z jaką prędkością? Zdaje się c, prawda? Tymczasem nie ma w przyrodzie prędkości większej niż c. Na podanej stronie jest nic innego jak mieszanie zjawisk magnetycznych z przepływem prądu. Poziom "sztuczek" zadziwi tylko przeciętnego amerykanina. Tak naprawdę, pokazywane jest wielkie nic.
Niestety - elektronom bardzo daleko do prędkości c. Prędkość c osiągają tylko fotony, których masa spoczynkowa wynosi zero - nic. Prędkość c jest nieosiągalna dla obiektów o masie spoczynkowej większej od zera.
Niestety - elektronom bardzo daleko do prędkości c. Prędkość c osiągają tylko fotony, których masa spoczynkowa wynosi zero - nic. Prędkość c jest nieosiągalna dla obiektów o masie spoczynkowej większej od zera.
No tak, wymaga uściślić. Napisałem bez sensu. Po podaniu napięcia, potencjał pojawi się na drugim końcu przewodu z prędkością światła. Wszelkie zmiany też się propagują z prędkością światła. Same elektrony, obiekty w sensie fizycznym, poruszają się powoli, w miedzi ok 0,15mm/s. Łatwo to pomylić.
.:Gerard:.
06-06-2016, 19:23
Czyli jak jednak brakuje argumentów to pozostaje wyśmiewanie i nadal opowiadanie o magicznych i paranormalnych właściwościach.
Rozumiem że to wszystko po to żeby wcisnąć kolejnej osobie kabel za 1000zł, a nie za 50zł.
Czego to ludzie nie robią dla pieniędzy ale warto pozostawić troszkę szacunku dla siebie w tym pędzie za kasą.
Nie sprzedaje kabli na Polskę, pisałem ze mogę załatwić za kaucja niedowiarkom od producenta kable do wypożyczenia
Wiem ze ludzie maja wysokie mniemanie o sobie, niektórzy wyobrażają ze są idealni, cwani i bystrzy a inni to "waść ułomność".
Proszę nie traktuj mnie jak "idioty"
Wiele razy tu dyskutowaliśmy na ten temat, nigdy wcześniej nie napisałem ze usłyszałem poza kablami sygnałowymi zmianę w dźwięku,
tym razem usłyszałem, czy Ty na moim miejscu gdy usłyszałem różnicę, miałbym napisać ze jej nie usłyszałem lub odwrotnie ? mam zaprzeczyć sobie bo komuś to nie pasuje ?
Nie mam na to wytłumaczenia, dlatego dociekam aż może kiedyś w końcu się dowiem, ale nie zamykam się na "nie bo nauka tak mówi" i nawet tego nie sprawdzę
Wiem jak ten kabel jest i z czego zbudowany, nie ma na rynku nawet za 10k takiego kabla, może dzięki temu jest ta różnica
a może każdy kto siedzi obok nagle zostaje opętany voodoo, człowiek normalnie myślący wie ze to przenośnia.
Na tyle ile znam Gerarda, nie podejrzewam go o tak niskie pobudki. Najprawdopodobniej on SŁYSZY tą różnicę. Podobnie jak ja słyszę jak mój własny sprzęt (ciagle ten sam) raz gra tak a raz inaczej. Gerard jest głęboko przekonany, że to co słyszy to prawda. Jedynym lekarstwem byłby tzw "podwójny ślepy test". Kłopot w tym, że organizacyjnie jest to dość trudne i niesie ryzyko zniszczenia "tego czegoś". Audiofile niezwykle rzadko decydują się na takie porównania. Osobiście nie słyszałem o ANI JEDNYM przypadku, choć znam wielu audiofili, łącznie z takim który dał ponad milion na sprzęt.
Dziękuje
Kable dostałem kilka tygodni temu do testu, oczywiście ze testowałem, nie tylko u siebie, dlatego w innym towarzystwie, jak myślisz dlaczego ? ;-)
- - - - kolejny post - - - - - -
Tez nie do uwierzenia, kiedyś chyba nawet podawałem zdjęcia
lampa (Tubes) o jakiejś częstotliwości wpięta tylko do gniazda zasilającego poza systemem zmieniała brzmienie
nauka mówi, ze w tym przypadku częstotliwości działają na nasz mózg
normalnie nie do pojęcia,
miałem przyjemność to testować
w tym przypadku zapewne tez znajdzie się ktoś kto powie ze mi odbiło
Lampa mówisz? :) W podwójnym ślepym teście?
.:Gerard:.
06-06-2016, 19:31
http://miejscemocy.org/rezonans-schumanna-puls-ziemi-moze-wplywac-na-prace-ludzkiego-mozgu/
za chwile odnajdę zdjęcie to wstawię
- - - - kolejny post - - - - - -
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/dsc45916fceu7rqlb-1.jpg
źródło (http://www.fotos-hochladen.net)
O kuźwa, to już są czary. :)
Ale słuchaj. W sumie jak się przyłoży cegłą w łeb, też wpłynie na słyszenie, prawda? Jeśli więc realizator dźwięku, który właśnie leci, tworzył go nie będąc walniętym cegłą, to masz przekłamanie, co nie?
Czyli jeśli w studio nagrywają jakiś kawałek to wokalistę trzeba prać w głowę cegłą i potem to powtarzać podczas odsłuchu w domu.
Gerard, po ile takie cegły można by sprzedawać, nawet z wypożyczeniem wcześniejszym ?
Serio z prostego tematu tworzy się absurd, jakieś niedomówienia, tajemnice, nauka nie jest jeszcze na tym etapie wiedzy, pomiary nie sięgają w rejony niepoznane, może to jakieś zakrzywienie czasoprzestrzeni... a ja tu widzę taką samą śpiewkę jaką pierwszy raz przeczytałem gdzieś tak na początku lat 90-tych, wiele się nie zmieniło, no może jedynie to że teraz kable zasilające mają na to wpływ.
Ano właśnie, jeśli w domu są różne dziwne rzeczy w celu modyfikacji dźwięku, to chyba w jakimś celu. Co z dźwiękiem, który powstał bez tych artefaktów? Bez lampy zmieniającej częstotliwość mózgu i kabli zmieniających brzmienie. Jeśli w studio tego nie było to zastosowanie w domu zmienia brzmienie w stosunku do oryginału w studio?
.:Gerard:.
06-06-2016, 20:09
Ta lampę słyszałem ponad rok temu, była to prezentacja na audio show, ceny jeszcze nie było
ale o podobnym działaniu jest Acoustic Revive RR-777
nie miałem przyjemności tego testować
dlatego krytykować nie będę
Gerard, pomijając parapsychologiczne podstawy działania takiej lampy, jak się odniesiesz do kwestii materiału studyjnego (24/96) i tego samego, odtwarzanego na high-endowym sprzęcie w domu, o parametrach jak studyjny, ale "zmodyfikowanym" lampą? Przecież modyfikacja w stosunku do postaci referencyjnej jest w audiofilstwie niedopuszczalna.
.:Gerard:.
06-06-2016, 20:19
O którym Panowie studio piszecie, słuchaliście ostatnio muzyki ?
to nie powinniście się dziwić ze nie maja dobrego okablowania i nie tylko
zobaczcie ile kosztuje profesjonalny mastering,
w dodatku to jest realizacja, nagranie powinna być najlepiej liniowe i rozdzielcze,
sprzęt, odtwarzanie jest odpowiedzialne za prezentuje, robi to lepiej lub gorzej.
Borat1979
06-06-2016, 20:21
Ta lampę słyszałem ponad rok temu :mrgreen:
Proste pytanie, w studio jest taka parapsychologiczna lampa?
- - - - kolejny post - - - - - -
Aha, z tym liniowym nagraniem to bym podyskutował. Polecam artykuł: http://lukaszsitek.pl/equalizacja-podstawy-pracy-realizator-ustawienia-z-realnego-koncertu
Gerard, jeśli wiesz co to jest mastering to nie używaj tego określenia nigdy bo możesz zniszczyć wielu audiofilom życie.
Obecnie mastering kładzie duży nacisk by konsument, których jest najwięcej miał dobry odsłuch, a zgadnij na jakich urządzeniach ta większość słucha obecnie muzyki, dlatego nadal są materiały np 24/96, które z premedytacją obnażają wszelkie słabości świetnego sprzętu domowego audio, jednak nie dotyczy to większości materiału jaki jest dostępny ponieważ mastering zaniża poprzeczkę jakości bardzo solidnie.
.:Gerard:.
06-06-2016, 20:40
Co żeście się tej lampy czepili, to byl tylko przykład jako ciekawostka, ze poza drzwiami istnieje jeszcze świat i wynalazki, opisane naukowo jak to się dzieje podałem, materiałów na ten temat jest mnóstwo w sieci
:mrgreen:
Jak by było poprawnie ? widziałem ?
jeżeli po włączeniu zmieniła sie charakterystyka, rozmawiamy o muzyce a nie o filmie
Gerard, jeśli wiesz co to jest mastering to nie używaj tego określenia nigdy bo możesz zniszczyć wielu audiofilom życie.
Obecnie mastering kładzie duży nacisk by konsument, których jest najwięcej miał dobry odsłuch, a zgadnij na jakich urządzeniach ta większość słucha obecnie muzyki, dlatego nadal są materiały np 24/96, które z premedytacją obnażają wszelkie słabości świetnego sprzętu domowego audio, jednak nie dotyczy to większości materiału jaki jest dostępny ponieważ mastering zaniża poprzeczkę jakości bardzo solidnie.
Moge podyskutować, bo sam plik to dopiero początek, wielu nie ma sprzętu do odtwarzania w pełni tej rozdzielczości
w dodatku rozdzielcze jak kiepskiej realizacji
Sam plik to połowa drogi. Realizator go tworzy, bazując na posiadanym sprzęcie i wg własnego ucha. Druga połowa to odtworzenie. Audiofilizm zakłada odtworzenie maksymalnie neutralne. Takie podejście jest z gruntu fałszywe. Nie istnieje odtworzenie neutralne, bo nie wiadomo jakie zabiegi robił realizator i jak brzmią instrumenty i wokal na gotowym nagraniu. Przykładowo audiofil dąży do maksymalnej naturalności brzmienia jakiegoś instrumentu a tymczasem realizator dawno temu poprzycinał wycinki pasma i to już nie jest naturalny instrument. I tak z każdym instrumentem. Każdy kanał/ścieżka jest modyfikowana i to przez każdego realizatora inaczej. Na dodatek realizator nie ma różnych "poprawiaczy" z audiofilskiego systemu, więc wg audiofili słyszy inaczej niż odbiorca przy odsłuchu w domu.
.:Gerard:.
06-06-2016, 21:05
Sam plik to połowa drogi. Realizator go tworzy, bazując na posiadanym sprzęcie i wg własnego ucha. Druga połowa to odtworzenie. Audiofilizm zakłada odtworzenie maksymalnie neutralne. Takie podejście jest z gruntu fałszywe. Nie istnieje odtworzenie neutralne, bo nie wiadomo jakie zabiegi robił realizator i jak brzmią instrumenty i wokal na gotowym nagraniu. Przykładowo audiofil dąży do maksymalnej naturalności brzmienia jakiegoś instrumentu a tymczasem realizator dawno temu poprzycinał wycinki pasma i to już nie jest naturalny instrument. I tak z każdym instrumentem. Każdy kanał/ścieżka jest modyfikowana i to przez każdego realizatora inaczej. Na dodatek realizator nie ma różnych "poprawiaczy" z audiofilskiego systemu, więc wg audiofili słyszy inaczej niż odbiorca przy odsłuchu w domu.
Mysle ze wrzucanie "audiofil" do jednego wora to przesada, jak cos niezrozumiale czy sfanatyzowane to na pewno audiofil.
Nie da sie naturalnie, "wybrzmiewanie naturalne" tak, sa różne realizacje i na początku jest skopane, natomiast różne charakterystyki brzmień mogą sie podobać, każdy ma swój własny gust
"Realizacja" dźwięku jest ZAWSZE. Nigdy "mix" czyli gotowy materiał nie jest w 100% neutralny, tylko jest widzimisię realizatora. Stąd prosty wniosek, że dążenie do maksymalnego neutralnego brzmienia jest z góry skazany na niepowodzenie bo ono po prostu nie istnieje.
W audiofilstwie są sprzeczności. Z jednej dążenie do neutralności a z drugiej stosowanie wynalazków które je (wg nich) zmieniają.
A ja tak nieśmiało zapytam (bez cienia uśmieszku z mej strony, pytanie bardzo poważne)
jak ta lampa została podłączona, bo pisałeś, że do gniazdka, ale jak, bo lampa to jak wiemy coś więcej niż dwa proste druciki, więc pytam
gdyż onegdaj w czasach mej młodości (lat 30 temu czy coś) stosowano zabiegi typu włączanie dławika do wolnego gniazdka w przedłużaczu,
więcej szczegółów zdradzał nie będę, czekam na odpowiedź Gerarda, wiedząc, że wywołałem konsternacją u niektórych
ale tym samym powtarzam, tu nie ma magi, jest fizyka
.:Gerard:.
07-06-2016, 20:43
A ja tak nieśmiało zapytam (bez cienia uśmieszku z mej strony, pytanie bardzo poważne)
jak ta lampa została podłączona, bo pisałeś, że do gniazdka, ale jak, bo lampa to jak wiemy coś więcej niż dwa proste druciki, więc pytam
gdyż onegdaj w czasach mej młodości (lat 30 temu czy coś) stosowano zabiegi typu włączanie dławika do wolnego gniazdka w przedłużaczu,
więcej szczegółów zdradzał nie będę, czekam na odpowiedź Gerarda, wiedząc, że wywołałem konsternacją u niektórych
ale tym samym powtarzam, tu nie ma magi, jest fizyka
Sam próbowałem wtedy dowiedzieć się od wystawcy, on tez nie był do koca pewny bo wziął od kolegi jako nowość do pokazania
Dla mnie i niego wygląda to jak lampka nocna, tylko częstotliwość tej lampy działa na nasz mózg, nie na sprzęt,
było to podobnie jakbyś przełączał Loudness ,
Znalazłem stronę producenta
http://www.audio-finder.com/?tag=%E6%AE%8B%E4%BD%99%E8%83%BD%E9%87%8F
Tez nie do uwierzenia, kiedyś chyba nawet podawałem zdjęcia
lampa (Tubes) o jakiejś częstotliwości wpięta tylko do gniazda zasilającego poza systemem zmieniała brzmienie
nauka mówi, ze w tym przypadku częstotliwości działają na nasz mózg
normalnie nie do pojęcia,
miałem przyjemność to testować
w tym przypadku zapewne tez znajdzie się ktoś kto powie ze mi odbiło
Do uwierzenia, bo ja bardzo często słyszę różnicę jak moje radio zmienia brzmienie gdy do ładowarki podepnę telefon... Ale to radio kosztowało 25zł...
Możliwość 1: Masz gówniany sprzęt i zakłócenia na sieci energetycznej (a każdy odbiornik może takie wprowadzać) przenoszą się na tor audio... Przy czym to jest nie do pomyślenia przy jakimkolwiek markowym sprzęcie... Tylko byle gó*** może się tak zachowywać. Przy czym spotkałem się już z "audiofilskim" wzmacniaczem produkcji polskiej (start analogowy wzmacniacz), który takim gó***em był, a kosztował jakieś 6000zł za niecałe 2x200.
Możliwość 2: - masz idiotycznie położone okablowanie sygnałowe i użycie lepszego kabla (wystarczyłby zwykły dobrze ekranowany) sprawiło, że zniknęły zakłócenia w kablach audio spowodowane polem elektromagnetycznym z kabla zasilającego... tak czy owak, nie ma to nic wspólnego z kablem za 1000zł... co najwyżej z kablem za 50-100 (w zależności od długości).
Co do lampy - tak mogą wprowadzać zakłócenia - przy gó****ym sprzęcie. Choć ten "audiofilski" często taki jest... Brak jakichkolwiek ekranów w obudowach.
.:Gerard:.
08-06-2016, 16:54
Najbardziej to mi się podobają opinie i teorie tych którzy z tematem, rzeczami nigdy nie mieli do czynienia.
Jak można oceniać sprzęt gdzie była podpięta "lampka" nie znając marki, nie widząc do nigdy nawet na zdjęciu a tym bardziej nie słysząc ?
nie odpowiadaj, nie che mi sie już dyskutować
Sam próbowałem wtedy dowiedzieć się od wystawcy, on tez nie był do koca pewny bo wziął od kolegi jako nowość do pokazania
Dla mnie i niego wygląda to jak lampka nocna, tylko częstotliwość tej lampy działa na nasz mózg, nie na sprzęt,
było to podobnie jakbyś przełączał Loudness ,
Znalazłem stronę producenta
http://www.audio-finder.com/?tag=%E6%AE%8B%E4%BD%99%E8%83%BD%E9%87%8F
za dużo azji w tym linku
natomiast co do tego co opisałem to była to kwestia włączenia czegoś na kształt filtra dolnoprzepustowego, który wycinał wszelkiej maści zakłócenia w sieci
i tu pełna zgoda filtry (filtry a nie magiczne sztuczki) pomagają, ale to też nie powinno kosztować x tysięcy, bo tam nie ma co tyle kosztować
Najbardziej to mi się podobają opinie i teorie tych którzy z tematem, rzeczami nigdy nie mieli do czynienia.
Jak można oceniać sprzęt gdzie była podpięta "lampka" nie znając marki, nie widząc do nigdy nawet na zdjęciu a tym bardziej nie słysząc ?
nie odpowiadaj, nie che mi się już dyskutować
hmm... no to tym tokiem rozumowania wróćmy do korektorów jakie były bardzo popularne jeszcze w latach 90-tych, dlaczego mamy się tylko ograniczać do chińskich lampek zmieniających odbiór dźwięku ?
Albo dążymy do dźwięku idealnego co często prowadzi do ślepej uliczki albo do dźwięku jaki się nam podoba i wtedy stare spróchniałe altusy i jakieś mp3 lub szajsungowe kino domowe z mm ładnie daje czadu, nawet sąsiadowi sztućce podskakują w szufladzie.
Całe to halo w temacie zaczęło się od tego że zakwestionowałem sens sprzedawania kabla zasilającego, który nie wnosi nic do całej instalacji elektrycznej, nie ma bezpośredniego wpływu na działanie sprzętu audio ze względu na budowę zasilacza, negowanie istnienia paranormalnych zjawisk związanych z kablem zasilającym.
Borat1979
08-06-2016, 19:02
Najbardziej to mi się podobają opinie i teorie tych którzy z tematem, rzeczami nigdy nie mieli do czynienia.
Nie trzeba skakać z 10 piętra żeby wiedzieć, że się zabijesz :)
Jak oglądasz Telezakupy Mango to też wierzysz w te wszytki bajki?
Bo takiej bzdury jak żarówki audio to nie spotkałem od czasów demagnetyzerów płyt CD i kamiennych podstawek pod kable :lol:
.:Gerard:.
08-06-2016, 19:21
hmm... no to tym tokiem rozumowania wróćmy do korektorów jakie były bardzo popularne jeszcze w latach 90-tych, dlaczego mamy się tylko ograniczać do chińskich lampek zmieniających odbiór dźwięku ?
Albo dążymy do dźwięku idealnego co często prowadzi do ślepej uliczki albo do dźwięku jaki się nam podoba i wtedy stare spróchniałe altusy i jakieś mp3 lub szajsungowe kino domowe z mm ładnie daje czadu, nawet sąsiadowi sztućce podskakują w szufladzie.
Całe to halo w temacie zaczęło się od tego że zakwestionowałem sens sprzedawania kabla zasilającego, który nie wnosi nic do całej instalacji elektrycznej, nie ma bezpośredniego wpływu na działanie sprzętu audio ze względu na budowę zasilacza, negowanie istnienia paranormalnych zjawisk związanych z kablem zasilającym.
Przepraszam bardzo, podaje zdjęcia, linki do podobnych urządzeń, opisuje odczucia z odsłuchów a wpada jeden z drugim i pisze .... aż mi się nie chce komentować, staram się trzymać nerwy na wodzy, szczególnie ze jestem tu jakiś czas, nie chciałbym kogoś obrazić , nie było by to fer dla mnie gdyż rozmówca nie stoi na przeciw mnie.
Może kolega notdot ma racje co do działania, a może działa to jak z podanego linka "rezonans Schumanna", nie mam pojęcia, raz tylko miałem styczność z tym urządzeniem na wystawie.
dlatego podałem nazwę do podobnego urządzenia, Acoustic Revive RR-777, to ustrojstwo wpina sie do sprzętu i te częstotliwości maja właśnie prawdopodobnie dzialac na zmysł u słuchacza, tego nie miałem i nie testowałem
nie mam tez zamiaru czegoś takiego kupować, bo się boje ze takie częstotliwości mogą odbić się w przyszłości na słuch czy zdrowie
A chcialem tylko podyskutować .....
Pozdrawiam Panowie, i nie gniewajcie sie na mnie.
i nie gniewajcie sie na mnie.
ty na nas też nie ;-)
Rafał_Sz
08-06-2016, 19:49
Ja się nie gniewam, bo Cię poniekąd rozumiem. Sam mam ampli Harman/Kardon HK970 z HD970 podpięte do JBL Studio L z (o audiofilska zgrozo!) subwooferem z tej samej serii. Dla mnie brzmi to wyśmienicie i nie tylko dla mnie, mam pasmo przenoszenia sporo wychodzące poza możliwości ludzkiego słuchu. Na dodatek ma to nieziemskie pierdnięcie. ;) A, że to nie jest sprzęt dla audiofila, to mnie to ani ziębi, ani grzeje. ;):)
Przepraszam bardzo, podaje zdjęcia, linki do podobnych urządzeń, opisuje odczucia z odsłuchów a wpada jeden z drugim i pisze .... aż mi się nie chce komentować, staram się trzymać nerwy na wodzy, szczególnie ze jestem tu jakiś czas, nie chciałbym kogoś obrazić , nie było by to fer dla mnie gdyż rozmówca nie stoi na przeciw mnie.
Ja Ci podam dziesiątki stron, gdzie piszą, że magnetyzer do paliwa zmniejsza spalanie o 10-20%, nawet z jakimiś dowodami na to.
Również dam Ci linki do stron, gdzie piszą i dają dowody na to, że 2 kabelki podpięte do karoserii zapewnią Ci brak korozji na 100 lat, też z dowodami...
Nie zmienia to faktu, że to kompletne bzdury... Dokładnie tak samo jest z tymi kablami. Są naiwniacy, którzy w te bajki uwierzą i wybulą kupę kasy za niewiele warty złom.
Magnetyzer 1:
http://allegro.pl/profesjonalny-magnetyzer-pb-on-chron-dpf-fap-power-i6230985780.html - 90zł za magnesy neodymowe warte może 10-15zł.
Magnetyzer 2: (spadek spalania o 20% potwierdzony przez PZMot)
http://allegro.pl/magnetyzer-testowane-przez-automobilkluby-i-pzmot-i5672549321.html
Super magiczne urządzenie chroniące przed korozją - koszt zbudowania - 10zł.
http://allegro.pl/stop-korozji-esa-zabezpiecz-samochod-przed-rdza-i5697047312.html
Skuteczność działania - żadna, bo już u podstaw teorii działania urządzenie jest błąd - jak można spolaryzować blachy, jeśli są ze sobą połączone - w skrócie samochód zamknie obwód i pomiędzy elektrodami nie będzie nic poza przepływem prądu...
RobertMiernik
09-06-2016, 00:04
w przykręconą cynową blaszkę zapobiegającą korozji też nie wierzysz?
spiritus
15-10-2016, 14:35
Ma ktoś gramofon? Od dawna marzył mi się jakiś gramofon i chciałbym go podpiąć jako dodatek do mojego wzmacniacza (bo chyba tylko tego mi jeszcze brakuje). Co radzicie z takiej niższej średniej półki? Do 500zł coś ogarnę fajnego? Najlepiej coś ładnego, klasycznego z elementem ciemnego brązu (będzie do wnętrza pokoju pasował).
Coś tam się interesowałem ale przestraszyły mnie ceny wkładek gramofonowych, które zaczynają się od 400zł za przeciętne.
Nie sprzedaje kabli na Polskę, pisałem ze mogę załatwić za kaucja niedowiarkom od producenta kable do wypożyczenia
Wiem ze ludzie maja wysokie mniemanie o sobie, niektórzy wyobrażają ze są idealni, cwani i bystrzy a inni to "waść ułomność".
Proszę nie traktuj mnie jak "idioty"
Wiele razy tu dyskutowaliśmy na ten temat, nigdy wcześniej nie napisałem ze usłyszałem poza kablami sygnałowymi zmianę w dźwięku,
tym razem usłyszałem, czy Ty na moim miejscu gdy usłyszałem różnicę, miałbym napisać ze jej nie usłyszałem lub odwrotnie ? mam zaprzeczyć sobie bo komuś to nie pasuje ?
Nie mam na to wytłumaczenia, dlatego dociekam aż może kiedyś w końcu się dowiem, ale nie zamykam się na "nie bo nauka tak mówi" i nawet tego nie sprawdzę
Wiem jak ten kabel jest i z czego zbudowany, nie ma na rynku nawet za 10k takiego kabla, może dzięki temu jest ta różnica
a może każdy kto siedzi obok nagle zostaje opętany voodoo, człowiek normalnie myślący wie ze to przenośnia.
Dziękuje
Kable dostałem kilka tygodni temu do testu, oczywiście ze testowałem, nie tylko u siebie, dlatego w innym towarzystwie, jak myślisz dlaczego ? ;-)
- - - - kolejny post - - - - - -
Tez nie do uwierzenia, kiedyś chyba nawet podawałem zdjęcia
lampa (Tubes) o jakiejś częstotliwości wpięta tylko do gniazda zasilającego poza systemem zmieniała brzmienie
nauka mówi, ze w tym przypadku częstotliwości działają na nasz mózg
normalnie nie do pojęcia,
miałem przyjemność to testować
w tym przypadku zapewne tez znajdzie się ktoś kto powie ze mi odbiło
czesc gerard, milo mi spotkac sie i na tym forum (znamy sie z audiostereo).
- - - - kolejny post - - - - - -
Ma ktoś gramofon? Od dawna marzył mi się jakiś gramofon i chciałbym go podpiąć jako dodatek do mojego wzmacniacza (bo chyba tylko tego mi jeszcze brakuje). Co radzicie z takiej niższej średniej półki? Do 500zł coś ogarnę fajnego? Najlepiej coś ładnego, klasycznego z elementem ciemnego brązu (będzie do wnętrza pokoju pasował).
jesli sie nie boisz to wejdz np. na audiostereo.pl sporo tam podobnych tematow, choc jesli tylko o wyglad chodzi, to przeciez sporo sprzetow jest na aukcjach internetowych. skoro tylko wyglad sie liczy, to moze cos tam kupisz.
- - - - kolejny post - - - - - -
Coś tam się interesowałem ale przestraszyły mnie ceny wkładek gramofonowych, które zaczynają się od 400zł za przeciętne.
no ceny galopuja wszedzie. w audio moze nawet bardziej, niz bardzo. mi to troche przypomina wydmuszke. ale niechce prowokowac kolenej wojenki, jakie co chwila wybuchaja na forach audio.
robin102
15-10-2016, 17:53
h
Całe to halo w temacie zaczęło się od tego że zakwestionowałem sens sprzedawania kabla zasilającego, który nie wnosi nic do całej instalacji elektrycznej, nie ma bezpośredniego wpływu na działanie sprzętu audio ze względu na budowę zasilacza, negowanie istnienia paranormalnych zjawisk związanych z kablem zasilającym.
Jako bardzo niewierzący w granie kabli sieciowych 1,5m 3 metry czy nawet 4 metry :) bijąc się w piersi i waląc się w piersi prosząc Boga o wybaczenie twierdze, że ten krótki kabel o jakiś tam parametrach elektrycznych nie mogący mieć wpływu na prace zasilacza w CD np moim niestety, niestety ma wpływ i zależnie od rodzaju tego sieciowego krótkiego kabelka przekaż raz jest bardziej szorstki, ostry a z innym kablem łagodniejszy, subtelniejszy. Jako człowiek z wykształceniem nie pozwalającym w to wierzyć niestety poddałem się i nawet zamierzam swój dyplom zwrócić, bo przecież to nie może grać, a jednak gra. Możliwe, że w mojej głowie tylko, całkiem możliwe. Może jak bym miał jakaś inną głowę to by nie grało :)
Podobno mamy wolność i można wierzyć w co się chce :)
polecam najnowsze https://www.youtube.com/watch?v=WH7Q-xO_lpQ
spiritus
15-10-2016, 18:02
jesli sie nie boisz to wejdz np. na audiostereo.pl sporo tam podobnych tematow, choc jesli tylko o wyglad chodzi, to przeciez sporo sprzetow jest na aukcjach internetowych. skoro tylko wyglad sie liczy, to moze cos tam kupisz.
gdzie ja napisałem, że tylko wygląd się liczy? :D
Z gramofonami jest tak że sentyment i/lub moda zachęcają do zakupu, jednak po odsłuchaniu kiedyś The Wall z winyla na sprzęcie nieosiągalnym dla mnie cenowo, stwierdzam że niestety ale niech to pozostanie w sferze sentymentów żeby pomarudzić kiedyś wnukom jakie to było super :)
.:Gerard:.
16-10-2016, 21:06
czesc gerard, milo mi spotkac sie i na tym forum (znamy sie z audiostereo).
Witaj, mi jest również milo
Pozdrawiam
spiritus
Ma ktoś gramofon? Od dawna marzył mi się jakiś gramofon i chciałbym go podpiąć jako dodatek do mojego wzmacniacza (bo chyba tylko tego mi jeszcze brakuje). Co radzicie z takiej niższej średniej półki? Do 500zł coś ogarnę fajnego? Najlepiej coś ładnego, klasycznego z elementem ciemnego brązu (będzie do wnętrza pokoju pasował).
Odpowiem ci w ten sposób.
Jeżeli masz trochę winyli to jak najbardziej jest sens kupowania gramofonu. Wkładka shura 75D ( sprawdzę dokładniej bo mogłem sie pomylić z ta literką) i masz bardzo ładny dźwięk z tamtych lat. Mam gramofon Garrard 25 mkIV - nie do zajechania....
Prawdopodobnie jakiś audiofil gdyby go posłuchał, to pewnie by mnie wyśmiał, ale mi to wisi.
Jeżeli chcesz kupić gramofon dla współczesnej muzyki to nie ma to najmniejszego sensu. Czarne płyty tłoczone sa z tego samego "żródła" co CD tak więc z "atutów winyla" dostaniesz tylko trzaski ;)
spiritus
17-10-2016, 08:15
Aaa to takie buty...to szkoda :/
No to kolejna sprawa kolumny. Jakie kupić? Budżet 600-700 pln. Tonsile? Zastosowanie do pokoju ale na jakieś ogniska, imprezy, bale też czasem by się przydały. 100W wystarczy? :D
Kolumna nie ma "mocy" to jest wartość jaka teoretycznie jest w stanie przyjąć. Zobacz co daje wzmacniacz
To dwa rożne zastosowania. Na imprezy to jakiegoś bumboxa kup
ciesze sie, ze ta dosc kontrowersyjna dyskusja prowadzona jest w sposob spokojny, bez zbednego napinania sie, jak to bardzo czesto ma miejsce na wymienianym przeze mnie forum audio. probowalem wyobrazic sobie, co by bylo, gdyby te cuda audio przeniesc na grunt foto. na szczescie az tak bujnej wyobrazni nie mam.
Co do dobierania głośników do... no własnie do jakiego amplitunera/wzmacniacza ? Jak ci się chce to masz tu fajne info https://www.youtube.com/watch?v=FkDmtMSCwh4
.:Gerard:.
17-10-2016, 14:00
ciesze sie, ze ta dosc kontrowersyjna dyskusja prowadzona jest w sposob spokojny, bez zbednego napinania sie, jak to bardzo czesto ma miejsce na wymienianym przeze mnie forum audio. probowalem wyobrazic sobie, co by bylo, gdyby te cuda audio przeniesc na grunt foto. na szczescie az tak bujnej wyobrazni nie mam.
Tak, tutaj spokojnie, fajne chłopaki i dlatego spokojnie,
chociaż fafniak na innym forum to jedzie po audiofilach jak po burej .... ;-)
:grin:
swego czasu było tu gorąco, ale już się chyba uspokoiło ;-)
Rafał_Sz
17-10-2016, 16:47
swego czasu było tu gorąco, ale już się chyba uspokoiło ;-)
Tu w najgorętszych momentach i tak było spokojniej, niż w najspokojniejszych dyskusjach na audiostereo.pl. Mam na mysli wątki o kablach, sieciówkach itp. ;)
Bo kable muszą mieć moc i być słyszalne jak powiedział kiedyś (już były) mój kolega
Ale u nas to w ogóle wszystko spokojniej, banów mało :D
... probowalem wyobrazic sobie, co by bylo, gdyby te cuda audio przeniesc na grunt foto. Były takie próby w temacie o monitorze jak ktoś zarzucił że "te wasze monitory graficzne dają tyle samo co kable zasilające za grubą kasę" :)
Tak, tutaj spokojnie, fajne chłopaki i dlatego spokojnie,
chociaż fafniak na innym forum to jedzie po audiofilach jak po burej .... ;-)
:grin:
tutaj to jest pelen wersal w porownaniu z tym co wyprawia sie na audiostereo. dlatego m.in. przestalem tam zagladac. kazdy praktycznie temat konczyl sie okopywaniem sie stron w swoich okopach i ogolna klotnia. a juz powstanie saloniku to po prostu cios ponizej pasa. mam nadzieje ze tego typu patologie tu nie zawitaja.
- - - - kolejny post - - - - - -
Były takie próby w temacie o monitorze jak ktoś zarzucił że "te wasze monitory graficzne dają tyle samo co kable zasilające za grubą kasę" :)
za taki kabel zasilajacy za gruba kase to chyba caly karton takich monitorow mozna kupic. ceny w audio juz dawno przekroczyly granice absurdu.
W przypadku tych "super hiper mega" sprzętów audio to ceny są takie jakie ktoś jest skłonny zapłacić. Więc absurd jest spowodowany tylko i wyłącznie tym, że ludzie chcą się pokazać, a sprzedawcy nakręcają to jeszcze bardziej
Kolekcjoner
17-10-2016, 18:55
W przypadku tych "super hiper mega" sprzętów audio to ceny są takie jakie ktoś jest skłonny zapłacić. Więc absurd jest spowodowany tylko i wyłącznie tym, że ludzie chcą się pokazać, a sprzedawcy nakręcają to jeszcze bardziej
Dokładnie. Zresztą to jest złoty interes - dosłownie. To w dużym stopniu jest rodzaj religii, a tu wszelkie argumenty się kończą, a sprzedawcom jest na rękę że mają wyznawców, bo łatwiej wciskać kit.
Jakiś czas temu jeden znajomy audiofil przyniósł mi do naprawy kabel HDMI za ponad; bagatela 2 kzł. Jako że mamy w firmie mały serwis to jakoś mu próbowałem pomóc. Sytuacja o tyle tragikomiczna, że kabel mu nadgryzł jego własny pies ;). Został mechanicznie uszkodzony. W trakcie obdukcji okazało się, że w środku nie ma technologii z NASA tylko jest "nasa" technologia czyli zwykły przyzwoity chiński kabel zapakowany w otulinę, która zapewne dodaje mu tych cech magicznych ;). Najciekawsze że jak mu to pokazałem to i tak nie znalazłem zrozumienia, a próby tłumaczenia że to jest złącze cyfrowe w którym sygnał jest albo go nie ma, niestety spełzły na niczym. Z ciekawości sprawdziłem po naprawie - owszem przewodzi ale z racji tego, że jest bardzo sztywny (przez tą magię zapewne) to jego właściwości użytkowe dla mnie są poniżej kabla z Biedronki za 20 zł. No ale jak już wcześniej było; z wiarą się nie dyskutuje 8-).
no wiesz, niewielu niestety jest ludzi, ktorzy chetnie przyznaja sie do popelnienia bledu, a kupno takiego kabla jest bledem, jesli chcemy nim cos poprawic. nie mowie, sam kupowalem podobne ale po prostu dla ich wizualnosci, a nie super hiper kosmicznych mozliwosci audio badz wideo.
Ale oni przecież mają ślepe testy odsłuchowe, wyczują najmniejszą różnicę, nawet nie słyszalną ludzkim uchem
jak możecie twierdzić, że kabel za wiele tysięcy jest taki sam jak ten za 50 zł
niestety też miałem okazję dyskutować z zapaleńcami
zero argumentów albo takie argumenty, że trzeba by było całą fizykę napisać od nowa
dlatego uznaję to jako ich wiarę, i ich chęć wydawania kasy na to
w sumie może trzeba było zacząć robić takie kable i zarabiać gruby hajs?
Ale oni przecież mają ślepe testy odsłuchowe, wyczują najmniejszą różnicę, nawet nie słyszalną ludzkim uchem
jak możecie twierdzić, że kabel za wiele tysięcy jest taki sam jak ten za 50 zł
niestety też miałem okazję dyskutować z zapaleńcami
zero argumentów albo takie argumenty, że trzeba by było całą fizykę napisać od nowa
dlatego uznaję to jako ich wiarę, i ich chęć wydawania kasy na to
w sumie może trzeba było zacząć robić takie kable i zarabiać gruby hajs?
zaden rasowy slyszacy audiofil nie podejmie sie takich testow. zawsze cos bedzie dla niego nie tak, a to systemu nie zna, a to muzyka nie ta, a to pogoda, caly misternie budowany swiat audio moglby lec w gruzach. sa nawet dosc duze pieniadze do wygrania za zaprezentowanie swoich paranormalnych mozliwosci polegajacych na rozpoznaniu roznic w sprzetach audio, w tym kabli. nikt tego jeszcze nie wygral.
.:Gerard:.
17-10-2016, 21:48
"Salonik" a nowe forum ? :-)
Audiofile nie muszą robić sobie testów, coraz większą dostępność dobrych kabli i więcej ludzi zaczyna słyszeć, fakt ze można się naciąć na słabe kable w ładnym opakowaniu,
niedługo będziecie jak Dinozaury ;-)
zaden rasowy slyszacy audiofil nie podejmie sie takich testow. zawsze cos bedzie dla niego nie tak, a to systemu nie zna, a to muzyka nie ta, a to pogoda, caly misternie budowany swiat audio moglby lec w gruzach. sa nawet dosc duze pieniadze do wygrania za zaprezentowanie swoich paranormalnych mozliwosci polegajacych na rozpoznaniu roznic w sprzetach audio, w tym kabli. nikt tego jeszcze nie wygral.ha racja mimo, że na początku twierdzą, że te wszystkie zasilacze, podstawki, kable, podstawki pod kable, filtry mają ich odciąć od tego naszego, zwykłego świata, a potem się okazuje tak jak piszesz, że tramwaj przejechał kilometr od domu, że sąsiad włączył pralkę, itp
heh.. zacząłem dyskusję z naczelnym forum hifi na temat przesylu sygnalu HDMI ale to prowadzi do nikąd. Oni musza grać w tej samej druzynie bo rynek zepsują...
spiritus
17-10-2016, 23:59
fafniak
Mam wzmacniacz fisher'a 470W na cztery kanały ;)
Kolega się chwalił, że wieże zmostkował...warto w to iść czy nie bardzo? :D
Nie chce się zagłębiać w stos literatury odnośnie tego, może ktoś życzliwy napisze w jedym zdaniu kilka zalet i wad :)
Wielu z Was twierdzi, że kabel nie ma żadnego znaczenia. Powiedzcie, dlaczego powstały kable ekranowane? Dlaczego kabel energetyczny jest inaczej zbudowany niż kabel teleteczniczny? Co wpływa na cenę kabla?
Impedancja falowa?
No i na koniec bonus... Kable wykorzystywane na lotniskach. http://www.nexans.com/eservice/Poland-pl_PL/navigate_3850/Kable_dla_lotnisk.html np ten powyżej, jednak firmy specjalizujące się w tego typu zastosowaniach także posiadają swoje konstrukcje, inaczej wykonane niż standardowe kable energetyczne... Myślicie, że też próbują oszukać, sprzedać magię voo-doo dla operatorów portów lotniczych? XD Dlaczego jest tak wiele i tak różnych konstrukcji kabli?
Druga sprawa, to oszuści. Audiofile to jednak bogata grupa docelowa. Jeśli są skłonni płacić bardzo dużo za coś, czego nie mogą mieć inni, to dlaczego nie wymyślić czegoś drogiego i nie sprzedać im tego w takiej cenie, w której inni nie mogliby tego kupić?
Ale nie mieszajmy kabli mających wpływ na sygnał i jakość łączące źródło z głośnikami z np dwoma metrami kabla w instalacji elektrycznej, który ma w cudowny sposób ingerować w jakość dźwięku.
Kable głośnikowe to też wielkie legendy itd, szkoda ten temat drążyć bo nikt tego nie wygra, nie wygrasz z kimś kto wierzy w paranormalne i nadprzyrodzone zjawiska, które oddziałują na jakość odbieranego dźwięku.
Jednak kabel zasilający to szczyt bezczelności marketingowej i tyle w temacie, ma ktoś kasę i/lub taką zachciankę to proszę bardzo może sobie kupić ( jak coś to mam taki kabel (http://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_7GkWhmuq40vs21Bs8qkiTD8aXARL2BRq.jpg) tanio, powiedzmy za trzy tysiaki oddam ), niech jednak będzie na tyle rozsądny by zrozumieć że dwa metry kabla wpiętego w jego instalacje elektryczną nic nie zmienia, co najwyżej może odizolować jego sprzęt audio żeby nie zakłócał lodówki, bo odwrotnie ma już zabezpieczone w zasilaczu sprzętu, a lodówka tego nie ma.
( wspomniane różne rodzaje kabli przez FelTom, trudno żeby nie było specjalizacji jak tego wymaga, zwłaszcza jeśli chodzi o bezpieczeństwo ludzi, tam nie chodzi o magie i czary mary, kabel ma spełniać odpowiednie normy techniczne, standardy bezpieczeństwa, nie może wpływać na inne urządzenia itd, więc jeśli ktoś chce zainwestować to może dogada się np z Tauronem i mu puszczą specjalną linie bezpośrednio do wzmacniacza ale ups... przecież w wzmacniaczu jest kondensator, tranzystor, diody, więc może zacznijmy od podstaw elektroniki ? )
.:Gerard:.
18-10-2016, 01:25
Ostatnio porównywałem wyjścia analogowe ze źródła, RCA kontra XLR, tez różnicy nie słyszysz ?
samochód pojedzie na każdej benzynie,
wierzysz ze , ze sygnał przepłynie tak samo o takim samym napięciu, natężeniem w tym samym czasie po rożnych przewodnikach ( z rożnych materiałów i przekrojach) ?
Ostatnio porównywałem wyjścia analogowe ze źródła, RCA kontra XLR, tez różnicy nie słyszysz ?
samochód pojedzie na każdej benzynie,
wierzysz ze , ze sygnał przepłynie tak samo o takim samym napięciu, natężeniem w tym samym czasie po rożnych przewodnikach ( z rożnych materiałów i przekrojach) ?
Ratunku.....
Weź poczytaj czym dokładnie różnią sie złącza/kable RCA od xlr. Jakie jest napięcie na RCA a jakie na xlr. Poczytaj czy xlr jest tak samo zrealizowany pod względem budowy wejścia we wzmacniaczu jak RCA ....
malo tego, w konkretnym rozwiązaniu łączenia xlr występuje też znaczne roznice w napięciach dla sygnału. To zależne jest od konkretnego rozwiązania.
.:Gerard:.
18-10-2016, 09:27
Ratunku.....
Weź poczytaj czym dokładnie różnią sie złącza/kable RCA od xlr. Jakie jest napięcie na RCA a jakie na xlr. Poczytaj czy xlr jest tak samo zrealizowany pod względem budowy wejścia we wzmacniaczu jak RCA ....
malo tego, w konkretnym rozwiązaniu łączenia xlr występuje też znaczne roznice w napięciach dla sygnału. To zależne jest od konkretnego rozwiązania.
Ratunku to ja powinienem krzyczeć,
Od kiedy to napięcia ma wpływ na dźwięk ? po wyrównaniu głośności zmiany dla niektórych nie powinno być
wpinam różne kable XLR i tez zmianę słyszę a według powyższych wpisów nie powinno tak byc
Były takie próby w temacie o monitorze jak ktoś zarzucił że "te wasze monitory graficzne dają tyle samo co kable zasilające za grubą kasę" :)
Różnica jest jednak taka, że w przypadku monitorów różnice da się wytłumaczyć bez wchodzenia w sferę doznań mistycznych i, co chyba najważniejsze, pomierzyć.
Wielu z Was twierdzi, że kabel nie ma żadnego znaczenia. Powiedzcie, dlaczego powstały kable ekranowane? Dlaczego kabel energetyczny jest inaczej zbudowany niż kabel teleteczniczny? Co wpływa na cenę kabla?
Impedancja falowa?
No i na koniec bonus... Kable wykorzystywane na lotniskach. http://www.nexans.com/eservice/Poland-pl_PL/navigate_3850/Kable_dla_lotnisk.html np ten powyżej, jednak firmy specjalizujące się w tego typu zastosowaniach także posiadają swoje konstrukcje, inaczej wykonane niż standardowe kable energetyczne... Myślicie, że też próbują oszukać, sprzedać magię voo-doo dla operatorów portów lotniczych? XD Dlaczego jest tak wiele i tak różnych konstrukcji kabli?
Druga sprawa, to oszuści. Audiofile to jednak bogata grupa docelowa. Jeśli są skłonni płacić bardzo dużo za coś, czego nie mogą mieć inni, to dlaczego nie wymyślić czegoś drogiego i nie sprzedać im tego w takiej cenie, w której inni nie mogliby tego kupić?
następny popada ze skrajności w skrajność
nie porównuj kabli audio z kablami do zasilania i sterowania oświetleniem na lotniskach
nie twierdzi też nikt, że od razu masz dać kabelek za złotówkę, ale też nie za 20 tysięcy za metr
co innego ekranowanie a co innego bajki wypaczające fizykę
fafniak daj spokój, nie przetłumaczysz, bo zaczną się "magiczne" porównania do samolotów, statków, kabli do podpinania ekg i co tam jeszcze da się znaleźć w internecie
Ostatnio porównywałem wyjścia analogowe ze źródła, RCA kontra XLR, tez różnicy nie słyszysz ?
samochód pojedzie na każdej benzynie,
wierzysz ze , ze sygnał przepłynie tak samo o takim samym napięciu, natężeniem w tym samym czasie po rożnych przewodnikach ( z rożnych materiałów i przekrojach) ?
Sam fakt że mieszasz kable sygnałowe z zasilającym dowodzi że nie ważne co byle powstał szum informacyjny, a przy tej niewiedzy może trafi się kolejny jeleń na kabel zasilający, który zacznie opowiadać czy słyszy różnice.
Nie wkraczajmy w dyskusje o kablach sygnałowych bo tu można tez łatwo obalić wiele fantasmagorii i banialuk jakie są wokół nich są ale tu przynajmniej jest różnica między kablem za 1zł, a takim za 20-30zł/m, oczywiście jak ktoś sprzedaje kable po tysiaku za metr czy drożej to też czyste oszustwo, nawet jeśli użyje materiałów i technologii w takich cenach to zwyczajnie musi mieć gotowe bajki i jeleni je potwierdzające.
Bez obrazy tych co dali się złapać na ten oszukańczy marketing i nie obrażajcie się za określenie "jeleń", sam przez to przechodziłem jako klient i skończyłem jako sprzedawca i biję się w pierś za to że przyczyniłem się do kilku takich bajek marketingowych, biznes is biznes.
Nikt nie twierdzi że ma do sprzętu audio za np 10k dawać kabel za 5zł, dla samego samopoczucia i wyglądu, trwałości złącz itd warto dać nawet 50zł bo otrzymamy produkt świetnie wykonany i trwały.
Gerard..twoi współwyznawcy twierdzą że wyrównywanie poziomów nie jest potrzebne ;)
Poczytaj dokładnie o xlr, budowie itd.
Kwestia napięcia jest jednym z elementów tylko. Naprawdę poczytaj.
spiritus
Ty poszukaj ile ten twój wzmacniacz daje na kanał a nie ile pobiera watów z sieci
.:Gerard:.
18-10-2016, 12:57
Gerard..twoi współwyznawcy twierdzą że wyrównywanie poziomów nie jest potrzebne ;)
Poczytaj dokładnie o xlr, budowie itd.
Kwestia napięcia jest jednym z elementów tylko. Naprawdę poczytaj.
Nie wiem Marcinie co mam czytać, jaki jest Twoj pogląd na ten temat ? gra RCA kontra XLR tak samo czy inaczej ?
bo dla mnie inaczej i to bardzo słychać, musiałem jedynie wyrównać poziomy o 3dB
Nie spotkałem się z czymś takim żeby ktoś był przeciw wyrównaniu głośności,
spotkałem sie ze jak audiofil wyrównywał, to na pewno robił to źle
To ja sie pytam, jeżeli jedno z urządzeń ma większe skoki tonalne i zostanie sprowadzone do równego z drugim urządzeniem, to .... jak ma nie byc to równo ?
weźcie sobie procesor DSO, ustawcie linie graniczna poziomu charakterystyki, ten sam poziom głośności i się dalej cieszcie ze audiofil jest idiota bo tanie sprzęty graja tak samo jak te drogie
Rożnica jest taka, ze audiofil testuje kable i wybiera dla siebie ten który mu pasuje, a niesłyszący powołują się na fizykę i ich, nas opluwają
spiritus
18-10-2016, 15:54
fafniak
Power output: 100 watts per channel into 8⌠(stereo)
Aaale masz jeszcze inne dane ;)
Frequency response: 20Hz to 20kHz
Total harmonic distortion: 0.05%
Damping factor: 20
Input sensitivity: 2.5mV (MM), 150mV (line)
Signal to noise ratio: 70dB (MM), 90dB (line)
.:Gerard:.
19-10-2016, 00:36
spiritus, a Ty wiesz co będę miał na dniach do testu ? wzmacniacz w klasie D z DSP na pokładzie, jedyne 1200 W na kanał 8-)
spiritus
fafniak
Power output: 100 watts per channel into 8⌠(stereo)
Aaale masz jeszcze inne dane ;)
Frequency response: 20Hz to 20kHz
Total harmonic distortion: 0.05%
Damping factor: 20
Input sensitivity: 2.5mV (MM), 150mV (line)
Signal to noise ratio: 70dB (MM), 90dB (line)
Jak masz zamiar wynosić kolumny na zewnątrz budynku to kup jak najtańsze i najlżejsze. I tak je za którymś razem rozwalisz.
Kupowanie dobrych kolumn w cenie kilkuset złotych wiąże sie z tym że kupujesz stary produkt, który może nie wytrzymać takiego traktowania.
spiritus
19-10-2016, 10:01
spiritus, a Ty wiesz co będę miał na dniach do testu ? wzmacniacz w klasie D z DSP na pokładzie, jedyne 1200 W na kanał 8-)
:O
fafniak
Wynoszenie z pokoju będzie może raz na rok :D
ELTAX
ELAC
FOCAL
CASTLE
DALI
B&W
kolejność dowolna
Nie znam tego wzmacniacza, nie znam twoich preferencji, ale wśród tych producentów bym szukał
Borat1979
19-10-2016, 22:21
Taki klient jak Gerard dla firm produkujących sprzęt audio jest na wagę złota. Łyknie każdy kit jak młody pelikan. Jest z gatunku tych, do których żadne naukowe fakty nie docierają bo dla niego to religia. Jak mu wciśniesz kit, że stolik dębowy pod sprzęt audio poprawi dźwięk to wyda na to pięć koła i będzie się upierał, że słyszy różnicę :)
.:Gerard:.
19-10-2016, 23:32
Taki klient jak Gerard dla firm produkujących sprzęt audio jest na wagę złota. Łyknie każdy kit jak młody pelikan. Jest z gatunku tych, do których żadne naukowe fakty nie docierają bo dla niego to religia. Jak mu wciśniesz kit, że stolik dębowy pod sprzęt audio poprawi dźwięk to wyda na to pięć koła i będzie się upierał, że słyszy różnicę :)
Tak na marginesie, mam stolik dębowy :smile:nie kupiłem go dla brzmienia,
stolików, platform, kondycjonerów masy nie słyszę,
tak, kupiłem taki kondycjoner w ciemno , mam doświadczenie, jako pelikan łyknąłem to świadomie
tomek_jj
20-10-2016, 08:43
Nie wiem Marcinie co mam czytać, jaki jest Twoj pogląd na ten temat ? gra RCA kontra XLR tak samo czy inaczej ?
bo dla mnie inaczej i to bardzo słychać, musiałem jedynie wyrównać poziomy o 3dB
Standard XLR został wprowadzony i jest używany tam ,gdzie sygnał audio musi być przesyłany na większe odległości: w studiach nagraniowych, w systemach nagłośnienia (kina, teatry, koncerty ) itp. Idea przesyłania opiera się na sygnale różnicowym, który jest odporny na zakłócenia, a ponadto sama amplituda jest wyższa. Tez zakłócenia łatwo się przedostają, kiedy tor sygnałowy jest długi i kable przebiegają równolegle w kanałach na przykład obok kabli zasilających. W domowych systemach audio żadna z zalet XLR nie jest wykorzystana, a tor symetryczny jest bardziej rozbudowany i przez to droższy . Można go stosować zamiennie z torem asymetrycznym (RCA), ale jakość jest taka sama. Tyle z technicznego punktu widzenia. O wrażeniach "słuchowych" nie dyskutuję, bo na psychiatrii się nie znam
.:Gerard:.
20-10-2016, 12:14
Standard XLR został wprowadzony i jest używany tam ,gdzie sygnał audio musi być przesyłany na większe odległości: w studiach nagraniowych, w systemach nagłośnienia (kina, teatry, koncerty ) itp. Idea przesyłania opiera się na sygnale różnicowym, który jest odporny na zakłócenia, a ponadto sama amplituda jest wyższa. Tez zakłócenia łatwo się przedostają, kiedy tor sygnałowy jest długi i kable przebiegają równolegle w kanałach na przykład obok kabli zasilających. W domowych systemach audio żadna z zalet XLR nie jest wykorzystana, a tor symetryczny jest bardziej rozbudowany i przez to droższy . Można go stosować zamiennie z torem asymetrycznym (RCA), ale jakość jest taka sama. Tyle z technicznego punktu widzenia. O wrażeniach "słuchowych" nie dyskutuję, bo na psychiatrii się nie znam
Naprawdę myślisz ze ja niedorozwinięty jestem ?, podstawowe wiadomości na takie tematy znam, zastosowanie jak widać jest nie tylko dla rynku Pro.
Czy jest to przez układy wyjściowe, przewodnik, jego konstrukcja czy jeszcze coś innego, nie wiem, nie tylko ja tą różnice słyszę wyraźnie, zalety i wady mają oba łącza, kwestia gustu.
przetestujcie sami, nie tylko w jednym systemie, przewodników tez audiofilskich nie potrzeba.
Kolekcjoner
20-10-2016, 12:29
Naprawdę myślisz ze ja niedorozwinięty jestem ?, podstawowe wiadomości na takie tematy znam, zastosowanie jak widać jest nie tylko dla rynku Pro.
Czy jest to przez układy wyjściowe, przewodnik, jego konstrukcja czy jeszcze coś innego, nie wiem, nie tylko ja tą różnice słyszę wyraźnie, zalety i wady mają oba łącza, kwestia gustu.
przetestujcie sami, nie tylko w jednym systemie, przewodników tez audiofilskich nie potrzeba.
Różnica wynika z samej budowy wyjść (i oczywiście nie chodzi tylko o gniazda) i być może to słyszysz. Natomiast fakty są takie jak wyżej napisał kolega. Przy tym wszelkie próby sprawdzania co jest lepsze są tak samo sensowne jak rozważania w stylu czy jakbym poszedł inną drogą to bym nie złamał nogi ;).
Oczywiście kondycjoner nie poprawia dźwięku bo niby jak, tym bardziej chyba nikt nie chciałby żeby takie urządzenie ingerowało w dźwięk i go zmieniało co by zaprzeczało idei uzyskania wiernego odtwarzania dźwięku.
stachmuszel
20-10-2016, 12:34
Gerard, nie wchodź w polemiki z kolegami powyżej, bo szkoda Twojego czasu i nerwów. Jestem ciekaw, czy któryś z tych kolegów miał kontakt ze sprzętem z wyższej półki, robił porównania, bywał na salonach audio Show, jakich gatunków muzycznych słuchają (tak, to też ważne) etc. Jeśli oni nie słyszą różnicy powinni być przeszczęśliwi, że "nie utopią" worka pieniędzy na wyimaginowany wg nich sprzęt. Fakt, że niektórzy dystrybutorzy przesadzają z cenami, tu przyznaje rację.
Staram się nie brać udziału w takich dyskusjach, bo wiem jakim torem one się toczą, ale nie wytrzymałem ;-)
EOT
Nikt tu nie kwestionuje sensu zakupu sprzętu z wysokiej półki i jakosci dzwięku jaki on oferuje, dyskusja dotyczy oszustów od kabli zasilających, kondycjonerów, puryfikatorów itp
stachmuszel
20-10-2016, 12:38
Oczywiście kondycjoner nie poprawia dźwięku bo niby jak, tym bardziej chyba nikt nie chciałby żeby takie urządzenie ingerowało w dźwięk i go zmieniało co by zaprzeczało idei uzyskania wiernego odtwarzania dźwięku.
Kiepski kondycjoner, o zbyt małej wydajności prądowej gniazd separowanych, może ograniczyć brzmienie basu. Po za tym jego rolą jest odfiltrowanie wszystkich śmieci, które w sieci energetycznej się pojawiają. Co z tym się wiąże każdy może sobie dopowiedzieć lub sięgnąć do odpowiednich źródeł.
EOT
Mylisz się i nie znasz budowy kondycjonera, w swoim wzmacniaczu/amplitunerze masz zasilacz, na który nie ma wpływu co sobie tam robi ten kondycjoner, a przecież w sprzęcie z wysokiej półki zasilacze są bardzo dobre, więc zły kondycjoner może tylko przeszkadzać.
Zresztą nawet jeśli wszystko zmierzymy dokładnie to może uzyskamy jakieś różnice w parametrach zasilania, jednak nie będzie to miało wpływu na dźwięk, jeśli jakimś cudem ma wpływ to oznacza że kondycjoner trzeba wywalić do śmieci.
Jeśli masz na myśli żeby np włączająca się lodówka nie zakłócała sprzętu audio to masz racje, filtr sieciowy pomaga i można dać za niego nawet z 50zł ale przecież dyskutujemy o sprzęcie z wyższej półki, więc po co dokupować ?
Gerard, nie wchodź w polemiki z kolegami powyżej, bo szkoda Twojego czasu i nerwów. Jestem ciekaw, czy któryś z tych kolegów miał kontakt ze sprzętem z wyższej półki, robił porównania, bywał na salonach audio Show, jakich gatunków muzycznych słuchają (tak, to też ważne) etc. Jeśli oni nie słyszą różnicy powinni być przeszczęśliwi, że "nie utopią" worka pieniędzy na wyimaginowany wg nich sprzęt. Fakt, że niektórzy dystrybutorzy przesadzają z cenami, tu przyznaje rację.
Staram się nie brać udziału w takich dyskusjach, bo wiem jakim torem one się toczą, ale nie wytrzymałem ;-)
EOT
Z jak "wyższej" trzeba mieć kontakt żeby doświadczyć właściwości cudownych?
no to nawiazujac do wlasciwosci cudownych... kolumny podlogowe - na kolcach czy bez kolcow. slychac je tak jak kable i kondycjonwery czy moze jakby bardziej? :)
.:Gerard:.
20-10-2016, 12:54
Z jak "wyższej" trzeba mieć kontakt żeby doświadczyć właściwości cudownych?
To nie jest zjawisko "cudowne" a nie do końca wytłumaczalne :-)
Marcin- kiedyś coś Ci obiecałem, kable do testu
grasz jeszcze z audiolabie ?
- - - - kolejny post - - - - - -
no to nawiazujac do wlasciwosci cudownych... kolumny podlogowe - na kolcach czy bez kolcow. slychac je tak jak kable i kondycjonwery czy moze jakby bardziej? :)
Oczywiście ze słychać, wystarczy pomyśleć, zmieniasz tor sygnału i wpływa to na akustykę.
tomek_jj
20-10-2016, 13:25
Naprawdę myślisz ze ja niedorozwinięty jestem ?,.
O niedorozwoju twoim , broń mnie Panie mowy nie było. Było natomiast o zupełnie czym innym - nie przeczytałeś?
.:Gerard:.
20-10-2016, 13:39
O niedorozwoju twoim , broń mnie Panie mowy nie było. Było natomiast o zupełnie czym innym - nie przeczytałeś?
Jak przesadziłem to przepraszam, co napisałeś poprzednio są to podstawowe informacje ogólnodostępne. chodzi o to ze żadna ze stron nie potrafi tego wytłumaczyć, jedni się powołują drudzy słyszą, wojna trwa ;-)
tomek_jj
20-10-2016, 13:48
. Jestem ciekaw, czy któryś z tych kolegów miał kontakt ze sprzętem z wyższej półki, robił porównania, bywał na salonach audio Show, jakich gatunków muzycznych słuchają (tak, to też ważne) etc.
Jak w tego typu dyskusjach brakuje argumentów, to zawsze jest wytaczany ten ostateczny - a miał kontakt ze sprzętem z najwyższej półki?. Miał, nie miał, porównywał, nie porównywał - jak kogoś przekonasz, że "słyszysz?". Możesz to opowiedzieć. Ale rozumiesz twoja opowieść , jest tylko twoją opowieścią i inni wcale nie musza uwierzyć. Sprzęt audio, to urządzenia elektroniczne. Są zaprojektowane według pewnych zasad. To projektowanie wymaga wiedzy i doświadczenia. Większość parametrów można zmierzyć. Tak to robiono od zawsze i nic się nie zmieniło. To ze słuchasz czegokolwiek zawdzięczasz inżynierom, a nie szarlatanom, którzy wiedza lepiej bo "słyszą".
Wyposażanie domowego sprzętu w tor XLR nie jest błędem, ale jednocześnie nie jest konieczne i na pewno w prawidłowo zaprojektowanym sprzęcie żadnej różnicy (może poza poziomem) nie powinno być.
.:Gerard:.
20-10-2016, 14:00
Wkleje moje odczucia z porównania, test robiłem dwa razy, drugi raz w towarzystwie dla potwierdzenia co słyszę, mam możliwość przydzielenia dla każdego wejścia poziom głośności, po wyrównaniu robiłem test
XLR (zbalansowany)
-- zalety
szerokie pasmo przekazu, przenoszenia
dociążony szybki basisko
piękna góra, wybrzmiewanie jakichś dzwoneczków to ta metaliczność jest naturalna
-- wady,
wycofany środek, jakby się trochę chował w głąb przez co traci muzykalność całego środka
tworzy się lekkie "V" jak na korektorze z podbiciem, ale bez zniekształceń
RCA (niezbalansowany)
-- zalety
liniowość,
muzykalność z szeroka scena
pięknie pokazany bogaty i szeroki środek który aż wychodzi przed kolumny przedstawiając wokale, instrumenty, przejrzyście i wyraźnie
-- wady
ograniczone pasmo w porównaniu do XLR
przez to ta metaliczność już nie jest taka czysta
nie dużo ale jednak trochę mniej dociążenia jak po XLR
Sami możecie się pobawić,
uciekam, idę testować wzmacniacz
Wkleje moje odczucia z porównania, test robiłem dwa razy, drugi raz w towarzystwie dla potwierdzenia co słyszę, mam możliwość przydzielenia dla każdego wejścia poziom głośności, po wyrównaniu robiłem test
XLR (zbalansowany)
-- zalety
szerokie pasmo przekazu, przenoszenia
dociążony szybki basisko
piękna góra, wybrzmiewanie jakichś dzwoneczków to ta metaliczność jest naturalna
-- wady,
wycofany środek, jakby się trochę chował w głąb przez co traci muzykalność całego środka
tworzy się lekkie "V" jak na korektorze z podbiciem, ale bez zniekształceń
RCA (niezbalansowany)
-- zalety
liniowość,
muzykalność z szeroka scena
pięknie pokazany bogaty i szeroki środek który aż wychodzi przed kolumny przedstawiając wokale, instrumenty, przejrzyście i wyraźnie
-- wady
ograniczone pasmo w porównaniu do XLR
przez to ta metaliczność już nie jest taka czysta
nie dużo ale jednak trochę mniej dociążenia jak po XLR
Sami możecie się pobawić,
uciekam, idę testować wzmacniacz
Jak sam napisałeś są to twoje odczucia. I tylko twoie. I tylko odczucia. Z fizyką mało mają wspólnego. Dlatego inni mogą tego tak nie odbierać.
O użytych przez ciebie wyrazach typu wycofany, piękny, dociążony, bogaty, szeroki, wychodzący, przejrzysty i wyraźny, pozwolisz, że nie będziemy dyskutować.
Sprzęt audio, to urządzenia elektroniczne. Są zaprojektowane według pewnych zasad. To projektowanie wymaga wiedzy i doświadczenia. Większość parametrów można zmierzyć.
Słyszałeś może kiedyś o czymś takim jak wielkość sceny odtwarzanej przez sprzęt stereo? Podpowiesz, który (dający się zmierzyć) parametr sprzętu opisuje tą wielkość?
Kolekcjoner
20-10-2016, 16:12
Gerard, nie wchodź w polemiki z kolegami powyżej, bo szkoda Twojego czasu i nerwów. Jestem ciekaw, czy któryś z tych kolegów miał kontakt ze sprzętem z wyższej półki, robił porównania, bywał na salonach audio Show, jakich gatunków muzycznych słuchają (tak, to też ważne) etc. Jeśli oni nie słyszą różnicy powinni być przeszczęśliwi, że "nie utopią" worka pieniędzy na wyimaginowany wg nich sprzęt. Fakt, że niektórzy dystrybutorzy przesadzają z cenami, tu przyznaje rację.
Staram się nie brać udziału w takich dyskusjach, bo wiem jakim torem one się toczą, ale nie wytrzymałem ;-)
EOT
Słyszał i z górnej i z dolnej, mam też sprzęt audio powiedzmy "audiofilski" - choć niestety zero czasu żeby słuchać muzyki :(. A jako że mam firmę nagłośnieniową to niejakie pojęcie o sprzęcie też jest ;).
Nie rozumiem też czemu dyskusja miałaby być stratą czasu. Takie gadanie o tym, że coś nie podlega dyskusji to już mi bardzo zalatuje religią....
.... a chyba nie sprowadzamy kwestii audio do wyznania...
Wkleje moje odczucia z porównania, test robiłem dwa razy, drugi raz w towarzystwie dla potwierdzenia co słyszę, mam możliwość przydzielenia dla każdego wejścia poziom głośności, po wyrównaniu robiłem test
XLR (zbalansowany)
-- zalety
szerokie pasmo przekazu, przenoszenia
dociążony szybki basisko
piękna góra, wybrzmiewanie jakichś dzwoneczków to ta metaliczność jest naturalna
-- wady,
wycofany środek, jakby się trochę chował w głąb przez co traci muzykalność całego środka
tworzy się lekkie "V" jak na korektorze z podbiciem, ale bez zniekształceń
RCA (niezbalansowany)
-- zalety
liniowość,
muzykalność z szeroka scena
pięknie pokazany bogaty i szeroki środek który aż wychodzi przed kolumny przedstawiając wokale, instrumenty, przejrzyście i wyraźnie
-- wady
ograniczone pasmo w porównaniu do XLR
przez to ta metaliczność już nie jest taka czysta
nie dużo ale jednak trochę mniej dociążenia jak po XLR
Sami możecie się pobawić,
uciekam, idę testować wzmacniacz
Ale jakie wnioski są z tego porównania?
no to nawiazujac do wlasciwosci cudownych... kolumny podlogowe - na kolcach czy bez kolcow. slychac je tak jak kable i kondycjonwery czy moze jakby bardziej? :)
Oczywiście że jest ważne, kolce, guma itp powodują że ma pozytywny lub negatywny wpływ na konstrukcje całej budy, podobnie jak to co jest za głośnikami jak na podłodze dywan czy glazura, można to pomijać ale wpływ ma dźwięk.
Napisze jeszcze raz, nikt nie wytyka że kupuje sprzęt z górnej półki, nikt nie przyczepia się do tego jak ten sprzęt gra, różnice są zauważalne, oczywiście przy pewnych pułapach cenowych mamy niuanse w jakości ale są i nawet uszy zdeptane przez słonia są w stanie to wychwycić.
Problem to oszustwa marketingowe związane z przykładowym kablem zasilającym za kilka tysięcy, który nie ma taki sam wpływ na sprzęt audio jak na lodówkę w kuchni.
Ja ze swojej strony uwielbiam te super drogie toslinki ;)
.:Gerard:.
20-10-2016, 17:38
Ale jakie wnioski są z tego porównania?
Ze gra różnię,
wyprzedzając następne pytanie, kwestia gustu które gra lepiej
a ja i tak to omijam, mam podłączone po Digital do DACa który gra zaletami obu łączy.
Kolekcjoner
20-10-2016, 19:55
Ze gra różnię, ...
Bardzo możliwe, bo te wyjścia symetryczne żeby były symetryczne muszą mieć albo trafka albo jakąś elektronikę.
[QUOTE=.:Gerard:.;3762067]To nie jest zjawisko "cudowne" a nie do końca wytłumaczalne :-)
Marcin- kiedyś coś Ci obiecałem, kable do testu
grasz jeszcze z audiolabie ?
.:Gerard:.
Tak mam audiolaba wzmacniacz 8200 jako preamp pracująca i 2 końcówki mocy 8200M
Jakie to mialy być kable ?
.:Gerard:.
20-10-2016, 20:15
[QUOTE=.:Gerard:.;3762067]To nie jest zjawisko "cudowne" a nie do końca wytłumaczalne :-)
Marcin- kiedyś coś Ci obiecałem, kable do testu
grasz jeszcze z audiolabie ?
.:Gerard:.
Tak mam audiolaba wzmacniacz 8200 jako preamp pracująca i 2 końcówki mocy 8200M
Jakie to mialy być kable ?
Jak to jakie, High-End ;-)
za chwile napisze PW
zawsze czytajac takie watki przypomina mi sie wpis autora z innego forum
autor fallow
"Ja moge napisac o drugiej :) Mamy uruchomic wyobraznie wiec mysle, ze kiedy sluchalbym swojej ulubionej plyty, powiedzmy niech bedzie "The Girl from Ipanema" siedze sobie w fotelu, popijam Pinacolade i trzymam ta sieciowke. Bawie sie nia, wypedzam kota z fotela i zaczynam glaskac sieciowke....kot probuje sie dostac na moje kolana ale zdzielam go solidnym kablem i znow bawie sie sieciowka....slucham Getza....slucham...bawie sie sieciowka....i dzwiek powoli unosi sie w powietrzu, otacza mnie, mknie miedzy meblami, wiruje wokol mojej glowy pokoj robi sie fioletowo-niebieski...moj fotel sie unosi....nagle sieciowka wypada mi z reki i fotel spada na kota...."
^^ to jest opis jakiegoś odjazdu po narkotykach?
^^ to jest opis jakiegoś odjazdu po narkotykach?
kto wie co oni tam w tych sieciowkach stosuja ;-)
tomek_jj
21-10-2016, 22:18
Słyszałeś może kiedyś o czymś takim jak wielkość sceny odtwarzanej przez sprzęt stereo? Podpowiesz, który (dający się zmierzyć) parametr sprzętu opisuje tą wielkość?
Mierzyć to si e chyba nie mierzy, ale... no właśnie żebyś ja usłyszał sprzęt musi zapewnić odpowiednią separację kanałów od źródła do wzmacniacza- to się mierzy. Dodatkowo trzeba zapewnić właściwe fazowanie kanałów. Na koniec trzeba ustawić odpowiednio kolumny. Tego wszystkiego nie wymyślili złotouści "słyszący" audiofile, tylko inżynierowie.
Mierzyć to si e chyba nie mierzy, ale... no właśnie żebyś ja usłyszał sprzęt musi zapewnić odpowiednią separację kanałów od źródła do wzmacniacza- to się mierzy. Dodatkowo trzeba zapewnić właściwe fazowanie kanałów. Na koniec trzeba ustawić odpowiednio kolumny. Tego wszystkiego nie wymyślili złotouści "słyszący" audiofile, tylko inżynierowie.
No to jest raczej oczywiste, ale ja pytałem o coś innego. Skoro inżynierowie potrafią wszystko zmierzyć i opisać wzorami, dlaczego w instrukcji np. kolumn głośnikowych nie ma parametru "wielkość sceny"? Dokładnie z tego samego powodu na wielu innych częściach zestawów stereo nie ma innych ciekawych parametrów - tu niech sobie każdy dopowie co mu pasuje.
Generalnie, dobrze jest odróżniać audiovoodoo od tego czym różni się zwykłe, tanie, plastikowe stereo od takiego prawdziwego, dobrze skonfigurowanego i ustawionego w pomieszczeniu.
Borat1979
23-10-2016, 13:05
Słyszałeś może kiedyś o czymś takim jak wielkość sceny odtwarzanej przez sprzęt stereo? Podpowiesz, który (dający się zmierzyć) parametr sprzętu opisuje tą wielkość?
Nie ma czegoś takiego, to marketingowy wymysł producentów sprzętu audio.
Dlatego zawsze bawią mnie wszelkiego rodzaju recenzje sprzętu audio jak np ta:
W Conductorze prowadzony jest ostrym rylcem z ogromnym wyczuciem, oferując przede wszystkim solidny technicznie fundament, ale nie poprzestając na nim niczym na laurach. Posuwa się dalej i podkreśla w bardzo dostojny sposób punkt styku niskiego i średniego basu, wpływając w efekcie pozytywnie na oba.
...Geniusz basowy tego układu to właśnie owe kroczenie dokładnie pośrodku pola bitwy, na skrzyżowaniu frontów.[/I]
Źródło: http://www.audiofanatyk.pl/recenzja-burson-conductor-virtuoso-2-plus/
Jak czytam takie pierdoły to przypomina mi się start dowcip o sprzęcie audio: W przypadku tego wzmacniacza wrażenie obcowania z zespołem rockowym jest tak silne, że zaczęła mi ginąc kokaina :grin:
Nie ma czegoś takiego, to marketingowy wymysł producentów sprzętu audio.
ahh...o ja gupia cipa....
Fantastyczne opisy odsłuchowe mnie akurat nie denerwują, jakiś tam przekaz i opis jest, można w to wierzyć lub nie, mamy jakiś dowód dla żony usprawiedliwiający wymianę kolumn, które kosztowały 10k, na jeszcze droższe itp :)
Problem to oszustwa jakie są robione przy opisywaniu, działaniu i wpływie na dźwięk wspomnianych już kabli zasilających, kondycjonerów, puryfikatorów itp cudownych rzeczy.
Dziwi mnie tylko pęd za kasą poważnych ludzi, którzy mają renomę w świecie audiofili ale sprzedają się za taki właśnie marketing i ciągną dalej oszustwo na forach, blogach czy w pismach.
Kolekcjoner
23-10-2016, 16:33
Dziwi mnie tylko pęd za kasą poważnych ludzi, którzy mają renomę w świecie audiofili ale sprzedają się za taki właśnie marketing i ciągną dalej oszustwo na forach, blogach czy w pismach.
To akurat najmniej dziwne. Pęd za kasą jest wszędzie, był i będzie :).
Borat1979
23-10-2016, 17:44
Dziwi mnie tylko pęd za kasą poważnych ludzi, którzy mają renomę w świecie audiofili ale sprzedają się za taki właśnie marketing i ciągną dalej oszustwo na forach, blogach czy w pismach.
A co w tym dziwnego? Mają możliwość zarobienia sporej kasy to ją wykorzystują.
Dziwi co innego, że ludzie zamożni czyli wydawało by się trzeźwo myślący skoro dorobili się tych pieniędzy dają się nabierać jak małe dzieci płacąc po kilka tysięcy złotych za kawałek miedzianego kabla z wtyczką, kamienne podstawki do kable czy inne tego typu bzdury.
Mi raczej chodzi o to że są pewne nazwiska czy firmy w tym biznesie, które mogłyby nie wciskania kitu i bredni, tylko zdrowo rozsądkowo podejść do tematu np wałkowanych tu kabli zasilających.
Serio, można sprzedać kabel zasilający za 3 tysiaki bez szmacenia się i opowiadania fantastycznych banialuk, pewnie mniej by się sprzedało ale może wtedy klient kupiłby np droższą końcówkę mocy itp, a tak sprzedawca, który ma w ofercie ten wspaniały kabel zachowuje się jak hiena bo trzeba wyciągnąć jeszcze dodatkową kasę.
Z takich ciekawostek, widziałem kiedyś w ofercie znanego sklepu audio wspaniałą rzecz, audiofilskie karty pamięci, oj grubo pojechali :)
Słyszałeś może kiedyś o czymś takim jak wielkość sceny odtwarzanej przez sprzęt stereo? Podpowiesz, który (dający się zmierzyć) parametr sprzętu opisuje tą wielkość?
Mierzyć to si e chyba nie mierzy, ale... no właśnie żebyś ja usłyszał sprzęt musi zapewnić odpowiednią separację kanałów od źródła do wzmacniacza- to się mierzy. Dodatkowo trzeba zapewnić właściwe fazowanie kanałów. Na koniec trzeba ustawić odpowiednio kolumny. Tego wszystkiego nie wymyślili złotouści "słyszący" audiofile, tylko inżynierowie.
Właśnie. Ciekawe zagadnienie. Czy ktoś z Was kiedyś zwracał uwagę, jaka jest akustyka w starych, średniowiecznych kościołach, a jaka w budowanych obecnie? W starym kościele słychać mówiącego tak, jakby głos pochodził zewsząd, w tym z samego nieba... W nowych, nawet porozstawiane wszędzie głośniki to taka kiepska, żeby nie powiedzieć żałosna, namiastka efektów dźwiękowych. Jak to możliwe? Czy dawniej liczono wielkość sceny dźwiękowej? Wzorów na długość i prędkość rozchodzenia się fali dźwiękowej pewnie nie znali. Wudu czy czary? Znali podstawy akustyki i świadomie je stosowali. Nie tylko wielkość sceny była rozważana, można powiedzieć, że całą "scenę akustyczną" projektowano. Obecnie, architekt, bez podstaw znajomości zarówno akustyki jak i oświetlenia, najczęściej decyduje o wszystkim. Jak to się kończy? W wielu miejscach można się o tym przekonać, min. pod względem akustycznym we wspomnianych kościołach.
Borat1979
23-10-2016, 21:50
Mi raczej chodzi o to że są pewne nazwiska czy firmy w tym biznesie, które mogłyby nie wciskania kitu i bredni, tylko zdrowo rozsądkowo podejść do tematu np wałkowanych tu kabli zasilających.
Serio, można sprzedać kabel zasilający za 3 tysiaki bez szmacenia się i opowiadania fantastycznych banialuk, pewnie mniej by się sprzedało ale może wtedy klient kupiłby np droższą końcówkę mocy itp, a tak sprzedawca, który ma w ofercie ten wspaniały kabel zachowuje się jak hiena bo trzeba wyciągnąć jeszcze dodatkową kasę.
Z takich ciekawostek, widziałem kiedyś w ofercie znanego sklepu audio wspaniałą rzecz, audiofilskie karty pamięci, oj grubo pojechali :)
Powiedzmy sobie szczyrze gdyby nie wciskali kitu to 2/3 branży audiofilskiej nie miałby racji bytu. Ten biznes opiera się na tych bajkach i jelenich płacących za te bajki. Nikt by nie kupował kabli po kilka tysięcy czy wzmacniaczy po kilkadziesiąt, które są i tak produkowane na tych samych podzespołach co sprzęt 10 razy tańszy. Nikt by nie kupował odtwarzaczy CD w za kilkadziesiąt tysięcy, w których 2/3 podzespołów to Pioneer reszta to zasilacz i wymuskana obudowa.
Ci z renoma I dobrymi produktami musza wciskac kit - bez tego nikt ich nie zauwazy w zalewie kitu od tych, ktorzy poza kitem niewiele maja do zaproponowania.
Ceny kabli/dupereli- wiecej w tym pozycjonowania produktu/firmy niz czegokolwiek innego. Oczywiscie te tzw hi-endowe kabelki to wiekszy koszt (badan/wytworzenia/material), ale....
... ale jako ze rozwarstwia sie nam spoleczenstwo to biedni I tak nie kupia a bogaci maja tyle ze ich stac. Moze latwiej sprzedac 50 kabelkow po 20000 USD niz 500 po 2000 ?
.:Gerard:.
23-10-2016, 22:28
Powiedzmy sobie szczyrze gdyby nie wciskali kitu to 2/3 branży audiofilskiej nie miałby racji bytu. Ten biznes opiera się na tych bajkach i jelenich płacących za te bajki. Nikt by nie kupował kabli po kilka tysięcy czy wzmacniaczy po kilkadziesiąt, które są i tak produkowane na tych samych podzespołach co sprzęt 10 razy tańszy. Nikt by nie kupował odtwarzaczy CD w za kilkadziesiąt tysięcy, w których 2/3 podzespołów to Pioneer reszta to zasilacz i wymuskana obudowa.
Mozna sie tutaj ciekawych rzeczy dowiedzieć
Mozna sie tutaj ciekawych rzeczy dowiedzieć
gerard, ale akurat to prawda. wiele bylo sytuacji, w ktorych sprzet tanszy byl wrecz na chama przepakowywany w ladniejsza firmowa obudowe i sprzedawany za 10 x tyle albo i wiecej. o moon albo mbl slyszales chyba?
.:Gerard:.
24-10-2016, 00:04
gerard, ale akurat to prawda. wiele bylo sytuacji, w ktorych sprzet tanszy byl wrecz na chama przepakowywany w ladniejsza firmowa obudowe i sprzedawany za 10 x tyle albo i wiecej. o moon albo mbl slyszales chyba?
Nie podlega dyskusji, współpraca, odsprzedaż czy plagiat się zdarzają, ale takie uogólnienie to przesada
A co na temat Moon ?
Nie podlega dyskusji, współpraca, odsprzedaż czy plagiat się zdarzają, ale takie uogólnienie to przesada
A co na temat Moon ?
Flagowy procesor AV Simaudio za 18 000 $. W środku ukryty jest tani amplituner Denona sprzed 5 lat w cenie⌠1200 $ Kolejna historia, która pokazuje, dlaczego normalni ludzie uważają audiofilów za zwykłych frajerów. Tym razem bohaterem skandalu jest kanadyjska firma Simaudio Po lekkich poprawkach budżetowy Denon awansował do klasy hi-end z ceną ponad 10 razy wyższą i pod obcą marką
http://audiolifestyle.pl/tag/audiofilska-afera/
.:Gerard:.
24-10-2016, 00:31
Dziękuje za link i opis, nie widziałem tego wcześniej
Szwindle to niestety codzienność, tylko nie rozumiem dlaczego za te szwindle są odpowiedzialni audiofile ? przecież to oni są ofiarami, a kto jak nie audiofil pierzy zajrzy co jest w środku
- - - - kolejny post - - - - - -
Zdarza się tez tak, np.mój CD Player ma szufladę Denon-a a laser Sanyo, nie jest to ukryte, wręcz przeciwnie, współpraca i użycie sprawdzonych podzespołów
Borat1979
24-10-2016, 02:11
Tu nawet nie chodzi to tego typu typu oszustwa jak pakowanie na chama odtwarzacz do innej obudowy. Mam na myśli to, że w przypadku odtwarzaczy CD prawie wszyscy producenci stosowali te same modele czytników Pioneer SPM lub TEAC VRDS i ten sam przetwornik C/A Burr-Brown. Czyli w sumie to co odpowiada za dźwięk w większości modeli jest dokładnie takie samo a ceny kilkakrotnie wyższe.
Po co przepłacać za to samo z innym logo jak można było od razu kupić Pionnera czy TEACa? Przecież większości tych "garażowych" firemek korzysta z gotowych modułów dużych koncernów, zrobi ładną obudowę wciśnie trochę marketingowego kitu i kasuje 10 razy tyle.
Dzisiaj to już w ogóle wystarczy zamówić w chinach gotowe moduły z dowolnym logo zamontować to w obudowie i kasować ciężki hajs. Oczywiście wcześniej smaruje się kasę na te cudowne recenzje w magazynach i na portalach audio, w których poeci rozpływają się nad "Geniuszem basowym kroczącym dokładnie pośrodku pola bitwy" i kasiora płynie :)
jurkarol
24-10-2016, 09:33
nie znacie się. najlepszy jest Kruger-Matz.
niszowy. nazwa marki, zrobiona 'na obco' majaca sie kojarzyć z marantz czy kardon, po prostu pochodzi od 'k... mać' - slowa te padly niekoniecznie podczas burzy mózgów w dziale projektowym, ale przy poszukiwaniu taniej fabryki w Chinach. brzmienie naszej znanej juz dość na świecie frazy nieco ogladzono wypolerowano i zrobiono markę.
Najlepsze są skrajne argumenty o tym jaki to głupi jest plebs, którego nie stać na zakup audio za grubą kasę i cieszy się sprzętem na kilogramy z marketu, a specjaliści w temacie udowadniania jaki to wielki wpływ ma kabel od żelazka na odbiór dźwięku siedzą cicho bo brak argumentów i wychodzą z założenia że ignorowanie pozwala na dalsze szerzenie oszustw w tym temacie.
Najlepsze są skrajne argumenty o tym jaki to głupi jest plebs, którego nie stać na zakup audio za grubą kasę i cieszy się sprzętem na kilogramy z marketu, a specjaliści w temacie udowadniania jaki to wielki wpływ ma kabel od żelazka na odbiór dźwięku siedzą cicho bo brak argumentów i wychodzą z założenia że ignorowanie pozwala na dalsze szerzenie oszustw w tym temacie.
Właśnie, najgorsze są skrajności! Ja tam wrzucam "audiofilów" (osoby, które kupują kable w cenie kolumn głośnikowych, do których mają być podpięte) i "sceptyków" (którzy nie słyszą sceny dźwiękowej i tego, że z kanału lewego i prawego płynie jednak coś innego) do jednego wora. Inna sprawa, że kiedyś spotkania z takimi "artystami" były dla mnie żenujące, teraz już nawet nie komentuję, tylko się pobłażliwie uśmiecham. Każdy ma własny rozum :)
nie znacie się. najlepszy jest Kruger-Matz.
niszowy. nazwa marki, zrobiona 'na obco' majaca sie kojarzyć z marantz czy kardon, po prostu pochodzi od 'k... mać' - slowa te padly niekoniecznie podczas burzy mózgów w dziale projektowym, ale przy poszukiwaniu taniej fabryki w Chinach. brzmienie naszej znanej juz dość na świecie frazy nieco ogladzono wypolerowano i zrobiono markę.
ROTFL
O tej "marce" mam wyrobione zdanie, ta historia nazwy...
.... wielce prawdopodobna.
Może też dorzucę coś do wątku ;-)
Oto jak wygląda taki cały audiofilski "kondycjoner" sieciowy w środku: http://audiovoodoo.org/wykondycjonuj-sobie-prad/
Kilka gniazdek zamocowanych w blaszanej skrzynce, a w środku dwie blaszane puszki i kilka kawałków kabla z pierwszego-lepszego sklepu elektroinstalacyjnego tuż za rogiem.
Dodatkowo cudowny wzmacniacz słuchawkowy za grubą kasę:http://www.highfidelity.pl/@main-1404&lang=
Obudowa to kwestia gustu, jednak wygląda na całkiem solidnie wykonaną. Ale w środku... garść elementów wartych może 20 $ i transformatorek za 20 zł, a to wszystko polutowane tak, że znacznie lepiej by to zrobił uczeń pierwszej klasy technikum elektronicznego.
Kolekcjoner
24-10-2016, 22:53
Może też dorzucę coś do wątku ;-)
Oto jak wygląda taki cały audiofilski "kondycjoner" sieciowy w środku: http://audiovoodoo.org/wykondycjonuj-sobie-prad/
Kilka gniazdek zamocowanych w blaszanej skrzynce, a w środku dwie blaszane puszki i kilka kawałków kabla z pierwszego-lepszego sklepu elektroinstalacyjnego tuż za rogiem.
Tak nawiasem mówiąc to na tej stronce też gość momentami nieźle odpływa - w artykule o altusach jakieś chore uogólnienia i generalizowanie. Nie wiem na kim to ma zrobić wrażenie - może /bez obrazy/ na gimnazjalistach ;).
jurkarol
24-10-2016, 23:40
sam jestem wrażliwy na dźwięki, mam dobre ucho i może jestem poniekąd audiofilem, lecz nie stać mnie na mój ołtarz ;-) Wiem też, że sprzęt analogowy, szczególnie lampowy, brzmi inaczej niż cyfrowy.I izoluję kolumny filcowymi podkładkami od podłoża, by zmniejszyć przenoszenie wibracji.
Mój ołtarzyk to jakaś Yamaha pianocraft (czarna, czarna! lepiej oddaje dźwięk z powodu lakieru jakim pokryte są głośniki, czyli takim samym, jakim pokryte są fortepiany - i to już wiele nam mówi i rozumie się samo przez się, dlaczego dźwięk itd.). Lubię dźwięk z Yamahy - jest dla mnie bardziej plastyczny niż np. z Marantza czy Denona podobnej klasy. Takie pop-audiofilskie ;-) Takie mam odczucia, a także moja koleżana, która ma słuch absolutny i Denona :-)
Pośmiewisko zaczyna się, gdy w opisach z odsłuchów złotousi mylą własne odczucia i wrażenia z kwestiami technicznymi. Jeśliby wrażenia z odsłuchu opisywać terminologią bliską kiperom (wina, kawy czy innych) lub wąchaczom perfum i tylko na tym pozostać - to w porządku. Jednak jeśli fan dźwięków usiłuje poprzeć swe wrażenia pomieszanymi teoriami niby naukowymi i miesza z opisami wrażeń powstaje parodia.
Enolog nie powie o wpływie pojemności silnika traktora wiozącego winogrona na ostateczny smak wina (choć materiał przyczepy juz wpływ mieć może), nos nie powie, że kawałki cedru były zbierane w pośpiechu i gdyby były zbierane powoli, zapach byłby bardziej odczuwalny również w nosogardle...
Mnie wystarczy, że mój czarny zestaw Yamaha wyparowuje środkowe pasma dźwięków soczystym welonem, który owiewia mi twarz, dźwięki trąbki rozbijane są na alikwoty, wysycając naskórek sopranów, a przydech najniższych basów z tła uderza w samą głębię nerwu słuchowego, niepostrzeżenie dociera do trzewi i niespodziewanie eksploduje koda w radosnym wybuchu.
Witam
Panowie właśnie wybieram wzmacniacz do mojego zestawu. Kolumny KEF qx20 + odtwarzacz Flac Pioneer N-70A.
Zastanawiam się nad Baltlab Epoca 3, Advance acoustic x-i 125 ,Yamaha A-S1100.
Nie mam możliwości posłuchania tego w mojej okolicy.
To chyba nie są wzmacniacze z tania elektroniką w środku :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.