Zobacz pełną wersję : Kwbmwfn - Klub Właścicieli BMW Forum Nikoniarze
Strony :
1
2
[
3]
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
velaskez
23-11-2010, 10:52
Możesz się nie doczekać, bo tam nie ma pobocza.
No właśnie, i to mnie martwi...
No właśnie, i to mnie martwi...
...a mnie nie martwi - i tak zawsze lecę min. złoty osiemdziesiąt :mrgreen:
Boryszuk
23-11-2010, 11:16
I limit "bezkarności" z 5 do 10 km/h. Czyli można zaiwaniać na autostradach bez mandatu 150 km/h. :D. Zawsze coś. ;) Ale, że misiaki rzadko kiedy zatrzymują przy przekroczeniu o mniej niż 20 km/h, to rzeczywista dozwolona prędkość na autostradach w PL wynosi 170 km/h. ;):).
To chyba nie do końca tak się liczy ;)
Ojciec mój rodzony niedawno opowiadał mi jak zatrzymały go miśki. Jechał 95/70km/h. Urocza pani policjantka powiedziała mu, że jakby jechał 90km/h to nawet by go nie zatrzymali. Mandat dostał jednak za przekroczenie predkości o 25km/h, nie o 5.
PS Tak, wiem. Widze emotki. Ale może ktoś nie zauważy i uwierzy ;)
Ale urocza pani policjantka sama potwierdziła, że jakby śmigał do 20 km/h więcej to by go nie zatrzymali więc 169 można gibać od 1 stycznia ;)
cóż.. policja nie zatrzymuje raczej kierowców, którzy przekroczyli prędkość o mniej niż te 20km/h.. za dużo zachodu po prostu..
Boryszuk
23-11-2010, 17:20
tak ale stwierdzenie, ze max dopuszczalna predkoscia jest 170km/h jest malym naduzyciem ;) Jesli juz to 160.
ależ oczywiście, że to nadużycie. Poniżej 200 wlec się nie wolno ;)
A wracając do tematu kto coś słyszał ciekawego o hybrydach od bmw? Mam na myśli te które mają się dopiero pojawić, bo coś czytałem coś tam widziałem ale to wszystko miernej jakości raczej, może ktoś ma dojście do przecieków jakiś ;)
A wogóle co ciekawego można usłyszeć o hybrydzie?
No własnie jakieś cudo "podobno" wymyślili, 3-5 litra na setkę i jakaś dzika moc ponad 200 km ale czy to prawda albo czy dalej tak twierdza to już niestety nie byłem w stanie stwierdzić, dlatego fanów BMW pytam :)
Coś takiego wymyślili już dawno - 123d. Tylko to nie jest hybryda...
Rafał_Sz
23-11-2010, 18:14
Taka kiera by mi nie wadziła: :)
http://www.bmw.pl/pl/pl/owners/accessories/performance/phase_4/bmw_performance_steering_wheel.html
Fakt, nie hybryda, jeno mułowate jakieś ;)
Fajna ta kiera :D
No własnie jakieś cudo "podobno" wymyślili, 3-5 litra na setkę i jakaś dzika moc ponad 200 km ale czy to prawda albo czy dalej tak twierdza to już niestety nie byłem w stanie stwierdzić, dlatego fanów BMW pytam :)
Koledze chodzi zapewne o BMW Vision Efficient Dynamics
http://www.auto-motor-i-sport.pl/wiadomosci/BMW-EfficientDynamics-koncept-prototyp-produkcja-coupe-8578.html
maksymalny moment obrotowy - 800 Nm.
To mi się podobi :D
Koledze chodzi zapewne o BMW Vision Efficient Dynamics
http://www.auto-motor-i-sport.pl/wiadomosci/BMW-EfficientDynamics-koncept-prototyp-produkcja-coupe-8578.html
Cofam co powiedziałem - to jest faktycznie interesująca hybryda... :shock:
velaskez
23-11-2010, 20:10
To mi się podobi :D
Nie wiem co Ci się w tym podobi...fakt, że ni **** nie przeniesiesz tego na asfalt? No, chyba że będziesz mieć bumierę na gąsienicach;)
Ależ ja moje 440Nm bez problemów przenoszę, więc te 800 też dam radę :)
velaskez
23-11-2010, 20:23
Ależ ja moje 440Nm bez problemów przenoszę, więc te 800 też dam radę :)
Bo różnica 360 niutków to pikuś, nie?:-P
Mniejsza niż od 0 do 440 ;)
Rafał_Sz
23-11-2010, 20:53
Nie wiem co Ci się w tym podobi...fakt, że ni **** nie przeniesiesz tego na asfalt? No, chyba że będziesz mieć bumierę na gąsienicach;)
Przecież nawet "słabiutka" 540-stka ze swoimi 440 niutonami przy włączonej kontroli trakcji nie przerzuca całego pierdnięcia na asfalt i przeważnie rusza z 3-go, góra z 2-go biegu przyhamowując w razie potrzeby tylne koła. Do tego dochodzi elektronicznie sterowana szpera. Wystarczy jednak wyłączyć kaganiec, żeby zobaczyć na prędkościomierzu 200 km/h stojąc w miejscu (sprawdzone :D). Taki moment przydaje się natomiast do gwałtownej zmiany wyższej prędkości, np. od 100km/h w górę.
No, chyba że będziesz mieć bumierę na gąsienicach;)Buehehe... Historia niemieckiej myśli technicznej zatacza koło. Któryś z ichniejszych pojazdów pancernych z czasów II WŚ miał taki napęd hybrydowy. Dwa silniki Maybaha pędziły agregaty, a te napędzały silniki elektryczne. Nie wiem, czy to nie Elefant był...
Maksymalny moment obrotowy to marketingowy pierd bez znaczenia - ważne jest w jakim zakersie obrotów ten moment występuje (i w jakiej ilości).
Rafał_Sz
23-11-2010, 21:31
Maksymalny moment obrotowy to marketingowy pierd bez znaczenia - ważne jest w jakim zakersie obrotów ten moment występuje (i w jakiej ilości).
440 Nm przy 3600 obr. / min (odcięcie przy 6500) może być? :);)
440 Nm przy 3600 obr. / min (odcięcie przy 6500) może być? :);)
Nie o to mi chodzi - tzn. oczywiście V8-ka ma b. dobrą charakterystykę, ale co do zasady nie liczy się sama wartość momentu, a zakres w jakim ów moment w możliwie najbardziej wydupiastej wartości występuje. W uproszczeniu moc to moment x obroty - czyli przykładowo we wspomnianym dieslu BMW 123d maksymalny moment wartości 400 niutków występuje już w zakresie od 2000 do 2250obr, ale potem wraz z wzrostem obrotów krzywa przyrostu momentu opada i maksymalną moc 204KM silnik uzyskuje dla kombinacji ok. 4300 obrotów i 330 niutów. Dla porównania Suzuki Hayabusa swą maksymalną moc 170 kucy osiąga przy 9500 obrotów i tylko ok. 100 niutkach...
Innymi słowy - o tym, jak w praktyce cóś zap....la składa się sporo czynników, a maksymalny moment i moc to jedynie pewien prognostyk i przesłanka.
Buehehe... Historia niemieckiej myśli technicznej zatacza koło. Któryś z ichniejszych pojazdów pancernych z czasów II WŚ miał taki napęd hybrydowy. Dwa silniki Maybaha pędziły agregaty, a te napędzały silniki elektryczne. Nie wiem, czy to nie Elefant był...
Elefant, i było to całkiem awaryjne rozwiązanie:p
Rafał_Sz
23-11-2010, 22:19
(...)
Innymi słowy - o tym, jak w praktyce cóś zap....la składa się sporo czynników, a maksymalny moment i moc to jedynie pewien prognostyk i przesłanka.
I to jest chyba najlepsze podsumowanie dyskusji o niutonach i konikach.
velaskez
23-11-2010, 22:27
Nie o to mi chodzi - tzn. oczywiście V8-ka ma b. dobrą charakterystykę, ale co do zasady nie liczy się sama wartość momentu, a zakres w jakim ów moment w możliwie najbardziej wydupiastej wartości występuje. W uproszczeniu moc to moment x obroty - czyli przykładowo we wspomnianym dieslu BMW 123d maksymalny moment wartości 400 niutków występuje już w zakresie od 2000 do 2250obr, ale potem wraz z wzrostem obrotów krzywa przyrostu momentu opada i maksymalną moc 204KM silnik uzyskuje dla kombinacji ok. 4300 obrotów i 330 niutów. Dla porównania Suzuki Hayabusa swą maksymalną moc 170 kucy osiąga przy 9500 obrotów i tylko ok. 100 niutków...
Innymi słowy - o tym, jak w praktyce cóś zap....la składa się sporo czynników, a maksymalny moment i moc to jedynie pewien prognostyk i przesłanka.
No, tak - tylko teraz produkuje się silniki które osiągaja maksymalną moc w momencie gdy krzywa dopiero zaczyna spadać i trzymają tą moc przy mniejszym momencie, który potem spada wraz ze wzrostem prędkości obrotowej silnika.
Przykład: silnik Audi A6 3.0 TFSI ze sprężarką rootsa.
EDIT: Jak chcecie mogę zapodać obrazki z instrukcji technicznej;)
No, tak - tylko teraz produkuje się silniki które osiągaja maksymalną moc w momencie gdy krzywa dopiero zaczyna spadać i trzymają tą moc przy mniejszym momencie, który potem spada wraz ze wzrostem prędkości obrotowej silnika.
Przykład: silnik Audi A6 3.0 TFSI ze sprężarką rootsa.
W każdym silniku krzywa momentu po osiągnięciu makismum zaczyna spadać - kwestia tylko jak szybko przyrasta, do jakich wartości i kiedy zacznie opadać.
velaskez
23-11-2010, 22:38
O to mi chodzi: Strona 1 (http://img259.imageshack.us/img259/2687/dsc5735.jpg)
Strona 2 (http://img148.imageshack.us/img148/7665/dsc5736.jpg) -> porównanie z 3.2 FSI i 2.8FSI
W każdym silniku krzywa momentu po osiągnięciu makismum zaczyna spadać - kwestia tylko jak szybko przyrasta, do jakich wartości i kiedy zacznie opadać.
I jeszcze - jak długo jest płaska jak stół :D
I jeszcze - jak długo jest płaska jak stół :D
Nie ma sensu upraszać. Turbodiesel nigdy nie ma płaskiej charakterystyki - na samym dole jest nędza, potem nagle straszny pytong i od razu gwałtowny spadek, a całość w b. wąskim zakresie obrotów. Wolnossąca bena dla odmiany ma bardziej płaską charakterystykę, ale o relatywnie mniejszej wartości momentu, którego maksymalna wartość osiągana jest dopiero w gónym zakresie obrotów. Dlatego co do zasady przy dieslu (o mocy porównywalnej do beny) trzeba się więcej namachać lewarkiem skrzyni biegów, ale mniej pali, bo nie trzeba go mocno kręcić.
Abstrahując od kuców i niutków, to brzmienie tej płaskownicy jest o wiele przyjemniejsze, zwłaszcza po przekroczeniu 4500 :D
velaskez
23-11-2010, 23:03
Nie ma sensu upraszać. Turbodiesel nigdy nie ma płaskiej charatkerystyki - na samym dole jest nędza, potem nagle straszny pytong i od razu gwałtowny spadek, a całość w b. wąskim zakresie obrotów. Wolnossąca bena dla odmiany ma bardziej płaską charakterystykę, ale o relatywnie mniejszej wartości momentu, którego maksymalna wartość osiągana jest dopiero w gónym zakresie obrotów. Dlatego co do zasady przy dieslu (o mocy porównywalnej do beny) trzeba się więcej namachać lewarkiem skrzyni biegów, ale mniej pali, bo nie trzeba go mocno kręcić.
Masz rację, mówiłem o benzynie. Diesel to insza inszość.
A w ogóle to abstrahując od BMW...jestem ciekaw co ten koleś zrobił z silnikiem od Garbusa, że tak brzmi. Czy to tylko inny muffler:? A zastanawiam się nad tym, bo chcę kupić Garbuska, i zrobić z niego wypas.
RyjEthrDFPo
A wy w bejcach macie fabryczne wydechy, czy głośno dudniące? :D
Masz rację, mówiłem o benzynie. Diesel to insza inszość.
W uturbionej benie też jest podobnie, co zresztą widać na pokazanym przez ciebie wykresie - wolnossące 2,8 i 3,2 mają bardziej płąski przebieg krzywej momentu, natomiast uturbione 3,0 dostaje szału w momencie gdy rozkręca się turbosprężarka, potem osiąga plateau by w końcu nagle gwałtownie się urwać.
Fajna ta kiera :D
Wygląda jak moja z M-pakietu :) tylko nie mam tego bajeranckiego wyświetlacza na kółku :)
Za to carbonowe wykończenia niesamowicie mi się podobają... ale wolę przepić tę kasę :)
Nie ma sensu upraszać. Turbodiesel nigdy nie ma płaskiej charatkerystyki - na samym dole jest nędza, potem nagle straszny pytong i od razu gwałtowny spadek, a całość w b. wąskim zakresie obrotów.
Uprasza się o nie wygłaszanie takich herezji. Na przykładzie mojej basi, gdzie ta nędza, gdzie pytongi gdzie gwałtowny spadek:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img833.imageshack.us/img833/4194/bmwvf.jpg)
Od 1700 do 4400obr masz ponad 300Nm a do tego trzeba dołożyć inne zestopniowanie skrzyni o czym zawsze w dyskusjach gnojówa/nafta się raczy zapominać.
Efekt tego wykresu jest taki że na IV biegu mam 80-160km/h na pełnym ciągu.
Owszem, benzyna to inna kultura pracy, dźwięk "fałki", sportowe odczucia... ale dieslem przy tych samych osiągach robię 1000km na jednym baku w trasie, co oznacza dojechanie nad Gardę w ciągu :)
No i przy przebiegach 50tys+ km rocznie całkiem sporo gotówki w kieszeni zostaje :)
velaskez
24-11-2010, 00:40
To jeszcze opisz te kolorki;) A, ok już skumałem co jest co.
grissley
24-11-2010, 00:45
Do tego dochodzi elektronicznie sterowana szpera.
Z e39, to szperę miało tylko M5...
Efekt tego wykresu jest taki że na IV biegu mam 80-160km/h na pełnym ciągu.I to jest właśnie piękne w klekocie. I to wszystko przy obrotach 2000-4500. A nie piłowanie do odcięcia...
Psychotrop
24-11-2010, 00:55
wiem, że nie be em we, ale fajny patent.
stary jak świat, ale jary :)
1yLS27kPj-0
dzień dobry...
chciałbym dołączyć do Kwbmwfn bo też sobie kupiłem BMW :)
pozdrawiam
Dawaj foty :D
No i przy przebiegach 50tys+ km rocznie całkiem sporo gotówki w kieszeni zostaje
A ile ten silniczek pożyje, ile turbinka? ;)
A ile ten silniczek pożyje, ile turbinka? ;)
To już zmartwienie następnego właściciela.:wink:
I to jest właśnie piękne w klekocie. I to wszystko przy obrotach 2000-4500. A nie piłowanie do odcięcia...
Właśnie piłowanie do odcięcia jest piękne :p
Rafał_Sz
24-11-2010, 09:14
Z e39, to szperę miało tylko M5...
A 540i na M-Technik? W specyfikacji mojego pierdzipęda jest miedzy innymi wyszczególnione:
- Elektroniczna blokada mechanizmu różnicowego.
dzień dobry...
chciałbym dołączyć do Kwbmwfn bo też sobie kupiłem BMW :)
pozdrawiam
Gratuluję! Dawaj zdjęcia!
Właśnie piłowanie do odcięcia jest piękne :p
Od czasu do czasu. ;):)
Uprasza się o nie wygłaszanie takich herezji. Na przykładzie mojej basi, gdzie ta nędza, gdzie pytongi gdzie gwałtowny spadek:
Od 1700 do 4400obr masz ponad 300Nm a do tego trzeba dołożyć inne zestopniowanie skrzyni o czym zawsze w dyskusjach gnojówa/nafta się raczy zapominać.
Efekt tego wykresu jest taki że na IV biegu mam 80-160km/h na pełnym ciągu.
Owszem, benzyna to inna kultura pracy, dźwięk "fałki", sportowe odczucia... ale dieslem przy tych samych osiągach robię 1000km na jednym baku w trasie, co oznacza dojechanie nad Gardę w ciągu :)
No i przy przebiegach 50tys+ km rocznie całkiem sporo gotówki w kieszeni zostaje :)
No właśnie na zaprezentowanym wykresie. W momencie rozkręcenia się turbosprężarki po osiągnięciu ok. 2000obr. moment po skacze do czterystu niutków, po czym już od 2800obr. zaczyna opadać, zabawa kończy się odcięciem przy 4500obr. Benia przy 4500obr zaczyna dopiero się rozkręcać, weźmy sobie dla przykładu takiego Civica R-Type:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://vtech.pl/sites/all/files/images/civic20-1.png)
Jak widać po lekkim dłubnięciu kręci się aż do 9000obr. a krzywa momentu zaczyna lekko opadać dopiero w okolicy 8000obr. więc nie trzeba tak wachlować lewarem skrzyni biegów. W kontekście tej charakterystyki diesel ma gwałtowny przyrost momentu, którego wysoka wartość występuje w wąskim zakresie obrotów - nie twierdzę, że to jest złe, sam też jeżdżę lekko stuningowanym turbodieslem 2.0 ok. 190KM bo dzięki temu, że wysoki moment występuje w dole to mimo pałowania autko relatywnie mało pali, jeździ się tylko trochę inaczej i trzeba się więcej namachać. BMW do mocnych biturbodiesli daje z tego powodu nawet 8-o biegowe steptroniki.
No właśnie na zaprezentowanym wykresie. W momencie rozkręcenia się turbosprężarki po osiągnięciu ok. 2000obr. moment po skacze do czterystu niutków, po czym już od 2800obr. zaczyna opadać, zabawa kończy się odcięciem przy 4500obr. Benia przy 4500obr zaczyna dopiero się rozkręcać,
PRZEŁOŻENIA! :) Diesel ma prawie dwukrotnie dłuższe niż benzyna. Po to właśnie by skompensować niski max rpm i wykorzystać potężny moment. Przecież moc jest funkcją momentu i obrotów co ładnie widac na porównaniu obu wykresów. Zawsze należy rozpatrywać NAPĘD jako całość a nie same agregaty.
weźmy sobie dla przykładu takiego Civica R-Type:
Jak widać po lekkim dłubnięciu kręci się aż do 9000obr. a krzywa momentu zaczyna lekko opadać dopiero w okolicy 8000obr. więc nie trzeba tak wachlować lewarem skrzyni biegów. W kontekście tej charakterystyki diesel ma gwałtowny przyrost momentu, którego wysoka wartość występuje w wąskim zakresie obrotów - nie twierdzę, że to jest złe, sam też jeżdżę lekko stuningowanym turbodieslem 2.0 ok. 190KM bo dzięki temu, że wysoki moment występuje w dole to mimo pałowania autko relatywnie mało pali, jeździ się tylko trochę inaczej i trzeba się więcej namachać. BMW do mocnych biturbodiesli daje z tego powodu nawet 8-o biegowe steptroniki.
Po pierwsze primo, sam moment nie może byc fetyszem. Walec drogowy ma potężny mo a nie startuje w wyścigach :)
Po drugie primo, co oni temu civikowi zrobili?? Jakieś góry i doliny na tym wykresie, co tam się dzieje?
Po trzecie primo, moc to jest ten parametr którego wykres mówi o efektywnym przyspieszaniu i vmax, na moim wykresie przyzwoita moc (pow. 150KM) jest w zakresie 2400-4400obr a w civicu między 5500-9000obr. O czym to świadczy? Ano o niczym bo diesel ma dwa razy dłuższe przełożenia za to dwa razy większy moment. Więc oba auta pojadą podobnie tylko w innym zakresie obrotów (pomijając oczywiście takie oczywistości jak sprawność układu, masa pojazdu, opory itp).
Po czwarte primo, stosowanie 7mio i 8smio biegowych skrzyn nie jest spowodowane "niewydolnością" diesla a chęcią wykorzystania na max tego potężnego momentu. Ideałem byłaby bezstopniowa skrzynia utrzymująca cały czas przełożenia na maksymalnej wartości momentu :)
Obydwa napędy mają swoje zady i walety i nie ma co fetyszyzować. Ja przedkładam możliwość przejechania tysiąca bez wysiadania nad rasowy dźwięk v6, ale każdy ma inne potrzeby.
Dawaj foty :D
A ile ten silniczek pożyje, ile turbinka? ;)
Kiedyś zrobię :)
A silniczek, cóż... ma już 175tkm a seria była jak widać 170KM zamiast 167KM w dodatku wykresik równiutki jak z fabryki.
A ponieważ u mnie samochody mają lepiej niż moja żona, to i pojeździ. Części tylko oryginalne (łącznie z olejami) gnojówka tylko v-power... Poprzedniego (passata) sprzedałem z przebiegiem 270tkm i miał zero błędów na kompie, parametry prawie fabryczne i zawieszenie na którym zjechał z taśmy :) a obecny właściciel zadowolony jak dziecko :)
andrzej_suse10
24-11-2010, 11:31
Ideałem byłaby bezstopniowa skrzynia utrzymująca cały czas przełożenia na maksymalnej wartości momentu :).
raczej w punkcie maksymalnej mocy ;)
raczej w punkcie maksymalnej mocy ;)
no właśnie chyba nie :)
Przy założeniu że skrzynia jest bezzwłoczna, bezstopniowa i może zrealizować dowolne przełozenie to w punkcie maksymalnego momentu (silnik pracuje na stałych obrotach) co oczywiście jest założeniem li tylko teoretycznym :)
andrzej_suse10
24-11-2010, 11:55
żeby rozpędzić samochód z prędkości a do b potrzeba wykonania X pracy. To ile pracy w jednostce czasu wykonuje silnik (czy każdy inne dowolne urządzenie) samochodu jest definiowane jako moc. Kiedy najszybciej przyspieszy? Kiedy moc jest największa :P
A z bardziej praktycznego punktu widzenia, to pojedź swoim samochodem na którymkolwiek biegu (nie wstecznym i nie 1) z gazem w podłodze tak, żeby był w momencie maksymalnej mocy. Teraz wrzuć wyższy bieg tak , żeby obroty znalazły sie w momencie tego zajebiaszczego największego momentu. I przy tej samej prędkości, na niższym biegu przy maksymalnej mocy bedzie większe pierdyknięcie niż na wyższym przy max. momencie :). Moment obrotowy w punkcie maksymalnej mocy może jest niższy od momentu max, ale wykorzystujesz niższe przełożenie skrzyni biegów - monent na kołach jest większy.
pmsphotography
24-11-2010, 12:19
sam też jeżdżę lekko stuningowanym turbodieslem 2.0 ok. 190KM bo dzięki temu, że wysoki moment występuje w dole to mimo pałowania autko relatywnie mało pali
Bardziej to zasługa lepszej sprawności silnika diesla, niż tych obrotów.
Po trzecie primo, moc to jest ten parametr którego wykres mówi o efektywnym przyspieszaniu i vmax, na moim wykresie przyzwoita moc (pow. 150KM) jest w zakresie 2400-4400obr a w civicu między 5500-9000obr. O czym to świadczy? Ano o niczym bo diesel ma dwa razy dłuższe przełożenia za to dwa razy większy moment. Więc oba auta pojadą podobnie tylko w innym zakresie obrotów (pomijając oczywiście takie oczywistości jak sprawność układu, masa pojazdu, opory itp).
Seler, obiawiam się, że ten civic by zrobił z Twojego diesla wiatrak ;-)
Dla przykładu, mamy ze znajomym takie same auta, ja turbobenzynę, on turbodiesla. On ma parę koni więcej, momentu więcej o blisko 150nm (koło 400nm).
Pytanie co z tego, jak zarówno z miejsca jak i z rolki go objeżdżam ? Niby niemożliwe, przecież on powinien być szybszy, a jednak- przełożenia. Do pierwszych 160km/h jestem z przodu jakieś 3-3,5 długości.
andrzej_suse10
24-11-2010, 12:26
Bardziej to zasługa lepszej sprawności silnika diesla, niż tych obrotów.
Obrotów też dużo. Opór silnika rośnie szybko w funkcji obrotów (wystarczy zobaczyć jakie hamowanie silnikiem mamy na obrotach np. 7000 a jakie na 3000). Przy wysokich obrotach, duża część mocy idzie w pokonanie własnie tych oporów. Tak mi sie przynajmniej wydaje :)
Kiedyś zrobię :)
A silniczek, cóż... ma już 175tkm
Dawaj, dawaj...nie migaj się :D
Cóż to za śmieszny przebieg :) Moje bunie mają grubo ponad 400tys :lol:
żeby rozpędzić samochód z prędkości a do b potrzeba wykonania X pracy. To ile pracy w jednostce czasu wykonuje silnik (czy każdy inne dowolne urządzenie) samochodu jest definiowane jako moc. Kiedy najszybciej przyspieszy? Kiedy moc jest największa :P
nie doczytałeś :) założenie jest takie (czysto teoretyczne przecież) że przyspieszasz bezstopniową skrzynią a nie obrotami silnika a przy takim założeniu potrzebujesz największy możliwy moment.
Oczywiście tak skrzynia nie istnieje i pewnie się nie pojawi.
To ja od siebie dodam,
Nie wiem jak to jest jak jeden samochód z drugim, benzyna z dieslem... itp.
Raczej chodzi o fakty, wcześniej już były przykłady ,że ciut słabsze diesle mają minimalnie lepsze przyspieszenie, na podstawie danych fabrycznych samochodów, ale nie o tym.
Ktoś powiedział, że doładowany diesel 3.0 ma gwałtowne wzloty i gwałtowne spadki momentu w porównaniu do wolnossących.
Zamieszczam więc osiągi mojego 3,0 TDI.
Do 1800 obrotów została seria by oszdzędzić skrzynię, amniejszenie momentu do 540 również dla skrzyni.
mój virus :grin:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/11/65b20de8568171c2-1.jpg
źródło (http://images43.fotosik.pl/410/65b20de8568171c2.jpg)
Jeszcze jedno,
zgodzę się ,że niektórym wysoki moment zasłania pole widzenia,
już słyszałem głosy ,że są tacy co kontrolują samochód w zakręcie momentem obrotowym :lol:
i wystarczy im 1,5 tysiąca obrotów do pełnej kontroli w zakręcie ;)
Ja mam 6-cio biegowego Tipa z sekwencją w kierownicy do pełnego wykorzystania trybu S i się z tego cieszę :smile:
PS.
Seria linie cieńkie, wirus pogrubione
czerwone moc, niebieskie moment ;)
Seler, obiawiam się, że ten civic by zrobił z Twojego diesla wiatrak ;-)
Może tak a może nie... w samochodzie najistotniejszym elementem jest łącznik pomiędzy kołem kierownicy a siedziskiem.
Dwa identyczne auta o identycznej mocy powinny tak samo przyspieszać, fizyki nie oszukasz. Pozostaje kwestia łącznika właśnie.
Może tak a może nie... w samochodzie najistotniejszym elementem jest łącznik pomiędzy kołem kierownicy a siedziskiem.
Dwa identyczne auta o identycznej mocy powinny tak samo przyspieszać, fizyki nie oszukasz. Pozostaje kwestia łącznika właśnie.
Tu się trochę zapędziłeś - R-Type robi pierwszą setkę w 6,6sek, więc 320d nawet z wirusem-zabójcą i kierowcą o niesamowitym skillu praktycznie nie ma szans. Przełożenia-przełożeniami, charakterystyki-charakterystykami, ale cudów nie ma.
Dwa identyczne auta o identycznej mocy powinny tak samo przyspieszać, fizyki nie oszukasz.
zapomniales dodac - i o identyczniej masie!
zapomniales dodac - i o identyczniej masie!
a czy "indentyczne auta" mają "identyczną masę"? :)
Tu się trochę zapędziłeś - R-Type robi pierwszą setkę w 6,6sek, więc 320d nawet z wirusem-zabójcą i kierowcą o niesamowitym skillu praktycznie nie ma szans. Przełożenia-przełożeniami, charakterystyki-charakterystykami, ale cudów nie ma.
Czyżby dlatego że jest o ponad 300kg lżejsza? :)
Wsadź tam pięciu chłopa to się możemy mierzyć :)
Wsadź tam pięciu chłopa to się możemy mierzyć :)
Ale durna gadka... idąc Twoim tokiem myślenia - to wyrzuć z Twojego klekota turbinę (jednostka Civica nie ma turbo) to zobaczymy... Można byłoby się tak długo licytować, sens tego żaden.
Fakt jest taki, że Honda potrafi z małej poj. wykrzesać kupę KM bez turbiny, co ciekawe silniki te są baardzo żywotne (mimo, że wysilone) i bez zakucia wytrzymują np. uturbienie. Ale to tak już OT.
Niestety nowe normy emisji spalin uśmierciły ostatnią (obecną 8 ) generację type-R w Europie, kolejny Type-R prawdopodobnie otrzyma... hybrydę.
Ale durna gadka... idąc Twoim tokiem myślenia - to wyrzuć z Twojego klekota turbinę (jednostka Civica nie ma turbo) to zobaczymy... Można byłoby się tak długo licytować, sens tego żaden.
Sens był taki że toczyła się odwieczna dyskusja gnój vs nafta w porównywalnych samochodach.
Stawianie warzącego 1260kg civika obok ważącego 1580kg bmw o tej samej mocy jest właśnie bez sensu.
Przynajmniej jeśli chodzi o dragrace, bo w życiu to już może być różnie.
Fundamentalistyczne "tylko benzyna" albo "tylko diesel" również jest bez sensu bo tu wszystko zależy od modelu, producenta a nawet właściciela i jego potrzeb/umiejętności. Diesle wygrywają Le Mans, Paryż-Dakar ale na krótkich rajdach się nie sprawdzają. Twierdzenie że klekotem można tylko brony po polu ciągać jest bzdurą, tak samo jak bzdurą jest twierdzenie że benzyna jest gorsza. Gnojarz mniej pali i wytrzyma dłuższe przebiegi, ale sypie się dwumas, wtryski i dpf. Nie ma ideałów.
Ja robię rocznie 50tys+ km, więc mi się diesel opłaca, gdybym robił mniej niż trzydzieści kupiłbym benzynowe v6 albo TFSi. Taka przepychanka jest od czapy.
Sens był taki że toczyła się odwieczna dyskusja gnój vs nafta w porównywalnych samochodach.
Stawianie warzącego 1260kg civika obok ważącego 1580kg bmw o tej samej mocy jest właśnie bez sensu.
Przynajmniej jeśli chodzi o dragrace, bo w życiu to już może być różnie.
Fundamentalistyczne "tylko benzyna" albo "tylko diesel" również jest bez sensu bo tu wszystko zależy od modelu, producenta a nawet właściciela i jego potrzeb/umiejętności. Diesle wygrywają Le Mans, Paryż-Dakar ale na krótkich rajdach się nie sprawdzają. Twierdzenie że klekotem można tylko brony po polu ciągać jest bzdurą, tak samo jak bzdurą jest twierdzenie że benzyna jest gorsza. Gnojarz mniej pali i wytrzyma dłuższe przebiegi, ale sypie się dwumas, wtryski i dpf. Nie ma ideałów.
Ja robię rocznie 50tys+ km, więc mi się diesel opłaca, gdybym robił mniej niż trzydzieści kupiłbym benzynowe v6 albo TFSi. Taka przepychanka jest od czapy.
Oczywiście, dlatego każdy ma wybór i może zdecydować co dla niego jest najlepsze.
pmsphotography
24-11-2010, 16:45
Moc mocą, moment momentem, ale to parametry silnika, a nie na kołach, a to bardzo istotne. Przełożenia mają znaczenie. Więc nie można powiedzieć, że samochody o identycznej mocy i momencie będą szły równo, przykład Ci podałem, kolega, mimo, że teoretycznie ma silnik mocniejszy nijak nie może dotrzymać tempa.
andrzej_suse10
24-11-2010, 22:19
nie doczytałeś :) założenie jest takie (czysto teoretyczne przecież) że przyspieszasz bezstopniową skrzynią a nie obrotami silnika a przy takim założeniu potrzebujesz największy możliwy moment.
Oczywiście tak skrzynia nie istnieje i pewnie się nie pojawi.
Ale gdzie ja mówiłem o obrotach? Jaki największy moment? To są podstawowe prawa fizyki że silnik robi najwięcej pracy w czasie wtedy, kiedy ma maksymalną moc, więc wtedy można uzyskać maksymalne przyspiesznie. Takie skrzynie istnieją i proszę oto dowód
http://www.youtube.com/watch?v=TmHERQ_i12U&feature=related
Oczywiście po pewnym czasie ustabilizowaniu się układu :D obroty trzymane są w punkcie maksymalnej mocy dla tego silnika. Gdyby najkorzystniej było w punkcie maks. momentu, to tak by się te obroty trzymały ale inżynierowie Audi myślą i zrobili to tak jak należy.
Samochód który ma 150 nm też może wcisnąć w fotel, jeśli osiąga je na bardzo wysokich obrotach. Wykorzystujemy wtedy dużo niższe przełożenie skrzyni i na kołach mamy DUŻY moment
EDIT: Żeby nie było wątpliwości - ten silnik w linku max moment ma przy 1500 obr/min :)
Takie skrzynie istnieją i proszę oto dowód
A to ciekawe, dzieki za linka.
velaskez
25-11-2010, 10:53
Jedyny minus multitronica, to fakt że jest to dosyć awaryjne rozwiązanie - szczególnie jeśli chodzi o starsze modele.
Rafał_Sz
25-11-2010, 11:35
Jedyny minus multitronica, to fakt że jest to dosyć awaryjne rozwiązanie - szczególnie jeśli chodzi o starsze modele.
A naprawa w praktyce polega na wymianie skrzyni na nową.
velaskez
25-11-2010, 11:46
A naprawa w praktyce polega na wymianie skrzyni na nową.
Dokładnie. W książkach serwisowych od Audi jest napisane, żeby jej nie rozbierać - bo nie złoży się jej z taką dokładnością jak w fabryce;) Z resztą, tak jest z większością skrzyń typu DSG, S-tronic etc. Tylko niektóre komponenty się wymienia, i mówię tu głównie o module sterownika skrzyni czy przekładni kątowej (w przypadku quattro).
Dokładnie. W książkach serwisowych od Audi jest napisane, żeby jej nie rozbierać - bo nie złoży się jej z taką dokładnością jak w fabryce;)
A nie ma pod tym tekstem gwiazdki ? :)
* nie dotyczy Polaków
:)
velaskez
25-11-2010, 11:55
A nie ma pod tym tekstem gwiazdki ? :)
* nie dotyczy Polaków
:)
Nie;) Wiem, że są zakłady, które to robią. Ja mówię z punktu widzenia autoryzowanego serwisu;) Po prostu się tego nie robi i już.
Tak samo jak serwis twierdzi, że skrzynie są zalane wieczystym olejem którego nie należy wymieniać, a z praktyki jednego z takich zakładów które rozbierają i regenerują te nienaprawialne skrzynie wiadomo że taka wymiana oleju przedłuża im znacząco życie. Ale jak byłem w takim zakładzie który właśnie automatami się zajmuje to stały same auto z grupy vw i to wszystko nowe modele... jakiś koszmar z tymi skrzyniami.
Rafał_Sz
25-11-2010, 12:46
Nie;) Wiem, że są zakłady, które to robią. Ja mówię z punktu widzenia autoryzowanego serwisu;) Po prostu się tego nie robi i już.
Ale i tak trzeba przeważnie kupić łańcuch (jedyny producent jest w Holandii) i bieżnie. Z czego jedna z tych bieżni nie jest dostępna osobno nawet w ASO Audi.
velaskez
25-11-2010, 12:50
Dlatego kupuję się cały blok i wymienia;) No i jest to dużo szybsze rozwiązanie.
A ceny łańcucha osiągają czasem 1/10 wartości całej nowej skrzyni, więc sporo.
Rafał_Sz
25-11-2010, 13:37
Dlatego kupuję się cały blok i wymienia;) No i jest to dużo szybsze rozwiązanie.
A ceny łańcucha osiągają czasem 1/10 wartości całej nowej skrzyni, więc sporo.
Był taki temat przerabiany jakieś pół roku temu w Jelonce. Przyjechał gość na wczasy do Szklarskiej Poręby swoim Q7 i rozpierdzielił się multitronic. Koszt naprawy wyniósł 55 tys. złotych (wymiana skrzyni na nową). Starą musiał oddać do Audi, bo jeszcze więcej by zapłacił.
EDIT:
Mała ciekawostka. Automatyczna skrzynia biegów (steptronic) o oznaczeniu 5HP30 która była montowana w modelu BMW E39 540i była montowana także w:
- Aston Martin DB7 Vantage V12 6.0
- Aston Martin DB7 Vantage Volante V12 6.0
- Bentley Arnage V8 6.8
- Rolls Royce Silver Seraph V12 5.4
Co z tego wynika? Ano to, że skrzynia fabrycznie jest przystosowana do przenoszenia dużo większych obciążeń niż ma to miejsce w BMW 540i, czyli w bejcy pracuje długo i szczęśliwie. :)
Nie;) Wiem, że są zakłady, które to robią. Ja mówię z punktu widzenia autoryzowanego serwisu;) Po prostu się tego nie robi i już.
Szczerze mówiąc to strzeliłem, że pewnie u nas się to naprawia :)
BMW z AUDI mieli swego czasu identyczne skrzynie w konstrukcji montowane (oczywiście poza modułem przeniesienia napędu) i w bmw ni diabła się nie psuły a w audi 200 tysi i na szrot :D
A skrzynie do bumier nie robi przypadkiem GM? :)
Rafał_Sz
26-11-2010, 13:19
A skrzynie do bumier nie robi przypadkiem GM? :)
Nie wiem jak w innych modelach, ale w 540i jest skrzynia ZF. Na szczęście. :D
(Z czarną nalepką - bez reduktorem momentu obrotowego i z zieloną nalepką - z reduktorem momentu).
http://www.e38.org/5HP30%20spare%20parts%20catalog.pdf
Coś mi się obijało:
Manufacturer
Z = ZF
R = Hydramatic
G = Getrag
Ale faktycznie w 540 jest ZF (A5S440Z), a Hydramatic to GM.
http://autokult.pl/2010/11/30/bmw-unscripted-historie-ludzi-z-pasja-wideo
Pal licho, że hamerykancka, ale śliczna bunia :)
Wczoraj zabrałem wieczorem basię na przejażdżkę po mieście... God, she's brilliant!
Na warstwie ujeżdżonego śniegu z lodem pod spodem, prowadzi się po prostu pięknie, start spod świateł - no problemos, fwd zostają daleko, nawet wyjazd z parkingu zakopanego w śniegu nie był żadnym problemem.
Ale jak to się prowadzi... wchodząc w zakręt z celowym dodaniem gazu DTC natychmiast sprowadza ją na ziemię, uślizg jest minimalny, w starcie na wprost tak samo, ale prawdziwy fun zaczyna się po wyłączneiu trakcji - piękna sprawa! W niedzielę chyba przejadę się na ruskie lotnisko do Skarbimierza :)
Fajny efekt jest jak się wyjeżdża z zaspy. Wyłączona kontrola trakcji i gaz do dechy...najpierw idzie para, lód się topi, łapie grunt i wyskakuje jak z procy :D
Rafał_Sz
02-12-2010, 16:13
Fajny efekt jest jak się wyjeżdża z zaspy. Wyłączona kontrola trakcji i gaz do dechy...najpierw idzie para, lód się topi, łapie grunt i wyskakuje jak z procy :D
Potwierdzam. :D Nie gorszy efekt daje przejście w tryb steptronic i wrzucenie piątego biegu przy kickdownie. :D
Wczoraj przetestowałem, czy jest jakaś różnica w działaniu kontroli trakcji w normalnym trybie, a trybie S. No i jest różnica. Przy S kontrola pozwala na nieco większy uślizg przy wychodzeniu z zakrętu. Oczywiście zabawa na całego jest w trybie S przy wyłączonym DSC.
Ze złych wiadomości jest to, ze musiałem wczoraj kupić akumulator, bo w autku tkwił jeszcze oryginał BMW z 2005 roku i zdecydowanie odmawiał dłuższej współpracy z Webasto. Ale przynajmniej założyłem dekle głowic po malowaniu oraz nówki uszczelki i silnik jest teraz suchuteńki i wygląda jakby wyjechał dopiero co z z fabryki. :)
Jaki aqu kupiłeś...ja mam 4 letnią Vartę 90Ah, ale na przyszłą zimę chcę Futurę setkę.
Jaki aqu kupiłeś...ja mam 4 letnią Vartę 90Ah, ale na przyszłą zimę chcę Futurę setkę.
A co Ty, na wyłączonym silniku słuchasz radia godzinami. Niby co Ci ma dać większa pojemność niż fabryka zmontowała. Jaki jest prąd rozruchu auta?
Chyba nie wiesz o czym mówisz...ta bryka jest tak naszpikowana elektryką i elektroniką, że wystarczy dwie/trzy godziny na postoju żeby szlag trafił nawet nowy aqu :D
Chyba nie wiesz o czym mówisz...ta bryka jest tak naszpikowana elektryką i elektroniką, że wystarczy dwie/trzy godziny na postoju żeby szlag trafił nawet nowy aqu :D
Akumulator nie jest przeznaczony do zasilania odbiorników w samochodzie, ale do umożliwienia jego rozruchu i uzupełnienia niedoborów energii elektrycznej z alternatora, kiedy ten pracuje na obrotach biegu jałowego.
A pojemność akumulator dobiera się, do możliwości alternatora, bo zwiększenie pojemności skutkuje niedoładowanie aku i jego zasiarczeniem.;) Zwłaszcza przy częstych rozruchach i krótkich trasach.
W temacie diesel vs benzyna dwie śliczne piąteczki:
http://www.youtube.com/watch?v=QN4-KA0VGzs
A tu Barbara Ektremalna:
http://www.youtube.com/watch?v=u3jVhsI26O4
Rafał_Sz
03-12-2010, 10:18
Jaki aqu kupiłeś...ja mam 4 letnią Vartę 90Ah, ale na przyszłą zimę chcę Futurę setkę.
Kupiłem Bosch S5 100 Ah. A Futurę polecam bardzo, mam w busie (diesel).
A co Ty, na wyłączonym silniku słuchasz radia godzinami. Niby co Ci ma dać większa pojemność niż fabryka zmontowała. Jaki jest prąd rozruchu auta? Rozrusznik ma 1,5 kW (nominalna moc jego silnika).
Kupiłem Bosch S5 100 Ah. A Futurę polecam bardzo, mam w busie (diesel).
Rozrusznik ma 1,5 kW (nominalna moc jego silnika).
To potrzeba Ci 125A, żeby zakręcić tym rozrusznikiem. A prąd rozruchu tego aku to 830A.
Rafał_Sz
03-12-2010, 13:08
To potrzeba Ci 125A, żeby zakręcić tym rozrusznikiem. A prąd rozruchu tego aku to 830A.
Przy -20, tak jak dzisiaj, ten prąd w aku jest zdecydowanie mniejszy.
Akumulator nie jest przeznaczony do zasilania odbiorników w samochodzie
Powiedz to mężowi czekającemu na żonę 2 godziny pod sklepem, albo dzieciakowi oglądającemu ulubioną kreskówkę w czasie postoju w trasie ;)
Definicja, którą podałeś była słuszna jeszcze 15-20 lat temu. Obecnie służy również do zasilania urządzeń różnorakich, nie posiadających własnego źródła zasilania.
Bez przesady, wydajność współczesnych alternatorów jest na tyle wysoka, że zakup aqu nieco mocniejszego od zakładanego przez producenta nie spowoduje zniszczenia aqu...zwłaszcza jak okresowo się go doładowuje inteligentnym prostownikiem :)
Panowie, ale powiedzcie mi, proszę, że w waszych bumierach nie słuchacie Czarnego Bumiera..... :mrgreen:
HCPEwteoDdg
VTvFWQM3kwY
BMW 630 E 93 O CS (http://otomoto.pl/bmw-630-e-93-o-cs-C12287758.html)
mibartek
23-12-2010, 23:03
http://www.autoinfo.pl/wiadomosci/az-80-proc-uzytkownikow-bmw1-jest-przekonanych-ze-ma-przedni-naped
faza :mrgreen:
i jeszcze foto z sieci z łańcuchami na "napędowej" osi :-P
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images.thecarconnection.com/med/bmw-1-series-with-snow-chains-on-front-wheels-staffordshire-england-dec-2010-photo-by-andy-smith_100334419_m.jpg)
BMW 630 E 93 O CS
Starutkie autko, a nadal wygląda świeżo :D
i jeszcze foto z sieci z łańcuchami na "napędowej" osi
W tym, to bym się wstydził pokazać na ulicy...to tak jakby 25 latka zamiast miniówy ubierała pampersa ;)
srrbvNNUKrA
-qQvXawnmjk
Jest ich jeszcze chyba 4 ale te są najlepsze. A z Brownem po prostu jest mega masakra
Jakiś czas temu robiono badania właśnie wśród właścicieli tej serii BMW, nie pamiętam dokładnej liczby, ale bardzo duży % ludzi myślał, że mają w tym aucie napęd na przód :-D
Rafał_Sz
24-12-2010, 12:27
Jakiś czas temu robiono badania właśnie wśród właścicieli tej serii BMW, nie pamiętam dokładnej liczby, ale bardzo duży % ludzi myślał, że mają w tym aucie napęd na przód :-D
Jak ktoś (kto jeszcze ze mną nie jechał) pyta mnie jaki silnik mam w bejcy odpowiadam, że diesel 1,3 litra. Większość łyka kulę. Jak mówię prawdę, praktycznie nikt nie wierzy. :D
P.S. A to z wątku o kartkach świątecznych: :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img84.imageshack.us/img84/8797/kartkanet.jpg)
Jakiś czas temu robiono badania właśnie wśród właścicieli tej serii BMW, nie pamiętam dokładnej liczby, ale bardzo duży % ludzi myślał, że mają w tym aucie napęd na przód :-D
80%
Swoją drogą chętnie bym poprawił statystyki i przytulił taką jedynemeczkę:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/12/BMW1MrenderingSep1002-1.jpg
źródło (http://www.ausmotive.com/images2/BMW-1M-rendering-Sep10-02.jpg)
Jak ktoś (kto jeszcze ze mną nie jechał) pyta mnie jaki silnik mam w bejcy odpowiadam, że diesel 1,3 litra. Większość łyka kulę. Jak mówię prawdę, praktycznie nikt nie wierzy. :D
A jaka jest ta okrutna i trudna do zaakceptowania prawda ? ;)
Czornyj - moją żonka jest chora na 1 ale myślę że do tej Twojej wariacji to i ja bym się szybko przekonał :)
Rafał_Sz
24-12-2010, 12:44
A jaka jest ta okrutna i trudna do zaakceptowania prawda ? ;)
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=1889620&postcount=131 :D
A tu razem z ALFową 540. :D
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=1919754&postcount=152
Hihi...znam to :D Na aucie nie ma żadnych oznaczeń, więc ludziska patrzą i widzą zwykłe kombi, a tu zonk...Panie, co tam jest pod maską? ;)
Rafał_Sz
24-12-2010, 13:09
Hihi...znam to :D Na aucie nie ma żadnych oznaczeń, więc ludziska patrzą i widzą zwykłe kombi, a tu zonk...Panie, co tam jest pod maską? ;)
I pewnie jak im mówisz (bo pewnie pytają), że to w trasie pali tylko 10 L/100 (przy prędkości "przelotowej") to znowu nie wierzą? :D
Niooo, w tym roku na żadnej trasie nie dociągnąłem do 10 :D 9,0; 9,2; 9,5; najgorszy 9,8, a najlepszy wynik 8,6 :D
Za to poprawiłem rekord w mieście. Do tej pory najgorszy wynik miałem 18,6, a teraz 18,8 (przeciętnie 16,5). natomiast średnie spalanie za 1,5 roku mam 13,3 (z dominacją jady w mieście).
Elastyczność tego silnika ciągle mnie zaskakuje, ale sam zrobiłem wielkie oczy jak moja żonka 520 ruszyła z trójki (pomerdały jej się biegi) pod lekką górkę :D
Jakiś czas temu robiono badania właśnie wśród właścicieli tej serii BMW, nie pamiętam dokładnej liczby, ale bardzo duży % ludzi myślał, że mają w tym aucie napęd na przód :-D
Jak dostałem swoje pierwsze BMW to myślałem, że mam silnik widlasty pod maską, bo zbyt dobrze brzmiał. Nigdy nie byłem (i nie jestem) fanem marki i nigdy wcześniej za bardzo nie interesowałem się tymi samochodami.
Elastyczność tego silnika ciągle mnie zaskakuje, ale sam zrobiłem wielkie oczy jak moja żonka 520 ruszyła z trójki (pomerdały jej się biegi) pod lekką górkę :D
Kilka razy zdarzyło mi się ruszyć pięćset dwudziestką z czwórki na automatycznej skrzyni biegów i zanim się zorientowałem zdążyłem tylko pomyśleć że auto jakoś muli, bo jedzie strasznie "normalnie".
Niooo, w tym roku na żadnej trasie nie dociągnąłem do 10 :D 9,0; 9,2; 9,5; najgorszy 9,8, a najlepszy wynik 8,6 :D
Za to poprawiłem rekord w mieście. Do tej pory najgorszy wynik miałem 18,6, a teraz 18,8 (przeciętnie 16,5). natomiast średnie spalanie za 1,5 roku mam 13,3 (z dominacją jady w mieście).
Elastyczność tego silnika ciągle mnie zaskakuje, ale sam zrobiłem wielkie oczy jak moja żonka 520 ruszyła z trójki (pomerdały jej się biegi) pod lekką górkę :D
Ja na szczęście nie muszę prowadzić takich statystyk, bo nie interesuję się, ile moje auto pali.:wink:
Rafał_Sz
24-12-2010, 14:16
(...) z czwórki na automatycznej skrzyni biegów Jakim cudem?
Jakim cudem?
Normalnie.
P
R
N
D -czwarty bieg :D
Rafał_Sz
24-12-2010, 14:21
normalnie.
P
r
n
d -czwarty bieg :d
:mrgreen:
jakim cudem?
p
r
n
d
4
3
2
p
r
n
d
4
3
2
4,3,2 to nie są biegi, ale blokada konkretnych biegów. Jak wrzuciłeś 4, to znaczy że skrzynia nie wrzuci tego biegu.:wink:
A czy jak właśnie siedzę i popijam sobie BMW z lodem to też się zaliczam do bumierantów :) ??
A czy jak właśnie siedzę i popijam sobie BMW z lodem to też się zaliczam do bumierantów :) ??
Do BuMelantóW.:-):wink:
Rafał_Sz
24-12-2010, 15:04
4,3,2 to nie są biegi, ale blokada konkretnych biegów. Jak wrzuciłeś 4, to znaczy że skrzynia nie wrzuci tego biegu.:wink:To znaczy, że skrzynia ograniczy zmianę od 1 do wybranego biegu, przydatne np. przy holowaniu przyczep (przy większej prędkości i dużym obciążeniu nie zmienia co chwilę między 4 i 5). W nowszych skrzyniach adaptacyjnych robi to sterownik skrzyni.
A czy jak właśnie siedzę i popijam sobie BMW z lodem to też się zaliczam do bumierantów :smile: ??
Nie. Do BożeMogłemWypić. :D
Nie. Do BożeMogłemWypić. :D
Czyli jak najbardziej się zaliczam. Bo jak bumiera nie ruszy to to powyższe hasło będzie jak najbardziej na czasie :)
sam zrobiłem wielkie oczy jak moja żonka 520 ruszyła z trójki (pomerdały jej się biegi) pod lekką górkę :DEeee... Za gowniarza ruszylem z trojki pod gorke i wjechalem do garazu... maluchem. Wiec przy tych Waszych wypasnych beniach, to chyba nie powinien byc zaden wytrzeszczajacy oczy wyczyn.
Mi się kiedyś zrąbało sprzęgło w Wartburgu z silnikiem VW (BTW - 1, 2 i 3 miejsce na mojej liście najgorszych samochodów, jakimi w życiu jechałem) i przejechałem na 3-ce przez całe miasto.
BTW - 1, 2 i 3 miejsce na mojej liście najgorszych samochodów, jakimi w życiu jechałem.Czyli nie miales nieprzyjemnosci prowadzic Syreny? :)
Czyli nie miales nieprzyjemnosci prowadzic Syreny? :)
Syrena to piękne auto :-P
Mocno ubolewam nad tym, że nie mam jakiegoś pustego garażu, bo bym sobie sprawił tę limuzynę i w miarę możliwości doprowadzał do eleganckiego stanu :)
Czyli nie miales nieprzyjemnosci prowadzic Syreny? :)
Miałem, ale nawet Syrena miała lepsze właściwości trakcyjne od tych taczek. Kierownica w tym czymś była instytucją do składania podań, które samochód po pewnym czasie rozpatrywał pozytywnie lub negatywnie. Z czymś podobnym spotkałem się jeszcze w Mitsu L200, ale ten przynajmniej w końcu jechał w oczekiwanym kierunku.
Syrena to piękne auto :-PWarszawa w wersji Garbus, jakos zawsze mnie bardziej krecila.
Miałem, ale nawet Syrena miała lepsze właściwości trakcyjne od tych taczek.Tyle, ze poza tym i moze ewentualnie -- dosc dynamicznym startem, niczego wiecej dobrego o niej nie mozna powiedziec. EOT.
Warszawa w wersji Garbus, jakos zawsze mnie bardziej krecila.
To fakt, ale te Warszawy mają już bardzo wysokie ceny, a Syrenę można jeszcze znaleźć za przyzwoite pieniądze :)
4,3,2 to nie są biegi, ale blokada konkretnych biegów. Jak wrzuciłeś 4, to znaczy że skrzynia nie wrzuci tego biegu.:wink:
Thx, dobrze wiedzieć. Zmyliło mnie to, że jak jechałem z większą prędkością (60-70mph) to wrzucenie czwórki czy trójki działało dokładnie jak redukcja.
4,3,2 to nie są biegi, ale blokada konkretnych biegów. Jak wrzuciłeś 4, to znaczy że skrzynia nie wrzuci tego biegu.:wink:
Oj chyba troszeczkę inaczej. Choć może to od auta zależy. Zdaje się, że jak wrzucisz 4 to taki będzie maksymalny bieg na jakim będzie jechało auto. Jak trójeczka to zmienia biegi do trójki. Dlatego też jest jedynka. Gdyby miało być tak, jak piszesz to na jakim biegu by auto wtedy jechało? ;)
Mówię na przykładzie automatu, który miałem w Passacie. Liczba oznaczała najwyższy bieg jaki zostanie użyty przez skrzynie. W przypadku D korzysta ze wszystkich biegów.
Eeee... Za gowniarza ruszylem z trojki pod gorke i wjechalem do garazu... maluchem. Wiec przy tych Waszych wypasnych beniach, to chyba nie powinien byc zaden wytrzeszczajacy oczy wyczyn.
Eee...maluchem ;) Toż to piórko w porównaniu z bunią...16 lat się nim rozbijałem :D
Ja na szczęście nie muszę prowadzić takich statystyk, bo nie interesuję się, ile moje auto pali.:wink:
Ja też nie prowadzę, robi to komputer :D A szkoda, bo może się okazać, że wcześniej wykryjesz awarię. :)
Boryszuk
25-12-2010, 11:27
Eeee... Za gowniarza ruszylem z trojki pod gorke i wjechalem do garazu... maluchem. Wiec przy tych Waszych wypasnych beniach, to chyba nie powinien byc zaden wytrzeszczajacy oczy wyczyn.
Ja swoim pierwszym maluchem przejechałem trasę prawie 200km (co samo w sobie było już wyczynem) bez ani grama okładziny ciernej na tarczy sprzęgłowej. Działał tylko pierwszy i czwarty bieg a i tak nie można było wciskać za mocno gazu bo auto zwalniało. Ale jak już udało mi się go rozpędzić do zabójczych 110km/h to tak 'gnałem' wyprzedzając wszystko co jechało wolniej.
Z sentymentem wspominam to 'auto'.
Remont silnika zrobiłem jedną ręką, do tego lewą bo prawą miałem świeżo w gips wsadzoną. Silnik wsadzałem i wyciągałem chyba z 5 razy bo ciągle coś ciekło...
Eee...maluchem ;) Toż to piórko w porównaniu z bunią...piorko, piorko, ale mial troszke ponad 20 konikow a nie ponad 200, jak te Wasze benie...
520i ma tylko 150, a waży tonę więcej od malucha :D
Poza tym, maluch to miszcz w jeździe ekstremalnej...jeździłem nim po lodzie, błotach, podmokłych łąkach, piaskach, wjeżdżałem zimą na Przełęcz Okraj jeszcze przed pługami...i zaprzeczam tezie, iż było to autko, w którym nie można zgrzeszyć ;)
velaskez
26-12-2010, 17:46
To fakt, ale te Warszawy mają już bardzo wysokie ceny, a Syrenę można jeszcze znaleźć za przyzwoite pieniądze :)
W Mogilnie jest firma, która zajmuje się robieniem starych bryk. Głównie syren. Ceny zrobionych Syrenek zaczynają się od 15 000zł. ;) I dają na nie gwarancję pół roczną:D Ale są śliczniutkie...po prostu miód.
Jak u nich byłem pytam kolesia czy dużo mają roboty, a on na to "Panie, właściciel ma taką halę i pole to stoi tam 220-230 sztuk do robienia" :shock:
520i ma tylko 150, a waży tonę więcej od malucha :DMaluch wazy 600 kg, wiec tona wiecej w przypadku 520i, to jest 150% wiecej. Natomiast co do mocy, to te 150 koni to jest 700% wiecej niz w maluchu. Proste, prawda? ;)
Nie do końca...maluch ma silnik z tyłu, bunia z przodu. Niska moc przy ruszaniu jest nawet zaletą...maluszek kiedyś wygrał wyścig z Porsche (na torze lodowym) prowadząc od startu do mety. :D
Nie do końca...maluch ma silnik z tyłu, bunia z przodu. Niska moc przy ruszaniu jest nawet zaletą...maluszek kiedyś wygrał wyścig z Porsche (na torze lodowym) prowadząc od startu do mety. :D
Akurat Porsche też ma silnik z tyłu. Maluch wygrał bo lekki i oponki ma wąskie.
Boryszuk
26-12-2010, 18:58
.jeździłem nim po lodzie, błotach, podmokłych łąkach, piaskach, wjeżdżałem zimą na Przełęcz Okraj jeszcze przed pługami...
Ja się kiedyś kręciłem przez krótką chwilę wśród gdańskich offroadowców. Wybrałem się z nimi kiedyś w teren. Wszyscy, łącznie ze mną, byli zdziwieni w jakie miejsca udało mi się wjechać.
i zaprzeczam tezie, iż było to autko, w którym nie można zgrzeszyć ;)
Bez wdawania się w szczegóły potwierdzę tę tezę. Dodam tylko, że da się nawet jak jest bardziej tłoczno a na zewnątrz pada deszcz. Ale dziś to już kręgosłup nie ten ;)
Potwierdzam, maluch jest niezwykle dzielnym autem. W Bieszczadach widziałem maluchy w takich sytuacjach, że byłem w szoku ;-) Po lodzie idzie jak po sznurku :-)
Sąsiad ma Matiza z małymi kółeczkami. Autko jest leciutkie i daje sobie świetnie radę w muldach śniegu, gdzie większe i silniejsze samochody miały problemy.
A ja swoim maluchem też w różne miejsca dałem rade wjechać. To było bardzo dzielne autko. I w zimie fajne boki się robiło :-)
Rafał_Sz
29-12-2010, 16:19
Szkoda fury.
http://www.jelonka.com/news,single,init,article,31542
Doszedł do mnie nowy akumulator...dziwne, ale BMW każe montować 90, a wszystkie firmy, jak jedna, proponują 100 i 105 :) Ponieważ alternator ma 140W, to myślę że 100, to najlepsze rozwiązanie. A odkąd zamarzł mi niemiecki wynalazek Varty, to kupuję tylko polskie Futury.
Rafał_Sz
29-12-2010, 17:23
Ja do swoich pojazdów zakupiłem sobie jeszcze takie coś http://www.inelco.com.pl/keepower.html w wersji medium. Świetna sprawa.
A ja cóś takiego KLIK (http://www.blackanddecker.pl/automotive/productdetails/catno/BDSBC10A/) :D
I już wypróbowałem...jest ekstra.
Rafał_Sz
23-02-2011, 22:20
No i się 540 konkretnie (chyba) zepsuło. Wróciłem z trasy z bardzo hałasującym silnikiem. Brzmi jakby się rozwalił cały rozrząd, pompa wodna i wszystkie korbowody na raz. Ale silnik "ciągnie" normalnie. Zresztą nie ma żadnych innych objawów oprócz strasznego rumoru pod maską. Coś mi się to drogo zapowiada.:?
No nic, na dniach diagnoza, najwyżej ją potnę na części. ;)
(Marudzę, żeby nie być posądzony o ślepy fanatyzm marki BMW). :);)
velaskez
23-02-2011, 22:29
A taka ładna, szwajcarska była... może masz gdzieś mimośród na wale :D A to diesel czy benzynka? Kiedyś jak jechałem z ojcem i wracaliśmy z pragi, to był jakoś czas strasznych wichur. Kilka lat temu. No i służbowe Mondeo diesel przegonione z wiatrem w tyłek jechało po czeskiej autostradzie tak pięknie, że mieliśmy przez dłuższy czas właściwie zamknięty obrotomierz. Trzymany niedaleko przed odcięciem mocy. No i na drugi dzień właśnie ledwo zapalał, i chodził jakby go kto przegonił :mrgreen:
Rafał_Sz
23-02-2011, 22:44
A to diesel czy benzynka?
Benzyna 4.4 V8. Pocieszające jest to, że te silnik jest tak naszpikowany czujnikami, że cokolwiek się by działo to komputer od razu drze mordę, a jak coś poważniejszego to przechodzi w tryb awaryjny. A komp tylko od 2 miesięcy truje o przepalonej żarówce od tablicy rejestracyjnej. :)
Cholera wie, aż ciekaw jestem co tak hałasuje. Fakt, że autko jeździ przeważnie w stylu "idź przodem" :D, ale te silniki są praktycznie niezniszczalne. Obym nie był wyjątkiem potwierdzającym regułę jeśli chodzi o trwałość napędu. ;)
tomek...
23-02-2011, 23:06
Witam
Ja niestety też ostatnio zainwestowałem trochę w swoją czarną.
Podobno nagar z naszego wspaniałego oleju napędowego wykończył mi kolektor ssący i turbo. Koszt - 8,5 tys. zł. A przebieg to dopiero 110 tys. km. Takie są (pozorne) oszczędności przy używaniu diesla. A że do tego całkiem niedawno wymieniałem pęknięty kolektor wydechowy (częsta przypadłość w E60 diesel), to w tym roku zainwestowałem już ponad 10 tys...
Ale i tak nie zamieniłbym ją na nic innego, chyba że nowe F10
Pozdrawiam
tomek...
525D
Podobno nagar z naszego wspaniałego oleju napędowego wykończył mi kolektor ssący i turbo. Koszt - 8,5 tys. zł. A przebieg to dopiero 110 tys. km.
Tak powiedzieli w warsztacie? Przynajmniej wiedzą jak kasę zarabiać.;-)
Rafał_Sz
23-02-2011, 23:24
Witam
Ja niestety też ostatnio zainwestowałem trochę w swoją czarną.
To dopiero przede mną (chyba). Mam nadzieję, że nie wyłysieję do końca. ;) Dobrze, że mam dobrego mechaniora, bo jakbym miał teraz jechać do ASO ty bym chyba zszedł. :)
Będę informował na bieżąco. Jest szansa na thriller. :D
tomek...
23-02-2011, 23:35
Tak powiedzieli w warsztacie? Przynajmniej wiedzą jak kasę zarabiać.;-)
Powiedzieli niestety prawdę, bo zanim się zdecydowałem na naprawę, taką samą diagnozę postawił zaprzyjaźniony mechanik. Ale cóż, cztery lata jeździł bezawaryjnie, więc zasłużył na solidną naprawę w ASO. :)
Pozdrawiam
tomek...
Powiedzieli niestety prawdę, bo zanim się zdecydowałem na naprawę, taką samą diagnozę postawił zaprzyjaźniony mechanik. Ale cóż, cztery lata jeździł bezawaryjnie, więc zasłużył na solidną naprawę w ASO. :)
Pozdrawiam
tomek...
Kolektor ssący wystarczy wyczyścić z syfu. Doprawdy nie wiem jak ON może coś zepsuć w kolektorze, tzn wykończyć. :roll::roll::roll:
tomek...
23-02-2011, 23:59
Kolektor ssący wystarczy wyczyścić z syfu. Doprawdy nie wiem jak ON może coś zepsuć w kolektorze, tzn wykończyć. :roll::roll::roll:
A widziałeś kiedyś kolektor ssący z jakiegoś diesla e60? Ma on w środku łopatki sterujące przepływem powietrza zamontowane na cienkich drucikach. Jak się to wszystko zabrudzi nagarem to przestaje działać i rzyga po całym silniku. A urwana łopatka potrafi nieźle narozrabiać w silniku. Mój wyglądał fatalnie. Poczytaj sobie ten wątek:
http://bmw-klub.pl/forum/viewtopic.php?f=73&t=97723 , nie jestem pierwszy, który ma ten sam problem.
Pozdrawiam
tomek...
A widziałeś kiedyś kolektor ssący z jakiegoś diesla e60? Ma on w środku łopatki sterujące przepływem powietrza zamontowane na cienkich drucikach. Jak się to wszystko zabrudzi nagarem to przestaje działać i rzyga po całym silniku.Czym rzyga, i skad nagar w kolektorze ssacym? Kolektor ssacy -- jak sama nazwa wskazuje, sluzy do doprowadzenia powietrza do silnika. Skad ma byc w nim nagar od oleju napedowego albo olej silnikowy? Wybaczcie jesli trafila mnie jakas pomrocznosc i w toku rozumowania przegapilem jakas oczywista oczywistosc -- tak tylko pytam. ;)
A widziałeś kiedyś kolektor ssący z jakiegoś diesla e60? Ma on w środku łopatki sterujące przepływem powietrza zamontowane na cienkich drucikach. Jak się to wszystko zabrudzi nagarem to przestaje działać i rzyga po całym silniku. A urwana łopatka potrafi nieźle narozrabiać w silniku. Mój wyglądał fatalnie. Poczytaj sobie ten wątek:
http://bmw-klub.pl/forum/viewtopic.php?f=73&t=97723 , nie jestem pierwszy, który ma ten sam problem.
Pozdrawiam
tomek...
To nie łopatki sterujące przepływem powietrza, a klapki domykające. Aktualnie konstrukcja tego kolektora jest zmieniona, coby się nie uszkadzały. Odłamujące się klapki w kolektorze w E60 była to typowa przypadłość tego silnika.
Czym rzyga, i skad nagar w kolektorze ssacym? Kolektor ssacy -- jak sama nazwa wskazuje, sluzy do doprowadzenia powietrza do silnika. Skad ma byc w nim nagar od oleju napedowego albo olej silnikowy? Wybaczcie jesli trafila mnie jakas pomrocznosc i w toku rozumowania przegapilem jakas oczywista oczywistosc -- tak tylko pytam. ;)
To przez EGR.
A ja w obu buniach mam już światełka do jazdy dziennej. W 540 zrobiłem to na halogenach p/mgłowych, a do 520 kupiłem światełka Heli :)
Rafał_Sz
24-02-2011, 08:45
Czym rzyga, i skad nagar w kolektorze ssacym? Kolektor ssacy -- jak sama nazwa wskazuje, sluzy do doprowadzenia powietrza do silnika. Skad ma byc w nim nagar od oleju napedowego albo olej silnikowy? Wybaczcie jesli trafila mnie jakas pomrocznosc i w toku rozumowania przegapilem jakas oczywista oczywistosc -- tak tylko pytam. ;)
W dieselu w zasadzie nigdy nie jest doprowadzane samo powietrze. EGR dorzuca od siebie spaliny (recyrkulacja), a turbinka zawsze przepuszcza nieco oleju.
A ja w obu buniach mam już światełka do jazdy dziennej. W 540 zrobiłem to na halogenach p/mgłowych, a do 520 kupiłem światełka Heli :smile:
A Ty nie miałeś w 540 ksenonów?
Rafał_Sz
24-02-2011, 09:41
Odcinek pierwszy. :)
Auto jest już w serwisie. Proszę czekać na telefon. :roll:
Witam
Ja niestety też ostatnio zainwestowałem trochę w swoją czarną.
Podobno nagar z naszego wspaniałego oleju napędowego wykończył mi kolektor ssący i turbo. Koszt - 8,5 tys. zł.
525D
No to Cię nieźle pojechali.
Ja za naprawę turbinki tydzień temu (to chyba jakieś fatum widzę czy coś) zapłaciłem (na oryginalnych częściach) w Dynosofcie 4,5tysPLN z wymianą oleju, filtrów, odmy, uszczelek itp.
Cały wic polega na tym że aso za samo turbo kasuje 5,7tysPLN a tym czasem to samo turbo u bezpośredniego dostawcy (moto-remo czy jakoś tak) kosztuje 3tys...
A co do pozornych oszczędności diesla, no to trzeba mieć wkalkulowane wtryski, turbo, dwumas i dpf w kosztach, więc opłaca się jeśli się planuje takim autem robić minimum 50tys km rocznie.
Rafał_Sz
24-02-2011, 13:59
Odcinek pierwszy. :)
Auto jest już w serwisie. Proszę czekać na telefon. :roll:
Odcinek drugi. :)
Uszkodzony ślizg łańcucha rozrządu lub zapchany kanalik magistrali olejowej doprowadzający olej do napinacza łańcucha. Więc tragedii nie ma, nie licząc, że trzeba cały przód silnika rozebrać żeby dostać się do tych pierdół. A, że to jest V8 to prosto nie będzie. :roll:
Auto stoi już na moim podwórku i czeka na wolny termin u mojego nadwornego mechanika. Tak czy owak, myslałem, ze będzie gorzej. :)
CDN...
A Ty nie miałeś w 540 ksenonów?
Miałem i mam. Właśnie kończy mi się jedna żarówa, więc dzięki światłom dziennym wymianę mogę odłożyć na bardziej sprzyjający termin :)
Zrobiłem wreszcie porządek z elektryką, LCM naprawiony, światła podłączone jak należy, 3 stop też zrobiony (wymieniłem listwę). To, co zostało do zrobienia, to naprawa pikseli.
mibartek
01-03-2011, 21:44
http://otomoto.pl/bmw-325-niepowtarzalny-optyczny-tuning-C16511870.html
jest moc :mrgreen:
takiej E36 jeszcze nikt nie widział :-P
Rafał_Sz
01-03-2011, 21:47
http://otomoto.pl/bmw-325-niepowtarzalny-optyczny-tuning-C16511870.html
jest moc :mrgreen:
takiej E36 jeszcze nikt nie widział :-P
Wezmę sobie pięć kompletów i zrobię M5. :D
To nie takie proste, ten j... stylista dokleił m.in. przód i tylną klapę od Z4 E85, tylne światła od 6-tki E63, przednie od E39, LED-y od Praktikera i 200kg szpachli! Niezły hardkor... :shock: Obawiam się tylko, że z utrzymaniem słynnego 50:50 może być uno piccollo problemo...
Rafał_Sz
01-03-2011, 22:03
Ja jestem ciekaw, czy znajdzie na to jakiegoś durnia? :) Chociaż Foto Knyt klientów ma...
Ja jestem ciekaw, czym mu to biedne E36 tak potwornie zawiniło - że aż tak okrutnie i bezlitośnie je potraktował...
Rafał_Sz
01-03-2011, 22:18
Ja jestem ciekaw, czym mu to biedne E36 tak potwornie zawiniło - że aż tak okrutnie i bezlitośnie je potraktował...
Może w formie w jakiej przywiózł to na lawecie, nie podlegało rejestracji w żaden legalny sposób? ;)
Taki "tuning" powinien być karalny.
Boryszuk
02-03-2011, 01:15
a kto mi powie co to za BMW? :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img41.imageshack.us/img41/5944/solniczkabmw.jpg)
mibartek
02-03-2011, 01:28
BMW Honda M5 Del Sol CRX V8 v-tec :mrgreen:
velaskez
02-03-2011, 10:04
A to?
http://www.bmwtuningpic.com/wp-content/uploads/2010/03/Bmw-Amazing-Tuning-1.jpg
źródło (http://www.bmwtuningpic.com/wp-content/uploads/2010/03/Bmw-Amazing-Tuning-1.jpg)
http://www.bmwtuningpic.com/wp-content/uploads/2010/03/Bmw-Amazing-Tuning-2.jpg
źródło (http://www.bmwtuningpic.com/wp-content/uploads/2010/03/Bmw-Amazing-Tuning-2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bmwtuningpic.com/wp-content/uploads/2010/03/Bmw-Amazing-Tuning-3.jpg)
Źródło: http://www.bmwtuningpic.com/amazing-tuning/amazing-tuning-alpine-bmw-sinister-6.htm
Nie wszyscy piszą tu na forum, więc im się nudzi ;)
Rafał_Sz
02-03-2011, 11:54
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.auto-motor-i-sport.pl/m/211/bmw-m5-ute-8-3f85d9dcd3c3509e46fc20b42e228ffd.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.auto-motor-i-sport.pl/m/211/bmw-m5-ute-18-58ade9983ac5b0d2484886ef4f0ec9ac.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.auto-motor-i-sport.pl/m/211/bmw-m5-ute-28-28ed5d57cfc310ae0efafd9f2dc8b44a.jpg)
Można i tak. :)
A jak nie masz już miejsca pod maską, a 400 kucy to mało, to można skorzystać z takiego rozwiązania: :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/35987d1172016017twinturbom5currencymotor-2.jpg
źródło (http://www.m5board.com/vbulletin/attachments/e60-m5-e61-m5-touring-discussion/35987d1172016017-twin-turbo-m5-currency-motors-max-earey-001-1.jpg)
velaskez
02-03-2011, 11:58
To ostatnie mnie zniszczyło...zrobię tak w swoim Garbusie! :mrgreen:
Rafał_Sz
03-03-2011, 21:20
Na stronie pewnego znanego Kena ;) znalazłem takie coś: :)
http://www.kenrockwell.com/bmw/540.htm#index
Może w formie w jakiej przywiózł to na lawecie, nie podlegało rejestracji w żaden legalny sposób? ;)
to cos zostalo zrobione przez aktualnego wlasciciela
byl w tvn-owskim OT
Rafał_Sz
17-03-2011, 14:04
Odcinek drugi. :)
Uszkodzony ślizg łańcucha rozrządu lub zapchany kanalik magistrali olejowej doprowadzający olej do napinacza łańcucha. Więc tragedii nie ma, nie licząc, że trzeba cały przód silnika rozebrać żeby dostać się do tych pierdół. A, że to jest V8 to prosto nie będzie. :roll:
Auto stoi już na moim podwórku i czeka na wolny termin u mojego nadwornego mechanika. Tak czy owak, myslałem, ze będzie gorzej. :)
CDN...Odcinek trzeci. :)
Silnik rozebrany. Rozwalił się główny ślizg głównego łańcucha, rozwalając dwa pozostałe ślizgi. Łańcuchy i cała reszta nienaruszone. Koszt wszystkich potrzebnych części (24 pozycje) 1180 zł (:D ) - jadą już z Niemiec (polski oddział BMW nie dysponował na miejscu tymi częściami do V8 ).
W przyszłym tygodniu składam silnik. :)
Ciekawostka. Serwis BMW stwierdził, że duże zużycie głównego ślizgu powoduje przesunięcie faz rozrządu między połówkami fałki, co skutkuje utratą części mocy. Po wymianie ślizgów i przywróceniu faz, wrócą także kucyki w postaci 5-10% nominalnej mocy :D.
CDN...
velaskez
17-03-2011, 16:56
To teraz powiedz ile Cię policzą za wyjęcie, rozebranie, zmontowanie, złożenie i wsadzenie silnika :twisted: ?
Rafał_Sz
17-03-2011, 17:04
To teraz powiedz ile Cię policzą za wyjęcie, rozebranie, zmontowanie, złożenie i wsadzenie silnika :twisted: ?
Silnika nie trzeba było wyciągać. Ba, nawet głowic nie trzeba ściągać. Teraz usiądź. :)
Za całą robotę zapłacę 500 zł plus nabicie klimy. :D
mac.serafin
20-03-2011, 10:00
Pomimo tego że nie należę do KWBMWFN, postanowiłem coś tutaj wrzucić. Widać młody się zna.
PcfLj3lP9G0
Rafał_Sz
21-03-2011, 14:39
Odcinek trzeci. :)
Silnik rozebrany. Rozwalił się główny ślizg głównego łańcucha, rozwalając dwa pozostałe ślizgi. Łańcuchy i cała reszta nienaruszone. Koszt wszystkich potrzebnych części (24 pozycje) 1180 zł (:D ) - jadą już z Niemiec (polski oddział BMW nie dysponował na miejscu tymi częściami do V8 ).
W przyszłym tygodniu składam silnik. :)
Ciekawostka. Serwis BMW stwierdził, że duże zużycie głównego ślizgu powoduje przesunięcie faz rozrządu między połówkami fałki, co skutkuje utratą części mocy. Po wymianie ślizgów i przywróceniu faz, wrócą także kucyki w postaci 5-10% nominalnej mocy :D.
CDN...
Odcinek czwarty. :)
Części przyszły z Niemiec po dwóch dniach od zamówienia (!), silnik jest już składany. :) W międzyczasie zrobiłem renowację skórzanej tapicerki. Wygląda kurde ja nowa. :)
Autko dostało także nowe felgi i oponki, bo z zeszłorocznych letnich niewiele zostało, oraz przemalowałem maskę (nie ma już odprysków po zimie). :)
Normalnie będzie furka jak nówka sztuka. :);)
CDN...
j_szczygiel
21-03-2011, 18:58
rsz - na czym polegala Twoja renowacja, miales jakies powycierane miejsca czy spekana skore? Swoja rowniez musze czyms niebawem wymascic, zwlaszcza fotel kierowcy, ktory jest juz nieco popekany. Po rozeznaniu dowiedzialem sie, ze na przetarcia dobry jest Renoskor (barwienie), natomiast do czyszczenia, zmiekczania i regularnej pielegnacji zestaw dwoch specyfikow Gliptonika. Jeszcze nie przecwiczylem w praktyce i wole uniknac wywalenia kasy na zbedne chmikalia ;)
Rafał_Sz
21-03-2011, 20:17
rsz - na czym polegala Twoja renowacja, miales jakies powycierane miejsca czy spekana skore? Swoja rowniez musze czyms niebawem wymascic, zwlaszcza fotel kierowcy, ktory jest juz nieco popekany. Po rozeznaniu dowiedzialem sie, ze na przetarcia dobry jest Renoskor (barwienie), natomiast do czyszczenia, zmiekczania i regularnej pielegnacji zestaw dwoch specyfikow Gliptonika. Jeszcze nie przecwiczylem w praktyce i wole uniknac wywalenia kasy na zbedne chmikalia ;)
Miałem na siedzeniu kierowcy dwa mocne przetarcia i ogólnie skóra wyglądał już mało świeżo. Fotel kierowcy wymontowałem i zawiozłem do tapicera. Gościu rozpruł siedzisko i pozszywał je na nowo w ten sposób, że przesuwając i naciągając elementy poszycia sprawił, że fotel wygląda jak nowy. Problem był z tym, że oprócz każdych możliwych elektrycznie sterowanych ustawień i podgrzewania, fotel ma też instalacje pneumatyczną.
Na koniec całą tapicerkę natarłem wazeliną kosmetyczną - tapicer twierdził, że nie ma lepszego środka to skórzanej tapicerki. I miał rację. Efekt jest lepszy niż po użyciu wyczesanych specyfików za ciężki szmalec. :)
Ogólnie zadania nie miałem zbytnio trudnego, bo oprócz tych przetarć na wspomnianym fotelu tapicerka wygląda, jakby oprócz kierowcy nikt więcej w tym aucie nie jeździł. :)
j_szczygiel
21-03-2011, 20:35
U mnie tak samo - jedynie fotel kierowcy wymaga dopieszczenia ;) Nic to, sprawdze najpierw ta wazeline kosmetyczna - kosztuje kilka zlotych, a zestaw Gliptonikow ok. 150 :] Na forum SAABa chlopaki polecali... krem na gebe Nivea :D Troche informacji nt. odswiezania skorzanej tapicerki, gdyby ktos chcial sie rozeznac w temacie ;) www.saabklub.pl/index.php?option=com_smf&Itemid=218&topic=124567.0
Rafał_Sz
21-03-2011, 21:04
Fajnie nastrojony wydech w V8. :)
Qd6L9U7wd90
To takie ersatz? Nie możesz swoim powarczeć, to przynajmniej posłuchasz :D
Rafał_Sz
21-03-2011, 22:24
To takie ersatz? Nie możesz swoim powarczeć, to przynajmniej posłuchasz :D
Tu przynajmniej słychać, że to V8 ;):).
A moje padło "się składa". Już niedługo, już za chwilkę. :D
Im mniej widać i słychać, tym później większy efekt wizualny na trasie :D
Jestem na etapie powolnego myślenia nad nową furą.
Chyba się zakochałem w BMW w końcu, jako że na E60 530D M-pakiet po lifcie w beżowej tapicerce mnie nie stac FUUUU
to zostało mi e46
I teraz pytanie - ile wg Was jest warty 318/320 benzyna po lifcie (2002-2004) bo jak patrze na ceny na mobile.de
to tam sobie po 35-40k życzą, w polsce można chyba jednak dostać taniej.
Chodzi mi o realną wycenę.
Z góry mówię - nie interesują mnie ulepy, polifty w mpakiecie beżu które się świecą jak psu wiadomo co za 20tys zespawane z 3
i pomalowane tak grubo że czujnik grubości lakieru tego nie ogarnia :)
Z wyposażenie - klimatronik obowiązkowy, fajnie by było mieć skórę, i kierownicę trójramienną,
ale te dwie ostatnie rzeczy to jest sprawa drugorzędna.
Chce auto w dobrym stanie, a nie wypas co sie rozleci za 2 miesiace albo bedzie stał wiecznie u mechanika.
A navi zawsze można dołożyć i inne bajery.
Jestem na etapie powolnego myślenia nad nową furą.
Chyba się zakochałem w BMW w końcu, jako że na E60 530D M-pakiet po lifcie w beżowej tapicerce mnie nie stac FUUUU
to zostało mi e46
I teraz pytanie - ile wg Was jest warty 318/320 benzyna po lifcie (2002-2004) bo jak patrze na ceny na mobile.de
to tam sobie po 35-40k życzą, w polsce można chyba jednak dostać taniej.
Chodzi mi o realną wycenę.
Z góry mówię - nie interesują mnie ulepy, polifty w mpakiecie beżu które się świecą jak psu wiadomo co za 20tys zespawane z 3
i pomalowane tak grubo że czujnik grubości lakieru tego nie ogarnia :)
Z wyposażenie - klimatronik obowiązkowy, fajnie by było mieć skórę, i kierownicę trójramienną,
ale te dwie ostatnie rzeczy to jest sprawa drugorzędna.
Chce auto w dobrym stanie, a nie wypas co sie rozleci za 2 miesiace albo bedzie stał wiecznie u mechanika.
A navi zawsze można dołożyć i inne bajery.
Za 2002 rok trzeba dać minimalnie 20.000 żeby była sensowna, a znając życie to taniej jak 25 nie znajdziesz.
Myślę że 2004-05 będzie 10tys droższy
w zeszlym roku w maju za mojego 320d 2002r po lifcie dalem 28k - bogata wersja, jest i skora i m-kierownica ze sterowaniem radiem/tempomatem, klimatronik i podgrzewane zydle, do tego auto bylo naprawde w bardzo dobrym stanie
318/320 benzyna po lifcie
Weź pod uwagę, że w BMW nie liczy się pojemności, a szuka się silnika trwałego i mało usterkowego. Spalanie 2,0 czy 1,8 to wsjo jednako. Nawet 2,0 - 4,4 to niewielka różnica :D
w zeszlym roku w maju za mojego 320d 2002r po lifcie dalem 28k - bogata wersja, jest i skora i m-kierownica ze sterowaniem radiem/tempomatem, klimatronik i podgrzewane zydle, do tego auto bylo naprawde w bardzo dobrym stanie
napewno nie ulep i nie malowany? cos tanio :O
juz pomijajac ze na mobile.de takie chodzą po 35k PLN
->ALF
no niby szuka się silnika, ale wiesz, czytam ostatnio forum bmw codziennie i tam piszą że 3.0d pali tylko litr-poltorej wiecej jak 2.0, ale przelicz to na 100kkm to wtedy to sa konkretne pieniądze (100kkm jako założmy dystans który przejdziesz w ciągu 4-5 lat)
generalnie nastawiony jestem na ok 30k... i to bez wypasu... tzn czworokatna kiera, tapicerowane fotele,
->jarek76
320d po lifcie za 20k... napisałem że za spawane z dwóch dziękuję :D
w bajki nie wierzę ;)
naomiast 25-30k to już cena za w miarę przyzwoity egzemplarz ale bez rewelacji w środku i bez nabitego 400tys km
jeszcze czasem myślę nad e39, w środku o niebo piękniejszy, szkoda że troszku z zewnątrz trąci myszką już :/
Jakby ktoś chciał to na forum jakiś kolo sprzedaje 318d fajnie wyposażoną za 25k...
jakbym miał hajs już to bym kupił
napewno nie ulep i nie malowany? cos tanio :O
juz pomijajac ze na mobile.de takie chodzą po 35k PLN
przed zakupem dalem go na ostrze przetrzepanie do bm serwis w sopocie, stwierdzili, ze nie dolega mu kompletnie nic, jezdze juz rok i ZERO awarii
przed zakupem dalem go na ostrze przetrzepanie do bm serwis w sopocie, stwierdzili, ze nie dolega mu kompletnie nic, jezdze juz rok i ZERO awarii
znalazłeś go w PL od prywatnej osoby czy zza granicy?
ja też chce takiego :roll:
w PL, a nawet w trojmiescie ;) zasadniczo mial byc tej wiosny na sprzedaz bo 3 touring to troszke za male dla mnie auto ale postanowilem jeszcze rok pojezdzic i dopiero co zafundowalem mu konkretny wiosenny remoncik - tarcze,klocki,amorki,filtry,oleje,oponki,nowe zarniki do xenonow itepe
spoko, ja tez bede szukal w pl raczej, wbrew pozorom da się tu coś fajnego znaleźć, natomiast chlopaki z bmw-forum to oscyluja tylko w najdroższych egzemplarzach :O
rozwazam jeszcze mazdę 6 i gdzies się telepie volvo s60 po głowie...
hmm...
napewno nie ulep i nie malowany? cos tanio :O
juz pomijajac ze na mobile.de takie chodzą po 35k PLN
->ALF
no niby szuka się silnika, ale wiesz, czytam ostatnio forum bmw codziennie i tam piszą że 3.0d pali tylko litr-poltorej wiecej jak 2.0, ale przelicz to na 100kkm to wtedy to sa konkretne pieniądze (100kkm jako założmy dystans który przejdziesz w ciągu 4-5 lat)
Nie do końca. jeżeli piszesz o przebiegu 25k rocznie, to zakładam, że jeździsz po trasach, a tu już różnicy prawie nie ma. 2,0 i 4,4 mają różnicę niemierzalną na trasie. Różnica robi się w mieście. No i bez przesady, 2 litry przy bmw, to żadna różnica w spalaniu, ale w dynamice ogromna! O przyjemności z jazdy nawet nie wspomnę :D
Jak kupowałem drugą bumierę, to zastanawiałem się nad silnikiem 2,5. Ale ludzie z forum bmw skutecznie przekonali mnie do tego, że ta różnica w spalaniu to mitologia, za co do dziś jestem im wdzięczny. I żeby było śmieszniej, przesiadając się z 540 do 520 mam problem ze spokojną jazdą. 540 jeżdżę raczej spokojniej, w 520 gaz ma tylko jedno położenie - decha :D Ta różnica w dynamice jest ogromna i pozwala lepiej dobrać styl jazdy.
A co do E39 (mam 540) wcale mychą nie trąci...to ostatnie klasyczne auto bmw. Choć E34 (mam 520) bardziej mi się podoba :D
Nie do końca. jeżeli piszesz o przebiegu 25k rocznie, to zakładam, że jeździsz po trasach, a tu już różnicy prawie nie ma. 2,0 i 4,4 mają różnicę niemierzalną na trasie. Różnica robi się w mieście. No i bez przesady, 2 litry przy bmw, to żadna różnica w spalaniu, ale w dynamice ogromna! O przyjemności z jazdy nawet nie wspomnę :D
Jak kupowałem drugą bumierę, to zastanawiałem się nad silnikiem 2,5. Ale ludzie z forum bmw skutecznie przekonali mnie do tego, że ta różnica w spalaniu to mitologia, za co do dziś jestem im wdzięczny. I żeby było śmieszniej, przesiadając się z 540 do 520 mam problem ze spokojną jazdą. 540 jeżdżę raczej spokojniej, w 520 gaz ma tylko jedno położenie - decha :D Ta różnica w dynamice jest ogromna i pozwala lepiej dobrać styl jazdy.
A co do E39 (mam 540) wcale mychą nie trąci...to ostatnie klasyczne auto bmw. Choć E34 (mam 520) bardziej mi się podoba :D
E39 w środku to wersal, ale mnie nie stać na tankowanie i utrzymanie, jeszcze taki bogaty nie jestem,
wiec szukam czegoś ekonomicznego (pomijając fakt że BMW i ekonomia to dwa różne światy) ale akceptuję spalanie 2,0d czy 2.0 czy 2.3 benzyna na gazie, bo e39 520 z gazem to już pali pod 18 litrow w miescie, co mnie średnio cieszy,
a co do przebiegu robie te dwadzieścia kilka tysięcy rocznie, do pracy dojazd głównie trasa,
spowrotem pół na pół
No więc kolego. Zagazowana 520i pali mi w mieście 13-14l, benzynowa 540 17l. Średnie spalanie 540 za 1,5 roku (75% miasto/wieś) 13,5l.
No więc kolego. Zagazowana 520i pali mi w mieście 13-14l, benzynowa 540 17l. Średnie spalanie 540 za 1,5 roku (75% miasto/wieś) 13,5l.
ok nie będę się kłocił :)
może i faktycznie tak jest - narazie zbieram dane :)
chociaz 14litrow gazie w miescie niemało,
a ta 520 na trasie ile wciaga, albo średnio ile wychodzi?
i ta mazda 6 która mi po głowie chodzi... oraz S60
kusi wszystko
ale najbardizej BMW :grin:
napewno nie ulep i nie malowany? cos tanio :O
no niby szuka się silnika, ale wiesz, czytam ostatnio forum bmw codziennie i tam piszą że 3.0d pali tylko litr-poltorej wiecej jak 2.0, ale przelicz to na 100kkm to wtedy to sa konkretne pieniądze (100kkm jako założmy dystans który przejdziesz w ciągu 4-5 lat)
miałem '99 320d - ten silnik to porażka. warto dorzucić grosza i kupić 330d. 2.0 nie jedzie z dołu w ogóle, pali sporo jak na osiągi i nie daje wcale frajdy z jazdy. zamieniłem na E36 320i i w porównaniu do poprzednika - ten motor to poezja. ładnie jedzie z dołu, nie telepie, nie hałasuje... spalanie, wiadomo - większe, ale mi osobiście jeździ się dużo lepiej.
BTW kiedyś byłem zagorzałym fanem Audi, miałem '95 A4 2.6q, '98 A4 1.8T q i '97 S8 manual (przecudowna gablota, na pewno kiedyś kupię jeszcze jedną taką) ale przerzuciłem się na BMW i tak chyba zostanie na dłużej :) lepiej się czuję w tych wozach. nie mam szerokiego karku, nie mam łysego łba i rzadko chodzę w dresie, a jednak - BMW mi bardziej pasuje :p
miałem '99 320d - ten silnik to porażka. warto dorzucić grosza i kupić 330d.
zgadzam sie w calej rozciaglosci, rowniez wolalbym jezdzic 330d - niestety bardzo zadbane egzemplarze kosztuja sporo. wez poprawke, ze w przedliftowy 320d i poliftowy 320d to dwa zupelnie inne silniki, moj jest na common rail.
CR dużo nie zmienia, silnik nadal ma charakterystykę "ciągnij mnie wysoko na obrotach to pojadę ... ale co to? koniec obrotomierza?" ;) nie to co VAGi, gdzie od najniższych obrotów wskazówka ochoczo wspina się po obrotomierzu. coś ten CR dał, powiedzieć nie można, że nie ale i tak nie widać znacznej poprawy, więc dopóki nie odłożę kaski na 330d tudzież 530d to będę śmigał E36 :)
BTW odnoszę wrażenie, że pompka pracuje ładniej jak CR? akurat nie porównywałem dwóch E46, tylko moje '99 E46 z '03 Ibizą 1.9 130KM - Ibizka była sporo głośniejsza...
ok nie będę się kłocił :)
może i faktycznie tak jest - narazie zbieram dane :)
chociaz 14litrow gazie w miescie niemało,
a ta 520 na trasie ile wciaga, albo średnio ile wychodzi?
i ta mazda 6 która mi po głowie chodzi... oraz S60
kusi wszystko
ale najbardizej BMW :grin:
Na trasie 9-9,5l w benzynie i na gazie (4 generacja). Różnica niemierzalna i nigdy nie była większa/mniejsza niż 0,5l.
Warunkiem jest dobra (czytaj - nietania) instalacja gazowa założona u dobrego gazownika.
dzieki chłopaki za komentarze
pet3r -> fajnie ze 150KM to dla Ciebie mało, ale nie każdy potrzebuje rwać asfalt klekotem ;)
Mi by nawet 318 wystarczył do jazdy, nie jestem zboczencem ze jak mnie nie przyciska do fotela to silnik nie chodzi...
chyba przebrnę przez ten wątek kiedyś od początku do końca :D
http://motoallegro.pl/bmw-320d-salon-polska-i1531586438.html - zbyt piękne by było prawdziwe?
Bo wygląd cudo
Proste...dryndaj umów się w salonie BMW na podpięcie do kompa i sprawdzenie lakieru - jeżeli gość bez problemu się zgodzi, to tylko brać kumpla i jechać :D
pet3r -> fajnie ze 150KM to dla Ciebie mało, ale nie każdy potrzebuje rwać asfalt klekotem ;)
Mi by nawet 318 wystarczył do jazdy, nie jestem zboczencem ze jak mnie nie przyciska do fotela to silnik nie chodzi...
nie wmawiaj mi proszę rzeczy, których nie powiedziałem - nie napisałem nigdzie, że 150KM to dla mnie mało. obecnie mam te 150KM i do codziennej jazdy taki wóz w zupełności wystarczy. chodziło mi o sposób, w jaki 2.0d oddają tę moc, 320d jedzie baaaardzo słabo jak na wartości na papierze, po prostu tragicznie zbiera się z dołu co oczywiście przekłada się na większe spalanie. takie 320i jest mega elastyczniejsze, a powinno być odwrotnie - to diesel ze swoim momentem powinien lepiej radzić sobie na niskich obrotach.
grzegorzant
02-04-2011, 22:12
nie zapominaj o turbinie, w 320d ona kręci "dopiero" od ok 1800/min
tak jest u mnie. Nie bez powodu zaczęli stosować dwie turbiny, aby efekt turbodziury ominąć
http://motoallegro.pl/bmw-320d-salon-polska-i1531586438.html - zbyt piękne by było prawdziwe?
Bo wygląd cudo
wow, on jest IDENTYCZNY jak moj! serio, dokladnie te same detale i wykonczenia wnetrza, nawet ten sam kolor drewnianych wstawek, tyle tylko, ze ja mam kombi.
wow, on jest IDENTYCZNY jak moj! serio, dokladnie te same detale i wykonczenia wnetrza, nawet ten sam kolor drewnianych wstawek, tyle tylko, ze ja mam kombi.
Wrzuciłem chłopakom na bmw-klub.pl ciekawe co powiedzą
i napisałem do gościa po VIN, ciekawe czy przyśle
->pet3r
ale napisales to wcześniej tak że można było zrozumieć że 320D sie do niczego nie nadaje
teraz qmam
320d jedzie baaaardzo słabo jak na wartości na papierze, po prostu tragicznie zbiera się z dołu co oczywiście przekłada się na większe spalanie. takie 320i jest mega elastyczniejsze, a powinno być odwrotnie - to diesel ze swoim momentem powinien lepiej radzić sobie na niskich obrotach.
nie jezdzilem 320i wiec nie mam porownania, ale jak juz 320d wkreci sie powyzej 1800 i po zmieniamy biegi tak zeby trzymac ten poziom to przyspieszenie robi wrazenie, a jezdzilem juz wieloma mocniejszymi autami.
nie jezdzilem 320i wiec nie mam porownania, ale jak juz 320d wkreci sie powyzej 1800 i po zmieniamy biegi tak zeby trzymac ten poziom to przyspieszenie robi wrazenie, a jezdzilem juz wieloma mocniejszymi autami.
jeżeli mówisz o polifcie to się zgodzę, ale i tak jaj nie urywa. jak mniemam, nie śmigałeś 330d - przejedź się, banan z twarzy nie zejdzie (mówię o 184KM, 204 pewnie robi masakryczny bałagan w głowie - nie miałem okazji spróbować) :)
Psychotrop
03-04-2011, 03:54
wow, on jest IDENTYCZNY jak moj! serio, dokladnie te same detale i wykonczenia wnetrza, nawet ten sam kolor drewnianych wstawek, tyle tylko, ze ja mam kombi.
to sprawdź, czy stoi pod domem ;)
(to tak na wesoło :) )
a serio - piękny sprzęcik, też jestem chory ... ale jednak praktyczność bierze górę.
u mnie 80% to jazda po krakowie, a 20% to trasy (jakieś zloty, do piaseczna ...) i za 32k pln mam dużo nowszego "malucha" jakiegoś.
w tej cenie nawet i 2007 -2008 rocznik się znajdzie w dobrym stanie.
i cały czas te rozterki :/
najwyżej pokażę kobiecie jedno, drugie, trzecie ... auto - niech ona decyduje i najwyżej będę zwalał na nią :D
CR dużo nie zmienia, silnik nadal ma charakterystykę "ciągnij mnie wysoko na obrotach to pojadę ... ale co to? koniec obrotomierza?" ;) nie to co VAGi, gdzie od najniższych obrotów wskazówka ochoczo wspina się po obrotomierzu. coś ten CR dał, powiedzieć nie można, że nie ale i tak nie widać znacznej poprawy, więc dopóki nie odłożę kaski na 330d tudzież 530d to będę śmigał E36 :)
BTW odnoszę wrażenie, że pompka pracuje ładniej jak CR? akurat nie porównywałem dwóch E46, tylko moje '99 E46 z '03 Ibizą 1.9 130KM - Ibizka była sporo głośniejsza...
Będę się upierał że różnica między tymi silnikami jest bardzo duża. To dwa zupełnie inne silniki, wszystko na korzyść wersji poliftingowej
Jeździłem wersją 1999r z silnikiem 136kM, a teraz mam 2002r - 150kM
Faktycznie jeżdżąc pierwszym miało się wrażenie jakby ktoś te konie ukradł bo mocy brakowało. W silniku z CR nie mam takiego wrażenia
może moja niechęć do 2.0d przesłoniła mi faktyczne zalety CR ale nie widziałem wielkiej różnicy. druga kwestia - może ta, którą jeździłem była niesprawna.
pamiętam jak pojechałem na hamownię i wypluła 121KM - a katalizator świecił się jak żarówka (a nie powinien, co najwyżej turbo mogło). po wyrzuceniu moc wróciła i auto jechało duuuużo lepiej, ale i tak bez rewelacji :)
może moja niechęć do 2.0d przesłoniła mi faktyczne zalety CR ale nie widziałem wielkiej różnicy. druga kwestia - może ta, którą jeździłem była niesprawna.
pamiętam jak pojechałem na hamownię i wypluła 121KM - a katalizator świecił się jak żarówka (a nie powinien, co najwyżej turbo mogło). po wyrzuceniu moc wróciła i auto jechało duuuużo lepiej, ale i tak bez rewelacji :)
Moja nadal przyśpiesza do 100km/h w 9,5 sekundy, więc jak na klekota to całkiem nieźle :)
A wyprzedzanie na trasie to czysta przyjemność :)
A co do niskich obrotów to masz rację dół nie jest tak mocny, ale od 1800 obrotów ciągnie dobrze więc MZ jest ok
no właśnie, z tego co pamiętam, bieg trzeba zmienić przy ok 2300-2400 żeby to normalnie jechało. a to sporo jak na diesla.
no właśnie, z tego co pamiętam, bieg trzeba zmienić przy ok 2300-2400 żeby to normalnie jechało. a to sporo jak na diesla.
To musiało być coś nie tak, u mnie poniżej 2000 zaczyna już jechać :)
I ciągnie równo do ponad 4000 obr/min. Do tego spalanie jak na kombi ważące 1,5t jest naprawdę niezłe.
Moja trasa do pracy to 30km naszej polskiej wspaniałej trasy z miastami i wioskami i 30km gór. Średnie spalanie zimą to 6,5 litra, latem zbliżam się do 6, a dodam że nie mam lekkiej nogi :)
velaskez
03-04-2011, 15:42
http://www.exoticcars.pl/news/index.php?id=847# BMW robi teraz bryki dla farmerów.
mibartek
03-04-2011, 15:48
jeżeli mówisz o polifcie to się zgodzę, ale i tak jaj nie urywa. jak mniemam, nie śmigałeś 330d - przejedź się, banan z twarzy nie zejdzie (mówię o 184KM, 204 pewnie robi masakryczny bałagan w głowie - nie miałem okazji spróbować) :)
ja jechałem 330d po chipie na 240KM. Tu jest dopiero banan :mrgreen: Zastanawiam się jak nowe 335d śmigają (286KM bez chipa z tego co kojarzę) ;-)
http://www.exoticcars.pl/news/index.php?id=847# BMW robi teraz bryki dla farmerów.
z tego, co wiem - to żart :) któryś portal wypuścił takie info 1. kwietnia.
To musiało być coś nie tak, u mnie poniżej 2000 zaczyna już jechać :)
bo właśnie przy zmianie biegu przy 2300-2400 (nie pamiętam dokładnie) obroty spadają do ok 1800 - wtedy wóz ma ochotę jechać :)
sprzedałem w grudniu i od razu praktycznie kupiłem 320i, jestem tak zachwycony tym silnikiem, że chcę zapomnieć jak najszybciej o 2.0d, dlatego pewne rzeczy mogą mi się mieszać :D
bo właśnie przy zmianie biegu przy 2300-2400 (nie pamiętam dokładnie) obroty spadają do ok 1800 - wtedy wóz ma ochotę jechać :)
sprzedałem w grudniu i od razu praktycznie kupiłem 320i, jestem tak zachwycony tym silnikiem, że chcę zapomnieć jak najszybciej o 2.0d, dlatego pewne rzeczy mogą mi się mieszać :D
ja za to sprzedałem 330i i przesiadłem się na 3.5D, chyba nie wrócę do benzyny:)
Zboczeńcy :D
Przeczytałem cały ten wątek - kusi mnie do złego i nawet czasem mam ochotę szukać E39 zamiast E46,
ale chyba na utrzymanie bym piątki nie miał FUUUU
I chyba jednak bede szukał fajnie wyposażonej benzyny e46
Aaa i nie wiem czy zauważyliście, ale często ludzie jak widzą auta z ogłoszeń to piszą
"ma inny odcień maski niż drzwi"
ale jak ma nie mieć jak na jedno słońce pada a drugie w cieniu :D
zastanawiam się ile w tym prawy a ile tego że ludzie nie mają kompletnie pojęcia i świetle i wynika to z układu oświetlenia tylko
No nic, przyszła wiosna czas wyciągnąć Nikona z szafy :D
pozdro
No nic, przyszła wiosna czas wyciągnąć Nikona z szafy :D
pozdro
Właśnie to zrobiłem, przy okazji umyłem auto :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img708.imageshack.us/img708/8296/bmwj.jpg)
grissley
04-04-2011, 23:11
No więc kolego. Zagazowana 520i pali mi w mieście 13-14l, benzynowa 540 17l. Średnie spalanie 540 za 1,5 roku (75% miasto/wieś) 13,5l.
A jak walnie sprzęgło to półtora tysiąca (o dwumasie nie wspomnę), jak tarcze to 300 za sztukę za najtańsze, same klocki chyba 2 stówki komplet na przód, a jeśli odpukać poleci Vanos, to w V8 wyprujemy się na naprawę już ze sporych pieniążków. Do tego drobiazgi typu więcej oleju, dodatkowe 2 świece itp.
Więc jeśli kupujesz auto na 2 lata i fartnie Ci się model w którym nie będziesz musiał rzeczy eksploatacyjnych zmieniać, to faktycznie V8 jest niewiele droższe.
Ale jeśli kupujesz na dłużej i liczysz się z wymianami eksploatacyjnymi, to V8 wyjdzie taniej.
Pomijam już, że e39 (zwłaszcza np V8 na zawiasie mtech) jest autem bardzo kosztownym w naprawach. O ile naprawiamy na częściach - choć w miarę - markowych (czyli wysokiej klasy zamienniki).
Na trasie 9-9,5l w benzynie i na gazie (4 generacja). Różnica niemierzalna i nigdy nie była większa/mniejsza niż 0,5l.
Warunkiem jest dobra (czytaj - nietania) instalacja gazowa założona u dobrego gazownika.
Mi jakoś ciężko uwierzyć w te Alfowe spalania. U mnie zejście poniżej 10L na gazie to ekwilibrystyka i jazda emerycka, a instalację mam dobrą. Silnik 3.0 R6...
jeszcze czasem myślę nad e39, w środku o niebo piękniejszy, szkoda że troszku z zewnątrz trąci myszką już :/
Poliftowa e39 (a już zwłaszcza w m-pakiecie albo chociaż z dokładką sport) niczym nie trąci :)
Mi jakoś ciężko uwierzyć w te Alfowe spalania. U mnie zejście poniżej 10L na gazie to ekwilibrystyka i jazda emerycka, a instalację mam dobrą. Silnik 3.0 R6...
ALF po prostu jeździ z prędkością nad-świetlną i ponaddźwiękową i zdezorientowane bunie będąc w głębokim szoku nie mogą złapać oddechu i palą mniej :mrgreen:
Jarku jakie ty czyste masz auto :twisted: od razu ładniejsze :D
Jarku jakie ty czyste masz auto :twisted: od razu ładniejsze :D
Trzeba się brać do roboty i umyć;) a nie leżeć przed telewizorem :)
Rafał_Sz
05-04-2011, 17:08
A jak walnie sprzęgło to półtora tysiąca (o dwumasie nie wspomnę), jak tarcze to 300 za sztukę za najtańsze, same klocki chyba 2 stówki komplet na przód, a jeśli odpukać poleci Vanos, to w V8 wyprujemy się na naprawę już ze sporych pieniążków. Do tego drobiazgi typu więcej oleju, dodatkowe 2 świece itp.
Więc jeśli kupujesz auto na 2 lata i fartnie Ci się model w którym nie będziesz musiał rzeczy eksploatacyjnych zmieniać, to faktycznie V8 jest niewiele droższe.
Ale jeśli kupujesz na dłużej i liczysz się z wymianami eksploatacyjnymi, to V8 wyjdzie taniej.
Pomijam już, że e39 (zwłaszcza np V8 na zawiasie mtech) jest autem bardzo kosztownym w naprawach. O ile naprawiamy na częściach - choć w miarę - markowych (czyli wysokiej klasy zamienniki).
Ale nie da się utrzymać 300 konnego V8 w cenie Tico. Trzeba być tego świadomym. Ale to jedne z najtańszych 300 konnych aut w utrzymaniu. Coś mogę o tym powiedzieć, bo właśnie przywracam silnik z 540 do stanu fabrycznego (i nie tylko silnik ;) ). I niestety lub stety robię to na nowych oryginalnych częściach. Na dodatek w zeszłym roku "udało" mi się wykończyć 2 komplety opon, 2 komplety klocków i komplet tarcz. :)
Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu autko będzie już gotowe i po testach, więc może uda mi się wrzucić zdjęcia skorupy, wnętrza i silnika po odświeżeniu. :)
Nooo
wiec :D
byłem dzis w komisie - tylko po to żeby posiedzieć w samochodach, i tak
Volvo S60 - mam 188 wzrostu, siedzenie max na dol, kierownica max do góry a i tak nie widziałem góry zegarów :D
ale fotele cudnie wygodne, w środku wzorcowa ergonomia, chociaz drazek zmiany biegów mógłby być bliżej szyby,
niestety odpada bo teraz w lanosie też nie widze zakresu miedzy 80 a 140 i sie dziwnie mi jeździ :D
No i była E46... która z zewnątrz już wyglądała na złom...
usiadłem w środku na miejscu kierowcy
i nie wiem czy E46 tak ma, ale w każdym razie bylo tam MEGA DZIWNIE
może też przez to że to auto wyglądało jak potrzaskany śmierdzący śmietnik w środku,
Jak potem wsiadlem do mojego 11-letniego lanosa poczułem się jak w aucie prosto z salonu w porównaniu do tego BMW
co ostudziło mój zapał do marki
ALE
musze iść usiąść w jakiejś fajnie zrobionej i zobaczymy
BTW -25tys za 318D 2002 rok, fotele zwykle, radio business, kierownica multi,
ale pewne, zadbane, warto dać?
I dołożyć chip na 140-150KM potem :)
dodam że fura po lifcie
MOge też mieć w tej samej cenie 4-letnią lagune stan igła albo focusa
tyle że laguna srebrna a ja moge mieć nawet różowy, ale srebrnego choćby mnie na stosie mieli spalić to nie kupię nigdy :D
No więc - 3-4 letni focus czy 9 letnie BMW?
Nooo... i jeżdze mazdy mi chodzą po głowie... ale ponoć lubią rdzewieć :(
No, ponieważ już nie mogę zmienić a STRASZNIE chcę wkleić jakieś foto z wietnamu,
to macie wietnamskie BMW :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img848.imageshack.us/img848/5982/bmwwietnam.jpg)
Trzeba się brać do roboty i umyć;) a nie leżeć przed telewizorem :)
A po co skoro zaraz będzie znowu brudne? ;)
Żartuję. :mrgreen:
czy miał ktoś może do czynienia z e46 i subaru impreza i może się podzielić wrażeniami z jazdy. miałem okazję pojeździć po torze wrx'em i się zakochałem, czysta poezja. gdyby tylko nie wyglądał jak kupa...;)
Nooo
No więc - 3-4 letni focus czy 9 letnie BMW?
jeżeli o mnie chodzi to wybrałbym niemca. lubię dobre wnętrza, dobre silniki... niemiec też mniej straci na wartości :)
Rafał_Sz
06-04-2011, 10:34
No więc - 3-4 letni focus czy 9 letnie BMW?
Więc tak. Musisz sobie odpowiedzieć na dwa pytania:
1. Czy ty musisz mieć samochód, czy chcesz mieć samochód?
Jeśli musisz - foka, jeśli chcesz - beta.
2. Chcesz mieć woła roboczego na co dzień, czy może chcesz mieć "radość z jazdy"?
Jeśli to pierwsze - foka, jeśli to drugie, to sam wiesz... :)
Co do silników. Jeśli benzynka to 328i, jeśli ropniak to 330d. Reszta silników w 3er - reszta jest milczeniem. :);)
Więc tak. Musisz sobie odpowiedzieć na dwa pytania:
1. Czy ty musisz mieć samochód, czy chcesz mieć samochód?
Jeśli musisz - foka, jeśli chcesz - beta.
2. Chcesz mieć woła roboczego na co dzień, czy może chcesz mieć "radość z jazdy"?
Jeśli to pierwsze - foka, jeśli to drugie, to sam wiesz... :)
Co do silników. Jeśli benzynka to 328i, jeśli ropniak to 330d. Reszta silników w 3er - reszta jest milczeniem. :);)
W 90% potrzebuje samochód po to by dojeżdżac 30km do pracy dziennie (czyli 60km bo 30 to w jedną :D)
jeżdze sam wiec argumenty typu mały duży pakowny itd itp to do mnie jak kulą w płot :lol:
I chce mieć radość z jazdy :D
I nie stać mnie ne utrzymanie 330 albo 328...
wszystko jest dla ludzi, nawet 318 czy 320
I nie stać mnie ne utrzymanie 330 albo 328...
wszystko jest dla ludzi, nawet 318 czy 320
Różnica w utrzymaniu 318/20 i 330 jest pomijalna - jeżeli jeździsz sporo po trasie, a nie 90% po mieście.
1-a jeśli odpukać poleci Vanos, to w V8 wyprujemy się na naprawę już ze sporych pieniążków.
2-Do tego drobiazgi typu więcej oleju
3-Ale jeśli kupujesz na dłużej i liczysz się z wymianami eksploatacyjnymi, to V8 wyjdzie taniej.
Pomijam już, że e39 (zwłaszcza np V8 na zawiasie mtech) jest autem bardzo kosztownym w naprawach. O ile naprawiamy na częściach - choć w miarę - markowych (czyli wysokiej klasy zamienniki).
4-Mi jakoś ciężko uwierzyć w te Alfowe spalania. U mnie zejście poniżej 10L na gazie to ekwilibrystyka i jazda emerycka, a instalację mam dobrą. Silnik 3.0 R6...
1- Pod żadnym pozorem nie kupuje się V8 z Vanosem!
2- Myślisz się, oleju ma tyle samo :D Świec ma faktycznie 2 więcej, ale za to nie ma 6 kabli WN.
3- Wcale nie jest tak źle. Przez 1,5 roku w aucie z przebiegiem 430000 wymieniłem jakieś dwa elementy metalowo-gumowe za 140zł z wymianą.
4- Nikt ci nie karze wierzyć ;) Test robiłem z żonką na trasie do Częstochowy (woziłem ją na uczelnię kilkanaście razy, więc miałem porównanie). Ekstremalne spalanie (gaz) uzyskałem gdy żonka zaspała i musiałem docisnąć (średnia na całej trasie 130km/h) 11l, i to na 20 letnim silniku 2,0 z przebiegiem 0,5 bańki :D
grissley
07-04-2011, 10:45
1- Pod żadnym pozorem nie kupuje się V8 z Vanosem!
No faktycznie, można tak podejść do tematu. Ale wtedy rozpatrujemy jedynie sam początek produkcji (rok? albo dwa pierwsze lata).
3- Wcale nie jest tak źle. Przez 1,5 roku w aucie z przebiegiem 430000 wymieniłem jakieś dwa elementy metalowo-gumowe za 140zł z wymianą.
Czasem się przyfarci i kupi się auto, w którym poprzednik relatywnie niedawno (rok-dwa-trzy) robił duże naprawy eksploatacyjne (wahacze, amorki, układ chłodniczy, sprzęgło). Jeśli takiego szczęścia się nie ma, to 1 wahacz lemfordera kosztuje ok 400zł (z przodu mamy 4szt - są aluminiowe, więc na polskich drogach trwałością nie grzeszą), jeden przedni amortyzator do zawieszenia mtechnik (Sachs/Bilstein) kosztuje 750zł (można wyszarpać za 500~600, jak się dobrze szuka, ale to już minimum), poduszki amortyzatorów sachs po 120zł, odboje i osłony dodatkowe 70zł na każdą oś, sprzęgło LUK to 1300zł (do silników od 3.0L w górę. Mniejsze silniki mają sprzęgło za połowę tej ceny), tarcze hamulcowe (za ZImmermanny Sport na tył płaciłem ostatnio 280zł sztuka, najtańsze są chyba po jakieś niecałe 200. Przednie tarcze to z kolei 350zł od sztuki, a najtańsze po 280), klocki...
Dla porównania - tarcze brembo do AstryII to 140zł za przód i 110zł za tył.
A wszystko to są elementy które TRZEBA wymienić najpóźniej po jakichś 8~12 latach, albo 200~300tysiącach (tarcze oczywiście częściej).
Biorąc auto z silnikiem 2.8 lub mniejszym i seryjnym zawieszeniem zmniejszamy w/w koszty o +- połowę. Ale nie na wszystko - wahacze, układ chłodniczy - tu się nie zaoszczędzi.
4- Nikt ci nie karze wierzyć ;)
No to i nie wierzę... :p
Przy czym nie wierzę w spalanie V8, a nie 2.0 R6 ;)
Bo pisałem o gazie w 2,0. :D
A spalanie V8 - benzyna to:
średnie za 1,5 roku - 13,5
trasa - 9,2-10,5 - podaję skrajne osiągnięcia i pomijam ekstremalną jazdę, gdzie osiągnąłem wynik 6,87 :D
wieś - 13-14
miasto - 16-17
przedni amortyzator do zawieszenia mtechnik (Sachs/Bilstein) kosztuje 750zł Wymieniałem tył, przodu nie ruszałem. Wymieniłem same wkłady, bo reszta była w bdb stanie - Bilstein, koszt 380zł.
Rafał_Sz
07-04-2011, 12:52
Wymieniałem tył, przodu nie ruszałem. Wymieniłem same wkłady, bo reszta była w bdb stanie - Bilstein, koszt 380zł.
To wychodzi, że masz tył na kolumnach, nie na poduszkach.
A spalanie w 540 można podciągnąć do 30L/100 ;):)
To wychodzi, że masz tył na kolumnach, nie na poduszkach.
A spalanie w 540 można podciągnąć do 30L/100 ;):)
Pisałem o 520.
W 540 można nawet do 40. Fajnie się patrzy jak odpalasz na zimnym silniku - wynik 40, w miarę rozgrzewania spada i po osiągnięciu właściwej temperatury jest już 9,5 :D
Kolejnym zjadaczem jest stawanie i ruszanie. Tu też jedziesz nawet do 35 w szczycie, dlatego staram się podjeżdżać np do krzyżówek jak najwolniej żeby bryki nie zatrzymywać, wtedy spalanie skacze tylko do 25 w szczycie :D
Niezłym oszczędzaczem jest tempomat.
Rafał_Sz
07-04-2011, 15:23
Pisałem o 520.
Upss! Sorry, nie doczytałem. :)
W 540 można nawet do 40. Fajnie się patrzy jak odpalasz na zimnym silniku - wynik 40, w miarę rozgrzewania spada i po osiągnięciu właściwej temperatury jest już 9,5 :D
Kolejnym zjadaczem jest stawanie i ruszanie. Tu też jedziesz nawet do 35 w szczycie, dlatego staram się podjeżdżać np do krzyżówek jak najwolniej żeby bryki nie zatrzymywać, wtedy spalanie skacze tylko do 25 w szczycie :D
Niezłym oszczędzaczem jest tempomat.
Tak naprawdę to nie wiadomo jakie jest max spalanie 540, bo komp jest wyskalowany do 40. Ale w sumie ile się wleje, tyle spali. :);)
I tak jestem pozytywnie zdziwiony stosunkowo niewielkim spalaniem w trasie. Kupując auto byłem nastawiony na znacznie większe wydatki paliwowe. Nawet średnie spalanie mieści się w granicach normy, a nawet poniżej tej granicy...wyznaczyłem sobie średnie spalanie na poziomie 15/16 litrów, więc wykręcanie 13,5 przy średniej prędkości 38km/h (znak, że sporo jeżdżę po mieście i wiesi) to niezły wynik, zwłaszcza, że lekkiej nogi to ja nie mam :D
Oczywiście mając zagazowaną 520 nie tłukę tysięcy kilometrów 540, ale swoje robi :)
Właśnie zamówiłem sobie nową przetwornicę do xenonów, bo w jednej lampie mam stary typ i się powoli kończy.
Rafał_Sz
07-04-2011, 15:42
I tak jestem pozytywnie zdziwiony stosunkowo niewielkim spalaniem w trasie. Kupując auto byłem nastawiony na znacznie większe wydatki paliwowe. Nawet średnie spalanie mieści się w granicach normy, a nawet poniżej tej granicy...wyznaczyłem sobie średnie spalanie na poziomie 15/16 litrów, więc wykręcanie 13,5 przy średniej prędkości 38km/h (znak, że sporo jeżdżę po mieście i wiesi) to niezły wynik, zwłaszcza, że lekkiej nogi to ja nie mam :D
Oczywiście mając zagazowaną 520 nie tłukę tysięcy kilometrów 540, ale swoje robi :)
Właśnie zamówiłem sobie nową przetwornicę do xenonów, bo w jednej lampie mam stary typ i się powoli kończy.
Już to chyba gdzieś pisałem, ale jest sposobność powtórzyć. Jak komuś mówię, że przy średniej prędkości 120 km/h spalanie schodzi mi w 540 poniżej 10 L/100, to mi nie wierzą. :) Przy średniej 200/h wychodzi 12,5 L/100. Tak przynajmniej słyszałem, bo ja w życiu tak nie jeżdżę. :);)
Średniej 200 nie miałem, ale jak jechałem na Śląsk i śpieszyłem się, to na autostradzie trochę pogoniłem i na odcinku od Wrocławia do Gliwic miałem średnią 181km/h, to spalanie było 11,5. Przy czym więcej nabiłem na pierwszym odcinku (20-30km od wrocka) gdzie było jeszcze sporo aut i jechałem dużo wolniej. Przydał by się KERS :D
Rafał_Sz
07-04-2011, 16:25
Przydał by się KERS :D
No w nowszych jest. ;)
Na marginesie. W Jelonce przychodzą już "zdjęcia" na komisariat za jazdę po A4 w nieco szybszym tempie. I to dość często.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.