PDA

Zobacz pełną wersję : Kwbmwfn - Klub Właścicieli BMW Forum Nikoniarze



Strony : 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20

ALF
28-05-2010, 02:29
Bo 530 ze spalaniem wcale nie różni się od 540 ;)
Wiadomo, że ceny muszą być wyższe bo hamulce mocniejsze itp, ale jakiś kolosalnych różnic nie ma. Sprzęgło hydrokinetyczne, olej (valvoline 5W40 Max Live) i świece (NGK) daję te same :D

Tr0n
28-05-2010, 02:37
Bo 530 ze spalaniem wcale nie różni się od 540 ;)
Wiadomo, że ceny muszą być wyższe bo hamulce mocniejsze itp, ale jakiś kolosalnych różnic nie ma. Sprzęgło hydrokinetyczne, olej (valvoline 5W40 Max Live) i świece (NGK) daję te same :D

Bo Ty to po prostu stary kapelusznik jesteś - mistrz świata jazdy o kropelce z górki :mrgreen:

Czornyj
28-05-2010, 13:10
Ostatnio ktoś na forum narzekał, że jego 540i spod świateł hance nie podołała...
Mała masa to przy starcie spora przewaga - np takie Uno 1.4 jest bardzo trudnym przeciwnikiem na pierwszych parudziesięciu metrach ;-)

Ja mówiłem o bejach, które zbierają się w 5 sek - 540-tka trochę waży, z biegiem lat kuce uciekają, a hanka mogła być tuningowania, odchudzana, uturbiana i z nitro.

Rafał_Sz
28-05-2010, 13:13
Ja mówiłem o bejach, które zbierają się w 5 sek - 540-tka trochę waży, z biegiem lat kuce uciekają, a hanka mogła być tuningowania, odchudzana, uturbiana i z nitro.
Kuce kucami, ale 440 niutonów robi swoje.;)

Czornyj
28-05-2010, 13:28
Moc wynika z momentu - mocno upraszczając sprawę moment x obroty = moc. Tak naprawdę istotna jest krzywa przebiegu momentu obrotowego, a widlaste ósemki zdrowo ciągną już od dołu. No ale szwung-szwungiem, a 540tka jednak swoje waży - więc w miarę mocnym gokartem spokojnie można ją objechać.

Rafał_Sz
28-05-2010, 13:46
Moc wynika z momentu - mocno upraszczając sprawę moment x obroty = moc. Tak naprawdę istotna jest krzywa przebiegu momentu obrotowego, a widlaste ósemki zdrowo ciągną już od dołu. No ale szwung-szwungiem, a 540tka jednak swoje waży - więc w miarę mocnym gokartem spokojnie można ją objechać.Oj waży, waży. Jakby nie patrzeć to 1800 kg, a lekkie jeździdełko z mocnym silniczkiem to taki pingpong na drodze. Sytuacja troszkę się zmienia przy jeździe na autostradzie, zwłaszcza jak wieje w ryj.

Tak na marginesie. Dalej jestem pod wielkim wrażeniem możliwości zawieszenia M-Technik. Tam gdzie moją Corollą czy Golfem dawno bym leciał do rowu, to w bejcy mam jeszcze spory zapas. Może to po części zasługa kontroli trakcji i elektronicznej blokady dyferencjału, może tego, że się jeszcze cykam dociskać. Ale jest dobrze. :)

Czornyj
28-05-2010, 14:02
Raczej kwestia sztywnego zawiasu i szerokich naleśników - Golf i Corolla akurat w kwestii trakcji reprezentują pondaprzeciętną nędzę, więc nie dziwię się że jest przepaść...

Rafał_Sz
28-05-2010, 14:07
Dlatego Toyotą musi się męczyć moja żona (co nie zmienia faktu, że z bejcą całkiem ładnie sobie radzi) , a Golf już od tygodnia ma nowego, szczęśliwego właściciela.

ALF
28-05-2010, 16:36
Raczej kwestia sztywnego zawiasu i szerokich naleśników - Golf i Corolla akurat w kwestii trakcji reprezentują pondaprzeciętną nędzę, więc nie dziwię się że jest przepaść...

Myślę, że to wielowhaczowe zawieszenie + oczywiście cała reszta z szerokimi kapciami. Uważałem, że Sierra ma świetne zawiasy, ale buma dopiero pokazała jaką radochę można mieć z zawiasów ;)

Tr0n
28-05-2010, 20:14
...

Tak na marginesie. Dalej jestem pod wielkim wrażeniem możliwości zawieszenia M-Technik. Tam gdzie moją Corollą czy Golfem dawno bym leciał do rowu, to w bejcy mam jeszcze spory zapas. Może to po części zasługa kontroli trakcji i elektronicznej blokady dyferencjału, może tego, że się jeszcze cykam dociskać. Ale jest dobrze. :)

Zgadzam się, też mam zawieszenie z M'ki i jestem pod wielkim wrażeniem trakcji auta

grissley
28-05-2010, 21:51
Bo 530 ze spalaniem wcale nie różni się od 540 ;)
Wiadomo, że ceny muszą być wyższe bo hamulce mocniejsze itp, ale jakiś kolosalnych różnic nie ma. Sprzęgło hydrokinetyczne, olej (valvoline 5W40 Max Live) i świece (NGK) daję te same :D

Sprzęgło do V8 jest ponad połowę droższe niż do R6, tarcze i klocki podobnie, zawias w V8 jest inny, a olej i świece to tylko takie wisienki na torcie (te same, co w R6 - ale więcej) ;)
Mówię o e39, w e34 może różnice są ciut mniejsze.

Co do spalania - qmpel w 535i miał spalanie jakieś 2l wyższe niż ja w 530i. Więc jak masz w 540i takie spalanie jak u mnie, to jesteś mistrzem jazdy o kropelce (Twoja 540ka to e39?) :mrgreen:

grissley
28-05-2010, 22:32
Ja mówiłem o bejach, które zbierają się w 5 sek - 540-tka trochę waży, z biegiem lat kuce uciekają, a hanka mogła być tuningowania, odchudzana, uturbiana i z nitro.

No to konkretnie o eMkach mówiłeś, i to nie wszystkich.
Ale eMki to bardzo mały procent beemek na drogach ;-)

Czornyj
28-05-2010, 23:05
No to konkretnie o eMkach mówiłeś, i to nie wszystkich.
Ale eMki to bardzo mały procent beemek na drogach ;-)

1-ka i 3-ka z R6 biturbo w benie zbierają się w 5.3 i 5.6 sek - spokojnie poradzą sobie z każdą honią.

A co do spalania, to kwestia indywidualna - mi 2.0 turbodiesel pali 11-12l

Tr0n
28-05-2010, 23:05
Ja mówiłem o bejach, które zbierają się w 5 sek - 540-tka trochę waży, z biegiem lat kuce uciekają, a hanka mogła być tuningowania, odchudzana, uturbiana i z nitro.

e39 540i (290 KM i 440 Nm, masa auta 1740 kg) miała do 100km/h rozpędzać się w 6,3 sekundy - pomijam tutaj starzenie się i uciekanie koników
e39 M5 (400 KM i 500 Nm, masa auta 1800 kg) - ta miała 5,3 sekundy do 100

grissley
28-05-2010, 23:46
5 i pół sekundy to więcej niż 5 sekund ;-)
W 5 sekund to dopiero M5 e60 będzie miało >=100km/h na budziku (0-100 w 4.7).
Takie tam dywagacje na odległych poziomach abstrakcji :-)

Czornyj
29-05-2010, 00:02
5 i pół sekundy to więcej niż 5 sekund ;-)
W 5 sekund to dopiero M5 e60 będzie miało >=100km/h na budziku (0-100 w 4.7).
Takie tam dywagacje na odległych poziomach abstrakcji :-)

135i ma bliżej niż dalej do 5 sekund i jest uturbiona, co stanowi zaproszenie do zejścia poniżej 5 sek. Tak czy owak starczy to na objechanie dowolnej honi, o czym pierwotnie była mowa - S2000 przy śmiesznej masie 1260 kilo zbiera się w 6.2

ALF
29-05-2010, 00:34
Co do spalania - qmpel w 535i miał spalanie jakieś 2l wyższe niż ja w 530i. Więc jak masz w 540i takie spalanie jak u mnie, to jesteś mistrzem jazdy o kropelce (Twoja 540ka to e39?) :mrgreen:

Ci co ze mną jeździli wiedzą, że nogę mam raczej ciężkawą ;)
Wynik z 3 tras:
Mysłakowice - Hel - noc, śr pr 87km/h = 10,2
Hel - Siedlce - dzień-korki w Gdańsku+klima, śr pr 72km/h = 10,7
Siedlce - Mysłakowice - noc/dzień, A4, śr pr 96km/h = 10,5
Za cały rok mam średnie spalanie 13,4 (70% miasto/wieś)
Co do śr pr mogę się ciut mylić bo nie mam pod ręką notatek. Tak E39 - taka jak rsz, ino rok starsza :D E34 mam 520i :D

Jacek_Z
29-05-2010, 00:55
Ci co ze mną jeździli wiedzą, że nogę mam raczej ciężkawą ;)

Mysłakowice - Hel - noc, śr pr 87km/h = 10,2Ty to nazywasz ciężką nogą?

ALF
29-05-2010, 01:10
Ty to nazywasz ciężką nogą?

To akurat nie mogła być ciężka, bo jechałem po ciężkim dniu i wcale mi się nie śpieszyło.
Ale co powiesz na Mysłakowice - Opole śr pr 97km/h (126p) - śpieszyłem się na egzamin:D
Albo Mysłakowice - Częstochowa śr pr 137km/h (520i) - żonka zaspała na egzamin :D

Czornyj
29-05-2010, 01:17
To akurat nie mogła być ciężka, bo jechałem po ciężkim dniu i wcale mi się nie śpieszyło.
Ale co powiesz na Mysłakowice - Opole śr pr 97km/h (126p) - śpieszyłem się na egzamin:D
Albo Mysłakowice - Częstochowa śr pr 137km/h (520i) - żonka zaspała na egzamin :D

No dobra, ale albo mówimy o ciężkiej nodze, albo podajemy średnie dla tras zrobionych w tempie kapeluszniczym. Przy naprawdę ciężkiej nodze to autko swobodnie zeżre drugie tyle, fizyki nie da się oszukać.

Rafał_Sz
29-05-2010, 06:26
No dobra, ale albo mówimy o ciężkiej nodze, albo podajemy średnie dla tras zrobionych w tempie kapeluszniczym. Przy naprawdę ciężkiej nodze to autko swobodnie zeżre drugie tyle, fizyki nie da się oszukać.
Ostatnie dane spalania mojego auta :
Trasa 10,7
Miasto 18,4
Średnie 14,6
(kapelusza nie używam ;) )

ALF
29-05-2010, 12:17
No dobra, ale albo mówimy o ciężkiej nodze, albo podajemy średnie dla tras zrobionych w tempie kapeluszniczym. Przy naprawdę ciężkiej nodze to autko swobodnie zeżre drugie tyle, fizyki nie da się oszukać.

Może jest za rano, ale...wybacz, nie rozumiem :)
Jest oczywiste, że jak jedziesz 200km/h 520 to zużycie będzie takie jak przy 240 w 540. Że maksymalne zużycie paliwa następuje przy maksymalnym obciążaniu silnika. Ale jest też jeszcze rozsądek, jest życie...a życie to dane uśrednione z zachowaniem jakiegoś rozsądku. :)

Czornyj
29-05-2010, 13:26
Może jest za rano, ale...wybacz, nie rozumiem :)
Jest oczywiste, że jak jedziesz 200km/h 520 to zużycie będzie takie jak przy 240 w 540. Że maksymalne zużycie paliwa następuje przy maksymalnym obciążaniu silnika. Ale jest też jeszcze rozsądek, jest życie...a życie to dane uśrednione z zachowaniem jakiegoś rozsądku. :)

Chodzi mi jedynie o to, że podajesz średnie spalanie a następnie zaznaczasz, że masz ciężką nogę - można zatem wysnuć błędny wniosek, że nawet pokonując trasę w morderczym tępie spalanie pozostanie niewielkie. Tymczasem średnie prędkości świadczą o tym, że pokonałeś je bez szaleństw, o czym warto by mimo wszystko lojalnie uprzedzić - ktoś z naprawdę ciężką nogą może się potem poczuć rozczarowany, że obiecywano 10-11l w trasie, tymczasem brutalna prawda jest taka, że jemu dlaczegoś spaliło 30l.

Piszę o tym dlatego, że ilekroć kupuję nowy samochód jestem mocno rozczarowany jego spalaniem, które zawsze ma się nijak do tego, czego bym się w najczarniejszym scenariuszu wcześniej spodziewał ;)

Rafał_Sz
29-05-2010, 13:46
Ale średnia 87 km/h po Polsce to chyba całkiem szybko. Wystarczy gdzieś się zatrzymać na światłach, gdzieś zaliczyć "wahadełko" i już średnia leci na ryj. No może w cywilizowanych krajach gdzie autostrady nie są zjawiskiem a normą byłaby taka prędkość trochę śmieszna, ale u nas to można traktować jako wyczyn.

Czornyj
29-05-2010, 13:58
Ale średnia 87 km/h po Polsce to chyba całkiem szybko. Wystarczy gdzieś się zatrzymać na światłach, gdzieś zaliczyć "wahadełko" i już średnia leci na ryj. No może w cywilizowanych krajach gdzie autostrady nie są zjawiskiem a normą byłaby taka prędkość trochę śmieszna, ale u nas to można traktować jako wyczyn.

Powiem tak - w nocy, trzystukonnym BMW podjąłbym się ten rekord zaatakować ;)

ALF
29-05-2010, 14:54
Powiem tak - w nocy, trzystukonnym BMW podjąłbym się ten rekord zaatakować ;)

Przecie pisałem, że się nie śpieszyłem, a nawet zwalniałem. Podejmij się zaatakować trasę do Częstochowy 150 konną bumą :D Albo do Opola maluchem :D

Średnia prędkość w granicach 90km/h oznacza, że miejscami trzeba było jechać w granicach 160-180.
Średnia prędkość 137km/h oznacza, że na autostradzie tylko miejscami jechałem poniżej 180, a często więcej bo w miastach starałem się nie przekraczać 60-70 :D Popatrz na trasę Siedlce-Mysłakowice...dlaczego tu prędkość średnia jest sporo wyższa? Bo na pustych odcinkach A4 pozwoliłem sobie na jazdę 210-245 km/h, ale już jak były samochody, to zwalniałem do 150-160.
Weź pod uwagę, że przy trasie kilkuset kilometrów nie jedzie się ze stałą prędkością 200km/h :D

Jacek_Z
29-05-2010, 20:51
Średnia prędkość w granicach 90km/h oznacza, że miejscami trzeba było jechać w granicach 160-180.absolutnie niekoniecznie.
Kiedys zrobiłem trasę Bydgoszcz - Kraków poniżej 5 godzin. Zatrzymując się na kawę. Jadąc z pasażerami - z 3 modelkami, samochodem zapakowanym po sufit. A samochodem tym był ... Renault Twingo mający naprawde niewiele koników, jechałem w dzień (katalogowa prędkość max 150 km/h, ale to nie przy pełnym samochodzie). Nocą, jadąc BMW bym urwał z tego jakieś 40 minut.

Czornyj
29-05-2010, 21:44
Przecie pisałem, że się nie śpieszyłem, a nawet zwalniałem. Podejmij się zaatakować trasę do Częstochowy 150 konną bumą :D Albo do Opola maluchem :D

Średnia prędkość w granicach 90km/h oznacza, że miejscami trzeba było jechać w granicach 160-180.
Średnia prędkość 137km/h oznacza, że na autostradzie tylko miejscami jechałem poniżej 180, a często więcej bo w miastach starałem się nie przekraczać 60-70 :D Popatrz na trasę Siedlce-Mysłakowice...dlaczego tu prędkość średnia jest sporo wyższa? Bo na pustych odcinkach A4 pozwoliłem sobie na jazdę 210-245 km/h, ale już jak były samochody, to zwalniałem do 150-160.
Weź pod uwagę, że przy trasie kilkuset kilometrów nie jedzie się ze stałą prędkością 200km/h :D

Mi nie chodzi o licytowanie się jaką trasę czym można pokonać w jakim czasie, tylko skłonność do podawania niskiego spalania uzyskanego w czasie spokojnej jazdy, z jednoczesnym sugerowaniem, że się ma ciężką nogę.

Przykładowo - kiedy jechałem ostatnio do Chorwacji z balastem w postaci notorycznie trującej o to bym zwolnił małżonki, spalanie miałem może jakie 6 - 6,5l - mógłbym więc opowiadać, że mam ciężką nogę (bo mam), a mój kaszlaczek pali w trasie 6,5l i podać przykład owej chorwackiej ekskursji (bo tyle spalił). Tyle, że kiedy prowadzę w sposób zgodny z moimi pierwotnymi instynktami, to nie ma zmiłuj i nawet w trasie zasysa średnio 10l, a nie jest to jego ostatnie słowo...

ALF
30-05-2010, 01:11
Mi nie chodzi o licytowanie się jaką trasę czym można pokonać w jakim czasie

Uhmm ;)


Powiem tak - w nocy, trzystukonnym BMW podjąłbym się ten rekord zaatakować ;)


skłonność do podawania niskiego spalania uzyskanego w czasie spokojnej jazdy, z jednoczesnym sugerowaniem, że się ma ciężką nogę.

Absolutnie nie mam takiej skłonności :) Nie lubię jeździć na kropelkę i na wakuometr patrzę tylko okazyjnie, albo jak mam za dużo czasu i chcę się pobawić - jedna taka zabawa dała niesamowicie zaskakujący (dla mnie) wynik...zszedłem poniżej 8 litrów (540) robiąc kółeczko po górskich okolicach Mysłakowic. :D
Lubię ostrą, dynamiczną jazdę...choć czasem lubię też pojechać relaksacyjnie. Przeciętnie, trasę do Wrocławia, jadę 75min...relaksacyjnie 120min, a pod presją czasu 55min. Spalanie w obu pierwszych przypadkach jest zbliżone, więcej rośnie w trzecim. Ale to wynika raczej z dynamizmu jazdy, a nie osiąganych szybkości.



absolutnie niekoniecznie.

Absolutnie konieczne...obowiązkowo robię przerwy w czasie jazdy co 150-200 kilometrów, nie licząc przerw na tankowanie. :D

grissley
01-06-2010, 14:03
Alf, ja myślę, że komputerek pokładowy Cię okłamuje :mrgreen:

carl00s
01-06-2010, 14:33
Mi nie chodzi o licytowanie się jaką trasę czym można pokonać w jakim czasie, tylko skłonność do podawania niskiego spalania uzyskanego w czasie spokojnej jazdy, z jednoczesnym sugerowaniem, że się ma ciężką nogę.

Przykładowo - kiedy jechałem ostatnio do Chorwacji z balastem w postaci notorycznie trującej o to bym zwolnił małżonki, spalanie miałem może jakie 6 - 6,5l - mógłbym więc opowiadać, że mam ciężką nogę (bo mam), a mój kaszlaczek pali w trasie 6,5l i podać przykład owej chorwackiej ekskursji (bo tyle spalił). Tyle, że kiedy prowadzę w sposób zgodny z moimi pierwotnymi instynktami, to nie ma zmiłuj i nawet w trasie zasysa średnio 10l, a nie jest to jego ostatnie słowo...

Hehe, skąd ja to znam... Mój Passat 19.TDI chory bidula na wirusa, potrafi 6 litrów spalić (ale to już totalny PSJ), ale jak mam dobry dzień i jadę tak jak lubię, to 12+ (górnej granicy nie znam, nie liczę, bo lekarz zabronił mi się denerwować).

A jako dumny posiadacz E34 525TDS Touring mogę tylko się przywitać w tymże wątku:D

ALF
01-06-2010, 18:47
Alf, ja myślę, że komputerek pokładowy Cię okłamuje :mrgreen:

Ale portfel już nie, a wyniki z obu źródeł się zgadzają ;)

Rafał_Sz
02-06-2010, 14:19
A "trójeczka" 2.8 z automatem jest warta uwagi? Czy lepiej szukać drugiej "piątki", ale już nie V8 - byle tylko automat? Być może będzie drugie BMW w rodzinie. ;)

sheva
02-06-2010, 14:38
w 3 byle tylko nie automat :twisted: w manualu takie 2,8 zbiera się bardzo bardzo ładnie :)

Rafał_Sz
02-06-2010, 14:54
w 3 byle tylko nie automat :twisted: w manualu takie 2,8 zbiera się bardzo bardzo ładnie :)
Do zmazywania uśmiechu z twarzy innych użytkowników dróg mam 540 ;). A autko o które teraz pytam ma być dla żonki - 95 % przebiegu będzie tym jeździdłem robione w mieście. Po co manual? Tylko i wyłącznie automat.

carl00s
02-06-2010, 15:24
To po co 2.8 do miasta? :>. Żonka lubi poszaleć, czy sam dla siebie kupujesz zabawkę? :D

Rafał_Sz
02-06-2010, 15:58
To po co 2.8 do miasta? :>. Żonka lubi poszaleć, czy sam dla siebie kupujesz zabawkę? :D Sobie nie, ja już mam zabawkę. ;) Żona jest bardzo rozsądnym kierowcą, ale od kiedy jeździ na ścigaczu wie, że dobrze jest jak ma się czym (w określonych okolicznościach) przycisnąć - wbrew pozorom ma to dodatni wpływ na bezpieczeństwo. Jednak priorytetem jest automat połączony ze zwinnym i trwałym silnikiem opakowanym śliczną i dopracowaną budą.:)

sheva
02-06-2010, 16:50
no to spokojnie można łykać taka 328 ale moim zdaniem to za dużo mocy do miasta :) oj moc bywa czynnikiem ratującym życie!

carl00s
02-06-2010, 19:35
Sobie nie, ja już mam zabawkę. ;) Żona jest bardzo rozsądnym kierowcą, ale od kiedy jeździ na ścigaczu wie, że dobrze jest jak ma się czym (w określonych okolicznościach) przycisnąć - wbrew pozorom ma to dodatni wpływ na bezpieczeństwo. Jednak priorytetem jest automat połączony ze zwinnym i trwałym silnikiem opakowanym śliczną i dopracowaną budą.:)

Nie no, może źle się wyraziłem mówiąc "poszaleć". Ale też nie bierze się 2.8 do jazdy w przedziale 0 - 70 km/h. W tym przedziale to nawet matiz ma osiągi całkiem całkiem. Moim zdaniem 320 spokojnie dałaby radę. Nie wiem jaka buda Cie interesuje, ale akurat 2.0 M52 to w sumie ta sama jednostka i w e36 jak i e46 (zajebiaszcza zresztą, 150 kucy robi swoją robotę ;) ).

ALF
02-06-2010, 21:47
A "trójeczka" 2.8 z automatem jest warta uwagi? Czy lepiej szukać drugiej "piątki", ale już nie V8 - byle tylko automat? Być może będzie drugie BMW w rodzinie. ;)

No proszę...urok bumierowy zadziałał ;)
Myślę, że E46 w sedaniku z 2,0 jest dobrym rozwiązaniem...pierdnięcie jeszcze posiada, a w mieście jeszcze się nie upija :D

Imago
05-06-2010, 09:29
No. To i ja mam wreszcie swoje BMW. :mrgreen:
Ekologiczne E5 z napędem elektryczno-manualnym ładowane przez port USB. :cool:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/4cddd4be790068dfmed-1.jpg
źródło (http://images45.fotosik.pl/302/4cddd4be790068dfmed.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/a72586a936306118med-1.jpg
źródło (http://images36.fotosik.pl/188/a72586a936306118med.jpg)

;)

Korchez
05-06-2010, 11:37
Najładniejsze ze wszystkich tu prezentowanych :)

ALF
05-06-2010, 22:25
Odlotowe ;)

seler
10-06-2010, 19:06
Niniejszym i ja chciałbym zgłosić akces do szlachetnego klubu.
Może nie jako pełnoprawny, za przeproszeniem - członek, bo ledwie trójka z przodu i to na gnojówkę, w dodatku w garażu będzie dopiero za kilka dni... no ale znaczek jest...
Chciałem prosty, mocny samochód z napędem na cztery bądź tył a skończyło się na E91 z M-pakiet w środku :)
Wygląda że GKJ staje się monotematyczne środki transportu :)

Rafał_Sz
10-06-2010, 21:18
Niniejszym i ja chciałbym zgłosić akces do szlachetnego klubu.
Może nie jako pełnoprawny, za przeproszeniem - członek, bo ledwie trójka z przodu i to na gnojówkę, w dodatku w garażu będzie dopiero za kilka dni... no ale znaczek jest...
Chciałem prosty, mocny samochód z napędem na cztery bądź tył a skończyło się na E91 z M-pakiet w środku :)
Wygląda że GKJ staje się monotematyczne środki transportu :)
Welcome! :)
Jak już będziesz mógł, dawaj fotki! :)

ALF
10-06-2010, 23:28
Wygląda że GKJ staje się monotematyczne środki transportu :)

Nie tylko GKJ...połowa administracji forum pomyka bumierami :D
Ale wiesz...jak już ktoś poczuje to cóś...to zaczyna się zauroczenie :D

Imago
18-08-2010, 09:04
Chłopaki z GKJ impreza jest :mrgreen:
http://www.jelonka.com/news,single,init,article,29223
Może zapolujemy z Nikosiami na co ładniejsze egzemplarze? ;-)

ALF
18-08-2010, 11:48
Se tak myślę, że może...nie wiem czy Rafał jest dostępny :D

Imago
23-08-2010, 08:30
No i mnie się nie udało dotrzeć na plac ratuszowy. Ale nic to.
Znalazłam w sieci relację:
http://powiatowa.info/index.php?option=com_content&task=view&id=8341&Itemid=1

(http://www.bmwklub.jgora.pl/portal.php)

ALF
23-08-2010, 11:55
No niestety...zaczyna się praca i nie wyrobiłem :(

Rafał_Sz
24-08-2010, 14:34
A ja wczoraj pierwszy raz ładowałem swoje bi-em-dablju na lawetę.:evil: Dzisiaj wiem co zaniemogło - pompa paliwowa. Mam tylko dylemat. Oryginał za tysiąc czy zamiennik za 200 zł. I niestety odpowiedź nie jest taka oczywista... :roll: No cóż, nawet w najlepszym związku bywają gorsze dni... :-)

drosik
24-08-2010, 14:39
Regeneracja nie wchodzi w grę ?

Rafał_Sz
24-08-2010, 14:45
Regeneracja nie wchodzi w grę ?
Jeszcze nie wiem, muszę ją wyciągnąć ze zbiornika (co w przypadku 540 nie jest takie proste). Na razie stoi bydle na podwórku i czeka na mój "lepszy dzień". Jedyne szczęście w tym wszystkim, że stało się to na koniec 800 kilometrowej trasy. Można by powiedzieć, że pod domem.

maly5
24-08-2010, 15:25
szukajac pozytywow - lepiej pompa niz alternator w 540. wspolczulski, ale dobrze ze blisko domu. nam z kolega pod granica w zeszlym roku wlasnie alternator polecial. masakra jest dobrym slowem.

kessey
24-08-2010, 15:36
Szukam e91, albo e61 obie dTA z rocznika 2006 lub młodsza z przyzwoitym przebiegiem.
W środku musi byś skóra i navi. Tapicerka raczej ciemna, bo w bagażniku będzie jeździł pies...

Jakbyście słyszeli coś o jakiejś dobrej sztuce, to proszę o info. :)

A moje e39 525dTA powoli zaczyna szukać nowego właściciela :)

wilk325
24-08-2010, 15:38
Chciałem prosty, mocny samochód z napędem na cztery bądź tył a skończyło się na E91 z M-pakiet w środku :)

piękna kombiawka, do tego ta kierownica-to tak jak piękny biust- ciężko się zdecydować co się lepiej trzyma w dłoniach;).
No a napęd, ja w swoim E91 miałem X, sorry mam nadal.

Rafał_Sz
24-08-2010, 15:41
maly5, cóż, taka "stadnina" musi kosztować jeśli chodzi o utrzymanie tego w dobrym zdrowiu. Padnięcie pompy paliwa w BMW to dość częsty przypadek. Jednak biorąc po uwagę moc i zaawansowanie techniczne modelu 540 nie jest źle jeśli chodzi o awaryjność. Jak już wielokrotnie pisałem, ogień i dźwięk zaklęty w tej V8 wynagradza wszystkie trudy i koszty.

wilk325
24-08-2010, 15:49
Jakoś dziwnie, ale nigdy nie miałem problemów z pompą paliwa, ciekawiej nigdy nie miałem problemów ( poza jedną wadą fabryczną w E-36 - łopatki pompy wodnej z plastiku, które się notorycznie łamały, później je zastąpiono metalowymi ) z niczym w żadnej z moich bemek:), dlatego dalej twierdzę że to najmniej awaryjne auto - no ostatnio miałem problem z prądem, ale "świry" tak słuchały muzyki, że akumulator powiedział stop:).
Co do kosztów utrzymania, uważam że są na normalnym poziomie tak serwis jak i części. Poszukaj firmy, która te pompy robi dla BMW a zapłacisz za oryginał bez loga 1/2 ceny - zobacz na forum BMW.
PS. ja właśnie tak kupiłem pompę wodną i chłodnicę ( po awarii pompy wystrzeliła ), taki był właśnie koszt "zamienników" oryginalnych.

maly5
24-08-2010, 16:07
rsz zgadzam sie w pelni - przyjemnosc z poruszania sie tym samochodem jest ogromna. zaluje ze jak na razie sam takowego autka do swojej zabawy nie posiadam. ale jak to mowia - co ma wisiec nie utonie.

Imago
24-08-2010, 19:08
Współczuję RSZ ale faktycznie dobrze, że stało się to w miarę blisko domu

Poszukaj firmy, która te pompy robi dla BMW a zapłacisz za oryginał bez loga 1/2 ceny - zobacz na forum BMW.
ALF mi o tym samym wspominał :)

A mnie nieco budżet urósł ale i nie jestem już taka pewna czy powinnam mieć BMW jako pierwsze... bądź co bądź umiejętności to ja mam na wyjątkowo niskim poziomie (według własnej oceny). Marzenia, marzeniami ale czasem trzeba zejść na ziemię.

Znajomy rodziny będzie sprowadzał w najbliższym czasie e46 trójkę kompakt w dieslu (chyba 318 nie pamiętam), podobno tylko nieco ponad 100tys przejechane i podobno tylko gdzieś lekko puknięta, z roku 1999 - razem z opłatami i ubezpieczeniem kosztowałaby mnie 15tys. Pojawia się jednak kilka "ale". Ten diesel właśnie, to puknięcie, ta ilość na liczniku (skąd mogę mieć pewność, że licznik nie był przekręcony, że turbina była traktowana jak należy i że puknięcie to nie wgniecenie od maski po bagażnik)... raczej będę się rozglądać za czym innym (on tak czy siak je sprowadza na sprzedaż) ale porozważać mogę (i obejrzeć sobie jak już będzie w kraju) :) z pewnym wysiłkiem dałoby się uzbierać te 15tys ale skoro już mam tyle wydać to chciałabym, żeby to było naprawdę porządne auto (nie musi to być bmw chociaż do nich mam chyba największe zaufanie, tak samo do audi, volvo i mercedesów :)).

Możecie mi podpowiedzieć na co uważać, na co zwrócić uwagę, co powinno być w papierach itp?
A może wpadnie wam w ucho inna, korzystniejsza (w sensie stanu technicznego) oferta tak w okolicach tych 10tys i dacie mi znać?

Pomocy :lol:

wilk325
24-08-2010, 19:17
Współczuję RSZ ale faktycznie dobrze, że stało się to w miarę blisko domu

ALF mi o tym samym wspominał :)

A mnie nieco budżet urósł ale i nie jestem już taka pewna czy powinnam mieć BMW jako pierwsze... bądź co bądź umiejętności to ja mam na wyjątkowo niskim poziomie (według własnej oceny). Marzenia, marzeniami ale czasem trzeba zejść na ziemię.

Znajomy rodziny będzie sprowadzał w najbliższym czasie e46 trójkę kompakt w dieslu (chyba 318 nie pamiętam), podobno tylko nieco ponad 100tys przejechane i podobno tylko gdzieś lekko puknięta, z roku 1999 - razem z opłatami i ubezpieczeniem kosztowałaby mnie 15tys. Pojawia się jednak kilka "ale". Ten diesel właśnie, to puknięcie, ta ilość na liczniku (skąd mogę mieć pewność, że licznik nie był przekręcony, że turbina była traktowana jak należy i że puknięcie to nie wgniecenie od maski po bagażnik)... raczej będę się rozglądać za czym innym (on tak czy siak je sprowadza na sprzedaż) ale porozważać mogę (i obejrzeć sobie jak już będzie w kraju) :) z pewnym wysiłkiem dałoby się uzbierać te 15tys ale skoro już mam tyle wydać to chciałabym, żeby to było naprawdę porządne auto (nie musi to być bmw chociaż do nich mam chyba największe zaufanie, tak samo do audi, volvo i mercedesów :)).

Możecie mi podpowiedzieć na co uważać, na co zwrócić uwagę, co powinno być w papierach itp?
A może wpadnie wam w ucho inna, korzystniejsza (w sensie stanu technicznego) oferta tak w okolicach tych 10tys i dacie mi znać?

Pomocy :lol:

Jak masz umiejętności na etapie początkowym to sobie przede wszystkim odpuść trójkę w kompakcie:(.
Niestety jest to auto które prowadzi się w trudniejszych warunkach ( deszcz, śnieg ) tragicznie - jest źle wyważone i bączki to jego specjalność.

Imago
24-08-2010, 19:22
O widzisz :) cenna uwaga :) dziękuję i proszę o jeszcze :)

wilk325
24-08-2010, 19:45
O widzisz :) cenna uwaga :) dziękuję i proszę o jeszcze :)

Trójka E46 to bardzo wdzięczne auto i jeżeli Ci się trafi "pełnowymiarowy" egzemplarz to na pewno warto się nad nim zastanowić.

Rafał_Sz
24-08-2010, 19:46
Współczuję RSZ ale faktycznie dobrze, że stało się to w miarę blisko domu

(...)
Dziękuję za wsparcie, ale nic się takiego nie stało. :) Najbardziej wkurzył mnie fakt szukania lawety po 14 godzinach w podróży. Dodatkowo był problem z załadowaniem tej landary, bo po pierwsze waży to prawie 2 tony, po drugie ma obniżone zawieszenie i haczyła progami o najazdy. Auto kupiłem kilka tysi taniej niż za nie wołali, więc mam budżet na takie niespodzianki, chociaż niekoniecznie muszę go wydać na naprawy... ;)

A co do twojego pytania o autko, to kwotę przeznaczoną na auto podziel na dwa. Pierwszą część wydasz na zakup fury, drugą na pozostałe koszty (które zawsze są).

Imago
24-08-2010, 20:05
A co do twojego pytania o autko, to kwotę przeznaczoną na auto podziel na dwa. Pierwszą część wydasz na zakup fury, drugą na pozostałe koszty (które zawsze są).
O to również cenna uwaga :)
Od tej sumy muszę odjąć co najmniej 2 tys na opłaty (rejestracja, ubezpieczenie wyższe /bo jeszcze nie mam zniżek skoro nie mam auta a prawo jazdy mam od lutego/) i jeszcze nie wiem ile na podatek.
Czyli w granicach 7,5 (no może 8 ) tys na samo auto.
Czy jest sens szukać wtedy BMW? W sumie ALFowa (no teraz już Agnieszki) 5 kosztowała około 6 tys o ile dobrze pamiętam a jest naprawdę fajna.

Najgorsze, że ja się nie znam na samochodach (czasem udaje mi się odróżnić 5 od 7 albo rozpoznam znaczek którejś z marek) i poza wami nie mam w sumie nikogo, kto by się znał. Trudno tak coś znaleźć a ja nie chcę kupić złomu...

Ciężkie jest życie ciemnej blondynki ;-)

pmsphotography
25-08-2010, 00:52
Ubezpieczenie weź sobie na kogoś dorosłego (rodzica) a siebie jako współwłaściciela. Będzie taniej a zniżki i tak będą Ci "leciały".
A może szukasz czegoś damskiego po prostu, co mało pali i jest małe wymiarowo (typowe miejskie autko) ?

Imago
25-08-2010, 09:28
Ubezpieczenie weź sobie na kogoś dorosłego (rodzica) a siebie jako współwłaściciela. Będzie taniej a zniżki i tak będą Ci "leciały".
A może szukasz czegoś damskiego po prostu, co mało pali i jest małe wymiarowo (typowe miejskie autko) ?
Muszę o tym poczytać ale nie wiem czy to dobre rozwiązanie. Zniżki, zniżkami ale co w "przypadku-wypadku" z wypłatą odszkodowania jeśli prowadził będzie kto inny niż ten na kogo jest ubezpieczenie?

Za drugą część wypowiedzi zaraz dostaniesz baty ;-). Nie istnieje coś takiego jak "damskie auto" a małego auta nie chcę. Powiedziałam: nie musi to być bmw, ale ma być solidne i mam się w tym czuć bezpiecznie a do tego trzeba trochę więcej blachy niż mają te "miejskie" puszki na sardynki.

m3
25-08-2010, 09:39
Mi sie marzy 7 z 89 roku :D no ale mam dopiero 17 lat wiec mnie nie stac za bardzo, no i prawka tez nie mam :/

Rafał_Sz
25-08-2010, 12:16
Muszę o tym poczytać ale nie wiem czy to dobre rozwiązanie. Zniżki, zniżkami ale co w "przypadku-wypadku" z wypłatą odszkodowania jeśli prowadził będzie kto inny niż ten na kogo jest ubezpieczenie?

Za drugą część wypowiedzi zaraz dostaniesz baty ;-). Nie istnieje coś takiego jak "damskie auto" a małego auta nie chcę. Powiedziałam: nie musi to być bmw, ale ma być solidne i mam się w tym czuć bezpiecznie a do tego trzeba trochę więcej blachy niż mają te "miejskie" puszki na sardynki. Ma być ważne OC i już. Kto prowadził, nie ma znaczenia. Ma mieć tylko odpowiednie uprawnienia, być trzeźwym i mieć zgodę właściciela na użytkowanie pojazdu.

Co do drugiej kwestii. BWM gotowe do "radości z jazdy" można spokojnie kupić za 10 koła. Tylko, że "spokojnie" oznacza ogrom czasu poświęcony na znalezienie zadbanego egzemplarza o co jest strasznie trudno, zwłaszcza w przypadku modeli z "małą" pojemnością silnika. Nikt cacanej bejcy nie chce się pozbyć ot tak. Dodatkowo BMW jest dość specyficzne w serwisowaniu. Nie każdy mechanik powinien się do tego auta dotykać. Sam jestem jeszcze pod wrażeniem zaawansowania choćby samego zawieszenia M-Technik w mojej 540. Wystarczy podnieść podłogę w bagażniku, żeby zobaczyć moduł sterujący wyglądający jak serwerownia Allegro. Tego pospolity elektryk czy mechanik będzie bał się w razie czego nawet dotknąć.
Musisz być świadoma, jak wygląda gips w który się pchasz i czy na 100% tego chcesz ;).

Imago
25-08-2010, 12:32
Tylko czy jest sens ubezpieczać wóz na rodziców, którzy nie mają prawa jazdy? Czy będą mieli zniżki większe tylko z racji wieku?

Jestem świadoma, dlatego stwierdziłam, że niekoniecznie musi być BMW :). Jak się trafi, to miło - jak nie, to i tak kiedyś sobie kupię jak będę miała więcej pieniędzy na koncie i przede wszystkim więcej oleju w głowie. :)
Nie może to być jednak puszka na sardynki jaką mi proponuje kolega wyżej :). Skoro piszę w tym wątku, to znaczy, że raczej nie szukam czegoś "miejskiego" bo lubię nieco większe auta (kobyły też nie chcę - bez przesady). Przynajmniej w moim "mniemaniu" :).
Największy problem, to znalezienie czegoś sensownego. Ja mogę sobie przeglądać ogłoszenia ale co mi po tym skoro nie umiem ocenić stanu "na oko" itd i mogę się bardzo łatwo władować w skarbonkę bez dna albo jeszcze coś gorszego?

kessey
25-08-2010, 12:47
Ma być ważne OC i już. Kto prowadził, nie ma znaczenia. Ma mieć tylko odpowiednie uprawnienia, być trzeźwym i mieć zgodę właściciela na użytkowanie pojazdu.

Oj to chyba tak nie do końca... Jak ubezpieczasz samochód musisz podać, czy samochodem będzie się poruszał ktoś inny i jeśli tak, to ile ma lat. Niezbyt dokładnie znam OWU, ale zdaje się, że w momencie wypadku mogą odmówić wypłaty odszkodowania. Tzn z OC poszkodowanemu wypłacą, ale później mogą żądać regresu od ubezpieczającego z tytułu niezgodności z umową.
Jeśli potrzeba mogę potwierdzić moje przypuszczenia.

Rafał_Sz
25-08-2010, 12:49
Tylko czy jest sens ubezpieczać wóz na rodziców, którzy nie mają prawa jazdy? Czy będą mieli zniżki większe tylko z racji wieku?

Jestem świadoma, dlatego stwierdziłam, że niekoniecznie musi być BMW :). Jak się trafi, to miło - jak nie, to i tak kiedyś sobie kupię jak będę miała więcej pieniędzy na koncie i przede wszystkim więcej oleju w głowie. :)
Nie może to być jednak puszka na sardynki jaką mi proponuje kolega wyżej :). Skoro piszę w tym wątku, to znaczy, że raczej nie szukam czegoś "miejskiego" bo lubię nieco większe auta (kobyły też nie chcę - bez przesady). Przynajmniej w moim "mniemaniu" :).
Największy problem, to znalezienie czegoś sensownego. Ja mogę sobie przeglądać ogłoszenia ale co mi po tym skoro nie umiem ocenić stanu "na oko" itd i mogę się bardzo łatwo władować w skarbonkę bez dna albo jeszcze coś gorszego?
Rodzice nie będą mieli zwyżek, które mają osoby do 25 roku życia. Chociaż tyle.
Auto kupuj z dobrym mechanikiem. Wart zapłacić za takie towarzystwo. Sam zawsze tak robię - nigdy nie jeżdżę sam. Pomyśl o Toyocie Corolli E11 lub E10. Zadbany egzemplarz naprawdę jest wart uwagi. Z moimi znajomymi kupowaliśmy niedawno E10 z automatem i bardzo bogatym jak na Toyotę wyposażeniem. Zapłacili 8000 i zrobili już kilkanaście tysięcy km bez dokładania choćby jednej złotówki (poza eksploatacją). Sam mam E11, gdyby nie LPG, nie byłoby z nią żadnych problemów. Ma ABS, wspomaganie, klimę, dwie poduchy. Na początek aż, aż.

pmsphotography
25-08-2010, 12:50
Ja nic nie proponuję, ja tylko pytam :-D Staraj się wrzucać tu linki do aukcji, które Cię interesują a na pewno ktoś się znajdzie, który wskaże ew. nieprawidłowości. A później, na same oględziny auta weź mechanika lub znajomego, kto się na tym zna, z czujnikiem lakieru i interfejsem diagnostycznym ;) Jeśli coś z grupy VAG to pomogę.

Rafał_Sz
25-08-2010, 12:51
Oj to chyba tak nie do końca... Jak ubezpieczasz samochód musisz podać, czy samochodem będzie się poruszał ktoś inny i jeśli tak, to ile ma lat. Niezbyt dokładnie znam OWU, ale zdaje się, że w momencie wypadku mogą odmówić wypłaty odszkodowania. Tzn z OC poszkodowanemu wypłacą, ale później mogą żądać regresu od ubezpieczającego z tytułu niezgodności z umową.
Jeśli potrzeba mogę potwierdzić moje przypuszczenia.
Faktycznie tak jest. Ale w najgorszym wypadku mogą domagać się różnicy w wysokości składki. Innych problemów nie będzie.

Imago
25-08-2010, 13:08
Rodzice nie będą mieli zwyżek, które mają osoby do 25 roku życia. Chociaż tyle.
To mnie te zwyżki też już nie obejmują jeśli faktycznie do 25 :lol:

pmsphotography możesz wyjaśnić o co chodzi z tą grupą VAG? :)

---
taka Toyota nie brzmi źle :)
Renault Megane podobno też jest niezłe

pmsphotography
25-08-2010, 13:21
Grupa VAG to VW, Skoda, Audi, Seat ;-)

Imago
25-08-2010, 13:27
Tyle to zdążyłam sama wyszukać ;) mnie interesuje skąd ta nazwa grupa VAG, o co w tym dokładnie chodzi :)
z tych wymienionych, to mi jedynie Audi odpowiada ;)

pmsphotography
25-08-2010, 13:35
O to w tym chodzi, że jeżeli będziesz kupowała coś z tej grupy to mogę Ci sprawdzić błędy komputera ;-) i ew. przeprowadzić logi statyczne/dynamiczne jeśli to auto z turbiną (żebyś mogła sprawdzić kondycje silnika).

Skoro Audi to pewnie A4 albo A3 mogę zaproponować.

freefly
25-08-2010, 13:36
Tyle to zdążyłam sama wyszukać ;) mnie interesuje skąd ta nazwa grupa VAG, o co w tym dokładnie chodzi :)
z tych wymienionych, to mi jedynie Audi odpowiada ;)

VAG to jest skrót nieaktualny. Teraz jest VW Group. A VAG to było Volkswagen Audi Group

Imago
25-08-2010, 13:40
A3 podobno w cenie do 10tys nie ma co szukać, bo się w dobrym stanie nie znajdzie. A4 pewnie jeszcze droższe.
Dzięki za propozycję pomocy - skorzystam jeśli to będzie coś na twoim terenie :)

Dzięki za wyjaśnienie freefly :) a o co dokładniej chodzi? Wszystkie auta to jedna i ta sama firma?

pmsphotography
25-08-2010, 13:43
A4 kolega kupił za 11 tysi z 1.9 tdi i powiem Ci, że mu to służy :-)

freefly
25-08-2010, 13:47
A3 podobno w cenie do 10tys nie ma co szukać, bo się w dobrym stanie nie znajdzie. A4 pewnie jeszcze droższe.
Dzięki za propozycję pomocy - skorzystam jeśli to będzie coś na twoim terenie :)

Dzięki za wyjaśnienie freefly :) a o co dokładniej chodzi? Wszystkie auta to jedna i ta sama firma?


Volkswagen Group produkuje auta pod różnymi markami.

Imago
25-08-2010, 13:47
Gdybym i ja takie A4 znalazła, to byłabym zadowolona :)

Dzięki freefly, czyli jestem blondyna ciemna
(tak właściwie to jestem, bo kiedyś sprawdziłam i podobno mój kolor włosów to właśnie "ciemny blond" :mrgreen:)
bo nie wiedziałam, że Audi też jest VW, no ale jako tako im wyszło na szczęście :lol:

Jacek_Z
25-08-2010, 14:00
Pociesz się, że do tej grupy należy też Lamborghini. A i Porsche ma sporo z nimi wspólnego.

To w końcu sa spółki notowane na giełdzie. Możesz kupić trochę akcji i czuć się współwłaścicielką :)

Imago
25-08-2010, 14:03
Idę zobaczyć w lustrze czy mi mój blond nie ściemniał, bo czuję się coraz ciemniejsza :lol: matko ilu rzeczy ja jeszcze nie wiem...

zuto
25-08-2010, 14:23
Oj to chyba tak nie do końca... Jak ubezpieczasz samochód musisz podać, czy samochodem będzie się poruszał ktoś inny i jeśli tak, to ile ma lat. Niezbyt dokładnie znam OWU, ale zdaje się, że w momencie wypadku mogą odmówić wypłaty odszkodowania. Tzn z OC poszkodowanemu wypłacą, ale później mogą żądać regresu od ubezpieczającego z tytułu niezgodności z umową.
Jeśli potrzeba mogę potwierdzić moje przypuszczenia.

Nie wiem jak jest teraz, ale jak na wiosnę przedłużałem ubezpieczenie to tak na wszelki wypadek dopytałem się właśnie o te sprawy (wiek do 25 lat i "początkujący" kierowca - świeże prawko). W moim TU (Hestia) nie było takich obwarowań. Czyli nieważne kto ile ma lat i jak długo prawko, wysokość składki nie ulega zmianie i nie ma konieczności "spowiadania" się z ww. przypadków.

Rafał_Sz
25-08-2010, 15:57
Idę zobaczyć w lustrze czy mi mój blond nie ściemniał, bo czuję się coraz ciemniejsza :lol: matko ilu rzeczy ja jeszcze nie wiem...
A jak chcesz jeździć perwersyjnie tanio, to masz takie coś (do obejrzenia w Cieplicach): http://otomoto.pl/toyota-corolla-2-0-d4d-nawigacja-C14484784.html

To pali 4,5 litra ropy w trasie. Jeśli tylko nie jest dobita, zrobisz nią lekko jeszcze drugie 200 tys. Kwestia, czy diesel Ci nie przeszkadza.

freefly
25-08-2010, 16:05
Idę zobaczyć w lustrze czy mi mój blond nie ściemniał, bo czuję się coraz ciemniejsza :lol: matko ilu rzeczy ja jeszcze nie wiem...

Mart się raczej o to, żeby nie osiwieć. Bo przy niektórych autach mogą być takie konsekwencje.;)

Imago
25-08-2010, 18:05
A jak chcesz jeździć perwersyjnie tanio, to masz takie coś (do obejrzenia w Cieplicach): http://otomoto.pl/toyota-corolla-2-0-d4d-nawigacja-C14484784.html

To pali 4,5 litra ropy w trasie. Jeśli tylko nie jest dobita, zrobisz nią lekko jeszcze drugie 200 tys. Kwestia, czy diesel Ci nie przeszkadza.
Diesel mi nie przeszkadza - pytanie tylko jak kierowca obchodził się z turbiną (taka mądrala jestem bo ALF mi mówił o tym :cool:). Uprzedzona jestem tylko do LPG ;-).
Mała ta Corrolka mi się wydaje. Biorę pod uwagę to, że będę jeździć z rodzicami. Jak już nabiorę doświadczenia i kilometrów, to mam w planach dłuższe podróże niż tylko po terenach Dolnego Śląska. Muszę czuć się bezpiecznie i wygodnie - to jest podstawa, a kolejny punkt to oszczędne spalanie i jak największa niezawodność. Musiałabym ją z bliska zobaczyć ale naczytałam się mnóstwo opinii o tym, że nie warto kupować z komisu bo więcej oszustw jest niż jak się kupuje z rąk prywatnych.

Freefly wtedy jak typowa polska staruszka zrobię sobię fioletową płukankę i będzie szał w mieście :mrgreen:

ALF
25-08-2010, 23:06
Uprzedzona jestem tylko do LPG ;-).

No popatrz, a tyle lat jeździłaś ze mną na gazie (sierry i 520) :D
W stare klekoty bym się jednak nie pchał, zwłaszcza przy braku doświadczenia. Corolla za duża nie jest, ale to autko kompaktowe i przesiadka na większe nie jest tak bolesna jak z malucha :D

pmsphotography
25-08-2010, 23:36
Imago, myślę, że możesz się rozejrzeć za jakąś starszą rocznikowo A4. To dobre autko ;-) A jakość wykonania naprawdę zacna.

freefly
25-08-2010, 23:39
Imago, myślę, że możesz się rozejrzeć za jakąś starszą rocznikowo A4. To dobre autko ;-) A jakość wykonania naprawdę zacna.

To zależy jeszcze przez ilu właścicieli przeszła i co oni z autem wyprawiali. Ciężko kupić starsze rocznikowo auto od pierwszego właściciela.

pmsphotography
25-08-2010, 23:45
Od pierwszego to raczej nie trafi, co nie znaczy, że auto z drugiej ręki to zło. Mogło mieć i 5 właścicieli o ile każdy użytkował je w miarę z głową.

ALF
25-08-2010, 23:49
U nas, to raczej z gatunku SF ;)

freefly
26-08-2010, 00:03
Od pierwszego to raczej nie trafi, co nie znaczy, że auto z drugiej ręki to zło. Mogło mieć i 5 właścicieli o ile każdy użytkował je w miarę z głową.

U nas w autach najlepiej traktuje się wygląd. Myjnia co drugi dzień.
A oszczędza na na czym się da.

Korchez
26-08-2010, 00:31
Gdzie co drugi dzień?????? Przed sprzedażą picowanie i koniec :):)

Imago
26-08-2010, 08:19
No popatrz, a tyle lat jeździłaś ze mną na gazie (sierry i 520) :D
Jako pasażer jeździłam (z kilkoma innymi osobami jeżdżącymi autami na gaz też) :) no kurczę po prostu nie mogę się przekonać do tego wynalazku :) cały czas mi się wydaje, że to zrobi spektakularne bum przy jakiejś okazji :)

Eh ja wiem, że znalezienie używanego auta w stanie idealnym za taką cenę to fikcja literacka. Dlatego chciałabym w jak najlepszym stanie. Cudów nie oczekuję. :)
Tylko kurczaki pomocy znających się mi potrzeba :) - fizycznej pomocy w znalezieniu, oględzinach itp :)

ALF
26-08-2010, 15:22
Bum nie budiet...paradoksalnie szybciej BUM zaliczysz na benzynie. Zbiorniki gazowe mają atesty i są znacznie lepiej zabezpieczone. Benzyna to zwykła puszka ;)

Korchez
26-08-2010, 23:08
99% problemów z gazem to nie do końca do. brze założona instalacja. Ale fakt. Ilość wybuchów zbiorników z gazem LPG w aucie jest równa = zeru a ilość wypadków z zapłonem benzyny = zdecydowanie więcej :):):):):)

wilk325
26-08-2010, 23:14
Problem z gazem to może być wtedy gdy chcemy parkować w garażu podziemnym. W tych gdzie nie ma odpowiedniej wentylacji niestety jest zakaz:(

freefly
26-08-2010, 23:20
Problem z gazem to może być wtedy gdy chcemy parkować w garażu podziemnym. W tych gdzie nie ma odpowiedniej wentylacji niestety jest zakaz:(

To fakt. Wiele administracji i zarządców nieruchomości zabrania.

wilk325
26-08-2010, 23:26
To fakt. Wiele administracji i zarządców nieruchomości zabrania.

Tak na prawdę to oni stosują się tylko do przepisów ppoż:(, które nakazał strażak przy odbiorach.

freefly
26-08-2010, 23:32
Tak na prawdę to oni stosują się tylko do przepisów ppoż:(, które nakazał strażak przy odbiorach.

W sumie to napełnionych butli gazowych w piwnicy bloku, też nie można przechowywać.

ALF
26-08-2010, 23:57
99% problemów z gazem to nie do końca do. brze założona instalacja. Ale fakt. Ilość wybuchów zbiorników z gazem LPG w aucie jest równa = zeru a ilość wypadków z zapłonem benzyny = zdecydowanie więcej :):):):):)

Na gazie jeżdżę od samego początku...trzy (2 sierry i 520) auta i 4 (1,6G, 2,0M, 2,0i oraz 2,0i) silniki...nigdy z żadnym nie miałem problemów. Żeby tak mieć trzeba:
-założyć odpowiednią do danego modelu silnika instalację ( a nie jechać po kosztach)
-zakładać u odpowiedniego instalatora (a nie gdzie taniej)
-mieć odpowiedni serwis i systematycznie serwisować instalację (u mnie koszt 130zł na 5 lat)
-nie oszczędzać przy montażu
-nie oszczędzać przy serwisie
-oszczędność wyjdzie na stacji paliw :D

Pierwsza instalacja zwróciła mi się po 5 miesiącach, druga po 4, trzecia po 7, czwarta po 10 - czyli od 4 lat i 7 miesięcy jeżdżę taniej bo autko pali mniej więcej tyle co benzyny, a różnica w cenie litra od 1,89 do 2,58 (obecnie 2,50).
Na jednym zbiorniku oszczędzam więc 175zł :D Czyli miesięcznie 350zł, a rocznie 4200 - biorąc pod uwagę, że za autko zapłaciłem 6000zł, to w półtora roku zaoszczędziłem na nowe :D

Korchez
27-08-2010, 07:35
Żeby tak mieć trzeba:
-założyć odpowiednią do danego modelu silnika instalację ( a nie jechać po kosztach)
-zakładać u odpowiedniego instalatora (a nie gdzie taniej)
-mieć odpowiedni serwis i systematycznie serwisować instalację (u mnie koszt 130zł na 5 lat)
-nie oszczędzać przy montażu
-nie oszczędzać przy serwisie
-oszczędność wyjdzie na stacji paliw :D


Masz 100% racji. Ja niestety miałem założoną po partacku instalację w dodatku jak później doczytałem nieodpowiednią do tego silnika. Same problemy miałem. Skutecznie się z gazu wyleczyłem. Jeżdżę dieslami.
Z Twoich warunków u mnie nie był spełniony chyba żaden.
A raz to o d strzału w kolektorze nawet filtr powietrza mi sie zapalił :):):):) Obudowa na wkręty..... NIgdy tak szybko śrub nie odkręcałem ... Teraz się śmieję, ale wtedy nie było mi do śmiechu.

rg2000
27-08-2010, 09:31
Dobra instalacja to nie zawsze ta najdroższa. Jak szukałem instalki do swojego auta, to prawie każdy instalator chciał mi wcisnąć instalację za 5-6k. Popytałem trochę i znalazłem ludzi, co na gazie się znają - efekt jest taki, że wyszło taniej, jeżdżę bez problemu od roku i jak czytam, że ktoś ma problem z gazem, to tylko wina instalatora niestety.

Czornyj
27-08-2010, 14:06
Problem z gazem jest taki, że instalatorzy nie mają wypisane na czole czy dobrze montują instalacje, a większość spośród nich to niekompetentni partacze. Ja też podziękowałem i pomykam dieselkiem.

ALF
27-08-2010, 14:11
Problem z gazem jest taki, że instalatorzy nie mają wypisane na czole czy dobrze montują instalacje, a większość spośród nich to niekompetentni partacze. Ja też podziękowałem i pomykam dieselkiem.

A masz dosłownie obok świetną firmę :D
KLIK (http://www.godula.pl/index.php?mode=Teoria%20instalacji%20gazowych)

Czornyj
27-08-2010, 14:18
A masz dosłownie obok świetną firmę :D
Mądry Polak po szkodzie. Zresztą tak czy owak benzyna o satysfakcjonującej mnie mocy żre dwa razy więcej gazu niż diesel ropy, więc kosztowo na jedno mi wychodzi 8)

ALF
27-08-2010, 16:55
To ile twój diesel pal?

Czornyj
27-08-2010, 17:00
Jakieś 10, w porywach do 11-12 litrów po mieście, w trasie koło 7l. Benzyna o podobnej mocy pali pod moją bezlitosną stopą w okolicy 20l w mieście i koło 15l w trasie.

ALF
27-08-2010, 17:15
To jaka to moc i moment?

Czornyj
27-08-2010, 17:17
ok. 190KM, ponad 400nm.

ALF
27-08-2010, 17:30
To jest z turbiną? Nie wiem jak masy obu aut.
Moja 150KM pali 9-10 w trasie i 12-13 w mieście (gazu).
Policzmy...
trasa 10x2,06=20,6zł/100km - gaz
trasa 7x4,28=29,96zł/100km - diesel
I wziąłem górną granicę...

pmsphotography
27-08-2010, 19:37
Jakieś 10, w porywach do 11-12 litrów po mieście, w trasie koło 7l. Benzyna o podobnej mocy pali pod moją bezlitosną stopą w okolicy 20l w mieście i koło 15l w trasie.

Da radę 15-16 w mieście i 10-12 w trasie przy takich osiągach jak masz obecnie :-) I Twoim stylu jazdy.

Czornyj
27-08-2010, 21:34
Fiat Bravo 2l turbodiesel, relatywnie lekki (1360kg), ale na dość szerokich laczkach (225mm). Wcześniejsze, zagazowane Mondeo w wolnossącej benie 2l 145KM paliło z 17-18 po mieście, a w trasie z 14-15l, natomiast porównywalna Astra Coupe 2l turbo 190 kucy pod moją bezlitosną stopą paliła w mieście pod 20l, w trasie koło 15l. Należy tu zaznaczyć, że mam nerwowo-wściekły styl jazdy, lubię czuć przeciążenie przy przyspieszaniu, ostrym pokonywaniu łuków i maksymalnie opóźnionych hamowaniach, opony i klocki na osi napędowej wytrzymują u mnie jakie 10-15kkm, pasażerowie ostentacyjnie rzygają przez okna. Moc mojego samochodu nie jest optymalna dla mojego stylu jazdy - w TopGear puścili kiedyś na tor Toyotę Prius która jechała na maksa, za nią Lancera Evo, który jechał jej tempem - o ironio Lancer spalił znacznie mniej beny, bo w przeciwieństwie do Priusa przy tym tempie nie był piłowany... Mnie dla przykładu mniej mi palił ciężki (prawie 2t), ale mocniejszy 3l turbodiesel V6 z genialnym, 7-o stopniowym automatem. Wprawdzie jechałem nim dość spokojnie, bo było to raz że nie moje, dwa że drogawe (Mesio CLS) autko, ale ewidentnie taki silniczek by mi pasował, no może jeszcze trochę mocniejszy ;) Generalnie następne autko planuję z czymś podobnym pod maską.

Oczywiście, potrafię jeździć duuużo bardziej ekonomicznie, tylko wtedy strasznie cierpię...

ALF
27-08-2010, 23:14
Jak ja Ciebie dobrze rozumiem ;)......odkąd siadam za 286 kucami 540 :D

Czornyj
27-08-2010, 23:31
Jak ja Ciebie dobrze rozumiem ;)......odkąd siadam za 286 kucami 540 :D

Celuję właśnie najchętniej w jakieś 300 kucy, ta moc idealnie odpowiada mojemu stylowi jazdy. Słabsze silniczki po prostu mocniej butuję, przez co więcej palą. Najbardziej mnie zdumiało, jak przejechałem się 5-o litrowym V8 S-klasse w automacie - wprawdzie jechałem spokojniej niż zwykle, ale palił zdecydowanie mniej, niż moje Mondeo z 2l silnikiem o dwukrotnie mniejszej mocy...

ALF
27-08-2010, 23:44
Powiem Ci, że w tym roku wracając V8 znad morza przy średniej 87km/h spaliłem 9,7 :D W trasie, od 520, prawie się nie różni w spalaniu. Różnica wychodzi w mieście.

Czornyj
28-08-2010, 00:00
Jadąc do Chorwacji potwornie w potwornie wolnym tempie (bo z żoną notorycznie jęczącą, bym jechał wolniej), przy średniej 110km/h spaliłem 7,1 - a w mieście (i to zakorkowanym) gdzie nabijam 90% przebiegu, różnica rosłaby w postępie logarytmicznym, nie zszedłbym poniżej 20l choćby skały srały. Już to przekalkulowałem na 10-tą stronę i najbardziej pasuje mi diesel 3l V6, najchętniej w wydaniu BMW ostatecznie MB :twisted:

wilk325
28-08-2010, 00:03
najbardziej pasuje mi diesel 3l V6, najchętniej w wydaniu BMW

noo i do tego z dwoma turbinami:), do niedawna 286KM, teraz opisują go jako 4,0 a zmienili oprogramowanie i ma 306KM, ale 600Nm

Czornyj
28-08-2010, 00:21
noo i do tego z dwoma turbinami:), do niedawna 286KM, teraz opisują go jako 4,0 a zmienili oprogramowanie i ma 306KM, ale 600Nm
Taaa, to nowe, infernalne biturbo BMW sprzężone z 8-o biegowym Steptronikiem powoduje u mnie ślinotok - szkoda, że narazie tylko w 7er i X6, choć pewnie zanim będzie mnie stać, to zdąży 100x pojawić się w 3er coupe, na które mam sakramencką ochotę...

Rafał_Sz
30-08-2010, 14:52
A ja wczoraj pierwszy raz ładowałem swoje bi-em-dablju na lawetę.:evil: Dzisiaj wiem co zaniemogło - pompa paliwowa. Mam tylko dylemat. Oryginał za tysiąc czy zamiennik za 200 zł. I niestety odpowiedź nie jest taka oczywista... :roll: No cóż, nawet w najlepszym związku bywają gorsze dni... :-)
Pompa wymieniona na oryginał w cenie podróbki (Pierburg) i moje BMW ponownie dewastuje asfalt :grin:.

ALF
30-08-2010, 15:04
Ja nadal szukam paru rzeczy, ale przez dzieciaka wszystko musiało się odwlec :)

Rafał_Sz
30-08-2010, 15:14
Ja nadal szukam paru rzeczy, ale przez dzieciaka wszystko musiało się odwlec :)
Nie przez, tylko dzięki dziecku :);).

Niestety moje autko zaczyna odczuwać na sobie kunszt budowniczych naszych dróg. Jak je kupowałem, zawieszenie było ciasne jak skarbiec w Watykanie. Po 10 tys. km mam do wymiany drążek środkowy i tylne łączniki stabilizatora. Jutro odbieram części. W międzyczasie dowiedziałem się, że aby łatwo wymienić siłownik tylnej klapy w kombi potrzebny jest drewniany kij od miotły. Co ciekawe, metoda z kijem jest niezwykle skuteczna. Hmm, dziwnie się serwisuje BMW... :)

ALF
30-08-2010, 15:27
Ja mam jeszcze spadek po poprzednim właścicielu, który załatwił klimę totalnie (chyba przez nieużywanie). Sprężarkę i chłodnicę muszę wymienić. Do tego CCM i lampę stopu na szybie.

ropusz
30-08-2010, 19:04
Po Waszych wpisach wychodzi na to, że jednak BMW to skrót od Będziesz Miał Wydatki.

ALF
30-08-2010, 19:39
Bzura...każdy samochód w tym wieku musi mieć jakieś części do wymiany. To, że one nie kosztuję 20zł, to chyba wiadomo ;) Przez 5...już prawie 6 lat, wydałem (520) na mechaników i części 5780zł...a to jest 20 letnie auto!
Klimę w 540 załatwił poprzedni właściciel, który jej nie używał i stąd te wymiany części.

seler
31-08-2010, 11:56
Po 10 tys. km mam do wymiany drążek środkowy i tylne łączniki stabilizatora. :)

a nie myślałeś o zamiennikach polimerowych http://www.bikopur.pl/lang-pl/elementy-zawieszenia-poliuretan/bmw-poliuretan.html ponoć dużo bardziej trwałe i można wybrać standard bądź sport w zależności od tego jak sztywną zwiechę się chce mieć

ALF
31-08-2010, 12:02
A zwróciłeś uwagę, że nie ma tam E39? ;)

maly5
31-08-2010, 12:08
nie mialem u siebie polimerow, ale swego czasu kolega sie uparl na troche elementow polimerowych. zalozenie jest takie ze dziura jest dziura. jak stabilizator czy jakas guma wahacza tego na siebie nie przyjmie (bo jest odporniejsza z polimeru) to znaczy ze ta energia musi gdzies ujsc wiec leci reszta zawiechy. do tego jego bolidem, ktory juz wczesniej byl na obnizonym bilsteinie jezdzilo sie po drodze jak taczka po budowie. na nasze drogi polecam przemyslec 4x.

seler
31-08-2010, 12:09
A zwróciłeś uwagę, że nie ma tam E39? ;)

a może mogą mieć..? :) tak się składa że to firma mojej księgowej ;) a raczej jej męża...może dałoby się coś załatwic jakby było zapotrzebowanie :)

ALF
31-08-2010, 12:26
Najczęściej problemem są elementy metalowo-gumowe lub gumy osłonowe. Bumiery mają swoją twardość zawiechy. Myślę, ze jej utwardzanie dodatkowe ma sens tylko do sportu.

Rafał_Sz
31-08-2010, 12:30
a nie myślałeś o zamiennikach polimerowych http://www.bikopur.pl/lang-pl/elementy-zawieszenia-poliuretan/bmw-poliuretan.html ponoć dużo bardziej trwałe i można wybrać standard bądź sport w zależności od tego jak sztywną zwiechę się chce mieć

Jeśli chodzi o auta i części, to jestem ortodoksem. Albo oryginał, albo część identyczna z oryginałem. W swoim aucie mam oryginalnie utwardzone, obniżone i samopoziomujące się zawieszenie, na dodatek w wersji dla najmocniejszych wersji silnikowych (M-Technik). Jakakolwiek zmiana specyfikacji którejkolwiek części jest niewskazana. Zresztą to auto i tak jest wystarczająco twarde jak na nasze drogi. Przy gazowych amortyzatorach zmiana gum na polimery nie ma sensu.

A tak w ogóle, to tuleje mam całe. Jest tylko luz na jabłku drążka środkowego i na tylnych łącznikach stabilizatora. Części już kupione, muszę tylko je zmienić. :)

dziki_pl
31-08-2010, 21:46
Taaa, to nowe, infernalne biturbo BMW sprzężone z 8-o biegowym Steptronikiem powoduje u mnie ślinotok - szkoda, że narazie tylko w 7er i X6, choć pewnie zanim będzie mnie stać, to zdąży 100x pojawić się w 3er coupe, na które mam sakramencką ochotę...

Majac obok w cenniku fantastyczne 35i nie myslalbym nawet chwile o silniku pedzonym mazutem.
Tez lubie dynamiczna jazde, z tego tez powodu wykreslilem z listy zainteresowan diesle z powodu ich fatalnej elastycznosci i wybieralem benzyne w nadmiernej pojemnosci, na szczescie obecne nowe turbo benzyny jednoznacznie wskazuja ze miejsce diesli jest w ciezarowkach, pociagach, tankowcach a do samochodow osobowych trafily przypadkiem.

Najbardziej w nowych dielsach irytujacy jest fakt ze z czasem czlowiek dowiaduje sie jakimi to drogimi elementami nowe diesle roznia sie od wieczystych starych td aby ich osiagi i kultura pracy byly akceptowalne.

Rafał_Sz
31-08-2010, 22:14
(...) wykreslilem z listy zainteresowan diesle z powodu ich fatalnej elastycznosci
Żartujesz?

dziki_pl
31-08-2010, 22:21
Żartujesz?

Silnik ktory blaga o zmiane biegu przy 4000 lub odrobine wiecej nie jest elastyczny. Sprobuj przyspieszyc bez zmiany biegu 20-100 dieslem. Silniki benzynowe maja znacznie wiekszy zakres uzytecznych obrotow.

ropusz
31-08-2010, 22:24
Ja tam sobie jeżdżę swoją fordziną i cieszę się, że nie muszę wiedzieć czym różnią się polimery od polipów. Samochód ma się nie psuć i tyle.

ALF
31-08-2010, 22:29
Chrzanisz Waść ;)
Wszystkie się zużywają, a my mówimy o latach i przebiegach przy których Fordy już dawno zostały zużyte jako żyletki ;)

ropusz
31-08-2010, 22:41
Wiadomo, jak samochód ma duszę to na koszty się nie patrzy. Mi się marzy Mustang z '67 ale jak sobie pomyślę ile by kosztował i jego naprawy i czy w ogóle by jeździł to mi się odechciewa i wybieram dużo młodszy egzemplarz, który pozwala mi się przemieszczać i nie daje powodów do zmartwień czy następnego dnia rano odpali.

ALF
31-08-2010, 22:46
Moja bumiera 520i ma już prawie 20 lat i z pół bańki przebiegu...a wygląda i się czuje lepiej niż niejeden pięciolatek :D

ropusz
31-08-2010, 22:48
Podejrzewam, że wśród 20 letnich BMW tak utrzymanych i bezawaryjnych egzemplarzy, jak Twój nie jest dużo ;)

maly5
01-09-2010, 00:19
Silnik ktory blaga o zmiane biegu przy 4000 lub odrobine wiecej nie jest elastyczny. Sprobuj przyspieszyc bez zmiany biegu 20-100 dieslem. Silniki benzynowe maja znacznie wiekszy zakres uzytecznych obrotow.
hmn.. no wachlowac na nizszych biegach moze i czesciej trzeba, ale od 35 do 215 przyspieszalem kiedys testowo dieselkiem na 6 biegu. w benzynie idzie to ciezej.

pmsphotography
01-09-2010, 01:48
Jak Ty od 35 przyspieszałeś na 6 biegu to co to był za diesel? Pytam całkiem poważnie, bo moim zdaniem przy 35 silnik by dawno zgasł na 6 biegu, bo obroty byłyby niższe niż biegu jałowego.

Czornyj
01-09-2010, 02:22
Majac obok w cenniku fantastyczne 35i nie myslalbym nawet chwile o silniku pedzonym mazutem.
Gdybym miał do wyboru 35i lub 40d z dwusprzęgłową ósemką, to nie zastanawiałbym się nawet 5 sekund.

Rafał_Sz
01-09-2010, 08:24
Jak Ty od 35 przyspieszałeś na 6 biegu to co to był za diesel? Pytam całkiem poważnie, bo moim zdaniem przy 35 silnik by dawno zgasł na 6 biegu, bo obroty byłyby niższe niż biegu jałowego.
U mnie w Citroenie Jumperze 2.8 HDI spokojnie można na piątce bujnąć się od 40 do 170 km/h. Jednak na tym biegu moment obrotowy zaczyna mieć sens dopiero przy około 100 km/h.

maly5
01-09-2010, 08:56
alfa 147 1.9

wilk325
01-09-2010, 09:25
Silnik ktory blaga o zmiane biegu przy 4000 lub odrobine wiecej nie jest elastyczny. Sprobuj przyspieszyc bez zmiany biegu 20-100 dieslem. Silniki benzynowe maja znacznie wiekszy zakres uzytecznych obrotow.

Nie widzę żadnego problemu, moje przyspiesza od 0-250 i nie dotykam lewarka zmiany biegu;)

Jacek_Z
01-09-2010, 11:37
Jak Ty od 35 przyspieszałeś na 6 biegu Ja kiedyś ruszyłem z 3 biegu zamiast z jedynki. Ciut nieprecyzyjnie wrzuciłem ten bieg :) Oczywiście sie zdziwiłem co tak mułowato, ale ruszył :)

seler
01-09-2010, 11:38
Silnik ktory blaga o zmiane biegu przy 4000 lub odrobine wiecej nie jest elastyczny. Sprobuj przyspieszyc bez zmiany biegu 20-100 dieslem. Silniki benzynowe maja znacznie wiekszy zakres uzytecznych obrotow.


A pomyślałeś o tym że skrzynie są inaczej zestopniowane i zakres obrotów 2000-4000 w dieslu może odpowiadać zakresowi 3000-7000 w benzynie?
Przyspieszenie od 20 do 120km/h przy 300-400Nm (u mnie) na 3-cim biegu w 2-litrowym dieslu to żaden problem, więc jest elastyczny czy nie?

Czornyj
01-09-2010, 12:08
A pomyślałeś o tym że skrzynie są inaczej zestopniowane i zakres obrotów 2000-4000 w dieslu może odpowiadać zakresowi 3000-7000 w benzynie?
Przyspieszenie od 20 do 120km/h przy 300-400Nm (u mnie) na 3-cim biegu w 2-litrowym dieslu to żaden problem, więc jest elastyczny czy nie?

Na wskaźnik elastyczności całkowitej silnika przypada wskaźnik elastyczności obrotowej (informuje o zakresie możliwej do wykorzystania prędkości obrotowej silnika), oraz wskaźnik elastyczności momentu (stosunek maksymalnego momentu do momentu odpowiadającego maksymalnej mocy) - no więc w benie wskaźnik elastyczności faktycznie jest se zwykle większy.

Zestopniowanie skrzyni nie ma nic wspólnego z krzywą charakterystyczną silnika - diesel po prostu ma mniejszy zakres obrotowy, ale w tym zakresie znacznie wyższy moment obrotowy (a w dużym uproszczeniu moc to moment x prędkość obrotowa).

Można się oczywiście długo doktoryzować z wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą, ale fakt jest faktem - współczesny kaszlak ma *******nięcie niegorsze od beny o podobnej mocy, przy zdecydowanie mniejszym apetycie na paliwo. Kto choć raz się przejedzie mocarnym dieslem V6 z dobrą, wielostopniową, dwusprzęgłową skrzynią biegów, ten od razu nabiera respektu dla tego wynalazku.

seler
01-09-2010, 12:32
Zestopniowanie skrzyni nie ma nic wspólnego z krzywą charakterystyczną silnika - diesel po prostu ma mniejszy zakres obrotowy, ale w tym zakresie znacznie wyższy moment obrotowy (a w dużym uproszczeniu moc to moment x prędkość obrotowa).


Ale rozpatrywanie "elastyczności silnika" w oderwaniu od układu przeniesienia napędu mija się z celem.
Natomiast jeśli "elastyczność napędu" określić przez użyteczny (czyli taki w którym auto sprawnie przyspiesza) zakres prędkości na poszczególnych biegach to wielkość momentu obrotowego w dieslu daje mu niejaką przewagę.
Jeśli postawić obok siebie podobne mocą benzynę i diesla i zmierzyć przyspieszenie 100-200km/h na VI-tym biegu to ja obstawiam diesla. Aczkolwiek sprawa się trochę bardziej komplikuje w przypadku doładowanych benzyn ;)

BTW, czemu nie odpowiadasz na maile?

ALF
01-09-2010, 16:40
Ja kiedyś ruszyłem z 3 biegu zamiast z jedynki. Ciut nieprecyzyjnie wrzuciłem ten bieg :) Oczywiście sie zdziwiłem co tak mułowato, ale ruszył :)

Łeee...moja żonka w 520 ruszyła z 4...nawet nie wiedziałem, że to możliwe :D



Nie widzę żadnego problemu, moje przyspiesza od 0-250 i nie dotykam lewarka zmiany biegu;)

To coś jak u mnie w 540...raz dotykam skrzynki i jadę od 0 do 250 ;)

pmsphotography
02-09-2010, 00:38
ALF, sprawdź sprzęgło, prawdopodobnie się kończy i zaczyna ślizgać jeżeli możesz ruszyć z 4 biegu. Auto powinno zgasnąć. 3 bieg to góra. A w przyśpieszenie 1.9jtd od 35 na 6 biegu to nie uwierzę i tak ;-) Mi w benzynie, na krótszych przełożeniach w skrzyni, przy ok. 30-35 na 5 biegu auto zacznie się dusić, bo obroty w okolicach 700.

ALF
02-09-2010, 01:52
Auto...tak, bumier, nie ;)
Sprzęgło jest oki :D

maly5
02-09-2010, 09:18
jakby sie sprzeglo slizgalo to jak na moj gust by nie ruszyl z 4ki, szczegolnie mocniejszym autem.
a wierzyc nie trzeba, ja tez tak nie jezdzilem tylko raz z lenia na autostradzie stestowalem (nie chcialo mi sie reka siegac i nie twierdze ze byl szal przyspieszenia). kazde auto jest inne i to ze u Ciebie cos nie jest mozliwe, nie znaczy ze w innym nie.
a wracajac do zestopniowania skrzyni - nie ma ono wplywu na krzywa przebiegu momentu silnika, ale zdecydowanie ma na przyspieszenie i sposob zachowania auta. w swoim samochodzie kiedys po padzie skrzyni mialem zalozona 'dluzsza' - 2ka - 120, 3ka konczyla sie ponad 150, na 4ce ponad 190. pozniej wrocila 'krotsza' i spowrotem zrobil sie gokart - 2 - 90z hakiem, 3- 120 , 4 -150. zupelnie inne prowdzenie. mialem tez okazje pojezdzic beta 2.8 z krotka skrzynia - Vmax nie wiem czy byla 190.. masakra na ulicy, na mokrym ponoc ciezka do opanowania. pozniej wlozyli normalna i auto zrobilo sie wyluzowane. takze niby te same samochody a zupelnie inne.

pmsphotography
02-09-2010, 09:31
No dobrze, to jakie obroty w alfie miałeś na 6 biegu przy 35km/h? :-) 6 bieg to tzw. nadbieg, gwarantuje małe obroty przy wyższych prędkościach i najdłuższe przełożenie, tak więc przyspieszenie od 35km/h nawet jeśli miałbyś te 900 obrotów, to moment silnika pozwoliłby jedynie na zabuczenie auta. No chyba, że naprawdę masz niesamowity motor po mocnym programie, a skrzynia i jej 6 bieg wcale nie są tak długie ;-)
Sprzęgło w ten sposób się sprawdza "domową metodą"- jak zgaśnie, to jest jak najbardziej zdrowe, jak ruszysz, to zaczyna się ślizgać.

Czornyj
02-09-2010, 09:41
Szczerze mówiąc też nie bardzo wierzę w te 35km - u siebie mam nowszą, lekko rozwierconą wersję tego silnika (2.0 165KM) z modem na 190KM i ponad 400nm, 6-tki w tej skrzyni na pewno nie nazwałbym nadbiegiem, a przy 35km i wrzuceniu 6-tki auto wprawdzie nie gaśnie, ale robi baranka i nie bardzo ma ochotę przyspieszać - może na długiej prostej by się udało, ew. z górki nie byłoby problemu.

maly5
02-09-2010, 10:03
ehh.. ale ja sie nie upieram ze to byla optymalna opcja.. ale czasem tak jest ze czlowiek jedzie uzywajac lewej reki jako podporke pod glowe, a ze cos spowodowalo ze musialem prawie stanac, a glowa nadal opierala sie na nadgarstku, a cos musialo trzymac kierownice, to sprobowalem gmerajac sprzeglem rozpedzic sie z powrotem. pewnie silnik zaburczal, ale jak juz sprzeglo wylapalo to pojechal. zapamietalo mi sie jako ciekawostka. no ale jak z jedynki da sie ruszyc gdzie predkosc jest zero, a nawet z trojki, co tez sie zdarza, ale nie w kazdym aucie prosto nie zgasic. a nie wiem czy i 4 by nie dala rady (ale nie bede rozwijal tematu, choc wydaje mi sie ze dieslem nie turbo 1.8 -2.0 sie daje), to czemu nie 6 od 30 ?

Czornyj
02-09-2010, 10:11
W sumie nie wiem czemu ale mi to jakoś nie wychodzi, może mam większą turbodziurę niż w 1.9

maly5
02-09-2010, 10:21
olac. duzo wieksze wrazenie zrobilo na mnie jak mechanik u znajomego w firmie pokazywal jak mozna jezdzic siodlowym bez sprzegla ;) w to dopiero trudno uwierzyc, nawet jak sie widzi ;)

pmsphotography
02-09-2010, 10:21
Czwórką jak ruszysz- patrz wyżej post o sprzęgle. Trójką OK, ale przy ilu Ci się konczy ten bieg, 120-130? A bieg 6? Różnica prędkości? ;-) 6 bieg jest zdecydowanie dłuższy od 3 czy 4. No ale dobra, nie ma co się o to kłócić, Tobie się udało, Czornyj nie dał rady, ja też bym nie podołał. Może z górki dużej miałeś i tyle ;)

freefly
02-09-2010, 10:45
olac. duzo wieksze wrazenie zrobilo na mnie jak mechanik u znajomego w firmie pokazywal jak mozna jezdzic siodlowym bez sprzegla ;) w to dopiero trudno uwierzyc, nawet jak sie widzi ;)

Wszystko zależy od kondycji skrzyni biegów i synchronizatorów. Dawno temu dużym fiatem zdarzało mi się zmieniać biegi bez sprzęgła.
Trzeba dodać gazu, zdjąć nogę z pedału i delikatnie napierać w tym czasie na dźwignię zmiany biegów (kiedy obroty silnik spadają). Bieg sam wskoczy, gdy obroty wałków w skrzyni zrównają się ze sobą.

W instrukcji Passata, który miał hydrauliczne sprzęgło, było opisane jak zmieniać biegi w przypadku awarii sprzęgła lub hydrauliki.

Dorian
09-11-2010, 21:42
No i dołączam do klubu właścicieli BMW. ;) W prawdzie kupiłem E36 325i (a tak bardzo chciałem E39 528, niestety fundusze nie pozwoliły). Silniczek bardzo fajny, autko naprawdę rewelacja! Nawet nie ma co porównywać do Passata (miałem B5). ;) A spalanie? Jestem mile zaskoczony. Średnio 13l gazu (średnia wyciągnięta z jazdy po mieście, dużo krótkich odcinków, korki - Wrocław ;), trasa to głównie autostrada, prędkości raczej spore)! I to nie oszczędna jazda bo lubię depnąć. Po to takie autko kupiłem... ;)

Teraz już rozumiem dlaczego tak często ALF i Rsz zachwalają swoje Bumierki. :mrgreen: Kucyków mi do Was sporo brakuje, ale przyjemność z jazdy i tak niesamowita. ;) Mam tylko nadzieję, że nie będzie zbyt awaryjny, a wtedy już się chyba całkowicie zakocham. :mrgreen:

Rafał_Sz
09-11-2010, 22:22
Serdecznie witamy nowego posiadacza bumierki. :D
Dawaj zdjęcia!

ALF
09-11-2010, 22:53
Tak jest...dawaj zdjęcia :D
Która wersja M50, B20?
Kuców wystarczy (Twoja bumiera jest lżejsza), jeżeli silnik jw, to takowy mam w 520i, to jest silnik nie do zajechania jeśli lejesz dobry olej.

VADER
09-11-2010, 23:01
No to jak robicie klub to i ja się dołączę ze swoją(nie do końca bo na współwłasność) 7er E38, końcówka produkcji z maja 2001 roku czyli już starszyzna:p

ALF
09-11-2010, 23:14
No to jak robicie klub to i ja się dołączę ze swoją(nie do końca bo na współwłasność) 7er E38, końcówka produkcji z maja 2001 roku czyli już starszyzna:p

Eeee tam starszyzna...przy mojej E39 97r. co najwyżej niemowlę, a przy E34 91r. noworodek ;)

Dorian
09-11-2010, 23:37
Silnik m50b25 . Rocznik ten sam co Twoja E34 (no i mój rocznik!). ;)
A coś konkretnego masz na myśli pisząc o dobrym oleju? Bo właśnie zamierzam wymienić i nie wiem na co. ;)

Fotki niebawem się pojawią. Ale już nie na 17-tkach tylko na 15'', zimówkach, bo jutro zamierzam wymienić. ;)

VADER
09-11-2010, 23:39
Znajomy ma E23, a przy tym to nawet E34 jest jak noworodek :)

velaskez
09-11-2010, 23:54
Wszystko zależy od kondycji skrzyni biegów i synchronizatorów. Dawno temu dużym fiatem zdarzało mi się zmieniać biegi bez sprzęgła.
Trzeba dodać gazu, zdjąć nogę z pedału i delikatnie napierać w tym czasie na dźwignię zmiany biegów (kiedy obroty silnik spadają). Bieg sam wskoczy, gdy obroty wałków w skrzyni zrównają się ze sobą.

W instrukcji Passata, który miał hydrauliczne sprzęgło, było opisane jak zmieniać biegi w przypadku awarii sprzęgła lub hydrauliki.

Dużym fiatem, ja takie rzeczy robiłem Vectrze C.
Dorian, gratki. Kiedy się ścigamy :mrgreen: ?

Dorian
10-11-2010, 00:10
Ja nie do ścigania kupiłem, boczkiem będziemy mogli polatać! :p :mrgreen:

ALF
10-11-2010, 00:28
Silnik m50b25 . Rocznik ten sam co Twoja E34 (no i mój rocznik!). ;)
A coś konkretnego masz na myśli pisząc o dobrym oleju? Bo właśnie zamierzam wymienić i nie wiem na co. ;)

Fotki niebawem się pojawią. Ale już nie na 17-tkach tylko na 15'', zimówkach, bo jutro zamierzam wymienić. ;)

Czyli mocniejsza wersja, 192 kuce i 245 Nm przy 4700 obr/min :D
Polecam olej VALVOLINE MAXLIFE 5W40, zalałem go już 6 lat temu w 520 i obecnie również w 540. Ja kupowałem u nich: KLIK (http://allegro.pl/valvoline-maxlife-5w40-syntetyczny-gratis-apteczka-i1275158311.html)

Dorian
10-11-2010, 00:33
Dzięki, zobaczę czy jest do dostania też w sklepach, we Wrocławiu. ;)

ALF
10-11-2010, 00:43
W Jelonce kosztuje 150 za litr...normalnie jakaś masakra, a na alledrogo w okolicach setki. Do silnika musisz kupić 2x4l, ale radzę od razu dokupić opakowanie 1l na ewentualne dolewki :)
Również coolanta polecam Valvolina maxlife.

wilk325
10-11-2010, 00:43
Jeżeli chodzi o olej, to bumierki lubią aby o niego dbać, jak będziesz go wymieniał w określonym czasie ( to Ci pokarze komp ), to z silnikiem nie powinieneś mieć problemów. Serwisy ( i ja osobiście też ) zalecają Castrol - nigdy nie miałem dzięki temu problemów, choć ja tylko na syntetykach "EDGE" popylam.

tak dla ciekawości, kiedyś w poldku jeździłem na GTX i nie było problemów, ale to można było go kupić w Pewexie za 17,5$, trochę drogo więc postanowiłem oszczędzać i się przesiadłem na jakiegoś Elfa - niestety po 30.000 skończyła się kompresja i był potrzebny remont:( od tego czasu jedyny olej to Castrol ( nawet wtedy kiedy zalecany przez BMW był Mobil 1 ).

ALF
10-11-2010, 00:44
Tjaaa...ale Twoje bumiery nie miały po pół miliona km, a maxlife jest przeznaczony do takich właśnie silników...i nie jest rozlewany w Polsce :D

wilk325
10-11-2010, 00:53
Tjaaa...ale Twoje bumiery nie miały po pół miliona km, a maxlife jest przeznaczony do takich właśnie silników...i nie jest rozlewany w Polsce :D

to mnie przekonało,
ale o wymianach trza pamiętać - w bumerce to podstawa.

prz3mo
10-11-2010, 00:57
ale o wymianach trza pamiętać - w bumerce to podstawa.

W każdym aucie regularna wymiana oleju to podstawa. I choć nie mam biemdablju :-P to także polecam oleje Valvoline. Ponoć jeszcze go nie podrabiają ;)

grissley
10-11-2010, 01:13
Ja tam nie patrzę na sugestie komputera tylko wymieniam olej co dychę (leję Mobila1 - jakoś od paręnastu lat już ;) ).
Jakbym się komputerem sugerował, to przy moim stylu jazdy ze 3x rzadziej bym wymieniał :)

ALF
10-11-2010, 01:55
W każdym aucie regularna wymiana oleju to podstawa. I choć nie mam biemdablju :-P to także polecam oleje Valvoline. Ponoć jeszcze go nie podrabiają ;)

Na polski rynek, jeśli dobrze pamiętam, trafia olej z dystrybucji holenderskiej.

wilk325
10-11-2010, 03:24
Ja tam nie patrzę na sugestie komputera tylko wymieniam olej co dychę (leję Mobila1 - jakoś od paręnastu lat już ;) ).
Jakbym się komputerem sugerował, to przy moim stylu jazdy ze 3x rzadziej bym wymieniał :)

no to masz jakiś dziwny komputer, bo ja to wymieniam raz po 8.000km, a innym razem po 20.000km w zależności od stylu jazdy ale też lepkości oleju i czasu jaki olej spędza w aucie.

kessey
10-11-2010, 16:12
Ja nie patrzę na przebieg, tylko zmieniam jak mi każe komp.
Przy okazji się pochwalę - zanabyłem droga kupna nową bumierkę :) E61 520dA.
Kultura pracy silnika 4-o cylindrowego w porównaniu do rzędowej szóstki zdecydowanie gorsza (E-39 525dTA), ale w życiu trzeba iść na kompromisy ;-)

Jak czas pozwoli to zrobię jakieś foty celem pochwalenia się ;-)

grissley
10-11-2010, 21:36
no to masz jakiś dziwny komputer, bo ja to wymieniam raz po 8.000km, a innym razem po 20.000km w zależności od stylu jazdy ale też lepkości oleju i czasu jaki olej spędza w aucie.

Czemu dziwny - taki sam, jak w każdym e39.
Komputer w e39 bierze pod uwagę ilość przejechanych km i styl jazdy (mierzony ilością przepalanej wachy). Nie jestem pewien, czy uwzględnia też czas od ostatniej zmiany, ale chyba nie.
Więc skoro jeżdżę po emerycku, to komputer każe wymienić olej gdzieś między 20 a 30kkm.
Nie słyszałem jeszcze, żeby komuś komputer kazał zmieniać olej po 8kkm (może w katowanym M5?)...

Rafał_Sz
10-11-2010, 22:32
Czemu dziwny - taki sam, jak w każdym e39.
Komputer w e39 bierze pod uwagę ilość przejechanych km i styl jazdy (mierzony ilością przepalanej wachy). Nie jestem pewien, czy uwzględnia też czas od ostatniej zmiany, ale chyba nie.
Więc skoro jeżdżę po emerycku, to komputer każe wymienić olej gdzieś między 20 a 30kkm.
Nie słyszałem jeszcze, żeby komuś komputer kazał zmieniać olej po 8kkm (może w katowanym M5?)...
W 540 czas także jest uwzględniany. Okres inspekcji można zmienić przez złącze diagnostyczne. Komputer mocno skraca czas do wymiany oleju w autach jeżdżonych na krótkich dystansach (bierze pod uwagę rozcieńczanie oleju benzyną).

grissley
10-11-2010, 23:07
Ja jeżdżę na bardzo krótkich dystansach.
Standardowo na odcinkach <10km.
Ostatnio inspekcję kasowałem jakieś 16kkm temu, a mam jeszcze dwa z pełnych pięciu zielonych buraków (trzeci zniknął dopiero-co).
Inspekcję można kasować nie tylko przez złącze, ale też kombinacją wciśnięć guzika komputera, przekręceń kluczyka itp. Tyle tylko, że nigdy jej w aucie nie pamiętam ;)

Boryszuk
11-11-2010, 03:04
Komputer mocno skraca czas do wymiany oleju w autach jeżdżonych na krótkich dystansach (bierze pod uwagę rozcieńczanie oleju benzyną).

...oraz pewnie obciążenie panewek przy rozruchu (brak filmu olejowego).

ALF
11-11-2010, 04:06
brak filmu olejowego
Przy olejach syntetycznych, wzbogaconych to zjawisko jest marginalne.

Rafał_Sz
17-11-2010, 16:41
Bardzo ciekawy kanał YT. :D

http://www.youtube.com/user/BMW

jarek76
17-11-2010, 18:48
Moje BMW miało bliskie spotkanie z dzikiem.
Niestety nie wygląda po tym najlepiej :(

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img690.imageshack.us/img690/4066/sam5193.jpg)

Rafał_Sz
17-11-2010, 18:50
O jasna cholera! Współczuję. :(

Czornyj
17-11-2010, 18:52
:shock: ...jesteś pewien, że to nie był Yeti? Masssakra...

Boryszuk
17-11-2010, 18:52
mam nadzieję, że dzik nie wygląda lepiej.

ALF
17-11-2010, 18:54
Tyn fortepianik całkiem, całkiem :D

jarek76
17-11-2010, 18:55
O jasna cholera! Współczuję. :(

Mnie też jest przykro :(


:shock: ...jesteś pewien, że to nie był Yeti? Masssakra...

Tak jestem pewien, to był dzik, wielki samiec, myśliwi którzy go zabierali dawali mu lekko 120kg


mam nadzieję, że dzik nie wygląda lepiej.

Nie wygląda, ale to małe pocieszenie. Całe szczęście że jechałem wolno, około 40-45km/h, inaczej nie byłoby co naprawiać

ALF
17-11-2010, 18:57
:shock: ...jesteś pewien, że to nie był Yeti? Masssakra...

To musiał być średni dzik...ja miałem spotkanie z dzikiem w maluchu (cały przód do wymiany)...nie wiedziałem, że maluch może się zatrzymać w miejscu z 60km/h ;)

Jarek, mam nadzieję, że Ty jesteś cały.

jarek76
17-11-2010, 18:59
To musiał być średni dzik...ja miałem spotkanie z dzikiem w maluchu (cały przód do wymiany)...nie wiedziałem, że maluch może się zatrzymać w miejscu z 60km/h ;)

Jarek, mam nadzieję, że Ty jesteś cały.

Tak, mnie się zupełnie nic nie stało, ucierpi na tym tylko i wyłącznie mój portfel :)

Boryszuk
17-11-2010, 18:59
Nie wygląda, ale to małe pocieszenie.

Dlatego ja poprzestaję na rozjeżdżaniu zajęcy. Pod kołami Schaaba robią tylko "plask".

Swoją drogą, piszesz, że jechałeś 40-50km/h. Ojciec kiedyś potrącił dzika mercedesem W123 przy ok 130km/h (no, w ostatniej chwili hamował). Uszkodzenia chyba nie były wcale większe.

jarek76
17-11-2010, 19:02
Dlatego ja poprzestaję na rozjeżdżaniu zajęcy. Pod kołami Schaaba robią tylko "plask".

Swoją drogą, piszesz, że jechałeś 40-50km/h. Ojciec kiedyś potrącił dzika mercedesem W123 przy ok 130km/h (no, w ostatniej chwili hamował). Uszkodzenia chyba nie były wcale większe.

Ja w ogóle nie hamowałem, było ciemno a on wyskoczył z lasu oddalonego od jezdni o góra 2m, nawet nie zdjąłem nogi z gazu.

Rafał_Sz
17-11-2010, 19:03
Tak, mnie się zupełnie nic nie stało, ucierpi na tym tylko i wyłącznie mój portfel :)
Jak to twój portfel? A to nie zarządca drogi albo koło łowieckie odpowiada w takim przypadku?

jarek76
17-11-2010, 19:06
Jak to twój portfel? A to nie zarządca drogi albo koło łowieckie odpowiada w takim przypadku?

Jak jest znak ostrzegawczy pokazujący że są tu dzikie zwierzęta to nie odpowiada :(

Rafał_Sz
17-11-2010, 19:07
Jak jest znak ostrzegawczy pokazujący że są tu dzikie zwierzęta to nie odpowiada :( Cholera... (był znak)

Boryszuk
17-11-2010, 19:15
A AC tego nie pokryje?

jarek76
17-11-2010, 19:18
A AC tego nie pokryje?

Trzeba mieć AC ;)

Boryszuk
17-11-2010, 19:20
no tak, celna uwaga ;)

jarek76
17-11-2010, 19:28
no tak, celna uwaga ;)

Następnym razem sobie wykupię;)
Wiesz jak to jest, jeździ się 15 lat bez wypadku to nie bierze się takich rzeczy jak AC pod uwagę, szczególnie przy starym aucie. Jak bym kupił nowy to co innego :)

Boryszuk
17-11-2010, 19:37
A widzisz. Tu w jUKeju fully comprehensive (pełen pakiet) zazwyczaj wychodzi niewiele drożej (czasem wręcz taniej!) niż podstawowe ubezpieczenie (które ma w sobie OC, ubezpieczenie od pożaru i kradzieży). Ehhh, ten zgniły i zdemoralizowany kapitalizm... ;)

Rafał_Sz
17-11-2010, 19:40
A 3 kurczaki z rożna w Tesco UK wieczorem można kupić za 2 funciaki. I to mnie boli bardziej. :D

jarek76
17-11-2010, 19:42
A widzisz. Tu w jUKeju fully comprehensive (pełen pakiet) zazwyczaj wychodzi niewiele drożej (czasem wręcz taniej!) niż podstawowe ubezpieczenie (które ma w sobie OC, ubezpieczenie od pożaru i kradzieży). Ehhh, ten zgniły i zdemoralizowany kapitalizm... ;)

A u nas jak nie mam zniżek na AC to mnie propozycja towarzystw ubezpieczeniowych zabijała ceną :)

Psychotrop
17-11-2010, 20:03
Jarek
już nie te czasy.
konkurencja jest ....
przepisują spokojnie zniżki z OC na AC.
ja tak miałem z samochodem siostry.
dziewczę kupiło pierwszy samochodzik, mnie wzięła na współwłaściciela, żeby mieć zniżki.
mówię jej, że tylko na OC, bo AC nigdy nie płaciłem ... ale się uparła, bo ona zaczyna jeździć, jak się co stanie bla bla bla ...

poszliśmy ubezpieczać ... a tu miła niespodzianka.
pani mówi, że jak chcemy AC to zniżki mogą nam zaoferować takie jak mam na OC :)

jarek76
17-11-2010, 20:13
Jarek
już nie te czasy.
konkurencja jest ....
przepisują spokojnie zniżki z OC na AC.
ja tak miałem z samochodem siostry.
dziewczę kupiło pierwszy samochodzik, mnie wzięła na współwłaściciela, żeby mieć zniżki.
mówię jej, że tylko na OC, bo AC nigdy nie płaciłem ... ale się uparła, bo ona zaczyna jeździć, jak się co stanie bla bla bla ...

poszliśmy ubezpieczać ... a tu miła niespodzianka.
pani mówi, że jak chcemy AC to zniżki mogą nam zaoferować takie jak mam na OC :)

Ale tak robią tylko firmy walczące o rynek jak AXA, Link4 itp. A poczytaj ile jest z nimi problemów żeby odzyskać odszkodowanie:)

Psychotrop
17-11-2010, 20:38
ja mam w uniqa - czy są z nimi problemy ?
nie wiem :/
i mam nadzieję, że się nie dowiem.

z drugiej strony ...
opłacasz na rok, przejmujesz zniżki, a potem się przenosisz gdzie indziej :)

jarek76
17-11-2010, 20:44
ja mam w uniqa - czy są z nimi problemy ?
nie wiem :/
i mam nadzieję, że się nie dowiem.

z drugiej strony ...
opłacasz na rok, przejmujesz zniżki, a potem się przenosisz gdzie indziej :)

Sprawdzałem, z PZU ten numer nie przechodzi, chcą pełnego wykazu przebiegu ubezpieczenia :)

marki
17-11-2010, 21:20
Ale tak robią tylko firmy walczące o rynek jak AXA, Link4 itp. A poczytaj ile jest z nimi problemów żeby odzyskać odszkodowanie:)

Mam w AXA oc i ac, przy kolizji z mojej winy nie było problemów z wypłatą odszkodowania z AC, jedynie przeciągało się trochę bo warsztat się nie śpieszył...

pozdrawiam :)

Imago
17-11-2010, 21:23
Współczuję Jarku. Dobrze, że tobie nic się nie stało.

freefly
17-11-2010, 21:28
Sprawdzałem, z PZU ten numer nie przechodzi, chcą pełnego wykazu przebiegu ubezpieczenia :)

Nawet jeśli przy ubezpieczeniu ubezpieczyciel nie zażąda przebiegu ubezpieczenia do zniżek, to przy okazji szkody zazwyczaj zaczyna wnikać i wtedy są jaja z wypłatą ubezpieczenia.


Mam w AXA oc i ac, przy kolizji z mojej winy nie było problemów z wypłatą odszkodowania z AC, jedynie przeciągało się trochę bo warsztat się nie śpieszył...

pozdrawiam :)

Tobie z AC nie będą robili problemów, bo olejesz ich przy następnym ubezpieczeniu i wolą nie tracić klienta.

ALF
17-11-2010, 21:46
Jarek...sprawdź Wartę.
OC bierze się po kosztach, OC+AC bierze się wyłącznie po opiniach o wypłacie odszkodowań ;)

jarek76
17-11-2010, 22:08
Jarek...sprawdź Wartę.
OC bierze się po kosztach, OC+AC bierze się wyłącznie po opiniach o wypłacie odszkodowań ;)

Wiem dlatego nie brałem w AXA gdzie mam OC

Dorian
18-11-2010, 00:03
Moje BMW miało bliskie spotkanie z dzikiem.
Niestety nie wygląda po tym najlepiej :(

Aż przykro patrzeć... Współczuję.


U mnie pojawiła się pierwsza... awaria? :mrgreen: Trzeba wymienić szczotki w alternatorze. :) ;)

wilk325
18-11-2010, 01:45
no szkoda, ale jak na dzika to i tak szkody nie wyglądają źle.
Ja miałem kiedyś spotkanie z sarną ( jeszcze E-36 ), było duuużo gorzej a naprawa zamknęła się kwotą 18.000PLN:(, na szczęście poszło z AC.

prz3mo
18-11-2010, 10:57
:shock: ...jesteś pewien, że to nie był Yeti? Masssakra...

W dzika wali się jak w głaz. Obstawiam, że ten nie był wcale taki duży.

Rafał_Sz
18-11-2010, 16:32
Z serii "co się nie da, jak się da": :D

http://www.motocykl-online.pl/testy/BMW_Roadrunner_V8

wilk325
18-11-2010, 19:29
Z serii "co się nie da, jak się da": :D

http://www.motocykl-online.pl/testy/BMW_Roadrunner_V8

jak już zaszalał to mógł chociaż ten 5l z 2 turbinami po taniości wsadzić na .... to:)

jarek76
18-11-2010, 20:00
W dzika wali się jak w głaz. Obstawiam, że ten nie był wcale taki duży.

Wierz mi był duży, tylko na szczęście ja jechałem wolno a on dostał prosto w łeb. Jakbym go trafił chwilkę później pewnie nie miałbym większości przodu

prz3mo
18-11-2010, 20:19
Wierz mi był duży, tylko na szczęście ja jechałem wolno a on dostał prosto w łeb. Jakbym go trafił chwilkę później pewnie nie miałbym większości przodu

Aha, no to ciesz się, że jechałeś wolno... Uderzenie na trasie w dużego dzika to jest masakra...

seler
19-11-2010, 13:08
A jak sobie radzicie zimą w bawarkach?
Nie chodzi mi o fakt napędu na tył ale bardziej o to że baśki są raczej nisko zawieszone. Jak patrzę na prześwit mojej e91 to zastanawiam się czy od razu nie kupić łopaty, łańcuchów i linki holowniczej :)
Czeka mnie pierwsza zima z tym wozem :) Jak tym się jeździ w górach zimą? Daje radę?

micak
19-11-2010, 13:40
Zasada jest prosta - nie wjeżdżać tam, skąd wiesz że nie wyjedziesz :mrgreen:, a jak już wjedziesz to nie zwalniaj :grin:
Przerobiłem już parę modeli i obyło się bez większych przygód, trzeba tylko myśleć z wyprzedzeniem - W mooocno obniżonej E36 musiałem kiedyś podkładać dywaniki pod koła z braku laku, E60 z kolei zaczepiła się tylnym zawieszeniem i tłumikiem o tylne zawieszenie i musiałem walczyć z saperką którą zawsze wożę ze sobą i jak dla mnie jest obowiązkowym wyposażeniem, nie tylko zimą.

Rafał_Sz
19-11-2010, 13:45
A ja wczoraj wieczorem rozebrałem całą górę silnika i odtwarzam ją wizualnie w stylu "tak jak silnik wyjechał z fabryki". Przy okazji wszystkie gumki i inne duperelki idą do wymiany. U mnie silnik na pełnym "syntetyku" nie ma prawa nawet się pocić. :D Tylko dlaczego u mnie wszystkie duperele są X2? A, dwie głowice...:mrgreen:

W środę odbieram elementy z piaskowania i lakierni proszkowej. Jak poskładam i odpalę to cyknę fotkę. ;)

Psychotrop
19-11-2010, 14:26
W środę odbieram elementy z piaskowania i lakierni proszkowej. Jak poskładam i odpalę to cyknę fotkę. ;)

a czym się lansujesz ? :)
(nie chce mi się szukać - za długi ten wątek)

wilk325
19-11-2010, 14:39
A jak sobie radzicie zimą w bawarkach?
Nie chodzi mi o fakt napędu na tył ale bardziej o to że baśki są raczej nisko zawieszone. Jak patrzę na prześwit mojej e91 to zastanawiam się czy od razu nie kupić łopaty, łańcuchów i linki holowniczej :)
Czeka mnie pierwsza zima z tym wozem :) Jak tym się jeździ w górach zimą? Daje radę?
3 lata się "bujałem" tym modelem i nigdy nie miałem żadnych problemów, nawet tej ostatniej zimy kiedy w Bydgoszczy wcale nie odśnieżali, no fakt że była to wersja "x":).
Co do prześwitu jeżeli jest fabryczny to wcale nie jest taki mały - taki się tylko wydaje.
Łańcuchy zawsze mam zimą w bagażniku, nawet teraz kiedy pomykam X6.

Rafał_Sz
19-11-2010, 14:41
a czym się lansujesz ? :)
(nie chce mi się szukać - za długi ten wątek)
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=1889620&postcount=131

Psychotrop
19-11-2010, 14:43
ło kutwa :)
fajne to :)
tylko po co grzebiesz w silniku ?

Rafał_Sz
19-11-2010, 14:53
ło kutwa :)
fajne to :)
tylko po co grzebiesz w silniku ?
Dzięki! też mi się podoba. :) Alf ma bliźniaczą furkę.

A w silniku grzebię, bo zaczęły mi się pocić olejem pokrywy klawiatury. A, że i tak trzeba było je ściągnąć żeby zmienić uszczelki, to poszły do odświeżenia - oryginalna farba zaczęła się gdzie nie gdzie łuszczyć. W samym silniku nie mam czego szukać.
Podsumowując, albo perfekcja w każdym calu i pod każdym względem, albo środki komunikacji zbiorowej. ;) Inna sprawa, że stosując się do tej metody, oprócz satysfakcji nigdy potem nie miałem problemu ze sprzedażą swoich pierdopędów z zyskiem. :D

Psychotrop
19-11-2010, 15:09
a no tak.
myślałem, żeś się głębiej dobrał :)

ile taka przyjemność cie kosztowała ?
w sensie sprowadzenie, opłat no i zakupu ;)

jak nie chcesz to nie mów, alem ciekaw, bo na przyszły rok, będzie trzeba mojego kląkostrzała zmienić :)

a no i jak z kosztami utrzymania ?

Rafał_Sz
19-11-2010, 15:23
Zapłaciłem za to autko (PW) :)
Ubezpieczenie 550 zł rocznie (OC ze zniżkami emeryckimi :D)
Paliwo średnia z ostatniego 1000 km to 13,7 L/100
Radość z jazdy - bezcenna. :D

Dorian
19-11-2010, 17:08
musiałem walczyć z saperką którą zawsze wożę ze sobą i jak dla mnie jest obowiązkowym wyposażeniem, nie tylko zimą.

No to będę się musiał w takową zaopatrzyć. ;) Obawiam się, że zimą łatwo nie będzie, już teraz miałem kilka nieprzyjemnych sytuacji w związku z obniżoną E36. :? (Na warsztacie mieli problem wymienić klocki - łap podnośnika nie szło wsunąć pod autko. W Bystrzycy Kłodzkiej robią drogę, jeden pas jest duużo niżej niż drugi. Ruch wahadłowy, trzeba było zjechać. Z moim zawieszeniem nie było na to opcji. Awaryjne, wsteczny i powolna ewakuacja...)

sheva
19-11-2010, 17:46
To Ty nie masz obniżonej bumiery! Tobie po prostu podłożyli parę podkładek po awarii amorków :D

Dorian
19-11-2010, 20:23
:lol::lol::lol: Nie no aż tak to nie jest. ;) Ogólnie uważam, że tragedii nie ma, ale rozważam wymianę sprężyn na seryjne. Oglądałem jedną Bumierkę, pod której zderzak dałoby się wcisnąć zaledwie pudełko od zapałek. I to leżące na drasce... ;) Ale to już nie jest nawet lans, to głupota.

ALF
19-11-2010, 22:47
Zapłaciłem za to autko (PW) :)
Ubezpieczenie 550 zł rocznie (OC ze zniżkami emeryckimi :D)
Paliwo średnia z ostatniego 1000 km to 13,7 L/100
Radość z jazdy - bezcenna. :D

Nasze bunie różnią się kolorem, fotelami oraz wersją (moja belgijska, Rafała szwajcarska)
Ubezpieczenie JW + NW
Paliwo - śr. z 1,5 roku 13,3
Radocha piramidalnie ogromniasta :D

ALF
19-11-2010, 22:51
A jak sobie radzicie zimą w bawarkach?
Nie chodzi mi o fakt napędu na tył ale bardziej o to że baśki są raczej nisko zawieszone. Jak patrzę na prześwit mojej e91 to zastanawiam się czy od razu nie kupić łopaty, łańcuchów i linki holowniczej :)
Czeka mnie pierwsza zima z tym wozem :) Jak tym się jeździ w górach zimą? Daje radę?

W przypadku 540, która ma fabrycznie obniżone zawieszenie, raczej unikam głębokiego śniegu zmrożonego, w sypki wjeżdżam bez problemu, bo moc jest ze mną :D
W przypadku 520, gaz i utrzymanie obrotów na poziomie 4200-4500. Obowiązkowo dobre opony (Good Year), felgi o numer mniejsze, a kapcie węższe i wyższy profil.

ALF
22-11-2010, 23:15
No to dali nam zwiększyć spalanie ;)
Szef już podpisał :D

Podwyższone zostaną dopuszczalne prędkości samochodów osobowych, motocykli lub samochodów ciężarowych o masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, odpowiednio ze 130 km/h do 140 km/h - na autostradzie oraz ze 110 km/h do 120 km/h - na drodze ekspresowej dwujezdniowej.

grissley
22-11-2010, 23:16
Mniejsze mandaty będą :lol:

Rafał_Sz
22-11-2010, 23:18
No to dali nam zwiększyć spalanie ;)
Szef już podpisał :D

Podwyższone zostaną dopuszczalne prędkości samochodów osobowych, motocykli lub samochodów ciężarowych o masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, odpowiednio ze 130 km/h do 140 km/h - na autostradzie oraz ze 110 km/h do 120 km/h - na drodze ekspresowej dwujezdniowej.
I limit "bezkarności" z 5 do 10 km/h. Czyli można zaiwaniać na autostradach bez mandatu 150 km/h. :D. Zawsze coś. ;) Ale, że misiaki rzadko kiedy zatrzymują przy przekroczeniu o mniej niż 20 km/h, to rzeczywista dozwolona prędkość na autostradach w PL wynosi 170 km/h. ;):).

velaskez
22-11-2010, 23:19
No to dali nam zwiększyć spalanie ;)
Szef już podpisał :D

Podwyższone zostaną dopuszczalne prędkości samochodów osobowych, motocykli lub samochodów ciężarowych o masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, odpowiednio ze 130 km/h do 140 km/h - na autostradzie oraz ze 110 km/h do 120 km/h - na drodze ekspresowej dwujezdniowej.

Dasz jakieś źródło? Czy to pic?

Rafał_Sz
22-11-2010, 23:22
Dasz jakieś źródło? Czy to pic?
Nie pic. Ustawa wchodzi w życie od 1 stycznia 2011.

http://moto.onet.pl/1631542,1,zmiany-w-przepisach-od-stycznia,artykul.html?node=2

ALF
22-11-2010, 23:23
Dasz jakieś źródło? Czy to pic?

Prezydent RP :D

velaskez
22-11-2010, 23:35
No to jeszcze czekam, aż na A4 w stronę Zgorzelca rzeczywiście będzie cały czas 130, a nie jak teraz tu 100, tam 110:twsited: i nigdzie 130!

ku6i
23-11-2010, 00:11
No to jeszcze czekam, aż na A4 w stronę Zgorzelca rzeczywiście będzie cały czas 130, a nie jak teraz tu 100, tam 110:twsited: i nigdzie 130!

Jak A4 stanie się autostradą to będzie 130 (140). Czyli za jakieś 20 lat :D

Czornyj
23-11-2010, 09:29
No to jeszcze czekam, aż na A4 w stronę Zgorzelca rzeczywiście będzie cały czas 130, a nie jak teraz tu 100, tam 110:twsited: i nigdzie 130!

Możesz się nie doczekać, bo tam nie ma pobocza.

seler
23-11-2010, 10:05
Możesz się nie doczekać, bo tam nie ma pobocza.

Nie ma strachu, dobudują... żeby móc pobierać opłaty :)