Zobacz pełną wersję : Dlaczego Apple MAC?
Strony :
1
2
3
4
5
6
[
7]
8
9
10
11
12
13
14
15
velaskez
02-11-2010, 11:31
:mrgreen: Dobre, właśnie ostatnio miałem okazję położyć łapy na tym x300. Strasznie fajowa zabawka, i w dodatku taki leciutki...I miałbym dylemat jeśli bym stał przed wyborem Air czy x300, muszę przyznać.
Choć od lat niezmiennie sądze, że IBM powinien powiesić swoich projektantów przemysłowych za jaja i zatrudnić kogoś kto ma choć odrobinę świadomości, że obudowa komputera to nie jedynie skrzynka na elektronikę, a element który też może być przyjemny dla oka.
Choć od lat niezmiennie sądze, że IBM powinien powiesić swoich projektantów przemysłowych za jaja i zatrudnić kogoś kto ma choć odrobinę świadomości, że obudowa komputera to nie jedynie skrzynka na elektronikę, a element który też może być przyjemny dla oka.A kto w dzisiejszych czasach kupuje PC IBMa? :)
Choć od lat niezmiennie sądze, że IBM powinien powiesić swoich projektantów przemysłowych za jaja i zatrudnić kogoś kto ma choć odrobinę świadomości, że obudowa komputera to nie jedynie skrzynka na elektronikę, a element który też może być przyjemny dla oka.
Jakby Lenovo miało robić taki sprzęt jak Apple, to może lepiej, że robią co robią.
velaskez
02-11-2010, 18:23
Choć od lat niezmiennie sądze, że IBM powinien powiesić swoich projektantów przemysłowych za jaja i zatrudnić kogoś kto ma choć odrobinę świadomości, że obudowa komputera to nie jedynie skrzynka na elektronikę, a element który też może być przyjemny dla oka.
Dla mnie minimalizm tych czarnych skrzynek jest piękny. Co kto lubi.
Jeśli mówimy o lapach, a nie o stacjonarnych;)
IBMa? Jakiego IBMa? :D
Lenovo to nic inneo jak IBM.
Jakby Lenovo miało robić taki sprzęt jak Apple, to może lepiej, że robią co robią.
A pod jakim względem? Bo na pewno nie designu. Tutaj akurat apple wiedzie prym.
Michal_C
03-11-2010, 14:59
Hej, nie ma komputerów IBM i to od kilku lat. IBM to dziś potężna firma działajaca w branży BPO.
Pozdr
velaskez
03-11-2010, 15:02
Lenovo to nic inneo jak IBM.
Nic bardziej mylnego. Lenovo jest Chińskie, IBM jest amerykański i był założony w 1889;) IBM sprzedał udziały w PC Lenovo.
Lenovo to nic inneo jak IBM.
A pod jakim względem? Bo na pewno nie designu. Tutaj akurat apple wiedzie prym.
Myślę, że chodziło bardziej o serwery ;)
A pod jakim względem? Bo na pewno nie designu. Tutaj akurat apple wiedzie prym.
Widzisz, kto co lubi. Ja np. nie lubię jak mi się coś świeci (zwłaszcza matryca) i spora część produktów Apple'a mi się wizualnie nie podoba (nie piszę, że wszystkie, bo jest też parę fajnych sprzętów), natomiast IBMy/Lenovo z serii Thinkpad są tak brzydkie, że aż piękne. Wszystko przemyślane i podporządkowane (także kosztem wyglądu) funkcjonalności sprzętu. Ale ja jestem z tych, co to dopiero przy -20 stopniach czują, że żyją :)
Marcin Jakubowski
04-11-2010, 14:26
Ciekawy test nowego aira
http://arstechnica.com/apple/reviews/2010/11/the-future-of-notebooks-ars-reviews-the-11-macbook-air.ars/
Ciekawy test nowego aira
http://arstechnica.com/apple/reviews/2010/11/the-future-of-notebooks-ars-reviews-the-11-macbook-air.ars/
Faktycznie procek w 11" aż tak dostaje zadyszki ?
Zapałałem chęcią zakupu iMac'a - tego najtańszego ( ze względu na węża w kieszeni ) 21,5', i3, 3,06GHz. Miałby służyć do przeglądania internetu, e- maili, lekkiej zabawy ze zdjęciami. Pytanie moje do Szanownego Grona jest następujące: Czy za te pieniądze warto kupić coś innego z produktów Apple do tych celów ?
Myśl przesiadki na MacIntosh'a powstała głównie z powodu trudności z odpowiednim opanowaniem produktów opartych na Windows. Nie jestem informatykiem i słyszałem ( czytałem ), że niby w tym systemie jest prościej.
Do takich celów to praktycznie każdy Mac Ci podejdzie. Pytanie tylko czy wolisz mieć sprzęt bardziej mobilny czy stacjonarny :)
Mobilność stawiam na drugim miejscu, bo musiałbym wtedy dokupić monitor. Poza tym rzadko zabieram ze sobą laptoka ( mam takie małe ee od Asusa ). Raczej chodziłoby mi o łatwość i intuicyjność obsługi oraz ograniczoną mobilność ( taką z pokoju do pokoju :) ).
Marcin Jakubowski
04-11-2010, 18:17
Faktycznie procek w 11" aż tak dostaje zadyszki ?
Niby tak, ale z tego testu wynika także to, ze procek to nie wszystko. Tam gdzie procek zawodzi nadrabiaja inne komponenty.
Ciekawe czy kol. Czornyj ma już jakieś głębsze refleksjie po zakupie aira. Jestem ciekawy opinii.
Pzdr
Tutaj też ciekawy test MBA, i jest maly fragment o obrabianiu RAW'ow:
http://www.anandtech.com/show/3991/apples-2010-macbook-air-11-13inch-reviewed
Jak na razie jedyną poważną wadą nowego nabytku jest to, że jak żona się o nim dowie, to mnie zap...li -:lol:
Czornyj powiem wprost...robisz mi wydruki na wystawe inaczej zona sie dowie;]
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/11/33262-1.png
źródło (http://images.anandtech.com/graphs/2010lowendssdroundup_060210124932/33262.png)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/11/33263-1.png
źródło (http://images.anandtech.com/graphs/2010lowendssdroundup_060210124932/33263.png)
Pytanie moje do Szanownego Grona jest następujące: Czy za te pieniądze warto kupić coś innego z produktów Apple do tych celów ?
Możesz kupić mini maca. Sam posiadam i jestem zadowolony.
Możesz kupić mini maca. Sam posiadam i jestem zadowolony.
Też o nim myślałem, ale matematyka mi się nie zgadza:
1. Mac mini ok.3600,- + dobry monitor 21" ( 1500,- nawet do 2500,-)+ mysz ( 270,- ) i klawiatura bezprzewodowa ( 240,- ). W najtańszej konfiguracji 5600,- - i mam 2 oddzielne urządzenia.
2. iMac 21,5'' ok.5300,-
mam takie małe ee od Asusa
Ten sprzecik dobrze wspolpracuje z hackowanym Mac OS X. Mozesz zainstalowac i sprawdzic czy rzeczywiscie system bedzie dla ciebie wygodniejszy. Oczywiscie bierz pod uwage ze zawsze cos moze sie sypnac i to bedzie wina samego eee i hackowania, a nie systemu, bo ten na dedykowanych kompach dziala idealnie wrecz.
Też o nim myślałem, ale matematyka mi się nie zgadza:
1. Mac mini ok.3600,- + dobry monitor 21" ( 1500,- nawet do 2500,-)+ mysz ( 270,- ) i klawiatura bezprzewodowa ( 240,- ). W najtańszej konfiguracji 5600,- - i mam 2 oddzielne urządzenia.
2. iMac 21,5'' ok.5300,-
Warto by było byś poszedł do sklepu i na miejscu porozmawiał i potestować .
Przecież po to są - sam się przekonasz organoleptycznie czy ci będzie pasował czy też nie .
Co do iMaca to: spora oszczędność miejsca, brak dużej ilości zbędnych kabli i na koniec spory wydatek .
http://www.chip.pl/news/sprzet/notebooki_i_netbooki/2010/11/apple-naprawi-problematyczne-ekrany-macbookow-air-aktualizacja-softu
Ten sprzecik dobrze wspolpracuje z hackowanym Mac OS X. Mozesz zainstalowac i sprawdzic czy rzeczywiscie system bedzie dla ciebie wygodniejszy. Oczywiscie bierz pod uwage ze zawsze cos moze sie sypnac i to bedzie wina samego eee i hackowania, a nie systemu, bo ten na dedykowanych kompach dziala idealnie wrecz.
Jak chodzi o informatykę, to ja tak trochę gamoniowaty jestem. Jeśli dobrze pokumałem to miałbym wywalić Windowsa z eepc i zamontować tam śnieżnego leoparda? To się tak da bez bólu jak ktoś nie zna ?
Wiewioor
05-11-2010, 17:16
Mam miniacza. W zestawie jest płyta DVD z systemem. Dwa dni próbowałem to zainstalować na lapku (lenovo r61i 8932) i niestety poległem. Musiałbym chyba mieć*wersję RETAIL. A tak dupa.
Słowem - instalacja hackint0sha do łatwych nie należy :(
Mam miniacza. W zestawie jest płyta DVD z systemem. Dwa dni próbowałem to zainstalować na lapku (lenovo r61i 8932) i niestety poległem. Musiałbym chyba mieć*wersję RETAIL. A tak dupa.
Słowem - instalacja hackint0sha do łatwych nie należy :(
OSX to nie Win. Nie posadzisz tego na lodowce czy bankomacie;) Zainteresuj sie iATKOS ;)
Znalazłem wersję retail za 130,-PLN. Pieniądze nieduże, ale co z tym dalej zrobić? Wetknąć do kompa?
Wiewioor
05-11-2010, 21:21
Ja walczyłem z instalacją przy pomocy iBoot'a. Niestety z płytą od Mac Mini nie zadziałało. Gdzieś wyczytałem, że wersja sprzedawana z komputerami sprawdza podczas instalacji czy instalujemy OS X na mac'u. Retail tego nie robi.
Po lekturze forów poświęconych OSx86 dowiedziałem się, że możliwe jest zainstalowanie tej wersji na PC, ale trzeba to robić na podłączonym do maćka dysku PC - akurat w to mi się nie chciało bawić.
Tak więc pozostanie jakaś distro typu iATKOS lub iDeneb. A tak to na lapku mam Minta LXDE, a partycja z WinXp kurzy się.
de Fresz
05-11-2010, 21:59
Ja walczyłem z instalacją przy pomocy iBoot'a. Niestety z płytą od Mac Mini nie zadziałało. Gdzieś wyczytałem, że wersja sprzedawana z komputerami sprawdza podczas instalacji czy instalujemy OS X na mac'u. Retail tego nie robi.
Płyta OEMowa sprawdza czy jest instalowana na dokładnie tym modelu, od jakiego pochodzi, nie tylko czy to Mak w ogóle.
Ja walczyłem z instalacją przy pomocy iBoot'a. Niestety z płytą od Mac Mini nie zadziałało. Gdzieś wyczytałem, że wersja sprzedawana z komputerami sprawdza podczas instalacji czy instalujemy OS X na mac'u. Retail tego nie robi.
Kazda wersja to robi. A wlasciwie nie sprawdza czy masz maca, a po prostu uruchamia sie jedynie na macu. Sprawdza jedynie model kompa. Maci nie mają czegoś takiego jak bios, więc i sposób uruchamiania jest troche inny. Bez hackow nic nie ruszy na pc.
Znalazłem wersję retail za 130,-PLN. Pieniądze nieduże, ale co z tym dalej zrobić? Wetknąć do kompa?
Domyślam się ze piszesz o snow. Jeśli nie masz poprzedniego oryginalnego leoparda to ten retail za 130zl, mimo iz kupiony nie bedzie legalny. Cena taka obowiazuje jedynie gdy traktujemy snowa jako update. Dla "nowych" userow cena wynosi ok 400zl.
Ja walczyłem z instalacją przy pomocy iBoot'a. Niestety z płytą od Mac Mini nie zadziałało. Gdzieś wyczytałem, że wersja sprzedawana z komputerami sprawdza podczas instalacji czy instalujemy OS X na mac'u. Retail tego nie robi.
Po lekturze forów poświęconych OSx86 dowiedziałem się, że możliwe jest zainstalowanie tej wersji na PC, ale trzeba to robić na podłączonym do maćka dysku PC - akurat w to mi się nie chciało bawić.
Tak więc pozostanie jakaś distro typu iATKOS lub iDeneb. A tak to na lapku mam Minta LXDE, a partycja z WinXp kurzy się.
Ostatni iDeneb jest w tej materii mega stabilny i bezproblemowy....tak slyszalem;)
mishieck
07-11-2010, 11:33
Z chęcią przygarnąłbym iMaca, gdyby nie chore ceny polskich dystrybutorów.
Np. iMac 21,5 i3 - PL 5299,00 zł - iSpot (http://ispot.com.pl/Apple_iMac_215_306GHz_Intel_Core_i3_4GB_500GB_ATI_ Radeon_HD_4670_256MB_SDXC_MC508PLA__nowy_model_p32 486.html)
a w UK 950 funtów (ok. 4300 zł) z wysyłką gratis do PL - Amazon UK (http://www.amazon.co.uk/Apple-graphics-Slot-loading-SuperDrive-Launched/dp/B002NX0MW8/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1289122302&sr=8-1)
Nie tylko na iMac'a - ceny na prąd też mamy świetne patrząc na europejskie. Cuda panie cuda ;) A dług rośnie...
jak zwykle polecam poczytanie: http://applefobia.blox.pl/html ;)
W sumie to jest ciekawe :) Czemu nie ma strony acerofobia, asusofobia, leno... chinofobia, czy toshibofobia?
Fobia - lęk, czemu oni się tak boją tych produktów jak wcale nie muszą być w ich bliskim otoczeniu?
Ja mam makbuka pro, ekran miga czasami (raz na tydzień) jak poj****y w najniższej jaskrawości, nie przeszkadza mi to specjalnie (wolałbym aby nie migał). Jestem tylko ciekawy czemu, na ten przykład, nie ma wielkiej kampanii przeciw asusom, którym się zawiasy urywały :)
A argument cenowy do mnie nie trafia. Wolę M5 E60 niż Passata TDI, ale na bumę mnie nie stać. Na maka na szczęście owszem :)
Ciekawe czy kol. Czornyj ma już jakieś głębsze refleksjie po zakupie aira. Jestem ciekawy opinii.
Pzdr
Nie mam negatywnych uwag - sprzęt w 200% spełnił moje oczekiwania. Spokojnie można na nim pracować w PS, to co się traci na prędkości procka zyskuje się na szybkim SSD. Wydajność jak dla mnie jest zupełnie satysfakcjonująca - być może nie mam specjalnie wysokich wymagań, bo doskonale pamiętam czasy, gdy wypuszczając plik do druku szedłem zrobić sobie kawę i zjeść obiad. Jak na całkowicie bezgłośny komputerek gabarytów iPada to mz. jest wypas.
Czornyj powiem wprost...robisz mi wydruki na wystawe inaczej zona sie dowie;]
Za późno - już się dowiedziała :mrgreen:
Zaświtała mi jeszcze następująca myśl. Może warto trochę dołożyć i kupić z większym monitorem?
Znalazłem coś ze starszej serii ( MB 952 - 27" , Intel core2duo 3,06GHz, 1TB HDD ), ale z 27" matrycą. Czy lepiej pozostać przy nowszej mniejszej i tańszej wersji ( 21,5", i3 3,06GHz, 0,5TB HDD ) ?
Krzychu_Z
08-11-2010, 13:29
A argument cenowy do mnie nie trafia. Wolę M5 E60 niż Passata TDI, ale na bumę mnie nie stać. Na maka na szczęście owszem :)
Bo to jest Passat TDI po wiejskim tuningu w cenie M5 E60 :)
Bo to jest Passat TDI po wiejskim tuningu w cenie M5 E60 :)
Z tym wiejskim tuningiem to się trochę zagalopowałeś. Można godzinami roztrząsać parametry techniczne, słupki i wykresy, można dowodzić infernalnych pobudek decyzji Stefana, ale akurat jeśli chodzi o design, to akurat na tle Apple konkurencja wygląda na projektowaną przez wiejskich tjunerów.
Zaświtała mi jeszcze następująca myśl. Może warto trochę dołożyć i kupić z większym monitorem?
Znalazłem coś ze starszej serii ( MB 952 - 27" , Intel core2duo 3,06GHz, 1TB HDD ), ale z 27" matrycą. Czy lepiej pozostać przy nowszej mniejszej i tańszej wersji ( 21,5", i3 3,06GHz, 0,5TB HDD ) ?
Ja zdecydowanie bralbym starsza wersje 27" na c2d. Przy takich zastosowaniach jak zdjecia i tak nie wykorzystasz lepszego procka (o ile o i3 mozna mowic lepszy), za to wieksza rozdzialka i powierzchnia samego ekranu da duzo.
Ja zdecydowanie bralbym starsza wersje 27" na c2d. Przy takich zastosowaniach jak zdjecia i tak nie wykorzystasz lepszego procka (o ile o i3 mozna mowic lepszy), za to wieksza rozdzialka i powierzchnia samego ekranu da duzo.
Dzięki - jutro idę oglądać. Dam znać jak coś postanowię.
Krzychu_Z
08-11-2010, 14:57
Z tym wiejskim tuningiem to się trochę zagalopowałeś. Można godzinami roztrząsać parametry techniczne, słupki i wykresy, można dowodzić infernalnych pobudek decyzji Stefana, ale akurat jeśli chodzi o design, to akurat na tle Apple konkurencja wygląda na projektowaną przez wiejskich tjunerów.
Wiem, wiem ;-) Tak się ładnie w całość po prostu ułożyło ;-)
poniekad humorystycznie:
http://www.wykop.pl/ramka/518327/cos-dla-fanow-i-antyfanow-apple/
DonArturo
09-11-2010, 12:07
korzystam z komputerów Apple od 6 lat. To tylko maszyny, które się psują. Jedyne co zasługuję na pochwałę to System i kompatybilność sprzętu Apple. Ad ceny: w USA to całkiem przystępne- u nas niestety ciągle kosmiczne
poniekad humorystycznie:
http://www.wykop.pl/ramka/518327/cos-dla-fanow-i-antyfanow-apple/
Jak się wymaga czarów od sprzętu i nie czyta jego specyfikacji przed kupnem to czego się dziwić później. Maci to nie jakiś sprzęt dziergany przez samych bogów, a zwykły, ładnie wyglądający komputer z fajnym systemem. Takie narzekanie na dysk 5400. W większości komputerów przenośnych nadal ładują takie. SSD to póki co nowość dla zapaleńców tak na prawdę. A że nie współpracuje z jakimś modelem. Cóż, zapewne nie tylko apple ma takie problemy.
no poniekad sie zgodze. ale Mac Pro powinien jednak oferowac kompatybilnosc z x25 intela. to nie jakis outsiderski producent dewocjonaliow z koziej wolki. bo ze w wiekszosci nadal pracuja dyski 5400 to spoko.. tylko wiekszosc nie kosztuje wiecej niz 2500zl ;) nie bronmy wszystkich dziwnych przypadlosci jabluszek, ok?
bo ze w wiekszosci nadal pracuja dyski 5400 to spoko.. tylko wiekszosc nie kosztuje wiecej niz 2500zl ;) nie bronmy wszystkich dziwnych przypadlosci jabluszek, ok?
Mac Pro ok, ale Macbook Pro to już lapek, a w tych jednak jakby nie patrzeć nadal najbardziej popularne są właśnie 5400. I nie koniecznie w tych za 2500, ale i tych droższych. Niestety nadal panuje przeświadczenie, że lepiej więcej niż szybciej.
A co do bronienia "dziwnych przypadłości". Bronić nie bronie, bo zdaje sobie sprawę, że mają swoje "fochy" na niektóre modele, ale nie demonizujmy też ich na tle konkurencji, która również ma swoje kwiatki.
Byłem w sklepie i obejrzałem oba modele iMaca ( 21,5'' i ten starszy 27" ). Mam wątpliwość: czy z kolei do domowych zastosowań 27" nie będzie zbyt duży? Trochę musiałem się po tym ekranie rozglądać. Co prawda teraz mam 17" w laptoku, więc może stąd to wrażenie?
Andrzej Olender
10-11-2010, 12:23
Z własnego doświadczenia, ekran nigdy nie jest za duży :), trzeba jednak przywyknąć.
No jakby nie patrzec 10" wiecej. I przede wszystkim inna rozdzielczość.
No to mam teraz zgryz :).
Czy mógłby się ktoś podzielić swoimi doświadczeniami z pracą na intelowych jabłkach i pc o podobnej konfiguracji? Chodzi mi głównie o porównanie szybkości działania PS i LR. Czy jest w ogóle jakaś różnica? Chodzi mi po głowie używany macbook 13 na c2d, żeby było tanio i nie było bardzo żal kasy jak mi się os nie spodoba, jako alternatywa dla lampka na i3/i5 i szukam usprawiedliwienia;)
de Fresz
12-11-2010, 04:19
Z porównaniem Szopa jest ten problem, że pod Windę przeszedł on modernizację wydajnościową przy wersji CS4, a dla OS X dopiero przy CS5, więc porównywanie tych samych wersji jest formalnie nie do końca uczciwe, choć pragmatycznie poprawne. Przy LR2.7 na ponad 2 letnim Macu Pro (8 rdzeni, ale to bez większego znaczenia) kontra sierściuch z niekręconym E8400 nie dostrzegam szczególnych różnic, na obu jest wystarczająco szybko, aby określić to mianem konfortu. Maszyn obok siebie nie stawiałem, ze stoperem nie mierzyłem.
Uff, kupiłem jednak tego "małego" iMac'a. Teraz trochę się męczę z obsługą. Wszystko jest tu inaczej. Spróbuję pooglądać filmiki z samouczkami :) .
Z własnego doświadczenia, ekran nigdy nie jest za duży :), trzeba jednak przywyknąć.
To prawda. Pracowalem na jednym, teraz mam dwa i chcialbym trzeci :)
Marcin Jakubowski
12-11-2010, 23:44
Ja Sie tez meczylem. 5 lat temu. Przez tydzień. Był moment, ze żałowałem nawet zakupu. Wszystko było inaczej. Po tygodniu było ok. A potem każdy dzień mnie utwierdzal w przekonaniu, że tak naprawdę nie mógłbym wrócić na stronę małego miętkiego ;)
Wiewioor
12-11-2010, 23:59
Też chciałem grzmotnąć maćkiem o ścianę, ale na szczęście przetrzymałem :D
PS. iDeneb na Lenovo R61i 8932 śmiga - Leopard co prawda, ale zawsze coś (oczywiście WiFi od intela nie działa - w pracy mam i tak net po kablu).
Marcin Jakubowski
13-11-2010, 22:07
Wracając do tematu: dalczego mac? Ano (miedzy innymi) dlatego, że przy zakupie kolejnego maka, używając narzędzia "asystent migracji" można sobie wszystko w banalnie prosty sposób zmigrowac na nowego kompa. Do tego stopnia, ze srodowisko w nowym komputerze jest dokładnie takie samo jak w starym, włącznie z tapetą i rozmieszczeniem ikonek na pulpicie. Nie trzeba spędzać kilku godzin na konfiguracji, instalowaniu sterów itd.
Wracając do tematu: dalczego mac? Ano (miedzy innymi) dlatego, że przy zakupie kolejnego maka, używając narzędzia "asystent migracji" można sobie wszystko w banalnie prosty sposób zmigrowac na nowego kompa. Do tego stopnia, ze srodowisko w nowym komputerze jest dokładnie takie samo jak w starym, włącznie z tapetą i rozmieszczeniem ikonek na pulpicie. Nie trzeba spędzać kilku godzin na konfiguracji, instalowaniu sterów itd.
Lubie czytac, jak przychodzi Stig i komentuje takie wypowiedzi :mrgreen:
Lubie czytac, jak przychodzi Stig i komentuje takie wypowiedzi :mrgreen:Nie prowokuj... :D
Marcin Jakubowski
14-11-2010, 09:38
Lubie czytac, jak przychodzi Stig i komentuje takie wypowiedzi :mrgreen:
koledzy, ja wiedzę o świecie Windows czerpię z tego forum :) .
I to forum zainspirowało mnie do napisania posta o kilkugodzinnym konfigurowaniu nowo zakupionych komputerów pracujących "pod Microsoftem".
Być może nowych "win - PC" nie trzeba wcale konfigurować, działają po wyjęciu z pudełka,
jednak w wątku obok kolega, który jak mniemam z innych jego innych postów ma pojęcie o komputerach powyżej tzw. średniej, pisze właśnie o kilkugodzinnej konfiguracji, zabawie ze sterownikami i kolejnym restartach i pisze właśnie o laptopie (jak się domyślam z kontekstu posta, cenionej firmy).
Także peace :)
przyznaję się bez bicia i wywoływania kolejnej wojny: jestem win-ignorantem ;)
Uff, kupiłem jednak tego "małego" iMac'a. Teraz trochę się męczę z obsługą. Wszystko jest tu inaczej. Spróbuję pooglądać filmiki z samouczkami :) .
Mogłeś jednak dołożyć do dużego. Od sierpnia mam iMaca 27`` i szczerze nie wyobrażam sobie pracy na mniejszym monitorze na dzień dzisiejszy. Długo się wahałem czy 21,5 czy 27`` i nie żałuję wyboru chociaż budżet mocno ten zakup nadszarpnął. Człowiek się bardzo szybko przyzwyczaja. Praca na 2-3 dokumentach jednocześnie otwartych w pełnym widoku, czy narzędzia w PS które nie wchodzą Ci w obszar roboczy bo masz mnóstwo miejsca, dla mnie bajka.
Co do obsługi to pewnie po kilku dniach przyzwyczaisz się, ja do dzisiaj czasem na lapku w win7 chcę minimalizować okienka po lewej stronie i na odwrót.
Długo się wahałem czy 21,5 czy 27``
Bo szczerze wybór jest idiotyczny. Albo jakiś mikrob (jeszcze 16:9), albo od razu wielki luj. Kiedyś było 24" i spisuje sie idealnie. Brakuje tego. Mogli chociaż pacnąć 23", chociaż zapewne wprowadzą to w kolejnej edycji przy większych zmianach imaców. Ciekawe czym zastąpią 27".
Wracając do tematu: dalczego mac? Ano (miedzy innymi) dlatego, że przy zakupie kolejnego maka, używając narzędzia "asystent migracji" można sobie wszystko w banalnie prosty sposób zmigrowac na nowego kompa. Do tego stopnia, ze srodowisko w nowym komputerze jest dokładnie takie samo jak w starym, włącznie z tapetą i rozmieszczeniem ikonek na pulpicie. Nie trzeba spędzać kilku godzin na konfiguracji, instalowaniu sterów itd.
Powiem wiecej. Przy zmianie kolejnych kompow przewaznie wyciagam dysk z jednego i wkladam do nowego. Jako, ze dysk jest w miare dobry (Seagate Momentus 7200, 500GB) nie widze potrzeby zostawiania stockowego dysku Apple.
Oszczedza mi to transferu danych itp. Po prostu wyciagm dysk i wkladam do kolejnego MBP.
Nie wyobrazam sobie takiego czegos z Windowsem. W XP na 90% takiej operacju by nie przezyl. Windows 7 juz prawdopodobnie by to lepiej zniosl.
Nie wyobrazam sobie takiego czegos z Windowsem. W XP na 90% takiej operacju by nie przezyl. Windows 7 juz prawdopodobnie by to lepiej zniosl.Raz tak zrobiłem z XP i przeżył... Tylko trzeba było sterowniki przeinstalować.
DonArturo
15-11-2010, 23:52
6. rok z MACiem nie wyobrażam sobie przesiadki na PC. gdybym nie miał maca to pewnie pozostałbym bez komputera :)
Nie wyobrazam sobie takiego czegos z Windowsem. W XP na 90% takiej operacju by nie przezyl.
Wyobraźnia widać szwankuje :)
Jeden z moich Xp przeżył bez reinstalacji nie tylko 3 modernizacje płyty głównej i 2 karty grafiki, ale nawet przeniesienie na inny, większy dysk. Może nie jest to takie plug and play, ale jest wykonalne.
Wyobraźnia widać szwankuje :)
Jeden z moich Xp przeżył bez reinstalacji nie tylko 3 modernizacje płyty głównej i 2 karty grafiki, ale nawet przeniesienie na inny, większy dysk. Może nie jest to takie plug and play, ale jest wykonalne.
Dać się da, pytanie jak wygodnie. W macu przekładsz dysk i po sprawie. W windzie często gdy zmieniamy płyte główną dzieją się cuda. Zawsze przez zmianą można odinstalować sterowniki i zainstalować nowe juz po wymianie płyty. Ale to dodatkowa robota. Ciężka czy nie ale dodatkowa.
Ja Sie tez meczylem. 5 lat temu. Przez tydzień. Był moment, ze żałowałem nawet zakupu. Wszystko było inaczej. Po tygodniu było ok. A potem każdy dzień mnie utwierdzal w przekonaniu, że tak naprawdę nie mógłbym wrócić na stronę małego miętkiego ;)
ja przeszedlem na maca niecaly miesiac temu i mialem to samo odczucie, przez pierwszy tydzien przeklinalem ten komputer i zastanawialem sie czy nie sprzedac w cholere, ale na szczescie powstrzymalem sie. Teraz nie zamienil bym maca na windowsa, coraz bardziej sie przekonuje ze windows to imitacja systemu oeracyjnego. Mac jest bardzo specyficzny, jest a jakby go nie bylo.
Owszem, ale to jest cena tego, że XP działa na pierdyliardzie konfiguracji, a makówki mają dość znikomą różnorodność hardwarową.
Przeniesienie dysku z XP z płyty na chipsecie Intel xx na płytę Intel chipset xx+1 oraz z jednej grafy Ati na drugą Ati+10 zazwyczaj jest równie bezproblemowe jak na makówce. Przekładasz, włączasz, działa.
Owszem, ale to jest cena tego, że XP działa na pierdyliardzie konfiguracji, a makówki mają dość znikomą różnorodność hardwarową.
Przeniesienie dysku z XP z płyty na chipsecie Intel xx na płytę Intel chipset xx+1 oraz z jednej grafy Ati na drugą Ati+10 zazwyczaj jest równie bezproblemowe jak na makówce. Przekładasz, włączasz, działa.
Zgadzam sie, coś za coś.
Co za co ? Możesz rozwinąć :wink:
Wyobraźnia widać szwankuje :)
Jeden z moich Xp przeżył bez reinstalacji nie tylko 3 modernizacje płyty głównej i 2 karty grafiki, ale nawet przeniesienie na inny, większy dysk. Może nie jest to takie plug and play, ale jest wykonalne.
Wyobraznia dziala w porzadku. Bez obaw.
Co za co ? Możesz rozwinąć :wink:
Przeczytaj na co odpowiadałem i domyśl sie chłopie.
Przeczytałem i niestety nie zrozumiałem. Dlatego pozwoliłem sobie poprosić o wyjaśnienie. Ale jeżeli to zbyt duży kłopot, to nie ma o czym mówić.
http://www.slashgear.com/why-apples-all-ssd-light-peak-macbook-pro-makes-sense-28116552/
http://www.slashgear.com/why-apples-all-ssd-light-peak-macbook-pro-makes-sense-28116552/
I bardzo dobrze. Po krótkim użytkowaniu MBA wiem już, że w życiu już nie kupię lapka z normalnym HDD. Miejmy nadzieję, że ten trend się przyjmie, SDD wreszcie się na dobre rozpowszechni i w efekcie potanieje. Z dziką rozkoszą powymieniałbym talerzowce na pamięci stałe w swoim piecu.
(...) Z dziką rozkoszą powymieniałbym talerzowce na pamięci stałe w swoim piecu.
To, że szybkie, że bezgłośne, że chłodne, to fakt, ale ... jak z trwałością zachwalanych przez Ciebie SDD, dorównują "talerzowcom" w i tej konkurencji?
To, że szybkie, że bezgłośne, że chłodne, to fakt, ale ... jak z trwałością zachwalanych przez Ciebie SDD, dorównują "talerzowcom" w i tej konkurencji?
Wystarczajaco dlugo (conajmniej pare late), zeby sobir glowy nie zawracac.
http://www.storagesearch.com/ssdmyths-endurance.html
Wymienilem w MBP Seagate Momentus 7200 500GB (ponoc jeden z szybszych) na X-25M 80GB Intela. Jest naprawde szyyyyyyyyyyyybkoooooooo. Jedyny minus to pojemnosc, chociaz dostepy do zdjec z dysku FW800 jest wcale niegorszy jezeli ni taki sam jak z dysku ktory byl w srodku.
Wystarczajaco dlugo (conajmniej pare late), zeby sobir glowy nie zawracac.
(...)
Dopóki standardy JEDEC nie zaczną funkcjonować w tej branży, to nie odważyłbym się trzymać na tych dyskach istotnych danych, które są ze względów czystko komercyjnych ważne jak chleb powszedni.
No i ta cena, prosto z Księżyca.
Jako dysk systemowy może być jednak bardzo przydatny, ale do tego wystarczy nawet 30 - 40GB.
Dopóki standardy JEDEC nie zaczną funkcjonować w tej branży, to nie odważyłbym się trzymać na tych dyskach istotnych danych, które są ze względów czystko komercyjnych ważne jak chleb powszedni.
Dane sa na zewn FW800. SSD sluzy tylko jak start+applikacje+poczta+najbardziej potrzebne dokumenty (z kopia na dropboxie).
No i ta cena, prosto z Księżyca.
No bez przesady. Az tak strasznie do nie jest. Po ile maja na Ksiezycu Intela X-25M 80GB?
(...)
No bez przesady. Az tak strasznie do nie jest. Po ile maja na Ksiezycu Intela X-25M 80GB?
W tym rozmiarze nie jest jeszcze tak najgorzej, ale odniosłem się jedynie do opinii Marcina, że chętnie wymieniłby swoje HDD na SSD, a to już inny rząd wielkości.;)
W tym rozmiarze nie jest jeszcze tak najgorzej, ale odniosłem się jedynie do opinii Marcina, że chętnie wymieniłby swoje HDD na SSD, a to już inny rząd wielkości.;)
Nie bez powodu użyłem trybu przypuszczającego - na razie jest to jeszcze zbyt drogie i niepewne, ale w momencie jak się spopularyzuje, to nie będzie litości. W produkcji musi toto być tańsze niż HDD, więc kiedy zacznie się sprzedawać na masową skalę to pewnie pojemność wzrośnie, a całość potanieje w trzy d... (zresztą już tanieje), analogicznie jak niegdyś pamięci RAM, karty CF/SD itp.
marszull
29-11-2010, 13:36
Ja tak jak Czornyj, czekam az stanieje i wtedy wszystkie hdd wymieniam na ssd ;)
Nie bez powodu użyłem trybu przypuszczającego - na razie jest to jeszcze zbyt drogie i niepewne, ale w momencie jak się spopularyzuje, to nie będzie litości. W produkcji musi toto być tańsze niż HDD, więc kiedy zacznie się sprzedawać na masową skalę to pewnie pojemność wzrośnie, a całość potanieje w trzy d... (zresztą już tanieje), analogicznie jak niegdyś pamięci RAM, karty CF/SD itp.
Cena jest istotna, nawet bardzo, ale dla mnie istotniejsza o ceny jest pewność, że te urządzenia produkowane są według jakichś standardów, bo to co się do tej pory działo, to chaos w czystej postaci.
I tu standardy JEDEC:
http://www.networld.pl/news/362326/Standardy.porownujace.trwalosc.i.niezawodnosc.prac y.pamieci.SSD.html
wpisują się bardzo ładnie i pożytecznie.
Oczywiście, że trzeba zaczekać, ale nie tylko na spadek ceny.
Juz zolte ludziki opanowaly sposob na kilkunastokrotne zwiekszenie pojemnosci HDD, zanim SSD stanieja do normalnych cen to znow HDD beda mialy kilka razy wieksza pojemnosc i tak w kolo Macieju, ludzkie toto by sie zrobilo gdyby wyparlo normalnego HDD a tak cztery litery fioletowe .
Czornyj, pare pytan do Ciebie jako posiadacza Air'a
Jako ze zonie to cacko strasznie sie spodobalo (mnie rowniez :D ) to siedzi mi w glowie jego zakup, jednak wiaze sie to z tym ze musze odpuscic kupno zwyklego "blaszaka". Jedno albo drugie.
Pytanie: Czy da sie na 11" smialo pracowac na PS, NX2 - oczywiscie podlaczajac pod wiekszy monitor? Posiadasz wersje z procesorem 1.4 czy 1.6? 2GB RAM czy 4?
Dzieki z gory za odpowiedzi.
Mam wersję 1.4MHz/2GB/128SDD. NX2 na nim nie odpalałem, natomiast jeśli chodzi o PS5 to chodzi bezproblemowo. Popiąłem nawet ostatnio Aira pod wydupiaszczy telewizor i poprowadziłem na nim kilkugodzinny wykład z pokazem obróbki w Photoshopie. Wprawdzie nie jestem zbyt wymagający jeśli chodzi o wydajność kompów, bo zacząłem używać PS v2.5 na komputerze i486/33Mhz, z 8MB RAMu i 120MB HDD i od jakichś 10-u lat komputery wydają mi się po prostu wystarczająco szybkie, ale mimo wszystko ten lapek nie wydaje mi się jakimś zamulatorem.
dzieki wielkie :)
BTW uzywales HDMI czy VGA do podlaczania do TV?
de Fresz
30-11-2010, 12:29
Ja od siebie dodam, że jak to ma być do bardziej intensywnych zadań, to zdecydowanie warto dołożyć do RAMu. OS X radzi tak sobie z zarządzaniem pamięcią na Intelach (na PPC było znacznie lepiej) i o ile nie jest się*dziwakiem, co to komputer restartuje raz dziennie (np. wyłączając na noc), tylko jak normalny makjuzer robi się aptajmy pokroju tydzień-dwa-trzy, z intensywnym używaniem pamięciożernych aplikacji w międzyczasie (a w dzisiejszych czasach można do tego grona zaliczyć przeglądarki), to ten system jest w stanie skonsumowac każdą ilość pamięci.
BTW uzywales HDMI czy VGA do podlaczania do TV?
HDMI, ofkors - a konkretnie przejścia mDP>HDMI.
Ja od siebie dodam, że jak to ma być do bardziej intensywnych zadań, to zdecydowanie warto dołożyć do RAMu. OS X radzi tak sobie z zarządzaniem pamięcią na Intelach (na PPC było znacznie lepiej) i o ile nie jest się*dziwakiem, co to komputer restartuje raz dziennie (np. wyłączając na noc), tylko jak normalny makjuzer robi się aptajmy pokroju tydzień-dwa-trzy, z intensywnym używaniem pamięciożernych aplikacji w międzyczasie (a w dzisiejszych czasach można do tego grona zaliczyć przeglądarki), to ten system jest w stanie skonsumowac każdą ilość pamięci.
To fakt, warto - tym bardziej, że 64-o bitowe aplikacje zeżrą trochę więcej. Ja nie kupiłem wersji stjuningowanej do 4GB, bo nie chciało mi się czekać, a doszedłem do wniosku że z czasem i tak wykombinuję jakiś patent na rozszerzanie memorki.
A to nie można tak po prostu otworzyć budy/klapki i dołożyć pamięci? Przecież to nie są chyba jakies kosmiczne technologie, tylko zwykłe pc-owe komponenty. Czy może mam błędne wyobrażenie na temat bebechów Maćka?
A to nie można tak po prostu otworzyć budy/klapki i dołożyć pamięci? Przecież to nie są chyba jakies kosmiczne technologie, tylko zwykłe pc-owe komponenty. Czy może mam błędne wyobrażenie na temat bebechów Maćka?Raczej to drugie. Popatrz chociazby na dysk SSD nowego Aira. ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://static.fosketts.net/wp-content/uploads/2010/10/Apple-MacBook-Air-13-Inside-dimensions.png)
Byc moze z pamieciami nie jest tak bardzo inaczej, ale raczej trzeba by troche poszukac, zeby znalec takie, ktore sie tam zmieszcza i zadzialaja. ;)
Pamięci są wlutowane w płytę na amen, więc jest to pewna muka. Natomiast z SSD to wprawdzie moduł jest niestandardowy, ale Chinole natychmiast zaczęli go podrabiać.
To jaki jest sens kupowania Aira i potem wsadzania do niego podrobek? W takim razie lepiej kupic "zwyklego" laptopa i dorzucac do niego co tylko chcemy.
de Fresz
30-11-2010, 14:09
Taki sens, że Apple, podobnie jak każdy inny duży koncern z tej branży, na cenach pamięci czy dysków kroi po zbójecku. A form-factor oraz cool-factor Aira są zajefajne.
No dobra, to po co ta cala dyskusja? Air jaki jest, kazdy widzi. Zamkniete pudelko z dobrym systemem. Nie do rozbudowania. Jeden kupi, drugi nie.
To jaki jest sens kupowania Aira i potem wsadzania do niego podrobek? W takim razie lepiej kupic "zwyklego" laptopa i dorzucac do niego co tylko chcemy.
Niepotrzebnie wetknąłeś ten kij w "Maćkowe" mrowisko, bo czeka nas kolejnych kilka stron udowodniania, wyższości jednego nad drugim.
A przecież teraz niemal wszystko robią Chinole, a to czego "nie robią", też robią, jeśliby ktoś nie był tego świadom.;)
Po to, żeby mieć "niezwykłego" laptopa i ew. dopakować to, czego Apple nie jest łaskawe oferować.
Niepotrzebnie wetknąłeś ten kij w "Maćkowe" mrowisko, bo czeka nas kolejnych kilka stron udowodniania, wyższości jednego nad drugim.
A przecież teraz niemal wszystko robią Chinole, a to czego "nie robią", też robią, jeśliby ktoś nie był tego świadom.;)
Ja nikomu nie zamierzam niczego udawadniać - kupiłem Maćka bo - w przeciwieństwie do 10000 innych laptopów, które od dłuższego czasu oglądałem szukając czegoś dla siebie - ten mi się zajebiaszczo i namiętnie spodobał, skutkiem czego natychmiast zapałałem nieprzepartą żądzą jego posiadania.
(...)
Ja nikomu nie zamierzam niczego udawadniać - kupiłem Maćka bo - w przeciwieństwie do 10000 innych laptopów, które od dłuższego czasu oglądałem szukając czegoś dla siebie - ten mi się zajebiaszczo i namiętnie spodobał, skutkiem czego natychmiast zapałałem nieprzepartą żądzą jego posiadania.
Na miłość i to od pierwszego wejrzenia, sposobu jeszcze nie wynaleziono, zatem jesteś, przynajmniej w moich oczach, zupełnie usprawiedliwiony.:D
de Fresz
30-11-2010, 15:59
Ja nikomu nie zamierzam niczego udawadniać - kupiłem Maćka bo - w przeciwieństwie do 10000 innych laptopów, które od dłuższego czasu oglądałem szukając czegoś dla siebie - ten mi się zajebiaszczo i namiętnie spodobał, skutkiem czego natychmiast zapałałem nieprzepartą żądzą jego posiadania.
A jak tam wrażonka z OS Xa? Przysiadanie do Windy już boli bardzo, czy jeszcze tylko trochę? ;-)
Orzesz ty w mordę... Ale poszli po bandzie z tym upychaniem gratów... Normalnie jak w telefonie...
Tak sobie z ciekawości ten wątek śledzę, bo mnie strasznie korci jakaś Makówka. Cały problem polega na tym, że w moim przypadku ten komputer mógłby służyć jedynie do gmerania w necie i... no właśnie... W zasadzie do niczego więcej. Filmów na kompie nie oglądam, wolę w kinie lub dużym telewizorze. Pracować, bym nie popracował, bo ze względu na soft, jakiego używam, jestem ograniczony do Windowsa. Pograć też się raczej nie da, bo raz - nie ma tytułów na Maćka, dwa - ostatnio się na "kuńsolę" przesiadłem. Do obróbki zdjęć? No niby tak, ale to by trzeba PSa kolejnego kupić. A i tak w fotografię bawię się amatorsko i dla frajdy. Zbierając to wszystko do kupy wychodzi, że taki zakup pod żadnym względem nie byłby ekonomicznie uzasadniony. Wydać kupę kas na przeglądarkę do internetu.
No i mnie skręca, bo te komputery są tak śliczne, że dla samego mienia i patrzenia chciałoby się któregoś mieć. ;-)
de Fresz
30-11-2010, 16:16
Majek – od biedy na dowolnym Maku możesz postawić Windę i przebootowywać, a jeśli potrzebny Ci do szczęścia soft jest dość lekki, to może i wirtualne środowisko wystarczy. Ten sam egzemplarz Szopa i LR może być używany na dwóch kompach na raz, w tym pomiędzy różnymi platformami (o czym niestety nie każdy reseller wie i trzeba ich mocno przekonywać, żeby dostać podwójne kody).
Michal_C
30-11-2010, 16:32
de Fresz (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=39932) kolega z forum przesiada się z PC ma Appla. Dzownił do Adobe i powiedzieli mu, że przeslą mu wersję na MAC'a z aktywacją a wersję na PC mu deaktywują. Hhhhmmmm dziwne rzeczy piszesz.
Pozdr
Ten sam egzemplarz Szopa i LR może być używany na dwóch kompach na raz, w tym pomiędzy różnymi platformamiTeraz mówisz serio i jesteś tego pewien? Kheh...
DonArturo
30-11-2010, 16:49
ciekaw jestem ilu wypowiadających się o sprzęcie Apple nigdy nie miała z nim poważnie do czynienia? a krytykują jak tylko mogą, ale piszą wyssane z palca informacje!
używanie tych komputerów to kwestia osobistych preferencji (pracuje na nich od 5 lat)
de Fresz
30-11-2010, 16:59
No taką więdzą dysponuję, z całkiem niezłego źródła. Ale jako że żywię wybitną niechęć do lektury bełkotu licencyjnego, już wieki całe tam nie zaglądałem ;-) To że Szopa można zainstalować na 2 kompach to wiedza w miarę powszechna, ale sam się spotkałem z twierdzeniem pewnego resellera, że oba muszą należeć do tej samej platformy, a źródło któremu bardziej ufam twierdzi, że wcale nie.
A Adobe nie jest tym najlepszym źródłem przypadkiem...?
ciekaw jestem ilu wypowiadających się o sprzęcie Apple nigdy nie miała z nim poważnie do czynienia? a krytykują jak tylko mogą, ale piszą wyssane z palca informacje!
używanie tych komputerów to kwestia osobistych preferencji (pracuje na nich od 5 lat)
Nie wiem ilu, więc nie zaspokoję Twojej ciekawości, powiem tylko, że ja korzystałem, ale że jestem skąpy niczym ... Centuś;) , to nie pokuszę się o zakup tego pudełka, nawet gdyby robiło mi dobrze.
Jest jeszcze jeden powód mojej niechęci do Maczków, a mianowicie jestem człekiem niezależnym i za żadne ułudne piękno, nie dam sobie mojej wolności odebrać.:)
de Fresz (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=39932) kolega z forum przesiada się z PC ma Appla. Dzownił do Adobe i powiedzieli mu, że przeslą mu wersję na MAC'a z aktywacją a wersję na PC mu deaktywują. Hhhhmmmm dziwne rzeczy piszesz.
Pozdr
Coś mi się kołacze po głowie, że jak się kupi wersję pudełkową, to ona dlaczegoś jest przyplatformowana na amen, natomiast jak się kupi licencję, to wtedy po prostu dostajemy karteczkę z kodem, ściągamy sobie wersję na cokolwiek sobie tam bądź, aktywujemy ją na tym czy owym i wogóle nie ma problemu, łącznie z tym, że można się zdezaktywować i aktywować na czym innym, lub aktywować na lapku-japku i stacjonarce-windziarce. Ale nie jestem 100% pewien i musiałbym podpytać znajomych subiektów...
A jak tam wrażonka z OS Xa? Przysiadanie do Windy już boli bardzo, czy jeszcze tylko trochę? ;-)
Fifty-fifty. Do uszczęśliwiaczy i rozestetyzowanego GUI już się przyzwyczaiłem i zaczyna tego w windzie troszkę brakować. Do durnego drukowania targetów z chorym workaroundem niechętenie, ale przywykłem. Natomiast brak Qimage'a na OSX to klęska...
BlackRoger
30-11-2010, 20:48
Coś mi się kołacze po głowie, że jak się kupi wersję pudełkową, to ona dlaczegoś jest przyplatformowana na amen, natomiast jak się kupi licencję, to wtedy po prostu dostajemy karteczkę z kodem, ściągamy sobie wersję na cokolwiek sobie tam bądź, aktywujemy ją na tym czy owym i wogóle nie ma problemu, łącznie z tym, że można się zdezaktywować i aktywować na czym innym, lub aktywować na lapku-japku i stacjonarce-windziarce. Ale nie jestem 100% pewien i musiałbym podpytać znajomych subiektów...
Przerabiałem ten temat i pamięć Cię nie myli. Adobe wydaje trzy wersje licencji: komercyjna pudełkowa czyli BOX gdzie instalkę dopuszcza się na dwóch kompach ale z tym samym systemem, licencja elektroniczna bez pudełek i płyt (płytkę można dokupić za dodatkową opłatą chyba cirka 100zł - jak ktoś lubi), gdzie dostajemy kody do maćka i okienek - do wyboru do koloru byleby na maks dwóch kompach to instalować. No i wersja studencka\edu w kilku odmianach - ale o tej wersji pojawiło się tutaj już wszystko. Wersja edu bodajże umożliwia instalację tak jak w wersja BOX - albo maciek albo niemaciek i też maksymalnie na dwóch maszynach które nie pracują równocześnie.
Michal_C
01-12-2010, 11:43
BlackRoger (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=15451) to ciekawą rzecz napisałeś. Nie pytałem znajomego jaką wersję kupił. Podeśle mu linka do tematu. Może powiniene jeszcze raz pogadać z ADOBE.
Pozdr
de Fresz
01-12-2010, 13:44
natomiast jak się kupi licencję, to wtedy po prostu dostajemy karteczkę z kodem
Żeby karteczke... Seriala przysyłają mailem, aż se z ciekawości pokopałem w archiwum poczty – zahasłowany Pedeefik, który wygląda tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img13.imageshack.us/img13/7928/00543563999e.jpg)
I jak widać zawiera seriale na obie platformy.
Adobe wydaje trzy wersje licencji: komercyjna pudełkowa czyli BOX gdzie instalkę dopuszcza się na dwóch kompach ale z tym samym systemem, licencja elektroniczna bez pudełek i płyt (płytkę można dokupić za dodatkową opłatą chyba cirka 100zł - jak ktoś lubi), gdzie dostajemy kody do maćka i okienek - do wyboru do koloru byleby na maks dwóch kompach to instalować.
O! Fajnie że naprostowałeś, bo osobiście nieco gubiłem się w tym podziale box-licencja i byłem przekonany, że są ze sobą tożsame.
Co do samej aktywacji, jako że przerabiałem na własnej skórze, to jesze dopowiem: z każdym nowym programem z rodziny CS są 2 aktywacje, które automagicznie łączą z Adobe, aby potwierdzić autentyczność softu i wiążą się z hardwarem sprzętu, na którym są instalowane. Czyli tego samego seriala można użyć do aktywacji softu na 2 kompach, co ważne można też go zdeaktywować na jednym i później zaktywować na jeszcze innym. I o tej deaktywacji warto pamiętać (również przy rozbudowie hardwaru), bo mieliśmy w firmie przypadek, gdy z racji padu dysku nie została ona zrobiona i przy ponownej instalacji wyczerpana została druga aktywacja, uniemożliwiając kolejną równoczesną instalację. Co generalnie nie jest wielką tragedią, bo wystarczy zadzwonić do supportu Adobe i tam podać dane z licencji, a w ciągu 5 minut miły pan wygeneruje dla nas kolejny kod.
Fifty-fifty. Do uszczęśliwiaczy i rozestetyzowanego GUI już się przyzwyczaiłem i zaczyna tego w windzie troszkę brakować.
Mnie wciąż rozwalają te tycie drobiazgi, których normalnie używając OS Xa się nie zauważa, a po przysiąściu do Windy od razu irytują. Np.: sortowanie folderów po rozmiarze, Quick View, enter jako edycja nazwy pliku/folderu, elegencja i funkcjonalność Get Info, ludzkie sortowanie po nazwach bez podziału na foldery i pliki, czy brak idiotycznego jak dla mnie podziału na funkcjonalność lewego i prawego alta i jeszcze paręnaście innych by się znalazło.
Do durnego drukowania targetów z chorym workaroundem niechętenie, ale przywykłem.
No to jest niezła wtopa, coś niestety Jejpl od pewnego czasu team od ColorSynca traktuje po macoszemu.
Natomiast brak Qimage'a na OSX to klęska...
AFAIK nie ma nic dobrego, albo Parallelsy, albo któryś z tanich ripów.
BlackRoger
01-12-2010, 15:31
Żeby karteczke... Seriala przysyłają mailem, aż se z ciekawości pokopałem w archiwum poczty – zahasłowany Pedeefik
A to już zależy chyba od resellera. W Cortlandzie dają na przykład fizyczny certyfikat z kodami przy zakupie licencji elektronicznej. Tylko tak trochę dziwnie się człowiek czuje wywalając parę tysi za świstek papieru :)
Mnie wciąż rozwalają te tycie drobiazgi, których normalnie używając OS Xa się nie zauważa, a po przysiąściu do Windy od razu irytują. Np.: sortowanie folderów po rozmiarze, Quick View, enter jako edycja nazwy pliku/folderu, elegencja i funkcjonalność Get Info, ludzkie sortowanie po nazwach bez podziału na foldery i pliki, czy brak idiotycznego jak dla mnie podziału na funkcjonalność lewego i prawego alta i jeszcze paręnaście innych by się znalazło.
No to jest niezła wtopa, coś niestety Jejpl od pewnego czasu team od ColorSynca traktuje po macoszemu.
AFAIK nie ma nic dobrego, albo Parallelsy, albo któryś z tanich ripów.
Fakt - zapanować nad chaosem i dobrać się do czego chce się dobrać jest tu znacznie łatwiej. Mnie jeszcze rozj... gładzik, spaces i expose. Do tego z perspektywy latania po klientach idealne jest to, że czego się nie podłączy - natychmiast działa. Wprawdzie jak już nie działa, to nie ma zmiłuj - ale jeśli działa to od kopa, natychmiast i bez zbędnych machinacji.
Co do targetów, to wczoraj edołbi wreszcie udostępnił od dawna zapowiadaną i długo wyczekiwaną aplikację do drukowania targetów. Wprawdzie darowanemu koniowi nie powinno się w zęby patrzeć, ale po tak długim czasie i fanfarach mimo wszystko mogli się trochę bardziej wysilić.
Z drukowaniem po prostu zostałem w windzie. RIP to jak dla mnie skrót od "Rąbać Ich na Kasę", szczególnie od kiedy wpadł mi w ręce Qimage, a Epsony stały się tak morderczo liniowe i powtarzalne. Zastanawiałem się nawet ostatnio, czy w certyfikowanym proofingu faktycznie RIP jest taki wielce-mi-potrzebny (jak by to sugerowała niebotyczna cena) i po krótkiej refleksji popartej niewielkimi testami doszedłem do wniosku, że coś nie bardzo...
Michal_C
02-12-2010, 12:27
Wracając do licencji. Uważam to za .... niepoważne, że jak kupię elektroniczną wersję to dostaję aktywację na 2 systemy a jak wersję boxową to tylko jedną. Z mojego punktu widzenia to chore. No ale co tam :) Idę śnieg przed domem ogarnąć :)
Michał
de Fresz
02-12-2010, 12:37
Tylko tak trochę dziwnie się człowiek czuje wywalając parę tysi za świstek papieru :)
No to u nas w firmie wychodzi, że zapłaciliśmy ponad 20k za jednego mejla ;-)
Mnie jeszcze rozj... gładzik, spaces i expose.
Expose to ficzer, którego obok Quick View chyba najbardziej mi brakuje na Windzie, zwłaszcza z hot cornerem dla Application Windows i Desktopem pod kliknięciem rolką. A do Spaces jakoś się nie przekonałem – próbowałem, próbowałem i wyszło mi, że stary makjuzerski zwyczaj chowania aplikacji + Expose w zupełności wystarcza.
Do tego z perspektywy latania po klientach idealne jest to, że czego się nie podłączy - natychmiast działa. Wprawdzie jak już nie działa, to nie ma zmiłuj - ale jeśli działa to od kopa, natychmiast i bez zbędnych machinacji.
Ej no, bez przesady, ile jest takich przydatnych gadżetów, co nie chcą działać? To już nie te czasy, gdy drukarki czy modemy do Maka były nieliczne i najczęściej za kabel serialowy i płytę ze sterownikami płaciło się przynajmniej +50%, a i tak wybór był żałośnie mikry.
Z drukowaniem po prostu zostałem w windzie. RIP to jak dla mnie skrót od "Rąbać Ich na Kasę", szczególnie od kiedy wpadł mi w ręce Qimage, a Epsony stały się tak morderczo liniowe i powtarzalne.
Trochę tak jest z tymi RIPami. Mnie najbardziej rozwala bezlitosne rżnięcie bez nawilżaczy na formatach drukarek – soft dokładnie ten sam, ale w zależności od szerokości papieru jaki obsługuje, jego cena może wzrosnąć do ponad 200%. Z drugiej strony – czy Qimage pozwala na tak dowolne zarządzanie plikami na jednym arkuszu i przypisywaniem im symulacji różnych profili wyjściowych, bez zabawy w osobne drukowanie z Szopa/Acrobata? Czy ma opcje administracyjne sprawiające, że nawet szympans miałby problemy z puszczeniem czegoś źle? Zdalny podgląd i obsługę z klientów po sieci?
Zastanawiałem się nawet ostatnio, czy w certyfikowanym proofingu faktycznie RIP jest taki wielce-mi-potrzebny (jak by to sugerowała niebotyczna cena) i po krótkiej refleksji popartej niewielkimi testami doszedłem do wniosku, że coś nie bardzo...
Konfrontując możliwości Verifiera (by EFI) z jego ceną, to w ogóle wychodzi bardzo nie halo. Programik, który obsługuje pomiar spektrofotometrem parunastu pól kontrolnych, porównuje wyniki z profilem, pokazuje deltę i wypluwa to na drukareczkę etykiet. Za jedyne 750 ojro płatne dodatkowo. Paranoja, znam o wiele bardziej wyrafinowane szarawary, które kosztują po kilkadziesiąt dolców. Ino nie bardzo są alternatywy, co mnie dziwi, bo napisanie czegoś takiego nie powinno zająć średnio rozgarniętemu programiście dłużej niż ze 3 tygodnie, a cena końcowa nie powinna przekraczać ze 100 dolców (bez drukarki).
Abstrahując nieco od DTP pragnę zaapelować: dbajcie o swoje makówki. Bardzo dbajcie :)
Zalałem klawiaturę napojem bogów, wszystko działa oprócz trzech klawiszy, co uniemożliwia korzystanie z komputera bez zewnętrznej klawiatury. Postanowiłem poprosić o wycenę wymiany i spadłem z krzesła:
Cena części przy zwrocie uszkodzonej : 830 PLN netto (+VAT 22%)
Robocizna: 150 PLN netto (+VAT 22%)
Nie, to nie pomyłka. Wymiana klawiatury w macbooku pro to bagatela 1195 zł i 60 groszy brutto. Ma ktoś może dostęp do części?
Expose to ficzer, którego obok Quick View chyba najbardziej mi brakuje na Windzie, zwłaszcza z hot cornerem dla Application Windows i Desktopem pod kliknięciem rolką. A do Spaces jakoś się nie przekonałem – próbowałem, próbowałem i wyszło mi, że stary makjuzerski zwyczaj chowania aplikacji + Expose w zupełności wystarcza.
W Spaces mam porozkładane środowisko Adobe - PS>BR>ID>Ai>Acrobat, bo tak się najszybciej przeskakuje pomiędzy tymi aplikacjami - w Expose jednak trzeba myszkować/gładzikować, a to już strata cennych ułamków sekund. Natomiast Expose jest idealne jak podczas pracy ma się naotwierany zbiór bzdur.
Ej no, bez przesady, ile jest takich przydatnych gadżetów, co nie chcą działać? To już nie te czasy, gdy drukarki czy modemy do Maka były nieliczne i najczęściej za kabel serialowy i płytę ze sterownikami płaciło się przynajmniej +50%, a i tak wybór był żałośnie mikry.
To taka bardziej ogólna refleksja, mi zasadniczo wszystko działa. Pomijając fakt, że do obsługi rozdziałki 2560x1600 makbuczek winszuje sobie adaptera mDP>DL DVI za ponad 4 stówy (o dziwo niepodrabianego, widać 27 i 30-tki jeszcze się dostatecznie nie spopularyzowały).
Trochę tak jest z tymi RIPami. Mnie najbardziej rozwala bezlitosne rżnięcie bez nawilżaczy na formatach drukarek – soft dokładnie ten sam, ale w zależności od szerokości papieru jaki obsługuje, jego cena może wzrosnąć do ponad 200%. Z drugiej strony – czy Qimage pozwala na tak dowolne zarządzanie plikami na jednym arkuszu i przypisywaniem im symulacji różnych profili wyjściowych, bez zabawy w osobne drukowanie z Szopa/Acrobata? Czy ma opcje administracyjne sprawiające, że nawet szympans miałby problemy z puszczeniem czegoś źle? Zdalny podgląd i obsługę z klientów po sieci?
Qimage jest bardziej do celów fotograficznych, więc ma rozbudowane funkcje nestingu, interpolacji, ostrzenia, konwersji do profilu papieru na którym się drukuje itp. itd. - bardziej rozbudowanych opcji sieciowych i proofingowych ni ma, choć nie wiem jak to wygląda w nowej wersji Ultimate.
Konfrontując możliwości Verifiera (by EFI) z jego ceną, to w ogóle wychodzi bardzo nie halo. Programik, który obsługuje pomiar spektrofotometrem parunastu pól kontrolnych, porównuje wyniki z profilem, pokazuje deltę i wypluwa to na drukareczkę etykiet. Za jedyne 750 ojro płatne dodatkowo. Paranoja, znam o wiele bardziej wyrafinowane szarawary, które kosztują po kilkadziesiąt dolców. Ino nie bardzo są alternatywy, co mnie dziwi, bo napisanie czegoś takiego nie powinno zająć średnio rozgarniętemu programiście dłużej niż ze 3 tygodnie, a cena końcowa nie powinna przekraczać ze 100 dolców (bez drukarki).
Alternatywa to zasadniczo jest, bo Quato iColor Print ma darmowy moduł certyfikacyjny, który działa bez licencji. Tyle tylko, że trzeba zabulić 453 ojro netto za p...ny pasek Fogry - tylko w EU ktoś mógł wpaść na to, żeby sprzedawać za ciężką kasę plik z kilkoma kwadracikami CMYK, które dlaczegoś akurat obwołano Błogosławionym Standardem (oczywiście amerykańskie paski do certyfikacji SWOP/GRACol rozdawane są za darmo).
de Fresz
02-12-2010, 23:33
Zalałem klawiaturę napojem bogów, wszystko działa oprócz trzech klawiszy, co uniemożliwia korzystanie z komputera bez zewnętrznej klawiatury. Postanowiłem poprosić o wycenę wymiany i spadłem z krzesła:
Jako że masz niewiele do stracenia, możesz spróbować wykąpać klawiaturę w wodzie z detergentem (i później ponownie w czystej wodzie) lub w jakimś delikatnym alkoholu. Wysuszyć w temp. pokojowej (z dzień-dwa) i zamontować. Czasem się udaje, a czasem wykańcza na amen ;-) Jeśli uważasz to za zbyt radykalne, spróbuj wydłubać niedziałające klawisze i przemyć alkoholem lokalnie.
W Spaces mam porozkładane środowisko Adobe - PS>BR>ID>Ai>Acrobat, bo tak się najszybciej przeskakuje pomiędzy tymi aplikacjami - w Expose jednak trzeba myszkować/gładzikować, a to już strata cennych ułamków sekund.
Ja tam wolę japco-tab. Spaces jak dla mnie nie wnoszą nic, poza zamieszaniem "gdzie co miałem?". Albo trzeba cały czas pamiętać na którym spejsie jest która aplikacja, aby dostać się tam przez szybki skrót, albo trzeba sobie wywołać ekran z wizualnym wyborem wszystkich. A jeśli korzystamy z opcji przełączania spejsa przywiązanego do aplikacji, to de facto nie zyskujemy nic. Dodatkowo czasem zachodzi potrzeba przenoszenia okien pomiędzy spejsami, co jest zupełnie bezproduktywnym wysiłkiem. Naprawdę poświęciłem trochę czasu na próbę przyswojenia tego NIXowego wynalazku i nie znalazłem nic, co by mnie przekonało, ze jest w jakikolwiek sposób lepszy od pracy "warstwowej" + ukrywanie niepotrzebnych aplikacji. OS X automagicznie ukrywa GUI większość nieaktywnych programów, jeśli nawet się ich nie schowa, to co mnie boli jakieś inne okno pod oknem np. przeglądarki? Przełączając się cmd-tab lub klikiem w doku (oczywiście z wyłączonym jego ukrywaniem) i tak wszystkie okna wywoływanej aplikacji są wyrzucane na wierzch.
Co do Expose - bardzo polecam hot corner (u mnie prawy górny) dla Application Windows. Jeden szybki ruch myszą bez celowania i jak na dłoni widać okna otwartych dokumentów (z wyjątkiem tych zminimalizowanych). Jak się chce zobaczyć czysty desktop (aby coś na im znaleźć albo wywołać sobie jedno nowe, czyściutkie okno Findera), to klik rolką.
Natomiast Expose jest idealne jak podczas pracy ma się naotwierany zbiór bzdur.
Albo jeśli w ciągu dnia pracuje się na kilku dokumentach i szkoda nam czasu na ich ciągłe zamykanie i otwieranie - dopiero w okolicach 10 robi się słabo.
To taka bardziej ogólna refleksja, mi zasadniczo wszystko działa. Pomijając fakt, że do obsługi rozdziałki 2560x1600 makbuczek winszuje sobie adaptera mDP>DL DVI za ponad 4 stówy (o dziwo niepodrabianego, widać 27 i 30-tki jeszcze się dostatecznie nie spopularyzowały).
A nie wystarczy taki za 6 dych mDP-HDMI lub mDP-DP?
Qimage jest bardziej do celów fotograficznych, więc ma rozbudowane funkcje nestingu, interpolacji, ostrzenia, konwersji do profilu papieru na którym się drukuje itp. itd. - bardziej rozbudowanych opcji sieciowych i proofingowych ni ma, choć nie wiem jak to wygląda w nowej wersji Ultimate.
No niestety, widać producenci softu wychodzą z założenia, że jak się chce być pro-proofiarzem, to trza dać się wyRIPać na te drobne 15-30k zł, a później odkuwać się na swoich klientach.
Alternatywa to zasadniczo jest, bo Quato iColor Print ma darmowy moduł certyfikacyjny, który działa bez licencji.
O, cenna informacja. Quatowski iColor do monitorów bardzo mi się podobał, znacznie bardziej od siermiężnego Color Navigatora, niestety z ich monitorami było już znacznie słabiej. Ale z tego co pamiętam, za iColora do profilowania innych monitorów niż ich własne winszowali sobie kasę za każde stanowisko.
Tyle tylko, że trzeba zabulić 453 ojro netto za p...ny pasek Fogry - tylko w EU ktoś mógł wpaść na to, żeby sprzedawać za ciężką kasę plik z kilkoma kwadracikami CMYK
I to plik, który w góra 20 minut można by se samemu wydziergać w AIku, plus drugi wypluty z Excela TXT z opisem wartości. Nieźle ich po@#$%^&*. To trochę wyjaśnia czemu gadżety pokroju Verifiera są tak absurdalnie drogie.
czy tylko ja uwazam ze rozmowa zeszla na jezyk dla mnie calkowicie niezrozumialy? ;)
O czym oni do nas rozmawiają?
de Fresz
03-12-2010, 12:14
czy tylko ja uwazam ze rozmowa zeszla na jezyk dla mnie calkowicie niezrozumialy? ;)
Ciężko powiedzieć, bo skąd niby my mamy wiedzieć, co dla Ciebie jest zrozumiałe? ;-)
O czym oni do nas rozmawiają?
To jest tak zwana chińska mowa do braci z Wietnamu. ;)
Ja tam wolę japco-tab. Spaces jak dla mnie nie wnoszą nic, poza zamieszaniem "gdzie co miałem?" (...)Albo jeśli w ciągu dnia pracuje się na kilku dokumentach i szkoda nam czasu na ich ciągłe zamykanie i otwieranie - dopiero w okolicach 10 robi się słabo.
Właśnie - w zamieszaniu faktycznie dobry jest Expose, natomiast Spaces jak dla mnie wprowadzają porządek w bałaganie, bo pod ctrl+2 mam PS, pod ctrl+3 mam BR itd. więc mogę troszkę szybciej przywołać kluczowe aplikacje, bez wyławiania ich spośród pootwieranych maili, plików tekstowych, arkuszy kalkulacyjnych itd.
A nie wystarczy taki za 6 dych mDP-HDMI lub mDP-DP? Ha! HDMI jest wogóle single-linkowy i jako standard nie wypchnie nic ponad 1920px. Wszystkie tanie przejścia i kable są Single-Linkowe (mam już pokaźną kolekcję i nic nie działa). Potrzebny jest Błogosławiony mdP>DL DVI Apple Adapter, w dodatku dlaczegoś zasilany z USB. Powinno działać mDP>DP, ale w 3090WQXi nie było jeszcze wejścia DP. Zastanawiam się, czy nie poszłoby przez mDP>DP podłączonego kablem DP przez adapter DP>DVI do łącza DVI - ale szanse oceniam na mizerne, a cała idea łączenia się przez dwie przejściówki jest dla mnie jeszcze bardziej porąbana, niż wizja wydania ponad 400 stów na adapter Apple (nb. wyjątkowo nędzny i cieszący się bardzo złą sławą).
No niestety, widać producenci softu wychodzą z założenia, że jak się chce być pro-proofiarzem, to trza dać się wyRIPać na te drobne 15-30k zł, a później odkuwać się na swoich klientach.
Chodzi mi po głowie wykorzystanie mojej drukarki jako CTPa, wtedy może szarpnę się na RIP-a, bo do tego tak czy owak jest niezbędny. Ale wyłącznie do proofingu, to po moim trupie.
O, cenna informacja. Quatowski iColor do monitorów bardzo mi się podobał, znacznie bardziej od siermiężnego Color Navigatora, niestety z ich monitorami było już znacznie słabiej. Ale z tego co pamiętam, za iColora do profilowania innych monitorów niż ich własne winszowali sobie kasę za każde stanowisko. Konkretnie chodzi o Quatowski iColor Print, nie o Display. W wersji demo nie kręci profili, ale ma w pełni funkcjonalny moduł do certyfikacji FOGRA/GRACoL. A co do iColorDisplay, to mi się właśnie wydaje, że dają site licence, bez ograniczeń ilości stanowisk - ale trzeba by zapytać u źródła.
I to plik, który w góra 20 minut można by se samemu wydziergać w AIku, plus drugi wypluty z Excela TXT z opisem wartości. Nieźle ich po@#$%^&*. To trochę wyjaśnia czemu gadżety pokroju Verifiera są tak absurdalnie drogie.
Mi się ogólnie wydaje, że za absurdalnymi cenami zabawek do CM w EU stoją Fogra, UGRA, bvdm, ISO itp. organizacje tworzące nazistowski syndykat łupieżczy. Swoją drogą to niebywałe, że w całej UE nikt poza plemionami germańskimi (i Graeme Gill'em, zabawiającym się w colormanagementowego Robin Hooda) nawet nie próbuje poważniej tykać się tego tematu.
de Fresz
03-12-2010, 14:22
Właśnie - w zamieszaniu faktycznie dobry jest Expose, natomiast Spaces jak dla mnie wprowadzają porządek w bałaganie, bo pod ctrl+2 mam PS, pod ctrl+3 mam BR itd. więc mogę troszkę szybciej przywołać kluczowe aplikacje, bez wyławiania ich spośród pootwieranych maili, plików tekstowych, arkuszy kalkulacyjnych itd.
Jacpo-Tab Ci nie działa? Klik w Doka (którego nie wiem czemu większość ludzi umieszcza sobie nieco bez sensu na dole), zwłaszcza z prawym, aby odrazu wywołać okno potrzebnego dokumentu na wierzch? I co do tego mają maile i pliki tekstowe, siedzące sobie cichutko schowane gdzieś pod spodem? Mam wrażenie, że masz jakieś złe nawyki z pewnego innego, brzydkiego systemu ;-) Ale oczywiście to tylko takie dywagacje o ergonomii, która jak mawiali indianie, skażona jest degustibusami ;-)
Ha! HDMI jest wogóle single-linkowy i jako standard nie wypchnie nic ponad 1920px. Wszystkie tanie przejścia i kable są Single-Linkowe (mam już pokaźną kolekcję i nic nie działa).
A to niespodziewajka. Nigdy wcześniej nie wnikałem w temat, bo 30" monitory zupełnie nie przypadły mi do gustu, ale za to zaczynam spoglądać z ciekawością w kierunku nowych, gęstych 27" i trochę mnie zaskakuje fakt rozdziału standardu DVI i niewydolności HDMI. Widać tworzyli je ludzie z przeciętną wyobraźnią i nie przewidzieli, że po paru latach takie rozdziałki zagoszczą pod strzechy.
Chodzi mi po głowie wykorzystanie mojej drukarki jako CTPa
Hę?! 8-O
A co do iColorDisplay, to mi się właśnie wydaje, że dają site licence, bez ograniczeń ilości stanowisk - ale trzeba by zapytać u źródła.
Może jak się kupuje sam soft, a może coś się zmieniło. Ze 2 lata temu, jak testowałem ich InteliProofa dostałem info od dystrybutora, że jeśli chciałbym iColorem profilować nie-Quatowskie monitory na innych stanowiskach, to trzeba by dokupić seriale.
Mi się ogólnie wydaje, że za absurdalnymi cenami zabawek do CM w EU stoją Fogra, UGRA, bvdm, ISO itp. organizacje tworzące nazistowski syndykat łupieżczy. Swoją drogą to niebywałe, że w całej UE nikt poza plemionami germańskimi (i Graeme Gill'em, zabawiającym się w colormanagementowego Robin Hooda) nawet nie próbuje poważniej tykać się tego tematu.
Noooo, sama specyfiakcja standardu ISO to (jeśli mnie pamięć nie zwodzi) coś ze 300 ojro. Za PDFa z opisem. A ktoś jeszcze w Europie poza Germańcami produkuje na poważnie jakiekolwiek maszyny drukarskie? Bo coś mi się kołacze, że potentatami w całej tej branży są tylko Niemce, Hamerykańce i Dżapsy. No i jako pierwsi uknuli se ten, jak to pięknie nazwałeś, "syndykat łupieżczy", wyznaczyli standardy (za to brawa), a teraz to im już nikt nie podskoczy. A z tego co kojarzę, Fogra ma swojego prezesa na pensji, radę nadzorczą, szarych tyraczy, biura i z czegoś rachunki płacić musi. Zaczęła jako stowarzyszenie, a teraz to normalna firma, z biznesplanem do zrealizowania.
Jacpo-Tab Ci nie działa?
Działa, ale przy większej ilości bzdetów wolniej niż ctrl+#. Jest to oczywiście niuans i różnice kilku milisekund
A to niespodziewajka. Nigdy wcześniej nie wnikałem w temat, bo 30" monitory zupełnie nie przypadły mi do gustu, ale za to zaczynam spoglądać z ciekawością w kierunku nowych, gęstych 27" i trochę mnie zaskakuje fakt rozdziału standardu DVI i niewydolności HDMI. Widać tworzyli je ludzie z przeciętną wyobraźnią i nie przewidzieli, że po paru latach takie rozdziałki zagoszczą pod strzechy.
Z 27" nie ma problemu, bo ma DP. Z inszymi opcjami trza uważać. A swoją drogą mDP w maciusiach to też jest wynalazek, przed którym członkowie europejskich syndykatów łupieżczych mogą tylko czapki z głów ściągać...
Hę?! 8-O
http://www.epson.com/cgi-bin/Store/jsp/Pro/SeriesStylusPro7900CTP/Overview.do?BV_UseBVCookie=yes
Może jak się kupuje sam soft, a może coś się zmieniło. Ze 2 lata temu, jak testowałem ich InteliProofa dostałem info od dystrybutora, że jeśli chciałbym iColorem profilować nie-Quatowskie monitory na innych stanowiskach, to trzeba by dokupić seriale.
Mogli kłamać, ja bym to sprawdził ;)
Noooo, sama specyfiakcja standardu ISO to (jeśli mnie pamięć nie zwodzi) coś ze 300 ojro. Za PDFa z opisem. A ktoś jeszcze w Europie poza Germańcami produkuje na poważnie jakiekolwiek maszyny drukarskie? Bo coś mi się kołacze, że potentatami w całej tej branży są tylko Niemce, Hamerykańce i Dżapsy. No i jako pierwsi uknuli se ten, jak to pięknie nazwałeś, "syndykat łupieżczy", wyznaczyli standardy (za to brawa), a teraz to im już nikt nie podskoczy. A z tego co kojarzę, Fogra ma swojego prezesa na pensji, radę nadzorczą, szarych tyraczy, biura i z czegoś rachunki płacić musi. Zaczęła jako stowarzyszenie, a teraz to normalna firma, z biznesplanem do zrealizowania.
Ale w porównaniu z hamerykańcami to są se pazerni, verfluchte Scheiße nochmal!
de Fresz
04-12-2010, 03:11
Z 27" nie ma problemu, bo ma DP. Z inszymi opcjami trza uważać. A swoją drogą mDP w maciusiach to też jest wynalazek, przed którym członkowie europejskich syndykatów łupieżczych mogą tylko czapki z głów ściągać...
Czy ja wiem... Normalna przejściówka kosztuje ~60 zł, tak realnie - ile osób korzysta z monitorów o rozdziałkach ponad HD, które mają tylko DVI? Procentowo raczej niewiele.
http://www.epson.com/cgi-bin/Store/jsp/Pro/SeriesStylusPro7900CTP/Overview.do?BV_UseBVCookie=yes (http://www.epson.com/cgi-bin/Store/jsp/Pro/SeriesStylusPro7900CTP/Overview.do?BV_UseBVCookie=yes)
OMFG! No to panowie z Epsona pojechali po bandzie. Co prawda trochę niepokoi mnie dość niska trwałość tych aluminiowych płyt oraz jakoś tak mało przekonujące wyrażanie się przez producenta o więcej niż 2 kolorach, ale wygląda to naprawdę ciekawie. Jak na wersję alfa. Wersja beta, solidnie przetestowana przez króliczki doświadczalne (znaczy nabywców) może nieźle zamieszać na rynku, zwłaszcza przy tej śmiesznej cenie.
OMFG! No to panowie z Epsona pojechali po bandzie. Co prawda trochę niepokoi mnie dość niska trwałość tych aluminiowych płyt oraz jakoś tak mało przekonujące wyrażanie się przez producenta o więcej niż 2 kolorach, ale wygląda to naprawdę ciekawie. Jak na wersję alfa. Wersja beta, solidnie przetestowana przez króliczki doświadczalne (znaczy nabywców) może nieźle zamieszać na rynku, zwłaszcza przy tej śmiesznej cenie.
Rzecz jest nienowa, wcześniej podobne rozwiązania oferował VIM. Nie jest idealne, koszty płytek do nadruku wysokie, trwałość taka-se, ale nie od razu Kraków zbudowano. Na targach Epson postawił ćwierćformatową czwórkę, druknął płytki CMYK, wysmażył w piecyku, maszynista je założył i na nakładzie paser siedział idealnie. Nie wiem jak by to wyglądało w przypadku półformatu, ale pażijom-uwidim. Na pewno fajne jest to, że za 10k$ można mieć CTPkę z RIP-em, a do tego zajebiaszczą prófiareczkę i drukarkę fotograficzną gratis.
Epson postawił ćwierćformatową czwórkę, druknął płytki CMYK, wysmażył w piecyku, maszynista je założył i na nakładzie paser siedział idealnie. Nie wiem jak by to wyglądało w przypadku półformatu, ale pażijom-uwidim. Na pewno fajne jest to, że za 10k$ można mieć CTPkę z RIP-em, a do tego zajebiaszczą prófiareczkę i drukarkę fotograficzną gratis.Nie obrażasz mnie? ;-)
A jak oceniacie matryce w nowych MacBook Air? Jakosciowo porownywalna do MacBook Pro, czy slabiej? No i czy da sie przyzwoicie (jak na laptopa) skalibrowac?
Jak we wszystkich japcokach wyświetlacz jest fabrycznie przyzwoicie oprofilowany i podkalibrowany - na tym lista zalet się kończy. Matryca tak samo nędzna jak w MBP, podświetlenie wyraźnie gorsze, o b. ograniczonym gamucie, homogeniczność ujdzie w tłoku, choć przy beznadziejnych kątach widzenia nie ma to większego znaczenia.
ThomasVoland
03-01-2011, 01:25
Ja zawsze ceniłem PC za otwartość - można wkładać jakie się chce bebechy, dowolnie konfigurować, podkręcać (a na podkręcanie miałem mocną fazę, niejedna płyta czy proc z dymem poszły). W efekcie to na kręceniu się nie oszczędzało tylko jeszcze dopłacało pewnie :). Ale jak się nie przegina to OC jest bardzo dobrą sprawą. Teraz kręcić też mi się już nie chce, jedynie standardowe OC bez modyfikacji. Nawet kiedy zmieniałem kartę graficzną ostatnio to mi się nie chciało zakładać bloku wodnego i do dzisiaj wentylator się kręci. Teraz jakbym miał kupować kompa od zera, to wolałbym żeby to był od razu sprzęt złożony dobrze, na dobrych podzespołach, a takich maszyn się nigdzie nie kupi gotowych, tym bardziej jeśli ma być w dobrej obudowie i z dobrym, cichym chłodzeniem. Trzeba samemu dobrać konfig i o ile mogę sobie to zrobić, to nie wyobrażam sobie, żeby osoba która nigdy nie siedziała w temacie nagle zaczęła czytać całymi dniami o sprzęcie komputerowym po to, żeby mieć wszystko idealnie. Kompy Alienware itp. mogą być rozwiązaniem, ale tam też już się płaci znacznie więcej i w Polsce oficjalnie się nie kupi. Ew. Kowalski może szukać kogoś kto mu złoży dobry konfig, bo w sklepie na pewno tego nie zrobią. Mac natomiast jest dostępny z polską gwarancją i wszystkim w zestawie. Kupujesz i masz pewność, że nie będzie problemów - ekran jako tako skalibrowany, podpinasz zasilanie i gotowe. Dlatego nie dziwi mnie, że za granicą Maki są takie popularne (które swoją drogą też można kręcić).
Inna sprawa - cena. Dzisiaj zrobiłem kalkulację ile trzeba by dać za PC wyposażonego tak jak iMac 27" w najlepszym configu. Wychodzi na to, że nie jest drożej niż gdyby kupować równie dopracowanego PC (z bardzo cichym i wydajnym chłodzeniem, w dobrej obudowie, z tą samą klawiaturą i myszką, systemem, wifi + blue + czytnik kart i resztą rzeczy, które są w Maku). Cena końcowa zależy głównie od monitora, ile trzeba by dać za monitor 27" jakościowo podobnego do tego z iMaca? Podzespoły w PC kosztowały by ok 6800 wliczając wszystko, plus monitor dodatkowo (nie liczyłem wypasionego sprzętu do podkręcania, tylko po prostu dobre komponenty, z porządną budą, zmienionym chłodzeniem itp + win 7 pro). Cena iMac to wg. allegro ok 9660 zł lub 8500 zł z USA. Więc gdzie ta przepaść cenowa, o której większość mówi? No chyba że ktoś porównuje Maca z PC złożonym na boxowym chłodzeniu, myszce z TESCO i obudowie codegena itp, no ale jak to można wtey porównywać?
Mam PC, ale myślę że skończę na Macu.
EDIT
Jeszcze kwestia rozbudowy. Kiedyś było tak że zmieniało się np. tylko procesor. Teraz podstawki zmieniają się w takim tempie, że zazwyczaj zmienia się razem z płytą główną i często trzeba też zasilacz. natomiast ram czy HDD można i w macu wymienić lub dysk podpiąć pod USB dodatkowy, a SDD normalnie wpiąć. Pozostaje kwestia karty graficznej, tutaj nie mam pojęcia jak to jest w makach. W każdym razie i tak czasy kiedy się wszystko pojedynczo wymieniało już minęły.
piecowi znacznie bliżej do maca pro niż imaca a tu porównanie cenowe już tak dobrze nie wygląda. inną sprawą jest osx który w porównaniu do w7 wcale taki cudowny nie jest. męczę się z makiem od niecałych dwóch miesięcy i muszę powiedzieć, że wiele rozwiązań w osx jest dla starego pecetowca zwyczajnie wk&%$#@
de Fresz
03-01-2011, 15:27
Bo masz paskudne nawyki ugruntowane przez lata obcowowania z systemem, który z logiką ma niewiele wspólnego i towrzy dla tego pojęcia własne kanony ;-) Idę o zakład, że Twojej kobiecie poszłoby z Makiem o wiele lepiej. I napisz dokładniej jakie rozwiązania Cię aż tak bolą, że musisz się "męczyć".
tak na szybko: resize okien tylko w jednym rogu, kombinowanie przy otwieraniu nowych okien jednego programu, przełączanie pomiędzy powyższymi, $#@%$@&$%#& możliwość zamykania nieaktywnych zakładek we wszystkich przeglądarkach oprócz ie, którego oczywiście nie ma i brak działających akceleratorów w tych dostępnych, niemożność ustawienia time machine na archiwizację na dysku sieciowym... chyba że się wykosztuje na time capsule.
ale... może coś źle robię???:)
heh, to ktos jeszcze uzywa explorera ?? po co ?
piecowi znacznie bliżej do maca pro niż imaca
A dlaczegóż to? Bo iMac ma fikuśną obudowę i monitor? To tylko różnice pozorne. Mac Pro natomiast mimo podobieństwa obudowy wewnętrznie różni się znacznie.
przełączanie pomiędzy powyższymi
A próbowałeś cmd+~?
niemożność ustawienia time machine na archiwizację na dysku sieciowym...
No pacz Pan, a u mnie na tanim NAS Synology działa i bucy...
a myszą to jak wcisnąć to cmd+~?
No patrz Pan, a z routerem z podpiętym dyskiem usb nie działa, mimo że dysk widzi...
do NASa się powoli szykuję i jeśli do tej pory mac nie pójdzie do ludzi to będę musiał dokładnie spr co jest z nim kompatybilne.
a myszą to jak wcisnąć to cmd+~?
Fakt, są po drodze jeszcze klawisze...
Ale można dokupić drugą myszkę i wtedy nie powinno być problemu...
No patrz Pan, a z routerem z podpiętym dyskiem usb nie działa, mimo że dysk widzi...
do NASa się powoli szykuję i jeśli do tej pory mac nie pójdzie do ludzi to będę musiał dokładnie spr co jest z nim kompatybilne.
Na zwyczajnym dysku USB to nie pójdzie. Trzeba NAS'a z odpowiednią funkcją. Ze swojej strony polecam to co napisałem wyżej.
Wiewioor
03-01-2011, 21:27
a myszą to jak wcisnąć to cmd+~?
Ja nie wyobrażam sobie życia bez Expose - można z klawiatury, ale można i myszą (narożniki, ikona w Dock'u).
Pozdrawiam i cierpliwości w nauce systemu życzę.
de Fresz
04-01-2011, 12:04
tak na szybko: resize okien tylko w jednym rogu,
Owszem, jest to coś, do czego trzeba się przyzwyczaić. Dla mnie jest to już tak naturalne, że nie dostrzegam w tym niewygody. Za to masz zieloną glutożelkę, która działa znacznie sensowniej od Windzianego odpowiednika.
kombinowanie przy otwieraniu nowych okien jednego programu,
Hę??? Nie bardzo rozumiem o co chodzi? Tak poza tym, to japco-N, nie znam wygodniejszej metody.
przełączanie pomiędzy powyższymi,
Expose. W Windzie z racji braku odpowiednika czuję się jak z przetrąconymi nadgarstkami.
$#@%$@&$%#& możliwość zamykania nieaktywnych zakładek we wszystkich przeglądarkach oprócz ie,
Ale to ma być wada?
którego oczywiście nie ma
To akurat zaleta ;-)
i brak działających akceleratorów w tych dostępnych,
Hę?
niemożność ustawienia time machine na archiwizację na dysku sieciowym...
Można. Juz gugle Luk! 3 minuty z terminalem załatwiają sprawę.
rozumiem, że biadolenie na ms jest trendy, ale wytłumacz mi proszę jak np w firefoxie czy chrome jednym kliknięciem myszy przetłumaczyć zaznaczony fragment tekstu. bardzo często korzystam z akceleratora 'translate with bing' i byłbym bardzo zobowiązany za wskazówki (tłumaczenie całej strony z google toolbar mi nie odpowiada)
niespecjalnie widzę sens w defautowym zamykaniu nieaktywnych zakładek, ale powiedzmy że to kwestia gustu i ciągłego utrzymywania wzmożonej uwagi.
wczoraj za radą Wiewioora poustawiałem narożniki w expose i muszę przyznać że po przyzwyczajeniu powinno być dobrze:)
nie ma nic lepszego niż grzebanie w trzewiach systemu, konsola rządzi! udało mi się nawet znaleźć sposób na zmuszenie systemu do obsługi partycji ntfs!:)
de Fresz
04-01-2011, 17:16
wytłumacz mi proszę jak np w firefoxie czy chrome jednym kliknięciem myszy przetłumaczyć zaznaczony fragment tekstu.
FF na Maku używam niewiele, w Safari: plugin Franker, klik prawym i do wyboru jest tłumaczeni strony albo selekcji. Idę o zakład, że do FF też to już ktoś wymyślił.
niespecjalnie widzę sens w defautowym zamykaniu nieaktywnych zakładek, ale powiedzmy że to kwestia gustu i ciągłego utrzymywania wzmożonej uwagi.
Ale o czym Ty piszesz, jakie automatyczne zamykanie zakładek?
sprawdziłem po parę pluginów do FF, chrome i safari, IMO żaden się nie umywa do binga. co ciekawe safari ma plugin binga, ale jak to na macu, wie on znacznie lepiej od usera czego user potrzebuje i tłumaczy wyłącznie na jego natywny język... w dodatku w małych fragmentach...
franker na safari by od biedy uszedł, bo w przeciwieństwie do chrome nie trzeba w nim sięgać do klawiatury, gdyby nie przeplatał przetłumaczonych zdań z oryginalnym tekstem.
zakładki/karty czy jak je zwał mają przycisk/krzyżyk którym można je zamknąć. w ie tylko aktywna karta ma ten przycisk widoczny, więc przypadkowe zamknięcie karty na której np sprawdza się od czasu do czasu notowania czy wyniki jest niemożliwe. u konkurencji każdą nawet nieaktywną kartę można zamknąć jednym kliknięcem, więc w chwili nieuwagi o pomyłkę nietrudno.
właśnie odkryłem, że w przeciwieństwie do FF chrome i safari pozwalają prawoklikiem otwierać dodatkowe okna z docka, no normalnie rewelacja!:)
de Fresz
05-01-2011, 11:49
sprawdziłem po parę pluginów do FF, chrome i safari, IMO żaden się nie umywa do binga. co ciekawe safari ma plugin binga, ale jak to na macu, wie on znacznie lepiej od usera czego user potrzebuje i tłumaczy wyłącznie na jego natywny język...
Ale po co Ci tłumaczenie w wielu językach? Pomijając już detal, że wszelkie automagiczne tłumacze działają kijowo, to nie bardzo rozumiem takie wymyślne zapotrzebowania...
zakładki/karty czy jak je zwał mają przycisk/krzyżyk którym można je zamknąć. w ie tylko aktywna karta ma ten przycisk widoczny, więc przypadkowe zamknięcie karty na której np sprawdza się od czasu do czasu notowania czy wyniki jest niemożliwe. u konkurencji każdą nawet nieaktywną kartę można zamknąć jednym kliknięcem, więc w chwili nieuwagi o pomyłkę nietrudno.
No sorry, ale dla mnie to jest akurat bezapelacyjna zaleta, że nie trzeba przechodzić do karty aby ją zamknąć. Przypadkowe zamknięcie? Nie wiem, nie przypominam sobie, aby to było kiedykolwiek problemem. Zresztą FF ma w historii coś takiego, jak Recently Closed Tabs.
właśnie odkryłem, że w przeciwieństwie do FF chrome i safari pozwalają prawoklikiem otwierać dodatkowe okna z docka, no normalnie rewelacja!:)
Tylko po cholerę sobie komplikować życie, skoro japco-N będzie o niebo wygodniejsze i działa wszędzie?
skoro japco-N będzie o niebo wygodniejsze i działa wszędzie?
Na nowszych CMD+N. ;)
Andrzej Olender
05-01-2011, 13:10
Na nowszych CMD+N. ;)
a w na klawiaturze USA pełne słowo command ;)
de Fresz
05-01-2011, 13:28
To niech będzie po staromakowemu "śmigło-N" ;-)
jeśli się trzyma, jak przykładny internauta, piwo w lewej ręce a nogi na blacie to do waszego śmigła jest niemal tak daleko jak do Radia Maryja:)
de Fresz
05-01-2011, 14:44
Masz nieergonomiczne stanowisko pracy. Wszak powszechnie wiadomo, że zbyt długo trzymane w ręku piwo się grzeje i niezbędny jest koszyk z lodem na regulowanym wysięgniku ;-)
grudzinsky
05-01-2011, 22:32
jeśli się trzyma, jak przykładny internauta, piwo w lewej ręce a nogi na blacie to do waszego śmigła jest niemal tak daleko jak do Radia Maryja:)
ale są dwa śmigła ;) z prawej i lewej :razz: wiec jak trzymasz piwo w lewj ręce to prawą możesz śmiało operować :razz:
marszull
05-01-2011, 23:39
Nikt nie wspomnial o spaces (tylko expose) z ktorego ja namietnie korzystam (na jednym kompie mam 8po 2ekrany, na drugim 12 pojedynczych)
Mi bardzo ulatwia prace
Ale po co Ci tłumaczenie w wielu językach? Pomijając już detal, że wszelkie automagiczne tłumacze działają kijowo, to nie bardzo rozumiem takie wymyślne zapotrzebowania...
No sorry, ale dla mnie to jest akurat bezapelacyjna zaleta, że nie trzeba przechodzić do karty aby ją zamknąć. Przypadkowe zamknięcie? Nie wiem, nie przypominam sobie, aby to było kiedykolwiek problemem.
tłumaczenie na angielski jeszcze daje rade, ale od czytania tłumaczeń na nasz ojczysty język zęby mi się psują.
bing w macu angielskiego nie oferuje, no bo przecież wie lepiej czego potrzebuję... franker jest do d... wiec pozostaje tylko tłumaczenie całych stron googlem:/ może rzeczywiście mam zbyt wymyślne potrzeby.
swoją drogą zauważyłem że część programów ma w preferencjach znacznie mniej opcji niż ich pecetowe wersje. utorrent np w wersji na maca wygląda jakby był napisany dla niesfornego przedszkolaka.
o kartach nie ma co dalej pisać, lepsze jest wrogiem dobrego, kiedyś nie było kart i ludzie jakoś żyli więc będę musiał się przyzwyczaić.
nie mogę powiedzieć że osx nie ma swojego uroku, część rozwiązań naprawdę pozytywnie zaskakuje i może ułatwić pracę ale niestety nie wszystko jest takie różowe jak niektórzy piszą.
Marcin Jakubowski
06-01-2011, 20:55
aperture 3 w app store za 63 eurony... hm dosyć dobra cena, chciałbym być nie być w skórze tych co kupili ostatnio pudełkową wersję tego softu
Czy wy/w aperture 3 dostępne w App Store to cena za pełną wersję, czy też za aktualizację z poprzedniej?
Bo jeśli za pełną, to nieźle i sporo osób kupi pomimo niższej (wg mnie) jakości pracy (mam na myśli szybkość działania) niż w Lightroom.
Marcin Jakubowski
06-01-2011, 21:57
Czy wy/w aperture 3 dostępne w App Store to cena za pełną wersję, czy też za aktualizację z poprzedniej?
Bo jeśli za pełną, to nieźle i sporo osób kupi pomimo niższej (wg mnie) jakości pracy (mam na myśli szybkość działania) niż w Lightroom.
za pełną wersję oczywiście , dodatkowo, jeśli się nie mylę to mogą one być zainstalowane na kilku kompach tego samego właściciela
no wlasnie, wiem ze wątek sie ciągnie jak smród w gaciach ale mam pytanie bardziej o matryce niz o samo jabluszko
pytanie do użytkowników imac 27' - czy jakość matrycy dorównuje monitorom takim jak NEC MultiSync 2490WUXI2 czy bardziej zblizone jest wyświetlaniem do NEC Multisync P221W(model przebrany i skalibrowany)?
pytanie swoje kieruje dlatego ponieważ jak większość osób ktore wypowiadalo sie w tym wątku "zachorowałem" na imac ( ergonomia, szybkość pracy, brak pudla obok biurka a co za tym idzie tysiąca kabli - mam małe dzieci ) i staje przed dylematem czy stary pecet(2006) + np. NEC Multisync P221W tudzież nowy PC za ok 3-4 tys czy imac 27'
komputera używam do obróbki zdjęć, oglądania filmów, słuchania muzyki, komunikacji ze światem :)
dziekuje serdecznie za odpowiedzi i pozdrawiam
marcin
mishieck
18-01-2011, 10:20
P221W + mac mini z 4GB RAM i SSD.
Też myślałem o zakupie mini ale dopadly mnie wątpliwosci, czy warto dawac tyle kasy za podzespoły laptopowe wrzucone w małe, aluminiowe pudeleczko. Procesor mobilny zawsze będzie mniej wydajny niz jego desktopowy odpowiednik.
Też myślałem o zakupie mini ale dopadly mnie wątpliwosci, czy warto dawac tyle kasy za podzespoły laptopowe wrzucone w małe, aluminiowe pudeleczko. Procesor mobilny zawsze będzie mniej wydajny niz jego desktopowy odpowiednik.
Z drugiej strony jak juz mamy porzadny monitor, iMaca srednio sie oplaca kupowac... a dalej juz tylko jest MacPro w chorych pieniadzach :(
mishieck
18-01-2011, 14:03
Tu nie chodzi o procesor a o SSD. Zapytaj Czornyj'a o Air-a i jego zap.......e. A w MBA masz C2D 1,4.
ThomasVoland
19-01-2011, 11:09
Procesor mobilny zawsze będzie mniej wydajny niz jego desktopowy odpowiednik.
Że co?:| Wersje mobilne kupowało się specjalnie do PC, ze względu na OC i w efekcie lepszą wydajność. Mowa tutaj o dwóch C2D itp - jeden w wersji mobilnej drugi normalny, bo sam napisałeś że chodzi o odpowiednik, a nie zupełnie inny procesor.
marszull
19-01-2011, 12:24
Jelsi ktos posiada dobry monitor 20-22" to ja tradycyjnie polece imaca 21 i prace dwuonitorowa ;)
ja do jednego monitora nie wroce juz nigdy
a czy NEC 221W ktory ma złącze d-sub i DVI da rade podlaczyc do imac?
ja niezorientowany - w czym pomaga praca 2monitorowa?
da-da-da. Praca dwumonitorowa pomaga w tym, że na jednym monitorze wyświetlasz sobie jedno, na drugim drugie i widzisz więcej na raz.
jak da to hura :) chyba jestem w domu - najpierw zafunduje sobie NEC221W w wiadomym miejscu :) tam gdzie zimny leszek leży
a za rok - dwa jak bede kompa dzieciom oddawał - zafunduję sobie imac :)
Że co?:| Wersje mobilne kupowało się specjalnie do PC, ze względu na OC i w efekcie lepszą wydajność. Mowa tutaj o dwóch C2D itp - jeden w wersji mobilnej drugi normalny, bo sam napisałeś że chodzi o odpowiednik, a nie zupełnie inny procesor.
Źle napisałem.
Mam na myśli to, że "stacjonarny" komputer z hipotetycznym procesorem np. C2D 2.66 GHz będzie wydajniejszy niż laptop z C2D 2.66. A Mac Mini to dla mnie taki laptop bez klawiatury i ekranu.
Być może się mylę, ale moje dotychczasowe obserwacje sprzętu komputerowego, potwierdzają to co napisałem, jeśli chodzi o porównanie wydajności zegar w zegar laptopa i desktopa. Wiem, że wąskim gardłem jest mały i wolny dysk w lapku, ale sporo z nich posiada dyski 7200 rpm.
ThomasVoland
19-01-2011, 23:34
Źle napisałem.
Mam na myśli to, że "stacjonarny" komputer z hipotetycznym procesorem np. C2D 2.66 GHz będzie wydajniejszy niż laptop z C2D 2.66.
Nie będzie.
Dysk SDD więc z nim problem też odpada. Najwyżej karty graficzne mogą być gorsze niż wersje stacjonarne, ale to są inne modele niż w PC, a w przypadku zastosowań do PSa itp to i tak bez znaczenia.
Z takim przekonaniem to piszesz, że powinienem uwierzyć w fakt, iż laptop z przykładowym C2D 2.66 i dyskiem SSD i blaszak z C2D 2.66 i SSD w takim samym czasie przekonwertują 100 plików NEF do JPG.
ThomasVoland
20-01-2011, 23:04
Co w tym dziwnego? No chyba że się leci na oszczędzaniu baterii.
hydra_nt
21-01-2011, 14:49
Z takim przekonaniem to piszesz, że powinienem uwierzyć w fakt, iż laptop z przykładowym C2D 2.66 i dyskiem SSD i blaszak z C2D 2.66 i SSD w takim samym czasie przekonwertują 100 plików NEF do JPG.
Co w tym dziwnego? No chyba że się leci na oszczędzaniu baterii.
Dziwne ? Nie ma w chwili obecnej takich samych procesorów do desktopa i laptopa. Taki mariaż się skończył od powstania Centrino Intela. Mieszczą się co prawda w rodzinie np i5 czy i7 ale są klasyfikowane do innych celów.
i5 desktopowy będzie miał wydajność jak najmocniejszy i7 w laptopie a przy tym cena desktopa będzie o połowę mniejsza.
ThomasVoland
21-01-2011, 20:05
No to wtedy są inne procesory jak się różnią np cache. jak są te same, to wydajność jest ta sama.
Mam iMac'a i chciałbym dokupić dysk zewnętrzny do backup'u. Oglądałem Time Capsule, ale nie dokńca podoba mi się cena ( jak zwykle w Apple :) ). Może macie jakiś pomysł jak rozwiązać sprawę kopii zapasowych - najlepiej przez wi-fi.
Drugie pytanie czy można wyświetlić zdjęcia lub filmy z takiego dysku np. przez projektor ( projektor BenQ W1000 podłączony przez HDMI z Bose Lifestyle ).
Jak przez wifi i nie time capsule to ciężko będzie. Chyba, że dysk usb i airport express (nie wiem czy działa backup w takiej konfiguracji) Ale do backap'u polecam jakiś dysk z firewire. Mam w domu dysk usb i firewire i FW jest o wiele szybszy.
Dzięki, ale jak to podpiąć pod ten projektor ?
marszull
18-02-2011, 21:15
Jak przez wifi i nie time capsule to ciężko będzie. Chyba, że dysk usb i airport express (nie wiem czy działa backup w takiej konfiguracji) Ale do backap'u polecam jakiś dysk z firewire. Mam w domu dysk usb i firewire i FW jest o wiele szybszy.
100% poparcia tez mam bacup na dysk po FW
a dzis jako magazyn na zdjecia doszedl nastepny po FW ;)
Henio Jawa
19-02-2011, 00:56
Chyba, że dysk usb i airport express (nie wiem czy działa backup w takiej konfiguracji)
Backup w tej konfiguracji nie zadziała. Zresztą w niej w ogóle nic nie zadziała:-)
USB w expresie jest do drukarki i nie obsługuje HDD.
Co do backupu po Wi-Fi. Zadziała na wszystkim co obsługuje AFP.
Ot choćby WB MyBook Live.
ThomasVoland
19-02-2011, 21:39
To będzie lamerskie, ale... Da się na maku wyświetlać PSa tak jak w windowsie? Chodzi mi o tło pod dokumentami, żeby photoshop miał własne tło, żeby nie było ta widać mojego desktopa itp. I drugie pytanie - da się wyłączyć akcelerację wskaźnika myszy? Bo nigdy tego nie trawiłem, a w opcjach nie widzę. W win7 nazywało się to "zwiększ precyzję wskaźnika" czy jakoś tak.
To będzie lamerskie, ale... Da się na maku wyświetlać PSa tak jak w windowsie?
A po co? W OSX filozofia jest taka, że dokumenty mają swoje okna a nie całe aplikacje. Jeśli w pracy z PS'em przeszkadzają inne rzeczy na biurku, dobrze sobie ustawić odpalanie go na innym biurku wirtualnym (Spaces). Przy odrobinie przyzwyczajenia dziwnie się pracuje na jednym
da się wyłączyć akcelerację wskaźnika myszy?
Proponuję zamiast macowej myszy użyć np Logitecha i problemu nie ma.
ThomasVoland
19-02-2011, 22:07
No właśnie mam Logitecha MX518 i problem jest :-)
No właśnie mam Logitecha MX518 i problem jest :-)
A to Mac jest czy hackintosh?
ThomasVoland
19-02-2011, 22:13
Hack. Docelowo będzie Mac jak się okaże że nie brakuje mi tutaj żadnego softu i będzie działało ok.
Hack. Docelowo będzie Mac jak się okaże że nie brakuje mi tutaj żadnego softu i będzie działało ok.
Na pececie polecam programik USB Overdrive. Na normalnym Macu nie będzie potrzebny.
marszull
20-02-2011, 12:53
A po co? W OSX filozofia jest taka, że dokumenty mają swoje okna a nie całe aplikacje. Jeśli w pracy z PS'em przeszkadzają inne rzeczy na biurku, dobrze sobie ustawić odpalanie go na innym biurku wirtualnym (Spaces). Przy odrobinie przyzwyczajenia dziwnie się pracuje na jednym
ale to akurat nic nie zmieni, bo spaces i tak wyswietlaja kazdy dsktop tak samo (z teczkami itd)
tylko tyle ze bez innych otwartych aplikacji (jelsi sa ustawione na roznych desktopach)
W PS wciskaj "F" tyle razy aż Ci się spodoba (czyt. Zniknie desktop)
ThomasVoland
20-02-2011, 13:03
No i photoshop nie ma swojego paska z ikonkami minimallizuj itp, tak jak inne programy. Poza tym, jak go przypiszę do jednego konkretnego biurka, to i tak otwiera się na tym, na którym aktualnie jestem. Każdy inny program, który póki co uruchamiałem działał inaczej, tylko PS w ten sposób. No ale prędzej czy później się będę musiał przyzwyczaić. Jeszcze ogarnę kilka rzeczy w os x, jak np zmiana wielkości fontów w VLC i będzie dobrze :-).
Edit
W PS wciskaj "F" tyle razy aż Ci się spodoba (czyt. Zniknie desktop)
Dzięki. O tym nie pomyślałem, a przecież w windowsie w ten sam sposób się zmieniało opcje widoku :).
Command+H - i chowasz okno aplikacji. Potem kliknięcie ikonki przywraca aplikację.
marszull
20-02-2011, 22:30
No i photoshop nie ma swojego paska z ikonkami minimallizuj itp, tak jak inne programy. Poza tym, jak go przypiszę do jednego konkretnego biurka, to i tak otwiera się na tym, na którym aktualnie jestem.
Mi sie otwiera w przypisanym w spaces
ThomasVoland
20-02-2011, 22:48
Po tym jak dzejms napisał o zmianie widoku, to też mi śmiga jak powinno (jeśli mam załączony widok z tłem jak w windowsie). Ogólnie system bardzo fajny. Jak poużywam więcej pewnie będzie jeszcze fajniejszy.
Da się na maku wyświetlać PSa tak jak w windowsie? Chodzi mi o tło pod dokumentami
W PS CS4 i CS5 window > application frame i wygląda jak w windows.
Pzdr.
ThomasVoland
21-02-2011, 06:43
Dzięki. Właśnie ten sposób odpowiada mi najbardziej. Tylko teraz mam problem z ColorEfex. Jaką ścieżkę mu podać do instalacji? Bo jak podaję Applications/Adobe Photoshop CS5/Plug-ins to nie działa (a powinno, bo PS zainstalowany w aplikacjach na dysku głównym). Kiedyś mi to działało normalnie, bez podawania ścieżki podczas instalacji. Teraz po reinstalce coś chyba pokręciłem bo nie działa (w 32 bitach też nie). Myślałem że to zły folder, ale podałem photoshopowi folder z color efex jako katalog z dodatkowymi pluginami i dalej nic...
de Fresz
21-02-2011, 12:11
Command+H - i chowasz okno aplikacji. Potem kliknięcie ikonki przywraca aplikację.
Znacznie wygodniejszy jest staromakowy sposób: Alt-klik w skrawek wystającego gdzieś desktopa. Właśnie po to lepiej jest, gdy go jednak widać. Można też klikać z altem w ikonę innej aplikacji w Doku. Mi osobiście właśnie zupełnie nie leży ten Windowsowy wynalazek z aplikacją na cały ekran i osobne minimalizowanie okien, osobne aplikacji.
Co do akceleracji osobiście uważam, że jest ona na tyle subtelna i wygodna, iż wygodniej jest mieć ją włączoną. Przy myszach Logitecha, po zainstalowaniu ich softu można podłubać w ustawieniach sterownika i daje się ją nadpisać – zwiększyć oraz zdaje się zupełnie wyłączyć też (nie sprawdzałem, bo jak pisałem mi lekka akceleracja pasuje).
Odświeżony mac book pro i nowe gniazdo "thunderbold" 10 gigabit/s. Ciekawe kiedy pojawią sie dyski z tym złączem i jak będzie cena ?
-17" 1920x1200 Display. 2.2Ghz Quad i7. 4GB RAM. 750GB HD. AMD 6750M 1GB. $2499
-15" 1440x900 (1680 option) Display. 2.2GHz Quad i7. 750GB HD. AMD 6750M 1GB. $2199.
-15" 1440x900 (1680 option) Display. 2.0GHz Quad i7. 4GB RAM. 500GB HD. AMD 6490M 256MB. $1799
-13" 1280x800 Display. 2.7GHz Dual i7. 4GB RAM. 500GB HD. Intel HD Graphics. $1499
-13" 1280x800 Display. 2.3GHz Dual i5. 4GB RAM. 320GB HD. Intel HD Graphics. $1199
Do tego przedsmak OS X Lion wygląda bardzo interesująco. A 2 marca premiera iPad 2 :)
tak z ciekawości zapytam, wie ktoś czy licencję na Adobe Design Premium CS5 da się przenieś w Windows na Mac. Wersja Box.
Do Lightrooma dostałem dwa kody, na Maca i dla Windowsa, dla Design Premium mam kod tylko do Windowsa.
Była mowa o licencjach, przeczytałem, że wersji w BOX nie dostaje się kodów na dwie platformy ale nic o (nie)możliwości przeniesienia licencji nie znalazłem.
marszull
25-02-2011, 00:24
z tego co pamietam to jest taka szansa
ale musisz sie odezwac do adobe, moze teraz juz polskiego, ale wczesniej chyba amsterdam? i poszukac o "cross-grade"
troche zabawy z tym jest ;)
Michal_C
25-02-2011, 00:32
t0m3k tak jest to możliwe. Dostajesz nową wersję ADP CS5 na MAC a kod pod WIN jest deaktywowany.
Ja ostatnio szukałem czegoś, co oprócz wydajności pozwoli mi bez wstydu postawić się w salonie. Pierwsze spojrzenie skierowałem na http://www.ceneo.pl/8505998. Pogrzebałem jednak po sieci i w oczy me rzuciło się to http://www.ceneo.pl/9677301. Za Asrockiem przemawiają nowsze technologie zainstalowane w środku, proc i3, USB3, BR. No i cena. System dla mnie nie ma aż takiego znaczenia. Zresztą jakby co to hackintosha można postawić:-)
Marcin Jakubowski
25-02-2011, 11:23
ten mini mak to serwer, bez napędu dvd.
tutaj masz z napędem http://www.cortland.pl/apple-mac-mini-core-2-duo-2.4ghz-2gb-320gb-geforce-320m-sd.html
pamięć możesz sam powiększyć jest to bardzo proste. z dyskiem jest podobnie. Myślę , że takiego mini w necie znajdziesz nawet taniej.
do asrocka musisz kupić system, do maka możesz dokupić ramu i większy dysk. Minusem mini jest brak bd, nie wiem jednak na jakim poziomie asrock odtwarza ten format
Za makiem przemawia również fakt, że w stanie gotowości zużywa naprawdę mało prądu (poniżej 10W).
marszull
25-02-2011, 11:36
Odświeżony mac book pro i nowe gniazdo "thunderbold" 10 gigabit/s. Ciekawe kiedy pojawią sie dyski z tym złączem i jak będzie cena ?
Tez jestem ciekaw
Do tego przedsmak OS X Lion wygląda bardzo interesująco. A 2 marca premiera iPad 2 :)
hhehhe a ja juz prawie sie decydowalem na snow, ale w takim razie moze poczekam ;)
jakos strasznie mi sie nie spieszy
pamięć możesz sam powiększyć jest to bardzo proste. z dyskiem jest podobnie. Myślę , że takiego mini w necie znajdziesz nawet taniej.
do asrocka musisz kupić system, do maka możesz dokupić ramu i większy dysk. Minusem mini jest brak bd, nie wiem jednak na jakim poziomie asrock odtwarza ten format
Nie zauważyłem że ten MAC to wersja serwerowa.
No ale cena zaczyna już wtedy szybować. Rozbudowa ramu do 8GB to już 6 stówek. W tej cenie do Asrocka dokupię system Win7 HP 64bit i pamięć do 8GB. A gdzie dysk? No i nowszy procek. Do Maka Mini nie wsadzę core i3. BR traktuję jako bonus.
de Fresz
25-02-2011, 16:42
Jeśli nie zależy Ci na fajnym, wygodnym i ładnym systemie oraz wali Cię dizajn samego komputera – bierz Asrocka.
W OS X Lion jest obsługa TRIM :) a system bedzie działał tylko na procesorach core 2 duo. Core solo i core duo nie będą wspierane.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/02/153551lion_system_profiler_trim-2.jpg
źródło (http://images.macrumors.com/article/2011/02/25/153551-lion_system_profiler_trim.jpg)
ThomasVoland
26-02-2011, 00:53
A polecicie jakąś alternatywę dla Speed Download/jDownloader? Najlepiej żeby wspierało filesonic, bo np TucanManager nie wspiera.
A polecicie jakąś alternatywę dla Speed Download/jDownloader? Najlepiej żeby wspierało filesonic, bo np TucanManager nie wspiera.
a co w jDownloaderze jest nie tak? Ja kiedyś używałem Tucana na przemian z jD ale to było dawno :)
ThomasVoland
26-02-2011, 15:57
Źle współpracuje z filesonic.
BTW. Ostatnio jest trochę szumu wokół nowego OS X Lion. Narazie natrafiałem tylko na pozytywne komentarze, ale ja w tym co do tej pory zaprezentowali nie widzę żadnych rewelacji, o rewolucjach nie wspominając. http://www.macstories.net/news/first-screenshots-and-details-of-mac-os-x-lion/
de Fresz
26-02-2011, 16:09
Odkładając na bok Stefanowy "hajp" - a który OS X (poza pierwszym, choć i tu nie było samych pozytywów) był jakąś szczególną rewolucją? To zawsze jest parę przydatny ficzerów, parę takich se, ale za to wypuszczane w miarę regularnie, co ok. 2 lata. IMHO jeśli nie zauroczy nas któraś konkretna nowa funkcja, to można przyjąć ścieżkę apdejtów co drugą wersję.
mishieck
27-02-2011, 00:12
No to jest np. bardzo fajne: http://www.youtube.com/watch?v=Gnz-D1oDQvc
de Fresz
27-02-2011, 03:05
Większość z tego wygląda całkiem fikuśnie na takiej prezentacji, ale w praktyce, na kompie stacjonarnym, czy z laptopem po podłączeniu myszy - to już tylko miłe dla oka wodotryski, nie przekładające się szczególnie na efektywność pracy. Z tego co tam pokazano jedynie Mission Control wydaje mi się czymś naprawdę użytecznym (ale ja nałogowo używam Expose, każdy jego dalszy rozwój uważam za wielki plus)
grudzinsky
27-02-2011, 10:16
ciekawe czy to wszystko bedzie dzialac na MBP z 2008? jak na razie rotacja zdjec i zoom'owanie dziala swietnie zwlaszcza w photoszopie...jesli mialo by to tak fajnie dzialac na starszych modelach to juz nie moge doczekac sie Lwa :)
ThomasVoland
26-03-2011, 21:20
Jak na OS Xie zminimalizować grę? Jak odpalam SC2 albo Diablo2 to command + tab nie działa.
Andrzej Olender
26-03-2011, 21:28
Jak na OS Xie zminimalizować grę? Jak odpalam SC2 albo Diablo2 to command + tab nie działa.
sprawdź cmd+h
ThomasVoland
26-03-2011, 22:01
Też nie.
ThomasVoland
26-03-2011, 22:38
Problem rozwiązany (w menu Adobe Bridge znalazłem ten skrót...): jabłko + M.
problem rozwiązany (częściowo), tylko jak usunąć własnego posta???
photofun
10-05-2011, 12:51
Mac marzy mi się już od ponad roku. Teraz pojawiła się możliwość zakupu produktu z jabłuszkiem, ale niestety mam sporo wątpliwości.
Moim celem jest iMac - jeszcze nie wiem dokładnie który model.
Plusy:
-all-in-one - super sprawa,
-dosyć dobry monitor, chociaż z błyszczącą matrycą,
-super system (przynajmniej taką mam nadzieję), który nie będzie się wieszał w najmniej odpowiednim momencie,
-solidność.
Minusy:
-w tej cenie kupiłbym już coś z dyskiem ssd - teoretycznie byłby to szybszy sprzęt,
-w tej cenie kupiłbym już coś z usb 3.0, złączem hdmi,
-w tej cenie kupiłbym już coś z dużo większą ilością pamięci ram,
-być może udałoby się kupić zestaw z nieco lepszymi parametrami i nieco lepszym monitorem.
I tu rodzi się moje pytanie: kupować sercem czy rozumem? Warto nie zwracać uwagi aż tak bardzo na parametry i wierzyć, że wydajność będzie porównywalna ze względu na dobry system?
Sprzęt służyłby mi głównie do obróbki zdjęć (PS, lightroom). Niezależnie od wersji, którą kupię będę chciał podpiąć zewnętrzny monitor, nie będzie z tym problemu?
I tu rodzi się moje pytanie: kupować sercem czy rozumem?To zadaj sobie jeszcze jedno, pomocnicze pytanie; ma Ci sluzyc do pracy czy podziwiania? :)
Z drugiej strony -- ja rozumiem, ze mozna sie zachwycac... Rozumiem, ze estetyka, design, etc. -- maja spore znaczenie, ale zakladajac zakup iMaca, cieszac sie z all-in-one, podziwiajac jego ekran, od razu jednoczesnie deklarowac prace na dodatkowym monitorze? To juz chyba lepiej kupic mini albo jakis tanszy config Maca Pro...
photofun
10-05-2011, 13:40
To nie jest tak, że kupić iMac'a i będę pracował na innym monitorze... Strasznie lubię i przyzwyczaiłem się już do pracy na dwóch monitorach, więc chciałbym to kontynuować :)
To nie jest tak, że kupić iMac'a i będę pracował na innym monitorze... Strasznie lubię i przyzwyczaiłem się już do pracy na dwóch monitorach, więc chciałbym to kontynuować :)Teraz rozumiem. :) Myslalem, ze po prostu zakladasz, ze panel iMaca chcesz zastepowac innym -- ze wzgledu na prace ze zdjeciami.
...Niezależnie od wersji, którą kupię będę chciał podpiąć zewnętrzny monitor, nie będzie z tym problemu?
Nie będzie.
W domu mam iMaca z podpiętym Eizo.
de Fresz
10-05-2011, 14:08
Minusy:
-w tej cenie kupiłbym już coś z dyskiem ssd - teoretycznie byłby to szybszy sprzęt,
W benczmarkach – z pewnością byłby szybszy. W realnych zastosowaniach prędkość kompa od paru lat nie ma już szczególnego znaczenia.
-w tej cenie kupiłbym już coś z usb 3.0, złączem hdmi,
Po co Ci USB3? Ile masz pod to akcesoriów? Już bardziej bym ubolewał nad brakiem eSata (choć może za jakiś czas pojawią się przejściówki z Thundebolta). Przejściówka mDP->HDMI kosztuje z 50 zeta.
-w tej cenie kupiłbym już coś z dużo większą ilością pamięci ram,
8 GB styka do wszystkiego dla normalnego człowieka, Maki pod tym względem mają nieco większe wymagania od Windy.
-być może udałoby się kupić zestaw z nieco lepszymi parametrami i nieco lepszym monitorem.
Pewnie tak. Oraz z Windą wraz z całym jej dobrodziejstwem inwentarza.
I tu rodzi się moje pytanie: kupować sercem czy rozumem? Warto nie zwracać uwagi aż tak bardzo na parametry i wierzyć, że wydajność będzie porównywalna ze względu na dobry system?
Śmiem twierdzić, że w codziennej pracy/rozrywce (pod warunkiem że to nie gry) masz bardzo nikłe szanse zauważyć różnicę w wydajności.
Co do systemu jeszcze – będąc lekkim lajkonikiem w dziedzinie Windowsów, na utrzymanie w ruchu mojego domowego plejstejszyn pod Win7 przez ostatnie półtora roku poświęciłem więcej czasu, niż dla paru Maków, które przeszły przez moje ręce w ciągu ostatnich ~5 lat. A nie chciałem od tej Windy nic więcej, niż tylko żeby po prostu działała przy moim normalnym użytkowaniu.
Strasznie lubię i przyzwyczaiłem się już do pracy na dwóch monitorach, więc chciałbym to kontynuować :)
Ja tam zdecydiwanie wolę jeden większy. 2560 x 1440 z 27" jest moim zdaniem wystarczające do wszystkiego. Trza tylko chwilę pomyśleć na sensownym zorganizowaniem i wykorzystaniem tej przestrzeni (Expose, Spaces), a nie wywalać w każdym programie wszystkie możliwe palety na wierzch. Kompaktowa przestrzeń przed oczami jest zwykle znacznie efektywniejsza w użytkowaniu niż rozciągnięta na dwóch monitorach. No ale jak ktoś lubi, to nie ma siły ;-)
To juz chyba lepiej kupic mini albo jakis tanszy config Maca Pro...
Najmocniejszy iMac (i7 3,4GHz) kosztuje mniej niz najslabszy Mac Pro (Xeon 2,8GHz)... wiec srednio sie to oplaca ;) Poza tym, ostatnia linia MacBookow Pro (i7 2,3GHz) jest porownywalnie wydajna jak Mac Pro 2,8GHz jesli za kryterium bierzemy prace w Photoshopie... na dodatek z poczatkiem maja Apple do najnowszych iMacow wsadzil Intela i7 3,4GHz, wiec wydajnoscia powinny byc jeszcze lepsze niz nowe lapki MacBook Pro... Niestety Intel dosc dlugo nie odswierzal Xeonow, ktore od zawsze byly tam wykorzystywane, co aktualnie zbiera swoje zniwa. Jesli chodzi o Maca Mini sa tam zdecydowanie slabsze procesory, co bedzie miec znaczacy wplyw na komfort pracy, w przypadku gdy chcemy ten sprzet wykorzystywac do obrobki. Wszystkie testy wydajnosciowe do wgladu na http://macperformanceguide.com/ - skarbnica wiedzy, jesli chodzi o bardzo wydajna prace na Macach.
Orientuje sie moze ktos, czy w najnowszej lini iMac'ow 27" (tej z portami Thunderbold) oba zlacza przeznaczone dla wewnetrznych twardych dyskow (plus dodaktowe zlacze na naped DVD) posiadaja technologie SATA III 6GHz? Jesli tak, bylaby mozliwosc stworzenia potwora z dwoma, a nawet w ekstremalnym konfigu z 3 dyskami SSD (w najnowszych rewizjach osiagajacych predkosci nawet do 500GB/s) w postaci macierzy RAID 0. Poki co, macperformacegude raportuje, ze standard jest, ale jeszcze bez konkrenego info na ilu portach - http://macperformanceguide.com/blog/2011/20110505_3_iMac--ssd.html
(http://macperformanceguide.com/blog/2011/20110505_3_iMac--ssd.html)
de Fresz
10-05-2011, 14:44
Orientuje sie moze ktos, czy w najnowszej lini iMac'ow 27" (tej z portami Thunderbold) oba zlacza przeznaczone dla wewnetrznych twardych dyskow (plus dodaktowe zlacze na naped DVD) posiadaja technologie SATA III 6GHz? Jesli tak, bylaby mozliwosc stworzenia potwora z dwoma, a nawet w ekstremalnym konfigu z 3 dyskami SSD (w najnowszych rewizjach osiagajacych predkosci nawet do 500GB/s) w postaci macierzy RAID 0.
Pytanie za 5 punktów: jak do iMaca włożyć więcej niż 1 dysk?
Pytanie za 5 punktów: jak do iMaca włożyć więcej niż 1 dysk?
O ile mnie pamięć nie myli to wyczytałem, że jest wolne 1 miejsce na ssd. I pewnie w serwisie da sie to zrobić. Chyba, że ktoś ma smykałke i poogląda ifixit i sam sie dostanie. Można zobaczyć na "STEP 8 zdjęcie 3" link poniżej
http://www.ifixit.com/Teardown/iMac-Intel-21-5-Inch-EMC-2428-Teardown/5485/1
Pytanie za 5 punktów: jak do iMaca włożyć więcej niż 1 dysk?
Dokladnie jak podlinkowal MrQba da sie to zrobic... w wersji 21,5" niestety nie ma wolnego slotu, wiec jedyna opcja na 2gi dysk to wymontowanie napedu DVD, ale niestety powoduje to utrate gwarancji. W modelu 27" jest zdecydowanie lepiej, gdyz w standardzie jest dodatkowe miejsce na 2gi dysk (wydaje mi sie, ze tylko na wersje 2,5", ale wlasnie tylko tyle nam potrzeba) - nawet zamawiajac nowego iMaca 27" jest opcja na przykladowe 2TB SATA + 256GB SSD pod jednym ekranem. A ze wymiana/dolozenie pamieci RAM, czy tez wymiana dysku twardego na wiekszy poza serwisem Apple nie powoduje utraty gwarancji, wnioskuje iz jest wykonalna we wlasnym zakresie :) Jest tylko jedno pytanie - jak to dokladnie jest rozwiazane technicznie? Czyli czy zakupujac iMaca z dyskiem SSD w standardzie, nie potrzeba specjalnego uchwytu pod drugi dysk SSD (czyli pewnego rodzaju przejsciowki/adaptera 3,5"->2,5") w przypadku gdy montujemy go w miejsce starego dysku 3,5" aby zrobic RAID 0/1 na dyskach 2,5"? Ew. pytanie, czy kupujac iMaca jedynie z jednym 3,5" dyskiem, bez problemu dorzucimy tam drugi dysk w wersji SSD (czy Apple w jakis sposob nie zabezpieczylo sie przed tego typu pozniejszym modyfikacjom konfiguracji sprzetowej)? Firma http://eshop.macsales.com/ (niestety stacjonujaca tylko w USA) posiada wszelkie gadzety do wykonania wszelkich modyfikacji Macowek we wlasnym zakresie, zatem pozostaje jedynie kwestia czy wymieniony wczesniej uchwyt/adapter jest konieczny i czy jest juz dostepny w ofercie ;)
Ponizej kilka filmikow dotyczacych otwierania aluminiowych iMacow:
http://www.youtube.com/watch?v=jVpCpXnrLe8&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=z4YE2xnkg0k&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=e42u0IPv30E&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=IN2vWKlDcdg&feature=related
No i ciekawostka - OWC/MacSales posiada usluge modyfikacji iMac'a w celu wykonania zewnetrznego portu eSata - http://eshop.macsales.com/shop/turnkey/iMac_2010_27 ;) Z nowymi modelami wyposazonymi w zlacze Thunderbold problem niskiej wydajnosci transferu danych z zewnetrznych storage'y znika, ale jakby ktos chcial jest opcja na zlacze eSata w iMac'ach :D
Tutaj ciekawe marketingowe wideo o temacie (zarowno zewnetrznych eSata, jak i instalacji 3 dyskow SSD pod 27" ekranem ;)) - http://eshop.macsales.com/shop/turnkey/iMac_2010_27/video oraz filmik z rozkladania sprzetu przez OWC http://eshop.macsales.com/owcpages/imac_2010_upgrade/imacturnkey-service.html
Na czesc pytan, w trakcie pisania i szukania materialow zdazylem sobie odpowiedziec... wychodzi wiec, ze calosc jest wykonalna, pytanie tylko kto sie podejmie pierwszy? :mrgreen:
<ciach>
... (w najnowszych rewizjach osiagajacych predkosci nawet do 500GB/s)
No tak dobrze to jeszcze nie jest ;-)
No tak dobrze to jeszcze nie jest ;-)
Oj tam... rzad wielkosci mi sie pomylil :D Oczywiscie chodzilo o 500MB/s ;)
(http://macperformanceguide.com/blog/2011/20110503_1_MBP17ssd--gear.html)
Wlasnie wpadlo mi w oczy. Ot, taka mala "uprzejmosc" Apple (http://myapple.pl/content/1512-nowe-imaki-nie-zadzialaja-z-kazdym-dyskiem.html) w strone wielbicieli ich komputerow. ;)
iMacz to tak czy owak kiepawy pomysł.
Pewnie cena "dysków dla Mac'ów" będzie co najmniej wprost proporcjonalna do zwiększonej ilości pinów zasilania.
Wlasnie wpadlo mi w oczy. Ot, taka mala "uprzejmosc" Apple (http://myapple.pl/content/1512-nowe-imaki-nie-zadzialaja-z-kazdym-dyskiem.html) w strone wielbicieli ich komputerow. ;)
Podobnie bylo w poprzednich modelach. Trzeba bylo dokupić czujnik. Tutaj tez pewnie sie znajdzie jakis patent.
de Fresz
12-05-2011, 22:09
Wlasnie wpadlo mi w oczy. Ot, taka mala "uprzejmosc" Apple (http://myapple.pl/content/1512-nowe-imaki-nie-zadzialaja-z-kazdym-dyskiem.html) w strone wielbicieli ich komputerow. ;)
Po pierwsze primo wymiana dysku samodzielnie oznacza pożegnanie się z gwarancją, o czym Jejpl lojalnie informuje na stronie swojego sklepu. Po drugie primo sam pomysł umieszczenia czujnika temp. wewnątrz dysku wcale nie jest głupi, ino jego wadą jest oczywiście niestandardowość. Choć może się przyjmie szerzej. Po trzecie primo myślę że kwestią czasu jest pojawienie się na rynku przejściówki jakimś emulatorem. Po czwarte primo jeśli TB się przyjmie i względnie szybko pojawią się przejściówki na np. eSATA, to problemu w ogóle nie będzie.
Po pierwsze primo wymiana dysku samodzielnie oznacza pożegnanie się z gwarancją, o czym Jejpl lojalnie informuje na stronie swojego sklepu.
Nie moge tego znalesc... podlinkujesz zrodlo? No i pytanie, ktorych modeli ten problem dotyczy, gdyz znalazlem instrukcje wymiany dysku w Macbooku Pro, gdzie nie ma ani slowa o utracie gwarancji - http://support.apple.com/kb/HT3419
ThomasVoland
13-05-2011, 00:28
Tak w ogóle to po co w apple były te czujniki na zewnątrz do tej pory? Przecież i tak każdy dysk podaje systemowi temperaturę. I po co te wtyczki inne, skoro temperaturę z wnętrza można by odczytywać jak w każdym innym dysku.
de Fresz
13-05-2011, 12:22
Nie moge tego znalesc... podlinkujesz zrodlo? No i pytanie, ktorych modeli ten problem dotyczy, gdyz znalazlem instrukcje wymiany dysku w Macbooku Pro, gdzie nie ma ani slowa o utracie gwarancji - http://support.apple.com/kb/HT3419
Gdzieś mi się rzuciło w oczy, ale teraz sam nie mogę znaleźć. W specu na stronie iMaca masz info, że większy dysk "only ata AppleStore" – zupełnie jak przy Airze. Paradoksalnie w MBP można wymieniać dyski samemu, ale to jakby inny model.
Tak w ogóle to po co w apple były te czujniki na zewnątrz do tej pory? Przecież i tak każdy dysk podaje systemowi temperaturę. I po co te wtyczki inne, skoro temperaturę z wnętrza można by odczytywać jak w każdym innym dysku.
Widać temperatura podawana przez sam dysk jest za mało precyzyjna. A problem polega na tym, że iMacz to cholernie upakowana konstrukcja, dyski są blisko matrycy, która też się grzeje i rozwiązanie zarządzania temperaturą nie jest takim hop-śup. Zwłaszcza jeśli chce się utrzymać niski poziom hałasu.
Gdzieś mi się rzuciło w oczy, ale teraz sam nie mogę znaleźć. W specu na stronie iMaca masz info, że większy dysk "only ata AppleStore" – zupełnie jak przy Airze. Paradoksalnie w MBP można wymieniać dyski samemu, ale to jakby inny model.
Ale do Air'a wieksze "moduly dyskowe" juz sa dostepne u firm zewnetrznych... http://eshop.macsales.com/shop/SSD/OWC/Aura_Pro_Express oraz bajecznie prosta instrukcja instalacji http://eshop.macsales.com/installvideos/macbook_air_11_2010_ssd_h/
de Fresz
13-05-2011, 14:15
A co o tym myśli Apple, skoro nawet chciało pozywać pierwszych dostawców dysków dla MBA (później zdaje się dali sobie z tym spokój)? Tu nie ważne jest "czy się da", tylko co na ten temat twierdzi Jejpl jako wystawca gwarancji.
oj tam... jak z komputerem cos sie dzieje, wymieniamy dysk na oryginalny i oddajemy na naprawe gwarancyjna... no chyba, ze gdzies w komputerze (EFI, czy inne cuda, ktore ten sprzet posiada) taka informacja zostaje odnotowana... ale generalnie nie slyszalem, aby ktos mial z tego tytulu problemy
oj tam... jak z komputerem cos sie dzieje, wymieniamy dysk na oryginalny i oddajemy na naprawe gwarancyjna...Myslisz, ze serwisanci sa tacy glupi, zeby nie zauwazyc, ze komputer byl otwierany? ;)
glupi pewnie nie sa, ale po czym moga wnioskowac ze to ja sprzet otwieralem, jesli nie ma tam oryginalnie zainstalowanych plomb gwarancyjnych? stig... nie wiem po co rzucasz takimi zaczepnymi stwierdzeniami, w momencie, gdy poki co nikt nie jest w stanie pokazac czarno na bialym warunkow gwarancji, w ktorych ewidentnie jest napisane, iz apple zabrania wykonania takiego ruchu... jesli w koncu kupie sobie maczka, to na pewno bede probowal wycisnac z niego siodme poty, aby byl jeszcze bardziej wydajny... i wiedz, ze utraty gwarancji przy sprzecie za 4 cyfrowa sume na pewno nie zaryzykuje... wrecz dokupie kolejne 2 lata gwarancyjnego spokoju... zamet siac jest bardzo latwo, natomiast pokazac konkretne argumenty zdecydowanie trudniej
Tak w ogóle to po co w apple były te czujniki na zewnątrz do tej pory? Przecież i tak każdy dysk podaje systemowi temperaturę. I po co te wtyczki inne, skoro temperaturę z wnętrza można by odczytywać jak w każdym innym dysku.
http://blog.macsales.com/10146-apple-further-restricts-upgrade-options-on-new-imacs?APC=Macbidouille
http://www.hardmac.com/news/2011/05/14/it-is-currently-impossible-to-replace-the-hard-drive-of-the-2011-imac
myślę że kwestią czasu jest pojawienie się na rynku przejściówki jakimś emulatorem.
http://www.hardmac.com/news/2011/05/18/an-easy-solution-to-replace-the-hard-drive-in-a-2011-imac (http://www.hardmac.com/news/2011/05/18/an-easy-solution-to-replace-the-hard-drive-in-a-2011-imac?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+hardmac+%28HardMac.com%29)
Orientuje sie moze ktos, czy w najnowszej lini iMac'ow 27" (tej z portami Thunderbold) oba zlacza przeznaczone dla wewnetrznych twardych dyskow [...] posiadaja technologie SATA III 6GHz? Jesli tak, bylaby mozliwosc stworzenia potwora z dwoma [...] dyskami SSD (w najnowszych rewizjach osiagajacych predkosci nawet do 500GB/s) w postaci macierzy RAID 0.
Juz wszystko jasne - nowych iMacach 27" sa dostepne 2 porty w standardzie SATA III 6Gbps, natomiast 3 port dedykowany pod naped DVD jest w standardzie SATA II 3Gbps - http://blog.macsales.com/10050-firmware-update-enables-6gbs-in-2011-imacs
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.