PDA

Zobacz pełną wersję : Dlaczego Apple MAC?



Strony : 1 2 [3] 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

pn
17-09-2008, 10:55
kilkanascie razy napisano ze mac jest teraz budowany na intelu i za pomoca bootcampa instalujesz natywnie windowsa jakiego tylko chcesz byle legalnego. wiec dziecko cie nie wyrzuci.

No to po co mi mac?!? Windowsa na intelu to mam i teraz. :-D :-D :-D

rabijki
17-09-2008, 10:58
pn
dla mnie szkoda czasu na dyskusje z toba
mialem na podworku takiego goscia ze szkoly specjalnej. on nigdy nie wiedzial o co chodzi ale zawsze mial racje i podobne puenty jak twoja. tez zawsze konczylem rozmowe na tym etapie.
mowiac wprost - zawsze mozesz na mnie liczyc w kwestiach merytorycznych. z taka dyskusja odsylam na podworko. na slasku mowi sie kole hasioka (przy smietniku).

olo

pn
17-09-2008, 11:01
mialem na podworku takiego goscia ze szkoly specjalnej. on nigdy nie wiedzial o co chodzi ale zawsze mial racje i podobne puenty jak twoja.

Ojej, spokojnie, kilka wdechow i herbatka z dziurawca zawsze pomoga.

rabijki
17-09-2008, 11:04
nie mam zamiaru spokojnie reagowac na debilne zaczepki bez merytorycznej tresci.

pn
17-09-2008, 11:08
nie mam zamiaru spokojnie reagowac na debilne zaczepki bez merytorycznej tresci.

Ja do siebie mowilem. :-)

Ty jak juz musisz, to trudno. Twoj problem.

Peter
17-09-2008, 11:17
Jestem użytkownikiem kompa od wielu lat. Tak się składa, że pc. Od czasów DOS'a. Dla mnie to narzędzie. System Windows XP. Może to żaden szał, niemniej działa. Mam kompa skonfigurowanego indywidulanie. Sam sobie wybrałem płytę główną, procesor, pamięci, dyski twarde, kartę graficzną, kartę dźwiękową, zasilacz, obudowę i w końcu oprogramowanie. Był to mój świadomy wybór. Dlaczego jakaś firemka ma decydować za mnie na czym mam pracować? Nie jestem przeciętną gospodynią domową. Nie jestem dzieckiem, które dostaje komputerek na komunię do nauki klikania i ewentualnie rozgniatania orzechów włoskich.
Tylko, że ja nie dorabiam do tego nadbudowy jak Lenin. Nie staram się nikomu wciskać niczego na siłę.
A udowadnianie cudowności Apple na podstawie szałowych wykresów i fps w doom czy quake mnie zwyczajnie śmieszy - źródło apple.pl. Zależy do czego kto używa komputer ;)

rabijki
17-09-2008, 11:26
peter
zadales pytanie dlaczego mialbys?
dla niczego!!! nikt cie nie zmusza, nawet nie namawia. jestes swiadomy, chcesz se pogrzebac we wnetrzu kompa. twoja wola, twoje prawo, twoj wybor.
dlaczego jednoczesnie chcac miec takie prawa odmawiasz innym prawa do bycia traktowanym przez apple jak gospodyni domowa? mnie to na przyklad odpowiada!!!

widzisz roznica w tym ze macjuzerzy ciesza sie ze swoich kompow i nie neguja ( ci ktorych znam) pcjuzerow. pcjuzerom zas jakos strasznie zalezy na pokazaniu ze mac jest cos nie teges!!!

zastanow sie dlaczego:-)

olo

spiritwood
17-09-2008, 11:28
Tylko, że ja nie dorabiam do tego nadbudowy jak Lenin.

Właśnie swoim powyższym postem dorobiłeś i to całkiem niezłą.

pn
17-09-2008, 11:28
Nie jestem przeciętną gospodynią domową. Nie jestem dzieckiem, które dostaje komputerek na komunię do nauki klikania i ewentualnie rozgniatania orzechów włoskich.

Windows zdobyl swiat, uzywa go pewnie 99% ludzi, wiec sila rzeczy dziala efekt skali, takze przy problemach. A niszowe, malo znane systemy maja malo znane problemy. :-D

sevenoo
17-09-2008, 11:35
pn, a uzywales kiedys MAC'a ??
czy Twoje rozwazania sa czysto teoretyczne ??

.:. EDi
17-09-2008, 11:36
Jestem użytkownikiem kompa od wielu lat. Tak się składa, że pc. [...]
A udowadnianie cudowności Apple na podstawie szałowych wykresów i fps w doom czy quake mnie zwyczajnie śmieszy
Mnie zwyczajnie śmieszy jak o innych rodzinach komputerów wypowiadają się ludzie, którzy nie mieli z nimi styczności. W sensie nie pracowali z nimi na tyle długo, aby znać je na poziomie pozwalającym na rzeczowe wypowiedzi, bez powielania farmazonów ze stron producenta. Pracowałem w życiu na Amiga OSie, QNX'ie, całej gamie Windowsów, Linuxów/Unixów i MacOSów. Skończyłem na OS X'ie. Dlaczego? Bo daje mi najwięcej możliwości. Była to moja świadoma decyzja, poprzedzona latami doświadczeń z innymi systemami. W ciągu tych lat przestałem się jarać megahertzami na karcie graficznej i rpmami wiatraka na procesorze. Pokochałem za to ciszę, spokój i wydajność out of the box. I to, że jak kupię jakiś program za 100zł i napiszę do autora, że coś jest w nim nie tak, a coś innego by się przydało, on mi odpisuje, że jest wdzięczny za uwagi i pomysły, a niedługo później ściągam update'a. Kameralność środowiska jest jego wielkim plusem. Wiadomo - im więcej ludzi, tym poziom niższy.

pn
17-09-2008, 11:38
pn, a uzywales kiedys MAC'a ??
czy Twoje rozwazania sa czysto teoretyczne ??

Tak, w stanach w Carl Zeiss jak pracowalem, to uzywalem.

sevenoo
17-09-2008, 11:38
ja w 100% zgadzam sie z EDI... mam to samo , pracowalem chyba na wszystkim co wyszlo i zakonczylem na Macu, chociaz nie powiem windowsa tez mam - choc to inny poziom...

.:. EDi
17-09-2008, 11:39
A niszowe, malo znane systemy maja malo znane problemy. :-D
Masz rację. Jednym z mniej znanych problemów na Maku są np. wirusy. ;)

pn
17-09-2008, 11:40
Masz rację. Jednym z mniej znanych problemów na Maku są np. wirusy. ;)

Znasz kogos, komu chcialoby sie sie pisac wirusy na system, ktory malo kto uzywa?

To tak samo jak z programami edukacyjnymi mojego dziecka. Tylko Windows.

rabijki
17-09-2008, 11:41
tak uzywal:-) do pisania listow w polowie lat 90 i sie czcionki nie zgadzaly. no i gier nie bylo co by sie zabawic w robocie.

a co jak innym wolno pisac bez sensu to mi tez:-)
olo

sevenoo
17-09-2008, 11:44
To tak samo jak z programami edukacyjnymi mojego dziecka. Tylko Windows.
mam na Macu windowsa , wystarczy kliknac i po 20s jest on uruchomiony , jak nie potrzebuje wylaczam.
nie widze problemu. Sprobuj postawic OS X'a na swoim PC ... , instalacja windowsa na macu trwala u mnie 10min - w srodowisku wirtualnym

pn
17-09-2008, 11:47
mam na Macu windowsa , wystarczy kliknac i po 20s jest on uruchomiony , jak nie potrzebuje wylaczam.

Ja tez tak mam, na swoich Packard Bell i Samsungu. :-) :-) :-)


Sprobuj postawic OS X'a na swoim PC

Ale po co??? Jakie korzysci?

rabijki
17-09-2008, 11:47
sevenoo
gadam o tym od ....... i dupa
nie przegadasz
daruj se
szkoda czasu
olo

.:. EDi
17-09-2008, 11:48
Znasz kogos, komu chcialoby sie sie pisac wirusy na system, ktory malo kto uzywa?
No jest to niewątpliwie wadą tego systemu.

sevenoo
17-09-2008, 11:48
to tak samo moge zapytac jakie korzysci z instalowania windowsa?
rozmowa bezcelowa, Czornyj na poczatku tego tematu juz napisal , ze kiedys MAC a PC to byla przepasc, teraz roznica jest nieznaczna. Nie bede nikogo do OSX na sile przekonywal tylko nie rozumiem tego udowadniania na sile ze mac jest zly.

pn
17-09-2008, 11:50
No jest to niewątpliwie wadą tego systemu.

Dla przecietnego uzytkownika jest to niewatpliwie zaleta. Ale w zwiazku z tym trzeba glosic, ze to niezwykle marny system, bo inaczej sie rozpowszechni i beda wirusy. :-) :-) :-)

pn
17-09-2008, 11:51
to tak samo moge zapytac jakie korzysci z instalowania windowsa?

Dziala 99% potrzebnych programow. :-P I nie trzeba instalowac osa z maca w srodowisku wirtualnym. :-P

sevenoo
17-09-2008, 11:53
to inaczej , jaki potrzebny program Ci kolego na MACu nie dziala;) // pomijajac programy edukacyjne Twojego dziecka.
bo u mnie 100% potrzebnych programow na Macu smiga.

rabijki
17-09-2008, 11:53
szcegolnie gdy chcesz uzyc :
keynote
final cut
aperture
ezedia qti
i paru jeszcze innych nie majacych wersji pc
olo

pn
17-09-2008, 11:55
to inaczej , jaki potrzebny program Ci kolego na MACu nie dziala;)
bo u mnie 100% potrzebnych programow na Macu smiga.

Wszystkie edukacyjne moich synow. Nie ma odpowiednikow na Maca. EDIT: jak to pomijajac? Jest ich dziesiatki, uzywane sa czesto i nie da sie ich pominac.


PS. Czy moj Enterprise Architect bedzie dzialal na Macu?

sevenoo
17-09-2008, 11:57
... dobrze ze nie mam dziecka bo bym musial sie z moim "Japkiem" rozstac;)

pn
17-09-2008, 12:00
(...)

Rabijki, fajny z Ciebie chlopak, ale nie moge Ci odpowiedziec, bo sie denerwujesz bardzo i w nieladnych sformulowaniach to uzewnetrzniasz w moim kierunku.

pn
17-09-2008, 12:04
Z tymi wirusami i zabezpieczeniami to sie z Wami w 100% zgadzam Koledzy Macowcy i to do mnie trafia. Dlatego do wszystkiego poza obrobka zdjec i programami edukacyjnymi dzieci uzywam Mandriva Linux. W szczegolnosci jako srodowisko programistyczne (Smalltalk), do surfowania po internecie, do maila, do bankowosci, do home office (uzywam OpenOffice, pod Winda tez), do multimediow, do zgrywania i nagrywania plyt itd. itp. etc. :-)

Plus takiego rozwiazania -> moj Linux dziala na moich tanich pecetach.

spiritwood
17-09-2008, 12:06
... dobrze ze nie mam dziecka bo bym musial sie z moim "Japkiem" rozstac;)

Gwarantuję Ci, że nie. Ja mam dwie parki: parkę dzieci i parkę maców. Obie parki żyją ze sobą w zgodzie i świetnie się dogadują.
Bez żadnej zgryźliwości: pn - do edukacji dla dzieci polecam system Leap Frog (http://www.leapfrog.com/en/shop.html) REWELACJA

sevenoo
17-09-2008, 12:07
Dlatego nie ma co sie stresowac, poprostu jak to moj kolega mawia "jedni lubia pomarancze a jedni jak im stopy smierdza"...

pn
17-09-2008, 12:09
Bez żadnej zgryźliwości: pn - do edukacji dla dzieci polecam system Leap Frog (http://www.leapfrog.com/en/shop.html) REWELACJA

Chetnie sie przyjrze.

U nas ostatnio z polskich edukacyjnych kroluje seria "Gratka".

W ogole stwierdzam (i moje dzieci tez), ze polskie programy edukacyjne stoja na znacznie wyzszym poziomie niz niemieckie.

pn
17-09-2008, 12:10
Dlatego nie ma co sie stresowac, poprostu jak to moj kolega mawia "jedni lubia pomarancze a jedni jak im stopy smierdza"...

Ja lubie mandarynki.

Peter
17-09-2008, 12:11
Wiedziałem, że zostanę zlinczowany. Spodziewałem się. Ale powiedzmy sobie szczerze. Apple jest dla fanatyków i hobbystów. Świadczą o tym choćby wpisy w tym wątku. Może Was podniecają systemy operacyjne. Ja zajmuję się wykorzystaniem komputerów do pracy. Sieciowe oprogramowanie obsługujące pewną instytucję. Inny punkt widzenia bo inne zastosowania i inne problemy. Tu wyłącznie pc. Konćówki na Windzie XP, docelowo Linux.
System operacyjny to tylko jeden z wielu elementrów układanki. Takie są realia ;) I nie wynikają z umiłowania M$.

.:. EDi
17-09-2008, 12:18
Ale powiedzmy sobie szczerze. Apple jest dla fanatyków i hobbystów. Świadczą o tym choćby wpisy w tym wątku.
Masz buziaka od fanatyka i hobbysty. :*

spiritwood
17-09-2008, 12:20
Widzisz,
Problem dyskusji z Tobą polega na tym, że nie potrafisz oddzielić dyskusji od emocji. Wyobraź sobie, że wielu z nas wykorzystuje Maca do pracy, tylko akurat trochę innej niż oprogramowanie sieciowe. Czy Ten fakt upoważnia nas do dyskredytowania Twojej osoby tak jak Ty dyskredytujesz nas w swoim poście? Pamiętaj, że na forach internetowych nie masz do czynienia tylko i wyłącznie z piętnastolatkami (piętnastolatkowie - bez urazy) ale z osobami o bardzo dużym doświadczeniu i DOROBKU zawodowym, jak choćby kolega rabijki. Następnym razem zastanów się co piszesz.
A już sensu pisania zdania "Apple jest dla fanatyków i hobbystów" kompletnie nie widzę. Ręce opadają...

EDIT

Mówiłeś samek, sam słyszałem ;)

samek
17-09-2008, 12:24
Panowie fanatycy oraz hobbyści - wycofajcie się z tego wątku.
Petera to już gdzieś wczesną wiosną pytałem po co miesza.
To bezcelowe.
Edit:
Nie mówiłem? Patrz poniżej. A co tam - zacytuję:


W swojej wieloletniej pracy spotkałem tylko 1 raz oprogramowanie do "zarządzania firmą" na makówce.
W agencji reklamowej. W żadnej poważnej firmie się tego nie stosuje. Wszyscy się mylą i stosują SAP'y, Dynamics'y, CDN'y, Symfonie itd? A banki to już ,o zgrozo, popełniają zbrodnię...;) Proponuję zamknąć konta bankowe :)

Peter
17-09-2008, 12:31
W swojej wieloletniej pracy spotkałem tylko 1 raz oprogramowanie do "zarządzania firmą" na makówce.
W agencji reklamowej. W żadnej poważnej firmie się tego nie stosuje. Wszyscy się mylą i stosują SAP'y, Dynamics'y, CDN'y, Symfonie itd? A banki to już ,o zgrozo, popełniają zbrodnię...;) Proponuję zamknąć konta bankowe :)

Peter
17-09-2008, 12:38
No i poczucia humoru użytkownicy Mac'a nie mają :)
Trochę dystansu...

pozdrawiam

.:. EDi
17-09-2008, 12:41
Hehe! Peter, nie błaźnij się już, ok? Pracuj sobie na Windowsie, nic nas to nie obchodzi. My sobie będziemy pracowali na Macach, bo Windowsa już przerobiliśmy. Stać nas, to korzystamy. Więcej nawet, moje Japka świetnie na siebie zarabiają. Jak na hobbystę przystało.

sevenoo
17-09-2008, 12:47
Peter tak z ciekawosci ty administrujesz siecia ktora stoi na windowsie ?? :> bo az mnie zabolalo:)

agape
17-09-2008, 12:51
ale się porobiło! :shock: Dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą (wolę te pierwsze :-D)

lecę na myapple forum - jakiż tam spokój z Makami w tle panuje... :lol: (na Nikon forum będę czytać wyłącznie o Nikonach ;))

sevenoo
17-09-2008, 12:56
i chyba tak by bylo lepiej:) to moze ktos jakas madra pointe napisze i robmy EOT:)

Peter
17-09-2008, 13:13
Peter tak z ciekawosci ty administrujesz siecia ktora stoi na windowsie ?? :> bo az mnie zabolalo:)

Kolega, który siedzi naprzeciw administruje siecią (wszystko na pc):
-9 serwerów (unix, netware, sieć światłowodowa typu MAN oparta o operatora satelitarnego z większego miasta w Polsce)
-130 hostów

Windows to serwerowa pomyłka, duże wymagania a mała wydajność ;)

Ja jestem tylko skromnym specjalistą (od oprogramowania klasy CRM). Czasem pomagam :)

marszull
17-09-2008, 13:18
ja tylko tak gwoli przypomnienia ze to forum fotograficzne
i guzik nas obchodzi na jakim systemie pracuja w banku, zarzadzaja siecia itd
to nie sa zadne argumenty w tym miejscu
a dobry soft foto i przerozne pluginy jest i na jedna platforme i druga
a kazdy niech sobie wybierze na czym mu sie lepiej pracuje

sevenoo
17-09-2008, 13:19
Uff uff :) bo wlasnie pare razy widzialem sieci na Windowsie i to byla Mega pomylka:) dlatego pytam :D sorry za OT:)

agape
17-09-2008, 13:33
i chyba tak by bylo lepiej:) to moze ktos jakas madra pointe napisze i robmy EOT:)

1. Nie to ładne co ładne - ale to, co się komu podoba.
2. Wszystko ma swoje zady i walety.

;)

pebees
17-09-2008, 13:36
Uff uff :) bo wlasnie pare razy widzialem sieci na Windowsie i to byla Mega pomylka:)
Bo dziś każdy jest klikaczem, a więc i administratorem Windows. I każdy wszystko umie, czy student, czy ekonomista. Potem się okazuje, że wielu rzeczy nie wiadomo, że coś powinno działać, a nie działa itd.
Poza tym - co znaczy 'sieć na Windowsie'? Szerokie, niejasne, niedoprecyzowane pojęcie. Jak i większość opinii o systemach operacyjnych - wszystkich.

pn
17-09-2008, 13:41
co znaczy 'sieć na Windowsie'?

Na moim pudelku z Windowsem w piwnicy pajak zbudowal siec.

sevenoo
17-09-2008, 13:42
fakt niejasno napisalem:)
ale juz nie robmy oftopow;) chodzilo o server pracujacy pod Widowsem... ale juz EOT:)

.:. EDi
17-09-2008, 13:45
Kolega, który siedzi naprzeciw administruje siecią (wszystko na pc):
-9 serwerów (unix, netware, sieć światłowodowa typu MAN oparta o operatora satelitarnego z większego miasta w Polsce)
-130 hostów
[...]
Ja jestem tylko skromnym specjalistą (od oprogramowania klasy CRM). Czasem pomagam :)
Nie myl PC z Windowsem. Mac to też PC. I pamiętaj, że OS X to Open BSD w ładniejszej skórce i z supportem gigantów typu Adobe, czy Autodesk. A oprogramowanie klasy CRM tworzyłem kiedyś w środowisku unixowym, zgadnij na jakiej platformie? ;)

Peter
17-09-2008, 13:52
Cóż, tworzenie czegoś takiego jak w mojej pracy na Apple to sambójstwo ekonomiczne.
Dlatego nikt tego nie robi.

pawel
17-09-2008, 14:14
No to ja krótko podsumuję - MAC jako "jedyny słuszny" to tylko dla tych którzy nie śledzili rozwoju komputerów przez ostatnie 15 lat, oraz dla iphonowej młodzieży.
PC dla całej reszty niewymagającej od OSu intuicyjnej obsługi przez noworodka.
Żarcik oczywiście, poważnie to mogę powiedzieć tylko tyle, że pracowałem na obu systemach i oba tak samo potrafią się wieszać kiedy nie trzeba.

sailor
18-09-2008, 10:30
Apple jest dla fanatyków i hobbystów. Świadczą o tym choćby wpisy w tym wątku. Może Was podniecają systemy operacyjne. Ja zajmuję się wykorzystaniem komputerów do pracy. Sieciowe oprogramowanie obsługujące pewną instytucję. Inny punkt widzenia bo inne zastosowania i inne problemy. Tu wyłącznie pc. Konćówki na Windzie XP, docelowo Linux.

jak na razie jedyny przejaw fanatyzmu jaki widze w tych watkach to uzytkownikow windowsa usilujacych udowodnic ze apple jest be i przeznaczony jest dla uzytkownikow-debili i ot tylko z powodu ze nei da sie na nim postawic serwera korporacyjnej sieci albo pogrzebac w bebechach

przeczytaj jeszcze raz posty moje ediego sevenoo czy paru innych uzytkownikow ktorzy napisalli o tym dlaczego wybrali maca. watpie by trafilo ale ak napislaem .. po wielu latach babrania sie w wingrozie po prostu wole cos co jest ladne i wydajne. wyprzedzajac twoj zarzut - potrafie sobie zlozyc komputer z xpkiem na pokladzie tak by sie nei zawiesil przez pare lat i pracowal wydajnie. ale mi sie nie chce i mam fanaberie pracowac na macu.

W swojej wieloletniej pracy spotkałem tylko 1 raz oprogramowanie do "zarządzania firmą" na makówce.
W agencji reklamowej. W żadnej poważnej firmie się tego nie stosuje. Wszyscy się mylą i stosują SAP'y, Dynamics'y, CDN'y, Symfonie itd? A banki to już ,o zgrozo, popełniają zbrodnię...;) Proponuję zamknąć konta bankowe :)

jestesmy na forum fotograficznym. komputery sluza tu ludzia w duzej mierze do obrobki zdjec.
co mnie obchodzi ze polskie firmy nie rbia oprogramowania ksiegowego na macki? nawet lepiej bo jak wspomne prace z symfonia to jescze mnie rzuca. znajdz mi bank ktory pracuje na windowsie (nie mowie o terminalach przy stanowisku, a o serwerach) .. prosze cie .. znajdz i pokaz. mam nadzieje ze niejest to bank w ktorym mam konto.

usilujesz wszystkim wmowic ze dacia kombi jest rozwiazaniem kzdego problemu - i przeprowadzke z mieszkania do mieszkania da sie zrobic i w rajdzie wystartowac. tyle tylko ze do przeprowadzki lepsza bedize ciezarowka a do wyscigu jakis dobry wrx . przeloz to porownanie na komputery i sprobj zrozumiec


ja tylko tak gwoli przypomnienia ze to forum fotograficzne
i guzik nas obchodzi na jakim systemie pracuja w banku, zarzadzaja siecia itd
to nie sa zadne argumenty w tym miejscu
a dobry soft foto i przerozne pluginy jest i na jedna platforme i druga
a kazdy niech sobie wybierze na czym mu sie lepiej pracuje

amen !!! nalac mu :D

sevenoo
18-09-2008, 10:38
... i znowu sie z Sailorem zgodzic musze :)

pn
18-09-2008, 10:39
Szczegolnie jak pisze o Wingrozie i walce w skladanie, a innych posadza o fanatyzm. :-)

sailor
18-09-2008, 10:56
Szczegolnie jak pisze o Wingrozie i walce w skladanie, a innych posadza o fanatyzm. :-)
pn .. wingroza to ogolnie stosowne okreslenie wsrod moich kolegow informatkow ktorzy na co dzin administruja duza iloscia uzytkownikow majacych koncowki na windowsach. nie jest fanatyczne .. podobnie jak okreslenie m$ :)
zawsz ei wszedzie pisalem ze zarowno w2k jak i xp sa bardzo dobrymi i stabilnymi systememi na ktorych da sie dlugo i porzadnie pracowac (sam pracowalm na nich wiele lat). i chcialbym by uzytkownicy windowsow szczegolnei ci ktorzy nigdy nie pracowali ma macu potrafili przyznac to samo :D

adrian
18-09-2008, 10:58
Nie myl PC z Windowsem. Mac to też PC. I pamiętaj, że OS X to Open BSD w ładniejszej skórce i z supportem gigantów typu Adobe, czy Autodesk. A oprogramowanie klasy CRM tworzyłem kiedyś w środowisku unixowym, zgadnij na jakiej platformie? ;)

Jakie OpenBSD? Nie wypisuj głupot ;)


z powodu ze nei da sie na nim postawic serwera korporacyjnej sieci

sailor, da się. Można na tym postawić korporacyjny serwer poczty, www, ftp czy czego tam jeszcze zapragniesz.


znajdz mi bank ktory pracuje na windowsie (nie mowie o terminalach przy stanowisku, a o serwerach) .. prosze cie .. znajdz i pokaz. mam nadzieje ze niejest to bank w ktorym mam konto.

Bank, w którym ja pracuję (nota bene jako specjalista od serwerów unixowych ;]) używa też windowsów na serwerach, z tym, że są to głównie małe maszynki odpowiedzialne np. za wydruki bądź małe aplikacyjki. Wszystko co duże, bankowość korporacyjna, bazy danych, aplikacje do obsługi płatności/kart/kredytów itp. działają na dużych systemach pod kontrolą komercyjnych UNIXów. W innych bankach jest podobnie. Wszystko co duże - UNIX, czasem As400 (ING, Millennium), pierdołki czasem na Windowsach, ale jest z tym kupa problemów.

Peter
18-09-2008, 11:07
Bardzo nie lubię jak mi ktoś wciska bzdury. Nigdy nie napisałem, że Apple jest be. Jest ładny, fajny, ma ciekawy OS. Ale przedstawianie tego jako cud w porównaniu z np. pc na windzie to przejaw albo totalnej głupoty, albo fanatyzmu właśnie. I te agresywne ataki... Żenua jak mówią obecnie młodzi ludzie.
To, że pracuję na pc i takowego mam w domu daje podstawy do histerycznych ataków?
A, i jeszcze w domu mam kompa z prockiem AMD i kartą graficzną Matrox. To już pewnie zbrodnia przeciw ludzkości, co? Ważne jest co się umie zrobić na danej maszynie. Fetyszyzm sprzętowo/programowy zostawiam innym... :)

sailor
18-09-2008, 11:08
sailor, da się. Można na tym postawić korporacyjny serwer poczty, www, ftp czy czego tam jeszcze zapragniesz.

tym lepiej :)


Bank, w którym ja pracuję (nota bene jako specjalista od serwerów unixowych ;]) używa też windowsów na serwerach, z tym, że są to głównie małe maszynki odpowiedzialne np. za wydruki bądź małe aplikacyjki. Wszystko co duże, bankowość korporacyjna, bazy danych, aplikacje do obsługi płatności/kart/kredytów itp. działają na dużych systemach pod kontrolą komercyjnych UNIXów. W innych bankach jest podobnie. Wszystko co duże - UNIX, czasem As400 (ING, Millennium), pierdołki czasem na Windowsach, ale jest z tym kupa problemów.

ale wlasnie o to mi chodizlo ze powazne systemy nie stoja na windowsach. masznka odpowiedzialna za wydruki jak padnie to wielka krzywda sie nei stanie ..
swoja droga fajnei uslyszec ze jeszze jakies firmy pracuja na as400 :)

pn
18-09-2008, 11:16
wingroza to ogolnie stosowne okreslenie (...) podobnie jak okreslenie m$

:-D :-D :-D


zawsz ei wszedzie pisalem ze zarowno w2k jak i xp sa bardzo dobrymi i stabilnymi systememi na ktorych da sie dlugo i porzadnie pracowac (sam pracowalm na nich wiele lat). i chcialbym by uzytkownicy windowsow szczegolnei ci ktorzy nigdy nie pracowali ma macu potrafili przyznac to samo :D

Przyznaje, na WinXP i 2000 da sie bez problemu dlugo i porzadnie pracowac. :-D

pn
18-09-2008, 11:20
ale wlasnie o to mi chodizlo ze powazne systemy nie stoja na windowsach.

Mylisz sie. Pracowalem w kilku juz korporacjach, gdzie powazne serwery byly na windowsach.

W obecnej firmie jest pol na pol. Czesc serwerow jest na Windows, czesc na Lunuxie. Przy czym jak na razie te wazniejsze sa na windzie.

adrian
18-09-2008, 11:21
tym lepiej :)

Da się na tym postawić masę oprogramowania, samo apple proponuj tez rozwiązania serwerowe, więcej tu (http://www.apple.com/server/).


ale wlasnie o to mi chodizlo ze powazne systemy nie stoja na windowsach. masznka odpowiedzialna za wydruki jak padnie to wielka krzywda sie nei stanie ..

Oj jak padnie, to się dzieje, oj dzieje. Dlatego powoli następują migracje na unixy. Właśnie z powodu stabilności, gdzie za błędy odpowiada tzw. czynnik ludzki a nie system operacyjny ;)


swoja droga fajnei uslyszec ze jeszze jakies firmy pracuja na as400 :)

Pracują, ale coraz mniej :)

pn
18-09-2008, 11:25
Dlatego powoli następują migracje na unixy. Właśnie z powodu stabilności, gdzie za błędy odpowiada tzw. czynnik ludzki a nie system operacyjny

To bardzo ciekawe, bo od dwoch dni mamy kryzys z powodu padajacego systemu unixowego u klienta. :-)

adrian
18-09-2008, 11:39
To bardzo ciekawe, bo od dwoch dni mamy kryzys z powodu padajacego systemu unixowego u klienta. :-)

No i?

Nie rozumiem do czego zmierzasz. Lakoniczne stwierdzenie, że klientowi coś tam pada, nie znaczy, że to wina unixa (choć wszystko może się wydarzyć). Budujesz opinie na podstawie jednego zdarzenia?

Prawda jest taka, że duże serwisy od zawsze biegały na unixie, nawet yahoo (należące obecnie do małego-miętkiego) - freebsd. Google to samo - linux. Przykłady można mnożyć.

pn
18-09-2008, 11:50
Lakoniczne stwierdzenie, że klientowi coś tam pada, nie znaczy, że to wina unixa (choć wszystko może się wydarzyć).

W tym wypadku to wina Unixa.

Marcin Jakubowski
18-09-2008, 12:10
Witam,

jest jeszcze jedna okoliczność przemawiająca za makami a mam wrażenie pomijana w tej dyskusji. Otóż od marca 2006 (chyba, nie pamiętam dokładnie) mam pierwszego imaca na intelu czyli core duo, 1.83. Był to mak z wersją systemu 10.4.3 albo 4. w najsłabszej konfiguracji dostępnej wtedy dla iMaca. Jak pokazał się leopard w zeszłym roku to go kupiłem od razu. Zainstalował się bez problemu (czyli nie musiałem nic konfigurować, kopiować, martwić się o dokumenty itepe). Chodził szybciej niż 10.4.10 (szybciej , nie znaczy stabilniej, stabilnie i szybciej było u mnie od 10.5.1). Jestem pewien, że jakbym w tym samym czasie kupił PC to późniejszy upgrade do Visty odbyłby się mniej gładko i musiałbym zmienić sprzęt aby osiągnąć zadowalającą szybkość. Dlatego moim zdaniem oceniając różnice w cenie ( coraz mniejsze zresztą) można ( a nawet trzeba ) uwzględnić fakt, że w zasadzie Apple są komputerami na których będziemy mogli dłużej pracować z zachowaniem satysfakcjonującej szybkości.

Aby nie powtarzać wcześniej wygłoszonych opinii, to dodam jeszcze, że w 100 % mogę się podpisać pod opisem doświadczeń kolegi Sailora z makówkami. Łącznie z tą częścią, w której twierdzi, iż nie są to kompy bez wad.

pozdrawiam

MJ

adrian
18-09-2008, 12:14
W tym wypadku to wina Unixa.

No i czego to dowodzi?

Druga sprawa - jaki to unix i co w nim padło - z czystej ciekawości pytam.

pn
18-09-2008, 12:14
Hmmm, to tak jak u mnie w Windows: tez nie musialem konfigurować, kopiować, martwić się o dokumenty itepe

W Windows XP. Ktory bedzie supportowany do pojawienia sie Windows 7, a pozniej, od roku 2014, stanie sie freeware.

.:. EDi
18-09-2008, 12:17
Jakie OpenBSD? Nie wypisuj głupot ;)
No dobra, namieszałem. Jakieś mi się takie powiązanie w głowie zrobiło. ;)


Mac OS X is based on the Mach kernel and is derived from the Berkeley Software Distribution (BSD) implementation of Unix in Nextstep. Nextstep was the object-oriented operating system developed by Steve Jobs' company NeXT after he left Apple in 1985.
http://en.wikipedia.org/wiki/Mac_OS_X

adrian
18-09-2008, 12:23
No dobra, namieszałem. Jakieś mi się takie powiązanie w głowie zrobiło. ;)

Kernel jest wzięty z FreeBSD, z tym, że troszkę poprzerabiany. O tych zmianach można sobie poczytać na develeoperskiej stronie japca: http://developer.apple.com/documentation/Darwin/Conceptual/KernelProgramming/BSD/chapter_11_section_3.html

Marcin Jakubowski
18-09-2008, 12:28
Hmmm, to tak jak u mnie w Windows: tez nie musialem konfigurować, kopiować, martwić się o dokumenty itepe

W Windows XP. Ktory bedzie supportowany do pojawienia sie Windows 7, a pozniej, od roku 2014, stanie sie freeware.

Ok, masz mnie. Ja nigdy nie stawiałem xp na naprzykład 95 albo na me bo jak chciałem zmienić z me na xp to musiałem zmienić kompa. Chyba, że mówisz o stawianiu xp na xp.

pozdr.

kiemlo
18-09-2008, 12:42
W Windows XP. Ktory bedzie supportowany do pojawienia sie Windows 7, a pozniej, od roku 2014, stanie sie freeware.
Freeware od 2014? Co to za legenda?

.:. EDi
18-09-2008, 12:52
Freeware od 2014? Co to za legenda?
Hehe! No właśnie. Jakiś link do strony MS, gdzie o tym piszą?

Marcin Jakubowski
18-09-2008, 14:08
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=70103 ciekawy wątek. Kolejny argument za makami (pod leopardem).

pzdr

adrian
19-09-2008, 19:17
MacOS na PC: http://www.frazpc.pl/news/21403-MacOS_na_kazdym_PC_Legalnie

Ciekawie się zapowiada ;) To dla fanów OS X'a ;]

pn, nadal ponawiam pytanie o to co było nie tak na tym unixie ;> No i co to za unix był... ;>

pebees
19-09-2008, 19:20
pn, nadal ponawiam pytanie o to co było nie tak na tym unixie ;> No i co to za unix był... ;>
Daj mu spokój, albo czas.. musi coś wymyślić... :D

adrian
19-09-2008, 20:04
Daj mu spokój, albo czas.. musi coś wymyślić... :D

No widzisz, liczyłem na konkrety, bo serio jestem ciekaw co i jak, a tu taki ignor ;)

Yaro
24-09-2008, 21:06
bzdury - bodajże od wersji 7.0 PS projektowany jest, jak to nazywasz - natywnie, na macach i windowsach



bzdury, bzdury, bzdury...


i kolejny mit...

Powiem tak, dobry pecet śmiga równie szybko, jeśli nie lepiej niż niejeden mac, determinującą cechą jest tu tylko snobizm, inaczej jest w US czy UK, bo tam apple ma więcej udziałów w rynku niż w Polsce, ale u nas to tylko snobizm niektórych agencji reklamowych. Wiele jest narzędzi, ale są to tylko narzędzia, "i to ołówek i ten też ołówek" używając metafory, liczy się efekt końcowy.

Większość posiadaczy Mack'ów kupiło je z rozwagi a nie snobizmu. Kto raz "zasmakuje" w jabłuszkach nie pomyśli nawet przez chwilę o PC.
Więc daruj sobie ten "snobizm"
Yaro

pn
24-09-2008, 21:08
jak chciałem zmienić z me na xp to musiałem zmienić kompa.

Ja swojego starego notebooka z Windows Me z powodzeniem uzywam teraz z XP.


Freeware od 2014? Co to za legenda?

To nie legenda. Aktywacja XP bedzie dzialac do 2014, a pozniej patchem MS zamierza uwolnic XP od koniecznosci aktywacji i zrobic freeware.


No widzisz, liczyłem na konkrety, bo serio jestem ciekaw co i jak, a tu taki ignor ;)

Po prostu nie zauwazyle. Jest to AIX.

DXT
24-09-2008, 21:15
Większość posiadaczy Mack'ów kupiło je z rozwagi a nie snobizmu. Kto raz "zasmakuje" w jabłuszkach nie pomyśli nawet przez chwilę o PC.
Więc daruj sobie ten "snobizm"
Yaro

Niestety prawda - odkad uzywam przenosnego ogryzka nie zastanawiam sie nawet nad tym jaki bedzie nastepny sprzet - snobizm zaden - po prostu wygoda.

spiritwood
24-09-2008, 21:29
Wątek w zasadzie powinien upaść. Nikt tu nikogo nie przekona a tylko ciśnienie się od czasu do czasu podnosi (nie dotyczy dwóch ostatnich stron względnego spokoju i rzeczowej wymiany opinii ;))
Ale jeszcze ze dwie strony i się zacznie znowu... Co lepsze? Kanonowiec na XP czy Nikonowiec na Maćku :P

EDIT

Ha! I tym sposobem osiągnąłem 500-ny post. Na Windzie zaczynałbym dopiero pisać po raz drugi post 420-ty ;) ;) ;)

Patio
24-09-2008, 21:57
Winda jest lepsza pod jednym względem od Mac'a ...
Jest więcej gier na tą platformę xD

A tak serio Wypowiadać powinna się jedynie osoba ktora niekoniecznie ma maca ale wie jak z niego skozaczyć, bo mieć a wykorzystać jego przewagę to co innego

spiritwood
24-09-2008, 22:05
Winda jest lepsza pod jednym względem od Mac'a ...
Jest więcej gier na tą platformę xD

Grać namiętnie przestałem gdzieś w 1993, no może w 1994 roku ;) W 1999, po przesiadce na maca zarzucilem ten proceder zupełnie, może poza PacManem, który pozwala się odstresować...

EDIT
Przyjmuję do wiadomości, że obecnie to się trochę zmieniło, ale w tamtych czasach, Mac na Motoroli a PeCet to było naprawdę niebo a ziemia. Kiedy PC męczył się z dwoma kanałami na Creative Labs cośtam cośtam, a dopiero wchodziła Audiomedia - Mac ciągnął minimum 16 śladów w full dupleksie na Digi 001 z palcem w... wentylatorze. To była MIAŻDŻĄCA przewaga.

sevenoo
24-09-2008, 22:11
ja tam gram w Counter Strike i jakos mi w tym mac nie przeszkadza...

spiritwood
24-09-2008, 22:19
Przeszkadzać nie przeszkadza. Kolega Patio zauważył*tylko (całkiem słusznie), że rynek tzw rozrywki na PC jest nieporównywalny z ofertą na Maćka. Z tym nie ma co dyskutować, bo to jest fakt.

DXT
24-09-2008, 22:23
Jak sie uprzec to do rozrywki mozna postawic partycje dla XP - nawet jak sie skaszani to cala reszta bedzie pod OSXem

adrian
24-09-2008, 22:24
Po prostu nie zauwazyle. Jest to AIX.

No to co z tym aixem było nie tak? Bardzo proszę o konkrety. :)

pebees
24-09-2008, 22:25
No to co z tym aixem było nie tak? Bardzo proszę o konkrety. :)
Wywalał się, nie czytałeś? :D

adrian
24-09-2008, 22:32
Wywalał się, nie czytałeś? :D

;)

pn
24-09-2008, 22:35
No to co z tym aixem było nie tak? Bardzo proszę o konkrety. :)

Bardzo Cie przepraszam, ale ja jestem programista Smalltalk i specjalista od grafiki, a Unixa to na obrazku widzialem i dlatego wiem tylko, ze sie wywala i w DB jest kryzys. Powazny. Wiem, bo sie zaostrzylo na najwyzszych szczeblach z tego powodu.

Czornyj
24-09-2008, 22:36
Przeszkadzać nie przeszkadza. Kolega Patio zauważył*tylko (całkiem słusznie), że rynek tzw rozrywki na PC jest nieporównywalny z ofertą na Maćka. Z tym nie ma co dyskutować, bo to jest fakt.

Rozrywka-rozrywką, ale z tym nagłym, niespodziewanym zarzuceniem 64 bitowego Carbona i wariacką woltą z przejściem na Cocoę, to Apple trochę sobie przegięło (ponoć nie pierwszy raz). Efekt jest taki, że np. 64-o bitowa wersja CS-a pojawi się (jak dobrze pójdzie) przy okazji CS-a 5, i to jak Adobe mocno się spręży - chłopaki mają ponoć do przepisania 4 mln linijek kodu.

Jest to oczywiście pewna abstrakcja, bo przeciętnemu śmiertelnikowi 64 aplikacje są potrzebne jak rybie rower, ale gdybym kupił sobie teraz stację graficzną za 10 tysiów i z uwagi na kretyńskie zagrywy jej wytwórców, którzy bardziej się obecnie koncentrują na iPhonach niż na komputerach (OS X 10.5 był opóźniony pół roku, bo Apple bardziej zależało na dopracowaniu tej zabaweczki) nie mógł wykorzystać w 100% jej potencjału (chyba, że stawiając na niej... p.... Vistę), noooo, to tak czy owak chyba bym zaliczył lekki wqrv...

Moim zdaniem trochę se jednak kręcą bicz na własną d... Swego czasu np. do 3D używano tylko stacji SGI, aż pewnego pięknęgo dnia okazało się że paskudna PC-ta również się od bidy do tego nadaje, no i tak się jakoś dziwnie złożyło, że SGI po jakimś czasie znikło jak sen złoty, chociaż było takie supermega i najprzecudowniejsze...

spiritwood
24-09-2008, 22:46
Czornyj, masz rację. Ale z drugiej strony która firma nie przegina w obecnych czasach? Apple stosunkowo najmniej. Koncentrację na iRzeczach ma za złe Apple wiele osób - trzymiesięczne opóżnienia w aktualizacji Aperture są jedną z przyczyn (poza durnym katalogowaniem) dla których zarzuciłem ten produkt. Trzeba jednak zaznaczyć, że fotografia to nie jedyna dziedzina, w której używa się Maćki. Po roku oczekiwania Avid wreszcie nadrobił zaległości i dopasował*swoje produkty do Leoparda i rzeczonych 64 bitów. Było warto czekać.

rabijki
24-09-2008, 22:48
niby tak ale sgi do obslugi swoich maszyn i zainstalowanego na nich softu wymagalo cholerycznie drogich szkolen. swego czasu mielismy jednego sgi w firmie i choc ludzie pracowali na wszystkim to to ku...stwo obsugiwal tylko jeden gosc. inni najwyzej patrzyli:-)
z mackiem jest troche inaczej. idiota to obsluzy wiec raczej nie ida ta sama droga.
sgi padlo ze wzgledu na cene i cene specjalistycznych szkolen i cene softu. i jeszcze ( bo bym zapomnial) ze wzgledu na cene

olo

Czornyj
24-09-2008, 22:54
Czornyj, masz rację. Ale z drugiej strony która firma nie przegina w obecnych czasach? Apple stosunkowo najmniej. Koncentrację na iRzeczach ma za złe Apple wiele osób - trzymiesięczne opóżnienia w aktualizacji Aperture są jedną z przyczyn (poza durnym katalogowaniem) dla których zarzuciłem ten produkt. Trzeba jednak zaznaczyć, że fotografia to nie jedyna dziedzina, w której używa się Maćki. Po roku oczekiwania Avid wreszcie nadrobił zaległości i dopasował*swoje produkty do Leoparda i rzeczonych 64 bitów. Było warto czekać.

Tylko oni przeginają w tym sensie, że strasznie wqrvili developerów i narazili ich na straty, a to już nie jest takie bardzo mądre. Dawno, dawno temu Maćków używało się do grafiki, bo PC-ta nadawała się do tego jak gumowy młotek do wbijania gwoździ, a wszystkie sensowne aplikacje były robione pod Makówki - na PC były jakieś zwieszające się ochłapy i Corel, który do dziś straszy mnie w koszmarach. Teraz - o ironio - nowy CS4 jest w pełni 64-o bitowy wyłącznie na blaszakach. Ot, ironia losu - ale jeśli ten trend się utrzyma, to użytkownicy zaczną się trochę wpieniać.


niby tak ale sgi do obslugi swoich maszyn i zainstalowanego na nich softu wymagalo cholerycznie drogich szkolen. swego czasu mielismy jednego sgi w firmie i choc ludzie pracowali na wszystkim to to ku...stwo obsugiwal tylko jeden gosc. inni najwyzej patrzyli:-)
z mackiem jest troche inaczej. idiota to obsluzy wiec raczej nie ida ta sama droga.
sgi padlo ze wzgledu na cene i cene specjalistycznych szkolen i cene softu. i jeszcze ( bo bym zapomnial) ze wzgledu na cene

olo

Ja np. planowałem sobie teraz przy okazji zakupu nowego CS4 zrobić prezent na stare lata, zaszaleć i kupić Maczka Pro - bo nigdy nie zapomnę jak byłem szczylem startującym w DTP i pracując na blaszaku z Windowsem 3.11 zobaczyłem Quadrę950 podpiętą do dwóch monitorów na raz i wypchaną 128MB RAM-u, to było wtedy coś tak cudownego i niedostępnego dla śmiertelnika, że dziś uwiedzenie, wykorzystanie i porzucenie na zbitą d... Angeliny Jolie wydaje mi się przy tym zupełnie realnym i prostym pikusiem :D
Ale jak toto ma mi potem nie hulać w 64-bitach, to jak ich chrzanię, takie realizowanie marzeń z dzieciństwa traci dla mnie urok :p

spiritwood
24-09-2008, 23:01
Ot, ironia losu - ale jeśli ten trend się utrzyma, to użytkownicy zaczną się trochę wpieniać.

Nie w dźwięku. Tu nadal Mac nie ma sobie równych. Wszystkie ProToolsy są nadal pisane natywnie na Maca - nie wspomnę o rzeszach pluginów. Ale że to forum fotograficzne, więc delikatnie zejdę z offtopu.

Poza tym wszystkim nikt nie wspomniał o jeszcze jednej rzeczy. Od razu zaznaczam, że w PCtach nie siedzę od dawna i moje doświadczenie może lekko trącić myszką. W latach dziewięćdziesiątych Peceta musiałem wymieniać średnio co dwa lata, bo po prostu nie nadążał za softem. Od 1999 roku, po przesiadce z PC na Maca zmiany dokonałem tylko raz: rok temu z G3 na Mac Pro. Przez prawie 10 lat Mac się nie zestarzał. To też jest jakiś wyczyn ;)

matka997
25-09-2008, 00:15
Czornyj jak myslisz czy teraz vista bedzie dobra czy niedobra?

;)

adrian
25-09-2008, 08:13
Bardzo Cie przepraszam, ale ja jestem programista Smalltalk i specjalista od grafiki, a Unixa to na obrazku widzialem i dlatego wiem tylko, ze sie wywala i w DB jest kryzys. Powazny. Wiem, bo sie zaostrzylo na najwyzszych szczeblach z tego powodu.

Gniewać się nie gniewam, zaciekawił mnie Twój stanowczy ton, że to wina unixa, a teraz piszesz, że to problem z db ;) A to przecież nie to samo. Nie chcąc dalej zaciemniać wątku i robiąć OT kończę ;) Ale jakbyś miał jakieś info co padło w aixie, to chętnie posłucham ;) ;) ;)

Czornyj
25-09-2008, 08:56
Czornyj jak myslisz czy teraz vista bedzie dobra czy niedobra?

;)

O ironio - może się okazać, że ludzie będą instalowali ją na maczkach:



Do you have any friggin' clue what's involved in moving Photoshop from Carbon to Cocoa APIs?

We'll be REAL LUCKY if they get it done in the Photoshop CS5 time frame (on average, an 18 month cycle). They've had their top engineers (the super-geeks) working on it from the moment Adobe found out about it last year in spite of having to do major work on CS4 for both platforms.

It took two friggin' years to move from CodeWarrior to Xcode so they could get 4 million lines+ of code just to compile as a Universal Binary under Xcode (and a lot of work by Apple to get Xcode to compile a big project). Still, people complained it took so long and blamed Adobe (not Apple)

What you want isn't realistic or possible given what Apple has done to Adobe this time around.

You want 64 bit computing? Get a CS4 Win license and Vista 64 (don't even screw around with XP 64) the MacPros run Vista really, really fast...

224131

pn
25-09-2008, 09:10
a teraz piszesz, że to problem z db

DB to Deutsche Bahn. :-D

rabijki
25-09-2008, 09:14
gdy sie vista pojawila niemicki chip napisal ze jedynym laptopem konsumenckim na ktorym na prawde chodzi jest macbook. wiec moze cos w tym jest:-)

sevenoo
25-09-2008, 09:40
nie wierze ze jakis fotograf zainstaluje Viste na Swoim Macu Pro po to zeby korzystac z CS4 ... to by bylo chore!

adrian
25-09-2008, 09:41
DB to Deutsche Bahn. :-D

Stawiam na Dragon Ball ;) Ale dla mnie EOT, bo konkretów zero ;)

matka997
25-09-2008, 10:21
nie wierze ze jakis fotograf zainstaluje Viste na Swoim Macu Pro po to zeby korzystac z CS4 ... to by bylo chore!

no a ja jestem ciekaw czy i jesli tak to jaki wpływ będzie mial w najblizszym czasie sc4 na sprzedaz macow

sevenoo
25-09-2008, 10:29
jestem pewny ze Adobe rozwiaze ten problem , bo jezeli nie bedzie porownywalnego produktu na maca to watpie ze wielu fotografow i grafikow przesiadzie sie na inny system operacyjny i porzuci swoje stare przyzwyczajenia odnosnie ulubionych aplikacji, skrotow itd po to tylko zeby miec cs4 . Strzelili by sobie sami w ten sposob bramke.

adrian
25-09-2008, 10:32
No to mnie załamaliście... Jestem (można powiedzieć) w połowie przesiadki na makówki w domu i teraz się okazuje, że cs4 nie będzie banglał w 64bit... ech... pochlastać się można...

Peter
25-09-2008, 10:37
Pewna znajoma poprosiła mnie ostatnio o skopiowanie danych ze starego kompa na lapka.
Niby nic takiego. Wchodzę, patrzę a tu pc z roku 1998 (Pentium II 300 MHz) z zainstalowanym Windows95 (?!).
I to działa od 10 lat praktycznie bez problemu. A działali na tym różni magicy. Np. wykonana kompresja dysku (za coś takiego bym powiesił) i poinstalowane jakieś gierki. Egzemplarz muzealny a działa i to na Win95. Ciekawostka ;)

radziu.art.pl
25-09-2008, 10:55
jako user maca musze dolozyc swoje 2 grosze, mac jest super ale tylko do niektorych zastosowan (np. PS) sam sie przesiadlem na maca z tego wzgledu ze mam teraz dostep do mnostwa OpenSourcowych aplikacji ktorych na codzien moge uzywac wystarczy spojzec na macupdate.com a po drugie od czasu kiedy mam maca pojecie wirus komputerowy, antywirus dla mnie nie istnieje. Niech ktos w windowsiarzy sprobuje skonfigurowac dwa kompy z windowsem przez wifi zeby wymienic dane...na macu za pierwsyzm razem zrobilem to w 5 minut. Napewno mac jest slaby jako komputer dla gracza, ksiegowego i jeszcze pare innych sie znajdzie ale do grania sa konsole :)

Peter
25-09-2008, 11:09
Na windows też się da przez Wi-Fi :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ad-Hoc

Co do open-source i freeware jest też na Wingrozę ;)
Znane mi przykłady i czasem używane: Gimp, Open Office, VLC Media Player (polecam np. do dźwięków typu mp3), VirtualDub, DVD Shrink, IrfanView i wiele, wiele innych...

Czornyj
25-09-2008, 15:02
jestem pewny ze Adobe rozwiaze ten problem , bo jezeli nie bedzie porownywalnego produktu na maca to watpie ze wielu fotografow i grafikow przesiadzie sie na inny system operacyjny i porzuci swoje stare przyzwyczajenia odnosnie ulubionych aplikacji, skrotow itd po to tylko zeby miec cs4 . Strzelili by sobie sami w ten sposob bramke.

Nosz wyraźnie napisałem, że nie rozwiąże bo nie ma takiej fizycznej możliwości (i tak musieli się prawie zes..., żeby na tą platformę CS4 wyszedł w jakiejkolwiek formie). Bramkę to sobie strzeliło Apple.

Wiadomo, że pewnie większość osób nie będzie stawiać Visty, bo zysk ze stosowania 64-o bitowych aplikacji w typowych zastosowaniach jest niewielki. Jeśli jednak komuś przyjdzie fantazja pracować z napraaaawdę w dużymi pliczorami, to nie wątpię, że tą paskudną Viśtę sobie postawi :twisted:

sevenoo
25-09-2008, 15:05
fakt fakt nie doczytalem :>
no to jak to pewien cytat mowil .... jestesmy w czarnej d... ;P

kraps
25-09-2008, 18:05
Miałem okazję pracować na Macach. Miało to sens gdy w użyciu był Win98, czyli blue screeny, mała wydajność, itp. Wtedy używanie Maca miało sens. Szybkie, nie zawieszały się, potrafiły obrabiać duże pliki. Obecnie nie ma to znaczenia. To raczej wybór natury estetycznej niż użytkowej. Za cenę Maca można mieć dużo lepszego PCeta. A graficy używają Maców raczej z przyzwyczajenia, niż z konieczności. Takie snobowanie się. Coś ala iPhone. Są lepsze, ale ten jest modny. Zresztą, gdyby Mac byłby tak dobry i użyteczny, to dawno by podbił rynek masowego klienta, a nie miał ok. 1% i to głównie w USA. To coś chyba znaczny. Trudno uwierzyć, że większości klientów w USA, czy UE nie było stać na Maca, prawda?

sevenoo
25-09-2008, 18:12
Zresztą, gdyby Mac byłby tak dobry i użyteczny, to dawno by podbił rynek masowego klienta, a nie miał ok. 1% i to głównie w USA
to ze ferrari ma 0,001% aut w Polsce to znaczy ze jest gorsze od seicento co ma 15% ...
swietne wnioski wyciagasz:)


Za cenę Maca można mieć dużo lepszego PCeta.
i zrobisz na nim to samo co na duzo mniejszym ladniejszym macu.


Takie snobowanie się

Jak ci ktos powie ze posiadanie Nikona to snobowanie to tez sie zgodzisz??

DXT
25-09-2008, 18:20
Jestem snobem bo nie lubie jak mi system wpierdziela 30% RAMu na dzien dobry...nie lubie dlubania w rejestrze, lubie dobrze chlodzony i spójnie dobrane komponenty...fakt snobizm...taki sam jak kupowanie zestawow Della czy HP....

Czornyj
25-09-2008, 18:20
Dobra, Panowie - o tym, że Apple jest snobistycznym barachłem dla rozrzutników, oraz że jest najcudowniejszą wspaniałością dla grafików było już w wątku wspominano już wielokrotnie. Jak ktoś ma ochotę powiedzieć coś konstruktywnego, to nie widzę problemu, ale ogólne uwagi "Apple - syf", "Japko rządzi" i tym podobne kalendarzowe mądrości proszę już sobie darować, bo zamknę wątek w cholerę.

stig
25-09-2008, 18:26
Jestem snobem bo nie lubie jak mi system wpierdziela 30% RAMu na dzien dobry...Mowisz o Windows i PC? ;) Hmmm... Warto by to bylo przemyslec -- szczegolnie podawanie wartosci procentowych. Mi tam system zabiera jakies 5-6% RAMu. ;)

kraps
25-09-2008, 19:45
to ze ferrari ma 0,001% aut w Polsce to znaczy ze jest gorsze od seicento co ma 15% ...
swietne wnioski wyciagasz:)


i zrobisz na nim to samo co na duzo mniejszym ladniejszym macu.



Jak ci ktos powie ze posiadanie Nikona to snobowanie to tez sie zgodzisz??

Za jedno Ferrari kupisz kilkanaście Seicento (teraz może kilkadziesiąt) :)
A bardziej poważnie. Każda strona ma swoje racje. Ja wiem jednak, że moje są mojsze :) niż Twoje. Ja mam podejście ekonomiczne. Jeśli mogę mieć coś lepszego, w tym przypadku komputer, za mniejsze lub podobne pieniądze, to wybieram to rozwiązanie. Jeśli ktoś wybiera inaczej - jego sprawa.

Co do snobowania się. Nie mów tylko, że nie czujesz się lepszejszy od tych co używają małpek. Przecież tylko lustrzanką można zrobić dobre zdjęcia. Przecież każdy o tym wie :)

Adam Rimbaud
25-09-2008, 20:26
Dobra, Panowie - o tym, że Apple jest snobistycznym barachłem dla rozrzutników, oraz że jest najcudowniejszą wspaniałością dla grafików było już w wątku wspominano już wielokrotnie. Jak ktoś ma ochotę powiedzieć coś konstruktywnego, to nie widzę problemu, ale ogólne uwagi "Apple - syf", "Japko rządzi" i tym podobne kalendarzowe mądrości proszę już sobie darować, bo zamknę wątek w cholerę.

Prawda :)
Flame o wyzszosci jednego nad drugim mozna ciagnac w nieskonczonosc. Tylko po co? Widac w sygnaturce czego ja uzywam ;). W obecnych czasach roznice sa niewielkie. Co sie komu bardziej podaoba, na czym sie wygodniej pracuje itd. Mac OS X jak ktos bedzie chcial tez zawiesi, zamuli etc. Windows tak samo, lub gorzej ;) dobrze skonfigurowany tez bedzie dzialal sprawnie, fakt wiecej babrania sie ;) (a mialem nie byc stronniczy) :evil:
Jeden popracuje, i sie przesiadzie inny nie i tyle.
Nie czas na MacDzihad (choc czasami mam wielka ochte :evil: )

pozdrawiam

Władca Pixeli
26-09-2008, 01:36
Mam wrażenie, że w dyskusjach IBM/MAC czy Nikon/Canon nie chodzi wcale co jest lepsze.
Moim zdaniem przyczyna leży gdzieś indziej.
Wiele osób dokonało wyboru, podjęło decyzje i ta decyzja musiała być słuszna.
Później osoby te bardzo nie lubią kiedy wychodzi, że ich decyzja mogła być błędna albo nie najbardziej optymalna. Przecież ja nie mogłem się mylić.

sevenoo
26-09-2008, 08:26
A wedlug mnie to chodzi poprostu o to ze czy N/C czy PC/MAC to bardzo wlasciwie podobna klasa z malymi roznicami na korzysc jednego i drugiego. Tylko nikt nie lubi jak mu sie mowi ze jest glupi bo kupil cos , albo ze jest snobem bo ma cos innego.

agape
26-09-2008, 17:40
Cytat - nie pamiętam skąd (zdaje się z www.myapple.pl)
To tak jak z ludźmi co płaczą, że procesor -Y + X GB ramu to cienko, bo za tą samą kasę można mieć lepiej stuningowanego PC-ta. Ciekawe co oni z tym PC-tem robią, liczą charytatywnie permutacje do szczepionek na raka?

Fakt. ;)

stig
26-09-2008, 18:01
Cytat - nie pamiętam skąd (zdaje się z www.myapple.pl) (http://www.myapple.pl)) myapple.pl akurat nie jestem dobrym miejscem do wspominania w tym watku. Jesli zwolennicy PC wejda na to forum, to nagle okaze sie, ze runely w gruzach wszelkie bajania o bezawaryjnosci, solidnej budowie, i genialnym systemie Maca. ;)
Subskrybuje RSSa z tego forum (akurat interesowal mnie iPhone, ale zaczely przychodzic z calego). Na 100 tematow dziennie, polowa tyczyla sie komputerow. Problemy z softem, wywalajacy sie system, pekajace obudowy, bledy w aktualizacjach systemowych, itd... :mrgreen:

agape
26-09-2008, 18:38
myapple.pl akurat nie jestem dobrym miejscem do wspominania w tym watku. Jesli zwolennicy PC wejda na to forum, to nagle okaze sie, ze runely w gruzach wszelkie bajania o bezawaryjnosci, solidnej budowie, i genialnym systemie Maca. ;)
Subskrybuje RSSa z tego forum (akurat interesowal mnie iPhone, ale zaczely przychodzic z calego). Na 100 tematow dziennie, polowa tyczyla sie komputerow. Problemy z softem, wywalajacy sie system, pekajace obudowy, bledy w aktualizacjach systemowych, itd... :mrgreen:

tia... ;)

DXT
26-09-2008, 20:06
myapple.pl akurat nie jestem dobrym miejscem do wspominania w tym watku. Jesli zwolennicy PC wejda na to forum, to nagle okaze sie, ze runely w gruzach wszelkie bajania o bezawaryjnosci, solidnej budowie, i genialnym systemie Maca. ;)
Subskrybuje RSSa z tego forum (akurat interesowal mnie iPhone, ale zaczely przychodzic z calego). Na 100 tematow dziennie, polowa tyczyla sie komputerow. Problemy z softem, wywalajacy sie system, pekajace obudowy, bledy w aktualizacjach systemowych, itd... :mrgreen:

Bardzo podobne forum do tego...

bombel
26-09-2008, 21:06
Bolesna prawda jest taka, że jeśli ktoś baja o wyższości jednego systemu nad drugim, znaczy że po prostu nie zna tego drugiego.

Miałem nieprzyjemność pracowania na wielu macach i wielu windowsach i po obu mam złe (równie złe bądź równie średnie) wspomnienia. A jeśli już coś było warte mojego szacunku - jak w sumie bezproblemowość win98se czy uczenie się macosa 9 - to zostawało to w nowszych wersjach obu systemów skrzętnie i drobiazgowo niszczone.

Jeśli już coś ma przemawiać na korzyść któregoś systemu, to chyba tylko ilość fasonów i kolorów obudów PC-towych. Innych argumentów na korzyść jednego bądź drugiego nie znajduję...

Seeker
26-09-2008, 22:05
"Windows zdobyl swiat, uzywa go pewnie 99% ludzi"

Tym razem, to upiekszyles...;)

pn
27-09-2008, 00:28
to ze ferrari ma 0,001% aut w Polsce to znaczy ze jest gorsze od seicento co ma 15% ...
swietne wnioski wyciagasz

Ale tu mamy dwa ferrari, jedno drozsze.



i zrobisz na nim to samo co na duzo mniejszym ladniejszym macu.

Wiecej, zdecydowanie wiecej. PS. Mnie sie mac nie podoba - jakis infantylny taki wyglad maja.


Jak ci ktos powie ze posiadanie Nikona to snobowanie to tez sie zgodzisz??

No pewno, ze tak. Dla pospolstwa sa Canony. :-)

matka997
27-09-2008, 00:57
jestem pewny ze Adobe rozwiaze ten problem ,

no. w cs 5

matka997
27-09-2008, 01:02
Egzemplarz muzealny a działa i to na Win95.

a dlaczego ma nie działac? jesli ktos uzywa kompa do prostych gier, internetu, pisania czegos w wordzie, po co więcej?

kiemlo
27-09-2008, 12:16
a dlaczego ma nie działac? jesli ktos uzywa kompa do prostych gier, internetu, pisania czegos w wordzie, po co więcej?
Jeśli ktoś wciąż używa Win 95 do internetu, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że "internet" używa jego komputera do wysyłania spamu, ataków DDoS etc. :-D

matka997
27-09-2008, 12:36
Jeśli ktoś wciąż używa Win 95 do internetu, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że "internet" używa jego komputera do wysyłania spamu, ataków DDoS etc. :-D

no tak, przyznaję, nie przemyslałem tej kwestii, thx za uwage :)

Tom01
27-09-2008, 12:38
Jeśli ktoś wciąż używa Win 95 do internetu, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że "internet" używa jego komputera do wysyłania spamu, ataków DDoS etc. :-D

Stare porzekadło mówi o Internet Explorerze, który umożliwia komputerowi użytkownika przeglądanie Internetu i odwrotnie.

matka997
27-09-2008, 15:25
myapple.pl akurat nie jestem dobrym miejscem do wspominania w tym watku.

niedowiarkom mozna polecic artykul z czołówki strony
http://www.myapple.pl/czytaj.php?id=81201

agape
27-09-2008, 15:46
to się nazywa samokrytycyzm - cecha pozytywna. :) I to jest tez najlepszy dowód na to, że mac-userzy to nie sekta gloryfikująca swoje zabawki bez dostrzegania w nich cech ujemnych.
Jak wiele osób w wątku już wspomniało - wszystko ma swoje zady i walety.
Choć ja osobiście (+ kilka znajomych osób posiadających MB) nie zauważyłam problemu o którym traktuje przytaczany artykuł - znaczy jak dotąd (od początku tego roku kiedy zanabyłam mojego MacBooka) jeszcze nic w moim japku nie popękało, nie wytarło się ani nie zżółkło... - może mam podróbę? ;)

marszull
27-09-2008, 16:47
bardzo prawdobodobne

agape
27-09-2008, 17:55
to Cortland Kosztelę zamiast Mackintosha mi sprzedał! Co to się na tym świecie porobiło! ;)

marszull
27-09-2008, 20:34
reklamuj moze z Cortlanda przysla ci jakiegos popekanego i zoltego ;-)

dobra juz nie offtopuje, chociaz moim zdaniem caly ten watek jest offtopiczny

agape
27-09-2008, 20:51
:)
jest - i owszem.

darzur
28-09-2008, 10:28
To może i ja dorzucę swoje trzy grosze. Od tygodnia bawię się OS X-em i odnoszę wrażenie że to chyba jednak system dla niewielu. Owszem wygląda ładnie, jest intuicyjny szybki itp itd. Zainstalowałem sobie to czego używam w XP do obróbki zdjęć (NX2 + CS3) i działa bez zarzutu chociaż nie zauważyłem, żeby było lepiej niż w XP - jest tak samo a nawet odnoszę wrażenie, że CS3 w XP działa szybciej. W kwestii stabilności też wcale nie jest stabilniejszy niż winda - nie wywalił mi się ani razu. Aplikacje internetowe, multimedialne i biurowe działają podobnie a jedyna różnica to wygląd interfejsu - wydaje mi się że zarówno jeden jak i drugi obsługuje się wygodnie. Jest jednak małe ale. Jak zapewne wielu z nas oprócz robienia zdjęć mam jeszcze inne pasje - w moim przypadku to samoloty RC i dłubanie w samochodzie. I tu niestety wychodzi słabość OS Xa.

* modele RC

Podstawowy soft którego używam zimą kiedy nie mogę latać na dworze to symulator RC. Są w zasadzie 3 liczące się tytuły: RealFligt, Aerofly i Reflex XTR - żadnego z nich nie ma pod OSXa. Poza tym istnieją setki drobnych programików pisanych przez pasjonatów dla pasjonatów. Często posiadają tylko jedną funkcję, ale bez nich życie byłoby o wiele trudniejsze. Tutaj niestety także 99:1 - o ile to nie zbyt optymistyczny dla OS Xa wynik.

* samochody

Nie znalazłem, żadnego programu serwisowego z porządną dokumentacją. To mógłbym przeboleć, bo od biedy da się te wszystkie informacje w niecie znaleźć. Potrzebuję jednak również dedykowanego oprogramowania które steruje konkretnym sprzętem (interfejs ECU silnika, interfejs LPG, interfejs PiggyBacka) a to istnieje tylko pod windę i jestem pewny, że nigdy na OS Xa nie powstanie.

To tylko dwa proste przykłady, ale każdy zdaje sobie sprawę że można takich znaleźć tysiące. Tak więc moim zdaniem OSX jak najbardziej, ale do tych najbardziej typowych zastosowań - grafika, dźwięk, internet, film itp. Kiedy w grę wchodzi jakieś bardziej specyficzne oprogramowanie - a nie oszukujmy się jest tak często - pozostaje tylko winda. I niech nikt mi nie pisze, że rozwiązaniem jest Bootcamp (z dual boot korzystam) albo Parallels, bo jeżeli do odpalenia 100Kb programiku mam uruchamiać drugi system to dziękuję.

P.S. W zeszłym tygodniu byłem naprawdę napalony na OS Xa i nadal bardzo mi się podoba. Niestety jest bezużyteczny tak jak wszystkie Linuxy którymi próbowałem się do tej pory bawić - nawet najlepsza wydajność, miliony wodotrysków i super ergonomia nie zrekompensują braków w oprogramowaniu.

.:. EDi
28-09-2008, 20:45
Tylko oni przeginają w tym sensie, że strasznie wqrvili developerów i narazili ich na straty, a to już nie jest takie bardzo mądre.
Eee, jeszcze nigdy przepisanie programu od nowa nie wyszło mu na złe. ;)
Photoshop jest niestety z wersji na wersję coraz większym klockiem, który ledwo się ślimaczy. Może przy okazji przepisywania coś tam jednak poprawią, uspójnią itp. W CS3 szlag mnie na przykład trafia, że podstawowe kombinacje klawiszy do obsługi tekstu są nadal windowsowe, mimo iż używam Japka. Fajnie byłoby, gdyby w nowej wersji działało to jak w całym systemie. A że przeskoczę sobie jedną wersję? Czysta oszczędność. ;)

matka997
29-09-2008, 10:07
Mała uwaga odnośnie odczarowywania pewnych stereotypów.
Pracowałem w 2 dużych redakcjach dzienników, obecnie współpracuję z tygodnikiem, w tych miejscach są i były macki nie tylko do grafiki, ale dla dziennikarzy także.
I cóż, prawa statystyki, zdarzały się z nimi problemy - zwisy, inne śmieszne rzeczy, awaryjność na dzień dobry. Mówię to z obserwacji wieloletniej, to co mi wpadło w oczy, nie chodzę za informatykami krok w krok, a w redakcjach codzienie nie bywam, przeciwnie.
Prawa statystyki. Nie pisze tego po to by pobudzać do nadaktywnego działania nieprzejednanych zwolenników maców (sam jestem ich gorącym sympatykiem mimo że wciąż mam peceta) tylko by wyrazić swoje stanowisko, że to mit ta bezawaryjność.
Byc moze gdyby macow było tyle co pecetów, zaobserwowana awaryjnośc byłaby podobna.

klakier666
27-05-2009, 07:52
Apple do grafiki oraz do obrobki filmow zawsze byl i bededzie nr 1. natywne specjalnie przygotowane aplikacje pod system ktory nie posiada rejestru a pliki wykonywalne sa poprostu folderami zawierajacymi wszelkie informacje o aplikacji nie skompresowane (co jest odwrotnie zrobione w windzie) zawsze beda lepiej dzialaly na macu.

Jestem userem maca od wielu lat i pracuje jako informatyk i powiem ze trudno z windy na maca sie przesiasc ... ale jak czlowiek to zrobi to juz nie ma powrotu bo za karzdym razem jak jestem sila zeczy zmuszony w pracy korzystac z Windy do obrobki grafiki szlak mnie trafia biore auto jade do domu i pracuje nad danym tematem na miejscu

Danel
28-05-2009, 17:42
Bylo to wiele lat temu gdy pojawily sie pierwsze komputery Appla, znajomy skomentowal tak - coz to za komputer w ktorym jesli myszka sie popsuje, bedzie bezuzyteczny:)

adrian
28-05-2009, 18:48
Bylo to wiele lat temu gdy pojawily sie pierwsze komputery Appla, znajomy skomentowal tak - coz to za komputer w ktorym jesli myszka sie popsuje, bedzie bezuzyteczny:)

lol

Chyba maka nie używałeś ;-)

Ja powiem odwrotnie - co to za system, w którym w każdym programie są inne skróty klawiszowe? ;-)

Czornyj
28-05-2009, 19:02
lol

Chyba maka nie używałeś ;-)

Ja powiem odwrotnie - co to za system, w którym w każdym programie są inne skróty klawiszowe? ;-)

Co ma system do skrótów klawiaturowych?

adrian
29-05-2009, 08:26
Co ma system do skrótów klawiaturowych?

To, że w maku w każdym programie są takie same.

Czornyj
29-05-2009, 09:58
To, że w maku w każdym programie są takie same.

No dobrze, tylko dalej nie kminię:
- jaki to ma związek z systemem?
- jaki to problem, skoro skróty można sobie w każdym programie pokonfigurować wedle własnego widzimisia?

ayem
29-05-2009, 10:06
Czornyj: powodzenia w ustawieniu windy tak żebyś miał skróty klawiszowe z typu:
- alt + back space (kasujemy jedno słowo)
- ctrl + a, ctrl + e (przejście na początek i koniec lini)
inne emacs'owe
działąjące, w konsoli, pasku adresu każdej przeglądarki, wordzie i gdziekolwiek jeszcze :) ale jest masz na to łatwy sposób to daj znać

JacKill
29-05-2009, 10:19
shift + ctrl + lewa/prawa strzałka - zaznacza cały wyraz
home/end - początek, koniec linii

W windzie też można bindować dowolnie klawisze ;) Nie natywnie, ale można.

adrian
29-05-2009, 10:20
No dobrze, tylko dalej nie kminię:
- jaki to ma związek z systemem?
- jaki to problem, skoro skróty można sobie w każdym programie pokonfigurować wedle własnego widzimisia?

Z samym systemem pewnie nie - jednak na maku jest to uporządkowane - nie wiem czy z powodu systemu, czy tego, że wszystkie aplikacje są napisane "zgodnie" przez producentów.

Ustawiać można, pewnie! Jednak jak jest z defaultu to jest przyjemnie :)

ayem
29-05-2009, 10:25
(...)
W windzie też można bindować dowolnie klawisze ;) Nie natywnie, ale można.

No właśnie - muszę to zrobić :)

Czornyj
29-05-2009, 12:31
Nie pisze tego po to by pobudzać do nadaktywnego działania nieprzejednanych zwolenników maców (sam jestem ich gorącym sympatykiem mimo że wciąż mam peceta) tylko by wyrazić swoje stanowisko, że to mit ta bezawaryjność.

Ja sam jestem wielkim sympatykiem produktów z jabłuszkiem, a jako dtp-owiec z ponad 15 letnim doświadczeniem mam siłą rzeczy wkodowane podświadome, niezdrowe uwielbienie dla tej firmy - w czasach gdy zaczynałem tą zabawę nadawały się do tego Macintoshe, Macintoshe, Macintoshe i dłuuuuugo dłuuugo nic, a praca na PC to był straszny hardkor.

Nie zmienia to w niczym faktu, że obecnie maczki są obecnie mocno idealizowane i przereklamowane, a czasy ich supremacji w zastosowaniach graficznych minęły bezpowrotnie. Już dawno temu sprzęt i oprogramowanie wyewoluowały na tyle, że platforma na jakiej się go używa dla wydajności pracy ma obecnie marginalne znaczenie.

ayem
29-05-2009, 13:19
Czornyj: i tu sie z toba zupełności zgadazam. Sam przesiedam się dynamicznie pomiędzy PC i Maciem. Jestem przekonany, że w moim przypadku te dwie plaformy osiegnęłły równowagę.

Piotrek

clusca
22-07-2009, 01:49
Troche odswieze temat mac vs pc. Widze, ze producenci pecetow ostro pracuja nad uszczknieciem kolejnego kawalka tortu DTP i rynku foto :)

http://www.bhphotovideo.com/c/find/newsLetter/LenovoThinkPad-W700ds.jsp

...tylko ta cena :(

.:. EDi
22-07-2009, 02:07
...jednak na maku jest to uporządkowane - nie wiem czy z powodu systemu, czy tego, że wszystkie aplikacje są napisane "zgodnie" przez producentów.
Baju, baju. Jest masa kiepskich programów, w których wszystko działa inaczej niż w systemie. Z gównianym pakietem Adobe za mnóstwo tysięcy na czele.

leon001
24-11-2009, 00:00
To, że w maku w każdym programie są takie same.

Zgadzam się w 100%.
Od lat używam Maka, ale jednego nie mogę zrozumieć: dlaczego w PSCS4 skrót "hide" to nie jabłko+H, tylko inaczej.
i muszę chować z docka.
Czy w PS jest jakiś skrót " jabłko+H"?

samek
24-11-2009, 00:07
Zgadzam się w 100%.
Od lat używam Maka, ale jednego nie mogę zrozumieć: dlaczego w PSCS4 skrót "hide" to nie jabłko+H, tylko inaczej.
i muszę chować z docka.
Czy w PS jest jakiś skrót " jabłko+H"?

To sobie sam pozmieniaj i ustaw jabłko+H jako hide.

leon001
24-11-2009, 00:10
To sobie sam pozmieniaj i ustaw jabłko+H jako hide.
No dobra. Znalazłem w PS skrót jabłko+H jest to w view funkcja extras ( co to jest nie wiem ). Jak mogę to zamienić? Czy w ogóle jest to możliwe zamiana skrótów zrobionych przez Adobe?

samek
24-11-2009, 00:13
No dobra. Znalazłem w PS skrót jabłko+H jest to w view funkcja extras ( co to jest nie wiem ). Jak mogę to zamienić? Czy w ogóle jest to możliwe zamiana skrótów zrobionych przez Adobe?

Tu westchnienie... bo od lat używasz... tak? Ech...

Menu Edit -> Keyboard Shortcuts

leon001
24-11-2009, 00:17
Tu westchnienie... bo od lat używasz... tak? Ech...

Menu Edit -> Keyboard Shortcuts
Dzięki - nie lubię grzebać się w ustawieniach, wolę robić zdjęcia:mrgreen:

leon001
24-11-2009, 00:27
Dzięki - nie lubię grzebać się w ustawieniach, wolę robić zdjęcia:mrgreen:

Jeszcze raz dzięki, mam co chciałem. Szczerze przyznam nie interesowałem się wcześniej zmianą skrótów, widzę, że dużo straciłem!:-D

petit
24-11-2009, 17:21
Apple jest porostu jest stworzony do pracz w biurze, pracowniach graficznych itp.

ekonet
26-11-2009, 23:39
Apple jest porostu jest stworzony do pracz w biurze, pracowniach graficznych itp.
Chodzi o porost u praczki?

d.prowadzisz
01-12-2009, 02:48
Fajny wątek. Spór pomiędzy grupą która używa Mac'ów od lat, jest zadowolona, a tymi których na nie nie stać i/lub są do nich uprzedzeni, więc polskim zwyczajem muszą na nie pluć.

W kwestii ceny Apple, polecam porównać je z innymi producentami komputerów, zamiast zestawiać markowy sprzęt z amatorskim składakiem.
http://configure.euro.dell.com/dellstore/config.aspx?c=pl&cs=pldhs1&fb=1&kc=drs54501&l=pl&oc=d004601&rbc=d004601&s=dhs&vw=classic
Nie byłem zachłanny, a wyszło mi ok 4000,00zł bez monitora.

Narzekacie na monitory w iMac. Myślę że dla 90% amatorów, skalibrowany będzie z powodzeniem pełnił swoją funkcję. Śledząc wypowiedzi na forum, łatwo zauważyć, że często wydumane oczekiwania użytkowników znacznie przekraczają ich realne potrzeby.
Zawsze można kupić np. Mac Mini i podłączyć pod dowolny monitor, do czego sam powoli się skłaniam :) Mega wydajności nie potrzebuję, a cała reszta zalet do mnie przemawia.

Każdemu według potrzeb :)

jacek.gold
01-12-2009, 08:02
więc polskim zwyczajem muszą na nie pluć.

następny polak z kompleksem narodowościowym?

dane mi było zetknąć się z laptokiem tejże firmy i po godzinie rozterek i dylematów dałem sobie spokój bo ni w ząb nie wiedziałem jak się do tych rzeczy które potrzebuję dobrać. co gorsze właścicielka też nie wiedziała jak mi pomóc za to podejrzanie patrzyła czy jej czegoś nie wykasuję za chwilę ;)

adrian
01-12-2009, 08:45
Narzekacie na monitory w iMac. Myślę że dla 90% amatorów, skalibrowany będzie z powodzeniem pełnił swoją funkcję.

Ja narzekam, bo nap****lają po oczach jak żarówka.

d.prowadzisz
01-12-2009, 10:05
dane mi było zetknąć się z laptokiem tejże firmy i po godzinie rozterek i dylematów dałem sobie spokój bo ni w ząb nie wiedziałem jak się do tych rzeczy które potrzebuję dobrać. co gorsze właścicielka też nie wiedziała jak mi pomóc za to podejrzanie patrzyła czy jej czegoś nie wykasuję za chwilę ;)

I na tej podstawie twierdzisz, że są do kitu? Z komputerem przyjdzie Ci spędzić nie jedną godzinę, więc może warto dać mu szansę. Na początku też miałem trudności. Teraz wolę pracować na Mac.



Ja narzekam, bo nap****lają po oczach jak żarówka.

Jasność można zmniejszyć, jak wszędzie.

Tom01
01-12-2009, 10:22
Jasność można zmniejszyć, jak wszędzie.

W MB można, w iMac nie.

Co do Mac/Win to bezsprzecznym jest fakt, że OSX to o klasę lepsza rzecz niż Win a przyzwyczajenia, praca okazjonalna lub na siłę, to nie jest dobry materiał do jakiejkolwiek dyskusji merytorycznej.

Czornyj
01-12-2009, 10:31
W MB można, w iMac nie.

Co do Mac/Win to bezsprzecznym jest fakt, że OSX to o klasę lepsza rzecz niż Win a przyzwyczajenia, praca okazjonalna lub na siłę, to nie jest dobry materiał do jakiejkolwiek dyskusji merytorycznej.

w nowych, LED-owych iMaczach zakres regulacji jest już na szczęście doskonały, co nie zmienia faktu, że nadal błyszczą jak psu jajca.

Co do OSX-a, to proszę spróbować poprawnie wydrukować w SnowLeo wzorzec do profilowania z Photoshopa CS4 na Epsonie - ostatnio bardzo modny temat. Albo w polskiej wersji systemu uruchomić i1Matcha. Albo odpalić na nim 64-o bitowe wersje aplikacji Adobe... :twisted:

Tom01
01-12-2009, 10:56
w nowych, LED-owych iMaczach zakres regulacji jest już na szczęście doskonały, co nie zmienia faktu, że nadal błyszczą jak psu jajca.

Nie widziałem ostatnich wypustów iMaców, więc pewnie mam nieświeże informacje.


Co do OSX-a, to proszę spróbować poprawnie wydrukować w SnowLeo wzorzec do profilowania z Photoshopa CS4 na Epsonie - ostatnio bardzo modny temat. Albo w polskiej wersji systemu uruchomić i1Matcha.

A o co dokładnie chodzi z tym wzorcem? O wyłączenie CM? Zauważyłem, że wyłączenie zarządzania barwą w PS CS4 i sterowniku drukarki daje "ciekawe" efekty, ale nie wgłębiałem się w problem. Mach3, przynajmniej u mnie, na SL działa zupełnie normalne.


Albo odpalić na nim 64-o bitowe wersje aplikacji Adobe... :twisted:

A jak to się robi? Póki co, robię jak zwykle, klikam PS i się odpala. :)

Mówiąc o OSX/Win nie miałem na myśli ilości znalezionych "bug'ów", które znajdą się zawsze i wszędzie. Chodzi mi raczej o ideę, brak problemów które są tak zrośnięte z Win, że użytkownicy nawet ich nie widzą. Żeby nie było, moja praktyka z PC zaczęła się kiedy ZX81 dało się kupić. Do Mac zacząłem przyzwyczajać kilka lat temu. Ot stał laptok jeszcze z MacOS w domu i coś tam się na nim od wielkiego dzwonu robiło. Oczywiście praca 99,99% to Win, wszystkie kolejne wersje. Inne spojrzenie na jakość pracy systemu dają Linuxy z którymi mam nieco doświadczania. Po wielu denerwujących problemach, ostatnio Vistopodobnych i nieudanej przesiadce na 7, z premedytacją postanowiłem przesiąść się na OSX. I wpadłem. Po jaką cholerę tyle lat się męczyłem w Windowsami?

stig
01-12-2009, 11:08
Po wielu denerwujących problemach, ostatnio Vistopodobnych i nieudanej przesiadce na 7, z premedytacją postanowiłem przesiąść się na OSX.A co w tej przesiadce takiego nieudanego bylo? Pytam, bo ja lada dzien tez chce to zrobic.



I wpadłem. Po jaką cholerę tyle lat się męczyłem w Windowsami?Tzn. jak sie meczyles? :) Jak czytam o meczarni z Windows, to zawsze sie zastanawiam o co chodzi... Ja instaluje system raz, kiedy pojawia sie jakas nowa wersja, na szybko konfiguruje co niezbedne, instaluje oprogramowanie, tworze z tego obraz (ktory i tak sluzy mi w zasadzie tylko jako jakas tam gwarancja dla moich fobii), a pozniej juz tylko pracuje. Adobe, Corel, troche narzedzi, i po prostu dziala tak, jak tego potrzebuje. Dlatego tym razem zapytam, zeby sie znowu nie zastanawiac -- na czym polega ta meczarnia?

Czornyj
01-12-2009, 11:17
Apple ostatnio robi nagłe, niespodziewane siupy, czym doprowadza developerów do qrvii i na skraj rozpaczy (zmieniają z nienacka API i takie tam żarciki). Efekt tego jest m.in. taki, że 64-o bitowych wersji aplikacji pakietu Adobe Creative Suite na razie po prostu nie ma.

ColorSync w Leopardzie namolnie otagowywuje wszystkie treści RGB wychodzące do sterownika drukarki i trzeba robić jakieś dzikie kombinacje alpejskie, by z Photoshopa poprawnie wydrukować wzorzec do profilowania na Epsonach.

i1Match działa, o ile OSX odpalony jest w języku angielskim - w polskiej wersji systemu zgłasza jakiś błąd i wywala się na pysk.

pawel
01-12-2009, 11:21
Spór pomiędzy grupą która używa Mac'ów od lat, jest zadowolona, a tymi których na nie nie stać i/lub są do nich uprzedzeni, więc polskim zwyczajem muszą na nie pluć.
No mnie na pewno nie stać na płacenie ekstra za komputer, tylko po to żeby miał obudowę jak dla małej dziewczynki.
I masz odpowiedź na poziomie swojego pierwszego posta na forum. :)

A na poważnie - przytocz argumenty poza tym że jesteś zadowolony i znalazłeś Della który wg Ciebie jest za drogi. Inaczej pisanie na prawdę nie ma sensu.

Tom01
01-12-2009, 11:26
A co w tej przesiadce takiego nieudanego bylo? Pytam, bo ja lada dzien tez chce to zrobic.

Niekompatybilność oprogramowania. Zawsze "ciągnie się" jakieś stare oprogramowanie, żelaznym przykładem jest księgowo-magazynowe, które przy ewolucji systemu bruździ. Po instalacji 7 doszło kilka dodatkowych niedziałających pozycji i mnie trafiło.


Tzn. jak sie meczyles? :) Jak czytam o meczarni z Windows, to zawsze sie zastanawiam o co chodzi...

He, he... normalnie pracowałem, jak wszyscy. Tak jak napisałem wcześniej, użytkowe problemy z Win są tak normalne, że niewidoczne. Ułomność Win zacząłem zauważać wiele lat temu zestawiając Win i Linuxy. Jakościowa przepaść. OSX'owi bliżej tym drugim.

jacek.gold
01-12-2009, 11:30
I na tej podstawie twierdzisz, że są do kitu? Z komputerem przyjdzie Ci spędzić nie jedną godzinę, więc może warto dać mu szansę. Na początku też miałem trudności. Teraz wolę pracować na Mac.


a gdzie w mojej wypowiedzi jest że są do kitu? coś nerwowy jesteś
może meliskę trzeba wypić przed rozpoczęciem dyskusji
przypisujesz innym teksty których nie napisali i się nakręcasz jak to błędnie rozumują

Tom01
01-12-2009, 11:32
Apple ostatnio robi nagłe, niespodziewane siupy, czym doprowadza developerów do qrvii i na skraj rozpaczy (zmieniają z nienacka API i takie tam żarciki).

A to jest racja. :)
Najbardziej to odczuwają użytkownicy OSx86, bo tam zestaw sterowników jest stworzony pod konkretną niemalże instancję systemu.


ColorSync w Leopardzie namolnie otagowywuje wszystkie treści RGB wychodzące do sterownika drukarki i trzeba robić jakieś dzikie kombinacje alpejskie, by z Photoshopa poprawnie wydrukować wzorzec do profilowania na Epsonach.

Proszę o przybliżenie tematu, może gdzieś na forum rozmawiano o tym? Temat jest mi bliski, więc chętnie poczytam. Póki co wzorniki wypuszczam z PM5, którego mam na kompie z XP, ale może być że zaskoczy mnie w najmniej spodziewanej chwili.


i1Match działa, o ile OSX odpalony jest w języku angielskim - w polskiej wersji systemu zgłasza jakiś błąd i wywala się na pysk.

Mam SL PL i chodzi. Słyszałem o jakimś problemie, ale w tej chwili chyba to historia.

Czornyj
01-12-2009, 11:48
Proszę o przybliżenie tematu, może gdzieś na forum rozmawiano o tym? Temat jest mi bliski, więc chętnie poczytam. Póki co wzorniki wypuszczam z PM5, którego mam na kompie z XP, ale może być że zaskoczy mnie w najmniej spodziewanej chwili.
Mam SL PL i chodzi. Słyszałem o jakimś problemie, ale w tej chwili chyba to historia.

http://www.luminous-landscape.com/tutorials/solving.shtml

http://luminous-landscape.com/forum/index.php?showtopic=39257

...i cała lista ColorSync users też o tym huczy.

i1Match wyrąbywał się na wszystkich maczkach, z którymi miałem do czynienia, m.in. na najnowszych Macach Pro i iMacu 27"

Tom01
01-12-2009, 11:49
i1Match wyrąbywał się na wszystkich maczkach, z którymi miałem do czynienia, m.in. na najnowszych Macach Pro i iMacu 27"

Mogę podrzucić zrzuty ekranowe. :)

PS. X-Rite coś tam pisał, że zmienił coś w oprogramowaniu bez zmiany numeru wersji. Nietypowe, ale może tu jest pies pogrzebany.

Czornyj
01-12-2009, 12:07
X-Rite to zawsze ma pomysły z d... wyjęte :D
Dziękuję, ściągnę najnowszego, macowego i1Matcha - to przestawianie systemu na EN za każdym razem jest trochę upierdliwe ;)

Tom01
01-12-2009, 12:57
...i cała lista ColorSync users też o tym huczy.

Jeśli Pan namierzy rozwiązanie problemu, proszę się podzielić informacją.

Czornyj
01-12-2009, 13:26
Jeśli Pan namierzy rozwiązanie problemu, proszę się podzielić informacją.

Otwórz (nieotagowany) target w CS4.
Edit -> Assign Profile... -> np. Adobe RGB, OK.
File -> Print...
Color Handling = Photoshop Manages Colors.
Printer Profile = Adobe RGB
Rendering Intent = Relative Colorimetric
Odznaczyć Black Point Compensation

Podobno działa. W sterowniku Epsona wszystko tak, jak zwykle.

d.prowadzisz
01-12-2009, 22:58
W MB można, w iMac nie.

Z tego co wiem, regulacje jest, ale nawet ustawienia na minimalny poziom dają zbyt jasny obraz.
Podczas kalibracji nie da się ustawić odpowiedniej (jeszcze niższej) jasności monitora?

Czornyj
01-12-2009, 23:09
Teoretycznie można w nielicznych profilerach przyciąć punkt bieli, ale to mocno uwali kotrast i tonalność monitora, wywoła kolorowy banding - więc jakość wyświetlanego obrazu ulegnie degradacji. Powiedzmy sobie otwarcie, że alu-iMacze nie są tym, co tygrysy lubią najbardziej.

gadas
01-12-2009, 23:24
może inaczej. pracował ktoś na Mac'u?
Ja przeskoczyłem z Win PC na Macówkę dzień ten chwale jak Pana do dnia dzisiejszego a chwalić zamiar mam jeszcze chwilkę dłużej .
Po raz pierwszy i ostatni jestem z czegoś tak zadowolony w domu (oczywiście z małżonki też)
następne duperele jakie kupiłem nie dały mi tej rozkoszy ;) co dał mi Mac i PS na nim zainstalowany :)
Kupować kupować zapominać o windach

Edit :
Właśnie zobaczyłem że rozmowa ma 683 posty a ja przeczytałem 2 strony .... wstydzić się musicie zmuszając pozostałych do tego by teraz wszystko nadrabiać ;) i czytać ... ;)

stig
01-12-2009, 23:44
następne duperele jakie kupiłem nie dały mi tej rozkoszy ;) co dał mi Mac i PS na nim zainstalowany :)A w Windows nie potrafiles Photoshopa zainstalowac, czy moze gorzej zdjecia obrabial? :mrgreen:

Tom01
02-12-2009, 00:04
A w Windows nie potrafiles Photoshopa zainstalowac, czy moze gorzej zdjecia obrabial? :mrgreen:

Oj, tak to można bez końca.

Nie rozumie mac-userów ten co nie wgłębił się w ten system. To jest radocha z rozmaitych rzeczy, od grubych po duperele i na każdym miejscu ma się poczucie że ktoś o tym pomyślał. Ot na przykład przed chwilą, pracuję w oknie jakiejś aplikacji a informacje podglądam w innym które jest częściowo pod spodem i trzeba w nim przewinąć ekran. W OSX przewija się zawartość okna bez ustanawiania na nim focus'a i zmiany hierarchii na biurku. Drobiazg, ale niezwykle intuicyjny i takich rzeczy jest w OSX mnóstwo.

stig
02-12-2009, 00:15
Nie rozumie mac-userów ten co nie wgłębił się w ten system. To jest radocha z rozmaitych rzeczy, od grubych po duperele i na każdym miejscu ma się poczucie że ktoś o tym pomyślał.No tak, ale Photoshop jest praktycznie ten sam, a akurat niebotyczna jego wydajnosc na Maku, to mit. Robilismy kiedys testy na pl.comp.dtp i byle skladak za 3 kola roznosil na strzepy 4x drozszego Maca Pro (i nie jakiegos trupa sprzed kilku lat, tylko aktualnego, ktory byl wtedy w ofercie).

gadas
02-12-2009, 00:20
A w Windows nie potrafiles Photoshopa zainstalowac, czy moze gorzej zdjecia obrabial? :mrgreen:

Brak mi słów by opisać moje smutne przygody z instalacją PS na staruszku PC ...
Po wykasowaniu tryliarda gierek z dysku komputer PC nadal nie przyjmował nic po za serialowy kodem z płyty instalacyjnej CD .
Przystąpiłem do reanimacji organizmu dezynfekując siebie kilkoma szybkimi lufami po 50 mililitrów szkockiej niestety nadal nic nie pomogło a wręcz pogłębiło problem .
Po tygodniu wymian wszystkiego w PC włącznie z wymieniającym doszliśmy po walnym zgromadzeniu ( ja i sąsiad co to ma procesor zamiast głowy) że to zasilacz za słaby .
Policzyłem że skoro mam dostać dofinansowanie w 50% nie ma sensu zostawiać samej w domu obudowy i kupiłem SE Macbiurówkę .
Co do twojego pytania : ...... POPAPOPA nie dałem rady ...
Co do odpowiedzi na dalsze pytanie .
Odpowiedz brzmi TAK zdecydowanie TAK obrabiał zdjęcia staruszek bardzo długo ... długo i wolno .... kawa .... kąpiel ... wizyta w sklepie ... gotowanie obiadu ... wracam i mam 100 jpeg .
Teraz boję sie kichnąć przy tym demonie bo mogę przegapić chwilę klikniecia i nie widzieć jaka jest różnica przed i po ;)

Tom01
02-12-2009, 00:23
No tak, ale Photoshop jest praktycznie ten sam, a akurat niebotyczna jego wydajnosc na Maku, to mit.

Nie chodzi o szybkość, a o wygodę korzystania z usług oferowanych przez system. Aplikacja może być identyczna, nie tu leży różnica.

stig
02-12-2009, 00:29
Po wykasowaniu tryliarda gierekPrzynaj sie -- na Maku nie robisz sobie takiego smietnika, nie? :D



Odpowiedz brzmi TAK zdecydowanie TAK obrabiał zdjęcia staruszek bardzo długo ... długo i wolno .... kawa .... kąpiel ... wizyta w sklepie ... gotowanie obiadu ... wracam i mam 100 jpeg .3000 na PC szkoda, ale 6000-7000 na Maka juz nie? :)

Zabawne sa te porownania nowych Makow z zainstalowanymi kilkoma programami, to zdezelowanych pecetow, zakurzonych i zaje...nych setkami gierek, niepotrzebnych programow, i innego badziewia. :)

stig
02-12-2009, 00:30
Nie chodzi o szybkość, a o wygodę korzystania z usług oferowanych przez system. Aplikacja może być identyczna, nie tu leży różnica.Ale ja zadalem pytanie w kontekscie roznic w uzywaniu Photoshopa. :)

d.prowadzisz
02-12-2009, 00:30
Teoretycznie można w nielicznych profilerach przyciąć punkt bieli, ale to mocno uwali kotrast i tonalność monitora, wywoła kolorowy banding - więc jakość wyświetlanego obrazu ulegnie degradacji. Powiedzmy sobie otwarcie, że alu-iMacze nie są tym, co tygrysy lubią najbardziej.

Rozumiem. Czyli rzeczywiście zabawa bez sensu. Tak samo jest z "plastikowymi", białymi iMac?

Pozostaje chyba kupić Mac Mini i podłączyć jakiś względnie niedrogi Eizo. To raczej da mi o wiele lepszy obraz.

gadas
02-12-2009, 00:32
Nie chodzi o szybkość, a o wygodę korzystania z usług oferowanych przez system. Aplikacja może być identyczna, nie tu leży różnica.

I to całkowita prawda nawet zdziadziały win XP na macu wydaje się ciekawszy ...
To taki "biały kruk" który jednakoż szybko mi zdechł bo nie pasiło mu 64 bitowe jądro ;)
Wiec o oprogramowaniu Win XP na mac mogę napisać że Jest ale tak jak by go jednak nie było ;)

stig
02-12-2009, 00:34
I to całkowita prawda nawet zdziadziały win XP na macu wydaje się ciekawszy ...Tera to juz poplynales. :D "Wydaje sie ciekawszy" bo dysk na ktorym jest zainstalowany siedzi w dizajnerskiej obudowie? :D

Tom01
02-12-2009, 00:42
Tera to juz poplynales. :D "Wydaje sie ciekawszy" bo dysk na ktorym jest zainstalowany siedzi w dizajnerskiej obudowie? :D

Chyba nie dlatego. Aplikacje windziane w OSX różnią się od oesowych tylko ramką okienka. Równolegle może działać w ten sposób kilka Windowsów i to w różnych wersjach. OSX zapewnia wirtualizację z porozumieniu ze sprzętem i jednocześnie współużytkowanie zasobów. Genialna sprawa na aplikacje które nie mają Macowych odpowiedników, lub są za drogie żeby zmieniać wersję. A jak Win działa pod kontrolą OSX'a i próbuje się pyszczyć to się go ucisza i robi dalej swoje.

stig
02-12-2009, 00:45
Chyba nie dlatego. Aplikacje windziane w OSX różnią się od oesowych tylko ramką okienka. Równolegle może działać w ten sposób kilka Windowsów i to w różnych wersjach. OSX zapewnia wirtualizację z porozumieniu ze sprzętem i jednocześnie współużytkowanie zasobów. Genialna sprawa na aplikacje które nie mają Macowych odpowiedników, lub są za drogie żeby zmieniać wersję. A jak Win działa pod kontrolą OSX'a i próbuje się pyszczyć to się go ucisza i robi dalej swoje.I o to chodzi w tym "ciekawie wygladajacym XP"? Hmmm... Dobra, nie mam pytan, bo mam jakies nieodparte wrazenie, ze sie czepiam... Tyle, ze jeden z Panow nie potrafi sensownie uzasadnic swoich zachwytow, a drugi niestety za kazdym razem pisze o czyms zupelnie innym, niz na temat tego o co pytam. :)

gadas
02-12-2009, 00:49
Przynaj sie -- na Maku nie robisz sobie takiego smietnika, nie? :D
Tak nie robię .... ale i sam system operacyjny mi go nie robi .



3000 na PC szkoda, ale 6 na Maka juz nie? :)
Zabawne sa te porownania nowych Makow z zainstalowanymi kilkoma programami, to zdezelowanych pecetow, zakurzonych i zaje...nych setkami gierek, niepotrzebnych programow, i innego badziewia. :)

Kto napisał że 6K ? z kieszonkowego wydano sporo więcej ;)
Oprogramowanie też kupowałem bo musiałem ...
Porównania są i będą zobacz w cafe co się dzieje (ludzie jaki zestaw mam wybrać D80 i obiektyw N600 czy D3s z obiektywem 50/1,8 8)
PC- Miałem hiper szybkiego staruszka jak już wiatrak się rozpędził na procesorku to był nie do zatrzymania normalnie demon .
...normalnie niech mu ziemia lekką będzie .

Tom01
02-12-2009, 00:52
I o to chodzi w tym "ciekawie wygladajacym XP"? Hmmm... Dobra, nie mam pytan, bo mam jakies nieodparte wrazenie, ze sie czepiam... Tyle, ze jeden z Panow nie potrafi sensownie uzasadnic swoich zachwytow, a drugi niestety za kazdym razem pisze o czyms zupelnie innym, niz na temat tego o co pytam. :)

Może nie napisałem wystarczająco jasno. XP działający pod OSX na tyle ciekawie może "wyglądać", że nie wygląda wcale. Nie widać go.

A'propos zachwytów. Nigdy nie zastanowiło Pana dlaczego użytkownicy Win mogą się zachwycić się OSX a odwrotnie mniej albo wcale?

gadas
02-12-2009, 00:54
I o to chodzi w tym "ciekawie wygladajacym XP"? Hmmm... Dobra, nie mam pytan, bo mam jakies nieodparte wrazenie, ze sie czepiam...
O .... po raz pierwszy mam nadzieję że w dniu dzisiejszym przyznam ci rację w całej rozciągłości i złożoności twoich dociekliwych i nader szczegółowych pytań i odpowiedzi .


Tyle, ze jeden z Panow nie potrafi sensownie uzasadnic swoich zachwytow, a drugi niestety za kazdym razem pisze o czyms zupelnie innym, niz na temat tego o co pytam. :)
I czar prysł ;)

stig
02-12-2009, 00:59
Tak nie robię .... ale i sam system operacyjny mi go nie robi.Jak sie systemu nie katuje kazdym badziewiem znalezionym w sieci albo na plytkach z czasopism, to on sam sobie smietnika nie zrobi.



Porównania są i będą zobacz w cafe co się dzieje (ludzie jaki zestaw mam wybrać D80 i obiektyw N600 czy D3s z obiektywem 50/1,8 8)Ale my tu Panie o komputerach. :) I o niezrozumialym dla mnie fenomenie kupowania kolorowego pudelka za 2, 3x wieksza kase. Wyjasnie -- nikomu nie zazdroszcze -- naprawde stac mnie nawet na wersje Pro. Tyle, ze nie moge pojac, dlaczego mam placic o tyle wiecej, zeby pracowac tak samo w takich samych programach. :)

gadas
02-12-2009, 01:01
Może nie napisałem wystarczająco jasno. XP działający pod OSX na tyle ciekawie może "wyglądać", że nie wygląda wcale. Nie widać go.

A'propos zachwytów. Nigdy nie zastanowiło Pana dlaczego użytkownicy Win mogą się zachwycić się OSX a odwrotnie mniej albo wcale?

Już tak na koniec ja po przejściu jak widać na ciemną stronę mocy (z WXP na OSX)
powrotu już na win dla siebie nie widzę .
Dużo kasy na maca i oprogramowanie poszło by teraz świat do góry nogami sobie przewracać
To jak przy zmianie systemów Nikon-Canon , Canon-Nikon .

stig
02-12-2009, 01:05
A'propos zachwytów. Nigdy nie zastanowiło Pana dlaczego użytkownicy Win mogą się zachwycić się OSX a odwrotnie mniej albo wcale?Nie, bo ja traktuje komputer jako normalne narzedzie do pracy. Komputer to platforma dla systemu, ktory z kolei jest poletkiem do dzialania programow. I generalnie tylko te programy mnie interesuja. Ja w systemie nie pracuje. Zainstaluje raz na kilka lat, skonfiguruje, i pracuje... w Photoshopie, InDesignie, Corelu, DreamWeaverze, etc., a nie w systemie. :) Rozumiem, ze pewne smaczki moga byc fajne. Nooo... moga zaskoczyc i ucieszyc -- przez 5 minut w ciagu calego dnia pracy. Ale Panie kolego -- za to trzeba zaplacic 300% wiecej. :) To jest jak jawne smianie sie uzytkownikom prosto w pysk. :)

stig
02-12-2009, 01:07
Już tak na koniec ja po przejściu jak widać na ciemną stronę mocy (z WXP na OSX)
powrotu już na win dla siebie nie widzę . Dużo kasy na maca i oprogramowanie poszło by teraz świat do góry nogami sobie przewracaćNo ba. Glupio byloby sie przyznac chociazby przed samym soba, ze sie tyle kasy wtopilo dla gadzeciarstwa. ;)

gadas
02-12-2009, 01:08
Jak sie systemu nie katuje kazdym badziewiem znalezionym w sieci albo na plytkach z czasopism, to on sam sobie smietnika nie zrobi.


Ale my tu Panie o komputerach. :) I o niezrozumialym dla mnie fenomenie kupowania kolorowego pudelka za 2, 3x wieksza kase. Wyjasnie -- nikomu nie zazdroszcze -- naprawde stac mnie nawet na wersje Pro. Tyle, ze nie moge pojac, dlaczego mam placic o tyle wiecej, zeby pracowac tak samo w takich samych programach. :)

Stig różnica jest kolosalna tu nie masz takiego rejestru .
.... Zobacz swoją stopkę D3 tam jak wołu siedzi ... a D300 to zdjęć już nie robi ? 8)

stig
02-12-2009, 01:10
Stig różnica jest kolosalna tu nie masz takiego rejestru .No ********** kolosalna roznica. A co to jest rejestr?



.... Zobacz swoją stopkę D3 tam jak wołu siedzi ... a D300 to zdjęć już nie robi ? 8)Nie wiesz jaka jest diametralna roznica miedzy DX a FX? Jesli nie, to moge Ci rzeczowo wytlumaczyc moja decyzje (czego Ty niestety nie potrafisz).

gadas
02-12-2009, 01:13
No ba. Glupio byloby sie przyznac chociazby przed samym soba, ze sie tyle kasy wtopilo dla gadzeciarstwa. ;)

U mnie zadecydowała ilość przestrzeni jaką mam do pracy pracuje na iMacu
Brak kabelkologii brak wielu rzeczy ;)
Gadżet może i tak ale spłacił się w 3 do 4 miesięcy dzięki mojej pracy na nim .
Przyjemność pracy na nim nie pozwala mi myśleć w chwili obecnej jeszcze przez
długi czas nad powrotem przeszłości .

stig
02-12-2009, 01:16
U mnie zadecydowała ilość przestrzeni jaką mam do pracy pracuje na iMacu
Brak kabelkologii brak wielu rzeczy ;)
Gadżet może i tak ale spłacił się w 3 do 4 miesięcy dzięki mojej pracy na nim .
Przyjemność pracy na nim nie pozwala mi myśleć w chwili obecnej jeszcze przez
długi czas nad powrotem przeszłości .Nooo... Teraz to wszystko jest jasne. :mrgreen:


Czyli jednak sie nie dowiem.
"Przyjemnosc", "wygoda"... Bla, bla, bla... Zadnych konkretow. Na pececie nie dalo sie pracowac tak jak na Maku. Argumenty po prostu powalajace.

Dobra -- ide spac. Nara chlopaki. :)

Tom01
02-12-2009, 01:18
skonfiguruje, i pracuje... w Photoshopie, InDesignie, Corelu, DreamWeaverze, etc., a nie w systemie. :)

To tak jakby Pan powiedział, że jem w domu z talerza, ale dom to tylko platforma dla talerza i nie ma znaczenia.

pawel
02-12-2009, 01:19
A'propos zachwytów. Nigdy nie zastanowiło Pana dlaczego użytkownicy Win mogą się zachwycić się OSX a odwrotnie mniej albo wcale?
To jest proste - OSX ma różne fajne bajery i wodotryski związane z interfacem (międzymordziem) których Windows nie ma.

gadas
02-12-2009, 01:23
No ********** kolosalna roznica. A co to jest rejestr?
Nie wiesz jaka jest diametralna roznica miedzy DX a FX? Jesli nie, to moge Ci rzeczowo wytlumaczyc moja decyzje (czego Ty niestety nie potrafisz).

Nie czuję potrzeby posiadania D3 nie widzisz tego raczej nie bo i jak .
Tak na szybko powiem ci byś wiedział w tajemnicy że jest mi on już kompletnie nie potrzebny .

Co do dalszej konwersacji ...
Ciężko mi wniknąć w twój umysł i tłumaczyć ci twoje decyzje ciort jeden wie ...
Dla mnie koniec rozmowy bo zbliżamy się mocno po raz trzeci do prawie pyskówki którą ponownie mod zamykać będzie musiał ... chyba że tak ma być i zamiast kawy w nocy stosować ją sobie trzeba ;)
DOBRANOC

Tom01
02-12-2009, 01:25
To jest proste - OSX ma różne fajne bajery i wodotryski związane z interfacem (międzymordziem) których Windows nie ma.

Ja bym bardziej powiedział że bajerów ma więcej Win. OSX ma za to działające użyteczne mechanizmy ułatwiające pracę.

stig
02-12-2009, 10:06
Nie czuję potrzeby posiadania D3 nie widzisz tego raczej nie bo i jak .
Tak na szybko powiem ci byś wiedział w tajemnicy że jest mi on już kompletnie nie potrzebny .Gwoli wyjasnienia. Nie chodzilo mi przeciez o to, zebys wyjasnil, dlaczego nie potrzebujesz D3, tylko ze nie potrafisz logicznie i rzeczowo wytlumaczyc zakupu 3x drozszego komputera, ktory robi dokladnie to samo co tanszy. ;)

d.prowadzisz
02-12-2009, 10:39
nie potrafisz logicznie i rzeczowo wytlumaczyc zakupu 3x drozszego komputera, ktory robi dokladnie to samo co tanszy. ;)

To samo, ale nie w ten sam sposób. Znacznie przyjemniej i bardziej intuicyjnie. W tym rzecz. Jeżeli założeniem jest skompletowanie zestawu pod Adobe Lightroom na PC / Apple Apperture na Mac lub PS na obie platformy, to sprzęt z jabłkiem nie wyjdzie nas wcale 3x drożej. Przyzwoity Mac mini jest tańszy niż Markowy Dell czy HP. Wychodzi więc na to, że Mac jest tańszy niż PC ;)

tymancjo
02-12-2009, 10:51
Ależ fajowsko tak powojować :) hehhehe...

Ja jestem gadżeciarzem i zawsze podobała mi się idea "Maca". Kiedyś pewno dla tego, że było to coś nieosiągalnego a przez to wydawało się być prestiżowe, lepsze.

Teraz jak mi przybyło nieco lat, to zmieniło mi się podejście i komputer stał się jak aparat narzędziem, taki elektroniczny młotek. Faktem jest, że fajnie jak taki młotek pozwala komfortowo gwoździe wbijać.

Miałem kilka razy kontakt z ludzmi z fotonetu który to jest przy okazji dystrybutorem/sprzedawcą komputerów apple i zawsze jak tam byłem to mnie przekonywano, że na windzie to nie jest praca, że jak grafika i zdjęcia to tylko na mac'u. I zawsze gdy prosiłem o pokazanie mi tej wyższości w moich zastosowaniach (wołanie rawów i retusz) na kanwie oprogramowania którego używam, to jakoś się akurat nie dało, tylko kończyło się na tym, że widziałem jak to świetnie można z poziomu systemu jpgi i inne obrazki ogladać w formie karuzeli al'a ipod.

Czytałem też wiele razy tutaj, że siła maca to osx, bo ma inne zarządzanie pamięcią i takie tam.
No to sobie zainstalowałem na swoim PCecie snow leoparda (w końcu mac'i to teraz pecety) tak żeby odpalić LR i zobaczyć 1:1 na tym samym sprzęcie co się zmieni.

Zainstalowałem, pobawiłem się i w szybkości pracy i ogólnie pojętej wygodzie, nie odczułem jak dla mnie żadnej różnicy.
Dlatego tez domniemywam, że jeżeli istnieje jakaś supremacja maca w takich zastosowaniach to nie ma ona nic wspólnego z "brakiem rejestru w osx" i ogólnie genialnością systemu operacyjnego.
Jeżeli już, to dopasowanie hardwar'u może jest w macach lepsze, ale ja tam mam do pracy też della precision 470 i nie narzekam.

Tak, że ja bym nie popadał w skrajności, wolisz napasku zadan niebieskie jabłuszko, czy tam "start" - feel free.
Ja mam za dużo oprogramowania na winde, żeby myśleć o zmianach platformy.

Pozdrawiam,
Tomek

stig
02-12-2009, 11:00
To samo, ale nie w ten sam sposób. Znacznie przyjemniej i bardziej intuicyjnie.A gdzie masz to "znacznie przyjemniej i intuicyjnie", w przypadku pracy (bo o tym przeciez mowa, a nie o kilkaniu w ikonku i przesuwaniu okienek) w Photoshopie czy LR, skoro programy sa praktycznie takie same? :)



Jeżeli założeniem jest skompletowanie zestawu pod Adobe Lightroom na PC / Apple Apperture na Mac lub PS na obie platformy, to sprzęt z jabłkiem nie wyjdzie nas wcale 3x drożej. Przyzwoity Mac mini jest tańszy niż Markowy Dell czy HP. Wychodzi więc na to, że Mac jest tańszy niż PC ;)Taaa... Ilu grafikow, projektantow czy fotografow uzywa Maca mini do swojej pracy? 1 promil? :D Reszta uzytkownikow uzywa najmniej iMac lub Mac Pro, a te sa przynajmniej 2, 3x drozsze od pc z taka sama (albo i wieksza) moca obliczeniowa.

gadas
02-12-2009, 16:28
A gdzie masz to "znacznie przyjemniej i intuicyjnie", w przypadku pracy (bo o tym przeciez mowa, a nie o kilkaniu w ikonku i przesuwaniu okienek) w Photoshopie czy LR, skoro programy sa praktycznie takie same? :).

Tak ..... takie same ?
Ja tam się nie znam ale z wyglądu podobne są też samochody
Forda Mondeo z silnikiem silnikiem diesela i benzyną .
I ceną się mocno też różnią ale to już inna para kaloszy ;)


Taaa... Ilu grafikow, projektantow czy fotografow uzywa Maca mini do swojej pracy? 1 promil? :D Reszta uzytkownikow uzywa najmniej iMac lub Mac Pro, a te sa przynajmniej 2, 3x drozsze od pc z taka sama (albo i wieksza) moca obliczeniowa.
Stig nie chodzi o to że Mac powala na kolana w każdym calu że jest super hiper extra .
Ja mam iMac w domu zajmuje mi on tyle co wielkość monitora od PCeta
Mam dużo więcej miejsca pod biurkiem nie mam stosu kabli .
Nie mam problemów z wirusami jak do tej pory co przy win mnie wprawiło o nerwicę mimo programów antywirusowych .
Kupiłem mac również ze względu na to iż mi się podobał a sprzedawca potrzebował wyrobienia targetu ;)
trza pomagać kolegom ;)
Kupiłem Maca z wielu innych powodów ale o nich powiedzieć nie mogę bo ich za cholerę nie pamiętam 8)

stig
02-12-2009, 16:48
Tak ..... takie same ?A nie? Na Maka jest inny Photoshop CS3 albo Lightroom 2.5? :D Maja wiecej opcji, lepsze narzedzia? Czy moze jednak sa takie same (pomijajac kod zrodlowy)?



Ja mam iMac w domu zajmuje mi on tyle co wielkość monitora od PCeta
Mam dużo więcej miejsca pod biurkiem nie mam stosu kabli.No faktycznie -- dwa rozne kable (jeden do monitora a drugi do skrzynki) (no i jeszcze jeden miedzy monitorem a skrzynka), to zajebisty stos kabli, w porownaniu do Maka. :D Bo jak chyba wiesz, do peceta tez mozesz kupic bezprzewodowe klawiatury i myszki. :) No i to opinia tylko i wylacznie na temat iMaca. Pozostale niestety w tej kwestii sie nie roznia od peceta.




Nie mam problemów z wirusami jak do tej pory co przy win mnie wprawiło o nerwicę mimo programów antywirusowych .A te wirusy to skad Ci sie braly? Z otwierania i zapisywania NEFow, PSDkow, itd? Moze najpierw nalezaloby pomyslec o swoim zachowaniu w internecie, i zabezpieczyc sie dobrym oprogramowaniem antywirusowym? Powiedz mi jak to sie dzieje, ze Ty narzekales na wirusy, a ja zadnego nie widzialem w swoim systemie od bodajze 10 lat?



Kupiłem mac również ze względu na to iż mi się podobałZnaczy malusie przyciski i trendy monitor z flaforami komputera w srodku? :) Cos mi sie wydaje, ze to jest jedyny pretekst w zakupie Maka -- szczegolnie u ludzi, dla ktorych jest to pierwszy komp z tej stajni.

doktor
02-12-2009, 17:20
Pracuję na Macu i PCcie od kilkunastu lat. Nie jestem informatykiem, ani nie mam takich zapędów. Po prostu nie chcę wiedzieć ani gdzie są (te) rejestry ani co to jest kernel. Kompletnie mnie to nie obchodzi. Mam swoją robotę do zrobienia i chciałbym ją wykonywać sprawnie i komfortowo. Porównywanie mocy obliczeniowej nie ma tutaj nic do rzeczy. Mac oferuje mi sprawniejszą i wygodniejszą pracę. W mojej subiektywnej ocenie. Nie muszę np. umieć skonfigurować połączenia sieciowego aby wpiąć sie do wifi w kafejce. Jakoś czarodziejsko po prostu działa. I system nie pyta mnie czy jestem pewien. I nie informuje mnie, że wystąpił wyjątek w module jakimśtam. Nie wiem, czy to dobrze czy źle, ale mi się to podoba. Próbowałem kiedyś kupić ładną obudowę do PCta. Zaproponowano mi taką z okienkiem z plexi, która świeci w 7 kolorach. Nie o to mi chodziło. Poza tym nie widzę nic zdrożnego w tym, że przedmiot ładnie wygląda. Proponuje przekonać małżonkę, że nie musi kupować ładnych butów.

Tom01
02-12-2009, 17:49
A te wirusy to skad Ci sie braly?

Tutaj pojechał Pan po bandzie. Po co się zatem w Win instaluje antywirusy, antyspyware'y, zapory, blokady rejestru i rozmaite takie, które przy byle okazji zaskakuje dziwnymi pytaniami. W OSX natomiast najstarsi indianie nie widzieli "szkodliwego oprogramowania" i to jest bez dyskusyjne.

Tom01
02-12-2009, 17:57
No faktycznie -- dwa rozne kable (jeden do monitora a drugi do skrzynki) (no i jeszcze jeden miedzy monitorem a skrzynka), to zajebisty stos kabli, w porownaniu do Maka. :D Bo jak chyba wiesz, do peceta tez mozesz kupic bezprzewodowe klawiatury i myszki. :) No i to opinia tylko i wylacznie na temat iMaca. Pozostale niestety w tej kwestii sie nie roznia od peceta.

A widział Pan długości i grubości kabelków makówkowych? Przy takiej samej ilosci kabli przy Macu jest znacznie większy porządek.

stig
02-12-2009, 18:09
Tutaj pojechał Pan po bandzie. Po co się zatem w Win instaluje antywirusy, antyspyware'y, zapory, blokady rejestru i rozmaite takie, które przy byle okazji zaskakuje dziwnymi pytaniami. W OSX natomiast najstarsi indianie nie widzieli "szkodliwego oprogramowania" i to jest bez dyskusyjne.Kwestia braku popluarnosci platformy. Poza tym viry na Maka juz sa, a ich ilosc bedzie rosla wraz z iloscia uzytkownikow tych komputerow.

stig
02-12-2009, 18:10
A widział Pan długości i grubości kabelków makówkowych? Przy takiej samej ilosci kabli przy Macu jest znacznie większy porządek.Trudno z warsztatu pracy robic "muzeum"... No chyba, ze ktos lubi. :D

Tom01
02-12-2009, 18:24
Kwestia braku popluarnosci platformy. Poza tym viry na Maka juz sa, a ich ilosc bedzie rosla wraz z iloscia uzytkownikow tych komputerow.

Bzdura. Wirusa/spyware/inne_cholerstwo pisze się w konkretnym celu, który na niektórych systemach operacyjnych nie są możliwe do zrealizowania. Problem m.in. w systemie uprawnień do zasobów. W Unixach/Linuxach i podobnie OSX wirus ma szansę "przeżycia" ale nie może działać.


Trudno z warsztatu pracy robic "muzeum"... No chyba, ze ktos lubi. :D

Zatem zróbmy sobie chlew. Taki jak pod większością biurek z pecetami. :D

adrian
02-12-2009, 18:42
Bzdura. Wirusa/spyware/inne_cholerstwo pisze się w konkretnym celu, który na niektórych systemach operacyjnych nie są możliwe do zrealizowania. Problem m.in. w systemie uprawnień do zasobów. W Unixach/Linuxach i podobnie OSX wirus ma szansę "przeżycia" ale nie może działać.

By-zy-dura. Dlaczego niby wirus nie może działać?

Marcin Jakubowski
02-12-2009, 19:03
to może i ja dorzucę swoje pięć groszy:

w pierwszej kolejności trzeba obalić mit: maki nie są dwa , trzy razy droższe od markowych pecetów pod Windowsem ( nie mówię tutaj o składakach bo jest to temat na dyskusję składak kontra markowy pc). Są droższe, porównując do zwykłego markowego pieca wychodzi około 2000 zł, gdzieś w sieci widziałem zestawienia, nie chce mi się szukać. Jak ktoś się uprze to poszukam. Jest tu jednak mały haczyk. Ja za swojego pierwszego maka, w lutym 2006 r. zapłaciłem 6000 zł (imac w najtańszej w tamtym czasie konfiguracji). W marcu 2009 r. sprzedałem ten komputer za 2000 zł) Optimusa za 2,5 tyś, którego miałem przez dwa lata przed makiem mogłem sprzedać za 250 zł... wolałem dokupić obudowę na dysk a resztę zostawić w piwnicy. W między czasie zmieniłem system na leoparda, chodził lepiej niż tiger, którego miałem wcześniej. Zapłaciłem za najbardziej rozbudowaną wersje ;) nowego systemu systemu 500 zł, ile w czasie premiery kosztowała najmocniejsza vista? Wiem użytkownicy win mogli zostać przy xp ( właściwie to byli zmuszeni) ale ja też mogłem zostać przy tigerze ( a byłem z niego zadowolony) ale jestem tzw gadżeciarzem i chciałem kupić nowy os. W międzyczasie wyszedł snow leopard, w najmocniejszej wersji kosztował mnie 129 zł, jego instalacja zajęła mi 40 minut, nie musiałem się nikogo pytać : której wersji systemu potrzebuję? Która jest dla mnie najlepsza, jakie są przewagi 64 bitowego systemu, co mogę zainstalować na 32 bitową vistę? I znowu nowy leopard chodzi lepiej niż stary na tym samym kompie. Ile kosztuje najmocniejsza "7"?.
Naprawdę pogłoski o "kosztowności" maków sa mocno przsadzone ;). Owszem wydatek na początku jest większy niż przy markowym pececie ale później rozkład kosztów się zmienia.

Mimo tego co napisałem to szanuje pogląd kol. Stiga, jeżeli używa kompa tylko i wyłącznie do pracy, w sposób taki jak to opisuje - to spoko, nie ma różnicy bez sensu jest dopłacać do maka. Coś mi się jednak kojarzy, że Stig pracuje w domu i naprawde trudno jest mi uwierzyć, że kompa używa tylko do pracy (jeżeli się mylę to przepraszam). Tak czy inaczej nie mylę sie chyba jednak myśląc, że zdecydowanie "większa połowa" użytkowników komputerów pc używa ich także ( a może przede wszystkim ) nie do pracy.
Ja na przykład, używam kompa do netu, złoże sobie od czasu jakiś filmik, stronkę internetową, uwielbiam instalować sobie różne drobne, przydatne programiki ściągane z netu ( takie jak growl, adium, bettertouch, little snitch idt) i wiem, że nie skaszanią mi one systemu, nie rozwalą rejestru. Podobne nawyki miałem gdy używałem win , nie muszę tłumaczyć czy to sie kończyło. Po przesiadce na maka nie zmieniając "niedobrych"nawyków pozbyłem sie problemów. Nie mam wirusów, trojanów. Spokojnie loguję sie na strony banków. Nie musze czytać instrukcji routerów, tabletów, urządzeń bezprzewodowych. konfiguracja sieci jest tak banalnie prosta, że fachowcy instalujący mi internet radiowy byli w szoku, że soft routera (aple extreme) poprowadził mnie sam za rączkę, i nic nie musiałem wprowadzać (oprócz hasła). Robi się to raz więc gdy jest to skomplikowane też jest to problemem raz, ale o jeden raz za dużo.
Naprawdę mógłbym opisywać wiele rzeczy, które ciesza mnie w osx - np to , że programy korzystają ze swoich zasobów, jak robie film, to muzyke do niego biorę z itunes, a mam ją tam ułożona tak , że wiem gdzie co jest, slideshow, proszę bardzo albo w iphoto, albo w idvd, wiem gdzie jest muza, wiem , gdzie zdjecia - nie trace czasu na wyszukiwanie, mógłbym mnożyć mnóstwo

mikkay
02-12-2009, 19:08
A nie? Na Maka jest inny Photoshop CS3 albo Lightroom 2.5? :D Maja wiecej opcji, lepsze narzedzia? Czy moze jednak sa takie same (pomijajac kod zrodlowy)?

Tak :P photoshop elements na OS X ma bridge'a od starszego brata, wersja na WIN ma taki sobie organizator :) Czepiając się ;)

Trzy miesiące temu przesiadłem się na maćka, a windowsa używałem od 3.11. Moje wrażenia...

System ogólnie bardzo intuicyjny i banalny w użytkowaniu. W windowsie zawsze miałem lekki burdel, tu tak jakby wszystko poukładane w przyjemnej, cukierkowej (ale nie kiczowatej) oprawie. Ale to już wiecie...

Komputer został wyżej porównany, IMHO bardzo słusznie, do młotka. Trzymając się tego, z zakupu jestem zadowolony, niemniej jednak mam wrażenie, że przepłaciłem. Maci są fajne, to fakt, ale cena jest za wysoka.


A widział Pan długości i grubości kabelków makówkowych? Przy takiej samej ilosci kabli przy Macu jest znacznie większy porządek.

Grubość widziałem, ale cenę też :) Przejściówka z miniDVI --> VGA 89zł i to usłyszałem, że kupiłem po dobrej cenie :) Miałem przejściówkę z miniDispleyPort na DVI i do tego chciałem dokupić DVI-->VGA. Kupiłem, za 3zł, ale okazało się, że DVI "macowe" i "pecetowe" jest inne :/

pebees
02-12-2009, 19:49
(..)smutne przygody z instalacją PS na staruszku PC ...
Po wykasowaniu tryliarda gierek z dysku komputer PC nadal nie przyjmował nic po za serialowy kodem z płyty instalacyjnej CD .
(..) i kupiłem SE Macbiurówkę .
(..)
Odpowiedz brzmi TAK zdecydowanie TAK obrabiał zdjęcia staruszek bardzo długo ... długo i wolno .... kawa .... kąpiel ... wizyta w sklepie ... gotowanie obiadu ... wracam i mam 100 jpeg .
Teraz boję sie kichnąć przy tym demonie bo mogę przegapić chwilę klikniecia i nie widzieć jaka jest różnica przed i po ;)

Czyli, podsumowując:
1. Miałeś zasyfionego mnóstwem śmieci, gierek itp starego peceta
2. Nie dało się coś zainstalować
3. Działał wolno
4. Kupiłeś nowego Maca, z systemem, bez miliona gier i innych śmieci, i działa szybko?

Faktycznie, dziwne... :D


Oj, tak to można bez końca.
(..)


Hehe, a kto napisał to:


A widział Pan długości i grubości kabelków makówkowych? Przy takiej samej ilosci kabli przy Macu jest znacznie większy porządek.

?? Oj, tak to można bez końca ;-)



Po co się zatem w Win instaluje antywirusy, antyspyware'y, zapory, blokady rejestru i rozmaite takie, które przy byle okazji zaskakuje dziwnymi pytaniami.

Nie wiem. Zainstalowałem jeden taki program, i nie mam żadnych problemów.



W OSX natomiast najstarsi indianie nie widzieli "szkodliwego oprogramowania" i to jest bez dyskusyjne.
Ci sami indianie nie widzieli też nigdy "szkodliwego oprogramowania" dla *nix (linux w szczególności). O czym to świadczy? Że ze starości wzrok im mocno poleciał... :)

Marcin Jakubowski
02-12-2009, 20:11
Ci sami indianie nie widzieli też nigdy "szkodliwego oprogramowania" dla *nix (linux w szczególności). O czym to świadczy? Że ze starości wzrok im mocno poleciał... :)

Co nie zmienia faktu, że w codziennym użytkowaniu na maku nie istnieje a pod windą tak.

pebees
02-12-2009, 20:13
Co nie zmienia faktu, że w codziennym użytkowaniu na maku nie istnieje a pod windą tak.

Eeeee? W codziennym użytkowaniu pod windą nie występuje, przynajmniej u mnie.

Marcin Jakubowski
02-12-2009, 20:19
Eeeee? W codziennym użytkowaniu pod windą nie występuje, przynajmniej u mnie.

Super, zatem cały biznes antywirusowy to wielki mit nie mający wiele wspólnego z prawdą.
człowiek uczy się całe życie :)

pebees
02-12-2009, 20:48
Super, zatem cały biznes antywirusowy to wielki mit nie mający wiele wspólnego z prawdą.
człowiek uczy się całe życie :)
Tego nie napisałem, wręcz przeciwnie - napisałem, że mam taki jeden program anty-ogólny :) Więc o wirusach nie myślę.. :D

Tom01
02-12-2009, 21:30
By-zy-dura. Dlaczego niby wirus nie może działać?

Ano normalnie. Aby zrobił to co do niego należy musiałby uzyskać odpowiednie prawa, a to jest (niemal) niemożliwe. A jeśli już uzyska, z reguły przez błąd ludzki, to się takiego gada lokalizuje i ubija w 10 sekund. Systemowo, bez wspomagania antyvirami itp. Tak w Linuxach, w OSX nie wiem, nigdy nie widziałem wirusa i nie znam nikogo kto widział.


Ci sami indianie nie widzieli też nigdy "szkodliwego oprogramowania" dla *nix (linux w szczególności). O czym to świadczy? Że ze starości wzrok im mocno poleciał... :)

Dobra, dobra... :)
Nie zabezpieczony, podłączony do Internetu Win ile może podziałać? Czasem to kwestia dni a nawet godzin jak w czasach wirusa "czernobyl". Dobrze administrowane, z antywirusami działają rok, dwa. Wyjątkowe sytuacje jeśli dłużej. A tak samo niezabezpieczony Linux działa latami, nie tylko bez reinstalacji ale nawet bez resetu, co w Win jest w ogóle nie do pomyślenia. Znam jednostki które mają "uptime" po 5 lat i więcej, a to tylko dlatego że 5 lat temu wymieniano UPS.


Tego nie napisałem, wręcz przeciwnie - napisałem, że mam taki jeden program anty-ogólny :) Więc o wirusach nie myślę.. :D

Ale to nie oznacza że ich na Win nie ma. Dziennie powstaje na Win więcej tego niż na Unixy/Linuxy/OSXy kiedykolwiek napisano.

pebees
02-12-2009, 21:37
Ano normalnie. Aby zrobił to co do niego należy musiałby uzyskać odpowiednie prawa, a to jest (niemal) niemożliwe. A jeśli już uzyska, z reguły przez błąd ludzki, to się takiego gada lokalizuje i ubija w 10 sekund.

No, szczególnie gdy ktoś lubi mieć automagiczne automaty, które muszą albo mieć odpowiednie prawa, albo wszystko błąka się z juzerpsejsach.. :)


Systemowo, bez wspomagania antyvirami itp. Tak w Linuxach, w OSX nie wiem, nigdy nie widziałem wirusa i nie znam nikogo kto widział.

I z pewnością nie widziałeś też programu antywirusowego dla linuksa :)



Nie zabezpieczony, podłączony do Internetu Win ile może podziałać? Czasem to kwestia dni a nawet godzin jak w czasach wirusa "czernobyl". Dobrze administrowane, z antywirusami działają rok, dwa. Wyjątkowe sytuacje jeśli dłużej.

Normalnie mam pecha. Same wyjątkowe sytuacje :D Ale, by się nie rozdrabniać...



A tak samo niezabezpieczony Linux działa latami, nie tylko bez reinstalacji ale nawet bez resetu, co w Win jest w ogóle nie do pomyślenia. Znam jednostki które mają "uptime" po 5 lat i więcej, a to tylko dlatego że 5 lat temu wymieniano UPS.

Jak rozumiem, są to jednostki dla przedmiotu tego wątku na tym forum, czyli działają po 5 lat i więcej bez restartu, i wciąż na nich ktoś obrabia zdjęcia? Hmmm.. :)





Ale to nie oznacza że ich na Win nie ma. Dziennie powstaje na Win więcej tego niż na Unixy/Linuxy/OSXy kiedykolwiek napisano.
Prawda. Tak samo jak codziennie umiera ileśtam osób z powodu HIV czy grypy. Na szczęście ja dziś nie umarłem, i mój windows też się niczym nie zaraził... :)

Marcin Jakubowski
02-12-2009, 22:28
Tego nie napisałem, wręcz przeciwnie - napisałem, że mam taki jeden program anty-ogólny :) Więc o wirusach nie myślę.. :D

gdyby to było takie proste :)

...ale chyba nie jest. Sprawdź system innym antywirem ;)
Poza tym nie wiem jak jest dzisiaj, ale o ile pamiętam to panda antywirus (wcale nie darmowa) tak zjadała mi swego czasu zasoby systemowe, że praktycznie nie dało się pracować. Być może było wtedy jakieś inne rozwiązanie, ale go nie znalazłem, a od paru lat nie nie muszę szukać :)
Tak czy inaczej antywir zawsze zjada jakąś część zasobów, zawsze gdzieś tam siedzi z tyłu głowy ten niepokój czy mam zaszytego w systemie jakiegoś syfa ;)

Poza tym wirusy ( a właściwie w praktyce ich zerowe zagrożenie dla użytkownika) to tylko jeden z powodów dla których osx jest dla mnie lepszym wyborem.
Aktualnie jedyną jak dla mnie wadą os 10.6.2 jest nie najlepsza współpraca colorsync (taki element systemu do zarządzania kolorem) z własnymi profilami tworzonymi ( w moim przypadku przy pomocy kolormałpy) dla drukarek epsona. Jest to problem specyficzny i występujący z tego co słyszałem w konstelacji: własny profil, snow leopard i drukarka epsona. Udało mi się jednak znaleźć rozwiązanie ( tyle że odrobinę niemakowe) i właściwie jest ok i nie zaprząta mi ten problem głowy.

Jednak jeszcze raz podkreślam, jeżeli rozmawiamy o praktycznym zastosowaniu kompa w zakresie o jakim wspominał kol. Stig to nie warto kupować maka. Myślę jednak, że jego podejście do zostawania komputera w codziennym życiu jest wyjątkowe.

pozdrawiam

Tom01
02-12-2009, 22:39
I z pewnością nie widziałeś też programu antywirusowego dla linuksa :)

Widziałem a jakże, ale to są Linuxowe programy do trzepania windzianej poczty. :)

Marcin Jakubowski
02-12-2009, 22:40
Widziałem a jakże, ale to są Linuxowe programy do trzepania windzianej poczty. :)

takowe występują także na maka :)

marszull
02-12-2009, 23:12
to moze ktos napisze jak to wirus widzial na maku?

stig
02-12-2009, 23:19
Ano normalnie. Aby zrobił to co do niego należy musiałby uzyskać odpowiednie prawa, a to jest (niemal) niemożliwe. Taaa... A ta strona (http://www.securemac.com/) i soft, do ktorego sa na niej linki, to powstala na potrzeby filmow science-fiction? :)

marszull
02-12-2009, 23:21
Stig takie strony to powstaja dla kasy, jakbys o tym nie wiedzial :-)
soft zreszta tez ;-)

Tom01
02-12-2009, 23:28
Taaa... A ta strona (http://www.securemac.com/) i soft, do ktorego sa na niej linki, to powstala na potrzeby filmow science-fiction? :)

W pewnym sensie. Te science fiction inaczej zwane marketingiem wmówi ludziom wszystko.

stig
02-12-2009, 23:28
Stig takie strony to powstaja dla kasy, jakbys o tym nie wiedzial :-)
soft zreszta tez ;-)No dziwne, zeby ktos to robil za darmo. :) Ale jakie to ma znaczenie? Gdyby nie bylo popytu, to strona i soft by nie powstaly. :) "Na Maka nie ma wirusow"... A programisci Apple sie nudza i wbudowuja w system ochrone przed czyms, czego nie ma (http://www.apple.com/pl/macosx/security/). :D

pebees
02-12-2009, 23:29
O, tu się z Tom01 zgodzę!


W pewnym sensie. Te science fiction inaczej zwane marketingiem wmówi ludziom wszystko.

Wmówią wszystko - nawet maka! :D

marszull
02-12-2009, 23:33
znaczenie ma takie ze pewnie 90% ludzi kupujacych maki nie ma antyvirow i wirusa nigdy na oczy nie widziala
w przeciwienstwie do 90% uzytkownikow windows

PS co za roznica na jakim kompie ktos pracuje? pracuje na takim na ktorym jest mu lepiej pracowac. tak ja z aparatami canon czy nikon? co za roznica byle by bylo wygodnie dla uzytkownika
i ta wypowiedzia zakoncze uczestnictwo w tym watku bo to typowy watek bicia piany bardzo zreszta popularny na tym forum

stig
02-12-2009, 23:36
My tu o wirusach, ktorych nie widzicie na MacOS, a ktorych pelno dla Windows, a ja vira u siebie tez juz od dekady nie widzialem. Apple ma "odporny" system, a ja mam jedno narzedzie, ktore taka sama odpornosc daje. Tak wiec nadal dyskusja o wydumanej wyzszosci.

Marcin Jakubowski
02-12-2009, 23:51
No dziwne, zeby ktos to robil za darmo. :) Ale jakie to ma znaczenie? Gdyby nie bylo popytu, to strona i soft by nie powstaly. :) "Na Maka nie ma wirusow"... A programisci Apple sie nudza i wbudowuja w system ochrone przed czyms, czego nie ma (http://www.apple.com/pl/macosx/security/). :D


na kilku ostatnich stronach tego wątku nie znalazłem opinii, że na maka nie ma wirusów. Pojawiały się za to głosy, że nie stanowią żadnego praktycznego zagrożenia dla jego użytkowników.
Ja programy ściągam tylko z zaufanych stron ( takich jak np macupdate). Jest jednak tego naprawdę sporo. Nie muszę używać antywira. Wirusów etc. nie mam. Piszesz , że używasz kompa tylko do pracy. Stosujesz antywira?
zresztą to zagadnienie jest naprawdę tylko z jednym z wielu argumentów za osx.

O tym, że snow leoparda postawiłem w 40 minut na "zasyfionego" leoparda też wspominałem. I co ? i nic. Co chodziło na starym, chodzi na nowym. System się nie wywala, nie zwalnia a programy dają się instalować. Dziwne prawda ;)

p`dr

stig
03-12-2009, 00:04
zresztą to zagadnienie jest naprawdę tylko z jednym z wielu argumentów za osx.No i ja caly czas probuje dowiedziec sie o tych pozostalych -- ale chce przeczytac o rzeczowych argumentach -- o konkretach, a nie *******ach typu przewijanie zawartosci okienek bez ich aktywowania, kolorowe ikonki i... brak rejestru. :D Konkrety prosze -- z punktu widzenia pracy w tym systemie na bliskim naszej branzy oprogramowaniu. Chce w koncu przeczytac, czym sie rozni praca w Photoshopie, InDesignie, Nikon Capture, PTGui, itd., miedzy MacOS a Windows. A moze MacOS "lepiej" poczte sciaga? 300x szybciej strony www laduje, czy moze w Makowym Wordzie ambitniejsze wypracowania sie pisze? Makowy InDesign sam layouty wydawnicze projektuje?
Jak na razie wiem tylko tyle, ze moj 3-letni skladak kopie w dupe Maka Pro za 12 kola, w procesach, ktore wykonuje w Photoshopie -- moim codziennym narzedziu pracy. I za cholere nie moge pojac tego fenomenu, ktory posuwa ludzi do tego, zeby zaplacic 12 kola zamiast 3 czy 4, po to tylko, zeby miec wolniejsza maszyne.

Bobra... Na dzisiaj starczy. Dobrej nocy...

ku6i
03-12-2009, 00:26
Bobra... Na dzisiaj starczy. Dobrej nocy...

Te, Ty pisz o Makach co chcesz, ale bobry zostaw w spokoju ;)

doktor
03-12-2009, 00:47
Nie wiem stig czego nie możesz zrozumieć. Mam 2 Maki i PCta. PCet jest najmocniejszy jeśli chodzi o pamięć i procek. Jak muszę wykonać jakąś robótkę, co do której mam wybór na jakiej platformie to zrobić to wybieram Maca, bo mi wygodniej, bardziej poręcznie. Może procesor jest wolniejszy (choć niewiele) i RAMu mniej (choć też różnica niewielka), ale ja na tym kompie pracuje o wiele sprawniej. I to wystarcza bym uznał, że dla mnie Mac ma większą wartość. I abym rozważył w związku z tym różnicę w cenie komputerów (choć chyba nie aż taka jest jak sugerujesz, choć maccoofka jest wypasiona).

arturs
03-12-2009, 00:57
a co napiszecie o MACu Mini - pod kątem obróbki RAWów z podłączonym zew. dobrym monitorem (nie musi być szybko) - czy to ma sens? - myślę o wersji z 4Gb RAMu i większym dyskiem, blaszaka PCta nie chcę - 3 laptopy wystarczą, a maca jeszcze nie miałem, warunek to zewnętrzny monitor, więc laptopy odpadają a takiego za 10tys. na razie nie chcę kupować bo żeby się przekonać mały chyba starczy?

adrian
03-12-2009, 09:10
Ano normalnie. Aby zrobił to co do niego należy musiałby uzyskać odpowiednie prawa, a to jest (niemal) niemożliwe. A jeśli już uzyska, z reguły przez błąd ludzki, to się takiego gada lokalizuje i ubija w 10 sekund. Systemowo, bez wspomagania antyvirami itp. Tak w Linuxach, w OSX nie wiem, nigdy nie widziałem wirusa i nie znam nikogo kto widział.

To czy jest to możliwe i czy tego potrzbuje napisał ładnie pebees. Chyba nie musimy zagłębiać się w szczegóły ;-)

Jedną sprawą jest to czy wirusy mogą istnieć na maku a drugą ich ilość.