Zobacz pełną wersję : Dlaczego Apple MAC?
Strony :
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
[
15]
GoOrange
16-11-2011, 16:35
ja powiem ze najlepiej maja Ci co sa obrotni, dbaja o wlasne interesy i aktywnie uczestnicza w rynku szukajac najlepszych dla siebie okazji.
To ja Ci powiem że jeszcze lepiej mają ci co nie muszą się martwić o to czy łaskawy Dell zrobi im zniżkę, czy nie.
tomwidlak
16-11-2011, 16:36
Jest Mac Pro i Dell i inne pewnie komputery żeby człowiek rozumny miał wybór na jakim komputerze i systemie chce pracować (czy zapłaci mniej czy więcej sprawa indywidualna) choć tylko na jednym z nich mogą być zainstalowane 2 systemy (zgodnie z prawem) - win i os x ;)
Tak, ale ja tu nie o tym :D Wybor wyborem a przeplacanie przeplacaniem :D
Tak samo jak sie MUSI przeplacic za Apple, tak samo OSX MUSi dzialac tylko na Maku legalnie :D Obydwie praktyki sa wymuszane przez firme Apple i trzeba miec troche narobione w glowie aby uznawac to za ZALETY :D Chyba ze sie jest fanboyem, wtedy wszystko jest zaleta i ma sens :D
grudzinsky
16-11-2011, 16:36
Dzis najprostrzy Mac Pro o podobnych parametrach (wiekszy dysk, lepsza karta graficzna/mysz/klawiatura ale najprostrzy mozliwy procesor):
One 2.8GHz Quad-Core Intel Xeon “Nehalem”
8GB (4x2GB)
1TB 7200-rpm Serial ATA 3Gb/s hard drive
ATI Radeon HD 5770 1GB
One 18x SuperDrive
Apple Magic Mouse
Apple Keyboard with Numeric Keypad (English) & User's
kosztuje $3100 (wtedy Mac Pro o takich parametrach jak moj DELL kosztowal okolo $2500 czyli byl ponad 2x drozszy).
skad wziales te kalkulacje?
w tej cenie 3100 maszwedlug Apple.com to co napisales + dwa dodatkowe dyski. natomiast to co podales jest za 2870.
skad wziales te kalkulacje?
w tej cenie 3100 maszwedlug Apple.com to co napisales + dwa dodatkowe dyski. natomiast to co podales jest za 2870.
No to nie jest akurat wielka różnica, a Dell za $1,158.49 robi jednak większą ;)
tomwidlak
16-11-2011, 16:39
skad wziales te kalkulacje?
w tej cenie 3100 maszwedlug Apple.com to co napisales + dwa dodatkowe dyski. natomiast to co podales jest za 2870.
Ciesz sie ze nie dodalem karty RAID ktora DELL ma wbudowana bo wyszlo by $3800 :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-FgIwNtuLamM/TsPK-RtSy6I/AAAAAAAAtco/k0YCSdIdyDc/s800/Fullscreen%252520capture%2525202011-11-16%252520153816.jpg)
Jak by nie liczyć jak by nie rachować wiadomo skąd takie zyski Apple ;) Po prostu Ci Państwo płacą :D
Panowie, z tymi cenami to jest tak. Wyprodukowanie Takiego Della Precision, czy Maca Pro kosztuje firmę powiedzmy 5 000 (będę operował w złotówkach). Tylko te firmy muszą coś zarobić. Więc i jedna i druga cenę katalogową ustaliła na 10 000. No super. Czysty zysk. 5 koła na sztuce. Rewelacja, nie? W tym miejscu zaczynają się różnice w polityce cenowej obu firm.
Sytuacja 1.
Przychodzi gość do Dell i mówi:
Klient: Poproszę jeden komputer.
Dell: Proszę uprzejmie, 10 000 się należy.
K: Nie, no jakiś rabacik by się zdał...
D: Ok, 9 500.
K: Biorę.
Ta sama sytuacja w Apple:
Klient: Poproszę jeden komputer.
Apple: Proszę uprzejmie, 10 000 się należy.
K: Nie, no jakiś rabacik by się zdał...
A: Ok, 9 500.
K: Ok, biorę.
Tu klient wybiera między Makiem i Dellem w zależności od tego, co mu jest bardziej potrzebne, co bardziej lubi itd.
Sytuacja 2.
Przychodzi klient korporacyjny lub reseller.
Dell:
Klient: Oto zamówienie na 1 000 000 komputerów.
Dell: Proszę, dajemy Panu upust 25%, czyli wyjdzie 7 500 za sztukę. (Dell jest ciągle 2 500 zarobiony na sztuce)
K: 35%
D: Ok, Deal. (Dell już jest tylko 1 500 zarobiony, ale ciągle do przodu)
Ta sama sytuacja a Apple:
Przychodzi klient korporacyjny lub reseller.
Klient: Oto zamówienie na 1 000 000 komputerów.
Apple: Proszę uprzejmie, dajemy Panu upust 10%
K: 10%!?! Czemu tak mało?
A: Taką mamy odgórną politykę. Nie pasuje? To niech Pan się weźmie za handel Dellami (albo nie cha Pan se kupi Delle - jeżeli dotyczy klienta korporacyjnego)...
K: No doooobra, niech już będzie...
I na koniec Sytuacja 3:
Do takiego resellera z sytuacji 2 przychodzi klient z sytuacji 1.
Najpierw Dell:
Klient: Dzień dobry, komputerek bym chciał kupić, jakiś dobry poproszę.
Reseller Della: Proszę uprzejmie, mamy tutaj taki fajny model, katalogowo u producenta kosztuje 10 000, ale że dzisiaj mamy super promocję, sprzedam go Panu za 8 500! (I Dell jest zarobiony i reseller, bo kupił za 6 500, a sprzedał za 8 500, więc jest dwa tysie do przodu do przodu na sztuce)
K: Łał, super, biorę!
To samo u resellera Apple:
Klient: Dzień dobry, komputerek bym chciał kupić, jakiś dobry poproszę.
Reseller Apple: Proszę uprzejmie, mamy takie, np. Mac Pro za 9 500.
K: Super, na stronie Apple Store jest za 10 000. A tak u Pana jeszcze mi na myszkę zostanie. Proszę zapakować.
Konkluzja. Klientowi końcowemu dużo korzystniej jest kupować Della jednak w sieci dilerskiej, niż bezpośrednio u producenta. Natomiast w przypadku Makówek, nieważne gdzie kupi, to go wyjdzie tyle samo.
Jedyna różnica polega na tym, że Dell mniej zarabia na sztuce, więcej zarabia pośrednik. Dell zarabia się dzięki dużemu wolumenowi sprzedaży. Na zasadzie dużo, a tanio.
Natomiast Mac sprzedaje mniej, ale po wyższej cenie. Dealerzy zarabiają na tym niewiele, natomiast Apple trzepie duża kasę na sztuce. I nie musi sprzedać takiej ilości, jak Dell, żeby wyjść na to samo.
grudzinsky
16-11-2011, 18:42
Ciesz sie ze nie dodalem karty RAID ktora DELL ma wbudowana bo wyszlo by $3800 :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-FgIwNtuLamM/TsPK-RtSy6I/AAAAAAAAtco/k0YCSdIdyDc/s800/Fullscreen%252520capture%2525202011-11-16%252520153816.jpg)
to bardzo dziwne co Twoj komp pokazuje ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/04896259509087366985.jpg)
wiec jeszcze raz zapytam skad Ty to wziales?
GoOrange
16-11-2011, 18:59
to bardzo dziwne co Twoj komp pokazuje ;)
wiec jeszcze raz zapytam skad Ty to wziales?
Ja też mam $2874.00
Hehe... Najpierw trzeba kogoś próbować naciągnąć żeby dać mu zniżkę (jak u Della), trik stary jak świat a ludziska się jak dzieci cieszą...
tomwidlak
16-11-2011, 19:07
Panowie, z tymi cenami to jest tak. Wyprodukowanie Takiego Della Precision, czy Maca Pro kosztuje firmę powiedzmy 5 000 (będę operował w złotówkach). Tylko te firmy muszą coś zarobić. Więc i jedna i druga cenę katalogową ustaliła na 10 000. No super. Czysty zysk. 5 koła na sztuce. Rewelacja, nie? W tym miejscu zaczynają się różnice w polityce cenowej obu firm.na myszkę zostanie. Proszę zapakować.
...
Konkluzja. Klientowi końcowemu dużo korzystniej jest kupować Della jednak w sieci dilerskiej, niż bezpośrednio u producenta. Natomiast w przypadku Makówek, nieważne gdzie kupi, to go wyjdzie tyle samo.
Jedyna różnica polega na tym, że Dell mniej zarabia na sztuce, więcej zarabia pośrednik. Dell zarabia się dzięki dużemu wolumenowi sprzedaży. Na zasadzie dużo, a tanio.
Natomiast Mac sprzedaje mniej, ale po wyższej cenie. Dealerzy zarabiają na tym niewiele, natomiast Apple trzepie duża kasę na sztuce. I nie musi sprzedać takiej ilości, jak Dell, żeby wyjść na to samo.
Sensownie to opisales, ale nie polozyles nalezytego nacisku moim zdaniem na fakt ze owszem, Apple lepiej na tym wychodzi ALE pukntu widzenia KLIENTA, przeplacajac za cos o 100% jest on rzniety w tylek. Czyli wracamy do tego co glosze od poczatku w tym watku - Apple robi swietne komputery i OS, ale ich marketing i polityka cenowa ma za zadanie maksymalne wykorzystywanie klienteli opierajac sie na wypracowanej "cudownosci" ich produktow i niemalze religijnemu podejsciu duzej czesci ich klienteli, tzw. "fanboyow".
to bardzo dziwne co Twoj komp pokazuje ;)
wiec jeszcze raz zapytam skad Ty to wziales?
W mojej wersji bylo dodane Apple Care dla uczciwszego porownania, ale NIE MA TO ZNACZENIA, niech bedzie $2800 teraz. Niech bedzie nawet ze dostaliscie w sklepie 10% upustu i cena spadla do $2500 :D Wtedy Mac Pro odpowiadajacy mojemu DELLowi kosztowal dokladnie tyle wlasnie, $2500 - czyli nadal ponad DWA RAZY WIECEJ.
Spojrzcie panowie fanboyowie na to co jest sensem mojej wypowiedzi a nie na te duperele do ktorych mozecie sie swymi spanikowanymi lapkami doczepic :D
GoOrange
16-11-2011, 19:21
Spojrzcie panowie fanboyowie na to co jest sensem mojej wypowiedzi a nie na te duperele do ktorych mozecie sie swymi spanikowanymi lapkami doczepic :D
Tylko że Ty nie rozumiesz jednej, podstawowej rzeczy. Z każdego Maca zrobisz PC + Windows + Adobe + Corel i co tam chcesz a z PC to już wyjątkowo którego (aby uzyskać identyczność to z żadnego) nie zrobisz OS X + FCP + Logic.
Ludzie (ci, którzy zamienili PC na Maca) kupują pewną koncepcję i dlatego odchodzą od PC bo najpierw widzą dopracowany sprzęt a potem dopracowane i 2 - 3 x tańsze programy. Już o tym pisałem z resztą, sprawdź ile kosztuje Aperture, FCP i zobacz czego zamiennie się używa na PC.
Sensownie to opisales, ale nie polozyles nalezytego nacisku moim zdaniem na fakt ze owszem, Apple lepiej na tym wychodzi ALE pukntu widzenia KLIENTA, przeplacajac za cos o 100% jest on rzniety w tylek. Czyli wracamy do tego co glosze od poczatku w tym watku - Apple robi swietne komputery i OS, ale ich marketing i polityka cenowa ma za zadanie rznac klientow w tylek opierajac sie na wypracowanej "cudownosci" ich produktow i niemalze religijnemu podejsciu duzej czesci ich klienteli, tzw. "fanboyow".
Wciąż nie rozumiem takiego myślenia. Przecież to 2 inne produkty. Nie można być cyt. "rżnięty" kupując inny produkt. To, że niektóre komponenty są te same to cała otoczka jest inna. Wymyśl coś, zrób i sie wyceń a później to sprzedaj. Nie patrz na komputer Apple przez pryzmat komponentów w środku. Płacisz również za system, design (tu zazwyczaj płaci sie więcej), rozpoznawalność marki, zastosowane rozwiązania, pomysłowe opakowanie (jeśli rozpakowywałeś choć 1 produkt powinieneś wiedzieć o czym pisze), darmowe programy dołączone do systemu oraz mega kompatybilność z każdym produktem Apple... itd itp.
Każda marka sie wycenia na tyle ile uważa za słuszne.
tomwidlak
16-11-2011, 19:30
Ludzie (ci, którzy zamienili PC na Maca) kupują "pewną koncepcję"
Sam bym tego lepiej nie ujal :D
Ja juz przedstawilem wszystko czarno na bialym, jesli fakty to za malo to nic sie raczej nie da zrobic. Tym co sa w stanie myslec sami za siebie to wystarczy do wyciagniecia wnioskow i podjecia swiadomych decyzji jesli juz takowych nie podjeli, a reszta pozostanie reszta co by sie nie wydarzylo :D
Tym co swiadomie nabywaja komputery Apple zycze milego uzywania i dziekuje za rozmowe.
Sam bym tego lepiej nie ujal :D
Ja juz przedstawilem wszystko czarno na bialym, jesli fakty to za malo to nic sie raczej nie da zrobic. Tym co sa w stanie myslec sami za siebie to wystarczy do wyciagniecia wnioskow i podjecia swiadomych decyzji jesli juz takowych nie podjeli, a reszta pozostanie reszta co by sie nie wydarzylo :D
Tym co swiadomie nabywaja komputery Apple zycze milego uzywania i dziekuje za rozmowe.
Udowodniłeś, że Dell jest tańszy do Apple. I tyle. Co to wniosło do wątku to nie wiem ;)
PS dziękujemy za miłe życzenia :D
Tylko że Ty nie rozumiesz jednej, podstawowej rzeczy. Z każdego Maca zrobisz PC + Windows + Adobe + Corel i co tam chcesz a z PC to już wyjątkowo którego (aby uzyskać identyczność to z żadnego) nie zrobisz OS X + FCP + Logic.
Ludzie (ci, którzy zamienili PC na Maca) kupują pewną koncepcję i dlatego odchodzą od PC bo najpierw widzą dopracowany sprzęt a potem dopracowane i 2 - 3 x tańsze programy. Już o tym pisałem z resztą, sprawdź ile kosztuje Aperture, FCP i zobacz czego zamiennie się używa na PC.
geeeeeeeez - na Maca nie ma Corela, więc PC+Win+Corel jest lepszy nic Mac+OS+PS? wciąż powtarzasz tą samą bzdurę - daj już spokój z tym argumentem bo jest bez sensu
BTW wciąż nie zauwazyłeś że intelo-Mac to jest zwykły (a przepraszam z "emejzingiem") PC? trochę droższy bo ładniejszy, bo podobno super zaprojektowany i wogóle, ale zwykły PC
rany jak ja się cieszę, że przynajmniej nie ma kłótni o to, że PowerPC z dawnych maców jest lepszy niż Intel z PC
GoOrange
16-11-2011, 19:42
Udowodniłeś, że Dell jest tańszy do Apple. I tyle. Co to wniosło do wątku to nie wiem ;)
PS dziękujemy za miłe życzenia :D
Hehe, słuchaj nie wiem jak koledze wytłumaczyć że ja swojego pierwszego Maca kupiłem po półrocznej pracy na hackintoshu, na którym miałem też Windows 7 Professional, nie wiem czy jest w stanie ogarnąć że ani Stefan, ani jabłko, aluminium, iphone (chociaż iPad jest the best ;-) ) NIC co tu nazywa się fanbojstwem nie wpłynęło na ten wybór. Dla mnie po prostu OS X jest lepszy.
Przepraszam, ja mam fakturkę za ostatniego Maca u księgowej ale mam nadzieję że to się liczy...
GoOrange
16-11-2011, 19:42
geeeeeeeez - na Maca nie ma Corela, więc PC+Win+Corel jest lepszy nic Mac+OS+PS? wciąż powtarzasz tą samą bzdurę - daj już spokój z tym argumentem bo jest bez sensu
BTW wciąż nie zauwazyłeś że intelo-Mac to jest zwykły (a przepraszam z "emejzingiem") PC? trochę droższy bo ładniejszy, bo podobno super zaprojektowany i wogóle, ale zwykły PC
rany jak ja się cieszę, że przynajmniej nie ma kłótni o to, że PowerPC z dawnych maców jest lepszy niż Intel z PC
Bzdura! Jak na Macu zainstaluję sobie Windowsa to mam Corela!
PowerPC z dawnych maców jest lepszy niż Intel z PC
Bo to jest oczywiste ze nie jest?
Udowodniłeś, że Dell jest tańszy do Apple. I tyle. Co to wniosło do wątku to nie wiem
Paredziesiat stron temu pan Tom1 twierdzil ze nie jest - wyszlo na "nasze".
Zrozumcie, nikt nie odbiera sprzetowi spod antonowki jego zalet. Po prostu fanboyowanie i zaklamywanie rzeczywistosci niektorym sie nie podoba.
Workstation Della bedac tak samoo dobrym komputerem jak Mac pro kosztuje od niego mniej, nawet wliczajac system MS windows do Della. Jezeli dla kogos doplacenie roznicy aby moc zainstalowac system mac OSX i miec ten iDesign jest rozwiazaniem dobrym i jest on w pelni swiadomy ile za to placi to nie ma najmniejszego problemu. Ale jezeli ktos kupuje mac pro tylko dla tego ze to mac i musi byc lepszy, to juz jest cos nie tak :)
Bzdura! Jak na Macu zainstaluję sobie Windowsa to mam Corela!
nie na Macu, bo wówczas to nie jest Mac z tym wychwalanym MacOSem, tylko zwykły PC, aczkolwiek ładny i z logo apple na pudełku z systemem Windows, za które to Windows musisz wówczas i tak zapłacić, więc różnica w cenie idzie na niekorzyść apple bo masz:
apple + macos + windows + corel vs pc + windows + corel
BTW skasuj sobie z wypowiedzi wykrzykniki, bo krzyczeć to możesz w piaskownicy
GoOrange
16-11-2011, 21:02
nie na Macu, bo wówczas to nie jest Mac z tym wychwalanym MacOSem, tylko zwykły PC, aczkolwiek ładny i z logo apple na pudełku z systemem Windows, za które to Windows musisz wówczas i tak zapłacić, więc różnica w cenie idzie na niekorzyść apple bo masz:
apple + macos + windows + corel vs pc + windows + corel
BTW skasuj sobie z wypowiedzi wykrzykniki, bo krzyczeć to możesz w piaskownicy
Nie denerwuj się tak kolego. Jakbyś uważnie czytał to już z mojej pierwotnej wypowiedzi wynikało jak uzyskać Corela na Macu.
Nie masz się już do czego przyczepić? Pozwól że sam będę decydował o wykrzyknikach.
grudzinsky
16-11-2011, 21:02
Zrozumcie, nikt nie odbiera sprzetowi spod antonowki jego zalet. Po prostu fanboyowanie i zaklamywanie rzeczywistosci niektorym sie nie podoba.
jezli uzytkownicy Maca pisza, ze te komputery dzialaja swietnie i nie ma z nimi zadnych problemow to musi to cos znaczyc. wezmy na ten przyklad "wlasne podworko" (forum) ile jest watkow na temat tego, ze cos pod Win nie dziala, ze wyskakuja blue screen w dodatku czeste, ze po instalacji W7 nie mozna zobaczyc miniatur NEF (podglad)...ile takich watkow na forum w dziale komputery sie poajwilo i ile sie jeszcze pojawi? a pojawi sie jeszcze wiele takich...
pokazcie mi chociaz jeden watek na tym forum dotyczacych problemow z systemem OS X, ze komputer sie wiesza, ze wyskakuja szare ekrany itp itd...
dla tych "innych" napisze, ze rozmawiamy tu o systemie OS X (TEN), ktory na rynku jest od 2000 roku, wiec porownywanie go do XP, Visty i W7 jest jak najbardziej. niestety wszyscy tu z rodziny "W" uwzieli sie na OS X Lion jak by to byl jedyny system z X
chociaz gdyby nie Windows swiat byl by nudny, a tak przynajmniej mozna sie posmiac (http://www.technonews.pl/Technonews/1,94439,6851081,Piec_najbardziej_niefortunnych_blu e_screenow.html) :mrgreen:
Jako uzytkownik Mac siedze tez na forum myapple i watkow ze cos nie działa też jest sporo. Jednak moje problemy skończyły sie pare lat temu porzucając windowsa.
Kiedyś gdzieś przeczytałem, że najlepszą platformą pod Microsoft Windows jest komputer Apple. :D Rozumiem, że na tym samym poziomie, ale taniej można kupić Della. Nie wiem, nie próbowałem, nie porównywałem. Do samego Windowsa będzie to zapewne lepsze rozwiązanie. Oczywiście jak potrzeba czegoś mocniejszego niż Mini, bo jak rozumiem nie znalazł się analogiczny sprzęt w świecie PC i najbliższym rozwiązaniem jest jakiś laptop (ale komputer od Apple jest fajnym rozwiązaniem, bo można potestować oba systemy i wybrać ten, który nam odpowiada). Jeszcze tańsze są najpopularniejsze komputery "kompatybilne z PC", czyli składaki. Które działają, jak działają. Czasem lepiej, czasem gorzej. Ja nie miałem jeszcze żadnego tak naprawdę bezawaryjnego. Zawsze prędzej, czy później coś mu dolegało.
Ktoś tu poruszał kwestię wywalania się aplikacji. Niestety pod Windows najczęściej nie było za bardzo wiadomo, czemu system się wyłożył. Ot w pewnym momencie jakiś błąd pamięci i bum. U mojego brata coś dzieje się z siecią co jakiś czas i się ona "zapycha". Spada drastycznie przepustowość. I nie wiadomo jak to ugryźć, szczególnie jak się jest laikiem. U znajomej sieć działa dwie minuty mniej więcej, potem transfer danych zamiera - ot jakoś dziwnie współpracuje z konkretnym ruterem po wi-fi. Sąsiadka też wspominała o problemach z kompem. Kiedyś z kodekami można było dostać szału, a i dziś się zdarza. Pierdół, które ciężko zlokalizować, a tym bardziej poprawić, jest w świecie PC setki, jak nie tysiące. Większość z nas to dobrze zna. Od siebie, od rodziny, znajomych. Wystarczy zobaczyć jakie ilości poprawek do XP powstało. Krytycznych poprawek związanych z bezpieczeństwem. Uświadamianie wszystkich, by stosowali profilaktykę i środki ostrożności, jak podczas rozbrajania głowicy nuklearnej, nie na wiele się zdają. O wiele fajniej jest, gdy cholernie ciężko nieumyślnie zawirusować system, ściągnąć trojana, doprowadzić system do zamulenia. Nagle magiczną receptą stał się Win 7. Nie będzie nią, dopóki trzeba w kółko edukować kolejnych użytkowników, kolejne pokolenia, by czegoś *nie* robiły. A właśnie w przeciwną stronę skonstruowany jest Mac OS i to mi się w nim podoba. By coś w nim namieszać trzeba się mocno postarać i na przykład wklepać różne magiczne formułki. Nieumyślnie nic nie zepsujesz - włączasz i działa. Normalnie jak w reklamie. Zgadzam się - nie wszystko da się tak ładnie poustawiać pod siebie jak na Win czy Linuksie. Jak czegoś nie wiemy, nie można zrobić, znaleźć - wyszukiwarka internetowa i zaraz wszystko jasne. Lokalizacja problemów też wydaje się banalna. Win7 także zaczyna zmierzać w tym kierunku. Być może już mocno przypomina Mac OS - nie przyglądałem się.
Bardzo podoba mi się Time Machine na Mac OS. Wygląda i mam nadzieję działa, właśnie tak jak można sobie tego życzyć. Pełna historia zmian w systemie. W każdym pliku. Ot profesjonalne repozytorium pełna gębą. Można podejrzeć oraz co ważniejsze przetestować sytuację z dowolnego momentu (brak tylko podglądu różnic). Migawki z przywracania systemu w Windows są bardziej ratowaniem tyłka, jak już coś się totalnie skopie. Taka proteza, ale dobrze, że jest i taka.
Jeżeli mamy stabilny sprzęt oraz zestaw sprawdzonych aplikacji i nie robimy nic więcej, komputer nie jest narażony na obcowanie z niebezpiecznymi pendrakami, nie testujemy załączników z mejli, nie łazimy po podejrzanych stronach, nie ściągamy wątpliwej jakości oprogramowania, nie piratujemy programów, mamy antywirusa, firewall, nie wyłączamy Przywracania Sytemu - wówczas PC z Windows będzie równie ładnie działał jak Mac. :D Na pewno o czymś zapomniałem. Takie dziesięć przykazań użytkownika Windows wypadałoby spisać. Na Mac OS podobno takie przykazanie jest tylko jedno, a pozostałe są zbędne:
Miłuj produkty od Apple jak siebie samego. :D
Niestety tak różowo nie jest i zarówno ze sprzętem jak i z oprogramowaniem Apple są problemy. Na przykład dość duże niebezpieczeństwo stwarza wgrywanie kolejnej wersji systemu na urządzenia przenośne. Pewne rzeczy bywają na starcie niedopracowane. Ale nadal to jedne z najciekawszych i do tego stylowych, przyjemnych w użytkowaniu i obcowaniu z nimi, sprzętów.
Otworzyłem sobie http://store.apple.com/uk-business/configure/MC560B/A?select=select&product=MC560B%2FA
i tak patrzę np. 8GB (4 x 2 GB) Pytam teraz z czystej ciekawości, bez żadnych podtekstów i złośliwości - jaka firma robi im kości w takich cenach, wiem, wiem selekcja, ECC itp. ale to chyba jakiś top z Mushkinów musi być na tyle wyceniany....
Otworzyłem sobie http://store.apple.com/uk-business/configure/MC560B/A?select=select&product=MC560B%2FA
i tak patrzę np. 8GB (4 x 2 GB) Pytam teraz z czystej ciekawości, bez żadnych podtekstów i złośliwości - jaka firma robi im kości w takich cenach, wiem, wiem selekcja, ECC itp. ale to chyba jakiś top z Mushkinów musi być na tyle wyceniany....
Workstation Della bedac tak samoo dobrym komputerem jak Mac pro kosztuje od niego mniej, nawet wliczajac system MS windows do Della. Jezeli dla kogos doplacenie roznicy aby moc zainstalowac system mac OSX i miec ten iDesign jest rozwiazaniem dobrym i jest on w pelni swiadomy ile za to placi to nie ma najmniejszego problemu. Ale jezeli ktos kupuje mac pro tylko dla tego ze to mac i musi byc lepszy, to juz jest cos nie tak :)Ooototo... Jeszcze jak go stać i nie musi jakoś srogo zaciskać pasa, to super. Tak Wam powiem, że chciałbym mieć jakiegoś Maćka. Chciałbym, bo mi się te komputery po prostu bardzo podobają. A ja jestem poniekąd gadżeciarz. Na szczęście jestem też pragmatykiem i wiem, że Makówka była by mi mało przydatna*. A szkoda mi wywalić niemałe pieniądze na komputer, który bym wykorzystywał w zasadzie tylko do klikania w necie. Wolę już wywalić niemałe pieniądze na sprzęt, który posłuży mi do czegoś więcej. Tym bardziej, że tych pieniędzy nie mam aż tyle, żeby je tak wywalać na lewo i prawo. Ale może kiedyś nadejdzie taki moment, że będę mógł sobie postawić Maca na biurku ot tak, dla samej przyjemności jego posiadania i cieszenia się jego widokiem i czerpaniem przyjemności z obcowania z nim. ;-) Kheh, jakoś tak perwersyjnie zabrzmiało. ;-)
*Tak, wiem, na Macu można postawić wirtualną Windę, ale to zupełnie nie o to chodzi.
wezmy na ten przyklad "wlasne podworko" (forum) ile jest watkow na temat tego, ze cos pod Win nie dziala, ze wyskakuja blue screen w dodatku czesteMowi ci cos pojecie statystyka? Jak sadzisz, ile procent uzytkownikow tego forum stanowia uzytkownicy Windows? A teraz wejdz na forum myapple.pl i poczytaj, jak "nikt" nie ma problemow z Makami. :)
jpokazcie mi chociaz jeden watek na tym forum dotyczacych problemow z systemem OS X, ze komputer sie wiesza, ze wyskakuja szare ekrany itp itd.Od czasu, kiedy istnieje ten watek na forum, chociazby jednego dnia szlag trafil wszystkie Maki uzytkownikow tego forum, nikt by nawet slowa na ten temat nie pisnal. :)
RobertMiernik
17-11-2011, 00:59
P.S. Nietypowy P.S. bo na górze, ale będzie ostrzeżeniem: Dopiero po kliknięciu Zapisz zauważyłem, ile naklepałem. Nie czytajta! - Zostaliście ostrzeżeni...
mega kompatybilność z każdym produktem Apple...
No tutaj to pojechałeś ;P
Windows też jest mega kompatybilny - z urządzeniami Microsoftu...
Niezły argument...
Oczywiście jak potrzeba czegoś mocniejszego niż Mini, bo jak rozumiem nie znalazł się analogiczny sprzęt w świecie PC i najbliższym rozwiązaniem jest jakiś laptop
Są podobne rozwiązania, wszystkie komputery typu mediacenter to właśnie pecetowe Mini.
Ktoś tu poruszał kwestię wywalania się aplikacji.
No właśnie, tylko dlaczego one się wywalają a Applowe nie...
Może dlatego, ze Windowsowe aplikacje pisze pół świata, może dlatego, że aplikacje na OS x może piszą piętnastolatki na zajęciach z informatyki...
Wystarczy zobaczyć jakie ilości poprawek do XP powstało. Krytycznych poprawek związanych z bezpieczeństwem.
Akurat ilość poprawek do czegokolwiek przemawia moim zdaniem pozytywnie na korzyść firmy, która dba o produkt a nie negatywnie.
Aaaaczkolwiek: jakość tych poprawek w przypadku MS to już inna kwestia ;P
O wiele fajniej jest, gdy cholernie ciężko nieumyślnie zawirusować system, ściągnąć trojana, doprowadzić system do zamulenia. (...) A właśnie w przeciwną stronę skonstruowany jest Mac OS i to mi się w nim podoba. By coś w nim namieszać trzeba się mocno postarać i na przykład wklepać różne magiczne formułki. Nieumyślnie nic nie zepsujesz - włączasz i działa.
Tak samo jest skonstruowany Linux, tak samo jest skonstruowany Windows (od Visty+/-). Zepsucie czystego systemu wcale nie jest łatwe. Natomiast powraca sprawa aplikacji, za dużo śmieciowych od niepewnych dostawców. Dodatkowe problemy to za dużo piratów no i popularność powodująca majstrowanie 50 nowych wirusów dziennie.
Zgadzam się - nie wszystko da się tak ładnie poustawiać pod siebie jak na Win czy Linuksie.
Dostajesz po prostu już w standarcie mocno ograniczony system, w ten sam sposób da się skonfigurować Windowsa czy Linuxa, dostaniesz mega odporny ale za to ciut za sztywny system. 80% nie będzie to przeszkadzało bo nie zauważy różnicy, ale jest to jakieś ograniczenie, z którego Windows zrezygnował a teraz pewnie ciężko wdrożyć coś, co spowoduje znaczne obcięcie funkcjonalności systemu.
Jak czegoś nie wiemy, nie można zrobić, znaleźć - wyszukiwarka internetowa i zaraz wszystko jasne.
Argument, że coś można w googlu znaleźć jest ciut cienki... W googlu można pewnie znaleźć Latanie F-16 dla (T)opornych, ale to nie jest argument za tym, że pilotowanie eFa jest proste...
Jeżeli mamy stabilny sprzęt oraz zestaw sprawdzonych aplikacji i nie robimy nic więcej, komputer nie jest narażony na obcowanie z niebezpiecznymi pendrakami, nie testujemy załączników z mejli, nie łazimy po podejrzanych stronach, nie ściągamy wątpliwej jakości oprogramowania, nie piratujemy programów, mamy antywirusa, firewall, nie wyłączamy Przywracania Sytemu - wówczas PC z Windows będzie równie ładnie działał jak Mac.
Po kolei:
Sprzęt: dostajesz jeden do wyboru - nie za bardzo może być niestabilny
Aplikacje: dostajesz xxx xxx aplikacji zamiast windowsowych xxx xxx xxx xxx i pewnie jeszcze trochę xxxów
Wirusy: przy popularności Maców wirusy nie są problemem, jest ich może ze dwadzieścia, ale wynika to tylko z popularności Maca, zwyczajnie nie opłaca się na niego pisać wirusów
Ale nadal to jedne z najciekawszych i do tego stylowych, przyjemnych w użytkowaniu i obcowaniu z nimi, sprzętów.
I tu trzeba położyć właściwie akcent: "stylowych i przyjemnych w obcowaniu"
Podsumowując wszystkie zalety, które wymieniłeś są związane z małą popularnością OSxa, nie mówię że to źle, bo jakąś zaletą to na pewno jest, ale czy to powoduje, że system jest rewolucyjny?
Ładny!, przyjemny!, prosty w obsłudze!, dość wydajny!, ale kultowy?, rewolucyjny?, jedyny??
No tutaj to pojechałeś ;P
Windows też jest mega kompatybilny - z urządzeniami Microsoftu...
Niezły argument...
Czyli z jakimi ?
bo w ekosystemie apple masz: apple tv, komputery mac, iphone, ipad, ipod, appstore, itunes store, time capsule, iCloud itd. i wszystko jest ze sobą ładnie połączone i współpracuje bez żadnych problemów.
ee myszka, klawiatura, byly jakies sluchawki z mikrofonem chyba, kamerka chyba tez byla jakas :P
ee myszka, klawiatura, byly jakies sluchawki z mikrofonem chyba, kamerka chyba tez byla jakas :P
ahhahahahah :D
Wirusy: przy popularności Maców wirusy nie są problemem, jest ich może ze dwadzieścia, ale wynika to tylko z popularności Maca, zwyczajnie nie opłaca się na niego pisać wirusów
Nie nie dlatego jest tak mało wirusów na OSX, podobnie jak na Linuxy i na dodatek są praktycznie nieszkodliwe. Pisaliśmy o tym dużo.
appstore, itunes store i iCloud to chyba nie urzadzenia tak btw.
To ze cos jest kompatybilne glownie z urzadzeniami tej samej firmy nie jest dziwne, bo jest rozsadna polityka sprzedazy. Windows jest kompatybilny ze znaczna wiekszoscia urzadzen. Praktycznie kazde nowe mozna podlaczc bez zbednej zabawy.
Nie nie dlatego jest tak mało wirusów na OSX, podobnie jak na Linuxy i na dodatek są praktycznie nieszkodliwe.
Pan pisal i do tego glupoty. I tak - dokladnie dlatego. Kazde brednie o wiekszym bezpieczenstwie systemu bo wywodzi sie z unixa sa po prostu malo ambitne. Slawny blad ze zmiana hasla aktualnie zalogowanego usera bez znajomosci starego i mozliwosc ogladania hashy hasel innych userow wcale nie mogl byc wykorzystany przez malware... Starczylo zrobic strone z odpowiednio zpreparowanym appletem w javie i cieszyc sie z kolejnej makowki zainfekowanej niewidzialnym rootkitembez zadnych wiekszych problemow :)
appstore, itunes store i iCloud to chyba nie urzadzenia tak btw.
To ze cos jest kompatybilne glownie z urzadzeniami tej samej firmy nie jest dziwne, bo jest rozsadna polityka sprzedazy. Windows jest kompatybilny ze znaczna wiekszoscia urzadzen. Praktycznie kazde nowe mozna podlaczc bez zbednej zabawy.
sorki oki mój bład (za dużo wina ;) ) aplikacje dostępne na niektórych urządzeniach apple.
Pan pisal i do tego glupoty.
Ta... jak się chce odwrócić kota ogonem bez argumentów to się obraża rozmówcę. Pogratulować stylu. A wracając do sedna, te "głupoty" potwierdza praktyka. Taka zwyczajna, codzienna.
Nie nie dlatego jest tak mało wirusów na OSX, (...) i na dodatek są praktycznie nieszkodliwe. Pisaliśmy o tym dużo.
Nie nie, dlatego, że wyważanie otwartych drzwi, byłoby więcej niż nierozsądne. :)
Po co się włamywać do komputerów, które są zupełnie otwarte dla przeróżnych macherów spod znaków niekoniecznie producenckich? :D
Ta... jak się chce odwrócić kota ogonem bez argumentów to się obraża rozmówcę. Pogratulować stylu. A wracając do sedna, te "głupoty" potwierdza praktyka. Taka zwyczajna, codzienna.
styl taki sam jak Twój, gdzie zawsze piszesz bzdura - co za róznica czy "bzdura" czy "głupota" - oj Tomaszu, Tomaszu pogrążasz się
ciekawi mnie co będzie jak makówka zdobędzie większy kawałek rynku i stanie się atrakcyjnieszym targetem dla autorów wirusów, spyware i innego syfu - czy szanowny Tom będzie miał na tyle odwagi, że to przyzna, czy schowa głowę w piasek i będzie udawał, że on tego nie mówił
wówczas będzie hasło w stylu "ja mówiłem, że na tamtą chwilę nie było w moim macu problemu wirusów" :), ot takie politykierstwo, jakie uprawiasz, tylko zamiast chwalić xxx partię, chwalisz bezgranicznie apple
BTW przy okazji apple dzięki zdobyciu dużej części rynku dla smartfonów, które dodatkowo trafiły do różnych ciekawych osób, choćby różnych celebrytów staje się już właśnie atrakcyjnym kąskiem, do tego by wykradać np. różnego rodzaju prywatne dane z tych przecudownych komórek, a jak widzieliśmy już nawet w tym wątku mechanizm nie jest trudny do zaimplementowania
Erie, po co w ogóle cokolwiek implementować na maszyny, które mają zainstalowaną na poziomie hardware, bramkę dostępu do komputera?
I to dostępną bez uruchamiania systemu. :)
(...)apple dzięki zdobyciu dużej części rynku dla smartfonów, (...) staje się już właśnie atrakcyjnym kąskiem, do tego by wykradać np. różnego rodzaju prywatne dane z tych przecudownych komórek
Przecudny android ma ten sam problem.
Matey3000
17-11-2011, 09:31
Wow to chyba jedyne miejsce, gdzie sie mozna dowiedziec jak dobry jest windows.
Przez ta badziewna macowke zapomnialem, ze o systemach operacyjny sie rozmawia, a nawet spiera.
Nastepny komputer jaki kupie to na pewno bedzie skladak z wida.
Bede mogl sie czesciej od produktywnej roboty oderwac i sobie pogrzebac.
Przecudny android ma ten sam problem.
a czy ja coś mówiłem o androidzie? czekaj... sprawdźmy... nie? to po co o tym mówisz? argument pro apple jest taki, że w innym systemie pod komórki jest tak samo? dziecinne trochę, coś jak "a w Ameryce to biją murzynów"
android i applowy os do komórek mają wspólne pochodzenie od wspaniałych unixów, więc co za różnica? i jedno i drugie jest takim samym g... narzędziem do dzwonienia i udawania, że się jest dostępnym w sieci, bo tak naprawdę wygoda pisania emaili na tych maleńkich ekranikach jest zerowa, a przeglądanie stron www to koszmar
ciekawi mnie co będzie jak makówka zdobędzie większy kawałek rynku i stanie się atrakcyjnieszym targetem dla autorów wirusów, spyware i innego syfu - czy szanowny Tom będzie miał na tyle odwagi, że to przyzna, czy schowa głowę w piasek i będzie udawał, że on tego nie mówił
Makówka nie ma wcale tak mało rynku, podobnie jak inne Unixy, Linuxy a sytuacja wirusowa jest jak widać, czyli praktycznie wcale nie widać. Przykładowo wczoraj moi synowie przyznali się, że coś "nie tak" z ich komputerem. Mają go od może 3 miesięcy, zdaje się nigdzie w dziwne miejsca nie łażą, nie instalują niczego, nawet klienta poczty nie ma, a zawirusowany na sztywno. Aha, z Windows 7 oczywiście i z kompletem antywirusów i antyspyware'ów.
Wiecie, to spieranie się na temat rzekomej obecności wirusów na Mac jest, aż śmieszne. Nie spotkałem macowca który by miał z tym problem, ale rzesza windziarzy uparcie wmawia że to nie prawda.
Makówka nie ma wcale tak mało rynku, podobnie jak inne Unixy, Linuxy a sytuacja wirusowa jest jak widać, czyli praktycznie wcale nie widać. Przykładowo wczoraj moi synowie przyznali się, że coś "nie tak" z ich komputerem. Mają go od może 3 miesięcy, zdaje się nigdzie w dziwne miejsca nie łażą, nie instalują niczego, nawet klienta poczty nie ma, a zawirusowany na sztywno. Aha, z Windows 7 oczywiście i z kompletem antywirusów i antyspyware'ów.
Wiecie, to spieranie się na temat rzekomej obecności wirusów na Mac jest, aż śmieszne. Nie spotkałem macowca który by miał z tym problem, ale rzesza windziarzy uparcie wmawia że to nie prawda.
mi wystarczy jeden wsród moich znajomych, który dzięki "nieistniejącym wirusom" na maca stracił dużą część swojej pracy, zatem jest on dla mnie lepszym przykładem tego co istnieje, a co nie niż twoje ułudy i zapewnienia, że tego nie ma
BTW po co dzieciom kupiłeś PC z windą, skoro mac byłby lepszy we wszystkich zastosowaniach? ;)
(...)
Wiecie, to spieranie się na temat rzekomej obecności wirusów na Mac jest, aż śmieszne. Nie spotkałem macowca który by miał z tym problem, ale rzesza windziarzy uparcie wmawia że to nie prawda.
A ja Cię jednak będę z uporem pytał, po jaką q..ę wyważać otwarte drzwi?
mi wystarczy jeden wsród moich znajomych, który dzięki "nieistniejącym wirusom" na maca stracił dużą część swojej pracy, zatem jest on dla mnie lepszym przykładem tego co istnieje, a co nie niż twoje ułudy i zapewnienia, że tego nie ma
Nie mogę potwierdzić dlaczego znajomy stracił dane, nie znam przypadku, ale wirusy niszczące dane to wielka rzadkość nawet na Windows. Można więc ze sporym prawdopodobieństwem założyć, że przyczyny mogły być inne.
BTW po co dzieciom kupiłeś PC z windą, skoro mac byłby lepszy we wszystkich zastosowaniach? ;)
Docelowo miała być makówka i będzie, ale peceta po prostu miałem, a chłopakom w gimazjum potrzebny komp choćby do wyszukiwania informacji do szkoły.
A ja Cię jednak będę z uporem pytał, po jaką q..ę wyważać otwarte drzwi?
Bo może one wcale nie są takie otwarte?
(...)
Bo może one wcale nie są takie otwarte?
Jesteś tego pewien, oczywiście zdając się jedynie na logikę, a nie na namacalne dowody?
W kraju, w którym stawia się na bezpieczeństwo, nie skorzystano by z rozwiązania sprzętowego, które jest dokładnie do tego przeznaczone, by zaglądać userom przez ramię?
Zdajesz sobie sprawę, że z tego rozwiązania z powodzeniem mogą korzystać i to od lat, całe rzesze hackerów?
Po co by więc było wysilanie się na jakieś wirusy, czy inne robactwo, skoro te maszynki są dostępne i bez tego.
Otworzyłem sobie http://store.apple.com/uk-business/configure/MC560B/A?select=select&product=MC560B%2FA
i tak patrzę np. 8GB (4 x 2 GB) Pytam teraz z czystej ciekawości, bez żadnych podtekstów i złośliwości - jaka firma robi im kości w takich cenach, wiem, wiem selekcja, ECC itp. ale to chyba jakiś top z Mushkinów musi być na tyle wyceniany....
Nikt nie wie ? Hynix ?
Jesteś tego pewien, oczywiście zdając się jedynie na logikę, a nie na namacalne dowody?
Dowody są, ja pisałem, praktyczne. Nie powiem, że nigdy nie spotkałem wirusa na systemach nie-windowsowych. Owszem spotkałem kilka razy na Linuxach, ale jego identyfikacja i unieszkodliwienie trwało 20 sekund. Ani na MacOS ani na OSX od, nawet nie wiem ilu lat, nic. Zupełne zero.
a czy ja coś mówiłem o androidzie? czekaj... sprawdźmy... nie? to po co o tym mówisz? argument pro apple jest taki, że w innym systemie pod komórki jest tak samo? dziecinne trochę, coś jak "a w Ameryce to biją murzynów"
Jakbyś nie zauważył, w mojej wypowiedzi chodziło o to, że to nie jest odosobniony problem apple. Ciężko zrozumieć?
Ach, no przecież musisz takie prztyczki rozdawać, tylko nie wiem dlaczego w sposób, jakbym bronił ogryzka.
Jakbyś nie zauważył, w mojej wypowiedzi chodziło o to, że to nie jest odosobniony problem apple. Ciężko zrozumieć?
Ach, no przecież musisz takie prztyczki rozdawać, tylko nie wiem dlaczego w sposób, jakbym bronił ogryzka.
Adrian, ja nie musze prztyczków rozdawać - ja cały czas twierdzę że to są takie same narzędzia, ani lepsze ani gorsze w sumie, a że jeden ma jakąś cechę lepszą od drugiego, a drugi ma lepszą od pierwszego jakąś inną to chyba oczywiste - coś jak między C i N - jeden woli jedno, drugi drugie - ot i koniec tematu
a Twoja wypowiedź w wątku wplotła zupełnie nie wiadomo po co androida, który nie był i nie jest przedmiotem dyskusji, więc była "trochę" abstrakcyjna - potraktowałem ja zatem tak jak wyżej
GoOrange
17-11-2011, 11:40
Otworzyłem sobie http://store.apple.com/uk-business/configure/MC560B/A?select=select&product=MC560B%2FA
i tak patrzę np. 8GB (4 x 2 GB) Pytam teraz z czystej ciekawości, bez żadnych podtekstów i złośliwości - jaka firma robi im kości w takich cenach, wiem, wiem selekcja, ECC itp. ale to chyba jakiś top z Mushkinów musi być na tyle wyceniany....
Tak to wygląda.
2GB, DDR3, UDIMM, ECC: http://www.ceneo.pl/Pamieci_operacyjne;szukaj-UDIMM;017P1-51223P2-1783.htm
Apple najtańsze :-) HP, DELL, IBM droższe.
Ot po prostu przefiltrowałem ceneo na 2GB, DDR3, ECC, UDIMM.
a Twoja wypowiedź w wątku wplotła zupełnie nie wiadomo po co androida, który nie był i nie jest przedmiotem dyskusji, więc była "trochę" abstrakcyjna - potraktowałem ja zatem tak jak wyżej
No właśnie dlatego, żeby pokazać, że to jest takie samo narzędzie. Bardzo nie lubię demonizowania jakiejś rzeczy, szczególnie, kiedy nie jest ósmym cudem świata ;-)
RobertMiernik
17-11-2011, 12:01
Makówka nie ma wcale tak mało rynku, podobnie jak inne Unixy, Linuxy a sytuacja wirusowa jest jak widać, czyli praktycznie wcale nie widać. Przykładowo wczoraj moi synowie przyznali się, że coś "nie tak" z ich komputerem. Mają go od może 3 miesięcy, zdaje się nigdzie w dziwne miejsca nie łażą, nie instalują niczego, nawet klienta poczty nie ma, a zawirusowany na sztywno. Aha, z Windows 7 oczywiście i z kompletem antywirusów i antyspyware'ów.
Wiecie, to spieranie się na temat rzekomej obecności wirusów na Mac jest, aż śmieszne. Nie spotkałem macowca który by miał z tym problem, ale rzesza windziarzy uparcie wmawia że to nie prawda.
Tak, pewnie śmieszne, tylko powiedz mi PO CO, majstrować wirusa na alternatywny system skoro Windowsów są setki milionów, a maców ile milion? 10 milionów?! Zwyczajnie nikomu się nie chce pisać na systemy niszowe.
Tak, tak wiem, apple nie jest niszowe to super system, nie wolno go stawiać na jednej półce z linuxem, to on jest niszowy!!
Ale jak by na to nie patrzeć, przewaga Winowsowych komputerów to pewnie, ze dwa rzędy wielkości...
Dowody są, ja pisałem, praktyczne. Nie powiem, że nigdy nie spotkałem wirusa na systemach nie-windowsowych. Owszem spotkałem kilka razy na Linuxach, ale jego identyfikacja i unieszkodliwienie trwało 20 sekund. Ani na MacOS ani na OSX od, nawet nie wiem ilu lat, nic. Zupełne zero.
No to w sumie wiele wyjaśnia, nie spodziewaliśmy się, ale zwyczajnie jesteś po prostu najlepszy na świecie...
Uzasadnienie: "Wirusy" na linuxa, to choćby przekompilowana wersja usługi systemowej, Ty rozpoznajesz to przeglądając kod maszynowy, albo debugując w locie działające procesy - wszystko w 20 sekund.
Henio Jawa
17-11-2011, 12:22
Tak, pewnie śmieszne, tylko powiedz mi PO CO, majstrować wirusa na alternatywny system skoro Windowsów są setki milionów, a maców ile milion? 10 milionów?! Zwyczajnie nikomu się nie chce pisać na systemy niszowe.
To może np.
Bo alternatywnego systemu OSX używają w większości zamożne, bezmyślne snoby (takie +/- przesłanie tego wątku).
Więc jakbym chciał napisać soft do nielegalnego pozyskania informacji finansowych użytkownika to wolałbym skoncentrować się na tych bogatych z otwartymi Macami niż na większości inteligentnych z ich bastionami na Windows.
albo:
By uzyskać sukces w działalności "gospodarczej" warto znaleźć sobie niszę na której jest mała konkurencja a nie zaczynać działać na najbardziej oranej działce.
Więc może to nie jest takie łatwe jak się wydaje?
Tak, pewnie śmieszne, tylko powiedz mi PO CO, majstrować wirusa na alternatywny system skoro Windowsów są setki milionów, a maców ile milion? 10 milionów?! Zwyczajnie nikomu się nie chce pisać na systemy niszowe.
Żaden argument. Nawet na komórki są wirusy.
Ty rozpoznajesz to przeglądając kod maszynowy, albo debugując w locie działające procesy - wszystko w 20 sekund.
Proszę się nie silić na złośliwość. Doskonale Pan wie, że wirusa na Linuxa widać z kilometra. A jeśli Pan nie wie, to nic dziwnego, że problem wirusów jest taki enigmatyczny.
Sendilkelm
17-11-2011, 12:28
Widać, że większość zna problem wirusów tylko z poziomu użytkownika. Napisanie wirusa na jakikolwiek system nie robi żadnego problemu. Problemem jest jak go zaaplikować, żeby zadziałał.
Problemem jest jak go zaaplikować, żeby zadziałał.
O, to, to...
(...)
Więc może to nie jest takie łatwe jak się wydaje?
Tym bardziej, że wydaje się, iż kol. RobertMiernik, liczbę 10 mln wyssał z palca, albo miał jedynie na myśli rynek europejski.
Zresztą powtarzam z naciskiem, że do komputerów Apple dostęp jest przez EFI (UEFI), więc nie potrzeba żadnego innego mumbo-jumbo.
Sendilkelm
17-11-2011, 12:33
O, to, to...
No właśnie, więc jeśli tylko OSx'y zaczną być używane przez osoby, które chodzą po stronach porno lub do ściągania nielegalnych rzeczy takie wirusy będą pisane na OS X'y. Problem wirusów świadomych użytkowników Windowsa nie istnieje :)
To może np.
Bo alternatywnego systemu OSX używają w większości zamożne, bezmyślne snoby (takie +/- przesłanie tego wątku).
Więc jakbym chciał napisać soft do nielegalnego pozyskania informacji finansowych użytkownika to wolałbym skoncentrować się na tych bogatych z otwartymi Macami niż na większości inteligentnych z ich bastionami na Windows.
albo:
By uzyskać sukces w działalności "gospodarczej" warto znaleźć sobie niszę na której jest mała konkurencja a nie zaczynać działać na najbardziej oranej działce.
Więc może to nie jest takie łatwe jak się wydaje?
Henio, załóżmy że faktycznie bezmyślne snoby używają tych makówek (mimo, że tego nie mówiłem nigdy) i że chcemy wykraść ich informacje. Co zatem jest łatwiejsze - włamywać się po kolei do każdego z tych komputerów, czy złamać proste dosyć do złamania miliony komputerów z Windowsem (bo użytkownicy mają w d... kwestie bezpieczeństwa i nawet standardowy dołączony do systemu firewall wyłączają), a następnie użyć tych milionów komputerów do ataku na okreslony cel, czy to będzie inny komputer osobisty z WIN, czy z MacOS, czy też system bankowy lub jakiś inny?
RobertMiernik
17-11-2011, 12:39
Niestety chłopcy makowcy ostatnie wirusy widzieli we wczesnych latach 90 kiedy mieli Windowsy...
Wirusy teraz nic nie kradną nic nie niszczą, służą dwóm celom, spam i ewentualnie DDOS.
Po co narażać się na lata za kratkami za włamanie na konto, skoro ze spamu można sobie spokojnie żyć a do tej pory ukarano za to parę-czy parędziesiąt osób...
A tutaj ilość się liczy, nie jakość, dlatego mac długo jeszcze nie będzie ciekawy.
Sendilkelm
17-11-2011, 12:41
Henio, załóżmy że faktycznie bezmyślne snoby używają tych makówek (mimo, że tego nie mówiłem nigdy) i że chcemy wykraść ich informacje. Co zatem jest łatwiejsze - włamywać się po kolei do każdego z tych komputerów, czy złamać proste dosyć do złamania miliony komputerów z Windowsem (bo użytkownicy mają w d... kwestie bezpieczeństwa i nawet standardowy dołączony do systemu firewall wyłączają), a następnie użyć tych milionów komputerów do ataku na okreslony cel, czy to będzie inny komputer osobisty z WIN, czy z MacOS, czy też system bankowy lub jakiś inny?
No właśnie. Najsłabszym ogniwem w systemie jest człowiek. Jeśli będzie nieświadomych zagrożenia osób używających danego systemu będzie wystarczająco dużo do przeprowadzenia docelowego ataku, to będzie to dopiero opłacalne. Widocznie w dzisiejszych czasach nie jest.
Marcin Jakubowski
17-11-2011, 12:43
.....Windowsów są setki milionów, a maców ile milion? 10 milionów?!...
Dokładnie 4,89 mln maków....
Sprzedanych w ostatnim kwartale. Plan na obecny kwartał to deko ponad 5 mln.
Możemy się spierać co do meritum, ale uważam, ze używanie w dyskusji faktów ( a nie informacji wyssanych z palca) na poparcie argumentów świadczy o szacunku dla wspólrozmówcow. I żeby było jasne - moja uwaga dotyczy "obu obozów"
RobertMiernik
17-11-2011, 12:44
Chryste ludzie, czasy wirusów na stronach porno to już przeszłość, gdzie wy żyjecie (i jakie strony oglądacie?!)...
A jeszcze a propos porno - tak, żaden - żaden! użytkownik maca nigdy!! nie oglądał na nim porno! ;>
ech...
RobertMiernik
17-11-2011, 12:46
Dokładnie 4,89 mln maków....
Sprzedanych w ostatnim kwartale. Plan na obecny kwartał to deko ponad 5 mln.
Możemy się spierać co do meritum, ale uważam, ze używanie w dyskusji faktów ( a nie informacji wyssanych z palca) na poparcie argumentów świadczy o szacunku dla wspólrozmówcow. I żeby było jasne - moja uwaga dotyczy "obu obozów"
Widziałeś kiedyś fakt ze znakiem zapytania?
A masz takie same dane dotyczące sprzedaży komputerów pozostałych? Firmowych, składaków, tescowych i innych mediamarktowych pierdół?...
(...)
Po co narażać się na lata za kratkami za włamanie na konto, skoro ze spamu można sobie spokojnie żyć a do tej pory ukarano za to parę-czy parędziesiąt osób...
(...)
To nie do końca tak, bo co mianowicie np. w świetle afery rootkitowej, która wypłynęła u naszych zachodnich sąsiadów, gdzie kilka instytucji rządowych musiało oblać się rumieńcem ze wstydu?
Rootkity, czy nawet ostatnimi czasy UEFI, służą już instytucjom rządowym do inwigilowania swoich obywateli, a jeśli mogą im, to mogą też wszelkiej maści hackerom.
Henio Jawa
17-11-2011, 12:51
Henio, załóżmy że faktycznie bezmyślne snoby używają tych makówek (mimo, że tego nie mówiłem nigdy) i że chcemy wykraść ich informacje. Co zatem jest łatwiejsze - włamywać się po kolei do każdego z tych komputerów, czy złamać proste dosyć do złamania miliony komputerów z Windowsem (bo użytkownicy mają w d... kwestie bezpieczeństwa i nawet standardowy dołączony do systemu firewall wyłączają), a następnie użyć tych milionów komputerów do ataku na okreslony cel, czy to będzie inny komputer osobisty z WIN, czy z MacOS, czy też system bankowy lub jakiś inny?
Nie wiem:-)
Nie podszedłem do tematu technicznie bo za mało o nim wiem.
Chodzi mi o to, że jakbyśmy wzięli 1% najbogatszych użytkowników komputerów osobistych to zapewne rozkład Win/OSX byłby bardziej wyrównany niż w całej populacji. Tak mi się wydaje.
Wiec z punktu widzenia potencjalnego cyberprzestępcy to może okazać się, że OSX jest wart zainteresowania bo daje łatwy dostęp do dobrego "klienta".
Nie wiem jak to się technicznie odbywa.
Unikałbym jednak uogólnienia, że "nie atakujemy OSX bo jego jest mniej niż innych"
RobertMiernik
17-11-2011, 12:56
To przeczytaj jeszcze raz:
teraz się spamuje i ddosuje, nie kradnie danych kart kredytowych czy innych finansowych*.
*Dla czepliwych, tak oczywiście, że często się słyszy o takich rzeczach, a właśnie dlatego, że tacy debile, najczęściej wpadają...
Henio Jawa
17-11-2011, 13:05
To przeczytaj jeszcze raz:
teraz się spamuje i ddosuje, nie kradnie danych kart kredytowych czy innych finansowych*.
*Dla czepliwych, tak oczywiście, że często się słyszy o takich rzeczach, a właśnie dlatego, że tacy debile, najczęściej wpadają...
Dziękuje, przeczytałem ponownie.
Czyli mówimy o wandalach czy o przestępcach?
Jako laik obawiam się, że ktoś ukradnie/uszkodzi mi dane z katalogu domowego lub będzie rozbierał moje sesje szyfrowane.
Jeśli działanie takiego kogoś ma się ograniczyć do wysyłania spamu przez mój komputer to mój strach opada poniżej progu mierzalności:-)
Słusznie?
Robercie Miernik, poczytaj z łaski swojej o możliwościach UEFI, które są już montowane w pecetach i EFI, które montowane są w mackach od kilkunastu lat i kiedy już przeczytasz, to dopiero wrócimy do dyskusji, bo inaczej to zupełnie nie ma sensu.
Niepotrzebne są żadne wirusy, czy rootkity, szczególnie za chwil parę, kiedy już umrą ostatnie poczciwe BIOSy.
Matey3000
17-11-2011, 13:12
Dziękuje, przeczytałem ponownie.
Czyli mówimy o wandalach czy o przestępcach?
Wlasciwie to bylo o MAC'u.
RobertMiernik
17-11-2011, 13:16
Słusznie.
Robercie Miernik, poczytaj z łaski swojej o możliwościach UEFI, które są już montowane w pecetach i EFI, które montowane są w mackach od kilkunastu lat i kiedy już przeczytasz, to dopiero wrócimy do dyskusji, bo inaczej to zupełnie nie ma sensu.
Niepotrzebne są żadne wirusy, czy rootkity, szczególnie za chwil parę, kiedy już umrą ostatnie poczciwe BIOSy.
Ale komu i do czego nie potrzebne.
Myślisz, że komuś opłaca się przejmować kontrolę nad Twoim komputerem? Kraść Twoje dane kredytowe? Wykradać Twoje pliki?
Chyba musisz być wojskowym...
RobertMiernik, moja profesja nie ma tu nic do rzeczy, bo to nie chodzi o popadanie w jakąś histerię, tylko o fakty, a fakty są takie, że właśnie niedawno wypłynęła na światło dzienne afera, związana z instalowaniem przez niemieckie instytucje rządowe, oprogramowania szpiegującego na komputerach obywateli tego państwa.
Zatem po jaką, że się tak wyrażę ... to robiono, dla poprawienia sobie nastroju, czy może w jakichś konkretnych celach?
Informacja to dziś najcenniejszy towar, a dla pewnych instytucji informacje o obywatelach są wprost bezcenne.
I nie dlatego zbiera się te dane, że ten czy ów ma jakiś lewy program na swoim komputerze, czy jakieś empetrójki, tylko w zupełnie innych celach.
Za chwilę, tak jak mówiłem, będzie to jeszcze łatwiejsze, bo i na pecetach mają być montowane zamiast BIOSów UEFI, zresztą już są obecne takie maszyny na rynku.
Matey3000
17-11-2011, 14:47
RobertMiernik, moja profesja nie ma tu nic do rzeczy, bo to nie chodzi o popadanie w jakąś histerię, tylko o fakty, a fakty są takie, że właśnie niedawno wypłynęła na światło dzienne afera, związana z instalowaniem przez niemieckie instytucje rządowe, oprogramowania szpiegującego na komputerach obywateli tego państwa.
Zatem po jaką, że się tak wyrażę ... to robiono, dla poprawienia sobie nastroju, czy może w jakichś konkretnych celach?
Informacja to dziś najcenniejszy towar, a dla pewnych instytucji informacje o obywatelach są wprost bezcenne.
I nie dlatego zbiera się te dane, że ten czy ów ma jakiś lewy program na swoim komputerze, czy jakieś empetrójki, tylko w zupełnie innych celach.
Za chwilę, tak jak mówiłem, będzie to jeszcze łatwiejsze, bo i na pecetach mają być montowane zamiast BIOSów UEFI, zresztą już są obecne takie maszyny na rynku.
A co to ma do tematu?
No to Szanowni Koledzy i Koleżanki, tak zmierzając do konkluzji po 3500 wypowiedzi - to w końcu DLACZEGO APPLE? :D Jakieś streszczenie proszę bo nawet czytać tego tasiemca nie nadążam :D
marszull
17-11-2011, 15:43
No to Szanowni Koledzy i Koleżanki, tak zmierzając do konkluzji po 3500 wypowiedzi - to w końcu DLACZEGO APPLE? :D Jakieś streszczenie proszę bo nawet czytać tego tasiemca nie nadążam :D
czytaj, czytaj bo nie bedziesz wiedzial co straciles ;)
jak w dobrej telenoweli tylko tempo szybsze ;)
za Apple przemawia niszowy sytem z mniejszą ilośćią wirusów, ładnym wyglądem i ponoć bardziej stabilny (tu jest spór czy jest stabilny i bezpieczny), do tego ładnie wygląda i jest cichy, czasem są problemy z programami (ale to w windows sie tez zdarza)
wady to brak USB3/USB, mała możliwość rozbudowy, cena, monitory mogły by być lepszej jakości
czegoś zapomniałem?
przeczytaj ostatnie 100 stron, kupa śmiechu
Sendilkelm
17-11-2011, 15:58
wady to brak USB3/USB, mała możliwość rozbudowy, cena, monitory mogły by być lepszej jakości
No właśnie w tych 100 stronach jest poniekąd napisane, że nie ma wad. Po co Ci USB? Niepotrzebne już jest. Po co rozbudowywać coś co jest idealne, zmienisz za 2 lata, bo i tak będzie wszystko nowe, musiałbyś rozbudować wszystko. Cena? Podobno też już udowodnili, że wcale nie jest droższy. :):):) Przespałeś pewnie kilkanaście stron wątku, bo podobno Apple MAC nie ma w ogóle wad i jest idealny dla wszystkich. Do tego jest to FAKT :)
A ja do tej pory nie mogę się doprosić o argumenty, czemu ja miałbym się przesiadać... bo ja jakoś tego nie widzę :)
A co to ma do tematu?
Gdybyś czytał uważniej, to mam nadzieję nie zadawałbyś tak niedorzecznych pytań.
Ot choćby to, że komputery Apple od końca lat 90-tych mają zamiast BIOSów EFI, a co to oznacza, to sobie doczytaj, bo już nie mam siły tłumaczyć każdemu po kolei.
Pewnie, że można chować głowę w piasek i udawać, że to nas nie dotyczy, tylko jaki w tym sens.
grudzinsky
17-11-2011, 16:26
wady to brak USB3/USB,
No właśnie w tych 100 stronach jest poniekąd napisane, że nie ma wad. Po co Ci USB? Niepotrzebne już jest.
cos przegapilem? ktory Apple Mac nie ma USB? :shock:
Matey3000
17-11-2011, 16:34
Gdybyś czytał uważniej, to mam nadzieję nie zadawałbyś tak niedorzecznych pytań.
Ot choćby to, że komputery Apple od końca lat 90-tych mają zamiast BIOSów EFI, a co to oznacza, to sobie doczytaj, bo już nie mam siły tłumaczyć każdemu po kolei.
Pewnie, że można chować głowę w piasek i udawać, że to nas nie dotyczy, tylko jaki w tym sens.
Za chwilę, tak jak mówiłem, będzie to jeszcze łatwiejsze, bo i na pecetach mają być montowane zamiast BIOSów UEFI, zresztą już są obecne takie maszyny na rynku.
czyli Mac jest zly bo ma EFI a PC jest dobry bo tez bedzie miec?
Brak USB w MAC :shock: ja mam 2 w Macbook pro i firewire 800 ktory 8GB zdjec laduje 2,5 min
Pomijanie jakosci wykonania jak aluminiowy odlew obudowy oraz design'u przez ludzi zwiazanych ze sztuka wizualna jest co najmniej dziwny.
czyli Mac jest zly bo ma EFI a PC jest dobry bo tez bedzie miec?
Brak USB w MAC :shock: ja mam 2 w Macbook pro i firewire 800 ktory 8GB zdjec laduje 2,5 min
Pomijanie jakosci wykonania jak aluminiowy odlew obudowy oraz design'u przez ludzi zwiazanych ze sztuka wizualna jest co najmniej dziwny.
Słuchaj, nie jestem absolutnie przeciwnikiem Apple, bo to dobrze wykonane, dość solidne maszynki, ale mój udział w tej i poprzedniej dyskusji, dotyczy bezpieczeństwa na Apple i pecetach, gdzie Tom01, z uporem godnym lepszej sprawy udowadniał, że komputerów spod znaku nadgryzionego jabłka nie dotyczy temat wirusów, czy rootkitów.
... ale czy rzeczywiście nie dotyczy?
Dotyczy, ale w znacznie mniejszym stopniu, co pecety i ja próbuje tu dowieść, że dzieje się tak dlatego, że na Apple nie potrzebne są wirusy, bo EFI to największy z nich.
Prawdą jest jednak i to, że niebawem ten problem będzie dotyczył również pecetów.
Dla mnie nie ma znaczenia, czy komputer to będzie dobry markowy pecet, czy mack pro, bo stać mnie na obydwa rozwiązania, ale wybieram markowe pecety, bo są dla mnie, przynajmniej na obecną chwilę, bezpieczniejsze i wygodniejsze w użytkowaniu.
... ale to już kwestia gustu.
Henio Jawa
17-11-2011, 17:36
...
A ja do tej pory nie mogę się doprosić o argumenty, czemu ja miałbym się przesiadać... bo ja jakoś tego nie widzę :)
No i co z tego?
Nikt Ci nie poda argumentów dlaczego TY masz sobie kupić Apple.
To nikogo nie obchodzi.
Nie czujesz potrzeby to nie kupujesz. Nikomu nic do tego.
Padło w tym wątku (zwłaszcza na początku) sporo powodów dla których ludzie wybrali sobie akurat ten system komputerowy.
Przykro mi, że nikt nie napisał nic o tym co akurat Tobie jest potrzebne.
Przykładowo wczoraj moi synowie przyznali się, że coś "nie tak" z ich komputerem. Mają go od może 3 miesięcy, zdaje się nigdzie w dziwne miejsca nie łażą, nie instalują niczego, nawet klienta poczty nie ma, a zawirusowany na sztywno. Aha, z Windows 7 oczywiście i z kompletem antywirusów i antyspyware'ów.
Wiecie, to spieranie się na temat rzekomej obecności wirusów na Mac jest, aż śmieszne. Nie spotkałem macowca który by miał z tym problem, ale rzesza windziarzy uparcie wmawia że to nie prawda.
Witaj widzę*że daleko pada jabłko ... :) ale spoko nie żeby Ci dokopać*, Twoje teksty same się*atakują.
Raczej żeby przypomnieć*Ci o kłamstwie które rzekomo popełniam - przed wczoraj odewał się Pan z infolinii Apple. poprosił o zdjęcia plam na matrycy... podał mail i wysłąłem je do Niego. Wczoraj zadzwonił i pełnym zaniepokojenia głosem i z wyraźnym zrozumieniem problemu powiedział że zdjęcia wskazują na "motyw kurzu wewnątrz matrycy". Również*wspomniał o metodzie programowej "odkurzania" i powiedział że takie są procedury. Bardzo miło rzetelnie skierował mnie do Cortlanda. To tyle. Oczywiście miło i sympatycznie.
Podobnie było miło w dellu :) tylko że to np dotyczyło lapka za 1700 zł :). Mam nadzieję że rozumiesz że jabłka też się psują w ilościach statystycznie jednakowych a jakosć ich jest identyczna jak innych firmowych komputerów w odpowiednich cenowo - jakościowych widełkach.
Jak się obrobie z pracą to zgłosze się do Cortlanda - sądzę że w serwisie w tydzień powinni się wyrobić :). Taki dell się obrabia a jest znacznie gorszy i jak przypomionam sobie chyba czechy - słowacja gdzieś tam to śmiga :)
Pozdrawiam i polecam więcej dystansu, żeby synowie nie wspominali źle tej komputerowej edukacji ;)
Sendilkelm
17-11-2011, 17:42
No i co z tego?
Nikt Ci nie poda argumentów dlaczego TY masz sobie kupić Apple.
To nikogo nie obchodzi.
Nie czujesz potrzeby to nie kupujesz. Nikomu nic do tego.
Padło w tym wątku (zwłaszcza na początku) sporo powodów dla których ludzie wybrali sobie akurat ten system komputerowy.
Przykro mi, że nikt nie napisał nic o tym co akurat Tobie jest potrzebne.
No właśnie Tom usilnie próbuje powiedzieć, że MAC jest lepszy i koniec, dla mnie nie jest, a argumenty do niego nie przemawiają, dlatego proszę o podanie argumentów dlaczego ja miałbym się przesiąść, skoro jest lepszy i jestem nieświadomy Window'a.
Tak ciężko to zrozumieć czemu proszę?
Problem w tym, że użytkownicy Windows'a przyjmują do wiadomości, że MAC może być dla kogoś lepszy bo coś tam, a użytkownicy MAC'a (i OS Xa - a dokładnie funboy'e) nie przyjmują do wiadomości, że dla kogoś Windows jest lepszy. Dlatego grzecznie pytam, czemu właśnie miałbym się na OS X'a przesiąść.
Naprawdę nie widzicie czemu ten spór ma służyć? Żaden funboy nie napisał jeszcze nigdy, że w pewnych sytuacjach Wind'a i PC może być z jakiś powodów lepszy, bo uważa, że MAC to jest coś idealnego i nie ma nic lepszego. Heh... porażka.
de Fresz
17-11-2011, 17:45
Jak juz wspominalem wczesniej, mnie nie interesuja tak naprawde pobudki i logika dystrybutora - ja znalazlem mego na Ebayu i kupilem najwyzszy model stacji roboczej (Precision 690 a potem T7400), nowy, z trzy letnia gwarancja za POLOWE tego co kosztowal Mac Pro o dokladnie tych samych parametrach (pomijajac dyski SAS ktorych Mac Pro nie obsluguje). I zrobilem to jako konsument, Jas Kowalski, nie jako potezna firma wydajaca krocie na IT.
I z punktu widzenia czubka Twojego nosa, to jest fajne i nie dziwię się, że się cieszysz jak dziecko (gdybym ja dostał jakiś towar na którym mi zależy za połowę oficjalnej ceny, też bym się cieszył). Patrząc szerzej to jednak oznacza, że Dell sam się pakuje w kłopoty. Po pierwsze pojawiają się problemy wizerunkowe (co już nawet ktoś podniósł w tym wątku – "jak jest taki tani/przeceniony, to pewnie nie jest taki dobry" tudzież "oficjalnie ludzi próbują wydymać, a nieoficjalnie może być taniej"), po drugie może to oznaczać tworzenie niezdrowej konkurecji pomiędzy dilerami i konieczność schodzenia przez niektórych poniżej sensownej marży. A tymczasem w każdej poważnej szkole biznesu uczą, opierając się na latach praktyki, że to droga do nikąd i wcześniej czy później skończy się kłopotami. To oczywiście w najmniejszym stopniu nie jest problem klienta. Z tym że podnosisz zarzut w kierunku Apple, że oni tak nie postępują, co jest lekko bez sensu w obliczu faktu, że w ciągu ostatniego roku w USA Jejplowi sprzedaż skoczyła z 11 do 13% udziału w rynku (bez iPada i skacze im nieustająco od lat), a Dell odnotował oszałamiający sukces zmianą 24 na 22%.
A tak BTW – można już w Polsce kupić Della będąc osobą fizyczną, czy dalej łaskawie obsługują wyłącznie firmy?
A o jakim rynku slyszales ostatnio dobre informacje? O chinskim zapewne... :lol:
Też. O Brazylii np. I o Rosji.
Cos nie bardzo orientujesz sie w sprawach swojej ulubionej platformy. AutoCAD na MacOS jest dostepny od ponad roku! :)
Jak na klasyczny przykład "hejtera" nieźle się orientujesz ;-) Mi tam to zwisa, obecność AutoCADa na tą platformę jest dla mnie równie interesująca, jak softu do modelowania białek (czyli w kategorii ciekawostki).
Skoro nie Ty, to może ktoś inny w takim razie wyjaśni mi dlaczego APPLE + OS X będzie dla mnie lepszym wyborem niż Windows :)
A co my, dział marketingu Jejpla? ;-) Napisz więcej o swoich potrzebach i oczekiwaniach, to może komuś się zachce...
Ciesz sie ze nie dodalem karty RAID ktora DELL ma wbudowana bo wyszlo by $3800 :D
Chyba jednak nie "taka sama" ta karta, skoro Dell oferuję opisaną jaką "Hardware RAID card" za dodatkowe 400 dolców.
nie na Macu, bo wówczas to nie jest Mac z tym wychwalanym MacOSem, tylko zwykły PC, aczkolwiek ładny i z logo apple na pudełku z systemem Windows, za które to Windows musisz wówczas i tak zapłacić, więc różnica w cenie idzie na niekorzyść apple bo masz:
apple + macos + windows + corel vs pc + windows + corel
Tylko po jakiego grzyba stawiać na Maku tak badziewny soft, jakim jest Karol? Racjonalnych przesłanek ku tak głupiemu ruchowi nie widzę.
Otworzyłem sobie (...)
i tak patrzę np. 8GB (4 x 2 GB) Pytam teraz z czystej ciekawości, bez żadnych podtekstów i złośliwości - jaka firma robi im kości w takich cenach, wiem, wiem selekcja, ECC itp. ale to chyba jakiś top z Mushkinów musi być na tyle wyceniany....
W oficjalnym cenniku (który ponoć jest fikcją) Dell za 3x4GB żąda ok. 1000 dolców, Jejpl tylko 500. Producenci komputerów tak mają, że golą straszliwie na bonusowych komponentach, jak pamięci, dyski itd.
Zresztą powtarzam z naciskiem, że do komputerów Apple dostęp jest przez EFI (UEFI), więc nie potrzeba żadnego innego mumbo-jumbo.
Podam Ci moje zewnętrzne IP, komp nie stoi za żadnym firewallem, chwilowo nawet nie za routrem – włam mi się.
No właśnie, więc jeśli tylko OSx'y zaczną być używane przez osoby, które chodzą po stronach porno lub do ściągania nielegalnych rzeczy takie wirusy będą pisane na OS X'y.
Sugerujesz że użytkownicy OS Xa nie chodzą po stronach porno i nie ściągają pirackiego oprogramowania? Buhahahahaha ;-)
Sendilkelm
17-11-2011, 17:47
A co my, dział marketingu Jejpla? ;-) Napisz więcej o swoich potrzebach i oczekiwaniach, to może komuś się zachce...
A po co mam pisać skoro MAC do wszystkiego jest najlepszy? :wink:
Sugerujesz że użytkownicy OS Xa nie chodzą po stronach porno i nie ściągają pirackiego oprogramowania? Buhahahahaha :wink:
Nie sugeruję. Sugeruję, że MACi w większej ilości są wykorzystywane do pracy przez świadomych użytkowników niż zwykłe PC z Windą, które ludzie kupują, bo po prostu chcą mieć komputer. A dzieci korzystają z niego jak chcą i "gdzie" chcą. :)
Ale cieszę się, że tak odp., bo teraz Ty sugerujesz, że mając MAC'a to robisz :wink:
Matey3000
17-11-2011, 18:20
A po co mam pisać skoro MAC do wszystkiego jest najlepszy? :wink:
Oj dziecinada.
Nie sugeruję. Sugeruję, że MACi w większej ilości są wykorzystywane do pracy przez świadomych użytkowników niż zwykłe PC z Windą, które ludzie kupują, bo po prostu chcą mieć komputer. A dzieci korzystają z niego jak chcą i "gdzie" chcą. :)
Mac'i maja ludzie, ktorzy nie chca sie bawic w informatykow-swiadomych, chca po prostu pracowac w latwy i przyjemny sposob.
Dotknij pare razy gladzika w macbook'u, niech Ci ktos pokaze "mac multitouch gestures" i moze sie przekonasz.
HP Envy. Podobieństwo do mbp uderzające ;-)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://slut.signalstorm.net/envy.jpg)
GoOrange
17-11-2011, 18:22
HP Envy. Podobieństwo do mbp uderzające ;-)
Miałem 17", niestety to taki "prawie" Macbook Pro, jak to jest z "prawie" to chyba wszyscy wiemy...
de Fresz
17-11-2011, 18:23
Ot choćby to, że komputery Apple od końca lat 90-tych mają zamiast BIOSów EFI, a co to oznacza, to sobie doczytaj, bo już nie mam siły tłumaczyć każdemu po kolei.
Może przestań się już kompromitować, OK? Jakim cudem Jejpl miałby używać technologii Intela wprowadzonej ok. 2005 r., pod koniec lat 90.? No chyba, że nie odróżniasz Open Firmware od EFI, ale to by mogło oznaczać, że Twoje wywody o "niebezpieczeństwie" używania EFI są równie dyletanckie... :-P
Problem w tym, że użytkownicy Windows'a przyjmują do wiadomości, że MAC może być dla kogoś lepszy bo coś tam, a użytkownicy MAC'a (i OS Xa - a dokładnie funboy'e) nie przyjmują do wiadomości, że dla kogoś Windows jest lepszy.
Kurde, ja chyba jakiś inny wątek czytałem. Nie zauważyłem nigdzie stwierdzeń pod adresem użytkowników Win, że na używanym przez nich systemie nie da się w ogóle pracować, jest do bani, etc. Za to całe multum postów o "przepłacanym badziewiu", "durniach, którym marketing zrobił wodę z mózgu", "snobach", "nie da się na tym pracować" itd. pod adresem makjuzerów a i owszem.
Nie sugeruję. Sugeruję, że MACi w większej ilości są wykorzystywane do pracy przez świadomych użytkowników niż zwykłe PC z Windą, które ludzie kupują, bo po prostu chcą mieć komputer.
To zupełnie nieprawda. Maki całkiem często są kupowane przez ludzi, którzy w wielu kwestia chcą właśnie pozostać lajkonikami, np. jak skonfigurować firewalla, który antywir najmniej zamula komputer, dlaczego czasem sieć mi nie działa, jak się czyści rejestr, jaki score w benchmarkach ma mój procek na operacjach zmiennoprzecinkowych itd. Z moich obserwacji statystyczny makjuzer robi tyle samo głupich rzeczy, co statystyczny juzek Win, ino temu pierwszemu w znakomitej większości uchodzą one zupełnie bezkarnie.
Ale cieszę się, że tak odp., bo teraz Ty sugerujesz, że mając MAC'a to robisz :wink:
Bez obecności adwokata nie skomentuję ;-)
tomwidlak
17-11-2011, 18:26
Podam Ci moje zewnętrzne IP, komp nie stoi za żadnym firewallem, chwilowo nawet nie za routrem – włam mi się.
Znow sie prezysz ? Juz sie chciales zakladac ze nie da sie Maka rozpierniczyc majac fizyczny dostep do komputera i wyszedles na glupca, starasz sie na owego wyjsc ponownie ? :D Jestes z Warszawy, jesli zaoferujesz 1000zl to moge ewentualnie zglebic temat i umowic sie na prezentacje osobista :D
Henio Jawa
17-11-2011, 18:33
Kurde, ja chyba jakiś inny wątek czytałem. Nie zauważyłem nigdzie stwierdzeń pod adresem użytkowników Win, że na używanym przez nich systemie nie da się w ogóle pracować, jest do bani, etc. Za to całe multum postów o "przepłacanym badziewiu", "durniach, którym marketing zrobił wodę z mózgu", "snobach", "nie da się na tym pracować" itd. pod adresem makjuzerów a i owszem.
Chyba ten jednak czytałeś.
Też mam wrażenie, że w dobrym tonie jest kopnąć posiadacza komputera Apple.
Bo on jest taki "inny":-)
de Fresz
17-11-2011, 18:40
Znow sie prezysz ? Juz sie chciales zakladac ze nie da sie Maka rozpierniczyc majac fizyczny dostep do komputera i wyszedles na glupca, starasz sie na owego wyjsc ponownie ? :D
Jeśli pominąć drobiazg, że nie udało Ci się odpowiedzieć na proste pytanie o sposób pokonania hasła na EFI, które wszystkie te Twoje wyguglane sztuczki czyni smętną klepaniną po próżnicy, to taaaaak, faktycznie ja wyszedłem na głupca. Na takie dictum nie pozostaje już nic innego, jak tylko potakiwać z politowaniem.
Jestes z Warszawy, jesli zaoferujesz 1000zl to moge ewentualnie zglebic temat i umowic sie na prezentacje osobista :D
Hehe, marzyciel, najpierw zgłęb temat, ja łaskawie wpadnę i jeśli szoł będzie tego wart, postawię Ci piwo. BTW, fantastyczny sposób udowadniania "niebezpieczności" OS X – "zapłać mi, to się nauczę jak go złamać". Przecież ponoć to nawet dziecko potrafi...
Henio Jawa
17-11-2011, 18:41
Znow sie prezysz ? Juz sie chciales zakladac ze nie da sie Maka rozpierniczyc majac fizyczny dostep do komputera i wyszedles na glupca, starasz sie na owego wyjsc ponownie ? :D Jestes z Warszawy, jesli zaoferujesz 1000zl to moge ewentualnie zglebic temat i umowic sie na prezentacje osobista :D
Nie pochlebiaj sobie.
To nie on wyszedł głupca.
IMHO to Twoje przykłady były idiotyczne.
Założeniem było "popsucie" OSX z poziomu konta użytkownika a Ty wydłubałeś przykłady na kasowanie plików w trybie "single user". Równie dobrze mogłeś wymyślić sposób na przeniesienie dysku do innego komputera i skasowanie fdiskiem.
Jak dla mnie to Twój poziom wiedzy w temacie nie jest wart 1000zł niezależnie od tego jaką firmę prowadziłeś w USA. :-(
Założeniem było "popsucie" OSX z poziomu konta użytkownika
Ale nie zostalo to jasno napisane z tego co pamietam. Mielismy dostac maka i popsuc system... Jak bym napisal "USA nie ma szans z polska" USA by przyszlo i zrownalo kraj z ziemia to czyna wina ? Ich ze odpowiedzieli, czy moja ze nie napisalem ze chodzi mi o konkurs w rzyganiu na odleglosc.
tomwidlak
17-11-2011, 19:03
Nie pochlebiaj sobie.
To nie on wyszedł głupca.
IMHO to Twoje przykłady były idiotyczne.
Założeniem było "popsucie" OSX z poziomu konta użytkownika a Ty wydłubałeś przykłady na kasowanie plików w trybie "single user". Równie dobrze mogłeś wymyślić sposób na przeniesienie dysku do innego komputera i skasowanie fdiskiem.
Jak dla mnie to Twój poziom wiedzy w temacie nie jest wart 1000zł niezależnie od tego jaką firmę prowadziłeś w USA. :-(
Heniu, nie badz nie mily :D Jesli masz problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu to ja z checia przeznacze moja wygrana w obydwu zakladach na Twe lekcje nauki czytania ze zrozumieniem :D
A tymczasem zacytuje Ci skoro masz problemy z przyswajaniem :-)
Mogę Ci udostępnić Jabola, gdzie dostaniesz nowe konto i będziesz mógł spróbować go zepsuć. Oczywiście nie licz na uprawnienia admina, czy roota. Jak uda Ci się rozwalić coś, poza własnym Juzkiem (do naprawienia w 5 sekund), to będziesz gość.
Bujdy na resorach. Podejmę śmiało zakład, że w ciągu max kilku godzin doprowadzę system do stanu wymagającego reinstalacji. Panu dam Maca i tego samego nie będzie Pan w stanie zrobić.
A jak okaze sie ze mozna bez problemu to dopiszemy 10 nowych zasad :D
Ale o co chodzi z tym EFI? Co ponoć ma być możliwe do zrobienia? Czego mam się obawiać? Oczywiście na odległość, bo do domu nie wpuszczam hakerów! ;)
GoOrange
17-11-2011, 19:17
Ale o co chodzi z tym EFI? Co ponoć ma być możliwe do zrobienia? Czego mam się obawiać? Oczywiście na odległość, bo do domu nie wpuszczam hakerów! ;)
Nie obawiaj się niczego, niektórym chłopcom mama dziś nie podała jeszcze lekarstw i majaczą...
Henio Jawa
17-11-2011, 19:26
Ale nie zostalo to jasno napisane z tego co pamietam. Mielismy dostac maka i popsuc system... Jak bym napisal "USA nie ma szans z polska" USA by przyszlo i zrownalo kraj z ziemia to czyna wina ? Ich ze odpowiedzieli, czy moja ze nie napisalem ze chodzi mi o konkurs w rzyganiu na odleglosc.
Ja zrozumiałem co miał de Fresz na myśli pewnie dlatego, że nie jestem uprzedzony.
Przecież tu nie chodzi o łapanie się za słowa tylko o to czy da się zepsuć.
Napisał "dam Ci konto usera (nie admina) a ty popsuj".
Oczywiście nie zaznaczył "nie wyjmuj dysku", "nie uruchamiaj w trybach serwisowych" czy "nie używaj walca".
Przecież wiadomo, że popsucie dowolnego komputera przy fizycznym dostępie do niego nie stanowi większego problemu.
Ja myślałem, że w naszej dyskusji taki poziom uproszczenia przekazu jest wystarczający. Okazuje się niestety, że to jakaś wojna i trzeba strasznie baczyć na słowa:-(
Nie obawiaj się niczego, niektórym chłopcom mama dziś nie podała jeszcze lekarstw i majaczą...
Słuchaj no chłoptasiu, jeśli masz mi coś do zakomunikowania, to śmiało, ale nie zza pleców i ogródkami.
Poza tym, jak Ci za ciężko znaleźć na temat EFI materiały w necie, to widać, że nie dorosłeś do funkcjonowania w społecznościach takich jak to forum i powinieneś bytować w jakimś odosobnieniu.
ThomasVoland
17-11-2011, 20:35
Apple care to tylko przedłużona gwarancja i pomoc techniczna? Czy coś w stylu NBD Della? Naprawa na następny dzień?
Matey3000
17-11-2011, 20:38
Słuchaj no chłoptasiu, jeśli masz mi coś do zakomunikowania, to śmiało, ale nie zza pleców i ogródkami.
Poza tym, jak Ci za ciężko znaleźć na temat EFI materiały w necie, to widać, że nie dorosłeś do funkcjonowania w społecznościach takich jak to forum i powinieneś bytować w jakimś odosobnieniu.
Piekne.:lol:
Henio Jawa
17-11-2011, 20:43
Apple care to tylko przedłużona gwarancja i pomoc techniczna?
Tylko gwarancja i pomoc telefoniczna na trzy lata od zakupu komputera.
Bujasz się normalnie z serwisem jak każdy.
Apple care to tylko przedłużona gwarancja i pomoc techniczna? Czy coś w stylu NBD Della? Naprawa na następny dzień?
hehhe średnio dwa tygodnie w serwisie :) Do gwarancji Della to im daaaaaleko ( z całą sympatią do Apple)
ThomasVoland
17-11-2011, 21:05
To akurat porażka. Czyli płaci się za przedłużenie gwarancji o 2 lata tylko (a biorąc pod uwagę, że i tak można reklamować w ciągu dwóch lat u sprzedawcy, to właściwie rok różnicy z apple care i bez - wiem że reklamowanie u sprzedawcy i producenta to co innego, no ale efekt podobny).
@Henio Jawa
Pan Tom nie mowil nic o uprawnieniach usera.
Bujdy na resorach. Podejmę śmiało zakład, że w ciągu max kilku godzin doprowadzę system do stanu wymagającego reinstalacji. Panu dam Maca i tego samego nie będzie Pan w stanie zrobić.
Ja nie prowadze wojny, nie lubie tylko jak ktos uzywa idiotycznych argumentow i niedomowien, szczegolnie kiedy kazdy, minimalny blad z mojej strony badz niedomowienie bylo jak najchetniej wypominane. Jezeli twierdzimy cos z takim przekonaniem jak Pan Tom01 to powinnismy troche wiecej myslec.
Sendilkelm
17-11-2011, 21:29
Oj dziecinada.
Dokładnie taka sama jak w drugą stronę. To nie są moje słowa, bo ja tak nie uważam.
Dotknij pare razy gladzika w macbook'u, niech Ci ktos pokaze "mac multitouch gestures" i moze sie przekonasz.
Nie przekona mnie, bo używam myszki.
Kurde, ja chyba jakiś inny wątek czytałem. Nie zauważyłem nigdzie stwierdzeń pod adresem użytkowników Win, że na używanym przez nich systemie nie da się w ogóle pracować, jest do bani, etc. Za to całe multum postów o "przepłacanym badziewiu", "durniach, którym marketing zrobił wodę z mózgu", "snobach", "nie da się na tym pracować" itd. pod adresem makjuzerów a i owszem.
Chyba tak.
To zupełnie nieprawda. Maki całkiem często są kupowane przez ludzi, którzy w wielu kwestia chcą właśnie pozostać lajkonikami, np. jak skonfigurować firewalla, który antywir najmniej zamula komputer, dlaczego czasem sieć mi nie działa, jak się czyści rejestr, jaki score w benchmarkach ma mój procek na operacjach zmiennoprzecinkowych itd. Z moich obserwacji statystyczny makjuzer robi tyle samo głupich rzeczy, co statystyczny juzek Win, ino temu pierwszemu w znakomitej większości uchodzą one zupełnie bezkarnie.
Ja nie piszę, że makjuzer robi tych rtzeczy mniej, a że jest ich dużo mniej procentowo w stosunku do windziarzy.
Iphone'a miałem. Ukradli i zamierzam mieć nowego, bo był bardzo fajny. Komputer muszę mieć PC+WIN, bo o ile się w ogóle da robić na macu to co robię, to na pewno nie będzie mi się chciało tego instalować, ale wątpię, że się da. W całym tym wątku, powtórzę raz jeszcze, chodzi głównie o to, że wybór platformy powinien być w zależności od potrzeb, a nie MAC bo jest najlepszy.
@Henio Jawa
Pan Tom nie mowil nic o uprawnieniach usera.
Ja nie prowadze wojny, nie lubie tylko jak ktos uzywa idiotycznych argumentow i niedomowien, szczegolnie kiedy kazdy, minimalny blad z mojej strony badz niedomowienie bylo jak najchetniej wypominane. Jezeli twierdzimy cos z takim przekonaniem jak Pan Tom01 to powinnismy troche wiecej myslec.
Czy naprawdę trzeba wszystko wypunktować i trzy razy sprawdzić, bo jak się zapomni o wariancie popsucia Maca przez przewiercenie wiertarką to argumentacja upadnie? Litości... jest chyba wystarczająco jasne że chodzi o popsucie systemu z poziomu użytkownika, zasymulowania sytuacji analogicznej do samoistnego rozkładu Windows przy normalnym używaniu. Choćby przeglądaniu niezbyt bezpiecznych miejsc Internetu.
Są dwie propozycje udostępnienia maszyn, chętnych do podjęcia rękawicy brak. Czy to nie jest wymowne?
Matey3000
17-11-2011, 23:36
No właśnie Tom usilnie próbuje powiedzieć, że MAC jest lepszy i koniec, dla mnie nie jest, a argumenty do niego nie przemawiają, dlatego proszę o podanie argumentów dlaczego ja miałbym się przesiąść, skoro jest lepszy i jestem nieświadomy Window'a.
Tak ciężko to zrozumieć czemu proszę?
Problem w tym, że użytkownicy Windows'a przyjmują do wiadomości, że MAC może być dla kogoś lepszy bo coś tam, a użytkownicy MAC'a (i OS Xa - a dokładnie funboy'e) nie przyjmują do wiadomości, że dla kogoś Windows jest lepszy. Dlatego grzecznie pytam, czemu właśnie miałbym się na OS X'a przesiąść.
Jest mi ciezko zrozumiec bo Ciebie :
Nie przekona mnie, bo używam myszki.
Jak bys sprawdzil to co napisalem, to bys wiedzial, ze dziala na myszce.
Komputer muszę mieć PC+WIN, bo o ile się w ogóle da robić na macu to co robię, to na pewno nie będzie mi się chciało tego instalować, ale wątpię, że się da. W całym tym wątku, powtórzę raz jeszcze, chodzi głównie o to, że wybór platformy powinien być w zależności od potrzeb, a nie MAC bo jest najlepszy.
No chyba, ze:
To nie są moje słowa, bo ja tak nie uważam.
A po co tak na prawde piszesz w tym watku?
Henio Jawa
17-11-2011, 23:56
To akurat porażka. Czyli płaci się za przedłużenie gwarancji o 2 lata tylko (a biorąc pod uwagę, że i tak można reklamować w ciągu dwóch lat u sprzedawcy, to właściwie rok różnicy z apple care i bez - wiem że reklamowanie u sprzedawcy i producenta to co innego, no ale efekt podobny).
No jakoś specjalnie tanie to to nie jest:-(
Warto jednak zauważyć, że w przypadku komputerów mobilnych ma to pewien sens.
Jeśli będziesz np. w Meksyku i udasz się ze swoim notebookiem do serwisu Apple to naprawią Ci go w ramach gwarancji na podstawie numeru seryjnego. Nic więcej Ci nie będzie potrzebne. Rękojmia słabo się tu sprawdzi:-)
Jest to opcja. Kupujesz lub nie.
Inna sprawa, że tylko rok podstawowej gwarancji producenta to IMHO lekka kpina:-(
Henio Jawa
18-11-2011, 00:00
@Henio Jawa
Pan Tom nie mowil nic o uprawnieniach usera.
Wątek w istocie robi się trudny do ogarnięcia:-)
Ja nawiązywałem do wypowiedzi użytkownika de Fresz - on pisał o koncie usera (nie admina) twierdząc, że tylko to konto dasz radę "popsuć" a nie system.
Sendilkelm
18-11-2011, 00:09
Jest mi ciezko zrozumiec bo Ciebie :
Jak bys sprawdzil to co napisalem, to bys wiedzial, ze dziala na myszce.
Co działa na myszce? Gładzik to myszka? Bo nie rozumiem. Napisałeś, że może warto spróbować, bo gładzik jest super. Ja nie chcę próbować, bo używam myszki, chyba, że w Applu gładzik i myszka to to samo.
No chyba, ze:
A po co tak na prawde piszesz w tym watku?
Nie lubię jak ktoś pisze, że coś jest najlepsze dla wszystkich, bo dla niego jest najlepsze. Dla mnie wind'a jest najlepsza, ale oczywiście zaraz wyskoczy Tom, że to "bzdura", bo nie jest. Dlatego piszę. Ja stawiam komputery na równi. Tak jak większość zwykłych użytkowników.
grudzinsky
18-11-2011, 00:09
Inna sprawa, że tylko rok podstawowej gwarancji producenta to IMHO lekka kpina:-(
a Nikon daje wieczysta gwarancje ;) no bez przesady...
w Polsce sprzet Apple jest "kosmicznie" drogi w stosunku do zarobkow, ale wszedzie indziej na swiecie juz tak nie jest. ot poprostu sprzet komputerowy tak jak kazdy inny.
zlozenie sprzedawcy jest takie, ze ma zarobic, a jaki ma w tym sens dawanie dlugiej gwarancji. zepsuje sie to trzeba kupic nowy. mi akurat zwisa i powiewa dluzsza gwarancja bo sprzet zarabia na siebie...
To akurat porażka. Czyli płaci się za przedłużenie gwarancji o 2 lata tylko (a biorąc pod uwagę, że i tak można reklamować w ciągu dwóch lat u sprzedawcy, to właściwie rok różnicy z apple care i bez - wiem że reklamowanie u sprzedawcy i producenta to co innego, no ale efekt podobny).
efekt jest zupełnie inny
- u sprzedawcy reklamujesz niezgodność z umową, czyli wadę która istniała w momencie sprzedaży - jak się sprzęt zepsuje po roku użytkowania to musisz Ty wykazać, że ta wada istniała w momencie zakupu
- w przypadku gwarancji oddajesz po prostu do naprawy gwarancyjnej, bo producent gwarantował załózmy 2 lata bezawaryjnej pracy
- i największa różnica - kupując to nie jako Jaś Kowalski tylko jako np. Fotograf Jaś Kowalski na fakturę VAT nie masz wcale dwóch lat odpowiedzialności sprzedawcy bo to jest zarezerwowane tylko dla konsumentów
zlozenie sprzedawcy jest takie, ze ma zarobic, a jaki ma w tym sens dawanie dlugiej gwarancji. zepsuje sie to trzeba kupic nowy. mi akurat zwisa i powiewa dluzsza gwarancja bo sprzet zarabia na siebie...
czyli przykładowo samochód też może mieć gwarancję np. 1 rok, albo jeszcze lepiej pół? no bo przeciez też na siebie zarania ;) - oj chyba nienajrozsądniej - to już nawet hamerykanie by nie udźwignęli wymiany samochodu co rok, bo się popsuł i stary wywalamy
Matey3000
18-11-2011, 00:24
Sendilkelm
http://youtu.be/AhqlTMJbgvk
Przyglądam się tej dyskusji z wielkim zaciekawieniem, prawdę przyznam, bardzo dużo się dowiedziałem przy okazji. Nawet momentami jest zabawnie, choć czasem też niesmacznie. Moglibyście sobie czasem oszczędzić złośliwości. Wyluzujcie trochę.
Ale nie o tym chciałem...
Pewną ciekawostkę chcę przytoczyć. Tak trochę stanę w obronie Windy, która jest prze niektórych z Was uważana za mega podatną na dewastację. Otóż sobie teraz robię porządek w swoim sieciowym stadku w robocie i tak mnie tknęło, żeby sprawdzić jeden komp... Z win XP. Pracuje przy nim moja żona, która jest osobą taką powiedzmy, średnio świadomą (nie jakimś komputerowym imbecylem, generalnie wie czego się nie powinno, ale często najpierw kliknie, a potem woła mnie i się pyta co kliknęła). I ten jej komputerek chodzi sobie z tym XPekiem od 6 lat. Fakt, w międzyczasie system położył się tak, że trzeba było korzystać z płytki celem naprawienia go, mieliśmy z rok temu dosyć srogą akcję z jakimś mikrobem, którego ktoś wpuścił w sieć z gwizdka i poszłooo. Nie niszczyło danych, ale było cholernie upierdliwe i trudne do wyplenienia... A nawet ostatnio się okazało, że 10 GB partycja na system jest już ciut mała i kombinowałem, jak ją tu w locie powiększyć. No i nawet się udało. Generalnie był taki moment, że musiałem przy tym kompie ja posiedzieć i myślałem, że go przez okno wyrzucę. Teraz go już trochę doprowadziłem do stanu używalności, odśmieciłem, odysfiłem i chodzi w miarę ok, jak na ponad 6-cio letni komputer (nie pamiętam nawet, czy to jest pierwsza instalacja systemu na nim, czy był kiedyś przeinstalowywany, to zbyt dawno temu było). Czyli da się tak zrobić, żeby laik pracował przy PCie na Windzie i niekoniecznie oznacza to, że po pół roku system się posypie. Weźmy jeszcze pod uwagę, że to XP, a nie 7-ka, która pod wieloma względami jest lepiej dopracowana.
Tyle gwoli ciekawostek.
A tak w ogóle, to myślę nad zmianą tego komputera. No kurde, bedzie mu... Póki co żonie jakoś bardzo nie daje się we znaki, ale przypuszczam, że za jakiś czas zacznie. W każdym razie myślałem o jakimś Miniaku dla niej lub iMacu... Jeżeli zostaniemy przy Win, to będzie to na pewno jakiś laptop 17". Ale Mini i iMac to są jakieś alternatywy. Generalnie chodzi o to, żeby jak najmniej miejsca zajmował. Biurko jest wiecznie zawalone dokumentami, pod nogami nie bardzo jest gdzie postawić skrzynkę, więc teraz leży ona na biurku (to taka mała desktopwa obudowa miniATX ), na niej monitor. No coś bym wykombinował, żeby kobicie trochę zoptymalizować przestrzeń do pracy.
Tylko z Makówkami jest w moim przypadku jeden podstawowy problem. Oprogramowanie windowsowe. Kadry, księgowość, Płatniki, PEFRONy i inne darmozjady... Nie ma wersji tych programów pod Maca. Pytanie, czy da się jakoś magicznie zrobić, żeby odpalać je w środowisku makówkowym? Tylko nie chodzi mi odpalenie zwirtualizowanego Windowsa, a raczej o coś, jak linuxowy Wine. To ma być proste. Klikam w ikonkę w docku i pyk, odpala mi się Płatnik. Kolejna rzecz, to czy orientuje się ktoś, jak działa Mac w Windwsowym środowisku domenowym (Win2k8R2)?
Sendilkelm
18-11-2011, 00:45
Sendilkelm
http://youtu.be/AhqlTMJbgvk
Ale mówiłeś o gładziku, a tu nawet sam tytuł wskazuje, że to myszka.
Dotknij pare razy gladzika w macbook'u, niech Ci ktos pokaze "mac multitouch gestures" i moze sie przekonasz.
Generalnie od razu widzę, że dla mnie ta myszka jest za cienka, tak czy siak. Wypróbowałem tyle myszek do trzymania, że mam jedną od 7 lat i nadal działa tak dobrze, że nie czuję że ją trzymam i na razie na nic bym jej nie zamienił.
Dlatego żaden gładzik na myszce mnie nie interesuje.
ThomasVoland
18-11-2011, 00:46
Tylko nie chodzi mi odpalenie zwirtualizowanego Windowsa, a raczej o coś, jak linuxowy Wine. To ma być proste. Klikam w ikonkę w docku i pyk, odpala mi się Płatnik.
No ale to umożliwia zwirtualizowany windows. To że stawiasz windowsa nie znaczy zaraz że musisz używać jego folderów, menu itd. Możesz ustawić to tak żeby tylko obsługiwał pliki exe itd.
grudzinsky
18-11-2011, 00:51
czyli przykładowo samochód też może mieć gwarancję np. 1 rok, albo jeszcze lepiej pół? no bo przeciez też na siebie zarania ;) - oj chyba nienajrozsądniej - to już nawet hamerykanie by nie udźwignęli wymiany samochodu co rok, bo się popsuł i stary wywalamy
swego czasu w tv byly reklamy samochodow, w ktorych producent dawal 2 lata gwarancji lub 10.000km. ja przerabiam w rok ok 25.000km wiec (jezdzac w kolo komina jak to znajomy stwierdzil), wiec gdybym wybral gwarancje na 10.000km to skonczyla by mi sie po 6 miesiacach ;)
nie wtracajmy w dyskusje samochodow.
chodzi o sprzet komputerowy. poza Dellem chyba nikt inny nie daje wiecej niz rok
Azazel85
18-11-2011, 00:58
Ok, to ja w ramach pauzy prośbę do mac'o-obeznanych mam.
Otóż mam problem ze skonfigurowaniem Mail'a by działał w sposób w jaki bym chciał, albo ja go nie rozumiem
Ale do rzeczy:
Z maili które otrzymuję, wiadomo, część kasuję, a te ważniejsze zostają. W "Zaawansowanych" ustawieniach konta w Preferencjach, mam zaznaczoną opcję "Po pobraniu poczty usuwaj kopie z serwera -> Gdy przenoszę je ze skrzynki Przychodzące".
Chciałbym żeby maile które są kasowane w mailu (zarówno ze skrzynki Przychodzące jak i Poczta Niechciana), kasowane wówczas były również z serwera, a to co w tych skrzynkach pozostawiam, by pozostawione zostało również na serwerze.
Błędnie niestety zrozumiałem powyższe ustawienie tej opcji, gdyż z serwera usunęła mi wszystko (w Outlook'u pod Windowsem bardzo podobne nazewnictwo działało właśnie tak jak chciałem - ale to nie istotne teraz).
Więc pytanie - jak to ustawić żeby było dobrze?
Soft: Os X 10.7.2; Mail 5.1.
I jeszcze jedno szybkie pytanie odnośnie sortowania maili.
Ustanowiłem reguły w kontach, by spełniając jakiś tam warunek, mail który przychodzi na skrzynkę A, był automatycznie wrzucany do skrzynki B. Ale chciałbym by działo się tak tylko w widoku w Mail'u w skrzynkach przychodzących - tymczasem program przerzuca faktycznie maile pomiędzy kontami A i B - a chciałbym tylko żeby je sortował po mojemu i tylko na komputerze.
Jak to zrobić? Konieczne do tego będę te "Inteligentne Skrzynki Pocztowe"? Bo jeszcze ich nie próbowałem konfigurować i testować...
Z góry dzięki za odpowiedzi, sugestie i wszelką pomoc.
To akurat porażka. Czyli płaci się za przedłużenie gwarancji o 2 lata tylko (a biorąc pod uwagę, że i tak można reklamować w ciągu dwóch lat u sprzedawcy, to właściwie rok różnicy z apple care i bez - wiem że reklamowanie u sprzedawcy i producenta to co innego, no ale efekt podobny).
Czemu w kółko takie błędne rozumienie terminów gwarancji i niezgodności z towarem/rękojmi ma miejsce?:/
Erie słusznie wypunktował - jak kupujesz na firmę to sprzedawca odpowiada przez rok, nie dwa. I sprzedawca odpowiada za to że sprzedał towar bez wad jako takich, nie za to że sprzęt się nie zepsuje. A obowiązek udowodnienia że dana wada sprzętu występowała w dniu zakupu spoczywa na kliencie już po pół roku od zakupu.
HP daje jak Dell. ;-) 3 lata z możliwością przedłużenia. Może nie na wszystko, ale sprzęt profesjonalny na pewno.
RobertMiernik
18-11-2011, 01:15
A propos gładzików (masakryczne spolszczenie!) to już od dawna gesty i multitouch jest obsługiwany tez poza macówkami, choćby na moim dellu.
I jeszcze o dellu na którego narzekałem, serwis mają niesamowity, o 14 zadzwoniłem i zgłosiłem problem, o 11 następnego dnia przyjechały części...
A propos gładzików (masakryczne spolszczenie!) to już od dawna gesty i multitouch jest obsługiwany tez poza macówkami, choćby na moim dellu.
I jeszcze o dellu na którego narzekałem, serwis mają niesamowity, o 14 zadzwoniłem i zgłosiłem problem, o 11 następnego dnia przyjechały części...
Tez mam te gesty i multitouch, nie uzywam ale to pewnie wynika z tego ze prawie nie uzywam wcale touchpada. Myszke applowska tez bez problemow da sie podpiac pod win7 i dzialaja wszystkie funkcje, wlacznie z gladzikiem i gestami.
Wypasiona i w pelni konfigurowywalna mysz wyglada np tak :wink:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.airbornegamer.com/wp-content/uploads/2010/08/Cyborg-R.A.T-9-gaming-mouse.jpg)
de Fresz
18-11-2011, 02:47
Nie przekona mnie, bo używam myszki.
Spróbuj zanim rzucisz tak kategoryczne stwierdzenie. Laptopów używam gdzieś od 99 r., głównie wiadomej firmy, ale miałem też do czynienia z wieloma innymi. Gładzik zawsze uważałem za zło konieczne, do wykorzystania tylko i wyłącznie tam, gdzie nie da się użyć myszy lub jakichś szybkich akcji, gdzie zwyczajnie czasowo się to nie opłaca, poza tym był to dla mnie jeden z bardziej nielubianych elementów sprzętu przenośnego. Do czasu aż kupiłem MBP z gładzikiem multitouchowym. Jest zajebiaszczy. Nawet obsługa dużych ilości suwaków jest na tym ustrojstwie dość przyzwoita, komfort nawigacji w dokumentach czy przeglądarkach, a nawet między aplikacjami jest niesamowity. Jedyne do czego się zupełnie nie nadaje, to narzędzia malarskie w Szopie i podobnych, ale do tego to ja zdecydowanie preferuję tablet (i tylko do tego) nad myszą. I mimo że inni producenci też zaczęli wprowadzać gładziki wielodotykowe, to jeszcze nie widziałem nic, co by się zbliżyło do jejplowskiego – podobnie jak było z iPhonem i większością konkurencyjnych ekranów dorykowych – niby działało prawie tak samo, a jednak różnica była.
Tak więc szczerze polecam przy okazji wizyty w Miejskiej Macalni, czy gdzie tam, udanie się do stoiska z Jabolami i pobawienie się chwilę tym ustrojstwem (trza tylko grzebąć w preferencjach, bo potrafią być dziwacznie poustawiane).
Ja nie piszę, że makjuzer robi tych rtzeczy mniej, a że jest ich dużo mniej procentowo w stosunku do windziarzy.
No ale w dalszym ciągu fakt pozostaje faktem, że dla makjuzerów takie głupie błędy (czy też "błędy") nie niosą sobą żadnych przykrych konsekwencji. Mimo, że jak zapewniali nas w tym wątku koledzy antymiłośnicy Jaboli, wirusy na ten system są trywialnie łatwe do napisania, ponoć jest ich gdzieś tam w świecie całe stadko i są tak strasznie niebezpieczne (a ja, mimo że codziennie mam do czynienia z nastoma Makami używanymi przez ludzi o najróżniejszym poziomie kultury technicznej, wciąż żadnego na własne oczy nie widziałem).
W całym tym wątku, powtórzę raz jeszcze, chodzi głównie o to, że wybór platformy powinien być w zależności od potrzeb, a nie MAC bo jest najlepszy.
No to pokaż mi proszę palcem gdzie w tym wątku np. księgowe ze stertą swoich płatników i innych systemów fiskalnych pisanych pod jedyną słuszną platformę, czy też innych inżynierów z CADami za fyfdziesiąt tysięcy plus wtyczki za naście, j.w., namawia ktoś do pchania się na siłę w Jabole? Bo może gdzieś mi coś umknęło i faktycznie lobby makjuzerskie wpycha tu wszystkim w koło na siłe komputery spod znaku ogryzka...
Co działa na myszce? Gładzik to myszka? Bo nie rozumiem. Napisałeś, że może warto spróbować, bo gładzik jest super. Ja nie chcę próbować, bo używam myszki, chyba, że w Applu gładzik i myszka to to samo.
Jest jejplowska myszka, która ma implementacje części funkcji gładzika. Dość przeciętna moim zdaniem (szczególnie do pracy, bo do netu OK), co niestety jest od ładnych paru lat niechlubną tradycją. Ale za to ładniusia.
Nie lubię jak ktoś pisze, że coś jest najlepsze dla wszystkich, bo dla niego jest najlepsze. Dla mnie wind'a jest najlepsza, ale oczywiście zaraz wyskoczy Tom, że to "bzdura", bo nie jest. Dlatego piszę. Ja stawiam komputery na równi. Tak jak większość zwykłych użytkowników.
Ty, ale wskaż mi gdzie ktoś Ci wciskał Jabola za wszelką cenę, gdzie ktoś napisał coś w stylu: "Sendilkelm, weź no chłopie nie bądź łosiem, wywal tę badziewiarską Windę i kup se porządny komputer z najlepszym systemem, OS X znaczy, na którym Tobie będzie lepiej"? Bo może faktycznie jacyś źli ludzie z MacJihadu gdzieś tu Cię napastowali w niemiły sposób...
Wypasiona i w pelni konfigurowywalna mysz wyglada np tak :wink:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.airbornegamer.com/wp-content/uploads/2010/08/Cyborg-R.A.T-9-gaming-mouse.jpg)
Ma dwie drobne wady jak dla mnie: jakże modną wśród producentów ostatnio podkładkę pod kciuk, która psuję precyzję operowania gryzoniem oraz cenę w wersji bezprzewodowej w okolicach 400 zł.
swego czasu w tv byly reklamy samochodow, w ktorych producent dawal 2 lata gwarancji lub 10.000km. ja przerabiam w rok ok 25.000km wiec (jezdzac w kolo komina jak to znajomy stwierdzil), wiec gdybym wybral gwarancje na 10.000km to skonczyla by mi sie po 6 miesiacach ;)
nie wtracajmy w dyskusje samochodow.
chodzi o sprzet komputerowy. poza Dellem chyba nikt inny nie daje wiecej niz rok
zostając przy komputerach - to laptopy Toshiby jakie miałem miały 3 lata, posiadany HP ma 2 lata, więc w komputerach też się dłuższe gwarancje znajdzie niż rok
Też. O Brazylii np. I o Rosji.I w ktorym z nich chcialbys mieszkac / prowadzic dzialalnosc? :)
Jak na klasyczny przykład "hejtera" nieźle się orientujesz ;-)Jak na klasycznego fanboya Ty za to nie bardzo masz pojecie o czym piszesz, skoro twierdziles, ze dopiero trwaja prace nad jego portem. :) Nie trzeba sie wiele interesowac "ogrodnictwem", bo "rewelacja", jaka bylo uruchomienie sprzedazy AutoCada dla Mac OS, byla odtrabiona przez wszystkie chyba portale zwiazane z IT (a owocowe, to zapewne przez kilka tygodni nie mogly przestac o tym pisac). :)
Chciałbym żeby maile które są kasowane w mailu (zarówno ze skrzynki Przychodzące jak i Poczta Niechciana), kasowane wówczas były również z serwera, a to co w tych skrzynkach pozostawiam, by pozostawione zostało również na serwerze.
SOA#1 ;-) To załatwia imap.
Ale ubaw. Normalnie Apple = Amway :)
Bądźcie wierni. Sprzedajcie samochody, domy, rtv/agd, zlikwidujcie konta w banku itp.
Do kina nie macie po co chodzić. Zrezygnujcie z ubezpieczeń. Nie ma co korzystać z ERP, lepiej wrócić do sumatorów i liczydeł (choć Apple ich nie produkuje). Super wątek...
a Nikon daje wieczysta gwarancje ;) no bez przesady...
w Polsce sprzet Apple jest "kosmicznie" drogi w stosunku do zarobkow, ale wszedzie indziej na swiecie juz tak nie jest.
Zaraz, zaraz przecież o ile pamiętam przez ostatnie -ście stron udowadniano, że wcale nie jest drogi a nawet kosztuje tyle samo co inne marki w tym segmencie, to jak to w końcu jest ?
Sendilkelm
18-11-2011, 10:29
@de Fresz
Nie mam zamiaru odpowiadać ani szukać, ja nie zamierzam nikogo przekonywać do używania Windowsa. Nikt mi bezpośrednio nie kazał używać Appla, ale padały argumenty, że jest najlepszy i lepiej używać jego, bo Windows jest do dupy.. ponieważ:
- sypie się
- jest dużo wirusów
- brzydko wygląda i jest napakowany bzdetami
- etc...
Jeśli osoba twierdząca tak uważa, że Apple jest najlepszy i może zastąpić PC+Winde, nie przyjmuje do wiadomości, że dla kogoś rozwiązanie PC+Win może być lepsze to coś jest nie tak.
Jeszcze PS:
Jak wam wygodnie do argumentu użyć zdania z tym, że nikt dosłownie tak nie napisał to jest coś takiego:
Ty, ale wskaż mi gdzie ktoś Ci wciskał Jabola za wszelką cenę, gdzie ktoś napisał coś w stylu: "Sendilkelm, weź no chłopie nie bądź łosiem, wywal tę badziewiarską Windę i kup se porządny komputer z najlepszym systemem, OS X znaczy, na którym Tobie będzie lepiej"? Bo może faktycznie jacyś źli ludzie z MacJihadu gdzieś tu Cię napastowali w niemiły sposób...
Jak okazuje się, że nie trzeba dosłownie pisać i ludzie mądrzy by się domyślili to jest coś takiego:
Czy naprawdę trzeba wszystko wypunktować i trzy razy sprawdzić, bo jak się zapomni o wariancie popsucia Maca przez przewiercenie wiertarką to argumentacja upadnie?
Fakt, w międzyczasie system położył się tak, że trzeba było korzystać z płytki celem naprawienia go, mieliśmy z rok temu dosyć srogą akcję z jakimś mikrobem, którego ktoś wpuścił w sieć z gwizdka i poszłooo. Nie niszczyło danych, ale było cholernie upierdliwe i trudne do wyplenienia... A nawet ostatnio się okazało, że 10 GB partycja na system jest już ciut mała i kombinowałem, jak ją tu w locie powiększyć. No i nawet się udało. Generalnie był taki moment, że musiałem przy tym kompie ja posiedzieć i myślałem, że go przez okno wyrzucę. Teraz go już trochę doprowadziłem do stanu używalności, odśmieciłem, odysfiłem i chodzi w miarę ok, jak na ponad 6-cio letni komputer (nie pamiętam nawet, czy to jest pierwsza instalacja systemu na nim, czy był kiedyś przeinstalowywany, to zbyt dawno temu było). Czyli da się tak zrobić, żeby laik pracował przy PCie na Windzie i niekoniecznie oznacza to, że po pół roku system się posypie.
Powyższy przykład jest argumentem przeciwko Windows w tej polemice. Działa, wszystko fajnie, ale... O to chodzi, a tłuczemy od 3000 postów, że na makówce takie przypadki praktycznie nie istnieją. Ktoś, gdzieś, kiedyś słyszał o jakimś "freeze", jakieś wirusy podobno są, ale normalny przeciętny użytkownik nie ma z tymi rzeczami w ogóle doświadczeń.
Tylko z Makówkami jest w moim przypadku jeden podstawowy problem. Oprogramowanie windowsowe. Kadry, księgowość, Płatniki, PEFRONy i inne darmozjady... Nie ma wersji tych programów pod Maca. Pytanie, czy da się jakoś magicznie zrobić, żeby odpalać je w środowisku makówkowym?
Jest kilka sposobów na witrualizację Windows pod kontrolą OSX. Jeden z najlepszych nazywa się Parallels i umożliwia odpalanie m.in. Windows i jego programów tak jakby pracowały pod OSX.
Tylko nie chodzi mi odpalenie zwirtualizowanego Windowsa, a raczej o coś, jak linuxowy Wine. To ma być proste. Klikam w ikonkę w docku i pyk, odpala mi się Płatnik. Kolejna rzecz, to czy orientuje się ktoś, jak działa Mac w Windwsowym środowisku domenowym (Win2k8R2)?
Tylko prawdziwe Windows działające w tle daje niemal wymaganego 100% środowiska. Działanie Windows jest praktycznie przezroczyste, nie widać go, nie czuć a programy chodzą. Tylko po ramce okna można się zorientować że to windziana rzecz. Wygląda to tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/11/OSXWIN-1.jpg
źródło (http://monitory.mastiff.pl/images/OSX-WIN.jpg)
GoOrange
18-11-2011, 10:53
Zaraz, zaraz przecież o ile pamiętam przez ostatnie -ście stron udowadniano, że wcale nie jest drogi a nawet kosztuje tyle samo co inne marki w tym segmencie, to jak to w końcu jest ?
Bo nie jest, Apple zaczyna po prostu sprzedawać od pewnej ceny, inni zeszli poniżej i albo musieli sprzedać dział PC albo za chwilę to zrobią, chyba że wcześniej zbankrutują. To że inni za tą cenę dają trochę więcej to tylko dlatego że muszą być na jakimś polu konkurencyjni (zwłaszcza między sobą). Jakby Apple miało 10 konkurentów to też by potaniało, tyle że odbiło by się to na innowacyjności, wtedy walka o obniżenie ceny byłaby na pierwszym miejscu w takiej sytuacji może by brakło argumentów za.
Dla mnie to idealny układ, jest firma, która daje mi więcej to ja jej więcej płacę, proste. Że nie chciałem tego robić "w ciemno" to zacząłem od hackintosha.
Z resztą jak popatrzysz na sprzedaż na świecie to im zamożniejszy kraj tym większa sprzedaż Apple, u nas i myślenie i zarobki są jeszcze poprzednio-ustrojowe. Oszczędzę, sam se płytki położę, pomaluję a jak już widzę kogoś kto w ostatniej chwili, przy -5 st. C leży przy aucie i opony na zimowe zmienia to mi trochę przykro że 20 lat to trochę za mało...
PS
Pytałeś wcześniej o pamięci, tu Ci odpowiedziałem.
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2610372&postcount=3552 - tu masz odpowiedź na poprzednie pytanie.
Tak widziałem, dzięki za odpowiedź.
Na Allegro widziałem pamięcią 4GB do iMac/Mini za 140 chyba.
http://allegro.pl/4gb-ram-2x2gb-macbook-imac-so-dimm-1066-i1943261317.html
GoOrange
18-11-2011, 11:32
Na Allegro widziałem pamięcią 4GB do iMac/Mini za 140 chyba.
Ja dałem tyle za 2 x 4GB Kingston.
... Ktoś, gdzieś, kiedyś słyszał o jakimś "freeze", jakieś wirusy podobno są, ale normalny przeciętny użytkownik nie ma z tymi rzeczami w ogóle doświadczeń. ...
Naturalnie, w myśl powiedzenia, iż jeśli teoria nie zgadza się z praktyka, to tym gorzej dla praktyki.
Nie ma Pan czasem już dosyć uprawiania tego gawędziarstwa na masowa skalę?
de Fresz
18-11-2011, 14:17
zostając przy komputerach - to laptopy Toshiby jakie miałem miały 3 lata, posiadany HP ma 2 lata, więc w komputerach też się dłuższe gwarancje znajdzie niż rok
A ja jeszcze na chwileczję się odwołam do rynku motoryzacyjnego – takie BMW daje całe 2 lata gwarancji (a i to zdaje się od raptem paru lat), podobnie Mercedes. A taki Fiat daje ze 3 lata, czasem 5, a Kia nawet 7. I są znacznie tańsze od modeli dwóch wspomnianych wcześniej marek. Czyli i na innych rynkach niż komputerowe bywa, że produkty z grupy premium mają słabszą gwarancję od tych z grup popularnych.
I w ktorym z nich chcialbys mieszkac / prowadzic dzialalnosc? :)
W Brazyli całkiem chętnie.
Jak na klasycznego fanboya Ty za to nie bardzo masz pojecie o czym piszesz, skoro twierdziles, ze dopiero trwaja prace nad jego portem. :)
Bo i taki ze mnie fanboy :-P Temat oprogramowania inżynieryjnego zupełnie mnie nie interesuje (jak i wiele innych, jeśli chcesz możesz błysnąć jakąś kolejną wrzutką o np. sofcie do symulacji zjawisk astronomicznych), jakiś rok temu słyszałem, że pracują nad betą, nie przypuszczałem, że uwinęli się tak szybko.
Nie mam zamiaru odpowiadać ani szukać, ja nie zamierzam nikogo przekonywać do używania Windowsa. Nikt mi bezpośrednio nie kazał używać Appla, ale padały argumenty, że jest najlepszy i lepiej używać jego, bo Windows jest do dupy.. ponieważ:
- sypie się
- jest dużo wirusów
- brzydko wygląda i jest napakowany bzdetami
- etc...
Jeśli osoba twierdząca tak uważa, że Apple jest najlepszy i może zastąpić PC+Winde, nie przyjmuje do wiadomości, że dla kogoś rozwiązanie PC+Win może być lepsze to coś jest nie tak.
Geeez, chłopie weź oprzytomniej. Jesteśmy na forum Nikona, znakomita większość z nas używa sprzętu foto tej firmy, jak Cię ktoś spyta jakie aparaty uważasz za najlepsze, to co powiesz, Sony czy Canon? Wiadomo że w dużej części ci co wybrali ten a nie inny system zrobili tak dlatego, że uważają go za lepszy. I czy aby na każdym kroku w swoich wypowiedziach muszą dodawać, że lepszy dla nich, do ich zastosowań i tak wcale nie musi być dla każdego?
A jak tak bardzo chcesz brnąć w rozważania semantyczne, to napisz najpierw co dokładnie znaczy "dla kogoś lepsze". Zdefiniuj dokładnie wszystkie kryteria, opisz je szczegółowo i wtedy możemy sobie dokonywać analizy cząstkowej każdego elementu poszczególnych systemów.
Na Allegro widziałem pamięcią 4GB do iMac/Mini za 140 chyba.
Szczęśliwie już od całkiem dawna do Maków nie trzeba kupować pamięci opatrzonej napisem "for Mac", działa większość przyzwoitych, przepłacanie za naklejkę nie ma sensu.
Sendilkelm
18-11-2011, 14:19
Jesteśmy na forum Nikona, znakomita większość z nas używa sprzętu foto tej firmy, jak Cię ktoś spyta jakie aparaty uważasz za najlepsze, to co powiesz, Sony czy Canon? Wiadomo że w dużej części ci co wybrali ten a nie inny system zrobili tak dlatego, że uważają go za lepszy.
Nigdy nie mówię, że Nikon jest najlepszy, bo ja go używam.
de Fresz
18-11-2011, 14:22
Czyli celowo wybrałeś "gorszy" system, zgadza się? Podziwiam, tak się umartwiać... ;-)
Sendilkelm
18-11-2011, 14:28
Czyli celowo wybrałeś "gorszy" system, zgadza się? Podziwiam, tak się umartwiać... ;-)
Wybrałem system dla mnie odpowiedni, a czy lepszy czy gorszy to kwestia sporna. (nie wiem skąd wziąłeś fakt, że się umartwiam - wręcz przeciwnie, jestem bardzo zadowolony z wyboru)
Specjalnie znalazłem jeden taki wpis. Tom01 twierdzi, że mac jest po prostu lepszy. Nie bierze pod uwagę tego co ktoś na danym komputerze robi.
Po prsotu strasznei irytuje mnie Krucjata fanboyow udowoadniajacych jaki to Mac jest lepszy od PC. Z tego wziela sie ta cala dyskusja. O ile ktos dokonuje swiadomego wyboru, zycze mu jak najlepszej pracy z systemem ktory wybral, ale niestety wiekszosc osob tak nie robi. Wiekszosc osob zdaje sie na to co mowi do nich szeroko pojety marketing - i to stwarza problemy.
Bo kurna jest i gromada windziarzy z nieznanych powodów usiłuje ten fakt deprecjonować.
Przypomina mi to trochę dyskusje dobre lata temu ze znajomymi, którzy kupili sobie Poloneza Atu w kolorze białym i uparcie twierdzili, że za tę cenę nic na rynku lepszego nie ma dla nikogo. Do tego wybrali najlepszy kolor jaki może dla tych samochodów być.
Naturalnie, w myśl powiedzenia, iż jeśli teoria nie zgadza się z praktyka, to tym gorzej dla praktyki.
Skoro praktycznie każdy użytkownik Maca to potwierdza to co to jest? Autosugestia?
Nie ma Pan czasem już dosyć uprawiania tego gawędziarstwa na masowa skalę?
Lubię sobie pogadać. ;)
Powyższy przykład jest argumentem przeciwko Windows w tej polemice. Działa, wszystko fajnie, ale... O to chodzi, a tłuczemy od 3000 postów, że na makówce takie przypadki praktycznie nie istnieją. Ktoś, gdzieś, kiedyś słyszał o jakimś "freeze", jakieś wirusy podobno są, ale normalny przeciętny użytkownik nie ma z tymi rzeczami w ogóle doświadczeń. Chcesz powiedzieć, przepraszam, chce Pan powiedzieć (kurde, to jakieś chore, tak sobie panować na forum), że w przeciągu 6 lat Makowi nie zdarzy się ani jeden zwis, ani jeden crash? Przykro mi, nie wierzę. I to, co napisałem, akurat świadczy za Windowsem, bo jest kontrargumentem na pańskie tezy mówiące, że przeciętny Windows używany przez przeciętnego użytkownika po pół roku się wysypie, będzie zawirusowany, będzie sypał freezami, BSODami i innymi nieszczęściami. Tymczasem podałem przykład, w którym całkiem przeciętny Windows używany przez całkiem przeciętnego użytkownika wytrzymał dużo dłużej nie pół roku i nadal ma się nieźle. I akurat nie pamiętam, żeby tam jakieś BSODy, czy freezy były. Akurat ten problem tego komputera nie dotyczył (i nadal nie dotyczy) zupełnie. Napisałem o tym, że się raz system położył i że trzeba go było reperować. Tutaj przyznaję, że to akurat ja się do tego walnie przyczyniłem. Nagromadziło się tam masa wątpliwej jakości oprogramowania (ten temat też już był podnoszony w tej dyskusji i dotyczy obu platform), zacząłem sprzątać, nie wszystko dało się z automatu odinstalować, więc zacząłem ręcznie wyrzynać rejestr. No i mi się gdzieś widocznie ręka omsknęła.
Generalnie komputer był strasznie zaniedbany, bo przez te 6 lat nikt nie wykonywał na nim praktycznie żadnych czynności konserwacyjnych. A mimo to chodził STABILNIE. Mulił, ale chodził. A teraz, jak do niego się dosiadłem i doprowadziłem do porządku, chodzi całkiem przyzwoicie (jak na ponad sześcioletni, powtórzę, komputer). Prawdę mówiąc byłem już bliski decyzji o przeinstalowaniu tego systemu, ale nie chciałoby mi się później od nowa wszystkiego konfigurować, tych programów kadrowych, księgowych, podpisów, certyfikatów i innych *******etów... Więc podjąłem próbę wysprzątania. I nawet się udało.
Ok, jeżeli Makówki są takie, że pomimo 6 lat niechlujnego użytkowania nie sprawiają nawet najmniejszych problemów (w co mi się nie chce wierzyć) z wydajnością, ze stabilnością itd, to super. Ja tylko twierdzę i podpieram stosownym przykładem, że Winda niewiele im ustępuje, jeżeli w ogóle...
Aaa... i jeszcze jedna ciekawostka... Ten komputer to ni mniej, nie więcej, tylko składak, którego te 6 lat temu własnymi rencami do kupy skleciłem. ;-)
Szczęśliwie już od całkiem dawna do Maków nie trzeba kupować pamięci opatrzonej napisem "for Mac", działa większość przyzwoitych, przepłacanie za naklejkę nie ma sensu.Tak sobie teraz zerknąłem na komputronik i co patrzę? Kingston 4GB SO-DIMM - 149 PLN. Aż z ciekawości odszukałem tę aukcję na Allegro. Tam jest ten sam Kingston wystawiony. Chyba jednak bez naklejki "for Mac". ;-)
ThomasVoland
18-11-2011, 16:30
Ja mam kolejne pytanie o mini :) Wersja serwer ma dwa dyski, wersja normalna jeden dysk. Rozumiem że to są dyski 2,5", ale czy można je wymieniać samemu? Jak z dostępem do nich i jak z gwarancją? Nie ma problemu żeby wsadzić jakikolwiek albo zmienić na ssd samemu?
Ja mam kolejne pytanie o mini :) Wersja serwer ma dwa dyski, wersja normalna jeden dysk. Rozumiem że to są dyski 2,5", ale czy można je wymieniać samemu? Jak z dostępem do nich i jak z gwarancją? Nie ma problemu żeby wsadzić jakikolwiek albo zmienić na ssd samemu?
http://www.ifixit.com/Guide/Installing-Mac-Mini-Mid-2011-Hard-Drive-Replacement/6422/1
W moim early 2009 do ramu i dysku był sie ciężko dostać bo trzeba wszystko zdemontować. W nowym ram jest na wierzchu ale widze, że dysk troche ukryty i trzeba troszke odkręcić ;)
ThomasVoland
18-11-2011, 16:56
Że aż tyle odkręcania to bym nie przypuszczał. A co serwis apple na to? Domyślam się że im się to nie spodoba. I cyz do zwykłego mini wchodzą dwa dyski czy tylko do wersji server? Bo po tych zdjęciach z ifixit nie jestem pewny.
de Fresz
18-11-2011, 17:28
Wybrałem system dla mnie odpowiedni, a czy lepszy czy gorszy to kwestia sporna. (nie wiem skąd wziąłeś fakt, że się umartwiam - wręcz przeciwnie, jestem bardzo zadowolony z wyboru)
Aha, to jak byś jednym słowem określił system który wybrałeś, w odniesieniu do innych? Aby nie per "lepszy" przypadkiem?
Specjalnie znalazłem jeden taki wpis. Tom01 twierdzi, że mac jest po prostu lepszy.
A to z nim gadaj. Ale wiesz, ekstrapolowanie "Tom01 powiedział..." na "wszyscy makjuzerzy twierdzą..." jest takie, jak by to tak delikatnie... absurdalne?
Że aż tyle odkręcania to bym nie przypuszczał. A co serwis apple na to?
Sprawdź w User Manualu na stronie Jejpla. Jak jest podana procedura rozkręcania, to można samemu. Tak jest z MBP – mimo że trzeba tam trochę porozkręcać, jest to dokładnie opisane w manualu i określone jako "user serviceable" (choć niepolecane). A już w iMacu, gdzie jest więcej chrzanienia, teoretycznie tylko serwis.
Domyślam się że im się to nie spodoba. I cyz do zwykłego mini wchodzą dwa dyski czy tylko do wersji server? Bo po tych zdjęciach z ifixit nie jestem pewny.
Wcześniej drugi dysk wchodził w miejsce napędu DVD, jak jest w nowych, nie mam pojęcia.
Sendilkelm
18-11-2011, 17:33
Aha, to jak byś jednym słowem określił system który wybrałeś, w odniesieniu do innych? Aby nie per "lepszy" przypadkiem?
A czy muszę określać jednym słowem?
A to z nim gadaj. Ale wiesz, ekstrapolowanie "Tom01 powiedział..." na "wszyscy makjuzerzy twierdzą..." jest takie, jak by to tak delikatnie... absurdalne?
Przecież pisząc to, że w tym wątku tak uważają nie miałem na myśli Ciebie, więc czemu się odezwałeś?
Zapytałeś się kto tak pisał, to pokazałem. Między innymi dlatego zacząłem się udzielać, a to, że Ty tak nie sądzisz to po co odpowiadasz na coś, co Ciebie nie dotyczy? Nie napisałem też, że "wszyscy".
tomwidlak
18-11-2011, 18:20
Dziwi mnie ze nie zadal jeszcze nikt pytania czemu Apple nie "uwolni" OSXa i umozliwi instalacji uzytkownikom na czym chca, bez potrzeby hakowania ? Przy tak niewielkiej cenie i tak dobrej obiegowej opinii mysle ze sprzedali by miliony egzemplarzy i opanowali sporo wieksza czesc rynku. Ciekaw jestem opinii.
Ja sam uwazam ze dwie najbardziej logiczne to:
1. Ludzie mogac nabyc sam OSX nie byli by zmuszani do kupowania komputerow Apple ktore jak juz udowodnilem wczesniej sa znacznie przecenione, tak wiec mimo opanowania wiekszej czesci rynku zyski by spadly diametralnie.
2. Po instalacji OSXa na zwyklych blaszakach moglo by sie okazac ze bez stabilnego hardware sam system nie jest taki dobry na jaki zostal wypromowany, co wiazala by sie z utrata wizerunku i spadkiem sprzedazy.
Jakies inne wnioski dyktowane logika i rozsadkiem ?
Dziwi mnie ze nie zadal jeszcze nikt pytania czemu Apple nie "uwolni" OSXa i umozliwi instalacji uzytkownikom na czym chca, bez potrzeby hakowania ? Przy tak niewielkiej cenie i tak dobrej obiegowej opinii mysle ze sprzedali by miliony egzemplarzy i opanowali sporo wieksza czesc rynku. Ciekaw jestem opinii.
Ja sam uwazam ze dwie najbardziej logiczne to:
1. Ludzie mogac nabyc sam OSX nie byli by zmuszani do kupowania komputerow Apple ktore jak juz udowodnilem wczesniej sa znacznie przecenione, tak wiec mimo opanowania wiekszej czesci rynku zyski by spadly diametralnie.
2. Po instalacji OSXa na zwyklych blaszakach moglo by sie okazac ze bez stabilnego hardware sam system nie jest taki dobry na jaki zostal wypromowany, co wiazala by sie z utrata wizerunku i spadkiem sprzedazy.
Jakies inne wnioski dyktowane logika i rozsadkiem ?
W 1 i 2 jest dużo prawdy ale nie do końca.
Nie wiesz ile kosztuje wyprodukowanie Mac Pro, jakie były nakłady finansowe na badanie rozwój i wszelkie inne koszty poniesione przez Apple a wyceniło go na tyle ile kosztuje (wiec przeceniony tylko dla Ciebie) Porównanie cen paru części komputerowych z Dell o niczym nie świadczy.
W 2 oczywiste, że system nie byłby kompatybilny z tryliardem części dostępnych na rynku i pewnie sypałby się a po to robią własne komputery, żeby pracowały jak najstabilniej w jak najwydajniejszej konfiguracji. Os X został wypromowany na ich komputerach i pisanie o tym jak działa na czymś innym jest bez sensu.
Chcesz powiedzieć (...) że w przeciągu 6 lat Makowi nie zdarzy się ani jeden zwis, ani jeden crash?
Wiem, że to próba niestatystyczna, ale na kilka maszyn swoich i kilkadziesiąt u ludzi których znam, nie słyszałem o takim przypadku.
Przykro mi, nie wierzę.
Domyślam się. Właśnie dlatego ludzie w tym wątku wymyślają cuda aby tylko znaleźć punkt zaczepienia, że jednak to nieprawda, bo wydaje się im to nieprawdopodobne.
I to, co napisałem, akurat świadczy za Windowsem, bo jest kontrargumentem na pańskie tezy mówiące, że przeciętny Windows używany przez przeciętnego użytkownika po pół roku się wysypie, będzie zawirusowany, będzie sypał freezami, BSODami i innymi nieszczęściami.
Może nie sypnie wszystkimi problemami na raz, ale z bardzo dużym prawdopodobieństwem coś trzeba będzie przy nim robić.
Tymczasem podałem przykład, w którym całkiem przeciętny Windows używany przez całkiem przeciętnego użytkownika wytrzymał dużo dłużej nie pół roku i nadal ma się nieźle. (...) A teraz, jak do niego się dosiadłem i doprowadziłem do porządku, chodzi całkiem przyzwoicie
Ale to zupełnie nie ta skala. Mówię o takiej odporności, że użytkownik zwyczajnie zapomina co to jest wirus, szpieg, antywirus, antyszpieg, zwis, jakiekolwiek zaprzątanie sobie głowy kondycją systemu, jakimś sprzątaniem itp rzeczami. To właśnie ludzi urzeka w makówkach.
Chcesz powiedzieć, przepraszam, chce Pan powiedzieć (kurde, to jakieś chore, tak sobie panować na forum), że w przeciągu 6 lat Makowi nie zdarzy się ani jeden zwis, ani jeden crash?
Moj os x ma 4 lata. Leopard z powerbooka G4 przeniesiony na mini. Później updade na snow leopard teraz do liona. Ma sie dobrze i szybko, nigdy nie miał crasha, zwiech może 2 w ciągu całego cyklu życia. Codziennie usypiany. Restarty tylko z software update. Z windowsem nie miałem tak dobrze, nie mówiąc już o przenoszeniu systemu z dysku na inny dysk ;)
Lubię sobie pogadać. ;)
No, co do tego to nikt już chyba nie ma wątpliwości :wink: Prosiłbym, jeśli można, bardziej logicznie :smile:
Prosiłbym, jeśli można, bardziej logicznie :smile:
A nie jest? Same, Panie, konkrety i fakty. ;)
...Sprawdź w User Manualu na stronie Jejpla. Jak jest podana procedura rozkręcania, to można samemu. Tak jest z MBP – mimo że trzeba tam trochę porozkręcać, jest to dokładnie opisane w manualu i określone jako "user serviceable" (choć niepolecane). ...
Pamietam, jak zachchciało mi się dodać pamięci do mini (bodaj 2006 czy 7). Nie kojarzę już, czy w UM ten temat był rozwinięty, ale na YT znalazłem filmiki jak to zrobić: do otwierania obudowy wszyscy (!) polecali użycia ... szpachelki :mrgreen: Co też uczyniłem. Odniosłem spory sukces !!!
grudzinsky
18-11-2011, 20:27
1. Ludzie mogac nabyc sam OSX nie byli by zmuszani do kupowania komputerow Apple ktore jak juz udowodnilem wczesniej sa znacznie przecenione, tak wiec mimo opanowania wiekszej czesci rynku zyski by spadly diametralnie.
rzeczywiscie uzytkownicy Apple przeplacaja za swoje komputery (http://www.ceneo.pl/10781206) tak udowodniles to, ze wszystkie Apple sa najdrozsze...
A nie jest? Same, Panie, konkrety i fakty. ;)
No właśnie w tym problem, że nie za bardzo.
Poza tym ja prosiłem o wypowiedzi logiczne. Logika nie ma niestety związku z "konkretami i faktami" zawartymi w Pana wypowiedziach. Nie ma oczywiście w tym nic strasznego, ale skoro już sobie tak mile gawędzimy, to może jeszcze spróbujmy bardziej z sensem :smile:
Takie mnie naszło porównanie... Pół żartem, pół serio.
Mac jest jak Leica M9, albo przynajmniej Fuji X100. Wielu by chciało mieć, wie, że posiadanie tego narzędzia, sprawiłoby przyjemność i ułatwiło życie w pewnych warunkach. Ale jest to ekstrawagancja, ich nie stać i szukają wad, by uzasadnić sobie samemu, że wcale tego nie potrzebują i to bez sensu. Przecież lustrzanka jest o wiele lepsza i bardziej uniwersalna. A o ile tańsza (od M9)!
Czyli jest to mniej więcej równe sloganowi pewnej firmy: Jesteś tego wart!
Albo: Podaruj sobie odrobinę luksusu!
;)
rzeczywiscie uzytkownicy Apple przeplacaja za swoje komputery (http://www.ceneo.pl/10781206) tak udowodniles to, ze wszystkie Apple sa najdrozsze...
Bezsensowne porownanie i co ma udowodnic?? Ze drozszy od Apple? Oprocz MSI mam wybor kilku innych firm oferujacych pc "all in one" wiec bez problemu mozna znalezc cos tanszego, jaka Ty masz alternatywe?
Takie mnie naszło porównanie... Pół żartem, pół serio.
Mac jest jak Leica M9, albo przynajmniej Fuji X100. Wielu by chciało mieć, wie, że posiadanie tego narzędzia, sprawiłoby przyjemność i ułatwiło życie w pewnych warunkach. Ale jest to ekstrawagancja, ich nie stać i szukają wad, by uzasadnić sobie samemu, że wcale tego nie potrzebują i to bez sensu. Przecież lustrzanka jest o wiele lepsza i bardziej uniwersalna. A o ile tańsza (od M9)!
Czyli jest to mniej więcej równe sloganowi pewnej firmy: Jesteś tego wart!
Albo: Podaruj sobie odrobinę luksusu!
;)
Proba wytlumaczenia ze kogos "nie stac", zwlaszcza na tym forum, gdzie amatorzy nosza w plecaku sprzet za wielokrotnosc macbooka a i ich laptopy nie kosztuja 500zl, ciezko nazwac pol zartem, zartem owszem :wink: Roznica w cenie miedzy M9+50mm a D3100 z kitem jest "ciut" wieksza :wink:
ThomasVoland
18-11-2011, 20:52
Bezsensowne porownanie i co ma udowodnic?? Ze drozszy od Apple?rujacych pc "all in one" wiec bez problemu mozna znalezc cos tanszego, jaka Ty masz alternatywe?
Bez problemu można też znaleźć coś droższego. Ale co z tego wynika?
Psychotrop
18-11-2011, 20:57
Proba wytlumaczenia ze kogos "nie stac", zwlaszcza na tym forum, gdzie amatorzy nosza w plecaku sprzet za wielokrotnosc macbooka a i ich laptopy nie kosztuja 500zl, ciezko nazwac pol zartem, zartem owszem :wink: Roznica w cenie miedzy M9+50mm a D3100 z kitem jest "ciut" wieksza :wink:
a widzisz i tu się mylisz ;)
zjarał mi się monitor i jadę teraz na jakimś parchu za 100zł, bo mnie obecnie nie stać na nic lepszego.
Panowie
przerobiłem ten wątek z ciężki sercem.
90% rzeczy tutaj pisanych to bicie piany i przepychanki.
szczerze to na razie kieruję się ku zamknięciu tego wątku, jeśli dalej tak będzie wyglądał.
jeszcze chwilę go poobserwuję i zobaczymy.
uprasza się o rzeczową argumentacje, a nie dywagacje.
p.s.
żeby nie było offtopu.
faktycznie apple ma stabilną platformę, co mogę potwierdzić, bo pracy takowych sprzętów mamy sporo.
nie ukrywam, że bym chciał mieć, ale jako drugi komputer.
pc ma możliwość łatwego upgrade sprzętowego bez konieczności wymiany całej skrzynki, co jest dużą zaletą dla np graczy (tak jak ja).
to tak po krótce.
a i jeszcze raz upraszam o rzeczowe wypowiedzi.
Bez problemu można też znaleźć coś droższego. Ale co z tego wynika?
To o co trwa dyskusja od dluzszego czasu, pececiarze maja wybor i moga kupic taniej :wink:
a widzisz i tu się mylisz ;)
zjarał mi się monitor i jadę teraz na jakimś parchu za 100zł, bo mnie obecnie nie stać na nic lepszego.
Do macka byloby cie stac ? :wink:
Ale to zupełnie nie ta skala. Mówię o takiej odporności, że użytkownik zwyczajnie zapomina co to jest wirus, szpieg, antywirus, antyszpieg, zwis, jakiekolwiek zaprzątanie sobie głowy kondycją systemu, jakimś sprzątaniem itp rzeczami. To właśnie ludzi urzeka w makówkach.
Prawdę mówiąc, zawsze taki było moje wyobrażenie na temat Maców. Ale jak zacząłem się tematem troszkę interesować, to nie musiałem się jakoś specjalnie wysilać, żeby dotarły do mnie informacje, że MacOSami i generalnie z Macami ludzie miewają problemy. Zdarzają się zwisy, freezy, jakieś problemy ze sprzętem, czy oprogramowaniem. To jest fakt, bo ludzie o tym piszą chociażby na forach internetowych poświęconym tematyce Apple'a. Z całą pewnością skala zjawiska jest mniejsza, niż w przypadku PC i Windows, ale też trzeba mieć na uwadze, że i tych użytkowników jest mniej. Nie wiem, jaki jest w skali globu stosunek ilości macuerów do windziarzy, ale tych drugich jest zdecydowanie więcej. Nawet tak na nasze podwórko patrząc, to polskich liczących się for macowych jest ile? 2? 3? 5? A PCowych? Pińcet. Wiadomo, najczęściej jest tak, że na tego typu forach ujawniają się ci, którzy mają problem. Z resztą w każdym temacie tak jest - samochodowym, AGD, telefonowym itd. A fakt, że windziarzy jest więcej też z czegoś wynika. Przypuszczam, że w głównej mierze wynika to z ceny sprzętu. Ok, porównując Maca do Della, ta różnica nie jest już taka kolosalna, ale miejmy też na względzie to, że tych klientów Della, czy HP w stosunku do PCiarzy ogólnie też jest niewielki procent. Bo szary Kowalski nie kupuje Della, tylko idzie po kompa do Tesco, MM, czy składa w sklepiku komputerowym. Mam na myśli komputery stacjonarne głównie, ale też jeżeli chodzi o laptopy to też prędzej wybierze Acera, niż HP, bo liczy każdy grosz i różnica w cenie nawet te 500 to jest dużo. Takie mamy realia. A psuje się wszystko. I nie dam sobie wmówić, że Mac jest genialnie zbudowanym urządzeniem, które wraz z zupełnie pozbawionym błędów systemem są absolutnie bezawaryjne. Tak samo, jak nie ma takiego Della, HP, czy składaka. I będę się przeciwko takim twierdzeniem buntował. Natomiast Apple ma tę przewagę, że jego środowisko jest mocno ograniczone i koncern ma wszelkie warunki, żeby stworzyć urządzenie bliskie doskonałości. Ale niestety jakoś nie zawsze mu to wychodzi i nawet tam popełniane są błędy, które teoretycznie nie powinny mieć miejsca (vide ostatnia batterygate w iPhone 4S).
I jeszcze słowo w odniesieniu do ceny tych urządzeń. Otóż są one doskonale przemyślane. Temu nikt nie zaprzeczy. Komponenty są selekcjonowane. Być może, nie wiem. Teoretycznie Dell też ma świetnie przemyślane konstrukcje i selekcjonowane komponenty. Co więc sprawia, że te Makówki są jednak droższe? Wydaje mi się, że wpływają na to dwie sprawy. Po pierwsze - wykonanie. Tak to już jest z tym wzornictwem przemysłowym, że to co jest ładne i finezyjnie wykonane, jest też drogie. Bo sprzedaż produktu musi pokryć koszty i wymyślenia tego (w sensie zaprojektowania) i wymyślenia, jak to zrobić i wdrożenia i na koniec wyprodukowania. A porównując tego nieszczęsnego Della do Maca Pro... Rozpatrując tę warstwę wizualno-estetyczną (celowo pomijam przemyślaność rozwiązań, bo i tu i tu jest to na podobnym poziomie). No cóż... Zwykła metalowa, pomalowana proszkowo na czarno kanciasta buda kontra, kontra obła, powlekana przezroczystym plastikiem, z podświetlanymi elementami i innymi cudami obudowa. Czy kawał wydrążonego aluminium zawierającego całą tę elektronikę. Kolejna sprawa, to szacowany wolumen sprzedaży. Koszt zaprojektowania, dopracowania, wdrożenia, zbudowania linii technologicznej itd jest rozbijany na koszt jednostkowy w zależności w zależności od nakładu. To chyba oczywiste. I jeżeli statystyki mówią, że Apple sprzedaje mniej jednostek, niż Dell, to te obudowy muszą być po prostu droższe (nawet gdyby były takie same).
Kolejna bardzo istotną sprawą wpływającą na cenę jest system. To nie jest Windows, który sprzedawany jest w setkach milionów egzemplarzy na całym świecie. Koszt stworzenia tego systemu znowu jest rozbijany na ilość sprzedanych komputerów. I tak naprawdę ten system nie kosztuje 120 złotych. Cena systemu i ewentualnych poprawek, upgradeów itd jest wliczona w cenę komputera. Te 120 złotych to podejrzewam symboliczna opłata, żeby nie było, że Apple swój soft za darmo daje. Mówicie, że można kupić nową wersję systemu i używać licencji na wszystkich posiadanych komputerach. Fajno. A czy ktoś ma na uwadze, że te komputery najpierw trzeba mieć? I zapłacić za nie (czyli w domyśle zapłacić za to, że będziemy mogli użyć na nich wszystkich tej jednej licencji). Gdyby Apple zdecydowałoby się wypuścić swój system na wolny rynek, to zapewniam Was, że MacOS kosztowałby tyle samo, co Win albo nawet więcej.
ThomasVoland
18-11-2011, 21:04
To o co trwa dyskusja od dluzszego czasu, pececiarze maja wybor i moga kupic taniej
Nie - cena to argument przytaczany przez osoby nie mające maka - oni próbują wmówić innym, że źle wydali pieniądze, bo można taniej. Ale kogo z tych osób co kupili Maki obchodzi, że można taniej? Co to w ogóle za argument, skoro użytkownik uważa, że dobrze wydał pieniądze? Idź do tematu o D3x i pisz tam, że źle wydali pieniądze, bo można taniej. Albo do tematu o zegarkach.
a widzisz i tu się mylisz ;)
zjarał mi się monitor i jadę teraz na jakimś parchu za 100zł, bo mnie obecnie nie stać na nic lepszego.
Panowie
przerobiłem ten wątek z ciężki sercem.
90% rzeczy tutaj pisanych to bicie piany i przepychanki.
szczerze to na razie kieruję się ku zamknięciu tego wątku, jeśli dalej tak będzie wyglądał.
jeszcze chwilę go poobserwuję i zobaczymy.
uprasza się o rzeczową argumentacje, a nie dywagacje.
No wiesz co ... Tak się nam miłe gwarzy, a ty chcesz wątek zamknąć :smile:
Nie - cena to argument przytaczany przez osoby nie mające maka - oni próbują wmówić innym, że źle wydali pieniądze, bo można taniej. Ale kogo z tych osób co kupili Maki obchodzi, że można taniej? Co to w ogóle za argument, skoro użytkownik uważa, że dobrze wydał pieniądze? Idź do tematu o D3x i pisz tam, że źle wydali pieniądze, bo można taniej. Albo do tematu o zegarkach.
Jak mi podasz przyklad konkurencji D3x z taka sama konfiguracja i osiagami w dodatku tanszego o 30-40% to zaraz pojde i napisze im co nieco , mozesz tez podac jakiegos Casio z takimi samymi bebechami jak Longines, tam tez bez skrupulow napisze :wink:
Psychotrop
18-11-2011, 21:12
No wiesz co ... Tak się nam miłe gwarzy, a ty chcesz wątek zamknąć :smile:
gdyby nie co raz większa ilość raportów, to nawet by mi się nie chciało przez te merytorycznie wątpliwe posty przekopywać, żeby znaleźć coś sensownego ;)
a do gaworzenia, zapraszam co cafe ;)
ThomasVoland
18-11-2011, 21:16
Jak mi podasz przyklad konkurencji D3x z taka sama konfiguracja i osiagami w dodatku tanszego o 30-40% to zaraz pojde i napisze im co nieco , mozesz tez podac jakiegos Casio z takimi samymi bebechami jak Longines, tam tez bez skrupulow napisze :wink:
Ty mi to samo w odniesieniu do iMacka 27 podasz? A rozumiesz że osiągi to nie wszystko, czy jesteś z tych osób które podchodzą do każdego posiadacza fajnego merca mówiąc mu, że za 10% wartości można kupić auto o tym samym v-maxie i przyspieszeniu?
...Idź do tematu o D3x i pisz tam, że źle wydali pieniądze, bo można taniej. ..
Gdzie jest ten temat? Już tam lecę ...
Ty mi to samo w odniesieniu do iMacka 27 podasz? A rozumiesz że osiągi to nie wszystko, czy jesteś z tych osób które podchodzą do każdego posiadacza fajnego merca mówiąc mu, że za 10% wartości można kupić auto o tym samym v-maxie i przyspieszeniu?
Ciezko znalezc inny samochod od tego "merca" z taka sama skrzynia biegow, silnikiem, zawieszeniem, komputerem itp rozniacego sie tylko buda i znaczkiem. To taka niewielka roznica gdybys znow chcial jako przyklady podawac rzeczy ktore roznia sie od siebie budowa, osiagami i tylko z nazwy maja podobne. Prosciej juz sie chyba nie wyjasnic.
gdyby nie co raz większa ilość raportów, to nawet by mi się nie chciało przez te merytorycznie wątpliwe posty przekopywać, żeby znaleźć coś sensownego ;) ...
Fakt, że temat już dosyć dawno zrobił się science-friction. Może rzeczywiście by go przenieść do Café :wink:
ThomasVoland
18-11-2011, 21:22
Ciezko znalezc inny samochod od tego "merca" z taka sama skrzynia biegow, silnikiem, zawieszeniem, komputerem itp rozniacego sie tylko buda i znaczkiem. To taka niewielka roznica gdybys znow chcial jako przyklady podawac rzeczy ktore roznia sie od siebie budowa, osiagami i tylko z nazwy maja podobne. Prosciej juz sie chyba nie wyjasnic.
To poproszę jeden komputer z płytą jaka jest w apple. Może być ta z iMacka, Maca Pro czy czego tam chcesz żebyś miał prościej.
PS. Zapomniałeś zlinkować alternatywę do iMaca 27.
Gdzie jest ten temat? Już tam lecę ...
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=166805
Dodałem sobie temat do obserwowanych, poczytam co tam będzie się działo ciekawego.
To poproszę jeden komputer z płytą jaka jest w apple. Może być ta z iMacka, Maca Pro czy czego tam chcesz żebyś miał prościej.
Co do kondensatora czy co to elektronu? Wiesz co to sa zamienniki? Mamy rozumiec ze kazdy komputer jest gorszy bo nie jest makiem? ( bo przeciez sa ogromne roznice w budowie - sprzet nie jest identyczny ) Biedni idioci ktorzy kupuja topowe plyty glowne...
Mysle ze mobo z mac pro by sie jeszcze znalazlo.
ThomasVoland
18-11-2011, 21:42
Co do kondensatora czy co to elektronu? Wiesz co to sa zamienniki? Mamy rozumiec ze kazdy komputer jest gorszy bo nie jest makiem? ( bo przeciez sa ogromne roznice w budowie - sprzet nie jest identyczny ) Biedni idioci ktorzy kupuja topowe plyty glowne...
Ciezko znalezc inny samochod od tego "merca" z taka sama skrzynia biegow, silnikiem, zawieszeniem, komputerem itp rozniacego sie tylko buda i znaczkiem.
Przecież eskimos wyraźnie napisał, że chodzi o takie same rzeczy, a nie zamienniki. Inny znaczek i obudowa.
Mysle ze mobo z mac pro by sie jeszcze znalazlo.
Więc czekam na linka do komputera, który ma montowane płyty z Maca Pro. Dalej też czekam na odpowiednik iMaca 27 (najlepiej jak to eskimos napisał "z taka sama konfiguracja i osiagami w dodatku tanszego o 30-40%").
Nie wiesz ile kosztuje wyprodukowanie Mac Pro, jakie były nakłady finansowe na badanie rozwój i wszelkie inne koszty poniesione przez Apple a wyceniło go na tyle ile kosztuje (wiec przeceniony tylko dla Ciebie) Porównanie cen paru części komputerowych z Dell o niczym nie świadczy
Nie demonizujmy, jeśli stacje robocze Dell'a są robione na identycznych podzespołach jak MacPro to nakłady finansowe poszły bardziej w stronę systemu a nie hardware, to tak jak by pisać, że Apple wydało kupę szmalu na testy podzespołów, które już wcześniej były przetestowane przez inne firmy i samego producenta w poszczególnych kategoriach jeśli chodzi o jakość i niezawodność.
Przykładowo Nikon bierze sobie matryce od producenta X ale jest też np Sony, który teoretyzując bierze sobie te same, identyczne matryce od tego samego producenta. Obie firmy znają wartość tych matryc i ich jakość,itp,itd.
Takie dane zostały im dostarczone przez producenta, wyciągnęli wnioski z testów, itp. W takim układzie napisanie, że droższy Nikona poniósł jakieś extra nakłady na badanie, jakie podzespoły wybierze do swojego modelu jest trochę moim zdaniem naciąganiem na wyrost.
Apple jak każdy producent komputerów doskonale zna podzespoły i ich producentów oraz ich jakość i klasę. Akurat tu jakiś kosmicznych nakładów nie musi ponosić na badania. Raczej większą środki może włożyć w dostosowanie systemu do lepszej integracji z tymi częściami.
Reasumując ten wywód z Dell'em, podejrzewam, że obaj producenci ponoszą taki sam koszt nad badaniami rynku i rozwojem jeśli chodzi o podzespoły.
Apple gro kosztów musi ponieść w dopieszczenie systemu, Dell bierze gotowy produkt od dostawcy czyli małomiękkiego.
Także wyprodukowanie MacPro relatywnie może kosztować tyle samo co Dell'a a nawet paradoksalnie mniej, natomiast wyprodukowanie MacPro - w sensie puszki + OS'a zdecydowanie więcej.
Więc czekam na linka do komputera, który ma montowane płyty z Maca Pro. Dalej też czekam na odpowiednik iMaca 27 (najlepiej jak to eskimos napisał "z taka sama konfiguracja i osiagami w dodatku tanszego o 30-40%").
A co Ty myślałeś, że Intel robi specjalnie dla Apple inne podstawki pod Xeony ? :mrgreen: To są po prostu referencyjne plyty glowne produkowane przez Intela konfigurowane pod potrzeby i wymagania Apple. Podobne mozna spotkac np. w stacjach roboczych typu Dell Precision, tylko tamte posiadaja troche inne konfiguracje. To nie wytwór obcej cywilizacji :)
ThomasVoland
18-11-2011, 22:12
Nikt tu nic nie pisał o podobnych. Podobne to mają wszyscy - te same banki pamięci, te same pci-e, te same kable sata.
Nikt tu nic nie pisał o podobnych. Podobne to mają wszyscy - te same banki pamięci, te same pci-e, te same kable sata.
Ale sugerujesz w tym momencie, że płyty referencyjne robione na tym samym chipsecie 5520 Intela dla Apple pod MacPro i dla Della pod Precision będą się faktycznie jakoś mocno różniły rozwiązaniami i budową ?
ThomasVoland
18-11-2011, 22:26
Sugeruję, że są podobne. Nie wiem czy się będą mocno różniły, wiem że nie są to te same płyty różniące się tylko znaczkiem. Cały czas czekam na te linki.
Ja linków nie obiecałem bo mam świadomość, że raczej ich nie będzie ;)
Natomiast jak wspomniałem nie sądzę, aby płyty na tych chipsetach znacząco różniły się pod względem rozwiązań i wydajności dla MPro i Prec. Po prostu chipset definiuje pewne rozwiązania na mobo i tyle. Tu musielibyśmy poprosić kogoś kto miał przyjemność serwisować takie modele i mielibyśmy dane z pierwszej ręki jeśli chodzi o rozwiązania i budowę samej płyty.
Jeśli chodzi o linki to rozumiem Twój tok myślenia i w zasadzie się z nim zgadzam. Mówienie, że w składaku można sobie złożyć to samo jest bardzo mocnym przekłamaniem rzeczywistości.
Płyty mogą się różnić rozmieszczeniem poszczególnych elementów i/lub występowaniem/niewystepowaniem niektórych. Wynika to z tego, że i Apple i Dell po pierwsze mają swoje rozwiązania w dziedzinie cyrkulacji powietrza w obudowach (elementy na płycie są tak rozmieszczane, żeby współgrało to z systemem tuneli powietrznych rozprowadzających i wymuszających obieg w określonych częściach obudowy), po drugie stosują jakieś swoje autorskie rozwiązania typu dodatkowe kontrolery dysków (np. PERC u Della). Poza tym pewnie jakieś różnice wynikają z tego, że Apple stosuje EFI. I choć ogólna architektura jest taka sama, to ze względu na te własnie różnice i Apple i Dell mają swoje autorskie rozwiązania, które musiały być przed wdrożeniem do produkcji gruntownie przetestowane, poprawione itd...
tomwidlak
18-11-2011, 22:58
Ja linków nie obiecałem bo mam świadomość, że raczej ich nie będzie ;)
Natomiast jak wspomniałem nie sądzę, aby płyty na tych chipsetach znacząco różniły się pod względem rozwiązań i wydajności dla MPro i Prec. Po prostu chipset definiuje pewne rozwiązania na mobo i tyle. Tu musielibyśmy poprosić kogoś kto miał przyjemność serwisować takie modele i mielibyśmy dane z pierwszej ręki jeśli chodzi o rozwiązania i budowę samej płyty.
Jeśli chodzi o linki to rozumiem Twój tok myślenia i w zasadzie się z nim zgadzam. Mówienie, że w składaku można sobie złożyć to samo jest bardzo mocnym przekłamaniem rzeczywistości.
Plyty w DELLach Precision 690/T7400 bo te modelem mialem sam i te znam sa dokladnym odpowiednikiem plyty glownej w Mak Pro. Mozna poszperac po necie i znalezc dokladne specyfikacje plyty referencyjnej opracowanej przez Intela. Obydwie sa warcjacjami tego samego "design" ktore roznia sie od siebie bardzo niewiele. Ktokolwiek kto mial do czynienia z obydwoma komputerami zauwazy odrazu ze obydwa sa tej samej wiekosci i rozmieszczenie komponentow takich jak procesor, pamiec i sloty jest dokladnie taka sama. nawet rozwiazanie chlodzenia jest ideantyczne, DELL ma tylko wiatrak do chlodzenia HDD osobny a Apple nie.
Ja wiem ze to bardzo nie wygodny fakt w tym watku, ale te komputery TO DOKLADNIE TO SAMO, robione nawet przez ta sama firme i tak samo solidnie wykonane. Apple jest ladniejsze.
Mówienie, że w składaku można sobie złożyć to samo jest bardzo mocnym przekłamaniem rzeczywistości.
Porownywanie skladaka i workstation pod wzgledem budowy, rozwiazan technologicznych etc jest calkowicie bezzasadne.
Kolega skinny chce zeby mu pokazac odpowiednik iMaca - ja nie potrafie i watpie ze ktos bedzie potrafil. Zamiennika minimaca tez nie potrafie pokazac, ale w tym segmencie ( HTPC bo chyba tylko o takim segmencie mzeo tu byc mowa ) cos by sie znalazlo.
I jakie wnioski z tego plyna? Czy jezeli jakis producent sprzetu zrobi cos czego w ofercie apple nie ma to bedzie lepszy?
ThomasVoland
18-11-2011, 23:06
obydwa sa tej samej wiekosci i rozmieszczenie komponentow takich jak procesor, pamiec i sloty jest dokladnie taka sama. nawet rozwiazanie chlodzenia jest ideantyczne, DELL ma tylko wiatrak do chlodzenia HDD osobny a Apple nie.
Brakuje mi na tym forum emoty płaczącej ze śmiechu :). Banki pamięci, procesor itd w tym samym miejscu, a to ci niespotykane :). No ale ja nigdy nie twierdziłem że nie są podobne, twierdziłem że nie są te same czemu zaprzecza eskimos pisząc, że inne komputery są TAKIE SAME, różni tylko znaczek i obudowa.
I jakie wnioski z tego plyna? Czy jezeli jakis producent sprzetu zrobi cos czego w ofercie apple nie ma to bedzie lepszy?
Na pewno taki, że eskimos pisze głupoty.
tomwidlak
18-11-2011, 23:13
Brakuje mi na tym forum emoty płaczącej ze śmiechu :). Banki pamięci, procesor itd w tym samym miejscu, a to ci niespotykane :). No ale ja nigdy nie twierdziłem że nie są podobne, twierdziłem że nie są te same czemu zaprzecza eskimos pisząc, że inne komputery są TAKIE SAME, różni tylko znaczek i obudowa.
Biorac pod uwage ze nie masz zadnego doswiadczenia w temacie Twoja rubaszna reakcja swiadczy tylko o jednym :D Choc wlasciwie o dwoch rzeczach, ale majacych zrodlo u tej samej Twej cechy :D
... Komponenty są selekcjonowane. Być może, nie wiem.
Tak są selekcjonowane, że dostałem Macbooka z najnowszej serii ze zrypaną matrycą a raczej elektroniką do niej :)
Tak są selekcjonowane, że dostałem Macbooka z najnowszej serii ze zrypaną matrycą a raczej elektroniką do niej :)
Nie, no niemożliwe !!! Sprawdź dobrze, czy to napewno Mac :wink:
grudzinsky
19-11-2011, 01:27
szukalem plyt do Maca Pro i Dell Precision T7500.
znalazlem tylko do Maca (http://www.weloveMacs.com/loboformacpr.html) teraz wiadomo, dlaczego T7500 kosztuje zaledwie $1200 ;) plyta glowna za $900 + $250 za 8GB pamieci, a reszte dorzucaja gratis ;)
de Fresz
19-11-2011, 03:10
Dziwi mnie ze nie zadal jeszcze nikt pytania czemu Apple nie "uwolni" OSXa i umozliwi instalacji uzytkownikom na czym chca, bez potrzeby hakowania ? Przy tak niewielkiej cenie i tak dobrej obiegowej opinii mysle ze sprzedali by miliony egzemplarzy i opanowali sporo wieksza czesc rynku. Ciekaw jestem opinii.
Równie głębokie byłoby pytanie "czemu Nikon nie zarzuci produkcji korpusów i nie skupi się na obiektywach, oczywiście pod różne bagnety?". Po pierwsze po jakiego diabła Jejpl miałby zrezygnować z czegoś, co przynosi im niezłe zyski. Po drugie czemu mieliby nagle rezygnować ze swojej głęboko utrwalonej filozofii jak najszerszej kontroli nad tzw. "user experience". Po trzecie to już kiedyś było i o mało nie wpędziło ich do grobu.
Co więc sprawia, że te Makówki są jednak droższe? Wydaje mi się, że wpływają na to dwie sprawy. Po pierwsze - wykonanie. Tak to już jest z tym wzornictwem przemysłowym, że to co jest ładne i finezyjnie wykonane, jest też drogie. Bo sprzedaż produktu musi pokryć koszty i wymyślenia tego (w sensie zaprojektowania) i wymyślenia, jak to zrobić i wdrożenia i na koniec wyprodukowania.
(...)
Kolejna sprawa, to szacowany wolumen sprzedaży. Koszt zaprojektowania, dopracowania, wdrożenia, zbudowania linii technologicznej itd jest rozbijany na koszt jednostkowy w zależności w zależności od nakładu. To chyba oczywiste. I jeżeli statystyki mówią, że Apple sprzedaje mniej jednostek, niż Dell, to te obudowy muszą być po prostu droższe (nawet gdyby były takie same).
Kolejna bardzo istotną sprawą wpływającą na cenę jest system. To nie jest Windows, który sprzedawany jest w setkach milionów egzemplarzy na całym świecie. Koszt stworzenia tego systemu znowu jest rozbijany na ilość sprzedanych komputerów.
Jest jeszcze jeden powód, niezwykle prozaiczny, wręcz przyziemny. Biorą tyle, bo mogą. I ludzie im płacą. Ta cena jest również formą marketingowego pozycjonowania, bo to jest segment premium.
Jak mi podasz przyklad konkurencji D3x z taka sama konfiguracja i osiagami w dodatku tanszego o 30-40% to zaraz pojde i napisze im co nieco ,
Alfa 900 może być?
Ale sugerujesz w tym momencie, że płyty referencyjne robione na tym samym chipsecie 5520 Intela dla Apple pod MacPro i dla Della pod Precision będą się faktycznie jakoś mocno różniły rozwiązaniami i budową ?
Różnią się. Pewnie część scalaków jest ta sama lub podobna, ale w MP sama płyta ma inny kształt, RAM jest umieszczony na dodatkowej płytce pod kątem prostym, ze slotów ma tylko 4 PCI-e.
Ktokolwiek kto mial do czynienia z obydwoma komputerami zauwazy odrazu ze obydwa sa tej samej wiekosci i rozmieszczenie komponentow takich jak procesor, pamiec i sloty jest dokladnie taka sama.
Cóż za urocza kompromitacja! ;-) Nie dość iż udowadniasz właśnie, że bladego pojęcia nie masz jak wygląda płyta MP, to jeszcze nawet nie dostrzegasz takich szkopułowych różnic, jak PCI-e vs. PCI-x i PCI.
Władca Pixeli
19-11-2011, 03:55
Mac jest jak Leica M9, albo przynajmniej Fuji X100. Wielu by chciało mieć, wie, że posiadanie tego narzędzia, sprawiłoby przyjemność i ułatwiło życie w pewnych warunkach.
Bardzo dobre porównanie. :mrgreen:
X100 okazuje zwykłym bublem jeszcze bardziej spieprzonym aparatem niż D7000
Tylko z ostatniego tygodnia na dpreview
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39749043
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39816629
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39821991
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39850030
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39848124
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39850079
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39818809
tomwidlak
19-11-2011, 04:08
Równie głębokie byłoby pytanie "czemu Nikon nie zarzuci produkcji korpusów i nie skupi się na obiektywach, oczywiście pod różne bagnety?". Po pierwsze po jakiego diabła Jejpl miałby zrezygnować z czegoś, co przynosi im niezłe zyski. Po drugie czemu mieliby nagle rezygnować ze swojej głęboko utrwalonej filozofii jak najszerszej kontroli nad tzw. "user experience". Po trzecie to już kiedyś było i o mało nie wpędziło ich do grobu.
Wybacz ze dotkne nieco osobistych tematow ale zastanawia mnie zlosc obecna w Tobie. Czy masz dziewczyne/chlopaka/zone ? Jesli tak, czy uprawiacie seks ? Jesli tak, to czy Twoj "interes" jest wlasciwych rozmiarow ? Nie jest moim celem Cie urazic, zastanawiam sie nad zrodlem Twych ewidetnych kompleksow ino i objawami zlosci nimi wywolanych :-)
Bardzo dobre porównanie. :mrgreen:
X100 okazuje zwykłym bublem jeszcze bardziej spieprzonym aparatem niż D7000
Tylko z ostatniego tygodnia na dpreview
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39749043
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39816629
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39821991
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39850030
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39848124
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39850079
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1020&message=39818809
Zerknąłem. Pierwszy autor pisze, że jest zachwycony obrazkami z aparatu. Mimo wady, występującej raz na kilkaset zdjęć czy coś w tym stylu. Nie wczytywałem się. Do tego, jak rozumiem Fuji wymienia wadliwy sprzęt bezproblemowo. Gratulacje dla firmy za taką postawę, a nie chowanie głowy w piasek. To mi się podoba i nadal chętnie bym taki aparacik posiadł. Powstrzymuje mnie tylko brak kasy. Ale czy z tego powodu mam się logować na forum Fuji i im pisać zajadle, że ich sprzęt jest do d... I nic nie wart? Jaki jest tego cel? Nie stać mnie - nie kupuję, a nie wyszukuję usprawiedliwień przed własnym ego.
Powstrzymuje mnie tylko brak kasy. Ale czy z tego powodu mam się logować na forum Fuji i im pisać zajadle, że ich sprzęt jest do d... I nic nie wart? Jaki jest tego cel?
Przeczytaj jeszze raz caly watek ( powodzenia :D ) i popatrz na to od jakich wypowiedzi sie zaczelo. Tutaj nikt ( no prawie, oprocz mnie ) nie walczyl z apple i makami jako takimi tylko z fanboystwe, iBelieve i oklamywaniem/manipulowaniem ludzi. :)
Marcin Jakubowski
19-11-2011, 08:45
Wybacz ze dotkne nieco osobistych tematow ale zastanawia mnie zlosc obecna w Tobie. Czy masz dziewczyne/chlopaka/zone ? Jesli tak, czy uprawiacie seks ? Jesli tak, to czy Twoj "interes" jest wlasciwych rozmiarow ? Nie jest moim celem Cie urazic, zastanawiam sie nad zrodlem Twych ewidetnych kompleksow ino i objawami zlosci nimi wywolanych :-)
Wybacz, ze dotkne nieco osobistych tematów. Na wyżej postawione pytania powinieneś odpowiedzieć sam. Jesteś osobą, która traktuje adwersarzy z góry, używa wobec nich niewybrednych epitetów a każdego posiadającego inne zdanie uważasz za głupca, ktoremu przeprowadzasz prymitywną psychoanalizę.
Wybacz ze dotkne nieco osobistych tematow ale zastanawia mnie zlosc obecna w Tobie. Czy masz dziewczyne/chlopaka/zone ? Jesli tak, czy uprawiacie seks ? Jesli tak, to czy Twoj "interes" jest wlasciwych rozmiarow ? Nie jest moim celem Cie urazic, zastanawiam sie nad zrodlem Twych ewidetnych kompleksow ino i objawami zlosci nimi wywolanych :-)
Tom przeginasz, obojętnie od tego czy u de Fresza jest złość, czy jej nie ma, powyższa Twoja wypowiedź jest daleko poniżej pewnych norm
Wybacz ze dotkne nieco osobistych tematow ale zastanawia mnie zlosc obecna w Tobie. Czy masz dziewczyne/chlopaka/zone ? Jesli tak, czy uprawiacie seks ? Jesli tak, to czy Twoj "interes" jest wlasciwych rozmiarow ? Nie jest moim celem Cie urazic, zastanawiam sie nad zrodlem Twych ewidetnych kompleksow ino i objawami zlosci nimi wywolanych :-)
Uuuuu... Nieładnie. Bardzo nieładnie. Wręcz dyskwalifikująco.
I nie interesuje mnie, że jest tam na końcu jakiś uśmieszek.
A do tego w świetle cytatu, który przytoczyłeś pisząc to coś powyżej, bez sensu.
Dopisek:
Do wątku się nie będę odnosił. To nie ma kompletnie sensu. Co nie znaczy, że go sobie nie czytam - czasami.
I wciąż niezmiennie (od 16 lat) używam tylko makówek. I wciąż zachęcam - mimo, że mam swoje do nich uwagi.
tomwidlak
19-11-2011, 11:32
Tom przeginasz, obojętnie od tego czy u de Fresza jest złość, czy jej nie ma, powyższa Twoja wypowiedź jest daleko poniżej pewnych norm
Jam swiadom :D Poza tym Freud napisal by to samo, a na niego by juz nie psioczono :D Do tego wykluczacie z gory mozliwosc ze moze na prawde sie przejmuje i pytam z dobroci serca :D Nie ladnie Panowie, oj nie ladnie :D
hijax_pl
19-11-2011, 12:03
To są po prostu referencyjne plyty glowne produkowane przez Intela konfigurowane pod potrzeby i wymagania Apple. Podobne mozna spotkac np. w stacjach roboczych typu Dell Precision, tylko tamte posiadaja troche inne konfiguracje.Jesteś tego pewny?
To płyta procesorowa z jakiegoś Mac Pro:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/11/Ww1QbkqpIDxJEXAs-1.large
źródło (http://guide-images.ifixit.net/igi/Ww1QbkqpIDxJEXAs.large)
Taka sama jest w stacjach Della?
GoOrange
19-11-2011, 12:33
Powyższa z Maca Pro 2009
Poniżej z Maca Pro 2010 dual...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/11/6615708-1.gif
źródło (http://www.applecomponents.com/media/parts/661-5708.gif)
...i single.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/11/6615707-1.gif
źródło (http://www.applecomponents.com/media/parts/661-5707.gif)
Psychotrop
19-11-2011, 12:52
ten wątek mimo moich próśb, dalej schodzi na psy.
zamykam.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.