Zobacz pełną wersję : Dlaczego Apple MAC?
Strony :
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
[
14]
15
Ach to przepraszam, nie dostrzeglem Twego profesjonalizmu i potrzeb nim dyktowanych a o onanizm nie chce pochopnie posadzac, nie znajac Cie wystarczajaco :D Chyba ze sam sie okreslisz :D
Tom prosiłem zwolenników Apple'a o przedstawienie konfiguracji Maca do tych zastosowań jakie podałem. Podałeś nie wiem po co komputer klasy biurowej, no może trochę więcej, ale na pewno nie są to rozwiązania które są potrzebne do tychże zastosowań.
Choćby CAD, gdzie karta graficzna, a właściwie jej sterowniki pozwalają na uzyskanie zupełnie innych efektów. Nie jest to wprawdzie działka moja tylko mojego teścia i paru znajomych z Polibudy Sląskiej więc to nie mój profesjonalizm :p, jednakże faktycznie widziałem duże różnice w płynności i wygodzie pracy miedzy kartą nazwijmy ją profesjonalną i drugą z rynku konsumenckiego. I tak, jestem również świadomy, że różnią się niemal praktycznie tylko sterownikami i że łamiąc pewne zabezpieczenia można te sterowniki również użyć na kartach konsumenckich, ale nie tędy droga.
Między S klasą
Już się zaczyna typowy tekst o Mercedesach. Wiecie, że z Waszej argumentacji można napisać scenariusz? :)
również z markowych części.
Nie może Pan. Co najwyżej może Pan sklepać mocnego składaka a to całkiem inna klasa JAKOŚCIOWA.
Choćby CAD, gdzie karta graficzna, a właściwie jej sterowniki pozwalają na uzyskanie zupełnie innych efektów. Nie jest to wprawdzie działka moja tylko mojego teścia i paru znajomych z Polibudy Sląskiej więc to nie mój profesjonalizm
Owe oprogramowanie, kosztujące zapewne znacznie więcej niż maszyna na której pracuje, ma podane konkretne wymagania sprzętowe i należy je zapewnić.
Prędkość procesora i ilość ramu nie wyznacza klasy sprzętu.
Jak dla Pana klasę sprzętu wyznacza tylko naklejka na obudowie to naprawdę mamy całkiem odmienne zdanie na ten temat.
Nie może Pan. Pisaliśmy o tym do znudzenia.
Mogę.
Proszę o pokazanie oferty sklepu z płytą od DELL Precision albo od Maca Pro. Dowolnego modelu.
A po co? Mi chodziło o to że sam mogę kupić podzespoły bardzo dobrych firm równie wydajne co te w dellach czy sony i równie dobrej jakości i złożyć to w domu, a nie że mogę kupić kompa Della w częściach i go poskręcać... 0_o
Nie wychodzi. Liczone było wcześniej dość wnikliwie. A nawet jeśli zbliży się Pan do tej ceny to zawsze będzie to składak.
A Pan znowu z tym składakiem... Wychodzi taniej, wychodzi. Za 4500zl proszę sobie złożyć i7 + płyta + 6gb ramu + gtx480 + nec 22" + system + peryferia (oczywiście normalne, nie np myszki za 500zł), wyjdzie w okolicach 4500 albo poniżej, a zjada maca na śniadanie.
Jak dla Ciebie klasę sprzętu wyznacza tylko naklejka na obudowie to naprawdę mamy całkiem odmienne zdanie na ten temat.
Wielu ludzi nie rozumie pojęcia "jakość". Wiem o tym.
Mogę.
Prosiłem wcześniej o pokazanie oferty zakupu części umożliwiających poskładanie DELL Precision lub Maca Pro.
A po co? Mi chodziło o to że sam mogę kupić podzespoły bardzo dobrych firm równie wydajne co te w dellach czy sony i równie dobrej jakości i złożyć to w domu, a nie że mogę kupić kompa Della w częściach i go poskręcać... 0_o
I tu jest różnica bo to nie jest tożsame i Panu się to myli. Nie ma czegoś takiego jak "dobre" podzespoły do składania komputerów. To jest jak pisałem wcześniej "low end" i decyzja o tym zapadła znacznie dawniej i wyżej niż mógłby Pan mieć na to wpływ.
Nie może Pan. Co najwyżej może Pan sklepać mocnego składaka a to całkiem inna klasa JAKOŚCIOWA.
kompletnie się z tym nie zgodzę. zasilacz w składaku dobrej firmy będzie miał taką samą żywotność jak zasilacz w maku, pewnie nawet i wyższą. procesor i7 w składaku będzie tej samej jakości co wkręcany do maka. I tak mogę dalej wymieniać resztę podzespołów. Tak się składa że od Apple w maku to jest tylko ekran i kilka pierdółek, reszta to zwykłe części, np dvd pioneer, procek intel, grafika radeon, itp itd.
Czemu Pan ciągle ślepo wierzy że jak pracownik appla te zwykłe cześci w applu zamknie to będą wyższej jakości niż takie same części kupione w sklepie złożone w domu? W applu mocniej śrubki dokręcają czy co? :)
I tak mogę dalej wymieniać resztę podzespołów.
Nie musi Pan. Wystarczy że się Pan zatrzyma na płycie głównej.
Czemu Pan ciągle ślepo wierzy że jak pracownik appla te zwykłe cześci w applu zamknie to będą wyższej jakości niż takie same części kupione w sklepie złożone w domu? W applu mocniej śrubki dokręcają czy co? :)
Proszę Pana, to nie kwestia wiary tylko faktów. Ciągle coś się Panu wydaje co jest zwyczajną nieprawdą.
Ale to nadal nie dotyczy różnicy w funkcjonalności.
Czepia się Pan słów jak urzędnik.
;) Jeśli ktoś nie widzi różnicy miedzy 300 zł a 30 000 zł to ja dziękuję za rozmowę.
;) Jeśli ktoś nie widzi różnicy miedzy 300 zł a 30 000 zł to ja dziękuję za rozmowę.
Może zapytam wprost. Naprawdę ma Pan licencje za 30 tys na tym laptoku?
Tom01 - szczerze przyznaję że dawno nie spotkałem tak ślepo zapatrzonego w appla gościa. Jeśli naprawdę Pan uważa, że te same części tej samej marki będą wyższej jakości jak są w macu niż jak bym je wkręcił do składaka to naprawdę widać tu niebiańską moc antonówki, gdzie cokolwiek się do niej włoży to nagle jakość tej rzeczy wzrasta 100%. Płytę główną mac też może mieć dobrą, pecetowe platformy też mają swoje rodzynki, ale rozumiem że skoro ich się nie ładuje do antonówki to to już jest low level...
Jestem pod wrażeniem :D
PS. Na koniec dodam że nie jestem jakiś anty-mac itp, kiedyś kupię sobie maca, czy to imaca czy macbooka, bo ciekawi mnie ten system i rozwiązania w nim zaimplementowane. Rozumiem też ludzi którzy jak mOSAD napisał nie chcą się bawić w konfigurację czy martwić co jak ma działać itp tylko chcą siąść za kompem i korzystać - wtedy Mac jest dobrą opcją. Dla mnie, osoby która co nie co pojmuje w tym temacie taki iMac - póki to sprzęt do pracy - jest jednak nieopłacalny.
Owe oprogramowanie, kosztujące zapewne znacznie więcej niż maszyna na której pracuje, ma podane konkretne wymagania sprzętowe i należy je zapewnić.
Rozumiem zatem, że to była odpowiedź na moje pytanie? Trochę wymijająca, ale ok, rozumiem zatem, że dalej będziesz się bawił w jałowe dyskusje o wyższości świąt jednych nad drugimi. Wymagania sprzętowe to jedno (spełnia je np. sprzęt podany prze Tomawidlaka), a wymagania do wygodnej pracy to zupełnie co innego.
Zadałem konkretne pytanie, poprosiłem o konkretne rozwiązania, czy to takie trudne do spełnienia w Apple? Czy po prostu nie chcesz się tym zajmować, bo marnuje to Twój cenny czas i wolisz pisać ogólniki zamiast udzielić odpowiedzi.
tomwidlak
13-11-2011, 21:56
Tom prosiłem zwolenników Apple'a o przedstawienie konfiguracji Maca do tych zastosowań jakie podałem. Podałeś nie wiem po co komputer klasy biurowej, no może trochę więcej, ale na pewno nie są to rozwiązania które są potrzebne do tychże zastosowań.
Choćby CAD, gdzie karta graficzna, a właściwie jej sterowniki pozwalają na uzyskanie zupełnie innych efektów. Nie jest to wprawdzie działka moja tylko mojego teścia i paru znajomych z Polibudy Sląskiej więc to nie mój profesjonalizm :p, jednakże faktycznie widziałem duże różnice w płynności i wygodzie pracy miedzy kartą nazwijmy ją profesjonalną i drugą z rynku konsumenckiego. I tak, jestem również świadomy, że różnią się niemal praktycznie tylko sterownikami i że łamiąc pewne zabezpieczenia można te sterowniki również użyć na kartach konsumenckich, ale nie tędy droga.
Sorry, teraz na serio przepraszam bo zobaczylem ze nie dopisalem ze chodzi mi o opcje nr.2, czyli komp do obrobki zdjec - a to tylko mialem na mysli :-) Tak wiec 10,000zl na komputer dla fotografa to o wiele za duzo. Oczywiscie mozna wydac na wodotryski i tyle, ale na komputer do realnej pracy wystarczy spokojnie 3500-5500zl w zaleznosci od rozmiaru monitora (przyjmujac ze wyznacznikiem jakosci monitora w tym zadaniu jest wyswietlacz w iMacu). Ja sam pracuje na stacji roboczej DELLa Precision z 2 x 3Ghz Xeonami i ten jak to nazwales "komputer troche wiecej niz biurowy" do tego stopnia kreslil koleczka wokol mojego jesli chodzi o wydajnosc ze sprzedalem swoj i robie sobie taki sam tylko na i5.
Jesli chodzi o CADa i o wideo masz absolutnie racje, karty graficzne i specjalne sterowniki Quadro czy Fire graja ogromna role. I o ile dobre karty do wideo sa dostepne w Mac Pro tak ATI Fire czy Nvidia Quadro nie sa wcale dostepne. Koszt kilkunastu tysiecy za najprosztrza konfiguracje pomijam, jak i iMaca :-)
Naprawdę myślicie, że w Foxconnie siedzą i katują wydajnościowo i jakościowo 100x bardziej np. pamięci na taśmie bo te trafią do Maca ? ;)
Proszę Pana, to nie kwestia wiary tylko faktów. Ciągle coś się Panu wydaje co jest zwyczajną nieprawdą.
No dobra, to proszę te fakty mi jakoś przytoczyć. Chcę je poznać, np jakiś artykuł gdzie jakaś gazetka komputerowa przetestowała maca i składaka z tymi samymi bebechami gdzie w macu były one lepszej jakości/wydajności itp itd.
Tom01 - szczerze przyznaję że dawno nie spotkałem tak ślepo zapatrzonego w appla gościa. Jeśli naprawdę Pan uważa, że te same części tej samej marki będą wyższej jakości jak są w macu niż jak bym je wkręcił do składaka to naprawdę widać tu niebiańską moc antonówki, gdzie cokolwiek się do niej włoży to nagle jakość tej rzeczy wzrasta 100%. Płytę główną mac też może mieć dobrą, pecetowe platformy też mają swoje rodzynki, ale rozumiem że skoro ich się nie ładuje do antonówki to to już jest low level... Sprzęt w applu będzie lepiej dobrany i dobrze wykorzystany bo nad jego konfiguracją stoi sztab ludzi, przeciętny czlowiek składając składaka zrobi to gorzej. Co nie zmienia faktu że ktoś kto się na tym zna zrobi to równie dobrze co apple. Ale nie mam siły już tego tłumaczyć. Jestem pod wrażeniem poprostu tego uporu :D
PS. Na koniec dodam że nie jestem jakiś anty-mac itp, kiedyś kupię sobie maca, czy to imaca czy macbooka, bo ciekawi mnie ten system i rozwiązania w nim zaimplementowane. Rozumiem też ludzi którzy jak mOSAD napisał nie chcą się bawić w konfigurację czy martwić co jak ma działać itp tylko chcą siąść za kompem i korzystać - wtedy Mac jest dobrą opcją. Dla mnie, osoby która co nie co pojmuje w tym temacie taki iMac - póki to sprzęt do pracy - jest jednak nieopłacalny.
szarymak
13-11-2011, 22:02
Calme - zadzwon do f-my Wilk Elektronik (producent pamieci Good Ram) jutro jak znajdziesz troche czasu i spytaj czym sie roznią pamieci dedykowane do Apple i np do HP ktore produkuja a zwyklymi pamieciami do "składaków". Dowiesz sie o co chodzi z selekcja podzespołów do Mac'a, HP, Della i innych. To apropo pytania o Foxconna. Inna specyfika produktu poprostu a za tym inna cena koncowa :-)
Może zapytam wprost. Naprawdę ma Pan licencje za 30 tys na tym laptoku?No to akurat nie jest niczym dziwnym. Ja tak mam.
Zgodzę się natomiast z jednym. Sprzęt markowy stoi zdecydowanie wyżej od składaków jeżeli chodzi o hmm... jak by to określić... O "przemyślaność" rozwiązań. Sam przekonałem się o tym całkiem niedawno, do tamtego momentu był to dla mnie swojego rodzaju mit. Teraz już wiem, że komputer, np. taki Dell, jak się go otworzy, powoduje efekt "WOW". Wszystko jest tam poukładane, zabudowane w naprawdę przemyślany sposób, zoptymalizowane jest wykorzystanie przestrzeni, zoptymalizowany jest obieg powietrza, sposób ułożenia poszczególnych elementów w obudowie itd.
Składając składaka pewne rzeczy robi się trochę "na czuja". Na zasadzie "A dam większą obudowę i dołożę dodatkowy wentylator, to nie powinno się grzać". We wspomnianym Dellu, wystarczy jeden duży wentylator, który w połączeniu z odpowiednim rozmieszczeniem elementów na płycie i ogólnie w obudowie i z systemem tuneli działa wystarczająco efektywnie, a całość jest przez to bardzo cicha.
szarymak
13-11-2011, 22:09
Aeon88 - Ty sobie kup jak najszybciej nawet Mac'a mini i postaw na nim photoshopa, niech bedzie mial takie same parametry jak skladak pecet, te same jesli chodzi o predkosci procka i pamiec, otworz sobie np plik z warstwami o wielkosci 1,5-2 giga rownoczesnie na tych maszynach (to pierwszy test) i przeskaluj calosc bez splaszczania np o 25% (to drugi test) . Jak zrobisz taki test to napisz jakie wyniki czasowe uzyskales. Z caly szacunkiem dla Ciebie, nie masz pojecia o czym piszesz. Jesli isc Twoim tokiem rozumowania to na cholere komu dell, hp i inne, wszak mozna wszystko poskladac i tez dziala, tylko czy aby napewno tak samo szybko, bez problemow ?
RobertMiernik
13-11-2011, 22:09
Tu się z Tobą Majek zgodzę, oglądanie bebechów dedykowanych komputerów albo rozwiązań serwerowych to bajka, mógłbym szperać tam godzinami, przemyślane po prostu bosko!
(a dokumentacja! Ah i Oh! Im droższy serwer tym dokumentacja napisana bardziej idioto odpornie, gdyby takie instrukcje były do wszystkiego... Utopia... ;P)
szarymak
13-11-2011, 22:13
Majek, RobertMiernik - nie zagladajcie do Mac'a Pro bo zostaniecie przy nim na zawsze :-) Macie racje, jesli chodzi o zastosowania w firmowych komputerach, przemyslenia co do ergonomii, obiegu powietrza, dostepu do podzespolow - pierwsza klasa.
tomwidlak
13-11-2011, 22:13
No to akurat nie jest niczym dziwnym. Ja tak mam.
Zgodzę się natomiast z jednym. Sprzęt markowy stoi zdecydowanie wyżej od składaków jeżeli chodzi o hmm... jak by to określić... O "przemyślaność" rozwiązań. Sam przekonałem się o tym całkiem niedawno, do tamtego momentu był to dla mnie swojego rodzaju mit. Teraz już wiem, że komputer, np. taki Dell, jak się go otworzy, powoduje efekt "WOW". Wszystko jest tam poukładane, zabudowane w naprawdę przemyślany sposób, zoptymalizowane jest wykorzystanie przestrzeni, zoptymalizowany jest obieg powietrza, sposób ułożenia poszczególnych elementów w obudowie itd.
Składając składaka pewne rzeczy robi się trochę "na czuja". Na zasadzie "A dam większą obudowę i dołożę dodatkowy wentylator, to nie powinno się grzać". We wspomnianym Dellu, wystarczy jeden duży wentylator, który w połączeniu z odpowiednim rozmieszczeniem elementów na płycie i ogólnie w obudowie i z systemem tuneli działa wystarczająco efektywnie, a całość jest przez to bardzo cicha.
No za to wlasnie placi sie te ekstra, R&D (research and development) :D Chyba ze kupujesz Apple, wtedy jeszcze extra 100% za aureole, bo jak uzywasz Apple to masz moce niczym sw. Piotr, a z Mac Pro to nawet jak Jezus :D
Dobry markowy komputer jest przetestowany i dobrany przed zakupem (plus roznorakie fane rozwiazania), a domowy skladak dopiero po (z ewentualnymi czesto nieprzyjemnymi niespodziankami), ot i glowna roznica :D
szarymak
13-11-2011, 22:21
tomwidlak - kupujesz Apple bo chcesz i nikt Cie do tego nie zmusza, masz kase, kupujesz, nie masz kasy to skladasz instalujesz winde i tyle. Nie potrafie zrozumiec tego Twojego sarkazmu w wypowiedzi. Dobry markowy komputer jak piszesz, ma jeszcze np 3 lata gwarancji (Next Business Day), ma wsparcie na telefon po numerze kompa itp, itd, a domowy skladak sie wyklada raz na tyzien, raz na miesiac, raz na rok, jak trafisz, jak sam napisales, jestes testerem swojej konfiguracji. Tez za to placisz, czasem, nerwami, brakiem sprzetu jak jest w naprawie itp. Za maca sie placi bo, ma dobry system, fajnie wyglada, bo goscie naklejaja biale jablko na auto i ich to cieszy. Nie rozumiesz tego, nie chcesz rozumiec. Ok, naklej sobie na aucie logo windows, Twoja sprawa.
Calme - zadzwon do f-my Wilk Elektronik (producent pamieci Good Ram) jutro jak znajdziesz troche czasu i spytaj czym sie roznią pamieci dedykowane do Apple i np do HP ktore produkuja a zwyklymi pamieciami do "składaków". Dowiesz sie o co chodzi z selekcja podzespołów do Mac'a, HP, Della i innych. To apropo pytania o Foxconna. Inna specyfika produktu poprostu a za tym inna cena koncowa :-)
Patrząc na miasto pod avatarem być może jest Pan nawet pracownikiem firmy :), którą sobie zresztą cenię. Natomiast pytanie czy Wilk Electronic jest choćby dostawcą pamięci do 10% produkcji światowej ? Nie sądzę, jeśli się mylę proszę mnie sprostować. Ogólnie chodzi mi o zjawisko gdzie zbyt często ufamy magii marki, którą tak naprawdę po części tworzą podwykonawcy a tym coraz częściej zdarzają się wpadki.
Poza tym nie zapominajmy ile tak naprawdę wynosi realny koszt produkcji, choćby np takiego nowego 4S'a.
Najtańszy u nas 16GB to koszt 196$. Powyższa kwota zawiera w sobie dwa czynniki - koszt produkcji i koszt
podzespołów. Żeby nie robić wody z mózgu nie policzono tu oczywiście kosztów projektowania czy reklamy. Daje to jednak moim zdaniem jakieś pojęcie ile jest doliczane do normalnej ceny wyrobu. Czyli jak widać nie są to jakieś hyper high endowe cześci w takiej cenie.
Pamięci NAND montowane w iPhone'ach produkowane są przez Hynixa i Toshibę, dotychczas Apple używało podzespołów stworzonych przez Samsunga.Tu koszt dla 16GB wersji jeśli chodzi o NAND wynosi wg iSuppli 19.20 $ a DRAM - 9.10$.
Tom01 - szczerze przyznaję że dawno nie spotkałem tak ślepo zapatrzonego w appla gościa. Jeśli naprawdę Pan uważa, że te same części tej samej marki będą wyższej jakości jak są w macu niż jak bym je wkręcił do składaka
Nie jestem ślepo zapatrzony tylko wiem jakie są realia. Nie kupi Pan takich samych jakościowo części z jakich jest zrobiony sprzęt firmowy. Mowa przede wszystkim o płytach, kartach, zasilaniu, obudowach. CPU, GPU, HDD są oczywiście te same. Rynek jest podzielony. Jako klocki do składania jest produkowany sprzęt najtańszym sposobem, oszczędnościowo zaprojektowany. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ta sama firma klepała lepszej jakości płyty do średniej klasy HP-ków, DELL-i czy Apple. Segmentacja rynku to kasa. Po prostu.
No to akurat nie jest niczym dziwnym. Ja tak mam.
I korzysta Pan z tych drogich, zapewne zawodowych programów na laptopie? Dobrze to chodzi?
de Fresz
13-11-2011, 22:32
Od pewnego czasu nie chce mi się brać udziału w tego typu flejmach, ale już nie zdzierżyłem...
Juz jakis czas temu stwierdzilem, z MacOS iloscia tandetnych bzdur, animacji, i niepotrzebnych wodotryskow, przewyzsza wszystko co widzialem w zyciu.
Dziwne, ja mam dokładnie identyczne zdanie, ale o Windach. Dodałbym jeszcze – brzydkie jak kupa nietoperza, bardziej pozbawione stylu są już tylko niektóre GUI linuxowe.
To jest system dla ludzi, ktorzy lubia sobie tylko klikac, konfigurowac, organizowac pulpity i "bawic sie systemem", a nie pracowac.
Fascynujące wnioski, szkoda że jakże odległe od rzeczywistości. Co pewnie wynika z zupełnego braku wglądu w środowisko ludzi używających tych komputerów (taka robocza hipoteza). Bo właśnie od zawsze był i jest to system dla osób, które mają gdzieś konfigurowanie, babranie się z kreatorami, setkami klików w dziesiątkach tablic kontrolnych i skrzętnie poukrywanych sterowników, losowo zdarzające się nieprzewidywalne zachowanie sprzętu, konieczność wyhodowania w sobie nawyków paranoidalnych i jeszcze wielu, wielu innych równie irracjonalnych zachowań, jakże oczywistych dla większości użytkowników Windy.
MacOS to jest system dla ludzi, którzy traktują komputer jako narzędzie do pracy/rozrywki, po wyjęciu z pudełka i minimalnych zabiegach przystosowawczych ma działać – jak toster czy mikrofala. W dodatku nie napawający degustacją marnej jakości wykonaniem, czy wątpliwą estetyką. I właśnie dlatego od wielu, wielu lat Maki są tak lubiane w biznesach związanych z twórczością – graficy, muzycy, architekci, filmowcy, pisarze, fotografowie – to często gęsto nie są geecy komputerowi, od sprzętu oczekują prostoty obsługi, intuicyjności, estetyki oraz przede wszystkim tego, że nie będzie przeszkadzał w realizacji zadania. I Maki z punktu widzenia takich osób te warunki spełniają znacznie lepiej od pcujów z Windą.
Jako system do pracy, to Mac OS ma sie jak wypicowana bulwarowka ze zlotymi felgami, nieskoprofilowymi oponami, blyszczacym lakierem i chromowanymi relingami, w zadaniu: przejechac przez poligon czolgowy. :D
Jeśli Twoja robota polega tylko i wyłącznie na jeżdżeniu po poligonach, to faktycznie kup sobie lepiej ten czołg. Nic tam, że najpierw będziesz musiał zdobyć dogłębną wiedzę o jego budowie, wyrobić uprawnienia mechanika, zapoznać się z katalogami części tjuningowych. Makjuzer w tym czasie swoim Rangem skoczy na wczasy do Chorwacji, zrobi zakupy w markecie budowlanym i pojedzie do daczy nad jeziorem ciągnąc przyczepę z jachtem... A Ty, w kurzu i z piachem zgrzytającym między zębami, siedząc na obszytym skajem krzesełku poczujesz satysfakcję z przeorania kolejny raz tego samego czołgowiska ;-)
Podsumowując: Apple lansuje się, że MBP to są komputery dla profesjonalistów a nie oferują do nich nawet stacji dokującej. Porażka na całej linii.
Po pierwsze nie do każdego "profesjonalnego" laptopa z Win jest stacja dokująca. Po drugie nie każdy jej potrzebuje. Po trzecie klik (http://www.hengedocks.com/index.html), klik (http://www.BookEndzDocks.com/Current_Docking_Station-Docking_Station_for_13_Unibody_Apple_Macbook_Pro.h tml), klik (http://www.byte-dock.com/).
Ale teraz wymysliles... Mhmmm :mrgreen: Wiesz w ogole co to jest poligon? W wojsku byles, czy juz sie nie zalapales? :) Poligon czolgowy to poligon czolgowy a nie przyfabryczny tor uzywany do testowania zawieszenia konkretnego rodzaju samochodu. Poligon czolgowy jest dla czolgow a nie konkretnych czolgow czy bulwarowek. Prosta sprawa czolg przejezdza a raczej wykonuje na nim okreslone zadania, a odpustowa bulwarowka grzeznie na samym starcie.
A krossówką czy quadem to czołgowisko można przejechać jeszcze szybciej (i przyjemniej) niż czołgiem. Gratuluję, właśnie udowodniłeś, że do specjalizowanych zadań najlepiej sprawdza się specjalizowany sprzęt. A teraz wsiądź w ten czołg i pojedź odbębnić zlecenie na drugim końcu kraju. Bo już zahramanicę to nie tak łatwo będzie wyjechać. A na koniec życzę powodzenia w udowadnianiu tezy, że jeżdżenie po czołgowisku to aby idealna analogia zadań, do jakich można używać komputera.
szarymak
13-11-2011, 22:32
Calme - Nie , nie jestem pracownikiem tej firmy, ale kupowalem tam pamieci do Mac'a Pro i HP, wyszlo najtaniej i dziala. Selekcja to selekcja, inaczej wszystkie pamiec mialyby jedna cene, bez rozrozniania lepszych czy gorszych parametrow ich pracy. Wiem ze sprzet Apple moglby byc tanszy, selekcja podzespolow, np dyskow twardych (producent, seria dysku) to kosztuje, wiem nie tyle, ale po co ma byc tanszy ? Mercedes, Audi, BMW tez moga byc tansza a nie sa. Polityka firmy i tyle.
tomwidlak
13-11-2011, 22:34
tomwidlak - kupujesz Apple bo chcesz i nikt Cie do tego nie zmusza, masz kase, kupujesz, nie masz kasy to skladasz instalujesz winde i tyle. Nie potrafie zrozumiec tego Twojego sarkazmu w wypowiedzi. Dobry markowy komputer jak piszesz, ma jeszcze np 3 lata gwarancji (Next Business Day), ma wsparcie na telefon po numerze kompa itp, itd, a domowy skladak sie wyklada raz na tyzien, raz na miesiac, raz na rok, jak trafisz, jak sam napisales, jestes testerem swojej konfiguracji. Tez za to placisz, czasem, nerwami, brakiem sprzetu jak jest w naprawie itp. Za maca sie placi bo, ma dobry system, fajnie wyglada, bo goscie naklejaja biale jablko na auto i ich to cieszy. Nie rozumiesz tego, nie chcesz rozumiec. Ok, naklej sobie na aucie logo windows, Twoja sprawa.
Ty nie rozumiesz mnie.
Ja sam rekomenduje komputery Apple, ktore sa swietnymi, ludziom nie majacym pojecia o komputerach. Uwazam je za prostrze w obsludze i o swietnej jakosci oraz niewatpliwych zaletach, lacznie z mniejsza iloscia problemow z OS dla laika.
Moj problem z Apple jest dwojaki:
1. Liczna rzesza fanatykow ktora nie widzi zadnych wad tego systemu i pieje w zachwycie na widok wszystkiego ze znaczkiem Apple. Ofiarami padaja nieswiadomi ludzie ktorzy nie koniecznie chca Apple, ale kupuja bo przeciez "nigdy sie nie wiesza, psuje i jest swietszy od JP2". Marketing Apple jeszcze to promuje.
2. CENA - jedyne co twierdze to to ze Apple poprostu rznie Swoich klientow. Jesli wiesz ze przeplacasz i jest to Twoja swiadoma decyzja to ja nie mam z tym zadnego problemu. Jedyne co staram sie glosic to wlasnie to, tym ktorzy nie wiedza ze przeplacaja za Maca, czesto dosc srogo.
Swiadomy zakup, zeby ktos kto kupuje Apple wiedzial co kupuje, a nie tylko kupowal na podstawie iBelieve i opinii internetowych onanistow/fanatykow tej marki.
Nie kupi Pan takich samych jakościowo części z jakich jest zrobiony sprzęt firmowy. Mowa przede wszystkim o płytach, kartach, zasilaniu, obudowach. Myślę, że jeśli chodzi o zasilacze i obudowy to gruba nadinterpretacja. Jestem spokojnie sobie w stanie znaleźć w kraju dostawcę zasilaczy i obudów najwyższej światowej klasy jako podzespół do składaka :)
Czyli jak widać nie są to jakieś hyper high endowe cześci w takiej cenie.
Część to część. Ile kosztuje w produkcji jakiś najwyższej jakości element elektroniczny? Jakieś promile centa? Jaki udział w cenie produktu gotowego mają jego elementy składowe? Stosunkowo mały, stąd ceny części nie są dowodem na highendowość lub nie-highendowość całego produktu.
Myślę, że jeśli chodzi o zasilacze i obudowy to gruba nadinterpretacja. Jestem spokojnie sobie w stanie znaleźć w kraju dostawcę zasilaczy i obudów najwyższej światowej klasy jako podzespół do składaka :)
Zauważył Pan zapewne że nie je wymieniłem w pierwszej kolejności.
Moj problem z Apple jest dwojaki
Właśnie! To Pan ma problem z Apple. :)
Krytykuje Pan zaciekle, używa niewybrednych epitetów, poniża każdego kto ma inne zdanie na temat Mac lub OSX i uzasadnia swoją decyzję inaczej niż Pan uważa za właściwe.
grudzinsky
13-11-2011, 22:38
dobrze, poproszę zwoleniników Maca o trzy analizy (skoro mac jest tak samo tani jak PC) o przedstawienie sytuacji następujących:
2. z "naszej" działki - komputer + monitor do stabilnej i wydajnej obróbki zdjęć, projektowania i przygotowywania wydruków - budżet jak powyżej 10 000 zł
3. system dla mikro agencji reklamowej, która zajmuje się tworzeniem filmów reklamowych - budżet 50 000 zł, potrzebne 4 komputery
czy ktoś mi powie co Apple ma do zaoferowania w tych sytuacjach - są one jak najbardziej rzeczywiste
mozesz kupic sobie iMac 27" z i7 3.4GHz za 8700zl + 16GB pamieci z alledrogo i jeszcze na skrzyne piwa zostanie
ewentualnie najtanszy iMac 21.5" + 16GB pamieci + drugi ekran + trzeci ekran
tak dla twej czystej ciekawosci napisze, ze moj i5 + 4GB pamieci sklada panorame z 12 TIFFow w 30s w photoshop'ie mimo odpalonych 10 innych aplikacji na roznych pulpitach...
I korzysta Pan z tych drogich, zapewne zawodowych programów na laptopie? Dobrze to chodzi?Korzystam, jak muszę. Generalnie z laptopa korzystam, jak muszę (do pracy, bo częściej zdarza mi się walnąć na sofie, żeby obejrzeć jakiś film, czy na forum poklikać). A czasami muszę. Na moje szczęście, licencja na oprogramowanie w tym laptopie jest "mobilna" i jest ona w laptopie akurat wtedy, kiedy muszę z niej skorzystać. A czy chodzi to dobrze? Bez szału, ale tragedii też nie ma. Oczywiście nie ma porównania do stacji roboczej, którą mam w robicie, czy nawet z wypasionego składaka w domu, ale przy realizacji relatywnie prostych zadać natury prezentacyjno - poglądowej/wglądowej idzie przeżyć. A realizacji bardziej ambitnych i mocożernych zadań nawet nie próbuję się podejmować. ;-)
Ty porównałeś windowsa do czołgu ;)O kryste... Konfabulacje, to Wy wszyscy w tym gronie macie za normalny sposob dyskusji... Ja porownalem Windowsa do czolgu? Moglbys chociaz w tak prostej do sprawdzenia sprawie, nie klamac i brac odpowiedzialnosc za swoje slowa.
Prosze bardzo. Link do Twojej wypowiedzi (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2604503&postcount=3120), w ktorej stoi jak wol:
Windows jest za to jak czołg. Ciężki, kanciasty i dużo pali
Świadczy o tym, że się wykrzaczył i o niczym więcej, być może też "nie umiałem".Czego nie umiales? Zainstalowac programu? To jest takie skomplikowane na tym Twoim cudownym wygodnym, prostym i przyjaznym systemie? :lol:
Odkąd go zainstalowałem ostatnio działa idealnie. Na windowsie pewnie bardziej idealnie, prawda? ;-)Pod Windows nie posypala sie zadna wersja ani zadna kopia, ktora instalowalem nie tylko na swoim komputerze. :P
Nie uogólniaj ;-) Ja w tym wątku też narzekałem na apple i próbowałem rozmawiać z kolegą Tom01 kiedy pisał takie pierdoły, że aż szczypało w d**ie.I jakos cudownie Ci ten obiektywizm minal... :)
Póki co, to Tobie na windzie wszystko śmiga najlepiej na świecie, ale Tobie ma prawo, makowcom nie?Ty w ogole czytasz co sie tutaj pisze, czy tylko pojedyncze slowka skladasz sobie w jakie brednie? Podwazam jedynie tezy, ktore glosze fanboye Apple, ze: "na Apple nic sie nie sypie, a na Windows ciagle sie sypie!". Mam Ci to majuskulami napisac?
;-) Druga sprawa, jestem też użytkownikiem windowsa 7 i kilku innych systemów operacyjnych, więc proszę, nie wkładaj mnie do worka z napisem "ogryzek".Ja Ciebie nie wkladam. To Ty sie sam wlozyles, wtorujac bredniom...
6 lat to nie jest stary sprzęt?A dlaczego mialby byc stary? Skoro jest pod USB, a Apple posiada ten port, to dlaczego argumentujesz brak wspolpracy idiotycznym okresleniem "stary"? No tak, gdyby o dziwo zadzialal, to jednak nie bylby stary... ;)
szarymak
13-11-2011, 22:45
tomwidlak ok, pokaz mi pierwszy lepszy laptop, all in one lub stacje robocza ktora wygladem, wykonaniem i designem bedzie w 99% tak innowacyjna jak te Appla ?
to tyle, zgadzam sie z Toba ze jest rzesza fanatykow ktora nie widzi wad. Nie widzi wad systemu (przesiadla sie z windy na osx w czasach jak sie win wieszal jak oszlaly albo mieli juz dosc visty, trudno powiedziec). Do ceny sie nie przypierzam, stac to kupujesz, nie, nie kupujesz. Apple nie rznie swoich klientow, Apple ma taka polityke cenowa, sok z znanej firmy kosztuje w sklepie 4,80 zl, a mozesz tez kupic w biedronce ten sam pod inna nazwa za 2,30. Tu jest rzniecie klientow, wytlumacz tym co kupuja za 4,80 zeby poszli do biedronki i kupili ten za 2,30. Jesli chodzi o cene, to Microsoft rznie klientow winda 7 za 1000 zl, a Apple daje za niecale 130 zl.
grudzinsky
13-11-2011, 22:56
tomwidlak ok, pokaz mi pierwszy lepszy laptop, all in one lub stacje robocza ktora wygladem, wykonaniem i designem bedzie w 99% tak innowacyjna jak te Appla ?
to tyle, zgadzam sie z Toba ze jest rzesza fanatykow ktora nie widzi wad. Nie widzi wad systemu (przesiadla sie z windy na osx w czasach jak sie win wieszal jak oszlaly albo mieli juz dosc visty, trudno powiedziec). Do ceny sie nie przypierzam, stac to kupujesz, nie, nie kupujesz. Apple nie rznie swoich klientow, Apple ma taka polityke cenowa, sok z znanej firmy kosztuje w sklepie 4,80 zl, a mozesz tez kupic w biedronce ten sam pod inna nazwa za 2,30. Tu jest rzniecie klientow, wytlumacz tym co kupuja za 4,80 zeby poszli do biedronki i kupili ten za 2,30. Jesli chodzi o cene, to Microsoft rznie klientow winda 7 za 1000 zl, a Apple daje za niecale 130 zl.
tym i tam tomawidlaka nie przekonasz. on i tak bedzie nadal twierdzil, ze Apple rznie klientow na swoim sprzecie, mimo ze kilkanascie stron temu linkowalem ceny komputerow all-in-one chyba Sony czy jakies inne PackardBell.
wszyscy zwolennicy Windy sa swiecie przekonani, zaslepieni tym ze Apple jest drozsze od skladaka i zawsze beda wmawiac, ze za mniej mozna miec lepiej ;)
tomwidlak
13-11-2011, 23:09
wszyscy zwolennicy Windy sa swiecie przekonani, zaslepieni tym ze Apple jest drozsze od skladaka i zawsze beda wmawiac, ze za mniej mozna miec lepiej ;)
No nie koniecznie, na pewno nie da sie rady czlek onanizowac do skladaka bez wlaczenia monitora i zapuszczenia jakiegos pornola :D Z Apple to juz inna sprawa :D
Ja tylko czekam az w USA odbedzie sie pierwszy ozenek fanboya ze swym ajmakiem :D iDżajna, new from Apple :D
mozesz kupic sobie iMac 27" z i7 3.4GHz za 8700zl + 16GB pamieci z alledrogo i jeszcze na skrzyne piwa zostanie
ewentualnie najtanszy iMac 21.5" + 16GB pamieci + drugi ekran + trzeci ekran
tak dla twej czystej ciekawosci napisze, ze moj i5 + 4GB pamieci sklada panorame z 12 TIFFow w 30s w photoshop'ie mimo odpalonych 10 innych aplikacji na roznych pulpitach...
ok, dziękuję za propozycję - jesteś jedyną osobą, której się chciało, co prawda nie do końca jestem przekonany co do matrycy jaka jest w tym iMacu jako poprawnej do obróbki zdjęć (nawet Tom01 nie jest zbyt dobrego zdania o monitorach w iMacu), ale przyjmuję, że jest to jakaś propozycja - pobieżne przeszukanie cen w sklepach wskazuje jednakowoż troszkę inne ceny niż 8700 zł za podany zestaw, ale zapewne jak się przyjrzeć tematowi to może się i znajdzie taką cenę gdzieś
niestety rozwiązanie all-in-one jakim jest iMac nie do końca sprawdza się w praniu - przy dłuższych pracach związanych z liczeniem filmów obawiam się o stabilność termiczną takiego układu, ewentualnie procesor przełączy się w wolniejszy tryb pracy z niższą częstotoliwością, co spowolni liczenie
12 TIFFów wygenerowanych z D70, a 12 TIFFów z D3x to jednak pewna różnica, więc bez określenia jakich są one rozmiarów niewiele to obrazuje
PS nie pijam piwa więc skrzynki tego trunku nie potrzebuję ;)
niestety rozwiązanie all-in-one jakim jest iMac nie do końca sprawdza się w praniu - przy dłuższych pracach związanych z liczeniem filmów obawiam się o stabilność termiczną takiego układu, ewentualnie procesor przełączy się w wolniejszy tryb pracy z niższą częstotoliwością, co spowolni liczenie
Jeśli o mnie chodzi proponuję zwyczajowo Mac Pro. To porządna, silna, stabilna maszyna, łatwa w rozbudowie, cicha, elegancka. Jeśli kogoś boli wydanie 10 tys na nowego, proponuję zapolowanie na starszy model nawet z drugiej reki. Miałem kiedyś naprawdę silnego składaka na podobnym CPU i Mac Pro daje lepszy komfort pracy. Syntetyczne testy co prawda nie wypadały jakoś porażająco na korzyść Maca Pro, ale ten komputer jest fenomenalnie "równy" w wydajności. Nieistotne czy zadam przekodowanie filmu, które idąc na innym pulpicie zajmuje lekko licząc pół godziny i robię coś innego w ogóle nie czując przymulenia. Mogę w międzyczasie pracować w PS, grzebać w papierach w programie księgowym pracującym na wirtualnym XP, czy robić cokolwiek. Normalnym jest trzymanie 8 do 9 pulpitów na każdym jakieś programy i działa to tak samo szybko jakby ich nie było. Zupełnie nie czuję żadnego spowolnienia pracy.
ThomasVoland
13-11-2011, 23:26
ok, dziękuję za propozycję - jesteś jedyną osobą, której się chciało
Przecież też ci odpisałem.
Między S klasą a TATA jest przepaść pod każdym względem, między iMakiem i dobrym pecetem tylko pod względem wyglądu i systemu, bo jeśli chodzi o wydajność to mac już przegrywa a wydajność jest dla mnie najważniejsza. Komputer mi służy do pracy, nie do patrzenia się na niego, więc szukanie dla Ciebie myszki i klawiatury za 500zł żebyś uznał że dobrze całościowo porównuję peceta z makiem jest bez sensu.
Ty dalej nie kumasz ŻE DLA MNIE NIC NIE UDOWODNIŁEŚ bo ja nie onanizuję się tak wyglądem i aluminium jak Ty. A patrząc na komputer jako narzędzie do pracy tak jak ja na niego patrze uważam że za iMaca bym przepłacił bo mogę za te same pieniądze złożyć dużo wydajniejszy sprzęt również z markowych części. Zakumaj to wkońcu.
WYDAJNIEJSZY. Już uzgodniliśmy, że wydajność to nie wszystko. A co do porównania samochodowego - przecież wystarczy żeby TATA był szybszy, cała reszta jest bez znaczenia.
grudzinsky
13-11-2011, 23:27
ok, dziękuję za propozycję - jesteś jedyną osobą, której się chciało, co prawda nie do końca jestem przekonany co do matrycy jaka jest w tym iMacu jako poprawnej do obróbki zdjęć (nawet Tom01 nie jest zbyt dobrego zdania o monitorach w iMacu), ale przyjmuję, że jest to jakaś propozycja - pobieżne przeszukanie cen w sklepach wskazuje jednakowoż troszkę inne ceny niż 8700 zł za podany zestaw, ale zapewne jak się przyjrzeć tematowi to może się i znajdzie taką cenę gdzieś
niestety rozwiązanie all-in-one jakim jest iMac nie do końca sprawdza się w praniu - przy dłuższych pracach związanych z liczeniem filmów obawiam się o stabilność termiczną takiego układu, ewentualnie procesor przełączy się w wolniejszy tryb pracy z niższą częstotoliwością, co spowolni liczenie
12 TIFFów wygenerowanych z D70, a 12 TIFFów z D3x to jednak pewna różnica, więc bez określenia jakich są one rozmiarów niewiele to obrazuje
PS nie pijam piwa więc skrzynki tego trunku nie potrzebuję ;)
pisalem juz wczesniej, ale napisze raz jeszcze. jeszcze jak mialem MBP postawilem go kolo kompa znajomego, dokladniej rzecz ujmujac przy Eizo (oba ekrany skalibrowane) odpalilismy to samo zdjecie. efekt byl taki sam.
ostatnio drukowalem 60cmx40cm fote z D70 i D300. jedna byla obrabiana na zwyklej Toshibie, a druga na iMac'u. zadnych roznic. drukuje duzo w duzych formatach na papierze i na plotnie i za kazdym razem ja zdjecie trafia do klienta to szczena mu opada z zachwytu (ekran jeszcze nie kalibrowany) o dziwo to co mam na ekranie mam na papierze...
aluminium jest dobrym przewodnikiem ciepla i odprowadza cala swoja powierzchnia
zapomnialem napisac, ze te tiffy maja po 30mb i sa z wywolanych nefow z d300
Przecież też ci odpisałem.
przepraszam, nie zauważyłem w natłoku tego wątku - faktycznie napisałeś o macu mini, ale nie bardzo chyba jest to poprawne rozwiązanie - generowanie postscriptu na tym nie jest najbardziej przyjemne podobnie jak wsadowa obróbka wielu fotografii, a nie pisałem o okazyjnym obrabianiu fotek tylko o sensownej pracy
niemniej jednak ok, jest to druga propozycja (czy też chronologicznie pierwsza)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images.appleinsider.com/macminifarm-081023.jpg)
Ktoś walną pare postów wcześniej, że mini to zabawka ! to może ten przykład uświadomi mu do czego w stanach używa sie mini ;) jest tanio, wydajnie, nie wymaga mega chłodzenia :D
Jeśli o mnie chodzi proponuję zwyczajowo Mac Pro. To porządna, silna, stabilna maszyna, łatwa w rozbudowie, cicha, elegancka. Jeśli kogoś boli wydanie 10 tys na nowego, proponuję zapolowanie na starszy model nawet z drugiej reki. Miałem kiedyś naprawdę silnego składaka na podobnym CPU i Mac Pro daje lepszy komfort pracy. Syntetyczne testy co prawda nie wypadały jakoś porażająco na korzyść Maca Pro, ale ten komputer jest fenomenalnie "równy" w wydajności. Nieistotne czy zadam przekodowanie filmu, które idąc na innym pulpicie zajmuje lekko licząc pół godziny i robię coś innego w ogóle nie czując przymulenia. Mogę w międzyczasie pracować w PS, grzebać w papierach w programie księgowym pracującym na wirtualnym XP, czy robić cokolwiek. Normalnym jest trzymanie 8 do 9 pulpitów na każdym jakieś programy i działa to tak samo szybko jakby ich nie było. Zupełnie nie czuję żadnego spowolnienia pracy.
wiesz to nie chodzi o to że boli lub nie boli - po prostu taki jest określony budżet, jak kupujesz samochód do firmy i masz np. 50 000 zł na wydanie to też nie patrzysz na np. Audi A6, niestety Mac Pro wykracza poza określony budżet i to jest największa wada tego systemu - mamy albo sprzęt all in one (iMac/ mac mini) w znośnych jeszcze cenach albo Mac Pro za trochę przegięte pieniądze, aczkolwiek może i warte swojej ceny - to mniej więcej tak jakbyśmy mieli tylko D3100/D5100/D90 i od razu D3/D3x/D3s w Nikonach, bez D300, D700 w średniej półce - brakuje rozwiązań typu skrzynka o sensowych możliwościach rozbudowy, ale tańsza niż Mac Pro i bez wbudowanego monitora
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images.appleinsider.com/macminifarm-081023.jpg)
Ktoś walną pare postów wcześniej, że mini to zabawka ! to może ten przykład uświadomi mu do czego w stanach używa sie mini ;) jest tanio, wydajnie, nie wymaga mega chłodzenia :D
walnął a nie "walną" - Ekonet się wkurzy
no i co z tego? czy PS3 to zabawka? tak jest to konsola do gier, a że można z tego zbudowac klaster-superkomputer to już inna sprawa, niemniej jednak nie przestanie być zabawką
ThomasVoland
13-11-2011, 23:46
przepraszam, nie zauważyłem w natłoku tego wątku - faktycznie napisałeś o macu mini, ale nie bardzo chyba jest to poprawne rozwiązanie - generowanie postscriptu na tym nie jest najbardziej przyjemne podobnie jak wsadowa obróbka wielu fotografii, a nie pisałem o okazyjnym obrabianiu fotek tylko o sensownej pracy
Nie wydaje mi się, że nowe mini mogło się na tym krztusić, tym bardziej wersja z czterordzeniowym i7. Nie przesadzajmy że do obrabiania rawów potrzeba stacji roboczej.
grudzinsky
13-11-2011, 23:51
Erie, ze tak zapytam to ile czasu zajmuje Twojemu komputerowi "otworzenie" 1500 NEFow (+- 12mb) w ACR?
marszull
13-11-2011, 23:52
Erie - ja polece wczesniej juz podany przez swMikolaja zestaw imac 21 z ramem 8 lub 16 i do tego porzadny drugi monitor
jak dla mnie praca na dwoch monitorach jest bardzo ok i tu na korzysc osx jest zarzadzanie kolorami tych dwoch ekranow
co w pc (z ktorego tez korzystam ;) ) nietety czasem stwarza male problemy (pisze o dwoch ekranach a nie o zarzadzaniu kolorem, zeby uprzedzic rozne podpowiedzi)
jak dla mnie ekran w imacu to raczej bardzo sredniawa polka (chociaz po oprofilowaniu juz nie jest zle) ale dlatego mam tez drugi monitor ;)
plus mam jescze podpiete 3 dyski na FW (jeden tylko na muze ;), a dwa do bakapow i pracy) ewentualnie moze pod TB ale narazie z szumnych zapowiedzi to wyszla kupa
aha i pisze o fotografii, bo wideo bardzo sporadycznie sie zajmuje
Erie, ze tak zapytam to ile czasu zajmuje Twojemu komputerowi "otworzenie" 1500 NEFow (+- 12mb) w ACR?
I have no idea. a) Nie korzystam bowiem z ACRa tylko z NXa - nie lubie ACRa, a NX pozwala na maksymalnie 20 plików. b) Nie mam/nie miałem potrzeby obrabiać naraz 1500 zdjęć. c) mój komputer liczy sobie aktualnie ponad 2 lata, więc do najszybszych raczej nie należy i nie wiem co to ma wspólnego z obecnie postawionym problemem jaki podałem
@Marszul - ja korzystam z dwóch monitorów Neca 2690WUXi2 z kompem z Windą 7 i nie mam z profilami problemów, więc nie mam jak się wypowiadać o problemach z profilami dla dwóch monitorów - zapewne takie wystepują, ale nie mam jak tego stwierdzić
hydra_nt
14-11-2011, 00:00
Pozwolicie, że odniosę się do części wypowiedzi z racje wykonywania pracy , która w pewnym stopniu (może nie jest pokrewna) pokrywa się przynajmniej w określonych procedurach kontroli jakości oraz systemu zarządzania.
Naprawdę myślicie, że w Foxconnie siedzą i katują wydajnościowo i jakościowo 100x bardziej np. pamięci na taśmie bo te trafią do Maca ? ;)
Calme - zadzwon do f-my Wilk Elektronik (producent pamieci Good Ram) jutro jak znajdziesz troche czasu i spytaj czym sie roznią pamieci dedykowane do Apple i np do HP ktore produkuja a zwyklymi pamieciami do "składaków". Dowiesz sie o co chodzi z selekcja podzespołów do Mac'a, HP, Della i innych. To apropo pytania o Foxconna. Inna specyfika produktu poprostu a za tym inna cena koncowa :-)
Dokładnie specyfikacja produktu. Jeżeli do wytworzenia np. kości pamięci są określone wymagania jest ona tak produkowana. Może natomiast zaistnieć sytuacja, że określony odbiorca zażyczy sobie tą specyfikację trochę "zmienić-zmodyfikować" pod swoje potrzeby. Np. zamiast testowania przez X czasu , dla niego ma to trwać X + wartość dodana. Dodatkowo tak można zmodyfikować wyrób (nie zmieniając jego specyfiki), że będzie działał tylko z określoną specyfikacją innych części ( i np. pamieć przeznaczona dla maka nie będzie działać na PC ). To kosztuje więcej ale może nie tak dużo jeżeli pod uwagę weźmiemy czynniki większej niezawodności takiego produktu.
Zgodzę się natomiast z jednym. Sprzęt markowy stoi zdecydowanie wyżej od składaków jeżeli chodzi o hmm... jak by to określić... O "przemyślaność" rozwiązań. Sam przekonałem się o tym całkiem niedawno, do tamtego momentu był to dla mnie swojego rodzaju mit. Teraz już wiem, że komputer, np. taki Dell, jak się go otworzy, powoduje efekt "WOW". Wszystko jest tam poukładane, zabudowane w naprawdę przemyślany sposób, zoptymalizowane jest wykorzystanie przestrzeni, zoptymalizowany jest obieg powietrza, sposób ułożenia poszczególnych elementów w obudowie itd.
Składając składaka pewne rzeczy robi się trochę "na czuja". Na zasadzie "A dam większą obudowę i dołożę dodatkowy wentylator, to nie powinno się grzać". We wspomnianym Dellu, wystarczy jeden duży wentylator, który w połączeniu z odpowiednim rozmieszczeniem elementów na płycie i ogólnie w obudowie i z systemem tuneli działa wystarczająco efektywnie, a całość jest przez to bardzo cicha.
Zawsze tak jest, że każda poważna firma która produkuje jakikolwiek wyrób ma określone procedury. Tak jak i dla projektowania, wdrażania, procesu produkcji, kontroli jakości na poszczególnych etapach oraz ostatecznej itd. To też kosztuje. Ale otrzymujemy wyrób zaprojektowany i przetestowany od podstaw. Sprawdzony praktycznie pod każdym założonym wcześniej względem uwzględniającym konflikty i błędy na wczesnym etapie przedprodukcyjnym.
(a dokumentacja! Ah i Oh! Im droższy serwer tym dokumentacja napisana bardziej idioto odpornie, gdyby takie instrukcje były do wszystkiego... Utopia... ;P)
Następny argument za produktem tzw "firmowym".
Część to część. Ile kosztuje w produkcji jakiś najwyższej jakości element elektroniczny? Jakieś promile centa? Jaki udział w cenie produktu gotowego mają jego elementy składowe? Stosunkowo mały, stąd ceny części nie są dowodem na highendowość lub nie-highendowość całego produktu.
Tu się nie zgodzę. MZ mają. Jeżeli produkt składa się z tysiąca takich części jego koszt wzrasta dość znacznie. Nie tylko poprzez to ,że jest trochę droższy ale również poprzez inne czynniki, które maja wpływ na cenę. Np . koszty uruchomienie produkcji, opracowania i wdrożenia nowych procedur ( a potrafi ich być naprawdę dużo), zaprojektowania lub zmodyfikowania linii produkcyjnych. A pozatym mniejszy tzw. Order Quantity czyli nic innego jak mniejsze zamawiane ilości niż te które byłby produkowane dla wszystkich. Dodatkowo bardziej rygorystyczna (czyli bardziej rozbudowana ) kontrola jakości. Stąd mamy wyższą cenę i mniej zawodny produkt który jest używany w wyrobie tzw highend.
no i co z tego? czy PS3 to zabawka? tak jest to konsola do gier, a że można z tego zbudowac klaster-superkomputer to już inna sprawa, niemniej jednak nie przestanie być zabawką
To z tego, że amerykańce nie traktują tego sprzętu jak zabawkę w przeciwieństwie do Ciebie.
grudzinsky
14-11-2011, 00:07
I have no idea. a) Nie korzystam bowiem z ACRa tylko z NXa - nie lubie ACRa, a NX pozwala na maksymalnie 20 plików. b) Nie mam/nie miałem potrzeby obrabiać naraz 1500 zdjęć. c) mój komputer liczy sobie aktualnie ponad 2 lata, więc do najszybszych raczej nie należy i nie wiem co to ma wspólnego z obecnie postawionym problemem jaki podałem
jak naprawie swojego MBP z wczesnego 2008 roku to Ci napisze ile czasu zajmuje mu odpalenie NX'a i wrzucenie do niego 20 NEFow. jesli chodzi o ACR i te 1500 NEFow to moj iMac i5 2.5 + 4GB pamieci odpala je w 30s i tu mam na mysli czas, w ktorym zaczynam obrabiac pierwsza fote. pytasz o kompa do obrabiania zdjec, wiec masz odpowiedz. ja obrabiam na raz 1500 zdjec. powiedzmy 300 z nich wrzucam jednorazowo do Photoshopa i to trwa mniej niz minute...a w tle dzialaja sobie inne aplikacje i jeszcze sie nie zdazylo, zeby wiatraki zaczely pracowac...
Wrzucanie zdjec do PSa najbardzej obciaza i tak dysk twardy, jezeli nie posadasz SSD...
Henio Jawa
14-11-2011, 00:12
To z tego, że amerykańce nie traktują tego sprzętu jak zabawkę w przeciwieństwie do Ciebie.
...oj Amerykańce.
Oni nie mogą być normalni.
Popatrz tutaj:
http://edudemic.com/wp-content/uploads/2011/05/mac_class.jpg
Od razu widać, że nie są w stanie niczego się nauczyć :-)
mozesz kupic sobie iMac 27" z i7 3.4GHz za 8700zl + 16GB pamieci z alledrogo i jeszcze na skrzyne piwa zostanie
ewentualnie najtanszy iMac 21.5" + 16GB pamieci + drugi ekran + trzeci ekran
tak dla twej czystej ciekawosci napisze, ze moj i5 + 4GB pamieci sklada panorame z 12 TIFFow w 30s w photoshop'ie mimo odpalonych 10 innych aplikacji na roznych pulpitach...
Mam PC z i7 choć tym najwolniejszym. I mam Mini maka, który to według niektórych ma być odpowiednikiem laptopa. Niestety Mini pracuje w LR szybciej, płynniej i sprawniej niż teoretycznie o niebo wydajniejszy PC. W dodatku w zupełnej ciszy. Kiedy natomiast w tym samym pokoju brat wyłącza laptopa, to wzdycham z ulgą. Chałas męczy, nawet ciężko czasem zdać sobie sprawę z tego jak bardzo. Zatem postawione generalnie pytanie o użyteczność Maka do pracy ze zdjęciami - w moim przypadku bije on stacjonarnego, dwa razy droższego składaka, na głowę pod każdym względem. W dodatku oszczędza zdrowie.
grudzinsky
14-11-2011, 00:16
Wrzucanie zdjec do PSa najbardzej obciaza i tak dysk twardy, jezeli nie posadasz SSD...
teraz bedzie, ze SSD to jest najlepsze rozwiazanie i iMac jest bee, bo takiego dysku mu nie mozna dolozyc (mozna do Imac'a 27") jeszcze rok temu SSD to bylo cos o czym wszyscy mowili chociaz nikt tego nie widzial i nikt na tym nie pracowal...ja ma dysk 2.5" i wogole go nie slysze jak laduje zdjecia do ACR'a czy PS'a. jedyne co slysze to latajacego komara gdzies w salonie...
Mam PC z i7 choć tym najwolniejszym. I mam Mini maka, który to według niektórych ma być odpowiednikiem laptopa. Niestety Mini pracuje w LR szybciej, płynniej i sprawniej niż teoretycznie o niebo wydajniejszy PC. W dodatku w zupełnej ciszy. Kiedy natomiast w tym samym pokoju brat wyłącza laptopa, to wzdycham z ulgą. Chałas męczy, nawet ciężko czasem zdać sobie sprawę z tego jak bardzo. Zatem postawione generalnie pytanie o użyteczność Maka do pracy ze zdjęciami - w moim przypadku bije on stacjonarnego dwa razy droższego składaka, na głowę pod każdym względem. W dodatku oszczędza zdrowie.
Dlatego nigdy nie zmienię komputera na inny niż nowszy mini. Praca w całkowitej ciszy przy pełnym obciążeniu jest nieoceniona ;)
Hmmm.. postawa obrona wobec niewinnego stwierdzennia... gdybym byl na psychologii analiza Twojej postawy sprawilaby mi tyle frajdy! Ale nie jestem. Nie wiedzialem ze w mneijszych iMac nie mozna podpiac SSD. Wiem za to ze w 27" jest jakies rozwiazanie na PCI (?) moge sie mylic, nie wazne.
Pytanie: do ktorego maca nie mozna podpiac SSD i z jakiego powodu?
O SSD bylo slychac od dobrych 2-3 lat, rpzynajmniej ja juz wtedy interesowalem sie ta technologia i patrzylem na ceny. Teraz te dyski staly sie tylko znacznei bardziej dostepne. Sa one naturalna ewolucja, bo o ile wszystko w komputrze wyewoluowalo, poszlo o krok do gory w technologii, dyski twarde byly jedynie troceh modyfikowane ( skok wydajnosci miedzy starymi dyskami a nowymi jest minimalny przy roznicach - pentium 4 extreme edition a i7-990X. ).
To z tego, że amerykańce nie traktują tego sprzętu jak zabawkę w przeciwieństwie do Ciebie.
nóż do chleba może być narzędziem mordu, a dla mnie pozostanie nozem do chleba i co z tego? za pomoca Nikona D70 (siedmdziesiąt) ludzie robili super fotki, a jednak nie jest to aparat dla zawodowca, meganka przewiezie pół tony węgla, a jednak nie jest to ciężarówka
można usilnie z maca mini robić sprzętu do niewiadomo jakich zastosowań tylko po co?
Czego nie umiales? Zainstalowac programu? To jest takie skomplikowane na tym Twoim cudownym wygodnym, prostym i przyjaznym systemie? :lol:
LOL, nie potrafisz skumać, że "coś" nie działało? Nie debugowałem tego, nie grzebałem w systemie. Prawda jest taka, że na TYM SAMYM systemie (nie reinstalowałem) inna wersja View NX'a się zainstalowała bez problemu i hula. Nawet po upgrade do Liona. Ty chyba nie chcesz pewnych rzeczy zrozumieć.
I jakos cudownie Ci ten obiektywizm minal... :)
A to się czego tyczy?
Podwazam jedynie tezy, ktore glosze fanboye Apple, ze: "na Apple nic sie nie sypie, a na Windows ciagle sie sypie!".
Ja nic takiego nie mówiłem ;-)
Ja Ciebie nie wkladam. To Ty sie sam wlozyles, wtorujac bredniom...
Chyba mnie z kimś pomyliłeś.
No tak, gdyby o dziwo zadzialal, to jednak nie bylby stary... ;)
Tak, nagle by odmłodniał. Dorośnij. ;)
ThomasVoland
14-11-2011, 00:26
można usilnie z maca mini robić sprzętu do niewiadomo jakich zastosowań tylko po co?
Ale dalej mowa o obróbce zdjęć? Że czterordzeniowy i7 z 16GB Ramu i SSD sobie nie poradzi z rawami?
nóż do chleba może być narzędziem mordu, a dla mnie pozostanie nozem do chleba i co z tego? za pomoca Nikona D70 (siedmdziesiąt) ludzie robili super fotki, a jednak nie jest to aparat dla zawodowca, meganka przewiezie pół tony węgla, a jednak nie jest to ciężarówka
można usilnie z maca mini robić sprzętu do niewiadomo jakich zastosowań tylko po co?
Żeby zaoszczędzić pieniądze ? Serwerownia z mini jest tańsza w utrzymaniu i budowie niż kupowanie serwerów Xserve(już wycofanych). Przecież cały ten wątek jest o tym jak to tanio można złożyć lepszy komputer niż kupowanie Mac i toczy się wokół pieniędzy $.
Serwerownia z mini jest tańsza w utrzymaniu i budowie niż kupowanie serwerów Xserve(już wycofanych).
Tiaaaaa. Ktos tutaj na prawde w to wierzy? Tego typu rzeczy tworza marketingowcy, tak samo jak kolejki w sklepach kiedy na rynek wszedl iphone :)
Tiaaaaa. Ktos tutaj na prawde w to wierzy?
Dlaczego nie? Przecież są klastry ze składaków. Jest jakiś problem w klastrze z Mini?
Sa tez klastry z komorek. Czy to jest oplacalne rozwiazanie to zupelnie inna rzecz.
Nawet jak dostaniesz stare mac mini za darmo, to niezawodnosc tego sprzetu po prostu nie nadaje sie do niczego poza zabawa. ( projekty akademickie zaliczam do zabawy. Dla zasady zbudujmy sobie serverownie ze smrtphone i napiszmy o tym magisterke. )
tomwidlak
14-11-2011, 00:46
Tiaaaaa. Ktos tutaj na prawde w to wierzy? Tego typu rzeczy tworza marketingowcy, tak samo jak kolejki w sklepach kiedy na rynek wszedl iphone :)
Ja w to wierze :D Nawet wydaje mi sie ze to nie juesej jest tylko Niebo, ze raj dziala na Makach Mini i na OSXie a projektowal to Swiety Tomasz z Akwinu ktory ma posade IT u Boga :D
Zaraz bedzie klaster ajfonow uzyty przez Nasa w nowym promie kosmicznym :D Trzeba byc idota bez pojecia o tym jak wyglada serwerownia lub pod urokiem iDżajna zeby w takie rzeczy wierzyc :D
Ups, ublizylem sam sobie.
można usilnie z maca mini robić sprzętu do niewiadomo jakich zastosowań tylko po co?
To znaczy co nie działa? Ja jedynie nie mogę na nim grać. Ale to tak jakby oczywiste, no i rozmawiamy o *pracy*.
Być może jakieś bardzo skomplikowane obliczenia, czy składanie jakichś wielkich banerów reklamowych, by jakoś zajęło mi komputer na dłużej. Ale ja tego nie robię i wątpię by była o tym mowa. Ogromna liczba fotografów nie potrzebuje większej wydajności niż X. Gdzie X być może jest akurat wydajnością Mini Maca. Twierdzisz, że nie?
I używanie Lightrooma to jest nie wiadomo jakie zadanie? No wybacz...
Podkreślę jeszcze raz - mini działa w tym konkretnym programie sprawniej niż silna platforma do gier 3D, na której rusza praktycznie wszystko co chcę (z czego większość na maksymalnych ustawieniach). Po cichu, żrąc mniej prądu, nie wyrzucając mi masy gorącego powietrza. Nie wiem jak, nie wnikam. Może to kwestia innego kodu na Maka, może lepsze oprogramowanie 64-bitowego trybu, kontra 32-bity na PC. Bo akurat taki mam na nim system. Pokazuję, że pewne stereotypy ludzi, którzy nie pracowali na tym sprzęcie są bardzo odległe od codziennej rzeczywistości.
Ja nie kupiłem Mini do tego by na nim cokolwiek robić dla przyjemności. Nie miałem pojęcia jaką będzie miał wydajność. Wiedziałem zero o systemie. Potrzebny był mi *najtańszy* komputerek do pisania oprogramowania pod iOS. Okazało się, że ten najwolniejszy, przestarzały, miniaturowy i niesamowicie niepozorny komputerek, jest wydajniejszy w obróbce zdjęć, niż moja (pół roku wcześniej kupiona i wówczas nowoczesna) kobyła z potężnym zasilaczem, wielowatową kartą graficzną i prockiem, na którym siedzi ogromny radiator, zdolny odprowadzić ciepło z czterech rdzeni na najwyższych obrotach.
PS. Cena Maca Mini to było jakieś 1400zł. Razem z systemem. Porównując do Win XP, dałbym bez mrugnięcia okiem za Mac OS 10.6.8 około 500 zł. Cena mojego składaka wyniosła o ile dobrze pamiętam grubo ponad 3 tysiące bez OS (coś mi się kojarzą 4 tys). Ok, bez karty graficznej byłoby taniej, ale nie wymieniałem innych podzespołów typu karta dźwiękowa, czy dyski.
tomwidlak
14-11-2011, 01:05
Podkreślę jeszcze raz - mini działa w tym konkretnym programie sprawniej niż silna platforma do gier 3D, na której rusza praktycznie wszystko co chcę (z czego większość na maksymalnych ustawieniach). Po cichu, żrąc mniej prądu, nie wyrzucając mi masy gorącego powietrza. Nie wiem jak, nie wnikam. Może to kwestia innego kodu na Maka, może lepsze oprogramowanie 64-bitowego trybu, kontra 32-bity na PC. Bo akurat taki mam na nim system. Nie wnikam. Pokazuję, że pewne stereotypy ludzi, którzy nie pracowali na tym sprzęcie są bardzo odległe od codziennej rzeczywistości.
Ja nie kupiłem Mini do tego by na nim cokolwiek robić dla przyjemności. Nie miałem pojęcia jaką będzie miał wydajność. Wiedziałem zero o systemie. Potrzebny był mi *najtańszy* komputerek do pisania oprogramowania pod iOS. Okazało się, że ten najwolniejszy, przestarzały miniaturowy i niesamowicie niepozorny komputerek, jest wydajniejszy w obróbce zdjęć, niż moja (pół roku wcześniej kupiona i wówczas nowoczesna) kobyła z potężnym zasilaczem, wielowatową kartą graficzną i prockiem, na którym siedzi ogromny radiator, zdolny odprowadzić ciepło z czterech rdzeni na najwyższych obrotach.
Jesli to wszystko szczera prawda co piszesz, to mam dla Ciebie zle wiesci. Cos jest powaznie nie tak z Twoim PC.
Na necie mozna znalezc mase testow wydajnosci Makow Mini i nie sa one niczym specjalnym a juz napewno nie cudownym. Bo to co opisujesz zakrawa na cuda :-)
Jesli to wszystko szczera prawda co piszesz, to mam dla Ciebie zle wiesci. Cos jest powaznie nie tak z Twoim PC.
Na necie mozna znalezc mase testow wydajnosci Makow Mini i nie sa one niczym specjalnym a juz napewno nie cudownym. Bo to co opisujesz zakrawa na cuda :-)
Ale ja nie uważam mojego PC za wolny komputer. Tylko LR działa na nim koślawo. Z jakiejś przyczyny. Nie wnikam z jakiej. Procek chodzi ładnie, ale komputer to nie tylko procek, a cała otoczka. System, który nazbierał śmieci, jakieś dziwne rzeczy, które się dzieją "po drodze". To nie jest czyściutki komputer. Ale jest to praktyczne porównanie, w praktycznych warunkach. Może coś jest nie tak. Ale co? Jedyna rada jaką usłyszę, to by postawić system od nowa, prawda? A gry i inne programy chodzą prawidłowo. I teraz jakie leczenie zaproponujesz właścicielowi komputera PC, któremu coś niedomaga? Oczywiście brak trojanów, wirusów i nic podejrzanego chodzącego w tle. Ilość procesów ograniczona do minimum. Żadnych wodotrysków.
ten najwolniejszy, przestarzały, miniaturowy i niesamowicie niepozorny komputerek, jest wydajniejszy w obróbce zdjęć, niż moja (pół roku wcześniej kupiona i wówczas nowoczesna) kobyła z potężnym zasilaczem, wielowatową kartą graficzną i prockiem, na którym siedzi ogromny radiator, zdolny odprowadzić ciepło z czterech rdzeni na najwyższych obrotach.
To cos nie tak musialo byc z Twoim koputerem ;) pisales ze posiadasz najslabsza i7, nie napisales ktora. jezeli 8xx czy 920+ ? Kiedy mialemz ainstalowany czysty system operacyjny gotowy do pracy ( bez roznych dziwnych bajerow czy sterownikow i grzebania systemie ), majac najslabszy procesor na 1366 i tylko 6 GB RAM znacznie szybciej wykonywalem batchowy export niz mini znajomego. W tej chwili jestem przekonany ze PC zlozony za 4k bedzie znacznie szybszy niz najmocniejszy mac mini. i7 w minimacu to zapewne i7-2635QM, ktory jest mniej wydajny niz i5-2500k, a co za tym idzie sporo mniej wydajny od i7-2600k. Skladak za 4k nie bedzie za to tak maly - to jest ogromna zaleta mini i na pewno przemowi do wielu osob, co nei zmienia faktu,z e porownujac wspolczynniki price/performacne wypada dosc blado przy skladaku na dobrych podzespolach.
Ja nie piszę o testach prędkości eksportu. Ja piszę o pracy z warstwami na obrazie. Oczywiście eksport jest szybszy na PC. Ale z jakiejś przyczyny na Mini Maku płynniej wykonuję operacje związane z pędzlowaniem, czy retuszem. Wyostrzaniem i odszumianiem chyba także. Z całą edycją - a nie jego ostateczną fazą.
PS. Tak to chyba 920 - widzisz, właśnie nie chce mi się teraz nawet odpalać tego potwora by to potwierdzić, ale parametry z google wyglądają ok. :D
Ale nawet gdyby PC działał z LR super, to nadal bym pracował na Maku aktualnie. Bo do tej pracy jest po prostu bardzo bardzo... przyzwoity (tak napiszę, żeby nie przesadzić).
Co do jakości podzespołów w macach to polecam poczytać myapple.pl/sprzet-apple-opinie-wlascicieli/130481-imac-21-5-plama-na-matrycy.html
Sent from my GT-I9100 using Tapatalk
tomwidlak
14-11-2011, 01:19
Ale ja nie uważam mojego PC za wolny komputer. Tylko LR działa na nim koślawo. Z jakiejś przyczyny. Nie wnikam z jakiej. Procek chodzi ładnie, ale komputer to nie tylko procek, a cała otoczka. System, który nazbierał śmieci, jakieś dziwne rzeczy, które się dzieją "po drodze". To nie jest czyściutki komputer. Ale jest to praktyczne porównanie, w praktycznych warunkach. Może coś jest nie tak. Ale co? Jedyna rada jaką usłyszę, to by postawić system od nowa, prawda? A gry i inne programy chodzą prawidłowo. I teraz jakie leczenie zaproponujesz właścicielowi komputera PC, któremu coś niedomaga? Oczywiście brak trojanów, wirusów i nic podejrzanego chodzącego w tle. Ilość procesów ograniczona do minimum. Żadnych wodotrysków.
No ja mowie o calym systemie, nie tylko o procesorze. Masz definitywnie jakis problem z systemem ale na odleglosc to mozna sobie pogdybac. Tak wiec Twoj Mac Mini jest szybszy od Twojego PC, ale troche to dziwne porownanie. Cos jak bys powiedzial ze na lewej nodze Ci sie lepiej chodzi, bo prawa Ci sie zlamala i Cie spowalnia w ruchu :D
Ale skąd teza, że z moim PC jest coś nie tak? To wy tak uważacie. Ja nie widzę problemów. W grach 3D - a te są chyba bardziej wymagające momentami oraz w innych programach sprzęt zachowuje się wzorowo. Panoramki składał całkiem nieźle na wszystkich rdzeniach bodajże.
Tylko na podstawie tego, że Mini pracuje lepiej w jednym konkretnym zadaniu? Hmm, uprzedzenia?
No, ale trudno się wypowiadać, jak się nie korzystało prawda? Ja podaję osobisty przykład. I teraz pytam - co w takiej sytuacji poradzicie sfrustowanemu właścicielowi składaka PC z Win XP :).
Co do jakości podzespołów w macach to polecam poczytać
No faktycznie, dwóch rozżalonych. Jakby Apple było z kamienia i zrobiło im straszne faux pas, że się popsuło. Mi się zepsuł praktycznie każdy notebook Toshiby jakie miałem przez ostatnie 15 lat. I co z tego?
tomwidlak
14-11-2011, 01:27
Ale skąd teza, że z moim PC jest coś nie tak? To wy tak uważacie. Ja nie widzę problemów. W grach 3D - a te są chyba bardziej wymagające momentami oraz w innych programach sprzęt zachowuje się wzorowo. Panoramki składał całkiem nieźle na wszystkich rdzeniach bodajże.
Tylko na podstawie tego, że Mini pracuje lepiej w jednym konkretnym zadaniu? Hmm, uprzedzenia?
Jestes z Warszawy - chesz sie ze mna umowic zebym Ci pokazal co zrobi z Twoim Makiem Mini PC za polowe jego ceny ? :D Znaczy jeszcze nie dzis, bo dopiero musze przywiezc czesci z juesej, ale jak powroce :-) Z checia Ci zaprezentuje jak LR dziala na prawidlowo dzialajacym PC :D
ThomasVoland
14-11-2011, 01:32
mOSAd postaw 64 bitowy system, bo teraz to nawet ramu nie wykorzystujesz w przyzwoitym stopniu.
A mnie zaprosisz? przywioze miod... ;)
co w takiej sytuacji poradzicie sfrustowanemu właścicielowi składaka PC z Win XP
Zainstalowac win7 :D
Byc moze problemy z roznymi czasami wykonania operacji nie tkwia w procesorze tylko np dysku badz wykorzystaniu SWAP? Ciezko na odleglosc powiedziec, ale wydajnosc i7-920 jest na dosc wysokim poziomie a w porownaniu do poprzedniej generacji procesorow czyli np core 2 duo czy core quad jest bardzo dobrze.
tomwidlak
14-11-2011, 01:38
A mnie zaprosisz? przywioze miod... ;)
Miod ? Brzmie jak bym mial 10 lat ? :D Przywiez trawe i mozesz wpadac :D
Pfff! Polska szlachecka tradycja... dobry dwojniaczek ponad wszystko. ;)
Jestes z Warszawy - chesz sie ze mna umowic zebym Ci pokazal co zrobi z Twoim Makiem Mini PC za polowe jego ceny ? :D Znaczy jeszcze nie dzis, bo dopiero musze przywiezc czesci z juesej, ale jak powroce :-) Z checia Ci zaprezentuje jak LR dziala na prawidlowo dzialajacym PC :D
Hmm, rozważę tak wielkoduszną propozycję. Mini PC za 700 zł (już podaruję cenę systemu wyjątkowo) - chętnie zobaczę to cacko. Do tego płynnie działający! Daj znać jak już będzie chodził. A będzie też bezgłośny? Bo ja chyba się uzależniłem od ciszy...
PS. Za chwilę dłuższy wywód, bo już naskrobałem, w chwili nocnego przypływu energii życiowych...
Jakiego nowego mini maca kupisz za 1.400PLN? :P
Władca Pixeli
14-11-2011, 02:32
Zawsze tak jest, że każda poważna firma która produkuje jakikolwiek wyrób ma określone procedury. Tak jak i dla projektowania, wdrażania, procesu produkcji, kontroli jakości na poszczególnych etapach oraz ostatecznej itd. To też kosztuje. Ale otrzymujemy wyrób zaprojektowany i przetestowany od podstaw. Sprawdzony praktycznie pod każdym założonym wcześniej względem uwzględniającym konflikty i błędy na wczesnym etapie przedprodukcyjnym.
A jak wygląda to w praktyce. Wiadomość z dziś. Te wspaniałe wyselekcjonowane baterie stosowane w produktach Appple sypią się jak cholera. Apple udaje głupa i informuje, że wadliwe baterie naprawi nowym oprogramowaniem. :mrgreen:
http://www.pcworld.com/article/243771/apple_alerts_got_you_confused_here_are_answers_to_ your_questions.html
Widzicie, ciężko uwierzyć, że komp z legalnym systemem - całość za 1400 zł - może idealnie pracować (choć wiadomo, że to nie rakieta). Bezgłośnie. W dodatku wyglądać rewelacyjnie na biurku, nie mieć latającej tacki na płyty, zasypiać i wybudzać się zawsze, bezawaryjnie, bez problemu być podłączany do projektora po HDMI, a na pokładzie pięknie gra karta muzyczna (a tu mam pewne standardy, gdyż zaczynałem od Gravis Ultrasound, gdy Sound Blaster pomału zdobywał rynek konsumencki). Gdybym nie był graczem i rozważał nowy komputer, to znając praktyczną wydajność takiej maszynki, wcale bym się nie wahał co wybrać. OK, pewnie znając Apple podejrzewałbym, że czeka mnie dokupienie jakiejś przejściówki, albo droższej kamerki oraz peryferiów na przykład (co uczyniłem). Ale to i tak wychodzi wszystko na plus. A radocha z korzystania jest o wiele większa. Być może to dopiero Mac OS X jest tak dobry. Prawdopodobnie. Także to, że działa na procku Intel, a tym samym ułatwia przenoszenie oprogramowania między systemami. Trochę uległo zmianie, ale akurat ta maszynka jest bardzo fajna. Podejrzewam, że zwolennicy iMaków mają też swoje racje.
I nie, nie byłem fanbojem żadnego systemu przez kilkanaście lat, próbowałem różnych dostępnych rozwiązań, w tym unix, linux, beOS i jeszcze jakieś inne egzotyki. Brałem udział w projektowaniu i poprawiałem błędy w dwóch systemach operacyjnych na urządzenia STB, choć specjalizuję się oprogramowaniu warstwy UI. Wydaje mi się, że potrafię docenić dobre rozwiązania i wiem też, że na system składa się bardzo wiele drobnych czynników, a współpraca z oprogramowaniem nie zależy tylko od wydajności procka, a całej architektury sprzętowej oraz jakości kodu.
Jak też wielokrotnie wyjaśniał Tom01, te komputery zdają się mieć niewiele wspólnego ze składakami. Przykładowo w dawnych czasach miałem przyjemność pracować na laptopie firmy Digital, ze stacją dokującą (bo było też o tym rozwiązaniu trochę). To, co on prezentował pod względem stabilności, kompatybilności i trwałości, to była otchłań w stosunku do ówczesnych składaków. Jak to się mówiło trochę wcześniej "kompatybilnych z IBM". :D W dodatku przez dziesięć lat obserwowałem w jaki sposób kroi się koszty podzespołów elektronicznych. Kiedy świetni elektronicy (projektujący już którąś z kolei płytę główną) proponowali rozwiązania o odpowiednich parametrach, ale oszczędność dolara na każdym fragmencie płyty głównej, to w przypadku 100 tysięcy płyt, 100 tysięcy dolarów zarobku. To co, że dany obwód bardziej "sieje" zakłóceniami dookoła, to co, że układ zasilający wrzuca z powrotem do sieci swoje trzy grosze. Że napięcie podawane na inne elementy sobie radośnie pływa. Że brak różnych zabezpieczeń. Ważne by było taniej. Siłą rzeczy pracowałem na rozwiązaniach tworzonych od zera, czyli nie-składakach i mam pojęcie jak się taki "ekosystem" komponuje. Wraz z dostosowaniem "sterowników", testami, wygrzewaniem całości, kontrolą jakości przy wielogodzinnej pracy - całości, a nie każdej kostki z osobna. Współpracy z zespołem testerów oraz badaniem jakości.
Zawsze byłem zwolennikiem składaków. Niestety po czasie i n-tej zmianie sprzętu, stwierdziłem, że niestety standardy się zmieniają w błyskawicznym tempie, pojemność dysków rośnie, peryferia przestają pasować, a by kupić legalne oprogramowanie nadążające za zmianami, to nie jest byle co. I jakoś mnie przestała przerażać wizja komputera monolitycznego. Przynajmniej ładnie na nim wszystko działa i nie zastanawiam się, czy karta telewizyjna mi się pogryzie przerwaniami z muzyczną (że tak powrócę na chwile do archaizmów).
Jestem fanem dobrej jakości. Dlatego też korzystam ze sprzętu Nikon (ta sama półka cenowa Canona mnie dobijała plastikiem). Jeżeli uznanie dla wkładu pracy za dobre wykonanie pracy dla firmy Apple za unikalny sprzęt oraz rewelacyjny system operacyjny oraz interfejsy w różnych urządzeniach, można nazwać fanbojstwem, to poproszę o zaliczenie do tej grupy.
Może uznałbym Tom01 za ekstremalny przypadek. A nie lubię fanatyków z zasady. Jednak rozumiem chęć obrony poglądów i niezgodę na znaczne wykrzywianie rzeczywistości. Stąd też i moja obecność w tym wątku, gdyż jako wieloletni windziarz, prócz pecetów, korzystam aktualnie z kilku wspaniale funkcjonujących urządzeń od Apple. Choć zdarzają się chwile by się chciało je cisnąć w kąt. Jednak *znana wszystkim* alternatywa jest już jakoś po prostu o wiele mniej atrakcyjna.
Może się starzeję, ale już mi się nie chce po raz kolejny przechodzić przez to samo. Windows 7 - to ma być rozwiązanie na wszelkie bolączki? A jak nie? Był 3.11, 95, 98, 98SE, Me, 2000, XP, Vista, teraz kolejny. Problemem, który zauważyłem gdzieś w okolicach 98SE to było bazowanie na rozwiązaniach jeszcze z DOS. Na każdym kroku, z kartami rozszerzeń na pierwszym miejscu. Ta tradycja kompatybilności wstecz ma niestety swoje wady i bagaż, który jakoś nie pozwala mi patrzeć tak optymistycznie na kolejny system. Blisko 20 lat z okienkami, a dopiero ostatnio chyba mógłbym w końcu wyrzucić stację dyskietek 1,44MB bo bez niej nie zainstaluję sterownika RAID.
Przypadkowy zakup MiniMaka kompletnie zmienił moje plany na przyszłość. Polecam.
tomwidlak
14-11-2011, 02:35
Hmm, rozważę tak wielkoduszną propozycję. Mini PC za 700 zł (już podaruję cenę systemu wyjątkowo) - chętnie zobaczę to cacko. Do tego płynnie działający! Daj znać jak już będzie chodził. A będzie też bezgłośny? Bo ja chyba się uzależniłem od ciszy...
PS. Za chwilę dłuższy wywód, bo już naskrobałem, w chwili nocnego przypływu energii życiowych...
Sorry ale zabiles mnie, az zapytam wielkimi literami - TWOJ i7 JEST SLABSZY OD MAKA MINI ZA 1400ZL ?? Prosze, Mak Mini za 1400zl - http://allegro.pl/apple-mac-mini-core-2-duo-1-66ghz-2gb-60gb-gma-950-i1912907628.html
Ja bym pisal do Watykanu, JPII odpierdzielil jakis tam niby cud i go wyswiecili, Twoj Mini ma szanse zostac prawa reka tego glownego tam na gorze za takich cudow odprawianie :D
Jakiego nowego mini maca kupisz za 1.400PLN? :P
Racja - to był sprzęt "raz otwarty", czyli nie do końca nowy. ;) Mea culpa - no dobra, to niech będzie ile tam teraz kosztuje. Nie wiem, gdyż nowego takiego nie kupi się już chyba. Jest nowa wersja, a że ceny inne już - to i droższa.
tomwidlak - ja nic takiego nie napisałem, że i7 jest słabszy. Tylko, że w konkretnym programie działa gorzej. W konkretnej mojej sytuacji. Mam cudownego Maka, lub niecudownego PC. Wybierz swoją wersję, masz do tego pełne prawo. To tak jak te super ostre, wyselekcjonowane obiektywy, ostre od pełnej dziury i łamiące wszelkie prawa optyki. ;)
Mój to takie coś: http://myapple.pl/content/303-mac-mini.html - nie wiem ile teraz jest to warte.
Może się starzeję, ale już mi się nie chce po raz kolejny przechodzić przez to samo. Windows 7 - to ma być rozwiązanie na wszelkie bolączki? A jak nie? Był 3.11, 95, 98, 98SE, Me, 2000, XP, Vista, teraz kolejny. Problemem, który zauważyłem gdzieś w okolicach 98SE to było bazowanie na rozwiązaniach jeszcze z DOS. Na każdym kroku, z kartami rozszerzeń na pierwszym miejscu. Ta tradycja kompatybilności wstecz ma niestety swoje wady i bagaż, który jakoś nie pozwala mi patrzeć tak optymistycznie na kolejny system. Blisko 20 lat z okienkami, a dopiero ostatnio chyba mógłbym w końcu wyrzucić stację dyskietek 1,44MB bo bez niej nie zainstaluję sterownika RAID.
Warto wspomniec, ze kompatybilnosc z DOS byla tylko w systemach pre-NT, czyli z dekade temu. Windows XP w przypadku wspolczesnego mu sprzetu w znacznej czesci przypadkow dawal sobie rade. Byly problemy z niektorymi kontrolerami RAID, nie bylo wbudowanego wsparcia dla AHCI. Vista a pozniej win 7 sporo zmienily w tej materii. Nie znalazlem jeszce sprzetu z ktorym win7 by sobie nie poradzil. Nic dziwnego ze instalujac system XP na nowym komputerze trzeba miec stacje dyskietek. W koncu XP nie jest juz wspierany, a rpzede wszystkim jest systemem starym.
Zawsze kiedy ktos uzywajacy OSX mowi o tym ze system jest bardziej kompatybilny maci innym w glowach i powiela glupoty. OSX to system ktory ciezko zainstalowac gdziekolwiek poza platforma makowkowa. Windows instaluje sie za to na 99.9% komputerow klasy PC, w znacznej wiekszosci przypadkow bez problemow i "haxow".
tomwidlak
14-11-2011, 02:48
Racja - to był sprzęt "raz otwarty", czyli nie do końca nowy. ;) Mea culpa - no dobra, to niech będzie ile tam teraz kosztuje. Nie wiem, gdyż nowego takiego nie kupi się już chyba. Jest nowa wersja, a że ceny inne już - to i droższa.
tomwidlak - ja nic takiego nie napisałem, że i7 jest słabszy. Tylko, że w konkretnym programie działa gorzej. W konkretnej mojej sytuacji. Mam cudownego Maka, lub niecudownego PC. Wybierz swoją wersję, masz do tego pełne prawo. To tak jak te super ostre, wyselekcjonowane obiektywy, ostre od pełnej dziury i łamiące wszelkie prawa optyki. ;)
No ale ja to mam na mysli, to co piszesz jest poprostu nie mozliwe, jedynym wytlumaczeniem moze byc to ze z Twoim PC jest cos nie tak. Ja nie teoretyzuje, uzywalem iMaca przez ponad dwa lata, Mac Booka mam ponad trzy juz - oba o najlepszych parametrach w momencie zakupu nowych. Mialem tez przez pol roku MBP, uzywam tez PCtow od ponad 20stu lat, z tego 10 pracujac zawodowo jako IT - i na odleglosc moge Ci powiedziec ze cos jest nie tak z Twoim komputerem :D Takze jestem w stanie zrozumiec Twoja frustracje, ale frustruje Cie komputer z ktorym jest COS NIE TAK :-) jestes zadowolony z Maka Mini, super dla Ciebie ale to co wypisujesz nie ma zadnego odzwierceidlenia w swiecie poza Twoim pokojem gdzie uzywasz Swoich komputerow :-)
Zerknalem na ten link co pokazales - wedle wykresu owego nizej Twoj Mac Mini jest tak samo wydajny jak moj Mac Book, i ma te same parametry :D Moge napisac tylko jedno, wiedzac co moj Mac Book potrafi - jestes szalony :D I te 1400zl to cena z sufitu tez bo one nieco drozsze sa :D
Napisz mi prosze dokladnie w czym Twoj Mak Mini jest szybszy raz jeszcze, konkretne dzialania. Zainstaluje LR na moim Maku i porownam z moim PC za 500zl :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/11/4839997349_4bc1dc26c8_b-1.jpg
źródło (http://farm5.static.flickr.com/4128/4839997349_4bc1dc26c8_b.jpg)
i7-920 to takie 4xP8600 ktore masz w tym mini :P
Nie chodzi o kompatybilność Mac OS bo ta była bardzo słaba. Natomiast chodzi mi o zaszłości systemów windows i całej architektury. Co ja się nawalczyłem by karta telewizyjna mi się nie gryzła z dźwiękową i graficzną swego czasu. System przerwań przetrwał w niemal niezmienionej postaci bardzo długo. Podobnie jak konstrukcja BIOSu, czy karty graficzne i dźwiękowe, które torowały sobie drogę przez mękę i walczyły o coraz to lepsze magistrale. A zasilacze? Teraz ponownie zmiana w okablowaniu dysków i USB3 na horyzoncie. Zmian sprzętowo-softowych postępujących małymi kroczkami do przodu jest całe mnóstwo. I jak ogry, w systemie nawarstwia się masa różnych zaszłości. Przynajmniej tak było do tej pory. Jak pisałem, nie wiem co oferuje Win 7 - czy jest to lek na całe zło i należy od razu lecieć do sklepów. Używałem, nie powalił mnie - choć nie musiał. Taka miała być już Vista. A to nie są odległe w czasie premiery. Podobnie jak XP nie jest systemem starym, gdyż jeszcze nie tak dawno był najnowszym (czy może najlepszym).
Co do instalowania OS X poza platformą makową, to nie widzę powodu, dla którego miałaby być taka możliwość. Nie chcesz, nie kupuj.
Tak, Windows instalował się zawsze całkiem nieźle. To potem były schody. A tani komputerek stawał się maszyną koszmarów, miliony kobiet zaprzątały głowę swoim chłopakom oraz mężom, by zainstalowali im jakiegoś ZIPA, GG, kodeki, skonfigurowali sieć, konta pocztowe i miliony innych rzeczy. To, że coś się instaluje na sprzęcie nie jest wyznacznikiem jakości. To warunek konieczny, by w ogóle jakość zacząć analizować.
XP jest juz systemem starym, o 2 generacje wstecz. To ze tutaj, uzywa go wiekszosc ludzi i mowi ze jest lepszy od 7 powoduje ze tworza sie mity o zaszloscach i niekompatybilnsosci systemu. Kolejnym krokiem po XP byla vista. W pierwszej odslonie zaczeli z rewolucja - wiekszosc w managed code. Wyszlo jak wyszlo, pierwsza vista byla na prawde upierdliwym i kiepskim systemem. Po wyjsciu SP1 bardzo wiele sie zmienilo - zla opinia pozostala. Win 7 nie jest koleeejna modyfikacja. W win7 pozmieniano wiele kluczowych aspektow systemu - miedzy vista a win 7 jest znacznie wiekszy skok niz miedzy win xp a win vista sp1. Jest on moim zdaniem systemem bardzo dobrym i na miare swoich czasow. BArdzo wiele rzeczy calkowicie przeprojektowanych, inaczej rozwiazane kluczowe aspekty np uprawnien, zarzadzania procesami. Jest znacznie lepszy i stabilniejszy od wszystkich wczesniejszych systemow. Czy jest recepta na wszelkie bolaczki? NA chwile obecna na pewno na znaczna wiekszosc. Zawsze znajdzie sie jakis producent ktory zrobi sprzet ktory bez jego wlasnych, dziwnych sterownikow nei bedzie dzialal, a ostatnie sterowniki ktore wydal to sterowniki na 32 bit XP. Tylko czy to wina windowsa?
W PC masz problem z tym ze niedlugo USB3, PCI-E 3.0, SATA 6Gbps, etc. W Maku? W maku nie masz, po prostu kupujesz nowego. Na pewno jest to wygodniejsze, chociaz czy kupienie "skladaka"od powaznej firmy, ze skonfigurowanym systemem nie zapewni Ci tej samej wygody?
miliony kobiet zaprzątały głowę swoim chłopakom oraz mężom, by zainstalowali im jakiegoś ZIPA, GG, kodeki, skonfigurowali sieć, konta pocztowe i miliony innych rzeczy.
Tutaj wyolbrzymiasz te problemy. W dobrym srodowisku sieciowym nigdy nie zdazylo mi sie miec problemow z konfiguracja sieci pod win xp, a sporo przy tych rzeczach grzebalem - wszystko pieknie automatycznie. Instalowanie zewnetrznych programow to rzecz zalezaca bardziej od dostawcy oprogramowania. Konfiguracja programow.. no coz, jezeli mam byc szczery to gdybym posadzil kobiete ktora prosi mnie o takie rzeczy przed makiem na pewno nie mialaby mniej problemow z konfiguracja klienta poczty ;) Gdyby siec nie dzialala tak jak nalezy ( np brak DHCP ) to mysle ze mialaby wiecej problemow niz na windzie.
Napisz mi prosze dokladnie w czym Twoj Mak Mini jest szybszy raz jeszcze, konkretne dzialania. Zainstaluje LR na moim Maku i porownam z moim PC za 500zl :D
Musiałbym nagrać filmik z pracy w LR z pędzlowaniem, retuszowaniem zdjęć. Na PC zaczyna to chodzić u mnie koślawo już przy kilkunastu (a czasem nawet kilku) zmianach. Na Maku jest płynnie bardzo długo i przy tych operacjach, które ja wykonuję na Maku nie doszedłem do etapu by zaczęło mnie coś denerwować. A na PC tak. Także nie jest to "eksport iluś tam zdjęć", ale płynność obróbki - pracy ze zdjęciami. Na tej samej wersji LR dodam. To ważne ponieważ testując LR od wersji 2 z różnymi betami po drodze, wydajność bardzo się zmieniała. W pewnych wersjach nawet suwaki chodziły z ogromnym opóźnieniem. Aktualnie wszystko zdaje się być w interfejsie ok. Tylko wydajność na maku jest lepsza. :D
Aktualnie nie będę się bawił w dowodzenie tego, co piszę. Nie mam czasu na to, ani ochoty. Być może to zrobię wkrótce, ale nic mnie do tego nie ciągnie - i tak nie będę używał PC do codziennej pracy, bo ogłuchnę.
Tak jak napisałem - załóżmy, że jakimś cudem mój składak działa fatalnie. Co poradzisz oprócz kupna nowego systemu operacyjnego? Powiedzmy, że pokochałem XP i nie chcę go zmieniać. W końcu od lat PC są według was lepsze niż Maki prawda? Czyli porównuję współczesne sobie systemy we wrześniu/październiku 2009 roku. No chyba, że mam porównywać z Vistą, ale chyba tego mi nie polecicie?
No więc zaraz się zacznie - benchmarki dysku, pamięci, systemu plików itp. Potem pewnie jakieś dodatkowe interesujące teorie i próby użycia różnych narzędzi. Czyli nagle mam korzystać z zasobu wiedzy, doświadczenia i rad jakichś obcych osób. W ogóle wiedzieć o co spytać, ocenić, czy to co doradzicie ma sens, czy nie. Czy grozi mi coś niebezpiecznego podejmując określone działania itd. I jak to zwykle bywa, zapewne w końcu rozłożę ręce.
A jak by wyglądała sytuacja na Maku? Skontaktowałbym się z firmą Adobe oraz Apple. Podał specyfikację sprzętu. Oceniliby, że albo sprzęt nie spełnia wymagań do płynnej pracy, albo wskazali przyczynę dość dokładnie. W zamkniętym systemie jest to zatem dodatkowy plus - pomoc techniczna, która ma szanse w rozsądnym czasie dojść do tego, co jest grane.
Kolejny drobiazg.
No dobra, ale odejdźmy od mojego specyficznego problemu. To tylko jedna cegiełka do dyskusji. Przecież nie zaważy na waszej ocenie!
tomwidlak
14-11-2011, 03:44
Musiałbym nagrać filmik z pracy w LR z pędzlowaniem, retuszowaniem zdjęć. Na PC zaczyna to chodzić u mnie koślawo już przy kilkunastu (a czasem nawet kilku) zmianach. Na Maku jest płynnie bardzo długo i przy tych operacjach, które ja wykonuję na Maku nie doszedłem do etapu by zaczęło mnie coś denerwować. A na PC tak. Także nie jest to "eksport iluś tam zdjęć", ale płynność obróbki - pracy ze zdjęciami. Na tej samej wersji LR dodam. To ważne ponieważ testując LR od wersji 2 z różnymi betami po drodze, wydajność bardzo się zmieniała. W pewnych wersjach nawet suwaki chodziły z ogromnym opóźnieniem. Aktualnie wszystko zdaje się być w interfejsie ok. Tylko wydajność na maku jest lepsza. :D
Aktualnie nie będę się bawił w dowodzenie tego, co piszę. Nie mam czasu na to, ani ochoty. Być może to zrobię wkrótce, ale nic mnie do tego nie ciągnie - i tak nie będę używał PC do codziennej pracy, bo ogłuchnę.
Tak jak napisałem - załóżmy, że jakimś cudem mój składak działa fatalnie. Co poradzisz oprócz kupna nowego systemu operacyjnego? Powiedzmy, że pokochałem XP i nie chcę go zmieniać. W końcu od lat PC są według was lepsze niż Maki prawda? Czyli porównuję współczesne sobie systemy we wrześniu/październiku 2009 roku. No chyba, że mam porównywać z Vistą, ale chyba tego mi nie polecicie?
No więc zaraz się zacznie - benchmarki dysku, pamięci, systemu plików itp. Potem pewnie jakieś dodatkowe interesujące teorie i próby użycia różnych narzędzi. Czyli nagle mam korzystać z zasobu wiedzy, doświadczenia i rad jakichś obcych osób. W ogóle wiedzieć o co spytać, ocenić, czy to co doradzicie ma sens, czy nie. Czy grozi mi coś niebezpiecznego podejmując określone działania itd. I jak to zwykle bywa, zapewne w końcu rozłożę ręce.
A jak by wyglądała sytuacja na Maku? Skontaktowałbym się z firmą Adobe oraz Apple. Podał specyfikację sprzętu. Oceniliby, że albo sprzęt nie spełnia wymagań do płynnej pracy, albo wskazali przyczynę dość dokładnie. W zamkniętym systemie jest to zatem dodatkowy plus - pomoc techniczna, która ma szanse w rozsądnym czasie dojść do tego, co jest grane.
Kolejny drobiazg.
No dobra, ale odejdźmy od mojego specyficznego problemu. To tylko jedna cegiełka do dyskusji. Przecież nie zaważy na waszej ocenie!
Powiem Ci bardzo prosto i przejrzyscie (uwaga dla adminow, nie jest to ogloszenie a tylko argument w dyspucie):
Za polowe ceny nowego sredniej klasy Maka Mini (4000zl) jestem w stanie zlozyc Ci PCta i wlasciwie zainstalowac Win7 na nim lacznie ze zrobieniem "image" dysku po pelnej konfiguracji jak bys kiedys potrzebowal przeinstalowac system. Gwarantujac zarazem ze bedzie on rownie stabilny lub stabilniejszy jak Mak, rownie bezproblemowy, rownie cichy i wydajny lub nawet nieco wydajniejszy jesli chodzi o ogolna prace systemu. Bedzie tylko wiekszy oczywiscie, za POLOWE PIENIEDZY.
Byl bys tez z niego wielce zadowolony, calkiem jak ja z moich komputerow z Win7 :-)
No chyba, że mam porównywać z Vistą, ale chyba tego mi nie polecicie?
Win 7 mial premiere w 2009 o ile dobrze pamietam :P A jezeli jest to sprzet wczesniejszy, bo 7 wyszla pod sam koniec, to tak, polecam viste ze wszystkimi SP. Format dysku i postawienie calego systemu od nowa. Nie wiem na czym Pana problem polega, wiec w tym momencie ciezko to stwierdzic jakie kroki potrzeba. Czy Pan skladal ten komputer? Czy grzebal Pan w konfiguracji systemu? w BIOSie? :) Swiezy system, zainstalowany jakas 1h temu na moim i7-920 zz PSem w wersji trial dziala bez najmniejszych zajakniec. wszystko otwiera sie blyskawicznie, obrobka batchowa leci calkiem szybko, PS otwiera kilka rawow w sekundy. ( Dodam ze jest to na dosc starej talezowce 500 GB ) LR sprawdzilbym, ale mi sie nie chce, bo watpie abym uzyskal inne efekty.
W zamkniętym systemie jest to zatem dodatkowy plus - pomoc techniczna, która ma szanse w rozsądnym czasie dojść do tego, co jest grane.
Helpdesk z systemem pytan i odpowiedzi. Dziala dla najczesniej spotykanych problemow ktore mozna wygooglac. ;)
@tomwidlak:
Jedno trzeba przyznac, wielkosc minimaca jest bardzo fajna sprawa. Najtanszy minimac to bardzo fajne rozwiazanie jako htpc, ale nie jako desktop :) Tylko ze zastosowania htpc to inny segment troszeczke i inaczej sklada sie do niego komputery. Pasywne chlodzenie procesora, ultraciche noctuy... ;)
tomwidlak
14-11-2011, 04:26
Jedno trzeba przyznac, wielkosc minimaca jest bardzo fajna sprawa. Najtanszy minimac to bardzo fajne rozwiazanie jako htpc, ale nie jako desktop :) Tylko ze zastosowania htpc to inny segment troszeczke i inaczej sklada sie do niego komputery. Pasywne chlodzenie procesora, ultraciche noctuy... ;)
Z tym sie zgodze, dla mnie nie ma to znaczenia bo komputer stoi z dala i pod stolem ale dla kogos kto naprawde nie ma miejsca to jest swietna sprawa. Jesli jest takie wymaganie, wtedy akceptuje sie minusy w postaci mniejszej wydajnosci za wieksze o wiele pieniadze. Ale to jest wyjatkowa sytuacja.
Powiem Ci bardzo prosto i przejrzyscie (uwaga dla adminow, nie jest to ogloszenie a tylko argument w dyspucie):
Za polowe ceny nowego sredniej klasy Maka Mini (4000zl) jestem w stanie zlozyc Ci PCta i wlasciwie zainstalowac Win7 na nim lacznie ze zrobieniem "image" dysku po pelnej konfiguracji jak bys kiedys potrzebowal przeinstalowac system. Gwarantujac zarazem ze bedzie on rownie stabilny lub stabilniejszy jak Mak, rownie bezproblemowy, rownie cichy i wydajny lub nawet nieco wydajniejszy jesli chodzi o ogolna prace systemu. Bedzie tylko wiekszy oczywiscie, za POLOWE PIENIEDZY.
Byl bys tez z niego wielce zadowolony, calkiem jak ja z moich komputerow z Win7 :-)
Podaj komponenty, chętnie poczytam. ;) Dawno nic nie składałem, to się doszkolę co się zmieniło.
Obraz dysku to duperela. Piszesz jakbyś był sprzedawcą w sklepiku i gadał z "blondynką". Ja nie potrzebuję kolejnego minikompa, który będzie dwadzieścia razy większy i będzie kosztował tyle samo, ile dałem za mojego. Ja jestem zadowolony z tego mini maka. Czy to tak trudno zrozumieć? Aha, byłbym zapomniał, oczywiście testowo postawiłem na nim Win7, ale już mi coś w nim się skopało chyba. Jutro może sprawdzę, czy da się odpalić ta testowa wersja nadal. Nawet jakoś działał kiedyś.
Tak w ogóle to nie chodzi o postawienie systemu czy zrobienie obrazu. To jest detal. Problemem jest właśnie utrzymanie systemu, który już długo sobie żyje swoim życiem. I coś się zaczyna w nim kiełbasić. Teraz załóżmy, że wychwalacie Win7. A za dwa-trzy lata będzie to kolejny system. I znów mam stawiać od nowa? Ja już pomału tracę chyba zaufanie do windows. Przez dwadzieścia lat przysparzał problemów mnie i moim znajomym. Poczekam jeszcze trochę zanim się zdecyduję, że warto wydać pieniądze właśnie na ten system kolejny raz. Może jednak w konsolę jakąś do grania zainwestuję... Nie byłoby problemu, gdyby sam system był tani. Jednak zmiana co kilka lat tylko dlatego, że kolejny raz obiecują, że będzie lepiej? Zamiast stawiać nowy system mogę od nowa postawić czysty XP. Już go znam, wiem co mnie czeka. Do grania czy pracy w czymkolwiek poza LR nawet tego nie muszę robić - aktualny działa.
Teraz załóżmy, że wychwalacie Win7. A za dwa-trzy lata będzie to kolejny system. I znów mam stawiać od nowa? Ja już pomału tracę chyba zaufanie do windows. Przez dwadzieścia lat przysparzał problemów mnie i moim znajomym. Poczekam jeszcze trochę zanim się zdecyduję, że warto wydać pieniądze właśnie na ten system kolejny raz. Może jednak w konsolę jakąś do grania zainwestuję... Nie byłoby problemu, gdyby sam system był tani. Jednak zmiana co kilka lat tylko dlatego, że kolejny raz obiecują, że będzie lepiej? Zamiast stawiać nowy system mogę od nowa postawić czysty XP. Już go znam, wiem co mnie czeka. Do grania czy pracy w czymkolwiek poza LR nawet tego nie muszę robić - aktualny działa.
Dziwny sposob myslenai, jak na osobe swiadoma.
Win7 jest systemem na dzisiejsze komputery, a nie na te za dwa lata. Czy za 2 lata kupisz maka czy PC + win to i tak bedziesz musial (a przynajmniej powinienes, 2 ) przeniesc sie na inny system. Postawienie systemu od nowa jest nieuchronne, jezlei zmienia sie sprzet, a 2 lata to wlasnie okres po ktorym oplaa sie zmienic sprzet bo skok w wydajnosci jest istotny, a starszy sprzet ( pomijam bardzo tanie rozwiazania i drogie - dla entuzjastow, bo to zupelnie inne priorytety ) oplaca sie zostawic.
Jezeli chodzi o wydawanie kasy na system - OSX jest tylko pozornie tanszy, w koncu zainstalujesz go tylko na sprzecie maca ( w znacznej wiekszosci przypadkow tak jest wiec mozna pominac hakintosze jako patologie ) wiec za system placisz kupujac ten sprzet. On nie jest taki tani przez altruizm maka, to zagranie marketingowe. teoretycznie system jest znacznie tanszy.
Nikt nie obiecuje ze bedzie lepiej - oni mowia ze teraz jest dobrze :) A prawde mowiac, jest. Moj win 7 ktory byl jako system cywilny - tylko gry, czasem internet podczas roku pracy nie zasyfil sie w taki sposob jak to bylo z XP. System ciagle jest szybki i wszystko fajnie chodzi. Jedyne problemy ktore ma to to ze jest na praktycznie pelnej partycji i czasem mu sie to nie podoba ;)
tomwidlak
14-11-2011, 05:17
Podaj komponenty, chętnie poczytam. ;) Dawno nic nie składałem, to się doszkolę co się zmieniło.
Obraz dysku to duperela. Piszesz jakbyś był sprzedawcą w sklepiku i gadał z "blondynką". Ja nie potrzebuję kolejnego minikompa, który będzie dwadzieścia razy większy i będzie kosztował tyle samo, ile dałem za mojego. Ja jestem zadowolony z tego mini maka. Czy to tak trudno zrozumieć? Aha, byłbym zapomniał, oczywiście testowo postawiłem na nim Win7, ale już mi coś w nim się skopało chyba. Jutro może sprawdzę, czy da się odpalić ta testowa wersja nadal. Nawet jakoś działał kiedyś.
Tak w ogóle to nie chodzi o postawienie systemu czy zrobienie obrazu. To jest detal. Problemem jest właśnie utrzymanie systemu, który już długo sobie żyje swoim życiem. I coś się zaczyna w nim kiełbasić. Teraz załóżmy, że wychwalacie Win7. A za dwa-trzy lata będzie to kolejny system. I znów mam stawiać od nowa? Ja już pomału tracę chyba zaufanie do windows. Przez dwadzieścia lat przysparzał problemów mnie i moim znajomym. Poczekam jeszcze trochę zanim się zdecyduję, że warto wydać pieniądze właśnie na ten system kolejny raz. Może jednak w konsolę jakąś do grania zainwestuję... Nie byłoby problemu, gdyby sam system był tani. Jednak zmiana co kilka lat tylko dlatego, że kolejny raz obiecują, że będzie lepiej? Zamiast stawiać nowy system mogę od nowa postawić czysty XP. Już go znam, wiem co mnie czeka. Do grania czy pracy w czymkolwiek poza LR nawet tego nie muszę robić - aktualny działa.
Ja nie mam zadnego problemu ze zrozumieniem tego ze lubisz Swego maka i nawet ze go wolisz, niech Ci bedzie na zdrowie :-) Dyskusja z Toba zaczela sie od tego ze napisales ze jakis stary Mak Mini lepiej pracuje na LR od wyczesanego PC na i7 co jest poprostu cudem :D Tak wiec staram sie Ci udowodnic ze Twoj komputer jest poprostu zepsiuty, i z tego co opisujesz odnosnie Twoich problemow z komputerami to nie tylko ten jeden PC jest pechowy :-)
Do tego pisze ze PC za polowe tej kasy bedzie Ci tak samo dobrze dzialal jak Twoj Mini, choc mysle ze nawet lepiej. Jesli nadal mimo tych argumentow twierdzisz ze Mak jest lepszy bo jest to jest to Twoje absolutne prawo, z tym ze jest to tylko Twoja preferencja osobista i nic wiecej :D
Ja ostatnie 10 lat uzywam tylko najwyzszych modeli DELLa serii Precision i nie wiem co to sa problemy z komputerem, ZADNE. I za polowe ceny Maca Pro mam ta sama wydajnosc, stabilnosc i jakosc wykoniania. Dla mnie priorytetami sa w kolejnosci: stabilnosc, wydajnosc, cena - PC zapewnia mi to wszystko o polowe taniej niz Mac. Tyle :-)
de Fresz
14-11-2011, 09:42
A jak wygląda to w praktyce. Wiadomość z dziś. Te wspaniałe wyselekcjonowane baterie stosowane w produktach Appple sypią się jak cholera. Apple udaje głupa i informuje, że wadliwe baterie naprawi nowym oprogramowaniem. :mrgreen:
http://www.pcworld.com/article/243771/apple_alerts_got_you_confused_here_are_answers_to_ your_questions.html
Aby podałeś właściwego linka? Bo to co Ty napisałeś, z tym, co jest pod powyższym, jakoś nie ma ze sobą wiele wspólnego...
ThomasVoland
14-11-2011, 09:56
Za polowe ceny nowego sredniej klasy Maka Mini (4000zl) jestem w stanie zlozyc Ci PCta i wlasciwie zainstalowac Win7 na nim lacznie ze zrobieniem "image" dysku po pelnej konfiguracji
ILE?:| Nowy mini się kupuje za 2200-3000, chyba że ktoś chce wersję serwerową, ale to dalej nie kwota jaką podałeś (chyba że mowa o najdroższej ofercie w sieci, wtedy to i drożej pewnie się znajdzie). Przy czym do obróbki zdjęć to jednak wersja za 2200 + dokupienie ramu i ssd.
ILE?:| Nowy mini się kupuje za 2200-3000, chyba że ktoś chce wersję serwerową, ale to dalej nie kwota jaką podałeś (chyba że mowa o najdroższej ofercie w sieci, wtedy to i drożej pewnie się znajdzie). Przy czym do obróbki zdjęć to jednak wersja za 2200 + dokupienie ramu i ssd.
czy możesz podać konkretną wersję jaka jest za 2200 zł? bo ceneo pokazuje najniższe ceny za mini na poziomie 2500, dodatkowo dokupienie ramu i ssd to jednak spory wydatek
za 4k jest mac mini z i7 i to raczej w tańszych sklepach, w dodatku bez tych osławionych klawiatur i myszek, za które w sumie dodac trzeba jeszcze 500 PLN, więc jak to jest? znów jakaś oferta roku? dostępna gdzieś nie wiadomo gdzie? sprowadzane w walizce z USA?
ThomasVoland
14-11-2011, 10:16
i7 jest w serwerowych. Na allegro trochę tego jest. Od biedy w drogim oficjalnym sklepie apple ceny od 2700, ale tam się nic nie opłaca kupować. Te 4000 to chyba wziąłeś właśnie stamtąd, bo nawet serwerowego można bez problemu kupić za ok. 3500.
PS o co chodzi z USA? W cyzm gorsze są nowe maki z USA (http://allegro.pl/premiera-mac-mini-2-3ghz-i5-500gb-2gb-lion-krakow-i1915562252.html) z międzynarodową gwarancją?
PS Klawiatury i myszki są do iMaca. Jakbyś kiedyś chciał coś porównywać z imakiem, to nie zapomnij żeby te dwie rzeczy też uwzględnić.
I jakoś mnie przestała przerażać wizja komputera monolitycznego.
Jednym z argumentów podnoszonych przez zwolenników składania jest rzekoma możliwość rozbudowy. Przecież co generacja CPU do wymiany idzie on właśnie, płyta, często też pamięci. Przy "okazji" wówczas zmienia się zasilacz i kusi też większy HDD i nowsza grafika. Co zostaje ze składaka przy rozbudowie? Blachy?
OSX to system ktory ciezko zainstalowac gdziekolwiek poza platforma makowkowa. Windows instaluje sie za to na 99.9% komputerow klasy PC, w znacznej wiekszosci przypadkow bez problemow i "haxow".
Chodzi przecież o EFI zamiast BIOS i brak sterowników a nie "haxów". Budowniczy hackintoshów mają sterowniki do większości urządzeń i odpalają OSX prawie na wszystkim. To system na komputery Mac, więc nic dziwnego że firma nie daje gotowców na inne.
lacznie ze zrobieniem "image" dysku po pelnej konfiguracji jak bys kiedys potrzebowal przeinstalowac system.
Czyżby 50 stron udowadniania jakiś czas tamu, że to nie potrzebne, było zwykłym kłamstwem?
Gwarantujac zarazem ze bedzie on rownie stabilny lub stabilniejszy jak Mak, rownie bezproblemowy
Bujdy na resorach. Podejmę śmiało zakład, że w ciągu max kilku godzin doprowadzę system do stanu wymagającego reinstalacji. Panu dam Maca i tego samego nie będzie Pan w stanie zrobić.
Za polowe ceny nowego sredniej klasy Maka Mini (4000zl) jestem w stanie zlozyc Ci PCta i wlasciwie zainstalowac Win7 na nim lacznie ze zrobieniem "image" dysku po pelnej konfiguracji jak bys kiedys potrzebowal przeinstalowac system. Gwarantujac zarazem ze bedzie on rownie stabilny lub stabilniejszy jak Mak, rownie bezproblemowy, rownie cichy i wydajny lub nawet nieco wydajniejszy jesli chodzi o ogolna prace systemu. Bedzie tylko wiekszy oczywiscie, za POLOWE PIENIEDZY.
Dlaczego tak bardzo usilnie chcecie oszczędzać nasze pieniądze skoro wydajemy je z pełną świadomością ?
Większość z nas nie narzeka, że kupiło mac i przepłąciło. A w co drugim poście jest odniesienie do ceny. ;)
Bujdy na resorach. Podejmę śmiało zakład, że w ciągu max kilku godzin doprowadzę system do stanu wymagającego reinstalacji. Panu dam Maca i tego samego nie będzie Pan w stanie zrobić.
15 minut. Jedna fajna usluga, troche memory leakow, zapelnienie systemu plikow i cat /dev/urandom do plikow konfiguracyjnych. No i moze jeszcze podmiana jakis plikow systemowych na randomowe znaczki. tez moze fajnie zadzialac.
Czyżby 50 stron udowadniania jakiś czas tamu, że to nie potrzebne, było zwykłym kłamstwem?
Ale nikt nie napisal ze sie tego nie robi, z roznych przyczyn, np padajacy dysk twardy. Czy dziecko ktore ogladajac rozne dziwne strony zasyfilo system
i7 jest w serwerowych. Na allegro trochę tego jest. Od biedy w drogim oficjalnym sklepie apple ceny od 2700, ale tam się nic nie opłaca kupować. Te 4000 to chyba wziąłeś właśnie stamtąd, bo nawet serwerowego można bez problemu kupić za ok. 3500.
nic nie brałem z oficjalnego sklepu - wpisałem mini mac w ceneo i zobaczyłem kwoty wyższe, stąd tez pytam gdzie można kupić tego mini maca za Twoje 2200 zł
PS o co chodzi z USA? W cyzm gorsze są nowe maki z USA (http://allegro.pl/premiera-mac-mini-2-3ghz-i5-500gb-2gb-lion-krakow-i1915562252.html) z międzynarodową gwarancją?
PS Klawiatury i myszki są do iMaca. Jakbyś kiedyś chciał coś porównywać z imakiem, to nie zapomnij żeby te dwie rzeczy też uwzględnić.
PS o to chodzi, że np. firma kupując chce sobie VAT i PIT odliczyć, że użytkownik chce mieć serwis na miejscu, że chce mieć polską instrukcję - ot takie klasyczne problemiki
PS a to mini komunikuje się z użytkownikiem poprzez myśli? czy jednak trzeba wpisywać/ wskazywać coś za pomocą klawiatury/ myszki?
Dlaczego tak bardzo usilnie chcecie oszczędzać nasze pieniądze skoro wydajemy je z pełną świadomością ?
Większość z nas nie narzeka, że kupiło mac i przepłąciło. A w co drugim poście jest odniesienie do ceny. ;)
MrQba, wydawajcie sobie ile chcecie nikt Wam nie broni, to zwolennicy innych rozwiązań niż Mac, które dla nich są takimi samymi narzędziami jak Mac chcą wydawać ICH pieniądze tak jak chcą i nie mają ochoty przepłacać. Więc to argument w drugą stronę.
Aeon88otworz sobie np plik z warstwami o wielkosci 1,5-2 giga rownoczesnie na tych maszynach (to pierwszy test) i przeskaluj calosc bez splaszczania np o 25% (to drugi test) . Jak zrobisz taki test to napisz jakie wyniki czasowe uzyskales. Z caly szacunkiem dla Ciebie, nie masz pojecia o czym piszesz.
Twierdzisz że w przypadku iMaca i peceta złożonych z tego samego procka, ilości ramu i grafiki to PS działa szybciej na iMacu? Przecież ile razy szukałem takiego porównania w sieci zanim kupiłem peceta do pracy to wszędzie pisali że to mit i jeśli iMac ma i7 6g ramu i radka 6xxx to wcale nie będzie PS na nim działał szybciej niż na pececie z i7, 6g i radeonem 6xxx. Teraz Ci tego nie przytoczę bo to było jakiś czas temu, ale takie informacje znalazłem w sieci że przy tych samych parametrach PS nie będzie szybszy na iMacu.
To jak to wkońcu jest?
Już uzgodniliśmy, że wydajność to nie wszystko.
To ty sobie coś tam uzgodniłeś i weź mnie pod to nie podciągaj bo dla mnie nadal 90% wartości komputera to jego wydajność, a nie zaokraglone kanty czy aluminium. I tak zostanie czy ci sie to podoba czy nie, miej swoje zdanie jak chcesz - to Twój gust, ale mojego nie przestawiaj. OK?
ThomasVoland
14-11-2011, 10:59
PS o to chodzi, że np. firma kupując chce sobie VAT i PIT odliczyć, że użytkownik chce mieć serwis na miejscu, że chce mieć polską instrukcję - ot takie klasyczne problemiki
Jeśli chodzi o serwis, to jest ten sam, nie ważne gdzie kupisz.
PS a to mini komunikuje się z użytkownikiem poprzez myśli? czy jednak trzeba wpisywać/ wskazywać coś za pomocą klawiatury/ myszki?
Trzeba. Nigdzie nie napisałem że nie trzeba. Jak chcesz porównywać z klawiaturą, myszką to oczywiście tą dodawaną do iMaców jeśli taką masz w swoim pc. Jeśli porównujemy to rzeczy tej samej klasy.
Twierdzisz że w przypadku iMaca i peceta złożonych z tego samego procka, ilości ramu i grafiki to PS działa szybciej na iMacu? Przecież ile razy szukałem takiego porównania w sieci zanim kupiłem peceta do pracy to wszędzie pisali że to mit i jeśli iMac ma i7 6g ramu i radka 6xxx to wcale nie będzie PS na nim działał szybciej niż na pececie z i7, 6g i radeonem 6xxx. Teraz Ci tego nie przytoczę bo to było jakiś czas temu, ale takie informacje znalazłem w sieci że przy tych samych parametrach PS nie będzie szybszy na iMacu.
To jak to wkońcu jest?
Jak to jest pisałem już w tym temacie, podając konkretne przykłady co PS robił lepiej na win, a co na os x.
jesli chodzi o ACR i te 1500 NEFow to moj iMac i5 2.5 + 4GB pamieci odpala je w 30s i tu mam na mysli czas, w ktorym zaczynam obrabiac pierwsza fote.
U mnie to było 2:21 :D czyli 141s. Ale ja mam Athlona X2 2.4GHz + 4gb ramu. Muszę na wiosnę kupić i7 :)
15 minut. Jedna fajna usluga, troche memory leakow, zapelnienie systemu plikow i cat /dev/urandom do plikow konfiguracyjnych. No i moze jeszcze podmiana jakis plikow systemowych na randomowe znaczki. tez moze fajnie zadzialac.
+1 :mrgreen:
tomwidlak
14-11-2011, 11:26
Dlaczego tak bardzo usilnie chcecie oszczędzać nasze pieniądze skoro wydajemy je z pełną świadomością ?
Większość z nas nie narzeka, że kupiło mac i przepłąciło. A w co drugim poście jest odniesienie do ceny. ;)
Nic nie mam do tych co z pelna swiadomoscia przeplacili, mowie o tych co zostali nabrani na marketing Apple i hymny fanboyow. Czyli o tych co nie wiedza ze mozna miec komputer o tych samych wlasciwosciach za polowe ceny.
ILE?:| Nowy mini się kupuje za 2200-3000, chyba że ktoś chce wersję serwerową, ale to dalej nie kwota jaką podałeś (chyba że mowa o najdroższej ofercie w sieci, wtedy to i drożej pewnie się znajdzie). Przy czym do obróbki zdjęć to jednak wersja za 2200 + dokupienie ramu i ssd.
Cortland - najprostrzy Mac Mini + mysz/klawiatura/4GB RAM/7200RPM HDD
Bujdy na resorach. Podejmę śmiało zakład, że w ciągu max kilku godzin doprowadzę system do stanu wymagającego reinstalacji. Panu dam Maca i tego samego nie będzie Pan w stanie zrobić.
Ty przyniesiesz lopatki i wiaderka czy ja mam zabrac Swoje ? :D I pare godzin ? I Ty uwazasz sie za fachowca IT ? :D Ja bym potrzebowal parenascie minut zeby rozwalic Win :D I nie wiem czy wiesz ale istnieja wirusy na OSXa liczne, ile z nich trzeba by bylo zaaplikowac zanim zaczely by sie problemy ? :D
Cortland - najprostrzy Mac Mini + mysz/klawiatura/4GB RAM/7200RPM HDD
Cortland daje dysk 7200?
15 minut. Jedna fajna usluga, troche memory leakow, zapelnienie systemu plikow i cat /dev/urandom do plikow konfiguracyjnych. No i moze jeszcze podmiana jakis plikow systemowych na randomowe znaczki. tez moze fajnie zadzialac.
Bez praw administratora?
Ale nikt nie napisal ze sie tego nie robi, z roznych przyczyn, np padajacy dysk twardy. Czy dziecko ktore ogladajac rozne dziwne strony zasyfilo system
Ano właśnie leciały solenne zapewnienia podpisywane niemalże krwią że absolutnie nie! :)
Ja bym potrzebowal parenascie minut zeby rozwalic Win :D
Ten super stabilny i bezproblemowy system? :D
Ano właśnie leciały solenne zapewnienia podpisywane niemalże krwią że absolutnie nie! :)
Ty chyba czytasz inny wątek albo naprawdę pomyliłeś fach i zamiast doradzać przy wyborze monitorów powinieneś teraz na Wiejskiej się produkować. Wspaniale sie bawisz w manipulacje - ot majstersztyk, ale za to nie dają nagród.
Nic nie mam do tych co z pelna swiadomoscia przeplacili, mowie o tych co zostali nabrani na marketing Apple i hymny fanboyow. Czyli o tych co nie wiedza ze mozna miec komputer o tych samych wlasciwosciach za polowe ceny.
czyli dalej nie rozumiesz podstawowych zasad wyboru kosnumenta. Mini nie kupilem dla procesora czy dysku ktory jest w kazdym komputerze. Dla mnie wygląd byl bardzo waznym kryterium. Minimalizm rowniez. Osiagi byly wystarczajace. Nigdy nie pomyslalem ze wydajac 2 tysie mogłem mieć szybsze pudlo stojace pod nogami.
Co do marketingu to apple raczej porównuje swoje nowe produkty do starych. Nie widziałem na ich stronie zapisków ze ich komputery sa szybsze nic pc.
de Fresz
14-11-2011, 11:48
Nic nie mam do tych co z pelna swiadomoscia przeplacili, mowie o tych co zostali nabrani na marketing Apple i hymny fanboyow. Czyli o tych co nie wiedza ze mozna miec komputer o tych samych wlasciwosciach za polowe ceny.
Szkoda tylko, że te "tabuny nabranych" funkcjonują głównie w wyobraźni miłośników składactwa. I nie, nie twierdzę, że takich osób wcale nie ma, ale notorycznie mam kontakt z wieloma nowo "nabranymi" i jakoś kurdę nikt z nich nie chce żałować swojej decyzji. Wiem, wiem, marketing wyprał im mózgi...
Cortland - najprostrzy Mac Mini + mysz/klawiatura/4GB RAM/7200RPM HDD
Sam Miniacz kosztuje 2650. Klawiatura (pełna) ~220 zł (choć każda pod USB też będzie działać). Myszy Jejplowskiej akurat bym nie polecał i sugerował wybór czegoś z Logitechów, M$, czy co tam kto sobie lubi. Wymiana dysku to już ponadstandardowa fanaberia.
I nie wiem czy wiesz ale istnieja wirusy na OSXa liczne, ile z nich trzeba by bylo zaaplikowac zanim zaczely by sie problemy ? :D
Mogę Ci udostępnić Jabola, gdzie dostaniesz nowe konto i będziesz mógł spróbować go zepsuć. Oczywiście nie licz na uprawnienia admina, czy roota. Jak uda Ci się rozwalić coś, poza własnym Juzkiem (do naprawienia w 5 sekund), to będziesz gość.
Bez praw administratora?
Administratora? Chcial Pan powiedziec roota? W koncu jest to "iUNIX" wiec uzywajmy uznanej nomenklatury. Uzyskanie przywilejow roota majac fizyczny dostep do dysku z danymi tez nie jest nie do przeskoczenia, tylko trzeba troche wiecej czasu. Jest tak w przypadku kazdego systemu operacyjnego
otorycznie mam kontakt z wieloma nowo "nabranymi" i jakoś kurdę nikt z nich nie chce żałować swojej decyzji.
Przeslawny dysonans poznawczy.
grudzinsky
14-11-2011, 12:00
U mnie to było 2:21 :D czyli 141s. Ale ja mam Athlona X2 2.4GHz + 4gb ramu. Muszę na wiosnę kupić i7 :)
MBP c2d 2.5 + 4GB RAM + 1500 NEF w ACR 1m20s - komp z wczesnego 2008
na dniach dorzucam do 4GB jeszcze 8GB i mam nadzieje, ze 1500 NEFow bedzie sie ladowalo w 10s :) jesli nawet nie to i tak czas 30s jest dla mnie w zupelnosci wystarczajacy :)
samo otwarcie photoshopa na moim kompie trwa tyle co "mrugniecie okiem"
tomwidlak
14-11-2011, 12:09
czyli dalej nie rozumiesz podstawowych zasad wyboru kosnumenta. Mini nie kupilem dla procesora czy dysku ktory jest w kazdym komputerze. Dla mnie wygląd byl bardzo waznym kryterium. Minimalizm rowniez. Osiagi byly wystarczajace. Nigdy nie pomyslalem ze wydajac 2 tysie mogłem mieć szybsze pudlo stojace pod nogami.
Co do marketingu to apple raczej porównuje swoje nowe produkty do starych. Nie widziałem na ich stronie zapisków ze ich komputery sa szybsze nic pc.
Wiec mow za siebie. Ty chyba nie za bardzo wiesz jak dziala swiat, Panie Konsumencie. Wiekszosc Twoich wyborow konsumenckich jest spowodowana takim czy innym manipulowaniem osob trzecich. Konsument w ogromnej wiekszosci przypadkow to synonim okreslenia "owca". Polecam lekture ksiazki pt. "Propaganda" napisanej przez ojca sztuki manipulowania owcami, Pana Edwarda Bernays.
A, w USA ktory jest nieporownywalnie wiekszym rynkiem Apple niz PL, wiekszosc uzytkownikow nie ma zielonego pojecia o komputerach i kupuja Apple wlasnie ze wzgledu na marketing i piekny wyglad.
Mogę Ci udostępnić Jabola, gdzie dostaniesz nowe konto i będziesz mógł spróbować go zepsuć. Oczywiście nie licz na uprawnienia admina, czy roota. Jak uda Ci się rozwalić coś, poza własnym Juzkiem (do naprawienia w 5 sekund), to będziesz gość.
Dziekuje, ale po raz kolejny wspomne ze mam wlasnego i moja niechec do produktu i firmy wiaze sie z doswiadczeniami osobitymi.
A, nie odpowiedzialem Wam na oferty niezniszczalnosci OSX - cala minuta poszukiwan:
DOSTEP DO ROOT:
"If you do not have an administrator password, either, you can still reset the root password. Boot the system from the Mac OS X installation CD and select the Reset password option from the installer screen and follow the directions."
ALBO:
"Originally posted by QuantumFusion on the MacNN forums, and repeated with slight readbility changes, here are the steps to regain access to root:
Click Restart at the login window
While the computer is restarting, hold down "Command-S" until you see text scrolling through the window. This boots the computer into single user mode.
At the Localhost% prompt type:
/sbin/mount -uw /
/sbin/SystemStarter
You will then see various services starting up.
When the Localhost% prompt reappears, type:
passwd root
It will then ask you to type the new root password twice, so do so.
After entering the new password, type:
reboot
At the login window, enter username root wih the new password. Once you are connected, you can use the Multiple Users application (/Applications/Utilities) to change your normal user's password, or create a new user account."
A POTEM:
"Ulubione polecenie żartownisiów na różnych forach to ‘rm -rf /‘. Wykonujemy je poprzedzając zalogowaniem na konto roota czyli na przykład ‘sudo rm rf /‘. Jak działa to polecenie? Niezwykle niszczycielsko – kasuje całą zawartość folderu ‘/’ czyli wszystkie nasze pliki i ustawienia.
Po tym nawet Linux nie uruchomi już swojego pulpitu, gdyż zwyczajnie go usunęliśmy. Pozostaje tryb tekstowy. Niby nic, ale system wciąż działa. Oczywiście nie możemy do tego dopuścić. To jednak kaliber atomowy w borni do walki z systemem i co oczywiste pochłania więcej czasu. Jeśli go nie masz, pierwszy sposób powinien skutecznie odstraszyć użytkowników od komputera.
Dla fanów armagedonu mam jednak coś specjalnego: Reformat partycji. Brzmi fajnie? Zapewniam, że działa jeszcze lepiej. Chodzi tu mniej więcej o to, że można zmienić system plików na danej partycji bez utraty danych. Ostatnio na przykład zmieniano go z ext3 na ext4. My zrobimy to samo z tym małym wyjątkiem, że podczas reformatu nie zatroszczymy się o nasze pliki. Wystarczy zastosować serię poleceń: ‘mkfs‘, ‘mkfs.ext3‘, ‘mkfs.anything‘. Podobnie jak we wcześniejszym przypadku należy poprzedzić je odpowiednią komendą nadającą uprawnienia super administratora."
Hm, nie brzmi jak wiecej roboty niz pare minut.
de Fresz
14-11-2011, 12:15
Administratora? Chcial Pan powiedziec roota? W koncu jest to "iUNIX" wiec uzywajmy uznanej nomenklatury.
Nie drogi szpecjalisto, w OS X jest i Admin i root (ten zresztą domyślnie wyłączony), to jest uznana nomenklatura w tym systemie.
Dziekuje, ale po raz kolejny wspomne ze mam wlasnego i moja niechec do produktu i firmy wiaze sie z doswiadczeniami osobitymi.
Ale ja naprawdę chciałbym zobaczyć w praktyce, jak się rozwala Mac OSa poprzez zwykłe użytkowanie – nie jakieś tam celowe grzebanie w jądrze, plistach konfiguarycjnych, klepanie tajemnych destrukcyjnych komend w terminalu itp., tylko takie normalne, nie wiem, chodzenie po www, odpalanie aplikacji, nawet ich instalowanie itd. Z Windą własnoręcznie udało mi się to zrobić (dodam – zupełnie niechcący) kilka razy, z Makiem jeszcze nigdy.
tomwidlak
14-11-2011, 12:42
Ale ja naprawdę chciałbym zobaczyć w praktyce, jak się rozwala Mac OSa poprzez zwykłe użytkowanie – nie jakieś tam celowe grzebanie w jądrze, plistach konfiguarycjnych, klepanie tajemnych destrukcyjnych komend w terminalu itp., tylko takie normalne, nie wiem, chodzenie po www, odpalanie aplikacji, nawet ich instalowanie itd. Z Windą własnoręcznie udało mi się to zrobić (dodam – zupełnie niechcący) kilka razy, z Makiem jeszcze nigdy.
ooooooooo, czyli jednak sie da w Pare minut :D To jak Panowie, zakladamy sie o te pieniazki ? :D
Wiesz, ja to samo moge powiedziec o Win7 - uzywam od wersji beta i nigdy nie mialem jeszcze problemow ani potrzeby naprawy/reinstalacji. Zaznacze ze uzywam PC z najwyzszej polki (DELL Precision 690/T7400) co wyklucza problemy sprzetowe obecne czasem w skladakach.
Ja sie zgadzam absolutnie z tym ze OSX jest lepszym systemem dla laika i mniej problematycznym. Po raz kolejny tez napisze ze Apple robi swietne komputery. Jak i po raz kolejny napisze ze jako ktos kto sie zna na komputerach, moge miec wszystko co oferuje komputer Apple (poza wygladem ktory dla mnie nie stanowi zbytniej zachety) za polowe ceny Apple, lub w przypadku Mac Pro nawet za 1/3.
Gdyby Apple kosztowal tyle ile jest wart to moze sam bym uzywal Maca Pro bo reszta to sa mniejsze czy wieksze zabawki, a tak to majac ogromna niechec do przeplacania uzywam PC i jestem bardzo zadowolony :D (dodam ze bylem na tyle glupi aby kupic dwa komputery Apple, wiec po raz kolejny - mowie z doswiadczenia)
Ja sie zgadzam absolutnie z tym ze OSX jest lepszym systemem dla laika i mniej problematycznym.
Ja się też nie zgadzam, że Księżyc nie świeci.
de Fresz
14-11-2011, 13:05
A, nie odpowiedzialem Wam na oferty niezniszczalnosci OSX - cala minuta poszukiwan:
DOSTEP DO ROOT:
(...)
Hm, nie brzmi jak wiecej roboty niz pare minut.
I wszystkie te hocki klocki można zablokować trywialnym hasłem na EFI (które zresztą też na upartego da się obejść, ale może być potrzebny śrubokręt oraz jakieś nożyce do stali). Tylko co powyższe ma wspólnego z zepsuciem systemu w czasie "normalnego użytkowania"? I pytanie dodatkowe: ile czasu potrzeba, aby w podobny sposób zepsuć Windę?
Bo jak idzie o zniszczenie kompa za wszelką cenę, to ja mam lepszy sposób – pirzgnąć go przez okno z wierzowca albo przyp%^@ bejzbolem. Przy odrobinie samozaparcia nie oprą się żadne ToughBooki czy inne sprzęty specjalnego zastosowania, można użyć palnika acetylenowego, pieca do wytopu surówki stalowej, walca, paru kg TNT – po co się szczypać z jakimś klikaniem?
tomwidlak
14-11-2011, 13:08
Ja się też nie zgadzam, że Księżyc nie świeci.
I wszystkie te hocki klocki można zablokować trywialnym hasłem na EFI (które zresztą też na upartego da się obejść, ale może być potrzebny śrubokręt oraz jakieś nożyce do stali). Tylko co powyższe ma wspólnego z zepsuciem systemu w czasie "normalnego użytkowania"? I pytanie dodatkowe: ile czasu potrzeba, aby w podobny sposób zepsuć Windę?
Bo jak idzie o zniszczenie kompa za wszelką cenę, to ja mam lepszy sposób – pirzgnąć go przez okno z wierzowca albo przyp%^@ bejzbolem. Przy odrobinie samozaparcia nie oprą się żadne ToughBooki czy inne sprzęty specjalnego zastosowania, można użyć palnika acetylenowego, pieca do wytopu surówki stalowej, walca, paru kg TNT – po co się szczypać z jakimś klikaniem?
"Bujdy na resorach. Podejmę śmiało zakład, że w ciągu max kilku godzin doprowadzę system do stanu wymagającego reinstalacji. Panu dam Maca i tego samego nie będzie Pan w stanie zrobić."
"Mogę Ci udostępnić Jabola, gdzie dostaniesz nowe konto i będziesz mógł spróbować go zepsuć. Oczywiście nie licz na uprawnienia admina, czy roota. Jak uda Ci się rozwalić coś, poza własnym Juzkiem (do naprawienia w 5 sekund), to będziesz gość."
Przestancie juz bo zaczyna sie robic przedszkole :D
I pytanie dodatkowe: ile czasu potrzeba, aby w podobny sposób zepsuć Windę?
Win 7 z poziomu usera nie jest tak latwo popsuc.
grudzinsky
14-11-2011, 13:21
Win 7 z poziomu usera nie jest tak latwo popsuc.
ciekawe ;) (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=194243&page=3) zwlaszcza to niebieskie zdjecie (przedostatni post)
Win 7 z poziomu usera nie jest tak latwo popsuc.
ależ da się, wszystko się da zepsuć - czy to mac os, czy win, czy też solaris, czy cokolwiek innego - przy odrobinie samozapaercia da się zepsuć stalową kulę - chodzi o to, że te systemy są takimi samymi narzędzami i tyle - ktoś chce ma maca, ktoś chce ma windę - ja nie udowadniam wyższości windows nad macem bo nie jest mi potrzebne to do niczego - ja twierdzę, że są to porównywalne systemy zarówno dla użytkownika profesjonalnego jak i dla osoby, która jest laikiem - dla jednych wygodniejszy będzie jednakowoż mac, dla innych windows i tyle
cały ten watek to udowadnianie, że Cytryna jest lepsza od Renówki - obie jeżdżą i tak samo się psują, serwisować je trzeba, wlewać paliwo, czyścić czasem, opony zmieniać na zimę/ lato - ja uważam, że nie ma między nimi jakiejś większej różnicy, fanatycy czy to maca czy windows (lub przez analogię Renówki bądź Cytryny) wmawiają, że jest i traca czas i nerwy (swoje i innych) na to udowadnianie - no więc jaka jest? praktycznie nie ma
po prostu absurdalne jest usiłowanie wmówienia komuś, że dane rozwiązanie jest najlepsze dla wszystkich (tu znów ukłon dla matematyków), że jest jedyne i ostateczne - jakby tak było to by nie było już więcej rozwoju komputerów, samochodów czy czegokolwiek innego
ciekawe ;) (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=194243&page=3) zwlaszcza to niebieskie zdjecie (przedostatni post)
jak już cos zarzucasz to przeczytaj jakiego systemu dotyczy problem ;) - to taki przytyk maleńki - Derwisz napisał wyraźnie o XP, a nie o Win 7
ale jak juz napisałem każdy system da się zepsuć, więc taki obrazek (czy też podobny) można ujrzeć i na Win 7, a jak się podniesie częstotliwość taktowania procka/ pamięci odpowiednio to nawet nie trzeba żadnych aplikacji instalować, chodzić po dziwnych stronach i nie wiadomo co jeszcze aby takie efekty mieć ;)
Michal_C
14-11-2011, 13:39
Kurtz - nawe byś sie zdziwił. Moja ostatni naciskając 3 klawisze na lapku firmowym, odłączyła się od firmowej domeny. Musieli jest chłopaki od nowa system postawić.
a jak się podniesie częstotliwość taktowania procka/ pamięci odpowiednio
Od razu po vcore mozna pojechac ;)
tomwidlak
14-11-2011, 13:39
ależ da się, wszystko się da zepsuć - czy to mac os, czy win, czy też solaris, czy cokolwiek innego - przy odrobinie samozapaercia da się zepsuć stalową kulę - chodzi o to, że te systemy są takimi samymi narzędzami i tyle - ktoś chce ma maca, ktoś chce ma windę - ja nie udowadniam wyższości windows nad macem bo nie jest mi potrzebne to do niczego - ja twierdzę, że są to porównywalne systemy zarówno dla użytkownika profesjonalnego jak i dla osoby, która jest laikiem - dla jednych wygodniejszy będzie jednakowoż mac, dla innych windows i tyle
cały ten watek to udowadnianie, że Cytryna jest lepsza od Renówki - obie jeżdżą i tak samo się psują, serwisować je trzeba, wlewać paliwo, czyścić czasem, opony zmieniać na zimę/ lato - ja uważam, że nie ma między nimi jakiejś większej różnicy, fanatycy czy to maca czy windows (lub przez analogię Renówki bądź Cytryny) wmawiają, że jest i traca czas i nerwy (swoje i innych) na to udowadnianie - no więc jaka jest? praktycznie nie ma
po prostu absurdalne jest usiłowanie wmówienia komuś, że dane rozwiązanie jest najlepsze dla wszystkich (tu znów ukłon dla matematyków), że jest jedyne i ostateczne - jakby tak było to by nie było już więcej rozwoju komputerów, samochodów czy czegokolwiek innego
Jak zawsze rozsadnie piszesz, ale jest pewne ale. Moj jedyny problem z firma Apple to ich marketing i polityka cenowa - kupujac komputer Apple przeplaca sie, poprostu. Wiec analogia Renowki i Cytryny mi pasuje, z tym ze one kosztuja podobnie. Gdyby Ranault nagle zdrozal o 50 czy 80% wtedy analogia pasowala by idealnie :-)
Kurtz - nawe byś sie zdziwił. Moja ostatni naciskająć 3 klawisze na lapku firmowym, odłączyła się od firmowej domeny. Musieli jest chłopaki od nowa system postawić.
ke ?
don't drink and drive (or use internet forums) :D
Win 7 z poziomu usera nie jest tak latwo popsuc.
Ja chyba jakoś promieniuję, bo Win 7 wywalił mi się nie więcej jak pół godziny po instalacji. Sam z siebie. Nie zachęcałem go w żaden sposób. U swoich klientów widuję padnięte Win 7 co jakiś czas. Nie jakoś dramatycznie, bo automat naprawczy poprawił i działa dalej ale super duper stabilne to nie jest.
Sendilkelm
14-11-2011, 13:43
ależ da się, wszystko się da zepsuć - czy to mac os, czy win, czy też solaris, czy cokolwiek innego - przy odrobinie samozapaercia da się zepsuć stalową kulę - chodzi o to, że te systemy są takimi samymi narzędzami i tyle - ktoś chce ma maca, ktoś chce ma windę - ja nie udowadniam wyższości windows nad macem bo nie jest mi potrzebne to do niczego - ja twierdzę, że są to porównywalne systemy zarówno dla użytkownika profesjonalnego jak i dla osoby, która jest laikiem - dla jednych wygodniejszy będzie jednakowoż mac, dla innych windows i tyle
cały ten watek to udowadnianie, że Cytryna jest lepsza od Renówki - obie jeżdżą i tak samo się psują, serwisować je trzeba, wlewać paliwo, czyścić czasem, opony zmieniać na zimę/ lato - ja uważam, że nie ma między nimi jakiejś większej różnicy, fanatycy czy to maca czy windows (lub przez analogię Renówki bądź Cytryny) wmawiają, że jest i traca czas i nerwy (swoje i innych) na to udowadnianie - no więc jaka jest? praktycznie nie ma
No właśnie, ale da się zaobserwować zjawisko, że wśród osób korzystających z Apple jest więcej fanatyków twierdzących o wyższości MAC'a (oraz Os X) niż wśród osób korzystających z Windows (na PC) o wyższości Windows. Ja osobiście nie znam żadnych fanatyków Windows'a chociaż większość z moich znajomych z niego korzysta. Nawet w tym wątku nie zauważyłem fanatyków Windy.
de Fresz
14-11-2011, 13:45
"Bujdy na resorach. Podejmę śmiało zakład, że w ciągu max kilku godzin doprowadzę system do stanu wymagającego reinstalacji. Panu dam Maca i tego samego nie będzie Pan w stanie zrobić."
"Mogę Ci udostępnić Jabola, gdzie dostaniesz nowe konto i będziesz mógł spróbować go zepsuć. Oczywiście nie licz na uprawnienia admina, czy roota. Jak uda Ci się rozwalić coś, poza własnym Juzkiem (do naprawienia w 5 sekund), to będziesz gość."
Przestancie juz bo zaczyna sie robic przedszkole :D
Zaczyna? Już dawno trwa w najlepsze. Napisz mi proszę jak obejdziesz softowo EFI, aby zbootować się z SU czy z płyty, bez używania śrubokręta tudzież nożyć do przecięcia drutu zabezpieczenia.
Zaznacze ze uzywam PC z najwyzszej polki (DELL Precision 690/T7400) co wyklucza problemy sprzetowe obecne czasem w skladakach.
(...)
Gdyby Apple kosztowal tyle ile jest wart to moze sam bym uzywal Maca Pro
Hyhyhy, se wszedłem na stronę Dell i zrobiłem konfiga T7500 w miarę zbliżonego do MP. Ma dłuższą gwarancję, jakiś badziewny monitorek, z którego nie da się zrezygnować, kontroler SAS niskich lotów na płycie i Quadro zamiast Radka (użyteczność dyskusyjna w naszych zastosowaniach, ale niech będzie). Tanio nawet wyszło, $3,769, już po rabacie z $4,993 (???). A ten pieruńsko przepłacony Mac Pro wyniósł szokujące $3,024. Kto byc chciał o aż tyle "więcej" płacić za ogryzka? ;-)
Nawet w tym wątku nie zauważyłem fanatyków Windy.
Buhahahahaha ;-) A kto mi i paru innym makjuzerom wmawia przez ostatnie 200 stron tego wątku, że jesteśmy tępymi łosiami, co dali się nabrać na kłamliwy marketing spod znaku ogryzka i jeszcze mamy czelność publicznie twierdzić, że nam z tym dobrze – jeśli to nie jest fanatyzm, to przyznam szczerze, ktoś mnie musiał okłamać w kwestii definicji tego słowa.
Ja chyba jakoś promieniuję, bo Win 7 wywalił mi się nie więcej jak pół godziny po instalacji. Sam z siebie. Nie zachęcałem go w żaden sposób. U swoich klientów widuję padnięte Win 7 co jakiś czas. Nie jakoś dramatycznie, bo automat naprawczy poprawił i działa dalej ale super duper stabilne to nie jest.
no to może faktycznie promieniujesz skoro psujesz klientom komputery - żart ;), chociaż faktycznie są ludzie którzy potrafią sprawić, że każde urządzenie elektroniczne wariuje - od zegarka, przez telefon i lodówkę na komputerach osobistych kończąc
Sendilkelm
14-11-2011, 13:52
Nie znam się na systemach OS X, ale może ktoś się odnieść do tego? Zostało już to naprawione?
"W najnowszym systemie firmy Apple — OS X Lion — występuje poważna luka, która może być wykorzystana do zmiany hasła administratora.Wykryta właśnie dziura umożliwia z poziomu zwykłego konta — na przykład gościa — zmienić hasła innych osób korzystających z systemu. Wystarczy wprowadzić odpowiednią komendę w Terminalu (dscl localhost -passwd /Search/Users/NazwaUżytkownika). Po jej wykonaniu pojawi się informacja o błędzie, jednak dowolny użytkownik może podać nowe hasło, które od tej pory będzie obowiązywać. Co gorsza, możemy w ten sposób zmienić także hasło administratora systemu. Błąd korzysta z wadliwej metody przechowywania poufnych danych w OS X Lion.
Dotychczas hasła przechowywane były w spotykanych w systemach uniksowych shadow files, do których dostęp miał jedynie administrator systemu. W OS X Lion uległo to zmianie, Apple najprawdopodobniej zmienił bowiem procedurę uwierzytelniania, w której pojawiła się omawiana dziura. Na skutek błędu pozwala ona dowolnemu użytkownikowi odczytać skróty (hashe) haseł za pośrednictwem usług katalogowych. Na szczęście, aby skorzystać z dziury, trzeba po pierwsze mieć dostęp do wybranego komputera, ponadto atakujący musi mieć możliwość uruchomienia Terminala. Ten zaś często jest blokowany w ustawieniach dla gości logujących się do systemu."
]Moj jedyny problem z firma Apple to ich marketing i polityka cenowa - kupujac komputer Apple przeplaca sie, poprostu.
Na rynku są miliony produktów, które są droższe z uwagi na rozpoznawalną markę i dobre wzornictwo. Dlaczego nikt nie ma problemu z faktem, że markowe gacie kosztują 1000% więcej niż niemarkowe, a 20-30% wyższe ceny produktów Apple traktowane są w kategoriach osobistej zniewagi?
tomwidlak
14-11-2011, 13:57
Zaczyna? Już dawno trwa w najlepsze. Napisz mi proszę jak obejdziesz softowo EFI, aby zbootować się z SU czy z płyty, bez używania śrubokręta tudzież nożyć do przecięcia drutu zabezpieczenia.
Bardzo prosto, wypowiedzial bym zaklecie gondora i wezwal krakena z morz abenegaru aby mi pomogl :D
Hyhyhy, se wszedłem na stronę Dell i zrobiłem konfiga T7500 w miarę zbliżonego do MP. Ma dłuższą gwarancję, jakiś badziewny monitorek, z którego nie da się zrezygnować, kontroler SAS niskich lotów na płycie i Quadro zamiast Radka (użyteczność dyskusyjna w naszych zastosowaniach, ale niech będzie). Tanio nawet wyszło, $3,769, już po rabacie z $4,993 (???). A ten pieruńsko przepłacony Mac Pro wyniósł szokujące $3,024. Kto byc chciał tyle o aż tyle więcej za ogryzka? ;-)
Ten glupi argument byl juz przytaczany przez Toma01. Nie wiem czy wiesz, ale poza Apple niemalze kazdy komputer da sie KUPIC TANIEJ niz jest to pokazanym na stronie producenta. W USA zwie sie to MSRP (Manufacturer Sugested Retail Price) i dziala od pasty do zebow az po samochody. Producent sugeruje ze cos powinno kosztowac 1000 i za tyle mozna to u niego kupic, natomiast w sklepach kosztuje to 800 a u dystrybutorow mozna nabyc nawet za 600. Np. moja honda Accord na stronie producenta kosztuje 130,000zl a da sie nabyc legalnie, nowa i z gwarancja za 115,000zl a jak sie poszpera nawet taniej. Ja moja kupowalem w stanach, na stronie Hondy kosztowala $21,000 a po godzinie targowania i grozbie udania sie do innego dilera kupilem ja za $16,500. Tak samo jak i z komputerami DELLa - na stronie kosztuje $4000 a na Ebayu u autoryzowanego dystrybutora znajdziesz za $3000 a jak poszukasz dobrze to i taniej, tak jak ja swego nabylem np. Nowe, z gwarancja, legalnie.
Pokaz mi gdzie Apple mozna tak nabyc ? Apple ma bardzo sztywna polityke cenowa, wszedzie praktycznie kosztuje tyle samo, niczym dyktatura :D Tom01 pisal ze On nabyl Swego tez za pol ceny, ale zdradzic juz nie chcial jak to sie robi :D
Masz, ceny dystrybutora, porownaj Sobie sam z Mac Pro cenami:
Tak wiec najprostrza dostepna:
Processor: Intel Quad Core Xeon Processor X5687 (3.60GHz,12M L3, 6.4GT/s)
Genuine Windows 7 Ultimate
Precision Workstation T7500 Tower
1 TB SATA II Hard Drive (7200RPM)
1 TB SATA II Hard Drive (7200RPM)
24 GB DDR3 ECC SDRAM Memory (6X4GB) 1333MHz
16X DVD ROM Drive
2 GB AMD FirePro V5900,3 Monitor 2DP and 1DVI
CENA: $3200
Wyczesana:
Processor: Dual Quad Core Intel Xeon Processor X5560 2.8GHz, 8M L3, 6.4GT/s, turbo
Genuine Windows 7 Professional
Precision Workstation T7500 Tower
1.5 TB SATA II Hard Drive (7200RPM)
1.5 TB SATA II Hard Drive (7200RPM) 2nd Drive
48 GB DDR3 ECC RDIMM 1066MHz Dual Ranked (12 DIMMs)
16X DVD +/- RW Optical Drive
256MB ATI FirePro V3750, DUAL MON, 2 DP & 1 DVI
CENA: $4300
Na rynku są miliony produktów, które są droższe z uwagi na rozpoznawalną markę i dobre wzornictwo. Dlaczego nikt nie ma problemu z faktem, że markowe gacie kosztują 1000% więcej niż niemarkowe, a 20-30% wyższe ceny produktów Apple traktowane są w kategoriach osobistej zniewagi?
Ja mam z tym problem, z waleniem biednego konsumenta po rogach, pod kazda postacia. Ktory oglupialy reklamami, moda/trendami czy bajdurzeniem fanboyow przeplaca za rzeczy wielokrotnie, robiac to jeszcze z usmiechem na twarzy. Staram sie pietnowac takie zachowania kiedy tylko moge, a ze to jest watek o Apple, to pietnuje Apple. I nie jest to 20-30% a nieco wiecej, a w przypadku Mac Pro o wiele wiecej.
Tom01 pisal ze On nabyl Swego tez za pol ceny, ale zdradzic juz nie chcial jak to sie robi :D
Niech Pan już uczciwie przytacza cytaty w pierwotnej wersji. Ani DELL ani Apple nie sprzeda towaru taniej niż ma w cenniku. Różne firmy jednak robią różne dziwne rzeczy że się da upolować taniej. Da się tak znaleźć DELL-e, da się i Mac Pro. Ten drugi rzadziej bo jest ich mnie niż DELL-i. Swojego kupiłem od kogoś kto upolował wyprzedaż starszego modelu w jakimś sklepie w Irlandii.
Matey3000
14-11-2011, 14:05
Ja mam z tym problem, z waleniem biednego konsumenta po rogach, pod kazda postacia. Ktory oglupialy reklamami, moda/trendami czy bajdurzeniem fanboyow przeplaca za rzeczy wielokrotnie, robiac to jeszcze z usmiechem na twarzy. Staram sie pietnowac takie zachowania kiedy tylko moge, a ze to jest watek o Apple, to pietnuje Apple. I nie jest to 20-30% a nieco wiecej, a w przypadku Mac Pro o wiele wiecej.
to moze napisz to tez tam zegarek - czyli co masz dziś na ręku... (http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=118902) tam "warjaci przeplacaja za czasomierze".
tomwidlak
14-11-2011, 14:09
Niech Pan już uczciwie przytacza cytaty w pierwotnej wersji. Ani DELL ani Apple nie sprzeda towaru taniej niż ma w cenniku. Różne firmy jednak robią różne dziwne rzeczy że się da upolować taniej. Da się tak znaleźć DELL-e, da się i Mac Pro. Ten drugi rzadziej bo jest ich mnie niż DELL-i. Swojego kupiłem od kogoś kto upolował wyprzedaż starszego modelu w jakimś sklepie w Irlandii.
Nie interesuje mnie co firmy robia, nawet jak wlasciciel owej zostawia matke w niewole producentowi, czy tesciowa lub corke. Kazdy DELL ma numer, tzw Service Tag po ktorym na stronie producenta mozna sprawdzic oryginalna konfiguracje i stan gwarancji. Tag ten jest wpisany na stale do plyty glownej i mozna sobie sprawdzic na necie czy zakupiony komp odpowiada temu co DELL wyprodukowal. Wiec naprawde nie dbam o to jaka ma polityke cenowa DELL i jego dystrybutorzy. Ja kupuje nowy, legalny i wpelni wartosciowy komputer za sporo mniej niz to co pokazane jest na stronie DELLa, koniec tematu.
A co do tanszych Apple - moge Ci w tej chwili skopiowac kilkaset pozycji komputerow DELLa w roznych modelach i konfiguracjach ktore sa gotowe do nabycia taniej. Mozesz to samo zrobic z Apple ? Chetnie nabede Maka Pro w jakiejs dosc dobrej konfiguracji za 70% tego co apple.com oferuje.
Nie znam się na systemach OS X, ale może ktoś się odnieść do tego? Zostało już to naprawione?
"W najnowszym systemie firmy Apple — OS X Lion — występuje poważna luka, która może być wykorzystana do zmiany hasła administratora.Wykryta właśnie dziura umożliwia z poziomu zwykłego konta — na przykład gościa — zmienić hasła innych osób korzystających z systemu. Wystarczy wprowadzić odpowiednią komendę w Terminalu (dscl localhost -passwd /Search/Users/NazwaUżytkownika). Po jej wykonaniu pojawi się informacja o błędzie, jednak dowolny użytkownik może podać nowe hasło, które od tej pory będzie obowiązywać. Co gorsza, możemy w ten sposób zmienić także hasło administratora systemu. Błąd korzysta z wadliwej metody przechowywania poufnych danych w OS X Lion.
Dotychczas hasła przechowywane były w spotykanych w systemach uniksowych shadow files, do których dostęp miał jedynie administrator systemu. W OS X Lion uległo to zmianie, Apple najprawdopodobniej zmienił bowiem procedurę uwierzytelniania, w której pojawiła się omawiana dziura. Na skutek błędu pozwala ona dowolnemu użytkownikowi odczytać skróty (hashe) haseł za pośrednictwem usług katalogowych. Na szczęście, aby skorzystać z dziury, trzeba po pierwsze mieć dostęp do wybranego komputera, ponadto atakujący musi mieć możliwość uruchomienia Terminala. Ten zaś często jest blokowany w ustawieniach dla gości logujących się do systemu."
Zostało to dosyć szybko załatane. Apple zresztą działa sprawnie w takich sytuacjach, czego nie można powiedzieć o małym miętkim (Microsoft).
grudzinsky
14-11-2011, 14:17
Tak wiec najprostrza dostepna:
Processor: Intel Quad Core Xeon Processor X5687 (3.60GHz,12M L3, 6.4GT/s)
Genuine Windows 7 Ultimate
Precision Workstation T7500 Tower
1 TB SATA II Hard Drive (7200RPM)
1 TB SATA II Hard Drive (7200RPM)
24 GB DDR3 ECC SDRAM Memory (6X4GB) 1333MHz
16X DVD ROM Drive
2 GB AMD FirePro V5900,3 Monitor 2DP and 1DVI
CENA: $3200
Wyczesana:
Processor: Dual Quad Core Intel Xeon Processor X5560 2.8GHz, 8M L3, 6.4GT/s, turbo
Genuine Windows 7 Professional
Precision Workstation T7500 Tower
1.5 TB SATA II Hard Drive (7200RPM)
1.5 TB SATA II Hard Drive (7200RPM) 2nd Drive
48 GB DDR3 ECC RDIMM 1066MHz Dual Ranked (12 DIMMs)
16X DVD +/- RW Optical Drive
256MB ATI FirePro V3750, DUAL MON, 2 DP & 1 DVI
CENA: $4300
ze strony www.apple.com
srednio wyczesana specyfikacja Mac Pro:
Two 2.4GHz Quad-Core Intel Xeon “Westmere” (8 cores)
12GB (6X2GB)
1TB 7200-rpm Serial ATA 3Gb/s hard drive
1TB 7200-rpm Serial ATA 3Gb/s hard drive
1TB 7200-rpm Serial ATA 3Gb/s hard drive
Two ATI Radeon HD 5770 1GB
One 18x SuperDrive
Apple Magic Mouse
Apple Keyboard with Numeric Keypad (English) & User's Guide
$4.499.00
i wyczesana wersja :D
Two 2.93GHz 6-Core Intel Xeon “Westmere” (12 cores)
64GB (8x8GB)
512GB solid-state drive
2TB 7200-rpm Serial ATA 3Gb/s hard drive
2TB 7200-rpm Serial ATA 3Gb/s hard drive
2TB 7200-rpm Serial ATA 3Gb/s hard drive
Two ATI Radeon HD 5770 1GB
Two 18x SuperDrives
Apple LED Cinema Display (27" flat panel)
Apple LED Cinema Display (27" flat panel)
Apple Magic Mouse + Magic Trackpad
Apple Keyboard with Numeric Keypad (English) & User's Guide
$14,316.00
Kurtz - nawe byś sie zdziwił. Moja ostatni naciskając 3 klawisze na lapku firmowym, odłączyła się od firmowej domeny. Musieli jest chłopaki od nowa system postawić.Khyhy... To powiedz żonie, żeby zasugerowała szefostwu firmy zmianę specjalistów ds. IT. NIE DA się odłączyć komputera od domeny jakimkolwiek skrótem klawiaturowym. Ta operacja wymaga podania hasła administratora. Już nie wspomnę, że powtórne podłączenie komputera do domeny to 3 kliknięcia, 2 minuty i 17 sekund roboty.
Niech Pan już uczciwie przytacza cytaty w pierwotnej wersji. Ani DELL ani Apple nie sprzeda towaru taniej niż ma w cenniku. Różne firmy jednak robią różne dziwne rzeczy że się da upolować taniej. Da się tak znaleźć DELL-e, da się i Mac Pro. Ten drugi rzadziej bo jest ich mnie niż DELL-i. Swojego kupiłem od kogoś kto upolował wyprzedaż starszego modelu w jakimś sklepie w Irlandii.Kupująć bezpośrednio u Della, kupujemy po ich cenach katalogowych. Natomiast kupując u partnerów Della, kupujemy z potężnymi upustami. Sam się zdziwiłem, jak duże te upusty mogą być... Także cenami ze strony i konfiguratora zupełnie nie ma co się sugerować.
EDIT:
Żeby nie być gołosłownym, stacja Dell Precision T3500 wg konfiguratora - 13 000 PLN, natomiast identyczna konfiguracja w ofercie partnera, nieco ponad 8 000 (ceny netto). I to jest bardzo konkretny przykład, oferta, którą niedawno otrzymałem w odpowiedzi na moje zapytanie.
Apple zresztą działa sprawnie w takich sytuacjach, czego nie można powiedzieć o małym miętkim (Microsoft).
Nie jest tak zle z poprawkami. Krytyczne dziury sa zazwyczaj latane dosc szybko.
Sendilkelm
14-11-2011, 14:37
Zostało to dosyć szybko załatane. Apple zresztą działa sprawnie w takich sytuacjach, czego nie można powiedzieć o małym miętkim (Microsoft).
Dziękuję za odp. Ale czemu przytaczasz od razu coś o MS :) To nie ma znaczenia jak działa MS a jak Apple :) Nie atakowałem apple'a tylko zapytałem o informację. Czemu do razu ktoś odpisując na coś takiego mówi coś w stylu: "A Microsoft to to". Mnie MS nie interesował.
de Fresz
14-11-2011, 14:49
Np. moja honda Accord na stronie producenta kosztuje 130,000zl a da sie nabyc legalnie, nowa i z gwarancja za 115,000zl a jak sie poszpera nawet taniej. Ja moja kupowalem w stanach, na stronie Hondy kosztowala $21,000 a po godzinie targowania i grozbie udania sie do innego dilera kupilem ja za $16,500.
Honda Accord? Dałeś się orżnąć, w Dacii dostałbyś to samo znacznie taniej. Albo choćby u Chevroleta. Bandycki marketing namieszał Ci w głowie.
Pokaz mi gdzie Apple mozna tak nabyc ?
Ja tak kupiłem swojego MBP, jakieś 30% taniej. Nówczeka, z gwarancją, legalna. Na alledrogo.
Tak wiec najprostrza dostepna:
Processor: Intel Quad Core Xeon Processor X5687 (3.60GHz,12M L3, 6.4GT/s)
Genuine Windows 7 Ultimate
Precision Workstation T7500 Tower
1 TB SATA II Hard Drive (7200RPM)
1 TB SATA II Hard Drive (7200RPM)
24 GB DDR3 ECC SDRAM Memory (6X4GB) 1333MHz
16X DVD ROM Drive
2 GB AMD FirePro V5900,3 Monitor 2DP and 1DVI
CENA: $3200
A ci oszuści z Della wystawiają ją za, bagatela $5900 (po rabacie z 7100, ale wciąż nie rozumiem co to za okazja, skoro sprzedają sprzęt wszystkim w tej cenie).
Wyczesana:
Processor: Dual Quad Core Intel Xeon Processor X5560 2.8GHz, 8M L3, 6.4GT/s, turbo
Genuine Windows 7 Professional
Precision Workstation T7500 Tower
1.5 TB SATA II Hard Drive (7200RPM)
1.5 TB SATA II Hard Drive (7200RPM) 2nd Drive
48 GB DDR3 ECC RDIMM 1066MHz Dual Ranked (12 DIMMs)
16X DVD +/- RW Optical Drive
256MB ATI FirePro V3750, DUAL MON, 2 DP & 1 DVI
CENA: $4300
Co ciekawe wg strony Della w T7500 nie można mieć dwóch procków, więc nawet nie ma jak skonfrontować z oficjalną ceną...
Ja mam z tym problem, z waleniem biednego konsumenta po rogach, pod kazda postacia. Ktory oglupialy reklamami, moda/trendami czy bajdurzeniem fanboyow przeplaca za rzeczy wielokrotnie, robiac to jeszcze z usmiechem na twarzy. Staram sie pietnowac takie zachowania kiedy tylko moge, a ze to jest watek o Apple, to pietnuje Apple. I nie jest to 20-30% a nieco wiecej, a w przypadku Mac Pro o wiele wiecej.
Skoro czujesz w sobie taką misję, to czy mógłbyś wskazać mi swoje podobne wypowiedzi nt. np. sprzętu Nikona, z którego niemała część jest zdrowo przepłacona względem realnej wartości. Albo o Leice, no ci to dopiero przeprowadzają rozbój w biały dzień... Taki test na konsekwencję poglądów.
tomwidlak
14-11-2011, 15:13
Honda Accord? Dałeś się orżnąć, w Dacii dostałbyś to samo znacznie taniej. Albo choćby u Chevroleta. Bandycki marketing namieszał Ci w głowie.
Mamaaaaaaaaaaaaaaaa, a Marcin pedzial ze jesstem guuuupiii, poedz mu cos !!! :D
Ja tak kupiłem swojego MBP, jakieś 30% taniej. Nówczeka, z gwarancją, legalna. Na alledrogo.
Ja nie mowie ze sie nie trafiaja okazje, jak Tom01 napisal - stary model sklep sie pozbywal taniej. Ale ja nie mowie o "polowaniu na okazje" a o wybraniu posrod setek roznych dostepnych acz gotowych juz konfiguracji. Czyli pelny wybor a nie wyprawa z wedka na ryby :D
Co ciekawe wg strony Della w T7500 nie można mieć dwóch procków, więc nawet nie ma jak skonfrontować z oficjalną ceną...
Moze wystarczy juz komputera na dzis :D
Skoro czujesz w sobie taką misję, to czy mógłbyś wskazać mi swoje podobne wypowiedzi nt. np. sprzętu Nikona, z którego niemała część jest zdrowo przepłacona względem realnej wartości. Albo o Leice, no ci to dopiero przeprowadzają rozbój w biały dzień... Taki test na konsekwencję poglądów.
Leica to jest IDEALNY odpowiednik Apple w fotografi :D Ja sam oczywiscie wolalem Zeissa Ikona ZM miast M7 - nie dosc ze lepszy jako aparat to jeszcze 3x tanszy niemalze :D I wszedzie to glosze, zajrzyj na aparaty tradycyjne. Leikowcy tyz mnie nie lubia, chlip chlip - choc sam bylem zapalencem Noctiluxa, ale sprzedalem go wlasnie ze wzgledu na nienormalna cene :D
Dodam ze Hasselbladowcy tez za mna nie przepadaja, jako ze wszem i wobec glosze ze seria H to nie Hasselblad a Fuji z naklejka Hasselblada, czyli juz ultra bezczelnie rzniecie klienta uzywajac legendy Hasselblada. Jestem bardzo konsekwetny w swych pogladach :-)
de Fresz
14-11-2011, 15:40
Ja nie mowie ze sie nie trafiaja okaze, jak Tom01 napisal - stary model sklep sie pozbywal taniej.
Wręcz przeciwnie, nówka, ledwo co po pojawieniu się na rynku.
Ale ja nie mowie o "polowaniu na okazje" a o wybraniu posrod setek roznych dostepnych acz gotowych juz konfiguracji. Czyli pelny wybor a nie wyprawa z wedka na ryby :D
No ale że jak, skoro Dell oficjalnie chędoży klientów na swojej oficjalnej stronie, podczas gdy sprytni resellerzy puszczają sprzęt znacznie poniżej cen ustalonych przez producenta, to ma dobrze świadczyć o tym ostatnim? Dla klientów niby fajnie, ale jak dla mnie, to ów producent jest jakby niepoważny.
Moze wystarczy juz komputera na dzis :D
Może.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img695.imageshack.us/img695/6906/screenshot20111114at143.png)
Leica to jest IDEALNY odpowiednik Apple w fotografi :D
Można by wykazać wieeeeeele różnic, ale się mi nie chce. I mimo że osobiście uważam zakup Leici za bezsensowny, nie łażę po wątkach gdzie wypowiadają jej właściciele i nie wmawiam im, że są skończonymi durniami, którzy ulegli bełkotowi marketingu oraz legendzie tworzonej przes ślepych fanbojów. Bo czemu miało by to służyć?
Ja sam oczywiscie wolalem Zeissa Ikona ZM miast M7 - nie dosc ze lepszy jako aparat to jeszcze 3x tanszy niemalze :D I wszedzie to glosze, zajrzyj na aparaty tradycyjne.
I jaka tania optyka! Pal sześć, że "nie ma większe różnicy pomiędzy 5-krotnie tańszymi Nikkorami".
To ja zapytam z ciekawości jeszcze tak. Na dzień dzisiejszy widzę, że Mac Mini kosztuje 2500 zł (tu specyfikacja: http://www.cortland.pl/apple-mac-mini-intel-core-edu-2.3ghz-i5-2gb-500gb-intel-hd-graphics-3000-nowy-model.html). Czy ktoś może podać jego alternatywę w świecie PC-tów, z systemem operacyjnym? Moje oczekiwania: ma być podobnie wydajny (w odtwarzaniu wideo w HD, w Lightroomie i innych programach graficznych) oraz bezgłośny. Fajnie by było gdyby był też malutki, ale to potraktuję jako "ekstras". Tu jest o tyle fajnie, że znamy dokładnie specyfikację i można dobrać niemal identyczne komponenty. Oczywiście ja rozumiem, że prawdopodobnie będzie to składak z losowej jakości komponentów. Zatem będzie otchłań między samą jakością podzespołów i ich kompatybilnością, ale... trzeba mieć jakiś punkt wyjściowy. No chyba, że ktoś wskaże na Dell'a lub inną markę oferującą coś podobnego. Oczywiście prosiłbym o cenę podobnego sprzętu - może być tańszy lub droższy. I tak pewnie zmienimy jakoś komponenty względem pierwotnej propozycji.
Oczywiście peryferia mnie nie interesują - z moim makiem używam pięcioletniej pecetowej taniej klawiatury, przypadkowego monitora oraz myszki (ta akurat kosztowała więcej niż makowa).
PS. Według mnie różnica pracy LR między moim komputerem PC, a Mac mini wynika z tego, że na maku jest system i kod aplikacji 64-bitowy, a na pc używam 32-bitowej wersji. Z samego tego faktu, nie jestem w stanie stwierdzić, że mój procesor w nowszej architekturze, ale nadal pracujący w trybie 32-bitowym, powinien być bardziej wydajny niż 64-bitowy, ale starszy. Pod który być może został kod zoptymalizowany w jakiś sposób. Nie wiem też, czy są benchamarki uwzględniające takie różnice. Ja zaobserwowałem fakt, że na Mini LR działa bardzo przyzwoicie. I bardzo mnie to uradowało - oraz zaskoczyło! Ja się nie dziwiłem koślawemu działaniu na pc. Ja się dziwię płynnej pracy na Mini.
Dlatego podejrzewam, że aby osiągnąć podobną wydajność na wspomnianym powyżej PC, także powinien siedzieć 64-bitowy system operacyjny. Tu akurat jest prosto, gdyż Win 7 jest już ładnie pod tym kątem napisany podobno.
Ja także nie rozumiem tego anty-apple fanatyzmu. Nie podoba się - nie kupuj. Akurat mamy tu konkurencję i trudno mówić o monopolu. No chyba, że w pewnych zastosowaniach. Na przykład na rynku gier liczy się tylko MS. Na rynku aplikacji do reżyserii dźwięku - Apple. Kiedyś na większej ilości pól liczył się Apple. Od jakiegoś czasu PC-ty (już nie "kompatybilne z IBM"), wygryzają go i dobrze. Konkurencja jest dobra dla nas.
Kupiliśmy głównie Nikony, Canony. A nie Samyangi, Samsungi, Sony. Jeździmy pewnie też coraz lepszymi markami. Ubieramy się w Levisy, Wranglery, Nike, Adidas coraz częściej. Buty także wielu docenia "przepłacone". Bielizna uznanych firm - choćby dla kobiecej części - także nie jest czymś dziwnym. A są to często wielokrotnie droższe rzeczy niż "składak", uszyty przez krawcowe z Polski. Bardziej rozreklamowane. I jednak dające użytkownikowi, coś więcej niż no-name, czy składak. Trzepiące po kieszeni być może, ale czemu od razu naskakiwać na "głupotę konsumenta" omamionego obietnicami? Jeżeli jest *zadowolony* z wyboru i poleca go innym?
Ja polecam Nikona D700 każdemu - a właściwie nie - wielu świadomym osobom. Kosztuje ogromne pieniądze dla przeciętnego kowalskiego. A za ułamek tej kwoty można zrobić niemal tak samo dobre zdjęcia D3100. I co, jestem fanbojem pełnej klatki omamionym marketingiem? Tak mówili Canonowcy, których 5D (pierwsza wersja wówczas) miała być jego równorzędnym partnerem (a druga też sytuacji nie zmieniła). To zakrawa na jakieś wojenki światopoglądowe i przywiązanie do marki oraz antagonizm wobec innej. A nie ma nic wspólnego z faktami.
Ja także nie rozumiem tego anty-apple fanatyzmu.
Haters gonna hate. Taki problem krótkopyrdkowców, którzy wiedzą lepiej, więcej, mają wszystko najlepsze i jak masz inne to jesteś frajerem.
Aby nie było tak różowo. Ja mam pewne uprzedzenia do Apple (ale wynikają one z oczekiwań, przyzwyczajeń, a nie z tego, że Apple mnie oszukał). Na przykład pilot do iPoda nie pasuje do kolejnej generacji. Ładowarka do iPada i iPodów są niekompatybilne, mimo tego samego złącza. Zdarzyło mi się, że Mac OS X odmówił posłuszeństwa. Jednak było to w krytycznej sytuacji i dobrze, że doszedłem do tego tak prędko. Dość niecodzienna sytuacja i prosta w poprawieniu. Ot chciałem zapisywać dane do pliku TrueCrypt, znajdującego się na partycji read-only NTFS. Głupia kombinacja nieświadomego użytkownika (nowego w systemie), po chwili zastanowienia banalna w samodzielnej poprawie praw dostępu i tyle (przyjmijmy, że TrueCrypt nie jest programem dla laika). Wskazuje też na to, co wielokrotnie zdarzało mi się na Windows. Problemy dla systemu to sterowniki sprzętu. Nie da się ich idealnie odseparować od systemu i sprawić by błędnie napisane, nie zawieszały komputera. Na komputerach od Apple, ze względu na niewielką różnorodność bardzo łatwo jest to zjawisko kontrolować. Na windzie i miliardach różnych platform, sterowniki nie raz dawały użytkownikom do wiwatu. I nie sądzę, by nastąpiła jakaś rewolucja w Win 7. Na szczęście firmy tworzące karty graficzne, muzyczne i inne karty rozszerzeń, mają już coraz większe doświadczenie i piszą lepsze oprogramowanie.
tomwidlak
14-11-2011, 16:05
No ale że jak, skoro Dell oficjalnie chędoży klientów na swojej oficjalnej stronie, podczas gdy sprytni resellerzy puszczają sprzęt znacznie poniżej cen ustalonych przez producenta, to ma dobrze świadczyć o tym ostatnim? Dla klientów niby fajnie, ale jak dla mnie, to ów producent jest jakby niepoważny.
To nie DELL, tak dziala rynek. Chyba logicznym jest ze jak pojdzie firma do DELLa i powie: 'podpiszemy kontrakt ze w tym roku zakupimy komputerow za 5 milonow dolarow" dostanie diametralnie inne ceny niz Ty mowiacy "poprosze jeden komputer, mam $3000 do wydania" :D
Dam Ci prosty przyklad - firma w ktorej bylem IT byla dystrybutorem firmy Keyscan, producenta wysokiej klasy systemow dostepu. Staralismy sie o to ponad pol roku i nie bylo latwo sie doprosic, a staralismy sie poniewaz dostalismy kontrakt od miasta NY na instalacje systemu zabezpieczen na przepompowniach wody po 9/11. Wartosc sprzetu byla okolo miliona dolarow wiec wydawalo sie nam ze warto. Wiesz co sie okazalo ? Ze nawet bedac dystrybutorami, firma ADI bedaca najwiekszym dystrybutorem wszelakich systemow zabezpieczen w USA sprzedawala sprzet Keyscana taniej niz my kupowalismy z pierwszej reki.
jeszcze jeden przyklad z pierwszej reki. Robilismy system wykrywania wybuchowych gazow w nowo budowanej oczyszczalni sciekow w NYC, wszystko bylo robione w specjalnych galwanizowanych rurach pokrytych specjalna guma, bardzo drogie rzeczy. Producent wyslal nam propozycje sprzedazy na sume $450,000, wyslalismy ja bez cen do poteznego dystrybutora elektryki, firmy Graybar ktora nas normalnie zaopatrywala we wszystko. Dostalismy propozycje w wysokosci $350,000 za dokladnie to samo, z drugiej reki i oni jeszcze na tym zarabiali.
Natomiast bedac najwiekszymi dystrybutorami firmy Mircom (producenta elektronicznych systemow przeciwpozarowych) na wschodznim wybrzezu mielismy znizke w wysokosci 68% od cen katalogowych. Czyli moglismy sprzedawac ich produkty o polowe taniej niz MSRP i nadal na tym zarabiac. W hadlu cena jest zalezna od tego ile kupujesz, chyba to oczywiste.
Zerknij na ceny samochodow w USA - to samo auto nowe kosztuje o polowe taniej niz w PL, i tam diler na tym jeszcze sporo zarabia. Jak to jest mozliwe, myslisz ze w USA nadal sa niewolnicy skladajacy te auta za darmo ? :D
Godzinami mogl bym mnozyc przyklady.
Może.
A moze:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-NX8B82EZtL4/TsEgBv_VfVI/AAAAAAAAtbs/UAivxwDg6E0/Fullscreen%252520capture%2525202011-11-14%252520150524.jpg)
Można by wykazać wieeeeeele różnic, ale się mi nie chce. I mimo że osobiście uważam zakup Leici za bezsensowny, nie łażę po wątkach gdzie wypowiadają jej właściciele i nie wmawiam im, że są skończonymi durniami, którzy ulegli bełkotowi marketingu oraz legendzie tworzonej przes ślepych fanbojów. Bo czemu miało by to służyć?.
Mialo by to sluszyc ulatwianiu swiadomego zakupu uzytkownikom ktorzy sie poprostu nie znaja. Swiadome podejmowanie decyzji w kazdej dziedznie zycia jest jednym z najwyzszych priorytetow moim zdaniem.
@Mosad - a może laptop PC - w tej cenie znajdziesz sensowne rozwiązania, niegłośne i jeszcze w bonusie masz monitor i przenośność tego rozwiązania
Swiadome podejmowanie decyzji w kazdej dziedznie zycia jest jednym z najwyzszych priorytetow moim zdaniem.
No pewnie, że tak jest. Ale dlaczego myślisz, że użytkownicy apple na tym forum są nieświadomi?
tomwidlak - szacuję, że Dell jest w stanie wyprodukować dokładne odpowiedniki komputerów Apple, w zbliżonej cenie oraz jakości. Jednak to Apple wciąż zaskakuje wzornictwem oraz pisze system operacyjny. Dlatego nawet przy zrównanych osiągach, to Apple będzie postrzegane jako dostarczyciel high-endowego komputerowego sprzętu.
Zgodzę się też, że dobry komputer firmowy, stacja robocza, na której postawimy Win 7 będzie bardzo dobra analogią dzisiejszego Apple z Mac OS X pod względem stabilności i prędkości. Jednak różnice w cenie przekładają się na różnice, które ciężko zmierzyć. Zaufanie do marki, perspektywy, zadowolenie.
Nie podejrzewam, by dało się cenę zbić o połowę co sugerujesz w kilku miejscach. Nie śledziłem wątku od początku, ale Tom01 chyba polemizował z tą teorią dość mocno i wykazywał co innego. Na zdrowy rozsądek ceny mimo marży, są raczej osadzone w realiach rynkowych. Ale, jeżeli Dell ma tak dobre ceny, to tylko się cieszyć. Na pewno świadomi klienci, prędzej czy później to zauważą.
@Mosad - a może laptop PC - w tej cenie znajdziesz sensowne rozwiązania, niegłośne i jeszcze w bonusie masz monitor i przenośność tego rozwiązania
Nie, dziękuję, nigdy nie chciałem laptopa (choć takowe użytkowałem). Szukałem rozwiązania typu tablet od wielu lat, a w zeszłym roku moje oczekiwania spełnił iPad. Dodatkowo "bezgłośność" laptopów i ich inne wady typu temperatura (czy dokładniej systemy chłodzenia) - mnie odrzucają.
PS. Apple wyszedł naprzeciw kilku moim oczekiwaniom jako pierwsza z firm. Gdy na rynku królowały walkmany CD, ja chciałem mieć coś z małym twardym dyskiem. iPod był pierwszym sensownym rozwiązaniem pod względem stosunku rozmiarów do masy, wygody, pojemności i jakości dźwięku. iPad ponownie był pierwszym tabletem, którego już wcześniej wypatrywałem na rynku. MiniMac jest kolejnym takim przykładem. Ma dokładnie taką wydajność jaka jest mi aktualnie potrzebna - w małej obudowie. Bez problemu się go przenosi w razie potrzeby i świetnie współpracuje z tabletem, tworząc idealne kombo. Nie najtańsze, ale bardzo wygodne.
Gdybym jeszcze nie lubił grać w gry RPG i strategiczne... wówczas wcale nie potrzebowałbym PC. :D Niestety konsola jest tu średnim rozwiązaniem, gdyż różnorodności tego typu gier próżno tam szukać, ale może i to się zmieni z czasem. Wówczas wielki "piec" odszedłby na dobre z mojego domu. A pozostałe elementy zastąpiło tych kilka bardzo specjalizowanych - i doskonałych w tym co robią - urządzeń.
Fomarser
14-11-2011, 16:30
To ja zapytam z ciekawości jeszcze tak. Na dzień dzisiejszy widzę, że Mac Mini kosztuje 2500 zł (tu specyfikacja: http://www.cortland.pl/apple-mac-mini-intel-core-edu-2.3ghz-i5-2gb-500gb-intel-hd-graphics-3000-nowy-model.html).
To wersja EDU. Dla "nie edu" to 2650 zł, co i tak niewiele zmienia.
PS. Według mnie różnica pracy LR między moim komputerem PC, a Mac mini wynika z tego, że na maku jest system i kod aplikacji 64-bitowy, a na pc używam 32-bitowej wersji. Z samego tego faktu, nie jestem w stanie stwierdzić, że mój procesor w nowszej architekturze, ale nadal pracujący w trybie 32-bitowym, powinien być bardziej wydajny niż 64-bitowy, ale starszy. Pod który być może został kod zoptymalizowany w jakiś sposób. Nie wiem też, czy są benchamarki uwzględniające takie różnice. Ja zaobserwowałem fakt, że na Mini LR działa bardzo przyzwoicie. I bardzo mnie to uradowało - oraz zaskoczyło! Ja się nie dziwiłem koślawemu działaniu na pc. Ja się dziwię płynnej pracy na Mini.
Dlatego podejrzewam, że aby osiągnąć podobną wydajność na wspomnianym powyżej PC, także powinien siedzieć 64-bitowy system operacyjny. Tu akurat jest prosto, gdyż Win 7 jest już ładnie pod tym kątem napisany podobno.
światopoglądowe i przywiązanie do marki oraz antagonizm wobec innej.
Zacinanie się 32-bitowego Lightrooma na core2Duo jest dla mnie jedynym powodem zmiany (no szybkość generowania podglądów też - ale tu mamy prostą zależność od ilości rdzeni i gigaherców). Ciekawy jestem, czy Lightroom uruchomiony na Mac mini w trybie 32-bit działa równie sprawnie, co w trybie 64-bit ??
tomwidlak
14-11-2011, 16:30
No pewnie, że tak jest. Ale dlaczego myślisz, że użytkownicy apple na tym forum są nieświadomi?
Ktos np. jedzacy jajko z boczkiem na sniadanie tez mysli ze swiadomie wybiera co chce zjesc, a tak naprawde je takie sniadanie dla tego ze producenci boczku i jaj zaplacili panu Bernays duzo pieniedzy dawno temu aby przekonal pol swiata ze to maja chciec jesc wlasnie na sniadanie :D Wiec ta Twoja swiadomosc moze byc podmiotem debaty, bo wszystko niemalze co robimy, robimy pod wplywem zewnetrznych bodzcow, mniej czy bardziej swiadomie. Na tym wlasnie polega najlepszy marketing - nie na zachwalaniu bezposrednim produktu a na kreowaniu mody i trendow, a chyba nie zaprzeczy nikt o zdrowych zmyslach ze jest moda na Apple i ze ich produkty sa "trendy" ?
Tak wiec juz nawet przyjmijmy ze Ty kupujesz swiadomie i z nieprzymuszonej woli Maka, a ja dokladnie z wlasnej nieprzymuszonej woli namawiam do swiadomych zakupow. To nadal mowimy tylko za siebie, bo wiekszosc ludzi uzywajacych komputera nie zna sie na owych na tyle aby dokonac swiadomego wyboru. Tak wiec co robie jedynie, to uswiadamiam ze mozna inaczej i ze nie jest to jedynie sluszna droga. A jak ktos swiadomie kupi to zycze milego uzwania :-)
tomwidlak - szacuję, że Dell jest w stanie wyprodukować dokładne odpowiedniki komputerów Apple, w zbliżonej cenie oraz jakości. Jednak to Apple wciąż zaskakuje wzornictwem oraz pisze system operacyjny. Dlatego nawet przy zrównanych osiągach, to Apple będzie postrzegane jako dostarczyciel high-endowego komputerowego sprzętu.
Zgodzę się też, że dobry komputer firmowy, stacja robocza, na której postawimy Win 7 będzie bardzo dobra analogią dzisiejszego Apple z Mac OS X pod względem stabilności i prędkości. Jednak różnice w cenie przekładają się na różnice, które ciężko zmierzyć. Zaufanie do marki, perspektywy, zadowolenie.
Nie podejrzewam, by dało się cenę zbić o połowę co sugerujesz w kilku miejscach. Nie śledziłem wątku od początku, ale Tom01 chyba polemizował z tą teorią dość mocno i wykazywał co innego. Na zdrowy rozsądek ceny mimo marży, są raczej osadzone w realiach rynkowych. Ale, jeżeli Dell ma tak dobre ceny, to tylko się cieszyć. Na pewno świadomi klienci, prędzej czy później to zauważą.
Alez ja sie nie czepiam produktow Apple, po raz KOLEJNY pisze ze i ich produkty jak i OSX sam w sobie sa najwyzszych lotow.
Moj problem wiaze sie tylko z ich marketingiem i polityka cenowa - czyli wykorzystywaniem wybudowanego "image" dla zyskow, ktory raz ze nie jest tak idealny na jaki jest kreowany a dwa, trzeba za niego sporo przeplacic :-)
A jak ktos swiadomie kupi to zycze milego uzwania :-)
Dziękuję :)
tomwidlak - szacuję, że Dell jest w stanie wyprodukować dokładne odpowiedniki komputerów Apple, w zbliżonej cenie oraz jakości. Jednak to Apple wciąż zaskakuje wzornictwem oraz pisze system operacyjny. Dlatego nawet przy zrównanych osiągach, to Apple będzie postrzegane jako dostarczyciel high-endowego komputerowego sprzętu.
Zgodzę się też, że dobry komputer firmowy, stacja robocza, na której postawimy Win 7 będzie bardzo dobra analogią dzisiejszego Apple z Mac OS X pod względem stabilności i prędkości. Jednak różnice w cenie przekładają się na różnice, które ciężko zmierzyć. Zaufanie do marki, perspektywy, zadowolenie.
Nie podejrzewam, by dało się cenę zbić o połowę co sugerujesz w kilku miejscach. Nie śledziłem wątku od początku, ale Tom01 chyba polemizował z tą teorią dość mocno i wykazywał co innego. Na zdrowy rozsądek ceny mimo marży, są raczej osadzone w realiach rynkowych. Ale, jeżeli Dell ma tak dobre ceny, to tylko się cieszyć. Na pewno świadomi klienci, prędzej czy później to zauważą.
Da sie zbic cene o polowe, czasami nawet wiecej, oczywiscie ze to nie jest cennik dla detalicznego odbiorcy. Pracuje w firmie ktora sprzedaje sprzety domowe (akurat nie komputery) ale tez elektronika, bierzemy towar od producenta, bez posrednikow, nasz cennik jest o 25% nizszy niz cennik na ich stronie, zeby bylo zabawniej ostatnio wprowadzilismy dodatkowy przedwiateczny rabat 20%z gratis transportem i montazem, firma wciaz na tym zarabia. Ktos kto pracuje przy tym moze sobie zorganizowac towar za 30-40% sklepowej ceny, ale to nie jest metoda dla przecietnego Kowalskiego .
tomwidlak - szacuję, że Dell jest w stanie wyprodukować dokładne odpowiedniki komputerów Apple, w zbliżonej cenie oraz jakości. Jednak to Apple wciąż zaskakuje wzornictwem oraz pisze system operacyjny. Dlatego nawet przy zrównanych osiągach, to Apple będzie postrzegane jako dostarczyciel high-endowego komputerowego sprzętu.
Zgodzę się też, że dobry komputer firmowy, stacja robocza, na której postawimy Win 7 będzie bardzo dobra analogią dzisiejszego Apple z Mac OS X pod względem stabilności i prędkości. Jednak różnice w cenie przekładają się na różnice, które ciężko zmierzyć. Zaufanie do marki, perspektywy, zadowolenie.
Nie podejrzewam, by dało się cenę zbić o połowę co sugerujesz w kilku miejscach. Nie śledziłem wątku od początku, ale Tom01 chyba polemizował z tą teorią dość mocno i wykazywał co innego. Na zdrowy rozsądek ceny mimo marży, są raczej osadzone w realiach rynkowych. Ale, jeżeli Dell ma tak dobre ceny, to tylko się cieszyć. Na pewno świadomi klienci, prędzej czy później to zauważą.
z tymi perspektywami apropos mac pro to nie byłbym pewien skoro apple się chce z tego rynku wycofać, więc firmy aktualnie stojące przed wyborem zaawansowanych stacji nie bardzo chcą pakować w to kasę nie będą pewnym jutra
Alez ja sie nie czepiam produktow Apple, po raz KOLEJNY pisze ze i ich produkty jak i OSX sam w sobie sa najwyzszych lotow.
Moj problem wiaze sie tylko z ich marketingiem i polityka cenowa - czyli wykorzystywaniem wybudowanego "image" dla zyskow, ktory raz ze nie jest tak idealny na jaki jest kreowany a dwa, trzeba za niego sporo przeplacic :-)
Tu mogę się zgodzić. Nie znam alternatyw po prostu. Może być tak, że są zbyt słabo rozreklamowane.
Zacinanie się 32-bitowego Lightrooma na core2Duo jest dla mnie jedynym powodem zmiany (no szybkość generowania podglądów też - ale tu mamy prostą zależność od ilości rdzeni i gigaherców). Ciekawy jestem, czy Lightroom uruchomiony na Mac mini w trybie 32-bit działa równie sprawnie, co w trybie 64-bit ??
Mac OS X Snow Leopard nie istnieje w wersji 32 bity chyba. Zatem nie potrafię powiedzieć jak to by działało. Natomiast windows postawiony poprzez BootCamp na mini maku, działa wyłącznie w trybie 32-bitowym. I mogę zobaczyć jak będzie chodził na nim LR. Aktualnie na 4 GB pamięci porównanie powinno być sensowne nawet.
No właśnie gdyby operacja instalacji systemu była mniej bolesna, to łatwiej byłoby sprawdzić różnice z win 7 64-bit na Twoim sprzęcie. Ponieważ posiadam kilka mniej używanych dysków twardych, to chyba sobie wkrótce porobię kilka eksperymentów. :) Bardziej z ciekawości, niż potrzeb, ale może komuś się to przyda.
Marcin Jakubowski
14-11-2011, 17:13
MiniMac jest kolejnym takim przykładem. Ma dokładnie taką wydajność jaka jest mi aktualnie potrzebna - w małej obudowie. Bez problemu się go przenosi w razie potrzeby i świetnie współpracuje z tabletem, tworząc idealne kombo. Nie najtańsze, ale bardzo wygodne.
nie można pominąć tez tego, że mini ma zasilacz wciśnięty w tą małą obudowę ( o czym zdaje sie byla juz mowa w tym watku) i rewelacyjnie niskie (jak na komputer) żapotrzebowanie na prąd - 85 W - a w trybie bezczynności mniej niż 13 W
z tymi perspektywami apropos mac pro to nie byłbym pewien skoro apple się chce z tego rynku wycofać, więc firmy aktualnie stojące przed wyborem zaawansowanych stacji nie bardzo chcą pakować w to kasę nie będą pewnym jutra
Ja mam w związku z tym nadzieję, że wypuszczą jakąś workstację na miejsce maca pro. Coś na konsumenckich procesorach (i5, i7) a nie z xeonami za duży hajs. No ale to tylko moje marzenia ;)
Ja mam w związku z tym nadzieję, że wypuszczą jakąś workstację na miejsce maca pro. Coś na konsumenckich procesorach (i5, i7) a nie z xeonami za duży hajs. No ale to tylko moje marzenia ;)
tak szczerze to jakby taki komputerek się pokazał to bym też sobie kupił, bo zapewne byłby ładny ;)
tak szczerze to jakby taki komputerek się pokazał to bym też sobie kupił, bo zapewne byłby ładny ;)
Myślę, że chętnych byłoby wielu. Pisałem parę stron wczesniej, że bardzo mnie ciśnie niemożliwość rozbudowy mini, więc takie rozwiązanie byłoby dla mnie, jak i pewnie wielu innych ludzi zajebiste.
Póki co rozważam hackintosha.
Fomarser
14-11-2011, 19:37
Mac OS X Snow Leopard nie istnieje w wersji 32 bity chyba. Zatem nie potrafię powiedzieć jak to by działało. Natomiast windows postawiony poprzez BootCamp na mini maku, działa wyłącznie w trybie 32-bitowym. I mogę zobaczyć jak będzie chodził na nim LR. Aktualnie na 4 GB pamięci porównanie powinno być sensowne nawet.
No właśnie gdyby operacja instalacji systemu była mniej bolesna, to łatwiej byłoby sprawdzić różnice z win 7 64-bit na Twoim sprzęcie. Ponieważ posiadam kilka mniej używanych dysków twardych, to chyba sobie wkrótce porobię kilka eksperymentów. :) Bardziej z ciekawości, niż potrzeb, ale może komuś się to przyda.
Myślałem o uruchomieniu Lightrooma w trybie 32bit na Mac mini, właśnie na OS X ... i sprawdzenie, tak tylko z ciekawości.
A off topic: na win 7 64-bit testy zrobiłem, zarówno z Lightroomem 32 i 46-bit, ale na już mocniejszych procesorach - pomiary z dokładnością słabo określoną:
- i7 2600K@3,4 GHz czas generowania podglądu dla zdjęć 21M poniżej 1,5s, brak widocznego wpływu zastosowania jakiejkolwiek ilości filtrów, pędzli itd.
- AMD Phenom II X4 955@3,2Ghz odpowiednio generowanie podglądu ok 30% dłużej, reszta jak w i7, generalnie Lightroom bardzo dobrze wykorzystuje każdy rdzeń.
Na tych procesorach Lightroom uruchomiony jako aplikacja 32-bit działa zauważalnie wolniej.
Właściwie przy i7 znika problem oczekiwania na cokolwiek (poza oczywiście przetwarzaniem w hurtowych ilościach) i praca jest na tyle komfortowa, na ile Lightroom pozwala.
Na c2d@3GHz i win xp 32-bit odpowiednio powyżej 8s, pędzel w ilości 4 szt. na większej powierzchni powodował już opóźnienia przy innych czynnościach i raczej po kilku latach już nie będę nowego systemu na nim stawiał. To tyle samo pracy, co na nowym. Raczej ew. wykorzystam licencję win do wirtualnego windowsa na OSX :)
to jak to jest, PS i Lr na OSX działa szybciej niż na pececie przy tym samym procku/ramie/grafice? Skinny cos pisal ale tu są tysiące postów, ciężko to znaleść...
Właśnie trafiłem "Fanbojstwo" (http://applefobia.blox.pl/2011/11/Fanbojstwo-v-501.html). Jak żywo, sytuacja ta (nie, że iPhone, nie że bateria), a właściwie sam sposób dyskusji, który przybliżył ogrodnik.january, jest toczka w toczkę taka sama jak w tym wątku. :)
Zacytuję puentę:
Wniosek z tej historyjki jest jedyny możliwy - pojęcia logiki i trzeźwej oceny sytuacji, nie mówiąc już o elementarnej znajomości matematyki, są fanbojom równie obce, jak borsukowi latanie na motolotni. Wdepną w g.wno i cieszą się, że ciepło w stopy. Dostaną zepsuty zegarek, to będą skakać z radości, że pasek się zapina. Zupa przesolona? Można przepijać wodą i się uśmiechać... Życie w świecie alternatywnej logiki i jabłkowego mistycyzmu, gdzie nawet usterka jest zaletą, to musi być frajda... A fakty? Jakie fakty?
GoOrange
14-11-2011, 22:03
to jak to jest, PS i Lr na OSX działa szybciej niż na pececie przy tym samym procku/ramie/grafice? Skinny cos pisal ale tu są tysiące postów, ciężko to znaleść...
Generalnie u mnie na i7-870, 16GB RAM 1600Mhz, 2 x 1TB WDC Black w Raid 0 wszystko działa podobnie, OpenGL jest szybszy na Windows, skraplanie na OS X, nie zdążyłem zrobić testów - akcji 1:1 więc nie wiem jak to w czasach wychodzi a nie mam już Windowsa. Na korzyść OS X jest praca z kilkoma dużymi aplikacjami na raz i widoczna różnica na korzyść OS X po kilku dniach pracy bez restartu.
W OS X, geekbench na tym kompie pluje 9200 pkt. Co ciekawe Mac Mini Server 2011 8600 pkt! Jak Apple zaprojektuje porządne chłodzenie, zrobi z tej podstawki kostkę / sześcian co by zmieścić więcej stacjonarnego sprzętu to może być następca najsłabszych Mac Pro dla tych, którym starcza wydajności a cenią sobie ten produkt Apple.
ThomasVoland
14-11-2011, 22:24
to jak to jest, PS i Lr na OSX działa szybciej niż na pececie przy tym samym procku/ramie/grafice? Skinny cos pisal ale tu są tysiące postów, ciężko to znaleść...
Wtedy pytanie było o normalną pracę, a nie o robienie testów w photoshopie, o komfort itd:
No to ja się wypowiem, bo mam windowsa i osx na tym samym configu. Nie wiem jak z szybkością w lightroomie itp, ale photoshopie narzędzie liquify działa gorzej nieco na macu (bardziej zamula), a znowu windows się strasznie pluł jak chciałem zapisywać duże pliki za pomocą save for web (niektórych w ogóle nie mogłem na mojej konfiguracji). Mac to robi bezproblemowo i o wiele szybciej. Zapisywanie PNG na Win też zamulało, na OSX wciąż zamula ale nie tak mocno. Co do retuszu to mnie na windowsie jedna rzecz strasznie wnerwiała, chociaż była to drobnostka i pewnie da się to ominąć - że wciskanie alta służy do obsługi menu, i jak przy stemplu albo healing toolu wcisnąłem alt 2 razy to trzeba było jeszcze trzeci żeby z tego wyjść. To taka pierdoła, która doprowadzała mnie do szału. Normalnie retusz na obu wygląda tak samo. Jeszcze w moim przypadku Windows miał czasem problem z Wacomem. Kiedyś to drivery musiałem co chwilę reinstalować, później już było ok (chyba poprawili sterowniki), ale po wybudzeniu nie zawsze działał tablet, czasem trzeba było zrobić reset. Czasami zaraz po uruchomieniu kompa było to samo i trzeba było odpalić jeszcze raz. Ale to już problem bardziej sterowników niż systemu chyba. W każdym razie na OS Xie w ogóle coś takiego jak restart nie jest potrzebne.
Jeszcze dopowiem do powyższego, że na windowsie kiedy plik zajmował w ramie ok 6 z 8GB to komp zamulał, po wyłączeniu PSa ciągle ten ram się nie chciał zwalniać musiałem do tego używać jakiegoś doinstalowanego softu który i tak średnio działał. W OSX zarządzanie ramem działa mi dużo sprawniej, mimo że mam na raz odpalonych DUŻO więcej programów niż chodziło na windowsie (na kilku pulpitach świetnie mi się pracuje, o ile na windowsie jeden monitor był udręką, to na osx w ogóle zapomniałem że chciałem kupić drugi, chociaż ostatnio coraz więcej widzę zastosowań dla drugiego). Generalnie ergonomia pracy z expose i spaces to coś rewelacyjnego, czego nikt kto nie korzystał ztego sam nie zrozumie (a przynajmniej mi się to wydawało głupotą jak miałem windowsa).
po wyłączeniu PSa ciągle ten ram się nie chciał zwalniać musiałem do tego używać jakiegoś doinstalowanego softu który i tak średnio działał.
fail.
Nie widze roznic w pracy z wieloma alpikacjami miedzy osx znajomego a moja winda, a odpalanie wielu wymagajacych aplikacji naraz to u mnie norma. Roznice widzialem tylko wtedy kiedy mialem stary talezowiec na ktorym opera caly czas cos skrobala ( parenascie strona na autorefresh 1 min ).
tomwidlak
14-11-2011, 23:09
Jak mi sie bedzie bardzo nudzic to wrzuce LR na mojego Maka i porownam. W PC mam C2D 2,33 z 3GB pamieci, w Maku C2D 2,4 z 2GB ale musial bym instalnac 64 bitowy system na PC bo mam XP, a czasu brak.
Wiem ze iMac C2D 2,4 z 8GB RAMu i 320GB HDD byl niemalze dokladnie 3x wolniejszy od mojego DELLa Precision 690 2 x Xeon 3Ghz z 8GB RAMu i 2 x SAS w RAID0 + 2 x 1TB w RAID0 jesli chodzi o import i 1:1 preview 100 skanow o wielkosci okolo 120MB kazdy. Porownanie przytaczam poniewaz obydwa komputery kosztowaly mnie po $2100, iMac 24" a DELL z 2405 monitorem. Po tym jak ze stoperem w reku zobaczylem ta ogromna roznice iMac stal sie komputerem dla syna wlasnie. Ach, wspomnienia :D
Sprawdziłem właśnie, że LR na Win 7 32-bit postawionym na Maku przez Boot Camp, działa tak samo koślawo jak na moim PC z 32-bit XP oraz i7 920. Zatem to raczej sprawa wersji 32-bitowej, a nie systemu. A tym samym rada dla użytkowników 32-bitowego systemu (windows) - warto zmienić na 64-bity do obróbki grafiki! Następny test to odpalenie mojego monstera z win7 w wersji 64-bit. Zgaduję, że powinno być o wiele szybciej i w wielu operacjach sprawniej niż na maku mini. I zgadza się - LR bardzo ładnie obciąża wszystkie osiem rdzeni (cztery, ale podwójne bo z HT) z tego co pamiętam, ale nadal architektura 32-bitowa stanowi jakieś poważne ograniczenie.
Aha, dlaczego nie chciałem stawiać systemu 64-bitowego na PC. Ano dlatego, że korzystałem z kilku dziwnych gier, które podobno bardzo nie lubią się z Vistą oraz Win 7. Ale, że już się z nimi pożegnałem, to mogę zaryzykować instalację Win7 64-bit do testów. Ale tylko do testów, bo kupował go raczej nie będę - gry świetnie działają na 32-bitowym XP. :D
PS. A no i usypianie Win XP i wybudzanie go już mi szlag trafił i nie mam pojęcia jak to przywrócić bez reinstalki systemu i magii voodoo. :( To też powód by go nie włączać w kółko.
marcin_s18
15-11-2011, 00:10
kiedys zrobiłem mały test czasu uruchamiania PSE:
C2Duo 1.66 GHz, 3 giga RAM 667 MHz, SATA 7200, XP 32 bit -> ~21 sek
C2Solo 1.6 GHz, 2 giga RAM 533 MHz, SATA 5400, snow leopard 10.6.6 -> ~17 sek
Jeżeli chodzi o jakieś podstawowe zmiany na zdjęciach, to pracowało się podobnie na obu. Mac chyba jednak jest wydajniejszy jednak ;) Dodam, że komp z leopardem to netbook, czyli tak zwany hackintosh - wyłączał się dosłownie w 5 sekund, czego na windowsie xp i 7 nie potrafi niestety.
tomwidlak
15-11-2011, 00:12
Sprawdziłem właśnie, że LR na Win 7 32-bit postawionym na Maku przez Boot Camp, działa tak samo koślawo jak na moim PC z 32-bit XP oraz i7 920. Zatem to raczej sprawa wersji 32-bitowej, a nie systemu. A tym samym rada dla użytkowników 32-bitowego systemu (windows) - warto zmienić na 64-bity do obróbki grafiki! Następny test to odpalenie mojego monstera z win7 w wersji 64-bit. Zgaduję, że powinno być o wiele szybciej i w wielu operacjach sprawniej niż na maku mini. I zgadza się - LR bardzo ładnie obciąża wszystkie osiem rdzeni z tego co pamiętam, ale nadal architektura 32-bitowa stanowi jakieś poważne ograniczenie.
Aha, dlaczego nie chciałem stawiać systemu 64-bitowego na PC. Ano dlatego, że korzystałem z kilku dziwnych gier, które podobno bardzo nie lubią się z Vistą oraz Win 7. Ale, że już się z nimi pożegnałem, to mogę zaryzykować instalację Win7 64-bit do testów. Ale tylko do testów, bo kupował go raczej nie będę - gry świetnie działają na 32-bitowym XP. :D
PS. A no i usypianie Win XP i wybudzanie go już mi szlag trafił i nie mam pojęcia jak to przywrócić bez reinstalki systemu i magii voodoo. :( To też powód by go nie włączać w kółko.
No ale to rzecz oczywista, od czasu jak zrobili LR i PSa 64 wersje, nie ma o czym mowic.
A ja jak giercochowalem kiedys to mialem dwa osobne dyski, na jednym moj Win7 64 sys a na drugim XP do gier ino. Przy starcie kompa bootowalem na dysk XP (nie pieprzylem sie z podwojnym systemem) i tyle.
A ja taki mały OT zapodam.
Jeszcze nie spotkałem się z grą, która by nie poszła na 7-mce 64-bit. Z Vistą były jazdy, owszem, ale pod 7 z większymi bądź mniejszymi kombinacjami każda gra mi poszła. Oczywiście każda, którą próbowałem ruszyć, a nie każda na świecie... Tak z ciekawości spytam, co Wam nie chciało działać?
Spróbuj odpalić SUN Online - http://sunonline.webzen.com/Default.aspx (ewentualnie MU Online, ale to starusieńka gra bez bajerów 3D). Może pójdzie. Darmowa gra. :D
Instalka: http://az29571.vo.msecnd.net/sun/SUN_Global_Live_1102_Setup.exe
Patch: http://az29571.vo.msecnd.net/sun/SUN_Global_Live_1102_25_Setup.exe
Wielkość: 3GB - wymaga tym samym NTFS lub exFAT
W minimalnych wymaganiach jest wymieniony system Vista. Może pójdzie na siódemce. Tylko to taka badziewna gra, a dokładniej program, którego używają do śledzenia działań użytkownika, by ten nie użył żadnych hacków, cheatów i innych brzydkich rzeczy w multiplayerze (a tylko tak można grać). Chyba mocno ingeruje w system. Logowanie jest poprzez przeglądarkę do tego. I to chyba w niezabezpieczony sposób - porażka. Ale gierka ma kilka interesujących rozwiązań. :) Niestety nie działa za bardzo (bez szalonego motania) pod maszynami wirtualnymi - a raczej działa dopóki ten stróż tego nie zwęszy i nie wyloguje automatycznie.
Ja się nie zarzekam, że nie będzie działać. Po prostu nie próbowałem, a było wiele informacji o problemach. Ale na XP też mieli ludzie problemy, więc ciężko tu ustalić pewne fakty momentami. A mi na tym nie zależało za mocno.
grudzinsky
15-11-2011, 01:22
Wiem ze iMac C2D 2,4 z 8GB RAMu i 320GB HDD byl niemalze dokladnie 3x wolniejszy od mojego DELLa Precision 690 2 x Xeon 3Ghz z 8GB RAMu
to tak jak bys porownal Syrenke z Polonezem.
jak mozna porownywac jeden procesor do dwoch procesorow, jeden i to slabszy?
Może to głupio zabrzmi, ale czemu podajecie ilość pamięci w benchmarkach i porównaniach? Przecież nie ma to wpływu na wydajność. Rozumiem, gdybyście podawali jej timingi - może wtedy.
tomwidlak
15-11-2011, 01:40
to tak jak bys porownal Syrenke z Polonezem.
jak mozna porownywac jeden procesor do dwoch procesorow, jeden i to slabszy?
napisze powoli:
B O K O S Z T O W A L Y D O K L A D N I E T Y L E S A M O
Może to głupio zabrzmi, ale czemu podajecie ilość pamięci w benchmarkach i porównaniach? Przecież nie ma to wpływu na wydajność. Rozumiem, gdybyście podawali jej timingi - może wtedy.
W sumie masz racje, ja podaje zeby bylo wiadomo ze nie bylo 2GB i system musial "page file" uzywac co spowolnilo by dzialanie. Jak napisal bym ze mial "wystarczajaco" duzo pamieci to byly by domysly, a tak jest liczba i juz :D
Sprawdziłem właśnie, że LR na Win 7 32-bit postawionym na Maku przez Boot Camp, działa tak samo koślawo jak na moim PC z 32-bit XP oraz i7 920.
Zadam jeszcze inne pytanie - jakim cudem Lr chodzi Ci koślawo na i7-920? 0_o
Ja mam Athlona x2 2.4, najnowszą wersję Lr, i chodzi mi mulasto, tzn jak mam listę miniaturek, kliknę w jakaś to czekam 2-3s zanim zniknie napis Loading na zdjeciu i załaduje się ono całkowicie, jak kliknę preset to czekam około 1-2s na jego nałożenie (w zależności od poziomu jego złożoności), jak kręcę suwakami to też czekam około 1s żeby zmiany zaszły na zdjęciu (pod warunkiem że nałożony jest preset, jeśli kręcę po surowym jpegu gdzie suwaki były wyzerowane reakcja jest praktycznie natychmiastowa). Zdjęcia to typowe JPG z D700.
Jak tak to ma wyglądać w i7-920 to po kij kupować nowszy komputer?
Dobre pytanie. Na pewno nie do LR w wersji 32-bit, jeżeli tylko mój przypadek jest reprezentatywny. Wydaje mi się, że po prostu nie zobaczysz już dużej zmiany. Chodzi dokładnie o te mikro-pauzy, które czasem sięgają sekundy. A jakim cudem? Nie wiem, nie ja pisałem ten kod. Polecam się dobrze wypytać czy pod xp 32 bitowym jest możliwa lepsza wydajność w ogóle. Nie wygląda na to by sam sprzęt miał tu jakieś znaczenie, skoro na mini maku i na i7 działa to w bardzo zbliżony sposób. Może ktoś zabierze udział w dyskusji i potwierdzi, że jednak ma płynnie działający LR pod systemem 32-bitowym.
Ja oczywiście mówię o NEFach z D700. :)
Na mini maku nie czekam niemal wcale kręcąc suwakami, tak by było jasne. Działają jak powinny. Od razu. Zrobię jeszcze testy na i7 na czystych systemach 32 i 64 bity, ale to nie w tej chwili.
PS. Najśmieszniejsze jest to, że przez ten lag, na pc-cie nie odkryłem wcale tak oczywistej funkcji narzędzia do retuszu, jak drag and drop. A przesuwanie któregoś z rzędu okręgu w lepsze miejsce potrafi zanudzić szachistę.
Co ciekawe, wydaje mi się, że zmieniło to się z którąś wersją beta, a wcześniej działało całkiem rozsądnie. Niestety wszystkie aktualne wersje działają u mnie z opóźnieniami na XP 32bit.
Hmmm, właściwie to być może łatwiej to będzie sprawdzić komuś z systemem win7 - po prostu zainstalować wersję 32-bitowego LR. Powinno to chyba być możliwe jakoś?
A ja taki mały OT zapodam.
Jeszcze nie spotkałem się z grą, która by nie poszła na 7-mce 64-bit. Z Vistą były jazdy, owszem, ale pod 7 z większymi bądź mniejszymi kombinacjami każda gra mi poszła. Oczywiście każda, którą próbowałem ruszyć, a nie każda na świecie... Tak z ciekawości spytam, co Wam nie chciało działać?
Neverwinter Nights 1 + dodatki - edycja kolekcjonerska kupiona za duże pieniądze - wiem, że staroć, ale czasem chciałoby się pograć - więc gram na XP niestety
Fomarser
15-11-2011, 10:47
Dobre pytanie. Na pewno nie do LR w wersji 32-bit, jeżeli tylko mój przypadek jest reprezentatywny. Wydaje mi się, że po prostu nie zobaczysz już dużej zmiany. Chodzi dokładnie o te mikro-pauzy, które czasem sięgają sekundy. A jakim cudem? Nie wiem, nie ja pisałem ten kod. Polecam się dobrze wypytać czy pod xp 32 bitowym jest możliwa lepsza wydajność w ogóle. Nie wygląda na to by sam sprzęt miał tu jakieś znaczenie, skoro na mini maku i na i7 działa to w bardzo zbliżony sposób. Może ktoś zabierze udział w dyskusji i potwierdzi, że jednak ma płynnie działający LR pod systemem 32-bitowym.
Ja oczywiście mówię o NEFach z D700. :)
Na mini maku nie czekam niemal wcale kręcąc suwakami, tak by było jasne. Działają jak powinny. Od razu. Zrobię jeszcze testy na i7 na czystych systemach 32 i 64 bity, ale to nie w tej chwili.
PS. Najśmieszniejsze jest to, że przez ten lag, na pc-cie nie odkryłem wcale tak oczywistej funkcji narzędzia do retuszu, jak drag and drop. A przesuwanie któregoś z rzędu okręgu w lepsze miejsce potrafi zanudzić szachistę.
Co ciekawe, wydaje mi się, że zmieniło to się z którąś wersją beta, a wcześniej działało całkiem rozsądnie. Niestety wszystkie aktualne wersje działają u mnie z opóźnieniami na XP 32bit.
Hmmm, właściwie to być może łatwiej to będzie sprawdzić komuś z systemem win7 - po prostu zainstalować wersję 32-bitowego LR. Powinno to chyba być możliwe jakoś?
Robiłem takie porównanie na Win7 64-bit na AMD Phenom II X4@3,2 GHz , tzn uruchomiłem dodatkowo instalację wersji 32-bitowej Lightrooma.
Różnice są zauważalne jedynie przy generowaniu podglądów 1:1 i końcowych jpegów. Tak mniej więcej 30% wolniej. W obróbce nie zauważyłem różnicy. Suwaki działały płynnie niezależnie od ilości masek, znaczy pędzli.
Może zainstaluję jeszcze kiedyś na starym komputerze z C2D win7 64-bit i sprawdzę współpracę z LR, ale dotychczasowe wnioski są takie, że aby komfortowo pracować na LR, trzeba korzystać z wersji 64-bit. A kombinacja Win XP i LR do obróbki RAWów nie jest już wystarczająca nawet z mocnym procesorem.
Jeśli InDesign zaczyna sie wykładać na OSX przy próbie druku do pliku .ps, to wiedz, że coś się dzieje... ;)
news://news.home.net.pl:119/
[email protected] :
otwieram Indesigna CS4 - otwieram plik indd...daje drukuj ( chce skręcic plik ps. )....i program sie wywala. Probowalem kilka razy...efekt zawsze ten sam. Otwieram ten sam plik na OSX Snow Leopard...i wszystko działa prawidlowo...czyzby Apple dalo ciała jezeli chodzi o Liona + Indesign?
news://news.home.net.pl:119/
[email protected] :
Wygląda na to, że ten ich system staje się z wydania na wydanie coraz bardziej badziewiasty, niestety. Ostatnio zmuszony zostałem na przejście z ultrastabilnego Tigera na Snow Leoparda i co rusz klnę pod nosem...
No być może ten Lr u mOSADa działa tak wolno bo to 32bit na XP, ja mam 64bit i win7. Fomarser widzę już nie ma zamuleń na Phenomie II który od i7 jest wolniejszy więc możnaby pomyśleć że na nowym systemie 64bit wszystko jest ok, chciałbym jechak żeby ktoś jeszcze to potwierdził kto używa Lr 64bit na Win7x64 z mocnym prockiem.
Sendilkelm
15-11-2011, 11:28
Różnica pomiędzy użytkownikiem Windows'a a użytkownikiem OS X'a jest taka, że użytkownik Windows'a wie o tym, że jego Windows kiedyś może się zawiesić, a użytkownik OS X'a jeszcze tego nie wie i jest zdziwiony jak jego system się zawiesi :P (http://applefobia.blox.pl/2011/07/OS-X-wlaczasz-i-dziala-Albo-nie.html)
Jeśli InDesign zaczyna sie wykładać na OSX przy próbie druku do pliku .ps, to wiedz, że coś się dzieje... ;)
Tak poza konkursem to ciekaw jestem na jaką cholerę ludzie nadal tracą czas drukując ps-y z Indyka...
Tak poza konkursem to ciekaw jestem na jaką cholerę ludzie nadal tracą czas drukując ps-y z Indyka...Ja tez nie wiem, ale wg niektorych specow DTP, jest to pewniejsze (nie bardzo wiem w czym) od bezposredniego eksportu do PDFa.
Ja tez nie wiem, ale wg niektorych specow DTP, jest to pewniejsze (nie bardzo wiem w czym) od bezposredniego eksportu do PDFa.
Mit jest mi dobrze znany - zastanawia mnie tylko jak długo jeszcze będzie funkcjonował :D
użytkownik OS X'a jeszcze tego nie wie i jest zdziwiony jak jego system się zawiesi :P (http://applefobia.blox.pl/2011/07/OS-X-wlaczasz-i-dziala-Albo-nie.html)Jakims cudem przegapilem. Boskie! Komentarze także! :D
Fomarser
15-11-2011, 13:28
No być może ten Lr u mOSADa działa tak wolno bo to 32bit na XP, ja mam 64bit i win7. Fomarser widzę już nie ma zamuleń na Phenomie II który od i7 jest wolniejszy więc możnaby pomyśleć że na nowym systemie 64bit wszystko jest ok, chciałbym jechak żeby ktoś jeszcze to potwierdził kto używa Lr 64bit na Win7x64 z mocnym prockiem.
Tzn. ja testowałem LR i win 7 na tym AMD, bo był pod ręką, zanim zdecydowałem się na zmianę, a teraz właśnie używam z i7 2600K + 8GB pamięci, i to praktycznie jest pełen komfort dla moich NEFów 16M i CR2 21M - praktycznie natychmiastowe generowanie podglądu 1:1, żadnych opóźnień w edycji, oczekiwanie tylko przy hurtowym przetwarzaniu, natychmiastowe przejście do PS (którego od wersji 3 LR praktycznie nie używam, bo zestaw narzędzi i drukowanie w LR jest znakomite IMO). To jest komp tylko do tego używany, więc trochę off topic się zrobił.
Ja ostatnio kupiłem Macbooka Pro, tylko chyba zapomnieli mi dołączyć tego... "emejzingu" ;).
Nie dość że matryca miała ewidentne problemy z wyświetlaniem (migotanie - szczególnie szarości, przy przewijaniu na ułamek sek. wszystko robiło się zielone :)a obraz wyświetlany na zewnętrznym monitorze był nieostry, jakby lekko przeskalowany) to ogólnie jakość obrazu była porównywalna do mojego 7 letniego IBMa, którego pewnie bez problemu można kupić za 200pln na Allegro. Zaraz pewnie dostanę za to, że za dużo wymagam od laptopa, ale czy od sprzętu za 10 000 pln nie można wymagać dużo? Przecież to komputer pozycjonowany jako narzędzie dla profesjonalistów a w nawet grafików czy fotografów. Tym bardziej, że konkurencja za te pieniądze potrafi dać porządną matrycę. Nawet przecież Apple w niektórych swoich produktach ma wyśmienite wyświetlacze- iPhone cudo, iPad super a Macbook szumnie zwany PRO... ???
Co do systemu, owszem bardzo fajny ale szczególnej wyższości nad Win 7 nie zauważyłem. Może zbyt pragmatycznie do tego podchodzę i wymagam od systemu tego do czego został stworzony? Wydaje mi się też, że legendarna przyjazność Osxa, która ma być gigantyczną przewagą nad Windowsem, jest mocno naciągana. Druga legenda głosząca niezawodność systemu legła w gruzach w pierwszych godzinach użytkowania. Głupi manager pobierania od Adobe odmówił współpracy i stwierdził że kończy działanie i nijak nie chciał dać się namówić do pobrania pakietu Creative Suite. Problemy również pojawiły się z oprogramowaniem X-rite.
Powiem szczerze, chciałem mieć Maca, podoba mi się bardzo. Chciałem pewnie też spróbować czegoś nowego, ale przede wszystkim jednak chciałem narzędzia niezawodnego! Macbook Pro podłączony pod monitor zewnętrzny miał mi też zastąpić komputer stacjonarny. Nie zastąpi, oddałem go po 4 dniach używania. Taka jakość za takie pieniądze? I jeszcze jak pomyślę, że w razie usterki zostanę bez komputera przez 2 tygodnie, bo tak działa serwis Apple... (a to niestety może się zdażyć skoro dostałem nowy niesprawny komputer - tak orzekł support Apple'a :))
Być może spróbuję drugiego podejścia do Maca jak w przyszłym roku pojawią się zapowiadane nowe modele. Na razie, jak dla mnie Apple trochę zaspało z laptopami a sam system nie jest powodem do posiadania Macbooka.
Ale tak jak pisałem na początku.. może po prostu nie dostałem "emejzingu" w komplecie ;)
Jakims cudem przegapilem. Boskie! Komentarze także! :D
Ale pierdoły...
Opcja "Restart automatically if the computer freezes" po pierwsze, nie jest to ani niczym dziwnym ani nowym. Jest spotykana w większości serwerów, w tym we wszystkich z kartami zdalnego zarządzania. Chodzi o samodzielne poradzenie sobie w sytuacji awaryjnej. Tym bardziej, że Lion może robić jako serwer, więc funkcjonalność serwerowa jest jak najbardziej wskazana. Po drugie, gdyby system rzeczywiście zawisał na modłę windowsową, funkcja nie miałaby szans działać. Bo niby jak wówczas wykonałby analizę, że zawisł i wykonał restart? Istnienie takiej opcji dowodzi więc czegoś zupełnie przeciwnego niż autor próbuje szydzić.
Co do systemu, owszem bardzo fajny ale szczególnej wyższości nad Win 7 nie zauważyłem. (...) Macbook Pro podłączony pod monitor zewnętrzny miał mi też zastąpić komputer stacjonarny.
Zatem niech Pan to samo zrobi w Windows. Jak już Pan osiwieje przy ustawianiu rozdzielczości, kolejności ekranów i poprawianiu ustawienia które będzie się rozsypywać przy byle okazji, dostanie Pan jeszcze dodatkową zagadkę w postaci przypinania profili do monitorów i ładowania korekcji. Maca się po prostu podłącza i wszystko jest.
Problemy z Adobe mogą wynikać stąd, że Apple i Adobe jakoś nie bardzo się ostatnio lubią. Osobiście nie miałem do tej pory kłopotu z żadnym programem od Adobe i nie miał nikt bezpośrednio znany, ale to owo się słyszy w Internecie. X-Rite Mach3 nie działa na polskiej wersji OSX. Trzeba na czas kalibracji przełączyć język na Angielski. Nowszy I1 Profiler działa już poprawnie.
Problemy z Adobe mogą wynikać stąd, że Apple i Adobe jakoś nie bardzo się ostatnio lubią. Osobiście nie miałem do tej pory kłopotu z żadnym programem od Adobe i nie miał nikt bezpośrednio znany, ale to owo się słyszy w Internecie. X-Rite Mach3 nie działa na polskiej wersji OSX. Trzeba na czas kalibracji przełączyć język na Angielski. Nowszy I1 Profiler działa już poprawnie.
To akurat nie jest efekt animozji, ale konsekwencja notorycznych zmian, zwrotów i siup w systemach Apple. W OS-X Lion nie ma już Rosetty, więc o ile i1Profiler będzie, o tyle np. wspomniany i1Match 3 przestanie działać.
RobertMiernik
15-11-2011, 14:18
Zatem niech Pan to samo zrobi w Windows. Jak już Pan osiwieje przy ustawianiu rozdzielczości, kolejności ekranów i poprawianiu ustawienia które będzie się rozsypywać przy byle okazji, dostanie Pan jeszcze dodatkową zagadkę w postaci przypinania profili do monitorów i ładowania korekcji. Maca się po prostu podłącza i wszystko jest.
Ponieważ już któryś raz do tego wracasz:
Używam takiego rozwiązania od 4-5 lat, rozsypało się RAZ. Czasem, ktoś, gdzieś - ma problemy, ale nie dramatyzujmy.
marszull
15-11-2011, 14:20
a tak z innej beczki to majac Lion moge przeskoczyc o jeden nizej (dopiero miesiac temu przesiadlem sie na snow, a i do jednego programu potrzebuje rosetty)
Ponieważ już któryś raz do tego wracasz:
Używam takiego rozwiązania od 4-5 lat, rozsypało się RAZ. Czasem, ktoś, gdzieś - ma problemy, ale nie dramatyzujmy.
A ja jeżdżę po ludziach, ustawiam im monitory i widzę jakie cyrki dzieją się w konfiguracjach wielomonitorowych. Jakoś to działa przy komputerze stacjonarnym, ale przy laptopie, gdzie się odłącza, podłącza, zdecydowanie nie jest to bezobsługowe i przewaga makówek jest w tej kwestii miażdżąca.
A ja jeżdżę po ludziach, ustawiam im monitory i widzę jakie cyrki dzieją się w konfiguracjach wielomonitorowych. Jakoś to działa przy komputerze stacjonarnym, ale przy laptopie, gdzie się odłącza, podłącza, zdecydowanie nie jest to bezobsługowe i przewaga makówek jest w tej kwestii miażdżąca.
Moze powinni zglosic sie do kogos kto bedzie umial to zrobic raz a dobrze ?
tomwidlak
15-11-2011, 14:32
Ponieważ już któryś raz do tego wracasz:
Używam takiego rozwiązania od 4-5 lat, rozsypało się RAZ. Czasem, ktoś, gdzieś - ma problemy, ale nie dramatyzujmy.
Uzywasz rozsadku i logiki w rozmowie z fanboyem Apple :D Gud lak :D
Ale pierdoły...A no pewnie... Wszystkie problemy, które przeszkadzają ludziom w pracy to są pierdoły... :)
Po drugie, gdyby system rzeczywiście zawisał na modłę windowsową, funkcja nie miałaby szans działać. Bo niby jak wówczas wykonałby analizę, że zawisł i wykonał restart?Czyli jest jeszcze lepiej. Nie potrafi zabić zawieszonego tasku, tylko musi się cały zresetować! :lol:
Problemy z Adobe mogą wynikać stąd, że Apple i Adobe jakoś nie bardzo się ostatnio lubią.Nooo... jesli to ostatnio tyczyłoby sie takze okresu opracowywania CS 4 (a od tego czasu już parę ładnych latek minęło), co nie jest bez znaczenia, bo CS4 również się wykłada jak podałem w linkach do wiadomości z grupy newsowej, to pewnie miałbyś rację. :)
A ja jeżdżę po ludziach, ustawiam im monitory i widzę jakie cyrki dzieją się w konfiguracjach wielomonitorowych. Jakoś to działa przy komputerze stacjonarnym, ale przy laptopie, gdzie się odłącza, podłącza, zdecydowanie nie jest to bezobsługowe i przewaga makówek jest w tej kwestii miażdżąca.
To prawda. Choć jest to mz. raczej kwestia gów..ych sterów producentów kart graficznych, jest z tym sakramencki Meksyk.
A już największą porażką są grafiki wrzucone do procków i5/i7 Intela...
Moze powinni zglosic sie do kogos kto bedzie umial to zrobic raz a dobrze ?
Ludzie sobie sami kupują monitory i próbują ustawić jak chcą. A że nie działa to tak jak na Macu, to nie mój problem. Ja tylko mogę pomóc, ale z g bicza się nie ukręci. Można z tym walczyć do usranej śmierci a i tak Windows zrobi jak zechce. Zdecydowanie wolę podłączenie kabelka w makówce i po sprawie.
A no pewnie... Wszystkie problemy, które przeszkadzają ludziom w pracy to są pierdoły... :)
Wspomniana sprawa jest zwykłym czepialstwem. Próbą naśmiewania się z poważnej funkcji systemu, tylko dlatego że ktoś nie ma pojęcia do czego ona jest. Z ciekawostek, Windows Server takiego ficzera nie ma, rozwiązanie sytuacji awaryjnej jest wspomagane oprogramowaniem serwera a w razie niezadziałania - sprzętowo, czyli DRAC robi pstryk power-off, power-on.
Czyli jest jeszcze lepiej. Nie potrafi zabić zawieszonego tasku, tylko musi się cały zresetować! :lol:
Potrafi, potrafi.
Nooo... jesli to ostatnio tyczyłoby sie takze okresu opracowywania CS 4 (a od tego czasu już parę ładnych latek minęło), co nie jest bez znaczenia, bo CS4 również się wykłada jak podałem w linkach do wiadomości z grupy newsowej, to pewnie miałbyś rację. :)
Nie mogę nic na ten temat powiedzieć, bo nie widziałem nigdy problemów z CS4.
tomwidlak
15-11-2011, 14:39
Problemy z Adobe to nie zadna nowosc i sa dosc duze:
z Lion - http://kb2.adobe.com/cps/905/cpsid_90508.html
z Snow Leopard - http://kb2.adobe.com/cps/512/cpsid_51215.html czy http://kb2.adobe.com/cps/512/cpsid_51229.html czy http://kb2.adobe.com/cps/516/cpsid_51667.html
Problemy z Adobe to nie zadna nowosc i sa dosc duze:
Czytał Pan to w ogóle? "Duże" problemy to na przykład:
- "In Mac OS 10.7, the Library folder is hidden."
- "Java is no longer preinstalled"
- "Move content in direction of finger movement when scrolling or navigating"
:D
Wspomniana sprawa jest zwykłym czepialstwem. Próbą naśmiewania się z poważnej funkcji systemu, tylko dlatego że ktoś nie ma pojęcia do czego ona jest.Czyżby nie właśnie do resetowania systemu?
Potrafi, potrafi.To po co ta "nowa funkcja" do resetowania? :)
Nie mogę nic na ten temat powiedzieć, bo nie widziałem nigdy problemów z CS4.Można przeczytać w dzisiejszym wątku na pl.comp.dtp. Tytuł dość oczywisty: OSX Lion. :)
GoOrange
15-11-2011, 14:46
http://myapple.pl/content/2348-sprzedaz-komputerow-apple-w-zachodniej-europie-wzrasta.html
Czyżby nie właśnie do resetowania systemu?
Raczył Pan zapoznać się z kontekstem? Mam się też zacząć nabijać z zarządzalnych listew zasilających, które umożliwiają restart serwera?
Można przeczytać w dzisiejszym wątku na pl.comp.dtp. Tytuł dość oczywisty: OSX Lion. :)
Lion to nowy system ze sporą listą zmian. Nic dziwnego że coś się może dziać z niedostosowanym softem. Sam również byłem zmuszony do wymiany sporej ilości oprogramowania, łącznie z płatnymi aktualizacjami, bo się zachciało Liona. Nie zaglądałem dziś jeszcze na usenet, więc nie znam konkretów, ale wieczorem może będę miał chwilę.
RobertMiernik
15-11-2011, 14:54
A ja jeżdżę po ludziach, ustawiam im monitory i widzę jakie cyrki dzieją się w konfiguracjach wielomonitorowych. Jakoś to działa przy komputerze stacjonarnym, ale przy laptopie, gdzie się odłącza, podłącza, zdecydowanie nie jest to bezobsługowe i przewaga makówek jest w tej kwestii miażdżąca.
Pracuję na laptopie z racji wykonywanego zawodu, tygodniowo jestem u 2-4 klientów i w większości przypadków podpinam się do ich sprzętu (monitory, projektory, telewizory). Tyle mieszania na pewno, żaden użytkownik domowy nie robi.
tomwidlak
15-11-2011, 15:01
Czytał Pan to w ogóle?
W porownaniu z "OSX dziala idealnie i nie ma zadnych problemow" to sa wrecz OGROMNE. Jak bym czytal o problemach zwiazanych z Windowsem :D
Sendilkelm
15-11-2011, 15:16
http://myapple.pl/content/2348-sprzedaz-komputerow-apple-w-zachodniej-europie-wzrasta.html
I dobrze, jak będzie popularne w połowie tak jak Windows to na pewno hackerzy trochę odsapną od atakowania Windowsów i będzie większy spokój. Dla użytkowników OS X to nie jest dobra wiadomość.
Poza tym 1 linijka pod artykułem :) (zachodnia Europa)
Od kilkunastu miesięcy sprzedaż komputerów Apple znacząco rośnie, głównie w Chinach.
ThomasVoland
15-11-2011, 21:07
Według raportu przedstawionego przez portal DigiTimes, Apple zamierza zaprezentować nowe modele laptopów - ultracienkie notebooki z ekranami o przekątnych 15 i 17 cali, grubości i designie Macbooków Air i całkiem przyzwoitej wydajności.
Według portalu DigiTimes, dostawcy Apple zaczęli przygotowywać części potrzebne do produkcji 15-sto calowego, ultracienkiego laptopa. Nie jest jasne czy podzespoły te stworzą komputer należący do serii Air czy może odchudzonego MacBooka Pro. Niewykluczone, że model ten zostanie wyposażony w dysk SSD, spory wpływ na odejście producentów od typowych dysków twardych ma znaczący wzrost ceny tych podzespołów po powodziach w Tajlandii. Nowy model MacBooka zostanie prawdopodobnie wyposażony w cztero-rdzeniowy procesor Intela z serii Ivy Bridge, który został wykonany w technologii 22nm.
Przewidywana data premiery wyżej opisywanego notebooka to marzec przyszłego roku. W tym samym miesiącu kończy się także cykl modelowy aktualnej generacji Macbooków Pro, które mają otrzymać zupełnie nowy design - możliwe, że opisany wyżej ultrabook to właśnie odchudzony laptop z serii Pro.
Źródło: DigiTimes.com
http://myapple.pl/content/2351-digitimes-apple-zaprezentuje-15-sto-calowego-ultrabooka.html
A ja jeżdżę po ludziach, ustawiam im monitory i widzę jakie cyrki dzieją się w konfiguracjach wielomonitorowych. Jakoś to działa przy komputerze stacjonarnym, ale przy laptopie, gdzie się odłącza, podłącza, zdecydowanie nie jest to bezobsługowe i przewaga makówek jest w tej kwestii miażdżąca.
Jeżeli jeździ Pan "po ludziach" uprawiając działalność charytatywną, to rozumiem dlaczego Pan z takim samozaparciem promuje sprzęt Apple. Jeżeli nie, to raczej to nędzne Windows nie powinno się poprawiać jak długo tylko może :mrgreen:
To miał być żart, ale i nie tylko...
http://myapple.pl/content/2351-digitimes-apple-zaprezentuje-15-sto-calowego-ultrabooka.html
Aj, chyba bezsenna noc przede mną :smile:
heh, im cienkie będą mieli obudowy tym bardziej będzie podatna na uszkodzenia. dziecko mi się oprze o takie cuś i po matrycy. No chyba, że obudowa będzie carbon fibre :D
heh, im cienkie będą mieli obudowy tym bardziej będzie podatna na uszkodzenia. dziecko mi się oprze o takie cuś i po matrycy. No chyba, że obudowa będzie carbon fibre :D
Witam
bedą w App store aluminiowe opakowania - walizki do przenoszenia cudeniek ;) oczywiście najlepsze itp ;) w cenie odpowiednio dobranej do lekkich nowości. Ciekawe jak kryzys wpłynie na branże komputerową. Bo to że wpłynie jest pewne. Ceny bedą szalały jak po kilku powodziach :) - ale nie bedę czarnowidzem - to dopiero przed nami...
Zatem czekamy na nowinki - ja w celu poznawczym nie zakupowym
Pozdrawiam
ThomasVoland
16-11-2011, 00:13
A jak z dostępnością ramu do maca mini? Bo z tego co sprawdzałem to chcąc mieć 16GB jest spory problem, bo trzeba kupić 2x8 sodimm ddr3 których nigdzie nie ma. Natknął się ktoś na te pamięci w cenie zbliżónej do 4x4GB?
Może to głupie pytanie, ale po co tyle pamięci na kompie o średniej wydajności? Bo z mojego punktu widzenia przyrost pamięci, tak powyżej 4GB, ma sens jedynie z bardzo silnymi jednostkami, na których odpalimy coś, co tę pamięć wykorzysta. No chyba, że są programy nie potrzebujące procka, ale potrzebujące dużo pamięci. Do głowy przychodzi mi jedynie skalowanie obrazów oraz składanie panoram. Czy to jakaś zapobiegliwość na przyszłość?
No może 8GB jeżeli mamy kilka pulpitów i otwartych wiele aplikacji jednocześnie - a w sumie na Maku jest niewielki sens by je zamykać.
Co do kupna wymienionej pamięci to nie pomogę niestety.
PS. Doczytałem ostatnie słowa dotyczące ceny. Nie wiem czy to nie są jakieś nierealne marzenia. Coś jak jedno D3x w cenie dwóch D300.
ThomasVoland
16-11-2011, 00:45
Bo na moim staruszku do 8GB dobijam bez problemu, a taki mini jest dużo szybszy od niego. Więc nie widzę powodu czemu ograniczać się do 8GB, skoro pamięci rozdają obecnie za darmo (tzn prawie za darmo - te kości o mniejszych pojemnościach, bo 8GB jak już się znajdzie to pewnie drogo)
grudzinsky
16-11-2011, 00:58
gdzies na amerykanskich stronach mozna znalezc kosci 2x8GB i jak dobrze pamietam to jest to wydatek dosc spory. znalazlem na brytyjskim ebay'u wprost od sprzedawcy z USA ; (http://www.ebay.co.uk/itm/Apple-Macbook-Pro-16GB-2-X-8GB-RAM-UPGRADE-LAPTOP-KIT-NEW-SODIMM-DDR3-1333MHZ-/320766255720?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item4aaf28a268))
ThomasVoland
16-11-2011, 01:03
tzn te chore oferty to widziałem, ale pytam o coś w cenach podobnych do 4x4GB :) i najlepiej z europy żeby nie narażać się na podatki.
de Fresz
16-11-2011, 01:58
To nie DELL, tak dziala rynek. Chyba logicznym jest ze jak pojdzie firma do DELLa i powie: 'podpiszemy kontrakt ze w tym roku zakupimy komputerow za 5 milonow dolarow" dostanie diametralnie inne ceny niz Ty mowiacy "poprosze jeden komputer, mam $3000 do wydania" :D
Nie, to Dell sam sobie robi koło pióra stosując bezsensowną z biznesowego punktu widzenia politykę cenową. Czym innym jest danie sporego rabatu dilerowi robiącemu gigantyczną sprzedaż, aby ten zarobił sobie więcej lub przesunął tę obniżkę na klienta np. korporacyjnego, zostawiającego u niego kupę kasy, a czym innym dopuszczanie do sytuacji, gdy sprzęt w cenach "korporacyjnych" trafią do dowolnego człeka, mimo znacznie wyższych MSRP. Jest to prosta droga do rozwalenia w drobiezgi sieci dilerskiej, co w żaden sposób długofalowo nie przyniesie sukcesów. I to może m.in. być jedna z przyczyn sporych spadków sprzedaży Della z roku na rok.
Dam Ci prosty przyklad - firma w ktorej bylem IT byla dystrybutorem firmy Keyscan, producenta wysokiej klasy systemow dostepu. (...) Wiesz co sie okazalo ? Ze nawet bedac dystrybutorami, firma ADI bedaca najwiekszym dystrybutorem wszelakich systemow zabezpieczen w USA sprzedawala sprzet Keyscana taniej niz my kupowalismy z pierwszej reki.
Nie pierwszy to taki przypadek. Historia jednak uczy, że tacy wychędorzeni dilerzy często-gęsto dają sobie spokój z niepoważnymi producentem znacząco ograniczając jego ofertę lub nawet zaczynają handlować konkurencją. Sprzedaż spada, producent zaczyna być coraz bardziej zależny od kilku największych dystrybutorów, klienci zaczynają być mniej zadowoleni i sprzedaż znowu spada itp. itd. Parę niby poważnych firm już w wielu branżach nieźle się przewiozło na pogrywaniu w kulki z dilerami. Oczywiście to na rynkach gdzie istnieje realna konkurencja pomiędzy producentami, jak się jest w jakiejś dziedzinie/obszarze monopolistą, można to całkiem długo zlewać sikiem falistym.
Natomiast bedac najwiekszymi dystrybutorami firmy Mircom (producenta elektronicznych systemow przeciwpozarowych) na wschodznim wybrzezu mielismy znizke w wysokosci 68% od cen katalogowych. Czyli moglismy sprzedawac ich produkty o polowe taniej niz MSRP i nadal na tym zarabiac. W hadlu cena jest zalezna od tego ile kupujesz, chyba to oczywiste.
To nie do końca są aż tak trywialnie proste mechanizmy, ale może dość już o tym.
A moze:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-NX8B82EZtL4/TsEgBv_VfVI/AAAAAAAAtbs/UAivxwDg6E0/Fullscreen%252520capture%2525202011-11-14%252520150524.jpg)
Hehehehe, ależ Dell ma zarąbistą stronę! Nosz chylę czoła do ziemi przed tym kuriozalnym wytworem jakiegoś niewąskiego geniuszu tfurczego.
Home – z przyczyn oczywistych stacje robocze w tym segmencie nie występują.
No to Small Office. Jest seria Precision. Klik. Na kolejnej podstronie różne modele tej serii, jest i 7500. Klik. Select i klik. Tylko pojedynczy procesor.
A więc Small & Medium Business. Jest seria Precision, klik. Jest 7500, klik. Select i klik. 4 wersje, zatytułowane kolejno: "Basic package", "Includes a premium video card", "Includes Dell ProSupport Service and a 500GB hard drive" oraz specjalnie wyróżniony "Includes a high-end processor and more memory". No i teraz najbardziej oczywiste: nr 1 – pojedynczy procesor, nr 2 – pojedynczy, nr 3 – podwójne procki, nr 4 – niespodzianka! tylko pojedyncze. Ja pierdziu, ale czad! Dopiero w ofercie Enterprise robi się kapkę czytelniej, jak ktoś już przebrnie przez te 15 stron po drodze. Typowo pececiarska intuicyjność ;-)
Tak poza konkursem to ciekaw jestem na jaką cholerę ludzie nadal tracą czas drukując ps-y z Indyka...
Bo niektórzy nie lubią niespodzianek z drukarniami na drugim końcu Polski, wybranymi przez sz.p. klienta wg klucza cenowego, nad którymi nie ma żadnej kontroli i nie chcą nawet zgadywać co się stanie po wsadzeniu tego PDFa do Karola. Bo ci sami ludzie nie lubią niespodzianek z wydawnictw "ogólnopolskich miesięczników opiniotwórczych", które łaskę wielką robią, że w ogóle przyjmą PDFa ("wszak EPSy są takie bezproblemowe"), a ich workflow pamięta jeszcze przełomową zmianę z PS lvl 2 na 3. i takie tam jeszcze pierdołki.
Ja ostatnio kupiłem Macbooka Pro, tylko chyba zapomnieli mi dołączyć tego... "emejzingu" ;).
Nie dość że matryca miała ewidentne problemy z wyświetlaniem (migotanie - szczególnie szarości, przy przewijaniu na ułamek sek. wszystko robiło się zielone :)a obraz wyświetlany na zewnętrznym monitorze był nieostry, jakby lekko przeskalowany) to ogólnie jakość obrazu była porównywalna do mojego 7 letniego IBMa, którego pewnie bez problemu można kupić za 200pln na Allegro. Zaraz pewnie dostanę za to, że za dużo wymagam od laptopa, ale czy od sprzętu za 10 000 pln nie można wymagać dużo?
Od sprawnego – owszem. Wyciąganie daleko idących wniosków na podstawie uszkodzonego egzemplarza można nazwać na wiele sposobów, ale żaden z nich nie będzie zbyt uprzejmy.
Druga legenda głosząca niezawodność systemu legła w gruzach w pierwszych godzinach użytkowania. Głupi manager pobierania od Adobe odmówił współpracy i stwierdził że kończy działanie i nijak nie chciał dać się namówić do pobrania pakietu Creative Suite. Problemy również pojawiły się z oprogramowaniem X-rite.
No ale co system na to? Zawiesił się? Sam się zrestartował? Pokazał Ci jakiś nieprzyzwoity gest? Czy mi się tylko wydaje, czy jednak zwalanie winy na system za źle napisane aplikacje niezależnych deweloperów ma z logiką wspólnego całe nic?
To akurat nie jest efekt animozji, ale konsekwencja notorycznych zmian, zwrotów i siup w systemach Apple.
He? Problem z Polskim na 1. miejscu był dość powszechny w czasach 10.0 – 10.3 i wtedy wiele aplikacji się wykładało na mało popularnych lokalizacjach (a niektóre na każdej, poza lengłydżem). Od tego czasu i Apple i niemal wszyscy deweloperzy włożyli sporo pracy, aby te usterki usunąć, już 10.4 był wolny od tej przypadłości. Ale X-Rite najwidoczniej postanowił pokazać całemu światu, że oni potrafią sknocić program tak, jak niewielu innych na tym świecie.
Bo na moim staruszku do 8GB dobijam bez problemu, a taki mini jest dużo szybszy od niego. Więc nie widzę powodu czemu ograniczać się do 8GB, skoro pamięci rozdają obecnie za darmo (tzn prawie za darmo - te kości o mniejszych pojemnościach, bo 8GB jak już się znajdzie to pewnie drogo)
Ja to rozumiem. Tylko może uściślę moją wypowiedź, bo może sedno nie trafiło. Czy jakbyś miał 4GB zamiast tych ośmiu to zaauważyłbyś różnicę w pracy? Chodzi mi o to, że system może być napisany tak, że zajmuje dowolną ilość pamięci, a potem sobie zwalnia, jak już dobija do końca. Zatem sama zajętość o niczym nie świadczy i ma niemal zerowy wpływ na prędkość działania. Ot zwolnione zostaną pewnie i tak niepotrzebne już dane na poczet nowych. Chodzi mi o ekonomiczny aspekt. O ile wzrośnie wydajność mac mini po rozszerzeniu pamięci z 4 do 8 i z 8 do 16 GB? Według mnie dopóki wszystkie programy działają, to przyrost będzie rzędu procentów. Kilku, jeśli w ogóle. A zatem wydane pieniądze na taki przyrost są zdecydowanie nieadekwatne do ceny największych kości pamięci. No, ale to tylko moja teoria nowicjusza w Mac OS X 10.6 i zaobserwowane jego zachowanie pod kątem obsługi pamięci. Może błędna. Na pewno ktoś, kto siedzi w tym systemie głębiej, ma większą wiedzę w tej dziedzinie.
PS. Opieram mój wniosek również na podstawie tego, że całkiem niedawno systemy wcale nie obsługiwały takich pojemności. Tym samym programy pisane też były z myślą o mniejszej ilości dostępnej pamięci. Nie podejrzewam, by nagle ich zasobożerność wzrosła czterokrotnie, szczególnie, że nadal wymagania samego systemu operacyjnego nie podskoczyły mocno i bazowe wersje komputereów, mają dość mało RAM.
tomwidlak
16-11-2011, 02:36
Nie, to Dell sam sobie robi koło pióra stosując bezsensowną z biznesowego punktu widzenia politykę cenową. Czym innym jest danie sporego rabatu dilerowi robiącemu gigantyczną sprzedaż, aby ten zarobił sobie więcej lub przesunął tę obniżkę na klienta np. korporacyjnego, zostawiającego u niego kupę kasy, a czym innym dopuszczanie do sytuacji, gdy sprzęt w cenach "korporacyjnych" trafią do dowolnego człeka, mimo znacznie wyższych MSRP. Jest to prosta droga do rozwalenia w drobiezgi sieci dilerskiej, co w żaden sposób długofalowo nie przyniesie sukcesów. I to może m.in. być jedna z przyczyn sporych spadków sprzedaży Della z roku na rok.
Nie pierwszy to taki przypadek. Historia jednak uczy, że tacy wychędorzeni dilerzy często-gęsto dają sobie spokój z niepoważnymi producentem znacząco ograniczając jego ofertę lub nawet zaczynają handlować konkurencją. Sprzedaż spada, producent zaczyna być coraz bardziej zależny od kilku największych dystrybutorów, klienci zaczynają być mniej zadowoleni i sprzedaż znowu spada itp. itd. Parę niby poważnych firm już w wielu branżach nieźle się przewiozło na pogrywaniu w kulki z dilerami. Oczywiście to na rynkach gdzie istnieje realna konkurencja pomiędzy producentami, jak się jest w jakiejś dziedzinie/obszarze monopolistą, można to całkiem długo zlewać sikiem falistym.
To nie do końca są aż tak trywialnie proste mechanizmy, ale może dość już o tym.
Nie chce mi sie przedzierac przez to i odpowiadac Ci szczegolowo gdy sens da sie zamknac w prostym "malo wiesz".
Nie wiem jak dziala Polski rynek bo w PL jestem od lat nieco ponad dwoch i jedyne co zdazylem zauwazyc to to ze jestesmy strasznie zacofani jesli chodzi o handel i obsluge/poszanowanie klienta, jak bym sie cofnal 15 lat wstecz po powrocie z USA. Siedze w handlu z zamilowania o wiele dluzej niz w IT i obslugiwalem kontrakty po kilka i kilkanascie milionow dolarow od strony zakupowej i nauczylo mnie to ze na najwiekszym rynku swiata, czyli w US, niemalze wszystko da sie kupic taniej i zalezy to tylko od jednego - ilosci wydawanych pieniedzy. Jednym z bardzo niewlelu wyjatkow jest Apple ktory odgornie narzuca bardzo sztywna polityke cenowa i ktorego praktycznie nie da sie kupic taniej poza jakimis wyprzedazami starych modeli lub innych demo czy paro procentowymi promocjami. A znizka u producenta rzedu 50% nie jest niczym nadzwyczajnym jesli sie duzo kupuje, jak nie wierzysz moge Ci przeslac cenniki paru producentow elektroniki z ktorymi wspolpracowalismy.
Tak wiec DELL prowadzi najzupelniej normalna w USA polityke handlu i jesli tego nie rozumiesz to ja to rozumiem, w PL wiele rzeczy jest na opak. Do dzis pamietam jak po powrocie do PL poszedlem wplacic wieksza sume pieniedzy do ING na mojej dziewczyny konto i powiedziano mi ze to kosztuje 3% od sumy - przez kilkanascie sekund stalem z rozdziawiona buzia nie wiedzac co powiedziec. Tak wiec nie stawiajmy moze Polskich praktyk handlowych jako wzoru.
ThomasVoland
16-11-2011, 02:38
Czy jakbyś miał 4GB zamiast tych ośmiu to zaauważyłbyś różnicę w pracy?
Przy 4 to pewnego dnia ten mini skończyłby roztrzaskany o ścianę. Ot taka wada małego komputera, że można wziąć i nim rzucić :). A zaznaczam, że spokojnym człowiekiem jestem i to bardzo. Już dość się nasiedziałem w przeszłości na czterech i nic by mnie nie zmusiło żeby na takiej ilości uruchomić photoshopa ponownie. Ja robię sobie pojedyncze zdjęcia, a nie jak niektórzy tutaj 1500 naraz, ale lubię używać wielu warstw (chociaż i tak stare co jakiś czas usuwam). Soft który mam odpalony zawsze (poza PSem) to okolice 2 GB, ale wiadomo że z czasem dochodzi coś jeszcze, tym bardziej jak się komputer ostatnio ponownie uruchamiało miesiąc wcześniej. Więc na photoshopa wiele już nie zostaje. 8GB mi w miarę wystarcza, tylko przy kadrowaniu muszę zawsze przeliczyć czy nie przekroczy dostępnego ramu, a jak będzie trzeba jeszcze poprawić kadr to jeszcze gorzej. Poza tym zdarzają się inne sytuacje gdzie 8GB to mało. Na dzień dzisiejszy niewiele więcej by mi było potrzebne - ok 10-11 GB było by ok. A pozostałe 5GB w przyszłości nie zaszkodzi.
GoOrange
16-11-2011, 08:25
Na razie 8GB w zaporowych cenach.
http://www.ceneo.pl/13544456
http://www.ceneo.pl/13963731
Od sprawnego – owszem. Wyciąganie daleko idących wniosków na podstawie uszkodzonego egzemplarza można nazwać na wiele sposobów, ale żaden z nich nie będzie zbyt uprzejmy.
de Fresz, ale przecież cały wątek miał niby pokazywać jak to Apple są selekcjonowane, wybierane, cudowanego i robione nie wiadomo z jakich materiałów/ komponentów więc uszkodzone/ niesprawne egzemplarze nie powinny się trafić - osoby z obozu przeciwnego mówiły, że to taki sam sprzęt jak i PC, że się psuje, że może być wadliwy - więc czemu nie ma ktoś o tym pisać, że wymaga od zakupionego sprzętu tak wychwalanego jako super zbudowany aby był sprawny? tylko tyle i aż tyle
No ale co system na to? Zawiesił się? Sam się zrestartował? Pokazał Ci jakiś nieprzyzwoity gest? Czy mi się tylko wydaje, czy jednak zwalanie winy na system za źle napisane aplikacje niezależnych deweloperów ma z logiką wspólnego całe nic?
moment, możesz mi to potwierdzić, bo chyba nie łapię? jak aplikacja na Win jest źle napisana i się wiesza to wina Win, jak aplikacja na Maca jest źle napisana i się wiesza to wina aplikacji? i to ma jak rozumiem jest argument za systemem Maca?
wg mnie znów dowód na to, że i mac i winda to takie same narzędzia, jak się zrobi g... aplikację to będzie g... działała i tyle
He? Problem z Polskim na 1. miejscu był dość powszechny w czasach 10.0 – 10.3 i wtedy wiele aplikacji się wykładało na mało popularnych lokalizacjach (a niektóre na każdej, poza lengłydżem). Od tego czasu i Apple i niemal wszyscy deweloperzy włożyli sporo pracy, aby te usterki usunąć, już 10.4 był wolny od tej przypadłości. Ale X-Rite najwidoczniej postanowił pokazać całemu światu, że oni potrafią sknocić program tak, jak niewielu innych na tym świecie.
no tak, ale z tego co pamiętam jesteśmy w Polsce i chcemy obsługiwać (duża część z nas) nasze zabawki w naszym języku, czy to aparat, czy aplikacje i skoro kupujemy komputer, który z założoenia i poematów pisanych na cześć Apple ma być systemem gotowym do pracy out-of-box i nagle okazuje się, że wcale nie jest bo część aplikacji nie chce pracować to raczej nie jest to lepsze od Windy, gdzie tego typu sytuacje też się zdarzają - ot kolejny raz system jak system
czyli młotek jak młotek - i jeden i drugi wbija gwoździe i tyle
A już największą porażką są grafiki wrzucone do procków i5/i7 Intela...
A to cudo w ogóle działa? Kolega złożył niedawno coś na i5 właśnie i narzekał na restarty na grafice "wbudowanej".
Pożyczyłem mu kurzącą się u mnie starą kartę graficzną na PCI-e i jak ręką odjął...
A już największą porażką są grafiki wrzucone do procków i5/i7 Intela...
Wszystko zalezy co rozumies zprzez porazke - ja jestem z tego bardoz zadowolony. Oferuja wystarczajaca moc do normalnej pracy - filmy hd, proste programy etc. W biznesowych laptopach sa dla mnie swietnym rozwiazaniem przez niska konsumpcje energii - sam posiadam i5-2520 i na grafike nie narzekam.
To rozwiazanie jest moim zdaniem bardzo korzystne cenowo do jednostek ktore mocy nie potrzebuja. W przeciwienstwie do Llano maja jednoczesnie niezle procesory.
Czy do PS potrzebujes zzewnetrznej grafiki? CUDA - moze czasami, ale oprocz tego?
A to cudo w ogóle działa? Kolega złożył niedawno coś na i5 właśnie i narzekał na restarty na grafice "wbudowanej".
Dziala bez mniejszych problemow na stockowych zegarach. Po podkreceniu procesora i grafiki zdazaja sie czasem problemy, ale to kwestia stabilnosci podkrecania.
de Fresz
16-11-2011, 13:09
Nie chce mi sie przedzierac przez to i odpowiadac Ci szczegolowo gdy sens da sie zamknac w prostym "malo wiesz".
Siła Twojego autorytety rzuciała mnie na kolana. Nie wiem czy się podźwignę... ;-)
Nie wiem jak dziala Polski rynek bo w PL jestem od lat nieco ponad dwoch i jedyne co zdazylem zauwazyc to to ze jestesmy strasznie zacofani jesli chodzi o handel i obsluge/poszanowanie klienta, jak bym sie cofnal 15 lat wstecz po powrocie z USA. Siedze w handlu z zamilowania o wiele dluzej niz w IT i obslugiwalem kontrakty po kilka i kilkanascie milionow dolarow od strony zakupowej i nauczylo mnie to ze na najwiekszym rynku swiata, czyli w US, niemalze wszystko da sie kupic taniej i zalezy to tylko od jednego - ilosci wydawanych pieniedzy.
Rzecz w tym, że ja tak postawioną tezą nie polemizuję, ale najwidoczniej nie zrozumiałeś o czym pisałem.
Przykład nr 1: przychodzi klient do dilera:
– Chcę kupić komputer z MSRP $2.000, jaki dostanę rabat?
– No sympatycznie pan wygląda, dam 2%.
– Mało!
– Niech będzie 5%. Taniej pan nigdzie nie dostanie.
– Bierę.
Przykład nr 2:
– Chcemy kupić komputerów za MSRP $4.000.000, jaki dostaniemy rabat?
– dla państwa mamy szpeszjal łofer, -25%
– Chcemy 30%!
– Ok, ale to wtedy gdy skorzystają państwo z kilku naszych dodatkowych usług (wdrożenie, ekstra support, trochę dodatkowych gadżetów).
– Proszę przesłać fakturę do naszej księgowości.
Przykład nr 3:
– Chcę kupić komputer z MSRP $2.000, jaki dostanę rabat?
– No sympatycznie pan wygląda, dam 20%.
– Mało!
– Niech będzie 25%. Taniej nie mogę.
– Pójdę do innego dilera, oni mi dadzą 30%
– Niemożliwe, tyle to my mamy całej marży.
– Przyślę panu skan faktury...
Sytuacje nr 1 i 2 są zupełnie normalne, sytuacja nr 3 z punktu widzenia przyzwoitych standardów polityki sprzedaży to patologia, która wcześniej czy później się srogo zemści.
Jednym z bardzo niewlelu wyjatkow jest Apple ktory odgornie narzuca bardzo sztywna polityke cenowa i ktorego praktycznie nie da sie kupic taniej poza jakimis wyprzedazami starych modeli lub innych demo czy paro procentowymi promocjami.
Apple wcale nie jest jakimś szczególnym wyjątkiem, a historia gospodarki uczy, że długofalowo z biznesowego punktu widzenia taka sztywna polityka cenowa bardziej się opłaca niż lecenie w kulki z dilerami. I na produkty Apple wierz mi, można dostać niezłe rabaty, ale nie przy zakupie jednego kompa, nawet nie przy 5. I jakimś cudem nawet w tych wolnorynkowych Stanach to Apple z roku na rok zyskuje, a Dell traci.
BTW – jakieś czas temu Nikon ogłosił, że będzie ściślej kontrolował egzekwowanie MSRP. A to niedobre łobuzy, trza by się chyba na nich obrazić, nie?
de Fresz, ale przecież cały wątek miał niby pokazywać jak to Apple są selekcjonowane, wybierane, cudowanego i robione nie wiadomo z jakich materiałów/ komponentów więc uszkodzone/ niesprawne egzemplarze nie powinny się trafić - osoby z obozu przeciwnego mówiły, że to taki sam sprzęt jak i PC, że się psuje, że może być wadliwy
A to nie do mnie, ja nigdy nie twierdziłem, że kompy Apple "w ogóle się nie psują". To sprzęt produkowany w ilościach masowych, nie ma bata aby jakiś tam odsetek nie był wadliwy. Ale warto przypomnieć, że w statystykach awaryjności produkty Apple zajmują jedne z najlepszych miejsc. Podobnie w badaniach satysfakcji konsumentów.
- więc czemu nie ma ktoś o tym pisać, że wymaga od zakupionego sprzętu tak wychwalanego jako super zbudowany aby był sprawny? tylko tyle i aż tyle
Nowe Maybachy i Bentleye też się psują. Co z tego? Ważniejsz moim zdaniem jest to, jak się zachowa w takiej sytuacji sprzedawca – propozycję odsyłania do serwisu na 2 tygodnie nowiutkiego komputera, z którym od wyjęcia z pudełka coś jest nie tak, uważam za niepoważną.
moment, możesz mi to potwierdzić, bo chyba nie łapię? jak aplikacja na Win jest źle napisana i się wiesza to wina Win, jak aplikacja na Maca jest źle napisana i się wiesza to wina aplikacji? i to ma jak rozumiem jest argument za systemem Maca?
Ja gdzieś twierdziłem, że tak jest (o tym Win)? Faktem za to jest, że znacznie częściej widziałem na Win sytuacje, gdy wywalona aplikacja ciągnęła za sobą jakieś usługi systemowe i potrzebny był restart (a czasem i jakieś bardziej zaawansowane sztuczki-magiczki). Na Makach to też się zdarza, ale naprawdę pieruńsko rzadko.
Mam też wrażenie, że na rynku softu pod Win jest znacznie więcej badziewnie napisanych aplikacji. W sumie nie dziwota, bo i rynek znacznie większy, ale odczucie jest takie, że developerzy piszący pod Mac OS bardziej się przykładają. I oczywiście nie dotyczy to X-Rite, Adobe, czy ostatnio M$ (starsze wersje Office for Mac były naprawdę świetnie przygotowane, ostatnia to jest jakiś dramat).
wg mnie znów dowód na to, że i mac i winda to takie same narzędzia, jak się zrobi g... aplikację to będzie g... działała i tyle
Ja się z tym zgadzam. Choć z wielu różnych powodów JA uznaję platformę Jejpla za lepszą do wielu zastosowań, ale też nie widzę powodu, aby ją mitologizować – w końcu nikt mi za to nie płaci.
no tak, ale z tego co pamiętam jesteśmy w Polsce i chcemy obsługiwać (duża część z nas) nasze zabawki w naszym języku, czy to aparat, czy aplikacje i skoro kupujemy komputer, który z założoenia i poematów pisanych na cześć Apple ma być systemem gotowym do pracy out-of-box i nagle okazuje się, że wcale nie jest bo część aplikacji nie chce pracować to raczej nie jest to lepsze od Windy, gdzie tego typu sytuacje też się zdarzają - ot kolejny raz system jak system
To nie do końca tak. Problemy BYŁY poważne w czasach pierwszych OS X-ów. Wynikające m.in. z tego, że dla Apple jesteśmy równie poważnym rynkiem, co Kenia, więc mechanizm wsparcia dla mało popularnych języków był żaden i kiepsko przetestowany. Ale problemy od strony systemu dawno temu zostały rozwiązane. Wiele znanych mi osób używa OS Xa po polsku i na codzień nie ma z tym żadnych kłopotów (osobiście jestem tak przyzwyczajony do angielskiej lokalizacji tego systemu, że w ogóle nie mogę się na naszej odnaleźć). Są jednak pojedyncze programy, które wciąż sprawiają problemy.
czyli młotek jak młotek - i jeden i drugi wbija gwoździe i tyle
Dokładnie tak. Tylko dla części osób jeden z tych młotków ma wygodniejszą rączkę, lepsze wyważenie i jest bardziej estetyczny, co wpływa na poczucie komfortu pracy.
de Fresz
16-11-2011, 13:11
Czy do PS potrzebujes zzewnetrznej grafiki? CUDA - moze czasami, ale oprocz tego?
Tylko że Szop nie korzysta z CUDA.
tomwidlak
16-11-2011, 13:32
Siła Twojego autorytety rzuciała mnie na kolana. Nie wiem czy się podźwignę... ;-)
Rzecz w tym, że ja tak postawioną tezą nie polemizuję, ale najwidoczniej nie zrozumiałeś o czym pisałem.
Przykład nr 1: przychodzi klient do dilera:
– Chcę kupić komputer z MSRP $2.000, jaki dostanę rabat?
– No sympatycznie pan wygląda, dam 2%.
– Mało!
– Niech będzie 5%. Taniej pan nigdzie nie dostanie.
– Bierę.
Przykład nr 2:
– Chcemy kupić komputerów za MSRP $4.000.000, jaki dostaniemy rabat?
– dla państwa mamy szpeszjal łofer, -25%
– Chcemy 30%!
– Ok, ale to wtedy gdy skorzystają państwo z kilku naszych dodatkowych usług (wdrożenie, ekstra support, trochę dodatkowych gadżetów).
– Proszę przesłać fakturę do naszej księgowości.
Przykład nr 3:
– Chcę kupić komputer z MSRP $2.000, jaki dostanę rabat?
– No sympatycznie pan wygląda, dam 20%.
– Mało!
– Niech będzie 25%. Taniej nie mogę.
– Pójdę do innego dilera, oni mi dadzą 30%
– Niemożliwe, tyle to my mamy całej marży.
– Przyślę panu skan faktury...
Sytuacje nr 1 i 2 są zupełnie normalne, sytuacja nr 3 z punktu widzenia przyzwoitych standardów polityki sprzedaży to patologia, która wcześniej czy później się srogo zemści.
Apple wcale nie jest jakimś szczególnym wyjątkiem, a historia gospodarki uczy, że długofalowo z biznesowego punktu widzenia taka sztywna polityka cenowa bardziej się opłaca niż lecenie w kulki z dilerami. I na produkty Apple wierz mi, można dostać niezłe rabaty, ale nie przy zakupie jednego kompa, nawet nie przy 5. I jakimś cudem nawet w tych wolnorynkowych Stanach to Apple z roku na rok zyskuje, a Dell traci.
BTW – jakieś czas temu Nikon ogłosił, że będzie ściślej kontrolował egzekwowanie MSRP. A to niedobre łobuzy, trza by się chyba na nich obrazić, nie?
Zrozum ze ja z Toba nie polemizuje, ja Ci mowie jak jest. 15lat zajmowalem sie handlem w US i wiem dokladnie jak tamtejszy rynek, czyli mozna powiedziec rynek wzorcowy, dziala. Rozmowa sie zaczela od tego ze Apple kosztuje tyle samo co DELL bo na stronie producenta tak jest napisane. Ja Ci wiec tlumacze ze producent Sobie swoja MSRP wypisuje, a niemalze WSZYSTKO mozna kupic taniej, a czasem o wiele taniej.
Szukasz logiki w tym ? Jest bardzo prosta. Moja firma jako ze miala najwyzsza mozliwa znizke u producenta systemow przeciwpozarowych Mircom i mielismy ich sprzet najtaniej w dosc duzej okolicy, sprzedawalismy go po cenie lub z bardzo newielkim zyskiem aby zdobyc klienta z ktorym podpisywalismy kontrakt na 5cio letni serwis na ktorym to zarabialo sie prawdziwe pieniadze. Chyba nie ciezko sobie wyobrazic to samo w IT ?
Nie ma po co tego klepac juz wiecej, chcesz to zaakceptujesz i zrozumiesz ze tak poprostu jest, nie chcesz to nie. A czy to madry proceder czy nie ? Mysle ze te wszystkie potezne firmy maja lepszych strategow sprzedazy niz ja czy Ty.
Tylko że Szop nie korzysta z CUDA.
Ale wtyczki juz moga - byly na forum benchmarki wtyczek korzystajacych z CUDA.
Dokładnie tak. Tylko dla części osób jeden z tych młotków ma wygodniejszą rączkę, lepsze wyważenie i jest bardziej estetyczny, co wpływa na poczucie komfortu pracy.
Wiesz, jakby robotnik przyszedł na budowę z łopatą, której trzonek jest pomalowany w kwiatki, to by od tego dnia nosił ksywę biedroń.
A młotki są potrzebne różne, czasami 10dk, czasami 2 kg, a czasami baba 10 kg. Tutaj dostajesz dwa młotki do wyboru, za to z rączkami w kolorze błękit paryski, w cenie odpowiedniej i masz się cieszyć. Jednemu to wystarczy, niektórzy mają inne potrzeby. Tylko, że ci którym to wystarcza strasznie krzyczą, że każdemu to wystarczy. I że nie jest drogo, bo ten błękit paryski jest taki drogi, a rączka jest dokładnie nim pomalowana.
Dodatkowo Apple jest mniej uniwersalny. Są zastosowania gdzie nie sprawdza się. Jak ktoś chce, to niech korzysta, ale krzyczenie, że dla każdego to najlepszy wybór to fanbojstwo i tyle. A na komfort pracy bardziej wpływa to, czy operacje wykonują się szybko niż wygląd obudowy. Jak mam komputer pod biurkiem to nie spędzam czasu na patrzeniu na niego.
de Fresz
16-11-2011, 13:47
Zrozum ze ja z Toba nie polemizuje, ja Ci mowie jak jest. 15lat zajmowalem sie handlem w US i wiem dokladnie jak tamtejszy rynek, czyli mozna powiedziec rynek wzorcowy, dziala.
Ten "rynek wzorcowy" jakoś ostatnimi czasy nie ma się za dobrze, jak słyszałem...
Szukasz logiki w tym ? Jest bardzo prosta. Moja firma jako ze miala najwyzsza mozliwa znizke u producenta systemow przeciwpozarowych Mircom i mielismy ich sprzet najtaniej w dosc duzej okolicy, sprzedawalismy go po cenie lub z bardzo newielkim zyskiem aby zdobyc klienta z ktorym podpisywalismy kontrakt na 5cio letni serwis na ktorym to zarabialo sie prawdziwe pieniadze. Chyba nie ciezko sobie wyobrazic to samo w IT ?
Dżizas, a Ty dalej przekładasz mechanizmy z rynku korporacyjnego na rynek konsumencki. A ile ten diler zarobi na serwisie i usługach dodatkowych na Jasiu Kowalskim, o pardą, Johnie Kowalsky, któremu opchnie jeden komputer po cenie korporacyjnej?
A czy to madry proceder czy nie ? Mysle ze te wszystkie potezne firmy maja lepszych strategow sprzedazy niz ja czy Ty.
Noooo. HP – leci na ryj i o mało co niedawno nie opchnęlo całej działki PC. IBM – na rynku PC już go nie ma, Lenovo jakoś ciągnie, ale szału nie ma. Dell – stagnacja z tendecją spadkową, mimo rosnącego samego rynku. Apple – uparty wzrost (również po odliczeniu iPada). Owszem, strategia sprzedaży to nie jedyny element wpływający na poziom sprzedaży, acz dość istotny. No ale Ty przecież wiesz lepiej, że Apple to łosie. A wiem, kłamliwy marketing przewrócił ludziom w głowach.
Dodatkowo Apple jest mniej uniwersalny. Są zastosowania gdzie nie sprawdza się.
Zgadza się. Tylko ta uniwersalność nie każdemu jest potrzebna. Ba! Wręcz większość jej nie potrzebuje. NP. cóż mi po tym, że na OS X nie odpalę AutoCADa (na razie, bo zdaje się Autodesk pracuje nad portem pod OS X), skoro po pierwsze w ogóle nie jest mi do niczego potrzebny, a tym bardziej nie wyłoże na niego 20k zł w celach hobbystycznych.
Jak ktoś chce, to niech korzysta, ale krzyczenie, że dla każdego to najlepszy wybór to fanbojstwo i tyle.
To teraz pokaż palcem kto i gdzie KRZYCZAŁ, że Maki są najlepszym wyborem DLA KAŻDEGO i do WSZYSTKICH zastosowań.
GoOrange
16-11-2011, 13:53
Zrozum ze ja z Toba nie polemizuje, ja Ci mowie jak jest. 15lat zajmowalem sie handlem w US i wiem dokladnie jak tamtejszy rynek, czyli mozna powiedziec rynek wzorcowy, dziala. Rozmowa sie zaczela od tego ze Apple kosztuje tyle samo co DELL bo na stronie producenta tak jest napisane. Ja Ci wiec tlumacze ze producent Sobie swoja MSRP wypisuje, a niemalze WSZYSTKO mozna kupic taniej, a czasem o wiele taniej.
Szukasz logiki w tym ? Jest bardzo prosta. Moja firma jako ze miala najwyzsza mozliwa znizke u producenta systemow przeciwpozarowych Mircom i mielismy ich sprzet najtaniej w dosc duzej okolicy, sprzedawalismy go po cenie lub z bardzo newielkim zyskiem aby zdobyc klienta z ktorym podpisywalismy kontrakt na 5cio letni serwis na ktorym to zarabialo sie prawdziwe pieniadze. Chyba nie ciezko sobie wyobrazic to samo w IT ?
Nie ma po co tego klepac juz wiecej, chcesz to zaakceptujesz i zrozumiesz ze tak poprostu jest, nie chcesz to nie. A czy to madry proceder czy nie ? Mysle ze te wszystkie potezne firmy maja lepszych strategow sprzedazy niz ja czy Ty.
Kiedy szukałem laptopa rozważałem HP Envy 17 i Dell XPS 702x. Podczas poszukiwań informacji dotarłem też do takich że bez sensu jest kupowanie przez stronę Della i najlepiej zadzwonić, można dostać sporą zniżkę. Najciekawsze było to że ludzie dostawali różne upusty, które zależały od tego "z kim rozmawiali". Pomyślałem nie będę się prosił i kupiłem HP, które bez łaski i proszenia było w podobnej cenie co Dell po zniżkach. Ciekawe co na to min. x-kom, który wraz ze swoją marżą ceny miał dużo niższe niż na www Della ale już niekoniecznie nizsze niż wytargowane przez ludzi przez telefon? Rzeczywiście najsensowniej jest kiedy producent ma sztywne ceny i sprzedaje przez sieć dealerską.
tomwidlak
16-11-2011, 13:57
Ten "rynek wzorcowy" jakoś ostatnimi czasy nie ma się za dobrze, jak słyszałem...
Dżizas, a Ty dalej przekładasz mechanizmy z rynku korporacyjnego na rynek konsumencki. A ile ten diler zarobi na serwisie i usługach dodatkowych na Jasiu Kowalskim, o pardą, Johnie Kowalsky, któremu opchnie jeden komputer po cenie korporacyjnej?
Noooo. HP – leci na ryj i o mało co niedawno nie opchnęlo całej działki PC. IBM – na rynku PC już go nie ma, Lenovo jakoś ciągnie, ale szału nie ma. Dell – stagnacja z tendecją spadkową, mimo rosnącego samego rynku. Apple – uparty wzrost (również po odliczeniu iPada). Owszem, strategia sprzedaży to nie jedyny element wpływający na poziom sprzedaży, acz dość istotny. No ale Ty przecież wiesz lepiej, że Apple to łosie. A wiem, kłamliwy marketing przewrócił ludziom w głowach.
bosz, Ty masz chyba jakies powazne kompleksy :D
Jak juz wspominalem wczesniej, mnie nie interesuja tak naprawde pobudki i logika dystrybutora - ja znalazlem mego na Ebayu i kupilem najwyzszy model stacji roboczej (Precision 690 a potem T7400), nowy, z trzy letnia gwarancja za POLOWE tego co kosztowal Mac Pro o dokladnie tych samych parametrach (pomijajac dyski SAS ktorych Mac Pro nie obsluguje). I zrobilem to jako konsument, Jas Kowalski, nie jako potezna firma wydajaca krocie na IT.
Koniec tematu, przestan juz marudzic :D
Kiedy szukałem laptopa rozważałem HP Envy 17 i Dell XPS 702x. Podczas poszukiwań informacji dotarłem też do takich że bez sensu jest kupowanie przez stronę Della i najlepiej zadzwonić, można dostać sporą zniżkę. Najciekawsze było to że ludzie dostawali różne upusty, które zależały od tego "z kim rozmawiali". Pomyślałem nie będę się prosił i kupiłem HP, które bez łaski i proszenia było w podobnej cenie co Dell po zniżkach. Ciekawe co na to min. x-kom, który wraz ze swoją marżą ceny miał dużo niższe niż na www Della ale już niekoniecznie nizsze niż wytargowane przez ludzi przez telefon? Rzeczywiście najsensowniej jest kiedy producent ma sztywne ceny i sprzedaje przez sieć dealerską.
Masz rzeczowe podejscie i logike- "bez laski" :D
GoOrange
16-11-2011, 14:01
bosz, Ty masz chyba jakies powazne kompleksy :D
Jak juz wspominalem wczesniej, mnie nie interesuja tak naprawde pobudki i logika dystrybutora - ja znalazlem mego na Ebayu i kupilem najwyzszy model stacji roboczej (Precision 690 a potem T7400), nowy, z trzy letnia gwarancja za POLOWE tego co kosztowal Mac Pro o dokladnie tych samych parametrach (pomijajac dyski SAS ktorych Mac Pro nie obsluguje). I zrobilem to jako konsument, Jas Kowalski, nie jako potezna firma wydajaca krocie na IT.
Koniec tematu, przestan juz marudzic :D
Czyli ten Dell jest dokładnie POŁOWĘ warty tego co Mac Pro!
Ja właśnie stawiam polski system na Sony Vaio, które klient znalazł w Kanadzie na śmietniku, działa, jest mały i metalowy... Kosztował będzie go wraz z czyszczeniem góra stówkę, nowy kosztował ok. 4 tysie PLN.
Masz rzeczowe podejscie i logike- "bez laski" :D
Jak mam wybór i płacę tyle samo to wolę kupić klikając kilka razy niż walczyć o upust przez telefon.
Noooo. HP – leci na ryj i o mało co niedawno nie opchnęlo całej działki PC. IBM – na rynku PC już go nie ma, Lenovo jakoś ciągnie, ale szału nie ma. Dell – stagnacja z tendecją spadkową, mimo rosnącego samego rynku. Apple – uparty wzrost (również po odliczeniu iPada). Owszem, strategia sprzedaży to nie jedyny element wpływający na poziom sprzedaży, acz dość istotny. No ale Ty przecież wiesz lepiej, że Apple to łosie. A wiem, kłamliwy marketing przewrócił ludziom w głowach.
IBM wycofal sie z rynku dekstopow i laptopow majac marke uznawana za legendarna, przynoszaca zyski i chetnie kupowana przez firmy. Chcieli wkladac wiecej kasy w rzeczy ktore sa ich podstawowym targetem - servery i soft ^^
To ze firmy produkujace komputery klasy desktop maja nizsze przychody spowodowane jest tym ze teraz kazdy moze skladac PC, moze nie zawsze legalnie ale moze. Zaden z moich znajomych nie kupowal komputera desktop pokroju della czy hp. Prawie wszyscy skladali sami ( badz z pomoca znajomych ), mala czesc kupila zestawy na allegro czy z komputronika, etc - tego typu sklepy zabieraja dla siebie pewna czesc rynku. Czy ich polityka cenowa kuleje? Mysle ze to raczej kwestia marketingu i promocji, oraz tego ze duze firmy sprzedaja komputery glownie dla duzych instytucji. Rynek detaliczny niejest ich primary targetem.
Ten "rynek wzorcowy" jakoś ostatnimi czasy nie ma się za dobrze, jak słyszałem...A o jakim rynku slyszales ostatnio dobre informacje? O chinskim zapewne... :lol:
NP. cóż mi po tym, że na OS X nie odpalę AutoCADa (na razie, bo zdaje się Autodesk pracuje nad portem pod OS X)Cos nie bardzo orientujesz sie w sprawach swojej ulubionej platformy. AutoCAD na MacOS jest dostepny od ponad roku! :)
RobertMiernik
16-11-2011, 14:34
A propos Della to mam wrażenie, że raczej nie sprzedaż jest problemem tej firmy.
W firmie mam koło 4 vostro trzy tysiące cośtam. W ciągu roku w 2 padł dysk a w jednym zasilacz...
Do tego pracują z prędkością 4 letniego HP...
tomwidlak
16-11-2011, 14:35
Rynek detaliczny niejest ich primary targetem.
Oczywiscie ze nie jest - nie wiem jak jest w PL bo tu nie bywam w firmach, ale w US gdzie bys nie poszedl do jakiego rozmaru biura, banku czy jakiejkolwiek praktycznie firmy nigdzie nie uswiadczysz skladaka, tylko markowe komputery PC. O serwerowniach nawet nie wspominam. No chyba ze IT w danej (malej) firmie jest koles ktory swiezo przybyl z krajow drugiego swiata takich jak byly blok komunistyczny, czyli np. ja :D Ja sam jak wyjechalem do US 18 lat temu skladalem komputery i nawet serwery sam, na poczatku - do dzis sie smieje ze swej glupoty :D Po pierwszej stycznosci z prawdziwym serwerem DELLa dalem sobie spokoj ze skladaniem bo nie dosc ze byly lepsze, mialy o wiele lepszy serwis to i na dodatek wychodzily taniej :D
Skladaki sa bardzo rozpowszechnione w PL bo sa nadal sporo tansze. Ale w USA, najwiekszym rynku komputerowym John Smith kupuje markowe PC bo wychodza cenowo na poziomie skladaka i sa juz gotowe, a wiekszosc ludzi sie na tym nie zna. Jak umiesz skladac komputer (co jest przecie dosc prostym) to patrza na Ciebie jak na charakter z Harrego Portera :D Tam skladaja komputery jedynie entuzjasci komputerowi.
No to troche dla rozrywki... Drewniany dock do iPhone'a. (http://applefobia.blox.pl/2011/11/Pomysly-na-ciezkie-czasy.html) ;)
Sendilkelm
16-11-2011, 14:41
Czyli ten Dell jest dokładnie POŁOWĘ warty tego co Mac Pro!
Oczywista oczywistość. Heh. Jak kupię takiego samego Mac'a Pro o połowę taniej, bo znajomy sklep da mi upust to będzie połowę warty niż inny Mac PRO :)
GoOrange
16-11-2011, 14:49
Oczywista oczywistość. Heh. Jak kupię takiego samego Mac'a Pro o połowę taniej, bo znajomy sklep da mi upust to będzie połowę warty niż inny Mac PRO :)
Sęk w tym że takie Delle dość często sprzedawane są poniżej ich pierwotnej (deklarowanej przez producenta) wartości. Mac Pro już niekoniecznie, przynajmniej ja nie umiem znaleźć takiej okazji.
Myślę że gdyby na te Delle był bardzo duży popyt to cena nie leciałaby tak nisko.
Sendilkelm
16-11-2011, 14:54
Sęk w tym że takie Delle dość często sprzedawane są poniżej ich pierwotnej (deklarowanej przez producenta) wartości. Mac Pro już niekoniecznie, przynajmniej ja nie umiem znaleźć takiej okazji.
Myślę że gdyby na te Delle był bardzo duży popyt to cena nie leciałaby tak nisko.
Ale to jak to jest? Bo wcześniej kilka osób pisało, że te DELL'e są tak samo drogie, a jak się okazuje, że te same można taniej to już nie są tak dobre? To w końcu są tak samo drogie, ale porównywalne czy są tańsze i gorsze?
tomwidlak
16-11-2011, 14:59
Ale to jak to jest? Bo wcześniej kilka osób pisało, że te DELL'e są tak samo drogie, a jak się okazuje, że te same można taniej to już nie są tak dobre? To w końcu są tak samo drogie, ale porównywalne czy są tańsze i gorsze?
Starajac sie pojac "logike" fanboya Apple mozna dostac skretu zwojow mozgowych w odwrotna strone :D
GoOrange
16-11-2011, 15:19
Ale to jak to jest? Bo wcześniej kilka osób pisało, że te DELL'e są tak samo drogie,
Bo są, zapraszam na stronę www.
a jak się okazuje, że te same można taniej to już nie są tak dobre?
Jak Mac Pro nie ale są tak samo dobre jak one same za większe pieniądze.
To w końcu są tak samo drogie, ale porównywalne czy są tańsze i gorsze?
Odpowiedź masz wyżej.
Sendilkelm
16-11-2011, 15:28
Sęk w tym że takie Delle dość często sprzedawane są poniżej ich pierwotnej (deklarowanej przez producenta) wartości. Mac Pro już niekoniecznie, przynajmniej ja nie umiem znaleźć takiej okazji.
Czyli ten Dell jest dokładnie POŁOWĘ warty tego co Mac Pro!
Ale to jak to jest? Bo wcześniej kilka osób pisało, że te DELL'e są tak samo drogie,
Bo są, zapraszam na stronę www.
Jak Mac Pro nie ale są tak samo dobre jak one same za większe pieniądze.
Odpowiedź masz wyżej.
To ja naprawdę nie rozumiem. Raz piszesz, że można jednak kupić DELL'a, który jest drogi taniej, a później, że są drogie. Jeszcze dodatkowo, że są mniej warte. Zdecyduj się i odp. na moje pytanie, które zadałem w poprzednim poście. Czy ten DELL, który kosztuje podobnie co MAC, ale mogę go kupić te 30-40% taniej jest w końcu tańszy, bo jest dużo gorszy i o klasę niżej, czy nie jest tak tani, że mogę dostać ten upust?
I może ktoś mi wytłumaczyć dlaczego APPLE będzie dla mnie lepszy, skoro komputery APPLE'a z systemem MAC OS są generalnie lepsze?
GoOrange
16-11-2011, 15:44
Sęk w tym że moja argumentacja Ci nic nie da. Skoro po prawie 20 latach z Windowsem (ostatni na jakim siedziałem to rok z Windows 7) przesiadłem się na Maca to znaczy że mam jakiś wyraźny powód. Na OS X pracuje mi się dużo wygodniej i wydajniej i wcale nie chodzi o to ile mi daną rzecz liczy jeden czy drugi komputer. Dla mnie oba te systemy są na tym samym poziomie, tyle że to co dla jednego jest podłogą dla drugiego jest sufitem. Nie chce mi się już skakać koło kompa a w OS X "na dzień dobry" mam to co w Windowsie wymaga troszkę więcej zachodu. Proszę tego nie brać do siebie, kiedyś też mi się chciało...
Sendilkelm
16-11-2011, 15:52
Dla mnie oba te systemy są na tym samym poziomie, tyle że to co dla jednego jest podłogą dla drugiego jest sufitem. Nie chce mi się już skakać koło kompa a w OS X "na dzień dobry" mam to co w Windowsie wymaga troszkę więcej zachodu. Proszę tego nie brać do siebie, kiedyś też mi się chciało...
No właśnie, ale problem w tym, że są osoby, które twierdzą, że MAC + OS X jest lepszy i koniec. Zauważ, że większość osób stojących po drugiej stronie nie twierdzy, że Windows jest lepszy i koniec. Tyko właśnie traktuje oba systemy i komputery jako narzędzie dla kogoś tam lepsze, a dla kogoś tam gorsze. Jeśli Ty twierdzisz, że dla Ciebie jest lepszy OS X, to ok. Zauważ, że konflikt powstaje w momencie gdy jedna strona twierdzi, że jeden system jest bezwzględnie lepszy od drugiego i co więcej pisze na forum, że to jest FAKT :) Skoro nie Ty, to może ktoś inny w takim razie wyjaśni mi dlaczego APPLE + OS X będzie dla mnie lepszym wyborem niż Windows :)
tomwidlak
16-11-2011, 16:14
Prosze bardzo, drogie Makowki: poszperalem troche i znalazlem rachunek za mojego DELLa Precision T7400. Dla nieuswiadomionych, ten model DELLa jest BEZPOSREDNIM odpowiednikiem Maka Pro, uzywajacym dokladnie tych samych komponentow jak HDD, RAM, Procesory i napedy, zrobionego na tej samej referencyjnej plycie Intela produkowanej przez tego samego producenta Foxcona. Na korzysc DELLa przemawiaja:
- obsluga dyskow SAS za pomoca wbudowanego kontrolera SAS/RAID ktorego Mac Pro nie posiada
- 3 lata gwarancji z dojazdem do klienta nastepnego dnia roboczego
- duzy wybor PROFESJONALNYCH kart wideo ATI Fire i NVidia Quadro niedostepnych u Apple
- certyfikat ISV i co za tym idzie DARMOWE wsparcie techniczne DELLa dla programow ktore sa certyfikowane, takich jak pakiety Adobe czy CAD/CAM
Plusem dla Apple jest ladniejszy wyglad, obydwa sa tak samo solidnie zrobione.
Moj DELL z szybkim czterordzeniowym procesorem (chyba drugi model od gory wtedy), 8GB pamieci, 500GB HDD i zwykla Nvidia Quadro kosztowal $1,158.49. Nie pamietalem juz tego, ale rachunek mi przypomnial ze faktycznie komputer pszyszedl prosto od DELLa. Czyli dystrybutor byl nikim wiecej jak posrednikiem w sprzedazy ktory zapewne mial podpisana umowe z DELLem zobowiazujaca go do duzej ilosci zakupionych maszyn rocznie pod grozba kar finansowych, czyli standardowa umowa dystrybucyjna w US.
Dzis najprostrzy Mac Pro o podobnych parametrach (wiekszy dysk, lepsza karta graficzna/mysz/klawiatura ale najprostrzy mozliwy procesor):
One 2.8GHz Quad-Core Intel Xeon “Nehalem”
8GB (4x2GB)
1TB 7200-rpm Serial ATA 3Gb/s hard drive
ATI Radeon HD 5770 1GB
One 18x SuperDrive
Apple Magic Mouse
Apple Keyboard with Numeric Keypad (English) & User's
kosztuje $3100 (wtedy Mac Pro o takich parametrach jak moj DELL kosztowal okolo $2500 czyli byl ponad 2x drozszy).
Tak wiec moim skromnym zdaniem REALNA wartosc tego komputera to $1200 bo nie sadze zeby sprzedawali go ponizej ceny. Przyjmijmy ze ten ladniejszy wyglad Apple kosztuje te dodatkowe 20% w procesach inzynieryjnych i produkcyjnych (produkcja obydwu odbywa sie w fabrykach Foxconna), wiec daj my na to ze Mac Pro o tych samych parametrach jest wart $1400 mimo ze oferuje o wiele slabsza gwarancje. Pozostale $1100 to zysk firmy. Hm, moze dla tego wlasnie Apple oglasza ciagle rekordowe zyski :D Ale nie lamcie sie, dzieki Wam firma Apple ma sie naprawde dobrze wiec nie ida te pieniazki przeplacone na marne :D
Wiem wiem, zacofani powiedza ze to klamstwo i nieuczciwosc, ze jak mozna na stronie pokazac $2000 a sprzedac za $1200. Moje drogie dzieci, jesli rodzice nie wytlumaczyli jak swiat dziala to ja powiem ze najlepiej maja Ci co sa obrotni, dbaja o wlasne interesy i aktywnie uczestnicza w rynku szukajac najlepszych dla siebie okazji. Cos jak Steve Jobs majacy miliardy dolarow a Wy juz nie :D
Rachunki:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-KPDYQ3l0mDE/TsO9600leOI/AAAAAAAAtcY/vZWxhF_Xldc/1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-2ZgZr5ssOBE/TsPFgdOvFrI/AAAAAAAAtck/ubq4e4a8p1Q/2.jpg)
Jest Mac Pro i Dell i inne pewnie komputery żeby człowiek rozumny miał wybór na jakim komputerze i systemie chce pracować (czy zapłaci mniej czy więcej sprawa indywidualna) choć tylko na jednym z nich mogą być zainstalowane 2 systemy (zgodnie z prawem) - win i os x ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.