Zobacz pełną wersję : Nasze psy - wątek miłośników piesków wszelakich
Strony :
[
1]
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
sokolnik
14-01-2012, 14:50
Witam,
Zapraszam do prezentowania swoich psów, ulubionych ras psów itp. z naciskiem na swoje psy :) przecież nie od dziś wiadomo, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka ;)
Mój nazywa się Bari, owczarek szkocki Collie. Jego tata to 2-ny Champion na wystawach w kraju. Imię na część - "Bari, syn Szarej Wilczycy" (ang. Baree, Son of Kazan) – powieść dla młodzieży autorstwa Jamesa Olivera Curwooda, wydana po raz pierwszy w 1917 roku.
1. robione jakiś czas temu jakimś kompaktem
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/267/mojpiesekb.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
misiobudrysio
14-01-2012, 15:37
Budrysek nazywany czasem Misiem "stad moj login " lat 13 stary dobry przyjaciel mieszaniec
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img18.imageshack.us/img18/7258/dsc9885.jpg)
2. jak widac w domu spokojnej starosci
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img577.imageshack.us/img577/7771/dsc1435a.jpg)
oraz Shire dziewczynka 3 i pol miesiaca rozrabiaka Rottweiler
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img192.imageshack.us/img192/1377/d10fq.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img710.imageshack.us/img710/9757/43550212.jpg)
pozdrawiam
darkmajin
14-01-2012, 16:10
No bo myślałem że rozniosę wątek o kotach - koty to dranie :D
u mnie Trio :
Berta - wypasiony labrador
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img714.imageshack.us/img714/8019/dsc3494d.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img708.imageshack.us/img708/9753/dsc0584ve.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img526.imageshack.us/img526/5507/dsc0015uh.jpg)
Tina - owczarek niemiecki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img14.imageshack.us/img14/114/dsc3449j.jpg)
Bijoux - wyżeł francuski podobno - przyjechała z USA jest ze schroniska miała być na przetrzymanie i tak została ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img593.imageshack.us/img593/3374/dsc0324cz.jpg)
super fajny rottweilerek, widzę że też łóżkowe wersje psów ci się trafiły ;)
u mnie już chyba 15-sty rok takie coś biega po domu ;)
Colt, sznaucer miniatura
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i559.photobucket.com/albums/ss40/slon1/DSC_1070.jpg)
Jastrząb
14-01-2012, 17:57
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/06/NLK_4260-1.jpg
źródło (http://www.naturalink.pl/wp-content/uploads/NLK_4260.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/NLK_4972-1.jpg
źródło (http://www.naturalink.pl/wp-content/uploads/NLK_4972.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/NAT_0195-1.jpg
źródło (http://www.naturalink.pl/wp-content/uploads/NAT_0195.jpg)
polujące :)
Vavamaka
14-01-2012, 20:37
Bidon- wyżeł niemiecki 1,5 roku :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/839/bidonnadarzyn2.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/841/bidonnadarzyn13.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/11/bidonnadarzyn14.jpg/)
Jastrząb, chętnie się z Bidonem podłączymy pod jakiś wypad na pole! Co 3 wyżły to nie 2 :):)
biniubak
14-01-2012, 20:37
Luna rasy Syberian jamnik lub może Husky płaski :)
1. Miłe "złego" początki. To już ponad 5 lat temu.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img849.imageshack.us/img849/1636/luna1i.jpg)
2. Już trochę później.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img6.imageshack.us/img6/3618/luna4m.jpg)
3. Leżę sobie na trawie.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img252.imageshack.us/img252/3514/luna3v.jpg)
4. Zostaw mój jogurcik.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img811.imageshack.us/img811/6255/luna2u.jpg)
Super psinka tylko straszna uciekinierka. Ale to chyba po mamusi, która była oryginalnym Husky albo może po ojcu, o którym wiemy tylko to, że musiał być mały :)
Jastrząb
14-01-2012, 20:58
Vamaka, bardzo chętnie, może polowanie w Gradowie?
Vavamaka
14-01-2012, 21:21
Na polowanie to bardzo chętnie ale bez mojego psa, bo on narazie poluje, ale na własną łapę :)
Bartek_902
14-01-2012, 21:42
Jestem że tak powiem współwłaścicielem tego małego potwora :) aktualnie ma ponad 4 miesiące , zdjęcie jak miał jakoś ponad miesiąc ;) może nie jest to zbyt męski pies heh no ale chodziło tu o względy zdrowotne, alergię, więc wybór był mały... na szczęście to nie york miniaturka tylko normalny terier.. a zwie się Franek :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/15/img6002c.jpg/)
Berta - wypasiony Labrador
niezły odkurzacz :smile:
moje 2-Szekla i Borys
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/24/mur2423.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/716/mur4493.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
owieczkax18
14-01-2012, 23:58
Witam, to też się pochwale :) W sumie jestem szcześliwą posiadaczką dwóch psów i opiekunką jednego, ale tylko jeden mieszka ze mną. Jest nim Luis (pełne imię Agicor LUCKY LUIS) rasa Welsh Corgi Pembroke. Ma dwa lata i zdobył tytuł Młodzieżowego Championa Polski, a niedawno udało mu się zakończyć dorosły Championat. Poza nim jestem opiekunką rocznej suczki o imieniu Klara (pełne imię Agicor SANTA CLARA) również rasy Welsh Corgi Pembroke. Klara mieszka z moimi rodzicami. Jest jeszcze Maszka, dwunastoletnia suczka rasy Kundelek, która również mieszka z moimi rodzicami.
1. Luis w wieku 3 miesięcy
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img252.imageshack.us/img252/1516/39852243.jpg)
2. Luis obecnie
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img848.imageshack.us/img848/9960/77958239.jpg)
3. Klara z Luisem
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img851.imageshack.us/img851/3617/86908221.jpg)
4. Wiekowa Maszka
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img515.imageshack.us/img515/1835/74217027.jpg)
Jastrząb
15-01-2012, 00:23
Na polowanie to bardzo chętnie ale bez mojego psa, bo on narazie poluje, ale na własną łapę :)
To koniecznie na polowanie. Ostatni dzwonek. Nauczy się. Gwizdek i nagroda. A jak z ciętej na zwierzynę hodowli to teletakt.
Szkoda psa, musi zacząć polować, jeżeli oczywiście chcesz, żeby kiedykolwiek to robił.
Jezu, ludzie walą imionami z rodowodów, tytułami. ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/NAT_0195-1.jpg
źródło (http://www.naturalink.pl/wp-content/uploads/NAT_0195.jpg)
To są elektryczne obroże czy jakieś inne gadżety (gpsy albo inne cuda :))?
Jastrząb
15-01-2012, 09:47
teletakt
Pitbullka Koma :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/248538_146929758711378_100001830653637_300208_7823 442_n.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/250979_147764778627876_100001830653637_305812_7905 143_n.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/251475_149501338454220_100001830653637_316169_3357 501_n.jpg)
teletakt
A no tak, bo w końcu to wyżły -- psy myśliwskie. Jakby był burek to wtedy już obroża elektryczna. ;)
Vavamaka
15-01-2012, 15:06
To koniecznie na polowanie. Ostatni dzwonek. Nauczy się. Gwizdek i nagroda. A jak z ciętej na zwierzynę hodowli to teletakt.
Szkoda psa, musi zacząć polować, jeżeli oczywiście chcesz, żeby kiedykolwiek to robił.
Jezu, ludzie walą imionami z rodowodów, tytułami. ;)
Ekstra, daj znać kiedy polowanie, mam nadzieję, że będę miał wolne. To powinien być dobry początek przygody łowieckiej dla mnie i Bidona. Bardzo chciałbym kiedyś z nim zapolować na pióro w pięknych okolicznościach przyrody.
Teletakt mam. Zabiorę :)
A to nasze diable - Tofik (PRT) :)
za młodu:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/APM_0321-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Tofik/APM_0321.jpg)
i później:
:twisted:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/APM_0198a-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Tofik/APM_0198a.jpg)
romantyk 8-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/toffb11-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Tofik%20-%20forum/toffb11.jpg)
i życiowa pasja:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/toffb19-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Tofik%20-%20forum/toffb19.jpg)
jackrabbit
15-01-2012, 17:05
uaaa, wymiataja te wasze pieski, Tofik szczegolnie :mrgreen:
Przyszła pora na moje śmierdziele............. od lewej Greta, Dośka, dzisiaj swiatełko nie dopisało, na pewno wrzucę coś jeszcze
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/820/dsc9621u.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
arachiusz
15-01-2012, 21:59
Sara , pudelek miniatura ....różnica między nami to jakieś 90 kilogramów , ale pasujemy do siebie :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img515.imageshack.us/img515/4156/dsc6779yi3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img191.imageshack.us/img191/3291/huh1r.jpg)
darkmajin
15-01-2012, 22:31
WRÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓG w wątku co tu robi ten kot? :D
widzę że z pudelkiem niezłą zabawę masz ;)
sokolnik
15-01-2012, 22:49
zaraz pieski popędzą kotka i kotek zniknie :P
Boryszuk
16-01-2012, 08:48
A ten pudel to za samochodem ciągniony? :mrgreen:
A ten pudel to za samochodem ciągniony? :mrgreen:
Sądzę, że. Raczej na odwrót. Pudel, jak każdy pies myśliwski ów samochód wytropił, dogonił, złapał, przyniósł i zakopał w ogródku. Na później, tak by skruszał ze dwa dni. Wtedy jest najsmaczniejszy.
arachiusz
16-01-2012, 12:50
A ten pudel to za samochodem ciągniony? :mrgreen:
...nie , w strusia sie zabawiał :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img845.imageshack.us/img845/1614/newsezon.jpg)
Sądzę, że. Raczej na odwrót. Pudel, jak każdy pies myśliwski ów samochód wytropił, dogonił, złapał, przyniósł i zakopał w ogródku. Na później, tak by skruszał ze dwa dni. Wtedy jest najsmaczniejszy.
...przesadzasz ,piesiu potulny jak baranek nawet żabki nie skrzywdzi :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img692.imageshack.us/img692/2184/46e8698002.jpg)
Oto moj lobuz. zwie sie Paco i ma 15 miesiecy :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img217.imageshack.us/img217/1092/dsc1662p.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img651.imageshack.us/img651/8493/dsc1804r.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img844.imageshack.us/img844/5422/dsc1536g.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img515.imageshack.us/img515/2271/dsc2225.jpg)
Psychotrop
17-01-2012, 14:11
A to nasze diable - Tofik (PRT) :)
i później:
:twisted:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/APM_0198a-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Tofik/APM_0198a.jpg)
Sara , pudelek miniatura ....różnica między nami to jakieś 90 kilogramów , ale pasujemy do siebie :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img515.imageshack.us/img515/4156/dsc6779yi3.jpg)
dawać to do The Best Subiektywnie 2011 ;)
o ile były robione w 2011 :)
pudelek wygląda jakby szukał szczura w rurze wydechowej :D
dawać to do The Best Subiektywnie 2011
o ile były robione w 2011
Byo - w 2011. ;)
mówisz? :D
piotr_74
17-01-2012, 15:50
Tobik, pies z ADHD :), podobno foksterier
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img843.imageshack.us/img843/820/dsc2037a.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img408.imageshack.us/img408/1544/dsc2035.jpg)
Przedstawiam niespotykanie inteligentną i sprytną suczkę Gaję.
Jest prawie jest 3 letnim labradorem.
Wcześniej miałem inne psy ale ona zaskoczyła mnie swoja inteligencja i chęcią współpracy z człowiekiem.
Tu ma niewiele ponad 2 miesiące
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://labradory.studio-rogol.pl/Gaja/slides/Labrador_Gaja_014.jpg)
W trakcie zabawy zmianie się w raptora
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://labradory.studio-rogol.pl/Gaja/slides/Labrador_Gaja_096.jpg)
Ale że szybko się męczy to można jej zrobić bardziej dystyngowane zdjęcie
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://labradory.studio-rogol.pl/Gaja/slides/Labrador_Gaja_088.jpg)
darkmajin
17-01-2012, 17:01
labradory zawsze są mądre ;), fajny piesio szkoda tylko że mu zakładasz ogrodzenie z Oświęcimia na szyje... naprawdę taki nieposłuszny?
Wcześniej miałem inne psy ale ona zaskoczyła mnie swoja inteligencja i chęcią współpracy z człowiekiem.
I ta chęć współpracy z człowiekiem zaowocowała kolczatką na szyi, tak (jak słusznie darkmajin zauważył)? ;)
Jeju, po co zakładasz jej kolczatkę? Jeżeli sobie z nią nie radzisz (chociaż z tekstu co innego wynika), to idź na szkolenie, gdzie zajmą się WAMI specjaliści.
BTW: Piękne te Wasze psiaki!
Labek z kolczatką???
Hubik, nie bulwersuj się. :) Laby to przemiłe psiaki, ale zdarzają się paskudy niestrudzenie ciągnące na smyczy, gdzie doprowadzony do skrajności właściciel sięga po kolczatkę. Tylko z trzema zastrzeżeniami: jest używana z ogromną rozwagą, naprawdę w przypadku konieczności i tylko czasowo. Mnie natomiast to wszystko dziwi bo sam krzyrog napisał, że sunia jest bardzo nastawiona na współpracę z człowiekiem… i to daje nam dwie przeciwstawne kwestie.
Nie bulwersuję się, a jedynie dziwę. Pierwszy raz widzę labka z kolczatką (albo za mało jeszcze widziałem). Tylko raz spotkałem się z sytuacją, podczas szkolenia naszego bajgla, gdy goldem musiał mieć kolczatkę, ale dominator i uparciuch z niego był nielichy. Nasz sierściuch na spacerach jest zawsze w kolczatce, ale z uwagi na jego chęć wędrówki za tropem bez względu na okoliczności.
Dla wyjaśnienia. Jest to pół kolczatka, czyli w połowie składa się z zapinanego paska skórzanego. Psinka nosi ją na szyi ale bez podpiętej smyczy i często obróconej kolcami na zewnątrz. Prawie nigdy jej nie zapinamy na smycz bo jest bardzo grzeczna i chodzi przy nodze. Do innych psów, bez zgody nie podbiega. Niestety kolczatka jest pozostałością po okresie buntu, który przechodziła za młodu. I który będziemy już zawsze pamiętać . W planach mamy zakup zwykłej obroży zaciskowej, tylko ciągle nam to umyka. Ale nie martwcie się . Kochamy naszą psinkę.
Jastrząb
17-01-2012, 18:01
Jeju, po co zakładasz jej kolczatkę? Jeżeli sobie z nią nie radzisz (chociaż z tekstu co innego wynika), to idź na szkolenie, gdzie zajmą się WAMI specjaliści.
BTW: Piękne te Wasze psiaki!
Jak trafisz na renomowanego specjalistę, a psina będzie miała dużą pasję, to taki gość założy jej teletakt, och przepraszam, obrożę elektryczną na lędźwie.
Nie ma pewnego złotego środka i jednego patentu na wszystkie psy.
jurgen
KaleidoStar
17-01-2012, 18:13
Moja Buka (ONka) nosiła kolczatkę, ale to dlatego, że chodziliśmy z nią na spacery do lasu zawsze. Latala luzem, a kolczatkę miała wywyniętą na zewnątrz. Tak było od czasu, kiedy rzucil się na nią inny pies i mocno poturbował. Buka stworem raczej łagodnym byla - mocna w pysku jeno czasem ;]
Chociaż jak moją mamę pies zaatakowal, to ojj...demon w Bukę wstąpił...
Jak trafisz na renomowanego specjalistę, a psina będzie miała dużą pasję, to taki gość założy jej teletakt, och przepraszam, obrożę elektryczną na lędźwie.
Nie ma pewnego złotego środka i jednego patentu na wszystkie psy.
jurgen
Wiem, ale do wszystkich takich wynalazków podchodzę bardzo sceptycznie. Poza tym co innego, gdy pies jest pod opieką specjalisty. Z wpisu użytkownika wynikało, że nie ma problemów z psem, a na zdjęciach widać kolczatkę. Nie dziw się, że zareagowaliśmy.
BTW: Wujek u swojego collie też miał kolczatkę, bo pies gdy widział psa, to był nie do opanowania. Ale co innego collie z długą sierścią, a co innego krótkowłosy labrador.
Szekla już była, ale co tam.Deliktna 50 kilogramowa labradorka:smile:, bez obroży
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/52/132402316012041.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Z racji , że zajmowałem się pomocą psom husky przez mój dom przeszło sporo psów.
W tej chwili jest ich tylko 4. W ciągu ostatnie go roku umarły 4 psiak.
A oto mała garstka moich psiaków.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img96.imageshack.us/img96/5951/20110118223356.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img412.imageshack.us/img412/263/20100524161059.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/8500/20100524164509.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img84.imageshack.us/img84/4477/201005241623462.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img23.imageshack.us/img23/7627/img3103u.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img197.imageshack.us/img197/5848/img2446cc.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/ad473d069f685960-1.jpg
źródło (http://images31.fotosik.pl/446/ad473d069f685960.jpg)
Boryszuk
17-01-2012, 21:15
Wiem, ale do wszystkich takich wynalazków podchodzę bardzo sceptycznie.
Bo masz wystawowego mopa ;)
Jak trafisz na renomowanego specjalistę, a psina będzie miała dużą pasję, to taki gość założy jej teletakt, och przepraszam, obrożę elektryczną na lędźwie.
No to faktycznie specjalista. :D Pies ciągnie na smyczy to prundem go. Po co się męczyć, tracić czas na szkolenie itd. są łatwiejsze (czyt. szybsze) sposoby. A o obroży elektrycznej zakładanej na plecy (lędźwie) nie słyszałem -- przyznam. Znam tylko te na szyję.
A ta gryząca ironia też niepotrzebna. Obroża elektryczna, indukcyjna, teletakt -- jeden pieron, a trzeba nazwać rzecz po imieniu. Wiadomo przecież, że ludzie mają skłonności do eufemizacji pewnych wyrażeń, zwłaszcza w sprawach gdzie inni mogliby podnieść jakiś sprzeciw. Od razu przyszła mi na myśl pewna anegdota…
Rzecz się dzieje na sali operacyjnej.
Doktór do kolegi obok:
— Pacjent nie żyje.
Na co drugi odpowiada:
— A tam od razu nie żyje, po prostu jest EEG alternatywny.
;)
PS Żeby nie było, że tylko przynudzam:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/07/DSC_2689min-1.jpg
źródło (http://i855.photobucket.com/albums/ab120/gumandark/forum/DSC_2689min.jpg)
Tofik! No kto by pomyślał, że wystawowy pies też może być szczęśliwy :D
To do Ciebie Borysku ;)
Tofik! No kto by pomyślał, że wystawowy pies też może być szczęśliwy :D
To do Ciebie Borysku ;)
Nie przejmuj się - Tofik też sprząta w domu podłogi (najchętniej jednak gania "koty" pod łóżkiem :D) - tylko nieco szybciej i przeważnie w trybie "Auto". ;)
Zapomniałem wcześniej dopisać.
Szekla już była, ale co tam.Deliktna 50 kilogramowa labradorka […]
Urbik, prześwietne zdjęcie! Szalenie mi się podoba… Naprawdę rewelacja, mmm… :)
Nie przejmuj się - Tofik też sprząta w domu podłogi (najchętniej jednak gania "koty" pod łóżkiem :D) - tylko nieco szybciej i przeważnie w trybie "Auto". ;)
Nie przejmuję się, tylko męczą mnie te ciągle ''dogryzania'' ;) No bo jak, mam długowłosego psa nie czesać, żeby stał się jednym wielkim filcem? Albo znowu obcinać, mimo że całe piękno tej rasy wychodzi dopiero przy naturalnym, długim włosie? ;)
To może ja wstawię zdjęcie wczorajszego bałwana :twisted:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/DSC_9358-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/Lhara/DSC_9358.jpg)
Wiem, że nie widać ale zapewniam, że to jest Lhara :mrgreen:
Nie przejmuję się, tylko męczą mnie te ciągle ''dogryzania'' ;) No bo jak, mam długowłosego psa nie czesać, żeby stał się jednym wielkim filcem? Albo znowu obcinać, mimo że całe piękno tej rasy wychodzi dopiero przy naturalnym, długim włosie? ;)
Bognik, co się przejmujesz? Borsuk zazdrości bo jemu na głowie już nie ma się co filcować. :mrgreen:
Toć napisałam, że się nie przejmuję :mrgreen:
Bognik, co się przejmujesz? Borsuk zazdrości bo jemu na głowie już nie ma się co filcować. :mrgreen:
:mrgreen:
"Powymandrzałem się", no to czas inaczej: to nasz Ben, ośmioletni beagl:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img834.imageshack.us/img834/7879/ben5e.jpg)
Boryszuk
18-01-2012, 08:36
Borsuk zazdrości bo jemu na głowie już nie ma się co filcować. :mrgreen:
Nie chcę tu robić drugiego shouta więc ugryzę się w jęzor ;)
darkmajin
18-01-2012, 12:59
Moje nie chcą się bałwanić..może i dobrze...
Labradory rządzą ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img705.imageshack.us/img705/24/dsc0920sm.jpg)
i jeszcze wyżeł dzisiejszy :
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img809.imageshack.us/img809/286/dsc0904hj.jpg)
wybaczcie podpisy pod fotami...
Labradory rządzą :wink:
bo to fajne psiaki są :smile:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/233/060300011.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Moja mała labradorka Fiesta "Pod Napięciem" :) Jej zadaniem jest przede wszystkim pomagać Marysi, chociaż tak naprawdę została terapeutką całej naszej rodziny!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://mooha.nazwa.pl/fiesta.jpg)
darkmajin
18-01-2012, 21:48
ale fajna.... moja już jest stara krowa, ale też była taka fajniutka :P
Bo masz wystawowego mopa ;)
Przepraszam bardzo ale mopa to mam ja dowód poniżej...gdyby ktoś pytał to briard czyli owczarek francuski
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)
David, on jest piękny! Uwielbiam takie kudłacze :D
David, on jest piękny! Uwielbiam takie kudłacze :D
Fila dziękuje, właśnie zapomniałem dodać, że to dwuletnia sunia.
Tutaj więcej fotek http://dawiddrzewiecki.pl/galeria/index.php?album=FILA/
i jedna fotka z dogtrekkingu
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)
owieczkax18
19-01-2012, 00:28
Dogtrekking - super sprawa :) Od jakieś czasu się przymierzam, aby wziąć udział. Czy możesz polecić jakieś ciekawe i warte uwagi imprezy, ale dla początkujących (psa i właściciela) :)
a i pytanie czy każdy pies może brać udział?
Dogtrekking - super sprawa :) Od jakieś czasu się przymierzam, aby wziąść udział. Czy możesz polecić jakieś ciekawe i warte uwagi imprezy, ale dla początkujących (psa i właściciela) :)
a i pytanie czy każdy pies może brać udział?
U nas organizowany jest puchar województwa kujawsko-pomorskiego w tym roku było 9 edycji. Widzę, że mieszkasz w Gliwicach a więc masz blisko na Puchar Polski którego edycje odbywają się zawsze na południu Polski http://www.dogtrekking.com.pl/index.php?lang=polish
Jeżeli chodzi o stopień trudności to zazwyczaj są 2-3 dystanse u nas były np. 10, 25, 50km. Jeżeli pies jest zdrowy to jak najbardziej.
Zuza, mieszaniec husky i owczarka niemieckiego.
Zadziwiająco ułożony i mądry jak na półkrwi dzikiego psa.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img507.imageshack.us/img507/1738/zuzaophmostrnikonnc8.jpg)
By elanek (http://profile.imageshack.us/user/elanek) at 2007-09-24
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img840.imageshack.us/img840/6299/zuzaagorc2.jpg)
By elanek (http://profile.imageshack.us/user/elanek) at 2012-01-19
owieczkax18
19-01-2012, 11:21
U nas organizowany jest puchar województwa kujawsko-pomorskiego w tym roku było 9 edycji. Widzę, że mieszkasz w Gliwicach a więc masz blisko na Puchar Polski którego edycje odbywają się zawsze na południu Polski http://www.dogtrekking.com.pl/index.php?lang=polish
Jeżeli chodzi o stopień trudności to zazwyczaj są 2-3 dystanse u nas były np. 10, 25, 50km. Jeżeli pies jest zdrowy to jak najbardziej.
Dziękuję bardzo za informacje, będę śledzić stronkę może pojawią się nowe imprezy:)
Zuza, mieszaniec husky i owczarka niemieckiego.
Zadziwiająco ułożony i mądry jak na półkrwi dzikiego psa.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img507.imageshack.us/img507/1738/zuzaophmostrnikonnc8.jpg)
By elanek (http://profile.imageshack.us/user/elanek) at 2007-09-24
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img840.imageshack.us/img840/6299/zuzaagorc2.jpg)
By elanek (http://profile.imageshack.us/user/elanek) at 2012-01-19
Oczy powodują, że nie wyprze się jednego z rodziców :). Ładny HuskOn :)
Oczy powodują, że nie wyprze się jednego z rodziców
Ludzie się jej za to boją mimo, że jej agresja wynosi 0.
Ludzie się jej za to boją mimo, że jej agresja wynosi 0.
Co się dziwisz? Oczy szaleńca… ;)
Przepiękna jest.
KaleidoStar
19-01-2012, 16:13
Łoo... Zuza podbiła moje serce. HuskOn :D Dobre :D
Valdek_Tychy
19-01-2012, 21:35
Jeden z nich jest mój,beagle Bella ma w tej chwili 2 lata, ten drugi za worek treningowy robi ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/04/DSC_0132JPG-1.jpg
źródło (http://3.bp.blogspot.com/_gKFjURp0hh0/S8yARGvYdWI/AAAAAAAAADY/5W3KBaJNi9M/s1600/DSC_0132.JPG)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/04/DSC_0078JPG-1.jpg
źródło (http://1.bp.blogspot.com/_gKFjURp0hh0/S8yAfe9NTTI/AAAAAAAAADo/o33UBNOiV5g/s1600/DSC_0078.JPG)
Tofik - wierny towarzysz leśnych spacerów.
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/DSC_3419_JPG-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-t0lKJCYkuyY/TxkQgCBO_9I/AAAAAAAABqg/xuoqjMnMBJM/s512/DSC_3419_.JPG)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/DSC_2936_JPG-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-kH_T5IftPzU/TxkUVbgYnPI/AAAAAAAABq8/rlcbaKIcDBI/s512/DSC_2936_.JPG)
StachersDTR
20-01-2012, 11:24
To teraz ja.. a raczej Oskar
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)
sokolnik
20-01-2012, 12:52
StachersDTR - robiłeś zdjęcia z fleshem na wprost ? w oczach pieska się odbija... czy odbijałeś, ale na odbijanie od sufitu mi to nie wygląda (szczególnie na przedostatni-4 zdjęciu) NUMERACJA! :D
StachersDTR
20-01-2012, 17:04
Lampa była skierowana w sufit, natomiast wysunięty był ten biały listek znad dyfuzora (zapomniałem nazwy)- stąd odbicie. Zdjęć nie poprawiałem ponieważ nie miały być publikowane:)
StachersDTR - robiłeś zdjęcia z fleshem na wprost ? w oczach pieska się odbija... czy odbijałeś, ale na odbijanie od sufitu mi to nie wygląda (szczególnie na przedostatni-4 zdjęciu) NUMERACJA! :D
Nie czepiajmy się numeracji - to nie dział zdjęciowy przecież a CAFE :)
Z dzisiejszego spaceru, razem z koleżankami Tofiszona (niestety pogoda nie dopisała): :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/DSC_2272-1.jpg
źródło (http://i855.photobucket.com/albums/ab120/gumandark/forum/DSC_2272.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/DSC_2288-1.jpg
źródło (http://i855.photobucket.com/albums/ab120/gumandark/forum/DSC_2288.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/DSC_2298-1.jpg
źródło (http://i855.photobucket.com/albums/ab120/gumandark/forum/DSC_2298.jpg)
christipoher
21-01-2012, 21:21
Zuza, mieszaniec husky i owczarka niemieckiego.
Zadziwiająco ułożony i mądry jak na półkrwi dzikiego psa.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img507.imageshack.us/img507/1738/zuzaophmostrnikonnc8.jpg)
By elanek (http://profile.imageshack.us/user/elanek) at 2007-09-24
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img840.imageshack.us/img840/6299/zuzaagorc2.jpg)
By elanek (http://profile.imageshack.us/user/elanek) at 2012-01-19
powiem Ci że psina jest niesamowita :) fajny
pastwisko
22-01-2012, 01:28
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/252521A_001-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-XejclKp5oUg/S4ha3b10srI/AAAAAAAAFvs/QOWRwKJtHlA/s900/%252521A_001.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/252521_023_bw-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-YjJSq5tWy48/TZSRqxXyktI/AAAAAAAAJ1A/0oira6XCwz4/s900/%252521_023_bw.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/252521T_010-1.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-ZKMdsYcrPBs/TacDBCrdZMI/AAAAAAAAJ-Y/ljAhKcMdXBo/s900/%252521T_010.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/P_011-1.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-PyCVPkZU7e4/SyqelT_lGfI/AAAAAAAAFFU/idj049nHyrA/s800/P_011.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img846.imageshack.us/img846/8543/dsc3122.jpg)
No dobra. Pies z kotem może żyć całkiem dobrze. Zdjęcie oczywiście nie jest żadną ustawką. Takie drzemki są codziennie.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img856.imageshack.us/img856/5813/dsc2390d.jpg)
No i nowy (od roku) kundel, przygarnięty, wyrzucony najprawdopodobniej z samochodu. Też się z kotami zbratał. Pies, jak widać, śpi.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img811.imageshack.us/img811/8409/dsc2398.jpg)
jurek1906
24-01-2012, 16:23
No dobra. Pies z kotem może żyć całkiem dobrze. Zdjęcie oczywiście nie jest żadną ustawką. Takie drzemki są codziennie.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img856.imageshack.us/img856/5813/dsc2390d.jpg)
No i nowy (od roku) kundel, przygarnięty, wyrzucony najprawdopodobniej z samochodu. Też się z kotami zbratał. Pies, jak widać, śpi.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img811.imageshack.us/img811/8409/dsc2398.jpg)
Super klimaty :). Bo wszystko zależy od mądrości właściciela lub jej barku :).
KaleidoStar
24-01-2012, 17:06
Ooo, Owczarki się pojawiać zaczęły. Najukochańsza moja rasa!
Iwan, pies mojego ex TŻta był kiedyś bardzo cięty na koty - do tego stopnia, że dwa niestety zagryzł, bo się na podwórko przyplątały :( Ale postanowiliśmy zaryzykować i w kontrolowanych warunkach zapoznać go z kociastym - założyliśmy, że się uda, bo Iwan psem bardzo mądrym jest. No i Iwanek ma swojego małego kompana, obserwowanie ich wspólnych zabaw wiele razy zrzucało mnie z fotela ze smiechu. Ale nie śpią razem. Kot wywala Iwana z jego legowiska i sam w nim śpi ;]
Kot wywala Iwana z jego legowiska i sam w nim śpi ;]
Normalka u mnie. Na koniec jeszcze pies dostaje z łapy po pysku.
Kasandra
25-01-2012, 10:26
Ja mam na przykład takiego:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/714/45967147067805323766100.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/141/46452147067871990426100.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/405/46452147067868657093100.jpg/)
jeszcze analogowo
Plastek01
25-01-2012, 11:41
Się wszyscy swoimi chwalą, to ja też. Moja Zorba tak wyglądała, jak po raz pierwszy ją zobaczyłem:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/163433_179058868792008_111393995558496_465071_3727 234_n.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/179053_184476238250271_111393995558496_500339_4293 744_n.jpg)
Niestety, biedaczka była w strasznie złym stanie, znaleziona w rowie przy ulicy w Nieporęcie. Trafiła do fundacji, gdzie powoli dochodziła do siebie, chociaż to wcale nie było pewne. Teraz, po dwóch operacjach rekonstrukcji stawów biodrowych, wielu kroplówkach wygląda tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://rdfoto.eu/galerie/image?format=raw&type=img&id=64)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://rdfoto.eu/galerie/image?format=raw&type=img&id=75)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://rdfoto.eu/galerie/image?format=raw&type=img&id=70)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://rdfoto.eu/galerie/image?format=raw&type=img&id=67)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://rdfoto.eu/galerie/image?format=raw&type=img&id=59)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://rdfoto.eu/galerie/image?format=raw&type=img&id=46)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://rdfoto.eu/galerie/image?format=raw&type=img&id=47)
Jak widać, zaprzyjaźniła się z kotem i naszym drugim psem, po operacji właściwie nie został ślad. Zorba mieszka z nami od 10 miesięcy i myślę, że chyba dobrze trafiła.
Jak widać, zaprzyjaźniła się z kotem i naszym drugim psem, po operacji właściwie nie został ślad. Zorba mieszka z nami od 10 miesięcy i myślę, że chyba dobrze trafiła.
Trafiła na pewno dobrze.
Art Erie
25-01-2012, 12:23
Piękne te wasze psiaki :) Też sie pochwalę :)
Sześciomiesięczna Sonia
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.auto-infor.pl/forumnikon/Sonia/DSC_1019.jpg)
U mnie od trzech tygodni, próbuje się socjalizować z Killerem
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.auto-infor.pl/forumnikon/Sonia/DSC_0972.jpg)
W przeciwieństwie do Bigla, kocur nie ma najmniejszej ochoty na jakąkolwiek znajomość. Jednak od dwu dni jesteśmy na etapie, w który Sonia może się zbliżyć na odległość 1 metra ;)
Plastek01
25-01-2012, 12:35
W przeciwieństwie do Bigla, kocur nie ma najmniejszej ochoty na jakąkolwiek znajomość. Jednak od dwu dni jesteśmy na etapie, w który Sonia może się zbliżyć na odległość 1 metra ;)
Z moją kotką na początku było jeszcze gorzej. Przez tydzień nie wychodziła zza wersalki i już zaczynaliśmy się martwić. Wychodziła tylko cichaczem do miski z jedzeniem, zaś kuwetę zrobiła sobie niestety za wersalką. Ale w końcu się przełamała.
Art Erie
25-01-2012, 12:46
Z moją kotką na początku było jeszcze gorzej. Przez tydzień nie wychodziła zza wersalki i już zaczynaliśmy się martwić. Wychodziła tylko cichaczem do miski z jedzeniem, zaś kuwetę zrobiła sobie niestety za wersalką. Ale w końcu się przełamała.
Killer to zbój i niczego się nie boi, ale nie ma ochoty na soczyste pocałunki Soni :)
Zwykle wraca do domu rano i ma ochotę porządnie zjeść i poprostu się wyspać ;)
Do przedwczoraj zwierzaki musiały przebywać w przeciwległych końcach domu, ale wiadomo jak to z Biglem (one potrafią być wszędzie w tym samym czasie ); było kilka podbramkowych sytuacji...
Na szczęście Sonia zrozumiała, zanim Killer zrobił jej krzywdę, że nie może zbyt blisko podchodzić.
Zorba mieszka z nami od 10 miesięcy i myślę, że chyba dobrze trafiła.
Zdecydowanie dobrze. Aż miło popatrzeć.
Pokażę też swoją sukę. Capri, obecnie ma 9 miesięcy. Kochane cielę :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img695.imageshack.us/img695/4950/capriforum15.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img694.imageshack.us/img694/5446/dvu1975.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img46.imageshack.us/img46/7437/dvu5195.jpg)
Wredna stara panna czyli Morda
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/59/1659763.jpg/)
Daisy
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img205.imageshack.us/img205/8527/1729880.jpg)[/URL]
i największy bandyta i chuligan: Drops
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/38/2306411.jpg/)
RaV_Zory
25-01-2012, 18:44
To i Ja się pochwale pupilem :) Nazywa się Fado i jest rasy Cane Corso. Na dzień dzisiejszy ma 4,5 miesiąca :)
Tu mam 2 miesiące
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img821.imageshack.us/img821/4196/dsc2557r.jpg)
a tu już 3
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img856.imageshack.us/img856/690/dsc2865q.jpg)
a na dzisiaj tyle zostało z listonosza ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img825.imageshack.us/img825/6840/dsc2990.jpg)
Cześć jestem Frodo
Tu miałem może ze dwa miesiące.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/864/dsc3671.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Tutaj około ośmiu.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/585/dsc3792v.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Kuba.Daf
25-01-2012, 22:27
To i ja pokażę pupilka.
Mój piesek to już staruszek, w tym roku stuknie mu trzynaście lat.
Wabi się "Nek" i mimo swego wieku, jest wciąż pełen życia i energii, zachowuje się ciągle jak szczeniak :smile:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img221.imageshack.us/img221/613/nekkpp.jpg)
Pozdrawiam, Kuba.Daf.
oto piesek mojej żony, którego od kilku już lat "przejęli" teściowie ;)
zdjęcia z 2010, nic świeższego (fajnego) nie miałem
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i.minus.com/iz7R1KfaZU3dL.jpg)
Moja psina, która lubi sobie poszczekać dzisiaj w nocy wystraszyła złodziei. W nocy przebywa w domu więc nie miała szansy ich dopaść (chociaż nie wiem czy wiedziałaby co robić).
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/DSC_0293-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-K15nLitUqv8/TpCACNAfZiI/AAAAAAAATpQ/tlNYbVcKaJQ/s900/DSC_0293.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/DSC_0253-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-pEaPpvNsy3Q/TpB_tdCMr3I/AAAAAAAATo0/0jjpMLgdpVM/s900/DSC_0253.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/DSC_0588-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-esxiyd5Ru8A/TpCA8NRidmI/AAAAAAAATrM/G9aTrCkdnhY/s900/DSC_0588.jpg)
Boryszuk
26-01-2012, 15:13
Aras, ale to wątek o psach a nie koniach :mrgreen:
Aras fajna sunia i uprząż. Ja czekałem, aż moja Fila skończy 2 lata i dopiero zaczynamy szybsze przebieżki przy rowerze. Startujecie w bikejoringu?
Jeszcze nie startowaliśmy, ale nie wykluczone że w tym roku spróbujemy, bo Koma uwielbia biegać. Pływaczka też z niej znakomita :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/225126_146080955462925_100001830653637_295186_6028 057_n.jpg)
Brrr… ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/APM_0044-1.gif
źródło (http://i855.photobucket.com/albums/ab120/gumandark/forum/APM_0044.gif)
Supri (Surprise), suczka rasy Ca de Bou :-)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img196.imageshack.us/img196/668/img0060s.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img28.imageshack.us/img28/2766/img8940small.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img693.imageshack.us/img693/2726/img8899small.jpg)
ps. Aras, świetnie wybiegana sucz, czyżby szelki zamówione w Hifica :?: :)
Jastrząb
27-01-2012, 21:38
może ktoś przygarnie (http://www.facebook.com/media/set/?set=a.285798041474635.70663.119949001392874&type=3)
czyżby szelki zamówione w Hifica :?: :)
Oczywiście że Hifica, wszelkie oporządzenia dla psinki tam kupujemy :)
Bruno o poranku;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img560.imageshack.us/img560/2185/forumbit.jpg)
Marta Baranowska
28-01-2012, 15:11
swider- zaiste! :)
Oczywiście że Hifica, wszelkie oporządzenia dla psinki tam kupujemy :)
Podobnie jak ja, jestem bardzo zadowolony z szelek, jak również z pasa do biegania.
Ale obróżkę (http://www.pitman.pl/obroze/obroza-1-2) na wypasie, to kupiłem w Pitmanie ;)
misiobudrysio
09-02-2012, 21:31
podbijamy bo watek ucieka
Shier z postu z pierwszej strony tu w wieku 4,5 miesiaca
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img252.imageshack.us/img252/2755/shire.jpg)
szybko rosnie
to może i ja się dołączę do tematu. Zwierząt nigdy nie miałem, aż do czasu aż małżonka zachciała mieć psa, gdyż jak to powiedziała "zawsze chciała mieć psa". Trochę się musiała napocić, żeby mnie przekonać, ale udało się jej...
rasa to Border Collie
Zaraz po kupnie:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img856.imageshack.us/img856/6348/dsc8695b.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img716.imageshack.us/img716/9550/dsc8670i.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img189.imageshack.us/img189/9156/dsc8615.jpg)
Obecnie już sporo urósł
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img837.imageshack.us/img837/3282/dsc1560a.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img823.imageshack.us/img823/7183/dsc1557v.jpg)
zdjęcia z podpisami bo wzięte z neta, a oryginały są w domu, a ja piszę z pracy. Ciężki do fotografowania bo dużo ma energii w sobie i do tego w większości czarny i AF ma z nim problemy :D
Fajny piesio, ale mam nadzieję, że świadomie wybrany, bo borderom trzeba poświęcać mega dużo czasu.
Też mam nadzieję, że wybór świadomy. Border musi pracować, a co najmniej raz dziennie porządnie się wyhasać. Inaczej, szkoda psiaka. Polecam frisbee :)
Pzdr
wybór jak najbardziej świadomy. Teraz to żona więcej czasu poświęca psu jak mi... :lol: cały czas go szkoli, nowe sztuczki itp. Freesbe będzie na pewno, jak podrośnie, bo teraz podobno nie powinien skakać, bo jak dorośnie będzie mieć problemy ze stawami. Ale raz już widział latające freesbe to żona mówiła, że siedział zahipnotyzowany.
Na sąsiedzkim łosiedlu jest dziewczyna, która też ma bordera (suczke), prawie codziennie się spotykają i hasają. Jak się cieplej zrobi to się wybiorę z aparatem. To dopiero będzie wyzwanie z takimi dwoma wulkanami energii :)
Tak patrząc co ludzie robią (w sumie to nic nie robią) ze zwierzętami i patrząc na zaangażowanie żony to psa czy inne zwierze trzeba bardzo chcieć i być gotowym na pewne wyrzeczenia (nieraz b.duże).
Co do frisbee to polecam stronkę www.latajacepsy.pl - mnóstwo przydatnych informacji nie tylko dla zawodników :) Polecam też w razie pytań o frisbee kontakt z panem Darkiem Radomskim - namiary na ww. stronie.
Pzdr
wybór jak najbardziej świadomy. Teraz to żona więcej czasu poświęca psu jak mi... :lol: cały czas go szkoli, nowe sztuczki itp. Freesbe będzie na pewno, jak podrośnie, bo teraz podobno nie powinien skakać, bo jak dorośnie będzie mieć problemy ze stawami. Ale raz już widział latające freesbe to żona mówiła, że siedział zahipnotyzowany.
Jak ja lubię czytać takie posty! Humor człowiekowi się poprawia, jak widzi świadomych właścicieli i wyobraża sobie szczęście ich psiaka. Super -- gratuluję wyboru! :)
U nas w chałupie, na wiosnę też powinien pojawić się border. ;)
KaleidoStar
10-02-2012, 15:27
O jak ja Wam zazdroszczę.. po owczarkach niemieckich i kanadyjskich - border to moja ukochana rasa...
Jak kiedyś będziesz na Jurze. Zapraszam. :)
Wojtek, a nie da się tego małego wziąć już w marcu? :mrgreen:
Bordery są piękne :D
No nie da się. W marcu ma być poród. :)
To przyjedziesz jeszcze raz, np. w wakacje. :D
Vavamaka
10-02-2012, 21:07
Niedzielny spacer.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/864/kampinos12of53.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/692/kampinos19of53.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/338/kampinos51of53.jpg/)
No nie da się. W marcu ma być poród. :)
To przyjedziesz jeszcze raz, np. w wakacje. :D
Ok :D
Podeślij mi w wolnym czasie informacje co to za miot i z jakiej hodowli :D
Aga ma jakieś linki i inne bzdety, podeśle Ci zaraz. W każdym razie hodowla czeska. ;)
Vavamaka, ostatnie zdjęcie -- świetne.
Vavamaka
11-02-2012, 16:42
Swider dzięki :)
KaleidoStar
11-02-2012, 19:03
Vavamaka, ostatnie zdjęcie -- świetne.
Podpisuję się pod tymi słowami..
Bogna, a ja potrzebuję namiary na jakąś hodowlę Shitzu, najlepiej z północy. Szefowa chce sobie kupić takie coś. Tylko póki co kłócimy się o rodowod :/ Bo po co, bo to nie na wystawę, blabla. Ona o pseudohodowli myśli chyba :/
Bogna, a ja potrzebuję namiary na jakąś hodowlę Shitzu, najlepiej z północy. Szefowa chce sobie kupić takie coś. Tylko póki co kłócimy się o rodowod :/ Bo po co, bo to nie na wystawę, blabla. Ona o pseudohodowli myśli chyba :/
Nie znam zbytnio hodowli shih tzu (ja mam lhasa apso), ale tę hodowlę mogę polecić: http://www.adacte.pl/.
Co do rodowodu, to od tego roku zabronione jest sprzedawanie i kupowanie zwierząt z niezarejestrowanych hodowli. Chyba Twoja szefowa nie chce łamać prawa? :D
Kaleido - wytłumacz może szefowej, że może spokojnie znaleźć psa w dobrej cenie z normalnej (nie pseudo) hodowli, z papierami i całym dobrodziejstwem jakie za tym idzie - tylko tak zwanego PET-a. PET to osobnik z drobną wadą np. nieprawidłowym umaszczeniem, brązowym nosem kiedy we wzorcu rasy pisze, że ma być czarny, albo jasnymi oczami - kiedy wzorcowo mają być ciemno orzechowe, czasem niezbyt idealną budową (dla amatorskiego oka i tak takie wady niezauważalne i kompletnie bez znaczenia) itd. Przy tym pies (taki pet) będzie psem w pełni zdrowym i normalnym - tyle, że nie do dalszej hodowli, wystawiania - jednym słowem to o co jej chodzi - czyli piesek na tzw. kolanka, "do kochania a nie wystawiania". ;) Trzeba rozpytywać po hodowlach, poszukać takiego szczeniaka. PET kosztuje zwykle niewiele więcej (lub tyle samo) co psiak niewiadomego zdrowia i pochodzenia z pseudo hodowli. Nawet biorąc pod uwagę jakąś tam wadę przez którą został PETem - z pewnością bardziej będzie zbliżony do wzorca rasy niż taki kundelek w typie rasy z pseudo hodowli. (przykład - border collie znajomych - kupiony z jakiejś z pseudo hodowli - poza typowym borderowym umaszczeniem b&w - daleko mu do prawdziwego bordera: urósł do wielkości owczarka niemieckiego podczas gdy normalny border waży ok. 18-20kg i mierzy ok. 50cm w kłębie... :lol:)
Witam :)
Trudno byłoby wymienić wszystkie. W domu mieszka ze mną 10 i do tego poza domem 4 :) Tytułów i innych takich mamy od groma od Zwycięzców różnych krajów, Championaty po Mł. Zwycięzcę Świata a że raczej mało kogo interesuje to na forum foto więc może taka mała prezentacja burków. Psiaki to Presa Canario ... sama fotografia towarzyszyła mi w pewien sposób zawsze ale to przy psach połknął się bakcyl i w pocie czoła ćwiczymy i uczymy się :)
najstarszy w rodzinie Kingo
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/200367_207265659302288_100000565673590_752099_3543 950_n.jpg)
Bronka
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/405353_350309244997928_1687725801_n.jpg)
Slash
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/377152_349543535074499_547203591_n.jpg)
Chico
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/390244_320568664638653_100000565673590_1238378_715 661588_n.jpg)
Coa
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/398646_331577480204438_100000565673590_1269279_370 918542_n.jpg)
Grotka
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/382745_311345895560930_100000565673590_1211577_971 467316_n.jpg)
Toba
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/205164_206115169417337_100000565673590_743990_4482 929_n.jpg)
Pari
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc3/28577_121754644520057_100000565673590_207093_46353 7_n.jpg)
Saroga
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/396764_350310431664476_100000565673590_1335328_987 23155_n.jpg)
Psiaki to Presa Canario ...
Aleś wymyślił… Tak patrzę na te zdjęcia, psiaki wyglądają znajomo i zachodzę w głowę -- co to za rasa, której nazwę pierwszy raz widzę na oczy. Nie mogłeś napisać od razu, dog kanaryjski? :D;)
Tomek Konopka
12-02-2012, 00:33
moje piesy :) Max to większe i mniejsze Lisa :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/2w4cjsm-1.jpg
źródło (http://i42.tinypic.com/2w4cjsm.jpg)
Witam :)
/.../
najstarszy w rodzinie Kingo
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/200367_207265659302288_100000565673590_752099_3543 950_n.jpg)
Witaj Ewa :)
Najstarszy, ale najjarszy :lol:
Ehhh, ten Kingo 8-) jak dla mnie ideał Presy Kanaryjskiej :oops: :razz:
Aleś wymyślił…...wymyśliłA ;)
KaleidoStar
12-02-2012, 15:03
Bogna, namawiam ją na lhasaka ;] Pokazywałam Lharę, podobała się. Kto wie, kto wie ;]
Agape, dobra myśl, może w ten sposób spróbuję. Dzięki za pomysł :)
Bogna, namawiam ją na lhasaka ;] Pokazywałam Lharę, podobała się. Kto wie, kto wie ;]
O, super :D Na północy kraju są dwie hodowle lhasaków: w Gdańsku i Gdyni :D
Lhasaki nie chrapią (mają troszkę dłuższą kufę), są nieufne wobec obcych (shih tzu kochają wszystkich :D) i z reguły mają łatwiejszy włos w pielęgnacji.
Ja tam wolę lhasaki :D
@Swider
Wymyslila :D Dla mnie one zawsze są presami chociaż zaczynam zauważać że rzeczywiście ludzie powoli je kojarzą i właśnie jako dogi kanaryjskie. No i na ulicy łatwiej mówić Dog Kanaryjski (zazwyczaj ludzie słyszą Kanadyjski ;)) bo Perro de Presa Canario to dla większości "acha [nie będę pamiętać nazwy] dziękuję"
Boa
Ooo patrz a wyszukiwałam Cię tu wyszukiwałam i nie znalazłam. To już mam :P Spotkać psiarza na innym forum niż psie to jak znajomego ze swojego miasta na drugim końcu Polski :lol:
A z dziadkiem chyba wracamy na ringi. Zobaczymy na ile z jego charakterkiem hahahaha
Wymyslila :D
Wybacz proszę to niedopatrzenie i straszna gafę, nie spojrzałem na nicka. :oops:
A z nazwami ras psiaków… no nie ma co się dziwić, że ludzie mają problem z zapamiętywaniem. :) Obiektywnie, dla kogoś spoza kręgu psiarzy wieloczłonowa, a do tego obcojęzyczna nazwa, to nie lada wyzwanie. Ja czy Aga zawsze na pytanie o rasę odpowiadamy, że terier -- i po sprawie, wszyscy zadowoleni, wiedzą o co chodzi. :D
To trochę jak z niektórymi znanymi nazwiskami. Jakbym napisał: Pablo Diego José Francisco de Paula Juan Nepomuceno María de los Remedios Cipriano de la Santísima Trinidad Ruiz y Picasso -- większość musiałaby się skupić żeby dostrzec kto to. ;)
michauorin
13-02-2012, 00:07
Oto On :)
Bosski, czy jakoś tak. (niestety piękne imię często skracane do boss...)
Wielki Nochacz (nawet jak na springera wielki, boć i ma ponad 60 cm o.O),
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img835.imageshack.us/img835/2780/dsc0172dn.jpg)
Śniegu się nie boi, ani błota czy innej wody, antywystawowy syfiarz słowem.
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img513.imageshack.us/img513/8043/dsc0046dc.jpg)
Który nie należy do nielotów ;)
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img827.imageshack.us/img827/3776/piesawlocie.jpg)
Aport działa w trybie rzuć i biegnij za mną ^^
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img832.imageshack.us/img832/6295/dsc0020ug.jpg)
Uwielbia puchate dywany, zwłaszcza jak nie ma się na nich nie wylegiwać,
oraz ciepłe miejsca przed kominkiem w dzień, cudak jeden, bo temperatura mało go obchodzi, niska czy wysoka.
Należy do zwierzów niezmęczalnych, raz jeden po intensywnym tropieniu położył się*i spał godzinę. Raz. :D
Wybacz proszę to niedopatrzenie i straszna gafę, nie spojrzałem na nicka. :oops:
A z nazwami ras psiaków… no nie ma co się dziwić, że ludzie mają problem z zapamiętywaniem. :) Obiektywnie, dla kogoś spoza kręgu psiarzy wieloczłonowa, a do tego obcojęzyczna nazwa, to nie lada wyzwanie. Ja czy Aga zawsze na pytanie o rasę odpowiadamy, że terier -- i po sprawie, wszyscy zadowoleni, wiedzą o co chodzi. :D
To trochę jak z niektórymi znanymi nazwiskami. Jakbym napisał: Pablo Diego José Francisco de Paula Juan Nepomuceno María de los Remedios Cipriano de la Santísima Trinidad Ruiz y Picasso -- większość musiałaby się skupić żeby dostrzec kto to. ;)
Dokładnie :D Na ulicy Dog Kanaryjski ale tak poszło wedle filozofii i nawet nie zastanawiałam się że dog kanaryjski jest już w świadomości psiarzy zadomowioną nazwą. Ale tylu ich używamy ze kto by się połapał więc dzięki za uwagę :D
Eee tam, samo presa (vide :arrow: terier Świdra) było by za proste, za oczywiste i zbyt niedokładne :P
Ja tam często mówię Ca de Bou, a jak ktoś pyta: "Ka de co?", to uściślam, perro de pressa de mallorquin, dopiero jak widzę, że ktoś wymięka, to mówię no majorka :lol:
(...) W domu mieszka ze mną 10 i do tego poza domem 4 (...) Presa Canario (...)
:shock: Samo wyżywienie wydaje się być nie lada wyzwaniem :)
Pazuzu - wczoraj miał naklejkę z sera dojrzewającego na plecach, ale dzisiaj mu się już znudziła :)
Zwany także dzy robyrtą..., chociaż nie tylko - reaguje na wszystkie.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/5154603066_b29960c50f_z-1.jpg
źródło (http://farm5.staticflickr.com/4013/5154603066_b29960c50f_z.jpg)
@Boa
No od Ciebie innej bym nie oczekiwała odpowiedzi :mrgreen:
@Uysy.
Eeee tam dużo. Niecałe pół tony mięska i 50kg makaronu załatwiają sprawę na miesiąc :lol:
michauorin
13-02-2012, 23:37
Pazuzu - wczoraj miał naklejkę z sera dojrzewającego na plecach, ale dzisiaj mu się już znudziła :)
Zwany także dzy robyrtą..., chociaż nie tylko - reaguje na wszystkie.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/5154603066_b29960c50f_z-1.jpg
źródło (http://farm5.staticflickr.com/4013/5154603066_b29960c50f_z.jpg)
Próchnica, czy błotko na zębie ?? :)
"moja rodzinka"
Tak było początkiem grudnia
1
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img842.imageshack.us/img842/1232/1bo30207.jpg)
2
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img198.imageshack.us/img198/7290/2bo30210.jpg)
3
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img841.imageshack.us/img841/7567/3bo30216.jpg)
Jakieś 3 tygodnie temu
4
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img705.imageshack.us/img705/906/4bd32143.jpg)
5
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img849.imageshack.us/img849/5764/5bd32160.jpg)
6
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img820.imageshack.us/img820/4517/6bd32182.jpg)
7 Tato+synek
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img193.imageshack.us/img193/4172/7bd32209.jpg)
8
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img37.imageshack.us/img37/3456/8bd32268.jpg)
9
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img33.imageshack.us/img33/5414/9bd32273.jpg)
10 MAMA
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img96.imageshack.us/img96/8831/10bd32282.jpg)
KaleidoStar
14-02-2012, 00:27
Ile owczarków!!!! Jestem w niebie!!!! Ja chcę, ja chcę, ja chcęęęęę!!!!
Borowa, masz hodowlę ONków? Linka poproszę do strony :P
nie, nie mam hodowli
Rodzice są z papierami, ale osobiście olałem wystawy i całe związki kynologiczne, bo większość wystawców to sprzedawcy ziemniaków.... masa układów itd
Bez urazy dla kogokolwiek - to moje spostrzeżenia po uczestnictwie w wystawach z moimi psiakami.
Dwa z trzech szukają domów...
nie, nie mam hodowli
Rodzice są z papierami, ale osobiście olałem wystawy i całe związki kynologiczne, bo większość wystawców to sprzedawcy ziemniaków.... masa układów itd
Bez urazy dla kogokolwiek - to moje spostrzeżenia po uczestnictwie w wystawach z moimi psiakami.
Dwa z trzech szukają domów...
Ogólnie to rasa ON została bardzo, ale to bardzo okaleczoną rasą przede wszystkim przez FCI :(
Kiedyś moim marzeniem był piękny ON, z niską dupką, dużą masą, wielkim łbem, a najlepiej jeszcze rudo-pomarańczowo podpalany... jak tak człowiek się zaczął zagłębiać i zagłębiać, to zrozumiał jak dążenie do takiego typu kaleczy te psy :( Nie ma to jak lekki (nie przekraczający 40kg), kwadratowy (effa- dobrze piszę? zamknięty w kwadracie?) wysportowany, pracujący (i nie o agility mi chodzi ::twisted: ) owczarek niemiecki.
A jeszcze lepiej pracujący maliniak:
LINK (http://www.youtube.com/watch?v=qre7e9z055M)
...niestety na dzień dzisiejszy (ani w perspektywie kilku lat) nie szykuje się jakiś przewrót z wydłużeniem doby :(
KaleidoStar
14-02-2012, 03:26
Mhm... ja też nie chcialabym takiego wystawowego owczarka, to jest kalectwo przecież. Jestem zwolenniczką ONków pracujących. Silnych, dobrze zbudowanych, z prostym grzbietem...
A jak będę brała kiedyś, to pewnie będzie to jakaś bida z interwencji..albo policyjny.
Próchnica, czy błotko na zębie ?? :)
raczej błoto - bo zęby ma zdrowe, albo zdechły kot, kawałek drzewa, puszka po piwie, zakrętka od butelki pet, grabie sąsiada...(niepotrzebne skreślić)
Borowa - rodzinka świetna :)
nie, nie mam hodowli
Rodzice są z papierami, ale osobiście olałem wystawy i całe związki kynologiczne, bo większość wystawców to sprzedawcy ziemniaków.... masa układów itd
Bez urazy dla kogokolwiek - to moje spostrzeżenia po uczestnictwie w wystawach z moimi psiakami.
Dwa z trzech szukają domów...
Wybacz, ale niepojęte jest dla mnie takie rozmnażanie. Mało zwierząt jest bezdomnych (Kaleido coś o tym wie ...)? Jeden miot Twój, potem psy od Ciebie możliwe, że będą miały swoje młode, potem te młode będą miały swoje. I sobie teraz policz ile psów przybywa przez takie ''hodowanie'', a schroniska są pełne. Dla suki ciąża, poród i szczeniaki to nie są wczasy.
A skoro masz rasowe psy, to nie mogłeś pojechać na te 3 wystawy, aby tylko zdobyć oceny doskonałe lub bardzo dobre (u suki)? Nie musisz zaraz robić z nich Championów.
Zrobiłeś im chociaż badania w kierunku dysplazji stawów biodrowych? Testy psychiczne?
Ogólnie to rasa ON została bardzo, ale to bardzo okaleczoną rasą przede wszystkim przez FCI :(
Kiedyś moim marzeniem był piękny ON, z niską dupką, dużą masą, wielkim łbem, a najlepiej jeszcze rudo-pomarańczowo podpalany... jak tak człowiek się zaczął zagłębiać i zagłębiać, to zrozumiał jak dążenie do takiego typu kaleczy te psy :( Nie ma to jak lekki (nie przekraczający 40kg), kwadratowy (effa- dobrze piszę? zamknięty w kwadracie?) wysportowany, pracujący (i nie o agility mi chodzi ::twisted: ) owczarek niemiecki.
Myślę, że jeżeli się dobrze poszuka, to znajdzie się nie ''okaleczonego'' psa ;) Nie koniecznie w Polsce.
U lhasaków też są różne typy. Nie wszystkie mi odpowiadają. Co więcej, na palcach jednej ręki mogę policzyć z której hodowli wzięłabym kolejnego lhasaka (w Polsce).
Boryszuk
14-02-2012, 15:16
(...)
Bogna, a nie pomyślałaś, że ktoś może mieć psa żeby po prostu mieć psa? Nie każdego kręcą wystawy, tytuły i rodowody. Ty się tym pasjonujesz ale nie zmuszaj innych do Twojego punktu widzenia.
Bogna, a nie pomyślałaś, że ktoś może mieć psa żeby po prostu mieć psa? Nie każdego kręcą wystawy, tytuły i rodowody. Ty się tym pasjonujesz ale nie zmuszaj innych do Twojego punktu widzenia.
A Ty nadal nie rozumiesz.
PS Nie jeżdżę z moim psem na wystawy i nie mam hodowli.
KaleidoStar
14-02-2012, 15:29
Bogna, a nie pomyślałaś, że ktoś może mieć psa żeby po prostu mieć psa? Nie każdego kręcą wystawy, tytuły i rodowody. Ty się tym pasjonujesz ale nie zmuszaj innych do Twojego punktu widzenia.
Rodowód świadczy o pochodzeniu psa, o tym, że ma sprawdzonyc przodków. Że jest z dobrej hodowli, a nie rozmnażany pokątnie w złych warunkach. Może być "na kolanka" tylko, ale niech pochodzi z legalnej hodowli. I nie będzie bez sensu rozmnażany.
Bogna ma rację, że o mnie wspomniała... wiesz, czym się zajmuję. To właśnie przez takie myślenie moje życie wygląda, jak wygląda.
To tak w skrocie, bo się śpieszę i nie mam czasu na dokladne ubranie w słowa tego, coc chcę przekazać...
Borys, ale tutaj chodzi o niekontrolowane rozmnażanie.. Gwiazdka to najlepiej ujęła..
Kochani, spokojnie. Nikt z nas nie ma złych intencji, a może wkradło się tylko nieporozumienie. :)
Borysku, nie powinno się spłycać i sprowadzać istnienia rodowodu do wystaw i tytułów. Tu (myślę teraz o ludziach, którym na czworonogach zależy, nie o głąbach dla których pies jest tylko zbiorem tytułów i maszynką do robienia pieniędzy) chodzi o zdrowie czy nawet życie zwierzaków. Tylko tyle i aż tyle.
Przez rodowód da się wykluczyć masę chorób genetycznych, agresję i tym podobne przykre kwestie. Na tym zależy ludziom walczącym z brakiem świadomości w społeczeństwie.
PS
O matko… zanim skończyłem pisać już wszystko wyjaśniliście. Błyskawice. ;)
Bogna, a nie pomyślałaś, że ktoś może mieć psa żeby po prostu mieć psa? Nie każdego kręcą wystawy, tytuły i rodowody. Ty się tym pasjonujesz ale nie zmuszaj innych do Twojego punktu widzenia.
Boryszuk - ale to wcale nie chodzi o wystawy. Nie spłaszczaj sensu posiadania psa z rodowodem do samych wystaw (tak jak robi to większość ludzi chcących usprawiedliwić swoje skąpstwo i egoizm wybierając psa w pseudo hodowli).
To prawda - rodowód umożliwia psu branie udziału w wystawach psów, jednak to tylko jedna z wielu jego zalet.
Tu przede wszystkim chodzi o zdrowie psa (fizyczne i psychiczne - bo pewne choroby są dziedziczone po przodkach - tym samym nie mając rodowodu guzik za przeproszeniem wiemy o tym na co może zachorować nasz słitaśny szczeniak "do kochania" pochodzący z pseudo hodowli).
Najważniejszą rzeczą jaką daje właścicielowi psa ten papier jest właśnie możliwość prześledzenia całej linii naszego pupila-rodzice, dziadkowie, pradziadkowie itd. - przy każdym z nich widnieją wyniki badań i testów które w przypadku wielu ras ze względu na genetykę i dziedziczenie chorób są obowiązkowe lub BARDZO wskazane.
U ON-ków (owczarków niemieckich) należało by wymagać badań na dysplazję i testów psychicznych. Bognik już zadała to pytanie - czy rodzice tego miotu mają takowe?
Rodzice z tego co pisze "hodowca" mają rodowody - to pół biedy (można przyjrzeć się przodkom) - ale już szczeniaki - które powędrują do różnych ludzi i być może też będą rozmnażane - już rodowodów nie będą miały...:?
Jasne, że szczeniaki i rodzice żyją w bardzo dobrych, domowych warunkach - dlatego pod tym względem, do tragicznych obrazków z masowych pseudo hodowli - fabryk psów - tego miotu nie można porównać - i to jedyny plus jaki tu dostrzegam.
Jednak faktem pozostaje to, że właściwie nie wiadomo po co właściciel suki w ogóle ją pokrył? - skoro jak sam wspomniał 2 z 3 szczeniaków wciąż czeka na dom?(aaa - no chyba że jest to kolejny miot dla $$$ - no bo inaczej po co?:|) a może jest (właściciel) kolejnym zwolennikiem mitu o tym że suka choć raz w życiu powinna mieć młode?...:lol:
Należało by przynajmniej zadbać o to by zastrzec przyszłym właścicielom, że w odpowiednim wieku szczenięta z takiego miotu mają być wysterylizowane - za dużo jest już bezdomnych psów w schroniskach (w tym ON ków) nie ma sensu rozmnażać kolejnych bezpapierowych na które nigdy nie wiadomo czy znajdą się chętni...
A takiego oddanego lub sprzedanego po taniości psa łatwiej jest przywiązać do drzewa lub oddać do schroniska. Niestety ...
Jeden miot Twój, potem psy od Ciebie możliwe, że będą miały swoje młode, potem te młode będą miały swoje. I sobie teraz policz ile psów przybywa przez takie ''hodowanie'', a schroniska są pełne. Dla suki ciąża, poród i szczeniaki to nie są wczasy.
Właśnie. Każdy kto kupi sukę, niezależnie skąd, może sobie wg własnego widzimisię rozmnażać.
Ciąża, poród i szczeniaki to obciążenie dla każdej suki, niezależnie z jakiego miejsca. W legalnej hodowli takie obciążanie suki jest wpisane w charakter przedsięwzięcia. W legalnej hodowli suki szczenią się przecież więcej niż jeden raz w życiu. Masowej produkcji szczeniąt w hodowlach i robieniu z suk producentek dzieci mówię: NIE!
Traktowanie psów (suk) nie zależy od tego czy hodowla jest "legalna" czy nie. Zależy od opiekuna.
Idiotycznym jest twierdzenie, że schroniska są pełne przez "takie hodowanie", schroniska są pełne przez bezmyślność ludzką. Inne twierdzenia to teorie lansowane przez lobby hodowców psów.
Bogna, a nie pomyślałaś, że ktoś może mieć psa żeby po prostu mieć psa?
Po prostu, po ludzku.
Tu przede wszystkim chodzi o zdrowie psa
A ja tu zaczynam myśleć, że chodzi o pieniądze.
Jednak faktem pozostaje to, że właściwie nie wiadomo po co właściciel suki w ogóle ją pokrył? - skoro jak sam wspomniał 2 z 3 szczeniaków wciąż czeka na dom?
Ładne pieski, znajdą dom. I pewnie za darmo, a nie za co łaska 2000 zł od łba.
U znajomych psy schodzą na pniu, żadnych rodowodów, rodzice szczeniaków z papierami, znani w towarzystwie. Czego chcieć więcej? Chcę psa od zwierzaków, z którymi spędzam wakacje, które znam od małego, z którymi jestem emocjonalnie związany. Nie chcę psa z obcej hodowli.
EDYTKA:
A takiego oddanego lub sprzedanego po taniości psa łatwiej jest przywiązać do drzewa lub oddać do schroniska. Niestety ...
Wybacz, ale to niezbyt mądry argument i wnoszący cokolwiek do dyskusji. Mam wydać więcej to będę bardziej szanował? I jeszcze wpisać to w ustawę? Litości...
Myślę, że jeżeli się dobrze poszuka, to znajdzie się nie ''okaleczonego'' psa ;) Nie koniecznie w Polsce.
Spokojnie znajdziesz w Polsce ONka z linii pracujących.
ps. "nie" z przymiotnikami piszemy łącznie, bo inaczej dziwne i śmieszne rzeczy wychodzą ;)
Właśnie. Każdy kto kupi sukę, niezależnie skąd, może sobie wg własnego widzimisię rozmnażać.
Naprawdę uważasz, że rozmnażanie jak leci, byle za przeproszeniem jakiego materiału genetycznego z drugim byle jakim jest OK? Tacy ludzie rozmnażają w najlepszym przypadku z niewiedzy bądź czystej głupoty ("bo suka musi choć raz mieć małe") ale przeważnie dla czystego zysku, bo zysk z takiego rozmnażania nie jest niczym obciążony - nie trzeba płacić składek jako legalny hodowca, nie trzeba zdobywać uprawnień hodowlanych dla obojga rodziców - co też kosztuje trochę czasu i kilka zł - choć to wydatki jednorazowe, nie trzeba robić badań i testów psych. itd. - (wystarczy zapylić byle jaką sukę w typie rasy byle jakim psem - i gotowe!...) Do tego legalne hodowle niejednokrotnie poszukują dla swojej suki dobrego, sprawdzonego reproduktora za granicą - a to też kosztuje nie małe pieniądze i niewątpliwie podnosi cenę szczeniąt. Dlaczego uważasz, że nie mają prawa zażyczyć sobie za takie wychuchane szczenię dobrze rokujące zdrowotnie, psychicznie i co ważne dla niektórych - wystawowo 2000 tys. zł? I nikt nie twierdzi że to co łaska - taka jest cena i nikt się z tym nie kryje (w odróżnieniu od pseudo hodowców pragnących tylko "zwrotów kosztu utrzymania" czy "sprzedających jedynie pchłę a pies do niej w gratisie"...:evil:).
Ładne pieski, znajdą dom. I pewnie za darmo, a nie za co łaska 2000 zł od łba.
JASSSSNE... :lol:
Może kolega właściciel szeniąt "ONków" potwierdzi?
Śmiem jednak sądzić, że nie odda ich za darmo - albo napisze jak wielu pseudo hodowców na portalach takich jak Allegro czy tablica.pl - że odda pieski za darmo, z tym, że życzy sobie zwrotu kosztów utrzymania i odrobaczenia (tabletka na robaki u weta ok. 6zł, szczepienie kilkadziesiąt, tania karma z marketu - parę zł, albo co gorsza odpadki ze stołu - 0zł...) 500 czy 700zł... :lol:
A za rodowodowego szczeniaka z normalnej hodowli - tzw. PETa (pisałam o nich w tym wątku wcześniej) wezmą tyle (lub niewiele więcej) co taki pseudo, za kundelka w typie rasy (nie wiadomo czy nie obarczonego jakimś schorzeniem po przodkach których nikt przecież nie zna - bo i skąd?).
Ja wychodzę z założenia (a może się mylę?), że jeśli ktoś bierze psa (rasowego, zakładam że nie chce mieszańca ze schroniska) - i do tego deklaruje, że chce go "do kochania" (!) - bierze go ze świadomością że pożyje z nim te 10-15 lat - a następnie skąpi jednorazowo na jego zakup te 300 czy 400zł (bo kupuje tańszego o tyle psa z pseudo hodowli) - pokazuje jakim jest egoistą i nieodpowiedzialnym człowiekiem.
Ciąża, poród i szczeniaki to obciążenie dla każdej suki, niezależnie z jakiego miejsca. W legalnej hodowli takie obciążanie suki jest wpisane w charakter przedsięwzięcia. W legalnej hodowli suki szczenią się przecież więcej niż jeden raz w życiu. Masowej produkcji szczeniąt w hodowlach i robieniu z suk producentek dzieci mówię: NIE!
Traktowanie psów (suk) nie zależy od tego czy hodowla jest "legalna" czy nie. Zależy od opiekuna.
To prawda - świat nie jest czarno-biały i również wśród legalnych hodowli zdarzają się takie które przy minimum kosztów własnych produkują kosztem psów kolejne mioty po to by zarobić. To jest sytuacja naganna i jako taka godna potępienia i ścigania.
Normalne hodowle (a kilka z nich miałam okazję odwiedzić) posiadają psy (czasem tylko 1-2 - kilka szt. a nie kilkadziesiąt, kilkunastu ras, jak w fabrykach psów) które traktują swoje psiaki tak, jak każdy kochający właściciel traktuje swojego psa. Trzymają w domu, psy mają stałą opiekę weterynaryjną, są rozmnażane z głową - gdy wiedzą, że szczeniaki znajdą odpowiednie domy (i myślą o tym czy znajdą te domy zanim zdecydują się na krycie a nie po porodzie) nie co cieczkę - jak czynią to pseudo hodowcy - ale najwyżej raz do roku (nie znam z resztą wielu hodowli które robiły by to regularnie nawet w takich odstępach czasu) i to tylko do momentu kiedy suka skończy 8 lat (później już nie można- ustawowo). Powiesz mi że pseudo hodowcy postępują tak samo?
A ja tu zaczynam myśleć, że chodzi o pieniądze.
Nikt nie twierdzi że hodowcy to zawsze, wyłącznie w 100% miłośnicy rasy hodujący tylko po to żeby polepszać, udoskonalać rasę, wydawać na świat coraz to piękniejsze, zdrowsze szczenięta. Nie wszyscy - ale w sporej większości tak to właśnie jest. Na pewno takie są hodowli psów założenia (nie zarobkowanie). Mam koleżankę która ma w domu 2 suczki tej rasy co nasz burek. Niedawno zarejestrowała swoją hodowlę - kocha te psy jak własne dzieci, interesuje się rasą, potrzebami, wie wszystko o ich charakterach, typie - dzięki temu z pewnością znajdzie dla nich odpowiedniego reproduktora (a nie jakiegoś tam-byle był). Szczeniaki sprzeda pewnie po te 2000zł i dobrze bo będą zdrowe, po zdrowych rodzicach i pozostałych przodkach, poprawnie zbudowane, z dobrymi charakterami. Nowy właściciel dostanie metryczkę na podstawie której będzie mógł wyrobić swojemu szczeniakowi rodowód (choć nie będzie musiał) i będzie mógł pojechać z takim psem na wystawę (też jeśli zechce).
I może to dla niektórych dziwne - ale taki rodowód wcale nie przeszkodzi mu mieć w domu psa "do kochania".
Bogna, a nie pomyślałaś, że ktoś może mieć psa żeby po prostu mieć psa?
Po prostu, po ludzku.
Po ludzku? A proszę bardzo: mało jest w Polsce schronisk i biednych bezdomnych psów pragnących mieć swojego pana i dom (zakładam że chodzi o brak kasy) - nie będzie to bardziej "po ludzku" wziąć takiego szczeniaka czy nawet dorosłego psa niż dawać zarabiać psim rozmnażaczom nie mającym litości ani dla co chwila ciężarnych, wycieńczonych z cyckami do ziemi suk, ani dla szczeniąt (o tym, że po tygodniu-dwóch u nowych właścicieli zdychają np. na parwowirozę bo nie były zaszczepione już nie wspomnę)?
Wybacz, ale to niezbyt mądry argument i wnoszący cokolwiek do dyskusji. Mam wydać więcej to będę bardziej szanował? I jeszcze wpisać to w ustawę? Litości...
Może Cię to zdziwi, ale jak ktoś wywali na upragnionego psa konkretnej rasy te 1500-2000zł to jest dużo mniejsze prawdopodobieństwo, że wydał tyle po to by później przywiązać psa do zderzaka i zabrać na "szybki spacer"...
Masowej produkcji szczeniąt w hodowlach i robieniu z suk producentek dzieci mówię: NIE!
Właśnie, masowej jak i bezmyślnej też mówię NIE ;)
Są hodowcy i ''hodowcy''.
Idiotycznym jest twierdzenie, że schroniska są pełne przez "takie hodowanie", schroniska są pełne przez bezmyślność ludzką.
Bezmyślność rozmnażaczy. Odnosisz się do tego co ja, więc o co Ci chodzi?
Mam wydać więcej to będę bardziej szanował?
Są tacy ''agenci''.
Ładne pieski, znajdą dom. I pewnie za darmo, a nie za co łaska 2000 zł od łba.
W zeszłym roku mój znajomy miał możliwość kupna zdrowego, pięknego szczeniaka lhasa za ... 700 zł. A w pseudo takie psy sprzedają za 1000 zł.
U znajomych psy schodzą na pniu, żadnych rodowodów, rodzice szczeniaków z papierami, znani w towarzystwie. Czego chcieć więcej? Chcę psa od zwierzaków, z którymi spędzam wakacje, które znam od małego, z którymi jestem emocjonalnie związany. Nie chcę psa z obcej hodowli.
Do każdej hodowli możesz pojechać i ją poznać. I jeszcze raz powtarzam - mając psa z metryką wiem co kupuję i wiem czego mogę się po tym psie spodziewać. Znajomi z mojego miasta mają psy z pseudo i każdy, powtarzam każdy miał już dłuższe wizyty u weterynarza, bo był chory. Znajomej ''labradorka'' w wieku 10 miesięcy miała operację na dysplazję stawów biodrowych, bo jako szczeniak już nie mogła chodzić po schodach. Chcielibyście patrzeć na to, jak pies się męczy? Młody pies?
A co do ustawy, to najpierw ją przeczytaj ze zrozumieniem.
Spokojnie znajdziesz w Polsce ONka z linii pracujących.
To jeszcze lepiej.
Sendilkelm
14-02-2012, 18:36
Doleję oliwy, ale w zasadzie mnie to ciekawi bardzo:
Dlaczego ludzie nie pozwolą psom żyć tak jak natura przykazała? Czy ktoś nad nami czuwa i pozwala nam wiązać się tylko biały z białym, bo biały z czarnym może mieć "chore" dzieci? Czemu narzucamy psom nie wiązanie ras, bo odkąd zrobiliśmy badania to uważamy to za dobro dla gatunków psów? Czemu? Mamy władzę nad psami, aż taką, że tak być powinno?
Doleję oliwy, ale w zasadzie mnie to ciekawi bardzo:
Dlaczego ludzie nie pozwolą psom żyć tak jak natura przykazała? Czy ktoś nad nami czuwa i pozwala nam wiązać się tylko biały z białym, bo biały z czarnym może mieć "chore" dzieci? Czemu narzucamy psom nie wiązanie ras, bo odkąd zrobiliśmy badania to uważamy to za dobro dla gatunków psów? Czemu? Mamy władzę nad psami, aż taką, że tak być powinno?
Bo psy to wytwór człowieka właśnie - nie natury. I wytworem człowieka są też poszczególne rasy psów. Dbamy o to (hodowcy dbają pod kontrolą instytucji nadrzędnych w ramach ustalonych prawem zasad) by owczarek niemiecki pozostawał owczarkiem, cocer spaniel cocer spanielem, foksterier foksterierem - z całym danej rasy dobrodziejstwem, ze wszystkimi jej zaletami, cechami charakterystycznymi. Nie po to ktoś wybiera buldoga angielskiego - by później okazało się że ma w domu hiperaktywnego psa który tylko wygląda jak buldog itp. Po to są różne tak różniące się pod każdym względem rasy aby każdy mógł wybrać sobie towarzysza odpowiadającego mu i wyglądem (gdy np. liczy się wielkość psa) i charakterem (spokojny kanapowiec czy zwariowany, aktywny sportowiec).
Nie krzyżujemy psów bez powodu (chyba, że dolew jakiejś rasy ma stworzyć inną, nową i takie działanie jest ściśle zaplanowane i kontrolowane przez ludzi którzy znają się na rzeczy - genetyce itp.). Inaczej mieli byśmy wyłącznie kundelki - których już teraz przecież nie brakuje - jeśli ktoś chce kundelka - super! - przecież jest ich w schroniskach pod dostatkiem - wszelkiej maści, wielkości, itd.
Doleję oliwy, ale w zasadzie mnie to ciekawi bardzo:
Dlaczego ludzie nie pozwolą psom żyć tak jak natura przykazała? Czy ktoś nad nami czuwa i pozwala nam wiązać się tylko biały z białym, bo biały z czarnym może mieć "chore" dzieci? Czemu narzucamy psom nie wiązanie ras, bo odkąd zrobiliśmy badania to uważamy to za dobro dla gatunków psów? Czemu? Mamy władzę nad psami, aż taką, że tak być powinno?
Czasy się zmieniły. Teraz psy są zwierzętami udomowionymi (w obecnych czasach samowolka jest przeważnie na wsi). Mam puścić swoją sukę, aby sama sobie wybrała partnera, a potem nie zwracać uwagi na szczeniaki (''silny przeżyje, słabego nie będzie szkoda'')?
Tak samo było (a teraz jest) z ludźmi (bo zacząłeś porównywać do ludzi). Kiedyś kojarzono kobiety z najlepszymi wojownikami, a gdy urodziło się słabe dziecko, to umierało. Teraz za złą opiekę nad dzieckiem można iść siedzieć ;) A każde dziecko się ratuje.
I podobnie jest ze szczeniakami.
Sendilkelm
14-02-2012, 19:12
I to mnie przekonuje :)
Jak się przeprowadzę do domu, to zamierzmy z żoną mieć Golden'a. :) Mam jakiś rok na naukę...
I to mnie przekonuje
Jak się przeprowadzę do domu, to zamierzmy z żoną mieć Golden'a. Mam jakiś rok na naukę...
Fajnie że do tego tak podchodzicie z żoną (ten czas na naukę i obadanie tematu). Trzymam za was i waszego przyszłego psiaka kciuki. ;)
Broniących wolności i dobrego imienia psich rozmnażaczy zapraszam do lektury:
Pseudohodowla czyli po co mi rodowód?
http://www.mikropsy.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=15%3Apseudohodowla-czyli-po-co-mi-rodowod&catid=4%3Aporadniki&Itemid=35
Sendilkelm, to uważaj, bo Goldeny i Labki, to obecnie najbardziej chorowite rasy, ponoć już wyprzedziły owczarki niemieckie.
Niestety nawet rodowód w takim przypadku niczego Ci nie gwarantuje :(
Nawiasem mówiąc, to pomimo, że sam jestem zwolennikiem psów rasowych, to uważam, że FCI wyrządza nieraz więcej krzywdy niektórym rasom, niż pseudohodowle :(
Nawiasem mówiąc, to pomimo, że sam jestem zwolennikiem psów rasowych, to uważam, że FCI wyrządza nieraz więcej krzywdy niektórym rasom, niż pseudohodowle :(
Oj prawda, prawda… ofiara przerasowienia padają choćby wspomniane wcześniej owczarki, buldogi (właściwie większość brachycefalicznych) i kilka innych. Przykre to.
Sendilkelm, to uważaj, bo Goldeny i Labki, to obecnie najbardziej chorowite rasy, ponoć już wyprzedziły owczarki niemieckie.
Niestety nawet rodowód w takim przypadku niczego Ci nie gwarantuje :(
Niestety rodowód w 100% nie gwarantuje - ale daje nieporównywalnie większą szansę na to że nasz psiak w przyszłości nie zachoruje (zwłaszcza w przypadku ras tak bardzo obciążonych schorzeniami genetycznymi - jak te wspomniane przez Ciebie).
Nawiasem mówiąc, to pomimo, że sam jestem zwolennikiem psów rasowych, to uważam, że FCI wyrządza nieraz więcej krzywdy niektórym rasom, niż pseudohodowle :(
Niestety - w przypadku wielu ras to prawda... (np. wszystkie psy ze spłaszczoną kufą - mopsy, buldogi - przez nadmierne dążenie do ideału - m.in. właśnie płaskiej kufy - teraz psy tych ras mają problem z normalnym oddychaniem :( )
Hodowla z której brałem mojego psa - niemal została później zamknięta przez warunki jakie były tam stwierdzone - a co z tego że koleś ma fedziesiąd pucharów, ojciec jest championem etc... była to istna makabra .
Suka była z hodowli do której nas nie wpuszczono, było tam ponoć 27 szczeniąt - właściciel jest sędzią miedzynarodowym.
Pies miał sprawdzaną dysplazję i badania wyszły w normie.
Znam psa który jest z jednej powyższej hodowli i ma cięzką dysplazję - hodowca prosił o szybki i cichy wzrot psa - nie chciał rozgłosu, na szczeście znajomi nie oddali, bo pies byłby już dawno gdzieś zakopany/porzucony (być może)
Osobiście za moje psy ręczę, bo chodziłem na szkolenia PT (oba ) i PO1 (pies)
to ot takie tam czemu pozwoliłem po 4 lata na szczeniaki.
BTW - dla suki jest wręcz nakazane aby raz się oszczeniła - chodzi o ewentualne ropomacicze u suk które nie miały miotów.
I to mnie przekonuje :)
Jak się przeprowadzę do domu, to zamierzmy z żoną mieć Golden'a. :) Mam jakiś rok na naukę...
Bardzo dobre podejście!
Nawiasem mówiąc, to pomimo, że sam jestem zwolennikiem psów rasowych, to uważam, że FCI wyrządza nieraz więcej krzywdy niektórym rasom, niż pseudohodowle :(
Prawda, FCI święte nie jest ... A hodowlę też trzeba sprawdzić zanim się zdecyduje wziąć z niej psiaka ...
BTW - dla suki jest wręcz nakazane aby raz się oszczeniła - chodzi o ewentualne ropomacicze u suk które nie miały miotów.
Nie, nie jest wskazane. Jeżeli boisz się ropomacicza, to wysterylizuj ją.
Niestety - w przypadku wielu ras to prawda... (np. wszystkie psy ze spłaszczoną kufą - mopsy, buldogi - przez nadmierne dążenie do ideału - m.in. właśnie płaskiej kufy - teraz psy tych ras mają problem z normalnym oddychaniem :( )
Dążenie do jakiego ideału :?:
Przecież pierwsze buldogi wcale nie miały tak krótkiej kufy, nie wspomnę oczywiście o tym, że były w stanie same się rozmnażać a ich poród nie musiał kończyć się w większości przypadków CC... więc o jakim ideale my piszemy :?: Chyba jakimś wyimaginowanym, w czyjejś chorej głowie :(
BTW - dla suki jest wręcz nakazane aby raz się oszczeniła - chodzi o ewentualne ropomacicze u suk które nie miały miotów.
Jak już Bogna wspomniała, to jest MIT :!: Wystarczy wysterylizować sucz, najlepiej jeszcze przed pierwszą rują.
ps.ludzie to mają tupet: http://allegro.pl/owczarek-niemiecki-syn-va2-odina-v-holtkmper-hof-i2112770931.html
Nie kastruje i nie sterylizuje
Sukę mam 4 lata psa niemal 5
przez ok 8 cieczek spokojnie udawało nam się nie dopuścić psa do suki. Te szczeniaki były planowane.
Ooo :!: Szukałem i szukałem i znalazłem :!: :idea:
Voila:
http://www.youtube.com/watch?v=Hex00WjSobE
...co na to fanatycy rasowości i dążenia do "ideału" :?:
Nie kastruje i nie sterylizuje
Sukę mam 4 lata psa niemal 5
przez ok 8 cieczek spokojnie udawało nam się nie dopuścić psa do suki. Te szczeniaki były planowane.
To nie rozumiem, Tobie chodzi o "niedopuszczenie", czy ograniczenie wystąpienia ropomacicza :?: Bo czytając Twoje ostatnie dwa posty wygląda jak byś pisał o dwóch różnych sprawach.
BTW - dla suki jest wręcz nakazane aby raz się oszczeniła - chodzi o ewentualne ropomacicze u suk które nie miały miotów.
Proszę Cię... :lol:
Pisałam o tym.
Właśnie dlatego twierdzę, że aby zajmować się hodowlą psów trzeba mieć jakieś o nich pojęcie.
Poczytaj, popytaj najlepiej mądrzejszych od siebie i od nas tu wszystkich - np. lekarzy weterynarii. To o czym piszesz - to tylko i wyłącznie mit. Urban legend ze świata psów. Ropomaciczu zapobiega się najlepiej sterylizując sukę - korzyść dla suki której nie ma powodu rozmnażać (brak cieczek, uganiających się za nią psów, niechcianych szczeniąt z przypadkowego krycia, brak ryzyka ropomacicza itp.) i spokój dla właściciela.
Znam psa który jest z jednej powyższej hodowli i ma cięzką dysplazję - hodowca prosił o szybki i cichy wzrot psa - nie chciał rozgłosu, na szczeście znajomi nie oddali, bo pies byłby już dawno gdzieś zakopany/porzucony (być może)
Masz psa z tej hodowli gdzie jeden z psów ma stwierdzoną dysplazję? Twój pies ma coś wspólnego z tym chorym psem (w sensie - czy to dla niego jakaś rodzina, pokrewieństwo?)?
Jeśli tak to Twój pies z tej hodowli najprawdopodobniej niesie gen dysplazji (nie szkodzi że on sam jej nie ma!) - szczenięta po nim mogą być chore - a jak nie one to ich ew. potomstwo...
Dążenie do jakiego ideału
Przecież pierwsze buldogi wcale nie miały tak krótkiej kufy, nie wspomnę oczywiście o tym, że były w stanie same się rozmnażać a ich poród nie musiał kończyć się w większości przypadków CC... więc o jakim ideale my piszemy Chyba jakimś wyimaginowanym, w czyjejś chorej głowie
Chyba źle mnie zrozumiałeś. ;)
Ideały nie biorą się znikąd... Nie ma czegoś takiego jak istniejący od zarania dziejów ideał. Ideał np. współczesnego mopsa też został wymyślony przez ludzi i określony we wzorcu rasy (wzorzec ten z biegiem lat ewoluował, zmieniał się stąd dzisiejszy mops czy buldog nie przypomina już mopsa czy buldoga z przed 100 lat). Wymaga się by ten miał kufę jakby przed chwilą miał bliskie spotkanie ze ścianą - i takie psy są na wystawach najwyżej oceniane. Chore - zgadzam się.
Ooo Szukałem i szukałem i znalazłem
Voila:
http://www.youtube.com/watch?v=Hex00WjSobE
...co na to fanatycy rasowości i dążenia do "ideału"
Znam.
Jak wyżej - chore.
W przypadku wielu ras należało by gruntownie przemontować wzorzec, bezwzględnie odsunąć od hodowli psy przekazujące tak fatalne cechy, zrekonstruować rasę na nowo...
Ooo :!: Szukałem i szukałem i znalazłem :!: :idea:
Voila:
http://www.youtube.com/watch?v=Hex00WjSobE
...co na to fanatycy rasowości i dążenia do "ideału" :?:
Też to znam.
Ideału nigdy nie będzie (a mimo tego dąży się do niego), a niektóre rasy są naprawdę strasznie skrzywdzone przez wzorce i ocenianie na wystawach :( Dobrze, że w mojej rasie nie ma takich problemów (i mam nadzieję, że nie będzie).
Właśnie dlatego twierdzę, że aby zajmować się hodowlą psów trzeba mieć jakieś o nich pojęcie.
[...]
Masz psa z tej hodowli gdzie jedna z suk ma stwierdzoną dysplazję? Twój pies ma coś wspólnego z tym chorym psem (w sensie - czy to dla niego jakaś rodzina, pokrewieństwo?)?
Jeśli tak to Twój pies z tej hodowli najprawdopodobniej niesie gen dysplazji (nie szkodzi że on sam jej nie ma!) - szczenięta po nim mogą być chore - a jak nie one to ich ew. potomstwo... Rozmnażasz psa po takiej suce (chorej)?...:shock:
No właśnie, trzeba mieć pojęcie, którego tutaj jak widać nie było i nie ma.
A sami weterynarze potrafią świadomie wprowadzać w błąd co do tego, że suka musi chociaż raz urodzić. W końcu to dla nich zarobek :|
W przypadku wielu ras należało by gruntownie przemontować wzorzec, bezwzględnie odsunąć od hodowli psy przekazujące tak fatalne cechy, zrekonstruować rasę na nowo...
Obawiam się, że nie ma już na czym rekonstruować niektórych ras (pomijam, że niektóre rasy są wręcz przekleństwem i zaprzeczeniem, tego że powstały z miłości człowieka do psa...), pogłowie tych, które jeszcze by się nadawały (w tych wyniszczonych rasach) jeśli jeszcze występuje i tak nie zapewniało by odpowiedniej puli genetycznej, a chów wsobny, pomimo monitorowania siał by kolejne spustoszenie...
krzysztofz24
14-02-2012, 21:09
Tak wczytujac sie w te rozwazania o rasach, mysle ze cos tu sie powoli zatraca...
Pamietam jak bylem maly I z bratem zauwazylismy szczeniaki w pudle u jakoegos goscia na bazarze.
No I mama nam kupila:-).
To mial byc mniej wiecej kundelek w typie owczarek niemiecki...no I wyszedl w sumie taki owczarek miemiecki, tylko troche skurczony, bo 10kg wazyl.
Ten pies byl ze mna przez cale dziecinstwo I jeszcze dalej. Dopiero jak mial 15 lat dalismy go do uspienia, zeby sie nie meczyl.
Mam wiele wspomnien z nim zwiazanych. Zarl wszystko co mu do pyska w padlo:-), tak ze musial chodzic w kagancu, albo ma smyczy. Maks byl fajnym psem.
Potrafil sie sam wyprowadzac na spacer. Otwieralo sie drzwi na 4 pietrze. Psiur sobie sobie schodzil na dol, ktos go wypuszczal na dwor. Pochodzil sobie pare godzin I wracal:-). Jak?
No normalnie, jakis sasiad dzwonil domofonem "prosze wpuscic pieska"...i potem juz tylko sam przychodzil na 4 pietro I skrobal w drzwi:-). Ale trzeba bylo zrezygnowac z tego sposobu wyprowadzania, bo ryl kagancem ziemie zeby go zdjac, I byl caly pozatykany. A bez kaganca zarl wszustko ze smietnikow I rzygal po mieszkaniu.
No to powrot do spacerkow na smyczy.
Co do niekontrolowanego rozmnazania, to w wakacje jak bylismy na wsi latal.gdzie chcial I robil co chcial;-).
Tak, ze chyba sobie uzyl troche w zyciu;-).
Kiedys go jakies dwa duze bezpanskie psy pogryzly, ale sie wylizal.
Bo mial taka glupia jazde, ze startowal do duzych psow. Co bylo problematyczne jak ten pies go potem gonil, a Maks uciekal I sie chowal za mnie:-).
Babcia przez cale jego zycie dawala mu rozne rodzaje kaszy z jakims miesem (juz wspominalem, ze w swoim zakresie kombinowal.sobie jeszcze zarelko;-)).
Przez cale swoje zycie byl zdrowy, nie chorowal. Nie chodzil nigdy w sweterku;-).
Nie mial nigdy zadnych zabawek. Jak mu raz jakas kupilem I polozylem przed nim takiego gumowego kurczaka do zabawy, to sie na mnie spojrzal w stylu; ale o co ci chodzi:-).
Mysle, ze byl szczesliwy przez cale swoje psie zycie. I spelnil swoje zadanie. Byl moim psem z dziecinstwa...
Ogolnie w samym posiadaniu psa najwazniejsze jest wg mnie samo jego posiadanie, a nie czy jest idealnie rasowy.
P.s Pisane ze smartfona, wiec pewnie pelno literowek.
I zesz mathafuck, za nic nie moge teafic paluchami w to zdanie ponizej zeby je skasowac:-).To powiedzmy ze go nie ma;-)
Ogolnie ti chodzi mi o to ze w mieniu psa wazniejsze jest raczej samo miec psa, niz
Ogolnie w samym posiadaniu psa najwazniejsze jest wg mnie samo jego posiadanie, a nie czy jest idealnie rasowy.
Ale nam nie chodzi o dyskryminowanie psów, które nie są rasowe.
Chodzi o to, że schroniska są przepełnione i nie potrzeba (bezmyślnie!) produkować kolejnych psów.
Cały czas powtarzam, że jeżeli chce się psa o określonych cechach charakteru i wyglądzie, to trzeba go kupić w prawdziwej hodowli. Jeżeli nie zależy nam na powyższym, to wybierzmy się po psa do schroniska. Tam jest mnóstwo zwierząt pragnących swojego domu.
Obawiam się, że nie ma już na czym rekonstruować niektórych ras (pomijam, że niektóre rasy są wręcz przekleństwem i zaprzeczeniem, tego że powstały z miłości człowieka do psa...), pogłowie tych, które jeszcze by się nadawały (w tych wyniszczonych rasach) jeśli jeszcze występuje i tak nie zapewniało by odpowiedniej puli genetycznej, a chów wsobny, pomimo monitorowania siał by kolejne spustoszenie...
Niestety - prawda.
W przypadku wielu zdegenerowanych ras (m.in. przez chów wsobny) - takich jak wspomniane buldogi angielskie czy mopsy - niewiele da się już zrobić. Inne - takie jak owczarki niemieckie w typie "show" (wystawowym)- masakrycznie kątowane, obarczone mnóstwem schorzeń genetycznych - m.in. dysplazji, z coraz częstszym problemem z agresją i brakiem zrównoważenia - jeszcze metodą twardej selekcji da się uratować (mamy przecież linie pracujące z których można czerpać - tam zdecydowanie łatwiej znaleźć zdrowe, sprawne fizycznie i zrównoważone psychicznie osobniki).
To wspomniane kątowanie (jako przejaw dążenia do wyimaginowanego, chorego ideału) nie pojawiło się przecież z przypadku i nagle - dążono do takiego wyglądu przez lata hodowli i selekcji najbardziej "pochyłych" osobników - z biegiem lat podobały się coraz bardziej "krzywe" ONki. Zapominano przy tym o tym co najważniejsze - zdrowiu i użytkowości. Bo jakim cudem użytkowy ma być owczarek niemiecki który ledwo powłóczy łapami - bo chodząc niemal siedzi...
krzysztofz24
14-02-2012, 21:39
Ale nam nie chodzi o dyskryminowanie psów, które nie są rasowe.
Chodzi o to, że schroniska są przepełnione i nie potrzeba (bezmyślnie!) produkować kolejnych psów.
Cały czas powtarzam, że jeżeli chce się psa o określonych cechach charakteru i wyglądzie, to trzeba go kupić w prawdziwej hodowli. Jeżeli nie zależy nam na powyższym, to wybierzmy się po psa do schroniska. Tam jest mnóstwo zwierząt pragnących swojego domu.
Ale ja tu nie mam do nikogo pretensji w watku:-). I masz racje z tymi schroniskami.
Szkoda po prostu, ze sa ludzie ktorzy biora sobie psa nie wiedzac jaki to obowiazek a potem pies laduje w schronisku, bo nie ma co z nim zrobic jadac na urlop.
Dwa przyklady ode mnie z pracy.
1 Kolezanka z pracy ma yorka, ale I tak jezdzi czasem ze swoja 5-letnia coreczka do.schroniska zawozic zywnosc. I jak mowi zeby uwrazliwic mala na los zwierzat.
2 Kolega z pracy mial suke, kundla I oddal.ja do schroniska bo dziecko chcialo yorka, a na dwa psy nie ma miejsca w mieszkaniu....noszku....a, szkoda slow na takie zachowanie.
W tym pisaniu o rasowosci. To ja bym chcial np buldoga angielskiego, bo to taki fajny swiniak:-).
Ale malo mnie obchodzi czy on jest idealnie rasowy czy nie.
Pies to dla mnie przyjaciek czlowieka, I to powinno byc na pierwszym miejscu.
Zreszta bardziej obeznani w temaci ras psow ode mnie, pisza w tym watku o tym ze niektorym rasom robi sie krzywde(i maja racje) przez dazenie do jakiegos wyimagowanego wzorca, bo czlowiek mial taka zachcianke.
Dla mnie pies to przyjaciel czlowieka I jak by byl rasowy to moze miec jedno uszko klapniete troche bardziej niz dany wzorzec rasy przewiduje;-).
Kurde te buldogi angielskie takie fajne, jak bym mial wybierac to bym po prostu wzial najfajniejszego z pyska:-).
Kolega z pracy mial suke, kundla I oddal.ja do schroniska bo dziecko chcialo yorka, a na dwa psy nie ma miejsca w mieszkaniu....noszku....a, szkoda slow na takie zachowanie.
Brak mi słów :(
Przeczytałem.. Nie sposób sie nie zgodzić z agape czy bognikiem. Nie sztuką jest namnożyć psów, sztuką jest określic swoje potrzeby i do nich dopasować psa i świadomie z nim żyć.
Brak mi słów :(
Zwłaszcza, że dodatkowy pies w mieszkaniu, a w postaci yorka wielkości upasionej świnki morskiej, szczególnie -- to kompletnie żadna wymówka. Co za różnica czy wyjdę na spacer z jednym czy z dwoma? Jedzenie… Ileż taki york zje, że temu drugiemu braknie? Kretyński powód do pozbycia się psa z domu. :(
Sami niedługo będziemy mieć dwa psy w mieszkaniu i nie są to kanapowce. ;)
Nie sposób sie nie zgodzić z agape czy bognikiem.
Ano nie sposób. :)
Zwłaszcza, że dodatkowy pies w mieszkaniu, a w postaci yorka wielkości upasionej świnki morskiej, szczególnie -- to kompletnie żadna wymówka. Co za różnica czy wyjdę na spacer z jednym czy z dwoma? Jedzenie… Ileż taki york zje, że temu drugiemu braknie? Kretyński powód do pozbycia się psa z domu. :(
Ciekawe kiedy tego yorka wymienią na ''lepszy'' i młodszy model :(
Oby nigdy ...
Ciekawe kiedy tego yorka wymienią na ''lepszy'' i młodszy model :(
Na mini yorka. Teraz takie w modzie. Dranie nie dokarmiają ciężarnej suki, albo wywołują przedwczesny poród… i tadammm -- mini york, jak znalazł. To baranów, którzy takie rzeczy wyrabiają powinni sterylizować, żeby swoich genów nie przekazywali dalej.…
Marta Baranowska
15-02-2012, 00:06
Sznowcry małe ;]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img32.imageshack.us/img32/5932/dsc6750q.jpg)
Śliczny, w końcu zjeżdżamy na odpowiednie tory ;)
Tak wczytujac sie w te rozwazania o rasach, mysle ze cos tu sie powoli zatraca...
(...)
Ogolnie w samym posiadaniu psa najwazniejsze jest wg mnie samo jego posiadanie, a nie czy jest idealnie rasowy.
Mądrze. Pięknie.
Szkodami polemizować z argumentami na temat biednych psów w schroniskach, czy wyrzucanych z samochodów, że to przez nielicencjonowane hodowle. Ja rozumiem, że tu jest interes ludzi, którzy żyją z tego co naprodukuje im małe zwierzątko.
Dla mnie elementem krajobrazu polskiej wsi jest kundel rasy "polskiej" - mieszanka wszystkiego ze wszystkim, biegający sobie wolno, obszczekujący czasem przechodniów, czasem nie zwracający na nikogo uwagi. Czasem rzucający się w kolejną, nieudaną pogoń za kotem. Ale wierny do ostatniego tchu. Potrafiący czasem nawet ugryźć ale nie zagryźć. Każdy taki kundel jest wyjątkowy, niepowtarzalny.
I kto stoi naprzeciw? Jakaś grupa ludzi próbująca to zniszczyć. Zazwyczaj ciągnąca z tego jakieś pieniądze. Idiotyzm tego pomysłu mnie po prostu przeraża do tego stopnia, że nie wiem co więcej powiedzieć.
"Pies musi być z rodowodem, badaniami itp.". Najlepiej tylko rasowy. Z hodowli zarejestrowanej, z certyfikatami, uprawnieniami, papierami.
Idiotyczne jest prawo, które zabrania handlu kundlami. Nie tędy droga. Zupełnie jak prawo zabraniające chłopu uboju gospodarczego zwierząt, które sobie sam odchowa.
Mam takie skojarzenie. W USA, chyba w San Francisco, zorientowano się, że z jednego świetnego genotypowo dawcy spermy urodziło się już 160 dzieci. Dzieci, które jak dorosną to będą się z sobą umawiać, może założą rodziny. Straszne, co? Może kiedyś w przyszłości ludzie też będą mieli prawo do rozmnażania tylko z licencjonowanych genów?
Świat jest piękny z wszystkimi niedoskonałościami. Ludźmi mądrymi i głupimi, wysokimi i niskimi, brunetami, blondynami i rudymi. Piegowatymi, śniadymi i "piekarzami". Nie doprowadzajcie do sytuacji, w której psa będzie można rozpoznać po plakietce czy czipie.
I kto stoi naprzeciw? Jakaś grupa ludzi próbująca to zniszczyć. Zazwyczaj ciągnąca z tego jakieś pieniądze. Idiotyzm tego pomysłu mnie po prostu przeraża do tego stopnia, że nie wiem co więcej powiedzieć.
Kto ciągnie pieniądze z takiego interesu (rozmnażanie dla kasy) - ten ciągnie. Moim zdaniem w bezlitosnym zarabianiu na krzywdzie zwierząt wiodą prym nie zarejestrowane hodowle, a właśnie pseudo hodowcy kryjący suki jak leci, czym popadnie, co cieczkę, trzymający psy w warunkach gorzej niż złych, bez szczepień, bez odrobaczenia, bez opieki weterynaryjnej, o czymś takim jak właściwy socjal dla szczeniąt z pewnością też w życiu nie słyszeli...
Choć oczywiście i te licencjonowane (jeśli mówimy o większych - a nie tych co mają 1-2 psy) niewątpliwie mają z tego jakieś pieniądze - ale co w tym złego? Są chętni na szczenięta - tacy którzy naprawdę chcą mieć psa, są odpowiedzialnymi, świadomymi ludźmi, gotowi są na wydanie tych 2000zł na upragnionego szczeniaka danej rasy, z potwierdzonym pochodzeniem - to dlaczego ganić tych którzy zajmują się hodowlą? Nie widzę w tym nic gorszącego i w tym, że zarabiają - dopuki dzieje się to z zachowaniem odpowiednich zasad, pod kontrolą odpowiedniej instytucji (czystość rasy - i nie chodzi wyłącznie o wygląd) i przede wszystkim gdy nie dzieje się to kosztem cierpienia zwierząt.
Powtarzać tych samych argumentów już mi się nie chce... Pisałam dużo na ten temat wyżej, wkleiłam nawet linka o pseudo hodowlach by dokładniej unaocznić ten problem - szkoda, że nic z tego przeczytałeś lub przeczytałeś bardzo pobieżnie, nie próbując zrozumieć.
"Pies musi być z rodowodem, badaniami itp.". Najlepiej tylko rasowy. Z hodowli zarejestrowanej, z certyfikatami, uprawnieniami, papierami.
Nie musi! Czy nikt z nas (Bognik, ASAHI, swider, ja itd.) nie wspominał o psach w schroniskach - że jak się nie chce rasowego - to nie ma nic piękniejszego jak przygarnięcie takiej bidy ze schronu? A jeżeli rasowego - to raczej naturalne, że z zarejestrowanej hodowli, z rodowodem - inaczej nie będzie rasowy - tylko w typie rasy. Poza tym jasne, że z papierami (uhhh - dlaczego ja muszę się powtarzać?) bo tu chodzi nie o wystawy a o ZDROWIE PSA. Tak?...
Powtarzać tych samych argumentów już mi się nie chce... Pisałam dużo na ten temat wyżej, wkleiłam nawet linka o pseudo hodowlach by dokładniej unaocznić ten problem - szkoda, że nic z tego przeczytałeś lub przeczytałeś bardzo pobieżnie, nie próbując zrozumieć.
Dajże spokój… Widzisz, że niektórym nawet nie chce się przeczytać albo zrozumieć co się pisze. Nie ma co dyskutować i nerwów sobie psuć. Między innymi właśnie dlatego pseudo hodowle mają i będą mieć się dobrze. Zapotrzebowanie na kundelka w typie rasy -- zawsze będzie.
Jak ktoś nie potrafi zrozumieć tak prostej rzeczy, że jeśli chce mieć psa i nie zależy mu na konkretnej rasie to powinien udać się do schroniska. To o czym my mamy deliberować?
Dla mnie elementem krajobrazu polskiej wsi jest kundel rasy "polskiej" - mieszanka wszystkiego ze wszystkim, biegający sobie wolno, obszczekujący czasem przechodniów, czasem nie zwracający na nikogo uwagi. Czasem rzucający się w kolejną, nieudaną pogoń za kotem. Ale wierny do ostatniego tchu. Potrafiący czasem nawet ugryźć ale nie zagryźć. Każdy taki kundel jest wyjątkowy, niepowtarzalny.
Taaa… nie ma jak idealizowanie wsi polskiej i żywota psiaków tam mieszkających. O czworonogach na metrowym łańcuchu, przywiązanych całe życie do budy (nawet dwudziestostopniowy mróz nie przeszkadza) to już nie wspominasz? Karmionych bezwartościowymi resztkami z obiadu (albo namoczonym chlebem), kompletnie zaniedbanych… O tych co puszczone sobie w samopas giną pod kołami samochodów, albo tych co grasują w sforach po lasach i zagryzają dziką zwierzynę? O tym jak się suka oszczeni i szczeniakom dla których nie znaleziono domu daje się w łeb siekierą albo topi w stawie?
Wsi sielska, anielska…
Co do wierności do ostatniego tchu i zagryzania (ludzi, zwierząt?)… Co chcesz przez to powiedzieć? Że jak pies jest konkretnej rasy to jest niewierny i może zagryźć człowieka/innego psa/zwierzaka, a jak kundelek to już nie? Czy co? No istna demagogia. :D
I kto stoi naprzeciw? Jakaś grupa ludzi próbująca to zniszczyć. Zazwyczaj ciągnąca z tego jakieś pieniądze.
Demagogia goni demagogię. Ci wstrętni hodowcy -- wyzyskiwacze, próbujący zniszczyć obraz wsi polskiej! :lol:
No chyba, że ta grupa ludzi o której wspomniałeś, chce zniszczyć standardowy obraz wsi z psem przy budzie, na łańcuchu -- wtedy ich rozumiem… mało tego -- bardzo chętnie do tych ludzi się przyłączę. :D
tak dla urozmaicenia - Ciastek (1,5 roku) ..... zawsze patrzy z wielkim zaangażowaniem i bacznie obserwuje :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img816.imageshack.us/img816/6505/dsc2628ciastek.gif)
Jak ktoś nie potrafi zrozumieć tak prostej rzeczy, że jeśli chce mieć psa i nie zależy mu na konkretnej rasie to powinien udać się do schroniska.
Co powinien ktoś robić to jego sprawa. Wychodzicie z założenia, że jesteście nieomylni w swoich wywodach. Otóż nie jesteście, człowiek ma prawo wyboru, a popierając choćby ustawę mu to prawo zabieracie. Oczywiście ustawa generalnie jest w porządku. Ale kolejna reglamentacja służy tylko licencjonowanym hodowlom, a ludzi zwalnia od myślenia. Chcę psa od znajomych bo mam emocjonalny stosunek do jego rodziców i tyle. Zapłacić trzeba, każdy koszty ponosi, weterynarz kosztuje. Lepiej kasę dać znajomym niż komuś obcemu, kto traktuje sukę jako źródło utrzymania. I ta suka zamiast cieszyć się życiem produkuje młode ile się da.
Taaa… nie ma jak idealizowanie wsi polskiej i żywota psiaków tam mieszkających. O czworonogach na metrowym łańcuchu, przywiązanych całe życie do budy (nawet dwudziestostopniowy mróz nie przeszkadza) to już nie wspominasz? Karmionych bezwartościowymi resztkami z obiadu (albo namoczonym chlebem), kompletnie zaniedbanych… O tych co puszczone sobie w samopas giną pod kołami samochodów, albo tych co grasują w sforach po lasach i zagryzają dziką zwierzynę? O tym jak się suka oszczeni i szczeniakom dla których nie znaleziono domu daje się w łeb siekierą albo topi w stawie?
Wsi sielska, anielska…
Taaa... nie ma to jak idealizowanie hodowli i żywota suk produkujących masowo szczenięta.
Uprawiasz demagogię. Sami przyznajecie, że również w licencjonowanych hodowlach zdarzają się przekręty, a suki robią tam za wysoko wydajne producentki. Pokazywanie czarnych stron każdej z opcji nie służy w dyskusji. Ustawa jest od tego, aby psy miały warunki do życia, policja od tego, żeby reagowała na złamanie prawa bądź również prowadziła badania prewencyjne.
U mnie w osiedlu większość psów biega sobie wolno, dzieci się z nimi bawią, czasem się psy przeganiają ze swojego terytorium i jest wszystko w porządku. Pies jak chce może sobie iść do rzeki, biegać po podwórku, odwiedzać kumpli w okolicy, pogonić koty. Czemu to komuś przeszkadza? Czemu ma być inaczej skoro jest bardzo fajnie.
Nie wiem co masz do wsi, ale współczuję psom, które żyją w mieście, w blokach. Ile czasu spędzają na dworze? Godzinę dziennie? Dwie? Jak więzień w kryminale. Ciasne mieszkania, mało zieleni, zasrane trawniki. Zapachy? Pierdy właściciela co najwyżej.
Demagogia goni demagogię. Ci wstrętni hodowcy -- wyzyskiwacze, próbujący zniszczyć obraz wsi polskiej! :lol:
No chyba, że ta grupa ludzi o której wspomniałeś, chce zniszczyć standardowy obraz wsi z psem przy budzie, na łańcuchu -- wtedy ich rozumiem… mało tego -- bardzo chętnie do tych ludzi się przyłączę. :D
Właśnie. Demagogia. Poziom krzyku w związku z różnicami w traktowaniu psów w mieście i na wsi przypomina mi krzyki na temat epidemii grypy. Byle głośno, byle demagogicznie, byle mieć jakąś korzyść.
owieczkax18
15-02-2012, 10:15
Idiotyczne jest prawo, które zabrania handlu kundlami. Nie tędy droga. Zupełnie jak prawo zabraniające chłopu uboju gospodarczego zwierząt, które sobie sam odchowa.
Jak czytam wspomniane słowa Kolegi elanek, to przypomina mi się sytuacja w Rumunii http://www.pies.pl/pieskie-zycie-i-smierc-w-rumunii_n2585.html
Mam nadzieję, że znajdą inny sposób aby pomóc tym psiakom.
Śliczny, w końcu zjeżdżamy na odpowiednie tory ;)
No właśnie. Może czas zakończyć już te dyskusję "o wyższości świąt"?
A elanek znowu o HANDLU i pieniądzach. Przykre, bo nikt z nas (agape, ASAHI, swider, ja) nie patrzy takimi kategoriami ;)
To teraz czas na moje oczko w głowie - Lharę (REAL GOLD LHARA Azurowa Amhara FCI) :D
Przez siedem lat, które już ze mną jest przechodziła różne metamorfozy (od długiej do bardzo krótkiej sierści):
Gdy była szczeniaczkiem (jeszcze czasy analogowe ;)):
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/2ptbey0-1.jpg
źródło (http://i39.tinypic.com/2ptbey0.jpg)
I starsza:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/mkemva-1.jpg
źródło (http://i41.tinypic.com/mkemva.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/4tn4o2-1.jpg
źródło (http://i39.tinypic.com/4tn4o2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/fxqb6-1.jpg
źródło (http://i40.tinypic.com/fxqb6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/jj2ufn-1.jpg
źródło (http://i40.tinypic.com/jj2ufn.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/27wu52t-1.jpg
źródło (http://i42.tinypic.com/27wu52t.jpg)
Obecnie wygląda tak (zdjęcie wykonane w dniu jej siódmych urodzin):
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/2emedch-1.jpg
źródło (http://i44.tinypic.com/2emedch.jpg)
Więcej zdjęć: http://www.lhara.republika.pl/REAL%20GOLD%20LHARA%20Azurowa%20Amhara%20FCI/album/index.html
I informacje: http://azurowa-amhara.strefa.pl/lhara.html
Śliczne zwierzątko, a i zdjęcia - zwłaszcza te w ruchu - świetne :D
Co powinien ktoś robić to jego sprawa.
Pewnie… Ci co urwali głowę huskyemu, przywiązując go do samochodu i fundując przejażdżkę, też mieli prawo. W końcu ich własny pies, nie?
Ci co się nudzą swoją nową zabaweczką i po roku oddają psa do schroniska też w sumie są ok -- ich sprawa.
Chcę psa od znajomych bo mam emocjonalny stosunek do jego rodziców i tyle. Zapłacić trzeba, każdy koszty ponosi, weterynarz kosztuje. Lepiej kasę dać znajomym niż komuś obcemu, […]
I dzięki takim zachowaniom kwitnie masowy, nielegalny handel. Lepiej dać znajomym.
Napiszę to ostatni raz, bo ileż można się powtarzać.
Nie rozumiesz jednej tak prostej rzeczy… rodowód jest obecnie jedynym sposobem żeby nie sprowadzać na świat chorych zwierzaków. Jest swoistego rodzaju zabezpieczeniem, że w przypadku wykrycia psiaka z wadami genetycznymi, problemami z agresją itp. wykluczy się go z hodowli, żeby nie rodziły się psiaki skazane na rychłą śmierć i cierpienie. Wiem, że Cię to pewnie nie obchodzi bo Ty tylko o pieniądzach w kółko… ale choć postaraj się zrozumieć tych, którym zależy na zdrowiu i życiu psiaków.
Rozmnażanie bez żadnej kontroli należy tępić ze wszystkich sił i nikt mnie nie przekona, że tak nie jest.
kto traktuje sukę jako źródło utrzymania. I ta suka zamiast cieszyć się życiem produkuje młode ile się da.
Miot, maksymalnie raz w roku, to produkcja tak (jak agape wspomniała -- nie należy to do powszechnych praktyk, z reguły suki rodzą rzadziej)? I skąd ten wymyślunek, że wszystkie hodowle stanowią źródło utrzymania właścicieli? No popatrz, akurat we wszystkich przypadkach hodowli które ja znam, właściciele normalnie pracują, a z hodowli (szumnie nazwane dwa pieski) wydającej średnio co rok/dwa lata miot, mają tyle kasy, że prawie zostaje na żarcie dla psiaków.
Naturalnie Ty znów rozsiewasz mity, że hodowle to masowe rozmnażalnie, a ich właściciele są zarobieni po uszy…
A tak na marginesie. W naturze samice większości zwierząt (w tym psowatych) rodzą raz w roku. I co, wszystkie są eksploatowane? Przez kogo? Samych siebie… może przez wstrętną matkę naturę?
Taaa... nie ma to jak idealizowanie hodowli i żywota suk produkujących masowo szczenięta.
Nikt nie idealizuje.
Uprawiasz demagogię. Sami przyznajecie, że również w licencjonowanych hodowlach zdarzają się przekręty, a suki robią tam za wysoko wydajne producentki.
Właśnie, zdarza się (słowo klucz) -- jak wszędzie. Pokaż mi branżę, grupę społeczną w której wszystko jest w jak najlepszym porządku, bez przewałów, oszustów itd. Nikt tego nie pochwala. To trzeba tępić.
Natomiast pseudo hodowle z zasady nastawione są na masowe rozmnażanie, w warunkach o których lepiej nie pisać.
U mnie w osiedlu większość psów biega sobie wolno, dzieci się z nimi bawią, czasem się psy przeganiają ze swojego terytorium i jest wszystko w porządku. Pies jak chce może sobie iść do rzeki, biegać po podwórku, odwiedzać kumpli w okolicy, pogonić koty. Czemu to komuś przeszkadza? Czemu ma być inaczej skoro jest bardzo fajnie.
Bardzo fajnie… U nas też tak jest. Super. Postawa godna naśladowania -- właściciel, którego nie obchodzi co jego pies robi. A później efekt: to psa samochód potrąci, to znowu jakiś psiak pogryzie kogoś, a to pogryzą się między sobą, albo w dwudziestostopniowy mróz szukają schronienia żeby choć na chwilę się ogrzać, bo ktoś zapomniał wpuścić do domu. I najgorsza sprawa -- niekontrolowana „produkcja” kolejnych bezpańskich psów. Przecież nikt nie zabroni kopulacji, wolno biegającym psiakom.
Ostatnio na innym osiedlu, sąsiad puszczający wolno psa właśnie go stracił. Jakiś ćwierćmózg wystawił przed klatkę trutkę na szczury i psiak się najadł tego dziadostwa. Ile innych psów padło, tego już nikt nie wie.
Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy kupują psy, żeby wywalać je na cały dzień na zewnątrz. Po co im pies?
Ok, jest jedna sytuacja. Pies stróżujący. Ale to są konkretne rasy, przystosowane do tego zadania zarówno fizycznie jak i psychicznie.
Nie wiem co masz do wsi, ale współczuję psom, które żyją w mieście, w blokach. Ile czasu spędzają na dworze? Godzinę dziennie? Dwie? Jak więzień w kryminale. Ciasne mieszkania, mało zieleni, zasrane trawniki. Zapachy? Pierdy właściciela co najwyżej.
Po pierwsze do wsi mam wiele bo na niej się wychowałem i wiem, jak traktowane są psy, ogólnie zwierzęta. Już Ci napisałem wyżej, powtarzał się nie będę.
Co do psów w mieszkaniu. No właśnie… :lol: Tego się obawiałem, nie bardzo masz pojęcie o tym co większość psów potrzebuje. Kolejna osoba, która twierdzi, że najlepiej psa wypieprzyć na zewnątrz i niech sobie hasa, będzie taki szczęśliwy… I znów mit.
Otóż nie, tak nie jest. Gros psów to kanapowce. Bywa i tak, że siłą trzeba je wyciągać na spacery. Najważniejsze dla psa -- nieomal każdego -- to przebywanie z jego stadem, rodziną, kontakt z właścicielem -- wtedy są szczęśliwe. Druga rzecz to kwestia, że dużo ras najzwyczajniej nie nadaje się do trzymania na zewnątrz bo np. mają za krótką sierść, bez podszerstka i po prostu marzną.
Naturalnie są też bardzo aktywne rasy (raczej niewiele i większość ludzi wybiera je z pełną świadomością), które wymagają dużo ruchu, zajęć mentalnych. Wtedy jak najbardziej -- kilkugodzinne spacery, zabawy, psie sporty (frisbee, agility, flyball). Ludzie muszą zagwarantować im odpowiednią dawkę ruchu (a ci co tego nie robią, powinni dostać po uszach). Ale do tego dom z ogrodem nie jest konieczny… Właśnie tu rodzi się kolejny mit. Pies przy domu z ogrodem jest baaardzo szczęśliwy. No niestety kolejna pierdoła. Pies obcyka sobie ogródek w ciągu kilku dni i staje się dla niego częścią mieszkania. Dom z ogrodem nie zwalniają z codziennego chodzenia na spacery.
Właśnie. Demagogia. Poziom krzyku w związku z różnicami w traktowaniu psów w mieście i na wsi przypomina mi krzyki na temat epidemii grypy. Byle głośno, byle demagogicznie, byle mieć jakąś korzyść.
A Ty znowu o korzyści. Ręce opadają. Ty wszędzie widzisz korzyści i zarobek?
No właśnie. Może czas zakończyć już te dyskusję "o wyższości świąt"?
Ale, że co? Mowa o równości pseudo hodowli i tych legalnych? Porównujemy wakacje w Ustce z obozem Auschwitz?
Ostatnie zdanie. Prościej nie potrafię.
Wszystkim osobom udzielającym się w wątku chodzi o jedno -- dobre, godne i zdrowe życie psiaków. Jeśli są osoby, które w tym wszystkim widzą tylko jakieś korzyści, zarobek i cholibka wie co jeszcze -- nie ma o czym dyskutować.
Ja skończyłem, pisanie w kółko o tym samym już mi się znudziło, podejrzewam, że innym również.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak ktoś zasugerował wcześniej -- wróćmy na właściwe tory, tak więc żeby nie było: ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/DSC_2665-1.jpg
źródło (http://i855.photobucket.com/albums/ab120/gumandark/knives/DSC_2665.jpg)
Co powinien ktoś robić to jego sprawa. Wychodzicie z założenia, że jesteście nieomylni w swoich wywodach. Otóż nie jesteście, człowiek ma prawo wyboru, a popierając choćby ustawę mu to prawo zabieracie. Oczywiście ustawa generalnie jest w porządku. Ale kolejna reglamentacja służy tylko licencjonowanym hodowlom, a ludzi zwalnia od myślenia. Chcę psa od znajomych bo mam emocjonalny stosunek do jego rodziców i tyle. Zapłacić trzeba, każdy koszty ponosi, weterynarz kosztuje. Lepiej kasę dać znajomym niż komuś obcemu, kto traktuje sukę jako źródło utrzymania. I ta suka zamiast cieszyć się życiem produkuje młode ile się da.
Taaa... nie ma to jak idealizowanie hodowli i żywota suk produkujących masowo szczenięta.
Uprawiasz demagogię. Sami przyznajecie, że również w licencjonowanych hodowlach zdarzają się przekręty, a suki robią tam za wysoko wydajne producentki. Pokazywanie czarnych stron każdej z opcji nie służy w dyskusji. Ustawa jest od tego, aby psy miały warunki do życia, policja od tego, żeby reagowała na złamanie prawa bądź również prowadziła badania prewencyjne.
U mnie w osiedlu większość psów biega sobie wolno, dzieci się z nimi bawią, czasem się psy przeganiają ze swojego terytorium i jest wszystko w porządku. Pies jak chce może sobie iść do rzeki, biegać po podwórku, odwiedzać kumpli w okolicy, pogonić koty. Czemu to komuś przeszkadza? Czemu ma być inaczej skoro jest bardzo fajnie.
Nie wiem co masz do wsi, ale współczuję psom, które żyją w mieście, w blokach. Ile czasu spędzają na dworze? Godzinę dziennie? Dwie? Jak więzień w kryminale. Ciasne mieszkania, mało zieleni, zasrane trawniki. Zapachy? Pierdy właściciela co najwyżej.
Właśnie. Demagogia. Poziom krzyku w związku z różnicami w traktowaniu psów w mieście i na wsi przypomina mi krzyki na temat epidemii grypy. Byle głośno, byle demagogicznie, byle mieć jakąś korzyść.
Wiesz co? miałam Ci znów odpowiedzieć - starannie, rzeczowo, tłumacząc wszystko jak dziecku (znów). Ale widzę, że naprawdę nie ma sensu.
Będzie więc możliwie krótko.
W podsumowaniu chciałabym tylko uzyskać od Ciebie jasne odpowiedzi na nast. pytania (żebyś się określił - tak dla jasności):
1. Dla Ciebie wolny wybór człowieka jest prawem nienaruszalnym - nawet jeśli ma się to odbywać kosztem cierpienia zwierząt - tak?
2.Twierdzisz, że nikomu nic do tego skąd ktoś bierze sobie psa (w kontekście kupowania go w pseudo hodowli a nie brania np. ze schroniska) - zatem bronisz interesu pseudo hodowców i przyznajesz im pełne prawo do katowania swoich zwierząt w imię "wolności" (swojej i kupujących) - tak?
O taką wolność człowieka wojujesz?
Proste pytanie - tak czy nie?
Dorzucę coś dla wzrokowców (którym opisy nie wystarczają):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pies.pl/cms_a/upload/image/hodowla1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img526.imageshack.us/img526/435/29519110259772351251102.jpg)
też "hodowla" - i to jeszcze na wsi - cudo! cały dzień na powietrzu - raj normalnie...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/DSC01731-1.jpg
źródło (http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TFIBHB5EKkI/AAAAAAAAE0U/Ia2OGBQpWks/DSC01731.jpg)
Twierdzisz, że legalne hodowle tak wyglądają? (że to norma - nie mówię o haniebnych, poj. przypadkach)
Zapewne w żadnej nie byłeś - mam rację? Powtarzasz więc te dyrdymały o zmęczonych sukach produkujących szczenięta (o zgrozo - czasem nawet co rok! - biedne liski, wilki, likaony i inne dziko żyjące psowate rozmnażające się z własnej woli co sezon) nie widząc dziwnym trafem tego, że obraz jaki nam tu przedstawiasz idealnie pokazuje sytuację ale w PSEUDO hodowlach (w najgorszym przypadku w nielicznych przypadkach zarejestrowanych hodowlach których właścicieli należało by ścigać z taką samą surowością jak tych od pseudo hodowli - NIGDY TEGO NIE NEGOWAŁAM).
Tyle.
Ja jeszcze dodam, że potępiam haniebne działania niektórych zarejestrowanych hodowli. Niedawno zgłaszałam do Zarządu Głównego ZKwP hodowlę, która ''na lewo'' sprzedawała psy bez rodowodu (czyli suki tam rodziły co pół roku).
Ja jeszcze dodam, że potępiam haniebne działania niektórych zarejestrowanych hodowli.
Bognuś, jak my wszyscy. Takiej oczywistości nie trzeba pisać. Choć może jednak… :roll:
Nie ma różnicy czy hodowla zarejestrowana czy nie, jeśli są nadużycia, złe traktowanie zwierząt, warunki ich bytowania -- tępić, zgłaszać, robić wszystko żeby zamknąć takie miejsce.
A schroniska wspierać, czy to datkami, czy karmą, czy adopcją bidnych psiaków. To nasz obowiązek, myślę sobie.
Już tyle razy to pisaliśmy…
Nie robimy OT, dawać zdjęcia! :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/DSC_2508-1.jpg
źródło (http://i855.photobucket.com/albums/ab120/gumandark/knives/DSC_2508.jpg)
foto4deg
15-02-2012, 15:08
Koleżanki i koledzy. Rozumiem wasze oburzenie. Kategoryczne nie dla takiego traktowania zwierząt.
Mam jednak prośbę, stwórzcie inny temat na tego typu rozmowy, bo ja tutaj zawszę wchodziłem z przyjemnością, aby pooglądać wasze psiaki, a teraz to jak czytam wasze kłótnie, to już mi się nie chce tego postu odwiedzać.
Przy okazji: ma ktoś z Was Czernysza?
Bognuś, jak my wszyscy. Takiej oczywistości nie trzeba pisać. Choć może jednak… :roll:
Chyba jednak trzeba pisać ...
Przy okazji: ma ktoś z Was Czernysza?
Moja koleżanka ma. Sunię ;)
Koleżanki i koledzy. Rozumiem wasze oburzenie. Kategoryczne nie dla takiego traktowania zwierząt.
Mam jednak prośbę, stwórzcie inny temat na tego typu rozmowy, bo ja tutaj zawszę wchodziłem z przyjemnością, aby pooglądać wasze psiaki, a teraz to jak czytam wasze kłótnie, to już mi się nie chce tego postu odwiedzać.
Przy okazji: ma ktoś z Was Czernysza?
Niestety w posiadanie, nabywanie psa wplecione są i takie problemy. Choć to rzeczywiście ciężki temat - ale dobrze, że się o tym dyskutuje.
Prawda - ja też jestem już zmęczona (bo ten temat nie jest mi obojętny i mocno się w takie wątki angażuję - jak widać ;)) - mam jednak nadzieję, że to koniec tej dyskusji - co trzeba było powiedzieć - zostało powiedziane - i to jest najważniejsze. Mam nadzieję, że zaglądający tu forumowicze chcący sprawić sobie psiaka 3x mocno się zastanowią skąd biorą psa (dla psa ale i dla swojego dobra).
-------------------------------------------------------------
Kończąc OT z mojej strony - wklejam cosik - może to i nie zdjęcie - ale naszego psiaka jak najbardziej dotyczy :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/balwanek3-1.jpg
źródło (http://2.bp.blogspot.com/-TwahjALxl9Y/TzbVb_lJRVI/AAAAAAAAA60/zKD1oF6Cnx8/s1600/balwanek+3.jpg)
foto4deg
15-02-2012, 16:34
Chyba jednak trzeba pisać ...
Moja koleżanka ma. Sunię ;)
Ja właśnie myślę o Czernyszu, to pies idealny dla mnie pod wieloma względami. W przeciwieństwie do moich faworytów (owczarka niemieckiego, malamuta i border colie) nie lubi długo biegać. Jeszcze nie gubi sierści i nie śmierdzi po deszczu :) No i jest duży jak miś - będzie z kim się tarzać w śniegu i siłować :mrgreen:
Ja właśnie myślę o Czernyszu
Przepiękne psy. Współczuję tylko trymowania. ;)
A z tym gubieniem sierści to wiesz… nie do końca, że nic nie wypada. Wypada -- tylko, że raczej w niewielkich ilościach. :)
foto4deg
15-02-2012, 16:56
Przepiękne psy. Współczuję tylko trymowania. ;)
A z tym gubieniem sierści to wiesz… nie do końca, że nic nie wypada. Wypada -- tylko, że raczej w niewielkich ilościach. :)
Trymować to będzie psi fryzjer ;) Wiem, że coś tam gubi, ale w porównaniu do mojego pierwszego psa, to i tak będzie pikuś :)
Piękne psy, ale potrzebują ''twardej'' ręki :D
Trymować to będzie psi fryzjer ;)
Aaa… no to najgorsza robota odpada. Dwa razy do roku odwiedzicie salon i spokój. :)
Tylko sprawdź solidnie czy to człowiek godny zaufania z pojęciem na temat trymowania, żeby nie wybrać się do jakiegoś dyletanta, który zamiast psiaka wytrymować, zjedzie maszynką -- o zgrozo! Niestety bardzo często spotyka się takich „szpeców” :(
Nie powiem, trochę zazdroszczę czernyszka. Choć sznaucer olbrzym… równie piękny i z charakteru też niezły (choć częściej zdarzają się bardziej niezależne osobniki). ;)
Żeby zakończyć tę dyskusję, w której obie strony się nie rozumieją, i chyba nie chcą rozumieć, powiem tyko, że mam dwa psy, z których jeden jest przygarnięty - ktoś go z samochodu wyrzucił - mieszkaniec miasta, nawiasem mówiąc - przed wakacjami. Więc proszę ważyć sobie argumenty w dyskusji.
Pewnie… Ci co urwali głowę huskyemu, przywiązując go do samochodu i fundując przejażdżkę, też mieli prawo. W końcu ich własny pies, nie?
No ale po co przytaczasz ten debilny argument? Co on ma do sprawy? Co on ma ze mną wspólnego?
Nie rozumiesz jednej tak prostej rzeczy… rodowód jest obecnie jedynym sposobem żeby nie sprowadzać na świat chorych zwierzaków. Jest swoistego rodzaju zabezpieczeniem, że w przypadku wykrycia psiaka z wadami genetycznymi, problemami z agresją itp. wykluczy się go z hodowli, żeby nie rodziły się psiaki skazane na rychłą śmierć i cierpienie.
W moim osiedlu jest mnóstwo kundli, żaden z nich nie ma dysplazji, nie jest też chory psychicznie. Jeśli chce się mieć super rasowego psa, to ok, można sobie szukać z rodowodem.
Bardzo fajnie… U nas też tak jest. Super. Postawa godna naśladowania -- właściciel, którego nie obchodzi co jego pies robi. A później efekt: to psa samochód potrąci, to znowu jakiś psiak pogryzie kogoś, a to pogryzą się między sobą, albo w dwudziestostopniowy mróz szukają schronienia żeby choć na chwilę się ogrzać, bo ktoś zapomniał wpuścić do domu. I najgorsza sprawa -- niekontrolowana „produkcja” kolejnych bezpańskich psów. Przecież nikt nie zabroni kopulacji, wolno biegającym psiakom.
Demagogia. Wypuszczam psa, pobiega, pohasa ile chce. Jak chce do domu to zjawia się pod drzwiami i go wpuszczam. To takie trudne żeby sobie to wyobrazić? Jak jest dwudziestostopniowy mróz to nie wychodzisz z psem na dwór? Sika do kuwety?
Jak się mieszka obok drogi to wiadomo, że psa się nie wypuszcza. Biega po podwórku. Jeśli pies jest wypuszczany od małego to przyzwyczaja się do ludzi, nikogo nie gryzie. Jeśli już zrobi zadymę z innym psem to dziwnym trafem kończy się to po paru sekundach, żaden pies nie ma zadrapania i potem ganiają już razem. Sukę ciężko upilnować, ale przecież jest coś takiego jak antykoncepcja lub niewypuszczanie za bramę podczas cieczki? Da się? PEWNIE.
Po pierwsze do wsi mam wiele bo na niej się wychowałem i wiem, jak traktowane są psy, ogólnie zwierzęta. Już Ci napisałem wyżej, powtarzał się nie będę.
No widzisz, ja mieszkam na wsi i co wakacje widzę zgraje psów wyrzuconych z samochodów przez ludzi z miasta. Bo na wakacje nie było co z psem zrobić. Przyjedź czasem na wieś, to zobaczysz, że trochę się zmienia. Przynajmniej nie słychać wyjących psów zostawionych samotnie na 8-10 godzin w małym mieszkaniu.
Co do psów w mieszkaniu. No właśnie… :lol: Tego się obawiałem, nie bardzo masz pojęcie o tym co większość psów potrzebuje. Kolejna osoba, która twierdzi, że najlepiej psa wypieprzyć na zewnątrz i niech sobie hasa, będzie taki szczęśliwy… I znów mit.
No psycholog psi się znalazł! Może Ty masz pojęcie co psy potrzebują? Piwa, czipsów i meczu? Człowiek głupieje w czterech ścianach, a co dopiero pies.
Właśnie tu rodzi się kolejny mit. Pies przy domu z ogrodem jest baaardzo szczęśliwy. No niestety kolejna pierdoła. Pies obcyka sobie ogródek w ciągu kilku dni i staje się dla niego częścią mieszkania.
Oczywiście lepsze jest mieszkanie i zostawianie psa na czas pracy, prawda? Lepiej psu w mieszkaniu (50 m kw.) niż w przydomowym ogródku (min 400 m kw.) z zapachami, trawą, cieniem, słońcem, budą itp... matko...
Wszystkim osobom udzielającym się w wątku chodzi o jedno -- dobre, godne i zdrowe życie psiaków.
Jasne, tylko niektórzy mają się za psychologów psich i wiedzą najlepiej na świecie co dla nich najlepsze. Lepiej od samych psów.
1. Dla Ciebie wolny wybór człowieka jest prawem nienaruszalnym - nawet jeśli ma się to odbywać kosztem cierpienia zwierząt - tak?
Ty też nie czytasz co piszę. Wolny wybór to oznacza, że chcę mieć psa od znajomych, a nie od hodowcy. Pisałem już - pies od znajomych, rodziców psa znam od małości, mam emocjonalny stosunek do nich. Czego chcieć więcej? A teraz teoretycznie nie będę im mógł za niego zapłacić. Jakiś faszyzm.
2.Twierdzisz, że nikomu nic do tego skąd ktoś bierze sobie psa (w kontekście kupowania go w pseudo hodowli a nie brania np. ze schroniska) - zatem bronisz interesu pseudo hodowców i przyznajesz im pełne prawo do katowania swoich zwierząt w imię "wolności" (swojej i kupujących) - tak?
Twierdzę, że nie czytasz tego co piszę. Jaki k....a kontekst! Jeśli chcę kundelka to biorę kundelka. Nieważne skąd. Czy to schronisko, czy to człowiek, który suki nie dopilnował itp.
Nie mam nic wspólnego z pseudohodowcami. Twój argument o przyznawaniu prawa do katowania zwierząt jest emocyjno - idiotyczny. Mam Ci powiedzieć, że kupując chińskie rzeczy dajesz prawo ludziom do wykorzystywania dzieci w pracy, do niewolnictwa i innych zbrodni? Litości, zastanów się co piszesz.
Dorzucę coś dla wzrokowców (którym opisy nie wystarczają):
Po co to wrzuciłaś? Do podkreślenia swoich argumentów? Żeby mnie obrzydzić innym użytkownikom? Brak Ci innych argumentów i musisz zdjęcia obrzydliwe wrzucać? Przecież ani jednym słowem nie poparłem pseudohodowli, potępiam męczenie zwierząt! Po prostu świństwo mi wyrządziłaś i tyle.
Najlepiej wrzucić wszystkich przeciwników do jednego wora - choćby: nie jesteś za ACTA to jesteś za piractwem.
Uważam, że poprzez hodowle gatunek psa się degeneruje. Tworzy się kanapowce, psy bez sierści, miniaturki do torebki, kudłacze do poduszki. Zabiera się psy do fryzjera, kupuje się psie kosmetyki, chodzi do psich psychologów. Kupuje sweterki. Jednocześnie ludzie, którzy zajmują się zawodowo psami forsują przepisy, które doprowadzą do tego, że znikną kundle. Bo to niezdrowe*, nienowoczesne*, niemodne*, niebezpieczne* (* niepotrzebne skreślić). I to dla mojego bezpieczeństwa, zdrowia i ogólnej szczęśliwości. No i żebym modny był.
Najlepiej komuś powiedzieć że popiera męczenie zwierząt, wrzucić parę obrzydliwych zdjęć. Oczywiście trzeba jeszcze powiedzieć, że psy w mieście to mają super, a na wsi cierpią.
Oj, człowiek z psa zrobił sobie zabawkę. Kolejny gadżet.
Elenek.. daj Ty już spokój..
Dobrze wiesz o co chodzi a podkreślasz swój indywidualizm. Ja na tym kończę swój udział w tym wątku.
Boryszuk
15-02-2012, 22:51
Elenek.. daj Ty już spokój..
Dobrze wiesz o co chodzi a podkreślasz swój indywidualizm. Ja na tym kończę swój udział w tym wątku.
Ale wlaśnie nie. Elanek wprowadza głos rozsądku naprzeciw demagogii. Bo interlokutorzy próbują udowodnić, że istnieje tylko czerń i biel. Albo masz rasowego psa z hodowli albo jestes świnia i popierasz pokątne rozmnażanie.
I z tym, mimo sympatii do innych dyskutantów, nie mogę się zgodzić.
No, to byłoby na tyle -- ufff… :D
PS
Jaki k....a kontekst!
Przypomnę tylko, że na tym forum jakiś poziom należy trzymać. Jakikolwiek, ale zawsze.
PPS
Albo masz rasowego psa z hodowli albo jestes świnia i popierasz pokątne rozmnażanie.
Nie. Albo kupujesz psa ze sprawdzonej hodowli (który może kosztować tyle co pies z pseudo hodowli, a zapewne dorastał w o niebo lepszych warunkach), albo -- jeszcze lepiej -- bierzesz psa ze schroniska.
Szkoda, że Kaleido przestała się udzielać -- opowiedziałaby co nieco…
Albo masz rasowego psa z hodowli albo jestes świnia i popierasz pokątne rozmnażanie.
Słucham? :shock: Wybacz Borys ale cały czas tłumaczymy, że brakuje domów dla mieszańców, schroniska są przepełnione więc zachęcamy do PRZYGARNIĘCIA bezdomnego psiaka. Nigdzie nie piszemy, że rasowe psy są najlepsze, bo takie porównania są nie na miejscu. Każdy pies jest kochany i zasługuje na własny, ciepły, kochający dom.
Sama kiedyś miałam mieszańca. Był cudownym psiakiem.
A wypowiedzi elanka nie zamierzam już komentować.
elanek - Ty bierzesz psa od znajomych - pół biedy - bo przynajmniej wiesz, ze to u nich się urodziły te szczeniaki (jak są z "wpadki" - to nawet szlachetne co robisz bo być może ratujesz im życie) - inni ludzie chcąc mieć psa RASOWEGO żałują pieniędzy i idą do obcego człowieka (pseudo hodowcy) i tam kupują wyhodowanego na nieszczęściu innych psów, za to o kilka stówek tańszego niż w normalnej hodowli szczeniaka - w typie danej rasy. Często jedno z rodziców jest zwykłym kundelkiem nieco tylko przypominającym np. labradora - ale kto by się potrudził o oglądanie obu rodziców - przeważnie widzą - o ile w ogóle - tylko matkę - i to nawet nie zawsze jest tych szczeniąt matka - tylko jakaś podstawiona suka... Nie interesują się ani zdrowiem rodziców, ani nawet tym, czy ich szczeniak będzie/jest zdrowy - to wychodzi ku ich zdziwieniu i rozpaczy z czasem. Czytałeś ten tekst który wcześniej podlinkowałam?
Przygarnąć kundelka - z ulicy czy ze schronu - to rzecz godna pochwały - i tego ani samych kundelków nikt nie potępia.
Kundle, wiejskie burki, psiaki marek wszelakich - wbrew temu co piszesz - na wiejskich podwórkach czy też samotnie błąkające się po ulicy - nie mają się dobrze.
Nikogo nie obchodzi czy są zdrowe, o szczepieniach ochronnych zapomnij (wolne żarty), jak je zastrzeli myśliwy (bo wejdą w szkodę leśnikom - takie psy często zagryzają dziką zwierzynę) czy coś rozjedzie (bo się szwendają po ulicy i gonią samochody) to taki chłop nawet nie się nie przejmie - machnie ręką i tyle.
Niektórzy twierdza nawet że takie wiejskie kundelki to twarde są i nie chorują - a skąd to wiedzą? Nikt się losem tych psów nie interesuje - co najwyżej dokarmia "bele czym" jak przyjdzie taki w końcu na podwórko (jak nie wróci - to trudno - "poszedł za sukami" - i tyle go widzieli). Większość z tych wiejskich psiaków nie dożywa nawet roku - dwóch.
Tak Ci się to podoba? Czy może jest inaczej - oboje znamy inny obraz wsi polskiej?
Nie uważam żeby nawet te samotne 8h w domu dla "miejskiego psa" (które i tak większość psów przesypia - bo normalny pies duuuużo w ciągu dnia śpi) - po czym porządny spacer, zabawa i prawdziwy kontakt z właścicielem był gorszy niż 1-1,5 metrowy łańcuch, zamarznięta woda w misce, ochłapy do jedzenia i drewniana buda lub zwykła blaszana beczka od oleju - 24h na dobę, na cały sezon w naszej strefie klimatycznej. A to niestety na naszej pięknej rodzimej wsi (gdzie mam mnóstwo rodziny, często bywam i widzę) norma.
Powiesz że jest inaczej?
Czy może stwierdzisz, że to lepsze niż mieszkanie w bloku i tylko kilku godzinne spacery z panem (zamiast tego łańcucha i budy na mrozie i upale, czy bezcelowe szwendanie się po okolicy i mnożenie bez jakiejkolwiek kontroli kolejnych psich nieszczęść które niedługo po porodzie jakiś dobry człowiek ze wsi (bo jak sam kilkukrotnie wspomniałeś ludzie z miasta są "be" - wyłącznie "be" - tak w miastach zdarzają się źli ludzie - nie zaprzeczam - nie generalizowała bym jednak aż tak jak Ty) szybko nauczy pływać lub zakopie żywcem...) Tak - i na wsi zdarzają się dobrzy ludzie - tacy z sercem - znam takich którym los psa czy kota na pewno obojętny nie jest.
Obrzydzać Ciebie innym użytkownikom nie muszę...
Sam o sobie dałeś świadectwo (jeśli uważasz że przykładne - Twoja sprawa) - wystarczy przecież dokładnie przeczytać Twoje wypowiedzi (m.in. o "wolności" - że każdy ma prawo wziąć psa skąd chce - czyli ma też prawo kupić go w pseudo hodowli - wspierając tym samym ten nieludzki proceder).
Wstawiłam zdjęcia (nie fotomontaże) które pokazują jak jest - boli - prawda? Tak - zrobiłam to dla podkreślenia swoich argumentów (w większości - zwłaszcza na forum foto - jesteśmy wzrokowcami - więc ilustracje są jak najbardziej na miejscu).
Cieszę się, że sobie na noc ulżyłeś.
Dla mnie tyle w temacie (dyskusji z Tobą o psach).
Bo interlokutorzy próbują udowodnić, że istnieje tylko czerń i biel.
A w którym miejscu?
To właśnie elanek ciągle idealizuje życie wiejskich kundelków i oczernia - równo, jak leci wszystkie legalne hodowle (nie znając zdaje się żadnej) zarzucając im, że produkują szczeniaki kosztem zdrowia suk (co akurat idealnie pasuje ale do obrazu pseudo hodowli).
Cały czas wspominamy (ja, Bognik, swider itd.) np. o tym, że w legalnych hodowlach zdarzają się przypadki zasługujące na ściganie, rozmawialiśmy o tym, że są rasy psów króre nie powinny istnieć bo ich hodowla poszła w tak złym kierunku, że tak jak np. pekińczyki czy mopsy nie są w stanie normalnie oddychać albo jak buldogi - nie są w stanie ani samodzielnie szczeniąt począć (tylko sztuczne zapłodnienie) ani ich urodzić (tylko cesarka). Cytuję siebie samą: "to chore".
Widzisz? Dostrzegam (-y) również odcienie szarości - lub inaczej: ciemne barwy po jasnej stronie.
Albo masz rasowego psa z hodowli albo jestes świnia i popierasz pokątne rozmnażanie.
Borys - nie tak.
Albo masz rasowego z hodowli albo masz przygarniętego z ulicy/schroniska/od znajomego co mu się wpadka zdarzyła itd. NIE z pseudo hodowli - bo wtedy tak jesteś świnia.
I mimo sympatii do innych dyskutantów, nie mogę się zgodzić.
Też Cię lubię. ;)
PS. idę na spacer z moim biednym, wychuchanym miejskim, blokowym psem który właśnie trąca mnie nosem bo wie, że za chwilę będzie miał po raz kolejny tego dnia mnóstwo frajdy na spacerze bo spadł śnieg! :D
(wiejskie psiaki zapewne z tego samego śniegu i mrozu już tak bardzo się nie cieszą...)
Aga, podziwiam Cię! Ja już wymiękłam, bo takich bzdur, które pisze kolega dawno nie czytałam. A ile można to samo powtarzać, i tak nie rozumie :(
Kaleido, napisz jak wygląda Twoje życie dzięki rozmnażaczom ...
Ale wlaśnie nie. Elanek wprowadza głos rozsądku naprzeciw demagogii. Bo interlokutorzy próbują udowodnić, że istnieje tylko czerń i biel. Albo masz rasowego psa z hodowli albo jestes świnia i popierasz pokątne rozmnażanie.
I z tym, mimo sympatii do innych dyskutantów, nie mogę się zgodzić.
A dziękuję.
Mimo tego, że mam dwa psy i dwa, czasem trzy koty w domu, mimo tego, że reaguję na krzywdę zwierząt, mimo tego, że staram się znajdować dom dla bezdomnych, znalezionych zwierzaków to zostałem uznany za świnię. Hiszpańska inkwizycja.
Oczywiście, że ludzie próbują udowodnić, że jest tylko czerń i biel, nawet jeśli przyznają, że białe się pobrudziło troszeczkę, a czarne nieznacznie płowieje. Oczywistym jest, że w mieście wszystkim psom jest dobrze, 9 godzin w mieszkaniu to nic. Oczywistym jest również to, że każdy pies na wsi ma 1,5 metrowy łańcuch, zamarzniętą wodę w misce i śpi w blaszanej beczce.
Oczywiście, że pies jest najszczęśliwszy w bloku, przy kanapie swojego pana, a jak spotkasz na wsi psa, co sobie chodzi własnymi drogami, obsikuje płoty, ścignie kota i stoczy jakiś pojedynek z innym kundlem, to oznacza to, że jest zaniedbany, głodny, chory, nieszczepiony i ogólnie nieszczęśliwy, a właściciel go pewnie tłucze. Natomiast w mieście ludzie pracują krótko, mają dużo czasu, pieniędzy na karmy i chodzą z psami na długie (kilkugodzinne!!!!) spacery na tereny zielone, bowiem wiadomo, że w miastach zieleni jest w bród. Kilkugodzinne, nawet jeśli jest 23:09.
Oczywiście jestem świnia i drań, bo moje psy biegają ile chcą, przez co narażone są na wielkie niebezpieczeństwa, choćby takie, że same sobie idą do rzeki i piją wodę bo im smakuje bardziej niż z miski. No a jak zobaczą wiewiórkę to szczekają kilka minut pod drzewem i wyginają szyje do góry. Przecież to może się skończyć kontuzją szyi lub strun głosowych!!!
Jestem świnia i drań bo jak sąsiad ma świniobicie to moim psom się dostanie jakiś kawałek wieprza, który dziwnym trafem smakuje im lepiej niż karma, kupowana u weterynarza. A jak mój pies zeżre jakąś padlinę to już powinienem awansować na zbrodniarza.
No i moje psy bezcelowo (!!!:)!!!) włóczą się po okolicy, nudzą się zamiast siedzieć w domu i patrzeć we właściciela jak w obrazek. Faktycznie nie ma nic dla psa gorszego niż nuda i bezcelowe włóczenie się po okolicy.
Jestem świnia i drań bo popieram pseudohodowlę moich znajomych, którzy w odpowiedzi na zapotrzebowanie na pieski ""nielegalnie" skrzyżowali swoje pociechy i rozdali chętnym, zamiast kazać im kupić za 2000 zł z hodowli bydle, które może okazać się głupie, choć na pewno będzie ładne i zgodne ze wzorcem rasy. No bo po co mieć pieska od rodziców których się zna i lubi, lepiej kupić maskotkę z gwarancją wyglądu.
W zasadzie takie epitety i oceny ze strony moich dyskutantów mnie, w moim własnym mniemaniu, nobilitują. No i te straszne zdjęcia dla podkreślenia swojej wyższości moralnej... To było po prostu żałosne. Inny powie, że podkreślam swój indywidualizm. Niech mu świeci, nie zależy mi.
Co do straszenia mnie opisami schronisk dla psów - wiem jak wyglądają. I wiem jak wyglądać będą przed wakacjami. Przez tych francowatych miastowych co wyrzucają psy z samochodów przed urlopami. Jakoś sobie moje tereny upodobali. I moi sąsiedzi będą te psy dokarmiać. Nie stać ich na drogie karmy, ale kundel na pewno nie zginie. I znajdzie dom. Jak mój:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img811.imageshack.us/img811/8409/dsc2398.jpg)
I napisz mi jeszcze raz Borys, że to my widzimy w czarno-bieli. :D
Pozwolę sobie jeszcze zacytować chyba najlepszy fragment:
Jestem świnia i drań bo popieram pseudohodowlę moich znajomych, którzy w odpowiedzi na zapotrzebowanie na pieski ""nielegalnie" skrzyżowali swoje pociechy i rozdali chętnym, zamiast kazać im kupić za 2000 zł z hodowli bydle, które może okazać się głupie, choć na pewno będzie ładne i zgodne ze wzorcem rasy. No bo po co mieć pieska od rodziców których się zna i lubi, lepiej kupić maskotkę z gwarancją wyglądu.
:lol:
Mądry i wierny kundelek w zestawieniu z głupim, rasowym bydlakiem, który ma tylko wyglądać. Nie myślałem, że ta dyskusja stoczy się aż tak nisko… kabaret.
Nie ma siły pisać więcej, może jutro… :D
A z tą martyrologią to daj już spokój. Bo śmiesznie się to czyta.
I napisz mi jeszcze raz Borys, że to my widzimy w czarno-bieli. :D
Pozwolę sobie jeszcze zacytować chyba najlepszy fragment:
:lol:
Mądry i wierny kundelek w zestawieniu z głupim, rasowym bydlakiem, który ma tylko wyglądać. Nie myślałem, że ta dyskusja stoczy się aż tak nisko… kabaret.
Nie ma siły pisać więcej, może jutro… :D
A z tą martyrologią to daj już spokój. Bo śmiesznie się to czyta.
A ja myślałem, że wyrażenie "może okazać się" znaczy, że nie ma pewności. Dla Ciebie chyba nie. Na potrzeby dyskusji...
Poza tym jak widzę lubisz kabarety.
Martyrologię zaczęła stosować agape umieszczając zdjęcia, szkoda, że to Ci nie przeszkadza.
Powiedz - skąd u Ciebie tyle nienawiści i obrzydzenia do rasowych zwierząt (ich hodowców - tych prawdziwych, i miłośników różnych ras)?
Czy ktoś Ci w kontrze mówi że kundelki są złe/głupie/niepotrzebne (wybierz co chcesz)?
Wszystkie psy (nie ważne czy kundel czy rasowy) zasługują na szacunek - nikt z nas w tej rozmowie nigdy nie twierdził, że kundelki są w jakikolwiek sposób gorsze od psów rasowych. Nikt.
Ty za to uważasz się za miłośnika psów/zwierząt (wprost o tym piszesz) a przy tym ewidentnie kategoryzujesz psy na rasowe = głupie bydlaki i kundelki = wspaniałe, mądre itd.... (witki opadają)
------------------------------------------------------------
To ja może wrzucę coś na rozluźnienie.
Kilka zdjęć z codziennych spacerów (często jednorazowo kilkugodzinnych - innym razem 2-3x po godzinie - jak teraz o 23:09 proszę Pana) z wychuchanym, miejskim, rasowym, głupim bydlakiem - po naszej - zielonej - a jakże - okolicy.
;)
Nie trzeba mieszkać na wsi czy domku z działką, żeby takie (zielone) zakątki na spacery z psem znaleźć. Są miejsca, miasta gdzie o to trudniej - ale dla chcącego, nic trudnego. W każdym mieście są parki, nieużytki, są wiewiórki i koty do pogonienia i są też płoty do obsikania (w miastach - naprawdę są!), są też kałuże z których pija bezkarnie błotnistą deszczówkę mój miastowy bydlak (a nawet się w niej tapla) - pies nie musi się koniecznie w tym celu szlajać bez opieki przez cały dzień (narażając się na rozjechanie przez samochód i płodząc w okolicy dowoli kolejne pokolenia niechcianych szczeniąt - co tam! - ważne że on się wyżyje i będzie happy dog...).
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/APM_0231-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Nikon%20forum/APM_0231.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/APM_0223-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Nikon%20forum/APM_0223.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/APM_0210-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Nikon%20forum/APM_0210.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/APM_0197-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Nikon%20forum/APM_0197.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/APM_0172-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Nikon%20forum/APM_0172.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/APM_0107-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Nikon%20forum/APM_0107.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/APM_0045-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Nikon%20forum/APM_0045.jpg)
i tyle na podsumowanie:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/APM_0485-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Nikon%20forum/APM_0485.jpg)
Dobranoc! ;)
PS. Dalej karm swojego psa surową wieprzowiną* - na zdrowie. (tyle właśnie wiesz o psach...-szkoda tylko psa)
http://www.vetopedia.pl/article296-1-Choroba_Aujeszkyego.html
*mięso i produkty mięsne takie jak (kości, chrząstki itp.) innych zwierząt - zwłaszcza wołowinę - można na surowo spokojnie psu podawać - (nawet rasowemu... :lol:) - można wręcz karmić wyłącznie surowym (to najzdrowsza, najnaturalniejsza z diet dla psa - nie kasza, ziemniaki, rozmoczony chleb i inne ochłapy ze stołu) - ale pewnie o BARFie nie słyszałeś.
Edit:
Martyrologię zaczęła stosować agape umieszczając zdjęcia, szkoda, że to Ci nie przeszkadza.
Prawda (zwłaszcza pokazana wprost) w oczy kole - hmmm?
A ja myślałem, że wyrażenie "może okazać się" znaczy, że nie ma pewności. Dla Ciebie chyba nie.
Ale zestawiłeś to z kundelkiem, który wg Twojej teorii zawsze rodzi się mądry (bo tak to zabrzmiało, zwłaszcza w kontekście Twoich wcześniejszych wypowiedzi). Co miało odpowiedni wydźwięk, a jest naturalnie nieprawdą. A jeśli nie to miałeś na myśli, to po diabła pisałeś o tej głupocie rasowców? Pisał ktoś wcześniej o wyższości psów rasowych nad pozostałymi? Nie (zresztą byłaby to bzdura). Ty cały czas podkreślasz, tą wyższość, tylko, że w drugą stronę. I to już jest OK?
Martyrologię zaczęła stosować agape umieszczając zdjęcia, szkoda, że to Ci nie przeszkadza.
Ale to Ty płaczesz, że jesteś obrzucany mięsem, wyzywany -- nie agape.
Dalej karm swojego psa surową wieprzowiną* - na zdrowie.
Najlepiej okraszoną podsmażoną cebulką, a na deser rodzynki w czekoladzie, ew. winogrona. ;)
Dobranoc.
PRAWDZIWY miłośnik psów nigdy nie będzie porównywać mieszańców z rasowymi psami. Nigdy nie napisze o głupocie jednej grupy. Prawdziwy miłośnik psów poświęca psu czas, a nie idzie na łatwiznę i puszcza go luźno, bo pies sam się wybiega, więc po co spacery i praca z takim psem. Prawdziwy miłośnik psów nie naraża świadomie psa na różne niebezpieczeństwa (rozjechanie przez samochód, zastrzelenie przez myśliwego, zatrucie pokarmem). Straszna nienawiść płynie z postów Elanka, straszna ...
jurek1906
16-02-2012, 10:26
Teraz mam czwartego psa,z tego 1 to był przybłęda,2 wzięte ze schroniska ,oczywista że wszystkie rasy kundello :). Branie ze schroniska to mój świadomy wybór.A ten wątek zrobił się bardzo mało sympatyczny :sad: .Miało być o psach ras wszelakich,a jest jaki to ja jestem mądry.Kociarze mają zarąbisty wątek,może bierzmy z nich przykład.
coach_lodz
16-02-2012, 10:44
Ja nie chciałem mieć psa... moja luba chciała... zgodziłem się... wyszukała gdzieś labradora bez rodowodu. Pojechaliśmy... mały domek, wpuszczono nas tam gdzie pseudohodowla się odbywa... warunki naprawdę fajne, psiaki radosne. Widzieliśmy zarówną psią mame jak i tate... oba pieski zadbane i radosnie hasały sobie po dość sporym terenie... nie wiem, ale na mnie zrobiło to wszystko dobre wrażenie. Nasz Pajton (od Monthy Pythona) wyrósł na zdrowego i fajnego psa... a ja choć wcale nie byłem przekonany co do posiadania psa pokochałem tego skubańca bardzo... poświęcałem mu sporo czasu, pomimo tego, że pies blokowy a ja pracowałem... od razu po pracy szliśmy sobie na dłuuugachny spacer :) Jestem pewien, że Pajton miał szczęśliwe życie... niestety drogi moje i mojej lubej się rozeszły... a ja straciłem przyjaciela (został z nią)... Pewnie następnego Labka wziął bym z hodowli oficjalnej... ale mój przyjaciel był super... choć nie miał papierów, wystaw i tych innych rzeczy... Jeśli znajdę gdzieś na dysku zdjęcie to wrzucę... ale teraz jestem w pracy.
Oczywiście czytając bardzo uważnie moje posty doszliście do wniosku, że jestem wrogiem zagorzałym psów rasowych. Gratulacje. Zaślepienie totalne.
pies nie musi się koniecznie w tym celu szlajać bez opieki przez cały dzień
Oczywiście, że nie musi, ale do szlajania się po okolicy nie jestem mu do niczego potrzebny. Nie muszę za nim chodzić, pilnować. Po co? Przecież to nie małe dziecko! Choć może dla Ciebie tak.
Idiotycznym jest zarzut płodzenia dzieci w okolicy. Zawsze komuś pies ucieknie i zapłodni sukę, która ma cieczkę i nie jest zamknięta. Zamyka się sukę. Albo sterylizuje. Psy i tak zawsze będą się jakieś wałęsać.
Straszenie mnie chorobą zwalczaną nakazem z urzędu jest dosyć dziecinne. Od dziesięcioleci w mojej wsi psy żarły resztki z uboju gospodarczego i żaden z nich nie zdechł.
Pouczanie mnie o BARFie też, wyobraź sobie, że BARF stosowałem nie wiedząc o jej istnieniu.
Najlepiej okraszoną podsmażoną cebulką, a na deser rodzynki w czekoladzie, ew. winogrona.
Obowiązek trzymania poziomu najwyraźniej moderatora nie obowiązuje. Kultura również. Po co w sumie? Jest przecież moderatorem!
Oczywiście jestem złym człowiekiem i nieodpowiedzialnym opiekunem psów bo:
- jednego psa wziąłem od ludzi, którzy suki husky nie dopilnowali i zapłodnił ją owczarek niemiecki - okrutna pseudohodowla to była, zupełnie jak na zdjęciach agape
- drugiego psa przygarnąłem bo go jakiś francowaty mieszczuch wyrzucił z samochodu
- jest prawdopodobne, że mój pies się Aujeszkym zarazi
- podważyłem, że każdy pies z rodowodem musi być mądry, albo nie ma pewności, że będzie mądry, a zostałem oskarżony o to, że uważam, że rasowce są głupie
- podważam teorię, że na wsi psy mają gorzej niż w blokach w mieście
Szkoda gadać, za chwilkę ktoś mi coś więcej zarzuci, a na okrasę dołoży zdjęcia z jakiegoś psiego Auschwitz. Ja mam swoje zdanie, Wy swoje.
I tym sposobem przez beznadziejne wymiany słów nasączonych jadem wątek zszedł na psy ;)
Ludzie wyluzujcie poślady!! Wszyscy.
coach_lodz
16-02-2012, 11:01
Ja też postuluję o to aby tę niemiłą część dyskusji przenieść gdzie indziej... przedstawiajmy swoje historie związane z psami oraz zdjęcia... bez niepotrzebnego jadu...
PRAWDZIWY miłośnik psów nigdy nie będzie porównywać mieszańców z rasowymi psami. Nigdy nie napisze o głupocie jednej grupy. Prawdziwy miłośnik psów poświęca psu czas, a nie idzie na łatwiznę i puszcza go luźno, bo pies sam się wybiega, więc po co spacery i praca z takim psem. Prawdziwy miłośnik psów nie naraża świadomie psa na różne niebezpieczeństwa (rozjechanie przez samochód, zastrzelenie przez myśliwego, zatrucie pokarmem). Straszna nienawiść płynie z postów Elanka, straszna ...
Widocznie jestem nieprawdziwy. Nie kupiłem psa w hodowli licencjonowanej. Nie ograniczam mu ruchu do spacerów, nie wyliczam mu godzin, tylko jak chce pohasać to daję mu możliwość. Oczywiście nie chodzę z psem na spacery, bo sam ich nie potrzebuję :). Oczywiście nie spytałaś gdzie mieszkam i jak daleko mam od drogi. Oczywiście moje psy są głupie jak miastowe i jak je wypuszczę z domu to biegną do najbliższej drogi i wpadają pod samochód, ewentualnie biegną na polowanie i zabierają rozrywkę myśliwym. A najbardziej oczywiste jest to, że jak się nie zgadzam z waszym zdaniem to nienawidzę psów, świata i siebie samego. Miłego dnia.
Ludzie wyluzujcie poślady!! Wszyscy.
Już luzuję. Koniec z tym, tylko zdjęcia i ciekawe historie.
Ja też postuluję o to aby tę niemiłą część dyskusji przenieść gdzie indziej... przedstawiajmy swoje historie związane z psami oraz zdjęcia... bez niepotrzebnego jadu...
Dobrze gada, polać mu. Panie moderator - proszę spuścić do klozetu wpisy nie trzymające się tematu, który dość jasny jest... Chyba...
coach_lodz
16-02-2012, 11:18
o właśnie polać mi :)
o właśnie polać mi :)
Khym khym, ZPP to NTW. ;-)
Panie moderator - proszę spuścić do klozetu wpisy nie trzymające się tematu, który dość jasny jest... Chyba...
Nie, nie do ''klozetu''. To jest wątek o psach, a dyskusja tyczy się psów. Być może kiedyś ktoś przeczyta tę dyskusję i zastanowi się dwa (a nawet trzy razy) zanim sprawi sobie psa (a raczej skąd go sobie sprawi).
Elankowi nie będę już odpisywać, bo skoro nie potrafi czytać ze zrozumieniem, to dalsza dyskusja faktycznie nie ma sensu.
To jest wątek o psach, a dyskusja tyczy się psów. .
Czyli zachowanie tych wszystkich wzajemnych złośliwości jest na miejscu? To nie jest rzeczowa dyskusja za pomocą której ktoś będzie miał wyobrażenie o tym jak kupić psa. Dla mnie jako czytającego (niepsiarza, choć mam na koncie 1.5 goldeniej adopcji) to jawny dowód na to, że "prawda jest jak dupa, każdy ma własną", a im głośniej i złośliwiej się odezwę, tym więcej mam racji. Czy o to właśnie w tym wątku chodzi?
coach_lodz
16-02-2012, 12:12
M_J ma rację... nie trzeba wywalać na amen treści nieprzyjemnych... ale wywalić z tego wątku na pewno !! Zamiast przyjemnego wątku o pieskach, zrobiła się nieprzyjemna pyskówka !!
Proponuję utworzyć odrębny watek o problemach psów i przenieść tam dyskusję, a tu zostawić zdjęcia i historie właścicieli psiaków.
Czyli zachowanie tych wszystkich wzajemnych złośliwości jest na miejscu? To nie jest rzeczowa dyskusja za pomocą której ktoś będzie miał wyobrażenie o tym jak kupić psa. Dla mnie jako czytającego (niepsiarza, choć mam na koncie 1.5 goldeniej adopcji) to jawny dowód na to, że "prawda jest jak dupa, każdy ma własną", a im głośniej i złośliwiej się odezwę, tym więcej mam racji. Czy o to właśnie w tym wątku chodzi?
Jakich złośliwości? My chcieliśmy tylko wytłumaczyć i co nam chodzi i to zakończyć. To inny użytkownik ciągnął to dalej i zaczął niekulturalnie się wypowiadać.
Zamiast przyjemnego wątku o pieskach, zrobiła się nieprzyjemna pyskówka !!
No niestety nie wszyscy potrafią ze spokojem i kulturą wyrazić swoje zdanie ...
Też jest za nowym wątkiem. Byle nie usuwać tej dyskusji.
To ja może zamiast polewania pokażę Wam Tytusa:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/09348778781622611839.jpg)
Sznaucer miniatura, na zdjęciu przed strzyżeniem, dlatego taki zarośnięty. Jedyny problem z nim jest taki, że wyprowadziłem się "na swoje", a skubaniec mieszka dalej z rodzicami.
Stąd przy okazji pytanie : jak to jest z zostawianiem psa w domu ? Z Tytusem problem był mały, bo rozkład zajęć wszyscy mieliśmy taki, musiał przebywać sam w domu nie więcej niż 5 godzin dziennie - wyspał się i tyle. Ale teraz mieszkamy z żoną we dwójkę, oboje psy kochamy, te 8-9h siedzenie w domu to jednak chyba dla psa sporo. A może raczej kwestia przyzwyczajenia ? Od razu zaznaczam, że na pewno nie sprawimy sobie psa, jeżeli nie będziemy mieli pewności że będzie miał u nas dobrze, więc nie musicie bić na zapas :)
coach_lodz
16-02-2012, 13:44
Chciałem zauważyć Bogna, że owszem Elanek się nieco zacietrzewił... ale Wy też ciągnęłyście to dalej... ale dajmy już temu spokój... ja się nie zamierzam kłócić... postulujmy o przeniesienie dyskusji pod inny adres i tyle...
Pawel.S, kwestia przyzwyczajenia psa. Porządny spacer rano i pies prześpi te kilka godzin, aż do Waszego powrotu i kolejnego porządnego spaceru ;)
coach_lodz
16-02-2012, 13:53
tak jest, mój Pajtonik musiał być sam ok. 8 godzin... ale jak przypadkiem wpadałem po coś przejazdem do domu... to nawet skubaniec tyłka nie ruszył... dobrze, że w ogóle jedno oko otworzył... za to jak wracałem na fajrant to była jazda :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/szklarska_poreba_2007_349_a-1.jpg
źródło (http://onestupiddog.blox.pl/resource/szklarska_poreba_2007_349_a.jpg)
nawet zacząłem prowadzić bloga kiedyś (słomiany zapał) :
http://onestupiddog.blox.pl/html
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/malypajtonJPG-1.jpg
źródło (http://onestupiddog.blox.pl/resource/malypajton.JPG)
Chciałem zauważyć Bogna, że owszem Elanek się nieco zacietrzewił... ale Wy też ciągnęłyście to dalej... ale dajmy już temu spokój... ja się nie zamierzam kłócić... postulujmy o przeniesienie dyskusji pod inny adres i tyle...
Ciągnęliśmy, bo nie można przejść obojętnie wobec niektórych spraw. A nóż-widelec czyta to ktoś, kto chciałby kupić sobie psiaka i chciałby się dowiedzieć czegoś o jego żywieniu, opiece itd.
Jak odpowiedzialny za życie swojego psa człowiek może pisać, że karmi go wieprzowiną, która stanowi zagrożenie dla życia czworonoga… i pisać, że jeszcze żaden od tego nie zdechł? Ale może zdechnąć.
Niektórzy całe życie jedzą rybki Takifugu i też żyją, ale ich życie, ich wybór. W przypadku psa będącego pod naszą opieką, my decydujemy o jego życiu i nie mamy prawa go narażać.
I po co takie przytyki? Ktoś z nas też tak prowokuje?
Oczywiście moje psy są głupie jak miastowe […]
Jak się fajnie wkomponował w krzesło :D
coach_lodz
16-02-2012, 14:05
swider ale juz dajmy spokój... niech te posty pójdą do dedykowanego wątku, a tu zastaną milsze sprawy !!
Jak się fajnie wkomponował w krzesło :D
jego ulubiony osobisty fotel ;)
Mój bałwanek z dzisiaj:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/2czcxf9-1.jpg
źródło (http://i42.tinypic.com/2czcxf9.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/v79xrs-1.jpg
źródło (http://i44.tinypic.com/v79xrs.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/ay99c4-1.jpg
źródło (http://i41.tinypic.com/ay99c4.jpg)
:D
Widzę, że pompony w modzie, zwłaszcza na łapach. :D
To ja może zamiast polewania pokażę Wam Tytusa:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/09348778781622611839.jpg)
Sznaucer miniatura, na zdjęciu przed strzyżeniem, dlatego taki zarośnięty. Jedyny problem z nim jest taki, że wyprowadziłem się "na swoje", a skubaniec mieszka dalej z rodzicami.
Stąd przy okazji pytanie : jak to jest z zostawianiem psa w domu ? Z Tytusem problem był mały, bo rozkład zajęć wszyscy mieliśmy taki, musiał przebywać sam w domu nie więcej niż 5 godzin dziennie - wyspał się i tyle. Ale teraz mieszkamy z żoną we dwójkę, oboje psy kochamy, te 8-9h siedzenie w domu to jednak chyba dla psa sporo. A może raczej kwestia przyzwyczajenia ? Od razu zaznaczam, że na pewno nie sprawimy sobie psa, jeżeli nie będziemy mieli pewności że będzie miał u nas dobrze, więc nie musicie bić na zapas :)
Ale sierściuch. :D
Spokojnie - pies w domu wytrzyma te 8-9h. Jak już gdzieś wyżej napisałam - normalny pies nie jest aktywny w ciągu całego dnia (jeśli nie musi - np. żyjąc na ulicy i będąc zmuszonym do ciągłego poszukiwania jedzenia) - za to wiele godzin poświęca na sen. I to mogą być właśnie te godziny kiedy nie ma Was w domu. Pies jest zwierzakiem który bardzo szybko przyzwyczaja się do stałych pór - np. pora karmienia, spaceru i pora na odpoczynek pod Waszą nieobecność. :) Przed wyjściem z domu dobrze jest psa zabrać na lepszy spacer (zwłaszcza młodego) - trochę go wybiegać, zmęczyć (będzie mu się lepiej spało). Dobrze jest zostawić mu do dyspozycji jakieś zabawki (najlepiej gryzaki) - bo normalny, zdrowy pies przynajmniej pół h dziennie (nie ja to określiłam - a psi behawioryści ;)) powinien coś sobie poprzeżuwać, pogryźć dlatego niektóre psy, jak im nie zostawisz gryzaka - przeżują dywan albo Twoje buty - i to nic dziwnego - taka psia natura :D Ważne jeśli wciąż masz psa na etapie przyzwyczajania do zostawania w domu bez Was by pozabezpieczać miejsca i przedmioty którymi potencjalnie mógłby się "zająć" (buty pachnące ukochanym panem, torebka pachnąca kanapkami, poduszki z których po przegryzieniu rozkosznie wyłazi wata albo pierze... :lol:), ograniczyć dostęp do poszczególnych "zagrożonych pomieszczeń" - najlepiej zostawić psiakowi do dyspozycji przedpokój + ew kuchnia - pamiętając aby miał tam wygodne psie legowisko. :)
PS. Co do elanka... ja już skończyłam.
Szkoda na niego klawiatury - i tak nie czyta ze zrozumieniem tego co się pisze, mąci, przeinacza i nie odpowiada jasno (lub wcale) na prosto zadane pytania. (kto nie wierzy - niech w wolnej chwili przeanalizuje naszą z nim konwersację...)
coach_lodz
16-02-2012, 14:34
PS. Co do elanka... ja już skończyłam.
Szkoda na niego klawiatury - i tak nie czyta ze zrozumieniem tego co się pisze, mąci, przeinacza i nie odpowiada jasno (lub wcale) na prosto zadane pytania. (kto nie wierzy - niech w wolnej chwili przeanalizuje naszą z nim konwersację...)
o i proszę... ja już skończyłam ale jeszcze wetknę szpilkę może odpowie...
naprawdę dajmy już spokój...
Ale to nie było do niego.. Bardziej do czytających ;-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.