Zobacz pełną wersję : Nasze psy - wątek miłośników piesków wszelakich
Strony :
1
2
3
4
5
[
6]
7
8
9
10
11
12
13
14
15
Borys, zaciekawiła mnie ta Purina Beta (u nas się z nią nie spotkałam). Poczytałam o niej na naszym polskim forum i wychodzi na to, że Wasza Purina Beta to nasza Purina Dog Chow :shock:
Dzięki za linki odn.Brita (znajomi chwalili ale swoim psom jeszcze nie podawałem).
Brit jest fajny, bo masz różne rodzaje: np. dla psów aktywnych, alergików, psów starszych (dla psów małych, średnich i dużych).
Bogna, a wiesz może jakiej wlk są chrupy? Moje małych nie lubią.
No właśnie w Bricie jest fajne to, że są karmy dla psów małych, średnich i dużych. Kupisz L, to kulki będą duże. Moja nie lubi dużych, więc kupiłam S i ma małe ;)
Ja po przetestowaniu różnych karm zostałem przy Koebersie. Moje schroniskowe świrusy dostają na zmianę Astora, Auslese (płatki do namaczania) i Extra. W miesiącu zjadają przynajmniej 30kg.
Poppi1612 - spróbuj swoim dać Koebersa Extra - bardzo duże krokiety do chrupania.
O karmach można poczytać tutaj: http://www.koebers.pl/karmy.html
Dzięki axer, pierwszy raz słyszę takie nazwy; wieczorkiem będę miał lekturę.
Też pierwszy raz słyszę. Również z chęcią poczytam o karmach tej firmy ;)
Poczytałem specyfikacje i napiszę tak: karma wydaje się bdb jakościowo ale za zdecydowanie niższą cenę są inne z podobnym składem.
Aczkolwiek nie twierdzę, że nie zamówię na próbę...
Gdzieś można zamówić próbki wszystkich Koebersów za 1zł, nie mogę sobie jednak przypomnieć gdzie. Jeśli mieszkasz gdzieś w okolicy - też jestem z opolskiego - to mogę podrzucić Ci na próbę po 1kg Astora i Auslese.
Fakt, skład mają niezły, gorzej z ceną. Mają link do bezpłatnych próbek, ale po wejściu okazuje się, że próbek brak ;)
Ja zostaję przy Bricie. Pewnie też kupię weterynaryjnego Boscha Light, żeby nie obciążać nerek i wątroby mojej Lhary.
Zaskakujecie mnie tymi opiniami o wysokiej cenie. 9zł / kg (Auslese) i poniżej 8,9zł / kg (Astor) to dużo? Extra jest po 10,5zł - to już trochę drożej.
A próbki są dostępne, jak ktoś potrzebuje adresu to poproszę o PW, nie wiem czy można tu linkować sklepy z karmą.
Uwaga chwalę się :) Po pierwszym dniu w Rumunii "Niuniuś" zdobył: CAC, CACIB, BOG, CH. Rumunii oraz nominację na Crufta :P
Piękny wynik, gratulacje! Wstaw zdjęcia z wystawy :D
Dziękuje. Jutro druga wystawa. Foty będą koło wtorku, jak wrócimy do domu.
aliant, a wybierasz się na Crufta?
aliant, a wybierasz się na Crufta?
Na jakieś 90% ;)
A więc podsumowanie 3 wystaw:
7.09.13 CAC Targu Mures : CAC, Winner, BOB i BOG
7.09.13 CACIB Targu Mures: CAC, CACIB, BOB i BOG
8.09.13 CACIB Targu Mures: CAC, CACIB, BOBa oddaliśmy Rosyjskiej suczce bo już nie chciało nam się czekać na BISy.
Do tego Champion i Grand Champion Rumunii i nominacja na Crufta.
Zdjęcia będą jak dostaniemy od znajomych bo wziąłem aparat a bateria grzecznie została w ładowarce u mnie w pokoju...
No proszę, poza BISem to lepiej być nie mogło - gratulacje!
A wyjazdu na Crufta zazdroszczę ;)
Na razie dwie fotki z Rumunii:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/834/o47s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/600/n69m.jpg/)
A tutaj Marlyn którego dziś wysłaliśmy do RPA, trójka jego rodzeństwa czeka na wylot do USA, Kanady i Filipin:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/835/kq4j.jpg/)
Boryszuk
10-09-2013, 18:37
A my wybraliśmy szczeniaka. Miał być ze schroniska lub z porządnej hodowli a wyszło tak, że nie jest. Wzięliśmy od znajomych znajomych, którym suka uciekła do psa sąsiadów. Bonkers jest mieszańcem rottweilera i owczarka niemieckiego. Będziemy go mieli za 3 tygodnie kiedy to on będzie tych tygodni miał już całe 8 :-D
No i sytuacja trochę się skomplikowała.
Kilka dni po tym, jak wybraliśmy szczeniaka dowiedzieliśmy się, że ci ludzie to jednak hodowcy. Do tego w ciągu ostatnich 3 tygodni zaczęły rosnąć w nas podejrzenia, że coś jest nie w porządku, aż pod koniec zeszłego tygodnia dowiedzieliśmy się, że Bonkers źle zareagował na odrobaczanie i jest trochę osłabiony. Miał być wyleczony, ale dziś rano Patrycja dostała wiadomość, że w nocy jego stan się pogorszył i jest u weterynarza. Przed chwilą zadzwoniła do mnie zapłakana, że Bonkersa już nie ma...
Mam nadzieję, że sprzedawcy z jakiegoś powodu nas okłamali, a Bonkers znalazł szczęśliwy dom i wyrośnie na pięknego psa.
30kg karmy i góra zabawek nie może się jednak zmarnować. Jutro idziemy oglądać innego szczeniaka żeby zapełnić pustkę...
Na razie dwie fotki z Rumunii:
A tutaj Marlyn którego dziś wysłaliśmy do RPA, trójka jego rodzeństwa czeka na wylot do USA, Kanady i Filipin:
Miło popatrzeć na piękne psy. A maluch śliczny ;)
No i sytuacja trochę się skomplikowała.
Kilka dni po tym, jak wybraliśmy szczeniaka dowiedzieliśmy się, że Ci ludzie to jednak hodowcy. Do tego w ciągu ostatnich 3 tygodni zaczęły rosnąć w nas podejrzenia, że coś jest nie w porządku aż pod koniec zeszłego tygodnia dowiedzieliśmy się, że Bonkers źle zareagował na odrobaczanie i jest trochę osłabiony. Miał być wyleczony ale dziś rano Patrycja dostała wiadomość, że w nocy jego stan się pogorszył i jest u weterynarza. Przed chwilą zadzwoniła do mnie zapłakana, że Bonkersa już nie ma...
Mam nadzieję, że sprzedawcy z jakiegoś powodu nas okłamali a Bonkers znalazł szczęśliwy dom i wyrośnie na pięknego psa.
30kg karmy i góra zabawek nie może się jednak zmarnować. Jutro idziemy oglądać innego szczeniaka żeby zapełnić pustkę...
Przykro mi :(
Podejrzane to wszystko. Widzę, że nie tylko w Polsce są wszechobecne pseudo ;/
Co do psiaka, to pocieszę Cię, że wątpię, żeby jego stan się pogorszył z dnia na dzień.
I żeby tylko on źle zareagował na takie samo odrobaczenie.
Pewnie ci ludzie coś kręcą i tak jak napisałeś, psiak już znalazł nowy dom.
Być może chcieli się jak najszybciej pozbyć psiaków (koszty) i je szybciej sprzedali.
Trzymam kciuki za nowego malucha ;)
No i sytuacja trochę się skomplikowała.
Kilka dni po tym, jak wybraliśmy szczeniaka dowiedzieliśmy się, że Ci ludzie to jednak hodowcy. Do tego w ciągu ostatnich 3 tygodni zaczęły rosnąć w nas podejrzenia, że coś jest nie w porządku aż pod koniec zeszłego tygodnia dowiedzieliśmy się, że Bonkers źle zareagował na odrobaczanie i jest trochę osłabiony. Miał być wyleczony ale dziś rano Patrycja dostała wiadomość, że w nocy jego stan się pogorszył i jest u weterynarza. Przed chwilą zadzwoniła do mnie zapłakana, że Bonkersa już nie ma...
Mam nadzieję, że sprzedawcy z jakiegoś powodu nas okłamali a Bonkers znalazł szczęśliwy dom i wyrośnie na pięknego psa.
30kg karmy i góra zabawek nie może się jednak zmarnować. Jutro idziemy oglądać innego szczeniaka żeby zapełnić pustkę...
Bardzo mi przykro... :(
Swoją drogą - wg. tego co piszesz to na kilometr pachnie praktykami pseudohodowlanymi (do których nie zaliczam wychowywania i wydania szczeniaków z przypadkowych miotów, wynikłych z jednorazowej "wpadki").
Całkiem możliwe, że piesek już nie żyje. To o czym piszesz - reakcja na odrobaczanie, osłabienie - może świadczyć o tym , że szczenior złapał bardzo zaraźliwą chorobę - parwowirozę.
Bardzo często szczenięta z pseudo łapią ten syf i jeszcze w "hodowli" albo już w domu u nowego właściciela kończy swoje krótkie życie właśnie z powodu tego schorzenia.
Psiaki odporność m.in. na parwo dostają po szczepieniach. Szczepi się po uprzednim odrobaczeniu - szczenięta etapowo -od 6go do 12go tyg życia (pseudohodowcy przeważnie nie szczepią w ogóle). Aż do ukończenia całego cyklu szczepień pies pozostaje wrażliwy/nieodporny na zakażenia. Dlatego do czasu zamknięcia serii szczepień - z maluchem wychodzi się na zewnątrz tylko w celach fizjologicznych - tak by zminimalizować prawdopodobieństwo zarażenia go jakimś świństwem. Kontakt z obcymi psami jest czymś wysoce ryzykownym - bo nawet pies sąsiada wyglądający na zdrowego może być chory na parwowirozę, bo dorosłe psy przechodzą ją bezobjawowo... Generalnie najfajniej mieć dom z zamkniętym/ogrodzonym ogródkiem i tam przez ten krytyczny okres wyprowadzać szczeniaka. W przypadku mieszkających w blokach pozostaje maksymalna ostrożność - krótkie wypady przed klatkę na "siku", na możliwie czysty/nie "okupowany" kawałek trawy i ewakuacja szczeniaka w razie pojawienia się innego psa.
Po szczepieniach jak najbardziej odwrotnie - szukać kontaktów z psami celem socjalizacji (żeby nie wyhodować sobie agresywnego dzika ;) ) - ale to już inna bajka...
Śmiem gdybać że to parwowir. bo:
(parwowiroza psów) Jest to ostre, bardzo zaraźliwe zapalenie jelit, najczęstsza choroba psów na całym świecie. Główna przyczyna padnięć szczeniąt do 6 miesiąca życia.
Najczęściej chorują szczenięta od 6 tygodni do 6 miesięcy, natomiast u wielu psów dorosłych infekcja przebiega bezobjawowo.
I jeszcze jedna ciekawostka:
Rotweilery są szczególnie wrażliwe na parwowirozę. Również dobermany są na nią mniej odporne.
Nie odpuszczajcie sobie posiadania psa! Jeśli naprawdę chcieliście - tyle maluchów szuka domu - na pewno jakiegoś pokochacie - a on Was. ;)
Trzymam kciuki!
Tylko jeśli to parwo, to prawdopodobnie cały miot został zarażony ...
Boryszuk
10-09-2013, 23:02
Nie odpuszczajcie sobie posiadania psa!
Chyba Ty!
Juz mamy malego owczarka niemieckiego :D Zdjecia jutro bo teraz jestem w pracy i nie mam jak wrzucic.
Łaaa, super!
Czekam na zdjęcia :D
Chyba Ty!
Juz mamy malego owczarka niemieckiego :D Zdjecia jutro bo teraz jestem w pracy i nie mam jak wrzucic.
Ty to jesteś. Chciałeś zatrzymać to w tajemnicy! :twisted:
Zdjęciaaaaaaaaaaaa! :)
Boryszuk
10-09-2013, 23:36
W tajemnicy to nam sie prawie zwymiotowal w samochodzie. Znaczy sie ulalo sie ale P w ostatniej chwili zauwazyla i podlozyla mu kocyk :D
foto4deg
11-09-2013, 01:21
Kurde, jak ja Wam zazdroszczę...jeszcze owczarek...
Ja mam kota :( czasami oczami wyobraźni widzę, że to czarna puma, ale czar pryska, gdy przychodzi się łasić ;)
Ja chcę psa!
Boryszuk
11-09-2013, 08:35
O ja! Tam jeszcze nie nasikałem.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img843.imageshack.us/img843/7246/xiyr.jpg)
foto4deg
11-09-2013, 09:02
Łooo!!! Boryszuk ten pies jest extra! Jak go nazwaliście?
Boryszuk
11-09-2013, 13:12
Dzięki! Zdecydowaliśmy się pozostać przy oryginalnym imieniu Bonkers. Maluch jest świetny, w ogóle się nie boi i wygląda na to, że już się zaaklimatyzował. Dziś nauczył się przechodzić przez próg drzwi do ogrodu.
Witajcie, pogryzione buty i meble. :mrgreen:
No to Borys witaj w klubie właścicieli psów :D
Czekam na więcej zdjęć tego przystojniaka.
Witajcie, pogryzione buty i meble. :mrgreen:
Musimy mieć bardzo wyjątkowe psy bo nigdy nie pogryzły żadnego buta/kapcia czy mebli. :D Wszystko zależy od wychowania.
Boryszuk
11-09-2013, 23:55
Bonkers poki co probowal zjesc naszego szynszyla :/
Bonkers poki co probowal zjesc naszego szynszyla :/
There can be only one! ;)
foto4deg
12-09-2013, 00:33
Bonkers poki co probowal zjesc naszego szynszyla :/
Biedna szynszyla...(to prawidłowa forma ;) ). Nie broniła się sikaniem po oczach? Mocno ją uszkodził?
Boryszuk
12-09-2013, 01:01
Nie, Sheen stracil tylko futro z tylka i uciekl. Bonkers nie mial zlych zamiarow tylko w zabawie klapnal zebami... Sprobujemy ich sobie jeszcze raz przedstawic jak psiak podrosnie i przestanie chaotycznie klapac paszcza ;)
foto4deg
12-09-2013, 01:17
Jak Sheen się mocno zestresuje, to potraktuje Bonkersa moczem po oczach ;)
Powinny się dogadać, jak psiak dorośnie, to problem może być jedynie po stronie Sheena.
Szyle są z natury ciężkie do oswojenia z nowymi towarzyszami rodziny.
Boryszuk
12-09-2013, 03:06
Nie bylo czasu na sikanie, dal sie zapedzic w kozi rog.
Ja tez spodziewalem sie problemow ze strony Sheena ale okazal sie byc calkiem ciekawy nowego gatunku. Sprobujemy jeszcze raz, na szczescie pies nie ma dostepu do pokoju, w ktorym jest klatka. :)
Świetny ten Bonkers. Nie żebym był stronniczy, ale owczarki niemieckie są super :D
A co do zapoznawania, to przede wszystkim, nie ma co czekać, aż piesek podrośnie. Na razie jest jeszcze ciapowaty i powolny, a za miesiąc/dwa oprócz tego, że zacznie poruszać się dużo szybciej, to zacznie jeszcze szczekać, a wtedy będzie trudniej o spokój podczas zapoznawania :)
Jest parę takich uniwersalnych sposobów, tylko muszą być przeprowadzone etapami:
- Włóż szynszyli do klatki kawałek jakiegoś materiału (którego nie wszama) żeby przeszedł jego zapachem
- Bonkersowi w czasie zabawy podsuwaj ten materiał do powąchania i zaraz po tym dawaj smakołyk
- po paru razach psiak zakoduje sobie w łebku, że zapach szynszyli= parówka. Zupełnie inaczej zareaguje przy spotkaniu nos w nos. Oczywiście skojarzenie będzie na zasadzie szynszyla= coś przyjemnego dla psa, a nie szynszyla= coś do zjedzenia przez psa, hehe
- jak już zapach na materiale psu się znudzi, czyli będzie zapachem neutralnym, to wymęcz go porządnie zabawą, żeby dosłownie "spał na siedząco"
A wtedy to już z górki. Jedna osoba bierze psiaka w taki sposób żeby grzbiet psa znajdował się między nogami człowieka, a druga osoba bierze szynszylę. Od razu nie ma co ich do siebie zbliżać na siłę.
Niech się poobserwują z daleka, a jak już i jedno i drugie będzie spokojne, to można stawiać na podłogę, podchodzić itp.
Sprawdzony sposób na niezliczonej ilości gatunków w połączeniu z owczarem. W tej chwili, nawet ptaki przynoszone przez kota z polowania nie stanowią jakiejś atrakcji :)
Niech się zdrowo Bonkers chowa
Świetny ten Bonkers. Nie żebym był stronniczy, ale owczarki niemieckie są super :D
A co do zapoznawania, to przede wszystkim, nie ma co czekać, aż piesek podrośnie. Na razie jest jeszcze ciapowaty i powolny, a za miesiąc/dwa oprócz tego, że zacznie poruszać się dużo szybciej, to zacznie jeszcze szczekać, a wtedy będzie trudniej o spokój podczas zapoznawania :)
Jest parę takich uniwersalnych sposobów, tylko muszą być przeprowadzone etapami:
- Włóż szynszyli do klatki kawałek jakiegoś materiału (którego nie wszama) żeby przeszedł jego zapachem
- Bonkersowi w czasie zabawy podsuwaj ten materiał do powąchania i zaraz po tym dawaj smakołyk
- po paru razach psiak zakoduje sobie w łebku, że zapach szynszyli= parówka
I polknie szynszyla nie szczekajac :mrgreen:
Dziś nauczył się przechodzić przez próg drzwi do ogrodu.
Czyli miałeś trawnik, był taki ładny :twisted:
Boryszuk
12-09-2013, 14:36
Na szczęście w 'ogródku' wyspany jest grys. Tylko trzeba uważać jak się chodzi albo regularnie spłukiwać kupy ;-)
Musimy mieć bardzo wyjątkowe psy bo nigdy nie pogryzły żadnego buta/kapcia czy mebli. :D
Moja też nigdy nic nie zniszczyła, chociaż za czasów szczeniaka byłam na to przygotowana ;>
A ona nic :D
Boryszuk kupy nie są żadnym problemem, wyprowadzany pies już po miesiącu/dwuch
nie załatwi swojej potrzeby na swoim terenie, no przynajmniej mój tak ma.
Problemem jest zakopywanie łupów.
A żeby nie było OT to się pochwalę, jeszcze chwilka i dobijamy do młodzieżowego championa.
Tu klubówka retriverów sprzed tygodnia.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/o9a0-3.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img571/2382/o9a0.jpg)
michalll
13-09-2013, 14:16
Witam :) Oto mój pupilek, roczny owczarek niemiecki długowłosy Bruno :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/33/w5em.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/9/kls1.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
A tutaj Bruno w wieku pół roku :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/546/813o.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Ps. Nie mogę znaleźć działu powitalnia, gdyby ktoś mi pomógł będe wdzięczny :)
michalll
13-09-2013, 14:20
Dodam jeszcze tylko, iż Bruno to mój główny, najwierniejszy i najbardziej cierpliwy model :)
Powitania tu: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=89853
Super owczarek i golden.
Boryszuk
14-09-2013, 18:11
Ja przepraszam za kolejne zdjęcie z komórki ale nie mogłem się powstrzymać...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img855.imageshack.us/img855/8656/3qfq.jpg)
foto4deg
14-09-2013, 18:37
Ja przepraszam za kolejne zdjęcie z komórki ale nie mogłem się powstrzymać...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img855.imageshack.us/img855/8656/3qfq.jpg)
Biedny pies, będzie miał traumę... Dzwonię do Animalsów! :D
Kurcze, zaczyna się upodabniać to potfora z twojego avatara :D
Boryszuk
14-09-2013, 21:23
A nie nie, wielkanocny Borsukoświniooreł jest tylko jeden... :-D
Wasze psy nic nie gryzą bo nie mają zębów ;)
Bardzo fajne foty (nieistotne z czego, z GT też się nada; sam przymierzam się do "fotograficznej" Lumii).
A co do najlepszej ras z ras :) Owczarek niemiecki jest tak uniwersalnym psem, ze sam się dziwię, że nie kupiłem jednego z nich; zawsze marzył mi się taki w typie "staroniemieckim", bez przesadnego kątowania, z porządną sierściuchą...
A propos sierści: czy to ze względu na nią "ta pani" tak "oszczędza" tego psiaka?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img268.imageshack.us/img268/8684/3asz.jpg)
Wiele w życiu widziałem (i sam pewnie nosiłbym na swoich ręcach sznaucera miniaturę), ale żeby takiego byka...
Ja 30 kilowego bialego malamuta nosilem zeby sie nie ubrudzil przed wystawa :)
Wysłane z mojego GT-I9100 przy użyciu Tapatalk 4
foto4deg
16-09-2013, 20:57
A co do najlepszej ras z ras :)
Najlepsza z ras to chyba jednak czarny terrier rosyjski :) Jedyne, co ruskim (obok czołgu t-34) wyszło.
Spotkany ostatnio podczas spaceru. Nie mogłem mu odmówić fotki :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://webproduct.co.uk/pic/piesek.jpg)
aliant, nosiłeś czy przenosiłeś? ;) A wtedy (nawiązując do zdjęcia) było sucho, ani jednej kałużki.
foto4deg, wg ruskich ctr nie udał się pod względem psychiki bo za bardzo przywiązywał się do swojego opiekuna; na całe szczęście dla hodowców.
SerU, bardzo się ubrudziłeś wchodząc do tej studzienki kanalizacyjnej? ;) Świetna fota.
SerU, bardzo się ubrudziłeś wchodząc do tej studzienki kanalizacyjnej? ;) Świetna fota.
Dzięki popi1612. Nawet się aż tak nie wyświniłem :) A tak na poważnie, to aparat na ziemię i heja :) Tyle, że ja jestem ekstremistą i LV nie używam w ogóle. Ale wyszło za 1-szym razem.
krzychun
19-09-2013, 18:23
Męczydupa na spacerze. Czekamy na wyniki z wycinka skóry, możliwy rak;/
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/716/3rxa.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
:( u bokserów niestety często się zdarza...
Ale "męczydupa" pasuje do niego :) Nie znam innego psa, który byłby tak namolny jak bokser jeśli tylko chodzi o zabawę ;)
OneSimone96
19-09-2013, 19:37
ulubiona rasa to golden, mam nadzieje, ze kiedys bede sobie mogl mieszkaniowo pozwolic
Wiele w życiu widziałem (i sam pewnie nosiłbym na swoich ręcach sznaucera miniaturę), ale żeby takiego byka...
Ja 30 kilowego bialego malamuta nosilem zeby sie nie ubrudzil przed wystawa :)
Wysłane z mojego GT-I9100 przy użyciu Tapatalk 4
Najlepsza z ras to chyba jednak czarny terrier rosyjski :) Jedyne, co ruskim (obok czołgu t-34) wyszło.
Ech, co Wy wiecie... ;) Mój rhodesian miał 55 kg. Chyba nie ma bardziej klasycznych i ładniejszych psów. Piękne, odporne na wszystko, szybkie i skoczne... Rasa istnieje ponoć z 500 lat.
55kg? Nie przekarmiłeś go przypadkiem? ;)
Rhodesiany są pięknymi psami, b.harmonijnie zbudowanymi... Ale ile toto potrzebuje km przelecieć w ciągu dnia!
ekonet, a nie masz przypadkiem zdjęcia grzbietu rodka? Zawsze podobała mi się ta linia "pod włos" :)
Niestety, "przy sobie" mam tylko to (http://www.paszkiewicz.art.pl/r%C3%B3%C5%BCne/zwierz%C4%99ta/slides/DSC_8272.html).
Na pewno córka ma więcej, bo ona lubuje się w fotografowaniu detali, muszę poszukać w jej zdjęciach.
Czesław był duży, w ogóle cała jego rodzina była wyrośnięta. Dostałem (przygarnąłem) go za darmo, miał zaawansowaną padaczkę i wnętrostwo.
krzychun
20-09-2013, 11:33
Męczydupa jeszcze trochę pozyje, okazało się że to nie rak.
Boryszuk
20-09-2013, 11:36
A Bonkers postanowił sprawdzić czy mamy dobry sygnał w satelicie.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img534.imageshack.us/img534/4127/gm6q.jpg)
Ekonet, na stronie (do której zamieściłeś odnośnik) masz zaj.... kota; jakbyś mu jeszcze wystemplował dolną szczękę... Normalnie horror ;)
No i super... A co boksiowi dolega?
Babeczka
20-09-2013, 16:35
Męczydupa jeszcze trochę pozyje, okazało się że to nie rak.
A co mu jest ?
Mój owczar niedawno miał operację zaawansowanej przepukliny pachwinowej, jeszcze żyje :)
krzychun
20-09-2013, 18:49
Miał jakąś brodawkę na mordzie, było podejrzenie raka ale testy wykazały że to nie to;)
A moja Lhara miała powtórzone badania i wyszło, że jednak nerki i wątroba są zdrowie :D
Strasznie się cieszę. Wystarczy, że kot ma chore nerki ...
Niedawno pisaliśmy o olejach na poprawę sierści.
W promocji jest olej z łososia - aż 500 ml za 16 zł: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=163275030544927&set=a.109258169279947.1073741828.108864815985949&type=1&relevant_count=1
Cena rewelacyjna, i do tego za taką pojemność. Ja już zamówiłam.
A mój pies(ek) to taki zwykły kundel ;)
Przyjemny i potrafi rozbawić (szczególnie, że w zęby bierze kota i go gdzieś wynosi i później szukaj dziada :D).
Nazwaliśmy go Bobek (teraz jak starszy to skróciliśmy do Bob)...niestety utożsamił się z bobkiem z muminków ponieważ tak samo lubi psocić (szczególnie wynoszenie czegoś z domu w nieznane np wcześniej wspomniany kot ;))
Idę go właśnie nakarmić.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/bobjpg_nsrppqx-2.jpg
źródło (http://s6.ifotos.pl/img/bobjpg_nsrppqx.jpg)
krzychun
21-09-2013, 11:29
Zolton,masz jaies zdjęcie psa wynoszącego kota? To mogłoby być dobre.
Zolton,masz jaies zdjęcie psa wynoszącego kota? To mogłoby być dobre.
Niestety...:/
Może kiedyś uchwycę ale muszę się pośpieszyć bo kot coraz cięższy a pies ledwo radę daje :D
W lipcu to jeszcze brał go za ucho i biegł z nim z powodzeniem 50-60 m :D
Jutro może coś pokombinuję z nimi ;)
Niestety...:/
Może kiedyś uchwycę ale muszę się pośpieszyć bo kot coraz cięższy a pies ledwo radę daje :D
Taką sobie kiciuś wypracował strategię obronną. :)
Tylko takie udało mi się zrobić...to już bardziej nie jest noszenie a ciągnięcie po ziemi :D
Gdybym wcześniej sobie kupił lustrzankę (a raczej gdybym wcześniej miał pieniądze na nią) to zrobiłbym zdjęcie całego kota nad ziemią.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/1jpg_nsrhnxh-2.jpg
źródło (http://s6.ifotos.pl/img/1jpg_nsrhnxh.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/2jpg_nsrhnxr-2.jpg
źródło (http://s6.ifotos.pl/img/2jpg_nsrhnxr.jpg)
Jeszcze mi wyszedł przy okazji taki kotę:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/3jpg_nsrhnxe-2.jpg
źródło (http://s6.ifotos.pl/img/3jpg_nsrhnxe.jpg)
Rafał_Sz
21-09-2013, 22:48
Próbuję na drugim zdjęć odnaleźć choćby jakieś ślady entuzjazmu kota i jakoś ich nie widzę. :/ Na pewno kot to lubi?
Próbuję na drugim zdjęć odnaleźć choćby jakieś ślady entuzjazmu kota i jakoś ich nie widzę. :/ Na pewno kot to lubi?
Na 100% nie :D
Słychać czasami jak warczy (kot). Jak pies go zobaczy to od razu się taka akcja robi. Dzisiaj postanowiłem to uwiecznić.
Oczywiście kiedyś ten kot mu odda i to porządnie wtedy będzie spokój :D
Boryszuk
22-09-2013, 02:25
Mój Bonkers je cytrynę
IydTwUw-eIo
zolton, chyba jednak powinieneś poważnie "porozmawiać" ze swoim psem na temat zabaw z kotem; odda nie odda pies, w "szale zabawy" może mu cosik urwać (w najlepszym przypadku pozostawić "pamiątkę" na całe życie).
foto4deg
22-09-2013, 23:50
Mój Bonkers je cytrynę
IydTwUw-eIo
Boryszuk - widzę, że pies sprawia problemy - wybrzydza i rzuca żarciem, hałasuje, jest agresywny, w tle słychać twój płacz.
Mogę Tobie pomóc, odciążyć Cię i go zaadoptować :D :mrgreen:
Zolton - w sumie to współczuć kotu. Rzeczywiście może mu coś uszkodzić, jakiś krąg szyjny, tym bardziej, że kot się pewnie wyrywa. Gorzej, jak pies zacznie tak traktować również ludzi.
Tylko takie udało mi się zrobić...to już bardziej nie jest noszenie a ciągnięcie po ziemi :D
Bardzo śmieszne, nie ma co :roll:
Może któregoś dnia Ciebie tak pociągnie.
Ojj ludzie...Drodzy obrońcy kotów na zdjęciach może to wygląda drastycznie ale w rzeczywistości jest całkiem inaczej. Czasami i kot potrafi psa uderzyć. Taka ich rola w przyrodzie.
Jak kot był mały to pies się nim opiekował tak więc spokojnie.
Dobra, pokaż zdjęcie na którym kot ciągnie psa.
Za rok lub dwa:P
O ile go coś nie rozjedzie.
romek257
23-09-2013, 21:58
Ciapek jest juz poważny i mądrzejszy wiec odnowie jego zdjęcie na forum :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img51.imageshack.us/img51/7373/1kn6.jpg)
Pozdrawiam
Romek, Ciapek nadal wygląda na postrzelonego - w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;)
PS. Pytanie natury technicznej: jak mocno kadrowałeś (jeśli w ogóle) z powyższej klatki?
Pytam, bo coraz bardziej podoba mi się to co, przy niskich iso, generuje 800-tka; szczególnie u zwierząt do "dzielenia włosa na czworo" przydaje się więcej mln pixeli na matrycy :)
romek257
25-09-2013, 18:58
Romek, Ciapek nadal wygląda na postrzelonego - w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;)
PS. Pytanie natury technicznej: jak mocno kadrowałeś (jeśli w ogóle) z powyższej klatki?
Pytam, bo coraz bardziej podoba mi się to co, przy niskich iso, generuje 800-tka; szczególnie u zwierząt do "dzielenia włosa na czworo" przydaje się więcej mln pixeli na matrycy :)
:) Witam. Nie kadrowałem, zmniejszyłem do regulaminowego rozmiaru i to wszystko. Pozdrawiam
"Wierność" pies ma wpisaną w geny; tutaj czeka kiedy jego ukochana pani zsiądzie z konia.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/suk5-2.jpg
źródło (http://img826.imageshack.us/img826/7726/suk5.jpg)
Z pośpiechu "uciąłem" psiakowi prawie całe łapy :( ... Ale zostały nogi i cała reszta ;)
... tutaj czeka kiedy jego ukochana pani przyniesie w końcu kawę z ciachem ;-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/hq3j-2.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img823/6782/hq3j.jpg)
Eee, Woldemorth: spłyciłeś psie uczucia...
Parafrazujesz moje zdjęcie? ;) Nie przypuszczam żeby Baton (wszystko mówiące imię) czekał na... koninę! ;):)
Boryszuk
29-09-2013, 14:19
A ja mam 10 tygodni i już stoją mi uszy (prawie samodzielnie).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img20.imageshack.us/img20/5341/9ny8.jpg)
A mój pan już niedługo zacznie mi robić zdjęcia aparatem...
...No w końcu ;)
Mam nadzieję, że w "miarę przyzwoite" zdjęcia będzie robiła NL1020.
Boryszuk
04-10-2013, 23:09
Staaare zdjęcie, tutaj Bonkers miał 9 tygodni (tak, pierwszy raz od przeprowadzki6 tygodni temu odpaliłem kompa)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img713.imageshack.us/img713/3674/f9l9.jpg)
A czy są tu fani berneńczyka pasterskiego? :D
Moje 3 pupilki, pierwsze zdjęcie z D5200. Zdjęcie tragiczne, ale pupilki nie ;)
Kufel, Drops i Gumka.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/KufelDropsGumka-2.jpg
źródło (http://www.goral.me/img/Kufel-Drops-Gumka.jpg)
Robson_zg
07-10-2013, 23:35
U mnie 13ego w piątek urodziła się piąteczka jamników długowłosych
http://imageshack.us/photo/my-images/820/vkim.jpg/
Robson_zg
07-10-2013, 23:37
http://imageshack.us/photo/my-images/820/vkim.jpg/
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/820/vkim.jpg/)
Robson_zg
08-10-2013, 00:15
http://img820.imageshack.us/img820/3469/vkim.jpg
źródło (http://img820.imageshack.us/img820/3469/vkim.jpg)
Boryszuk
08-10-2013, 16:35
Słuchajcie, nie mam już sił. Jak nauczyć Bonkersa żeby nie fajdał w domu? Był już moment kiedy wydawało się, że próbuje wytrzymać te kilka godzin. Teraz po prostu wali kiedy mi się zechce. Kilka razy po powrocie do domu zastałem jedno duże siku i jeden śmierdzący pakunek. Dziś kolejny już raz zastałem 5 małych kup i zasikane pół pokoju. Nie mogę nie dać mu jeść rano kiedy wychodzę do pracy, i tak już nie dostaje nic po 19...
Nie wiem na jak długo szczeniora zostawiasz samego, ale młody musi wychodzić co 2, 3 godziny -- dłużej raczej nie wytrzyma. Nagradzasz go za każde siku i kupsztala na zewnątrz? Jeszcze przy okazji wspomnę, że pod żadnym pozorem nie karć brzdąca. On nie robi tego złośliwie, a ochrzan za coś co zrobił choćby i pół minuty temu nic nie da -- pies tego nie zrozumie. :) No chyba, że w sytuacji kiedy Ty go wynosisz na siuranie, on się załatwia (bądź nie), a potem po powrocie do domu, na Twoich oczach, młodziak funduje Ci złotą kałużę -- wtedy można go opitolić, ale też bez przesady. :)
Boryszuk
08-10-2013, 17:04
Kiedy jestem w domu drzwi od ogrodu są otwarte i pies wchodzi /wychodzi kiedy chce. Czasy kiedy patrzył mi w oczy i sikał na podłogę (mamy rozłożone wodoodporne maty malarskie) szczęśliwie minęły. Teraz musimy zostawiać go na ok 8 godzin ale mam wrażenie, że mu się pogarsza zamiast poprawiać. Nagrodę za siku i kupę dostaje, nie za każdą ale za część. Dziś dostał ochrzan za czytanie gazety kiedy mnie nie było i wydawało się, że kuma o co się wściekam.
Te częstsze niespodzianki mogą wynikać ze stresu związanego z zostawieniem. Najlepiej jakby miał swoją klatkę kennelową (nasza pleśniawka ma taką: klik (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Holka/APM_0932.jpg)). Wtedy psiak traktuje ją jako swoje legowisko i nie powinien się w niej załatwiać, chyba, że już naprawdę nie może wytrzymać. Ale… pierwsza rzecz -- do takiego „schronienia” psa trzeba przyzwyczaić i zajmuje to trochę czasu (w zależności od charakteru zwierza -- u jednych niemal od razu, u innych trzeba tygodni). Uczymy czterokończynowego, że to jest miejsce wypoczynku, wyciszenia i przytulne schronienie. Pies musi wchodzić do niej dobrowolnie, bez żadnego przymusu, a z czasem sam będzie (z wielką ochotą) wylegiwał się u siebie. Długo by jeszcze pisać… ;)
Druga rzecz, to te 8h. Mimo wszystko, jak na szczeniora -- długo. Musicie być cierpliwi i konsekwentni (wiem -- banał, ale prawdziwy ;)).
PS Jeśli chodzi o nagradzane za sikanie i kupę, polecam Wam jednak robić to każdorazowo. Żaden wysiłek, a na pewno pomoże.
Zgadzam się w 100% z Wojtkiem ;)
Borys, 8h to za długo dla szczeniaka.
Robson, gratuluję maluchów!
Słuchajcie, nie mam już sił. Jak nauczyć Bonkersa żeby nie fajdał w domu? Był już moment kiedy wydawało się, że próbuje wytrzymać te kilka godzin. Teraz po prostu wali kiedy mi się zechce. Kilka razy po powrocie do domu zastałem jedno duże siku i jeden śmierdzący pakunek. Dziś kolejny już raz zastałem 5 małych kup i zasikane pół pokoju. Nie mogę nie dać mu jeść rano kiedy wychodzę do pracy, i tak już nie dostaje nic po 19...
Kiedy jestem w domu drzwi od ogrodu są otwarte i pies wchodzi /wychodzi kiedy chce. Czasy kiedy patrzył mi w oczy i sikał na podłogę (mamy rozłożone wodoodporne maty malarskie) szczęśliwie minęły. Teraz musimy zostawiać go na ok 8 godzin ale mam wrażenie, że mu się pogarsza zamiast poprawiać. Nagrodę za siku i kupę dostaje, nie za każdą ale za część. Dziś dostał ochrzan za czytanie gazety kiedy mnie nie było i wydawało się, że kuma o co się wściekam.
Napiszę też coś od siebie. :)
Wielu ludzi pracuje i zostawia psa na ten czas samego w domu. Jednak w przypadku tak młodego szczyla oczekiwanie od niego że wytrzyma z załatwianiem swoich potrzeb na powrót domowników jest niestety błędem. Z małym wszystko jest OK - po prostu w tym wieku, choćby nawet chciał - nie jest jeszcze w stanie wytrzymać tak długo. Z wiekiem nauczy się kontrolować pęcherz i jak normalny pies nie załatwi się w domu bo będzie traktował go jak swoją norę (a w norach psowate się nie załatwiają - dzięki temu naturalnemu instynktowi jesteśmy w stanie żyć ze swoimi pupilami w domu.) - ale na to trzeba cierpliwie poczekać i czas tych szczenięcych "wpadek" jakoś przeczekać.
Małe psy są jak maleńkie dzieci. Dopiero poznają świat i zasady jakich mają się trzymać. Dodatkowo nie możemy mierzyć ich psychiki i zachowań swoją - ludzką - miarą. Psy żyją teraźniejszością - tak kara jak i nagroda mają sens jedynie gdy "spadają" na psa w momencie lub tuż po tym co zrobił (a nie minutę czy godzinę po). Mały szczeniak nie zrozumie jeśli zostanie zrugany za jakieś przewinienie jakiś czas po tym jak go dokonał. Zwyczajnie nie będzie wiedział o co chodzi, za co mu się obrywa (w jego mniemaniu - spotkała go niesprawiedliwość).
Wielu ludzi popełnia błąd karcąc zwierzaka po przyjściu do domu za to np. że coś tam pogryzł czy nasikał na dywan -... Choć nieraz swędzi ręka i ponoszą nas nerwy, nie ma sensu karać psa w takich sytuacjach - należy zacisnąć zęby i posprzątać to co narozrabiał. Życie. ;) J.w.: na karcenie jest za późno nawet kilka min po dokonaniu przestępstwa, a co dopiero kilka godzin po. OPR ma sens tylko w momencie kiedy przyłapiemy szczyla (bądź dorosłego psa) na gorącym uczynku.
Inaczej robimy mu w głowie niezłego bajzlu - co może przyczynić się w przyszłości do wychowania psa z nerwicą albo innym schizem.
O klatce swider już powiedział - ja dodam od siebie że to genialna sprawa która ułatwia bardzo wiele rzeczy w codziennym życiu z zwłaszcza młodym psem.
Jest dobrym rozwiązaniem pomocnym w nauce czystości ale i w kilku innych aspektach takich jak nie-demolowanie mieszkania (jeśli psiak takie zapędy posiada). Klatka powinna być nie za mała - ale też nie za duża - takiej wielkości aby mógł swobodnie w niej stanąć oraz wygodnie się położyć. Wbrew temu co się nam wydaje - psu jest lepiej kiedy taka "nora" nie jest bardzo duża - a bardziej przytulna, dodatkowo nawet przykryta jakimś prześcieradłem czy cienkim kocem dla odizolowania i uspokojenia.
Holek (link do fotki w poście swidra :) ) dostał taka klateczkę w kilka dni po tym jak do nas przyjechała - i ma ją do dziś. W chwilach niepewności, złego humoru lub gdy po prostu chce sobie spokojnie wypocząć pakuje się do niej sama - to zarazem jej zwykłe domowe legowisko (drugie po naszym łóżku :mrgreen: ) - taki azyl. Czas naszej nieobecności, a także noce do 6-go mies. życia spędzała właśnie w tej klatce. Dla zabicia nudy i jako pewną rekompensatę ;) dostawała na odchodne jakąś "żujkę" (suszone, wędzone kurze łapki, przełyki i inne badziew... pyszności. :)) Na dłuższy czas to pozwala psu zająć się czymś przyjemnym - później zwykle drzemie.
Jednak zanim zamkniesz psa na tak długo w kennelu - musisz go do niego przyzwyczaić - a raczej sprawić by go polubił, potraktował jak swój własny azyl. Do polubienia klatki trzeba dać psiakowi troszkę czasu - broń Boże nie zmuszać go do niej na samym początku przez np. wkładanie go tam na siłę, gdy ten ewidentnie nie chce (być może wlezie tam od razu sam jak Holka która przespała tam smacznie pierwszą noc od przybycia klatki do domu - bywa różnie).
Ja zrobiła bym to tak:
Na początek nową klatkę postawić w miejscu gdzie będzie stała w przyszłości, włożyć do niej kocyk używany przez szczeniaka (znajomy zapach), otworzyć szeroko drzwiczki i pozwolić psu aby powoli się z nią oswajał.
Po ochłonięciu z pierwszego wrażenia ;) zacząć wrzucać mu do środka (tak żeby widział) jakieś smakołyki i jak tylko psiak pobiegnie za nimi do środka dodać komendę - np. "do klatki!". Dzięki żarciu mały szybko przestanie obawiać się wchodzenia do środka.
Później mając smakołyk w dłoni wskazywać młodemu klatkę i mówić owe "do klatki" - jak posłucha i wejdzie- nagroda - a najlepiej ze 2 albo nawet 3 - niech wie, że zrobił dobrze. :)
Z czasem wymagajcie od niego i nagradzajcie go za pozostanie w klatce - choćby na kilkanaście sekund, potem minut...
Następnie jak już będzie w stanie w niech chwilę posiedzieć - zamykajcie drzwiczki - również na chwilę - potem otwórzcie i od razu nagroda.
Z czasem jak można się domyślić- czas zamkniętych drzwiczek się wydłuża.
Cała nauka może potrwać w zależności od psa - od kilu dni do tygodni.
Nie wolno robić tylko jednej rzeczy - jeśli młody zacznie buntować się będąc w klatce - piszczeć i wymuszać na Was jazgotem jej otwarcie - musicie nauczyć się to ignorować. Wypuszczacie psa dopiero w momencie jak się uspokoi (choćby na kilka sekund - wyczaić ten moment i otworzyć drzwiczki - byle nie w trakcie skomlenia). Jeśli raz dacie złapać na gorzkie żale i wypuścicie szczylka - jesteście ugotowani - młody szybciutko załapie co należy robić żeby otworzyli drzwiczki.
Jednak jak już psiak zaakceptuje klatkę jako swoje lokum (stopniową nauką opartą na nagradzaniu) - sami przyznacie, że nic lepszego nie mogło Was spotkać. :razz:
ufff - koniec elaboratu. :mrgreen:
Robson_zg
08-10-2013, 23:15
bognik dziękuje :)
A tutaj zdjęcie z dzisiaj maluszków w komplecie....:)
http://img585.imageshack.us/img585/8051/m2jb.jpg
[IMG]http://img585.imageshack.us/img585/8051/m2jb.jpg]źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/585/m2jb.jpg/)
Boryszuk
08-10-2013, 23:16
Coraz bardziej skłaniam się do klatki, wcześniej miałem jakieś opory. Godzinę temu Bonksior ob*rał drzwi od ogrodu...
Klatka może się też do samochodu przydać.
Moja bała się wejść do transportera, ale dostała go gdy już była dorosła (ze szczeniakiem powinno być łatwiej). Robiłam dokładnie tak, jak napisała Aga. Teraz wchodzi do niego bez problemu - gdy ma taką ochotę lub na komendę. Oczywiście wtedy, gdy nie zajmuje go kot :p
Swoją drogą - Holka i zły humor? ;> Niemożliwe :mrgreen:
Robson, słodkie maluszki.
Boryszuk
08-10-2013, 23:27
Klatka może się też do samochodu przydać.
Tylko klatka dla ONka będzie zdecydowanie większa niż transporter dla Lhary ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img600.imageshack.us/img600/131/7syj.jpg)
Swoją drogą - Holka i zły humor? ;> Niemożliwe :mrgreen:
:mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/1044918_10200830175910242_1436255855_n.jpg)
nie no - to tylko taki grymas do Tofika - w obronie kurzej łapki. :lol:
Klatka może się też do samochodu przydać.
Tylko klatka dla ONka będzie zdecydowanie większa niż transporter dla Lhary
Tak czy siak - klatka jest dobra na wszelkie wyjazdy gdzie zabieramy psiaka i mieszkamy w obcym miejscu. Do przewożenia bez psa łatwa - bo łądnie na płasko się składa. Taka klatka dla psa będzie dobrze znaną miejscówką w której można go nawet w razie potrzeby samego zostawić (bez obawy że zniszczy coś w wynajętym pokoju). :)
Tylko klatka dla ONka będzie zdecydowanie większa niż transporter dla Lhary ;)
To chyba oczywiste. Co nie znaczy, że się nie zmieści do samochodu. Tak jak Aga pisała, za duża też być nie może.
Aguś, wiem, wiem :p A Holeczka jest tak pogodną dziewczynką, że trudno mi sobie wyobrazić jej zły humor :D
To chyba oczywiste. Co nie znaczy, że się nie zmieści do samochodu. Tak jak Aga pisała, za duża też być nie może.
Pytanie tylko czym jeździ Borsuk - bo jeśli jakąś Pandą - to lipa... :razz: Do transportowania ONka w klatce samochodem trzeba mieć przynajmniej jakieś kombi. W innym wypadku pozostaje opcja którą my stosujemy - mianowicie tylna kanapa + pasy dla psa. :)
Aguś, wiem, wiem :p A Holeczka jest tak pogodną dziewczynką, że trudno mi sobie wyobrazić jej zły humor :D
True. ;)
Pytanie tylko czym jeździ Borsuk - bo jeśli jakąś Pandą [...]
Pisze się "na Pandzie".
nie no - to tylko taki grymas do Tofika - w obronie kurzej łapki. :lol:
– Podejdź jeszcze trochę Toficzku, to odgryzę Ci wszystkie cztery łapki i skończysz jak ta kura!
;)
foto4deg
09-10-2013, 00:28
Boryszuk - miałeś kiedyś psa? To, co twój Bonkers robi, to, jak już napisali poprzednicy, całkiem normalne. Czyli nie odrobiłeś lekcji i nie poczytałeś o szczeniakach :P Instrukcji nie dołączyli :mrgreen:
Boryszuk
09-10-2013, 06:17
Pytanie tylko czym jeździ Borsuk - bo jeśli jakąś Pandą
Weź się nie przezywaj!
Boryszuk - miałeś kiedyś psa? To, co twój Bonkers robi, to, jak już napisali poprzednicy, całkiem normalne. Czyli nie odrobiłeś lekcji i nie poczytałeś o szczeniakach :P Instrukcji nie dołączyli :mrgreen:
Miałem ale wtedy sam byłem szczeniakiem. Ja się spodziewałem, że będzie brudził dlatego wyłożyliśmy pokój matą malarską. Ale spodziewałem się, że Bonkers zacznie jarzyć trochę szybciej. No nic, damy mi trochę więcej czasu. Jeśli się nie poprawi kupimy klatkę.
(pisząc to patrzę do ogrodu jak pies się czai za śmietnikiem, tylko napięty ogon wystaje :-D )
foto4deg
09-10-2013, 19:57
Ile Bonksio ma? Wiesz, dziecko zanim zacznie na nocnik robić, też trochę mija. Ewentualnie możesz zastosować system żółtych kartek:
Po pracy gościu zaprasza kumpla do domu na wódkę.
- No wiesz, może chodźmy gdzie indziej, sam mówiłeś, że żona nie lubi, gdy pijesz w domu.
- Nic nie bój, będzie cacy z pełną obsługą.
Żona na progu ich powitała i zaprosiła do salonu. Po chwili zastawiła stół zakąskami i postawiła butelkę wódki.
- Co jest grane - pyta kumpel - mówiłeś kiedyś, że z niej taka zołza, a tu proszę, taka kultura.
- Słuchaj, miałem kiedyś psa. Jak się zesrał na dywan to dostał żółtą kartkę. Za jakiś czas znów się zesrał, dostał drugą żółtą kartkę ale jak się ponownie zesrał, to mu łeb ukręciłem.
- A co to ma wspólnego z twoją żoną?
- Ona ma już dwie żółte kartki.
:D
Dzisiaj był piękny, jesienny dzień. Zabrałam Czaro na 3 Stawy w Katowicach:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/DSC_0390_zpse77f9cdb-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0390_zpse77f9cdb.jpg)
Czaro poznał sympatyczną koleżankę:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/DSC_0393_zps0f93c28c-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0393_zps0f93c28c.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/DSC_0368_zpse2acb862-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0368_zpse2acb862.jpg)
Potem poszedł popływać:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/DSC_0423_zps0e7c40ee-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0423_zps0e7c40ee.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/DSC_0504_zps2009d744-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0504_zps2009d744.jpg)
Mam dwa patyczki 8)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/DSC_0309_zps1f9bf384-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0309_zps1f9bf384.jpg)
Trzeba się otrzepać, najpierw w lewo:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/DSC_0469_zps75199e24-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0469_zps75199e24.jpg)
Potem w prawo :p
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/DSC_0470_zps070e9785-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0470_zps070e9785.jpg)
Dobra, idziemy dalej:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/DSC_0438_zps038f1753-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0438_zps038f1753.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/DSC_0449_zps17a06c86-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0449_zps17a06c86.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/DSC_0557_zpsb26d3954-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0557_zpsb26d3954.jpg)
Po całym dniu biegania pies padł ;)
Mamy nadzieję na jakiś wspólny spacer z Wami i Czarkiem. :)
Tymczasem wrzucam super-videło-prodakszyn - krócej: film o Holce. :mrgreen:
(proszę o oglądanie w HD ;) )
bv9MyklfGX8
bv9MyklfGX8
Świetny film! 2.09 prawie z krzesła spadłem. Geniusz!
Aga, może w niedzielę się uda ;>
A filmik o Holce, to ... Ty wiesz :D
Przepraszam bardzo... Jak robi się takie fajne filmy??? :)
Ktoś pytał o berneńczyka:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img819.imageshack.us/img819/2014/vitt.jpg)
Świetny film! 2.09 prawie z krzesła spadłem. Geniusz!
A filmik o Holce, to ... Ty wiesz :D
Dzięx! ;)
Przepraszam bardzo... Jak robi się takie fajne filmy??? :)
Jak to jak? - Nikonem. :mrgreen:
Proszę. :razz:
Boryszuk
19-10-2013, 19:04
Tatatata, patrz jak umiem!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img690.imageshack.us/img690/4227/esmp.jpg)
A weź idź z takim autofokusem!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img820.imageshack.us/img820/2504/j4fz.jpg)
Tatatata, patrz jak umiem!
Umiem też kilka innych fajnych rzeczy - pokażę Ci innym razem... :D
Boryszuk
19-10-2013, 20:29
Dotychczas pokazał, że ma chorobę lokomocyjną...
Kasandra
21-10-2013, 14:40
Film obłędny!!!;-)
Boryszuk
22-10-2013, 18:05
Jak dobrze i skutecznie wyprać dywan z siurków?
Film obłędny!!!;-)
Dziękować :)
Jak dobrze i skutecznie wyprać dywan z siurków?
Najlepiej oddać do profesjonalnego czyszczenia - raz a porządnie - tylko dopiero po tym jak już pies przestanie mieć siuśkowo-koopkowe wpadki. Samemu nie da się tak dobrze wyczyścić niestety...
grunia99
22-10-2013, 19:40
Dziękować :)
Najlepiej oddać do profesjonalnego czyszczenia - raz a porządnie - tylko dopiero po tym jak już pies przestanie mieć siuśkowo-koopkowe wpadki. Samemu nie da się tak dobrze wyczyścić niestety...
Próbowaliśmy też profesjonalnego i ... najlepiej drogą kupna nowego.
Próbowaliśmy też profesjonalnego i ... najlepiej drogą kupna nowego.
Można i tak. :)
Chyba, że cena czyszczenia tam gdzie mieszka Borsuk nie zabija - to ja bym najpierw jednak spróbowała tego...
Rafał_Sz
26-10-2013, 09:18
Dawaj zdjęcia! ;):)
To i ja swojego pokażę:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/5728787_spoczywajwpokojuprzyjacieluczlow-2.jpg
źródło (http://s3.flog.pl/media/foto/5728787_spoczywaj-w-pokoju-przyjacielu-czlowieka-.jpg)
Psigniew Wodecki :mrgreen: niezła grzywa
a tu moja portretowo
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img202/9446/oset.jpg)
i z wypożyczonym Yorkiem
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img819/1853/vnzm.jpg)
Szyszka99
26-10-2013, 19:25
Macie bardzo ładne pieski :) Jak tylko znajdę kabel od aparatu to wrzucę fotę swojego mopsika :D
Rafał_Sz
26-10-2013, 20:45
Mamy nadzieję na jakiś wspólny spacer z Wami i Czarkiem. :)
Tymczasem wrzucam super-videło-prodakszyn - krócej: film o Holce. :mrgreen:
(proszę o oglądanie w HD ;) )
bv9MyklfGX8Urocze, przepiękne. Dawno się mi tak pysk do ekranu nie śmiał. :)
Urocze, przepiękne. Dawno się mi tak pysk do ekranu nie śmiał. :)
łoszzz - dziękować! :oops::mrgreen:
12jelonkow
27-10-2013, 08:37
agape WOW świetny ten film :)
Boryszuk
28-10-2013, 15:13
Bonkers pokazuje, że skończyła mu się woda :-D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img843.imageshack.us/img843/8144/heod.jpg)
A skoro już o miskach... Do niedawna B jadł suchą karmę i cicho popiskiwał. Zaczęliśmy mu jedzenie namaczać i teraz je strasznie łapczywie. Całą michę wciąga w niecałą minutę strasznie się przy tym zapowietrzając. Jak nauczyć go jeść wolniej?
Bonkers pokazuje, że skończyła mu się woda :-D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img843.imageshack.us/img843/8144/heod.jpg)
A skoro już o miskach... Do niedawna B jadł suchą karmę i cicho popiskiwał. Zaczęliśmy mu jedzenie namaczać i teraz je strasznie łapczywie. Całą michę wciąga w niecałą minutę strasznie się przy tym zapowietrzając. Jak nauczyć go jeść wolniej?
ooo - miska z TK maxx :mrgreen:
Edit: przeczytałam dosmaczać - a tu zonk: chodziło o namaczanie... :D
Ale jaja :mrgreen:
To może inaczej - dlaczego zaczęliście namaczać karmę?
Boryszuk
28-10-2013, 18:24
Bo karma była dla niego za twarda i piszczał przy jedzeniu
Hmmm... młody jest w trakcie wymiany uzębienia? To może być tego wina. Jeśli tak - przeczekajcie ten czas na tej moczonej karmie (tylko może nie namaczajcie jej aż tak - żeby nie była papką - tylko żeby lekko zmiękła od wody) - a potem stopniowo wróćcie do suchej.
Boryszuk
28-10-2013, 18:59
Wymieniać jeszcze nie wymienia ale części my brakuje.
(właśnie skończyliśmy pierwszy piętnastokilogramowy worek karmy, 6 tygodni mam to zajęło ;-))
A przepraszam bardzo - 15 kg w 6 tygodni to nie jest przypadkiem za dużo jak na takiego brzdąca?
A co do łapczywości to można mu dawać z ręki. Będzie jadł wolniej i nie napowietrzy się. Przynajmniej teoretycznie. Jak będzie namoczona a nie rozmoczona to dasz radę.
Boryszuk
28-10-2013, 22:25
A przepraszam bardzo - 15 kg w 6 tygodni to nie jest przypadkiem za dużo jak na takiego brzdąca?
To 'raptem' 350g dziennie, chyba nie tak dużo.
Poza tym dziś pojawił się nowy problem. Młody zaraz po powrocie ze spaceru pokręcił się po pokoju, podszedł do drzwi od ogrodu (na spacery wychodzi w drugą stronę) i zaczął lać. Teraz nie wiemy czy nawet nie próbuje trzymać czy jest jakiś problem z pęcherzem. Albo próbuje w ten sposób wymusić na nas wypuszczenie go do ogrodu...
Wymieniać jeszcze nie wymienia ale części my brakuje.
czyli?... :D ktoś mu wybił? wada genetyczna? :razz:
To 'raptem' 350g dziennie, chyba nie tak dużo.
Zależy jakie masz zalecane dawkowanie karmy. U Brita dawkowanie dla dorosłego owczarka niemieckiego to z tego co pamiętam ok. 300g dziennie, więc 350 dla malucha wydaje się sporo, ale ... jeśli karmisz Dog Chow, to w porównaniu z Britem dużo musisz nasypać psu karmy, żeby się najadł.
No i jeśli stracił ząb, to jednak wymienia zęby ;)
To 'raptem' 350g dziennie, chyba nie tak dużo.
Za Bognikiem - dużo-nie dużo... to zależy od karmy.
1. Zależy od jej gatunku -> im lepsza karma tym wydajniejsza.
(dlatego nie warto łaszczyć się na tanie karmy z nadzieją, że coś się zaoszczędzi - taniej/gorszej karmy - pomijając nędzny skład, właściwości odżywcze itd - i tak trzeba podawać psu więcej - więc ostatecznie wychodzi drożej niż ta przyzwoitej jakości i nieco droższa)
2. Zależy od tego czy to karma dla psów dorosłych czy szczeniąt -> generalnie szczenięta jedzą proporcjonalnie więcej - bo rosną i dawkowanie w związku z tym może być inne (a na pewno inny jest skład - proporcje składn. odżywczych > tu dobrane są pod kątem rozwijającego się szczenięcia). :)
Ile Bonkers ma? Ile waży? Co je?
silver surfer
29-10-2013, 08:04
A to mój urwis Ares zwany inaczej Arczi :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/203/d0up.jpg/)
Boryszuk
29-10-2013, 10:49
Ile Bonkers ma? Ile waży? Co je?
Bonkers ma 14 tygodni, w zeszły czwartek ważył 10kg. Karmimy go Puriną Beta dla szczeniaków dużych ras. Według opakowania powinien dostawać między 415 a 815g dziennie.
No faktycznie. Zapomniałem, że mały musi jeść stosunkowo więcej bo rośnie. Niektórzy narzekają na Purinę, że nic nie warta ale mój tez sie na niej wychował i jest git. Teraz zjada Husse i tez sobie chwali.
Co do sikania, to też miałem taki przypadek. Kiedyś nawet jak wszyscy byli w domu zlał się trzy razy. Jak nas nie było, było sucho. Ot taka fanaberia. Przeszło mu, to i Bonkersowi też minie. Tak myślę ale fachowcem nie jestem.
Bonkers ma 14 tygodni, (...)
No to szykuj się na ząbkowanie* (początek już za ok. 4 tyg.) :mrgreen:
* czytaj: "rosną mi nowe ząbki - muszę jakoś pozbyć się starych - dlatego obgryzę .........." (wypełnić dowolnymi przedmiotami z zasięgu szczeniaka). ;)
__________________
Niektórzy narzekają na Purinę, że nic nie warta ale mój tez sie na niej wychował i jest git. Teraz zjada Husse i tez sobie chwali.
Husse jest bardzo OK. Moje potworki bardzo dobrze ją trawiły i nie było żadnych problemów (typu biegunki, łupież, wydzielina z oczu, świąd etc. - a to bywa b. często spowodowane właśnie karmą).
Purina Dog Chow to takie karmowe minimum - coś nieco lepszego niż Pedigree czy Chappi - ale szału zdecydowanie nie ma. Karma dobra bo tania i nieco lepsza niż wspomniane - ale na tym koniec jej zalet. W składzie na pierwszym miejscu zboża (tani wypełniacz - zwł. kukurydza) - a przecież pies to nie krowa. Podstawą diety powinny być produkty mięsne - reszta (warzywa, oleje, nabiał, jaja) tylko jako uzupełnienie diety, elementy konieczne ale nie jako podstawa żywienia. Zboża dla psa zbędne - dlatego najlepsze karmy w ogóle ich w składzie nie posiadają.
Dog Chow zawiera ok 14%... "produktów pochodzenia zwierzęcego" - czyli nawet nie mięsa tylko jakieś około-mięsne odpady (dzioby, pazury, pióra itp.) - faktycznego mięsa jest tam tylko 4% - czyli jak w Chappi i Pedigree...
Cena za 15kg worek: 110zł*
Purina Pro Plan - niby lepsza od Dog Chow - 14% mięsa - a nie "produktów pochodzenia zwierzęcego" ale...
Cena za 15kg worek: 150zł
...ale i tak gorsza od takiego np. Brit Premium który zawiera 40% mięsa (!) a kosztuje mniej niż Purina Pro Plan - ba - nawet mniej niż Dog Chow!
Cena za 15kg worek: 100zł
No ale Purinę mają w każdym zoologicznym, ma lepszy marketing niż Brit -więc jest bardziej popularna. ;)
Jeśli już ktoś uparł się na Purinę - to oczywiście lepiej podawać wersję Pro Plan - zwłaszcza szczeniakowi który jest na etapie intensywnego rozwoju i potrzebuje mnóstwo substancji odżywczych, witamin itp. Tego wszystkiego niestety z kukurydzy, pszenicy czy innych zbożowych wypełniaczy (używanych jako głównego składnika gorszych karm) - nie dostanie. Będzie oczywiście po tym jakoś rósł i z głodu nie padnie - ale może się to odbić na jego zdrowiu - stawach, układzie trawiennym, sierści, alergie itd.
* Porównałam ok. 15kg worki karmy 2 producentów, tego samego typu: dla dorosłych psów dużych ras. Przy innych typach (np. karmy dla szczeniąt) porównanie wychodzi podobnie - niekorzystnie dla Puriny.
Pisałam już Borysowi o tej Purinie ... No ale to jego decyzja. Mam jednak nadzieję, że zmieni karmę. Zwłaszcza, że karmi szczeniaka.
Co do Husse, to mojej Lharze najlepiej służyły karmy tej firmy, ale ze względu na znajdujące się w niej zboża przeszłam na Brita.
Zresztą Aga, Ty wiesz :p
Hejka, też karmię moją briardzicę Britem, myślę, że jej służy. Niestety babcina "litość" sprawiła, że trzeba zawsze coś do suchej dorzucić :). Przedtem był Royal Adult ale na niego miała jeszcze dłuższe zęby.
agawytka
30-10-2013, 09:43
A to Cezar... bardziej moich rodzicow anizeli moj, ale dzieki mnie kupiony :)
Taki jamniko-kundelek (bezrodowodowy :))
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/scaled/800x600/14/tvrd.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/scaled/800x600/692/25tv.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/scaled/800x600/202/iigw.jpg)
Boryszuk
30-10-2013, 10:26
już ktoś uparł się na Purinę
Pisałam już Borysowi o tej Purinie ... No ale to jego decyzja. Mam jednak nadzieję, że zmieni karmę. Zwłaszcza, że karmi szczeniaka.
Dziewczyny, już nie róbcie ze mnie bóg wie jakiego potwora. Kupiłem tę karmę w dobrej wierze, nie psu na złość.
Brita w UK nie mogę znaleźć, Husse jest. Pewnie spróbujemy zmienić, może zaczniemy od jakiegoś mniejszego opakowania.
Co do Husse, to mojej Lharze najlepiej służyły karmy tej firmy, ale ze względu na znajdujące się w niej zboża przeszłam na Brita.
Zresztą Aga, Ty wiesz
Wiem. ;)
Dziewczyny, już nie róbcie ze mnie bóg wie jakiego potwora. Kupiłem tę karmę w dobrej wierze, nie psu na złość.
Brita w UK nie mogę znaleźć, Husse jest. Pewnie spróbujemy zmienić, może zaczniemy od jakiegoś mniejszego opakowania.
Ej - ja nie do Ciebie... W sumie jakoś nie dotarło do mnie i przeczytałam później, że karmisz Puriną... Pisałam w nawiązaniu do cytatu JulesX jaki zamieściłam w swojej wypowiedzi.
W sprawach psowatych ja trochę taka ciocia dobra rada jestem... jesteśmy (prawda Bogdan? :razz:) - wiem... :D
PS Dobrze, że planujesz zmianę. :)
agawytka
30-10-2013, 13:50
A to mój urwis Ares zwany inaczej Arczi :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/203/d0up.jpg/)
Na urwisa nie wyglada ;) fajowy :)
W sprawach psowatych ja trochę taka ciocia dobra rada jestem... jesteśmy (prawda Bogdan? :razz:) - wiem... :D
Prawda, prawda :p
Szczególnie Ty :p
Borys, przestaw powoli młodego np. na Brita ;)
Boryszuk
30-10-2013, 18:55
Borys, przestaw powoli młodego np. na Brita ;)
Brita w UK nie mogę znaleźć.
...
Sorki! Źle przeczytałam - że Husse nie ma. Jeśli jest, to Husse jest ok, możesz spróbować ;)
Kiedyś popi1612 wstawiał fotkę tych swoich czarnuchów na takim wzgórzu o wschodzie słońca, nie mogę go znaleźć ale strasznie mi to zdjęcie w pamięci utkwiło ;P
Moja wersja o zachodzie i szerokim kątem :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img534/7435/fqe3.jpg)
A co do karm, to czasami trzeba po prostu trafić w "gusta" psiaka, np. u mojego owczara husse powodowała biegunkę. Teraz karmię Boschem i jest ok, ale o husse i tak mam dobre zdanie, bo kilu znajomych karmi i są bardzo zadowoleni.
Ot, mojej nie przypasowała :)
A co do karm, to czasami trzeba po prostu trafić w "gusta" psiaka, np. u mojego owczara husse powodowała biegunkę. Teraz karmię bosh'em i jest ok, ale o husse i tak mam dobre zdanie, bo kilu znajomych karmi i są bardzo zadowoleni.
Polecam zainteresować się dietą BARF, zwłaszcza tym, których psy mają problemy z suchą karmą.
Stosuję od dwóch lat, kilka osób zaczęło stosować po mojej rekomendacji - tylko jedna osoba wróciła do suchej karmy. Wszyscy pozostali - oczywiście łącznie ze mną - bardzo zadowoleni.
Polecam zainteresować się dietą BARF, zwłaszcza tym, których psy mają problemy z suchą karmą.
Stosuję od dwóch lat, kilka osób zaczęło stosować po mojej rekomendacji - tylko jedna osoba wróciła do suchej karmy. Wszyscy pozostali - oczywiście łącznie ze mną - bardzo zadowoleni.
BARF to ideał. :)
Nam tylko brakuje źródeł dobrego mięcha i mięchopodobnych w okolicy - a na robienie zapasów (2 psy) nie mamy aż tak wielkiej zamrażarki. :(
Ale fakt - potwierdzam - jak ktoś ma możliwości - karmić BARFem! :)
Jeśli chcesz, mogę Ci podsunąć rozwiązanie problemu zaopatrzenia ;)
czy ktoś z forumowiczów posiada może buldoga angielskiego ?
Jeśli chcesz, mogę Ci podsunąć rozwiązanie problemu zaopatrzenia ;)
No jasne, że chcę. :)
Ja już dawno myślałem nad BARFem. Kwestię przechowywania i tak mam już rozwiązaną, bo w zamrażarce trzymam porcje ryżu gotowanego na odpadkach mięsnych żeby suche dosmaczać.
To ja też chcę poznać rozwiązanie problemu zaopatrzenia- w tygodniu codziennie jestem w Katowicach jakby co ;)
znajdź dwie różnice ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img191/1744/1oa3.jpg)
znajdź dwie różnice ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img191/1744/1oa3.jpg)
Świetne :mrgreen:
Boryszuk
01-11-2013, 18:23
A Royal Canin dobra karme ma? Musimy mlodemu zmienic zarcie bo ma rzadkie kupy (czeste ale rzadkie). RC jest dostepny od reki w sklepie (http://www.petsathome.com/) pod domem, jest tez IAMS, Eukanuba i kika innych marek, ktorych nie znam.
A Royal Canin dobra karme ma?
Nie.
Eukanuba […]
Jest całkiem ok. Z dobrych i przyzwoitych karm, które znam jest jeszcze: Fitmin, Bosch, Taste of the Wild (szczególnie polecam ze względu na brak zbóż w składzie i dość przystępną cenę), Acana, Orijen (niestety droga karma, ale jakieś 80% mięsa w składzie).
Jest całkiem ok. Z dobrych i przyzwoitych karm, które znam jest jeszcze: Fitmin, Bosch, Taste of the Wild (szczególnie polecam ze względu na brak zbóż w składzie i dość przystępną cenę), Acana, Orijen (niestety droga karma, ale jakieś 80% mięsa w składzie).
Podpisuję się pod tym.
Popatrz też na karmy firmy Gosbi.
Drugie to zdjęcie z cyklu: "Gdzie byłeś?".
No jasne, że chcę. :)
To ja też chcę poznać rozwiązanie problemu zaopatrzenia- w tygodniu codziennie jestem w Katowicach jakby co ;)
agape - ja się zaopatruję bezpośrednio w PRIMEXie (barf.pl). To chyba największy (?) polski producent. 2-3 razy w tygodniu jadą z dostawą do Warszawy, zatem mają po drodze. Rozmawiałem z kierowcą, zdarza mu się umawiać z klientami na trasie (np. w Piotrkowie :) ), zresztą tak odbiera moja koleżanka. Jeśli chcesz, daj namiar do siebie (email) na priv, zainicjuję kontakt między Wami i ustalisz sobie co i jak.
Feni - skoro bywasz w Katowicach, to żaden problem: siedziba Primexu jest w Chorzowie na Michałkowickiej 88. Możesz podjechać i zakupić :) Oprócz tego np. u trenerów Wesołej Łapki (w Katowicach właściwie w centrum).
Serdecznie polecam - Wasze psy będą Wam wdzięczne :)
Boryszuk
02-11-2013, 16:00
My też rozważamy BARF :-) Póki co robimy research ale chyba zamówimy partię jedzenia na miesiąc.
agape - ja się zaopatruję bezpośrednio w PRIMEXie (barf.pl). To chyba największy (?) polski producent. 2-3 razy w tygodniu jadą z dostawą do Warszawy, zatem mają po drodze. Rozmawiałem z kierowcą, zdarza mu się umawiać z klientami na trasie (np. w Piotrkowie :) ), zresztą tak odbiera moja koleżanka. Jeśli chcesz, daj namiar do siebie (email) na priv, zainicjuję kontakt między Wami i ustalisz sobie co i jak.
Najpierw będę musiała zamówić im jakąś niewielką ilość - na próbę. Bo z tego co zdążyłam już zauważyć (podając im sporadycznie jakiś mięsny ochłap do wciągnięcia "między posiłkami") - do surowizny podchodzą z nieskrywaną rezerwą. :lol:
Jeśli możesz, napisz coś więcej o zamówieniach, cenach itd. na PM. :)
Serdecznie polecam - Wasze psy będą Wam wdzięczne :)
No ja myślę. :razz:
Ja już dawno myślałem nad BARFem. Kwestię przechowywania i tak mam już rozwiązaną, bo w zamrażarce trzymam porcje ryżu gotowanego na odpadkach mięsnych żeby suche dosmaczać.
To ja też chcę poznać rozwiązanie problemu zaopatrzenia- w tygodniu codziennie jestem w Katowicach jakby co ;)
znajdź dwie różnice ;)
http://imageshack.us/a/img191/1744/1oa3.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img191/1744/1oa3.jpg)
Hahahaha super!
... Eukanuba...
Bardzo dobra była jakieś 6-8 lat temu i cholernie droga, teraz cena i jakość znacznie spadły.
Boryszuk
04-11-2013, 00:06
Kiedyś popi1612 wstawiał fotkę tych swoich czarnuchów na takim wzgórzu o wschodzie słońca, nie mogę go znaleźć ale strasznie mi to zdjęcie w pamięci utkwiło ;P
Moja wersja o zachodzie i szerokim kątem :)
Już miałem się obrazić, że moje się nie spodobało kiedy przypomniałem sobie, że wstawiłem je na fejsa a nie tu...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/615321_10200219706089208_525484622_o.jpg)
Jeśli możesz, napisz coś więcej o zamówieniach, cenach itd. na PM. :)
Jeśli chodzi o ceny, to nominalnie wychodzi ok. tyle samo co porządna sucha karma (plus inwestycja w zamrażarkę). A realnie utrzymanie psa kosztuje mniej - do weterynarza chodzę właściwie tylko na szczepienia.
Jeśli chodzi o ceny, to nominalnie wychodzi ok. tyle samo co porządna sucha karma (plus inwestycja w zamrażarkę). A realnie utrzymanie psa kosztuje mniej - do weterynarza chodzę właściwie tylko na szczepienia.
Ile lat ma piesek?
Boryszuk
12-11-2013, 13:55
A'propos BARFa. Do tej pory dawaliśmy młodemu 500g mięsa i 500g warzyw i ryżu. Dziś przyszła dostawa mięsa od innego sprzedawcy. Mięso jest w 700g porcjach, zastanawiamy się nad dodaniem do tego 400g warzyw. Czyli byłyby to proporcje jak dla dorosłego psa.
Ile lat ma piesek?
2,5
A'propos BARFa. Do tej pory dawaliśmy młodemu 500g mięsa i 500g warzyw i ryżu. Dziś przyszła dostawa mięsa od innego sprzedawcy. Mięso jest w 700g porcjach, zastanawiamy się nad dodaniem do tego 400g warzyw. Czyli byłyby to proporcje jak dla dorosłego psa.
Wszystko na raz?
no to i ja witam się w tym wątku.
jestem właścicielką Whisky. sucz 17 sierpnia skończyła 4 latka, jest pieskiem w typie owczarka niemieckiego długowłosego. ;)
Jak na forum foto przystało, zarzucę jakimiś zdjątkami.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/11/1a-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-sL_WNi1OlQo/UmRHur8RsmI/AAAAAAAAAU4/xA-THhwzbZI/w640-h424-no/1a.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/11/11-1.png
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-YyNgySOW78o/UeUk34pDw9I/AAAAAAAAAFg/Wah3xyy4Q4g/w640-h467-no/11.png)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/11/1-1.png
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-IYKxxgFzSjA/UdVq05iwjdI/AAAAAAAAAAk/pGxaPJ40jfI/w640-h424-no/1.png)
Co do BARFu - my też jesteśmy, od półtora miesiąca. Poza tym, że pies ma radochę z jedzenia to jeszcze wychodzi taniej niż suche (w naszym wypadku Acana, na wymiankę z zajęczym Fitminem).
Boryszuk
12-11-2013, 18:09
Wszystko na raz?
Nie, w chwili obecnej dostaje 3 posiłki dziennie. Później będą 2
2,5
No to już nie przesadzajmy za bardzo. Po prostu zdrowitkiego psiaka masz. Nie tłumaczył bym tego BARFem, bo to całkiem naturalne, że do ok 10 roku życia jeździ się z pupilem właściwie tylko na szczepienia (ew czasem kamień, etc...).
no to i ja witam się w tym wątku.
jestem właścicielką Whisky. sucz 17 sierpnia skończyła 4 latka, jest pieskiem w typie owczarka niemieckiego długowłosego. ;)
Cześć! Kojarzę Cię chyba z Dogomanii :smile: Masz śliczną suczkę!
Widzę, że też lubi Konga :D
No to już nie przesadzajmy za bardzo. Po prostu zdrowitkiego psiaka masz. Nie tłumaczył bym tego BARFem, bo to całkiem naturalne, że do ok 10 roku życia jeździ się z pupilem właściwie tylko na szczepienia (ew czasem kamień, etc...).
Dokładnie. Moja Lhara od zawsze jest karmiona suchym jedzeniem (ma prawie 9 lat) i odpukać jeszcze nie było nic poważnego, żeby jechać z nią do weterynarza. Nawet kamień na zębach ma minimalny (i to w tym wieku).
Kwestia genów ;)
Cześć! Kojarzę Cię chyba z Dogomanii :smile: Masz śliczną suczkę!
Widzę, że też lubi Konga :D
Hej. Tak, jesteśmy na dogo. Ja Ciebie również kojarzę. :) dziękuję bardzo.
Kong jest jedną z ulubionym zabawek, razem z Kong Squeez. Bo poza tym, że da się upchnąć żarełko , to jeszcze podczas aportu odbija się w różne strony.
Niedawno kupiłam Konga Extreme dla Czaro (też owczarek niemiecki długowłosy). Uwielbia go :D I faktycznie Kong fajnie się odbija, można go rzucać na dużym terenie i pies tak szybko go nie złapie, gdy Kong się odbije :D I do tego ta guma jest taka mocna, że nie ma śladów używania - rewelacja.
Boryszuk
12-11-2013, 20:39
nie ma śladów używania - rewelacja.
Bonkers zniszczyl kilka zabawek Heavy Duty... Konga jeszcze nie zezarl ale to dlatego, ze niespecjalnie czesto sie nim bawi. Chociaz wlasnie Kongiem zachecamy go do przebywania w klatce.
Bonkers zniszczyl kilka zabawek Heavy Duty... Konga jeszcze nie zezarl ale to dlatego, ze niespecjalnie czesto sie nim bawi. Chociaz wlasnie Kongiem zachecamy go do przebywania w klatce.
A jakiego ma Konga? Tego, do którego możesz mu włożyć przysmak? Wtedy powinien go gryźć. Fajna sprawa, bo pies ma zajęcie, czyści sobie zęby, a w okresie wymiany zębów skupi się na Kongu, a nie na meblach :D
Znalazłam zdjęcie Czaro z Kongiem:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/11/DSC_0558_zps5a76916e-2.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/DSC_0558_zps5a76916e.jpg)
Boryszuk
12-11-2013, 21:30
Tak, tego z otworem. Mlody zamiast go gryzc probuje wyciagac kawalki jedzenia (czesto smarujemy wnetrze maslem orzechowym) jezykiem. O meble sie nie martwie, od wczoraj uczymy go zycia w klatce. Robimy dosc duze postepy, dzis juz spokojnie lezal zamkniety kilka minut.
Ale gdy próbuje wyjąć smakołyk, to nie gryzie Konga przy okazji? :D
Może zamiast pasty wkładaj mu tam ciasteczka. Wtedy nie będzie miał wyjścia - będzie musiał gryźć :p
No i brawo za postępy! Oby tak dalej ;)
misiobudrysio
12-11-2013, 22:40
witam
kongi maja wiele dobrych zastosowan od zabawy do zmuszania psa do samodzielnego kombinowania
przyklad zabawy
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img716/7321/fkia.jpg)
ale wszedlem w ten watek w innym celu
w nocy z piatku na sobote opuscil nasza gromadke 14-sto letni mieszaniec budrysek czesciej nazywany misiem i tesknie za nim jak cholera
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img823/2940/ifnb.jpg)
No to już nie przesadzajmy za bardzo. Po prostu zdrowitkiego psiaka masz. Nie tłumaczył bym tego BARFem, bo to całkiem naturalne, że do ok 10 roku życia jeździ się z pupilem właściwie tylko na szczepienia (ew czasem kamień, etc...).
Generalnie się zgadza. Ale wcześniej permanentne biegunki, jakieś uczuleniowe tematy na skórze itp. Teraz nie ma tego tematu.
agawytka
13-11-2013, 14:00
ale wszedlem w ten watek w innym celu
w nocy z piatku na sobote opuscil nasza gromadke 14-sto letni mieszaniec budrysek czesciej nazywany misiem i tesknie za nim jak cholera
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img823/2940/ifnb.jpg)
Przykro mi! Na pewno znalazl jakis fajnych towarzyszy zabawy w pieskim niebie :):):)
U nas jedyną zabawką jakiej Supri nie zniszczyła, jest poduszka do treningu z psami :D
http://www.youtube.com/watch?v=ual--AZjiwc
ps. misiobudrysio, trzymajcie się dzielnie :(
Jakby ktoś był ciekawy jaka jest dysproporcja pomiędzy owczarkiem niemieckim a dorosłym yorkshirre terrierem :D...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img12/2277/s0ht.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img833/5148/2g1n.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img713/485/3bee.jpg)
Przynajmniej w umaszczeniu wypadają podobnie ;)
Charaktery też maja bardzo podobne ;)
Ooo, i jest mój ulubiony owczarek! :D
"Ulubiony" :D:D Jakże mi miło :D A tak na marginesie to nigdy nie spotkałem Czaro na spacerze, bo jestem z tego miasta co ASAHI, ale chyba w inne rejony chodzimy z psami :p
Ooo, to możemy umówić się na spacer! Tomek spaceruje przeważnie późnym wieczorem, bo późno wraca do domu. Jeśli masz ochotę, to możemy umówić się na spacer np. na Trzech Stawach w Katowicach - super teren do spacerów! Czaro uwielbia tam chodzić :D
aa, to mi się troszkę pomieszało. Myślałem że spaceruje po Sławkowie ;p w Katowicach to faktycznie trochę trudniej wpaść na siebie przypadkiem ;p
On w Sławkowie, ale ja często spaceruję z Czaro po Katowicach :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/11013604185_b578801fd5_z-1.jpg
źródło (http://farm6.staticflickr.com/5504/11013604185_b578801fd5_z.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/8725952599_cc02bf365c_z-1.jpg
źródło (http://farm8.staticflickr.com/7416/8725952599_cc02bf365c_z.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/8660374985_71b5bd5891_z-1.jpg
źródło (http://farm9.staticflickr.com/8262/8660374985_71b5bd5891_z.jpg)
Jeśli masz ochotę, to możemy umówić się na spacer np. na Trzech Stawach w Katowicach - super teren do spacerów! Czaro uwielbia tam chodzić :D
No to bardzo chętnie podjadę, w którąś słoneczną sobotę czy niedzielę ;)
Dzisiaj mrozik ostro dawał po uszach, ale słońce świeciło całkiem przyjemnie. Mam nadzieję na więcej takiej pogody, bo na spacer w sam raz :)
Święta idą to wkleję :mrgreen:
Moje gady w "Christmas edition" :lol::
Holka
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-b.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/996647_550390548385761_1155290415_n.jpg)
Tofik
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-b.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/524581_544199375671545_1687632375_n.jpg)
A tego pana ktoś poznaje? :D
(tak - wiem, że podpisany... :razz:)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-a.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1459143_550919364999546_830324329_n.jpg)
;)
Max, owczarek niemiecki, 16 maja skończy już 5 lat! :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/2hnqtzs-2.jpg
źródło (http://i39.tinypic.com/2hnqtzs.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/xn4yrr-2.jpg
źródło (http://i42.tinypic.com/xn4yrr.jpg)
http://i40.tinypic.com/2hx6nly.jpg
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/dztnj4-2.jpg
źródło (http://i41.tinypic.com/dztnj4.jpg)
http://i41.tinypic.com/1dmbs.jpg
to ostatnie było robione wczoraj. :3
Boryszuk
09-12-2013, 11:25
Omnomnomnom
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/1425322_10200512930499635_651895679_o.jpg)
Boryszuk
13-12-2013, 14:27
Bonkers pilnuje żeby mu człowieki ładny most koło domu zbudowały.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img440.imageshack.us/img440/759/o1a0.jpg)
Boryszuk
18-12-2013, 19:52
Trzeci post z rzędu mój.
Zobaczcie jakie piękne bombki nasza forumowa Agape robi! Na następny rok jeszcze muszę zamówić z naszą drugą szynszylą i będziemy mieli komplet. Chyba, że inwentarz się powiększy :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img713.imageshack.us/img713/5281/rrco.jpg)
No pewnie, że piękne! I nie tylko na bombkach maluje :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/sekatorek2-3.jpg
źródło (http://temp.tomekk.org/sekatorek2.jpg)
Moj bydlak juz zmienil kolorek ;-)
Boryszuk
25-12-2013, 10:15
Polećcie moi drodzy jakiś poradnik jak tresować psa. Żadne skomplikowane zadania, raczej chodzi o oduczenie go pewnych zachowań. Fajnie żeby ten poradnik zawierał w sobie ćwiczenia praktyczne nie tylko teorię :-)
Polećcie moi drodzy jakiś poradnik jak tresować psa. Żadne skomplikowane zadania, raczej chodzi o oduczenie go pewnych zachowań. Fajnie żeby ten poradnik zawierał w sobie ćwiczenia praktyczne nie tylko teorię :-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/rolledupnewspaper-2.jpg
źródło (http://www.thecareerbreaksite.com/sites/default/files/blog/rolled-up-newspaper.jpg)
Walkę z niechcianymi zachowaniami pupilka zaczynasz od zakupu gazety. Nie zwracaj większej uwagi na tytuł czy też wydawcę, przypilnuj aby papier dobrze się zwijał w ciasny rulon. Zabezpiecz go przed rozluźnieniem zwojów przy pomocy gumki czy też taśmy klejącej. Tak przygotowane akcesorium treserskie pozostaw w łatwo dostępnym miejscu. Pamiętaj że gdy zauważysz u psiaka niechciane zachowanie musisz zadziałać natychmiast, gdyż każda zwłoka może zniweczyć Twój trud, po prostu tresowane stworzenie nie skojarzy użycia gazety z owym niechcianym zachowaniem. Zwróć też uwagę na konieczność kilkukrotnego powtórzenia zabiegów treserskich.
Aha, zapomniałem napisać jak dokładnie użyć tej gazety, przez co mój poradnik byłby niekompletny. Więc gdy tylko Twój psiak zrobi coś niestosownego, coś co naprawdę wyprowadza Cię z równowagi, pewnym chwytem łapiesz papierowy rulon i tak ze trzy razy łup, łup, łup, najlepiej w okolice nosa, tylko tak z góry a nie w samą końcówkę. Gdy już oczy Ci przestaną łzawić, to popraw jeszcze ze dwa razy. Pamiętaj jednak aby nie przesadzić, bo jak się później pokażesz w pracy z sinym nosem to koledzy pomyślą sobie, że jednak jesteś stereotypowym Polakiem. Rzetelne postępowanie według podanych tu wskazówek gwarantuje, że pewne zachowania psiaka szybko przestaną Ci przeszkadzać. :D
Boryszuk
25-12-2013, 13:59
Nos mam purpurowy z innych powodów, filozoficznych rzekłbym ;-)
Psa chciałbym wychowywać poprzez zachętę do poprawnych zachowań raczej niż karając za złe. Choć od klapsów nie stronię, chciałbym żeby Bonkers przestał szczekać na przechodniów nie ze strachu lecz dzięki zaufaniu w moje przewodnictwo w stadzie (to jeden z przykładów).
kazwita - eeee... yyyyyyyy... no... ten...
toż to niehumanitarne jest - tak się po nosie okładać :mrgreen:
.
.
.
PS. jak pies niegrzeczny jest to jak z dzieckiem trzeba o:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/t31/921285_10202003484762230_2065121876_o.jpg)
:razz:
-----
a tak w ogóle to mamy Święta więc:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-a.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/226718_10202075758489028_308080642_n.jpg)
;)
Walkę z niechcianymi zachowaniami pupilka zaczynasz od zakupu gazety. Nie zwracaj większej uwagi na tytuł czy też wydawcę, przypilnuj aby papier dobrze się zwijał w ciasny rulon. Zabezpiecz go przed rozluźnieniem zwojów przy pomocy gumki czy też taśmy klejącej. Tak przygotowane akcesorium treserskie pozostaw w łatwo dostępnym miejscu. Pamiętaj że gdy zauważysz u psiaka niechciane zachowanie musisz zadziałać natychmiast, gdyż każda zwłoka może zniweczyć Twój trud, po prostu tresowane stworzenie nie skojarzy użycia gazety z owym niechcianym zachowaniem. Zwróć też uwagę na konieczność kilkukrotnego powtórzenia zabiegów treserskich.
Aha, zapomniałem napisać jak dokładnie użyć tej gazety, przez co mój poradnik byłby niekompletny. Więc gdy tylko Twój psiak zrobi coś niestosownego, coś co naprawdę wyprowadza Cię z równowagi, pewnym chwytem łapiesz papierowy rulon i tak ze trzy razy łup, łup, łup, najlepiej w okolice nosa, tylko tak z góry a nie w samą końcówkę. Gdy już oczy Ci przestaną łzawić, to popraw jeszcze ze dwa razy. Pamiętaj jednak aby nie przesadzić, bo jak się później pokażesz w pracy z sinym nosem to koledzy pomyślą sobie, że jednak jesteś stereotypowym Polakiem. Rzetelne postępowanie według podanych tu wskazówek gwarantuje, że pewne zachowania psiaka szybko przestaną Ci przeszkadzać. :D
:mrgreen:
Wesołych, mordki moje! ;)
Małe info dla tych, którzy może niekoniecznie siedzą na forach zwierzęcych, są mniej biegli w wyszukiwaniu informacji lub u których weterynarz rozkłada ręce.
Gdyby wasz stary pupil miał problemy z siadaniem zadniej części, objawami osłabionej pracy tylnych łap, brakiem sił do wstawania, a nawet nietrzymaniem moczu, to bardzo polecam wypróbowanie leków stosowanych u ludzi na stany zapalne mięśni, zwyrodnienie i bóle stawów. W szczególności chodzi mi o preparaty zawierające meloksykam. Jest ich bardzo wiele, najtańsze są całkowicie skuteczne, a nie drenują portfela. Weterynarz powinien przepisać odpowiednią dawkę w zależności od masy psa i tyle. Co najważniejsze, poprawa wydaje się być stała i niemal radykalna. Oczywiście jako nie-weterynarz, proponuję zasięgnięcie opinii specjalisty itd, itp.
U nas sprawdziły się dwa leki - pierwszy przepisany kiedyś jako doraźny awaryjny środek był bardzo drogi, ale tani zamiennik okazał się równie skuteczny. Padło akurat na Movalis. Przy masie ponad 20kg, pies dostaje bodajże pół (albo nawet ćwierć?) tabletki dziennie o ile mnie pamięć nie myli.
Dlaczego? Ano, moi rodzice spróbowali tej metody jako ostatniej deski ratunku, bo 16-letni pies miał już być właściwie do uśpienia. Przygasał i miał dość choroby, bo widać to było w zachowaniu i oczach. Praktycznie przestał chodzić, a załatwianie wszelkich potrzeb to była loteria z czasem. Po lekach dosłownie w ciągu kilku dni odżył, zaczął się podnosić, nabrał chęci do życia i po miesiącu trzyma się świetnie i funkcjonuje jak przed... zapaścią. Nadal jest na lekach i pewnie tak pozostanie, bo skutków ubocznych nie widać, a jakie by nie były, nie będą gorsze niż to, co zgotowała mu choroba. A że jest sprawny umysłowo i wesoły, to jest szansa na przeżycie razem jeszcze jakiegoś czasu. Zatem polecam, jako ostatnią deskę ratunku (a może i nie tylko?), ponieważ z tego co czytam, to bardzo częsty problem (nie tylko u wilkowatych). A rozwiązanie znam z pierwszej... łapy.
Dobrze wiedzieć. Nie znam się kompletnie na tym, ale jako ostatnia deska ratunku (tfu, tfu), to czemu nie ...
Collie mojej babci został uśpiony, bo nie mógł się już podnieść ... W sumie weterynarz przychodził do niego kilka razy, żeby go uśpić, ale wtedy zawsze wstawał. Taką miał siłę do życia. Niestety bardzo się męczył i za którymś razem, gdy po raz kolejny przy lekarzu wstał, z ciężkim sercem go jednak uśpiono :(
a ja sie musze pochwalić. Dzisiaj przyszedł na świat nasz szczeniak. Teraz nagrosze oczekiwanie aż zawita do nas :P
Super! To pochwal się jeszcze jakiej jest rasy i z jakiej hodowli pochodzi :D
padło na to na co miało paść, Nova Scotia retriver ;)
az mnie ciarki pechodza ile czeka nas pracy, przedszkole, potem szkoła, praca! ah!
a ja sie musze pochwalić. Dzisiaj przyszedł na świat nasz szczeniak. Teraz nagrosze oczekiwanie aż zawita do nas :P
Uff, to wątek o psach, bo miałem dziwne skojarzenia już. ;)
padło na to na co miało paść, Nova Scotia retriver ;)
az mnie ciarki pechodza ile czeka nas pracy, przedszkole, potem szkoła, praca! ah!
Gratulacje, tatuś Solo jest jednym z najładniejszych rudych jakie widziałem.
Teraz to w piątej wodzie po kisielu jesteśmy rodziną :mrgreen:
hydra_nt
21-01-2014, 03:42
Małe info dla tych, którzy może niekoniecznie siedzą na forach zwierzęcych, są mniej biegli w wyszukiwaniu informacji lub u których weterynarz rozkłada ręce.
Gdyby wasz stary pupil miał problemy z siadaniem zadniej części, objawami osłabionej pracy tylnych łap, brakiem sił do wstawania, a nawet nietrzymaniem moczu, to bardzo polecam wypróbowanie leków stosowanych u ludzi na stany zapalne mięśni, zwyrodnienie i bóle stawów.
Miałem to ze swoim psem - 13 letnim mieszańcem owczarka i chyba Goldena. Dokładnie cztery lata temu. Pierwszym objawem było to, że chciala wskoczyć tak jak zawsze do bagażnika samochodu. Niestety nogi tylne nie dały rady i z całym impetem upadła na plecy. Aż jęknęła. Później już było coraz gorzej. Weterynarz dawał jej sterydy ( nie wiem jakie i czy oparte na meloksykamie). Były i kroplówki. W każdym bądź razie nie dał rady - nie winię go - może nie miał dostatecznej wiedzy. Nie poprawiało się - może lekko po dwóch pierwszych zastrzykach. Wynosiłem ją na rękach na trawnik ale nie miała już nawet sił tyłka podnieść. Postanowiliśmy w końcu zakończyć te męczarnie i jak dziś pamiętam umówiliśmy się na godz. 12. O jedenastej skonała żonie na rękach. Takich psów się nie zapomina - była wzięta ze schroniska i potrafiła się za to odwdzięczyć.
Ja kiedyś szukałem (dość długo) informacji na temat walki z tą przypadłością, ale informacje znalezione w sieci były bardzo rozbieżne. I mało zachęcające do eksperymentów, bo zazwyczaj szalenie drogie, z opiniami bardziej wskazującymi na efekt placebo po bardzo krótkiej poprawie stanu. Natomiast meloksykam o dziwo nie jest lekiem steroidowym, a zastosowanie wg ulotki obejmuje zarówno krótko-, jak i długotrwałe leczenie stanów zapalnych, reumatoidalnych. A że był przepisany przez weterynarza (tylko niepotrzebnie w bardzo drogiej postaci), więc widać, że można go stosować u psów z powodzeniem. Mnie po prostu zdziwiła niesamowita poprawa, bo kompletnie jej się nie spodziewałem. Pies po przejściach, także schroniskowy, usunięta śledziona, problemy z łapami i stawami od dawna, więc mało kto dawałby mu szanse. Coś, o czym przypadkowo moja rodzicielka sobie przypomniała, że kiedyś jej wet gdzieś dał awaryjnie, okazało się niemal cudownym lekiem. Gdyby to było tak, że widać, że tylko trochę uśmierza ból, to pewnie nawet bym o tym nie wspominał. Tu pies jest praktycznie jak nowy. No może niezupełnie, bo nadal ciężko wstaje czasem, jednak jest to sytuacja całkowicie już akceptowalna i funkcjonuje sam, a nie wymaga noszenia na rękach, czy wspomagania się szalikiem by wszedł po schodach.
Gratulacje, tatuś Solo jest jednym z najładniejszych rudych jakie widziałem.
Teraz to w piątej wodzie po kisielu jesteśmy rodziną :mrgreen:
teraz widzimy się na zlocie ;) Będę Cie pytał pewnie o kwestie wychowawcze :)
A co w tym temacie tak cicho :D?
suszymy ząbki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://imageshack.com/i/nmg1b3j)
Boryszuk
02-02-2014, 17:58
A'propos ząbków... Bonkers wymienił już całe uzębienie oprócz górnych kłów. Nowe rosną już duże a mleczne nie chcą wyjść... Powinniśmy zacząć się martwić?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1/q75/s720x720/1623680_10200796597271127_1358950122_n.jpg)
Ja bym poszła z tym do veta - spojrzy fachowym okiem i najwyżej doradzi cierpliwość.
Taki "uparty" mleczak który tkwi mocno w dziąśle pomimo, że urósł już nowy ząb stały może spowodować, że psiak będzie miał nieprawidłowy zgryz - na pewno więc nie można sobie tematu odpuścić.
Przed wizytą u weterynarza - jeśli kiełek siedzi w dziąśle "o tyle o ile" i możesz nim bez większych problemów ruszać - spróbuj zabawy z psem w szarpanie i przeciąganie. Trzeba to robić żywiołowo ale z wyczuciem - tak, żeby pomóc mleczakowi w opuszczeniu psiej paszczy ale zarazem samego psa nie uszkodzić (to uwaga gł. do silnych facetów :razz: ). Najlepsze są do tego tzw. szarpaki - o np. takie cuś:
http://szarpaki.blogspot.com/
Oczywiście rolę takiego szarpaka (zwłaszcza, ze nie masz za wiele czasu na czekanie na przesyłkę) może również pełnić rękaw od starej polarowej czy sportowej bluzy czy zaplecione w warkocz paski ze starego ręcznika itp. No i piesek musi umieć/chcieć się bawić w takie szarpanie z właścicielem (to młodziak - więc nie powinien mieć z tym problemów).
U nas właśnie taka zabawa pomogła (też kieł). :)
PS - jak się zabawowo szarpać z psem można zobaczyć ok 1:30 w tym filmiku:
https://www.youtube.com/watch?v=jP_PLO1m_HA#t=98
W ogóle - poza metodą na wyrywanie mleczaków - polecam dla każdego psa taką formę zabawy. 99% psiaków uwielbia takie wygłupy (najlepiej poznać je z nią już w czasie szczenięctwa kiedy bawią się najchętniej) i jak już w takim banalnym szarpaku zakochają się na dobre - staje się on naszą idealną kartą przetargową w szkoleniu (chwila zabawy jako nagroda - widać doskonale jak to działa na podlinkowanym filmie). Należy tylko pamiętać żeby po chwili przeciągania i szarpania - w trakcie gdy psiak energicznie ciągnie w swoją str. - szarpak od czasu do czasu puścić - czyli: dać psu wygrać. Dzięki temu za każdym razem będzie bawił się chętniej i nie zniechęci się ciągłymi "porażkami". :razz:
To ja się zaprezentuję mojego pupila...
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=243270
Borys, tak jak napisała Aga - zabierz go do weta. Jeśli ząb nie wypadnie sam, to naprawdę może narobić "bałaganu" w zgryzie. A wyrwanie u weterynarza podobno wcale takie straszne nie jest :D Parę dni temu dostałam zdjęcia wyrwanych ząbków młodej lhasaczki. Groźnie to wyglądało, a podobno jak wróciła do domu to rzuciła się na jedzenie i zaczęła tak jak zawsze rozrabiać :D
Boryszuk
03-02-2014, 14:14
Jeden już dziś wypadł. Podejrzewam, że drugi też zbyt długo w dziąśle już nie pomieszka.
hydra_ulik
04-02-2014, 01:06
Pieprz i sól :)
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/02/q4ox-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/703/q4ox.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/02/2oe9-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/843/2oe9.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/02/h2f5-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/203/h2f5.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/02/itni-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/853/itni.jpg)
aboutalithium
05-02-2014, 19:49
Jax - Goldie Retriever (10 tygodni) :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/l/t31/1614443_10152213291508685_2051378274_o.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1/1544546_10152213289528685_1432506753_n.jpg)
mamil_km
09-02-2014, 13:28
Napiszę tu, może ktoś pomoże. Wczoraj po 14 latach musiałem pożegnać swojego psiaka, chcąc zapełnić tę pustkę szukam nowego psiaka - szczeniaka. Chciałbym z żoną aby to był owczarek podhalański, jeśli ktoś słyszał, że ktoś ma tanio do oddania to proszę o informację. Na chwilę obecną nie chcę wydać 1500-2000 za psiaka z hodowli a boję się kupić psa od "producenta" , wolę od kogoś z polecenia. Nie chcę popierać takich miejsc, raz w życiu takie widziałem - tragiczne warunki, psy bez opieki - szkoda gadać. Piesek to musi być suczka ze względu na ogród ( mniej zniszczonych roślin przez mocz), piesek trafi do domu z dużym ogrodem. Będę wdzięczny za pomoc w poszukiwaniu.
Jeden typ u mnie w miejscowości chyba jeszcze handluje (kiedyś handlował) Husky. Jeżeli Cię interesuje to napisz PW wtedy postaram się dopytać gościa.
Salve
mamil_km
09-02-2014, 13:40
Dzięki za chęci, ale chodzi mi o tę konkretną rasę ze względu na usposobienie, piesek na długie lata więc decyzja odnośnie rasy już podjęta. Jeśli się nie znajdzie w ciągu 2 tygodni to pewnie adoptujemy jakiegoś kundelka ze schroniska.
Aa to ok ;)
Życzę szczęścia w poszukiwaniu :)
Chciałbym z żoną aby to był owczarek podhalański, jeśli ktoś słyszał, że ktoś ma tanio do oddania to proszę o informację. Na chwilę obecną nie chcę wydać 1500-2000 za psiaka z hodowli a boję się kupić psa od "producenta" , wolę od kogoś z polecenia. Nie chcę popierać takich miejsc, raz w życiu takie widziałem - tragiczne warunki, psy bez opieki - szkoda gadać. Piesek to musi być suczka ze względu na ogród ( mniej zniszczonych roślin przez mocz), piesek trafi do domu z dużym ogrodem. Będę wdzięczny za pomoc w poszukiwaniu.
No właśnie. Skoro nie chcesz popierać, to nie popieraj. Skoro Cię nie stać (psa z hodowli też można kupić tanio, często na raty), to przygarnij ze schroniska.
Jeden typ u mnie w miejscowości chyba jeszcze handluje (kiedyś handlował) Husky. Jeżeli Cię interesuje to napisz PW wtedy postaram się dopytać gościa.
Salve
Kupowanie psów od producentów (bez rodowodu) jest przestępstwem. Tak jak i pomaganie komuś w tym.
Polecam Wam obu obejrzeć: http://www.youtube.com/watch?v=-2cAeb4eC30&feature=share
Dzięki za chęci, ale chodzi mi o tę konkretną rasę ze względu na usposobienie, piesek na długie lata więc decyzja odnośnie rasy już podjęta. Jeśli się nie znajdzie w ciągu 2 tygodni to pewnie adoptujemy jakiegoś kundelka ze schroniska.
Skoro na długie lata, to tym bardziej nie rozumiem chęci kupienia psa z nielegalnego źródła (bo nikt Ci go za darmo nie da, mimo, że tak piszą w ogłoszeniach ...), bo tanio. Kupisz takiego psa, a potem będziesz go przez jego całe (przeważnie bardzo krótkie) leczyć. Wydasz na jego leczenie więcej niż byś kupił psa z hodowli (a takiego możesz kupić nawet za 600 zł). Już nie wspominam o tym, że kupując od handlarza owczarka podhalańskiego może Ci wyrosnąć mix nie wiadomo czego (z zupełnie innym charakterem niż ten, który Ci odpowiada u podhalanów).
W tym przypadku najlepszym wyjściem będzie wzięcie jakiegoś psiaka ze schroniska ;)
mamil_km
09-02-2014, 20:13
No wlasnie nie popieram i nie bede tego robić, dlatego napisałem tu, może ktos wie, ze ktos ma do oddania, sprzedania ale nie z takiego miejsca. Pisze na forum o zaufanym miejscu a nie takim jak z repo. Kiedys miałem rasowego pieska, ostatnio kudelka uratowanego od starszej osoby ktora sama potrzebowała opieki a nie potrafiła sie opiekować psiakiem, niestety po 13 latach zachorował i wczoraj musiałem go uśpic :( . Dlatego prosze nie kojarzyć mojej prośby z tzw. fabrykami psów. Czasami ktos ma pieska lecz zmienia mu sie sytuacja zyciowa i szuka dla niego nowego domu.
Ufff, to dobrze ;) Zobacz w schronisku, tam jest bardzo dużo nawet rasowych psiaków :(
Podzwoń też po hodowlach. Nieraz hodowcy oddają dorosłe psy, bo się z innymi nie dogadują ...
Ciekawe, kto bardziej szkodzi psom rasowym. Biednym, zniekształconym, zmutowanym przez hodowców z górnej półki.
https://archive.org/details/dogsofallnations00masorich
http://dogbehaviorscience.wordpress.com/2012/09/29/100-years-of-breed-improvement/
Napiszę tu, może ktoś pomoże. Wczoraj po 14 latach musiałem pożegnać swojego psiaka, chcąc zapełnić tę pustkę szukam nowego psiaka - szczeniaka. Chciałbym z żoną aby to był owczarek podhalański, jeśli ktoś słyszał, że ktoś ma tanio do oddania to proszę o informację. Na chwilę obecną nie chcę wydać 1500-2000 za psiaka z hodowli a boję się kupić psa od "producenta" , wolę od kogoś z polecenia. Nie chcę popierać takich miejsc, raz w życiu takie widziałem - tragiczne warunki, psy bez opieki - szkoda gadać. Piesek to musi być suczka ze względu na ogród ( mniej zniszczonych roślin przez mocz), piesek trafi do domu z dużym ogrodem. Będę wdzięczny za pomoc w poszukiwaniu.
Tzn. - czy to ma być 100% podhalan czy psiak w typie podhalana (wyglądający jak, lub prawie jak podhalan)? Bo jeśli nie zależy Wam na rasowości psa (po wpisie wnioskuję, ze raczej nie zależy) - to może warto zrobić tournee po schroniskach? Poważne - jest w nich cała masa psów w typie praktycznie dowolnej rasy - dorosłych i młodych.
Warto też znać takie strony:
http://fundacjabono.pl/
i fora:
http://www.podhalan.fora.pl/szukaja-domu,12/
Gdzie można poszukać i popytać o psiaki tej rasy i w typie rasy do adopcji.
Jeśli natomiast chcecie bezproblemowo nabyć (jak to brzmi... ;) - tzn bez wysiłku związanego z poszukiwaniami) rasowego szczeniaczka owczarka podhalańskiego - to nie pozostaje inna droga jak zakup psa z hodowli.
Ale uwaga - z hodowli - nie z "hodowli"!
Teraz nastąpi krótki wykład moralizatorski o hodowlach psów rasowych. (niezbędny). :mrgreen:
Pisząc o kupowaniu psa z hodowli mam na myśli hodowle zrzeszone w ZKwPL http://www.zkwp.pl/ (ZKwPL) - czyli mające w nazwie FCI*. Wszelkie inne twory (Polish Kennell Club, Polski Klub Psa Rasowego, Polska Federacja Kynologiczna i inne) powstały po wprowadzeniu pewnej ustawy celem zalegalizowania procederu rozmnażania i sprzedawania psów "rasowych" bez ograniczeń jakie narzuca swoim hodowcom ZKwPL (np. takich, że suka po skończeniu 8 lat rodzić już nie może i obowiązkowo przechodzi na emeryturę, że do skończenia 8 lat rodzić może max. raz w roku - choć cieczka występuje przeważnie 2x do roku - co skrzętnie wykorzystują właśnie "hodowcy" zrzeszeni w innych organizacji itd.). Psy z takich "hodowli" realnie są jedynie w typie danej rasy - bardziej lub mniej ją przypominając (czasem wygląd się zgadza - a charakter - np. poziom agresji, pobudliwość już nie).
Te organizacje również wystawiają "rodowody" - tyle, że to zwykła makulatura - nic nie warty papierek który z prawdziwego dokumentu jakim jest rodowód FCI nie mają NIC wspólnego. Prawdziwy rodowód zawierają b. istotne dla hodowcy i właściciela informacje: kilka pokoleń przodków naszego pupila wstecz oraz info o tych przodkach: zdobyte tytuły na wystawach co świadczy o ich klasie i jakości genów jakie przekażą potomstwu, o testach psychicznych wymaganych u wielu ras dających pewność że pies który ich nie zaliczył nie będzie rozmnażany bo okazał się np. zbyt agresywny, o odbytych badaniach pod kątem schorzeń dziedzicznych... - czy trzeba tłumaczyć jakie to istotne? Chyba lepiej wiedzieć czy wśród przodków naszego szczeniaka nie było przypadków poważnych dziedzicznych schorzeń tj. np. dysplazja czy epilepsja (problem dysplazji BARDZO dotyczy podhalaów - na pewno nie kupowałabym w ciemno!)? Po to właśnie są rodowody - nie na wystawy - a przynajmniej nie tylko. W "rodowodach" wydawanych przez inne stowarzyszenia takich rzeczy nie znajdziesz - generalnie poza imieniem szczeniaka i imionami jego rodziców (wcześniejsze pokolenia tam nie istnieją) nie znajdziesz nic...
Dla zainteresowanych jak to wygląda:
Rodowód FCI (awers i rewers)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/02/Rodowoacutedrewers1_zps43fb69ed-2.jpg
źródło (http://s764.photobucket.com/user/primavista83/media/mix/Rodowoacuted-rewers1_zps43fb69ed.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/02/rodowodtylCELKA_zps3617258d-2.jpg
źródło (http://s764.photobucket.com/user/primavista83/media/mix/rodowod-tyl-CELKA_zps3617258d.jpg.html)
A tu "Rodowód" jednej z pozostałych organizacji ("rodowody" każdej z nich wyglądają w ten sposób) tadaaaa!:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/12592_406235632785924_2134979987_n.jpg)
...
Pomijając papierologię... Nawet jeśli "hodowla" zrzeszona w jednym z tych stowarzyszeń mieści się w domu/mieszkaniu i psy na oko mają w niej nienajgorzej - zwyczajnie szkoda wydawać pieniądze na zwierzę które obok labradora/yorka/podhalana/beagle itd nawet nie stało - a jedynie tu i ówdzie go przypomina. Często podobne jest do zadeklarowanej rasy tylko jako szczeniak - a z wiekiem z małego np. yoreczka często wyrasta 8kg kudłaty piesek (mamusia yorka przypominała, tatusia nikt - a na pewno nie nabywca szczeniaka - nie widział ;) ). Nigdy też nie mamy pewności, ze szczeniaki pokazane nam w mieszkaniu rzeczywiście tam się urodziły i wychowały - bardzo często z fabryki psów (takiej jak ta z linku jaki zapodała Bogna) przywozi się cały miot do zaprzyjaźnionego z właścicielem fabryki człowieka i jego domu - po to by potencjalnemu nabywcy wcisnąć kit o "domowej hodowli". - to niestety b. popularna praktyka...
Warto jeszcze wiedzieć, że coraz częściej ceny psów z takich "hodowli" są bardzo zbliżone do autentycznie rasowych psów z hodowli FCI..
Psiak z prawdziwej hodowli - zrzeszonej w ZKwPL - wcale nie musi kosztować 2tys zł. Ceny za różne rasy kształtują się różnie (od 700 do ... - w zasadzie nie ma górnej granicy ;) - ale powiedzmy że do ok 4tys zł). Różne hodowle danej rasy w zależności od klasy, osiągnięć itp. również sprzedają po różnych cenach. Dodatkowo w każdej hodowli od czasu do czasu (praktycznie w każdym miocie) zdarzają się pieski mniej idealne - z jakimiś drobnymi wadami urody - nie ujmującymi im niczego od wyglądu i charakteru, będącymi jednak powodem dla którego nie nadają się na wystawy (wada dyskwalifikująca - np. brązowy nos zamiast czarnego, jasne oko/oczy podczas gdy powinny być brązowe itd.).
Trzeba chwycić za tel. i podzwonić po hodowlach podhalanów z pytaniem czy nie mają przypadkiem do sprzedania szczeniaka/szczeniaków "na kolanka" (czyli nie nadającego się na wystawy) - dosłownie takiego terminu się używa i każdy hodowca wie o co chodzi. :) Taki szczeniak będzie tańszy - często dużo tańszy - przy tym na pewno będzie posiadał wszystkie cechy wybranej rasy tak wyglądu jak i charakteru (bo rasa to nie tylko wygląd zewn.!).
Oczywiście każdą hodowlę, bez względu na wszystko należy dodatkowo sprawdzić (poczytać opinie na forach danej rasy, udać się na wystawę i pooglądać na żywo psy itp.). Wszędzie, w każdym środowisku są ludzie i ludziska niestety.
Powodzenia w poszukiwaniach! ;)
*jedynie Związek Kynologiczny w Polsce jest zrzeszony w międzynarodowej federacji kynologicznej FCI i jedynie dokumenty hodowlane wydane przez nasz Związek są legalnie honorowane w Polsce i poza granicami. Psy posiadające dokumenty hodowlane wydane przez inną niż Związek Kynologiczny w Polsce organizację nie są uznawane za psy rasowe. (ergo> kupując z poza FCI - płacisz za kundelka o wyglądzie zbliżonym do ... (rasa) -to już chyba lepiej wziąć psiaka ze schroniska)
Freefly, chyba nie ma wątpliwości co do tego, kto bardziej szkodzi?
Dążenie do doskonałości faktycznie zniszczyło kilka ras (owczarki niemieckie, mastify neapolitańskie, buldogi angielskie, pekińczyki ...) i zgadzam się, że jest to straszne i karygodne.
Całe szczęście wzięli się już za onki i chcą niedopuszczać do hodowli tak zniekształconych psów. Oby to dotyczyło też innych ras.
Cały czas można też kupić różne psiaki z linii użytkowych, żeby nie wspierać tego przesadnego dążenia do doskonałości (bo jest popyt, jest podaż).
PS Aga, jak zawsze - brawo!
Boryszuk
09-02-2014, 22:01
'Doskonałość' to określenie raczej nie na miejscu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.