PDA

Zobacz pełną wersję : Nasze psy - wątek miłośników piesków wszelakich



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 [8] 9 10 11 12 13 14 15

agape
24-07-2014, 22:40
Wydaje się, że im dłużej dana hodowla specjalizuje się w danej rasie, tym lepiej dla szczeniąt, bo ludzie robią to z zamiłowania do rasy, mają duże doświadczenie, znają "konkurencję";)
Z drugiej strony jeśli ktoś miał jamniki, potem pudle, następnie berneńczyki i labradory to chyba właśnie przede wszystkim odpowiadał zapotrzebowaniom rynku/mody.
[/I]..
Też tak uważam. :) Lepsze hodowle których podstawą do ich założenia była miłość do danej rasy (czasem 2-3 ras) i których właściciel rasę przez lata hodowli dobrze poznał, niż taka która hoduje co się da i co się aktualnie najlepiej sprzedaje. Niestety - bywają i takie.

suomi
25-07-2014, 14:11
Taką rozmowę niechcący podsłuchałam na ostatniej wystawie - dwóch hodowców berneńczyków rozmawiało o konieczności zmiany profilu hodowli, bo berneńczyki już tak dobrze jak kiedyś nie sprzedają się...
I całe szczęście dla berneńczyków, że ludzie nastawieni tylko na zysk przestają się nimi interesować 8)

Choć wybrana przez nas rasa do szczególnie popularnych nie należy, a w Małopolsce i okolicach jest kilka hodowli to wybór odpowiedniej wcale nie był prosty. W końcu wybrałam tę gdzie rodzice są najlepiej przebadani, a hodowcy chwalą się pieskami z wcześniejszych miotów i to nie tylko tymi, które błyszczą na wystawach. I tak mimo, że od odejścia naszej najdroższej Azuli minął niecały miesiąc zapisaliśmy się w kolejce po brązowego flacika. Dzieciaczki przyjdą na świat w sierpniu, a w październiku będą gotowe do odbioru więc mamy trochę czasu żeby ochłonąć po stracie przyjaciółki i przygotować dom na przybycie psiego dziecka. Na początku sierpnia jedziemy do hodowli na zapoznanie z rodzicami naszego maluszka, trzymajcie kciuki ;)

foto4deg
05-08-2014, 17:37
Jaka cisza w tym wątku. Wakacje, czy za dużo pracy z wrzucaniem zdjęć? :)
Takie pytanie: karmi ktoś swego czworonoga karmą Bosch ?

agape
05-08-2014, 19:57
Takie pytanie: karmi ktoś swego czworonoga karmą Bosch ?
Bosch to przyzwoita karma (skład) w dobrej cenie. Ale Tofikowi smakowała średnio - jadł ją bardzo niechętnie. Weterynarz powiedział nam, że jego psiaki miały z nią podobnie. Więc coś jest na rzeczy (mało aromatyczna?) Jeśli ktoś ma psa który lubi sobie nad miską pomarudzić - to lepiej niech najpierw weźmie próbkę Boscha żeby zobaczyć czy psiak w ogóle będzie chciał ją jeść. ;)


Fotki - bardzo proszz - wakacyjnie - a jakże! :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t31.0-8/10465455_10203508699191650_8718602959569765229_o.j pg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/t31.0-8/10495113_10203508694991545_4968678406338877214_o.j pg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t31.0-8/10275293_10203508696311578_6222942508958037894_o.j pg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/t31.0-8/10520662_10203508697511608_4582228920624274041_o.j pg)

jeszcze więcej wody! :-o

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/t31.0-8/1926253_10203508698431631_5053577831156090471_o.jp g)

;)

I bonusik - Tofiszon ze swoją zdobyczą (II miejsce) na zawodach Top Speed Dog 2014 (Tarnowskie Góry) :D


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10547608_10203526251150438_2210148958220962903_n.j pg)

tak biegliśmy :)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/10499431_10203526052545473_8277895398325051103_o.j pg)


Ostatecznie do finału (który odbędzie się w październiku w Warszawie) zakwalifikowały się oba kudłacze (Holek co prawda bez pudła - ale pierwsza 10) <taka dumna!> :mrgreen:

Boryszuk
05-08-2014, 21:31
Ale Tofikowi smakowała średnio - jadł ją bardzo niechętnie.


Najwidoczniej nie był głodny ;)

agape
05-08-2014, 22:20
Najwidoczniej nie był głodny ;)

Zjadał - bo on wie, że jak nie zje to po 15min micha odlatuje :D Ale fakt faktem - wyglądał na takiego, co by wtrącił coś innego... :lol:


PS Nie - jednak Bosch nie jest tak "przyzwoity" jak myślałam. Ma w składzie tylko ok 15% mięsa (w porównaniu do marketówek i innych Pedigree to "aż 15%" ;) ).
Zdecydowanie bardziej polecam (dodatkowo bardziej smakującą psom - przynajmniej moim) Brita. Ma 41% mięsa w składzie, a 15kg worek kosztuje 95-100zł. (nawet odrobinę taniej niż Bosch)
Dawkowanie też wychodzi na korzyść Brita: Dla 10kg psa Boscha trzeba podać średnio 155g a Brita 112g...
http://www.telekarma.pl/p7497/brit.premium.adult.medium.15.kg.htm

Boryszuk
05-08-2014, 22:39
(...) Brita. Ma 41% mięsa w składzie, a 15kg worek kosztuje 95-100zł. (nawet odrobinę taniej niż Bosch)

Kurczę, ja tyle płacę za 20kg zmielonego kurczaka z kośćmi (£25 z dostawą do domu dwa dni później). Przyjeżdża zamrożony w kostkach po 300g. Do tego z każdym posiłkiem Bonkers dostaje pół ogórka, jabłko i marchewkę.

agape
05-08-2014, 22:57
Kurczę, ja tyle płacę za 20kg zmielonego kurczaka z kośćmi (£25 z dostawą do domu dwa dni później). Przyjeżdża zamrożony w kostkach po 300g. Do tego z każdym posiłkiem Bonkers dostaje pół ogórka, jabłko i marchewkę.

Wiadomo, że BARF jest najlepszy ze wszystkich możliwych rzeczy jakimi możemy karmić psa. :)
Są jednak różne powody dla których ludzie karmią gotową karmą - np. my... Marzę o wielkiej zamrażarce w której mogłabym trzymać zapasy mięcha dla moich burków - albo sklepie z takimi BARFnymi cudami w promieniu 15km od nas - żebym mogła obejść się bez robienia zapasów i kupować na bieżąco. Puki co tylko urozmaicamy dietę różnymi zdrowymi dodatkami (żółtka jaj, jogurt naturalny, olej, warzywka...)
Wg. mnie nie ma dramatu - pod warunkiem, że wybierzemy mniejsze zuooo :twisted: - czyli karmę o możliwie najlepszym składzie - najlepszą na jaką nas stać - choć nie zawsze droga znaczy lepsza! (patrz TOTW - niedrogi jak na "bezzbożówkę" - a bardzo dobry). :)

Boryszuk
05-08-2014, 23:03
Puki co

AGA!


Ja rzeczywiście mam ten komfort, że mam osobną zamrażarkę w komórce pod schodami. Zamrażarkę tez kupiłem za ok 100 złotych. Chcesz? Znajdę Ci tu taką. ;)

agape
06-08-2014, 00:03
AGA!


Ja rzeczywiście mam ten komfort, że mam osobną zamrażarkę w komórce pod schodami. Zamrażarkę tez kupiłem za ok 100 złotych. Chcesz? Znajdę Ci tu taką. ;)

Jak może życie wzbogaci się o domek (czyt. większą ilość wolnych pomieszczeń niż na obecnych 50m naszego "M" :razz:) - to na pewno sobie przypomnę o propozycji (bój się! :mrgreen: ) Taka zamrażarka to skarb! :D

digit
06-08-2014, 09:20
No i u mnie, po kilkunastu latach przerwy pokazała się piesa . Przedstawiam Lilou.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/DSC_5674m-2.jpg
źródło (http://i877.photobucket.com/albums/ab332/psychocyber/DSC_5674m.jpg)

foto4deg
06-08-2014, 14:16
Super psiak, co to za rasa?

agape
06-08-2014, 14:25
Piękny białasek! :D
Obstawiam owczarka szwajcarskiego (krótkowłosy - precyzując ;) ) :)

suomi
06-08-2014, 14:33
Lilou to piękna dziewczynka, gratulacje! :)

My dziś wieczorem jedziemy na zapoznanie z przyszłymi rodzicami naszego pieska, a za tydzień mają się urodzić dzieciaczki. Ale stres ;)

MR
07-08-2014, 08:52
przedstawiam dłuuugo wyczekiwanego przez nas psiaka- Smok ma 9 tygodni i jest ... diabłem tasmańskim !


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/1jpg_eswprex-1.jpg
źródło (http://s6.ifotos.pl/img/1jpg_eswprex.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/2jpg_eswpree-2.jpg
źródło (http://s3.ifotos.pl/img/2jpg_eswpree.jpg)

digit
07-08-2014, 09:40
Super psiak, co to za rasa?


Piękny białasek! :D
Obstawiam owczarka szwajcarskiego (krótkowłosy - precyzując ;) ) :)
Dokładnie. Lilou to biały owczarek szwajcarski krótkowłosy. A co ciekawe rasa powstała w Kanadzie, bo w europie eliminowano białe owczarki niemieckie

agape
07-08-2014, 11:39
przedstawiam dłuuugo wyczekiwanego przez nas psiaka- Smok ma 9 tygodni i jest ... diabłem tasmańskim !

Jaki słodki rudzielec! :D
Coraz więcej tollerów widzę - świetnie! Nareszcie jakaś inna retriever-owa rasa przełamuje trend labkowo-goldenowy. ;)


Dokładnie. Lilou to biały owczarek szwajcarski krótkowłosy. A co ciekawe rasa powstała w Kanadzie, bo w europie eliminowano białe owczarki niemieckie

i zdaje się tam (w Kanadzie) nadal nazywane są po prostu białym owczarkiem niemieckim (nie dam głowy sobie za to uciąć - ale tak mi jakoś w głowie świta ;) ) Za to w innych krajach - chyba nosi nazwę "biały owczarek amerykańsko-kanadyjski"...
Strasznie to skomplikowane. :D
Rasa arcyciekawa i świetna dla ludzi którzy wymagają od psa czegoś więcej niż tylko "bycia" i leżenia na kanapie. ;) Chętnie będę podglądać jak rośnie (zdjęcia! :))

bognik
07-08-2014, 12:50
Gdyby ktoś szukał szczeniaczka lhasa apso: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=3410332#post3410332 ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/t9ulxu-2.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/t9ulxu.jpg)

Boryszuk
07-08-2014, 14:02
i zdaje się tam (w Kanadzie) nadal nazywane są po prostu białym owczarkiem niemieckim (nie dam głowy sobie za to uciąć - ale tak mi jakoś w głowie świta ;) ) Za to w innych krajach - chyba nosi nazwę "biały owczarek amerykańsko-kanadyjski"...

Tu u mnie tez spotkalem sie z nazwa bialego owczarka niemieckiego (white alsatian). Jeden z sasiadow ma suke, chodzimy czasem razem na spacery.

suomi
07-08-2014, 14:56
Urocze te Wasze dzieciaki! Niech rosną zdrowo :)

My jesteśmy już po wizycie zapoznawczej z przyszłymi rodzicami, całe brązowo - czarne flacie stadko jest urocze, a hodowczyni sympatyczna i rzeczowa. Już się nie stresuję tylko mocno trzymam kciuki za mamusię, poród, zdrowe szczeniaczki i odpowiednią ilość brązowych maluchów :roll:

tak wygląda mama Beauty na tydzień przed porodem:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/DSC_8049.jpg)

a tu reszta towarzystwa - największy to tata, Wilson:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/DSC_8094.jpg)

bognik
07-08-2014, 20:20
Piękni rodzice - trzymam kciuki za maluszki!

agape
07-08-2014, 20:51
Tu u mnie tez spotkalem sie z nazwa bialego owczarka niemieckiego (white alsatian). Jeden z sasiadow ma suke, chodzimy czasem razem na spacery.

O widzisz - czyli coś jest na rzeczy. :)


Urocze te Wasze dzieciaki! Niech rosną zdrowo :)

My jesteśmy już po wizycie zapoznawczej z przyszłymi rodzicami, całe brązowo - czarne flacie stadko jest urocze, a hodowczyni sympatyczna i rzeczowa. Już się nie stresuję tylko mocno trzymam kciuki za mamusię, poród, zdrowe szczeniaczki i odpowiednią ilość brązowych maluchów :roll:


No to czekamy na zdjęcia małej, czekoladowej kluski. :D

Boryszuk
07-08-2014, 20:56
No to czekamy na zdjęcia małej, czekoladowej kluski. :D

Tylko nie mów shao bo jeszcze się zdziwisz!

ekonet
07-08-2014, 21:09
Tylko nie mów shao bo jeszcze się zdziwisz!
Ja bym się chyba nie zdziwił. ;)

bognik
07-08-2014, 21:15
:mrgreen:

FilipeG
07-08-2014, 21:46
a to i ja wkleję :)

http://zapodaj.net/d7d2f6a26f9b5.jpg.html

agape
07-08-2014, 22:48
Tylko nie mów shao bo jeszcze się zdziwisz!


Ja bym się chyba nie zdziwił. ;)


:mrgreen:

:mrgreen:

Feni
08-08-2014, 12:56
:)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/3_zps6542df04-2.jpg
źródło (http://i1358.photobucket.com/albums/q766/kamil554/3_zps6542df04.jpg)

MC_
08-08-2014, 12:58
Obie sztuki świetne.

bognik
08-08-2014, 12:59
Jeszcze tylko brakuje Konga Majki ;)

agape
08-08-2014, 13:45
:)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/3_zps6542df04-2.jpg
źródło (http://i1358.photobucket.com/albums/q766/kamil554/3_zps6542df04.jpg)

Uwielbiam ten zestaw :mrgreen:

PS i uwielbiam oglądać normalne, zdrowe (gł. psychicznie ;) ), szczęśliwe, ubłocone yorki! :)

Feni
08-08-2014, 14:38
Agape, Odpukac- zeby to to bylo zdrowe, bo to taki micro piesek, a wiadomo jak rasy cierpia z powodu miniaturyzacji ...
Ale charakterek ma fajny, bloto i kaluze jej nie straszne, a im bardziej brudna, tym szybciej biega :)

Bognik, dobry pomysl. Musze zrobic druga wersje z dolozonym kongiem Majki ;)

agape
08-08-2014, 15:59
Agape, Odpukac- zeby to to bylo zdrowe, bo to taki micro piesek, a wiadomo jak rasy cierpia z powodu miniaturyzacji ...
Ale charakterek ma fajny, bloto i kaluze jej nie straszne, a im bardziej brudna, tym szybciej biega :)

Fakt - miniaturyzacja (i tak niewielkich już zwierzaków) nie jest bez wpływu na zdrowie psiaków. A moda na mini-yoreczki-do torebeczki niestety trwa (jest popyt - więc i jest podaż - wystarczy zajrzeć na olx czy alledrogo).
Rozumiem, że Twój psiak jest z tych "niestandardowych" (znaczy jest mniejszy niż wzorzec rasy określa)?
Przynajmniej wiedzie normalne życie psa, a nie zabawki. :)

bognik
08-08-2014, 16:03
York Kamila brata może jest i trochę mniejszy, ale też nie jest przesadnie mały jak te yorki z pseudo. Kupiony był świadomie, z dobrej hodowli, co widać. Ma naprawdę fajny charakter ;)

No i dzielnie chodzi na długie spacery z owczarkami :D

Feni
08-08-2014, 23:43
Rozumiem, że Twój psiak jest z tych "niestandardowych" (znaczy jest mniejszy niż wzorzec rasy określa)?
Przynajmniej wiedzie normalne życie psa, a nie zabawki. :)
Tak. W związku z tym wzięta była już w zamyśle jako piesek nie wystawowy, a właśnie jako, ekhem... piesek podwórkowy :smile:


No i dzielnie chodzi na długie spacery z owczarkami :D
A co! :D tylko do zdjęcia trzeba było ją na smyczy przywiązać, bo nie umie komendy zostań :D

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/12_zps788382cf-2.jpg
źródło (http://i1358.photobucket.com/albums/q766/kamil554/12_zps788382cf.jpg)

hie, hie... nie tylko z owczarkami :lol: kiedyś spacerowała z mopikiem :lol::lol:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/15_zps2e24e57f-2.jpg
źródło (http://i1358.photobucket.com/albums/q766/kamil554/15_zps2e24e57f.jpg)

bognik
08-08-2014, 23:47
Dobre zdjęcie :D Jedno z nielicznych, gdzie moja Lhara jest zadowolona z tego, że biega ;)
Polubiła yorka.

kazwita
08-08-2014, 23:57
hie, hie... nie tylko z owczarkami :lol: kiedyś spacerowała z mopikiem :lol::lol:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/15_zps2e24e57f-2.jpg
źródło (http://i1358.photobucket.com/albums/q766/kamil554/15_zps2e24e57f.jpg)

Zaraz, chwila, moment. Przecież każden jeden fotograf wie, że im coś jest bliżej aparatu to na zdjęciu wychodzi większe i wice na odwrót tego wersa. Na Twojej fotce jest zaś sytuacje przeciwna. Przyznaj się lepiej, że powklejałeś zdjęcia psiaków na monitor taśmą klejącą, a później zeskanowałeś! ;)

Feni
10-08-2014, 22:33
Przyznaj się lepiej, że powklejałeś zdjęcia psiaków na monitor taśmą klejącą, a później zeskanowałeś! ;)

Cii, bo mnie ktoś do TOZ'u zgłosi ;)

zolton
11-08-2014, 01:48
Może tutaj ktoś będzie wiedział co się z moim psiakiem dzieje.

Bob strasznie szczeka i skomli przez ostatnie kilka dni. Szczególnie mu się to objawia w środku nocy i z samego rana. W dzień nie zauważam tego ponieważ albo mnie nie ma albo gra muzyka i nie słyszę. Nie wiem co z nim jest :/

Śpi w szopie 10m od domu i jest uwiązany z racji tego iż nie mamy ogrodzonej posesji i się boimy, że ucieknie za jakąś damą.
Raz podczas psich godów wpadł pod samochód i złamał łapę. Tata co prawda mu ją zawijał i usztywniał drewienkiem ale się źle zrosła. Normalnie na niej staje. Nie jest spuchnięta jak była po wypadku.

Od czasu do czasu go spuszczam i się z nim bawię i lekko droczę. Wszystko wtedy jest ok. Kąpię go raz w tygodniu (czasami raz na dwa) szamponem przeciw pchłom.

Z jedzeniem i wodą jest ok. Zawsze ma i zjada wszystko.

ekonet
11-08-2014, 02:03
Nie bardzo mogę uwierzyć w to, co tu przeczytałem. Mam nadzieję, że jutro wszyscy wytrzezwiejemy i ten post okaże się snem. :(

shaolin
11-08-2014, 02:56
Tylko nie mów shao bo jeszcze się zdziwisz!

Nie mam Twoich zdjec wiec wszyscy sa bezpieczni :razz:

digit, mega ten bialy owczarek, wyglada jak moja Bajka (oprocz tego, ze Baibai jest kotem (http://imageshack.com/a/img844/4263/7a6h.jpg) i ma rozowe akcenty, a nie czarne :twisted:) :D

foto4deg
11-08-2014, 09:08
Zolton, Ty tak serio? Czy to prowokacja? Jak nie, to zostaniesz przez nas pożarty żywcem!

agape
11-08-2014, 13:11
Zolton, Ty tak serio? Czy to prowokacja? Jak nie, to zostaniesz przez nas pożarty żywcem!

Mam nadzieję, że to jednak tylko prowokacja.

Dex
11-08-2014, 13:15
(oprocz tego, ze Baibai jest kotem (http://imageshack.com/a/img844/4263/7a6h.jpg) i ma rozowe akcenty, a nie czarne :twisted:) :D


Już zapakowany na wynos? :D

zolton
11-08-2014, 13:41
Zolton, Ty tak serio? Czy to prowokacja? Jak nie, to zostaniesz przez nas pożarty żywcem!

Tzn?
Coś w tym złego, że pies uwiązany bo nie chcemy aby uciekał i gonił za czyimiś kurami?

freefly
11-08-2014, 13:47
Tzn?
Coś w tym złego, że pies uwiązany bo nie chcemy aby uciekał i gonił za czyimiś kurami?

Jeśli ojciec złamie nogę, to weź mu usztywnij patykiem. Po co wzywać lub jechać na pogotowie. Przecież i tak się zrośnie.
Pies to zwierze stadne, samotny jest więc zachowuje się jak się zachowuje w zamknięciu.

zolton
11-08-2014, 14:01
Wypadek był 5-6 msc temu. Zaczął skomlić od tygodnia.
Lekko się źle zrosła. Pies biega normalnie na 4 łapach więc mu nic w nią nie jest. Nawet lekarz może źle nogę poskładać.

agape
11-08-2014, 14:20
Nie zamierzam na nikogo napadać, ale krew mi się burzy jak czytam takie rzeczy...

zolton proszę Cię...

Po pierwsze: złe jest, że w XXIw zamiast zabrać potrąconego przez auto psa do weterynarza bawicie się w znachorów i próbujecie "leczyć" zwierzę na własną rękę - narażając je przy tym na ból i cierpienie (bo na własną rękę to można leczyć otarcia naskórka a nie złamanie!). Wasze działania jak widać okazały się nieudolne, bo jak sam piszesz - łapa źle się zrosła. Pomijam też fakt, że złamana łapa to nie musiał być jedyny uraz jakiego pies doznał po potrąceniu - mógł mieć dodatkowo obrażenia wewnętrzne i konać w cierpieniu przez następne dni przez to, że nie zabraliście go do lekarza. To jest złe. (dodatkowo świadczy o skąpstwie - bo badanie i leczenie wiadomo - kosztowałoby te parę zł)

Po drugie:
Tak - złe jest trzymanie psa przez większość jego życia na uwięzi.
Nie ważne z jakich przyczyn.
Kury sąsiada czy dziurawe ogrodzenie nie są żadnym argumentem. Pies może żyć z nami w domu i być wyprowadzany na spacery pod kontrolą właściciela. A jak nie mamy warunków, czasu, serca dla psa, szkoda nam na niego kasy (przyzwoite żarcie, szczepienia, leczenie... czy naprawa dziurawego ogrodzenia) - to go nie bierzemy.
Posiadanie psa nie jest koniecznością, a PRZYWILEJEM.

Psy wiszące całe życie na łańcuchach przy budach nie są OK. To nie żadna tradycja, a przejaw zacofania i kompletnego braku zrozumienia i empatii dla czującego stworzenia jakim jest pies.

Wyjaśnij mi - po co Wam pies? Skoro i tak cały czas jest uwiązany lub zamknięty w jakiejś szopie? Obroni was przed czymś? Kochanym towarzyszem rodziny też nie jest - przyjaciela nie trzyma się z dala od siebie na łańcuchu, w komórce i nie żałuje się kasy na wizytę u weterynarza gdy coś mu się złego przytrafi... No więc po kiego ten pies?

ASAHI
11-08-2014, 14:38
Zolton, to co przeczytałem to podchodzi pod konkretny paragraf. I gdybym był świnią to bym Tobie i Twojemu ojcu wytoczył sprawę o znęcanie się nad zwierzęciem. Uwierz mi, wygrałbym w Sądzie. Więc daję ci szansę na naprawienie tego co źle robisz, jeśli nie to będę zmuszony do podjęcia odpowiednich działań.

suomi
11-08-2014, 14:39
Podpisuję się w 100% pod słowami Agape. Trzymanie psa na łańcuchu to dla niego psychiczna męczarnia, a kiedy łańcuch krótki lub obroża ciasna także i fizyczne. Natomiast pozostawienie chorego zwierzęcia bez opieki weterynaryjnej nie mieści mi się w głowie, to zakrawa już o znęcanie się nad nim :(

zolton
11-08-2014, 14:46
Jak miał wypadek mnie w domu przez dłuższy czas nie było i dowiedziałem się o tym po fakcie. Gdyby to przy mnie było to bym go wziął spokojnie do weterynarza ale jak wróciłem do domu to już biegał na 4 i skakał.

Nie jest zamknięty w szopie, ma wyjście na powietrze i sobie leży na polu w cieniu przez dzień. Wiązany jest wieczorem (zanim ktoś do babci pójdzie) i w dzień jak wychodzimy z domu bo goni za nami. Jak jestem w domu biega sobie po polu (nawet teraz).
Nikt go tu nie bije, nie kopie itp itd. W zimie mieszka normalnie w domu.


@suomi

Długość łańcucha jest coś ok 5m. Obroża nie jest założona aby nie mógł oddychać (sam zakładałem i nie ma ścisku)

stock
11-08-2014, 14:55
Zolton, to co przeczytałem to podchodzi pod konkretny paragraf. I gdybym był świnią to bym Tobie i Twojemu ojcu wytoczył sprawę o znęcanie się nad zwierzęciem. Uwierz mi, wygrałbym w Sądzie. Więc daję ci szansę na naprawienie tego co źle robisz, jeśli nie to będę zmuszony do podjęcia odpowiednich działań.

sądze ze kolega zolton podejdzie do sprawy porzadnie i psiakowi krzywda się nie stanie. Ale wnioskując po podejściu do tematu, że takich spraw kolega tygodniwo po kilka wytacza ? Bo naprawde na tym poletku jest co robić i w zasadzie wypada się cieszyć ze ktoś coś takiego robi. O ile robi a nie pisze na forum tylko. Z ciekawości obywatelskiej pytam bo to byłoby chwalebne i godne pochwały.

ASAHI
11-08-2014, 14:59
Odpowiem tak, jak widzę to reaguję, prowadziłem sam 2 takie sprawy. Zakończyły się aktem oskarżenia dla właścicieli.
W niedziele straciłem po tygodniowej walce Czaro. Przegrał z chorobą. Tym bardziej nie żartuję.


Edyta:
Szanowni państwo, kolega Zolton zobowiązał się do wizyty u veta z psiakiem i poprawy jego warunków życiowych. Poczekajmy na wyniki badania i chwilowo wyciszmy ten temat. Dziękuję.

bognik
11-08-2014, 15:46
Zolton, na prośbę Tomka nie skomentuję, bo bym musiała się sama zbanować. Wiesz co masz robić.




Wczoraj odszedł do Psiego Nieba nasz kochany Czaruś ... Teraz biega tam bez bólu i pilnuje nas z góry ...
Nigdy Cię nie zapomnimy, piesku
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://mesoplz.net/styles/default/xenforo/smilies/hart.gif)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://pics.tinypic.pl/i/00562/8y22rp7vv3ao.jpg)

foto4deg
11-08-2014, 16:00
Bognik i Asahi :( Strasznie mi przykro! 3majcie się!

stock
11-08-2014, 16:00
Odpowiem tak, jak widzę to reaguję, prowadziłem sam 2 takie sprawy. Zakończyły się aktem oskarżenia dla właścicieli.
W niedziele straciłem po tygodniowej walce Czaro. Przegrał z chorobą. Tym bardziej nie żartuję.


.

no i gites. Oby więcej bo masz w tym zakresie większe możliwości reagowania niż np ja. Więc im więcej takich akcji tym lepiej :)

suomi
11-08-2014, 16:18
Bognik, Asahi bardzo mi przykro :( miesiąc temu przeżywałam to samo, to straszne kiedy odchodzi najwierniejszy przyjaciel :(
Pociechą jest to, że nasze psiaki już nie cierpią i są szczęśliwe w psim niebie wśród kumpli z dawnych lat.

swider
11-08-2014, 16:21
no i gites. Oby więcej bo masz w tym zakresie większe możliwości reagowania niż np ja. Więc im więcej takich akcji tym lepiej :)
@Stock, uwierz… :) Ludzi dbających -- realnie, łącznie ze wszczynaniem postępowań -- o warunki życiowe psiaków (jak innych zwierząt) jest na forum kilkoro. :)

stock
11-08-2014, 16:23
i dobrze że są. Ja nie twierdzę, że źle. Szkoda jedynie ze kilkoro na 25tyś zarejestrowanych lub chociażby kilkuset stałych użytkowników :( Ale dobre i to - każde zgłoszenie = potencjalnie życie futrzaka/futrzaków.

zolton
11-08-2014, 16:43
Może Wam się i wydaje, że źle traktuję psa ale ja o niego staram się dbać. Kąpię go regularnie, karmię, spuszczam na dzień z łańcucha i się z nim bawię. Zawsze byłtaki jak dzisiaj. Jedynie nocami skomlał i dlatego napisałeł bo może są jakieś gody i dlatego (nie wiem kiedy psy się "godzą").
Gdybym się nie martwił to po prostu bym tego nie napisał co wczoraj.
Byłem nawet dzisiaj u weterynarza ale sprawa rodzinna (bardzo poważna) wynikła w trakcie i musiałem czekanie na gościa odpuścić i postaram się pójść jutro mimo braku czasu (a jak nie to w środę).

ekonet
11-08-2014, 17:52
No właśnie - po jaką cholerę kąpiesz tego nieszczęśnika i to tak często?

zolton
11-08-2014, 17:58
Źle, że się psa myje?

ekonet
11-08-2014, 18:00
Pies to nie człowiek, nie potrzebuje tego. Co więcej - czestym myciem niszczy się naturalne substancje ochronne na skórze psa. Jeśli lubi pływać - prowadzić do jeziora i tyle. A doraźnie można dziada spłukać wodą z węża, jeśli się ubłoci ponad miarę.

zolton
11-08-2014, 18:05
Tzn myciem ja nazywam chodzenie w rzece nieopodal domu. Taka kąpiel z jakimś szamponem odbywa się raz na 1-2 miesiące (w zimne miesiące w ogóle).

bognik
11-08-2014, 18:15
Foto4deg, suomi - dziękujemy za ciepłe słowa.


Tzn myciem ja nazywam chodzenie w rzece nieopodal domu. Taka kąpiel z jakimś szamponem odbywa się raz na 1-2 miesiące (w zimne miesiące w ogóle).
Na pewno?

Kąpię go raz w tygodniu (czasami raz na dwa) szamponem przeciw pchłom.


Coraz bardziej się pogrążasz.
I nie ściemniaj, że pies biega sobie po polu, skoro sam napisałeś, że nie macie ogrodzenia i cały czas jest uwiązany na łańcuchu.

Z tego co widzę, to im więcej piszesz, tym gorzej dla Ciebie. Ile Ty masz lat?

Wyjaśnię: psy powinno się kąpać tylko wtedy, gdy jest taka potrzeba (pies jest brudny). Jeśli nie jest to pies wystawowy/york, shih-tzu itp., to nie ma potrzeby kąpać go co tydzień! A nawet nie powinno się.
Na pchły i kleszcze te szampony nic nie dają. Jak będziesz u weterynarza, to nie zapomnij wziąć dla niego preparatu na pchły i kleszcze.

zolton
11-08-2014, 18:26
Tak. Na pewno. Biorę go do rzeki, ochlapię i tyle. Noo tak bognik. Wiesz lepiej, że jest teraz uwiązany. Jak jestem w domu to go zawsze rano spuszczam aby pobiegał. Wiązany jest wieczorem aby nie łaził nie wiem gdzie i jak ktoś idzie do babci. Tyle w temacie ;)

kazwita
11-08-2014, 19:46
@Bognik i Asahi, wyrazy współczucia. Utrata psiego przyjaciela boli, pomaga jedynie świadomość, że już biedaczysko nie cierpi. :(

MR
11-08-2014, 21:46
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/smok2mjpg_esssnaw-2.jpg
źródło (http://s3.ifotos.pl/img/smok2mjpg_esssnaw.jpg)
pierwsza wizyta na plazy za nami ! Młody był bardzo podekscytowany, ja natomiast bardzo zdenerwowany (kwarantanna)- jak młody ojciec :D

KaleidoStar
12-08-2014, 00:57
zolton, z Twoich wypowiedzi wynika, że masz podstawowe braki w wiedzy na temat opieki nad psem. Możliwe, że chcesz dobrze, ale mam wrażenie, że popełniasz dużo błędów. Poszperaj w internecie chociażby, jest masa stron dotyczących życia z psem...

Kolekcjoner
12-08-2014, 12:40
Wyjaśnię: psy powinno się kąpać tylko wtedy, gdy jest taka potrzeba (pies jest brudny). Jeśli nie jest to pies wystawowy/york, shih-tzu itp., to nie ma potrzeby kąpać go co tydzień! A nawet nie powinno się.


Szczególnie mojej to powiedz. Jakby mogła to by z wody nie wyłaziła :).

bognik
12-08-2014, 13:01
@Bognik i Asahi, wyrazy współczucia. Utrata psiego przyjaciela boli, pomaga jedynie świadomość, że już biedaczysko nie cierpi. :(
Dzięki ...


Szczególnie mojej to powiedz. Jakby mogła to by z wody nie wyłaziła :).
Nasz kochany Czaro w wakacje codziennie pływał w jeziorze, za to kąpany z szamponem był może dwa razy w roku ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/a2g1fl-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/a2g1fl.jpg)

zolton
13-08-2014, 11:23
Bognik i Asahi przykro mi z powodu Waszych psów.

P.S.
Byłem u weterynarza właśnie. Sprawdził psa i stwierdził, że z nim wszystko w porządku. Szczekał bo jak się okazało miał pchły (dostałem preparat na to). Zaświadczenia nie dostałem bo na coś takiego nie ma zaświadczeń.
Poszukałem w sieci i łańcuch dla psa ma więcej niz prawnie jest to opisane, nie jest uwiązany więcej niż 12h, zadaszenie i cień ma.
Kojec jest planowany na przyszlość.
Jako dowód wizyty mogę załączyć zdjęcie preparatu.

Mam nadzieję, że sprawa zakończona bo to co wyprawia koleżanka Bognik podchodzi pod nękanie. Kto normalny próbuje zdobyć adres kogoś przez osoby postronne?

Teraz idę na poważnie zająć się chorą babcią.
Pozdrawiam

Kolekcjoner
13-08-2014, 12:10
Mam nadzieję, że sprawa zakończona bo to co wyprawia koleżanka Bognik podchodzi pod nękanie. Kto normalny próbuje zdobyć adres kogoś przez osoby postronne?


No to zgłaszasz sprawę na policję, a nie wylewasz żale na forum :shock:. Nie rozumiem tego. Tak samo jak nigdy nie zrozumiem idei jaka przyświeca trzymaniu psa na łańcuchu.

bognik
13-08-2014, 12:21
Kolega się chyba trochę zapędził i nie zna znaczenia słowa nękanie. Nikt tu nikogo nie nęka ;)
Chciałam się umówić, jak widać nie wyszło :D

A może pokażesz nam w końcu swojego pupila? Bo jakoś nigdzie się nim nie chwalisz.

PS Zdjęcie preparatu możesz sobie darować ;)
PS2 Szybko byłeś u tego weterynarza siedząc ciągle na forum ;)

zolton
13-08-2014, 12:33
Kolega się chyba trochę zapędził i nie zna znaczenia słowa nękanie. Nikt tu nikogo nie nęka ;)
Chciałam się umówić, jak widać nie wyszło :D

A może pokażesz nam w końcu swojego pupila? Bo jakoś nigdzie się nim nie chwalisz.

PS Zdjęcie preparatu możesz sobie darować ;)
PS2 Szybko byłeś u tego weterynarza siedząc ciągle na forum ;)


U weta byłem w pon ale babcia zachorowała i musiałem się szybko zwijać. Dzisiaj ponownie z samego rana.
Zaraz zdjęcie będzie (idę psiaka poszukać)

EDIT:

Leżał akurat na uśtawce i teraz gdzieś pobiegł.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/DSC5544jp_esarapp-2.jpg
źródło (http://s3.ifotos.pl/img/DSC5544jp_esarapp.jpg)

ASAHI
13-08-2014, 12:44
Rozmawiałem z weterynarzem. Oto co usłyszałem - pies jest zapchlony - to może powodować że gdy pasożyty mu dokuczają to piszczy, ponadto występuje po wypadku złe zrośnięcie kości - łokieć rzekomy który nie powoduje bolesności ale może w przypadku zmian pogodowych powodować rwanie ( tak jak i to u ludzi występuje). Na ironię zakrawa fakt, iż do weta kolega ma bardzo bardzo blisko, wet zna jego i jego rodzinę, a po wypadku nikt do niego z psem nie poszedł. Wnioski możemy wyciągnąć sami.

bognik
13-08-2014, 12:55
Śliczny psiak. Wygląda na małego. Tym bardziej nie powinien mieszkać na dworze.
Mam nadzieję, że środek od weterynarza przegoni pasożyty.

shaolin
13-08-2014, 12:59
Taki pies do ochrony obejscia? Moj kot jest grozniejszy... i to ten bez lapy.

ASAHI
13-08-2014, 13:09
Szało, Twoje koty są groźniejsze niż stado wilków..

foto4deg
13-08-2014, 13:34
Wiecie co, ja rozumiem trochę, czemu psiak jest trzymany na łańcuchu. Mojemu znajomemu zastrzelili psa, bo wszedł na posesję innych ludzi i ci myśleli, że to jakiś drapieżnik, który chce kury zabić. Czasami trzeba spojrzeć na sytuację z drugiej strony. Też bym chciał, aby wszystkie psiaki mogły biegać 24h swobodnie, ale czasami lepszy psiak na łańcuchu, niż martwy...

gule_k
13-08-2014, 19:20
Wiecie co, ja rozumiem trochę, czemu psiak jest trzymany na łańcuchu. Mojemu znajomemu zastrzelili psa, bo wszedł na posesję innych ludzi i ci myśleli, że to jakiś drapieżnik, który chce kury zabić. Czasami trzeba spojrzeć na sytuację z drugiej strony. Też bym chciał, aby wszystkie psiaki mogły biegać 24h swobodnie, ale czasami lepszy psiak na łańcuchu, niż martwy...
To tylko i wyłącznie wina twojego znajomego
No i nie jest to żaden argument do trzymania psa na łańcuchu.
Pies to zwierzę stadne, i łańcuchowa samotność nie pozwoli mu raczej tych stadnych potrzeb zaspokoić

bognik
13-08-2014, 19:49
Też tak uważam.

I tak sobie myślę, że dużo łańcuchowych psiaków, które są zapchlone, chore, głodne, bite (:() chciałoby zakończyć swój żywot, niż dalej żyć w okrutnych warunkach.
Takie psiaki często w mękach dożywają kilkunastu lat, a wychuchane-wydmuchane psiaki domowe, które są zadowolone z życia chciałyby pożyć jak najdłużej. Tylko często jest tak, że te szczęśliwe odchodzą znacznie wcześniej, a te biedaki męczą się bardzo długo ...

I gdzie tu sprawiedliwość? :(

PS Aga zadała bardzo dobre pytanie - po co komuś pies, który jest na łańcuchu? Ani nie jest stróżem, ani członkiem rodziny.

Boryszuk
13-08-2014, 20:19
PS Aga zadała bardzo dobre pytanie - po co komuś pies, który jest na łańcuchu? Ani nie jest stróżem, ani członkiem rodziny.

Nie oceniaj wszystkich przez swoje okulary.

zbyszekD7000
13-08-2014, 20:25
a ja bym zadał pytanie po co komu pies który całymi dniami siedzi w bloku;-)

foto4deg
13-08-2014, 20:26
Moment, a jak macie do wyboru: zamknąć psa w nocy w kojcu 3x3m, czy na 7m łańuchu? Nie wszystkie psy są trzymane na łańcuchach 24h. Trzeba patrzeć obiektywnie, tu zaś widzę, że nawet 6 godzin z 24 to już jest złooo. Ile z waszych psów męczy się w mieszkaniach?

suomi
13-08-2014, 21:31
Też tak uważam.

I tak sobie myślę, że dużo łańcuchowych psiaków, które są zapchlone, chore, głodne, bite (:() chciałoby zakończyć swój żywot, niż dalej żyć w okrutnych warunkach.
Takie psiaki często w mękach dożywają kilkunastu lat, a wychuchane-wydmuchane psiaki domowe, które są zadowolone z życia chciałyby pożyć jak najdłużej. Tylko często jest tak, że te szczęśliwe odchodzą znacznie wcześniej, a te biedaki męczą się bardzo długo ...

I gdzie tu sprawiedliwość? :(

To jest właśnie ironia losu :( Człowiek wychowuje, kocha, dba o przyjaciela jak najlepiej umie, jeśli zaistnieje taka potrzeba wyda ostatnie pieniądze na leczenie, a kiedy okazuje się że już nic nie można zrobić pęka nam serce :( Tym czasem ktoś inny nie docenia jaki skarb trzyma na łańcuchu przez całe życie psa...


Moment, a jak macie do wyboru: zamknąć psa w nocy w kojcu 3x3m, czy na 7m łańuchu? Nie wszystkie psy są trzymane na łańcuchach 24h. Trzeba patrzeć obiektywnie, tu zaś widzę, że nawet 6 godzin z 24 to już jest złooo. Ile z waszych psów męczy się w mieszkaniach?

Moja Aza była potężnym, ważącym ponad 60kg psem więc jednym z tych, które według obiegowych opinii “tylko się męczą w blokach”. Kupiłam ją będąc w ostatniej klasie podstawówki więc siłą rzeczy pies musiał zostawać sam w mieszkaniu, kiedy ja szłam do szkoły, a mama do pracy. Wyprowadzałam ją rano i po odprowadzeniu do domu wychodziłam do szkoły, a zaraz po powrocie zabierałam na długi spacer w czasie którego mogła pospacerować, pobiegać i pobawić się z kolegami, również wieczorny / nocny spacer był długi i pozwalał psu rozładować energię. Poza czasem, który spędzałam w szkole byłyśmy w zasadzie nierozłączne, gdzie tylko mogłam zabierałam psa ze sobą i poświęcałam mu maksimum czasu i uwagi. I uwierzcie mi – to był naprawdę szczęśliwy kolos - molos mieszkający w mieście! :) Dopiero kiedy Aza miała 11 lat i coraz poważniejsze problemy z chodzeniem przeprowadziliśmy się do domu z ogrodem, właśnie ze względu na nią.
Wyznawcy bud, łańcuchów czy kojców mogą się bulwersować ale kiedy pomyślę, że Aza zamiast do naszego mieszkania miałaby trafić do budy stojącej przy domu z ogrodem aż przechodzą mnie ciarki...

I dla porównania historia psa mojej kuzynki: ponieważ dzieci lepiej wychowują się w towarzystwie zwierząt, a kuzynka ma uczulenie na koty postanowili kupić dziecku sznaucera – mają przecież wprost wymarzone warunki: dom z wielkim, bezpiecznie ogrodzonym ogrodem. Rodzina rano wybywa z domu – rodzice po drodze do pracy odwożą córkę do szkoły, a ze szkoły zabierają ją dziadkowie i organizują jej wolny czas u siebie w domu. Wieczorem rodzice odbierają dziewczynkę od dziadków i jadą do domu, a w nim czekającego samotnie przez 10-12 godzin psa. Czy tak ma wyglądać owo osławione szczęście psa w domu z ogrodem?

foto4deg
13-08-2014, 21:39
Suomi, ja nie neguję tego, że trzymanie psów na łańcuchach jest przeważnie złe.
Jak sama pokazałaś, zarówno w przypadku mieszkań, jak i domków psy mogą być szczęśliwe i nie. Chodzi mi tylko o to, aby nie generalizować.

Mam rodzinę na wsi, mają 3 psy - mieszańce, dwa potężne, jeden malutki. Cały dzień hasają po polach, towarzyszą przy pracach w gospodarstwie. Na noc duże zostają na łańcuchu, ale są na nim zaledwie 5-6 godzin. Śpią sobie w ocieplanych, dużych budach. I jakoś nie zauważyłem, żeby były z tego powodu nieszczęśliwe. Za gospodarzami wręcz przepadają.

Także w każdym miejscu, sytuacji można znaleźć psy szczęśliwe i nie. Pamiętajmy tylko nie generalizować. Kolega Zolton dostał już po uszach, więc wystarczy. Nie mogę być pewny w 100%, ale wierzę, że ten pies będzie miał dobre warunki.

zbyszekD7000
13-08-2014, 22:00
w całej tej dyskusji szanowni obrońcy zwierząt zapomnieli o tym jaką od zawsze rolę pełnił pies w gospodarstwie. Nie pluszowego misiaczka, nie maskotki która jak się znudzi to się ją wyrzuci, nie stworzenia które przez co najmniej 10 godzin jest zamknięte w mieszkaniu.
Pies od zawsze miał za zadanie chronić, odstraszać i ostrzegać, zarówno intruzów jak i zwierzynę dziką i taką rolę pełni w wielu sytuacjach nadal na wsiach w domach prywatnych i.t.d
A trzymanie psa w ciasnych mieszkaniach przez wiele godzin to dopiero męka dla psa, no ale przecież ich właściciele tego tak nie widzą.
Ciekawe że ci właściciele którzy z tych mieszkań wychodzą do pracy nie wiedzą o tym jak te psy wyją pozostawione same w domu, ku 'uciesze' najbliższego sąsiedztwa.
Wyjście z psem na dwór na 1-2 godziny na dobę na dwór to nie to samo co pies który jest cały czas na dworze a na krótko przebywa w domu. No ale widać że właściciele psów wiedzą lepiej co jest dobre dla ich pupilów niż one same ;-)

MR
13-08-2014, 23:18
w całej tej dyskusji szanowni obrońcy zwierząt zapomnieli o tym jaką od zawsze rolę pełnił pies w gospodarstwie. Nie pluszowego misiaczka, nie maskotki która jak się znudzi to się ją wyrzuci, nie stworzenia które przez co najmniej 10 godzin jest zamknięte w mieszkaniu.
Pies od zawsze miał za zadanie chronić, odstraszać i ostrzegać, zarówno intruzów jak i zwierzynę dziką i taką rolę pełni w wielu sytuacjach nadal na wsiach w domach prywatnych i.t.d
A trzymanie psa w ciasnych mieszkaniach przez wiele godzin to dopiero męka dla psa, no ale przecież ich właściciele tego tak nie widzą.
Ciekawe że ci właściciele którzy z tych mieszkań wychodzą do pracy nie wiedzą o tym jak te psy wyją pozostawione same w domu, ku 'uciesze' najbliższego sąsiedztwa.
Wyjście z psem na dwór na 1-2 godziny na dobę na dwór to nie to samo co pies który jest cały czas na dworze a na krótko przebywa w domu. No ale widać że właściciele psów wiedzą lepiej co jest dobre dla ich pupilów niż one same ;-)


Gdzie nauczyłeś sie czytać w myślach psów? Z chęcią skorzystam z tego źrodła. Jakim cudem jork ma pilnować domu?

Pies ma wykonywać dana prace, w jednym przypadku to czuwanie na warcie, w innym aportowania, a w innym leczenie na kanapie.

Takie stereotypy strasznie pachną mi Panem Cejrowskim. Liczy sie zdrowy rozsądek.



Zmieniając temat. Jak sobie radziliscie z kwarantanna. Całkowity ban na wychodzenie? Co wet. to inna opinia :/ jezeli ban na wychodzenie to jak z socjalizacja?

swider
13-08-2014, 23:48
Napiszę dosadnie, bo czytanie podobnych postów co Zbyszka, a właściwie steku bzdur powoduje wypadanie plomb. :-? ;) To są mity powielane przez osoby niemające fioletowego pojęcia o psach, a powtarzają zasłyszane czy wyczytane komunały i dyrdymały.
Ale po kolei…


w całej tej dyskusji szanowni obrońcy zwierząt zapomnieli o tym jaką od zawsze rolę pełnił pies w gospodarstwie. Nie pluszowego misiaczka, nie maskotki która jak się znudzi to się ją wyrzuci, nie stworzenia które przez co najmniej 10 godzin jest zamknięte w mieszkaniu.
Pies od zawsze miał za zadanie chronić, odstraszać i ostrzegać, zarówno intruzów jak i zwierzynę dziką i taką rolę pełni w wielu sytuacjach nadal na wsiach w domach prywatnych i.t.d
Szczęśliwy piesek w domku z ogródkiem stawiany na przeciw umordowanego psa mieszkaniowego. Mit, tak ogromny i powszechny, jak ten o suce, która przynajmniej raz w życiu musi mieć młode.
Tak. Najbardziej chronią i strzegą dobytku psy na łańcuchu. Brrr… strach się bać uwiązanego psa, z reguły wielkości wyrośniętego szczura. ;)
Piszesz o chronieniu, ostrzeganiu, alarmowaniu. A gdzie miejsce dla psów myśliwskich, pasterskich, do towarzystwa, ratowników i kilku innych? Skąd pomysł i sprowadzenie roli psa do zasiatkowego szczekadła? Tyle ile ras, tyle zastosowań psów.
Nie rozumiem też fragmentu o maskotkach i wyrzucaniu psów. W jakim kontekście poruszasz tę kwestię? Fakt, pewnie i są ludzie, którzy w ten sposób traktują zwierzę, ale do najbystrzejszych nie należą i trzeba ich tępić równie bardzo, jak tych którzy psi żywot sprowadzają do budy i łańcucha.



A trzymanie psa w ciasnych mieszkaniach przez wiele godzin to dopiero męka dla psa, no ale przecież ich właściciele tego tak nie widzą.
Największa bzdura jaką wymyślili ludzie o psach.
Jak już wielokrotnie pisano -- pies, to zwierze stadne. Za wyjątkiem kilku ras (tych pierwotnych), które są bardzo samodzielne i całodobowy kontakt z człowiekiem nie jest im potrzebny, znakomita większość najlepiej czuje się przy boku swojej ludzkiej rodziny. Nie ważne czy to będzie wypasiona chata z 20 arami ogródka czy 60 metrowe mieszkanie. Wyobrażasz sobie np. że taki mops albo buldog francuski będzie szczęśliwszy sam w ogródku czy może na kanapie przy swoim panu? Tam mopsy… dog niemiecki -- typowy kanapowiec. Taki wielki pies w mieszkaniu, jak to?! Powiesz. Ależ to musi być męka dla niego… tymczasem to jeden z tych ciapków które po kilku dłuższych chwilach zabaw z właścicielem marzy o kanapie. Dla niego nie ma żadnej różnicy czy sobie śpi w mieszkaniu na wyrku czy na trawie przed domem, byle blisko człowieka. Dodać należy przy tym, że króciutka sierść nie pozwala mu za bardzo na dłuższe przebywanie poza domem w chłodniejsze dni.
Ach ten mityczny ogródek… :) Pies po kilku dniach poznaje teren wokół domu na tyle, że staje się on dla niego niczym większe mieszkanie. Nic poza tym. Będzie się nudził tak samo, jakby był zamknięty w mieszkaniu. Z nudów najpewniej zacznie rozkopywać grządki i niszczyć sprzęty (choć to zależy od egzemplarza ;)). Nic nie zastąpi bodźców (niezbędnych do prawidłowego rozwoju psychicznego czworonoga) jakie bombardują psa na spacerach, żaden zakichany ogródek mu tego nie zapewni. To wręcz często wymówka dla leni którym się nie chce ruszyć tyłka na spacer, bo mają łogródek… i przecież pies cały czas jest na zewnątrz. Sam pies się nie wybiega, nie będzie miał ćwiczeń mentalnych. To człowiek ma psu zapewnić odpowiednią dawkę ruchu i ćwiczeń mózgownicy, kawałek trawy koło domu tego nie zrobi. Jeśli poświęcimy odpowiednio dużo czasu dla naszego pupila, może on mieszkać nawet w 28m kawalerce.

Mam przyjemność wspólnie ze swoją żoną i psami uprawiać psie sporty. Człowiek poznał już trochę ludzi zbzikowanych na punkcie Dog Frisbee czy Agility. Wiesz jak duży procent mieszka ze swoimi psami w blokach? Z borderami, które potrzebują nieprawdopodobnej ilości zajęć umysłowych i ruchowych. I teraz wmawiasz nam, że te psy są nieszczęśliwe? No daj spokój. :D Po dwóch sesjach frisbee po 3 min., pies ma dość do końca dnia, jedynie do czego się nadaje to siku, kupka i na posłanie -- odpoczywać, najlepiej w swoi ludzkim stadzie. Nie ważne gdzie, byle przy ludziach. Chodzą ze mną nawet do kibelka. :D


Ciekawe że ci właściciele którzy z tych mieszkań wychodzą do pracy nie wiedzą o tym jak te psy wyją pozostawione same w domu, ku 'uciesze' najbliższego sąsiedztwa.
Co to za generalizowanie? A ja napiszę o psach ujadających za bramą jak opętane i nocnych wyjcach… do których większość ma ochotę strzelać śrutem. I że niby wszystkie psy przy domach są takie? Wg Twojego toku myślenia -- tak. :D A wszyscy wiemy, że to bzdura.


Wyjście z psem na dwór na 1-2 godziny na dobę na dwór to nie to samo co pies który jest cały czas na dworze a na krótko przebywa w domu.
Oczywiście, że to samo. Pisałem wyżej. Dla psa znającego swój teren jak własną kieszeń nie ma znaczenia czy jest to mieszkanie czy ogródek. On ma chodzić na spacery, poznawać nowe miejsca, zwierzaki, innych ludzi. Teren naszej posesji to takie samo ograniczenie jego wolności co mieszkanie. Ściana czy płot -- co za różnica?


No ale widać że właściciele psów wiedzą lepiej co jest dobre dla ich pupilów niż one same ;-)
Pewnie, że wiedzą lepiej. :mrgreen: Np. dając psu solidny kawałek czekolady. Wiadomo, że ją zje bo większości cholernie ona smakuje, ale to Ty wiesz (no chyba, że nie wiesz... ale to już wiesz :D), że może mu zaszkodzić. Dobry opiekun, to opiekun, który widzi potrzeby swojego pupila i potrafi je w pełni zaspokoić.


Mam rodzinę na wsi, mają 3 psy - mieszańce, dwa potężne, jeden malutki. Cały dzień hasają po polach, towarzyszą przy pracach w gospodarstwie. Na noc duże zostają na łańcuchu, ale są na nim zaledwie 5-6 godzin. Śpią sobie w ocieplanych, dużych budach. I jakoś nie zauważyłem, żeby były z tego powodu nieszczęśliwe. Za gospodarzami wręcz przepadają.
Jeśli jest jak piszesz, to pewnie, że takie psy źle nie mają. Wręcz są przeszczęśliwe mogąc towarzyszyć swojemu stadu. :) W nocy i tak śpią sobie w budzie, więc przywiązanie im nie przeszkadza. Wiadomo, że oszołomy pokroju Bogdana, Agi czy mnie, jak i kilku innych osób chciałyby, żeby psiaki spały najlepiej w domu, ale przecież są inni ludzie -- normalni, którzy traktują psy z mniejszym pietyzmem, co nie zawsze znaczy, że dużo gorzej. :)


Także w każdym miejscu, sytuacji można znaleźć psy szczęśliwe i nie. Pamiętajmy tylko nie generalizować.
Generalizowanie jest z definicji złe. ;)

agape
13-08-2014, 23:59
Zmieniając temat. Jak sobie radziliscie z kwarantanna. Całkowity ban na wychodzenie? Co wet. to inna opinia :/ jezeli ban na wychodzenie to jak z socjalizacja?

To trudne - bo z jednej strony strach wystawiać nieodpornego malucha na trawnik pełen potencjalnie groźnych zarazków, ale z drugiej wiek w jakim obejmuje szczeniaka kwarantanna jest wiekiem kluczowym dla rozwoju psychicznego psa.
Ultra ważna jest socjalizacja - i to ze względu na specyficzne etapy rozwoju psa - ta w wieku wczesno-szczenięcym. Konieczne jest oswajanie psiaka z różnymi bodźcami, widokiem różnych ludzi, psów, hałasy, samochody, rowery... Generalnie czego pies nie pozna we wczesnym szczenięctwie - istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że tego właśnie będzie bał się jako dorosły osobnik. Niestety strach u psów często przechodzi w agresję (lękową).
Dodatkowo od początku trzeba uczyć malca załatwiania potrzeb fizjologicznych na zewnątrz.

Moim zdaniem (i wielu innych psiarzy) szczeniaka w okresie kwarantanny spokojnie można zabierać na zewnątrz (nie chodzi o długie spacery-na to jeszcze będzie pora) - z tym, że w miejsca gdzie nie chodzą, nie załatwiają się inne psy. Na co dzień do nauki czystości (siku, koopa itp. ;)) - znaleźć sobie jakiś czysty fragment trawnika pod domem i na niego wręcz wynosić pieska (baj de łej - jak zrobi co trzeba - nagrodzić jakimś rarytem i pochwalić - szybciej się nauczy :)). A poza tym zabierać go czasem samochodem (kolejna dobra nauka na przyszłość) na małe wycieczki - np. na pobliską łąkę - żeby mógł się wyhasać i nacieszyć zieloną trawką. :) Należy przez ten czas unikać kontaktów z obcymi psami - ale pozwolić mu spotykać, wąchać, bawić i uczyć psiego savoir-vivre się ze znanymi (zdrowymi) kolegami (socjalizacja!).

Myślę, że przy zachowaniu takich środków ostrożności prawdopodobieństwo zarażenia się czymkolwiek jest minimalne. :)

KaleidoStar
14-08-2014, 00:02
To wręcz często wymówka dla leni którym się nie chce ruszyć tyłka na spacer, bo mają łogródek… i przecież pies cały czas jest na zewnątrz. Sam pies się nie wybiega, nie będzie miał ćwiczeń mentalnych. To człowiek ma psu zapewnić odpowiednią dawkę ruchu i ćwiczeń mózgownicy, kawałek trawy koło domu tego nie zrobi.



To ja się tylko odniosę do tej kwestii. Znałam jednego psa, który sam ze sobą całymi dniami się bawił. Nie chodził na spacery zbyt często, ale miał mega wielką posesję, na której od rana do nocy szalał. Spał w domu. Pies najbardziej lubił słupek taki drogowy, czubaty, nie wiem jak się to zwie fachowo...no taka piramidka. Targał go wszędzie i non stop gryzł, szarpał.. Albo kradł pieniek drzewa ze stosu opału i "niedźwiedziował", czyli tłukł go łapami, obdzierał z kory i gryzł. Ale oprócz tego często miał zapewnione rozrywki w postaci zadań różnych śmiesznych typu szukanie, aportowanie, kiedyś nawet zjechał na linie ;)
Niestety kilkanaście dni temu został przejechany przez głupiego robotnika na podwórzu... kilkanaście lat żył, był w super formie jak na owczarka.. i jakiś pacan przejechał przez posesję i najechał Iwana :(

No ale wracając do tematu - ten pies potrafił sam sobie organizować czas, nigdy więcej czegoś takiego nie widziałam. Był naprawdę szczęśliwym stworem. Mieszkałam tam kilka lat, więc traktuję poniekąd jak mojego.. Ehh, rozkleiłam się :(

suomi
14-08-2014, 00:09
Według teorii kolegi zbyszekD7000 wybrana przeze mnie rasa powinna zostać wytępiona w pień bo co to za psy, które nie nadają się do stróżowania?! :lol: A ja głupia już trzeci dzień siedzę jak na szpilkach w oczekiwaniu na wiadomość o narodzinach brązowego kluska :p

Tematu dręczenia psów w mieszkaniach nie będę nawet komentować, wystarczająco dużo zostało napisane wcześniej.

KaleidoStar
14-08-2014, 00:11
Według teorii kolegi zbyszekD7000 wybrana przeze mnie rasa powinna zostać wytępiona w pień bo co to za psy, które nie nadają się do stróżowania?! :lol: A ja głupia już trzeci dzień siedzę jak na szpilkach w oczekiwaniu na wiadomość o narodzinach brązowego kluska :p

Tematu dręczenia psów w mieszkaniach nie będę nawet komentować, wystarczająco dużo zostało napisane wcześniej.

Moja czarno-biała kluska urodziła się 26,5 godziny temu :mrgreen:

suomi
14-08-2014, 00:14
Właśnie czytałam w innym wątku, gratulacje :D

Mój Amarok (kot) urodził się 13.03 więc liczyłam, że klusek zawita na świat 13.08 ale wieści z hodowli póki co brak ;)

KaleidoStar
14-08-2014, 00:16
A jakiej rasy klusek?

suomi
14-08-2014, 00:17
Flat Coated Retriever :)

agape
14-08-2014, 00:17
Moja czarno-biała kluska urodziła się 26,5 godziny temu :mrgreen:

Ty to dokładnie odliczasz... :mrgreen:

Obstawiam, że to ona (b&w na pierwszym planie) :D :

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t31.0-8/10462134_10203592907696810_3951027137884909502_o.j pg)

KaleidoStar
14-08-2014, 00:20
Ty to dokładnie odliczasz... :mrgreen:

Obstawiam, że to ona (b&w na pierwszym planie) :D :

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t31.0-8/10462134_10203592907696810_3951027137884909502_o.j pg)

UUuuaaajjajajajaaaaayyeyeaayayayaeiiiiiuuuuu!


*_*


EDIT: Przepraszam, już mi lepiej, napiłam się zimnej wody i trochę mi przeszło. Aga, nie orgazmuj mnie tak znienacka :D (kłamię, chcę jeszcze ;) )

agape
14-08-2014, 00:23
BURST OF STARDUST Ścigając Wiatr - brzmi dumnie! :mrgreen:

KaleidoStar
14-08-2014, 00:24
BURST OF STARDUST Ścigając Wiatr - brzmi dumnie! :mrgreen:

Dla przyjaciół Fender ;)

suomi
14-08-2014, 00:30
Allle słodziaki :mrgreen:

suomi
14-08-2014, 01:41
Już są! :D 9 dzieciaczków w tym 3 wątrobiane chłopaki więc będę mieć swojego brązowego kluska :mrgreen:
I jednak 13.08 tak jak mi się marzyło 8-)

KaleidoStar
14-08-2014, 01:44
Gratuluję!!!
No to teraz...byle do października ;)

suomi
14-08-2014, 01:47
Metoda małych kroków :lol: Zacznę od odliczania 3 tygodni, wtedy będzie można odwiedzić dzieciaki :)

KaleidoStar
14-08-2014, 01:48
Ja chyba nie dam rady, bo dzieli nas calusieńka Polska. My w Gdańsku, pieski w Częstochowie...

suomi
14-08-2014, 02:01
No tak, przy takiej odległości ciężko wybrać się w odwiedziny przed odbiorem. Ja wybierając hodowlę ograniczałam się do Małopolski i sąsiednich województw żeby móc odwiedzać zwierzaki przed i po rozwiązaniu. I po przeanalizowaniu ilości wykonanych u rodziców badań, osiągnięć wystawowych psów z hodowli i potomstwa, panowania hodowcy nad umaszczeniem szczeniąt, utrzymywaniu kontaktu z nowymi rodzinami szczeniąt ostatecznie padło na hodowlę oddaloną od nas o zaledwie 35km ;)

shaolin
14-08-2014, 02:16
Ty to dokładnie odliczasz... :mrgreen:

Obstawiam, że to ona (b&w na pierwszym planie) :D :

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t31.0-8/10462134_10203592907696810_3951027137884909502_o.j pg)

agape, zdajesz sobie sprawe, ze hodowla pand bez uzgodnienia z chinskim rzadem (czyt. ze mna) jest nielegalna i to bardzo (ale to baaardzo) powazne przestepstwo? :twisted: :mrgreen:

Super slodziaki! Musze sie tak pomalowac i Ania bedzie moja :twisted:

KaleidoStar
14-08-2014, 02:33
No tak, przy takiej odległości ciężko wybrać się w odwiedziny przed odbiorem. Ja wybierając hodowlę ograniczałam się do Małopolski i sąsiednich województw żeby móc odwiedzać zwierzaki przed i po rozwiązaniu. I po przeanalizowaniu ilości wykonanych u rodziców badań, osiągnięć wystawowych psów z hodowli i potomstwa, panowania hodowcy nad umaszczeniem szczeniąt, utrzymywaniu kontaktu z nowymi rodzinami szczeniąt ostatecznie padło na hodowlę oddaloną od nas o zaledwie 35km ;)

Mi z wyborem pomagała Aga, ważny był dla mnie (poza kolorem) charakter i predyspozycje, po chyba ponad roku gadania o tym Agape idealnie wiedziała czego chcę ;)

suomi
14-08-2014, 03:14
U nas decyzja o wyborze rasy zapadła kilka lat temu (planowaliśmy drugiego psa, a nie następcę Azy ale nie wyszło...), najważniejszym kryterium były oczywiście zdrowie i charakter więc obserwowałam okoliczne hodowle i ich wychowanków - w końcu zostały mi dwie do wyboru. I tu po odejściu Azy pomógł nasz weterynarz, który popytał, poczytał i doradził hodowlę w stronę której i ja bardziej się skłaniałam. Ostatecznie przekonała mnie wczesna stymulacja szczeniąt i nie dopuszczanie do narodzin biszkoptowych flatów - ślicznych ale niezgodnych z wzorcem.

Rodzina dała mi tylko jedno ultimatum: piesek nie może być czarny bo będą w nim widzieć Azę... I w ten oto sposób zarezerwowałam brązowego kluska :)

Rafał_Sz
14-08-2014, 08:56
Mój York zawsze bał się wody, nawet przez kałużę nie przelazł. Ostatnio tak wodę polubił, że sam włazi do jeziora i sobie pływa dla przyjemności. Czub. :)

Dex
14-08-2014, 08:59
agape, zdajesz sobie sprawe, ze hodowla pand bez uzgodnienia z chinskim rzadem (czyt. ze mna) jest nielegalna i to bardzo (ale to baaardzo) powazne przestepstwo? :twisted: :mrgreen:



Już pewnie sobie upatrzyłeś jakiegoś i teraz zastraszasz by dostać szczeniaczka :D


U mnie poki co psiaka brak, u rodziców jest pies parówka :D Dom do dyspozycji ze szczególnym naciskiem na fotel lub kanape :D podwórko do dyspozycji i jeszcze pan/pani na spacer zabierze.

Za to wczoraj pojawiła się w domu szyszka :D

foto4deg
14-08-2014, 09:02
Dex szynszyle masz w domu? Dawaj zdjęcie! Toż to prawie jak pies, przychodzi na zawołanie, ogląda z Tobą telewizję, a jak się wkurzy, to gryzie i szczeka :D

shaolin
14-08-2014, 09:04
Już pewnie sobie upatrzyłeś jakiegoś i teraz zastraszasz by dostać szczeniaczka :D


Mialem/mam psy we Wroclawiu. Przy aktualnym stanie (czyli wiekszosc czasu w robocie) tylko kot (duzo kotow :twisted:) wchodzi w gre.

Dex
14-08-2014, 09:09
Dex szynszyle masz w domu? Dawaj zdjęcie! Toż to prawie jak pies, przychodzi na zawołanie, ogląda z Tobą telewizję, a jak się wkurzy, to gryzie i szczeka :D

Jeszcze jej nie fociłem, ale dziś postaram się to zrobić. Później powiedzą, ze zapaskudzam im wątek psiakowy :D

Będziemy razem siadać przed tv i wcinać psie chrupki :D

foto4deg
14-08-2014, 09:11
Jeszcze jej nie fociłem, ale dziś postaram się to zrobić. Później powiedzą, ze zapaskudzam im wątek psiakowy :D

Będziemy razem siadać przed tv i wcinać psie chrupki :D

Się śmiej :p moja, jak słyszała, że otwieram paczkę chipsów, to mało swojej posiadłości nie rozwaliła, tak chciała chipsa :) Tylko ostrożnie z szylą, to na początku bojaźliwe i nieufne zwierzęta. Czytałeś trochę o nich?

Dex
14-08-2014, 09:19
Oczywiście. Nie wziąłbym w ciemno. Nie jest ze sklepu tylko od osoby prywatnej, która miała dwie szyszki.

Wczoraj ciut nieufna, najlepsze miejsce okazało się pod fotelem :D ale dziś z rana jak wypuściłem już bardzej odważna. Troszke tu, troszke tam, zaczęła więcej zwiedzać. Wskoczyła na ręke jak otworzyłem klatke. Tylko musieliśmy pozastawiać większe szpary bo wczoraj sie wcisnęła pod kanape :D

foto4deg
14-08-2014, 09:25
Szyla wejdzie prawie wszędzie. Masz dużą klatkę? Ja kupiłem taką do przewozu dużych psów, połączyłem z dwiema mniejszymi - miała apartament z jadalnią i basenem :D
Na szyle trzeba uważać, ja swoją musiałem wyciągać w kuchni zza mebli, pech chciał, że to była stała zabudowa. Masz ją, czy jego? Jak ją to kastruj albo rozmnażaj, bo ropomacicze bez tego na 99% pewne - niestety moja na to zachorowała i po miesiącu umarła...

Dex
14-08-2014, 09:36
Samiczka. Przynajmniej miała być samiczka. Około 6 miesięcy.

Klatka póki co nie jest wysoka i z pół metra długa, ale będe sie rozglądał za czymś większym. Jak spojrzałem na ceny to... ;) A jeszcze papug za mną chodzi :D Będzie całe zoo :lol:

foto4deg
14-08-2014, 09:40
Dobra, ostatni wpis i przestaję, naprawdę mogą nas tu zbanować :mrgreen:
Primo - poczytaj na forum o szylach, gdzie jest dobry wet w trójmieście, taki, który ma doświadczenie z egzotycznymi gryzoniami. Szyle to może i popularne zwierzątka, ale specjalistów od nich jak na lekarstwo. Jak już znajdziesz, zapytaj się o kastrację - to małe zwierzęta, więc gorzej przechodzą tego typu zabiegi.

Co do klatki - możesz spróbować zbudować sam. Klatka nie musi być szeroka, lepiej jak jest wysoka. Wtedy tylko trzeba często jakieś schodki, półki hamaki porobić, aby szylek nie spadł z 2 metrów.

Dex
14-08-2014, 09:48
Już znalazłem forum, bedzie chwila to się tam zamontuje ;) Hamak będzie robiony na dniach.

Szyszką rozładowaliśmy dyskusje o łańcuchach itd. ;) Zrobiło sie znów futerkowo :D

agape
14-08-2014, 20:52
Już są! 9 dzieciaczków w tym 3 wątrobiane chłopaki więc będę mieć swojego brązowego kluska
I jednak 13.08 tak jak mi się marzyło

Gratulacje! :D


agape, zdajesz sobie sprawe, ze hodowla pand bez uzgodnienia z chinskim rzadem (czyt. ze mna) jest nielegalna i to bardzo (ale to baaardzo) powazne przestepstwo? :twisted: :mrgreen:


Ups... a myślałam, że się nikt nie połapie
ale ale... brązowe pandy? :razz: - fakt - małe to one są... :D


Mi z wyborem pomagała Aga, ważny był dla mnie (poza kolorem) charakter i predyspozycje, po chyba ponad roku gadania o tym Agape idealnie wiedziała czego chcę ;)

Mam nadzieję, że się udało trafić! :) Puki co zapowiada się nawet ta część "zamówienia", która mówi o mottled - kropeczkach. 8-)

ekonet
14-08-2014, 21:30
Puki? W sensie że coś stuka?

agape
14-08-2014, 21:32
Tak właśnie: stuk-puk. :)

PS - To jeden z moich "ulubionych" błędów. ;)

KaleidoStar
14-08-2014, 21:54
Mam nadzieję, że się udało trafić! :) Puki co zapowiada się nawet ta część "zamówienia", która mówi o mottled - kropeczkach. 8-)

No charakter pewnie wyjdzie dopiero za kilka miesięcy ;) Nie wiesz jak duże jest prawdopodobieństwo, że ona faktycznie będzie piegi miała? Kaja opisała ją jako mottled już teraz...

agape
14-08-2014, 22:01
No charakter pewnie wyjdzie dopiero za kilka miesięcy ;) Nie wiesz jak duże jest prawdopodobieństwo, że ona faktycznie będzie piegi miała? Kaja opisała ją jako mottled już teraz...

Ma już na poduszkach łapek pierwsze ciemne zarysy kropek i na nosku też - i to po tym podobno określa się że kropki będą. ;)

suomi
14-08-2014, 23:06
Pojawiły się pierwsze zdjęcia klusków: klik (https://www.facebook.com/rainingdog/media_set?set=a.798337273531240.1073741840.1000006 49249169&type=1) :mrgreen: niebieski, turkusowy i zielony to panowie, któryś z nich będzie mój :mrgreen:

agape
14-08-2014, 23:28
Pojawiły się pierwsze zdjęcia klusków: klik (https://www.facebook.com/rainingdog/media_set?set=a.798337273531240.1073741840.1000006 49249169&type=1) :mrgreen: niebieski, turkusowy i zielony to panowie, któryś z nich będzie mój :mrgreen:

Oszz - tyle klusek w ciągu 2 dni! Zasłodzona na śmierć. :D

bognik
14-08-2014, 23:38
Gratulacje dla Was, dziewczyny! Teraz tylko czekać, aż maluchy skończą 8 tygodni. Zazdroszczę Wam tego oczekiwania :D

KaleidoStar
14-08-2014, 23:47
Soumi, ale się tu zrobimy aktywne w październiku ;)

suomi
15-08-2014, 00:02
Soumi, ale się tu zrobimy aktywne w październiku ;)

Oj tak, zalejemy wątek zdjęciami naszych dzieci :lol:

shaolin
15-08-2014, 01:59
Ups... a myślałam, że się nikt nie połapie
ale ale... brązowe pandy? :razz: - fakt - małe to one są... :D


Masz wszystkie :razz:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img.thesun.co.uk/aidemitlum/archive/01382/pandas1_682_1382265a.jpg)
+

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/Baby_Red_Panda-1.jpg
źródło (http://2.bp.blogspot.com/_KpqQ9rqe9aQ/TItX2JzQtEI/AAAAAAAAG2c/QFjtCvkMOvw/s1600/Baby_Red_Panda.jpg)

:razz:
:mrgreen:

Jak zaczniecie wrzucac zdjecia malych klusek na skale masowa to dajcie znac, zebysmy sie przygotowali psychicznie bo wtedy nawet Borsuk (czyli pierwowzor grumpy cat ;)) bedzie tak wygladal:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kym-cdn.com/photos/images/newsfeed/000/210/519/tumblr_lvhuuq55N71qhoyau.jpg)

agape
15-08-2014, 19:43
Jak zaczniecie wrzucac zdjecia malych klusek na skale masowa to dajcie znac, zebysmy sie przygotowali psychicznie bo wtedy nawet Borsuk (czyli pierwowzor grumpy cat ;)) bedzie tak wygladal:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.kym-cdn.com/photos/images/newsfeed/000/210/519/tumblr_lvhuuq55N71qhoyau.jpg)

Chciałabym to zobaczyć! :mrgreen:
"Kluski" przy temacie z psami - w Twoich "ustach" brzmią... niepokojąco. A w każdym razie jakby inaczej. :razz: :D

A co do zdjęć z pandami (wielkimi) - tak im się przygladam - patrząc od głowy w dół - są jakby negatywem klasycznie umaszczonego bordera. :D


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/tumblr_l9w4k5uBfk1qa8gt7o1_500-2.jpg
źródło (http://31.media.tumblr.com/tumblr_l9w4k5uBfk1qa8gt7o1_500.jpg)

digit
15-08-2014, 20:55
Lilou ze swoja ulubiona zabawką.... Drugi kot nie wchodzi do domu od miesiąca....

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/DSC_6035-2.jpg
źródło (http://i877.photobucket.com/albums/ab332/psychocyber/DSC_6035.jpg)

KaleidoStar
16-08-2014, 12:51
Może drugiego zeżarła i o tym nie wiecie? ;)

digit
16-08-2014, 13:35
Biorąc psa baliśmy się o psa..... bo drugi kot generalnie atakował psy. W ogóle się nie bał. Pewnego dnia doczołgał się do domu z prawie odgryzioną łapą. W ogóle to bieda z nędzą jest bo znaleziona była z martwymi płodami, z przetraconym kręgosłupem , padaczka pourazową i brakiem połowy zębów .Teraz ma już tylko 1 zęba ale dalej potrafi spuścić łomot kotom, które wchodzą na jej teren. Ale faktycznie od miesiąca nie weszła do domu i trzeba dawać jej jeść na dworze. Natomiast Lilou nad łysym kotem się po prostu znęca i za bardzo nie wiemy jak ja oduczyć gryzienia kota.
Tu jeszcze wczorajsze zdjęcia coraz większej Lilou.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/DSC_6118-3.jpg
źródło (http://i877.photobucket.com/albums/ab332/psychocyber/DSC_6118.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/DSC_6145-3.jpg
źródło (http://i877.photobucket.com/albums/ab332/psychocyber/DSC_6145.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/DSC_6161-3.jpg
źródło (http://i877.photobucket.com/albums/ab332/psychocyber/DSC_6161.jpg)

KaleidoStar
16-08-2014, 15:13
Myślę, że jak kot będzie miał całkiem dość, to da młodej wyraźnie do zrozumienia, że przegina. Piesa boska, jedna z moich trzech ulubionych ras. Kiedyś i taką będę miała, ale już nie z hodowli, a adoptowaną.. Każdy następny pies u nas będzie adoptowany :)

digit
16-08-2014, 15:41
Myślę, że jak kot będzie miał całkiem dość, to da młodej wyraźnie do zrozumienia, że przegina. Piesa boska, jedna z moich trzech ulubionych ras. Kiedyś i taką będę miała, ale już nie z hodowli, a adoptowaną.. Każdy następny pies u nas będzie adoptowany :)

Nie do końca tak jest bo sfinksica zakopuje się pod kocem w 100% i jak pies ja zaczyna gryźć przez koc to zaczyna się dusić bo nie może się wydostać.

KaleidoStar
16-08-2014, 16:41
No to faktycznie trzeba ingerować. Najlepiej odwracać uwagę zabawkami... Byle nie doprowadzić do błędnego koła "kuuuuumam, jak duszę kota to dają mi gryzak!" ;)

Feni
16-08-2014, 17:08
Piękny ten białas. Uszy jak u zająca :D

Odwracanie uwagi zabawkami jest dobre, ale też trzeba robić to w odpowiedni sposób ;)
Nawet kilkumiesięczny szczeniak powinien być nauczony reagowania na komendę "NIE" (czy tak jak niektórzy preferują "Fe", "fuj", "źle" ;))
Wiadomo, że nie zareaguje na nią jak pies dorosły- od razu itd., ale powinien rozumieć, że na pewną komendę przestaje robić to co w tej chwili robi, bo Ci się to coś nie podoba i jak jest chwilę spokojny, to dostaje za TO nagrodę.
Nic więcej nie trzeba, tylko żeby przez chwilę okazał zainteresowanie i przestał robić to co robił wcześniej.

Jak psiak podgryza kota, wydajesz komendę "NIE".
Dopiero jak pies przestanie to robić i zacznie się na Ciebie patrzeć, to w tym momencie odwracasz uwagę smakiem, albo zabawką.
Inaczej, tak jak KaleidoStar pisze, psiur będzie cwany i wykorzysta takie zachowanie żeby wymusić zabawkę, a przy tym dodatkowo podziamgać se kota :D

Jeszcze lepiej jakby piesek umiał np. siadać. Wtedy komenda "NIE", później "SIAD" i dużo zabawy. To proste komendy i szczeniak sobie poradzi, tylko trzeba trochę poćwiczyć.
W ten sposób na pewno nie skojarzy gryzienia kota z dostaniem nagrody.

A tak czy inaczej, warto zacząć od razu tłumaczyć małej, że kot jest nietykalny, bo jak będzie podrostkiem, to będzie dwa razy ciężej ogarnąć takie głupawki niż teraz ;p
Nie chodzi oczywiście o to żeby ich odseparować od siebie, ale o to żeby bawiły się tylko i wyłącznie na Twoich zasadach ;)



Kojarzy mi się to z taką rybką w oceanie, co oczyszcza paszczę wielorybom :D

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/20140519_103508_zps5c05b811-3.jpg
źródło (http://i1358.photobucket.com/albums/q766/kamil554/20140519_103508_zps5c05b811.jpg)

digit
16-08-2014, 18:13
Pies na razie umie :do mnie, siad i waruj. Natomiast ciągle nie reaguje wtedy gdy jego uwaga jest rozproszona. jest bardzo żywym szczeniakiem. Potwornie gryzie po kostkach , próba wymiany na zabawkę niewiele pomaga. Na razie sukcesem jest , ze jak przychodzimy do domu to nauczyliśmy ją siadać, a nie skakać choć nie zawsze jeszcze się udaje. Co ciekawe mnie gryzie, żonę gryzie, córkę 9 lat gryzie, a 5 letniego smyka nie :)
A tu jej pierwszy dzień w domu. To ona bała się kota.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/DSC_5518m-3.jpg
źródło (http://i877.photobucket.com/albums/ab332/psychocyber/DSC_5518m.jpg)

foto4deg
16-08-2014, 18:21
Mocny charakter - tym bardziej powinniście nad nią mocno, konsekwentnie pracować. Inaczej w hierarchii to ona będzie na górze. Nie możecie pozwolić, aby Was gryzła. Pies powinien być tak nauczony, że nawet można mu zabrać miskę z jedzeniem, a on nie warknie. Postępujecie konsekwentnie wobec psa, czy Ty swoje, a żona lub dzieci swoje?

swider
16-08-2014, 21:33
Mocny charakter - tym bardziej powinniście nad nią mocno, konsekwentnie pracować. Inaczej w hierarchii to ona będzie na górze. Nie możecie pozwolić, aby Was gryzła.
Tam od razu mocny charakter, u szczeniaka to normalne. :) Wszystkie szczeniory podgryzają co się da, dopóki nie wymienią zębów. Nie ma co popadać w przesadę z teorią dominacji.
Próbować podstawiać zabawki, zajmować czymś innym, a jak ugryzie -- zwłaszcza za mocno -- to dać mu wyraźnie znać, że przesadził. Z czasem mu przejdzie. ;)

agape
16-08-2014, 21:38
Mocny charakter - tym bardziej powinniście nad nią mocno, konsekwentnie pracować. Inaczej w hierarchii to ona będzie na górze. Nie możecie pozwolić, aby Was gryzła. Pies powinien być tak nauczony, że nawet można mu zabrać miskę z jedzeniem, a on nie warknie. Postępujecie konsekwentnie wobec psa, czy Ty swoje, a żona lub dzieci swoje?

Trzeba tylko rozróżnić gryzienie typowo szczeniaczkowe (nie ma w takim kąsaniu, targaniu chęci zdominowania kogokolwiek - takie tam dziecięcy wygłupy). od tego np. towarzyszącego bronieniu miski z żarciem, czy warczeniu i kąsaniu w obronie jednego z domowników itd.

Póki co (pacz ekonet! ;)) to jest psie dziecko - a psie dzieci - jak świat długi i szeroki - kłują swoimi igiełkami wszystko co wpadnie w ich pyszczek. Taką mają przeogromną, naturalną potrzebę - gryźć, memlać - i niestety nie zawsze to co im wolno.
I tu jest nasza rola by psiemu dziecku wpajać i pokazywać co mu wolno, a zdecydowanym "fe!" czy "nie!" - oznajmiać kiedy przegina bądź zabiera się za coś "nielegalnego" ;). Jednak zwalczyć tego szczenięcego nałogu tak w 100% się nie da. Jakoś trzeba to przecierpieć. Przejdzie samo gdy psiak wymieni zęby mleczne na stałe. :)

foto4deg
16-08-2014, 22:03
Hm...w odniesieniu do psów też obowiązuje zasada "czego Jaś się nie nauczy..."
Oczywiście "szczeniakowe" łapanie jest ok, tylko kiedy rozróżnisz, że to już dorosły pies, a nie szczeniak? :p

swider
16-08-2014, 22:11
Hm...w odniesieniu do psów też obowiązuje zasada "czego Jaś się nie nauczy..."
Zgadza się, nikt tego nie neguje. Tu chodzi raczej o rozpoznawanie intencji psa i obserwację jego zachowań, również przez pryzmat wieku. Nie każde gryzienie oznacza dominację. Aga ładnie napisała, trzeba było przeczytać. :p

Trzeba tylko rozróżnić gryzienie typowo szczeniaczkowe (nie ma w takim kąsaniu, targaniu chęci zdominowania kogokolwiek - takie tam dziecięcy wygłupy). od tego np. towarzyszącego bronieniu miski z żarciem, czy warczeniu i kąsaniu w obronie jednego z domowników itd.


Oczywiście "szczeniakowe" łapanie jest ok, tylko kiedy rozróżnisz, że to już dorosły pies, a nie szczeniak? :p
Po wieku? :D
Jak pisałem wyżej, podobnie @agape -- po wymianie mleczaków takie częste podgryzanie powinno ustać.

Feni
16-08-2014, 23:11
Zgadza się. Podgryzanie w tym wieku jest normalne i zupełnie naturalne. Dziąsła swędzą i jakoś trzeba się podrapać. Jak komar ugryzie, to też trzeba to miejsce drapać, choć niby nie wolno! :p
Nie ma to żadnego związku z chęcią dominacji. Ludzkie dziecko, w takim wieku nie myśli jak zająć Ukrainę, więc i psie dziecko nie kombinuje jak przejąć władzę nad stadem ;)

Takie zachowanie jest naturalne.
W taki właśnie sposób, młodziutki pies bawi się ze swoim rodzeństwem. Jak zaczyna przeginać, rodzeństwo zaczyna piszczeć i delikwent kuma, że ugryzł ciut za mocno. Następnym razem stara się gryźć trochę bardziej delikatnie.
Na ludzki grunt, można to przenieść tak jak napisała Agape. Nie da się tego odruchu stłumić w 100%, ale można próbować przenieść chęć gryzienia na różne zabawki i gryzaki. Na pewno trzeba stłumić chęć gryzienia rąk i nóg, tym bardziej że w rodzince są nie do końca duże dzieci i trzeba wytłumaczyć szczylowi, że pewne rzeczy w zasięgu jego zębów są przeznaczone do gryzienia, a inne zaś są całkowicie "nielegalne".
Taka zabawa w "czarne/białe". Za gryzienie sznurka dostajesz kawałek szynki- ze gryzienie rąk dostajesz opierdziel, focha i ignorancję.


A, Problemem buntu i stawiania oporu przyjdzie się martwić za ładnych kilka miesięcy :razz:

freefly
17-08-2014, 00:18
"Paszcza" i narząd żucia, to dla większości zwierząt jedyny sposób dotykowego sprawdzenia z czym mają do czynienia. Nie powinno raczej nikogo dziwić, że podgryzają.

.:Gerard:.
17-08-2014, 13:22
Podgryzają, ostatnio moja córka ze swoim chłopakiem w Pradze kupili psa, mieszaniec Rottweiler-Dobermann, zaczął mi dywan szarpać gryźć ja do niego a on do mnie, 2,5 miesiąca szczeniak :shock: oj będzie łobuz

ekonet
17-08-2014, 15:28
Zgadza się. Podgryzanie w tym wieku jest normalne i zupełnie naturalne. Dziąsła swędzą i jakoś trzeba się podrapać. Jak komar ugryzie, to też trzeba to miejsce drapać, choć niby nie wolno! :p
Nie ma to żadnego związku z chęcią dominacji. Ludzkie dziecko, w takim wieku nie myśli jak zająć Ukrainę, więc i psie dziecko nie kombinuje jak przejąć władzę nad stadem ;)

Takie zachowanie jest naturalne.
W taki właśnie sposób, młodziutki pies bawi się ze swoim rodzeństwem. Jak zaczyna przeginać, rodzeństwo zaczyna piszczeć i delikwent kuma, że ugryzł ciut za mocno. Następnym razem stara się gryźć trochę bardziej delikatnie.
Na ludzki grunt, można to przenieść tak jak napisała Agape. Nie da się tego odruchu stłumić w 100%, ale można próbować przenieść chęć gryzienia na różne zabawki i gryzaki. Na pewno trzeba stłumić chęć gryzienia rąk i nóg, tym bardziej że w rodzince są nie do końca duże dzieci i trzeba wytłumaczyć szczylowi, że pewne rzeczy w zasięgu jego zębów są przeznaczone do gryzienia, a inne zaś są całkowicie "nielegalne".
Taka zabawa w "czarne/białe". Za gryzienie sznurka dostajesz kawałek szynki- ze gryzienie rąk dostajesz opierdziel, focha i ignorancję.


A, Problemem buntu i stawiania oporu przyjdzie się martwić za ładnych kilka miesięcy :razz:
Ignorowanie nie ma nic wspólnego z ignorancją! Ignorancja to brak wiedzy.

Feni
17-08-2014, 17:21
ekonet, Masz rację, to dwie różne rzeczy. Przejęzyczyłem się.
Przykre jest jednak to, że z całej wypowiedzi wyłuskałeś tylko to jedno słowo, mimo że, wydaje mi się zrozumiałeś jej kontekst nawet z tym strasznym błędem.

Boryszuk
17-08-2014, 17:32
Przykre jest to, kiedy Polacy nie potrafią pisać i mówić po polsku! Na szczęście wątek o psach nie jest odpowiednim miejscem na tę dyskusję.

freefly
17-08-2014, 17:39
ekonet, Masz rację, to dwie różne rzeczy. Przejęzyczyłem się.
Przykre jest jednak to, że z całej wypowiedzi wyłuskałeś tylko to jedno słowo, mimo że, wydaje mi się zrozumiałeś jej kontekst nawet z tym strasznym błędem.

Jest po prostu coraz starszy. Starość ma swoje prawa.:wink:
Jeszcze kilka lat i będzie zapominał po co wchodzi na forum. Także spokojnie.

ekonet
17-08-2014, 18:34
Jest po prostu coraz starszy. Starość ma swoje prawa.:wink:
Jeszcze kilka lat i będzie zapominał po co wchodzi na forum. Także spokojnie.
Bingo! :)

razza
18-08-2014, 14:14
... mój pies na ptaki i asystentka :)
1. ... o świcie tropimy ...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4347242/dsc-1427-51364fx/rozmiar/2)
2. ... noo, coś jest w pobliskich krzakach ...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4347241/dsc-1394-51331fx/rozmiar/2)
3. ... wykonała komendę ,,ukryj się" można fotografować :)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4347240/dsc-0993-50932fx/rozmiar/2)
pozdrawiam :)

madaj
18-08-2014, 15:37
Tymczasem witam się ja i mój "westik" ;)
http://i62.tinypic.com/21mg1ht.jpg

foto4deg
18-08-2014, 19:46
Tymczasem witam się ja i mój "westik" ;)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/21mg1ht-2.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/21mg1ht.jpg)

To nie jest pies! To jest maskotko-mop :twisted:

agape
18-08-2014, 20:23
To nie jest pies! To jest maskotko-mop :twisted:

Nie zapominaj, że to jest TERRIER :twisted:

foto4deg
18-08-2014, 20:24
Nie zapominaj, że to jest TERRIER :twisted:

Co w związku z tym? :twisted: :mrgreen:

mir
18-08-2014, 20:43
Może już niebawem dołączę do grona szczęśliwych posiadaczy czworonoga, wybieram pomiędzy maltańczykiem, shih tzu, hawańczykiem i westem no i może jeszcze lhasa apso.

foto4deg
18-08-2014, 20:46
Może już niebawem dołączę do grona szczęśliwych posiadaczy czworonoga, wybieram pomiędzy maltańczykiem, shih tzu, hawańczykiem i westem no i może jeszcze lhasa apso.

To nie ten dział, tu o psach, nie zwierzętach dążących do bycia psem :p

agape
18-08-2014, 20:57
Co w związku z tym? :twisted: :mrgreen:

Terrier pochodzi bezpośrednio od terrorist... :lol:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/APM_0198a-1.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Tofik/APM_0198a.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/APM_1033-2.jpg
źródło (http://i764.photobucket.com/albums/xx281/primavista83/Tofik%202012/APM_1033.jpg)

Tak na poważnie - jak szukasz psa charakternego, często mającego własny pogląd na sytuację, niezmordowanego fizycznie, szaleńczo-odważnego (brawura - to może lepsze słowo), twardego psychicznie - to szukaj wśród terrierów właśnie. :mrgreen: Szczególnie w terenie - mają niewiele wspólnego z psimi przytulankami. ;)

foto4deg
18-08-2014, 20:59
Jak szukasz psa, który będzie wchodził Tobie na głowę, tarzał się w kupach, rył nosem w ziemi szukając kretów, odgryzał palce i terroryzował rodzinę - to terrier jest dla Ciebie :D

Terrier - pies dla masochistów :D :mrgreen:

agape
18-08-2014, 21:01
Jak szukasz psa, który będzie wchodził Tobie na głowę, tarzał się w kupach, rył nosem w ziemi szukając kretów, odgryzał palce i terroryzował rodzinę - to terrier jest dla Ciebie :D

Terrier - pies dla masochistów :D :mrgreen:

Małe nie, puchate nie, terrier nie - rozumiem kolega miłośnik nieśmiertelnych "wilczurów". :razz:

swider
18-08-2014, 21:04
Jak szukasz psa, który będzie wchodził Tobie na głowę, tarzał się w kupach, rył nosem w ziemi szukając kretów, odgryzał palce i terroryzował rodzinę - to terrier jest dla Ciebie :D

Terrier - pies dla masochistów :D :mrgreen:
No przecież pisałeś wcześniej, że to mop popierdółka. :D
A terriery są po prostu dla ludzi opanowanych, stanowczych i konsekwentnych. Rozhisteryzowany i chwiejny emocjonalnie ziutek nie poradzi sobie z nimi, ot co. :mrgreen:


Może już niebawem dołączę do grona szczęśliwych posiadaczy czworonoga, wybieram pomiędzy maltańczykiem, shih tzu, hawańczykiem i westem no i może jeszcze lhasa apso.
Pamiętaj, nie wybieraj psa tylko po wyglądzie. Psy które wymieniłeś mają jeden wspólny mianownik -- gabaryty, jednak są wśród nich rasy o skrajanie różnych charakterach, jak np. west i maltańczyk. Musisz wiedzieć czy chcesz mieć psa przytulankę czy charakterną bestię. :)

SerU
18-08-2014, 21:10
No to apropo "wilczurów". Mój czterołap tym razem w zbożu :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/psisko1-2.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/psisko1.jpg)

madaj
18-08-2014, 21:18
Jak nie biały mop to może owczar? :D
http://i42.tinypic.com/25f0gg1.jpg

agape
18-08-2014, 21:20
No to apropo "wilczurów". Mój czterołap tym razem w zbożu :)




Jak nie biały mop to może owczar? :D
]

Uwielbiam je za to ich strasznie mądre psie spojrzenie. :)

foto4deg
18-08-2014, 21:22
Małe nie, puchate nie, terrier nie - rozumiem kolega miłośnik nieśmiertelnych "wilczurów". :razz:

Miłośnik tak, ogromny :mrgreen:

Coś w tym jest - mój kot mały nie jest, ale puchaty już tak. Puchate nie przeszkadzają, ale pies to musi mieć min. 40-50 cm, jak nie wysokości, to chociaż długości, jak jamnik :D

Z drugiej strony, pies, który zagości kiedyś u nas w rodzinie to Czarny Terrier Rosyjski - choć on akurat z mopami ma mało wspólnego.

.:Gerard:.
18-08-2014, 21:57
Jak ktoś szuka wilczura to wiem gdzie się ten wyleguje :wink:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.gerard-fotos.de//mediapool/133/1337517/images/Eigene_Bilder_2/wilk.jpg)

swider
18-08-2014, 22:25
Z drugiej strony, pies, który zagości kiedyś u nas w rodzinie to Czarny Terrier Rosyjski
Współczuję trymowania. :D Ale pies wspaniały.

foto4deg
18-08-2014, 22:45
Współczuję trymowania. :D Ale pies wspaniały.

Ja go trymował nie będę :D

agape
18-08-2014, 23:18
Ja go trymował nie będę :D

Szczęściarz! :D

KaleidoStar
18-08-2014, 23:32
Ja chcę już październik!!!!!!

.:Gerard:.
18-08-2014, 23:39
Ja chcę już październik!!!!!!

A otwórz lodówkę ;):D

KaleidoStar
18-08-2014, 23:46
A otwórz lodówkę ;):D
Sprawdziłam. Resztka pomidorowej, arbuz, marchewka. Nie ma pieska..

.:Gerard:.
19-08-2014, 00:27
Sprawdziłam. Resztka pomidorowej, arbuz, marchewka. Nie ma pieska..

ale powiało jak w październiku ;)

mir
19-08-2014, 09:06
No przecież pisałeś wcześniej, że to mop popierdółka. :D
A terriery są po prostu dla ludzi opanowanych, stanowczych i konsekwentnych. Rozhisteryzowany i chwiejny emocjonalnie ziutek nie poradzi sobie z nimi, ot co. :mrgreen:


Pamiętaj, nie wybieraj psa tylko po wyglądzie. Psy które wymieniłeś mają jeden wspólny mianownik -- gabaryty, jednak są wśród nich rasy o skrajanie różnych charakterach, jak np. west i maltańczyk. Musisz wiedzieć czy chcesz mieć psa przytulankę czy charakterną bestię. :)

Wiem wiem już od 3 miesięcy drążę temat, najbardziej jestem zdecydowany na maltańczyka ale wszystko zależy od tego czy moja córcia która jest alergikiem nie będzie wrażliwa na ślinę psa. Na ostatnich testach u lekarza wyszło że nie jest uczulona na psy i koty ale różnie to bywało zależy od rasy.

shaolin
19-08-2014, 09:15
Sprawdziłam. Resztka pomidorowej, arbuz, marchewka. Nie ma pieska..

Przyjedz do mnie to i piesek sie znajdzie :twisted:

gule_k
19-08-2014, 21:19
Zgadza się, nikt tego nie neguje. Tu chodzi raczej o rozpoznawanie intencji psa i obserwację jego zachowań, również przez pryzmat wieku. Nie każde gryzienie oznacza dominację. Aga ładnie napisała, trzeba było przeczytać.
No ale z teorii dominacji wycofał się nawet jej twórca John Fisher pisząc: „Naprawdę nie wierzę, by psy postrzegały nas jako inne psy i dlatego uważam, że nie rywalizują z nami o pozycję”.
J. Donaldson podaje 10 najczęstszych zachowań ocenianych przez właścicieli jako dominacyjne:
- Agresja/gryzienie, szczególnie wobec członków rodziny.
- Ciągnięcie na smyczy.
- Brudzenie w domu, a tym bardziej na łóżku.
- Niszczenie wszelkich przedmiotów.
- Obskakiwanie właściciela na powitanie.
- Odmowa przychodzenia na wołanie.
- Żebranie przy stole.
- Wyprzedzanie w drzwiach.
- Spanie na meblach (kanapa, fotel), tam gdzie nie wolno.
- Kradzież jedzenia i rozmaitych przedmiotów.

Jeśli pies wykazuje takie zachowania to należy się zastanowić jakie są przyczyny nieposłuszeństwa, a nie snuć teorię dominacji.

swider
19-08-2014, 22:20
No ale z teorii dominacji wycofał się nawet jej twórca John Fisher pisząc: „Naprawdę nie wierzę, by psy postrzegały nas jako inne psy i dlatego uważam, że nie rywalizują z nami o pozycję”.
Zgadza się. Jednak ja byłbym dalece ostrożny z tak kategorycznym odrzucaniem teorii dominacji, czy pewnych jej elementów. W moim przekonaniu niektóre zachowania dominacyjne wśród psów (bo wiadomo, że w relacji pies-pies dominacja istnieje i nie mamy co z tym dyskutować) mogą przenosić się na ludzi.

bognik
19-08-2014, 23:04
Może już niebawem dołączę do grona szczęśliwych posiadaczy czworonoga, wybieram pomiędzy maltańczykiem, shih tzu, hawańczykiem i westem no i może jeszcze lhasa apso.
Ojjj, lhasa apso/maltańczyk i inne mopy, a west ...
Zupełnie inne psy (charaktery). Ja mam lhasa apso ale na westa nigdy bym się nie zdecydowała.

Co do lhasaka, gdybyś miał jakieś pytania odnośnie tej rasy to chętnie odpowiem ;)

swider
19-08-2014, 23:12
Umknął mi post @mira, dzięki Boguś. :D


Wiem wiem już od 3 miesięcy drążę temat, najbardziej jestem zdecydowany na maltańczyka ale wszystko zależy od tego czy moja córcia która jest alergikiem nie będzie wrażliwa na ślinę psa. Na ostatnich testach u lekarza wyszło że nie jest uczulona na psy i koty ale różnie to bywało zależy od rasy.
Maltańczyki to są przefajne pieski. Wesołe, rezolutne, dają się łatwo szkolić, a do tego lubią dzieciaki. Właściwie nie linieją więc i z alergią nie powinno być problemu. :)

suomi
19-08-2014, 23:39
Od paru dni leżę chora i obolała, a tu dziś hodowczyni zamieściła zdjęcia tygodniowych klusków: klik (https://www.facebook.com/rainingdog/media_set?set=a.800740803290887.1073741841.1000006 49249169&type=1). Pod wpływem takiej dawki słodyczy od razu mi lepiej :mrgreen:

MR
20-08-2014, 12:52
Przypominają mi sie zdjecia, kiedy moj maluch był jak ziarno ryżu: https://www.facebook.com/media/set/?set=oa.326900964136035&type=1

agape
20-08-2014, 21:19
Skoro o ziarenkach ryżu mowa...
Kaleidooooo! :razz:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/10560579_503334769798631_1226425690086385995_o.jpg )


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t31.0-8/10608290_503335093131932_8033399410278122686_o.jpg )

Boryszuk
20-08-2014, 22:04
Ja dziś Bonkersowi kupiłem kości większe niż te Wasze kluski i ziarenka! ;)

shaolin
21-08-2014, 11:45
Dobre suczki i poolparty = aj lajk!
g2wsNw07wRY

agape
21-08-2014, 15:14
Dobre suczki i poolparty = aj lajk!

Od razu widać, że to labradory. :) (np. dog na brzegu wyraźnie zmieszany i zdegustowany tym co widzi :lol:)

MR
21-08-2014, 22:58
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube.com/embed/gmFTqwGltO4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

Smok uwielbia aport i dzielnie uczy się nowych komend. Dzisiaj byliśmy na ważeniu, minął 10 tydzień i jest 7 kg wagi !



edit. mam problemy z zamieszczeniem filmiku, wiec link: https://www.youtube.com/watch?v=gmFT...ature=youtu.be (https://www.youtube.com/watch?v=gmFTqwGltO4&feature=youtu.be)

.:Gerard:.
25-08-2014, 12:55
Urwis mojej córki


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.gerard-fotos.de//mediapool/133/1337517/images/Eigene_Bilder_2/domi_i_chicko.jpg)

jm
26-08-2014, 09:39
Dylematy, dylematy.
Dylematy w mojej głowie;/

Co sądzicie o kupowaniu szczeniaka z hodowli w wieku prawie 4 miesięcy?
Ja wiem co myślę.... obawiam się nikłej socjalizacji, bo choć hodowca wspomina o socjalizacji maluchów, to przy takiej ilości szczyli.... nie widzę tego:(
Z drugiej strony kilka szczeniaków z tej hodowli celowo czeka na ukończenie 4 miesięcy - mają być dostarczone drogą lotniczą do właścicieli (Francja, Indie(!)!!
Tłumaczę sobie to na rózne sposoby, ale ciągle w tyle głowy jest jakiś niepokój....
Dwie suki miały liczne mioty (razem ponad 20 szczeniąt) w odstępie zaledwie kilku dni:lol: - no powiem Wam - jest na co patrzeć, mimo, że jakoś połowa załogi już mieszka w nowych domach. Te kilkanaście, które widziałam w akcji....oj, oj, aj!:)

Inna sprawa - hodowla kojcowa, suki i dorosłe psy w kojcu, maluchy w osobnym kojcu. Usłyszałam, że z maluchami są próby wyjścia poza teren ogrodu na smyczy... do dziś jest tam kilkanaście szczeniąt, więc nie wiem czy to fizycznie/czasowo możliwe??? No nie wiem. Może dlatego, że sama mieszkam w mieszkaniu, nie domu, to jakoś tak nie do końca mi to pasuje? Nie wiem. Z drugiej strony wiadomo, że przy większej hodowli i takiej ilości szczeniąt, nie sposób tego towarzystwa trzymać w domu - chyba?

Do tego... dwa maluchy, które wchodzą w grę są diametralnie różne - jeden to egzemplarz z wyrzutnią atomową pod ogonem:), zadziora, wszędzie pierwszy, do pitki i do bitki, wszystko go interesuje, wszystko go rozprasza; drugi to typ filozofa-myśliciela - kiedy bracia i kuzyni gonią za piłeczką, to on ziewnie i się przez moment zastanowi czy mu się w ogóle chce, potem dołączy do reszty, przejazd większego samochodu za płotem (większy hałas) go na moment stopuje, zastanawia, w tym czasie ten pierwszy zupełnie nie zauważa niczego, co kazałoby mu przerwać zabawę.

Ani jeden ani drugi nie jest moim wymarzonym typem, a w wieku ponad 3 miesięcy, to charakterek już dość konkretnie widać.
Obaj reagują prawidłowo na wszystkie składowe wykonanego przeze mnie testu, filozof nieco mniej brawurowo podchodzi do źródeł hałasu... (taki potencjalny histeryk sylwestrowy?).

A na koniec - syn zobaczył króciutkie nagranie wideo - one takie jakieś...brzydkie? Poker był ładniejszy - jako szczeniak i potem jako dorosły...[tu mina nadąsania/zawodu]
NO.
Zbytnio analizuję? Doszukuję się dziury w całym?

Jak to wszystko z boku, z Waszej, psiarzy perspektywy, wygląda?

Boryszuk
26-08-2014, 09:54
A serce co Ci podpowiada? ;-) Ja, kiedy pojechałem wybierać szczeniaka, nie miałem pojęcia o testach, o hodowlach, o tym na co patrzeć. Teraz zresztą też nie mam pojęcia poza tym, że wiem że coś takiego jest. I co? Wybrałem tego, który nie rzucił się na żarcie razem ze wszystkimi innymi tylko spokojnie poczekał aż 'mama' postawi drugą miskę. I nie zamieniłbym go na żadnego innego psa. Jasne, nie jest najlepiej wychowany, budzi mnie w nocy, jest cięty na okoliczne koty. Ale to kwestia wychowania i przyzwyczajenia.

suomi
26-08-2014, 13:02
Ja jakoś nie mam przekonania do hodowli kojcowych, w przypadku dużych i bardzo dużych ras mogę to jeszcze zrozumieć ale sznaucery średnie przecież się do takich nie zaliczają. Mam wrażenie że w przypadku większości tego typu hodowli szansa na dobrze zscocjalizowanego i obytego z typowymi domowymi odgłosami szczeniaczka drastycznie spada. Oczywiście wiele zależy od podejścia hodowcy, jeden będzie zabierał szczeniaki do domu i oswajał z różnymi dźwiękami, ludźmi i zwierzętami, a inny oleje sprawę. Jeśli chodzi o wiek maluchów to dla mnie przemawiałby na plus gdyby pieski były cały czas z mamą i ludźmi ale wiemy, że nie są... Może fakt, że żaden ze szczeniaków nie podbił od razu w 100% Waszych serc to znak żeby rozejrzeć się za domową hodowlą?

MR
26-08-2014, 19:50
A co wiesz o tej hodowli, jak wyglada współczynnik inbredu, co wiadomo o ujęciu matce? Szczerze w takim wieku szczeniak etap największej socjalizacji ma zasoba, a to, ze boi sie hałasu to znak braku socjalizacji... My np. Jak szukaliśmy szczeniaka to mieliśmy dwuetapowe rozmowę kwalifikacyjna, a zapisywalismy sie pół roku wcześniej ;) z własnego doświadczenia lepiej poczekaj, przemyśleć jaki to ma byc szcżeniak, co z nim bedzie sie robiły- dzięki temu pies z Tobą nie bedzie sie męczył, a wy znim. Czy hodowca wspominał cos o umownie, widzieliście ja?




Ciekawostka: w ostatnia sobotę wzięliśmy smoka do stajni w celu pokazania konia- jako dużego stworzenia( dobrze źeby szczenię zobaczyło takie cos do 12 tygodnia zycia). Młody jest generalnie grzeczny i kulturę ma, ale jak zobaczył te monstrum to przy pierwszym kontakcie posikal sie na pania( jak miała go na rękach), a gdy ta poszła sie umyć to na mnie :) szok nieziemski!

Feni
01-09-2014, 02:05
"keep smilin' " :lol:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/zzz_zpsf83f1bfa-2.jpg
źródło (http://i1358.photobucket.com/albums/q766/kamil554/zzz_zpsf83f1bfa.jpg)

Taki trochę fałszywy uśmieszek... ale zawsze to uśmiech przed poniedziałkiem :lol: :lol:

Co tutaj tak cicho?

jm No i jakie zakończenie znalazła sprawa? ;-)

suomi
01-09-2014, 20:11
Idealna mina na poniedziałek :lol:

Są już imiona i kolejne zdjęcia klusków: Malibu (http://www.flatretriever.pl/img/szczenieta/M2tydz/duze/08.jpg), Mojito (http://www.flatretriever.pl/img/szczenieta/M2tydz/duze/01.jpg) i Mint Cooler (http://www.flatretriever.pl/img/szczenieta/M2tydz/duze/10.jpg), za tydzień może dwa okaże się, który będzie nasz :roll:

kazwita
01-09-2014, 20:38
Idealna mina na poniedziałek :lol:

Są już imiona i kolejne zdjęcia klusków: Malibu (http://www.flatretriever.pl/img/szczenieta/M2tydz/duze/08.jpg), Mojito (http://www.flatretriever.pl/img/szczenieta/M2tydz/duze/01.jpg) i Mint Cooler (http://www.flatretriever.pl/img/szczenieta/M2tydz/duze/10.jpg), za tydzień może dwa okaże się, który będzie nasz :roll:

To będą imprezowe psiaki. ;)
Choć nie bardzo przekonuje mnie dwuczłonowe imię dla czworonoga. Nicpoń zdąży przebiegnąć 100 m zanim do skończysz go wołać. :)

suomi
01-09-2014, 21:15
To będą imprezowe psiaki. ;)
Choć nie bardzo przekonuje mnie dwuczłonowe imię dla czworonoga. Nicpoń zdąży przebiegnąć 100 m zanim do skończysz go wołać. :)

Żeby tylko imprezowy piesek nie sprowadził na złą drogę kotów, które i bez dodatkowej stymulacji potrafią przewrócić dom do góry nogami :twisted:
Odnośnie imion plan jest taki, że Malibu lub Mojito mogłoby zostać, a jeśli trafi do nas Mint Cooler to wymyślimy mu wygodniejszą do wołania ksywkę ;)

Mamrot
02-09-2014, 02:06
Nicpoń zdąży przebiegnąć 100 m zanim do skończysz go wołać. :)

Jamnik teściowej ma w rodowodzie imion prawie tyle co Picasso.

A propos imprez.
Ale ten czas leci.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/WxQN7y-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img673/1702/WxQN7y.jpg)

foto4deg
03-09-2014, 14:04
Czym ocieplić budę na zimę? Szukam rozwiązania dla schroniska dla psów, dotychczas myślałem o styropianie, karimatach, piance/gąbce tapicerskiej.

shaolin
03-09-2014, 14:20
Wziac psa do domu :razz:

foto4deg
03-09-2014, 14:28
Wziac psa do domu :razz:

Ja wiem, że Ty byś te 40 psów wziął i zaprawił w słoiki, ale " This is Polska"!!! :twisted:

shaolin
03-09-2014, 14:49
Ciebie zara w sloik wsadze. Najlepiej uzyc czegos co nie chlonie wody.

foto4deg
03-09-2014, 15:52
Ciebie zara w sloik wsadze. Najlepiej uzyc czegos co nie chlonie wody.
Co ja, chemik-fizyk? Czyli karimatach albo styropian?

ekonet
03-09-2014, 16:16
Czym ocieplić budę na zimę? Szukam rozwiązania dla schroniska dla psów, dotychczas myślałem o styropianie, karimatach, piance/gąbce tapicerskiej.
Przede wszystkim buda zimowa powinna być jak najmniejsza.

shaolin
03-09-2014, 16:17
Lepszy styropian ale jak cos to z braku laku pewno i karimata sie nada. Wazne, zeby nie bylo mokro w srodku i nie wialo bo wtedy masz -100 do warunkow w budzie.

ekonet
03-09-2014, 16:20
Lepszy styropian ale jak cos to z braku laku pewno i karimata sie nada. Wazne, zeby nie bylo mokro w srodku i nie wialo bo wtedy masz -100 do warunkow w budzie.
Sporo psów będzie uparcie dezintegrować styropian czy karimatę. Miałem kiedyś leonbergera, który niezawodnie wykrywał najmniejszą nawet ilość gąbki tapicerskiej na poręczach mebli i sprawnie tę gąbkę likwidował.
Może warto budę ocieplić od zewnątrz? A w wejściu wiesza się np. kawałek dywanika jako kotarę, pies nauczy się przez to przechodzić.

shaolin
03-09-2014, 16:23
Oczywiscie, ze od zewnatrz izolowac, co Ty myslales, ze ja mu kaze psa styropianem karmic? :razz:

foto4deg
03-09-2014, 16:31
co Ty myslales, ze ja mu kaze psa styropianem karmic? :razz:

Z Tobą to różnie bywa :p

kazwita
03-09-2014, 19:28
Tylko nie wkładaj psu styropianu do budy. Od spania na styropianie zwierz możne się zainteresować polityką, jeszcze zorganizuje w schronisku akcję protestacyjną albo jakiś strajk. ;)

bognik
03-09-2014, 20:39
Stworzyłam fotoksiążkę z Czarusiem: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3425345&postcount=412.

Zachęcam Was do zrobienia takiej z Waszymi psiakami. Ja pierwszy raz coś takiego zrobiłam i jestem zachwycona!

jm
08-09-2014, 00:04
Dotarłam do źródeł prawdy o cytatach...!:grin:




jm No i jakie zakończenie znalazła sprawa? ;-)


Nijakie.
Legowisko wyprane, czyste i pachnące świeżością ale nadal czeka puste.
Ten chów klatkowy nie daje mi spokoju - szczeniaki w kojcu. Dorosłe suki i psy w klatce. To raz.

Piesek, który pozostał do sprzedaży to ten z napędem atomowym;) - chyba jednak nie mój faworyt... To dwa.

Lada dzień spodziewany jest w tej samej hodowli kolejny miot! Według mojej wiedzy - trzeci w tym roku:shock: To trzy.
Nawiasem mówiąc, zastanawiam się jak bytować będą maleństwa urodzone we wrześniu - dalej na zewnątrz? - noce są zdecydowanie chłodne, a dni też czasami mocno już jesienne. Im dalej, tym zimniej.

Nawet gdybym pozostała w tej hodowli, to chyba wolałabym poczekać na malucha z tego kolejnego miotu.
Gdybym...;)

Feni
08-09-2014, 12:16
Czym ocieplić budę na zimę? Szukam rozwiązania dla schroniska dla psów, dotychczas myślałem o styropianie, karimatach, piance/gąbce tapicerskiej.
Skoro to psy schroniskowe, więc powinno też być tanio przy okazji, bo pewnie fundusze ograniczone, a buda do ocieplenia nie jedna ;)
Na początek, pasowałoby odizolować budę od podłoża, bo od spodu najbardziej ciągnie zimno. Można budę postawić np. na dwóch drewnianych belkach, a w środek wsunąć płytę styropianową, o grubości takiej jak belki- żeby wiatr nie hulał pomiędzy ziemią, a podłogą.

A do środka naładować dużo... słomy. Można pojechać na wieś i przywieźć dużo, za stosunkowo niską cenę. Sam stosuję to rozwiązanie w budzie mojego psa od dwóch zim ;)
Słoma ma to do siebie, że nie chłonie wody i nie pleśnieje. Pies wchodzi, zagrzebuje się w takim gnieździe i "ścieli" sobie na tyle umiejętnie, że sam sobie okłada ściany od środka słomą, czyli izolacją ;)

Raz na miesiąc dokładam świeżą porcję słomy, żeby kołderka była znowu puszysta, bo psiak ugniata słomę łapami i ta warstwa robi się coraz cieńsza ;)

Tylko ważne, żeby to była faktycznie słoma, a nie siano ;)




Piesek, który pozostał do sprzedaży to ten z napędem atomowym;) - chyba jednak nie mój faworyt... To dwa.

Lada dzień spodziewany jest w tej samej hodowli kolejny miot! Według mojej wiedzy - trzeci w tym roku:shock: To trzy.
Nawiasem mówiąc, zastanawiam się jak bytować będą maleństwa urodzone we wrześniu - dalej na zewnątrz? - noce są zdecydowanie chłodne, a dni też czasami mocno już jesienne. Im dalej, tym zimniej.

Nawet gdybym pozostała w tej hodowli, to chyba wolałabym poczekać na malucha z tego kolejnego miotu.
Gdybym...;)

Przy takiej ilości psów ciężko zapewnić dobry socjal. Nie, żeby było to niemożliwe, ale jednak łatwiej to zapewnić w małej hodowli. Jeśli psiak nie do końca Ci odpowiada pod względem charakteru, to tym bardziej bym się zastanowił.
Czasem warto poczekać, ale mieć takiego psa jakiego się zawsze chciało mieć.

Dla mnie pora roku to chyba najważniejsza kwestia, poza wyborem konkretnego szczeniaka. Na wiosnę/ lato, po prostu jest więcej chęci żeby szczeniaka wszystkiego nauczyć. Można, choćby i 20 razy na dzień wychodzić na dwór, żeby się piesek załatwił, a w zimę... to się trzeba ubrać... zawiązać ciężkie buty... no nie zawsze się chce ubierać pięć minut, żeby wyjść na minutę i wrócić, więc zamiast co 40 minut wychodzi się co godzinę i łatwiej o wpadkę na dywanie ;)
W lato też dużo więcej się dzieje. Jest więcej ludzi na spacerach z psami. Są ptaki, owady, konie, które trzeba szczeniakowi pokazać. Można malucha zabrać nad wodę, żeby nie bał się pływać itd. :)
Jest dużo więcej "strachów" do pokonania w lato, a jest taki fajny etap w życiu szczeniaka, kiedy jest dosłownie nieustraszony i jak mu się podczas tego okresu pokaże dużo nowości, to przez całe będzie już teoretycznie spokój ;)

MR
08-09-2014, 19:32
Ja bym dla zasady olał taka pseudo-hodowle, bo to raczej manufaktura jest.... do trzepakiem kasy.
Tymczasem ostatńie zdjecia smoka :

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/f39001d313809ab1-2.jpg
źródło (http://images69.fotosik.pl/145/f39001d313809ab1.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/21da9b8e7ebe711dgen-2.jpg
źródło (http://images67.fotosik.pl/146/21da9b8e7ebe711dgen.jpg)

D_S
08-09-2014, 21:58
Wątrobiane Flaty górą! ;)

Ps. Wybaczcie jakość zdjęć.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/3bd1740f42fba4c5gen-2.jpg
źródło (http://images66.fotosik.pl/161/3bd1740f42fba4c5gen.jpg)

suomi
08-09-2014, 22:25
Wątrobiane Flaty górą! ;)

Ps. Wybaczcie jakość zdjęć.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/3bd1740f42fba4c5gen-2.jpg
źródło (http://images66.fotosik.pl/161/3bd1740f42fba4c5gen.jpg)

Miód na moje serce :mrgreen: Jutro jadę w odwiedziny do Malibu, Mojito, Mint Coolera i reszty rodzeństwa :D

D_S
08-09-2014, 22:26
Ucałuj je od cioci Nutki :D

suomi
08-09-2014, 22:34
Przekażę dzieciaczkom pozdrowienia ;)

suomi
12-09-2014, 16:48
Przedstawiam: pan niebieski - Mint Cooler - od dziś oficjalnie zarezerwowany dla nas :mrgreen:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/DSC_9055.jpg)

MR
12-09-2014, 17:09
Wydra :)

agape
12-09-2014, 19:41
Rzeczywiście jak wydra. :D

w temacie czekolady :mrgreen:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/7a6b001dc14244dfbab37af402818f94_origina-3.jpg
źródło (http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2014/09/7a6b001d-c142-44df-bab3-7af402818f94_original.jpg)

Feni
15-09-2014, 20:55
alien vs predator, tyle że uśmiechnięty :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/aaaa1_zps442ac509-2.jpg
źródło (http://i1358.photobucket.com/albums/q766/kamil554/aaaa1_zps442ac509.jpg)

MR
15-09-2014, 22:09
Ale super! Fajnie widać takie maleństwo na trawie a nie na tapczaniki ;)

Ode mnie ostatnia wrzuta na jakis czas, coby pinie zanudzać


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/bdd1450f784c7e2cgen-2.jpg
źródło (http://images68.fotosik.pl/180/bdd1450f784c7e2cgen.jpg)
Superpies!


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/8c4d3a6963c54038-2.jpg
źródło (http://images68.fotosik.pl/180/8c4d3a6963c54038.jpg)
Trzy kolory :)

agape
15-09-2014, 22:29
My tymczasem byliśmy dzisiaj odwiedzić znajome szczeniaczki (ależ one szybko rosną!) :D

Tu jeden taki kropkowany rodzynek (-ka) :)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t31.0-8/10636778_10203909410049171_8582377151869721291_o.j pg)

i tu... 10kg cukru w 2kg psa... 8)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/10648954_10203909409609160_4542709995289993447_o.j pg)


Próbowaliśmy ustawić do pamiątkowego zdjęcia całą rodzinkę. Cóż... prawie się udało. ;)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/10540655_10203909828299627_3389829885102298751_o.j pg)


Bo dzieci jak to dzieci... najgrzeczniejsze są gdy śpią. :mrgreen:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t31.0-8/1956795_10203909410889192_4037807263189241081_o.jp g)

;)

Athena
17-09-2014, 17:58
Bastian, nie mój, ale bardzo go lubię :)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/1790152-1.jpeg
źródło (http://bankfotek.pl/view/1790152)
http://bankfotek.pl/image/1790152


...chyba nie do końca potrafię wstawiać zdjęcia na forum... -.-

ekonet
17-09-2014, 18:17
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/10540655_10203909828299627_3389829885102298751_o.j pg)
Widać, że edukacja dopiero przed nimi... ("teraS"). ;)

agape
17-09-2014, 20:40
Widać, że edukacja dopiero przed nimi... ("teraS"). ;)
ekonet - nasz niezastąpiony, forumowy "grammar nazi" -- jak zwykle czujny i niezawodny. :mrgreen:

Z tym, że ów błąd walnięty został celowo i w pełni świadomie. :) Szczeniaczki jako młodzież nadążają za memami - stąd znane od niedawana w internetach, memowe: "i co teraS" (choć występuje zamiennie z "teraZ-em" - mnie bardziej bawi "teraS" :) ).

https://www.google.pl/search?q=i+co+teras&newwindow=1&rlz=1C1XIOA_enPL573PL574&espv=2&biw=1920&bih=1075&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=4swZVKCtDKHiywO_uIII&ved=0CAYQ_AUoAQ

Z podobnych zabawnych stworków językowych - mamy: "pisiont groszy". Tak - "pisiont" - nie pięćdziesiąt :razz:
https://www.google.pl/search?q=pisiont+groszy&newwindow=1&rlz=1C1XIOA_enPL573PL574&espv=2&biw=1920&bih=1075&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=uMwZVK3XFoSuygPKu4H4CQ&ved=0CAYQ_AUoAQ

offtop --> end ;)

----------------------

i żeby nie było, że to sam offtop - wrzucę jakąś fotkę słodkiego szczeniaczka. 8-)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t31.0-8/10694471_10203909408209125_5341410593537514695_o.j pg)

silver surfer
20-09-2014, 21:18
Przedstawiam Wam mojego kochanego psotnika:) Aresa

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/15113685038_1ffb7a367c_b-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/p2xA1w)Arczi (https://flic.kr/p/p2xA1w) by michal_lodz (https://www.flickr.com/people/127162190@N07/), on Flickr


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/15297158481_7120314360_b-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/piKWgK)Ares (https://flic.kr/p/piKWgK) by michal_lodz (https://www.flickr.com/people/127162190@N07/), on Flickr

wasilewk
20-09-2014, 21:22
Piękny !
Taki sam 'czuwa' ciągle na balkonie piętro wyżej - no i oczywiście szczeka, gdy jakiś inny pies "chodzi po jego terenie".

Muszę to jakoś wytrzymywać...

Pzdr.

silver surfer
20-09-2014, 21:26
Piękny !
Taki sam 'czuwa' ciągle na balkonie piętro wyżej - no i oczywiście szczeka, gdy jakiś inny pies "chodzi po jego terenie".

Muszę to jakoś wytrzymywać...

Pzdr.

Mój na szczęście już wyrósł z tego ale "za młodu" narobił hałasu na ulicy co powodowało różne problemy :)

wasilewk
20-09-2014, 21:38
No, ten na górze już się raz na mnie rzucił, bo właściciel sąsiad szedł z nim po schodach i niechcący podał mi rękę na przywitanie --> atak od razu !

Pzdr.

ekonet
21-09-2014, 11:09
No, ten na górze już się raz na mnie rzucił, bo właściciel sąsiad szedł z nim po schodach i niechcący podał mi rękę na przywitanie --> atak od razu !

Pzdr.
Klasyczny przypadek dominacji psa. Smutne.

MR
21-09-2014, 12:29
No, właściciel powinien popracować nad tym. Piękny psiak!

Boryszuk
27-09-2014, 12:55
Słuchajcie, Bonkers od kilku dni intensywnie gryzie swoje własne łapy, zwłaszcza tylne. Wygryzł już spore placki sierści. Podejrzewałem, że mógł złapać pchły od lokalnych kotów ale nawet nie wiem czy jest to możliwe jeśli nie miał z nimi bezpośredniego kontaktu. Krople przeciw pchłom niewiele pomogły, jutro spróbuję tabletek na odrobaczanie. Czym potraktować swędzące miejsca żeby przestał je żuć? Kupiłem w zoologicznym ścierki nasączone czymś co ma być gorzkie i łagodzić swędzenie. Niestety... Bonkersowi bardzo smakują, ja za to nie mogę tego badziewia zmyć z palców! ;-)

foto4deg
27-09-2014, 12:59
Słuchajcie, Bonkers od kilku dni intensywnie gryzie swoje własne łapy, zwłaszcza tylne. Wygryzł już spore placki sierści. Podejrzewałem, że mógł złapać pchły od lokalnych kotów ale nawet nie wiem czy jest to możliwe jeśli nie miał z nimi bezpośredniego kontaktu. Krople przeciw pchłom niewiele pomogły, jutro spróbuję tabletek na odrobaczanie. Czym potraktować swędzące miejsca żeby przestał je żuć? Kupiłem w zoologicznym ścierki nasączone czymś co ma być gorzkie i łagodzić swędzenie. Niestety... Bonkersowi bardzo smakują, ja za to nie mogę tego badziewia zmyć z palców! ;-)

Do weta idź. Może ma uczulenie, albo jakieś choróbsko.

bognik
27-09-2014, 13:02
Psy przeważnie liżą/gryzą łapy, gdy są na coś uczulone. Może ostatnio dostał coś nowego do jedzenia?

suomi
27-09-2014, 16:11
Zwierzaki są równie podatne na alergie jak ludzie, może je wywołać zmieniony składnik karmy czy kosmetyku używanego do pielęgnacji sierści. Jeśli pies jest uczulony na jad pcheł to nawet jedna sztuka złapana w czasie spaceru może spowodować reakcję alergiczną w wyniku której pies wygryza sobie całe place sierści, przerabialiśmy to kilka lat temu :? Zabierzcie biedaka jak najszybciej do weterynarza, ulży mu w cierpieniach. A futerko stopniowo odrośnie ;)

agape
27-09-2014, 19:50
Psy przeważnie liżą/gryzą łapy, gdy są na coś uczulone. Może ostatnio dostał coś nowego do jedzenia?

Miałam napisać to samo. ;)
Nie zmieniłeś mu ostatnio czegoś w diecie? (może dodałeś rybę albo baraninę? - te mięska różne psy różnie znoszą) Albo - czy nie zmieniłeś miejsca z którego zaopatrujesz się w padlinkę dla niego? Mięsko mięsku nie równe.

Pchły. Żeby pies złapał pchły, nie musi mieć bezpośredniego kontaktu z innym zwierzęciem - mogą na niego przeleźć pośrednio - przez trawnik.

Do veta wybrałabym się koniecznie - bo może to być coś poważniejszego niż pchły czy felerny element diety.

Przyczyn takiego zachowania psa może być wiele - może być alergia pokarmowa (dałeś mu coś czego zwykle nie jadł), alergia na jakiś kosmetyk np. szampon.
Może być też np. świerzb. Zobacz czy Bonkers nie ma w okolicach oczu, warg/pyska, brzegach uszu lub w pachwinach jakichś małych wyłysień (to wskazuje na świerzba). Mało to prawdopodobne (o ile nie miał kontaktu z zarażonym zwierzakiem lub jego rzeczami typu legowisko) - ale w razie gdyby jednak... - lepiej rozpoznać szybko i zacząć leczenie od razu - bo świerzbowca leczy się bardzo ciężko i jest zaraźliwy. (taki czarny scenariusz - dlatego polecam wizytę u veta ;))

ekonet
27-09-2014, 19:53
Doraźnie Dexamethazon za dwa złote pomoże.

popi
28-09-2014, 16:13
Stworzyłam fotoksiążkę z Czarusiem: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3425345&postcount=412.

Zachęcam Was do zrobienia takiej z Waszymi psiakami. Ja pierwszy raz coś takiego zrobiłam i jestem zachwycona!

Fajne i zdjęcia i książka; też się za takie coś chciałbym zabrać (będzie to wydanie w ilości sztuk 1, limitowane, tylko dla mnie ;)).

szoppracz
28-09-2014, 20:15
No rzeczywiście super to wygląda. Psy to bardzo wdzięczni modele :)

Feni
01-10-2014, 20:05
:)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://copy.com/MTxa4PQzfJ3wFx4l)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://copy.com/VvliznibJzutsVze)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://copy.com/uwd1GTwnrZoidZMQ)

grzegorzps
01-10-2014, 20:52
Rozumiem, że ten duży żywi się tymi małymi. Ile dziennie zjada? :smile:

Feni
01-10-2014, 21:12
Dobrze myślisz ;)

Niedużo. Jak nie jest bardzo aktywna w ciągu dnia, to wystarczy jedna, średnia sztuka. Czasami podjada trochę w nocy, ale to już koty, bo yorki za bardzo się odkładają w biodrach :D.
Rozumiesz... taka dieta.

MC_
01-10-2014, 21:23
Piękne psy.

MR
04-10-2014, 18:11
cudne! Ze smokiem chodzi do przedszkola taki młodzieniec:)



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/e80269c4cfacc83agen-2.jpg
źródło (http://images68.fotosik.pl/242/e80269c4cfacc83agen.jpg)
jesień zawitała na całego :) młody rośnie w zastraszającym tempie.

KaleidoStar
05-10-2014, 12:12
UUłaaa, tyle mnie nie było, że przegapiłam wrzuconą sesyjkę mojej kluchy :D Dzięki, Agape :D


Przedstawiam: pan niebieski - Mint Cooler - od dziś oficjalnie zarezerwowany dla nas :mrgreen:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/DSC_9055.jpg)

Od wrzucenia poprzednich zdjęć leciałam przez ten wątek powtarzając "Mint Cooler, weźcie jego, on najładniejszy" :D Kiedy odbieracie? My za tydzień i dwa dni :D

suomi
05-10-2014, 14:10
Od wrzucenia poprzednich zdjęć leciałam przez ten wątek powtarzając "Mint Cooler, weźcie jego, on najładniejszy" :D Kiedy odbieracie? My za tydzień i dwa dni :D
Ojjj tak, jest najładniejszy i przekochany :D Byłam u niego we czwartek, zawiozłam mu zabawkę skręcaną ze sznurka. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu 7-tygodniowy brzdąc na zawołanie przybiegł, usiadł przede mną i oddał zabawkę. Wiem, że to rasa stworzona do aportowania ale takie cuda w wieku 7 tygodni? 8-)
A odbieramy małego pod koniec przyszłego tygodnia :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/DSC_9193.jpg)

KaleidoStar
05-10-2014, 22:48
No to prawie jednocześnie :D Ale czad :D Ja przed chwilą wpadłam w panikę, że miałam posłanko zamówić na allegro...i zapomniałam. Ale przecież szczeniorkowi lepiej na razie zwykły koc i ręczniki, dopóki nie nauczy się siusiać poza domem ;)