Zobacz pełną wersję : Nasze psy - wątek miłośników piesków wszelakich
Strony :
1
2
3
4
5
6
7
8
[
9]
10
11
12
13
14
15
Też miałam zamawiać posłanie :lol: Ale chyba jednak na początku wykorzystamy materac po Azie + kocyki, a kiedy dzieciak wyrośnie z siusiania w domu i gryzienia kupimy porządne łóżeczko :)
KaleidoStar
05-10-2014, 23:16
Ja mam jedno upatrzone - w owieczki :D Ale później pewnie będę sama szyć obicia...a wykorzystam materac z gotowca.
A to jest nasza obróżka. Słitaśna jak jasny gwint :D http://pawsitivedog.pl/pl/p/OBROZA-SHIMMER-BUTTERFLY/293
Super obróżka, ciekawy wzór :D My mamy na początek obrożę z miękkim wypełnieniem, a przy okazji w ładnym chabrowym kolorze :)
A posłanie miałam zamiar zamówić takie: klik (http://allegro.pl/legowisko-poslanie-kojec-xxl-kanapa-gratis-dla-psa-i4605448956.html?source=mlt) ale znając życie przed zakupem koncepcja zmieni się jeszcze kilka razy :lol:
KaleidoStar
06-10-2014, 10:28
A ja się nie mgłam zdecydować czy dać w środek obróżki polarek minky czy nie, a jśli tak, to w jakim kolorze - fiolet czy turkus. W końcu nie wzięłam wcale. To i tak na krótko obroża, następne już będą z minky. No i liczę, że to skróci czas realizacji i jakimś cudem dojdzie przed naszym wyjazdem..
foto4deg
06-10-2014, 14:48
Wy tak serio z tymi obrożami? :mrgreen: Minky, jedwabie, satyny, łososiowe, fioletowe, turkusowe :mrgreen:
Nawet nie wiem, co to jest to "minky". ;)
KaleidoStar
06-10-2014, 19:43
Taki rodzaj miękkiego polaru, bardzo hmm...uroczy taki. Milusi.
Boryszuk
06-10-2014, 20:04
Żeby pieskowi było milusio kiedy będzie wpierniczał ;-)
A korzysta ktos z Wasi z Furminatora? Jakieś opinie? Słyszałem, ze robi sieczkę z podszerstka u długowłosych pływaków.
foto4deg
06-10-2014, 22:26
A korzysta ktos z Wasi z Furminatora? Jakieś opinie? Słyszałem, ze robi sieczkę z podszerstka u długowłosych pływaków.
Shao kiedyś wspominał, że korzystał z wibratora, ale to chyba nie to samo co Furminator :D :mrgreen:
Boryszuk
06-10-2014, 22:32
A to stąd taki roztrzepany... ;)
KaleidoStar
08-10-2014, 11:13
Napisała do mnie przed chwilą dziewczyna z firmy obróżkowej, zaraz wysyłają, czyli jest szansa, że dotrze na czas! :D
Napisała do mnie przed chwilą dziewczyna z firmy obróżkowej, zaraz wysyłają, czyli jest szansa, że dotrze na czas! :D
Musi zdążyć! :D
A ja jednak zamówiłam wczoraj posłanie, a dziś już dotarło! :cool: Mnie podoba się bardzo: klik (http://allegro.pl/legowisko-dla-psa-kota-welna-100-lezanka-merynos-i4608839104.html), w poniedziałek się okaże jak oceni je piesio, poprzednie prezenty przypadły mu do gustu więc powinno być dobrze :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/DSC_9185.jpg)
KaleidoStar
08-10-2014, 13:15
To z kokardkami to jet prezent? :D
foto4deg
08-10-2014, 13:28
To z kokardkami to jet prezent? :D
Przekąska :D :mrgreen:
Śmiejcie się, śmiejcie! To najsympatyczniejszy i najgrzeczniejszy york jakiego miałam okazję poznać :cool: Pracuje w saloniku fryzjerskim hodowczyni flacików - zabawia właścicieli czworonożnych klientów :)
KaleidoStar
08-10-2014, 19:17
Znam jedną psę, której właścicielka jest psim fryzjerem... Ostatnio Sophie ma wzorek z gwiazdek na grzbiebie... A na ślub dopasowała się fioletami do moich dodatków ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/23h93jk-2.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/23h93jk.jpg)
Abstrahując od szczeniaków - jak Wy sobie ludzie radzicie z linieniem u psów?
Zawsze do tej pory miałam psa, którego się trymowało/strzygło - więc temat jest mi z autopsji zupełnie nieznany, ale zaczęłam zgłębiać i jestem w stanie przerażenia i szoku! Te kłaki w całym domu da się opanować? Jakoś? Im dłuższe i sierść bogatsza tym gorzej? Jest jakiś klucz do tego w ogóle??? Kłaki w zupie (tak czytam) to "norma", którą trzeba zaakceptować???
Są tu właściciele kudłatych - owczarki, bordery, goldeny i inne bogato ofutrzone - jak sobie radzicie w warunkach domowych???
W czasie linienia wyczesywanie rano i wieczorem (w zależności od długości sierści/podszerstka) rękawicą gumową, szczotką, grzebieniem.
Ameryki nie odkrywam... ;)
Kurcze, na lokalnym portalu pojawiło się ogłoszenie o 3-letniej suczce goldena do oddania w dobre ręce. Kusi, no!
Boryszuk
09-10-2014, 12:00
Kurcze, na lokalnym portalu pojawiło się ogłoszenie o 3-letniej suczce goldena do oddania w dobre ręce. Kusi, no!
Bierz!
Sprawa się "odrobinę" skomplikowała. W tzw. międzyczasie zadzwoniłem do koleżanki, która kupiła swojego goldena przez Wielkanocą. Otóż to ogłoszenie pojawia się od roku. Też dzwoniła. Facet zaczął jej wysyłać jakieś ankiety do wypełnienia, odmawiał spotkania zapoznawczego z psem itp.
Podziękuję więc :-(
Abstrahując od szczeniaków - jak Wy sobie ludzie radzicie z linieniem u psów?
Zawsze do tej pory miałam psa, którego się trymowało/strzygło - więc temat jest mi z autopsji zupełnie nieznany, ale zaczęłam zgłębiać i jestem w stanie przerażenia i szoku! Te kłaki w całym domu da się opanować? Jakoś? Im dłuższe i sierść bogatsza tym gorzej? Jest jakiś klucz do tego w ogóle??? Kłaki w zupie (tak czytam) to "norma", którą trzeba zaakceptować???
Są tu właściciele kudłatych - owczarki, bordery, goldeny i inne bogato ofutrzone - jak sobie radzicie w warunkach domowych???
Z moją niufo-podhalanką w okresach wymiany futra bywało ciężko - miałam duuużo kochanego futra do szczotkowania ;) Częste wyczesywanie + dobry odkurzacz załatwiały prawie cały problem jednak kudłacze nie są dobrymi psami dla osób miłujących idealny porządek - zawsze trafi się jakiś kłaczek w kącie, pod łóżkiem czy w mniej oczekiwanych miejscach ;)
Sprawa się "odrobinę" skomplikowała. W tzw. międzyczasie zadzwoniłem do koleżanki, która kupiła swojego goldena przez Wielkanocą. Otóż to ogłoszenie pojawia się od roku. Też dzwoniła. Facet zaczął jej wysyłać jakieś ankiety do wypełnienia, odmawiał spotkania zapoznawczego z psem itp.
Podziękuję więc :-(
Jeśli decyzja o adopcji jest już dokładnie przemyślana i podjęta, a brakuje tylko psiaka to poszukałabym na Twoim miejscu w fundacjach pomagających Retrieverom czy też konkretnie Goldenom. Tam znajdziesz prawdziwe oferty adopcji, a nie sprzedaży pod przykrywką adopcji.
KaleidoStar
12-10-2014, 10:30
Jeśli decyzja o adopcji jest już dokładnie przemyślana i podjęta, a brakuje tylko psiaka to poszukałabym na Twoim miejscu w fundacjach pomagających Retrieverom czy też konkretnie Goldenom. Tam znajdziesz prawdziwe oferty adopcji, a nie sprzedaży pod przykrywką adopcji.
Podpisuję się wszystkimi łapami pod tym. W razie czego mogę pomóc w znalezieniu psiaka :)
Kolekcjoner
12-10-2014, 11:27
Sprawa się "odrobinę" skomplikowała. W tzw. międzyczasie zadzwoniłem do koleżanki, która kupiła swojego goldena przez Wielkanocą. Otóż to ogłoszenie pojawia się od roku. Też dzwoniła. Facet zaczął jej wysyłać jakieś ankiety do wypełnienia, odmawiał spotkania zapoznawczego z psem itp.
Podziękuję więc :-(
Też się z tym spotkałem. Był fajny pies do wzięcia ale jak zaczęli ze mną robić wywiady i śledztwa to odpuściłem. I też pytam o psa; z rozmowy od razu wynika że osoba z którą rozmawiam nie ma o nim bladego pojęcia. Chcę jakieś namiary to znów nie bo..... i tu się zaczyna litania gorsza niż w banku przy kredycie ;). Szkoda mi bo psiak wyglądał na zaniedbanego ale fajnego, a tak d..... blada.
KaleidoStar
12-10-2014, 11:40
Jeśli chodzi o wywiad i ankiety związane z adopcją psa, to akurat w stu procentach popieram. Jest to jedna z metod, aby odsiać osoby kierujące się impulsem, chwilową zachcianką, bo piesek słodki, biedniutki itp. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak wiele psółw wraca z adopcji właśnie z takich powodów. Bo..jednak się rozmyślili. Bo biega. Bo zrobił siusiu w domu. Bo chce się ciągle bawić. Bo szczeka. Niestety to też nie zawsze jest skuteczne, np ostatnio pojawił się pies tzw problematyczny. Szczekliwy, okropne adhd, naprawdę ciężki do ułożenia, ale młody, wymagał po prostu wuięcej pracy niż typowy psiak. Wszystko było dokładnie powiedziane nowym właścicielom, że pies wrócił z adopcji bo robił to, to i to..i że muszą sobie zdawać soprawę jaki on jest. Naprawdę dokładnie im to wyjaśniono. A ludzie że oni dadzą radę, oni chcą go socjalizować, zdają sobie sprawę, że będzie ciężko, ale nie boją się podjąć tego trudu. I co? I d..., pies wrócił do fundacji dokładnie z tych samych powodów... A dla zwierzaka to okropna trauma jest przecież. Ja już kiedyś opowiadałam, jak mi oddali kota (kociaka w sumie) kilka tygodni po adopcji, bo... bawił sie w nocy. A na dodatek lubił siedzieć na parapecie, a jak zeskakiwał, to ich budził... a oni rano do pracy muszą. I byli tacy niewyspani... Wrócił do mnie wrak koci, teraz Tolek od dawna mieszka u mojego taty, ale nadal boi się obcych, gwałtownych ruchów, nie lubi dotyku za bardzo. A wcześniej był mega przytulakiem...
Tak więc proszę, zrozumcie, że kieruje nami tylko i wyłacznie dobro zwierzaka, a nie chęć utrudnienia wam życia...
Też się z tym spotkałem. Był fajny pies do wzięcia ale jak zaczęli ze mną robić wywiady i śledztwa to odpuściłem. I też pytam o psa; z rozmowy od razu wynika że osoba z którą rozmawiam nie ma o nim bladego pojęcia. Chcę jakieś namiary to znów nie bo..... i tu się zaczyna litania gorsza niż w banku przy kredycie ;). Szkoda mi bo psiak wyglądał na zaniedbanego ale fajnego, a tak d..... blada.
Rozumiem, że szczerze odpowiedzieć na pytania wydającego do adopcji to jakaś straszna ujma? Podpisać umowę też?
Tak się składa, że sam działam przy adopcjach. Tylko ja zajmuję się bull'owatymi, gdzie odsetek powrotów z adopcji jest zdecydowanie większy niż u labów, itp. Rozmowa, wizyta i umowa z przyszłym opiekunem psa są obowiązkowe... dlaczego? A no choćby dlatego żeby uniknąć kretynów którzy nie wiedzą którędy pies wydala, a którędy zjada... po to żeby dobrać psa do człowieka i odwrotnie, po to żeby pies nie trafił w większe bagno niż to z którego został wyciągnięty i wiele, wiele innych... a najważniejsze żeby dla adoptującego było to bezpieczne. Weź też pod uwagę fakt, że w takiego psa wkłada się dużo pracy i pieniędzy pochodzących od ludzi dobrej woli.
I teraz niby skąd miałbym wiedzieć, że jesteś właściwym opiekunem dla psa gdyby nie to "śledztwo"?
Facet zaczął jej wysyłać jakieś ankiety do wypełnienia,
Podziękuję więc :-(
Przecież kupując swojego smoka z hodowli też musiałeś wypełniać ankietę, czy się mylę?
Na "rudym" forum też się pojawiają psy do oddania i to bez skrzywień.
Po co ci golden, tollery są dużo fajniejsze :wink:
A propos furminatora, to kup dobrej firmy trymer rozstaw +/- 2mm.
Też się z tym spotkałem. Był fajny pies do wzięcia ale jak zaczęli ze mną robić wywiady i śledztwa to odpuściłem.
Imho ankiety i wywiad powinien być obowiązkowy.
Opiekowałem się niedawno znajdą huski, jak się okazało pies był oddany przez schronisko osobie kompletnie niekompetentnej.
Facet adoptował psa nie mając pojęcia o specyfice rasy, ani nawet o potrzebach psów w ogóle.
Taki kaprys, co by zrobić przyjemność dzieciakom, bo jego całymi dniami nie ma w domu a jest samotnie wychowującym ojcem
i czy nie znam jakiejś suczki, bo piesek taki ładny i można jeszcze na tym zarobić :-x
Inny przypadek jaki zbulwersowany znajomy mi opowiadał.
Jego matka chciała adoptować pieska ze schroniska i dostała odmowę.
"Przecież miałby własną budę i na noc byłby spuszczany z łańcucha,
no przecież miałby lepiej niż w schronisku…"
Witki opadają.
Kolekcjoner
12-10-2014, 16:22
Tak więc proszę, zrozumcie, że kieruje nami tylko i wyłacznie dobro zwierzaka, a nie chęć utrudnienia wam życia...
Ja to całkowicie rozumiem sam mam psa dość specyficznej rasy i wiem, że nie każdy wie jak z nim postępować i jakie warunki mu stworzyć. Natomiast to o czym pisałem dotyczy formy (fatalnej), a nie treści.
Zresztą kolega wyżej pisze że zajmuje się adopcjami - sposób w jaki pisze jest dla mnie odstraszający (wyzywanie ludzi od kretynów etc.).
Obecnie szukam psa ale wolę ogłoszenia indywidualne żadnej adopcji.
KaleidoStar
12-10-2014, 16:24
Przecież nie powiedział, że Ty jesteś kretynem, tylko że kretynów trzeba odsiać. No chyba że jesteś takim idealistą, że uważasz że na świecie kretynów brak ;)
I słusznie, że odstraszający :)
A słowo 'kretyn' w odniesieniu do niektórych to i tak bardzo delikatne określenie :)
ps. i jak zwykle, zrozumieć trudno, lepiej przykróliczkować się do pierdoły :D
Kolekcjoner
12-10-2014, 16:51
Przecież nie powiedział, że Ty jesteś kretynem, tylko że kretynów trzeba odsiać. No chyba że jesteś takim idealistą, że uważasz że na świecie kretynów brak ;)
Dla mnie to sprawa dość delikatna i emocjonalna, nie chce się w takiej sytuacji zadawać z ludźmi którzy traktują mnie z buta (a tak było w opisanym przypadku), bo mogę przez to zrobić krzywdę zwierzakowi i swojej rodzinie. Tu potrzeba spokoju i namysłu a nie ma na to miejsca jak ktoś mnie wkurza swoją arogancją.
Pomijam już fakt że nie wezmę psa póki nie poznam go osobiście i nie poznam jego historii, a tu nie było na to szansy. Nie wiem może takie są procedury ale to w takim razie ich nie przejdę, trudno. Szkoda mi po prostu czasu na jałowe rozmowy z niesympatycznymi osobnikami :D.
KaleidoStar
12-10-2014, 16:54
Jeśli ktoś jest niesympatyczny, to faktycznie czasami szkoda czasu. Chociaż warto brać poprawkę na to, że często wolontariusze lepiej dogadują się ze zwierzakami niż innymi ludźmi ;)
Wiem, że ze mną nie podyskutujesz kolego Kolekcjoner, ale zwrócę uwagę na jedno... jeśli już mówimy o traktowaniu z buta :)
"... jak zaczęli ze mną robić wywiady i śledztwa to odpuściłem. I też pytam o psa; z rozmowy od razu wynika że osoba z którą rozmawiam nie ma o nim bladego pojęcia."
Ten cytat wyraża jak ładnie z buta traktujesz standardowe procedury adopcyjne. Nie wiem jak wyglądała rozmowa z opiekunem psa w Twoim przypadku, ale ton wypowiedzi jaki pokazujesz jest typowym przykładem arogancji wobec osób zajmujących się adopcjami (czy to w fundacjach, czy indywidualnie).
Pozostaje mi życzyć Ci szczęścia w poszukiwaniach psa - przyda się :)
ps. krew mnie zalewa jak słyszę: "wziąłbym psa, ale oni (ci źli i g... wiedzący wolo) czegoś ode mnie wymagali" :D
Przecież kupując swojego smoka z hodowli też musiałeś wypełniać ankietę, czy się mylę?
Na "rudym" forum też się pojawiają psy do oddania i to bez skrzywień.
Po co ci golden, tollery są dużo fajniejsze :wink:
Hej, hola hola. MC_ to nie MR! Ja sie pod tym nie podpisuje. Umowę podpisałem, w umownie mam zapis nawet, ze ma. Obowiązek informować hodowce jak psiak sie rozwija.
Co do oddania, to prawda. Jakby ktos chciał psiaka w typie tollerami to mysle, ze z Woldemorthem moze czuwać nad tym tematem.
Co do wyboru rady, tollery rządzą ;)
Hej, hola hola. MC_ to nie MR!
Sory pokićkało mi się, mała wtopa :-D
Na rozluźnienie tematu adopcyjnego
podróże dalekie:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/UuhTKn-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img674/3667/UuhTKn.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/QQ4848-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/6219/QQ4848.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/ibFiPA-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img661/5613/ibFiPA.jpg)
i bliskie:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/qOKMV7-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img540/6141/qOKMV7.jpg)
Nic sie nie stało. Piękny okaz! Za rok na rudym złocie widzimy sie? :)
Mam wolny zawód i nie jestem w stanie określić już w czerwcu, czy we wrześniu mam wolny piątek i weekend czy nie,
do tej pory w tym terminie wypadało mi zawsze jakieś zlecenie, ale kto wie.
Przełamując śliczny rudy kolor na Jurze, proponuję taki oto nagły "zwrot akcji"...;)
Pozwólcie, że parafrazując znane pytanie o ... granie:wink: zapytam -
Mam brać?8-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/a2_zps7425938a-1.jpg
źródło (http://s1376.photobucket.com/user/toxjola/media/a2_zps7425938a.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/a1_zps6930a98e-1.jpg
źródło (http://s1376.photobucket.com/user/toxjola/media/a1_zps6930a98e.jpg.html)
Taki analogowy B&W piękne znaczenia, mam słabość do białych końcówek ogona.
U nas sa trzy białe włosy na ogonie na krzyż, ale sa :)
Skoro jednak wątek zdjęciowy - pokażę mojego adopciaka :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s25.postimg.org/ejpaatm5b/p_1_3.jpg)
Pozwólcie, że parafrazując znane pytanie o ... granie:wink: zapytam -
Mam brać?8-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/a2_zps7425938a-1.jpg
źródło (http://s1376.photobucket.com/user/toxjola/media/a2_zps7425938a.jpg.html)
No wiesz! Przecież od pierwszego spojrzenia widać, że to jakiś wybrak, żeby nie powiedzieć wybryk. Spójrz dokładniej, lakiernik słabo się postarał i nierówno nałożył farbę na nosie. A może co gorsza lakier się złuszcza razem z łatami rdzy? Wszak psiska mają zwykle mokre nosy. Poza tym ten egzemplarz jest niewątpliwie powypadkowy, zobacz jak niefachowo naciągnęli korpus, tak że prawa przednia łapa wystaje bardziej. No weź, jak tu spacerować z psem o krzywym zawieszeniu. Będzie nierówno zużywał pazury oraz bruk na ścieżkach. Obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia nie tak całkiem oczywista sprawa koloru futra pod pyskiem tej bestii. Tak, napisałem bestii, bo dla wprawnego oka ta sprawa nie ulega żadnej wątpliwości. Nie od dziś wiadomo, co zresztą wiele stron w internecie potwierdza, że szczeniaki aby rosnąć polują na małe dzieci i je skrycie pożerają. Ten flejtuch nawet się dobrze nie umył po skonsumowaniu ostatniej ofiary. No chyba że capnął tylko pampersa, ale to jeszcze gorzej o nim świadczy. Nie bierz go więc! ;)
Ps. Słooooodziak :D
To ja jeszcze wrócę do wywołanego przeze mnie, a rozwiniętego wczoraj tematu ankiet itp. przy przygarnianiu zwierząt.
Otóż gdybym miał do czynienia z fundacją, to nie ma problemu. Rozumiem jakie są powody i zgadzam się z tym, że pies powinien trafić w dobre ręce.
Problem polega jednak na tym, że koleżanka jedną "ankietę" wypełniła, a potem pojawiła się kolejna. I nikt mi nie powie, że wypisywanie obcej osobie JAKI MA DOCHÓD NETTO NA OSOBĘ wraz z zaświadczeniem o zatrudnieniu jest czymś normalnym! Dodam jeszcze, że mężczyzna ten konsekwentnie unikał tematu spotkania celem osobistego poznania nie tylko "stron" umowy, lecz także głównego zainteresowanego czyli pieska. Poza tym - jeśli ktoś pisze, że PILNIE odda psa, bo ma wielomiesięczny wyjazd służbowy i w ten sposób psa oddaje od prawie roku, to coś tutaj jest nie tak.
W mojej ocenie - może trochę zawodowo spaczone - piesek ten nie istnieje a facet uzyskane w drodze rekrutacji dane wykorzystuje w taki sposób, który jest podejrzany.
foto4deg
13-10-2014, 08:34
To ja jeszcze wrócę do wywołanego przeze mnie, a rozwiniętego wczoraj tematu ankiet itp. przy przygarnianiu zwierząt.
Otóż gdybym miał do czynienia z fundacją, to nie ma problemu. Rozumiem jakie są powody i zgadzam się z tym, że pies powinien trafić w dobre ręce.....
W Norwegii jest tak, że również wypełnia się ankiety, dodatkowo człowiek zgadza się na kontrolne wizyty, a i o zarobki pytają (choć w Norwegii to akurat każdego można samemu sprawdzić). Ma to na celu zapewnienie zwierzakowi godnych warunków do życia, aby nie musiał głodować itp.
Również bym się zgodził, gdybym miał do czynienia z poważną osobą. Ale jeśli ktoś od prawie roku ma zaraz pilny wyjazd służbowy, to o czym my tutaj mówimy?
foto4deg
13-10-2014, 08:48
To mówimy o przekręcie, a ja sprawę zgłosiłbym odpowiednim organom.
Niestety, znam "służbowo" te organa i wiem co z tym zrobią. Szkoda mojego czasu. A jeśli ktoś ma ochotę rozdawać każdemu chętnemu swoje wrażliwe dane, to jego problem.
No wiesz! (...) Ten flejtuch nawet się dobrze nie umył po skonsumowaniu ostatniej ofiary....
Jest gorzej - ta bestia bezpardonowo wysysa swoją własną matkę!
Tzn tak było jeszcze kilka dni temu;)
To już inna historia... oczywiście oszuści się zdarzają, dlatego ja gorąco zachęcam do adopcji z fundacji.
Ja osobiście przeprowadzając wizyty przed-adopcyjne raczej nie pytam o dochody (poziom dochodów widać najczęściej po tym jak ktoś mieszka, ale nie zawsze). Zdarzyło mi się parę razy zapytać, kiedy chodziło o psiaka w trakcie leczenia, który wiadomo było z góry że będzie wymagał sporych nakładów finansowych.
Ankiet też nie stosuję, wolę rozmowę... ale w przypadku gdy fizycznie nie dało się ogarnąć telefonicznie 100 chętnych (mieliśmy jakiś czas temu szczeniaka do adopcji), też pierwszy przesiew robiłem za pomocą ankiety.
Myślę, że od grudnia była możliwość umówienia się z chętnymi.
Efekt jest taki, że koleżanka ma szczęśliwego, obecnie 8-miesięcznego Fado. Poprzedni piesek (Haker) zmarł na raka. Fado, podobnie jak i jego poprzednik uczęszcza do psiej szkoły. Jest bardzo szczęśliwym psem. Oby każdy miał takie życie jakie miał Haker i jakie ma Fado.
Kolekcjoner
13-10-2014, 10:41
To ja jeszcze wrócę do wywołanego przeze mnie, a rozwiniętego wczoraj tematu ankiet itp. przy przygarnianiu zwierząt.
Otóż gdybym miał do czynienia z fundacją, to nie ma problemu. Rozumiem jakie są powody i zgadzam się z tym, że pies powinien trafić w dobre ręce.
Problem polega jednak na tym, że koleżanka jedną "ankietę" wypełniła, a potem pojawiła się kolejna. I nikt mi nie powie, że wypisywanie obcej osobie JAKI MA DOCHÓD NETTO NA OSOBĘ wraz z zaświadczeniem o zatrudnieniu jest czymś normalnym! Dodam jeszcze, że mężczyzna ten konsekwentnie unikał tematu spotkania celem osobistego poznania nie tylko "stron" umowy, lecz także głównego zainteresowanego czyli pieska. Poza tym - jeśli ktoś pisze, że PILNIE odda psa, bo ma wielomiesięczny wyjazd służbowy i w ten sposób psa oddaje od prawie roku, to coś tutaj jest nie tak.
W mojej ocenie - może trochę zawodowo spaczone - piesek ten nie istnieje a facet uzyskane w drodze rekrutacji dane wykorzystuje w taki sposób, który jest podejrzany.
No mnie jeszcze w ankiecie chcieli pytać o IQ i stan posiadania. To jest moim przegięcie ale jak takie są procedury to coż, dlatego szukam psa "prywatnie". Natomiast absolutnie się nie dziwię że osoby które psa oddają chcą zrobić szczegółowy wywiad to jest zrozumiałe i nie mam nic przeciw, a niektórzy prezentują przy tym postawę gorszą niż urzędnik skarbowy. No i jeśli dla tego typu osób prośba o informacje na temat psa to "arogancja" z mojej strony to ja już nie mam więcej pytań.
Powiem tylko tyle:
Dla delikatnego pana polecam psa z jednej z fabryczek... nikt się czepiać nie będzie, pytać też nie i tanio :) albo za zwrot kosztów produkcji :D
A zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na poradnik czytania ze zrozumieniem ;)
Jeśli to do mnie, to polecam włączyć myślenie i poznać trochę spraw karnych.
Od grudnia człowiek pilnie wyjeżdża poza granice kraju. I tak przekłada wyjazd, bo sami wredni i niegodni ludzie chcą jego cudownego pieska dostać.
Nawiasem mówiąc - prośba koleżanki i jakiekolwiek dodatkowe zdjęcie pieska, skoro spotkanie osobiste nie jest możliwe, została zbyta milczeniem.
Kolekcjoner
13-10-2014, 11:32
Dokładnie, też prosiłem o spotkanie - odpowiedź niezwykle "uprzejma"; nie mam czasu, jakbyśmy się tak chcieli z każdym spotykać i gadać to by to była dopiero strata czasu ...... Itd.
Moja znajoma jest wolontariuszką i sama twierdzi że za adopcje (prowadzących) biorą się ludzie, którzy się do tego nie nadają ale .... jak mówi.... "na bezrybiu i rak ryba" ....psów dużo, chętnych do pracy mało.
Jeśli to do mnie, to polecam włączyć myślenie i poznać trochę spraw karnych.
Nie do Ciebie :) i proszę nie strasz mnie, bo się zamknę w sobie :D
Dokładnie, też prosiłem o spotkanie - odpowiedź niezwykle "uprzejma"; nie mam czasu, jakbyśmy się tak chcieli z każdym spotykać i gadać to by to była dopiero strata czasu ...... Itd.
Moja znajoma jest wolontariuszką i sama twierdzi że za adopcje (prowadzących) biorą się ludzie, którzy się do tego nie nadają ale .... jak mówi.... "na bezrybiu i rak ryba" ....psów dużo, chętnych do pracy mało.
A znajomy, znajomego to... itp. :) ale częściowo zgadzam się z tym stwierdzeniem.
Ja psami i sprawami wokół nich zajmuję się dziennie ok 12h i nie mam weekendów, świąt, itd. bo psy urlopu nie dają, więc jestem w stanie zrozumieć, że ktoś nie ma czasu :) Dlatego na spotkania umawiam się tylko z osobami, które traktują sprawy poważnie i które pozytywnie ocenię po rozmowie telefonicznej. Nie prowadzę zoo i nie ma u mnie godzin zwiedzania :D
Wymagasz szacunku, a z Twoich wypowiedzi wynika że "my" czyli wolo nań nie zasługują.
Kolekcjoner
13-10-2014, 11:54
^^^^I wszystko jasne :D.
:D :D :D
Normalnie kocham to forum :D
Dawno się tak Panie Kolekcjoner nie ubawiłem z tym "wszystko jasne" :lol:
2 lata przerwy, 2 dni na forum i znow pora na 2 lata odpoczynku :D
Kolekcjoner
13-10-2014, 13:36
Miło mi że wprawiłem Cię w dobry nastrój :D.
BTW: nie jestem żadnym "Panem" ;)
Zeby zakończyć...
Polecam wybrać się choć na jeden dzień do schronu i powymiatać g... spod psów, roznieść żarcie i wodę (czyli codzienne minimum) - zabawa przednia, a wtedy może będziemy partnerami do dyskusji :D
Kolekcjoner
13-10-2014, 15:08
...a wtedy może będziemy partnerami do dyskusji...
Najwyraźniej ja nim nie jestem...
... ale jeszcze tak na marginesie napiszę że nie sądzę żeby ta praca była obowiązkowa, a z kontekstu wnioskuję, że nie jest przyjemna i przynosi Ci frustrację - po co się w takim razie tym zajmować?
Praca ze zwierzętami to nie tylko przyjemności (to oczywiste). Jako że mój ojciec był zootechnikiem, to spędziłem dosyć sporo czasu w oborach, fermach świńskich itd. i wiem że fiołkami tam nie pachnie, a codzienne wstawanie bladym świtem też nie należy do moich ulubionych rozrywek ;). Zapewne są to czynności na tyle niesympatyczne, że stale wykonywane wywołują w danej osobie frustrację i niechęć do otoczenia. No, ale wtedy taka osoba nie powinna się zajmować kontaktami z ludźmi. Natomiast nie sądzę, żeby "uświęcenie" polegające na wykonywaniu takich czynności mogło kogokolwiek skłonić do myślenia, że jest się lepszym od innych i w związku z tym wolno mi więcej.
HAHAHAHAHAHA :D
i jak tu Cię nie lubić :D
Wszystko tata, mama, znajoma, a ja sam nic, ale wszystko wiem i wymagam :) dobre :D
Mistrzem świata w rajdach samochodowych też jesteś bo widziałeś Loeba na plakacie?
Kończę tym razem już naprawdę, miłego dalszego używania ;)
Kolekcjoner
13-10-2014, 18:51
Nie w rajdach nie jeździłem (choć żałuję) ale z rzeczy nieprzyjemnych to zdarzało mi się robić z szambami i kanalizacją, po pas w g... (jeśli już się tak licytujemy) :lol:. Tylko nigdy by mi nawet przez myśl nie przyszło, że to aż tak nobilituje że nie będę kogoś uważał za partnera do dyskusji jeśli tego samego nie doświadczy ;).
grzegorzps
13-10-2014, 20:14
Przełamując śliczny rudy kolor na Jurze, proponuję taki oto nagły "zwrot akcji"...;)
Pozwólcie, że parafrazując znane pytanie o ... granie:wink: zapytam -
Mam brać?8-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/a2_zps7425938a-1.jpg
źródło (http://s1376.photobucket.com/user/toxjola/media/a2_zps7425938a.jpg.html)
Nie bierz, pandy są przecież pod ochroną 8-)
Na rozładowania emocji ponownie smok
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/b649332aec3a3701gen-1.jpg
źródło (http://images67.fotosik.pl/264/b649332aec3a3701gen.jpg)
Dzisiaj pożegnałem w paszczy młodego moj ulubiony pasek do zegarka. Jak go dorwał zostanie pewnie ma zawsze tajemnica.
Kolekcjoner
13-10-2014, 20:56
^^^^ Co to za rasa?
Nie bierz, pandy są przecież pod ochroną 8-)
No przecież!
Wiedziałam! Wiedziałam, że ta bestia mi kogoś przypomina....;)
foto4deg
13-10-2014, 23:45
Nie bierz, pandy są przecież pod ochroną 8-)
Ja zaryzykuję i wezmę pandę ;) Pan da, pan da!
KaleidoStar
14-10-2014, 07:22
Jadęęęęęę! Jak tylko mi się mąż obudzi na tyle, żeby bezpiecznie pokonać trasę Gdańsk-Częstochowa - ruszamyyyyyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!
Jadęęęęęę! Jak tylko mi się mąż obudzi na tyle, żeby bezpiecznie pokonać trasę Gdańsk-Częstochowa - ruszamyyyyyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!
Szerokiej drogi i powodzenia w drodze powrotnej z maluchem! :)
Nasza rodzinka od wczorajszego wieczora jest już w komplecie, pierwsza noc minęła nadspodziewanie spokojnie. Tylko ten pies jest jakiś dziwny: woli kocie zabawki od swoich! :lol:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/Mika/DSC_9287.jpg)
^^^^ Co to za rasa?
Nova scotia, inaczej toller.
Piękny psiak, zeby zdrowo sie chowal! Teraz najgorszy czas kwarantanny
Kolekcjoner
14-10-2014, 21:23
No ładny, chyba takie owczarkowate?
Rodzina retriverow, ale to takie połączenie border colie z labradorem. Ruchliwy aporter. Fajne psiaki
Kolekcjoner
14-10-2014, 23:37
Widać że fajne :D.
KaleidoStar
15-10-2014, 00:34
zmęczeni, szczęśliwi, w komplecie. Dobranoc, więcej jak się wyśpię!
Boryszuk
15-10-2014, 09:16
I co, tak bez zdjecia????
KaleidoStar
15-10-2014, 16:15
Ok, zdjęcie na razie jedno, telefonem robione, bo w domu na moje szkła za ciemno, a na dworze na razie sama z nią byłam i na aparat ręki zabrało.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/2zfok1l-2.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/2zfok1l.jpg)
Smycz ją mocno dziwi ;)
Ależ słodkości! :mrgreen:
My jeszcze nie próbowaliśmy spacerowania na smyczy, Mika przyzwyczaja się do noszenia normalnej obroży bo delikatna szczeniaczkowa, którą dostał w hodowli była już przyciasna.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/Mika/DSC_9306-1.jpg)
KaleidoStar
15-10-2014, 18:53
Fender ciągle się drapie jak jest "ubrana". Obróżka ma spory zapas na szczęście, więc trochę nam posłuży ;) Idę focić póki śpi i mogę długich czasów użyć ;)
edit: tyle zdążyłam przed atakiem psiej czkawki
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/21ereo2-2.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/21ereo2.jpg)
Cudowny cętkowany pysio :D Mika też co chwilę przysiada i się drapie, już zaczęłam się obawiać czy przypadkiem dopadła go jakaś alergia. Nie przyszło mi do głowy, że to reakcja na szerszą obrożę :oops:
KaleidoStar
15-10-2014, 20:50
Ja Fender też na wszelki wypadek obejrzałam dokładnie, czy jakaś pchła się nie pojawiła albo co ;)
Mika jest boska, cudne ma oczęta i pyszczek...
Na razie mam jeszcze taki kadr, muszę powalczyć z balansem bieli zdecydowanie ;)
[center]https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/qsti83-1.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/qsti83.jpg)[CENTER]
Jaka karmę planujecie stosować?
Ja dzisiaj kupiłem gruzami kong- młody załatwia każdy inny w jeden dzien, nie ważne czy frisbi, szarpał czy guma. Mam nadzieje, ze posłużą dłużej
Mika jest boska, cudne ma oczęta i pyszczek...
Mika to chłopak (fiński odpowiednik Michała) ;)
Jaka karmę planujecie stosować?
U nas w misce przez pierwsze 2-3 miesiące będzie gościć Purina Pro Plan Puppy Large Athletic (jagnięcina z ryżem), a później zobaczymy. Hodowczyni dorosłym psom i młodzieży podaje karmę Markus-Mühle i bardzo ją chwali więc może też spróbujemy, kiedy Mika będzie na tyle duży żeby rozgryźć te duże kawałki (krokietami to ciężko nazwać, przypomina raczej mięsne gryzaki).
Ja dzisiaj kupiłem gruzami kong- młody załatwia każdy inny w jeden dzień, nie ważne czy frisbi, szarpał czy guma. Mam nadzieje, ze posłużą dłużej
My na razie przerabiamy zabawę kongiem wubba dla kotów :lol: jego szczeniaczkowa odmiana ani klasyczny gumowy kong nie cieszą się zbytnim zainteresowaniem.
KaleidoStar
15-10-2014, 23:39
Nie rozumiem, co masz na myśli mówiąc"Nie ruszaj się"?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/10mmwja-2.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/10mmwja.jpg)
Obróżka ma spory zapas na szczęście, więc trochę nam posłuży ;)
Jaki rozmiar kupuje się dla takiej bestii?;)
Kupowałaś z przymierzaniem czy na chybił - trafił?
I dwa pytanie na Ka:
K - jak kwarantanna - wychodzicie z maluchami? Widzę jedno foto na trawie - więc chyba tak, ale może to prywatny, osobisty trawnik, całkowicie septyczny?;) Z poprzednim psem wychodziliśmy na szybkie siku, nie wiem jak inaczej można zwierza szybko nauczyć załatwiania się poza domem...???
K - jak klatka - ktoś z Was ma i stosuje? Zastanawiam się i mam mnóstwo niejasności.... klatka jako wyłączne psie mieszkanie? Czy klatka i normalne legowisko typu np. kosz z kocykiem? Czy klatka jest gdzieś w mieszkaniu zafiksowana na stałe czy "mobilna" i przestawiana w różne miejsca? Nasz poprzedni pies miał legowisko - w jednym stałym miejscu, kiedy wyjeżdżaliśmy było zabierane i w nowym miejscu wyłącznie jego używał do spania i do ... medytowania;)
Nie wiem jak to ewentualnie rozegrać gdyby miała być i klatka i legowisko? Obawiam się, że pies mając dwie opcje będzie traktował klatkę jako mniej atrakcyjną, a co za tym idzie chętniej będzie używał legowiska, a po chwili zacznie traktować klatkę jako zło? Nawet jeśli pozostanie otwarta? W sumie u nas praktycznie cały czas jest ktoś w domu - więc niby lepiej... ale...czasem może się zdarzyć, że na 2-3 godziny pies zostanie sam - chcemy go przyzwyczaić do takich sytuacji - klatka wydaje się fajnym pomysłem na takie okazje...
Poprzednik nie miał klatki, ale na czas naszego wyjścia do pracy miał do dyspozycji tylko przedpokój - może takie rozwiązanie wystarczy? Z kolei klatka na noc może szybko pomóc w nauce czystości...?
Macie jakieś przemyślenia/doświadczenia?
Ja właśnie kupiłem kong wubba ;) oby sie spodobał bo zbankrutuje.
Co do kwarantannę, my bardzo uważaliśmy ale młody wychodził- trzymanie psiaka w momencie gdy zachowuje sie jak gąbka jest dla nas bez sensu. Ale do nieznanych przedmiotów, psow nie mogl sie blizac, ale dzięki temu młody nie boi sie morza, odgłosów ulicy, dużych skupisk ludzi. Generalnie trzeba do tego zdroworozsądkowo podejść.
Smok ma 4 miesiące teraz i potrafi sie posiekać w domu, wiec z tym rożnie bywa. Osobiście z klatka nie mam doswidcźen, bo nie musimy. Smok zostaje w domu i idzie spać, nic nie rusza pod nasza nieobecność raczej.
Polecam klatkę. Im szybciej, tym lepiej (każdy szczeniak powinien ją polubić). Klatka ma być miejscem, w którym psiak czuje się bezpiecznie. U mnie transporter (bo mam małego psa) stoi zawsze w tym samym miejscu, otwarty. Gdy pies chce odpocząć, idzie spać do transportera. Bardzo duża zaleta klatek/transporterów jest wtedy, gdy się wyjeżdża (wystawa psów czy wakacje). Pies będzie miał zawsze ze sobą swoje "mieszkanie", w którym czuje się bezpiecznie i nikt mu nie przeszkadza (np. tłumy zwiedzających, gdy chcą pogłaskać psa).
Bardzo duża zaleta klatek/transporterów jest wtedy, gdy się wyjeżdża (wystawa psów czy wakacje). Pies będzie miał zawsze ze sobą swoje "mieszkanie", w którym czuje się bezpiecznie i nikt mu nie przeszkadza (np. tłumy zwiedzających, gdy chcą pogłaskać psa).
U nas taką rolę spełniało legowisko - wszędzie jeździło z nami. Oczywiście wystawy to odrębny temat, ale wszelkie wyjazdy rodzinne - legowisko jechało z nami i to było mieszkanie psa w nowym miejscu. Było to też bezpieczne i "swoje" miejsce w domu. Zastanawiam się czy klatka nie "dubluje" legowiska, choć ma tę jedyna cechę, której legowisko nie ma - klatkę można w sytuacji "w" zamknąć... Nie wiem - biję się z myślami;)
Moja ma i legowisko, i transporter ;) Transporter jeździ z nią wszędzie, legowisko zostaje w domu.
Moja nie lubi małych dzieci, więc gdy przychodzi dziecko, ona idzie do transportera. Gdyby została w legowisku, to by ją dziecko "dopadło" :D
Mając klatkę nie chodzi o to, żeby psa w niej zamykać. Chociaż są sytuacje, gdy się to robi (np. podróż pociągiem).
KaleidoStar
16-10-2014, 11:22
U nas klatka jest. Początkowo byłam nieufna, ale zasięgnęłam języka i przekonałam się. Na razie mała uczy się, że klatka jest fajna i dostaje się w niej smakołyki ;) Włazi tam bez problemu. Będzie to jej bezpieczne schronienie, a także prawdopodobnie będzie tam zamykana pod naszą nieobecność (oczywiście rzadko i krótko), dopóki nie wyjdzie z wieku zżerania wszystkiego co się da.. i nie da. Oczywiście klatka jest duża, Fen może w niej swobodnie lazić. Za kilka miesięcy zrobi się mniej wygodna, tzn nie da się już w niej biegać, ale też już wtedy nie będzie w niej zamykana, bo nie będzie takiej potrzeby. Ale do spania będzie idealna. Chociaż póki co podłoga kusi bardziej niż łóżko..
Co do kwarantanny - po osiedlu staram się z nią nie chodzić, zbieram młodą na łaki kawałek dalej. Też bywają tam psy, ale zdecydowanie mniej niż między blokami, gdzie każdy skrawek trawnika obsiusiany wiele razy. Unikamy kontaktu z obcymi psami, ale jest kilka wybranych, z którymi będzie się bawić. W tym wieku dość ważna jest socjalizacja.. Nowi koledzy są pewniakami, zdrowi i po szczepieniach. Mam nadzieję, że ONek Szaman będzie jej mentorem - starszy pan, oaza spokoju i opanowania. Na codzień mieszka z młodym wilczakiem, więc musi mieć anielską cierpliwość ;)
PS Co do obróżki, to poprosiłam właścicieli BC o zmierzenie starych szczeniaczkowych i stąd mam rozmiar. Dzięki temu mogłam zamówić upatrzoną w sklepie internetowym i mieć ją na powitanie młodej :)
(poproszę kogoś zielonego o połaczenie postów, bo za póóźno mi się przypomniało, że mam o obroży napisac :P )
darek6902
17-10-2014, 11:38
Oto Guinness (vel Gines - jak woli moja lepsza połówka)
Gdyby przyszedł na świat rok później zapewne wabiłby się "Tytoń" :D
Zabawy z piłką uwielbia ponad wszystko, z jedzenia jest gotów zrezygnować...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
http://i60.tinypic.com/2lsjyo1.jpg]źródło ([IMG)[/IMG]
Mika na wczorajszym spacerze:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/Mika/DSC_9406.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/Mika/DSC_9416.jpg)
foto4deg
20-10-2014, 14:43
Gines jest boski :D Choć na tym zdjęciu nie wygląda na mogącego rezygnować z jedzenia :D
Mika co taka smutna?
Mika to chłopak ;) A smutny bo niedobra pani zamiast trzymać pieseczka na smyczy, oddaliła się na 2-3 metry w celu zrobienia zdjęcia - jak tak można?! :confused:
misiobudrysio
20-10-2014, 19:17
a u mika te okularki to taka uroda czy alergia na jakiś pokarm?
a u mika te okularki to taka uroda czy alergia na jakiś pokarm?
Wargi i oprawa oczu u wątrobianych flatów są takie jasne ;)
Kiedy Mika podrośnie będzie podobny do swojej mamy, Beauty:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/DSC_8050.jpg)
darek6902
20-10-2014, 21:45
Gines jest boski :D Choć na tym zdjęciu nie wygląda na mogącego rezygnować z jedzenia :D
Mika co taka smutna?
Gines zjeść lubi, nie przeczę :D
Ale zawsze, gdy daję mu jeść, zerka czy może jednak kopnę mu piłkę. Wtedy odkłada posiłek na później, mimo iż najlepsze kąski może wyjeść stołujący się z nim kot Filuś. Zdjęcie Filusia w wątku poświęconemu kotom wszelakim :D
Mika i Marek są już kumplami :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/Mika/DSC_9565.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/Mika/DSC_9583.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/Mika/DSC_9589.jpg)
Mika solo:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/Mika/DSC_9549.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/Mika/DSC_9567.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://m.byrtus.w.interii.pl/Mika/DSC_9591.jpg)
12jelonkow
23-10-2014, 09:00
takie tam zabawy wilczaków ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/1024038300_1414047585-2.jpg
źródło (http://obrazki.elektroda.pl/1024038300_1414047585.jpg)
Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia wilczaków! :) Bohater 3-go planu najlepszy :lol:
KaleidoStar
24-10-2014, 21:31
Wilczaki są super...pod warunkiem, że nie są moje ;)
Zagadka - znajdź wilka :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/33xy9ue-2.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/33xy9ue.jpg)
Rafał_Sz
25-10-2014, 10:58
Zagadka - znajdź wilka :D
Co wygrałem? :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1319.photobucket.com/albums/t678/r-sz/wilk2_zpsc2d3559f.jpg)
KaleidoStar
25-10-2014, 13:24
Dziurawy czajnik :D Wyślę faksem :P
A dodatkowo zdjęcie z dzisiejszego spacerku
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/2zecosz-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/2zecosz.jpg)
Kiedy umówimy sie na spacer?:)
Mała gwiazda :) Fender jest wspaniała :mrgreen:
U nas problem: popsuła się pogoda więc Mika stwierdził, że ma kwarantannę i absolutnie nie wolno mu wychodzić z domu :shock: Na nic się zdają prośby, zachęty i tłumaczenie, że pani doktor dała zgodę na wychodzenie na podwórko i do ogródka - przysiada przed drzwiami wejściowymi, stwierdza że jest za zimno / mokro i powinniśmy wracać. Pomyśleć, że dopóki było ładnie i ciepło bezbłędnie informował, że musi wyjść i mieliśmy max 1-2 mokre wpadki na dobę. Całe szczęście, że wracają słoneczne dni więc zaczniemy pracę nad załatwianiem się na polu od początku ;)
Kolekcjoner
25-10-2014, 21:15
Moja to ostatnio jak było tak zimno i padało coś na pograniczu śniegu i deszczu to wyszła na ganek rozejrzała się naszczekała na mnie i zawróciła obrażona 8-).
Smok nic sobie nie robi z pogody. Dzisiaj łapał wiatr ... Była frajda, ze hoho
KaleidoStar
25-10-2014, 22:41
U nas pogoda trochę odstrasza. Ale wiatr raczej sprawia, że odpala się młodej motorek w doopce ;)
Wspólny spacer po ostatnim szczepieniu raczej, bo nie chcę autobusami jeździć z nią bez kompletu zastrzyków. No i długie spacery jeszcze średnio, łapki się męczą ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/2vlmicy-2.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/2vlmicy.jpg)
Smok nic sobie nie robi z pogody. Dzisiaj łapał wiatr ... Była frajda, ze hoho
Tego spodziewałam się i po moim retrieverze ale Mika wszystkie moce przerobowe wkłada w aportowanie każdego przedmiotu, który nawinie mu się pod pyszczek. Na pielęgnowanie innych cech rasowych widocznie brakuje mu czasu :lol:
Kaleido, suomi, gratuluję powiększenia rodzinki :)
wersja "do ludzi"
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/i3ysqw-1.jpg
źródło (http://oi61.tinypic.com/i3ysqw.jpg)
wersja "codzienna/domowa"
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/flg748-1.jpg
źródło (http://oi61.tinypic.com/flg748.jpg)
i żyj tu pod jednym dachem z takim brudasem... :P
wrzesientomek
28-10-2014, 00:00
Roksi, kundelek, na dzień dzisiejszy rok i dwa miesiące, na zdjęciu około pół roku.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/Spacer2Bz2BRoksi2B5BMarzec2B145D2B148b-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-wMS_IOthEfo/UzsyOm_3jLI/AAAAAAAAcKo/ShNlQaizA5Q/w908-h519-no/Spacer%2Bz%2BRoksi%2B%5BMarzec%2B14%5D%2B148b.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/Spacer2Bz2BRoksi2B5BMarzec2B145D2B168b-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-wzgSHPBypms/UzsyXSKZMAI/AAAAAAAAcLY/XB2XdPvgoRA/w778-h519-no/Spacer%2Bz%2BRoksi%2B%5BMarzec%2B14%5D%2B168b.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/Spacer2Bz2BRoksi2B5BMarzec2B145D2B152b-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-ZfCpylmt5Bg/UzsyPxmcFgI/AAAAAAAAcKw/LMJIJVM2nyo/w908-h519-no/Spacer%2Bz%2BRoksi%2B%5BMarzec%2B14%5D%2B152b.jpg)
wersja "codzienna/domowa"
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/flg748-1.jpg
źródło (http://oi61.tinypic.com/flg748.jpg)
i żyj tu pod jednym dachem z takim brudasem... :P
Właśnie zakopał kość? ;)
Zakopala, ale nie kosc ;)
Zachomikowala jablko ukradzione z pyska owczarka :D
Ostatni wpadł mi w ręce dokument pt. Psy rasowe â Cała prawda - polecam wygooglowac. Pokazuje w realny i straszny sposób problem "hodowli" mysle, ze pozycja obowiązkowa ale osób planujących zakup psa z papierem lub bez.
@wrzesientomek - miód na serce widzieć foty tak pięknego i szczęśliwego psiaka, miał duzo szczęścia!
Ode mnie jeszcze jesienny smok. Z miłości do aportu:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/436a6aea226acf61gen-1.jpg
źródło (http://images68.fotosik.pl/315/436a6aea226acf61gen.jpg)
Kolekcjoner
29-10-2014, 00:05
Ostatni wpadł mi w ręce dokument pt. Psy rasowe â Cała prawda - polecam wygooglowac. Pokazuje w realny i straszny sposób problem "hodowli" mysle, ze pozycja obowiązkowa ale osób planujących zakup psa z papierem lub bez.
A możesz krótko streścić wnioski z tego tekstu płynące :)
A możesz krótko streścić wnioski z tego tekstu płynące :)
To film dokumentalny pokazujący podejście brytyjskiego Kennel Clubu do hodowli psów rasowych - dopuszczanie do hodowli zwierząt cierpiących na choroby genetyczne, niechęć do badań pod kątem nosicielstwa tych chorób, zgoda na usypianie zdrowych ale niewzorcowo umaszczonych czy owłosionych zwierzaków. Straszne, że coś takiego może się dziać w świetle prawa i przepisów związku który przecież powinien dbać o psy :-|
Kolekcjoner
29-10-2014, 00:23
A teraz kojarzę, słyszałem o tym.
Wiesz tu nie chodzi o żadne psy tu chodzi o szmal.
Niestety w wielu przypadkach jest jak mówisz, a im rasa bardziej popularna tym łatwiej trafić na "producenta" zamiast prawdziwego hodowcy, któremu zależy na zdrowiu i dobrej przyszłości szczeniąt.
Dokładnie o to chodzi. Straszne... W Polsce pewno lepiej nie jest :/
KaleidoStar
29-10-2014, 13:58
Dlatego trzeba być świadomym, sprawdzać dokładnie hodowlę, hodowców, warunki itp...
Maru, nie widziałeś mojej zabawki? :roll:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/POcLxT-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img743/1671/POcLxT.jpg)
No nic, chyba sam muszę jej poszukać...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/y7ml1B-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img746/7915/y7ml1B.jpg)
Mam! Mam! Znalazłem! 8)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/TZIhyU-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img661/8154/TZIhyU.jpg)
Teraz muszę ją zanieść mojej Pani...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/KAtOUz-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img904/8721/KAtOUz.jpg)
Zrobione! Czas na relaks :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/W4L66u-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/8666/W4L66u.jpg)
12jelonkow
31-10-2014, 08:58
Halloween ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/3792675300_1414738662-2.jpg
źródło (http://obrazki.elektroda.pl/3792675300_1414738662.jpg)
to ode mnie tez!
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/c22a914e4ee5523dgen-2.jpg
źródło (http://images68.fotosik.pl/322/c22a914e4ee5523dgen.jpg)
uważajcie na dynie !
Zazdroszczę wszystkim, którzy chowają szczeniaki z użyciem własnego ogródka, zero rozterek gdzie można, a gdzie nie wolno z malcem pójść, który teren jest tylko nieco ryzykowny, a który serio niebezpieczny dla szczyla... ech.
U nas każde wyjście to planowanie strategiczne - do którego miejsca piesek idzie na rękach, a gdzie jest stawiany na ziemi:evil:
Mieszkanie na obrzeżach miasta i własny ogródek do którego nie dostaną się obce psy ani nawet koty (Tosia czuwa :twisted:) niewątpliwie na swoje zalety: Mika może swobodnie szaleć bez smyczy, aportujemy, biegamy, uczymy się wykonywania komend na polu, gdzie tak wiele ciekawych rzeczy może odwrócić uwagę. Jednak są też wady naszego ogródka: tu pies nie pozna odgłosów typowych dla miasta, nie przyzwyczai się do mijających go (obojętnie! :shock:) ludzi, samochodów i obcych zwierzaków. Zaraz po zakończeniu kwarantanny będziemy musieli zacząć oswajać się z tego typu bodźcami i organizować edukacyjne wyprawy do centrum miasta ;)
Kiedy zamieszkała z nami Aza (13kg w dniu zakupu) mieszkaliśmy na 4 piętrze bloku bez windy, na osiedlu w centrum Krakowa. Dopóki miałam siłę nosiłam ją w starannie wyselekcjonowane miejsca spacerowe ale po kilku dniach była już na tyle ciężka, że trzeba było zmienić taktykę :lol: Zaczęły się normalne spacery, omijałyśmy tylko miejsca gdzie osiedlowe psy załatwiały się najchętniej, śmietniki, karmniki dla ptaków i oczywiście obce psy. Dzięki temu Aza mając 12-13 tygodni była już obyta z miejskimi odgłosami i nie zważając na hałasy pięknie spacerowała na smyczy. Po kolejnych kilku tygodniach mogłam ją zabrać praktycznie wszędzie i zachowywała się bez zarzutu, a komunikację miejską wręcz uwielbiała :)
Dzisiejsze szaleństwa Miki i Maru:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img631/9189/6peIUl.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/r8K2xL-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img910/1251/r8K2xL.jpg)
Mieszkając w domu z ogrodem w sumie też możesz urządzać psu dalsze wycieczki na swoich rękach;)
Prawdę mówiąc my też chodzimy więcej niż się powinno, naprawdę nie wyobrażam sobie jak można utrzymać ścisłą kwarantannę do końca regulaminowego okresu, pomijam socjalizację, bo to można częściowo z poziomu ramion właściciela, ale nauka czystości??? Przy pełnym zachowaniu kwatantanny pies musiałby załatwiać się w domu do ok. ukończenia 4 miesiąca - czyli około 2 miesiące wpajania takich nawyków w nowym domu! Jak potem szczyla przekonać, że trzeba inaczej??? Mission Impossible;)
Ja mam też inny problem - psiak bardzo trzyma się nas - zarówno w domu jak i na spacerze. Niby fajnie, ale....u nas praktycznie cały czas jest ktoś w domu - mąż pracuje w domu - więc pies się przyzwyczaja, że ciągle ma człowieka w zasięgu wzroku. Co w sytuacji kiedy jednak na krótko pies będzie musiał zostać sam? Wiem, trzeba go przyzwyczajać, zaczynając od krótkich chwil nieobecności. Pytanie - kiedy zacząć? Pies jest z nami 3 dzień - jeszcze mu się zdarza ponarzekać z tęsknoty za mamą.... dokładać mu już kolejny stres? Kupiliśmy klatkę, pies do niej sam wchodzi i chętnie przebywa, bawi się itp ale..... gdy człowiek jest obok:) Jedynie w nocy daje radę sam.
Zostaje też w klatce na polecenie (w oczekiwaniu nagrody i na chwilkę), zamykałam też drzwiczki na chwilę w czasie treningu. Na teraz zamknięcie klatki na dłużej niż minutę i utrata kontaktu wzrokowego na pewno spowodowałaby atak histerii:(
Może za szybko chciałabym młodego wychować? Sama nie wiem???
Jakie są Wasze przemyślenia? Doświadczenia?
Wbrew pozorom jest chyba w tej kwestii łatwiej, gdy ludzie wychodzą do pracy, bo jest regularność, a szczeniaki tego potrzebują. Nasz poprzedni pies właśnie przez taką regularność nauczył się spędzać czas sam w domu (choć nigdy nie było to dłużej niż 4-5 godzin), teraz sytuacja jest inna.... i główkuję na zapas.
Czy Wasze szczenięta też mają nastawiony budzik na 6 rano???;)
Boryszuk
01-11-2014, 14:12
Spokojnie, 3 dni to taki raczej crash course niż szkolenie. 2-3 tygodnie sobie na to dajcie żeby malucha nie zrazić.
U nas w części domu cały czas trwa remont więc Mika i Maru (Tosi problem nie dotyczy bo większość dnia spędza poza domem) kilka godzin spędzają odgrodzeni od kurzu, hałasu i praktycznie nie zamykających się drzwi wejściowych, po całym domu pozwalam im spacerować dopiero późnym popołudniem, kiedy w domu zostaje tylko ich ulubiony pracownik. W ciągu tych kilku godzin "niewoli" jestem z chłopakami i organizuję im zabawy jednak wiadomo, to trzeba coś ustalić to znów ocenić efekty prac więc Mika już od pierwszego dnia w naszym domu przyzwyczajał się do zostawania pod opieką kota, a Maru pięknie wywiązuje się z zadania psiej niańki ;)
Ale inna sprawa, że Mika za rodzinką popłakał troszkę tylko pierwszej nocy - szepnęłam mu kilka słów pocieszenia, wygłaskałam, utuliłam do snu (zgodnie z radą hodowczyni tej jednej nocy posłanie stało przy moim łóżku żebym miała malca w zasięgu ręki) i chłopiec więcej nie wracał do tematu pierwszej rodziny. Na Waszym miejscu poczekałabym aż psiątku całkowicie miną smutki po zmianie domu i wtedy zaczęłabym przyzwyczajanie maleństwa do Waszej nieobecności w danym pomieszczeniu przez krótką chwilę, kiedy to jakoś zaakceptuje stopniowo wydłużajcie ten czas. Ale bez pośpiechu, każdy szczeniaczek ma inny charakter i inną odporność na stres więc jako właściciele musimy indywidualnie dostosować tempo i intensywność szkolenia :)
KaleidoStar
01-11-2014, 21:11
Fender została sama we czwartek, na kilka godzin. A była u nas od wtorku. Następnego dnia to samo. Spokój, cisza, pieso spał (i sikał), nie darła dzioba. Zresztą już pierwsza noc była ok, a ponoć jej siostra strasznie płakała w nowym domu...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/23tinuo-2.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/23tinuo.jpg)
Widać nie ma reguły. U nas pierwsza noc też była spoko - ze 2 razy było cichutkie i krótkie narzekanie, dopiero o szóstej zdecydowana pobudka (narzekanie głośne graniczące z histerią;))- natomiast.... zero siku ani koopy;) w nocy! Ani pierwszej nocy ani żadnej następnej. Mata czysta, podłoga sucha. Szok!
Z tym, że kolega małżonek od razu przy pierwszym dźwięku "budzika" ubiera się błyskawicznie i bierze piskacza na siku i..resztę.
Mam wrażenie, że tęsknota minęła, a teraz sporadyczne popiskiwanie zdarza się wtedy, kiedy nagle ludzie stracą się małemu z oczu... klatkę akceptuje, sam do niej włazi, na krótkie chwile i w naszej obecności akceptuje też zamknięcie, ale na drzemki w ciągu dnia wybiera miejsca, gdzie jest ktoś z nas.
Dochodzę do wniosku, że ja zupełnie nie potrafię zdjęć robić - tak się to-to wierci, kręci, wywija...:twisted:
Jogurt się jada wprost z kubeczka;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/PB020054s_zpsb1bab944-2.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PB020054s_zpsb1bab944.jpg.html)
PS Dziś spaliśmy do 6:53! Oby to była stała tendencja;)
Ale słodziak :mrgreen:
Dochodzę do wniosku, że ja zupełnie nie potrafię zdjęć robić - tak się to-to wierci, kręci, wywija...:twisted:
Ja ostatnio stwierdziłam, że to D600 to straszny szajs, a fotograf nie lepszy :(. Dopóki robiłam zdjęcia rodzinki, sportowe czy motoryzacyjne wszystko było OK ale z Tosią, Maru i Miką szalejącymi po ogrodzie układ AF nie ma szans więc ponad połowa zdjęć od razu leci do kosza, a kolejne przy przeglądaniu na komputerze :evil:
Ratuje nas chyba tylko tryb seryjny;)
Ponieważ wczoraj okazało się, że dobrze znosimy jazdę samochodem:), to dziś zrobiliśmy sobie wycieczkę za miasto na swobodny spacer:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/PB020080s_zpsf87aba3a-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PB020080s_zpsf87aba3a.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/PB020079s_zps9386e09b-2.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PB020079s_zps9386e09b.jpg.html)
Z wczorajszego spaceru ze znajomym beaglem.
Fajny pies, tylko czasami, jak poczuje ciekawy zapach, to zdarza mu się zwiać.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/21max42-2.jpg
źródło (http://oi57.tinypic.com/21max42.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/28wo39f-2.jpg
źródło (http://oi62.tinypic.com/28wo39f.jpg)
Ano luzem ;) Na szczęście, w okolicy nie ma saren, ani innych zwierząt, więc ich nie płoszy- uprzedzę pytanie ;)
A zwiewanie w ciągu ostatnich miesięcy zostało mocno stłumione. Wczoraj, ani razu przez trzy godziny :)
To ten co się lubi włóczyć i potem trzeba go szukać??
Nie. Ten nie jest typem wloczegi.
Po prostu jak trafi na trop czegos interesujacego, to jest gluchy na wolanie i idzie za sladem dopoki ten sie nie urwie i pies nie oprzytomnieje ;)
Nie. Ten nie jest typem wloczegi.
Po prostu jak trafi na trop czegos interesujacego, to jest gluchy na wolanie i idzie za sladem dopoki ten sie nie urwie i pies nie oprzytomnieje ;)
Pies gończy jakby nie patrzeć.
freefly, dokładnie. Na szczęście równie mocno jak niuchanie lubi aportować patyki, a to można wykorzystać jako zachętę do tego żeby nie brnął dalej w las, tylko przybiegł pod nogi :D
freefly, dokładnie. Na szczęście równie mocno jak niuchanie lubi aportować patyki, a to można wykorzystać jako zachętę do tego żeby nie brnął dalej w las, tylko przybiegł pod nogi :D
Jakby co w poniedziałek zaczął się sezon łowiecki, tak więc trzeba uważać z puszczaniem psa w lesie.
Ponadto uważaj również -
KW Art. 166.
Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem,
podlega karze grzywny albo karze nagany.
....nawet do 5 tyś.
Nie będziesz wiedzieć, kiedy jakiś przypadkowy zwolennik kotów spacerujący po lesie lub widzący gdy wchodzisz do lasu z psem zadzwoni po "służby".;-) Tak to działa, bo wiele interwencji jest wynikiem donosów.
Mam prywatny las i w wakacje przyjechali kuzyni z psem. Sąsiad zadenuncjował, że pies biega po lesie i mandat był 250 PLN.
Co się tyczy puszczania psów luzem...
W ubiegłym tygodniu wybrałem się na zwyczajowy trening biegowy. Nie lasem, nie polami, lecz skrajem miasta. Jakieś 100 metrów od wjazdu na zaplecze centrum handlowego jakiś jegomość zbierał coś w krzakach (może ma i królika) a obok biegał husky - bez smyczy i kagańca. Oczywiście zwolniłem, ale pies i tak do mnie dopadł, zaczął warczeć i szczekać. Oczywiście na nawoływanie właściciela nie reagował.
Obiecałem sobie, że następnym razem dzwonię po odpowiednie służby.
Co się tyczy puszczania psów luzem...
W ubiegłym tygodniu wybrałem się na zwyczajowy trening biegowy. Nie lasem, nie polami, lecz skrajem miasta. Jakieś 100 metrów od wjazdu na zaplecze centrum handlowego jakiś jegomość zbierał coś w krzakach (może ma i królika) a obok biegał husky - bez smyczy i kagańca. Oczywiście zwolniłem, ale pies i tak do mnie dopadł, zaczął warczeć i szczekać. Oczywiście na nawoływanie właściciela nie reagował.
Obiecałem sobie, że następnym razem dzwonię po odpowiednie służby.
W końcu to pies, więc szczeka i warczy. Nie licz, że powie Ci dzień dobry.:lol:
Oczywiście dzwonić i zatrzymać w ramach zatrzymania obywatelskiego szczerzącego zęby delikwenta.;)
Nie. Dziada, który w miejscu uczęszczanym przez ludzi puszcza luzem psa reagującego w ten sposób. Rozumiem, że wszystko można obrócić w żart i ironizować, ale równie dobrze mógł przechodzić ktoś z małym dzieckiem i pies mógł się rzucić i pogryźć.
No to mnie zasmuciliście teraz. Szkoda, że nie można psa puścić luzem. Słyszałem już kiedyś o tym, ale nie wiedziałem jak to jest dokładnie
Thx za podsunięcie odpowiednich art.
Chodzę szlakami często uczęszczanymi przez psiarzy, żeby jak najwięcej mój pies wybiegał się z innymi. Mijamy zawsze co najmniej kilkanaście przyjaźnie nastawionych psów i właścicieli, no ale prawo, choćby bez sensu jest prawem. Pozostaje zakupić 20m linki i trzymać na długiej , ale jednak uwięzi.
MC_, Masz prawie ;) całkowitą rację, odnośnie psów biegających bez smyczy, z delikatną moim zdaniem różnicą ;)
Ja nigdy nie puszczam psa zupełnie luzem- mam go zawsze na oku i jest odwoływalny. Gdy widzę, że ktoś się zbliża, Tina automatycznie ląduje przy nodze i jest zapinana na smycz. Jeśli idą dzieci, pies ląduje na tyłku na boku ścieżki i to bynajmniej nie dlatego, że kogoś ugryzie, ale dlatego, że dzieciak może się tego psa bać, bo jest duży.
Co do psów nieprzewidywalnych, biegających luzem, reaguję podobnie i nie raz się z kimś na ścieżce pokłóciłem.
O widzisz. Masz kontrolę nad psem i bardzo dobrze. Choć moja obawa w jakimś stopniu pozostaje. To tylko zwierzę i nigdy nie możemy mieć pewności jak zareaguje.
W opisanej przeze mnie sytuacji, gdyby pies był w kagańcu, to być może bym się tak nie zirytował. Ale nie był.
Taki zdziś;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/PB060326xs_zps58ee541e-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PB060326xs_zps58ee541e.jpg.html)
E tam, pies nikogo nie użarł. Psy szczekają i warczą, tak mają czasem. Zwłaszcza wobec biegnącego człowieka w lesie. A jak zostały zaskoczone to się po prostu boją i tak reagują. Czy warczącego wilka czy niedźwiedzia też należałoby zadenuncjować? W sumie to groźniejsze zwierzaczki.
Człowiek wkracza do lasu, straszy ptaki, wiewiórki, sarny i ogólnie całą drobnicę co tam mieszka (zwłaszcza jak biegnie), i ma pretensję, że coś tam na niego warczy.
Więcej luzu.
1. Nie biegłem w lesie, lecz ulicą w mieście.
2. Gdy się do niego zbliżyłem, zacząłem iść, żeby go nie prowokować.
3. Już raz mnie ugryzł takie pies, który nikogo wcześniej nie ugryzł, więc nie mam ochoty więcej ryzykować.
hydra_nt
09-11-2014, 01:21
Straciłem wielkiego przyjaciela.
Muszę się tu wypłakać, moje kochane psisko... a niedorozwięty sąsiad ( nie widziałem, że leży na podjeździe :( )
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/52877067/photo/Fiolka/fiolka%202014.jpg)
wasilewk
09-11-2014, 22:39
Współczuję... ..."Głupich nie sieją - sami się rodzą".
Co się tyczy puszczania psów luzem...
W ubiegłym tygodniu wybrałem się na zwyczajowy trening biegowy. Nie lasem, nie polami, lecz skrajem miasta. Jakieś 100 metrów od wjazdu na zaplecze centrum handlowego jakiś jegomość zbierał coś w krzakach (może ma i królika) a obok biegał husky - bez smyczy i kagańca. Oczywiście zwolniłem, ale pies i tak do mnie dopadł, zaczął warczeć i szczekać. Oczywiście na nawoływanie właściciela nie reagował.
Obiecałem sobie, że następnym razem dzwonię po odpowiednie służby.
Ktoś sprawdzał działanie ultradźwiękowych odstraszaczy?
Najwięcej nieprzyjemnych sytuacji doświadczamy ze strony zerwanych z łańcucha wiejskich bursonów. Wczoraj właśnie taki grasował po ulicy i dopadał do wszystkiego, co się rusza. Najpierw pogonił mnie na rowerze (chciałem go olać, ale skurczybyk łapał mnie za buta, więc zamiast spokojnej rozgrzewki miałem sprint na dzień dobry), później żona wyszła z dzieciakami i naszą kundliną na spacer i ich też przegonił. Akurat oni wyszli, jak ja byłem na rowerze 15 km od domu, ale obiecałem sobie, że jak wrócę i ten pies nadal będzie biegał po ulicy, to narobię awantury sąsiadowi. Na szczęście później pies był już zmaknięty.
W każdym razie rozglądam się za jakimś odstraszaczem. Coś bezinwazyjnego. Nie gazy pieprzowe i inne takie, tylko coś łagodniejszego. Są na Allegro te ultradźwiękowe odstraszacze, ale czy to jest skuteczne? Czy jeszcze bardziej nie rozsierdza takiego wiejskiego szczekacza?
A jeśli chodzi o psy swobodnie biegające po lesie... Właśnie wróciliśmy ze spaceru (nasza psina biega sobie luzem, bo małe toto, ale nie ujadające, bardziej płochliwe, niż skłonne do zawierania przyjaźni, jestem sobie za nią dać rękę uciąć) i trafiliśmy na inną rodzinę spacerującą z jakimś wielkim psiskiem (jakaś północna rasa, ale ani nie malamut, ani husky, piękny generalnie). Nasza Salsa jest posłuszna, więc przybiegła na zawołanie, a tamten za nią. Ludzie go wołali, ale nie reagował. Syn się wystraszył, żona też, ja między nich a psa idę, a ten sobie podbiega machając ogonem, obwąchał mnie, z Salsą obwąchali sobie kulturalnie dupy i zaczęli się bawić i ganiać po lesie. Aż ci właściciele nie mogli go od nas odciągnąć. :-)
Straciłem wielkiego przyjaciela.
Bardzo, bardzo współczuję...
grzegorzps
16-11-2014, 09:42
Dzisiaj powtórka ciekawego dokumentu "Psy rasowe - cała prawda" Fokus TV 15.40
pies, czy guziec? :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/sgrexf-1.jpg
źródło (http://oi62.tinypic.com/sgrexf.jpg)
Dzisiaj powtórka ciekawego dokumentu "Psy rasowe - cała prawda" Fokus TV 15.40
Jakby ktoś chciał obejrzeć, a nie zdążył, to można tu zobaczyć za free. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach!
http://www.filmydokumentalne.pl/psy-rasowe-cala-prawda/
Co tutaj tak cicho ostatnio? :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/27y4o6a-1.jpg
źródło (http://oi62.tinypic.com/27y4o6a.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/15sa1ra-2.jpg
źródło (http://oi59.tinypic.com/15sa1ra.jpg)
Straciłem wielkiego przyjaciela.
Współczuję. Szkoda psiaka.
My od kilku dni walczymy z grudkowatym zapaleniem spojówek, a brzydka pogoda znów sprawia że Mika najchętniej wychodziłby z domu wyłącznie za potrzebą...
O mamo! On już potrafi wejść na łóżko?! :shock:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/E7E7Pl-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img674/7219/E7E7Pl.jpg)
Naprawdę chcesz wygonić z łóżka takiego grzecznego, ślicznego szczeniaczka? :roll:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/k8zNFn-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img673/6374/k8zNFn.jpg)
foto4deg
21-11-2014, 01:53
:D Kocur is not happy ;) Widać, że nowa umiejętność psa nie przypadła mu do gustu :)
Grudkowe zapalenie spojówek, to straszne świństwo :/ Walczyłem z tym u Tiny przez ładnych kilka miesięcy.
Smarowanie pod powieką dwa razy dziennie maścią... Brr
:D Kocur is not happy ;) Widać, że nowa umiejętność psa nie przypadła mu do gustu :)
Bo łóżka i inne meble to jedyne miejsca, gdzie biedaczek mógł się schować, kiedy młody zbyt natrętnie okazywał mu uczucia. A tu koniec, spokojne drzemki na łóżkach przepadły :evil:. Choć wczoraj wieczorem zastałam ich śpiących razem na łóżku jak aniołki ;)
Grudkowe zapalenie spojówek, to straszne świństwo :/ Walczyłem z tym u Tiny przez ładnych kilka miesięcy.
Smarowanie pod powieką dwa razy dziennie maścią... Brr
My na szczęście zaczęliśmy walkę od kropelek i mam wrażenie, że jest już minimalna poprawa bo oczy i spojówki nie są już tak przerażająco czerwone, a Mika pozwala zakraplać po dobroci - wcześniej potrzebowałam pomocnika do przytrzymywania psa.
Ale kropelki czy maść to jeszcze pikuś, Aza w dzieciństwie przeszła operację z powodu grudkowego zapalenia spojówek - 14 lat temu było dostępne tylko takie leczenie...
gatewayfl
21-11-2014, 15:28
To i ja się "pochwalę" swoim zawsze chętnym towarzyszem wycieczek, szczególnie pieszych ;-)
Owczarek niemiecki wabi się Elmo, zdjęcie portretowe ;-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/1-22.jpg
źródło (http://fotowrzut.pl/tmp/upload/AKL1BZHPPU/1.jpg)
I pupil mojej żony wg mnie "szczekający kot" :) Sznaucer miniaturka wabi się Figa:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/1-23.jpg
źródło (http://fotowrzut.pl/tmp/upload/KNUXONHLUY/1.jpg)
P.S."
hydra_nt współczuje, miałem już kiedyś podobną sytuację na własnym ogrodzie... debil tłumaczył się słowami "myślałem, że wstanie..i zdarzy" :evil: a to była stara już suczka i zasłużyła na jak najlepsze zakończenie żywota. Nóż się w kieszeni rozkłada.
KaleidoStar
22-11-2014, 21:17
No to i ja coś dorzucę, żeby nie było, że się obijam...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/16a8gsm-1.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/16a8gsm.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/2ikba13-2.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/2ikba13.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/swak29-2.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/swak29.jpg)
W żółtym Fender do twarzy;)
Zazdroszczę Wam praktycznego wybarwienia łap...
A Figa... zawsze będę reagować uśmiechem wielkiej sympatii na widok brodatych!
KaleidoStar
24-11-2014, 18:27
Niestety mamy jakieś dziwne błocko na polu, więc pies często łapy mia żółto...różowe O_o Za pierwszym razem myślałam, że się skaleczyła, ale to od błota nabiera takiego odcienia...
aboutalithium
24-11-2014, 18:49
Moj rumcajsik Jax, rok dzis :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/10659243_10152897472043685_2292546281157128117_n.j pg?oh=d6c7e401ce7a74ce5f635542ed7b3bdc&oe=55146567&__gda__=1427991409_ad418d56c8010b80fa57a01c8f2c1ef 4)
hej Czworołapni!
jak tam wasze psiaki adaptują się z zimą?
Smokowi właśnie stuknęło 6 miesięcy:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/82a93dc0dfe53cc3gen-1.jpg
źródło (http://images70.fotosik.pl/449/82a93dc0dfe53cc3gen.jpg)
czas szybko leci !
Jaka zima.. panie, to lato jest.. ( Prawie :D )
konradzik
13-12-2014, 21:03
hej Czworołapni!
jak tam wasze psiaki adaptują się z zimą?
Smokowi właśnie stuknęło 6 miesięcy:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/82a93dc0dfe53cc3gen-1.jpg
źródło (http://images70.fotosik.pl/449/82a93dc0dfe53cc3gen.jpg)
czas szybko leci !
jak Ty robisz ze pies siedzi spokojnie? :D ja mam przez 2mce jedno zdjecie siedzace i to na szybko z lekko ucietym uchem bo mialem na nie 1-2s... szczeniaczek 3mce a jak widzi aparat to najdalej odejdzie na 15cm od nogi.... prawie nie mam fot chybaze spi albo komorka :P
przeważnie wystarcza "zostań". 3 miesiące a 6 to jest duża różnica już, aczkolwiek my od początku mocno pracujemy nad podstawowym posłuszeństwem i "zostań"- Smok jest łasuchem i za smaczka potrafi dać się pokroić. Ale i tak nie jest łatwo, do zdjęć zawsze robi poważne miny i raczej nie lubi pozować :)
Jeden Border to spore wyzwanie dla AF, dwa...:confused:
Mój jest ten mniejszy:oops:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/5_zps17ceabda-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/5_zps17ceabda.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/4_zpsa82b28a0-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/4_zpsa82b28a0.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/1_zps6d949924-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/1_zps6d949924.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/3_zps3df9f7a1-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/3_zps3df9f7a1.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/2_zpse3469f33-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/2_zpse3469f33.jpg.html)
A jak jest sam, to nawet udaje się zapozować:)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/PC090104xyss_zpsa3df1892-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PC090104xyss_zpsa3df1892.jpg.html)
Pięknie pozuje, spojrzenie zawodowego modela! :)
U nas po godzinnym spacerze kończą się problemy z AF :lol:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/2BtboK-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img537/4168/2BtboK.jpg)
konradzik
14-12-2014, 23:50
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.tinypic.pl/z2lroc3x3rs1)
Jedne z niewielu "normalnych" zdjec jakie udalo sie zrobic psu przez 2mce :D dalej niz 10cm od nogi sie nie rusza :P chyba ze spi :D bardziej ruchliwego i zywego psa nie mialem (4ty pies w zyciu) :D
Skrzat wiek 12 tyg waga 1,3kg :D
Witam wszystkich. To może i ja pokażę mojego psiaka. Zdjęcia z dzisiejszego spaceru.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/0fa5e30de44848f919dd84308be217df-1.jpg
źródło (http://tapatalk.imageshack.com/v2/14/12/14/0fa5e30de44848f919dd84308be217df.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/d117fa558c4bb27fb13f139f4d9ca4b3-1.jpg
źródło (http://tapatalk.imageshack.com/v2/14/12/14/d117fa558c4bb27fb13f139f4d9ca4b3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/743ccc3b69cd37d798f5d560d260309e-1.jpg
źródło (http://tapatalk.imageshack.com/v2/14/12/14/743ccc3b69cd37d798f5d560d260309e.jpg)
Pogoda łaskawa, spacerowa. Oby jak najdłużej!
Chociaż z drugiej strony oczyma wyobraźni widzę te szaleństwa młodzieży;) na białym puchu...:)
foto4deg
15-12-2014, 00:29
To białe to nie pies, to mop! (sorry, teściowa ma takiego, także ten....) ;)
Masz rację, to jest mop. Zbiera chyba cały bród z lasu, po każdym spacerze w mokre dni pranie obowiązkowe.
foto4deg
15-12-2014, 00:42
Masz rację, to jest mop. Zbiera chyba cały bród z lasu, po każdym spacerze w mokre dni pranie obowiązkowe.
Jak to pies myśliwsko-ryjący. Wiedza o psie jest najważniejsza, aby się później nie zdziwić. Ten "ode mnie" walczy z teściem o przywództwo w stadzie...
KaleidoStar
17-12-2014, 23:55
Łałałaaa, Guiness!!! :D Internetowy świat to jednak mały jest :P
Jeden Border to spore wyzwanie dla AF, dwa...:confused:
Mój jest ten mniejszy:oops:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/5_zps17ceabda-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/5_zps17ceabda.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/4_zpsa82b28a0-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/4_zpsa82b28a0.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/1_zps6d949924-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/1_zps6d949924.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/3_zps3df9f7a1-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/3_zps3df9f7a1.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/2_zpse3469f33-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/2_zpse3469f33.jpg.html)
A jak jest sam, to nawet udaje się zapozować:)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/PC090104xyss_zpsa3df1892-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PC090104xyss_zpsa3df1892.jpg.html)
A dla stęsknionych - Fender spacerowa
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/5wz1x2-2.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/5wz1x2.jpg)
foto4deg
18-12-2014, 00:23
Wygląda, jakby była na Woodstock :D
KaleidoStar
18-12-2014, 00:44
Hahaha :D Fakt, tylko mniej śmierdzi :D
Ależ ona wyrosła i wydoroślała! :shock:
A nasz Mika ciągle wygląda jak dzieciuch tylko z coraz dłuższymi łapami :lol:...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/gb7FLf-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img540/7286/gb7FLf.jpg)
Robione cegłofonem, jeszcze takim z guzikami :mrgreen: [aparat był taaaaak daleko i wygrało lenistwo ;)]
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/2n9c12h-1.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/2n9c12h.jpg)
Glummy [zostało imię ze schroniska] Straszna przylepa i pieszczoch.
W tle klatka z szynszylą. Ciekawosć jest, były nawet noski-noski, ale jeszcze razem sie na wybiegu nie spotkali.
Boryszuk
20-12-2014, 17:20
Super psiak, super wiadomość, super szynszyla :D Mój Bonkers próbował zjeść Sheena przy pierwszym spotkaniu, został z gebą pełną futra :P
Pierwszego spotkania na wybiegu sie obawiam ;) Dziś szyszka na chwile zostła wzięta na ręce a ten w ułamku sekundy dostał nagły zastrzyk zainteresowania :D bo tak, to przejdzie koło klatki, popatrzy, obwąchają sie i jest spoko.
foto4deg
20-12-2014, 17:49
Super piecho! Ładniejszy od Pana na awatarze ;)
Z dwojga bardziej bym się o psa obawiał - moja szyla to broniła się skutecznie, pryskając moczem w oczy kotów i psów :mrgreen:
Było bliskie spotkanie, ale przez klatke. Obwąchiwanie sie, szyszka zaczęła szaleć w klatce a ten "biegał" za nią. Sikania nie było :D
KaleidoStar
20-12-2014, 23:45
Mega fajny psiok. Gratuluję jemu i Wam :)
Robione cegłofonem, jeszcze takim z guzikami :mrgreen: [aparat był taaaaak daleko i wygrało lenistwo ;)]
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/2n9c12h-1.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/2n9c12h.jpg)
Dobry siersciuch! Moje psy z koszatnikami mialy tak, ze jak gryzonie w klatce to czasem sobie robily noski-noski ale jak koszatnik wychodzil na biegi pokojowe to psy robily wszystko, zeby nie zrobic im krzywdy. To koszatnik byl tym, ktory podlazil i zaczepial, czasami robily sobie rodeo wskakujac psu na plecy :mrgreen:
foto4deg
21-12-2014, 02:17
Koszatnik to inny rodzaj gryzonia. Szyle są nieufne. Nawet bardzo.
Naprawde? Dzieki, ze mi powiedziales ze to inny rodzaj gryzonia bo bym nie zgadl - smakuja tak samo :twisted: :mrgreen:
foto4deg
21-12-2014, 02:45
Naprawde? Dzieki, ze mi powiedziales ze to inny rodzaj gryzonia bo bym nie zgadl - smakuja tak samo :twisted: :mrgreen:
Z zachowania złośliwcze :p
Jak przenosiłem wieczorem klatke do kuchni to sie zaczęło skakanie :( Szyszka już sie nie przjmuje, robi swoje, wcina chrupy i szalaje po klatce :D
Za to jeszcze ani razu nie szczeknął.
Boryszuk
21-12-2014, 10:42
Pies czy szylek? :-D
Haha :D Pies ;) Szyszka w nocy czasami krzyczy sobie.
Czy Fender wymieniła już zęby? Na ostatnim foto wydają się takie duże, "dorosłe";)
KaleidoStar
22-12-2014, 20:42
Kiełki ma jeszcze dziecięce, iglaki paskudne ;P Ale pozostałe już prawie wszystkie nowe, ewentualnie są w połowie drogi ;) Szczerbola mamy w domu :D
Boryszuk
22-12-2014, 22:51
Upewnij się, że ładnie kły wypadną. Bonkers juz miał pełen zestaw dorosłych zębów a jeden kieł był dość uparty. Po zaciętej walce się poddał.
KaleidoStar
23-12-2014, 02:04
Sprawdzam i pilnuję :) Zaprzyjaźniona beagielka miała już wszystkie nowe, a stare siedziały... jak wet podjął decyzję o zabiegu...młoda jakimś cudem pozbyła się nadmiaru :D
ja Smokowi musiałem pomagać z jednym, bidul sam do mnie przyszedł i wymownymi gestami dał znać co jest grane.
@KAleidoStar- młoda widziała już może, w Orłowie na plaży byliście ?:)
A to jest Kaza. 11 letni owczarek niemiecki, który ciągle daje radę na kilkukilometrowym spacerze :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/zx43dy-2.jpg
źródło (http://oi60.tinypic.com/zx43dy.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/20k9lk6-2.jpg
źródło (http://oi60.tinypic.com/20k9lk6.jpg)
Wszedl do autobusu piesel z lisciem na glowie... lalala! :mrgreen:
Dobry zwierz, dobre foty!
Nikt go nie poratuje, nikt mu nic nie powie... lalala! :D
thx, Shao :D
Boryszuk
26-12-2014, 18:00
Tylko się każdy gapi, tylko się każdy gapi i nic!
Kaza fajna (y?) jest! Ja nie wiem czy Bonkers kiedyś będzie wyglądał tak dostojnie. :-)
Kaza jest fajnA :D Moja Tina lubi ją denerwować :D
A że niby co, Bonkers nie wygląda dostojnie? Spróbuj nakłaść mu liści na głowę, może to pomoże :D:D
Coś mi się wydaje, że najpierw była fotka z liściem, a później powstała ta obok... gdy się psiunia zorientowała ;)
Nie pamiętam, bo... bardzo szybko wtedy przed czymś uciekałem
Boryszuk
26-12-2014, 21:45
Kaza jest fajnA :D Moja Tina lubi ją denerwować :D
A że niby co, Bonkers nie wygląda dostojnie? Spróbuj nakłaść mu liści na głowę, może to pomoże :D:D
Generalnie Bonkers jest dość chudy, waży "raptem" 30kg, brak mu tej masywności owczarka niemieckiego. Tutaj pomaga mi sprzedać swoją klatkę ;-) (wybaczcie jakość zdjęcia, SGS3 od dawna nie robi już zdjęć)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s9.postimg.org/idyqx299b/10888475_10202517405090247_3690931124598844693_n.j pg)
Boryszuk wiem o czym mówisz, bo ja też mam taką chudzinkę ;)
O ile to nie z powodów zdrowotnych, to trzeba to zaakceptować i polubić ;)
Przez to, nasze szczurki są zwinniejsze od tych niedźwiedziowatych owczarów, wyżej skaczą i szybciej biegają buehehe :D tak se to tłumaczę :D
Fajna klatka ;)
Boryszuk
26-12-2014, 22:30
Problemy zdrowotne chyba nie. Od szczeniaka jest na BARFie. Teraz ma jakieś problemy skórne, drożdzyca czy coś w ten deseń. Silny jest jak koń, jak czasem szarpnie to potrzebuję 3 albo 4 kroki żeby go opanować (a sam ważę 4 razy tyle co on ;-) )
Bonkers jest jeszcze młody, na poważny, stateczny wygląd przyjdzie czas :) A z tego, że jest szczuplutki bym się właśnie cieszyła, misiowate długowłose owczarki niemieckie wyglądają dostojnie i robią wrażenie ale pomyślcie, że im mniejsze obciążenie stawów tym większa szansa, że psisku wraz z wiekiem nie zaczną dokuczać łapy.
Mika dziś pierwszy raz zobaczył śnieg:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/Jpkyqi-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img661/9486/Jpkyqi.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/jdd4EI-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img537/2016/jdd4EI.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/xsqQm7-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img911/8919/xsqQm7.jpg)
Boryszuk
26-12-2014, 22:39
Takie zabawki Bonkersowi starczają na max. pół godziny ;-)
Dokładnie. Jak jest jeszcze młodziutki, to i przyjdzie czas na wygląd basiora :D
Mika widać niezbyt się przejął tym czymś zimnym pod łapami [emoji14]
Ehhh, nam też Wubba Wet nie wystarczyła na długo tyle że z mojej winy - udało mi się ją wrzucić w tuję sąsiadów :oops: Ale jest szansa, że ją odzyskamy kiedy śnieg stopnieje :roll:
Mika jest zachwycony śniegiem: jest mięciutki, można na nim wykonywać niesamowite ewolucje, a do tego - smaczny :shock:
Boryszuk
26-12-2014, 23:10
Bonkers dostał pod choinkę taką ośmiornicę. Po pół godziny wypełniacz (wata była już na wierzchu. Teraz już tylko dobija truchło :-P
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s17.postimg.org/6jjtz7vm7/20141226_210322.jpg)
Boryszuk
27-12-2014, 01:22
Ale pięknie wstawiłem zdjęcie, no brawo Borsuk! Nie wiem czemu tak się zrobiło paskudztwo jedno, przepraszam ;)
KaleidoStar
27-12-2014, 18:24
ja Smokowi musiałem pomagać z jednym, bidul sam do mnie przyszedł i wymownymi gestami dał znać co jest grane.
@KAleidoStar- młoda widziała już może, w Orłowie na plaży byliście ?:)
A owszem, w Orłowie byliśmy. W najbliższym czasie wybieramy się na plażę ponownie.
"Wylaszczyła" mi się psica ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/2r5c1lz-2.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/2r5c1lz.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/oix9jt-1.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/oix9jt.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/345dcgw-1.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/345dcgw.jpg)
Fender jest coraz piękniejsza, zdjęcie nr 2 świetne! :D
Mikulak dziś tak spędzał czas:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/TSCIff-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img911/8080/TSCIff.jpg)
ile psów widzicie?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/mGfUHU-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img537/4089/mGfUHU.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/vb5Fpg-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/1215/vb5Fpg.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/L7kFvY-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img903/3109/L7kFvY.jpg)
śliczne macie te psiaki.. Tęsknię za swoim...
śliczne macie te psiaki.. Tęsknię za swoim...
Doskonale Cię rozumiem :(, mimo że w domu jest Mika, 2 koty i 2 myszy (przynajmniej legalnie 2...) nie ma dnia żebym nie myślała o mojej kochanej Azuni :cry: Jedyna zmiana to mniej czasu na to myślenie przy tak licznym stadku.
Aza w ubiegłe święta:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/nSWCEg-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img673/4291/nSWCEg.jpg)
KaleidoStar- co Ty na spotkanie zapoznawcze ?:) może Fender ze Smokiem się dogada :>
ostatnio znajoma mówiła mi, że flaty mają mega dużo energii i szacun dla właścicieli
tymczasem pierwszy "snieg"
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/IMG6656mj_wrrrwhx-2.jpg
źródło (http://s2.ifotos.pl/img/IMG6656mj_wrrrwhx.jpg) i indiański pióropusz Smoka na ogonie ;)
ASAHI, wg mnie najlepszym sposobem na pogodzenie się ze stratą jest znalezienie zastępstwa. Wiem coś o tym.
Naszego dawnego Yorka brakuje, ale ten obecny bardzo dobrze go zastępuje, więc jest trochę mniej smutno :)
Przemyśl to :p
Miałem wrzucić zdjęcie ale chyba coś nie działa bo się po prostu nie da... Może później coś wrzucę.
Co do zastępstwa - myslałem, ale chyba jeszcze nie chcę. To nie takie proste.
Jasne, że to nie jest prosta decyzja. Ja miałem o tyle łatwiej, że nie musiała to być moja decyzja i o przyjęciu szkraba zdecydował ktoś inny.
KaleidoStar
27-12-2014, 22:00
Naszej Buki nie ma już chyba osiem lat, a ja i tak wciąż ją wspominam i potrafię się poryczeć....
Ciągle patrzę czy mi sie jego morda nie pojawi w tylnym lusterku.. Uwielbiał wycieczki i bagażnik był jego...
śliczne macie te psiaki.. Tęsknię za swoim...
I ja też za nim tęsknię :(
ASAHI, wg mnie najlepszym sposobem na pogodzenie się ze stratą jest znalezienie zastępstwa.
To zależy od człowieka. Ja bym nie umiała tak nagle "zastąpić" (cudzysłów, bo nie da się zastąpić) Czarusia innym owczarkiem.
Prawda - już szukam hodowli, ale póki co na szukaniu się kończy.
Nie. Tu nie chodzi stricte o zastapienie jednego drugim. Bardziej, tak jak pisze suomi- czlowiek ma zajecie z malym potworkiem i ma mniej czasu na rozpaczanie po stracie.
Kazdy jednak podchodzi do tej kwestii inaczej.
Właśnie, chodzi o zajęcie, kogoś do kochania i konieczność poświęcenia mu uwagi. Gdybym miała zamiar znaleźć zastępcę Azy nigdy nie zdecydowałabym się na psa bo żaden jej nie dorówna :sad:, razem dorastałyśmy, przy niej poznawałam życie, nabierałam pewności siebie, taka relacja już się nie powtórzy.
Z założenia "nowy" (to słowo mi tu nie pasuje) pies miał być zupełnie inny absolutnie nie dlatego, że w Azie coś mi nie pasowało tylko żeby uniknąć porównywania - dlatego Mika jest chłopakiem, nie jest czarny, a przede wszystkim nie jest molosem (tego troszkę żałuję, brak mi odrobiny niezależności w działaniu psa do której się przyzwyczaiłam przez lata ;) ).
@MR a mnie się zawsze wydawało, że najbardziej energiczne z retrieverów są tollery :roll:
wrzesientomek
28-12-2014, 11:57
Roksi po kąpieli :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/2BJPmoMz7wA3yX6j5HtM2D5La2Avqm3EEbKTRAWM-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/2BJPmoMz7wA3y-X6j5HtM2D5La2Avqm3-EEbKTRAWMfA=w778-h519-no)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/Roksi2B5BJesieC5842B145D2B045b-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-6qTukKtgMuc/VJbThyZHmBI/AAAAAAAAnfs/F5jYlToAwbg/w908-h519-no/Roksi%2B%5BJesie%C5%84%2B14%5D%2B045b.jpg)
A tu z nową koleżanką :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/Roksi2B5BJesieC5842B145D2B100b-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-PZLuaBMcO0U/VJbTtQ7IF-I/AAAAAAAAng8/vUhGmhYD5Yo/w778-h519-no/Roksi%2B%5BJesie%C5%84%2B14%5D%2B100b.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/Roksi2B5BJesieC5842B145D2B111b-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-gTSBUgeA2S8/VJbTvsD2WrI/AAAAAAAAnhM/KnnQehfqT_M/w346-h519-no/Roksi%2B%5BJesie%C5%84%2B14%5D%2B111b.jpg)
nie ma dnia żebym nie myślała o mojej kochanej Azuni :cry:
A ja myślałam, że tylko ja jestem taka zwichnięta....
Jutro mija 2 miesiące odkąd Guinness jest z nami i jednocześnie 7 miesięcy odkąd nie ma z nami Pokera. Nie ma dnia żebym Pokera w myślach nie wspominała, czasem nam się imię myli... 15 lat razem to jednak kawał czasu...
Teraz wiem, że nie można zastąpić jednego psa innym, bo każdy pies to osobna istota, odrębne życie, co więcej uważam, że "pozostawanie" w tej samej rasie po stracie poprzedniego psa nie jest dobre dla nikogo.
Nie ma reguły kiedy "powinien" do domu przyjść kolejny pies, jedni potrzebują go zaraz, inni muszą odczekać kilka miesięcy, a inni całe lata...
Nic na siłę.
Nasz Guinness jak pozostała młodzież... rośnie i rośnie;) na świątecznym spacerze uciorał się tak, że wyglądał prawie... jak Fender:mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/PC250189x_zps7ffb6821-2.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PC250189x_zps7ffb6821.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/PC250200x_zpsc4f371d1-2.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PC250200x_zpsc4f371d1.jpg.html)
W szybszych scenach AF jednak... poddaje się;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/PC250214x_zps5c34431f-2.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PC250214x_zps5c34431f.jpg.html)
Każdy dzień to nowe doświadczenia, nowe radości i nowe...kłopoty:(
Wczoraj niewychowany kot przywalił młodemu z długiej, niestety w oko... była nocna konsultacja u weta, na razie dostaje krople z antybiotykiem, jednak być może szycie trzeciej powieki okaże się także konieczne - o ile nie zacznie się zrastać sama. Martwię się:(
Na szczęście rogówka jest nietknięta, maluch rozrabia jak zawsze.
I tak się martwię.
Boryszuk
28-12-2014, 14:44
Guinness wygląda jakby świeżo z myjni wyjechał :mrgreen:
Guiness wygląda świetnie :D
A w temacie ubłoconych... Tina sprzed roku po spacerze, zaraz przed wskoczeniem do samochodu, bo trzeba było wtedy podjechać na szczepienie do weterynarza [emoji14]
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/2gx2q9c-2.jpg
źródło (http://oi58.tinypic.com/2gx2q9c.jpg)
@MR a mnie się zawsze wydawało, że najbardziej energiczne z retrieverów są tollery :roll
Raczej najtrudniejsze do zamęczenia, jeśli chodzi o "ADHD połączone z zespołem douna" [cytat właściciela] to prym wiądą labki,
flaty bardzo długo dojrzewają, przez co są długo szczenięce w zachowaniach.
Co wy wiecie o ubłoceniu?
Jak komuś toller się znudzi, to zawsze można go przerobić na flata :-P
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/2lTVTX-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img910/9416/2lTVTX.jpg)
Tylko kto by chciał przerabiać taką rudą piękność na jakiegoś tam flata :lol:
@ jm - Guinness jest przeuroczym młodzieńcem.
A odnośnie zmartwień to możemy założyć grupę wsparcia :| Koło 1 w nocy zauważyłam że kot jest dziwnie mokry, w pierwszej chwili myślałam że to sprawka Miki ale oglądam Maru: z nosa i pyszczka mu cieknie, kot drży. Zaraz po 8 mieliśmy wizytę domową i stwierdzone zapalenie górnych dróg oddechowych teraz doszedł jeszcze obdarty nos. Więc się martwię i mam wyrzuty sumienia, młody był tak zafascynowany tym białym czymś padającym z nieba, że wypuściłam go na pole - po 30 minut / 2 dni, tyle wystarczyło :(
Faktycznie chyba niewiele jeszcze wiem o ubłoceniu...;)
Te akcje pod kryptonimem "weterynarz w środku nocy w niedzielę" mnie zawsze dołowały....
Z tym urazem oka byliśmy w klinice dziś o godz. 00:30!
Raczej najtrudniejsze do zamęczenia, jeśli chodzi o "ADHD połączone z zespołem douna" [cytat właściciela] to prym wiądą labki,
flaty bardzo długo dojrzewają, przez co są długo szczenięce w zachowaniach.
Co wy wiecie o ubłoceniu?
Jak komuś toller się znudzi, to zawsze można go przerobić na flata :-P
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/2lTVTX-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img910/9416/2lTVTX.jpg)
Piękne ! :)
Porter - Seter szkocki w lutym 6 lat :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/15529192373_131976123b_c-1.jpg
źródło (https://flic.kr/p/pEgaS6)DSC_5440-2 (https://flic.kr/p/pEgaS6) by karol.basiak (https://www.flickr.com/people/126372887@N02/), on Flickr
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/15529194013_6876a336a5_c-1.jpg
źródło (https://flic.kr/p/pEgbmn)DSC_5485-2 (https://flic.kr/p/pEgbmn) by karol.basiak (https://www.flickr.com/people/126372887@N02/), on Flickr
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/15961618650_510a0a94ea_c-1.jpg
źródło (https://flic.kr/p/qjtt8y)DSC_5467-2 (https://flic.kr/p/qjtt8y) by karol.basiak (https://www.flickr.com/people/126372887@N02/), on Flickr
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/16123137656_bb60e22713_c-1.jpg
źródło (https://flic.kr/p/qyKi71)DSC_5497-2 (https://flic.kr/p/qyKi71) by karol.basiak (https://www.flickr.com/people/126372887@N02/), on Flickr
KaleidoStar
30-12-2014, 20:55
Piękny Porter. Identycznego spotkałam dziś przy pobliskim sklepie :D I zastanawiałam się co to za rasa - łeb podpalany i gładki, a reszta jak połączenie pudla ze spanielem. Na zdjęciach w albumie psim jakoś inaczej wyglądały :D
A dziś udało mi się mieć aparat i jednocześnie zgrać spacer z border collie z naszego bloku, panienką, która pojawila się tuż po Fender :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/23j36nc-1.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/23j36nc.jpg)
O jakie szczęśliwie merdające ogony Feder i koleżanki :)
Porter jest fantastyczny :mrgreen:, uwielbiam Gordon Setery
@ jm jak się miewa powieka Guinnessa, mam nadzieję, że zaczęła się goić?
Z Maru wczoraj było fatalnie, oprócz wizyty domowej zaliczyliśmy też wyprawę do lecznicy i kroplówkę bo kocisko przestało jeść, od niedzielnej nocy mieliśmy poważne obawy o jego życie. Dziś jest minimalna poprawa: jest bardziej kontaktowy i chce jeść ale przez spuchnięty pyszczek sam nie da rady więc staramy się go podkarmiać strzykawką.
my katujemy w wolne dni Orłowo i plaże dla psów - Smok uwielbia tam być. Wczoraj było ślisko:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/f950cf1e1e6947c6gen-1.jpg
źródło (http://images68.fotosik.pl/484/f950cf1e1e6947c6gen.jpg)
łapy całe ;)
w niedziele 11-01 pierwsza wystawa przed nami w Gdyni. Ciekaw jestem jak to wszystko wygląda.
KaleidoStar
31-12-2014, 12:48
Oo, może się przejdziemy, ale tym razem jeszcze towarzysko :)
To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem, że pies
to czasem więcej jest niż człowiek.
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz -
Psia dusza większa jest od psa.
My mamy dusze kieszonkowe –
maleńka dusza, wielki człowiek.
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
ona się huśta na ogonie.
A kiedy się pożegnać trzeba
i psu czas iść do psiego nieba,
to niedaleko pies wyrusza.
Przecież przy tobie jest psie niebo,
z tobą zostaje jego dusza.
KaleidoStar
31-12-2014, 14:02
Nic dodać, nic ująć...
Bardzo dobrze rozumiem ten wiersz..
Dla mnie to tragiczny rok...
To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem, że pies
to czasem więcej jest niż człowiek.
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz -
Psia dusza większa jest od psa.
My mamy dusze kieszonkowe –
maleńka dusza, wielki człowiek.
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
ona się huśta na ogonie.
A kiedy się pożegnać trzeba
i psu czas iść do psiego nieba,
to niedaleko pies wyrusza.
Przecież przy tobie jest psie niebo,
z tobą zostaje jego dusza.
Bardzo dobrze rozumiem ten wiersz..
I ja.
@ jm jak się miewa powieka Guinnessa, mam nadzieję, że zaczęła się goić?
Niestety, samo się nie miało szansy zagoić. W poniedziałek założono mu 3 szwy na trzecią powiekę, na szczęście po naszej nocnej interwencji i dezynfekcji oka + podaniu kropli z antybiotykiem udało się powiekę w całości uratować. Niestety te założone szwy trzeba będzie na początku stycznia ściągnąć...
Po zabiegu, o dziwo, oko wyglądało znacznie lepiej niż przed (mniej zaczerwienione) pies natomiast wyglądał jak po trzech piwach;), do wieczora polegiwał i przysypiał, wieczór ożył i był to Guinness w wersji.... na-kolanowej:) Pan Mizialski:)
Od wczoraj broi jak zwykle, co więcej wszyscy mamy wrażenie, że zaczyna wchodzić w okres dojrzewania, do tego zęby się wymieniają.... jak to przetrwać???
Z dzisiejszego spaceru (nie wiem czy kolor ma sens;)):
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/PC310024xx_zps5a834bce-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PC310024xx_zps5a834bce.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PC310037x_zps3af0cda9.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/PC310016xy_zpsd9ad4c2c-1.jpg~original
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PC310016xy_zpsd9ad4c2c.jpg.html)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s1375.photobucket.com/user/jotem1/media/PC310062x_zps8f90a2bd.jpg.html)
Z niepokojem czekamy na wystrzały sztucznych ogni o północy, póki co jakieś próbne strzały w oddali budzą umiarkowany niepokój, ale na szczęście nie panikę.
Najlepiej bawić sie z psem w czasie strzelania, dawać mu jakies smakołyki + dużo uśmiechu - jak bedzie widzial, że Pan/Pani nie reaguje, to też bać się nie powinien.
My tak z Porterem robiliśmy i generalnie poza mocniejszymi walnięciami nie zwraca w ogole uwagi na fajerwerki :)
Najgorsze co może być to mówienie do zwierzaka delikatnym, współczującym głosem.
To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem, że pies
to czasem więcej jest niż człowiek.
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz -
Psia dusza większa jest od psa.
My mamy dusze kieszonkowe –
maleńka dusza, wielki człowiek.
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
ona się huśta na ogonie.
A kiedy się pożegnać trzeba
i psu czas iść do psiego nieba,
to niedaleko pies wyrusza.
Przecież przy tobie jest psie niebo,
z tobą zostaje jego dusza.
Poruszające i bardzo mądre słowa.
Na stronie jakiejś hodowli przeczytałam wzruszające pożegnanie ukochanego psiaka hodowczyni i dopisek, że niedługo po odejściu przyśnił jej się szczęśliwy, biegający po pięknej łące. Bardzo żałuję, że mnie coś takiego nie spotkało po odejściu Azuli :-(
@ jm - jest bardzo ciężko ale jakoś musimy przetrwać okres "zębowy". Też z obawami czekam na dzisiejszy wieczór i noc, Aza panicznie bała się wszystkich hałasów i mimo swoich rozmiarów Sylwesrta spędzała ukryta w... szafie. Ale Mikulak z większym luzem podchodzi do sytuacji stresowych, musi wszystko sprawdzić, poobserwować i stwierdza: eee, to wcale nie jest takie straszne jak mi się wydawało! 8-)
Muszę się Wam pochwalić: Maru odżył, mimo opuchniętego pyszczka podjada sam mokre jedzonko i pije wodę! Uff, chyba powoli wychodzimy z tego paskudnego choróbska :)
Najlepiej bawić sie z psem w czasie strzelania, dawać mu jakies smakołyki + dużo uśmiechu - jak bedzie widzial, że Pan/Pani nie reaguje, to też bać się nie powinien.
Zastosowaliśmy. Chyba zadziałało. W domu jest OK, nawet zabawy już nie przerywa, jedynie te najgłośniejsze wybuchy powodują, że się "zatrzymuje" na moment. Natomiast w czasie spaceru jest nieco gorzej, ale paniki na szczęście nie było. Oczywiście omijaliśmy północ, ale i tak nieszczęśliwie trafiliśmy na próbne strzały... dziś popołudniu niektórzy artylerzyści jeszcze resztkami sił próbują terroryzować otoczenie:evil: Kieszeń pełna smakołyków plus człowiecze świergolenie (musi to idiotycznie z boku wyglądać!) opanowują sytuację w mgnieniu oka.
Jedynie w czasie zmasowanego ataku artylerii w pobliżu wymusił natychmiastowy powrotu do domu!;)
Wracając do trudnego okresu wymiany uzębienia u szczeniaka - co dajecie do gryzienia? Kości preparowane ze skór, patyczki ze skóry itp są dobre, ale nie starczają na długo, a przecież nie można tego dużo w ciągu dnia podawać, podobnie kong - po opróżnieniu się nudzi. U nas dziś przypadkowo hitem stała się .... gruba kartonowa tuba, którą mam z Fotonetu (kiedyś przysłali mi w niej duże formaty zdjęć), już kilka godzin jest zajęcie, a cisza jak makiem zasiał:) Tylko sporo trocin wokoło....:oops:
Nasz na szczęście buty i pantofle zupełnie odpuszcza, bardziej gustuje w drewnie...;) i tanich szmacianych dywanikach z Jysk...:)
Poradźcie co jeszcze można małemu gryzoniowi podać, żeby był dłuższy spokój i ukojenie dla jego zębów i naszych nerwów?;)
Boryszuk
01-01-2015, 19:04
Bonkers miał gumowe zabawki dla szczeniaków. Zrobione z miękkiej gumy miały różnego rodzaju wypustki do masowania dziąseł.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.