Zobacz pełną wersję : Nasze koty - wątek miłośników kotów wszelakich
Strony :
1
2
3
4
5
6
7
8
[
9]
10
11
12
Taka bestie uratowalem w niedziele wieczorem.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/adghmW-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/901/adghmW.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/cXbAKh-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/661/cXbAKh.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/jyqhf3-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/jyqhf3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/7RorkL-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/905/7RorkL.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/661/i4n9pL.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/537/47bTWj.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/iTLEqW-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/538/iTLEqW.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/901/BUJRph.jpg)
Historyjka jest mniej wiecej taka - Mala ma 5-6 tygodni, wyglada na 2-3... jej siostry i bracia wygladaja na duzo starszych, nie mowiac o drugiej i trzeciej rodzinie (ktorymi tez sie opiekuje - lacznie 11 mlodych i 2 matki bo jedna matka odrzucila swoje mlode i trzeba bylo polaczyc mioty, chociaz i tak 3 maluchy padly w ciagu pierwszych 2-3 tygodni...). Matka w niedziele postanowila ja wyniesc do parku obok wiec trzeba bylo podjac decyzje o zabraniu bestii do domu. W czwartek do weterynarza na przeglad bo nie mam kiedy tego zrobic wczesniej... Duza wola przetrwania, wiec postanowilem jej pomoc bo szkoda aby ktos tak walczyl i przegral. Aktualnie co 2-4h dostaje zarcie z butli (kozie mleko, specjalne dla malych kotow i psow), czasem widuje sie z moimi kotami, ale widzenia ograniczone bo mam jeszcze dwa koty znajomych w chacie i trzeba poki co wszystko odseparowac. Trzymajcie kciuki.
Mocno trzymam kciuki za bestyjkę i bardzo się cieszę, że ta mała istotka trafiła na dobrego człowieka, który pomoże jej w walce o przetrwanie :)
No i jak się młoda miewa?
Coraz lepiej. Glownie je i spi ale ostatnio nawet sie bawila. Beda z niej ludzie. Tylko trzeba czasu.
marek888
06-05-2015, 18:41
Widać, że nie tylko ja kociarz :)
Glownie je i spi ale ostatnio nawet sie bawila. Beda z niej ludzie. Tylko trzeba czasu.
To git. Wie co w życiu dobre.
Coraz lepiej. Glownie je i spi ale ostatnio nawet sie bawila. Beda z niej ludzie. Tylko trzeba czasu.
No to dbaj o nią, jeszcze rudzielec będzie miał przewalone, jak go dwie kobiety w domu zaczną ganiać ;)
Dwie.. jedna wystarczy:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/zwiazki_nie_sa_latwe-2.jpg
źródło (http://img.joemonster.org//mg/albums/new/150430/zwiazki_nie_sa_latwe.jpg)
foto4deg
06-05-2015, 23:24
Oby maleństwo dało radę, trzymamy kciuki Shao!
Dzieki.
Na razie wiadomo, ze ma male problemy z balansem ale to mozna naprawic przez trening. Jest coraz silniejsza, coraz wiecej biega i skacze. Zrobilem jej trase z kojca po lozku, zeby na razie nie lazila po podlodze. Powoli wdrazam spotkania z duzymi bestiami, Lei bez problemu, nawet ja umyl dzisiaj... Bai jak zawsze jest odrobine chlodna :mrgreen:
kajmakowa
07-05-2015, 23:03
Koci wątek, jak miło! :)
Przedstawiam moje osiem łap.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/DSC_2868_zpszmirahem-1.jpg
źródło (http://i1379.photobucket.com/albums/ah160/aniapirdziu/DSC_2868_zpszmirahem.jpg)
Maciej Pierwszy
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/DSC_3499_zps0ydcv7ha-1.jpg
źródło (http://i1379.photobucket.com/albums/ah160/aniapirdziu/DSC_3499_zps0ydcv7ha.jpg)
i jego brat Maciej Drugi
Obaj mają prawie równy rok. Rok temu, 14 maja uratowani od uśpienia jako niechciany miot. Mieli być odchowani, a trafili do mnie jako totalne dzikusy. Teraz to są największe pieszczochy :)
foto4deg
08-05-2015, 00:22
Maciej Drugi rzeczywiście ma kiełki jak pieszczoch ;)
foto4deg
08-05-2015, 00:26
Dzieki.
Na razie wiadomo, ze ma male problemy z balansem ale to mozna naprawic przez trening. Jest coraz silniejsza, coraz wiecej biega i skacze. Zrobilem jej trase z kojca po lozku, zeby na razie nie lazila po podlodze. Powoli wdrazam spotkania z duzymi bestiami, Lei bez problemu, nawet ja umyl dzisiaj... Bai jak zawsze jest odrobine chlodna :mrgreen:
Może Bai się boi, że mniej żarcia będzie ;) Bonnie ostatnio odkrył, że to coś ciemnego z czymś czerwono-żółtym w środku daje przyjemne ciepło. Teraz jak rozpalam w kominku, to wskakuje na pufę i siedzi metr od kominka :D
Mały mechanik: ;-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/17233463188_8dfedfe4aa_b-1.jpg
źródło (https://flic.kr/p/sfS1cE)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/16798689894_d2152de376_b-1.jpg
źródło (https://flic.kr/p/rArFfo)
foto4deg
08-05-2015, 13:09
Mały mechanik: ;-)
Sprawdza jakość bieżnika i klocków hamulcowych :D
On się zna lepiej: tam są bębny, więc nie ma klocków, tylko szczęki, ha! ;-)
PS. To stare zdjęcia dochodzących kotów mojego dawnego mechanika; nie znam ich dalszych losów. Ale wtedy trzeba było uważać, żeby się w coś nie wkręciły. ;-)
Bestia dzisiaj zaliczyla doktora. Wnioski takie - niech walczy laska bo to, ze wyglada jak pigmej to jeszcze nic takiego. A ja pojde do nieba kiedys... Mloda teraz spedza wiecej czasu z duzymi kotami, wiec za chwile pewnie bedzie tygrysem.
Bestia dzisiaj zaliczyla doktora.
Pierwszy porządny posiłek za nią.
Imię jakieś już posiada?
Siedzieliśmy sobie ze znajomymi w ogródku restauracji w Olsztynie. W ogródku, bo pogoda piękna, a znajomi byli ze swoim psem. Pies jednak, zwykle spokojny, nie dawał się uspokoić, bez przerwy szczekał bez powodu, wyrywał się w stronę pobliskiego "trawnika", i nie dawał sobie przetłumaczyć. Aż w końcu w rzeczonym "trawniku" pojawił się...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/16879536403_ec7ae56a60_b-1.jpg
źródło (https://flic.kr/p/rHA36H)
Kot jednak nie przejął się tym w ogóle, i spokojnie poszedł sobie dalej.
Niezła bazylika archikatedralna. ;)
;-)
W kompakcie Fuji mam włączone geotagowanie zdjęć z wklejaniem nazw w zdjęcie JPG (RAFy pozostają czyste, na szczęście). Czasem można boki zrywać.
Ale to było faktycznie tuż koło bazyliki olsztyńskiej.
Pierwszy porządny posiłek za nią.
Imię jakieś już posiada?
Lala, ale tu jest pewien trik kitajski zastosowany. Jako, ze kot jest mizernych rozmiarow to, zeby odgonic zle duchy uzyte zostalo LA, ktore w zaleznosci od znaku jaki sie uzyje znaczy:
1. smieci (垃, a duchy smieci nie biora :razz:)
2. imie dziewczece (菈 - wersja dla nas) ;)
Zeby jej urosly porzadnie i teraz szarpie wszystko i wszystkich. Musze jej czasem mowic, zeby przestala bo jak sie przyzwyczai i urosnie jak tygrys to wystapie w teleexpressie (jako ofiara przemocy domowej).
Popieram przedmówcę, przydałyby się zdjęcia z okazji wyboru imienia dla bestyjki ;)
A co to? Forum fotograficzne, ze zdjecia chcecie? :razz: :twisted: :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/aj0TKa-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img673/1213/aj0TKa.jpg)
- Ty, mała, zjeżdżaj z tableta, chcę pograć!
- Ja teeeż, proszę...
- (tylko nie patrzeć w te błagalne oczka, bo ustąpię!)
Juz nauczyla sie zlazic na podloge ale jeszcze nie wyszla z pokoju. Od przedwczoraj dostaje odrobaczacz, ktory jest ultraniesmaczny :twisted: Dzis ostatnia porcja. Na szczescie... :twisted:
foto4deg
11-05-2015, 10:36
Juz nauczyla sie zlazic na podloge ale jeszcze nie wyszla z pokoju. Od przedwczoraj dostaje odrobaczacz, ktory jest ultraniesmaczny :twisted: Dzis ostatnia porcja. Na szczescie... :twisted:
To dla kota, nie dla Ciebie :p
Powitać!
:razz:
Dobra, juz wyszla z pokoju i Bajka za nia gania. Moze mysli, ze to nowa zabawka :twisted: Lala w sumie jest rozmiaru malej swinki morskiej.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/xgiNQn-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img537/9317/xgiNQn.jpg)
Czy. Musialem troche rozjasnic ;)
Lala wygląda na zafascynowaną starszymi kolegami :roll:
Ona sie chowa przed odkurzaczem (nie, zeby Lei sie nie chowal, ale on tu jest krolem dzungli i to on bedzie bronil wszystkich).
foto4deg
11-05-2015, 14:43
Weź, najpierw zjadasz jej tablety, a teraz masz odpał z odkurzaczem. Nie strasz kota.
kakersik
11-05-2015, 16:28
Podziwiam Cię Marcin ;)
Dlaczego? Jestem niewinny! :twisted: :mrgreen:
kakersik
12-05-2015, 06:59
Jak to dlaczego? Ja z jednym kotem nie mogę dojść do ładu. Myślałem kiedyś o towarzystwie dla Zeusa, ale doszedłem do wniosku, że jeden rozrabiaka wystarczy. Poza tym on jest zazdrosny o inne zwierzęta i często bywa w stosunku do nich agresywny.
Jak się ma chińska księżniczka?
Atakuje cala noc, zamiast dac spac... wiec ostatni tydzien = spaaaaaaaaaac! Ale wyglada na to, ze jest ok. Tylko wolno rosnie... moze bedzie hobbitem. Owlosione lapska juz ma.
Gorzej, ze bestie na dole juz eksploruja podworko i dzisiaj musialem ratowac 4 spod samochodu. Najpierw 2 (co bylo latwe bo siedzialy pod autem, a nie w aucie)... Pojechalem do biura, a tu moja kobieta dzwoni, ze ratunku bo znalezli jeszcze dwa (ziutek, ktory chcial wyjezdzac na szczescie uslyszal, ze ktos mu siedzi pod maska). Musialem sprintem wracac na podworko i wyciagnac bestie... Mazda CX5 czy ktora tam, suv, zapierdzielony oslonami z kazdej strony. Spedzilem chyba pol godziny na podlodze, zeby gnojkow wyciagnac z komory silnika. Wyszarpalem bestie, dostaly klapsiora i poszly do domu. Dobrze, ze gostek nie chcial ruszac bo wiedzial, ze moze zmielic kota (a gnojki zaraz przy wale napedowym sie schowaly).
foto4deg
13-05-2015, 09:40
Atakuje cala noc, zamiast dac spac... wiec ostatni tydzien = spaaaaaaaaaac! Ale wyglada na to, ze jest ok. Tylko wolno rosnie... moze bedzie hobbitem. Owlosione lapska juz ma.
Gorzej, ze bestie na dole juz eksploruja podworko i dzisiaj musialem ratowac 4 spod samochodu. Najpierw 2 (co bylo latwe bo siedzialy pod autem, a nie w aucie)... Pojechalem do biura, a tu moja kobieta dzwoni, ze ratunku bo znalezli jeszcze dwa (ziutek, ktory chcial wyjezdzac na szczescie uslyszal, ze ktos mu siedzi pod maska). Musialem sprintem wracac na podworko i wyciagnac bestie... Mazda CX5 czy ktora tam, suv, zapierdzielony oslonami z kazdej strony. Spedzilem chyba pol godziny na podlodze, zeby gnojkow wyciagnac z komory silnika. Wyszarpalem bestie, dostaly klapsiora i poszly do domu. Dobrze, ze gostek nie chcial ruszac bo wiedzial, ze moze zmielic kota (a gnojki zaraz przy wale napedowym sie schowaly).
Shao, Ty się z powołaniem pomyliłeś, powinieneś w animalsach pracować.
Dlaczego? Bo nie chcialem, zeby ktos koty przemielil? Mysle, ze wiekszosc z nas tutaj zrobila by to samo.
Tam zaraz mielić ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/thehotcatalf33176073434335-1.jpg
źródło (http://images6.fanpop.com/image/photos/33100000/the-hot-cat-alf-33176073-434-335.jpg)
tam zaraz mielić ;)
Mleć.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/HjER8U-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/HjER8U.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/G9HvAX-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/538/G9HvAX.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/ZbX4ZI-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/907/ZbX4ZI.jpg)
Pierwszy wspolny posilek.
Ale te miski wieeelkie, w nich musi być lepsze jedzonko :twisted:
Ruda miska, rudy kot, zielona miska, powinien być zielony kot! ;-)
foto4deg
14-05-2015, 21:26
Dlaczego? Bo nie chcialem, zeby ktos koty przemielil? Mysle, ze wiekszosc z nas tutaj zrobila by to samo.
To się odnosi do całej "kociej działalności" nie tylko do tego przypadku.
Prosiłem o zielonego kota, nie doczekałem się, poszukałem, i voila!
http://m.deser.pl/deser/1,120178,17084261,W_Bulgarii_grasuje____zielony_ko t__To_nie_zart.html
hie hie :)
No więc tak:
Spał sobie mikroYorek na podwórku... A nad nim fruwała mucha...
Chwilę później Yorek zaliczył, zupełnie niesprawiedliwie potężne du****cie łapą w głowę i rozległ się pisk straszliwy :)
Cieszę się, że aparat był pod ręką, bo śmiesznie było :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s9.postimg.org/heqqfbdan/kama_50mm_032_Edit.jpg)
foto4deg
18-05-2015, 01:37
hie hie :)
No więc tak:
Spał sobie mikroYorek na podwórku... A nad nim fruwała mucha...
Chwilę później Yorek zaliczył, zupełnie niesprawiedliwie potężne du****cie łapą w głowę i rozległ się pisk straszliwy :)
Cieszę się, że aparat był pod ręką, bo śmiesznie było :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s9.postimg.org/heqqfbdan/kama_50mm_032_Edit.jpg)
Kot jaka mina :D :mrgreen: Jakby mówił "Dam mu w łeb a potem powiem, że mucha latała"
Hehe :)
Tak na prawdę, to tych dwoje bardzo się lubi. Kama nawet częściej próbuje zaczepiać szczekacza i prowokować do zabawy :)
Shaolin, Co u tego Twojego malca? :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s24.postimg.org/7u9o8d1wl/5454.jpg)
Jestem kwiatkiem :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xat1/t31.0-8/11334022_547138092091808_2741379548381109488_o.jpg )
Hehe :)
Tak na prawdę, to tych dwoje bardzo się lubi.
Naprawde... :razz:
Shaolin, Co u tego Twojego malca? :)
Srednio 30-40g dziennie przybiera na masie, aktualnie kolo 500g wazy bestia. Oprocz tego biega, skacze, gryzie, piszczy czasem bo sie domaga roznych rzeczy. Wczoraj mi wjechala w kolacje (jajko sadzone ze szparagami) drac sie w nieboglosy, ze to najlepsze kocie jedzenie ever. Pozniej mi zjadla melona... Ogolnie juz nie wyglada jak zmutowany chomik tylko jak maly kot wiec idzie ku dobremu. Najlepsza zabawka to ogon Leia, ale Bai tez sie juz bawi, tylko jak ja traci lapa jak sie ganiaja to Lala fruwa po pokoju.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/HGouQa-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/908/HGouQa.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/FZ6heM-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/FZ6heM.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/UbDnB2-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/661/UbDnB2.jpg)
Foty z kalkulatora robione po nocy, sorry za jakosc :P
Przy okazji udalo mi sie znalezc dom 3 kotom, 3 gdzies zniknely, zostaly 4 (chociaz dzisiaj rano na zarcie przyszly 3, mam nadzieje ze 4ty nie polazl w tango gdzies, a jezeli poszedl to z kims do dobrego domu).
Naprawde... :razz:
Ja już po prostu muszę z tym błędem żyć :razz::razz::razz:
Ostatnia fotka wymiata :)
A ja dzisiaj postanowilem posprzatac kotom, zostaly tylko 3 (kolejny gdzies sie teleportowal wczoraj czy cos i nie ma sladu...). Nie wprowadzilem wielkich zmian bo to nie moje podworko, poza tym mialem tylko scyzoryk ale wszystkie stare panele poszly w smietnik, stare koce i lezanki tez (bo wialo od nich szczochem i klockiem). Cala nowa podloga na dole, na gorze rowniez w tych skrzynkach i pudlach. Do tego pozamiatane, powycinane zbedne bambusy (bo byly przyciete tak na 10cm wiec mozna bylo sobie zrobic krzywde spadajac na nie).
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/kGHHFN-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/kGHHFN.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/Axwixo-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/Axwixo.jpg)
Na koniec sprzatania bestie sie porozbiegaly i pokazaly, ze sa juz wieksze niz mniejsze...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/zEvBeV-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/901/zEvBeV.jpg)
Przy okazji Lala dzisiaj tez pokazala, ze juz jest duzym kotem.
manwglDrH3Q
Z Twoją pomocą dają radę! :-)
Lala skacze już jak pantera :mrgreen: A kociaki z podwórka mają wielkie szczęście, że ktoś tak o nie dba - elegancka hacjenda ;)
Zostalem napadniety i obrabowany... jadlem sobie kacze udka, jak Lala zwachala (a byla w trakcie ssania koszulki bo wlacza jej sie choroba sieroca wiec jak mruczy to ssie) to myslalem, ze mi urwie reke... za to przytyla dzisiaj cale 50g, rekord tygodnia. Bajka tez mnie napadla i obie jadly kaczke, Lei przyszedl i tylko patrzyl jak jestem rozrywany na strzepy... ale sam nie zjadl, taki dzentelmen.
Tak nie wolno - Twoje żarcie jest Twoje i walić kapciem dziady. ;)
Jakbym Lale kapciem trzasnal to by skonczyla jak komar (bo jest tych rozmiarow) ;)
Spore macie komary w Cathayu... ;-)
Lala zaczyna wygladac jak kot w koncu...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/OU8yQE-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/OU8yQE.jpg)
Ślicznotka :D Niesamowita przemiana w 3 tygodnie, widać ile pracy i troski włożyłeś w ratowanie pokurcza :)
Dzieki.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/GC34wE-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/GC34wE.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/kI4yR6-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/kI4yR6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/PTiF1w-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/913/PTiF1w.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/nTI6Yc-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/nTI6Yc.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/Bg9hiL-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/903/Bg9hiL.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/QCbWUJ-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/538/QCbWUJ.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/mopcay-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/mopcay.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/3vrJnL-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/3vrJnL.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/IqfhQU-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/661/IqfhQU.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/cA2CQd-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/cA2CQd.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/h6xANv-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/538/h6xANv.jpg)
Nooo, słuszną linię ma nasza partia!
http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/661/IqfhQU.jpg
Nieźle, kobiety go wykopały na wycieraczkę :D
To nie wycieraczka, to najwyzszy punkt dostepny dla kotow w chacie. Dywanik ulubiony.
A mnie rozbroiły te dwa zdjęcia:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/nTI6Yc-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/nTI6Yc.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/05/h6xANv-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/538/h6xANv.jpg)
Widać, że Lei i Bai świetnie spełniają się w roli rodziny zastępczej ;)
ithilhin
28-05-2015, 23:08
https://scontent-ams3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t31.0-8/11054808_10206388885418185_6609150452632932248_o.j pg
grunia99
31-05-2015, 18:00
Słoneczko wyszło, czas wygrzać kości
1. Jam jest panią świata.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/10488041_831589310228866_2023486288377643587_n.jpg ?oh=e3b55f7aec77e24de55c71b08c8e1fae&oe=55F3E4B2)
2. To be or not to be
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xtp1/t31.0-8/11145110_831589070228890_8357845462083699287_o.jpg )
3. ... no, już dość tego
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/11221987_831588990228898_3753778772466554126_o.jpg )
4. Koniec, teraz jeść....
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtf1/t31.0-8/11357275_831589090228888_5809330875661282522_o.jpg )
5. Ktoś, coś mówił o jedzeniu?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xat1/t31.0-8/11312806_831589000228897_8598853852417367425_o.jpg )
6. jestem za...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/t31.0-8/11217585_831588983562232_18409707519878269_o.jpg)
6. ... a po jedzonku - drzemka.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/t31.0-8/11090914_828732360514561_2777928917892993578_o.jpg )
7. Tylko wygładzić się nie zdążyłam.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtp1/t31.0-8/11062017_828732377181226_5339488569908477923_o.jpg )
Marek dobre strzaly!
Dzisiaj bestii udalo sie wejsc na duza drapanke (na sam szczyt zostala wsadzona) i zaczac biegac kolo okna... szalenstwo! Do tego znalazla kocia trawe wiec zaczela zrec od razu...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/8l74hv-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/905/8l74hv.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/70r4fm-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/70r4fm.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/VRoeEd-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/VRoeEd.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/gphzCi-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/913/gphzCi.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/UJOq61-1.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/UJOq61.jpg)
Jak dobrze pojdzie to w przyszlym tygodniu dobijemy do 1kg (aktualnie kolo 780g).
bestia daje radę!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/19059944/lucymajk.jpg)
foto4deg
05-06-2015, 20:51
Co ja pacze....
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-ams2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtf1/v/t1.0-9/11401385_972631862767204_497888262263701884_n.jpg? oh=08fe07cee0651c83fed271bbbff85612&oe=5603C2B2)
Nowe kocie dziecko:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/vie3b8-2.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/vie3b8.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/sv6j2c-2.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/sv6j2c.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/243hi1d-2.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/243hi1d.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/infreu-2.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/infreu.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/2aipus6-2.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/2aipus6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/m7fdwl-2.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/m7fdwl.jpg)
Zwie się John Snow.
Małe cudeńko :mrgreen: To zmrużone oczko to tak do zdjęcia czy coś dolega maleństwu?
To i ja coś pokażę: Maru i tunel do agility.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img540/3639/tONnR1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img537/1561/icm7lW.jpg)
Maru jest specjalistą od wszelkiego rodzaju namiotów i tuneli - to on nauczył psa jak korzystać z tego wynalazku ;)
Małe cudeńko :mrgreen: To zmrużone oczko to tak do zdjęcia czy coś dolega maleństwu?
Jeszcze nie otwarte do końca. Młody jest.
Nowe kocie dziecko:
<ciach>
Zwie się John Snow.
Dobry tygrys!
Ta dumnie wypięta pierś "Giganta" na pierwszym zdjęciu: "Jestem KOTEM i dumnie mi z tym!" ;-)
No, najlepsze że Pierzak (ten duży) się go boi :)
Patrzy z dystansu, a jak John Snow rusza w jego kierunku to spiernicza :)
!AGresT,
A jaką drogą do Was trafił? Znalezisko, ratunek? Bo chyba jest trochę za mały na normalne oddzielenie od matki?
Na działce sąsiada coś pomiałkiwało cicho. Nie miał siły specjalnie się ruszać, to zgarnęliśmy. Teraz już nawet je i kilka razy wykonał coś w rodzaju krótkiego biegu (z wywrotką na końcu :) ) Weterynarz ocenił na 3-4 tygodnie.
No to maleństwo, a Ty zdobyłeś sprawność ratownika kotów! ;-) Gratulacje!
pomiałkiwało
Że co proszę?
No, ten kotek taki miałki jest, to pomiałkiwało... Podrośnie, to zacznie miauczeć. ;-)
Że co proszę?
Kolega już wytłumaczył - jakby kot był zdrowy i silny, to by miałczał. A bidula z zatkanym nosem i słaniający się na nogach może jedyni pomiałkiwać. I niewiele brakowało, żebyśmy go nie usłyszeli.
A teraz to nie dość, że je sam ze spodeczka, to jeszcze zaczął używać kuwety. Co prawda podjadając wcześniej żwirek, ale zawsze.
Nie, nie, chodzi o różnicę między miałczeniem a miauczeniem. Teraz miałczy, dorośnie, to będzie miauczał! ;-)
Ale przekonał się już, że żwirek nie służy do jedzenia, tylko wręcz przeciwnie? Jak się ma bestia?
Nie, nie, chodzi o różnicę między miałczeniem a miauczeniem. Teraz miałczy, dorośnie, to będzie miauczał! ;-)
Mój doktor, gdy przynoszą do niego zwierzę o nieustalonej płci i pytają go o płeć, mówi, że to jest bardzo proste: nasypać do miski żarcia i jeśli będzie jadł, to on. Jeśli będzie jadła - to ona.
:)
Znałem, ale zawsze dobre! :-)
Żwirku już nie je, ale przed załatwieniem się robi w kuwecie rozpierduchę.
Ma się bardzo dobrze, je jak głupi - brzuszek już się zaokrągla i ma mnóstwo energii do walki z całym światem.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/a2uflh-1.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/a2uflh.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/23wpis5-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/23wpis5.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/2vv1a1u-1.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/2vv1a1u.jpg)
Weselszych zdjeć nie mam, bo jak nie śpi, to tak zapiernicza, że się go nie da ustrzelić :)
kajmakowa
11-06-2015, 21:46
Będzie z niego duża dawka kociej radości :) (i świetny model, jak sądzę)
Jestę bibliotekarzę
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/1z3cxs9-1.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/1z3cxs9.jpg)
;-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/18692240186_a724a50c7a_c-1.jpg
źródło (https://c1.staticflickr.com/1/378/18692240186_a724a50c7a_c.jpg)
Dzisiejsze:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/1q27o7-1.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/1q27o7.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/apijwy-1.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/apijwy.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/vyv38z-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/vyv38z.jpg)
Świetne! Prześliczne są te jego niebieskie oczy.
Jak Pierzak reaguje na zaczepki?
Dobrze byłoby, gdyby wdrożył się w rolę przybranego ojca, i nauczył maleństwo np. lizać się i myć.
Ale odkurzyc to bys mogl... :mrgreen:
Pierzak jest niezwykle zdziwiony, jednocześnie udając obojętność. Jednak kiedy mały do niego podchodzi, to on spiernicza. Ale on ogólnie jest taki niedotykalski. Baliśmy się agresji, ale nie ma je ani odrobinę.
@Shao - To jest żwirek, który John Snow, przygotowując się do działania, rozrzuca w promieniu dwóch metrów i wynosi na futerku. A zdjęcia robione po piątej rano.
Trudno pospać, gdy w domu mały kotek. ;-)
Gdy moja była mała, uwielbiała bawić się nad ranem palcami nóg.
Pierzak rzeczywiście wygląda na zszokowanego tym dziwnym przybyszem ale przyzwyczai się, potrzebuje czasu żeby ogarnąć i zaakceptować tę nową sytuację. Wiadomo, że zabawa o świcie jest najlepsza! Maru jako dziecko szalał od 4-5 nad ranem w towarzystwie Tosi lub sam, nosząc w pyszczku zabawkę i warcząc jak pies :lol:
foto4deg
14-06-2015, 14:04
Koledzy i kolezanki poradzcie. Dziś teściowa wzięła na zewnątrz mojego kota i jej zwiał... Szukałem go po okolicznych krzaczorach, pod tarasem, itp i nic.... :( macie jakies porady, jak szukać? Cześć sąsiadów już poinformowana, wieczorem przejdę się z ulotka mi po okolicy, popytam, może ktoś znalazł, widział... Jestem załamany....
Współczuję.
Trzeba rozglądać się, pytać, poinformować nawet dalszych sąsiadów; kot może zawędrować dość daleko. Wiele lat temu znajoma znalazła swoją zagubioną kotkę zupełnym przypadkiem na ulicy, trzy przecznice dalej, po trzech tygodniach.
W przypadku "zagubienia niedalekiego", gdy kot gdzieś siedzi i nie chce wyjść, dobrze działa znany kotu dźwięk, związany z jedzeniem, np. szelest torebki z jedzeniem albo grzechot suchej karmy w pudełku.
Poza wymienionymi przez przedmówcę sąsiadami zawiadomiłabym lokalnego weterynarza, gdyby ktoś postanowił przywłaszczyć sobie znalezionego kota jest duża szansa, że prędzej czy później uda się z nim na szczepienie czy badania. Ogłoszenia ze zdjęciem to też bardzo dobry pomysł. Odnośnie nawoływania kota to u nas też lepiej od imienia spisuje się coś smacznego. Maru obsesyjnie lubi mięsne kawałeczki, które są pakowane w kartonowe tubki - dźwięk potrząsanej tubki jest niezawodny w lokalizowaniu kota.
Mocno trzymam kciuki, żeby futrzak szybko się odnalazł!
foto4deg
14-06-2015, 17:28
Dzieki! Zabieram ze sobą puszkę ulubionego jedzenia i przysmaki w torbie. Do tego latarka i będę przetrząsal okoliczne krzaczory.
Weterynarz to dobry pomysł, nie tylko w przypadku przywłaszczenia. Gdy byłem z przyjaciółmi na wakacjach, przybłąkał się pies, niewątpliwie myśliwski (łyżew), i jednym z naszych pomysłów było objechanie okolicznych leśniczówek i weterynarzy. I w końcu ktoś go rozpoznał.
Jak poszukiwania? Mam nadzieję, że już znalazłeś kociastego i to co mi teraz przyszło do głowy nie będzie potrzebne ale jeśli nie to warto też zadzwonić do schroniska do którego trafiają zwierzaki z Waszej okolicy i może też wysłać im zdjęcie zguby.
foto4deg
15-06-2015, 01:23
Poszukiwania bez rezultatu. Roznioslem ulotki ze zdjęciem i opisem kota na mojej ulicy, porozwieszalem tez w garażach przy blokach i na słupach. Dwukrotny obchód okolicy z poszukiwaniem w krzakach, zaroślach, koło śmietników, pod samochodami z nawoływaniem i uderzaniem w puszkę z jedzeniem nic nie dał... Wystawilisy transporterki, w których go wozimy, na zewnątrz z kocem i jego jedzeniem, może to coś da., choć za transporterami nie przepada. Może to głupio zabrzmi, ale jutro będzie mi dziwnie wstać i nie widzieć, jak pędzi do lodówki aby dostać puszkę.... :( kurde...
Co do schronisk i klinik weterynaryjnych. Nasz kot ma chip, a w takich placówkach pierwsze co to właśnie zczytuja dane.
Trzymam kciuki, zeby sie znalazla bestia! To sa gluptaki... zamiast siedziec na dupie w domu gdzie wszystko jest gicio to wyjda na chwile i zew natury wlacza im wycieczka mode...
Pocieszę tylko, że najczęściej koty wracają. Poprzednia kotka ginęła nam kilka razy i zawsze wracała. Najdłużej nie było jej trzy doby.
Trzymam kciuki.
foto4deg
15-06-2015, 08:38
Wiecie, my w nowym miejscu mieszkamy raptem miesiąc. Nie wiem, czy kot sie zorientuje, gdzie jest. Do tego on jest kotem niewychodzacym-teściowej zachciało sie go na dwór zabrać, bo ładna pogoda była....
goranick
15-06-2015, 09:19
Kilkanaście lat temu sąsiad uparł się (straszył Policją, otruciem itp), że to nasz kot zabija mu kaczki. Moja matka wymyśliła, że wywiezie kota do kuzynki ok. 12 km na wieś - aby udowodnić, że to jednak nie nasz kot
...a sąsiadowi kaczki nadal ginęły.
Po kilku dniach u kuzynki kot zniknął bez śladu.
Po ponad miesiącu, siedząc w domu usłyszeliśmy cichutkie miauczenie. Jak GO zobaczyliśmy to nie mogliśmy uwierzyć wlasnym oczom. Stał na wycieraczce: tak chudy, że z daleka można było policzyć żebra, futro wyglądało jakby wyszedł spod sieczkarni, kilka ran na ciele, utykał. Sporo musiał przejść (doslownie też).
Nie wiem jak to zrobił, zwłaszcza że został zawieziony autobusem w kartonie. Kolejny miesiąc dochodził do siebie.
Nie poddawać się - "cuda" się zdarzają!
foto4deg
15-06-2015, 11:34
Nie mam zamiaru się poddać. Będę szukał do skutku. Teraz już z pewnością zakupię GPS-a na obrożę...
Mam lepsze rozwiazanie... nie zapraszaj tesciowej :twisted:
Powodzenia!
Shao ma rację, trzymaj teściową z daleka od kota i żadne wynalazki do lokalizacji nie będą potrzebne :lol:
A tak poważnie: nie wiem jakie sprzęty są dostępne w Norwegii ale po przejrzeniu lokalizatorów dostępnych na polskim rynku stwierdziłam, że może dla Miki (dla niewtajemniczonych: pies - flat, ponad 60cm w kłębie i 37kg) taka zawieszka do obroży by się nadawała ale stanowczo nie dla kotów, za duże toto...
Ciągle trzymam kciuki za szczęśliwy finał poszukiwań!
Inspekcja paczkowa...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/vOFTjy-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img537/1944/vOFTjy.jpg)
Bestyja już sporawa i wygląda jak kot. :-)
Snow'a dawno nie było
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/2qurj9y-1.jpg
źródło (http://i59.tinypic.com/2qurj9y.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/2is6u89-1.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/2is6u89.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/2afif41-1.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/2afif41.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/ay4vfa-1.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/ay4vfa.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/35avfut-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/35avfut.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/xkow47-1.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/xkow47.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/2ds49c-1.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/2ds49c.jpg)
Śliczności!
I co na to Pierzak?
Coraz lepiej. Znaczy, nadal na dystans, ale zaczynają urządzać dzikie gonitwy po domu. Wczoraj nawet go szukał . Ogólnie zapowiada się ok.
Te wasze dzieciaczki rosną jak na drożdżach! :mrgreen:
@foto4deg - jak poszukiwania? Czy kocur się odnalazł?
foto4deg
18-06-2015, 23:24
@foto4deg - jak poszukiwania? Czy kocur się odnalazł?
Nie :( Codziennie wieczorem robię 10-12 km wołając Bonniego i potrząsając paczką z przysmakami. Dziś poszedłem wcześniej, tak normalnie to idę około 24, wtedy jest ciemniej i kocie oczy lepiej widać w świetle latarki... Nie wiem, czy jest sens chodzić po prawie całym osiedlu, czy tylko na naszej ulicy, a resztę przejechać samochodem. Całe osiedle to jakieś 14-16 km, czyli 3-4 godziny chodzenia z zaglądaniem pod krzaki itp...
Rozmawiałem z jego poprzednią właścicielką (kota adoptowaliśmy 2 lata temu). Mówiła, że kiedyś, jak się przeprowadziła do nowego mieszkania, kot 3 tygodnie siedział w domu, a potem zniknął na kolejne trzy. Tamta wyprawa też miała miejsce w czerwcu. Nie wiem, czy coś czują wtedy, znajomy myśliwy mówił, że teraz gryzonie na polach, to może instynkt łowcy się odzywa. Ostatnie dni był taki podekscytowany, siedział przy oknie albo drzwiach i ciągle miauczał...
goranick
19-06-2015, 00:00
Hmm, myśliwy powiadasz...
Ten kotek co wrócił z miesięcznej tułaczki to z rok wcześniej (albo później :/ ) przyniósł z lasu śrut w (na) nosie. Oni chyba strzelają do wszystkiego co się rusza. Nie wiem (nie znam się) z czym mozna pomylić kota syjamskiego. Niby były ogłoszenia o polowaniu ...ale upilnuj kota (na wsi).
foto4deg - mam nadzieje ze zguba sie znajdzie: moje (poza jednym przypadkiem) wracaly - po 2-3-4 tygodniach.
Na rozweselenie - ostatnio przeczytane:
"Trzy koty temu bylem normalny."
Foto4deg, szkoda kota, może jeszcze wróci... Wiem, co to znaczy, bo mnie zginęły aż trzy koty i tak samo szukałem ich bardzo długo.
Snow'a dawno nie było
!Agrest, Fajna ciamajda, ten Snow :D
Kamy też dawno nie było, to się przypomina :)
Ostatnio całe dnie spędza na ogrodzie. Czy to w krzakach, czy wygrzewa się na środku dróżki w słońcu.
Poluje na motylki, znosi żaby, obserwuje ryby i co dziwne, chyba będzie zabierać się za budowę jakiegoś gniazda, albo coś, bo z futra codziennie wyciągam jej po kilkanaście patyczków i liści, a ona ciągle wczepia sobie nowe :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s4.postimg.org/vanadj0rh/Kama_na_ogrodzie_raynox_126_Edit.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://postimage.org/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://postimage.org/)
Feni, ostatnie zdjęcie cudne - jak z bajki! :D
Hmm, myśliwy powiadasz...
Oni chyba strzelają do wszystkiego co się rusza.
Nie wiem, jak obecnie, bo teraz nie jestem w temacie, a przepisy łowieckie na pewno zmieniły się, ale paręnaście lat temu psy i koty w odległości ponad chyba 100 m od zabudowań były uważane (formalnie) za wałęsające się bez opieki szkodniki, szerzące spustoszenie wśród zwierzyny leśnej, i były odstrzeliwane przez myśliwych, leśniczych i strażników łowieckich w ramach ich obowiązków zawodowych czy statutowych. Z pewnością wielokrotnie padły w ten sposób zwierzęta zupełnie niewinne, ale sam też widziałem w lesie polującą watahę chyba ze sześciu naprawdę sporych psów "podwórzowych". Takie psy bez problemu zagryzają sarny czy zające, a koty polują na ptaki, itp.
Z ciekawości sprawdziłem:
Do 1 stycznia 2012 obowiązywała ustawa z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, której artykuł 33a, ustęp 3 mówił:
"Zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich. Art. 33 ust. 4 stosuje się odpowiednio."
Nie dam głowy, ale wydaje mi się, że przed 1997 r. przepisy te były znacznie mniej restrykcyjne, tzn. myśliwym i leśniczym wolno było więcej.
Powyższy artykuł dawał niestety możliwości bardzo arbitralnej interpretacji - co to znaczy "stanowiące zagrożenie", "mogą być zwalczane", no i jak "zwalczane"?
1. 1. 2012 artykuł ten otrzymał zmienione brzmienie:
"Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego może podjąć działania zapobiegające wałęsaniu się psów na terenie obwodu poprzez:
1) pouczenie właściciela psa o obowiązku sprawowania kontroli nad zwierzęciem;
2) odłowienie psa i dostarczenie go właścicielowi, a jeżeli ustalenie tej osoby nie jest możliwe dostarczenie do schroniska dla zwierząt; odłowienie i dostarczenie psa odbywa się na koszt właściciela."
Powoduje to, że obecnie myśliwy niemal nie ma prawa do zastrzelenia wałęsającego się psa czy kota, z wyjątkiem "(...) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia (...)" (art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy).
Czyli można np. zastrzelić psa, atakującego sarnę czy inne zwierzę, o ile nie można temu zapobiec inaczej.
Prosze nie przejmowac sie moja kolarska opalenizna :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/h6gej6-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/538/h6gej6.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/0YtU0T-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/537/0YtU0T.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/euI8pH-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/euI8pH.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/voYCmH-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/voYCmH.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/Adxjg8-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/Adxjg8.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/zW81nx-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/540/zW81nx.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/uQzmkO-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/633/uQzmkO.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/1FqshP-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/538/1FqshP.jpg)
Lala kołami do góry jest rozbrajająca. Jak długo Cię tak trzyma, leżąc na kolanach?
Mój stary kot też tak lubił leżeć (jak zdechły) :) Rzeczywiście jest to rozbrajające, a już bardziej od tego fakt, że jemu było wygodnie w takiej pozycji.
Lala kołami do góry jest rozbrajająca. Jak długo Cię tak trzyma, leżąc na kolanach?
Roznie, od 5 minut do kij wie ilu ;) ale ja sie nie przejmuje i jak musze wstac to ja przekladam gdzies ;)
Moj maly rowerowy mechanik.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/T6vmHu-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/4129/T6vmHu.jpg)
Któregoś dnia będziesz chciał wyjechać, a tu flak! ;-)
foto4deg
24-06-2015, 09:36
Szukając mojego kocura (który jeszcze się nie znalazł, a jak go znajdę, to mu łapki z tyłka powyrywam, za stres, który mnie kosztuje :p ) znalazłem taką bestię. Wychudzone to, karmę połykało w całości. Próbuję go przyzwyczaić do siebie, aby można było go zabrać do weta, sprawdzić, czy ma chip lub inne id. Pytanie: kota musiałbym przenocować u siebie. Jakie jest prawdopodobieństwo, że gdy mój wróci i wyczuje innego kota, to znów pójdzie w długą?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-ams2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtp1/v/t1.0-9/10660134_931797720176697_9162530434073003832_n.png ?oh=e40206fff5710351d16a92db1530ec9f&oe=561BD33A)
Ratuj dziada! Jak Twoj przyjdzie i pomysli, ze wymieniles go na lepszy model to znaczy, ze zostawil piata klepke w krzakach podczas swojej wycieczki.
foto4deg
25-06-2015, 08:57
Wczoraj byłem go nakarmić, ale skubany sie nie pojawił. Pewnie dlatego, że była ulewa :p podjada dziś wieczorem
...ręka rękę myje
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/u/19059944/hand.jpg)
Czornyj, ciekawy pomysł na zdjęcie :P
A ja takiego na spacerze ostatnio spotkałem, a że był łudząco podobny do mojego Leona, to sobie pstryknąłem
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://postimage.org/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://postimage.org/)
DonCorLeone był taki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s17.postimg.org/uj8fdszgv/Panoramowanie_front_light_na_ogrodzie_024.jpg)
Już myślałem, że go znalazłem po roku nieobecności, ale tamten był sporo mniejszy i widać było, że młodziutki jeszcze
MadOnion
01-07-2015, 10:53
Któregoś dnia będziesz chciał wyjechać, a tu flak! ;-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/06/T6vmHu-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/4129/T6vmHu.jpg)
Gorzej jak będzie chciał wjechać a tu flak ; )
Gorzej jak będzie chciał wjechać a tu flak ; )
:D
http://theoatmeal.com/misc/frame/cat_kill
!AGresT,
Co słychać u maleństwa?
Maleństwo przekroczyło już kilogram i szaleje jak głupie. Ogólnie jest dość zabawowo-waleczny. Jak nie śpi, to zapyla tak, że nie da mu się zdjęcia zrobić :)
Brat wziął malutkiego kota. Problem w tym, że stary teraz na wszystkich syczy. :P Przejdzie mu, czy trzeba małego oddać do schroniska?
Może jednak spróbuj? ;-) Pliss!
Babeczka
04-07-2015, 23:12
Świetne są Wasze kociaki :)
Johna Snow dawno nie było. Rośnie jak głupi - ma ponad kilogram (jak go znaleźliśmy miał poniżej 200 gram) i walczy zajadle z całym światem. Zrobienie mu zdjęcia w innej sytuacji, niż kiedy śpi, graniczy z cudem.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/i3du88-2.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/i3du88.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/2m6n7k8-2.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/2m6n7k8.jpg)
Lala wazyla 320g czy cos jak do nas przyszla. W weekend przekroczyla 1.5kg... i nie daje spac i miota nia jak szatan (czyt. nie daje spac - i nam i kotom bo wariuje caly czas). Wlazi teraz pod prysznic i sie kapie... do tego jak sie polozy ja na plecach to chwile pozniej zasypia (albo ucieka, dwie opcje... :D).
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/MKqZBX-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img540/6303/MKqZBX.jpg)
Wczoraj skladala ze mna rower dlatego lapska usmarowane... I wyglada na to, ze bedzie miala bursztynowe galy (a nie niemowlece niebieskie).
grunia99
12-07-2015, 11:33
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t31.0-8/11032715_851273108260486_9128331828242347277_o.jpg )
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtp1/t31.0-8/11226577_851273111593819_7023351991751460325_o.jpg )
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpt1/t31.0-8/11707798_851273124927151_7744841417833876606_o.jpg )
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xft1/t31.0-8/11705389_851273174927146_3609461397565618327_o.jpg )
Przedstawiam Wam Blue - kota tonkijskiego, który jest u nas od maja i wypełnił naszą pustkę po odejściu Hektora.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/DSC_0289_zpsqjgjhd8q-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/Blue/DSC_0289_zpsqjgjhd8q.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/DSC_0297_zpshwp46iin-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/Blue/DSC_0297_zpshwp46iin.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/DSC_0313_zpsd9cfdqmx-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/Blue/DSC_0313_zpsd9cfdqmx.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/DSC_0300_zpsuesxllb9-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/Blue/DSC_0300_zpsuesxllb9.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/DSC_0322_zpsd4rwvxvr-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/Blue/DSC_0322_zpsd4rwvxvr.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/DSC_0337_zpsmdj1mads-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/Blue/DSC_0337_zpsmdj1mads.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/DSC_0374_zpsw5cgjod3-1.jpg
źródło (http://i1269.photobucket.com/albums/jj597/bognik/Blue/DSC_0374_zpsw5cgjod3.jpg)
Pierwszy raz spotkałam się z takim kotem. Rasa była mi znana z opisu, ale po mieszkaniu z kotem tonkijskim stwierdzam, że opisy ich charakteru są prawdziwe. Nasz Blue kocha ludzi (uwielbia być głaskany, potrafi zasnąć na moim brzuchu gdy go głaszczę), nie jest agresywny (poza zabawą nie używa na człowieka pazurów), aportuje piłeczki, chodzi ładnie na szelkach, wskakuje na ramię i na nim śpi (również wtedy, gdy suszę psa suszarką). Jest bardzo towarzyski i nie straszne jest mu nowe otoczenie. Praktycznie niczego się nie boi. Uwielbia się bawić i dzięki niemu moja już prawie 11 letnia Lhara również od jakiegoś czasu wykazuje większe zainteresowanie zabawkami i zabawą (nieraz nawet z kotem :smile:).
Fajny! W jakim wieku jest?
Ma 5 miesięcy :D
Może niedługo wstawię jakiś filmik (mam nowego Nikona który kręci filmy to mogę 8)) :smile:
foto4deg
20-07-2015, 21:52
foto4deg,
co z kotem?
Nie ma....
Chyba zwiększę nagrodę, znajomi Norwedzy mówili, że często ludzie zabierają koty nie sprawdzając, że zaginęły, a jak się dowiedzą, że ktoś go szuka, to nie chcą oddać...
Pod koniec sierpnia zaadoptuję jakiegoś ze schroniska. Nie, żebym nie wierzył, że nasz wróci, ale jak jest w domu wolne miejsce, to przygarniemy jakiegoś bezdomnego, aby zaznał domowego ciepła. Jak nasz wróci, to będą dwa :)
Nie trać nadziei. Znajoma przypadkiem znalazła opłakaną już kotkę po 3 czy 4 tygodniach. Zdarza się.
A teściowej szlaban na kota! ?
Bognik - gratuluję nowego uroczego domownika :) Z opisu zachowań wnioskuję, że to pso-kot jak mój Maru tylko bardziej odważny :mrgreen:
foto4deg - popieram przedmówcę: nie trać nadziei! A co z tym znalezionym przy okazji poszukiwań kociskiem? Pojawił się jeszcze?
foto4deg
20-07-2015, 23:11
A teściowej szlaban na kota! ������
W tym wypadku to racja, nie tylko na kota. Jak się ustatkujemy z narzeczoną, to chcemy przygarnąć pod dach czarego teriera rosyjskiego, już on się zajmie mamusią :mrgreen:
foto4deg - popieram przedmówcę: nie trać nadziei! A co z tym znalezionym przy okazji poszukiwań kociskiem? Pojawił się jeszcze?
Nie tracę nadziei, brak mi zwierzaka w domu, stąd decyzja o adopcji następnego. Co do tego znalezionego podczas poszukiwań bestia gdzieś chodzi, bo okoliczni mieszkańcy go widzieli, ale ja nie mam szczęścia go spotkać, jak jestem w okolicy. Podjeżdżam co wieczór, może się pojawi.
foto4deg - trzymam kciuki żeby kot znalazł się cały i zdrowy! A towarzystwo i tak mu się przyda, adopcja drugiego kota to dobry pomysł ;)
Bognik - gratuluję nowego uroczego domownika :) Z opisu zachowań wnioskuję, że to pso-kot jak mój Maru tylko bardziej odważny :mrgreen:
Dziękuję bardzo! Zgadza się, ta rasa ma bardzo "psi" charakter :smile:
A my tak sobie chodzimy na spacerki:
https://www.youtube.com/watch?v=IcoDxARO7W8&feature=youtu.be
70% z życia Blue :-P
https://www.youtube.com/watch?v=glVa6UAUhE0&feature=youtu.be
BONUS:
Słaba jakość, ale moment dobry - zaczepianie Lhary w samochodzie :D
https://www.youtube.com/watch?v=fWZD13AyBY4&feature=youtu.be
Aaa, i zapomniałam dodać, że jest to WSZYSTKOŻERNY kot:
https://www.youtube.com/watch?v=9ge5OXz8Hck&feature=youtu.be
Robi wrażenie bardzo poważnego, dorosłego, jakby nie był młodym kociakiem.
A ta łapka wysuwająca się z transportera - cudna! ;-)
Moja mama opiekuje się teraz psem i kotem koleżanki. Pierwszego wieczoru - zgubiła kota! Na szczęście kot mądry, znalazł się.
A wczoraj "w nagrodę" dostała od niego mysz! ;-)
Moja mama opiekuje się teraz psem i kotem koleżanki. [...] A wczoraj "w nagrodę" dostała od niego mysz! ;-)
Wychodzi na to, że kotu w tymczasowym domu jest bardzo dobrze :D
Niezupełnie. To mama siedzi TAM i pilnuje też domu i psa. ;-) Gorzej, że kot nawet tam jest "pożyczony", na wakacjach, bo "normalnie" jest kotem córki gospodyni. Gdyby zginął, mama musiałaby się tłumaczyć 2x bardziej.
Ale najwyraźniej zapunktowała u kota, bo dziś dostała drugą myszkę! ;-) A kot w ogóle jest "z odzysku", "z odratunku", w wieku nieustalonym (ale niemłody), i całkowicie bezzębny z powodu jakiejś choroby. Ale w końcu znalazł dobry dom, a właściwie dwa - zimowy w mieście i letni na wsi. ;-) https://flic.kr/p/wfQMjy
Fajny kociak, a jaki łowca :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/040_1873-1.jpg
źródło (https://gombrowitch.files.wordpress.com/2015/07/040_1873.jpg)
Taki kocur.
I maluch:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/116_1877-1.jpg
źródło (https://gombrowitch.files.wordpress.com/2015/07/116_1877.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/122_1878-1.jpg
źródło (https://gombrowitch.files.wordpress.com/2015/07/122_1878.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/127_2138-1.jpg
źródło (https://gombrowitch.files.wordpress.com/2015/07/127_2138.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/130_2139-1.jpg
źródło (https://gombrowitch.files.wordpress.com/2015/07/130_2139.jpg)
Addendum:
Wspomniany przeze mnie wyżej czarno-biały bezzębny kot, którym opiekowała się moja mama, został, jako zbyt chory i niepotrzebny, wrzucony do szamba!
Został z niego uratowany, ale przez dłuższy czas myślano, że jest rudy, bo nawet po kilkakrotnym "praniu" sierść nie odzyskała naturalnego koloru. Kot był podobno chory "na wszystko", miał także bardzo chore zęby, i dlatego zostały usunięte. Zdecydowanie, nowi opiekunowie podarowali mu nowe życie.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/19858651816_26ee1afa80_b-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/wfQMjy)
Poprzednim właścicielom należałoby wyrwać zęby.
Kot niedawno zaskoczył wszystkich. Jego obecni "zimowi", "miejscy" opiekunowie i "odratownicy" wpadli z krótką wizytą. Kot jakby trochę się boczył z początku - w każdym razie, nie było afektowanych objawów radości na ich widok. A kot w ogóle jest zdecydowanie kotem "pani"; "pan" nawet nieszczególnie za nim przepada, ze wzajemnością. A tu nagle, ku zaskoczeniu wszystkich, w tym samego zainteresowanego, kot wskoczył "panu" na kolana i rozłożył się z wielkim ukontentowaniem. ;-)
z wielkim ukontentowaniem. ;-)
Czytaj: zaanektowaniem.
Jasne!
A na zdjęciu powyżej, kot przyprowadził mnie do swojej miski, bo zbliżała się pora posiłku. One mają zegarki w żołądku. :-)
One mają zegarki w żołądku. :-)
Co racja to racja :lol:
Szkoda tylko, że te zegarki często są nastawiane na 6 rano :razz:
A to już chyba zależy od tego, jak sobie człowiek kota wyreguluje. Mojej mamie udało się wyregulować kotkę (już, niestety, nieżyjącą), na 10 rano, chyba 15 i 22 - ale za to kicia "podawała czas z dokładnością do pół sekundy". :-)
Antek123
28-07-2015, 10:55
Też coś wrzucę :) ode mnie Mietek i jego sąsiad :-D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/15dx840-2.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/15dx840.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/2gwf1tu-1.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/2gwf1tu.jpg)
Pozdrawiam
grunia99
28-07-2015, 18:49
Jak rozumiem Mietek to ten biały, bo szylkretowa to ona - sąsiadka. Szylkretowe kocury prawie nie występują (chyba, że po zmianie płci).
PS. Szylkretowa wygląda całkiem jak nasza Karola (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=127378&p=3583357&viewfull=1#post3583357)
Moja Kira to kotka. Mieszanka dachowca z persem, wyglądająca jak miniatura Maine Coona. :)
https://lh3.googleusercontent.com/-oion-OSi6tA/VblT5zYZ-LI/AAAAAAAAAEY/stSseZlzCL8/w1024-h682-no/DSC_0129%2B%25E2%2580%2594%2Bkopia.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-oion-OSi6tA/VblT5zYZ-LI/AAAAAAAAAEY/stSseZlzCL8/w1024-h682-no/DSC_0129%2B%25E2%2580%2594%2Bkopia.jpg)
Śliczna! A jaką ma osobowość - dachowca czy persa?
Ciężko porównać, bo miałem dachowce, a nie miałem persa. Ale jest niesamowita "łasica". Nie ma chwili, żeby nie wypatrzyła kogoś siedzącego czy leżącego i nie przytarmosiła się do głaskania. ;)
Antek123
30-07-2015, 13:28
Jak rozumiem Mietek to ten biały, bo szylkretowa to ona - sąsiadka. Szylkretowe kocury prawie nie występują (chyba, że po zmianie płci).
PS. Szylkretowa wygląda całkiem jak nasza Karola (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=127378&p=3583357&viewfull=1#post3583357)
Tak to jest kotka,trochę głupia sprawa bo nazwałem ją Mietek i tak już zostało :-D
Z tym Mietkiem to niezła zmyłka...
mrosi,
Ja też nie miałem persa, ale znałem kilka, i były raczej mało "przylepne", wręcz przeciwnie, bardzo "na odległość": nie głaskać, nie dotykać, w żadnym przypadku na kolana, itd. Nie wiem, czy to cecha ogólna rasy. Mieszanica persa z dachowcem też taka była/jest; dopiero teraz, na starość (~16) jest trochę bardziej głaskliwa. Z wyglądu persa ma to, że jest bardzo duża i ma trochę bardziej puchate futro.
Twoja Kira jest piękna.
darek6902
30-07-2015, 13:59
Pozwolę sobie przedstawić nowego (nową) członka rodziny :)
Rudzia:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/2r41if4-1.jpg
źródło (http://i60.tinypic.com/2r41if4.jpg)
Ale słodziutka mała! :)
A Kira to niesamowita piękność i wygląda na to, że nie tylko z wyglądu ale i zachowania przypomina MCO :mrgreen:
mrosi,
Ja też nie miałem persa, ale znałem kilka, i były raczej mało "przylepne", wręcz przeciwnie, bardzo "na odległość": nie głaskać, nie dotykać, w żadnym przypadku na kolana, itd. Nie wiem, czy to cecha ogólna rasy. Mieszanica persa z dachowcem też taka była/jest; dopiero teraz, na starość (~16) jest trochę bardziej głaskliwa. Z wyglądu persa ma to, że jest bardzo duża i ma trochę bardziej puchate futro.
Twoja Kira jest piękna.
Miałam kotkę perską, która trafiła do nas jako dorosła, po "przejściach" (inne persy ją gnębiły, uciekała do lasu pobliskiego i takie tam), trochę trwało nim się oswoiła ale potem była straszna przylepa i miziak :) inne persy, które poznałam też takie były (w sumie to nawet bardziej bo nie miały takich przejść jak moja) :)
Kira jest generalnie "innym" kotem. Nie miauczy, tylko... nie wiem jak to nazwać... Szepcze? Chyba tak ;)
Jest niesamowicie "przylepna". Uwielbia wyczesywanie, kiedy się ją tarmosi, obraca w trakcie czesania, mruczy i przymyka oczy. No i cóż... Jest nienasycona. Każde wejście, każdego domownika do kuchni odbywa się w... towarzystwie kota. Wieczny głodomor. :)
W (prawie) całej okazałości wygląda tak:
https://lh4.googleusercontent.com/-SOizbJzhREs/VbpcAckr6_I/AAAAAAAAAFM/BnnWtY2HZx4/w1140-h855-no/10265449_753951737962635_5498969694010896957_o.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-SOizbJzhREs/VbpcAckr6_I/AAAAAAAAAFM/BnnWtY2HZx4/w1140-h855-no/10265449_753951737962635_5498969694010896957_o.jpg )
Teraz, z nowym porządnym sprzętem, będzie bardziej obfotografowana. ;)
Wiadomo powszechnie, że koty kochają nas za-żarcie i za-wzięcie.
Kira jest generalnie "innym" kotem. Nie miauczy, tylko... nie wiem jak to nazwać... Szepcze? Chyba tak ;)
Obok pięknego futra, kształtu głowy i uroczych migdałowatych oczu to kolejna maine coonowa cecha Kiry ;)
Ja po przywiezieniu do domu Maru byłam w wielkim szoku, a wtedy tylko "gruchał" - teraz ma już wypracowany własny słownik od "mamma" (to o mnie :mrgreen: ), "ama" (nie trzeba tłumaczyć :-P ) przez bagatelizujące różne kocie despectwa "mrrr mrrr" po serię dźwięków, które trudno powtórzyć.
darek6902,
a jak Rudzia do Was trafiła?
darek6902
31-07-2015, 09:42
darek6902,
a jak Rudzia do Was trafiła?
Wzięliśmy od kuzynki, której ktoś podrzucił maluszka. Kuzynka ma już dorosłą kotkę i jej dwójkę małych więc ucieszyła się, że Rudzia znalazła nowy dom. Co prawda nasz kocur Tobiasz trochę się zdziwił, ale to już opowieść na inną okazję :D
Minie trochę czasu i powinny się dogadać.
Dzien dobry z Szanghaju, jestem juz duzym tygrysem (wczorajsza waga 1985g):
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/F00peM-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img673/3204/F00peM.jpg)
foto4deg
06-08-2015, 09:17
Jak urósł :) Pinkny kot, choć do dużego to mu brakuje ;) Jak tam reszta kotełów.
Kto by powiedział, że niedawno była taka malutka. Czy nadal miota nią szatan?
Reszta kotelow jest napadana przez Lale, ale wszystko w ramach braterskiej milosci (odgryzanie glow i ogonow). Czyt. dalej miota nia jak szatan.
Witam.
Potrzebuje pomocy.
Dziś do domu przywiozłem ok. miesięczne (weterynarz tak stwierdził) kocięcie. Okoliczności : porzucone u mnie na działce przez kocice , czekałem prawie 2 dni aż wróci ale nic z tego. Dziś była straszna ulewa od rana i to kocie które leżało cały czas przy drodze strasznie piszczało/ kwękało , nie wiem jak to określić , bylo ledwo żywe więc przywiozłem do domu. I mam teraz takie małe czarne.... Mam psa (tez z lasu) wiec kot na pewno nie zostanie u mnie (jak ktoś chętny na adopcje to dowioze na terenie Polski!!!!!!!). Pies jeszcze tydzien na wakacjach..... Teraz pytania:
1.jak karmić i czym? Weterynarz powiedział żeby kupić "pipetke" , w aptekach w niedziele po 15ej brak , wiec męcze sie kawałkiem jednorazowej rekawiczki i strzykawki , ale boje sie ze zrobie jakąś krzywde kociakowi...
2. co ile karmić i ile ( tylko krowie mleko?)
3. nie mam zadnego transporterka itp , czy w kartnie (50/35/25) wyłożonym ręcznikami moge zostawic go na noc?
4. na co zwrócić uwage?
dziekuje za ew porady
Pozdrawiam.
Z karmieniem nie poradzę, bo nie miałem do czynienia z tak małym kotem odstawionym od matki, ale karton wyłożony na dnie powinien wystarczyć; dobrze byłoby go zawieźć do weta, żeby zrobił ogląd i przegląd, a pies i kot wcale się nie wykluczają, znam takie, które się tolerują, i takie, które są w wielkiej przyjaźni i potrafią wręcz walczyć w obronie "kolegi".
Thx za odp.
U wetka bylem zanim dojechlem do domu , powiedzial ze jest ok i karmic , tydzien obserwowac.....Ja mieszkam w bloku , a pies ma alergie na koty :(
problem mam z karmieniem , mam podawac mleko co ~3 h , ale jak mu to "wlewam" to normalnie masakra , 95% sie wylewa itd.....
Przydał by się jakiś patent na karmienie.
Spróbuj ze zwykłą strzykawką. Bez igły oczywiście ;)
Końcówka do pyszczka i pomału wciskać tłoczek.
Narazie zrobilem tak ze bez tloczka strzykawka , kciukiem zatykam i sam zassysa troszke , ale do wprawy daleka droga. Weterynarz powiedzial ze zagrożenie przy podawaniu mleka zeby sie nie zachłysnął bo to czyms tam grozi. 2 male butrelki z ciepla woda owiniete szmatkami do pudelka i mam nadzieje ze bedzie spał.
Witam.
Potrzebuje pomocy.
Dziś do domu przywiozłem ok. miesięczne (weterynarz tak stwierdził) kocięcie. Okoliczności : porzucone u mnie na działce przez kocice , czekałem prawie 2 dni aż wróci ale nic z tego. Dziś była straszna ulewa od rana i to kocie które leżało cały czas przy drodze strasznie piszczało/ kwękało , nie wiem jak to określić , bylo ledwo żywe więc przywiozłem do domu. I mam teraz takie małe czarne.... Mam psa (tez z lasu) wiec kot na pewno nie zostanie u mnie (jak ktoś chętny na adopcje to dowioze na terenie Polski!!!!!!!). Pies jeszcze tydzien na wakacjach..... Teraz pytania:
1.jak karmić i czym? Weterynarz powiedział żeby kupić "pipetke" , w aptekach w niedziele po 15ej brak , wiec męcze sie kawałkiem jednorazowej rekawiczki i strzykawki , ale boje sie ze zrobie jakąś krzywde kociakowi...
2. co ile karmić i ile ( tylko krowie mleko?)
3. nie mam zadnego transporterka itp , czy w kartnie (50/35/25) wyłożonym ręcznikami moge zostawic go na noc?
4. na co zwrócić uwage?
dziekuje za ew porady
Pozdrawiam.
zadzwon do mnie jak najszybciej bez wzgledu na pore 533 321 970
i powiem ci co nalezy zrobic
Różne znajome psy mają alergię na "obcekoty" - jak pojawi się taki "obcykot", nie ma życia. Ale kotów domowych bronią. Może w tym przypadku pies zacząłby "rodzicować" małemu kotu? Po jakimś czasie kot nauczyłby się siusiać, podnosząc nóżkę. ;-)
Ryśkowi laliśmy do miski podgrzane mleko. Jak go brat przyniósł, to wyglądał tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/101_2092-2.jpg
źródło (https://gombrowitch.files.wordpress.com/2015/08/101_2092.jpg)
Koty szczekają same z siebie, bez psiej nauki, gdy są czymś zdenerwowane i czują wroga. ;-) Moja kicia np. szczekała, gdy słyszała jakiś ruch na klatce schodowej, trzaskanie drzwiami, ludzi wchodzących do mieszkania, itp. Szczekała także na gołębie na parapecie.
zadzwon do mnie jak najszybciej bez wzgledu na pore 533 321 970
i powiem ci co nalezy zrobic
WIELKIE I SZCZERE PODZIĘKOWANIA ZA POMOC TELEFONICZNA!!!!
Tak jak mówiliście kupiłem butle ze smoczkami tylko to mleko jakieś inne bo ponoć to tylko maja (KITTY MILK) (Bardziej smakowało mu jednak krowie :) ). I kupilem transporterek i to był strzał w 10ke !! Lubi w nim spac!!I
Dzisiaj byłem u mojego osiedlowego wetka , odrobaczywił , zrobił przegląd optyczny , przyciął pazury , pożyczył kocyk grzewczy i stwierdził....ze to kotka :) Max 3 tyg.
Za tydzień na kontrole idziemy.
grunia99
17-08-2015, 17:32
WIELKIE I SZCZERE PODZIĘKOWANIA ZA POMOC TELEFONICZNA!!!!
Tak jak mówiliście kupiłem butle ze smoczkami tylko to mleko jakieś inne bo ponoć to tylko maja (KITTY MILK) (Bardziej smakowało mu jednak krowie :) ). I kupilem transporterek i to był strzał w 10ke !! Lubi w nim spac!!I
Dzisiaj byłem u mojego osiedlowego wetka , odrobaczywił , zrobił przegląd optyczny , przyciął pazury , pożyczył kocyk grzewczy i stwierdził....ze to kotka :) Max 3 tyg.
Za tydzień na kontrole idziemy.
Gratulacje :). widać że się zadomowi na dłużej.
No właśnie, może jednak się zadomowi mimo psa? Może pies przyhołubi maleństwo? Nie ma to jak dwa zwierzaki w domu!
I fakt, zapomniałem, że zadaszony transporter daje większe poczucie bezpieczeństwa niż odkryte pudełko (ew. pudełko trzeba postawić na boku).
kota dawno nie było:
stereło
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/P1000878202_zpsrmm6mt3c-2.jpg
źródło (http://s1347.photobucket.com/user/cichy70/media/P1000878%202_zpsrmm6mt3c.jpg.html)
i w kolorze:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/P1030437_zpst6y9j4v8-2.jpg
źródło (http://s1347.photobucket.com/user/cichy70/media/P1030437_zpst6y9j4v8.jpg.html)
i dam kotka jeszcze, bo dawno nie było.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/P1010231201_zpsa53rmbzr-2.jpg
źródło (http://s1347.photobucket.com/user/cichy70/media/P1010231%201_zpsa53rmbzr.jpg.html)
darek6902
19-08-2015, 09:43
Pozwolę sobie pokazać raz jeszcze Rudzię. Tym razem w plenerze.
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/2lvxnqd-1.jpg
źródło (http://i57.tinypic.com/2lvxnqd.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/2mnop5y-1.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/2mnop5y.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/25p7ea9-2.jpg
źródło (http://i61.tinypic.com/25p7ea9.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/fdrpyr-2.jpg
źródło (http://i62.tinypic.com/fdrpyr.jpg)
Już wielka, dzielna Rudzia! A co na nią Tobiasz, bo miała być dalsza historia? ;-)
PS. Robione Nikkorem 2,8/180?
foto4deg
19-08-2015, 10:18
Ja kota idę oglądać w przyszły czwartek/piątek. Uciekinier nie wraca, szkoda miejsca w domu. Chciałbym norwega albo bengala, ale tyle kotów w schronisku, że szkoda jakiegoś burżuja kupować ;)
darek6902
19-08-2015, 21:00
Już wielka, dzielna Rudzia! A co na nią Tobiasz, bo miała być dalsza historia? ;-)
PS. Robione Nikkorem 2,8/180?
Rudzię i jej zaczepki Tobiasz stara się tolerować. Czasem jak śpi to Rudzia leży obok i go "pilnuje" :D
Potwierdzam: Nikkor 2.8/180 :)
Wysłane z mojego GT-I9506 przy użyciu Tapatalka
foto4deg,
wydaje mi się, że pisałeś, że kota-uciekiniera wziąłeś już dorosłego, od kogoś? Możliwe, że kot jednak chciał powrócić do dawnych opiekunów?
Krowie mleko jest be. Mozna sraczki dostac. Lepiej kozie.
Lala byla wampirem przez chwile.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/slTGcW-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/673/slTGcW.jpg)
Ponad 2kg, mleczaki juz zgubione (dzisiaj znalazlem jeden w lozku). Szaleje najbardziej w calej okolicy.
Przy okazji jej przybrana matka (ktora sie opiekowala Lala przez pierwszy miesiac) urodzila 5tke zdrowych siersciuchow (4 rude, jeden pregowany szary) wiec aktualnie mam 49422 kotow pod opieka...
A myślałeś może o jakiejś kontroli urodzin w okolicy?
eradek,
jak kicia? Byś może jaką fotkę wrzucił? :-)
Witam
Przedstawiam zwierza co mi ostatnie dni powywracał do góry nogami......
Charakterek to ona ma....
Dużo śpi , potrafi zasnąć wieczorem gramoląc się do transporterka , fajnie to wygląda :) , myje się po każdym jedzeniu , już się potrafi bawić - czymkolwiek :) Krzyczy jak coś się jej nie podoba albo na szame.
Wczoraj byliśmy na chwile w ogródku , niepewnie się czuje i lądowała cały czas na moim kapciu.
Żeby jeszcze tak umiała z kuwetki korzystać.....ale pracujemy nad tym , tylko drze się jak muszę ją potem umyć.......
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img538/8465/wXgk4H.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img911/7357/RMbgNQ.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img537/2530/snpOdx.jpg)
Maleństwo! Za wcześnie na utratę matki! Chcesz czy nie, musisz ją zastąpić. ;-) Przede wszystkim nauczyć tego, czego uczy matka. ;-) Ale widać, że dobrze się w tej roli sprawdzasz! :-) Kot wygląda na zadowolonego.
Lecimy dziś do wetka , niech sprawdzi swoim okien czy wszystko ok.
Od jakiego wieku takie kotki można szczepić?
Czas na karmienie......:)
A właśnie , od kiedy można próbować podawać mleko z miski? Czy jakieś naczynko z wodą dla niej powinno być w pobliżu ?
I jeszcze jedno , na razie w kuwecie jest tylko ręcznik papierowy bo się bałem że żwirkiem się udławi ale może to zły pomysł?
Szczepienia to 6-8 tygodni ale to ci powie dokładnie weterynarz , więc nie sugeruj się poradami z forum.
Woda wyłącznie przegotowana. Uważaj na odwodnienie kociaka, choć koty wodę czerpią głównie z pożywienia a nie z miski z wodą. Ale miska z przegotowaną wodą powinna być.
Myslalem, o kontroli urodzin czyli wykastrowac wszystko co sie rusza, ale to bedzie bardzo skomplikowane i bardzo kosztowne (kastracja tutaj to kupa kasy).
eradek, trzymam kciuki, zebys wyprowadzil zwierza na prosta.
foto4deg
20-08-2015, 21:57
foto4deg,
wydaje mi się, że pisałeś, że kota-uciekiniera wziąłeś już dorosłego, od kogoś? Możliwe, że kot jednak chciał powrócić do dawnych opiekunów?
Nie, nie wrócił tam. Zostali poinformowani, podobnie jak sąsiedzi. Ponoć był widziany w poprzednim miejscu, gdzie mieszkaliśmy. Przychodzi do kobiety tam mieszkającej po jedzenie, czekamy na fotkę, nie ma nas na miejscu...
Może owa pani może go dla Was odłowić?
WIELKIE I SZCZERE PODZIĘKOWANIA ZA POMOC TELEFONICZNA!!!!
Tak jak mówiliście kupiłem butle ze smoczkami tylko to mleko jakieś inne bo ponoć to tylko maja (KITTY MILK) (Bardziej smakowało mu jednak krowie :) ). I kupilem transporterek i to był strzał w 10ke !! Lubi w nim spac!!I
Dzisiaj byłem u mojego osiedlowego wetka , odrobaczywił , zrobił przegląd optyczny , przyciął pazury , pożyczył kocyk grzewczy i stwierdził....ze to kotka :) Max 3 tyg.
Za tydzień na kontrole idziemy.
Odrobaczył. ;)
"pierwsze koty za płoty", czyli nowym aparacikiem męczenie kota:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/itemJPGrot1-1.jpg?rot=1
źródło (https://www.dropbox.com/s/7w1p5a9k3o1guzg/DSC_0057.JPG?dl=0)
Carmella
26-08-2015, 15:06
Pola moja, Leopoldyna znaczy się, własnie kończy 12 lat.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/20502968799_52d937d71c_z-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/xeM5j4)Pola (https://flic.kr/p/xeM5j4)
2pompony
26-08-2015, 16:44
Dwukolorowy grubas. :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/2iigwuv-2.jpg
źródło (http://i58.tinypic.com/2iigwuv.jpg)
Michal_C
27-08-2015, 10:23
Pola moja, Leopoldyna znaczy się, własnie kończy 12 lat.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/20502968799_52d937d71c_z-1.jpg
źródło (https://flic.kr/p/xeM5j4)Pola (https://flic.kr/p/xeM5j4)
Oszzz jaki śliczne oczy. Jak ze złota odlane. Piękna!!
Carmella
27-08-2015, 10:44
Dzięki. Była "kotem w worku" - powiedziałam pani, która dała ogłoszenie o kociaku, że ją wezmę tak w ciemno, bez zdjęcia, w sumie bez szczegółowego opisu. Grudzień to był i wielki śnieg wtedy. Byłam bardzo rozczarowana wyglądem kotki, bo kot to ma być bury lub czarny ;) Wyrosła na krówkową piękność, a przede wszystkim na 100% kociej mendowatości i sprytu za co ją uwielbiam. Niestety nie lubi za bardzo pozować ;)
Fajny grubas, biało - żółto - niebieski! ;-)
foto4deg
28-08-2015, 21:51
W tej Norwegii to mają wymogi...
Wyślij maila z prośbą o spotkanie w sprawie adopcji kota. Wypełnij formularz, gdzie opiszesz swoje warunki bytowe, miejsce zamieszkania itp.
Czekaj, aż łaskawie rozpatrzą twój wniosek i sami (!!!) wybiorą najlepszego dla Ciebie kota. Zapłać za to, że zabierasz kota do domu. Zgódź się na kontrole, mające na celu sprawdzenie warunków życiowych kota. LOL
To aż strach zapytać, jakie trzeba spełnić warunki do adopcji dziecka! Ciekawe. czy w przypadku "samoobsługi" kocio/dziecięcej też trzeba się poddać takim kontrolom?
A nasza familia powiększyła się dzisiaj o takiego przygarniucha - drapichrusta. :-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/08/kot-2.jpg
źródło (http://majkon.pl/blog/uploads/2015/08/kot.jpg)
Jedno popołudnie/wieczór i kot czuje się całkiem swobodnie. Zaczyna kotować. Jedynie między nim a naszą psiną daje się wyczuć pewne napięcie, ale liczymy na to, że Salsa go zaadoptuje. Na razie ona jest bardziej ciekawa i nałaźliwa, a on się wkurza, że go coś po tyłku wącha. I są prychania i powarkiwania. Bo w sumie Salsa pierwszy raz kota z takiego bliska ogląda (zawsze widzi tylko koci zad wskakujący na płot ;-) ).
Jutro jedziemy na przegląd techniczny. Tutaj pytanie. Jaką karmę polecacie? Tak bez fanatyzmu tylko. Czy dla takiego kociaka to już sucha, czy jeszcze nie? Tak na oko, to z miesiąc ma. Już jest na stałym pokarmie. Dzisiaj, z braku czegokolwiek innego pod ręką, dostał parówkę.
@ foto4deg
A słyszałeś w Norwegi o przypadku jak z polskim supermaratończykiem i jego ciężarną suką ?
foto4deg
29-08-2015, 21:02
@ foto4deg
A słyszałeś w Norwegi o przypadku jak z polskim supermaratończykiem i jego ciężarną suką ?
Nie, ale o takim, co przyczepił obciążenie do obroży i wrzucił do wody, to kilka razy. W tym roku utworzono nareszcie policję do spraw ochrony zwierząt. Gdy byłem wolontariuszem w schronisku, to często spotykałem się ze zwierzętami bitymi, zabranymi alkoholikom, narkomanom, ale też zwykłym obywatelom. Mimo to wymagania, które stawiają niektóre schroniska są abstrakcyjne. Puch24 - z dziećmi jest sprawa bardziej skomplikowana, temat rzeka...
Carmella
31-08-2015, 08:12
Jutro jedziemy na przegląd techniczny. Tutaj pytanie. Jaką karmę polecacie? Tak bez fanatyzmu tylko. Czy dla takiego kociaka to już sucha, czy jeszcze nie? Tak na oko, to z miesiąc ma. Już jest na stałym pokarmie. Dzisiaj, z braku czegokolwiek innego pod ręką, dostał parówkę.
On ma już ze 3 miesiące (albo tak prawie, jakieś 12 tygodni) na moje oko :) Karma sucha dla kociaka jak najbardziej, są różne wersje dla kociaków. Ja nie wiem gdzie się zaczyna fanatyzm w kocich karmach :P Zdecydowanie polecam taką z większą zawartością mięsa niż mniejszą i na pewno nie kolorowaną (czyli nie z marketu). Dla kociaków to ja bardzo lubię weterynaryjnego Royal Canin, dla maluszków jest wersja Pediatric Weaning a dla starszych Pediatric Growth. A potem to już bym próbowała jakąś bezzbożową jednak Taste of the Whilde, Orijen itp. Ale to już pewnie fanatyzm dla Ciebie ;)
kakersik
31-08-2015, 08:30
Ja podaję Orijen mojemu kotu. Wcześniej jadł Royal Canin dla norweskich leśnych. Wydaje mi się, że Orijen mu lepiej smakuje. I zdecydowanie ma sierść ładniejszą. Do tego puszki Applaws.
Dla kociaków to ja bardzo lubię weterynaryjnego Royal Canin, dla maluszków
Serio? To chyba też będę musiał spróbować. Mały to wcina chętnie, tylko, że on wszystko wcina...
Carmella
31-08-2015, 10:26
dosól do smaku ;)
2pompony
31-08-2015, 19:40
Moja kotka zjadła kiedyś komara (razem z oczami) bez soli i robiła takie miny, jakby jej strasznie smakowało.
On ma już ze 3 miesiące (albo tak prawie, jakieś 12 tygodni) na moje oko :) Karma sucha dla kociaka jak najbardziej, są różne wersje dla kociaków. Ja nie wiem gdzie się zaczyna fanatyzm w kocich karmach :P Zdecydowanie polecam taką z większą zawartością mięsa niż mniejszą i na pewno nie kolorowaną (czyli nie z marketu). Dla kociaków to ja bardzo lubię weterynaryjnego Royal Canin, dla maluszków jest wersja Pediatric Weaning a dla starszych Pediatric Growth. A potem to już bym próbowała jakąś bezzbożową jednak Taste of the Whilde, Orijen itp. Ale to już pewnie fanatyzm dla Ciebie ;)
Dzięki za podpowiedzi.
Dopiero dzisiaj nam się udało do lekarza dotrzeć. Kociak zdrów, happy, coraz bardziej zadomowiony i teraz najpierw profilaktyczne odrobaczanie, później szczepienia...
Pani doktor potwierdziła ok 3 m-ce. Akurat w lecznicy był kociak o identycznym umaszczeniu, ale właśnie półtora miesięczny. Taki jeszcze z króciutkimi łapkami i dużym łebkiem. :-) Widać dużą różnicę.
Jeżeli chodzi o karmę, to polecili nam suchą Brit (bezzbożową), a paszteciki - Bozita lub Animondo (mimo, że lecznica rozprowadza karmy Royal Canin). Wziąłem oba na próbę, ale sądzę, że to mięcho, więc jedno o drugie młody będzie wciągać jak szalony. Grunt, że suchary zaakceptował. Wiesz, fanatyzm zaczyna się dla mnie wtedy, gdy karmy nie mogę kupić w przyzwoicie zaopatrzonym sklepie zoologicznym, tylko trzeba gdzieś po internetach kupować, z USA sprowadzać itd. A wiem, że ludzie tak robią. Może fanatyzm to złe określenie, ale chodzi mi o to, żeby zwierzoł dostawał możliwie dobry pokarm, ale żeby nie trzeba było na rzęsach stawać, żeby go dostać. Tak samo było ze psem. Pośród różnych opcji stanęło na Nutrze i tak od tych kilku lat psina dostaje to samo (że się jej to nie przeje, ja bym się porzygał... ;-) ). A tak w ogóle to fajna akcja jest, jak Salsa wbiega do domu. Pierwsze co robi, to obczaja, czy kot czegoś w misce nie ma. No bo przecież jak to tak... żeby kot miał, a ona nie (dostaje raz dziennie)? Jak ma, to mlask, mlask i nie ma. :-)
W każdym razie zaczynają się cyrki. Kot zaczyna ją zaczepiać, ona z rezerwą, bo dostała już po nosie kilka razy. Ona chciałaby, ale się boi. A jak Salsa w końcu przełamie strach i nieśmiałość i się do niego zbliży, to ten się wkurza i ją sru, po nosie... I spirala się nakręca. :-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.