Zobacz pełną wersję : Nasze koty - wątek miłośników kotów wszelakich
Strony :
1
2
[
3]
4
5
6
7
8
9
10
11
12
Pozdro od czarnobialych...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/lapyv-1.jpg
źródło (http://img19.imageshack.us/i/lapyv.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/trening2q-1.jpg
źródło (http://img856.imageshack.us/i/trening2q.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/lovemyo-1.jpg
źródło (http://img267.imageshack.us/i/lovemyo.jpg/)
A to ostatnie to chyba dopiero po 23.00 można publicznie pokazywać. ;-)
BTW - nie mogę otworzyć sznurka z głosowanie na Twoje sierściuchy. :-(
Wyslalem PW ;)
Tu krotka historyjka o treningu na ninja pod okiem mistrza (nie daje full rozdzialki bo bym dostal bana za rozjechanie forum) ;)
http://img88.imageshack.us/img88/3364/ninjalt.jpg
I jedno po imprezie...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/poimpreziet-1.jpg
źródło (http://img11.imageshack.us/i/poimpreziet.jpg/)
Nie moge edytnac wiec...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/mroows-1.jpg
źródło (http://img18.imageshack.us/i/mroows.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/imbirirudolf-1.jpg
źródło (http://img513.imageshack.us/i/imbirirudolf.jpg/)
Ale fajne te Twoje koteczki :D
jerezano
15-02-2012, 08:35
Jeśli kociak przez dłuższy czas miałby sam siedzieć w domu - sugeruję wziąć dwa ;) Dużo mniej nudy dla kota, a co potrafi zrobić nudzący się kot...
Potwierdzam! Sam wkrótce po pierwszym kocie przywiozłem drugiego - do tego 2,5 m drapak i spokój :) Szkód nie ma żadnych, maluchy się bawią, ganiają się po swoim wieżowcu, po pokojach, jak nie przymierzając źrebaki :) Co oczywiście nie przeszkadza im snuć się godzinami bez celu po mieszkaniu - ale nie niszczą mebli.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/37/jsz20120107020661.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/849/jsz20120121020833.jpg/)
Nasze sierście też świętują ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/q_i_f_05-1.jpg
źródło (http://foto2.vot.pl/q_i_f_05.jpg)
jerezano
16-02-2012, 10:34
Widzę, że pączki dobrane kolorystycznie... :)
No tak jakoś się do nich dobrali - selekcja naturalna ;)
Boryszuk
17-02-2012, 00:15
No to ja mam pytanie i proszę się nie czepiać nomenklatury.
Od czego zacząć bycie posiadanym przez kota? Co musi być w zestawie startowym? W grę wchodzi tylko mały kociak, niekoniecznie rasowy.
Przyszedł mi do głowy głupi pomysł i jeśli do jutra mi nie przejdzie to wprowadzę go w życie.
grunia99
17-02-2012, 00:16
A po pączkach trochę suszy:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img269.imageshack.us/img269/9956/mcp7703.jpg)
Warto też znaleźć spokojne miejsce, w którym spokojnie można przetrawić:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img813.imageshack.us/img813/9450/mcp7705.jpg)
No to ja mam pytanie i proszę się nie czepiać nomenklatury.
Od czego zacząć bycie posiadanym przez kota? Co musi być w zestawie startowym? W grę wchodzi tylko mały kociak, niekoniecznie rasowy.
Przyszedł mi do głowy głupi pomysł i jeśli do jutra mi nie przejdzie to wprowadzę go w życie.
W pakiecie startowym powinno byc - drugi kot :mrgreen: kuweta i zwirek, pasza, mozesz sobie kupic ksiazke o kotach jak nie masz o nich zielonego pojecia, wyznaczyc stale miejsce jedzenia, dac mu czas na oswojenie, wizyta u veta, wedki i inne zabawki. To tak na szybko...
Boryszuk
17-02-2012, 00:24
W pakiecie startowym powinno byc - kuweta i zwirek, pasza, mozesz sobie kupic ksiazke o kotach jak nie masz o nich zielonego pojecia, wyznaczyc stale miejsce jedzenia, dac mu czas na oswojenie, wizyta u veta, wedki i inne zabawki. To tak na szybko...
A jak szybko kota nauczyć robić do kuwety?
Jak jest z czyjegos domu, to pewnie matka mu/jej pokazala, a jak jest znajdkiem srajdkiem to Ty mu pokaz (nie doslownie, wsadz go po prostu do kuwety pare razy, kot ogarnie). Kuweta otwarta i spokoj...
Pytanie jak mlodego kota chcesz wziac...
A jak szybko kota nauczyć robić do kuwety?
Weź takiego co już umie ;o)
Boryszuk
17-02-2012, 00:27
Bardzo młodego. Szczeniaka.
To raczej bedzie kot i Borys... :mrgreen:
Boryszuk
17-02-2012, 00:29
A zrodlo?
Nie wiem jeszcze. Jakieś ogłoszenie, może w lokalnym schronisku coś będzie (chociaż tu się trzeba nastawić na nachodzenie i kontrole warunków życia zwierzaka).
Zobaczę czy jutro też będę to uważał za dobry pomysł. Bo ja ogólnie nie lubię kotów. Uczulony jestem, fizycznie i psychicznie. Ale może jednak?
Nie wiem jeszcze. Jakieś ogłoszenie, może w lokalnym schronisku coś będzie (chociaż tu się trzeba nastawić na nachodzenie i kontrole warunków życia zwierzaka).
Zobaczę czy jutro też będę to uważał za dobry pomysł. Bo ja ogólnie nie lubię kotów. Uczulony jestem, fizycznie i psychicznie. Ale może jednak?
Przyjedz do mnie to naprawimy uczulenie psychiczne, z fizycznym moze byc ciezko... Jak bardzo jestes uczulony?
To raczej bedzie kot i Borys... :mrgreen:
Masz rację :mrgreen:
Borys, weź jakiegoś biedaka ze schroniska ...
Boryszuk
17-02-2012, 00:33
Przyjedz do mnie to naprawimy uczulenie psychiczne, z fizycznym moze byc ciezko... Jak bardzo jestes uczulony?
Na psa też byłem uczulony do póty dopóki rodzice nie wzięli kundelka ze schroniska, lata temu (15?). Ale na koty zawsze reagowałem mocniej. Swędzące, suche oczy to główny objaw. Ale spoko, przepiję to ;)
To na razie sie z tym przespij, ale ja sugeruje zebys wzial dwa koty. Kot potrzebuje towarzystwa innych kotow, niekoniecznie ludzi :mrgreen: I jak wezmiesz dwa ze schroniska to zawsze dwa mniej w schronisku...
Boryszuk
17-02-2012, 00:38
Jeden kot jest dla mnie dużym wyzwaniem. Na dwa się nie odważę (wiem, że zajęłyby się sobą ale ja wciąż wierzę, że jakiś wpływ na nie będę miał)
Ok, niech bedzie jeden na razie. Moze byc kot bez oka, bez lapy, itp. Nie martw sie tym... (w sensie nie odrzucaj takich na starcie - ja mam 50% wybrakowanych kotow w swojej kolekcji). Ale i tak sie przespij i daj znac rano co wykombinowales ;)
Boryszuk
17-02-2012, 00:45
Moze byc kot bez oka, bez lapy, itp.
Chyba bym nie umiał. Zresztą, kiepsko by wyglądał wybrakowany prezent-niespodzianka ;)
jeśli ktoś chce mnie zjechać za przedmiotowe traktowanie sierściuchów to proszę się powstrzymać
Zobaczę czy jutro też będę to uważał za dobry pomysł. Bo ja ogólnie nie lubię kotów. Uczulony jestem, fizycznie i psychicznie. Ale może jednak?
Jutro wytrzeźwiejesz i życie będzie piękne jak dawniej. ;)
A odbiorca prezentu jest na tak jezeli chodzi o koty? Bo to raczej prezent na dluzej...
Boryszuk
17-02-2012, 00:51
Jutro wytrzeźwiejesz i życie będzie piękne jak dawniej. ;)
No właśnie nie jest to pierwszy raz kiedy przeszło mi to przez myśl.
A odbiorca prezentu jest na tak jezeli chodzi o koty? Bo to raczej prezent na dluzej...
Tak, moja Pani. Męczy mnie od dawna o zwierzaka. Oboje chcielibyśmy psa ale nie mamy warunków.
Ja i tak sugeruje wziecie dwoch, nawet jakbys mial se wydrapac oczy. Najwyzej Twoja pani zamieni Cie na lepszy model. :mrgreen:
Idz do RSPCA i niech Ci cos doradza i dostaniesz kota u nich ->
http://www.rspca.org.uk/allaboutanimals/pets/rehoming/petsearch?p_p_id=petSearch_WAR_ptlPetSearchPortlet s&p_p_lifecycle=0&p_p_state=normal&p_p_mode=view&p_p_col_id=column-1&p_p_col_pos=3&p_p_col_count=6&_petSearch_WAR_ptlPetSearchPortlets_callType=URL_C ALL&_petSearch_WAR_ptlPetSearchPortlets_location=Taunt on&_petSearch_WAR_ptlPetSearchPortlets_postcode=TA1+4&_petSearch_WAR_ptlPetSearchPortlets_animalType=Cat
Boryszuk
17-02-2012, 01:03
Na dwa nie ma szans. Nie. Nie dam rady.
Ok. Ale i tak idz do RSPCA na zwiady, powiedza Ci wszystko co musisz wiedziec. Trast mi! I dzisiaj jest dzien kota (17.02) wiec miej sie na bacznosci :D
Boryszuk
17-02-2012, 08:36
Jutro wytrzeźwiejesz i życie będzie piękne jak dawniej. ;)
Cholera. Nie przeszło mi ;)
Cholera. Nie przeszło mi ;)
No to Masz "przekotane"... ;-)
dzis masz najlepszy dzień na przygarnięcie futrzaka. Ja 14 miesięcy temu wyłapałem jednego ze schroniska i jest super :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/06/20uu8av-1.jpg
źródło (http://i53.tinypic.com/20uu8av.jpg)
jerezano
17-02-2012, 10:40
A jak szybko kota nauczyć robić do kuwety?
Jak najszybciej :)
Na psa też byłem uczulony do póty dopóki rodzice nie wzięli kundelka ze schroniska, lata temu (15?). Ale na koty zawsze reagowałem mocniej. Swędzące, suche oczy to główny objaw.
Jest na to rada:
"Kot syberyjski idealnym kotem dla alergika
W kociej ślinie znajduje się białko o nazwie FEL D-1. Kiedy kot czyści się,
białko wtedy wysycha na futrze. Pozostawione cząsteczki białka są małe i filtry powietrzne nie mogą usunąć ich z powietrza. To powoduje alergię.
Kot syberyjski posiada niewielkie ilości FEL D-1 i często osoby uczulone nie odczuwają dyskomfortu w jego pobliżu."
Jak najszybciej :)
Uwaga - jest różnica między "uczyć" a "nauczyć". "Uczyć" należy jak najwcześniej, a czy da się "nauczyć" to już (niestety) od kota zależy.
Co do uczulenia - spokojnie, myślę że organizm się zaaklimatyzuje. Miałem to samo - załzawione oczy, kichanie itd, potem "odczuliłem" się na współmieszkańców i tylko od czasu do czasu mnie bierze po bliskim kontakcie z obcym kotem. (Prosze nie zrozumieć opacznie ;) )
Co do uczulenia - spokojnie, myślę że organizm się zaaklimatyzuje. Miałem to samo - załzawione oczy, kichanie itd, potem "odczuliłem" się na współmieszkańców ...
Farmakologicznie? U mnie parę lat temu alergolog stwierdził alergię na kota (ponoć bardzo silną), a mój kontakt z kotem ograniczał się do przyjmowania sierściucha sąsiadów, który powiększył swoje terytorium o nasze mieszkanie via balkon. Nigdy nie przeprowadzałem żadnego odczulania (oprócz kota, mam parę innych uczuleń), ograniczam się jedynie do leków.
Alergolodzy ZAWSZE stwierdzają alergię na koty. Jest to taki standard w stylu "Dzień dobry mam jakieś uczulenie. Ma pan kota? Tak. No to jest pan uczulony na kota." Nie mówię, że nie jesteś uczulony na kota, ale jeśli nie miałeś robionych badań w tym kierunku to w zasadzie nic nie wiesz.
Z ciekawych historii to lekarze starszego pokolenia do tej pory karzą wyrzucać koty z domów kobietom w ciąży bo niby można się od nich zarazić toksoplazmozą - co w zasadzie jest nieprawdą, chyba, że je się koty na surowo albo rzeczy, na które koty się wypróżniają (oczywiście pod warunkiem, że kot ma toksoplazmozę).
A to moje futerko (jedno z dwóch)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img718.imageshack.us/img718/6062/polay.jpg)
Farmakologicznie?
Przepraszam, że tak późno odpisuje - nie nie farmakologicznie. Końska (a właściwie kocia) dawka kotów domowych pomogła. Wprowadziłem się do kociego mieszkania i po jakimś czasie (kwestia kilku miesięcy) objawy ustąpiły - organizm się zaaklimatyzował.
Mój śpioch :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/mreejo-1.jpg
źródło (http://i44.tinypic.com/mreejo.jpg)
spiritwood
04-03-2012, 19:01
A to mój...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img688.imageshack.us/img688/231/l1002276.jpg)
KaleidoStar
05-03-2012, 19:20
(...)
Z ciekawych historii to lekarze starszego pokolenia do tej pory karzą wyrzucać koty z domów kobietom w ciąży bo niby można się od nich zarazić toksoplazmozą - co w zasadzie jest nieprawdą, chyba, że je się koty na surowo albo rzeczy, na które koty się wypróżniają (oczywiście pod warunkiem, że kot ma toksoplazmozę).
Nie tylko starszego pokolenia niestety...
Ostatnio koleżanka ma przeboje, bo rodzina naciska - dzieci, dzieci. W rodzinie jest też pielęgniarka.. i wszyscy zgodnie twierdzą, że M. nie ma dzieci, bo przez koty nie może zajść w ciążę.
Kurczę, jak sobie pomyslę.. trułam się chemią i pigułki antykoncepcyjne łykałam... Zamiast sobie wcześniej kilka kotów sprawić ;]
Parę dni temu mój sierść zwany Quentinem (imię zbieżne z charakterem) miał drugie urodziny - zrobiłem więc kanalii montaż z pierwszego dnia w domu i urodzin ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/quentin_47-1.jpg
źródło (http://foto2.vot.pl/quentin_47.jpg)
KaleidoStar
05-03-2012, 19:36
Parę dni temu mój sierść zwany Quentinem (imię zbieżne z charakterem) miał drugie urodziny - zrobiłem więc kanalii montaż z pierwszego dnia w domu i urodzin ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/quentin_47-1.jpg
źródło (http://foto2.vot.pl/quentin_47.jpg)
Bosssski...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/) i moja
A tu jeszcze nasza kotka Łatka :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/latka_na_bialym-1.jpg
źródło (http://tomasz.cc/photos/latka_na_bialym.jpg)
KaleidoStar
06-03-2012, 01:11
A ja tak sobie tu dziś poproszę. Jeśli nie wiecie jeszcze komu przekazać 1% podatku, to chciałam zasugerować moją fundację, Pomorski Koci Dom Tymczasowy....
Oto potrzebne dane:
* Nazwa OPP: FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT – VIVA!
* Numer KRS: 0000135274
* Dopisek w rubryce "informacje uzupełniające": PKDT
(Należy wypełnić odpowiednią rubrykę w rocznym zeznaniu podatkowym PIT-28, PIT-36, PIT- 36L, PIT-37 lub PIT - 38. )
Chyba już wszyscy tu wiecie czym się zajmuję ja i moje koleżanki funacyjne - ratowanie kotów w potrzebie, leczenie, adopcje, a przede wszystkim sterylizacje, aby ograniczyć populację kotów wolnobytujących...
Utrzymujemy się tylko z datków od ludzi dobrej woli..i z własnych pieniędzy. Niestety problem bezdomności kotów wciąż jest ogromny.. każda pomoc jest nam potrzebna, nawet zwykle 2 zl to już jest puszka karmy...
Można też wesprzeć nas inaczej, przekazując karmę, akcesoria (tu duży ukłon dla Art Erie :) ).
Oto nasze konto do wplat:
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a, 03-772Warszawa
81 1370 1109 0000 1706 4838 7309
z dopiskiem "PKDT"
bank DNB NORD Polska S.A. I O/Warszawa
Jeśli zaś ktoś chce, aby pieniądze były przeznaczone bezpośrednio na mój Dom Tymczasowy, w dopisku należy dodać "DT u KaleidoStar"...
Tym, którzy już przekazali 1% lub wpłacili coś na konto - z całego serca dziękuję. Wiem, że troszkę Was tu jest na forum :)
Nie tylko starszego pokolenia niestety...
Ostatnio koleżanka ma przeboje, bo rodzina naciska - dzieci, dzieci. W rodzinie jest też pielęgniarka.. i wszyscy zgodnie twierdzą, że M. nie ma dzieci, bo przez koty nie może zajść w ciążę.
Kurczę, jak sobie pomyslę.. trułam się chemią i pigułki antykoncepcyjne łykałam... Zamiast sobie wcześniej kilka kotów sprawić ;]
Kurcze to moje koty jakieś zwadziałe są... Przy pierwszej próbie nam się udało ;-)
Tylko jak widać na zdjęciu kot się jeszcze zastanawia, czy mu miniaturowy człowieczek do czegoś się może przydać ;-)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img17.imageshack.us/img17/8053/zdzisiu1.jpg)
Bogna dzisiaj widziala moje koty... moze niech sama napisze co i jak :mrgreen:
Cudowne są! A grubasek to straszny pieszczoch :D
Jeden nie ma łapki, drugi oczka ale radzą sobie znakomicie. I zachowują się jak psy :D
A tam zaraz grubasek... :D zachowuja sie jak psy bo tak ma byc, ordnung muss sein! :mrgreen:
Uwaga, właśnie Benek wypuścił nowy piasek:):) takie kulki, wszystko fajnie tylko cholera jak mi kot wyskoczył z kuwety to kulki się rozsypały prawie po całym mieszkaniu::):):):)
no a my dziś Zuza wysterylizowaliśmy. Leży teraz biedactwo oszołomione w kubraczku i za bardzo nie wie o co chodzi...
KaleidoStar
21-03-2012, 19:35
Uwaga, właśnie Benek wypuścił nowy piasek:):) takie kulki, wszystko fajnie tylko cholera jak mi kot wyskoczył z kuwety to kulki się rozsypały prawie po całym mieszkaniu::):):):)
Musi fajna zabawka dla kotych ;]
Ja tylko Cat's Besta używam. Najekonomiczniejszy...
U nas golden grey, najlepiej się zbryla.
Ja uzywam mruczka z Rossmana za 8.99 :D nie narzekaja ;)
Zaraz ich nie bede widzial przez 3 miesiace...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/kotymniej-2.jpg
źródło (http://img193.imageshack.us/img193/7088/kotymniej.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/03/2u7yjbq-1.jpg
źródło (http://i40.tinypic.com/2u7yjbq.jpg)
Zuz odpoczywa. Jeszcze tydzień musi się w tym pomęczyć.
Psychotrop
22-03-2012, 22:30
moja jeden dzień w tym wytrzymała :)
najpierwej sama z tego wylazła, założyliśmy.
na drugi dzień ściągnęliśmy sami w diabły to ustrojstwo :)
nie lizała się po rance, a i druga kota też jej nie tykała w tym miejscu.
Zuz odpoczywa. Jeszcze tydzień musi się w tym pomęczyć.
Jakiś słaby weterynarz. Mój szyje drutem z chromoniklu (wystają zakręcone końcówki na 1 cm, nie ma wygryzania i wyszarpywania) i nie trzeba żadnych ubranek na kota. ;) I po tygodniu łatwiej się zdejmuje szwy - pstryk cążkami i nie trzeba dziadostwa szukać wśród podgojonych tkanek. ;)
Następnym razem walić do mnie, dam adres i rekomendację. ;)
ech gdybym wiedział....
Teraz to juz po ptokach - bo mam nadzieję, ze nie trzeba będzie nic tam w niej w środku poprawiac. Robilismy na głogowskiej 2-4 - bo blisko było :)
Szwy po sterylizacji???!!!
Od kilku dobrych lat stosuje się w takich zabiegach szwy samowchłaniające, a ostatnio nawet zamiast szwów są specjalne "kleje".
Na dużo większe rany (w sensie dłuższe cięcia) można te wchłaniające się stosować, zero podrażnienia, zero problemów z wyciąganiem. Do tego tzw "małe cięcie" i ubranka zbędne, a zwierzak dużo szybciej wraca 'do żywych".
Być może??? kosztuje to odrobinę więcej, ale w końcu to nie jest codzienny wydatek.
KaleidoStar
01-04-2012, 15:25
Yh, mam problem z Pyzą. W wieku ok 5 miesięcy zgarnięta z ulicy, wydawała się miła. W domu okazało się, że dzicz totalna. Od jesieni jedyny postęp taki, że zaczęła wylazić z kanapy, nawet ostatnio śpi na stole rozwalona, jak chodzę po pokoju. Ale wystarczylo, że na nią popatrzyłam, a już zmykala. Czekałam na wiosnę, żeby ją po sterylce wypuścić w jakieś miejsce typu stajnia - byłaby karmiona i pod obserwacją, a jednocześnie - wolna.
A ta małpa ostatnio... z ręki zjadla odrobinę. Dziś przyłapana w kontenerku (nie miała gdzie uciekać) po chwili głaskania..zaczęła mruczeć O_o Oczywiście nadal zlapana wystawia wszystkie lapy na sztywno i próbuje zwiać..Ale i tak postęp niezly. Jej brat też ostatnio lepszy, chociaż on trochę bardziej był śmiały od początku. Koty nie są agresywne, można je lapać, chociaż trzeba sposobu. No ale kto takie stworzenie weźmie, jak nawet przytulaków ludzie brać nie chcą?
Yh, nie wiem teraz. Może jednak ją próbować dalej oswajać. Bo laseczka jest śliczna...Szylkretka z bialym kolnierzykiem. I żótym paluszkiem u nogi :D
Rodzeństwo - Pączek na dachu, Pyza w domku
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img254.imageshack.us/img254/5180/dsc0558w.jpg)
Szwy po sterylizacji???!!!
Od kilku dobrych lat stosuje się w takich zabiegach szwy samowchłaniające, a ostatnio nawet zamiast szwów są specjalne "kleje".
Na dużo większe rany (w sensie dłuższe cięcia) można te wchłaniające się stosować, zero podrażnienia, zero problemów z wyciąganiem. Do tego tzw "małe cięcie" i ubranka zbędne, a zwierzak dużo szybciej wraca 'do żywych".
Być może??? kosztuje to odrobinę więcej, ale w końcu to nie jest codzienny wydatek.
Widziałem niejedne jelita na wierzchu po wygryzieniu szwów zwykłych czy wchłanialnych. Zwierzęta są nieprzewidywalne. Człowiekowi zazwyczaj da się wytłumaczyć, że nie należy kombinować przy ranie pooperacyjnej, zaś zwierzę najczęściej dąży do usunięcia obcego ciała. I nie ma żadnego problemu z usunięciem szwów z drutu chromoniklowego - łapie się kleszczami za skręcone końce drutu, szczypcami przecina się pętlę i tyle. ;)
Z pół roku temu mój rodezjan miał usuwany guz na nadgarstku przednim prawym - wszystko cacy, usunięte, poskładane, poszyte - i w ciągu dwóch godzin po wybudzeniu wyżarł sobie wszystkie szwy wraz ze skórą, stanowiącą brzegi rany. Leczenie tego i gojenie trwało dwa miesiące.Jaki człowiek zrobiłby sobie coś takiego...? A wszystko przez to, że doktor nie chciał mnie posłuchać i zapakować bydlaka w kołnierz.
Hmm po mojemu szwy wchłanialne są .... od wewnątrz, nie ma możliwości ich wytargania, choć faktycznie wet mówił, że koty lubią być na szwy uczulone i nawet te wchłanialne je wkurzają - stąd najnowsza metoda "klejenie" - podobno u kotów sprawdza się rewelacyjnie.
No ale ja jestem jedynie właścicielem zwierza, a nie specem od szycia;)
Szwy na łapie nie mogą być wchłanialne, bo za duże siły i naprężenia, stąd mogą zwierza wkurzać i prowokować;)
Kołnierz swojemu sznaucerowi zakładałam przy szwach na łapie (nie da się założyć wchłanialnych) - żeby nie lizał, bo psiej śliny żadne zaopatrzenie chirurgiczne może nie wytrzymać. Zakładałam tylko na noc (patrzył na mnie z wyrzutem i ...zarzucał brak zaufania!), w dzień wystarczył...monitoring:)
Oczywiście zwierzaki są różne i masz rację - czasem lepiej dmuchać na zimne...
KaleidoStar
01-04-2012, 19:17
Nutella miała sterylkę brzuchem, bo od razu z usunięciem przepukliny. Szwy miała, ale takie delikatne, następnego dnia już do połowy usunięte, bo opatrunek byl tym przyszyty. Wszystko samo prawie odpadło, wystarczylo odrobinę przyspieszyć tylko. Same szwy te wlaściwe - wchłanialne. Troja miała z wystającym koniuszkiem, dzięki temu nie gryzla i nie lizala rany.
Dawno temu założyłem mojemu małemu leonbergerowi po mikrochirurgicznej operacji podwiniętej powieki kołnierz - walczył z nim ze trzy godziny, po czym się tak śmiertelnie obraził, że położył się i na nic nie reagował. I tak przez kilka dni, z przerwami na małe jedzenie. ;)
z przerwami na małe jedzenie. ;)
No, w końcu są rzeczy ważne i ważniejsze :razz:
KaleidoStar
05-04-2012, 21:54
Dobranoc ;]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img3.imageshack.us/img3/5456/dsc0577tk.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img163.imageshack.us/img163/9149/dsc0575f.jpg)
malasana
05-04-2012, 22:05
Dobranoc ;]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img3.imageshack.us/img3/5456/dsc0577tk.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img163.imageshack.us/img163/9149/dsc0575f.jpg)
Chyba jednak chce miec kota:)
KaleidoStar
05-04-2012, 22:14
Ten biało-bury czeka na domek ;] Ma ok 10 miesięcy ;] W dzień trochę niezależny, za to rano, tzn inaczej - po przebudzeniu moim (sypiam różnie, bo praca zmianowa) do rany przyłóż. Mruczy jak traktor i wlazi na głowę pragnąć głasków ;] W dzień uciechy przysparza, bo kradnie. Jak już ukranie jakieś jedzenie, to usiłuje po tajniacku zjeść. Ale wpada przy tym w tak wielką ekscytację, że warczy sam na siebie - no i oczywiście całe tajniaczenie idzie się gwizdać ;]
Sto pociech z tym Brusem mam ;]
grunia99
05-04-2012, 22:21
Chyba jednak chce miec kota:)
To nie jest odpowiednie podejście do tematu kota. Właściwie należy zdefiniować to następująco: czy i gdzie istnieje kot, który chce mieć Ciebie :)
Boryszuk
05-04-2012, 22:44
Gwiazdo, a mozesz wyslac go paczka do mnie? :D
To nie jest odpowiednie podejście do tematu kota. Właściwie należy zdefiniować to następująco: czy i gdzie istnieje kot, który chce mieć Ciebie :)
Słusznie, nasz Koton błąkał się po podwórku i uciekał przed wszystkimi a jak przyszła Magda to wlazł jej na kolana i tak została jego mamą ;o)
dobra kupuję kota syberyjskiego .... jakieś porady .. kot po przejściach ... odbieram go od rodziny w której okazało się ze dziecko i kot nie mogą razem ma 8 miesięcy ...
na początek przeczytaj sobie TUTAJ (http://www.czterypieskielapy.fora.pl/info-o-kociakach,21/poradnik-gdy-chcemy-miec-kota,1212.html) całkiem nieźle napisane.
moja Aszka:
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img18.imageshack.us/i/dsc0052pp.jpg/)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img515.imageshack.us/i/dsc0041fy.jpg/)
a tutaj jej mama:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img207.imageshack.us/i/dsc0238ad.jpg/)
To ja wrzucę kotkę którą mam się opiekować na weekend. :-)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/549638_413254808703559_100000571305236_1459221_175 3397563_n.jpg)
a moze jeśli to nie wyjdzie z tym co mam umówiony - to ma może ktoś kotkę syberyjską (musi być ta rasa lub jakaś która nie uczula) - który jest bez domu ??? - zapewniam full komfort ... mogę pdojechac nawet dziś po kotecka :) lub w świeta lub ... bez znaczenia ....
co ma nie wyjść, wyjdzie !!!
ale jakby jednak, to ja uderzyłbym pierw do sklepu zoologicznego, tam przeważnie wiedzą czy ktoś ma kociaki do oddania.
z jednej strony kusi mnie by kupić kociaka małego ale chciałbym jednak bardzie uratować jakiego który stracił dom ...
z jednej strony kusi mnie by kupić kociaka małego ale chciałbym jednak bardzie uratować jakiego który stracił dom ...
Weź bezdomnego kociaka (o:
grunia99
06-04-2012, 17:30
...to ma może ktoś kotkę syberyjską (musi być ta rasa lub jakaś która nie uczula)
Z własnego doświadczenia - jestem alergikiem, reagującym na wszystko: koty, psy, metale... . Najmniej uczula kot rasy - własny.
Po odejściu owczarka niemieckiego myśleliśmy, że nie będzie w domu żadnego zwierzęcia - głaskanie kota lub psa powodowało u mnie silne reakcje. Jakieś 7 lat temu, w ostatnich dniach listopada robiłem coś na zewnątrz domu. Pojawiło się wtedy malutkie, rude, czarne od brudu nieszczęście - z zaropiałymi oczami, parchatą sierścią. Wzięliśmy Mruczka do domu, kot został doprowadzony do stanu używalności, zjadł ogórkową stojącą w kuchni (prosto z garnka), potem zjadł obierki z kiszonych ogórków, napił się wody i poszedł spać. Został z nami na stałe - alergii na niego nie miałem, próba głaskania innego kota kończyła się problemami. W styczniu kolejnego roku ni stąd ni zowąd na schodach w korytarzu pojawiła się szylkretowa Karola. Uczulenia na nią nie mam, a na zewnętrzne tak. W maju żona przytargała skądś Malwinę - standardowego dachowca. Od momentu jak zamieszkała w domu uczulenia na nią nie miałem - a zewnętrzne i obce mam. Alergia szybko zaczyna tolerować własne koty. Koleżanka ma silną alergię na nasze - ledwo wchodzi do nas i kot przejdzie koło niej, oczy jej łzawią i nie może oddychać. W domu mają bezogoniastego przybłędęm dachowca. Filek śpi z nimi w łóżku i nic.
zapadała decyzja nowy kotek będzie miał na imię Trix - syn mówi- fajnie, sam wymyśliłeś ? czy gdzieś w internecie wynalazłeś ? po namyśle odpowiedziałem, sam :)
Z własnego doświadczenia - jestem alergikiem, reagującym na wszystko: koty, psy, metale... . Najmniej uczula kot rasy - własny.
Po odejściu owczarka niemieckiego myśleliśmy, że nie będzie w domu żadnego zwierzęcia - głaskanie kota lub psa powodowało u mnie silne reakcje. Jakieś 7 lat temu, w ostatnich dniach listopada robiłem coś na zewnątrz domu. Pojawiło się wtedy malutkie, rude, czarne od brudu nieszczęście - z zaropiałymi oczami, parchatą sierścią. Wzięliśmy Mruczka do domu, kot został doprowadzony do stanu używalności, zjadł ogórkową stojącą w kuchni (prosto z garnka), potem zjadł obierki z kiszonych ogórków, napił się wody i poszedł spać. Został z nami na stałe - alergii na niego nie miałem, próba głaskania innego kota kończyła się problemami. W styczniu kolejnego roku ni stąd ni zowąd na schodach w korytarzu pojawiła się szylkretowa Karola. Uczulenia na nią nie mam, a na zewnętrzne tak. W maju żona przytargała skądś Malwinę - standardowego dachowca. Od momentu jak zamieszkała w domu uczulenia na nią nie miałem - a zewnętrzne i obce mam. Alergia szybko zaczyna tolerować własne koty. Koleżanka ma silną alergię na nasze - ledwo wchodzi do nas i kot przejdzie koło niej, oczy jej łzawią i nie może oddychać. W domu mają bezogoniastego przybłędęm dachowca. Filek śpi z nimi w łóżku i nic.
Jestem ojcem po przejściach dzieci mam co 2 tygodnie ... I nie chciałbym wybierać miedzy kotka a synami ...
dzieci nie wiedzieć czemu raczej są wbrew pozorom rzadko na koty uczulone.
moje są uczulone na wiele rzeczy, a koty i króliki ( mam też dwa ) tolerują bez najmniejszego problemu :)
Art Erie
07-04-2012, 11:30
Wino, kobiety i śpiew...
The day after ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.auto-infor.pl/forumnikon/Sonia/DSC_3432.jpg)
grunia99
07-04-2012, 12:50
Tak o kotach - to nie mój, ale ...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img252.imageshack.us/img252/6962/sportb.jpg)
przyjechała do mnie kotka syberyjska PKSem z Łodzi :) ... od dziś będę was męczył zdjęciami mojej Undiny - na razie się przyzwyczaja i ogląda dom :)
pierwsze zdjęcie z telefonu ....
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/fauna_kot/img_0593.jpg
gratki Wojtek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Psychotrop
07-04-2012, 13:29
przyjechała do mnie kotka syberyjska PKSem z Łodzi :) ... od dziś będę was męczył zdjęciami mojej Undiny - na razie się przyzwyczaja i ogląda dom :)
ani się obejrzysz i będziesz szukał drugiego, żeby mała się nudziła sama, jak jesteś w pracy ;)
śliczna jest :)
A to nasza Mia, wczoraj była sterylizowana... Bidulka w południe zasypiała na siedząco, ale o 23:00 (dolne) już było 100% szaleństwa ;)
Sorry za jakość bo walone komórką, no i los bałaganos z tapetami, ale ona w swoim zakątku też ścian nie oszczędza ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img443.imageshack.us/img443/528/kot1wf.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img528.imageshack.us/img528/2821/kot2c.jpg)
zdjęcie z iPhone4s
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/fauna_kot/img_0601.jpg
Burkinafaso
07-04-2012, 15:36
Wojteh - piękności bestyja...
ani się obejrzysz i będziesz szukał drugiego, żeby mała się nudziła sama, jak jesteś w pracy...
Śfjente słowa Psycho... Śfjente słowa. :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/04/k2-1.jpg
źródło (http://www.fibrochem.lublin.pl/k2.jpg)
no ja właśnie czekam aż mi drugi szatan podrośnie na tyle, żeby można go było wziąć do domu.
Ale jak będzie miał charakter jak moja księżniczka, czy też raczej rozbójniczka, to upsss długiego żywota chacie nie wróżę.
na fotce księżna Aszka.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img339.imageshack.us/i/scan1203100014.jpg/)
Moje cztery futerka też już po sterylizacji, od tygodnia próbują dojść do siebie.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img855.imageshack.us/img855/7420/dsc9707q.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img834.imageshack.us/img834/7352/dsc9684.jpg)
A mój futrzak nic nie miał założonego po sterylizacji, wet mówił, że kompletnie nie ma żadnej potrzeby, iż przez 15 lat praktyki nie spotkał się z tym, żeby kotka rozdrapała sobie ranę. Co zresztą potwierdzam z autopsji.
Bardzo fajne kociaki :)
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/fomapan-100-clasic-r09-140-kizia/foma100_r09_1_40_138.jpg
KaleidoStar
09-04-2012, 23:50
A mój futrzak nic nie miał założonego po sterylizacji, wet mówił, że kompletnie nie ma żadnej potrzeby, iż przez 15 lat praktyki nie spotkał się z tym, żeby kotka rozdrapała sobie ranę. Co zresztą potwierdzam z autopsji.
Bardzo fajne kociaki :)
Grunt to pilnować i obserwować. Nutella dostała kaftanik, ale szybko ją oswobodzilam. Stwierdziłam, że jak będzie coś sobie robić, to wtedy ją zapakuję. A tak przynajmniej miałam wgląd w okolice rany, a po historii z Troją (krwotok i wylew wewnętrzny) jestem nieco przewrażliwiona. Gdyby Troy miała kubrak, prawdopodobnie nie zauważyłabym, że coś się dzieje...
A ja mam dość specyficzne pytanie do kociarzy, tylko nie bijcie :smile:
Niestety okoliczne sierściuchy upodobały sobie moją działkę na miejsce schadzek i robią mi z trawnika step.
Jak się pozbyć bezinwazyjnie futrzaków z ogrodu?
A ja mam dość specyficzne pytanie do kociarzy, tylko nie bijcie :smile:
Niestety okoliczne sierściuchy upodobały sobie moją działkę na miejsce schadzek i robią mi z trawnika step.
Jak się pozbyć bezinwazyjnie futrzaków z ogrodu?
Miałem problem nieco innej natury, ale może rozwiązanie da się zaadaptować do Twoich warunków.
Część psiego towarzystwa z mojego osiedla upatrzyła sobie podjazd przed mą bramą jako miejsce do załatwiania swoich potrzeb, tych „grubszych” niestety też. Jestem w stanie zrozumieć, że psiak jako bądź co bądź zwierzę kieruje się w życiu instynktami i ma w nosie (żeby nie powiedzieć w czterech literach) moje poczucie estetyki. Co można natomiast pomyśleć o właścicielu tegoż przemiłego czworonoga, kiedy to (ponoć) rozumny człowiek stoi sobie dyskretnie obok i parzy jak jego pupilek stawia mi przed bramą kolejną „minę poślizgową”. Czy muszę dodawać, że w mniemaniu takiego indywiduum sprzątnięciem nieczystości powinny się oczywiście zająć krasnoludki? :twisted:
W końcu skropiłem podjazd i bramę jakimiś starymi perfumami i jak nożem odjął. Od kilku tygodni nie widziałem przed bramą ŻADNEGO czworonoga zatrzymującego się na dłużej niż 3 sekundy, skończyło się nawet obsikiwanie słupka od bramy. :D
Z podjazdem i właścicilami piesków się uporałem, karcher i proszek odstraszający, tudzież pare pyskówek,
ale co z ogrodem, trawnikiem?
Koty widać domowe, wypasione, żadne tam dachowce, czasem wchodzą do domu przez otwarty portfenetr.
Musiałem usunąć zewnętrzną wycieraczkę, bo ciągle znaczyły na niej teren.
Wytrzebiły mi wiewiórki, na szczęście jeż się nie daje :-)
Pysia na trawniku. :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img252.imageshack.us/img252/7210/p02y.jpg)
Z podjazdem i właścicilami piesków się uporałem.....
cza się było spieszyć ? :)
Tak dla rozluźnienia:
http://www.joemonster.org/p/780356/5aaa1496175c81896ca061380546fb1b
mam pytanie moja iKotka urodziła sie 10.01.2012 i miała szczepienie 12.03.2012 preparatem Nobivac Tricat Trio ... odrobaczanie 07.02 i 21.02 - kiedy teraz powinienem i na co zaszczepić teraz ...
maileooo
16-04-2012, 19:51
Kot z fermy wujka :D Mój nieciekawie wychodzi na zdjęciach :/ albo ja nie potrafię mu zrobić zdjęcie xd
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/04/tumblr_m2kzddi5421r3wv9go1_1280-1.jpg
źródło (http://24.media.tumblr.com/tumblr_m2kzddi5421r3wv9go1_1280.jpg)
KaleidoStar
16-04-2012, 19:58
Wojteh, kocięta na ogół szczepi się dwa razy, drugie jest ok miesiąca później. Następne po roku, a później co trzy lata... Dorosle koty szczepi się raz, poźniej po roku dopiero.
Jeśli kot wychodzący, to przeciwko wściekliźnie. Jeśli nie wychodzi, to nie. Każde szczepienie to zawsze jakieś tam ryzyko.
Bialaczka - nie polecam. Szczepi się w łapę, aby w przypadku pojawienia się w miejscu iniekcji nowotworu można było ją amputować.
Wet powinien Ci to wszystko powiedzieć i zapisać termin następnej wizyty/szczepienia.
czyli wezmę ja do wet'a czyli będzie czas ...
KaleidoStar
16-04-2012, 20:45
A nie byłeś do tej pory? Warto iść na przegląd, nawet jeśli kot od hodowcy czy coś...
Nemo5576
19-04-2012, 16:28
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/843/p9280915.jpg/)
Paskuda zwana czasami Bulwą :)
jak oduczyć iKota by o 5 rano nie drapał mnie po stopach ... całe nogi mam podrapane ....
mam tabletkę na odrobaczanie - jak ja zaaplikowac iKotu ?? wrzucić do gardła czy do jedzenia ??
Boryszuk
30-04-2012, 13:50
Jak zaaplikować kotu tabletkę
1. Wez kota na rece i otocz go lewym ramieniem tak, jak sie trzyma niemowle.
Umiesc palec wskazujacy i kciuk prawej reki po obu stronach pyska i nacisnij
lekko trzymajsc tabletke w pozostalych palcach prawej reki. Gdy kot otworzy
pysk wpusc tabletke, pozwól kotu zamknac pysk i przelknac.
2. Podnies tabletke z podlogi i wyciagnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz
kota lewym ramieniem i powtórz caly proces jeszcze raz.
3. Wyciagnij kota z sypialni i wyrzuc rozmamlana juz tabletke.
4. Wyjmij nowa tabletke z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednoczesnie
trzymajac lewa reka wierzgajace tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem
wskazujacym prawej reki wepchnij tabletke tak gleboko jak sie da. Przytrzymaj
kotu zamkniety pysk i policz do dziesieciu.
5. Wyciagnij tabletke z akwarium a kota z garderoby. Zawolaj zone do pomocy.
6. Przydus kota do podlogi klinujac go miedzy kolanami jednoczesnie trzymajac
wierzgajace przednie i tylnie lapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczace
odglosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech zona przytrzyma glowe kota
jednoczesnie wpychajac mu drewniana linijke miedzy zeby. Nastepnie wsun
tabletke wzdluz linijki miedzy rozwarte zeby i intensywnie poglaszcz kota po
gardle co skloni go do przelkniecia.
7. Wyciagnij kota siedzacego na karniszach i rozpakuj nowa tabletke. Zanotuj
sobie, zeby wymienic firanki. Pozbieraj kawalki porcelany z potluczonej wazy,
mozesz je posklejac pózniej.
8. Owin kota w recznik kapielowy, a nastepnie niech zona polozy sie na kocie
tak, zeby tylko jego glowa wystawala spod jej pachy. Umiesc tabletke w srodku
plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy olówka otwórz kotu pysk i wcisnawszy
rurke miedzy rozwarte zeby mocno wdmuchnij tabletke do srodka.
9. Sprawdz na opakowaniu, czy tabletki nie sa szkodliwe dla ludzi, a nastepnie
wypij jedna butelke piwa zeby pozbyc sie nieprzyjemnego smaku w ustach.
Zabandazuj zonie rozdrapane ramie, a nastepnie przy pomocy cieplej wody z
mydlem usun plamy krwi z dywanu.
10. Przynies kota z altanki sasiada. Rozpakuj nastepna tabletke. Przygotuj
nastepna butelke piwa. Umiesc kota w drzwiczkach od kredensu tak, zeby przez
szczeline wystawala tylko jego glowa. Rozewrzyj mu pysk lyzeczka od herbaty i
przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka miedzy rozwarte zeby.
11. Przynies srubokret i przykrec wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce.
Wypij piwo. Wez butelke wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przylóz zimny
kompres do policzka i sprawdz, kiedy ostatnio byles szczepiony na tezec.
Przemyj policzek wódka w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek
aby ukoic ból. Podarta koszule mozesz juz wyrzucic.
12. Zadzwon po straz pozarna, zeby sciagneli tego pier... kota z drzewa.
Przepros sasiada, który wjechal samochodem w plot próbujac ominac kota
przebiegajacego przez ulice. Wyjmij kolejna tabletke z opakowania.
13. Skrepuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny zwiazujac razem
przednie i tylnie lapy, a nastepnie przywiaz go do nogi od stolu. Wez grube
skórzane rekawice ogrodnicze. Wcisnij tabletke kotu do gardla popychajac duzym
kawalkiem poledwicy wieprzowej. Juz nie musisz byc delikatny. Przytrzymaj glowe
kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardla zeby splukac
tabletke.
14. Wypij pozostala wódke z butelki. Pozwól zonie zawiezc sie na pogotowie.
Siedz spokojnie, zeby doktor mógl zaszyc ci ramie i wyjac resztki tabletki z
oka. Po drodze do domu wstap do sklepu meblowego i kup nowy stól.
15. Zadzwon do schroniska dla zwierzat, zeby zabrali tego mutanta z piekla
rodem i sprawdz, czy pobliskim sklepie zoologicznym nie maja chomików.
Autor nieznany.
acha .... dobrze ze do pyska a nie pod ogon sie ja wkłada .... dam radę ...
mam tabletkę na odrobaczanie - jak ja zaaplikowac iKotu ?? wrzucić do gardła czy do jedzenia ??
A masz kota niejadka? Jeżeli nie, to możesz spróbować dodać do jedzenia.
Mój kot był (już nie jest :D) niejadkiem i tabletki w jedzeniu nigdy nie tknął. Pokruszoną tabletkę dawałam do jedzenia, kot to wyczuwał i przestawał jeść ;)
Zjadł dopiero, gdy dostał świeże jedzenie, bez tabletki w środku.
mam tabletkę na odrobaczanie - jak ja zaaplikowac iKotu ?? wrzucić do gardła czy do jedzenia ??
Od dłuższego czasu stosuje u swoich sierściuchów specyfik zakraplany na kark - Profender (http://profender.pl/). Żadnej zabawy z tabletkami. :D
KaleidoStar
01-05-2012, 02:47
Faktycznie najmniej stresujący sposób to w smakolyku. Kawalek surowego mięska i wioo. Jak tabletka duża, można pokruszyć i podać w kilku "gryzach". Ja używam Advocata, kupuję ten największy, dla dużych psow i dzielę strzykawką. Ale to tylko ma sens przy kilku kotach, bo lek trzeba szybko zużyć.
Udało sie ... iKotka żyje .... Ja także :) po prostu wsunalem iKotkowi do puszczka i zjadla ... To jakas wersja dla małych kotków była ... Smakowa ...
KaleidoStar
01-05-2012, 23:21
Gratulacje. A teraz czekamy na obiecane dwie strony temu zamęczanie zdjęciami ;P
tylko ona jest zbyt żywa .... nie daje rady MF ja przyłapać ostro :) ....
no muszę wyjąć jakiegoś digitala i zrobić sesję ....
fotoMichal
02-05-2012, 13:13
MORIS (Dylan z Zimnej Krainy*PL)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fototatry.pl/m3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fototatry.pl/m2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fototatry.pl/m1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fototatry.pl/m4.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fototatry.pl/m5.jpg)
iKotka
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/agfa-vista-wiosna-2012/vista_wiosna_-44.jpg
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/agfa-vista-wiosna-2012/vista_wiosna_-45.jpg
iKotka
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/fauna_kot/dsc_7144.jpg
http://www.wojteh.com/wp-content/gallery/fauna_kot/dsc_7182.jpg
KaleidoStar
07-05-2012, 22:04
Jak się długowłoso zrobiło :)
A ja proszę kociarzy o mocne kciuki jutro. Po 11 zaczyna się operacja kota mojej przyjaciółki. Kot od roku katowany sterydami, bo diagnoza - rak. Dopiero teraz okazało się (przez przypadek trafili do pewnego świetnego weta) że kot ma..dyskopatię. Którą można operować. I właśnie jutro jest TEN dzień. Jak wszystko pójdzie ok, Bilbo znowu będzie mógł biegać i skakać. Ale operacja niebezpieczna, bo na kręgoslupie...
PS Oto Bilbo..nie wiem, czy już się chwaliłam - jestem jego oficjalną ciocią :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img14.imageshack.us/img14/6210/dsc0525bj.jpg)
D_Z_I_A_D_E_K
08-05-2012, 19:38
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/398928_450436841649307_100000489850861_1649905_168 5250345_n.jpg)
KaleidoStar
09-05-2012, 05:46
Bilbo już po operacji. Okazało się, że to nie była dyskopatia, tylko złamany kawałek kości, który wbił się w rdzeń kręgowy i tam wrósł O_o Na szczęście dr Mederski wszystko naprawił :)
Cieszę się, że się udało.
Mój jeden kot zmarł i do dzisiaj nie wiem na co. Każdy wet wydawał inną diagnozę ;-( Na zdjęcie RTG każdy widział co innego. Szkoda słów.
Kciuki za Bilbo ;-)
wrzucałem na A/O ale tutaj eż sobie pozwolę
trix:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img256.imageshack.us/i/46469280.jpg/)
KaleidoStar
11-05-2012, 00:51
Cieszę się, że się udało.
Mój jeden kot zmarł i do dzisiaj nie wiem na co. Każdy wet wydawał inną diagnozę ;-( Na zdjęcie RTG każdy widział co innego. Szkoda słów.
Kciuki za Bilbo ;-)
Przykro mi z powodu Twojego kota :( Ciężko znaleźć dobrego weta. Ten, który "leczył" Bilbo tak naprawdę go zabijal sterydem....
Bilbuś jutro, tzn dziś..tzn w piątek o 14 wraca do domu :D
Hej.
Dla miłośników kotów.
Jest do oddania w dobre ręce kilkuletni rudy Pers płci męskiej.
Nie przepada za dziećmi niestety. Bo za moc ich nie zna.
Więcej info mailem.
[email protected]
Zadanie: wtopić się w otoczenie.
- Chodź tu do mnie ptaszyno bliżej... ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/faust_39-1.jpg
źródło (http://foto2.vot.pl/faust_39.jpg)
KaleidoStar
17-05-2012, 22:11
Brus przed chwilą. Ta mina to chyba efekt opchania się surowym kurczakiem do wypęku. Chociaż właśnie się obudzil i znowu poszedł szamać....
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img525.imageshack.us/img525/3811/dsc0815b.jpg)
Tego pana juz znacie...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/mroows-1.jpg
źródło (http://img214.imageshack.us/img214/8607/mroows.jpg)
Tego pana juz znacie...
Ktoś tu chyba się stęsknił :razz::cry:
Ja też tęsknię za tym pieszczochem ... :D
Boryszuk
20-05-2012, 12:59
Ja też tęsknię za tym pieszczochem ... :D
Za kotem czy Shao? :-P
Czy Ty na tym zdjęciu widzisz Shao? Jeżeli tak, to wiedz, że coś się z Tobą dzieje :mrgreen:
Czy Ty na tym zdjęciu widzisz Shao? Jeżeli tak, to wiedz, że coś się z Tobą dzieje :mrgreen:
Wizerunek Shao jest ukryty w oczach i sercu Mroowka, więc Twoje alibi jest słabiutkie. ;)
Boryszuk
20-05-2012, 14:35
O. Naukowca to i miło posłuchać :-P
Wizerunek Shao jest ukryty w oczach i sercu Mroowka, więc Twoje alibi jest słabiutkie. ;)
Dobrze, że nie Borsuka :razz:
Pare kociakow ode mnie:
1. Didi
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/dsc_2542jycd9-1.jpg
źródło (http://www.abload.de/img/dsc_2542jycd9.jpg)
2. Boyz from the Hood
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/11fbfal-1.jpg
źródło (http://www.abload.de/img/11fbfal.jpg)
3. Szalona Szmyrgla
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/_dsc0987fsffm-1.jpg
źródło (http://www.abload.de/img/_dsc0987fsffm.jpg)
4. Chocco - The Rookie
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/05/_dsc0693gbfvi-1.jpg
źródło (http://www.abload.de/img/_dsc0693gbfvi.jpg)
grunia99
23-06-2012, 22:18
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img24.imageshack.us/img24/7581/mcp0909edytowany2.jpg)
Jej wysokość Karolina.
Roxi i jej chłopak
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img256.imageshack.us/img256/1439/nevamascarada.jpg)
Witek "Wisz"
08-07-2012, 22:42
A to nasz nowy potwór o imieniu Zgredek :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/849/ds78420.jpg/)
[/URL]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img24.imageshack.us/img24/7581/mcp0909edytowany2.jpg)
Jej wysokość Karolina.
łooo, ale kicius :)
oddam kotkę w dobre ręce ....
http://allegro.pl/kotka-syberyjska-undina-viva-syberiana-pl-i2482869650.html
Moze ktos wezmie udzial w castingu? Niuniek jest kochana przylepa z charakterem - jak to kot :) Skrzyzowanie rasy Dachowiec i Pers, smutno ja oddawac tym bardziej, ze byla z nami dluuuuuuuuuuuugo. Niestety bardzo zle znosi podroze i lotu samolotem badz bardzo dlugiej podrozy samochodem moglaby nie przezyc :(
Moze znajdzie sie ktos kto podporzadkowalby swoje zycie temu kochanemu czworonogowi?
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=479120538778935&set=a.101036843253975.2290.100000429794375&type=1&theater
A oto moja Misia, która myszy łowi ... ;-)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img407.imageshack.us/img407/2442/p1000310a.jpg)
ppfalcon
14-09-2012, 11:00
Sprawa jest taka, że mały kotek - Rico - szuka dobrego domu. Kotek jest przeuroczy, lubi biegać za kłębuszkami, je sam oraz załatwia się do kuwety. Ma ok. 3 miesięcy i jest teraz na etapie poznawania świata. Jest milusiński i bardzo lubi się przytulać oraz być głaskany, uwielbia zabawę i kontakt z ludźmi. Nie ma problemów z jedzeniem, był również odrobaczany.
Niestety choć bardzo byśmy chcieli, jednak nie może u nas zostać. Okazało się, że żona ma silną alergię na zwierzęta. Dlatego z ciężkim sercem musimy oddać Rica.
Piszę w tym wątku, choć nie wiem, czy dobrze robię, bo tutaj większośc osób ma już kotki. Ale sprawa jest dość pilna, dlatego umieszczam ogłoszenia wszędzie gdzie tylko mogę. Jakby znaleźli się jacyś chętni to bardzo proszę o kontakt.
Poniżej kilka jego zdjęć, przez weekend postaram się wrzucić więcej i lepszych jakościowo, na których nie bedzie spał :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/T2eC16Ny0E9s2S5tuSBQTkRBmGQ48_35JPG-1.jpg
źródło (http://i.ebayimg.com/00/s/MTAyNFg3NjQ=/$T2eC16N,!y0E9s2S5tuSBQTkRBm!GQ~~48_35.JPG)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/KGrHqNiUFrZOEgkGBQTkRK1G48_35JPG-1.jpg
źródło (http://i.ebayimg.com/00/s/NzY1WDEwMjQ=/$(KGrHqN,!iUF!rZOEgkGBQTkRK1(G!~~48_35.JPG)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/KGrHqRnYFMUQ13yBQTkRYccSg48_35JPG-1.jpg
źródło (http://i.ebayimg.com/00/s/NzY1WDEwMjQ=/$(KGrHqR,!nYF!M)UQ13yBQTkRYccSg~~48_35.JPG)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/T2eC16JHJGoE9nuQeWFqBQTkezKJw48_35JPG-1.jpg
źródło (http://i.ebayimg.com/00/s/NzY0WDEwMjQ=/$T2eC16JHJGoE9nuQeWFqBQTkezK)Jw~~48_35.JPG)
Może ktoś chce do domu małą znajdę?
Wczoraj żona znalazła małą bidulę przy drodze. Mieści się na dłoni, taka bestia.
Wg weterynarza ma ok. 7 tygodni, wczoraj odpchlona (tzn. spsikana, bo miała larwy pcheł).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lukaszlyskanowski.com/foto/rozne/znajda-1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lukaszlyskanowski.com/foto/rozne/znajda-3.jpg)
Kurka nie planowaliśmy trzeciego kota w domu... (jeszcze pies, no i dziecko :mrgreen:)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img708/8940/aaabyr.jpg)
mike ferrero
06-10-2012, 19:29
Witam. Oto mój Agent ma 5 miesięcy Bengal
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/filemonjp_xrewnpn-1.jpg
źródło (http://ifotos.pl/zobacz/filemonjp_xrewnpn.jpg/)
Może ktoś chce do domu małą znajdę?
Niestety, znajda już u nikogo nie zamieszka. Wczoraj bardzo szybko traciła siły, lekarz skrócił cierpienia :(
przykre, a co było przyczyną ? kotek był ładny !
Nazwy konkretnej choroby nie przytoczę, ale jakieś zakaźne zwierzęce cholerstwo.
ppfalcon
08-10-2012, 14:03
Kurcze, u nas było dokładnie to samo. Też kotek super, chcieliśmy oddać, w końcu nawet planowaliśmy go zostawić u siebie, ale też niestety okazał się być śmiertelnie chory i trzeba było niestety uśpić. U naszego choroba nazywała się FIP i ponoć występuje b. rzadko - 1:5000 ale jak już wystąpi to jest nieuleczalna i koniec następuje w przeciągu kilku dni. A też kotek był słodki i ładny i żywy, ale niestety nie dało się mu pomóc :( Zdjęcia kota nawet przesyłałem tutaj, są powyżej.
KaleidoStar
08-10-2012, 17:15
Uysy, a postaraj się jednak dowiedzieć co kici było.. na zdjęciach wygląda dobrze, uszka, oczy i nosek ma stosunkowo czyste, wzrok smutny, ale niby ok...futerko też wygląda ładnie...
nasze dachowce :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img222/4170/48653851190802216895882.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img99/138/37618849907103011932415.jpg)
KaleidoStar
08-10-2012, 17:39
wilus, drugie koci całkiem jak moja pierwsza mała tymczaska Talitha :) Ciekawe jak jej się wiedzie.. chyba zrobię kontrolną wizytę...
No, różnie bywa...
Syn z rodziną wymyślili kota. Pojechali do schroniska i przygarnęli największą bidulę siedzącą w kąciku.
Kocisko ma jedno oczko, "szczuplutki", drobniutki. Miał szczęście. Jak go nie zapieszczą i nie rozpuszczą będzie super kot ;)
KaleidoStar
09-10-2012, 13:25
amirez, gratulacje, to świetna decyzja, bardzo się cieszę!!!
jacek dr
09-10-2012, 13:35
CELINKA poznaje nowe otoczenie
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/10/Mlial-2.jpg
źródło (http://imgur.com/Mlial)
Żadnych zdjęć ;)
Ogrodowa kicia. Pozwoli się wziąć na ręce i potarmosić. Ale pozowania odmówiła.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img40.imageshack.us/img40/6706/kotub.jpg)
A oto moje dwa dranie, trzecia w awatarze ;)
Pusia
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img5.imageshack.us/img5/9335/zaspana.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img546.imageshack.us/img546/1298/pusiazach.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img843.imageshack.us/img843/8057/501oe.jpg)
Diablo czy też jak coś przeskrobie Diabolo
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img69.imageshack.us/img69/8862/diablozach.jpg)
KaleidoStar
23-03-2013, 01:57
Jakiej płci jest Diablo? Imię jakby męskie...a kolor wskazuje na pannę..
Mam same kocice, Diablo w pierwszych dniach życia była Pelą jednak z uwagi na kolor oczu, umaszczenie i temperament została Diabolem ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img24.imageshack.us/img24/7581/mcp0909edytowany2.jpg)
Jej wysokość Karolina.
oj.. ktoś kopnął w mieszalnik farb ? :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/03/wtf2-1.jpg?w=740
źródło (http://pawelwesolowski.files.wordpress.com/2012/01/wtf2.jpg?w=740)
a to Sirgit.
KaleidoStar
23-03-2013, 23:00
Rozumiem. Myślałam, że masz może tak wyjątkowy egzemplarz, trzykolorowego kocura.. Kiedyś spotkałam kocurka szylkretowego...też rzadkość...
Swoją droga fascynuje mnie to, jak genetyka tu działa... Że tak rzadko są kocury w tym kolorze, albo rude kocice.. I że jaj biały, to bardzo często głuchy...
D_Z_I_A_D_E_K
26-04-2013, 19:46
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/904345_632453153447674_373257789_o.jpg)
Pomocy! Jak wyleczyc kocice z bulimii? Rzuca sie na zarcie (w kazdej postaci - od kociej karmy, przez swieze ogorki po arbuza) i "wciaga" az do przelania.
Po czym znowu jest gotowa do przyjmowania. Poniewaz w domu sa rowniez 3 inne koty, a i w sasiedztwie stoi kilka mich z karma, to nie mam mozliwosci odseparowania kotki od michy. Kocica ma niecale dwa lata i niecale 7 kg!
KotLet
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/62/dsc8491u.jpg/)
Przedstawiam moje koty: Czesławę i Ryszarda.
Czesia - prawie 6-letnia kotka brytyjska krótkowłosa - przed prawie 4 laty:
http://imageshack.us/a/img818/1240/czesia02zmienazw.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img818/1240/czesia02zmienazw.jpg)
... i obecnie
http://imageshack.us/a/img203/4487/czesia03zmienazw.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img203/4487/czesia03zmienazw.jpg)
... i znów obecnie.
http://imageshack.us/a/img196/7712/czesia04zmienazw.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img196/7712/czesia04zmienazw.jpg)
Rysiek - czteromiesięczny urwis rasy Maine Coon:
http://imageshack.us/a/img833/6391/rysiek01zmienazw.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img833/6391/rysiek01zmienazw.jpg)
Interesuje się fotografią - w wolnych chwilach pilnuje mi sprzętu...
http://imageshack.us/a/img19/1103/rysiek02zmienazw.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img19/1103/rysiek02zmienazw.jpg)
...i kibicuje BVB Dortmund.
http://imageshack.us/a/img835/9381/rysiek03zmienazw.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img835/9381/rysiek03zmienazw.jpg)
grunia99
05-06-2013, 19:31
Żeby nie zakładać nowego wątku. Od kilku dni po ulicy błąkał się taki sierściuch - niegdyś pers. Dzisiaj w akcie desperacji wszedł na nasze podwórze i do domu.
Jutro czeka nas pewnie wizyta u weterynarza - wygląda jakby nie miał oka .
Niestety, nie możemy go zatrzymać bo nie nadaje się do współzamieszkiwania z innymi kotami.
Pogonił cały nasz podwórkowy związek inwalidów i weteranów - stale, od lat dokarmianych rezydentów, ledwo ciągnących łapami, żyjących na podwórzu. Pogonił nasze domowe koty.
Rozwiesiliśmy ogłoszenia (papierowe i internetowe), ale szanse, że znajdzie się właściciel są nikłe.
Szukamy pilnie domu dla kota.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img834.imageshack.us/img834/8739/mck6499.jpg)
foto4deg
05-06-2013, 20:02
Masz może konto na fb? Łatwiej byłoby wtedy skopiować i rozprowadzić twoje ogłoszenie wśród znajomych.
Odświeżę temat. Czy miał/ma ktoś kota z chorymi nerkami? Mój prawie 16-letni kot miał mieć przeprowadzoną operację. Pod warunkiem, że badania z krwi wyjdą dobrze. Wszystko wyszło dobrze, poza nerkami. Podobno źle pracują (jutro dowiem się więcej), co oczywiście uniemożliwia przeprowadzenie operacji (za duże ryzyko, kot może się nie obudzić z narkozy).
Przez trzy dni ma mieć płukanie nerek. Do tego musi jeść tylko specjalną karmę z małą ilością białka. Może mi ktoś polecić jakąś dobrą karmę z małą ilością białka? Przede wszystkim chodzi mi o karmę w puszce, bo kot przez całe życie jadł głównie karmy ''puszkowe", a poza tym te są bardziej wskazane dla kotów mało pijących. Suchą oczywiście też mu kupię, bo taką zawsze dostawał ale traktował ją tylko jako przekąskę.
W dobrej cenie jest ta karma: http://www.zooportal.pl/konie-zdrowie/kattovit-feline-diet-low-protein-z-jagniecina-400g ale chciałabym też znać jakieś inne, żeby ciągle tego samego nie musiał jeść ... Z góry wielkie dzięki za pomoc!
Psychotrop
25-06-2013, 00:06
Boguś
canin robił swego czasu mokre na nerki.
tyle, że w saszetkach i sumarycznie dosyć drogo wychodziło :/
popytaj gdzie to można dostać.
to się chyba nazywało royal canin RENAL, czy jakoś tak.
była też wersja sucha.
Royal Canin Urinary, bodaj w trzech wersjach (słabszy, mocniejszy, czy jakoś tak), do kupienia tylko u weterynarzy, za to działa świetnie. Mój Pierzak na tym leci i jest zadowolony :) Są też saszetki, ale dostaje je tylko okazjonalnie.
Boguś
canin robił swego czasu mokre na nerki.
tyle, że w saszetkach i sumarycznie dosyć drogo wychodziło :/
popytaj gdzie to można dostać.
to się chyba nazywało royal canin RENAL, czy jakoś tak.
była też wersja sucha.
Grześ, dzięki. Właśnie weterynarz nam dał dwie saszetki tego mokrego Royala, przywiezie nam też suchego.
Można go dostać tylko u weterynarza, drogi jest ale co zrobić ...
Royal Canin Urinary, bodaj w trzech wersjach (słabszy, mocniejszy, czy jakoś tak), do kupienia tylko u weterynarzy, za to działa świetnie. Mój Pierzak na tym leci i jest zadowolony :) Są też saszetki, ale dostaje je tylko okazjonalnie.
Pytałam o Urinary. Husse też taką karmę ma ale weterynarz powiedział, że kot ma problem z samymi nerkami, więc Urinary odpada ...
Kreatynina wyszła mu aż 2,9, gdzie maksymalna norma to 1,8 :( A przy 5,0 kot umiera.
Nie wiadomo jak bardzo ma uszkodzone nerki, być może uda się zbić tę kreatyninę. Póki co
jest na dożylnych kroplówkach. Ma je dostawać dwa razy dziennie. W piątek zbadamy czy kreatynina spadła.
To ja zasilę temat dwoma futrzakami..
Nona
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/nona_by_dark_raptord5jm1g2-2.jpg
źródło (http://fc03.deviantart.net/fs70/f/2012/305/f/4/nona_by_dark_raptor-d5jm1g2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/sea_of_fur_by_dark_raptord5pjand-2.jpg
źródło (http://fc05.deviantart.net/fs71/f/2012/363/1/4/sea_of_fur_by_dark_raptor-d5pjand.jpg)
Mru
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/mru_by_dark_raptord66r5fn-2.jpg
źródło (http://fc08.deviantart.net/fs70/f/2013/147/4/5/mru_by_dark_raptor-d66r5fn.jpg)
kakersik
11-07-2013, 14:50
Piękne. Czy Nona to norweg? Podobna do mojego Zeuska :)
Boguś
canin robił swego czasu mokre na nerki.
tyle, że w saszetkach i sumarycznie dosyć drogo wychodziło :/
popytaj gdzie to można dostać.
to się chyba nazywało royal canin RENAL, czy jakoś tak.
była też wersja sucha.
z tego co wiem, to przy nerkach trzeba trochę ograniczyć białko, więc odpadają te wszystkie dla grubych kotów
Dark - robali Ci nie wyżerają? ;)
Żeby nie dublować zdjęć w wątkach, dam link do mojego Pierzaka:
http://www.forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3163310&postcount=50914
Dark - robali Ci nie wyżerają? ;)
Raczej muszę uważać w drugą stronę. Ostatnio mam na stanie trochę skorpionów i nowych pająków :>
szymon708
12-07-2013, 13:46
To i ja przedstawię swoją pupilkę. KOLA
Na sportowo
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/DSC_0012-2.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-VGsaTTFVv4s/UaG50i9TRcI/AAAAAAAASRc/e3TdbNTyIGQ/w669-h796-no/DSC_0012.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/DSC_0017-2.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-2D7-uOKwShk/UaG50jeWBhI/AAAAAAAASQg/2lv4JFTNG08/w763-h796-no/DSC_0017.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/DSC_0014-2.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-6doohtGYzbg/UaG50u2NhyI/AAAAAAAASQo/-YIaEdTWeU4/w685-h796-no/DSC_0014.jpg)
I portretowo
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/DSC_0040-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-y5MB2nDW7fc/UMpGQy6xglI/AAAAAAAARoc/by35gPpPYTQ/w958-h647-no/DSC_0040.jpg)
hehehe ależ skoczna :)
mój leniwiec to leży i furczy...
z tego co wiem, to przy nerkach trzeba trochę ograniczyć białko
Dokładnie. Mój kot jednak wypiął się na RC Renal z tuńczykiem. Dobrze, że mogłam wymienić na kurczaka, bo dużo saszetek tuńczyka mu kupiłam. Animonda mu też nie smakuje. Całe szczęście, że zaakceptował Hills'a, Jest tańszy od RC. Suchego RC Renal też już nie chce jeść ;/ Znalazłam suchą Joserę dla nerkowców, muszę zamówić, gdy wrócę do domu. Oby ją jadł.
Oby ją jadł.
Takich problemów nie rozumiem. Jeszcze się żaden zwierz nie zagłodził. Głód każdego zmusi do jedzenia.
grunia99
12-07-2013, 23:50
Takich problemów nie rozumiem. Jeszcze się żaden zwierz nie zagłodził. Głód każdego zmusi do jedzenia.
Ale zanim zmusi do jedzenia, to właścicielowi łeb pęknie i uszy odpadną od ciągłego miauczenia.
W moim przypadku, do tego kotka może się jeszcze obrazić i wyprowadzić. W efekcie przez kilka dni może leżeć na chodniku koło sąsiada i do każdego rowerzysty wołać: "Przejedz mnie, niech zobaczą jaka jestem nieszczęśliwa."
PS. Koty to dranie (i kotki również).
Nigdy nie przywiązywałem wagi do ras kotów i tak niezmiennie, od iluś tam lat, towarzyszą nam typowe dachowce; Titek, jeden z czterech huncwotów :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img819.imageshack.us/img819/1439/yijx.jpg)
A kto powiedział, że kota nie można nauczyć komend; np."siad" Fergotce wychodził wcale nieźle...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img825.imageshack.us/img825/3160/3g8e.jpg)
...Właśnie miało być "huncfotów" gdzie zamiennie zamiast "k" wstawiłem "f"; nie chciałem pisać dosłownie "hunckotów" ;)
Takich problemów nie rozumiem. Jeszcze się żaden zwierz nie zagłodził. Głód każdego zmusi do jedzenia.
Akurat koty potrafią się zagłodzić.
Akurat koty potrafią się zagłodzić.
Od zawsze miałem i mam koty, w porywach kilkanaście. Z doświadczeń własnych i obserwacji w lecznicy wet. (a jestem tam nawet nieraz parę razy w tygodniu) wiem, że koty i psy uwielbiają uczestniczyć w teatrzykach pt. "szopki z (nie)jedzeniem", w których scenariusze piszą właściciele i rzeczywiście dochodzi później do absurdów: "panie doktorze, bo mój kot chce jeść tylko siekane kotleciki z wątróbki, lekko posolone".
Zdecydowanie najlepiej sprawdza się metoda Jan Fennel, opisana w książce "Zapomniany język psów" - stawiamy michę, po niedługim czasie (10-15 minut) zabieramy bez względu na to, czy jest pusta, czy pełna. I nic do następnej pory karmienia.
Pokażcie mi dziko żyjącego kota, który jest skłonny się zagłodzić. Nie ma? No właśnie.
Krzysiu, nie porównuj kotów do psów. Pies jest w stanie nie jeść przez bardzo długi czas, ale w końcu ustąpi i zje. Z kotem jest większy problem. Nie będzie chciał, to nie będzie czegoś jeść (nie wszystkie koty oczywiście takie są, dzikie na pewno nie). Pomijam już fakt, że nie chcę mojego kota przetrzymywać i sprawdzać kiedy w końcu zje (jeśli zje) ;)
Kota mam nowego. Młody kocurek, znaleziony w rowie przez spacerujące sąsiadki. Adaptacja nastąpiła szybko, bawi się wyśmienicie z dwoma psami w domu, trafia do kuwety. Prawie idealnie.
Prawie, bo moje dwie kotki go nie akceptują. Warczą, syczą, uciekają przed nim, wręcz się go boją. Wyniosły się z domu, przychodzą raz dziennie na żarcie. Bardzo mi szkoda kotek. Czy jest szansa na jakąś adaptację całości zwierzyny? Wolę moje kotki, więc jeśli nie da się nic zrobić, to kocurek wyląduje u mojego znajomego.
Trzeba młodemu ograniczyć terytorium i zapoznawać go powoli z dotychczasową ekipą. U mnie taki sposób zadziałał, po jakimś miesiącu zwierzaki zaczęły się tolerować.
Mały był trzymany parę dni w łazience, miał tylko koc do spania, kuwetę i żarcie. Biegał po domu po 5-6 godzin dziennie. Ostatniej nocy jedna z kotek wróciła do domu i spała. Dostała dodatkową kuwetę, mały kotek spał w łazience. Natomiast starsza się zawzięła i mimo najlepszych smakołyków nie chciała zostać w domu dłużej niż godzinę.
Ja miałem inny przypadek. W domu od 3 lat był już pies i przyszła kotka przybłęda. Pies na spacerze zawsze gonił koty dla zabawy jak widział że uciekały. Kotkę od razu zaakceptował na przy domowym ogródku a potem stopniowo była adoptowana do zamieszkania w domu. A dziś żyją w symbiozie, się obwą****ą, na hasło "szukaj kota", pies szuka a jak znajdzie to oblizuje kotu uszy ;-) Jednym słowem jest zabawnie... ale nie wszystkie zwierzęta potrafią żyć w symbiozie, czasem się nie da.
U mnie po tygodniu psy z kotkiem się wylizywały, może wcześniej nawet, ale w podróży byłem i przyjaciel się domem zajmował. Natomiast ze "starymi" kotkami psy znają się od maleńkości. Wstawię może fotki jakieś wieczorkiem.
H1TM4N1500
16-07-2013, 17:57
Małe pytanko do bardziej obeznanych w temacie. Wczoraj dostałem od swojej dziewczyny kota. Dziś zauważyłem że ropieje mu jedno oczko w kąciku. Co można z tym zrobić bo oko kot nie do końca otwiera. Przemywać ? Czym ?
Do weterynarza.
Dawno mnie nie bylo w tym watku bo od 1.5 roku jestem za granica i moje koty tesknia ale nie wysylaja mi zdjec wiec Wam zadnego nie pokaze :razz: Za to dzisiaj taka historyjka... wychodze sobie do pracy, a tu na progu w bloku (oprocz tego, ze ukradli drzwi bo zmieniaja domofon) siedzi mala bidulka i ledwo zipie, cos tam pod nosem placzac - RATUJ! Obiecalem sobie, ze nie wezme tu zadnego kota (ani zadnego innego zwierzaka, a to dosc proste w sumie) bo bedzie problem, ani go nikomu nie oddam, ani nie wiem ile tu bede, itd... ale zmiekla mi rura i wzialem dziada do chaty, dostal zestaw do przetrwania i polazlem do pracy. W pracy umowilem sie do weterynarza bo zwierz wygladal marnie, a nie chcialbym zeby mi sie skonczyl kot od razu ;) Polazlem z malym do weta w trakcie przerwy obiadowej pracowej... po obejrzeniu okazalo sie, ze ten ma 5 tygodni :shock: (tzn. widac bylo ze jest maly, ale nie myslalem ze az tak mlody bo tu koty nie sa duze - za goraco, malo zarcia, itp). Umowilem sie z lekarzem, ze trzeba gnojka wykapac, potem zobaczymy co i jak bo wygladalo, ze ma infekcje skory i uszu. Polazlem do pracy, za pol h telefon, ze kot do odbioru... przychodze, a tu kurna nowka sztuka niesmigana kot :shock: wyczyszczony, pachnacy, dostal smarowidlo na pchly, dostal srodek na robale, zarcie dla mlodego i jak odzyska forme to za miesiac szczepimy i cieszymy sie nowym nabytkiem 100% (teraz tylko 99% ;) ).
W skrocie - od dzisiaj mam kota! (5tego juz bo w PL mam 4 :D).
Link (bo za duze, zeby wklejac) ->
http://img829.imageshack.us/img829/3132/0v85.jpg
Shao!!! Jak mogłeś mi się nim nie pochwalić :p
Kotek nie wygląda na 5 tygodniu. Jak go nazwałeś? Jest słodki.
I szczurek z IKEA musi być :D
Widać że kitajec.. oczy skośne od maleńkości..
:mrgreen:
Ale fakt, jest inny niż typowy dachowiec. Jakiś taki bardziej trójkątny pyszczek ma ;)
futrzak fajowy - możesz nazwac go Marcin hehehehe :D :D
Shao!!! Jak mogłeś mi się nim nie pochwalić :p
Kotek nie wygląda na 5 tygodniu. Jak go nazwałeś? Jest słodki.
I szczurek z IKEA musi być :D
Toc sie chwale! A wczesniej nie bo dopiero go zdobylem! Akcja trwala od 10 rano do 16:30 :D pol dnia poza robota, ale przynajmniej mam siersciucha!
Widać że kitajec.. oczy skośne od maleńkości..
:mrgreen:
:mrgreen:
Ale fakt, jest inny niż typowy dachowiec. Jakiś taki bardziej trójkątny pyszczek ma ;)
Wygladal slabo przed catdetailingiem :mrgreen: ale po - naprawde jak inny kot, beda z niego ludzie!
Żeby do woka pasował.
Zeby Ciebie zaraz ktos do woka nie przymierzal :twisted: ;)
Zeby Ciebie zaraz ktos do woka nie przymierzal :twisted: ;)
Przymierzałem się, za gruby jestem i się nie mieszczę :D
futrzak fajowy - możesz nazwac go Marcin hehehehe :D :D
:mrgreen:
Toc sie chwale! A wczesniej nie bo dopiero go zdobylem! Akcja trwala od 10 rano do 16:30 :D pol dnia poza robota, ale przynajmniej mam siersciucha!
No dobra, już dobra :p Gratuluję sierściucha! :D
Zeby Ciebie zaraz ktos do woka nie przymierzal :twisted: ;)
:mrgreen:
futrzak fajowy - możesz nazwac go Marcin hehehehe :D :D
Kot Marcin - brzmi jak w wojsku ;)
Przymierzałem się, za gruby jestem i się nie mieszczę :D
Przyjedz do mnie, zmiescisz sie ;)
Boniek kota nazwalem tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/trx9-2.png
źródło (http://img826.imageshack.us/img826/3889/trx9.png)
:mrgreen:
Boniek kota nazwalem tak:
http://img826.imageshack.us/img826/3889/trx9.png
:mrgreen:
No też ładnie ... :mrgreen:
no ja jak kiedys miałem pierwszego futrzaka 4 tygodniowego to musiałem go karmic mleczkiem ze strzykawki. Kicius jadł, potem go przykładałem do ucha a kotu w brzuchu burczy. To znów futro do strzykawki i karmienie. Znowu test , kot do ucha, burczy - sru do strzykawki. Trwało to tak z godzinę i myslę że futro chore. Login na wszystkie fora kocie i wetów online. Mineła godzina zanim mnie uświadomiono ze kotu nie burczy w brzuchu a jest zadowolony i furka :) Ot człowiek się uczy całe życie :) Gdyby nie fora to kot by eksplodował od nadmiaru mleka. :0
Tylko ryżu Bońkowi nie dawaj... filmik jakiś z nim nagraj. Zobaczymy czy po chińsku miauczy.
Przeciez Boniek w Lobzenicy, a nie w Szanghaju :D
Ide do chaty glaskac kota, zobacze czy da rade nakrecic jakis mikrofilmik ale nie liczcie na to, ze wrzuce na youtube (bo nie mam dostepu :D).
Przeciez Boniek w Lobzenicy, a nie w Szanghaju :D
Boniek od 2 tygodni jest na Śląsku 8)
Ide do chaty glaskac kota, zobacze czy da rade nakrecic jakis mikrofilmik ale nie liczcie na to, ze wrzuce na youtube (bo nie mam dostepu :D).
Jak coś, to wyślij mi na maila, wrzucę na Youtube :D
I je wegiel :razz:
Na razie nakrecilem pare czerstwych ujec, bo ciezko sie operuje jak maly gnojek podlazi do obiektywu, zamiast stac w miejscu ale cos wykombinuje. Zbieram material.
Poki co, to juz mi spal na klacie, zezarl 5kg wolowiny argentynskiej i teraz poszedl na wycieczke krajoznawcza ;)
To gdy zbierzesz materiał, to mi wyślij :D
Shao - rewelacyjny tek futrzak. A i ime adekwatne ;)
Stok - niezle z tym furczeniem :) Dobrze, ze go do naprawy nie zaniosles :)
Śliczny rudzielec. :)
Shao, dobry z Ciebie człowiek.
Dzieki chlopaki.
Zostalem napadniety o 6 rano, ale za kare dostal przed chwila lekarstwo na robale ;) teraz poszedl spac, a ja ide do roboty. Przyjde pozniej i zobaczymy co mlody wykombinowal ;)
Stok - niezle z tym furczeniem :) Dobrze, ze go do naprawy nie zaniosles :)
teraz juz jestem oblatany w klimatach kocich i potrafię wywołac u mojej furkanie w max 15 sekund :) Jak to w życiu - trza wiedzieć gdzie i jak dotykac hehehe :)
Psychotrop
18-07-2013, 11:32
ale fajny skrzeczek :D
.:Gerard:.
18-07-2013, 16:33
Fajny kicia-jec,
mojej córki teraźniejsze marzenie, kotek :rolleyes:
grunia99
18-07-2013, 21:37
teraz juz jestem oblatany w klimatach kocich i potrafię wywołac u mojej furkanie w max 15 sekund :) Jak to w życiu - trza wiedzieć gdzie i jak dotykac hehehe :)
U kota trzeba znaleźć punkt F jak furkanie.
Shao, jaki on wygadany! Zupełnie jak Ty :D
Boski jest, chyba Ci go zabiorę :twisted:
teraz juz jestem oblatany w klimatach kocich i potrafię wywołac u mojej furkanie w max 15 sekund :)
Mam to samo z moim kotem :D
Zupełnie jak Ty Boski jest,
O! Boski Shao!
Zaiste kot Twoj wspanialym byc sie zdaje!
O! Boski Shao!
Zaiste kot Twoj wspanialym byc sie zdaje!
Hehe, dobre :D
Raczej, zem boski! I kot tez! Na razie mamy problemy wieku dzieciecego czyli przejscie na kocie jedzenie = biegunka (nie wiem co jadl na dworze, ale raczej nic dobrego bo jak go matka z chaty wykopala to pewno zarl co popadnie), do tego usuwamy robale (a fuj), ale jestesmy coraz blizej. Dzisiaj nauczyl sie wskakiwac na lozko (za pierwszym razem sie odbil od materaca i trzasnal o glebe, za drugim i trzecim juz dal rade). Musze zrobic material filmowy ;)
Laser tez juz przetestowany - lata jak wariat, za to jakies wedki i inne lowtech zabawki na razie go nie interesuja.
Macie jedno z dzisiaj. Na razie poszedl spac, w koncu! A tak to tylko lazi i drze jape, zeby mu dac jesc ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/yeij-1.jpg
źródło (http://img10.imageshack.us/img10/1949/yeij.jpg)
Hipnotyzujące oczy, kociak cudo! A z tym kwileniem, to chyba ma tryb "cichy" włączony? ;)
Metamorfoza szokująca! Kto by pomyślał, że pół godziny u "fryzjera" może tak dodać urody :D
Zajefajny jest :D
Shao!!! Za duże zdjęcie, dawaj mi tu link ze zdjęciem regulaminowego rozmiaru! :p
Hipnotyzujące oczy, kociak cudo! A z tym kwileniem, to chyba ma tryb "cichy" włączony? ;)
Metamorfoza szokująca! Kto by pomyślał, że pół godziny u "fryzjera" może tak dodać urody :D
Wczoraj rano juz mu lepiej szlo miauczenie, ale wieczorem wrocil do starego trybu ;) i tez sie zdziwilem po fryzjerze bo dla mnie to zawsze bylo zbedne wydawanie kasy (sam nie chodze, bo mam dlugie wlosy, co pewnie pamietasz :D), a tu niespodzianka ogromna.
Zajefajny jest :D
Shao!!! Za duże zdjęcie, dawaj mi tu link ze zdjęciem regulaminowego rozmiaru! :p
Czekalem, az ktos powie, ze za duze zdjecie :razz: specjalnie takie bo kot maly i tak go lepiej widac :twisted: Pozniej Ci dam, jak zrobie :razz:
Nie moge juz edytnac wiec...
Spie sobie...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/627e-1.jpg
źródło (http://img22.imageshack.us/img22/5770/627e.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img849.imageshack.us/img849/955/e8j.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/efbc-1.jpg
źródło (http://img825.imageshack.us/img825/6637/efbc.jpg)
Zmien mi ksiazke!
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/w54c-1.jpg
źródło (http://img812.imageshack.us/img812/8054/w54c.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img59.imageshack.us/img59/8669/vb1r.jpg)
Nie moge edytnac, a Boniek uciekl wiec...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/0pcc-1.jpg
źródło (http://img534.imageshack.us/img534/4466/0pcc.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/0jzr-1.jpg
źródło (http://img607.imageshack.us/img607/9179/0jzr.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/5zt1-1.jpg
źródło (http://img837.imageshack.us/img837/4536/5zt1.jpg)
Jedyna okazja kiedy moge zrobic zdjecie to jak spi albo jak jest na krawedzi i nie ma gdzie uciec, inaczej podlazi mi pod szklo tak blisko, ze nie da sie sfokusowac. Chyba se musze kupic jakies makro :D
Rude to wszystko wredne ;-)
No już jestem, jestem :p
Takie zdjęcia to aż miło się ogląda. Piękne. A maluch przypomina mi mojego rudzielca, gdy był mały :D
Rude to wszystko wredne ;-)
Ten jakis wyjatkowy. Moj, jak byl maly, to caly dzien zaiwanial jak motorek a spac kladl sie w najciemniejsze katy. Mam moze kilka znosnych zdec z jego dziecinstwa, a Shao robi kilkanascie swietnych dziennie.
Nie lubie go.
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.filek.vel.pl/img/1.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.filek.vel.pl/img/2.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.filek.vel.pl/img/3.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.filek.vel.pl/img/4.jpg)
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.filek.vel.pl/img/5.jpg)
Takie zdjęcia to aż miło się ogląda. Piękne. A maluch przypomina mi mojego rudzielca, gdy był mały :D
Piekny to ja jestem! :mrgreen:
Ten jakis wyjatkowy. Moj, jak byl maly, to caly dzien zaiwanial jak motorek a spac kladl sie w najciemniejsze katy. Mam moze kilka znosnych zdec z jego dziecinstwa, a Shao robi kilkanascie swietnych dziennie.
Nie lubie go.
Zapomniales dopisac cos o realnym swiecie... ;) Na razie robie to co moge, bo i tak nie robilem zdjec przez 4 miesiace wiec Leilei to taka mala rozgrzewka. Tu tez za bardzo nie ma warunkow do focenia bo ogolnie ciemnawo i okolica slaba ale na szczescie moja Nokia 3210 jeszcze daje sobie rade, do tego model dobry to reszta tak bardzo sie nie rzuca w oczy ;)
kokos dobry siersciuch!
Z dzisiaj.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/24ge-1.jpg
źródło (http://img7.imageshack.us/img7/9064/24ge.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/odhd-1.jpg
źródło (http://img14.imageshack.us/img14/6678/odhd.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/ddp3-1.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img703/7976/ddp3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/sw5x-2.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img543/9343/sw5x.jpg)
Zapomniales dopisac cos o realnym swiecie...
Przepraszam.
Chcialbym wiec nadmienic, ze w realnym swiecie koty w momencie naciskania spustu gwaltownie odwracaja glowy. Ten Twoj lejkolejek to jakas fotoszopowa sciema byc musi.
Na trojce widze tryb atakus aktywowany :)
Kokos - ten Filek to ma mine, jakby mial ochote komus przywalic :)
Przymiarka... :twisted:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/7pa9-2.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img692/7118/7pa9.jpg)
Świetny kotek i dobry model. Zdjęcia klasa.
niezarejestrowany
21-07-2013, 13:36
Działkowa przybłeda
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/MRK_9156-2.jpg
źródło (http://krasowski.com.pl/kot/MRK_9156.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/MRK_9190-2.jpg
źródło (http://krasowski.com.pl/kot/MRK_9190.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/MRK_9206-2.jpg
źródło (http://krasowski.com.pl/kot/MRK_9206.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/MRK_9296-1.jpg
źródło (http://krasowski.com.pl/kot/MRK_9296.jpg)
5.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/MRK_9363-2.jpg
źródło (http://krasowski.com.pl/kot/MRK_9363.jpg)
6.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/MRK_9382-2.jpg
źródło (http://krasowski.com.pl/kot/MRK_9382.jpg)
fotograf58
21-07-2013, 13:58
Przymiarka... :twisted:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/07/7pa9-2.jpg
źródło (http://imageshack.us/a/img692/7118/7pa9.jpg)
Shao, smacznego :D
Córka też ma 2 miesięcznego sierściucha :)
Przymiarka... :twisted:
http://imageshack.us/a/img692/7118/7pa9.jpg
Padłam :mrgreen:
Ale jeśli chcesz go zjeść, to może ja go jednak przygarnę :twisted:
Niezarejestrowany - śliczna ta przybłęda!
fotograf58
21-07-2013, 18:16
Futrzak córki :)
https://www.dropbox.com/s/bwq1silq4hrjlp2/2013-07-09%2020.31.28.jpg
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.