Jakiego końca życia? U mnie symptomy trwały nie więcej niż dwa lata. Potem przechodzi bezpowrotnie.
Jakiś rok po rzuceniu przyjechał do mnie funfel który palił, więc wyszedł na ganek bo w domu oczywiście absolutny zakaz, ja z nim wyszedłem aby mu towarzyszyć, i pociągnąłem sobie z dwa trzy razy. Rzygałem potem przez godzinę.
Był to dobry znak że już po roku trzeba chcieć aby wrócić.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami