Paliłem ok. 20 l. Extra Mocne, żarcia mogło zabraknąć. Fajek nigdy. Nie wychodziłem na balkon, do kibelka. Paliłem w domu. Przy kompie obowiązkowo popielniczka
![]()
![]()
Nie palę ok. 10 l., przestałem z dnia na dzień.
Z lenistwa.Nie chciało mi się iść do kiosku po fajki (sadyba na IVp., bez windy).
Nie było żadnych "mocnych postanowień" typu: od poniedziałku, to ostatnia paczka.
Jedyne co pamiętam to wq...., że nie kupiłem.
A potem refleksja... może teraz !!! I już.... I tak już zostało ! Nie czuję się lepszy, gorszy, zdrowszy, itp. popierdułki !
Tym co pomogło wytrwać były... zapachy wiosny. Przestałem w lutym. W marcu-kwietniu zacząłem czuć zapachy, których wcześniej nie znałem (czułem)Np. zapach świeżo rosnącej trawy !!!
Wg. mnie nałóg tkwi w głowieWiosna idzie więc mozę.... warto spróbować !!!
Efekty uboczne: przez pierwsze 2-3 m-ce lodówkę na noc powinienem okręcać łańcuchem.
Acha, ksiązki nie napisałem i nie mówie, że rzuciłem palenie. "Chwilowo nie palę", z tym że chwila trwa ok. 10 lat.![]()
Nie zaburzyły tego procesu: imprezki z gorzałką, towarzystwo osób palących, itp.
Powodzenia Wszystkim, tym którzy próbują-
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami