Szukaj
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 03-12-2008 o 10:34 Powód: orto! orto!
Do papierosów mnie nie ciągnie - od samego początku rzucania mnie nie ciągnęło. Ale czasem żal mi fajkiDobrej kawy, dobrej książki i do tego fajki nabitej choćby wiśniową Amforą w jakiejś przytulnej kawiarence... Ale to da się na szczęście opanować
![]()
And I am not frightened of dying. Any time will do, I don't mind.
...przeczytanie tego watku ...
- ... kosztowalo mnie 2 godziny - moze i dlugo,ale chcialem wczuc sie w osoby ktore "koncza ",
- ...spaleniem paczki fajek,
- ...klotnia z zona,ze tyle pale,
- .. a przede wszystkim stwierdzeniem,ze jestem jakis porabany,
Mimo tego,ze jestem od niedawna tu zarejestrowany,dosc dlugo jako "gosc" sledze zycie na forum.
Jestem pod wrazeniem: kolezenstwo,pomoc itd -" nie bede zachwalal bo sie popsuje ".
Wracajac do tematu
nie raz przelecial mi ten watek przed oczami - ale zostal jakos zignorowany.
Pale od 17 roku zycia czyli 23 lata....srednio 35-40 sztuk dziennie ...
Moglbym za ta kase jezdzic juz jakims "wypasem" , miec x-set nowiutkich D3 z najlepszymi szklami,
mieszkanie wlasnosciowe - moze pewnie tez.. zdrowszy organizm...
...ja to wszystko wiem ale co z tego , jak fajura jest silniejsza i mna kieruje.
Myle , ze i ja w koncu powiem nie - jak moj ojciec po prawie 30 letnim palenu 3 paczek "Radomskich" - wstajac w nocy by zapalic-powiedzial.
Nie pali juz 8 lat mimo wielu sytuacji stresowych min. smierc zony a mojej mamy....
Mysle,ze i ja pomimo swego wieku - do tego dorosne...
Najdziwniejsze jest to ,ze chce a tez i nie chce - bo smakuje...rzekomo
Pozdrawiam wszystkich - palacych i nie palacych
Półtora miesiąca bez papierosaJestem z siebie dumny
![]()
5D, 28 1.8, 17-35 2.8-4, 50 1.4, 85 1.8
postanowilem. rzucam od stycznia, zobaczymy jak tym razem wydzie. ;]
Marnie to widzę :] jeśli zaczynasz od takich postanowień,to nigdy nie działa.Zanim nadejdzie ten styczeń znajdziesz milion powodów żeby tego nie zrobić.Przestać trzeba natychmiast, od teraz i to definitywnie a nie zmniejszając dawki.Albo sie nie pali, albo się pali,nie można być trochę w ciąży
Tak nawiasem, po prawie 30 latach palenia od 4 lat (1grudnia 2004) nie dotknąłem nawet papierosa.
zgadzam się w 100%!!! albo chcesz rzucić albo nie. pamiętam jak jakiś czas temu czytałem ten temat. wów czas nie do końca wierzyłem że da się tak po prostu rzucić palenie, nie wierzyłem do końca w te tabletki. jakieś trzy tygodnie temu rzuciła palenie moja znajoma dzięki tabexowi;
wówczas odpaliłem google wklepałem "tabex" i proszę sami poczytajcie:
http://www.biomedical.pl/komentarze/...abex-1659.html
to było rano jak czytałem treść tego linka, jeszcze przed pracą pojechałęm do apteki po te tabletki i zacząłem kuracje natychmiast. nie pale jakieś 2 tygodnie, a był to mój największy problem nie wyobrażałem sobie że kiedykolwiek uda mi się rzucić palenie. te tabletki są rewelacyjne. proporcje według mnie w jakich udział w rzucaniu mają tabletki to 90% dla tabexu a 10% to chęci palacza, żeby skończyć z nałogiem.
cała szafa puszek i zawalona piwnica słoikami
ale ja nic takiego nie napisalem. podalem termin od kiedy rzucam, bo wczesniej chce sie spokojnie skonsulotwac z lekarzem, a i termin grudniowy ze wzgledu na uklad towarzysko-uczelniano-zawodowy raczej nie przejdzie.
kiedys juz z identycznym postanowieniem nie palilem przez pol roku, wiec sadze, ze teraz sie uda.
btw: gratuluje wszystkim, ktorzy juz niepala.
aaaa i dziekowac za wszystkie pm'ki. ;]
Skontaktuj się z nami