Poprzednie rzucanie (na studiach) sprzyjało odchudzaniu. Jak mnie naszła ochota na fajkę - wsiadałem na rower i jechałem w góry. A że często chciało mi się palić, to dość szybko schudłem jakieś 8 - 10kg, pomimo "pdjadania" o którym piszesz.
Teraz niestety nie jest tak wesoło - życie zawodowe skutecznie uniemożliwia mi tak dużą aktywność fizyczną, ale póki co nie podjadam - po prostu mnie nie kusi. Fakt, posiłki zjadam trochę większe niż zazwyczaj i przez miesiąc przytyłem 0,3kg. Na szczęście to jest niecałe 0,3% mojej wagi![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami