Autor wątku też ma prawo ustalić jakieś wstępne kryteriaJak dla mnie wstępna selekcja, którą wykonał ma sens. Sam przy wyborze bezlustra zastanawiałem się między tymi dwoma systemami (Fuji, Sony). Co prawda wtedy nie było bezlusterkowych Nikonów i Canonów (Canon był, ale taki zabawkowy), ale na dzień dzisiejszy chyba nadal bym rozważał akurat Sony i Fuji. Sony to już poukładany system, podobnie jak Fuji a ten drugi ma jeszcze odrobinę klasy oraz fajne szkła apsc. Wielkość i waga również podobnie, bo o działkę jaśniejsze szkła od Fuji są podobnych rozmiarów jak pełnoklatkowe. Dla kogoś kto nie chce "inwestować" w ultrajasne rozwiązania, moim zdaniem, wybór zawęża się właśnie do Sony i Fuji. Nikon i Canon dopiero za jakiś czas będą miały w miarę kompletną szklarnię, na razie to systemy dla tych, którzy chcą się posiłkować ftz lub mają potrzeby, które są w stanie wypełni te nieliczne szkła, które już są. Czego też nie można wykluczyć, bo dla amatora w Nikonie są już niezbędne stałki (20,35,50,85 oraz zumy ciemniaczki). Canon to dla mnie fanaberia. Szkła piękne, ale też i ogromne oraz piekielnie drogie. Trochę się to kłóci z moją wizją bezlustra
- - - - kolejny post - - - - - -
Wszystko to prawda, ale nie zmienia to faktu, że Canon ze swoimi "słabymi" matrycami nadal jest najczęstszym wyborem wśród zawodowych portrecistów.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami