Fajne, ale stanowczo za mała rozdzielczość.![]()
Szukaj
Fajne, ale stanowczo za mała rozdzielczość.![]()
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Witam!
Na początek foto, żeby nie było:
Mambo
Właśnie wróciłem z wycieczki z Pragi i naszła mnie pewna refleksja, że w systemie E bardzo brakuje jakiegoś porządnego spacer zoom'a (tak to się chyba nazywa). Na wyjazd zabrałem wszystkie swoje szkła, czyli: SEL20, SEL50, Sigma 30 i SEL1650. Początkowo, żonglowałem wszystkimi, ale niestety jak to na takich objazdowych wycieczkach tempo było szybkie, więc i ja szybko przeszedłem na uniwersalny SEL1650. Niestety jak przyjechałem do domu, okazało się, że o ile zdjęcia z SEL1650 są w porządku, to porównując do takiej Sigmy, to jest mała przepaść. Plastyka, ostrość, mikrokontrast, kolory â wszystko to o poziom wyżej na fotkach z Sigmy. Wiem, że ameryki nie odkryłem, ale nie myślałem, że różnica będzie aż tak duża (wcześniej SEL1650 praktycznie leżał nie używany). W tym roku czekają mnie dwie wycieczki (w miejsca gdzie jest małe prawdopodobieństwo, że pojadę drugi raz w życiu) w związku z powyższym zacząłem się rozglądać za jakąś alternatywą do w/w szkiełka, no i tutaj jest mały problem. Bo jest co prawda nieco lepszy SEL1855, ale podobno tylko tyci, a przy tym brak mu szerokiego kąta (w sensie tych 16 mm). Potem jest jeszcze Zeiss 16-70 na którego po trochu się napalałem (chociaż pewnie i tak nigdy go bym nie kupił w takiej cenie jak obecnie), ale ostatnia recenzja na photozone rozwiała moje wszelkie wątpliwości. Z ciekawości zrobiłem sobie przegląd jak to wygląda u konkurencji APS-C Mirrorless, no i w szczególności zaciekawiło mnie FujiPrawdę mówiąc to nawet zauroczyło. Szczególnie to szkiełko 18-55 f2.8-4, które wydaje się być o klasę lepsze od w/w Zeissâa (oczywiście pomijając fakt, że ma nieco węższy zakres). Początkowo kosztowało majątek, bo 2600 zł, ale obecnie jest do dostania za 2300, razem z Fuji X-E1! Tak się zastanawiam, czy w/w zestaw faktycznie bardziej zbliżyłby się do poziomu wspomnianej Sigmy 30, czy raczej jest to gra nie warta świeczki? Interesuje mnie to tymbardziej, że ten Fuji idealnie wbija się w moje wymagania, tzn. liczy się tylko jakość zdjęć (zakres tonalny, szumy na wysokich ISO, jakość JPG â w którym robie 90% zdjęć) i wygoda w użytkowaniu (czas na kółku, przesłona na pierścieniu itp.). Wiem, że prawie wszystko to, jest w Sony, chociaż o mały poziom niżej (szczególnie mam na myśli szumy na wysokich ISO i kultowa już jakość i kolory JPG prosto z puszki Fuji). Zdaję sobie sprawę, że Fuji ma gorszy autofocus (wolniejszy, mniej klatek na sekundę), gorszy wizjer, gorszy ekran, fatalne video i pewnie jeszcze pare rzeczy â tyle, że jak pisałem średnio się to w tym momencie dla mnie liczy (tymbardziej, że nie mam zamiaru rozstawać się z obecnym zestawem).
Podejrzewam, że w moim przypadku wygra rozsądek i się na w/w zestaw póki co się nie zdecyduję, tymbardziej, że obecny jest jak dla mnie genialny (szczególnie za cenę jaką musiałem za niego zapłacić â A6000+SEL1650 2800 zł, SEL50 w promocji 600 zł, SEL 20 w promocji 500 zł, i Sigma 30 ok 550 zł). Podobno chodzą słuchy, że Sony przygotowuje nowego kita z okazji następcy A6000, więc mam nadzieję, że im to szkiełko wyjdzie nieco lepiej niż obecne (wreszcie uwzględnią ilość pikseli na matrycy â obecne szkła chyba były robione na mniej upakowaną pikselami matrycę?). Swoją drogą dziwne, że w Sonym nie ma jasnego zoomâa - w innych bezlustrowych systemach takie szkiełka są dostępne (w każdym bądź razie i Fuji i Samsung na pewno mają â chociaż ceny porażające).
Zamykacie się ciasnocie pomysłu jakim jest zoom, do tego możliwie najbardziej uniwersalny. Nie mam żadnego zooma do NEXa i niespecjalnie mi go brakuje. Na wyjazdy wożę S12, E20 i E50, a 85-90% zdjęć jest z 20 mm. Kopenhagę obskoczyłem nawet w całości za pomocą E20, do kilku(nastu) zdjęć przyczepiając do niego ECU.
Jedyny powód dla jakiego mógłbym kupić zoom uniwersalny, to kilkudniowy wyjazd rowerowy i sam jestem trochę ciekaw czy ploty o nowym 16-50, są prawdziwe. Z takich wyjazdów rowerowych i tak zwykle średnie zdjęcia przywożę i pewnie obecny kit by mi wystarczył. Zatem uważam, że jedyne czego może w systemie brakować, to pomysłu co można zrobić za pomocą tej szklarni, która już jest w ofercie.
Powiem tak, zanim nie pojechałem na tę wycieczkę do Pragi, to SEL1650 użyłem tylko raz! Wcześniej nie miałem takiej potrzeby. 90% zdjęć robiłem w/w sigmą w tym też całe wyjazdy (np. rowerowy po Szwecji) i też niczego mi nie brakowało. Jednak na takiej wycieczce jak byłem ostatnio, trochę męcząca była już dla mnie ciągła zmiana obiektywów. Żaden ze mnie fotograf, chociaż lubię robić zdjęcia architektury (przeważnie szeroki plan z 16-20 mm, potem jakieś detale z 50). Ciągłe żonglowanie stałkami w tłumie ludzi (np na zamku na Hradczanach) jest dla mnie trochę stresujące, a nie muszę mówić jak po kilku takich zmianach wygląda matryca. Co innego jak wyjazd jest bardziej lajtowy, gdzie nie trzeba się spieszyć, jest mniej ludzi itd. Każdy z obiektywów który posiadam wykorzystuje w równym stopniu; SEL50 świetny na spotkania, imprezy, do portretów, w słabym świetle, zabawy GO, Sigma 30 mój pierwszy obiektyw - świetny jako stałka na spacery, do trochę szerszych portretów, do krajobrazu; SEL20 początkowo nie używany w ogóle (jednak Sigma wg mnie daje ładniejszy obrazek, a na pewno znacznie ostrzejszy) - ostatnio wykorzystuje najwięcej, bo zabieram na rower (taki zestaw jest świetny - aparat w małym etui przypiętym do paska z boku jest praktycznie nieodczuwalny w trakcie jazdy)
Jednak na wycieczki poza stałką fajnie by było mieć coś uniwersalnego, co pozwoliłoby bardziej skupić się na zwiedzaniu, niż ciągłym szukaniu miejsca i zmienianiu obiektywów.
Skoro tak dobrze było Ci z Sigmą, to trzeba było ją zabrać jako główne szkło. Do tego E50 i kita do szerokości. Skoro 90% zdjęć robiłeś Sigmą, to jak możesz mówić o ciągłej zmianie szkieł. W Pradze bywam regularnie od 1990 r. Wiem jakie tam potrafią być tłumy, ostatnio byłem z zestawem 20, 35, 50 mm na FF i znowuż większość zdjęć 35 zrobiłem, a pozostałe podpinałem jak uważałem, że zachodzi taka potrzeba. Nie szukam miejsc do zmiany obiektywów, no chyba, że akurat pada. Zmieniam i już.
Największym paradoksem jest to, że ludkowie zabierają na wyjazd wszystko co mają, a potem i tak marudzą, że jednak im czegoś brakowało. Klęska urodzaju.
Lepiej zabrać mniej i skupić się na kreatywnym tego wykorzystaniu.
Też miałem Sigmę 30 mm i uważałem ją za bardzo bezpłciowe szkło. Zamieniłem na E35.
@birkoff
rozumiem że czytałeś moją recenzję SEL 1670Z... jak nie oznacza to że zrobiłeś kiepski research recenzji...a photozone cięzko brać na poważnie jeżeli daje 1,5 gwiazdki na pięć jedynie za kiepskie narożniki... sorry ale za co są w takim razie pozostałe 3,5 gwiazdki? (szczególnie że nie biorą pod uwagę kolorów i mikrokontrastu w recnezji tylko samą optykę)
Jeżeli natomiast 1670 jest jednak totalnie poza Twoim budżetem (to, że jest drogi to niestety fakt) to pozostaje jeszcze 18-105G w dużo rozsądniejszej cenie (o ile nie przeszkadzają Ci jego gabarty).
birkoff, dej Pan cuś z tej Prahy z pezeta. W marcu obchodziłem w Pradze 40tkę i fociłem tamronem 17-50 2.8 na Pentaxie k200d. Bardzo chętnie porównam, bo się cały czas waham nad tym pezetem, który podróżniczo by się jednak cholernie przydał.
Wziąłem wszystkie szkła, chociaż faktycznie chciałem głównie wykorzystać Sigmę - nie dało się. Pewnie kwestia co/kto jak fotografuje. Jak pisałem, lubię robić zdjęcia architektury, a w wąskich uliczkach ciężko złapać budynki w szerszym planie.
W 90% używałem sigmę na wyjazdach bardziej lajtowych, na tym w Pradze, też wykorzystałem sigmę, ale już w mniejszym procencie (bo już miałem dość ciągłego przepinania). Ogólnie nie mam pretensji, tylko bardziej luźną refleksję, że chcąc robić określony rodzaj fotografii (nazwijmy to turystycznej) i mieć przy tym w miarę wygodę najlepiej sprawdzi się zoom i od czasu do czasu stałka. Żonglowanie samymi stałkami jest na dłuższą metę męczące i stresujące (a nuż coś spadnie, usyfi się matryca itd) - przynajmniej dla mnie. Co do kreatywnego wykorzystania - tutaj muszę się zgodzić, chociaż pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć (nie zawsze da się zoomować nogami
Co do ostatniego zdania. Sigma była moją pierwszą stałką, i prawdę mówiąc zrobiłem nią mnóstwo fajnych (dla mnie) zdjęć. Wiem, że nie jest to to samo co SEL35, ale wg mnie w niektórych aspektach (ostrość) sprawdza się całkiem nieźle (szczególnie do krajobrazu). W przyszłości też zamierzam nabyć SEL35 - cały czas liczę, że jej cena trochę spadnie (chociaż nie zapowiada się). Dla mnie takim trochę bezpłciowym szkłem z kolei jest SEL20, szczególnie jak porównam go do SEL1650 - ale to być może mój egzemplarz jest taki średni, taki troche mydlany (podobno różnie bywa z jakością tych obiektywów).
@tomiga:
oczywiście, że czytałem, zresztą to chyba za sprawą m.in. Twojej recenzji nabyłem A6000
Co do oceny w photozone, to zawsze wydawało mi się, że dość rzetelnie oceniają sprzęt. Co nie zmienia faktu, że wydając 4000 zł, chciałbym już raczej coś co ma 'highly recomended', niż tylko jako taki poziom.
Chociaż nie ukrywam też, że 4k zł to jak dla mnie kosmiczna kwota i nie wiem, czy nawet jakby miał nawet pięć gwiazdek czy bym się na niego zdecydował - kiedyś założyłem sobie, że nie wydam na obiektyw więcej niż 2k zł, wolałbym się tego raczej trzymać
Co do 18-105, to chyba poza szerszym zakresem ogniskowym na długim końcu, to ostrością chyba nie specjalnie odstaje od SEL1855, a tani i tak nie jest. Nie znalazłem za wiele o nim w sieci.
birkoff - jeden test mówi że e16-70 jest średni a wszystkie inne że świetny, wierz sobie w co chceszA przy zoomach bierz pod uwagę też ich krotności, 16-70 w bardzo niewielkim gabarycie i wciąż ze świetną jakością ma krotność x4.5, fuji raptem x3 i zaczyna się dopiero od 18mm (choć to na pewno też fajne szkiełko jak ktoś sobie ceni inne rzeczy). Inna kwestia czy jest aż tak dobry za tyle ile sobie wołają, na pewno warto poszukać używek albo czekać na spadek cen.
Wycieczkowo bym natomiast poważnie rozważył e18-105 (szczególnie jak nie są to np. długie i wyczerpujące wycieczki po górach) - ma świetny zakres, jest dobry optycznie, niedrogi acz przypłaca to wszystko gabarytami. Ale małe stałki już masz więc większy zoom 'wakacyjny' może nie będzie problemem.
Tak czy owak coraz mniejsze znaczenie ma czy sony czy fuji, w każdym systemie znajdzie się fajne rzeczy i słabsze strony. Kwestia czego się woli szukać;]
Chyba śmiesz żartować...
birkoff,
To nie bezpośrednia odpowiedź na Twoje pytanie, ale na różnych wycieczkach unikam ciągłej zmiany obiektywów, korzystając z kilku aparatów (Samsung NX), z podpiętymi różnymi obiektywami. Bezlusterkowce są tak małe i lekkie, że można przenosić dwa + jakieś obiektywy w torbie, do której mieści się tylko jedna lustrzanka i jeden dodatkowy obiektyw. Może zamiast szukać kolejnych obiektywów rozważ zakup jakiegoś niedrogiego korpusu aparatu jako drugi? Nie tylko unika się zabrudzenia matrycy, ale i pracuje się szybciej - a ja dość często wycieczkuję z osobami niefotografującymi, które ciągle mnie poganiają "No co się tak guzdrzesz z tymi zdjęciami?!", gdy próbuję zmieniać obiektywy, itp. Dwa aparaty znacznie to przyspieszają.
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Skontaktuj się z nami