Michał, fajne.
A świat już taki jest, że jedni drugim przyprawiają rogi...
Szukaj
Michał, fajne.
A świat już taki jest, że jedni drugim przyprawiają rogi...
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Michał, te zdjęcia nic nie miały dowodzić, fajne są to wkleiłem link.
Miałem dzisiaj okazję przestrzelić SEL 10-18 i 55-210. Pierwszy jest supcio, ale ta cena. Może jak trafi się używka to kupię. Drugi też mnie nie zawiódł w warunkach sklepowych i prawdopodobnie dam mu szansę, najwyżej stracę 100 zł.
W tym miejscu podziękowania do sprzedawcy w MM w Tarnowie, za udostępnienie obiektywu 55-210, oraz Pani z Fotojoker za udostępnienie 10-18
Miałem też okazję potrzymać A7 i Canon 6D. A7 najlepiej mi siedziała w dłoni, 6D to jednak mimo wszystko kloc.
Bieszczady - SEL 50, wycinek ze zdjęcia
Gdyby ktoś był zainteresowany, to takie moje szybkie porównanie wrażeń użytkowych NEX 6 vs Fujifilm X-E1:
Zalety Fuji:
- Ogólne podejście do filozofii obsługi aparatu.
- DR, kolorki JPG, szumy (przy okazji – nie widzę, żeby ISO było szczególnie oszukane w stosunku do Nexa).
- Auto ISO – działa w trybie M, można ustawić limit czułości, można ustawić min. czas naświetlania.
- Tryb przeglądania zdjęć. W X-E1 wciśnięcie kółka powiększa kadr do 100% w miejscu aktywnego punktu AF (działa to również przy MF). Fajne do oceny ostrości zdjęcia. Nex 6 powiększa tylko środek zdjęcia i trzeba przesuwać kadr. X-E1 ma też przewijanie podglądów 100%.
- Szybkie menu. W X-E1 ma 16 pozycji, a w Nexie tylko 6. Ogólnie guziczków na Fuji jest troszkę więcej i wszystko jest bardziej logiczne.
- Szybka aktywacja trybu ‘stealth’. Przytrzymanie przycisku DISP aktywuje tryb cichy, w którym aparat nie wydaje dźwięków, ani nie używa lampy doświetlającej AF. Fajna rzecz.
- Dużo przyjemniejszy i cichszy dźwięk migawki, poza tym aparat tak nie szarpie przy wyzwalaniu migawki.
- Menu. Tu chyba nic nie trzeba dodawać, każdy kto musiał coś znaleźć w menu Nexa 6 wie o czym mowa.
- Symulacje filmów. Są ładne, stonowane i potrafią zmienić klimat zdjęcia.
- O dziwo, lepsza bateria. W Fuji na jednym ładowaniu robię 450 zdjęć, ale powyżej 400 wskaźnik świeci się na czerwono. W Nexie 6 jest trochę gorzej.
Poza tym - SZKŁA. 18/2 i 35/1.4 są super
Zalety Nexa 6:
- Ekranik. W Fuji czasami trochę brakuje mi możliwości odchylania. Fuji ma też 2x niższą rozdzielczość wyświetlacza, ale w praktyce prawie tego nie widać
- Grip. Nex 6 lepiej leży w dłoni. X-E1 jest płaski, ale po dokupieniu gripa na kciuk jest dużo wygodniej.
- Bajery. Nex 6 ma więcej funkcji, takich jak Wi-Fi, możliwość instalacji aplikacji, etc. X-E1 to golas – tutaj szczytem finezji (i w sumie jedynym dodatkiem) jest tryb panoramy. Nie ma żadnych trybów tematycznych i innych bajerów.
- Wideo. Pod tym względem Nex 6 nokautuje X-E1, tu nie ma dyskusji.
- Ładowanie. Nexa 6 można ładować ładowarką od smartfona, w Fuji trzeba wyjąć akumulator i ładować go w dedykowanej ładowarce.
Cechy wspólne
- AF. Tutaj żadnych naukowych testów nie robiłem, ale w słabym świetle nie czuć żadnej różnicy w działaniu.
- Wizjer. Mam wrażenie, że to identyczna technologia, kontrast i odświeżanie są właściwie takie same. Tylko kolorki są lekko inne, szczególnie w świetle żarowym, ale to już chyba wina matrycy.
- Szybkość działania. Żaden aparat nie jest demonem szybkości. X-E1 włącza się odrobinkę szybciej i działa bardziej przewidywalnie. Nex 6 czasem ma swoje humory. Po wyłączeniu trzeba poczekać kilka sekund, żeby znów go włączyć. W X-E1 czegoś takiego nie ma. To jednak drobnostki.
- Lampkę błyskową tu i tu można odchylać do góry.
Poza tym zaskoczyło mnie, że X-E1 jest taki lekki.
Gabarytowo nie ma dużych różnic między korpusami. X-E1 jest trochę większy od Nexa 6, ale nie przekracza jeszcze tej granicy 'dużego aparatu', za którą stoi już np. X-Pro1.
Ogólnie jestem zadowolony z wymiany.Fotografowanie jest przyjemniejsze i takie mniej techniczne.
to be a rock and not to roll
Jak to się dzisiaj mówi masz niezły "timing", byłem ciekawy jak oceniasz przesiadkę na fuji, miałem nawet pisać do Ciebie priv ale już wszystko opisałeś![]()
odpowiedziałem tylko na to co napisałeś:
co odczytalem jako odpowiedz na moje narzekania na kita, ze slaby, kiepski i generalnie do (_._).
a fajne rzeczywiscie są. to z 5N
ciekawae jak był śnieg obrabiany - nie uwierze, że nie jest ściagany niebieski z cieni na sniegu...
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Dużo zależy od ustawienia ostrości. Na nieskończoności rogi mogą się już rozostrzyć, jak ustawisz ręcznie trochę przed nieskończonością to cały kadr będzie ostry i podejrzewam że w tym zdjęciu trawy tak właśnie było że AF nie trafił w nieskończoność i stąd ostre rogiManualnym ustawianiem ostrości można całkiem sporo poprawić ogólną ostrość. W a6000 jest już elektroniczna skala odległości, widać w końcu kiedy obiektyw jest na nieskończoności i można przestać kręcić;p
drdln
Co do fuji to w podobnej cenie do x-e1 masz a6000 który już nie ma wielu wad nexa 6;] Nowe menu jest dużo lepsze, aparat jest szybciutki, ma jakieś umilające życie pierdoły typu w/w elektroniczna skala odległości/aplikacje/wifi, autoiso ustawialne w przedziale 100-6400, akceptowalne szumy do iso6400, z 10kl/s... A przy okazji parę plusów nad xe1 typu lepszy AF, więcej MP, lepszą matrycę, kompensację ekspozycji do 5ev a nie 2ev jak fuji, natywne ISO100 (fuji od 200), dwuletnią gwarancję (fuji jedno), pokrętło trybu fotografowania, oraz widzę że w fuji (za optycznymi) ''brak funkcji focus-peaking'' i ''brak możliwości wygodnego przesuwania widoku powiększonego kadru w trybie MF''.
Natomiast w soniaku dalej brakuje przewijania podglądów zdjęć na powiększeniu... 35/1.4 też można zazdrościć. Może nie ma on jakiejś super przewagi światła nad e35/1.8 (który jest z kolei stabilizowany więc teoretycznie można utrzymać nim przynajmniej działkę dłuższe czasy niż szybszym fuji) ale będzie miał jednak mniejszą głębię ostrości i co za tym idzie może lepszy bokeh.
Podsumowując wydaje mi się że na papierze lepszą zamianę byś zrobił na a6000 niż zmieniając na fuji. Ale że coś jest lepsze na papierze nie znaczy że nam z tym lepiej, sama kwestia 'filozofii obsługi aparatu' czy jego wygląd i przyjemność użytkowania są często ważniejsze niż statystykiWięc w pełni rozumiem zmianę na fuji, z nexa6 na a6000 byłby za mały ferment. Sam zmieniłem aparat na a6000 zamiast na kolejnego z serii piątek którą bardzo lubiłem bo potrzebowałem jakiejś większej, fizycznej i namacalnej odmiany niż (mimo że bardzo przydatne) jakieś lepsze menu czy szybszy AF, a taką dawał mi dopiero wizjer (i to kosztem dotykowego ekranu który sobie bardzo ceniłem).
Ikit, ja to wszystko wiem, A6000 miałem łącznie przez 3 tyg, to bardzo fajna i szybka puszka, która naprawia sporo błędów/braków Nexa 6. Brakowało mi tam w sumie tylko poziomnicy, która nie wiedzieć czemu została wycięta (takie zboczenie - lubię proste zdjęcia).
U mnie bodźcem do przesiadki raczej nie był korpus, tylko szkła. W Nexie 6 wszystko mi pasowało, to fajny aparat i nie widziałem sensu wymiany go na A6000. W Fuji kusiły szkiełka, możliwość rozwoju no i nie będę ukrywał, że także ta wspomniana filozofia obsługi.
PS Focus peaking w X-E1 jest, został dodany w którejś aktualizacji softu. Jego minusem jest zarys na biało - nie da się zmienić koloru.
PPS X-E1 nówka sztuka trafiła mi się za jakieś 50-60% ceny nowego A6000.
to be a rock and not to roll
W porównaniu do 16-50 to i tak nie ma tragedii. 18-55 jest wyraźnie ostrzejszy w rogach, choć jak ustawię w 16-50 ogniskową 18mm to jest podobnie. Trochę mnie to boli bo na 16mm nawet f8 dużo nie pomaga. 16 2.8 + ECU według mnie daje ostrzejszy obraz przy przymkniętej przysłonie w rogach mimo konwertera i szerszej ogniskowej. Zastanawiam się na poważnie czy nie pójść w tę stronę. Choć szczuje mnie niemiłosiernie 10-18 i może poczekam do świąt. Liczę na jakieś fajne promocje od Sony![]()
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się. Zarobiony jestem.
otwieracz Na mega promocję raczej bym nie liczył. Canon i Nikon dają po 400-800 zł zwrotu ale za sprzęt, który kosztuje 6000 i więcej. Gdyby zebrało się więcej osób chętnych na zakup szkła można by było ponegocjować ze sklepami. Może dało by się coś ugrać.
Ostatnio edytowane przez <| MICHAŁ |> ; 23-11-2014 o 20:01
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Skontaktuj się z nami