Praca w afc i to przeostrzanie jest mocno zależne od trybu af w af-c.
Szukaj
Praca w afc i to przeostrzanie jest mocno zależne od trybu af w af-c.
dziękuje za konkretną odpowiedź
Od soboty ciągle testuje i próbuje i nie daje mi to spokoju. Nie miałem styczności z takiej klasy body a po przeczytaniu postów na temat wadliwego AF obawiałem się że jest on uszkodzony. Tak już mam że oglądam każde 10 zł a 9500 tyś (z gripem) nie dają mi spać po nocachTeraz wychodzi na to że muszę zmienić swoje przyzwyczajenia z D90 i przestawić się.
Już zmieniłem w MENU > Blokada śledzenia ostrości > na DŁUGO . jednak ciągle występuje
Ostatnio edytowane przez hydrax ; 18-02-2014 o 00:12
W afc posprwdzaj rożne tryby d9, d21 etc. W zależności od trybu i motywu te przeostrzenia albo pykania sa mniejsze lub nie ma ich prawie wcale.
ok dziękuje, jutro dokładnie przetestuje. Teraz czas się kąpać i spać bo rano trzeba wstaćPozdrawiam serdecznie
![]()
z pozdrowieniami - KrzysiekNikon Z6 + Zf + Z9 + N14-24/2.8S + N24-70/2.8S + N70-200/2.8G VR II + N35/1.8S + N50/1.8S + 75/1.5 + N85/1.8S + N105/1.4E
Prześledziłem ostatnie dyskusje dotyczące D800 i widzę, że temat AF stał się jakby bardziej gorący. W tym wątku pojawiło się sporo jednoznacznych opinii -- nie trafia, rozkalibrowuje się, nie warto kupować. Liczba 'dobrych' puszek zrównała się z liczbą tych 'uszkodzonych'. No to jak to jest, 50% egzemplarzy nadaje się do wyrzucenia (bo i na sugestie, że są to puszki 'nienaprawialne' gdzieś się w tym wątku natknąłem)? A w pozostałych wada jeszcze się nie ujawniła?
Uprzedzając czepianie się słówek i generalizację (znowu!) -- żartuję, rzecz jasna, powyżej. Proszę jednak o konkrety. Dlaczego? Większość wiadomości tutaj opiera się na ogólnikach: przestało działać po pewnym czasie i już. Czy ktoś mógłby pokazać w praktyce (konkretne zdjęcia), jak wygląda sytuacja, w której AF rzeczywiście jest rozkalibrowany tak, że zupełnie nie da się używać D800?
Stary Dziad, może to opiszę ?
Wczoraj robiłem zdjęcia na spacerku, swojej rodzinie. Pogoda piękna, świeciło słoneczko. Byłem bardzo zadowolony, bo od miesiąca używałem nowego obiektywu (Nikkor 85 1.8G), który już pierwszego dnia po zakupie skalibrowałem z moim body (wymagał ustawienia na -6, troszkę się tym zmartwiłem, ale na forum napisali, że "nie marudź tylko rób zdjęcia"). Po zrobieniu zdjęć na spacerku oglądaliśmy je wspólnie z rodzinką na komputerze, ale było fajnie !!!! Dzisiaj także była piękna pogoda, a zachęcony wczorajszymi pięknymi zdjęciami postanowiłem "fotograficzny dzień" powtórzyć. Robiłem zdjęcia jak zwykle (na wszelki wypadek napiszę, że byłem trzeźwy, warunki oświetleniowe były idealne, w kilku przypadkach użyłem statywu oraz dałem aparat mojej żonie, żeby wykluczyć jakąś moją tajemniczą niedyspozycję), ale niestety według mnie coś było nie tak...... Według mnie (i żony i dziecka) aparat ustawiał ostrość dużo przed celem. to znaczy kiedy fotografowałem całą postać mojej żony, aparat ustawiał ostrość około metr przed miejscem, w którym stała !!!! Byłem bardzo zdziwiony, bo przecież skalibrowałem obiektyw z body i jeszcze wczoraj wszystko było idealnie. Niestety zdecydowana większość zdjęć, była z źle ustawioną ostrością. Uznałem, że coś jest nie tak i napisałem o tym na forum, niestety dowiedziałem się jedynie tego, że nie potrafię używać tak zaawansowanego aparatu, i że AF w moim Nikonie D800 jest tak dobry, że to moja wina. Mimo to, postanowiłem uznać się za niewinnego i szukać rozwiązania problemu na własną rękę. Skoro aparat ustawiał ostrość przed obiektem w który celowałem, to postanowiłem zmienić kalibrację obiektywu w body z -6 na +6. I co się okazało ? Tak, to był strzał w 10 !!!! Ucieszyłem się bardzo, ale też przestraszyłem, bo................ mam jeszcze 3 inne obiektywy. Co jeśli one też już nie trafiają ? Okazało się, że tak własnie jest. Musiałem wszystkie na nowo skalibrować. Na szczęście po ponownym skalibrowaniu wszystko już było dobrze. Uznałem, że dobrze by było skontaktować się z znajomymi mającymi ten sam aparat. Okazało się, że część z nich ma dokładnie ten sam problem co ja !!!!! I rozwiązali go w ten sam sposób. Co prawda Darek wysłał już dwa razy aparat do kalibracji i nadal po jakimś czasie aparat mu się rozkalibrowuje, ale jak się okazało jemu też na forum napisali, że się nie zna, ma za małe doświadczenie (dziwne trochę bo od 4 lat z powodzeniem fotografował za pomocą D700) a w ogóle to problemu nie ma, a jak jest to ma go może jedna osoba, która też się nie zna i bzdury pisze. A w ogóle to jest agentem Canona.
No dobra -to taka historyjka tylko. W moim przypadku akurat było bardzo podobnie. Miałem to szczęście, że do rozkalibowania się AF dochodziło po robocie. Nie miałem tego stresu, że aparat przestawił się w trakcie zlecenia, gdzie nie za bardzo jest czas na testy.
Ciągłe cholerne testy, czy wreszcie jest dobrze.
Ot, tyle.............
Zapraszam na mojego bloga: http://rafalglebowski.pl/blog/
Skontaktuj się z nami