Szukaj
Zadzwoń pogadać do straży miejskiej. Niekoniecznie pomogą, ale coś poradzą zawsze.
D800
zarządca po poinformowaniu o fakcie łamania zakazu przez pracowników firmy zapewne zwróci się do właściciela tejże. A to już moze przynieśc lepszy skutek niż kartki. Może ale nie musi. Spróbowac nie zaszkodzi.
Jeśli zarządca obiektu zgodnie z art. 5 ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych ustanowi zakaz palenia w obiekcie i oznaczy to stosownymi tabliczkami, to łamiącemu należy się 5 stówek mandatu:
2. Kto pali wyroby tytoniowe w miejscach objętych zakazami określonymi w
art. 5
podlega karze grzywny do 500 zł.
o proszę - raz zapłacą i się odechce. I credka będzie miała zapach fiołków na klatce![]()
skrzyknijcie się z sąsiadami i napiszcie pisemko do zarzadcy. I oni juz pewnie podejmą własciwe kroki.
Dokładnie, nękać zarządcę pismami, jak nie pomoże, to zgłosić Straży Miejskiej, że zarządca nie reaguje na wasze pisma, a smoluchy jak kopciły, tak kopcą.
Ewentualnie w przypadku zauważenia dymu na klatce, zaatakować strumieniem z gaśnicy źródło dymu.![]()
Skontaktuj się z nami