Zobacz pełną wersję : Spekulacje i plotki - Nikon Dx00 (crop DX)
Strony :
1
2
3
4
5
6
7
8
[
9]
Ok, jest to w zasadzie stricte specjalistyczne body i pewnie wymaga np. lepszych, znacznie lepszych kart niż powszechnie używane, aby wykorzystać w pełni potencjał puszki. Dzięki za informację, może nie tyle cenną dla mnie, bo nie jestem użytkownikiem d7II, ale dla osoby o której wcześniej pisałem może to być informacja przełomowa po zakupie 7Ii i w końcu będzie zadowolony ������
Chcę w Nikonie kupić następcę D300S -..... Bo mam takie potrzeby i tego mi N nie dał przez 5 lat.
Nie obchodzi mnie nic poza tym, że firma którą wspieram swoją kasą od nastu lat olewa mnie i wielu mi podobnych, i nic mnie nie przekona, że jest dobrze, bo nie jest.:sad:
Mam tylko nadzieję, że coś się zmieni bo jeśli nie będzie odpowiedzi na D7 to niestety nie ma sentymentów, to tylko narzędzie do robienia zdjęć a 6FPS to nie 10 które chcę mieć!!!
Jesli dla ciebie jest to problem bez rozwiązania którego żyć nie możesz to zmień system.
Zapewniam cie, że nie jesteś jedyny, który ma/miał chęć na zmiane systemu. Takich ludzi są na świecie setki tysięcy, część z ich system zmieniła. Mam na mysli zmiany w rózne strony (z C na N i z N na C), a nawet różne marki właczając w to Pentaxa, Olympusa, Sony itd.
Palma pierwszeństwa pod kątem określonych parametrów przechodziła z systemu na system wielokrotnie. I nie zawsze to dany parametr był nr 1 w C czy w N, bo czasami pierwsze (pod określonym względem) były aparaty Minolty, Sony itd.
Pomijam tu w dodatku w swych rozważaniach kwestie optyki (a nie jest ona bez znaczenia!).
Np dla mnie istotne są rozmiar matrycy i ilość Mpx powyżej 20 (pominąłem body z topowych serii (jak D3x czy 1Dsmk3) jako zbyt drogie). Popatrzmy na daty
2005 - D200 - 10 Mpx, body DX
2005 - 5Dmk1 - FF w C
2008 - D700 - wreszcie FX w Nikonie, ale tylko 12 Mpx
2008 - 5Dmk2 - FF z wieloma Mpx (tzn z 21 Mpx)
2012 - D800 - wreszcie FX z (nawet nadmiarem) Mpx.
w 2005 canon miał FF, ja kupowałem D200.
3 lata później ja kupowałem wreszcie FX, tylko że z jedynie 12 Mpx, canon wtedy wypuścił body z 21 Mpx.
na body z FX i Mpx powyżej 20 musiałem czekać do 2012 r.
Od 2005 do 2012 (7 lat, ty czekasz tylko 5 ;)) byłem w tyle za Canonem. Od 3 lat jestem z przodu.
I wisi mi to, szczerze mówiąc.
To zestawienie jest istotne tylko jeśli się weźmie moje preferencje.
Inni mogą napisać coś mocno innego. Np od 2008 mogli preferować D700 nad 5Dmk2 ze względu na lepszy AF czy wiecej fps w Nikonie. Ja preferowałem 21 Mpx.
Jeśli uwiera cię za bardzo te 10 fps to zmień markę. Zdaje się, że Nikon profesjonalne rozwiązania ma zamiar lokować tylko w body FX.
Musashi_Miyamoto
16-04-2015, 23:39
Nie ma problemu Sławek Lexar CF 32gb 1066x jest dość droga jak nie potrzebuje hiper prędkości i nie wali serią non stop, mi się to nie często zdarza ale zdarza ;-) może kupić 800x jest szybka ale jak pisałem na pograniczu i tańsza, SD 1000x ogarnia spoko jest szybka i tańsza od Sandisk droższa jest 2000x 300mb/s nie posiadam jej ;-)
To docxxx napisał że obrazek nie ma znaczenia.
Pawel, upraszczasz, a moze to ja napisalem w zbyt duzym skrocie.
Piszac ze obrazek nie ma znaczenia mialem na mysli od pewnego poziomu. Taki poziom wyznaczal na owe czasy D300 i 7D. Dzis jest to np. D7100 (7DII nie mialem). Co wyzej, nie jest juz tak istotne, bo priorytetem jest juz to, o czym pisalem 100 razy: AF, fps, responsywnosc, bufor.
Przeciez to proste: lepiej miec D300 z matryca D7100 niz super obrazek ze skopanym i wolnym AF. Oh wait, jest przeciez D610 do spolki z D7000.
ps. Kazdy ma swoj styl pracy i pracuje jak mu wygodnie. Akurat ja mam tyle spraw/pomyslow na glowie, ze przestalem sie juz podniecac kazdym zrobionym zdjeciem. Cropa ostatnio ogladalem chyba jak kupilem D300. Ba, nowej wersji ZSF nie moge skonczyc, bo ciagle jest cos biezacego do zrobienia ;)
2005 - 5Dmk1 - FF w C
2008 - D700 - wreszcie FX w Nikonie, ale tylko 12 Mpx
2008 - 5Dmk2 - FF z wieloma Mpx (tzn z 21 Mpx)
2012 - D800 - wreszcie FX z (nawet nadmiarem) Mpx.
.
no i teraz wszystko jasne, szkoda, że sam nie zrobiłem sobie takiej tabelki :idea:
średnio 3,5 roku od pokazania czegoś przez C wchodzi Nikon, czyli w 2017 można się spodziewać pancernego szybkostrzelnego DX :D :D :D
Chyba skrócą powyższy cykl, bo zmusi ich do tego sytuacja na rynku. Nie za 3,5 roku a za 3 lata hehehe.
Pawel Pawlak
17-04-2015, 11:05
zapomnieliście dodać;
2008 - canon pokazuje model o "pięknym" bandingu - 5dmk2
2013 - po 5 latach nikon pokazuje d7100 z bandingiem - niestety dalekim od tego co w 2008 zaproponował canon.
ale w drugą stronę to też czasem działa;
2012 - nikon d800/e - 36mpix
2015 - canon 5ds/r 50mpix
2009 - nikon pokazuje d3x z bardzo wysokim DR, w kolejnych lata jeszcze bardziej podnosząc poprzeczkę.
???? - canon nadal nie pokazał nic z wysokim DR (tak wiem, nikomu to nie jest potrzebne)
Pawel, ile ludzi, tyle zdan. Jeden robi tabelki, wykresy, jakies daty, drugi ma wystawy, a trzeci idzie i robi zdjecia (by pol godziny pozniej o nich nie pamietac juz). Kazdy z tych ludzi ma jakas swoja wizje aparatu i kupuje z danego segmentu. Szkoda, ze producent nie dba akurat o segment ProDX. Inne sa dopieszczone na top-top (FF i entry level).
Mnie, powtarzam mnie, nie interesuje banding, FF, mpix. Moj target to ok. 40 ostrych zdjec z danego meczu exportowane do 900x600 px. Obrobka jest preset w LR przy imporcie + kadrowanie.
Pawel Pawlak
17-04-2015, 12:17
W 2 miejscach się zgadzamy:
-Każdy ma swoje oczekiwania
-mnie też boli że nikon jest taki opieszały/olał temat ProDX.
krolewicz
17-04-2015, 12:17
banding w canonie najbardziej przeszkadza użytkownikom Nikona ;)
Pawel Pawlak
17-04-2015, 12:18
być może, ale ja trochę obrabiam zdjęcia z canona i jakoś mi on nie pomaga.
http://nikonrumors.com/2015/04/26/weekly-nikon-news-flash-312.aspx/#more-91932
Sony has a new IMX271 24MP APS-C sensor with a maximum rate of 19 fps. Sounds like a good candidate for a pro Nikon DX DSLR camera.
Czyste spekulacje ;)
Maciej90
28-04-2015, 20:44
http://nikonrumors.com/2015/04/26/weekly-nikon-news-flash-312.aspx/#more-91932
Czyste spekulacje ;)
Oby nie...
e..storm
20-06-2015, 19:42
Hmmm... nie czytając wypowiedzi na poprzednich 201 stronach chciałbym aby d400 posiadał korpus z d300 z autofokusem z d810 i charaktrystyką matrycy z d7200, marzenia :)
fader_audio
23-06-2015, 09:36
jakby tak było to poważnie pomyślałbym o wymianie 7100 na ten właśnie model.
Pawel Pawlak
07-07-2015, 11:23
Na Thoma często można liczyć; teraz przeprowadził i zinterpretował ciekawą ankietę:
http://www.dslrbodies.com/newsviews/survey-says.html
Okazuje się że znaczna naprawę spora część fotografów czeka na d400 (DX 16-24mpix z czego większość oczekuje 24mpix a nie 16-20mpix) i... w drugiej kolejności D900 z 54mpix matrycą FX
Z tego nic nie wynika, bo nie wiemy ile osób w DX woli D7200 i następcę. Jeśli nie było takiej opcji w pytaniu, to ankieta jest tendencyjna. Jeśli było, to dlaczego nie podano wyniku?
dlaczego nie wiemy ?
Likewise I decided to look at just the D300 and D300s primary users and see how they responded. They came from one of the following, primarily:
38.7% reported they came from D70
21.7% came from D200
25.5% came from Nikon film SLR
17.3% came from Compact camera that wasn’t Nikon (6.5% from Coolpix)
12.3% came from Film SLR that wasn’t Nikon
5% came from another vendor’s DSLR (again, a switch metric to consider)
You might be able to discern from that just how seminal the D300 was to Nikon: yes, it moved one of its most successful previous DSLR customer bases (D70) to a better camera. Yes, it moved the previous camera base upward (D200). But look at those other big numbers. The D300 pulled in a lot of lingering film users as well as some new-to-Nikon folk who weren’t yet using DSLRs but were using digital cameras of some sort.
If the D300 user was going to upgrade in the next 12 months, they’d get a D7200 (10.3%) or D810 (11.2%), or a D750 (10%). That’s about it. Give them a D300s replacement and 72.5% would upgrade. But more interestingly, 25.3% would supplement their current D300 with the replacement (I read that as they’d own both). Add those together and yes, we’re near 100%. A D300s replacement is as no-brainer as anything else Nikon could do tomorrow.
czyli jesli posiadacz d300 mialby na cos zmienic w okresie roku to:
- 7200 (10.3%)
- D810 (11.2%)
- D750 (10%)
a reszta bedzie się kisić.
czy ja wiem czy tendencyjna.. Całkiem sporo widać. Teraz kwestia policzyć ile są w plecy na tych, co czekają na cud :wink:
Tam jest zresztą sporo więcej ciekawych rzeczy ..
Naprawdę chcą 54 Mpx w D900? Porąbało ich? ;)
Pawel Pawlak
07-07-2015, 16:18
Co chcesz ? Canon ma 50, nikon musi mieć więcej ;)
Przecież 54mpix to "tylko" gęstość d7100/7200 ;)
No i 24 Mpx matryce z D7xxx wyciagaja ponizej 20 Mpx przy najlepszej optyce. I to w centrum kadru.
Zreszta - niech sobie Nikon produkuje co chce. A ja jak tak dalej pojdzie to pod reklame bede kupowal body reporterskie. Bo juz moze D5 bedzie mial ponad 20 Mpx i mi to wystarczy.
cz4rnuch
07-07-2015, 18:11
No i 24 Mpx matryce z D7xxx wyciagaja ponizej 20 Mpx przy najlepszej optyce. I to w centrum kadru...
Jeśli te ok 20 Mpx jest już w samym centrum kadru to genialnie. Możliwe, że jeśli się do tego doda te kilka mega z reszty kadru to łącznie wyjdzie ponad 24 Mpx ;)
Wychodzi. W D800E potrafi wyjść 36 Mpx z topowymi szkłami. One dadza rade dojsc w okolice 50 Mpx.
Może już wiecie, a może nie, ale coś takiego znalazłem, Zapowiada się nieźle..... http://cameratimes.org/nikon-d400-will-announced-september-feature-24mp-sensor/......
Pewnie fejk jak zawsze ;)
nikoniarz
27-07-2015, 10:46
Mnie to wygląda na "doklejony" napis D400 do korpusu D300s...
Photoshopped Nikon D400
Dobre :lol:
Mnie to wygląda na "doklejony" napis D400 do korpusu D300s...
Przecież nawet podpisali, że to z PS.
Brakuje guzika w dźwigni AF, guzika nagrywania itp
nikoniarz
27-07-2015, 11:13
Brakuje guzika w dźwigni AF
Dokładnie po przełączniku "starej generacji" rozpoznałem. A co napisali to nawet nie czytałem- nie było po co :D
Mnie to wygląda na "doklejony" napis D400 do korpusu D300s...
Wg opisu ma zastąpić właśnie D300. Czy nie jesto podobna sytuacja jak z D600 i 610? Chyba nie wyszło to na złe w zasadzie, a powiedział bym, że taka kosmetyczna drobna poprawka co nieco poprawiła użyteczność D610. To samo ma być w powyższym przypadku, chociaż tu będzie troszkę więcej zmian ;-) Oby na lepsze!
Wg opisu ma zastąpić właśnie D300. Czy nie jesto podobna sytuacja jak z D600 i 610? Chyba nie wyszło to na złe w zasadzie, a powiedział bym, że taka kosmetyczna drobna poprawka co nieco poprawiła użyteczność D610. To samo ma być w powyższym przypadku, chociaż tu będzie troszkę więcej zmian ;-) Oby na lepsze!
Bzdura. Taka zmiana mogła mieć miejsce 4 lata temu. Od tego czasu za dużo się zmieniło.
zmienić się zmieniło, ale D300 z 18-20 Mpix i współczesnym poziomem szumów to niejeden by przygarnął - cała reszta bez zmian - to aparat idealny i dzieło skończone :)
RedSasza
28-07-2015, 09:38
O to, to, to... :) Może Nikon zacznie wymieniać matryce w korpusach na nowocześniejsze? Pierwszy stanę ze swoim D300 w kolejce... :-D
Niektórzy stoją w kolejce od 4 lat.
irek6311
28-07-2015, 12:21
D400 jakby wypuścili to z bebechami z D7200, cena zbliży się do D610 i ciekawe kto go kupi.
nikoniarz
28-07-2015, 12:23
D400 jakby wypuścili to z bebechami z D7200, cena zbliży się do D610 i ciekawe kto go kupi.
Masa ludzi dla których zalety D400 byłyby większe niż D610
irek6311
28-07-2015, 12:35
Pewnie będzie miał branie u osób które potrzebują pro body DX, ale to masa ludzi nie będzie, masy kupują D3xxx/D5xxx/7xxx, ja jak padnie D7k kupię nowy z serii D7xxx bo cenię DX, jak byłby w cenie D7200 to bym go kupił ale to nie realne ;)
nikoniarz
28-07-2015, 12:42
Pewnie będzie miał branie u osób które potrzebują pro body DX, ale to masa ludzi nie będzie, masy kupują D3xxx/D5xxx/7xxx, ja jak padnie D7k kupię nowy z serii D7xxx bo cenię DX, jak byłby w cenie D7200 to bym go kupił ale to nie realne ;)
Ja odniosłem się do kontekstu wyboru między "ewentualnym D400" a D610. Bo ten drugi też nie jest tani. "Masa" kupująca "czterocyferkowce" nie była w ogóle brana przeze mnie pod uwagę.
cz4rnuch
28-07-2015, 12:58
Taki Canon 7D mark II sprzedaje się całkiem nieźle mimo, że jest nieco droższy od pełnoklatkowego 6D. To kultowa maszynka na którą Kanoniarze czekali wiele lat i się doczekali. Kto wie, może i wielbiciele "trzysetek" się doczekają.
Teraaaa? To niech sie w du... cmokną. Mam już obiektywy FX-owe. Mimo ze posiadam D300 i gdyby wyszedł D400 to i tak kupie D610 nawet gdyby ten pierwszy był tańszy. Nie sądzę ze jestem odosobniony przypadek. Już za późno.
Nie jesteś odosobniony, co nie znaczy, że D400 nie będzie miał nabywców. I często będzie to drugie body ludzi już mających FX. Byle miał duzo fps, dobry AF i pancerną obudowę.
nikoniarz
28-07-2015, 14:27
Nie jesteś odosobniony, co nie znaczy, że D400 nie będzie miał nabywców. I często będzie to drugie body ludzi już mających FX. Byle miał duzo fps, dobry AF i pancerną obudowę.
Otóż to... Dobre pokrycie kadru punktami AF też ma istotne znaczenie dla ludzi kupujących cropa...
cz4rnuch
28-07-2015, 15:24
Otóż to... Dobre pokrycie kadru punktami AF też ma istotne znaczenie dla ludzi kupujących cropa... Jeśli pokrycie kadru punktami AF to sprawa kluczowa już niedługo nikt nawet nie spojrzy na Nikona :) <<klik>> (http://www.sonyalpharumors.com/sonys-new-dual-layer-sensor-has-phase-detection-pixels-on-the-full-area/)
Tylko że to musi działać i to bardzo sprawnie. A jakoś AF fazowy na matrycach szału nie robi. W dodatku to jest przy pracy w LV czyli kicha. Dobre to jest do filmowania i to o to chodzi.
Ja mam pretensje do Nikona za ciągłe ulepszanie modulu 3500 zamiast zrobienia nowego. W Nikonie D5 ma być nowy AF. Zobaczymy jakie będzie pokrycie kadru. Mam nadzieję że tego modułu się nie da zastosować do DX ;) bo chciałbym by krył więcej niż DX :)
cz4rnuch
28-07-2015, 21:03
Tylko że to musi działać i to bardzo sprawnie. A jakoś AF fazowy na matrycach szału nie robi. W dodatku to jest przy pracy w LV czyli kicha. Dobre to jest do filmowania i to o to chodzi. To jak to będzie działać i czy będzie robić szał to się dowiemy gdy już włożą tę nową matryce do jakiegoś bezlusterkowca. Jedno jest pewne, technologia jest w miarę świeża, ale widać że bardzo szybko się rozwija. Podejrzewam, że za kilka lat dogoni albo przegoni lustrzankowy AF.
Ja mam pretensje do Nikona za ciągłe ulepszanie modulu 3500 zamiast zrobienia nowego. W Nikonie D5 ma być nowy AF. Zobaczymy jakie będzie pokrycie kadru. Mam nadzieję że tego modułu się nie da zastosować do DX ;) bo chciałbym by krył więcej niż DX :) Z tego co pamiętam w D4 też miał być nowy moduł AF(wg. plotek). Życie pokaże jak będzie. Pewnie skończy się na dodaniu kilku krzyżowych poza centrum by podrównać do Canona :)
Teraaaa? To niech sie w du... cmokną. Mam już obiektywy FX-owe. Mimo ze posiadam D300 i gdyby wyszedł D400 to i tak kupie D610 nawet gdyby ten pierwszy był tańszy. Nie sądzę ze jestem odosobniony przypadek. Już za późno.
dla mnie nie, na "przeczekanie" kupiłem d7100 i póki się da zostaję przy "małej" klatce
August68
29-07-2015, 20:35
A ja już podchodziłem do D7000, D7100, D7200...
Po wzięciu tych "nowinek" do ręki zawsze stwierdzałem, że to jednak nie to i ... nadal pstrykam swoim D300s.
Raczej o pełnej klatce nie myślę (szkoda mi optyki wymieniać, a i do targania więcej) i mimo wszystko jeszcze poczekam na tego mitycznego D400.
Niestety obawiam się, że trochę to jednak jeszcze może potrwać.
irek6311
29-07-2015, 21:17
D400 to jak Yeti, niby o nim mówią a nikt go nie widział, ciekawe kiedy D400 zobaczymy w realu :D
cz4rnuch
29-07-2015, 21:58
...ciekawe kiedy D400 zobaczymy w realu :D D400 od dawna jest w sprzedaży. Można pooglądać i kupić. Miałem przyjemność tylko raz, ale potwierdzam że to prawdziwy "wół roboczy" <<klik>> (https://www.google.com/search?q=caterpillar+d400&biw=1440&bih=763&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAYQ_AUoAWoVChMIxILV4I-BxwIViMMUCh2a-w-n#imgrc=YKigA58ikQ7PhM%3A)
irek6311
29-07-2015, 22:46
Taki D400 to podobnie dostępny dla mas jak Nikon D400 ;)
cz4rnuch
29-07-2015, 23:04
Taki D400 to podobnie dostępny dla mas jak Nikon D400 ;) Prawie wszyscy tu się zgadzają z tym, że dobry sprzęt musi swoje kosztować, ale jeśli to za drogo to są też wersje lżejsze dla portfela: <<klik>> (https://www.google.com/search?q=samsung+d400&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAcQ_AUoAWoVChMIkaOgiZ6BxwIVYXNyCh2qbA3a&biw=1440&bih=763#imgrc=cTAPwS4EA5pSbM%3A) i <<klik>> (http://www.cnet.com/products/dell-latitude-d400-series/)
irek6311
29-07-2015, 23:27
W tym roku nic już nie kupuję, chyba że w Lotto wygram to zaszaleję :D
There is some talk that a new Nikon D400 (or whatever the name will be) camera could be announced together with the D5 (just like the D3 and D300 back in 2007). It's still too early to celebrate, let's wait and see how this one will develop in the next few weeks. wyszperane na nikonrumors
coś się ma na rzeczy, a może znów rozbudzają tlące się resztkami nadzieje.....
grissley
17-09-2015, 09:36
Wątek ma już 3,5 roku - przez większość tego czasu "coś jest na rzeczy" ;)
Ale za to, jak już wyjdzie D400, to wszyscy jego prorocy z tego wątku zakrzykną: "zaprawdę, wiedzieliśmy!" :D
Ja tam już nie wierzę, że powstanie kontynuacja D300s. A szkoda, bo fajna puszka :)
Ile by musiał kosztować taki D400 by nikon miał sens wydawać taki sprzęt, musiałby się zmieścić cenowo między seria D7xxx i D6xx, a tam nie bardzo jest marketingowe miejsce na to.
To już lepiej jakby poszli w bezlusterkowce i ugryźli trochę rynku jaki im zabiera ostatnio fuji z astronomicznymi cenami sprzętu.
Nie wiem skąd te założenia, że musi się zmieścić cenowo pomiędzy D7200 a D610. Raczej pomiędzy D610 a D750, nawet w cenie podobnej do tego drugiego.
Jak i u Canona, pro DX bedzie swoje kosztował.
Jak i u Canona, pro DX bedzie swoje kosztował.
E, tam, będzie. Prędzej Nikon zrobi bezlusterkowca DX niż następcę D300s ;)
Thom Hogan: "Nikon has promised more DX lenses in the future, and I’m once again getting word from Japan that the on-again, off-again D400 is on for the first half of 2016. If so, it would make sense to couple that with new DX lens offerings above and beyond the 16-80mm f/2.8-4. Likewise, the 70-200mm f/2.8 is a lens Nikon revisits often—especially near pro model introductions—and the D5 is due in January."
Borat1979
10-11-2015, 20:51
Nie wiem skąd te założenia, że musi się zmieścić cenowo pomiędzy D7200 a D610. Raczej pomiędzy D610 a D750, nawet w cenie podobnej do tego drugiego.
Bo musi być konkurencyjny cenowo z 7D
7Dmk2 kosztuje 5,5 a to juz nie jest nowość. Jesli D400 byłby lepszy (a tak zakładam) to jako nowośc może kosztować 7 tys. Czyli cenowo blisko D750.
Borat1979
11-11-2015, 18:41
7Dmk2 kosztuje 5,5 a to juz nie jest nowość. Jesli D400 byłby lepszy (a tak zakładam) to jako nowośc może kosztować 7 tys. Czyli cenowo blisko D750.
Klientów na body aps-c za 7 tyś wielu nie będzie i wszyscy to wiedzą łącznie z producentem. Dlatego do dzisiaj D400 jest jedynie w fazie spekulacji.
nikoniarz
11-11-2015, 18:48
Jestem zdania co Jacek. A to, ze będzie na taki model "niewielu" chetnych niczego nie zmienia. Poza tym tak naprawde nikt nie wie ilu byloby chętnych, bo wiele zalezy od tego co by sobą reprezentował taki sprzęt.
Cena, ceną, ale zastanówcie się czego dziś brakuje takiemu D7200? W czym taki hipotetyczny D400 może być lepszy? Można ewentualnie zwiększyć ilość fps - gdyby to było jakieś 10-12 fps to pewnie czasem by się przydało. Można z wybieraka wywalić te różne "AUTO", "EFFECTS", czy "SCENE", choć komu to przeszkadza? I co jeszcze? No może trochę dodatkowych uszczelnień dołożyć, ale i tak nie jest z tym źle. Można menu inaczej oprogramować - tylko co to zmienia? Mpix dokładać raczej nie warto, bo i tak już niektórzy mają kłopoty z czasami, a i z dyfrakcją na wyższych przysłonach tez nie jest zbyt różowo. Zakres ISO też jest na właściwym poziomie. Jest WiFi, filmy kręci. Co jeszcze? Czego brakuje?
Pawel Pawlak
11-11-2015, 19:16
Jacek, D7200 w kontekście mowy o d400 brakuj tego czego wszystkim innym amatorskim body w porównaniu do profi - czyli budowy, możliwości personalizacji i komory lustra. Masz D3 i d7200 i jak załączysz w obu 7FPS to zapewne usłyszysz i zobaczysz w wizjerze różnicę w pracy - Po prostu mechanika w pro i semi-pro modelach jest szybsza i precyzyjniejsza; Jeśli d400 miałby dostać jakieś 10fps to miałoby to jeszcze istotniejsze znacznie zarówno dla komfortu kadrowania, jak i dla pracy śledzenia AF. Druga istotna sprawa to budowa całego body i uszczelnienia - taki korpus w dużej mierze kupowany byłby przez osoby pracujące z ciężkimi szkłami i naprawdę jest różnica jak się operuje 400tką czy 600tką podpiętą d7200 a d700/d800 czy d4. W dalszym ciągu bufor nie jest szczytem marzeń osób fotografujących w serii - żeby uzyskać jaki taki czas serii trzeba w d7200 stosować 12bitowe, kompresowane RAWy - to także jest miejsce na poprawę funkcjonalności. Kolejne, to zbliżenie sposobu sterowania do pro body - często taki aparat będzie uzupełnieniem właśnie zawodowego sprzętu i takie samo, albo zbliżone sterowanie byłby bardzo wygodne.
Jeśli dla kogoś to nie istotne, to może zawsze kupić świetnego D7200, ale jeśli ważne to mógłby wydać więcej na d400.
Dla mnie te cechy były na tyle istotne że d750 darowałem sobie m.in. ze względu na jego budowę i "delikatność".
I nie wiem jakie są realne oczekiwania rynku, ale sądząc po tym jak 7d2 coraz częściej gości w exif-ach foto-przyrodników, ile osób nadal wybiera staruszka d300s zamiast d7200, sądzę że "trochę" by tego nikon sprzedał.
No to musimy poczekać i być może za jakiś czas zobaczymy, czy będzie na co czekać. Czas, który już upłynął od premiery D300s i fakt produkcji serii D7xxx ze stosunkowo nowym D7200, raczej zniechęcają do tego czekania, ale z Nikonem nigdy nic nie wiadomo.
Pawel Pawlak
11-11-2015, 20:04
No ja też jakoś specjalnie nie czekam. Zresztą nie wiem czy jako bardzo uzupełniające body nie zadowoliłbym się d7200 ; tak naprawdę to na obecną chwilę przed kupnem D7200 najbardziej wstrzymuje mnie niepewność czy podoła warunkom terenowym :/
Jak nie sprawdzisz, to nie będziesz wiedział.
karp1225
11-11-2015, 20:28
D400 sprzeda się bez problemu,wielu foto-przyrodników "męczy" się jeszcze na D300/s i z utęsknieniem czekają właśnie na ten korpus.Jeśli specyfikacja będzie podobna do C7D II a do tego mniejsze szumy to sam się chyba skuszę.
Tom kiedyś zrobił ankietę, przypomnę:
http://www.dslrbodies.com/newsviews/survey-says.html
Pawel Pawlak
11-11-2015, 20:59
Jak nie sprawdzisz, to nie będziesz wiedział.
3800 to na dziś dla mnie trochę dużo żeby ryzykować :) Wychodzę z założenia że konkretny sprzęt ma mi służyć do robienia zdjęć w zależności od sytuacji a nie w że muszę dostosowywać sprzęt do warunków terenowych; d2x, d300, d700, d800 a tym bardziej teraz d4 to body które które zniosą naprawę wiele. I jak zdarzyło mi się że np. d300 został zalany wodą podczas robienia zdjęć na pływadełku, to nie kończyłem sesji tylko fotografowałem dalej nie martwiąc się o konsekwencje - to temu body nie szkodziło. Kiedy fotografowałem na torze poznańskim wyścigi motorowe na d2x to AF-I300 obwiązałem workiem na śmieci, a aparat przez 2 dni z rzędu ociekał wodą (podobnie jak ja) - dosłownie bo lało niemiłosiernie i też jakoś specjalnie mnie to nie martwiło. I jakoś nie chcę ładować się w sytuację w której będę się bał zabrać aparat które powinien mi akurat dobrze służyć w obawie że coś go "zabije" zanim skończę sesję.
Także pomimo tego że na wojny nie jeżdżę i gwoździ body nie wbijam, to sprzęt wolę używać dedykowany do trudniejszych warunków ;)
Pawle. Rozumiem twoje obawy, ale do mnie to jakoś nie trafia. Każdy sprzęt można zalać, rozbić - czyli zniszczyć. Można więc latami czekać na jakiś pancerny "czołg", albo robić zdjęcia czymś innym, mniej pancernym, choć też porządnym. Pomyśl, że ten D7200 na dodatkowym cropie 1.3 ma 4800x3200, co daje ponad 15Mpix, czyli prawie tyle co twój nowy D4 na FF i trochę więcej niż D300 na DX. Taki sam crop z D4 da ci tylko 2580x1744, czyli jakieś 4.5Mpix. Zapewne mógłbyś zrobić tym D7200 wiele zdjęć, których nie zrobiłeś z powodu zbyt krótkich ogniskowych - model wyszedł zbyt mały. Pewnie części z nich nie da się zrobić z różnych powodów - z powodu większych szumów, czy innych wylanych wiader wody, ale wiele tych zdjęć ma szanse powstać i być OK. Piszesz o buforze. Bufor pomieści 29 takich małych 14-to bitowych bezstratnych NEF-ów przy 6fps, co daje 4.8 sekund serii. Dla 12-to bitowych bezstratnych NEF-ów przy 7fps będą to już 44 NEF-y, czyli seria o długości 6.3 sekundy. O stratnych NEF-ach nawet nie myślę, bo nigdy ich nie używam, ale jeśli trzeba, masz serię 6fps o długości ponad 11 sekund. Wiem, że są sytuacje, gdzie i tak będzie tego za mało, ale na pomocniczy sprzęt źle to nie wygląda. Ja tam wolę robić zdjęcia, niż czekać i czekać na jakiegoś pancernego D400. No, ale każdy ma swoje preferencje.
hostman22
11-11-2015, 22:22
po Nikkorze DX 16â80mm f/2.8â4 naprawdę myślicie, że będzie d400, a nie kolejne wcielenie d7xxx...?
po Nikkorze DX 16â80mm f/2.8â4 naprawdę myślicie, że będzie d400, a nie kolejne wcielenie d7xxx...?
To Thom Hogan obudził znowu nadzieję w sercach wszystkich nadal czekających: "I expect from Nikon in early 2016. I’d be hesitant to buy the other two DX lenses at this point. Nikon has promised more DX lenses in the future, and I’m once again getting word from Japan that the on-again, off-again D400 is on for the first half of 2016. If so, it would make sense to couple that with new DX lens offerings above and beyond the 16-80mm f/2.8-4. Likewise, the 70-200mm f/2.8 is a lens Nikon revisits often—especially near pro model introductions—and the D5 is due in January."
Cena, ceną, ale zastanówcie się czego dziś brakuje takiemu D7200? W czym taki hipotetyczny D400 może być lepszy? (...) Czego brakuje?
Poza wymienionymi już cechami - guzika AF-ON!
R-E-S-P-O-N-S-Y-W-N-O-S-C
Pawel Pawlak
11-11-2015, 23:42
Pawle. Rozumiem twoje obawy, ale do mnie to jakoś nie trafia. Każdy sprzęt można zalać, rozbić - czyli zniszczyć. Można więc latami czekać na jakiś pancerny "czołg", albo robić zdjęcia czymś innym, mniej pancernym, choć też porządnym. Pomyśl, że ten D7200 na dodatkowym cropie 1.3 ma 4800x3200, co daje ponad 15Mpix, czyli prawie tyle co twój nowy D4 na FF i trochę więcej niż D300 na DX. Taki sam crop z D4 da ci tylko 2580x1744, czyli jakieś 4.5Mpix. Zapewne mógłbyś zrobić tym D7200 wiele zdjęć, których nie zrobiłeś z powodu zbyt krótkich ogniskowych - model wyszedł zbyt mały. Pewnie części z nich nie da się zrobić z różnych powodów - z powodu większych szumów, czy innych wylanych wiader wody, ale wiele tych zdjęć ma szanse powstać i być OK. Piszesz o buforze. Bufor pomieści 29 takich małych 14-to bitowych bezstratnych NEF-ów przy 6fps, co daje 4.8 sekund serii. Dla 12-to bitowych bezstratnych NEF-ów przy 7fps będą to już 44 NEF-y, czyli seria o długości 6.3 sekundy. O stratnych NEF-ach nawet nie myślę, bo nigdy ich nie używam, ale jeśli trzeba, masz serię 6fps o długości ponad 11 sekund. Wiem, że są sytuacje, gdzie i tak będzie tego za mało, ale na pomocniczy sprzęt źle to nie wygląda. Ja tam wolę robić zdjęcia, niż czekać i czekać na jakiegoś pancernego D400. No, ale każdy ma swoje preferencje.
Jacek, ja rozumiem że moje argumenty mogą do Ciebie i do wielu innych osób nie trafiać :) Każdy fotografuje w innych warunkach, w inny sposób. Podejrzewam że nie wyobrażasz sobie (jak wielu) warunków w jakich dość często spędzam kilka dnie plenerowych. A zdjęcia robię :) Robię zawsze tym co mam do dyspozycji, ale jak mam możliwość to dobieram sprzęt wg mnie najlepszy do moich potrzeb. Tak jak napisałem DX byłby dla mnie dodatkowym body. Kiedyś bardziej zależało mi na DX, teraz świadomie używam 400mm (zamiast 500 i 600) i to na FX. Jak trzeba używam tc1.4, jak trzeba to 1.7. Kupowałem d800 z złożeniem częstego korzystania z DX i jak się okazało całkowicie bez sensu, bo 90% kadrów komponowałem pod FXa, czasem jak brakowało mi szybkości to na crop 1.2. Oczywiście DX czasem by się przydał, ale na tej ogniskowej na tyle mało mi zależy że nawet mając możliwość zamiany 400mm na 600mm nie skorzystałem (a przecież zyskałbym zasięg jak właśnie na DX). Tak więc argumenty o małej rozdzielczości d4 na cropie 1.3 z DX są dla mnie miał ważne ;) Tak jak pisałem - d400 obecnie byłby chyba dla mnie takim super-telekonwerterem na specjalnie okazje albo dodatkowym body w sytuacjach sesjach na więcej niż jeden aparat :) Gdyby naprawdę ten dodatkowy zasięg często był mi niezbędny, kupiłbym już dawno d7100 :)
R-E-S-P-O-N-S-Y-W-N-O-S-C
Właśnie, to tak oczywiste że zapomniałem powiedzieć. Nie bawiłem się dług d7200, ale nie kojarzę żeby działa tak "natychmiast" jak choćby d700.
gen.PIRX
12-11-2015, 00:14
Ja czekam i czekam i jeszcze poczekam jak będzie trzeba. FX mnie nie ciągnie specjalnie (poza drogim d4) za to ewentualny d400 i owszem (nowa matryca i jeszcze lepszy AF). Body bez AF-ON mogłyby dla mnie nie istnieć.
Dla mnie też. Ale AF-ON jest, wystarczy sobie w menu przycisk zdefiniować. Mam tak ustawione od zawsze i nie zamierzam tego zmieniać.
nikoniarz
12-11-2015, 09:31
Podobnie ja nie mam zamiaru zmieniać przyzwyczajenia do dedykowanego AF-ON. To samo dotyczy banków ustawień osobistych.
Są dwa banki.
Nie jest tak, że uważam D7200 za jakiś cud świata, za wybitne body, ale już mi się nie chce wam pisać, czego nie wiecie. Zapoznajcie się sami ze sprzętem, choćby dokładnie przeczytajcie instrukcję, bo inaczej wszystkie te dyskusje są bez sensu.
nikoniarz
12-11-2015, 10:34
A moze ktos ma nawyk do 4 banków? Nie oceniaj wszystkiego swoja miara, nie narzucaj ludziom ze cos mogą czymś zastąpić. Każdy dobiera pod siebie.
Dla mnie też. Ale AF-ON jest, wystarczy sobie w menu przycisk zdefiniować. Mam tak ustawione od zawsze i nie zamierzam tego zmieniać.
Niby można, ale wygoda korzystania z dedykowanego AF-ON, a z przysposobienia AE-L/AF-L to, zupełnie inna bajka. Osobiście, gdy korzystam z takiego rozwiązania, kciukiem przysłaniam sobie wizjer lub ląduje on w moim prawym oku ;-)
Nikt nikomu niczego nie narzuca. Ale jeśli już masz nieodparty nawyk dyskutowania o wszystkim, nawet o tym czego w ręku nie miałeś, to może zacznij od zapoznania się z tym, o czym dyskutujesz. Będzie łatwiej dyskutować.
nikoniarz
12-11-2015, 10:54
Mnie akurat ani D400, ani D7xxx ani troszkę nie interesuje. Wolalbym te pieniadze dołożyć do innego korpusu. Odnioslem sie tylko do tego, ze ludzie korzystają z czego chca korzystać. A to ze ktos inny widzi inne rozwiazania- cóż, jego sprawa.
Według mnie N musi stworzyć nowego d400 jeszcze lepszego od C 7D. Inaczej nie będzie konkurencyjny w stosunku do rywali tzn. C7d i K3. Mniejsze szumy na wysokich ISO i jeszcze lepszy AF niż d300 to podstawa ewentualnego sukcesu.
A cena no cóż i tak znajdą się z pewnością kupcy. Ja będę pierwszy.
Jacku, myślę, że ludzie oczekuję od D400 takiej różnicy jaka występuje między cywilnym BMW, a jego wersją M (analogicznie w mercu wersją AMG). To ma być body pewne w działaniu, pancerne, pieruńsko szybkie, pozbawione wodotrysków, celne i mogące działać w każdych warunkach widoczności, a do tego odpowiednio duże i lekkie. To ma być broń oddziałów specjalnych. Sorki za te porównania militarno - samochodowe ;)
... i jeszcze dodaj, że za niewielką kasę - wtedy już będzie komplet. Obaj pamiętamy czasy, gdy na rynku był D3 i po kilku miesiącach pojawił się nowy D700 - takie wykastrowane D3. Większość dyskutantów przeprowadzała tu dowody, że D700 jest oczywiście lepszy - w podtekście, że tańszy, że nie warto przepłacać. Wniosek jest prosty. Jeśli na rynku pojawi się D400 o specyfikacji podobnej do takiego D7200, czy innego D7300 (w przyszłości), to zapewne historia się powtórzy. Ale zobaczymy.
Skoro mowa o kastrowaniu, to w pierwszej kolejności filmy i programy auto. Odchudzenie menu.
Jakie filmy? Zapomnij o takim kastrowaniu. D4 ma filmy, D4s też ma filmy, D5 zapewne także będzie miał filmy. Takie czasy nastały - filmy muszą być. :wink:
Pawel Pawlak
15-11-2015, 15:40
Jacek, chyba trochę mylisz. D700 i d300 w budowie było bliżej do d3 niż do d90. I tak teraz - pewnie najwięcej osób czeka na coś w budowie przypominającego d300/d700 a nie d90/d7200. Grupa która chciałaby bezkompromisowego DXa w obudowie jak d4 i gotowa odpowiednio więcej za niego zapłacić jest zapewne mniejszością.
OK. Rozumiem. Musimy poczekać i może uda się to sprawdzić, choć w pojawienie się D400 nie bardzo wierzę.
Zgadzam się z Pawel Pawlak. D300(s) ma więcej wspólnego z D700 i D3 niż z D90. Jeżeli D400 ma mieć sens, to musi to być puszka dedykowana dla profesjonalistów, bezkompromisowa jeżeli chodzi o obudowę. W końcu inaczej dziwacy, lubiący wystawać po pas w wodzie podczas ulewy i huraganu z kilkukilogramowym obiektywem, nie będą mogli na nim polegać w takich warunkach. Nie, to nie ironia. Grupa odbiorców nie jest duża, to fakt, dla tego cena też byłaby premium.
Ludzie którym wystarcza budowa i klawisozlogia D7xxx... pewnie kupią D7xxx.
Osobiście tej puszki nie potrzebuję, ale fajnie gdyby Nikon wypuścił puszkę tej klasy co D700/D300(s).
Ja myślę, że Nikon czeka aż skończę remont domu i nazbieram kasę na to cudeńko :mrgreen:
Ja myślę, że Nikon czeka aż skończę remont domu i nazbieram kasę na to cudeńko :mrgreen:
Na mnie z inną puszką nie poczekał, a zaraz, może wprowadzi na rynek nową, droższą...
Pawel Pawlak
16-11-2015, 09:51
No i poczułem się zepchnięty do skrajnego odłamu dziwaków którzy nie dość że pływa z takim zestawem
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/11/DSC_8706L-1.jpg
źródło (https://pawelpawlak.smugmug.com/Od-kuchni/i-bv58P4H/0/L/DSC_8706-L.jpg)
to jeszcze na noc nie wracają do cywilizacji tylko śpi też w terenie gdzie nie zawsze jest sucho i ciepło ;)
Bo ty jesteś inny gatunek. :wink:
Mnie by się nie chciało.
Naprawdę ktoś jeszcze wierzy, że będzie D400? Obawiam się, że będzie gorzej niż z następcą D700 ;)
Paweł, OK, Ty pływasz. Ale co robił autor zdjęcia? ;)
Skoro to kwestia wiary, może założymy Kościół Wierzących w Czterysetkę. Jaką dotację od państwa zgarniemy :)
Podobno wiara czyni cuda ;)
Pawel Pawlak
16-11-2015, 13:39
Paweł, OK, Ty pływasz. Ale co robił autor zdjęcia? ;)
Wbrew pozorom jest nas nas więcej - On też pływał ;)
Do tego pływania to by się wam jakiś większy Solar SWM przydał. :wink: I do tego jeszcze wygodna, miękka, wodoszczelna leżanka. :-)
Coś mi się wydaje , że Jak podniesiesz siatkę maskującą to Twoim oczom może ukazać się taka oto pływająca czatowania Pawła:
https://i.ytimg.com/vi/R1bKOuwL6K4/maxresdefault.jpg
A jest tam i sucho i ciepło.
Ci z Kurska też tak myśleli. :wink:
Ci z Kurska też tak myśleli. :wink:
Myśleli, myśleli
:-)
gen.PIRX
18-11-2015, 13:06
http://nikonrumors.com/2015/11/18/de...nnounced.aspx/ (http://nikonrumors.com/2015/11/18/development-of-nikon-d5-wireless-transmitter-wt-6-and-speedlight-sb-5000-officially-announced.aspx/)
niestety - kolejny raz wiara wystawiona na próbę :D
Może załóżcie jakiś kościół oczekujących na D400. Przynajmniej będzie zabawnie. ;)
gen.PIRX
18-11-2015, 14:16
Nie wiem czy to będzie zabawne - to raczej ma znamiona ascezy :D
A może jaszcze procesji biczowników? ;)
Władca Pixeli
19-11-2015, 01:37
Pytanie raczej nie kiedy Nikon pokaże D400 tylko która z firm pierwsza przestanie produkować lustrzanki.
http://www.mayflower-concepts.com/marketingblog
Pawel Pawlak
19-11-2015, 08:57
Problem w tym że jak pokazują wykresy - nie mirrorless nie są idealną alternatywą do utrzymania sprzedaży na poziomie sprzed lat. Musieliby przestawić się chyba na smartfony.
Lustrzanki są coraz doskonalsze, spopularyzowały się na tyle że że nie kupuje się ich dla prestiżu, więc po co zmieniać. Poza tym coraz więcej osób na co dzień zadowala się jakością smartfnową, która rozwinęła się w tym okresie chyba najbardziej.
No cóż. U Nikona przygotowania chyba już trwają od dłuższego czasu. Celem zapewne będzie utrzymanie przychodów, przy zmniejszonych ilościach sprzedanego sprzętu. Jeśli coś się zawali, to pewnie nie rynek PRO, tylko te wydmuszki-zabawki. Na rynku PRO jeszcze długo nie da się robić fotek smartfonem, a nawet jeśli się da, to takiemu profi zwyczajnie nie wypada i przez jakiś czas zleceniodawcy nie będą chcieli płacić za takie smartfonowe fotki. Czyli trzeba wywindować możliwie wysoko, albo jeszcze wyżej, ceny sprzętu PRO i Nikon konsekwentnie to robi. Znacznie podrożały nowe długie tele, a starych za chwilę zabraknie w magazynach. Zresztą to już druga istotna seria podwyżek tych obiektywów. Nowy 70-200VRII kosztuje dużo więcej niż stary. Nowy 24-70VR, też prawie dwa razy drożej od starego. Zobaczymy po ile będzie D5 zaraz po premierze. Wcale nie mnie nie zaskoczy cena powyżej 30 tys. No i na tym to chyba polega. Podwojenie cen na rynku PRO pokryje, choćby częściowo, spadek sprzedaży tych wszystkich kompaktów, D3xxx i kitowych obiektywów do tych zabawek. Bronią się jak mogą.
Głupia strategia. Bezlustra nie zastąpią lustrzanek. Raz, że takie bezlustro z tele to średnio wygodne połączenie. Dwa, że bezlustra FF to też średni pomysł - szkła i tak są duże. Trzy - na razie bezlustra nie mają tylu dobrych szkieł w dobrych cenach względem luster.
Głupia strategia. Bezlustra nie zastąpią lustrzanek. Raz, że takie bezlustro z tele to średnio wygodne połączenie. Dwa, że bezlustra FF to też średni pomysł - szkła i tak są duże. Trzy - na razie bezlustra nie mają tylu dobrych szkieł w dobrych cenach względem luster.
Odważnie jedziesz z ta głupotą. Ale zastanów się chwilę, czy ty czasem nie piszesz głupot. Bierzesz do ręki współczesną lustrzankę FX (lub DX, jeśli wolisz), przełączasz na LV i już masz takie "bezlustro". Obiektywy są te same co dla lustrzanek, korpus generalnie taki sam, pomiar działa, AF działa, nawet śrubokręt działa - czyli da się i to bez najmniejszego problemu. I właśnie takie "bezlustro" FX może zastąpić lustrzankę. Może nie we wszystkich aspektach, ale zastępuje i czasem znacznie przewyższa. Na dodatek zrobienie czegoś takiego jest sporo tańsze, bo nie ma lustra, nie ma mechanizmu lustra, nie ma pryzmatu, nie ma fazowego AF. A dlaczego takie coś nie powstało? Pewnie dlatego, żeby wyciągnąć kasę od tych, którzy wolą te mniejsze "bezlustra".
tylko sobie nie wyobrażam z ręki w trybie LV focić z taką 500, 600 czy 800mm; pewnie się da tylko jak długo.
Ja też nie. Ale tylko dlatego, że nie zostały zaimplementowane rozwiązania takie, jak na przykład w serii Nikon 1 V. Gdyby przenieść mechanizm wizjera cyfrowego do takiego D3, czy innego D4, to by się już dało. Uważam, że wszystkie niezbędne rozwiązania techniczne są dziś dostępne, ale nie zostały one zaimplementowane w korpusach znanych z lustrzanek FX, bo komuś się nie opłaca. Są firmy, które robią bezlusterkowce DX, ale Nikon woli CX. Nie dlatego, że się nie da, tylko dlatego, ze księgowy rządzi.
Jaka będzie różnica rozmiaru pomiędzy FX z jakimś tele, 200/2.0, 135/2.0 a bezlustrem z obiektywem z takimi parametrami? Nie będzie już taka wielka. O ile body można zminiaturyzować, o tyle optyki się nie przeskoczy. W tym momencie obiektywy dla bezluster są o wiele za drogie. Ja np. mam Sony E. W lustrzance kupuję Tamrona 90, Tokinę 100, Sigmę 105... w Sony E kupię SEL 90 za czterokrotnie większą sumę, a pod względem jakości różnicy nie ma. Także jak dla mnie, to ty tu głupotą jedziesz. Bezlustra tylko do niektórych zastosowań: podróże ok. Street - bardzo ok. Do innych celów raczej średnio się nadają.
Pawel Pawlak
20-11-2015, 20:09
Nie wiem czy na obecną chwilę w "reporterce" trwałe wyeliminowanie lustra jest na dziś możliwe. Żaden AF nie w bezlustrowcach nie jest tak wydajny jak ten z jednocyfrowych body, żaden wizjer elektroniczny nie działa tak bez zwłoki jak optyczny, wreszcie wydajność baterii też spadłaby radykalnie. Ale myślę że to tematy w przyszłości do rozwiązania. A zalet trochę by się znalazło - jak choćby brak ograniczenia FPSów z AF/AE ze względu na mechaniczne lustro. Optykę też można zmniejszyć korzystając z soczewek PF.
patrząc się troszeczkę wstecz, to "bezlusterkowce" były pierwsze ;), dopiero drogą ewolucji powstała lustrzanka, jako coś lepszego, dziś historia zatacza krąg, marketing robi swoje, więc przypuszczam, że za parę lat powtórnie "odkryjemy" lustrzanki ;)
Jaka będzie różnica rozmiaru pomiędzy FX z jakimś tele, 200/2.0, 135/2.0 a bezlustrem z obiektywem z takimi parametrami? Nie będzie już taka wielka. O ile body można zminiaturyzować, o tyle optyki się nie przeskoczy. W tym momencie obiektywy dla bezluster są o wiele za drogie. Ja np. mam Sony E. W lustrzance kupuję Tamrona 90, Tokinę 100, Sigmę 105... w Sony E kupię SEL 90 za czterokrotnie większą sumę, a pod względem jakości różnicy nie ma. Także jak dla mnie, to ty tu głupotą jedziesz. Bezlustra tylko do niektórych zastosowań: podróże ok. Street - bardzo ok. Do innych celów raczej średnio się nadają.
A kto niby powiedział, że to musi być małe? Dlaczego ma być małe? Powinno być wygodne i użyteczne. Małe być nie musi, bo małe to są smartfony. Ludzie mają bardzo dużo obiektywów z bagnetem F i wielu chętnie by przygarnęło dodatkowego bezlusterkowca, który by uzupełnił zestaw sprzętu - nie zastąpił, tylko uzupełnił. Byle tylko pasowały do tego obiektywy, lampy, itp. A tu nie pasuje praktycznie nic, bo ta śmieszna przejściówka mocno ogranicza stosowanie normalnych obiektywów, a o lampach w ogóle mowy nie ma. To taki ruch marketingowy, żeby ludzie wyciągnęli kolejna kasę i dali im zarobić. I jak widać niektórzy się na to łapią, ulegając marketingowi.
Nie wiem czy na obecną chwilę w "reporterce" trwałe wyeliminowanie lustra jest na dziś możliwe. Żaden AF nie w bezlustrowcach nie jest tak wydajny jak ten z jednocyfrowych body, żaden wizjer elektroniczny nie działa tak bez zwłoki jak optyczny, wreszcie wydajność baterii też spadłaby radykalnie. Ale myślę że to tematy w przyszłości do rozwiązania. A zalet trochę by się znalazło - jak choćby brak ograniczenia FPSów z AF/AE ze względu na mechaniczne lustro. Optykę też można zmniejszyć korzystając z soczewek PF.
A nie chciałbyś mieć zupełnie bezgłośnego sprzętu, który daje np. 20 fps, albo i więcej po jakimś dodatkowym cropie? Dziś AF w bezlusterkowcach nie jest wydajny, jak ten w jednocyfrówkach, bo nie ma jednocyfrówek bez lustra - nie ma czego porównywać. Może kiedyś zrobią coś, co da się porównać. Jeśli porównasz AF z D4s i AF w D3xxx, to zapewne powiesz to samo, ale już porównanie AF z D3xxx i AF z dobrego bezlusterkowca nie jest takie oczywiste. A na koncercie w filharmonii, czy w teatrze taki zupełnie bezgłośny bezlusterkowy i nieklapiący D4s z dobrymi szkłami by się nie przydał? Jestem pewien, że sam byś kombinował, czy tego nie kupić, gdyby te wszystkie 400/2,8 pasowały jak należy, gdyby to nie wymagało wymiany wszystkiego co masz.
Lustro pojawiło się praktycznie w dwóch celach - kadrowanie przez wizjer bez przesunięć obrazu i precyzyjne ustawianie ostrości. Kiedyś nie było możliwości, żeby to zrobić inaczej, a różne aparaty dwuobiektywowe i inne podobne wynalazki się nie sprawdzały. Dziś wiele się zmieniło, a technika poszła naprzód. Lustrzanki kręcą filmy, bezlusterkowce mają już akceptowanie precyzyjny AF, wizjery optyczne też są coraz lepsze - wszystko poszło do przodu i lustro przestaje być niezbędne. Pozostaje jednak problem zrobienia body PRO z bagnetem F bez lustra. Może kiedyś się doczekamy, choć dziś Nikon woli kosić kasę w dwóch segmentach, a nie w jednym. Więcej zarobią.
.. Dziś AF w bezlusterkowcach nie jest wydajny, jak ten w jednocyfrówkach, bo nie ma jednocyfrówek bez lustra - nie ma czego porównywać. Może kiedyś zrobią coś, co da się porównać. .Czy jednocyfrówki - nieistotne. Nigdzie nie ma wydajnego AF na matrycach FF (jakiekolwiek Sony, Canon itd) Kiedyś może dopracują AF kontrastu lub AF fazowy na matrycy. Na dziś tradycyjne lustrzanki wygrywają. Przestawienie ich w LV daje efekt nieakceptowalny dla wielu fotografów i w wielu dziedzinach foto.
Przyszłość - OK, jest w bezlustrach. Zwłoki w wizjerze już nie ma. Zasilanie bezluster - zawsze będzie gorzej, ale to nie jest problem. Tylko na razie ten AF jest badziewny. Akceptowalny na małych matrycach, ale nie na FF.
Nikt jeszcze na poważnie nie próbował zrobić takiego AF na matrycy FX, ale już na CX, czy DX wychodzi to całkiem rozsądnie. Myślę, że w dziedzinie prototypów jest to już opracowane i testowane, ale do produkcji nie poszło, bo dziś bardziej opłaca się robić te małe i kosić kasę na tanich w produkcji małych obiektywach, które nigdy by się nie sprzedały, gdyby nie CX. Jeśli można na tych maluchach, to można też na FX - technologia na poziomie amatorskim jest jako tako opanowana. Trzeba teraz zaimplementować to w jakimś PRO FX i wtedy się okaże, czy lustro z całym osprzętem jest jeszcze potrzebne. Moim zdaniem nie jest potrzebne, ale myślę, ze w najbliższym czasie tego nie sprawdzimy, bo dla producentów kasa jest najważniejsza, a postęp techniczny gdzieś bliżej końca.
Pawel Pawlak
21-11-2015, 09:39
Jacek - próby bardzo zaawansowane są - sony w nowym A7r2 ma świetny AF, ale nadal w akcji nie tak dobry jak AF w topowych DSLRach, Canon ze swoimi podwójnymi pikselami także ma zaawansowane konstrukcje, ale nie dorównujące klasycznym układom opartym na lustrze, Wreszcie nikon1 ze swoim CX faktycznie daje sobie radę, ale nie dlatego że jest taki wybitny, ale że wymagania co do precyzji na matrycy CXowej są zdecydowanie najmniejsze. To co można określić jako idealne trafinie uwzględniając GO z CX nie koniecznie musi być idealnie ustawioną ostrością na wysokorozdzielczość FX.
Co do wizjera to miałem na myśli także bezwładność "świetlną". Nie wiem czy wizjery optyczne dają już pomijalną bezwładność w sytuacji gwałtownej zmiany oświetlenia - np. przekadrowania z ciemnego pomieszczenia w słoneczną scenerię ? Nie sądzę... A takie w takich sytuacjach także trzeba robić zdjęcia a nie czekać aż system dopasuje czułość.
Przypomina mi się sytuacja z czasów premiery D3. Wszyscy porównywali szumy z D200, D2H, D2X i reszty. Bili pianę, że tu było o 0.5EV lepiej, tam gorzej. Tu szum był ładniejszy, a tam brzydszy. Tu kolorowy, a tam monochromatyczny. Opinii było tyle, ilu dyskutantów. Ale nic nie zmieniało faktu, że porządne zdjęcia dawało się robić maksymalnie do ISO400, no czasem na ISO800. I pojawił się D3 i okazało się, że ISO3200 jest normalną czułością, a i na ISO6400 zdjęcia są OK. Wtedy Nikon się odważył, wypuścił D3 i wyprzedził konkurencję. Myślę, że teraz też tak będzie, tylko nie wiem, czy Nikon, czy może ktoś inny. Ktoś wypuści takiego bezlusterkowca serii PRO ze standardowym bagnetem i być może trzeba będzie zmienić sposób myślenia o tym, co można, a czego nie można, co się da, a co się nie da. To jest oczywiście poważne ryzyko dla producenta - jak kiedyś z D3. Jeśli się uda i takie body zyska uznanie profesjonalistów, to ten kto to zrobi pierwszy uzyska znaczną przewagę. Jeśli się nie uda, to straci, bo konkurencja podpatrzy co trzeba, poprawi błędy i szybko zrobi coś jeszcze lepszego. Wszystkie znaki wskazują, że wywalenie lustra zbliża się wielkimi krokami, ale kiedy to nastąpi, tego nie wiemy. Tak działa rynek.
A kto niby powiedział, że to musi być małe? Dlaczego ma być małe? Powinno być wygodne i użyteczne. Małe być nie musi, bo małe to są smartfony. Ludzie mają bardzo dużo obiektywów z bagnetem F i wielu chętnie by przygarnęło dodatkowego bezlusterkowca, który by uzupełnił zestaw sprzętu - nie zastąpił, tylko uzupełnił. Byle tylko pasowały do tego obiektywy, lampy, itp. A tu nie pasuje praktycznie nic, bo ta śmieszna przejściówka mocno ogranicza stosowanie normalnych obiektywów, a o lampach w ogóle mowy nie ma. To taki ruch marketingowy, żeby ludzie wyciągnęli kolejna kasę i dali im zarobić. I jak widać niektórzy się na to łapią, ulegając marketingowi.
A co ja w pierwszym poście napisałem? Że bezlustra nie zastąpią luster. Na co miałeś jakieś obiekcje, a teraz piszesz to samo. Logika 2.0.
Pawel Pawlak
21-11-2015, 13:08
Jacek, ale ja nie mam nic przeciwko wywalenia z topowego body lustra; wręcz przeciwnie widzę sporo zalet. Tylko nie wiem na ile wady tego rozwiązania można na dziś wyeliminować. Tak jak napisałem wyeliminowanie lustra jest przyszłościowe.
Nikt jeszcze na poważnie nie próbował zrobić takiego AF na matrycy FX, ale już na CX, czy DX wychodzi to całkiem rozsądnie.
Jak nie, jak tak :) Jest kilka bezlusterkowców FF. Cała seria Sony A7 - w tym modele kosztujące ponad 10 tys zł. I używane profesjonalnie do filmowania.
Działa dobrze, rozsądnie - OK. Ale dla jednocyfrowych flagowców to się na razie nie nadaje. Przyszłość - OK, ale na razie to są dość daleko od bezkompromisowej szybkości. Postęp następuje, ale już nie tak skokowo. Jak będzie postęp w tym tempie jakie jest, to dogonią AF fazowy za 10 lat jak nie później.
Nie wyobrażam sobie, że zaglądam w wizjer, a tam telewizor. Nie i koniec! takim czymś to ja sobie mogę fotkę na fejsa zrobić, z tym, że od tego to jest smartfon.
Ą że sony sobie odpuściło lustra? to tylko dowodzi gdzie jest miejsce sony :mrgreen:
Jeszcze nie teraz, ale wyświetlacze w wizjerze to przyszłość, musi być tylko tak gęsty i szybki aby ludzkie oko nie odróżniło go od optycznego :)
A oglądaliście najnowsze wynalazki? Sądzę ze nie. Nie ma zwłoki a rozdzielczość jest bardzo duża. Monitor ma zalety. Wyświetlanie histogramu albo oglądanie fragmentu kadu. Albo focus peak. Na wysokim ISO więcej widać na telewizorku niż w wizjerze optycznym.
@kux - taka jest przyszłość. Kilka lat temu się naśmiewaliśmy z tych co chcieli kadrować na LV w lustrzance. Jak ktoś się przesiadał z kompaktu i pytał o to gdzie jest taka funkcja w lustrzance to sie z niego tu śmialiśmy. Parę lat temu. A teraz? LV to norma aż po flagowe D4.
Dokładnie to samo z filmowaniem w lustrzance. Wielu tego nie używa ale już nikt się nie dziwi że jest taka funkcja.
- - - - kolejny post - - - - - -
Narazie najwiekszym ograniczeniem nie jest to ze telewizor to kiepska sprawa - bo wcale nie. Ale to że bez lustra jest kiepski AF.
Dlatego rozwiązaniem może okazać się stałe lustro półprzepuszczalne. Ale nie po to, żeby kierować obraz na matówkę i do wizjera, a na czujniki AF. Wizjer byłby elektroniczny. Takie lustro może odbijać 10-20% światła, a resztę przepuszczać na matrycę, bo układ AF wcale nie potrzebuje tak dużo światła, tylko odpowiednio szerokiego kąta padania. Dodatkowym plusem byłoby więcej miejsca na szersze czujniki.
To istnieje. Lustrzanki Sony SLT. Ktore wcale nie były pierwsze bo aparaty z lustrem półprzepuszczalnym juź za analoga robiło kilka firm. Takze Nikon i Canon (dodam że nie chodzilo wtedy o AF, bo te aparaty go nie miały, a o jak największą ilość fps).
Fakt, zapomniałem o SLT. Znaczy wymyśliłem ponownie koło ;)
Jak nie, jak tak :) Jest kilka bezlusterkowców FF. Cała seria Sony A7 - w tym modele kosztujące ponad 10 tys zł. I używane profesjonalnie do filmowania.
Działa dobrze, rozsądnie - OK. Ale dla jednocyfrowych flagowców to się na razie nie nadaje. Przyszłość - OK, ale na razie to są dość daleko od bezkompromisowej szybkości. Postęp następuje, ale już nie tak skokowo. Jak będzie postęp w tym tempie jakie jest, to dogonią AF fazowy za 10 lat jak nie później.
https://www.youtube.com/watch?v=up8K_xd_iwU
No i gdzie na tym filmie mamy płenoklatkowego bezlusterkowca?
a tam....
ja się pytam gdzie jest D400 :P
grissley
25-11-2015, 09:29
Ktoś wypuści takiego bezlusterkowca serii PRO ze standardowym bagnetem i być może trzeba będzie zmienić sposób myślenia o tym, co można, a czego nie można, co się da, a co się nie da.
Też tak myślę. Ta cała mechanika z lustrem i pryzmatem zrodziła się z obecności kliszy, której już nie ma - już nie trzeba zasłaniać elemetu światłoczułego przed zrobieniem zdjęcia, światło może na niego padac cały czas. Jedyny problem to (ciągle/na razie) AF.
A jakie korzyści - włączamy tryb 1.2 albo DX - i obraz mamy dalej "na cały wizjer", a nie tylko w okienku. Albo - aparat wielkości Sony a5000, z możliwością skręcenia go z jakimś gripopochodnym "czymś", z czym będzie miał rozmiar, sztywność i wagę D4 (a w tym "czymś" np dodatkowe baterie i jakieś extra funkcje, dodatkowy procesor dający kopa itpitd)... :D
madebyzosiek
25-11-2015, 10:35
Ale żaden obraz wyświetlany przez wyświetlacz, nawet full wypasiony, nie będzie dla ludzkiego oka taki w odbiorze, jak ten naturalnie postrzegany, i to jest chyba cel istnienia lustra... Popatrz na słońce i później w cień, a następnie weź aparat i zrób to samo przy użyciu wyświetlacza, porównaj szybkość reakcji oka na zmienne warunki oświetleniowe i szybkość tej zmiany na wyświetlaczu. Jest jeszcze problem rozpiętości totalnej...
Wracając do tematu, też chciałbym D400 w rozsądnej cenie... Pewnie na marzeniach się skończy ;-)
też chciałbym D400 w rozsądnej cenie... Pewnie na marzeniach się skończy ;-)
Rozsądna cena nie ma tu nic do rzeczy. Wszystko rynek zweryfikuje i ułoży.
Zależy nam na parametrach.
Niech ten D400 się "tylko" pojawi.
Ale żaden obraz wyświetlany przez wyświetlacz, nawet full wypasiony, nie będzie dla ludzkiego oka taki w odbiorze, jak ten naturalnie postrzegany, i to jest chyba cel istnienia lustra... Popatrz na słońce i później w cień, a następnie weź aparat i zrób to samo przy użyciu wyświetlacza, porównaj szybkość reakcji oka na zmienne warunki oświetleniowe i szybkość tej zmiany na wyświetlaczu. Jest jeszcze problem rozpiętości totalnej...
Wracając do tematu, też chciałbym D400 w rozsądnej cenie... Pewnie na marzeniach się skończy ;-)
Ale to tylko kwestia czasu moim zdaniem - mam na myśli wyświetlacze o odpowiedniej jakości. Ja osobiście już na tyle się przekonałem do wizjera w Fuji X-T10 (a przecież to nie jest najlepszy z wizjerów dostępnych obecnie!), że czasem brakuje mi ułatwień, które on daje (przede wszystkim focus peaking, czasem mi go strasznie brakuje w D700, bardzo fajną funkcją jest też powiększenie kadru). Myślę, że za parę lat nie będzie już problemu z rozdzielczością, rozpiętością tonalną oraz czasem reakcji...
A co do D400 - szczerze mówiąc, straciłem nadzieję na to body. Prędzej Nikon zrobi bezlusterkowca DX niż następcę D300s... :(
grissley
25-11-2015, 14:40
Ale żaden obraz wyświetlany przez wyświetlacz, nawet full wypasiony, nie będzie dla ludzkiego oka taki w odbiorze, jak ten naturalnie postrzegany, i to jest chyba cel istnienia lustra... Popatrz na słońce i później w cień, a następnie weź aparat i zrób to samo przy użyciu wyświetlacza, porównaj szybkość reakcji oka na zmienne warunki oświetleniowe i szybkość tej zmiany na wyświetlaczu.
Akrat jeśli popatrzę na słońce, a potem w cień, to nic nie widzę przez ładne parę sekud (a potem jeszcze chwila aż białe plamki znikną sprzed oczu ;) )
A odnośnie jakości wizjerów/wyświetlaczy itpitd zatraciłem dawny sceptycyzm odkąd zobaczyłem elektroniczny papier (Kindle itp) oraz usłyszałem o elastycznych ekranach ;)
e-czytniki są świetne. Fajne są również telewizory 4K, ale co to ma do rzeczy w przypadku wizjerów elektronicznych, którym jest jeszcze baaaaaardzo daleko do poziomu wizjerów optycznych? :lol:
grissley
25-11-2015, 15:16
To, że nie dlatego chyba im daleko, że "się nie da", tylko dlatego, że targetowi do którego to teraz jest kierowane obecna jakość wystarcza.
Chyba ;)
Moim zdaniem raczej chodzi o cenę. To samo co z ekranami o bardzo dużej gęstości pixeli - technologia zastosowana w retinie była technologią Samsunga, który zdecydował, że im nie opłaca się stworzyć tabletu z takim wyświetlaczem, bo cena takiego urządzenia będzie za duża. Takie ekrany mają już kilka lat, a w komputerach stacjonarnych za popularne nie są.
cz4rnuch
29-12-2015, 10:20
Nowy rok się zbliża więc można wypowiedzieć noworoczne życzenie. Telenoweli ciąg dalszy: <<klik>> (http://nikonrumors.com/2015/12/27/still-no-reliable-inforumors-on-a-new-nikon-dx-flagship-dslr-camera-d400d500.aspx/)
No to już stare D400 spisali na straty. Teraz będzie telenowela pt. "D500 nadchodzi". :wink:
Podobno brak wiadomości jest dobrą wiadomością ;)
Ale żaden obraz wyświetlany przez wyświetlacz, nawet full wypasiony, nie będzie dla ludzkiego oka taki w odbiorze, jak ten naturalnie postrzegany, i to jest chyba cel istnienia lustra...
Celem istnienia lustra jest jedynie możliwość patrzenia przez obiektyw. Wizjery elektroniczne radykalnie zwiększają użyteczność wizjera i usuwają wszystkie problemy wynikające z istnienia lustra.
Zacytuję fragment mojego wpisu z wątku o Leiki SL
(...) Wizjer... powoduje, że rozwiązanie SLR wydaje się być archaiczną, nieco niewygodną a może nawet śmieszną konstrukcją jak na dzisiejsze możliwości techniczne. Tu nic nie klapie i widać w każdych warunkach to co bedzie na zdjęciu. W lustrzance w sumie nigdy nie widać, bo w momencie robienia zdjecia jest czarno. No ale głównie chodzi mi o jakość wizjera. Spokojnie moze zastąpić optyczny. Plus (to już jak w kazdym elektronicznym) widać obraz, kiedy w optycznym już było by za ciemno.
Ps. Jeśli naturalność widoku jest priorytetem, wówczas tradycyjny dalmierz ma najlepszy wizjer. Ale jeśli chodzi o odzwierciedlenie tego, co będzie na zdjęciu, oraz użyteczność - nie mam najmniejszych wątpliwości gdzie jest przyszłość.
Celem istnienia lustra jest jedynie możliwość patrzenia przez obiektyw. Wizjery elektroniczne radykalnie zwiększają użyteczność wizjera i usuwają wszystkie problemy wynikające z istnienia lustra.Owszem. Tylko usuwając pewne problemy wprowadzają inne, nieznane wcześniej (choćby zasilanie wizjera, prądożerność i parę innych) ;)
madebyzosiek
29-12-2015, 21:09
Czuję się trochę wywołany do tablicy, to wyleję kilka swoich przemyśleń na ten temat:
Celem istnienia lustra jest jedynie możliwość patrzenia przez obiektyw. Wizjery elektroniczne radykalnie zwiększają użyteczność wizjera i usuwają wszystkie problemy wynikające z istnienia lustra.
Wydaje mi się, że celów jest trochę więcej… wyobraźmy sobie, że znika lustro i w wizjerze jest obraz na wyświetlaczu, nawet kosmicznej jakości o super parametrach. Skąd ten obraz pochodzi? Trzeba by przepuścić światło przez matrycę, następnie procesor w aparacie musi go przetworzyć tak, żeby był wyświetlany w wizjerze. Niby nic ale pytanie, czy jak włączę aparat, to on będzie gotowy w ciągu niecałej sekundy do zrobienia zdjęcia? Wydaje mi się, że konieczność uruchomienia matrycy i procesora oraz czas, w którym wyświetlacz w wizjerze prawidłowo będzie wyświetlał to co chcę fotografować będzie trochę dłuższy. A kadry uciekają…
Czy będę mógł chodzić cały nawet dzień z włączonym aparatem, nie martwiąc się o to czy matryca się nie grzeje? Starczy mi baterii, biorąc pod uwagę, że aparat jest w trybie gotowości do zrobienia zdjęcia – widzę kadr, przykładam oko, cyk – mam fotkę.
Co z baterią? Dodatkowe obciążenie jej nie będzie przeszkadzać? Aparat nie będzie bardziej prądożerny? A może będzie tryb uśpienia, w trakcie którego w wizjerze nie będzie obrazu, tylko czy czas wybudzenia nie będzie powodował, że kadr ucieknie?
Oczywiście można wmontować drugą matrycę, której zadaniem będzie tylko i wyłącznie przetwarzanie rejestrowanie obrazu do wizjera, ale to kolejne urządzenie, kolejny zużywany prąd i kolejne obciążenie procesora.
(...) Wizjer... powoduje, że rozwiązanie SLR wydaje się być archaiczną, nieco niewygodną a może nawet śmieszną konstrukcją jak na dzisiejsze możliwości techniczne. Tu nic nie klapie i widać w każdych warunkach to co bedzie na zdjęciu. W lustrzance w sumie nigdy nie widać, bo w momencie robienia zdjecia jest czarno. No ale głównie chodzi mi o jakość wizjera. Spokojnie moze zastąpić optyczny. Plus (to już jak w kazdym elektronicznym) widać obraz, kiedy w optycznym już było by za ciemno.
Dajmy sobie na to takie fotografowanie w dużym mrozie (-10), wyświetlacz w wizjerze da radę? Nie widziałem jeszcze wyświetlacz, który w niskich temperaturach nie stwarzał problemów…
Dajmy na to chcę zrobić nocne zdjęcie, aparat na statyw, czas na maksa, przysłonę zamykam, iso do minimum… no ale skoro w wizjerze jest obraz z matrycy, to na potrzebę wyświetlenia go, matryca musi mieć wysokie iso, bo jest ciemno… Nie przeszkadza mi to w niczym, w końcu radość z tego, że ciemno, a ja wszystko widzę. Ustawiam wszystko, samowyzwalacz i cyk… Czy matryca, która w trakcie kadrowania była zasilana wyższym napięciem (wyższe iso) da radę w ciągu kilku sekund wychłodzić się tak, żeby nie zaświecić hot pixelami na zdjęciu, które ma być zrobione na iso 100? Można powiedzieć, że na matrycy nie musi być hotów… fakt, tylko ta matryca będzie regularnie przegrzewana, więc raczej hoty albo bad się pojawią…
Nie mówię, że tak kiedyś nie będzie, ale myślę sobie, że gdyby to miała być technologia wypierająca lustro, to zapowiadany D5 już by to miał… Jeżeli natomiast Nikon do swojej topowej profesjonalnej puszki wprowadza taki zabytek jak lustro, to pewnie ma coś na myśli…
To tak na szybko kilka moich przemyśleń na ten temat.
Kończąc życzę dobrego Nowego Roku, dużo udanych kadrów, czy to z lustra, czy z elektronicznego wizjera. No i może tego wymarzonego D400 w sprzwdaży…:)
No i kwestia migawki. Jesli ma byc szczelinowa to i tak musi byc pierw zamknieta by sie mogla otworzyć. Jesli ma byc stale lustro i druga matryca do podgladu to to ma tez wady. Jesli migawka inna niz szczelinowa (np elektroniczna) - to ma wady. Zreszta migawka szczelinowa tez ma wady. Są aparaty mające dwie migawki, wybiera się te co potrzeba w danej sytuacji. Mysle np o kilku aparatach i systemach MF majacych migawki centralne w niektorych obiektywach i szczelinowe w body.
Jednym słowem to cały czas wybiera sie sprzet z mniejsza ilością wad.
Pierwsza lustrzanka z podglądem na żywo, czyli Olympus E-330 miał świetne rozwiązanie, czyli dwie matryce. Jedna do podglądu na żywo, druga do zdjęć. Rozwiązanie odciążające matrycę rejestrującą. Co prawda chodziło o podgląd na wyświetlaczu, ale nie stanowiłoby to problemu, żeby wykorzystać takie rozwiązanie do wizjera.
Inną sprawą jest to, że wszystkie wizjery elektroniczne, które sprawdzałem organoleptycznie w aktualnych konstrukcjach, są tak kiepskie przy słabszym oświetleniu, że minie jeszcze wiele lat, żeby były chociaż w połowie tak dobre, jak podgląd optyczny... Może się mylę, ale nie widzę progresu konstrukcji kilka lat w tył do dzisiejszych. Niby wyższe rozdzielczości, ale wystarczy brak światła i jest kasza w wizjerze.
Macie rację. Ale mz. po to są właśnie ci sprytni inżynierowie, żeby napierać w stronę innowacji i funkcjonalności zamiast dreptać wokół rozwiązań sprzed dziesiątek lat, które obecnie zdają się mieć coraz mniejszą rację bytu.
Nowoczesniejsze rozwiązania nie muszą byc lepsze dlatego ze są nowoczesniejsze. Po migawce centralnej nadeszły szczelinowe. Tylko ze na centralnej synchronizacja z blyskiem byla doskonała - na kazdym czasie migawki. Czyli np na 1/1000s - o ile migawka taki czas w ogole oferowała. No a co dostajemy przy szczelinowej? Tylko 1/250. Slabiutko.
Ja bym tam chciał by w Nikkorach byly migawki centralne (a w body nadal szczelinowe), ale nie ma na to szans. Przynajmniej nie w tych do aparatow małoobrazkowych. Bo pewnie nie wszyscy wiedzą ze Nikon robił obiektywy do LF z migawkami centralnymi.
Ty byś chciał centralną, czyli dodatkowy delikatny mechanizm w każdym obiektywie, a ja chciałbym aparat bez żadnej migawki. Jest mi niepotrzebna w cyfrówce.
Ty byś chciał centralną, czyli dodatkowy delikatny mechanizm w każdym obiektywie, a ja chciałbym aparat bez żadnej migawki. Jest mi niepotrzebna w cyfrówce.
bez żadnej migawki ? - to lornetka, niestety aparat fotograficzny, jak i kamera aby działał coś takiego musi posiadać ...
bez żadnej migawki ? - to lornetka, niestety aparat fotograficzny, jak i kamera aby działał coś takiego musi posiadać ...
W sumie jest migawka elektroniczna. Nie jest to mechaniczny element, tylko funkcja sprzętowa matrycy.
W sumie jest migawka elektroniczna.
Pamiętam (jest i hybrydowa - np w D70 - fajna sprawa, ale to było w CCD :)). Która to ma też swoje plusy i minusy, podobnie jak migawki centralna i szczelinowa.
Pisząc to co napisałem chciałem zwrócić tylko wasza uwagę na to, że kto inny może mieć inne potrzeby. To co dla jednego może być poprawą dla innego może być pogorszeniem. To dotyczy lustra/bezlustra/dalmierza (w sumie to też bezlustro), migawek itd itd. I to nie musza byc tylko kwestie fanaberii czy upodobań, ale realnych zalet/przewag jednej technologii nad inną. Każdy kij ma dwa końce, jak mawiają ;)
Bardzo często gorsze rozwiązanie wypiera lepsze. Mając zaletę np w postaci niezawodności czy taniości. To wszystko jest bardziej złozone. Nie lubię prostego oceniania i przekonania o racji (tu - wizjer elektroniczny jest lepszy od lustra - no bo niekoniecznie).
bez żadnej migawki ? - to lornetka, niestety aparat fotograficzny, jak i kamera aby działał coś takiego musi posiadać ...
Wydaje mi się, że myślenie takimi schematami blokuje potencjalny rozwój jeszcze bardziej niż możliwości techniczne w danym momencie.
Wydaje mi się, że myślenie takimi schematami blokuje potencjalny rozwój jeszcze bardziej niż możliwości techniczne w danym momencie.
to pokaż mi jakikolwiek sprzęt rejestrujący obraz pracujący bez migawki ? - jeśli ma być zapisany, musi być określony czas jego zapisu, migawka temu właśnie służy i w tym momencie nie ważne jest jaką techniką zostanie to zrealizowane
Teraz mnie zaciekawiłeś. Zdjęcie robi się jako wycinek czasu. A do wycinania czasu służy migawka. Jaka - nieistotne. Elektroniczna to taka której fizycznie nie ma - mozna powiedzieć, że technologicznie majstersztyk. Jest, choć jej nie ma. Ale jest. Musi być.
Wydaje mi się, że myślenie takimi schematami blokuje potencjalny rozwój jeszcze bardziej niż możliwości techniczne w danym momencie.
Rozwoju nie blokuje nasze myślenie tylko globalne koncerny. Jest ich tylko kilka i wcale nie zależy im na innowacjach, czy rozwoju. Im zależy na kasie. Jeśli ktoś zamówi u nikona 100 tys. obiektywów 85/1.4 z migawką centralną i za nie zapłaci, to nie zrobią? Zrobią. Z pocałowaniem ręki. Ale jeśli mają sami zaryzykować własną kasę i bujać się latami ze sprzedażą tego towaru, to nie zrobią. Innowacje i postęp był zawsze domeną małych firm, ludzi którzy nie wiedzieli, że czegoś tam zrobić się nie da, ludzi którym się udawało, albo nie i wtedy plajtowali. Takie małe firmy nie liczyły produkcji na tysiące sztuk. Wystarczało kilkadziesiąt sztuk, a później się zobaczy. Za to musiały się czymś odróżniać od reszty, więc wymyślały różne dziwne nowości. Większość tych rozwiązań była nietrafiona, więc plajtowały, a na ich miejsce powstawały nowe, ale jakieś rozwiązania się przyjmowały. A dziś? Siada księgowy z jakimś tam EXCEL-em, liczy i mówi, że nie bo się nie da na tym zarobić tyle ile założyli. A jak pojawi się na rynku jakaś mała innowacyjna firma, to taniej będzie ją wykupić i zamknąć, niż przestawiać własną produkcję. Niestety. Przykład mamy u Nikona. Był CNX2? Był. Bo była mała innowacyjna firma, która lata temu wymyśliła i opatentowała U-Pointy. I co teraz mamy. Nikon został z ręką w nocniku, bez CNX2, a firmy nie ma, bo ją wykupili więksi.
Nie lubię prostego oceniania i przekonania o racji (tu - wizjer elektroniczny jest lepszy od lustra - no bo niekoniecznie).
Jasne, o tym powinna być dyskusja - o wadach i zaletach, ale nie podajecie żadnego kontrargumentu. Nie o tym, że nie wyobrażamy sobie, żeby to było możliwe... Dowodzenie, że wizjer elektroniczny by źle działał lub wywoływał problemy nie do pokonania jest zabawą w inżyniera-wróżbitę. Najpierw wyobraźcie sobie, że taki wizjer działa perfekcyjnie tak jak sobie życzymy w każdych warunkach i dopiero później argumentujcie, że system tradycyjny jest lepszy. :]
Teraz mnie zaciekawiłeś. Zdjęcie robi się jako wycinek czasu. A do wycinania czasu służy migawka. Jaka - nieistotne. Elektroniczna to taka której fizycznie nie ma - mozna powiedzieć, że technologicznie majstersztyk. Jest, choć jej nie ma. Ale jest. Musi być.
Tak, miałem na myśli brak migawki jako urządzenia. Tylko soft decyduje jaki wycinek czasu jest zrzucany do pliku.
Teraz mnie zaciekawiłeś. Zdjęcie robi się jako wycinek czasu. A do wycinania czasu służy migawka. Jaka - nieistotne. Elektroniczna to taka której fizycznie nie ma - mozna powiedzieć, że technologicznie majstersztyk. Jest, choć jej nie ma. Ale jest. Musi być.
Najczęściej taką migawka jest sygnał ON/OFF. W świetlówkach też masz migawki, bo tam też cyklicznie jest i nie ma, tylko że tego nie widzisz. Takie cudowne "migawki" są wszędzie.
Jasne, o tym powinna być dyskusja - o wadach i zaletach, ale nie podajecie żadnego kontrargumentu. Nie o tym, że nie wyobrażamy sobie, żeby to było możliwe... Dowodzenie, że wizjer elektroniczny by źle działał lub wywoływał problemy nie do pokonania jest zabawą w inżyniera-wróżbitę. Najpierw wyobraźcie sobie, że taki wizjer działa perfekcyjnie tak jak sobie życzymy w każdych warunkach i dopiero później argumentujcie, że system tradycyjny jest lepszy. :]
Tak, miałem na myśli brak migawki jako urządzenia. Tylko soft decyduje jaki wycinek czasu jest zrzucany do pliku.
migawka elektroniczna też nie jest żadną nowością, była stosowana już w kamerach digital 8 - trzeba było od razu napisać, że chodzi Ci o eliminację urządzeń mechanicznych, a nie mówić, że migawka jest zbyteczna :)
Rozwoju nie blokuje nasze myślenie tylko globalne koncerny. Jest ich tylko kilka i wcale nie zależy im na innowacjach, czy rozwoju. Im zależy na kasie. Jeśli ktoś zamówi u nikona 100 tys. obiektywów 85/1.4 z migawką centralną i za nie zapłaci, to nie zrobią? Zrobią. (...)
Nie można się nie zgodzić.. Problem jest złożony bo często technologie już istnieją, ale jakoś nie na rękę koncernom jest je wdrażać. Ponadto, skoro koncerny zamiast dbać o innowacje starają się jedynie zaspokajać podaż, to gdyby użytkownycy wyobrazili sobie szereg pewnych bardzo użytecznych innowacji, być może w końcu by je dostali. Ale użytkownicy w 99,999% kupują to co jest na półce, wystarczy im zapewnienie, że nowy model ma o 10% więcej tego, a 15% tamtego, co jest na rękę producentom. Z prawami rynku nie ma co dyskutować :] Zresztą nikt lepszych zdjęć nie zrobi dla tego, że ma nowy aparat. Jednak gdyby jakiś potentat zechciał - możliwości można by znacznie rozszerzyć i sprzęt znacznie ulepszyć.
trzeba było od razu napisać, że chodzi Ci o eliminację urządzeń mechanicznych, a nie mówić, że migawka jest zbyteczna :)
Wydało mi się to oczywiste, że brak migawki oznacza brak migawki ;] Grunt, że wiadomo o co chodzi.
Zresztą nikt lepszych zdjęć nie zrobi dla tego, że ma nowy aparat.
Nie zgodzę się. W pewnych dziedzinach fotografii lepszy sprzęt będzie oznaczał lepsze zdjęcia.
Firmy istnieją po to, żeby przynosić zyski akcjonariuszom. Jeżeli wydali kasę na R&D, to teraz czerpią z tego zyski.
Dowodzenie, że wizjer elektroniczny by źle działał lub wywoływał problemy nie do pokonania jest zabawą w inżyniera-wróżbitę.
Ale nie można też wychodzić z założenia, że wszelkie problemy rozwiążemy i to jeszcze dość szybko. Podam przykładowy problem - w OVF widzisz wszystko bezpośrednio, więc jedynym opóźnieniem jest czas w jaki światło pokona drogę. W przypadku EVF, po drodze jest masa elektroniki zniekształcającej sygnał i go opóźniającej. Tego opóźnienia nie da się wyeliminować tylko zmniejszyć.
Najpierw wyobraźcie sobie, że taki wizjer działa perfekcyjnie tak jak sobie życzymy w każdych warunkach i dopiero później argumentujcie, że system tradycyjny jest lepszy.
Utopia zawsze brzmi lepiej od rzeczywistości. Jak będziemy patrzeć przez pryzmat utopijnych wizji to do niczego nie dojdziemy w ten sposób.
Jestem bardzo sceptycznie nastawiony do EVF. Może za 10 lat, 20, ale nie dziś.
Jasne, o tym powinna być dyskusja - o wadach i zaletach, ale nie podajecie żadnego kontrargumentu. Nie o tym, że nie wyobrażamy sobie, żeby to było możliwe... Dowodzenie, że wizjer elektroniczny by źle działał lub wywoływał problemy nie do pokonania jest zabawą w inżyniera-wróżbitę. Najpierw wyobraźcie sobie, że taki wizjer działa perfekcyjnie tak jak sobie życzymy w każdych warunkach i dopiero później argumentujcie, że system tradycyjny jest lepszy. :]Podaliśmy kontrargumenty. Nie chcesz ich widzieć. Pierwszy z brzegu - ewidentny. EVF zużywa prąd. Na dziś - bardzo dużo. W przyszłości może i mniej, ale zawsze więcje niz 0.
Mój problem (zdjęcia studyjne, zewnętrzny błysk, manual) - musi być przełącznik czy wizjer ma działac w trybie auto czy w manualu - każda z tych opcji ma wady i zalety. W lustrze nie ma problemu, nie potrzeba mi przełączników (a raczej pozycji w menu).
Ale nie można też wychodzić z założenia, że wszelkie problemy rozwiążemy i to jeszcze dość szybko.
Ale czy my w tej chwili budujemy aparat, czy rozmawiamy sobie o potencjalnych możliwościach rozwoju sprzętu? Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, że jednak to było by możliwe dla celów rozmowy?
Jestem bardzo sceptycznie nastawiony do EVF. Może za 10 lat, 20, ale nie dziś.
Kiedy pojawiała się fotografia cyfrowa, zdecydowana większość fotografów uznała, że to bezsens, nie możliwe i jakość nigdy nie dorówna kliszy :] Tylko, że wówczas nie było żadnego punktu odniesienia. Tymczasem naprawdę niezłe EVF są już dziś... Nie ma sensu dyskutować kiedy będą już perfekcyjne, tylko czy aby ten kierunek nie mógł zrewolucjonizować dostępnych możliwości.
Podaliśmy kontrargumenty. Nie chcesz ich widzieć. Pierwszy z brzegu - ewidentny. EVF zużywa prąd. Na dziś - bardzo dużo. W przyszłości może i mniej, ale zawsze więcje niz 0.
No to są ciągle głównie argumenty nt przeszkód technicznych, żeby taki funkcjonalny EVF dało się skonstruować. Może będzie energooszczędny, a pojemność nowszych ogniw w spowoduje, że w rozrachunku zostaniesz jeszcze z zapasem prądu na 4 sesje więcej. No ale powtórzę - nie bawmy się w inżynierów amatorów prorokujących co będzie możliwe a co nie... Rozmawiamy o idei, nie budujemy teraz aparatu lutując ekranik z Sony do Nikona. ;]
Mój problem (zdjęcia studyjne, zewnętrzny błysk, manual) - musi być przełącznik czy wizjer ma działac w trybie auto czy w manualu - każda z tych opcji ma wady i zalety. W lustrze nie ma problemu, nie potrzeba mi przełączników (a raczej pozycji w menu).
O właśnie - jakie to wady?
O właśnie - jakie to wady?
Podstawową wadą EVF jest to że pokazuje przekłamany obraz i tylko w zakresie możliwości rejestracji matrycy - ~12-14EV, a oko łapie zakres ~20-30EV (w zależności od sceny).
Ograniczona czułość matryc ogranicza użyteczność EVF w sytuacji małych ilości światła - te wszystkie reklamy i testy "w ciemnościach" można między bajki wsadzić.
Czułość oka ludzkiego jest kilka razy lepsza niż najlepszych aktualnie matryc.
Kolejną jest szybkość działania i mała użyteczność przy szybkich trybach seryjnych - bo albo aparat robi zdjęcia, albo przekazuje obraz do EVF.
Następna - obowiązkowa konieczność użycia migawki hybrydowej, albo elektronicznej, bo inaczej będą bardzo duże opóźnienia i 2x szybsze zużywanie migawki (jak teraz przy LV w Nikonie). Użycie 2 matrycy tylko do EVF wymaga użycia lustra, więc wracamy do początku.
Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, że jednak to było by możliwe dla celów rozmowy?
Jestem w stanie sobie dużo wyobrazić, ale nie widzę sensu tworzenia takiego science fiction. Można sobie nawet wyobrazić, że będziemy mieszkać na księżycu, a skoro tam jest mniejsza grawitacja to i cięższe baterie będzie można do aparatu podpiąć i nikt nie poczuje! Tylko, że w kontekście tej rozmowy to totalne bajki i marnowanie czasu.
Na ten moment, EVF oznacza duże zużycie prądu. Dodając do całego układu zestaw matryca - przetwornik - wyświetlacz, bądź nawet tylko wyświetlacz zwiększamy komplikację elektroniki i wymuszamy jej pracę przez dłuższy procent czasu, co znów oznacza większe zużywanie się sprzętu.
Czułość oka ludzkiego jest kilka razy lepsza niż najlepszych aktualnie matryc.
Nie zapominajmy o "adaptacji" oka - automatyczna zmiana "przysłony" i parametrów matrycy.
EVFy również bardziej męczą oko - charakterystyka światła jest inna.
No to są ciągle głównie argumenty nt przeszkód technicznych, żeby taki funkcjonalny EVF dało się skonstruować. Może będzie energooszczędny, a pojemność nowszych ogniw w spowoduje, że w rozrachunku zostaniesz jeszcze z zapasem prądu na 4 sesje więcej. No ale powtórzę - nie bawmy się w inżynierów amatorów prorokujących co będzie możliwe a co nie... Rozmawiamy o idei, nie budujemy teraz aparatu lutując ekranik z Sony do Nikona. ;]
Rozmawiamy o Idei. Oh! jakże to górnolotnie brzmi!
Takim rozmawianiem o "idei" są dzieła Marksa. Na papierze, może i fajnie brzmią, w praktyce będąc niemożliwymi do zrealizowania.
Towarzysze, apeluję! Odpuśćmy sobie zgniliznę science-fiction i wróćmy na ziemię.
madebyzosiek
02-01-2016, 09:39
Ale czy my w tej chwili budujemy aparat, czy rozmawiamy sobie o potencjalnych możliwościach rozwoju sprzętu? Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, że jednak to było by możliwe dla celów rozmowy?
Bez sensu... Porozmawiajmy na temat wyższości teleportowania się nad transportem publicznym... Wymienimy miliony zalet, jak czas przemieszczania, brak korków itp. Ale jaki ma to sens?
Jak już idziemy w SciFi, kto był na nowych gwiezdnych wojnach, ten widział, że nawet tamtejsze "lornetki" szumią mocno w słabych warunkach oświetleniowych. Tak więc sprawa przegrana, to się nie może udać :grin: ;)
Podstawową wadą EVF jest to że pokazuje przekłamany obraz i tylko w zakresie możliwości rejestracji matrycy - ~12-14EV, a oko łapie zakres ~20-30EV (w zależności od sceny).
Ograniczona czułość matryc ogranicza użyteczność EVF w sytuacji małych ilości światła - te wszystkie reklamy i testy "w ciemnościach" można między bajki wsadzić.
Czułość oka ludzkiego jest kilka razy lepsza niż najlepszych aktualnie matryc.
Kolejną jest szybkość działania i mała użyteczność przy szybkich trybach seryjnych - bo albo aparat robi zdjęcia, albo przekazuje obraz do EVF.
Następna - obowiązkowa konieczność użycia migawki hybrydowej, albo elektronicznej, bo inaczej będą bardzo duże opóźnienia i 2x szybsze zużywanie migawki (jak teraz przy LV w Nikonie). Użycie 2 matrycy tylko do EVF wymaga użycia lustra, więc wracamy do początku.
Zanim zaczniemy wypisywać jak to matryce są daleko w tyle za ludzkim okiem, proponowałbym najpierw sprawdzić o czym się mówi (http://www.optyczne.pl/450.2-artyku%C5%82-Monitor_dla_fotografa_-_cz%C4%99%C5%9B%C4%87_II_:_patrze%C4%87_i_widzie%C 4%87_Jak_patrzymy_.html), a później polecam pomacać Sony A7SII żeby się przekonać, że po ciemku potrafi widzieć więcej ;)
O właśnie - jakie to wady?Są 2 sposoby działania EVF (i LV) gdy aparat jest ustawiony w manualu.
Sposób 1. Pokazuje tak, jak zostanie wykonane zdjęcie. Czyli jak niedoświetlasz to w wizjerze jest ciemno, jak prześwietlasz - jasno. Balans bieli jest taki, jak ustawiony. OK, chroni to przed zrobieniem przypadkowo złego zdjęcia, widać jaka to będzie kolorystyka itd. Ten najciekawszy tryb NIE NADAJE SIĘ do pracy w studiu z zewnętrznymi lampami błyskowymi. Bo przy ustawieniu 1/250s, ISO 100 i f=8 w EVF będzie .... czarno, choć zdjęcie będzie prawidłowe.
Sposób 2. Jasność tego co pokazuje EVF nie ma nic wspólnego z wykonywanym zdjęciem, jasność się dostosowuje do oświetlenia panującego na zewnątrz. To się nadaje do pracy w studiu, ale kolor - WB pokazuje koszmarny, bo mając balans bieli ustawiony na błysk obserwuje się studio oświetlone halogenami (pilotami) które świecą na żółto. Jak się ustawi WB na auto (a ja w studiu tak nie chcę!) to wtedy pokazuje dobre kolory. O ile dobrze mozna okreslić balans bieli światła żarowego (najczęściej słabo z tym jest).
Reasumując - sposób 1 - prawidłowszy jest niemożliwy do używania w studiu, sposób 2 umozliwia te pracę, ale jest do niczego (zły WB w wizjerze lub na zdjęciach)
Są aparaty gdzie mozna sobie wybrać tryb 1 albo 2. O tym przełączaniu pisałem.
można jeszcze dopisać, że jest problem z oceną głębi ostrości i niestety zwłaszcza w ciemnych pomieszczeniach wizjer "świeci" intensywniej niż światło zastane, jest to problematyczne dla naszego wzroku, jak również używanie wyświetlaczy w wizjerze (i to również tych najlepszych)
A nie wydaje wam się, że w dzisiejszych czasach studio staje coraz bardziej niszowym zastosowaniem sprzętu foto? Mam wrażenie, że mało który producent uniwersalnego będzie się tym na serio zajmował. Pewnie powstanie jakiś niszowy wariant, zapewne wyraźnie różny i dużo droższy od reszty tego towaru, bo jak sami widzicie, wymagania i potrzeby są diametralnie różne. Wpychanie wszystkiego do jednego body wydaje się mało sensowne.
Tak. Przy czym moje okreslenie studio traktujesz zbyt wąsko. Studio rozkładam w kawiarni też. Bo tam też się robi reklamy. Powinienem pisać studio/reklama.
Staram się jedynie uświadomić ludzi, że nie istnieje sprzęt najlepszy do wszystkiego, doskonały, spełniający oczekiwania wszystkich. Niby to oczywiste (dla częsci ludzi) ale inni z kolei każde body rozpatrują pod kątem przydatności do robienia slubów ;) (itp) i toczą pianę jak im jeden parametr nie pasuje do tego co robią. Opisuję niedoskonałość EFV nie dlatego że bym chciał ja mieć porządne. Ja go nie chcę - nie potrzebuję, nie lubię też pracy z LV. Odpisuję by ukazać, że są różne punkty widzenia, potrzeby. Jedne bardziej niszowe, inne mniej.
Dziś sprzęt stara się być uniwersalny na tyle na ile mozna (większa ilość potencjalnych kupujących), ale jednak można go powrzucać w pewne (pojemne) szuflady. Typu D4 - reporterka, D8xx, hasele - studio, bezlusterkowce - podróze itp
Zanim zaczniemy wypisywać jak to matryce są daleko w tyle za ludzkim okiem, proponowałbym najpierw sprawdzić o czym się mówi (http://www.optyczne.pl/450.2-artyku%C5%82-Monitor_dla_fotografa_-_cz%C4%99%C5%9B%C4%87_II_:_patrze%C4%87_i_widzie%C 4%87_Jak_patrzymy_.html), a później polecam pomacać Sony A7SII żeby się przekonać, że po ciemku potrafi widzieć więcej ;)
Ja naturlich.... Bo optyczne to jedyne słuszne źródło wiedzy...
Nawet nie wiesz ile bzdur maja na tym portalu.
A sony "macałem" i nadal twierdzę że jest gorsze od ludzkiego oka. Z g***** bata nie ukręcisz, tak samo jak z.ciemności żadne Sony światła nie zrobi.
Jacku, tak też to rozumiem. Wydaje mi się jednak, że zbytnio generalizujesz. To co piszesz dotyczy głównie (albo tylko) puszek. Z obiektywami i innym osprzętem raczej nie ma tego problemu. Prawie przyzwyczailiśmy się, że system, to jedno body i kilka obiektywów, a może trzeba na to patrzeć inaczej: kilka body i kilka obiektywów. A do tego oczywiście różne inne pasujące drobiazgi. Dopiero wtedy będzie z tego prawdziwy system. Specjalizowane body do studia, body do reporterki, body bezgłośne, body bez lutra, ..... Dziś najgorzej jest chyba z bezlustrami, ale to właściwie świadomy wybór Nikona. Format CX, to nie to na co ludzie czekali/czekają, a do tego współpraca ze standardowymi obiektywami jest zrobiona źle. I nie dlatego, że się nie da, tylko dlatego, że księgowy tak chciał.
Jacku, tak też to rozumiem. Wydaje mi się jednak, że zbytnio generalizujesz. To co piszesz dotyczy głównie (albo tylko) puszek. Z obiektywami i innym osprzętem raczej nie ma tego problemu. Prawie przyzwyczailiśmy się, że system, to jedno body i kilka obiektywów, a może trzeba na to patrzeć inaczej: kilka body i kilka obiektywów. A do tego oczywiście różne inne pasujące drobiazgi. Dopiero wtedy będzie z tego prawdziwy system. Specjalizowane body do studia, body do reporterki, body bezgłośne, body bez lutra, .....Po częsci zgoda. Obiektywy też mozna jakoś "posegregować" wg zastosowań. I nie mam na myśli że długie tele to ptaki sport lub samoloty, ale np jasne 1.4 szkła preferowane przez slubniaków dla mąłej GO a inne - superzoomy na wycieczki. Zgoda, to duże uproszczenia, może za duże.
Oczywiście system to body (kilka?), obiektywy, dodatki (lampy systemowe itp). Tylko, że ciut inaczej podejdzie do tego fotograf amator, hobbysta, niezamożny, dodam (abo zamożny, który nie chce wydawać za dużo). On chce generalnie (bo pomijam jednak np lotników hesji ;)) jedno uniwersalne body. W końcu to tylko hobby. Zawodowcy patrzą inaczej. Slubniacy kilka body, ale generalnie dlatego że chcą mieć rezerwę na wypadek awarii bądź pracuja na dwa.
Mi o tym, że potrzebne jest kilka body do róznych celów nie musisz mówić. Dawniej koniecznie musiałem miec MF (duza powierzchnia slajdu do skanowania), teraz je nadal mam - z sentymentu (bo w praktyce go nie używam od lat). Do tego co robie potrzebuję Mpx - i mam D800 i potrzebuję fps i tu mam problem, bo wiem co powinienem mieć - D4, ale 16 Mpx to mi mało, a body dla odmiany kosztuje zbyt dużo bym sobie sprawił taki "nietrafiony prezent". Na podróże - krótkie - mam D800 bez gripa, optykę pożyczam (16-35) ;), do pracy mam swoje, inne szkła, których na podróże nie biorę :) (typu 85, 135 czy 70-200). DX mam nadal - D200 - nie używam, choc fajny kolor z tego CCD.
Z tego co ty piszesz wywnioskowałem że tez masz co najmniej 2 body i to w róznych formatach - FX D3 i DX D7x00, w twojej optyce jestem mniej zorientowany.
rozumiem, że w temacie D400 przeszliśmy do etapu burzy mózgów przy projektowaniu? :mrgreen:
Jak sobie nie zaprojektujemy, to go nie będzie.
:)
D300 był juz tak dawno ze o D400 sobie plotkujemy coraz.luźniej trzymajac sie tematu.
Ja tam bym się najbardziej dziwił ..... nazwie D400. Powinni go nazwać D9000.
Mnie zastanawia tylko jedno. Dlaczego Nikon nie zrobił takiego D750 z 8fps i nie powiedzial "a teraz się odwalcie, bo wszystko już macie".
Bo muszę przyznać, że taki D750 wcale taki głupi nie jest. Ma dobry AF, 1080/60p + odchylany ekran, rozsądne 24mpix dla FF i wystarczajacy crop DX (choc szkoda, ze nie ma przyciemniania ekranu), pojemny bufor. Brakuje mi tylko tych +2/3fps.
Znajac was, zaraz powiecie "to kup sobie Dx". To jednak nie jest dobra odpowiedz, bo roznica cenowa jest niewspolmierna do mozliwosci.
Tu biorę pod uwagę wideo, jako podstawa porównania, tak wiec D4 odpada. Dopiero D4s ma 60p.
Zobaczymy, co przyniesie 2016 rok. Za kilka dni pierwsze premiery, a nuż ogłoszą D5600 i kolejną wersję 18-55 :mrgreen:
- - - - kolejny post - - - - - -
Hmmm, a przed chwilą znalazłem to:
http://cameratimes.org/category/nikon-d400/
Mnie zastanawia tylko jedno. Dlaczego Nikon nie zrobił takiego D750 z 8fps i nie powiedzial "a teraz się odwalcie, bo wszystko już macie".
Z 2 powodów:
1. Nie mieli procesora mogącego przetworzyć takie ilości danych
2. Zabrałby część chętnych na D4/s.
1. Ok, to chociażby w trybie DX.
2. Nie sądzę, wszak sam Jacek_Z napisał, że wszystko poniżej Dx to aparaty dla ubogich ;)
3. Będzie D400 ;)
Z 2 powodów:
1. Nie mieli procesora mogącego przetworzyć takie ilości danych
2. Zabrałby część chętnych na D4/s.
Raczej drugi powód. Procek z D4s da radę obrobić 8-10 fps przy 24Mbit. Większy problem może być w mechanice lustra, która została mocno odchudzona.
2. Nie sądzę, wszak sam Jacek_Z napisał, że wszystko poniżej Dx to aparaty dla ubogich ;)
Nic takiego nie napisalem. Mamy spore problemy ze zrozumieniem się.
Mozemy co najwyzej pouładać aparaty wg wielkosci matryc albo wg cen itd. To wcale nie znaczy ze najwieksze i najdrozsze sa najlepsze. Ba. Bywaja najgorsze. Robic takim MF sport, ptaki albo macrofotografie to katorga ;) W podrózy zaś sprawdza się lepiej kompakty czy bezlusterkowce. Nie dyskredytuja aparatow tanich czy mniejszych od DX.
Hmmm, a przed chwilą znalazłem to:
http://cameratimes.org/category/nikon-d400/
Jeśli byłaby to prawda, w co wątpię, to oznaczałoby to, że w Polsce "D400" ceną zbliżyłby się niebezpiecznie do D810... Kto to kupi? :mrgreen:
Ceny rynek zweryfikuje, a nie tabelki Nikona.
Poza tym, im większy wybór tym lepiej dla konsumenta.
Zobacz sobie na przykładzie szkieł N/S/T: 150-600*
Jestem w stanie sobie dużo wyobrazić, ale nie widzę sensu tworzenia takiego science fiction.
Skoro Ciebie nie bawi zastanawianie się nad tym, to po co się zagłębiać? ;P
EVFy również bardziej męczą oko - charakterystyka światła jest inna.
Mi się wydaje, że to wyłącznie kwestia rozdzielczości, i częstotliwości odświeżania, a więc parametrów które nieźle się poprawiają i nadal będą. Kontrast w stosunku do światła dookoła też odgrywa ważną rolę, ale na to może też znaleźć się sposób automatycznego dostowania. Natomiast widmo chyba nie jest problemem w wyświetlaczach?
Podstawową wadą EVF jest to że pokazuje przekłamany obraz i tylko w zakresie możliwości rejestracji matrycy - ~12-14EV, a oko łapie zakres ~20-30EV (w zależności od sceny).
Ograniczona czułość matryc ogranicza użyteczność EVF w sytuacji małych ilości światła - te wszystkie reklamy i testy "w ciemnościach" można między bajki wsadzić.
A co jest punktem odniesienia? Rzeczywistość? Ją obserwujesz bez wizjera. Kiedy przykładam aparat do oka interesuje mnie zdjęcie. Na EVF widzisz dokładnie to co widzi matryca, czyli co będzie i czego nie będzie na zdjęciu. Toż to zaleta.
Co do użyteczności EVF w sytuacji low-light... Nie wiesz o czym piszesz. To, co uznajesz za bajki już dawno jest możliwe w praktyce.
Są 2 sposoby działania EVF (i LV) gdy aparat jest ustawiony w manualu.
Sposób 1. Pokazuje tak, jak zostanie wykonane zdjęcie. Czyli jak niedoświetlasz to w wizjerze jest ciemno, jak prześwietlasz - jasno. Balans bieli jest taki, jak ustawiony. OK, chroni to przed zrobieniem przypadkowo złego zdjęcia, widać jaka to będzie kolorystyka itd. Ten najciekawszy tryb NIE NADAJE SIĘ do pracy w studiu z zewnętrznymi lampami błyskowymi. Bo przy ustawieniu 1/250s, ISO 100 i f=8 w EVF będzie .... czarno, choć zdjęcie będzie prawidłowe.
Sposób 2. Jasność tego co pokazuje EVF nie ma nic wspólnego z wykonywanym zdjęciem, jasność się dostosowuje do oświetlenia panującego na zewnątrz. To się nadaje do pracy w studiu, ale kolor - WB pokazuje koszmarny, bo mając balans bieli ustawiony na błysk obserwuje się studio oświetlone halogenami (pilotami) które świecą na żółto. Jak się ustawi WB na auto (a ja w studiu tak nie chcę!) to wtedy pokazuje dobre kolory. O ile dobrze mozna okreslić balans bieli światła żarowego (najczęściej słabo z tym jest).
Reasumując - sposób 1 - prawidłowszy jest niemożliwy do używania w studiu, sposób 2 umozliwia te pracę, ale jest do niczego (zły WB w wizjerze lub na zdjęciach)
Są aparaty gdzie mozna sobie wybrać tryb 1 albo 2. O tym przełączaniu pisałem.
Rozumiem oczywiście te 2 tryby, ale zupełnie mi nie przyszła mi do glowy kwestia WB ani tym bardziej, że była by tak istotna. Natomiast kiedy to napisałeś widzę tylko kolejną możliwość, mianowicie skonfigurowanie presetu do studia, który obejmował by kolorystykę wyświetlacza konfigurowalną niezależnie od WB w aparacie. Wchodzisz do studia i włączasz ten preset jednym guzikiem i przekręceniem kółka. Wówczas, zakładając, że masz piloty świecące tym samym światłem - miałbyś w EVF obraz odpowiadający zdjęciu o wiele wierniej niż w przypadku OVF. :] W świetle mieszanym było by gorzej z kolorami, ale przecież przy błysku patrząc przez zwykłą matówkę też nie widać tego, co odpowiada efektowi na zdjęciu.
madebyzosiek
03-01-2016, 22:56
A co jest punktem odniesienia? Rzeczywistość? Ją obserwujesz bez wizjera. Kiedy przykładam aparat do oka interesuje mnie zdjęcie. Na EVF widzisz dokładnie to co widzi matryca, czyli co będzie i czego nie będzie na zdjęciu. Toż to zaleta.
Co do użyteczności EVF w sytuacji low-light... Nie wiesz o czym piszesz. To, co uznajesz za bajki już dawno jest możliwe w praktyce.
No właśnie nie będzie tak, bo jak będę robił zdjęcie nocne, ustawię iso na 100, przysłonę na 8 i czas na 30 sekund, to co zobaczy wizjer? Jeżeli przyjmie te parametry, to czarną dziurę, jeżeli pokaże mi obraz, to na pewno nie z tymi ustawieniami, które ja chcę na zdjęciu... Ta teoria się nie trzyma kupy :grin:
No właśnie nie będzie tak, bo jak będę robił zdjęcie nocne, ustawię iso na 100, przysłonę na 8 i czas na 30 sekund, to co zobaczy wizjer? Jeżeli przyjmie te parametry, to czarną dziurę, jeżeli pokaże mi obraz, to na pewno nie z tymi ustawieniami, które ja chcę na zdjęciu... Ta teoria się nie trzyma kupy :grin:
Twoja - owszem, nie :] Nie doczytałeś na co odpowiadałem - ten fragment tyczył się rozpiętości tonalnej matrycy, nie było nigdzie mowy o pokazywaniu w wizjerze efektu długiego czasu.
Edit:
Natomiast zobaczysz obraz, który pozwoli Ci komfortowo wykadrować, w przeciewieństwie do OVF w niektórych sytuacjach.
madebyzosiek
03-01-2016, 23:52
Twoja - owszem, nie :] Nie doczytałeś na co odpowiadałem - ten fragment tyczył się rozpiętości tonalnej matrycy, nie było nigdzie mowy o pokazywaniu w wizjerze efektu długiego czasu.
Edit:
Natomiast zobaczysz obraz, który pozwoli Ci komfortowo wykadrować, w przeciewieństwie do OVF w niektórych sytuacjach.
Właśnie się mylisz, bo wiem na co odpowiedziałeś i GonzoG doskonale Ci wyjaśnił, że przy małej ilości światła żadna matryca nie wyświetli akceptowalnego obrazu, który pozwoli na kadrowanie, patrzenie w kaszę nie jest zbyt komfortowe raczej... Poza tym i tak nie zobaczysz co będzie na zdjęciu, bo parametry nie pozwalają na wyświetlenie obrazu w wizjerze, więc patrzysz na zakłamany obraz, a prąd się zużywa...
Ta dyskusja jest jałowa. Odpuśćmy sobie. Jedni z nas trzymają się ziemi i tego co jest teraz. Inni piszą o nie wiadomo jakiej przyszłosci i o utopijnie idealnie dopracowanym sprzęcie. Mowiac o czym innym (choć niby o tym samym - o EVF) nie dogadamy się.
Proponuję zakonczyc ten OT.
Ta dyskusja jest jałowa. Odpuśćmy sobie. Jedni z nas trzymają się ziemi i tego co jest teraz. Inni piszą o nie wiadomo jakiej przyszłosci i o utopijnie idealnie dopracowanym sprzęcie. Mowiac o czym innym (choć niby o tym samym - o EVF) nie dogadamy się.
Proponuję zakonczyc ten OT.
Tak, chyba już czas na to ;]
Pawel Pawlak
04-01-2016, 13:52
Mnie zastanawia tylko jedno. Dlaczego Nikon nie zrobił takiego D750 z 8fps i nie powiedzial "a teraz się odwalcie, bo wszystko już macie".
Powodów zapewne jest wiele i to tych poza marketingowych.
D750 ma bardzo fajny AF ale w śledzeniu ustępujący D4/d4s a nawet d810. Dlaczego ? Dlatego że lustro jest takie a nie inne - lekkie i zużywające niewiele energii. Szybsze lustro to inna konstrukcja, inna cena inne zapotrzebowanie na energię. Jeśli pozostawiono by obecną mechaniką, AF zapewne nie miałby tak "dobrej prasy" jak ma obecnie. Przetwarzaniem znacznie większej ilości informacji przez expoeed 4 też mogłoby wymagać większej wydajności zasilania. Kolejna sprawa to bufor - teraz jest on w miarę wystarczający, ale zwiększenie prędkości o 20% zapewne dość mocno by spłyciło co ograniczyłoby użyteczność tej większej szybkostrzelności. I to zapewne nie koniec.
Oczywiście że wszystkie je można rozwiązać, tylko że to nie byłby już d750 z 8fps serią za 7tyś tylko zupełnie inny aparat za większą kasę :)
Ja naturlich.... Bo optyczne to jedyne słuszne źródło wiedzy...
Nawet nie wiesz ile bzdur maja na tym portalu.
A sony "macałem" i nadal twierdzę że jest gorsze od ludzkiego oka. Z g***** bata nie ukręcisz, tak samo jak z.ciemności żadne Sony światła nie zrobi.
Ale masz jakieś argumenty, czy tylko próbujesz się wymądrzać?
Ciekawi mnie na ile faktycznie oko ludzkie jest niby czulsze (według jakichś konkretnych faktów) od tego co potrafią matryce?
Wspomniane Sony akurat potrafi nie tylko zrobić zdjęcie (w czym oko z racji czasu ekspozycji przegra nawet z najprostszym aparatem) ale i nakręcić wyraźny film, tam gdzie oko już nie jest w stanie dostrzec szczegółów - jeśli uważasz, że to jakieś bzdury, to w sumie nie ma o czym dyskutować.
Ale dyskusja, chociaż dla mnie to totalne SciFi (z naciskiem na Fi), toczy się na temat elektronicznego wizjera, a nie możliwości konkretnych puszek...
Pawel Pawlak
05-01-2016, 21:34
no i jest d500
10fps i max 200 RAWów w serii
megasnajper
05-01-2016, 21:35
To teraz w końcu jakieś konkrety w wątku sie pojawia.
D500 oficjalnie, Expeed 5, topowy AF, 4K wideo. Wbudowany Bluetooth chyba najwieksza niespodzianką.
FF czy DX?
EDIT: DX... czyli pozycja D750 jako drugiego body jest niezagrożona.
DX - http://www.dpreview.com/news/8529664044/here-at-last-nikon-announces-d500
Sprzedam D7200. Tanio:mrgreen:
gen.PIRX
05-01-2016, 21:58
A ja czekałem twardo i wiernie i się doczekałem. Jeszcze rok na testy aż wyjdzie D500s i można kupować :)
Plotki można powoli zamykać, zwłaszcza, że to nie ten numer.
Ale trzeba powiedzieć, że Nikon wyciął niezły numer.
Dalej piszemy tu. http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=268559
SlaWasII
14-03-2017, 00:10
Kiedyś miałem kasę na de czysta, ale czekałem na D400. Kasa się rozeszła, wchodzi D500, będę musiał zacząć zbierać na... używany de czysta?! ;)
hostman22
03-04-2018, 17:37
no dobra kiedy d620..?:mrgreen::mrgreen:
Myslisz, że to będzie cropowe body?
hostman22
04-04-2018, 15:37
Myslisz, że to będzie cropowe body?
W tym sensie ze powinno być 650 aby było FX?
W sensie że popatrz na tytuł wątku. ;)
hostman22
04-04-2018, 15:40
W sensie że popatrz na tytuł wątku. ;)
Haha ? dobra sorry rozkojarzenie ??
Nikon podobno zarejestrował kolejne puszki, plotki niosą że może to będzie D5s i D500s ale jeśli wcześniej czyli już jakiś rok temu plotkowano że zarejestrowano D650 to można sobie czekać długo :)
Na tą chwilę jest 5 zarejestrowanych puszek. Z czego ta ostatnia to podobno kompakt.
Pawel Pawlak
03-06-2018, 19:21
Wg mnie zarówno D500 jak i D5 są na tyle dobre że niewiele jest do poprawy. Ale o ile D5 być możę wymaga aktualizacji "marketingowej" o tyle D500 co najwyżej nowego softu.
Ale cholera wie co zobaczymy ? Coby to nie było, fajnie żeby AF w LV miało na sensownym poziomie - przecież nawet zwykły AF z detekcją kontrastu jak w wielu Olkach może być pierońsko szybki (nawet jeśli nie bedzie idealnie śledził).
Może Nikon obudzi się i zrobie aktualizacje sprzętu pod kątem tego co kuleje czyli video i lv af ?
Była by to chyba rewolucja.
Senketsu
10-03-2019, 15:04
Ciekaw jestem co by miał nowego wnosić taki D500s, jeśli chcą coś poprawić, mogą wydać porządna aktualizacje ;) Jeśli już ma wyjść D500s, to powinien mieć jakieś konkretne usprawnienia w konstrukcji.
Choćby punkty fazowe na matrycy
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.