Guzikologia okrojona, ale bezsensem jest twierdzenie, że do granic bezsensu - to co trzeba jest pod ręką. Fakt, w bardziej zaawansowanych puszkach dostęp do pewnych rzeczy jest prostrzy i szybszy, ale w d40 nie wygląda to aż tak tragicznie. Do znacznej większości masz dostęp w ciągu 1s (naciśnięcie 1 guzika - potem ustawiasz). Jednak w kilku przypadkach zamiast 1s, trwa to 4-5s (bo trzeba wejść do menu). I to, zdaniem wielu, sprawia że ten aparat jest prawie bezużyteczny, że robienie nim zdjęć (nie wspominając o jego kupnie) to jedna wielka pomyłka... Aaaa... nie zapominajmy o 3 polach autofokusa (zamiast 5, 8 czy 20) - to też dyskredytuje ten pseudoaparat. Co by tu jeszcze...? Wyświetlacz! Nie ma górnego wyświetlacza! To gó...o, nie aparat! Normalnie nie da się go używać! I jeszcze można życie przy tym stracić!
Nie wiem co jeszcze, jak mi się przypomni to dopiszę.... To są te najważniejsze - brak śrubokręta, to przy tym tylko taka mała pierdółka nie warta wspomnienia.
edit:
Przypomniało mi się jeszcze: nie ma iso 100, jest mały i ma tylko 6 megapixeli! Toż to szok!
Szukaj





Skontaktuj się z nami