Dla niezorientowanych - stan Nowy Jork, a miasto Nowy Jork to dwie różne bajki.
Jeśli coś się dzieje, to w mieście, a stan jako taki dalej żyje sobie na luzie.
Szukaj
Dla niezorientowanych - stan Nowy Jork, a miasto Nowy Jork to dwie różne bajki.
Jeśli coś się dzieje, to w mieście, a stan jako taki dalej żyje sobie na luzie.
Ostatnio edytowane przez Ligo ; 22-03-2020 o 22:04
To tak sie nie da prosto powyliczac...
Bo liczba ludnosci. Jak np Wlochy maja 60mln ludzi a Stany 350mln. To jak liczba zarazonych we Wloszech bedzie 50 tys a w Stanach 100tys (hipotetycznie tylko). To Wlochy sa w gorszej sytuacji pod wzgledem procentowego zakazenia populacji.
A jesze mozan by tu zaczac rozwazac wplyw rozprzestrzeniania sie wirusa a gestosc zaludnienia i to jak mobilne jest spoleczenstwo, ile ma autostrad, ile lotnisk.
Teoretycznie i matematycznie to np taka Rosja- najwieksze panstwo swiata, ktorego czesc obszaru to zadupia gdzie psy dupami szczekaja i ma 147mln ludnosci, bedzie miala mniej zarazonych niz Stany, ktore sa mniejsze i maja ponad dwa razy wiecej ludzi i sa na pewno bardziej mobilni.
Zreszta akurat Ruskie, to to zapija bez zakaskia danych raczej nie podadza.
Ostatnio edytowane przez krzysztofz24 ; 22-03-2020 o 22:05
Fuji S5Pro / F801 / Reflecta / N16-85VR / N50f1.4G / T70-300 / S24-70HF / H50f2 / Benro A-198n6 / Triopo B3 /
Pozdrawiam, Krzysiek.
Prawda jest, nikt o niej nie "decyduje", choć niektórym może wcale nie wydawać się to oczywistym.
Obie strony mają swoich "zakapiorów", ale coraz częściej odnoszę wrażenie, że niekiedy z tymi z prawej można dyskutować, a ci z lewej po prostu zamykają się w swojej bańce i każdy argument nie po ich myśli odbierają jako atak.
Zupełnie tego nie rozumiem.
Podobnie jak @nowart uważam, że mamy trochę szczęścia w nieszczęściu że trafiło nam się to za tej niewłaściwej władzy, bo ona (choć czasem nieudolnie) - próbuje coś zdziałać. Pamiętam jeszcze jak zarządzano kryzysami poprzednio..
Ale propagandę sukcesu też zauważam, tj. widzę np. że ten Orlenowski środek antybakteryjny to wciąż jak Yeti.
Mam tylko nadzieję, że za trzy miesiące będziemy się mogli z tej całej sytuacji pośmiać i jedynym naszym zmartwieniem będzie to, że w tym roku nie będzie nas stać na dwutygodniowe egzotyczne wakacje.
FF (Fuji + Fuji)
No w Peru (i w kilku innych krajach) jest cienko i ludzie są w desperacji. Ja uciekłem z Argentyny i czekam na lot z Rio. Sama rezerwacja ok, bilet najdroższy w całym moim dorosłym życiu, ale już to jakoś przetrawiłem. Cieszę się, bo mogłem trafić np właśnie do Peru, które miałem w planach albo tak jak mój kuzyn, do Indii. Do cen nie wracam. Jedyna moja uwaga to, że nasz rząd mógł jednak te powroty załatwić jak wiele innych krajów, np Stany. Ludzie wróciliby taniej i szybciej.
Sytuacja jak u nas w Niemczech/Francji/Hiszpanii była ~6 marca, a we Włoszech ~27 lutego, resztę będzie można sobie obserwować za jakiś czas i czy np za dwa tygodnie będzie i nas podobnie jak w krajach zachodnich EU.
Skontaktuj się z nami