Szukaj
Tak jak juz Biblia lecimy i podobnymi.
To ja was pogodze
„I ujrzałem: gdy Baranek otworzył pierwszą z siedmiu pieczęci, usłyszałem pierwsze z czterech Zwierząt mówiące jakby głosem gromu: «Przyjdź!». I ujrzałem: oto biały koń, a siedzący na nim miał łuk. I dano mu wieniec, i wyruszył jako zwycięzca, by [jeszcze] zwyciężać. [ZARAZA] gdy otworzył pieczęć drugą, usłyszałem drugie Zwierzę mówiące: «Przyjdź!». I wyszedł inny koń barwy ognia, a siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój, by się wzajemnie ludzie zabijali - i dano mu wielki miecz.[WOJNA] A gdy otworzył pieczęć trzecią, usłyszałem trzecie Zwierzę, mówiące: «Przyjdź!». I ujrzałem: a oto czarny koń, a siedzący na nim miał w ręce wagę. I usłyszałem jakby głos w pośrodku czterech Zwierząt, mówiący: «Kwarta pszenicy za denara i trzy kwarty jęczmienia za denara, a nie krzywdź oliwy i wina!».[GŁÓD] A gdy otworzył pieczęć czwartą, usłyszałem głos czwartego Zwierzęcia mówiącego: «Przyjdź!». I ujrzałem: oto koń trupio blady, a imię siedzącego na nim Śmierć [TU NIE TRZEBA PRZEDSTAWIAC], i Otchłań mu towarzyszyła. I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta” (Ap 6, 1-8 ).
Jedna z wielu interpretacji PIerwszego Jeźdźca;
Tożsamość jeźdźców do dziś pozostaje zagadką. Apokalipsa wymienia z imienia tylko ostatniego, czwartego jeźdźca. Jest nim Śmierć. Pozostałych jeźdźców nazywamy na podstawie ich charakterystyki(...)
W kulturze popularnej najbardziej utrwaliła się interpretacja pierwszego jeźdźcy jako ZARAZY, a więc uosobienia śmiertelnych chorób zakaźnych. Prawdopodobnie źródłem takiej interpretacji jest broń, którą dysponuje pierwszy jeździec. Jak wiadomo łuk to wyposażenie skrytobójców. Śmierć z niego zadana jest gwałtowna. Brak bezpośredniego kontaktu w walce powoduje, że śmiertelna strzała bywa zaskoczeniem dla ofiary(...)
Jego kołczan wypełniony miał być zatrutymi strzałami, zawierającymi zarazki wszystkich epidemii.
To jakby mamy pierwszego Jeźdźca...
I music do kompletu, zeby poczuc klimat. "Dies Irae" - "Dzień Gniewu". Choraly Gregorianskie.
https://youtu.be/Dlr90NLDp-0
P.s
Interpretacja wpisu jest kwestia dowolna. Pisany byl z dystansem i tak go radze traktowac. Ja w kazdym razie nie chcialem nikogo straszyc, urazic czy podobne.
Fuji S5Pro / F801 / Reflecta / N16-85VR / N50f1.4G / T70-300 / S24-70HF / H50f2 / Benro A-198n6 / Triopo B3 /
Pozdrawiam, Krzysiek.
Kwarantanna - ładne imię dla dziewczynki.
No faktycznie
Przeca Kwarant-anna to prawie zwykla Anna czyli Ania.
Mamy Kevinow, Brajanow, ciekawe czy ktos bedzie taki "mocny" ze dziecko nazwie Covid...na pewno sie ktos trafi![]()
Fuji S5Pro / F801 / Reflecta / N16-85VR / N50f1.4G / T70-300 / S24-70HF / H50f2 / Benro A-198n6 / Triopo B3 /
Pozdrawiam, Krzysiek.
Jeżeli na świecie była afera że Deanerys okazała się szajbnięta a dziewczynki już noszą to imię...![]()
Zaglądam, ale czasem muszę odpocząć od emocjiSiedzę teraz na dyspozytorni, chwila luzu to skrobnę kilka słów.
Jeszcze dwa słowa wyjaśnienia - to co piszę to moje zdanie i moje obserwacje tego co widzę (i dotyczy głównie FAZY PRZEDSZPITALNEJ). System ratownictwa w Polsce jest dość rozdrobniony delikatnie wmówiąc. Usługi te świadczy wiele dziesiątek podmiotów, większych lub mniejszych. Podlegających pod szpitale, pod marszałków itp. I zarządzanie, wprowadzanie odpowienich procedur dostosowujących działanie do aktualnej sytuacji i zaleceń może się różnić. I różni się na pewno. To jest zupełnie inna sytuacja niż w PSP czy Policji gdzie przychodzi rozkaz i jest on jeden dla całej służby. Dodatkowo różne są możliwości, choćby w zakresie dostępności szpitali w różnych województwach co też powoduje, że są różnice.
Na ten moment jest stabilnie, możemy sobie pozwolić na zajmowanie się pojedynczym pacjentem, możemy zawieźć go do szpitala nawet daleko poza Kraków. Jest więcej zgłoszeń przy których stosujemy pełną ochronę, z kombinezonem (standardowo to maska i ochrona oczu) ale to wynika z tego, że jest coraz więcej ludzi oczekujących na wynik badania w kierunku COVID, tysiące ludzi w kwarantannie - oni mają swoje codzienne schorzenia, chorują na coś innego itp, ludzie też coraz bardziej jakby to powiedzieć "schizują" siedząc w domach (psychika dopiero dołoży do pieca, za jakiś czas) . To w połączeniu z tym, że my sami jesteśmy coraz ostrożniejsi powoduje właśnie większą ilość interwencji z podwyższonym ryzykiem. Spadła ilość wezwań innych, tutaj plus dla społeczeństwa, które jakoś lepiej potrafi teraz ocenić czy naprawdę potrzebny jest ten telefon alarmowy czy wystarczy konsultacja z lekarzem. Do tego jest mniej wypadków, potrąceń. Drastycznie spadła ilość wezwań spowodowanych alkoholem (jak ktoś tak jak ja od środka widzi jaką ilość i jaki kaliber problemów powoduje alkohol to inaczej patrzy na pomysły ograniczenia jego sprzedaży). To wszystko powoduje, że dajemy radę (mówię to na dzisiaj, o moim podwórku - Małopolska).
Co do wyjazdów do podejrzenia COVID to zalecenia są jasne - jeśli są tylko objawy grypy/przeziębienia - siedzisz w domu i się leczysz. Gdy pojawią się objawy zagrażające to traktujemy to jako normalne wezwanie, które takim samym było w czasach "przed wirusem".
Problemy? Przeciążone linie konsultacyjne oddziałów zakaźnych, sanepidów. To sa instytucje, których życie wywróciło sie do góry nogami. W sanepidzie toczyło się ono od kontroli toalet do kontroli stoiska mięsnego a tu nagle pandemia. Nie oceniam tej instytucji za działania, efekty itp. - nie czuję się do tego uprawniony. Po prostu logistycznie troche ich przydusiło.
Jesli będziemy szli takim rytmem jak teraz, bez jakiejś olbrzymiej fali zakażeń to oceniam, że damy radę. Codziennie słyszymy apele, braki maseczek, ludzi, sprzętuy. Tak - z pewnością sa takie przypadki ale to nie jest czas na płacz i licytowanie się kto ich nie kupił tylko na działanie. Później wyciągnięcie wniosków. Bo nawet tutaj w tym wątku widze politykę. PiS mógł kupić a nie kupił, mogła kupic PO itp itd. Prawda jest taka, że jakby PiS kupił rok temu 40 mln masek i złożył je w magazynie to opozycja by ich zapluła jadem za marnowanie środków publicznych. To samo byłoby za poprzedniego rządu. Do tego nie wiem czy ci postrzegający kraj tylko w kategoriach PiS/PO zdają sobie sprawę z tego, że za czasów PO były szpitale zarządzane przez samorządy PiS-owskie i teraz są szpitale zarządzane przez samorządy PO-wskie. To w końcu kto odpowiada za te maski? Fajnie jak byśmy wyciągnęli z tego wnioski na przyszłośc ale z moim bagażem doświadczeń szczerze w to wątpię.
@Keek - co do eboli. Nie mieliśmy tutaj epidemii (nawet nie pamiętam teraz czy był jakis przypadek w Polsce) ale stan gotowiści był olbrzymi. To była inna skala ciężkości choroby, potencjalnej śmiertelności, zabezpieczeń itp. Teraz z COVID przewozimy pacjenta przy dużo mniejszych zabezpieczeniach. Pacjenta z podejrzeniem eboli transportowało się w szczelnej komorze BIO BAG. Skala zjawiska była nieporównywalnie mniejsza więc mimo, że był to poligon doświadczalny dla systemu opieki zdrowotnej to nie było problemów.
To tyle. U mnie nastrój bez zmian. Biorąc pod uwagę, że działamy w sytuacji skrajnie nadzwyczajnej i patrząc na to co dzieje się w innych państwach uważam, że nie jest źle. Stoi to zapewne w sprzeczności do poglądów wielu uczestników dyskusji ale trudno. Póki co tak to widzę. Póki co też to na razie nie widzę czasu "po wirusie". Nie wyobrażam sobie jakoś momentu gdy ktoś wciśnie przycisk "uruchom ponownie". Obawiam się też (bardziej niż wirusa) kłopotów związanych z potencjalnym bankructwem Rosji. Pożyjemy (miejmy nadzieję), zobaczymy.
Ostatnio edytowane przez gremed ; 21-03-2020 o 01:40
Skontaktuj się z nami