I sytuacja u nich bedzie jak w Italii. U nas ludzie na razie maja wiecej rozumu.
Szukaj
I sytuacja u nich bedzie jak w Italii. U nas ludzie na razie maja wiecej rozumu.
Południowcy mają poważne kłopoty z dyscypliną, w samych Włoszech wszczęto ponoć kilkadziesiąt tysięcy postępowań administracyjnych wobec osób, naruszających restrykcje izolacyjne.
W ten sposób, to oni sobie z tą zarazą nie poradzą.
Z kolei na północy Europy inne tendencje, "wirus party", czy lizanie jednego lizaka przez wielu młodych.
Będą się młodzi mieli z pyszna, kiedy kolejne mutacje zaczną dawać objawy chorobowe i u młodych ludzi.
NIKON
לא תרצה - VI - Nie będziesz mordował
Serio? Mieszkam na nowym osiedlu, większość mieszkań stała pusta. W tym tygodniu pojawiły się na parkingach auta z niemieckimi i angielskimi rejestracjami i nocami spać nie mogę bo "szlachta" bawi się do białego rana drąc japę na balkonach. Codziennie zakupki, jaranie fajek przed klatką... Jako wspólnota pozbyliśmy się już niedawno podobnie zachowujących się Ukraińców wynajmujących mieszkania. Z Polakami Policja nic nie robi, a mam mocno szurniętą sąsiadkę która ma fioła na temat deptania trawników, czystości, zachowania i ciszy nocnej na osiedlu. Od razu dzwoni po strażnika miejskiego lub pod 997. A "szlachta" jak się bawi tak się bawi. Osiedlowa Żabka i mały sklep nieopodal mają wzięcie. Tak wygląda kwarantanna w Polsce. Już sąsiedzi psy z maseczką na twarzy wyprowadzają z rana ze strachu. Najlepsze jest to że Policję bardziej interesują dzieci sąsiadów bawiące się przed klatką niż to towarzystwo. Regularnie przepędzają je do domów podczas gdy nieopodal z okien napie...ala na całe osiedle rap.
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się. Zarobiony jestem.
Współczuje. Na moim osiedlu prawie wszystkie domy zamieszkałe. Ludzie, owszem, wychodzą z dziećmi na spacery, ale pilnują bezpiecznej odległości. A i w sezonie grillowym jest w miare spokoj.
W ocenie zachowania społeczeństwa weźmy pod uwagę to, że u nas nie ma nałożonej kwarantanny ani obowiązku pozostania w domu. A skoro tak to nie możemy wymagać, że 100% ludzi zostanie w domach. I tak moim zdaniem sporym sukcesem jest akcja "zostań w domu" czy jak ona sie tam nazywa. Ale to tylko hasztag w mediach społecznoścowych a nie paragraf. I zamieszczanie kolejnych zdjęć z parków czy opisywanie imprez na osiedlach to tak jakby zamieszczać kolejne zdjęcia opisy wwyjść w góry przy lawinowej 3. Dlaczego to ludzie robią? Bo mogą! Tak można to najprościej ująć. Jakiekolwiek interwencje Policji do momentu gdy ktoś nie łamie prawa są pozbawione podstaw. Czy jest potrzeba większych ograniczeń? Nie wiem. Czy rząd wprowadzi zakaz opuszczania domów? Nie! Dlaczego? 10 maja!
Dokladnie tak. Gdyby nje wybory, to stan wyjątkowy byłby od kilku dni.
Wszystko w temacie.
Są na fali, nie przegapią takiej okazji.
A w temacie, kwarantanna "repartaiantów" jak niektórzy nazywają, leży i kwiczy.
Skoro ja nie mogę do ludzi, to ludzie mogą do mnie, co nie?
Przecież nie zabronili...
Zaopatrzenie przynoszą, psa wyprowadzą i inne takie
Jestem przekonany, że większość tych, co zjechali z zagranicy, z sobie tylko znanego powodu uważa się za lepszych, zaraza ich nie dotyczy.
Kwarantanny nie wytrzymają, 3-4 dni bez wyjścia to max.
Mam nadzieję, że się mylę.
D7000+S17-50/2.8+S70-200/2.8+S30/1.4
było: D90, N18-105, N50/1,8D, N70-210D
U mnie akurat zabudowa szeregowa, ale fakt - zdecydowanie przyjemniej niz w bloku.
Wątpię żeby sięgano po stan wyjątkowy, który tylko może komplikować, przecież teraz nie ma przeszkód żeby wprowadzać wszystko co potrzeba.
Stan wyjątkowy ma sens przy powodziach, trzęsieniach ziemi i innych kataklizmach gdzie można przejmować prywatne mienie na potrzeby akcji, można wykorzystywać tereny prywatne, magazyny, pojazdy, można wykorzystać prywatne zapasy surowców, wprowadzać awaryjną logistykę nie patrząc na prywatną własność itd.
Póki co stan wyjątkowy potrzebny jest żeby przesunąć wybory ale jak się pogłębi rozprzestrzenianie wirusa to bez tego przesunięcie będzie.
- - - - kolejny post - - - - - -
Wielu ma kompleksy i podchodzi do tego mocno histerycznie ale fakt jest że sporo naszych imigrantów zarobkowych wracając jest jakby odcięta od rzeczywistości i ma jakieś dziwne poczucie ze ich dziesięć euro jest więcej warte niż nasze![]()
Skontaktuj się z nami