Nie, nie jestem pewny, nie jestem specjalistą w tej dziedzinie. Czytałem kilka artykułów (choćby linkowane plus kilka innych) i w żadnym nie znalazłem info, że test jest miarodajny dopiero po x godzin (czy dni) po zakażeniu a wcześniej nie. Zauważ, że nikt nie robi badania po godzinie czy dwóch po spotkaniu osoby z wirusem, łatwo sobie wyobrazić że zwykle mijają dni a nie godziny od chwili, kiedy ta druga osoba pozna swój wynik. Chyba, że wiedząc o wirusie zakaża celowo, ryzykując wieloletnim więzieniem (przypadek ze szpitala Banacha pod to podchodzi, lekarze zapowiedzieli pozew). Zauważ, że badanie trwa wiele godzin i jest powtarzane, są procedury pobierania wymazu, badanie jest powtarzane dla pewności. A tu jako główny argument padło twierdzenie, że przez 2 czy 5 dni po zakażeniu nie ma sensu robić badania, bo nic nie wykaże. Nie, po pierwsze uważnie prześledziłem wiele artykułów i nie spotkałem się z taką, bądź co bądź kluczową informacją. Po drugie, obserwując sytuacje kryzysowe w szpitalach (np. warszawskich, w których doszło do zakażeń) widzę, że nikt nie czeka ileś tam dni z badaniem lekarzy, tylko jest to robione od razu. Po kilku dniach powtarzane dla pewności, co jest logiczne.
Szukaj







Skontaktuj się z nami