Szukaj
Stabilizację czasami zapominam wyłączyć ale coraz częściej pamiętam jednak o jej wyłączeniu.
Nie chodzi mi jednak o zamazane zdjęcia tylko o to, że przy dłuższych ogniskowych lubię ostrzyć ręcznie i wtedy kręcę pierścieniem przy samym końcu obiektywu. Wtedy mi się ręce trzęsą i w ten sposób wprawiam w drganie obiektyw, Trwa to 1-3 sek zanim się przestanie trząś. Jak jest wiatr to jest jeszcze gorzej.
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Ale (jeśli to wina stabilizacji a nie drgań z otoczenia, czy niestabilnego statywu) to przecież nie wina szkła że ma stabilizację tylko operatora że jej nie wyłączył. Bo równie dobrze można by podciągnąć pod 'winy szkła' że ma 200m+crop i że jest cięższe niż naleśnik zamiast na statyw który jest do tego zadania za wiotki.
A7III + CV15/4.5v3 + CV21/3.5 + FE24-70/4 + FE35/1.8 + Batis 85/1.8 + STF100/2.8G + 70-300G
Przy krajobrazie na dłuższych ogniskowych i przysłonie 8-10 mam w miarę wszystko ostre, więc nie korzystam z punktu ostrości. Ktoś tutaj na forum napisał, że przy dłuższych ogniskowych lepiej ostrzyć ręcznie. Postanowiłem to sprawdzić i mam wrażenie, że przy MF mogę precyzyjniej doostrzyć dalekie plany a i odsetek udanych zdjęć rośnie. Po prostu przy MF mam większą kontrolę i wpływ na ostrość zdjęcia.
Z podobnym podejściem spotkałem się czytając blogi fotografów krajobrazu.
mówiąc szczerze - pierwsze słyszę.
Może to było spowodowane użyciem jakiegoś specyficznego szkła/szkieł/korpusu/korpusów.
Najdłuższe obiektywy jakie miałem to 70-300 z dx i fx w nikonie i 100-400L w canonie.
zrobiłem nimi sporo zdjęć i nigdy nie miałem problemu z celnością.
Oczywiście nie neguję tego co napisałeś, ale nieco mnie to dziwi, bo w świetle moich doświadczeń (nie mówię, że zjadłem wszelkie rozumy) zastosowanie ostrzenia ręcznego nie ma potwierdzenia w praktyce. Co więcej - w przypadku lustrzanek, które nie mają ani lupy, ani focus peakingu (z wszystkimi ich wadami), używanie MF zamiast AF, wiązało by się z niepotrzebnym utrudnianiem sobie życia.
No chyba, że chodzi o wyostrzenie na konkretną gałązkę na tle tysięcy innych gałązek, albo pnia, wsród setek innych pni, to wtedy rzeczywiście - MF jest jedynym rozwiązaniem.
Wiem, wiem - kiedyś tylko ostrzono ręcznie, ale jeśli jest możliwość ostrzenia automatycznego, to czemu z tego nie korzystać?
Krystian, napisałeś, że masz wrażenie - pytanie tylko, czy to tylko wrażenie, czy też rzeczywiście masz w ręku dowód (źle to brzmi) na potwierdzenie tej tezy..
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Michał - dowodu nie mam, może poza doświadczeniem z takimi zdjęciami gdzie AF przy tele całkowicie zawodził.
Wyobraź sobie taką sytuację, widzisz gdzieś na horyzoncie Tatry, które stanowią kilka procent powierzchni zdjęcia, ustawiasz tele (mowa o 55-210) na 210 mm. Myślisz, że AF trafi idealnie w Tatry? Jeżeli wskażesz palcem owszem, ale często zapominam, że mam taką funkcję w aparacie i dlatego korzystam z MF, gdzie mam pewność, że Tatry będą wyraźnie widoczne. Albo przypadek (pokaże zdjęcie po południu) gdzie wystają czubki drzew z mgieł. AF wtedy ma małe szanse na dobry strzał (często w ogóle nie mógł ustawić ostrości).
Jak będę miał kiedyś czas to przetestuje trzy opcje (AF, MF i ostrzenie w punkt wskazany palcem) i sam przekonam się, który sposób daje lepsze rezultaty w przypadku 5N.
Nie ważne jakimi środkami, ważne aby osiągnąć cel czyli ostre zdjęcie![]()
PS. Oczywiście korzystam również z AF przy tele.
IMHO Neck ma rację, pokrywa się to z moimi doświadczeniami. moje Samsungi czasem mają problem z wyostrzeniem AF z tele-zoomem. Na szczęście nowe modele mają DMF Direct Manual Focusing) czy FTM (Full Time Manual), jak kto woli, i można natychmiast doostrzyć ręcznie. Bardzo dużo, wg mojej obserwacji, zależy od wielkości pola AF - im większe pole AF, tym jakby mniej wrażliwe na małą ilość światła czy mały kontrast, ale, oczywiście, tym więcej drobnych obiektów obejmuje i AF może ustawić ostrość nie na to, na co chcę. Im mniejsze pole, tym trudniej dokładnie wcelować w to, co trzeba, ale wtedy układ jest bardziej selektywny, tyle, że gorzej reaguje na niedostatek światła i kontrastu.
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Skontaktuj się z nami