Szukaj
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Jakbym miał ciśnienie na FF to już bym wolał chyba D2x (ze wszystkimi jego ograniczeniami włącznie z zakresem ISO) niż 5D. Jak swego czasu porównywałem celność AF 5d i mojego starego D90 to jakaś masakra. Na szczęście nie przewiduję już u siebie syndromu "pełnej klatki" więc tym bardziej 5d mi nie grozi. To codają mi bezlustra w 100% mnie zaspakaja.
D2x to aparat z matrycą APS-C.
O widzisz - człowiek całe życie się uczy, i głupi umiera.... żyłem w głębokim przekonaniu że seria jednocyfrowa Nikonów to FF![]()
rąbiąc zdjęcia na punkcie centralnym - tak zawsze robiłem i robię do tej pory - kwestia przyzwyczajenia z czasów, gdy był tylko jeden punkt AF - to nie było jakichkolwiek problemów z ostrzeniem i trafianiem. Z 5D używałem wielu szkieł - 24-70L, 24-105L, 100-400L, 70-200/4L - obydwa z is'em i bez i jeszcze kupę innych, to z całą stanowczością mogę powiedzieć, że nigdy nie miałem jakiegokolwiek problemu z AF'em. Raz tylko jeden miałem problem z EF50/1,4, ale to była ewidentnie wina szkła, bo po zakupie innego problem zupełnie ustąpił i obiektyw trafiał w punkt bez FF i BF.
D90 nigdy nie miałem, miałem za to D300 - prawdopodobnie AF w obydwu puszkach był zbliżony i przy użyciu centralnego punktu nie odnotowałem jakiejkolwiek większej różnicy w komforcie pracy na centralnym punkcie. Może różnica była taka, że dla każdej ze stałek, które używałem musiałem prowadzać korekcje AF - część obiektywów miała BF, część FF.
Więc może ten 5D, który Ty miałeś do testów był po prostu walnięty?
Ja wiem, że może porównanie nie jest zbyt trafne, bo to jednak inna klasa obiektywów, ale gdy porównuję ostrość obiektywów z systemu E (standardowe zoomy) z Lkami, to różnica szczególnie w rogach jest powalająca. O odwzorowaniu kolorów nawet nie wspomnę, bo to kwestia indywidualnych upodobań, ale generalnie szczególnie na śniegu, przy bezchmurnym niebie canony nie dawały ciężkiej dominanty niebieskiego w cieniach.
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Zarówno na D90 jak i teraz na NEXie przyzwyczaiłem się do dynamicznych punktów AF - w D90 nazywało się to chyba 3D. działało to tak że wybierakiem ustawiałem punkt AF na obiekcie który mnie interesował, blokowałem AF wciskając do połowy spust, następnie miałem możliwość przekadrowania, a aparat dynamicznie przeskakiwał po punktach AF - praktycznie nawet na skrajnych punktach AF miałem ostrość tak jak chciałem. W 5D nie było już tak pięknie, nawet na centralnym polu w dynamicznych scenach (np fotografia siatkówki) 5D miał problem aby dotrzymać kroku mojemu D90
to jest też kwestia zastosowania sprzętu. Od samego początku bylo wiadomo, że 5D to studio, ladszaft i w pewnym zakresie reportaż ślubny. Używanie więc 5D do sportu nie jest najlepszym rozwiązaniem i rzeczywiście miał prawo się nie sprawdzić.
Krystianowi chodziło o zastosowania bardziej przyrodnicze i krajobrazowe.
Iną rzeczą jest, że akurat ważne jest też lifeview (to wyszło później), więc akurat 5D przy tym kryterium odpada, ale jest przecież mkII.
Natomiast niezależnie od wszystkiego matryca z nex'ow / ilce'ow jest świetna, więc tu wiele nie zyska. Zyska natomiast dostęp do całej gamy świetnych szkieł systemowych i to zarówno do cropa jak i pełnej klatki.
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Wiem wiem, że kable, że brzydka trawa, jakieś krzaczki ale ostatnio tutaj jest zastój zdjęciowy więc proszę
Skontaktuj się z nami