trzeci miesiąc jestem na tzw. odwyku. Paliłem 17 lat, od 20 roku życia( Qwa największy mój błąd!!!) Jako kierowca paliłem czasem po30 dziennie. Teraz cieszę się z każdego dnia wyrwanego nałogowi. Rzeczywiście wszystko pachnie i smakuje inaczej, palące osoby czuję z 3-5 metrów, a ciuchy po wyjściu do baru lądują w pralce po wejściu do mieszkania. Też przerabiałem rzucanie z tabletkami Tabexa, ale nie wyszło, teraz rzuciłem spontanicznie, bez wspomagania! Trzymajcie kciuki za mnie, a ja trzymam za każdego kto się podejmie tej walki ze sobą i swoją słabością!!!! Teraz to moja 4ta runda w walce z nałogiem i oby ostatnia
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami